background image

Dorota Janiszewska 

DYSKRYMINACJA KOBIET W REKLAMIE 

 

Referat  z  konferencji  „Człowiek  a  nowe  media”  na  Uniwersytecie  Gdańskim  –  maj  2006 

 
 

Przyjrzyjmy  się  we  wstępie,  co  starożytne  autorytety  miały  do  powiedzenia  na  temat  kobiet: 
Arystoteles: samica jest samicą na skutek braku pewnych przymiotów. Musimy traktować kobiety 
jako  rodzaj  istot  z  natury  upośledzonych.  Św.  Tomasz  z  Akwinu:  Kobieta  jest  nieudanym 
mężczyzną, istotą przypadkową. Pitagoras: Istnieje źródło dobre, które stworzyło porządek, światło 
i człowieka oraz źródło złe, które stworzyło chaos, ciemność i kobietę. Tyle ówczesne filozoficzne 
autorytety,  a  kto  w  dobie  powszechnej  komercjalizacji  jest  największym  autorytetem  dla  mas? 
Odpowiedź nasuwa się sama: telewizja. Obraz kobiet, który przedstawia  to medium w reklamach, 
niewiele różni się w podejściu od wspomnianych filozofów. 
 
Barbara  Pietkiewicz  w  książce  „Portrety  kobiet  i  mężczyzn”  pisze:  społeczeństwo  tak  postrzega 
kobiety, jak pokazuje je telewizja. Przyjrzyjmy się więc, jaki wizerunek kobiet wyłania się z reklam 
i dlaczego dyskryminuje kobiety. 
 
Zauważamy  dwie  główne  role,  które  przeznaczono  kobiecie  w  hierarchii  społecznej  kreowanej 
przez  świat  reklamy:  Dyskryminacja  pierwsza  polega  na  ugruntowaniu  istniejących  stereotypów, 
czyli  wizerunku  kobiety  tradycyjnej  pod  postacią  gospodyni  domowej  i  tak  zwanej  Matki-Polki. 
¯ aden  producent  ani  agencja  nie  powie  głośno,  że  ich  grupą  docelową  jest  kobieta  z  małego 
miasteczka, zajmująca się domem, z gromadką dzieci i kiepsko zarabiającym mężem, ale kampanie 
reklamowe tanich proszków do prania, kosmetyków czy artykułów spożywczych (Knorr, Winiary) 
w 75% robione są właśnie dla tej grupy (podaję za Marketing Serwis). Kobieta tradycyjna, przede 
wszystkim  żona,  matka  i  strażniczka  domowego  ogniska.  "Sprzedaje"  tańsze  proszki  do  prania, 
ś

rodki czystości, żywność, a jej świat zamyka się w takich czynnościach jak gotowanie, sprzątanie i 

pranie.  Kobieta  staje  się  więźniarką  domu:  miejsca  właściwe  dla  niej  to  kuchnia,  łazienka,  pokój 
dziecka  (często  2-krotnie  większe  niż  zwyczajne  pomieszczenia),  czyli  ogólnie  mówiąc  dom  oraz 
jego  otoczenie.  W  reklamach  oddziaływują  na  nas  poprzez  patriarchalną  sentymentalizację 
macierzyństwa (J. Bator), w której matka pełni rolę karmicielki i opiekunki. 
 
Przykłady autentycznych haseł reklamowych: 
- Nimm2: w reklamie cukierków matka musi „najbardziej na świecie kochać swoje dziecko” i musi 
kupować mu cukierki Nimm2 
- J&J: „Nikt nie zna Twojego dziecka niż matka i Johnson&Johnson” 
- „Gerber to zdrowe dziecko i szczęśliwa matka” 
 
