background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

RAPORT 

Jak tłumaczyć teksty 

prawnicze? 

  
 

 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

 

 

Drogi Tłumaczu, 

 

cz y  to, 

czego  uczą  na  studiach  podyplomowych  i  kursach  przygotuje  Cię 

rzeczywiście  do  tłumaczenia tekstów prawniczych? Co tak  naprawdę  oznacza  dla 

Ciebie  zdanie  egzaminu 

na  tłumacza  przysięgłego?  Czy  nie  czujesz,  że  brakuje 

paru elementów układanki?  

 

Przygotowałam dla Ciebie darmowe, 19-stronnicowe opracowanie, z którego dowiesz się 

jak 

doskonalić  się  w  tłumaczeniu  tekstów  prawniczych,  robiąc  to  w  sposób  mądry  i 

przemyślany.  Mam  także  nadzieję,  że  po  lekturze  mojego  raportu  będziesz  w  stanie 

podjąć bardziej świadomą decyzję o wyborze swojej ścieżki  rozwoju zawodowego. 

 

Jeżeli  jesteś  czytelnikiem  mojego  bloga,  to  zapewne  wiesz,  że  w  ostatnich  tygodniach 

starałam  się  zredefiniować  na  nowo  misję  prowadzonego  przeze  mnie  serwisu. 

Początkowo  moim  celem  było  stworzenie  platformy  wymiany  doświadczeń  pomiędzy 

tłumaczami  i  prawnikami,  zainteresowanymi  przekładem  prawniczym  i  sądowym.  W 

miarę  rozwoju  bloga  zaczęłam  się  jednak  głównie  koncentrować  wokół  egzaminu  na 

tłumacza  przysięgłego  i  problemów  kandydatów,  którzy  starają  się  o  uprawnienia 

zawodowe. 

 

Dwa lata temu stworzyłam bezpłatne szkolenie  on-line z formalnych zasad wykonywania 

tłumaczeń poświadczonych i  ‘kodeksu tłumacza przysięgłego’,  które do dzisiaj cieszy się 

dużą  popularnością  wśród  osób  przystępujących  do  egzaminu.  Udostępniłam  także 

bezpłatną  bazę  zawierającą  około  200  pytań  i  odpowiedzi  na  najczęstsze  problemy 

praktyczne, 

z którymi borykają się tłumacze sporządzający tłumaczenia poświadczone. 

 

 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

 

ciągu ostatniego roku  prawie 300  kandydatów skorzystało z założonego  przeze mnie 

internetowego  F

orum  dla  Kandydatów  i  Tłumaczy  Przysięgłych,  a  prawie  5000  osób 

zapisało się na mój bezpłatny biuletyn. 

 

Kilka  miesięcy  temu  ruszyłam  z  moim  autorskim  programem  szkoleniowym  dla  osób 

bardziej 

zaawansowanych w  przekładzie  prawniczym.  Moje cotygodniowe spotkania on-

line  (webinary)  i  rozmowy 

z  tłumaczami  pozwoliły  mi  jeszcze  lepiej  poznać  wyzwania, 

przed 

którymi stoją tłumacze nie będący prawnikami. 

 

Czułem  jednak, że to za mało.  Chciałam także wpłynąć pozytywnie na życie zawodowe 

innych  tłumaczy,  szczególnie  tych  początkujących.  Poszukując  na  nowo  swego  głosu 

serca, 

odkryłam  coś  niesamowitego.  Widziałam,  że  wiele  tłumaczy  popełnia  zasadniczy 

błąd w ocenie swoich możliwości i potencjału zawodowego. Widziałam, że pomijają wiele 

istotnych rzeczy, o których trzeba powiedzieć... 

 

 

Zdajesz egzamin zawodowy 

z niewłaściwych powodów… 

 

Kilka  miesięcy  temu  zadałam  pytania  subskrybentom  mojego  bloga.  Starałem  się 

poznać  powody,  dla  których  tłumacze  chcą  wykonywać  zawód  tłumacza 

przysięgłego.  

Głównym  powodem  przystępowania  do  egzaminu  okazał  się  prestiż  i  awans 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

społeczny związany z wykonywaniem zawodu tłumacza przysięgłego.   

W

yniki  ankiety  pokazały,  że  ponad  68%  ankietowanych  uważa,  że  uzyskanie 

uprawnień  zawodowych  oznacza  dla  nich  lepszą  pozycję  na  rynku  pracy  oraz  

możliwość dodatkowego zarobku. Bardzo mnie to zdziwiło… 

Skąd moje zdziwienie? 

Nie wiem, czy wiesz, ale 

posiadanie  uprawnień zawodowych  tłumacza przysięgłego 

nie  daje  Ci  automatycznie  ani  gwarancji  zatrudnienia,  ani  lepszych  zysków.  Co 

więcej obowiązek wykonywania zleceń na rzecz sądów, Policji i prokuratury, za które 

przysięgli  są  żenująco  nisko  wynagradzani,  powoduje,  że  za  swój  czas  będziesz 

dostawać  zdecydowanie  mniej  niż  jesteś  tego  warty.    Paradoksalnie  może  się  więc 

okazać,  że  finansowo  lepiej  wyjdziesz  na  tłumaczeniach  pracując  jako  tłumacz 

nieprzysięgły. 

Jak nie przysięgły, to kto? 

Profesor  z  prawa  handlowego, 

z  którym  miałam  zajęcia  na  studiach  prawniczych,  lubił 

opowiadać historyjki.  Zapamiętałam  kilka jego  anegdot, między  innymi tą, że  prawników 

dzielimy  na  ‘wierzących’ i ‘praktykujących’. Ci ‘wierzący’ zaraz po ‘wyświęceniu’  (czyli  po 

zdaniu  egzaminu  zawodowego) 

wynajmują  lokal,  kupują  solidne  meble,  umieszczają 

‘złoty szyld’ przed swoją kancelarią i czekają na klienta. Wierzą, że przyjdzie.  

