background image

Jeden z najbardziej

 

szkodliwych składników

 

diety w XXI wieku!

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Wybielanie zębów: można

 

ale tylko tą metodą

  

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

 

Olej kokosowy i jego 

lecznicze działanie

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Zdrowa intymność psychiczna — 

klucz do udanego życia łóżkowego 

(doświadczeń seksualnych)

 

Numer 28 • sierpień 2016 

Łukasz D. King

 

 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-2-  

 

 

 

Przedstawiane treści mają charakter 

informacyjno-edukacyjny 

 

Wszelkie  informacje  na  tematy  przedstawiane  w  niniejszym  biuletynie 

odzwierciedlają wiedzę i poglądy autora, a więc NIE stanowią fachowej 

porady lekarskiej lub innego stosownego specjalisty. 

Mimo  dołożenia  wszelkich  starań,  aby  informacje  były  wiarygodne 

i sprawdzalne, nie ma gwarancji, że zadziałają tak samo u każdej osoby. 

Efekty mogą się różnić. 

Autor publikacji nie bierze odpowiedzialności, pośredniej ani bezpo-

średniej, za sposób wykorzystania i interpretowania zawartych tu infor-

macji. 

Za podjęcie jakichkolwiek działań i skutków z tego wynikających od-

powiedzialna jest wyłącznie osoba je podejmująca. 

 

 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-3-  

BIULETYN 
ZDROWIA 

Lekcje o tym 

jak być zdrowym 

i wieść lepsze życie 

pod redakcją 

Łukasza D. Kinga 

« lukasz.king@mapazdrowia.pl » 

 

 

 

 

Drogi przyjacielu i subskrybencie! 

ematy sierpniowe  to:  fruktoza,  olej kokosowy, wybielanie zębów  i 

życie intymne. Może fruktoza nie wydaje się czymś zbyt ciekawym. 

Ale w  rzeczywistości trudno o temat bardziej na czasie, o czym będzie 

można się zaraz przekonać. 

Prawdopodobnie najbardziej ciekawi, czym jest tytułowy szkodliwy 

składnik diety w XXI wieku. Jest to fruktoza właśnie i od niej zaczniemy. 

Wytłumaczę  najpierw,  dlaczego  postanowiłem  omówić  fruktozę. 

Mianowicie w żadnym momencie swojej historii homo sapiens — gatunek 

ssaków, do którego zalicza się człowiek współczesny i człowiek z epoki 

paleolitu młodszego — nie jadł tyle fruktozy, ile zjada się dziś, zwłaszcza 

T

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-4-  

w  wysoko  uprzemysłowionych  krajach  zachodnich.  A  ponieważ  orga-

nizm nie miał  szansy  na  przystosowanie się  do przemiany  dużej  ilości 

fruktozy, należy przypuszczać, że jej nadmierne spożycie przyczynia się 

do występowania chorób przewlekłych. Przypuszczenie to znajduje po-

twierdzenie w nauce. Oto kilka przytoczeń… 

„Wyniki badań epidemiologicznych ostatnich lat — czytamy w pracy 

naukowej Marka Kretowicza i in.

1

 — zdają się wskazywać ponad wszelką 

wątpliwość, że nadmierne spożycie fruktozy wiąże się z wystąpieniem 

wielu zaburzeń, w tym: otyłości, nadciśnienia tętniczego czy też hiperu-

rykemii. Uważa się, że nadmierne spożycie fruktozy jest jednym z czyn-

ników  odpowiedzialnych  za  stały  wzrost  liczby  osób  z  nadwagą  i 

otyłością  we  współczesnych  społeczeństwach.  Dotyczy  to  szczególnie 

dzieci i młodzieży. Ma to odzwierciedlenie we wzrastającej częstości wy-

stępowania  zespołu  metabolicznego,  nadciśnienia  tętniczego,  cukrzycy 

typu  2,  którym  towarzyszą  powikłania  sercowo-naczyniowe  w  postaci 

choroby  wieńcowej,  zastoinowej  niewydolności  serca,  przewlekłej  cho-

roby nerek, udarów centralnego układu nerwowego”. 

Inna praca prof. dr hab. n. med. Jacka Manitiusa i wsp.

2

 w streszcze-

niu informuje podobnie: „Nadmierne spożycie fruktozy uznawane jest za 

istotny  czynnik  ryzyka  hiperurykemii,  chorób  sercowo-naczyniowych, 

                                       

1

 M. Kretowicz i in., Czy istnieje związek pomiędzy dziennym spożyciem fruktozy a wartościami ciśnienia 

tętniczego i stężeniem kwasu moczowego u chorych z przewlekłą chorobą nerek bez cukrzycy?, „Nadciśnie-

nie tętnicze” 2011, nr 6, s. 341-346. 

2

 J. Manitius i wsp., Kardiotoksyczność fruktozy — czy warto jeść miód?, „Family Medicine & Primary Care Re-

view” 2013, nr 15 (3), s. 462-466. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-5-  

nadciśnienia tętniczego, zespołu metabolicznego, a także chorób nerek. 

W związku z tym istotnego znaczenia dla prawidłowego funkcjonowania 

organizmu nabiera ograniczenie jej spożycia, a tym samym ograniczenie 

jej niekorzystnego wpływu na organizm”. 

Jeśli  zajrzymy  do  klasycznych  książek  o  biochemii,  również  do-

wiemy się, że fruktozę należy ograniczyć w diecie i że powinien to być 

podstawowy krok w prowadzeniu zdrowego trybu życia: 

„Spożycie dużych ilości fruktozy ma głębokie konsekwencje meta-

boliczne”. 

[D.A. Bender, P.A. Mayes, Szlak pentozofosforanowy 

oraz inne szlaki przemiany heksos [w:] Biochemia Harpera, red. 

nauk. R.K. Murray i in., wyd. 6 uzup., Warszawa 2012, s. 223]

 

Uściślenie następstw zbyt dużego spożycia fruktozy znajduje się w 

Biochemii  Harpera 

na  s. 227:  „Przeładowanie  wątroby  fruktozą  może 

wzmagać  hipertriacyloglicerolemię,  hipercholesterolemię  i  hiperuryke-

mię” — to tylko kilka następstw, bo jest ich więcej. 

Od kilkunastu dni mam w bibliotece ósme, najnowsze wydanie Bio-

chemii

 Stryera z r. 2015. Żadne polskie źródło wiedzy o zdrowiu nie do-

starcza  tak  szybko  informacji  z  nowych  i  tak  prestiżowych  książek 

naukowych! Oto własne tłumaczenie ze strony 466: 

„Nadmierne spożycie fruktozy może prowadzić do zmian choro-

bowych. Fruktoza, powszechnie stosowany słodzik, to składnik sa-

charozy i syropu kukurydzianego o dużej zawartości fruktozy (po 

angielsku high fructose corn syrup), który zawiera około 55% fruk-

tozy i 45% glukozy. Badania epidemiologiczne i kliniczne dowiodły 

powiązania między zbyt dużym spożyciem fruktozy a stłuszczeniem 

wątroby, opornością na insulinę i otyłością. Te stany chorobowe 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-6-  

mogą ostatecznie spowodować cukrzycę typu 2. Badania naukowe 

potwierdziły, że wymienione stany chorobowe nie są wynikiem nad-

miernego spożycia kalorii, tylko tego, jak przebiega przemiana 

fruktozy w wątrobie”.

 [J.M. Berg i in., Biochemistry, wyd. 8, USA 

2015, s. 466]

 

Jeśli coś takiego jest napisane w książce o biochemii, to jednego mo-

żemy  być  pewni:  natychmiast  powinniśmy  wykorzystać  tę  wiedzę  w 

praktyce, bo trudno o pewniejsze źródło wiedzy o zdrowiu niż książki 

lub podręczniki podstawowych nauk medycznych! Jeszcze w siódmym 

wydaniu  Biochemii  Stryera  z  r.  2012  nie  było  wzmianki  o  szkodliwości 

fruktozy. Ale liczba badań potwierdzających szkodliwość jest tak duża i 

przekonująca, że autorzy tej prestiżowej książki postanowili o tym napi-

sać. 

Dodam, że niniejszy biuletyn nie jest dla specjalistów, tylko dla osób, 

które  po  prostu  chcą  wiedzieć,  jak  dbać  o  zdrowie.  Dlatego  staram  się 

unikać nadmiaru złożonych objaśnień i ograniczać je do koniecznego mi-

nimum. W wypadku fruktozy chodzi między innymi o to, że wyczerpuje 

ona nieorganiczne fosforany, co osłabia wszystkie funkcje wątroby. Zwa-

żywszy  na  olbrzymią  rolę  wątroby  w  utrzymaniu  normalnej  pracy  in-

nych  układów  narządowych  —  po  prostu  w  utrzymaniu  zdrowia  — 

należy wziąć sobie te informacje do serca. 

Kolejne przytoczenie: 

„[…] nadmiar fruktozy jest toksyczny, ponieważ może uszkodzić 

wątrobę, zwiększyć wytwarzanie mleczanu, spowodować hipertrój-

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-7-  

glicerydemię i hiperurykemię, nie tylko u osób chorych na cu-

krzycę, ale i zdrowych ludzi”. 

[D. Puri, Textbook of Medical Bio-

chemistry, wyd. 3, India 2011, s. 168]

 

I kolejne przytoczenie, tym razem z Biochemii lekarskiej Marksa, które 

powinno dać nam do myślenia, bo dotyczy ilości: 

„Ocenia się, że ponad 50% dorosłej populacji ma kłopot z wchłania-

niem większych ilości fruktozy (50 gramów), a ponad 10% nie może 

całkowicie wchłonąć 25 gramów fruktozy”. 

[M. Lieberman, A.D. 

Marks, Marks’ Basic Medical Biochemistry. A Clinical Approach

wyd. 4, China 2013, s. 510]

 

To znaczy: ponownie, organizm osób zdrowych (!) nie radzi sobie z 

większymi ilościami fruktozy. W efekcie dochodzi do nagromadzenia jej 

metabolitów w wątrobie i nerkach, co upośledza normalną pracę tych na-

rządów. Co więcej, ponieważ metabolity fruktozy nie nadają się do dal-

szego udziału w metabolizmie, zaburzają gospodarkę węglowodanową i 

mogą  prowadzić  do hipoglikemii —  poważnego  spadku  poziomu  glu-

kozy we krwi. Dobre badanie na populacji Stanów Zjednoczonych wska-

zuje, że ogólnie biorąc spożycie fruktozy przekracza 50 gramów na dobę

3

 

— średnio o 25 gramów (czyli 75 gramów), ale także nawet dwu- i trzy-

krotnie,  zależnie  od grupy wiekowej. Z  tego samego badania  i  innego

4

 

                                       

3

 B.P. Marriott, N. Cole i E. Lee, National estimates of dietary fructose intake increased from 1977 to 2004 in the 

United States

, „Journal of Nutrition” 2009, nr 139 (6), s. 1228S-1235. 

4

 G. Goszka, A. Brymora, M. Filisiński i wsp., Występowanie i wpływ spożycia fruktozy na przemiany metaboliczne 

oraz jej potencjalne ryzyko wzrostu powikłań chorób metabolicznych

, „Med Biol Sci” 2010, nr 24 (2), s. 11-15. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-8-  

wynika, że spożycie fruktozy tylko z naturalnych źródeł… uwaga!… wy-

nosi średnio maksymalnie 16 gramów na dobę — ilość dla człowieka cał-

kowicie bezpieczna. 

Do dawek jeszcze wrócę w dalszej części, tu chcę jeszcze tylko nad-

mienić, że nie ma jednoznacznej oceny, ile fruktozy średnio spożywamy 

w dzisiejszych czasach ze wszystkich źródeł. Wyżej cytowane badanie, w 

którym podjęto żmudną próbę oszacowania, mówi o 75 gramach dzien-

nie. Jednak w kilku książkach naukowych znalazłem, że ilość może być 

większa, na przykład: 

„Spożycie fruktozy ze wszystkich źródeł zwiększyło się z 75 gramów 

dziennie w 1970 roku do około 90 gramów dziennie 30 lat później, 

głównie z powodu wzrostu zastosowania syropu glukozowo-frukto-

zowego w większości przetworzonych produktów i napojów”.

 [M. 

Kohlmeier, Nutrigenetics. Applying the Science of Personal Nutri-

tion, USA 2013, s. 138] 

Na stronie wcześniejszej w tej książce z zakresu nutrigenetyki jest na-

pisane: „wielu Amerykanów obecnie spożywa sporo ponad 100 gramów 

fruktozy dziennie”. 

Dobrze, a czy przypadkowo nie jest tak, że fruktozę powinny ogra-

niczać osoby mające zaburzenia metabolizmu fruktozy, czyli: wrodzoną 

nietolerancję  fruktozy  (inaczej  fruktozemia)  lub  trzewną  nietolerancję 

fruktozy (inaczej zespół złego wchłaniania fruktozy)? Wielu dyplomowa-

nych specjalistów tak by stwierdziło. Jednakże, jak wspomniałem wcze-

śniej, organizm nie miał szansy na przystosowanie się do metabolizmu 

dużej ilości fruktozy, jaką w dzisiejszym świecie dostarcza dieta. Dlatego 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-9-  

skoro w naturalnych warunkach, czyli na przykład w czasach, kiedy żyli 

ostatni  łowcy-zbieracze,  człowiek  spożywał  małe  ilości  fruktozy,  to 

normą w diecie powinno być zachowanie tejże małej ilości. W przypadku 

zwiększonego spożycia, a takie notuje się od początku wieku XX w diecie 

mieszkańców krajów zachodnich, dochodzi do zaburzeń w metabolizmie 

fruktozy i następstw zdrowotnych, jakie z tego wynikają. 