Rodzina  występująca  w  reklamie  to  rodzina  patriarchalna,  w  której  żona  zawsze  słucha  męża: 
„Odkąd  mąż  przekonał  mnie  do  regularnego  stosowania  pasty  Signal,  mam  o  jedno  zmartwienie 
mniej” (Signal). Nobilitacja kobiety następuje tylko przez prace domowe: Na motywie zazdrości i 
porównywania  się  z  innymi  kobietami  konstruowane  są  scenariusze  reklam  proszków  do  prania  i 
innych  środków  czystości.  Olśniewająco  białe  koszule  męża  i  skuteczniej  doczyszczone  spodenki 
syna  nobilitują  kobietę  w  oczach  koleżanek,  teściowych  i  -  oczywiście  -  samych  mężów  i  synów. 
Przekaz  reklamy  proszku  OMO  i  hasła  „Pani  Marii  nic  nie  mogło  zdziwić,  jeśli  chodzi  o  pranie. 
Zdziwił  ją  Omo  Liposystem”  jest  następujący:  proszek  jest  dla  kobiety,  a  pranie  to  obowiązek 
dobrej matki i żony. Wmawia kobiecie: Twoje pranie jest bielsze, więc lepiej wypełniasz swoją rolę 
- zatem jesteś lepsza, sąsiadki będą ci zazdrościć... 

background image

Dyskryminacja druga polega na kreacji nowych stereotypów, w reakcji na emancypację społeczną 
kobiet.  Tu  wizerunkiem  stereotypowym  jest  kobieta  nowoczesna,  wyemancypowana  stająca  się 
seksowną  uwodzicielką.  Jednak  jej  wyzwolenie  z  roli  dotychczasowej  kury  domowej  jest  tylko 
pozorne.  Stała  się  ona  bowiem  więźniarką  ciała.  Wyzwolenie  z  domu  zostało  zastąpione 
powrotnym  zniewoleniem  w  ciało,  a  kobietę  wyzwolono  tylko  po  to,  by  ją  skonsumować 
seksualnie.  Troską  kobiety  nowoczesnej,  żyjącej  intensywnie  i  pracującej  zawodowo  jest 
zachowanie  i  utrzymanie  urody,  by  podobać  się  mężczyznom.  Przykładem  niechaj  będą  reklamy 
kosmetyków, 

gdzie 

nazwy 

składników 

brzmią 

jak 

cudowne 

zaklęcia, 

kremy 

przeciwzmarszczkowe  zachwalają  modelki  20-letnie,  zastępujące  brak  dojrzałych  kobiet  w 
reklamie. Typ kobiety wyzywającej, będącej obiektem pożądania wykorzystywany jest jako wabik 
przy  reklamie  artykułów  przeznaczonych  dla  mężczyzn:  samochody,  alkohol.  W  reklamach 
skierowanych  do  mężczyzn  kobiety  przedstawiane  są  najczęściej  jako  nienasycone  seksualnie, 
myślące "tylko o jednym", operujące określonym, wąskim systemem skojarzeń. Dyskretna aluzja w 
reklamówce Renault Clio, że "wymiar ma znaczenie" - może świadczyć o takim podejściu. 
 
Zauważamy tu proces EROTYZACJI KONSUMPCJI, czyli wykorzystania motywu erotycznego w 
reklamach  lodów,  szamponu,  piwa  i  chipsów.  Kobieta  liżąca  lody  lub  lizaki  jest  przedstawiana 
zawsze w stanie najwyższego uniesienia, niemalże orgazmu. Głośny orgazm przeżywa też kobieta 
myjąca włosy szamponem Herbal Essences. Głównymi konsumentami lodów i chipsów są przecież 
młodzież  i  dzieci,  a  w  reklamach  tych  produktów  wykorzystuje  się  „coraz  częściej  konwencje 
stosowane  w  miękkiej  pornografii"  –  pisze  prof.  Zbyszko  Melosik.  Reklamówka  chipsów  Lays  z 
Pamelą  Anderson  jest  nie  tylko  wulgarna,  ale  zawiera  także  motyw  upokorzenia:  za  nowe  chipsy 
Pamela  jest  skłonna  wyszorować  pokład  i  jeść  ofiarodawcom  z  ręki.  W  procesie  erotyzacji 
konsumpcji kobieta - użyczając towarowi znaczenia i wartości - sama staje się towarem. 
 
