background image

71

JACEK  SIERADZAN

Uniwersytet  w  Bia³ymstoku

Wydzia³  Historyczno-Socjologiczny

OJCIEC WED£UG ALICE MILLER.

SUROWY RODZIC CZY BÓG?

S

zwajcarska  psychoterapeutka  Alice  Miller  jest  autork¹  wielu

wa¿nych  ksi¹¿ek  ukazuj¹cych  skutki  niew³aœciwego  wychowa-

nia,  które  okreœla  mianem  „czarnej  pedagogiki”.  Podobnie  jak

Freud,  akcentuje  zwi¹zek  wyobra¿enia  bóstwa  z  obrazem  rodziców

utrwalonym  w  psychice  dziecka.  W  pocz¹tkowym  okresie  ¿ycia  ro-

dzice s¹ dla dzieci wszechmog¹cymi bogami. Miêdzy nimi a dzieæmi

zachodz¹ wówczas relacje boga i jego s³ugi albo w³adcy i poddanego.

W swojej klasycznej psychologii religii David M. Wulff stwierdzi³,

¿e  idea  nieœwiadomoœci  i  decyduj¹ca  rola  ojca  jako  wzoru  wychowa-

nia dziecka i obrazu ojca, tak silnie akcentowane przez Freuda, nie

zosta³y  potwierdzone  przez  badania  empiryczne.  Badania  natomiast

potwierdzi³y  dominuj¹c¹  rolê  matki  w  wychowaniu  (Wulff,  1999,

s. 269–270). Tak¿e w³asn¹ praktykê Alice Miller mo¿na uznaæ za zna-

cz¹cy  wk³ad  w  potwierdzenie  znaczenia  Freudowskiej  psychoanalizy.

Freud by³ przekonanym ateist¹, ale jego stosunek do ojca odzwier-

ciedla³  stosunek  ¯yda  do  Boga.  Sta³  siê  on  podstaw¹  dla  wielu  jego

teorii, w której dominuj¹ca rola przypad³a ojcu. Jak pisze Alice Miller:

Ojciec-Bóg jest ³atwym do ura¿enia, ambitnym, w gruncie rzeczy niepew-

nym cz³owiekiem, który w³aœnie dlatego wymaga pos³uszeñstwa i konfor-

mizmu w wyra¿aniu osobistych pogl¹dów (Miller, 1991, s. 216).

Du¿o miejsca w twórczoœci szwajcarskiej psychoterapeutki zajmuje

analiza  boga  ¯ydów,  Jahwe.  Cech¹  religii  ¿ydowskiej  jest  ci¹g³a  po-

dejrzliwoœæ Ojca wobec innych: Bóg ¿¹da od Abrahama, aby zabi³ swe-

go syna Izaaka w ofierze. Abraham ¿yj¹cy w czasach, w których ofia-

ry z ludzi by³y powszechne (tak¿e wœród Izraelitów), nie próbuje po-

lemizowaæ  z  Bogiem  i  jest  gotów  wype³niæ  jego  rozkaz.  Bóg  nie  ufa

Hiobowi,  dopóki  ten  nie  udowodni,  ¿e  kocha  go  bardziej  ni¿  swoj¹

rodzinê  i  w³asnoœæ.  Ofiar¹  Ojca  pada  nawet  jego  syn  Jezus,  który

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

72

ALBO albo 1/2007

PSYCHOLOGIA  RODZINY

„zmar³  na  krzy¿u,  aby  potwierdziæ  ojcowskie  s³owa”  (ibidem,  s.  94).

Zdaniem Alice Miller, Jezus nie od Jahwe nauczy³ siê mi³oœci i mi³o-

sierdzia, gdy¿ bóg ¯ydów by³ g³ównie bogiem pomsty i odp³aty. Jego

nauczycielem  by³  Józef.

Zachowanie  Jahwe  Jung  t³umaczy³  jego  skomplikowan¹  natur¹:

„Jahwe w znacznej mierze zachowuje siê jak niemoralna istota, cho-

cia¿ jest stra¿nikiem prawa i ³adu. Jest niesprawiedliwy i nie mo¿na

na  nim  polegaæ  (...)  jest  wybuchowy  i  mœciwy”  (Jung,  1978,  s.  709–

710). Charles Norris Cochrane dostrzega³ w Jahwe bóstwo „ludu pier-

wotnego  i  nieokrzesanego”  (Cochrane,  1960,  s.  264).  Joseph  Camp-

bell  uwa¿a³  Jahwe  za  boga  nomadów  ¿yj¹cych  w  surowych  warun-

kach pustyni, gdzie nie obowi¹zuj¹ prawa normalnego œwiata. Jahwe

jest jak z³y rodzic, nakazuj¹cy przestrzeganie wykluczaj¹cych siê na-

kazów i zakazów (Campbell, 1994, s. 49), które byæ mo¿e w surowych

warunkach  pustynnych  zapewniaj¹  przetrwanie  grupy  plemiennej,

ale  nie  sprawdzaj¹  siê  w  warunkach  normalnego  ¿ycia.  Teolodzy

¿ydowscy uwolnili w koñcu wizerunek Jahwe od jego mrocznej stro-

ny, która – w kategoriach Junga – by³a jego cieniem. Powo³ali do ¿ycia

postaæ szatana, czyni¹c go odpowiedzialnym za wszelkie z³o (por. Sie-

radzan, 2005, s. 196–202).

