background image

IrENAMATUSZKIEWICz:

Seryjny

narzeczony

Patronatmedialny

Radiofporaclnikksiąd

-jpi

merlin.

pl

CopyrightbyWydawnictwoWAB.

,2006WydanieIWarszawa2006

Baśkaszykowałaśniadanie.

Uwijałasięcichoiprawieżadnehałasyniedocierałydopokoju.

Prawieżadne,chociażwiadomobyło,żeodgłosczajnikanapewnodotrze.

Baścenigdynieudałosięwporęściągnąćgwizdka,zawszebyłagdzieśdalejniżprzy
kuchenceichwilętrwało,zanimrozwścieczonypiskprzeszedłwgłuchepomruki
zakończonebłogąciszą.

Towystarczyło,żebywpokojuobokŁucjagwałtownieprzeskoczyłazesnuwjawę.

Zazwyczajleżała,rozmyślając,czywartozacząćdzieńodgimnastyki.

Każdegorankaokazywałosię,żeniewarto,więcograniczałacaływysiłekdorozplanowania
najbliższychzajęć:cozrobić,gdzieiść,dokogozadzwonić.

TegodniaczekałojąspotkaniezOskarem.

Niewidzielisięodczasuwielkiejawanturyzakończonejrozstaniem.

Odegraliwtedyniezłeprzedstawienie,zakończoneprawiehappeningiemzudziałem
rozbawionychprzechodniów.

OnaszłaulicąDługą,unosząccałyswójruchomydobytek,czyliplecak,poduszkę,koci
laptop,onwisiałwoknieszóstegopiętraikrzyczałna

całygłos:,Jeszczepożałujesz!

”Tylezapamiętała,chociażkrzyczałdużowięcej,jakbychciał

poinformowaćwszystkiepannymiędzyDługąialejąSolidarności,żeotozostajew
mieszkaniusam,przystojnyidowzięcia.

MijającpawilonPizzaHut,wciążsłyszałajegogłos,.

awokółwidziałazadartegłowyludzi.

NaszczęścietoOskar

byłgwiazdąwidowiska,nieona.

background image

Odtamtegodniaminęłytrzymiesiące.

Nieżałowała,żeodeszła,żałowała,żezrobiłatotakpóźno.

Zmarnowałaczterydługielata.

Amożeniezmarnowała,możewłaśniewydoroślałaprzyniminabrałaodporności.

Baśkapowiedziałamądrze:“Potraktujgojakszczepionkęprzeciwkozdziecinniałym
facetom,awtedyteczterylatanabiorąterapeutycznegosensu”.

Kupiłapomysł,przestałasięboczyćinawetrazczydwapogadałaznimprzeztelefon.

Powiedzielisobiewszystko,cosięmówiwtakichokolicznościach,toznaczy,żebyło,
minęło,nieczasżałowaćróż,itakdalej,iżezamiastdosiebiestrzelać,lepiejzostać
przyjaciółmi.

Niepaliłasięprzesadniedotejnowejprzyjaźni,aleteżniezdziwiłasię,kiedy
nieoczekiwaniezadzwoniłwczoraj.

Gdybyzapraszałjąnazwykłą,towarzyskąpogawędkę,powiedziałaby:

“Wypchajsię,facet,niezawracajgłowy”.

NiebyłaciekawapogawędekzOskarem.

Przezczterylatarozgryzłagojakpestkęidobrzewiedziała,jakniewielemiałdo
powiedzenia.

LecztymrazemOskarnieuderzałwtonliryczny,tylkoodrazuprzeszedłdosednasprawy:
“Oczywiściesłyszałaś,żekręcęfilm?

”-spytałinatychmiastdodał:“Dzwonię,bomamdlaciebiepropozycjęniedoodrzucenia.

Zawodową,masięrozumieć.

Spotkajmysięwnaszejherbaciarni”.

Nieliczyłanawielkierewelacje,alerozpierałająciekawość,coteżonnazywałpropozycją
niedoodrzucenia.

Byliwięcumówieniw“Samychfusach”,przytulnymlokalunapięterku,gdzieodczasudo
czasuspotykałasięcałapaczka.

Bezżadnychpowodów,ot,taksobiepomyślała,żetobędzieudaneprzedpołudnie.

Niestety,optymizmniezaradziłsenności.

Wchodzącdokuchni,ziewałajakhipopotam.

-Zrobiszdzisiajzakupy?

-spytałaBaśka.

Przeglądałanotatkiochorobachprzewodupokarmowego,kończyłajeśćśniadanieijuż
myślałaokolacji.

Miaławyjątkowopodzielnąuwagę,potrafiłarobićkilkarzeczynaraz,itozdobrym
skutkiem.

background image

Gdybynieczekałjąciężkidzieńnauczelni,samakupiłabycośdojedzenia.

Niemrawe”aha”Łucjizginęłowszerokimziewnięciu.

-Królestwozafiliżankękawy!

-jęknęła.

-Askądtyweźmieszkrólestwo,zaspanasieroto?

-roześmiałasięBaśka.

Zdążyłajużsprzątnąćpośniadaniuizwinąćnotatki.

Staławdrzwiachgotowadowyjścia.

-Niemamykawy?

-wychrypiałaŁucja.

-Niemamykawy,królestwaiparuinnychrzeczy.

Nastolezostawiłamcilistętego,czegonambrakuje.

Cichostuknęłydrzwi.

Łucjaopadłanakrzesło.

Dochodziłaósma.

OdziesiątejpowinnabyćjużnaNowomiejskiej,aprzecieżmusiałaumyćgłowęizrobić
sięnabóstwo.

Oskarcoprawdaprzestałsięliczyć,przynajmniejdlaniej,leczkobiecaduma
nakazywała,byzobaczyłjąpiękniejszą,niżzapamiętał.

Ledwieotworzyładrzwidołazienki,zabrzęczałdzwonek.

Mogłaspodziewaćsięsąsiadki,listonosza,wostatecznościnawetOskara,alenie
Gołąbkowej.

Nawidokwłaścicielkimieszkaniapoczułalękpomieszanyzezłymprzeczuciem.

Szacownebabsko,zwaneprzezswojelokatorkiniezbytpieszczotliwiepokemonem,
zjawiałosięrazwmiesiącu,żebyponarzekaćnadrożyznaobgadaćznajomychiodebrać
pieniądzezawynajęcielokalu.

Narozliczeniabyłozawcześnie.

Gołąbkowazwyklewpadałapierwszego,przedwieczorem.

-Ładnemieszkanko,bardzoładne-zachwyciłasięodprogu,jakbynigdywcześniejnie
widziaładziupli,wktórejwychowaładwusynówispędziłasporolat,zanimkupiładom
gdzieśnaBielanach.

Łucjaniepozwoliłasobienapanikę.

Spokojniewyliczyławszystko,coobiezBaśkązrobiły,zanimnora,zapuszczonaprzez
ostatnichlokatorów,stałasięprzytulnymmieszkaniem.

Pozdzierałyręcedokrwiprzymalowaniuścian,

background image

okienicyklinowaniupodłogi,toraz.

Dwa-nadszarpnęływłasneoszczędności,wymieniającsedes,wannęikuchenkęgazową.

Gołąbkowasłuchałaniezbytuważnie.

-Ładnemieszkanko,itowsamymcentrum!

-Rakowiecleżywcentrum?

-udałazdziwienieŁucja.

ZachwytGołąbkowejsięgnąłzenitu.

BliskośćOkęciauznałazadrobiazgwporównaniuzeszpalerem

lipnaŻwirkiiWiguryorazwspaniałymwidokiemzokna.

Wystarczyłowspiąćsięnapalce,żebyzobaczyćnajprawdziwszy

bórsosnowywsercustolicy.

ŁucjabezwspinaniamogłacieszyćoczyzieleniądrzewokalającychCmentarzŻołnierzy
Radzieckich,alenieupatrywaławtym

nicszczególnego.

Rzadkosterczaławoknie,choćbyzewzględunaulicznyhałas,atakżenabrakczasu.

Zsekundynasekundęzyskiwałapewność,żepokemonniefatygowałsiębezinteresownie,a
cogorsza,teninteresjestmocnopodejrzany.

Nieoddziświedziała,żeGołąbkowatokobietaśrednichinteresówidużychszachrajstw.

lubodwrotnie.

-Jednafirmaszukadokładnietakiegomieszkaniadlazagranicznychgości-sapnęła
właścicielka,rozwiewającwszelkiewątpliwości.

-Mamyumowęnatrzylata!

-GłosŁucjizabrzmiałostroizdecydowanie.

-Toćwiemiwkwestiitejumowyprzyszłam.

Onidająwiększepieniądzeniżwy.

Wiadomo,zagraniczni.

-Niechpaniniegrzeszy!

Wzięłyśmynasiebiekosztremontu.

Wszystkojestwumowie.

-Toćmówię,żewkwestiiumowyprzyszłam.

Niedałasiętrzymaćwciasnymprzedpokoju.

Zajrzaładokuchni,uchyliładrzwiodłazienki,podreptaładopokoju.

Niemogłaprzeboleć,żetakłatwozgodziłasięobniżyćczynsz.

background image

Świdrowałachytrymioczkaminalewoiprawo,węszyła,szukała,bowiadomo:ktoszuka,
tenmożeczasemcośznaleźć.

-Matkoprzenajświętsza,atoco?

-wybąkała,celującpalcemprostowWiktusia.

-Pomocnaukowa-mruknęłaŁucja.

WpierwszychdniachmiesiącaBaśkaprzezornieukrywałaszkieletzazasłoną,więcjak
dotądGołąbkowaniemiałaokazjipoznaćWiktusia.

Terazzatopróbowałanapatrzećsięzawszystkieczasy.

Zmrużyłapodpuchnięteoczytak,żewyglądałyjakdwieszparki,otworzyłaustaizastygła
wpoziewielkiegozdumienia.

-Czymojemieszkanietournaalbocmentarz,żebyw

nimnieboszczykówchować?

Niewynajmowałamlokaluszczątkomludzkim!

-wysyczałazoburzeniem.

-Wiktuśniejestżadnymszczątkiem.

Tourodzonykościotrup,fantom,dziełorąkludzkich.

Rąk,rozumiepani?

Gołąbkowawykrzywiłaustazewstrętem,zatooczyzachowała

chytre,czujne.

Wycofałasiędoprzedpokoju,nibywychodziła,alewciążstaławmiejscu.

GapiłasięnaŁucjęinajwyraźniejniepochwalałazbytkrótkiejpodomkiizbytdługichnóg
dziewczyny.

Widokniebyłbrzydki,wręczprzeciwnie,leczuroda,jakwiadomo,jestsprawągustu.

Kobiecinaprzywykładoswojegoodbiciawlustrze,więcwszystko,cosmuklejsze,młodsze
izgrabniejsze,uznawałazanieprzyzwoite.

-Wierzypani,żezagranicznafirmawynajmiekawalerkęnaczwartympiętrze,idotego
ześlepąkuchnią-zwątpiłaŁucja.

Chciałatylkoprzerwaćniemeoględziny,acałkiemniechcącyporuszyłatemat,który
popłynąłjakrzeka.

Gołąbkowa,oczywiście,wierzyła,itogłęboko,żemadozaoferowanianajprawdziwszy
apartament.

Kręconeschodybezspocznikównapółpiętrachpozwalałylokatoromzachowaćtężyznę
fizyczną,ślepekuchniezaśbyłykawałkiemhistorii,“tejnajnowszej.

Gołąbkowazaliczałajedonajwiększychosiągnięćpolskicharchitektówokresumałej
stabilizacji.

background image

Podobnowładzepolityczne,utożsamianezoszczędnymGomułką,

wymyśliły,żewystarczyjednakuchnianapiętrzedlatrzechlokatorów.

Architekci,wprzebłyskugeniuszu,zaprojektowalikuchniewkażdymmieszkaniu,tyleże
małeiślepe.

-Żebytowiedzieć,trzebaznaćhistorię-oświadczyłazdumą.

Odwróciłasięnapięcieiwreszciewyszła,zostawiająclokatorkęwprzekonaniu,że
mieszkanieprzyBaleyajestcenniejszeodpałacowychluksusów.

Łucjaniechciałamyślećopodejrzanejwizycie,żebyniepsuć

sobiedniainiezamartwiaćsięnawyrost.

Stałapodprysznicemipozwalaławodziepłynąć.

Nictakniekoirozdrażnieniajakciepławoda,myślała.

Niezdążyłajeszczewytrzećsiędosucha,kiedyznowuusłyszaładzwonek,dlaodmiany
telefoniczny.

Kinga,naczelna“Tiramisu”,wybrałanajgorsząporędorozmów.

Dzwoniła,bywymócnaŁucjiprzeróbkęcotygodniowegoopowiadania,i

toodręki.

Zagodzinęchciaławidziećpoprawionytekstnaekranieredakcyjnegokomputera.

Niesłuchałaprotestów,mnożyłalistęzarzutów,którenależałouwzględnićwpoprawkach.

Płaciłaiwymagała.

-Bohaterniemożebyćgłupszyodżony,bonaszeczytelniczkitegonielubią-wyliczała.

-1niemożeuwodzićwszystkichdziewczynjakleci.

Jeżelijużchceszpisaćozdradzie,toniechonpokochajakąślaskęnaboku,alejedną,
rozumiesz?

10

Tylkopamiętaj,poszczerejrozmowiezżonąfacetmusioprzytomniećiwrócićnałono
rodziny.

Iniechontakstrasznieniecuchnie.

Przypominamci,że“Tiramisu”totygodnikzwysokiejpółki,właściwienajwyższej.

Myślisz,żeeleganckieczytelniczkizechcączytaćojakimśśmierdzielu?

Naszenapewnonie.

ŁucjapodziwiałaKingęzatęabsolutnąpewność,dziękiktórejnaczelna“Tiramisu”
zawszewiedziała,coczytelniczkichcączytać,colubiąipochwalają,aczegozcałą
pewnościąniezniosąnałamachswojegotygodnika.

Wszystkie,zdaniemKingi,lubiłypogodnescenkizeszczęśliwymzakończeniem.

background image

Łucjapisaładlanichtakieopowiadania,czerpiącpełnymigarściamiz

własnych,czasemcudzychdoświadczeń.

Tymrazemlichojąpodkusiłoibezupiększeń

odmalowaławstrząsającąhistorięDośki.

Jedynąistotnązmianąbyłoto,żeWładek,mążDośki,zginąłwwypadku,aMaciek,mąż
narratorki,wciążżył.

Itenżyjącymążnajwięcejnamieszał,zwłaszczapsychologowi,którykomentował
zachowaniabohaterówiudzielałfachowychporad.

Kingapieniłasięzezłości.

-Zastanówsię-podniosłagłos.

-Niedajeszpsychologowiżadnejszansy,zmuszaszgo,żebynamawiał

Ninędorozwodu.

Naszeczytelniczkisątradycjonalistkami,niepopierajązbytradykalnychrozwiązań.

Chybawiesz,doczegozobowiązujenajwyższapółka?

-Doczystości-mruknęłaŁucja,bomilczeniewsłuchawce

niebezpieczniesięprzedłużało.

Wyobraźniapodsunęłajejwidokbardzowysokich,zakurzonychregałów.

Komubysięchciałowdrapywaćześcierkąażpodsufit?

Łucjinapewnonie.

-Mówiszoczystościmoralnej?

Awiesz,żetoniezłametafora-pochwaliłaKinga.

background image

11.

Odłożyłasłuchawkę,zostawiającŁucjęzpoważnymdylematem,komubezpieczniej
podpaść:czyOskarowi,któryledwienapomknąłojakiejśpropozycji,czyKindze,
któradawałajejpracęipłaciłanienajgorzej.

Prawdęmówiąc,Łucjaniemiaławyboru.

Sięgnęłapolaptop.

Poranekniewydawałsięjużtakipięknyjakgodzinęwcześniej.

ZadzwoniładoOskara,żebyodłożyćbądźprzełożyćspotkanie.

Początkowoupierałsię,kwękałcośocastinguiotym,żeodwunastejjegopropozycjatraci
aktualność,aleniezŁucjątakiegadki.

-Rozumiem-powiedziała.

-Niebyłopropozycji,niemusimysięspotykać.

Niezdążyładodać:“Cześć!

“,ajużwpadłjejwsłowo,obiecałpoczekać.

Niewiedziała,naczymmuzależało:nawspółpracy,czynapochwaleniusięsukcesem,więc
przyjęła,żetadrugahipotezabardziejpasujedoOskara.

Odszukaławlaptopieopowiadanie,któretaksilniewzburzyłoKingę.

Przerabianiedobregotekstu,myślała,jestjakwłasnoręcznewbijaniezadrypodpaznokieć:
bolesneibezsensu.

Ajakisensmaprzerabianiechamowategobrutalanamiłegofacetawtypieczytelniczek
“Tiramisu?

”Tengnojekpękaterazześmiechugdzieśwzaświatach.

WzdrygnęłasięnawspomnienieupiornegoWładka,przechrzczonegowopowiadaniuna
Maćka,iwtejsamejchwiliusłyszałazaplecamiprzeciągłyjęk,do
złudzeniaprzypominającyśmiechosła.

NaszczęścietonieWładekrechotał,tylkosąsiadzaścianąwierciłkolejną

dziurę,coznaczyło,żeranekupłynieprzyakompaniamencienajprawdziwszej
muzykitechno.

Sąsiad,niestety,bardzoczęstotakwiercił,itooróżnychdziwnychporach.

Zdwojgazłegowolałajużsamoloty,którenadRakowcemlatałytakczęsto,jakgołębienad
innymiosiedlami.

12

Pracanadtekstemszłaciężko.

Niewystarczyłozmienićjednegobohatera,trzebabyło,dokompanii,zmienićwszystkich,

background image

przerobićzakończenie,acałemuutworowinadaćzupełnieinnywydźwięk,głupszyod
pierwotnego,niestety.

Łucjacochwilaodrywałaoczyodekranu,żebyspojrzećnazegarek.

Kiedywreszciewstałaodstołu,byłotakpóźno,żezdążyłajedyniezadzwonićpotaksówkęi
pozapinaćguzikiprzybluzce.

Wybiegajączdomu,wcaleawcalenieprzypominałabóstwa,wktórezamierzałasię
wcielić.

Salanapiętrześwieciłapustkami.

Łucjabyławściekła,żenapróżnotelepałasiętakikawałdrogi,ijednocześniezadowolona,
żeOskarjejniewidzi.

Jeszczebypomyślał,żetoztęsknotyzanimtakpodupadłanaurodzie!

Usiadławkącieplecamidowejścia,zamówiłakawęiwreszcie

mogłalogiczniepomyśleć.

Los,przeznaczenie,nicinnego.

TolospostawiłnajejdrodzeGołąbkową,potemKingę.

Adlaczego?

Toproste:żebyniemusiałaoglądaćtriumfującegoOskara.

Cóżtakiegomógłjejzaproponowaćtenpalant?

Zresztącokolwiekbyzaproponował,itakbyłobytoponiżejgodnościŁucji.

Uwielkiegoreżysera,naprzykładuMistrza,chętnieustawiałabydekoracje,byletylko
otrzećsięofilmowąkuchnię,cośpodpatrzyć,czegośsięnauczyć.

AczegomogłasięnauczyćodOskara,któryprzezcałestudiażerowałnajejpomysłach?

Ledwiezdążyłasięucieszyć,żedospotkanianiedoszło,ktośzasłonił

jejoczy.

Niesłyszałakroków,poczułatylkoduże,męskieręcenaswojejtwarzy.

-Oskar?

-MałemuJasiowiwszystkokojarzyłosięzczteremaliterami,tobiezpięcioma.

Roześmiałasięipoderwałazkrzesła,żebyuściskaćMarcelego,jednegoznajmilszych
kumpli.

