background image

Dr Georgij Aleksandrowicz Wojtowicz (Mińsk) 

Tłum. Antonina i Leszek Mioduchowscy (Lublin) 

Ulecz samego siebie

(O leczniczym g

ł

odowaniu w pytaniach i 

odpowiedziach). 

Tytu

ł

 orygina

ł

u "lsceli samogo s

i

eb

ia

”  

Wydawnictwo "Bia

ł

oru

ś

", Mi

ńsk 1988

 

 

 

Pytanie  1:  Jakie  metody  tak  samo  jak  terapia  głodówkowo  -  dietetyczna  usprawniają  biosyntezę  w 

ustroju ludzkim ?  

Pytanie 2: Czy ma swoją specyfikę historia rozwoju terapii głodówkowo-dietetycznej w ogóle, jak też 

w szczególności w ZSRR i na Białorusi ? 

Pytanie  3:  Jakie  niezwykłe  zmiany  w  narządach  wewnętrznych  człowieka  występują  podczas 

przeprowadzania terapii głodówkowo -dietetycznej? 

Pytanie 4: Jak należy rozumieć oddziaływanie antyradiacyjne terapii głodówkowo-dietetycznej ?  

Pytanie  5:  W  jakim  stopniu  terapia  głodówkowo-dietetyczna  odbudowuje  funkcje  ośrodkowego  i 

obwodowego układu nerwowego ? 

Pytanie  6:  Jak  wygląda  najprostsza  i  najbardziej  racjonalna  metodyka  przeprowadzania  terapii 

głodówkowo-dietetycznej? Dieta realimentacyjna 

Pytanie

  7

Jakie  są

 

wskazania  i  przeciwwskazania  do  przeprowadzania  terapii  głodówkowo-

dietetycznej, w tym również metodą

 

frakcyjną?

 

Pytanie

  8

Jak  jednak  bardziej  prosto  można  wytłumaczyć

 

tak  szeroki  zakres  oddziaływania 

głodowania leczniczego przy różnyc

h chorobach ?  

 

 

 

Pytanie  1:  Jakie  metody  tak  samo  jak  terapia  głodówkowo  -  dietetyczna  usprawniają  biosyntezę  w 

ustroju ludzkim ?  

Odpowiedź:  Oprócz  terapii  głodówkowo-dietetycznej  istnieje  szereg  innych  czynników  sprzyjających 

usprawnieniu biosyntezy kwasów nukleinowych i innych substancji niezbędnych dla aktywności życiowej 

człowieka  (ssaka).  "Drugi  oddech"  długodystansowca  powstaje  w  wyniku  r

o

zwoju  u  biegnącego 

człowieka  oddechowej  wyrównanej  skompensowanej  kwasicy.  I  właśnie  ta  kwasica  oddechowa  w 

znacznym  stopniu  zapewnia  podwyższone  wiązanie  dwutlenku  węgla  przez  komórki.  Gdyby  u 

maratończyków  nie  uruchomił  się  ten  mechanizm  to  ich  rezerwow

e

j  tkanki  tłuszczowej  nie 

background image

wystarczyłoby nawet na połowę drogi. Zatrzymanie oddechu (kumbhaka) dzięki ćwiczeniom systemu jogi 

i  jej  gimnastyki  oddechowej  (pranajamy)  nawet  bez  specjalnego  systemu  ruchów  zapewnia  różną  jeśli 

chodzi  o  długość  i  intensywność, 

l

ecz  sterowaną  (skompensowaną)  kwasicę  oddechową,  czyli  sprzyja 

podniesieniu  poziomu  przyswajania  dwutlenku  węgla  i  azotu  przez  komórki.  Wespół  z  głodówkami 

przeprowadzanymi  przez  jogów,  te  systematyczne  ćwiczenia  stale  podtrzymują  pracę  ich 

immunogenetycz

n

ego  aparatu  na  najwyższym  poziomie.  W  ten  sposób  prawdziwy  jogin  utrzymuje 

jakość  pracy  swego  aparatu  immuno-  genetycznego  na  poziomie  lepszym  niżu  każdego  biegacza.  Oto 

dlaczego  jogini  należą  do  kategorii  ludzi  długowiecznych.  W  tym  zakresie  ich  sposób  ż

y

cia  jest  badany 

przez  wielu  naukowców  z  różnych  ośrodków  naukowych  różnych  krajów,  w  tym  również  przez 

gerontologów  radzieckich.  System  jogi  w  Indiach  jest  szeroko  stosowany  przez  wszystkie  warstwy 

społeczeństwa indyjskiego. Naucza się jej w szkołach i co

l

lege'ach, został więc przyjęty jako akceptowana 

przez  państwo  podstawa  wychowania,  która  ma  na  celu  nie  tylko  doskonalenie  własnego  ciała,  lecz 

również  zachowanie  zdrowia.  Przy  takim  systemie  pożywienie  może  być  bardzo  skromne  bez 

jakiejkolwiek szkody dla

 

organizmu. Właśnie tak odżywiają się długowieczni jogini. W ZSRR istnieje wiele 

odmian oddechowej gimnastyki jogi z zatrzymywanym oddechem (system K. P. Butejko, J. S. Gulko, P. K. 

Iwanowa i inne). Wszystkie są oparte na tej samej zasadzie - powstrzymywan

i

e oddechu za pomocą siły 

woli,  cechujące  się  wzrostem  wiązania  dwutlenku  węgla  przez  komórki  (co  łączy  je  z  terapią 

głodówkowo-dietetyczną)  jednocześnie  zaś  znacznie  odróżnia  od  tejże  pod  względem  zakresu  i  siły 

odbudowującego 

oddziaływania 

na 

ustrój 

ludz

k

i. 

Głodówce 

nie 

towarzyszy 

wymuszone 

powstrzymywanie oddechu. Oddychanie podczas głodówki spowalnia się samoistnie dlatego, że podczas 

kwasicy  większa  część  dwutlenku  węgla  nie  dociera  do  płuc,  przyswajana  po  drodze  przez  komórki 

naczyń  i  krwi.  W  wyniku  t

e

go  zmniejsza  się  wymiana  gazowa  w  płucach.  W  ten  sposób  spowalnia  się 

rytm  oddechu  u  aktywnie  głodującego  pacjenta.  Kontrolowana  kwasica  podczas  terapii  głodówkowo-

dietetycznej  jest  wymyślona  nie  przez  człowieka  lecz  przez  naturę.  Najbardziej  zaś  kompleks

o

wo  i 

bezpiecznie  rozwija  się  ona  nie  tyle  w  skutek  wzrostu  stężenia  we  krwi  dwutlenku  węgla,  co  ciał 

ketonowych  czemu  towarzyszy  przesunięcie  równowagi  kwasowo-zasadowej  w  stronę  kwaśną.  Ten 

kwaśny odczyn krwi podczas głodowania w warunkach fizjologicznyc

h

 może w sposób naturalny trwać o 

wiele dłużej niż sama kwasica oddechowa. Nie godziny, lecz dziesiątki dni. Być może dlatego głodowanie 

bardziej mocno i kompleksowo odbudowuje organizm człowieka. Oto dlaczego skompensowana kwasica 

głodowa  zapewnia  jakości

o

wo  i  ilościowo  najbardziej  przekonywujący  dodatni  efekt  leczniczo-

profilaktyczny w porównaniu z innymi naturalnymi metodami leczenia. 

Wymienione wyżej jak również inne metody osiągania kwasicy oddechowej mogą być stosowane przez 

dzieci  i  dorosłych  samodzielnie  jako  terapia  leczniczo-profilaktyczna  w  okresie  wczesnych  stadiów 

rozwoju różnych chorób przewlekłych. Natomiast w zaawansowanych stadiach chorób mogą one służyć 

background image

jedynie  jako  dobry  środek  wspomagający  odbudowę  układów  i  narządów  człowieka  podczas 

prz

e

prowadzania dozowanego głodowania. Zresztą we współczesnych instrukcjach terapii głodówkowo-

dietetycznej  zaleca  się  stosowanie  również  gimnastyki  oddechowej  z  zatrzymywaniem  oddechu, 

segmentarycznego masażu, akupunktury, zabiegów wodoleczniczych itd. Wszy

s

tkie te naturalne techniki 

lecznicze  poprzez  aktywizację  ogólnego  syndromu  adaptacyjnego  w  mniejszym  lub  większym  stopniu 

wzmacniają  i  usprawniają  procesy biosyntezy  w organizmie.  Sprowadza się to  do przedłużenia  procesu 

odnowy narządów i układów człowiek

a

 przeprowadzającego terapię głodówkowo-dietetyczną.  

Niektórzy  fachowcy  od  jogicznej  gimnastyki  oddechowej  empirycznie  ustalili,  że  chorzy  podczas 

głodowania  szybciej  opanowują  kontrolowany  sposób  oddychania.  Podczas  głodówki  w  sposób 

naturalny  zwalnia  się  rytm  oddechu  i  skurczów  serca.  Dlatego  chorym,  zwłaszcza  z  niewydolnością 

oddechową,  prościej  i  łatwiej  jest  zajmować  się  tą  gimnastyką  z  zatrzymywaniem  wydechu  (wydłużać 

1rytm oddechu). Zatrzymywanie oddechu w czasie pływania podwodnego również łatwiej 

j

est osiągane 

podczas głodowania. Dlatego podczas głodowania można pozostawać pod wodą znacznie dłużej. Wśród 

innych czynników sprzyjających podniesieniu jakości syntezy kwasów nukleinowych na szczególną uwagę 

zasługuje  obniżenie  temperatury  komórek  fizjol

o

gicznych  (leczenie  chłodem).  Zresztą  w  okresie 

głodowania obserwuje się pewne obniżenie temperatury ciała. Naukowcy japońscy opracowali metodę 

obniżania  temperatury  komórek  człowieka.  Komory  ze  specjalnymi  przyrządami  pozwalają  na  pewien 

czas  obniżyć  temp

e

raturę  niektórych  komórek  powłoki  skórnej.  Otrzymano  pierwsze  wyniki  leczenia  - 

trwałe remisje takiej choroby jak gośćcowe zapalenie stawów. Przy tej przewlekłej chorobie niszczone są 

wszystkie  bariery  ustroju,  aż  do  ostatniej  łącznotkankowej.  Choroba  ta 

n

ależy  do  chorób  rozlanych 

tkanki  łącznej.  Jednak  żywa  materia  okazuje  się  być  tak  doskonałą,  że  nawet  w  takich  przypadkach 

możliwa jest pomyślna odbudowa ustroju ludzkiego, czyli przedłużenie w ten sposób życia. Ten kierunek 

naukowo-medyczny  stosowany  raz

e

m  z  TGD  może  mieć  pomyślne  perspektywy  we  współczesnym 

lecznictwie.  Pewną  poprawę  biosyntezy  i  wzmożonego  wiązania  dwutlenku  węgla  można  osiągnąć 

stosując szereg leków. Np. taki preparat jak dibazol przy wprowadzeniu do ustroju na jakiś czas zmienia 

równo

w

agę kwasowo-zasadowąwe krwi w stronę kwaśną, a jednocześnie nie szkodzi. Poprzez to dibazol 

usprawnia  biosyntezę  w  organizmie  pacjenta.  Dlatego  preparat  ten  początkowo  był  stosowany  jako 

środek  obniżający  ciśnienie  nadciśnieniowcom,  a  potem  znalazł  szerok

i

e  zastosowanie  między  innymi 

również jako środek immunokorygujący. Im bardziej wąskie jest oddziaływanie leku na systemy i narządy 

człowieka,  tym  więcej  działań  ubocznych  obserwują  lekarze.  Im  zakres  działania  leków  i  metod  jest 

szerszy,  tym  mniej  szkód  p

o

wodują  w  organizmie  te  preparaty.  Wyjątek  stanowią  leki  bezpośrednio 

działające na przyczynę zachorowania. Za przykład może posłużyć specyficzne leczenie wielu chorób  

infekcyjnych i pasożytniczych.  

Lekarze powinni zwrócić większą uwagę na leki działające poprzez usprawnienie biosyntezy przy 

background image

pomocy  wprowadzenia  do  ustroju  kompleksu  mikroelementów.  Według  danych  akademika  M.  F. 

Gułyjego,  proces  wiązania  dwutlenku  węgla  przez  komórki  wzmaga  się  wskutek  zastosowania  wielu 

mikroelementów  i  szeregu  jonów.  Np. 

p

otas,  magnez,  mangan  i  inne  nieznacznie  ale  wyraźnie 

usprawniają  procesy  wiązania  dwutlenku  węgla.  Za  to  sód,  wapń-  przeciwnie  utrudniają  przebieg  tych 

procesów.  Znacznie  bardziej  skuteczne  jest  w  tym  względzie  wprowadzenie  do  organizmu 

mikroelementów  i  j

o

nów,  które  usprawniają  biosyntezę  w  organizmie.  Do  najbardziej  doskonałych 

leków  odbudowujących  system  odpornościowy  należy  bardzo  stary  środek  ludowy  -  mumie\  .  Zawiera 

on praktycznie  cały arsenał mikroelementów usprawniających biosyntezę. Właśnie dlateg

o

 regeneracja 

uszkodzonych narządów wewnętrznych przy właściwym stosowaniu tego leku (we właściwym czasie i w 

odpowiedniej  dawce)  odbywa  się  przeważnie  poprzez  narastanie  nabłonka  (zagojenie  się  bez  blizny). 

Podobne działanie (aczkolwiek nie tak wyraźne) p

o

siada również szereg innych leków odbudowujących 

aparat  immunogenetyczny:  złoty  korzeń  (Rhodiola*  Rosea  L.),  Eleuterococe,  żeń-szeń,  Dioscorea 

Caucasica  Lypsky\  Spośród  leków,  najbardziej  szerokie  spektrum  działania  mają  środki  odbudowujące 

aparat  immunog

e

netyczny.  Ludzie  stosują  mumie  przy  najrozmaitszych  zachorowaniach:  urazowych, 

kardiologicznych,  płucnych,  żołądkowo-jelitowych,  chirurgicznych,  onkologicznych  itd.  Leningradzki 

Instytut Onkologii  (prof. K. F. Belinowa) w roku 1980 poinformowało przeciwno

w

otworowym działaniu 

mumie w doświadczeniach przeprowadzonych na zwierzętach, którym zaszczepiono najbardziej złośliwy 

nowotwór  -  mięsak  limfatyczny  Plissa.  Po  podaniu  dużych  dawek  mumie  (250  mg  na  kg  wagi  ciała) 

odnotowano  u  tych  ssaków  zahamowanie  wzrost

u

  tego  mięsaka  limfatycznego.  Czas  już  by  służba 

farmakologiczna ZSRR nie ograniczała zastosowania mumie jedynie z tego powodu, że efekty odbudowy 

immunologicznej  przy  zastosowaniu  tego  środka  z  różnych  źródeł  różnią  się  siłą  oddziaływania,  i  że 

jakoby  tru

d

no  jest  go  dawkować.  Doświadczenie  ze  stosowania  mumie  wykazuje,  że  nawet  gdy 

przypadkowo  zwiększy  się  dawkę  dziesięciokrotnie  lub  więcej,  nie  obserwuje  się  żadnych  skutków 

ubocznych. Tak też powinno być przy odbudowie aparatu immunogenetycznego. Wynika z

 

tego, że nie 

istnieje  problem  ustalania  dawek  mumie.  Na  początek  można  dać  choremu  zwykłe  lub  aplikacyjne 

dawki,  i  jeżeli  nie  daje  to  efektu  leczniczego  z  powodzeniem  można  zwiększyć  ilość  podawanego  leku, 

nie  lękając  się  o  skutki.  Oto  cały  problem,  który

 

stanął  na  drodze  szerokiego  zastosowania  tego 

doskonałego leku. Spróbować zorganizować wydobycie na skalę przemysłową leku mumie lub stworzyć 

jego  odpowiednik  dla  szerokich  warstw  ludności,  to  jest  perspektywiczne  zadanie  dla  służby  zdrowia 

ZSRR.  Ciekawą 

c

hociaż  mało  zbadaną  jest  sprawa  leczenia  chorych  z  chorobą  wieńcową  i  innymi 

patologiami  metodą  umieszczenia  ciała  pacjenta  do  poziomu  szyi  w  specjalnym  worku  wypełnionym 

dwutlenkiem  węgla.  Metoda  ta  jest  stosowana  w  Centralnym  Instytucie  Kurortologii  i  F

i

zjoterapii  w 

Moskwie.  Jeżeli  zostanie  dowiedzione,  że  komórki  skóry  bardziej  skutecznie  niż  zwykłe  przyswajają 

dwutlenek  węgla  spoza  ustroju,  metoda  ta  ma  przed  sobą  duże  perspektywy.  Największe 

background image

zainteresowanie  budzi  doświadczenie  zastosowania  w  medycynie

 

promieni  laserowych.  Ta  czerwona 

wiązka promieni o długości fali 0,63 \)m\1m użyta w ściśle określonej dawce, wykazuje miejscowy efekt 

regenerujący  podobny  do  głodówek  i  mumie,  czyli  powoduje  gojenie  się  bez wytwarzania się blizn np. 

wskutek zarastania na

b

łonkiem  świeżych wrzodów dwunastnicy  i żołądka. Promień laserowy to wiązka 

światła,  lecz  światła  niezwykle  spójnego,  koherentnego,  o  wielkiej,  dającej  się  regulować  energii  i 

średnicy wiązki. Dla zapewnienia efektu fotosyntezy w tym przypadku wystarczy wi

d

ocznie skierować na 

komórkę  wzmocnioną  wiązkę  promieniowania  świetlnego.  Można  więc  przypuszczać,  że  promienie 

laserowe  znajdą  bardzo  szerokie  zastosowane  w  medycynie  jako  środek  odbudowujący  pracę  aparatu 

immunogenetycznego. 

Ta  najbardziej  współczesna  metoda  w  lecznictwie  ma  bez  wątpienia  duże  perspektywy. 

Połączenie  starożytnej  metody  odbudowującej  odporność-  głodowania,  z  najbardziej  współczesną- 

laserem, poszerzy miejmy nadzieję możliwości ich zastosowania w medycynie.  

 

Pytanie 2: Czy ma swoją specyfikę historia rozwoju terapii głodówkowo-dietetycznej w ogóle, 

jak też w szczególności w ZSRR i na Białorusi ? 

Odpowiedź: Jak zaznaczono wcześniej, początki stosowania pełnego dozowanego głodowania w 

celach  leczniczych  i  profilaktycznym  kryją  się  w  mrokach  zamierzchłej  przeszłości.  Leczniczo-

profilaktyczne znaczenie głodowania było znane w  

starożytnym  Egipcie,  Indiach,  Grecji  i  Rzymie.  W  podstawowym  *podręczniku  nauki  lekarskiej  Tybetu 

"Cziud-Szi"  (IV  wiek  przed  n.e.)  wskazywano  na  leczenie  głodem  i  odżywianiem.  Według  podań  Budda 

oraz  Jezus  Chrystus  przeprowadzali  długie  głodówki.  Starożytni  gloryfikowali  ascetyczny  tryb  życia.  Nie 

jest  dla  nikogo  tajemnicą,  że  instytucja  postów  przewidziana  przez  starożytne  religie,  to 

powstrzymywanie  się  od  jedzenia  przez cza

s

 dłuższy przez kapłanów, a przez krótkie okresy przez całą 

pozostałą ludność. 

