background image

Źródło: 

erotycznetresci.blogspot.com

 

Autor: Kyrgiakos 

 

Opowiadanie erotyczne przeznaczone wyłączne dla osób pełnoletnich. 

 
 

 

PRAKTYKI SZKOLNE 

 

 

Na  początku  roku,  ogłoszone  w  mojej  szkole  zostało,  że  z  każdego  profilu  zostanie 
wybranych  po  dwóch  uczniów,  którzy  będą  mieli  najlepsze  wyniki  w  nauce  i  będą  mogli 
wyjechać na praktykę zawodową, na 3 tygodnie do Poznania.   
 
Jako że mieszkam na Mazurach, taka całkiem daleka podróż i mieszkanie przez 3 tygodnie do 
domu,  było  dla  mnie  ciekawą  opcją.  Poza  tym  -  nie  byłbym  od  nikogo  wtedy  zależny  i 
robiłbym co chciał.   
 
Powiedziano, że będziemy mieszkać w dobrym, po 4-gwiazdkowym hotelu. Fajna sprawa, ale 
trzeba  się  wziąć  za  naukę. Od  pierwszego  tygodnia  wziąłem  się  i  starałem  się  mieć  jak 
najlepsze  oceny,  bo  miałem  na  to  tylko  3  miesiące,  bo  wtedy  rozpoczynały  się  moje 
praktyki.   
 
Po 3 miesiącach nauki, przyszła pora na wyniki. Z mojej klasy szczęśliwie zostałem wybrany 
ja  i...  jedna  z  najładniejszych  dziewczyn  z  mojej  klasy.  Szczupła,  niska  blondynka  z 
pokaźnymi  cycami  i  tyłeczkiem.  Od  razu  pomyślałem,  że  3  tygodnie  sami  -  coś  może 
wyjdzie.  No  ale  cóż,  przekonać  się  miałem  o  tym  dopiero  za  2  tygodnie,  bo  wtedy 
wyjeżdżaliśmy. Oboje przygotowywaliśmy się do wyjazdu i dużo o tym rozmawialiśmy.   
 
Przyszła pora wyjazdu, wsiedliśmy do autokaru do Poznania i rozpoczęliśmy naszą podróż. 
W autokarze siedzieliśmy razem i przez kilka godzin podróży (8 godzin) trochę się zaczynała 
sytuacja  rozkręcać.  Po  jakichś  2  godzinach  jazdy,  koleżance  było  niewygodnie  siedzieć  w 
jednej pozycji. Oparła się o szybę i wyciągnęła swoje nogi i położyła na moich. Zdjęła buty i 
tak oto miałem na sobie jej wspaniałe nogi i stópki.   
 
Lekko zacząłem masować jej stópki, a ona słuchając muzyki otworzyła oczy.   
- Co Ty robisz? - spytała.   
- Nic, robię ci dobrze - dwuznacznie zażartowałem.   
- A no dobrze, to rób rób, może mi się spodoba i zrobisz mi coś jeszcze, kto wie... 
I  o  więcej  nie  pytałem,  masowałem  nogi,  jeździłem  wyżej,  ściskałem  za  cipkę. Autobus 
powoli  się  przerzedzał  i  miałem  więcej  swobody,  bo  ona  nie  była  temu  przeciwna. 

background image

Przenieśliśmy  się  na  tylne  siedzenie  i  tam  siedziała,  a  ja  uklęknąłem  przed  nią  i  zacząłem 
wwiercać się języczkiem w jej mokrą, świeżutką i różową cipkę.   
 
Powiedziała mi, żebym przestał.   
Nie zrozumiałem dlaczego, przez jakieś 3 godziny przerywanych pieszczot było jej dobrze i 
mi też, a teraz nagle nie. Powiedziała że nie i  mam  się przesiąść  gdzie indziej. Zirytowany 
całą sytuacją, postanowiłem że tak zrobię.   
 
Na miejscu poszliśmy już do hotelu, wzięliśmy klucze do swoich pokojów i rozeszliśmy się, 
nie zamieniając ze sobą ani słowa. Myślałem jeszcze wieczorem o tym, czy coś się wydarzy i 
doszedłem do wniosku, że musi, bo przecież w autokarze było już całkiem miło to tu przez 3 
tygodnie muszę coś zdziałać. Chciałem jeszcze sobie zwalić, ale pomyślałem, że muszę mieć 
pełny magazynek, skoro byłem pewien swego.   
 