Alice Miller uwa¿a Jahwe za boga „czarnej pedagogiki”, która trak-

tuje dzieci w nie-ludzki, czyli w tym wypadku boski sposób, karz¹c je

bez powodu, przeœladuj¹c, torturuj¹c, a nawet zabijaj¹c. Wystawiaj¹c

na próby Hioba, postêpuje jak okrutny ojciec, który wk³ada rêkê swego

dziecka  do  ognia,  aby  sprawdziæ,  czy  nie  przestanie  go  ono  kochaæ.

Jahwe czêsto zachowuje siê jako kapryœne i wiecznie niezadowolone

dziecko,  które  samo  nie  wie,  czego  chce.  Domaga  siê  nowych  zaba-

wek, aby zabiæ trawi¹c¹ go nudê. Przypomina ³asego na pochlebstwa

dyktatora  czy  guru,  pró¿noœci  którego  nie  jest  w  stanie  zadowoliæ

rosn¹ca  rzesza  jego  wyznawców.

W  opinii  Miller  takie  z³e  wychowanie  produkuje  tylko  jednostki

patologiczne:

Dziecku nie mo¿na zaszczepiæ mi³oœci ani biciem, ani dobrym s³owem; ¿adne

upomnienia, kazania, oœwiadczenia, przyk³ady, groŸby, sankcje nie uczyni¹

dziecka zdolnym do mi³oœci. Dziecko, które s³ucha kazañ, uczy siê je wyg³a-

szaæ; dziecko bite uczy siê biæ. Cz³owieka mo¿na wychowaæ na dobrego oby-

watela, dzielnego ¿o³nierza, pobo¿nego ¯yda, katolika, protestanta, ateistê,

nawet na rzetelnego analityka, ale nie na ¿ywego i wolnego cz³owieka. Spon-

tanicznoœæ i wolnoœæ, a nie wychowawcze przymusy s¹ Ÿród³em prawdziwej

zdolnoœci mi³owania. (…) Dzieci, które siê obdarza szacunkiem, ucz¹ siê

szacunku. Dzieci, którym siê s³u¿y, ucz¹ siê s³u¿yæ s³abszym. Dzieci, które

siê kocha takimi, jakie s¹, ucz¹ siê tolerancji (Miller, 1991, s. 96–97).

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

73

Czarna  pedagogika  uniemo¿liwia  dr¹¿enie  w³asnej  psychiki.

Wszelka psychoanaliza, joga, medytacja – s¹ wrogami Ojca, gdy¿ pro-

wadz¹  do  samowiedzy  i  rozpoznania  iluzji  dualizmu  podmiotowo-

przedmiotowego. Z tego punktu widzenia kult religijny (nade wszyst-

ko kult Ojca), fascynacja badaniami naukowymi i rozwojem techniki,

zainteresowanie wiedz¹ tajemn¹, UFO itp. oraz u¿ywanie ¿ycia – to

tylko namiastki jedynej autentycznej wiedzy, jak¹ jest wiedza na te-

mat w³asnej natury. Trudno nie przyznaæ racji gnostykom, którzy uzna-

wali je za iluzje wykreowane przez Z³ego Demiurga celem utrzymy-

wania nieœwiadomych ludzi w niewoli nakazów i zakazów (por. Sie-

radzan, 2000, s. 145–146).

Zestawiaj¹c  cytaty  z  Biblii,  psychologów  niemieckich  z  po³owy

XVIII  wieku,  uznaj¹cych  ch³ostê  za  normalny  œrodek  wymuszania

pos³uszeñstwa przez ojca na dziecku, oraz fragmenty pism nazistów,

Miller pokaza³a, ¿e zarówno religie, jak i systemy autorytarne naka-

zuj¹  wychowywaæ  dzieci  w  œcis³ym  pos³uszeñstwie  wobec  rodziców.

Cytuje s³owa Rudolfa Hessa, który pisa³:

Ze szczególnym naciskiem pouczano mnie, ¿e mam spe³niaæ bezzw³ocznie

wszystkie ¿yczenia i polecenia rodziców, nauczycieli, ksiêdza i innych, w³a-

œciwie wszystkich doros³ych, a¿ do oddawania im pos³ug osobistych i nic nie

mog³o mnie od tego zwolniæ. Mia³o byæ zawsze tak, jak oni powiedzieli. Te

zasady, w których by³em wychowany, tak wesz³y mi w krew, ¿e sta³y siê

moj¹ drug¹ natur¹ (cyt. za: Miller, 1999, s. 283).

Jeœli rodzic nie liczy siê ze zdaniem dziecka, to t³umi jego uczucia,

odbiera  wolê,  obarcza  odpowiedzialnoœci¹  za  problemy.  Dziecko  nie

tylko wierzy we wszystko, co mówi¹ mu rodzice, ale tak¿e idealizuje

ich  i  obwinia  samo  siebie  o  niepowodzenia.  W  koñcu  mo¿e  popaœæ

w chorobê psychiczn¹ albo zostaæ przestêpc¹ (ibidem, s. 281).

