background image

Naturalne leczenie wzroku bez okularów

Doktor William Horatio Bates był bez najmniejszych wątpliwości geniuszem na 

miarę XX wieku. W wieku przyspieszonego postępu naukowo-technicznego wyprzedził 
swoją epokę o całe stulecie, co w czasach wcześniejszych oznaczałoby minimum kilkaset 
lat. To jeden z aspektów znamionujących cechy geniuszu. Kolejne cechy to tytaniczna 
praca i zdolność do wysunięcia całkowicie nowej teorii, której założenia diametralnie 
różniły się od współczesnych mu naukowych ustaleń, nota bene niewiele różniących się 
od   aktualnych   poglądów   oficjalnie   lansowanych   przez   okulistykę   w   zakresie   ogólnej 
fizjologii, mechaniki i optyki funkcjonowania oka. Miarą jego geniuszu i tytanicznej pracy 
były dziesiątki tysięcy wyleczonych pacjentów, a niejako skutkiem ubocznym, głęboki 
ostracyzm środowiska medycznego. Chociaż teoria Bates'a jest często kwestionowana w 
części teoretycznej, jako oparta na błędnych założeniach, to jednak nikt nie kwestionuje 
setek tysięcy udokumentowanych przypadków osób, które dzięki jego metodzie odzyskały 
prawidłowy wzrok. Warto w tym miejscu dodać, że jak zwykle w takich sytuacjach do 
Bates'a trafiały najtrudniejsze przypadki, osoby najbardziej zdesperowane, którym nikt nie 
potrafił pomóc. To co jest również znamienne dla genialnych odkryć, to fakt że postać i 
sama metoda Bates'a jest stosunkowo mało znana i chociaż dzięki niemu na całym świecie 
żyją miliony dobrze widzących osób, to na naszym rodzimym gruncie mało który okulista 
w ogóle słyszał o takiej postaci i tej metodzie leczenia wzroku. Dr William H. Bates 
urodził się w Newark w Stanie New Jersey w 1860 r. Ukończył Cornell University w 
1881,   stopień   medyczny   uzyskał   w   1885   w   College   of   Physi-cians   and   Surgeons. 
Rozpoczął praktykę w Nowym Jorku, równocześnie pracując w Manhattan Eye and Ear 
Hospital,   Bellevue   Hospital   (1886-1888)   i   w   New   York   Eye   Infirmary   (1886-1896). 
Otrzymał tytuł profesora w wieku 26 lat, prowadził prace badawcze odkrywając wraz z 
zespołem między innymi adrenalinę, wykładał w New York Postgraduate Medical School 
and Hospital w latach 1886-1891. W 1886 zrezygnował z pracy w szpitalach zajmując się 
przez   szereg   lat   pracami   badawczymi.   Po   powrocie   do   praktyki   pracował   w   Harlem 
Hospital (1907-1922). Książkę “Better Eyesight Without Glasses" opublikował po raz 
pierwszy   w   1919   r.,   a   więc   niemal   po   trzydziestu   latach   leczenia   pacjentów,   pracy 
badawczej i naukowej — w wieku 59 lat.

Metoda Bates'a została rozwinięta i udoskonalona (o ile było to w ogóle możliwe) 

przez szereg jego następców i obecnie jest powszechnie uznawana, stosowana i nauczana 
w instytutach naturoterapii na całym świecie. Bates prezentując wyniki swoich badań i 
rewelacyjne rezultaty  stosowania  swojej metody  był w ostrej opozycji do  naukowego 
establishmentu   swoich   czasów.   Jak   można   zauważyć,   ta   książka   jest   w   dużej 
mierze'polemiką z  powszechnie  wówczas  akceptowanymi teoriami i  praktyką leczenia 
wad i chorób oczu. Co więcej ta książka i zawarte w niej treści nie przystają również do 

1

background image

współczesnych nam poglądów okulistów końca XX wieku. Posłużę się tutaj cytatami z 
pozycji   wydanej   w   1993   r.   przez   wydawnictwo   W.A.B.   Autorstwa   okulisty   dr   Guy 
Lefebvre pt. “Zaburzenia wzroku" (wyd. oryg. 1991 r.). Przedstawione w niej opinie i 
poglądy jako żywo przypominają teorie z końca XIX w. cytowane przez Bates'a:

“(...) To pierwsze oznaki starczej nadwzroczności. Nie denerwuj się jednak, bo to 

nie żadna choroba. To efekt stwardnienia soczewki, która traci elastyczność i nie może 
odpowiednio się przekształcić, by umożliwić widzenie z bliska.

Jedynym lekarstwem są okulary  (sic!). Wątpliwe pocieszenie, że nikogo to nie 

ominie".(str. 101)

Cóż za defetystyczna i pesymistyczna postawa. Przecież to tak jakby powiedzieć 

choremu pacjentowi: “wkrótce pan umrze, nie ma dla pana lekarstwa, możemy dać panu 
tylko środki przeciwbólowe. Ale niech się pan nie martwi, przecież każdy umiera".

W zestawieniu z faktami, z tysiącami udokumentowanych przypadków wyleczenia 

starczowzroczności,   wreszcie   po   zapoznaniu   się   z   rozdziałem   16   książki   Bates'a 
traktującym o tej wadzie, czytelnik zyska możliwość wyrobienia sobie poglądu na to, jak 
można określić stanowisko francuskiego okulisty.

Inne   nie   mniej   ponuro   brzmiące   wersy   zaczerpnięte   z   tej   aktualnej   publikacji 

wyrażają opinie o beznadziejnie złych rokowaniach w przypadkach innych wad wzroku:

“(...) krótkowzroczność zwykła często zaczyna się w wieku szkolnym i czasami 

rozwija się bardzo gwałtownie. Na Boże Narodzenie dziecko czytało jeszcze 10/10, a 
podczas   letnich   wakacji   nie   widziało   statku   w   dali   i   mrużyło   oczy.   Już   przy 
krótkowzroczności   l   dioptria   widoczność   zmniejsza   się   o   2/10.  Co   roku   będzie   się 
zwiększać i nie ma na to rady.  
(sic!) w końcu sama się ustabilizuje (...). Czy można 
powstrzymać jej rozwój? Niestety nie, i nie ma znaczenia, czy nosi się okulary stale czy 
nie, czy zaczęło się je nosić wcześnie czy późno. I tak się rozwija. Nawet gdy pozornie się 
ustabilizuje, zawsze możliwy jest jej rozwój (...). Jedno jest pewne. Krótkowzroczność nie 
maleje z wiekiem", (str. 91)

Po zapoznaniu się z treścią książki Bates'a, czytelnik zdobędzie świadomość tego, że 

rzeczywiście   jedno   jest   pewne:   czas   zmienić   ustalone   przed   z   górą   stu   laty   poglądy 
dotyczące funkcjonowania i wad wzroku.

O   ile   same   założenia   i   teoretyczne  podstawy   metody   Bates'a   bywały   przyczyną 

sporów,   o   tyle   nikt   nie   kwestionował   jego   rzeczywistych,   nieraz   graniczących   z 
cudotwórstwem   udokumentowanych   w   pracach   naukowych   i   archiwach   dokonań. 
Przypadki   wyleczeń   pozornie   beznadziejnych   przypadków,   były   przedmiotem   badań   i 
dociekań wielu współczesnych Bates'owi okulistów podejrzewających oszustwo naukowe, 
a nawet szarlatanerię. Jednakże sam Bates był zarówno lekarzem jak i naukowcem i jego 
praca spełniała wszelkie wymogi metodologii jak i weryfikacji przeprowadzonych badań i 
eksperymentów. Na koniec sami wyleczeni z przeróżnych chorób i wad wzroku stanowili 

2

background image

naoczne świadectwo skuteczności metody.

Najbardziej chyba znanym przykładem jest historia wybitnego pisarza A. Huxley'a, 

który w wyniku długotrwałej i ciągle pogarszającej się wady wzroku, pomimo stosowania 
coraz mocniejszych szkieł, doszedł do stanu, gdy jego podstawowe zajęcie — czytanie, w 
wieku 46 lat stało się niemożliwe. Jego jedno oko było w stanie rozróżnić jedynie światło i 
ciemność,   drugie   zaś   przy   pomocy   bardzo   silnych   okularów   i   ciągłym   zakrapianiu 
atropiny pozwalało rozróżniać znaki wielkości 25 centymetrów z odległości niecałych 
trzech metrów. Przy czym widzenie powodowało bezustanne zmęczenie i napięcie. W 
1939 r. Huxley po kilku miesiącach intensywnych ćwiczeń reedukacji wizualnej, mógł 
czytać   bez   okularów,   zaś   niemal   niewidzące   uprzednio   oko,   rozpoznawało   na   tablicy 
Snella literę wielkości 3 centymetrów z odległości 30 cm.

To co wydaje się najbardziej znamienne u Bates'a to podejście do pacjenta i jego 

choroby. Bates  nie zastanawiał się, tak jak to czynią niemal wszyscy  okuliści w jaki 
sposób dobrać pacjentowi najlepsze szkła. On myślał o tym jak można naprawdę pomóc 
danemu pacjentowi, czyli jak go wyleczyć z dolegliwości tak aby był w stanie zdrowia, 
czyli równowagi organizmu, aby mógł normalnie widzieć. Powiedzmy sobie jasno, że 
przepisanie okularów przez okulistę pacjentowi z wadą wzroku, absolutnie nie przybliża 
go   do   zdrowia!   Często   bywa   nawet   zupełnie   odwrotnie.   To   tak   jakby   do   chirurga 
przyszedł pacjent ze złamaną nogą, a ten patrząc na niego, nie składając i nie gipsując mu 
nogi   obdarowałby   pacjenta   wózkiem   inwalidzkim   i   proszkami   uśmierzającymi   ból, 
mówiąc: “no o co chodzi, przecież może się pan poruszać."

Bates   nie   dawał   wózka,   on   jak   prawdziwy   lekarz   po   prostu   leczył   ludzi   z   ich 

dolegliwości.

Ciekawym   i   jakże   nowatorskim   wątkiem   w   pracach   Bates'a   było   odkrycie 

wzajemnych   powiązań   ciała,   umysłu,   pamięci   i   wyobraźni.   Funkcjonowanie   i   sposób 
działania   zastosowanych   przez   Bates'a   technik   stało   się   tak   naprawdę   zrozumiałe   na 
gruncie współczesnej psychologii, dopiero w ostatnich dwudziestu latach. Techniki pracy 
z wyobraźnią, ruchy i ustawienie pozycji ciała, ogólna koncepcja relaksacji, paradoksalna 
technika “gorszego widzenia", nakładanie obrazu wyobrażonego na rzeczywisty, technika 
punktu,   nacisk   na   stresogenne   podstawy   chorób   oczu   i   ich   nierozłączny   związek   z 
umysłem,   to   wszystko   są   przecież   odkrycia   psychologii   końca   lat   70.   i   80.   naszego 
stulecia! Odkrycie efektu sprzężenia zwrotnego, przy którym wyleczenie wady wzroku, a 
często samo dojście pacjenta do stanu “centralnej fiksacji" pozwala na uwolnienie chorego 
od stresu stricte psychologicznego, to rzecz tak doniosła, że psychologowie i psychiatrzy 
powinni chylić czoła, gdyż daje im to narzędzie do obejścia metody i drogi analizy danego 
przypadku, na rzecz działania bezpośredniego poprzez skoncentrowanie się na (w tym 
przypadku) zmyśle wzroku i ewentualne późniejsze pogłębienie efektu terapeutycznego 
tradycyjnymi technikami.

3

background image

Bates   z   iście   amerykańskim   pragmatyzmem,   bynajmniej   nie   pomijając   kwestii 

etiologii choroby, skoncentrował się głównie na pytaniu jak ją wyleczyć. Stąd też niektóre 
z proponowanych przez niego ćwiczeń mogą się wydać paradoksalne i absurdalne, lecz 
one głównie i to w skuteczny sposób odpowiadają na pytanie: jak? Pragnę w tym miejscu 
zwrócić   uwagę   na   fakt,   że   jedna   z   bardzo   skutecznych   psychologicznych   technik 
terapeutycznych   rozwinięta   pod   koniec   lat   osiemdziesiątych   naszego   stulecia,   NLP 
(programowanie   neurolingwistyczne)   jest   jakby   żywym   odbiciem   praktycznych   idei 
Bates'a.   Na   bazie   NLP   można   wyjaśnić   tak   wysoką   skuteczność   metody   Bates'a. 
Zakładając, że w ciągu naszego życia ukształtowaliśmy w naszej psychice i w naszym 
ciele zespół programów odpowiadających na sytuacje powtarzalne i podobne, i że mamy 
niemal stuprocentową tendencję do powtarzania i stosowania tych programów (w dosyć 
ubogiej i niewielkiej wbrew pozorom wariacji), możemy stwierdzić, że posiadamy (w 
przypadku wady wzroku) “program" niewłaściwego używania zmysłu wzroku. Tak, tak, 
całego   zmysłu,   a   nie   tylko   oka.   Jedynym   możliwym   rozwiązaniem   jest 
“przeprogramowanie"   tej   niepożądanej   tendencji,   czy   też   sytuacji.   Te   programy   na 
poziomie fizjologicznym to tendencja do przebiegu informacji w mózgu po stale tych 
samych sieciach neuronowych, kodujących metodą ciągłych powtórzeń wciąż ten sam 
układ. Czy ten układ jest ogólnie korzystny czy nie z punktu widzenia naszych interesów, 
dla   naszego   superkomputera   —   mózgu   nie   ma   najmniejszego   znaczenia.   Zmiana 
programu wymaga wytworzenia nowej neuronowej “ścieżki" informacyjnej i nie jest to 
takie   proste.   Otóż   w   świetle   ostatnich   odkryć,   techniki   zaproponowane   przez   Bates'a 
dzięki   zastosowaniu   paradoksu,   wizualizacji,   nakładania   obrazów   wyobrażonych   na 
faktycznie   widziane,   lub   prawie   widziane,   poprzez   widzenie   “gorsze"   tam   gdzie 
dotychczas widziało się lepiej, oraz dzięki rewelacyjnej, niemal mistycznej (o czym za 
chwilę)   technice   czarnej   kropki,   okazują   się   być   ogromnie   skuteczne   w   owym 
“przeprogramo-wywaniu" ścieżek neuronowych, którymi podążały dotychczas impulsy z 
bitami informacji.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę psychologów na to, jak niezmiernie ważne i 

doniosłe   w   znaczeniu   są   implikacje   wynikające   z   odkrytych   przez   Bates'a   korelacji 
pomiędzy poprawą stanu zdrowia oczu i zdrowia psychosomatycznego, a co za tym idzie, 
zadziwiających postępów w nauce dzieci w klasach (szkołach) specjalnych (rozdz. 22), 
jak również na wpływ wielomiesięcznego procesu leczenia wzroku na wyleczenie chorych 
na ciężką nerwicę (rozdz. 23). Rzecz, która teraz u progu XXI w zaczyna docierać do 
naszej świadomości, została następująco zdiagnozowana przez Bates'a: “napięcia wzroku i 
wynikająca   z   niego   wada   refrakcji,   jest   tylko   zewnętrznym   przejawem   napięcia 
umysłowego".

Bates   oczywiście   nie   rozpatrywał   zagadnień   wad   wzroku   z   powyżej 

zaprezentowanego punktu widzenia. Z prostotą geniuszu swojego rodaka Edisona doszedł 

4

background image

do wniosku, że jeżeli zaszedł proces powiedzmy niekorzystny, to należy go odwrócić. 
Zatem jeżeli przy bliskowzroczności oś gałki ocznej jest zbytnio wydłużona, to dlaczego 
nie   miałaby   z   powrotem   ulec   spłaszczeniu.   Jeżeli   zaś   przy   dalekowzroczności   uległa 
spłaszczeniu, to też nie ma przeszkód, żeby ją wydłużyć. Odpowiedź na pytanie jak, zajęła 
mu ponad dwadzieścia lat naukowych badań i dociekań, lecz na szczęście dla nas ta 
odpowiedź zawarta jest w tej oto książce.

Niektórzy mogą twierdzić, że Bates nie był tak bardzo odkrywczy i nowatorski, jako 

że metody leczenia wzroku podobne w założeniach, a nawet sposobach obecne były we 
wschodnich systemach leczniczych i medytacyjnych od tysięcy lat. Technika relaksacji to 
pierwszy z licznych przykładów, inny to centralna fłksacja, której dokładny odpowiednik 
nazywa się tratak w medycynie ajurwedycznej, a liczne sylaby, mandałe lecznicze, jantry 
i   specjalne   leczące   wzrok   obrazki   z   sylabami   (zobacz   tył   okładki)   wraz   z 
odpowiadającymi   im   technikami   patrzenia   na   nie,   mogą   stanowić   odpowiedniki 
dynamicznej relaksacji wzroku osiąganej w Ba-tes'owskich ćwiczeniach przesuwania i 
kołysania. Lecz wielkość Bates'a polega na samodzielnym dojściu do tych rozwiązań i 
spójności całego systemu, wobec braku jakiegokolwiek odpowiednika w systemie nauki 
zachodniej czy wschodniej.

Te   nasuwające   się   zbieżności   ze   wschodnimi   systemami   leczenia   i   medytacji 

wskazują   na   fakt   jak   wielką   ilość   wiedzy   i   informacji   czerpał   Bates   z   własnego 
doświadczenia i własnej intuicji. Jest coś fascynującego nawet w tak prostym ćwiczeniu 
jak   palming.   Osobiście   cierpię   na   niewielką   wadę   bliskowzroczności   i   tłumacząc   tę 
książkę zacząłem wypróbowywać niektóre spośród podanych ćwiczeń. Doświadczenie z 
palmingiem okazało się niespodziewanym przeżyciem. Polegało to po pierwsze na tym, iż 
okazało się że zobaczenie czarnego koloru wcale nie jest takie łatwe jak się to na pozór 
wydaje! Początkowo wykonując to ćwiczenie od razu zobaczyłem dość intensywny czarny 
kolor, ale szybko zorientowałem się, że sam siebie po prostu oszukuję, że przesuwają się 
jaśniejsze, a nawet żółtawe plamy, jakieś błyski i że wcale nie jest czarno, ale dość szaro. 
Palming   okazał   się   swoistym   testem   prawdy.   Miarą   stopnia   samooszu-kiwania   się. 
Wówczas   zgodnie   z   sugestią   Bates'a   zacząłem   przypominać   sobie   czarne   przedmioty, 
takie jak fortepian, gumowce, lakierki, kot, studnia, dziura itp. I proszę sobie wyobrazić, 
że te przedmioty nie chciały być przed oczyma mojej wyobraźni stuprocentowo czarne, 
nie chciały osiągnąć takiej czerni jaką prezentowały w rzeczywistości. Gdy jednak okiem 
wyobraźni udałem się w głąb wyimaginowanej studni, zrobiło się coraz ciemniej i po 
jakimś czasie prawie całkiem czarno. I wtedy zdarzyła się rzecz niesłychana, mój umysł 
zareagował   nagłym   lękiem   i   rozjaśnił   obraz.   Poczułem   brak   odniesienia   i   poczucia 
bezpieczeństwa w tego rodzaju absolutnej czerni, na zasadzie: lepsze znane piekiełko niż 
nieznany raj. Było to dotknięcie nieznanego, stanu pełnej relaksacji wzroku, stanu od 
którego mój umysł niechętny zobaczeniu odległych przedmiotów nieświadomie cały czas 

5

background image

umyka. I natychmiast pojawiła się refleksja: proste ćwiczenie, a jakie walory poznawcze.

Inne   refleksje   to   narzucające   się   relacje   pomiędzy   systemami   medytacyjnymi 

praktykowanymi   szczególnie   w   buddyzmie   tybetańskim   wadżra-jana,   oraz   we 
wcześniejszej   od   buddyzmu   tybetańskiej   tradycji   dzogczien   i   bon.   Otóż   systemy   te 
wykorzystują w wielkiej mierze techniki medytacyjne oddziaływujące między innymi na 
zmysł wzroku. O ile wadżrajana kładzie nacisk na budowane w wyobraźni wizualizacje 
przedstawiające najróżniejsze sceny wypełnione postaciami bodhissatwów, daków, dakiń i 
nieraz wielkiej liczby innych postaci, odwzorowanych na tradycyjnych malowanych na 
płótnie   obrazach   —   tankach.   O   tyle   system   dzogczien   stosuje   metody   bardziej 
“inwazyjne", czyli długotrwałe wpatrywanie się w niebo, przestrzeń, a nawet w słońce. 
Kolejną techniką w dzogczien to 49-dniowe odosobnienie adepta w absolutnej ciemności. 
Takie odosobnienie w ciemności to przecież niemalże długotrwały palming. Tybetańczy-
cy są przekonani, że oczy łączą się specjalnym kanałem energetycznym bezpośrednio z 
sercem.   Ten   kanał   nosi   nazwę  kati  i   łączy   oczy   z   pustą   fizjologicznie   przestrzenią 
wewnątrz   fizycznego   serca,   gdzie   mieści   się   cielesny   odpowiednik   wyższego   stanu 
uogólnionej   świadomości   rigpa.  Kolejną   wskazówką   pozwalającą   domniemywać,   że 
rozwój poprawnie pracującego zmysłu wzroku może prowadzić do rozwoju ducha, są 
zdolności   siddhi   rozwijane   przez   wielkich   praktykujących   joginów.   Jedną   z   takich 
zdolności to nadzwyczajnie ostry wzrok (np. możliwość przeczytania na znajdującej się na 
horyzoncie   butelce   napisu   “Coca-Cola").   Umysł   i   ciało   działają   na   zasadzie   sprzężeń 
zwrotnych.   Jeżeli   usprawnimy,   któryś   z   naszych   organów,   usprawnimy   także   umysł. 
Wzrok to nasza główna brama percepcji otaczającego świata. Bates stwierdził, że dobrze 
ześrodkowany   wzrok,   to   dobrze   ześrodkowany   umysł.   Dobry   wzrok   to   także   wzrok 
zrelaksowany. Mając takie właśnie “dobre spojrzenie" na pewno możemy nie obawiać się 
żadnych chorób, czy to umysłowych, czy to cielesnych, bowiem każda choroba bierze 
swój początek umysłu.

Dzięki tej książce możemy wyleczyć nasz wzrok. Doprowadzić go do optymalnego, 

zdrowego i naturalnego stanu. Możemy odzyskać spokój w oczach i spokój umysłu. Mieć 
lepsze spojrzenie na świat. Nie jest to kolejne dzieło będące owocem objawienia jakiegoś 
dyletanta.   Jest   to   owoc   kilkudziesięcioletniej   pracy   naukowej,   badawczej   i   przede 
wszystkim terapeutycznej lekarza, który osobiście wyleczył dziesiątki tysięcy pacjentów z 
wad i chorób oczu. Geniusza, który żył na przełomie wieków, i który ze zrozumiałych 
względów nie bardzo jest znany i doceniany przez okulistów, a szczególnie optyków.

OBY   TA   PRACA   PRZYNIOSŁA   KORZYŚĆ   I   POŻYTEK   WSZYSTKIM, 

KTÓRZY SIĘ Z NIĄ ZETKNĄ.

ROZDZIAŁ L

TEORIA I FAKTY

Większości autorów prac naukowych z dziedziny okulistyki wydaje się, że ostatnie 

6

background image

słowo   o   problemach   refrakcji   (odchylenie   fal   światła   wewnątrz   oka)   zostało 
wypowiedziane.   Zgodnie   z   przedstawionymi   teoriami   to   ostatnie   słowo   brzmi   bardzo 
przygnębiająco.   Obecnie   niemal   każdy   człowiek   ma   jakąś   formę   błędu   refrakcji.   Na 
choroby   te,   które   nie   tylko   powodują   pogorszenie   się   samopoczucia,   ale   często   są 
dokuczliwe   i   niebezpieczne,   nie   ma   sposobu   leczenia,   środków   łagodzących,   oprócz 
optycznych protez  —  znanych  jako  okulary.  We  współczesnych  warunkach  życia nie 
istnieją także sposoby profilaktyki.

Jest   dobrze   znanym   faktem,   że   ciało   człowieka   nie   stanowi   doskonałego 

mechanizmu, podczas procesu ewolucji natura kilkakrotnie popełniła błąd polegający na 
niedostatecznym   przystosowaniu.   Pozostawiła   na   przykład   takie   “skamieniałości"   jak 
wyrostek robaczkowy. Ale o największą nieudolność podejrzewa się ją przy konstrukcji 
oka. Okuliści jednomyślnie twierdzą, że organ wzroku nigdy nie został przystosowany do 
takiego sposobu używania jaki mamy obecnie.

Ewolucja oka była zakończona tysiące lat przed wynalezieniem druku, sztucznego 

oświetlenia, czy kina. W czasach prehistorycznych oko doskonale służyło pierwotnemu 
człowiekowi.   Był   on   myśliwym,   pasterzem,   rolnikiem,   wojownikiem.   Potrzebował 
przeważnie   dalekowzroczno-ści,   stąd   oko   w   stanie   wypoczynku   (braku   napięcia)   jest 
przystosowane do dalekowzroczności. W normalnym stanie wrażenia wzrokowe powinny 
być odbierane w sposób równie pasywny jak to ma miejsce w przypadku zmysłu słuchu, 
nie   wymagając   jakiegokolwiek   napięcia   mięśni.   Krótkowzroczność,   jako   stan 
przejściowy, była wyjątkiem wymagającym dostosowania napięcia mięśni na tak krótki 
okres,   że   stawało   się   to   osiągalne   bez   jakiegokolwiek   dostrzegalnego   obciążenia 
mechanizmu akomodacji (dostosowania widzenia oka z różnych odległości).

Nowe wymagania wobec oka pojawiły się w sposób niezaprzeczalny, gdy człowiek 

nauczył   się   porozumiewać   z   innymi   za   pomocą   słowa   pisanego   i   drukowanego. 
Obejmowały one początkowo pewną grupę osób, lecz stopniowo rozszerzały się na coraz 
to   większą   populację,   aż   do   czasów   współczesnych,   gdy   dotyczy   to   wszystkich 
mieszkańców cywilizowanych krajów. Kilkaset lat temu, nawet książęta nie uczyli się 
czytać i pisać. Teraz zmuszamy każdego do chodzenia do szkoły, bez względu na to, czy 
sobie   tego   życzy,  czy   nie.   Nawet   malutkie   dzieci   są   wysyłane   do   przedszkoli.   Kilka 
pokoleń temu książki były drogie i nie tak rozpowszechnione, jak obecnie. Dzisiaj, dzięki 
wszelkiego rodzaju stacjonarnym i obwoźnym bibliotekom stały się dostępne dla każdego. 
Nowoczesne   gazety,   z   nie   kończącymi   się   kolumnami   źle   wydrukowanej   papki   do 
czytania,   są   ogólnie   dostępne   dzięki   opracowaniu   technologii   pozyskiwania   papieru   z 
drewna, co jest zaledwie wczorajszym odkryciem. Także stosunkowo niedawno świece 
zostały   zastąpione   przez   różne   formy   sztucznego   oświetlenia,   co   skłania   nas   do 
przedłużania   naszych   zajęć   i   rozrywek   na   te   godziny,   podczas   których   człowiek 
prymitywny   zmuszony   był  wypoczywać.   Wynalazek   kina   staje   się   dopełnieniem   tego 

7

background image

destrukcyjnego procesu.

Czy byłoby rozsądne oczekiwać, że Natura winna przewidzieć cały ten rozwój i 

stworzyć organ, który mógłby podołać wszystkim nowym wymaganiom? Powszechnie 
akceptowane przeświadczenie dzisiejszej okulistyki mówi nam, że Natura nie mogłaby 
tego dokonać i że tego nie zrobiła, jak również powiada się, że chociaż proces cywilizacji 
zależy   bardziej   od   zmysłu   wzroku,   niż   od   któregokolwiek   z   innych   zmysłów,   organ 
wzroku został niedostatecznie przystosowany do stojących przed nim zadań.

Wiele   faktów   wydaje   się   potwierdzać   taki   wniosek.   Podczas   gdy   prymitywny 

człowiek,   jak   się   okazuje,   niewiele   cierpiał   z   powodu   wad   wzroku,   można   śmiało 
stwierdzić,   że   z   pośród   dziesięciu   osób   w   wieku   powyżej   21   lat,   żyjących   w 
cywilizowanych   warunkach,   dziewięcioro   z   każdej   dziesiątki   cechować   będzie   wada 
wzroku.   Wraz   z   wiekiem   proporcje   wzrastają   tak,   że   staje   się   niemal   niemożliwe 
znalezienie   osoby   w   wieku   40   lat   pozbawionej   wad   wzroku.   Większość   statystyk 
udowadnia takie zestawienie.

Od ponad stu lat lekarze poszukują sposobów, aby naprawić szkody wyrządzone 

ludzkiemu oku przez cywilizację. Niemcy, dla których ta sprawa ma znaczenie militarne 
wydali miliony  dolarów na różne badania, jednakże bez żadnego pożytku. Większość 
metod,   które   w   sposób   tajny   były   stosowane   w   celu   leczniczym  lub   profilaktycznym 
pomagało niewiele, albo wcale. Niektóre przedstawiały pełen nadziei obraz sytuacji, ale 
ich wnioski końcowe były pozbawione całkowicie faktów.

Niewiele   powiedziano   o   tryumfującej   metodzie   postępowania,   czyli   używaniu 

sztucznych soczewek, które kompensują błąd refrakcji oka, oprócz tego, że wynalazek ten 
neutralizuje efekty działania wielu czynników, podobnie jak kule umożliwiają kulawemu 
spacer.   Panuje   także   przekonanie,   że   okulary   pomagają   czasem   powstrzymać   proces 
pogarszania się wzroku, lecz każdy okulista wie, że ich przydatność do tego celu jest 
znikoma. W przypadku myopii (krótkowzroczności), począwszy od roku 1916 niektórzy 
okuliści stwierdzili, że okulary i dotychczasowe metody leczenia “niestety nie przynoszą 
pożytku" zarówno w profilaktyce, jak i w zapobieganiu powiększania się błędu refrakcji 
lub rozwoju bardzo poważnych komplikacji, z którymi jest to często związane.

Moje   obserwacje   zgromadzone   w   trakcie   ponad   trzydziestu   lat   badań   procesu 

refrakcji ludzkiego oka w pełni potwierdziły wnioski co do nieprzydatności wszystkich 
wymienianych metod profilaktyki i leczenia błędów refrakcji. Bardzo wcześnie wysnułem 
przypuszczenie, że nie istnieją dostępne środki służące rozwiązaniu tego problemu.

Każdy okulista wie z doświadczenia, że teoria o nieuleczalności błędów refrakcji nie 

odpowiada   zaobserwowanym   faktom.   Wcale   nierzadkie   są   przypadki   spontanicznego 
ozdrowienia   lub   zmiany   jednej   formy   wady   na   inną.   Mocno   zakorzenione 
przyzwyczajenie każe raczej ignorować te kłopotliwe fakty, niż je wyjaśniać. Na szczęście 
dla tych, którzy uważają za konieczne podtrzymywanie starych teorii za wszelką cenę, 

8

background image

rola jaką przypisuje się soczewce oka w akomodacji oferuje w większości przypadków 
wiarygodny sposób wytłumaczenia.

Zgodnie z tą wykładaną na uczelniach teorią, oko by widzieć na różne odległości 

zmienia   swoją   ogniskową   poprzez   zmianę   krzywizny   soczewek.   Zatem   aby   wyjaśnić 
zmienność   w   teoretycznie   trwałym   błędzie   refrakcji,   teoretycy   opracowali   bardzo 
pomysłową ideę, zgodnie z którą soczewki mają możliwość zmiany swojej krzywizny nie 
tylko   dla   celów   prawidłowej   akomodacji,   lecz   również   w   celu   wyrównania   lub 
wytworzenia błędów akomodacji. W przypadku hipermetropii (współcześnie, aczkolwiek 
nie całkiem prawidłowo nazywanej dalekowzrocznością, ponieważ pacjent z wadą tego 
typu nie może widzieć ostro ani z daleka, ani z bliska) gałka oczna jest za bardzo cofnięta 
i   wszystkie   promienie   światła   —   zarówno   te   pochodzące   z   odbicia   od   przedmiotów 
znajdujących się blisko, jak i te pochodzące od przedmiotów oddalonych, ogniskują się 
poza siatkówką, zamiast na niej. W przypadku miopii (krótkowzroczności) odległość do 
siatkówki jest zbyt duża i podczas gdy rozbieżne promienie z blisko położonych obiektów 
dochodzą   do   punktu   na   siatkówce,   to   promienie   biegnące   równolegle   pochodzące   z 
odbicia od przedmiotów odległych, nie osiągają siatkówki.

Przypuszcza się, że obie te wady są trwałe, jedne nabyte, drugie wrodzone. Zatem 

osoby,   które   raz   wykazują   hipermetropię   lub   krótkowzroczność,   zaś   innym   razem   są 
wolne od tych wad lub ich stopień się zmniejsza wykluczają wysunięcie przypuszczenia, 
że nastąpiła u nich zmiana w ukształtowaniu gałki ocznej. Z tego powodu w przypadku 
zmniejszenia lub zaniku hipermetropii proponuje się nam wiarę w to, że oko w procesie 
widzenia   zarówno   z   bliska,   jak   i   z   daleka,   powoduje   wzrost   krzywizny   soczewki 
wystarczający do tego, aby skompensować w całości lub częściowo spłaszczenie gałki 
ocznej. W krótkowzroczności — przeciwnie — powiada się, że oko działa na odwrót w 
celu wytworzenia odmiennych, gorszych warunków. Zgodnie z teorią należy wierzyć, że 
tzw.   “mięsień   rzęskowy"   (obwódka   rzęskowa)   kontroluje   kształt   soczewek   poprzez 
możliwość   większego   lub   nieco   mniejszego   trwałego   skurczu,   przez   co   utrzymuje 
soczewki w stanie wypukłym.

Te kuriozalne stwierdzenia dotyczące dokonań oka wydają się nienaturalne nawet 

laikowi, ale okuliści wykazują tendencję do pobłażliwego traktowania tych zjawisk jako 
wrodzonych   dla   organu   wzroku,   tak   że   podczas   dopasowywania   okularów   stało   się 
zwyczajem zakrapianie atropiny — kropli znanych każdemu, kto odwiedzał okulistę, aby 
sparaliżować   mięsień   rzęskowy   i   tym   samym   zapobiec   zmianom   krzywizny   w 
soczewkach, a więc doprowadzić do uwydatnienia “ukrytej hipermetropii" i pozbycia się 
“oczywistej bliskowzroczności".

Uważa się, że interferencja soczewek ma wpływ jedynie na zmniejszanie stopnia 

wady refrakcji i to tylko podczas pierwszych lat życia człowieka. Dla osób w starszym 
wieku,   a   zwłaszcza   po   przekroczeniu   czterdziestego   piątego   roku   życia,   nigdy   nie 

9

background image

znaleziono wiarygodnego wytłumaczenia.

Zaniknięcie astygmatyzmu lub zmiany w jego postaci powodują jeszcze większe 

zakłopotanie   wśród   teoretyków.   Ta   wada   wzroku   jest   z   reguły   spowodowana 
niesymetrycznymi zmianami w zakrzywieniu rogówki objawiającymi się niemożnością 
ześrodkowania   promieni   światła   w   jakimkolwiek   punkcie.   Co   powoduje,   że   oko   ma 
jedynie ograniczone możliwości przezwyciężenia tego stanu. Dodatkowo astygmatyzm 
może pojawiać się i znikać z równą łatwością jak inne wady refrakcji. Jest dobrze znanym 
faktem, że niektóre osoby mogą same wytwarzać ten stan. Niektórzy potrafią wytworzyć 
wadę   trzech   dioptrii   (dioptria   jest   siłą   ześrodkowania   (focusing)   potrzebną   do 
zogniskowania   równoległych   promieni   światła   w   jeden   punkt   na   odległość   jednego 
metra). Osobiście potrafię wytworzyć wadę o wielkości 1,5 dioptrii.

Badając tysiące par oczu w New York Eye and Ear Infirmary, jak również w innych 

lecznicach,   obserwowałem   wiele   przypadków   w   których   błędy   refrakcji   spontanicznie 
cofały się lub zmieniały swoją formę i nie byłem w stanie tych faktów ani zignorować, ani 
przekonująco wyjaśnić z pomocą ortodoksyjnych teorii, nawet jeśli takowe były dostępne. 
Jeżeli błędy refrakcji są nieuleczalne, nie mogą tym samym spontanicznie się cofać, ani 
zmieniać swojej formy.

Z   biegiem   lat   odkryłem,   że   krótkowzroczność   i   hipermetropia,   podobnie   jak 

astygmatyzm   mogą   być   wywoływane   na   życzenie,   że   krótkowzroczność   nie   jest,   jak 
sądzono przez długi czas, związana z używaniem wzroku do oglądania blisko położonych 
obiektów, ale jest związana z napięciem oka obserwującego obiekty dalekie. Napięcie 
przy patrzeniu blisko jest związane z hipermetropia, ponadto żaden błąd refrakcji nie był 
trwałym   uwarunkowaniem.   Odkryłem   także,   że   niewielkie   wady   wzroku   mogą   być 
wyeliminowane, zaś wady poważniejsze mogą być znacznie zmniejszone.

Próbując rozwiązać te problemy przebadałem dziesiątki tysięcy par oczu i im więcej 

gromadziłem faktów, tym trudniejsze stawało się pogodzenie ich z panującymi teoriami. 
Na koniec przeprowadziłem serię badań oczu człowieka i niższych zwierząt — rezultaty, 
które   przekonały   zarówno   mnie   jak   i   innych   badaczy   wykazały,   że   to   nie   soczewki 
spełniają   zasadniczą   rolę   w   procesie   akomodacji,   ale   że   proces   dostosowania   oka 
potrzebny   do   ostrego   widzenia   na   różne   odległości   jest   taki   sam   jak   w   aparacie 
fotograficznym i odbywa się poprzez zmianę długości tego organu dzięki pracy mięśni 
znajdujących się na zewnątrz gałki ocznej. Równie przekonujące były dowody, że błędy 
refrakcji,   włączając   w   to   starczowzroczność   (presbjopia   —   zesztywnienie   soczewek, 
powodujące trudności akomodacji i utrudniające bliskie widzenie) nie są spowodowane 
zmianami   organicznymi   polegającymi   na   zmianie   kształtu   gałki   ocznej   lub   na 
organicznych   zmianach   w   soczewkach,   ale   na   funkcjonalnych   przeszkodach   w   pracy 
mięśni na zewnątrz gałki ocznej i z tego powodu są możliwe do wyeliminowania.

Przedstawiając   te   wyniki   badań   jestem   w   pełni   świadomy,   że   podważani 

10

background image

bezdyskusyjny od blisko stulecia stan wiedzy o oftalmologii (okulistyce), ale do moich 
wniosków doszedłem dzięki faktom w sposób na tyle przemyślany, iż sam jestem teraz 
zdziwiony   swoimi   niegdysiejszymi   wahaniami.   W   tym   czasie   znacznie   zmniejszyłem 
moją wadę krótkowzroczności, jednakże chciałbym pozostać na tyle konserwatywny, żeby 
rozróżniać krótkowzroczność czynnościową, którą jestem w stanie wyeliminować albo 
zmniejszyć,   od   krótkowzroczności   organicznej,   którą   zgodnie   z   ortodoksyjną   tradycją 
chwilowo zgadzam się traktować jako nie poddającą się poprawie.

ROZDZIAŁ 2

SYMULTANICZNA RETINOSKOPIA

Większość moich informacji dotyczących sposobu działania oka zdobyłem dzięki 

retinoskopii   symultanicznej,   czyli   klinicznym   badaniom   siatkówki.   Retinoskop   jest 
urządzeniem   używanym   do   badania   i   pomiarów   refrakcji   oka.   (Pozwala   skierować 
strumień światła poprzez odbicie od lustra.) Elektryczne lub naturalne światło za pomocą 
lustra   jest   kierowane   wąskim   strumieniem   do   oka   poprzez   źrenicę.   Patrząc   poprzez 
przyrząd można zaobserwować część źrenicy wypełnionej światłem, która w normalnym 
ludzkim oku, z uwagi na zabarwienie siatkówki ma czerwonawo-żółty kolor. Jeżeli oko 
jest   dokładnie   skierowane   na   punkt   z   którego   czynimy   obserwacje,   możemy   także 
zauważyć cień na krawędzi źrenicy i właśnie zachowanie się tego zaciemnienia w trakcie 
ruchów lustra w różnych kierunkach pozwala na zdiagnozowanie stanu refrakcji oka.

Jeżeli   aparat   jest   używany   z   odległości   sześciu   stóp

1

  od   badanego   oka,   a   cień 

porusza   się   w   kierunku   przeciwnym   do   ruchów   zwierciadła,   oko   wykazuje 
krótkowzroczność. Jeżeli cień porusza się w tym samym kierunku co zwierciadło, oko jest 
w stanie normalnego, prawidłowego widzenia lub wykazuje hipermetropię. W przypadku 
hipermetropii   ruch   jest   bardziej   wyraźny   niż   w   stanie   normalnym   i   fachowiec   może 
zazwyczaj określić różnicę pomiędzy tymi dwoma stanami na podstawie charakteru tego 
ruchu.   W   przypadku   astygmatyzmu   ruch   jest   zupełnie   inny   w   różnych   południkach. 
(Południk   jest   pionową   linią   przeprowadzoną   patrząc   od   przodu   pomiędzy   biegunami 
gałki   ocznej.)   Aby   wyznaczyć   stopień   błędu   lub   prawidłowo   dokonać   rozróżnienia 
pomiędzy   hiperme-tropią   a   stanem   normalnym   lub   też   pomiędzy   różnymi   rodzajami 
astygmatyzmu, z reguły stosuje się próby z soczewkami umieszczonymi przed

1

1 stopa to 30,48 centymetra.

okiem badanego. Jeżeli lustro jest wklęsłe zamiast płaskiego, powyżej opisane ruchy 

będą odwrócone, jednakże płaskie lustra są współcześnie najczęściej używane.

Tablica Snella

2

, oraz próbne soczewki mogą być używane jedynie w szczególnie 

sprzyjających warunkach, ale retinoskop może być używany wszędzie. Jest nieco łatwiej 
stosować go w zaciemnionym pomieszczeniu, niż przy pełnym świetle, ale może być 
używany w każdych warunkach, nawet przy ostrym świetle słońca świecącym wprost do 
oka. Może być także stosowany w bardzo niesprzyjających warunkach.

11

background image

Aby zmierzyć refrakcję za pomocą testu Snella lub próbnych soczewek potrzeba 

sporo czasu, nawet do kilku godzin. Z pomocą retinoskopu można ten czas ograniczyć do 
kilku   sekund.   Za   pomocą   wcześniejszych   metod   nie   byłoby   możliwe   otrzymanie 
jakichkolwiek informacji o refrakcji oka np. baseballisty w momencie obrotu, uderzenia 
piłki   i   w   chwili   po   uderzeniu.   Ale   przy   pomocy   retinoskopu   staje   się   całkiem   łatwe 
określenie czy jego wzrok jest prawidłowy, czy też jest krótkowidzem, daleko-widzem, 
astygmatykiem   w   czasie   gdy   wykonuje   wymienione   czynności.   Jeżeli   zaobserwujemy 
jakieś   błędy   refrakcji,   możemy   dokładnie   określić   ich   stopień   poprzez   szybkość 
poruszania się zaciemnienia.

Przy użyciu tablicy z testem (np. Snella) oraz próbnych soczewek wyniki badań są 

określone poprzez relacje pacjenta z tego co on widzi. Jednakże podczas badań pacjent 
częstokroć   bywa   na   tyle   podenerwowany,  że   nawet   nie   wie   co   widzi   lub   nie   potrafi 
rozróżnić, które okulary poprawiają jego widzenie, a które pogarszają. Ponadto ostrość 
wzroku   nie   jest   wiarygodnym   dowodem   dotyczącym   refrakcji.   Pacjent   z   dwiema 
dioptriami krótkowzroczności może widzieć dwa razy lepiej od innego pacjenta z takim 
samym   błędem   refrakcji.   Wyniki   badań   uzyskane   za   pomocą   tablic   testowych   są   w 
rzeczywistości całkowicie subiektywne, podczas gdy badania za pomocą retinoskopu są w 
całości obiektywne, niezależne w najmniejszym stopniu od wypowiedzi pacjenta.

Reasumując: o ile badanie refrakcji poprzez użycie tablic oraz próbnych soczewek 

wymaga   sporej   ilości   czasu   i   może   być   wykonane   jedynie   w   specjalnie   stworzonych 
sztucznych warunkach, zaś rezultaty nie zawsze są wiarygodne, o tyle retinoskop może 
być używany we wszystkich

2

Herman Snellen (1835-1908) słynny holenderski oftalmolog, profesor oftalmologii 

na   uniwersytecie   w   Ultrechcie,   dyrektor   Netherlandic   Eye   Hospital.   Współcześnie 
używane standarty ostrości wzroku zostały opracowane i zaproponowane przez niego, 
podobnie jak sposób badania ostrości wzroku. Tablica sprawdzająca (Snella) służy do 
mierzenia ostrości wzroku.

normalnych i nienaturalnych warunkach w zastosowaniu zarówno do oka człowieka, 

jak i zwierząt, zaś na rezultatach jego prawidłowego zastosowania można w pełni polegać. 
Retinoskop nie może znajdować się bliżej niż sześć stóp od oka, w przeciwnym wypadku 
badany może stać się podenerwowany, zaś refrakcja, z powodów, które będą omówione 
później, ulegnie zmianie i tym samym wyniki badań nie będą wiarygodne. Przy badaniu 
zwierząt staje się często konieczne badanie z jeszcze większej odległości.

Od trzydziestu lat używam retinoskopu do badania refrakcji oka. Przebadałem oczy 

dziesiątkom tysięcy dzieci szkolnych, setkom niemowląt, tysiącom zwierząt takich jak 
koty, psy, króliki, konie, krowy, ptaki, żółwie i ryby. Używałem retinoskopu gdy badani 
byli   zrelaksowani   oraz   gdy   byli   podekscytowani,   również   gdy   ja   sam   byłem 
zdenerwowany, gdy  byli przebudzeni i  podczas  snu,  a nawet gdy  byli pod wpływem 

12

background image

chloroformu. Badania prowadziłem w ciągu dnia i w nocy, gdy badani byli wypoczęci 
oraz gdy byli zdenerwowani, gdy usiłowali widzieć i gdy nie robili wysiłków, wówczas 
gdy kłamali i gdy mówili prawdę, gdy powieki były częściowo przymknięte przysłaniając 
część źrenicy, gdy źrenica była rozszerzona, a także gdy była zwężona, gdy oko poruszało 
się ze strony na stronę, z góry na dół i w innych kierunkach.

W ten sposób odkryłem wiele faktów, które nie były wcześniej znane i których nie 

byłem w stanie pogodzić z dotychczasową wiedzą w tej dziedzinie. Doprowadziło to do 
przeprowadzenia  eksperymentów, o  których już wspomniałem.  Wyniki zgodne  były z 
moimi   wcześniejszymi   ustaleniami   i   spowodowały   odrzucenie   w   całości   wiedzy 
prezentowanej przez ortodoksyjną oftalmologię na temat akomodacji i błędów refrakcji.

ROZDZIAŁ 3

PRAWDA O AKOMODACJI

Wyniki   moich   eksperymentów   udowodniły,   że   soczewka   nie   odgrywa   roli   w 

procesie akomodacji. Ten fakt jest potwierdzony przez liczne badania oczu dorosłych i 
dzieci o normalnym wzroku, z wadami refrakcji, a także z ambliopią (niedowidzeniem o 
nieokreślonej przyczynie) oraz u dorosłych po usunięciu soczewek z powodu katarakty.

Jak   już   zostało   powiedziane   dooczne   zakropienie   atropiny   powoduje   (jak   się 

przypuszcza)   zablokowanie   procesu   akomodacji   poprzez   sparaliżowanie   mięśnia 
kontrolującego kształt soczewek. Ten model działania jest generalnie akceptowany przez 
każdą książkę o tej tematyce, tak więc w celu wyeliminowania przypuszczalnego wpływu 
soczewek na stan refrakcji stosuje się to lekarstwo podczas dopasowywania okularów do 
oczu pacjenta.

W dziewięciu przypadkach na dziesięć otrzymywane wyniki zastosowania atropiny 

podtrzymują teorię zgodnie z którą używa się tych kropli, ale w dziesiątym przypadku tak 
się nie dzieje i każdy okulista z jakimkolwiek doświadczeniem odnotował ten co dziesiąty 
przypadek. Wiele spośród nich zostało odnotowanych w fachowej literaturze i wiele z 
nich mogłem zaobserwować w toku mojej praktyki. Zgodnie z teorią atropina powinna 
ujawniać   ukrytą   dalekowzroczność   w   przypadkach   widzenia   normalnego   lub 
dalekowzrocznego,   oczywiście   pod   warunkiem,   że   pacjent   jest   w   wieku,   w   którym 
soczewki zachowują swoją elastyczność. Jednakże faktyczny stan jest taki, że atropina 
czasami   wywołuje   krótkowzroczność   albo   zmienia   dalekowzroczność   w 
krótkowzroczność, a u osób powyżej siedemdziesiątego roku życia spowoduje zarówno 
któtko- jak i dalekowzroczność, gdyż przypuszcza się, że ich soczewki są twarde jak 
kamienie, jak również w wielu przypadkach są zajęte przez kataraktę. Pacjenci z pozornie 
normalnym   wzrokiem   po   użyciu   atropiny   rozwiną   daleko-   lub   krótkowzroczny 
astygmatyzm   albo   astygmatyzm   mieszany.   W   pozostałych   przypadkach   lekarstwo   nie 
przeszkadza w akomodacji, ani nie zmienia refrakcji w żaden sposób. Ponadto badani po 
zastosowaniu   atropiny   dzięki   rozluźnieniu   oczu   byli   zdolni   do   odczytania   czcionek   o 

13

background image

rozmiarze   5   pt   (najmniejszy   typ   czcionki   używany   obecnie   —   zobacz   ilustrację   — 
przykład   w   rozdz.   14)   z   odległości   piętnastu   centymetrów.   Ponadto   przypuszczalnie 
atropina daje odpoczynek oczom przynosząc ulgę przepracowanym mięśniom.

W leczeniu zeza i niedowidzenia często stosowałem atropinę w lepszym oku przez 

okres ponad roku w celu zachęcenia do używania niedowidzącego oka. Pod koniec tego 
czasu, wciąż pod wpływem atropiny, oczy stawały się zdolne przez okres kilku (czasem 
mniej) godzin do czytania czcionek o rozmiarze 5 pt z odległości piętnastu centymetrów. 
Poniższy przykład jest jednym z wielu przypadków, które mógłbym zacytować.

Chłopiec  w   wieku  dziesięciu  lat  cierpiał  na  dalekowzroczność,  lewe  lepsze  oko 

miało   wadę   trzech   dioptrii.   Po   zakropieniu   atropiny   dalekowzroczność   wzrastała   do 
czterech i pół dioptrii, zaś widzialność obniżyła się do poziomu 20/200 (200/200 to stan 
normalny, gdzie licznik wskazuje na odległość w stopach z jakiej pacjent może widzieć 
literę na tablicy testowej np. Snella, zaś mianownik wskazuje na odległość z jakiej ta litera 
winna być rozpoznawana). Przy pomocy wypukłych szkieł o mocy czterech i pół dioptrii 
pacjent mógł widzieć na odległość, zaś po dodaniu następnego wypukłego szkła czterech 
dioptrii, był zdolny czytać czcionki 5 pt z odległości dwunastu i pół centymetra. Atropina 
była stosowana przez okres jednego roku, zaś źrenica była rozszerzona maksymalnie. W 
międzyczasie prawe oko było leczone moją własną metodą, która zostanie tutaj opisana. Z 
reguły oko, które jest w ten sposób leczone przenosi poprawę swego stanu na drugie, 
jednak w tym przypadku tak się nie stało. Po upływie roku ostrość wzroku prawego oka 
stała się normalna (tzn. bez wady), ale stan lewego oka był bez zmian, dokładnie taki sam 
jak   przed   rokiem,   czyli   20/200   ostrość   na   odległość   przy   niemożności   czytania   bez 
okularów. Stopień dalekowzroczności nie zmienił się. Wciąż pod wpływem atropiny, przy 
rozszerzonych do maksimum źrenicach poddałem to oko osobno leczeniu i po upływie pół 
godziny ostrość widzenia stała się normalna zarówno z daleka jak i z bliska, tekst złożony 
5   pt   czcionką   został   odczytany   z   odległości   piętnastu   centymetrów,   wszystko   to   bez 
okularów. Zgodnie z teorią, obwódka rzęskowa powinna być całkowicie sparaliżowana 
nie tylko chwilowo, ale trwale przez cały rok. Oko nie tylko pokonało cztery i pół dioptrii 
dalekowzroczności,   ale   jeszcze   dodatkowe   sześć   dioptrii   akomodacji,   czyniąc   łączną 
poprawę dziesięciu i pół dioptrii. Osobom przywiązanym do powszechnie akceptowanych 
teorii pozostaje teraz wyjaśnić jak takie fakty pogodzić z nie przystającą do nich teorią.

14

background image

Również godny uwagi był przypadek sześcioletniej dziewczynki, która miała dwie i 

pół   dioptrii   w   prawym/lepszym  oku   i   sześć   dioptrii   w   drugim   w   połączeniu   z   jedną 
dioptrią   astygmatyzmu.   Z   lepszym   okiem   pod   wpływem   atropiny,   przy   maksymalnie 
rozszerzonej źrenicy, oboje oczu było leczone przez ponad rok, pod koniec tego czasu, 
przy   użyciu   atropiny   w   prawym   oku,   prawe   i   lewe   oko   było   zdolne   do   czytania 
pięciopunk-towego pisma z odległości piętnastu centymetrów, prawe oko radziło sobie 
nieco lepiej niż lewe. W ten sposób, pomimo atropiny, prawe oko nie tylko poprawiło 
dwie i pół dioptrii dalekowzroczności, ale dodatkowe sześć dioptrii akomodacji, uzyskując 
łącznie   osiem   i   pół   dioptrii   poprawy.   Aby   wyeliminować   ewentualność   ukrytej 
dalekowzroczności   w   lewym   oku   —   które   początkowo   miało   sześć   dioptrii   — 
zastosowałem  atropinę  w  tym oku,  zaprzestając  podawania  w  prawym  i  prowadziłem 
ćwiczenia   oczu   jak   poprzednio.   Pod   wpływem   lekarstwa   nastąpił   nieznaczny   nawrót 
dalekowzroczności, ale wzrok szybko wrócił do normy i chociaż atropina była stosowana 
codziennie,   co   dawało   maksymalne   rozszerzenie   źrenicy,   pięciopunktowe   pismo   było 
odczytywane z piętnastu centymetrów bez okularów przez cały ten okres. Wobec tego 
trudno jest zrozumieć jaki mógłby być związek mięśnia rzęskowego z możliwościami 
akomodacji u tej pacjentki podczas stosowania przez ponad rok atropiny w każdym oku.

15

background image

Rys. 2. Mięśnie zewnętrzne oka.
Jak już powiedziałem, zgodnie z bieżącymi teoriami atropina paraliżuje mięsień 

rzęskowy przez co zapobiega się zmianie krzywizny w soczewkach i ustaje akomodacja. 
Jeżeli pomimo długotrwałego stosowania atropiny pojawia się zjawisko akomodacji, staje 
się oczywiste, że musi być ono spowodowane innym czynnikiem lub czynnikami, niż 
soczewki i mięsień rzęskowy. Oczywista sprzeczność takich przypadków z powszechnie 
akceptowaną teorią jest przytłaczająca i zgodnie z tymi teoriami inne fakty i zjawiska 
cytowane   w   tym   rozdziale   są   równie   niewytłumaczalne.   Z   drugiej   strony   wszystkie 
wspomniane   fakty   są   całkowicie   zgodne   z   rezultatami   moich   eksperymentów 
przeprowadzonych   na   mięśniach   oczu   zwierząt   oraz   z   moimi   obserwacjami   obrazów 
odbitych od różnych części gałki ocznej. W sposób uderzający potwierdzone zostały także 
wyniki eksperymentów z atropiną, które wykazały, że atropina nie może całkowicie i 
trwale   sparaliżować   procesu   akomodacji,   o   ile   nie   została   wstrzyknięta   głęboko   do 
oczodołu   dosięgając   mięśni   ukośnych  (ob-liquus)  (zob.   rys.   2),   które   są   naprawdę 
odpowiedzialne   za   akomodację,   nie   można   natomiast   zapobiec   dalekowzroczności 
podczas   elektrycznej   stymulacji   gałki   ocznej,   która   podobnie   jak   użycie   atropiny 
paraliżuje mięśnie proste (rectus).

Jak już to zostało odnotowane, dobrze znany jest fakt, że po usunięciu soczewek z 

powodu katarakty oko często przejawia równie ostry wzrok jak przed operacją. Widziałem 
wiele takich przypadków. Pacjenci potrafili czytać w  okularach do dali pismo  5 pt z 
odległości   12-18   cm   (to   wielkie   utrudnienie   czytać   z   tak   małej   odległości),   a   jeden 
mężczyzna potrafił czytać w ogóle bez okularów. We wszystkich wypadkach retino-skop 
wykazywał, że pojawiający się proces akomodacji był rzeczywisty i prawidłowy nie z 
powodu stosowania którejś z opracowanych metod, ale z powodu właściwego dostrojenia 
ogniskowej do pożądanej odległości.

Wyeliminowanie   starczowzroczności   (zob.   rozdz.   16)   musi   stanowić   kolejny 

dodatek   do   klinicznych   świadectw   negujących   aktualną   teorię   akomodacji.   Zgodnie   z 

16

background image

teorią,   w   której   soczewki   są   czynnikiem   dokonującym   akomodacji,   takie   zmiany   są 
wyraźnie   niemożliwe.   Fakt,   że   wypoczynek   usprawnia   wzrok   w   presbiopii   był 
odnotowany   przez   innych   badaczy   i   był   wyjaśniany   przypuszczeniem,   że   wypoczęty 
mięsień rzęskowy jest zdolny przez krótki okres czasu wywrzeć wpływ na stwardniałe 
soczewki.   O   ile   takie   wyjaśnienie   może   być   stosowane   do   wczesnych   stadiów   tej 
przypadłości   zdarzających   się   chwilami,   nie   może   mieć   zastosowania   przy   trwałej 
poprawie wzroku osiągniętej w ten sposób, gdzie soczewki jak to się powiada “twarde jak 
kamień" mogą być “naprawione" w każdej chwili.

Prawda nabiera mocy wraz z nagromadzeniem faktów. Robocza hipoteza nie może 

zostać uznana za prawdziwą, jeżeli choć jeden fakt do niej nie przystaje. Dotychczasowym 
teoriom   wyjaśniającym   błędy   refrakcji   i   akomodacji   zaprzecza   wielka   ilość 
nieprzystających   faktów.   Przez   ponad   trzydzieści   lat   mojej   klinicznej   praktyki   nie 
zaobserwowałem   ani   jednego   przypadku,   który   nie   potwierdzałby   mojego 
przeświadczenia, że soczewki i mięsień rzęskowy nie mają nic wspólnego z akomodacją, 
zaś   zmiany   w   ukształtowaniu   gałki   ocznej   od   których   zależą   błędy   refrakcji   nie   są 
trwałymi stanami. Przeprowadzone przeze mnie kliniczne obserwacje są wystarczające do 
udowodnienia prawdziwości moich twierdzeń. Są także wystarczające do wykazania jak 
błędy refrakcji mogą być wytwarzane “na życzenie" oraz jak mogą być wyeliminowane 
chwilowo w ciągu kilku minut, jak również trwale poprzez przedłużone leczenie.

ROZDZIAŁ 4

ZMIENNOŚĆ REFRAKCJI

Teoria głosząca, że błędy refrakcji są spowodowane trwałym zniekształceniem gałki 

ocznej,   prowadzi   w   sposób   naturalny   do   wniosku,   że   błędy   refrakcji   są   stanem 
nieprzemijającym oraz że normalny  wzrok  jest również  niezmienny. Ponieważ jest to 
powszechnie akceptowana teoria, nie budzi zdziwienia pogląd, że oko jest maszynerią 
zawsze doskonale pracującą. Nie ma zatem znaczenia, czy oglądany obiekt jest znany, czy 
zupełnie obcy, czy oświetlenie jest dobre, czy otoczenie jest przyjemne, czy odrażające. 
Nawet w warunkach napięcia nerwowego, czy choroby oczekuje się od oka normalnej 
refrakcji i prawidłowego wzroku przez cały czas. Rzeczywistość nie bardzo pasuje do tego 
punktu widzenia, ale jest to z reguły tłumaczone błędami w pracy mięśnia rzęskowego lub 
pomijane milczeniem.

Jednakże gdy uda nam się zrozumieć w jaki sposób gałka oczna jest zawiadywana 

przez   otaczające   ją   mięśnie,   jak   momentalnie   reaguje   na   ich   działanie,   możemy   z 
łatwością spostrzec, że nie ma takiego stanu refrakcji, czy to z wadą, czy bez, który byłby 
nieprzemijający. Taki wniosek można potwierdzić za pomocą retinoskopu i tego typu 
fakty   zauważyłem   na   długo   przed   eksperymentami   wspomnianymi   w   poprzednim 
rozdziale. Podczas trzydziestu lat poświęconych badaniom refrakcji znalazłem kilka osób, 
które mogły utrzymać doskonały wzrok, to znaczy bez błędów refrakcji — tylko kilka 

17

background image

minut za jednym razem, nawet w najbardziej sprzyjających warunkach. Często widziałem 
refrakcję   zmieniającą   się   sześć   i   więcej   razy   na   sekundę   we   wszystkich   możliwych 
zakresach, od dwudziestu dioptrii bliskowzroczności do stanu normalnego.

Podobnie   nie   spotkałem   oczu   o   stałym   lub   niezmiennym   błędzie   refrakcji. 