Proszę zobaczyć, co to znaczy: nie trzeba mieć wrodzonej nietoleran-

cji fruktozy, ani nie trzeba mieć trzewnej nietolerancji, żeby wystąpiły za-

burzenia  w  metabolizmie  tego  jednocukru!  Wystarczy,  że  będzie 

nadmierne spożycie — i problemy pewne jak świt poranka. To właśnie 

uświadamia nam czwarte wydanie książki Biochemistry with Clinical Con-

cepts & Case Studies

 profesora U. Satyanarayana i doktora U. Chakrapa-

niego.  Otóż  na  s.  280  są  wymienione  trzy  przypadki,  kiedy  występują 

zaburzenia metabolizmu fruktozy. Punkt pierwszy i drugi to wrodzona i 

trzewna nietolerancja. Punkt trzeci: zbyt duże spożycie fruktozy

5

. A jak 

wiadomo z Biochemii Harpera ze strony 227 (lub innych książek o bioche-

mii): „Zaburzenia metabolizmu fruktozy są przyczyną chorób” — to jest 

dokładny cytat. 

Krótko  mówiąc,  można  mieć  doskonałe  zdrowie,  ale  jak  stale  bę-

dziemy jeść zbyt dużo fruktozy — więcej niż normalnie — możemy za-

chorować  lub  zwiększyć  ryzyko  wystąpienia  chorób  przewlekłych  i 

                                       

5

 U. Satyanarayana, U. Chakrapani, Biochemistry with Clinical Concepts & Case Studies, wyd. 4, India 2013,  s. 

280. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-10-  

mniej  poważnych  dolegliwości ze  strony  układu  pokarmowego.  Najle-

piej  udowodnione naukowo  następstwa,  jak  informuje  świetna  książka 

naukowa Advanced Nutrition and Human Metabolism, to dyslipidemia, od-

kładanie się tłuszczu w wątrobie i mięśniach szkieletowych, naruszona 

homeostaza glukozy i aktywność insuliny, zwiększenie się ciśnienia tęt-

niczego  krwi,  nadmierny  przerost  tkanki  tłuszczowej

6

.  Cóż,  wszystko, 

czego chcemy uniknąć, żeby być zdrowi! 

Oto kolejne przytoczenie, które jeszcze bardziej powinno zachęcać do 

ograniczenia spożycia fruktozy w diecie: 

„Duże poziomy fruktozy są powiązane z przedwczesnym starzeniem 

się i zawałami serca. Fruktoza uczestniczy w glikacji 10 razy szyb-

ciej niż glukoza, a obniżony efekt przeciwutleniający przyczynia się 

do zawałów mięśnia sercowego”. 

[D.M. Vasudevan, S. Sreekumari, 

K. Vaidyanathan, Textbook of Biochemistry for Medical Students

wyd. 7, New Delhi 2013, s. 138]

 

Zjawisko glikacji, w wyniku którego powstają szkodliwe zaawanso-

wane (końcowe) produkty glikacji w reakcji Maillarda, jest znane od po-

nad 100 lat. Ponieważ fruktoza jest około 10 razy bardziej reaktywna niż 

glukoza, można powiedzieć, że jest około 10 razy bardziej szkodliwa, jeśli 

spożywana  w  nadmiarze  przez  dłuższy  czas.  Glikacja  pełni  bowiem 

funkcję  w  patogenezie  zaburzeń  metabolicznych  i  rozwoju  chorób  ser-

cowo-naczyniowych

7

. Ale sprawę glikacji już bliżej omawiałem w innym 

numerze. Tu przypomnę tylko, że powstawanie końcowych produktów 

                                       

6

 S.S. Gropper, S.L. Smith, Advanced Nutrition and Human Metabolism, wyd. 6, USA 2013, s. 108. 

7

 A. Gaby, Adverse Effects of dietary fructose, „Alternative Medicine Review” 2005, nr 10, s. 294-306. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-11-  

glikacji o dużym natężeniu (do czego prowadzi między innymi zbyt duże 

spożycie fruktozy) przyczynia się do przedwczesnego starzenia, powsta-

wania miażdżycy, cukrzycy i innych chorób przewlekłych. Jest to fakt tak 

dobrze zbadany, że notują go najnowsze książki o biochemii, na przykład 

Biochemia 

Stryera

8

Ponieważ fruktoza ma duży udział w procesie glikacji — jest proza-

palna. Jak pamiętamy z numeru 27, w dzisiejszych czasach bardziej niż 

kiedykolwiek potrzebny jest przeciwzapalny tryb życia, aby nie dopuścić 

do  przewlekłego,  ogólnoustrojowego  stanu  zapalnego,  który  ma  udo-

wodniony  udział  w  patogenezie  chorób  przewlekłych.  Usunięcie  nad-

miaru  fruktozy  z  diety,  oprócz  kroków  opisanych  w  numerze  27,  jest 

podstawową zmianą, jaką należy podjąć. 

Praktyczne wskazówki dla osób zdrowych 

Jak  wspomniałem  wcześniej,  z  badania  z  r.  2009  wynika,  że  prze-

ciętna osoba spożywa średnio do 16 gramów fruktozy dziennie z natural-

nych  źródeł  pokarmowych.  A  ponieważ  są  dowody

9,10

 wskazujące,  że 

spożycie fruktozy z owoców i miodu — czyli produktów naturalnych — 

nie powoduje tych samych przeciwnych skutków metabolicznych co do-

dana fruktoza (czyli z produktów przetworzonych), za cel należy sobie 

postawić nie przekraczanie średnio 30-40 gramów fruktozy na dobę. Tyle 

                                       

8

 J.M. Berg i in., Biochemistry, wyd. 8, USA 2015, s. 322. 

9

 J. Busserolles, E. Gueux, E. Rock, Oligofructose protects against the hypertrigliceridemic and prooxidative effects of 

a high fructose diet in rats

, „Journal of Nutrition” 2003, nr 133, s. 1903-1908. 

10

 J. Busserolles, E. Gueux, E. Rock i in., Substituting honey for refined carbohydrates protects rats from hypertri-

glyceridemic and prooxidative effects of fructose

, „Journal of Nutrition” 2002, nr 132, s. 3379-3382. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-12-  

zaleca się, by uniknąć nadmiernego natężenia glikacji i innych skutków 

ubocznych. A dlaczego nie 15 gramów, skoro przeciętnie tyle zjadamy z 

naturalnych źródeł? Dlatego, że ogólnie biorąc jemy zbyt mało owoców. 

Ilości do 30-40 gramów ze źródeł naturalnych na dobę są nie tylko nie-

szkodliwe, ale nawet wskazane, bo fruktoza zwiększa wychwyt glukozy 

i nasila syntezę glikogenu, co oznacza, że poprawia zdolność wątroby do 

utrzymywania  prawidłowego  poziomu  cukru  we  krwi  —  ogólnie  mó-

wiąc. Dopiero ilości większe niż 30-40 gramów zaczynają być kłopotliwe. 

Czyli  w  praktyce,  aby  uniknąć  szkodliwego  wpływu  fruktozy  na 

zdrowie, należy przestać jeść przetworzone produkty będące jej źródłem 

i jeść tylko naturalne, prawdziwe. 

Naturalne źródła fruktozy to: owoce, warzywa i miód. 

Przetworzone źródła fruktozy to: sacharoza (czyli biały cukier spo-

żywczy) i syrop kukurydziany o wysokiej zawartości fruktozy, zwany też 

syropem glukozowo-fruktozowym. Czyli w przypadku produktów będą 

to wszystkie  produkty,  które w  składzie mają  dodany  cukier  i  dodany 

syrop glukozowo-fruktozowy. Na przykład: napoje bezalkoholowe gazo-

wane i niegazowane, napoje izotoniczne i energetyzujące, słodkie napoje 

alkoholowe  (głównie likiery), wyroby  cukiernicze (słodycze, herbatniki 

maślane,  jabłeczniki,  pierniki,  kremy  orzechowe,  lody,  mleka  zagęsz-

czone), owoce konserwowane, dżemy, galaretki, desery, produkty na ba-

zie  mleka  (głównie  wsady  owocowe  w  jogurtach),  przeciery 

pomidorowe. Są to produkty, które kupujemy dość często, więc niełatwo 

będzie przestać je jeść. Ale pamiętajmy: zmiana, nawet z gorszego na lep-

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-13-  

sze zawsze połączona jest z niewygodami. Nikt nie mówił, że będzie ła-

two! Za to na pewno będzie warto, jeśli zależy nam na dobrym zdrowiu 

przez długie, długie lata. 

Że syrop glukozowo-fruktozowy zawiera fruktozę — to wynika już 

z nazwy. Zawartość fruktozy wynosi 55% lub 42%, zależnie od typu, bo 

są dwa. Ale że sacharoza, czyli cukier spożywczy zawiera fruktozę — nie 

każdy wie. A zawiera, dokładnie 50%, czyli niewiele mniej niż syrop. Ist-

nieją  pewne  różnice  w składzie  chemicznym między syropem  a  sacha-

rozą  przed  trawieniem.  Ale różnice  te  znikają,  jak  tylko  rozpocznie  się 

trawienie w układzie pokarmowym po spożyciu. Więc w praktyce, czy 

jemy dużo cukru, czy jemy dużo syropu glukozowo-fruktozowego — je-

den pieron, jak mawiają na Śląsku. W obu przypadkach dostarczamy tych 

samych cukrów, w prawie tym samym stosunku, do tych samych tkanek, 

w tym samym tempie, na tych samych szlakach metabolicznych

11

. Dla-

tego zamienianie jednego na drugie absolutnie nie zmienia jadłospisu na 

zdrowszy!  Nie  można  tu  mówić  o  lepszym  lub  gorszym  wyborze.  Ba, 

szkodliwy  wpływ  sacharozy  (cukru  spożywczego)  wynika  właśnie  z 

obecności fruktozy

12

. W stopce w odnośniku nr 12 jest tytuł badania opu-

blikowanego w poważnym piśmie naukowym. Proszę zwrócić uwagę na 

ten  tytuł.  Tłumaczenie:  „Fruktoza  jako  broń  masowego  zniszczenia” 

                                       

11

 J.S. White, Straight talk about high-fructose corn syrup: what it is and what it ain’t, „The American Journal of 

Clinical Nutrition” 2008, nr 88, s. 1716S-1721. 

12

 M. Basaranoglu, G. Basaranoglu, E. Bugianesi, Carbohydrate intake and nonalcoholic fatty liver disease: fructose 

as a weapon of mass destruction

, „Hepatobiliary Surgery and Nutrition” 2015, nr 4, s. 109-116. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-14-  

(chodzi  o  ogólnoustrojowe  „zniszczenie”  organizmu,  nie  populacji 

świata ). 

Odnośnie jeszcze do przetworzonych źródeł fruktozy, to może ona 

też ukrywać się na etykiecie oznaczona symbolem „E”. Ściśle biorąc: E420 

(sorbitol), E473 i E474 (estry węglowodanów), E491-E495 (estry sorbitanu 

mogące uwalniać sorbitol).  Sorbitol to związek, który w składzie nie ma 

fruktozy, lecz po wchłonięciu przez układ pokarmowy może doprowa-

dzić  do  powstania  fruktozy  na  drodze  szlaku  sorbitolowego.  Dlatego 

warto unikać również produktów, które mają na etykiecie te symbole. 

W  tym  miejscu  nie  mogę  nie  wspomnieć  o  nowiutkim  badaniu

13

które pokazało, że zwiększone spożycie napojów słodzonych cukrem (bę-

dących źródłem dodanej fruktozy) może zmniejszyć wiek pierwszej mie-

siączki (wiek menarche) — główny czynnik ryzyka rozwoju raka piersi! Z 

drugiej strony, jak pokazało badanie, dieta bez cukru dodanego, w której 

to  sztuczne  napoje  zamieniono  na  soki  owocowe,  nie  powodowała  ta-

kiego skutku ubocznego. 

Również  osoby  z  nadciśnieniem  tętniczym  powinny  szczególnie 

uważać  na  fruktozę.  Jej  nadmierne  i  długotrwałe  spożycie  powoduje 

wzrost  produkcji  kwasu moczowego,  który  jest  jednym  z  bardzo  istot-

nych  ogniw  w  patogenezie  nadciśnienia,  ale  także  może  powodować 

                                       

13

 J.L. Carwile i in., Sugar-sweetened beverage consumption and age at menarche in a prospective study of US girls

„Human Reproduction” 2015, nr 30, s. 675-683. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-15-  

wzrost ciśnienia poprzez zwiększanie wchłaniania sodu w układzie po-

karmowym

14

. Mało tego, obecnie wiadomo, że do fizjologicznych i pato-

logicznych następstw zwiększonej produkcji kwasu moczowego należą: 

wzrost ryzyka otępienia naczyniopochodnego, artretyzmu, udaru mózgu 

i zawału serca, cukrzycy i zespołu metabolicznego oraz chorób przewle-

kłych nerek. Więc jak widać, następstw zbyt dużego spożycia fruktozy 

nie wolno rozpatrywać tylko w sposób bezpośredni, ale i pośredni. Skoro 

duża  ilość fruktozy  istotnie  zwiększa  produkcję  kwasu moczowego,  to 

zwiększa  ryzyko  wystąpienia  wymienionych  chorób  wynikających  z 

nadmiernej produkcji kwasu moczowego. 