Przypowitalnymmiśkuokazałosię,żespotkaniewcaleniebyłoprzypadko13.

we.MarceliniósłwiadomośćodOskara,awięcwjakimśsensiebył

znakiemlosu,którytolosniczegonieodwołał,jedyniepróbował

przeciągnąćwczasie.

OskarchciałwidziećŁucjęwczesnympopołudniemusiebiewdomu.

background image

Zmarkotniała.

Przeztrzymiesiącezdążyłajużzapomnieć,codlaniegoznaczyłowczesnepopołudnie.

Gdybylirazem,zdarzałosię,żesypiałdodwunastej,awtedywczesnepopołudniemocno
zahaczałoowieczór.

Niemiałaochotyodwiedzaćgowdomu,zwłaszczawieczorem.

-Kiepskowyglądasz,balowałaśwnocy?

-zainteresowałsięMarceli,moszczącsobiepoduszkęnaławie.

-Międzybalamiczasemjeszczepracuję.

Ostatnioprzeważniepracuję.

-Wsobotęurządzamgrilla,wpadnijzBaśką-powiedział.

-Stevechceztobąpogadać.

-Wiem,kimjestBaśkaidlaczegochceszjąwidzieć,natomiastniemampojęcia,nakogo
terazmówimySteve?

Steveokazałsięnowązdobyczątowarzyską,bardzocenną,bo

nafaszerowanądolarami.

Niktniewiedziałdokładnie,ilemiałkasy,leczmusiałmiećdużo.

MieszkałwStanach,zajmowałsięprodukcjąfilmów,co,jakwiadomo,niejestprofesją
biedaków.

Polskiekinoniebyłomuobce,niemyliłszkołypolskiejzkinemmoralnegoniepokoju,miał
swoichulubionychreżyserówiaktorów,ale

interesowałsięprzedewszystkimmłodymitwórcami.

-Równyfacet-zapewniałMarceli.

-Znaszgo,musiszgoznać,byliścienajakiejśwspólnejbalandze.

-Wżyciu!

-Przedrinkowałaśiniepamiętasz.

-Akurat.

Mogęniepamiętaćwszystkichtwórcówwłoskiegoneorealizmu,zgoda,alenadzianego
producentazzaoceanunapewnobymzapamiętała.

Najwidoczniejtoonprzedrinkowałicośpomylił-westchnęłazżalem.

-Nie

14

znamproducentówkrajowych,codopierozagranicznych.

Gdybymtylkowiedziała,skądwyszarpnąćforsę,kręciłabymfilmy.

Coztego,żemambombowypomysł,jeżeliszczęściezarechotałoniedomnie?

background image

MarcelioczywiściesłyszałofilmieOskara.

Dużoludzizpaczkisłyszało,boOskarbardzoprzeżywałswój

debiut,jednakniktniewiedział,oczymtobędziefilmizaczyjepieniądze
zostanienakręcony.

Podejrzewalitakisiak,trochęfantazjowali,jakzwyklewsytuacjach,gdynicdokońcanie
jestwiadome.

Łucjanieczułasięnasiłach,bydźwigaćdłużejciężarniezaspokojonejciekawości.

Ichoćpółgodzinywcześniejobiecywałasobie,żeniepojedzienaspotkaniezOskarem,to
naglejednymhaustemdopiłakawęizaczęłasiębardzośpieszyć,żebynieprzegapićtej
zagadkowejpory,którąonnazywał

wczesnympopołudniem.

Z“Samychfusów”naDługąniebyłodaleko.

Rodowitywarszawiak,byćmoże,rozglądałbysięzataksówką

lubautobusem,alenieŁucja,któranawetleniwegoOskaraprzyzwyczaiładospacerów.

Szłaraźnymkrokiemipróbowałaprzemyślećkilkaspraw.

Wgłębiduszytrochęzazdrościłakolegom.

Wprzeciwieństwiedoniejwydawalisięurządzeniwzawodzieipewnisiebie.

CodoMarcelegoniebyłowątpliwości:odpoczątkustudiówmiał

sprecyzowanezainteresowaniaipozateatremnicsiędlaniegonieliczyło.

DziękiwstawiennictwuMistrzadostałciekawąpropozycję

nowegoodczytaniaFredryiodwrześniazaczynałpracęwteatrze.

Byłzachwycony,aŁucjacieszyłasięrazemznim.

NatomiastkarieraOskarawydawałasiękpinąlosu,jawną

niesprawiedliwością.

WprzeciwieństwiedoMarcelegoOskarposiadałtalentwilościachśladowych.

Gdybyniepowtarzałwkółko,żegoma,niktbysięniedomyślił.

Najgorszejednakbyłoto,żeOskarnieczułliteraturyanifilmu,niepotrafiłopowiadać
słowamianiobrazami.

Jedyne,cogonaprawdę

background image

15.

fascynowało,tokinoakcji,zwłaszczazaśfilmyzpościgamisamochodowymi.

“Ktoś,ktoklasęfilmumierzyilościązłomu,powinienzostaćrajdowcemalbomonterem”,
powiedziałkiedyśMistrz.

Oskarniebyłmocnywwyciąganiuwniosków,pośmiałsięidalejstudiował

reżyserię.

Cojawnimwidziałamopróczimienia?

-zastanawiałasięŁucja.

Wszystkoprzeztoimię.

KażdyfilmowiecmarzyoOscarze,ajagosobiezdobyłampierwsza.

Naokoniezłastatuetka,tylkobardzotrudnawewspółżyciu.

Cośjejjednakwduszyszeptało,żesamasiebieokłamuje.

Byłczas,kiedyszalałazaOskarem,ażepotemjejprzeszło,tojużcałkieminnahistoria.

Bezspecjalnychsentymentówwchodziładowieżowca,wktórym

nawetniezdążyłasięzasiedzieć.

Dopókiwynajmowaliróżneklitkiikawalerki,dopótybyłaszczęśliwa.

Urządzałajeiupiększałaposwojemu,coOskarowiodpowiadało.

Mieszkaniewarszawskiebyłoprezentemodjegorodziców.

InagleOskarzacząłbardzopilnować,żebyŁucjaniezawalaławnętrzswoimidrobiazgami.

Nakażdymniemalkrokusprowadzałjejobecnośćdoroligościahotelowego.

Czymożnasięwzruszaćnawspomnieniehotelowegożycia?

Naciskającguzikdzwonka,Łucjaczułasięwolna,raznazawszewyleczona

zmieszkaniaijegolokatora.

Oskartrochęsięzmieniłibodajwyprzystojniał.

Włosyściąłbardzokrótko,tużprzyskórzeipodobniepotraktowałwąsy.

Zostawiłnatwarzyjedyniecieńzarostu,rodzajoprawydlabardzoładnychustizębów.

PatrzyłnaŁucjęposwojemu,toznaczyironicznieispodełba.

-Świetniewyglądasz!

-powiedział.

-Niewysilajsię-mruknęłanieprzychylnie.

-Jestemzmęczona,niemamochotynażarty.

background image

-Hm.

Przymnienigdyniebyłaśtakawymoczona-przyznałzuśmiechem,któryŁucjęwkurzył
jeszczebardziejniżprzesadnezachwytynadjejwyglądem.

16

Gestemrękizaprosiłjądopokoju.

Zagłębionawfotelu,patrzyłaobojętnienapogrzebanąraznazawszemiłośćswojegożycia.

Samabyłazdziwiona,żeto,couważałazawielkieuczucie,takszybkozmieniłosięw
wielkąobojętność.

Oskarzdużąpewnościąiswobodąrozprawiałofilmie.

Niekręciłgodlasiebie,tylkodlawidza,więcuwzględniałtakzwanygustzbiorowy,o
którymwiedziałnadspodziewaniedużo.

Jakwykazująsondaże,perorował,współczesnywidzprzepadaza

pościgami,mordobiciem,atakżetwardąmęskągadką,idobrekinomusimutowszystko
zapewnić.

Nawetseksniejestjużtakiważnyjakkiedyś,chociażtrudnosobie

wyobrazićfilmbezdwóch,trzechnumerków.

Przewidywałjeden,zatoostryjakbrzytwa.

Łucjasłuchałazcorazwiększymprzygnębieniem.

GotowabyłazazdrościćOskarowi,chociażjeszczedwa,trzylatatemugardziłakomercją.

Miałakilkaniezłychpomysłów,wtymjedennagroteskępoświęconąGałczyńskiemu,
aleniktniechciałichkupić.

Mistrzchwalił,zachęcałdowytrwałościinatymkoniec.

Wczasach,kiedynajwięksireżyserzyboksowalisięopieniądze,tylkocudmógł
sprawić,żektóryśzproducentówchciałbypromowaćdebiutantkę.

Odłożyłaambicjenaczasbliżejnieokreślony,conieznaczy,żezrezygnowałaznich
zupełnie.

Oskarzawszeszedłnaskrótyitymrazemchybawygrał.

Coztego,żekręciłjedenztychgłupichfilmików,októrychzapominasięnatychmiastpo
skończeniuprojekcji?

Liczyłosię,żetoonkręcił,ajejproponowałzagranietytułowejroli.

Niewielkiejcoprawda,lecznatyleważnej,żemiałaszansęstaćsiękultowa.

Zapewniał,żewokółpływaczkikręcisięcałaakcja,zbrodnie,pościgiitakdalej.

KultwwydaniuOskarateżmusiałbyćpłaskijakcałareszta.

-Odbiłoci!

-spytałazaskoczona.

background image

17.

-Nie,dlaczego?

Zagrajumnie,choćbyprzezwzglądnadawnesentymenty.

Rozumiesz?

Otóżnierozumiała,aleteżniechciałaprzedwcześniewyskakiwaćzeswoimiobawami.

Miałaprzedsobąfacetapamiętliwegoizawziętego.

Takifacetmógłkrzyczećprzezokno:Jeszczepożałujesz”,botodoniegopasowało.

Natomiastzcałąpewnościąniemógłpielęgnować

sentymentówdodziewczyny,któragoporzuciła.

Iczyonwogólewiedział,cotosentyment?

-Niejestemaktorką.

-Daszsobieradę.

Uczylicię,czegowymagaćodaktorów,totegosamegobędzieszwymagałaodsiebie.

Jakitoproblem?

Stworzyłemtęrolęzmyśląotobie.

Pływaczkatosilnadziewczyna,jednocześniebardzokobieca.

Nowiesz,dołkiwpoliczkach,ujmującyuśmiech,brązoweoczy.

Mamcidalejtłumaczyć?

-Darujsobie.

Dowiemsię,jakprzeczytamscenariusz.

-Wszystkowswoimczasie.

TerazkręcimyplenerywŚwidrze.

-Teraz?

Okazałosię,żenieteraz,tylkowponiedziałekprzedpołudniem.

Łucjaniemówiłaanitak,aninie.

Milczałaiważyłapropozycję.

Zwyjątkiempieniędzy,októrychOskarwspominałdośćmętnie,

wszystkoprzemawiałozatym,żebypożegnaćsięipojechaćdodomu.

Powolizaczynałachwytać,ocowtejcałejgiercemożechodzić.

Nieopływanieinurkowanie,boodczegosąkaskaderzyistatyści.

Oskarchciałkręcićfilmijednocześnierobićkino:wrzeszczećnaŁucję,żeźlesięrusza,źle

background image

mówiijestdoniczego.

Naplanie,przywszystkich,żebymieliubaw.

Wkurzyłasięispojrzałanieprzychylnie.

Akuratpytał,czyzaparzyćherbaty,itospojrzeniejakośniepasowałodopytania.

Sięgnęłapotorebkę,alebyłszybszyiprzytrzymałjejrękę.

18

-Nigdyniemyślałaś,żebywrócić?

-Puszczaj!

-Okay!

Wponiedziałekwyjeżdżamyodziesiątej-powiedział.

Łucjazapomniałaozakupachinakolacjęmogłapodaćjedynie

herbatęnasmyczy.

Czegojakczego,aleherbatywdomuniebrakowało.

Wkuchnileżałyczteryopakowaniapodłejgatunkowomieszanki,którądzieńpodniu
kupowałanawszelkiwypadekiprzezroztargnienie.

Czteryrazyosiemdziesiątsaszetek,myślała,todasiępić.

Samajużniewiedziała,cojąbardziejmierzi:herbaciany,

nieapetycznynalotnaszklanceczywłasnalekkomyślność.

Ot,choćbyidzisiaj.

Prawdęmówiąc,niezapomniałaozakupach,zrobiłaje,leczprzezroztargnieniepomyliła
to,cokonieczne,ztym,copiękne.

Koniecznebyłybułki,masło,szynka,onazaśstraciłagłowędlaczarnychstringówi
biustonoszahaftowanegowmotyle.

PorozmowiezOskaremczułasiępodle,potrzebowałachoćodrobinypiękna,byodzyskać
równowagęducha.

Zamiastiśćprostodometra,zboczyłanaSenatorskąitam,wswoimulubionym
butiku,odnalazłapięknozaklętewczerniimotylkach.

Kompletbyłuroczy,leczniejadalny.

Nawszelkiwypadekwogóleniewyjmowałagoztorby,żebyniedrażnićBaśki.

Wydaławszystkiepieniądze,któremiałaprzysobie,więcnakolacjępodałaherbatęi
gotowcatypu:“Takajestemzaganiana,żeniezdążyłam.

Baśkaudawałalubnieudawała,żeczyta.

Kartkowałapodręcznik,wymachiwałakolorowymimazakami

background image

iznowuudawałalubnieudawała,żewcałympokojujesttylkoonaitaksiążkaochorobach
przewodupokarmowegoczyinnych

okropieństwach.

Gdybychociażmruknęła:“Boztobątotakzawsze”albo”Następnymrazemnieobiecuj”,
wszystkojednoco,bylezagłuszyćciszęidaćŁucjimożliwość

background image

19.

zgrabnejriposty,życiewróciłobydonormy.

DajmynatoBaśkamówi:“Zawiodłaśmnie,jesteśnieodpowiedzialnaimaszgłowęjak
sito”.

NacoŁucjaodpowiada,szczerzączęby:“Głowęmamcałą,tylkomózgnieprzystosowany
doprozyżycia”.

Jednymżartem,jednymzdaniemrozbroiłabygniewBaśki.

Wreszcieniewytrzymała:

-Chybazadzwonię,żebyprzywieźlinampizzę-rzuciławprzestrzeń,nitodo
przyjaciółki,nidoWiktusia.

Baśkaoderwałaoczyodksiążki.

Niewydawałasięwkurzona,raczejzapracowanainieobecnaduchem.

WŁucjęwstąpiłanadzieja.

Znowuoceniławedługswojejmiarkiitrafiłakuląwpłot.

Baśkabyłaniepodobnadoniejanidonikogoinnego,jedynawswoimrodzaju.

Niedąsałasię,tylkouczciwiezakuwaładoegzaminu.

-Mogęciwymienićconajmniejtrzypowody,dlaktórych

niepowinnaśobżeraćsiępizząnanoc-powiedziała.

-Dzięki.

Będęzdrowszabeztejwiedzy,tyleżewciążgłodna.

-Niktjeszczenieumarłpojednejprzegwizdanejkolacji.

-Ztakimpodejściemdodietyrośniesznafajnąlekarkę!

-zgorszyłasięŁucja.

-Wyluzuj!

-Łatwopowiedzieć.

Wiesz,cojadzisiajprzeżyłam?

Dzieńświra.

alboraczejświrówy?

Amożeświrki?

Jakijestrodzajżeńskiodrzeczownikaświr?

-Czyjawiem?

-Baśkawzruszyłaramionami.

background image

-Widaćrodzajżeńskijestniepotrzebny.

Towyłączniemęskistanduchainasniedotyczy.

-Myślisz?

Zresztąnieważne.

Tobyłokropnydzieńichciałamsięjakośpocieszyć-powiedziałaŁucja.

Idodałasmętnie:-PoniosłomnieażdoOskara.

Wiedziała,żetakiszeptbardziejzaciekawiBaśkęniżopowieśćzewstępem,rozwinięciem
izakończeniem.

Trafiła

20

wdziesiątkę.

Przyjaciółkapoprawiłasięwkrześle,spojrzałauważnie,chociażksiążkijeszczenie
odłożyła.

-Mówiłaś,żedrogipowrotnejniema,żezaorana?

-Przestańsięczepiać.

Dawnomnietamniebyło,prawietrzymiechy.

Naprawdęniechceszpizzy?

Szkoda.

Tłumaczęciwięc,żeodrozstania,tojest,odkądsprowadziłam

siętutaj,traktujęswojegobyłegojakpowietrze.

Toonzadzwoniłzpropozycją,żebymzagraławjegofilmie.

Poszłamomówićszczegóły.

TerazdopieroBaśkaodsunęłapodręczniktakgwałtownie,żemazakipospadałyna
podłogę.

Oskarifilmtobyłocośnowegoizaskakującego.

Nibykażdyreżysermaprawokręcićfilmy,aledlaczegonieŁucja,nieMarcelianiciinniz
grupy,młodzi,zdolniinapompowaniambicją,tylkoOskar?

Onimwciążsłyszała,żejestfacetembezpomyślunkuiukładów,czylikompletnymzerem
zawodowym.

Nawetgdybytęopiniępodzielićprzezdwa,uznać,żejest

skażonakoleżeńskązazdrością,toitakniewielezostawałonaobronęOskara.

Możetylkoimię.

Oparłabrodęnasplecionychdłoniachipatrzyławyczekująco.

-Gadaj,dlaczegograsz,aniekręcisz?

background image

Pytamofilm,nieożyciowematactwa,wktórychjesteścorazlepsza.

-Wydajecisię,borośniesz-mruknęłaŁucja.

-Żyjęprawdąikorzonkami,niewidać?

AwracającdoOskara,to.

samaniewiem.

Wierzęmuiniewierzę.

Mówi,żemawszystko:własny,pierwszorzędnyscenariusz,sponsora,czylikasę,i
zamówienie.

Kasęizamówieniemógłzałatwić,bajerowaćumie,aicudasięzdarzają.

Scenariuszmniemęczy,rozumiesz?

Oskarniemógłgonapisać:nietopióro,nietaklasa.

Wszkoleanijednejetiudyniewymyśliłsam,bojaktylkoruszył

rozumem,tolepiej,żebywogólenieruszał.

Izobacz,jakwyszło:onkręcifilmwedług

własnego,powiedzmy,żewłasnego,scenariusza,amniechceobsadzićwrolibaby21.

-ryby.

Tojasne,żezagramlepiejniżnaturszczykinapewnotaniejniżgwiazda,chciałabymtylko
wiedzieć:wczymzagram?

-Przejrzyjscenariusz.

-Nocoty!

Pomysłyiscenariuszesięma,alesięonichniekłapiedziobem,przynajmniejwnaszym
środowisku.

“Wejdędoobsady,tosiędowiem.

-Awejdziesz?

-Cóżmizostało?

Czteryzęby,rozpacz,artretyzmifortepian,jakbypowiedziałpoetaKonstanty.

Dlachleba,dlakasyzagramnawetuOskara.

Toznaczy,myślę,żezagram,bopewnajeszczeniejestem.

-Dobra,atwójfilm?

Odtrzechmiesięcysłyszęobombowympomyśle!

-Botojestbombowypomysł!

-wykrzyknęłaŁucja.

PodbiegładoBaśki,osunęłasięnapodłogętużprzykrześleizajęczałacichutko.

background image

-Basieńko,przytulmnie,przytulipowiedz,żenakręcęfilmnamiaręOscara.

Amerykańskiego,rzeczjasna.

Owielkiejmiłości,ofatumiśmierci.

Baśkaroześmiałasię,przygarnęłagłowęŁucjidoswoichżeber,

pogładziłaiutuliła.

-Nakręcisz.

Oczywiście,żenakręcisz,podwarunkiem,żewogólezaczniesz.

Łucjazamruczałaniewyraźnieipodniosłasięzklęczek.

Niechciałasłuchaćwymówek.