Wszystkie osoby z błędami refrakcji miały częste przerwy podczas dnia i nocy — chwile 
normalnego widzenia, gdy ich krótko-, dalekowzroczność, czy astygmatyzm całkowicie 
zanikały.   Rodzaje   wad   również   ulegały   zmianie,   krótkowzroczność   zmieniała   się   w 
dalekowzroczność, ą jedne formy astygmatyzmu w inne.

Spośród  tysięcy  przebadanych dzieci  w   wieku  szkolnym w   ciągu  jednego  roku, 

ponad połowa miała normalny wzrok, ale ani jedno z nich nie miało ostrego wzroku w 
każdym oku w ciągu całego dnia. Ich wzrok mógł być dobry rano i niedoskonały po 
południu   lub   niezbyt  ostry   rankiem,   ale   doskonały   popołudniem.   Wiele   dzieci   mogło 
czytać litery na tablicy prawidłowo, lecz nie były do tego zdolne przy innym rodzaju 
tablicy.   Wiele   mogło   doskonale   odczytywać   litery   alfabetu,   ale   nie   mogło   rozróżnić 
innych   liter   tej   samej   wielkości   w   podobnych   warunkach.   Stopień   niedoskonałego 
widzenia był dość szeroko rozdzielony od jednej trzeciej do jednej dziesiątej badanych lub 
mniej. Czas trwania obserwowanych wad był równie zróżnicowany.

Podobny   stan   odnotowuje   się   wśród   niemowląt.   Większość   badaczy   uważa 

niemowlęta   za   dalekowzroczne,   niektórzy   sądzą   iż   są   krótkowzroczne.   Moje   własne 
badania   wykazały,   że   refrakcja   u   niemowląt   podlega   ciągłym   zmianom.   Używając 
atropiny poddałem obserwacji dziecko przez cztery kolejne dni, począwszy od drugiej 
godziny życia. Do obu oczu zakropiono 3% roztwór atropiny, źrenice uległy rozszerzeniu 
do   maksimum   co   zostało   odnotowane   podobnie   jak   inne   fizjologiczne   objawy   użycia 
atropiny. Pierwsze badanie wykazało mieszany astygmatyzm. Na drugi dzień stwierdzono 
dalekowzroczny astygmatyzm, a na trzeci dzień astygmatyzm krótkowzroczny. Czwartego 
dnia jedno oko było normalne, bez wad, a drugie wykazywało prostą krótkowzroczność. 
Podobne, zmienne wyniki były odnotowywane w szeregu innych przypadków.

To, co jest prawdą u dzieci i niemowląt, jest równie prawdziwe w odniesieniu do 

osób   dorosłych   w   każdym   wieku.   Wśród   osób   w   wieku   siedemdziesięciu   lat,   które 
skarżyły się na częściową utratę wzroku o różnym stopniu i nasileniu retinoskop zawsze 
wykazywał błąd refrakcji. Mężczyzna w wieku osiemdziesięciu lat, o oczach w normie i 
zwykłej ostrości wzroku, skarżył się na okresy zaburzeń w widzeniu, które trwały od kilku 
minut   do   godziny.   W   okresach   gorszego   widzenia   retinoskop   wykazywał 
krótkowzroczność o mocy czterech i więcej dioptrii.

Podczas snu warunki refrakcji w oku są rzadko, o ile w ogóle normalne. Osoby z 

normalnym  wzrokiem   na   jawie,   w   trakcie   snu   wykazują   krótko-,   dalekowzroczność   i 
astygmatyzm. Jeżeli zaś mają jakąś wadę wzroku na jawie, to w czasie snu ta wada ulega 
powiększeniu. Z tego powodu ludzie budzą się rano ze zmęczeniem oczu większym niż o 

18

background image

innych porach dnia, a nawet z poważnym bólem głowy. Jeśli badany jest pod wpływem 
eteru,   chloroformu   lub   jest   z  innych  przyczyn  nieprzytomny,  błędy   refrakcji   także   są 
wytwarzane lub wzrastają.

Błąd refrakcji jest zawsze zauważany, gdy oko ogląda nieznany obiekt. Stąd bierze 

się   przysłowiowe   zmęczenie   spowodowane   oglądaniem   obrazów,   czy   innych 
przedmiotów   w   muzeum.   Dzieci   o   normalnym   (ostrym)   wzroku,   które   nie   mają 
problemów z odczytaniem literek o wysokości 0,8 cm z odległości dziesięciu stóp, zawsze 
mają kłopoty z odczytaniem nieznanego pisma na szkolnej tablicy pomimo, że litery mogą 
mieć 5 cm wysokości. Nieznane lubwidziane po raz pierwszy mapy wywołują taki sam 
efekt. Nigdy nie widziałem dziecka, ani nauczyciela, którzy mogliby spoglądać na mapę, 
bez zbliżenia się do niej. Kształt niemieckiej czcionki posądza się o ogólnie słabą ostrość 
wzroku   wśród   Niemców,   ale   jeśli   niemieckie   dziecko   próbuje   czytać   łacińskie   litery, 
natychmiast   wykazuje   czasową   dalekowzroczność.   Niemieckie,   greckie,   czy   chińskie 
pismo, zawsze będzie wywoływało taki sam efekt u dziecka, czy osoby przyzwyczajonej 
do   łacińskich   liter.   Profesor   Herman   Cohn   z   Wrocławia

1  

odrzuca   myśl,   wedle   której 

niemieckie   liternictwo   (gotyk)   jest   męczące   dla   oczu.   Przeciwnie,   uważa   że   po 
monotonnym, długim czytaniu łacińskiego druku prawdziwą przyjemnością jest powrót do 
naszego ukochanego niemieckiego. Ponieważ niemiecki kształt liter jest mu bliższy niż 
jakikolwiek inny, uważa że te litery pozwalają wypoczywać jego oczom. Użyteczność, jak 
to słusznie zauważył, ma wielkie znaczenie w tej sprawie. Dzieci uczące się czytać, pisać, 
rysować, czy szyć zawsze cierpią na defekt widzenia z powodu nieprzyjaznego charakteru 
nieznanych linii lub obiektów nad którymi pracują.

Nagłe   wystawienie   się   na   ostre   światło   lub   szybkie,   czy   gwałtowne   zmiany 

oświetlenia, może spowodować zaburzenia wzroku trwające w niektórych przypadkach 
tygodniami, a nawet miesiącami (zob. rozdz. 16).

Hałas   bywa   także   przyczyną   defektów   widzenia   przy   dotychczas   normalnym 

wzroku. Wszyscy mamy zaburzenia w widzeniu gdy nagłe usłyszymy niespodziewany 
głośny hałas. Znane dźwięki nie obniżają jakości widzenia, podczas gdy nieznane zawsze 
tak   czynią.   Dzieci   z   cichej   wiejskiej   szkoły   mogą   cierpieć   przez   długie   miesiące   po 
przeprowadzce do hałaśliwego miasta. W szkole mogą nie podołać swoim obowiązkom, 
ponieważ ich wzrok jest upośledzony. Jest to zatem wielka niesprawiedliwość i krzywda 
dla   takich   dzieci,   gdy   nauczyciele  krzyczą  na   nie,   karzą   je   i   w   ten   czy   inny   sposób 
poniżają.

Pod   wpływem   psychicznych   i   cielesnych   niedomagań,   takich   jak:   ból,   kaszel, 

gorączka,   przegrzanie,   przeziębienie,   depresja,   gniew,   czy   lęk,   wytwarzane   są   błędy 
refrakcji, zaś w oku które już na nie cierpi, wady ulegają pogłębieniu.

Niestałość   refrakcji   oka   jest   odpowiedzialna   za   wiele   innych   niepoliczalnych 

wypadków. Często tylko z powodu chwilowej utraty zdolności widzenia ludzie giną pod 

19

background image

kołami samochodów przy przechodzeniu przez ulicę. Wypadki na skrzyżowaniach, na 
morzu,   katastrofy   podczas   wojskowych   operacji,   wypadki   samolotów   itd.,   często   są 
spowodowane tym, że osoby za nie odpowiedzialne cierpiały na chwilową utratę wzroku.

Do tego wszystkiego należy dopisać trudności przez jakie musi przebrnąć każdy 

badacz tematu wynikające z zebranych statystyk dotyczących błędów refrakcji. Większość 
przeprowadzonych w tej tematyce badań trudno porównywać z szeregiem innych z uwagi 
na różne warunki w jakich były przeprowadzane. Istnieje możliwość przeprowadzenia 
badań najlepszej pary oczu na świecie w taki sposób, że badany okaże się niezdolny do 
służby wojskowej. Z drugiej strony test może być tak skonstruowany, że oczy o poziomie 
ostrości widzenia wyraźnie poniżej przeciętnej, mogą w przeciągu kilku minut osiągnąć 
stopień widzenia wymagany do odczytania tablicy testu w sposób bezbłędny.

ROZDZIAŁ 5

CZYM SĄ DLA NAS OKULARY

Prawdopodobnie Florentyńczycy mylili się uważając swojego ziomka Sa-lvino degli 

Armati za wynalazcę soczewek współcześnie używanych do korygowania wad refrakcji. 
Istnieje wiele różnych opinii co do źródeł pochodzenia tego przyrządu, ale ogólnie uważa 
się, że takie urządzenia były znane na długo przed czasami Salvino degli Armati. Już 
Rzymianie   musieli   znać   sztukę   wspomagania   mocy   oka,   ponieważ   Pliniusz   pisze,   że 
Neron  używał  do  oglądania   igrzysk  w   Colosseum   “wklęsłego  klejnotu  osadzonego   w 
pierścieniu".   Jeżeli   to   rzeczywiście   Salvino   degli   Armati   pierwszy   wyprodukował   tę 
“wzrokową pomoc", współcześni mu winni się modlić o odpuszczenie jego grzechów. 
Jakkolwiek   jest   prawdą,   że   niektórym   osobom   okulary   poprawiły   komfort   i   ostrość 
widzenia, oraz zmniejszyły ból, to innym zwiększyły tortury, zawsze czyniąc większe lub 
mniejsze   szkody,   zaś   w   najlepszym   przypadku   nigdy   nie   usprawniły   widzenia 
doprowadzając do stanu normalnego.

Fakt,   że   okulary   nie   mogą   nigdy   doprowadzić   wzroku   do   stanu   normalnego 

widzenia,   może   być   w   prosty   sposób   udowodniony   przez   przykład   patrzenia   na 
jakikolwiek   kolor   poprzez   mocno   wypukłe   lub   wklęsłe   szkło.   Zauważymy,  że   kolory 
oglądane gołym okiem są o wiele bardziej intensywne, a ponieważ percepcja form jest 
uzależniona od percepcji koloru, taki stan rzeczy powoduje gorszą widzialność zarówno 
form jak i koloru przy patrzeniu przez szkła. Patrząc przez okno, możemy zaobserwować, 
że nawet płaskie szkło powoduje obniżenie jakości postrzegania formy i koloru. Kobiety 
noszące   okulary   przy   małych   wadach   wzroku,   mogą   dostrzec   swoje   upośledzenie 
postrzegania   kolorów   poprzez   to,   że   przy   porównywaniu   kupowanych   w   sklepie 
przedmiotów   po   prostu   zdejmują   okulary.   Trzeba   jednakże   dodać,   że   przy   poważnie 
nadwyrężonym wzroku, kolory mogą być widziane wyraźniej w okularach niż bez nich.

Z  przytoczonych w poprzednim rozdziale faktów, wynika w sposób oczywisty, że 

okulary muszą szkodzić oczom. Czasem nie jest możliwe widzenie przez okulary aż do 

20

background image

momentu   gdy   oko   nie   wykształci   takiego   błędu   refrakcji,   do   korekty   którego   zostały 
przepisane założone szkła. Błędy refrakcji w oku pozostawionym samemu sobie nigdy nie 
są niezmienne. Jeżeli ktoś może dobrze widzieć przy pomocy wklęsłych, wypukłych, czy 
astygmatycznych  szkieł   oznacza   to   jedynie,  że   został   osiągnięty   trwały   poziom   błędu 
refrakcji, który w przeciwnym wypadku nie musiałby być stały. Z ostatnich badań wynika, 
że przypuszczenie, iż wady samoistnie ulegają stopniowemu pogorszeniu, leży wyłącznie 
w sferze naszych oczekiwań.

Gdy   ludzie   raz   założą   okulary,  ich   moc   musi   być  stopniowo   powiększana,   aby 

osiągnąć poziom ostrości wzroku zapewniony przez poprzedzającą parę szkieł. Osoby ze 
starczowzrocznością,   które   z   powodu   niemożności   odczytania   małego   druku   założyły 
okulary, zbyt często po pewnym czasie stwierdzają, że nie są w stanie odczytać większych 
liter, których widoczność do tej pory nie sprawiała im kłopotu. Osoby krótkowzroczne o 
ostrości wzroku 20/70 po założeniu okularów dających im ostrość 20/20, stwierdziły po 
kilku tygodniach, że ostrość ich wzroku bez wspomagania obniżyła się do 20/200. Ludzie, 
którzy w wyniku rozbicia swoich okularów poruszają się bez nich przez tydzień, albo dwa 
często   obserwują   u   siebie   poprawę   wzroku.   Nie   zawsze   odnotowywanym  faktem   jest 
każdorazowa poprawa wzroku w przypadkach zarzucenia zwyczaju noszenia okularów.

To, że oko ludzkie jest niedostosowane do noszenia okularów jest niezaprzeczalnym 

faktem. Każdy okulista zdaje sobie z tego sprawę, że pacjent musi przyzwyczaić się do 
noszenia okularów, co w niektórych przypadkach nigdy się nie udaje. Pacjenci o wysokim 
stopniu   krótkowzroczności   lub   dalekowzroczności,   mają   wielkie   trudności   z 
przyzwyczajaniem się do pełnej korekcji i czasami nigdy im się to nie udaje. Mocno 
wklęsłe szkła wymagane przy wysokim stopniu krótkowzroczności sprawiają wrażenie, że 
obserwowane obiekty wydają się znacznie mniejsze niż jest to w rzeczywistości, podczas 
gdy wypukłe szkła pozornie powiększają przedmioty. Są to nieprzekraczalne utrudnienia. 
Pacjenci z dużym astygmatyzmem cierpią na tak bardzo nieprzyjemne doznania, iż są 
przestrzegani o koniecznym założeniu okularów na długo przed planowanym wyjściem z 
domu. Z reguły takie trudności są przezwyciężane, ale często tak się nie zdarza, są także 
osoby, które przyzwyczaiły się do używania okularów za dnia, ale nigdy nie udało się im 
używać ich w wygodny sposób nocą. Wszystkie okulary w większym lub mniejszym 
stopniu   ograniczają   pole   widzenia.   Nawet   przy   bardzo   słabych   szkłach   pacjenci   są 
niezdolni   do   wyraźnego   widzenia,   o   ile   nie   spoglądają   poprzez   centrum   soczewek. 
Konieczność ustawienia ram obrazu pod właściwym kątem do pola widzenia powoduje 
nie  tylko wynikające  z tego  ograniczenia,  ale także nadmierną  nerwowość  skutkującą 
zawrotami i bólem głowy. Z tego powodu nie posiadają także możliwości dowolnego 
spoglądania okiem w różnych kierunkach. Trzeba przyznać, że współcześnie wykonywane 
okulary teoretycznie pozwalają widzieć pod każdym kątem, ale w praktyce rzadko udaje 
się uzyskać pożądany efekt.

21

background image

Trudności   z   utrzymaniem   czystości   szkieł   to   jedno   z   większych   utrudnień   w 

noszeniu   okularów,   na   nieszczęście   nie   jedyne.   W   wilgotne   i   deszczowe   dni   ulegają 
zaparowaniu.   W   trakcie   upałów   pocenie   się   może   wywołać   podobny   efekt.   W   zimie 
ulegają zaparowaniu z powodu oddechu. Każdego dnia ulegają zabrudzeniu z powodu 
kurzu, wilgoci, dotyku palców, dlatego bardzo rzadko można uzyskać wyraźny widok 
oglądanych obiektów.

Podobnie ostre światło odbite od szkieł jest bardzo irytujące i może być np. na ulicy 

niebezpieczne.

Z powodu aktywnego stylu życia okulary mogą sprawić sporo kłopotów żołnierzom, 

marynarzom, sportowcom, pracownikom fizycznym i dzieciom nie tylko dlatego, że mogą 
ulec rozbiciu, ale także dlatego, że często zmieniają ogniskową, szczególnie w przypadku 
okularów noszonych z powodu astygmatyzmu. To, że okulary nie poprawiają wyglądu 
mogłoby się wydawać nie warte poruszenia, gdyby nie fakt, że złe samopoczucie nie 
poprawia ogólnego stanu zdrowia, ani wzroku. W chwili gdy zaszliśmy już tak daleko w 
kierunku nakreślenia obrazu tego co uważamy za niezbędne, trzeba zauważyć osoby, które 
niedawno w swojej nieświadomości założyły okulary, co stanowi dla nich psychiczną 
torturę, zaś widok w lustrze daleki jest od przyjemności. Założenie okularów dziecku 
można porównać z chorobą serca u dorosłego...

Jeszcze   pokolenie   temu   okulary   były   używane   wyłącznie   jako   pomoc   w 

pokonywaniu poważnych wad wzroku, lecz obecnie okulary są przepisywane wielkiej 
liczbie osób, które chcą po prostu widzieć lepiej niż dotychczas. Jak to zostało wyjaśnione 
w rozdz. l, uważa się, że oko dalekowidzące jest zdolne do samodzielnej poprawy swych 
niedomogów   poprzez   zmianę   krzywizny   soczewki   na   skutek   aktywności   mięśnia 
rzęskowego. Ta zdolność nie jest przypisywana oku krótkowzrocznemu, ponieważ wzrost 
wypukłości soczewek, który jak się przypuszcza powoduje zjawisko akomodacji, może 
jedynie   powiększyć   trudności.   Ponieważ   astygmatyzm   z   reguły   towarzyszy 
krótkowzroczności, panuje przekonanie, że może-przyczynić się do zmian zakrzywienia 
soczewek.   Teoria   prowadzi   do   jednoznacznych   wniosków,   zgodnie   z   którymi   oko   z 
jakimkolwiek błędem refrakcji, o ile jest otwarte, nie jest w praktyce nigdy wolne od 
nieprawidłowych aktów akomodacji.

Innymi słowy zakłada się, że ten przypuszczalny mięsień akomodacji dźwiga na 

sobie nie tylko normalny wysiłek związany z ogniskowaniem oka na różne odległości, ale 
także   dodatkowy   ciężar   kompensowania   błędów   refrakcji.   Takie   wyjaśnienia   mogą 
naturalnie tłumaczyć poważne napięcia w systemie nerwowym i usunięcie tych napięć — 
które jak się zakłada, powodują funkcjonalne upośledzenie systemu nerwowego —jest 
równoczesne z poprawą widzenia uzyskaną po założeniu przepisanych okularów.

Jednakże, jak to zostało wykazane, soczewki nie mają znaczenia, ani w procesie 

akomodacji, ani w korekcie wad refrakcji. Zatem na obniżenie napięcia wpływają inne niż 

22

background image

wyżej wymienione okoliczności. Wyjaśnione zostało także, że przy normalnym wzroku 
nie występuje błąd refrakcji, zaś zewnętrzne mięśnie gałki ocznej pozostają rozluźnione. 
Zatem napięcie tych mięśni, które winno ulec zmniejszeniu nie występuje. Gdy występuje 
napięcie   tych   mięśni,   okulary   mogą   skorygować   ich   wpływ   na   refrakcję,   ale   stopień 
napięcia nie może wskutek tego ulec zmniejszeniu, a nawet jak to było wykazane musi 
ulec pogorszeniu.

Jednakże osoby o normalnym wzroku, które założyły okulary w celu zmniejszenia 

przypuszczalnego naprężenia mięśni, często odczuwają wskutek tego poprawę. Jest to 
imponujący efekt sugestii, oraz płaskich szkieł — wiara czyni cuda. Wielu pacjentów 
mówiło mi o poprawie licznych dolegliwości dzięki okularom, które — jak odkryłem — 
miały płaskie szkła. Jednym z tych pacjentów był optyk, który sam wykonywał swoje 
okulary, nie miał więc co do nich żadnych złudzeń, tym niemniej zapewniał mnie, że bez 
ich założenia cierpi na bóle głowy.

Niektórzy   pacjenci   są   tak   bardzo   podatni   na   sugestię,   że   można   obniżyć   ich 

dyskomfort lub poprawić wzrok za pomocą prawie każdego rodzaju założonych szkieł. 
Widziałem   osoby   z   dalekowzrocznością   noszące   szkła   dla   krótkowidzów   z   uczuciem 
wielkiego   komfortu,   oraz   ludzi   bez   astygmatyzmu   zadowolonych   ze   szkieł 
przeznaczonych do korekty tej wady wzroku.

Wiele   osób   potrafi   sobie   wyobrazić,   że   widzą   lepiej   przez   okulary,   które   tak 

naprawdę obniżają ich możliwości widzenia. Parę lat temu pacjent, któremu przepisałem 
okulary,   konsultował   się   z   oftalmologiem   o   znacznie   większej   reputacji   ode   mnie. 
Wyrażając   się   lekceważąco   o   szkłach,   przepisanych   przeze   mnie,   dał   mu   nową   parę 
okularów. Pacjent powrócił do mnie, aby powiedzieć, o ile lepiej widzi przez nową parę 
okularów.   Przebadałem   jego   wzrok   w   nowych   szkłach   i   stwierdziłem,   że   o   ile   moje 
dawały w tym przypadku ostrość 20/20, o tyle te drugie umożliwiały widzenie z ostrością 
jedynie 20/40. Ten prosty przykład wyjaśnia, że pacjent był tak bardzo zahipnotyzowany 
dobrą   reputacją   lekarza,   iż   był   przekonany   o   poprawie   wzroku,   pomimo   gorszego 
widzenia w rzeczywistości. To przekonanie było na tyle mocne, że pomimo oczywistych 
wyników na tablicy Snella, które wykazywały, że w nowych okularach może .widzieć 
jedynie połowę tego co w poprzednio przepisanych, pacjent nie dał się przekonać, że jest 
w błędzie.

Jeżeli okulary nie zmniejszają bólu głowy i innych nerwowych objawów, zakłada 

się,   że   jest   to   spowodowane   niedostatecznym   dopasowaniem   okularów,   a   niektórzy 
lekarze   wraz   ze   swoimi   pacjentami   wykazują   zdumiewający   poziom   cierpliwości   i 
wytrwałości w połączonych staraniach mających na celu dopasowanie idealnych szkieł. 
Pacjent,   który   cierpiał   z   powodu   bólu   głowy   u   podstawy   czaszki,   tylko   u   jednego 
fachowca   przymierzał   szkła   sześćdziesiąt   razy,  a  oprócz   tego   odwiedził   wielu   innych 
specjalistów od chorób oka i nerwobóli zarówno w Stanach, jak i w Europie. Przy pomocy 

23

background image

metod prezentowanych w tej książce, został uwolniony od bólu w ciągu pięciu minut i w 
tym samym czasie chwilowo odzyskał normalne (ostre) widzenie.

Na szczęście wiele osób, którym przepisano okulary nie ubiera ich, dzięki czemu 

unikają nie tylko wrażenia dyskomfortu, ale także szkodliwego wpływu na ich oczy. Inni 
o   mniejszej   niezależności   myślenia,   większym   stopniu   masochizmu   lub   po   prostu 
nastawieni przez okulistów, poddają się wielkiej ilości zbytecznych tortur, które trudno 
sobie nawet wyobrazić. Jedna z takich pacjentek nosiła okulary przez dwadzieścia pięć lat, 
pomimo że nie chroniły jej od ciągłych cierpień i obniżały możliwość widzenia do takiego 
stopnia, że musiała patrzeć ponad oprawkami okularów, jeśli musiała coś zobaczyć z 
daleka. Jej okulista zapewniał ją, że może spodziewać się najgorszych konsekwencji w 
wypadku nie używania okularów. Strofował ją także za praktykowanie patrzenia ponad 
okularami zamiast przez nie. Ponieważ refrakcja oka jest w stanie ciągłej zmiany i nawet 
pod wpływem atropiny zmienia się z minuty na minutę, precyzyjne dopasowanie szkieł 
jest oczywiście niemożliwe. W niektórych przypadkach fluktuacja zmian jest na tyle duża 
lub pacjent jest na tyle niepodatny na sugestię, że nie uzyskuje się żadnej poprawy, zaś 
korekcyjne szkła powodują dodatkowy dyskomfort. Można stwierdzić, że okulary są w 
najlepszym przypadku niezbyt zadowalającym substytutem normalnego widzenia.

ROZDZIAŁ 6

PRZYCZYNY I LECZENIE BŁĘDÓW REFRAKCJI

W   tysiącach   przypadków   zostało   wykazane,   że   każde   nieprawidłowe   działanie 

mięśni zewnętrznych gałki ocznej jest powiązane z napięciem i wysiłkiem oka, oraz że 
każde zmniejszenie stanu napięcia powoduje prawidłową pracę mięśni, przy czym w tym 
drugim przypadku wszystkie błędy refrakcji znikają. Oko może być ślepe, może cierpieć 
na zanik nerwu optycznego, na kataraktę, na choroby siatkówki, ale dopóki nie  usiłuje 
widzieć, dopóty zewnętrzne mięśnie pracują normalnie i nie powstają błędy refrakcji. Ten 
fakt dostarcza nam środków do tego, aby wszystkie te przypadłości, tak długo uważane za 
nieuleczalne, uznać za zdolne do poprawy.

Wykazane zostało ponadto, że za każdym błędem refrakcji kryje się inny rodzaj 

napięcia. Badania nad obrazami odbitymi od różnych części gałki ocznej potwierdziły 
wcześniejsze   obserwacje.   Krótkowzroczność   (lub   zmniejszanie   się   dalekowzroczności) 
jest   zawsze   związana   z   napięciem   przy   patrzeniu   w   dal   na   odległość,   podczas   gdy 
dalekowzroczność   (albo   zmniejszanie   się   krótkowzroczności)   zawsze   wiąże   się   z 
napięciem przy patrzeniu na bliskie obiekty. Te fakty mogą być zweryfikowane w ciągu 
kilku minut przez każdego, kto umie posługiwać się retinosko-pem, przy założeniu, że 
instrument nie zostanie przysunięty do badanego na odległość bliższą niż sześć stóp.

Dla   oka,   które   uprzednio   miało   normalny   wzrok,   napięcie   związane   z   bliskim 

widzeniem   jest   wywołane   przez   chwilową   dalekowzroczność   w   jednym   lub   we 
wszystkich meridianach. Co oznacza, że oko jest, albo w całości dalekowzroczne, albo 

24

background image

wytworzona zostaje jakaś forma astygma-tyzmu, a dalekowzroczność stanowi jej część. W 
oku dalekowzrocznym wada ulega powiększeniu we wszystkich lub w jednym meridianie. 
Gdy krótkowzroczne oko ulega napięciu przy próbie ujrzenia bliskiego obiektu, wada ta 
ulega zmniejszeniu i może się wytworzyć emmetropia (okoliczności, w których oko jest 
zogniskowane dla promieni równoległych, co jest normalne dla widzenia dalekiego, lecz 
staje się błędem refrakcji przy bliskim oglądzie), gdzie oko ogniskuje się jak dla widzenia 
dalekiego i usiłuje zobaczyć bliskie obiekty. W niektórych przypadkach emmetropia może 
przerodzić się w dalekowzroczność w jednym lub we wszystkich meridianach. Wszystkim 
zmianom tego typu towarzyszy wzrost napięcia i pogorszenie się ostrości wzroku, chociaż 
ból i zmęczenie z reguły zatrzymują się na pewnym określonym poziomie.

Patrząc z drugiej strony, oko o początkowo normalnym wzroku, ulegając naprężeniu 

przy patrzeniu na odległość, wytwarza chwilową krótkowzroczność w jednym lub we 
wszystkich meridianach, zaś w oku krótkowzrocznym wzrasta dotychczasowa wada. Jeśli 
dalekowzroczne   oko   napina   się   przy   patrzeniu   na   odległość,   może   powstać   ból   i 
zmęczenie, ale dalekowzroczność zmniejsza się, zaś ostrość widzenia ulega poprawie. Ten 
interesujący   efekt   jest   całkowitym   przeciwieństwem   okoliczności   powstałych   przy 
widzeniu   bliskich   obiektów   wysilonym   okiem   krótkowzrocznym.   W   niektórych 
przypadkach   dalekowzroczność   ulega   przekształceniu   w   emmetropię   przy   całkowitym 
zaniku   wszystkich   objawów   napięcia.   Taki   stan   może   dalej   przekształcić   się   w 
krótkowzroczność, gdzie stan napięcia będzie wzrastał wraz z jej wzrostem.

Innymi słowy, oko wysilające się przy bliskim widzeniu, staje się bardziej płaskie 

niż miało to miejsce wcześniej, spłaszczone w jednym lub we wszystkich meridianach. 
Jeżeli   proces   rozpoczął   się   od   wydłużenia   gałki   ocznej   może   przejść   poprzez   stan 
emmetropii,   w   którym   oko   jest   kuliste,   do   dalekowzroczności,   gdzie   oko   ulega 
spłaszczeniu,   zaś   w   przypadku   niesymetryczności   tych   zmian   wraz   z   innymi   wadami 
wykształci się astygmatyzm. W przeciwieństwie do poprzedniej sytuacji, oko podlegające 
napięciu podczas patrzenia na odległość staje się bardziej okrągłe niż uprzednio i może 
przejść od stanu spłaszczonego, poprzez emmetropię, do wydłużonej postaci typowej dla 
bliskowzroczności. Przy niesymetryczności tych zmian ponownie wraz z innymi wadami 
wykształci się astygmatyzm.

To co zostało powiedziane o normalnym oku, stosuje się w równym stopniu do oczu 

poddanych zabiegowi usunięcia soczewek. W wyniku takiego zabiegu z reguły wytwarza 
się dalekowzroczność, ale tam gdzie uprzednio występowała wysoka krótkowzroczność, 
usunięcie   soczewek   może   być   niewystarczające   do   skorygowania   tej   wady   i   oko 
pozostanie krótkowzroczne. W pierwszym przypadku napięcie przy widzeniu na odległość 
zmniejsza dalekowzroczność, a wyostrzenie wzroku na bliski dystans wzmacnia ją; w 
drugim wypadku patrzenie na odległość wzmacnia krótkowzroczność, zaś skierowanie 
wzroku na bliski punkt zmniejszają. Wiele oczu z afazją lub po usunięciu soczewek, przez 

25

background image

pewien czas po operacji usunięcia soczewek wykazuje napięcie charakteryzujące bliskie 
widzenie, wytwarzając tak dużą dalekowzorczność, że pacjent nie jest w stanie czytać 
zwykłego druku, zaś siła akomodacji wydaje się być całkowicie stracona. Później, gdy 
pacjent   oswaja   się   z   nową   sytuacją,   napięcie   zanika   i   oko   staje   się   zdolne   do 
prawidłowego   zogniskowania   na   bliskich   obiektach.   Obserwowano   także   rzadkie 
przypadki, w których wykazano dobrą widzialność zarówno z bliska jak i z daleka bez 
używania okularów — gałka oczna ulegała takiemu wydłużeniu, że w znacznym stopniu 
kompensowała utratę soczewek.

Zaobserwowane u człowieka zjawisko związane z napięciem w oku, zostało także 

odnotowane podczas  badań nad zmysłem wzroku u zwierząt. Wiele psów  uzyskiwało 
krótkowzroczność po spowodowaniu u nich napięcia przy widzeniu odległych obiektów. 
Pewnemu   bardzo   pobudliwemu   psu   z  (jak   wykazało   badanie   retinoskopem)   normalną 
refrakcją, pozwolono powąchać kawałek mięsa. Pies stał się bardzo pobudzony, podniósł 
uszy   oraz   brwi   i   machał   ogonem.   Następnie   mięso   zostało   odsunięte   na   odległość 
dwudziestu   stóp.   Pies   wyglądał   na   niezadowolonego,   ale   nie   stracił   swojego 
zainteresowania. W chwili gdy nadal patrzył na mięso, zostało ono włożone do skrzynki. 
Dało się zauważyć jego zmartwienie. Napinał wzrok próbując zobaczyć co stało się z 
mięsem,   zaś   retinoskop   wykazał,   że   stał   się   krótkowzroczny.   Należy   dodać,   że   taki 
eksperyment   można   przeprowadzić   tylko   ze   zwierzętami   posiadającymi   dwa   mięśnie 
ukośne   (obliquus).   U   zwierząt,   u   których   te   mięśnie   są   w   stanie   szczątkowym,   albo 
występuje tylko jeden, w żadnych warunkach nie pojawia się zdolność do wydłużania 
gałki ocznej.

Przede wszystkim napięcie oczu wiąże się z napięciem umysłu i we wszystkich 

przypadkach gdzie występuje napięcie umysłowe, zanika mentalna kontrola wzroku. W 
obrazie anatomicznym rezultaty napięcia związanego z widzeniem na odległość, mogą 
przedstawiać się tak samo, jak widzenie bliskiego obiektu bez napięcia wzroku, ale w 
jednym przypadku oko wykonuje to czego życzy sobie umysł, a w drugim nie.

Te fakty wystarczająco wyjaśniają dlaczego wraz z postępem cywilizacji następuje 

pogorszenie   się   wzroku   społeczeństwa.   W   warunkach   cywilizowanego   życia   umysł 
człowieka podlega ciągłemu napięciu. Współczesny człowiek ma więcej powodów do 
zmartwień,   niż   miał   ich   jego   niecywilizowany   przodek.   Gdyby   człowiek   pierwotny 
pozwolił sobie na nerwicę, zostałby po prostu wyeliminowany, ale człowiek cywilizowany 
przeżywa   i   przekazuje   swój   charakter   potomkom.   Zwierzęta   poddane   czynnikom 
cywilizacji   reagują   dokładnie   w   ten   sam   sposób   co   ludzka   istota.   Badałem   wiele 
domowych   i   żyjących   w   niewoli   zwierząt,   które   w   wielu   wypadkach   wykazywały 
krótkowzroczność, chociaż nigdy nie miały okazji czytać, szyć, czy pisać.

Pogorszenie się widzenia na odległość nie jest bardziej szczególną właściwością 

cywilizowanego świata niż niedostatki w bliskim widzeniu. Bliskowzroczni, jakkolwiek 

26

background image

lepiej   widzą   obiekty   bliskie   niż   dalekie,   nigdy   nie   widzą   równie   dobrze   jak   oko   o 
normalnym wzroku, zaś dalekowzroczni, których jest nieco więcej, po prostu widzą gorzej 
bliskie niż oddalone przedmioty.

Lekarstwem nie jest zatem unikanie dalekiego lub bliskiego widzenia, ale pozbycie 

się   umysłowego   napięcia,   które   jest   powodem   niedoskonałego   działania   oka   w   obu 
przypadkach. Tysiące przypadków wykazało, że jest to wykonalne.

Przy zachowaniu odpowiednich warunków wszyscy potrafimy się zrelaksować. We 

wszystkich nieskomplikowanych błędach refrakcji podczas patrzenia na czystą ścianę, bez 
usiłowania widzenia, napięcie oka zostaje usunięte. Aby utrzymać stan trwałej relaksacji 
potrzeba czasami odpowiedniej ilości czasu i wiele pomysłowości. Ta sama metoda nie 
może być stosowana u wszystkich. Ilość sposobów w jaki pacjenci napinają wzrok jest 
nieskończona, więc ilość metod likwidujących napięcia oka powinna być niemal równie 
liczna.   Wszystkie   najskuteczniejsze   metody   zawsze   mają   ten   sam   końcowy   efekt: 
relaksację.   W   trakcie   ciągłych   powtórzeń,   częstych   ćwiczeń   i   stosowania   wszelkich 
możliwych   sposobów   należy   kłaść   nacisk   na   to,   że   dobry   wzrok   można   osiągnąć 
wyłącznie poprzez relaksację.

Osoby, które dowiedziały się, że wypoczynek, czy relaksacja rozwiąże ich problemy 

ze wzrokiem, pytają się dlaczego poprawa nie następuje w trakcie snu. Odpowiedź na to 
pytanie znajduje się w rozdziale 4. Rzadko kiedy (o ile w ogóle) oko bywa zrelaksowane 
podczas   snu   i   jeżeli   znajduje   się   w   stanie   napięcia   podczas   czuwania,   to   napięcie   z 
pewnością   w   mniejszym   lub   większym   stopniu   trwa   nadal,   podobnie   jak   napięcie   w 
innych partiach ciała.

Pomysł, żeby dać oczom wypocząć poprzez nie używanie ich jest także błędny. 

Oczy zostały stworzone do patrzenia i jeżeli będąc otwarte nie widzą, to z tego powodu, 
że są pod tak wielkim napięciem i mają tak wielki błąd refrakcji, że nie mogą widzieć. 
Bliskie  widzenie,  chociaż  jest  spowodowane  działaniem  mięśni,  nie  wymaga  napięcia 
wzroku w większym stopniu niż widzenie na odległość, przy którym mięśnie w ogóle nie 
biorą udziału. Użycie mięśni nie powoduje koniecznie zmęczenia. Niektórzy mogą biegać 
długie   godziny   bez   zmęczenia.   Wiele   ptaków   podczas   snu   opiera   się   tylko   na   jednej 
nodze, ich palce mocno ściskają kołyszącą się gałąź, zaś mięśnie wydają się nie być 
zmęczone pojawiającym się napięciem.

Gdy umysł jest wypoczęty nic nie jest w stanie zmęczyć oczu, jeżeli zaś działa w 

stanie napięcia nic nie może dać oczom wypoczynku. Prawie każdy zaobserwował, że 
oczy łatwiej się męczą gdy czytamy coś męczącego lub trudnego do zrozumienia, niż 
podczas   czytania   interesującej   książki.   Uczeń   może   przesiedzieć   całą   noc   czytając 
powieść nawet bez jednej myśli o swoich oczach, lecz jeżeli spróbowałby siedzieć całą 
noc nad podręcznikami szybko stwierdziłby, że jego oczy są bardzo zmęczone. Uczennica, 
której wzrok jest tak ostry, że mogłaby widzieć gołym okiem księżyce Jowisza, z uwagi 

27

background image

na swój wstręt do matematyki staje się krótkowzroczna podczas ćwiczeń z arytmetyki.

Czasami warunki w jakich osiągana jest relaksacja są wielce zadziwiające. Pewna 

kobieta była zdolna do poprawy swoich błędów refrakcji gdy patrzyła na tablicę Snella z 
ciałem pochylonym pod kątem około czterdziestu pięciu stopni, przy czym stan relaksacji 
utrzymywał się gdy później powracała do postawy wyprostowanej. Chociaż pozycja nie 
należała do najbardziej naturalnych, kobieta była przekonana, że w ten sposób poprawi 
sobie wzrok i dlatego tak właśnie czyniła.

Czas jaki jest potrzebny do uzyskania trwałej poprawy wzroku jest kwestią wielce 

zróżnicowaną   i   bardzo   indywidualną.   W   niektórych   przypadkach   wystarczy   pięć   do 
piętnastu  minut.  Wierzę że niedługo będzie można  każdemu  pomóc  w  poprawie  wad 
wzroku w krótkim czasie. Jest to wyłącznie kwestia zebrania większej ilości opisanych 
przypadków i takiego ich przedstawienia, aby mogły być szybko przyswojone. Aktualnie 
często trzeba prowadzić leczenie tygodniami, a nawet miesiącami, chociaż przypadki wad 
nie  są  ani  większe,  ani  nie mają dłuższej historii, niż  te  które udało się wyleczyć w 
krótkim czasie.

W większości wypadków, w celu uniknięcia powrotu wady, ćwiczenia muszą być 

kontynuowane codziennie przez kilka minut. Ponieważ widok znajomych przedmiotów 
powoduje   zmniejszenie   napięcia   wzroku,   codzienne   czytanie   np.   tablicy   Snella   jest 
zazwyczaj wystarczające dla tego celu. Przydatne jest także (szczególnie przy słabym 
bliskim   widzeniu)   czytanie   druku   tak   blisko   oczu   jak   jest   to   tylko   wykonalne.   Gdy 
poprawa   wzroku   jest   całkowita,   staje   się   na   zawsze   trwała   —   niestety   trudno   jest 
stwierdzić   czym   jest   to,   co   zwykle   nazywamy   normalnym   wzrokiem,   z   racji 
nieograniczonych możliwości oka. Również w takich przypadkach ćwiczenia mogą być z 
korzyścią   kontynuowane:   nie   istnieje   możliwość   określenia   granic   mocy   wzroku 
człowieka, wzrok zawsze można usprawnić.

Codzienna   praktyka   sztuki   widzenia   jest   także   potrzebna   do   uniknięcia   tych 

wzrokowych pomyłek, za które każde oko jest odpowiedzialne, a przy których zazwyczaj 
nie ma znaczenia doskonały wzrok. Oczywiście nie istnieje taki trening, który niezależnie 
od okoliczności zabezpieczałby nas całkowicie od takich pomyłek, ale codzienne czytanie 
małych   oddalonych   literek   znacznie   obniży   tendencję   do   napięć   w   oku,   w   wypadku 
zaistnienia   niesprzyjających   okoliczności.   Taki   trening   jest   zatem   potrzebny   osobom, 
którym zależy na zdrowym wzroku. Generalnie, osoby które nigdy nie nosiły okularów 
łatwiej   osiągają   poprawę   od   tych,   którzy   je   noszą,   zatem   okulary   powinny   zostać 
odrzucone na początku leczenia. Jeżeli jest to niewykonalne z powodu zbyt wielkiego 
dyskomfortu lub z innych przyczyn (praca, itp.), ich używanie musi być ograniczone — to 
jednak   zawsze   opóźnia   poprawę.   Sposób   leczenia   wad   refrakcji   poprzez   relaksację 
przynosi   korzyści   osobom   w   każdym   wieku,   ale   dzieci   z   powodu   ich   elastyczności 
osiągają efekty znacznie szybciej niż dorośli. Jeżeli są w wieku poniżej dwunastu, a nawet 

28

background image

szesnastu   lat,   wada   zostaje   zwykle   wyeliminowana   w   ciągu   kilku   dni,   tygodni   lub 
miesięcy, najdalej w ciągu roku poprzez proste, codzienne ćwiczenia np. z tablicą Snella.

ROZDZIAŁ 7

NAPIĘCIE

Chwilowe warunki mogą przyczynić się do napięć, które wytworzą błędy refrakcji, 

ale ich podłoże tkwi w błędnych nawykach myślenia. Próbując temu zaradzić, lekarze 
muszą zmagać się z przekonaniem mówiącym 0 tym, że każdy dobrze wykonany czyn 
wymaga wysiłku. To przekonanie jest nam wtłaczane już od kołyski. Na tym opiera się 
cały system edukacji, zaś wychowawcy mieniący się “nowoczesnymi" partycypują w tym, 
przemycając   pod   różnym   przebraniem   tę   ideę   jako   niezbędną   pomoc   w   procesie 
nauczania.

Naturą oka jest zdolność widzenia, tak jak naturą umysłu jest zdolność przyswajania 

wiedzy i wszelkie wysiłki ingerujące w ten naturalny proces nie tylko są bezużyteczne, ale 
udaremniają realizację założonych efektów. Stosując różnorodne środki przymusu można 
wtłoczyć do pamięci dziecka wiele różnych faktów, ale nie można w ten sposób sprawić, 
by nauczyło się czegokolwiek. Fakty pozostaną (o ile w ogóle pozostaną) spróchniałą 
kłodą  w mózgu.  Nie  wniosą niczego do  zdrowego procesu myślenia,  a ponieważ nie 
zostały przyswojone w sposób naturalny

1   nie   zostały   zasymilowane,   spowodują   zniszczenia   we   wrodzonych   impulsach 

umysłu   nakierowanych   na   zdobywanie   wiedzy.   Z   chwilą   opuszczenia   szkoły   dziecko 
może nie tylko niczego nie wiedzieć, ale w większości przypadków może nie być już 
więcej zdolne do uczenia się.

W ten sposób, poprzez wysiłek można chwilowo wyostrzyć wzrok, ale nie można 

doprowadzić go do stanu normalnego. Jeżeli taki wysiłek staje się trwałym czynnikiem, 
wzrok może ulec silnemu pogorszeniu, a nawet może ulec uszkodzeniu. Bardzo rzadko 
pogorszenie lub niezdolność widzenia spowodowana jest wadami konstrukcyjnymi oka. 
Spośród dwóch równie dobrych par oczu, jedna utrzyma doskonały wzrok do końca życia, 
zaś druga straci ostrość widzenia już w przedszkolu tylko z tego powodu, że jedne będą 
patrzeć bez wysiłku, zaś drugie przeciwnie.

Oko o wzroku normalnym nigdy nie usiłuje widzieć. Jeżeli z jakiegoś powodu — 

ciemności lub zbyt dużej odległości — nie może widzieć jakiegoś szczegółu, przesuwa się 
na inny punkt. Nigdy nie próbuje uwypuklić tego punktu przez wpatrywanie się weń, jak 
czyni to przez cały czas oko o niedoskonałym wzroku.

Jeżeli tylko oko  usiłuje  widzieć — natychmiast zanika normalne widzenie. Osoba 

może oglądać gwiazdy normalnym wzrokiem, lecz jeśli spróbuje policzyć poszczególne 
gwiazdy   w   którejś   konstelacji,   prawdopodobnie   wykaże   krótkowzroczność,   ponieważ 
takie usiłowania skutkują z reguły wysiłkiem dla oka. Pewien pacjent potrafił widzieć na 
planszy testowej literę K normalnym wzrokiem, lecz poproszony o policzenie dwudziestu 

29

background image

siedmiu kątów, które zazwyczaj ma ta litera, tracił całkowicie ostrość.

Stan napięcia w oku, które nie widzi na odległość jest oczywistością, ponieważ — 

jak to już wykazałem — oko w stanie spoczynku jest dostosowane do dalekiego widzenia. 
Jeżeli ktoś twierdzi, że nic nie robi chcąc widzieć na odległość, musi być w błędzie. 
Kształt   gałki   ocznej   podczas   patrzenia   na   odległość   nie   może   ulec   zmianie   bez 
odpowiedniego   napięcia.   Napięcie   jest   także   przyczyną   złego   widzenia   z   bliskiej 
odległości, ponieważ mięśnie odpowiadające na polecenie bliskiego widzenia płynące z 
mózgu,   robią   to   bez   żadnego   napięcia.   Tylko   poprzez   wysiłek   można   zapobiec 
wydłużeniu się oka przy patrzeniu z bliska.

Tylko   w   stanie   całkowitego   spoczynku   -   “rozluźnienia",   oko   widzi   doskonale. 

Każdy   ruch   czy   to   oka,   czy   obserwowanego   obiektu   skutkuje   błędem   refrakcji.   Przy 
pomocy retinoskopu można wykazać, że nawet konieczne ruchy gałki ocznej powodują 
drobne   błędy   refrakcji,   natomiast   kino   pozwoliło   na   udowodnienie   w   praktyce 
niemożności ostrego widzenia poruszających się obiektów. Gdy ruch widzianego obiektu 
jest wystarczająco powolny, pogorszenie widzenia jest na tyle niewielkie, że staje się 
niezauważalne, lecz jeśli obiekty znajdują się w szybkim ruchu, mogą być postrzegane 
jedynie jako rozmazane plamy. Z tego powodu trzeba było wynaleźć takie urządzenie, 
które pokazywałoby ruchome obrazy w taki sposób, że każdy obraz byłby widziany tylko 
przez jedną szesnastą część sekundy. Ruchome kino nigdy tak naprawdę nie było w ruchu.

Akt widzenia jest pasywny. Rzeczy są widziane, tak jak są odczuwane lub słyszane, 

czy   smakowane  bez  użycia  wysiłku,  czy  aktów  działania  ze strony  doświadczającego 
odczuć podmiotu. Przy doskonałym wzroku litery na tablicach testujących, idealnie czarne 
i   doskonale   odróżniające   się   od   tła,   oczekują   na   ich   rozpoznanie.   Nie   muszą   być 
odszukiwane, one tam są. Wadliwy wzrok organizuje poszukiwania i łowy. Oko podąża za 
literami. W celu ich zobaczenia wytwarza się wysiłek.

Przypuszczalnie   mięśnie   człowieka   nigdy   nie   są   w   stanie   pełnego   wypoczynku. 

Naczynia krwionośne z ich powłoką mięśni nigdy nie odpoczywają. Nie ustają w pracy 
nawet podczas snu. Lecz normalny stan nerwów zmysłowych — słuchu, wzroku, smaku i 
dotyku to stan spoczynku. Można na nie oddziaływać, lecz same nie mogą działać. Nerw 
wzrokowy, siatkówka i centra wzroku w mózgu są tak samo pasywne jak paznokieć. W 
ich budowie nie ma niczego co mogłoby umożliwić im działanie, jeśli natomiast zacznie 
się na nie oddziaływać siłami z zewnątrz, ich efektywność w każdym przypadku ulegnie 
zmniejszeniu.

Źródłem   wszystkich   zewnętrznych   oddziaływań   obciążających   oko   jest   umysł. 

Każda   myśl   o   jakimkolwiek   wysiłku   przekazuje   sygnał   do   oka   i   każdy   tego   rodzaju 
impuls   powoduje   zmiany   w   kształcie   gałki   ocznej,   obniżając   wrażliwość   w   centrum 
wzroku.   Jeśli   ktoś   chce   uniknąć   wad   refrakcji,   musi   porzucić   myślenie   o   wysiłkach. 
Każdy   rodzaj   umysłowego   napięcia   zawsze,   w   świadomy   lub   nieświadomy   sposób, 

30

background image

powoduje   napięcie   oczu   i   jeśli   napięcie   przenika   do   procesu   widzenia   każdorazowo 
wytwarza się błąd refrakcji.

Pewien   uczeń,   który   był   zdolny   odczytać   dolną   linię   liter   na   tablicy   Snella   z 

odległości dziesięciu stóp, po reprymendzie otrzymanej od nauczyciela nie był w stanie 
odczytać wielkiego C widocznego normalnie z odległości dwustu stóp. Sporo dzieci może 
doskonale   widzieć   dopóki   ich   matka   znajduje   się   w   pobliżu,   ale   jeśli   matka   opuści 
pomieszczenie,   stają   się   natychmiast   bliskowzroczne   z   powodu   napięcia   o   podłożu 
lękowym. Nieznane przedmioty dlatego wytwarzają napięcie wzroku, a w konsekwencji 
błąd   refrakcji,   gdyż   poprzedza   je   napięcie   umysłu.   Ktoś   może   mieć   dobry   wzrok   w 
momencie wypowiadania prawdy, ale jeżeli powie coś co nie jest prawdą (nawet bez 
intencji wprowadzenia kogoś w błąd) lub wyobraża sobie coś czego nie ma pojawi się 
błąd   refrakcji,   ponieważ   nie   można   stwierdzić   lub   wyobrazić   sobie   czegoś 
nieprawdziwego bez żadnego wysiłku.

Mogę   rościć   sobie   prawo   do   odkrycia   twierdzenia,   że   mówienie   kłamstw   jest 

szkodliwe   dla   wzroku   i   jakkolwiek   wiele   innych   okoliczności   może   mieć   wpływ   na 
defekty   widzenia,   ten   fakt   może   być   łatwo   udowodniony.   Jeżeli   ktoś   potrafi   czytać 
wszystkie małe litery na dolnej linii tablicy testowej i rozmyślnie lub przez nieuwagę 
pomyli którąś z nich, retinoskop wykaże błąd refrakcji. W wielu przypadkach prosiłem 
badanych o podanie ich nieprawdziwego wieku lub o wyobrażenie sobie, że są starsi lub 
młodsi o jeden rok i zawsze w tych wypadkach retinoskop wykazywał błąd refrakcji. 
Dwudziestopięcioletni   mężczyzna   podczas   patrzenia   na   czystą   ścianę   bez   usiłowania 
widzenia nie wykazywał błędów refrakcji, ale gdy powiedział, że ma dwadzieścia sześć lat 
lub   ktoś   inny   mu   to   powiedział   albo   próbował   to   sobie   wyobrazić,   stawał   się 
krótkowzroczny. Ten sam efekt pojawiał się, gdy oświadczał, że ma dwadzieścia cztery 
lata, albo gdy sobie to wyobrażał. Gdy stwierdzał lub przypominał sobie prawdę, jego 
wzrok wracał do normy, ale przy błędnym wyobrażeniu lub wypowiedzi, jego refrakcja 
również stawała się błędna.

Napięcie umysłowe może spowodować wiele innych rodzajów  napięcia wzroku. 

Zgodnie z oświadczeniami najwyższych autorytetów istnieje tylko jeden rodzaj napięcia 
wzroku,   niedefiniowany   stan   wynikający   z   tak   zwanego   “nadużycia   wzroku"   lub 
przemęczenia   powodującego   nieprawidłowy   kształt   gałki   ocznej.   Mogę   wykazać,   że 
istnieje nie tylko różny stan napięcia dla każdego zróżnicowanego błędu refrakcji, ale że 
różny   rodzaj   napięcia   odpowiada   większości   wad   i   chorób   oka.   Napięcie,   którego 
konsekwencją jest błąd refrakcji nie jest tym samym, które powoduje zeza, kataraktę, 
jaskrę (choroba, w której gałka oczna staje się zbyt twarda), niedowidzenie, zapalenie 
spojówek, czy brzegów powiek lub chorób nerwu wzrokowego, czy siatkówki.

Wszystkie   te   przypadłości   mogą   występować   z   niewielkim   błędem   refrakcji   i 

podczas   leczenia   jednego   rodzaju   napięcia   ulegają   poprawie   inne   rejony,   gdzie 

31

background image

współwystępuje   napięcie.   Czasem   zdarza   się,   że   stany   napięcia   związane   z   takimi 
chorobami   jak   katarakta   i   jaskra   mijają   bez   usunięcia   napięć   powodujących   błędy 
refrakcji.   Nawet   ból,   który   tak   często   towarzyszy   błędom   refrakcji   nie   jest   nigdy 
spowodowany   tym   samym   napięciem,   które   było   powodem   błędów.   Niektórzy 
krótkowidze nie mogą czytać bez bólu lub poczucia dyskomfortu, lecz większość z nich 
nie cierpi z powodu tej niedogodności. Gdy osoba dalekowzroczna spogląda na oddalony 
obiekt dalekowzroczność ulega zmniejszeniu, lecz ból i dyskomfort może się powiększyć. 
Jakkolwiek istnieje wiele różnych rodzajów napięć, istnieje tylko jedna metoda leczenia 
ich wszystkich — relaksacja.

Zdrowie   oczu   zależy   od   stopnia   ukrwienia,   zaś   na   krążenie   w   wielkiej   mierze 

wywiera wpływ sposób myślenia. Gdy myślenie pozostaje w normie — to znaczy, że nie 
towarzyszy mu ekscytacja, czy napięcie — krążenie krwi w mózgu oraz dopływ krwi do 
nerwu wzrokowego oraz ośrodki wzroku w mózgu pozostają w normie, podobnie jak i 
sam proces widzenia. Jeżeli myślenie odbiega od normy, zaburzeniu ulega krążenie, zaś 
dopływ   krwi   do   ośrodków   wzroku   i   nerwu   wzrokowego   zostaje   zmieniony,  zdolność 
widzenia ulega obniżeniu. Możemy świadomie kreować myśli, które zakłócą krążenie i 
obniżą   ostrość   wzroku.   Możemy   także   świadomie   tworzyć   myśli,   które   podtrzymują 
krążenie w normie, pomagając w leczeniu błędów refrakcji i wielu innych chorób oczu. 
Żaden   bezpośrednio   skierowany   wysiłek   nie   może   usprawnić   naszego   widzenia,   ale 
możemy zrobić to w sposób pośredni poprzez naukę kontrolowania naszych myśli.

Możecie nauczyć ludzi jak wytworzyć błąd refrakcji, zeza, jak widzieć dwa obrazy 

jednego   obiektu:   jeden   ponad   drugim,   albo   obok   siebie   lub   pod   każdym   pożądanym 
kątem,   po   prostu   dzięki   nauczeniu   ich   myślenia   w   szczególny   sposób.   Jeśli   myśli 
wywołujące   zaburzenia   zostaną   zastąpione   stanem   relaksacji,   zez   ulegnie   zanikowi, 
podwójne widzenie i błędy refrakcji zostaną skorygowane. Jest to prawdziwe w równym 
stopniu dla wad istniejących od dawna, jak i dla wad wywołanych na żądanie. Stopień ich 
zaawansowania i czas trwania nie ma znaczenia, ich wyeliminowanie zostanie osiągnięte 
tak szybko jak tylko pacjent będzie zdolny zreorganizować się i utrzymać kontrolę nad 
myślami. Każdy błąd refrakcji, zez, czy każdy inny rodzaj funkcjonalnego zaburzenia 
wzroku ma przyczyny w myśleniu — błędnym sposobie myślenia — i rozprasza się tak 
szybko, jak tylko proces myślenia ulegnie relaksacji. Największy stopień błędu refrakcji 
może zostać skorygowany w ciągu kilku sekund, w tym samym czasie może zniknąć zez, 
zaś ślepota spowodowana niedowidzeniem może zostać wyleczona. Jeśli stan relaksacji 
będzie chwilowy, poprawa wzroku będzie chwilowa. Jeśli relaksacja będzie długotrwała, 
poprawa będzie również trwała.

Ten   stan   relaksacji   nie   może   jednak   zostać   osiągnięty   przez   jakikolwiek   rodzaj 

wysiłku.  To   jest   fundamentalna   zasada,   którą   należy   zrozumieć.   Dopóki   myśli   się 
świadomie   lub   nieświadomie,   że   zmniejszenie   napięcia   można   osiągnąć   poprzez   inny 

32

background image

rodzaj napięcia, dopóty wyleczenie będzie niemożliwe.

ROZDZIAŁ 8

CENTRALNA FIKSACJA

Oko jest miniaturową kamerą, w wielu przypadkach działającą w taki sam sposób, 

jak nieożywiony aparat używany w fotografii. Jednakże pod jednym względem te dwa 
instrumenty dzieli olbrzymia różnica. Czułość kliszy fotograficznej jest równa w każdym 
jej miejscu, z drugiej zaś strony, siatkówka oka posiada punkt maksymalnej czułości, a 
każda inna jej część proporcjonalnie do oddalenia od tego punktu jest coraz mniej czuła. 
Ten   punkt   maksymalnej   czułości   nazywa   się  fovea   centralis,  czyli   dokładnie:   “dołek 
centralny".

Budowa siatkówki — bardzo delikatnej membrany, której grubość waha się od 1,5-3 

mm —jest bardzo złożona. Składa się z ośmiu warstw, z których tylko jedna jest zdolna 
do odbioru bodźców wzrokowych. Ta warstwa jest pokryta miniaturowymi pręcikami, 
różnymi   w   formie   i   w   zróżnicowany   sposób   rozmieszczonymi.   W   centrum   siatkówki 
znajduje się niewielkie okrągłe wzniesienie, znane — od zabarwienia jakie przybiera po 
śmierci   i   czasami   w   życiu   —  macula   lutea,  czyli   żółta   plamka.   W   centrum,   plamki 
znajduje   się  fovea,  głębokie   wklęśnięcie   o   ciemnym   zabarwieniu.   W   środku   tego 
zagłębienia nie ma pręcików, zaś ciałka stożkowe są wydłużone i bardzo blisko ściśnięte. 
Pozostałe warstwy  siatkówki stają się w  tym miejscu bardzo cieniutkie albo w  ogóle 
zanikają, tak że stożki są pokryte ich ledwie dostrzegalnym śladem. Poza centrum fovea, 
stożki stają się grubsze i liczniejsze i są przemieszane z pręcikami, których liczba wzrasta 
w pobliżu granic siatkówki.

Dokładne działanie tych pręcików i stożków nie zostało wyjaśnione, ale jest faktem, 

że w  centrum fovea, gdzie  wszystkie  elementy, oprócz  stożków i  związanych z nimi 
komórek   ulegają   zanikowi,   znajduje   się   miejsce   najostrzejszego   widzenia.   W   miarę 
oddalania   się   od   tej   plamki,   ostrość   widzenia   gwałtownie   maleje.   Dlatego   też   oko   o 
wzroku  normalnym widzi  tylko  część  każdej  rzeczy  najlepiej,  zaś  inne  części  gorzej, 
proporcjonalnie do ich oddalenia od punktu maksymalnej ostrości. Zmiany powyższego 
pozwalają stwierdzić organiczną lub czynnościową utratę centralnej fiksacji.

Przy normalnym wzroku czułość fovea jest w normie, lecz przy wadach wzroku, bez 

względu na ich przyczyny, czułość fovea'y jest obniżona, tak że oko widzi równie dobrze 
albo nawet lepiej innymi partiami siatkówki. Wbrew powszechnym mniemaniom, część 
obrazu dobrze widzianego przy normalnym wzroku jest wyjątkowo mała. Podręczniki 
podają,   że   z   odległości   dwudziestu   stóp   z   pełną   ostrością   można   widzieć   tylko 
powierzchnię o średnicy 1,2 cm, ale każdy kto próbował z tej odległości widzieć w całości 
małe literki na tablicy Snella (których średnica może być nawet mniejsza niż 1,2 cm) 
natychmiast wykazuje krótkowzroczność.

Przyczyną dysfunkcji w centrum widzenia jest napięcie umysłowe, ponieważ każdy 

33

background image

przypadek nieprawidłowej pracy oka, zarówno jego funkcji, jak i wad organicznych, łączy 
się   z   umysłowym  stanem   napięcia   i   przez   to   musi   być  połączony   z   utratą   centralnej 
fiksacji. Jeżeli umysł znajduje się pod napięciem, oko z reguły staje się mniej lub bardziej 
ślepe. W pierwszej kolejności nieświadome staje się centrum widzenia, częściowo lub 
całkowicie, stosownie do stopnia napięcia. Jeżeli stan napięcia jest odpowiednio wysoki, 
siatkówka   może   być   w   całości   lub   częściowo   uszkodzona.   Jeżeli   wystąpiła   wada   w 
centralnym widzeniu i stało się ono całkowicie lub częściowo niemożliwe, niemożliwe 
jest dobre widzenie punktu, na który skierowany jest wzrok — najlepiej widoczne nie są 
bynajmniej obiekty widziane na wprost, ponieważ wrażliwość siatkówki stała się taka 
sama we wszystkich jej miejscach lub (by to lepiej określić) stała się lepsza w innym 
obszarze niż w swoim centrum. Z tego powodu we wszystkich rodzajach wad wzroku, nie 
można najlepiej widzieć tego na co się aktualnie patrzy.