Najprostszym sposobem na zminimalizowanie spożycia cukru i sy-

ropu  glukozowo-fruktozowego  jest  robienie  wszystkich  posiłków  sa-

memu,  od  zera,  i  po  prostu  unikanie  produktów  gotowych,  czyli 

przetworzonych — głównie tych wyżej wymienionych. Ale nie tylko, bo 

syrop glukozowo-fruktozowy i sacharozę można znaleźć w produktach, 

w których byśmy się ich najmniej spodziewali: sosy, musztardy, keczupy, 

marynaty do mięs i ryb, zupy z torebki, płatki zbożowe, mleko smakowe, 

pieczywo (głównie bułki do hamburgerów i tosty), leki, produkty diete-

tyczne (w wersji light), produkty dla cukrzyków. Dlatego w dodatku do 

samodzielnego  robienia  jedzenia,  należy jeszcze nawykowo  czytać  ety-

kiety  —  to  najpewniejszy sposób,  żeby  się  przestrzec  przed „bombami 

fruktozowymi”. 

                                       

14

 M. Madero i in., Dietary fructose and hypertension, „Current Hypertension Reports” 2011, nr 13, s. 29-35. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-16-  

Warto jeszcze odnieść się do miodu. Węglowodany są jego głównym 

składnikiem, a głównym cukrem — fruktoza, przynajmniej w większości 

rodzajów miodu. Czy ta fruktoza działa szkodliwie na zdrowie? Ogólnie 

biorąc:  nie.  Bo  poza  fruktozą  miód  zawiera  liczne  związki,  takie  jak 

kwasy organiczne, białko, aminokwasy, sole mineralne, polifenole, wita-

miny,  a  także  około  25  różnych  oligosacharydów.  Składniki  te  tworzą 

wartość odżywczą i wykazują korzystne działania dla organizmu: prze-

ciwdrobnoustrojowe,  przeciwutleniające,  przeciwwirusowe,  przeciwza-

palne  i  immunosupresyjne.  Jednakże  trzeba  dodać:  najlepiej 

prozdrowotne właściwości miód wykazuje przy spożyciu około 50 do 80 

gramów na dzień, a to sporo. Prawdopodobnie tyle też byśmy potrzebo-

wali, żeby  działał niekorzystnie z  powodu  fruktozy.  Raczej  nikt  takich 

ilości nie je, dlatego z przekonaniem można powiedzieć, że normalne ilo-

ści miodu — słodzenie napojów, smarowanie naleśników, dodatek do de-

serów własnej roboty itd. — są raczej naturalne, czyli ani niekorzystne, 

ani specjalnie prozdrowotne. A więc możemy spokojnie go spożywać. 

Praktyczne wskazówki dla osób 
z trzewną nietolerancją fruktozy 
(zespołem złego wchłaniania) 

Więc osoby zdrowe powinny ograniczyć spożycie fruktozy z natu-

ralnych źródeł do około 30-40 gramów na dobę. A co z osobami z trzewną 

nietolerancją fruktozy? 

Zanim  odpowiem,  przedtem  trochę  potrzebnej  epidemiologii,  aby-

śmy mieli pojęcie, kogo może dotyczyć trzewna nietolerancja fruktozy. Z 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-17-  

pracy Mishkina i wsp.

15

 wynika, że 40-55% osób w grupie ich pacjentów 

z  niestrawnością  czynnościową  miało  trzewną  nietolerancję  fruktozy. 

Duńskie  badanie

16

 też  pokazało,  że wiele  osób  z  zaburzeniami czynno-

ściowymi jelit ma trzewną nietolerancję fruktozy. I jeszcze kilka innych 

badań

17,18,19

, ale bez kontroli, powiązało z sobą te dane, przez co badacze 

doszli do wniosku, że trzewna nietolerancja fruktozy w 36-75% dotyczy 

osób z zaburzeniami czynnościowymi jelit w porównaniu do 0-50% osób 

zdrowych. W związku z tym  każdy,  kto cierpi na jakąkolwiek chorobę 

jelit, może  u  siebie  podejrzewać większy  stopień  trzewnej  nietolerancji 

fruktozy  (zespołu  złego  wchłaniania)  niż  osoby  bez  problemów  jelito-

wych. Jeśli nie wiemy o żadnej chorobie, ponieważ nie badał nas lekarz, 

trzewną  nietolerancję  fruktozy  można  podejrzewać,  jeśli  często  wystę-

pują: nudności  i  wymioty, bóle brzucha, biegunki, wzdęcia,  gazy,  brak 

apetytu oraz niedowaga. W takim wypadku podejrzenie warto zdiagno-

zować,  aby  mieć  pewność.  Diagnostyka  polega  na  zrobieniu  wodoro-

wego  testu  oddechowego.  Proszę  w  Google  wpisać  ‘wodorowy  test 

                                       

15

 D. Mishkin i in., Fructose and sorbitol malabsorption in ambulatory patients with functional dyspepsia. Comparison 

with lactose maldigestion/ malabsorption

, „Digestive Diseases and Sciences” 1997, nr 42, s. 2591-2598. 

16

 J.J. Rumessen, E. Gudmand-Hoyer, Functional bowel disease: malabsorption and abdominal distress after inges-

tion of fructose, sorbitol, and fructose-sorbitol mixtures

, „Gastroenterology” 1988, nr 95, s. 694-700. 

17

 W.J. Revich i in., Fructose: incomplete intestinal absorption in humans, „Gastroenterology” 1983, nr 84, s. 26-29. 

18

 Y.K. Choi i in., Fructose intolerance: an under-recognized problem, „Gastroenterology” 2003, nr 98, s. 1348-

1353. 

19

 A.S. Truswell i in., Incomplete absorption of pure fructose in healthy subjects and the facilitating effect of glucose

„The American Journal of Clinical Nutrition” 1988, nr 48, s. 1424-1430. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-18-  

oddechowy fruktoza’ — i na kilku pierwszych pozycjach w wyniku wy-

szukiwania są strony, na których można dowiedzieć się na ten temat. 

Przechodząc  do  praktycznych  wskazówek,  to  mimo  że  wiele  wia-

domo o patogenezie trzewnej nietolerancji fruktozy, tak naprawdę nie-

wiele wiadomo o radzeniu sobie z tym schorzeniem. Shepherd i Gibson

20

 

podjęli  próbę  oceny  postępowania dietetycznego,  robiąc  badanie  retro-

spektywne  nad  oceną  potencjalnie skutecznych  terapii  dietetycznych  u 

osób z trzewną nietolerancją fruktozy. Doszli do wniosku, że dieta dobra 

dla takich osób składa się z dwóch elementów. Po pierwsze: oczywiście 

obniżenie spożycia fruktozy ze źródeł przetworzonych, ale także… natu-

ralnych. Po drugie: obniżenie spożycia fruktanów. 

Jeśli chodzi o element pierwszy diety, czyli mniejsze spożycie fruk-

tozy,  to  nie  udało  się  określić  idealnego  dziennego  spożycia.  Różni  się 

ono  u  poszczególnych  osób  zależnie  od  stopnia  trzewnej  nietolerancji. 

Dlatego pozostaje eksperymentować. U jednej osoby objawy mogą wy-

stąpić przy spożyciu 25 gramów, a u innej potrzebne będzie spożycie nie 

większe niż 15 gramów. Aby nie usuwać z diety wartościowych owoców, 

najlepiej  skupić  się  na  usunięciu  najbogatszych  we  fruktozę:  rodzynki, 

figi suszone, morele suszone, śliwki suszone, winogrona, gruszki, jabłka, 

czereśnie. Dokładną zawartość fruktozy w poszczególnych  produktach 

można  łatwo  znaleźć w  Internecie, dlatego  pomijam  tę  informację,  aby 

nie tracić cennego miejsca. 

                                       

20

 S.J. Shepherd, P.R. Gibson, Fructose malabsorption and symptoms of irritable bowel syndrome: guidelines for effec-

tive dietary management

, „Journal of the American Dietetic Association” 2006, nr 106, s. 1631-1639. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-19-  

Jeśli chodzi o element drugi diety, czyli mniejsze spożycie fruktanów, 

to przedtem dodam, że fruktany są naturalną formą występowania fruk-

tozy w jedzeniu — w niektórych warzywach i pszenicy. Ponieważ psze-

nica  jest  głównym  źródłem  fruktanów  w  diecie

21,22

,  dlatego  w  badaniu 

Shepherda i Gibsona zmniejszenie spożycia produktów na bazie pszenicy 

było główną zmianą — i skuteczną zmianą — u osób z trzewną nietole-

rancją fruktozy. 

Takie zmiany w diecie nie były skuteczne we wszystkich przypad-

kach, ale w większości. Autorzy napisali, że znacząca poprawa nastąpiła 

u 74% badanej populacji. Nie jest to najlepsze badanie, jakie mogłoby być, 

ponieważ miało pewne ograniczenia w metodologii, to znaczy nie było 

kontrolowane,  a  okres  obserwacyjny  (katamneza)  wynosił  tylko  dwa 

miesiące. Jednak jest to obecnie prawdopodobnie jedyne badanie, na pod-

stawie którego można wyciągnąć praktyczne, sensowne wnioski dla osób 

z trzewną nietolerancją fruktozy. 

Do omówienia zostało jeszcze jedno schorzenie związane z metabo-

lizmem fruktozy… 

Praktyczne wskazówki dla osób 
z wrodzoną nietolerancją fruktozy 
(zwaną także: fruktozemią) 

                                       

21

 A.J. Moshfegh i in., Presence of inulin and oligofructose in the diets of Americans, „Journal of Nutrition” 1999, 

nr 129, s. S1407-S1411. 

22

 P.R. Gibson, S.J. Shepherd, Food choice as a key management strategy for functional gastrointestinal symptoms

„The American Journal of Gastroenterology” 2012, nr 107, s. 657-666. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-20-  

Podsumowując wcześniejszy wywód, najpierw mamy osoby całko-

wicie  zdrowe,  które  doświadczają  pogorszenia  się  stanu  zdrowia  przy 

zbyt dużym spożyciu fruktozy. Potem mamy osoby w nieco gorszej sy-

tuacji, to znaczy z trzewną nietolerancją fruktozy. Wreszcie mamy trzecią 

grupę osób: z wrodzoną nietolerancją fruktozy. To najgorsze zaburzenie 

metabolizmu fruktozy, jakie można mieć, bo może doprowadzić do nie-

wydolności nerek i wątroby, a wskutek tego — nawet zagrażać życiu. 

Po czym poznać lub podejrzewać wrodzoną nietolerancję fruktozy? 

Po następujących objawach: stężenie glukozy poniżej normy i wynikające 

z nich następstwa (apatia, senność, pojawiające się czasami drżenie rąk, 

skłonność  do  omdleń);  wymioty;  żółtaczka;  krwotoki;  objawy  infekcji 

układu  moczowego;  powiększenie  wątroby.  Jeśli  często  dotyczą  nas  te 

objawy,  należy  podejrzewać  wrodzoną  nietolerancję  fruktozy  i  ją  po-

twierdzić diagnostycznie. 

Można wykonać trzy rodzaje testów: 

a) oznaczenie aktywności aldolazy B w bioptacie z wątroby (inwa-

zyjne pobranie materiału do badania); 

b) badanie obciążenia fruktozą poprzez jej dożylne podanie i pomiar 

stężenia we krwi (obciążające dla pacjenta); 

c) badanie genetyczne. 

Spośród  tych  trzech  testów,  najskuteczniejsze  i  najbezpieczniejsze 

jest badanie genetyczne, które bym polecił. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-21-  

Jest przynajmniej kilka dobrych laboratoriów w Polsce, które mogą 

sprawdzić, czy mamy wrodzoną nietolerancję fruktozy. Ja polecam firmę 

EUROIMMUN  POLSKA  Sp.  z  o.o

,  której  laboratorium  genetyczne,  na-

zwane EUROIMMUN DNA, mieści się we Wrocławiu przy ulicy Widnej 

2.  Laboratorium  to  polecałem  przy  okazji  badania  mutacji  w  genie 

MTHFR (patrz 17 numer BIULETYNU ZDROWIA). Wiele osób, które za-

mówiły sobie to badanie, było zadowolonych z obsługi. I rabatu. W przy-

padku  nietolerancji  fruktozy  też  można  skorzystać  z  5-procentowej 

zniżki. 

Jak  wykonać badanie. Są dwa sposoby. Udać się do laboratorium 

we Wrocławiu lub wykonać badanie zdalnie — na odległość. Oto adres 

laboratorium: ul. Widna 2a, 50-543 Wrocław. Będzie łatwo trafić, labora-

torium znajduje się w dużym oszklonym budynku, załączam zdjęcie: 

 

Wchodzimy i mówimy na przykład: „Chciałbym kupić test na nieto-

lerancję fruktozy”. Jak wcześniej wspomniałem, każdy czytelnik tego biu-

letynu  ma  zniżkę  na  badanie.  Można  ją  wykorzystać,  podając  bon 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-22-  

rabatowy:  BZM201509R.  Jak  pani  z  obsługi  będzie  obsługiwać,  proszę 

koniecznie go wykorzystać, mówiąc po prostu: „Chciałbym też wykorzy-

stać bon rabatowy”. Najlepiej zapisać sobie kod BZM201509R na kartce 

lub go nawet wydrukować i dać pani z obsługi. Wprowadzi kod do kom-

putera i mamy zniżkę uznaną. Na miejscu zostanie pobrany wymaz z po-

liczka. Zajmuje to najwyżej minutę. Na czym polega pobieranie wymazu? 

Na  pocieraniu  patyczkiem  z  miękką  końcówką  (taki  jak  do  uszu)  we-

wnętrznych stron policzków, po około 15-30 sekund na każdą stroną. I to 

wszystko z naszej strony. Teraz już tylko czekamy na wyniki. O szczegó-

łach poinformuje pani z obsługi. 