Tematbyłśliskiiniejednoznaczny,aprzyjaciółkaniemiałazielonegopojęciaoprodukcji
filmów,nieznałaśrodowiskaaniukładów.

Patrzyłazeswojegopunktuwidzenia:badanie,diagnoza,lekarstwo.

Baśkabyłakochana,leczzamożnazdomuigłuchanatakoczywisteargumenty,jakchoćby
ten,żeaspiracjamiartystycznyminiemożnazapłacićzaczynsz,butyipizzę.

Wciąż.

powtarzała:“skupsięnatym,cocięnaprawdęinteresuje”.

22

Łucjęinteresowałomnóstworóżnychrzeczy,przedewszystkim

dobrekino.

Całkiempoważniemyślała,żebywpisaćsięwnurtfilmów

niskobudżetowych,nakręcićciekawyobraziwtensposóbzaistnieć.

Wieluznakomitychreżyserówoświatowejsławietakwłaśniezaczynało.

LynchowidrogędofilmówwysokobudżetowychutorowałaGłowado
wycieraM,JarmuschowiNieustającewakacje.

Niestetybyłatodrogamozolnaimimowszystkowymagającajakichśtampieniędzy,żeby
pozawielkąwytwórniąwyprodukowaćobraz,któryzachwycikogoświęcejniżtylko
reżysera.

Dlatakichjakona,młodychizupełnienieznanych,byłojeszczekinooffbwe,coraz
popularniejszetakżewPolsce.

Niestety,Łucjanieczuławsobiedośćsiłynaeksperymentyformalne.

Napoczątekchciałazrobićdobry,klasycznyfilm,naktórymiałajużpomysł.

Biegałatuitam,szukałaodpowiednichludziijaknarazieniemogłasię
pochwalićwiększymiosiągnięciami.

Środowiskofilmowcówdawnojużprzestałoskupiaćsięwokół

background image

autorytetów.

Rządzilici,comielikasę:producenciitelewizja.

DoludzizkasąŁucjaniemiaładostępu.

ABaśkawierciłajejdziuręwbrzuchu,kazałasięskupiaćnatym,conajważniejsze.

Siedemlatróżnicytopokoleniowaprzepaść,pomyślałazesmutkiem.

Brudneszklankizjechałynabrzegstołu,przedŁucjąstanąłlaptop,coznaczyło,że
najpóźniejpojutrzeKingadostanieswojeopowiadanienarozkładówkę.

Tymrazemtematemprzewodnimbyłanadopiekuńczość.

Dlaczegonieumiemkochać?

,wystukałaŁucja.

-Scenariuszczypańszczyzna?

-zainteresowałasięBaśka.

-Okołostupięćdziesięciuwierszyozagłaskiwaniukotanaśmierć,czyli
wynurzenianarratorkiJoanny,opartenaprzeżyciachwłasnychautorki.

-Znaczypańszczyzna.

background image

23.

PisanieopowiadańwcaleniebyłodlaŁucjipańszczyzną.

ZanimzaczęławspółpracowaćzKingą,nierazmyślała,żejeśliniewyrzucizsiebietych
wszystkichprzemyśleńgromadzonychlatami,tegocałegobalastuswoichinie
swoichdoświadczeń,towkońcupęknie.

Jedniludziedoskonalepotrafiążyćzbalastem,innizaczynająpisaćpamiętniki,dzienniki,
diariusze,wspomnienia,cotamsiękomuzamarzy.

Łucjawybrałaopowiadania,jakożetaformanajmniejprzypomina

spowiedź.

Piszącopowiadanie,nietrzebakurczowotrzymaćsięchronologii,możnadowolnie
przebieraćwbogatymmaterialeipatrzećnajednowydarzeniezróżnychpunków.

Łucjabyłajużwłasnąmatką,babkąikuzynką,nawetwujem,niemówiącokoleżankachi
sąsiadkach.

Zmieniałaimiona,miejscaiszczegóły,żebyjejbohaterowie,oczywiścieciżyjący,biorąc
doręki“Tiramisu”,moglipowiedzieć:“Ojej,tonietylkomnieprześladujątakie
głupiehistorie!

”Łucjabardzolubiłaopowiadaniajeszczeiztegowzględu,żeprzynosiłyjejkonkretne
pieniądze.

Pojawiłamsięnaświeciewdrodzepączkowania.

Mama,niczymkwiatek,wypuściłapączek,pozwoliłamupodrosnąć,potemzerwała,
ubraławkaftanikinazwałaJoanną.

Tobyłapierwsza,całkowiciewłasnawersjamojegopoczucia.

Niecopóźniej,bodajwprzedszkolu,poznałamtezbocianem,alenigdywnią
nieuwierzyłam.

Latembocianypodchodziłypodnaszdom,patrzyłamnaichdługie,ostre

dziobyichociażmiałamzaledwiekilkalat,niepowierzyłabymtakimdziobomdelikatnego
niemowlaka.

Odrzucałamteżwariantokupowaniudzieciwsklepie.

Tobyłyczasyprzeraźliwiepustychpółek,naktórychnigdyniewidziałamżadnegodziecka,
aprzecieżmusiałabymzauważyć,gdybyleżało.

Udziałumężczyznywmoimpoczęciunieuwzględniałam,bozgodnieztym,comówiła
babcia,mężczyźnibylibezużyteczni,zwyjątkiemświętejpamięcidziadkaKonstantego.

Takwiecpozostawałotylkopączko

wanie.

24

background image

Odkądpamiętam,żyłamwtypowymdomukobiet.

Pięćnasbyłopodjednymdachem.

Parterzajmowałababcia,piętrociociazcórkąimamazemną.

Dziadeknieżyłodwielulat,jedyniejegoportretniezmienniewisiałnadłóżkiembabci.

Powujkuimoimojcunawettyleniezostało.

Biedacyniezdążylisięzasiedzieć,przebiegliprzeznaszdomjakośtakchyłkiem,bokiem,
zabierajączesobąwszystkiewspomnienia.

Wujeknajpierwstoczyłsięwpijaństwo,zarazpotemzdachu,natomiastcodoojcanie
mamjasności.

ZaszyłsięwBieszczadachtakskutecznie,żesłuchponimzaginął.

Ktoś,niepamiętamjużkto,przyniósłwiadomośćojegośmierci.

Babciamruknęławtedy:“Cóż,koniecczekanaswszystkichjednakowy,różnimysię
tylkosposobemżycia.

Mężczyźniwwiększościniepotrafiążyćgodnie”.

Mimożebyłamjużdużądziewczynką,niedokońcazrozumiałam,cochciałaprzezto
powiedzieć.

Jednoprzyjęłamzapewnik:babciaumiałagodnieżyć,inni,

zwłaszczamężczyźni,nieumieli.

Aledlaczego?

“Dorośniesz,tozrozumiesz”,mówiłababcia.

Obawiamsię,żemimoupływulatniezrozumiałam.

Oczywiściewiedzazdobytanalekcjachbiologiizmusiłamniedozweryfikowania
poglądównapączkowanie,jednakzasianaprzezbabcięnieufnośćdopłcibrzydkiej
wgryzłasięwduszę,ktowie,czynienazawsze.

Kiedymoirówieśnicyłączylisięwpary,janawszystkichkumplipatrzyłamoczamibabci.

Odpadalizbytprzystojniiwygadani,boniepasowalidoobrazudziadkaKonstantego.

Odpadalinadmiernieambitniitowarzyscy,bozabardzoprzypominalimojegoojcaiwuja.

Mogłamwięcprzebieraćjedyniewśródrodzimychodrzutów.

Powolizaczęłamsięgodzićzestaropanieństwemiwtedy,abyłotojużwczasiestudiów,
poznałamOskara.

Światmizawirował,jarazemznimtakdalece,żezapomniałam

oprzykazaniachbabci.

Nibywiedziałam,żeOskarmawszystkiewady,którychniepowinienmiećmężczyzna
statecznyigodnyzaufania,alegwizdałamnato.

Najegożyczeniezamieszkaliśmyrazem.

background image

Rozpierałamnieochota,żebyusuwaćmupyłkispodstóp.

Odwalałamza

25.

niegonajczarniejsząrobotapisałamopracowaniaiprzeprowadzałamdoświadczenia,żeby
tylkoniemiałsękównauczelni.

Broniłamjegopoglądówjakswoichwłasnych,zachwycałam

sięwszystkim,copowiedziałiwymyślił.

Gotowałamobiady,żebyniemusiałjadaćpostołówkach,prałam,sprzątałam.

Chciałambyćtajedyna,niezbędna,bezktórejniepotrafiłbyżyć.

Potrzechlatachpoddaństwaodkryłam,żeonmasłabośćdodziewczynilubibrylowaćw
ichtowarzystwie.

Kiedypytałam,coznaczą,teschadzkiispotkania,serwowałmigadkęobraterstwiedusz
iuczuciachczystoplatonicznych.

Zidiociałamprzynim,toprawda,aleniedotakiegostopnia,żebywierzyćwmiłość
platonicznąwOskarowymwydaniu.

Ponocachzacząłmnieprześladowaćśmiechbabcizzaświatówijejsakramentalne:

Aniemówiłam!

”Przetarłamoczyiwtedyzobaczyłam,żehodujenawłasnejpiersidarmozjada,którynie
potrafiwymienićżarówkianiupraćskarpetek.

Mimowszystkowciążjeszczechciałamgozatrzymaćprzysobie,leczjuż
niezawszelkącenę.

Potrzebowałamkolejnegoroku,byodkryć,żerozpuściłamfaceta,przechwaliłam,aon
uwierzyłwswojąniezwykłość.

Zmanierowanegotypaniedasięprzerobićnanormalnego,zwłaszczagdybrakujemu
poczuciahumoru.

Odwrotuniebyło.

Jeżeliniechciałamhołubićgownieskończonośćiwbrewsobie,musiałamodejść.

Oskar.

Łucjaprzerwałapisanie.

Przezchwilęwpatrywałasięwostatniesłowo,jakbynierozumiała,skądsięwzięło.

NarratorkęnazwałaJoanną,OskarzaścałkiemodruchowozostałOskarem.

Próbowałaznaleźćinne,niezbytpopularneimię,leczpozaPankracym,Serwacymi
Bonifacymżadnenieprzychodziłojejdogłowy.

Zimnymajnieusprawiedliwiałzimnychogrodników,którzyjakoimionadawnoprzestali
byćatrakcyjni.

background image

Wkońcumachnęłaręką.

PrawdziwyOskarmógłspokojniezostaćbohateremopowiadania,bonawetjeślicokolwiek
czytał,tonapewnoniekolorowemagazynytypu

“Tiramisu”.

2

RodziceMarcelegomieszkalinaŻoliborzuOficerskim,przyjednejzcichychuliczek
okalającychCytadelę.

Łucjatrafiałatambeztrudu,alenigdyniemogłazapamiętaćadresu.

Niewiedziała,czyidzienaForteczną,KaniowskączyŚmiałą,poprostuszłaz
przyjemnością,botylkotammogłaoddychaćatmosferąznanązdzieciństwa.

Onateżwychowałasięwtakimdomuzogrodemprzycichejulicyichoćodkilkulattułała
siępokawalerkachidziuplach,nigdzietaknaprawdęniebyłausiebie.

Przyzwyczaiłasiędozgiełkuwielkichmiast,jednakpodświadomiewciąż

tęskniładomałegograjdołka,wktórymnawetpociągikończąswójbieg.

UliczkaMarcelegoleżałanaskrajudwuświatów:zafosą,upodnóżaskarpywidaćbyło
Wisłostradęiszalejącesamochody,atunagórzeludzieżyliprawiejakw
Ciechocinku,każdywswoimdomu,każdyodgrodzonyżywopłotemodsąsiadów.

Marcelinietylemieszkałzrodzicami,ileprzyrodzicach.

Wramachusamodzielnianiasięzawładnąłprzybudówką,wktórejkiedyśgnieździłsię
ogrodnik.

Dlasamotnikamiejscawystarczało,gorzej,gdyzeszłosiędziesięć,piętnaścieosób,anie
możnabyłozostaćwogrodzie.

Sobotniapogodasprawiła,żemusieliprzenieśćgrilldomieszkania.

Mięsonatarteziołamiiczosnkiempowędrowałodokuchennego

background image

27.

piekarnika,gościezaśstłoczylisięwniewielkimpokoju.

Siadali,naczymsiędało,nafoteluinaoparciachfotela,naparapecieinapodłodze.

Łucjamiałaswójstałykątmiędzyoknemaszafąbiblioteczną.

Byłotomiejscejednoosobowezwidokiemnacałypokój,przytymkomfortowe,boniktnie
wisiałjejnaplecachaniniewciskałłokciapodżebro.

-

Przyjęcierozkręcałosiębardzopowoli.

Wszyscyczekalinamięso,któredochodziłowpiekarnikupodczułąopiekąBaśkii
Marcelego.

Niemrawopobrzękiwałyszklankizpiwem,niemrawotoczyłysięrozmowy.

Spotykalisięwciążwtymsamymgronie,którechwilowojeszczepozostawałogronem
kandydatównaprawdziwychartystów:reżyserzybezfilmów,aktorzybezról,
operatorzybezkamer.

Jedno,coichłączyło,towiarawsiebie,swójtalentiszczęśliwezawirowanielosu,
któremimowszystkopozwoliimwypłynąćitrwalezaznaczyćswójśladw
sztuce,niekonieczniewroligwiazdytelenowelilubsitcomu.

Przydźwiękachochówiachów,pojawiłasięBaśkazMarcelim.

Dźwigalitacewypełnionepachnącymiżeberkami,brązowymiskrzydłamikurczakówi
przypieczonąkiełbasą.

Rozdawalipapierowetalerzeiporcjemięsa.

Byłoprawietak,jaknaprzyjęciuwogrodzie,tylkocieplejiciaśniej.

Temperaturaspotkaniapodskoczyłaokilkastopni.

Toniewiarygodne,jakżuciewspanialewpływanaintelekt,pomyślałaŁucja.

Siedziałapotureckuzeskrzydełkiemwpalcachisłuchała:Almodóvari
Spielberg,undergroundioffowekino.

Ktośmówiłofantazmatach,ktośinnyoautoironicznymdystansiewobrazachWoody’ego
Allena.

Wmiaręubywaniapiwakinoambitnepowoliustępowałomiejscahorroromifilmomakcji.

Nieoddziśprzecieżwiadomo,żearcydziełasiępodziwia,a

przeżywazupełnieinnefilmy.

Podokładkętrzebabyłoiśćdokuchni,uważającpilnie,żebynikomuniewytrącićtalerzaz
ręki,niewylaćpiwaico

28

background image

najważniejsze,niepotknąćsięosterczącewszędzienogi.

Łucjazwdziękiemmanewrowaławśródstłoczonychciałtupogadała,tamsięuśmiechnęła.

PrzydrzwiachzauważyłaOskara.

Musiałprzyjśćcałkiemniedawno,bowcześniejjakośniewpadłjejwoko.

Stałwtowarzystwiewysokiegomężczyzny,ubranegoznonszalanckąelegancją.

UwadzeŁucjinieuszłajasnakoszulazguziczkiemrozpiętympodszyją,ciemna,jedwabna
apaszkaimiękkatweedowamarynarka.

Nieznajomyspojrzałnaniąiwyraźniesięożywił.

-Chodźdonas,Łucjo!

-poprosił.

WpokojuzcałąpewnościąniebyłodrugiejŁucji.

Spojrzałazaskoczona,gotowaprzysiąc,żeporazpierwszywidzitęposępną,niemłodąjuż
twarz.

PrzynieznajomymOskarwydawałsięzbytgładki,zbytlalusiowaty,pozatymwcalenie
ukrywał,żeobecnośćŁucjijestmunienarękę.

Chciałmiećrozmówcęwyłączniedlasiebie.

Przezcałyczascośmutłumaczył,cośwyjaśniałichybaniemiałjeszczedosyć,
bopróbowałprzytrzymaćgozałokieć.

-Łudziszsię,żeonaciępoznaje?

-spytałzironicznymuśmieszkiem,któregoŁucjanieznosiła.

-W“Tiramisu”byławstaniepłynnym,akobitkiwstaniepłynnymzapominająnietylko
się,aleteżoinnych.

-Cotywieszokobitkach,biednyPorfirionie-powiedziałatakłagodnie,jakby
przemawiaładodziecka.

Błyskawicznieoceniłasytuację.

Prawdąbyło,żezbaluzorganizowanegoprzezredakcję“Tiramisu”niezapamiętałanicani
nikogo,itoniezpowodupijaństwa,jakbezczelniesugerowałOskar.

Sobotasiódmegolutegobyłajednymznajczarniejszychdniwjejżyciu,oczymtenosioł
dobrzewiedział.

ToonodbierałtelefonodDośki,onwpołowiebaluodwiózłŁucjęnadworzec,anawet
próbowałpocieszać.

Zachowałsięwtedycałkiemprzyzwoicie.

Teraz,zjakichśsobietylkoznanychpowodów,odwracałkotaogonem,co29.

niemogłomuujśćnasucho.

Łucjastanęłanawprostnieznajomego.

background image

-Cieszęsię,żeprzyszedłeś,Steve-powiedziałazadowolona,żeMarcelizdążyłjejwporę
podrzucićimięnieznajomego.

-Niemaszczasemochotynaspacer?

-spytał.

Niemiała.

Nadworzebyłozimno,siąpiłdeszczinic,absolutnienicnieprzemawiałozaspacerem,
pozazagryzionymizezłościustamiOskara.

-Świetnypomysł-przyznałazuśmiechem,patrzącwchłodne,

niebieskieoczySteve’a.

BaśkawróciłazgrillaciemnąnocąizastałaŁucjęprzylaptopie.

Byłasobota,właściwiejużniedziela,wszyscynormalniludziespali,hulali,w
ostatecznościgapilisięwtelewizory,aŁucjapracowała.

-Czyżbyznowujakieśpoprawkidla“Tiramisu”?

-zainteresowałasięBaśka.

Łucjanigdyniepisałanazapas.

Jejwydajnośćgwałtowniewzrastałajedyniewmomentach,gdy

nóżdotykałgardła,gdyniemożnajużbyłoniczegoodłożyćaniprzesunąć.

-Szukamscenariusza-mruknęłaŁucja.

-Tego,któregonienapisałaś?

-Przeciwnie,napisałamjeszczewszkole.

Totylkomaławprawka,nicwięcej,aletrzymasiękupy.

Niestety,takstaranniecholeręschowałam,żeterazniemogęwyłuskać.

Stevechciałprzeczytać.

Interesujągokryminały,atenmójbyłtypowy:kobietaginiewewłasnejwannie.

Jesttrójkapodejrzanych:oszalałyzrozpaczymąż,sąsiadka,takażyciowafajtłapa,
orazkochankamęża,októrejdenatkaniemiałaprawawiedzieć,itakdalej.

-Niemów:itakdalej,boniewiem,jak?

Sąsiadkazabiłasąsiadkę,mążżonę,czykochankarywalkę?

30

-Mążżonę.

Onjedenmamurowanealibiidokońcawydajesięnajczystszy.

Przypadekujawnia,żeżonateżmiałakogośnaboku,przyprawiłamężowirogi,które
uwierałygotakdalece,żeprzeniósłswojąślubnądoaniołków.

background image

Zakończeniebyłonajsłabszymogniwemwcałymscenariuszu.

Postacifajne,akcjawartka,tylkotasztampanakońcu.

-Zabójstwozmiłościjestzabójstwemzmiłości,aniesztampą.

Wiesz,cotojestmiłość?

-Nie,aleznamdefinicjępewnejmedyczki,którąmogęzacytowaćzapoetąKonstantym:
“Jesttopsychicznahypermetamorfozaprowadzącadohypercenestezji,cowkonsekwencji
dajeangiopatycznąneurastenię”.

Pasujeci?

