background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

1  

 

 
 

  

 

Wiga Bednarkowa  

i studenci           

 

 

 

 

 

 

WSPIERANIE ROZWOJU 

CZŁOWIEKA NA LEKCJACH 

JĘZYKA POLSKIEGO 

 

PRZYKŁADY DOBREJ PRAKTYKI  

                                                 Cz. 2 

 

Scenariusze lekcji opracowali studenci polonistyki Akademii im. Jana Długosza w 

Częstochowie: Michał Matlingiewicz  Małgorzata Michno, Aleksandra Modlińska, 

Beata Paramuszczak, Barbara Warzecha,  przy wsparciu dr Wigi Bednarkowej 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

2  

 

 
 

 

LEKCJA 2. 

 

Temat: Młodość jako wartość – Oda do młodości A. Mickiewicza 

 

(1) Kiedy 

powiedziałam uczniom, że na następnej lekcji będziemy  zgłębiać 

literaturę romantyczną, w 

klasie dało się  słyszeć dezaprobatywne buczenie. 

Przeczuwałam,  że romantycy jakoś nie przemawiają do współczesnej młodzieży. 

Postanowiłam więc „uratować” Mickiewicza. Przecież Oda do młodości pisana była przez 

młodego dla młodych! To powinno trafić do moich licealistów. Chciałam, żeby uczniowie 

zobaczyli młodego, natchnionego poetę zamiast starego, niezrozumiałego i dawno 

nieżyjącego wieszcza, którym nauczyciele męczą ich od gimnazjum. 

(2) 

Na tej lekcji uczniowie mieli zaznajomić się z Odą do młodości, przypomnieć 

sobie  pojęcie ‘ody’, które zostało już wcześniej wprowadzone, mieli wskazać 

elementy klasycystyczne i romantyczne w utworze. Zależało mi na tym, by młodzież 

ćwiczyła umiejętność samodzielnego formułowania, uzasadniania sądów i właściwą 

współpracę w grupie. 

 

Przebieg lekcji 

(3) Przy 

wejściu do sali uczniowie losowali kartki z numerkami (od 1 do 6) poczym 

zasiadali przy jednym z sześciu stołów. Zajęcia rozpoczęły się od „kruszenia lodów”. 

Przez ok. 5 min. młodzież budowała pole semantyczne, dopisując do wyrazu 

MŁODOŚĆ swoje skojarzenia („burza mózgów”) np. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szkoła    Wolność 

      Wagary        Zabawa 

 

 

 

 

 

 

 

 

    MŁODOŚĆ 

 

Plany na przyszłość  

          Radość  

            

Śmiech 

 
(4) Część główna lekcji to odczytanie utworu i próba intersemiotycznego przekładu 

poezji na kompozycję malarską. Każda z 6 grup miała na swoim stoliku fragment Ody 

do młodości. Wybrani liderzy grup odczytali znajdujące się na ich stolikach teksty. 

Następnie, przy towarzyszącej temu muzyce (nagranie koncertu F- mol Chopina), 

zespoły rozpoczęły pracę nad plakatami ilustrującymi przydzielone im wcześniej 

fragmenty utworu. Muszę wyjaśnić, iż poprosiłam wcześniej licealistów, żeby przynieśli 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

3  

 

 
 

tego dnia na lekcję kartony i przybory do rysowania. Uprzedziłam moich uczniów 

również, że będziemy zajmować się poezją romantyczną.  

(5) 

Tworzenie plakatów trwało ok. 15 min. i pochłonęło bez reszty wszystkich 

obecnych w klasie. Po upływie wyznaczonego czasu liderzy po kolei przedstawiali 

pracę swoich grup. Wyjaśniali rolę kompozycji, kolorystyki, opisywali wrażenia, 

przeżycia i refleksje inspirowane utworem. Prezentacja zajęła ok. 10 min. 

(6) 

Kolejny etap lekcji rozpoczęliśmy od powtórnego odczytania Ody do młodości

Aby poczuli swego rodzaju powinowactwo duchowe z autorem wiersza, powiedziałam, 

że pisząc ten utwór Mickiewicz był prawie w ich wieku a adresatem tej wypowiedzi byli 

również  młodzi ludzie. W tym fragmencie lekcji przyjrzeliśmy się dokładniej bohaterom 

utworu. Skupiliśmy się na sposobie przedstawienia „starych i młodych”, wyjaśniając 

sobie wcześniej, kim są (klasycy i romantycy). Odpowiedzieliśmy sobie między innymi na 

pytania: 

-  Jak przedstawieni są „starzy” i „młodzi”? 

-  Kim jest podmiot wiersza, do którego obozu należy? 

-  Jak oba obozy mają się do siebie? 

-  Jak podmiot ustosunkowuje się do obydwu obozów? 

- Co 

można powiedzieć o samym tytule utworu? 

- Co 

można powiedzieć o tym gatunku liryki? 

(7) Wspólnie 

wymieniliśmy cechy ody, które uczniowie znali już z wcześniejszych 

lekcji. 

•  utwór wierszowany, najczęściej stroficzny 
• wykształcony już w starożytności, uprawiany chętnie w Oświeceniu (Trembecki) 
• cechuje go wzniosłość tematu i stylu 
•  sławi osobę lub wydarzenie 
• nawiązuje do Mitologii 

 

(8) 

W tym miejscu odczytałam odę Do wąsów D. Kniaźnina 

 Do wąsów 

Ozdobo twarzy, wąsy pokrętne! 

Powstaje na was ród zniewieściały: 

Dworują sobie dziewczęta wstrętne, 

Od dawnej Polek dalekie chwały. 

Gdy pałasz cudze mierzył granice, 

A wzrok marsowy sercami władał; 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

4  

 

 
 

Ujmując wtenczas oczy kobiece, 

Bożek miłości na wąsach siadał. 

Gdy szli na popis rycerze nasi, 

A męstwem tchnęła twarz okazała, 

Maryna, patrząc, szepnęła Basi: 

"Za ten wąs czarny życie bym dała!" 

Gdy nasz Czarnecki słynął żelazem 

I dla ojczyzny krew swą poświęcał, 

Wszystkie go Polki wielbiły razem, 

A on tymczasem wąsa pokręcał. 

Jana Trzeciego gdy Wiedeń sławił, 

Głos był powszechny między Niemkami: 

"Oto król Polski, co nas wybawił, 

Jakże mu pięknie z tymi wąsami!" 

Smutne w narodzie dzisiaj odmiany. 

Rycerską twarzą Nice się brzydzi; 

A dla niej Dorant, wódkami zlany, 

I wąsa razem, i z męstwa szydzi. 

Kogo wstyd matki, ojców i braci, 

Niech się z swojego kraju natrząsa 

Ja zaś z ojczystej chlubny postaci, 

Żem jeszcze Polak, pokręcę wąsa.  

      

(9) W 

dalszej 

części lekcji starałam się wyjaśnić uczniom, jak to się stało, że 

Mickiewicz zajął się tym właśnie pooświeceniowym gatunkiem.  

(10) Napisał Odę do młodości w 1820 r. w Kownie, gdzie pracował jako nauczyciel po 

niedawno ukończonych studiach w Wilnie. Gdy studiował, był filomatą – wielbicielem 

wiedzy (bardzo to przypomina Oświecenie). Dopiero pobyt w Kownie (1819-1823) 

przemienił go w pełnego romantyka (w tym czasie czytywał niemieckich romantyków, był 

zauroczony M. Wereszczakówną). Z Oświecenia zaczerpnięte są abstrakcyjne pojęcia i 

obrazy (np. wizja miłości zionącej ogniem), nawiązania do Mitologii. Formuła „Jednością 

silni, rozumni szałem” łączy oświeceniową mądrość z romantycznym zapałem. Euforia, 

entuzjazm, eksplozja uczuć – tego próżno szukać w tekstach z poprzedniego okresu. 

Wtedy poglądy wykładano i przedstawiano, a Mickiewicz wykrzyczał je z głębi serca.  

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

5  

 

 
 

(11) W 

Oświeceniu wychwalano lata dojrzałe – tu młodość. Utwór zapowiada 

romantyzm, ale powraca też do poprzedniej epoki – „usytuowany” jest na ich pograniczu.  

(12) 

Oda do młodości stała się wkrótce wierszem programowym młodzieży polskiej.  

(13) Rekapitulacja 

zajęć polegała na swobodnych wnioskach dotyczących wiersza. 

Uczniowie chętnie wypowiadali się na temat istniejącego konfliktu pokoleń i postawy 

buntu typowego również dla współczesnej młodzieży.  

(14) Następnie zaproponowałam, aby w grupach napisali krótką odę do ... . Nie 

miałam problemów z zaktywizowaniem klasy, chętnie podjęli się nowego zadania. 

Praca w grupach przebiegała bardzo sprawnie. Podział obowiązków był sprawiedliwy, 

wszyscy członkowie zespołów w równym stopniu brali udział w pracach swoich grup. 

Była to dla nich również dobra zabawa. 

(15) Na 

zakończenie przeczytałam wiersz T. Śliwiaka Młodość

Ona jest wśród kamieni 

Rwącym światłem strumyka 

Wiewiórkami po drzewach 

Po gałęziach pomyka 

Ona iskrą w kamieniu 

Ona mlekiem w orzeszku 

Ona świata ciekawa jak miedziany 

grosik w mieszku 

  Ta nasza młodość 

  Z kości i krwi 

  Ta nasza młodość 

  Co z czasu kpi 

  Co nie ustoi w miejscu zbyt długo 

  Ona co pierwszą jest potem drugą 

Ona kwiatem we włosach 

Octem w jabłkach jest pierwszym 

Gorzką pianą na piwie 

W świata gwarnej oberży 

Buntem jest niespełnionym 

Co na serce umiera 

Ona tylko to daje 

Co innemu zabiera 

  Ta nasza młodość 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

6  

 

 
 

  Ten szczęsny czas 

  Ta para skrzydeł zwiniętych w nas 

  Co nie ustoi w miejscu zbyt długo 

  Ona co pietrwszą jest potem drugą 

  

(16) Podobną lekcję przeprowadziłam w III klasie gimnazjum. Podobnie jak to było 

z licealistami  również gimnazjalistów nietrudno było mi zaktywizować – wszyscy 

pracowali chętnie i sumiennie. 

(17) 

A oto jak widzą i czują „Odę do młodości” piętnastolatkowie. 

 

 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

7  

 

 
 

   

 

 

Gimnazjaliści podczas pracy 

 
 
 
 
 
 

 

 
 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

8  

 

 
 

 

 

 

 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

9  

 

 
 

 

 

 

 

Efekty pracy uczniów 

 
 
 
 Nierzadko 

nauczyciele 

planują lekcję, mierząc ją na siły nie uczniów a quasi-

studentów,  świadczyć o tym może np. zogniskowane na kształcenie specjalisty, 

literaturoznawcy sformułowanie skierowane do uczniów: zgłębiać literaturę (1); pojęcie 

‘ody’, które zostało już wcześniej wprowadzone (2); starałam się wyjaśnić uczniom, jak 

to się stało,  że Mickiewicz zajął się tym właśnie pooświeceniowym gatunkiem (9). 

Warto jednak w tym samym tekście nauczycielki dostrzec te elementy, które świadczą 

o tym, jak ona sama się dyscyplinuje, aby nie popaść w pułapkę pseudoerudycji, 

wiedzy do zapamiętywania, nierozumienia i niechęci do zrozumienia, np.: Zależało mi 

na tym, by młodzież ćwiczyła umiejętność samodzielnego formułowania, uzasadniania 

sądów i właściwą współpracę w grupie (2); Nie miałam problemów z zaktywizowaniem 

klasy, chętnie podjęli się nowego zadania. Podział obowiązków był sprawiedliwy, 

wszyscy członkowie zespołów w równym stopniu brali udział w pracach swoich grup. 

Była to dla nich również dobra zabawa (14). 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

10  

 

 
 

 

Jedna lekcja i aż kilka wariantów czytania tekstu: w wykonaniu uczniów (Część 

główna lekcji to odczytanie utworu i próba intersemiotycznego przekładu poezji na 

kompozycję malarską (4); Kolejny etap lekcji rozpoczęliśmy od powtórnego odczytania 

Ody do młodości (6)) i samej nauczycielki: odczytałam odę Do wąsów D. Kniaźnina (8); 

Na zakończenie przeczytałam wiersz T. Śliwiaka  Młodość  (15), co wydaje się 

podkreślać misję lekcji polonistycznych – spowodować, że uczeń będzie czytał, dążył 

do zrozumienia czytanego tekstu, zachęcać do aktywowania emocji sprzyjających 

uczeniu i uczeniu się czytania. 

CZYTANIE znalazło się w zaproponowanej karcie osiągnięć ucznia Kazia 

Markiefki (rubryka: Obserwowana czynność ucznia [osiągnięcie])  

Czytanie prostą czynnością nie jest!  

Gdyby przeprowadzić sondę uliczną i zapytać: „Po co dziecko chodzi do 

szkoły?” To zapewne wielu respondentów odpowiedziałoby: „Aby nauczyć się czytać”. 

Czy szkoła spełnia swą powinność w zakresie nauki czytania? 

Spełnia, spełnia, ale użycie czasownika w formie (aspekt) niedokonanej jest tu 

– niestety! – uzasadnione. Wystarczy prześledzić prasę, aby się dowiedzieć, jak mało 

Polaków czyta, jak niewielu rozumie, co czyta… Jednakże chyba przede wszystkim 

informacje o ludzkich kryzysach i życiowych porażkach wynikających z niezrozumienia 

tego, co było przedmiotem czytania (umowy, kontrakty, różne dokumenty), napawają 

smutkiem, a nawet wywołują gniew, kiedy się mówi o kształceniu czytania.  

Kto więc nie zgodzi się ze stwierdzeniem, że dziecko chodzi do szkoły po to, 

aby nauczyć się czytać?… 

 Lekcje 

języka polskiego nadal przede wszystkim kojarzą się z czytaniem

literatury, lektur, poezji. Ale jeśli słyszy się o lekturach, to o ich przerabianiu, o 

wierszach, to o ich analizie i interpretacji. A przecież wszystko sprowadza się do... 

czytania!  