Jeśli nie mieszkamy we Wrocławiu, można zamówić test przez Inter-

net. W tym celu wchodzimy na stronę www.sklep.euroimmundna.pl, w 

polu  wyszukiwania  wpisujemy:  ‘fruktoza’,  klikamy  Enter.  Pokaże  się 

nowa  strona,  na  której  widnieć  będzie  jedna  pozycja:  „polimorfizm  -

13910 w genie LCT oraz analiza kodonów 149, 174 i 334 w genie ALDOB”. 

Obok ceny jest przycisk „Dodaj”. Klikamy go. System przeniesie nas do 

koszyka. Będzie tam pole „Bony rabatowe”. Tu wpisujemy BZM201509R 

i cena za test obniży się o 15,50 zł  Dalsze kroki są takie same, jak opisa-

łem w 17 numerze dotyczącym testu MTHFR. Ale jest pewne ułatwienie, 

którego nie było przedtem, to znaczy na kanale YouTube laboratorium 

pojawił się film pokazujący, jak prawidłowo zrobić wymaz z policzka w 

celu pobrania próbki materiału do badania DNA. Aby obejrzeć film, pro-

szę wejść na stronę: 

www.BiuletynZdrowia.pl/wymaz

  

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-23-  

W dokumencie, który otrzymamy pocztą, będzie interpretacja bada-

nia, dzięki czemu będziemy wiedzieć na pierwszy rzut oka — bez trud-

nych analiz — czy mamy tolerancję fruktozy, czy może nietolerancję. 

Ogólnie biorąc zachęcałbym do tego badania osoby z podejrzeniem 

wrodzonej nietolerancji fruktozy nie tylko dlatego, że jest to poważna nie-

tolerancja pokarmowa, ale też dlatego, że laboratorium bada nam także 

— w tej samej cenie — pierwotną nietolerancję laktozy. Zważywszy, że 

zaburzenie dotyczy nawet 37% Polaków, na pewno warto upewnić się, 

czy i my je mamy. Jeśli się okaże, że tak, będzie wiadomo, że musimy z 

diety wykluczyć wszystkie źródła laktozy — i będzie to kolejny pewny 

krok w kierunku zdrowia. Warto dodać, że badanie da nam odpowiedź 

pewną w 100%, czy straciliśmy zdolność trawienia laktozy. Jak już kiedyś 

tłumaczyłem, utrata zdolności trawienia laktozy jest procesem wycisza-

nia aktywności genu odpowiedzialnego za produkcję laktazy — enzymu, 

który trawi laktozę. Laktoza jest bowiem dwucukrem. A ponieważ tylko 

jednocukry mogą się wchłaniać przez nabłonek jelitowy, dwucukry mu-

szą być enzymatycznie rozdzielone na jednocukry. Enzymatycznie, czyli 

przy pomocy enzymów. Laktozę rozdziela enzym laktaza. Kiedy jej bra-

kuje,  laktoza  gromadzi  się w  jelitach  i powoduje przykre  dolegliwości. 

Należy dodać, że ludzie, podobnie jak inne ssaki, naturalnie tracą zdol-

ność  skutecznego  trawienia  laktozy  po  zakończeniu  okresu  karmienia 

piersią poprzez zmniejszenie się produkcji laktazy nawet do 90%. Pyta-

nie, jak bardzo mamy zmniejszoną produkcję laktazy. Czy tak bardzo, że 

po zjedzeniu produktu z laktozą wystąpią objawy? U wielu Polaków tak, 

u wielu — nie. Część ludzi ma to szczęście, że występuje u nich mutacja 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-24-  

w sekwencji genu promotorowego dla genu kodującego laktazę, która to 

mutacja  chroni  przed  obniżeniem,  czy  też  zanikiem  produkcji  laktazy. 

Pozwala to na spożywanie laktazy bez uszczerbku na zdrowiu. Właśnie, 

ale czy z wiekiem zakończyła nam się produkcja laktazy — tego dowie-

dzieć się można na 100% tylko dzięki badaniu genetycznemu. Jak wspo-

mniałem  dostajemy  je  w  cenie  badania  dotyczącego  wrodzonej 

nietolerancji fruktozy. 

Co,  jeśli  okaże  się,  że  mamy  wrodzoną  nietolerancję  fruktozy?  Na 

szczęście rokowania dla takich osób są znakomite, wystarczy podjąć od-

powiedni krok zaradczy. Krok zaradczy, czyli sposób na wrodzoną nie-

tolerancję fruktozy, jest tylko jeden: 

„Leczenie wrodzonej nietolerancji fruktozy obejmuje wycofanie z 

diety sacharozy [cukru spożywczego — przyp. mój], fruktozy, a 

także sorbitolu”.

 [A. Bonnardeaux, D.G. Bichet, Inherited Disorders 

of the Renal Tubule [w:] Brenner & Rector’s The Kidney, red. 

nauk. K. Skorecki i in., wyd. 10, t. 1, USA 2016, s. 1445]

 

Osoby  z  trzewną nietolerancją  fruktozy nie muszą  całkowicie  usu-

wać z diety owoców i innych produktów zawierających fruktozę. Mogą 

je jeść, tylko że w ograniczonych ilościach — konieczne jest jedynie po-

znanie swojego dopuszczalnego limitu, który może być inny u poszcze-

gólnych  osób.  Ale  osoby  z  potwierdzoną  badaniem  wrodzoną 

nietolerancją  fruktozy,  czyli  fruktozemią,  muszą  koniecznie  stosować 

dietę  bez fruktozy przez całe życie, bo nie tolerują nawet małych ilości 

jedzenia zawierającego fruktozę. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-25-  

Olej kokosowy i jego lecznicze działanie 

lej  kokosowy  nierafinowany  to  dziś  jeden  z  najczęściej  spożywa-

nych naturalnych olejów, który — nie bez podstaw — pomaga za-

pewnić dobre zdrowie. Zacznijmy jednak od początku. Kokosowiec jest 

najobszerniej  uprawianą  palmą  z  żywotnym  znaczeniem.  Żywotnym 

dlatego,  że  zaspokaja wszystkie podstawowe potrzeby  człowieka, mię-

dzy innymi jedzenie, schronienie, ubiór i zdrowie. I z tej przyczyny na-

zwa palmy kokosowej w sanskrycie to kalpa vriksha, co tłumaczy się jako 

„drzewo zaspokajające wszystkie potrzeby życia” właśnie lub po prostu 

„drzewo  życia”

23

.  Jak  wytłumaczę  w  dalszej  części,  olej  kokosowy  ma 

rzadką budowę kwasów tłuszczowych, co odpowiada za jego korzystny 

wpływ na zdrowie. Ponieważ ma bardzo mało wielonienasyconych kwa-

sów tłuszczowych,  jest bardzo  stabilny i odporny na utlenianie. Dzięki 

temu jest znakomity do smażenia. Olej kokosowy jest na przykład znacz-

nie lepszy, niż powszechnie dostępny rafinowany olej słonecznikowy lub 

rzepakowy, ponieważ podczas procesu dezodoryzacji tych olejów duża 

część  zawartych  w  nich  kwasów  omega-3  przekształca  się  do  izomerii 

trans. A nie ulega wątpliwości, że kwasy tłuszczowe trans wytworzone 

sztucznie  zwiększają  ryzyko  wielu  chorób  przewlekłych

24

.  Dlatego  do-

brze  jest  zamienić  niepewne,  powszechnie  używane  oleje  roślinne  ze 

sklepu  —  rzepakowy,  słonecznikowy,  z  pestek  winogron  itd.  —  na 

pewny olej kokosowy. 

                                       

23

 K. Lombard, Reviewing the coconut (CocosNucifera L.) Tree of Life, Texas Tech University. 

24

 D.L. Nelson i M.M. Cox, Lehninger Principles of Biochemistry, wyd. 6, USA 2013, s. 361. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-26-  

Nie należy się przejmować, że olej kokosowy jest olejem nasyconym, 

a więc (jak niektórzy twierdzą) „niezdrowym i powodującym choroby”. 

Nasycony nie znaczy niezdrowy. To jedno z takich samych kłamstw, jak 

cholesterolowa teoria chorób układu krążenia, ale na ten temat już wiele 

napisałem w poprzednich numerach. 

Olej kokosowy jest najbardziej stabilnym olejem pochodzenia roślin-

nego. Wolno się utlenia, a dzięki temu jest odporny na proces jełczenia, 

czyli psucia się pod wpływem działania tlenu. Ściśle biorąc, aż przez dwa 

lata może zachować swoje cechy i być zdatny do spożycia

25

. Najlepiej olej 

kokosowy przechowywać w formie stałej, poniżej 24°C, aby maksymal-

nie przedłużyć okres przechowywania

26

. Ale — w porównaniu z innymi 

tłuszczami roślinnymi — olej kokosowy nie ulegnie zepsuciu (nie utleni 

się) w wyższych temperaturach przechowywania, więc można go trzy-

mać  także  w  kuchennej  szafce,  będzie  wtedy  w  formie  płynnej. 

Przejdźmy teraz do zdrowotnych i odżywczych stron oleju kokosowego. 

Jest  to  jeden  z  nielicznych  produktów  spożywczych,  który  można 

uznać  za  „superżywność”,  albo  poprawniej:  „żywność  funkcjonalną”. 

Zdrowotne i odżywcze korzyści spożywania oleju kokosowego są dość 

wyjątkowe i przekonujące, ponieważ zawarte w nim średniołańcuchowe 

                                       

25

 L.R. Lauretes i in., Variability in fatty acid and triacylglycerol composition of the oil of coconut (Cocosnucifera L.) 

hybrid and their parental

, „Journal of Agriculture and Food Chemistry” 2002, nr 50, s. 1581-1586. 

26

 B.J. Villarino i in., Descriptive sensory evaluation of virgin coconut oil and refined, bleached and deodorized coconut 

oil

, „LWT—Food Science and Technology” 2007, nr 40 (2), s. 193-199. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-27-  

kwasy tłuszczowe uznano za istotne i medycznie skuteczne

27,28

. Pod ja-

kim względem? 

Korzyść  1:  poprawa  trawienia  i  wchłaniania  składników  odżyw-

czych. Większość kwasów tłuszczowych w naszej diecie jest długołańcu-

chowa, ale w oleju kokosowym przeważają średniołańcuchowe

29

. Są one 

wysoce  rozpuszczalne  w  płynach  ustrojowych  i  mają  niską  masę  czą-

steczkową.  Te  i  inne  cechy  powodują,  że średniołańcuchowe  kwasy  są 

przez organizm metabolizowane inaczej niż długołańcuchowe. 

Mówiąc dokładniej, średniołańcuchowe wchłaniane są drogą układu 

wrotnego  prosto  do  wątroby,  bez  reestryfikacji  w  komórkach  jelito-

wych

30

.  Dzięki  temu,  w  przeciwieństwie  do  długołańcuchowych,  są 

szybko wykorzystywane jako źródło energii

31

. W praktyce oznacza to, że 

olej kokosowy jest znakomitym tłuszczem dla osób, które mają problem 

z trawieniem tłuszczu

32

. To znaczy: jest dobry dla osób z niewydolnością 

trzustki,  chorobami  jelita  cienkiego  i  schorzeniami  przebiegającymi  ze 

                                       

27

 M.G. Enig, Health and nutritional benefits from coconut oil and advantages over competing oils, „Indian Coconut 

Journal” 2010, nr 9, s. 9-15. 

28

 F.M. Dayrit i in., Analysis of monoglycerides, diglycerides, sterols, and free fatty acids in coconut (Cocos nucifera 

L.) oil by 31P NMR spectroscopy

, „Journal of Agricultural and Food Chemistry” 2008, nr 56, s. 5765-5769. 

29

 M.I. Gurr i in., Lipids: Biochemistry, Biotechnology and Health, wyd. 6, India 2016, s. 230. 

30

 V.L. Katch, W.D. McArdle, F.I. Katch, Essentials of Exercise Physiology, wyd. 4, China 2011, s. 126. 

31

 M. Rubin i in., Long-chain fatty acids, in long-term home parenteral nutrition: A double-blind randomized cross-

over study

, „Nutrition” 2000, nr 16, s. 95-100. 

32

 H.J. Binder, Zaburzenia wchłaniania [w:] Interna Harrisona, red. nauk. A.S. Fauci i in., wyd. 3, t. 3, Lublin 

2009, s. 2095. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-28-  

zmniejszonym stężeniem żółci w dwunastnicy. Krótko mówiąc olej koko-

sowy  jest  znakomity  dla  osób  mających  problemy  z  trawieniem  tłusz-

czów, co wiadomo już od ponad 70 lat

33

W dodatku, średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe zawarte w oleju 

kokosowym  poprawiają  wchłanianie  wielu  składników  odżywczych. 

Udowodniono, że jeśli małym dzieciom podaje się olej kokosowy, popra-

wia się wchłanianie minerałów (zwłaszcza wapnia i magnezu) witamin z 

grupy B, oczywiście witamin A, D, E i K, beta-karotenu, a także amino-

kwasów. Jak tę informację można wykorzystać w praktyce? Na przykład 

robiąc koktajl z owoców w blenderze można dodać łyżkę oleju kokoso-

wego. Dzięki temu większość składników odżywczych z owoców będzie 

się znacznie lepiej wchłaniać. 