-Neurasteniijeszczenieprzerabiałam.

Powiedz,niekoniecznietosamo,byleswoimisłowami.

Cotojestmiłość,taknaprawdę?

-Taknaprawdę,tomyślałam,żeniewróciszdziśnanoc-roześmiałasięŁucja.

-Ejty,gęsiaromantyczko!

Zważ,żemówiszdomłodejdziewczynystarejdaty.

Wiesz,cocipowiem?

Jeżelinatwoimfilmiezobaczęłóżko,wnimprzypadkowągirlaskęzprzypadkowym
facetem,napewnoniepowiem,żeonisiękochają.

tylkonazwętocałkieminaczej.

-Jak?

-Nakręćfilm,tosiędowiesz.

-Nakręcę,alenajpierwtysiępuknijwkokos.

JesteśprawietakmądrajakHipokrates.

-Ciutgłupsza!

-Powiedziałam:prawie,aleniechcibędzie!

JesteściutgłupszaodHipokratesa,cytujeszjegoaforyzmy,ażyjeszjakmniszka.

Żebytakaślicznaimądradziewczynaniemiałachłopaka,toskandal!

TwójHipokratespowiedział,żeżyciejestkrótkieitrzebazniegokorzystać.

background image

31.

-Vitabrew,arslonga,coznaczy:życiekrótkie,sztukadługa.

Opuszczaniusięnicniemówił,wkażdymraziemnienicnatentematniewiadomo-
roześmiałasięBaśka.

-Czyjamówięopuszczaniu!

-zdenerwowałasięŁucja.

-Mówięostałymfacecie,którycisięnależyjakpsuzupa.

Marcelicisięniepodoba?

Przecieżonmaregularnegobzikanatwoimpunkcie.

-Naswoim.

Niewiem,czyonjużjestartystą,czydopierobędzie,alebzikamaartystycznego,jak,
nieobraźsię,wywszyscy.

Niemarszcznosa,bocisięzmarchyrobią.

Twojegobzikazdążyłampolubić,botynaszczęścieniebredziszoposłannictwieinie
chceszzbawiaćświataswojąsztuką.

MimopóźnejporyizmęczeniaŁucjaniemogłazasnąć.

Głowęmiałapełnącudzychsłów.

Baśkamówiłaobziku,Oskaropijaństwie,aStevebezprzerwypytał.

Przegadałaznimcaływieczórwrestauracjihotelu”Campanile”,leczpozatowarzyskimi
przyjemnościami,nicszczególnegoztejrozmowyniewynikało.

Nieszafowałobietnicami,niemówił,żewywiezieŁucjędoHollywoodizrobizniej
gwiazdępierwszejwielkości.

Zdrowyrozsądekpodpowiadał,żebynietraktowaćjegozainteresowaniazbytpoważnie,
leczktóżbytamsłuchałzdrowegorozsądku,leżącwłóżku.

Łóżko,skłaniadomarzeń,dosnuciafantazji.

Łucjabardzolubiłafantazjować.

Wymyśliławięc,żekręciswójfilm,któryokazujesięhitemizdobywanajwyższelauryna
międzynarodowymfestiwalu.

Usnęła,zanimsięzdecydowała,czylepiejzabłysnąćwCannes,czyodrazumierzyćw
Hollywood.

Oskarzadzwoniłwniedzielępopołudniuzdwomażyczeniami:żebyŁucjawzięłado
Świdrakostiumkąpielowyiżebypomalowałapaznokcienazielono.

Wymyśliłsobie,żemająbyćdługieniczymszponyiupierałsięprzytipsach.

32

background image

-Niewieszczasem,ktomidzisiajzrobitipsy?

-burknęłazezłością.

Anisłowemniewspomniała,żeniechceiniezagrawjegofilmie.

Dlakilkuzdjęć,wdodatkupróbnych,niemiałaochotyfundować

sobieszponów,itobezwzględunakolor.

TaknaprawdęchciałatylkozobaczyćOskaraprzypracy.

Zdjęciabyłyprzepustkąnaplan,dozdjęćpotrzebnebyłyzielonepaznokcie,więc,dla
świętegospokoju,zaczęłasięrozglądaćzaodpowiednimlakierem.

Jeżeliniemasiętakiegolakieruwdomu,towniedzielne,deszczowepopołudnieraczej
trudnogozdobyć.

Baśkapodpowiadała,żemogąposzukaćwsupermarketachalbouRybeńki,zaścianą.

Nawetzaofiarowałasię,żepogadazmałąRybeńką,którabyłanadętainiesympatyczna,za
topaznokciemalowałanaczarno,żółtoiwkratkę.

Wróciłapodwudziestuminutach.

-Tomabyćmorska,szafirowazieleń?

-zdziwiłasięŁucja.

-Nie.

Tojestsoczystazieleńgnijącejsałatyidostałamjąpodwarunkiem,żezałatwiszmałej
Rybeńcerolęwjakimśserialu.

Terazzgaduj,ktosięnamiinteresuje?

-Bojawiem?

MążstarejRybeńkiraczejnie,więcmożewywiad?

-Ciepło.

Czyjwywiad?

-Wyjcazzaściany.

Tobytłumaczyło,dlaczegostalewiercidziury.

-Pudło.

Onnawetgdybypodsłuchiwał,toitakniczegoniezrozumie.

Widziałaśjegoczoło?

-Zatouchomożemiećwyostrzone.

-Coty!

Tedomytaksąbudowane,żebezdziursąsiedziinwigilująsięwzajemnie.

Podobnowyjecprzekablował,żejesteśmybardziejhałaśliweniżsamoloty.

background image

My,nieon,rozumiesz?

-Tojeszczemipowiedz,komuprzekablował?

background image

33.

-Gołąbkowausiłujesięwywiedzieć,czyniesprowadzamynanocfacetów,niebiegamy
gołopoklatceschodowej,niehałasujemypopijakuiniestanowimyzagrożenia
moralnego.

Natęokolicznośćodpytywaławszystkichsąsiadów.

Jakmyślisz,cojestgrane?

-Chcenampodnieśćczynsz,pokemonwstrętny,aprzeztrzylataniemoże.

-Pytamdalej.

Jakmyślisz,coonaterazzrobi?

-Tegotoonasamajeszczeniewie,alejakjużzrobi,tonapewnosiędowiemy-westchnęła
Łucja.

Wspomnieniepokemonarozpanoszyłosięwmieszkaniu,usuwającnabokinnekłopoty.

Naszczęścieniezdążyłosięzagnieździćnadłużej.

Łucjaniebyłazwolenniczkąmartwieniasięnazapas,

umiałastawiaćczołotylkokonkretnymzagrożeniomiumiałaprzekonaćBaśkę,żetakjest
najlepiej.

3

Tytułowapływaczkabyłapostaciąconajmniejdziwną.

PrzedzdjęciamiOskarpróbowałwytłumaczyćŁucji,naczympolegafenomenroli,którą
miałazagrać.

Tłumaczyłposwojemu,toznaczymętnie,iŁucjaniemogłazrozumieć,czyrolajestdokitu,
czyraczejOskarniewie,jakjąprzedstawić.

Razmówiłoczopowymjęzykuifemmefatale,zamomentdodawał,żetoniejesttakie
ważne,bowidzdokońcanicniewieobohaterce,oglądają

tylkowwodziewpostaciczepkakąpielowegoizielonychpaznokci.

-Zagraćpaznokcietonictrudnego-zauważyłapogodnieŁucja.

Niecierpliwiewzruszyłramionamiiwróciłdoswojejbohaterki.

Wszystko,coŁucjapowinnawiedzieć,sprowadzałosiędodwuinformacji:pływaczka
prawieniewychodzinaląd,nierozmawiaznikim,tylkopływasobiewrzeceodranado
wieczora,ażktóregośdniaidzienadnozaplątanawsznur,któryzjakichśpowodówteż
sobiepływałobok.

-Czytomabyćfilmekologiczny?

-spytałaŁucja.

-Nibydlaczego?

background image

-Myślałam,żegłoszzakadrupowiecośotragicznychskutkachzaśmiecaniarzek.

Oskarspojrzałzpolitowaniem.

-Toźlemyślałaś.

Dzisiajnakręcimyujęcienabrzeguizedwawwodzie.

Ileczasuwytrzymasz?

background image

35.

Staliwmiejscu,gdziepiaszczystybrzegdośćłagodnieginąłwmętnychfalach.

Byłochłodno,wiatrszarpałgałęziamidrzewiniezachęcałdokąpieli.

-Anisekundy-odpowiedziała,otulającsięszczelnieswetrem.

-Towszystko?

Powolizacząłtracićcierpliwość.

Spieszyłsię,chciałzdążyćzezdjęciamiprzedprzyjazdemresztyekipyinieprzewidział,że
Łucjazaczniestroićfochy.

Tylkodziękioperatorowirozmowaosztuceniezamieniłasięwawanturębezsztuki.

Tooperator,niereżyser,zarządził,żeogranicząsiędopierwszejijednocześnie
ostatniejscenynabrzegu.

Scenanabrzeguteżbyłarozbierana,jednaknieobejmowałakąpieli.

UłożyliŁucjęnanoszach,upozowalinatopielicęwyciągniętązwodyipodsuszoną.

Oskarosobiściezamotałjejsznurunogi,arękę,zwymalowanyminazielonopaznokciami,
zsunąłnapiasek.

Teelementyzmieniałysięwposzczególnychujęciach.

Razrękabardziejzwisała,innymrazemmniej,oczyrazbyłyzamknięte,arazpółotwarte.

-Możesięuśmiechnęalbochociażpuszczęoko?

-zaproponowałaznudzonaŁucja.

Nimzdążyłazmarznąć,Oskarpodałjejciuszki,jednakniepozwolił

zostaćnaplanie.

Wepchnąłopierającąsiędziewczynędosamochoduiobiecał,żezadzwoni.

-Adzwońsobie,choćbydojutra-mruknęłazezłością.

Nieumiałaukryćrozczarowaniaiprzezcałądrogęwyrzucałasobie,żeniepotrzebniedała
sięwplątaćwtężenującąmaskaradę.

Czymniejużnanicinnegoniestać,myślałarozżalona,czyjamuszęuinnychreżyserów
udawaćnieboszczyków?

Ichoćpowtarzałasobiewkółko,żetotylkobonus,któryitaktrafidokosza,nieczułasię
pocieszona.

PrzedoczamiwciążwidziałatriumfującąminęOskara.

Nawet

36

wczasiepożegnania,gdyenergiczniewpychałjądosamochodu,gębęmiałnieprzyzwoicie

background image

zadowoloną.

-Opowiedzmioswoimfilmie-poprosiłSteve,kiedykelnerka

sprzątnęłatalerzeiustawiłanastolefiliżankizkawą.

-Mójfilmjestdopierowfazieprojektu-zauważyłazniechęciąŁucja.

-Toopowiedzoprojekcie.

Wzruszyłaramionami.

Tenfilmsiedziałwniejodtrzechmiesięcyibolałjakchoryząb.

Niebyłodnia,żebyonimniemyślała,alewpracyniewyszłapozaluźnyplan.

Musiałazebraćjeszczetrochęmateriałów,bochoćsporowiedziała,tojednakwciąż
brakowałojejkilkunajważniejszychelementów.

Zawszelkącenęchciałauniknąćłzawościimelodramatu,tego

nieznośnegomanipulowaniawzruszeniemigranianauczuciach.

Zamierzałaopowiedziećoprawdziwejtragedii,więcmusiałatozrobić

oszczędnieizumiarem.

Alejak?

ASteveprosiłjakbynigdynic:“Opowiedz!

-Projekttoprojekt,oczymtumówić.

-Niematakiegofilmu,któregoniedasięstreścićwkilkusłowach.

Tosamo,myślę,dotyczyprojektów.

JużprzypierwszymspotkaniuŁucjazauważyła,żeniełatwojestwykręcićsięodpytań
Steve’a.

Byłbardzokonsekwentny,niedawałsięzbyćbyleżartemijeżeliocośpytał,todrążyłtak
długo,ażdostałwyczerpującąodpowiedź.

Oczywiściemogłabyburknąćposwojemu,kazaćmuspadaćnapalmęiprostowaćbanany
lubcośwtymstylu,jednaktoniebyładobrametoda.

Siedziałprzedniąniekoleś,kumpelodwygłupów,tylkodojrzałymężczyznao
ugruntowanejpozycjiwbranżyfilmowej.

Niebyłcoprawdaproducentem,Jakuparciepowtarzalijejkoledzy,tylkoscenografem.

Śmiałsię,żewPolscemitamerykańskichproducentówjesttak

background image

37.

wielki,żewystarczytuprzyjechać,powiedzieć,żemasięzwiązkizfilmem,inatychmiast
wezmączłowiekazaproducenta,będąkołoniegoskakać,przymilaćsięizaglądaćmudo
kieszeni.

Próbowałwalczyćzmitem,alebezwiększegoskutku.

Oskarwręczmupowiedział:“Wiem,stary,totatwoja

amerykańskapowściągliwośćwinteresachkażecinajpierwsięrozejrzeć,dopieropotem
składaćpropozycje”.

Steveuśmiałsięwtedyserdecznie,boOskarnajwyraźniejniemiałzielonegopojęciao
amerykańskiejpowściągliwości,alemówiłoniejz

wielkimprzekonaniem.

Łucjaobiecywałasobie,żektóregośdniatoonapociągnieSteve’azajęzyk.

Interesowałojąmnóstworzeczynietylkozbranżyfilmowej.

SamStevewydawałsiębardzociekawymczłowiekiem.

Byłownimcoś,cojąszczególnieujmowało.

Najpierwmyślała,żetotylkoprostolinijność,którąjejkoledzynazywaliamerykańskim
sposobembycia.

Przydrugimspotkaniuzrozumiała,żechodziocoświęcej,boożyczliwość.

Pytał,słuchał,patrzyłtak,jakbywszystko,codotyczyłoŁucji,byłodlaniegobardzoważne.

Niechciałagozniechęcać,ażeniestanowiłdlaniejkonkurencji,więcjakodrugipoBaśce,
poznałszkicjejfilmu.

Zastrzegła,żetoniebędzieklasycznykryminał.

Śledztwoschodzinaplandalszy,najważniejszesąrelacjemiędzybohaterami.

-Niczegoniewymyślam-powiedziała.

-Fabułęnapisałosamożycie.

Będzietoopowieśćowielkiej,burzliwejmiłościioczymś,comożnanazwaćklasycznym
fatum.

Kobietaimężczyznabardzosiękochająipobierająwbrewrodzinie.

Życiepłataimokrutnefigle.

Żonaniemożeurodzićdziecka,mążwpadawalkoholizm.

Razonajego,razonjąciągniezauszy,akiedywreszciepokonająprzeciwności,kiedymogą
zacząćnormalneżycie,mężczyznaginiezamordowanywewłasnymmieszkaniu.

Podejrzeniepadanajpierwnażonę.

background image

Siedziprzezdwaczytrzydniwareszcierazemze

38

swojąrozpaczą.

Wychodzi,kiedypolicjawpadanatropsąsiadaidioty.

Bardziejbezsensownejśmierciniemożnasobiewyobrazić:idiotachciał

pożyczyćflaszkęwódki,aletrafiłnaabstynentaitrochęsięzdenerwował.

-Mówisz,żetoprawdziwahistoria?

-Prawdziwa.

Zdarzyłasięwmoimmieścieiwmojejrodzinie.

KobietamanaimięBogna,jejmążDaniel.

WobecDanielamamwielkidługwdzięczności.

Niepytaj,jaki,boitakniepowiem.

Taksobiemyślę,żetymfilmemspłacęmuchociażczęść.

-Nieboiszsięprocesuonaruszeniedóbrosobistych?

-Ktomiałbymnieskarżyć?

Siostra?

-Choćbyrodzinamordercy.

-Steve,jesteśmywPolsce,niewStanach.

Unasprocesyniesąwmodzie.

Gdybympopełniłaplagiat,tocoinnego,alejachcętylko

opowiedziećprawdziwąhistorię,uniwersalnąprzypowieśćo

pogmatwanychlosachludzkich.

Niebędępokazywałapalcem:tojestBogna,toDaniel,atoichciechocińskie
mieszkanieprzyTraugutta.

Bognazgodziłasięzostaćpierwowzorempostaciijestgotowa

dopowiedziećmito,czegoniewiem.

MuszętylkowykroićtrochęczasuipojechaćnatydzieńalbodwadoCiechocinka.

-Tokiedyjedziemy?

-spytałSteve.

OkrągłezezdziwieniaoczyŁucjiwprawiłygowdoskonałyhumor.

-Chceszzemnąjechać?

-wybąkaławreszcie.

-Czemunie?

background image

Zawiozęcię,aprzyokazjiwyreperujęzdrowie.

-Podreperujesz.

Popolskumówimy:podreperowaćzdrowie-uśmiechnęłasiędoniego.

Jaknafaceta,któryoddwudziestukilkulatmieszkałwStanach,Stevemówiłznakomicie
popolsku.

Rzadziejużywał“sorry”i“okay”niżOskariinnikumpleŁucji.

39

L.

Czasemtylko,itobardzorzadko,udawałomusiępomylićznaczeniesłów.

-Mówisz,żepodreperuję?

Niechcibędzie.

Dwarazyjużrezerwowałempokójwklinice“VillaPark”izakażdymrazemcośmi
wypadło.

-Wiesz,żetojestnajbardziejsłonemiastowPolsce?

-AnieWieliczka?

-Mówięocenach,Steve!

Jestnawettakiepowiedzonko:

słonojakwCiechocinku.

Najwyraźniejniebałsięcenanibankructwa.

Obiecał,żezałatwijeszczedwieważnesprawyimogąjechać.

PropozycjaSteve’aspadłanaŁucjęnieoczekiwanieistałasiędlaniejtym,czymperypetia
dlaprzebieguzdarzeńfilmowych.

Conajmniejoddwumiesięcywciążpowtarzała,żepowinnajechać,żemusijechać,ale
siedziaławWarszawie.

Naglewszystkosięodwróciłoigotowabyłabiecnapiechotę,byletylkoprędzejznaleźćsię
wCiechocinku.

GwałtowniezatęskniłazaBogną,aprzedewszystkimzastarymdomemiogrodem.

Odczasuwyjazdunastudiabywałatamrzadko.

DompodrządamiBognybardzosięzmieniłichoćsamaBognaokazywałaŁucjidużo
serca,tojednakwszystkojużbyłoinne,nietakiejakwdzieciństwie.

Nawetoknaplastikowenieskrzypiałytakprzyjemnie,jaktestare,

drewniane.

Łucjawyrzucałasobie,żeteraz,kiedyzabrakłoDaniela,zostawiłaBognęnapastwę
rozpaczy.

background image

Telefony,choćbynawetbardzoczęste,niewielezałatwiały.

Telefonpozwalasączyćdouchainformacje,niezastąpijednak

bliskościanidotyku.

Wieczorami,zwłaszczakiedydeszczwaliłwszyby,Łucjazprzerażeniemmyślałao
samotnejBogniewwielkimdomu.

Czuławtedyniemiłyskurczwokolicyserca;nitorozpacz,niżal.

AlejeszczegorzejczułasięnawspomnienieDaniela.

Deszcz

40

lał,aonazastanawiałasię,czyjemutamnacmentarzuniezamokro,niezazimnoinieza
samotnie.

Ocknęłasięzrozmyślańiniechętniespojrzałanalaptop.

Niemiałaczasunałzawewspomnienia,musiałaznowupoprawiaćtekstdlaKingi.

Naczelna“Tiramisu”bezlitośnieskrytykowałaopowiadanieDlaczegonieumiemkochać?

Czepiałasięwszystkiego,ajużnajbardziejwstępu.

“Czytyuważasz,żenaszeczytelniczkisąkretynkami,żeuwierząwtebrednieopączkachi
bocianach?