Nawet wtedy, kiedy nauczyciele mówią,  że współczesna szkoła (a czy pod 

hasłem “szkoła”mają wtedy na myśli siebie?) już nie nastawia się na odtwarzanie 

wiedzy, a na kształcenie umiejętności, wyobraźni twórczej (swoją drogą, śmieszne jest 

to masło maślane, bo czyż może być wyobraźnia nietwórcza), będą to czcze postulaty, 

a nie rzeczywiste działania, bo jeśli  czytanie  nie będzie podstawą wszelkich działań 

dydaktycznych, to tych działań po prostu nie będzie! Jak można bowiem oczekiwać od 

ucznia np. tworzenia własnego zakończenia lektury, jeśli on tej lektury nie przeczytał? 

Zawsze coś będzie wtedy nieadekwatne. Jeśli znał treść z jakiegoś streszczenia, to nie 

doświadczył, bo nie przeczytał, sposobu prezentacji tej treści przez Autora lektury, a 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

11  

 

 
 

poznał uproszczony, lakoniczny, bezpłciowy (wynikający choćby z natury streszczenia) 

“styl” jakiegoś tam autora bryku. Dlatego utrzymane w tym tonie, napisane przez 

ucznia inne zakończenie utworu nie będzie pasować stylem do podstawowego tekstu, 

właściwego literackiego tekstu, np. Henryka Sienkiewicza. 

 

Czymże więc jest czytanie?  

 

1. Spróbuj, proszę, wytłumaczyć gimnazjaliście, co to jest czytanie.  

2.  Zrób to również w stosunku do ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej.  

Jakimi argumentami będziesz się posługiwać w pierwszym, a jakimi w drugim 

wypadku? Czym będą się różnić obie definicje  czytania

 

Jak uczyć czytania?  

 

Napisz, proszę, na zasadzie zapisywania wolnych skojarzeń, słów, co robić, by 

nauczyć drugiego człowieka czytania.  

 

 

 

 

 

 

 

 

Zabaw się… 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

12  

 

 
 

Poniższy tekst podziel tak, aby był całością złożoną z zestawienia pojedynczych 

wyrazów. Nie zapomnij o znakach interpunkcyjnych! 

 

wraporciedlaunescoz1996rokuedukacjajestwniejukrytyskarbjacquesdelorszwracauwag

ęnatożeniewolnotraktowaćuczniówmającychtrudnościjakouczniówopieszałychniezdolny

chdonauczeniasięwnormalnymterminieleczprzeciwnienależywyznaczaćimambitneceled

ozrealizowaniawściślewyznaczonymczasiecowięczrobićżebyciktórzydziśtraktowanisąz

właszczaprzezdorosłychjakodziecigorszegobogarównieżczytalirozumielitococzytająichc

ielipogłębiaćswązdolnośćdorozumieniatekstówczytanych 

 

A teraz przeczytaj powyższy tekst na kilka sposobów: 

1.  wspak, to znaczy litera po literze ale od prawej do lewej. Unikniesz w ten sposób 

liter zapisywanych dwu- lub trzyznakami. Będzie jednoznacznie i logicznie: 

litera=głoska 

2.  wspak, ale przy zachowaniu całości wyrazów, a nawet stałych związków, typu: bawi 

się 

3.  a teraz “normalnie” (to znaczy typowo dla nas Polaków) od lewej do prawej, dbając 

o czytanie całości wyrażeń przyimkowych: w domu jako: wdomu, a nie: w(y)   domu 

 

Jak było? 

Kiedy było przyjemnie i niezbyt trudno? 

Przy jakim zadaniu narastał w Tobie gniew, pojawiała się złość, agresja? 

 

 

 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

13  

 

 
 

Jak oceniać postępy ucznia w czytaniu

Przyjrzyjmy się dwu sytuacjom: 

 
 
Przykład I:  

Gimnazjalista, czytając notę biograficzną Adama Mickiewicza, zatrzymał wzrok 

i zawiesił głos nad wyrazem wieszcz.  

Nauczyciel: No, co? Kto to jest wieszcz? Nie wiesz? Kto mi powie?… 

A przecież nauczyciel nie musiał szydzić z jego niewiedzy i krytykować brak 

rozumienia słowa, więc i trudność w głosowym odwzorowaniu tego, co zapisane 

literami. Wszak dziecko chodzi do szkoły po to, aby, między innymi, popełniać błędy i 

wykazywać się niewiedzą! Szkoła to nie arena, na której popisują się, gdzieś tam 

wcześniej ćwiczone zwierzęta…  

I tak, nauczyciel mógłby – i byłoby to zupełnie normalne, naturalne – 

wytłumaczyć znaczenie tego słowa, wyręczając ucznia w szukaniu np. w słownikach. 

Zachowałby się jak opiekuńczy rodzic. 

Mógłby też, dając wyraz dojrzałego traktowania gimnazjalnej młodzieży, 

przerwać zakładany tok lekcji i zorganizować tak sytuację dydaktyczną, aby uczniowie 

sami rozwiązali problem i doszli do rozumienia słów: wieszcz, wieszczyć.  

I wreszcie mógłby też z dziecięcą beztroską udać, że niczego nie zauważył…, 

nie zatrzymać się nad brakiem rozumienia tego tylko jednego  słowa i… dalej 

realizować założony program, materiał, tok lekcji. 

Jeśli więc, załóżmy, lekcja poświęcona Adamowi Mickiewiczowi miała 

doprowadzić do tego, że uczeń (zwracam uwagę na tę liczbę pojedynczą – ten 

konkretny uczeń, a nie wszyscy uczniowie) zrozumie, jaką rolę odgrywał w czasach 

jakże odmiennych od współczesnej rzeczywistości Polski poeta wieszczący, to 

zapewne rozumienie znaczenia słowa wieszcz, jak i rozumienie kontekstu historyczno-

kulturowego, wyobrażanie sobie realiów tych odległych czasów było znacznie 

ważniejsze, niż np. zapamiętanie samego słowa  wieszcz,  dat urodzenia i śmierci 

wieszcza, wydania SonetówPana Tadeusza, Dziadów;  pamiętanie kolejnych wątków 

epopei, nazwisk bohaterów głównych i pobocznych, tytułów wierszy. Warto jeszcze 

dodać i to, że człowiek rozumiejący (bycie biernym) znaczenie słowa nie musi 

automatycznie używać tego wyrazu, posługiwać się nim (bycie czynnym). 

  

Aby czytać – więc i do przeczytania tekstu, w którym występuje słowo wieszcz – 

człowiek musi użyć mózgu i to nie jest truizm! Co to znaczy użyć mózgu? To 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

14  

 

 
 

wykorzystywać potencjał tej swoistej trójjedni, jak nazywają mózg współcześni 

psychologowie i neurolodzy. Owa trójjednia to: lewa i prawa półkula mózgu wraz z 

ciałem migdałowatym (zwanym też ośrodkiem agresji) – ośrodkiem, w którym mieszczą 

się emocje i który, reagując jako pierwszy wysyłaniem emocji: agresji, smutku, lęku, 

czy radości na każdy odbierany przez człowieka bodziec, odpowiada za racjonalną 

pracę mózgu, tj. każdej półkuli. Jeśli więc czytające dziecko wystraszy się, albo 

zdenerwuje, natrafiając na nieznane jego lewej półkuli mózgu słowo  wieszcz (za 

zdolność do pisania, czytania – rozumianego jako składanie liter w całość i ich głośne 

artykułowanie – odpowiada lewa półkula mózgu), to sparaliżowany tym stresem mózg 

nie nauczy się, nie zapamięta, nawet nie dostrzeże, ani nie usłyszy znaczenia słowa 

wieszcz. Jeśli zaś dziecko ze swej natury lubi poznawać biografie pisarzy, poetów, 

sławnych ludzi kultury i będzie czytać ten tekst z pozytywnymi emocjami 

(zadowoleniem), to każdy nieznany wyraz będzie dla niego wyzwaniem do poszerzania 

słownika, poznawania nowych pojęć, terminów je nazywających, a lewa półkula mózgu 

jako swego rodzaju magazyn pochłonie, tj. nauczy się, zapamięta to słowo i jego 

znaczenie. Ale rozumienie znaczenia wyrazu wieszcz  powinno iść w parze z 

możliwością wyobrażenia sobie rzeczywistości, w której wieszcz żył (człowiek może to 

zrobić dzięki prawej półkuli mózgu, którą nie każdy jednak automatycznie „uruchamia”, 

zmusza do pracy, wykorzystuje), gdyż wtedy czytanie nie jest sprowadzane do 

odtwarzania zapamiętanych słów, ale czytanie jest rozumieniem całości tego, co 

zapisane, zaklęte nie tylko w samych słowach.  Czytanie jest synergią, to znaczy, że 

jest czymś znacznie więcej, niźli tylko sumą dodawanych liter, słów, zdań; znacznie 

również więcej, niż sumą znaczeń poszczególnych słów. A skoro już samo znaczenie 

słowa ma swój wymiar płaski (koń jak wygląda każdy widzi) i głęboki (Łysek z pokładu 

Idy to nie jest taki sobie zwykły koń, to trochę taka nasza szkapa), to kształcenie 

czytania wymaga pracy całego trójjedniowego mózgu, to znaczy: 

1. ma  uruchamiać pozytywne emocje radości, zadowolenia, zainteresowania, 

motywacji od wewnątrz, dlatego też jeśli dziecko tekst nuży, jeśli dziecko do tego 

tekstu jest nieprzekonane, a często wręcz zniechęcane (plotka z negatywną opinią 

o tekście przeznaczonym do czytania), to nie będzie umiało przebrnąć przez jego 

lekturę (zasypianie nad tekstem, myślenie o czymś innym w czasie czytania); 

2. aktywizować całą wieloraką inteligencję człowieka, tj. różną u różnych uczniów 

zdolność do uczenia się. Jedni potrzebują do czytania tylko tekstu i ciszy, inni, aby 

uczyć się czytania, muszą się ruszać, albo potrzebują stymulującej muzyki, albo po 

prostu towarzystwa. Są tacy, którzy powinni zaczynać  czytanie od tekstów 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

15  

 

 
 

„przejrzystych” z graficznie zaznaczonymi dialogami gwarantującymi wartką akcję. 

Idzie więc o to, aby znaleźć sposób na takie dziecko, które będzie  czytało, nie 

wiedząc o tym, że czyta, jeśli zaproponować mu zaśpiewanie tekstu do wybranej 

przez niego melodii; i na takie dziecko, które przeczyta, nie zdając sobie sprawy z 

tego, że czyta, jeśli dać mu przy tym „odpowiedzialne” zadanie polegające np. na 

plotkowaniu o tym, czego się dowie z lektury… Dzięki takim „manipulacjom” (w 

pozytywnym rozumieniu tego słowa!) lewa półkula (zapamiętująca, magazynująca 

wiedzę, wiadomości) nie jest przepracowana, a i nie zaniedbuje się prawej półkuli 

mózgu, bo wymaga jej współpracy (wyobraź sobie, że jesteś: muzykiem, plotkarą, 

wczuwając się w tę postać, wykonaj zadanie).  

 

Nierzadko zdarza się, że nauczyciel, zwracając się do uczniów, używa zaimka 

mi. Profiluje tym, podkreśla swą funkcję i rangę nauczyciela–kontrolera: Powiedzcie 

mi…, No, kto mi przeczyta? A tak nie musi być! Komunikat nastawiony na ucznia, na 

uczniów, nie na nauczyciela, a więc np.: przeczytajcie sobie…, albo: przeczytaj sobie, 

proszę… zamiast: przeczytajcie mi…sprzyja  dobrym, partnerskim stosunkom, 

podmiotowemu traktowaniu uczniów, świadczy również o tym, że to dziecko i jego 

działanie jest w centrum, nie zaś nauczyciel-egzekutor. 

 

Przykład II:  

(1)  Nauczyciel: Nooo, kogo to dzisiaj zapytamy? O, Marek! Przypomnij nam dzieje 

Jacka Soplicy… 

(2)  Marek: Dzieje Jacka Soplicy?… yyy  Jacek Soplicaaa urodził się…, znaczy się, 

umarł za ojczyznę. Zakochał się nieszczęśliwie, bo podano mu czarną polewkę… 

(3)  Nauczyciel: A co to znaczy “czarna polewka”? 

(4)  Marek: yyyy… ??? 

(5) Nauczyciel: A więc nie przeczytałeś „Pana Tadeusza”? 

(6) Marek: Przeczytałem, ale…  

 

Jak można by zrozumieć kolejne (ponumerowane) komunikaty? 

(1) Sytuacja  wywołująca strach. Nauczyciel nastawiony na przyłapanie ucznia na 

niewiedzy. Ocenianie nie jest planową czynnością nauczyciela zogniskowaną 

na obserwację konkretnej czynności u konkretnego ucznia, a na 

skontrolowanie wiedzy losowo wybranej ofiary. W początkowej fazie 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

16  

 

 
 

komunikatu:  kogo to dzisiaj zapytamy? nie wiadomo nawet, jaka czynność, 

opanowanie przez ucznia jakiej czynności będzie przedmiotem obserwacji, 

diagnozy i oceny. Z dalszej wypowiedzi: przypomnij dzieje wynika, że tą 

czynnością jest zapamiętanie (wiedza) faktów z życia bohatera lektury. Warto 

przypomnieć,  że dziś szkoła nie nastawia się na magazynowanie przez uczniów 

wiedzy, a raczej na kształtowanie umiejętności, uczenie się  sposobów  jej 

zdobywania. 

