background image

WSPÓŁCZESNE LECZENIE REUMATOIDALNEGO ZAPALENIA STAWÓW 

Current management of rheumatoid arthritis 

Mark C. Genovese, 

Stanford University,  

Komentarz: John S. Davis IV, 

University of Virginia 

OPIS PRZYPADKU 1 

44-letnia kobieta została skierowana do reumatologa z powodu utrzymującego się od 

dwóch miesięcy bólu dłoni i stóp. Dolegliwości bólowe i obrzęk stawów 
międzypaliczkowych bliższych i śródręczno-paliczkowych oraz śródstopno-paliczkowych 
narastały stopniowo. Chora zaobserwowała także nasilającą się sztywność poranną 

stawów, która trwała przez dwie godziny i ustępowała po gorącym natrysku lub 
zmuszeniu się do wykonania jakichś czynności rękoma, na przykład przygotowania 
śniadania. W ciągu dnia wykonywane czynności nasilały ból. Niekiedy czuła dyskomfort i 

sztywność kolan, ale znacznie mniej nasilone niż w obrębie dłoni i stóp. 
Kobieta od dwudziestu lat pracowała jako pomoc domowa, a teraz z trudem wykonywała 

swoje obowiązki. Próbowała stosować sprzedawany bez recepty ibuprofen i paracetamol, 
ale żaden z tych leków nie przynosił odczuwalnej ulgi. 
Chora nie zgłaszała podwyższonej ciepłoty ciała, owrzodzeń aftowych, zapalenia błon 

surowiczych, zaburzeń neurologicznych, chorób nerek ani nadwrażliwości na światło. 
Wywiad osobniczy i rodzinny był nieobciążony. 
W badaniu przedmiotowym stwierdzono znaczne podwyższenie ucieplenia i obrzęki obu 

nadgarstków z ograniczeniem ruchów zginania i prostowania. Obustronnie występowały 
niewielkie symetryczne obrzęki w stawach międzypaliczkowych bliższych i śródręczno-
paliczkowych. Zwracała uwagę wyraźna bolesność uciskowa przodostopia. 

Wyniki badań laboratoryjnych były następujące: liczba krwinek białych 6,5 tys./mm3, w 
rozmazie 59% leukocytów wielojądrzastych, 31% limfocytów, hematokryt 38,3%, liczba 

płytek 275 tys./mm3, BUN (azot mocznika we krwi) 11 mg/dl, stężenie kreatyniny w 
surowicy 0,7 mg/dl, aminotransferaza asparaginianowa (AspAT) 22 j/l, aminotransferaza 
alaninowa (AlAT) 16 j/l. W surowicy nie stwierdzono obecności przeciwciał 

przeciwjądrowych ani czynnika reumatoidalnego, opad krwinek czerwonych wynosił 39 po 
godzinie. Badanie ogólne moczu było prawidłowe. 

Chora cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów. Jej choroba ma przebieg dość typowy. 
Reumatoidalne zapalenie stawów częściej dotyczy kobiet niż mężczyzn. Może wystąpić w 

każdym wieku, ale zazwyczaj zaczyna się między 40. a 60. r. ż. Choroba na ogół rozwija 
się stopniowo i podstępnie w ciągu dni/tygodni. Najczęściej jako pierwsze zostają zajęte 
małe stawy dłoni i stóp. Chora może mieć wrażenie, że cisną ją buty lub odczuwać ból 

podczas chodzenia na wysokich obcasach. Dłonie wydają się spuchnięte, ale jest to 
niezauważalne dla innych. Może mieć trudności z wkładaniem i zdejmowaniem 

pierścionków. 
Wielu chorych na reumatoidalne zapalenie stawów we wczesnym okresie, zanim 
zasięgnie porady lekarskiej, stosuje leki dostępne bez recepty. Obraz kliniczny choroby 

jest wtedy często niejasny, więc lekarz pierwszego kontaktu może po prostu zalecić 
niesteroidowy lek przeciwzapalny i okresową kontrolę. 
Na początku choroby proces zapalny może dotyczyć stawów tylko po jednej stronie ciała, 

ale po upływie tygodni lub miesięcy zwykle ma tendencję do lokalizacji obustronnej. Tak 
jak w opisywanym przypadku, chory może odczuwać sztywność Đ typowy objaw choroby, 
i skarżyć się na ogólne zmęczenie i osłabienie. W końcu objawy stają się coraz bardziej 

jawne, występuje zapalenie błony maziowej z obrzękiem i tkliwością zajętych stawów. 
Z upływem czasu choroba staje się coraz bardziej zauważalna i oczywista dla otoczenia 

chorego. W badaniu przedmiotowym typowo stwierdza się zajęcie małych stawów dłoni i 
stóp. W obrębie dłoni charakterystyczne jest zajęcie stawów międzypaliczkowych 
bliższych i śródręczno-paliczkowych z wyłączeniem stawów międzypaliczkowych dalszych. 

background image

Zdjęcie rtg na tym etapie choroby może, choć nie musi wykazywać odchyleń. Niektórzy 
chorzy mają prawidłowe radiogramy, podczas gdy u innych już po pół roku do roku 

trwania choroby widoczne są nadżerki i czasem zwężenie przestrzeni stawowych. 
Badania laboratoryjne wykonane na początku choroby nie zawsze potwierdzają 
rozpoznanie. U wielu chorych nie stwierdza się czynnika reumatoidalnego w surowicy w 

pierwszym okresie choroby, u prawie 30% stale jest nieoznaczalny. Odczyn opadania 
krwinek czerwonych na początku choroby nie musi być przyspieszony. Może nie wzrastać 
przez wiele tygodni lub nawet miesięcy. 