   Sokrates i Platon regularnie przeprowadzali wielodniowe profilaktyczne kursy głodowania, które wedle 

ich  zdania  sprzyjały  osiągnięciu  "wyższego  stopnia  umysłowej  przenikliwości".  Pitagoras  w  tym  celu 

głodował  systematycznie  po  40  dni,  i  nakłaniał  do  głodowania  swych  uczniów,  uważając,  że  rozwija  to 

"percepcję  umysłową".  Sławni  lekarze  starożytności  -  Hipokrates,  Awicenna,  Asklepiades,  Aulus 

Cornelius  Celsus  i  inni  z  powodzenie

m

  leczyli  ludzi  metodą  dozowanego  głodowania. W średniowieczu 

wenecjanin L. Cornaro wskazywał na celowość stosowania pełnego głodowania i podkreślał, że wskutek 

tego przedłuża się życie ludzkie. Lekarz z Neapolu A. Ferras polecał chorym długie powstrzymywa

n

ie się 

od jedzenia, nawet w leczeniu *takiej choroby jak kiła. Lekarz niemiecki Weerkawe stosował głodowanie 

w  połączeniu  ze  środkami  farmakologicznymi  do  leczenia  *kiły.  Fridrich  Hoffman  wspominał  o 

pomyślnym  wpływie  głodowania  na  nadkrwistość  oraz  wrzod

y

  złośliwe,  egzemę,  kataraktę  i  inne 

background image

*choroby.  Inny  lekarz  niemiecki  H.  R.  Hufeland  (1956)  w  książce  "Sztuka  przedłużania  życia ludzkiego  - 

makrobiotyka" wskazuje na głodowanie lecznicze. Medyk szwajcarski Paracelsus i angielski lekarz Chain 

szeroko stosow

a

li głodowanie przy różnych chorobach organów wewnętrznych. W XVII, XVIII i XIX wieku 

głodowanie  lecznicze  najszerzej  praktykowane  było  w  Niemczech,  Anglii,  Francji  i  Szwajcarii.  W  Rosji 

pierwsze informacje wskazujące na efekt leczniczy głodówek pojawiły s

i

ę w XVII w. Wjeniaminow (1769) 

zalecał  głodówkę  leczniczą  w  przypadkach  przewlekłych  chorób  przewodu  pokarmowego.  W  1822  r. 

prof. L. A. Struwe aktywnie propagował głodówki lecznicze. Profesor Uniwersytetu Moskiewskiego I. G. 

Spasskij  (1834)  z  powodzeniem 

z

astosował  głodowanie  w  leczeniu  szeregu  chorób  przewlekłych.  N.  L. 

Zeland (1888) wniósł wielki wkład do zagadnienia głodowania leczniczego jako badacz eksperymentator.  

W  Ameryce  głodowanie  w  celu  leczniczym  pierwszy  zastosował  w  roku  1877  E.  Dewey. 

Specjalista  ten  był  zwolennikiem  długich  kursów  głodowania.  Metodą  tą  leczył  otyłość,  wiele  chorób 

układu  pokarmowego  oraz  inne  przewlekłe  zachorowania  narządów  wewnętrznych.  Uczennica 

Dewey'ego  Linda  Hazzard  uzupełniła  głodowanie  zabiegami  dodatkowymi  takimi  j

a

k:  zabiegi 

wodolecznicze,  masaż,  gimnastyka.  Podkreślała,  że  ludzie  z  powodzeniem  mogą  przechodzić  po 

głodówce  na  odżywianie  wegetariańskie.  Rzeczywiście  wielu  pacjentów  po  przeprowadzeniu  terapii 

głodówkowo-dietetycznej  bezproblemowo  i  bez  jakichkolwiek 

s

zkód  dla  organizmu  przechodzi  na 

wegetariański tryb życia. Wiodący w ZSRR propagator, badacz i praktyk dozowanego głodowania prof. J. 

S. Nikołajew jest wegetarianinem już przeszło pół wieku.  

Lekarz  Tajner  (1880)  nazywał  to  leczenie  "eliksirem  młodości".  Przed  głodowaniem  Tajner  był 

słabym  i  chorowitym  człowiekiem.  Jednakże  w  wieku  52  lat,  gdy  już  nie  miał  nic  do  stracenia, 

przeprowadził40-dniowągłodówkęi  pozbył  się  swych  "bolączek".  Przeżył  jeszcze  31  lat.  W  ogóle 

naturopaci 

amerykańscy 

wskutek 

regularneg

o

 

leczniczego 

głodowania 

wykazywali 

się 

długowiecznością.*  

Doświadczenia  Maeitchen'a,  H.Sheltona,  Alsanfe'a\  ,  Wegera,  Tildena  i  innych  wskazują  na 

pomyślne  stosowanie  leczniczego  głodowania  w  szeregu  przypadków  zachorowań  na  raka  piersi  i 

żołądka  oraz  na  wyleczenia  chorych  na  białaczkę  i  niedokrwistość  złośliwą.  De  Vries  zwraca  również 

uwagę  na  pomyślne  leczenie  gruźlicy,  marskości  wątroby,  choroby  Addisona,  nadczynności  tarczycy, 

choroby Heinego-Medina i wielu innych zachorowań metodą głodówki dozowanej,

 

którą inni uważali za 

przeciwwskazaną.  

Jednakże  w świecie naukowym wciąż nie było poważnego stosunku do  tych publikacji. Rzecz w 

tym,  że  koncerny  farmakologiczne  Zachodu  nie  pozwalają,  wprost  czy  w  sposób  pośredni,  by  lekarze 

stosowali w praktyce lub badali naukowo metodę leczniczego głodowania. Jest to dla nich niekorzystne. 

Są  konkurentami  tej  metody.  Farmakologiczna  mafia  usiłuje  otoczyć  swą  opieką  większość  lekarzy  i 

naukowców, "dokarmiając" ich finansowymi dotacjami.  

background image

Koniec XIX i początek XX stulecia obfitował w wydarzenia w dziedzinie głodówek. Rozpoczęto w 

owym  czasie  badania  doświadczalne,  które  zapoczątkowały  wkład  do  teoretycznego  uzasadnienia 

mechanizmów  działania  tej  terapii.  Jeszcze  w  doświadczeniach  N.  L.  Zelanda  (1888)  na  kogutach 

poddanych

 

wielokrotnemu  dozowanemu  głodowaniu  ustalono,  że  ptaki  były  bardziej  wytrzymałe  w 

walkach z przeciwnikami z grupy kontrolnej oraz lepiej znosiły inne niewygody, w szczególności głód. 

Jednak najbardziej ważki wkład do badań nad głodowaniem doświadczalnym wniósł prof. W. W. 

Paszutin  (1902)  wraz  z  uczniami.  Sam  był  uczniem  sławnego  terapeuty  owych  czasów  profesora  S.  P. 

Bodkina.  W.  W.  Paszutin  w Wojskowo-Medycznej Akademii carskiej Rosji wykonał wiele doświadczeń i 

wskutek  tego  mógł  sformułować  istotę  fizjolo

g

ii  mechanizmów  głodowania.  Po  raz  pierwszy  zwrócił 

uwagę  na  fakt,  że  w  pierwszym  okresie  głodowania  fizjologicznego  ma  miejsce  szybki  ubytek  ciężaru 

ciała. Potem, dosłownie po kilku dniach, ubytek ten w warunkach fizjologicznych znacznie się spowalnia. 

Me

c

hanizmy  zachowywania  energii  oraz  hamujące  spadek  wagi  ciała  nie  były  wówczas  jeszcze 

wyjaśnione.  Ustalono  jednak,  że  zużycie  białek  ustroju  w  tym  okresie  utrzymuje  się  na  minimalnym 

poziomie,  komórki  fizjologiczne  przy  tym,  a  tym  bardziej  komórki  tkanki 

n

erwowej  oraz  systemu 

wewnątrz- wydzielniczego, nie ponoszą uszczerbku.  

Wskutek przekroczenia granic głodowania fizjologicznego następuje u zwierząt trzecie stadium - 

nie jest to już głodowanie fizjologiczne. W owym okresie występuje ostry spadek ciężaru ciała, połączony 

z  wyczerpaniem  mechanizmów  wyrównawczych  i  załamaniem  się  pracy  serca.  Rozróżnienie  trzech 

okresów  pełnego  głodowania  u  ssaków  może  stanowić  przesłankę  do  uważania  W.  W.  Paszutina  za 

założyciela  teorii  głodowania  czy  też  odżywiania  endogen

n

ego.  Jego  doświadczenia  nie  utraciły  swego 

znaczenia  do  dzisiaj.  Właśnie  w  późniejszych  doświadczeniach  na  różnych  zwierzętach  ustalono,  że 

pierwsze  dwa  fizjologiczne  etapy  głodowania  u  różnych  zwierząt  mają  różne  długości,  i  właśnie  dzięki 

tym dwóm pierw

s

zym etapom głodowania wydłuża się życie u głodujących w porównaniu z osobnikami 

żywionymi regularnie.  

Dla  przykładu  dżdżownicom  można  w  ten  sposób  przedłużyć  życie  19-krotnie,  myszom  4-

rokrotnie,  natomiast  wysoko  rozwiniętym  dużym  ssakom  1,5-2-krotnie.  Właśnie  na  tym  etapie 

głodowania eksperymentalnego, przeprowadzanego przez naukowców wielu krajów pośrednio ustalono, 

że fizjologiczne głodowanie mniej lub bardziej odbudowuje pracę aparatu immunogenetycznego żywych 

organizmów,  w  ten  sposób  wydłużając  im  ży

c

ie.  Naukowcy  niemieccy  Schenk  i  Meier  w  1938  roku 

wykryli  podczas  głodowania  leczniczego  wzmożenie  sił  obronnych  ustroju  wobec  szeregu  mikrobów 

chorobotwórczych. Bakteriobójczość  występowała  w związku z narastaniem kwasicy podczas głodówki. 

W  szczególnośc

i

  występowała  ona  po  tzw.  szczycie  kwasicznym,  i  osiągała  swe  maksimum  w  trzecim 

tygodniu  głodowania.  Co  więcej,  pozostawała  nawet  po  zakończeniu  głodowania.  Jeszcze  wcześniej  F. 

Benedict  (1915)  wskazywał,  że  szczyt  kwasiczny  jest  czynnikiem  stanowiącym  o 

o

dbudowującym 

background image

oddziaływaniu głodowania. W ten sposób już na pierwszych etapach rozwoju teorii głodowania (czy też 

odżywiania  endogennego)  szczególne  leczniczo-profilaktyczne  znaczenie  nadano  okresowi  szczytu 

kwasicznego  (6-8  dzień  głodowania)  i  następujący

m

  po  nim  2-3  tygodniom  powstrzymywania  się  od 

jedzenia,  podczas  których  kwasica  pozostawała  w  przybliżeniu  na  jednakowym  poziomie,  wahając  się 

nieznacznie. Były to konkretne próby powiązania działania leczniczego głodowania z rozwijającą się przy 

tym  samor

e

gulującą się skompensowaną kwasicą.  Dopiero jednak fundamentalne prace akademika M. 

F.  Gułyjego  i  prof.  M.  I.  Wołskiego  w  latach  1960-70  w  dziedzinie  wiązania  przez  komórki  ssaków 

dwutlenku  węgla  i  azotu  z  powietrza  oraz  idee  naukowca  z  Nowosybirska  -  K. 

P

.  Butejko,  stworzyły 

rzeczywiste  podstawy  do  utworzenia  teoretycznego  uzasadnienia  leczniczo  -profilaktycznego 

oddziaływania  kwasicy  podczas  głodowania,  którego  podstawą  jest  usprawnienie  jakości  biosyntezy  w 

komórkach  człowieka  (ssaków)  poprzez  bardziej 

s

kuteczne  wiązanie  dwutlenku  węgla  i  azotu  przez 

komórki. Historia rozwoju leczniczego głodowania w ZSRR a w szczególności na Białorusi jest osobliwa i 

pouczająca.  Na  terenach  Zachodniej  Białorusi  przed  jej  przyłączeniem  do  ZSRR  metoda  ta  była 

propagowana 

p

rzez  A.  A.  Suworina.  Był  to  jeden  z  potomków  słynnych  Suworinów,  którzy  posiadali 

największe  drukarnie  w  Petersburgu.  Po  Rewolucji  Październikowej  A.  A.  Suworin  walczył  po  stronie 

białogwardzistów,  i  po  zakończeniu  kampanii  dość  zmęczony  życiem  i  chorobam

i

  wyemigrował  do 

Jugosławii, gdzie długo cierpiał biedę i gdzie postanowił wydać jedną ze swych książek. Wydawca jednak 

nie chciał dzielić się honorarium z emigrantem. I wskutek fałszywego oskarżenia A. A. Suworin dostał się 

do więzienia bez rozprawy. Były

 

przedstawiciel znanego rosyjskiego rodu z rozpaczy ogłosił w więzieniu 

głodówkę. Wówczas to wiadomość o nim dotarła do wyższych instancji sądowniczych Jugosławii. W 35 

dniu  głodówki  A.  A.  Suworinowi  umożliwiono  prowadzenie  obrony  w  toczącym  się  przeciwko 

n

iemu 

procesie.  Wygrał  go.  Ponieważ  był  człowiekiem  wykształconym  -  znał  system  jogów,  nie  przerwał 

głodówki natychmiast po rozprawie. Po raz pierwszy wytrwał w głodówce 42 dni i pozbył się dzięki niej 

wielu  chorób  chronicznych.  Pierwszym  jego  pacjentem  w 

z

akresie  leczenia  głodowaniem  był  naczelnik 

więzienia.  Potem  popłynął  do  niego  potok  beznadziejnie  chorych.  Suworin  stosował  długie  głodówki, 

przekraczające nawet granicę głodowania fizjologicznego - 35-76 dni bez przerwy. 

Suworinowskiej  metodzie  leczenia  g

łodowaniem  poddało  się  ok.  10  tyś.  pacjentów.  Wyniki 

kuracji i metodykę głodowania opisywał w swych książkach, wydanych w języku rosyjskim w Jugosławii 

na  początku  lat  30-tych.  Książki  te  Suworin  przywoził  i  rozpowszechniał  na  terytorium  Zachodniej 

Białor

u

si  przed  jej  przyłączeniem  do  ZSRR.  W  ten  sposób  w  latach  30-tych  pojawili  się  naśladowcy 

Suworina w mieście Kobryń. Ludzie ci nie posiadali wykształcenia medycznego. Niektórzy z nich stosują 

metodę  głodowania  leczniczego  do  dziś.  Autorowi  udało  się  poznać  jednego  z  nich  w  1974  roku  - 

Michała  Romanowicza  Zazulę,  gdy  w  Szpitalu  Kolejowym  miasta  Mińska  zaczęto  stosować  głodowanie 

lecznicze.  Właśnie  ten  "znachor"  podpowiedział  realną  możliwość  przeprowadzania  frakcyjnej  metody 

background image

TGD. Przed wojną mniej więcej ta

k

imi okresami głodowania, z krótkimi przerwami odżywiania pomiędzy 

nimi,  udawało  się  mu  ratować  od  śmierci  z  powodu  uogólnionej  postaci  gruźlicy  wielu  młodych  ludzi. 

Niektórzy z nich żyją do dziś. W czasach przedwojennych, gdy ich wypisywano ze szpitala, b

y

 umierali w 

domu ten znachor, który opanował metodę A. A. Suworina i posiadał własne doświadczenie, przepisywał 

takim chorym specjalne kursy głodowania ze skróconymi okresami odżywiania pokarmowego pomiędzy 

nimi.  W  sumie  w  ciągu  11  miesięcy  chorzy  głodowa

l

i  ponad  100  dni.  Skutek  był  zdumiewający  - 

całkowite wyleczenie kliniczne z trwałą remisją choroby. 

Po wojnie po wprowadzeniu antybakteryjnego specyficznego leczenia gruźlicy jak gdyby odpadła 

konieczność stosowania metod ludowych. Kompleksowe leczenie etiologiczne skierowane bezpośrednio 

na prątek gruźlicy (Mycobakterium) zapewniło powodzenie w likwidacji gruźlicy jako choroby społecznej. 

Jednak  w  ostatnich  latach  coraz  częściej  występują  przypadki  gruźlicy  odpornej  na  terapię 

antybakteryjną,  i  być  może  m

e

toda  TGD  w  tych  przypadkach  znów  stanie  się  aktualna,  zwłaszcza,  że 

leczy  się  przy  tym  kompleksowo  gruźlicę  oraz  choroby  jej  towarzyszące.  W  Moskwie  po  raz  pierwszy 

głodowanie  lecznicze  było  zastosowane  przez  lekarza  N.  P.  Narbekowa  w  leczeniu  dychawicy 

o

s

krzelowej,  nadciśnienia,  otyłości  i  szeregu  innych  zachorowań.  Po  jego  działalności  pozostała 

metodyka  leczniczego  głodowania.  Zresztą  wyróżnia  się ona  korzystnie  spośród współczesnych zaleceń 

metodycznych dotyczących zasady ponownego przejścia na odżywia

n

ie pokarmowe po głodówce.  

Największe  doświadczenie  praktyczne  w  ZSRR  w  zakresie  głodowania  leczniczego  posiada  Jurij 

Siergiejewicz  Nikołajew.  Po  raz  pierwszy  na  świecie  zastosował  on  dozowane  głodowanie  do  leczenia 

takiej  groźnej  choroby  psychicznej  jak  schizofrenia  (1948r.).  Stworzył  on  szkołę  przygotowującą 

specjalistów  terapii  głodówkowo-dietetycznej.  Ma  wielu  uczniów  i  kontynuatorów.  Jako  pierwszy 

wzbudził  zainteresowanie  autora  tej  książki  do  problemu  głodowania  leczniczego.  Jego  książka 

"Głodowanie 

d

la zdrowia" miała ogromne powodzenie wśród czytelników. Autor spotykał lekarzy, którzy 

z  powodzeniem  stosowali  w  praktyce  terapię  głodówkowo-dietetyczną  jedynie  po  zapoznaniu  się  ze 

wspomnianą książką. Liczni chorzy nie czekając na to, kiedy w tym czy inn

y

m regionie ZSRR otworzy się 

odpowiednią  placówkę  służby  zdrowia,  z  powodzeniem  leczyli  się  głodowaniem  samodzielnie  według 

książki  J.  S.  Nikołajewa.  Jednakże  metodzie  nie  było  sądzone  zdobycie  szerokiego  uznania  wśród 

społeczności  medycznej.  Jeszcze  w  192

8

  roku  w  Amsterdamie  odbył  się  VII  Międzynarodowy  Zjazd 

Dietologów,  na  którym  z  odczytem  programowym  pt.  "Zastosowanie  praktyczne  głodowania 

dozowanego"  wystąpił  H.  Determan.  Zjazd  uznał  za  celowe  zastosowanie  głodowania  dozowanego  w 

chorobach naczynio-ser

c

owych, gastroenterologicznych, wydzielania wewnętrznego i w szeregu innych. 

Jednak już od pierwszych lat po wojnie głównym przeciwnikiem głodowania leczniczego w ZSRR stał się 

Wszechzwiązkowy Instytut żywienia. Jego idea żywienia zbilansowanego w żaden sp

o

sób nie dawała się 

powiązać  z  głodowaniem  leczniczym.  Wiodącym  dietologom  ZSRR  nie  chciało  się  głęboko  wchodzić  w 

background image

istotę  problemu,  nie  uważając  nawet  za  stosowne  marnować  na  to  czas.  Podstawowym  czynnikiem 

stojącym  na  drodze  rozwoju  metody  była  kwasica  gł

o

dowa,  którą  z  uporem  do  dziś  traktuje  się  jako 

szkodliwą.  Przy  tym  żadna  praca  doświadczalna  nie  wykazała,  że  ciała  ketonowe  podczas  głodówki 

niszczą lub choćby uszkadzają fizjologiczne komórki. 