“,wykrzykiwałapoirytowanymgłosem.

Łucjanieuważałaczytelniczek“Tiramisu”zaskończonekretynki,łudziłasięjednak,żew
tejwielkiejzbiorowościznajdziesięchoćkilkapańobdarzonychpoczuciemhumoru.

IznowuKingamusiałająprostować.

“Naszeczytelniczkimająoczywiściepoczuciehumoru,aleto,oczymtypiszesz,wcale
niejestśmieszne.

Teraznawetwprzedszkolumówisięotwarcieoseksie”.

Kazałatekstprzerobić,początekskrócić,środekrozwinąć,mężczyznęuczłowieczyć.

“Facettoniepiesek,któregomożnarozpuścićioddaćwinneręce.

Wedługmnie,JoannapowinnazostaćzOskareminaprawićswójbłąd,dopierowtedy
opowiadanienabierzegłębszegosensu,anaszpsychologzachwycisiętakąpostawą”.

Łucjaodnalazłaopowiadanie,żebyjemiejscami

skrócić,miejscamiwydłużyć,przedewszystkimzaśwytłumaczyćKindze,dlaczegoJoanna
niemogładłużejznieśćOskara.

Urodziłamsięwdomu,gdziepanowałmatriarchatpołączonyz

ogromnątęsknotązamężczyzną.

Tobyłklasycznydomkobiet,nadktórymunosiłsięduchdziadkaKonstantego.

background image

Babciazawszenampowtarzała,żejedyniedziadeknadajesięnapatronaogniskadomowego,
atozracjistałościuczuć.

Byłzbabciąażdoswojejśmierci.

Zawszeprawy,wiernyiszlachetny,czegojużbabcianiemogłapowiedziećodwu
swoichzięciach.

Żadenznichniezagrzałdługomiejscawnaszymdomu.

Wychowałamsięwkulciedziadkaiwniechęcidoinnychmężczyzn,conieznaczy,że
marzyłomisię

background image

41.

staropanieństwo.

Wręczprzeciwnie,bardzochciałammiećchłopaka(omężujeszczewtedyniemarzyłam,
któryniemusiałbyćjotawjotępodobnydodziadka,byletylkokochałmnieinie
szukałtowarzystwainnychkobiet.

Niestety,lospostawiłnamojejdrodzeOskara,facetacierpiącegonachronicznąniestałość
uczuć.

Łucjaodsunęłasięzniechęciąodstołu.

Toniebyłaprawda.

Skłamałapoprzednio,aterazzuporempowtarzałatensambłąd.

Oskarwcaleniebyłbabiarzeminiecierpiałnachronicznąniestałośćuczuć.

Oglądałsięzainnymidziewczynami,boktóryfacetsięnieogląda,leczniewiernośćniebyła
jegowadągłówną.

Dlatekstuniemiałotowiększegoznaczenia,dlaŁucjitak.

Wswoichopowiadaniachstarałasiętrzymaćfaktów,niekoloryzowaćzbytnioinie
przesadzać.

LedwiejednakwspomniałaoOskarze,natychmiastgotowabyłaprzypisaćmucałezło
świata.

Inawetniebardzorozumiała,dlaczego.

GdybynaprzykładchciałanapisaćoStevie,towięcejniżpewne,żestworzyłabytyp
bohateraszlachetnegoiżyczliwegoludziom.

Aprzecieżwiedziałaonimniewielelubzgołanic.

Każdymożepowiedzieć,żenastałemieszkawNowymJorku,matamrodzinę,pracujew
branżyfilmowej,chociażniejestproducentem.

Zmartwiłasię,żeniejest,ico?

Pojednymprzegadanymwieczorze,pojednymspacerzenaStarówce,

zakończonymkolacją“UKmicica”,awansowałagonaprzyjaciela,opowiedziałamuswój
film,zgodziłasięnawspólnywyjazdigdybypoprosił,topewniesprzedałabymuhistorię
dziadkaKonstantego,carycybabciidwunajbardziejbezwolnychistot,jakieznała:

swojejmatkiiciociHali.

Idlaczegototak,myślała,żejednymufamyodrazu,innychpotępiamybezwahania?

No,dlaczego?

Baśkarozłożyłasięzeswoimiksiążkaminajednymkońcustołu,Łucjazlaptopemna
drugim.

background image

Musiałanapisać

42

opowiadanienawczoraj,żebyzdążyłosięukazać

przedpierwszymczerwca.

KingaprzeoczyłaDzieńDziecka,gryzłyjąwyrzutysumieniaidlatego,składając
zamówienie,byłasłodkajakśledźzmiodem,podlizywałasięŁucjiiwychwalałajejtalent.

Tobyłonawetmiłe,chociaższytegrubyminićmi.

Łucjawymyśliłatekstwspominkowy,wktórymdwiedorosłesiostryopowiadająoswoim
dzieciństwie.

Magda.

”Pamiętamtakąscenę:miałammożepięć,możesześćlatibabciakazałamiprzynieść
zdomuszpulkębiałychnici.

Pobiegłamnatychmiast,alepodrodzewydarzyłosięcościekawego,cobardziejmnie
zainteresowałoniżgrzebaniewpudełkuzprzyboramidoszycia.

Kiedyusłyszałamwkorytarzuostry,gniewnygłos,zamarłam.

Babciabyłasurowainieprzystępna,wymagałaodnas,dzieci,absolutnegoposłuszeństwa.

Aja,zamiastszukaćnici,bawiłamsięwnajlepszezkotem.

Iwtedypomyślałam,żeprzecieżrodzonababcianieukręcimigłowy,nawetjeżelizrobiłam
cośbardzozłego.

Nogipodemnądrżały,kiedywyszłamzeswojegokąta,alepatrzyłamjejprostowoczy.

Objęłamjązanogiipowiedziałam:“Przepraszam,babusiu,zapomniałam”.

Babciachybanamomentskamieniała.

Niktdoniejniemówiłtakpieszczotliwie,wszyscy,rodzinaipracownicy,balisięjej
potwornie,boteżpotrafiłabyćwyjątkowonieprzyjemna.

Ajawyskoczyłamzbabusiąimniesięupiekło.

Nigdyjużpotemażtakbardzojejsięniebałam.

Elżbieta:Strachzabiłmojąmiłośćdobabki.

Mojastarszasiostraświetniesobiezniąradziła.

Zgadzałasię,przytakiwałaizaplecamirobiłaswoje.

Nieumiałamtak.

Babkamówiła:“Niepójdziesznadyskotekę,botorozpustaistrataczasu”,a
ja,zjeżonaniczymryżowaszczotka,pytałam:“Skądwiesz,żestrataczasu,jeżelinigdynie
byłaś9Potrzebujęchoćtrochęruchu”.

Babkaucinałakrótko:“Jakciruchpotrzebny,topofajtajnogaminatrzepaku!

“Wychodzączdomu,specjalniewłaziłamjejwoczy,żebyniełudziłasię,żeustąpiłam.

background image

Wmoimprzypadkustareporzekadło:

Nazłośćbabceodmrożęsobieuszy”,sprawdziłosiękilkarazy.

background image

43.

Niechodziłoouszy.

Leczoinneprzestrogi,któreostentacyjnielekceważyłam.

Nigdyniepróbowałamzbliżyćsiędoniejimyślę,żeonamnieszczerzenieznosiła.

NaswójsposóbkochałatylkoMagdę,mnieuważałazanajgorszązakałę.

Łucjaprzerwałapisanie.

Kurczę,pomyślała,jaostatniotylkoobabcepiszę!

Bognapękłabyześmiechu.

Magda:ZmojąsiostrąElkąznalazłamwspólnyjęzykdopierow

szkoleśredniej.

Lekceważyłamją,jakosmarkulęmłodsząodwalata,inawetniezauważyłam,kiedy
urosła.

Wdzieciństwieżyłyśmyjakpieszkotem.

Elkawciążmnienaśladowała,cowtedyuważałamzabardzowkurzające.

Chciałambyćinna,niepowtarzalna,aonategonierozumiała.

Elżbieta:Gdybymzliczyławszystkieszturchańce,któredostałamodMagdy,towrewanżu
powinnamcośjejuciąć,najlepiejteprześliczne,czarneidługiewłosy.

Taksięzłożyło,żewewczesnymdzieciństwiejabyłamsłodkim,uroczymbobaskiem,a
onachudąmiotłą.

Potemwszystkosięodwróciło.

Jamożeniezbrzydłamtakbardzo,aleonawypiękniałanad.

podziw.

Próbowałamsięztegocieszyćinieumiałam.

Terazjużumiem.

-Ależtowszystkopokręconejakserpentyna-mruknęłaBaśka.

Łucjazdjęłaręcezklawiatury.

Przezmomentmiaławrażenie,żeprzyjaciółkaczytawjejmyślach.

-Copokręcone?

-Wszystko!

Wciążtylkoenterienter.

Jakmyślisz,ilebaj

tówmożemiećnormalnyludzkimózg,powiedzmymój?

background image

Jeszczejeden,dwaegzaminyizapchamsobiecałydysktwardy.

Jajużniemogę,dziękuję,mamdosyć,wysiadam!

-Pięknie!

Terazwstań,ukłońsięiwysiądź!

-zawołałaŁucja.

-Natwójwidokzdejmujemnielitość.

Litości,chodźizdejmijmnie!

Baśkauśmiechnęłasiękrzywo.

44

-Stop-klatka!

-krzyknęłaŁucja.

-Nieruszajsię,zostańtak,mambombowypomysł!

Wybiegładokuchni,wróciłaibłyskawicznieuprzątnęłastół.

Książkizrzuciłanatapczan,naksiążkachustawiłalaptop.

Pięćminutwystarczyło,żebyzaimprowizowaćprzyjęciezkawą,winemistarymi
krakersami.

Innychciastekchwilowowdomuniebyło.

Łucjaudawała,żeniesłyszyanemicznychprotestówniedoszłejlekarki.

Wiedziałajedno:

poukładanaipracowitaBaśkawpadławczarnądziurę.

Każdemumożesiętoprzytrafić,leczniekażdymapodrękąprzyjaciółkęzezdrowym
pomyślunkiem.

Ci,comają,napewnoniezginą.

Łucjanapełniłakieliszki.

-Zaufajmi,winodobrzenamzrobiprzedciężką,nocnąharówką.

Pij,jeślimnielubisz!

Baśkawypiładuszkiem.

-Czyjacięlubię?

-zastanowiłasięgłęboko.

-To,żesięprzykumplaszczyłamoniczymnieświadczy.

Poprostuchcęmiećwśródznajomychprzynajmniejjednąsławnąartystkęipadłonaciebie.

Nanocnychdyżurachwszpitalubędęopowiadałasalowym,żeztąŁucjąWielską,tąco
nakręciła.

background image

cośtam,najlepiejjakiśfilm,pijałamwinozjednejbutelki.

Znajomośćzartystamijestdziśnatopie.

-Ugryźsięwpiętę,paskudo!

-roześmiałasięŁucja.

-Itakwiem,żezamnąprzepadasz.

-Skromniepowiedziane.

-Artystamusibyćskromny,inaczejwezmągozakabotyna.

Wimieniuartystyprzemawiajegodzieło.

-Twojecościeniutkopiszczy.

Wiktuś,gdybysięuparł,głośniejby.

kichnął.

-Przecieżjanierywalizujęzeszkieletami,tylkozżywymi.

Chcędorównać.

Jednymchcędorównać,innychprzeskoczyć,alenatopotrzeba

czasu,rozumiesz!

Niejesttak,żepotrząśnieszpałeczkąiwyskakujeGrającyztalerza,Jańcio45.

WodnikalboPograbek.

Żebynakręcićtakiefilmy,trzebabyćmagiem,poetą,filozofem,opowiadaczem,aja
jestempoczątkującymreżyserem.

JachętniezadowoliłabymsięfantazjąMillerainakręciłaCzarownicezEastwick,gdyby
niebyłyjeszczenakręcone.

AterazmogęwcielićsięwSusanSarandon,tywCher,nie,lepiejwPfeifferi
załatwimysobiejakiegośfacetazsensemnatenwieczór.

-Sensufacetaniejestnajistotniejszy,przynajmniejzfizjologicznegopunktuwidzenia-
zauważyłaprzekornieBaśka.

Zdążyłajużpoweselećinabraćkolorów.

-Zabraniamciużywaćniecenzuralnychsłówtypu:medycyna,

fizjologia,wirusyitakdalej.

Odpoczywamy,łapiemywiatrwżaglelub,jakwolisz,ładujemy

akumulatory.

Niebyłobyźle,gdybyzadzwoniłterazdodrzwijakiś.

Nicholsonraczejnie.

Fenomenalnyjest,alezawcześniesięurodził.

background image

O,niechbyLeonardoDiCaprio.

Alebysiędziało,no,no!

-PocomiDiCaprio,kiedymójTitanicsięgnąłdna!

Taksobiemyślę.

Ostrydźwiękdzwonkaniepozwoliłjejskończyć.

Baśkazastygłazotwartymiustamiilekkimwytrzeszczemoczu.

Łucjapobiegłaotworzyćprzekonana,żewyczarowałaconajmniejSteve’a.

NaprogustałaGołąbkowa.

Szalzjechałjejzgłowynakark,sapałajaklokomotywa,alenic,cowpokojuinastole,nie
umknęłojejchytrymoczom.

Baśkapodwukieliszkachwinazapomniałaokonspiracji.

-Pokemon?

-wybąkała.

-Jakieczarownice,takieefekty-szepnęłaŁucja.

4

Stevegdzieśsięzapodział,aŁucjaniechciaładłużejodkładaćwyjazdu.

Wyciągnęłazpawlaczatorbępodróżną,otworzyłaszafęizaczęłastałąwyliczankę,która
ogromnieułatwiałapakowanie.

Wystarczyłopowiedzieć:“noc”.

Wiadomo,żeczłowiekwychodzizłazienkiwpodomce,dołóżkawskakujewkoszulce,
więcpodomkęizedwiekoszulkitrzebawrzucićdotorby.

Potem:“ranek”.

Bieliznadzienna,rajstopy,jakieśbluzki,spódniczki,domowekapcie,itakdalej.

Sięgnęłapobieliznę.

Oprócztejzmienianejcodzienniedoliczyłasięosiemnastunowiutkichkompletów:
samestringiistaniczkiorazjednemęskiebokserki.

KiedyśwprzypływieczułościkupiłajeOskarowiizapomniaładać.

Jachybamamkota!

-pomyślałazaskoczonatymbogactwem.

Tylkomartwićnielubięsięnazapas,alekupowaćtoiowszem.

Zanimodłożyłakilkakompletów,popatrzyłananiezniekłamaną

przyjemnością.

Ślicznybyłzwłaszczatenwmotyle.

background image

PrzedwyjazdemmusiałajeszczewpaśćdoKingi,żebyuzgodnić

tematyopowiadańnakilkanajbliższychtygodni.

-Niezostaniesztamdługo?

-zatroszczyłasięnaczelna”Tiramisu”.

-Jeszczeniewiem.

Chcępopracowaćnadscenariuszemfilmu.

background image

47.

Słowa:“film”i“scenariusz”podziałałynaKingęożywczo.

Jakowybitnaspecjalistkaodtematykikobiecejchciałamiećswójwpływ,choćby
najmniejszy,napracęŁucji.

Uważała,żekilkadobrychradkażdemusięprzyda,

zwłaszczapoczątkującemuscenarzyście.

Zamówiłausekretarkidwiekawynaznak,żerozmowapotrwaniecodłużej.

-Wymyślającbohaterów-mówiła-pamiętajojednym:

nieznaszsięnafacetach.

Wystarczypoczytaćtwojeopowiadania.

Laskisąfajne,zjajami,chociażczasemzabardzosmędzą.

Lubiszbabraćsięwduszach,atodziśdemode.

Takczysiaklaskisąnieźleuchwycone,czegojużniemożnapowiedziećofacetach.

Naprawdęspotykałaśwżyciusamychnieudaczników,lekkoduchówi

śmierdzieli?

Nieznasz

innych?

-Czyjawiem?

-zastanowiłasięŁucja.

-Znam,tylkociekawiejpiszemisięopaskudachinieudacznikach.

-Towysilwyobraźnięiprzyjmijdowiadomości,żekobiety,dlaktórychchceszkręcić.

-Niedzielęwidowninażeńską,męskąinijaką-zaprotestowałaŁucja.

-Chcęnakręcićdobryfilm,niepowiem,żebezpłciowy,botosięźlekojarzy,aletaki,na
którypopatrząkobietyimężczyźni.

-Tosięnieuda.

Kręćdlakobiet,botylkooneoglądajądobrefilmyiczytająksiążki.

Dlafacetówsąmeczeisciencefiction.

Ipamiętaj,żelaskilubiąmężczyznzklasą,wykształconych,kulturalnych,z
poczuciemhumoruizpieniędzmi.

-Agdzietakichszukają?

-Wserialach,wkinie,wpowieściachinałamach

ulubionegotygodnika,wszędzie.

background image

“Tiramisu”znaczy“Poprawminastrój”.

Jesteśmypoto,żebykobietymogłyuwierzyćwsiebie,wmiłośćiswojąszczęśliwą
gwiazdę,jesteśmypoto,żebydawaćimnadzieję.

48

Kingawpadławtrans.

Uniosłaręce,przymknęłaoczyizrównej,normalnejdziewczyny,którapotrafiłazakląći
strzelićwódkę,przeistoczyłasięwnawiedzonąwariatkę.

Łucjapatrzyłainiemogławyjśćzpodziwu.

Zamachałarękąprzedoczaminaczelnej.

-Rozumiesz,pocojesteśmy?

-spytałaKingajużnormalnymgłosem.

-Żebyzarabiaćnażycie.

takmyślę.

-Wieszco,tylepiejniekręćfilmuomiłościaniofacetach.

Kręćsobieowojniealboopolityce.

-Najlepiejzdziećmiizwierzątkamiwrolachgłównych-roześmiałasięŁucja.

-Mów,cochcesz,filmtoniemojaspecjalność,alezopowiadaniamici

niepopuszczę.

Musiszzacząćpisaćoprawdziwychfacetach.

Inietrujmi,żetakichnieznasz.

Sekretarkamówiła,żeszukałciętukiedyśwyjątkowyprzystojniak.

-Ktotaki?

-Pojęcianiemam,bojakcięnieznalazł,tosobieposzedł.

PogadajzAśką.

Jakwrócizchorobowego,towięcejcipowie.

Kingawydawałasięzasmuconarozmową.

Chciaładobrze,niestety.

Łucjajakzwykleuważała,żewielepiejiwszystkoobracaławżart.

SteveczekałnaŁucjęprzeddomem.

Zdalekajużzobaczyłazielonegocitroena,któregowypożyczyłnaczaspobytuwPolsce.

Bardzosięucieszyła.

Bezżadnegopowodu,ot,taktylko,żejestiżeprzyjechał.

Zaciągnęłagonagóręprzekonana,żejakospecjalistaodscenografii

background image

widywałgorszybałaganniżten,któryzostawiławmieszkaniu.

Srodzesięzawiodła.

-Ojej,włamanieczyrewizja?

-spytał.

-MożepowinnaśZawiadomićpolicję?

background image

49.

Wyzłośliwiałsięztakzatroskanąminą,ztakimfałszywymwspółczuciemwoczach,że
miałaochotęwyrzucićgozadrzwi.

Choćniechętnie,jednakwduchuprzyznałaracjęKindze:słaboznałamężczyzn.

Kobietawtakiejsytuacjinajpierwrzuciłabyzazdrosnymokiemnaciuchy,zaraz
potemspytała:“Wyjeżdżasz?

“,ikoniec.

Oczymtudyskutować,“jeżelinapierwszymplaniestoiotwartatorbapodróżna.

Tylkofacetmógłudawać,żeniewie,cojestgrane.

-Czegosięnapijesz?