W diagnostyce różnicowej należy wykluczyć toczeń rumieniowaty układowy (tru, SLE). U 
opisywanej chorej brak objawów tocznia, takich jak nadwrażliwość na światło, zmiany 
skórne, zajęcie narządów wewnętrznych, czyni tę diagnozę mało prawdopodobną. Ważne 

jest także wykluczenie zapalenia wątroby typu B lub C oraz zakażenia parwowirusem 
B19. 

Do  ustalenia  rozpoznania  rzs  konieczne  jest  spełnianie  przynajmniej  czterech  z  siedmiu 

następujących kryteriów klinicznych:  

 

Sztywność  poranna  trwająca  przynajmniej  godzinę,  choć  nawet  sztywność 
trwająca  powyżej  30  minut  sugeruje  chorobę  zapalną.  Wyznacznikiem 
choroby  zapalnej  stawów  jest  ustępowanie  porannej  sztywności  po  podjęciu 

aktywności. Dalsze codzienne zajęcia nasilają dolegliwości i ból.  

 

Obrzęki trzech lub więcej stawów jednocześnie.  

 

Obrzęki  drobnych  stawów  rąk  Đ  międzypaliczkowych  bliższych,  śródręczno-

palcowych lub nadgarstka.  

 

Symetryczne  zapalenie  stawów.  Z  początku  mogą  być  zajęte  stawy  tylko  po 
jednej 

stronie 

ciała, 

ale 

zapalenie 

stawów 

ma 

tendencję 

do 

rozprzestrzeniania się na drugą stronę ciała.  

 

Nadżerki lub odwapnienia na zdjęciu rtg dłoni.  

 

Podskórne guzki reumatoidalne.  

 

Dodatni wynik badania w kierunku czynnika reumatoidalnego.  

Opisywana kobieta spełniała cztery pierwsze kryteria już we wczesnym okresie 
choroby. Czy w takiej sytuacji należało wykonywać zdjęcia rtg? Tak, bo służą wielu 

celom. Po pierwsze, są punktem odniesienia. Po roku czy dwóch lekarz może zlecić 
kolejne zdjęcie rtg, aby ocenić postęp choroby. Może to nastąpić niezależnie od 
klinicznych jej przejawów. Nawet u chorych, którzy dobrze reagują na leczenie, 

mogą postępować zmiany widoczne na zdjęciu rtg. Po drugie, jeśli już występują 
nadżerki lub zwężenie przestrzeni stawowych, obrazowanie rtg pomaga przewidzieć 
przebieg choroby i ustalić strategię leczenia. 

Lekarz pierwszego kontaktu powinien brać pod uwagę możliwość reumatoidalnego 
zapalenia stawów nawet w sytuacji, gdy chory nie spełnia czterech z siedmiu 

kryteriów klinicznych. Jeżeli objawy przemawiają za reumatoidalnym zapaleniem 
stawów, należy rozważyć konsultację specjalistyczną. W ostatnich kilku latach 
kładzie się duży nacisk na wczesne rozpoznawanie, ponieważ wiadomo, że u 

niektórych chorych dość szybko dochodzi do funkcjonalnego i radiologicznego 
pogorszenia powodującego znaczne upośledzenie codziennej aktywności. Im 
wcześniej ustalone rozpoznanie i wdrożone leczenie modyfikujące przebieg choroby, 

tym lepsze rokowanie, zarówno długo- jak i krótkoterminowe.  

Przypadek 1: Leczenie 
Rozpoczęto leczenie metotreksatem podawanym doustnie, początkowo w dawce 7,5 mg 
tygodniowo, przez trzy miesiące stopniowo zwiększanej do 20 mg tygodniowo. Testy 

wątrobowe pozostały w granicach normy i nie obserwowano istotnych działań 
niepożądanych. Objawy choroby ustąpiły jednak tylko w niewielkim stopniu. 

Reumatolog rozważał zastosowanie jednego z nowszych leków przeciwreumatycznych 
(leflunomid, etanercept, infliksimab), ale ubezpieczyciel chorej odmówił opłacenia takiego 
leczenia, zanim nie okaże się nieskuteczna terapia co najmniej dwoma uznanymi lekami 

background image

modyfikującymi przebieg choroby. W rezultacie do leczenia włączono 
hydroksychlorochinę i sulfasalazynę. W ciągu trzech miesięcy nastąpiła wyraźna poprawa. 

Dwie dekady temu tacy chorzy jak opisywana pacjentka byli zazwyczaj leczeni 
niesteroidowymi lekami prze- ciwzapalnymi dopóki nie wystąpiło uszkodzenie stawów lub 
wyraźne nasilenie objawów choroby. W ostatnich 10-15 latach reumatolodzy bardziej 

zdecydowanie rozpoczynają leczenie środkami modyfikującymi przebieg choroby w jej 
wczesnych stadiach. Najważniejsze ze stosowanych dziś leków to hydroksychlorochina, 
sulfasalazyna i metotreksat. Sole złota, choć nadal dostępne, są stosowane rzadko, 

zwłaszcza doustnie. Zaprzestano stosowania D-penicylaminy z powodu jej działań 
niepożądanych. Inne leki, takie jak cyklosporyna, są zarezerwowane przede wszystkim 
dla terapii skojarzonej. 

Możliwości leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów w ciągu ostatnich dwóch lat 
znacznie się zwiększyły. Wprowadzenie leflunomidu, inhibitora syntezy pirymidyny, 
rozszerzyło możliwości w początkowej terapii. We wczesnych postaciach choroby może 

być też stosowany etanercept, białko złożone, które hamuje kaskadę zapalenia łącząc się 
z czynnikiem martwicy nowotworów (TNF-a). Inny inhibitor TNF-a Đ infliksimab Đ mógłby 

prawdopodobnie działać skutecznie we wczesnych stadiach choroby, ale obecnie 
ogranicza się jego stosowanie do opornych postaci choroby, przy których jest łączony z 
lekami tradycyjnymi, takimi jak metotreksat. 