 Akademik A. N. Bakulew w 1956 roku zwrócił na ten fakt uwagę i w jednej ze swych publikacji 

zauważył,  że  ciała  ketonowe  w  trakcie  głodówki  nie  szkodzą  organizmowi.  Drugi  argument  przeciwko 

głodowaniu leczniczemu, który wysuwa Instytut żywienia sprowadza się do tego, że człowiek stale musi 

pobierać z zewnątrz białk

a

 z niezastąpionymi aminokwasami, witaminy itd. Jednak doświadczalne prace 

naukowe przeprowadzone przez różnych naukowców z całego świata wskazują na coś odmiennego. Nie 

zaobserwowano  deficytu  niezastąpionych  aminokwasów,  witamin  i  innych  substancji  biolog

i

cznie 

czynnych podczas fizjologicznych okresów głodowania - do 30-40 dni. Glukoza, witaminy, niezastąpione 

aminokwasy,  enzymy  są  wówczas  syntetyzowane  w  wystarczających  a  nawet  w  większych  ilościach,  w 

porównaniu  z  okresem  odżywiania  pokarmowego.  Na  począ

t

ku  lat  70-tych  ukazały  się  w  ZSRR  pewne 

prace  naukowe,  które  mylnie  wskazywały  na  jakieś,  aczkolwiek  nieznaczne  lecz  negatywne  efekty  w 

procesie terapii głodówkowo-dietetycznej. Artykuły te zasługują na dokładniejsze ich rozpatrzenie.  

   W  roku  1973  Ogóln

ozwiązkowy  Naukowo-badawczy  Instytut  Gastroenterologii,  ściśle  związany  w 

zakresie  problematyki  i  zadań  z  Instytutem  żywienia,  opublikował  dwie  publikacje  naukowe,  będące 

dwoma  częściami  opisu  jednego  eksperymentu  naukowego  -  badania  śluzówki  żołądka  chor

y

ch 

psychicznie  w  okresie  28-dniowego  kursu  głodowania  leczniczego.  Pod  względem  energetycznym 

okładzinowe  komórki  żołądka  należą  do  najsłabszych  i  naukowcy  przypuszczali,  że  jeżeli  je  nie 

zaopatrywać  z  zewnątrz  w  energię  pochodzącą  z  pożywienia,  być  może 

z

aczną  ginąć  lub  jakoś 

negatywnie się zmieniać. W tym czasie pojawiły się w ZSRR japońskie gastrofibroskopy, które pozwalały 

nie tylko oglądać żołądek i dwunastnicę, lecz dokonywać histologicznego pobrania wycinków z różnych 

miejsc śluzówki żołądka i śledz

i

ć dynamikę stanu komórek. Psychicznie chorych regularnie odwożono do 

Instytutu Gastroenterologii i w krótkich okresach (2-3 dni) przeprowadzano badania histologiczne. W ten 

sposób  w  pierwszej  publikacji  podano,  że  komórki  okładzinowe  są  stopniowo  nasycane

 

rozmaitymi 

tłuszczami (lipidami). W końcu dokonano podsumowania - "na różnych etapach głodowania leczniczego 

w  komórkach  okładzinowych  i  głównych  żołądka  wytwarza  się  obraz  zwyrodnienia  tłuszczowego  typu 

lipofanerezy". Jednak naukowców zainteresował inny 

f

akt. Podczas głodu nie zginęła ani jedna komórka. 

Przeciwnie,  pojawiły  się  nowe  komórki  fizjologiczne  z  jasną  protoplazmą,  które  z  czasem  powinny  się 

były przekształcić w określone komórki żołądka. To zainteresowanie spowodowało przedłużenie badań o 

miesiąc  po  zakończeniu  głodowania.  Rezultaty  przedstawiono  w  drugiej  publikacji.  Okazało  się,  że 

tłuszcze  nasycające  zwykłe  komórki  okładzinowe  podczas  głodowania  w  ciągu  1-2  dni  po  rozpoczęciu 

odżywiania  pokarmowego  były  usuwane  z  komórek  do  krwiobiegu.  Wszyst

k

ie  zaś  komórki  z  jasną 

background image

protoplazmą po 25-30 dniach przekształciły się w komórki dodatkowe, wzmagające czynności ochronne 

żołądka  (wydzielają  one  śluz  oraz  substancje  chroniące  żołądek  przed  uszkodzeniem).  W  ten  sposób 

udowodniono,  że  nie  było  żadnych  zmia

n

  dystroficznych  w  żołądku.  Przeciwnie,  komórki  fizjologiczne 

stały  się  bardziej  odporne  na  zewnętrzne  i  wewnętrzne  czynniki uszkadzające. Nacieczenie tłuszczowe, 

czy też nasycenie pod względem energetycznym słabych komórek przez lipidy - nie jest niczym i

n

nym jak 

naturalnym  procesem  fizjologicznym  w  warunkach  pełnej  likwidacji  zewnętrznego  zaopatrywania 

energetycznego i powstającego przy tym "przesiąkania" do żołądka nienasyconych kwasów tłuszczowych 

oraz  białek.  Podobny  proces  ma  miejsce  u  ssaków  w  trakci

e

  snu  zimowego  (np.  u  żab).  W  ten  sposób 

czytając  pierwszą  publikację  w  oderwaniu  od  drugiej,  można  dojść  do  wniosku,  że  jednak  podczas 

głodówki zachodzą jakieś zjawiska negatywne. Jeśli natomiast te dwie publikacje przeczytać jako całość, 

okazuje się, że żadnych ujemnych zjawisk podczas głodowania nie stwierdzono. Wręcz przeciwnie, mają 

miejsce  unikalne  procesy  przystosowawcze  -  odtwarzanie  funkcji  ochronnych  nie  tylko  komórek  lecz 

całych narządów np. żołądka. W ten sposób stwierdzono ważne odbudowująco-pr

o

filaktyczne znaczenie 

głodowania  dla  wzmocnienia  bariery  ochronnej  narządów  i  układów.  Nie  przełamało  to  jednak  ślepej 

nieufności  w  stosunku  do  głodowania.  Wielką  rolę  w  pokonywaniu  negatywnego  stosunku  wobec 

leczniczego  głodowania  w  ZSRR  odegrał  Ogólnozw

i

ązkowy  Instytut  Pulmonologii  w  Leningradzie. 

Kierownik  oddziału  dychawicy  oskrzelowej,  nadciśnienia  płuc  i  przewlekłego  zapalenia  płuc  Aleksy 

Nikołajewicz Kokosow stanął na czele grupy badającej problematykę terapii głodówkowo-dietetycznej w 

warunkach  ast

m

y  oskrzelowej.  W  owym  czasie  głodowanie  lecznicze  zmieniło  nazwę  na  terapię 

odchudzająco-dietetyczną,  ponieważ  samo  pojęcie  "głodowanie"  wywoływał  w  społeczeństwie 

negatywne skojarzenia. Ogólnozwiązkowy Instytut Pulmanologii zaczął badać ten problem w roz

m

aitych 

aspektach,  a  przede  wszystkim  z  pozycji  zmian  aparatu  immunogenetycznego  w  trakcie  terapii 

głodówkowo-dietetycznej.  Pod  kierownictwem  A.  N.  Kokosowa  opublikowano  wiele  prac  naukowych  i 

zaleceń  metodycznych  z  zakresu  leczenia  dozowanym  głodowaniem  d

y

chawicy  oskrzelowej.  Na 

początku  lat  80-tych  z  obroną  metody  wystąpiła  "Literaturnaja  Gazieta",  która  postarała  się,  by 

głodowanie  lecznicze  zaczęto  badać  w  badawczych  centrach  Moskwy.  Na  łamach  tego  pisma  wystąpili 

prof.  J.  S.  Nikołajew  oraz  dziennikarz 

B

.  Jakowlew.  Skutkiem  tego  zastosowano  terapię  głodówkowo-

dietetycznąw  samym  Instytucie  żywienia  oraz  w  szeregu  klinikach  miasta  Moskwy.  W  Mińsku  terapia 

głodówkowo-dietetyczna  rozwijała  się  w  Szpitalu  Kolejowym  w  oparciu  o  działalność  kilku  wydziałów 

Biał

o

ruskiego Instytutu Doskonalenia Lekarzy. Autor w owym czasie kierował oddziałem terapeutycznym 

tego  szpitala.  Kierując  autora  w  1974  roku  do  Moskwy  na  dalsze  kształcenie  podyplomowe,  naczelny 

lekarz szpitala I. M. Okuniew poradził mu bliżej zapoznać się z

 

metodyką TGD u prof. J. S. Nikołajewa. W 

prywatnej rozmowie z autorem prof. Nikołajew poinformował, że wcześniej metoda ta była stosowana 

w  Białoruskim  Szpitalu  Psychiatrycznym  przez  psychiatrę  A.  F.  Skugarewskiego,  lecz  z  nieznanych  mu 

background image

powodów  słuch  o ty

m

  zaginął. Swą  szczerą rozmową profesor wzbudził zainteresowanie autora wobec 

tej terapii. Po pomyślnym wprowadzeniu metody w Szpitalu Kolejowym autor doświadczył wielu intryg, 

kpin, a nawet szyderstw ze strony szeregu lekarzy i niektórych osób z kierownic

t

wa służby zdrowia, lecz 

nigdy  nie  poddał  się  i  nie  zaprzestał  propagować  tej  metody  leczenia.  W  1977  r.  w  Białoruskim 

Naukowym  Instytucie  Badań  Gruźlicy  (dyrektor  prof.M.N.łomako)  po  raz  pierwszy  była  wypróbowana 

metoda  frakcyjnej  terapii  głodówkowo-diete

t

ycznej  w  przypadku  sarkoidozy  układu  oddechowego. 

Skutkiem tego był patent i dwa  wnioski racjonalizatorskie. Dało to pewien wkład w  rozwój leczniczego 

głodowania w ZSRR. W 1980 r. frakcyjną terapię głodówkowo-dietetyczną zastosowano terapeutycznie 

ciężko 

c

horym  w  Szpitalu  Pogotowia  w  Mińsku.  W  tym  czasie  autor  podjął  pracę  na  wydziale  terapii 

wypadków nagłych Instytutu Doskonalenia Lekarzy. Autorytet metody wzrósł. Liczni pacjenci pozbyli się 

bardzo  zawansowanych  form  dychawicy  oskrzelowej,  choroby  nadciśn

i

eniowej,  choroby  wieńcowej, 

chorób żołądka itp. W różnych miastach Białorusi i ZSRR pojawiło się wielu uczniów autora, zwolenników 

terapii  głodówkowo-dietetycznej.  Daje  to  podstawę  do  patrzenia  z  optymizmem  na  dalszy  rozwój 

głodówek  leczniczych  na  Białoru

s

i.  Od  roku  1975  metoda  głodowania  leczniczego  rozprzestrzenia  się 

coraz szerzej. Minister Opieki Zdrowotnej BSRR N. J. Sawczenko polecił Katedrze Kardiologii Białoruskigo 

Państwowego Instytutu Doskonalenia Lekarzy (prof. W. W. Gorbaczow) wszechstronnie zb

a

dać metodę 

terapii głodówkowo-dietetycznej. Badaniami tymi zajął się personel centralnego laboratorium naukowo-

badawczego  tego  Instytutu.  Przeprowadzono  szereg  badań  eksperymentalnych  oraz  wiele  naukowych 

obserwacji klinicznych. Obroniono również kilka pr

a

c doktorskich o tej tematyce wykazując szereg zalet 

metody  głodowania  dozowanego.  Równolegle  zastosowano  tę  metodę  w  szeregu  innych  placówkach 

służby  zdrowia  w  Mińsku  (w  III,V  i  VI-tym  Szpitalu  Klinicznym  oraz  w  Poradni  Psychoneurologicznej. 

Wynikiem  tego

 

były  dwie  metodyczne  i  jedna  informacyjna  notatka  na  temat  leczenia  sarkoidozy, 

dychawicy oskrzelowej oraz niektórych chorób neurologicznych z zastosowaniem leczenia głodowaniem 

leczniczym.  W  ostatnich  latach  nastąpiła  zmiana  na  stanowisku  kierownika  miej

s

kiego  wydziału  służby 

zdrowia.  Nowy  kierownik  poważnie  podchodzi  do  możliwości  zastosowania  tej  metody  w  leczeniu 

ludności. Stwarza to pomyślne perspektywy dla rozwoju głodowania leczniczego.  

 

Pytanie  3:  Jakie  niezwykłe  zmiany  w  narządach  wewnętrznych  człowieka  występują  podczas 

przeprowadzania terapii głodówkowo -dietetycznej? 

 

Odpowiedź:  

1.  Zachodzi sporo takich zmian. Niektóre z nich opiszemy. Poczynając od 2-3 dnia głodówki jakościowo 

zmieniają  się  procesy  wydzielania  w  przewodzie  pokarmowym.  Ustaje  wydzielanie  kwasu  solnego. 

Zamiast  niego  do  przestrzeni  żołądka  niejako  "przesiąkają"  nienasycone  kwasy  tłuszczowe  i  białka. 

background image

Jeszcze  Pawłow  obserwował  ten  proces  u  głodnych  psów,  tłumacząc  go  działaniem  hormonu 

pozakresowego  CSN.  Nienasycone  kwasy  tłuszczowe

 

aktywizują  neurohormon  tkankowy  - 

cholecystokininę,  który  tłumi  uczucie  głodu  u  ssaków.  Dlatego  od  3-4  dnia  głodówki  chorzy  nie  mają 

pociągu  do  jedzenia.  U  większości  chorych  zanika  on  po  oczyszczeniu  jelit  dużą  dawką  środka 

przeczyszczającego.  W  tym  samy

m

  czasie  zanika  niepokonany  pociąg  do  alkoholu,  do  narkotyków  -  u 

narkomanów,  i  do  tytoniu  -  u  palaczy.  Nie  obserwowano  przy  tym  tzw.  syndromu  odstawienia 

(abstynencyjnego)  u  chorych  uzależnionych  od  glukokortykoidowych  hormonów  nadnerczy,  od  leków 

blokują

c

ych  lub  aktywizujących  receptory  komórek,  od  środków  rozcieńczających  krew  (phenylinum  i 

innych).  Poza  tym  nienasycone  kwasy  tłuszczowe  zapewniają  wyraźne  działanie  żółciopędne.  Przy 

głodowaniu  dozowanym  odnaleziono  żółć  nawet  w  jelicie  grubym.  Woda,  któr

a

  uchodzi  z  przewodu 

pokarmowego po zastosowaniu lewatywy jest zabarwiona na żółtobrązowy kolor.  

2.  U  przewlekle  chorych  zmienia  się  podczas  głodowania  również  mikroflora  jelit.  Flora  gnilna  ginie, 

zachowywana jest i odbudowuje się flora fermentacji mlekowej tj. taka jaka jest u osób długowiecznych i 

joginów.  Wskutek  tego  poprawia  się  jakość  syntetyzowania  przez  mikrofloręwitamin  oraz  innych 

aktywnych  biologicznie  substancji.  Być  może  właśnie  dlatego  w  organizmie  podczas  głodowania 

leczniczego nie istnieje

 

problem niedoboru aminokwasów niezamiennych. Prace naukowców dowodzą, 

że  przy  odżywianiu  endogennym  zapewniona  jest  synteza  rozmaitych  aminokwasów,  w  tym  również 

niezamiennych  oraz  związków  pochodzenia  białkowego  -  enzymów.  M.  F.  Gułyj  w  ciągu  14  dni 

głod

o

wania obserwował dodatkową syntezę (w wystarczającej ilości) izoenzymu aldolazy, która różni się 

od  zwykłej  aldolazy  obniżoną  zawartością  aminokwasów  zawierających  siarkę.  Po  zakończeniu 

głodowania synteza tego enzymu ustaje. Najprawdopodobniej szybka prz

e

budowa syntezy związana jest 

w większym stopniu z koniecznością  przegrupowania związków zawierających siarkę na korzyść bariery 

ochronnej skóry, gdzie siarka potrzebna jest do wzmocnienia czynności ochronnych skóry. 

3.Ustalono,  że  zdeformowane  błony  komórek  "starzejących  się",  podział  których  jest  zbyt  wolny,  lub 

które  nie  dzielą  się  wcale,  podczas  odżywiania  endogennego  przyjmują  postać  właściwą  komórkom 

zwierząt  młodych.  Czyli  że  w  czasie  terapii  głodówkowo-  dietetycznej  zachodzi  proces  odnawiania  się 

ba

r

ier  ochronnych  komórek.  Spowalnia  się  przy  tym  proces  podziału  szybko  dzielących  się  komórek. 

Jednocześnie  przebudowa  systemu  enzymatycznego  zapewnia  wzmocnienie  aparatu  receptorowego 

odprowadzających  zakończeń  nerwowych,  przy  pomocy  jakościowej  poprawy  s

t

anu  enzymów  tych 

receptorów  (chemoreceptorów),  które  to  receptory  są  wbudowane  w  błonę  komórek  i  są  w  stanie 

wzmacniać  funkcję  ochronną  poprzez  aktywizację  wewnątrzkomórkowego  nukleotydu  cAMP.  W  ten 

sposób  podczas  głodowania  zapewniona  jest  kompleksowa  od

b

udowa  funkcji  ochronnych  komórek 

wskutek normalizacji błon i wzmocnienia systemu cAMP.  

4.Jak wspomniano wyżej specjaliści z Instytutu Gastroenterologii z Moskwy wykryli, że u chorych po 28 

background image

dniach  głodowania  powstają  nowe  komórki  z  jasną  protoplazmą,  które  po  zakończeniu  głodówki 

leczniczej stopniowo przekształcają się w ciągu 20-30 dni w komórki dodatkowe. Komórki te wydzielają 

śluz,  substancje  chroniące  żołądek  przed  uszkodzeniem.  Po  przeprowadzeniu  kilku  kursów  terapii 

głodówkowo-dietetycznej  żołądek  na

w

et  chorych  na  choroby  gastroenterologiczne  staje  się  jak  nowy, 

zdolny do przetrawienia każdego pokarmu. Autor również wypróbował na sobie dobroczynne działanie 

głodówek,  cierpiąc  uprzednio  na  zadawniony  przewlekły  nieżyt  żołądka,  zapalenie  pęcherzyka 

żółc

i

owego  oraz  nieżyt  jelita  grubego.  Reasumując  można  odnotować  fakt,  że  odżywianie  endogenne 

jest  w  stanie  odbudować  nie  tylko  bariery  komórek,  lecz  również  bariery  narządów  i  układów  ze 

skutkiem długotrwałym.  

5.  Jak  zaznaczono  wyżej  podczas  odżywiania  endogennego  chory  praktycznie  nie  otrzymuje  sodu.  Sód 

jest wyprowadzany poprzez drogi moczowe, skórę i jelita, a z nim wychodzi z organizmu nadmiar wody. 

Wraz  z  jednoczesną  normalizacją  przemiany  białek  stopniowo  znikają  obrzęki  różnego  pochodzenia. 

Przykład:

 

chora  D-na  53  lata,  diagnoza:  choroba  wieńcowa,  niestabilna  dusznica  bolesna,  zwłóknienie 

mięśnia  sercowego  na  tle  miażdżycy  naczyń,  stwardnienie  tętnicy  głównej,  tętnic  mózgowych  i 

wieńcowych,  nadciśnienie  II-go  stopnia,  przewlekłe  zapalenie  oskrzeli  z  k

o

mponentą  dychawiczną, 

niewydolność  płucno-sercowa  III  stopnia,  pożółtaczkowe  zapalenie  wątroby  i  woreczka  żółciowego, 

otyłość  V  stopnia,  wieloprzyczynowa  alergia.  U  chorej  obserwowano  wyraźne  obrzęki  jamy  otrzewnej 

(puchlina  brzuszna)  oraz  obrzęki  kończyn

 

dolnych.  Podczas  przeprowadzania  pierwszego  kursu  TGD  (w 

ciągu 20 dni) utrata ciężaru  ciała wyniosła ponad 25 kg, w związku z utratą płynu z otrzewnej. Podczas 

drugiego,  22-dniowego  kursu  głodowania,  przeprowadzonego  miesiąc  później  zaobserwowano  trwałą 

r

e

misję  choroby.  Obrzęki  znikły  całkowicie,  unormowała  się  czynność  wątroby.  Ciśnienie  tętnicze 

również wróciło do normy. Zbliżyły się do normy wskaźniki oddychania.  