Sposobami na t³umienie ¿ywotnoœci i spontanicznoœci dziecka s¹: podstêpy,

k³amstwa, ob³uda, manipulacja, zastraszanie, pozbawianie objawów mi³o-

œci, izolacja, podejrzliwoœæ, upokarzanie, pogarda, wystawianie na poœmie-

wisko, zawstydzanie, stosowanie si³y fizycznej a¿ do tortur w³¹cznie. Do

„czarnej pedagogiki” nale¿y tak¿e wpajanie dziecku od samego zarania jego

¿ycia fa³szywej wiedzy i fa³szywych przekonañ (ibidem, s. 77).

Miller  zalicza  do  nich  nakaz  kochania  i  szanowania  rodziców

i  zakaz  ich  nienawidzenia.  W¹tpliwoœci  dziecka  ucina  siê  s³owami,

¿e rodzice maj¹ zawsze racjê: „Jest tak, jak mówiê”. Ich potrzeby s¹

najwa¿niejsze. Dzieci s¹ tylko œrodkiem do ich zaspokajania. Dzieci

maj¹  wiêc  spe³niæ  marzenia,  których  nie  spe³nili  rodzice.  Dlatego

rodzice komenderuj¹ i manipuluj¹ dzieæmi. Przekazuj¹ im doznane

od swoich rodziców upokorzenia. Na dzieciach wy³adowuj¹ w³asne,

t³umione frustracje. Bior¹ na nich odwet za w³asne nieudane ¿ycie.

Jacek  Sieradzan

Ojciec  wed³ug  Alice  Miller.  Surowy  ojciec  czy  Bóg?

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

74

ALBO albo 1/2007

PSYCHOLOGIA  RODZINY

W nieœwiadomy sposób zaszczepiaj¹ im lêk przed wolnoœci¹ i strach

przed  ujawnieniem  tego,  co  wyparli.  Pos³uszeñstwo  i  szacunek  wo-

bec  rodziców  jest  obowi¹zkiem  dzieci,  dzieci  natomiast  na  szacunek

nie  zas³uguj¹.  Nie  zas³uguj¹  na  niego  dlatego,  ¿e  s¹  dzieæmi,  kimœ

z za³o¿enia gorszym.

Co wiêcej, dzieci uczy siê, ¿e szacunek dla samego siebie jest szko-

dliwy. Obraza rodzica, jak obraza Boga, jest czynem niewybaczalnym.

Dzieci  nale¿y  wychowywaæ  surowo,  gdy¿  w  ten  sposób  ³atwiej  przy-

stosuj¹  siê  do  ¿ycia  w  d¿ungli  wspó³czesnego  œwiata.  Nale¿y  je  wy-

chowywaæ w nieœwiadomoœci wobec w³asnych uczuæ i w³asnego cia³a.

Nale¿y im wpajaæ niechêæ do w³asnego cia³a, wskazywaæ na szkodli-

woœæ nadmiernej uczuciowoœci. Krótko mówi¹c: w sporze miêdzy ro-

dzicami a dzieæmi ci pierwsi – jak Bóg w sporze w ludŸmi czy w³adca

absolutny  –  zawsze  maj¹  racjê  (ibidem,  s.  77–79,  113–114).  Prawo

z regu³y staje po stronie rodziców, którzy (w Polsce do 18. roku ¿ycia)

maj¹ nad dzieckiem w³adzê.

Dzieci s¹ przez doros³ych molestowane na ró¿ne sposoby: psychicz-

nie  (przemoc  s³owna,  poni¿anie,  zniewa¿anie),  fizycznie  (bicie  i  tor-

turowanie) oraz psychofizycznie (molestowanie seksualne)

1

. Zdaniem

Miller  przyczyna  tego  jest  prosta  –  dzieci  s¹  bezbronne  i  ³atwo  do-

stêpne:  „Wielu  rodziców  nie  ukrywa  przed  dzieæmi  swojego  seksual-

nego niezaspokojenia i od nich oczekuje substytutu zaspokojenia sek-

sualnego”  (Miller,  1995a,  s.  128).  Zjawisko  nadu¿ycia  w³adzy  rodzi-

ców wobec dzieci jest tak powszechne, ¿e w swojej praktyce psycho-

terapeutycznej  Miller  zetknê³a  siê  z  nim  w  przypadku  ka¿dego  pa-

cjenta (ibidem, s. 159).

Dzieci  –  jak  wiêŸniowie  –  s¹  traktowane  jak  istoty  wyjête  spod

prawa (Miller, 1999, s. 161). Maj¹ mniej praw od zwierz¹t. Zarówno

H.  Himmler,  jak  i  R.  Hess  bardziej  kochali  zwierzêta  ni¿  ludzi.  Tê

hierarchiê  przejêli  od  swoich  rodziców,  gdy¿  choæ  ojcowie  czêsto

i mocno ich bili, to nie bili zwierz¹t (ibidem, s. 85–86). Jak pisze Mil-

ler: „nie bije siê psa, jeœli ma siê do tego dzieci” (ibidem, s. 161). Pies

mo¿e ugryŸæ, a dzieci s¹ bezbronne.

Najwiêksz¹ s³awê przynios³o Miller porównanie sytuacji dzieci do

wiêŸniów  obozów  nazistowskich:  „sytuacja  ma³ego  maltretowanego

dziecka jest niekiedy jeszcze gorsza i w swoich skutkach powa¿niej-

sza dla spo³eczeñstwa ni¿ sytuacja doros³ego w obozie koncentracyj-

nym” (ibidem, s. 133).