‘Praktykujący’  to  zaś  Ci,  którzy  są  ‘

proaktywni

.  Bacznie  obserwują  rynek,  to  co  się 

dzieje. Gdy trzeba, pomimo posia

danego tytułu siadają ponownie do książek i zdobywają 

nową  wiedzę.  Nie  boją  się  wyzwań!  Mają  świadomość,  że  sam  tytuł  to  za  mało,  że  tak 

naprawdę  zdobycie  uprawnień  do  wykonywania  zawodu  to  początek  ciężkiej  pracy,  w 
której  ‘uczymy  się  ciągle’.   ‘Praktykujący’  są  zawsze  o  krok  do  przodu.  Nawet  jeżeli 

popełniają  błędy,  to  mają  do  nich  proaktywny  stosunek  –  starają  się  szybko  zrozumieć 

swój błąd, poprawić go i wynieść z niego naukę. 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

Wspominam  tę  ‘przypowieść’,  bo  przeglądając  jakiś  czas  temu  jedno  z  forum  dla 

tłumaczy,  natknęłam  się  na  wypowiedź  znajomego  tłumacza.  Ten  człowiek  nie  jest 

tłumaczem  przysięgłym,  i  zaznaczam,  że  nigdy  nie  chciał  nim  być.  Jest  ‘wziętym ’ 

tłumaczem freelancerem i ma silną pozycję w tej branży. Posłuchaj, co pisze:  

Można  odnieść  wrażenie,  że  zmiany  na  rynku  tłumaczeń  przyspieszyły  w  ostatnich 

miesiącach.  Obserwujemy  nie  tylko  coraz  szybsze  pojawianie  nowych  wersji  różnych 

narzędzi  CAT,  ale  także  coraz  większą  ich  integrację  z  różnymi  mechanizmami  i 

narzędziami  tłumaczenia  maszynowego  (MT).  (…)  Branża  wydaje  się  iść  w  kierunku 

„dwóch  prędkości”  –  tłumaczenia  wykonywane  przez  człowieka  (HT),  które  z  czasem 

mogą 

spowodować 

powstanie 

stosunkowo 

wąskiej 

grupy 

ściśle 

wyspecjalizowanych, 

elitarnych  tłumaczy

  oraz 

tłumaczenia  maszynowe,  które  będą 

stanowiły  większość  wszystkich  tłumaczeń  w  obszarach,  w  których  liczy  się  czysta 

zrozumiałość  tekstu,  a  styl,  poprawność  językowa  itp.  mają  znaczenie  drugorzędne  lub 

nie mają  go  wcale. Niejako  poza głównym  nurtem mamy jeszcze tłumaczy, którzy n adal 

pracują  „na  piechotę”,  choć  niekoniecznie  są  tłumaczami  literackimi  czy  też  w  ich  pracy 

nie 

przeważają 

akurat 

dokumenty 

skanowane, 

papierowe 

itp. 

Tłumacze 

rozpoczynający  dopiero  swoją  karierę  zawodową  powinni  wziąć  to  pod  uwagę  i 

zastanowić  się  nad  wyborem  specjalizacji,  bo  to  będzie  chyba  główny  elem ent 

strategii sukcesu. 

Zakładam,  że  tłumaczysz  już  od  jakiegoś  czasu.  Prawdopodobnie  miałeś  już  okazję 

poczuć, że ‘praca tłumacza’  to ciężki  kawałek chleba.  O tym, że na rynku  nie jest  łatwo 

wspomina  na  blogu  jedna  z 

niedawno  zaprzysiężonych  tłumaczek  przysięgłych,  która 

pisze:  

Ja tłumaczeniami zajmuję się  na co dzień,  właściwie  z tego  żyję, jest to bardzo trudna  , 

żmudna i czasochłonna praca. Żeby  wyszła chociaż skromna pensja, to trzeba się sporo 

napracować, bo stawki nie są wysokie i z powodu dużej konkurencji na rynku stają s ię  

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

coraz  niższe.  (…) 

W  dzisiejszych  czasach  jest  duże  zapotrzebowanie  na 

tłumaczenia specjalistyczne, jeśli ktoś jest dobry w danej dziedzinie, na pewno nie 

będzie narzekał na brak zleceń.  

Aby  ‘zarabiać’  w  tym  zawodzie  musisz  więc  być  po  prostu  bardzo  dobry  w  kilku 

wybranych  dziedzinach.  W  przeciwnym 

razie,  zawsze  będziesz  dostawać  ‘resztki’  ze 

stołu, i to niezależnie od tego, czy masz uprawnienia zawodowe, czy nie.  

Zdany  egzamin  na  tłumacza  przysięgłego  to  niewątpliwie  duży  sukces  okupiony  ciężką 

pracą.  Jeżeli  jednak  myślisz,  że  wpis  na  ministerialną  listę  tłumaczy  przysięgłych 

gwarantuje  Ci  sukces  rynkowy,  to  się  grubo  mylisz.  Oczywiście  posiadanie  tytułu 

zawodowego  powoduje,  że  jesteś  postrzegany  przez  rynek  jako  profesjonalista.  W 

oczach przeciętnego klienta, tłumacz przysięgły to  ciągle ‘ten lepszy’. W praktyce różnie 

to bywa… 

Tłumacz ze specjalizacją… 

To  czego  potrzebujesz,  to   

ścisła  specjalizacja 

i 

marketingowy  ‘know-how’

.

 

Jeżeli 

rozpoczynasz dopiero swoją karierę zawodową, wybierz sobie specjalizację i potraktuj  ją 

jako długoterminową inwestycję oraz element Twojej osobistej strategii sukcesu.  