Takie uwarunkowanie jest czasami na tyle ekstremalne, że dana osoba może patrzeć 

tak daleko od oglądanego obiektu, na ile jest to możliwe i dopiero wtedy widzi go na tyle 
dobrze, jakby patrzyła nań na wprost. W przypadku jednej z moich pacjentek posunęło się 
to do tego stopnia, iż mogła ona widzieć jedynie poprzez krawędź siatkówki w pobliżu 
nosa. Innymi słowy nie mogła widzieć swoich palców na wprost twarzy, lecz dopiero 
wtedy, gdy znajdowały się na zewnątrz od oka. Pacjentka miała niewielki błąd refrakcji 
wykazujący   (jak   to   jest   w   przypadku   każdej   wady   refrakcji)   zewnętrzną   fiksację. 
Napięcie, które wytworzyło jedną wadę było jednak różne od stanu napięcia będącego 
przyczyną drugiej z wad. Pacjentka była badana zarówno w Stanach, jak i w Europie przez 
specjalistów,   którzy   upatrywali   przyczyn   jej   niedowidzenia   w   chorobie   nerwu 
wzrokowego   lub   w   mózgu.   Przywrócenie   wzroku   poprzez   relaksację   udowodniło,   że 
choroba była spowodowana pospolitym napięciem umysłowym.

Nawet niewielka nie-centralna fiksacja, jest na tyle nienaturalna, że może w równym 

stopniu spowodować ból i dyskomfort w ciągu kilku sekund przy próbie widzenia obszaru 
8-10 cm

2

 z odległości dwudziestu stóp (lub mniejszej), jak i 2 cm

2

 przy bliskim widzeniu. 

W tym samym czasie retinoskop wykaże błędy refrakcji. Jeżeli taki rodzaj napięcia stanie 
się nawykiem, doprowadzi do wszelkiego rodzaju zmian chorobowych oka, stając się 
źródłem większości kłopotów ze wzrokiem zarówno mających podłoże czynnościowe, jak 
i organiczne. W stanach przewlekłych dyskomfort i ból może przestać się pojawiać i jego 
zaistnienie u osoby, która zaczyna leczenie może być znakiem zachęcającym do pracy.

Gdy oko  posiada zdolność do centralnej fiksacji, posiada nie tylko nieskazitelny 

wzrok, ale jest ciągle wypoczęte i może być używane bez zmęczenia przez nieograniczoną 
ilość czasu. Jest spokojne i otwarte, nie zauważa się nerwowych poruszeń, przy patrzeniu 
na odległość obydwie osie widzenia są równoległe. Innymi słowy nie ma mięśniowych 
niedo-magań.   Ten   fakt   ogólnie   jest   nieznany.   Fachowa   literatura   stwierdza,   że 
niedomagania mięśniowe zdarzają się w oczach o normalnym wzroku, ale ja nigdy nie 

34

background image

widziałem takiego przypadku. Mięśnie twarzy i całego ciała pozostają rozluźnione i gdy 
opisywany stan jest zwykły i naturalny nie ma zmarszczek lub ciemnych podkówek wokół 
oczu. W przeciwieństwie do tego w większości przypadków złej fiksacji oko szybko ulega 
zmęczeniu   i   ten   stan   wyraża   się   napięciem   i   wysiłkiem   na   twarzy.   Przy   pomocy 
oftalmoskopu   (przyrządu   za   pomocą   którego   obserwuje   się   wnętrze   oka),   można 
stwierdzić, że gałka oczna porusza się w nieregularnych interwałach z jednej strony na 
drugą, pionowo lub w innych kierunkach. Te ruchy są czasem na tyle widoczne, że można 
je   odkryć  podczas   zwykłego   badania,   wykazując   czasem  podobieństwo   do   oczopląsu. 
Można także odnotować nerwowe poruszenia powiek, zarówno przy normalnym badaniu, 
jak i przez delikatne dotknięcie powieki przy patrzącym równocześnie drugim oku. Osie 
widzenia obu oczu nigdy nie są równoległe, zaś ich odejście od stanu normalnego może 
być na tyle znaczące, iż bywa przyczyną wytworzenia się zeza. Zaczerwienione spojówki i 
krawędzie powiek, łzawienie, zmarszczki i cienie wokół oczu są innymi symptomami 
odśrodkowej fiksacji.

Odśrodkowa fiksacja jest objawem napięcia i jest leczona przez wszystkie metody 

zmniejszające napięcie, ale w niektórych przypadkach wyleczenie następuje natychmiast 
po uzyskaniu zdolności wykazania zjawiska centralnej fiksacji w oku.

Podczas doświadczalnego wykazywania pacjentowi faktu, że nie widzi najlepiej tam 

gdzie aktualnie patrzy, ale patrzy tam gdzie jest wystarczająca odległość od punktu, który 
chciałby zobaczyć i że patrząc bezpośrednio na punkt pożądany widzi go gorzej, pacjent w 
pewnym  stopniu   staje   się   zdolny   do   zredukowania   odległości   dzielącej   go   od   punktu 
pożądanego patrzenia i miejsca faktycznego skierowania wzroku, aż do chwili gdy może 
bezpośrednio widzieć szczyt małej litery wyraźnie, zaś jej dół gorzej lub patrząc na dół 
litery widzieć jej szczyt gorzej.

Im mniejsza jest litera oglądana w ten sposób lub im mniejsza jest odległość, z jakiej 

pacjent patrzy na fragment litery widząc pozostałą jej część niewyraźnie, tym większy jest 
stopień relaksacji i tym lepszy wzrok. Gdy już możemy patrzeć na dół litery i widzieć 
gorzej  jej  szczyt  lub   patrzeć  na  szczyt  i  widzieć   jej  dół  gorzej,  osiągamy  możliwość 
widzenia litery doskonale czarnej i wyraźnej. Początkowo taki stopień widzenia będzie się 
pojawiał jedynie w przebłyskach: litera pojawi się wyraźnie na moment po czym rozpłynie 
się. Ale stopniowo dzięki ciągłym ćwiczeniom centralna fiksacja stanie się nawykiem.

Większość ludzi patrząc na dół wielkiego C na tablicy Snella z łatwością widzi 

szczyt litery gorzej, ale w nielicznych przypadkach nie tylko jest to niewykonalne, ale 
również niemożliwe staje się odnalezienie takiej odległości, z której byłyby widoczne 
największe   litery.   Te   ekstremalne   przypadki   wymagają   czasami   specjalnego 
potraktowania. Po pierwsze trzeba pokazać takim osobom, że wcale nie widzą najlepiej w 
momencie, wpatrywania się w punkt (literę), a potem pomóc im widzieć dany obiekt 
gorzej   w   momencie,   gdy   patrzą   obok   niego,   niż   w   chwili   gdy   nań   spoglądają 

35

background image

bezpośrednio.   Pomocne   okazało   się   użycie   silnego   światła,   jako   jednego   z   punktów 
fiksacji lub dwóch świateł oddalonych o pięć lub dziesięć stóp. Osoba patrząca z poza 
światła,   będzie   mogła   z   łatwością   widzieć   je   jako   mniej   jasne,   niż   w   procesie 
niewyraźnego widzenia czarnej litery przy patrzeniu obok niej. W następstwie tego stanie 
się łatwiejsze gorsze widzenie litery przy patrzeniu “nie — na wprost" niej. W poniżej 
przedstawionym przypadku ta metoda została z powodzeniem zastosowana.

Kobieta o wzroku 3/200 relacjonowała, że widzi wielkie C lepiej patrząc na punkt o 

kilka stóp w bok, niż bezpośrednio na C. Zwracała uwagę na to, że przy tym sposobie 
patrzenia jej oczy szybko stają się zmęczone, a ostrość widzenia pogarsza się. Została 
poproszona o patrzenie na jasny obiekt około trzech stóp od tablicy i to przyciągnęło jej 
uwagę w  takim stopniu, że była zdolna widzieć wielką literę gorzej, po czym mogła 
popatrzeć z powrotem na literę i widzieć ją lepiej. Przekonała się, że może robić jedną z 
dwóch rzeczy: patrzeć obok i widzieć literę lepiej niż robiła to wcześniej, albo patrzeć 
obok i widzieć ją gorzej. Następnie nauczyła się widzieć gorzej litery przy spoglądaniu 
obok nich na odległość trzech stóp. Później mogła sukcesywnie skracać dystans do dwóch 
stóp,   jednej,   piętnastu   centymetrów,   przy   postępującej   poprawie   widzenia.   W   końcu 
mogła patrzeć na dół litery widząc gorzej jej szczyt lub patrzeć na szczyt widząc dół litery 
gorzej. Dzięki ćwiczeniom stała się zdolna do patrzenia w ten sam sposób na małe litery, 
aż   w   końcu   czytała   linię   dziesiątek   (linia   liter   normalnie   odczytywana   z   odległości 
dziesięciu stóp) z dwudziestu stóp. Tą samą metodą uzyskała zdolność czytania czcionek 
o rozmiarze 5 pt, początkowo z odległości trzydziestu cm, a później z siedmiu i pół cm. 
Wyłącznie dzięki tym prostym środkom uzyskała możliwość lepszego widzenia tego na co 
patrzyła.

Najwyższy   stopień   odśrodkowej   fiksacji   ma   miejsce   w   przypadkach   wysokiego 

stopnia krótkowzroczności. Ponieważ w tych przypadkach najlepsze widzenie ma miejsce 
przy bliskich odległościach to najlepsze wyniki uzyskuje się poprzez praktykę “gorszego 
widzenia" na tę odległość. Odległość ulega stopniowo powiększeniu, aż staje się możliwe 
robienie tych ćwiczeń z odległości dwudziestu stóp. Jedna z moich pacjentek mająca dużą 
wadę   bliskowzroczności,   relacjonowała,   że   im   dalej   patrzy   od   źródła   elektrycznego 
światła, tym lepiej je widzi, ale dzięki naprzemiennemu patrzeniu na światło z bliska oraz 
patrzeniu z dala od niego, w krótkim czasie uzyskała zdolność wyraźniejszego widzenia 
przy   patrzeniu   bezpośrednim   na   wprost,   niż   przy   spoglądaniu   obok.   Później   mogła 
powtarzać to ćwiczenie z odległości dwudziestu stóp i wówczas doświadczyła ogromnego 
poczucia   ulgi.   Jak   powiedziała:   nie   ma   słów,   które   mogłyby   dostatecznie   opisać   to 
uczucie. Każdy nerw wydawał się być zrelaksowany, a uczucie komfortu i rozluźnienia 
wypełniło jej całe ciało. Wkrótce potem nastąpił szybki postęp. W krótkim czasie posiadła 
umiejętność patrzenia na część najmniejszych literek tablicy Snella, przy jednoczesnym 
gorszym widzeniu reszty, a następnie mogła czytać litery z odległości dwudziestu stóp.

36

background image

Na podobnej zasadzie na jakiej poparzone dziecko boi się ognia, niektóre osoby 

korzystają ze świadomego ćwiczenia “gorszego widzenia".

Dzięki zdobytej wiedzy o tym w jaki sposób powstały ich wady wzroku, w sposób 

świadomy  unikają nieświadomego napięcia, które spowodowało te wady. Gdy stopień 
odśrodkowej   fiksacji   nie   jest   na   tyle   wielki,   żeby   nie   mógł   ulec   powiększeniu,   to   z 
powodu nabytej wiedzy o tym, jak można ją powiększać. Gdy ktoś świadomie pogarsza 
swój   wzrok   i   powoduje   dyskomfort,   a   nawet   ból,   poprzez   usiłowanie   zobaczenia 
wielkiego C lub całej linii liter równie dobrze w tym samym czasie, poprzez to uzyskuje 
większą zdolność do skorygowania nieświadomego wysiłku oka skierowanego na próbę 
widzenia wszystkich części małej powierzchni wyraźnie i jednocześnie zarazem.

Podczas nauki dobrego widzenia obiektu na który się patrzy, z reguły najbardziej 

przydatne   jest   myślenie   o   punkcie   nie   obserwowanym   bezpośrednio,   jako   o   miejscu 
widzianym mniej wyraźnie, zamiast myślenia o obiekcie, który chcemy widzieć najlepiej, 
gdyż   przy   tym   drugim   sposobie   myślenia,   w   większości   przypadków   pojawia   się 
tendencja powiększania się stanu napięcia, w którym oko już pracuje. Tylko wtedy część 
obiektu może być widziana dobrze, gdy umysł zgodzi się widzieć większość tego obiektu 
niewyraźnie. Wraz z powiększającym się stopniem relaksacji powiększa się powierzchnia 
gorzej widzianej części obrazu, aż do momentu gdy najlepiej widziana część stanie się 
zaledwie punktem.

Ograniczenia widzenia zależą od stopnia centralnej fiksacji. Widząc wszystkie litery 

tak samo, ktoś może być zdolny  do odczytania znaku z odległości pół mili, ale jeśli 
pomyśli że może zobaczyć jedną literę najlepiej, stanie się zdolny do odczytania małych 
literek,   których   istnienia   nie   podejrzewał.   Nadzwyczajny   wzrok   dzikich   ludzi,   którzy 
mogą widzieć nagim okiem obiekty, do zauważenia których większość cywilizowanych 
ludzi potrzebuje teleskopów jest sprawą centralnej fiksacji. Niektórzy potrafią widzieć 
pierścienie Saturna lub księżyce Jowisza gołym okiem. Nie wynika to w żadnym stopniu z 
nadzwyczajnej   budowy   ich   oczu,   ale   z   faktu   że   osiągnęli   wyższy   stopień   centralnej 
fiksacji, niż większość cywilizowanych ludzi.

Gdy oko osiąga centralną fiksację zanikają nie tylko wszystkie błędy refrakcji i 

zaburzenia czynnościowe, lecz także zostaje wyleczonych wiele zaburzeń organicznych. 
Nie jestem w stanie wyznaczyć ograniczeń tych leczniczych możliwości. Nie chciałbym 
tutaj wyrokować, że jaskra, katarakta w stadium początkowym oraz syfilityczne zapalenie 
tęczówki mogłyby zostać wyeliminowane za pomocą centralnej fiksacji, ale jest faktem, 
że   te   choroby   zanikały   z   chwilą   osiągnięcia   centralnej   fiksacji.   Poprawa   była   często 
widoczna   już   po   kilku   minutach   i   w   niektórych   przypadkach   okazywała   się   trwała. 
Jednakże trwała poprawa wymaga znacznie przedłużonego leczenia. Wszelkiego rodzaju 
stany zapalne, włączając w to zapalenie rogówki, tęczówki, spojówki, różnych warstw 
gałki ocznej, a nawet nerwu wzrokowego, ulegały poprawie dzięki centralnej fiksacji, gdy 

37

background image

inne metody wcześniej zawiodły. Infekcje, jak również choroby spowodowane zatruciem 
białkowym, durem brzusznym, grypą, syfilisem, rzeżączką także wykazywały poprawę 
dzięki centralnej fiksacji. Nawet w przypadku dostania się ciała obcego do oka, dopóki 
utrzymywana jest centralna fiksacja, nie występuje zaczerwienienie oraz ból.

Ponieważ centralna fiksacja nie jest możliwa bez kontroli umysłu, centralna fiksacja 

oka oznacza również centralną fiksację umysłu. To także oznacza zdrowie we wszystkich 
partiach ciała, gdyż wszystkie czynności organizmu  człowieka zależą od umysłu. Nie 
tylko wzrok, lecz także wszystkie inne zmysły — dotyk, smak, słuch i węch — korzystają 
z pożytków centralnej fiksacji. Wszystkie życiowe procesy — trawienie, przyswajanie, 
wydalanie   —   ulegają   poprawie   i   usprawnieniu.   Ustępują   czynnościowe   i   organiczne 
objawy   chorób.   Znacznie   wzrasta   sprawność   umysłu.   Zaobserwowane   dotychczas 
korzyści osiągnięte dzięki centralnej fiksacji są, krótko mówiąc, na tyle duże i liczne, że 
winny stać się przedmiotem dalszych badań.

ROZDZIAŁ 9

PALMING

Wszystkie   metody   zmierzające   do   wykorzenienia   błędów   refrakcji   są   po   prostu 

różnymi   sposobami   osiągania   stanu   relaksacji,   przy   czym   większość   ludzi   uważa,   że 
najłatwiej osiągnąć taki stan przy zamkniętych oczach. Z reguły zmniejsza się wówczas 
napięcie występujące przy patrzeniu co w takich przypadkach powoduje chwilową lub 
dłużej trwającą poprawę widzenia.

Większość   ludzi   doświadczy   korzyści   dzięki   zwykłemu   zamknięciu   oczu   i   z 

naprzemiennym   pozostawaniem   w   tym   stanie   przez   kilka   minut   (lub   dłużej)   oraz 
otwieraniem oczu i patrzeniem na tablicę przez sekundę (lub krócej).

Z   reguły   w   bardzo   krótkim   czasie   odnotowuje   się   przebłyski   polepszonego 

widzenia.   Niektórzy,   przy   zastosowaniu   tych   środków,   chwilowo   odzyskują   niemal 
normalne   widzenie,   zaś   czasami   w   rzadkich   przypadkach,   uzyskiwana   była  całkowita 
poprawa w czasie krótszym od jednej godziny.

Jednakże przez zamknięte powieki dociera do oka część światła, zaś stan znacznie 

większej   relaksacji   może   być   osiągnięty   poprzez   wyeliminowanie   dopływu   światła. 
Dokonuje się tego poprzez zasłonięcie oczu środkiem dłoni (palce krzyżują się na czole), 
tak aby uniknąć nacisku na gałki oczne. Ta praktyka nazwana przeze mnie “palming", jest 
tak skuteczna w zmniejszaniu stanu napięcia, że wszyscy czasami ją stosujemy i dzięki 
niej większość ludzi potrafi osiągnąć pożądany stopień relaksacji.

Ale nawet z zamkniętymi i całkowicie zasłoniętymi przed światłem oczami, ośrodki 

wzroku w mózgu mogą być nadal zaburzone, oko nadal może być pod wpływem napięcia 
i zamiast widoku niewyobrażalnie czarnego pola, kompletnej czerni, jaka powinna być 
normalnie   widoczna,   gdy   nerw   wzrokowy   nie   jest   poddawany   działaniu   promieni 
świetlnych,   dana   osoba   będzie   widzieć   iluzje   świateł   i   kolorów   przebiegających   we 

38

background image

wszystkich   kierunkach   od   niedoskonałej   czerni   (odcienia   szarości)   do   kalejdoskopu 
przejawień tak żywych obrazów, że wydających się jak faktycznie widziane oczami. Z 
reguły im gorsza wada wzroku, tym liczniejsze, żywe i dłużej trwające są te pojawiające 
się   obrazy.   Jednak   niektóre   osoby   o   bardzo   złym   wzroku   bardzo   szybko   zdrowieją, 
ponieważ potrafią niemal doskonale robić “palming" od samego początku. Zaburzenia 
umysłu   czy   ciała,   takie   jak:   zmęczenie,   głód,   gniew,   zmartwienia   czy   depresja   także 
przyczyniają się do gorszej jakości widzenia czerni podczas palmingu. Często pacjenci, 
którzy w normalnych warunkach potrafią dobrze widzieć czerń, pod wpływem bólu lub 
choroby stają się do tego niezdolni.

Zobaczenie   doskonałej   czerni   możliwe   jest   tylko   przy   pomocy   zrelaksowanego 

umysłu i jest niemożliwe dopóki występuje wada wzroku, ale niektórzy mogą bez trudu 
przybliżyć się do czerni w takim stopniu, w jakim ulega poprawie ich wzrok i o ile 
poprawie ulegnie wzrok o  tyle wzrośnie głębia widzianej czerni. Osoby, którym nie udaje 
się   zobaczyć   nawet   w   przybliżeniu   czerni   podczas   palmingu,   stwierdzają,   że   zamiast 
czarnego pola widzą smugi lub przepływające obłoki szarości, błyski światła, czerwone, 
niebieskie, zielone, żółte, itd. plamy. Czasami zamiast nieruchomej czerni widziane są 
przepływające   poprzez   pole   widzenia   czarne   chmury.   W   innych   przypadkach   czerń 
pojawia się na kilka sekund, a potem zastępowana jest przez inny kolor. Zróżnicowanie 
wrażeń wzrokowych obserwowanych u osób, które nie widzą dobrze czerni jest bardzo 
liczne i czasami kuriozalne.

Niektórzy byli pod takim wrażeniem pojawiających się kolorów, że nie można było 

ich   przekonać,   że   w   rzeczywistości   wcale   nie   występowały   i     nie   mogli   widzieć   ich 
swoimi oczami. Jeżeli inne osoby przy zamkniętych i zasłoniętych oczach widziały jasne 
światła czy kolory, ci pierwsi dopuszczali możliwość, iż te zjawiska mogą być iluzjami, 
ale   gdy   sami   powtarzali   ćwiczenie   nadal   twierdzili,   że   postrzegają   rzeczywistość, 
ponieważ nie kontrolowali swojej wyobraźni.

W   tych   najtrudniejszych   przypadkach   dobrze   wykonywany   palming   łączy   się   z 

praktyką wszystkich metod poprawy wzroku opisanych w innych rozdziałach. Z przyczyn, 
które   będą   opisane   w   następnym   rozdziale,   dla   większości   tego   typu   osób   wielce 
korzystne może być przypominanie sobie czarnego obiektu. Z odległości, z której kolor 
jest najlepiej widoczny, powinni patrzeć na taki obiekt, zamknąć oczy i zapamiętać kolor, 
po czym powtarzać do czasu, gdy pamięć nie zrówna się ze wzrokiem.

Następnie,   utrzymując   czerń   w   pamięci,   powinni   w   sposób   już   opisany   zakryć 

dłońmi zamknięte oczy. Jeżeli pamięć czerni jest dobra, cała “widziana" przestrzeń będzie 
czarna. Jeżeli tak się nie stało lub nastąpiły zmiany w obrazie czerni, należy otworzyć 
oczy i spojrzeć na czarny obiekt od nowa.

Dzięki tej metodzie wiele osób uzyskuje niemal doskonałą zdolność widzenia czerni 

w krótkim czasie, ale sporo spośród nich, nawet ci, których wzrok nie jest bardzo zły, ma 

39

background image

ogromne trudności w stałym utrzymywaniu takiego stanu. Nie mogąc utrzymać w pamięci 
czerni dłużej niż przez trzy do pięciu sekund, nie potrafią również dłużej jej widzieć. 
Takim osobom pomaga centralna fiksacja. Mogąc zobaczyć pewną część obiektu jako 
ciemniejszą od całości, stają się zdolni do zapamiętania małej powierzchni przez dłuższy 
czas, niż byłoby to możliwe dla większej i dzięki temu są w stanie widzieć czerń przez 
dłuższy okres czasu. Przydatne jest także umysłowe przesuwanie uwagi (zob. rozdz. 12) z 
jednego czarnego obiektu na drugi lub z jednej jego części na inną.

Niemożliwe jest widzenie, pamiętanie, czy wyobrażanie sobie czegokolwiek nawet 

przez czas jednej sekundy, bez przesuwania uwagi z jednej części na inną lub na inny 
obiekt i powrót uwagi. Próby statycznego postrzegania zawsze spowodują napięcia. Ci, 
którzy   sądzą,   że   w   sposób   ciągły   pamiętają   czarny   obiekt,   w   sposób   nieświadomy 
porównują   go   z   czymś   mniej   czarnym   lub   nieustannie   zmieniają   jego   zabarwienie   i 
położenie. Nawet takiej prostej rzeczy jak kropka nie da się utrzymać w pamięci jako 
nieruchomej i doskonale czarnej, przez okres dłuższy od jednej części sekundy.

Jeżeli zmiana uwagi nie dokonuje się nieświadomie, trzeba ją wywołać w sposób 

świadomy. Na przykład przypominać sobie czarny kapelusz, czarny but, czarną aksamitną 
sukienkę, czarną pluszową zasłonę, fałdę w czarnej sukni lub zasłonie, zatrzymując każdą 
z tych rzeczy w pamięci nie dłużej, niż przez jedną sekundę. Dla wielu osób korzystne 
okazało się przypominanie sobie wszystkich doskonale czarnych liter alfabetu po kolei. 
Inni preferowali przesuwanie się z jednego małego obiektu, takiego jak kropka, na inny 
lub “bujanie" takim obiektem w sposób, jaki będzie opisany później (zob. rozdz. 12).

Następująca metoda w kilku przypadkach wykazała dużą przydatność. Gdy  ktoś 

widzi coś, co uważa za doskonale czarne, niech w wyobraźni położy na tym tle kawałek 
białej kredy, zaś na tej kredzie literę F równie czarną jak otoczenie. Wkrótce całe pole 
stanie   się   równie   czarne,   jak   najczarniejsza   część   litery   F.   To   ćwiczenie   może   być 
powtarzane wiele razy, aż do trwałej poprawy stopnia zaczernienia pola.

Niemożliwa jest pamięć doskonałej czerni bez uprzedniego jej zobaczenia. Jeżeli 

ktoś widział ją w sposób niedoskonały, najlepsze co może zrobić, to pamiętać ją w ten 
sposób.   Bez   wyjątku   wszyscy,   którzy   potrafią   odczytać   czcionkę   5   pt   z   bliska,   bez 
względu na to, jak wielka jest ich krótkowzroczność lub jak wielkie mogą być zmiany 
chorobowe wewnątrz oka, są w stanie lepiej widzieć czerń z zamkniętymi i zasłoniętymi 
oczami   od   osób   z   dalekowzrocznością   lub   z   astygmatyzmem.   Wynika   to   z   tego,   że 
krótkowzroczni niedowidzący nawet na bliską odległość, widzą z bliska lepiej, niż osoby 
dalekowzroczne, czy astygmatycy na jakikolwiek dystans. Jednakże osoby o wysokim 
stopniu krótkowzroczności mają często kłopoty z palmingiem, nie potrafią wizualizować 
czerni dłużej niż jedną, dwie sekundy nie tyle z tego powodu, iż nie potrafią dobrze 
widzieć czerni, ile z powodu wysiłku, jaki wkładają w proces widzenia.

Wszystkie   pozostałe   choroby   oka   powodujące   niedostatecznie   dobre   widzenie 

40

background image

czerni, powodują trudności przy palmingu. W niektórych przypadkach kolor czarny nigdy 
nie jest widziany jako czarny, lecz pojawia się szary, żółty, brązowy lub nawet jasno 
czerwony. W takich przypadkach lepiej jest poprawiać wzrok innymi metodami, które 
zostaną opisane później, przed podjęciem prób palmingu. Z reguły osoby niewidome mają 
większe trudności z “widzeniem" czerni, niż osoby widzące, lecz mogą się wspomagać 
przypominaniem   sobie   znajomych   przedmiotów   widzianych   przed   utratą   wzroku. 
Niewidomy malarz, który przy pierwszych próbach palmingu wciąż “widział" kolor szary, 
w końcu zobaczył czerń przy pomocy przypominania sobie czarnej farby. Nie miał w 
ogóle percepcji światła i straszliwie cierpiał, lecz z chwilą po jawienia się percepcji czerni 
ból rozproszył się, zaś po otwarciu oczu zobaczył światło.

Nawet niezbyt dobra pamięć czarnego koloru jest użyteczna, gdyż z jej pomocą 

można widzieć i wizualizować coraz głębszą czerń, a to powoduje stopniową poprawę 
wzroku. Popatrz na literę na tablicy Snella z takiej odległości, z której najlepiej widzisz 
kolor,   następnie   zamknij   oczy   i   zapamiętaj   obraz.   Jeżeli   palming   powoduje   u   ciebie 
relaksację, to stanie się możliwe wyobrażenie głębszego odcienia czerni niż ten widziany 
uprzednio.   Zatem   można   sobie   wyobrazić   ciągły   proces   pogłębiania   się   czerni   i   ten 
stopień pogłębionej czerni może być w następstwie “przełożony" na literę umieszczoną na 
tablicy.   Dzięki   pogłębianiu   i   kontynuacji   tego   ćwiczenia,   czasami   jest   uzyskiwane   w 
bardzo krótkim czasie doskonałe widzenie czerni, a co za tym idzie doskonały wzrok. Im 
glebszy jest odcień czerni wyobrażony przy zamkniętych oczach, tym łatwiej można go 
sobie przypomnieć podczas spoglądania na litery tablicy Snel-la.

Im dłużej trwa palming, tym większy wytwarza się stan relaksacji i tym ciemniejszy 

jest  odcień  czerni, zarówno  pamiętanej, jak  i widzianej. Należy  jednak  zaznaczyć, że 
niektóre osoby mogą wykonywać poprawnie palming przez krótki okres czasu, lecz przy 
zbyt długim wykonywaniu ćwiczenia zaczynają odczuwać napięcie.

Nie  można jednak  tutaj  osiągnąć  sukcesu  poprzez wysiłek lub  przez  usiłowanie 

“skoncentrowania się" na czerni. Zwyczaj owe rozumienie koncentracji oznacza czynienie 
lub myślenie tylko o jednej rzeczy — w tym wypadku jest to niemożliwe, a pragnienie 
osiągnięcia niemożliwego powoduje napięcie, które niweczy cały efekt. Umysł człowieka 
nie potrafi myśleć tylko o jednej rzeczy. Może myśleć w większym stopniu o jednej 
rzeczy, niż o innych i wtedy pozostaje w stanie wypoczynku, ale nie może myśleć tylko o 
jednej   rzeczy.   Pewna   kobieta,   która   chciała   widzieć   tylko   czerń,   usiłując   zignorować 
kalejdoskop kolorów, który wkraczał w jej pole widzenia, stwarzała coraz gorszą sytuację 
w miarę nasilania prób usunięcia kolorów. W końcu doprowadziło to do takiego napięcia, 
że   musiała   oddać   się   pod   opiekę   lekarską,   zanim   mogła   podjąć   na   nowo   ćwiczenia. 
Zaleciłem tej kobiecie przerwanie palmingu i przy otwartych oczach przypominanie sobie, 
tak   wielkiej   liczby   kolorów,   jak   tylko   jest   to   możliwe,   przy   możliwie   doskonałym 
zapamiętywaniu każdego z nich. W ten sposób, biorąc byka za rogi, poprzez świadome 

41

background image

doprowadzenie umysłu do “błądzenia" większego, niż w stanie nieświadomym, uzyskała 
zdolność do krótkotrwałego palmingu.

Niektóre szczególne obiekty mogą być łatwiejsze do zapamiętania od innych. U 

wielu   osób   czarne   futro   było   optymalnym   przykładem,   podobnie   jak   czarny   aksamit, 
jedwab, popelina, atrament, litery na tablicy Snella. Bliskie danej osobie przedmioty są 
łatwiejsze do przypomnienia, niż rzeczy nieznane. Pewna krawcowa wyobrażała sobie 
kawałek   czarnego   jedwabiu,   jako   najbardziej   czarny   obiekt   z   możliwych   do 
przypomnienia. Jeżeli przed palmingiem oglądane są czarne litery, pacjent z reguły w 
równym stopniu pamięta czerń liter, jak i białe tło. Jeśli utrzyma przez kilka sekund w 
pamięci czerń, to zwykle całe tło i pole widzenia staje się czarne.

Z drugiej strony ludzie często mówią, że pamiętają czerń doskonale, chociaż wcale 

nie dzieje się tak naprawdę. Trudno powiedzieć, czy jest to wpływ palmingu na proces 
widzenia. Jeżeli nie odnotowuje się w takich przypadkach poprawy widzenia po otwarciu 
oczu,  można  to  wykazać  przybliżając czerń  do  oczu  niezbyt  dobrze  pamiętającego  ją 
pacjenta.

Chociaż   z   reguły   najłatwiejszym   kolorem   do   zapamiętania   jest   kolor   czarny   (z 

przyczyn,   które   będą   wyjaśnione   w   następnym   rozdziale),   czasami   w   przypadku 
niemożności wyobrażenia sobie czerni stosuje się z powodzeniem następującą metodę. 
Przypomnij sobie gamę kolorów — jasno czerwony, żółty, zielony, niebieski, purpurowy, 
a zwłaszcza biały — wszystkie w możliwie najbardziej intensywnych odcieniach. Nie 
zatrzymuj na żadnym z nich uwagi na czas dłuższy niż jedna sekunda. Ćwicz tak przez 
pięć do dziesięciu minut. Następnie wyobraź sobie możliwie najbardziej biały kawałek 
kredy o średnicy ok. jednego centymetra. Zauważ kolor tła. Z reguły będzie to odcień 
czerni. Jeżeli tak się stało, sprawdź czy jest możliwe przypomnienie sobie czegokolwiek 
bardziej   czarnego   lub   zobaczenie   czegoś   bardziej   czarnego   z   otwartymi   oczami.   We 
wszystkich   przypadkach,   gdzie   jest   zapamiętana   biała   kreda   w   doskonały   sposób,   tło 
będzie na tyle czarne, że stanie się niemożliwe przypomnienie sobie przy zamkniętych 
oczach lub zobaczenie czegoś czarniejszego po ich otwarciu.

Dobrze wykonany  palming jest jedną z najlepszych, spośród znanych mi metod, 

bezpiecznej relaksacji całego układu nerwowego, włącznie z nerwami odpowiedzialnymi 
za   wzrok.   Gdy   w   ten   sposób   uda   się   osiągnąć   doskonały   stan   relaksacji,   co   zostaje 
wykazane poprzez zdolność do zobaczenia doskonałej czerni, dzięki pozostawaniu w tym 
stanie  (relaksacji)  przy  oczach   otwartych,  wzrok   danej  osoby  ulega  trwałej  poprawie. 
Równocześnie ból oczu i głowy, a nawet w innych częściach ciała zanika całkowicie. Przy 
niższym   poziomie   relaksacji,   większość   pozytywnych   efektów   ulega   rozproszeniu   po 
otwarciu oczu, zaś uzyskany stopień poprawy nie utrzymuje się stale. Innymi słowy: im 
większy jest poziom osiągniętej poprzez palming relaksacji, tym bardziej i tym dłużej 
utrzymuje się po otwarciu oczu. Jeśli udało ci się wykonać palming w sposób doskonały 

42

background image

— będziesz w stanie utrzymać osiągnięty stan relaksacji po otwarciu oczu i nie utracić go. 
Przy   (jeszcze)   niedoskonałym   palmingu,   uda   ci   się   zaobserwować   jedynie   część 
uzyskanych korzyści (po otwarciu oczu), na krótko — czasami tylko przez kilka chwil. 
Nawet najmniejszy stopień relaksacji jest przydatny, gdyż dzięki niemu można osiągnąć 
coraz większą jej głębię.

Należy pogratulować osobom, którym udawało się skutecznie stosować palming od 

samego   początku,   ponieważ   zawsze   podlegali   bardzo   szybkiemu   wyleczeniu.   Bardzo 
spektakularnym przykładem jest przypadek blisko siedemdziesięcioletniego mężczyzny, u 
którego   występowała   złożona   dalekowzroczność,   astygmatyzm   i   starczowzroczność, 
dodatkowo skomplikowana przez początkowe stadium katarakty. Ten mężczyzna od z 
górą   czterdziestu   lat   używał   okularów   do   dali,   zaś   od   lat   dwudziestu   stosował   także 
okulary do czytania. Z powodu zmętnienia soczewek stał się niezdolny do wykonywania 
swojej pracy nawet z pomocą okularów, zaś inni lekarze nie dawali mu żadnej nadziei na 
poprawę   jego   stanu   za   wyjątkiem   operacji.   Gdy   stwierdził,   że   palming   mu   pomaga, 
zapytał:

“Czy można ćwiczyć za dużo?"
“Nie" — odpowiedziałem— “palming jest po prostu odpoczynkiem dla oczu i nie 

można sprawić, aby oczy były za bardzo wypoczęte".

Kilka dni później powrócił i powiedział:
“Doktorze, to było nudne, strasznie nudne, ale zrobiłem to".
“Co było nudne?" — zapytałem.
“Palming" — odpowiedział — “ćwiczyłem bez przerwy przez dwadzieścia godzin".
“Przecież   nie   mógł   Pan   tego   robić   przez   dwadzieścia   godzin   bez   przerwy"   — 

odrzekłem niedowierzająco — “musiał Pan robić przerwy na posiłki".

Wtedy opowiedział mi, że od czwartej rano aż do północy nic nie jadł, jedynie pił 

duże ilości wody i praktycznie cały czas poświęcił na robienie palmingu. Jak powiedział, 
musiało to być rzeczywiście nudne, ale zarazem warte tego “wysiłku". Gdy patrzył na 
tablicę Snella bez okularów, odczytywał dolną linię liter z odległości dwudziestu stóp. 
Potrafił także odczytać z odległości piętnastu centymetrów tekst złożony pięciopunktową 
czcionką.   Znacznemu   zmniejszeniu   uległo   zmętnienie   soczewek,   zaś   w   ich   centrum 
rozproszyło się całkowicie. Dwa lata później stan wzroku tego pacjenta nie uległ zmianie.

Jakkolwiek palming pomaga większości osób, to pewna mniejszość jest niezdolna 

do zobaczenia czerni  próba relaksacji osiągana w ten sposób powoduje jedynie wzrost 
napięcia.   Poprzez   zastosowanie   różnych   metod   wymienionych   w   tym   rozdziale,   w 
większości przypadków można zachęcić pacjentów do skutecznego palmingu, lecz gdy 
doświadczane   trudności   są   zbyt   wielkie,   z   reguły   lepszym   i   szybszym   rozwiązaniem 
będzie   odstawienie   tej   metody   do   czasu,   gdy   wzrok   nie   ulegnie   poprawie   poprzez 
zastosowanie innych środków. Niektórzy stają się wówczas zdolni do widzenia czerni 

43

background image

podczas palmingu, ale inni odnoszą sukces dopiero po wyleczeniu wzroku.

ROZDZIAŁ 10

POMOC PAMIĘCI W PROCESIE WIDZENIA

Umysł znajduje się zawsze w stanie doskonałej relaksacji w chwili, gdy jest zdolny 

do doskonałego przypomnienia sobie jakiegokolwiek wrażenia zmysłowego. Gdy oczy są 
otwarte — wzrok odnajduje stan normy (ostrego widzenia), jeżeli się je zamknie i zakryje 
tak   aby   wykluczyć   dostęp   światła,   można   zobaczyć   doskonale   czarne   pole   —   czyli 
absolutne nic. Jeżeli potrafisz perfekcyjnie przypomnieć sobie tykanie zegara lub zapach, 
czy smak, twój umysł znajduje się w stanie wypoczynku przy zakrytych i zamkniętych 
oczach   zobaczysz   doskonałą   czerń.   Jeżeli   twoja   pamięć   zmysłu   dotyku   będzie   równa 
temu, co odczuwasz w rzeczywistości, po odcięciu źródła światła do twoich oczu nie 
będziesz widział niczego oprócz czerni. Jeśli potrafisz znakomicie przypomnieć sobie, 
przy zamkniętych i zasłoniętych oczach, brzmienie utworu muzycznego, nie zobaczysz nic 
ponad doskonałą czerń.

Ale   w   przypadku   każdego   z   tych  zjawisk   nie   łatwo   jest   sprawdzić   poprawność 

pamięci, co także ma odniesienie dla kolorów innych niż czarny. Wszystkie inne kolory, 
włączając w to biały, zmieniają się w zależności od ilości światła, jakie na nie pada i są 
jedynie   na   tyle   dobrze   widoczne,   jak   to   jest   możliwe   dla   normalnego   oka,   które   je 
postrzega.   Lecz   jeśli   wzrok   jest   w   normie,   czarny   jest   tylko   czarnym,   zarówno   w 
przyćmionym, jak i w pełnym świetle. Jest równie czarny zarówno z bliska, jak i z daleka, 
mała   powierzchnia   jest   równie   czarna,   jak   duża,   a   nawet   faktycznie   wydaje   się 
czarniejsza. (Czarny jest ponadto znacznie bardziej czytelny niż jakikolwiek inny kolor, 
nie   ma   nic   czarniejszego   od   farby   drukarskiej,   jest   przy   tym   najbardziej 
rozpowszechniony.) Dlatego też, poprzez pamięć koloru czarnego zyskujemy możliwość 
pomiaru   własnego   stopnia   relaksacji.   Jeżeli   możemy   przypomnieć   sobie   czerń   niemal 
doskonałą, nasz poziom relaksacji jest prawie doskonały. Jeżeli ktoś wcale nie może sobie 
wyobrazić czerni, jego stan relaksacji jest bardzo słaby lub prawie żaden.

Te   fakty   można   z   łatwością   udowodnić   dzięki   zastosowaniu   symultanicznej 

retinoskopii.  Absolutnie  doskonała  pamięć  jest  niezmiernie  rzadka,  na  tyle rzadka,  że 
można nie brać jej pod uwagę, ale niemal doskonała pamięć, którą moglibyśmy nazwać 
normą, może być osiągnięta przez każdego pod pewnymi warunkami. Przy tego rodzaju 
pamięci   koloru   czarnego   retinoskop   wykazuje,   że   wszystkie   błędy   refrakcji   uległy 
korekcji. Przy pamięci poniżej normy, ten stan zostanie wykazany w oku. Jeżeli będzie 
podlegać wahaniom, cień retinoskopu także będzie podlegał fluktuacjom.

Wyniki badań retinoskopem są w rzeczywistości bardziej wiarygodne od zeznań 

pacjentów. Często pacjenci oświadczają i mocno wierzą w to, że wizualizują doskonałą 
czerń lub jej odcień określony przez nas jako norma, podczas gdy retinoskop wykazywał 
błąd refrakcji. Fakt, że pamięć w takich przypadkach nie jest równa zmysłowi wzroku 

44

background image

można wykazać poprzez przybliżanie tablicy Snella do takiej odległości, z której czarne 
litery   będą   widziane   najlepiej.   Osoba   czytająca   łatwo   może   zademonstrować,   że   w 
warunkach   napięcia   oczu   i   umysłu   nie   sposób   wyobrazić   sobie   koloru   w   sposób 
perfekcyjny,   gdy   dochodzi   do   tego   świadomy   wysiłek   widzenia   połączony   z 
wpatrywaniem się, częściowym zamknięciem oczu, marszczeniem brwi lub równoczesną 
próbą zobaczenia wszystkich liter w danej linii naraz. W takich warunkach okaże się, że 
przypominanie koloru jest niemożliwe lub jest wyłącznie cząstkowe.

Różnica   w   stopniu   wady   wzroku,   pomiędzy   oczami   danej   osoby,   może   być 

dokładnie   zmierzona   długością   czasu   zapamiętania   czarnej   kropki   przy   patrzeniu   na 
tablicę   Snella   obydwoma   oczami,   a   następnie   z   zamkniętym   lepiej   widzącym  okiem. 
Osoba o normalnym wzroku w prawym oku i połowie normalnej wizji w oku lewym, 
patrząc   na   tablicę   testową   obydwoma   oczami   może   zapamiętać   kropkę   nieprzerwanie 
przez  dwadzieścia  sekund,  po  zamknięciu  lepszego  oka  zdolność  zapamiętania  kropki 
ograniczy się do dziesięciu sekund. Osoba o połowie normalnej wizji w oku prawym i 
ćwierci normalnej wizji w oku lewym może zapamiętać kropkę przez dwadzieścia sekund 
przy obu otwartych oczach i tylko sześć sekund z zamkniętym lepszym okiem. Trzecia 
osoba o normalnym wzroku w prawym oku oraz jedną dziesiątą normalnej wizji w oku 
lewym, mogła zapamiętać kropkę przez dwadzieścia sekund przy otwartych oczach i tylko 
przez dwie sekundy przy zamkniętym lepszym oku. Innymi słowy, jeżeli prawe oko jest 
lepsze od lewego, pamięć jest

lepsza przy otwartym prawym oku, niż przy otwartym lewym, zróżnicowanie jest 

wprost proporcjonalne do różnicy w wadzie wzroku pomiędzy oczami.

Związek   pomiędzy   relaksacją   i   pamięcią   ma   ogromne   znaczenie   praktyczne   w 

leczeniu zmian czynnościowych oka. Wrażenia zmysłowe dochodzące do oka z umysłu 
dostarczają bardzo mało informacji o stanie ich napięcia, choć przecież ten stan napięcia 
jest   przyczyną   cierpienia.   Ale   dzięki   sposobom   umożliwiającym   zapamiętywanie 
czarnego koloru pacjent zawsze może wiedzieć, czy jest pod wpływem napięcia, czy też 
nie i dzięki temu może zapobiegać okolicznościom, które powodują stres. Bez względu na 
rodzaj używanej metody poprawy wzroku zawsze doradzam pacjentom, aby utrzymywali 
w pamięci mały obraz zaczernionej powierzchni, jak np. kropka, by dzięki temu mogli 
rozpoznać i uniknąć okoliczności powodujących stan napięcia. W niektórych przypadkach 
wyłącznie dzięki tym sposobom,  w  bardzo krótkim okresie czasu uzyskano całkowite 
wyleczenie.   Jedną   z   zalet   tej   metody   jest   to,   że  nie   wymaga   ona   tablic,   oraz   że  bez 
względu na porę dnia, czy nocy oraz niezależnie od wykonywanej czynności, zawsze 
można stworzyć warunki pozwalające doskonale przypomnieć sobie obraz czarnej kropki.

Stan umysłu w jakim może być skutecznie wizualizowana czarna kropka, nie może 

być   osiągnięty   przez   jakikolwiek   rodzaj   wysiłku.   Pamięć   nie   może   być   wynikiem 
relaksacji, lecz musi być przez nią poprzedzona. Jest osiągana tylko w chwilach relaksu i 

45

background image

utrzymuje się na tyle długo, na ile nie mają wpływu przyczyny powodujące stan napięcia, 
ale nie można w pełni wyjaśnić jak to się dzieje, podobnie jak wielu innych do końca nie 
wytłumaczalnych   zjawisk   psychologicznych.   Wiemy   tylko   tyle,   że   w   pewnych 
uwarunkowaniach   —   które   można   nazwać   sprzyjającymi   —   stopień   relaksacji   jest 
wystarczający   dla   przypomnienia   wizji   czarnej   kropki,   a   także   to,   że   poprzez   ciągłe 
poszukiwanie takich okoliczności, chory staje się zdolny do pogłębienia stopnia relaksacji 
oraz przedłużenia czasu jej trwania, tak że na koniec jest zdolny do przebywania w tym 
stanie także w niesprzyjających warunkach.

Dla   większości   ludzi,   palming   stwarza   najbardziej   sprzyjające   warunki   dla 

przypominania   sobie   czerni.   Gdy   napięcie   związane   z   widzeniem   zostanie   obniżone 
poprzez wyeliminowanie światła, chory jest z reguły zdolny utrzymać w pamięci obraz 
czarnego   obiektu   przez   kilka   sekund   lub   dłużej,   i   ten   okres   relaksacji   może   zostać 
wydłużony na jeden z dwóch sposobów. Pierwszy to spoglądanie z centralną fiksacją na 
czarny przedmiot z najkorzystniejszej dla danej osoby odległości, przy której oczy są 
najbardziej   zrelaksowane,   drugi   sposób   to   mentalne   przesuwanie   “wzroku"   z   jednego 
czarnego obiektu na inny lub z jednej jego czarnej części na drugą. Dzięki tym sposobom, 
a także prawdopodobnie pod wpływem innych, nie do końca wyjaśnionych czynników, 
większość osób, prędzej czy później, staje się zdolna do przypominania sobie czerni przez 
nie-określenie długi czas przy oczach zarówno zamkniętych jak i otwartych.

Przy   otwartych   oczach   i   spoglądaniu   na   czystą   powierzchnię,   bez   udziału 

świadomego   wysiłku   włożonego   w   proces   widzenia,   poziom   nieświadomego   napięcia 
obniża się do tego stopnia, że dana osoba jest zdolna do wyobrażenia sobie czarnej kropki, 
zaś wszystkie błędy refrakcji — jak wykazuje retinoskop — zostają skorygowane. Ten 
stan rzeczy okazuje się być niezmienny i dopóki powierzchnia wydaje się być czysta, zaś 
dana osoba nie zaczyna przypominać sobie widzianych rzeczy lub wyobrażać w sposób 
niedoskonały,   dopóty   pamięć   i   wizja   zostaną   utrzymane.   Jednakże   wraz   z   poprawą 
widzenia,   szczegóły   tła   mogą   stać   się   dostrzegalne   lub   dana   osoba   może   wspomnieć 
tablicę Snella, którą niezbyt ostro widziała, na skutek czego powróci napięcie związane z 
widzeniem i obraz kropki zostanie utracony.

Podczas patrzenia na podłoże, na którym nie ma nic szczególnego do zobaczenia, 

dystans nie odgrywa żadnej roli dla pamięci, ponieważ dana osoba może spoglądać na tę 
powierzchnię bez względu na to, gdzie ona się znajduje bez udziału napięcia ze strony 
wzroku. Jednakże przy patrzeniu na litery  lub inne detale, pamięć jest tak dobra, jak 
dogodna jest odległość, z której widoczność danej osoby jest najlepsza, ponieważ z tej 
odległości oczy i umysł są bardziej zrelaksowane niż w sytuacji, gdy te same litery, czy 
obiekty są oglądane z odległości, z której ostrość widzenia nie jest równie dobra. Poprzez 
ćwiczenie centralnej nk-sacji z najlepszej wybranej odległości, jak również dzięki użyciu 
innych skutecznych metod poprawy wzroku “pamięć" czarnej kropki może być znacznie 

46

background image

poprawiona, w niektórych przypadkach bardzo szybko.

Jeśli   osiągnięta   w   tych   sprzyjających   okolicznościach   relaksacja   jest   znakomita, 

dana   osoba   będzie   zdolna   utrzymać   ją   w   sytuacji,   gdy   umysł   świadom   jest   wrażeń 
wzrokowych napływających z odległości niedogodnej. Jednak takie przypadki są bardzo 
rzadkie.   Z   reguły   poziom   osiągniętej   relaksacji   jest   niedoskonały   i   dlatego   w 
niesprzyjających   warunkach   jeszcze   się   obniża.   Dotyczy   to   także   postrzeganych   z 
niedogodnej   odległości   liter,   czy   innych   obiektów.   W   tych   okolicznościach   wrażenia 
wzrokowe są na tyle nieprzyjemne, że kiedy tylko jakiś detal zaczyna być dostrzegany z 
odległości, z której nie był wcześniej widoczny, pacjent zazwyczaj traci stan relaksacji, a 
wraz z nim “pamięć kropki". W rzeczywistości napięcie oczu może pojawić się nawet 
wcześniej niż pacjent mógłby stać się świadomy obrazu odbitego na jego siatkówce, co 
dokładnie zilustruje następujący przypadek.

Kobieta   w   wieku   pięćdziesięciu   pięciu   lat   miała   wadę   krótkowzroczności   co   w 

połączeniu z innymi wadami wzroku nie pozwalało jej na widzenie wielkiego C na tablicy 
Snella z odległości większej niż l stopa. Również poruszanie się po domu, oraz na ulicy 
nie było możliwe bez udziału drugiej osoby. Przy spoglądaniu na zieloną ścianę, bez 
usiłowania   widzenia   jej,   stała   się   zdolna   do   wyobrażenia   sobie   w   pamięci   doskonale 
czarnej kropki, a także do zobaczenia małego obszaru tapety zarówno z odległości jak i z 
bliska. Gdy podeszła do ściany, została poproszona o  położenie ręki na klamce od drzwi, 
co wykonała bez wahania. “Ale ja nie widzę klamki", pośpieszyła z wyjaśnieniem. W 
rzeczywistości widziała ją na długo przed tym zanim położyła na niej rękę, ale gdy tylko 
została zasugerowana idea zobaczenia klamki, pacjentka straciła  “pamięć kropki", a wraz 
z   nią   polepszony   wzrok   i   gdy   ponownie   próbowała   znaleźć   klamkę,   nie   mogła   tego 
uczynić.

Gdy kropka jest utrzymywana w pamięci w sposób doskonały podczas patrzenia na 

litery na tablicy Snella, litery są świadomie lub nieświadomie lepiej widoczne; niemożliwe 
jest przebywanie w tym samym czasie zarówno w stanie napięcia, jak i relaksacji. Jeżeli 
ktoś zrelaksuje się wystarczająco, aby pamiętać kropkę, musi być również wystarczająco 
zrelaksowany   aby   zobaczyć   literę   (w   sposób   świadomy   lub   nieświadomy).   Z   drugiej 
strony litery, zarówno te na które ktoś patrzy, jak i te w liniach ponad nimi, oraz pod 
spodem także stają się bardziej widoczne.

Zazwyczaj świadomość postrzegania liter jest bardzo rozpraszająca i   powoduje z 

reguły   zanik   “pamięci   kropki".   Jak   już   to   odnotowałem,   wśród   niektórych   osób   stan 
napięcia powraca nawet wcześniej niż następuje świadome rozpoznanie liter.

W ten sposób ludzie zostają postawieni przed wielkim dylematem. Stan relaksacji 

umożliwiający podtrzymywanie w pamięci czarnej kropki poprawia ich wzrok, zaś rzeczy 
które   widzą   przy   pomocy   tej   poprawionej   wizji   powodują   utratę   relaksacji   i   pamięci 
kropki. Bardzo znamienne jest dla mnie w jaki sposób te trudności są przezwyciężane. 

47

background image

Niektóre osoby są zdolne dokonać tego w ciągu pięciu minut lub pół godziny. Dla innych 
ten proces jest długi i nużący.

Z taką sytuacją można radzić sobie na wiele sposobów. Jeden z nich to zachowanie 

w pamięci kropki przy patrzeniu nieco w bok od tablicy testowej, powiedzmy o stopę, 
następnie nieco bliżej, na koniec zaś spoglądanie pomiędzy liniami. W ten sposób dana 
osoba może widzieć litery peryferyjnie bez utraty kropki, po dokonaniu tego będzie mogła 
pójść krok dalej i patrzeć bezpośrednio na literę bez utraty kontroli nad swoją pamięcią. 
Jeśli to się nie udaje, może patrzeć tylko na jedną część litery — z reguły na dolną — lub 
widzieć, czy też wyobrażać sobie kropkę jako część litery, spostrzegając, że reszta litery 
jest mniej czarna i mniej wyraźna od części bezpośrednio oglądanej. Patrząc w ten sposób 
można osiągnąć zdolność lepszej wizualizacji czarnej kropki, niż przy oglądaniu całej 
litery naraz. Jeżeli litera jest widziana równie wyraźnie w całości, doskonała “pamięć 
czarnej kropki" jest w takim przypadku zawsze stracona.

Następnym krokiem jest zauważenie czy dół litery jest prosty, zakrzywiony, czy też 

otwarty bez utraty równoczesnej wizji kropki. Gdy to się uda, dana osoba może próbować 
robić takie same  spostrzeżenia z  bokami  i górą litery, utrzymując  tak  jak poprzednio 
kropkę na dole litery. Taki sposób obserwowania oddzielnych części, pozwala z reguły na 
widzenie całej litery bez utraty “pamięci kropki", jednak w rzadkich przypadkach zdarza 
się, że to nie działa i wówczas potrzebna jest inna praktyka. W jednym z przypadków 
poskutkowała następująca metoda.

Mężczyzna   z   wadą   piętnastu   dioptrii   krótkowzroczności   był   bardzo 

zdezorientowany tym co zobaczył, gdy jego wzrok poprawił się dzięki “pamięci kropki", 
kierował wzrok na bok od tablicy Snella lub na jakieś inne obiekty. Zauważał, że litery i 
inne szczegóły są coraz bardziej wyraźne. Przez około tydzień krążył wokoło nieustannie 
próbując   oszukać   swój   prawidłowy   wzrok.   Ponieważ   jego   pamięć   uległa   poprawie, 
stawało się to dla niego coraz trudniejsze i pod koniec tygodnia po prostu niemożliwe. 
Patrząc z odległości dwudziestu stóp na dolną linię liter jego wizualizacja czarnej kropki 
była znakomita, zapytany zaś o to czy mógłby zobaczyć litery, odpowiedział:

“Nie mogę dopomóc w zobaczeniu ich".
Niektóre osoby opóźniają swój powrót do zdrowia przez całodzienne ozdabianie 

otoczenia kropkami, zamiast prostego utrzymywania kropki w pamięci. Nie tylko nie jest 
to   dobry   sposób,   ale   dodatkowo   powoduje   stan   napięcia.   Kropkę   można   z   korzyścią 
wyobrazić   sobie   jako   składową   część   czarnej   litery   na   tablicy   Snella,   ponieważ 
przeważnie oznacza to wyobrażenie sobie jednej części litery jako czarniejszej; ale nie 
można   dobrze   sobie   tego   wyobrazić   na   innym   podłożu   niż   kolor   czarny   i   próba 
wyobrażenia sobie takiego obrazu na innym tle powoduje zaburzenie wizji.

Im   mniejszy   jest   obszar   wyobrażonej   czerni   u   danej   osoby,   tym   większy   jest 

wykazany stopień relaksacji, jednakże niektóre osoby na początku łatwiej zapamiętują 

48

background image

większy obszar, podobnie jak część którejś z liter na tablicy Snella widzą jako bardziej 
czarną niż całą resztę. Takie osoby  mogą rozpocząć pracę z wielkim C, przechodząc 
później do mniejszych liter, a w końcu do kropki. Dzieje się tak z tego powodu, że mały 
obszar łatwiej jest zapamiętać niż duży, a jego czerń jest intensywniejsza. Wiele osób 
uważa, że zamiast kropki łatwiej jest im utrzymywać w pamięci obraz dwukropka z jedną 
kropką czarniejszą od drugiej, albo cały zestaw kropek z jedną czarniejszą od pozostałych 
lub też kropkę nad małym I czy J. Inni z kolei w miejsce kropki wolą przecinek.

Na   początku,   dla   większości   ludzi   pomocne   jest   nieustanne   przesuwanie 

“spojrzenia"   z   jednej   spośród   tych   czarnych   powierzchni   na   inną   lub   z   jednej   części 
powierzchni   na   drugą,   przy   czym   doświadczają   wrażenia   kołysania   lub   pulsowania 
wytworzonego  przez  tego  rodzaju  przesuwanie  obrazu  (zob. rozdz. 12). Gdy  “pamięć 
kropki" staje się udoskonalona, jeden przedmiot może być utrzymywany w pamięci bez 
przerwy, bez pomocy przesuwania, podczas gdy kołysanie będzie doświadczane w czasie 
odpowiednich ćwiczeń.

Chociaż czarny jest z reguły najlepszym kolorem do zapamiętania niektórzy czują 

się nim znużeni lub przygnębieni i preferują pamięć białego lub jakiegoś innego koloru. 
Obiekty znajome, albo kojarzące się z przyjemnymi doznaniami są często łatwiejsze do 
zapamiętania od tych, których nie darzymy szczególnym zainteresowaniem. Wzrok jednej 
z   kobiet   uległ   poprawie   dzięki   pamięci   żółtej   maselnicy,   zaś   innej   dzięki   zdolności 
zapamiętania   opala   z   jej   pierścionka,   gdy   nie   mogła   utrzymać   “pamięci   kropki". 
Cokolwiek ktoś uważa za najłatwiejsze do zapamiętania — jest najlepsze do zapamiętania, 
ponieważ pamięć dotąd nie będzie doskonała dopóki nie stanie się to łatwe.

Gdy “pamięć kropki" staje się nawykiem, nie tylko przestaje być ciężarem, ale staje 

się wielką pomocą w innych procesach umysłowych. Gdy umysł zaczyna pamiętać jedną 
rzecz lepiej od innych, uzyskuje zdolność centralnej fiksacji. Zdolność ta wzrasta w taki 
sposób jak uzyskiwana jest poprawność widzenia dzięki wykorzystaniu centralnej fiksacji. 
Innymi słowy umysł osiąga największą wydajność w stanie wypoczynku i relaksacji i 
nigdy   nie   będzie   rozluźniony   dopóki   jedna   z   rzeczy   nie   będzie   lepiej   pamiętana   od 
wszystkich innych. Gdy umysł znajduje się w takim stanie, że kropka jest doskonale 
utrzymywana w pamięci, pamięć innych rzeczy także ulega poprawie.

Pewna studentka opowiadała jak podczas egzaminów nie mogąc znaleźć odpowiedzi 

na pytanie przypomniała sobie kropkę i odpowiedź sama przyszła do niej. Gdy sam nie 
mogę sobie przypomnieć imienia pacjenta, przywołuję “pamięć kropki" — i oto — mam!

Muzyk, który miał doskonały wzrok i doskonale potrafił wizualizować kropkę miał 

perfekcyjną pamięć muzyczną, lecz muzyk z wadą wzroku, nie potrafiący utrzymać w 
pamięci kropki, nie potrafił grać bez nut, ta “ułomność" minęła wraz z poprawą wzroku i 
pamięci wzrokowej. W skrajnych przypadkach napięcie towarzyszące postrzeganiu liter 
na tablicy jest tak przerażające, że badani stwierdzali iż podczas patrzenia nie tylko nie 

49

background image

mogli pamiętać o kropce, ale zapominali nawet swojego imienia.

Dokładność   “pamięci   kropki"   można   mierzyć   nie   tylko   przez   porównanie   ze 

wzrokiem, lecz także stosując poniższe testy:

Gdy “pamięć kropki" jest doskonała, jest też natychmiastowa. Jeżeli potrzeba kilku 

sekund lub dłuższego czasu, aby uzyskać tę pamięć, to nie jest ona doskonała.

Prawidłowa   “pamięć   kropki"   jest   nie   tylko   natychmiastowa,   lecz   także   ciągła   i 

długotrwała.

Gdy   kropka   jest   wizualizowana   prawidłowo,   natychmiast   pojawia   się   normalny 

wzrok. Jeśli prawidłowy obraz jest uzyskiwany po sekundzie lub dwóch, można zawsze 
wykazać, że “pamięć kropki" jest niedoskonała podobnie jak wzrok.