Zarówno leflunomid, jak i etanercept poprawiają czynność zajętych stawów i są dowody 
na to, że opóźniają postęp dostrzegalnych radiologicznie zmian. Przemawia to za 
stosowaniem tych leków we wczesnych stadiach choroby, zwłaszcza w przypadkach o 

szczególnie agresywnym i destrukcyjnym przebiegu. Tradycyjne leki modyfikujące 
przebieg choroby także zwalniają dostrzegalny radiologicznie postęp zmian i są przy tym 
znacznie tańsze niż nowsze leki. Dlatego niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe 

wymuszają ograniczenie stosowania nowszych środków. Zgadzają się na opłacenie 
leczenia inhibitorem TNF-a tylko wtedy, gdy terapia trzema tradycyjnymi lekami nie daje 

poprawy. 
W miarę zwiększania się liczby dowodów potwierdzających skuteczność nowych leków 
restrykcje te ulegają rozluźnieniu. Badania Early Rheumatoid Arthritis dowiodły np. 

skuteczności etanerceptu we wczesnej postaci choroby. Lek ten został zatwierdzony przez 
FDA do wczesnego leczenia rzs. 
Lekarze, których możliwości wyboru są ograniczone do leków tradycyjnych, zadają sobie 

pytanie, czy rozpocząć leczenie od monoterapii, czy kilkulekowego skojarzenia. Możliwe 
terapie złożone to hydroksychlorochina z sulfasalazyną lub metotreksatem, sulfasalazyna 
z metotreksatem albo skojarzenie wszystkich tych trzech leków. 

Wybór początkowej terapii może być trudny. Nie chcemy stosować więcej leków niż to 
konieczne, ale chcemy działać na tyle zdecydowanie, żeby poprawić sprawność chorego i 

zapobiec rozwojowi destrukcji stawów, a dzięki temu zminimalizować ich uszkodzenie 
funkcjonalne i ograniczyć długoterminowe koszty leczenia. 
Najczęściej stosowaną dziś strategią jest rozpoczęcie leczenia samym metotreksatem. 

Aby zminimalizować ryzyko uszkodzenia wątroby, chory musi się jednak zgodzić na 
abstynencję alkoholową (lub sporadyczne tylko spożywanie alkoholu). 
Większość reumatologów nie rozpoczyna monoterapii od hydroksychlorochiny, wyjątkiem 

może być choroba o łagodnym przebiegu. Ja zazwyczaj łączę hydroksychlorochinę z 
metotreksatem lub sulfasalazyną. Możliwe jest też rozpoczęcie leczenia od samej 
sulfasalazyny, choć w Stanach Zjednoczonych podejście takie spotyka się rzadziej niż w 

Europie. 
W przeszłości dawka metotreksatu u opisywanej chorej (7,5 mg tygodniowo) byłaby 
zwiększana stopniowo w ciągu 6 miesięcy lub nawet roku. Obecnie reumatolodzy 

podnoszą dawki szybciej: zaczynają od ponad 10 mg tygodniowo i w ciągu 2-3 miesięcy 
zwiększają do 20 mg lub nawet 25 mg tygodniowo. 

Szybkie podnoszenie dawek wymaga częstszej kontroli. Ja szukam objawów 
niepożądanych w postaci upośledzenia czynności wątroby, owrzodzeń, zmęczenia, 
mdłości lub dyskomfortu po pierwszych 24 godzinach od przyjęcia leku. Po dwóch 

tygodniach stosowania można zwiększyć dawkę do 12,5 mg. Potem zazwyczaj chorzy 
zgłaszają się po czterech tygodniach. Jeśli nie ma istotnej poprawy, dawka leku może 

background image

zostać podwyższona do 15-17,5 mg. Po czterech kolejnych tygodniach, jeśli chory nadal 
nie odpowiada na leczenie, dawkę leku zwiększa się do 20-25 mg. 

Badania kliniczne wykazują, że ok. 50% chorych odpowiada na monoterapię 
metotreksatem. Średni stopień poprawy wynosi jednak około 25%. Liczba czułych lub 
obrzękniętych stawów zmniejsza się np. z 20 do 16. 

Kilka lat temu monoterapię prowadzono od sześciu miesięcy do roku i dopiero wtedy, jeśli 
nie zaobserwowano poprawy, zmieniano lek na inny. Dzisiaj, jeśli odpowiedź na leczenie 
odpowiednią dawką leku jest niewystarczająca, dodaję następny lek Đ 

hydroksychlorochinę, sulfasalazynę lub, jeśli to możliwe, etanercept, infliksimab lub 
leflunomid. Można rozważać zmianę leku na jeden z nowszych, ale jeśli nastąpi pewna 
poprawa i nie ma objawów niepożądanych, większość reumatologów raczej dodaje nowy 

lek niż zmienia dotychczasowy. 
Można dodać hydroksychlorochinę w dawce 400 mg/24 h lub 2 x 200 mg/24 h. 
Sulfasalazyna jest zwykle dodawana w dawce początkowej 500 mg raz lub dwa razy na 

dobę, podwyższanej stopniowo do 2 x 1 g/24 h. Zalecany sposób podwyższania to jedna 
tabletka na dobę przez pierwszy tydzień, jedna tabletka dwa razy na dobę przez drugi 

tydzień, jedna tabletka rano i dwie wieczorem przez trzeci tydzień i w końcu dwie tabletki 
dwa razy na dobę w czwartym tygodniu i następnych. 
U chorych leczonych kilkoma lekami zazwyczaj stosuję ten sam schemat monitorowania 

działań niepożądanych jak przy metotreksacie. Zlecam wykonanie morfologii i oznaczenie 
aktywności enzymów wątrobowych i poszukuję oznak mielosupresji. Inne leki nie 
wymagają tak częstego monitorowania jak metotreksat, ale przy okazji wizyty chorego 

kontroluję wszystkie parametry. 
Opisywana chora odpowiedziała na terapię potrójną. Przy braku istotnej poprawy po 
trzech miesiącach leczenia skojarzonego lekarz ma dobrą podstawę kliniczną do 

wdrożenia leczenia antycytokinami, ale może mieć pewne problemy z przekonaniem 
płatników co do niezbędności zastosowania tych środków. 