Wywód  swój  egzemplifikuje  Miller  fragmentem  Kolonii  karnej

Franza  Kafki.  Opowiadanie  to,  zazwyczaj  uznawane  za  prefiguracjê

totalitaryzmów  z  obozami  koncentracyjnymi,  Miller  interpretuje  po-

przez  odniesienie  do  psychiki  autora  jako  dziecka  maltretowanego

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

75

i poni¿anego przez rodziców. Bohatera opowiadania – tak jak dziec-

ka – nie informuje siê, za co zostanie ukarane, gdy¿ wyrok pozna na

w³asnym  ciele.  Naprzeciw  szaleñstwa  rodzica  (u  Kafki  wychowawcy

kolonii  karnej)  staje  ³atwowierne,  naiwne  i  ufne  dziecko.  „Podobnie

jak  skazany  w  Kolonii  karnej,  który  uwa¿nie  s³ucha  i  nic  nie  rozu-

mie,  Kafka  z  pewnoœci¹  nie  wiedzia³,  na  czym  polega³a  jego  wina,

kiedy by³ karany lub bity” (Miller, 1995a, s. 251).

W Buncie cia³a Alice Miller pokaza³a negatywne skutki, jakie na

psychikê znanych autorów wywar³a wymuszona surowym wychowa-

niem  czeœæ  dla  rodziców  (przyk³ady  Kafki,  Dostojewskiego,  Czecho-

wa  i  Nietzschego),  ich  chêæ  uczynienia  z  ch³opca  kobiety  (co  czyni³a

babka  Yukio  Mishimy),  maltretowanie  w  dzieciñstwie  (przypadki

Schillera  i  Joyce’a),  molestowanie  seksualne  przez  braci  (V.  Woolf),

nienawiœæ  do  t³umi¹cej  niezale¿noœæ  matki  przekszta³cona  w  niena-

wiœæ  do  siebie  (Rimbaud),  bezgraniczna  wdziêcznoœæ  do  matki  jako

Ÿród³o  astmy,  która  spowodowa³a  przedwczesn¹  œmieræ  (Proust).

Okrutna dyscyplina w domu rodzinnym i szkolna tresura, których

nieod³¹czn¹ cech¹ by³o fizyczne i psychiczne maltretowanie dziecka,

skutkuj¹ chorobami psychosomatycznymi w wieku doros³ym. W ka¿-

dym  wypadku  nadopiekuñczoœæ  i  próba  kszta³towania  dziecka  na

obraz  i  podobieñstwo  w³asnych  neurotycznych  wyobra¿eñ  prowadzi

do tragedii: chorób, szaleñstwa albo przedwczesnej, nierzadko samo-

bójczej, œmierci (Miller, 2006, s. 31–58).

Zapieranie siê w³asnej prawdy wpêdzi³o ich w ciê¿k¹ chorobê i doprowadzi³o

do przedwczesnej œmierci, co stanowi dobitny dowód na to, ¿e szanowanie

rodziców nie jest w ¿adnym razie gwarancj¹ d³ugiego, pe³nego pomyœlnoœci

¿ycia, jak to sugeruje przykazanie (ibidem, s. 57).

¯¹danie od dzieci, aby kocha³y swoich rodziców za ich opiekê, jest

patologiczne. Nie mo¿na od nikogo wymagaæ, aby nas pokocha³, gdy¿

uczucia  tego  nic  nie  warunkuje.  Takie  ¿¹danie  powoduje  powstanie

destrukcyjnej  wiêzi  ³¹cz¹cej  maltretowane  dziecko  z  drêczycielem-

rodzicem.  Znajduje  ona  „odbicie  w  zachowaniach  doros³ego  cz³owie-

ka,  czêsto  w  zachowaniach  perwersyjnych,  od  masochistycznych  po

skrajnie perwersyjne”

 

(ibidem, s.

 

155). Zmuszanie do udawania mi³o-

œci zawsze prowadzi do k³amstwa i hipokryzji. Jest jednym z filarów

tego,  co  Alice  Miller  nazywa  „czarn¹  pedagogik¹”.  Mo¿na  oszukaæ

innych,  mówi¹c,  ¿e  siê  ich  kocha,  ale  nie  mo¿na  oszukaæ  w³asnego

cia³a, które – prêdzej czy póŸniej – siê zbuntuje. Wówczas zap³acimy

za ¿ycie w hipokryzji, które wymuszali na nas inni, powo³uj¹c siê na

prawa  boskie  czy  ludzkie:

Nawet je¿eli uda nam siê je przez pewien czas oszukiwaæ za pomoc¹ nar-

kotyków, alkoholu czy œrodków farmakologicznych, i tak zawsze ostatnie

Jacek  Sieradzan

Ojciec  wed³ug  Alice  Miller.  Surowy  ojciec  czy  Bóg?

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

76

ALBO albo 1/2007

PSYCHOLOGIA  RODZINY

s³owo nale¿y do niego. Cia³o bowiem potrafi szybciej poznaæ, ¿e oszukujemy

samych siebie, ni¿ czyni to nasz umys³, zw³aszcza jeœli nie wiemy, kim na-

prawdê jesteœmy, bo tak nas w³aœnie wychowano (ibidem, s. 158).