“Pamięć   kropki"   jest   także   testem   sprawdzającym   stan   relaksacji.   To   środek 

sprawdzający, dzięki któremu dana osoba wie czy jej oczy i umysł znajdują się w stanie 
wypoczynku. Może to zostać porównane z manometrem maszyny parowej, który nie ma 
nic   wspólnego   z   silnikiem,   lecz   posiada   wielkie   znaczenie   do   dostarczania   danych 
informujących o możliwościach mechanizmu wykonującego daną pracę. Gdy kropka jest 
czarna, wiadomo że mechanizm oka znajduje się w dobrej formie. Później kropka, czy 
inne   środki   pomocne   dla   widzenia   nie   są   więcej   potrzebne,   podobnie   jak   silnik   nie 
potrzebuje manometru dla prawidłowego działania.

Mężczyzna,   który   dzięki   metodom   prezentowanym   w   tej   książce   doszedł   do 

możliwości widzenia zarówno teleskopowego jak i mikroskopowego, w odpowiedzi na 
zapytania   badaczy   zainteresowanych   “bez-okularowym"   leczeniem   błędów   refrakcji 
wyjaśnił, że nie tylko nic nie czyni aby uniknąć nawrotu choroby, ale nawet zapomniał w 
jaki   sposób   był   leczony.   Odpowiedź   nie   usatysfakcjonowała   pytającego,   ale   jest   to 
zobrazowanie sytuacji, w której dana osoba po skutecznej poprawie wzroku nie potrzebuje 
podejmować żadnych świadomych działań mających utrzymać ten stan, chociaż leczenie 
zawsze można kontynuować z licznymi korzyściami, gdyż nawet nadzwyczajny wzrok 
może ulec poprawie.

ROZDZIAŁ 11

WYOBRAŹNIA JAKO POMOC W WIDZENIU

Nasz umysł widzi bardzo obszernie, zaś oczy tylko częściowo. Zjawisko widzenia 

zależy od interpretacji wrażeń odebranych z siatkówki. To co widzimy to nie obraz na 
siatkówce, ale nasza interpretacja tego wrażenia. Nasz odbiór wielkości, koloru, formy i 
kierunku   kształtowany   jest   w   zależności   od   zinterpretowania   przez   umysł   obrazu   na 
siatkówce. Księżyc w zenicie wygląda na mniejszy niż nad horyzontem, chociaż punkt 
widzenia (pod względem optycznym) jest ten sam i odbicie na siatkówce powinno być 
takie same. Jednak nad horyzontem umysł w sposób nieświadomy porównuje jego obraz z 
obrazem   położonych   poniżej   obiektów,   podczas   gdy   w   zenicie   nie   ma   punktów 
odniesienia. Postać człowieka na wysokim budynku, czy na szczycie masztu żaglowca dla 

50

background image

szczura lądowego wygląda na malutką, ale dla marynarza ma normalne wymiary, gdyż 
jest on przyzwyczajony do oglądania postaci ludzkich w takich sytuacjach.

Osoby   o   normalnym   wzroku   używają   pamięci   lub   wyobraźni   jako   pomocy   w 

widzeniu, przy niedoskonałym wzroku można wykazać, że wadliwe jest nie tylko oko, ale 
także pamięć i wyobraźnia, zatem umysł dodaje swoje wady do wadliwego obrazu na 
siatkówce. Nie ma dwóch osób o normalnym wzroku, które mogłyby odbierać taki sam 
obraz danego obiektu. Ich interpretacja tego co odbija się na siatkówce będzie się różniła o 
tyle,   o   ile   różne   są   ich   osobowości,   zaś   przy   wadach   wzroku   ta   interpretacja   będzie 
znacznie   bardziej   zróżnicowana.   W   rzeczywistości   zostanie   odbita   utrata   mentalnej 
kontroli,   która   jest   odpowiedzialna   za   błędy   refrakcji.   Gdy   oko   nie   jest   skupione, 
umysłowi także brakuje skupienia.

Zgodnie   z   powszechnie   akceptowanym   punktem   widzenia,   większość 

nieprawidłowości w widzeniu wytwarzanych przez błąd refrakcji oka jest odpowiednio 
przypisane samemu zjawisku istnienia tego błędu. Przypuszcza się, że niektóre z tych 
nieprawidłowości wynikają z chorób mózgu lub siatkówki. Wielokrotność obrazów łączy 
się z astygmatyzmem, choć tylko dwukrotność można by prawidłowo przypisać takiemu 
sposobowi tłumaczenia (gdyż nikt nie posiada więcej niż dwoje oczu). Niektóre osoby 
stwierdzają, że widzą pół tuzina obrazów, albo i więcej, inni pacjenci z astygmatyzmem 
widzą tylko jeden. Można z łatwością udowodnić, że niewłaściwa ogniskowa odnosi się 
tylko do małej części takich przypadków, a ponieważ wszystkie mogą być poprawione 
poprzez korektę błędu refrakcji przy użyciu relaksacji, staje się oczywiste, że nie mogą 
być one spowodowane żadnymi organicznymi chorobami.

Jeżeli porównamy obraz na matówce aparatu fotograficznego w chwili gdy nie jest 

ona właściwie zogniskowana, ze wzrokowymi wrażeniami umysłu w czasie gdy oko nie 
jest   zogniskowane,   zauważymy   ogromną   różnicę   pomiędzy   nimi.   Przy   niewłaściwej 
ogniskowej aparat fotograficzny zamienia kolor czarny w odcienie szarości i zamazuje 
kontury obrazu, lecz wytwarza te efekty w sposób standardowy i ciągły. Na błonie aparatu 
fotograficznego   niedoskonały   obraz   czarnej   litery   będzie   równie   niedoskonały   we 
wszystkich jej częściach, zaś to samo dostosowanie ogniskowej zawsze wytworzy ten sam 
obraz. Jednakże żywe oko o niewłaściwej ogniskowej stworzy niedoskonały obraz, który 
w   wyobraźni   widzącego   będzie   ulegał   ciągłym   zmianom,   bez   względu   na   to   czy 
ogniskowa zmienia się, czy też nie. Będzie więcej szarości w jednej z części obrazu, zaś 
zarówno odcień jak i umiejscowienie szarości może zmieniać się w szerokim zakresie w 
bardzo krótkim odstępie czasu. Jedna część litery może wydawać się szara, podczas gdy 
reszta   jest   czarna.   Poszczególne   kontury   mogą   być   widziane   lepiej   od   innych;   linie 
pionowe mogą wydawać się czarne podczas gdy poziome będą szare i na odwrót. Z kolei 
czarny   może   zamieniać   się   w   brązowy,   żółty,   zielony,   albo   nawet   czerwony.   Takie 
zamiany w kamerze są niemożliwe. Z kolei mogą się pojawiać plamki koloru, albo czerni, 

51

background image

bądź to na odcieniach szarości, bądź na białych połaciach. Mogą pojawić się także plamki 
bieli lub kolorów na czerni.

W aparacie fotograficznym, czy w kamerze, niewłaściwie nastawiona ogniskowa 

wytwarza obraz obiektów nieco większych niż obraz przy prawidłowej ogniskowej, lecz 
przy podobnym stanie oka obraz odbierany przez umysł może być zarówno większy jak i 
mniejszy od widzianego normalnie. Wielkie C może wydawać się mniejsze z odległości 
dziesięciu stóp, niż z odległości stóp dwudziestu, albo dziesięciu cm. Dla niektórych może 
się wydawać większe z odległości dwudziestu stóp, zaś dla innych mniejsze.

Przy niewłaściwej ogniskowej, forma obiektów oglądanych przez pacjentów często 

wydaje   się   być   zniekształcona,   podczas   gdy   ich   umiejscowienie   również   wydaje   się 
podlegać zmianom. Obraz może być podwójny, potrójny lub zwielokrotniony. Również 
oglądany obiekt, albo poszczególne części obiektów mogą być zwielokrotnione, podczas 
gdy inne obiekty lub ich części mogą pozostać pojedyncze. Nic podobnego nie może się 
zdarzyć w kamerze, czy aparacie fotograficznym.

Zdjęcia pochodzące z dwóch aparatów fotograficznych o tak samo nieprawidłowo 

ustawionej   ogniskowej   będą   takie   same.   Jeżeli   dwoje   oczu   ma   w   ten   sam   sposób 
nieprawidłową ogniskową, odbicia obrazu na siatkówce każdego z nich będą podobne, ale 
wrażenia odebrane przez umysł będą całkowicie różne w zależności od tego czy oczy 
należą do jednej osoby, czy też do różnych osób. Jeżeli oko o prawidłowym wzroku patrzy 
na   jakiś   obiekt   przez   okulary,   refrakcja   ulega   zmianie,   spowodowane   tym   szarości   i 
rozmazania są jednakowe i stałe, ale oko, które ma taki sam błąd refrakcji, jaki został 
wytworzony   za   pomocą   okularów,   doświadcza   tych   zjawisk   jako   różnorodnych   i 
zmiennych.

Podstawową zasadą, jaką należy zrozumieć jest to, że wszystkie te zaburzenia wizji 

(o których będzie więcej w późniejszym rozdziale) są iluzjami i nie są spowodowane 
wadą oka. Jeśli ktoś wie, że dana rzecz jest iluzją — staje się mniej podatny na to by 
widzieć ją ponownie. Gdy staje się świadomy, że to co widzi jest wyobrażeniem, pomaga 
mu to na wzięcie wyobraźni pod kontrolę, jako że doskonała wyobraźnia jest niemożliwa 
bez doskonałej relaksacji, doskonała wyobraźnia nie tylko koryguje błędną interpretację 
obrazu z siatkówki, ale koryguje błędy refrakcji.

Wyobraźnia jest bardzo zbliżona do pamięci, chociaż różni się od niej. Wyobraźnia 

jest   uzależniona   od   pamięci,   ponieważ   rzeczy   mogą   być  wyobrażone   jedynie   na   tyle 
dobrze na ile mogą być przypomniane. Nie możesz sobie wyobrazić zachodu słońca, jeżeli 
go nigdy nie widziałeś. Jeżeli zaczniesz sobie wyobrażać niebieskie słońce, retinoskop 
wykaże,   że   stajesz   się   krótkowidzem.   Ani   wyobraźnia,   ani   pamięć   nie   może   być 
doskonała dopóki umysł nie zostanie doskonale zrelaksowany. Dlatego przy doskonałej 
pamięci i wyobraźni także wzrok jest doskonały (dopóki oko nie ma jakiegoś fizycznego 
defektu). Wyobraźnia, pamięć i wzrok są połączone, gdy jedno z nich jest w dobrej formie 

52

background image

pozostałe   także   są   bez   wad,   gdy   jednemu   z   nich   coś   dolega   —   wszystkie   cierpią   w 
równym stopniu. Jeżeli wyobrazisz sobie literę w sposób doskonały, zobaczysz że ta litera 
i inne litery w pobliżu staną się bardziej wyraźne, ponieważ niemożliwe jest zrelaksować 
się i wyobrazić sobie, że widzisz bardzo dobrze literę, gdy w tym samym czasie utrzymuje 
się stan napięcia i wzrok widzi niedostatecznie ostro. Jeśli wyobrazisz sobie doskonałą 
kropkę   na   dole   litery,   będziesz   równie   dobrze   widział   całą   literę,   gdyż   nie   możesz 
wytworzyć mentalnego obrazu idealnej kropki nakładając go zarazem na niedoskonale 
widzianą   literę.   Jak   to   już   zostało   podkreślone   w   poprzednim   rozdziale   możliwe   jest 
nieuświadomione   widzenie.   W   niektórych   przypadkach   ludzie   mogą   wyobrażać   sobie 
idealną kropkę, co wykazuje retinoskop, bez świadomości widzenia litery, często zdarza 
się to na krótko przed osiągnięciem świadomości tego, bez utraty obrazu kropki.

Gdy dana osoba jest skłonna uwierzyć, że litery mogą zostać wyobrażone i potrafi 

sobie je wyobrazić bez usiłowania patrzenia lub porównywania tego co widzi z tym co 
sobie wyobraża (co zawsze powoduje napięcie), czasami przy pomocy wyobraźni osiąga 
się bardzo znaczące rezultaty. Niektórzy stają się zdolni do odczytania liter na dolnej linii 
tablicy natychmiast, gdy tylko uzyskają zdolność do wyobrażenia sobie jednej litery jako 
widocznej w sposób idealnie czarny i wyraźny. Większość jednak jest tak zmieszana tym 
co dostrzega dzięki poprawie wzroku za pomocą wyobraźni, że nawet traci tę ostatnią. 
Jedna sprawa to zdolność do precyzyjnego wyobrażenia sobie litery, a druga to zdolność 
do widzenia litery jak również i innych liter bez utraty kontroli nad wyobraźnią.

Przy krótkowzroczności z powodzeniem stosowana jest następująca metoda:
Popatrz najpierw na literę z odległości, z której widzisz najlepiej. Następnie zamknij 

oczy i zapamiętaj ją. Powtarzaj tak długo, aż pamięć litery będzie niemal równie dobra jak 
widok   litery   z   bliska.   Z   odległości   20   stóp   od   tablicy   Snella,   popatrz   na   czyste   tło 
oddalone o 30 cm lub nieco więcej w bok od tablicy i ponownie przypomnij sobie literę. 
Zrób to samo w odległości piętnastu, a później ośmiu cm. Przy ostatnim zadaniu zauważ 
pojawienie się liter na tablicy, czyli w peryferyjnym polu widzenia. Jeżeli pamięć jest 
dobra,   litery   będą   w   miejsce   szarych,   blado-czarne,   te   znajdujące   się   bliżej   punktu 
centralnej fiksacji będą czarniejsze od tych znajdujących się dalej. Stopniowo zmniejszaj 
odległość pomiędzy punktem fiksacji oraz literą do miejsca gdzie będziesz mógł patrzeć 
prosto, wyobrażając sobie zarazem, że widzisz równie dobrze jak pamiętasz. Czasami 
dobrze jest podczas tego ćwiczenia zamknąć i zakryć oczy i przypomnieć sobie literę lub 
kropkę doskonale czarną. Rozluźnienie i kontrola umysłowa osiągnięta w ten sposób jest 
pomocna w osiąganiu kontroli podczas patrzenia na tablicę.

Osoby   z   powodzeniem   stosujące   tę   metodę   są   nieświadome   tego,   że   podczas 

wizualizacji   idealnej   litery   jednocześnie   patrzą   na   niedoskonały   pierwowzór   i   nie 
rozproszają się, gdy ich wzrok zostaje poprawiony dzięki wyobraźni. Wiele osób może 
przypominać sobie bardzo dobrze przy zamkniętych oczach lub patrząc w miejsce gdzie 

53

background image

nie mogą zobaczyć litery, ale gdy tylko na nią popatrzą pojawia się stan napięcia i utrata 
kontroli nad pamięcią. Dlatego też — z uwagi na to, że wyobraźnia zależy od pamięci, nie 
są w stanie wizualizować w wyobraźni litery. W takich przypadkach zwykłem stosować 
sposób opisany w poprzednim rozdziale. Zaczynam od kwestii:

“Czy potrafisz wyobrazić sobie czarną kropkę na dole danej litery i w tym samym 

czasie być zdolnym do wyobrażenia sobie, że widzisz literę?"

Czasami pacjenci potrafią to zrobić, ale z reguły nie są do tego zdolni. W takim 

przypadku zapytuję ich, czy potrafią wyobrazić sobie część litery, zwykle jej dół. Gdy 
potrafią sobie wyobrazić jej prostą, krzywą, czy otwartą część (jak to bywa w takich 
przypadkach), potrafią także wyobrazić sobie jej boki i górną część, utrzymując kropkę na 
dole. Ale nawet po dojściu do tego etapu, mogą dalej istnieć przeszkody w wyobrażeniu 
całej litery bez utraty wizji kropki. Muszę zachęcać pacjentów poprzez przybliżanie i 
oddalanie tablicy. Wyobraźnia poprawia się proporcjonalnie do stopnia zbliżenia się do 
punktu,   w   którym   wzrok   jest   najlepszy,   gdyż   w   tym   stanie   oczy   są   najbardziej 
zrelaksowane. Jeżeli chodzi o patrzenie na ścianę, na której nie ma niczego szczególnego 
do   oglądania,   odległość   nie   ma   znaczenia,   ponieważ   nie   wytwarza   się   wysiłku 
prowadzącego do zobaczenia.

Ogromnie pomocne przy dodawaniu odwagi ludziom podczas wyobrażania sobie, że 

widzą litery jest bezustanne i ciągłe powtarzanie:

“Oczywiście, że nie widzisz litery. Nie proszę cię o to żebyś ją widział. Proszę cię 

jedynie o to, żebyś sobie wyobraził, że widzisz ją idealnie czarną i wyraźną".

Gdy   ludzie   za   pomocą   wyobraźni   stają   się   zdolni   do   zobaczenia   znanej   litery, 

uzyskują   także   zdolność   do   zastosowania   tej   samej   metody   w   stosunku   do   jakiejś 
nieznanej litery, Wynika to z tego, że w chwili gdy tylko część litery, taką jak na przykład 
powierzchnia   kropki,   możemy   sobie   wyobrazić   jako   idealnie   czarną,   cała   litera   jest 
widziana jako czarna, jakkolwiek początkowo wzrokowa percepcja tego zdarzenia może 
nie pozostawać w umyśle na tyle długo, abyśmy stali się tego świadomi.

Starając   się   rozróżnić   nieznane   litery   dana   osoba   odkrywa,   że   jej   dokładne 

wyobrażenie jest niemożliwe dopóki nie odpowiada ono prawdziwemu obrazowi. Dlatego 
też, jeżeli litera którą sobie wyobrażamy, albo jej część jest odmienna od faktycznego jej 
wizerunku, jej mentalny obraz jest mglisty i nietrwały, dokładnie tak jak litery, których nie 
widzimy ostro.

Ilość sposobów jakim może ulec zaburzeniu wyobraźnia jest bardzo liczna. Istnieje 

jedna droga do prawidłowej wizualizacji i nieskończona ilość sposobów niedoskonałego 
wyobrażania.   Prawidłowa   droga   jest   łatwa.   Umysłowy   obraz   wyobrażonej  rzeczy 
przychodzi tak szybko jak myśl i może pozostać utrzymany  trwale w mniejszym lub 
większym   stopniu.   Zły   sposób   jest   trudny.   Obraz   przybywa   powoli   i   jest   zarówno 
krótkotrwały, jak i zmienny.

54

background image

Łatwo to udowodnić przez wyobrażenie sobie (oczy zamknięte) czarnej litery tak 

dobrze,   jak   to   jest   możliwe,   a   następnie   należy   wyobrazić   sobie   tę   samą   literę,   jako 
widzianą nieostro. To pierwsze może być z reguły łatwo wykonalne, ale okaże się, że 
bardzo   trudno   wyobrazić   sobie,   iż   czarna   litera   z   wyraźnymi   konturami   jest   szara   z 
rozmazanymi   krawędziami   i   zamglonymi   otwartymi   polami   oraz   niemożliwe   jest 
stworzenie takiego obrazu mentalnego, który utrzymywałby się trwale przez dostatecznie 
długi   okres   czasu.  Litera   będzie   miała  różne   kolory, kształt  i   umiejscowienie  w  polu 
widzenia, dokładnie tak jak ma to miejsce w przypadku nieostro widzianej litery i tak jak 
stan napięcia oczu z wadą wzroku wytwarza dyskomfort i ból, wysiłek włożony w błędne 
wyobrażenie   czasami   skutkuje   bólem.   W   przeciwieństwie   do   tego,   im   bliższy 
doskonałości jest centralny obraz danej litery, tym łatwiej i szybciej się pojawia i tym 
bardziej jest trwały.

Przy użyciu wyobraźni odnotowano kilka spektakularnych przypadków wyleczenia 

wzroku. Mężczyzna, lekarz, noszący okulary od czterdziestu lat, nie potrafiący bez nich 
odczytać wielkiego C z odległości dwudziestu stóp, został wyleczony w ciągu piętnastu 
minut   wyłącznie   dzięki   wyobrażaniu,   że   widzi   czarną   literę.   Poproszony   o   opisanie 
wielkiego C widzianego bez pomocy okularów powiedział, że dla niego wygląda ono 
szaro, zaś otwór w literze jest przyciemniony przez szarą chmurę do tego stopnia, że wątpi 
w to, czy koło litery C jest w ogóle otwarte. Z kolei po przysunięciu tablicy na bliską 
odległość powiedział, że litera była czarna w sposób doskonały, a otwór i wnętrze litery 
było doskonale białe, bez chmurek szarości. Po ponownym oddaleniu tablicy przypominał 
sobie czerń na tyle żywo, że był w stanie wyobrazić sobie, że widzi literę czarną w stopniu 
równie mocnym, jak przy patrzeniu na nią z bliskiej odległości, z otworem i środkiem 
doskonale białym, dlatego też zobaczył literę na tablicy idealnie czarną i wyraźną. W ten 
sam   sposób   stał   się   zdolny   do   odczytywania   linii   siedemdziesiąt   (trzecia   od   góry   na 
tablicy Snella) i podążał w ten sposób w dół tablicy, aby po pięciu minutach uzyskać 
ostrość wzroku pozwalającą na odczytanie z odległości dwudziestu stóp linii liter, którą 
przy   normalnym   wzroku   odczytuje   się   z   odległości   10   stóp.   Następnie   otrzymał   do 
czytania pięciopunktowy druk. Litery wydały mu się szare i nie mógł ich odczytać. Jego 
uwaga była przywiązana do faktu, że litery powinny być naprawdę czarne i natychmiast 
po   wyobrażeniu   sobie,   że   widzi   je   jako   czarne,   uzyskał   zdolność   odczytania   ich   z 
odległości dwudziestu pięciu cm.

Wyjaśnieniem   tego   nadzwyczajnego   wyzdrowienia   jest   zwykła   relaksacja. 

Wszystkie   nerwy   w   ciele   doktora   podczas   wyobrażania   sobie   czerni   liter   były 
zrelaksowane i rozluźnione i w trakcie uświadamiania sobie, że zaczyna widzieć litery na 
tablicy, utrzymywał kontrolę swojej wyobraźni. Dzięki temu nie powodował ponownego 
napięcia i podczas patrzenia na litery widział je jako czarne, tak jak je sobie wcześniej 
wyobraził.

55

background image

Doktor nie miał nawrotu wady wzroku i kontynuował proces jego usprawniania. 

Około   roku   później   odwiedziłem   go   w   gabinecie   i   spytałem   go   jak   mu   idzie. 
Odpowiedział, że ma doskonały wzrok zarówno na dystans jak i bliski. Potrafił odróżniać 
samochody po drugiej stronie Hudson River, oraz siedzących w nich ludzi. Mógł także 
odczytywać nazwy statków pływających po rzece, co inni ludzie potrafili zrobić jedynie 
przy  pomocy  lornetki. Równocześnie nie miał żadnych trudności z czytaniem gazet  i 
udowodnił mi to czytając na głos fragmenty artykułów. Byłem zdziwiony i zapytałem jak 
tego dokonał.

“Robiłem to co mi powiedziałeś" — odrzekł.
“Co ci powiedziałem?" — spytałem.
“Powiedziałeś mi, żebym każdego dnia ćwiczył z tablicą Snella, co uczyniłem, oraz 

żebym czytał najmniejszy możliwy druk codziennie, co także robiłem".

Kolejny   mężczyzna,   u   którego   wysoka   krótkowzroczność   dodatkowo   była 

skomplikowana przez postępujący zanik nerwu wzrokowego, przy czym wielu lekarzy 
odbierało mu nadzieję na poprawę jego stanu, uzyskał poprawę tak wielką i w tak szybkim 
czasie, dzięki pomocy swojej wyobraźni, że pewnego dnia w moim gabinecie kompletnie 
stracił nad sobą panowanie. Podnosząc tablicę, którą trzymał w ręce, rzucił nią w poprzek 
pokoju.

“To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe", — wykrzyknął — “Nie mogę w to 

uwierzyć.  Możliwość  wyleczenia  i  strach  przed  niepowodzeniem,  to  więcej  niż  mogę 
wytrzymać".

Z pewną trudnością uspokoiłem go i zachęciłem do dalszych ćwiczeń. Później był w 

stanie czytać małe litery na tablicy jak osoba o normalnym stanie wzroku. Następnie 
dałem mu do czytania mały druk. Patrząc na czcionkę 5 pt , od razu powiedział, że dla 
niego nie jest możliwe odczytanie tak małego druku. Powiedziałem mu jednakże, aby 
zastosował taką samą procedurę, jaka okazała się pomocna przy widzeniu na odległość. 
Było to wyobrażenie sobie czarnej kropki na fragmencie literki podczas trzymania druku 
w odległości piętnastu cm. Po kilkukrotnym sprawdzeniu “pamięci kropki", stał się zdolny 
do   wyobrażenia   sobie,   że  widzi   doskonale   czarną   kropkę   na   jednej   z  małych  literek. 
Wówczas ponownie stał się nerwowy i zapytany w czym problem, powiedział:

“Zaczynani czytać pięciopunktowy druk i boję się, że utracę kontrolę na sobą".
Kolejny   przykład   to   przypadek   kobiety   z   dużą   krótkowzrocznością   połączoną   z 

początkowym stadium katarakty. W ciągu kilka dni wzrok uległ poprawie z 3/200 (z 
trzech stóp widziała duże C) do 20/50 (z 20 stóp widziała litery w linii 50). Zamiast 
stopniowo   przechodzić   w   dół   tablicy,   dokonała   natychmiastowego   skoku   z   linii 
pięćdziesiąt do linii dziesiątek. Po przybliżeniu tablicy na odległość 7,5 cm poprosiłem, by 
popatrzyła na literę O (z tej odległości widziała ją wyraźnie), a następnie o wyobrażenie, 
że widzi kropkę na dole litery, oraz że dół litery jest najbardziej zaczernioną częścią. Gdy 

56

background image

już   potrafiła   to   zrobić   z   bliska,   odległość   stopniowo   była   zwiększana,   aż   potrafiła 
zobaczyć O z odległości 2 stóp. Potem umieściłem tablicę w odległości dziesięciu stóp, 
zaś ona wykrzyknęła:

“Doktorze, to niemożliwe! Litera jest zbyt mała. Zacznijmy od jakiejś większej."
Jednakże   po   piętnastu   minutach   potrafiła   odczytać   małe   O   w   linii   dziesiątek   z 

odległości dwudziestu stóp.

ROZDZIAŁ 12

PRZESUWANIE WZROKU I KOŁYSANIE

Gdy oko o normalnym wzroku patrzy na literę, bez względu na to czy jest ona 

daleko   czy   blisko,   może   się   wydawać,   że   litera   pulsuje,   albo   porusza   się   w   różnych 
kierunkach: na boki lub z dołu do góry, czy w obu tych kierunkach. Jeśli przenosi się 
wzrok z litery na literę lub z jednej strony litery na jej drugi brzeg, to nie tylko litera, ale 
nawet cała linia liter, czy tablica może sprawiać wrażenie przesuwania się. Ten pozorny 
ruch wynika z przesuwania się oka i zawsze jest skierowany w przeciwnym kierunku do 
ruchu oka.

Jeśli ktoś patrzy na szczyt litery, litera znajduje się poniżej linii wzroku i dlatego 

wydaje się poruszać w dół. Jeśli ktoś patrzy na podstawę litery, litera jest powyżej linii 
widzenia i wydaje się poruszać do góry. Jeśli ktoś patrzy na lewo od litery to jest na prawo 
od linii widzenia i sprawia wrażenie poruszenia się w prawo. Patrząc na prawo, litera jest 
na lewo od linii wzroku i wydaje się zmierzać na lewą stronę.

Osoby o normalnym wzroku rzadko są świadome tej iluzji i mogą mieć trudności z 

jej doświadczeniem, lecz w każdym przypadku z jakim miałem do czynienia, po upływie 
pewnego   czasu   można   to   było   zademonstrować.   Przy   wadach   wzroku   litery   mogą 
wydawać się nieruchome, albo nawet poruszać się w tym samym kierunku co oko.

Dla oka niemożliwe jest zatrzymanie się w jednym miejscu przez czas dłuższy od 

jednej sekundy. Jeżeli tego spróbujemy, wytworzy się napięcie i widok stanie się nieostry. 
Można to łatwo udowodnić poprzez próbę utrzymania spojrzenia na jednej części litery 
przez wystarczająco długi okres czasu. Bez względu na to jak dobry byłby wzrok, widok 
zacznie się zamazywać, rozpraszać bardzo szybko i czasami wysiłek włożony w próbę 
utrzymania   tego   stanu   spowoduje   ból.   W   przypadku   nielicznych   wyjątkowych   osób, 
obserwowany   punkt   może   wydawać   się   utrzymywany   w   nieruchomym  polu   widzenia 
przez   dostateczną   ilość   czasu   i   dana   osoba   może   myśleć,   że   utrzymuje   nieruchome 
spojrzenie, ale wynika to tylko z tego, że ruchy oka są tak szybkie, iż widziane obiekty 
wydają się tym samym symultanicznie nakładającymi się obrazami.

Gdy wzrok jest prawidłowy ruchy oka nie są widoczne, ale bezpośrednie badanie 

oftalmoskopem zawsze może je wykazać. Przy badaniu jednego oka, w czasie gdy drugie 
spogląda na małą powierzchnię wprost przed sobą, badane oko (które podąża za ruchem 
drugiego) wykonuje ruchy w różnych kierunkach po zmieniającej się orbicie, z góry na 

57

background image

dół, z dołu do góry oraz na boki. Przy normalnym wzroku te ruchy są niezmiernie szybkie 
i nie towarzyszą mu żadne objawy wysiłku. W przeciwieństwie do tego, przesuwanie oka 
z wadą wzroku jest wolniejsze, zakres ruchów obszerniejszy, przesunięcia są gwałtowne, 
urywane i wykonywane z objawami wysiłku.

Wykazano także, że oko jest zdolne do tak szybkich ruchów, że oftal-moskop nie 

jest w stanie ich zarejestrować. Prawidłowo widzące oko może odczytać czternaście liter 
na dolnej linii tablicy Snella z odległości dziesięciu lub 15 stóp, w przyćmionym świetle, 
tak szybko, że wydaje się jakby to było wykonane w jednej chwili. Ponadto należy dodać, 
że aby rozpoznać litery w takich warunkach, trzeba wykonać około czterech przesunięć 
oka na każdej literze. Gdy patrzymy z bliska, nawet gdy tylko jedna część litery jest 
dobrze widziana, możemy ją rozpoznać, ale z daleka rozpoznanie litery bez wykonania 
przesunięć oka z góry na dół i z boku na bok jest niemożliwe. Trzeba ponadto dokonać 
przesunięć   wzroku   z   litery   na   literę,   robiąc   w   czasie   jednej   sekundy   około 
siedemdziesięciu przesunięć.

Linia z małymi literami na tablicy Snella ma mniej niż stopę długości i 0,6 cm 

wysokości i wymaga około siedemdziesięciu przesunięć na sekundę, aby zobaczyć ją całą, 
w   jednej   chwili.   Potrzeba   wielu   tysięcy   ruchów   oka,   aby   zobaczyć   obszar   wielkości 
ekranu w kinie, ze wszystkimi jego detalami, takimi jak osoby, zwierzęta, drzewa, itd. 
Żeby   zobaczyć   szesnaście   takich   powierzchni   na   sekundę,   jak   to   robimy   w   kinie, 
potrzebna jest niewyobrażalna szybkość ruchów oka.

Nie tylko ludzkie oko i umysł są zdolne do takiej szybkości działania, jednak aby 

działo się to bez napięcia i wysiłku, z maksymalną efektywnością, zarówno oko, jak i 
umysł   muszą   być   w   stanie   rozluźnienia.   Wprawdzie   każdy   ruch   oka   powoduje   błąd 
refrakcji, jednak gdy ruch jest nieznaczny to błąd jest minimalny. Z reguły przesunięcia są 
tak szybkie, że nie pozostają na tyle długo, aby wady refrakcji mogły być wykryte za 
pomocą retinoskopu. Ich obecność może zostać dostrzeżona dopiero po zredukowaniu 
szybkości ruchów do czterech-pięciu na sekundę. Czas podczas którego oko jest w stanie 
rozluźnienia jest znacznie dłuższy od czasu, w którym występuje błąd refrakcji. Dlatego 
też przy normalnych przesunięciach oka błędy refrakcji nie wykazują swojej obecności. 
Im   szybsze   są   nieświadome   przesunięcia   oka,   tym   lepsza   jest   wizja,   ale   jeżeli   ktoś 
usiłowałby być świadomym zbyt szybkich przesunięć, wytworzy stan napięcia.

Niezbędnym warunkiem prawidłowego widzenia jest nieustanne przesuwanie oka i 

te   przesunięcia   są   uderzającą   ilustracją   mentalnej   kontroli   niezbędnej   w   procesie 
prawidłowego   widzenia.   Proces   ten   wymaga   doskonałej   umysłowej   kontroli   aby 
przeanalizować   tysiące   myśli   i   wrażeń   w   ciągu   sekundy,   zaś   każdy   punkt   fiksacji 
(zatrzymania   wzroku)   musi   być   przemyślany   oddzielnie,   ponieważ   niemożliwe   jest 
myślenie o dwóch rzeczach lub dwóch częściach jednej rzeczy naraz. Oko z wadą wzroku 
usiłuje dokonać rzeczy niemożliwej poprzez patrzenie skoncentrowane na jednym punkcie 

58

background image

przez wystarczająco długi czas — to znaczy poprzez gapienie się. Gdy patrzy na nieznaną 
literę i nie widzi jej, przedłuża wpatrywanie się w nią z wysiłkiem zmierzającym do jej 
lepszego zobaczenia. Takie zmagania zawsze skazane są na niepowodzenie i stają się 
znaczącym czynnikiem doprowadzającym do wady wzroku.

Jedna   z   najlepszych   metod   jaką   dotychczas   odkryliśmy   polega   na   świadomym 

naśladowaniu   nieświadomych   przesunięć   oka   występujących   w   normalnym   oku   i   na 
doświadczaniu poruszających się obrazów wytworzonych przez takie przesunięcia. Bez 
względu na to czy oko jest bez wad, czy z wadami refrakcji, świadomie wykonywane 
przesunięcia wzroku i kołysanie stanowią wielką korzyść i pomoc dla oka. Nie tylko oczy 
z wadą wzroku, ale także normalnie widzące ulegają poprawie dzięki takim ćwiczeniom. 
Przy   wadach   wzroku   przesuwanie   (jeżeli   jest   prawidłowo   wykonywane)   daje   oczom 
relaks  i   wypoczynek  w   stopniu  równie  wielkim  jak   palming,   i  zawsze  zmniejsza  lub 
koryguje błąd refrakcji.

Oko bez wady wzroku nigdy nie próbuje zatrzymać się na jednym punkcie przez 

czas dłuższy od jednej sekundy, a gdy się przesuwa (jak to było wyjaśnione w rozdz. 8), to 
zawsze widzi gorzej poprzedni punkt fiksacji. Gdy oko przestaje się szybko poruszać i 
widzieć   gorzej   przesunięty   punkt,   wzrok   także   przestaje   być   prawidłowy,   kołysanie 
zostaje zatrzymane lub wydłużone, a czasami odwrócone. To są kluczowe zagadnienia 
przy leczeniu za pomocą przesuwania wzroku.

Żeby   zobaczyć  poprzedni   punkt   fiksacji   jako   gorszy,  oko   z   wadą   wzroku   musi 

patrzeć znacznie dalej od niego, niż oko o normalnym wzroku. Jeżeli oko przesuwa się na 
przykład tylko o 0,6 cm,  może  widzieć  poprzedni punkt fiksacji równie dobrze, albo 
równie źle jak przedtem i zamiast rozluźnienia oczu osiąganemu dzięki przesuwaniu, jego 
napięcie będzie wzrastać, nie pojawi się kołysanie, zaś ostrość widzenia obniży się. Z 
odległości kilkunastu centymetrów oko może być zdolne do “odpuszczenia pierwszego 
punktu fiksacji i jeżeli ten punkt nie będzie utrzymywany przez okres dłuższy od jednej 
sekundy, dzięki przesuwaniu wytworzy się stan rozluźnienia oka i tym samym będzie 
możliwe odczuwanie stworzonej iluzji kołysania. Uzyskane korzyści są tym większe im 
krótsze   przesunięcia,   ale   nawet   bardzo   długie   przesuwanie   —   trzy   i   więcej   stóp   — 
pomaga tym, którzy nie mogą osiągnąć krótszej odległości.

Z drugiej strony, gdy ktoś jest już zdolny do wykonywania krótkich przesunięć, 

długie przesunięcia pogarszają wizję. Kołysanie jest potwierdzeniem tego, że przesuwanie 
zostało   wykonane   poprawnie   i   gdy   się   pojawia,   widoczność   zawsze   ulega   poprawie. 
Możliwe   jest   przesuwanie   bez   poprawy   wzroku,   ale   nie   można   wytworzyć   złudzenia 
kołysania bez poprawy; gdy będzie można to zrobić przy długich przesunięciach, należy 
stopniowo skracać zakres ruchu, aż dana osoba będzie mogła wykonać przesuwanie z góry 
do dołu najmniejszej literki na tablicy, czy gdziekolwiek i w tym czasie utrzymywać 
kołysanie.   Później   może   stać   się   zdolna   do   uzyskania   świadomości   pozwalającej   na 

59

background image

postrzeganie kołysania liter bez świadomego przesuwania.

Bez   względu   na   wielkość   wady   wzroku   zawsze   możliwe   jest   przesuwanie   i 

doświadczenie kołysania, tak długo jak długo poprzedzający punkt fiksacji wzroku jest 
gorzej widoczny. Nawet diplopia i poliopia (podwójne i wielokrotne widzenie, każde z 
osobna) nie stanowią przeszkody (w pewnej mierze) w poprawie wzroku. Przeważnie oko 
z wadą wzroku jest zdolne do przesunięć z jednej strony tablicy Snella na drugą lub z 
punktu powyżej tablicy do punktu poniżej niej, oraz do zaobserwowania, że w pierwszym 
przypadku   tablica   wydawała   się   poruszać   z   boku   na   bok,   podczas   gdy   w   drugim 
przypadku wydawała się poruszać w pionie.

Pacjenci cierpiący z powodu wysokiego stopnia fiksacji peryferyjnej, aby zobaczyć 

pierwszy punkt fiksacji jako gorszy podczas ćwiczenia przesuwania, będą potrzebowali 
skorzystać z niektórych metod opisanych w rozdz. 8. Jednakże z reguły osoby, które nie 
mogą widzieć “gorzej" z odległości, mogą to łatwo robić z bliska, jako że wzrok z tej 
odległości   jest   najlepszy   nie   tylko   w   krótkowzroczności,   ale   równie   często   przy 
dalekowzroczności.   Gdy   odczucie   kołysania   zostanie   wytworzone   z   bliska,   odległość 
może być stopniowo powiększana, aż do momentu gdy ta sama rzecz będzie odczuwana z 
odległości 20 stóp.

Jako   sposób   rozluźnienia   i   relaksacji   oczu,   poza   ich   zamknięciem,   czy   też 

palmingiem, kołysanie i przesuwanie wzroku jest najbardziej owocną metodą. Dzięki tej 
metodzie przeplatanej  z  relaksacją oczu  i późniejszym naprzemiennym przesuwaniem, 
osoby   z   bardzo   poważnymi   wadami   wzroku   osiągały   czasami   chwilowe   lub   trwałe 
wyleczenie w ciągu kilku tygodni.

Przesuwanie można wykonywać szybko lub powoli, stosownie do stanu widzenia. 

Początkowo, przy szybkim przesuwaniu może wystąpić napięcie, a wtedy punkt z którego 
się przesuwamy nie będzie widziany gorzej i nie uzyska się efektu kołysania. W miarę 
postępów szybkość może ulec zwiększeniu. Przeważnie jednak nie można doświadczyć 
kołysania, jeśli przesuwanie jest szybsze niż dwa, trzy razy na sekundę.

Do kołysania z reguły może być użyty mentalny obraz litery w sposób równie dobry 

jak   rzeczywistej   litery   na   tablicy.   Dla   niektórych   osób   odwrotna   sytuacja   też   jest 
prawdziwa,   ale   dla   większości   ludzi   kołysanie   literą   w   umyśle   jest   łatwiejsze   niż   z 
faktycznym obrazem. Gdy staje się to wykonalne, łatwiej jest potem wykonać kołysanie 
literami   na   tablicy   Snella.   Dzięki   zamiennemu   stosowaniu   kołysania   umysłowego   i 
wizualnego,   czasami   uzyskuje   się   błyskawiczne   postępy.  Gdy   tylko   ulegnie   poprawie 
stopień relaksacji, kołysanie umysłowe może zostać skrócone, aż do wyobrażenia sobie 
kołysania literą o wielkości gazetowej kropki. Gdy staje się to możliwe, okazuje się być 
łatwiejsze   od   kołysania   większą   literą,   zaś   wiele   osób   osiąga   w   ten   sposób   ogromne 
korzyści.

Bez względu na to jak wielki jest błąd refrakcji, wszyscy uzyskują częściową albo 

60

background image

całkowitą poprawę wzroku (co zostaje wykazane przez retinoskop) przynajmniej przez 
okres   sekundy, w  chwili  gdy  udaje  się  im zastosować  z  powodzeniem  przesuwanie  i 
kołysanie.   Czas   poprawy   może   być   tak   krótki,   że   dana   osoba   może   nie   być   tego 
świadoma, ale staje się dla niej możliwe wyobrażenie sobie ostrego widzenia i dzięki temu 
staje się możliwe utrzymanie stanu relaksacji na tyle długo by dotarła do niej świadomość 
poprawionej ostrości wzroku. Na przykład po okresie patrzenia w bok od tablicy dana 
osoba może z powrotem spojrzeć na wielkie C i chwilowo (ok. sekundy) błąd refrakcji 
może być zmniejszony, bądź skorygowany, co wykaże retinoskop. Jeszcze wtedy może 
nie pojawić się świadomość poprawionej wizji. Jednakże poprzez wyobrażenie wielkiego 
C   jako   widzianego   lepiej,   osiągnięty   stopień   relaksacji   może   być   wystarczająco 
przedłużony w czasie, aby stał się dostrzegalny poprzez swoje efekty.

Gdy mentalne, czy wizualne kołysanie jest wykonywane z powodzeniem, można 

stać się świadomym poczucia relaksacji jako ogólnego kołysania. To wrażenie odnosi się 
do   każdego   obiektu,   który   pojawi   się   w   naszej   świadomości.   Ruch   może   zostać 
wyobrażony   w   każdej   części   ciała   do   której   skierujemy   naszą   uwagę.   Może   być   też 
skierowany   w   stronę   krzesła   na   którym   się   siedzi   lub   nakierowany   na   jakikolwiek 
przedmiot w pokoju, albo gdziekolwiek, gdzie tylko można sięgnąć pamięcią. Budynki, 
miasto,   cały   świat   może   zostać   rozkołysany.   Dana   osoba   będąc   świadoma   tego 
“uniwersalnego kołysania" może zapomnieć o obiekcie od którego rozpoczęła kołysanie, 
ale   tak   długo   jak   długo   jest   utrzymywana   zdolność   utrzymywania   ruchu   w   kierunku 
przeciwnym   do   pierwotnego   ruchu   oczu,   albo   ruchu   wyobrażonego   w   umyśle,   stan 
relaksacji   pozostanie   utrzymany.   Jeżeli   jednak   zmieni   się   kierunek   wystąpi   napięcie. 
Wyobrażenie uniwersalnego kołysania nie jest trudne przy zamkniętych oczach i niektórzy 
szybko   potrafią   to   robić   także   z   otwartymi   oczami.   Później   uczucie   relaksacji,   które 
towarzyszy   kołysaniu,   może   być   odczuwane   bez   świadomości   tego   ostatniego,   ale 
kołysanie zawsze się pojawi gdy o nim pomyślimy.

Stan napięcia stanowi jedyną przyczynę przeszkadzającą w kołysaniu. Niektórzy 

wkładają dużo wysiłku w to, aby kołysać literami. Takie wysiłki są zawsze przeszkodą. 
Oczy   i   umysł   nie   kołyszą   literami,   ale   same   się   kołyszą.   Oko   może   przesuwać   się 
spontanicznie. Jest to praca mięśni kierowana motorycznymi impulsami, ale kołysanie 
harmonizuje z naturalnym przesuwaniem wzroku. Ono nie powoduje relaksacji, ale jest jej 
rezultatem; chociaż samo w sobie nie posiada wartości, jest podobnie jak kropka bardzo 
cenną wskazówką pozwalającą stwierdzić czy stan relaksacji pozostaje utrzymany.

W różnych przypadkach przydatne są następujące ćwiczenia przesuwania:

Nr l

(a)  Popatrz na literę na tablicy Snella.
(b)   Przesuń  wzrok na literę  w  tej samej  linii  na  tyle daleko, aby  pierwszą  (tą 

poprzednio widzianą) zobaczyć gorzej.

61

background image

(c)  Ponownie popatrz na pierwszą widząc (lub nie) drugą gorzej.
(d) Patrz na litery naprzemiennie przez kilka sekund, widząc gorzej tę, która nie jest 

aktualnie oglądana.

Prawidłowe wykonanie ćwiczenia pozwala lepiej widzieć obie litery, przy czym 

powinno pojawić się wrażenie ruchu z boku na bok w kierunku przeciwnym do ruchu oka.

Nr 2

(a)  Popatrz na dużą literę.
(b) Popatrz na mniejszą literę z daleka od dużej. Ta większa powinna być wówczas 

gorzej widoczna.

(c) Spójrz z powrotem (na dużą), (d) Powtórz sześć razy.
Przy poprawnym wykonaniu obie litery będą lepiej widoczne, zaś tablica będzie się 

poruszać do góry i na dół.

Nr 3

Przesuwanie wzroku według powyższych metod umożliwia widzenie litery w linii 

lepiej   od   innych,   oraz   (z   reguły)   zobaczenie   jej   ostrego   obrazu   w   trakcie   krótkich 
przebłysków.   Żeby   ciągle   widzieć   literę   potrzebujemy   uzyskać   zdolność   przesuwania 
wzroku ze szczytu litery do jej podstawy lub z jej podstawy do szczytu, widząc gorzej 
część na którą nie patrzymy bezpośrednio, wytwarzając przy tym wrażenie pionowego 
kołysania.

(a)   Popatrz ponad szczytem litery, tak aby widzieć jej podstawę, albo całą literę 

gorzej (nieostro).

(b)  Popatrz na punkt wystarczająco daleko poniżej podstawy litery, aby widzieć jej 

szczyt, albo całą literę gorzej.

(c)  Powtórz sześć razy.
Poprawne wykonanie pozwala na poprawę widzenia, oraz wytwarza wrażenie ruchu 

litery do góry i na dół. Stopniowo przesunięcie powinno zostać skrócone tak, aby było 
możliwe przesuwanie wzroku pomiędzy szczytem i podstawą litery przy jednoczesnym 
utrzymywaniu kołysania. Teraz litera jest widoczna przez cały czas. Jeśli ćwiczenie się nie 
udaje, rozluźnij oczy, zrób palming i spróbuj ponownie.

Można także ćwiczyć przesuwanie z jednej strony litery na jej drugą stronę (lub 

pomiędzy punktami znajdującymi się po bokach liter), albo z jednego jej rogu do punktu 
umieszczonego za jej drugim rogiem.

Nr 4

(a)     Popatrz   na   literę   z   odległości,   z   której   jest   najlepiej   widoczna.   Przy 

krótkowzroczności   będzie   to   zapewne   punkt   odległy   o   stopę   lub   mniej   od   twarzy. 
Przesuwaj   wzrokiem   od   szczytu   do   podstawy   litery   dopóki   nie   będziesz   widział   (na 
zmianę) jednej części gorzej od drugiej, oraz do czasu gdy stopień zaczernienia litery nie 
ulegnie poprawie i nie zostanie wytworzona iluzja kołysania.

62

background image

(b)   Teraz zamknij oczy i ćwicz mentalne przesuwanie ze szczytu do podstawy 

litery.

(c)     Otwórz   oczy   i   popatrz   na   czystą   ścianę   powtarzając   punkt   (b).   Porównaj 

zdolność   do   mentalnego   przesuwania   i   kołysania   z   możliwościami   robienia   tego 
wzrokowo z małej odległości.

(d)     Następnie   popatrz   na   literę   z   daleka   i   ćwicz   przesuwanie   ze   szczytu   do 

podstawy.   Poprawne   wykonanie   charakteryzuje   się   poprawą   widzenia   i   wrażeniem 
kołysania.

Nr 5

Niektóre osoby, szczególnie dzieci widzą lepiej gdy ktoś wskazuje im literę. W 

innych przypadkach stanowi to przeszkodę. Jeżeli stwierdzimy, że metoda wskazywania 
jest pomocna, należy postępować w następujący sposób:

(a) Każ komuś położyć koniec palca w punkcie położonym 7-10 cm poniżej litery. 

Niech ćwicząca osoba spogląda na literę i przesuwa wzrok na koniec palca widząc gorzej 
literę.

(b)  Zmniejszaj dystans pomiędzy palcem a literą, początkowo do 5-8 cm, potem do 

3-5 cm, a na koniec do l cm, postępując cały czas jak w punkcie (a).

Ta metoda zastosowana prawidłowo pozwala na widzenie szczytu i podstawy litery i 

na naprzemienne gorsze widzenie każdej z tych części przy jednoczesnym wytworzeniu 
wrażenia kołysania. W następstwie tego możliwe stanie się ciągłe widzenie litery.

Nr 6

Przy niedostatecznej wizji, co często zdarza się gdy ktoś patrzy na małą literę, któraś 

z większych liter w liniach powyżej, albo nawet wielkie C na szczycie tablicy wygląda na 
czarniejszą,   niż   litera   na   którą   patrzymy.   Uniemożliwia   to   prawidłowe   zobaczenie 
mniejszej litery. Żeby skorygować ten rodzaj fiksacji peryferyjnej, popatrz na literę która 
jest najlepiej widoczna i przesuń wzrok na mniejszą literkę. Jeśli ci się to uda, po kilku 
chwilach mała literka wydawać się będzie czarniejszą od dużej. Jeśli po kilku próbach nie 
uzyskasz powodzenia, rozluźnij oczy przy pomocy palmingu i spróbuj jeszcze raz. Można 
ponadto   przesuwać   spojrzenie   z   dużej   litery   do   punktu   znajdującego   się   w   pewnej 
odległości   poniżej   małej   litery,   stopniowo   przybliżając   się   do   niej   w   miarę   poprawy 
widzenia.

Nr 7

Przesunięcia wzroku z tablicy oddalonej o 3 lub 5 stóp na tablicę zawieszoną w 

odległości 10 lub 20 stóp okazuje się częstokroć skuteczne, jako że nieświadoma pamięć 
litery widzianej z bliska pomaga przenieść ten obraz na bardziej oddaloną tablicę.

Te   zróżnicowane   metody   przesuwania   wzroku   ludzie   będą   odczuwać   w   sposób 

bardzo   odmienny;   jako   mniej   lub   bardziej   satysfakcjonujące.   Jeśli   nie   udaje   się 
zastosować   z   powodzeniem   którejś   z   metod,   należy   po   dwóch   lub   trzech   próbach 

63

background image

poniechać jej i spróbować czegoś innego. Kontynuowanie ćwiczeń, które nie przynoszą 
prawidłowych rezultatów jest pomyłką. Skutkiem niepowodzeń jest stan napięcia, zaś jego 
przedłużanie nie przynosi niczego dobrego.

Jeżeli   ćwiczenia   z   tablicą   są   niemożliwe,   można   używać   do   tego   celu   innych 

obiektów. Można na przykład przesuwać wzrok z jednego okna oddalonego budynku na 
inne lub z jednej jego części na drugą, z jednego samochodu na inny lub z jednej jego 
części na następną, wytwarzając w każdym z tych przypadków iluzję poruszania się tych 
obiektów   w   kierunku   przeciwnym   do   ruchu   oczu.   Rozmawiając   z   ludźmi   można 
przesuwać wzrok z jednej osoby na następną lub z jednego fragmentu twarzy na następny. 
Podczas czytania książki lub gazety można robić świadome przesuwanie z jednego słowa 
lub litery na kolejne, albo z jednej części litery na inną.

Ponieważ przesuwanie wzroku i kołysanie angażują całą osobę do wykonywania 

tego ćwiczenia, często stają się najbardziej skuteczną metodą osiągania stanu relaksacji i 
w   niektórych   przypadkach   przynoszą   bardzo   znaczące   rezultaty   wyłącznie   dzięki 
unaocznieniu faktu, że wpatrywanie się pogarsza widzenie, zaś przesuwanie wzroku je 
poprawia.   Pewna   rnoja   pacjentka,   szesnastoletnia   dziewczyna   z   postępującą 
krótkowzrocznością,   bardzo   szybko   się   wyleczyła   przy   pomocy   przesuwania   wzroku. 
Przyszła do  mojego gabinetu w  bardzo  mocno przyciemnionych okularach,  na  skutek 
takiej ochrony przed światłem, była na tyle oślepiona, że jej oczy były prawie zamknięte i 
miała   wielkie   trudności   z   wyszukaniem   drogi   podczas   poruszania   się   po   pokoju.   Jej 
ostrość wzroku wynosiła 3/200 (widziała ostro wielkie C z odległości 3 zamiast 200 stóp). 
Zabroniono   jej   czytania,   grania   z   nut   na   pianinie   i   musiała   porzucić   myśl   o 
kontynuowaniu nauki w szkole średniej.

Jej nadwrażliwość na światło została wyleczona w ciągu kilku minut za pomocą 

nasłoneczniania przy zamkniętych oczach (zob. opis w rozdz. 24). Następnie posadziłem 
ją na wprost tablicy, poleciłem rozluźnić oczy, a następnie spojrzeć na wielkie C. Na 
ułamek   sekundy   jej   wzrok   poprawił   się   i   na   skutek   powtarzanych   ćwiczeń,   mogła 
dostrzec,   że   nawet   najmniejszy   wysiłek   włożony   w   proces   widzenia   każdorazowo 
powoduje   pogorszenie   widzenia.   Poprzez   naprzemienne   patrzenie   poza   tablicę,   a 
następnie na litery w krótkich odstępach czasu (poniżej l sek.) wzrok pacjentki uległ tak 
szybkiej poprawie, że w ciągu pół godziny osiągnął niemal normalną ostrość widzenia dla 
patrzenia na odległość.

Później dałem jej do czytania czcionkę o wielkości 5 pt. Pierwsza próba czytania 

natychmiast spowodowała poważny ból. Poleciłem zastosować tę samą procedurę, która 
była przeprowadzona wcześniej z użyciem tablicy Snella. W ciągu kilku minut przez 
alternatywne patrzenie w bok i   na pierwszą literę każdego słowa potrafiła czytać bez 
wysiłku, dyskomfortu, czy bólu. Wyszła z mojego gabinetu bez okularów, widząc drogę 
przed   sobą   bez   żadnych   trudności.   Wielu   innych   pacjentów   także   skorzystało   z 

64

background image

dobrodziejstw tej prostej metody.

ROZDZIAŁ 13

ZŁUDZENIA WZROKOWE

Osoby  z wadą wzroku zawsze podlegają złudzeniom wzrokowym, podobnie jak 

ludzie z normalnym wzrokiem. O ile jednak iluzje normalnego wzroku wynikają ze stanu 
relaksacji,   o   tyle   złudzenia   osoby   z   wadą   wzroku   są   spowodowane   stanem   napięcia. 
Niektóre osoby z wadami refrakcji mają nieliczne iluzje, inni znacznie więcej, ponieważ 
napięcie, które powoduje błąd refrakcji nie jest tym samym rodzajem napięcia, które jest 
odpowiedzialne za wrażenia iluzji.

Złudzenia   wadliwego   wzroku   mogą   być   związane   z   postrzeganiem   koloru, 

wielkości, lokalizacji i formy oglądanych obiektów. Mogą zawierać w sobie pojawianie 
się rzeczy, które nie istnieją i wiele innych zadziwiających i interesujących przejawów.

Złudzenia koloru

Gdy dana osoba widzi czarne litery i jest  przekonana, że są szare, żółte, brązowe, 

niebieskie   lub   zielone,   to   cierpi   z   powodu   złudzeń   (iluzji)   dotyczących   koloru.   To 
zjawisko nie stanowi o odróżnianiu kolorów.

Osoba nie odróżniająca kolorów (daltonizm)  nie potrafi rozróżnić kilku barw, z 

reguły nie rozróżnia niebieskiego i zielonego. Ta niezdolność jest stała i niezmienna.

Osoba cierpiąca na złudzenie koloru nie widzi fałszywie kolorów w sposób stały i 

niezmienny. Podczas patrzenia na tablicę, czarne litery mogą wydawać się jej początkowo 
szare, ale innym razem mogą przybrać odcienie żółci, niebieskiego lub brązu. Niektórzy 
zawsze widzą czarne litery jako czerwone; dla innych wydają się one być czerwonymi 
tylko   okazjonalnie.   Chociaż   wszystkie   litery   są   tego   samego   koloru,   niektórzy   mogą 
widzieć duże litery jako czarne, zaś małe jako żółte lub niebieskie.

Przeważnie, bez względu na to jakim wydaje się dany kolor duże litery są widziane 

jako ciemniejsze.

Często różne kolory pojawiają się w tej samej literze, jej część jest widziana jako 

czarna, a reszta może być szara lub w jeszcze innym kolorze. Plamki czerni lub też innego 
koloru mogą pojawiać się na białym tle, jak również plamki bieli lub innej barwy mogą 
zaistnieć na czerni.

Złudzenia rozmiarów

Duże   litery   mogą   wydawać   się   małe,   a   małe   dużymi.   Jedna   litera   może   mieć 

normalne wymiary, podczas gdy inna o tej samej wielkości i z tej samej odległości może 
wydawać się większa lub mniejsza niż normalnie. Litera może mieć normalne wymiary z 
bliska i z daleka, ale w środku tej odległości może mieć tylko połowę tych wymiarów. 
Jeżeli dana osoba potrafi ocenić rozmiar litery w każdej odległości, aż do dwudziestu stóp, 
jej wzrok jest w normie. Jeśli rozmiary zmieniają się wraz ze zmianami odległości, to 
cierpi   na   złudzenie   rozmiarów.   Na   duże   odległości   ocena   rozmiarów   jest   zawsze 

65

background image

niedoskonała, ponieważ wzrok nie jest perfekcyjny przy takich odległościach, nawet jeśli 
jest w normie przy zwykłych odległościach. Gwiazdy wydają się być kropkami, ponieważ 
wzrok nie ma możliwości widzieć dobrze obiektów z takich odległości. Świeca widziana z 
odległości pół mili wydaje się być mniejsza niż z bliska, ale widziana przez teleskop 
dający precyzyjny obraz z tej odległości, będzie miała te same rozmiary co z bliska. Wraz 
z poprawą widzenia wzrasta zdolność do prawidłowego oceniania rozmiarów.

Skorygowanie wady refrakcji wyłącznie za pomocą okularów, pozwala na podobne 

ocenianie rozmiarów jak czyni to normalne oko, jednakże ta zdolność może się znacznie 
różnić   wśród   osób   mających   ten   sam   błąd   refrakcji.   Osoba   o   dziesięciu   dioptriach 
krótkowzroczności,   nosząca   okulary   korekcyjne   może   (rzadko)   być   zdolna   do 
prawidłowego   oceniania   wymiarów.   Kolejna   osoba   o   tym   samym   stopniu 
krótkowzroczności i takich samych okularach może widzieć rzeczy o połowę, albo dwie 
trzecie   mniejsze   niż   w   rzeczywistości.   Jak   z   tego   wynika   błąd   refrakcji   ma   niewiele 
wspólnego z nieprawidłową percepcją rozmiarów.

Złudzenia formy

Okrągłe litery mogą wydawać się kwadratowe lub trójkątne. Litery proste mogą 

jawić się jako zakrzywione. Litery o regularnych kształtach mogą wydawać się bardzo 
nieregularne. Okrągłe litery mogą sprawiać wrażenie, że posiadają w środku szachownicę, 
albo krzyż. Krótko mówiąc istnieje nieskończona różnorodność możliwych do zobaczenia 
zniekształconych   form.   Na   ten   rodzaj   wady   wzroku   wpływają   takie   czynniki   jak: 
oświetlenie, odległość i otoczenie. Wiele osób widzi prawidłową formę litery po zakryciu 
innych liter, lecz tracą tę umiejętność gdy inne litery są widoczne. Pokazanie wskaźnikiem 
umiejscowienia litery pomaga niektórym ją zobaczyć. Innym wskaźnik może tak bardzo 
przeszkadzać, że tym bardziej nie mogą zobaczyć litery.

Złudzenia ilości

Często osoby z wadami wzroku obserwują zwielokrotnienie obrazu, zarówno przy 

patrzeniu obydwoma oczami, jak i przy widzeniu jednym tylko okiem. Sposób w jaki te 
zwielokrotnione obrazy przejawiają swoje istnienie jest czasami ogromnie ciekawy. Na 
przykład pacjent ze starczow-zrocznością czyta wyraz HAS normalnie obojgiem oczu. 
Słowo PHONES czyta prawidłowo okiem lewym, lecz gdy czyta je prawym okiem widzi 
podwójnie   literę   P,   której   wyobrażony   widok   jest   usytuowany   nieco   na   lewo   od 
rzeczywistej   litery.   Lewe   oko   chociaż   widziało   prawidłowo   słowo   PHONES, 
zwielokrotniało ostrze szpilki, podczas gdy główka pozostawała pojedyncza w chwili gdy 
szpilka ustawiona była pionowo. Po zmianie pozycji na poziomą, ostrze szpilki widziane 
było pojedynczo, a główka była zwielokrotniona. Gdy  ostrze szpilki zostało położone 
poniżej   małej   literki,   obraz   ostrza   ulegał   czasami   podwojeniu,   podczas   gdy   literka 
pozostawała w normie.

Za  tego   rodzaju   zjawiska   nie   odpowiada   żaden   błąd   refrakcji.   Są   to   wyłącznie 

66

background image

sztuczki umysłu. Ilość sposobów wskutek których powstają zwielokrotnione obrazy jest 
nieskończona. Są one czasami umiejscowione pionowo, czasem poziomo lub ukośnie, a 
czasami w formach okręgów, trójkątów i innych figur. Ich liczba również może wahać się 
od   dwóch   do   trzech,   czterech   i   więcej.   Mogą   być   nieruchome,   albo   zmieniać   swoją 
pozycję w różnym tempie. Wykazują także nieskończoną różnorodność kolorów, włącznie 
z bielszym od tła odcieniem bieli.