Jeśli chory dobrze odpowiada na leczenie lekami modyfikującymi przebieg choroby, 
lekarz powinien pomyśleć o zmniejszeniu dawek lub stopniowym wycofywaniu kolejnych 
leków. Celem jest utrzymanie minimalnej terapii pozwalającej kontrolować chorobę. U 

opisywanej chorej może to być zmniejszenie lub wycofanie w przyszłości sulfasalazyny 
lub hydroksychlorochiny. 

EDUKACJA I ŚRODKI ZARADCZE 

Na pierwszej wizycie reumatolog powinien zapoznać chorego z istotą jego schorzenia. 
Pacjenci powinni wiedzieć, że reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą na całe życie. 

Obecnie stosowane leczenie może przynieść znaczną poprawę, ale całkowite wyleczenie 
jest mało prawdopodobne. 
Chorzy powinni wiedzieć, jak ważne jest unikanie urazów i ucisku w obrębie zajętych 

stawów oraz fizykoterapia i terapia zajęciowa mająca na celu wzmocnienie struktur 
okołostawowych, co przynosi zmniejszenie bólu stawów i poprawę ich czynności. 

Konieczne jest także szkolenie na temat leczenia. Chorzy muszą poznać możliwe 
powikłania i toksyczne działania przyjmowanych leków. Powinni mieć świadomość, jak 
powolne jest ich korzystne działanie modyfikujące przebieg choroby Đ powtarzam im to 

tygodniami, a nawet miesiącami, aż do pojawienia się pierwszych efektów i zalecam leki 
wspomagające. Właściwie wszyscy chorzy na rzs otrzymują na początku działające 
przeciwbólowo i przeciwzapalnie NLPZ przynoszące krótkotrwałą poprawę. Często 

stosowane są też niskie dawki glikokortykosteroidów (np. prednizon do 7,5 mg/24 h). 
Ze względu na przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych chorym na 
reumatoidalne zapalenie stawów grożą powikłania żołądkowo-jelitowe, zwłaszcza że są to 

przeważnie osoby starsze, z chorobami współistniejącymi, przyjmujące 
glikokortykosteroidy, niektóre z chorobą wieńcową w wywiadzie. Stosowanie inhibitorów 

cyklooksygenazy 2 pozwala zmniejszyć to ryzyko, choć nie zawsze bezpieczeństwo 
dorównuje skuteczności. Żaden z niesteroidowych leków przeciwzapalnych nie wpływa na 
przebieg choroby, nie hamuje dostrzegalnego radiologicznie postępu choroby ani nie 

opóźnia procesu niszczenia stawów. Dlatego nie są stosowane w monoterapii, a tylko 

background image

wspomagają leczenie. 
Wciąż jeszcze spotykam chorych na rzs przyjmujących po dziesięć tabletek kwasu 

acetylosalicylowego dziennie w celu złagodzenia bólu. Zwykle chorują od 10-20 lat i 
kiedyś lekarz zalecił im takie leczenie. Kontynuują je na własną rękę, ponieważ przynosi 
im większą ulgę niż przyjmowanie jakiegokolwiek innego niesteroidowego leku 

przeciwzapalnego. Moi pacjenci przeważnie nie stosują kwasu acetylosalicylowego. 
Niektórzy próbowali, ale w dawkach niewystarczająco dużych, żeby odczuć działanie 
przeciwzapalne, ci zaś, którzy stosowali odpowiednio duże dawki, doświadczali działań 

niepożądanych. Kiedy przepisuję przewlekłe leczenie kwasem acetylosalicylowym lub 
innym niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym, często dodaję lek gastroprotekcyjny,  
np. mizoprostol lub inhibitor pompy protonowej. 

Opis przypadku 2 

71-letnia kobieta została skierowana do reumatologa z powodu zaostrzenia przebiegu 
reumatoidalnego zapalenia stawów. Od sześciu lat skarżyła się na obustronne bóle kolan i 

nadgarstków. Rzs rozpoznano u niej przed czterema laty. Przez trzy lata leczenie 
prednizonem w dawce 5 mg/24 h oraz hydroksychlorochiną przyniosło znaczną 
subiektywną poprawę. Chora nie przyjmowała żadnych innych leków. Skarżyła się na 

poranną sztywność trwającą 45 minut, ale choroba nie upośledzała specjalnie jej 
sprawności. 
Podczas ostatniej wizyty lekarz rodzinny zorientował się jednak, że okresowo występuje u 

chorej wzrost ucieplenia, tkliwość i obrzęk drugiego i trzeciego stawu śródręczno-
paliczkowego obu dłoni, a także obu stawów kolanowych i nadgarstków oraz że niekiedy 
pacjentka używa szyny nadgarstkowej, aby zmniejszyć ból. Lekarz zrozumiał, że stan 

chorej nie odpowiada jej subiektywnemu samopoczuciu, i skierował ją do specjalisty w 
celu ewentualnego uzupełnienia leczenia. 
Badanie reumatologiczne wykazało łagodny obrzęk tkanek miękkich i błony maziowej obu 

nadgarstków, zmniejszony zakres ruchów: zginania do 45Ą, a prostowania do 30Ą. 
Stwierdzono niewielki obrzęk i bolesność uciskową stawów śródręczno-paliczkowych i 

międzypaliczkowych bliższych obu dłoni i niewielki wysięk w stawach kolanowych. 
Badania laboratoryjne przedstawiały się następująco: liczba krwinek białych 6,4 
tys./mm3, hematokryt 39,1%, liczba płytek 288 tys./mm3, BUN 13 mg/dl, stężenie 

kreatyniny w surowicy 1,6 mg/dl, AlAT 21 j/l, czynnik reumatoidalny w surowicy 
nieoznaczalny, odczyn opadania krwinek czerwonych 25 po godzinie. 
Zdjęcie rtg wykazało rozległe nadżerki kostne w obrębie stawów śródręczno-paliczkowych 

i zmiany w kościach nadgarstka prawego oraz w końcach dalszych kości łokciowej i 
promieniowej. W obrębie lewego ramienia nastąpiło skrócenie bliższego końca kości 
promieniowej, a w obrębie wyrostka rylcowatego kości łokciowej widoczne są duże 

nadżerki. 
Chora zgłaszała alergię na sulfonamidy. 