-spytała,ignorującjegoprzesadnątroskę.

Nieodpowiedział.

Oglądałzzainteresowaniemmęskiebokserki,któredziwnymtrafemwybiłysięnasam
wierzchciuchowejgórki.

Odłożyłje,byzająćsięWiktusiem.

-Niechciałbymmieszkaćpodjednymdachemzczymś.

toznaczyzkimśtakim-powiedział.

-Identycznegozdaniajestnaszagospodyni,tylkoonaniema

wątpliwości,czytojestcoś,czyktoś.

Zdecydowała,żemusinampodnieśćczynszzatrzecią,dodatkowąosobę.

-Możeciesiębronić.

Namojeokotojestszkieletfabryczny,którynigdyniebyłosobą.

-Ależmysiębronimy!

Baśkapowiedziałajejtak:“PaniGołąbkowa,złociutkamoja,nieodważy

siępanitegozrobić.

MamzWiktusiemdoskonałykontakt,ijeżelitylkoczynszskoczywgórę,natychmiast
Wiktuśzaczniepaniąodwiedzaćponocach.

Podpierzynęsięwciśnie,awtedy,ktowie,comustrzelidoczaszki”.

Gołąbkowajeststarądewotkąiażpozieleniałazezgrozy.

Naszczęścieonaniewietego,comywiemy.

Wiktuśtotypowyskładak.

Zgrubszajestfabryczny,aleczaszka,jednarękaijednastopapochodząodgrabarzy.

background image

Niemyśl,żegrabarzeoddaliswojeczłonki,onitylkopreparująisprzedająto,coimsię
nawiniepodłopatę.

Kościsądziśwwielkiejcenie.

Samaczaszkakosztujeczterystówyalbocośkołotego.

AWiktuś,pewniedlategożemaczaszkę

50

spodłopaty,jestwyjątkowointeligentny.

Niemaszpojęcia,jakonlubi,kiedymurecytujępoezję.

ObojeprzepadamyzaGałczyńskim.

-“Onabyłaruda,aleniezupełnie-pewienpołyskwewłosachgrasował”-Stevezawiesił
głosispojrzałnaŁucję.

Bezwiedniedotknęłarękąwłosów,odgarnęłajezczoła.

Byłyrude,aleniezupełnie,tylkotyle,ilenadałyim

kolorumiedzianepasemka.

Dalejwwierszupowinnobyć:“żyłazFinkiem.

Finkbyłreżyser”.

Poczułasięgłupioiniezręcznie,chociażniebardzowiedziaładlaczego.

Steveniemiałprawadonajdrobniejszychnawetaluzji.

Niemiałprawa,ajednakjerobił,więcmożestądbrałosię

zakłopotanieŁucji.

-MyzWiktusiemwolimygroteskę.

Jaknaemigrantacałkiemnieźlepamiętaszpolskichpoetów.

-Zanimzostałememigrantem,skończyłemsztukipięknew

Krakowie.

Mojadziewczynabyłapolonistką,czegośsięprzyniejnauczyłem.

-1zostawiłeśjąbezżalu?

-Skądwiesz?

-Mówiłeś,żetwojażonajestWłoszką.

-Toprawda.

Aletamtązostawiałemzwielkimżalem-roześmiałsię,pogroziłŁucjipalcem,jakbybyła
małąniesfornądziewczynką.

Wzruszyłaramionamiiposzładokuchnipoherbatę.

Niestety,mogłapodjąćgościajedyniepaskudnąsieczkąwtorebkachnasmyczy.

background image

PiłbardzopowoliiŁucjacierpłanamyśl,cobędzie,kiedyherbatatrochęprzestygnie.

Gotówpomyśleć,żepodałammubrudnąszklankę,wyrzucałasobiewpopłochu.

Tobyławciążtasamasieczka,którazostawiałanaszklankachciemny,nieapetycznyosad.

background image

51.

Baśkazaliczyłaćwiczenianaczteryzplusem.

Zadzwoniłazmiastaitakbełkotała,taksięzachłystywała,żewpierwszejchwiliniebyło
wiadomo:zdałaczyoblała.

Dopierokiedypadłocośogrupowymopijaniusukcesu.

Łucjazrozumiała,żeostatniwieczórprzedwyjazdemspędzisamotnie.

MiałaochotęwyciągnąćBaśkęnajakąśbalangę,jednakniewspomniałaotym
anisłowem,żebyniepsućprzyjaciółcewieczoru.

Sięgnęłapolaptop.

Steveuparłsię,żechceprzeczytaćkilkajejopowiadań.

Zależałomuzwłaszczanatekstach,któremówiłyodzieciństwieidorastaniu.

Pukałasięwczołoiserdecznieodradzałamulekturęopowiadańpisanychdlakobietz
klasą.

Przedewszystkim,jaksamanazwawskazywała,niebyłytotekstydlamężczyzn.

“Mamcórkęniewielemłodsząodciebieichciałbymtrochęwiedziećomłodych
kobietkach”,powiedział.

Poczuła,żezazdrościLuiginie.

Tadziewczynamusiałabyćniezłąszczęściarą,jeżelizałatwiłasobietakiegoojca.

Łucjaniebyłaszczęściarą.

Żadenmężczyznanigdyniezamartwiałsięjejkrzywymzgryzemaninadmierną
szczupłością.

Możedlategodobrylosdałjejprostezęby,atakżetrochęciałatuitam.

Wkażdymrazieniecierpiałazpowoduswojego

połowicznegosieroctwa,dopierokiedyStevepowiedziałtakładnieomłodychkobietkach,
poczuła,żewjejżyciuzabrakłoczegośbardzoważnego.

SkoroStevesięuparł,niebyłoodwołania.

Zaczęłaprzeglądaćtytułpotytule,żebywyłuskaćkilkanajlepszych.

Mamawciążpowtarzała,żejestmojąnajlepsząprzyjaciółką.

-Pamiętaj,zewszystkim,zkażdymkłopotemmożeszdo

mnieprzyjść-mówiła.

-Zzadaniamizmatmyteż?

-spytałamjaknajbardziejpoważnieioberwałamsolidnegoklapsa.

Niepowiem,żeświatmisięzawalił,botaprzyjaźńzmamąbyłanadętainieprawdziwa.

background image

Wystarczyło,żebabkanamniena52

padła,amamanatychmiastprzyznawałajejrację.

Nigdyniepróbowałamniebronić,nigdynieprzeciwstawiłasiębabcewmoimimieniu.

Niechciałamtakiejprzyjaciółki,którapotrafiłatylkoprzytakiwaćsilniejszym.

Babkabyłasilna,jabyłamsłaba.

Możewłaśniedlatego,żemamanakażdymkrokumniezdradzała,nigdynieumiałamsiędo
niejzbliżyć.

Tobyłoniezłeopowiadanieonarodzinachdziecięcegobuntu.

Szczereażdordzenia.

DużopóźniejŁucjazorientowałasię,żejejmatkaskończyła

zaledwiesiedemklas,botylewtedyliczyłapodstawówka,imiałaztegopowodu
mnóstwokompleksów.

Każdąprośbęopomocwnauceodrzucałabardzokategorycznie.

“Pracujęnaciebieodranadowieczora,totyprzynajmniejsięucziniezawracajmi
głowy”,mówiła.

Łucjabardzoszybkodowiedziałasię,żemożeliczyćwyłącznienasiebie.

NastępneopowiadanieteżbyłoniezłeimogłozainteresowaćSteve’a.

Tużzanaszymdomemrozciągałasięwielka

pieczarkarnia,największeźródłodochodównaszejrodziny.

Drugimźródłembyłogród.

Podłożespodpieczarek,zasilanekońskimnawozem,świetniewpływałonaplonyw
ogrodzie.

Żyłonamsięcałkiemdobrze,alebabka,mamaiciociapracowałycałymidniami,a
jeszczewsezoniedochodzilirobotnicynajemni.

Babkachciała,żebyśmyzsiostrąpomagałyprzylżejszychpracach.

Lusiaczasemudawała,żeprzerywaburaczkialbopieligrządki,jategonieznosiłam.

Wolałamwysprzątaćmieszkanie,wostatecznościupichcić

jajecznice,byletylkonieczućzieminarękachizapaznokciami.

Wybrałaitrzecitekstoszkolnychwygłupach.

Tensprawiłjejsporouciechy.

Piotrapoznałamnaszkolnejdyskotece.

Ktośgomusiałporzucićprzyoknie,bostałtamz.

bardzonieszczęśliwąminą.

Niepatrzyłamnaminę,tylkonawzrost(wporównaniu

background image

doklasowychkolegówbyłzpołowęwyższy.

Zawszelubiłamprzystojnych

background image

53.

chłopaków.

Zagadałam,oswoiłamzagubionegobiedakaiposzliśmytańczyć.

Z,deptaniemparkietujakośsobieradził,za.

toz.

rozmowąniebardzo.

Konieczniechciałsięwydaćmądrzejszy,niżbył,wiecpotraktowałamgowierszem:

Nieróbzesiebiepawia,

szanujmrówkęikwita,

wtymwłaśniesęk,jakmawiał

ojciecPiotr,karmelita.

Gdybymwiedziała,żesięobrazi,zostawiłabympamięćo

Gałczyńskimwdomu.

Aletrudno,stałosię:onniewiedział,codeklamuję,iPiotrakarmelitęwziął

dosiebie.

Staliśmypóźniejwewnęceokna,ajatłumaczyłamsięzeswojegozafascynowania
groteskąipurnonsensem.

-Słuchaj-mówiłam-czybyłeśkiedyśurodzonypierwszegolistopada?

Niebyłeś,toniewiesz.

Jasięurodziłamtegodniaigdybymnieuciekławgroteskę,byłabym
strasznym,niepocieszonymsmutasem.

Lubiszsmutnedziewczyny?

Niewiem,czylubiłsmutne,wkażdymraziemnienapewnonie

polubił.

Tobyłpierwszyprzypadek,kiedyGałczyńskimniezawiódł.

PrzedwyjazdemŁucjawyłudziłaodkolegidwiekasetyzmuzykąKilara.

NajednejmiałaścieżkędźwiękowądoPianisty,nadrugiejdoPanaTadeusza.

Łudziłasię,żewczasiedrogiStevezechcepomilczeć,wtedyprzemówimuzyka.

-Opowiedzmiosobie-poprosił,ledwiewsiedlidosamochoduizapięlipasy.

Parsknęłaśmiechem.

Dwiesekundywcześniejpomyślała,żetakwłaśniezaczniesięichpodróż.

background image

-Cociętakrozbawiło?

-Twojaniezaspokojonaciekawość.

Wciążchcesz,żebymciopowiadałaosobie.

Porazamienićsięrolami,nieuważasz?

54

Zrobiłminę:.

Jeżelimusisz,topytaj”,iwestchnął.

Łucjapoprawiłapasizastanowiłasięprzezmoment.

-DlaczegoprzyjechałeśdoPolski?

Mówiłeś,żeniemasztużadnejrodziny.

-Mamjakichśdalekichkuzynów,jednaknieprzyjechałemdonich.

Naobczyźnietęsknisiędwarazy:zarazpoprzyjeździe,nimczłowiekprzyzwyczaisiędo
nowychwarunków,apotempowielulatach.

Jazacząłempodwudziestupięciu.

Odczekałemtrochę,nieprzechodziło,więczaplanowałemsobieurlop.

-Długi?

-Nieprościejspytać,kiedywyjeżdżam?

Jużdobrze,dobrze,niemarszcznosa!

Półroczny.

Siedemnastegosierpnia,dokładnieposześciumiesiącach,wracamdosiebie.

Łucjaposmutniała.

StevewydawałsięzadomowionywPolsce,nicgotutajniedziwiło,jednakmówiąc”do
siebie”,miałnamyśliinnykraj.

Poczułapustkęwgłowie.

Miałacałemnóstwopytań,leczrozpierzchłysięwchwili,gdymogłajezdać.

Samaniewiedziałajuż,czybardziejchciałabyposłuchaćopracywfilmie,czyożyciu
prywatnym.

NaprzykładbardzobyłaciekawawłoskiejżonySteve’a,

chętnieteżposłuchałabyocórceLuiginie,któraswojeimięzawdzięczaławłoskiejaktorce
Lollobrigidzie.

Chciałabyspytać,czyStevejestszczęśliwyiczynigdynietęskniłdoswojejpolonistkiz
Krakowa.

Toniebyłypytaniaobojętne,dotykałybardzoprywatnejstronyżyciaiŁucjawystraszyła
się,żewyjdzienawyjątkowowścibskąmałpę.

background image

Onnajwyraźniejniemiałtakichoporów.

-Czytwojedzieciństwobyłoszczęśliwe?

-spytał.

Żachnęłasię,fuknęła,wkońcuzaspokoiłajegociekawośćalboraczejwścibstwo.

-Naswójsposóbchybatak.

Toznaczynapewnotak,chociażniechciałabym,żebytamtelatawróciły.

Dodzisiajcierpnąmizęby.

background image

55.

-Cotoznaczy?

-Kiedyrodzicejedzązbytdużoniedojrzałychwinogron,dzieciomcierpnązęby.

Niepamiętamjuż,ktotopowiedział,zresztąnieważne.

Miałrację,ajatoodczułamnawłasnejskórze.

Niedojrzałośćrodzicówodczułam,rozumiesz?

Ojciecodszedł,zanimzdążyłamgopoznać.

-Brakowałociojca?

-Tocięnaprawdęobchodzi?

Pytaszostaredzieje,októrychchcęzapomnieć.

Jeszczetegobrakuje,żebyśzacząłdociekać,dlaczegorzuciłamOskara?

-Oskarmówi,żetyjedyniewyprowadziłaśsięzjegomieszkania,aletoonciebiezostawił.

-Wypytywałeśgoomnie?

Ajeżelinawet,to.

topowinieneświedzieć,żeniewszystko,cosięusłyszy,możnapowtarzać.

NiemówięterazoOskarze,onżyłiżyjezłudzeniami,mówięogólnie.

Twojaamerykańskabezpośredniośćbardzomisięniepodoba.

Nimzdążyłodpowiedzieć,wyjęłaztorbywalkmanainasadziłasłuchawkinauszy.

MuzykaKilara,chociażwyjątkowopiękna,niewpłynęłanazłagodzeniejejgniewu.

Czułasięoszukanaipodwójniezdradzona.

Stevecośdoniejmówił,cośpróbowałtłumaczyć,chwytałajedyniepojedynczesłowa:“nie
chciałem”,“źleodebrałaś”.

Guzikmnieobchodzi,cochciałeś,aodebrałamposwojemu,czylidobrze!

-pomyślałazezłością.

Odwróciłasięodniegoiobserwowałasobieświatprzezbocznąszybę.

MinęlijużgranicęmiastaiprzejeżdżaliprzezŁomianki.

Stevezjechałnapoboczeizatrzymałsięnaparkinguprzedjakąśfirmą.

Poczuła,żechwytajązaramionaiodwracadosiebie.

Niechciałasięszarpać.

Delikatniezdjąłjejsłuchawkizuszu.

Patrzylisobieprostowoczy.

background image

-Przepraszam!

-powiedział.

-Maszrację,wStanachniecoinaczejpojmujemyprywatność.

Mówienieosobiejest

56

czymśnormalnym,taknormalnym,żejeżeliniemożeszsięwygadaćprzedmężemczy
przyjaciółką,toszukaszsobiepsychoanalityka.

Jeżelijakieśpytaniewydacisięzbytprywatne,powiedz,jatozrozumiem.

Bowidzisz,Amerykaniewcaleniesąobrażalscy,itaknaprawdęniewieleichinteresuje,
pozawłasnymnosem.

AlejanieczujęsięjeszczestuprocentowymAmerykaninem.

Przyciągnąłjądosiebie.

Podpoliczkiempoczuławełnianysplotswetra,nagłowiejegorękę,anauchu
ciepłyoddech.

-Jużdobrze?

-spytał.

Kiwnęłagłową,żedobrze,chociażniemiałabynicprzeciwkotemu,

żebyprzedłużyłniecotęintymnąchwilę.

Nawetgdybyjąpocałował,teżnierobiłabydramatu.

Ruszyli.

5

ŁucjazostawiłaSteve’awhotelu“VillaPark”,dałasłowo,żewkrótcezadzwoni,i
pobiegładoswoichspraw.

Musiałaodszukaćsanatorium,wktórympracowałaBogna,iwziąćklucze.

Ledwieznalazłasięwdomu,zapomniałaocałymświecie,takżeoStevie.

Wkuchniwszystkozostałopostaremu,nawetpojemnikznożamiwisiałwtymsamym
miejscu.

PosadzkalśniłardzawoiŁucjazamrugałaoczami,żebysięupewnić,żetoniekrewDaniela.

Czułasiętrochęjakwkościelealbonacmentarzu.

Zedwarazymusiałasobiepowtórzyć,żejestwnormalnymdomu,wnormalnejkuchni,
którąnadodatekznaodlat.

Wgruncierzeczybyłazadowolona,żemogłapobyćsama.

Chciałasobiewszystkoobejrzećnaspokojnie,bezroztrzęsienia,któretowarzyszyłojejw
lutym,gdyprzyjechałanapogrzeb.

background image

Miałasporoczasu,bosiostrapracowaładoosiemnastej.

Spróbowałaspojrzećnakuchnięoczamireżysera.

Przyłożyładłoniedooczu,takjakbytrzymałakameręiwychwytywałaposzczególne
klatki.

TustałniedopityWładek,tuDaniel.

Zaczęlisięszarpać:jedenbezbronny,drugiznożemwłapie.

Danielrunąłnapodłogę,walącgłowąokantstołu.

Niezginąłoduderzeniawstół,tylkoodciosunożem,itowsamoserce.

Tenciosbyłjedynąrzeczą,jakasięWładkowi

58

wżyciuudała.

Byłtakprecyzyjny,żepierwszepodejrzeniepadłonaBognę.

Niktzprowadzącychśledztwoniewątpił,żejakoabsolwentkaakademiimedycznejnieźle
znałaanatomięiwiedziała,gdzieuderzyć,żebyzabić.

BiednaBognazasamąznajomośćanatomiiprzesiedziaławareszciezedwadni.

NatomiastWładekchybanawetdobrzeniepotrafiłpokazać,gdzieuczłowiekajestserce.

Waliłnaoślep.

Możliweteż,żewcaleniechciałzabić,ajedynienastraszyć.

Kiedyzobaczył,żeDanielupadł,straciłgłowę,wybiegłzdomuirzuciłsiępodsamochód.

Wyszłonato,żeobydwaj,tojestofiaraisprawca,zginęlinamiejscuztym,żekażdyna
innym.

Łucjajeszczerazobeszłakuchnię,stanęłaprzyoknie,żebynacieszyć
oczywidokiemkrzakówliliowegobzu.

Tekrzakisadziłajeszczebabka.

Wyrosływielkieiczęśćznichtrzebabyłowykarczować,żebyniezasłaniałyświatła.

Terazzakrywałytylkopołowęokna,przezdrugąpołowęwidać

byłosąsiednidomnależącydoKornikowej,teściowejWładka.

Tostamtąd,zzapłotu,przyszedłmordercaDaniela.

Łucjauchyliłaokno,żebynacieszyćsięzapachembzów.

PomyślałaoStevie.

Chciałaoprowadzićgopomieście,zaciągnąćdoaleibzówwcentrum.

Pogodaniesprzyjałaspacerom,majwciążbyłzimnyiwietrzny.

Poczułachłódizamknęłaokno.

background image

Przezmomentzastygłazuniesionymirękami.

Wydawałojejsię,żeobokktośstoi,oddycha,anawetpomrukuje.

NaszczęścietotylkolodówkaBognycharczałazprzemęczenia.

Zparteruprzeszłanapiętro.

Ilekroćprzyjeżdżaładosiostry,zajmowałazawszetensampokój,ten,wktórym
spędziładzieciństwo.