Złudzenia lokalizacji

Kropka postawiona przy literze, na tym samym poziomie co podstawa litery, może 

sprawiać wrażenia zmiany swojej pozycji na wiele różnych i zadziwiających sposobów. 
Jej odległość od litery może się zmieniać. Może nawet pojawić się po drugiej stronie 
litery. Może także wydawać się być ponad albo poniżej linii. Niektórzy postrzegają litery 
ustawione w nieregularnym szyku. W przypadku słowa AND litera D może zająć miejsce 
N lub pierwsza litera może zamienić się miejscami z ostatnią.

Te wszystkie rzeczy są umysłowym złudzeniem. Czasami litery wydają się być dalej 

niż   ma   to   miejsce   w   rzeczywistości,   mogą   wydawać   się   odległe   o   milę.   Osoby 
zakłopotane   złudzeniem   odległości   zapytują   czasami,   czy   nie   uległa   zmianie   pozycja 
tablicy.

Złudzenia nieistniejących obiektów

Przy wadach wzroku umysł nie tylko przekręca widziane przez oko obrazy, ale 

ponadto wyobraża sobie, że widzi nieistniejące rzeczy. Pośród złudzeń tego typu znajdują 
się ruchome cętki, które tak często zdają się pojawiać przed oczami obciążonymi wadą 
wzroku, a nawet przed oczami bez wad. Te cętki naukowo zwane muscae yolitantes lub 
“latającymi muszkami", chociaż nie mają istotnego znaczenia, nie są niczym innym jak 
napięciem umysłu. Pochłaniają jednakże tak wiele uwagi i z reguły alarmują dotknięte 
nimi osoby na tyle mocno, że zostały dłużej omówione w rozdziale 19.

Złudzenia uzupełniania kolorów

Osoba z wadą wzroku po odwróceniu spojrzenia od czarnego, białego albo jaskrawo 

kolorowego obiektu i po zamknięciu oczu często przez kilka sekund wyobraża sobie, że 
widzi obiekt w dopełniającym, albo niemal uzupełniającym kolorze. Jeżeli obiekt jest 
czarny   na   białym   tle,   biały   obiekt   będzie   widziany   na   czarnym   tle.   Jeśli   obiekt   jest 
czerwony, może być widziany jako niebieski, zaś jeśli jest niebieski może się wydawać 
czerwony.   Te   iluzje,   które   są   znane   jako   powidoki   mogą   być   także   (chociaż   nieco 
rzadziej)   być   dostrzegane   przy   otwartych   oczach   skierowanych   na   jakiekolwiek   tło   i 
często są na tyle żywe, że wydają się być rzeczywiste.

Złudzenia koloru słońca

Osoby o normalnym wzroku widzą słońce w kolorze białym, jest to najbielsza biel, 

lecz jeśli występuje wada wzroku może pojawić się niemal każdy kolor — czerwony, 
zielony,   purpurowy,   żółty,   itd.   Przez   niektóre   osoby   z   wadą   wzroku   było   ono   nawet 

67

background image

opisywane jako całkowicie czarne. Z przyczyn atmosferycznych zachodzące słońce jest 
zwyczajowo postrzegane jako czerwone, ale w wielu przypadkach te przyczyny nie są 
wystarczające do zmiany koloru słońca, podczas gdy ono nadal dla osób z wadą wzroku 
wydaje się być czerwone, gdy osoby z prawidłowym wzrokiem widzą je jako białe. Gdy 
czerwień   słońca   jest   tylko   złudzeniem   i   nie   jest   spowodowana   warunkami 
atmosferycznymi, obraz słońca utrwalony na błonie aparatu fotograficznego będzie biały, 
podobnie jak promienie zogniskowane przez soczewkę szkła powiększającego. To samo 
odnosi się do czerwieni księżyca.

Ciemne plamki, które pojawiają się po spoglądaniu w Słońce

Większość ludzi po patrzeniu na słońce widzi czarne lub kolorowe plamy, które 

mogą pozostać przez okres od kilku minut do (nawet) roku i dłużej, lecz nigdy nie są 
trwałe. Te plamy są także iluzjami i nie są spowodowane, jak się zwykło przypuszczać, 
żadnymi   organicznymi   zmianami   w   oku.   Nawet   całkowita   ślepota,   która   czasem   jest 
chwilowym efektem parzenia na słońce, jest wyłącznie błędnym zinterpretowaniem przez 
oko zjawiska sensorycznego.

Złudzenie migotania gwiazd

Myśl, że gwiazdy  migoczą została  utrwalona w  piosenkach,  w  opowiadaniach i 

generalnie jest akceptowana jako naturalny porządek rzeczy, lecz można udowodnić, iż to, 
co bierze się za migotanie, jest zwykłą iluzją umysłu.

Wady wzroku jako złudzenie i ich przyczyny

Każde   złudzenie   posiadania   wady   wzroku   jest   rezultatem   napięcia   umysłowego. 

Gdy umysł jest z jakiegoś powodu zaniepokojony, bardzo łatwo może się pojawić iluzja 
każdego typu. Nie tylko ten rodzaj napięcia różni się od napięcia powodującego błędy 
refrakcji,   lecz   można   wykazać,   że   każdemu   z   poszczególnych   rodzajów   złudzeń 
odpowiada odmienny rodzaj napięcia. Zmiany koloru niekoniecznie muszą wpływać na 
rozmiar   czy   formę   obiektów,   czy   też   powodować   innego   rodzaju   złudzenia.   Można 
widzieć doskonale kolor litery, albo części litery bez rozpoznawania jaka to jest litera. 
Aby dokonała się zmiana czarnej litery na niebieską, żółtą, czy na inny kolor potrzebne 
jest wytworzenie nieświadomego napięcia, które przypomni lub spowoduje wyobrażenie 
koloru,   o   którym   mowa.   Zmiana   formy   obiektu   wymaga   nieświadomego   napięcia 
pozwalającego zobaczyć omawianą formę. Przy małej dozie praktyki każdy może nauczyć 
się wytwarzać złudzenia formy, czy koloru poprzez świadome napięcie wytwarzane w taki 
sam sposób, w jaki inni czynią to nieświadomie. Jeżeli złudzenie zostanie spowodowane 
w ten sposób, będzie można stwierdzić także fiksację peryferyjną oraz błąd refrakcji.

Rodzaj napięcia będący przyczyną zwielokrotnienia obrazu różni się od napięcia 

powodującego złudzenia koloru, rozmiarów i formy. Większość osób po kilku próbach z 
łatwością   może   na   własne   życzenie   wytworzyć  poliopię   (zwielokrotnienie   widzianego 
obrazu). O ile napięcie jest wystarczająco duże, wpatrywanie się lub zezowanie pozwala z 

68

background image

reguły widzieć jeden przedmiot podwójnie. Poprzez patrzenie ponad źródłem światła lub 
nad literą, próbując zarazem widzieć je równie dobrze jak przy bezpośrednim spojrzeniu 
na obiekt, można

x

wytworzyć złudzenie wielu świateł, czy liter ustawionych pionowo. Przy 

wystarczająco silnym napięciu może ich być około tuzina. Patrząc w bok od światła czy 
litery albo ukośnie pod dowolnym kątem, obrazy będą ustawione poziomo albo ukośnie.

Żeby zobaczyć obiekty w błędnej lokalizacji, jak to ma miejsce w przypadku słowa, 

gdzie pierwsza litera zajmuje miejsce ostatniej, potrzebna jest dawka fiksacji peryferyjnej 
oraz nauka wyobrażania sobie sytuacji niecodziennych.

Czarne lub kolorowe plamy widziane po patrzeniu na słońce, podobnie jak dziwne 

kolory,   które   wydają   się   spowodowane   przez   słońce,   są   także   rezultatem   napięcia 
umysłowego. Gdy ktoś staje się zdolny do spoglądania na słońce bez napięcia (zob. rozdz. 
24), zjawiska tego rodzaju natychmiast znikają.

Powidoki były łączone z reguły ze zmęczeniem siatkówki, przypuszczało się, że 

była ona zanadto pobudzana przez pewien rodzaj koloru, tak że nie mogła go już dłużej 
postrzegać   i   dlatego   szukała   ulgi   w   dopełniającym   kolorze.   Zgodnie   z   tym,   można 
przypuszczać,   że   zmęczonym   patrzeniem   na   czarne   C   na   tablicy   przykładowo   ulgę 
przyniesie zobaczenie białego C. Takie wyjaśnienie tego zjawiska jest bardzo proste, ale 
zbyt trudno w nie uwierzyć. Oczy zamknięte nie mogą widzieć i gdy w tych warunkach 
wydaje im się, że widzą, jest oczywiste, że pacjent cierpi na mentalne złudzenie, w którym 
siatkówka nie ma żadnego udziału. Ponadto może widzieć nie istniejące przedmioty i 
jeżeli widzi na przykład wielkie C na tle zielonej ściany (na której nic takiego się nie 
znajduje), staje się oczywiste, że pacjent cierpi na złudzenie mentalne. W rzeczywistości 
powidoki wykazują zwyczajną utratę psychicznej kontroli i przydarzają się w warunkach, 
gdy występuje wada refrakcji, która także jest spowodowana utratą kontroli umysłu nad 
procesem widzenia. Każdy może spowodować u siebie wrażenie powidoku poprzez próbę 
wyraźnego zobaczenia naraz całego wielkiego C — czyli w warunkach napięcia — lecz 
można także spoglądać na obiekt długo, dzięki centralnej fiksacji, bez tego typu efektów 
ubocznych.

Przy niedoskonałym wzroku widzimy z reguły migoczące gwiazdy, ale nie znaczy 

to, że tak jest w rzeczywistości. Z tego powodu staje się oczywiste, że stan napięcia 
powodujący zjawisko migotania różni się od napięcia powodującego wady refrakcji. Jeżeli 
ktoś spogląda na gwiazdy bez usiłowania zobaczenia ich, one nie migoczą i jeśli pojawia 
się iluzja migotania, można ją usunąć przy pomocy “kołysania gwiazdą". Z drugiej strony 
można spowodować także migotanie planet, a nawet księżyca, jeżeli ktoś “napnie się" 
wystarczająco mocno, chcąc je dokładnie zobaczyć.

Złudzenia normalnego wzroku

Złudzenia, którym podlega normalny wzrok mieszczą w sobie wszystkie zjawiska 

zachodzące podczas centralnej fiksacji. Gdy oko o prawidłowym wzroku patrzy na literę 

69

background image

na tablicy najlepiej widzi punkt, na którym skupiony jest wzrok, zaś wszystkie pozostałe 
rzeczy, znajdujące się w polu widzenia, wydają się mniej wyraźne. W rzeczywistości cała 
litera, a nawet wszystkie litery mogą być widziane jako doskonale czarne i wyraźne, zaś 
wrażenie,   że   jedna   część   litery   jest   czarniejsza   od   reszty   jest   złudzeniem.   Jednakże 
Normalne oko może przesuwać się tak szybko, że stworzy wrażenie iż cała linia małych 
literek widziana jest równie dobrze i jednocześnie. Oczywiście taki obraz nie występuje na 
siatkówce. Każda litera jest widziana osobno, jak to zostało wykazane w poprzednim 
rozdziale, zatem litery widziane z odległości 10 czy 20 stóp nie mogą zostać rozpoznane, 
dopóki oko nie zrobi ok. czterech przesunięć na każdej z nich. Żeby wytworzyć wrażenie 
równoczesnego   obrazu   czternastu   liter,   na   siatkówce   musi   zostać   zreprodukowanych, 
około   sześćdziesięciu-siedemdziesięciu   obrazków   (przy   czym   każdy   z   nich   jest 
postrzegany z jednym punktem wyraźniej widzianym od innych). Myśl, że te litery są 
równocześnie widziane, jest iluzją.

Spotykamy się tutaj z dwoma różnymi rodzajami iluzji. W pierwszym przypadku 

wrażenie przeniesione do mózgu zgadza się z obrazem wytworzonym na siatkówce, ale 
nie odpowiada faktom. W drugim przypadku wrażenia odbierane przez umysł zgadzają się 
z faktami, ale nie odpowiadają obrazowi na siatkówce.

Prawidłowo widzące oko z reguły widzi tło na jakim wydrukowana jest litera, jako 

bielsze niż w rzeczywistości. Patrząc na litery na tablicy Snella widać białe paski na 
marginesach liter, a przy czytaniu drobnego, pięciopunktowego pisma widać je pomiędzy 
liniami liter. We wnętrzu liter biel jest bardziej intensywna niż w rzeczywistości. Osoby, 
które   nie   potrafią   czytać   pięciopunktowej   czcionki,   mogą   dostrzegać   tę   iluzję   mniej 
wyraźnie. Im biel jest wyraźniej widziana, tym lepszy jest stan wzroku i jeżeli świadomie 
potrafimy sobie to złudzenie wyobrazić (przy prawidłowym widzeniu jest to wyobrażane 
nieświadomie)   wzrok   ulegnie   poprawie.   Jeżeli   zakryjemy   linie   drukowane 
pięciopunktową   czcionką,   paski   pomiędzy   nimi   rozproszą   się.   Gdy   popatrzymy 
normalnym  wzrokiem   na   litery   przez   szkło   powiększające,   złudzenie   nie   zniknie,   ale 
intensywność bieli i czerni ulegnie osłabieniu. W podobnym przypadku percepcja tego 
złudzenia przez oko z wadą wzroku znacznie się poprawi, niemniej pozostanie znacznie 
mniej intensywna, niż biel i czerń widziana okiem bez wad.

Opisywane szczegółowo w poprzednim rozdziale złudzenie ruchu wytwarzane przez 

przesuwanie, musi być także zaliczone do złudzeń charakterystycznych dla prawidłowego 
widzenia,   w   dodatku   musi   być   to   percepcja   obiektów   znajdujących   się   w   pozycji 
pionowej. To ostatnie jest najbardziej zdumiewającym ze wszystkich złudzeń. Ułożenie 
głowy nie ma znaczenia, podobnie jak nieważny jest fakt, że obraz na siatkówce jest 
odwrócony, my zawsze widzimy rzeczy prawidłowo - pionowo -stojące.

ROZDZIAŁ 14

WIDZENIE W UTRUDNIONYCH WARUNKACH

70

background image

Według   ogólnie   akceptowanych   zasad   higieny   dotyczących   ochrony   wzroku, 

niezmiernie ważna jest troska o unikanie wpływu dużej ilości niekorzystnych czynników, 
których   jakże   często   nie   sposób   uniknąć   i   pod   wpływem   których   wiele   osób   ma 
nieprzyjemne   przeświadczenie,   że   sami   sobie   “zepsuli   wzrok".   Jasne,   sztuczne,   czy 
przyćmione światło, nagłe zmiany jego natężenia, mała czcionka, czytanie w pojazdach, 
czy też w pozycji leżącej i temu podobne, od dawna były określane jako “szkodliwe dla 
oczu".   Przerażająco   szkodliwy   efekt   tych   czynników   został   opisany   w   wielu   tomach 
publikacji zalegających w bibliotekach.

Wszystkie   te   supozycje   są   całkowicie   sprzeczne   z   prawdą.   Gdy   korzystamy   z 

naszych oczu w sposób prawidłowy w niesprzyjających warunkach, wzrok nie tylko nie 
ulega pogorszeniu, ale nawet odnosi z nich korzyści, ponieważ w takich okolicznościach 
do   lepszego   widzenia   potrzebny   jest   większy   stopień   relaksacji,   niż   w   odpowiednio 
lepszych   warunkach.   Wprawdzie   niekorzystne   warunki   początkowo   mogą   powodować 
poczucie dyskomfortu, nawet dla osób o prawidłowym wzroku, ale uważne przebadanie 
wielu przypadków pozwoliło udowodnić, że poważne niedogodności pojawiały się tylko 
osób   z   wadą   wzroku.   Jednak   i   te   osoby   (jeśli   ćwiczyły   centralną   fiksację)   szybko 
przystosowywały się do tego typu okoliczności i dzięki nim uzyskiwały szereg korzyści.

Chociaż oczy zostały stworzone do tego by reagować na światło, generalny lęk 

przed   wpływem   tego   czynnika   na   organy   wzroku   kieruje   zarówno   profesjonalnymi 
medykami, jak i laikami. Przy wielu chorobach niektórzy pacjenci mają wrażenie, że są 
przetrzymywani tygodniami, miesiącami, a nawet latami w ciemnym pokoju, albo że mają 
zabandażowane oczy.

oto przykład czcionki 5 pt.

Kładziemy   się   na   plecach,   na 

niezbyt   miękkim   (i   nie   zapadniętym) 
łóżku, lub materacu. Pod głową niewielka 
poduszka. Zamykamy oczy i oddychamy 
swobodnie,   ręce   wzdłuż   tułowia. 
Wyobrażamy sobie, że całe ciało staje się 
coraz   to   bardziej   ciężkie,   że   powosie 
lekko   w   materac,   staramy   się   odczuć 
kontakt   i   dotyk   całego   naszego   ni   z 
podłożem   na   którym   leżymy. 
Wyobrażamy  sobie, że nasza lewa noga 
staje się coraz bardziej miękka i ciężka. 
Jakby była zrobiona z miękkiego ołowiu, 
tak że praktycznie nie jeste-

71

background image

Ten powszechny strach przed światłem oparty jest na nader kruchej podstawie. Nie 

można oczywiście zaprzeczyć, że oślepiające źródło światła może chwilowo wywołać 
nieprzyjemne   objawy,   ale   zarówno   kliniczne   jak   i   eksperymentalne   badania,   mające 
określić   patologiczny   wpływ   światła   na   oczy   albo   trwałe   pogorszenie   wzroku   pod 
wpływem   silnego   światła,   wykazały   wyłącznie   jego   pozytywny   wpływ.   W 
przeprowadzonych przeze mnie eksperymentach stosowanie silnego źródła światła nigdy 
nie spowodowało dłuższej niesprawności wzroku.

To nie światło, ale właśnie ciemność jest niebezpieczna dla oka. Dłuższe odcięcie 

od źródła światła zawsze obniża zdolność widzenia i może przyczynić się do stanów 
zapalnych   oka.   Powszechna   obawa   przed   czytaniem   małych   liter   lub   wykonywaniem 
precyzyjnych robót przy słabym oświetleniu jest także pozbawiona podstaw. Tak długo, 
jak długo światło jest wystarczające, aby widzieć bez poczucia dyskomfortu, nie jest to 
szkodliwe i może być pożyteczne.

Przypuszcza   się,   że   nagłe   kontrasty   w   natężeniu   światła   mogą   być   szczególnie 

szkodliwe  dla  oka,  lecz  nie  znalazłem  żadnego  potwierdzenia  dla  tego  rodzaju  teorii. 
Nagłe zmiany światła niewątpliwie stanowią kłopot dla wielu osób, ale daleko im do 
czynników   patogennych.   We   wszystkich   obserwowanych   przeze   mnie   przypadkach 
stwierdziłem   ich   korzystne   oddziaływanie.   Osoby   z   wadą   wzroku   cierpią   z   powodu 
niedostosowania   wynikającego   z   pogorszenia   wizji   spowodowanej   zmianami 
intensywności   światła.   Pogorszenie   widzenia   zawsze   jest   chwilowe   i   jeżeli   oko   jest 
wytrwale eksponowane w takich warunkach, okaże się to korzystne dla wzroku.

Polecam   ćwiczenia   polegające   na   naprzemiennym   czytaniu   w   jasnym   i 

przyćmionym świetle lub na przechodzeniu z ciemnego do jasnego pokoju i odwrotnie. 
Nawet   tak   szybkie   i   raptowne   zmiany   światła,   jakie   wywołuje   obraz   filmowy   są   na 
dłuższą metę korzystne dla oczu. Zawsze doradzam osobom z wadą wzroku częste wizyty 
w kinie i ćwiczenie tam centralnej fiksacji. Takie osoby szybko przystosowują się do 
błyskającego   światła   i   dzięki   temu   lepiej   tolerują   inne   rodzaje   oświetlenia   i   odbicia 
światła.

Przypuszcza się, że czytanie jest jednym z koniecznych negatywnych czynników 

cywilizacji,   przy   czym   panuje   przekonanie,   że   unikanie   małego   druku   i   stwarzanie 
szczególnie korzystnych warunków do czytania może zminimalizować szkodliwy wpływ 
tej czynności. Wykonano szeroko zakrojone badania dotyczące wpływu różnych krojów 
pisma   na   wzrok   dzieci   w   wieku   szkolnym,   wielkości   czcionki,   jej   odcienia,   odstępu 
pomiędzy   literami,   przestrzeni   pomiędzy   liniami,   długości   linii,   itd.   Dzieci   mogą   się 
nudzić książką wydrukowaną małymi literami, ale nie widziałem nigdy żadnego powodu, 
który   pozwalałby   przypuszczać,   że   ich   oczy   (lub   jakiekolwiek   inne   oczy),   mogłyby 
ponieść   szkodę   w   wyniku   czytania   tego   rodzaju   czcionki.   Przeciwnie,   czytanie 

72

background image

pięciopunktowego pisma, wykonywane bez uczucia dyskomfortu, niezmiennie okazywało 
się być korzystne, przy czym pozytywny efekt zwiększał się wraz z przyciemnianiem 
światła, przy którym można jeszcze czytać i z przybliżaniem tekstu do oczu. Przy użyciu 
tych   prostych   środków   poważny   ból   oczu   znikał   w   ciągu   kilku   minut,   a   nawet 
natychmiast.

Wynika to z tego, że pięciopunktowy tekst nie może być czytany w półmroku i 

blisko oczu dopóki oczy nie są zrelaksowane, podczas gdy duży druk można czytać przy 
dobrym   świetle   i   z   normalnej   odległości   w   sytuacji   gdy   oczy   znajdują   się   w   stanie 
napięcia. Gdy można odczytać go w niesprzyjających warunkach, czytanie normalnego 
druku   w   standardowych   okolicznościach   ulega   ogromnej   poprawie.   Przy 
krótkowzroczności, napięcie związane z widzeniem pięciopunktowego tekstu może być 
pożyteczne,   ponieważ   stopień   krótkowzroczności   zawsze   ulega   zmniejszeniu,   gdy 
wytwarza się napięcie spowodowane patrzeniem na bardzo bliskie obiekty, co czasami 
przeciwdziała   tendencji   do   wytwarzania   stanu   napięcia   przy   patrzeniu   na   odległe 
przedmioty,   które   to   napięcie   zawsze   jest   związane   z   powstawaniem   wady 
krótkowzroczności.   Dla   niektórych   krótkowidzów   korzystne   jest   nawet   samo   napięcie 
związane z patrzeniem na druk tak mały, że nie może być odczytany.

Wiele osób w trosce o swój wzrok unika czytania w pojazdach, lecz w związku z 

postępem cywilizacji muszą one spędzać znaczną część czasu w środkach komunikacji i 
spora   grupa   nie   ma   możliwości   czytania   w   innym   czasie.   Byłoby   zatem   bezowocne 
oczekiwać, że zaprzestaną praktykowania lektury podczas podróży. Na szczęście teoria o 
szkodliwości czytania w trakcie jazdy nie jest oparta na faktach. Oglądanie poruszających 
się obiektów początkowo powoduje napięcie i pogorszenie się ostrości widzenia, lecz jest 
to tylko chwilowe zjawisko i wraz z praktyką poprawia się ostrość widzenia.

Czytanie   w   pozycji   leżącej   to   chyba   najbardziej   i   najczęściej   zwalczane 

przyzwyczajenie   rzekomo   niszczące   wzrok.   Na   szkodliwość   tego   rodzaju   aktywności 
przytaczano   szereg   wymyślnych   argumentów,   lecz   ten   sposób   czytania   jest   na   tyle 
przyjemny, że prawdopodobnie niewiele osób przejęło się grożącymi konsekwencjami. Z 
satysfakcją   mogę   oświadczyć,   iż   odkryłem,   że   te   “konsekwencje"   działają   raczej   z 
korzyścią niż ze szkodą na wzrok. Podobnie jak przy używaniu wzroku w innych nie 
sprzyjających okolicznościach jest dobrą rzeczą móc czytać na leżąco, zaś czynność ta 
wraz z praktyką staje się coraz łatwiejsza. W pozycji wyprostowanej, z dobrym światłem 
padającym znad lewego ramienia, można czytać przy pewnym stopniu napięcia wzroku, 
ale   w   pozycji   leżącej,   przy   niekorzystnym   ustawieniu   światła   oraz   czytanych   stron, 
czytanie   jest   możliwe   tylko   w   stanie   relaksacji.   Każdy,   kto   potrafi   czytać   leżąc   bez 
poczucia   dyskomfortu,   nie   powinien   mieć   najmniejszych   trudności   przy   czytaniu   w 
normalnych warunkach.

Widzenie   w   utrudnionych   warunkach   jest   dobrym   treningiem   umysłowym. 

73

background image

Początkowo   umysł   może   być   rozproszony   niesprzyjającym   otoczeniem,   lecz   po 
przystosowaniu   się   do   tego   rodzaju   otoczenia,   w   miarę   poprawy   psychicznej   kontroli 
wzrok ulega poprawie. Rekonwalescent nie musi od razu uprawiać maratonu, nie można 
także   oczekiwać   od   osoby   z   wadą   wzroku,   aby   (bez   odpowiedniego   przygotowania) 
wpatrywała   się   w   południowe   słońce.   Lecz,   tak   jak   osoba   poważnie   chora,   może 
stopniowo wzmacniać swoje siły, że nie straszny będzie dla niej maraton, tak oko z wadą 
wzroku może być przyuczone do stanu poprawnego widzenia, gdzie warunki widzenia 
postrzegane ogólnie jako rujnujące wzrok, staną się nie tylko bezpieczne dla oczu, ale 
nawet korzystne.

ROZDZIAŁ 15

OPTIMUM I PESIMUM CZYLI TO CO NAJLEPSZE I TO CO NAJGORSZE

Niemal we wszystkich przypadkach wad wzroku spowodowanych błędami refrakcji 

istnieje taki obiekt albo obiekty, które mogą być widziane z normalną ostrością wzroku. 
Nazwałem te obiekty mianem “optimum". Z drugiej strony są takie obiekty, które osoby o 
prawidłowym wzroku widzą zawsze w sposób niedoskonały, wytwarzając przy tym błąd 
refrakcji dostrzegalny podczas badania za pomocą retinoskopu. Te obiekty zostały przeze 
mnie nazwane “pesimum". Dany obiekt może stać się optimum albo pesimum zgodnie z 
tym w jaki sposób oddziaływuje na umysł. Można to w łatwy sposób wytłumaczyć.

Dla   wielu   dzieci   twarz   matki   to   optimum,   zaś   twarz   nieznanej   osoby   stanowi 

pesimum. Pewna krawcowa zawsze potrafiła nawlec cieniutką jedwabną nitkę na igłę nr 
10   bez   użycia   okularów,   podczas   gdy   musiała   zakładać   okulary   przy   przyszywaniu 
guzików, gdyż nie widziała dziurek. Była także nauczycielką krawiectwa i uważała, że 
dzieci   są   głupie,   ponieważ   nie   potrafią   określić   różnicy   pomiędzy   odcieniami   czerni. 
Mogła dobierać kolory bez porównywania ich z przykładami, chociaż nie mogła zobaczyć 
czarnej kreski na fotografii, która nie była cieńsza od jedwabnej nici, nie mogła także 
zapamiętać obrazu czarnej kropki. Pewien bednarz zatrudniony przez lata jako brakarz 
przy   taśmie,   gdzie   w   szybkim   tempie   przesuwały   się   beczki,   potrafił   bez   problemów 
zauważyć ich wady, chociaż jego wzrok przy patrzeniu na inne obiekty wykazywał bardzo 
dużą   wadę.   Osoby   ze   znacznie   lepszym   wzrokiem   nie   potrafiły   wskazać   beczek   z 
defektami. Znajomość tego rodzaju obiektów pozwala na patrzenie na nie bez napięcia 
wzroku — czyli bez usiłowania widzenia ich. Dlatego beczki stanowiły  optimum dla 
kontrolera jakości, zaś oko igły i kolory jedwabiu dla krawcowej. Przedmioty i postacie 
nieznane zawsze stanowią pesimum, jak to zostało wykazane w rozdziale 4.

W innych przypadkach trudno jest wytłumaczyć tendencje umysłu do czynienia z 

jednych obiektów pesimum, a z innych optimum. Nie można także wyjaśnić, dlaczego 
jeden obiekt może być w pewnych okolicznościach i w pewnej odległości optimum, a w 
innych   przypadkach   już   nie.   Pośród   tych   wszystkich   niepoliczalnych   optimów   często 
bywa jednym z nich szczególna litera na tablicy Snella. Jeden z moich pacjentów potrafił 

74

background image

widzieć literę K w linii 40, 15 i 10 (stóp), lecz nie był w stanie rozróżnić żadnej innej 
litery w tych liniach, chociaż większość tego typu pacjentów potrafi widzieć inne litery z 
uwagi na to, że ich obrys jest znacznie bardziej prosty niż ma to miejsce w przypadku 
litery K.

Pesimum może być równie kuriozalne i niewytłumaczalne jak optimum. Litera V w 

swych   zarysach   jest   tak   prosta,   że   większość   może   ją   widzieć,   przy   niemożności 
zobaczenia innych liter w tej samej linii. Pomimo tego niektóre osoby są niezdolne do 
rozróżnienia jej z jakiegokolwiek dystansu, chociaż mogą czytać inne litery w tym samym 
słowie, czy linii na tablicy. Inne osoby z kolei będą niezdolne nie tylko do rozpoznania 
litery V w słowie, ale także do przeczytania jakiegokolwiek słowa zawierającego tę literę. 
Ich wzrok ulega pogorszeniu zarówno przy patrzeniu na pesimum jak i na inne obiekty.

Niektóre   litery   albo   obiekty   stają   się   pesimum   wyłącznie   w   szczególnych 

okolicznościach. Litera może stać się pesimum w sytuacji gdy znajduje się na końcu lub 
na początku linii lub zdania, zaś nie być nim w  innych przypadkach. Gdy zwrócimy 
uwagę pacjenta na fakt, że litera widziana w jednej pozycji powinna być na zdrowy rozum 
widziana również dobrze w innych miejscach, taka litera często przestaje być pesimum 
bez względu na jej umiejscowienie.

Podobnie jak optimum, pesimum może zaniknąć, by zamanifestować później swoją 

obecność.   Może   się   zmieniać   w   zależności   od  oświetlenia   i  odległości.  Obiekt,   który 
stanowi  pesimum  w   stonowanym oświetleniu  może  nim  nie  być  w  ciemniejszym lub 
jaśniejszym oświetleniu. Pesimum dla dwudziestu stóp może nim nie być z odległości 1,2 
czy  30  stóp,  zaś  obiekt,  który  stanowi pesimum przy  patrzeniu  na wprost, może  być 
widoczny przy widzeniu peryferyjnym.

Dla   większości   osób   tablica   Snella   to   pesimum.   Jeżeli   potraficie   ją   prawidłowo 

widzieć, możecie zobaczyć niemal wszystko na świecie. Często pacjenci, którzy nie mogą 
zobaczyć liter na tablicy, potrafią dobrze widzieć inne obiekty o tej samej wielkości z 
takiej samej odległości. Błąd refrakcji ulega powiększeniu podczas patrzenia na litery 
widziane   niewyraźnie,   a   nawet   przy   patrzeniu   na   litery,   których   w   ogóle   nie   można 
widzieć lub których widoczności dana osoba nie jest świadoma. Dana osoba może patrzeć 
na czystą białą tablicę bez błędu refrakcji, lecz jeśli spojrzy na dolną część tablicy Snella, 
nawet po zakryciu widocznych liter, gdy tablica wydaje się równie biała jak widziana 
poprzednio czysta tablica — zawsze można wykazać błąd refrakcji. Mówiąc w skrócie, 
pesimum   mogą   stanowić   obiekty   czy   litery,   których   widzenia   dana   osoba   nie   jest 
świadoma. To zjawisko jest bardzo rozpowszechnione.

Gdy   tablica   znajduje   się   w   peryferyjnym   polu   widzenia   może   wpływać   na 

pogorszenie jakości widzenia obiektu oglądanego na wprost. Przykładowo dana osoba 
może patrzeć z odległości na powierzchnię pokrytą zieloną tapetą i widzieć kolor równie 
dobrze jak z bliska, lecz jeśli tablica, na której litery nie są dobrze (albo wcale) przez nią 

75

background image

widziane zostanie umieszczona w sąsiedztwie oglądanej powierzchni, retinoskop może 
wykazać błąd refrakcji. W miarę poprawy wzroku zmniejsza się ilość liter na tablicy, 
które stanowią pesimum, wzrasta zaś liczba tych, które są optimum do czasu, gdy cała 
tablica nie stanie się optimum.

Pesimum   podobnie  jak  i  optimum  jest  wytworem  umysłu.   Czasami   wiąże  się  z 

napięciem w trakcie widzenia (optimum nie ma takich powiązań). Nie jest spowodowane 
błędem refrakcji, ale zawsze wytwarza taki błąd i w chwili gdy zanika stan napięcia, 
zanika także pesimum i przekształca się w optimum.

ROZDZIAŁ 16

STARCZOWZROCZNOŚĆ: PRZYCZYNY I LECZENIE

Wśród ludzi żyjących w warunkach współczesnej cywilizacji siła ako-modacji oka 

stopniowo   ulega   zmniejszeniu.   W   większości   przypadków   wydaje   się   być   całkowicie 
stracona   u   ludzi   w   wieku   sześćdziesięciu   —   siedemdziesięciu   lat,   całkowicie 
uzależnionych   od   okularów   w   wypadku   bliskiego   widzenia.   Niewiele   jest   informacji 
dotyczących tego zjawiska wśród ludów pierwotnych i żyjących z dala od cywilizacji. 
Niektórzy oftalmolodzy utrzymują, że u osób, które używają swojego wzroku głównie do 
bliskiego widzenia ta wada jest o wiele rzadsza (o ile w ogóle występuje), niż wśród osób, 
które przeważnie potrzebują widzenia na dystans jak rolnicy czy marynarze, inni twierdzą 
coś całkiem przeciwnego-

Jednakże osoby, które nie mogą czytać, bez względu na ich wiek, poproszeni o 

spojrzenie na drukowane pismo wykazują wady wzroku w zakresie bliskiego widzenia, 
chociaż ich ostrość widzenia w odniesieniu do bliskich i znanych obiektów może być 
doskonała. Jeżeli chodzi o tego typu osoby w wieku czterdziestu pięciu — pięćdziesięciu 
lat   wniosek,   że   siła   akomodacji   ich   oczu   jest   osłabiona,   nie   stanowi   wystarczającego 
wyjaśnienia. Młody analfabeta też tego lepiej nie zrobi, zaś młody student, który bez trudu 
potrafi czytać z bliska łacińskie pismo, zawsze wykaże symptomy wady wzroku przy 
próbie czytania staroangielskiego, greckiego, czy chińskiego za pierwszym razem.

Ludziom u których siła akomodacji obniżyła się do tego stopnia, że mają trudności z 

czytaniem i pisaniem powiada się, że mają presbiopię albo — mówiąc bardziej pospolicie 
— Starczowzroczność. Ta choroba jest ogólnie akceptowana zarówno  przez lud jak i 
przez naukowców jako jedna z nieuniknionych skutków starzenia się.

Powszechne   obniżanie   się   siły   akomodacji   wraz   z   wiekiem   przypisuje   się 

stwardnieniu soczewek, co powoduje ich spłaszczenie obniżając możliwości refrakcji w 
połączeniu ze zwiotczeniem i atrofią mięśnia rzęskowego. W większości przypadków ów 
regres jest tak regularny, że wymyślono tabele pokazujące jakiego stopnia ostrości wzroku 
można oczekiwać w danym wieku. Zgodnie z tym, co tam napisano, prawie możliwe jest 
przepisywanie okularów  bez badania wzroku danej osoby  lub patrząc na to z drugiej 
strony, można określić wiek danej osoby z dokładnością do roku lub dwóch biorąc do ręki 

76

background image

czyjeś okulary.

Zgodnie ze smutnym zestawieniem tych tabelek, trzydziestolatek może dowiedzieć 

się, że stracił połowę swojej pierwotnej siły akomodacji, czterdziestolatek dwie trzecie, 
zaś u sześćdziesięciolatka ta siła w ogóle nie istnieje.

Jednakże żyje duża ilość osób nie odpowiadających temu schematowi. Wiele osób 

w wieku czterdziestu lat potrafi czytać pismo 5 pt z odległości dziesięciu cm, chociaż 
według   tabel   powinni   stracić   tę   siłę   wkrótce   po   ukończeniu   dwudziestu   lat.   Gorsza 
sprawa, że są ludzie, którzy w ogóle nie mają zamiaru stać się starczowzroczni. Oliver 
Wendell Holmes wspomina o jednym z takich przypadków w książce The Auto-crat of the 
Breakfast Table. 
“Żyje obecnie w Stanie Nowy York", pisze, “pewien starszy gentlemen, 
który natychmiast po stwierdzeniu faktu pogarszania się jego wzroku podjął ćwiczenia 
koncentrujące   się   głównie   na   czytaniu   najdrobniejszego   z   dostępnych   druków 
przechytrzając w ten sposób swoim uporem prawa natury. Teraz ten starszy pan wyczynia 
za pomocą swojego pióra nadzwyczajne sztuki, wykazując przy tym, że jego oczy muszą 
mieć   jakość   mikroskopu.   Nie   potrafię   powiedzieć   jak   wiele   psalmów   i   fragmentów 
ewangelii potrafi on umieścić na okręgu wielkości połowy dziesięciocentówki".

Spotyka się także ludzi, którzy odzyskują zdolność do bliskiego widzenia po jej 

uprzedniej utracie przed piętnastoma (i więcej) laty, są także takie osoby, które wykazując 
starczowzroczność   w   stosunku   do   niektórych   obiektów,   do   innych   mają   prawidłowy 
wzrok. Na przykład wiele krawcowych może nawlekać nitkę gołym okiem, zaś retinoskop 
wykazuje przy tym, że ich oko prawidłowo ogniskuje promienie światła odbite od tych 
obiektów, jednakże nie potrafią one czytać, ani pisać bez użycia okularów.

Od kiedy jestem tego świadomy zawsze dostrzegam ten ostatni z wymienionych 

przypadków, są one znane także wszystkim okulistom bez względu na ich doświadczenie. 
Można o nich usłyszeć na spotkaniach stowarzyszenia oftalmologów, są także opisywane 
w  czasopismach  medycznych,  lecz  jeśli  przychodzi  do  napisania  książki  objaśniającej 
takie   przypadki,   większość   artykułów   poruszających   ten   temat   powtarza   stare 
stwierdzenie,   że   presbiopia   jest:   “naturalnym   wynikiem   starzenia   się".   Martwa   ręka 
niemieckiej   nauki   ciągle   uciska   intelekty   i   powstrzymuje   nas   przed   zawierzeniem 
ewidentnym   świadectwom   naszych   zmysłów.   Niemiecka   oftalmologia   wciąż   jest 
świętością i nie istnieją takie fakty, które uprawniałyby do zdyskredytowania jej.

Szczęśliwie   dla   tych,   którzy   czują   się   powołani   do   obrony   starych   teorii, 

krótkowzroczność opóźnia nadejście presbiopii, zaś zmniejszanie się rozmiarów źrenicy, 
które często zdarza się w późnym wieku, wywołuje efekt ułatwiający widzenie na bliską 
odległość.   Zatem   odnotowane   przypadki   osób,   które   w   wieku   powyżej   pięćdziesięciu 
pięciu   lat   bez   trudu   czytają   bez   użycia   okularów,   mogą   być   łatwo   wyjaśnione 
przypuszczeniem,   iż   te   osoby   muszą   być   bliskowidzami   lub   że   ich   źrenice   są 
nadzwyczajnie   małe.   Jeżeli   jednak   przebadamy   taki   przypadek,   sprawa   może   nie   być 

77

background image

wcale taka prosta, ponieważ dana osoba może być bardzo daleko od wady krótkowidzenia, 
wykaże zaś wadę dalekowzroczności, zaś źrenice będą się charakteryzować normalnymi 
rozmiarami.   Nie   pozostanie   zatem   nic   innego   do   zrobienia   jak   zignorować   takie 
przypadki.

Utrzymanie się zdolności do bliskiego widzenia albo powrót po uprzedniej utracie 

takiej   zdolności   w   podeszłym   wieku   bywa   przypisywane   nienaturalnym   zmianom   w 
kształcie soczewek. W tego rodzaju przypadkach wypukłość soczewek w początkowym 
stadium   katarakty,   dostarcza   bardzo   wygodnego   i   wiarygodnego   wyjaśnienia.   W 
przypadkach   przedwczesnej   presbiopii   przytacza   się   wyjaśnienia   oparte   na 
przeświadczeniu   o     “przyspieszonej   sklerozie   soczewek   i   zwiotczeniu   mięśnia 
rzęskowego" i   jeżeli będziemy obserwować takie przypadki jak przykład krawcowej, 
która   potrafi   nawlekać   igłę,   choć   nie   może   już   czytać   gazet,   bez   wątpienia   zostaną 
wynalezione jakieś wyjaśnienia tego rodzaju prawidłowości zgadzające się z niemieckim 
punktem widzenia.

Prawda   o   starczowzroczności   jest   taka,   iż  nie   jest  to   “normalny   efekt   procesu 

starzenia się", ponieważ można jej zarówno przeciwdziałać, jak i wyeliminować ją. Jest 
ona   spowodowana   bynajmniej   nie   stwardnieniem   soczewek,   ale   stanem   napięcia   przy 
patrzeniu na bliską odległość. Niekoniecznie musi to być powiązane z wiekiem, jako że 
zdarza się to w niektórych przypadkach w wieku dziesięciu lat, a w innych wcale nie 
występuje,   chociaż   dane   osoby   mogą   być   bardzo   zaawansowane   w   tak   zwany 
“presbiotyczny" wiek. To prawda, że soczewki twardnieją wraz z wiekiem, podobnie jak 
twardnieją kości i zmienia się struktura skóry, ale ponieważ soczewki nie są istotnym 
czynnikiem w procesie akomo-dacji, ten fakt nie ma większego znaczenia. Zatem gdy w 
niektórych przypadkach soczewki stają się bardziej wypukłe albo wraz z wiekiem mogą 
tracić   swoją   siłę   refrakcji,   to   można   także   zaobserwować   soczewki   pozostające   w 
doskonale przejrzystym stanie i w niezmienionym kształcie w wieku dziewięćdziesięciu 
lat.   Jako   że   mięsień   rzęskowy   także   nie   bierze   udziału   w   procesie   akomodacji,   jego 
zwiotczenie bądź atrofia nie mogą być łączone z obniżeniem się siły akomodacji.

Presbiopia   jest   w   gruncie   rzeczy   formą   dalekowzroczności,   w   której   głównie 

upośledzone jest bliskie widzenia, natomiast widzenie na odległość, wbrew temu co się 
powszechnie sądzi, jest także w każdym przypadku pogorszone. Rozróżnienie pomiędzy 
tymi dwoma wadami nie zawsze jest proste. Osoba dalekowzroczna nie jest w stanie 
czytać 5 punktowego pisma, zaś osoba w “wieku presbiopii" może je czytać bez objawów 
trudności, mając przy tym kłopoty z widzeniem na odległość. W obydwu przypadkach 
będą występować obie wady, chociaż dana osoba może być tego nieświadoma.

Zostało wykazane, że gdy oko wytwarza stan napięcia w celu zobaczenia bliskiego 

obiektu, ogniskowa jest zawsze w jednym albo we wszystkich meridianach przesunięta 
dalej, niż to miało miejsce wcześniej. Przy pomocy symultanicznej retinoskopii można 

78

background image

wykazać,   że   starczowzroczna   osoba   próbująca   bezskutecznie   czytać   pięciopunktową 
czcionkę, będzie zawsze miała przesuniętą ogniskową znacznie dalej, niż miało to miejsce 
przed   dokonywaniem   tej   próby.   Wskazuje   to   na   fakt,   że   niemożność   czytania   była 
spowodowana stanem napięcia. Nawet myśl o dokonaniu tego rodzaju wysiłku będzie 
powodować napięcie w takim stopniu, że zmieni się refrakcja i będzie występować ból, 
dyskomfort i zmęczenie, które nie były doświadczane przed patrzeniem na tak mały druk.

Ponadto,   gdy   osoba   ze   starczowzrocznością   pozwoli   wypocząć   oczom   poprzez 

zamknięcie ich lub palming, będzie zawsze zdolna przynajmniej przez kilka chwil czytać 
pięciopunktowy tekst z odległości dziesięciu cm, co ponownie wskazuje na to, że wada 
wzroku   nie   jest   spowodowana   organicznymi   zmianami   oka,   ale   stanem   napięcia   przy 
patrzeniu.   Gdy   napięcie   zostanie   trwale   wyeliminowane,   presbiopia   także   zostaje   na 
trwałe usunięta. Zdarzało się to nie tylko w kilku sporadycznych przypadkach, lecz w 
bardzo wielu i to we wszystkich grupach wiekowych poczynając od sześćdziesięciolatków 
poprzez siedemdziesięciolatków i osoby osiemdziesięcioletnie.

Pierwszym   wyleczonym   ze   starczowzroczności   pacjentem   byłem   ja   sam.   Po 

udowodnieniu za pomocą eksperymentów na zwierzętach, że soczewki nie biorą udziału w 
procesie akomodacji, wiedziałem, że presbiopia musi być uleczalna. Lecz zdawałem sobie 
sprawę   z   tego,   iż   nie   mogę   oczekiwać   jakiegokolwiek   zaakceptowania   moich 
rewolucyjnych   odkryć   do   jakich   doszedłem,   dopóki   będę   nosił   okulary   z   powodu 
przypuszu-czalnej utraty siły akomodacji przez moje soczewki.

Cierpiałem   zatem   z   powodu   maksymalnego   stopnia   presbiopii.   Siła   mojej 

akomodacji   równa   była   zeru   i   miałem   poważny   problem   z   dopasowaniem   okularów, 
ponieważ okulary, które umożliwiały mi czytanie pięciopunktowego druku z odległości 
33 cm nie pozwalały na to już z odległości 30 czy 36 cm. Gdy usiłowałem zobaczyć coś z 
bliska   bez   okularów   retinoskop   wykazywał,   że   moje   oczy   są   zogniskowane   jak   przy 
patrzeniu w dal, gdy zaś próbowałem zobaczyć coś z daleka, oczy były zogniskowane jak 
do widzenia z bliska.

Moim problemem było zatem znalezienie sposobu odwrócenia mojej niesprawności 

i doprowadzenia oczu do możliwości ogniskowania się na punkcie, który w danej chwili 
życzyłem sobie widzieć. Konsultowałem mój problem z licznymi specjalistami chorób 
oczu, lecz moje rozmowy z nimi były podobne do tych, jakie prowadził św. Paweł z 
Grekami, czysty obłęd.

,,Twoje soczewki są twarde jak kamienie" — mówili. “Nikt nic nie może dla ciebie 

zrobić".

Wtedy poszedłem do neurologa. Przebadał mnie retinoskopem i potwierdził moje 

spostrzeżenia co do specyficznego przestawienia sposobu akomodacji moich oczu, lecz 
nie miał żadnego pomysłu co do tego jak mógłby mi pomóc. Powiedział, że musi się 
skonsultować   z   jednym  ze   swoich   kolegów   i   poprosił   mnie   o   przyjście   w   przyszłym 

79

background image

miesiącu, co uczyniłem. Wówczas oświadczył, że doszedł do wniosku iż istnieje tylko 
jeden człowiek, który mógłby mnie wyleczyć i jest nim dr William H. Bates z Nowego 
Jorku.

“Dlaczego tak uważasz?" zapytałem.
“Ponieważ   wydaje   mi   się,   że   jesteś   jedynym   człowiekiem,   który   mógłby   coś 

wiedzieć na ten temat" — odpowiedział.

W ten sposób byłem zdany na samego siebie. Na szczęście spotkałem dżentelmena, 

bez medycznego wykształcenia, który był łaskaw zostać moim asystentem. Przez wiele 
długich i nużących godzin z wielką uprzejmością trwał przy retinoskopie, podczas gdy ja 
usiłowałem znaleźć jakiś sposób akomodacji oka właściwej dla czynności czytania, gdy 
chciałem czytać, zamiast dotychczasowego ustawienia akomodacji do dali.

Pewnego dnia patrząc na zawieszony na ścianie obraz skały Gibraltaru zauważyłem 

na niej kilka czarnych plamek. Wyobraziłem sobie, że te plamki są otworami jaskiń i że w 
tych   jaskiniach   znajdują   się   poruszający   się   ludzie.   Gdy   to   zrobiłem   moje   oczy 
zogniskowały się na odległość umożliwiając czytanie. Następnie popatrzyłem na ten sam 
obrazek z odległości pozwalającej normalnym oczom czytać, cały czas wyobrażając sobie, 
że  te  plamki  były  jaskiniami   z  ludźmi   w   środku.  Retinoskop   wykazał,   że  moje   oczy 
podjęły akomodację oraz że byłem zdolny do odczytania podpisu pod obrazkiem. W ten 
sposób na pewien czas pomogłem sobie używając wyobraźni.

Później odkryłem, że gdy wyobrażałem sobie litery jako czarne, mogłem widzieć je 

jako czarne, gdy zaś widziałem je jako czarne, potrafiłem rozróżniać ich kształty. Nie 
można   nazwać   moich   postępów   błyskawicznymi,   ale   po   sześciu   miesiącach   mogłem 
czytać gazety z pełnym poczuciem komfortu. To doświadczenie było niezwykle ważne, 
ponieważ zawierało w sobie wszystkie objawy, jakie później zaobserwowałem u innych 
pacjentów ze starczowzrocznością.

Na szczęście dla moich pacjentów leczenie innych osób jest znacznie krótsze, niż to 

miało   miejsce   w   tym  pierwszym   przypadku.   Niekiedy,  całkowite   i   trwałe   wyleczenie 
zostało   osiągnięte   w   ciągu   kilku   minut.   Pewien   pacjent,   który   z   powodu 
starczowzroczności   nosił   okulary  od   dwudziestu   lat  poprawił   sobie   wzrok  za  pomocą 
metody wyobraźni w czasie krótszym od piętnastu minut.

W jego przypadku po poproszeniu o odczytanie 5 punktowych liter, odrzekł iż nie 

jest   w   stanie   tego   zrobić,   ponieważ   wszystkie   litery   są   szare   i   wyglądają   tak   samo. 
Przypomniałem mu, że druk został wykonany za pomocą farby drukarskiej i że nie ma nic 
bardziej   od   niej   czarnego.   Zapytałem   go   czy   widział   kiedykolwiek   farbę   drukarską. 
Odrzekł, że tak. Czy przypomina sobie jak bardzo była czarna? Tak. Czy wierzy w to, że 
te   litery   są   równie   czarne   jak   farba,   którą   widział   a   zarazem   sobie   przypominał? 
Stwierdził, że tak i wtedy odczytał litery, a ponieważ poprawa wzroku okazała się trwała, 
oświadczył, że go zahipnotyzowałem.

80

background image

W innym przypadku dziesięcioletnia starczowzroczność została wyleczona równie 

szybko przy pomocy tej samej metody. Po przypomnieniu pacjentowi, że litery których 
nie mógł odczytać są czarne, pacjent odrzekł, że o tym wie, lecz one wyglądają na szare.

“Jeżeli Pan wie że one są czarne, a widzi je Pan jako szare" — powiedziałem — “to 

musi je Pan sobie wyobrażać jako szare. Przypuśćmy, że wyobrazi Pan sobie te litery jako 
czarne. Może Pan to zrobić?"

“Tak" — odpowiedział — “Mogę wyobrazić sobie, że są czarne".
Po czym zaczął czytać litery.
Takie ekstremalnie szybkie wyzdrowienia są rzadkie. W dziewięciu przypadkach na 

dziesięć   uzyskiwany   postęp   jest   znacznie   wolniejszy   i   potrzebne   jest   zastosowanie 
wszystkich metod powodujących relaksację, stosowanych przy leczeniu innych błędów 
refrakcji.   W   najtrudniejszych   przypadkach   starczowzroczności   ludzie   często   cierpią   z 
powodu iluzji złudzeń koloru, wielkości, formy i zwielokrotnienia obrazu w chwili gdy 
próbują   czytać   pięciopunktowy   tekst,   podobnie   jak   osoby   z   dalekowzroczno-ścią, 
astygmatyzmem i krótkowzrocznością podczas próby czytania liter na tablicy testowej z 
dali. Nie są w stanie przypomnieć sobie albo nawet wyobrazić tak małej rzeczy, jak mała 
czarna plamka podczas próby widzenia z bliska, ale jednocześnie pamiętają ją doskonale, 
gdy nie usiłują widzieć. Ich wzrok na dystans często nie jest doskonały i zawsze poniżej 
normy, choć mogą sądzić, że jest prawidłowy. Dokładnie jak ma to miejsce w innych 
przypadkach błędów refrakcji, poprawa w widzeniu na odległość powoduje także lepsze 
widzenie z bliska. Jednakże bez względu na stopień trudności danego przypadku i wiek 
pacjenta, zawsze jest odnotowywany pewien stopień poprawy widzenia i jeżeli leczenie 
było   prowadzone   wystarczająco   długo,   osiągano   całkowicie   normalny   stan   ostrości 
wzroku.

Przeświadczenie o tym, że starczowzroczność jest normalnym efektem starzenia się 

organizmu   jest   przyczyną   wielkiej   liczby   osób   z   wadami   wzroku.   Gdy   osoby,   które 
osiągają   “wiek   presbiotyczny"   doświadczają   trudności   przy   czytaniu,   bardzo   chętnie 
zakładają   okulary,   często   nawet   bez   fachowej   medycznej   konsultacji.   W   niektórych 
przypadkach takie osoby mogą być faktycznie starczowzroczne, w innych doświadczane 
trudności mogą być chwilowe, jednak dane osoby mogą pomyśleć, że już nie są takie 
młode więc to co się dzieje z ich wzrokiem jest zgodne z działaniem natury i że nie należy 
się   jej   sprzeciwiać.   Lecz   gdy   już   założy   się   okulary,   w   przeważającej   większości 
przypadków, właśnie one spowodują wadę wzroku, którą miały wyleczyć lub jeżeli taka 
wada   występuje,   tylko   ją   pogorszą,   czasami   w   bardzo   szybki   sposób   o   czym   każdy 
okulista doskonale wie.

Bywa i tak, że po kilku tygodniach (jak to zostało już opisane w rozdz. 5) dana 

osoba   spostrzega,   że   nie   może   już   bez   okularów   odczytać   dużych   liter,   które   przed 
rozpoczęciem   ich   używania   nie   sprawiały   trudności   w   czytaniu.   W   przeciągu   pięciu-

81

background image

dziesięciu lat zanika siła akomodacji oka i dana osoba może czuć się szczęśliwa, jeżeli w 
tym czasie nie zapadnie na kataraktę, jaskrę lub zapalenie siatkówki.

Tylko w wyjątkowych przypadkach oko nie poddaje się tym sztucznie stworzonym i 

narzuconym   mu   warunkom,   lecz   w   takich   przypadkach   odbywają   się   zadziwiające 
długotrwałe   zmagania   z   tymi   negatywnymi   wpływami.   Pewna   kobieta   w   wieku 
siedemdziesięciu lat nosiła okulary od lat dwudziestu i wciąż była zdolna do odczytania 
czcionki 5 pt, a także miała prawidłowy wzrok przy patrzeniu na odległość bez używania 
szkieł. Jak mówiła: “okulary męczą jej wzrok i zamazują obraz", lecz ona pomimo częstej 
chęci odrzucenia, ich wciąż nosiła okulary, ponieważ kiedyś powiedziano jej, że jest to 
potrzebne dla jej wzroku.

Jeżeli jakaś osoba stwierdza, że dotyka ją starczowzroczność lub przybliża się do 

“wieku   presbiotycznego"   może,   zamiast   zakładać   okulary,   podążać   za   przykładem 
dżentelmena wspomnianego przez dr Holmes'a i wykonywać ćwiczenia polegające na 
czytaniu najmniejszych dostępnych czcionek. Wówczas idea głosząca tezę, że obniżenie 
się siły akomodacji jest “normalnym rezultatem procesu starzenia się organizmu" wkrótce 
umrze naturalną śmiercią.

ROZDZIAŁ 17

ZEZ I AMBLIOPIA: PRZYCZYNY

Ambliopia — niedowidzenie przy zezie, amblyopia ex enopsia — osłabienie wzroku 

z powodu nieużywania go.

Ponieważ   mamy   dwoje   oczu,   jest   rzeczą   oczywistą,   że   musi   zaistnieć   proces 

widzenia dwóch obrazów. Aby te dwa obrazy zostały połączone w jedną całość w umyśle, 
potrzebna   jest  perfekcyjna  harmonia   współdziałania   pomiędzy   tymi  dwoma  organami. 
Podczas   patrzenia   na   oddalony   obiekt,   osie   widzenia   oczu   muszą   być   równoległe, 
natomiast przy patrzeniu na obiekty nieco bliżej położone, powiedzmy bliżej niż 20 stóp, 
osie muszą zbiegać się dokładnie pod tym samym kątem.

Brak tego typu harmonii w działaniu jest znany jako zez i jest jednym z najbardziej 

przykrych defektów oczu, nie tylko z powodu obniżenia się jakości widzenia, ale także z 
powodu utraty symetrii w wyrażającej największą ekspresję części twarzy, co z kolei 
przyczynia się do powstania przykrego defektu urody. Ta choroba od dawna wprowadza 
w   zakłopotanie   naukowców.   O   ile   teorie   opisujące   w   naukowych   opracowaniach 
przyczyny powstania zeza przybliżają się w niektórych przypadkach do ich wyjaśnienia, o 
tyle   w   praktyce   wiele   przypadków   pozostaje   niewyjaśnionych,   zaś   wszystkie   metody 
leczenia ocenia się pod względem rezultatów, jako bardzo niepewne.

Idea   wyjaśniająca,   że   brak   harmonii   w   ruchach   oka   jest   spowodowany 

współwystępującą   i   odpowiadającą   im   nierównowagą   sił   w   mięśniach   poruszających 
okiem w oczodołach, wydaje się na tyle naturalna, że ta teoria została niemal natychmiast 
powszechnie zaakceptowana. Przeprowadzane chirurgiczne operacje początkowo miały 

82

background image

wielkie   wzięcie,   ale   dziś   są   doradzane   przez   większość   autorytetów   wyłącznie   jako 
ostateczny środek ratunku. Sporo osób dzięki takim operacjom wiele skorzystało, lecz 
najlepsza operacyjna korekta zeza jest wyłącznie przybliżona, zaś w wielu przypadkach 
wada ta uległa pogorszeniu, podczas gdy pełne odzyskanie równego jakościowo widzenia 
obydwoma oczami — czyli możliwości połączenia dwóch wzrokowych obrazów w jedną 
całość — zostało w tragiczny sposób na zawsze zaprzepaszczone.

W chwili obecnej teoria tłumacząca powstawanie zeza na skutek niesymetrycznej 

pracy mięśni wyjaśnia ten problem na tyle nie wystarczająco, że gdy zasugerowano, iż zez 
jest   schorzeniem   powstającym   w   wyniku   powiększającego   się   błędu   refrakcji   — 
dalekowzroczność   byłaby   zatem   odpowiedzialna   za   powstanie   zeza   zbieżnego,   zaś 
krótkowzroczność   powodowałaby   zeza   rozbieżnego   —   zostało   to   także   powszechnie 
zaakceptowane. Ta teoria również nie wyjaśnia w sposób satysfakcjonujący problemu i 
teraz opinie świata medycznego są podzielone pomiędzy różnymi teoriami.

Aby którąkolwiek z tych teorii uznać za wiarygodną, najpierw koniecznie musi ona 

wyjaśnić wielką liczbę skomplikowanych faktów. Niepewność co do wyników operacji 
korygujących mięśnie oka, jest wystarczającym powodem do nabrania wątpliwości co do 
teorii   bazującej   na   stwierdzeniu,   że   zez   jest   wadą   spowodowaną   niewłaściwą   pracą 
mięśni. W wielu przypadkach wykazano paraliż co najmniej jednego z tych mięśni w oku, 
które nie zezowało.

Wyleczenie   porażenia   mięśni   nie   zawsze   skutkuje   wyleczeniem   zeza,   podobnie 

wyleczenie zeza nie zawsze powoduje poprawę stanu niedomagających mięśni. Jeden ze 
znanych oftalmologów zarejestrował, tak wielką liczbę przypadków nie poddających się 
leczeniu   za   pomocą   ćwiczeń   umożliwiających   połączone   widzenie,   że   w   tego   typu 
przypadkach   przepisywał   leczenie   operacyjne.   Inny   zauważył,   że   większość   osób 
dalekowzrocznych nie zezuje, co zmusiło go do stwierdzenia, że dalekowzroczność nie 
może być przyczyną zeza bez uwzględnienia innych współwy-stępujących przyczyn.

To, że stan wzroku nie jest istotnym czynnikiem w wytworzeniu zeza, potwierdziła 

wielka   ilość   faktów.   To   prawda,   że   zez   występuje   z   reguły   w   połączeniu   z   błędami 
refrakcji, lecz niektóre jednostki zezują mając minimalny błąd refrakcji. Jest także prawdą, 
że większość osób ze zbieżnym zezem wykazuje się dalekowzrocznością, chociaż u wielu 
innych pacjentów tego się nie stwierdza. Niektóre osoby z przypadkiem zbieżnego zeza są 
krótkowzroczne. Bywają także osoby ze zbieżnym zezem z jednym okiem prawidłowym, 
a drugim dalekowzrocznym, krótkowzrocznym lub nawet niewidome na drugie oko.