Na drugi dzień poszliśmy na praktyki. Siedzieliśmy tam 4 godziny, od 8:00 do 12:00. Później 
poszedłem do hotelu i wyszedłem trochę pochodzić po mieście. Za chwilę zadzwoniła gdzie 
jestem. Powiedziałem jej i kazała mi czekać w tym miejscu. Zaraz była.   
 
Szliśmy  razem  przez rynek i  trochę zwiedzaliśmy, aż w końcu  weszliśmy  na jakąś ulicę, na 
której było dużo sklepów.   
- Idziesz do sklepu?  
- No... a pójdziesz ze mną?  
- No nie ma sprawy, jasne że pójdę  
W  tym  momencie  trochę  się  zdziwiłem,  bo  zauważyłem,  że  jest  tego  dnia  zadowolona  i 
chodzi  cały  czas  obok  mnie,  czasami  dotykając  okolicy  mojego  fiuta,  konkretnie  po  udach, 
zwłaszcza gdy siedzieliśmy przez jakieś 20 minut w kawiarni.   
Szliśmy tak po tym chodniku i nagle weszła do jakiegoś sklepu.   
Wszedłem za nią i byłem zszokowany, bo... weszła do SexShopu!  
Wybrała viagrę, coś do antykoncepcji, ale to nie były prezerwatywy. Zapytała mnie też, co mi 
się podoba z ubrań. Zszokowany powiedziałem jej, a ona wybrała to co mi się podobało.   
- Po co ci to? - zapytałem.   
- Na razie nie twoja sprawa.   
I już nic się nie odzywając, poszliśmy do hotelu.   
 
W hotelu ok. godziny 20:00, miałem obejrzeć jakiś film, ale napisała mi sms, że zatrzasnęła 
się w pokoju i abym jej pomógł otworzyć drzwi. Wyszedłem i że jej pokój był naprzeciwko, 
dotarłem  tam  szybko.  Pociągnąłem  za  klamkę,  a  drzwi  się  bez  problemu  otworzyły. 
Wszedłem  i  zacząłem  ją  wołać:  Ewelina!  Ewelina!  -  ale  nie  odpowiadała.  Wszedłem  z 
przedsionka do jej pokoju, nie było jej nigdzie i gdy się odwróciłem i miałem iść do łazienki, 
oto ona stała przede mną.   
 
Stała okryta w długi szlafrok. Zaczęła go rozplątywać i zrzuciła z siebie. Ubrana była w to co 
właśnie  wybrałem  w  SexShopie.  Wiedziałem  już  o  co  chodzi,  więc  podszedłem  do  niej, 
złapałem  ją  w  pasie,  przycisnąłem  mocno  do  siebie,  a  jej  cycki  mało  się  nie  wylały  z  tego 

background image

lekko przyciasnego stroju. Zaczęliśmy się całować i na momencie się rozebrałem. Położyłem 
się na łóżku i czekałem aż ona na mnie wejdzie, ale ona najpierw dała mi viagrę i zażyła to 
coś od antykoncepcji, nie wiem co to było.   
 
Zaczęła ssać mojego kutasa, patrząc na niego, myślałem że mi zaraz eksploduje... Ona, cała ta 
sytuacja i jeszcze viagra. Za chwilę jednak przestała i weszła na mnie i zaczęła mnie ujeżdżać. 
Ja  zaś  powoli  rozsuwałem  jej  ten  gorset,  aby  móc  pobawić  się  już  tymi  upragnionymi 
cycuchami. Piękne, jędrne, twarde, młode cycki były przede mną i skakały nad moją głową. 
Narzuciła  szybkie  tempo,  ja  chciałem  przestać,  bo  gdybym  w  tej  sytuacji  już  się  spuścił, 
wiedziałem że już nie miałbym czym strzelać. Ale viagra zrobiła swoje. Spuściłem się w nią, 
a z jej cipki zaczęła wypływać sperma. Przerzuciłem ją przez siebie, leżała na plecach, a ja 
mocno  zacząłem  wpychać  jej  swojego  drąga,  który  chciał  jeszcze  więcej  i  nie  miał  dość. 
Wbiłem  go  twardo,  aż  się  wygięła.  Zacząłem  ją  całować,  macać,  masować  i  nie  miałem 
żadnego  oporu,  bo  była  chętna,  nie  miała  dość  i  mogliśmy  robić  co  chcemy.  Doszedłem  w 
niej po raz kolejny, ale widziałem, że ona znowu nie doszła. Chciałem też jej zrobić dobrze i 
wtedy już resztkami sił, po raz TRZECI, zacząłem znowu.   
 