Bognanazywałago“pokojemŁucji”iurządziłaposwojemu,takbynicnieprzypominało
dawnychczasów.

Łucjarzuciłatorbęwkątiwyszłanakorytarz.

ZajrzaładosypialniBogny,żebyześciśniętymsercempopatrzećna59.

wielkiemałżeńskiełoże.

Ogarnęłojągłębokiewspółczuciedlasamotnościsiostry.

SzkolniprzyjacieleŁucjiwwiększościwyjechalizmiasta.

Nawetniebardzowiedziała,cosięznimidzieje,czypokończylistudia,czypozakładali
rodziny.

MogłaliczyćtylkonaniezawodnąDośkęiprawdopodobnienaEwelinę.

DoDośkibyłobliżej,mieszkałaposąsiedzku,azadawnychczasówprzechodziłosiępo
prostudziurąwpłocie.

Łucjarozgarnęłagęstekrzakiforsycjiiomaływłosniekrzyknęłazradości.

Dziurabyłanaswoimmiejscu.

Toniesamowite,jakdrobnerzeczypotrafiącieszyć,pomyślała.

Bliscyodeszli,domsięzmienił,wypiękniał,adziurawpłociewszystkoprzetrwała.

ZatodomDośkiwyraźniepodupadł.

Nakażdymkrokuwidaćbyłobrakgospodarskiejręki.

Tynkodpadał,schodysięposzczerbiły,akiedypukaładowypaczonychdrzwi,bałasię,że
wylecąrazemzzawiasami.

-Oj,paniŁucjo,comytuprzeżyli,coprzeżyli!

-MatkaDośkijużodproguzałamywałaręceizawodziła.

WciągnęłaŁucjędodomu,usadziłanawersalce.

-Panitodobryczłowiek,panichcezmojąDośkągadać,nieto,copaniBogna.

-Bognajestdobrymczłowiekiem,zaręczampani,aleswojeprzeżyła.

Jejżalrozkładasiępotrochunawszystkich.

Trzebajązrozumieć.

JazadługoznamDośkę,żebyjąpotępiaćzawinymęża.

background image

Drańbyłityle.

-Niebyłtakinajgorszy,paniŁucjo,niebył.

Gorsisiętrafiają.

Jedentożoniewszystkiezębywybił.

-AWładekwybiłDoścetylkodwa,tak?

-E,lichebyły,czarne,ledwiesiedziały.

Zaoszczędziłanadentyście,paniŁucjo!

Onteraz,świećPanienadjegoduszą,jużdaleko.

Jużnienaszymsądompodlega.

-Rozumiem,chociażztegopowodutrudnominazywaćgo

przyzwoitymfacetem.

Awłaściwie,gdziejestDośka?

60

Dzwoniłamdowastylerazybezskutku.

Nieodbieracietelefonów,czyco?

Kornikowarozsiadłasięirozgadałanadobre.

Samanamówiłacórkędowyjazdu,radziławziąćnaprzeczekanie,dopókicałyskandal
nieprzyschnie,nierozleziesiępokościach.

Ludzie,jaktoludzie,zaplecamiteatrsobierobilizcudzegonieszczęścia.

Dośkaposłuchała,wzięładwójkęmłodszychdzieciizamelinowałasięuciotkinawsi,pod
Toruniem.

Kornikowadzwoniładoniejraznatydzieńalboirzadziej,aDośkaniedzwoniławcale,bo
wiedziała,żematkatelefonównieodbiera.

Kornikowamiałaswojąfilozofię.

Jaktelefonmilczy,mówiła,tonieściąganadomnieszczęścia.

Siedziaławdomuznajstarszymwnukiemirozpamiętywałaswoje,atakżeDośkiżycie.

Jejniebyłolekko,leczto,coprzeżyłaDośka,toistnagehenna.

Władeknajgorszymożeniebył,aledobrywcale.

Brakowałomuczułościizainteresowaniadomem,zarobionepieniądzeprzepijałalbo
innymbabomwzębachnosił.

Dośkamusiałasięmartwićocałydom,otrójkędzieciijeszczeochłopa.

Jeślinawetniemartwiłasięzmiłości,tozestrachu,żedrańwwypadkujakimręceinogi
połamie,aonajużdośmiercibędziemusiałakołoniegoskakać.

-Ijeszczecośpanipowiem,paniŁucjo,panDanielteżdobryniebył.

background image

-Oczympanimówi?

-żachnęłasięŁucja.

PorównanieDanieladoWładkawydałojejsięświętokradztwem.

KimbyłWładek?

Upadłymalkoholikiem,brutalemiludzkimodpadem.

AkimbyłDaniel?

Wykształconym,delikatnymfacetem,którywygrałznałogiemiżył

jakczłowiek.

Żadnąmiarąniemożnabyłoichporównywać,więcŁucja

zjeżyłasię,zacisnęładłoniewpięści,żebyniepowiedziećzadużoinieobrazić
Kornikowej.

background image

61.

-Oczymmówię?

Otym,cowszyscywiedzą.

Niechodzimioto,żekiedyśteżpiłiprowadzałsięznaszymWładkiempodrękę.

GdybypaniBognaniewzięłagokrótkozatwarz,toonbysięsamodWładkanieoderwał.

Pasowałomutowarzystwokumplipijaków,otco!

Chodzimioto,paniŁucjo,żeczłowiek,którypomstujenażonę,niejestdobry.

Botorazsłyszałam,cowygadywałprzywódce!

AwgrudniupobiłnaszegoSebastianka,uwierzypani?

-Jaktopobił?

Kornikowaobciągnęłasweter,wygładziłaspódnicęidopierowtedyzaczęłasnuć
opowieśćotym,jaktozarazpopierwszymśniegupaniBognawzięładoswojego
ogroducałątrójkęchłopakówibałwankaznimilepiła.

Oczyzczarnychguzików,noszmarchewki,wszystkobyło,jaktrzeba.

Hałasowalitrochę,przekrzykiwalisięprzytymlepieniu,cobardzoirytowałopanaDaniela.

Zedwarazywychylałsięprzezokno,żebyichuciszyć.

WkońcupaniBognaposzładodomu,achłopakijeszczetrochę

baraszkowaliuniejwogrodzie.

WtedytoWładzio,najstarszyztrójki,wymyśliłgłupiąpsotęiprzełożył

marchewkęwinnemiejsce.

Bałwanekniemiałjużnosa,zatomiałokazałegosiusiaka.

PanDanielmusiałtowidziećprzezokno,wybiegłzdomu,Władzianiezłapał,

towyładowałzłośćnaSebastianku.

Łucjaniewierzyławłasnymuszom,choćKornikowabiłasięwpiersiiprzysięgała,że
mówinajprawdziwsząprawdę.

-PaniBognanapadłanamęża,sądnydzieńtambył.

Aprzecieżwiadomo,żeSebastianekniewinny,żetoWładziojestnicniewart.

Posąsiedzku,paniŁucjo,różnerzeczysięsłyszy.

-Niewiem,naprawdęniewiem-powtarzałaŁucja.

-Możemiałzłydzień,możeząbgobolał?

AmożeWładziocośpowiedział.

Niewiem,bićnapewnoniepowinienanijednego,anidrugiego.

background image

Zresztąniechpanimówi,copani

62

chce,dlamnietobyłonajlepsze,najszczęśliwszemałżeństwo,jakieznałam.

Mieliswojegorszeilepszedni,tonormalne,alezaręczampani,żeświatapozasobąnie
widzieli.

Przyjeżdżałamtuprzecież,widziałamichwróżnychsytuacjach.

-Jeślipanitakmówi.

-Kornikowakiwnęłagłowąbezprzekonania.

-JatampaniąBognębardzoszanuję,chociażjestwyniosłainieprzystępna.

DopanaDanielasercajakośniemiałam.

-Właśniewidzę.

-Panijestszlachetnyczłowiek,paniŁucjo.

PanimojąDośkęzawszeszanowała.

Łucjapodniosłasięzwersalki.

Nasłuchałasięwystarczającodużokomplementówjaknajednąwizytę.

OdKornikowejpobiegładocentrum.

Miałatamswojeulubionemiejsca,którychurodanieprzestawałajejzachwycać.

ChoćbyTeatrLetni.

Stałaprzedodrestaurowanymbudynkiemimarzyła,żebyzagrałwjejfilmie.

Iletakichsecesyjnychbudowlizostałojeszczeweuropejskichkurortach?

Niezdziwiłabysię,gdybyciechocińskabyłaostatnią.

Pomyślała,żewybórkilkuplenerówwCiechocinkutozadanie

niewykonalnedlakogoś,ktokochamiasto.

Onachciałaby,żebywjejfilmiezagrałoto,conajpiękniejsze,naprzykładdrewniana,kryta
gontemmuszlakoncertowawparku,jedynywswoimrodzajuklejnotarchitektury.

Idywanykwiatowe!

Niejedenmałydywanik,obsikiwanyprzezpieski,alecałeciągi,nazywaneparterem
Hellwiga.

Iwodotrysk“Grzyb”,którypatronowałciechocińskimrandkom.

Iwreszcietewszystkiebudynkiokonstrukcjiszachulcowej,zdobionedrewnianąkoronką!

Zwrażeniaomalniezapomniałaotężniach.

Tyletubyłopięknadopokazania,niestetyniedlaniej.

Tosięnieuda,myślała,wędrującdeptakiem.

background image

63.

TosięnieudazewzględunaBognę.

TrzebabędziepomyślećoKrynicyalboIwoniczu.

Dzieńprzyjazdubyłdniemretrospekcji.

WdomuŁucjaotworzyłalaptop,żebyodnaleźćjednozpierwszychopowiadań,które
zamieściław“Tiramisu”.

Pisałajewczasach,kiedyDanieljeszczeżyłimiałsiędobrze.

AkcjęumieściławKaliszu,jednakprzeznieuwagęwstawiładotekstuakcentciechociński.

Korektorkauwierzyłaautorceicałykrajmógłprzeczytać,jeślimiałochotę,żefontanna
“Grzyb”jestozdobąkaliskiegocentrum.

Łucjauśmiechnęłasiędowspomnień.

Nieinteresowałajejfontanna,tylkoDaniel.

Tojegośladamichodziłaodrana.

Studniówkazapowiadałasiękatastrofalnie.

Miałamniebrzydkąsukienkę,nowebuty,niestetyniemiałamchłopaka.

Wnaszejklasiebyłozaledwiepięciudżentelmenów,ichoćjabymichdżentelmenaminie
nazwała,topowodzeniemielioszałamiające.

Żadenmisieniepodobał,zżadnymniechciałabymprzetańczyćcałejnocy,zresztą
koleżankirozdrapałyichdużowcześniej.

-Nieidęnabal!

-oświadczyłamwdomu.

Mamawzruszyłaramionamiprzyzwyczajonadomoichdziwactw,

babkamruknęła,żewięcejpieniędzyzostaniewkieszeniByłamwrozpaczy.

WieczoremzadzwoniłaDaria,jedynażyczliwamidusza,którejmogłam

sięwypłakaćwsłuchawkę.

-Przestańbeczeć,bosięodwodnisz-fuknęlaukochanasiostra.

-WCiechocinkubrakfacetatoniekłopot,wystarczyzorganizowaćwparkułapankęna
kuracjuszy.

Dlatakiejdziewczynyjaktytobułkazmasłem.

Poradziłamjejniezbytelegancko,żebysięodwaliła,aleto

onawłaśniewyciągnęładomniepomocnądłońiobiecała

pożyczyćswojegochłopaka.

background image

Przyjechalidzieńprzedbalem.

DarianiemogłazaprosićArturadodomu,bounasobowiązywałzakazwprowadzania
kotówimężczyzn.

Umówiłasięznimpod“Grzybem”.

64

Byłamprzekonana,żeprzedstawimijakiegośłysiejącego

studenta,pastwiącegosięnadgumądożucia.

-TojestArtur-powiedziałaDaria,ajapoczułamfalęwdzięczności,którazalałamimózg,
serceiposzłaniżej.

Gdybyonbyłmój,niewypuściłabymgozrąknawetnapięćminut.

Oczywiściesiostrzetegoniepowiedziałam.

Arturwzbudziłniekłamanyzachwytwśródmoichkoleżanek.

Przystojny,jaktowuefista,aleprzedewszystkimeleganckiiczarujący.

Żadnychgłupichodżywek,małpichmin,klepaniapołopatkach.

Ajaktańczył!

Nimwybiłapółnoc,byłamgotowazapomnieć,żetrzymamwramionachklejnotpożyczony
miprzezsiostrę.

Onteżzdawałsięotymniepamiętać,przynajmniejchwilami.

Atomusnąłmójpoliczek,atopocałowałmniewucho.

Szeptałcośopięknychoczach,ustach,omojejniewinności.

Sercepękałomizżalunamyśl,żeranowszystkosięskończyibędęmusiałagooddaćDarii.

Porazpierwszypoczułamwsobieduszęzłodziejki.

Nigdywcześniejinigdypóźniejniemyślałam,żechęćposiadaniamożebyćwiększaniż
dumaiuczciwość.

Wracaliśmydodomuobjęciiprzytuleni.

Byłomicudownie,bopotrzebowałamczułościiciepła.

Wnaszymdomunawetkaloryferybyłyzapowietrzoneizimne,aciepłamiałamtyle,co
wsłońcunatarasie.

Zetrzydzieścimetrówprzedfurtkąwyznaliśmysobiemiłość,aletakąbezprzyszłości.

KrótkoprzedślubemzDariąArturodwiedziłmniewakademiku.

Niebyłotonaszepierwszespotkanieodczasustudniówki.

Częstodzwonił,paręrazyzaprosiłmniedokawiarni,czarował,uwodził.

Tegodnia,októrymwspomniałam,poprosiłmnieorękę.

KochałDarię,jednakmniebardziej.

background image

Gdybyniechodziłoomojąsiostrę,ktowie,czydzisiajniebyłabymżonąArtura.

Zbólemsercamusiałamodmówić.

Byłammubardzowdzięczna,żezrozumiałinienalegałwięcej.

Potempatrzyłamprzezokno,jakodchodziłsmutny,zespuszczonągłową.

(…

background image

65.

Łucjaprzeczytałajeszczerazwybranefragmentyizżalemstwierdziła,żewielkiejmiłości
dawnojużniema,aktowie,czybyłanaprawdę.

PokochałaDaniela,ponieważbyłpierwszymmężczyznąwjej

otoczeniu,którynadawałsiędokochania.

Kilkalatmusiałoupłynąć,byznalazławłaściweokreśleniedlatamtychuczuć:tobyło
szczeniackiezauroczenieprzypominającechronicznykatar.

Takikatarmęczyczłowieka,męczy,wystarczyjednak

wziąćodpowiednielekarstwoimija.

WjejprzypadkulekarstwembyłOskar.

Podobneleczysiępodobnym,lubiłamawiaćBaśka,cytującHipokratesa.

Bognajużodprogukrzyczała,żezezmęczeniaryjebrodąwziemi,aleszłasprężyściei
jakzwykletrzymałasięprosto,coniektórymzłośliwcomwydawałosięzadzieraniemnosa.

WsanatoriumŁucjazerknęłananiąwprzelocie:buźka,buźka,klucze,icześć.

Terazzatopatrzyłazniekłamanymzachwytem.

Spotykałysięporazpierwszyodlutego,odczasuwielkiejtragedii,iŁucja,niewiadomo
czemu,wyobrażałasobie,żesiostrawciążjestzapłakanaiprzybita.

AtuuśmiechałasiędoniejdawnaBogna,bodajjeszcze

piękniejsza,prościutkajakstrunaiwcaleniespowitawgłębokączerń.

Miałanasobiebiałąbluzkęiciemną,długąspódnicę.

-Icosięgapiszjakpijaknaflaszkę?

Sprawdzasz,czywdowieństwomisłuży?

-spytałaześmiechem.

-Humornapewno,itomniecieszy.

-Mojamysiamaleńka!

-rozczuliłasięBogna.

-Przytulmnie,jużdawnoniktmnienietulił.

Łucjaobjęłająigładziłapodługichczarnychwłosach,luźno

opadającychnaplecy.

Bognabardzoładniepachniała.

-Bielteżjestkoloremżałoby,gdybyśniewiedziała-mruknęłazgłowąnaramieniuŁucji.

-Wiem.

background image

66

-Wczerniczułamsię,jakbymsamaumarła.

Nic,tylkouwalićsiędotrumnyi.

Niejesteśgłodna?

WyplątałasięzobjęćŁucjitaksamonagle,jakwniewpadła.

Pochwilibiegałajużpokuchniwdomowejsukience.

Przykolacjiopowiadałaoswoichplanachnanajbliższąprzyszłość.

Naparterzechceurządzićdwapokojedlakuracjuszy.

Musitylkowygospodarowaćmiejscenajeszczejednąłazienkę.

Pokojepodwynajem,tłumaczyła,tododatkoweźródłodochodu.

-Terazpewniejestcidużotrudniej-zauważyłaŁucja.

-Trudniejzczym?

-Zpieniędzmi.

Utrzymaniedomukosztuje,atyzostałaśzjednąpensją.

-Uważasz,żeDanielpomagałmiwutrzymaniudomu?

-zdziwiłasięBogna.

-Anie?

-Hm,chybaniezabardzo.

Starałsię,ale.

Dołożyćcigalaretki?

Łucjazamachałarękąnaznak,żeodgalaretkiwolirozmowę.

-Czywostatnimczasiewydarzyłosięcoś,oczymniewiem?

Zawszeuważałamwaszaidealnąparę.

-Ależbyliśmyidealnymmałżeństwem.

Oglądaszczasemreklamywtelewizji?

Przyserkach,przyjogurtachmożeszzobaczyćtakieszczęśliwepary,cotożrązjednego
kubkaalbokarmiąsięnawzajemiobowiązkowopatrząsobiegłębokowoczy.

Tomy.

Tefilmysąonas.

Takwyglądaliśmyażdolutego.

-Pytałampoważnie-obruszyłasięŁucja.

-Wiem,mysiu,żepytaszpoważnieiwiesz,cocipowiem?

Lepiejbędzie,jeżelinakręcisztenfilmzgłowy.

background image

Daszswoimbohateromtyleszczęścia,ilezechcesz,iwszyscy

będązadowoleni.

background image

67.

-Niechcęzgłowy,chcęzżycia.

-Jeżelizżycia,toniewszyscybędązadowoleni-roześmiałasięBogna.

ŁucjaodnalazłaEwelinębeztrudu.

WystarczyłospytaćmatkęDośki,któraznałabodajwszystkichstałychmieszkańców
Ciechocinka.

“ToćtaEwelinadoniedawnapracowaławjednymsanatoriumzpaniąBogną,aterazjest
bodajuMarkiewicza,wdziecięcym.

Wystarczyzadzwonićispytaćodoktorkęodgimnastyki!

“,wyjaśniłaKornikowa.

Ipomyśleć,żeŁucjinawetdogłowynieprzyszło,żebyzasięgnąćjęzykauBogny.

WczasachszkolnychEwelinabyła

najpoważniejsząchybadziewczynąwklasie,czegoniktniemógł

powiedziećoŁucji.

Zadziałaławidoczniezasadaprzyciąganiaprzeciwnychbiegunów,boprzeztrzylata
siedziaływjednejławceiniedałysięrozsadzić.

Typowaszkolnaprzyjaźń,którapomaturzemocnoosłabła.

-Tonaprawdęty?

-pytałaEwelinaporazczwartyioglądałaŁucjęzewszystkichstron.

-Naprawdę!

Iniemusiszwkładaćmipalcadooka,żebysięprzekonać-mówiłaześmiechemŁucja.

Spotkałysięoczywiściepod“Grzybem”,bogdzieżbyindziej.

Łucjazlubościąwciągaławnozdrzacharakterystycznyzapach

mocnoprzeterminowanychjajek.