Z reguły w oku, które skręca wzrok jest gorszy, niż w tym, które patrzy prosto, ale 

zdarzają się odwrotne przypadki. Przy ślepocie pary oczu, oba mogą być na wprost lub 
jedno może skręcać. Z jednym dobrym i jednym ślepym okiem, oba mogą być ustawione 
prosto. Im bardziej ślepe jest oko, tym większą wykazuje tendencję do zezowania, lecz 
często zdarzają się wyjątki i w rzadkich przypadkach oko o wzroku niemal prawidłowym 

83

background image

może być trwale skręcone.

Zez   może   także   zaniknąć   i   ponownie   powrócić,   jak   również   zez   zbieżny   może 

zamienić się w rozbieżny i na odwrót. Przy takim samym błędzie refrakcji, jedna osoba 
może   zezować,   inna   nie.   Trzecia   z   kolei   będzie   zezować   innym   okiem.   A   czwarta 
początkowo będzie zezować jednym okiem, a następnie drugim. U piątej osoby stopień tej 
wady będzie się zmieniał. Jedni będą się dobrze czuć bez okularów, czy innego leczenia, 
inni będą potrzebować pomocy. Stosowane metody leczenia mogą dawać trwałą, bądź 
tymczasową   poprawę,   zaś   nawroty   wady   mogą   się   zdarzać   zarówno   przy   noszeniu 
okularów jak i bez nich.

Nawet  przy  niewielkim błędzie  refrakcji,  jakość widzenia okiem  zezującym jest 

gorsza od tej okiem patrzącym prosto i z reguły nie sposób znaleźć przyczyny tego stanu 
rzeczy w wadach budowy oka. Istnieje znaczna rozbieżność opinii co do tego, czy ten 
specyficzny błąd wynika z zeza, czy też jest powodem zezowania, przeważa jednakże 
opinia, że to zez wpływa na pogorszenie się wad wzroku. Znalazło to odzwierciedlenie w 
nazwie nadanej temu schorzeniu amblyopia ex anopsia (osłabienie wzroku z powodu nie 
używania go) — gdyż uważa się, że umysł pomija obraz dochodzący z wadliwego oka, 
aby uniknąć podwójnej wizji Spotkałem jednakże wiele par oczu z zezem, które nie miały 
ambliopii, można także spotkać tę przypadłość u osób, które nigdy nie zezowały.

W   literaturze   traktującej   o   tym   temacie,   pełno   jest   stwierdzeń   o   niemożliwości 

leczenia ambliopii, zaś w popularnych opracowaniach doradza się rodzicom zezujących 
dzieci, aby jak najszybciej rozpoczynali leczenie zeza z uwagi na grożącą utratę wzroku w 
oku,   które   zezuje.   Jeden   z   ważniejszych   oftalmologów   stwierdził,   że   nie   należy   się 
spodziewać większych wyników w leczeniu ambliopii w wieku powyżej szóstego roku 
życia,   podczas   gdy   inny   powiedział:   “czynności   siatkówki   nigdy   nie   powrócą   do 
normalnego stanu, nawet jeżeli przyczyny zaburzeń wzroku zostały usunięte ..." Jest to 
dobrze rozeznane w przypadku, gdy dobrze widzące oko traci wzrok na jakiś czas, ale 
wzrok w przypadku ambliopii często powraca w pełni do normy. Ponadto jedno oko może 
być  w   pewnym   czasie   obarczone   tą   wadą,   a   kiedy   indziej   nie.   Przy   zakryciu   dobrze 
widzącego oka, oko zezujące może mieć na tyle dużą ambliopię, że z trudnością rozróżni 
dzienne światło od ciemności, lecz po otwarciu obydwu oczu, wzrok w oku zezującym 
może się okazać równie dobry, jak w oku patrzącym na wprost, a czasem nawet lepszy. W 
wielu przypadkach am-bliopia występuje na zmianę to w jednym, to w drugim oku.

Podwójne widzenie zdarza się często wyłącznie w przypadku zeza i gdy tak się 

dzieje   ma   to   bardzo   zadziwiające   formy.   Gdy   oczy   skierowane   są   do   środka,   obraz 
widziany przez prawe oko, powinien być (zgodnie z wszelkimi prawami optyki) widziany 
po prawej stronie, zaś obraz widziany przez lewe oko winien być przesunięty na lewo. 
Przy   oczach   zwróconych   na   zewnątrz   sytuacja   powinna   być   odwrotna.   Lecz   często 
usytuowanie obrazów jest odwrócone, obraz widziany przez prawe oko w przypadku zeza 

84

background image

zbieżnego jest widziany po lewej stronie, zaś widok dochodzący z lewego oka widziany 
jest ze strony prawej. W przypadku zeza rozbieżnego sytuacja jest odwrotna. Taki stan 
rzeczy znany jest pod nazwą “paradoksalna diplopia". Trzeba wszelako zaznaczyć, że 
osoby o wzroku niemal prawidłowym, patrzące doskonale na wprost, mogą wykazywać 
obydwa rodzaje takiego podwójnego widzenia.

Żadna z przedstawionych teorii nie wyjaśnia wszystkich okoliczności związanych z 

tą wadą wzroku, gdyż tak naprawdę można udowodnić, że we wszystkich przypadkach 
zeza występuje specyficzny stan napięcia i usunięcie tego napięcia pociąga za sobą we 
wszystkich przypadkach wyleczenie z zeza, podobnie jak ma to miejsce w przypadku 
amblio-pii i błędów refrakcji. Jest oczywiste, że wszyscy o normalnym wzroku potrafią 
zrobić zeza “na życzenie" poprzez napięcie odpowiednich mięśni. Nie jest to trudna do 
wykonania czynność i wiele dzieci bawi się w ten sposób, dostarczając swoim rodzicom 
nieuzasadnionego lęku, iż ten chwilowy zez stanie się trwałą przypadłością.

Wytworzenie   zeza   zbieżnego   jest   stosunkowo   łatwe.   Dzieci   z   reguły   czynią   to 

poprzez napięcie wzroku ześrodkowane na widzeniu końca swojego nosa. Wytworzenie 
zeza rozbieżnego jest trudniejsze, lecz po krótkiej praktyce osoba o normalnym wzroku 
może zgodnie ze swoją wolą odwracać na zewnątrz zarówno jedno, jak i oboje oczu. 
Możliwe jest także zwrócenie jednego oka do góry albo na dół lub jednego na dół i 
drugiego do góry oraz w dowolnym żądanym kierunku. Każdy rodzaj zeza może być 
wykonany “na życzenie" poprzez odpowiadający mu rodzaj napięcia. Z reguły przy takim 
wywołanym  na   życzenie   zezie   odnotowuje   się   pogorszenie   widzenia,   zaś   pomiar   siły 
odpowiednich mięśni wykazuje ich słabość korelującą z danym sposobem zezowania.

ROZDZIAŁ 18

ZEZ I AMBLIOPIA: LECZENIE

Oczywisty wniosek wynikający z poprzednich rozważań pozwala stwierdzić, że zez 

i ambliopia, podobnie jak błędy refrakcji są zaburzeniami wyłącznie czynnościowymi. 
Ponieważ   zawsze   poddają   się   leczeniu   przy   pomocy   zredukowania   i   usunięcia   stanu 
napięcia z nimi związanego, w celu wyeliminowania tych wad należy stosować wszystkie 
metody, które powodują stan relaksacji wzroku i centralną fiksację. Podobnie jak ma to 
miejsce w przypadkach błędów refrakcji, zez zanika, zaś ambliopia zostaje skorygowana 
tak   szybko,   jak   szybko   dany   pacjent   osiągnie   wystarczającą   kontrolę   nad   umysłem, 
pozwalającą na  utrzymywanie w  pamięci obrazu  doskonale czarnej  kropki. Dzięki  tej 
metodzie obydwie wady mogą być czasowo usunięte, zaś ich trwałe wyeliminowanie jest 
już tylko kwestią zamiany tego chwilowego stanu w trwałą i nieprzemijającą jakość.

Jednym   z   lepszych   sposobów   osiągnięcia   kontroli   umysłu   (w   zakresie   zmysłu 

wzroku)   w   przypadku   zeza,   jest   świadome   nauczenie   się   powiększania   tej   wady   lub 
wytwarzania odmiennego rodzaju zeza. Typowym przykładem może być tutaj przypadek 
kobiety, która cierpiała na rozbieżnego, pionowego zeza obu oczu. Gdy lewe oko patrzyło 

85

background image

na wprost, prawe skręcało na zewnątrz i do góry, gdy prawe było usytuowane prosto lewe 
skręcało w dół i na zewnątrz. W obydwu oczach występowała ambliopia i podwójne 
widzenie   z   postrzeganiem   obrazów   czasami   po   właściwej,   a   czasami   po   przeciwnej 
stronie. Kobieta cierpiała na bóle głowy, przepisane okulary i inne metody leczenia nie 
przynosiły żadnego efektu, tak że zdecydowana była poddać się operacji. Chirurg, do 
którego zwróciła się z tym projektem, podczas badania stwierdził w tym przypadku tak 
wiele nieprawidłowo pracujących mięśni, że poprosił mnie o opinię, które z nich powinny 
być zoperowane.

Pokazałem   tej   pani,   jak   w   sposób   świadomy   może   powiększać   swojego   zeza   i 

zaleciłem chirurgowi, by leczył jej oczy przy pomocy reedukacji wzroku bez operowania. 
Podjęli  ćwiczenia  i  po  upływie niecałego  miesiąca  pacjentka  nauczyła się  odruchowo 
poruszać oczami. Początkowo robiła to patrząc na ołówek trzymany na wysokości nosa, 
lecz później potrafiła to robić bez użycia ołówka, zaś na koniec potrafiła wytworzyć każdy 
rodzaj   zeza   “na   życzenie".   Leczenie   nie   było   przyjemne,   ponieważ   robienie   nowych 
rodzajów zeza lub powiększanie już istniejącej wady sprawiało jej ból, lecz poskutkowało 
całkowitym i trwałym wyleczeniem zarówno zeza jak i ambliopii. Ta sama metoda z 
powodzeniem była stosowana w stosunku do innych pacjentów.

Niektórzy nie wiedzą czy patrzą prosto na dany obiekt, czy też nie. Może im pomóc 

druga   osoba   dostrzegająca   skręcenie   oka   i   nakierowu-jąca   je   w   patrzeniu   bliższym 
właściwemu   kierunkowi.   Gdy   skręcające   oko   patrzy   wprost   na   dany   obiekt,   napięcie 
podczas widzenia zmniejsza się, w konsekwencji czego ulega poprawie wzrok. Zakrycie 
dobrego oka nieprzeźroczystym ekranem, czy matowym szkłem okularu, zachęca zezujące 
oko do bardziej prawidłowej pracy, szczególnie gdy ostrość widzenia nie jest prawidłowa.

W przypadku dzieci w wieku poniżej siedmiu lat, zez może być z reguły leczony 

przy   użyciu   atropiny.   Stosuje   się   dwa   razy   dzienne   zakrapianie   jednoprocentowego 
roztworu atropiny do jednego lub obu oczu, przez szereg miesięcy, czasem ponad rok. 
Atropina utrudnia dziecku widzenie i sprawia, że światło słoneczne jest odbierane jako 
nieprzyjemne. Aby przezwyciężyć te trudności, dziecko musi się zrelaksować, a relaksacja 
leczy zeza.

Rezultaty leczenia osiągane dzięki reedukacji wzroku w przypadku zeza i ambliopii 

są   czasami   tak   szybkie,   że   wydają   się   być  niewiarygodne.   Następujący   przykład   jest 
jednym z wielu, które mogłyby być wymienione.

Jedenastoletnia dziewczynka miała zbieżnego pionowego zeza lewego oka. Ostrość 

widzenia tego oka na dystans wynosiła 3/200, podczas gdy widzenie z bliży było na tyle 
niedoskonałe,   że   uniemożliwiało   czytanie.   Wzrok   w   prawym   oku   był   prawidłowy 
zarówno z bliży jak i z dali. Gdy zjawiła się w moim gabinecie nosiła okulary, lecz bez 
żadnych korzystnych rezultatów. Wielkie C widziała lepiej gdy patrzyła swoim lewym 
okiem trzy stopy w bok od litery, niż patrząc wprost na nią. Lecz gdy poprosiłem ją o 

86

background image

policzenie palców mojej dłoni trzymanej 3 stopy od tablicy, przyciągnęło to na tyle jej 
uwagę, że była w stanie widzieć “gorzej" wielką literę. Duże wrażenie zrobił na niej fakt, 
że patrząc obok tablicy mogła ją zgodnie ze swoim życzeniem widzieć lepiej albo gorzej. 
Poprosiłem ją o zwrócenie uwagi na fakt, że gdy widziała literę gorzej jej wzrok się 
poprawia, zaś podczas gdy widzi ją lepiej wzrok ulega pogorszeniu. Po kilkukrotnym 
przesuwaniu wzroku z tablicy na punkt oddalony o 3 stopy od niej, przy jednoczesnym 
spostrzeganiu,   że   to   poprzednie   miejsce   widziane   jest   jako   gorsze,   jej   wzrok   uległ 
poprawie do ostrości 10/200.

Jej zdolność do przesuwania i “gorszego widzenia" rosła tak szybko, że w ciągu 

dziesięciu dni jej wzrok uzyskał normalną ostrość w obu oczach, zaś po następnych dwóch 
tygodniach poprawił się do 20/10 (normalne 10/10), podczas gdy czcionka o rozmiarze 5 
pt mogła być odczytywana przez każde jej oko w zakresie odległości od 7,5 cm do 50 cm. 
W ciągu następnych trzech tygodni ostrość jej wzroku wynosiła 20/5 przy sztucznym 
świetle,   mogła   także   czytać  fotograficznie   pomniejszaną   czcionkę   z   odległości   5   cm. 
Testy zostały przeprowadzone dla obu oczu razem, jak i dla każdego z osobna. Potrafiła w 
równie dobrym stopniu odczytywać zarówno poznaną wcześniej tablicę testową, jak i 
całkiem obcą. Poradziłem jej aby kontynuowała leczenie w domu, by zapobiec nawrotowi 
wady, lecz po upływie trzech lat nic takiego nie nastąpiło. Podczas ćwiczeń w gabinecie 
oraz w domu, dobre oko było zasłaniane nieprzeźroczystym ekranem, lecz nie noszono go 
w innym czasie.

Podobny   jest   przypadek   czternastoletniej   dziewczynki,   która   zezowała   od 

dzieciństwa. Wewnętrzny mięsień prosty (rectus) prawego oka został przecięty w wieku 
dwóch lat, lecz nadal ściągał oko do środka. Dziewczynka nie chciała nosić okularów z 
zaślepką   na   zdrowym   oku,   ponieważ   koledzy   dokuczali   jej   z   tego   powodu   i   nabrała 
przekonania, iż jest to bardziej rzucające się w oczy od zeza. Pewnego dnia zgubiła w 
śniegu   okulary,   lecz   ojciec   natychmiast   dostarczył   jej   następną   parę.   Wówczas 
oświadczyła, że czuje się chora i nie może chodzić do szkoły. Wyjaśniłem jej ojcu, że jest 
to reakcja nerwowa polegająca na zastąpieniu chorobą stosowanego aktualnie leczenia. 
Ponieważ sytuacja nie ulegała zmianie, ani poprawie poprosiłem, aby przyszła do mnie.

W obecności ojca udało się ją przekonać, że powinna kontynuować leczenie, ona 

zaś natychmiast wzięła się do pracy z taką energią i zrozumieniem, że w ciągu pół godziny 
wzrok w jej zezującym i ambliopicznym oku uległ poprawie z 3/200 do 20/30. Stała się 
także zdolna do odczytania czcionki 5 pt z odległości 30 cm. Powróciła do szkoły nosząc 
okulary z zaślepką na dobrym oku, ale gdy chciała coś zobaczyć, spoglądała jednak ponad 
okularami. Jej ojciec chodził z nią do szkoły i nalegał by używała gorzej widzącego oka w 
miejsce lepszego. Uświadomiła sobie w końcu, że najprostszą drogą wyjścia z kłopotów 
będzie stosowanie się do moich instrukcji i w ciągu tygodnia zez poddał się korekcie, zaś 
dziewczyna   odzyskała   prawidłowy   wzrok   w   obydwu   oczach.   Na   początku   leczenia   z 

87

background image

odległości 3 stóp nie była w stanie policzyć palców ręki gorzej widzącym okiem, zaś po 
trzech tygodniach (wliczając w to zmarnowany przez nią czas) nie miała już żadnych 
problemów ze wzrokiem. Gdy powiedziałem jej o tym, to co ją najbardziej zaniepokoiło, 
to   kwestia   ewentualnej   konieczności   założenia   okularów   z   zaślepką   w   przyszłości. 
Zapewniłem ją, że dopóki nie powróci wada, dopóty nie będzie musiała zakładać tych 
okularów. Taka konieczność nigdy się nie zdarzyła.

W trzecim przypadku ośmioletnia dziewczynka cierpiała od dzieciństwa na zeza i 

ambliopię. Wzrok w prawym oku był na poziomie 10/40, a w lewym 20/30. Okulary nie 
dawały   poprawy.   Posadziłem   dziecko   w   odległości   20   stóp   od   tablicy   z   prawym   — 
gorszym okiem zasłoniętym. Skierowałem jej wzrok na wielką literę na tablicy z prośbą o 
odnotowanie jej wyrazistości. Następnie powiedziałem jej, żeby popatrzyła 3 stopy w bok 
od tablicy zwracając jej uwagę na fakt, że już nie widzi tej wielkiej litery tak dobrze, jak 
miało to miejsce wcześniej. Stopniowo przybliżaliśmy punkt fiksacji coraz bliżej litery, aż 
do chwili, gdy stwierdziła, że chociaż patrzy tylko kilka—kilkanaście centymetrów od 
litery,   nadal   widzi   ją   w   gorszym   stopniu.   Gdy   patrzyła   na   małą   literę,   z   łatwością 
rozpoznawała, że zewnętrzna fiksacja odsunięta już o dwa centymetry w bok zmniejsza jej 
ostrość widzenia.

Potem nauczyła się jak zwiększać ambliopię lepszego oka (tego, które było zakryte 

podczas   otrzymywania   instrukcji   zwiększających   zewnętrzną   fiksację,   czyli   naukę 
“gorszego   widzenia   słabszym   okiem),   co   zostało   osiągnięte   w   ciągu   kilku   minut. 
Powiedziałem jej, że przyczyną jej wadliwego wzroku jest przyzwyczajenie do patrzenia 
na wybrane obiekty tylko jedną częścią siatkówki, znajdującą się z boku prawdziwego 
centrum widzenia. Doradziłem jej by popatrzyła prosto na tablicę testową. W ciągu pół 
godziny wzrok w lewym oku osiągnął normę, podczas gdy w prawym poprawił się z 
10/40 do 10/10. Po dwóch tygodniach została w pełni wyleczona.

ROZDZIAŁ 19

PRZEPŁYWAJĄCE PLAMKI: ICH PRZYCZYNY I LECZENIE

Jedną z częściej ostatnio zgłaszanych przypadłości pogarszających jakość widzenia, 

jest   wcześniej   wspomniana   przypadłość   znana   jako  muscae   yohtantes  albo   latające 
muszki. Te pływające cętki są zwykle ciemne lub czarne, lecz czasami wydają się być 
białymi   balonikami,   zaś   w   rzadkich   przypadkach   przyjmują   wszystkie   kolory   tęczy. 
Poruszają się dosyć szybko, z reguły po zakrzywionych liniach przed oczami i zawsze 
wydają się być tuż poza punktem fiksacji. Jeżeli ktoś próbuje spojrzeć wprost na nie, 
wydają się zawsze poruszać nieco szybciej i dalej. Stąd ich nazwa.

Literatura traktująca o tym zjawisku pełna jest przeróżnych spekulacji co do źródeł 

pochodzenia tych przewidzeń. Niektórzy łączą je z obecnością pływających plamek — 
martwych komórek lub ich szczątków — w ciele szklistym

1

, przeźroczystej substancji 

wypełniającej   w   czterech   piątych   gałkę   oczną.   Uważa   się,   że   podobne   plamki   na 

88

background image

powierzchni rogówki mogą być także odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Istnieją także 
domniemania,   że   plamki   mogą   być  spowodowane   przepływaniem   łez   po   powierzchni 
rogówki.

Latające muszki są na tyle powszechne w krótkowzroczności, że przypuszcza się iż 

stanowią jeden z jej symptomów, jakkolwiek zdarzają się i w innych wadach refrakcji, jak 
również i u osób o prawidłowym wzroku. Są łączone z zaburzeniami krążenia, trawienia, 
złym funkcjonowaniem nerek, a ponieważ tak wiele zdrowych osób również cierpi na tę 
przypadłość,   zakłada   się,   że   mogą   stanowić   objawy   początkowych   stadiów   choroby. 
Dzięki temu schorzeniu biznes medyczny dobrze prosperuje i by-

x

Tak jest to między innymi tłumaczone w aktualnie wydawanych książkach, np. w 

cytowanej w rozdz. “Od tłumacza" pozycji G. Lefebvre “Zaburzenia wzroku" [od
red].

łoby   naprawdę   trudno   opisać   ogrom   psychicznych   cierpień,   jakie   mogą 

spowodować te niepozorne plamki, co zilustrują poniższe przykłady.

Pewien duchowny, który był na tyle zaniepokojony pojawiającymi się przed oczyma 

plamkami, że wybrał się do swojego okulisty, dowiedział się, że może to być objaw 
choroby   nerek,   oraz   że   w   wielu   przypadkach   kłopotów   z   nerkami,   ostrzegawczym 
sygnałem może być choroba siatkówki. Zatem w regularnych odstępach czasu, wyruszał 
do   tego   specjalisty   przebadać   swoje   oczy,   a   gdy   tylko,ów   doktor   zmarł,   począł 
natychmiast rozglądać się za kimś, kto mógłby wykonywać okresowe badania. Jego lekarz 
domowy skierował go do mnie.

Trudno   powiedzieć   czy   byłem   równie   dobrze   znanym   lekarzem,   jak   poprzedni 

oftalmolog, ale zdarzyło się pewnego razu, że wytłumaczyłem lekarzowi rodzinnemu jak 
należy   używać   oftalmoskopu,   gdy   inni   specjaliści   nie   potrafili   tego   zrobić.   Zapewne 
dlatego stwierdził, że muszę wiedzieć wszystko o sposobie używania tego instrumentu, 
zaś   to   czego   ów   duchowny   potrzebował   w   szczególności,   to   kogoś   zdolnego   do 
przeprowadzenia   badania   wnętrza   oka   i   natychmiastowego   wykrycia   najmniejszych 
pojawiających się znaków świadczących o zbliżającej się chorobie nerek. Zatem pacjent 
ów przybył do mnie, ja zaś przeprowadziłem bardzo szczegółowe badanie jego oczu. 
Wyszedł szczęśliwy, bo nie mogłem znaleźć niczego złego w jego oczach, lecz potem 
systematycznie do mnie wracał wyłącznie w celu sprawdzenia stanu swego zdrowia.

Pewnego dnia, gdy byłem poza miastem, wpadł mu popiół do oka i udał się do 

innego okulisty w celu usunięcia go. Gdy wróciłem późno w nocy, napotkałem go na 
progu   moich   drzwi.   Jego   historia   była   godna   politowania.   Nowy   lekarz   przebadał 
oftalmoskopem oczy i zasugerował możliwość jaskry, opisując tę chorobę jako bardzo 
podstępną, mogącą pozbawić go nagle wzroku i która może być potwornie bolesna. Gdy 
dowiedział się, że pacjent był wcześniej informowany o niebezpieczeństwie zapadnięcia 
na chorobę nerek, wyraził sugestię, że również wątroba i serce mogą być nie w porządku i 

89

background image

doradził dokładne badanie tych organów.

Raz   jeszcze   przebadałem   oczy   duchownego,   ze   szczególnym   uwzględnieniem 

ciśnienia w gałce ocznej, pozwoliłem mu naciskać moje oczy i porównać ze swoimi, aby 
mógł sam zobaczyć iż wcale nie stały się twarde jak kamienie, co w końcu pozwoliło mi 
przekonać i uspokoić go.

W innym ze znanych mi przypadków, pewien powracający z Europy mężczyzna 

patrząc na białe chmury pewnego dnia dostrzegł latające muszki pojawiające się przed 
jego   oczami.   Skonsultował   to   z   lekarzem   okrętowym,   który   powiedział   mu,   że   są   to 
bardzo   poważne   objawy   i   mogą   świadczyć   o   zbliżającej   się   ślepocie.   Mogą   także 
oznaczać początki obłędu, jak również inne nerwowe i organiczne przypadłości. Doradził 
mu jak najszybszą konsultację ze swoim domowym lekarzem, jak również ze specjalistą 
chorób oczu, co niezwłocznie uczynił.

Było to dwadzieścia pięć lat temu, ale nigdy nie zapomnę przerażającego stanu 

rozbicia nerwowego i lęku w jakim znajdował się ten człowiek w chwili, gdy do mnie 
przyszedł. Był to stan znacznie gorszy, niż w przypadku duchownego, który był gotów 
przyznać,   że   jego   lęki   są   nieracjonalne.   Bardzo   dokładnie   przebadałem   oczy   i 
stwierdziłem,   że   całkowicie   odpowiadają   normie.   Ostrość   wzroku   była   prawidłowa 
zarówno   w   bliży, jak  i  w  dali.  Kolor,  kształt  i  ciśnienie   wewnątrz  gałki   ocznej   były 
prawidłowe   i   nawet   przy   użyciu   silnie   powiększającego   szkła   nie   mogłem   znaleźć 
żadnych   zmętnień   ciała   szklistego.   Krótko   mówiąc   nie   było   żadnych   symptomów 
jakiejkolwiek choroby.

Powiedziałem temu mężczyźnie, że nic złego nie dzieje się z jego oczami, a także 

pokazałem mu wielkie ogłoszenie w pewnej gazecie, w którym jakiś szarlatan opisywał 
przerażające   rzeczy   jakie   mogą   się   przydarzyć   pacjentom   wkrótce   po   zauważeniu 
latających plamek przed oczami, o ile nie zaczną dostatecznie szybko zażywać lekarstwa 
zachwalanego   w   ogłoszeniu   w   cenie   jednego   dolara   za   butelkę.   Zauważyłem,   że   to 
ogłoszenie, które ukazuje się codziennie we wszystkich większych gazetach w mieście i 
prawdopodobnie również w innych miejscowościach, musi kosztować masę pieniędzy i 
pewnie przynosi też pokaźne zyski. Musi być oczywiście wielka liczba osób cierpiących 
na tego rodzaju objawy i jeżeli byłyby one rzeczywiście na tyle poważne, na ile się w to 
wierzy, to w społeczeństwie pojawiłaby się wielka masa niewidomych i oszalałych ludzi, 
których jak dotąd nie widać.

Mój   pacjent   wyszedł   w   nieco   lepszym   stanie,   lecz   o   godzinie   jedenastej   (jego 

pierwsza wizyta miała miejsce o dziewiątej) przyszedł raz jeszcze. Nadal widział latające 
muszki   i   wciąż   się   ich   obawiał.   Ponownie   przebadałem   jego   oczy,   robiąc   to   równie 
uważnie jak poprzednio i ponownie udało mi się przekonać go, iż nic złego się nie dzieje. 
Po   południu   nie   było   mnie   w   gabinecie,   ale   powiedziano   mi,   że   znowu   przyszedł 
piętnaście po trzeciej. O siódmej przyszedł raz jeszcze, tym razem ze swoim domowym 

90

background image

lekarzem — moim starym przyjacielem. Powiedziałem do tego ostatniego:

“Proszę, zrób coś żeby ten człowiek pozostał w domu. Muszę pobierać opłaty za 

jego wizyty, ponieważ zajmują mi tak wiele czasu, lecz jest mi wstyd brać od niego 
pieniądze, ponieważ nic złego się z nim nie dzieje."

Nie wiem co mu powiedział mój przyjaciel, lecz pacjent więcej już nie wracał.
Nie widziałem wtedy jeszcze o muscae volitantes tyle ile mi wiadomo teraz lub na 

tyle   dużo,   aby   uwolnić   obu   opisanych   mężczyzn   od   ich   ogromnego   zaniepokojenia. 
Mogłem im powiedzieć, że ich oczy są zdrowe, lecz nie wiedziałem jak wyleczyć ich z 
tych objawów, które są po prostu złudzeniem spowodowanym psychicznym napięciem. 
Plamki są powiązane z odpowiednim stopniem wykazywanej wady wzroku, ponieważ 
osoby o niedoskonałym wzroku zawsze wykazują napięcie podczas widzenia, lecz także 
osoby, których wzrok normalnie jest prawidłowy mogą je czasami dostrzegać, gdyż nikt 
nie ma optymalnego wzroku przez cały czas. Większość ludzi może zobaczyć  muscae 
yolitantes  
podczas patrzenia na słońce lub na jakąkolwiek jednolitą jasną powierzchnię, 
taką jak oświetlona światłem słonecznym biała kartka papieru. Dzieje się tak dlatego, że 
większość ludzi wykazuje stan napięcia patrząc na tego rodzaju powierzchnię.

Innymi słowy plamki mogą być widziane tylko w wypadku działania oczu i umysłu 

w stanie napięcia i zawsze zanikają, gdy napięcie zostanie usunięte. Jeżeli ktoś potrafi 
przypominać sobie małą literkę na tablicy testowej widzianą za pomocą centralnej fiksacji, 
plamki   natychmiast   znikną   albo   przestaną   się   poruszać.   Lecz   jeżeli   ktoś   spróbuje 
przypomnieć sobie dwie lub więcej literek, jako widzianych równie dobrze w tym samym 
czasie, plamki ponownie pojawią się i będą się poruszać.

Z   reguły   bardzo   łatwo   wyleczyć   napięcie   będące   przyczyną  muscae   yolitantes. 

Nauczycielka, którą muszki nękały od wielu lat, trafiła do mnie z powodu znacznego 
pogorszenia się tych objawów. W ciągu pół godziny udało mi się poprawić jej lekką 
krótkowzroczność i gdy jej wzrok wrócił do normy, plamki zniknęły. Następnego dnia 
wróciła, lecz ta druga wizyta przyniosła trwałą poprawę. Później potrafiła stosować sama 
leczenie w domu i nie miała już więcej kłopotów.

Lekarz, który cierpiał na ustawiczne bóle głowy oraz na muscae yolitantes, patrząc 

na tablicę testową potrafił odczytać jedynie 20/70, podczas gdy retinoskop wykazywał 
zróżnicowany astygmatyzm, pacjent zaś widział plamki. Gdy patrzył na białą ścianę lub 
na białą tablicę nadal widział plamki, a retinoskop wykazywał astygmatyzm. Ale gdy 
podczas   patrzenia   na   te   powierzchnie   potrafił   wyobrazić   sobie   czarną   plamkę   równie 
dobrze jak gdyby ją widział, nie było już plamek, a retinoskop nie wykazywał błędów 
refrakcji. W ciągu kilku dni wyleczył się całkowicie z astygmatyzmu, muscae yolitantes, 
bólów głowy, jak również z chronicznego zapalenia spojówek. Jego oczy, które wcześniej 
były na wpół przymknięte, otworzyły się szeroko, a twardówka stała się biała i czysta. 
Potrafił   bez   problemów   czytać   w   tramwajach   oraz   —   co   zrobiło   na   nim   największe 

91

background image

wrażenie — mógł siedzieć całą noc przy swoich pacjentach, nie mając trudności z oczami 
następnego dnia.

ROZDZIAŁ 20

LECZENIE W DOMU

Nie dla wszystkich jest możliwe znalezienie kompetentnego lekarza. Jako że metody 

opisywane   w   tej   książce   są   stosunkowo   nowe,   może   być   bardzo   trudno   odszukać   w 
sąsiedztwie lekarza, który by je rozumiał, a nie każdy jest w stanie podejmować dalekie 
podróże z powodu braku pieniędzy lub czasu. Chciałbym powiedzieć tym osobom, że dla 
wielkiej   liczby   osób   możliwa   jest   korekta   wad   wzroku   bez   pomocy   lekarza,   czy 
kogokolwiek   innego.   Można   poprawić   swój   wzrok   i   aby   osiągnąć   ten   cel   nie   jest 
konieczne   zrozumienie   wszystkiego   co   zostało   napisane   w   tej   książce,   czy   w   innych 
pozycjach.   Wszystko   to   co   jest   potrzebne   to   zastosowanie   się   do   kilku   prostych 
wskazówek.

Przymocuj tablicę testową

1

  (Np. tę załączoną do książki, l stopa to 30,48 cm.) na 

ścianie w odległości 10, 14, czy 20 stóp i przeznacz pół minuty (albo więcej) dziennie na 
czytanie   najmniejszych   literek,   jakie   możesz   widzieć,   każdym   okiem   z   osobna, 
zakrywając drugie dłonią, tak aby nie naciskać ręką gałki ocznej. Rejestruj kiedy i jakich 
dokonałeś   postępów.   Najprościej   robić   to   metodą   stosowaną   przez   okulistów,   którzy 
zapisują stan wzroku w formie ułamka, gdzie odległość z jakiej odczytywana jest litera 
zapisywana   jest   jako   licznik,   a   odległość   z   jakiej   powinna   być   odczytana   jest 
mianownikiem.

Cyferki powyżej linii liter albo z boku tablicy testowej wskazują odległość z jakiej 

te   litery   powinny   być   odczytane   przez   osoby   o   wzroku   normalnym.   Zatem   jakość 
widzenia 10/200 będzie oznaczać, że wielkie C, które standardowo powinno być czytane z 
odległości   200   stóp,   nie   może   być   widziane   z   odległości   powyżej   dziesięciu   stóp. 
Zdolność widzenia 20/10 oznacza, że linia dziesiątek, którą normalne oko w zwyczajnych 
okolicznościach powinno odczytać z odległości nie większej niż 10 stóp, jest widziana z 
dwukrotnie   większej   odległości.   Taka   ostrość   widzenia   jest   powszechna   u   osób 
stosujących moje metody.

Kolejnym,   nawet   jeszcze   lepszym   testem   wzroku   jest   porównywanie   stopnia 

zaczernienia liter z bliska i z daleka oraz przy dobrym i niedostatecznym oświetleniu. Jak 
to już wyjaśniłem, przy dobrym wzroku czerń nie zmienia się pod wpływem oświetlenia 
albo zmiany odległości. Jest tak samo czarna z daleka i z bliska, w przyćmionym i w 
dobrym świetle. Jeżeli wydaje ci się, że litery pod wpływem zmiany warunków zmieniają 
swój stopień zaczernienia, może to oznaczać, że masz wadę wzroku.

Dzieci w wieku poniżej dwunastu lat, które nie nosiły okularów, mogą zazwyczaj 

skorygować swój wzrok przy użyciu powyższych metod w czasie od trzech do dwunastu 

92

background image

miesięcy.   Dorośli,   którzy   nie   nosili   jeszcze   okularów   odczuwają   poprawę   w   ciągu 
tygodnia - dwóch, a jeżeli ich stan nie jest bardzo zły, mogą odzyskać optymalną jakość 
wzroku   w   ciągu   trzech-sześciu   miesięcy.   Jednakże   dzieci   i   dorośli,   którzy   nosili   już 
okulary   mają   większe   trudności   z   wyleczeniem   wzroku   i   muszą   stosować   metody 
osiągania   stanu   relaksacji   opisane   w   innych   rozdziałach   tej   książki.   Muszą   także 
poświęcić na to większą ilość czasu.

Absolutnie   koniecznym   warunkiem   jest   porzucenie   okularów.   Jeżeli   chcemy 

uzyskać   całkowite   wyleczenie   nie   możemy   stosować   półśrodków.   Nie   zakładajcie 
słabszych okularów, ani też nie używajcie ich w szczególnych przypadkach. Osoby, które 
nie   są   w   stanie   zrobić   wszystkiego   bez   okularów,   nie   wyglądają   na   takich,   którzy 
potrafiliby się sami wyleczyć. Dzieci i dorośli, którzy nosili okulary będą zmuszeni do 
przeznaczenia   jednej   godziny   więcej   na   codzienne   ćwiczenia   z   tablicą   testową,   jak 
również muszą znaleźć dodatkowy czas na praktykę z innymi obiektami. Dobrze jest mieć 
dwie tablice testowe, jedną do używania z bliska, gdzie może być widziana lepiej, a drugą 
zawieszoną w odległości 10, czy 20 stóp. Bardzo pomocne jest przesuwanie wzroku z 
bliższej tablicy na odleglejszą, gdyż nieświadoma pamięć liter widzianych bliżej pomaga 
w zobaczeniu tych liter z daleka.

Ogromną   pomocą   będzie   zapewnienie   sobie   obecności   osoby   o   prawidłowym 

wzroku. Dla osób, których przypadki są trudne do wyleczenia będzie, bardzo trudne, o ile 
nie niemożliwe, wyleczenie się samemu bez pomocy nauczyciela. Nauczyciel, jeżeli ma 
być   rzeczywiście   pomocny,   musi   sam   być   zdolny   do   osiągnięcia   korzyści   z 
zaprezentowanych tutaj metod. Jeżeli jego wzrok jest na poziomie 10/10 musi potrafić 
poprawić go na 20/10 lub lepiej. Jeżeli może czytać tekst pięciopunktowy z odległości 30 
cm, musi stać się zdolny do czytania go z odległości 15 lub 8 cm. Musi mieć także 
wystarczającą  kontrolę  nad  swoją  pamięcią  wzrokową,  aby  móc   zapobiegać  wadom  i 
leczyć   je.   Osoba   z   wadą   wzroku   nie   będzie   mogła   służyć   skuteczną   pomocą   w 
uporczywych i trudnych przypadkach. Nikt nie może być przewodnikiem w stosowaniu 
metod, jeżeli sam nie potrafi posłużyć się nimi z sukcesem.

Rodzice, którzy chcą ochraniać i poprawiać wzrok swoich dzieci, powinni zachęcać 

je   do   codziennego   czytania   tablicy   testowej.   Takie   tablice   powinny   znajdować   się   w 
każdym   domu,   gdyż   przy   właściwym   używaniu,   zawsze   uchronią   przed 
krótkowzrocznością i innymi błędami refrakcji. Zawsze wpływają na poprawę widzenia, 
nawet   jeżeli   jest   ono   prawidłowe.   Ćwiczenia   z   tablicą   będą   korzystnie   wpływać   na 
funkcjonowanie   systemu   nerwowego.   Rodzice   sami   powinni   poprawiać   swój   wzrok 
doprowadzając go do stanu prawidłowej ostrości, tak aby dzieci nie musiały naśladować 
nieprawidłowych   metod   stosowania   oczu   i   aby   nie   wpływała   na   nie   atmosfera 
wprowadzająca w stan napięcia. Powinni się także nauczyć zasad centralnej fiksacji, aby 
móc potem nauczyć tego swoje dzieci.

93

background image

ROZDZIAŁ 21

LECZENIE W SZKOLE: METODY, KTÓRE ZAWIODŁY

Żaden temat w oftalmologii, nawet problem akomodacji nie był przedmiotem tylu 

badań i dyskusji, jak przyczyny i możliwości zapobiegania krótkowzroczności. Ponieważ 
przypuszcza się, że dalekowzroczność wynika w głównej mierze z wrodzonej deformacji 
gałki ocznej i podobnie ma być w przypadku astygmatyzmu, nie zastanawiano się nad 
wyjaśnieniem   tych   chorób   lub   nad   środkami   zapobiegania   im.   Jednakże   przypadek 
krótkowzroczności wydaje się być wadą nabytą. Dlatego stanowi to problem o wielkim 
praktycznym znaczeniu, nad którym wiele światłych umysłów poświęciło lata pracy.

Zgromadzono wiele tomów statystyk dotyczących tej przypadłości i nadal trwają 

badania. W bibliotekach temat ten wypełnia wiele miejsca. Lecz przeczytanie całego tego 
materiału daje niewielkie rozjaśnienie problemu i w większości pozostawia czytelnika w 
stanie beznadziejnej konfuzji. Nie można nawet dojść do żadnego wniosku co do przewagi 
określonych rodzajów dolegliwości, ponieważ nie zastosowano jednolitych standardów i 
metod badawczych, jak również żaden z badaczy nie wziął pod uwagę faktu, że refrakcja 
oka nie jest stanem stałym, lecz podlega ciągłym zmianom.

W każdym bądź razie nie ma wątpliwości co do tego, że większość dzieci w chwili 

pójścia do szkoły nie ma wad wzroku, oraz że zarówno liczba przypadków, jak i stopień 
ich krótkowzroczności wzrasta wraz z ilością lat przebytych w szkole. Na ten problem 
pierwszy   zwrócił   uwagę   profesor   Herman   Cohn   w   relacji   ze   swoich   badań 
przeprowadzonych   na   ponad   dziesięciu   tysiącach   niemieckich   dzieci.   Stwierdził 
krótkowzroczność u jednego procenta dzieci w Realschulen

1

, 30-35% w gimnazjach i 53-

54% w szkołach zawodowych. Jego badania zostały powtórzone w wielu miastach Europy 
i Ameryki, a te wyniki z niewielkimi wahaniami zostały wszędzie potwierdzone.

Wada została jednogłośnie przypisana nadmiernej pracy oka skoncentrowanego na 

bliskim   widzeniu,   chociaż   zgodnie   z   teorią   głoszącą,   że   to   soczewki   są   czynnym 
elementem   w   akomodacji   oka,   jest   dosyć   trudno   wyjaśnić   dokładnie   dlaczego   bliskie 
widzenie może wytworzyć taki efekt. Przy założeniu, że akomodacja jest spowodowana 
wydłużeniem się osi gałki ocznej, można by dosyć łatwo zrozumieć dlaczego nadmierny 
stopień akomodacji mógłby wytworzyć trwałe wydłużenie. Ale dlaczego nadmierna ilość 
siły akomodacji soczewek powoduje zmianę nie w kształcie tego właśnie organu, ale w 
kształcie gałki ocznej? Proponowano wiele odpowiedzi wyjaśniających tę kwestię, ale 
żadna nie zasłużyła na miano zadowalającej.

Wiele autorytetów twierdzi, że w przypadku dzieci sprawa wygląda w ten sposób, 

że ponieważ powłoka oka jest u nich znacznie bardziej delikatna, niż w późniejszym 
wieku, to nie jest ona w stanie przeciwdziałać ciśnieniu wewnątrz oka spowodowanym 
bliskim widzeniem. W przypadku innych wad wzroku takich, jak dalekowzroczność i 
astygmatyzm,   które   uważa   się   za   wrodzone,   zakłada   się,   że   to   gwałtowne   wysiłki   w 

94

background image

akomodacji przy patrzeniu na różną odległość wytwarzają zaburzenia i napięcie, które są 
pomocne w rozwijaniu krótkowzroczności. Jeżeli ta wada rozwija się u osoby dorosłej, 
wyjaśnienie musi zostać zmodyfikowane, by odpowiadać danemu przypadkowi, zaś fakt 
że sporą liczbę przypadków odnotowano wśród osób żyjących na wsi, tudzież u innych 
osób   rzadko   używających   oczu   do   bliskiego   widzenia,   pozwolił   autorytetom   dokonać 
podziału na dwie klasy, z których jedna jest spowodowana przez nadmierne używanie 
wzroku do bliskiego patrzenia, a druga ma odmienne przyczyny, przy czym ta druga grupa 
została tradycyjnie powiązana z obciążeniami dziedzicznymi.

Ponieważ nie można zrezygnować ze szkolnictwa, uwaga została skierowana na 

zminimalizowanie przypuszczalnych złych efektów czytania, pisania i innej pracy, przy 
której wymagane jest bliskie widzenie. Różne autorytety stworzyły precyzyjne i dokładne 
reguły   określające   rozmiar   czcionek   używanych   w   podręcznikach,   długość   linii,   ich 
oddzielenie, odległość z jakiej książka powinna być czytana, ilość i sposób oświetlenia, 
budowę ławki, długość czasu w jakim oko może być używane bez zmiany ogniskowej, i 
tak   dalej.   Wymyślono   nawet   podpórki   do   twarzy,   aby   utrzymać   oczy   w   przepisowej 
odległości   od   ławki,   oraz   aby   zapobiec   garbieniu   się,   co   jak   przypuszczano   było 
przyczyną   przekrwienia   gałki   ocznej   i   pośrednio   jej   wydłużenia.   Niemcy   z 
charakterystyczną dla nich sumiennością, nadal stosują te narzędzia tortur. Cohn nigdy nie 
pozwala swoim dzieciom pisać bez nich, “nawet jeśli siedzą przy najlepszym z możliwych 
biurek".

Wynik   tych   prewencyjnych   działań   nie   jest   zachwycający.   Niektórzy   badacze 

sygnalizują nieznaczne zmniejszenie się odsetka dzieci krótkowzrocznych w szkołach, w 
których   zastosowano   profilaktyczne   zalecenia,   ale   w   ogólnym  rozrachunku   szkodliwy 
efekt procesu nauczania nie został w najmniejszym stopniu wyeliminowany.

Kolejne badania związane z tym tematem jedynie powiększyły skalę trudności, gdyż 

wykazały   że   szkoły   nie   są   w   tak   dużym   stopniu   odpowiedzialne   za   wykształcenie 
czynników łączonych z przyczynami powstawania krótkowzroczności. Jak to stwierdziła 
American   Encyclopedia   of   Ophthalmology  “teoria   głosząca,   że   krótkowzroczność   jest 
spowodowana   ciągłym   patrzeniem   na   blisko   znajdujące   się   obiekty,   zwłaszcza   w 
warunkach miejskich i w słabo oświetlonych pomieszczeniach nie znajduje potwierdzenia 
w statystyce."

W jednym z przeprowadzonych w Londynie badań, w którym starannie dobrano 

szkoły, tak aby wykluczyć wszelkie różnice, które mogłyby pochodzić z różnic rasowych, 
socjalnych   czy   stosowanej   higieny,   stwierdzono   większą   stosunkowo   liczbę   dzieci 
krótkowzrocznych w budynkach lepiej oświetlonych, niż w obiektach, gdzie oświetlenie 
było gorsze.

Odkryto także, że ilość dzieci krótkowzrocznych w szkołach, w których ogranicza 

się zadania związane z koniecznością bliskiego patrzenia jest taka sama, jak w szkołach, w 

95

background image

których wymagania stawiane sile akomodacji oka są większe. Ponadto tylko mniejszość 
dzieci   staje   się   krótkowzroczna,   chociaż   wszystkie   dzieci   poddane   są   takim   samym 
warunkom   środowiskowym.   Nawet   u   tego   samego   dziecka   jedno   oko   może   być   bli-
skowzroczne,   podczas  gdy   drugie  pozostanie  w  normie.  Teorii  o   wpływie  czynników 
zewnętrznych na powstawanie krótkowzroczności nie da się pogodzić z faktem, że w tych 
samych warunkach oczy różnych ludzi, a nawet poszczególne oczy jednego człowieka 
zachowują się odmiennie.

Z   powodu   trudności   związanych   z   pogodzeniem   tych   faktów   z   wcześniejszymi 

teoriami,   istnieje   tendencja   do   przypisywania   tej   wady   skłonnościom   do   obciążeń 
dziedzicznych. Lecz nie ma satysfakcjonujących dowodów, które uzasadniałyby tę teorię, 
a   fakt,   że   ludnie   pierwotni,   mający   zawsze   dobry   wzrok   stają   się   równie   szybko   jak 
wszyscy   inni   krótkowzroczni   w   warunkach   współczesnej   cywilizacji   (jak   np.   badani 
Indianie w Carlisle Institute) wydaje się być konkretnym dowodem przeciw powyższym 
sugestiom.

Przewaga krótkowzroczności, niedoskonałość wszystkich teorii wyjaśniających jej 

przyczyny,   nieskuteczność   wszystkich   metod   prewencyjnych   doprowadziły   niektórych 
reputowanych autorów do konkluzji, że wydłużenie się osi gałki ocznej jest naturalnym 
fizjologicznym   procesem   adaptacji   do   potrzeb   cywilizacyjnych.   Przeciw   takiemu 
punktowi widzenia przytoczę dwa jeszcze nie wymieniane argumenty. Jeden to fakt, że 
oko krótkowzroczne wcale nie widzi równie dobrze, jak oko o normalnym wzroku, nawet 
z bliska, i drugi, to fakt, że takie oko ma tendencję do powiększania swojego defektu z 
bardzo poważnymi konsekwencjami często kończącymi się ślepotą.

Jeżeli   natura   miałaby   zaadaptować   oko   do   warunków   cywilizacji   poprzez 

wydłużenie kuli, zrobiłaby to w bardzo niezgrabny sposób. Większość autorytetów zgadza 
się z istnieniem dwóch rodzajów krótkowzroczności: jeden rodzaj to fizjologiczny lub 
przynajmniej nieszkodliwy, a drugi patologiczny. Jednak z uwagi na to, że trudno jest z 
całą pewnością stwierdzić czy dany przypadek będzie miał tendencję do pogarszania swej 
wady, czy też nie, to owe rozróżnienie istnieje bardziej w teorii, niż w praktyce.

Do tego bagna beznadziei i sprzeczności doprowadziły nas błędne prace badawcze 

nagromadzone na przestrzeni setek lat. Ale w świetle prawdy problem okazuje się bardzo 
prosty. Dzięki faktom przedstawionym w rozdziale 6, łatwo można zrozumieć dlaczego 
wysiłki   zmierzające   do   zapobieżenia   krótkowzroczności   zawiodły.   Wszystkie   wysiłki 
zostały   skierowane   w   stronę   zmniejszenia   stanu   napięcia   przy   bliskim   patrzeniu, 
pozostawiając   napięcie   związane   z   widzeniem   oddalonych   obiektów   i   całkowicie 
ignorując napięcie psychiczne, które leży u podłoża napięcia zmysłu wzroku.

Istnieje  bardzo wiele  różnic  pomiędzy  warunkami  w  jakich  kształtują się dzieci 

plemion   pierwotnych   i   uwarunkowaniami,   jakim   poddane   są   dzieci   w   warunkach 
cywilizacji. Wśród nich znajduje się fakt, że jedne z nich uczą się z książek i posługują się 

96

background image

słowem pisanym na papierze, a inne nie. W trakcie nauczania dzieci są zamykane w 
czterech   ścianach   na   długie   godziny   pod   nadzorem   nauczycieli,   którzy   czasami   są 
nerwowi i zirytowani. Dzieci są nawet przymuszane do pozostawania przez długi okres 
czasu w tej samej pozycji. Rzeczy, których powinny się nauczyć są czasem przedstawione 
w sposób kompletnie zniechęcający, znajdują się pod bezustannym przymusem myślenia 
o tym, w jaki sposób otrzymać dobry stopień i nagrodę zamiast myśli o zdobywaniu 
wiedzy dla jej czystej wartości poznawczej.

Niektóre dzieci znoszą te nienaturalne warunki lepiej od innych. Wiele nie może 

wytrzymać   napięcia   i   w   ten   sposób   szkoły   stają   się   wylęgarnią   nie   tylko 
krótkowzroczności, lecz także wszystkich innych błędów refrakcji.

ROZDZIAŁ 22

LECZENIE W SZKOŁACH: METODY, KTÓRE POSKUTKOWAŁY

Powtórzmy bardzo ważną zasadę: nie możesz niczego dobrze zobaczyć, jeżeli tego 

nie widziałeś już wcześniej. Gdy oko patrzy na nieznany obiekt, zawsze w większym lub 
mniejszym stopniu, podczas patrzenia na niego, podlega stanowi napięcia wytwarzając 
tym samym błąd refrakcji. Gdy dzieci patrzą na nieznany napis czy figurę na czarnej 
tablicy,   odległe   mapy,   diagramy,   czy   na   obrazki,   retinoskop   zawsze   wykazuje,   że   są 
krótkowzroczne, chociaż ich wzrok w innych okolicznościach jest całkowicie prawidłowy. 
To samo dzieje się, gdy oko dorosłego spogląda na jakiś nieznany mu obiekt z daleka. 
Jednakże gdy oko spojrzy na znany mu obiekt, efekt jest całkowicie odmienny. Nie tylko 
może oglądać bez napięcia, ale napięcie powstałe podczas wcześniejszego patrzenia na 
nieznaną rzecz ulega zmniejszeniu.

Te   fakty   dostarczają   nam   środków   do   przezwyciężenia   psychicznego   napięcia, 

jakiemu   podlegaj   ą   dzieci   w   wyniku   działania   nowoczesnego   systemu   edukacji.   Jest 
niemożliwością zobaczyć coś prawidłowo, gdy umysł znajduje się w stanie napięcia i jeśli 
dzieci odprężą się podczas patrzenia na znajome im obiekty, stają się zdolne, czasami w 
niewiarygodnie krótkim czasie, do osiągnięcia tego poziomu relaksacji również podczas 
patrzenia na nieznane obiekty.

Odkryłem ten fakt podczas badania oczu wielu setek dzieci w wieku szkolnym w 

Grand   Forks   w   Północnej   Dakocie.   W   wielu   przypadkach   dzieci,   które   nie   mogły 
przeczytać wszystkich liter na tablicy testowej za pierwszym razem, robiły to przy drugiej 
albo trzeciej próbie. Gdy przebadano całą klasę, dzieci, którym nie udało się odczytać liter 
za   pierwszym   razem,   prosiły   o   ponowną   próbę   i   wówczas   często   okazywało   się,   że 
potrafiły prawidłowo odczytać wszystkie litery. Te przypadki były na tyle częste, iż nie 
było możliwości uniknięcia wniosku, że w jakiś sposób ich wzrok ulegał poprawie dzięki 
czytaniu tablicy testowej.

W jednej z klas trafiłem na chłopca, który początkowo wydawał się być bardzo 

krótkowzroczny, ale który dzięki niewielkiej zachęcie odczytał wszystkie litery na tablicy. 

97

background image

Nauczycielka   zapytała   mnie   o   wzrok   tego   chłopca,   ponieważ   uważała   go   za   bardzo 
krótkowzrocznego. Gdy powiedziałem, że jego wzrok jest w normie, nie dowierzała mi i 
zasugerowała, że chłopiec mógł się nauczyć liter na pamięć lub że ktoś mu podpowiadał. 
Powiedziała, że nie jest on w stanie czytać napisów na czarnej tablicy, ani widzieć map, 
wykresów,   czy   diagramów   wiszących   na   ścianie,   nie   potrafił   także   rozpoznać   ludzi 
idących po drugiej stronie ulicy. Poprosiła mnie żebym sprawdził jego wzrok jeszcze raz, 
co zrobiłem pod jej nadzorem, w sposób bardzo uważny, eliminując starannie ewentualne 
źródła błędów, które wcześniej zasugerowała. Ponownie chłopiec przeczytał wszystkie 
litery na tablicy. Następnie nauczycielka napisała kilka słów i figur na szkolnej tablicy i 
poprosiła go o przeczytanie ich. Zrobił to prawidłowo. Później napisała dodatkowe słowa, 
które zostały odczytane równie dobrze. Na koniec poprosiła go o powiedzenie, która jest 
godzina na zegarze znajdującym się w odległości 25 stóp, co też uczynił poprawnie.

Trzy   inne   przypadki   były   podobne,   wzrok,   który   uprzednio   szwankował   przy 

patrzeniu na odległe obiekty, w ciągu kilku chwil przeznaczonych na sprawdzanie wzroku 
stał się prawidłowy.

Nie jest więc dziwną rzeczą, że po takich doświadczeniach nauczycielka poprosiła o 

pozostawienie   na   stałe   tablicy   testowej   w   klasie.   Dzieci   były   zachęcane   do   czytania 
najmniejszych liter jakie widziały ze swego miejsca siedzenia przynajmniej raz dziennie, 
obydwoma oczyma i każdym oddzielnie, oko nie używane było zakrywane wnętrzem 
dłoni w taki sposób, aby uniknąć nacisku na gałkę oczną. Ci, którzy mieli wadę wzroku 
byli   zachęcani   do   częściejszego   patrzenia   na   tablicę   testową,   ale   zachęty   nie   były 
potrzebne, gdy stwierdzili, że dzięki tym ćwiczeniom mogą widzieć czarną tablicę szkolną 
pozbywając się przy tym bólu głowy i innych nieprzyjemnych objawów, wynikających ze 
zmęczenia oczu.

W innej klasie, gdzie było czterdzieścioro dzieci w wieku 6-8 lat, trzydzieścioro 

wykazało prawidłowy wzrok podczas badania. Środkiem zaradczym w tej sytuacji były 
ćwiczenia  w   patrzeniu  na  odległość  pod  nadzorem nauczycielki i  przy   użyciu tablicy 
testowej.  Ta nauczycielka zauważyła, że rokrocznie od  piętnastu  lat, wszystkie dzieci 
mogły prawidłowo widzieć litery na tablicy szkolnej na początku roku szkolnego. Lecz 
przed wakacjami niemal wszyscy bez wyjątku nie widzieli dobrze z odległości większej, 
niż 10 stóp. Po nauczeniu się ćwiczenia ze znajomymi obiektami znajdującymi się w 
centrum   fiksacji,   nauczycielka   umieściła   tablicę   testową   w   klasie   i   codziennie 
wykonywała z dziećmi ćwiczenia. W wyniku tego, przez następne osiem lat, spośród 
dzieci znajdujących się pod jej opieką, ani jedno nie doświadczyło pogorszenia wzroku.

Nauczycielka tej klasy łączyła niezmiennie pogarszający się stan wzroku swoich 

podopiecznych   podczas   roku   szkolnego   z   faktem,   że   jej   klasa   znajdowała   się   w 
przyziemiu i miała słabe oświetlenie. Ale nauczyciele z innych klas mieli takie same 
doświadczenia i po wprowadzeniu tablic testowych, zarówno do dobrze, jak i do słabo 

98

background image

oświetlonych   pomieszczeń,   przy   codziennym   czytaniu   ich   przez   dzieci,   zjawisko 
pogarszania się wzroku przestało występować, a nawet wzrok dzieci ulegał poprawie. 
Wzrok dzieci, który był poniżej normy w większości przypadków ulegał poprawie do 
stanu normalnego, podczas gdy dzieci, które miały normalny wzrok, z reguły jeszcze go 
usprawniały z 20/20 do 20/15 lub 20/10. Dzięki tym ćwiczeniom eliminowana była nie 
tylko krótkowzroczność, ale także ulegało poprawie widzenie bliskich obiektów.

Rozporządzeniem kuratora Oświaty w Grand Forks wprowadzono ten system do 

wszystkich szkół w mieście, gdzie był stosowany bez przerw przez osiem następnych lat. 
Przez ten czas wskaźnik krótkowzroczności wśród dzieci został zmniejszony z sześciu 
procent do niecałego jednego procenta.

Sześć lat później ten sam system wprowadzono do niektórych szkół w Nowym 

Jorku,   obejmując   opieką   około   dziesięć   tysięcy   dzieci.   Jednakże   wielu   nauczycieli 
zaniedbywało stosowanie tablic testowych, nie mogąc uwierzyć w to, że ta prosta metoda, 
całkowicie   odmienna   od   nauk   propagowanych   wcześniej   w   tej   dziedzinie,   mogłaby 
spowodować pożądane rezultaty. Inni trzymali tablice w ukryciu, wyciągając je jedynie na 
czas codziennych ćwiczeń, żeby dzieci o nich nie zapomniały. W ten sposób nie tylko 
wytwarzali   pewien   rodzaj   ograniczenia   i   oddzielenia,   ale   dodatkowo   przeciwdziałali 
właściwym celom ćwiczeń, które polegają na umożliwieniu dziecku codziennych ćwiczeń 
w patrzeniu na oddalone, aczkolwiek bliskie i znajome obiekty.

Z drugiej jednak strony, znaczna liczba nauczycieli stosowała ćwiczenia wytrwale i 

w   sposób   właściwy,   i   w   ciągu   roku   szkolnego   mogli   przedstawić   raport,   z   którego 
wynikało, że spośród trzech tysięcy dzieci mających wady wzroku, ponad tysiąc przy 
pomocy tych właśnie metod odzyskało prawidłowy wzrok. Niektóre spośród tych dzieci, 
tak jak to było w przypadku dzieci z Grand Forks, zostały wyleczone w ciągu kilku minut. 
Także   wzrok   wielu   spośród   nauczycieli   uległ   całkowitej   poprawie,   w   niektórych 
przypadkach stało się to bardzo szybko. Czasami efekty stosowania tego systemu były 
zadziwiające, ale władze oświatowe i specjaliści od “szklanych oczu" nie mogli się z tym 
jakoś pogodzić i z czasem używanie tablic testowych w celu poprawy wzroku zostało 
zarzucone.

W   klasie   dzieci   o   opóźnionym  rozwoju,   gdzie   nauczycielka   odnotowywała   stan 

wzroku dzieci na przestrzeni wielu lat, odkryliśmy, że stan ten znacznie się pogarszał, gdy 
zbliżał się termin kolejnych badań. Jednakże gdy tylko wprowadziliśmy tablice testowe, 
nastąpiła poprawa. Wtedy przyszedł lekarz miejscowej służby zdrowia, który przebadał 
wzrok dzieci i przepisał wszystkim okulary, nawet tym, których wzrok był całkiem dobry. 
Przerwaliśmy   wtedy   ćwiczenia   z   zastosowaniem   tablicy,   ponieważ   nie   można   ich 
wykonywać prawidłowo, gdy dzieci były poubierane w okulary przepisane przez lekarza.

Jednakże bardzo szybko dzieci zaczęły gubić, rozbijać, i niszczyć swoje okulary. 

Wiele mówiło, że okulary powodują u nich ból głowy lub, że bez nich czują się lepiej. W 

99

background image

ciągu miesiąca większość tych dostarczonych przez służbę zdrowia “pomocy" po prostu 
się rozproszyło. Nauczycielka poczuła się wówczas upoważniona do wznowienia ćwiczeń 
z tablicą. Korzyści były natychmiastowe. Zarówno wzrok jak i zdolności umysłowe dzieci 
ulegały   równoczesnej,   symultanicznej   poprawie   i   wkrótce   wiele   spośród   nich   zostało 
skierowanych do normalnych klas, gdyż stwierdzono, że osiągane przez nie postępy w 
nauce są równie szybkie, jak dzieci uczących się w zwykłych klasach.