Położyłem się na łóżku, a ona położyła się na mnie. Włożyłem jej go i skupiłem się teraz na 
niej.  Od  tyłu  trzymałem  ją  za  piersi  i  masowałem  je.  Po  4  minutach  męczarni  -  doszła. 
Wyczerpani  oboje  leżeliśmy  tak  ze  20  minut,  prawiliśmy  sobie  komplementy  że  jesteśmy 
oboje  świetni  i  że  trzeba  to  powtórzyć.  Powiedziała,  że  przez  3  tygodnie  mamy  czas  i 
możemy  to  robić  choćby  codziennie,  bo  spodobało  jej  się  to.  Po  chwili  wyszła  do  łazienki 
wziąć prysznic, a ja leżałem na łóżku i patrzyłem na swojego fiuta i... on chciał jeszcze, a ja 
nie miałem już siły! Co zrobić? Walić konia gdy za ścianą kąpie się nastoletnia blondyna z 
wielkimi cyckami i z piękną dupką? Stwierdziłem, że tak być nie może i muszę się jeszcze 
rozładować.  Poszedłem  za  nią.  Stała  pod  prysznicem,  w  którym  było  dużo  miejsca,  a  ona 
odwrócona do mnie przodem, uśmiechała się... jej mokre ciało wyglądało chyba jeszcze lepiej 
niż normalnie.   
- Wchodź - powiedziała, otwierając ze szczerym uśmiechem drzwi od kabiny.   
Wszedłem i od razu zabrałem się do tego po co tam przyszedłem. Była już ok. godzina 23:00, 
a więc zmęczony dniem i tym jak się on kończył - nie miałem sił, ale by odpocząć wreszcie, 
musiałem  się  w  100%  zaspokoić.  Złapałem  ją  za  dupę,  posadziłem  na  podeście  w  kabinie. 
Wszedłem między jej uda, ona docisnęła mnie swoimi nogami, a jej cycuszki rozpłaszczyły 
się  na  mojej  klacie.  Całowaliśmy  się  i  ją  pieprzyłem.  Pieprzyłem  i  nie  mieliśmy  dość,  była 
chętna i nie wierzyłem w to, że to się dzieje naprawdę.   
 
Po kilku minutach doszedłem, spuściłem się już resztkami mojego białego napoju, który jej 
smakował. Oblizała pałę i za chwilę razem się wykąpaliśmy w zimnej wodzie. Oboje byliśmy 
szczęśliwi i zaspokojeni. Mogliśmy się położyć spać.   
 
Po  wyjściu  spod  prysznica,  położyliśmy  się  nago  do  łóżka.  Leżała  przede  mną  na  boku, 
odwrócona do mnie tyłeczkiem, a ja objąłem ją ręką i trzymałem za cyca. Marzyłem o tym, że 
jak  się  obudzę  rano,  bym  nadal  był  obok  niej  i  by  nie  okazał  się  ten  wieczór  fikcją,  ale 
prawdziwym wydarzeniem. 

background image

 
 
CZĘŚĆ 2 
 
Obudziłem się... nie było jej obok, ale wiedziałem, że jest gdzieś niedaleko. "To jeszcze całe 
3 tygodnie pięknego życia!" - pomyślałem. Wstałem, nie ubierając się poszedłem do łazienki. 
Stała tam i malowała się przed lustrem. Ubrana była tylko w dopasowane do jej dupy jeansy i 
wysokie  buty  na  obcasie.  Nie  miała  na  sobie  bluzki  -  jej  piersi  spokojnie  wisiały  na  niej  i 
odbijały  się  w  lustrze.  Podszedłem  do  niej,  mocno  pocałowałem  najpierw  ją,  a  potem  jej 
sutki.   
- Może nie będziemy dziś wychodzić z pokoju?  
- Nie, musimy. Później wrócimy i mogę ci dać znowu.   
Ucieszyłem  się  i  nadal  nie  mogłem  uwierzyć,  że  tak  jest  na  prawdę  -  ale  cóż,  chciałem 
korzystać  z  tego,  że  już  tu  jesteśmy  we  dwoje,  a  mój  plan  będę  mógł  wykonać  wiele  razy. 
Dodatkowo  poza  nami  samymi,  praktycznie  nikt  nas  nie  ograniczał  i  mogliśmy  robić  co 
chcemy.   
 