(…)  Ja  nie  miałam  żadnej  teorii  tłumaczeń,  a  jak  widzę,  czego  się  studenci  uczą  na  tej 

teorii,  to  uważam,  że  jest  to  czysta  abstrakcja  –  kontynuuje  tłumaczka,  absolwentka 

filologii,  w  jednym  z  komentarzy  na  moim  blogu.    P

o  germanistyce  chciałam  się 

przekwalifikować,  bo  ciężko  było  znaleźć  pracę  i  zaczęłam  studiować  finanse  i 

rachunkowość,  bardzo  się  przykładałam  do  tych  studiów,  bo  z  nimi  wiązałam  moją 

przyszłość  i  one  pomogły  mi  zostać  tłumaczem,  a  nie  wiele  bzdur,  których  się  uczyłam 

na  germ anistyce, jak np

. setki  nazwisk pisarzy i tytułów,  o których  nikt  nie słyszał,  tylko 

konkre

tna wiedza z branży finansowej (..) 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

Inna  tłumaczka  wspomina  -  Studia  filologiczne  ukończyłam  w  czerwcu  2012,  pracy 

szukałam dość długo, oferty były, że tak powiem za ‘żadne’ pieniądze. Postanowiłam 

wyjechać  do  Niemiec  –  z  czym  sie  spotkałam  ?  ”Tak  oczywiście  potrzebujemy 

tłumaczy  języka  polskiego,  ale  co  poza  studiami  filologicznymi  Pani  ukończyła?  ”  i 

tak kilkakrotnie. Zostałam zatrudniona, pod warunkiem, że zdecyduje sie na podjęcia 

studiów  technicznych.  Zdecydowałam  sie  i  ponownie  jestem  studentką.  Popieram 

tezę, że same studia filologiczne to za mało, trzeba zrobić coś więcej. (…) 

(…) po studiach  językowych  jest  wiele możliwości, trzeba się ukierunkować,  wybrać 

sobie  jeden  konkretny  zawód  i  się  w  nim  rozwijać.  Żeby  być  dobrym  tłumaczem, 

trzeb

a  się  całkowicie  temu  poświęcić.  Ciężko  jest  pogodzić  pracę  tłumacza  z  inną 

pracą,  można  trochę  uczyć,  np.  na  kursach.  Jednak  jeśli  ktoś  pracuje  na  pełnym 

etacie  i  myśli,  że  tłumaczeniami  sobie  łat wo  dorobi,  to  się  grubo  myli.  Żeby  dobrze 

wykonać  projekt  potrzeba  na  to  sporo  czasu  i  nie  jest  to  do  pogodzenia  z  pracą  n a 

pełny  etat,  bo  czy  po  ośmiogodzinnej  pracy  za  komputerem  w  biurze  spędzicie 

jeszcze drugie osiem nad tłumaczeniem pod presją czasu? (…) 

To  tylko  kilka  wypowiedzi

.  Wszystkie  pochodzą  od  czytelników  mojego  bloga. 

Zdecydowana  większość  tłumaczy    potwierdza,  że  oprócz  wiedzy  stricte  językowej 

do  bycia  konkurencyjnym  na  rynku  pracy 

konieczna  jest  specjalizacja 

merytoryczna (finanse, te chnika, me dycyna

) i umiejętności okołobiznesowe.   

Z  racji  mojego  zawodu  i  zainteresowań,  chciałabym  zwrócić  Ci  uwagę  na 

specjalizację 

…z zakresu prawa 

Czy  tego  rodzaju  specjalizacja  jest  możliwa  tylko  w  przypadku  prawników?  Oczywiście, 

że nie. Faktem jest, że prawnikom będzie zdecydowanie łatwiej jeżeli chodzi o kwestie  

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

merytoryczne

.  Nie  oznacza to jednak, że   filolodzy czy lingwiści są bez szans.  Zarówno 

jedni, jak i drudz y ma

ją do wykonania ‘pracę domową’.  

Przykładowo  prawnicy  muszą  zapoznać  się  z  technikami  i  strategiami  tłumaczeniowymi 

dotyczącymi  nieprzystawalności  systemów  prawnych,  tłumaczenia  nazw  własnych,  itd. 

Osoby 

bez  studiów  z  zakresu  przekładu  będą  musiały  się  także  dowiedzieć,  kiedy 

tłumaczyć dosłownie (ekwiwalencja formalna), a kiedy tej dosłowności się wystrzegać.  

Niestety 

tłumacząc  teksty  prawnicze  często  będziesz  zmuszony  do  szukania  w  języku 

docelowym  ek

wiwalentów  o  podobnej  funkcji,  co  terminy  występujące  w  języku 

źródłowym  (ekwiwalencja  funkcjonalna).  Aby  dokonywać  takich  wyborów  potrzebna 

będzie  Ci  spora  wiedza  i  umiejętności  poruszania  się  po  różnych  systemach  i 

porządkach prawnych.  

związku z  tym, że w  tłumaczeniu  prawniczym mamy do czynienia  nie tylko z różnymi 

językami,  ale  także  z  różnymi  systemami  prawnymi  (system  prawa  kontynentalnego, 

system  common  law  w  prz ypadku 

krajów  anglosaskich)  czasami  najlepszą  z  możliwych 

strategii jest zastosowanie 

tłumaczenia opisowego danego terminu.  

Technik  i  strategii  w  tłumaczeniach  specjalistycznych  jest  dużo.  Nie  sposób  ich  tutaj 

wymienić. Jeżeli tłumaczysz, a nie masz podstaw lingwistycznych,  warto abyś skorzystał 

z  dorobku  teoretyków  przekładu  i  pewne  sprawy  sobie  uporządkował.  Nie  chodzi  o  to, 

aby 

teoretyzować,  ale  aby  wzbogacić  swój  warsztat  pracy  o  pewne  sprawdzone 

rozwiązania.  

A  tłumacze  bez wykształcenia  prawniczego?  Jakie stoją przed  nimi wyzwania?  Gdybym 

miała  coś  radzić  tłumaczom  nieprawnikom,  którzy  chcą  się  specjalizować  w 

tłumaczeniach  prawniczych,  to  rozróżniłabym  trzy  takie  elementy,  na  które  osoby 

początkujące powinny  zwrócić uwagę w procesie (samo)kształcenia, mianowicie: 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

 

1/ zdobycie dobrej orientacji w systemie system u prawa pols kiego; 

2/  zdobycie  podstawowej  wiedz y  z  zakresu  systemu 

prawa  kraju  obcego,  którego  język 

jest językiem docelowym; 

3/  regularne  poszerz anie 

zbiorów  tekstów  paralelnych,  które  powinny  stanowić 

podstawowy punkt odniesienia w oprac owywaniu glosariuszy i baz terminologicznych. 