Co ciekawe, olej kokosowy jest trawiony już w jamie ustnej przez li-

pazę ślinową, dzięki czemu szybko się wchłania i dostarcza energię rów-

nie szybko jak węglowodany — chodzi oczywiście o średniołańcuchowe 

kwasy tłuszczowe. Z tego powodu sportowcy suplementują się nimi w 

celu szybkiego poprawienia energii podczas długiego, wytrzymałościo-

                                       

33

 R. Hoahland i G.G. Snider, Digestability of certain higher saturated fatty acids and triglycerides, „Journal of Nu-

trition” 1943, nr 26, s. 219-225. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-29-  

wego wysiłku fizycznego. Olej ten mogą spożywać też niemowlęta, po-

nieważ wszystkie inne tłuszcze wymagają do trawienia lipazy trzustko-

wej, której u niemowląt nie ma

34

Korzyść 2: zmniejszenie ryzyka chorób układu krążenia. Dawniej 

wierzono,  że  olej  kokosowy  sprzyja  rozwojowi  chorób  sercowo-naczy-

niowych, ponieważ jest to tłuszcz nasycony. Dzięki licznym badaniom — 

oczywiście  zmieniono  zdanie

35

.  Badano  nawet  ludzi  spożywających 

sporo oleju kokosowego. W badaniu stwierdzono, że olej ten nie przyczy-

nia się ani do śmiertelności, ani do zachorowalności na tle sercowo-na-

czyniowym

36

. Ogólnie biorąc, badania z ostatnich czterech dziesięcioleci 

wskazują  wyraźnie,  że  spożywanie  oleju  kokosowego  jest  wręcz  ko-

rzystne dla  układu krążenia. Przywołanie wszystkich  badań w  jednym 

numerze  jest  niemożliwe,  dlatego  jako  przykład  podam  jeden  mecha-

nizm  korzystnego  działania.  Otóż  naturalny  olej  kokosowy  znacznie 

zwiększa stężenie frakcji HDL, dzięki czemu poprawia się stosunek do 

frakcji LDL

37

. Przy czym trzeba zaznaczyć: jak informują nowe książki o 

                                       

34

 T.N. Murthi i in., Storage stability of edible oils and their blends, „Journal of Food Science and Technology” 

1987, nr 24, s. 84-87. 

35

 P.A. Kurup i T. Rajmohan, Consumption of coconut oil and coconut kernel and the incidence of atherosclerosis, 

Coconut and Coconut Oil in Human Nutrition

, Coconut Development Board 1994, s. 35-59. 

36

 H. Kaunitz i C.S. Dayrit, Coconut oil consumption and coronary heart disease, „Philippine Journal of Internal 

Medicine” 1992, nr 30, s. 165-171. 

37

 C.S. Dayrit, Coconut Oil: Atherogenic Or Not? (What Therefore Causes Atherosclerosis?), „Philippine Journal of 

Cardiology” 2003, nr 31, s. 97-104. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-30-  

fizjologii, w przeciwieństwie do stężenia całkowitego cholesterolu stosu-

nek frakcji LDL do HDL jest istotny dla układu krążenia

38

. Dzięki olejowi 

kokosowemu możemy go poprawić. 

Korzyść 3: poprawa pracy mózgu. Mózg to narząd aktywny funk-

cjonalnie  i metabolicznie.  I jeśli z jakichś przyczyn  poziom  glukozy we 

krwi spadnie poniżej normy, mózg będzie wymagać zastępczego źródła 

energii, by móc dalej normalnie pracować. 

Ketony są takim zastępczym źródłem. Ketony mogą być potrzebne 

— i niezbędne — w wielu stanach patologii, na przykład w chorobie Al-

zheimera i innych neurologicznych chorobach. W przebiegu takich cho-

rób  obecny  jest  przewlekły  stan  zapalny,  który  narusza  metabolizm 

glukozy, czyli to, jak organizm radzi sobie z przemianą węglowodanów 

z jedzenia. Jest to wada w przetwarzaniu energii, której następstwem jest 

głodówka  komórek  mózgowych.  Następstwem  zaś  głodówki  jest  obu-

mieranie komórek mózgowych. 

Ale — jeśli w takim stanie zapewni się dostateczną ilość ketonów w 

sposób  ciągły,  zaspokoją  one  energetyczne  zapotrzebowanie  mózgu.  I 

jaką funkcję pełni tu olej kokosowy? Otóż włączenie go do diety powo-

duje, że część średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych automatycz-

nie  przekształca  się  do  ketonów,  co  w  następstwie  usprawnia  pracę 

mózgu. Co więcej, udokumentowane opisy przypadków pacjentów cho-

                                       

38

 E.P. Widmaier, H. Raff i K.T. Strang, Vander’s Human Physiology. The Mechanisms of Body Function, wyd. 13, 

USA 2014, s. 576. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-31-  

rych na Alzheimera, którym podawano olej kokosowy pokazały, że moż-

liwe  jest  nie  tylko  zatrzymanie  postępu  choroby,  ale  spowodowanie 

znacznej poprawy na zdrowiu. 

Korzyść  4:  poprawa  funkcji  układu  odpornościowego.  Kwas  ka-

prylowy i kaprynowy — oba zawarte w oleju kokosowym — po rozłoże-

niu  w  procesie  metabolizmu  są  przekształcane  do  specyficznych 

przeciwciał,  które  wzmacniają  siły  obronne  organizmu  przeciw  szere-

gowi chorób o charakterze bakteryjnym i wirusowym. Dlatego włączenie 

oleju kokosowego do diety jest prostym sposobem, by wzmocnić zdrowie 

na przyszłość. 

W dodatku spożywanie oleju kokosowego przyspiesza tempo prze-

miany materii, co poprawia proces leczenia i gojenia oraz proces odnowy 

komórek. Dzięki temu olej kokosowy można nałożyć na zakażony obszar 

ciała. Olej stworzy chemiczną warstwę, która będzie chronić miejsce za-

każenia  przed  brudem  i  zewnętrznymi  drobnoustrojami  chorobotwór-

czymi.  Warto  zaznaczyć,  że  olej kokosowy  jest wysoce skuteczny przy 

siniakach i stłuczeniach, ponieważ przyspiesza proces odnowy zniszczo-

nych  tkanek.  Jest  wiele  mechanizmów  takiego  działania  oleju  kokoso-

wego. Właściwości przeciwzapalne wydają się najistotniejsze. Następuje 

poprawa  funkcjonowania  komórek,  a  co  za  tym  idzie  —  zmniejszenie 

stanu zapalnego. 

W dużym skrócie — komórki skuteczniej usuwają toksyny, na przy-

kład aflatoksyny i endotoksyny. Między innymi w ten sposób olej koko-

sowy wspiera pracę układu odpornościowego. W związku z tym poleca 

się go osobom z niedoborami odporności. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-32-  

Korzyść  5:  aktywność  przeciwdrobnoustrojowa.  Kwasy:  laury-

nowy, kaprynowy, kaprylowy i kapronowy w oleju kokosowym odpo-

wiadają za jego aktywność przeciwdrobnoustrojową. Przynajmniej kilka 

dokumentów naukowych wskazuje, że kwasy te i ich monoglicerydy za-

bijają  lub  unieczynniają  szkodliwe  mikroorganizmy.  Na  przykład  sam 

tylko monoglicerydy kwasu laurynowego ma przeciwwirusowe i prze-

ciwbakteryjne  właściwości.  Ten  i  pozostałe  średniołańcuchowe  kwasy 

tłuszczowe z oleju kokosowego zabijają między innymi bakterie: Staphy-

lococcus

Helicobacter PyloriChalamydia trachomatisStreptococcusNeisseria 

i inne

39

Korzyść 6: wsparcie w terapii przeciwrakowej. Coraz więcej do-

wodów  wskazuje,  że  tak  zwane  ketogeniczne  oczyszczanie  może  być 

skutecznym elementem walki z rakiem

40

. Idealnym źródłem „paliwa ko-

mórkowego”  w  takim  oczyszczaniu  ketogenicznym  jest  nierafinowany 

olej  kokosowy,  który  przy  okazji  skutecznie  wspiera  układ  odporno-

ściowy.  Przemiana  kwasów  tłuszczowych  zawartych  w  oleju  kokoso-

wym prowadzi do uwalniania ketonów, które normalne komórki mogą 

wykorzystać, a komórki nowotworowe — nie mogą. Te ciała ketonowe 

dostarczają  organizmowi znakomitego  przeciwzapalnego paliwa,  które 

zarazem nie przyczynia się do rozwoju raka. 

                                       

39

 C.E. Isaacs, Addition of lipases to infant formulas produces antiviral and antibacterial activity, „Journal of Nutri-

tional Biochemistry” 1992, nr 3, s. 304-308. 

40

 T. Seyfried, Cancer as a Metabolic Disease, John Wiley and Sons Publishing 2012. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-33-  

Korzyść 7: lepsza kontrola poziomu cukru u cukrzyków. Kilka no-

wych badań wskazuje, że olej kokosowy zapewnia dobrą ochronę prze-

ciw  rozwojowi  insulinooporności,  głównej  przyczyny  cukrzycy. 

Średniołańcuchowe  kwasy  tłuszczowe  w  oleju  nieco  zmniejszają  zapo-

trzebowanie  na  produkcję  enzymatyczną  przez  trzustkę.  Dzięki  temu 

trzustka jest mniej obciążona podczas posiłku, kiedy to produkcja insu-

liny  jest  największa,  pozwalając  temu  gruczołowi  pracować  lepiej.  Po-

nadto  średniołańcuchowe  kwasy  tłuszczowe  lepiej  niż  inne  kwasy 

poprawiają powinowactwo wiązania pomiędzy insuliną a komórkami

41

co dobrze wpływa na wydzielanie insuliny, co z kolei przyczynia się do 

lepszej  kontroli  stężenia  glukozy  we  krwi.  Wykazano  również,  że 

średniołańcuchowe kwasy z oleju kokosowego poprawiają wykorzysta-

nie glukozy, głównie przez tkankę mięśniową, co jest istotne w zapobie-

ganiu wystąpienia cukrzycy typu 2. 

Korzyść  8:  przeciwdziałanie  próchnicy.  Naukowcy  z  Instytutu 

Technologii Athlone w Irlandii udowodnili, że olej kokosowy może dzia-

łać jako naturalny antybiotyk i zwalczać bakterie odpowiedzialne za psu-

cie się zębów. Z tego powodu na rynku pojawia się coraz więcej past  i 

płynów  do płukania  ust z  olejem  kokosowym jako aktywnym  składni-

kiem. I między innymi za sprawą działania przeciwbakteryjnego, płuka-

nie  ust  olejem  kokosowym  (potocznie  zwane  „ssaniem  oleju”)  jest 

uzasadnione. 

                                       

41

 T.J. Yost i in., Effect of dietary macronutrient composition on tissue-specific lipoprotein lipase activity and insulin 

action in normal-weight subjects

, „The American Journal of Clinical Nutrition” 1998, nr 68, s. 296-302. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-34-  

Korzyść  9:  wzmacnianie  włosów.  Olej  kokosowy  bogaty  jest  w 

składniki wymagane do prawidłowego rozwoju włosów. Dlatego regu-

larny masaż głowy z dodatkiem oleju zapewnia wzrost zdrowych, lśnią-

cych  włosów.  Olej  ten  można  z  powodzeniem  wykorzystać  jako 

odżywkę, ponieważ poprawia proces odnowy włosów zniszczonych róż-

nymi zabiegami lub czynnikami środowiskowymi, jak na przykład nad-

miernym promieniowaniem UV

42

Korzyść  10:  wzmacnianie kości.  Olej kokosowy poprawia wchła-

nianie składników mineralnych ważnych dla metabolizmu tkanki kost-

nej.  Ponadto  zmniejsza  stres  oksydacyjny  wewnątrz  kości,  co  może 

zapobiegać uszkodzeniom strukturalnym tej tkanki ważnej zwłaszcza dla 

osób w średnim i podeszłym wieku. Z tego powodu uznaje się olej koko-

sowy korzystny przede wszystkim dla kobiet o zwiększonym ryzyku wy-

stąpienia osteoporozy

43

Korzyść 11: pielęgnacja skóry. Olej kokosowy sprawdza się znako-

micie w nawilżaniu skóry. Zapobiega powstawaniu wolnych rodników, 

dzięki czemu spowalnia zmiany starzeniowe. Nałożony na skórę pomaga 

w złuszczaniu się martwych komórek, a dzięki temu skóra staje się gład-

sza  i  ma  trochę  mniej  zmarszczek.  W  dodatku  olej  kokosowy  tworzy 

ochronną warstwę, która chroni skórę przed bakteriami. Krótko mówiąc, 

                                       

42

 A.S. Rele i R.B. Mohile, Effects of mineral oil, sunflower oil, and coconut oil on the prevention of hair damage

„Journal of Cosmetic Science” 2003, nr 54, s. 175-192. 

43

 B.M. Hedge, Coconut: The best food for human beings‘ health and longevity, „Indian Coconut Journal” 

2009, s. 17-18. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-35-  

dzięki szerokiemu działaniu olej kokosowy stanowi podstawowy skład-

nik wielu produktów do higieny  ciała, między innymi mydeł,  kremów 

do  ciała,  olejków  dla  dzieci,  kremów  przeciwsłonecznych  i  wielu  in-

nych

44

W poważnych książkach z zakresu dermatologii, na przykład w  8. 

wydaniu Fitzpatrick’s Dermatology in General Medicine, którą kupić można 

za ponad 1600 zł, w tomie 1 na s. 265 jest napisane, że składniki oleju ko-

kosowego są skuteczną alternatywą w leczeniu łojotokowego zapalenia 

skóry — i najprawdopodobniej także w przypadku innych schorzeń. 