Przypadek  ten  wyjaśnia,  dlaczego  reumatolodzy  stali  się  bardziej  rygorystyczni  w 

kontrolowaniu  chorych  na  reumatoidalne  zapalenie  stawów.  Chora  sądziła,  że  leczenie 
przyniosło  znaczną  poprawę,  zgodzili  się  z  tym  i  lekarz  pierwszego  kontaktu,  i 
prawdopodobnie  poprzedni  reumatolog.  Nikt  się  nie  zorientował,  że  leczenie  było 

nieadekwatne, 

doszło 

do 

znacznego 

zniszczenia 

stawów. 

Ocena stanu chorej dostarcza wyraźnych dowodów, że proces zapalny nadal toczy stawy. 
Wskazują na to bolesność i obrzęk, wyraźne zmniejszenie zakresu ruchów, przewężenie 

szpar  stawowych  i  nadżerki  kostne.  Zmiany  radiologiczne  są  dość  znaczne:  ostrzegają 
przed  ewentualnymi  przyszłymi  powikłaniami.  Czynnik  reumatoidalny  w  surowicy  był 
nieoznaczalny,  ale  nie  zawsze  zapowiada  to  łagodny  przebieg.  Mylący  może  być  też 

odczyn  opadania  krwinek  czerwonych  w  granicach  normy.  Prawdopodobnie  to  leczenie 
prednizonem  i  hydroksychlorochiną  wpłynęło  na  jego  obniżenie  nie  hamując  procesu 

chorobowego. 
Krótko  mówiąc,  należy  rozważyć  dodanie  kolejnego  leku.  Z  powodu  alergii  nie  może to 
być  sulfasalazyna.  Podwyższone  stężenie  kreatyniny  wyklucza  podanie  metotreksatu 

(obawiam  się  stosowania  metotreksatu,  przynajmniej  w  dużych  dawkach,  u  chorych  z 

background image

niewydolnością nerek). To ogranicza możliwości leczenia do leflunomidu lub etanerceptu. 
Infliksimab  stosuję  tylko  w  skojarzeniu  z  metotreksatem  albo  innym  lekiem 

modyfikującym przebieg choroby. 

Przypadek 2: Leczenie 
Rozpoczęto trzydniowe leczenie leflunomidem w dawce nasycającej 100 mg/24 h, potem 
stosowano dawkę podtrzymującą 20 mg/24 h. Przy dawce nasycającej wystąpiła łagodna 

biegunka; chorej zalecono loperamid (1-3 mg) po każdym luźnym stolcu. Po następnych 
10 dniach biegunka ustąpiła i nie pojawiły się inne powikłania. W ciągu następnych trzech 
miesięcy nastąpiła poprawa w zakresie objawów przedmiotowych i podmiotowych. 

Jedną z możliwych strategii postępowania w tym przypadku mogło być zastąpienie 
hydroksychlorochiny leflunomidem. Ale skoro chora dobrze tolerowała hydroksychlorochię 
i odczuwała poprawę, wolę dołączyć leflunomid. 

Leczenie leflunomidem rzadko powoduje poważne powikłania. Należy zwracać uwagę na 
ewentualne zmiany skórne, biegunkę lub luźne stolce oraz zapalenie wątroby. Wysypka 

ma charakter odwracalny, ustępuje po zmniejszeniu dawki lub odstawieniu leku. 
Zazwyczaj proszę chorych, aby za dwa tygodnie, a potem co 6-8 tygodni zgłaszali się na 
badanie wątroby. Okresowo zlecam wykonanie morfologii całkowitej, aby sprawdzić, czy 

nie pogorszyły się parametry, chociaż zdarza się to dość rzadko. 
Najczęstszym powikłaniem leczenia leflunomidem jest biegunka. Przyspieszona czynność 
jelit występuje u około 33% chorych. Biegunka może się pojawić na każdym etapie 

leczenia, ale najczęściej zdarza się to przy stosowaniu dawek nasycających. Zwykle jest 
łagodna i ustępuje samoistnie lub po objawowym leczeniu loperamidem. Jednym z 
atrakcyjnych aspektów leczenia leflunomidem jest fakt, że nie zawsze trzeba podwyższać 

dawkę. Leczenie można rozpocząć od 20 mg/24 h. W przypadku leczenia złożonego wolę 
jednak podać leflunomid w dawce nasycającej 100 mg/24 h przez dwa dni, po czym 
kontynuować leczenie w dawce podtrzymującej 10 lub 20 mg tygodniowo. Dawka leku 

może być w razie potrzeby podwyższona. W razie wystąpienia objawów niepożądanych 
lek można odstawić lub stosować dawkę o połowę mniejszą. Cholestyramina wiąże 

leflunomid w jelitach i umożliwia jego wydalenie. 
W ciągu czterech tygodni leczenia zwykle pojawiają się pierwsze oznaki ustępowania 
objawów, a większość chorych, którzy mają odnieść korzyści, dostrzeże to w ciągu 

pierwszych 12 tygodni. Oczekuje się, że lek poprawi sprawność i zahamuje dostrzegalny 
na zdjęciach rtg postęp choroby. 