Nad  tymi  trzem a  elem entami 

powinieneś  pracować  równolegle.  Wiele  informacji 

będziesz  musiał  niestety  zdobywać  we  własnym  zakresie,  najlepiej  podczas  pracy  nad 

konkretnymi  tekstami. 

Powiedzenie  ‘praktyka  czyni  mistrza’  sprawdza  się  w  tym 

przypadku doskonale. Im więcej przetłumaczysz, tym lepiej.  

A  co  z  mistrzam i?  Jak  zapewne  wiesz, 

starsi,  doświadczeni  tłumacze  niezbyt  chętnie 

dzielą  się  swoim  know-how  z  młodszymi.  Jeden  z  czytelników  mojego  bloga,  napisał  w 

komentarzu, że to z obawy przed konkurencją. Słyszałam wiele takich opinii, pomimo to 

Tłumaczę tłumaczom 

że konkurencji z  prawdziwego zdarzenia  nie należy się  obawiać. Wręcz przeciwnie,  od 

tych,  którzy  konkurują  wartością  należy  się  uczyć.  Należy  obserwować  i  uczyć  się  od 

tych,  którzy  odnieśli prawdziwy sukces! Oni  powinni stanowić dla nas źródło inspiracji, a 

nie  zawiści  i  frustracji.  Aby  to  jednak  było  możliwe, 

należy  samemu  przerobić 

negatywne  e mocje,

 

których  źródłem  jest  lęk,  niepewność  i  niskie  poczucie  własnej 

wartości. 

Ale to już praca z zakresu rozwoju osobistego, a nie zawodowego...

  

Jeżeli jesteś osobą początkującą, warto  abyś wiedział, że tłumacze to głównie samoucy i 

‘niepoprawni  indywidualiści’.  Większość  z  nas  zdobywa  wiedzę  i  doświadczenie  w 

rezultacie wielu lat ‘żmudnej pracy z tekstem’, i wcale nie widzi powodu dlaczego  

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

10

 

 

miałoby ułatwiać zawodowy start ‘mniej opierzonym  kolegom’. Tak  jest w  każdej branży, 

nie tylko w tłumaczeniach…  

Zważywszy na to, że 

d

zielenie  się  za  darmo  praktyczną  wiedzą  i  wskazówkami  dotyczącymi  rozwoju 

zawodowego 

nie  jest  niczyim  obowiązkiem,  to  wyłącznie  kwestia  indywidualnego 

wyboru,   

uważam,  że  należy  promować  tych,  którzy  wspierają  i  motywują  innych  do 

osiągnąć. Tak właśnie zrobiłam… 

Tych  wszystkich

,  którzy  umieszczą  praktyczne  porady  i  wskazówki  dla  tłumaczy 

początkujących  na  moim  blogu  postanowiłam  nagrodzić.    Ogłosiłam  konkurs.  Osobom, 

które udzielą  na  blogu najlepszych, najbardziej konkretnych  rad i wskazówek  obiecałam 

nagrodę - bezpłatny udział w moim szkoleniu.  

Liczba  komentarzy była tak  duża, że postanowiłam zebrać te wszystkie rady  ‘do  kupy’ i 

rozpowszechnić  je w  Internecie w postaci  niniejszego raportu. Byłoby naprawdę szkoda, 

gdyby uwagi i  porady 

tłumaczy dla  początkujących w zawodzie nie  dotarły  do szerszego  

grona  adeptów  i  osób  zainteresowanych  przekładem.  Wiem  z  moich  kontaktów  z 

adeptami, że  tego rodzaju wiedza i wsparcie jest im bardzo potrzebna. 

Chcę  abyś  wiedział,  że  wszystkie  cytowane  tutaj  wypowiedzi  pochodzą  od  tłumaczy, 

którzy  ‘na  własnej  skórze’  przerabiali  to,  z  czym  musi  się  zmierzyć  każdy  początkujący 

tłumacz…  Oni  znają  temat  ‘od  podszewki’.  Sami  przecież  kiedyś  zaczynali,  dlatego 

właśnie ich rady i wskazówki są szczególnie cenne. 

 

 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

11

 

Z  mojej  perspekty wy 

–  wspomina  jedna  z  tłumaczek  -    na  samym  początku  zawsze 

najważniejszy  był  czas  na  wykonanie  przekładu  danego  tekstu.  Myślę,  że  szacowany 

czas  wykonania 

danego  tłumaczenia  powinien  być  –  szczególnie  w  początkach 

wykonywania  zawodu  tłumacza  –  za  każdym  razem  pomnożony  co  najmniej  razy  trzy. 

Tylko  w  tek  sposób  mamy  czas  na  sprawdzenie  wszelkich  wątpliwości,  upewnienie  się, 

że nic nam nie umknęło (..) 

 

(…) Zanim  zaczniesz uprawiać  zawód  tłumacza –  to rada  kolejnej tłumaczki -  należy się 

zastanowić  się,  czy  jesteś  „ciekawy  świata”,  gdyż  tekst,  który  możemy  dostać  do 

tłumaczenia  może  dotyczyć  każdej  dziedziny  specjalistycznej  i  na  początku  drogi  do 

doskonalenia  warsztatu  tłumacza  warto  mieć  świadomość  jak  ważna  jest  chęć 

nieustannego  zgłębiania  wiedzy  i  czytania…  druga,  istotna  rzecz  to  moim  zdaniem  tzw. 

smykałka  stylistyczna,  czyli  łat wość  budowania  wypowiedzi  zrozumiałej  dla  odbiorcy 

niezależnie  od  tego  czy  jest  ekspertem  w  danej  dziedzinie…  trzecia  ważna  cecha  to 

według  mnie  umiejętność  poszukiwania  i  konsultowania  odpowiedzi  na  nurtujące  nas  w 

trakcie  dokonywania  przekładu pytania…  – trzeba  wiedzieć gdzie i czego szukać  oraz  z 

kim i jak konsultować propozycje tłumaczenia.  