Podsumowując: olej kokosowy to jeden z najzdrowszych istniejących 

olejów.  Oczywiście  olej kokosowy  to  nie  cudotwórcze  lekarstwo,  które 

ogień każdej rany uśmierza. Daleki jestem od łudzenia pustymi obietni-

cami. Jednak dostępne informacje naukowe o oleju kokosowym, a także 

jego składnikach, pozwalają na wysunięcie wniosku, że w kuchni osoby 

prowadzącej zdrowy tryb życia powinien znajdować się olej kokosowy. 

Tylko teraz ważne: nie byle jaki. I napiszę teraz trochę na ten temat. Po-

niższe informacje są mało znane, wygrzebałem je dla moich czytelników 

z poważnych opracowań naukowych. 

 

 

                                       

44

 A.G. Gopala Krishna i in., Coconut Oil: Chemistry, Production and Its Applications, „Indian Coconut Journal” 

2010, s. 15-27. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-36-  

Skąd wiedzieć, czy kupujemy olej 
kokosowy dobrej jakości? 

Olej  kokosowy  nie  należy  do  najtańszych  olejów,  jest  właściwie 

drogi. Przy zakupie nie warto jednak wybierać najtańszego, ponieważ na 

rynku są oleje kokosowe zanieczyszczone smalcem, co dziś wykrywa się 

przy  pomocy  skaningowej  kalorymetrii  różnicowej

45

,  a  ponadto  zanie-

czyszczone są olejem palmowym

46,47

. Ale to nie wszystko, tanie oleje ko-

kosowe,  czyli  niskiej  jakości,  oprócz  tego,  że  mają  domieszki  innych 

olejów są przetwarzane w procesie ekstrakcji chemicznej, przy pomocy 

ekstraktów rozpuszczalnikowych i odpadów chemicznych. Sporo jest też 

na rynku tanich olejów poddanych procesowi uwodorniania, wybielania 

i  dezodoryzacji.  Takich  olejów  kokosowych  należy  zdecydowanie  uni-

kać. Natomiast wysokiej jakości oleje kokosowe to zupełnie inny produkt, 

uznawany za najzdrowszy olej roślinny, jaki możemy spożywać

48

. Oto, 

po czym taki olej możemy rozpoznać… 

1. Poprosić sprzedawcę o raport z kontroli jakości i porównać zawar-

tość metali. Po wytłoczeniu olej kokosowy można przechowywać w me-

talowych beczkach. Wtedy przejmie pewne ilości rozpuszczonych metali, 

między innymi żelaza i miedzi. Ważne, żeby żelaza w oleju „virgin” nie 

                                       

45

 T.S.T. Manson i in., Employment of differential scanning calorimetry in detecting lard adulteration in virgin coco-

nut oil

, „Journal of the American Oil Chemists Society” 2012, nr 89 (3), s. 485-496. 

46

 A. Rohman i in., Monitoring of virgin coconut oil (vco) adulteration with palm oil using Fourier transform infrared 

spectroscopy

, „Journal of Food Lipids” 2009, nr 16 (4), s. 618-628. 

47

 A.M. Marina i in., Use of the SAW sensor electronic nose for detecting the adulteration of virgin coconut oil with 

RBD palm kernel olein

, „Journal of the American Oil Chemists Society” 2010, nr 83 (3), s. 263-270. 

48

 E.V. Carandang, Health benefits of virgin coconut oil, „Indian Coconut Journal” 2008, nr 38 (9), s. 8-12. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-37-  

było więcej niż 0,5 mg / kg, a w rafinowanym nie więcej niż 5,0 mg; mie-

dzi zaś w „virgin” nie więcej niż 0,1 mg, a w rafinowanym nie więcej niż 

0,4 mg. 

2. Poprosić sprzedawcę o dokument z techniczną specyfikacją pro-

duktu. Interesuje nas „liczba nadtlenkowa”, świadczy bowiem o świeżo-

ści. W wypadku oleju kokosowego „virgin”, polecana wartość wynosi do 

3,0 mEq O2/kg. Im mniejsza, tym lepiej. Wartość większa od 3,0 może 

oznaczać, że olej nie jest „virgin”. Dla potwierdzenia autentyczności oleju 

kokosowego należy kierować się liczbą jodową i liczbą zmydlania. Zgod-

nie z normami Codex Alimentarius, liczba jodowa powinna mieścić się w 

przedziale  6,3-10,6  (według  malezyjskich  norm  —  między  7,5  a  10,5); 

liczba  zmydlania  zaś  musi  mieścić  się  w  przedziale  250-264.  Ponadto 

warto  spojrzeć  na  temperaturę  topnienia.  Powinna  wahać  się  między 

24,2°C a 25,0°C. 

3. Kupować produkt z Europejskim Certyfikatem Ekologicznym, cer-

tyfikatem Bio-Siegel lub innym. Mamy wtedy pewność, że produkt speł-

nia  interesujące  nas  normy.  Uwaga:  znak  certyfikatu  powinien  być 

oryginalnie  nadrukowany  na  opakowaniu  produktu.  Dla  pewności 

warto poprosić sprzedawcę o dokument. Często sprzedaje się produkty 

z opisem „EKO”, a znaku certyfikatu ekologicznego nie widać. Takiego 

oleju nie kupujemy. 

4. Skład kwasów tłuszczowych  i procentowy udział  nielipidowych 

składników. To są najważniejsze informacje, jeśli chodzi o ocenę jakości 

odżywczej oleju. Powinny się zaleźć na dokumencie z techniczną specy-

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-38-  

fikacją produktu. Oto prawidłowe procentowe wartości dla poszczegól-

nych kwasów tłuszczowych. C6 — do 0,7%; C8 — 4,6-10%; C10 — 5-8%; 

C12 — 45,1-53,2%; C14 — 16,8-21%; C16 — 7,5-10,2%; C18 — 2-4%; C18:1 

— 5-10%; C18:2 — 1-2,5%. Jeśli skład kupionego oleju różni się znacznie, 

nie jest to dobrej jakości olej. Natomiast udział składników nielipidowych 

nie  powinien  przekraczać  0,5%  w  rafinowanym  i  0,8%  w  nierafinowa-

nym. Tę informację najczęściej również można znaleźć na specyfikacji. 

5. Za dobry marker oceny autentyczności oleju kokosowego uznaje 

się też desmetylosterole. Oto prawidłowe wartości (jako procent całkowi-

tych steroli). Brassikasterol — do 0,3%; kampesterol — 6-11,2%; stygma-

sterol — 11,4-15,6%; beta-sisterol — 32,6-50,7%; delta-5-avenasterol — 20-

40,1%; delta-7-avenasterol — do 3%; delta-7-stygmasterol — do 3%; inne 

— do 3,6%;  całkowita ilość steroli (mg*kg-1) — 400-1200. Informacje te 

także powinny być widoczne na specyfikacji technicznej. 

Tak więc: przed zakupem należy poprosić sprzedawcę o dokument 

z techniczną specyfikacją i raport z kontroli jakości, tam będą te wszystkie 

informacje. Możemy je porównać z wyżej wymienionymi danymi. Dzięki 

temu upewniamy się, że nie kupimy bubla, tylko dobry jakościowo olej 

kokosowy. 

Na koniec tego tematu poruszę sprawę koloru. Otóż zdarza się, że 

nierafinowany olej kokosowy nie będzie idealnie biały, a na przykład żół-

tawy. Czy to znaczy, że jest niedobry? Podczas przetwarzania kopry ko-

kosu  niektóre  kolorowe  substancje  zostają  włączone  w  skład  oleju  i 

powodują  jego jasnożółty  lub  jasnobrązowy  kolor. Kolor  nie zależy  od 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-39-  

rodzaju  użytych  kokosów,  tylko  od  sposobu  ekstrakcji  oleju.  Na  przy-

kład,  jeśli  ekstrakcja  na  sucho  odbywa  się  bez  łupiny,  olej  będzie  bez-

barwny.  Jeśli  metoda  ekstrakcji  powoduje  karmelizację  nielipidowych 

związków, między innymi cukrów obecnych w mleku kokosowym, albo 

zachodzą liczne reakcje utleniania nielipidowych związków, otrzymamy 

olej  o  zabarwieniu  żółtym.  W  każdym  razie  najważniejsza  informacja 

brzmi: drobne odchylenia koloru od białego nie są wyznacznikiem jako-

ści odżywczej oleju. Więc jeśli ten, który kupiliśmy nie ma idealnie białej 

barwy, nie ma się czym przejmować, jeśli najważniejsze parametry (wy-

mienione wyżej) się zgadzają. 

Zmieniając temat… 

Wybielanie zębów: w domu czy 

gabinecie dentystycznym? 

Patrycja pyta: „Witam Cię Łukaszu! Jestem ciekawa, czy 

te wszystkie produkty do wybielania zębów w domu 

są w 100% bezpieczne? Jak mają się one do wybiela-

nia w gabinecie dentystycznym, oczywiście pomija-

jąc aspekt ceny?” 

prawdzie wygląd zewnętrzny to nie wszystko, ale i tak większość 

z nas ma lekki obłęd na jego punkcie. Dlatego wybielanie zębów 

— w domu i u specjalisty — to coraz powszechniejszy zabieg

49

. Właściwie 

                                       

49

 R.W. Gerlack i in., Placebo-controlled clinical trial evaluating a 10% hydrogen peroxide whitening strip, „The 

Journal of Clinical Dentistry” 2004, nr 15 (4), s. 118-122. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-40-  

dopiero popyt na wybielanie zębów sprawił, że w dentystyce udoskona-

lono istniejące już techniki wybielania. Słowo „udoskonalono” jest tu klu-

czowe, bo dzięki temu, jeśli zabieg wybielania zębów robimy w gabinecie 

dentystycznym, to mamy pewność, że dentysta użyje najlepszego środka 

bielącego, najlepszej techniki wybielania i ustali dla nas najbezpieczniej-

szą częstość zabiegu. Wszystkie te elementy — środek, technika i częstość 

— są kluczowe, żeby uniknąć uszkodzenia struktury zębów. Jak się bo-

wiem  okazuje  wybielanie  zębów  w  domu,  na  własną  rękę,  nawet  zna-

nymi produktami na rynku daje nie tylko słabsze wyniki pod względem 

skuteczności  wybielania,  ale  —  na  domiar  złego  —  znacznie  bardziej 

uszkadza zęby. 

Zanim  napiszę  o  badaniu,  w  którym  udowodniono,  że  tak  jest, 

przedtem słowo o mechanizmie wybielania. Otóż proces wybielania zę-

bów polega na tym, że środek bielący powoduje zajście reakcji utleniania. 

Reakcja utleniania zaś powoduje rozkład cząsteczek pigmentów na pro-

dukty pośrednie, które są „czystsze” — lub po prostu bielsze. Jednak re-

akcja utleniania spowodowana środkiem bielącym nie ogranicza się do 

samych pigmentów. A to oznacza, że rozkładowi ulec też może nieorga-

niczna i organiczna macierz szkliwa oraz zębiny. Na skutek tego docho-

dzi  do  niekorzystnych  zmian,  zwłaszcza  w  morfologii  powierzchni 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-41-  

zębów,  z czego  główną  zmianą  jest  zmniejszenie  twardości  spowodo-

wane utratą minerałów

50,51

. I główny cel, jaki stanął przed dentystyką es-

tetyczną  w  zakresie  wybielania  zębów,  polegał  na  jak  największym 

zmniejszeniu tego negatywnego efektu, jakim jest spadek twardości zę-

bów. Czy udało się dopiąć celu? 

Tak, obecne techniki profesjonalnego wybielania zębów są pod tym 

względem naprawdę bezpieczne, czego nie można, niestety, powiedzieć 

o wybielaniu zębów w warunkach domowych, przy pomocy produktów 

dostępnych w sklepach. 

Wracając do świetnego badania, które znalazłem. Naukowcy z Fede-

ralnego  Uniwersytetu  Technicznego  z  Kurytyby  w  Brazylii  porównali 

metodą Vickersa twardość 90 próbek ludzkich zębów po i przed użyciem 

trzech  sposobów  wybielania.  Najpierw zebrano 100  ludzkich  zębów.  Z 

setki zębów wybrano 90. A potem podzielono je na trzy grupy, po 30 zę-

bów każda. W grupie A zęby poddano działaniu środków używanych w 

praktyce dentystycznej, bez użycia źródła ciepła. W grupie B zęby rów-

nież poddano działaniu środków używanych w praktyce dentystycznej, 

lecz z użyciem źródła ciepła. W grupie C zęby poddano działaniu środ-

ków do domowego wybielania zębów, które swobodnie można kupić w 

sklepach.  Potem  metodą  Vickersa  porównano  mikrotwardość  zębów  z 

                                       

50

 A. Ben-Amar i in., Effect of mouthguard bleaching on enamel surface, „American Journal of Dentistry” 1995, nr 

81 (1), s. 29-32. 