6.Terapia głodówkowo-dietetyczna normalizuje nie tylko metabolizm białkowy, lecz również tłuszczowy 

(lipidowy)  i  inne.  Przy  tym  znacznie  zmniejsza  się  we  krwi  ilość  lipidów  aterogennych,  wywołujących 

miażdżycę  naczyń.  Jest  to  prawdopodobnie  związane  z  normalizacją  stanu  ścianek  naczyń  wskutek 

zaprzestania  w  czasie  głodówki  ich  uszkadzania  przez

 

reakcje  immuno-patologiczne  (reakcje  antygen-

przeciwciało), w wyniku których są wydzielane tzw. jady wstrząsowe uszkadzające otaczające je komórki. 

Na  tle  wyraźnego  antagonizmu  białkowego  u  przewlekle  chorej  osoby  przy  zwykłym  trybie  odżywiania 

rozwijają 

s

ię  niekontrolowane  (nie  dające  się  wygasić)  reakcje  antygen-przeciwciało,  z  podwyższonym 

podawaniem do krwiobiegu mediatorów (prowokatorów) zapalenia alergicznego (histamina, gerotonina, 

bradykinina, wolno reagująca substancja anafilaksyjna i inne), które

 

w tych warunkach mogą uszkadzać 

ścianki naczyń. W wyniku tego wzrasta przenikalność naczyń. W naczyniach tworzą się mikropory, przez 

które  krew  może  przenikać  poza  granice  naczyń,  co  naturalnie  może  grozić  szkodliwymi 

konsekwencjami. W pierwszej kolejnośc

i

 uszkodzenia te występują w drobnych naczyniach, potem zaś w 

background image

głównych.  W  odpowiedzi  na  takie  uszkodzenie  w  krwiobiegu  powstaje  cały  łańcuch  nienormalnych 

reakcji jako względna kompensacja choroby (według teorii wybitnego naukowca I. W. Dawydowskiego). 

Jak

i

e  są  to  reakcje?  Podwyższenie  krzepliwości  i  lepkości  krwi.  Podczas  dozowanego  głodowania  te 

nienormalne zjawiska również wracają do normy, ponieważ ścianki naczyń odbudowują swą strukturę i 

nic  ich  więcej  nie  uszkadza.  Krew  w  czasie  głodówki  oczyszcza  się  ze  wszystkiego  co  zbędne  a  plazma 

krwi  staje  się  przejrzysta  jak  kryształ.  Wszystko  powraca  do  stanu  harmonii,  w  tym  też  czynniki 

powodujące  krzepliwość  krwi.  Głodowanie  lecznicze  w  tym  aspekcie  powoduje  oczyszczanie  krwi  w 

sposób  bardziej  doskonały  niż 

p

oprzez  hemodializę  lub  hemosorbcję  (  oczyszczanie  krwi  przy  pomocy 

aparatury). Dodatkowo podczas głodówki odbudowują się czynności narządów i układów ustroju. łatwo 

sobie wyobrazić jakich uniknie się wydatków na bardzo kosztowną aparaturę i jej obsługę, j

e

śli szeroko i 

powszechnie  zastosuje  się  terapię  głodókowo-dietetyczną.  Nie  znaczy  to,  że  hemodializa  lub 

hemosorbcja w ogóle nie będą miały zastosowania w lecznictwie. W szczególnych przypadkach (np. przy 

zatruciach  substancjami  toksycznymi),  gdy  czas  rat

o

wania  życia  chorego  liczy  się  na  godziny  i  minuty 

aparatura ta jest niezbędna. Głodowanie lecznicze wykonuje tę pracę wolniej lecz skuteczniej, wytwarza 

trwały  efekt,  tj.  terapia  głodówkowo-dietetyczna  na  długo  uwalnia  ustrój  od  reakcji  immuno-

patologiczn

y

ch  i  ich  skutków.  Podczas  gdy  u  przewlekle  chorych  nawet  jedzenie  wywołuje  antagonizm 

białek,  antagonizm  ten  nie  zdarza  się  w  okresie  głodowania.  Samo  odżywianie  pokarmowe,  zwłaszcza 

tzw.  żywienie  zbilansowane,  które  zaleca  jednoczesne  spożywanie  pokarmów

 

mięsnych i nabiałowych, 

najbardziej  naładowanych  białkami-  -alergenami,  szczególnie  pogłębia  antagonizm  białkowy.  System 

enzymatyczny  przy  takim  żywieniu  nie  jest  w  stanie  odpowiednio  zareagować  i  rozszczepić  wszystkie 

struktury  białkowe  do  wyjściowych  am

i

nokwasów,  przyswajalnych  przez  komórki  ludzkie.  Badania 

radioimmunologiczne  dowiodły,  że  podczas  takiego  odżywiania  z  przewodu  pokarmowego  do 

krwiobiegu dostają się duże molekuły białkowe, które nie są przyswajalne przez tkanki dopóki nie zajdzie 

reakcja 

a

lergiczna  antygen-przeciwciało.  Na  tę  reakcję  ustrój  zmuszony  jest  wydatkować  dużo 

dodatkowej  energii.  Dodatkowa  energia  wydatkowana  musi  być  również  na  wygaszanie  skutków  tej 

reakcji.  Taki  sposób  odżywiania  jest  niekorzystny  w  sensie  ekonomicznym  i  fizjo

l

ogicznym  nawet  dla 

ludzi zdrowych. U przewlekle chorych zaś intensyfikują się niesterowne (nie dające się wygasić) reakcje 

alergiczne,  z  późniejszym  bardziej  uszkadzającym  wpływem  mediatorów  zapalenia  alergicznego  na 

ścianki  naczyń.  Te  ujemne  momenty  odży

w

iania  pokarmowego  nie  występują  w  czasie  głodowania. 

Podczas  głodowania  zaobserwowano  u  chorych  normalizację  pulsu.  Staje  się  on  miękki,  naczynia  stają 

się bardziej elastyczne. Zwolniony jest rytm skurczów mięśnia sercowego, a tony są słyszalne wyraźnie. 

Z

 

reguły znikają przedwczesne skurcze serca - zakłócenia w pracy serca z przedwczesnymi impulsami z jego 

kurczących się działów mięśni komory i przedsionków serca. Zdarza się czasem, że w trakcie dozowanej 

głodówki  naprawie  ulegaj\2a  \1najbardziej  skomplik

o

wane  zaburzenia  rytmu  skurczów  mięśnia 

background image

sercowego  -  ataki  migotania  przedsionków,  kiedy  serce  jakby  buksuje.  Przy  tym  w  czasie  głodowania 

leczniczego nie zaobserwowano powstawania zakrzepów, tromboembolii - tych podstawowych powikłań 

podczas  farmakologiczn

e

j  odbudowy  rytmu  w  przypadku  migotania  przedsionków.  Z  doświadczeń 

autora  wynika,  że  terapia  głodówkowo  -dietetyczna  zapobiega  rozwojowi  tak  groźnych  powikłań  jak 

syndrom DIC - równoległe wyczerpanie układu czynników krzepnięcia oraz inhibitorów krzepnięc

i

a, kiedy 

to  powstają  zakrzepy  a  jednocześnie  zwiększa  się  przepustowość  naczyń  krwionośnych.  Na  tym  tle 

powstają  zawały  mięśnia  sercowego  oraz  wylewy  do  mózgu,  a  także  inne  niebezpieczne  powikłania 

zagrażające  życiu  człowieka.  Nie  mniej  ważna  praca  ma  mie

j

sce  podczas  głodowania  przy  odbudowie 

zmienionej  organicznie  sieci  mikronaczyńkrwionośnych.  Szczególnie  widoczna  jest  ta  praca  po  szczycie 

kwasicy.  Kolor  twarzy  u  wielu  przewlekle  chorych  na  dychawicę  oskrzelową,  zapalenie  płuc,  zapalenie 

nerek,  guzy  itd.

 

ma  zwykle  odcień  blady,  szary  lub  ziemisty.  Za  to  w  8-10  dniu  głodówki  przybiera  on 

delikatne różowe zabarwienie, jak u zdrowych dzieci i młodzieży. źrenice stają się wyraziste, zanika żółte 

zabarwienie  białkówki  itd.  Bardzo  przekonywujący  jest  następując

y

  przykład  odbudowy  systemu  sieci 

mikronaczyń.  Chora  R-wa,  43  lata.  Zachorowała  w  roku  1980.  Badania  wykazały  IV  stopień  raka  szyjki 

macicy.  Leczyła  się  zachowawczo,  lecz  bez  należytego  skutku.  W  tym  samym  roku  trafiła  na  kurs 

doskonalenia na Wydziale Rean

i

macji Instytutu Doskonalenia Lekarzy. Po wysłuchaniu wykładu na temat 

głodowania  leczniczego  samodzielnie  rozpoczęła  frakcyjny  wariant  tej  metody  leczniczej.  Podczas 

pierwszego badania zewnętrznego tej kobiety stwierdzono blado-szare z żółtym odcieniem za

b

arwienie 

powłoki  skórnej,  waga  wyjściowa  była  poniżej  normy.  W  ciągu  ponownych  kursów  głodowania 

dozowanego  stwierdzono  stopniową  normalizację  powłoki  skórnej.  Podczas  odżywiania  pokarmowego 

po  zastosowaniu  frakcyjnego  wariantu  TGD  chora  osiągnęła  normalną  wagę.  Zaobserwowano  regres 

procesów  patologicznych.  Chora  do  dziś  okresowo  (2-3  razy  do  roku)  przeprowadza  długie  (do  35  dni) 

kursy dozowanego głodowania. W czasie głodówek z powodzeniem kontynuuje pracę lekarską, czuje się 

zupełnie  dobrze.  Ciężaru  ciała

 

nie  traci,  powłoka  skórna  normalnej  barwy.  Oceniając  to  wszystko 

onkolodzy  stwierdzili,  że  prawdopodobnie  popełniono  błąd  w  badaniu  histologicznym  domniemanego 

guza oraz w stwierdzeniu przerzutów. Przy odbudowie sieci mikronaczyń powłoki skórnej wyjątek m

o

gą 

stanowić  osoby,  które  przez  jakiś  czas  palą  podczas  terapii  głodówkowo-dietetycznej  oraz  kategoria 

chorych na choroby naczyniowo-sercowe w stopniu zaawansowanym, którzy przez wiele lat brali środki 

lecznicze  oddziaływujące  poprzez  peryferyjne  zakończen

i

a  nerwowe.  Preparaty  te  należą  do  grupy 

azotanów  (środków  rozszerzających  naczynia  obwodowe)  lub  do  blokatorów  receptorów 

adrenergicznych  komórek  serca.  U  tych  chorych  substancja  chemiczna  (lek)  wiąże  się  z  enzymem 

komórki  odprowadzającej  (chemoreceptorem

)

  i  tworzy  niestandardowe  dla  własnego  systemu 

odpornościowego białko (hapten). Ten chemoreceptor jest już i tak osłabiony przez chorobę. Do tego zaś 

substancja  farmakologiczna  wywołująca  jedynie  czasowy  efekt  dodatni  jeszcze  bardziej  go  osłabia.  I  w 

background image

końcu

 

własny system immunologiczny pomaga zniszczyć ten receptor, tę komórkę odprowadzającą. Nie 

zawsze się udaje odbudować te komórki w ciągu jednego kursu terapii głodówkowo-dietetycznej. Jednak 

nawet  chorzy  uzależnieni  od  środków  farmakologicznych  podczas  gł

o

dówki  obchodzą  się  bez  ich 

zażywania, co jeszcze raz podkreśla doskonałość tej metody.  

7.Przy  przeprowadzaniu  głodowania  dozowanego  z  reguły  nie  stosuje  się  środków  znieczulających, 

ponieważ  podwzgórze  oraz  przysadka  aktywizują  tzw.  receptory  wydzielające  endorfiny  (wewnętrzne 

środki  narkotyzujące).  Wyjątek  stanowią  chorzy  z  kolką  nerkową,  gdy  kamień  zaczyna  przesuwać  się 

wzdłuż moczowodu. Syndrom bólowy w tym okresie tłumiony jest częściowo przy pomocy endorfii, lecz 

ból jednak zawsze bywa na tyle wyraźn

y

, że wymagane są

 dodatkowe zabiegi. 

8. U chorych na dychawicę oskrzelową podczas głodówki szybko zanika skurcz oskrzeli, odbudowuje się 

normalny rytm oddechu. Odbywa się to drogą kompleksowego skompensowania tych tzw. oskrzelowo -

płucnych  objawów  alergicznych.  Aktywizuje  się  przy  tym  ogólny  syndrom  adaptacji  -  podwzgórze-

przysadka-nadnercza, który zapewnia połączone polepszenie jakości oraz powiększenie ilości cyklicznych 

nukleotydów  komórki  (cAMP)  w  mięśniach  oskrzeli,  spowodowane  zwiększeniem  ilości  horm

o

nu 

somatotropowego oraz substancji biologicznie czynnych - amin biogennych we krwi w pierwszym etapie 

głodowania. Potem stopniowo normalizuje się funkcja kory nadnerczy, która wydziela hormon kortyzol. 

Hormon  ten  również  jest  w  stanie  aktywizować  system  n

u

kleotydów.  Około  14-tego  dnia  głodówki 

osiągany jest najwyższy  punkt wzmocnienia funkcji kory nadnerczy. Przy tym w warunkach głodowania 

gruczoły  wydzielania  wewnętrznego  ulegają  nawet  pewnemu  przerostowi.  Podczas  głodowania 

najbardziej  zwiększa się  objęt

o

ściowo gruczoł przytarczyczny odpowiadający za odporność(grasica). Jak 

powiedziano  wyżej  podwzgórze  wydziela  enzymy  tkankowe  -  statyny,  które  z  kolei  hamują  działanie 

enzymu  fosfodiesterazy,  który  niszczy  nukleotyd  cAMP.  Aktywizowane  są  enzymy  tkankowe  lo

k

alnego 

znaczenia - prosaglondyny E itd., które tak samo poprzez oddziaływanie na błonę określonych komórek 

wzmacniają  neutralizacjęreakcji  immuno-patologicznych  przez  odtworzenie  nukleotydu  cAMP.  Do  tego 

czasu antagonizm białkowy we krwi praktycznie zanik

a

, zwłaszcza gdy zniszczone są ostatnie wirusowe i 

bakteryjne  źródła  infekcji.  Wszystko  to  tworzy  kompleksowy  efekt  leczniczy  u  chorych  na  dychawicę 

oskrzelową. Stosowanie podczas głodowania inhalatorów (sympatomimetyków) znacznie hamuje proces 

odnowy u ty

ch chorych.  

9. Podczas przeprowadzania głodowania leczniczego nie zaobserwowano zaostrzenia infekcji wirusowej. 

W  okresach  epidemii  grypy  nie  choruje  żaden  chory  przeprowadzający  głodówkę.  Wyjątek  stanowią 

osoby  łamiące  zasady  metodyki  głodowania  leczniczego,  np.  podjadające  lub  kontaktujące  się  z 

żywnością  przez  czas  dłuższy  podczas  głodowania.  Po  pierwszym  kursie  głodowania  dozowanego 

pacjenci rzadziej zapadają na infekcję wirusową lub znoszą ją lżej. Po wielokrotnych kursach leczenia tą 

metodą  wielu  pac

j

entów  w  ogóle  przestaje  chorować,  w  tym  również  na  choroby  wirusowe.  W  ten 

background image

sposób  można  z  całą  pewnością  stwierdzić,  że  podczas  pełnowartościowego  endogennego  odżywiania 

zachodzi  proces  radykalnego  niszczenia  źródeł  utajonej  infekcji.  Infekcja  w  stanie  uś

p

ionym  jest 

praktycznie  nie  do  zwalczenia  przez  współczesną  terapię  antybakteryjną  (leczenie  antybiotykami, 

sulfonomidami  i  innymi  lekami).  Przeciwnie,  w  tym  okresie  życia  mikroorganizmy  znajdujące  się  w 

osłonie  ochronnej  łatwiej  wypracowują  odporność  na  t

e

  i  inne  środki  lecznicze.  Podczas  głodowania 

osłony te są niszczone przez bardziej aktywny układ enzymatyczny. Bakteria przy tym niejako aktywizuje 

się,  a  wówczas  łatwiej  jest  niszczona  przez  bardziej  skuteczny  system  odpornościowy  wespół  z 

enzymatycznym.

 

Podczas  głodowania  leczniczego  w  związku  z  unikalną  przebudową  i  wzmożeniem 

aktywności enzymów wzrasta ich zdolność do niszczenia osłon bakterii. W oddzielnych przypadkach, gdy 

mikroflora  jest  skupiona  w  trudno  dostępnych  miejscach  ustroju  ludzkiego  (w  za

t

okach  szczękowych  i 

innych,  w  ogniskach  otorbionych  i  in.),  podczas  głodówki  może  wystąpić  uaktywnienie  tej  infekcji  w 

postaci zaostrzenia przewlekłego zapalenia migdałków, ucha środkowego, zatok, opryszczki itd. z reakcją 

temperaturowym  (gorączką).  Z  reg

u

ły  w  tym  przypadku  pacjent  obchodzi  się  bez środków leczniczych. 

Zwykle  w  ciągu  2-3  dni  temperatura  się  normalizuje.  Odnotowuje  się  wyleczenia  kliniczne 

(rekonwalescencja).  Frakcyjna  metoda  głodowania  dozowanego  stosowana  chorym  na  sarkoidozę 

układu  oddec

h

owego  wyjawiła  ciekawy  fakt.  U  tych  niewielu  osób,  u  których  podczas  głodowania 

wystąpiło  zaostrzenie  źródeł  ukrytej  infekcji  zarejestrowano  wyraźniejszą  kliniko-  -rentgenologiczną 

dynamikę  procesu.  Takie  zaktywizowanie  się  ukrytych  źródeł  nie  hamuje,  lec

z

  przeciwnie  sprzyja 

szybkiemu  klinicznemu  wyleczeniu  zachorowań  klinicznych  podczas  terapii  głodówkowo  -dietetycznej. 

Jedynie  w  pojedynczych  przypadkach  podczas  zaostrzenia  ukrytych  źródeł  infekcji  podczas  głodówki 

stosowano  antybiotyki  lub  inne  środki  pr

z

eciwzakaźne.  W  jaki  sposób  odbywa  się  niszczenie  źródeł 

infekcji  wirusowej,  na  razie  nie  wiadomo.  życie  wirusów  pełne  jest  tajemnic.  Te  żywe  organizmy, 

składające  się  zasadniczo  z  kwasów  nukleinowych,  potrafią  tworzyć  związki  krystaliczne.  Materia 

ożywion

a

 jednoizomerowa przeważnie składa się z izomerów lewych. Kryształy zaś składają się z dwóch 

izomerów, podobnie do materii martwej, pomiędzy którymi niemożliwa jest przemiana materii. Jednak 

wirusy z kryształami to materia ożywiona, która jest w stanie w s

p

rzyjających warunkach przechodzić w 

stan monoizomerowy. W tym stanie na razie  nie udaje  się zaobserwować procesu wiązania dwutlenku 

węgla  przez  te  kwasy  nukleinowe  (wirusy).  Podczas  odżywiania  endogennego  system  enzymatyczny 

potrafi  widocznie  przekształcać  związki  dwuizometrowe  w  monoizomer,  a  dalej  resyntezować 

niestandardowe  kwasy  nukleinowe  wirusa,  w  standardowe  dla  ustroju  ludzkiego.  Jeżeli  ten  proces 

zostanie  udowodniony,  stanie  się  jasne,  dlaczego  podczas  terapii  głodówkowo-dietetycznej  nie 

zanotowan

o

  zachorowań  i  uaktywniania  się  infekcji wirusowej.  Możliwe,  że infekcja wirusowa podczas 

odżywiania endogennego staje się dobrym surowcem do syntezy własnych kwasów nukleinowych osoby 

głodującej.  Około 30  lat temu,  kiedy rozprawiono się z wieloma infekcja

m

i, powstała nierównowaga w 

background image

świecie mikroorganizmów pomiędzy mikrobami a wirusami, na korzyść wirusów. Nierównowaga ta stale 

się pogłębia. Skuteczna walka z wirusami jest szczególnie aktualna w naszych czasach. Właśnie infekcja 

wirusowa  jako  infekcja  wewną

t

rzkomórkowa  jest  w  stanie  zamieniać  kwasy  nukleinowe  komórki  na 

swoje, 

niestandardowe. 