 

A  co  z  typowymi  formułami  prawniczymi?  Jak  sobie  radzić  z  obco  brzmiącymi 

wyrażeniami w tekstach prawniczych? Wspomina o tym jedna z tłumaczek: 

(...)  Ze  swojej  strony  chciałabym  dodać,  że  na  początku  pracy  z  tekstami  prawnymi  w 

języku  angielskim  warto  oswoić  się  z  dosyć  archaicznymi  formułami,  które  często  się  w 

nich  pojawiają.  Wielokrotnie  wspomina  o  nich  np.  Berezowski,  dodając,  że  tego  typu 

formy (leksykalne czy gramatyczne)  zachowały się jedynie  w języku  prawa,  natomiast  w 

potocznym  angielskim  nie 

używa  się  ich  już  od  stuleci.  Na  przykład  napotkane  po  raz 

pierwszy słówko  „witnesseth” może  budzić niejakie przerażenie,  jednak stanowi element 

dosyć typowy  w  tekstach prawniczych. Po poznaniu  jego znaczenia i miejsca  w tekście, 

tłumaczy się tego rodzaju  ‘słówka’ już niemal  „automatycznie”. Poza  glosariuszem  warto 

mieć też taką ściągawkę  ze struktury dokumentów i  typowych  wyrażeń  występujących  w 

poszczególnych częściach. 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

12

 

 

Jak  widzisz, 

dużo  czytelników  mojego  bloga  zaangażowało  się  w  pomoc  adeptom. 

Poniżej  cytuję  kolejne  wypowiedzi.  Ich  lektura  zajmie  Ci  trochę  czasu.  Najlepiej  zrób 

sobie herbatę, usiądź w wygodnym fotelu, i ‘do dzieła’… 

(…)  Jedną  z  podstaw  jest  poznanie  specyfiki  języka  prawnego  i  prawniczego,  zarówno 

języka  źródłowego  jak  i  docelowego.  Nie  chodzi  tutaj  jedynie  o  słownictwo,  ale  także  o 

gramatykę,  stylistykę  jak  i  wykładnię.  Na  rynku  jest  wiele  pozycji  książkowych 

traktujących o polskim, jak i angielskim języku prawnym i prawniczym (Jopek-Bosiacka,  

Malino

wski,  Zieliński,  Bęcławski).  Znajomość  specyfiki  języka  prawniczego  ułatwia 

prawidłowe  dekodowanie  i  interpretacje  tekstu  źródłowego  jak  i  sformułowanie  samego 

tekstu 

docelowego.  Nieraz  zdarza  się,  że  dany  skutek  prawny ,  czy  sposób  interpretacji 

jakiegoś  przepisu  osiąga  się  używając  innych  środków  językowych  w  obu  językach. 

Pomocne  także  mogą  się  tutaj  okazać  podręczniki  do  Legal  English,  których  na  rynku 

jest  ostatnio  coraz  więcej  –  zarówno  te  dedykowane  polskim  użytkownikom  (np. 

Advanc ed  Legal  English  for  Polish  Purposes),  j

ak  i  te  dedykowane  szerszemu  kręgowi 

odbiorców (np. International Legal English). Nie bez znaczenia jest także zapoznanie się 

z  samą  teorią  przekładu  tekstów  prawnych  i  prawniczych,  czyli

 

jak  radzić  sobie  z 

tłumaczeniem  tekstów,  kiedy  systemy  prawne  do  siebie  nie  przystają.  Jakie  są  metody 

osiągania  ekwiwalencji  w  tego  typu  testach?  Kiedy  stosować  ekwiwalencję  formalną,  a 

kiedy  funkcjonalną?  Jak  znaleźć  złoty  środek  pomiędzy  tymi  ekwiwalencjami?.  Tutaj 

dostępne  są  zarówno  pozycje  książkowe  jak  i  artykuły  dostępne  on-line  (Garzone, 

Sarcevic,  Kierzk owsk a,  Harvey). 

Bezwzględnie  zachować  zasadę  ograniczonego 

zaufania  do  słowników  dwujęzycznych.  Początkujący  tłumacze  często  padają  ofiarą 

słowników.  O  wiele  bardziej  owocne  okazuje  się  często  zapoznanie  z  opracowaniami 

danego tematu w języku docelowym, tekstami paralelnymi, bądź porównywalnymi. Dzięki 

temu  poznajemy  słownict wo,  kolokacje  i  stylistkę  danej  dziedziny  prawa.    Tu  przydatne 

mogą  się  okazać  także  np.  angielskie  opracowania  polskiego  prawa  np.  Introduction  to 

Polish Law (ed. Frankowski) czy Handbook of Polish Law.  Trochę  więcej  o tym co mam 

na  myśli  znajdziecie  tutaj

http://www.translegis.com.pl/ll_archiwum /LL_2_6.pdf

   

A  jeśli 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

13

 

już  słowniki  dwujęzyczne  to  najlepiej  takie,  które  oprócz  samych  ekwiwalentów  podają 

kolokacje 

lub 

nawet 

fragmenty 

zdań 

użyciem 

danego 

słowa 

np.  

http://www2.getionary.pl/

 

Jeśli  chodzi  już  stricte  o  tłumaczenia  poświadczone,  warto 

poszukać  przykładowych  tłumaczeń  tego  typu  dokumentów  w  Internecie,  można 

naprawdę  sporo  znaleźć  i  zobaczyć  jak  takie  tłumaczenia  wyglądają  chociażby  z 

formalnego  punktu  widzenia,  tj.  jeśli  chodzi  o  zasady  sporządzania  tłumaczeń 

poświadczonych. 