Œcis³e  zwi¹zki  zachodz¹ce  miêdzy  czarn¹  pedagogik¹  a  kreacj¹

neurotycznej jednostki, która w sprzyjaj¹cych warunkach spo³ecznych

mo¿e  staæ  siê  dyktatorem  albo  przywódc¹  pañstwa  totalitarnego.

Miller  egzemplifikuje  cytatem  z  Adolfa  Hitlera:

Sprawia to nam ca³kiem szczególn¹ tajemn¹ przyjemnoœæ, kiedy ogl¹damy,

jak  ludzie  wokó³  nas  s¹  zupe³nie  nieœwiadomi  i  nie  zdaj¹  sobie  sprawy

z tego, co siê naprawdê z nimi dzieje (Miller, 1999, s. 81).

Niemcom, wychowanym w pruskim drylu, œlepym pos³uszeñstwie

wobec  autorytetów  i  t³umieniu  uczuæ,  ³atwo  by³o  wmówiæ,  ¿e  ¯ydzi

s¹ winni ca³ego z³a, tym bardziej, ¿e wiara ta by³a typowa dla wielu

innych chrzeœcijan – ¯ydzi od wieków stanowili doskona³ego, kolek-

tywnego  koz³a  ofiarnego  (ibidem,  s.  106).  Naziœci  po  raz  pierwszy

wykorzystali  mit  z³ego  ¯yda  w  tak  radykalny  sposób  –  do  planowej

zag³ady  narodu.

  Miller  œciœle  wi¹¿e  norymberskie  ustawy  z  traumatycznym  wy-

chowaniem Hitlera przez sadystycznego ojca, który bi³ ma³ego Adol-

fa  do  krwi,  „by  przywróciæ  sobie  narcystyczn¹  równowagê  ducha”.

W  podobny  sposób,  wydaj¹c  na  ¯ydów  wyrok  œmierci,  doros³y  Adolf

chcia³ unicestwiæ w sobie pamiêæ o okrucieñstwach doznanych w dzie-

ciñstwie:

Tak jak teraz ¯ydom nie pozostawiono ¿adnych szans, tak niegdyœ ma³y

Adolf nie móg³ w ¿aden sposób unikn¹æ ojcowskiego bicia, gdy¿ jego przy-

czyn¹ by³y nierozwi¹zane problemy samego ojca, obrona przed ¿alem nad

w³asnym dzieciñstwem, nie zaœ postêpowanie dziecka (ibidem, s. 176; por.

tak¿e, s. 182, 199).

Podobnie  wydany  przez  niego  rozkaz  wymordowania  wszystkich

chorych  psychicznie  mia³  Ÿród³o  w  jego  dzieciñstwie,  w  którym  mu-

sia³  znosiæ  towarzystwo  chorej  na  schizofreniê  ciotki.  W  jej  opinii

Hitler nie urodzi³ siê jako zbrodniarz i sadysta. Jednym i drugim sta³

siê  za  spraw¹  czarnej  pedagogiki.  Przeœladowanie  innych  by³o  dla

niego  prób¹  uwolnienia  siê  od  poczucia  bycia  ofiar¹  przeœladowañ

w dzieciñstwie. T³umiony od dzieciñstwa bunt wobec ojca przekszta³-

ci³  siê  w  nienawiœæ.  Na  sadyzm  ojca  nie  móg³  zareagowaæ  wœciek³o-

œci¹,  gdy¿  ojciec  bi³by  go  wtedy  jeszcze  mocniej  i  móg³by  go  nawet

zabiæ (ibidem, s. 207–208, 249–250; o Ÿród³ach nienawiœci Hitlera do

¯ydów zob. te¿ Miller, 2000, s. 154–163).

Dzieckiem  maltretowanym  w  dzieciñstwie  przez  brutalnego  ojca

by³  tak¿e  inny  XX-wieczny  dyktator,  Saddam  Husajn  (Miller  pisze

o  nim:  „Jego  cia³o  nie  zna³o  niczego  prócz  przemocy”;  2006,  s.  65).

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

77

Byli nimi tak¿e seryjni mordercy, którzy (jak P. Alègre) zabijali, aby

poczuæ nad swymi ofiarami nieograniczon¹ w³adzê. W ten sposób po-

wtarzali  schemat,  jakiego  wyuczyli  siê  w  swoim  domu  rodzinnym,

maltretowani przez rodziców, którzy tak¿e mieli nad nimi nieograni-

czon¹ w³adzê (ibidem, s. 102–103; zob. te¿ Sieradzan, 2006, s. 7–30).

Przeciwieñstwem  wychowania  do  nienawiœci  przez  sadystyczne-

go  ojca  Hitlera,  które  ukszta³towa³o  go  jako  osobowoœæ  totalitarn¹,

by³o  wychowanie  Sophie  Scholl,  uczestniczki  konspiracyjnej  organi-

zacji antynazistowskiej „Bia³a Ró¿a”, która za rozrzucanie ulotek zo-

sta³a  skazana  na  œmieræ  i  stracona.  Jak  pisze  Miller:  „W  jej  domu

rodzinnym  panowa³a  serdecznoœæ  i  wspania³omyœlnoœæ.  Dlatego  So-

phie ju¿ jako bardzo m³oda osoba odporna by³a na sztukê uwodzenia

prezentowan¹  przez  Adolfa  Hitlera”  (Miller,  2000,  s.  172;  por.  film

biograficzny Sophie Scholl – ostatnie dni, Niemcy, 2005).