Kolejnym  rodzajem  uprzedmiotowienia  kobiety  w  reklamie  jest  zabieg  FRAGMENTARYZACJA 
KOBIECEGO  CIA£A.  Według  Jakubowskiej  w  reklamach  nie  ma  miejsca  na  pokazanie  całej 
sylwetki  kobiety,  dlatego  wybiera  się  pewien  fragment  ciała  i  umieszcza  go  na  fotografii:  usta 
reklamują pomadkę, oczy - tusz do rzęs, nogi - krem do depilacji. Przekaz tego typu zabiegów jawi 
się  następująco:  każdy  fragment  kobiecego  ciała  to  źródło  problemów:  usta,  szyja,  biust,  brzuch, 
biodra,  nogi  -  wszystkie  wymagają  nieustannego  monitorowania  i  ulepszania.  Każdą  z  części 
kobiecego  ciała  można  oddzielić  od  reszty,  poprawić  i  "naprawione"  części  złożyć  w  nową, 
ładniejszą  całość.  Warto  to  robić,  gdyż  -  jak  przekonują  reklamy  nowe  ciało  oznacza  że  kobieta 
stanie się bardziej atrakcyjna społecznie, zdobędzie akceptację i uznanie. 
 
Przedstawione  metody  kształtowania  wizerunku  kobiety  w  reklamach  ugruntowują  utożsamienie 
kobiety  jedynie  z  ciałem,  ograniczając  ją  tym  samym  do  jego  funkcji  –  rozrodczej  i  seksualnej. 
Sferę  mentalną  i  takie  przymioty,  jak  chociażby  racjonalność  i  inteligencja  przypisuje  się  w 
reklamach  mężczyźnie,  obsadzanym  najczęściej  w  roli  szefa  lub  eksperta..  Taki  podział 
niewątpliwie  wpływa  na  codzienne  życie,  ponieważ  ograniczenie  kobiety  do  funkcji  cielesnej 
utrudnia jej rozwój w innych sferach niż w sferze rodzinnej. 
 
Przeciwdziałać  podobnym  działaniom  miał  „Krajowy  Program  działań  na  rzecz  kobiet”.  Jest  on 
rezultatem  międzynarodowych  zobowiązań  Polski  w  stosunku  do  zaleceń  IV  Światowej 
Konferencji  ONZ  w  Sprawach  Kobiet,  która  odbyła  się  w  Pekinie  w  roku  1995.  Program  ten 
promuje  prawa  kobiet  zawarte  w  systemach  prawnych  ONZ,  Unii  Europejskiej  oraz  OBWE, 
opartych  o  zasadę  niepodważalnego  uznania  praw  i  wolności  kobiet  jako  powszechnych  praw 
człowieka.  Krajowy  program  stał  się  jednak  rychło  sprawą  polityczną.  Pierwszy  etap  przyjęty  w 
roku  1997  przez  rząd  SLD/PSL,  nie  został  kontynuowany  podczas  rządów  koalicji  AWS/UW. 
Drugi  etap  (lata  2003-2005)  wdrożony  przez  Pełnomocnika  Rządu  ds.  Równego  Statusu  Kobiet  i 
Mężczyzn,  jest  nierealizowany  obecnie  przez  PiS.  Jeden  z  punktów  Programu  stawia  nacisk  na 
edukację  osób  zatrudnionych  na  stanowiskach  kierowniczych  w  massmediach,  reklamie  oraz 

background image

studentów  dziennikarstwa  poprzez  szkolenia  dotyczące  równości  płci.  Główne  cele  Krajowego 
Programu  to  m.in.  upowszechnienie  przekonania  o  dyskryminującym,  obraźliwym  i  poniżającym 
charakterze  stereotypów  na  temat  płci;  propagowanie  niestereotypowych  i  zróżnicowanych 
wizerunków  kobiet  w  massmediach,  eliminacja  seksistowskiego  języka,  pornografii  i  przemocy 
wobec kobiet; podejmowanie problematykę równości płci na wszystkich płaszczyznach: społecznej, 
konsumenckiej,  publicznej;  oraz  prezentowanie  w  mediach  różnorodnych  dróg  samorealizacji 
kobiet oraz różnorodnych ról pełnionych przez nie w życiu społecznym;  
 