Wywołuje 

to 

znaczne 

napięcie 

aparatu 

genetycznego, 

systemu 

odpornościowego  skierowanego  na  niszczenie  niestandardowych  związków  białkowych,  zaostrza 

antagonizm  białkowy

 

i  w  końcu  uszkadza  barierę  immunogenetyczną.  Jednocześnie  wirus  potrafi 

pokonywać  barierę  krew-mózg,  uszkadzać  okolice  międzymózgowia,  rozregulować  a  potem  nawet 

obniżyć  czynność  podwzgórza,  tego  pulpitu  sterowniczego  układu  enzymatycznego  i  nerwowego, 

be

z

pośrednio związanego z pracą aparatu immunogenetycznego. Jednocześnie infekcja wirusowa jest w 

stanie  obniżać  funkcje  błon  komórkowych  narządów  i  układów,  od  których  również  zależy  funkcja 

immunosupresyjna ustroju na poziomie cyklicznych nukleotydów. Biorąc pod uwagę fakt, że głodowanie 

lecznicze  odbudowuje  system  immunogenetyczny,  ogólny  syndrom  adaptacyjny,  którym  kieruje 

podwzgórze i przysadka, a oprócz tego że wzmacnia ono bariery komórek, narządów i układów, trudno 

byłoby  przecenić  znaczenie  tej  metod

y

  leczenia  chorób  przewlekłych.    Jednakże  pamiętać  należy,  że 

profilaktyczne  stosowanie  terapii  głodówkowo-dietetycznej  jest  nieporównywalnie  skuteczniejsze,  niż 

zastosowanie 

jej 

mocno 

zaawansowanym 

stadium 

choroby. 

Dlatego 

najważniejszym 

przedsięwzięcie

m

  jest  propagowanie  metody  leczniczego  głodowania  wśród  społeczeństwa,  ażeby 

można  było  stosować  ją  już  w  początkowych  stadiach  choroby  lub  przed  jej  rozwojem.  W  procesie 

ewolucji materii ożywionej nastąpił taki rozwój systemu fotosyntezy (M. F. Gułyj i ws

p

ółpracownicy), że 

jest  on  wykorzystywany  przez  ssaki  w  dużo  mniejszym  zakresie  niż  przez  ich  ewolucyjnych 

poprzedników.  Lecz  rola  biosyntezy  z  efektem  "dodatkowych  kalorii"  u  ssaków  jest  jeszcze  nie  dość 

zbadana.  W  badaniach  medyczno-biologicznych  jest  to

 

na  razie  "biała  plama".  Możliwe,  że  dalsze 

badania  tego  efektu  u  ssaków  odkryją  ogromne  możliwości  organizmu  człowieka  w  zakresie 

doskonalenia  pracy  aparatu  dziedziczenia.  Wówczas  prawdopodobnie  wystąpi  konieczno\2sc 

\1powszechnego  stosowania  tej  metody  w

 

formie  specyficznego  sposobu  odżywiania  z  cyklicznym 

stosowaniem głodówek przez każdego dorosłego człowieka. W ZSRR istnieją warunki do rozwoju terapii 

głodówkowo-dietetycznej.  W  Europie  Zachodniej,  USA  i  Japonii  koncerny  farmakologiczne  są 

zdecydowanie  p

r

zeciwne  tej  potężnej  metodzie  leczenia  danej  nam  przez  samą  naturę.  Lecz  niestety 

również  w  ZSRR  spotkać  można  stosunek  negatywny  do  głodowania  leczniczego  nawet  ze  strony 

pracowników służby zdrowia. Jednakże ten negatywny stosunek nie może mieć podstawy 

komercyjnej, 

tak  jak  w  przypadku  koncernów  farmakologicznych  krajów  kapitalistycznych.  I  dlatego  jest  to 

bariera do pokonania.  

 

Pytanie 4: Jak należy rozumieć oddziaływanie antyradiacyjne terapii głodówkowo-dietetycznej ?  

background image

Odpowiedź:  Przed  wojną  na  zwierzętach  w  stanie  snu  zimowego  przeprowadzano  eksperymenty 

dotyczące  przeżycia  i  wytrzymałości  podczas  zakażenia  ich  mikroorganizmami  chorobotwórczymi  i 

wskutek  wprowadzenia  minimalnych  ilości  substancji  toksycznych,  które  w  zwykłym  stanie  zabijały  te 

zwierzęta

.

  Okazało  się,  że  podczas  hipobiozy  zwierzęta  doświadczalne  żyją  dalej  bez  dostrzegalnych 

zmian w organach wewnętrznych. Po wojnie radiolodzy potwierdzili podwyższoną przeżywalność ssaków 

w  stanie  hipobiozy  podczas  napromieniowania  radioaktywnego  w  dawkach

 

śmiertelnych  dla  zwierząt 

odżywiających  się  normalnie.  W  ten  sposób  hipobioza  lub  pełne  głodowanie  w  znacznym  stopniu 

zabezpiecza  żywy  ustrój  przed  promieniowaniem  radioaktywnym.  Co  zachodzi  podczas  porażenia 

radiacyjnego?  Promieniowanie  o  wielkiej  energi

i

,  które  dostaje  się  w  sposób  błyskawiczny  do  ustroju 

(przeważnie  w  postaci  wiązki  promieniowania  \)g  \1i  neutronowego)  powoduje  jonizację  komórek.  W 

wyniku  tego  powstają  rodniki,  zawierające  podwyższoną  ilość  związków  nadtlenkowych  i  innych 

substancji  źle

 

wpływających  na  normalną  biosyntezę  oraz  pracę  aparatu  genetycznego.  W  końcu 

porażenie  radiacyjne  niszczy  podwójną  spiralę  kwasów  nukleinowych,  niejako  ją  rozrywając.  Podczas 

jonizacji  komórek  w  stanie  głodu,  prawdopodobnie  powstawanie  nadtlenków  i  innych

 

związków  jest 

blokowane  przez  substancje,  które  są  w  owym  czasie  produkowane  w  nadmiarze.  Są  to  tlenek  węgla, 

ciała  ketonowe,  własne  substancje  narkotyczne  oraz  inne  substancje  biologicznie  aktywne.  Pomaga 

również  podwyższona  koncentracja  alkoholu  w  ustro

j

u.  Wszystko  to  jest  skierowane  przeciwko 

niszczeniu  RNA  i  DNA.  Jakościowo  inny  poziom  biosyntezy  zakłada  podczas  głodowania  leczniczego 

ponowną  syntezę  tych  białek,  które  w  zwykłych  warunkach  odżywiania  pokarmowego  człowieka 

wywołują  toksyczno-alergiczne 

r

eakcje  w  ustroju  osoby  napromieniowanej.  Przypuszczalnie  bardziej 

doskonała  regeneracja  podczas  głodowania  pomaga  szybciej  i  na  wyższym  poziomie  jakościowym 

odbudowywać  przerwane  łańcuchy  kwasów  nukleinowych  (reperacja  DNA  i  RNA),  czemu  sprzyja 

zwolnienie

 

w  tym  okresie  rytmu  podziału  komórek  szybko  dzielących  się.  Podczas  fizjologicznego 

głodowania nie ma zapotrzebowania na tak częsty, w porównaniu ze zwykłym trybem, podział komórek. 

Dość  istotne  znaczenie  dla  wzmocnienia  obrony  komórek  przed  porażeniem  ra

d

iacyjnym  ma  fakt,  że 

podczas  głodowania  leczniczego  jakościowo  i  ilościowo  ulegają  poprawie  struktury  membran  i 

protoplazmy  komórek,  ich  kwasów  nukleinowych  i  nukleotydów.  Nawet  proces  tłuszczowej  infiltracji 

komórek  podczas  dozowanego  głodowania  różni  się  jakościowo  od  wypełniania  się  komórek  lipidami 

podczas porażenia radiacyjnego. Infiltracja tłuszczowa, aż po tłuszczowe zwyrodnienie komórek podczas 

napromieniowania,  ma  miejsce  prawdopodobnie  jako  opóźniona  względnie  kompensująca  reakcja 

(dekompensacja)

 

na  porażenie  radiacyjne.  Podczas  głodówki  leczniczej  przeciwnie,  nasycenie 

(nasiąknięcie)  komórek  tłuszczami,  jest  doskonałą  kompensującą  reakcją  na  bezpokarmowe 

zaopatrywanie w energię. W odróżnieniu od porażenia radiacyjnego reakcja ta w warunkach głodo

w

ania 

jest  zawsze  odwracalna,  kiedy  tylko  organizm  wraca  do  odżywiania  pokarmowego.  Po  tragedii  w 

background image

Czernobylu  akademik  A.  J.  Worobjew  zdecydował  się  na  zastosowanie  głodowania  w  ciężkich  tzw. 

enteropatyczch  stadiach  ostrej  choroby  popromiennej.  W  tym  stadiu

m

  ulega  uszkodzeniu  układ 

pokarmowy, powstają owrzodzenia w jelitach. Infekcja przy tym uaktywnia się i bez przeszkód zagłębia 

się  w  osłabiony  ustrój.  Nawet  nieszkodliwa  (niepatologiczna)  w  zwykłych  warunkach  infekcja  po 

porażeniu radiacyjnym - rzędu 400-6

0

0 rad, może stać się dla napromieniowanej osoby zgubną. Wskutek 

tego  z  reguły  występują  powikłania  śmiertelne  w  postaci  zakażenia  krwi  (sepsis)  itd.  Transplantacja 

szpiku kostnego przy tym  (bocznym, nierównomiernym) wariancie napromieniowania nie daje żadnych 

perspektyw. Zastosowanie potężnej antybiotyko-terapii przez lekarzy amerykańskich, japońskich i innych 

rzadko  dawało  wyniki  pozytywne.  Natomiast  głodowanie  okazało  się  w  stanie  zapewnić  obronę  przed 

infekcją,  wskutek  szybkiej  odbudowy  ochronno-  przyst

o

sowawczych  sił  ustroju,  i  we  wszystkich 

przypadkach  zapobiegło  powikłaniom  u  osób  napromieniowanych.  Zastosowanie  całkowitego 

głodowania  u  chorych  z  tak  ciężkim  porażeniem,  kiedy  cały  świat  śledził  działania  radzieckich  lekarzy, 

było krokiem śmiałym. I był

 on uczyniony na

 czas. Widocznie akademik A. J. Worobjew miał poważne 

uzasadnienie do zastosowania tej metody w tak skomplikowanych warunkach. Naturalnie znane mu były 

prace prof. J. S. Nikołajewa, który wiele zrobił dla sprawy propagowania oraz zachowania dla potomnych 

terapii  głodówkowo-dietetycznej.  W  ten  sposób  po  raz  pierwszy  w  praktyce  metoda  głodowania 

pomogła  w przypadku, gdy nieskutecznymi okazały  się inne najbardziej współczesne warianty leczenia. 

Można  przypuścić,  że  metoda  dozowanego  głodowania

 

będzie  szczególnie  pożyteczna  dla  profilaktyki 

rozwoju  przewlekłej  choroby  popromiennej  również  przy  przedostaniu  się  do  ustroju  człowieka 

radionukleidów  o  podwyższonej  koncentracji.  Taki  radioaktywny  pierwiastek jak stront,  który  opadł na 

glebę  w  pobliżu

 

Czernobyla,  wiąże  się  z  wapnem.  Głodowanie  lecznicze  dobrze  wyprowadza  jony 

wapnia.  W  literaturze  specjalistycznej  podano,  że  chorym  rozchodzą  się  zrosty  opłucnowe  i  inne,  a 

nawet  skamieliny  (zwapnienia)  w  płucach  i  innych  narządach  w  wyniku  zastosowania 

t

erapii 

głodówkowo-dietetycznej. Naturalnie razem z wapniem również wyprowadza się stront. To samo można 

powiedzieć  o  radioaktywnym  cezie,  który  w  odróżnieniu  od  strontu  koncentruje  się  przeważnie  nie  w 

tkance  kostnej  lecz  w  mięśniowej.  Gdy  zaś  uwzględni  s

i

ę  odbudowę  wszystkich  barier  podczas 

dozowanego  głodowania,  to  w  celach  profilaktyki  odległych  skutków  porażeń  radioaktywnych  bardzo 

korzystne  byłoby  stosowanie  okresowych  kursów  głodówek  leczniczych  przez  osoby  znajdujące  się  w 

rejonach  zagrożonych.  Prac

e

  badawcze  zajmujące  się  porażeniem  radioaktywnym  podczas  głodowania 

będą  kontynuowane  w  najbliższym  czasie.  Opracowano  już  uzasadnienie  dla  badań  naukowych  w  tej 

dziedzinie. W historii naszej planety zdarzały się okresy, gdy radioaktywność okresowo osiągała bardzo 

wysoki  poziom.  Jednakże  natura  żywa  nie  tylko  przetrzymywała  to,  lecz  wydawała  jeszcze  bardziej 

doskonałe  potomstwo.  Jedna  z  hipotez  pochodzenia  człowieka  zakłada  takie  właśnie  radiacyjne 

uszkodzenie  aparatu  genetycznego  jednego  z  gatunków  zwierząt  człekokształtnych,  które  wywołało 

background image

mutację genów i zakończyło się przypadkowym powstaniem aparatu genetycznego człowieka.  

 

Pytanie  5:  W  jakim  stopniu  terapia  głodówkowo-dietetyczna  odbudowuje  funkcje  ośrodkowego  i 

obwodowego układu nerwowego ? 

Odpowiedź:  Jeśli  chodzi  o  ośrodkowy  system  nerwowy,  to  podczas  terapii  głodówkowo-dietetycznej 

zaobserwowano  następujące  zmiany.  Stopniowo  podczas  głodówki  normalizuje  się  sen.  Zanikają  bóle 

głowy. W 4-5 dniu występuje euforia, uczucie szczęśliwości. Nawet posępna de

s

zczowa pogoda zaczyna 

wydawać się człowiekowi przyjemną, a otaczający ludzie - bardziej miłymi. Jeżeli przed leczeniem chory 

często sprzeczał się o rzeczy nieistotne wywołując konflikty, to podczas terapii głodówkowo-dietetycznej 

z reguły to nie występuje

.

 Wyjątkiem jest okres przełomu kwasicznego, podczas którego mogą pojawić 

się oznaki drażliwości, nerwowości, które mijają w ciągu kilku godzin lub dni. Trzeba nadmienić, że nieco 

szybszą  normalizację  ośrodkowego  systemu  nerwowego  obserwuje  się  pod  warunki

e

m,  że  choremu 

stworzy  się  spokojne  warunki  otoczenia,  a  sam  chory  nie  postępuje  wbrew  metodyce  głodowania 

leczniczego  np.  nie  pali  w  czasie  leczenia,  nie  zajmuje  się  przygotowywaniem  posiłków,  nie  nosi  ubrań 

syntetycznych  itd.  W  przeciwnym  razie  może  występować  bezsenność,  drażliwość,  mogą  odnowić  się 

bóle głowy, słabość, palpitacje, problemy psychiczne itd. W przypadkach dłuższego wdychania zapachów 

jedzenia  u  niektórych  chorych  może  wystąpić  drażliwość  i  bezsenność.  Nastrój,  stan  ośrodkowego 

systemu nerw

o

wego ustala się 10-tego dnia głodówki, nawet jeżeli chory popełnił pewne uchybienia w 

prowadzeniu  terapii  głodówkowo-dietetycznej.  U  niektórych  chorych,  których  przed  leczeniem  nękała 

uporczywa bezsenność, koszmary senne, mocno zaznaczona drażliwość- proc

e

s normalizacji snu i stanu 

ośrodkowego  systemu  nerwowego  może  przeciągnąć  się  nawet  do  15-17  dnia  głodowania.  Dobrą 

ilustracją  będzie  następujący  przykład.  Chory  J-n,  45  lat.  Diagnoza  -  choroba  wieńcowa,  niestabilna 

dusznica  bolesna,  zwłóknienie  mięśnia  s

e

rcowego  na  tle  miażdżycy  naczyń,  stwardnienie  tętnic 

mózgowych  i  wieńcowych,  nadciśnienie  II  stopnia,  wyraźny  syndrom  asteno  -neurotyczny.  Niezależnie 

od przeprowadzonego kompleksowego leczenia farmakologicznego w Szpitalu Pogotowia miasta Mińska 

w 1980 r

.

- poprawy zdrowia i samopoczucia nie zaobserwowano. Niepokoiły uporczywe bóle w okolicy 

serca,  bóle  głowy,  koszmarne  sny,  bezsenność  (spał  nie  więcej  niż  godzinę  dziennie).  Głodowanie 

lecznicze  zastosowano  na  prośbę  ordynatora  oddziału.  Po  każdym  dniu  gło

d

owania  sen  wydłużał  się  o 

0,5-1  godz.  dziennie,  stopniowo  znikły  straszne  sny.  Szóstego  dnia  głodowania  w  pokoju,  w  którym 

przebywał chory umieszczono drugiego pacjenta, S-wa, 58 lat, z diagnozą- nadciśnienie III stopnia, stan 

po  udarze  z  powodu  niedokrwi

e

nia,  otyłość  V  st.  Nowy  chory  również  zgodził  się  na  kurs  terapii 

głodówkowo-dietetycznej,  lecz  w  pierwszych  dniach  głodowania  chrapał  po  nocach,  co  niepokoiło 

sąsiada, u którego jeszcze zachowała się bezsenność. W 9-tym dniu głodowania chory J-n nie wytr

z

ymał 

chrapania  sąsiada  i  kilkakrotnie  włączał  radio,  by  obudzić  chrapiącego.  Wskutek  tego  wynikł  nocny 

background image

konflikt  z  bójką.  Nazajutrz  postanowiono  wypisać  obu  chorych  z  powodu  łamania  regulaminu  szpitala. 

Lekarz prowadzący załagodził jednak konflikt i pozwol

i

ł obu chorym kontynuować głodowanie lecznicze. 

Chrapanie  ustało  3-4  dnia  głodówki  i  terapia  głodówkowo-dietetyczna  zakończyła  się  pomyślnie. 

Całkowita normalizacja snu nastąpiła u chorego J-na dopiero w 17 dniu głodowania. W tym dniu chory z 

własnej  inicjatywy  przyszedł  do  gabinetu  lekarza  prowadzącego  i  jakby  się  przed  nim  wyspowiadał. 

Choroby  jego  zaczęły  się,  gdy  będąc  już  niemłodym  człowiekiem  postanowił  porzucić  rodzinę  dla  innej 

kobiety. Lecz z czasem i z tą kobietą zaczęły powstawać sytuacje konfliktowe. Potem przeniosły się one 

na otoczenie i do pracy. Stał się człowiekiem nieopanowanym, zaczynał kłótnie o każdy drobiazg w pracy 

i  w  domu.  Zupełnie  zatracił  adaptację  do  sytuacji  stresowych,  i  w  końcu  poważnie  zachorował. 