51

 J.A. Rodrigues i in., Effects of 10% carbamide peroxide bleaching materials on enamel microhardness, „American 

Journal of Dentistry” 2001, nr 14 (1), s. 67-71. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-42-  

trzech grup. Pomiar każdego zęba zrobiono w 10 różnych punktach. Zro-

biono  cztery  sesje  pomiarów.  Pierwsza  sesja  przed  użyciem  środka, 

druga  i  trzecia  po  24  i  72  godzinach  od  użycia  środka,  a  czwartą  sesję 

pomiarów  twardości  zrobiono  po  upływie  7  dni.  Po  zebraniu  tych  da-

nych, zrobiono analizę. Oto wyniki… 

Średnia  mikrotwardość  po  wybielaniu  zębów  w  gabinecie  denty-

stycznym była tylko o 2% mniejsza niż przed zabiegiem. A mikrotwar-

dość po wybielaniu zębów samodzielnie w domu — zmniejszyła się aż o 

24% w porównaniu do stanu przed zabiegiem. Co ciekawe, podobne wy-

niki uzyskano w innym, niezależnym badaniu

52

. I dlatego z dużym prze-

konaniem można wysunąć taki oto wniosek… 

Profesjonalne wybielanie zębów w gabinecie dentystycznym jest dziś 

dość bezpiecznym zabiegiem. Natomiast bezkrytyczne wybielanie zębów 

w  domu,  przy  użyciu  powszechnie  dostępnych  produktów,  uszkadza 

strukturę zębów. Dlatego stanowczo odradzam. Nie chodzi przecież o to, 

aby wybielać zęby skutecznie, tylko aby wybielać i skutecznie, i bezpiecz-

nie. Żeby były białe, ale przede wszystkim — całe! 

                                       

52

 R. Tanaka i in., Microstructural integrity of dental enamel subjected to two tooth whitening regimes, „Archives of 

Oral Biology” 2010, nr 55, s. 300-308. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-43-  

Zdrowa intymność psychiczna — 

klucz do udanego życia łóżkowego 

o  będzie  wstęp  do  29  numeru,  w  którym  napiszę  o  klinicznie  po-

twierdzonych  sposobach  na  poważny  problem  mężczyzn:  przed-

wczesny  wytrysk.  Postanowiłem,  że  zajmę  się  tym  tematem,  bo  po 

pierwsze problem dotyczy naprawdę wielu par (tak, par, bo przyczyna 

niekoniecznie musi leżeć tylko po stronie mężczyzny!), a po drugie seks 

jest ważny w życiu — tak dla związku, jak samooceny. Zanim zdradzę 

klucz do udanego życia łóżkowego, który jest fundamentem radzenia so-

bie z problemami tej natury (na przykład przedwczesnym wytryskiem), 

przedtem poznajmy bardziej znaczenie seksu… 

Dlaczego seks jest w życiu ważny 

Aktywność seksualna stabilizuje naszą samoświadomość seksualną. 

Na przykład seks pozwala nam poczuć się pewnymi siebie jako mężczy-

zna lub kobieta. Pomaga też potwierdzić naszą naturę, jeśli chodzi o he-

teroseksualność, homoseksualność czy biseksualność. 

Przede wszystkim jednak seks jest „narzędziem” tworzenia nowego 

związku uczuciowego — zarówno w przypadku osób nigdy niebędących 

w związku, jak rozwiedzionych, wdów, wdowców czy osób mających ro-

mans. Ułatwia niezbędny proces tworzenia jednej całości (czyli związku) 

z dwóch jednostek, dwóch osób. To proces ważny, bo tworzenie udanego 

związku to realizacja wewnętrznego, często nieświadomego dążenia do 

bezpiecznej, kojącej i trwałej  jedności. Co to znaczy? W jedności siła  — 

mówi się. W tej właśnie jedności, jaką jest związek, bierze się w pewnym 

T

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-44-  

sensie siła do życia, ale także poczucie sensu życia. Osoby samotne wie-

dzą, o czym piszę, bo doświadczają tęsknoty za owym procesem tworze-

nia związku, za wewnętrzną potrzebą dążenia do jedności. Odkryję się i 

przyznam, że zaczynam odczuwać ową tęsknotę. Postanowiłem, że nie 

będę się zbyt wcześnie angażować w  stały związek, żeby zaopiekować 

się rodziną, między innymi młodszymi braćmi, którzy potrzebują mojego 

wsparcia, póki nie dorosną — wsparcia emocjonalnego i finansowego. In-

nymi słowy, zamiast zakładać własną rodzinę, postanowiłem odłożyć to 

w czasie i nie opuszczać jeszcze rodzinnego domu, aby być przy braciach 

i rodzicach. Nie był to łatwy wybór, ale był konieczny z przyczyn, o któ-

rych nie chcę się rozpisywać. Zresztą nie mógłbym prowadzić szczęśli-

wego życia wiedząc, że moim najbliższym żyje się ciężko. Ich dobro jest 

dla mnie na pozycji wyższej niż moje własne. Nie żałuję, że tak postąpi-

łem, ale mimo wszystko zaczynam odczuwać tęsknotę za partnerstwem 

— za tworzeniem trwałej jedności (związku) z drugim człowiekiem, z ko-

bietą  konkretnie,  bo  jestem  heteroseksualny.  W  każdym  razie  seks  jest 

ważnym środkiem tworzenia nowego, trwałego związku uczuciowego, 

ponieważ — czy się do tego przyznajemy, czy nie — prawie zawsze pro-

ces tworzenia nowego związku z nowej znajomości przebiega z jednocze-

snym gorącym pożądaniem erotycznym względem siebie. 

W istniejącym już związku seks też ma ogromne znaczenie. Wzmac-

nia poczucie, że jesteśmy kochani i potrafimy kochać. Wzmacnia też po-

czucie  jedności,  a  dzięki  temu  umożliwia  postrzeganie  siebie  jako 

przynależna część drugiej osoby — „nie ma jednego bez drugiego”, jest 

jedność. Ponadto poprzez seks można, dosłownie, usuwać gniew i inne 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-45-  

złe emocje, poprawiać nastrój i ogólnie wpływać korzystnie na podejście 

do życia. Podsumowując, seks jest w życiu ważny, bo sprawia przyjem-

ność,  stabilizuje,  zaspokaja  fizycznie,  zaspokaja  emocjonalnie,  pomaga 

zrozumieć siebie, pomaga zrozumieć partnera/partnerkę, wzmocnić po-

czucie, że jest się kochanym i że potrafi się kochać i oczywiście ostatecznie 

wzbogaca nasze życie poprzez potomstwo. W związku z tym rozwiązy-

wanie problemów natury seksualnej, a jest ich wiele i dotyczą wielu par, 

to dobry temat do omówienia w tym biuletynie. 

Osobiście, mimo że obecnie nie jestem w związku, mam za sobą kilka 

szczęśliwych związków zakończonych po obu stronach w zgodzie i spo-

koju  —  z  różnych  przyczyn.  Ale  powiedzieć,  że  naprawdę  ma  się  do-

świadczenie w związkach, w seksie, w miłości — może ktoś, kto ma 40-

50  lat. Dlatego  oprócz własnego  doświadczenia wykorzystuję też  kilka 

ciekawych książek naukowych, których łączna wartość przekracza 3000 

zł i nie można ich dostać w języku polskim. Kupiłem je dla siebie i dla 

moich czytelników. 

Zanim jeszcze przejdę do klucza do udanego życia łóżkowego, naj-

pierw o pierwszej zasadzie, która jest „sercem” klinicznego podejścia do 

problemów  związanych  z  seksualnością,  na  przykład  przedwczesnym 

wytryskiem, który omówię w 29 numerze. Otóż seksualność człowieka 

jest  uwarunkowana  czterema sferami życia:  biologią,  psychiką,  stosun-

kami międzyludzkimi i kulturą

53

. Świadomość, że istnieje ta zasada, po-

zwala  zrozumieć,  że  to,  jak  wygląda  nasze  życie  seksualne  nie  musi 

                                       

53

 S. Levine, The first principle of clinical sexuality, „The Journal of Sexual Medicine” 2007, nr 4, s. 853-854. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-46-  

wynikać z jednego czynnika, tylko nawet z czterech równocześnie. Z dru-

giej  strony  zasada  pozwala  zrozumieć,  że  na  udane  życie  seksualne 

składa się brak problemów o podłożu fizjologicznym (czynnik 1: biolo-

gia), brak problemów z samooceną i innych natury osobistej (czynnik 2: 

psychika), zgoda między partnerami i udane współżycie (czynnik 3: sto-

sunki  międzyludzkie)  i  wreszcie,  w  stopniu  wydaje  się  najmniejszym, 

sposób wychowania, obyczaje itp. (czynnik 4: kultura). 

Z tego powodu radzenie sobie z problemami seksualnymi musi do-

tyczyć przynajmniej trzech wymienionych czynników/sfer, wyjątek sta-

nowi czwarty czynnik: kultura. W związku z tym wszelkie podejście do 

rozwiązywania problemów związanych z seksem powinno opierać się na 

zaadresowaniu minimum trzech sfer życia. I jest to pierwsza zasada kli-

nicznego podejścia do problemów związanych z seksualnością. Jest jesz-

cze druga zasada, ale napiszę o niej w 29 numerze. Opierając się na tych 

dwóch  zasadach  przedstawię  udowodnione  sposoby  radzenia  sobie  z 

przedwczesnym wytryskiem, które pozwolą dowolnie długo wydłużyć 

stosunek. A teraz przechodząc do tytułowego „klucza do udanego życia 

łóżkowego”… 

Otóż  wszelkie  problemy  seksualne  w  związkach  —  na  przykład 

przedwczesny wytrysk u mężczyzny, który niedługo omówię — należy 

rozwiązywać, rozpoczynając  od uświadomienia sobie, że zanim będzie 

mogła  powstać  zdrowa  intymność  łóżkowa,  przedtem  musi  zaistnieć 

zdrowa intymność psychiczna. Zauważmy: intymność łóżkowa może ist-

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-47-  

nieć bez intymności psychicznej i na odwrót, ale zdrowa intymność łóż-

kowa (czyli brak problemów  związanych z seksem, zadowolenie) prawie 

nigdy nie może zaistnieć bez zdrowej intymności psychicznej. 

Jeśli  w  intymność  łóżkową  wchodzimy  po  uprzednim  stworzeniu 

zdrowej intymności psychicznej między sobą, związek wchodzi na „wyż-

szy poziom dojrzałości”, na którym seksualne zdolności partnerów ule-

gają  maksymalizacji.  Jest  to  szczególnie  ważne  w  przypadku 

przedwczesnego wytrysku u mężczyzn. Rzadko ten problem występuje 

w związkach, w których utworzona jest zdrowa intymność psychiczna. 

Jeśli istnieje,  napędza  ona zdrowe zachowania seksualne… a następnie 

zdrowe  zachowania  seksualne  pogłębiają  stopień  zdrowej  intymności 

psychicznej. I koło się zamyka. Jeśli dzieje się to w tej kolejności — czyli 

najpierw tworzymy zdrową intymność psychiczną, a potem zdrową in-

tymność łóżkową — pożycie partnerskie, to znaczy zachowanie w łóżku, 

praktycznie zawsze dobrze się układa. Natomiast nie zadziała to w drugą 

stronę. Jeśli para rozpoczyna intymność łóżkową bez uprzedniego stwo-

rzenia zdrowej  intymności psychicznej,  pożycie  partnerskie na  dłuższą 

metę  nie będzie udane,  nie  będzie zadowalające  i może  być  obarczone 

przykrościami, spośród których przedwczesny wytrysk u mężczyzny jest 

tylko jednym z wielu, istnieją też przykrości natury psychicznej, z któ-

rych bierze się niezadowolenie ze związku i inne problemy. 

Dobrze, więc jak stworzyć zdrową intymność psychiczną? 

 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-48-  

Dwa kroki do stworzenia 
zdrowej intymności psychicznej 

Oto one. 

Krok  1:  otwarte  rozmowy.  Tworzenie  zdrowej  intymności  psy-

chicznej  rozpoczyna  się  od  częstych  rozmów  otwartych

54

.  Jedna  osoba 

mówi, druga słucha. Lecz aby powstawały momenty psychicznej intym-

ności,  przeradzające  się  stopniowo  w  ogólną  zdrową  intymność  psy-

chiczną  między  dwojgiem  ludzi,  osoba  mówiąca  musi  spełnić  trzy 

warunki: a) musi całkowicie się otworzyć i z rozbrajającą szczerością mó-

wić  o sobie, o swoich przeżyciach, o swoich  emocjach,  o tym, co go/ją 

boli — mówić o rzeczach, czy też przyznawać się do rzeczy, których przy-

padkowej osobie nigdy by nie powiedziała; b) musi zaufać osobie słucha-

jącej (swojemu partnerowi/partnerce), że ta doceni szczerość i zachowa 

zdradzane informacje tylko dla siebie; c) i po trzecie osoba mówiąca musi 

mieć przynajmniej minimalne umiejętności językowe, by umieć wyrazić 

słowami swoje myśli, emocje, swoje przekonania, postrzeganie różnych 

spraw, a także opisywać historie lub zdarzenia ze swojej przeszłości. 

Więc  jak  widzimy,  pierwszym  krokiem  do  stworzenia  zdrowej  in-

tymności psychicznej — która prowadzi do zdrowej intymności łóżkowej 

— co wreszcie razem, w połączeniu, prowadzi do udanego związku — 

jest  bycie  dla  partnera/partnerki  w  rozmowie  jak  otwarta  książka.  In-

nymi słowy, prywatność osoby mówiącej musi być jak otwarta książka, 

                                       

54

 S. Levine, Psychological intimacy: the pathway to love [:] Demystifying love: plain talk for the mental health profes-

sional

, red. S. Levine, New York 2006. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-49-  

do  której  dajemy  zajrzeć  słuchaczowi,  naszemu  partnerowi/partnerce. 

Dzięki temu tworzy się między dwojgiem ludzi głębokie porozumienie, 

silna  zażyłość  —  tworzy  się  moment  zdrowej  intymności  psychicznej. 