Dziecko,  które  w  dzieciñstwie  zosta³o  skrzywdzone  przez  rodzi-

ców, jako doros³y bêdzie popadaæ w skrajnoœci urojeñ wielkoœciowych

i depresji, bêd¹cych przejawem fa³szywego „ja”, które znacznie os³a-

bi¹  jego  poczucie  w³asnej  wartoœci.  Innymi  cechami  fa³szywego  „ja”,

jakie wymienia Miller, s¹:

(...) perfekcjonizm, wypieranie pogardzanych uczuæ, eksploatatorskie rela-

cje, lêk przed utrat¹ mi³oœci i bêd¹ca jego skutkiem gotowoœæ do przystoso-

wania siê za wszelk¹ cenê, odciêta agresja, sk³onnoœæ do chorób, sk³onnoœæ

do uczuæ wstydu i winy, wewnêtrzny niepokój (Miller, 1995b, 45).

Przyk³adem  doros³ego,  który  cierpia³  na  depresjê  z  powodu  od-

dzielenia  od  swojego  prawdziwego  „ja”,  spowodowanego  b³êdami

w  jego  wychowaniu,  by³  pisarz  Hermann  Hesse  (ibidem,  s.  84–98).

W  przekonaniu  Miller:

Cierpienie doznane w dzieciñstwie zostaje emocjonalnie odciête, tworz¹c

ukryte Ÿród³o nowych, czasem bardzo subtelnych upokorzeñ w nastêpnym

pokoleniu. Dysponujemy tu najprzeró¿niejszymi mechanizmami obronny-

mi, takimi jak wyparcie (np. w³asnego cierpienia), racjonalizacja („moim

obowi¹zkiem jest wychowaæ dziecko”), przeniesienie („to nie ojciec, ale mój

syn mnie zrani³”), idealizacja („ojciec bi³ mnie tylko dla mojego dobra”) itd.,

a przede wszystkim mechanizmem przemiany biernego cierpienia w aktyw-

ne formy zachowania (ibidem, s. 76).

Na koniec kilka refleksji. Budda Sutry Lotosu, najpopularniejsze-

go tekstu buddyzmu mahajany, nie ró¿ni siê w istocie od judeochrze-

œcijañskiego wyobra¿enia Boga. Jest on, z jednej strony, dobrotliwym

Ojcem  wszystkich  istot,  a  z  drugiej,  triksterem,  który  owe  istoty

wprowadza w b³¹d, aby je ocaliæ.

W szko³ach odwo³uj¹cych siê do Sutry Lotosu czêsto cytuje siê dwie

znajduj¹ce  siê  w  niej  przypowieœci.  W  pierwszej  z  nich  Budda  jest

Jacek  Sieradzan

Ojciec  wed³ug  Alice  Miller.  Surowy  ojciec  czy  Bóg?

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

78

ALBO albo 1/2007

PSYCHOLOGIA  RODZINY

porównany do deszczowej chmury: deszcz pada jednakowo na wszyst-

kie istoty. Tylko Budda zna wszystkie istoty i naucza je bezstronnie,

stosownie  do  reprezentowanego  przez  nie  poziomu  rozwoju,  tak  aby

wszystkie  doprowadziæ  do  nirwany  (Karma  Jesze  Dord¿e,  Mu  Dziu,

1991, rozdz. 5). Druga mówi o trzech synach bogatego cz³owieka uwiê-

zionych w p³on¹cym domu. Poch³oniêci zabaw¹, synowie nie zauwa-

¿aj¹ p³omieni. Ojciec, widz¹c, co siê dzieje, i chc¹c sk³oniæ ich do wyj-

œcia,  pokazuje  im  stoj¹ce  przed  domem  wozy  pe³ne  zabawek.  Ojcem

jest Budda, p³on¹cy dom to samsara, dzieci to czuj¹ce istoty zamkniête

w pu³apce samsary, a zabawki to umiejêtne metody prowadz¹ce isto-

ty do wyzwolenia (ibidem, s. 89–94, rozdz. 3). Jako wspó³czuj¹cy oj-

ciec  wszystkich  istot  ukaza³  siê  Kalingom  król  Asioka  w  jednym  ze

swoich edyktów naskalnych (Orêdzie skalne do Kalingów 2, za: Orê-

dzia króla Asioki, 1964, s. 39).

Jaki powinien byæ idealny ojciec? Najlepiej, jeœli bêdzie nim oœwie-

cony  nauczyciel,  który  jest  w  stanie  pobudziæ  naturalne  zdolnoœci

drzemi¹ce  w  dziecku  i  pokazaæ,  jak  pójœæ  œrodkow¹  drog¹  miêdzy

wolnoœci¹  a  koniecznoœci¹,  triksteryzmem  a  pedagogizmem.  Ideal-

nym Ojcem jest dla ka¿dego dziecka Miko³aj ze œwi¹t grudniowych.

Nie prawi kazañ, nie próbuje kszta³towaæ dzieci na swój obraz i po-

dobieñstwo, tylko wszystkim bez wyj¹tku rozdaje prezenty

2

. Ale po-

jawia  siê  tylko  raz  w  roku,  w  liminalnym  okresie  miêdzy  starym

a nowym rokiem. Gdyby mia³ to robiæ przez ca³y rok, dziecko sta³oby

siê ma³ym tyranem, codziennie domagaj¹cym siê atrakcyjnej, nowej

zabawki.