(2) Uczeń komunikuje, że boi się – ze strachu sięga po zapisane w mózgu: “urodził 

się”, “zmarł”– elementy prototypowej wypowiedzi o charakterze biograficznym (losy 

Soplicy). Przywołuje je, pomimo że w tym wypadku brak logiki dla ich użycia 

(nieznana jest data urodzin i nie ma informacji o okolicznościach narodzin Jacka 

Soplicy). Można domniemywać,  że uczeń nie akceptuje odpytywania jako 

narzędzia do oceny i… że nie był zainteresowany losami Jacka Soplicy, choć 

incydent z czarną polewką, o którym przeczytał, bądź usłyszał (raczej usłyszał i 

postanowił się go, jak tonący brzytwy uczepić, więc na zasadzie: Zasłyszeć–

Zapamiętać–Zabłysnąć–(a potem)Zapomnieć, przypomniał go) wydał mu się 

interesujący (bo jest przecież na miarę zainteresowań gimnazjalnej młodzieży 

przejawiającej na tym etapie rozwoju ciekawość wszystkim, co wiąże się z 

relacjami dziewczęco-chłopięcymi). Zadziałał tu mechanizm, niestety często dziś w 

szkolnym ocenianiu wysoko gratyfikowany, zapisania informacji i odtworzenia jej, 

bez pojęcia, to znaczy bez potrzeby wyobrażania sobie, co ta informacja o 

zjawisku, obiekcie znaczy. Nieodnoszenie abstrakcyjnych wyrażeń, słów do 

własnych doświadczeń utrudnia, a nawet uniemożliwia ich zrozumienie, nadawanie 

im znaczeń. Przecież  czarna polewka, to współcześnie (a może już nie 

współcześnie, tylko w latach 70.-80. XX wieku) danie kosza 

(3) To  pytanie  oceniającego  świadczy o jego niskim ilorazie emocjonalności (EQ), 

nieżyczliwości. Ma ono niejako na celu pogrążenie ocenianego. Już przecież jego 

stwierdzenie: Zakochał się nieszczęśliwie, bo podano mu czarną polewkę… mogło 

świadczyć o tym, że nie rozumie on związku przyczynowo-skutkowego między 

nieszczęśliwą miłością i czarną polewką, więc polecenie (nawet nie prośba! – a 

tyle się mówi o grzeczności, kulturze w kontaktach międzyludzkich) wyjaśnienia 

znaczenia obcego, bo już dziś niefunkcjonującego w polszczyźnie ani potocznej, 

ani ogólnej terminu czarna polewka mogło jedynie wywołać kolejny, wręcz 

paraliżujący mózg stres. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

17  

 

 
 

(4) To właśnie objaw sparaliżowanego stresem mózgu. Nawet jeśli Marek wie, że 

czarna polewka  to np. danie kosza, to jego mózg nie może normalnie 

funkcjonować, więc zachowuje się on tak, jakby nie rozumiał tego, co się do niego 

mówi, albo nawet nie umiał mówić.  

(5) To nie informacja o fakcie, a opinia nauczyciela wątpiącego w pracę ucznia. To 

postawa, która, oceniając, patrzy na dziecko z góry, z pozycji siły i nie daje 

informacji wspierającej je w rozwoju, a ocenę, która jest demotywująca do pracy, 

która podważa sens czytania (po co czytać, skoro i tak nie zapamiętam wszystkich 

szczegółów, o które będzie pytać!). Takiego oceniającego nauczyciela wiedza o 

ocenianiu rozpoczyna się i kończy na refleksji, która – zgodnie z proponowanym 

poniżej modelem

1

  obrazującym proces rozwoju człowieka – powinna się uwalniać 

dopiero na trzecim etapie (III ćwiartka: nieświadoma niekompetencja), a trzeci etap 

nie może, nie powinien wyprzedzać ani zastępować, czy eliminować najpierw 

pierwszy, potem drugi etap postępującego procesu rozwoju człowieka. 

 

 

 

Ocenianie, jeśli ma na etapie czwartym – świadoma niekompetencja (wiem już, 

czego nie umiem. Teraz będę się uczyć tego, czego nie umiem, a co chcę umieć! Albo: 

                                                           

1

 W.Bednarkowa, O! Słoń przed stopniami. Osłoń przed stopniami! O szkolnym ocenianiu.

Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 2000, s.35. 
 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

18  

 

 
 

to nic, że wiem, że tego nie umiem, a po co mi to? Do niczego mi się to nie przyda...) – 

dawać szansę na podjęcie działania, adekwatnie do informacji z etapu trzeciego 

(poinformuję cię o tym, czego sobie nie uzmysławiasz: nie umiesz…, nie wiesz… – 

nieświadoma niekompetencja) MUSI, jeśli nauczycielom zależy na właściwej, 

wspierającej rozwój dziecka ocenie szkolnej, nastąpić po drugim etapie (tak, to już 

umiesz! O! zauważam również rzeczy, z których może nie zdawałeś sobie sprawy, że 

są twoją mocna stroną! Nie wiedziałeś? No, teraz już wiesz, że to umiesz, taką masz 

wiedzę – nieświadoma kompetencja), a ten koniecznie musi następować po etapie 

pierwszym (Ty wiesz najlepiej, co umiesz, na czym się znasz! Pokazałeś, co potrafisz. 

Ha! Rzeczywiście, chcę ci pogratulować tego, co zobaczyłem – świadoma 

kompetencja).  

A więc teraz po kolei:  

¾

 najpierw uczeń prezentuje to, co jego zdaniem umie najlepiej – robi to z radością, bo 

jest przekonany, że to jest to, na czym się zna, np. prezentuje ostatnio 

przeczytaną lekturę, a tą lekturą może być artykuł z czasopisma, komiks, 

książka… (I – świadoma kompetencja). 

¾

 następnie nauczyciel dopatruje się, tzn. szuka, żeby znaleźć (II – nieświadoma 

kompetencja) czegoś, co można by nazwać osiągnięciem ucznia, co mogłoby, 

żeby nie powiedzieć powinno, znaleźć się w PLANIE WYNIKÓW (OSIĄGNIĘĆ) 

UCZNIA:  

•  uczeń umie zachęcić do czytania tej lektury,  
•  uczeń wyraża swe opinie,  
•  uczeń argumentuje faktami: cytuje,  
•  uczeń stawia pytania, na które odpowie tekst,  
•  uczeń charakteryzuje bohaterów,  
•  uczeń wymienia elementy świata przedstawionego,  
•  itd.  
Nastawiając się na prezentacje czyjegoś działania, pojawia się nam w myśli 

prototyp tego zachowania. Jeśli np. oczekuję zdania relacji z tego, jak potoczyły się 

losy Jacka Soplicy, to w mózgu, czyli w myśli „życzeniowej” pojawią mi się pewne 

charakterystyczne cechy tej idealnej, czyli prototypowej wypowiedzi. Oceniając ucznia, 

warto szukać cech rodzinnego podobieństwa między tym, co zaprezentował uczeń a 

tym, co idealne postało nauczycielowi – a jeszcze lepiej wspólnie: i nauczycielowi, i 

uczniom – w myśli, kiedy postanowiono zaprezentować losy Soplicy. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

19  

 

 
 

¾

  Dopiero teraz czas na uwagi o tym, czego nie było w prezentacji ucznia, a 

czego można by się spodziewać – wyważenie, delikatnie, żeby nie utopić w 

tych mankamentach tych plusów, które przed momentem udało się wyłowić, 

np.: Powiedziałeś o bohaterze, że jest taki a taki, a teraz nie potrafisz znaleźć 

konkretnych przykładów, które potwierdziłyby wiarygodność twej opinii, nie 

można tak. Jeśli chcesz mieć  własne zdanie, to proszę bardzo, ale pokaż 

(podaj cytaty), na czym budujesz to swe zdanie, że np. książka jest nudna – co 

to dla ciebie znaczy nudna? Albo nieciekawa – kiedy byłaby wobec tego 

ciekawa? (III – nieświadoma niekompetencja).  

¾

 Uczeń nie wiedział, że nie jest właściwie wyrażać tylko opinie, bo mogą one być 

pochopne, teraz już wie i decyzja należy do niego, czy poszuka stosownych 

cytatów, na poparcie takiej opinii, czy ich odczytanie będzie odczytaniem 

zgodnym z intencją całego tekstu, czy tylko wyrwaniem z kontekstu (IV – 

nieświadoma kompetencja – wiem, czego nie umiem i jeśli decyzja jest taka: 

chcę wiedzieć więcej i być bliżej prawdy, to… i kolejny raz zatacza się spiralny 

proces  uczenia się człowieka, jego rozwoju. 

 

Jeśli czytanie potraktować jako narzędzie, metodę, strategię przekazywania 

wiedzy o świecie, o ludziach, o ich emocjach, to, aby było szkolnym osiągnięciem 

ucznia, należy je na poziomie  planowania  dydaktycznego tak opisać, aby następnie 

móc w ocenie dydaktycznej (tej właściwej ocenie dydaktycznej – wspierającej ucznia w 

jego rozwoju) obserwować. Jakie mają być te obserwowalne fakty, jakie czynności, 

jakie osiągnięcia, to właśnie musi planujący nauczyciel sformułować! Oto propozycja 

czynności, które wydają się być warte zanotowania w karcie obserwacji ucznia: 

• Uczeń prezentuje swoje doświadczenia czytelnicze. 
• Wyraża swoją opinię o lekturze i argumentuje ją konkretnymi przykładami 

z lektury. 

• Potrafi, 

wyobrażając sobie, że jest np. zagorzałym przeciwnikiem tej lektury, 

postawić takie pytania problemowe, które każą spojrzeć na tekst z innej 

perspektywy i pozwolą, trzymając się tekstu (czytając go), cytować, 

parafrazować, trawestować. 

•  Dokonuje wyboru tekstu i potrafi swój wybór uzasadnić. 
•  Ilustruje czytany tekst wybraną muzyką, tekstem ikonicznym – broni swego 

wyboru, daje świadectwo na to, że jest otwarty na argumentację innych. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

20  

 

 
 

W planie dydaktycznym mogłyby się też znaleźć i takie do zaobserwowania osiągnięcia 

ucznia: 

•  Płynnie czyta. 
• Sylabizuje. 
• Składa litery w wyrazy, wolno czyta, długo się namyśla, zanim wyartykułuje 

głoski. 

Te ostatnie są obserwowalnymi czynnościami głośnej realizacji „czytania”, które wcale 

nie musi gwarantować czytania. Zwłaszcza wtedy, kiedy dziecko ma czytać na głos 

może u niego wystąpić stres audytoryjny – paraliżujący i wtedy już nie ma mowy 

czytaniu! Takie trudności mają również dzieci, którym brak czystej, niegazowanej 

wody w organizmie – mózg jest „wysuszony” i nie przewodzi impulsów tak płynnie, jak 

byśmy tego oczekiwali, ale wystarczy: 

1. zniwelować strach (czytaj na głos nie po to, żebym mogła ci wystawić 

stopień, żebym miała argumenty przeciwko tobie: noooo, tego nie umiesz!),  

2. zaangażować do czytania prawą pólkulę (wyobraź sobie, że jesteś już 

mamą (!), twoje dziecko jest chore, ma gorączkę, jest niespokojne. Ty 

chcesz mu umilić czas i postanawiasz mu poczytać… Wybierz tekst i, 

traktując nas jak swoje dziecko, przeczytaj nam go). 

Albo, jeśli nastawimy się na rzeczywiste czytanie, będzie to obserwacja czynności 

nakierowanych na semantykę, na rozumienie: 

• Uczeń podkreśla te wyrazy, które rozumie (zwracam uwagę na to 

pozytywne nastawienie – tyle już umiem! A nie na negatywne: podkreślę, 

czego nie rozumiem…). Niepodkreślenie jakiegoś wyrazu otwiera drogę do 

dialogu z nauczycielem i innymi członkami zespołu (klasy), ale o tym 

pisałam wyżej. Rozwiązywanie tego zadania jest świadomym  śledzeniem 

czytanego tekstu, czyli czytaniem. Dalej należy postępować zgodnie z 

zaproponowaną powyżej spiralą:  

I – tyle rozumiem;  

II – dzięki nauczycielowi może się okazać, że zrozumiałem więcej, ale nie 

wiedziałem tego (teraz już wiem i to cieszy!);  

III – ale nie wiedziałem, że np. jest różnica między „ile razy więcej” a „o ile 

więcej”, albo między „niech mi…– powiedzianym do ucznia”, a „niech mi pani… 

– skierowanym do nauczyciela”  

IV – teraz już wiem, że niewłaściwie zwracałem się do nauczyciela i że 

niewłaściwie rozwiązywałem zadanie z matematyki i decyzja należy do mnie, 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

21  

 

 
 

co ja z tą wiedzą dalej będę robić – inaczej rozmawiać z nauczycielem, 

zaproponować matematykowi, że raz jeszcze spróbuję swych sił w 

rozwiązywaniu zadania?... 

• Uczeń czytany tekst przekształca (np. tak, aby, nie naruszając jego funkcji 

poznawczej, zmienić np. adresata: regulamin przeciwpożarowy napisz tak, 

aby był zrozumiany przez dzieci z zerówki, którym będzie przeczytany). 

Łatwo zauważyć, że tu czytanie idzie w parze z pisaniem

Informowanie o zaobserwowanych u ucznia konkretnych osiągnięciach 

świadczyć będzie o tym, w jakim stopniu czytanie zostało przez ucznia opanowane. Po 

prostu, oceniający będzie mógł stwierdzić, na ile sprawnie uczeń czyta!  

Czytanie jest umiejętnością bardzo złożoną i nie jest łatwo dać przepis na 

skuteczne organizowanie sytuacji dydaktycznych, których najważniejszym celem jest 

umożliwić dzieciom nauczyć się czytania. Wydaje się, że, aby podnieść skuteczność 

uczenia się czytania przez ucznia, należy w planie dydaktycznym ująć również i takie 

czynności (osiągnięcia) ucznia, które, motywując nauczyciela do sięgania po 

atrakcyjne dla dzieci metody organizowania sytuacji dydaktycznych, dadzą uczącemu 

się okazję do nauczenia się tego, co wynika z jego potrzeb emocjonalnych, a nie tylko 

tego, co planowane jest jako efekt pracy sensu stricto intelektualnej. 

Nauczyciel, który jest świadomy obowiązku zorganizowania uczniom takich 

sytuacji dydaktycznych, dzięki którym będą oni mieli okazję nauczyć się czytać, 

planując swą pracę z uczniami, powinien zdać sobie sprawę z tego, po co uczeń 

czyta? (Po co ma czytać? Po co będzie czytać?) Zapisanie owej planowanej treści 

kształcenia (na którą składa się i cel kształcenia, który ma być osiągnięciem ucznia i 

materiał, dzięki któremu uczeń będzie mógł osiągnąć ten cel i wreszcie poziom 

oczekiwania tego osiągnięcia: P- podstawowy, czy PP- ponadpodstawowy, 

rozszerzony) mogłoby wyglądać tak, np.: 

• Uczeń przeczyta Pana Tadeusza, aby lektura (w znaczeniu: czytanie) przyniosła 

mu odpowiedź na pytania:  

– Na ile Pan Tadeusz jest książką historyczną, kucharską, poetyckim albumem 

malarskim, podręcznikiem do fizyki, muzyki?…  

–  Czym dla Ciebie, uczniu, jest Pan Tadeusz?  