Czy w sytuacji braku koordynacji działań przeciw dyskryminacji kobiet będzie nam łatwo walczyć 
ze  stereotypem  mało  inteligentnej  kobiety,  której  świat  jest  zamknięty  w  kuchni  i  łazience?  Dla 
której  plama  na  swetrze  dziecka  jest  największym  problemem  w  życiu,  a  usunięcie  tej  plamy 
najwyższą  formą  samorealizacji?  Odpowiadając  za  Beatą  Pawlicą  i  Edytą  Widawską,  kreowane  i 
utrwalane  przez  reklamę  stereotypy  są  bardzo  odporne  na  zmianę,  gdyż  zmieniając  stereotyp, 
zmieniamy  jednocześnie  naszą  wiedzę  o  świecie.  Gdy  docierają  do  nas  informacje,  które  mogą 
zburzyć  stereotyp,  blokujemy  dopływ  tych  komunikatów.  Zrealizowanie  bowiem  potrzeby 
bezpieczeństwa,  w  tym  przypadku  związane  z  zachowaniem  wcześniej  nabytej  wiedzy  o  świecie, 
jest  dla  nas  priorytetowe.  Stąd  też  trwałość  stereotypu.  Zmiana  stereotypów  zachodzi  w  reklamie 
zauważalnie,  lecz  wciąż  bardzo  wolno.  Za  przykład  niech  posłuży  reklama  środka 
przeciwbólowego  Apap,  którego  główną  bohaterką  jest  kobieta-szef.  Podobnie  w  reklamie 
dezodorantu  Bac  ("dziś  znowu  mam  jedno  spotkanie  za  drugim")  lub  Dove,  gdzie  mowa  jest  o 
ż

yciu  zawodowym  kobiet.  Przestrzeń  kuchennych  blatów  i  drzwi  łazienki  przestają  powoli 

ograniczać ten płytki i uproszczony wizerunek kobiety. Jednak liczby są nadal bezlitosne: tylko w 
7%  reklam  K  wykonuje  pracę  umysłową!  Ich  liczba  rośnie  w  porównaniu  z  latami  90.,  ale  jest 
wciąż jeszcze wiele do zrobienia w tej dziedzinie. 
 
 
 
 
BIBLIOGRAFIA  
 
1.Bator J., Wizerunek kobiety w reklamie telewizyjnej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 
1998.  
 
2.Frątczak-Rudnicka B., Kobiety w reklamie – kobiety o reklamie, [w:] R. Siemieńska, Portrety 
kobiet i mężczyzn, Scholar, Warszawa 1997.  
 
3.Kowalczyk I., Dlaczego feminizm?, 
http://free.art.pl/konsola/konsola.htm?teksty/o_reklamie_main.htm  
 
4.Kowalczyk I., Kobieta w reklamie, 
http://free.art.pl/konsola/konsola.htm?teksty/o_reklamie_main.htm  
 
5.Jakubowska-Mroskowiak H., Wyzwolenie czy zniewolenie – co kryje się w nowoczesnym 
modelu kobiecości? (analiza zawartości Wysokich Obcasów), 
http://www.gender.uni.wroc.pl/Teksty/jakubowska.php  
 
6.Melosik Z., Tożsamość, ciało i władza, Edytor, Poznań – Toruń 1996.  
 
7.Pawlica B., Widawska E., Wpływ reklamy na kształtowanie, WSP w Częstochowie 
 
8.Twardowska A., Olczyk E., Kobiety w mediach, Centrum Praw Kobiet, 
http://free.ngo.pl/temida/rapmedia.htm