 

(...) Przykład z problematyką rozwodową  w j. niemieckim [przykład ten omawiam w moim 

wideo,  które  znajduje  się  na  blogu]  uważam  za  bardzo  trafny.  Niezastąpiona  w  tych  i 

podobnych  przypadkach  jest  moim  zdaniem  znajomość  tematu  z  perspektywy  kraju 

docelowego,   

ponieważ  miałam  okazję  wiele  lat  przebywać  w  Niemczech,  gdzie 

spotykałam  się  z  różnymi  procedurami  i  miałam  okazję  poznać  ich  przebieg,  wówczas 

jest  mi  łatwiej  zrozumieć  różnice  i  użyć  odpowiedniego  słownictwa.  Z  doświadczenia 

wiem  jednak,  że  wielu  tłumaczy,  a  w  szczególności  ci,  którzy  zdobyli  tytuł  tłumacza  z 

urzędu, nie zdając egzaminu, nie zadaje sobie najmniejszego  trudu, aby zaznaczyć te  

istotne  różnice  w  przebiegu  postępowań  sądowych  i  tłumaczy  tego  typu  teksty  po 

najmniejszej  linii  oporu.  Nasuwa  mi  się  jedynie  mało  odkrywcze  stwierdzenie,  że 

punktem  wyjścia  dla  przyszłego  tłumacza  powinno  być  porównywanie  orygina lnych 

tekstów  ustaw,  ze  szczególnym  zwróceniem  uwagi  na  definicje  stosowanych  pojęć  czy 

charakterystyczne  zwroty  oraz  samodzielne  tworzenie  własnego  słownika/glosariusza. 

(...)  Dopiero  w  drugiej  kolejności  sięgnęłabym  po  teksty  prawnicze,  bo  w  ich  przypadk u 

łatwiej ulec pokusie „naginania” obcej terminologii do polskich realiów . 

 

(…) Jestem początkującym tłumaczem, jednak  z mojego  doświadczenia  wynika, że  aby 

osiągnąć  tłumaczenie  dobrej  jakości 

konieczna  jest

 

translatorska  czujność”,  tzn. 

wrażliwość  na  potencjalne  pułapki  kryjące  się  w  tekście. 

Wielokrotnie  przekonałam 

się, że określenia z pozoru oczywiste mają zupełnie inne znaczenie w tekście   

 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

14

 

specjalistycznym.  (...)  Czytając  gotowe  tłumaczenie  staram  się  być  wyczulona  na 

określenia  potencjalnie  niepasujące  do  tekstu  (tzn.  zbyt  kolokwialne  lub 

niespecjalistyczne).  W  wypracowaniu  takiej  czujności  pomaga  mi  czytanie  tekstów 

prawniczych w obu językach. 

 

(...) Ja poradziłabym filologowi, który planuje karierę w tłumaczeniach prawniczych: 

1.  zaznajomienie  się  z  podstawami  prawa  polskiego  oraz  z  zarysem  innych  systemów 

prawnych  (UK,  USA,  Australia)  przez  lekturę  tłumaczeń  polskich  kodeksów  i  ustaw, 

porównywanie  terminologii  w  różnych  wydawnictwach  oraz  sięganie  do  t ekstów 

źródłowych w j. angielskim; 

2.  tworzenie  własnych  glosariuszy  wraz  z  komentarzami  cennymi  przy  wykonywaniu 

przyszłych tłumaczeń (źródło tłumaczenia danego terminu); 

3.  prócz ciągłego zdobywania  wiedzy specjalistycznej (szeroko  polecana lektura  pozyc ji 

Berezowskiego,  Kuźniaka, Myrczek  itd.)  – fizyczne WYKONYWANIE samych tłumaczeń 

oraz ich korekta. Im więcej praktyki, tym lepiej!  

 

(…)  Jestem  początkującym  tłumaczem  przygotowującym  się  do  egzaminu  na  tłumacza 

przysięgłego.  Moim  zdaniem,  oprócz  znajomości  specjalistycznego  słownictwa  i  analizy 

porównawczej  dokumentów  w  interesujących  nas  językach,  bardzo  ważna  jest 

przynajmniej  podstawowa  znajomość  prawa.  Sama  umiejętność  zastąpienia  danego 

słowa  czy  danej  frazy  ekwiwalentem  w  języku  docelowym  jest  jedynie  połową  sukcesu. 

Przekonałam  się  o  tym,  czytając  chociażby  „Pouczenie  pokrzywdzonego  o 

podstawowych  uprawnieniach  i  obowiązkach”,  w  którym  natknęłam  się  na  terminy  typu: 

oskarżyciel  posiłkowy,  powód  cywilny,  postępowanie  przygotowawcze,  itp.  (...)  W 

zroz

umieniu  systemów  prawnych  może  pomóc  również  Wikipedia  albo  odpowiednia 

lektura, np. „Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?” L. Berezowskiego.   

 

(…) Moje rady to najlepiej: 

zaopatrzyć się w dobre słowniki specjalistyczne (lub przynajmniej jeden); 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

15

 

kompletować  glosariusz,  zarówno  z  własnymi  notatkami,  jak  i  zbierać  jak  najwięcej 

pism i dokumentów związanych z daną dziedziną, aby się opatrzyć; 

tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć; 

słuchać  zagranicznych stacji lub  programów o  tematyce prawniczej czy np.  biznesowej 

w przypadku tłumaczeń ekonomiczno-finansowych i próbować tłumaczyć; 

poszperać  trochę  w  literaturze  fachowej  w  jęz.  polskim,  ale  która  będzie  miała 

nazewnictwo np. w nawiasach w interesującym nas języku; 

jeżeli  to  możliwe  ze  względów  finansowych  i  czasowych  to  polecam  uczestnictwo  w 

kursach, studiac h itp. 

na  temat  przekładu i tłumaczeń  i sięganie do  doświadczenia  i rad 

innych tłumaczy. 

 

(…) Uważam, że początkujący tłumacz powinien czytać jak najwięcej tekstów o tematyce 

prawniczej.  Jeśli  to  możliwie,  najlepiej  porównywać  ze  sobą  oryginalne  teksty  w  języku 

źródłowym np. wyrok po polsku porównać z oryginalnym wyrokiem w języku docelowym.   