Tak sformułowane cele proponowane mogłyby być na poziomie P 

(podstawowym), a uczeń mógłby je osiągnąć dzięki materiałowi zawartemu w Panu 

Tadeuszu (a nawet w jego fragmencie, który by przeczytał. Wydaje się, że dla 

świadomego wartości lektur filologa ważniejsze będzie dotknięcie przez ucznia 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

22  

 

 
 

fragmentu Pana Tadeusza, niż doświadczenie dzięki brykowi “całego” Pana Tadeusza

ale nie można też wykluczyć, że są i tacy poloniści, którzy uważają, że ważniejsze jest 

znać treść całego Pana Tadeusza, aniżeli przeczytać – więc przeżyć emocjonalnie i 

intelektualnie – zrozumieć – tylko fragment  tekstu).  

• Uczeń zauważy muzyczność wpisaną w tekst Pana Tadeusza (to na poziomie PP – 

dla ucznia o zainteresowaniach i lingwistycznych, i muzycznych, dzięki 

odpowiednio dobranym cytatom, które przede wszystkim powinien przygotować 

nauczyciel, by mieć co zaproponować uczniowi, jak i dodatkowym opracowaniom).  

• Dostrzeże archaizmy, środki poetyckiego obrazowania zastosowane przez poetę w 

Panu Tadeuszu;  

•  Odnajdzie/ zaproponuje odpowiedź na pytanie, dlaczego mówimy w Panu 

Tadeuszu, a nie w Panie Tadeuszu? (to również na poziomie PP, dla uczniów 

mających zainteresowania polonistyczne. Aby osiągnąć te cele kształcenia, być 

może uczący się będą musieli korzystać z innych, również wymagających czytania, 

źródeł, np.: słowników, podręczników do poetyki). 

Jak więc oceniać czytanie? 

Na poziomie P zadanie jest proste, pod warunkiem, że zostaną przez 

nauczyciela  sformułowane, a więc zaplanowane do kształcenia czynności ucznia oraz 

że nauczyciel zaakceptuje teorię H.Gardnera, zakładającą, że każdy jest inteligentny, 

to znaczy pojętny, choć różni ludzie mają różne potrzeby, preferencje, predyspozycje. 

Żeby się czegoś nauczyć, ludzie powinni korzystać z tkwiących w nich możliwości, 

które daje inteligencja i na pewno nie powinni tłumić swych predyspozycji, bowiem 

energia potrzebna do uczenia się, więc wykonywania ciężkiej pracy, jest wtedy 

skierowana na tłumienie tego, co leży w naturze człowieka, a nie na uczenie się 

czegoś, czego się nie umie, a co chciałoby się  opanować. I tak dziecko z natury 

ruchliwe, poznające świat przede wszystkim dotykiem i angażujące do tego całe ciało 

musi się ruszać (huśtać, wiercić na krześle), żeby uczyć się czytania; dziecko, któremu 

w duszy gra potrzebuje stymulującej je do pracy muzyki; lubiące przebywać w 

towarzystwie nauczy się czytania wtedy, kiedy stworzy mu się sytuację do czytania w 

zaprzyjaźnionej, akceptującej je i przez nie zaakceptowanej grupie. Najłatwiej czytać 

temu, komu matka natura dała radość z czytania, z obcowania z książką! Takim 

uczniom często w ogóle w pierwszym etapie nauki czytania niepotrzebna była szkoła, 

bo nierzadko już do szkoły przychodzą z umiejętnością “składania” liter w sylaby, sylab 

w wyrazy, wyrazów w tekst ciągły… To mogą być kolejne do zaobserwowania 

czynności, które uczeń czytający, czy raczej znajdujący się na drodze do czytania, 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

23  

 

 
 

wykonuje. Ale wiedząc, że wymienione czynności ani nie są konieczne do osiągnięcia 

sprawności np. szybkiego czytania (takiego, które umożliwia selekcję informacji, ich 

filtrowanie), ani też nie gwarantują, mimo ich opanowywania, umiejętności czytania 

(tzn. rozumienia tego, co się czyta) nauczyciele nie muszą ich traktować jako 

czynności obligatoryjnych w drodze do czytania. Może się na przykład okazać,  że 

trudniejsze będzie dla ucznia wyodrębnienie sylaby, głoski, niż przeczytanie i 

zrozumienie całego tekstu. Warto więc obserwować, jakie czynności w drodze do 

czytania uczeń już opanował i odnotowywać te fakty w kartach postępów (osiągnięć) 

ucznia. Nie wystarczy jednak być czytelnikiem-„czytaczem”, to znaczy czytać, co 

wpadnie w ręce, czy w oko, bo w dzisiejszych czasach można uczynić siebie nie 

drogocenną biblioteką, a… śmietnikiem na treści powierzchownie przeczytane, bez 

wniknięcia czy to w strukturę  języka (np. jego metaforykę, którą się często 

nieświadomie posługujemy, a posługując nieświadomie, nie dokonujemy refleksji nad 

tym, co już powiedziane/napisane, więc i usłyszane/przeczytane było sensowne, 

logiczne, głębokie, wartościowe…), czy jego funkcję perswazyjną, manipulującą 

niezbyt wnikliwym, bezmyślnie czytającym (bez zrozumienia?) czytelnikiem… 

 

 

 Jak 

oceniać za osiągnięcia w czytaniu

 

Może zachowywać się trochę tak, jak jubiler oceniający diament?  

Co on wtedy robi? Waży, opisuje, ba! nawet porównuje z innymi 

egzemplarzami. No, ale są ludzie, których człowieczeństwo kończy się w chwili 

porównywania z innymi… Człowiek to nie przedmiot – ma duszę, ma swoje emocje. 

Jubiler doszukuje się najpiękniejszego blasku, najszlachetniejszej cechy, znajduje też 

swego rodzaju wady, które, często, bardzo długo się zastanawiając, konsultując z 

innymi jubilerami, chciałby usunąć, ale boi się, bo wie (informacja dla tych, co nie 

wiedzą, że jeden niewłaściwy ruch może doprowadzić do rozsypania się diamentu w 

piaskowy miał), jak wiele ryzykuje… Ten jubiler ma świadomość tego, że prawdziwa, 

nie do ocenienia wartość diamentu tkwi w brylancie, jaki w sobie każdy diament nosi, 

dlatego warto szlifować. 

 

Na im więcej refleksji nad ocenianiem pozwalają sobie nauczyciele, a 

ocenianiem szkolnym, dydaktycznym w szczególności, tym więcej rodzić się w 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

24  

 

 
 

nauczycielach  pokory wobec brylantu, jaki w sobie każdy Człowiek nosi. Uczeń jest 

takim diamentem, który czytanie szlifuje i którego czytanie szlifuje

2

 

Rzeczy najprostsze, najbardziej – wydawałoby się – oczywiste często sprawiają 

najwięcej kłopotów i paradoksalnie są najtrudniejsze. Warto więc, posługując się 

tekstami napisanymi przez byłych studentów filologii polskiej Wyższej Szkoły 

Pedagogicznej w Częstochowie, pokazać przykłady dobrej praktyki - kolejne konkretne 

lekcje, które pokazują, co to znaczy pomagać uczniom uczyć się czytać. 

 

LEKCJA 3. 

 

Prowadząca: Małgorzata Michno 

Temat: Skąpiec Moliera - komedią charakterów. 

Lekcja została przeprowadzona w klasie I szkoły średniej. 

 

Czuję, że, będąc nauczycielem, jestem tą osobą, która jest odpowiedzialna za te 

wszystkie wpatrzone we mnie twarze. Jak więc mam udowodnić, że lekcja polskiego 

wcale nie musi być ciągnącą się przez czterdzieści pięć minut wiecznością, ale 

może być dla nas wszystkich, to znaczy i dla uczniów, i dla mnie nauką o drugim 

człowieku i o tym, co dzieje się wokół nas?  

  

Jedną z lekcji poświeciłam Molierowskiemu Skąpcowi jako komedii 

charakterów. Jak teraz zachęcić moich uczniów do sięgnięcia po barokową komedię, a 

przede wszystkim przekonać, że można czytać Moliera nieco inaczej i znaleźć w nim 

też coś dla siebie, coś co może się przydać w życiu codziennym? Pokrótce opiszę 

przebieg mojej lekcji.  

Na wstępie krótko zaprezentowałam uczniom postać Moliera. Zdaję sobie sprawę, 

że wykład nie jest najskuteczniejszą formą, w której uczniowie mogą znaleźć coś dla 

siebie, ale wydaje mi się, że warto było zaprezentować te elementy biografii, które 

miały wpływ na twórczość omawianego komediopisarza. 

Poprzez to wprowadzenie chciałam przede wszystkim uświadomić moim 

uczniom, jak ogromną rolę odgrywał dla Moliera teatr, a także pokazać,  że burzliwe, 

obfitujące w liczne wydarzenia życie sprawiło,  że pisarz stał się  świetnym 

                                                           

2

 warto sięgać po Nową Polszczyznę – dwumiesięcznik wydawany przez Wydawnictwo Edukacyjne w 

Krakowie, bowiem tam problem czytania, oceniania i w ogóle metodyki jest interesująco podejmowany 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

25  

 

 
 

obserwatorem tego, co działo się wokół. Posiadał umiejętność podpatrywania świata, a 

później ukazywania tego w wyolbrzymiony i powyginany sposób, niczym w 

wypaczonym lustrze. Patrząc na odbijający się w krzywym zwierciadle świat, często 

dzieje się tak, że ludzie, śmiejąc się do łez, zaczynają się zastanawiać nad tym, co 

widzą.  

Rozmowę o Skąpcu zaczęliśmy od szukania odpowiedzi na pytanie: Czym dla 

współczesnego człowieka są pieniądze?  

Poprosiłam uczniów, aby postarali się odpowiadać, używając przysłów, symboli 

czy znaków. Wydawałoby się,  że to zadanie nie powinno było przysporzyć im 

większych trudności. Najczęściej jednak powtarzały się zakorzenione slogany i 

przysłowia, np.:  

Pieniądz rodzi pieniądz. 

Pieniądze szczęścia nie dają. 

Żądza pieniądza. 

Fortuna kołem się toczy. 

Czas to pieniądz. 

Pieniądze to nie wszystko. 

Jedna z grup przedstawiła za pomocą symbolu, jaką wartość może mieć 

pieniądz dla niektórych ludzi. Był to znak wagi. Na jednej z jej szal znajdowały się 

pieniądze, na drugiej serce. Pieniądze jednak przeważały szalę z sercem, a uczeń 

skomentował, że tak właśnie było z Harpagonem. 

Od rozmowy o wartości pieniądza w naszym życiu przeszliśmy do 

charakterystyki postaci. Co zrobić,  żeby charakterystyka postaci nie była nudna? Na 

początku, jako ciekawostkę wyjaśniłam uczniom, co oznacza imię Harpagon – z łac. 

harpago – rabuś,  łupieżca. W związku z charakterystyką postaci poprosiłam, aby w 

parach zastanowili się, jakie zwierzę posiada cechy, które pasowałyby do Harpagona. 

Skojarzono Harpagona z: 

- kretem - kret jest ślepy - Harpagon ślepy był na wszystko, co działo się wokół niego;  

- psem - pies pilnuje swojej posesji - Harpagon pilnował przez cały czas swojej 

bezcennej szkatułki; pies, gdy złodziej wkrada się na jego podwórko, robi dużo hałasu, 

podobnie było z Harpagonem; 

- lisem - jest chytry, przebiegły, a i Harpagon postępował tak, żeby jemu było dobrze; 

- sroką - sroka złodziejka - kojarzy się z lichwiarskimi interesami Harpagona; 

                                                                                                                                                                          
przez różnych autorów. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

26  

 

 
 

- sępem - dokładnie wszystko obserwuje, potrafi też rozszarpać na kawałki - Harpagon, 

jeśli chodziło o jego dobytek, gotów był też zrobić wszystko w jego obronie. 

 

Ten sposób charakteryzowania postaci ujawnił nam mnóstwo cech Harpagona. 

Następnie wspólnie zastanawialiśmy się nad problemem Harpagonowych przyjaciół. 

Doszliśmy do wniosku, że cechy charakteru głównego bohatera działały tak 

odpychająco, że ludzie, jacy otaczali Skąpca, byli obłudni i nie byli jego prawdziwymi 

przyjaciółmi.  Żądza pieniądza doprowadziła do wyobcowania Harpagona ze 

społeczeństwa.  

Harpagon wskutek bezgranicznego wielbienia pieniędzy często przybiera 

pochmurne oblicze, staje się odrażający i okrutny, a przez to nawet komiczny. Stąd też 

wysnuliśmy wniosek, że  Skąpca  możemy nazwać komedią charakterów, a 

przejaskrawione skąpstwo i wyolbrzymienie cech ukazane jest niczym w krzywym 

zwierciadle. 

 

Ostatnim elementem lekcji była ewaluacja. Aby tego dokonać, podzieliłam klasę na 

dwie grupy. Pierwsza z nich miała za zadanie napisać list do Harpagona, jako jego 

przyjaciel, który przekonuje go, że pieniądze to nie wszystko, że jego skąpstwo jest 

złe,  że powinien się zmienić. W drugiej grupie uczniowie mieli dokończyć zdanie: 

"Jestem Skąpcem i kocham...."  

Uważam, że zadania te pozwoliły uczniom zaprezentować ich indywidualne podejście 

do samej osoby Harpagona. Efekty były zaskakujące, a oto przykład: 

 

" Jestem Skąpcem i kocham... swe bogactwa, ponieważ  są moim jedynym 

przyjacielem. Są piękne i chcę mieć je tylko dla siebie. Wystarczy, że tylko na nie 

spojrzę i od razu wraca mi humor. Kocham je dlatego, że są wieczne i niczego nie 

potrzebują." 