Wyobraź sobie, czytelniku, że rozmawiamy przy herbacie i opowiadam 

Ci w żywe  oczy o mojej decyzji związanej z rodziną — chodzi  o to, co 

napisałem wyżej. Nawet gdybyśmy znali się krótko, takie otworzenie się 

z  mojej  strony  sprawi,  że  nagle  nasza  znajomość  wchodzi  na  inny  po-

ziom,  staje się  trwalsza; ma  się nawet  wrażenie, jakbyśmy  znali  się  jak 

łyse  konie.  Jest  to  siła  otwartych  rozmów  —  zbliża  ludzi.  Otwarcie  się 

zacieśnia  relacje  między  przyjaciółmi,  kolegami,  ale  przede  wszystkim 

między partnerami życiowymi, stopniowo tworząc między nimi zdrową 

intymność psychiczną. 

Dobrze, a więc osoba mówiąca musi spełnić trzy warunki otwartej 

rozmowy.  Jednakże  —  żeby  powstał  moment  psychicznej  intymności, 

słuchacz też musi coś od siebie dać, mianowicie musi przejawiać nastę-

pujące cechy. Otóż: a) osoba słuchająca musi wykazywać niepodzielną, 

nieprzerwaną  uwagę  względem  osoby  mówiącej  (czyli  być  zaintereso-

wana tym, co osoba mówiąca ma do powiedzenia o sobie); b) osoba słu-

chająca nie może ujemnie oceniać tego, co osoba mówiąca zdradza jej na 

swój temat, a ponadto komentarze osoby słuchającej powinny odzwier-

ciedlać zrozumienie tego, co osoba mówiąca zdradza i co czuje, opowia-

dając  o  tym;  c)  osoba  słuchająca  musi  odbierać  każdą  okazję  do 

wysłuchania osoby mówiącej jako swego rodzaju zaszczyt, że może po-

znać  jej/jego  wnętrze,  głęboko  skrywane  odczucia,  doświadczenia, 

szczere wyznania. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-50-  

Początkowo może to wydać się skomplikowane, ale proszę na spo-

kojnie  kilka  razy  wczytać  się  w  powyższe  trzy  akapity.  To  naprawdę 

cenne informacje, których nie znajdziemy od tak w Internecie czy nawet 

poważnych książkach. 

Tu muszę dodać, że znakomita większość rozmów nie tylko w no-

wych  związkach,  ale  także  długoletnich  związkach  —  nie  tworzy  mo-

mentów psychicznej intymności, które miałyby szansę przerodzić się w 

ogólną zdrową intymność psychiczną, przekładającą się pozytywnie na 

intymność łóżkową, czy też życie seksualne. A ostatecznie — ogólnie na 

związek. 

Powtórzę, że powyższe informacje można wykorzystać nie tylko do 

tworzenia szczęśliwych związków, ale i przyjaźni z obcymi ludźmi i do-

brych relacji z najbliższymi. W ciągu jednej rozmowy mogę zjednać sobie 

człowieka  na  całe  życie,  stworzyć  z  nim  przyjaźń  —  wystarczy,  że  się 

otworzę. W zamian rozmówca odczuje podobną potrzebę i też się otwo-

rzy.  I powstanie silna znajomość. Już nawet po jednej takiej rozmowie. 

W przypadku  związków  partnerskich,  potrzeba  więcej.  Potrzeba  wiele 

rozmów,  które  tworzą  momenty  psychicznej  intymności.  Stopniowo 

wszystkie te rozmowy stworzą zdrową psychiczną intymność. 

Rozmowy będące momentami psychicznej intymności są dla nowego 

i „starego” związku transformujące, tak dla osoby mówiącej, jak słucha-

jącej zwierzeń — to znaczy, że transformacja zachodzi u obu partnerów, 

oczywiście jeśli tylko spełnione będą trzy wymienione wyżej warunki ze 

strony obu osób, słuchacza i mówiącego. Co więcej, każda taka otwarta 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-51-  

rozmowa  w  związku  to  proces  wzmacniający  więzi  pomiędzy  partne-

rami, proces wzmacniający poczucie, że jedno przynależy do drugiego — 

i tworzy się trwała jedność, tworzy się szczęśliwy związek. 

Idąc dalej, należy zauważyć, że mamy dwa typy rozmów otwartych, 

które  tworzą  momenty  psychicznej  intymności.  Pierwszy  typ  to  dwu-

stronne rozmowy otwarte. To znaczy, że każda z dwóch osób pełni rolę 

mówcy  i  słuchacza  —  raz  mówi  jedna  osoba,  a  druga  słucha,  a  innym 

razem odwrotnie. Drugi typu to jednostronne rozmowy otwarte, w któ-

rych to jedna osoba najczęściej się otwiera, a druga tylko słucha, bo się 

boi otwartości lub z innych przyczyn nie chce się otworzyć. Taki typ roz-

mów otwartych sprawdza się w wielu związkach, na przykład przyjaciel-

przyjaciel,  dziecko-rodzic,  uczeń-nauczyciel,  klient-prawnik.  Jednak  w 

związku  partnerskim  potrzebne  są  dwustronne  rozmowy  otwarte,  aby 

powstała  najzdrowsza  intymność  psychiczna,  prowadząca  do  zdrowej 

intymności łóżkowej. 

Podsumowując: otwarte rozmowy w związku to momenty psychicz-

nej intymności. Powtarzające się otwarte rozmowy kumulują się, tworząc 

stopniowo  ogólną  zdrową  intymność psychiczną między  dwojgiem  lu-

dzi, chcących stworzyć udany związek. Takie otwarte rozmowy działają 

i mają potężny wpływ na umacnianie więzi, ponieważ powodują opty-

mizm, pozwalają wejść psychicznie w głąb drugiej osoby, poznać jej wnę-

trze  —  po  prostu  zbliżają  i  tworzą  harmonię.  Po  kilku,  kilkunastu  lub 

kilkudziesięciu momentach psychicznej intymności (czyli otwartych roz-

mowach) powstaje ogólna zdrowa intymność psychiczna. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-52-  

Zauważmy, że każda rozmowa otwarta (moment psychicznej intym-

ności) ma wartość  tak  samo  dla  osoby mówiącej  jak słuchającej. Osoba 

mówiąca doświadcza przyjemnych myśli: „jestem akceptowany”, „czuję 

się bezpiecznie”, „jestem szczęśliwy” itd. Osoba słuchająca zaś zaczyna 

głębiej rozumieć partnera/partnerkę i doświadcza przyjemności z tego, 

jak ważna jest dla osoby mówiącej. 

Krok 2: wspólne przeżycia — intensywne, mocne, wstrząsające, 

radosne. Drugim krokiem są wspólne przeżycia, czyli zdarzenia/wyda-

rzenia,  w  których  coś  się  dzieje,  coś  się  dwojgu  ludziom  przytrafia  i 

wzbudza silne emocje — czyli emocje, które nie powstają w wyniku roz-

mów, ale zdarzeń razem przeżywanych. Na przykład silna więź między 

nową  parą  (ale  nie  tylko  nową)  może  powstać,  jeśli  razem  odwiedzają 

wspólnego kolegę w  szpitalu, który umiera na ciężką chorobę i nie zo-

stało mu wiele czasu. To jest  przykład przykrego przeżycia, ale chodzi 

także  o  przeżycia  pozytywne,  jak  wspólne  uczestnictwo  w  zawodach 

sportowych i doświadczanie ducha rywalizacji, czy wspólna wspinaczka 

w  górach  lub  wspólny  skok  na  bungee.  Serce  wiele  wymaga,  dostar-

czajmy mu tego typu wrażeń. Krótko mówiąc chodzi o wspólne przeży-

wanie silnych uczuć, o to, aby co jakiś czas zafundować sobie dreszczyk, 

a  nawet  potężny  ładunek  żywych  emocji.  Niektóre  przeżycia  i  emocje 

przydarzają się  same  (okoliczności),  a  inne  sami  sobie  stwarzamy. Tak 

czy inaczej, każda chwila, w której razem przeżywa się jakąś emocję, po-

woduje umocnienie więzi i tworzy zdrową, sprzyjającą intymność psy-

chiczną. 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-53-  

Seks — zwieńczenie stworzonej 
zdrowej intymności psychicznej 

A więc para, dzięki powyższym  dwóm krokom, stworzyła między 

sobą zdrową intymność psychiczną. Teraz jest gotowa na intymność łóż-

kową,  cielesną,  która  będzie  zdrowa,  udana,  a  przynajmniej  jest  duże 

prawdopodobieństwo, że tak będzie. 

W tej chwili zadowalający seks nie jest tylko nagrodą za stworzenie 

zdrowej intymności psychicznej! Koło się zamyka i seks teraz jeszcze bar-

dziej pogłębia intymność psychiczną. Jeszcze bardziej pogłębiona intym-

ność  psychiczna  jeszcze  bardziej  pogłębia  dojrzałość  seksualną, 

intymność łóżkową, cielesną. Czy to nie jest piękne?  

Seks w tym momencie pogłębia intymność psychiczną na wiele spo-

sobów. Chociażby widok nagiego ciała partnera/partnerki jest potężnym 

przeżyciem, zwłaszcza na początku związku. Przeżyciem, które prowa-

dzi do jeszcze lepszego poznania partnera/partnerki. Osoby w związku 

poznają swoje specyficzne zachowania seksualne, swoje fetysze. Poznają 

siebie nawzajem w stanie podniecenia, podczas przeżywania orgazmów. 

Takie głęboko osobiste doznania pozwalają poznać się nawzajem tak, jak 

nikt inny poznać dwóch osób nie może — rzecz jasna dopóki jest się ra-

zem, dopóki nie ma zdrad. 

Jak powyższe odnosi się do problemu, który chcę omówić w 29 nu-

merze, czyli przedwczesnego wytrysku (i wszystkich innych problemów 

seksualnych)?  Bardzo  prosto:  mężczyzna,  który  stworzył  z  partnerką 

zdrową intymność psychiczną, czuje się w jej obecności spokojny, pewny 

siebie, bezpieczny (tak, mężczyzna też człowiek, też potrzebuje poczucia 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-54-  

bezpieczeństwa!). Są to cechy,  dzięki którym mężczyzna ma dużą kon-

trolę nad swoim ciałem i sam może decydować, kiedy kończy. A nawet 

gdyby coś poszło nie tak, to liczne otwarte rozmowy stworzyły między 

mężczyzną a jego partnerką taką swobodę, taką otwartość, takie zrozu-

mienie, że mężczyzna nie czuje strachu, że jak coś pójdzie nie tak, to się 

zbłaźni i będzie mu wstyd, tylko że spotka go zrozumienie ze strony part-

nerki  i wspólnie „coś wykombinują”.  Na przykład „w  drugiej  rundce” 

lub następnego  dnia  mężczyzna  będzie przerywać  na  chwilę  stosunek, 

jak poczuje, że dochodzi, po czym będzie kontynuować. Można się tak 

dogadać między sobą w rozmowie otwartej, w której ma się już przecież 

duże doświadczenie. Stopniowo mężczyzna nauczy się panować nad po-

żądaniem i powstrzymywać wytrysk dowolnie długo. Ale — konkretne 

metody, konkretnie techniki, konkretne sposoby są tematem następnego 

numeru.  Podstawy  już  mamy  —  czyli  jak  stworzyć  zdrową  intymność 

psychiczną. To naprawdę klucz do wszystkiego w związku! Namawiam, 

żeby przeczytać tę część niniejszego numeru kilka razy, aż zrozumie się 

istotę i znaczenie rozmów otwartych. Gdyby ktoś chciał wiedzieć więcej 

na  ten  temat,  zachęcam  do  poszukania  w  Internecie  o  „Komunikacie 

otwartym” Piotra Tymochowicza. On też na ten temat sporo powiedział 

i napisał. 

Wsio w tym numerze! 

Numer 29 można zamówić już teraz. W przypadku edycji drukowa-

nej,  numer  wyślę  na  adres  domowy  w pierwszym  tygodniu  września 

2016.  W przypadku  edycji  elektronicznej  (do  czytania  na  komputerze), 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-55-  

numer  wyślę  także  w pierwszym  tygodniu  września,  lecz  na  skrzynkę 

pocztową e-mail. 

Aby zamówić, wykręć poniższy numer. Odbierze któraś z moich ko-

leżanek z obsługi klienta, która akurat urzęduje w biurze. 

Zamawianie przez telefon pod numerem: 

(22) 123 99 55 

Jeśli wszystkie  telefony w  biurze  będą zajęte,  odczekaj  chwilę  i za-

dzwoń ponownie. Dzwoni już tyle osób, że czasem trzeba wykręcić nu-

mer kilka razy. Jeśli nie chcesz dzwonić i wolisz zamówić przez Internet, 

nie ma sprawy. Po prostu wejdź na poniższą stronę, wypełnij formularz 

i gotowe: 

 Zamawianie przez Internet na: 

www.BiuletynZdrowia.pl/nowy

  

Ze względu na to, że co miesiąc drukuję ograniczoną ilość numerów, 

to następny numer zachęcam zamówić jak najprędzej. Tym sposobem re-

zerwujesz  swoją  kopię,  którą  wyślę  Ci  w  pierwszym  tygodniu  następ-

nego miesiąca. 

Jeśli nie czytasz systematycznie wszystkich numerów  BIULETYNU 

ZDROWIA

, zajrzyj do archiwum i uzupełnij kolekcję o braki: 

background image

www.BiuletynZdrowia.pl

 • Wszystkie prawa zastrzeżone 

______________________________________________________________________________________ 

 

______________________________________________________________________________________ 

-56-  

www.BiuletynZdrowia.pl/spis

  

To wszystko na teraz. Jak zawsze, czekam na telefon od Ciebie lub na 

zamówienie złożone przez Internet (patrz powyższy adres). 

Dla Ciebie i Twojej rodziny — dużo ciepła i radości! 

 

— Łukasz D. King 

redaktor biuletynu