Kolejna nauczycielka relacjonowała równie interesujące doświadczenie. Pracowała 

z   klasą   dzieci,   których   poziom   nauki   był   znacznie   gorszy   od   innych.   Wielu   było 
opóźnionych w nauce, niektórzy byli uporczywymi wagarowiczami i wszyscy mieli wady 
wzroku.   Tablica   testowa   została   zawieszona   w   miejscu   ogólnie   widocznym,   zaś 
nauczyciel wypełniał dokładnie moje instrukcje. Po sześciu miesiącach wszystkie oprócz 
dwójki dzieci miały prawidłowy wzrok, zaś tych dwoje znacznie zmniejszyło swoją wadę. 
Najgorsze łobuzy i wagarowicze zostały przyzwoitymi uczniami.

W   celu   uniknięcia   wątpliwości   co   do   przyczyn   poprawy   wzroku   wśród   dzieci, 

przeprowadziliśmy   testy   porównawcze   z   użyciem   tablic   testowych   oraz   bez   nich.   W 
jednym z przypadków sześcioro dzieci było badanych z wadą wzroku codziennie przez 
tydzień   bez   używania   tablic.   Nie   odnotowano   poprawy.   Następnie   zainstalowaliśmy 
tablicę i przykazaliśmy tej grupie codziennie czytać na niej literki. Po tygodniu wszyscy 
uzyskali poprawę, w tym pięcioro odzyskało zupełnie prawidłowy wzrok. Przy badaniach 
innej   grupy   dzieci   z   wadami   wyniki   były   podobne.   Podczas   tygodnia,   w   którym   nie 
używano tablic testowych nie odnotowano poprawy, lecz po tygodniu ćwiczeń w czytaniu 
na odległość przy użyciu tablicy, wszyscy wykazali znaczącą poprawę, zaś z końcem 
miesiąca wzrok wszystkich badanych był w normie.

Aby   uniknąć   wątpliwości   co   do   wiarygodności   zapisów   stanu   wzroku 

dokonywanych   przez   nauczycieli,   w   niektórych   przypadkach   dyrektorzy   szkół 
kontaktowali się ze służbą zdrowia w celu przysłania fachowych sił, które badały stan 
wzroku   wychowanków   i  zawsze   gdy   zostało   to   wykonane,   adnotacje   dokonane   przez 
nauczycieli okazywały się prawidłowe.

Pewnego dnia przebywając w mieście Rochester w stanie Nowy Jork, spotkałem się 

z tamtejszym kuratorem okręgowym i opowiedziałem mu o moich metodach zapobiegania 
krótkowzroczności. Okazał się być tym bardzo zainteresowany i zalecił wprowadzenie 
tych metod do jednej ze szkół. Zrobiłem to i po trzech miesiącach przesłano mi raport 
wykazujący, że wzrok wszystkich dzieci uległ poprawie, a spora liczba dzieci odzyskała 
prawidłowe   widzenie.   Jednakże   moje   metody   w   późniejszym   czasie   spotkał   taki   sam 
koniec, jaki miał miejsce w Nowym Jorku.

Moja   metoda   była   stosowana   w   wielu   miastach   i   zawsze   wzrok   dzieci   ulegał 

poprawie, a wiele spośród nich osiągało prawidłowe widzenie w ciągu kilku minut, dni, 
tygodni lub miesięcy. Próbując znaleźć negatywne strony mojej metody należy podkreślić, 

100

background image

że nie tylko poprawiła ona stan wzroku wszystkim używającym jej dzieciom, ale nigdzie 
nie zanotowano przypadku pogorszenia się jakości widzenia. Dlatego jest oczywiste, że 
ten   sposób   musi   zapobiegać   krótkowzroczności.   Nie   można   tego   powiedzieć   o 
jakiejkolwiek innej metodzie zapobiegania krótkowzroczności stosowanej uprzednio w 
szkołach. Wszystkie inne metody bazowały na idei tłumaczącej przyczyny powstawania 
krótkowzroczności   nadmiernym   wysiłkiem   oczu   przy   bliskim   patrzeniu,   i   wszystkie 
spośród nich okazały się nieskuteczne.

Jest   oczywiste,   że   ta   metoda   musi   być   także   skuteczna   w   zapobieganiu   innym 

wadom   wzroku,   a   więc   rozstrzyga   problem,   który   wcześniej   nie   był   nawet   brany 
poważniej   pod   uwagę   ze   względu   na   to,   że   daleko-wzroczność   i   w   większości 
przypadków   astygmatyzm,   zwykło   się   uważać   za   wady   spowodowane   czynnikami 
dziedzicznymi. Jednakże każdy kto potrafi posługiwać się retinoskopem może w ciągu 
kilku minut wykazać, że obie te przypadłości są wadami nabytymi. Bez względu bowiem 
na to, jak wielki jest stopień dalekowzroczności czy astygmatyzmu, stan widzenia oka 
staje się w pełni normalny, gdy spogląda ono na czystą powierzchnię bez usiłowania 
widzenia. Można także udowodnić, że gdy dzieci uczą się czytać, pisać, rysować, szyć, 
czy też robić cokolwiek innego, co wymaga patrzenia na nieznajome przedmioty z bliska, 
zawsze wytwarzana jest dałekowzroczność albo dalekowzroczny astygmatyzm. To samo 
dotyczy osób dorosłych.

Te   fakty   dobitnie   uświadamiają   nam,   że   dzieci   potrzebują   przede   wszystkim 

edukacji   oczu.   Żeby   zrobić   większy   postęp   w   nauce,   muszą   najpierw   być   zdolne   do 
patrzenia na obce im litery, czy obiekty z bliska bez napinania oczu. We wszystkich 
przypadkach,   w   których   stosowano   moją   metodę,   zostało   udowodnione,   że   można   to 
osiągnąć   dzięki   codziennym  ćwiczeniom   w   patrzeniu   na   odległość   przy   zastosowaniu 
tablicy   testowej.   Gdy   dzięki   tym   sposobom   widzenie   na   odległość   ulegało   poprawie, 
dzieci niezmiennie potrafiły używać swoich oczu bez napinania wzroku przy patrzeniu z 
bliska.

Metoda jest skuteczniejsza, gdy nauczyciel nie używa okularów. Dzieci nie tylko 

naśladują wzrokowe nawyki nauczyciela, który nosi okulary, ale także napięcie nerwowe 
nauczyciela, którego wyrazem jest wadliwy wzrok. W klasach równorzędnych, z takim 
samym oświetleniem, tam gdzie nauczyciel nosił okulary wzrok dzieci zawsze był gorszy, 
niż   w   klasach   porównywalnych,   gdzie   nauczyciel   nie   nosił   okularów.   W   jednym   z 
przypadków badałem wzrok dzieci, których nauczycielka nosiła okulary i stwierdziłem 
bardzo zły stan. Nauczycielka wyszła na przerwę i po jej wyjściu raz jeszcze przebadałem 
dzieci. Wyniki były znacznie lepsze. Gdy nauczycielka wróciła, zapytała o wzrok jednego, 
bardzo nerwowego chłopca. Stanęła przed nim i powiedziała: “Teraz, gdy pan doktor 
powie ci żebyś przeczytał literki, zrób to". Chłopiec nie mógł nic zobaczyć. Potem stanęła 
za nim i wynik był taki sam, jak w czasie gdy nie było jej w klasie. Chłopiec przeczytał 

101

background image

wszystkie litery na tablicy.

Aktualnie   w   szkołach   całych   Stanów   mamy   miliony   dzieci   z   wadami   wzroku. 

Wynikające z nich ograniczenia nie pozwalają dzieciom w pełni korzystać z możliwości, 
jakie   stwarza   system   oświaty,   pogarszając   ich   stan   zdrowia   i   prowadząc   do 
marnotrawienia pieniędzy podatników. Jeżeli zgodzimy się tolerować taki stan rzeczy, 
będzie to w równym stopniu szkodliwe, jak i kosztowne dla tych dzieci przez całe ich 
życie. W wielu przypadkach stanie się źródłem trwałego nieszczęścia i cierpienia. Przy 
czym   wszystkie   te   przypadki   mogą   zostać   wyleczone,   zaś   ewentualnym,   nowo 
powstającym   przypadkom   wad,   można   zapobiegać   poprzez   nowo   powstały   program 
profilaktyki,   polegający   na   nieskomplikowanym   codziennym   odczytywaniu   liter   na 
tablicy.

Dlaczego nasze dzieci miałyby być skazane na cierpienie i noszenie okularów z 

powodu nie zastosowania tej prostej metody leczenia? Koszty są prawie żadne. W wielu 
przypadkach nawet nie potrzebne byłoby kupowanie tablic testujących, gdyż są one w 
wyposażeniu   szkolnych   gabinetów   lekarskich.   Nie   stanowi   to   także   dodatkowego 
obciążenia   dla   nauczycieli,   zaś   poprawa   wzroku,   zdrowia,   zdolności   i   dyspozycji 
umysłowych ich wychowanków znacznie ułatwi im pracę. Nie znalazł się ponadto nikt, 
kto   mógłby   zasugerować,   że   ta   metoda   mogłaby   okazać   się   w   jakiejkolwiek   mierze 
szkodliwa.
Instrukcja dotycząca stosowania w szkołach tablic testowych, w celu poprawy jakości 

widzenia

Należy   zawiesić   tablicę   testową   na   stałe   na   ścianie   klasy   i   poprosić   dzieci   o 

codzienne odczytywanie najmniejszych liter, jakie z miejsca gdzie siedzą, mogą zobaczyć. 
Należy to wykonywać każdym okiem oddzielnie, zakrywając w tym czasie drugie dłonią 
w   taki  sposób,   aby   uniknąć  nacisku   na   gałkę  oczną.   Zabiera  to   niewiele  czasu   i  jest 
wystarczającym   ćwiczeniem   pozwalającym   poprawić   wzrok   wszystkich   dzieci   i 
wyeliminować wszystkie błędy refrakcji po kilku miesiącach, a czasem po roku-dwóch.

Dzieci   z  wyraźną  wadę  wzroku   powinny  być zachęcane   do  częstszego  czytania 

tablicy.   Dzieci   noszące   okulary   nie   powinny   wykonywać   ćwiczeń,   ponieważ 
przypuszczalnie   znajdują   się   pod   opieką   lekarską   i   te   ćwiczenia   niewiele   im  pomogą 
dopóki noszone będą okulary.

Choć   nie   jest   to   bezwzględnie   konieczne,   wielką   pomocą   będzie   zapisywanie 

systematycznie dokonywanych pomiarów wzroku każdego ucznia, począwszy od czasu 
wprowadzenia tej metody w odstępach przynajmniej rocznych (lub częściej). Zapisów i 
pomiarów może dokonywać nauczyciel.

Rejestracja powinna zawierać imię, nazwisko, wiek ucznia, ostrość wzroku przy 

badaniu na odległości 20 stóp oraz datę. Na przykład:

Janek Kowalski w. 10 lat 10.09.1997 r.

102

background image

L.O. (lewe oko) 20/40
P.O. (prawe oko) 20/40
Janek Kowalski w. 11 lat 20.01.1998 r.
L.O. 20/30
P.O. 20/15
Pewien wskaźnik liczby dzieci o wzroku powyżej normy jest absolutnie konieczny. 

Przynajmniej raz w roku osoba dobrze zapoznana z tą metodą powinna odwiedzić każdą 
klasę   w   celu   udzielenia   odpowiedzi   na   zadawane   pytania,   zachęcając   nauczycieli   do 
kontynuowania   stosowania   tej   metody   i   dokonania   statystycznych   sprawozdań   ze 
skuteczności prowadzonych ćwiczeń. Nie ma jednak takiej potrzeby, aby wizytator, czy 
nauczyciele lub dzieci musieli znać się na fizjologii działania oka.

ROZDZIAŁ 23

UMYSŁ I ZDOLNOŚĆ WIDZENIA

Jak powiedziałem, wadliwy wzrok jest wynikiem nie dość optymalnego działania 

umysłu.   Okulary   mogą   zneutralizować   czasami   wpływ   niekorzystnego   oddziaływania 
umysłu na oczy i sprawić, że dana osoba poczuje się znacznie lepiej co poprawi podniesie 
działanie   jej   funkcji   psychicznych   do   pewnego   poziomu,   lecz   nie   spowodują   one 
zasadniczego zmniejszenia napięcia psychicznego, a poprzez utrwalenie złych nawyków 
widzenia spowodujemy pogorszenie się sytuacji.

Można łatwo wykazać, że spośród wielu funkcji umysłu, które ulegają osłabieniu 

wraz   z   pogorszeniem   się   wzroku   najbardziej   poszkodowana   jest   pamięć.   Ponieważ 
większa część procesu nauczania polega na gromadzeniu danych w pamięci i z uwagi na 
to, że inne procesy  umysłowe są zależne od zaznajomienia się z tymi danymi, łatwo 
można zrozumieć jak niewiele można osiągnąć przez zwyczajne założenie okularów przez 
osobę, która ma “kłopoty z oczami". Nadzwyczajna pamięć członków niepiśmiennych 
plemion przypisywana była ich nieznajomości sposobów gromadzenia danych w innej 
formie, niż w ich pamięci, dzięki czemu ta ostatnia rozwinęła się stosownie do potrzeb. 
Ale   znając   związki   pomiędzy   pamięcią   i   wzrokiem,   bardziej   sensowne   będzie 
przypuszczenie, że pojemność pamięci u ludzi z plemion pierwotnych jest większa, z tego 
samego   powodu   z   jakiego   mają   tak   ostry   wzrok,   czyli   z   umiejętności   utrzymywania 
umysłu w stanie relaksacji.

Ten rodzaj pamięci, podobnie jak ostrość wzroku ludzi pierwotnych, spotyka się 

także wśród ludzi żyjących w warunkach współczesnej cywilizacji. Jeżeli przeprowadzono 
by   takie   badania,   to   bez   wątpienia   okazałoby   się,   że   nadzwyczajna   pamięć 
współwystępuje z nadzwyczajnie dobrym wzrokiem, jak to miało miejsce w przypadku, 
który ostatnio miałem okazję obserwować. Obiektem badań była młoda dziewczyna o 
wzroku tak znakomitym, że potrafiła widzieć gołym okiem księżyce Jowisza, co zostało 
potwierdzone   przez   porównanie   wykonanych   przez   nią   rysunków   tycfi   satelitów   z 

103

background image

rysunkami wykonanymi przy użyciu teleskopu.

Jej pamięć była równie nadzwyczajna. Mogła recytować całą zawartość książki po 

przeczytaniu jej i nauczyła się więcej łaciny bez nauczyciela w ciągu kilku dni, niż jej 
siostra (która miała sześć dioptrii krótkowzroczności) przez kilka lat. Pamiętała co jadła w 
restauracji pięć lat wcześniej i przypominała sobie imię kelnera, numer budynku i ulicę, na 
której stała. Pamiętała również w co była ubrana wówczas, a także w co były ubrane inne 
osoby   przy   tej   okazji.   To   sarno   miało   miejsce   z   każdym   innym   wydarzeniem,   które 
przyciągnęło jej zainteresowanie, a ulubioną zabawą jej rodziny było pytanie jej o rodzaj 
menu i o to jak byli ubrani poszczególni ludzie w trakcie okolicznościowych imprez.

Gdy dwoje ludzi różni się wzrokiem, można stwierdzić, że ich pamięć będzie się 

różnić   w   takim   samym   stopniu.   U   dwóch   sióstr,   z   których  jedna   miała   dobry   wzrok 
określony jako 20/20, a druga 20/10, stwierdzono, że czas potrzebny im do nauczenia się 
ośmiu wersów wiersza różnił się w takim samym stopniu jak ich wzrok. Jedna z nich, 
której wzrok był określony jako 20/10 potrzebowała na nauczenie się tych ośmiu wersów 
piętnastu minut, a druga ze wzrokiem 20/20 potrzebowała trzydziestu minut.

Po palmingu siostra z normalnym wzrokiem nauczyła się następnych ośmiu wersów 

w ciągu dwudziestu jeden minut, podczas gdy ta ze wzrokiem 20/10 mogła skrócić swój 
czas o dwie minuty. Innymi słowy umysł drugiej siostry pracował już w normalnych lub 
prawie normalnych warunkach i niewiele mogła poprawić jego stan przez zastosowanie 
palmingu. Lecz pierwsza siostra mogła uzyskać stan relaksacji i stąd wyniknęła poprawa 
jej pamięci.

Nawet jeżeli występuje różnica w widzeniu pomiędzy poszczególnymi oczami tej 

samej osoby, można wykazać, jak to już było podkreślone w 10 rozdziale, że wystąpi 
różnica w pamięci w zależności od tego czy oboje oczu będzie otwarte, czy też lepsze z 
nich będzie zamknięte.

Pamięci nie można wysilać, podobnie jak nie da się wysilić wzroku. Przypominamy 

sobie coś bez wysiłku, podobnie jak widzimy coś pod warunkiem nie wysilania się. Im 
bardziej usiłujemy sobie coś przypomnieć albo  zobaczyć,  tym mniej jesteśmy do tego 
zdolni.

Rzeczy, które zapamiętujemy są rzeczami, które nas interesują, zaś powodem dla 

którego mamy trudności z nauczeniem się niektórych tematów jest nasze znudzenie się 
nimi.   Gdy   jesteśmy   znudzeni   nasz   wzrok   pogarsza   się.   Nuda   jest   czynnikiem,   który 
powoduje   psychiczne   napięcie,   a   w   tym   stanie   niemożliwe   jest   prawidłowe 
funkcjonowanie oka.

Wspomniana na początku rozdziału dziewczyna o wzroku nadzwyczajnie ostrym, 

mogła zacytować z pamięci całą książkę w przypadku zainteresowania się nią. Ale nie 
cierpiała   matematyki   i   anatomii,   i   nie   tylko   nie   mogła   się   nauczyć   dobrze   tych 
przedmiotów, lecz podczas kontaktu z tymi zagadnieniami stawała się bliskowzroczna. 

104

background image

Potrafiła czytać literki o wysokości 0,6 cm z odległości 20 stóp przy słabym oświetleniu, 
lecz poproszona o odczytanie cyfr o wysokości 3-5 cm w dobrym świetle z odległości 10 
stóp   pomyliła   połowę   z   nich.   Poproszona   o   dodanie   dwóch   do   trzech   początkowo 
powiedziała   cztery   (później   pięć),   zaś   podczas   zajmowania   się   tym   nieprzyjemnym 
tematem, retinoskop cały czas wykazywał jej krótkowzroczność. Gdy poprosiłem ją, żeby 
zajrzała do wnętrza mojego oka za pomocą oftalmoskopu nie mogła nic zobaczyć, chociaż 
stopień ostrości wzroku potrzebny przy obserwacji wnętrza oka jest znacznie mniejszy, 
niż przy oglądaniu księżyców Jowisza.

Przeciwieństwem tego przypadku była młoda, krótkowzroczna kobieta, której pasją 

była matematyka i anatomia. Nauczyła się posługiwać oftalmoskopem równie łatwo, jak 
dalekowidząca   dziewczyna   nauczyła   się   łaciny.   Prawie   natychmiast   dostrzegła   nerw 
wzrokowy   i   zauważyła,   że   jego   centrum   jest   bardziej   białe,   niż   otoczenie.   Widziała 
jaśniejsze tęt-niczki i ciemniejsze żyłki, widziała także jaśniejsze smugi w naczyniach 
krwionośnych. Nawet niektórzy specjaliści nie potrafią tak dobrze widzieć, zaś nikt nie 
może tego uczynić, jeśli nie ma prawidłowego wzroku. Dlatego też jej wzrok musiał ulec 
chwilowej poprawie podczas oglądania wnętrza oka. Oglądane przez nią cyfry, chociaż 
poniżej normy były lepiej przez nią widziane, niż litery.

W tych obu przypadkach zdolność do uczenia się i zdolności do widzenia szły w 

parze z zainteresowaniami. Jedna z nich mogła czytać fotograficznie pomniejszoną Biblię 
i cytować dosłownie to co przeczytała, jak również widzieć księżyce Jowisza, ale nie 
mogła zobaczyć wnętrza oka, ani cyferek o połowę większych od widzianych literek, 
ponieważ te rzeczy nudziły ją. Ale gdy zasugerowałem jej, że byłoby niezłym żartem 
zaskoczenie jej nauczyciela, który zawsze rugał ją za brak postępów w matematyce, za 
pomocą   osiągnięcia   dobrej   oceny   w   zbliżającym   się   egzaminie,   jej   zainteresowanie 
przedmiotem   znacznie   się   zwiększyło   i   potrafiła   się   na   tyle   dobrze   przygotować,   że 
zdobyła 78 punktów (na 100). W drugim przypadku “przeciwnikiem" były litery. Kobieta 
nie była zainteresowana większością tematów, którymi się zajmowała i dlatego w wyniku 
unikania tych tematów rozwinęła u siebie nawyk krótkowzroczności. Ale gdy poprosiłem 
ją o popatrzenie na przedmioty budzące jej największe zainteresowanie, jej wzrok stał się 
normalny.

Krótko   mówiąc,   jeżeli   ktoś   nie   jest   zainteresowany   oglądanymi   obiektami,   jego 

umysł wymyka się spod kontroli i bez tego rodzaju “kontroli umysłu" nie można ani 
widzieć, ani się uczyć. Nie tylko pamięć, ale także wszystkie inne rodzaje aktywności 
umysłowej   ulegają   poprawie   wraz   z   odzyskaniem   normalnej   ostrości   wzroku.   Na 
porządku dziennym są doświadczenia, gdzie osoby dzięki wyleczeniu swojego wzroku, 
odkryły że ich zdolność do wykonywania swojej pracy znacznie wzrosła.

Niespełna siedemdziesięcioletni księgowy, który od czterdziestu lat nosił okulary, 

po   odzyskaniu   normalnej   ostrości   wzroku   odkrył,   że   bez   używania   okularów   potrafi 

105

background image

pracować znacznie szybciej, poprawniej oraz z mniejszym zmęczeniem, niż kiedykolwiek 
miało to miejsce w całym jego życiu. W okresach szczególnego nawału pracy albo gdy nie 
miał pomocy, pracował w  niektóre tygodnie od siódmej rano do jedenastej wieczór i 
obstawał   przy   tym,   że   czuje   się   mniej   zmęczony,   niż   rano   po   rozpoczęciu   pracy. 
Poprzednio, chociaż nie pracował ciężej, niż inni koledzy w biurze, zawsze odczuwał 
ogromne zmęczenie. Odnotował także poprawę samopoczucia. Pracując tyle lat w biurze i 
wiedząc   tak   dużo   o     biznesie,   przy   którym   pracowali   także   jego   koledzy,  często   był 
proszony o radę. Tego rodzaju odrywanie od pracy, zanim jego wzrok stał się prawidłowy, 
bardzo   go   denerwowało   i   często   tracił   panowanie   nad   sobą.   Jednakże   po   wyleczeniu 
wzroku takie rzeczy nie były w stanie go zirytować.

W   innym   przypadku   udało   się   wyleczyć   wraz   ze   wzrokiem   początki   choroby 

psychicznej. Lekarz, który odwiedził już wielu neurologów i  okulistów trafił do mnie, nie 
dlatego iżby wierzył w stosowane przeze mnie metody, ale dlatego, że nie pozostało mu 
już nic innego. Przyniósł ze sobą całkiem niezłą kolekcję okularów przepisanych przez 
różnych specjalistów, z których każda para była różna. Powiedział mi, że nosi okulary od 
wielu miesięcy bez żadnych oznak poprawy, oraz że gdy je zdejmuje sprawy wcale nie 
wyglądają gorzej. Zmiana otoczenia także mu nie pomogła. Za radą znanego neurologa 
zaprzestał nawet na kilka lat praktyki i wyjechał na wieś na rancho, lecz te wakacje wcale 
mu dobrze nie zrobiły.

Przy badaniu jego oczu nie znalazłem zmian organicznych, ani błędów refrakcji. 

Jednak jego wzrok spełniał normę jedynie w trzech czwartych, przy czym cierpiał na 
podwójne widzenie i całą gamę nieprzyjemnych dolegliwości ubocznych. Widywał ludzi 
stojących na głowach i małe diabełki tańczące na dachach budynków. Miał także szereg 
innych iluzji, zbyt licznych na to, aby tutaj o nich wspominać. W nocy jego wzrok był na 
tyle   niedobry,   że   miał   trudności   z   odnalezieniem   drogi,   idąc   zaś   wiejską   drogą,   był 
przekonany, że znacznie lepiej będzie widział odwracając oczy w bok, patrząc na drogę 
boczną stroną siatkówki, zamiast jej częścią centralną. W różnych odstępach czasu, bez 
żadnych zwiastunów i bez utraty świadomości, miał napady ślepoty. To sprawiało mu 
najwięcej kłopotów, gdyż był cenionym i doświadczonym chirurgiem i obawiał się, że 
mógłby mieć taki atak podczas operacji.

Miał bardzo słabą pamięć. Nie potrafił przypomnieć sobie koloru oczu żadnego z 

członków   swojej   rodziny,   chociaż   widywał   ich   codziennie   od   lat.   Nie   mógł   także 
przypomnieć sobie koloru swojego domu, ilości pokoi na poszczególnych piętrach, czy też 
innych   szczegółów.   Twarze   i   nazwiska   pacjentów   i   przyjaciół   przypominał   sobie   z 
największym trudem abo wcale.

Leczenie tego człowieka okazało się bardzo trudne, głównie dlatego, że był pełen 

nieskończonej   ilości   błędnych   idei   dotyczących   działania   oka,   szczególnie   w   jego 
własnym przypadku. Upierał się przy tym, że każda z nich powinna być omówiona i 

106

background image

podczas   tych   długotrwałych   dyskusji   poprawa   nie   następowała.   Codziennie   całymi 
godzinami   przemawiał   i   perswadował.   Jego   logika   była   cudowna,   niemal   nie   do 
zaprzeczenia, a jednocześnie całkowicie błędna.

Jego   zewnętrzna   fiksacja   miała   tak   duży   stopień,   że   gdy   patrzył   pod   kątem 

czterdziestu pięciu stopni w bok od wielkiego C na tablicy, widział tę literę jako równie 
czarną jak podczas patrzenia wprost na nią. Napięcie potrzebne do wytworzenia takiego 
stanu rzeczy było przerażające i powodowało ogromny astygmatyzm, lecz pacjent nie był 
tego świadom i nie mogłem go przekonać, że w odczuwanych przez niego symptomach 
nie było nic nienormalnego. Gdy widział literę w całości, tłumaczył że musi ją widzieć tak 
czarną   jak   ona   jest   w   rzeczywistości,   ponieważ   nie   jest   daltonistą.   W   końcu   potrafił 
spojrzeć w bok od jednej małej literki na tablicy i zobaczyć ją jako gorzej widzianą, niż 
przy patrzeniu wprost na nią. Osiągnięcie tego etapu zajęło osiem czy dziewięć miesięcy, 
lecz gdy się to udało pacjent powiedział, że czuje się tak jakby zdjęto wielki ciężar z jego 
umysłu. W całym ciele doświadczył cudownego uczucia rozluźnienia i relaksacji.

Poproszony o przypomnienie sobie czarnego koloru, po uprzednim zamknięciu i 

zasłonięciu oczu, powiedział, że nie może tego zrobić gdyż widzi każdy kolor tylko nie 
czarny. Normalnie, gdy nerw wzrokowy nie jest poddawany działaniu światła, czarny 
kolor powinien być w takich warunkach widoczny. Ponieważ był zapalonym piłkarzem w 
czasie nauki w szkole średniej, odkrył w końcu, że potrafi sobie przypomnieć czarną piłkę. 
Poprosiłem go, żeby wyobraził sobie, że ta piłka została wrzucona do morza i tam została 
zabrana przez odpływ, stając się stopniowo coraz mniejsza, lecz nie mniej czarna. Potrafił 
to dobrze zrobić i napięcie odpływało razem z piłką, do chwili, gdy piłka zmniejszyła się 
do rozmiarów najmniejszej kropki w gazecie. Wówczas napięcie całkowicie odpłynęło. 
Objawy ustąpiły na tak długi okres czasu, jak długo pacjent utrzymywał w pamięci czarną 
plamkę, ale z uwagi na to, że nie potrafił pamiętać o niej przez cały czas, zasugerowałem 
jeszcze   jeden   sposób   na   osiągnięcie   trwałego   wyleczenia.   Polegał   on   na   świadomym 
pogorszeniu wzroku, przeciwko czemu chirurg gwałtownie zaprotestował.

“Wielkie nieba!" wykrzyknął. “Czyż mój wzrok nie ma już dość, bez uczynienia go 

gorszym?"

Jednakże po tygodniu przekonywania, zdecydował się wypróbować tę metodę, zaś 

wynik okazał się niezwykle satysfakcjonujący. Po nauczeniu się dostrzegania dwóch lub 
więcej świateł w miejscu, gdzie w rzeczywistości było jedno, za pomocą wytworzonego 
napięcia będącego wynikiem próby widzenia w sposób równie dobry zarówno punktu 
znajdującego się ponad źródłem światła, jak i samego światła — tak jak gdyby było 
widziane   przy   patrzeniu   wprost   na   nie,   mężczyzna   ów   uzyskał   zdolność   unikania 
nieświadomego stanu napięcia powodującego podwójny i zwielokrotniony obraz i dzięki 
temu   nie   był   już   więcej   niepokojony   przez   zbyteczne   obrazy.   Inne   złudzenia   zostały 
wyleczone za pomocą podobnych sposobów.

107

background image

Jedną z ostatnich iluzji, którą trzeba było rozproszyć było jego przekonanie, że do 

utrzymywania czerni w pamięci czy przypomnienia sobie czerni potrzebny jest wysiłek. 
Trudno   było   przezwyciężyć   opór   jego   racjonalnego   umysłu,   ale   po   pokazaniu   wielu 
przykładów, udało mi się go przekonać, że nie potrzeba do tego używać żadnego wysiłku i 
gdy zdał sobie z tego sprawę, zarówno jego wzrok, jak i stan psychiczny, natychmiast 
uzyskały pełne wyleczenie.

Na koniec leczenia potrafił czytać 20/10 abo i lepiej, pomimo wieku 55 lat, czytał 

także   czcionkę   5   pt   w   zakresie   odległości   od   15   do   60   cm.   Nocna   ślepota   ustąpiła, 
podobnie jak napady ślepoty w dzień, opowiadał mi także o kolorze oczu swojej żony i 
dzieci. Pewnego dnia powiedział do mnie:

“Doktorze, dziękuję ci bardzo za to, co uczyniłeś dla moich oczu, ale nie mam słów 

mogących   wyrazić   wdzięczność   jaką   czuję   do   ciebie,   za   to,   co   zrobiłeś   dla   mojej 
psychiki".

Kilka   lat   później   zadzwonił   do   mnie,   aby   powiedzieć,   że   nie   nastąpił   nawrót 

żadnego z objawów.

Wszystkie te fakty pozwalają zrozumieć, że problemy związane ze wzrokiem są 

znacznie ściślej związane z umysłem, niż zwykło się przypuszczać i że nie mogą być 
rozwiązane   za   pomocą   umieszczenia   wklęsłych,   wypukłych,   czy   astygmatycznych 
soczewek przed oczami.

ROZDZIAŁ 24

PODSTAWOWE ZASADY LECZENIA

Celem wszystkich metod stosowanych w leczeniu wad wzroku bez użycia okularów 

jest zapewnienie rozluźnienia, czy też relaksacji w pierwszym rzędzie umysłu, a następnie 
oczu. Stan relaksu zawsze poprawia wzrok. Wysiłek zawsze go pogarsza. Osoby, które 
pragną poprawić swój wzrok powinny rozpocząć od przekonania się o tym osobiście.

Aby   wykazać,   że   stan   napięcia   pogarsza   proces   widzenia,   pomyśl   o   czymś 

nieprzyjemnym, o poczuciu fizycznej niewygody albo o czymś widzianym niewyraźnie. 
Przy oczach otwartych zauważysz obniżenie się jakości wizji. Spróbuj także zobaczyć w 
równie dobrym stopniu całą literę na tablicy testowej albo wpatrz się w jedną jej część 
przez jakiś czas. Ten stan niezmienności pogorszy widzenie i może spowodować, że litery 
znikną. Kolejnym objawem napięcia jest drżenie powiek, które może być zaobserwowane 
przez drugą osobę abo odczuwane przez pacjenta poprzez przyłożenie palców. Możemy to 
skorygować   poprzez   odpowiednie   wydłużenie   czasu   wypoczynku.   Wiele   osób   traci 
możliwość chwilowej poprawy wzroku, osiąganej przy pomocy zamknięcia oczu, z uwagi 
na   zbyt   krótki   czas   ich   zamknięcia.   Dzieci   dadzą   odpoczynek   swoim   oczom   przez 
odpowiednio długie ich zamknięcie, jeżeli będą do tego zachęcone przez asystującą im 
osobę. Wielu dorosłych również potrzebuje nadzoru.

Rozluźnianie oczu

108

background image

Najprostszy sposób w jaki oczy mogą wypocząć, to zamknięcie ich na pewien czas i 

równoczesne myślenie o czymś przyjemnym. Jest to zawsze pierwsza rzecz jaką robimy i 
bardzo mało jest osób, które nie osiągnęłyby dzięki temu chociaż chwilowej korzyści.

Palming

Znacznie większy stopień rozluźnienia można osiągnąć dzięki zamknięciu i zakryciu 

oczu dłońmi tak, aby wykluczyć dostęp światła. Zamknij oczy i zakryj je wnętrzem obu 
dłoni, palce skrzyżowane na czole. Samo wyłączenie wrażeń wzrokowych jest czasami 
wystarczające do wytworzenia stanu głębokiego relaksu, chociaż zdarza się, że napięcie 
może wzrosnąć. Prawidłowo wykonany palming z reguły pozwala doświadczyć szeregu 
innych wrażeń charakterystycznych dla stanu relaksacji. Samo zakrycie i zamknięcie oczu 
jest nieskuteczne, jeżeli w tym samym czasie nie nastąpi usunięcie napięcia psychicznego. 
Jeśli  wykonujesz  palming  w   sposób  doskonały,  zobaczysz  pole  czerni  niemożliwe  do 
przypomnienia   go   sobie   w   inny   sposób,   wyobrażenia   sobie,   czy   też   zobaczenia 
czegokolwiek czarniejszego i w chwili, kiedy będziesz w stanie to zrobić, twój wzrok 
będzie prawidłowy.

Kołysanie

Udowodniono, że kołysanie nie tylko poprawia wzrok, lecz także zmniejsza lub 

leczy ból, uczucie dyskomfortu i przemęczenia.

Stań w szerokim na jedną stopę rozkroku pod kątem prostym do ściany pokoju. 

Podnieś nieco lewą piętę ponad podłogę podczas obracania ramionami, głową i oczami w 
prawo, do chwili gdy twoje ramiona będą się znajdować równolegle do ściany. Teraz po 
postawieniu lewej pięty na podłodze, obracaj ciałem w lewo, unosząc piętę prawą. Patrząc 
naprzemiennie to na prawą, to na lewą ścianę, zwracaj uwagę na to, aby głowa i oczy 
poruszały się wraz z ruchem ramion. Gdy ćwiczymy kołysanie z łatwością, bez przerw, 
bez   wysiłku   i   bez   zwracania   uwagi   na   poruszające   się   przedmioty,  można   stwierdzić 
stopniowe zmniejszanie się napięcia mięśni i nerwów (zapamiętaj jednak, że im krótsze 
kołysanie potrafisz wykonać prawidłowo, tym większy będzie efekt leczniczy).

Widziane   przedmioty   będą   się   poruszały   ze   zróżnicowaną   szybkością.   Obiekty 

umieszczone   niemal   na   wprost   ciebie,   będą   pozornie   osiągać   szybkość   ekspresowego 
pociągu   i   powinny   być   bardzo   rozmazane.   Bardzo   ważną   rzeczą   jest   unikanie   próby 
wyraźnego zobaczenia obiektów, które wydają się poruszać z dużą szybkością.

Kołysanie pomaga szczególnie osobom cierpiącym na napięcie wzroku podczas snu. 

Tuż przed zaśnięciem i zaraz po przebudzeniu należy wykonać w takich przypadkach co 
najmniej piętnaście “bujnięć".

Pamięć

Przy prawidłowym wzroku umysł pozostaje zrelaksowany, umysł jest rozluźniony 

także w przypadku posiadania bardzo dobrej pamięci. Dlatego można wyleczyć wzrok 
dzięki użyciu pamięci. Wszystko, co twoja pamięć uważa za przyjemne, przyczynia się do 

109

background image

zrelaksowania   umysłu,   ale   dla   celów   poprawy   wzroku,   użycie   małych   czarnych 
przedmiotów,   takich   jak   kropka   albo   literka   pięciopunktowa   jest   z   reguły   najbardziej 
odpowiednie.   Najlepiej   jest   wykonywać   ćwiczenia   pamięci   z   oczami   zamkniętymi   i 
zasłoniętymi, ale wraz z postępem praktyki będzie możliwe pamiętanie o tych obiektach 
również przy otwartych oczach.

Przy bardzo dobrze wykształconej pamięci, przy zakrytych i zamkniętych oczach, 

obraz pięciopunktowej litery będzie sprawiał wrażenie (podobnie jak przy jej oglądaniu w 
rzeczywistości) trwania w niewielkim ruchu, zaś białe przestrzenie wewnątrz litery będą 
wydawać się bardziej białe, niż otaczające tło. Jeżeli nie potrafisz stworzyć takiego obrazu 
w   pamięci,   przesuwaj   “spojrzenie   świadomie"   z   jednej   strony   litery   na   drugą   stronę, 
wyobrażając sobie, że białe wnętrze litery jest bielsze od tła. Gdy tak uczynisz, litera 
będzie   się   pozornie   poruszać   w   kierunku   przeciwnym   do   wyobrażonego   ruchu   oka   i 
będziesz zdolny do utrzymania jej w pamięci przez nieokreślenie długi czas.

Codzienne czytanie małych, znanych literek z możliwie najodleglejszego dystansu, 

z jakiego mogą być widziane, stanowi wypoczynek dla oczu, gdyż oko zawsze w pewnym 
stopniu relaksuje się poprzez patrzenie na znajome mu przedmioty.

Wyobraźnia

Wyobraźnia jest blisko powiązana z pamięcią, ponieważ bez trudu możemy sobie 

wyobrazić coś jedynie wtedy, gdy dobrze to pamiętamy, a w leczeniu wad wzroku trudno 
byłoby oddzielić te dwie funkcje. Widzenie jest w wielkiej mierze kwestią wyobraźni i 
pamięci.   Ponieważ   zarówno   wyobraźnia   jak   i   pamięć   nie   działają   dobrze   bez   stanu 
relaksacji, praca nad usprawnieniem tych cech umysłu poprawia nie tylko interpretację 
obrazu odbitego na siatkówce, ale sam obraz. Gdy wyobrażasz sobie, że widzisz literę na 
tablicy testowej, to rzeczywiście ją widzisz, ponieważ nie można w jednej chwili rozluźnić 
psychiki  i wyobrażać  sobie  doskonałego  obrazu litery, a zarazem wytwarzać  napięcia 
poprzez nieostre widzenie jej w tym samym czasie.

Następująca metoda wykorzystująca wyobraźnię w wielu przypadkach przyniosła 

szybkie   efekty.   Popatrz   z   bliska   na   największą   widzianą   literę   na   tablicy,   z   reguły 
potrafisz zaobserwować, że mały obszar ok. 5 cm

2

 wydaje się czarniejszy od reszty, wtedy 

zakryj gorzej widzianą część litery. Ponownie część eksponowanej powierzchni powinna 
wydać   się   czarniejsza   od   reszty.   Gdy   raz   jeszcze   zakryjesz   gorzej   widzianą   część 
powierzchni litery, powierzchnia maksymalnego zaczernienia ulegnie kolejnej redukcji. 
Gdy   lepiej   widziana   część   litery   zostanie   pomniejszona   do   wymiarów   litery   z   linii 
znajdującej   się   poniżej,   wyobraź   sobie,   że   taka   litera   zajmuje   tę   powierzchnię   i   jest 
zarazem czarniejsza od reszty (większej) litery. Następnie popatrz na literę z linii poniżej i 
wyobraź sobie, że jest czarniejsza od tej większej litery. Jeśli potrafisz to zrobić, będziesz 
mógł od razu zobaczyć litery w dolnej linii.

Błysk lub mignięcie

110

background image

Ponieważ to właśnie wysiłek jest czynnikiem psującym wzrok, wiele osób z wadami 

wzroku   po   pewnym   okresie   wypoczynku   i   rozluźnienia   potrafi   zobaczyć  dany   obiekt 
przez  ułamek  sekundy. Jeżeli  oczy  zostaną  zamknięte  zanim  powróci  nawyk napięcia 
zdarza się, że tą drogą szybko zostaje osiągnięty trwały stan relaksacji. To ćwiczenie 
nazwałem “błyskiem" lub “mignięciem"i wiele osób, które nie mogły poprawić wzroku 
innymi metodami, zyskało dzięki niemu pomoc. Rozluźnij przez kilka minut oczy poprzez 
zamknięcie ich albo przez palming i potem popatrz przez ułamek sekundy na literę na 
tablicy   testowej   lub   na   pięciopunk-tową   literę   w   przypadku   kłopotów   z   bliskim 
widzeniem. Natychmiast zamknij oczy i powtórz cały proces.

Centralna fiksacja

Przy normalnym patrzeniu oko widzi najlepiej tylko pewną część wszystkiego na co 

spogląda, zaś cały pozostały obraz jest widziany proporcjonalnie gorzej w zależności od 
odległości przesunięcia od punktu najlepiej widzianego  (fovea centralis).  Przy wadach 
wzroku niezmiennie stwierdza się, że oko próbuje zobaczyć znaczną część swojego pola 
widzenia   w   tym   samym   czasie   w   sposób   równie   dobry.   Wywołuje   to   ogromny   stan 
napięcia zarówno dla oka jak i dla umysłu, co każdy o prawidłowym wzroku może w 
łatwy   sposób   stwierdzić   próbując   zobaczyć   wystarczająco   duży   obszar   w   tej   samej 
jednostce czasu. Przy bliskim widzeniu nawet próba zobaczenia okręgu o średnicy 0,6 cm 
w   ten   sposób   spowoduje   dyskomfort   i   ból.   Wszystkie   ćwiczenia   rozluźniające   wzrok 
powodują odzyskanie normalnej siły centralnej fiksacji. Można ją także odzyskać przez 
świadomą praktykę i czasami jest to najszybsza i najłatwiejsza droga wyleczenia wzroku.

Gdy zaczynasz w sposób świadomy widzieć pewną część pola widzenia lepiej, niż 

resztę, staje się możliwe zredukowanie najlepiej widzianej powierzchni.

Jeżeli będziesz patrzył na wielkie C umieszczone na karcie testowej od jej podstawy 

do szczytu widząc część, na którą nie patrzysz bezpośrednio, gorzej niż część na którą 
skierowałeś wzrok, będziesz potrafił zrobić to samo z literami w następnej linii i w ten 
sposób możesz podążać w dół tablicy, aż staniesz się zdolny(a) do patrzenia w ten sposób 
(od   góry   do   dołu   liter)   na   litery   w   najniższej   linii   widząc   część   litery,   nie   oglądaną 
bezpośrednio, jako gorzej widoczną. W takim przypadku uzyskasz zdolność odczytania 
tych liter.

Jako że małe przedmioty nie mogą być widziane bez centralnej fiksacji, czytanie 

pisma o rozmiarze pięciu punktów (jeżeli jest wykonalne) jest jednym z lepszych ćwiczeń, 
zaś im ciemniejsze jest światło przy którym możesz czytać i im bliżej oka może być 
trzymany druk, tym lepiej dla ciebie.

Leczenie słońcem

Dla prawidłowo widzących oczu, pozostających w stanie rozluźnienia i relaksacji, 

światło   słońca   jest   niezbędne.   Jeżeli   jest   to   możliwe,   zaczynaj   dzień   od   wystawienia 
zamkniętych oczu na słońce. Kilka minut dziennie takiej kuracji powinno być pomocne 

111

background image

przy   licznych   schorzeniach.   Rozpocznij   przyzwyczajanie   się   do   mocnego   światła 
słonecznego poprzez wystawianie zamkniętych oczu na słońce. Żeby zapobiec objawom 
napięcia   poruszaj   głową   lekko   na   boki.   Po   pewnym   czasie   i   przyzwyczajeniu   się   do 
światła   w   ten   sposób,   podnieś   nieco   górną   powiekę   i   popatrz   na   dół,   na   promienie 
słoneczne   odbijające   się   od   twardówki.   Mrugaj   jeżeli   masz   na   to   ochotę   lub   jeżeli 
poczułeś, że zmniejsza się stopień twojej relaksacji. Przy nasłonecznianiu nie ma potrzeby 
ograniczeń czasowych.

Jak ćwiczyć tablicą Snella

1.  Powieś tablicę na stałe w dobrze oświetlonym miejscu na ścianie.
2.  Stań (lub usiądź) w odległości 10 do 20 stóp od tablicy, na tyle daleko, na ile 

potrafisz odczytywać litery bez napinania wzroku. Nad każdą linią liter znajdują się małe 
cyferki wskazujące odległość. Ponad wielkim C na górze jest liczba 200. Zatem wielkie C 
przy normalnym wzroku można przeczytać z odległości 200 stóp.

3.  Załóżmy, że możesz przeczytać z tej odległości tylko piąty rząd liter. Zauważ, że 

ostatnią literą w tej linii jest R. Teraz zastosuj palming utrzymując w pamięci obraz R. 
Jeżeli będziesz pamiętać, że lewa strona litery jest prosta, prawa częściowo zakrzywiona, 
a jej podstawa otwarta (z białym polem), będziesz mieć całkiem dobry mentalny obraz R 
przy zamkniętych oczach. Ten pamięciowy obraz pomoże ci zobaczyć literę znajdującą się 
bezpośrednio poniżej R, którą jest T. Zastosuj ten sam sposób do jakiejkolwiek linii, której 
ostrość widzenia jest niedostateczna: zauważ ostatnią literę ostatniej czytelnej dla ciebie 
linii, zrób palming, stwórz w pamięci dobry obraz ostatniej widzianej litery i stwierdzisz, 
że ostrzej widzisz literę znajdującą się bezpośrednio pod nią.

4.       Jeżeli   teraz   utkwiłeś   wzrok   w   ostatniej   literze,   zauważysz,   że   wszystkie 

pozostałe litery w tej linii zaczynają się rozmazywać. Korzystnie jest zaraz po zobaczeniu 
ostatniej   litery   szybko   zamknąć   oczy,   następnie   je   otworzyć   i   wykonać   przesunięcie 
wzroku do pierwszej figury w tym rzędzie. Później zamknij oczy i zapamiętaj pierwszą 
literę.   Poprzez   zamykanie   oczu   po   każdej   widzianej   literze   będziesz   mógł   przeczytać 
wszystkie litery w tym rzędzie.

Rozluźnianie oczu przy pomocy tablicy testowej zajmuje nie więcej, niż minutę. 

Jeżeli   spędzisz   pięć   minut   na   porannych   ćwiczeniach   z   tablicą,   stanie   się   to   wielką 
pomocą   w   ciągu   całego   dnia.   Trzymaj   także   zapisy   testów   sprawdzających,  aby   móc 
sprawdzić swoje postępy. Notuj ostrość wzroku w formie ułamka, gdzie odległość z jakiej 
odczytujesz literę jest licznikiem, zaś dystans z jakiego powinna być dana linia odczytana 
stanowi mianownik. Na przykład: 20/20 to norma, 10/20 jest poniżej normy, a 25/20 jest 
lepszym wzrokiem od normy.

DODATEK A

DODATEK DO WYDANIA POLSKIEGO

Ten   dodatkowy   rozdział   został   napisany   specjalnie   do   pierwszego   polskiego 

112

background image

wydania “Naturalne leczenie wzroku" W.H. Bates'a z zamiarem uzupełnienia niektórych 
idei   i   metod,   jakie   zostały   stworzone   na   bazie   metody   Bates'a   w   ciągu   blisko 
siedemdziesięciu lat od czasu opublikowania pierwszego wydania jego książki pt. “Better 
Byesight Without Glasses".

Uważny   Czytelnik   z   pewnością   dostrzeże   jak   kompletna   i   komplementarna   jest 

Metoda   Bates'a,   gdyż   ćwiczenia   uczniów   i   następców   Ba-tes'a   prezentowane   w   tym 
dodatku stanowią niemal wyłącznie rozwinięcie i wariacje na temat metod opracowanych 
dziewięćdziesiąt lat temu przez twórcę nowoczesnej wizjonetyki, jak zwykło się nazywać 
system reedukacji wzroku bazujący na odkryciach Bates'a.

Jak napisał Bates liczba ćwiczeń i technik usprawniających wadliwy wzrok może 

być równa ilości ludzi z wadami wzroku i niemal w każdym przypadku konieczne okazują 
się niewielkie modyfikacje stosowanego ćwiczenia. W wielu przypadkach okazuje się, że 
pacjenci   znając   ogólną   zasadę   sami   opracowują   najkorzystniejsze   dla   siebie   techniki. 
Ponadto jak stwierdził Bates, jeżeli któreś z wykonywanych ćwiczeń sprawia trudności, 
czy kłopoty w realizacji, tak że podczas jego wykonywania może wystąpić mniej lub 
bardziej świadomy stres (stan napięcia) należy zarzucić wykonywanie tego ćwiczenia i 
przejść do następnego wykonywanego swobodnie i w stanie rozluźnienia (co nie znaczy, 
że będzie to od razu komfortowa i rekreacyjna przejażdżka). Dlatego też zdecydowaliśmy 
dla dobra Naszych Czytelników i osób stosujących metodę Bates'a przedstawić możliwie 
największą   ilość   aktualnie   stosowanych   i   skutecznych   w   różnych   wadach   wzroku 
ćwiczeń.

Większość   przedstawionego   na   następnych   stronach   materiału   została   nam 

udostępniona za pośrednictwem E-mailu i sieci Internet w zbiorze pytań i odpowiedzi 
(FAQ) skompilowanych przez Vic'a Cinc'a. Odpowiedni adres to:

vicceextro.ucc.su.oz.au
lub
http://www.usyd.edu.au/-vicc/home.html
Całość nosi tytuł “Natural Vision Freąuently Asked Questions"
Podobnie jak “Natural Vision FAQ" tak i ten “Dodatek do wydania polskiego" jest 

materiałem   wolnym   od   ograniczeń   prawa   autorskiego,   pod   warunkiem,   że   jego 
dystrybucja i powielanie nie będzie przedmiotem sprzedaży, lub jakiegokolwiek innego 
komercyjnego wykorzystywania.

ZARÓWNO

  “

NATURAL

 

VISION

  FAQ",  

JAK

  i  

TEN

 

DODATEK

  JEST DEDYKOWANY JEGO 

ŚWIĄTOBLIWOŚCI   TENZIN   GYATSO   CZTERNASTEMU   DALAJ   LAMIE.   OBY 
ZASŁUGI   PŁYNĄCE   Z   ROZPOWSZECHNIANIA   TEGO   MATERIAŁU   O 
NATURALNYM   LECZENIU   WZROKU   PRZYNIOSŁY   KORZYŚĆ   WSZYSTKIM 
CZUJĄCYM ISTOTOM.

Jak   wykazał   w   dziesiątkach   tysięcy   przypadków   osobistej   praktyki   dr   Bates,   a 

113

background image

później w przypadkach liczonych w setkach tysięcy — jego następcy, wzrok zarówno 
prawidłowy   jak   i   cechujący   się   wadami   może   zostać   usprawniony.   W   Stanach 
Zjednoczonych   piloci   sił   zbrojnych,   i   linii   lotniczych   przechodzą   kursy   świadomego 
widzenia w celu poprawy wzroku.

Wyleczenie   wad   wzroku   w   znaczącej   większości   przypadków   jest   całkowicie 

możliwe.   Przypadłości   takie   jak   krótkowzroczność,   astygmatyzm   i   nadwzroczność 
(dalekowzroczność) mogą być w pełni skorygowane, lub przynajmniej można osiągnąć 
znaczącą poprawę, jest to uzależnione od warunków indywidualnych, motywacji, oraz 
wrodzonych zdolności przystosowawczych procesów postrzegania wzrokowego.

Pomimo tego co zostało tutaj powiedziane, prosimy nie brać niczego co zostało 

napisane  w  tym “Dodatku"   —  “na  wiarę".  Wszystko  należy   weryfikować  za  pomocą 
własnego umysłu, rozumu, doświadczeń i dociekań.

Praktyka   systemu   reedukacji   wzroku   —   wizjonetyki,   jak   zwykło   się   określać 

ostatnimi   czasy   ten   coraz   bardziej   rozbudowany   i   skuteczny   system,   jest   kwestią 
rozwinięcia   prawidłowych   nawyków   widzenia   i   zintegrowania   ich   z   normalnym 
codziennym życiem, co powoduje wyparcie i zastąpienie szkodliwych wzorców patrzenia 
zestresowanym okiem.

Leczenie wzroku nie jest więc sprawą wykonywania codziennych półgodzinnych 

ćwiczeń,   a   następnie   powrotu   do   starego   szkodliwego   rodzaju   percepcji.  Skuteczna 
terapia polega na uświadomieniu sobie złych nawyków, przekształcenia ich w taki 
sposób, aby stały się prawidłowymi przyzwyczajeniami poprzez powtarzanie ich na 
tyle długo, aż staną się one podświadome.

Innymi słowy terapia wzroku polega na wykształceniu trwałego nawyku naturalnego 

sposobu patrzenia, który staje się samoleczącą aktywnością pozwalającą na wytworzenie i 
rozszerzenie nowych ścieżek neuronowych w mózgu.

OKULARY

To   co   stwierdził   w   swoich   badaniach   Bates   znajduje   pełne   potwierdzenie   w 

najnowszych doświadczeniach. Noszenie okularów i szkieł kontaktowych pogarsza wzrok.

Szkła i plastikowe soczewki w okularach zmniejszają ilość dochodzącego do oka 

światła. Kolor jest zawsze bardziej wyrazisty gdy widzimy go nagim okiem, niż poprzez 
jakąkolwiek soczewkę. Z uwagi na to, że kolor w percepcji kształtów stanowi znaczącą 
funkcję, określone formy nie są tak dobrze postrzegane w okularach jak bez nich. Ponadto 
mocno   wklęsłe   szkła   stwarzają   złudzenie,   że   oglądane   obiekty   są   mniejsze   niż   w 
rzeczywistości (przy bliskowzroczności), a przy szkłach wypukłych obiekty wydają się 
być większe (przy nadwzroczności). Ponieważ błędy refrakcji zmieniają się z dnia na 
dzień   i   z   godziny   na   godzinę,   a   nawet   z   minuty   na   minutę,   praktycznie   nie   istnieje 
możliwość dokładnego dopasowania szkieł korekcyjnych. Warto także zwrócić uwagę na 
rzadko wspominany w różnych publikacjach fakt, że okulary z tzw. szkłami korekcyjnymi 

114

background image

powodują (zwłaszcza w przypadkach postępującej błiskowzroczności) pełne uzależnienie, 
które objawia się nie tylko niemożnością jakiegokolwiek funkcjonowania bez okularów, 
ale   także   klasycznym   dla   wszelkiego   typu   uzależnień   (w   tym   od   alkoholu   i   od 
narkotyków)   “zespołem   odstawie-niowym".   Dlatego   też   przy   leczeniu   metodą   Bates'a 
terapeuci dokładnie tak samo jak w  przypadku leczenia uzależnień opowiadają się za 
dwoma   sposobami   leczenia.   Pierwszy   “klasyczny"   wymaga   całkowitego   zaprzestania 
noszenia okularów w przypadku podjęcia kuracji, drugi proponuje metodę “stopniową" 
poprzez wspomaganie z użyciem w przypadkach koniecznych szkieł o mniejszej mocy.

Próbując   po   raz   pierwszy   przeżywać   świat   bez   pomocy   sztucznych   środków 

wspomagania wzroku, zetkniemy się już w kilka minut później z dwoma niezbyt prostymi 
przeżyciami:   w   indywidualnie   zróżnicowany   sposób   odczujemy   narastanie   uczucia 
bezsilności oraz spostrzeżemy, że nawet przy zupełnie prostych pracach nasza sprawność 
pogorszy się znacznie (w zależności od nasilenia wady) w stosunku do analogicznych prac 
wykonywanych w okularach.

Poznałam   ludzi   krótkowzrocznych   o   wadzie   tylko   trzy   dioptrie,   którzy   ulegali 

uczuciu paniki już w kilka sekund po zdjęciu okularów, stojąc w obliczu identycznych co 
zwykle   codziennych   sytuacji.   Jak   również   ludzi,   których   uczucia   bezsilności   były 
mniejsze,   mimo   znacznie   większej   wady,   sięgającej   niejednokrotnie   nawet   dziesięciu 
dioptrii. Pozwala to na wyciągnięcie wniosku, że to nie samo nieostre widzenie prowokuje 
stany paniki lub niepewności, lecz przede wszystkim stopień indywidualnych zdolności do 
pokonywania trudności. Najwyraźniej widać to przy pierwszej próbie funkcjonowania bez 
okularów

1

.

Może   to   stanowić   pierwszy   krok   w   kierunku   poznania   własnych   odczuć   w 

krańcowych sytuacjach oraz przyjrzenia się własnym reakcjom i uczuciom, wynikającym 
z głębokich warstw podświadomości.

Zaakceptowanie tych całkowicie osobistych trudności będzie funkcjonowało zawsze 

ręka w rękę ze świadomością odpowiedzialności. Jest to zjawisko korzystne, uczące nas 
czegoś zupełnie nowego: mianowicie, że za stan własnych oczu możemy być w równym 
stopniu odpowiedzialni jak za nadwagę, dolegliwości trawienne czy stany napięciowe w 
ciele i duszy.

Zacząć powinno się od stopniowego uwrażliwiania się na stan własnych oczu, czyli 

w ciągu dnia powinniśmy dość często zadawać sobie pytania: jak w tej chwili czują się 
moje oczy? Czy są wytężone? Czy są podrażnione i zaczerwienione? Czy nie chciałbym 
ich najchętniej zamknąć?

Jeśli nauczymy się więc dbać o oczy, nauczymy się jednocześnie dbać o siebie, czyli 

zadawać   sobie   pytania:   Jak   się   czuję   w   tej   chwili?   Czy   jestem   rozdrażniony   i 
przemęczony? Czy sytuacja jest już na tyle nieznośna, że najchętniej zamknęłoby się oczy, 
by nie wiedzieć o niczym i niczego nie widzieć?

115

background image

Przy   takim   postępowaniu   już   w   stosunkowo   krótkim   czasie   doświadczamy 

wyraźnych powiązań pomiędzy ogólnym samopoczuciem a jakością wzroku. Jest to prosta 
relacja:  gdy  cały  organizm w  wyniku  zmęczenia  (lub innych przyczyn) ma  osłabioną 
sprawność, to i oczy są mniej sprawne. Doświadczenie takie można powtarzać właściwie 
w każdych warunkach i niemal zawsze się sprawdza. Jeśli wypróbujemy więc na sobie tę 
relację, przeżyjemy pierwszą prawdę, którą “przeocaaliśmy" do tej pory.

W konsekwencji tego będziemy musieli nauczyć się lepszego obchodzenia z naszym 

narządem wzroku, niż do tej pory. Większość obarczonych wadą wzroku twierdzi w tym 
momencie,   że   przecież   są   dookoła   ludzie,   którzy   wymagają   od   swych   oczu   znacznie 
więcej, nadwerężają je przy każdej okazji, a mimo to widzą dobrze. Jest to całkowicie 
słuszna obserwacja, nie uwzględnia ona jednak całokształtu.

OD CZEGO ZACZĄĆ?

Zaczynamy od przebadania stanu zdrowia naszych oczu, oraz od określenia wady i 

ostrości wzroku. Dobrze byłoby to zrobić u okulisty, który słyszał o metodzie Bates'a, 
można to także wykonać samemu zgodnie z tablicami i wskazówkami zawartymi w tej 
książce.

Znając dobrze stan zdrowia swoich oczu można dobrać najskuteczniejsze dla siebie 

ćwiczenia i metody. Oznaczenie początkowej ostrości wzroku pozwoli także na dokonanie 
porównań,   do   tego   początkowego   stanu.   Dzięki   temu   można   mieć   punkt   odniesienia, 
pozwalający   ocenić   miarę   dokonanych  postępów.   Jako   że   ludzie   różnią   się   pomiędzy 
sobą,   nie   określono   ogólnej,   standardowej   procedury   postępowania.   Kierując   się 
sugestiami i przykładami zawartymi w książce Bates'a oraz w tym dodatku, każdy może 
znaleźć i twórczo rozwinąć podane techniki i z powodzeniem dopasować je do własnego 
przypadku, potrzeb i możliwości. Cały przedstawiony materiał jest generalną sugestią co 
do idei i stosowanych metod, ale z racji tego, że każdy jest indywidualnym przypadkiem, 
jest to w głównej mierze klucz do pozytywnych i szybkich zmian.

Poprawa   wzroku,   jak   to   wykazał   Bates   jest   w   większości   przypadków 

natychmiastowa. Jeżeli jesteś krótko-, daleko- wzroczny, lub cierpisz na astygmatyzm, 
możesz się o tym przekonać już po kilku minutach palmin-gu i zanotowaniu wyników 
testu.   Działanie   palmingu   jest   początkowo   krótkotrwałe,   ale   jego   początkowo 
krótkotrwałe pozytywne efekty, wraz z zastosowaniem innych ćwiczeń stopniowo będą 
się przedłużać w czasie i w swoim działaniu.

Należy   jednak   zapamiętać,   że   nie   ma   cudownych   natychmiastowych   ozdrowień 

(chyba, że trafi, się na lekarza z taką praktyką i z taką znajomością metody jak sam Bates), 
chwilowe przebłyski natychmiastowego ostrego widzenia mogą wystąpić już pierwszego 
dnia ćwiczeń, ale ten stan chwilowego dobrego widzenia wymaga ćwiczeń i utrwalenia, co 
może   trwać   tygodniami,   miesiącami,   a   nawet   latami.   Wszystko   uzależnione   jest   od 
indywidualnych cech swoistych dla każdego przypadku, stopnia otwartości do przyjęcia 

116

background image

zmian, zdolności dostosowawczych i motywacji.