Opis przypadku 3 
51-letni mężczyzna został przez lekarza pierwszego kontaktu skierowany do reumatologa 

z powodu reumatoidalnego zapalenia stawów opornego na leczenie. Chory skarżył się na 
utrzymujący się mimo leczenia metotreksatem ciągły ból i obrzęk stawów dłoni i stóp. 
Choroba ujawniła się trzy lata wcześniej obrzękiem, silnym bólem, wzrostem ucieplenia i 

zaczerwienieniem drugiego stawu międzypaliczkowego bliższego lewej dłoni. Niedługo 
potem chory zauważył podobne objawy w symetrycznym stawie drugiej dłoni. Kolejno 

zmiany rozszerzyły się na inne stawy międzypaliczkowe  
bliższe, stawy śródręczno-paliczkowe i śródstopno-pa-liczkowe. Przewlekłemu bólowi i 
obrzękowi tych  

stawów towarzyszyła trwająca 30-60 minut sztywność poranna. 
Leczenie niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym wdrożone na początku przez lekarza 
pierwszego  

kontaktu przyniosło tylko nieznaczną poprawę. Rok później chory został skierowany na 
konsultację reumatologiczną i rozpoczął leczenie metotreksatem, początkowo w małych 
dawkach, szybko zwiększanych do 20 mg tygodniowo. Leczenie przyniosło zmniejszenie 

sztywności porannej, tkliwości w obrębie stawów i obrzęków, ale proces zapalny trwał 
nadal. Kiedy dawkę metotreksatu zwiększono ponad 20 mg tygodniowo, wystąpiły 

mdłości, uczucie zmęczenia i osłabienie utrzymujące się przez następne 2-3 dni. Chory 
nie tolerował wysokich dawek metotreksatu także po zmianie sposobu podawania leku na 
podskórny i dodaniu kwasu foliowego i folinowego. 

Badanie reumatologiczne wykazało znacznego stopnia symetrycznie usytuowane 

background image

zapalenie błon maziowych i obrzęk w obrębie stawów międzypaliczkowych bliższych obu 
dłoni. Największe zmiany dotyczyły drugiego i trzeciego stawu międzypaliczkowego 

bliższego, gdzie oprócz obrzęków zaobserwowano niewielkie zniekształcenie. Stwierdzono 
także wyraźne powiększenie stawów śródręczno-paliczkowych z niewielką ich 
ulnaryzacją. Badanie stóp ujawniło niewielką bolesność uciskową i obrzęk stawów 

śródstopno-paliczkowych. 
Wyniki badań laboratoryjnych były następujące: liczba krwinek białych 4,9 tys./mm3, 
hematokryt 34%, liczba płytek 197 tys./mm3, BUN 21 mg/dl, stężenie kreatyniny w 

surowicy 0,8 mg/dl, AspAT 27 j/l, w surowicy oznaczalny czynnik reumatoidalny, odczyn 
opadania krwinek czerwonych po godzinie 35. 
Na zdjęciu rtg dłoni stwierdzono okołostawową osteopenię i małe nadżerki w obrębie 

drugiego i czwartego stawu międzypaliczkowego bliższego po stronie lewej oraz trzeciego 
stawu śródręczno-paliczkowego obustronnie. 
Przypadek ten obrazuje sytuację, którą reumatolodzy, niestety, obserwują zbyt często: 

mimo rozpoznania o czasie i właściwego leczenia choroba nadal jest aktywna. Aczkolwiek 
chory do pewnego stopnia odpowiedział na leczenie metotreksatem, stało się jasne, że w 

jego przypadku lek nie przyniesie już dalszej poprawy. Podczas leczenia wysokimi 
dawkami metotreksatu często występuje uczucie zmęczenia i mdłości. Zmiana sposobu 
podawania leku z doustnego na podskórny przeważnie zmniejsza nasilenie objawów 

niepożądanych, ale w tym przypadku ta taktyka zawiodła. 
Opisywany chory jest idealnym kandydatem do zastosowania leku z grupy antycytokin. 
Cytokiny są ogniwem kaskady zapalenia we wszystkich autoimmunologicznych chorobach 

zapalnych. Najważniejszą rolę w powstawaniu obrzęku, bólu, sztywności i radiologicznej 
destrukcji stawów odgrywa czynnik martwicy nowotworów (TNF-a) i interleukina 1. Dwa 
obecnie dostępne inhibitory TNF-a: etanercept i infliksimab mają różną budowę, ale oba 

wiążąc się z TNF-a zapobiegają jego przyłączeniu do receptorów powierzchni komórek. 
Obecnie prowadzi się badania nowych leków, wśród nich antagonisty receptora 

interleukiny 1 oraz przeciwciał monoklonalnych skierowanych przeciwko TNF-a i może 
także innym cytokinom. 
Często już po kilku pierwszych dawkach etanerceptu lub infliksimabu objawy choroby 

wyraźnie się zmniejszają. W ciągu pierwszych czterech tygodni leczenia może dojść do 
znacznego zmniejszenia tkliwości, obrzęku i sztywności stawów oraz poprawy ich 
czynności, a po roku leczenia do zahamowania postępu zmian radiologicznych. 

W opisywanym przypadku logicznym wyborem wydaje się etanercept z uwagi na to, że 
jest podawany podskórnie, a chory już podawał sobie podskórnie metotreksat. Mimo to 
pacjent musi zgłosić się do gabinetu na sesję szkoleniową, podczas której pielęgniarka 

pokazuje, jak nabierać lek do strzykawki, jak wybierać i zmieniać miejsce podawania leku 
i jak wstrzykiwać. Chorego informuje się o możliwych powikłaniach. Pokazuje się też 

szkoleniowy film na wideo zrealizowany przez producenta leku. 
Chorzy, którzy nie chcą lub nie są w stanie wstrzykiwać sobie leku podskórnie, akceptują 
zwykle leczenie dożylnie podawanym infliksimabem. Z początku co dwa, a następnie co 

osiem tygodni zgłaszają się do szpitala na wlewy dożylne. 