Uświadomiwszy  sobie,  że  powód

 

jego  niepowodzeń  życiowych  tkwi  w  nim  samym,  zastosował  terapię 

głodem i dzięki kilkakrotnie zastosowanym głodówkom dozowanym ów pacjent przekonał się głęboko co 

do siły i skuteczności głodowania leczniczego. Powtarza głodowanie w celach profilaktycznych, wrócił do 

poprzedniego sposobu życia, do rodziny, lecz ani razu nie pokazał się już lekarzowi prowadzącemu. Tacy 

chorzy wstydzą się czemuś swej byłej choroby. Po pierwszym kursie terapii głodówkowo-dietetycznej, a 

tym  bardziej  po  następnych  głodówkach  lec

z

niczych,  chorzy  osiągają  trwały  błogostan  psychiczny. 

Pacjenci  stają  się  aktywniejsi  w  życiu  rodzinnym  i  społecznym.  U  mężczyzn  odbudowuje  się  potencja 

płciowa. U kobiet w okresie klimakterium mogą powrócić regularne miesiączki. Chorzy rzadziej wywołują 

k

o

nflikty  z  błahych  powodów  i  nie  reagują  tak  chorobliwie  na  uwagi  otoczenia.  śmiało  można 

powiedzieć, 

że 

terapia 

głodówkowo-dietetyczna 

jest 

najbardziej 

doskonałym 

czynnikiem 

przystosowującym  do  sytuacji  stresowych.  Bardzo  ważnym  aspektem  jest  psychiczne  n

a

stawienie 

chorego do głodowania leczniczego, które współtworzą nie tylko lekarze specjaliści, lecz pomagają im w 

tym  sami  chorzy.  Chory  narkoman  B.  42  lata  z  Kijowa  opowiadał  autorowi  -  swemu  lekarzowi 

prowadzącemu,  że  po  pierwszym  kursie  terapii  głodówko

w

o-dietetycznej  przebywał  pewnego  razu  w 

towarzystwie narkomanów. Przesiedział tam cały wieczór nie dotykając narkotyków. Wprowadził w ten 

sposób  w  zdumienie  otaczających  go  "przyjaciół".  Po  tym  za  jego  przykładem  poszedł  jeszcze  jeden 

narkoman  -  S,  lat  34

.

  Każdy  z  nich  może  przeprowadzić  samodzielnie  podobną  frakcyjną  metodę 

głodowania leczniczego. Koniecznym jest wiedzieć jedynie, że najtrudniejszy dla nich okres, to pierwszy 

dzień głodowania. Psychiatrzy sugerowali rozwijanie się u takich chorych tzw. ze

s

połu abstynencyjnego 

związanego  z  odstawieniem  narkotyku.  Jednak  nie  występował  on  podczas  głodowania.  Nawiasem 

mówiąc  przebywanie  wśród  narkomanów  po  porzuceniu  tego  nałogu  jest  kategorycznie  zabronione. 

Obwodowe  zakończenia  systemu  nerwowego  również  z  p

o

wodzeniem  są  leczone  dzięki  metodzie 

głodowania  dozowanego.  U  chorych  z  zapaleniem  korzonków  wskutek  wypadnięcia  dysku  oraz  u 

chorych  na  zapalenie  chrzęstno-stawowe  znika  przede  wszystkim  zespół  bólowy,  przestają  niepokoić 

wtórne  zapalenia  nerwów.  Chory  S.

  lat  43,  z  Witeb

ska.  Wskutek  ciężkiego  urazu  kręgosłupa  przez 

background image

długie  lata  męczył  go  ból  w  lędźwiowo-piersiowym  odcinku  kręgosłupa.  Chory  musiał  codziennie 

przyjmować  leki  znieczulające.  Podczas  pierwszego  kursu  terapii  głodówkowo-dietetycznej  zespół 

bólowy  zniknął  dopiero  na  8-my  dzień  głodowania.  Po  tym  kursie  głodowania  zespół  bólowy  znów  się 

odnowił, lecz nie był  tak  intensywny  i nieznośny dla  chorego. Wystarczyło jedynie zażycie leku mumie. 

Po  drugim  i  trzecim  kursie  głodówki  wystąpiło  trwałe  działanie

 

znieczulające.  Zespół  bólowy  nie 

powrócił,  mimo  zachowanego  zniekształcenia  kręgosłupa.  Chory  Ż-w,  30  lat.  Diagnoza  -  gościec 

zwyradniający  stawów  biodrowych,  nadciśnienie,  otyłość  IV  stopnia.  Podczas  pierwszego  kursu  terapii 

głodówkowo-dietetycznej  miał 

t

rudności  z  poruszaniem  się.  Przeszkadzał  ból,  ograniczenie  ruchu  w 

stawach i nadwaga. Stopniowo zwiększano ilość ruchu - do 15 km na 10 dzień głodowania. Zniknął zespół 

bólowy.  W  ciągu  trzech  kursów  znacznie  obniżył  się  ciężar  ciała  chorego  (o  30  kg),  uno

r

mowało  się 

ciśnienie  tętnicze.  Po  kilkakrotnych  kursach  głodowania  dozowanego  chory  ostatecznie  powrócił  do 

zdrowia,  zachował  ruchliwość  i  zaczął  biegać.  Zakres  ruchów  w  stawach  powrócił  do  normy.  Zalecono 

mu  profilaktyczne  stosowanie  corocznych  kursów  te

r

apii  głodówkowo  -dietetycznej.  Ważny  efekt 

leczniczo-profilaktyczny  daje  się  zaobserwować  w  odległych  skutkach  urazu  czaszki  i  pourazowej 

padaczki. W przypadku epilepsji wrodzonej zanotowano nie zawsze trwałą remisję choroby. W praktyce 

autora miał miejsce przypadek wyleczenia chorej G-cz, 65 lat, z bardzo poważnej choroby neurologicznej 

-  jamistości  rdzenia.  Znaczne  trudności  w  przeprowadzeniu  głodówki  mają  chorzy  ze  stwardnieniem 

rozsianym.  Jednakże  w  szeregu przypadków i  u  tej kategorii  chorych zaobserw

o

wano remisję  choroby. 

Leczenie  chorych  na  schizofrenię,  którzy  przez  dłuższy  czas  zażywali  leki  neuroleptyczne  ma  mniejsze 

powodzenie  niż  chorych  nieleczonych  tymi  lekami.  Podczas  szczytu  kwasicy  mogą  oni  zdradzać  oznaki 

zaburzenia  psychiki.  Tacy  chorzy  stają  się  w  tym  okresie  niepoczytalni.  Leczenie  tej  choroby  wymaga 

warunków  szpitalnych.  Chorzy  ci  najtrudniej  poddają  się  leczeniu  metodą  głodowania  dozowanego. 

Zastosowanie jej we wczesnych stadiach choroby daje z reguły trwałą remisję lub całkowite wylec

z

enie. 

Wydaje się, że zanim przepisze się chorym psychicznie leki neuroleptyczne czy inne środki oddziałujące 

na komórki mózgowe, warto przeprowadzić2-3 kursy terapii głodówkowo-dietetycznej i dopiero w razie 

braku pozytywnego efektu ma sens stosowanie gor

z

ej rokujących, farmakologicznych metod leczenia. 

 

Pytanie  6:  Jak  wygląda  najprostsza  i  najbardziej  racjonalna  metodyka  przeprowadzania  terapii 

głodówkowo-dietetycznej? 

Odpowiedź: Aby głodówka przebiegała w miarę możności w warunkach komfortowych stosuje się szereg 

zabiegów możliwych do przeprowadzenia przez każdą dorosłą osobę. Pierwszy zabieg (jednorazowy) - to 

oczyszczenie  jelit  dużą  dawką  srodka  przeczyszczającego  (magnezja  lub  sól  "Barbera"  w  ilości  nie 

mniejszej niż  60 g, rozpuszczonych w 300-400 ml wody

 

i wypite na jeden raz). środek przeczyszczający 

zażywa  się  przed  odstawieniem  jedzenia,  a  ma  on  spełniać  następujące  funkcje.  Po  pierwsze,  w 

background image

przypadku  oczyszczenia  żołądka  i  jelit  szybciej  włączają  się  mechanizmy  przełączające  na  wewnętrzny, 

pełnowartości

o

wy tryb odżywiania. Po drugie, szybciej mija pociąg do jedzenia. Osoby, których jelita nie 

były  oczyszczone  w  sposób  wystarczający  jeszcze  przez  2-3  dni  odczuwają  głód.  Niektórzy  ludzie  mają 

tzw.  kałowe  błony  w  jelitach  w  postaci  cienkich  zwartych  tworów,

 

które  podczas  głodowania  mogą 

wychodzić przez jelito proste i odbyt w postaci kryształków różnego kształtu. U takich chorych pociąg do 

jedzenia  podczas  pierwszego  kursu  terapii  głodówkowo-dietetycznej  zachowuje  się  dłużej  niż  zwykle. 

Obserwowano również r

z

adkie przypadki, kiedy podczas prawidłowo prowadzonej terapii głodówkowo-

dietetycznej  nieznaczne  uczucie  głodu  utrzymywało się  w przeciągu dziesięciu i więcej dni głodowania. 

W  starożytnym  Egipcie  przed  głodówką  stosowano  środki  wymiotne.  Symbolem  zdrowia

 

był  tam  za 

czasów  Herodota  puchar  ze  środkami  wymiotnymi.  Ten  wielki  historyk  starożytności  podróżując  po 

wielu  krajach  Azji  zwiedził  również  Egipt.  Zanotował,  że  dzięki  systematycznym  kursom  głodowania 

Egipcjanie  byli  w  owych  czasach  najzdrowszymi  ze  śmi

e

rtelników.  Jogowie  indyjscy  nie  stosują  przed 

rozpoczęciem  głodowania  ani  środków  przeczyszczających  ani  wymiotnych,  jednak  mogą  przy  pomocy 

specjalnych  chwytów  i  ćwiczeń  z  łatwością  przyspieszyć  spowolnioną  podczas  głodowania  perystaltykę 

jelit  i  usunąć 

m

asy  kałowe.  Bardzo  rzadko  zdarza  się,  by  podczas  głodówki  samoczynnie  działała 

perystaltyka  jelit  nawet  podczas  kolejnych  kursów  terapii  głodówkowo-dietetycznej.  Jednakże  takie 

przypadki  były  obserwowane.  Ludzie  tacy  mogą  obchodzić  się  bez  środków  przeczy

s

zczających  oraz 

lewatyw. Podczas kolejnych kursów terapii głodówkowo-dietetycznej wzrasta u człowieka ta zdolność do 

naturalnego wypróżniania się. I po 5-6 kursach dozowanego głodowania wielu chorych nie korzysta ani 

za  środków  przeczyszczających  ani  z  le

w

atywy.  Jednak  pacjenci  początkujący  powinni  pamiętać,  że 

zażycie  wewnętrznie  działającego  środka  przeczyszczającego  przed  głodowaniem  jest  zabiegiem 

obowiązkowym.  W  niektórych  rzadkich  przypadkach  środek  przeczyszczający  można  zastosować 

powtórnie po 2-3 

d

niach głodowania, gdy chory zauważy w odchodach większą ilość zestalonych drobin 

kałowych.  Powtórne  zażywanie  środków  przeczyszczających  bez  specjalnej potrzeby nie jest pożądane. 

Może  to  zakłócić  na  pewien  czas  przemianę  jonową  w  ustroju  ludzkim,  wywołać

 

mdłości,  a  nawet 

wymioty.  Woda  -  to  drugie  ważne  zagadnienie  okresu  głodowania.  Pić  ją  należy  codziennie  i 

systematycznie. Dziennie wypijać należy nie mniej niż 2 litry wody. Wodę można zacząć pić zaraz po tym 

jak zacznie działać środek przeczyszczający. Przeczyszczenie wywołuje wzmożone wydalanie sodu i wody 

z  ustroju  człowieka  poprzez  przypadku  dekompensacji  u  przewlekle  chorych),  picie  wody  w  ciągu 

pierwszych dwóch dni można ograniczyć do litra. Obrzęki, nawet odporne na leczenie farmakologiczne, 

stopni

o

wo zanikają. Celowym jest również ograniczenie objętości wypijanej wody, gdy chorzy zaczynają 

głodowanie w okresie podwyższonej ciepłoty ciała. W tym przypadku temperatura obniży się w sposób 

naturalny  o  około  \1,5\  C  i  w  ciągu  2-3  dni  z  reguły  wraca  do  n

o

rmy.  W  warunkach  normalnej 

temperatury ciała woda jest potrzebna dla bardziej doskonałego rozszczepiania tłuszczu. Chory podczas 

background image

głodowania może wypijać ponad 2 litry wody dziennie (np. 5-6 litrów i więcej) i nie występuje wówczas 

zatrzymanie  płynu  w  ustr

o

ju.  Zwiększy  się  jedynie  częstotliwość  oddawania  moczu,  a  mocz  będzie 

jaśniejszy  niż  normalnie.  Zwykle  pije  się  wodę  surową,  z  kranu  (lub  z  innego  źródła  zaopatrywania  w 

wodę). Jednakże niektórzy chorzy wolą wodę przegotowaną, inni piją destylowaną, jeszcze inni wodę ze 

stopionego,  czystego  śniegu.  Jogowie  w  okresie  głodowania  wolą  odejść  w  góry  i  tam  piją  wodę  z 

górskich  strumieni.  Nie  dostrzeżono  zauważalnych  różnic  w  skutkach  leczniczo-profilaktycznych 

związanych ze zmianą składu wody, lecz liczni autor

z

y podkreślają, że wodę ze stajałego śniegu pije się z 

wielką  przyjemnością.  Trzecia  sprawa  -  ruch.  Średnio  dziennie  trzeba  pokonać  na  świeżym  powietrzu 

około 15-20 km. Najlepsze są przechadzki poza miasto, w lesie, w górach, nad zbiornikami wodnymi itd. 

W

 

obrębie  miasta  przechadzki  trzeba  odbywać  tam,  gdzie  jest  mniejszy  ruch,  gdzie  są  tereny 

rekreacyjne, parki, skwery itp. Chorzy o niskim wyjściowym ciężarze ciała powinni chodzić mniej, a więc 

nie  należy  w  ich  przypadku  intensyfikować  aktywności  ruchowej,

 

ze  względu  na  ich  małe  zasoby 

tłuszczowe.  Jednakże  i  tacy  chorzy potrafili przeprowadzać głodówki o długości 17-20 dni. Bardzo niski 

wyjściowy  ciężar  ciała  (42-50  kg)  często  jest  spowodowany  nadczynnością  tarczycy  lub  innymi 

przewlekłymi  chorobami,  z  wyraźną  intoksykacją  ustroju.  Osoby  o  najmniejszym  ciężarze  ciała  znoszą 

pierwszy  kurs  dozowanego  głodowania  z  pewnymi  trudnościami.  Lecz  dosłownie  po  1-2  kursach  tego 

leczenia  osiągają  normalną  wagę,  której  nie  mogły  osiągnąć  z  powodu  choroby  przez  wiele  lat.

 

Skutek 

leczniczo-profilaktyczny u takich chorych występuje zwykle znacznie wcześniej niżu osób z otyłością 5-6 

stopnia.  W  ten  sposób  bardzo  niski  ciężar  ciała  nie  zawsze  jest  przeciwwskazaniem  do  prowadzenia 

głodowania dozowanego. Jednak aktywność ruchowa

 

tych chorych rzeczywiście można ograniczyć do 5-

10  km  dziennie.  Całkowite  odwodnienie  jest  względnym  przeciwwskazaniem  prowadzenia  terapii 

głodówkowo-dietetycznej, ponieważ u chorych w tym przypadku mogą powstawać korki kałowe, które 

w  znacznym  stopniu  zm

n

iejszają  odtruwające  działanie  leczniczego  głodowania.  Chorzy  przy  tym  nie 

czują się komfortowo. Występuje u nich uczucie słabości, palpitacje i inne symptomy zatrucia. Jednakże 

nie zaobserwowano przy tym jakichkolwiek komplikacji w czasie fizjologicznym 

d

la terapii głodówkowo-

dietetycznej (do 40 dni). Mimo to jednak w literaturze opisane są przypadki, gdy po zakończeniu takiego 

głodowania lub podczas nieprawidłowego wychodzenia z głodówki zdarzały się komplikacje, ze śmiercią 

włącznie.  Dlatego  właśnie  więźniowie  polityczni  w  warunkach  ograniczonej  aktywności  ruchowej  i  bez 

opróżniania  jelit znacznie ciężej  znoszą okres głodowania. U  nich  szybciej (w ciągu 50-90 dni) rozwijają 

się  nieodwracalne  powikłania.  Tak  znaczna  rozbieżność  w  terminach  rozwoju  powikłań  zależy  od 

wyjściowego  stanu  zdrowia  danej  osoby,  jej  zapasów  tłuszczowych,  stanu  aparatu  genetycznego, 

systemu  enzymatycznego,  ośrodkowego  systemu  nerwowego,  specyfiki  wieku  oraz  szeregu  innych 

przyczyn. 

Aktywność  ruchowa  w  okresie  letnim  powinna  odbywać  się  na  powietrzu,  w  lekkim  ubraniu  i 

background image

najlepiej  z  jak  największą  odkrytą  powierzchnią  skóry  kończyn.  Pożądane  jest  codzienne  spocenie  się 

podczas  długiego  intensywnego  marszu,  chociażby  jednokrotne.  Jest  to  bardzo  trudne  do  osiągnięcia, 

ponieważ podczas gł

o

dowania występuje suchość skóry i śluzówki. Jeżeli suchość ta wystąpi w uciążliwej 

formie  poleca  się  smarowanie  śluzówki  warg  olejem  roślinnym,  lecz  bez  ich  oblizywania.  W  okresie 

prowadzenia  terapii  głodówkowo-dietetycznej  nie  powinno  się  stosować  pomade

k

  do  ust.    Następne 

zagadnienie  -  zabiegi  wodolecznicze.  W  celu  poprawienia  procesów  "odtruwania"  poprzez  barierę 

skórną,  zaleca  się  brać  natrysk  lub  kąpiel  w  wannie  nie  rzadziej  niż  raz  dziennie.  Podczas  terapii 

głodówkowo-dietetycznej  można  stosować  też 

"

prysznic  kontrastowy"  z  ciepłej  i  chłodnej  wody  na 

przemian.  Dla  otyłych  celowym  jest  zastosowanie  natrysku  Charkota,  który  jednocześnie  dokonuje 

masażu  tułowia  oraz  kończyn.  Raz  na  5-7  dni  poleca  się  korzystanie z łaźni parowej lub  sauny. W roku 

1980 w S

z

pitalu Pogotowia w Mińsku zaczęto stosować metodę głodowania dozowanego wśród chorych 

na  choroby  serca,  przeważnie  cierpiących  na  niedotlenienie  zwalniające  serca  i  nadciśnienie. Chorym z 

nadciśnieniem  sauna  była  bardzo  polecana,  natomiast  chorym  na  niedo

t

lenienie  zwalniające  serca 

według obowiązującej instrukcji ten zabieg jest przeciwwskazany. Lecz w skierowaniu chorych na saunę 

autor  celowo  nie  wymieniał  niedotlenienia  zwalniającego  serca.  Wymieniał  jedynie  nadciśnienie. 

Podczas korzystania z sauny prze

z

 tych chorych autor (wraz z innymi specjalistami) nie zauważył podczas 

terapii głodówkowo-dietetycznej żadnych komplikacji. Z sauny korzystali w Szpitalu Pogotowia pacjenci, 

którzy  wcześniej  przebyli  zawał  mięśnia  sercowego,  osoby  z  rozmaitymi  zaburzeniam

i

  rytmu  itd.  We 

wszystkich  przypadkach  skutki  były  tylko  pozytywne.  W  ten  sposób  udowodniono,  że  sauna  w  okresie 

głodowania  leczniczego  nie  jest  przeciwwskazana  w  przypadku  niedotlenienia  zwalniającego  serca. 

Podczas zabiegów wodnych nie należy używać zbyt

 

dużo mydła. Wystarczy korzystać z niego raz na 7-10 

dni.  Można  przeprowadzać  specyficzny  masaż-  nacierać  gąbką  do  czerwoności  każdą  część  ciała. 