A  jaki  powinien  byæ  idealny  terapeuta?  Wed³ug  Freuda  „Lekarz

powinien  byæ  dla  analizowanego  pacjenta  nieprzezroczysty  niczym

powierzchnia  lustra,  która  ukazuje  tylko  to,  co  znajduje  siê  przed

nim” (Freud, cyt. za: Sikora 2004, s. 203). Twórca psychoanalizy praw-

dopodobnie  nie  by³  œwiadom  tego,  ¿e  postuluje,  aby  terapeuta  sta³

siê oœwieconym mistrzem. W identyczny bowiem sposób ma funkcjo-

nowaæ umys³ mistrza tybetañskich nauk dzogczen, który do niczego

siê nie przywi¹zuje, niczego nie zabarwia swoim „ja”, a tylko bezstron-

nie, w³aœnie jak lustro, odbija to, co siê pojawia w polu jego œwiado-

moœci (odnoœnie nauk dzogczen zob. Namkhai Norbu, 2001). Dla Freu-

da by³a to jednak tylko teoria, gdy¿ – jak zauwa¿y³ T. Sikora: „w prak-

tyce  daleki  by³  od  takiego  traktowania  relacji  terapeutycznej  i  [dla-

tego]  zaproponowano  odejœcie  od  tak  rozumianego  modelu  lustrza-

nego do takiego, który dopuszcza³ dynamiczn¹ ingerencjê terapeuty”

(Sikora, 2004, s. 203).

Freud  chcia³  wiêc  byæ  –  i  by³  –  dla  wielu  najbli¿szych  wspó³pra-

cowników  guru.  Na  przyk³ad  Jung  uznawa³  go  za  swego  duchowego

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

79

ojca. Zdaniem A. Miller: „Freud by³ uosobieniem ojca z okresu adole-

scencji Junga i ten prze¿y³ byæ mo¿e jego teoriê instynktów jako ogra-

niczenia wynikaj¹ce z religijnego wychowania przez swojego ojca” Mil-

ler (1991, s. 87)

3

. Chcia³ kszta³towaæ Junga i innych swoich uczniów,

tak jak rodzice kszta³tuj¹ dzieci na swój obraz i podobieñstwo.

To samo czyni¹ te¿ uczeni z innych dyscyplin wiedzy. Na przyk³ad

Bronis³aw  Malinowski  narzuca³  Triobriandczykom  „wyobra¿enia

o [ich w³asnej – J.S.] kulturze wed³ug w³asnego uznania, wspartego

ufnoœci¹ we w³asny autorytet. Malinowski mówi³ o «dzikich»: ja was

stworzê, dziêki mnie staniecie siê s³awni i znani” (Burszta, Pi¹tkow-

ski, 1994, s. 10).

Nie  wszyscy  obarczaj¹  surowe  wychowanie  win¹  za  czarn¹  peda-

gogikê.  S¹  tacy,  którzy  uwa¿aj¹,  ¿e  zbytnia  wolnoœæ  dana  dzieciom

obraca siê przeciw nim, i postuluj¹ koniecznoœæ powrotu do surowe-

go  patriarchalizmu:

 Przez dziesi¹tki lat powtarzano, ¿e surowi patriarchowie ponosz¹ winê za

wszystko, co z³e na œwiecie, za wojny, przymus i ch³ód uczuciowy. Adorno

w latach 60. mia³ nadziejê, ¿e œwiat „pozbawiony wzorców” bêdzie wyzwolo-

ny i lepszy. Zaledwie jednak surowi ojcowie wyginêli, sytuacja uleg³a dalsze-

mu pogorszeniu (Rühle, 2007, s. 47).

W ¿yciu wszystko jest wzglêdne. Ci, którzy nigdy nie poznali swe-

go ojca, mog¹ staæ siê seryjnymi zabójcami, jak Charles Manson (zob.

Sieradzan, 2006, s. 247–269), albo jak Jack Nicholson wybitnymi ar-

tystami. Nicholson nigdy nie odczuwa³ potrzeby poznania ojca, który

porzuci³  jego  matkê.  Tylko  raz  rozmawia³  z  nim  przez  telefon  (Ni-

cholson, 2006, s. 52).

Wydaje siê, ¿e najw³aœciwsz¹ metodologiê pracy z dzieæmi poda³a

francuska  psycholo¿ka  kliniczna  i  psychoterapeutka  Muriel  Mazet.

Jej zdaniem rodzice powinni pod¹¿a栜rodkow¹ drog¹ – miêdzy skraj-

noœciami  patriarchalnej  dyktatury  i  podejœcia  liberalnego.

W  pierwszym  podejœciu  rodzic  jest  bogiem,  a  dziecko  jego  s³ug¹.

Istot¹  drugiego  jest  ucieczka  rodzica  od  roli  rodzica.  Dziecko  mo¿e

staæ  siê  wtedy  rozpieszczanym  obiektem  kultu  i  zacz¹æ  pe³niæ  rolê

ma³ego tyrana, manipuluj¹cego swoimi rodzicami, aby dostaæ to, cze-

go chce. W podejœciu œrodkowym dzieciom nie oszczêdza siê zranieñ,

które  w  ¿yciu  s¹  nieuniknione,  a  radzenie  sobie  z  nimi  pozwala  im

kszta³towaæ  osobowoœæ.  Nie  wolno  ich  jednak  wystawiaæ  na  bezu¿y-

teczne cierpienia, gdy¿ powoduj¹ one konflikty wewnêtrzne, których

czêsto do koñca ¿ycia nie da siê uleczyæ (Mazet, 2006, s. 16)

4

.