Przypadek 3: Leczenie 
Rozpoczęto leczenie etanerceptem w dawce 25 mg podskórnie dwa razy w tygodniu. 
Mimo niewielkiego rumienia, swędzenia i obrzęku w miejscu wkłucia nie przerwano 

leczenia i po czterech tygodniach nastąpiła wyraźna poprawa kliniczna. Z biegiem czasu 
miejscowe działania niepożądane pojawiały się rzadziej, po czym zupełnie ustąpiły. 
Kontrolne zdjęcie rtg wykonane po roku leczenia potwierdziło zahamowanie postępu 

choroby. 

Miejscowe objawy niepożądane obserwowane przy wstrzyknięciach podskórnych 
etanerceptu są łagodne i mają tendencję do samoistnego ustępowania. Jeśli chory 

kontynuuje podawanie leku, zwykle zauważa, że reakcje są coraz słabsze, a z czasem 
zanikają całkowicie. 
Innym możliwym działaniem niepożądanym jest upośledzenie układu odpornościowego. 

Chorzy leczeni etanerceptem nie są bardziej narażeni na zakażenia, ale jeśli dochodzi do 

background image

poważniejszych zakażeń, należy przerwać podawanie leku do czasu ozdrowienia. 
Obserwowano trudności z wyleczeniem zakażenia, jeśli nie przerwano podawania 

etanerceptu, zwłaszcza u osób starszych lub z chorobami współistniejącymi. 
Ponieważ opisywany chory nadal przyjmuje metotreksat, wymaga okresowej kontroli 
czynności wątroby i wykonywania pełnej morfologii. Leczenie etanerceptem nie wymaga 

dodatkowych kontroli. 
Jeśli, tak jak u opisywanego chorego, po 6-9-miesięcznym leczeniu widoczna jest 
znaczna poprawa, można rozważyć zmniejszenie dawki metotreksatu z 20 do poniżej 15 

mg tygodniowo czy nawet zupełne wycofanie leku. Metotreksat należy odstawiać powoli i 
ostrożnie, ponieważ w pewnych przypadkach zmniejszenie dawki może spowodować 
ponowne zaostrzenie choroby. 

Piśmiennictwo:  

1.  Maini  R  et  al.  Infliximab  (chimeric  anti-tumour  necrosis  factor  alpha 

monoclonal  antibody)  versus  placebo  in  rheumatoid  arthritis  patients 
receiving  concomitant  methotrexate:  A  randomised  phase  III  trial.  ATTRACT 

Study Group. Lancet 354:1932, 1999.  

2.  Matteson EL. Current treatment strategies for rheumatoid arthritis. Mayo Clin 

Proc 75:69, 2000.  

3.  Moreland  LW  et  al.  Etanercept  therapy  in  rheumatoid  arthritis:  A 

randomized, controlled trial. Ann Intern Med 130:478, 1999.  

4.  O'Dell  JR  et  al.  Treatment  of  rheumatoid  arthritis  with  methotrexate  alone, 

sulfasalazine  and  hydroxychloroquine,  or  a  combination  of  all  three 
medications. N Engl J Med 334:1287, 1996.  

5.  Pincus  T,  O'Dell  JR,  Kremer  JM.  Combination  therapy  with  multiple  disease-

modifying  antirheumatic  drugs  in  rheumatoid  arthritis:  A  preventive 
strategy. Ann Intern Med 131:768, 1999.  

6.  Strand  V  et  al.  Treatment  of  active  rheumatoid  arthritis  with  leflunomide 

compared  with  placebo  and  methotrexate.  Leflunomide  Rheumatoid  Arthritis 
Investigators Group. Arch Intern Med 159:2542, 1999.  

Komentarz 

John S. Davis Iv, University of Virginia 

Na przykładzie trzech chorych dr Genovese dokonał dobrze uzasadnionego i jasno 

zarysowanego omówienia współczesnych strategii leczenia reumatoidalnego zapalenia 
stawów. Większość reumatologów i lekarzy pierwszego kontaktu zdaje sobie sprawę z 
często szybko postępujących zniszczeń spowodowanych chorobą, a co za tym idzie Đ z 

potrzeby wczesnego wdrożenia środków modyfikujących przebieg choroby. Dostępność 
co najmniej trzech stosunkowo bezpiecznych leków, które mogą zahamować postęp 
choroby u wielu chorych poprzednio opornych na leczenie, całkowicie zmieniła podejście 

do leczenia. Jak słusznie zauważył dr Genovese, w wielu przypadkach główną przeszkodą 
w leczeniu nie są problemy natury medycznej, lecz finansowej Đ otrzymanie zgody 

ubezpieczyciela na zastosowanie nowych drogich leków. 
Przypadek pierwszej opisanej chorej, 44-letniej kobiety, stanowił diagnostyczny dylemat. 
Mimo wywiadu klinicznego i odchyleń w badaniu przedmiotowym nie oznaczono w 

surowicy czynnika reumatoidalnego ani przeciwciał przeciwjądrowych i nie wiemy, czy 
były jakiekolwiek odchylenia w badaniu rtg. Decyzja o rozpoczęciu leczenia 
metotreksatem już po pierwszej wizycie była swego rodzaju wyrokiem. Ja spróbowałbym 

zastosować dostępny na receptę niesteroidowy lek przeciwzapalny w pełnej dawce z 
dodatkiem kilku miligramów prednizonu każdego ranka i sprawdziłbym zdjęcia dłoni i 
nadgarstków w kierunku obecności sygnałów osteoporozy okołostawowej. Jeśli zdjęcie rtg 