Następny  zabieg  -  codzienna  lewatywa.  Zaczynać  należy  nazajutrz  po  przyjęciu  środka 

przeczyszczającego.  Codzie

n

nie  z  pomocą  lewatywy  usuwane  są  masy  kałowe  oraz  wydalana  woda 

zabarwiona  na  żółto  przez  żółć.  Tak  wielkie  działanie  żółciopędne  w  warunkach  wewnętrznego  trybu 

odżywiania odbywa się przeważnie dzięki przesiąkaniu do żołądka nienasyconych kwasów tłuszczow

y

ch. 

Wskutek  tego  w  okresie  głodowania  następuje  całkowite  rozładowanie  z  żółci  dróg  żółciowych  oraz 

pęcherzyka, co czasem sprzyja wyjściu na zewnątrz przez jelita drobnych kamyków żółciowych (piasku). 

Cierpiącym  na  kamicę  żółciową  w  okresie  głodowania  doz

o

wanego  poleca  się  codzienne  godzinne 

leżenie na prawym boku z grzałką. Ten dodatkowy zabieg zapewnia maksymalne opróżnienie pęcherzyka 

żółciowego  na  zasadzie  tjubażu.  W  przypadkach,  gdy  pęcherzyk  żółciowy  jest  wypełniony  dużymi 

kamieniami, które nie wycho

d

zą  poprzez jelita podczas kolejnych kursów głodowania, sugerowany jest 

zabieg chirurgiczny, który przebiegał u obserwowanych chorych bez powikłań. Po kilkakrotnych kursach 

terapii  głodówkowo-dietetycznej  nie  zaobserwowano  nawrotów  tworzenia  się  kamieni  w 

d

rogach 

background image

żółciowych.  Nie  obserwowano  również  zaostrzenia  zapalenia  trzustki  (pancreatitis),  co  z  reguły 

towarzyszy  zapaleniu  pęcherzyka  żółciowego  oraz  kamicy  żółciowej.  Lewatywy  wykonuje  się  w 

następujący  sposób.  Pojemnik  (Esmarcha)  napełnia  się  1,5  litrem

  przegotowanej  wo

dy.  Temperatura 

wody nie powinna przekraczać 36 stopni C. Dalej, do lewatywy dodaje się 2-3 kryształki nadmanganianu 

potasu, żeby woda zabarwiła się na jasno- różowo. Chory samodzielnie, najczęściej w klęku podpartym 

na łokciach, wprowadza końcówkę do odbytnicy i otwiera zawór końcówki. W przypadku, gdy powstały 

czopy  kałowe,  pożądane  jest  wykonanie  lewatywy  drugi  raz,  z  większą  ilością  wody.  Gdy  chory  ma 

hemoroidy,  nadżerki,  polipy  lub  owrzodzenie jelit,  to  zamiast nadmanganianu lepsze  jes

t

 zastosowanie 

naparu rumianku, mięty, dziurawca lub szeregu innych ziół. Z reguły lewatywie towarzyszą następujące 

po  niej  zabiegi  wodne.  Zabieg  następny  -  masaż  klatki  piersiowej  i  inne  rodzaje  samomasażu.  Rano  i 

wieczorem  w  ciągu  półgodziny  pożądane  jes

t

  przeprowadzenie  masażu  naczyniowego  przez 

rozmasowanie  po  kolei  różnych  części  górnych  i  dolnych  kończyn  w  kolejności  następującej:  łydka, 

ramię, udo, przedramię, potem kolisty masaż brzucha. Masaż klatki piersiowej przeprowadza masażysta 

bądź  osoby  z  ot

o

czenia  chorego.  Od  tyłu  pomiędzy  łopatkami  i  poniżej,  w  ciągu  10-15  min., 

przeprowadza  się  "ugniatający"  masaż  klatki  piersiowej  pięściami  lub  palcami  masażysty.  Następny 

zabieg -  to płukanie ust  zimną wodą, naparami ziołowymi lub roztworem sody, stosowan

e

 wymiennie. 

Płukanie  stosuje  się  przed  każdym  piciem  wody,  czyli  nie  rzadziej  niż  6-7  razy  dziennie.  Pacjenci  w 

okresie  głodowania  często  mają  język  z  nalotem.  Występują  również  naloty  w  jamie  ustnej.  Po  6-7 

dniach może zacząć się wychodzenie ropy do jamy

 

ustnej z zatok czołowych lub szczękowych, z zębów 

zaatakowanych przez paradontozę. Migdałki oczyszczają się z ropnej zawartości, jeżeli występują ropne 

czopy  i  "torebki".  Migdały  są  barierą  dla  infekcji.  Odtworzenie  tej  bariery  jest  jednym  z  zadań 

głodowa

n

ia  leczniczego.  Dlatego  chorym  przeprowadzającym  kilkakrotne  kursy  głodowania  nie  zaleca 

się  usuwania  migdałków.  Gdy  chory  ma  zadawnione  przewlekłe  zapalenie  migdałków  z  ropnymi 

czopami,  "mieszkami"  i  zrostami,  w  takim  przypadku  w  ciągu  pierwszych  3-5  dni

 

dobrze  jest 

przeprowadzać  mechaniczne  wyciskanie  ich  patologicznej  zawartości  przez  lekarza  specjalistę.  W 

przypadku  uaktywnienia  się  zapalenia  ucha  środkowego  w  czasie  głodowania  trzeba  zaczekać  na 

normalizację  temperatury.  Zwykle  w  ciągu  2-3  dni  głodowa

n

ia  temperatura  wraca  do  normy.  Po  tym 

chory  nie  odczuwa  pogorszenia  stanu  ogólnego.  Następna  sprawa  -  w  okresie  przeprowadzania 

leczniczego  głodowania  nie  należy  nosić  ubrań  syntetycznych  w  celu  najlepszego  odtworzenia  bariery 

skórnej, zwłaszcza u chorych

 

uzależnionych od terapii hormonalnej (glukokortykoidowej). Chora B-k, 53 

lata,  ponad  20  lat  cierpiąca  na  dychawicę  oskrzelową,  uzależniona  od  terapii  hormonalnej, 

niejednokrotnie  trafiała  w  stanie  astmatycznym  na  oddział  reanimacji.  W  17  dniu  dozowanego 

głodowania nie zastosowała się do zaleceń lekarza i poszła do pracy w ubraniu syntetycznym. W skutek 

tego  po  dwóch  dniach  wystąpiła  skórna  wysypka  alergiczna,  miejscami  przechodząca  w  pęcherze  z 

background image

przekrwieniem, złuszczeniem się skóry i swędzeniem. Kiedy chor

e

j polecono zaprzestać noszenia ubrań 

syntetycznych, objawy skórne zniknęły stopniowo w ciągu następnych trzech dni głodowania. Chora po 

tym  wydarzeniu  pomyślnie  zakończyła  głodowanie  lecznicze  o  długości  23  dni.  W  ciągu  następnego 

półrocza  przeprowadziła 

j

eszcze  dwa  kursy  frakcyjnego  wariantu  terapii  głodówkowo-dietetycznej  i 

uwolniła  się  od  nałogu  zażywania  hormonalnych  środków  glukokortykoidowych.  W  ciągu  pięciu  lat 

lekarskiej  obserwacji  pracując  w  zawodzie  lekarza,  nie  używała  więcej  środków  hormonalnyc

h

  ani  nie 

potrzebowała  opieki  lekarskiej.  Stosowanie  dozowanego  głodowania  przede  wszystkim  przez 

pracowników służby zdrowia cierpiących na ciężkie schorzenia jest najlepszą metodą propagowania tej 

metody odzyskiwania zdrowia. W innym przypadku podobne nie

s

tosowanie się do zaleceń dotyczących 

metodyki  terapii  głodówkowo-dietetycznej  i  podobna  reakcja  skórna  zdezorientowały  chorą  na 

dychawicę  oskrzelową.  Zrezygnowała  ona  z  kolejnych  kursów  leczniczego  głodowania,  nie  osiągając 

ostatecznego  leczniczo-profilaktycznego  skutku,  i  w  końcu  pozostała  uzależniona  od  hormonów 

glukokortykoidowych.  Chora  ta  leczona  była  głodowaniem  przez  ucznia  autora  -  lekarza  z  Witebska,  i 

przeprowadzała  głodowanie w warunkach ambulatoryjnych. Podczas wychodzenia z głodówki zjadła na 

d

rugi  dzień  okresu  odbudowy  dużo  miodu,  na  który  jeszcze  przed  głodowaniem  miała  uczulenie. Dalej 

lawinowo  posypały  się  błędy,  i  autor  musiał  telefonicznie  korygować  terapię.  Lekarze  nie  mający 

doświadczenia  w  stosowaniu  głodowania  leczniczego  nie  powinni 

n

a  początku  aplikować  terapii 

głodówkowo-dietetycznej  chorym  z  tak  skomplikowanymi  chorobami.  Podczas  głodowania  nie  należy 

wchodzić  w  kontakt  z  pożywieniem.  Nieprzestrzeganie  tej  zasady  obniża  efekt  leczniczy  o  około  50  %.  

Od 3-4 dnia głodowania można uz

u

pełniać dobową rację wody wypijaniem ok. 0,5 l. wody mineralnej. W 

organizmie człowieka dwutlenek węgla jest reprezentowany w pięciu postaciach. Jedną z nich są kwaśne 

węglany, które zawiera woda mineralna. Kwaśne węglany jak bufory łagodzą rozwój szczytu

 

kwasicy. Po 

zakończeniu  pierwszego  kursu  leczenia  wynoszącego  17-27dni  całkowitego  zaniechania  przyjmowania 

pożywienia, zaczyna się odżywianie sokami, a potem przeważnie pokarmami roślinnymi. 

 

Dieta realimentacyjna

 

1-szy dzień jedzenia - zmieszać litr niekonserwowanego soku z 0,5 litrem wody. Dobry jest sok z 

marchwi  lub  jabłek,  lecz  można  używać  również  inne:  warzywne,  owocowe,  z  różnych  jagód.  W  ciągu 

pięciu  pierwszych  dni  okresu  odbudowy  (okresu  podjęcia  jedzenia  po  głodówce)  bezwzględnie 

zabronione  jest  używanie  soli.  2-gi 

d

zień

 

jedzenia  (4-5  posiłków).  Warzywa,  owoce,  jagody  -  do 

pierwszego  momentu  nasycenia  się.  Warzywa  przeważnie  je  się  na  surowo.  W  jedzeniu należy używać 

dużo czosnku (10-50g), niezależnie od jego tolerowania przed leczniczą

 

głodówką. Pod koniec drugiego 

dnia  odbudowy  można  zjeść

  ugotowany  burak  i  upieczone  w  piekarniku  ziemniaki. 

3-ci  dzień

 

jedzenia: do warzyw, owoców i soków do 

daje się

 

owoce suszone, przeważnie rozmoczone w ciepłej 

background image

wodzie oraz dwie łyżki  miodu.

 

4-ty dzień: ilość

 

posiłków ogranicza się

 do

 3-4 razy dziennie. Dodaje się

 

różne  gatunki  ugotowanych  kasz:  gryczana,  owsiana,  jaglana,  jęczmienna  itd. Gotuje  się

 

je na wodzie i 

doprawia olejem lub masłem roślinnym. Przy końcu 4-tego dnia można spożywać 

orzechy i pestki. 

5-ty 

dzień:  dodaje  się

  ugotow

ane  nasiona  roślin  strączkowych  -  groch,  fasolę.  Mogą

 

być

  przetarte. 

6-ty 

dzień:  dodaje  się

 

chleb  zawierający  sól.  Po  czym  można  przejść

 

do  trzech  posiłków  dziennie  według 

amerykańskiego  naturopaty  Herberta  Sheltona  -  najbardziej  jednostajne  pożywienie  podczas  jednego 

posiłku,  i  największe  jego  urozmaicenie  w  ciągu  dnia,  tygodnia,  miesiąca  itd.  Kontynuujemy  cykl 

miesięczny takiego odżywiania się. Przy tym ogranicza się

 

produkty nabiałowe, które wskutek złożoności 

przyswajania  oraz  podwyższonej  alergizacji  ustroju  blokują

 

w  znacznym  stopniu  trwałość

 

skutków 

głodowania leczniczego. W tym okresie poleca się

 

rzadsze niż

 

zazwyczaj używanie jaj, mięsa kur i innych 

produktów  pochodzenia  zwierzęcego.  Biorąc  pod  uwagę

 

utrzymywanie  się

 

po  głodówce  efektu 

ulepszenia biosyntezy w komórkach nie zauważono żadnych szkód dla organizmu przy spożywaniu tylko 

roślinnych  (wegetariańskich)  pokarmów.

 

Frakcyjna  metoda  głodowania  dozowanego  po  miesiącu 

normalnego odżywiania się

 przewiduje powtórny

, dłuższy 

kurs g

ł

odowania leczniczego w granicach 

20-25  dni. 

Po  powtórnym  kursie  terapii  głodówkowo-dietetycznej  obowiązują

 

te  same  zasady 

odżywiania  się,  lecz  w  ciągu  dłuższego  czasu  -  od  1,5  do  2  miesięcy.  Potem  przeprowadza  się

  trzeci, 

ostateczny kurs g

ł

odowania leczniczego d

ł

ugo

ść

 10-20 7dni.  

Ca

ł

kowite oczyszczenie si

ę

 j

ę

zyka 

podczas głodówki przyjmuje się

 

za zakończenie cofania się

 

procesu 

patologicznego  czyli  za  wyleczenie  chorób.  W  przyszłości  polecane  jest  stosowanie  jednorazowych 

profilaktycznych  kursów  terapii  głodówkowo  -dietetycznej  co  4-6-8  miesięcy.  Pomiędzy  nimi  można 

jeden  dzień

 

w  tygodniu  (bądż3-5  dni  co  miesiąc)  obywać

 

się

 

bez  jedzenia.  Głodówki  te  można 

przeprowadzać

 

bez wstępnego zażywania środków przeczyszczających i bez codziennych lewatyw.

 

Dodatkowe procedury stosowane 

podczas głodowania dozowanego i po leczeniu to:

  

1. Gimnastyka oddechowa z elementami zatrzymania oddechu według K. P. Butejko, J.S.Gulko i in.

 

2. Masażpunktowy, segmentarny i inne typy.\, 

3. Trening autogenny.\, 

4. Zimowe kąpiele w rzece, j

ogging - stosow

ane przeważnie po przeprowadzeniu terapii głodówk

owo-

dietetycznej. W przypadku

 dostępu do dobrego fachowca można uzupełnić

 

głodowanie akupunkturą. 

 

5.  Chorym  z  małym  wyjściowym  ciężarem  ciała  w  okresie  rozpoczęcia  normalnego  odżywiania  się

  do 

soków i warzy

w dodajemy napój, przygotowany z drożdży piwnych według następującego przepisu: 0,5 

szklanki  drożdży  piwnych,  0,5  szklanki  wody,  2  łyżki  stołowe  cukru.  Wymieszać

 

i  postawić

 

w  ciepłym 

miejscu na 30-40 min. Gdy pojawi się

 

piana można wypić

 

całą

 

szklankę

 na r

az. Począwszy od pierwszego 

dnia  odbudowy  można  oprócz  soków  dodawać

 

dwie  szklanki  tak  sporządzonego  napoju  drożdżowego 

(do dziennej normy).

 

background image

6.  Przy  wystąpieniu  podczas  głodowania  żółtaczki,  wskutek        zablokowania  kamieniami  pęcherzyka  i 

dróg żółciowych, 

trzeba na l

eżąco w ciągu godziny przykładać

 

grzałkę

 

do prawego boku, i w ciągu 2-3 

dni pić

 

odwar z owoców dzikiej róży (0,5-1 szklanka), wykonywać

 

ćwiczenia z hatha-jogi. Doświadczenie 

autora  pozwala  mu  leczyć

 

głodowaniem  leczniczym  chorych  na  żółtaczkę 

me

chaniczną  spowodowaną 

kamicą wątrobową.

  

7.  W  przypadku  zaawansowanego  opuszczenia  narządów  wewnętrznych  II  i  III  stopnia  (w  tym  również

 

opuszczenia nerek) koniecznym jest

 w okresie głodowania noszenie specjalnego bandaża. Chora Sz., 

diagnoza:  opuszczenie  nerek  III  stopnia,  przewlekłe  zapalenie  miedniczek i nerek, przewlekłe zapalenie 

pęcherzyka  żółciowego  oraz  szereg  schorzeń

 

towarzyszących.  Po  trzech  kursach  frakcyjnej  terapii 

głodówkowo-dietetycznej  określono 

rentgenologicznie  0-1  st.  opuszczenia  nerek.  Nie  zachodzi 

potrzeba  leczenia  operacyjnego.  U  chorej  cofn

ął

 

się

  ból,  oznaki  zapalenia  miedniczek i ner

 

ek. 

Po  tym  wszystkim  chora 

szczęśliwie  zaszła  w  ciążę

 

i  urodziła  zdrowe  dziecko.  Prawdopodobnie  w 

tętnicy  nerkowej,  na  której  głównie  jest 

zawieszona  nerka,  podczas  end

ogennego  odżywiania 

normalizuje się

 

ilość

 

i polepsza jakość

 

komórek tworzących strukturę

 

ścianek tego naczynia. Tylko w ten 

sposób  da  się

 

wytłumaczyć  efekt  głodowania  leczniczego  w  przy

padku  opuszczenia  nerek,  tym 

bardziej,  że  w  tym  czasie  przeważnie  traci  się

 

około

  nerkow

ą  tkankę

 

tłuszczową.  Jednak  gdy  chory 

lekceważy lub nie poinformowano go o potrzebie noszenia bandaża, stan jego nerki może nawet nieco 

się

 

pogorszyć.  Na  zakończenie  trzeba  dodać,  że  hartowanie  organizmu  poprzez  oblewanie  się

 

zimną

 

wodą,  pływanie  zimą

 

w  otwartych  akwenach,  intensywne  bieganie  oraz  stosowanie  "suchego 

głodowania"  według  metody  P.

  K. 

Iwanowa  powinni  przeprowadzać

 

chorzy  dopiero  po 

przeprowadzeniu  głodowania  leczniczego  zgodnie  ze  wszystkimi  wymienionymi  wyżej  zasadami. 

Przejście na wegetariański tryb odżywiania korzystniej jest zrealizować

 

również

 

po głodówce leczniczej, 

kiedy biosynteza w ustroju staje się

 

bardziej doskonała i rekompensuje niewystarcz

a

jące zaopatrywanie 

ustroju  w  niezastąpione  aminokwasy,  co  może  mieć

 

miejsce  przy  niewłaściwie  prowadzonej  diecie 

wegetariańskiej.

 

 

Pytanie

  7

Jakie  są

 

wskazania  i  przeciwwskazania  do  przeprowadzania  terapii  głodówkowo-

dietetycznej, w tym również metodą

 

frakcyjną?

 

 

Odpowied

ź

Zakres  wskazań

 

odnoszących  się

  do  stosowan

ia  dozowanego  głodowania  w  praktyce 

lekarskiej  ciągle  się

 

poszerza.  Za  przykład  może  służyć

 

sarkoidoza  Besniera-Boecka-Schaumanna  - 

choroba  przewlekła,  przy  której  przede  wszystkim  uszkodzeniu  ulega  system  limfatyczny  oraz  tkanka 

płucna.  Choroba  wymaga  dłuższego  leczenia.  Chorzy  przeważnie  są

  poddani  obserwacji  lekarskie

j  w 

zakładach  przeciwgruź

liczych.  Pacjentom  zwykle  aplikuje  si

ę

 

antybakteryjną

 

i  immunodepresyjną 

background image

kurację hormonami glukokortykoidowymi oraz azathioprinum (Imuran). Długotrwałe kosztowne leczenie 

nie  zawsze  prowadzi  do  wyleczenia.  Notowano  bardzo  dużo  przypadków  nawrotów  i  rozwoju  choroby 

przy  leczeniu  farmakologicznym.  Jednak  obserwowano  również

 

przypadki  samoistnego  uleczenia 

sarkoidozy ukł

a

du oddechowego, jeżeli proces ten był

 

w początkowy

m stadium rozwoju. 