Wielu uczniów, wykonując to zadanie, wykazało się ogromną wyobraźnią i 

dużym poczuciem humoru.  

 

Jakie były cele tej lekcji? Czego na niej mogli się uczniowie nauczyć? 

Planowałam, że: 

- uczeń zapozna się z sylwetką i twórczością Moliera; 

- uczeń zrozumie dydaktyczną funkcję teatru - teatr bawi, ale i uczy; 

- uczeń samodzielnie odnajdzie cechy charakteru u bohaterów; 

- zaproponuje 

alegoryczną, symboliczną analogię dla odnalezionych w tekście 

charakterów; 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

27  

 

 
 

- uczeń dostrzeże, że utwór ten ma znaczenie ponadczasowe; 

- uczeń samodzielnie sformułuje wnioski; 

Jestem przeświadczona,  że uczniowie akceptowali cele lekcji, jak i całą pracę na 

lekcji,  że osiągnęli to, co było zaplanowane. Była to wprawdzie jedna godzina, ale 

wydaje mi się, że i tak dużo z tego, co zaplanowałam, udało się zrealizować. Zabrakło 

na tej pierwszej godzinie czasu na to, aby np. zastanowić się nad ponadczasowymi 

wartościami  Skąpca, aby rozważyć wygląd współczesnego Skąpca. Myślę,  że to 

również mogłoby zainteresować uczniów i dostarczyłoby im dodatkowej i zabawy, i 

nauki.  

 

LEKCJA 4. 

 

Prowadząca: Beata Paramuszczak 

Lekcja, którą chcę przedstawić przeprowadzona została w liceum 

ogólnokształcącym, w klasie maturalnej o profilu humanistycznym.  

Zauważyłam ze smutkiem, obserwując lekcje, na których uczniowie kolejno 

wywoływani do odpowiedzi przedstawiali uprzednio przygotowane w domu 

interpretacje wierszy, znudzenie uczniów na lekcjach poświęconych poezji. Dlatego też 

postanowiłam sobie, że zupełnie inaczej zorganizuję uczniom lekcję, aby dać im okazję 

do przeczytania wiersza, aby poezja wywołała w nich zachwyt!  

Campo di Fiori Czesława Miłosza, to wiersz, który wybrałam do czytania. 

Głównym celem lekcji miało być odczytanie zawartej w nim nauki moralnej.  

Rozdałam uczniom kopie pięciu pierwszych zwrotek utworu. Był to zabieg 

celowy, gdyż chciałam uniknąć odczytania dalszej części utworu. Po przeczytaniu 

podanego fragmentu przypięłam do tablicy narysowany na brystolu schemat 

symbolizujący dwa place, o których była mowa w podanym fragmencie: Campo di Fiori 

i Krasińskich. Następnie uczniowie, pracując parami w ławkach, mieli około pięć minut, 

by zastanowić się nad podanymi punktami: 

a) opis miejsca 

b) elementy niepokojące 

c) wydarzenie 

 

W ten sposób zostały uzupełnione poszczególne części schematu, dając tym samym 

wizualizację przeczytanego fragmentu.  

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

28  

 

 
 

pogodny dzień; 
- opis placu targowego (tłum, gwar, 
handlujący przekupnie);  
 
                         

 
-
bruk opryskany winem i odłamkami 
kwiatów; 
-ciemne winogrona padają na puch  
brzoskwiń 
 
 

 
- spalono Giordana Bruna  II.1600. 
                         

 

 
PLAC  

CAMPO  DI  FIORI   

 

 

 

PLAC  KRASIŃSKICH 

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Następnie poprosiłam, by zainteresowani uczniowie skorzystali z 

przyniesionych przeze mnie pomocy (Encyklopedia PWN, Słownik postaci 

historycznych) i przybliżyli w kilku słowach sylwetkę Giordana Bruna. Miało to 

zaspokoić zainteresowania uczniów na poziomie ponadpodstawowym. Informacje o 

tłumieniu powstania w getcie warszawskim uczniowie przypomnieli, opierając się na 

wiadomościach z historii. 

Zapytałam uczniów, czy na podstawie tekstu da się określić ocenę 

przedstawionych wydarzeń przez osobę mówiącą w wierszu. Chętnie odpowiadali, że 

nie można tego zrobić, gdyż brak jest w tekście form czasownikowych świadczących o 

wyrażaniu własnego zdania. Chcąc skłonić uczniów do podjęcia pewnego rodzaju 

dialogu z podmiotem lirycznym, poprosiłam ich o wykonanie zadania, które otrzymali 

na karteczkach: 

 

- pogodny wieczór wiosenny; 
- beztroska zabawa warszawiaków  
  przy karuzeli; 
- niedziela; 
-skoczna muzyka; 

 
-salwy za murem getta głuszyła skoczna 
melodia; 
-wzlatywały pary w pogodne niebo; 

wiatr z domów płonących przynosił 
czarne latawce; rozwiewał suknie 
dziewczętom;  

 
- tłumienie powstania w getcie 
warszawskim 17 IX 1943. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

29  

 

 
 

Wyobraź sobie, że jesteś świadkiem, obserwatorem tych wydarzeń.  

Napisz, proszę, jaki morał nasuwa Ci się po przeczytaniu tego fragmentu 

wiersza.(5min.) 

 

Po określonym czasie uczniowie odczytywali zapisane wypowiedzi. Szybko 

zorientowali się, że ich poglądy często się powtarzają. Przeważnie uczniowie zwracali 

uwagę na znieczulicę ludzi przyglądających się owym wydarzeniom, na brak ich 

zainteresowania oraz na to, że bardzo szybko potrafimy zapomnieć. Byli też nieliczni 

uczniowie, którzy podjęli temat osamotnienia osób ginących, które pozostawione są 

same sobie. 

W ten sposób został podjęty dialog z podmiotem lirycznym, który w pewien 

sposób sam nakłania do tego odbiorcę, rozpoczynając drugą część wiersza od słów: 

Morał ktoś może wyczyta...” 

 Uczniowie dowiadują się o tym po otrzymaniu kolejnych kopii z tą  właśnie 

częścią utworu. Po jej przeczytaniu stwierdzają,  że taka postać rzeczy została już 

przez nich przewidziana. Pociągnęło to za sobą pewnego rodzaju dyskusję, której nie 

założyłam w konspekcie. Za argumenty służyły uczniom m. in. wiadomości zdobyte na 

poprzednich lekcjach z literatury wojennej, a także wiadomości z historii. 

 

W etapie podsumowującym lekcji uczniowie drogą losową podzielili się na pięć 

grup. Poprosiłam, by, pracując w grupach, przedstawili w formie pisemnej lub 

graficznej, jak zachowaliby się na współczesnym Campo di Fiori.  

Efekty tej pracy często odnosiły się do problemów współczesnego świata: przykłady 

wojen, katastrof lotniczych, całej masy codziennych, tragicznych informacji, nad 

którymi bardzo szybko przechodzimy do porządku dziennego. 

 

Ostatnim punktem lekcji było głośne odczytanie przez jednego z uczniów 

całości utworu. Można było zauważyć, że klasa słuchała ze wzruszeniem.  

Przy wyjściu z klasy uczniowie mieli możliwość anonimowej wypowiedzi oceniającej 

lekcję. Na biurku ustawione były dwa pojemniki: czerwony na „tak”, wrzucenie do 

niego głosu oznaczało akceptację dla takich zajęć i niebieski na „nie”– dezaprobatę, 

brak zadowolenia z uczestnictwa w takiej lekcji. Ponieważ niebieski pojemnik został 

pusty, mogę powiedzieć, że moja lekcja zakończyła się sukcesem. 

 

Dwie lekcje, wykorzystanie dwu rodzajów tekstów – obu werbalnych. Jak można by 

ocenić osiągnięcia uczniów na tej lekcji, a jak pracę na lekcjach? 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

30  

 

 
 

Jeśli potraktować wkład pracy ucznia w lekcję jako jego osiągnięcie (a umiejętność 

pracy w grupie, zdolność do współpracy, komunikatywność, koleżeńskość są 

bodaj ważniejszymi kompetencjami, wyżej cenionymi w zglobalizowanym świecie 

pracy od tych wynikających z pracy samodzielnej ze skłonnością do rywalizacji, 

zamykania się i niechęcią do dzielenia się, układania, negocjowania, rozwiązywania 

konfliktów w sposób gwarantujący obu stronom poczucie sukcesu), to ci uczniowie, 

którzy byli na lekcji aktywni, to znaczy wykorzystywali swą inteligencję w 

kooperatywnej pracy zespołu (np. uczniowie kinestetyczni, ruszając się po klasie 

dostarczali grupie świeżych pomysłów, przynosili pomoce naukowe, by np. ci 

lingwistyczni mogli do niej sięgnąć), w której nie liczą się indywidualne wkłady pracy 

poszczególnych członków grupy a poczucie współodpowiedzialności za całościowy 

efekt pracy zespołu, to, przyjmując sześciostopniową skalę stopni szkolnych 

otrzymaliby 4, a ona oznaczałaby, że uczniowie ci osiągnęli to, co było do 

osiągnięcia na lekcji na poziomie podstawowym, to jest na poziomie 

zainteresowania się pracą (ciekawą, intrygującą), którą ma do wykonania grupa, a 

nie na poziomie szczególnego zainteresowania treściami przedmiotowymi 

(polonistycznymi). Zaś ci uczniowie, którzy przejawiają chęć poznawania, 

zgłębiania, poszerzania treści polonistycznych mieli okazję otrzymać 6, wykazując 

się umiejętnością stosowania wiedzy polonistycznej do prezentowania efektów 

pracy nad rozumieniem tekstu czytanego (interpretacją i analizą tekstu literackiego). 

Tyle odnośnie do stosowania stopni szkolnych, jeśli zaś idzie o wartość oceny 

dydaktycznej niewyrażanej w stopniu, a w słowach pozwalających na uzyskanie 

informacji zwrotnej o procesie postępów w nauce, to przedstawiałaby się ona w 

postaci karty przedstawiającej plan osiągnięć ucznia, na której odnotowywane 

byłyby daty zaobserwowania opisanych w planie osiągnięć ucznia: 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

31  

 

 
 

 

Imię i 
nazwisko 

 

Obserwowana 
czynność 
ucznia 
(osiągnięcie) 

 

data 

 

data 

 

data 

 

data 

 

data 

 

data 

poznał 
sylwetkę 
Moliera 

 6 
(ref.) 

miejsc
e na 
dodat. 
inform

 

 

 

 

 

rozumie 
dydaktyczną 
funkcję teatru 

4       

samodzielnie  
odnajduje w 
tekście 
np.cechy 
charakteru u 
bohaterów 

xxx 

 

 

proponuje 
alegoryczną 
analogię 
(rozumie a., 
odnajduje a.) 

 

 

 

 

 

proponuje 
symboliczną 
analogię 
(rozumie s., 
odnajduje s.) 

6       

samodzielnie 
formułuje 
wnioski 

xxx 

 

 

 

 

 

czyta 

xxx xxx xxx  

 

 

dyskutuje 

xxx 

xxx  

 

 

 

cytuje 

przypi
sy 

 

 

 

 

 

prezentuje 
efekty pracy 

4       

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

32  

 

 
 

grupy 

notuje efekty 
pracy grupy 

4       

 

 

 

 

 

 

 

 
 Jak 

łatwo zauważyć, taka karta obserwacji poczynań ucznia pozwala również na 

wyciąganie wniosków odnośnie do jego procesu rozwojowego, czy jest to rzeczywiście 

rozwój – przyrost, czy regres – ubywanie wiedzy, aktywności, umiejętności wcześniej 

obserwowanych. Obserwowane są więc czynności świadczące o drodze, którą uczeń 

pokonuje, by dojść do czytania, odnotować tu można to, co uczeń już opanował, co 

miał okazję przyswoić. Notowanie faktów odbywa się przez np. wpisanie w kolejnych 

rubrykach daty i symbolu (+ewentualnie krótki komentarz) oznaczającego np.: –> 

(umie); <– (nie umie); >–< (czynność trudna do zaobserwowania – muszę się przyjrzeć 

Oli, porozmawiać z nią – może poza klasą – i dowiedzieć się, jak jej pomóc? A może 

się okaże, że ona wcale nie potrzebuje pomocy w zakresie czytania – jest inteligencją 

intrapersonalną (zamknięta w sobie, nastawiona na kontakt wewnątrz siebie) i ma 

kłopoty w otwieraniu się na ludzi, a nie w czytaniu, ale może się też okazać,  że jest 

dys– (–lektykiem, –grafikiem, –ortografem…) i do tej pory to ja, nauczyciel, 

popełniałam błędy wynikające z mej nieuświadomionej niekompetencji (bo na uczelni 

nie uczono – proszę zwrócić uwagę na formę strony biernej 

3

– mnie, jak się postępuje 

– tu również forma bezosobowa!

4

 – z dyslektykami). Nie wiedziałam,  że z takim 

dzieckiem muszę zupełnie inaczej postępować, aby dać mu szansę nauczenia się 

czytania (a być może,  że nigdy nie będzie np. czytać na głos, pisać bezbłędnie…). 

Taka karta obserwacji pozwoli z jednej strony dostarczyć informację zwrotną o tym, co 

dziecko uczące się czytać umie już zrobić, a jakie czynności wydają się być 

nieopanowane dość dobrze, bowiem raz daje dowód na to, że umie to zrobić, innym 

razem, że nie. 

 

Tylko pozornie jest to zabieg zbiurokratyzowany (będzie takim wtedy, kiedy ta 

“buchalteria” nie będzie służyć dziecku), a faktycznie jest to efekt refleksji nauczyciela 

nad sensem jego pracy, wynik planowania pracy pedagoga, a nawet owoc ewaluacji. 

Jeśli ewaluację potraktować jak zaproszenie do rozwoju wszystkich aktorów sceny 

                                                           

3

 Dopóki będziemy myśleć, więc i mówić o tym, że ktoś kogoś nauczył, a nie, że ktoś się nauczył (może 

nawet być "dzięki komuś”), to nasze widzenie ucznia jest przedmiotowe, a nie podmiotowe. 