byłoby prawidłowe, zadowalające byłoby prawdopodobnie kilkutygodniowe leczenie pełną 
dawką niesteroidowego leku przeciwzapalnego lub małą dawką kortykosteroidu. Przy 

background image

minimalnych zmianach na zdjęciu rtg (na przykład łagodna osteoporoza) mógłbym zacząć 
terapię hydroksychlorochiną z uwagi na jej duże bezpieczeństwo (należy tylko 

wykonywać kontrolne badania oczu) i niewielkie objawy niepożądane. Jeśli zdjęcia 
wykazałyby obecność nadżerek, także rozpocząłbym leczenie metotreksatem, z szybkim 
zwiększaniem dawki w razie potrzeby. Jeśli zapoczątkowane leczenie hydroksychlorochiną 

okazałoby się nieskuteczne, na każdym etapie można dodać metotreksat lub 
sulfasalazynę, ale metotreksat wydaje się bardziej skuteczny. 
Wielu reumatologów włącza kwas foliowy od początku leczenia metotreksatem. Wydaje 

się, że poprawia on bezpieczeństwo leczenia tylko w niewielkim stopniu zmniejszając jego 
skuteczność. Nie można też nie doceniać znaczenia edukacji chorych. Wymaga to od 
lekarza i personelu czasu, ale jest sprawą zasadniczą. 

Dr Genovese słusznie zwraca uwagę na znaczenie inhibitorów cyklooksygenazy 2 i innych 
leków oszczędzających błonę śluzową żołądka. Jak zauważył, inhibitory cyklooksygenazy 
2 nie są skuteczniejsze niż niewybiórcze niesteroidowe leki przeciwzapalne, ale powodują 

mniejsze szkody w obrębie błony śluzowej żołądka. 
Innym doraźnym postępowaniem, o którym należy pamiętać, kiedy zajęte są jeden czy 

dwa stawy, jest dostawowe podawanie kortykosteroidów. Iniekcje podane raz czy dwa 
mogą przynieść rewelacyjną poprawę na wiele tygodni lub miesięcy. Należy się zawsze 
upewnić, czy nie ma zakażenia w stawie. 

Drugi przypadek opisany przez dr. Genovese  
obrazuje problemy, jakie mogą się pojawić, jeśli u chorych na reumatoidalne zapalenie 
stawów nie wykonuje się okresowo kontrolnych badań radiologicznych. Zdjęcia rtg 

stawów zajętych procesem chorobowym pomagają w ocenie wszystkich chorych z 
podejrzeniem toczącego się aktywnego procesu chorobowego. Gdyby wykonano je u 
opisanej chorej, obraz postępującego niszczenia stawów skłoniłby do znacznie 

wcześniejszej, bardziej zdecydowanej interwencji terapeutycznej. 
Zazwyczaj najbardziej podatni na destrukcję stawów są chorzy z czynnikiem 

reumatoidalnym w surowicy. U opisywanej chorej jednak go nie wykryto. Hematokryt 
39,1% był nadzwyczaj dobry jak na osobę z aktywnym zapaleniem stawów, ale może jest 
ona palaczką. Znaczniki ostrej fazy (leukocyty, płytki krwi, opad i białko C-reaktywne) 

nie muszą być podwyższone u chorych z aktywnym zapaleniem stawów, zwłaszcza w 
wieku podeszłym. Czasami pomocne jest pobranie i analiza płynu synowialnego, który 
powinien wykazywać cechy aktywnej choroby. 

Trzeci opisywany przypadek przedstawia specyficzne problemy leczenia metotreksatem. 
Zmiana sposobu podawania metotreksatu na podskórny często eliminuje niepożądane 
objawy żołądkowo-jelitowe obserwowane przy leczeniu doustnym, i co zdumiewające Đ 

ta forma leczenia jest tańsza. (Jak zauważono, chory prawdopodobnie powinien był 
przyjmować kwas foliowy od początku leczenia). 

Opisany chory jest odpowiednim kandydatem do leczenia etanerceptem. Podobnie 
satysfakcjonujące wyniki mogłoby przynieść zastosowanie infliksimabu. Oba te leki 
wydają się bezpieczne, chociaż ostatnio pojawiły się doniesienia na temat reaktywacji 

zakażenia mikobakteriami i możliwości istotnej cytopenii. Pod uwagę należy też brać 
ewentualność neuropatii. Nie wiadomo, jak długo należy stosować etanercept, ale wydaje 
się oczywiste, że po jego odstawieniu zapalenie stawów ponownie się uaktywni. 

Najpoważniejszą przeszkodą w leczeniu rzs w Stanach Zjednoczonych są koszty. 
Towarzystwa ubezpieczeniowe z konieczności ograniczają zezwolenia na stosowanie 
nowszych leków. Coraz bardziej oczywiste są jednak dowody potwierdzające, że lepiej niż 

wszystkie inne leki hamują one procesy destrukcji stawów. Jeśli zatem w rachunku 
ekonomicznym uwzględni się ulgę w bólu i zapobieganie niesprawności, koszty te okażą 
się usprawiedliwione. Oczekuje się także, że dzięki nowym technologiom zmniejszą się 

koszty produkcji zarówno już dostępnych, jak i dopiero badanych leków. 
W leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów nadeszła z pewnością nowa epoka. 

Ogromne nadzieje stwarzają prowadzone obecnie badania wielu inhibitorów 
biologicznych, które mogą być stosowane same lub w połączeniach z innymi dostępnymi 
już lekami. W obecnej dobie, podobnie jak w przypadku dny moczanowej, reumatolodzy 

powinni być w stanie opanować rzs u większości chorych. Kiedyś może na podstawie 

background image

profilu genetycznego można będzie już w chwili rozpoznania choroby ustalić optymalne 
postępowanie. 

Hospital Practice, 36/2, February 15, 2001/p. 21 Artykuł pochodzi z serii 

"Decision making in medicine".