Po poddaniu 

tych  chorych  leczeniu  frakcyjną

 

metodą  głodowania  leczniczego  otrzymano  nieporównanie  bardziej 

przekonywujące  wyniki.  Zniknęły  nawroty  choroby.  Przy  dłuższym  stosowaniu  terapii  głodówkowo-

dietetycznej  w  ciągu  3-5  lat  całkowicie  odbudowywali  zdrowie  ludzie  nawet  z  3-cim  płucnym  stadium 

sarkoidozy, którzy nie mieli żadnych szans na wyleczenie się

 

z powodu zbyt długiego a bezskutecznego 

stosowania  hormonów  glukokortykoidowych.  Np.  chora  A-wa,  lat  43.  Diagnoza:  płucna  postać

 

sarko

idozy  układu  oddechowego  (3  stadium),  oprócz  tego  chora miała kompleks poważnych powikłań

 

wskutek  długiego  stosowania  terapii  hormonalnej  oraz  azathioprinum  (immunodepresantu). 

Odbudowujące  system  obronny  lecznicze  głodowanie  w  wariancie  frakcyjnym  w  ciągu  pięciu  lat 

pozwoliło  chorej  pozbyć

 

się

 

wszystkich  powikłań

 

związanych  z  chorobą

 

i  hormonoterapią

 

oraz 

całkowicie  odbudować

  zdrowie.  Znikn

ęło  obrzmienie  twarzy,  włosy  porastające  twarz. 

Nieporównywalnie poprawił

 

się

 

stan patologicznych zmian w układzie kostno-stawowym. Podczas tego 

okresu chora ani  razu  nie uciekała się

 

do pomocy leków farmakologicznych, za wyjątkiem leku mumie.

 

Wskazaniami do stosowania głodowania dozowanego są

 

liczne tzw. choroby adaptacji. Będąto choroby 

płuc, 

układu 

sercowo- 

naczyniowego, 

gastroenterologicznego, 

hormonalnego, 

nerwowego. 

Najliczniejszą

 

grupą

 pacjentów, który

m stosuje się

 

TGD są

 

chorzy na dychawicę

 

oskrzelową, pacjenci z 

niedokrwieniem serca w połączeniu z nadciśnieniem, chorzy z zapaleniem kości i chrząstek oraz innymi 

chorobami somatycznymi, chorzy na chorobę

 wrzodow

ą

 

żołądka i dwunastnicy w połączeniu z nieżytem 

żołądka,  zapaleniem  pęcherzyka  żółciowego,  zapaleniem  trzustki,  nowotworami  łagodnymi  itd.  Autor 

spotykał

 

się

 

w  swej  praktyce  również  rzadkimi  chorobami  o  powikłanym  przebiegu,  które  poddają

 

się

 

leczeniu  frakcyjną

  metod

ą

 

TGD:  zapalenie  mięśnia  sercowego  Abramowa-Fiedlera  w  początkowym 

stadium choroby (chora L-wa, 34 lata), niektóre rodzaje guzów złośliwych, jamistość

 

rdzenia, wniknięcie 

śluzówki  żołądka  do  dwunastnicy,  żołądek  kaskadowaty,  niespecyficzne  zapalenie  wrzodziejące 

okrężnicy  w  niezbyt  zaawansowanym  stadium,  niezbyt  zaawansowane  stadium  zapalenia  kłęb

kowego 

nerek  i  inne. 

Do  czasów  obecnych  wydawane  są

 

zalecenia  metodyczne  różnego  rodzaju  zakładów 

leczniczych, gdzie zawarte są

 

rozmaite przeciwwskazania co do zastosowania głodowania dozowanego. 

Praktycznie  w  każdym  z  nich  znajdują

 

się

 

przeciwwskazania  do  leczenia  głodowaniem  w  przypadku 

nowotworów  złośliwych  oraz  gruźlicy.  Autor  ma  nadzieję,  że  jego  duże  doświadczenie  w  stosowaniu 

frakcyjnego  wariantu  terapii  głodówkowo-dietetycznej  przyczyni  się

 

do  usunięcia  ograniczeń

  w 

zastosowaniu tej metody do leczenia tych chronicznych chorób. 

W świetle obecnego stanu wiedzy 

na temat głodowania leczniczego przeciwwskazaniami terapii głodówkowo-dietetycznej są: 

background image

1. Okres karmienia piersią

 u kobiet, 

2. Druga połowa ciąży,

 

3. Zbyt zaawansowane formy gruźlicy połączone z unieruchomieniem chorego,

 

4. Daleko posunięte stadium choroby nowotworowej połączone z unieruchomieniem c

horego 

5. 

Zbyt 

zaawansowane 

formy 

chorób 

złośliwych 

układu 

krwiotwórczego 

połączo

ne  z 

unieruchomieniem chorego, 

6.  Zbyt  zaawansowane  formy  rozlanych  chorób  tkanki  łącznej  połączo

ne  z  unieruchomieniem 

chorego, 

7.  Szereg  dolegliwości  psyc

honeurologicznych  w  stadiach 

zaawansowanych  połączonych  z 

unieruchomieniem chorego bądź

 z 

otępieniem umysłowym,

 

8. Rozległe procesy ropne narządów wewnętrznych (ropnie, zgorzele 

oraz niektóre inne). 

 Względnym 

przeciwwskazaniem  jest  więc  unieruchomienie  chorego w  przebiegu procesu patologicznego. Jednakże 

nie  znaczy  to,  że  i  tacy  chorzy  nie  mogą

 

uzyskać

 

pozytywnych  skutków  w  wyniku  przeprowadzenia 

głodowania  leczniczego.  W  przypadku  gdy  wszystkie  metody  i  środki  są

 

wyczerpane  sens  ma 

przeprowadzenie terapii głodówkowo-dietetycznej (pod ścisłą

 

kontrolą

 

medyczną) nawet w warunkach 

unieruchomienia chorego. Można przy tym uzyskać 

p

rzekonywujący efekt leczniczy.

 

 

Pytanie

  8

Jak  jednak  bardziej  prosto  można  wytłumaczyć

 

tak  szeroki  zakres  oddziaływania 

głodowania leczniczego przy różnyc

h chorobach ?  

Odpowied

ź

Maksymalnie  szerokie  spektrum  leczniczego  oddziaływania  terapii  głodówkowo-

dietetycznej nasunęło autorowi myśl o stworzeniu jednego wspólnego schematu rozwoju (patogenezy) 

chorób  przewlekłych.  Istotą

 

tego  schematu  jest  to,  że  odzwierciedla  on  wspólne  przyczyny  i  drogi 

rozwoju  podstawowych  procesów  chorobowych  (patologicznch)  charakterystycznych  dla  zachorowań

 

przewlekłych  różnego  charakteru.

 

Przy  tym  ważnym  momentem,  który  określa  warunek  rozwijania  się 

chorób  przewlekłych  jest  tzw.  załamanie  się

 

bariery  immunologicznej.  Załamanie  to  wyraża  się

 

przeważnie  w  utracie  zdolności  ustroju  do  pełnowartościowej  i  bieżącej  korekcji  procesów 

funkcjonowania  układów  aparatu  genetycznego  -  immunokompetentnego  i  enzymatycznego, 

związanych  z  niszczeniem  wszystkiego  co  jest  niestandardowe,  nietypowe  dla  danego  konkretnego 

osobnika.  A  więc  w  ustroju  chorego  na  chorobę

 

przewlekłą

 

tracona  jest  konsekwencja  działania 

ukierunkowanego na zachowanie komórek zdrowych i niszczenie tkanek patologicznych lub nietypowych 

dla  niego  związków  białkowych.  Nieadekwatne  i  nie,  szkodliwymi  dla  ustroju.  Wskutek  tego  zdrowe 

komórki  tych  czy  innych  narządów  i  systemów  są

 

poddane  niszczeniu  i  giną

 

przedwcześnie.  W  tym 

samym czasie tkanka patologiczna może się

 

zachowywać, rozwijać

 

i w ogóle "mieć

 

się

 

bardzo dobrze". 

Ten chaos w pracy aparatu immunogenetycznego może zostać

 

utrwalony dziedzicznie, czyli może zostać

 

background image

przekazany  w  postaci  wadliwych  genów  następnym  pokoleniom.  Naturalnie  u  dzieci  i  wnuków  te 

przewlekłe choroby mogą

 

wystąpić

 

we wcześniejszym wieku i mieć

 bardziej ostry przebieg.

 Pierwszym 

krokiem  ku  degeneracji  pracy  aparatu  immuno  -genetycznego  jest  według  autora  obniżenie  zdolności 

jakiejś

 

grupy  komórek  ustroju  człowieka  do  zatrzymania  (zneutralizowania)  reakcji  immunologicznych 

właściwych  każdemu  żywemu  ustrojowi.  Następuje  przy  tym  konkretne  uszkodzenie  wielu  struktur 

komórkowych,  przede  wszys

t

kim  ich  błon  (barier).  Potem  obniża  się

  i

lość

 

i  jakość

 

tzw.  nukleotydów 

cyklicznych, które spełniają

 

wiele życiowo ważnych funkcji w komórkach, wśród których trzeba wymienić

 

normalizującą

 

rolę

  nukleotydów  w  procesie  neutralizowania  mediatorów  zapalenia  alergicznego 

(immunosupresyjna  funkcja  komórek). 

To  właśnie  doprowadza  do  rozwoju  i  częstszego 

występowania w ustroju człowieka szkodliwych czyli immunopatologicznych reakcji. Reakcje te zachodzą

 

przeważnie w naczyniach krwionośnych, a przede wszystkim w mikronaczyniach, gdzie krążenie krwi jest 

zwolnione  oraz  ogólnie  mówiąc  bardziej  objętościowe.  W  szczególności  wskutek  niewygaszanych  tzw. 

reakcji  alergicznych,  podczas  których  dochodzi  do  czołowego  spotkania  antygenu  i  przeciwciała, 

uwalniają

  si

ę

 

mediatory  zapalenia  alergicznego,  które  atakują

 

jak  trucizna  normalne  (fizjologiczne) 

komórki  naczyń.  Przy  tak  negatywnym  oddziaływaniu  błony  komórkowe  oraz  same  komórki  ulegają

 

zniszczeniu. 

Wskutek  tego  zgubnego  oddziaływania  następuje  organiczne  przekształcenie  drobnych 

naczyń.  Ten  proces  jest  typowy  w  większym  lub  mniejszym  stopniu  dla  rozwoju  każdej  przewlekłej 

choroby i wyraża się

 

w niedrożności, zwyrodnieniu drobnych naczyń, w tworzeniu się

 

w nich uwypukleń

 

(tętniaków),  a  następnie  powstawaniu  pęknięć

,  drobny

ch  wylewów  krwi  (mikrowylewów)  i 

bliznowaceniu  w  różnych  wewnętrznych  narządach  i  układach.  System  mikronaczyń-  podstawowy 

zb

iornik  krwi,  staje  si

ę

 

niedoskonały,  a  potem wręcz  niewydolny. Stwarza to warunki do przeciążenia 

dużych  naczyń,  zastoju  w  komorach  serca,  do  niekorzystnych  zmian  hemodynamiki,  przy  których 

rozwijają

  si

ę

 

najbardziej  rozpowszechnione  powikłania  chorób  sercowo-naczyniowych,  przede 

wszystkim  przełomy  nadciśnieniowe.

 

Systematyczne  bombardowanie  przez  mediatory  zapalenia 

alergicznego ścianek naczyń

 

narusza naturalnie ich przepuszczalność. Wskutek tego w celu względnego 

skompensowania tego zjawiska czynniki odpow

iedzialne za koagulac

 

i lepkość

 

krwi muszą

 

pracować

 

wydajniej  i  bardziej  jakościowo.  Naturalnie  wzrasta  przy  tym  również

 

produkcja  antykoagulacyjnych 

czynników  krwi.  W  ten  sposób  systemy  koagulacyjny  i  antykoagulacyjny  zaczynają

 

pracować

  o  wiele 

intensyw

niej,  na  granicy  swych  możliwości.  W  końcu  dochodzi  do  wyczerpania  i  dekompensacji  tych 

układów, co znajduje wyraz w rozwoju tzw. syndromu DIC. Wraz z upośledzeniem przepływu krwi przez 

mikronaczynia  syndrom  DIC  doprowadza  do  jeszcze  poważniejszych  katast

r

of.  Powstaje  zakrzepica, 

rozwijają

 

się

 

wylewy  krwi  itd.  W  tych  przypadkach  proces  zniszczenia  rozprzestrzenia  się

 

również

 

na 

tkankę

 

narządów  poza  granicę

 

naczyń.  Przy  tym  zmniejsza  się

 

stopniowo  ilość

 

i  jakość

 

komórek 

zaporowych  narządów  i  układów.  Tworzą

 

się

 

warunki  do  rozwoju  procesów  chorobowych  w  samych 

background image

narządach.  W  dużych  naczyniach  stopniowo  też

 

nie  znajduje  się

 

właściwej  odpowiedzi  na  reakcje 

immunopatologiczne.  Wskutek  tego  rozwijają

 

się

 

zmiany  organiczne  również

 

ich  ścianek.  Przy  tym 

przede  wszystkim  uszkadzana  jest  aorta,  ścianki  której  zaopatrywane  są

 

w  krew  przez  mikronaczynia. 

Wreszcie  zgubnemu  oddziaływaniu  ulegają

  równie

ż

 

ścianki  innych  ważnych  naczyń,  które  są

 

zaopatrywane  w  krew  systemem  tzw. 

"vasa  vasorum"  (naczynia  naczyń),  który  jest  układem 

krwionośnym  bardzo  odpornym  na  uszkodzenia  immunopatologiczne.  Odpowiedzią

 

ustroju  na  takie 

negatywne  oddziaływanie  na  naczynia  jest  zwiększenie  we  krwi  ilości  substancji  tłuszczowych 

podwyższonej gęstości tzw. lipidów aterogennych. Właśnie te lipidy kończą

 

proces stwardnienia naczyń. 

Wskutek  tego  procesu  naczynia  stają

 

się

 

mniej  drożne, a ich ścianki bardziej  sztywne. Stwarza to  opór 

przepływowi krwi. W połączeniu z opisanymi wyżej procesami przeciążającymi ustrój tworzą

 

się

 warunki 

do rozwoju takich c

horób jak zawał

 

mięśnia sercowego, wylew krwawy do mózgu 

i inne. 

 

podstawy 

by  uważać,  że  w  naszych  czasach  załamanie  się

 

bariery  immunologicznej  w  większości  przypadków 

dokonuje  się

 

poprzez  wtórne  wniknięcie  do  ustroju  infekcji  wirusowej.

  Jako  mikroorgan

izmy 

wewnątrzkomórkowe  (o  czym  mówiono  wyżej)  wirusy  są

 

w  stanie  stworzyć

 

największe  napięcie  i 

wywołać

 

chaos 

pracy 

aparatu 

immunogenetycznego. 

takim 

stopniu 

aparatowi 

immunogenetycznemu  nie  mogą

 

zaszkodzić

 

nawet  mikroby  wewnątrzkomórkowe.  Infekcja  wirusowa 

może  przedostać

 

się

 

przez  łożysko  i  zostać

 

przekazana  dziecku  jeszcze  w  łonie  matki.  Jest  w  stanie 

przeniknąć

 

przez  barierę

 

encefaliczną

 

i  uszkodzić

 

ważne  struktury  mózgu.  Wskutek  tego  może  ulegać

 

uszkodzeniu  regulacja  tzw.  ogólnego  zespołu  adaptacyjnego  (podwzgórze,  przysadka  itd.). 

Rozregulowanie  podwzgórza  w  końcu  doprowadza  do  obniżenia  funkcji  tego  ogólnego  zespołu 

adaptacyjnego  i  w  jeszcze  większym  stopniu  pogarsza  immunosupresyjną

 

czynność

 

komórek,  a  wraz  z 

nią

 

powoduje  dezorganizację

  aparatu  immunogenetycznego. 

Właśnie  załamanie  się

 

bariery 

immunologicznej  i  równoległe  obniżenie  się

  funkcji  ogólnego  ze

społu  adaptacyjnego,  rozwija  i 

pogłębia  immunopatologiczne  reakcje  wraz  z  ich  uszkadzającym  oddziaływaniem  na  naczynia  oraz 

wewnętrzne narządy i układy. Każdy człowiek ma indywidualnie zróżnicowaną

 

ochronę

 

tych narządów i 

układów  przed  reakcjami  immunopatologicznymi  pogłębiającymi  antagonizm  białkowy  i  proces 

niszczenia  komórek.  Dlatego  na  etapie  dekompensacji  układu  immunologicznego  już

  indywidual

nie 

mogą

  si

ę

 

rozwijaćprocesy  patologiczne  w  różnych  narządach  i  układach  osoby  przewlekle  chorej.  U 

pewnej  grupy  chorych  będzie  się

 

to  wyrażało  głównie  w  rozwoju  choroby  wrzodowej  żołądka  lub 

dwunastnicy,  która  powoduje  martwicę

 

tkanek  tych  narządów.  U  inn

ych  choroba  atakuje 

głównie 

strukturę

 

kręgosłupa  (osteochondroza).  U  jeszcze  innych  uszkodzeniu  ulegają

 

naczynia,  mięsień

 

sercowy, układ bodźcowo -przewodzący serca (choroba wieńcowa) itd.

 

W naszych czasach wielu chorych 

cierpi  na  kombinację

  kilku  chorób  p

rzewlekłych  różnego  charakteru. Zastosowanie zaś

 

jednej  metody 

głodowania  leczniczego  pozwala  otrzymać

 

trwałe  cofnięcie  się

 

całego  kompleksu  przewlekłych 

background image

zachorowań.  Dzieje  się

 

tak  dlatego,  że  dozowane  głodowanie  przede wszystkim jakościowo,  a również

 

ilościowo 

odbudowuje 

pracę

 

najważniejszego 

układu 

organizmu 

człowieka 

aparatu 

immunogenetycznego, wzmacnia bariery komórek, narządów i układów, odtwarza zbiornik krwi - system 

mikronaczyń,  i  co  jest  nie  mniej  ważne  zapewnia  długotrwałe  działanie  leczniczo-profilaktyczne  na 

ustrój.  Człowiek  jakby  się

 

poddawał

 

remontowi  kapitalnemu.  Jedne  choroby  przy  tym  odchodzą

  z

 

chorego  organizmu  wcześniej  i  na  zawsze,  inne  później  i  mogą

 

z  czasem  powracać

 

do 

predysponowanego  ku  tej  chorobie  ciała  człowieka.  Wszystko  zaś

  za

leży  od  zadawnienia  procesu 

chorobowego,  a  w  jeszcze  większym  stopniu  od  zdeterminowania  samego  pacjenta  w  osiągnięciu 

trwałego efektu leczniczego. Warunkiem koniecznym sukcesu jest powtarzanie co roku profilaktycznych 

kursów TGD, a w razie konieczności n

a

wet raz na pół

 

roku - do osiągnięcia całkowitego wyleczenia. Jest 

wiele konkretnych przykładów  tego jak wydawałoby się

 

skazani na  śmierć

 

chorzy, uparcie powtarzając 

dłuższe  okresy  dozowanego  głodowania  po  wielu  latach  stawali  się

  lud

ź

mi  praktycznie  zdrowym

i  i 

zasiewali wśród otoczenia ziarno zdrowia, rozpowszechniając tę

 

metodę

 

leczenia i uodparniania się.