4

 Myślenie, więc i mówienie o czynnościach bezosobowo traktuje wszystkich ludzi tą samą miarką: tak 

się postępuje! Jeśli zaczniemy myśleć, więc i mówić, używając formy osobowej, najlepiej w pierwszej 
osobie “ja”, to działanie staje się realne dzięki temu, że to ja, a nie ktoś niedookreślony,  mam działać, to 
ode mnie zależy, czy zostanie zrobione to, co mam zrobić, czy nie. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

33  

 

 
 

edukacyjnej (L.Korporowicz), to karta obserwacji pracy ucznia, jeśli nie będzie 

zawierać akceptowanego przez ucznia zbioru czynności do osiągnięcia, nie będzie 

zaproszeniem do rozwoju. Któż bowiem chce się legitymować dowodem na to, że jest 

do niczego, bo nie ma żadnych osiągnięć? A nie mając motywacji do nauczenia się 

czegokolwiek z tego, co go nie interesuje, nie będzie miał okazji do zdobywania 

“cennych” jemu niepotrzebnych punktów... 

 

 

Mądry nauczyciel, świadom potrzeby stosowania wielokanałowej formy 

przekazu – WAK (wizualno-audytywno-kinestetycznej) nie stroni od POMOCY 

 

WIZUALNYCH.  

Wizualizacje są  łatwe, potrzebne i charakterystyczne dla ludzi o wizualno-

przestrzennym typie inteligencji. Innym pokazy, demonstracje niekoniecznie muszą 

ułatwiać uczenie się. Ale kto powiedział,  że uczenie się ma być  łatwe? Ma dawać 

satysfakcję, ma być motywujące do pracy, ale może wyciskać siódme poty!  

Patiar potiar (pocierpisz, zdobędziesz)  

albo  

Per aspera ad astra (przez trud do gwiazd) 

  

Wizualizować, to zmuszać do pracy prawą półkulę mózgu, a że nie sama głowa 

chodzi do szkoły, to i angażować ciało do wykonania zadań ułatwiających wizualizacje. 

Wizualizacje pomagają w uściślaniu znaczeń, np. wtedy, gdy idzie o interpretację 

tekstu, to znaczy wynegocjowanie jego rozumienia, o jego analizę.  

W lekcjach, których Autorami koncepcji są Beata Paramuszczak i Michał 

Matlingiewicz, wykorzystane zostały różne sposoby wizualizowania, także przez 

kreowanie schematów pomagających w rozszyfrowaniu ukrytych sensów tekstów 

literackich. Wszystkie te wizualizacje mogą uczynić lekcję pozornie atrakcyjną tylko dla 

ucznia o lingwistycznym typie inteligencji interesującą i aktywizującą dla wszystkich 

uczniów. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

34  

 

 
 

 

LEKCJA 5. 

 

Prowadząca: Beata Paramuszczak 

 

 

Lekcja, przeprowadzona w klasie maturalnej o profilu humanistycznym, oparta była na 

opowiadaniu Profesor Spanner, zawartym w Medalionach Zofii Nałkowskiej.  

 

Nauczyciel, kierując się programem nauczania, niejako narzucił  tę lekturę, 

pozostawiając mi wybór opowiadania i sposób jego realizacji. Zdecydowałam więc, że 

tematem lekcji będzie problem degradacji psychiki ludzkiej w państwie faszystowskim, 

a nadrzędnym celem ukazanie mocy okaleczenia psychiki. 

 

 

Byłam  świadoma,  że klasa jest bardzo aktywna, chętnie bierze udział w dyskusjach i 

doskonale sprawdza się podczas stosowania metod aktywnych. Dlatego też bez obawy 

mogłam zastosować różnorodne formy realizacji tematu. 

 

Na kilka dni przed terminem lekcji zaproponowałam jednemu z uczniów 

przygotowanie pięciominutowego wystąpienia, dotyczącego 

życiorysu Zofii 

Nałkowskiej, a także genezy powstania Medalionów. Informacje te konieczne były jako 

wprowadzenie w temat lekcji, a taka forma ich prezentacji była moim zdaniem 

atrakcyjniejsza od odczytania informacji z podręcznika. Poza tym zajmuje ona 

zdecydowanie mniej czasu niż zastosowanie tradycyjnej metody heurystycznej. 

 Ponieważ przewidywałam pracę w grupach, przy wejściu rozdałam uczniom 

kolorowe karteczki, które odpowiadały kolorom przypisanym sześciu przygotowanym 

uprzednio stanowiskom. Po przywitaniu klasy i sprawdzeniu listy obecności, oddałam 

głos uczennicy, która to zgłosiła się do przygotowania owego mini-wykładu, którego 

główne myśli wynotowane zostały w postaci punktów i wyświetlone za pomocą 

grafoskopu (rys.). Referat wygłoszony był z pamięci, a modulacja głosu i ciekawostki 

przygotowane przez referentkę sprawiły,  że klasa słuchała go z zainteresowaniem. 

Zgodnie z założeniem piramidy E. Dale’a, dla osoby wygłaszającej referat, procent 

przyswojonej wiedzy wynosi 95, a dla słuchających 10%-20%, ale myślę, że tym razem 

pozostali uczniowie skorzystali znacznie więcej zwłaszcza, że wykład był wzbogacony 

o wizualizacje, co podnosi statystycznie efektywność uczenia się nawet do 30%. 

Uważam więc, że wybór tej metody przedstawienia potrzebnych informacji był trafny. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

35  

 

 
 

 Następnie rozdałam poszczególnym grupom karteczki z poleceniem wypisania 

na podstawie treści opowiadania cech świata przedstawionego przed i po zejściu 

bohaterów do piwnicy oraz przedstawienia ukazanych etapów degradacji ciała 

ludzkiego. Polecenie to miało na celu przygotowanie potrzebnych informacji do 

uzupełnienia wymyślonego przeze mnie schematu, który w obrazowy sposób miał 

ukazać moc okaleczenia psychiki. Miałam nadzieję,  że dzięki temu uczeń pozna i 

zrozumie mechanizmy degradacji psychiki ludzkiej w państwie faszystowskim oraz 

dokona moralnej oceny systemu.  Schemat ten wyświetlony był za pomocą grafoskopu. 

 

                                ŚWIAT  WARTOŚCI 
 

 

 3 

 

 

PIWNICA 

 

a A 

 4 

b B 

 

c C 

 

  

 d 

 

 

 

e E 

 

 

 

1. Do uzupełnienia pierwszej części uczniowie posłużyli się opisem świata przed 

zejściem bohaterów do piwnicy, znajdującego się na samym początku opowiadania. 

Od myślników zostały wynotowane następujące stwierdzenia: 

- dzień majowy, pogodny, chłodnawy, 

- idzie dwóch starszych panów 

- wiatr od morza, „coś sprzed lat przypominał”, 

- twarze panów dobroduszne, zatroskane, 

- podwórze, domek. 

2. Następnie uczniowie mieli przedstawić proces „obróbki” ciał w fabryce i 
zapisywać jego etapy przy poszczególnych stopniach w części drugiej schematu. 

A. ciała 

B.  odcięte głowy  

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

36  

 

 
 

C. ciała przecięte na pół, pokrajane na części, obdarte ze skóry 

D. kadź z cieczą 

E. skóra, mydło, szkielet 

3. Kolejnym zadaniem uczniów było odnalezienie odpowiednich fragmentów 

dotyczących  życia młodego gdańszczanina. W części trzeciej wypisywali fakty z jego 

życia przed wybuchem wojny: 

- uczeń w szkole powszechnej, 

- matura 

- ochotnik, harcerz. 

4. Czwarta część dotyczyła życia chłopca w czasie wojny. Poszczególne wydarzenia z 

jego życia wpisywane były przy odpowiednich stopniach: 

a) ucieczka z niewoli, praca u okupanta 

b) ojciec w obozie koncentracyjnym 

c) pracuje w Instytucie Anatomicznym jako preparator trupów 

d) obrzydzenie do mydła 

e) wypowiada zdanie „w Niemczech ludzie potrafią zrobić coś z niczego” 

Istotne było tutaj zwrócenie uwagi na odpowiednie umieszczanie 

poszczególnych elementów opisu w części 2 i 4, gdyż w efekcie miały one pozwolić na 

odczytanie symboliki obrazowanej przez schemat. Poszczególne etapy degradacji 

ludzkiego ciała mają odpowiadać degradacji psychiki pracownika fabryki. 

 

W taki sposób został wypełniony schemat, który w sposób przenośny miał 

odzwierciedlać życie przed okupacją i po wojnie. Ostatnim etapem jego wypełniania 

jest wyjaśnienie symboliki piwnicy. Uczniowie określili ją jako symbol degradacji, 

zniszczenia oraz ideologii faszystowskiej. Wyciągnęli wniosek, że „piwnica” wpłynęła 

na zmianę systemu wartości młodego gdańszczanina. Był to dowód na to, że 

uczniowie zrozumieli powstały schemat, gdyż wyjaśnienie symbolu piwnicy 

potraktowałam jako ewaluację tej części lekcji. Bardzo pomocny przy takich zadaniach 

jest grafoskop, gdyż, pisząc na folii, można używać kolorowych pisaków, co dodaje 

wartości estetycznych. Ponadto pozostaje trwały ślad pracy uczniów, który można 

powielić i potraktować jako dowód pracy nad tekstem. Jest to też pewna forma 

urozmaicenia lekcji. 

 Ponieważ uczniowie bardzo chętnie wypowiadali się, zaproponowałam inną 

dyskusję: Która degradacja jest bardziej makabryczna, nieludzka – czy to, co stało się 

z ciałem, czy z psychiką? Wypowiedzi i wnioski, do jakich doszli uczniowie świadczyły 

o ich dojrzałości. Wypowiedzi swoje uczniowie popierali wiadomościami z historii oraz 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

37  

 

 
 

różnych filmów dokumentalnych i fabularnych. Niestety z braku czasu dyskusja musiała 

zostać przerwana. 

Ostatnim etapem mojej lekcji a zarazem jej ewaluacją było wykonywanie przez 

uczniów w grupach plakatów do cytatu „ W Niemczech ludzie potrafią zrobić coś z 

niczego”. Głównym celem tego zadania było oddanie ideologii w symbolu. Każda z 

grup zaprezentowała odmienną interpretację problemu.  

Sądzę, że uczniowie sporo skorzystali z lekcji, o czym świadczyć może bardzo 

duża aktywność klasy, chęć współpracy oraz zainteresowanie, jakie wyrażali swoimi 

uwagami po lekcji.  

 

LEKCJA 6. 

 

Prowadzący: Michał Matlingiewicz 
 

Lekcja zaplanowana została jako kontynuacja tematu Degradacja psychiki 

ludzkiej w państwie faszystowskim, dotyczącego problemu okaleczenia psychicznego, 

jakie pozostawia po sobie wojna.  

Uczniowie są więc już wprowadzeni w zakres tematyki związanej z 

rzeczywistością wojenną. Zasadniczym założeniem tej lekcji było ukazanie na podstawie 

tekstu  Medalionów  problemu manipulowania człowiekiem przez totalitarny system 

władzy (w tym przypadku faszystowski) oraz różnych skutków, jakie ono wywołuje w 

jednostkach ludzkich. Kluczem i pretekstem do takich rozważań stało się motto zbioru 

omawianych opowiadań, co ujęte zostało w temacie lekcji: Ludzie ludziom zgotowali ten 

los – problem odpowiedzialności moralnej w Medalionach Zofii Nałkowskiej. 

 

Organizacja pracy podczas tej lekcji polega m. in. na pracy w grupach, należy 

na jej początku podzielić uczniów na cztery grupy, z których każda ma wyznaczone 

osoby zajmujące się odmierzaniem czasu, zapisywaniem wniosków i prezentacją 

efektów pracy. Szczególnie ważne jest, aby ta ostatnia funkcja także była przydzielana 

losowo, gdyż powoduje to aktywizowanie osób, które w innym przypadku mogłyby 

pozostać bierne.  

Lekcja rozpoczyna się od podania tematu i zwrócenia uwagi na zawarte w nim 

motto. Ponieważ konieczne jest, aby każdy z uczniów znał funkcje, jakie motto pełni w 

dziele, chętne osoby proszone są o przypomnienie wiadomości: Czym jest motto? W 

jakim celu jest nadawane? A także zostają przypomniane motta z poznanych utworów

Uczniowie wykazując się dużą aktywnością, chętnie odpowiadali na powyższe pytania. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

38  

 

 
 

Były to krótkie wypowiedzi, etap ten nie zajął wiele czasu. Następnie grupy otrzymały 

definicje słownikowe terminu motto, w celu doprecyzowania uzyskanych informacji oraz 

by zastąpić tą formą notowanie.  

Ponieważ nikt z uczniów nie potrafił udzielić odpowiedzi, skąd pochodzi motto 

Medalionów, podałem krótką informację, zwracając uwagę uczniów na budowę i sens 

słów oraz na to, że umieszczenie motta, które jest cytatem zaczerpniętym z własnego 

dzieła, jest przypadkiem specyficznym. Uczniowie przyjęli tę wiadomość z 

zaciekawieniem, zanotowali ją w zeszytach. Kluczowe słowa LUDZIE LUDZIOM 

zostały wyraźnie zapisane na tablicy. Uczniowie nad ich sensem zastanawiać będą się 

w grupach.  

Grupy otrzymują wybrane fragmenty tekstów opowiadań  (Dwojra Zielona, 

Człowiek jest mocny, Dno) oraz karteczki z następującym poleceniem: 

 

Wybierz z podanych fragmentów tekstu określenia dotyczące zachowań, czynności, 
uczuć ludzi znajdujących się w czasie wojny po przeciwnych stronach. 
  

Należy wybrać krótkie fragmenty opowiadań, które wyraźnie ukazują omawiany 

problem. Powoduje to, że praca przebiega szybciej, uczniowie nie muszą szukać 

potrzebnych przykładów w całym tekście Medalionów. Fragmenty są na tyle wymowne, 

że pozwolą zdobyć pewną wiedzę także tym uczniom, którzy do lektury wcześniej nie 

sięgnęli. Na pracę przeznaczone zostaje 5 minut. Po ich upływie za pomocą 

grafoskopu wyświetlona zostaje tabela. Przedstawiciele grup wpisują określenia na 

folię (jedna osoba z grupy wydelegowana jest do pisania, inne podają określenia. 