Ponadto  przydatną  strategią  jest  również  opanowanie  podstawowego  zakresu 

słownictwa  prawniczego  oraz  zainteresowanie  prawem,  co  pozwala  zrozumieć  prawo  i 

zdecydowanie pomaga w tłumaczeniu tekstów prawniczych.   

 

(…) Ze swojej strony dodam, że miło i  bezboleśnie można szlifować język prawniczy i  to 

jak  przeplata  się  z  językiem  niespecjalistycznym  oglądając  filmy/s eriale,  których 

bohaterami  są  prawnicy  (np.  „Boston  Legal”,  „rake”)  oraz  czytając  kryminały  (np. 

Michaela  Connelly’ego,  Johna  Grishama).  Zwłaszcza  to  drugie  jest  godne  polecenia, 

gdyż owe szlifowanie może odbywać się chociażby np. tramwaju.   

 

(…)  Faktycznie,  nieodparta  pokusa  traktowania  tzw.  „false  friends”  w  zakresie  języka 

prawniczego,  jako  właściwych  rozwiązań  może  być  jednym  z  często  występujących 

problemów początkujących tłumaczy. Innym problemem, o którym chciałbym  wspomnieć 

(w ramach ogłoszonego przez Panią konkursu) jest tendencja (występująca jak   

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

16

 

 

mniemam u  wielu  początkujących tłumaczy)  do  zachowania struktury składniowej tekstu 

oryginalnego.  Przypuszczam,  że  tendencja  ta  wynika  z  fałszywego  (być  może 

podświadomego)  przekonania,  że  zachowanie  wierności  struktury  składniowej  przybliży 

tłumacza  do  zachowania  wierności  w  zakresie  treści  przekładu.  Dobrym  przykładem 

mógłby  być  błąd  zacytowany  w  publikacji  Prof.  Marka  Kuźniaka  (2013)  Egzamin  na 

tłumacza przysięgłego w praktyce. (str. 80): 

Wersja oryginalna: 

‘The cost of said repairs shall be borne equally between the parties ’. 

Propozycja błędnego (lub niedoskonałego) tłumaczenia:  

‘Koszt powyższych napraw powinien być uiszczony po równo pomiędzy stronami ’. 

Propozycja poprawnego tłumaczenia: 

‘Strony w równym stopniu ponoszą koszty wspomnianych napraw’.  

Być  może  ciekawym  pomysłem  na  ograniczenie  tego  typu  błędów  byłoby  zaapelowanie 

do wyobraźni językowej początkującego tłumacza i nakłonienie go do podjęcia próby   

wyobrażenia  sobie,  że  jest  natywnym  użytkownikiem  języka  obcego,  którego  składnia 

częstokroć  znacznie  odbiega  od  składni  języka  polskiego.  W  konsekwencji,  po  każdym 

tłumaczeniu wykonanym metodą „słowo w słowo” tłumacz taki był by (być może) bardziej 

skłonny  do  weryfikacji  takiego  tłumaczenia  poprzez  poszukiwanie  innych,  częstokroć 

prostszych rozwiązań (…) 

 

Oto uwagi 

kolejnych tłumaczy dotyczące tłumaczeń: 

zanim przystąpimy do tłumaczenia, przeczytajmy od  początku do końca tekst oryginału 

i  zastanówmy  się,  czy  jest  on  dla  nas  zrozumiały.  Jeżeli  tak,  to  można  przystąpić  do 

tłumaczenia.  Rozumiejąc  tekst  i  znając  jego  kontekst,  będzie  nam  o  wiele  łatwiej 

wykonać tłumaczenie; 

codziennie czytać/oglądać/tłumaczyć teksty obcojęzyczne; 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

17

 

dobrze  jest  mieć  znajomego  tłumacza  z  którym  można  skonsultować  wynikające 

wątpliwości; 

wybierzmy  dziedzinę  (może  kilka  dziedzin)  w  której  chcemy  się  specjalizować  i 

poszerzajmy  swoją  terminologię  z  konkretnej  branży.  Pamiętajmy,  iż  (zwłaszcza  na 

początku)  nie  można  być  ekspertem  od  wszystkiego,  zaś  żyć  można  nie  tylko  z 

tłumaczeń poświadczonych :)  

 

(…) W moim przypadku najskuteczniejsza forma porównywania  „różnic systemowych”  to 

konsultacja 

tekstów  prawniczych  i  ich  komentarzy  w  rożnych  blogach  i  stronach 

internetowyc h 

poświęconych tym zagadnieniom.  

 

(..) 

Najważniejsza zasada; LOKALIZACJA. Od samego  początku  tłumaczenia  tekst musi 

być lokalizowany(= osadzony  w realiach danego kraju), to znaczy:  w  tłumaczeniu muszą 

występować  właściwe  ekwiwalenty  terminologiczne  (jak  w  filmie:  Antrag  (DE)  i  pozew 

(PL). Jak je znaleźć? Czytać, czytać, czytać, porównywać (teksty paralelne). Każdy  

dokument  (np.  tekst  prawny  czy  prawniczy)  można  wyguglować.  Wszystko  można 

znaleźć  w  Internecie,  tylko  trzeba  zadać  sobie  trochę  trudu  i  poświęcić  na  to  czas.  A 

właściwie dużo czasu.  

 

(…) Od siebie chciałabym dodać, że należy pamiętać o tym, iż specjalistyczne zwroty, tj. 

„bail” mają  zupełnie inne znaczenie  w prawie amerykańskim i  angielskim. W słownikach 

„bail” często jest tłumaczony jako  „kaucja”, tymczasem  w angielskim systemie  prawnym 

oznacza coś zupełnie innego (zwolnienie). Tak  więc, osoba  zatrzymana  na komisariacie 

policji  w  Anglii może  być „bailed” i  to  oznacza,  że jest  zwolniona z komisariatu, ale musi 

powrócić  na  niego  w  przyszłości  w  wyznaczonym  terminie.  Nie  ma  to  nic  wspólnego  z 

kaucją  ani  wpłacaniem  jakichkolwiek  pieniędzy.  Myślę,  że  dla  tłumaczy  j.  angielskiego 

jest  to  dodatkowe  utrudnienie,  gdyż  jak  wiadomo,  język  angielski  jest  stosowany  w 

różnych państwach na świecie, a każde z tych państw ma odmienny porządek prawny.  