Jacek  Sieradzan

Ojciec  wed³ug  Alice  Miller.  Surowy  ojciec  czy  Bóg?

© ENETEIA - www.eneteia.pl

background image

80

ALBO albo 1/2007

PSYCHOLOGIA  RODZINY

PRZYPISY

1

K.J. Stettbacher (1993, s. 79) w ksi¹¿ce, do której przedmowê napisa³a A. Miller, stwierdzi³:

„Seksualne wykorzystywanie dziecka jest zbrodni¹, której konsekwencje ofiara ponosi

przez ca³e ¿ycie. Nawet je¿eli o tym nie wie lub nie mo¿e powiedzieæ, nawet jeœli uczyni³a

z tego «cnotê», jest to stan trwa³ego cierpienia”.

2

Bardzo  interesuj¹co  na  temat  spo³ecznego  kontekstu  œwiêta  Miko³aja  pisa³  ostatnio

B. KuŸniarz (2006, s. 193–232).

3

Autorka cytuje fragment listu Junga, w którym nazywa Freuda swoim ojcem (s. 88).

4

Jeœli siê chce, to nawet w obozie koncentracyjnym mo¿na dziecku stworzyæ w miarê nor-

malne dzieciñstwo. Guido, bohater filmu ¯ycie jest piêkne (1998) Roberto Benigniego,

próbuje pokazaæ swemu synowi, ¿e wszystko, co im siê przydarza w obozie – jest tylko gr¹.

LITERATURA
Burszta, W.J., Pi¹tkowski, K. (1994). O czym opowiada antropologiczna opowieœæ. Warsza-

wa: Instytut Kultury.

Campbell, J. (1994). Potêga mitu. Kraków: Znak.

Cochrane, Ch.N. (1960). Chrzeœcijañstwo i kultura antyczna (t³um. G. Pianko). Warszawa: IW PAX.

Jung, C.G. (1978). Jung and Religious Belief. W: Collected Works of C.G. Jung (vol. 18). New

York: Pantheon Books.

Karma Jesze Dord¿e, Mu Dziu (1991). Sutra kwiatu lotosu cudownego prawa. Katowice.

KuŸniarz, B. (2006). Pieni¹dz i system: O diable w gospodarce. Kraków: Zak³ad Wydawniczy

„Nomos”.

Mazet, M. (2006). Zranione dziecko. Poznañ: Wydawnictwo „W drodze”.

Miller, A. (1991). Mury milczenia: Cena wyparcia urazów z dzieciñstwa. Warszawa: PWN.

– (1995a). Pamiêæ wyzwolona. Warszawa: Agencja Wydawnicza Jacek Santorski & Co.

– (1995b). Dramat udanego dziecka: Studia nad powrotem do prawdziwego Ja. Warsza-

wa: Agencja Wydawnicza Jacek Santorski & Co.

– (1999). Zniewolone dzieciñstwo: Ukryte Ÿród³a tyranii. Poznañ: Media Rodzina.

– (2000). Œcie¿ki ¿ycia: Historie, w których ka¿dy odnaleŸæ mo¿e w³asne losy. Poznañ:

Media Rodzina.

– (2006). Bunt cia³a. Poznañ: Media Rodzina.

Namkhai Norbu (2001). Kryszta³ i œcie¿ka œwiat³a: Sutra, tantra i dzogczen. Kraków: Wydaw-

nictwo „A”.

Nicholson, J. (2006). Cieszê siê, ¿e siê nie widzê [z Jackiem Nicholsonem rozmawia Peter

Bogdanovich]. Forum, 51–52, s. 51–55.

Orêdzia króla Asioki (1964). (T³um. J. Makowiecka). Warszawa: PWN.

Rühle, A. (2007). Urodzeni do z³a. Forum, 2, s. 46–47.

Sieradzan, J. (2000). Gnostycyzm a buddyzm. W: E. Przyby³ (red.), Oblicza gnozy (s. 129–

168). Kraków: Zak³ad Wydawniczy „Nomos”.

Sieradzan, J. (2005). Szaleñstwo w religiach œwiata: Szamanizm, religia starogrecka, judaizm,

chrzeœcijañstwo, hinduizm, buddyzm, islam. Kraków: Inter-esse, Wydawnictwo Wanda.

Sieradzan, J. (2006). Od kultu do zbrodni: Ekscentryzm i szaleñstwo w religiach XX wieku.

Katowice: Wydawnictwo KOS.

Sikora, T. (2004). Euoi: Studia z symbolizmu i metaforyzacji katoptrycznej. Kraków: Zak³ad

Wydawniczy „Nomos”.

Stettbacher, K.J. (1993). Sens cierpienia: Lecz¹ca konfrontacja z w³asn¹ dusz¹. Warszawa:

Agencja Wydawnicza Jacek Santorski & Co.

Wulff, D.M. (1999). Psychologia religii: Klasyczna i wspó³czesna (t³um. P. Jab³oñski, M. Sacha-

Piek³o). Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.

© ENETEIA - www.eneteia.pl