CO TO JEST WIZJONETYKA I PARĘ INNYCH DEFINICJI

Wizjonetyka,   zwana   także   okulistyką   behewioralną   jest   współczesnym 

rozwinięciem   i   kontynuacją   leczenia   wzroku   metodą   Bates'a.   Stanowi   złożony 
terapeutyczny   system   leczenia   neuromięśniowych,   neurofizjo-logicznych   i 
neurosensorycznych zaburzeń upośledzających proces widzenia. Wizjonetyka rozpatruje 
większość problemów zaburzeń wzroku, wad i chorób jako zewnętrzny wyraz zaburzeń 
psychosomatycznych obecnych w podświadomości człowieka, spowodowanych stresem, 
związanym z trudnościami adaptacyjno-kompensacyjnymi.

BŁĄD REFRAKCJI

Sytuacja, w której na siatkówce nie zostaje wytworzony prawidłowy, ostry obraz. 

Większość   błędów   refrakcji,   to   minimalne   zmiany   w   oku,   często   wyrażające   się 
wielkością   dziesiętnych  części   milimetra.   Wystarczy   popatrzeć   na   różnicę   w   grubości 
pomiędzy środkiem, a brzegiem soczewki kontaktowej, aby dostrzec jak w rzeczywistości 
w kategoriach fizycznych mały jest ten problem.

Emocjonalna natura widzenia

Każdy z nas  postrzega świat jako zbiór metafor. Te metafory  reprezentują nasz 

system   przekonań   i   wierzeń,   oraz   sposób   w   jaki   odbieramy   i   odczuwamy   świat 
przedstawiony   naszym   zmysłom.   Każdy   ma   prawo   do   posiadania   swojego 
indywidualnego zbioru metafor. Ale nikt nie ma prawa twierdzić, że któryś z tych zbiorów 
jest bardziej prawidłowy i bardziej właściwy od innych. Systemy przekonań są relatywne 
w stosunku do każdej jednostki, niektóre po prostu mogą być bardziej przystające do 
określonych uwarunkowań, niż inne.

Terapia reedukacji wzroku polega na użyciu zewnętrznych środków w taki sposób, 

by umożliwić wgląd wewnątrz siebie samego, swoich emocji i metafor, które stosujemy w 
życiu, a szczególnie w uaktywnianiu i używaniu naszych ciał. Natura twoich metafor 
(zespołów   wierzeń,   przekonań,   wyobrażeń,   sposobów   postrzegania,   przenośni) 
odzwierciedla się w naturze twoich psychofizycznych problemów i vice versa.

Krótki test

•     Co działo się z tobą i twoim otoczeniem w czasie, gdy pierwszy raz założyłe(a)ś 

okulary?

•  Dlaczego chcesz poprawić swój wzrok i widzenie?
•  Jak wyglądały pierwsze kontakty z twoim okulistą?
•   Czego się obawiasz? Jak poszczególnego rodzaju lęki wpływają na to czego nie chcesz 

zobaczyć?

•   Co jest niedostępne dla Ciebie przy twoim obecnym stanie wzroku?
•   Jakie odnosisz korzyści z twojego obecnego stanu wzroku?
•  Jak wyglądały twoje doświadczenia z nauką czytania?

117

background image

•  Jaki masz stosunek do swoich okularów?
•  Jaki wzrok mają twoi rodzice?

Bliskowzroczność

Miopia,   krótkowzroczność   jest   niezdolnością   ostrego   widzenia   oddalonych 

obiektów. Fizjologia tego zjawiska polega na tym, że wytworzony w oku obraz zostaje 
zogniskowany przed siatkówką, pozostawiając zamazany widok padający na plamkę żółtą 
(macula).  Przyczyny tego zjawiska mogą być różne: wydłużona oś gałki ocznej na linii 
pomiędzy soczewką, a siatkówką (najczęściej wymieniana przyczyna), soczewka może 
wykazywać   nadmierną   akomodację,   lub   może   być   zmieniony   stopień   zakrzywienia 
rogówki, albo soczewki. Same soczewki mogą ulec nieznacznemu przemieszczeniu, co 
bywa   spowodowane   także   zbyt   wielkim   ciśnieniem   w   oku.   Znanym   powodem   jest 
cukrzyca i ogólnie zły stan zdrowia. Poważne stresy i problemy emocjonalne mogą być 
przyczyną przejściowego pogorszenia się wzroku w tym zakresie. Nieliczne przypadki są 
spowodowane genetycznymi wadami pigmentacji siatkówki.

W kategoriach emocjonalnych krótkowzroczność jest rodzajem zamknięcia się w 

sobie   i   wycofaniem   się.   Jest   wyrazem   niedowierzania   w   to   co   się   widzi   i   sposobem 
patrzenia   na   świat   wypełnionym   lękiem   (mniej   lub   bardziej   uświadomionym). 
Krótkowzroczność   często   wskazuje   na   utratę   poczucia   bezpieczeństwa   i   uogólnionym 
zbyt wielkim dążeniu do zobaczenia.

Krótkowzroczność wskazuje także na umysł krytyczny, analityczny, osądzający i 

mający   zbyt   wielką   skłonność   do   przywiązywania   wagi   do   szczegółów.   Soczewki 
krótkowidzów mają wartość ujemną i tak też pozwalają im się czuć. Koncentrują ponadto 
światło   na   plamce   żółtej   pozbawiając   pozostałą   część   siatkówki   udziału   w   procesie 
widzenia. Widzenie peryferyjne jest stosowane do umiejscowienia siebie w czasie i w 
przestrzeni. Dzieci w przypadku porzucenia i odrzucenia mają tendencję do rozwijania 
wysokiego stopnia krótkowzroczności.

Dalekowzroczność

Hipermetropia, albo nadwzroczność. Jest to wada, w której oko wykazuje tendencję 

do ogniskowania obrazu poza siatkówką. Z reguły nie stanowi problemu przy niewielkich 
wadach i może być przezwyciężona za pomocą akomodacji. Większość ludzi rodzi się 
dalekowzrocznymi.

Przyczyny powstawania tej wady nie są dobrze zrozumiane, podobnie jak wszystkie 

inne zagadnienia związane z problemami widzenia. Najczęściej wymienianą przyczyną 
jest   niedostateczna   długość   gałki   ocznej,   inne   możliwości   to   odklejenie   siatkówki, 
niedostateczna akomodacja itd. itd.

W   wymiarze   psychicznym   nadwzroczność   jest   rodzajem   zdystansowania   się   od 

czasu teraźniejszego i kwestii ważnych tu i teraz. Dalekowzroczność może być także 
rodzajem   patrzenia   poprzez   filtr   lęku.   Uwaga   dalekowzrocznych   jest   kierowana   w 

118

background image

przyszłość i na zewnątrz.

Just Do It! czyli Do dzieła!

Gdy   często   pytano   niektórych   ludzi,   którzy   dokonali   wielkich   i   na   pozór 

niemożliwych rzeczy, w jaki sposób to zrobili, odpowiedź często była zadziwiająco prosta 
i głęboka zarazem: “Nikt mi nie powiedział, że to niemożliwe".

Problemy   ze   wzrokiem   niemal   zawsze  towarzyszą   napięciom   i   zwiotczeniu 

poszczególnych grup mięśni. Na przykład w krótkowzroczności często jest to wyrażane 
napięciem   czoła,   szczęk,   szyi,   ramion,   odcinka   lędźwiowego   kręgosłupa   i   łydek. 
Najlepsze rezultaty osiąga się, gdy postrzegamy ciało i umysł w sposób holistyczny i ich 
wzajemne napięcie jest równie ważne jak problemy oczu. Masaż jest doskonałą formą 
relaksacji dla ciała. Zacznij od twarzy, przy czym zapamiętaj, które rejony są najbardziej 
napięte.   Następnie   zrób   masaż   szyi  i   obracaj   ramionami.   Przy   pomocy   drugiej   osoby 
możesz zrobić masaż pleców, nóg i łydek, jeżeli odczuwasz napięcie w tych rejonach 
ciała.   Zastosuj   relaksację   ciała   —   umysłu   zgodnie   z   metodami   treningu   autogennego 
Schulza, lub podobnie (zob. opis w książce “Samoleczenie wzroku"). •

Czy sen redukuje napięcie?

Tak i nie. Jeżeli dana osoba znajduje się w stanie napięcia przez cały dzień, to 

zabiera ze sobą ten stan do łóżka. Nawet podczas snu, oczy co pewien czas są bardzo 
aktywne podczas fazy REM (Rapid Eye Move-ment) — fazy, w której mamy sny — co 
pozwala raz jeszcze unaocznić jak bardzo wyobraźnia, myślenie i wszystkie inne funkcje 
mózgu są związane z oczami.

Niektórzy stwierdzą, że ich wzrok najlepszy jest po przebudzeniu, zapewne jako 

rezultat snu, podczas gdy inni odczują rano znaczące pogorszenie. Efekt snu na jakość 
wzroku może być spowodowany stanem napięcia w jakim się znajdowałe(a)ś w chwili 
położenia się do łóżka, ilością światła w pokoju podczas snu, kolacją itd. Generalnie 
można stwierdzić, że jeżeli potrafisz się całkowicie zrelaksować zanim położysz się spać 
(zob. ćwiczenia np. palming, kołysanie itp.), wpływ snu na twoje oczy następnego ranka 
będzie bardzo pozytywny.

Niestety nieświadome powiązania neuronowe przewodzące stany napięcia z umysłu 

do włókien mięśni nie podlegają kuracji podczas snu, ani rozluźnieniu.

Okulary — cz. II

Jeżeli nosisz okulary od dłuższego czasu, przystosowanie się do obywania się bez 

nich może być dosyć trudne. Z reguły najgorszy jest pierwszy tydzień, ale być może 
będziesz   mile   zaskoczony   tym   jak   szybko   potrafisz   zaadoptować   się   do   nowych 
warunków.   Podstawowym   problemem   jest   przekroczenie   bariery   psychologicznej; 
większość ludzi natychmiast wykrzyknie: “Nic nie widzę", podczas gdy w rzeczywistości 
treść tego okrzyku brzmi: “Nie widzę wyraźnie". W takiej sytuacji widzenie umysłem 
przejmuje priorytet nad widzeniem oczami, co znaczy że uczysz się rozróżniać stopnie 

119

background image

“niewidzenia" i stajesz się świadomy dokładnie tego co widzisz.

Po rozwinięciu tego rodzaju sposobu patrzenia będziesz w stanie natychmiast ocenić 

stan   swojego   wzroku.   Niektóre   osoby   potrafią   ocenić   ostrość   swojego   wzroku   na 
podstawie   spojrzenia   na   dostępny   skrawek   czerni,   ponieważ   nauczyli   się,   że   wraz   z 
pogorszeniem   ostrości   widzenia   czerń   staje   się   szara,   zaś   aktualnie   widziany   odcień 
szarości wskazuje na obecny stan wzroku. Zainteresuj się tym co dokładnie w tej chwili 
(bez okularów) widzisz? Na ile różni się to od tego co chciałbyś zobaczyć? Czy linie są 
wyraźniejsze w jednym szczególnym położeniu? Czy widzisz podwójnie, albo jeszcze 
więcej   obrazów?   Która   część   twojego   pola   widzenia   jest   wyraźniejsza?   Czy   któreś   z 
twoich oczu jest mocniejsze? Czy to się zmienia? Czy jakość twojego widzenia ulega 
zmianie w ciągu dnia?

Oczywiście przy podejmowaniu decyzji o pozbyciu się okularów trzeba kierować 

się   głównie   zdrowym   rozsądkiem,   zatem   wskazane   jest   szczególnie   przy   poważnych 
wadach wzroku towarzystwo drugiej osoby zwłaszcza w nieznanym terenie, na ulicy itp.

Okulary słoneczne

W   świetle   doświadczeń   Bates'a   i   praktyków   jego   metody   w   ciągu   następnych 

osiemdziesięciu   lat,   zostało   niezbicie   wykazane,   że   okulary   słoneczne   są   całkowicie 
zbędne, a o konieczności ich noszenia prawdopodobnie przekonują nas wyłącznie ich 
producenci.   Ćwiczenia   takie   jak   naświetlanie,   nasłonecznianie   przy   zamkniętych   i 
półotwartych   oczach   skutecznie   eliminują   napięcie   i   stres   wynikający   z   lęku   przed 
światłem, powodującym mrużenie oczu. Oczywiście dotyczy to normalnych warunków 
słonecznego   dnia   i   nie   odnosi   się   do   specyficznych   warunków   lodowo-śniegowych 
przestrzeni, odbijających w każdym krysztale lodu refleksy słońca w zenicie. Ponadto 
zwiększona   wrażliwość   na   światło   bardzo   często   jest   spowodowana   spożytymi 
substancjami,   jak   np.   lekarstwa,   szczególnie   zaś   leki   psychotropowe,   barbiturany   i 
niektóre krople do oczu (atropina).

Mruganie

Pamiętaj o częstym mruganiu. Ludzie z wadami refrakcji wykazują tendencję do 

mrugania   w   rytmie   rzadszym   niż   20   mrugnięć   na   minutę.   Zbyt   mała   częstotliwość 
mrugania   prowadzi  do   gapienia  się,   lub  zeza.  Prawidłowe  mruganie  daje   odpoczynek 
oczom, gimnastykuje zewnętrzne mięśnie gałki ocznej, nawilża rogówkę, masuje gałkę 
oczną i zmusza źrenicę do zwężania się i rozszerzania.

Praca przy monitorach komputerowych powoduje wysuszenie oka i w tej sytuacji 

częstsze   mruganie   pomaga   nawilżyć   prawidłowo   rogówkę.   Niektórzy   stosują 
umieszczanie   karteczek   przy   klawiaturach   komputerów   przypominających   o   częstym 
mruganiu.

Jak oddychać?

Oczy zużywają jedną trzecią ilości tlenu jaka jest potrzebna na przykład do pracy 

120

background image

serca. Jeżeli twój oddech jest płytki, albo słaby, rozejrzyj się za jakimiś dotleniającymi 
ćwiczeniami   (spacer   lub   aerobic).   Żeby   poprawnie   oddychać   nie   trzeba   zbyt   wiele 
ćwiczeń.   Wystarczy:   umiejętność   oddychania   przeponowego,   prawidłowa   —   prosta 
postawa (ramiona cofnięte), drożny nos i sama świadomość tego, że się oddycha (np. 
powoli “śledząc wewnętrznym okiem" drogę powietrza np. do pępka i z powrotem).

John Selby doradza ćwiczenie, które łączy oddychanie, wizualizację, relaksację i 

świadomość   posiadania   oczu,   nazywając   tę   praktykę  “oddychanie   oczami".   Usiądź 
wygodnie na krześle z plecami prostymi i zamkniętymi oczami, rozluźnij ciało. Spokojnie 
oddychaj nosem i wyobrażaj sobie, że twoje oczy wdychają i wydychają powietrze będąc 
częścią   tego   samego   rytmicznego   cyklu   oddychania,   tak   jakby   twoje   oczy   stały   się 
płucami. Wyobrażaj sobie również, że zdrowie, siła, spokój i energia wpływają do twoich 
oczu wraz z każdym oddechem.

Na   umiejętność   prawidłowego   oddychania   korzystnie   wpływają   wszystkie 

ćwiczenia oddechowe rozwinięte przez wschodnie systemy medytacji, takie jak joga, chi-
kung, itd.

Co naprawdę widzę?

Oto   punkt   wyjściowy   całego   systemu.   Stań   się   świadomy   tego   co   widzisz   bez 

wydawania osądów zarówno co do jakości widzenia, jak i widzianych obiektów. Po prostu 
odnotuj w świadomości stopień zamazywania się konturów, zauważ czy widzisz obraz 
pojedynczo,   podwójnie,   czy   w   większych   ilościach.   Na   ile   jednolite   jest   twoje   pole 
widzenia? Co dzieje się jeżeli wpatrujesz się w jeden punkt zbyt długo? Czy widziane 
linie są bardziej wyraźne w jednym z kierunków? Czy jedno z oczu widzi ostrzej od 
drugiego? Czy w poszczególnych oczach widzisz ten sam kolor? Czy jakość twojego 
wzroku   ulega   zmianie   w   różnych   okresach   dnia?   Czy   stan   wzroku   zmienia   się   w 
zależności   od   twojego   samopoczucia   i   stanu   zdrowia?   Przeprowadź   w   ten   sposób 
szczegółową obserwację swojego zmysłu wzroku.

Centralna fiksacja II

Ostrość widzenia zależy od zdolności zogniskowania wpadającego do oka światła 

na plamce żółtej (macula). Im mniejszy jest stan napięcia oka, tym bardziej zbliża się ono 
do kształtu idealnego  i tym lepsze będzie zogniskowanie promieni światła  na  plamce 
żółtej, w jej centrum  fovea centrahs.  Super ostry wzrok polega na super precyzyjnym 
zogniskowaniu,   albo   wyostrzeniu   promieni   światła   dokładnie   w   centrum   powierzchni 
plamki żółtej. Oczywiście patrząc w ten sposób widzimy bardzo małą powierzchnię, ale 
mimowolne, błyskawiczne ruchy (do 70 razy na sekundę) oka pozwalają zbudować w 
umyśle obraz dowolnie wielkiej powierzchni.

Do   ćwiczenia   tej   umiejętności   Bates   często   używał   tablicy   testowej.   Poniższe 

ćwiczenie nie wymaga stosowania takiej tablicy i może zostać bez problemów włączone w 
cykl   dnia   powszedniego   przy   użyciu   dowolnie   wybranych   obiektów.   Ćwicz   najpierw 

121

background image

osobno każdym okiem, a następnie obydwoma.

Patrząc na szczyt największej litery na tablicy, jej dolna część powinna być gorzej 

widoczna od szczytu. Przy problemach ze wzrokiem, pacjentom nader rzadko udaje się 
odnotować takie spostrzeżenie.

Patrz dookoła litery i znajdź taki punkt widzenia, z którego dostrzeżesz, że szczyt 

największej litery widziany jest najostrzej. Niektórzy osiągają to poprzez patrzenie się w 
jedno   miejsce   i   równoczesne   obracanie   głową.   Niektórzy   stwierdzają,   że   ich   punkt 
centralnej fiksacji przy oddaleniu 20 stóp od tablicy umiejscowiony jest kilka stóp od niej!

Zdobycie   świadomości   tego   co   się   widzi   jest   podstawowym   narzędziem 

prowadzącym do odzyskania prawidłowego wzroku. Niektórzy uważają, że wszystko co 
widzą   jest   w   równym   stopniu   niewyraźne,   co   nie   może   być   prawdą.   Dostrzeżenie 
delikatnych różnic w polu widzenia wymaga intymnego i bliskiego kontaktu z własnym 
umysłem.   W   takich   przypadkach   pomocne   jest   nauczenie   się   w   pierwszym   rzędzie 
rozwijania   zdolności   widzenia   umysłem   (wizualizacji).   Po   zlokalizowaniu   punktu 
największej ostrości przesuwaj płynnie wzrok w dół i w górę litery do miejsca najlepiej 
widzianego. Wykonaj to ćwiczenie sześć razy i zastosuj palming przez minutę. Powtarzaj 
ten cykl tak długo jak długo nie będzie to dla ciebie męczące.

Stopniowo dystans pomiędzy tym na co patrzysz i punktem o najlepszej ostrości 

stanie się coraz krótszy i zacznie się ogniskować na plamce żółtej.

Bardzo ważnym aspektem centralnej fiksacji jest paradoksalne zjawisko polegające 

na tym, że dopuszczamy do świadomości fakt, iż większość dostrzeganego pola widzenia 
może być niewyraźna. To z kolei powoduje większą relaksację, skutkującą powrotem 
lepszego wzroku w całym polu widzenia.

W niektórych trudniejszych przypadkach Bates stosował punkty świetlne zamiast 

liter w celu zwiększenia efektu przyciągnięcia uwagi umysłu. Jeżeli widzisz wszystko 
rozmazane w takim samym stopniu i nie udało ci się osiągnąć większych sukcesów w 
odnalezieniu   twojego   punktu   o   największej   ostrości,   możesz   spróbować   tej   właśnie 
metody.

Przy   wysokim   stopniu   bliskowzroczności,   lepiej   jest   czasami   podjąć   próbę 

odnalezienia punktu najostrzejszego widzenia z bliska poprzez patrzenie na zadrukowaną 
stronę. Gdy patrzysz prosto na daną literę, możesz spostrzec, że któraś z innych liter 
wykonuje podskoki w twoim kierunku.

O ćwiczeniach — wskazówki ogólne

Wszystkie ćwiczenia zawsze wykonujemy bez okularów. Jeżeli zdecydowałeś się 

zastosować   metodę   Bates'a,   powinieneś   także   zrezygnować   z   noszenia   okularów   na 
codzień   (w   najgorszym   przypadku   założyć   słabsze   szkła).   Należy   także   racjonalnie 
wyważyć proporcje pomiędzy ćwiczeniami pasywnymi (palming, przesuwanie, kołysanie) 
i aktywnym widzeniem. W początkowej fazie pasywne ćwiczenia relaksacyjne powinny 

122

background image

dominować w 90% nad metodami aktywnymi i nigdy nie powinny przekroczyć granicy 
poniżej   50%   poświęconego   ogólnie   czasu   na   stosowanie   metody   Bates'a.   Gdy   tylko 
wystąpi napięcie, zmęczenie, zniechęcenie natychmiast należy zrobić palming i dłuższą 
przerwę.   Pamiętaj,   że   to   właśnie   stan   napięcia   wspólny   dla   wzroku   i   umysłu   jest 
przyczyną wad wzroku. Mięśnie, które dotychczas wykonywały inny rodzaj pracy, albo w 
ogóle nie były używane, łatwo mogą ulec przemęczeniu. Twoja intuicja i zdrowy rozsądek 
podpowie ci czego potrzebują twoje oczy. Postawa żądnego sukcesu sportowca nie jest 
wskazana   (chyba   że   wykonujesz   palming,   albo   kołysanie),   gdyż   taki   stan   zawsze 
wytwarza napięcie związane z oczekiwaniem i roszczeniami szybkiego sukcesu. Z reguły 
wyraźna i nagła poprawa przydarza się nie w czasie ćwiczeń, ale w trakcie odpoczynku po 
wykonaniu   postawionych   sobie   zadań.   Dosyć   często   podczas   wykonywania   prostych 
ćwiczeń   można   doświadczyć  nagłego   i   spontanicznego   powrotu   normalnego   (ostrego) 
widzenia. Początkowo są to tylko krótkie przebłyski, ale stopniowo ulegają wydłużeniu w 
czasie. Bardzo często takie przebłyski wprowadzają łudzi w stan dodatkowego napięcia i 
pacjenci usiłują niejako wymusić powrót tego chwilowego stanu. Takie działania pod 
wpływem stresu są całkowicie bezowocne. Użyteczne wówczas będzie powtarzanie sobie 
w myśli takiego na przykład tekstu: “Zdarzyło się raz, zdarzy się ponownie".

Przesuwanie II

Wykonaj  następujące  ćwiczenie  i  zaadoptuj  je  tak,  by   mogło  stać  się  rutynowo 

wykonywaną   codzienną   czynnością.   Przesuwanie   może   być   praktykowane   w   każdej 
chwili i z każdym obiektem.

Popatrz na literę na tablicy. Przesuń wzrokiem w tej samej linii, tak aby pierwsza 

litera była widziana mniej wyraźnie. Przesuń wzrok z powrotem na pierwszą literę, widząc 
niewyraźnie tę drugą. Przesuwaj spojrzenie w ten sposób sześć razy.

Sprawdź czy litera wydaje się przesuwać w kierunku przeciwnym do ruchu oka. 

Zauważ   także   czy   jakość   widzenia   liter   poprawiła   się   po   sześciu   naprzemiennych 
przesunięciach. Jeżeli stworzyłe(a)ś stan napięcia, lub wysiłku próbując spowodować ruch 
liter w kierunku przeciwnym do przesunięć oka, odpocznij i zastosuj przez kilka minut 
palming, następnie spróbuj znowu. Przesuwanie jest często o wiele bardziej skuteczne w 
połączeniu   z   palmingiem.   Jeżeli   punkt,   z   którego   wyruszyłeś   nie   wydaje   się   mniej 
wyraźny   po   dokonaniu   przesunięcia   na   drugą   literę,   spróbuj   rozszerzyć   zakres 
przesunięcia. Możesz nawet potrzebować przerzucić wzrok w poprzek liter, albo nawet 
wykroczyć poza tablicę.

W przypadkach krótkowzroczności, można początkowo stosować to ćwiczenie z 

bliska, przy lepszej ostrości obrazu. Jeżeli po kilku próbach nie uda ci się wytworzyć, albo 
zauważyć przeciwnego ruchu uciekających liter, odpocznij i zastosuj palming. Wraz z 
wprawą i praktyką przesunięcia staną się stopniowo coraz krótsze i szybsze, odpowiadając 
stopniowej poprawie wzroku.

123

background image

Krawędzie — ćwiczenie opracowane przez Lisette Schol

Usiądź   wygodnie   bez   okularów   i   wybierz   sobie   jakiś   obiekt   tuż   poza   granicą 

twojego   wyraźnego   widzenia.   Powoli   i   precyzyjnie   obrysuj   krawędzie   tego   obiektu, 
podążając wzdłuż jego konturów. Użyj swojego nosa jako wskaźnika i poruszaj swoją 
głową tak jakbyś obrysowywał wybrany obiekt. Następnie powróć do tego obiektu, jeżeli 
przedtem   obrysowałeś   jego   krawędzie   zgodnie   z   ruchem   wskazówek   zegara,   to   teraz 
wykonaj to w przeciwnym kierunku.
Książki i gazety. Ćwiczenie opracowane przez Meir Schneider

Odwróć książkę odwrotnie niż normalnie przy czytaniu i śledź wzrokiem krawędzie 

liter. Nie próbuj rozpoznawać liter, tylko podążaj wzrokiem za ich obrysem, oddychaj 
często i jeszcze częściej mrugaj.
Rysowanie nosem. 

Wyobraź sobie długi ołówek przyczepiony do końca twojego nosa. Staraj się nim 

rysować i pisać litery na wyobrażonym ekranie poruszając całą głową.
Pisanie z zamkniętymi oczami. 

Napisz na kartce A4 krótkie zdanie dużymi literami. Powtórz to zdanie kilka razy, 

próbując   za   każdym   razem   zmniejszać   wielkość   liter.   Po   każdym   napisanym   zdaniu 
możesz otworzyć oczy, ale nie zakładaj okularów.
Kołysanie krótkie

Idea przewodnia jest taka sama jak w przypadku kołysania opisanego przez Bates'a, 

tyle że poruszamy tylko szyją zamiast całego ciała także kierunku pionowym (tak, tak), 
czy też kreśląc ósemki poziome i pionowe. Można dodatkowo trzymać jakiś przedmiot np. 
ołówek w ręce przed sobą, mimochodem rejestrując jego pozornie odwrotny kierunek 
ruchu w stosunku do tła. W ten sposób włączamy do kołysania elementy przesuwania.
Ćwiczenia usprawniające akomodację

Żonglowanie, podrzucanie i podbijanie piłki, tenis stołowy.
Żonglowanie   jest   znakomitym   sposobem   na   poprawienie   centralnej   fiksacji   i 

rozwinięcia współpracy pomiędzy systemami wzrokowymi. Zawsze wykonuj te ćwiczenia 
będąc rozluźnionym, podążaj wzrokiem za ruchem piłki, nie zapominaj o oddychaniu i 
mruganiu.
Zoom przy użyciu kciuka

Wyciągnij przed siebie rękę z podniesionym kciukiem. Spójrz na kciuk, widząc go 

dokładnie   i   ostro   na   tle   pozostałego   niewyraźnie   postrzeganego   pola   widzenia.   Teraz 
popatrz   na   tło   i   zauważ,   że   twój   kciuk   podzielił   się   na   dwa   obrazy.   Kieruj   wzrok 
naprzemiennie na kciuk i odległe tło.
Szybka ręka

To ćwiczenie jest zalecane przez Lisette Scholl jako szczególnie pomocne w stanach 

napięcia obwódki (mięśni) rzęskowej. Zakryj swoją prawą ręką lewe oko i wyciągnij 

124

background image

przed siebie lewą rękę, wnętrzem dłoni do siebie, przesuwając ją w lewo na tyle na ile 
pozwała na to zakres widzenia prawego oka. Skieruj wzrok na lewą dłoń i szybko ją 
przybliż  na   odległość  kilku   centymetrów  od   prawego   oka.  Gdy  tylko  obraz   dłoni   się 
wyostrzy   natychmiast   powróć   dłonią   do   pozycji   wyjściowej.   Zmuszaj   prawe   oko   do 
szybkiej zmiany ogniskowej. Wykonaj to ćwiczenie kilka razy i zmień ćwiczące oko i 
rękę.

SWOBODNE PATRZENIE

Do   wykonania   tego   ćwiczenia   potrzebne   są   dwie   kartki   papieru   formatu   A5,   z 

wymalowanym czarnym flamastrem znakiem X na środku każdej z nich, oraz czarna 
kartka papieru formatu A4. Czarną kartkę przypinamy do ściany i na jej środku mocujemy 
jedną z białych kartek ze znakiem X. Tekst tego ćwiczenia warto nagrać sobie na taśmę. 
Jeżeli   nie   jest   to   możliwe   należy   kogoś   poprosić,   by   w   trakcie   jego   wykonywania 
odczytywał nam pomału zamieszczony poniżej opis — do czasu, aż dokładnie opanujemy 
jego   wykonanie.   Jeśli   żadna   z   tych   możliwości   nie   wchodzi   w   rachubę,   warto   przed 
rozpoczęciem ćwiczenia nauczyć się go na pamięć. Ćwiczenie to bowiem składa się z 
wielu szczegółowych instrukcji i jedynie dokładne ich wykonanie może zagwarantować 
sukces.

Wielu   ludziom   ćwiczenie   to   może   wydawać   się   przesadnie   dokładne   i   z   tego 

powodu osoby te odczuwają przed nim podświadomy opór. Początkowo przezwyciężenie 
tego   oporu   wydaje   się   niemożliwe   i   lepiej   jest   zdobyć  się   na   cierpliwość   i   przerwać 
ćwiczenie,   niż   kontynuować   je   czując   wzrastające   napięcie   i   złość.   Przy   każdym 
następnym   wykonaniu   z   pewnością   uda   się   posunąć   o   krok   naprzód.   Korzystnie   jest 
wprowadzić element odprężający w trakcie wykonywania tego ćwiczenia, na przykład 
zastosować   podkład   muzyczny   w   tle   -   spokojne   odprężające   utwory   na   harfę,   gitarę 
klasyczną   lub   muzykę   barokową.   Zamieszczona   poniżej   szczegółowa   instrukcja   jest 
pomyślana dla krótkowidzów. Jeśli jesteś dalekowidzem — przeczytaj szczegółowy aneks 
zamieszczony   na   końcu   opisu,   gdyż   dalekowidze   wykonują   to   ćwiczenie   dokładnie 
odwrotnie.

Ćwiczenie można wykonywać stojąc lub siedząc. Na ścianie na wysokości oczu 

mamy kartkę czarnego papieru na której centralnie jest usytuowana biała kartka z czarnym 
znakiem X. Drugą kartkę papieru ze znakiem X trzymamy w ręku. Oddalamy się od kartki 
na   ścianie   dokładnie   na   odległość   granicy   ostrości   naszego   wzroku,   tak   aby   znak   X 
wydawał się już lekko rozmyty. Następnie unosimy rękę z drugą kartką papieru nieco 
poniżej linii oczu. Oddychamy głęboko i mrugamy oczkami. Koncentrujemy wzrok na 
literze X znajdującej się na kartce trzymanej w ręku, odsuwamy ją od siebie maksymalnie, 
aż do pełnego wyprostu ręki, a następnie, nie odrywając wzroku od znaku X, szybkim 
ruchem przywodzimy ją do samego nosa.

Ćwiczenie powtarzamy dziesięć razy, następnie głęboko oddychamy i mrugamy. 

125

background image

Następnie ustawiamy kartkę trzymaną w ręku tak by widzieć ostro znak X (normalny 
wzrok: — ca 35 cm.) i poruszamy głową lekko w górę i w dół, przy czym wzrok powinien 
przesuwać   się   po   lewej   krawędzi   kartki.   Powinno   się   przy   tym   wydawać,   że   kartka 
przesuwa   się   pionowo   w   przeciwną   stronę.   Ćwiczenie   z   przesuwaniem   powtarzamy 
również dziesięciokrotnie. Utrzymując rytmiczny ruch głowy przenosimy wzrok na lewą 
krawędź białej kartki umocowanej na czarnym tle na ścianie. Czubkiem nosa zakreślamy 
dziesięciokrotnie jej lewą krawędź. Również kartka na ścianie powinna sprawiać wrażenie 
jakby poruszała się w kierunku przeciwnym do ruchów głowy. Teraz widzimy to, co 
również powinniśmy dostrzec przy omiataniu wzrokiem kartki trzymanej w ręku. Wydaje 
się,   że   na   krawędzi   kartki   powstaje   bardzo   jasna   pionowa   kreska.   Jest   to   dowód   na 
prawidłowe wykonanie ćwiczenia. Utrzymujemy ruch głowy.

Powtarzamy całe ćwiczenie w pamięci przy zamkniętych oczach. Kartka w ręce, 

lewa krawędź dziesięć razy — krawędź się rozjaśnia. Następnie kartka na ścianie — 
powtórzenie   dziesięć   razy   —   krawędź   się   rozjaśnia.   Teraz   otwieramy   oczy   i 
rozpoczynamy ćwiczenie z górną krawędzią. Prowadzimy czubek nosa delikatnie z lewa 
na prawo i z prawa na lewo wzdłuż poziomej krawędzi. Ponownie widzimy białą kreskę. 
Kręcimy   dziesięć   razy   głową   i   wydaje   się,   że   kartka   przesuwa   się   w   przeciwnym 
kierunku. Teraz kierujemy  wzrok na kartkę na ścianie i powtarzamy  śledzenie górnej 
krawędzi   kręcąc   łagodnie   dziesięć   razy   głową   —   w   efekcie   krawędź   się   rozjaśnia. 
Następnie zamykamy oczy i powtarzamy to w pamięci, utrzymując jednak skręty głowy w 
lewo   i   w   prawo.   Nie   zapominamy   przy   tym   o   głębokim,   spokojnym   oddychaniu. 
Otwieramy oczy i kilka razy mrugamy. Powtarzamy całość omiatając wzrokiem dolną 
krawędź kartki trzymanej w ręku. Następnie to samo  wykonujemy z dolną krawędzią 
kartki umocowanej na ścianie. Potem znowu powtarzamy to ćwiczenie w pamięci przy 
zamkniętych   oczach   i   utrzymanych   ruchach   głowy.   Otwieramy   oczy   i   omiatamy 
wzrokiem (i końcem nosa) wszystkie cztery krawędzie kartki trzymanej w ręku — przez 
cały czas utrzymując ruch głowy z prawa na lewo i z powrotem. Powinno się wydawać, że 
obramowana   jaśniejszymi   liniami   kartka   papieru   każdorazowo   przesuwa   się   w 
przeciwnym kierunku. Powtarzamy dziesięć razy.

Następnie   w   identyczny   sposób   postępujemy   z   kartką   na   ścianie,   by   na   koniec 

odtworzyć to ćwiczenie przy zamkniętych oczach. Następnie otwieramy, oczy rzucając 
przelotne spojrzenie na znak X znajdujący się na kartce trzymanej w ręku. Zamknij oczy i 
wyobraź sobie ten znak z taką dokładnością, na jaką jesteś w stanie się zdobyć, kręcąc 
przy tym dalej głową. Jeśli mamy kłopoty z przypomnieniem sobie dokładnego obrazu 
znaku X, otwieramy ponownie na krótko oczy, spoglądając na znak trzymany w ręku. 
Zamykamy oczy i końcem nosa rysujemy czarny znak w powietrzu. Teraz otwieramy 
oczy, by spojrzeć na znak X trzymany w ręku. Zamykamy oczy i wyobrażamy sobie znak 
X znajdujący się na ścianie i w myślach sprowadzamy go bliżej. Znak widziany przed 

126

background image

zamkniętymi   oczyma   powinien   być   intensywnie   czarny.   Jeśli   w   tym   momencie   nie 
możemy sobie wyobrazić ostrego, wyraźnego, głęboko czarnego znaku X przed oczyma, 
lepiej ćwiczenie przerwać. Nie należy się jednak denerwować — stosujemy krótki relaks 
—  na  przykład  ćwiczymy   krótkie  kołysanie  i  jeśli  mamy   ochotę,  możemy   zacząć  od 
początku lub przełożyć wykonanie tego ćwiczenia na następny dzień. Jeżeli jednak udało 
się ostro i wyraźnie wyobrazić sobie głęboko czarny znak X przed oczami, otwieramy je i 
przelotnie patrzymy na znak na ścianie. Powinniśmy go zobaczyć równie ostro i wyraźnie. 
Ważne jest przy tym, by nie koncentrować spojrzenia bezpośrednio na znaku, lecz raczej 
na białej krawędzi lub poniżej. Zazwyczaj ostre widzenie znaku X na ścianie osiąga się na 
mniej niż jedną sekundę, z rzadka dłużej niż kilka sekund. Niektórzy widzą ostro jedynie 
fragmenty obrazu. Te mianowicie, które poprzednio przy zamkniętych oczach byli sobie 
w stanie wyobrazić. Jeśli udało się osiągnąć przebłysk ostrego widzenia, jest to dowodem 
na   skuteczne   przeprowadzenie   ćwiczenia   i   jednocześnie   podstawą   do   wyciągnięcia 
wniosku,   że   jesteśmy   w   stanie   ponownie   nauczyć   się   odprężonego   i   swobodnego 
patrzenia, przechytrzając tym samym dotychczasowe, nieprawidłowe nawyki świadomego 
postrzegania (i niepostrzegania).

Aneks dla dalekowidzów

Dla dalekowidzów sposób wykonywania tego ćwiczenia jest zasadniczo identyczny, 

jednak z jedną ważną różnicą: dalekowidz ustawia się w takiej odległości od ściany, by 
znak X widzieć ostro i wyraźnie, natomiast znak X trzymany w ręku przybliża do granicy 
ostrości wzroku tak, aby był rozmyty i niewyraźny. Na koniec ćwiczenia należy spojrzeć 
na kartkę trzymaną w ręku — ostry i wyraźny znak X jest dowodem, że ćwiczenie się 
powiodło.

LUSTRO DO LECZENIA ASTYGMATYZMU

127

background image

Rys. 3. Diagram do ćwiczenia “Lustro".

“Lustro"   jest   niezastąpionym   narzędziem   pomocnym   w   leczeniu   przypadków 

astygmatyzmu. Rysunek nr 3 należy dwukrotnie powiększyć na dobrej jakości kserografie 
i pokolorować fluoryzującymi pisakami służącymi do podkreślania tekstu. Kolory nie są 
najważniejsze, można nawet zostawić rysunek czarno-biały, ale my proponujemy użycie 
koloru   jasno   żółtego   i   jasno   pomarańczowego.   Podkreśl   każdą   “szprychę"   koła 
pomarańczowym pisakiem i wypełnij przestrzeń pomiędzy szprychami kolorem żółtym. 
Wewnętrzne koło pozostaw białe. Jasne kolory pomagają uaktywnić umysł i stymulują 
wszystkie meridiany oka.

Teraz rysunek jest podobny do tęczówki. Zawieś go na oknie na wysokości oczu i 

odsuń się na taką odległość, abyś mógł rozróżnić większość linii bez okularów.

Popatrz teraz na linie blisko środka. Co zauważasz? Jeżeli jesteś astygmatykiem 

stwierdzisz, że linie w niektórych kierunkach wydają się być ciemniejsze niż w innych. 
Wykonaj następujące doświadczenia: spróbuj poruszać głową, albo patrzeć na “lustro" z 
boku. Próbuj patrząc obwieść spojrzeniem wewnętrzne i zewnętrzne koło. Spróbuj przejść 
wzrokiem poza koło. Zapamiętaj co widziałeś w każdym z tych przykładów. Spróbuj 
pomrugać, albo ziewnąć. Wykonaj przez minutkę, albo dwie palming. Zasłaniaj każde z 
oczu osobno i sprawdź czy jest różnica w widzeniu poszczególnymi oczami.

Jeżeli   jesteś   “typowym"   astygmatykiem,   linie   poziome   powinny   wydawać   się 

wyraźniejsze i ciemniejsze od linii pionowych. Możesz także zauważyć, że przestrzeń 
pomiędzy   liniami   zbliżonymi   do   poziomu   jest   większa   niż   odległości   pomiędzy 
pionowymi “szprychami". W niektórych przypadkach można stwierdzić, że wewnętrzne 

128

background image

koło nie jest idealnie okrągłe.

Spróbuj popatrzeć na “lustro" w swoich okularach. Jeżeli twoje okulary w pełni 

korygują astygmatyzm, wówczas wszystkie linie powinny być równie czarne, a odległości 
pomiędzy nimi identyczne. Jeżeli twoje okulary nie korygują prawidłowo astygmatyzmu, 
wówczas nadal niektóre spośród linii będą ciemniejsze od innych.

Ćwiczenia z “lustrem"

Lustro   do   leczenia   astygmatyzmu   daje   bezpośredni   i   pełny   obraz   twojej   wady. 

Możesz używać go jako narzędzia działającego na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Lustra 
— w którym wszystkie zmiany, jakie uda ci się uzyskać i jakie nauczysz się wytwarzać 
będą się natychmiast odbijać.

Powiedzmy,   że   linie   poziome   wydają   się   być   dla   ciebie   ciemniejsze.   Twoim 

zamiarem   jest   sprawić,   aby   ciemniejsze   stały   się   linie   pionowe.   Zacznij   od   zdjęcia 
sztucznych soczewek, rozluźnienia się i kilku głębszych oddechów. Mrugaj i oddychaj w 
naturalnym rytmie. Znajdź linię, która jest najbledsza i poruszaj okiem powoli i dokładnie 
w górę i w dół tej linii wyobrażając sobie, że staje się ona coraz ciemniejsza i czarniej-sza. 
Powtarzaj sobie, że jesteś zrelaksowan(a)y (oby tak było naprawdę) i wyobrażaj sobie, że 
linia staje się coraz to ciemniejsza. Kluczowym zagadnieniem jest zrelaksowanie twoich 
oczu  na   tyle  na  ile  potrafisz.  Być może   zechcesz   rozpocząć  to  ćwiczenie   od  masażu 
twarzy wokół oczu i kilku minut palmingu.

Po   pewnym   czasie   praktyki,   będziesz   w   stanie   sprawić,   że   linia   w   dowolnie 

wybranym przez ciebie kierunku jest ciemniejsza od pozostałych ale twoim celem jest 
uczynienie ich wszystkich równie ciemnymi.

Jeżeli jesteś bliskowzroczny, to warto zawiesić kółko w oknie, aby uzyskać większy 

kontrast   pomiędzy   czernią   i   fluoryzującymi   kolorami   twojego   “lustra",   możesz   także 
sprawdzić rzutem oka za okno, jaki efekt na twój wzrok ma zabawa z kółkiem.

Pomocne jest także zawieszenie kółek w pracy, w domu, aby w czasie przerw w 

pracy można było wykonać serię ćwiczeń i sprawdzić co w rzeczywistości dzieje się z 
oczami.

“Lustro"   astygmatyczne   pozwoli   ci   przekształcić   twoje   zwyczajowe   wzrokowe 

zniekształcenia w taki sposób, że będą one pracować z korzyścią dla ciebie.

Ćwiczenia percepcji wzrokowej

Widzenie jest w głównej mierze funkcją umysłu. Widzenie jest naszą interpretacją 

wrażeń odbitych na siatkówce. Bates stwierdził, że gdy umysł-oko nie jest zogniskowane, 
umysł-mózg także znajduje się w rozproszeniu. Wyobrażanie sobie, że możesz widzieć 
dobrze, skieruje twój umysł w  tym kierunku. Wyobraźnia opiera się na pamięci i jej 
sposób zastosowania w procesie odzyskiwania dobrego wzroku jest podobny. Cierpliwość 
jest kolejnym ważnym czynnikiem pomagającym w stosowaniu metody Bates'a. Napięcie 
wytworzone w związku z oczekiwaniami szybkich postępów jest szkodliwe, o wiele lepiej 

129

background image

jest użyć wyobraźni i pozwolić na dokonanie się zmian w swoim własnym czasie, na ich 
spontaniczne i “samoistne" nadejście.

INTEGRACJA PERCEPCJI

John   Selby   zaproponował   doskonałe   ćwiczenie   służące   do   rozszerzania 

postrzegania. Selby wyróżnił cztery rodzaje percepcji: postrzeganie ruchu, postrzeganie 
formy, postrzeganie koloru i percepcja objętości, albo przestrzeni. Często ograniczamy 
naszą świadomość nie korzystając z niej w pełni i koncentrując się wyłącznie na jednym 
lub dwóch jej rodzajach.

Wypowiedz w pamięci słowo “ruch" i obejrzyj swoje otoczenie próbując dostrzec w 

nim ruch, lub jego brak. Wraz z drugim oddechem powtórz “kształt" i dodaj świadomość 
kształtu, czy formy, linii i struktury obiektów. Przy trzecim oddechu powtórz “kolor" i 
dodaj percepcję koloru. Na koniec wraz z czwartym oddechem wykonaj krótką powtórkę 
wszystkich   trzech   poprzednich   spostrzeżeń   i   odnieś   je   do   wszystkiego   innego   co 
pozostało,   po   czym   umiejętnie   zlokalizuj   te   wrażenia   w   przestrzeni,   jak   również 
uświadom sobie samą przestrzeń zarówno zajmowaną przez obiekt jak i rozciągającą się 
przed, za i wokół niego (odległość, szerokość, wysokość). To wszystko może stać się 
naprawdę przyjemnym doświadczeniem. Ten zabieg można stosować w odniesieniu do 
każdego   obiektu   i   można   go   z   łatwością   wykonywać   co   godzinkę,   aż   nie   stanie   się 
nieświadomym nawykiem.

Filmy

Jedno   z   ulubionych   ćwiczeń   Aldousa   Huxley'a,   polegające   na   kilkakrotnym 

oglądaniu (oczywiście bez okularów) tego samego filmu na dużym kinowym ekranie, z 
każdorazową   zmianą   rzędu,   wyłącznie   w   celu   użycia   ruchomego   obrazu   i   koloru   do 
pobudzenia zmysłu wzroku.

Błysk

Rzuć szybko okiem na jakąś scenę, czy obiekt, bez zamiaru dokładnego zobaczenia 

go.   Szybko   zamknij   oczy   i   powtórz   sobie   w   pamięci   to   co   zobaczyłeś.   Błysk   jest 
mentalnym rodzajem mrugania.

Czarna kropka

Narysuj   czarną   kropkę   za   pomocą   najbardziej   czarnego   z   dostępnych   tuszy 

(atramentu).   Badaj   kolor   tej   kropki,   tak   aby   stała   się   tobie   doskonale   znajoma,   aby 
przypomnienie sobie jej czerni i kształtu było możliwe w każdej chwili. Popatrz na jakąś 
(niewyraźnie   widzianą)   literę   na   tablicy   i   “połóż"   na   jej   fragmencie   swoją   kropkę. 
Porównaj   różnicę   w   kolorach.   Nie   musisz   widzieć   wyraźnie   litery.   Zamknij   oczy   i 
ponownie wyobraź sobie swoją czarną kropkę, otwórz oczy i raz jeszcze postaw ją na 
fragmencie litery. Czy intensywność czarnego koloru kropki zmienia się, czy też nie? 
Powtórz z innymi literami.

Metoda “czarnej kropki" była jedną z najbardziej lubianych i skutecznych metod 

130

background image

stosowanych   przez   Bates'a   w   leczeniu   swoich   pacjentów.   Bates   odkrył   zadziwiające 
sprzężenie   zwrotne   związane   z   możliwością   wyobrażenia   i   wywoływania   z   pamięci 
idealnie czarnej kropki. Jeżeli pacjent potrafił po otworzeniu oczu utrzymać jej idealnie 
czarny kolor i kształt (z reguły jednak w początkowym okresie leczenia kropka “bladła"), 
a następnie nałożył ją na literę na tablicy testowej, to okazywało się, że potrafił wyraźnie 
zobaczyć tę (i inne) literę. Moment utrzymania w pamięci, po otworzeniu oczu obrazu 
czarnej kropki jest po prostu chwilą, w której wzrok pracuje normalnie, uwolniony od 
nawykowego stanu napięcia. Ponieważ wraz ze zmysłem wzroku umysł także podlega 
relaksacji, metoda czarnej kropki znalazła zastosowanie w procesie przypominania sobie 
zapomnianych faktów. Jeżeli nie możesz sobie czegoś przypomnieć, wyobraź sobie swoją 
czarną kropkę i koncentrując się na tym, aby jej czerń nie zbladła i nie zszarzała, staraj się 
nakierować   ją   w   ten   region   umysłu,   w   którym   podejrzewasz   istnienie   tymczasowo 
zapomnianego   faktu,   czy   zdarzenia.   Kładąc   nań   obraz   swojej   kropki,   powoli   zaczną 
pojawiać   się   wszystkie   potrzebne   chwilowo   zapomniane   szczegóły.   Czasami   samo 
przywołanie z pamięci wyobrażenia czarnej kropki powoduje nagły i dokładny przypływ 
pożądanych wspomnień.

Jeżeli uda ci się umiejscowić kropkę na literze, a ona nie straciła swojego głęboko 

czarnego koloru, spróbuj przesuwać kropkę po konturach tej litery. Jeżeli ci się to uda, to 
być może ze zdumieniem spostrzeżesz, iż potrafisz wyraźnie odczytać tę literę!

O — wahadło

Ćwiczenie opracowane przez Margaret Corbett.
Zamknij oczy i wyobraź sobie okrągłą, dużą czarną literę O. Tak jak gdyby to była 

tarcza zegara, postaw dużą czarną kropkę na miejscu godziny 12 i 6. Traktując swój nos 
jak   długi   ołówek,   przy   nadal   zamkniętych   oczach   obrysuj   krawędź   litery   O   tam   i   z 
powrotem pomiędzy punktami odpowiadającymi godzinie 12 i 8. Następnie powtórz ten 
wahadłowy ruch pomiędzy punktami odpowiadającymi godzinom 3 i 9. Powtarzaj ten 
cykl sześć razy.

Zapamiętywanie domina

Ćwiczenie opracowane przez Rosanes Berrett.
Ustaw kostki domina, z tradycyjnie białymi kropkami na czarnym tle, w rzędzie 

obrócone kropkami do ciebie i rozstawione co 3 cm na wysokości twojego wzroku. Odsuń 
się na taką odległość, z której zaczynasz widzieć rozmazane kropki. Popatrz na pierwsze 
domino   po   czym   zamknij   oczy   i   wyobraź   sobie,   że   wizualizujesz   je   w   tylnej   części 
twojego mózgu. Staraj się w wyobraźni wyostrzyć ten obraz, aż nie stanie się jasny i 
wyraźny. Otwórz oczy i popatrz na to samo domino. Powtórz sześć razy, a potem powtórz 
to z pozostałymi kostkami.

Można stosować to ćwiczenie z kartami do gry i starym typem kalendarzy.

Droga koloru

131

background image

Ćwiczenie opracowane przez Martin Sussman.
Usiądź wygodnie, zamknij oczy i oddychaj swobodnie. Wyobraź sobie, że twoje 

lewe   oko   jest   wypełnione   jasno-żółtym   światłem,   tak   jakby   słońce   wpadło   do   niego. 
Powoli przemieszczaj to żółte słoneczne światło do tyłu, wzdłuż nerwu wzrokowego do 
centrum wzrokowego w lewej tylnej części kory mózgowej, później przesuń światło w 
prawo i wzdłuż prawego nerwu optycznego powróć do prawego oka.

Kołysanie ołówkowe

Kołysanie ołówkowe jest odmianą kołysania krótkiego i może być praktykowane w 

małym pomieszczeniu podczas siedzenia, czy w przerwach w pracy.

Przy tym rodzaju kołysania, obiektem bliskim może być ołówek, pióro, długopis, 

czy   też   własny   palec,   trzymany   pionowo   w   odległości   piętnastu   centymetrów   przed 
nosem.   Kołysząc   głową   z   jednej   strony   na   drugą,   można   obserwować   pozorny   ruch 
ołówka w poprzek bardziej oddalonych przedmiotów.

Oczy   należy   co   pewien   czas   zamykać   i   kontynuować   ten   pozorny   ruch 

wewnętrznym okiem wyobraźni.

Podczas   otwarcie   oczu   można   spoglądać   kolejno   na   ołówek,   jak   i   na   bardziej 

oddalone przedmioty w poprzek których ołówek odbywa swoją pozorną drogę.

ZEZ

Zrelaksuj się poprzez zakrycie dłońmi oczu; następnie weź ołówek i trzymaj go na 

odległość wyciągniętej ręki, na wysokości oczu, z czubkiem skierowanym w stronę nosa. 
Po czym przybliżaj ołówek coraz bliżej siebie normalnie mrugając oczami. Kiedy ołówek 
będzie już blisko twarzy, zmień jego pozycję z poziomej na pionową. Trzymaj go tak, 
bezpośrednio   na   wysokości   nosa,   po   prawej   strome   w   odległości   około   dziesięciu 
centymetrów od twarzy. Należy skupić się na ołówku i aby uniknąć wytrzeszczania oczu, 
trzeba przesuwać szybko uwagę ze szczytu, do jego podstawy. Należy wykonać to pół 
tuzina razy, potem spojrzeć ponownie przez szczyt ołówka na jakiś oddalony przedmiot w 
drugim końcu pokoju. Gdy oczy pozostają skupione na tym oddalonym obiekcie, ołówek 
umiejscowiony   bliżej   oczu   będzie   sprawiał   wrażenie   rozdwojonego.   Dla   równolegle 
ustawionych oczu, te dwa ołówki będą wyglądały, jakby były oddalone od siebie o około 
dziesięć centymetrów. Ale tam, gdzie występuje brak równowagi mięśni, dystans między 
dwoma obrazami ołówka okaże się dużo mniejszy. (A jeśli chodzi o silnego zeza, to 
zjawisko to w ogóle nie da się zaobserwować.). Gdy te dwa obrazy będą widziane zbyt 
blisko   siebie,   należy   zamknąć   oczy,   “odpuścić   sobie"   i   wyobrazić,   że   ciągle   jeszcze 
patrzymy na ten oddalony przedmiot, przy czym odległość między tymi dwoma obrazami 
ołówka powinna zostać trochę zwiększona. Gdy wyraźnie wyobrazimy sobie normalny 
obraz, to oczy automatycznie zmierzać będą do takiego położenia, w którym będą mogły 
zaopatrzyć umysł w środki do widzenia właśnie takiego obrazu. W związku z tym, gdy 
otworzymy ponownie oczy i spojrzymy jeszcze raz w rzeczywistości na ten oddalony 

132

background image

przedmiot, to te dwa obrazy ołówka poprzednio widziane w mniejszym odstępie, będą 
teraz sprawiały wrażenie (oczywiście jeśli twój obraz wyobraźni był czysty i dokładny) 
dalej od siebie oddalonych. Ponownie zamknij oczy i powtórz cały proces, tym razem 
wyobrażając   sobie   jednak,   że   ołówki   są   jeszcze   dalej   od   siebie   oddalone;   po   czym 
ponownie otwórz oczy i zweryfikuj swoją wyobraźnię. Rób to dalej, aż do czasu, gdy 
obydwa obrazy będą od siebie mniej więcej tak oddalone, że będą odpowiadały obrazom 
rzeczywiście oddalonych obrazów ołówka.

Gdy  to zostanie już osiągnięte, należy zacząć kołysać głową delikatnie z jednej 

strony na drugą, spokojnie i regularnie mrugając oczyma i oddychając, tak jak to robimy 
zazwyczaj — i oczywiście nie przestawać patrzeć na ten oddalony przedmiot. Te dwa 
obrazy ołówka będą sprawiały wrażenie ruchu w przeciwnym kierunku do ruchu głowy, 
ale zachowają swoją odległość od siebie.

Ćwiczenie   to   można   powtarzać   często   w   przeciągu   całego   dnia,   jeśli 

wprowadzeniem   do   niego   będzie   odprężenie   poprzez   przykrycie   oczu   dłońmi   i 
towarzyszyć mu będzie swobodne mruganie i regularne oddychanie. Natychmiastowym 
rezultatem będzie nie zmęczenie, lecz odprężenie i rozluźnienie mięśni; a długotrwałym 
następstwem będzie stopniowa poprawa dawno nabytych nawyków nierównowagi mięśni.

Relaksacja ogólna (czcionka 5 pt)
Kładziemy się na plecach, na niezbyt miękkim 
łóżku,   lub   materacu.   Pod   głową   niewielka 
poduszka.   Zamykamy   oczy,   oddychamy 
swobodnie,   ręce   wzdłuż   tułowia   lub   oparte   na 
kolcach biodrowych. Wyobrażamy sobie, że całe 
ciało staje się coraz to bardziej ciężkie, że powoli 
od tego ciężaru zaczynamy zapadać się lekko w 
materac,   staramy   się   odczuć   kontakt   i   dotyk 
całego   naszego   ciała,   każdego   centymetra 
powierzchni   z   podłożem   na   którym   leżymy. 
Wyobrażamy sobie, że nasza lewa noga staje się 
coraz   bardziej   miękka   i   ciężka.   Jakby   była 
zrobiona z miękkiego ołowiu, tak że praktycznie 
nie   jesteśmy   zdolni   jej   unieść.   To   samo 
powtarzamy z nogą prawą i z rękami. Następnie 
staramy się zaobserwować wewnętrznym okiem, 
stan   rozluźnienia   mięśni   naszych   kończyn   i   to 
samo   próbujemy   zrobić   z   najtrudniejszym 
miejscem do rozluźnienia, czyli okolicą barków, 

133

background image

szyi  i  karku.   Jeśli   nam  się  to   udaje   chociażby 
częściowo — co możemy sprawdzić już w ten 
sposób, że poczuliśmy istnienie naszych mięśni i 
kończyn — to już jest dobrze i może być tylko 
lepiej.   Następnie   przechodzimy   naszym 
wewnętrznym okiem na teren naszej twarzy, na 
której  znajduje  się  wielka  ilość  prawie  zawsze 
napiętych   mięśni   mimicznych.   Próbujemy 
rozluźnić te mięśnie, pozwalamy opaść ciężkim 
policzkom,   zauważamy   czy   mamy   zaciśnięte 
szczęki, czy też zęby jedynie lekko się dotykają. 
Następnie   próbujemy   zaobserwować   co   dzieje 
się wokół naszych oczu, czy brwi są ściągnięte, 
czy podniesione w zdziwieniu, pozwalamy, aby 
powieki   stawały   się   coraz  to  cięższe   i   swoim 
własnym   ciężarem   opadały   na   dół.   Następnie 
zaczynamy   obserwować   co   robi   nasz   oddech. 
Chodzi   o   to,   aby   nie   twierdzić,   że   to   ja 
oddycham,   ale   że   oddech,   jakby   własnym 
istnieniem   sam   dla   siebie   wydychał   powietrze, 
które   potem   w   opróżnione   płuca   Aby   zająć 
czymś   umysł   zaczynamy   liczyć   oddechy,   l 
wdech, 2 wydech, 3 wdech, 4 wydech, i tak dalej 
do   10.   Nieparzysta   wdech,   parzysta   liczba 
wydech. Powoli staramy się przedłużyć wydech 
przy   liczbie   parzystej.   Wydech   powinien   być 
długi   równy   i   mocny.   Po   takim   wydechu 
powietrza nie trzeba wdychać - ono samo wpada 
do płuc. Powietrze po pewnym czasie powinno 
nawet dochodzić dalej, jakby omijając, czy też 
przelatując   przez   płuca,   powinno   wpaść   do 
brzucha,   a   nawet   do   nóg.   Przy   wydłużonym 
wydechu,   wydychamy   powietrze   właśnie   z 
brzucha.   Nie   musimy   ruszać   klatką   piersiową. 
Oddychanie to praca przepony, która znajduje się 
poniżej   klatki   piersiowej,   a   więc   dla   naszych 
potrzeb   powiedzmy   w   brzuchu.   Po   kilku 
dziesiątkach, o ile nie zapomnieliśmy o liczeniu, 

134

background image

kończymy   nasz   relaks   poprzez   powolne   i   jak 
najbardziej   świadome   tego   ruchu,   otwarcie 
powiek.   Akt   ruchu   i   wstawania   powinien   być 
bardzo powolny, pozwalający na uświadomienie 
sobie   pracy   szkieletu   i   mięśni.   Po   kilku   tego 
rodzaju sesjach będziemy mniej więcej wiedzieli, 
co to znaczy odprężenie, rozluźnienie się, relaks.

10 WSZYSTKIE METODY ZMIE-
20   RZAJĄCE DO WYKORZENIENIA BŁĘDÓW REFRAKCJI SĄ PO
35    PROSTU RÓŻNYMI SPOSOBAMI OSIĄGANIA STANU RELAKSACJI PRZY 
CZYM WIĘ-
50      KSZOŚĆ LUDZI UWAŻA, ŻE NAJŁATWIEJ OSIĄGNĄĆ TAKI STAN PRZY 
ZAMKNIĘTYCH OCZACH. Z REGUŁY
75        ZMNIEJSZA SIĘ WÓWCZAS NAPIĘCIE WYSTĘPUJĄCE PRZY 
PATRZENIU, CO W TAKICH PRZYPADKACH POWODUJE CHWILOWĄ LUB 
DŁUŻEJ TRWAJĄCĄ POPRAWĘ
100           WIDZENIA. WIĘKSZOŚĆ LUDZI DOŚWIADCZY KORZYŚCI DZIĘKI 
ZWYKŁEMU ZAMKNIĘCIU OCZU l POZOSTAWANIEM W TYM STANIE PRZEZ 
KILKA MINUT Z NAPRZEMIENNYM OTWIERANIEM OCZU l PATRZENIEM NA 
TABLICĘ.

Ostrość wzroku dla bliży (w procentach) przy odległości równej 30 cm.

135