Polecam następujące książki i linki: 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

18

 

Interpreting in the Community and Work place: A Practical Teac hing Guide  

Dr  Mette  Rudvin  Elena  Tomassini  The  Bilingual  Courtroom:  Court  Interpreters  In  The 

Judicial Process (Language and Legal Discours e) Susan Berk-Seligs on 

http://www.cps.gov.uk/

  (strona  do  Crown  Pros ecution  Service  w  Zjednoc zonym 

Królestwie) 

http://www.findlaw.co.uk/law/criminal/your_rights/500333.html

    

 

(…) Jedyna rada  dla początkujących tłumaczy  i  nie tylko  – czytać, czytać, czytać teksty 

paralelne!!!  Polecam  również  lekturę  podręczników  do  prawa  w  parze  językowej,  którą 

się  zajmujemy,  dzięki niej  otrzymujemy obraz systemu prawnego, a także niezmierzone 

zaso

by słownict wa!!!  

 

(…) Jako  początkująca tłumaczka i  osoba przygotowująca się  do  egzaminu na tłumacza 

przysięgłego  mogę  jeszcze  poradzić  czytanie  bilateralnych  ustaw,  które  to  możemy 

znaleźć  na  przykład  na  stronach  Atlasu  Europejskiego  i  Eur-lexu.  Znajdziemy  tam 

między  innymi  tłumaczenia  nazw  organizacji  i  jednostek  administracyjnych,  z  czym 

często  miewamy  problemy  zwłaszcza  w  przypadku,  gdy  w  danym  języku  nie  istnieje 

dokładny odpowiednik danej instytucji.     

 

I  na 

zakończenie  chciałabym  zacytować  wypowiedź  tłumaczki,  która,  co  prawda,  nie 

zdała  egzaminu  na  tłumacza  przysięgłego  w  pierwszym  podejściu,  ale  zdecydowała  się 

kontynuować swoje wysiłki w drodze do celu. 

 

(…) Po pierwszej nieudanej niestety próbie  zdania egzaminu  na tłumacza przysięgłego z 

języka  niemieckiego  postanowiłam  się  nie  poddawać  –  i  to  jest  pierwsza  sugestia  –  nie 

poddawać  się:).  Ze  względu  na  to,  że  zakres  materiału  jest  ogromny  należy  obrać 

taktykę  tzw.  cegiełek  –  codziennie  cos  nowego  do  czegoś,  co  już  umiem.  Jestem 

wzrok owc em, 

więc  moja  „budowa”  to  przepisywanie  gotowych  tekstów,  bądź  samych 

zwrotów.  Przy  okazji  tworzę  glosariusz  na  egzamin,  którego  nie  zastąpi  żaden  świetny 

słownik, bo przy okazji glosariusza mam 2  w  1 – naukę i słownik (i jest przede  wszystkim 

background image

 

Przekaż ten raport początkującym tłumaczom, aby skorzystali z zawartej w nim wiedzy – 

zastrzegam jednak dokonywanie jakichkolwiek zmian w jego zawartości 

 

   

 

© RENATA ŚWIGOŃSKA, prawnik i tłumacz przysięgły j. angielskiego i j. niemieckiego 

 

 

St

ron

a

19

 

dużo lżejszy, bo niestety na egzaminie  walizka ze słownikami to żadne zaskoczenie, a to 

waży!). Codziennie staram się zaglądać do tekstów różnego rodzaju  – dzień bez tekstu  

specjalistycznego  to  dzień  stracony!  Ważna  jest  także  wiedza  prawnicza  –  dobrze  jest 

przejrzeć  kodeksy  zarówno  polskie,  jak  i  te  z  języka  docelowego  –  są  one 

ogólnodostępne  w  Internecie.  Kolejnym  ważnym  punktem  jest  precyzja  –  warto  zwrócić 

uwagę  na  poprawność  gramatyczną  zdań.  Wiele  osób  ma  problemy  z  końcówkami 

rzeczowników  odprzymiotnikowych, a  w  tekstach prawniczych i specjalistycznych często 

się zdarzają(…) 

 

Cieszę  się,  że  dobrnąłeś  ze  mną  do  końca.  Dowiedziałeś  się  przed  momentem  jak 

zabrać  się  za  tłumaczenia  prawnicze.  Wiesz  już,  że  tytuł  zawodowy  tłumacza 

przysięgłego Cię ‘nie  ozłoci’.  Pozycję na rynku powinieneś sobie wyrabiać jako tłumacz 

specjalizujący  się  w  wybranych  dziedzinach.    Zastanawiasz  się  pewnie,  czy  to  Ci  się 

opłaca i kiedy Ci się zwróci ta cała inwestycja. 

Muszę Ci zmartwić.

 T

o trochę potrwa.  Pracując  na własny rachunek, musisz wiedzieć, 

że  budowanie  osobistej  marki  i  grona  stałych  klientów,  niezależnie  od  tego  czy  są  to 

biura  tłumaczeń,  czy  klienci  końcowi  (osoby  indywidualne  i  firmy)  wymaga  czasu  i 

sporego wysiłku.  

Jeżeli  pracujesz  na  etacie,  to  zapewne  wiesz,  że  umiejętność  tłumaczenia  może  być 

dodatkowym  argumentem  dla  Twojego  pracodawc y. 

Rynek  pracy  się  zmienia  i 

wymaga elastyczności.  Nie da  się na  nim  ‘konkurować’  bazując wyłącznie na tym, 

czego nauczyliśmy się przed laty.

 

Przy takim podejściu  będziesz skazany  na ‘cofanie 

się’ i ‘konkurowanie ceną’, co jest najgorszą z możliwych opcji.  

Lepiej  ‘iść  pod  górę’.  Będzie  trudniej.  Jeżeli  jednak  podejmiesz  się  wyzwania, 

czeka Cię nagroda. Nie mam co do tego wątpliwości.