Podczas pracy w grupach, wyszukiwane określenia będą miały różną formę, dlatego 

wspólne wpisywania ich w tabelkę wymaga również ujednolicenia formy). W ten 

sposób wszyscy uczniowie w klasie mają zestawione dwa pełne przeciwstawione sobie 

obrazy ludzi ukazanych w różnych opowiadaniach. Wyłania się z nich prawda o czasie 

wojny, w którym ludzie dopuszczali się największych podłości na innych ludziach. Na 

pytanie: Jak można określić, nazwać jednego i drugiego człowieka prezentowanego w 

tabeli? padają jednoznaczne odpowiedzi: oprawca ofiara. Wpisujemy je u dołu tabeli.  

  

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

39  

 

 
 

 

CZŁOWIEK 

CZŁOWIEK 

Bawi się, strzela do ludzi dla rozrywki   
Pozbawia wszystkiego 
Znęca się nad ofiarami 
Kopie umierającego 
Traktuje człowieka jak zwierzę 
 obojętny na cierpienie 
usatysfakcjonowany z zadawania bólu
cyniczny 
wyśmiewa się z cierpienia 
chciwy 
chce dominować 
egoista, bezwzględny, zmusza do 
pracy 
 

OPRAWCA 

Osamotniony 
Wyczerpany fizycznie i 
psychicznie 
Zastraszony 
Zmuszony do kanibalizmu 
Bezsilny 
Zastraszony 
Głodny  
Bity, poniżany 
 
 
 
 
 
     
 

OFIARA 

 

  
 

Dla lepszego zobrazowania sytuacji w dalszym etapie lekcji, ponad tabelką 

umieszczam symboliczne postacie ludzi w odpowiednich kolorach czerwonym 

(czcionka podkreślona) i niebieskim. Następnie, próbując skłonić uczniów do podjęcia 

dyskusji, kieruję do klasy pytania:  

•  Dlaczego ludzie dopuszczają się takich czynów?   
•  Jaka jest zależność między oprawcą ofiarą 
•  Co może wywrzeć na człowieku taki wstrząs? 
Wiadomo, że nie zadaję dosłownie trzech powyższych pytań, by oczekiwać na 

precyzyjne odpowiedzi. Dlatego też lepiej byłoby nazwać tę część lekcji rozmową, 

którą zainicjuję paroma zdaniami wprowadzającymi, mającymi na celu rozpoczęcie 

dialogu z klasą, podkreślenie problemu.  

Ponieważ klasa jest bardzo aktywna, ten etap lekcji przebiega nadspodziewanie 

sprawnie, po krótkiej rozmowie padają odpowiedzi. Uczniowie formułują wniosek: 

granicę między ludźmi stanowi system totalitarny, który przez swoje oddziaływanie na 

człowieka doprowadza go do skrajnych, nieobliczalnych zachowań. Do tabeli zostaje 

wpisane słowo system. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

40  

 

 
 

 

 
 

NIEBIESKA FIGURA LUDZKA                   CZERWONA FIGURA LUDZKA 

 

 

 

CZŁOWIEK 

 

CZŁOWIEK 

Bawi się, strzela do ludzi dla rozrywki   
Pozbawia wszystkiego 
Znęca się nad ofiarami 
Kopie umierającego 
Traktuje człowieka jak zwierzę 
 obojętny na cierpienie 
usatysfakcjonowany z zadawania bólu
cyniczny 
wyśmiewa się z cierpienia 
chciwy 
chce dominować 
egoista, bezwzględny, zmusza do 
pracy 
 

OPRAWCA 






Osamotniony 
Wyczerpany fizycznie i 
psychicznie 
Zastraszony 
Zmuszony do kanibalizmu 
Bezsilny 
Zastraszony 
Głodny  
Bity, poniżany 
 
 
 
 
 
    
 

OFIARA 

 
 

Ponownie grupy otrzymują definicje słownikowe  totalitaryzmu, co może być 

pomocne dla niektórych uczniów, łatwiej przyswajających wiedzę w takiej postaci, 

ponadto pełni to funkcję notatki.  

 Mimo, 

że w zasadzie podczas lekcji dokonało się oskarżenie systemu 

totalitarnego, lekcja nie zamknęła się. Zakończenie jej na tym etapie pozostawiłoby 

problem w zbyt dużym uproszczeniu, które podsuwa czarno – białą wizję  świata. 

Dlatego należy nakłonić uczniów do dalszych refleksji na ten temat, podsuwając im 

hipotetyczną, odwrotną sytuację. Prowadzący prosi o zastanowienie, czy jest możliwa 

sytuacja odwrotna, w której ofiary także mogą stać się oprawcami pod wpływem innych 

warunków. Dla pewnego zobrazowania takiej sytuacji postacie ludzi nad tabelką 

zostają zamienione (czerwona  (czcionka podkreślona) nad niebieską częścią, 

niebieska nad czerwoną). Ponieważ problem ten wymaga chwili głębszego 

zastanowienia, praca nad nim odbywa się w grupach, które otrzymują sprecyzowane 

polecenie na kartkach: 

 

Korzystając z odpowiednich fragmentów tekstu oraz innych przykładów z literatury lub 
historii, spróbuj odpowiedzieć, w jakich sytuacjach ofiara może stać się oprawcą? 
 

Jest to ważny moment lekcji. Nagłe zburzenie dotychczasowego porządku wprowadza 

pewną dezorientację wśród uczniów, dlatego należy współpracować z grupami, którym 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

41  

 

 
 

być może potrzebna będzie podpowiedź, w postaci podsunięcia konkretnego 

opowiadania, które zawiera sytuację  będącą pretekstem do dalszych rozważań (Przy 

torze kolejowym) Uczniowie z zapałem pracują i po upływie wyznaczonego czasu 

(około 5 minut), mają przygotowane interesujące wypowiedzi, opierające się  głównie 

na powyższym opowiadaniu, jak również wiadomościach historycznych.  

(Istotnym elementem takich rozważań, a zarazem ciekawym przykładem mogłoby być 

poruszenie problemu pogromu Żydów w Jedwabnem)  

Ostatni etap lekcji polega na rozwinięciu dyskusji, w której pomocne mogą być pytania:  

•  Co kieruje zachowaniem ludzi w omawianych sytuacjach? 
•   Jakim wpływom podlegają? 
•   Od czego są uzależnieni? 
•   Na ile winą obarczyć można bezosobowy system? 
•   Kto za nim stoi? 
  

W trakcie dyskusji nie można zapominać o wyświetlanej tabeli, która cały 

czas ma służyć obrazowaniu omawianego problemu. Dorysowanie strzałek pomoże 

zobrazować „kierunki” oddziaływania systemu – bezpośrednio na oprawcę, pośrednio 

na ofiarę, która pod wpływem różnych sytuacji stać może się oprawcą, także pośrednio 

na oprawcę, który jest w rzeczywistości także ofiarą zbrodniczego systemu, 

pozbawiającego ludzkich cech.  

 Trzeba 

przyznać,  że ten skomplikowany temat, a szczególnie końcowa faza 

lekcji, nadaje się przede wszystkim do klasy o zainteresowaniach humanistycznych. 

Aktywność, burzliwość dyskusji, w której żywo uczestniczyli prawie wszyscy uczniowie, 

zaskakująca trafność wniosków są dowodem na to, że cele lekcji: 

• uczeń umie pracować z tekstem utworu literackiego 
•  dyskutuje na temat związany z oceną moralną postępowania ludzi żyjących 

podczas wojny 

• wyciąga wnioski z omawiania problemu, umie je formułować, przedstawiać innym 

uczniom 

•  argumentuje swoje stanowisko, odwołując się do zdobytej wiedzy o świecie i historii 
•  wyszukuje w tekście 
•  wie dlaczego i w jaki sposób literatura staje świadectwem historii i ludzkich czynów  
  zostały przez uczniów osiągnięte.  

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

42  

 

 
 

 

 

LEKCJA 7. 

 

Prowadzący: Michał Matlingiewicz 

TEMAT: Dramat pokolenia w poezji Tadeusza Różewicza (na przykładzie wierszy 

Lament Ocalony

 

Lekcja ta wpisana jest w ciąg tematyczny związany z okrucieństwem wojny, 

a w szczególności ogniskuje się wokół wpływu wojny na rozwój i życie młodego, 

nieukształtowanego jeszcze człowieka. Wyrazistym przykładem procesu degradacji 

osobowości człowieka są tragiczne losy ludzi pokolenia Kolumbów, zarówno podczas 

wojny (Krzysztof Kamil Baczyński), jak i po jej zakończeniu (Tadeusz Różewicz).   

 Analiza 

wiersza 

Lament ma zobrazować uczniom dramat sytuacji młodego 

człowieka, którego wojna pozbawiła wartości, do których mógłby się odwołać, 

autorytetów, wiary, wreszcie także młodości, pozostawiając go zawieszonym w próżni 

pomiędzy przeszłością a przyszłością, młodością a duchową i psychiczną starością. 

Zrozumienie tej sytuacji może pomóc uczniom w uzmysłowieniu okrucieństwa, jakim  

jest każda wojna i skutków, jakie te przeżycia wywołują w człowieku. Szczególne 

ważne jest podkreślenie, iż sytuacja ta dotyczy człowieka młodego, niemal rówieśnika 

biorących udział w lekcji uczniów. 

Lekcja rozpoczyna się zapisaniem tematu, który sygnalizuje i przypomina, że 

omawiany problem także dotyczy pokolenia Kolumbów, którego losy są już uczniom 

znane. 

 

Organizacja lekcji zakłada pracę w grupach – w tym przypadku było ich pięć. 

Każda z nich otrzymała odpowiednio przygotowane wcześniej fragmenty wiersza 

Lament, pozbawione przede wszystkim określeń oznaczających negację, 

zaprzeczenie, oraz pewnych fragmentów, które nie pasują do zamierzonej koncepcji. 

Okrojony tekst wyglądał następująco: 

 

Zwracam się do was kapłani 

nauczyciele sędziowie artyści 

szewcy lekarze referenci 

i do ciebie mój ojcze  

Wysłuchaj mnie. 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

43  

 

 
 

    jestem młody 

smukłość mego ciała 

tkliwa biel szyi 

jasność otwartego czoła 

puch nad słodka wargą 

śmiech cherubiński 

krok elastyczny 

 

    jestem młody 

moja niewinność 

moja czystość 

moja słabość 

kruchość i prostota 

 

mam lat dwadzieścia 

 

widziałem 

nieba 

ptaka gniazda drzewa 

świętego Franciszka 

Achillesa i Hektora 

 

    wierzę w przemianę wody w wino 

    wierzę w grzechów odpuszczenie 

    wierzę w ciała zmartwychwstanie 

 

 

Jak widać powyżej, koncepcja ta zakładała ukazanie człowieka, który jest 

przeciwieństwem tego, którego poznajemy w wierszu Lament. Możemy założyć, że nie 

jest on dotknięty przeżyciami wojennymi. Nie musimy jednak informować o tym 

uczniów, zamiast tego grupy otrzymują karteczki z poleceniem: 

 

Określ ukazanego we fragmentach człowieka – jego postawę, kulturowe korzenie, 

cechy charakteru itd. 

 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

44  

 

 
 

Odczytanie i praca nad poleceniem przebiegało sprawnie, uczniowie zdążyli 

wykonać zadanie w wyznaczonym czasie. W swych odpowiedziach wskazywali na 

cechy związane z młodością, zarówno zewnętrzne (smukłość,  biel szyi, itd.) oraz 

wewnętrzne, świadczące o niewinności, czystości, prostocie. Potwierdza to sam wiek – 

dwadzieścia lat. Uczniowie pytani o wartości, do jakich odwołuje się postać z 

omawianego tekstu, wskazują na wymienione podstawy kultury europejskiej – antyku 

(Achilles i Hektor) oraz chrześcijaństwa (święty Franciszek). Konkluzja jest 

następująca: jest to młody człowiek, nie skażony jeszcze złem, który poznał i wyznaje 

tradycyjne wartości, wierzy w dogmaty wiary chrześcijańskiej.    

 Następnym etapem jest odczytanie na głos przez jednego z uczniów pełnego 

tekstu wiersza Lament. Nad nim przebiegać będzie dalsza praca w grupach. Uczniowie 

ponownie otrzymują polecenie: 

 

Określ ukazanego w wierszu człowieka (w podobny sposób jak w poprzednim 

ćwiczeniu). 

 

I tym razem nie ma trudności z wykonaniem zadania, szczególnie, że cała 

sytuacja i problem poruszany w wierszu nie jest dla uczniów czymś nowym – poznali 

już losy pokolenia Kolumbów.  Postać  w wierszu Lament to człowiek, który mimo 

swego młodego wieku i wyglądu doświadczony jest już tragicznymi przeżyciami; 

dopuścił się morderstwa, które ciąży nad nim i nie daje spokoju sumieniu. Jest 

okaleczony, gdyż nie było jego udziałem poznanie wartości i tradycji kultury, która 

powinna go kształtować. Nie widział, bo nie mógł widzieć  żadnego piękna, nie mógł 

poznać i przyswoić sobie ważnych wzorców, którymi mógłby się kierować. Wojna i jej 

czas pozbawiły go nadziei, jakiejkolwiek wiary w dobro, idee, religię. Człowiek ten jest 

okaleczony, pozostaje mu jedynie lament nad sobą samym.  

Uczniowie dochodzą do wniosku, że dwie postacie, które poznali na lekcji, są 

sobie zupełnie przeciwne. Aby je skontrastować, na tablicy zostaje narysowana tabela. 

Pierwsza rubryka zawierać będzie cechy człowieka, który ukazany był w pozbawionej 

zaprzeczeń wersji tekstu. Druga natomiast cechy człowieka z pełnego wiersza. 