Po  wyjściu  z  pokoju,  udaliśmy  się  na  praktykę.  Tam  po  10  minutach  siedzenia,  szef 
powiedział, że wychodzi na 3 godziny, mamy tu siedzieć i za 3 godziny możemy wyjść i jak 
coś,  przyjmować  zamówienia  od  klientów.  Ona  poszła  coś  robić  w  drugim  pomieszczeniu. 
Szef  wyszedł,  a  ja  poszedłem  do  niej.  Zacząłem  ją  obmacywać,  bo  chciałem  ją  już  wtedy. 
Powiedziała mi że nic z tego, bo nie ma nic do zabezpieczenia.   
- Ja nie widzę w niczym problemu - powiedziałem.   
Zdjąłem jej spodnie, położyłem ją na stole i  wjechałem jej w dupę. Widać, że ja byłem tam 
pierwszy,  bo  była  bardzo  ciasna.  Jadąc  tak  w  nią  coraz  szybciej,  palcami  bawiłem  się  jej 
cipką, wsadzałem je tam, delikatnie pieściłem ścianki wnętrza, a sam długo zostawałem w jej 
dupie, by sprawić sobie większą przyjemność.   
W końcu doszedłem, z jej tylnej dziury wylała się moja sperma, a ja zadowolony, obróciłem 
ją, uklęknąłem przed nią i wylizałem jej cipkę, by nie pozostać dłużnym. Niesamowicie się 
wyginała, cała się spociła i co najważniejsze - była zadowolona.   
 
Po  3  godzinach  wyszliśmy  do  hotelu,  zjedliśmy  obiad  i  poszliśmy  do  pokoju.  Czekałem 
spokojnie na to, aż ona pierwsza wykona ruch, bo głupio mi było w sumie tak cały czas się do 
niej dobierać. 
 
Niestety  -  nie  doczekałem  się  przez  dobre  5  godzin,  ale  ok.  godziny  21,  poszedłem  do 
łazienki, wziąłem prysznic, a ona weszła tam zaraz po tym jak ja wyszedłem. Położyłem się 
na łóżku i myślałem jak tu zrobić, by znów ją dostać. Zacząłem grzebać w jej szafce i poza 
viagrą,  znalazłem  hiszpańską  muchę,  o  której  słyszałem  już  wiele  ciekawych  rzeczy. 
Nasmarowałem się nią i czekałem w łóżku. Wyszła, wcześniej zgasiłem światło, a mój mały 
prężył się niczym dorosła anakonda i tylko czekał by wejść do jej jaskini rozkoszy.   
 
Udałem, że śpię. Ona przyszła, odwinęła kołdrę i szybko zdjęła moje bokserki i zabrała się do 
ssania. Za chwilę narzuciła nam pozycję 69. Ja byłem na dole. Mocno trzymałem ją za biodra 

background image

i  lizałem  jej  cipkę,  mocno  wchodząc  tam  językiem,  a  ona  lizała  mojego  fiuta  niczym  jej 
ulubionego loda czy lizaka. W końcu doszedłem już po raz 2 tego dnia, a ona połknęła mój 
biały płyn który lubiła. 
 
Ja mimo tego, że doszedłem, nie przestawałem i dalej robiłem jej dobrze. W końcu zacząłem 
tak mocno kręcić językiem, że doszła ok. 2 minuty po mnie. Spiłem  cały  jej  sok z  cipki, a 
potem położyła się obok mnie. Obróciłem ją na bok i na łyżeczkę wbiłem jej mojego węża, 
przy czym bawiłem się jej wielkimi cyckami. Wyszedłem z niej, zanim się w nią schlapałem. 
Teraz już zmęczony, dojechałem ją "na pieska", wkładając swoje palce do jej ust. Po jakichś 4 
minutach  doszedłem  i  ona  najwyraźniej  też.  Moja  sperma  lała  się  jej  po  udach.  Brała  ją  na 
palce i oblizywała je. Z zadowoleniem patrzyliśmy na siebie, nie odzywając się ani słowem. 
W  końcu  przysunąłem  się  do  niej,  przytuliłem  i  tak  zasnęliśmy  oboje  wyczerpani  i 
zadowoleni.  Już  doszło  do  mnie  to,  że  ona  chce  mnie  nadal  i  nadal  będę  mógł  zaspokajać 
swoje potrzeby w niej, a ona na mnie. Najlepsze było to, że następne 2 dni szef dał nam wolne 
i nie musieliśmy już nikogo się słuchać i obawiać, że ktoś nas nakryje. Byliśmy wolni i nie 
potrzebowaliśmy  niczego  więcej  poza  sobą  nawzajem.  To  było  to,  czego  w  tym  momencie 
potrzebowaliśmy. Trochę jeszcze porozmawialiśmy i zasnęliśmy nago, wtuleni w siebie.