Ponieważ jest on zaprzeczeniem człowieka pierwszego, określony zostanie jako NIE-

człowiek. W tabelę zostają wpisane podawane przez uczniów określenia: 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

45  

 

 
 

 

człowiek NIE-człowiek 

młody, 

smukły,  

piękny,  

niewinny,  

czysty, prosty,  

kruchy, 

wrażliwy na piękno, którego 

doświadczył, 

spadkobierca tradycji kultury 

europejskiej i jej i wartości, 

ufny i wierny. 

pozornie, powierzchownie młody, 

narzędzie w dłoni kata,  

morderca, 

okaleczony, 

nie mógł doświadczyć dziedzictwa 

kultury i jej wartości,  

brak mu wiary, zaufania, nadziei, 

pozostał mu tylko płacz. 

   

 Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na znaczenie słowa „nie”, zaprzeczenia, 

które neguje wszelkie wartości, które unicestwia młodość, wiarę i wszelką nadzieję. 

Należy się jednak zastanowić, skąd ono się bierze i z czym się wiąże? W tym celu 

uczniowie otrzymują polecenie: 

 

Jakie wydarzenia mogły mieć wpływ na tak istotna przemianę wewnętrzną 

człowieka? 

 

 Uczniowie 

sami 

dochodzą do wniosku, że to wojna wywiera tak głębokie piętno, 

zmieniając psychikę człowieka i okaleczając go, pozbawiając autorytetów i sensu życia 

– odczłowiecza go, sprawia, że nie jest już człowiekiem, jest „nie-człowiekiem”.  

Wnioski te należy odnieść do tematu lekcji – dramatu pokolenia, którego udziałem stał 

się czas wojny. Czy pokolenie nazywane straconym jest naprawdę stracone? W 

odpowiedzi na to pytanie pomóc może tekst innego wiersza Tadeusza Różewicza – 

Ocalony.  

 

Jeden z uczniów odczytuje wiersz, a następnie w grupach odbywa się dalszy 

ciąg oceny postaci wyłaniającej się z tekstu. Uczniowie w podobny jak poprzednio 

sposób starają się ją określić, sprecyzować jej cechy i sytuację.  

 

Wnioski ponownie koncentrują się wokół młodości oraz przeżyć i obrazów, jakie 

niósł czas wojny. Tym razem okaleczony człowiek, który fizycznie ocalał, szukać musi 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

46  

 

 
 

nauczyciela, który od podstaw nauczy go pojęć, które straciły wszelkie znaczenie, od 

nowa nauczy go mowy, rozdzieli to co splątane i zagmatwane.  

 

Kolejnym etapem lekcji będzie więc dodanie do już istniejącej tabeli jej kolejnej 

części, kolejnego etapu określania samego siebie przez przedstawiciela pokolenia 

wojny. Nazwiemy go człowiekiem-ocalonym. 

 

człowiek NIE-człowiek

człowiek-ocalony 

młody, 

smukły,  

piękny,  

niewinny,  

czysty, prosty,  

kruchy, 

wrażliwy na piękno, 

którego doświadczył, 

spadkobierca tradycji 

kultury europejskiej i jej 

wartości, 

ufny i wierny. 

pozornie, powierzchownie 

młody,

narzędzie w dłoni kata,

morderca,

okaleczony,

nie mógł doświadczyć 

dziedzictwa kultury i jej 

wartości,

brak mu wiary, zaufania, 

nadziei,

pozostał mu tylko płacz.

młody, 

ocalony od śmierci, 

nie rozumie znaczenia 

podstawowych pojęć, 

oglądał okrucieństwo, 

zbrodnie, 

wątpi w wartości, 

szuka nauczyciela, który 

od nowa objaśni mu 

świat, rozdzieli dobro od 

zła 

 

 

 

W aktywnej klasie nie było w tym momencie trudnością rozpoczęcie rozmowy, 

dyskusji na temat sensu tytułu wiersza Ocalony; na czym polega ocalenie i co się z nim 

wiąże. Wysuwane wnioski koncentrowały się wokół twierdzeń,  że ocalenie jest 

właściwie tylko fizyczne, człowiek przeżył, ale jest pozbawiony umiejętności rozumienia 

znaczeń poszczególnych pojęć, rozróżniania dobra i zła. Wojna sprawiła, że pojęcia są 

tylko pustymi słowami. Stracił swą wartość sam człowiek, który traktowany był jak 

przedmiot. Ocalony jest jednak tego świadomy i dlatego szuka nowego autorytetu, 

nauczyciela, który nauczy go wszystkiego od nowa. Chce na powrót stać się 

człowiekiem. Bez tego nie jest możliwe dalsze życie.  

 

Przy okazji omawiania wiersza Ocalony  można pomóc uczniom w utrwalaniu 

rozumienia pojęć: liryka pośrednia i bezpośrednia.  

 Należy powrócić w tym miejscu do narysowanej na tablicy tabeli, porównać raz 

jeszcze trzy scharakteryzowane postacie i spróbować wyciągnąć z niej wniosek – 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

47  

 

 
 

przedstawia ona ewolucję postaw ludzkich wobec wojny. Dlatego też możemy 

zamknąć ją w następujący sposób: 

 

człowiek NIE-człowiek

człowiek-ocalony 

młody, 

smukły,  

piękny,  

niewinny,  

czysty, prosty,  

kruchy, 

wrażliwy na piękno, którego 

doświadczył, 

spadkobierca tradycji kultury 

europejskiej i jej i wartości, 

ufny i wierny. 

pozornie, 

powierzchownie 

młody,

narzędzie w dłoni 

kata, 

morderca,

okaleczony,

nie mógł doświadczyć 

dziedzictwa kultury i 

jej wartości, 

brak mu wiary, 

zaufania, nadziei,

pozostał mu tylko 

płacz.

młody, 

ocalony od śmierci, 

nie rozumie znaczenia 

podstawowych pojęć, 

oglądał okrucieństwo, 

zbrodnie, 

wątpi w wartości, 

szuka nauczyciela, 

który od nowa objaśni 

mu świat, rozdzieli 

dobro od zła 

ŚWIAT WARTOŚCI UTRATA 

WARTOŚCI

POSZUKIWANIE 

WARTOŚCI 

 

 

 Takie 

podsumowanie 

określa i precyzuje sens zawartego w temacie lekcji 

dramatu pokolenia, którego członkowie, jeśli nawet ocalili swe życie, to zostali przez 

wojnę odczłowieczeni, okaleczeni, skrzywdzeni. Nie pozostaje im nic innego, jak tylko 

szukać przewodnika, bo sami nie są w stanie odnaleźć własnej drogi. 

 Lekcję można zakończyć poleceniem samodzielnego sformułowania notatki z 

lekcji. Zrozumienie, na czym polegał dramat pokolenia Kolumbów, było jej celem 

nadrzędnym. Zaangażowanie uczniów w dyskusję, a także trafne wnioski zawarte w 

notatkach, świadczą o jego osiągnięciu.  

 

 

Lekcje prowadzone przez dwoje współpracujących z sobą nauczycieli. Co i jak 

ocenić? Pracę uczniów, czy ich osiągnięcia?  

Jeśli się zgodzić z poglądem, że ważniejsze ze społecznego i ludzkiego punktu 

widzenia jest to, że  młodzież jest w szkole i dzięki swej aktywności, 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

48  

 

 
 

zaangażowaniu, zainteresowaniu uczy się. A także przyjmując do wiadomości, że z 

proponowanej skali stopni szkolnych, których wystawienie na końcu roku szkolnego 

jest obligatoryjne, akceptowana przez uczniów i odbierana pozytywnie jest czwórka – 4 

– dobry, proponuję, aby wszyscy uczniowie, którzy na owych lekcjach pracowali, 

tę czwórkę mieli zagwarantowaną.

5

 Ci zaś, którzy indywidualnie przejawiali chęć 

podjęcia dodatkowej pracy i wykonali ją ku zadowoleniu klasy i nauczyciela (np. 

uczennica, która przygotowała mini-wykład) otrzymują szóstkę – 6 – celujący

Uczniowie zdążający do 6, ale nieosiągający zamierzonego efektu  otrzymują 5 - 

bardzo dobry. Zaś ci uczniowie, którzy nie korzystali z lekcji, dostają trójkę – 3 – 

dostateczny, jeśliby utrudniali pracę innym, a sytuacja ta powtarzałaby się, co nie miało 

miejsca w opisanych lekcjach, wtedy uczniom takim wystawiony by został stopień 2 – 

dopuszczający – „zapłata” za ich pracę, ale dla nauczyciela jednocześnie byłby to 

powód do szukania pomocy psychologiczno-pedagogicznej, bowiem nie jest, ze 

społecznego i humanistycznego punktu widzenia, chlubą niezainteresowanie ucznia 

nauką, własnym rozwojem. Dla takiego dziecka (młodego człowieka, którego chroni 

Konwencja Praw Dziecka) szkoła nie jest gwarantem postępów w 

rozwoju. 

Dlaczego?… 

Oczywiście wystawienie stopnia jest tylko tym, co nauczyciel musi, bo tak mówi 

prawo oświatowe, zrobić wobec ucznia, ale nauczyciel, jeśli chce zrobić coś DLA 

ucznia, to może pokusić się o sporządzenie PLANU OSIĄGNIĘĆ UCZNIA (taki plan 

dobrze by było, aby był wspólny dla wszystkich przedmiotów, wzrasta wtedy poczucie 

wspólnych celów kształcenia, integracji tego, co sztucznie podzielone w świecie nauki 

na dyscypliny, przedmioty szkolne). PLANU WYNIKÓW UCZNIA pozwoli konkretnie 

komunikować o 

sukcesach i informować o brakach ucznia, ale jednocześnie 

pozostawia podmiotowi uczącemu się – uczniowi wolność dokonywania wyborów i 

podejmowania decyzji. Nauczyciela – pedagoga zaś taki porządek społeczny w szkole 

zmusza (bo jako pracownik instytucji nauczyciel ma obowiązki) do szukania coraz to 

atrakcyjniejszych technik i 

sposobów na organizowanie uczniom sytuacji 

dydaktycznych motywujących ich do pracy i sięgania po sukcesy dydaktyczne. 

 

 

                                                           

5

 W.Bednarkowa, O!Słoń…, s. 83 i nast. 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

49  

 

 
 

 

Post scriptum… 

 

…może pomoże tym, którzy podejmą się pisania koncepcji lekcji do przeprowadzenia, 

że warto: 

1. pamiętać, że uczeń ma prawo do nauki i Ty, Nauczycielu, chcesz go zachęcić do 

tego, aby z tego prawa korzystał (aby wolał aktywnie uczestniczyć w lekcjach, niż 

np. w wagarach); 

2. pytać, ale i proponować, zwłaszcza wtedy, kiedy dzieci nie wiedzą (albo raczej nie 

potrafią/nie chcą tego wyrazić), czego chcą, czym chciałyby się zająć, jaka lekcja 

sprawiłaby im radość;  

3. starać się mówić do dzieci językiem dzieci, bo ich zrozumienie zwiększa Twe 

nauczycielskie szanse na ich sukces w uczeniu się; 

4. przygotowując się do lekcji, pytać się samego siebie, jakby to robił uczeń: A po co 

mi ta lekcja? Co ona mi da? I odpowiadać sobie tak, jakby odpowiadać uczniowi, 

a on niechby akceptował tę nauczycielską argumentację! 

 

Opłaci się też zwrócić uwagę na to, że: 

‰

 

temat lekcji, data, numer i notatka z niej NIE MUSZĄ BYĆ STAŁYM, 

NIEPODWAŻALNYM ELEMENTEM LEKCJI! Wiele zależy od metody, jaką sobie 

zaplanujecie na daną lekcję. Jedna może zaowocować wpisaniem czegoś do 

zeszytu, inna w ogóle nie zakłada, że uczeń ma zeszyt! A po co uczniowi zeszyt?  

‰

 

Jeśli piszesz koncepcję lekcji do przeprowadzenia, to NAPISZ SOBIE, jaki materiał 

wykorzystasz (strona, wydanie, a nawet akapit), aby w czasie lekcji bez trudu 

sięgnąć po właściwy tekst, zadanie, przykład. Zakładki np. w albumach mogą 

„odfrunąć”, a to, co masz w swych notatkach, da Ci poczucie bezpieczeństwa! 

‰

 

Planując pracę ucznia, uczyń szkołę a nie dom areną, na której mogą się odbywać 

mrożące krew w żyłach ekwilibrystyki wynikające z treści kształcenia i pamiętaj, że  

popisy poprzedzają  ćwiczenia, to znaczy ćwiczenia najpierw, a dopiero daleko 

potem popisy! Nie rób z domu ucznia szkoły, bo tam nie ma Ciebie, Nauczycielu, 

osoby, która może być gwarantem bezpieczeństwa dla ćwiczących uczniów. Nie 

zmuszaj rodzica do bycia nauczycielem, bo musiałby być nauczycielem z każdego 

przedmiotu, a jeśli nim się nie czuje, to Ty, Nauczycielu, podważasz jego autorytet i 

Ty zmuszasz go do dodatkowych opłat za niewykonaną przez Ciebie pracę, a w 

Polsce nauka dla dzieci jest/powinna być bezpłatna! 

background image

TRENDY uczenie w XXI wieku.  Internetowy magazyn CODN nr 3/7/ 2006 

 

 

Wiga Bednarkowa i studenci „Wspieranie rozwoju człowieka na lekcjach języka 
polskiego. Przykłady dobrej praktyki”     cz.2                                              str:

 

50  

 

 
 

‰

 

Lepiej jest kochać dzieci, bo miłość jest gwarancją wychowania. Warto dać temu 

wyraz w ocenianiu dydaktycznym. Kochaj bliźniego swego jak siebie samego i tak, 

jak on sam chciałby, by go kochać. 

‰

 

Zapisywanie sobie tego, co powinien powiedzieć (pomyśleć) uczeń nie służy 

ani Tobie, ani uczniowi, ani konspektowi lekcji. A to, co Ty, Nauczycielu, określisz 

jako błąd, wcale nim nie musi być (i najczęściej nie jest!), jeśli popatrzeć na to z 

perspektywy dziecka – jego języka, jego zdolności do abstrahowania, jego 

możliwości poznawczych. 

 

Nie róbmy uczniom tego, co nam niemiłe, jak i tego, co im niemiłe. Rozmawiajmy z 

nimi o ich odczuciach, uczuciach. Nie kryjmy, że i my mamy nie tylko rozum, ale i 

serce, i duszę.