Zbokuktośnarzekał,żeśmierdzisiarkowodorem.

JejpachniałoconajwyżejCynicznąucztąetnografów.

Dlategozapachugotowabyłanieruszaćsięzławki.

Niestety,zimnywiatrpogoniłjedokawiarni.

EwelinatraktowałaŁucjęjakgościaichciałapokazaćwszystko,cowmieścienajnowszei
najmodniejsze.

Najmodniejszabyłakawiarniawsanatorium“VillaPark”.

Doobgadaniamiałysporo,całyokresdoroślenia,pierwszychmiłościistudiów.

background image

Obiebyłysamodzielneiwolne.

68

-Alemaszchybakogoś?

-dopytywałasięEwelina.

-Obracaszsięwśródgwiazdico?

-Inic.

Kręcimysięwokółróżnychosi.

-Tozmieńoś,nacoczekasz?

-Czekam,ażdostanęwłeb.

Wtedyzobaczęcałyfirmamentiwybórbędziewiększy-odpowiedziałaze
śmiechemŁucja.

-Zrozum,jajestemdopierowprzedsionkusztuki.

Poznałamwieleznakomitości,zwłaszczawszkole,niestetyniemanikogotakiego,kto
chciałbyumawiaćsięzemnąnadrinkiiszeptaćmiswojetajemnice.

-Kogoznaszzwielkich,jacyonisą?

Lecąnamłodeciała?

Ewelinaniebyłaodosobnionawswojejciekawości.

LedwieŁucjanapomknęłakomuś,żejestreżyserem,spadałnaniągradpytań.

Światfilmu,telewizji,azwłaszczaseriali,fascynowałludzibardziejniżichwłasneżycie.

Czytaliwmagazynach,choćbyw“Tiramisu”,oślubach,rozwodach,nowychmiłościach
swoichulubieńcówiszukalipotwierdzenia,ktozkim,iczyabynapewno.

WiedzieliogwiazdachdużowięcejniżŁucjaizapewnewięcejniżniektóregwiazdyo
sobie.

“Cenapopularnościjestczasemwiększaniżpopularność”,powtarzał

Mistrz.

Łucjacoprawdaniemiałapojęcia,iledzieciślubnych,ailenieślubnychmiałserialowytuz,
natomiastzaczynałasięnieźleorientowaćwanatomiiplotki.

Sonia,dziewczyna,któraw“Tiramisu”prowadziłatakzwanąrubrykętowarzyską,
dostawałainformacjenatalerzuodsamychzainteresowanych.

Wpadalinaherbatkęizostawialimateriałnadwa,trzyanonse,żebytylkopodtrzymać
gasnącąpopularność,odświeżyćnazwisko,przypiąćłatkęnieprzyjacielowi.

“Najwięcejpiszemyotych,którzychcą,żebyonichpisać”,twierdziłaSoniai
dodawała,żeświatsztukiodkuchniczęstopachniekapustą.

OtymakuratŁucjawolałanieopowiadaćnawetEwelinie,boznałateżdrugąstronęmedalu.

Kingawielerazywypytywałają

background image

69.

ociekawostkizżyciaprywatnegogwiazd,oichsympatieiantypatie,adokładnieoto,co
sięmówiwkręgachzbliżonychdosztuki.

“Nietrzebaosobiścieznaćaktora,żebywiedzieć,wktórąstronęzerkanajczęściej”,
mawiała.

Łucjanieznosiłatychrozmów,aodkiedyjeszczedowiedziałasięosobie,żesypiaz
Mistrzem,byławyleczonazchęcipaplaniaoinnych.

Możenienazawsze,alenapewnonadłuższyczas.

Ewelinaniedałasięzbyćogólnikamiitrzebabyłonieladasprytu,byzwekslowaćrozmowę
natematyciechocińskie.

-Umnienicciekawego-powiedziałazeznudzonąminą.

-Rodzicekupilimimieszkanie,zmieniłampracę,jesieniąmożezmienięstancywilny.

Prowadzęspokojne,

nudneżycie.

-Kupsobiegranat,tosięrozerwiesz!

Mieszkanie,praca,

facet,cobyświęcejchciała?

-Wyjechaćstąd,uciecjaknajdalej.

Niewiem,doTorunia,możedoBydgoszczy,anajchętniejdoWarszawy.

Mamdośćtegokurnikaikwok,którezupodobaniemgdacząnamójtemat.

Nietylkonamój.

Samawiesz,jakwyglądażyciewmałymmieście.

Razsięprzeszłaśzchłopakiemsiostrypodrękęidodzisiajplotkarymająoczymgadać.

Wczesnyświt,ulicepuste,ajednakktośwasprzyuważył.

Niepotrzebniecałowaliściesięcopięćkroków.

-Dajspokój,kiedytobyło!

-Nieważnekiedy!

Bognadodziśsłuchawyrazówwspółczucia.

chociażmożeteraz,potymnieszczęściu,jużnie.

-Zlitujsię,oczymtygadasz?

Bognanicminigdynie

mówiła.

-Widaćażtakbardzojejtoniebolało.

background image

Zresztąonaświetniesobieradzizplotuchami,niebójżaby.

Jestkutanaczterynogiiprzebiegła.

Gorzejzsercemiumiejętnościąwspółczucia.

Danielbyłzupełnieinny.

Możetobrutalne,co

70

powiem,aleonawykończyłagopsychicznie,sprawiła,żesięstoczył

nasamodno.

Wypłynął,bobyłsilny,aWtedytakmudołożyła,żejużsięniemógł

pozbierać.

-ChybaniemówimyotejsamejBognie?

-Wiem,żetotwojasiostra,iżeniepowinnam.

Przepraszam.

Nieprzepadamzaniąijeślichceszwiedzieć,tozjejpowodumusiałamzmienićpracę.

Teraztrochęmisiężółciulewa.

-Nietylkotrochę.

-Przepraszam.

Milczenie,którezawisłonadstolikiem,niewróżyłonicdobrego.

Takiemilczenietrzebaalbonatychmiastprzerwać,albopogodzićsięzochłodzeniem
stosunków.

Ewelinabezentuzjazmujadłaciastko.

Łucjagorączkowopróbowaławymyślićjakąśniewinnąanegdotkęzesferartystycznych,
żebytylkouratowaćnastrójpopołudnia.

Jaknazłośćnicdowcipnegonieprzychodziłojejdogłowy.

Bezradnierozejrzałasięposali.

Wprzejściudostrzegławysoką,dobrzeznanąsylwetkę.

OdetchnęłazulgąipochwilimogłaprzedstawićEwelinieSteve’aWillisa,producenta
filmowegozNowegoJorku.

Ledwiewspomniałaoproducencie,łypnąłnaniązłośliwie,naszczęścieniczegonie
prostował.

-Amówiłaś,kłamczucho,żenieznaszżadnychznakomitości?

-powiedziałazwyrzutemEwelina.

-Pytałaśopolskieznakomitości,jaspecjalizujęsięwzagranicznych.

background image

-Spojrzałaprzeciąglenaironicznieuśmiechniętegoproducenta.

Stevebyłbystry,właściwieoceniłsytuacjęinapowitaniepocałował

Łucjęwpoliczek.

Widaćdoskonalerozumiał,naczympolegamałomiasteczkowysnobizm,izgodził
sięodegraćniezupełnieswojąrolę.

6

BognasięspóźniałaiŁucja,racjonalnaŁucja,niemogłasobieznaleźćmiejsca.

ZkuchniwyganiałojąwspomnienieDaniela.

Ledwieusiadławsaloniku,zjawiłasiębabka.

Salonikmieściłsięwjejdawnejsypialni,więcmiałaprawowejść.

TużzababkąwsunąłsiędziadekKonstanty,zanimmatkaŁucjiiciociaHalusia.

WprogutłoczylisiędwajnieudanizięciowiebabkiorazDaniel.

Siedemmarnajednążywąistotętoprzesada,pomyślała.

Przeszłasiępopokojuimaryzniknęły.

Zostałytylkoniewesołemyśli.

Łucjaprzyjechałatu,żebypisaćojedynej,wielkiejmiłości,jakąznałymurytegodomu.

NigdyniewierzyławmiłośćbabkiidziadkaKonstantego.

Wprzywiązanietak,aleniewmiłość.

Małżeństwomatkimusiałobyćzupełnienijakie,skororozpadłosięzarazponarodzinach
Łucji.

Aprzecieżbyładzieckiemładnym,cichymitrudnoprzypuszczać,żebytozjejpowodu
ojciecuciekł.

ZwiązekciociHalibyłzgruntunieudanyiskończyłsiętragicznie.

Dopieroczwartaparaprzełamałazłąpassę.

Aleczyrzeczywiście?

Łucjaskarciłasięzatoczarnowidztwo:niemogławątpić,jeżelichciałanapisaćscenariusz,
apotemnakręcićfilmowielkim,spełnionymuczuciu.

Bognawróciławniewesołymhumorzeizaczęławieczórodtelefonów.

SzukałajakiegośPipa,potemdodzwoniłasię

72

doKornelaiobtańcowałago,ażmiłobyłosłuchać.

DelikatnaBognaowdziękupanteryiuwodzicielskimspojrzeniurzucałakurwaminiegorzej
niżkiedyśWładek.

Zezłościąodłożyłasłuchawkę.

background image

-Dranie!

-powiedziała.

-No,no!

-pokręciłagłowąŁucja.

-Językowowyrobiłaśsięnadpodziw.

-Przecieżitakniezrozumiałaśanisłowaztego,comówiłam-

roześmiałasięBogna.

Śmiechrozładowałnapięcieijużbyłasobą:czarodziejką,któraswoimuśmiechemtopilód.

TakprzynajmniejmawiałDaniel.

-Nieodnosiszczasemwrażenia-spytałaŁucjaprzykolacji-żepotymdomupałętająsię
duchynaszychprzodków?

-Nałebupadłaś,mysiu?

Niemaszinnychzmartwień?

-Jednomalutkie.

Chciałabymwiedzieć,cosiędziejezmojąkoleżankąEweliną?

Bognazastygłazkromkąchlebaprzyustach.

-Chceszpowiedzieć,żetoniezniąszlifowałaśdzisiajbrukiwcentrum?

Łucjaprzełknęłakęs,zanimzdobyłasięnaspokojnąodpowiedź.

-Nietylkoszlifowałambruki,aleteżwypiłamkawę,zjadłam

szarlotkęzkulkąlodówigrejpfrutem.

-udaławahanie-chybajużniczegowięcejniebrałyśmy.

Mówięnawszelkiwypadek,gdybyktośchciałciwmówić,żeurżnęłamsięw

“VillaPark”.

SwojądrogąwywiadtumacielepszyniżwCIA.

Pytam,cosięzniądzieje,bonamojeokobardzosięzmieniła.

-Niewiem,nieznałamjejwcześniej-wzruszyłaramionamiBogna.

-Przezjakiśczaspracowałyśmyrazemityle.

Doceniamjejumiejętnościfachowe,alenigdyniezdołałam

background image

73.

jejpolubić.

Możeszmiprzezpółwieczoruwmawiać,żetomiłaipoczciwa

dziewczyna,itakzostanęprzyswojejopinii.

Narzekałanamnie?

-Amapowody?

-Jaksięchcekogośobszczekać,powódzawszesięznajdzie.

PomogłamtwojejEweliniepodjąćdecyzjęozmianiepracy-roześmiałasię

-naconiemiaławielkiejochoty.

Rozbijałamipracęzespołu,szukaładziurywcałym,jejupierdliwośćstałasięjuż
przysłowiowa.

Teraztrujegłowęinnymiplujenamnie.

-Nierozmawiałyśmyotobie.

-Akurat!

ZKornikową,zEwelinąijeszczezparomaosobamitrudnonierozmawiaćomnie.

-JesteśpopularniejszawCiechocinkuniżStaszicitężnie.

Ktocipowiedział,żespotkałamsięzEweliną?

Bognaroześmiałasięjakpsotnedziecko.

-Ewelina.

Łucjaposzłanagóręzgalimatiasemwgłowie.

RozmowyzBognąbyłytrudniejsze,niżprzypuszczała.

Wymarzonyscenariuszzamiastpęczniećodnagłychzwrotówakcji,zatrzymałsięnastop-
klatce,itonasamympoczątku.

PrzezpierwszedniŁucjabiegałaposwoichdawnychśladach,

odnawiałaznajomości,pisałaopowiadaniedla”Tiramisu”ipróbowała

pozbieraćbrakująceelementydoukładanki,którawprzyszłościmiałastaćsięfilmem.

Bognabyłaoszczędnawsłowach,jeszczesięnierozkręciłainiedojrzaładozwierzeń,za
todałasiostrzecałepudłozdjęćikazałaoglądać.

WszystkiepochodziłyzpoczątkówmałżeństwazDanielem.

Najwidoczniejobojelubilisięfotografować:

wdomu,wogrodzie,nawycieczkach.

Imdłużejidokładniejoglądała,tymbardziejutwierdzałasięwprzekonaniu,żetobyła

background image

naprawdęszczęśliwapara.

Ludzie,którzynicdosiebie

74

nieczują,niepatrząztakimzachwytem,nieczuląsię,nieobejmują.

Gdybybyliaktorami,tocoinnego,aleniebyli.

Łucja,zajętaswoimisprawami,zaniedbałaSteve’a.

Nieczułaztegopowoduwiększychwyrzutówsumienia.

PrzyjechalidoCiechocinkarazem,wgruncierzeczyjednakbylituosobnoimieszkalipo
dwóchstronachparkuZdrojowego.

Onpanoszyłsięwczterogwiazdkowymhotelu“VillaPark”,onakorzystałazgościnności
Bognyitakwłaśniemiałobyć.

Wkawiarniprzekonałasię,żeSteveuważałinaczej.

Byłgrzeczny,miły,prawiłkomplementyEwelinie,alenaŁucjęzerkałspodoka,anawet
trochęsięnabzdyczyłprzypożegnaniu.

Czułaprzezskórę,żejestobrażony,izgadywałaprzyczynężalu.

Obiecywała,żepokażemumiastoinaobietnicachsięskończyło.

Nawetdoniegoniezadzwoniła.

Onzresztąteżniedzwoni,pomyślałaipoczułasięusprawiedliwiona.

WreszciektóregośpopołudniawybrałasięnaulicęWarzelnianą.

Podrodzesporomyślałanadtrasąspaceru.

Poparku,podeptakumógłpochodzićsolo,onachciałapokazaćmuteobiekty,któretrudno
wyłowić,jeślisięnieznamiasta:cerkiewkę,odrestaurowanydworekprezydenckiikilka
innychbudowli,typowychdlaCiechocinka.

JedentakidomstałprzyWarzelnianej.

Odfrontuzdobiłygostraganyzmydłem,powidłemipamiątkami.

Obejrzałabudynekzciężkimsercem.

Onapowie:“Popatrz,tojestkonstrukcjamurowano-drewniana,zwanaszachulcową.

“Onpopatrzy,skrzywisięiodpowiewduchuamerykańskim:“Przecieżtoruina.

TakiedomysięwyburzaistawiawichmiejsceMcDonaldy,które

przynajmniejdajązysk”.

Wkurzyłasięiweszładohoteluwbojowymnastroju.

Niemiałazamiarupozwalaćmunaburzeniezabytków.

Kiedydziesięćminutpóźniejprzechodzilikołotegobudynku,Stevesamsięzatrzymałi
pstryknąłkilkazdjęć.

background image

Zwdzięczności,żeniechciałburzyć,wzięłagopodrękę.

background image

75.

-Czytyprzypadkiemniepróbujeszsiępodlizywać?

-spytał.

-Nibypoco?

PrzecieżitakniezabierzeszmniedoStanów,nieurządziszwHollywoodinie
wypromujeszmojegopierwszegoamerykańskiegofilmu.

-Hollywood,Łucjo,tojużtylkomitisymboldawnejświetnościkinaamerykańskiego,
miejsce,doktóregotłumnieciągnąturyści,lecznieproducenciitwórcy.

DzisiajNowyJorkprzejąłrolęgłównegoośrodka,botamsąnajwiększestacjetelewizyjne.

Myślęjednak,żetynieźlebyśsięczuławHollywood,bonieobcejestciefekciarstwo.

-Onie!

-Drgnęłagwałtownie,boposądzenieoefekciarstwoukłułojąboleśniejniższpilka.

Roześmiałsię,zadowolonyzżartu.

-Adlaczegouważasz,żeproducentjestlepszyodscenografa?

-Otocichodzi!

-zawołałazulgą.

-Niewiem,takmisięjjpalnęło.

Alewracającdopodlizywania,tomuszęcięzmartwić:niemampowodów.

PrzecieżdoNowegoJorkuteżmnieniewywieziesz.

-Zatomogęcięzaprosićnafajfalbonadansingtu,wCiechocinku.

-Azaprosisz?

-Jużtozrobiłem.

-Nowidzisz!

Najlepszydowód,żewartosiępodlizywać.

Sambyśnatoniewpadł.

-Czekaj,czekaj!

Więcpodlizujeszsię,czynie,bojużstraciłemrozeznanie?

-Jateż-odpowiedziałaześmiechem.

SpacerzeSteve’empodrękęmiałpodwójnyurok,możnapowiedzieć:artystyczny
itowarzyski.

Stevedostrzegałpięknoipotrafiłsięnimcieszyć.

Przedstarącerkiewkąstanąłjakwryty.

background image

Wyciągnąłaparatizastanawiałsię,odczegozacząć.

76

L

-Fotografujspokojnie,bodrugiejtakiejwcałejEuropienieznajdziesz-powiedziałaŁucja.

-PonadstolattemuwybudowalijącieślezzaUralu.

Ścianysązbaliukładanychnazrąb,bezużyciajednegogwoździa.

Zamoichmłodychlatbyłytujakieśmagazyny,wcześniejchybakasyno.

Naszczęścieznalazłysiępieniądzenaodbudowęifachowcyz

głową,którzyniczegoniezepsuliinieunowocześnili.

Zachowalinawetpierwotnąkolorystykę.

UroktowarzyskispaceruzeSteve’emsprowadzał

siędociekawychspojrzeńkobiet,któremijali.

-Kobitkipatrząnaciebiełakomymokiem-zauważyłaniebezdumy.

Onemogłytylkopatrzeć,onaszłaznimpodrękę.

Dobrzewiedziała,ilebyłwart,choćbytylkonapierwszyrzutoka.

Przystojny,dobrzeubranymężczyznatowkurorciełakomykąsek,zwłaszcza,żepoulicach
kręciłosięzdecydowaniewięcejpańniżpanów.

-Niełudźsię,onebiorącięzacórkę.

-Wszystkiejesteśmyczyimiścórkami-rzuciławesoło.

Roześmiałsięiopowiedziałjejżartzasłyszanyprzyśniadaniu.

StaryżartoPanuBogu,świętymPiotrzeiświatełkachnaZiemi.

Każdeświatełkooznaczałomałżeńskązdradę.

“Atawielkałuna?

“,spytałPanBóg.

“ToCiechocinek”,odpowiedziałświętyPiotr.

-CowobectegomusiałobysięunosićnadNowymJorkiemalbonadLosAngeles?

-zainteresowałasięŁucja.

-PrzywasSodomaiGomoratocnotliwaprowincja.

-Skądnibywiesz?

-Zamerykańskichfilmów,którejużmiuszamiwychodzą.

-Chwyciłagomocniejpodrękę,żebysięniewyrwałinieuciekłprzedstrumieniem
krytyki.

Miałaochotędoprowadzićwykładdokońca.

background image

-Nieumiecieopowiadaćoseksie,aleuwielbiacietorobić.

Kotłująsięciwasibohaterowie,

background image

77.

jęczą,podrygują,noidobrze.

Aktsiękończy,onwyłazispodkołdryodrazuwmajtkach,onasiada,otulasięszczelnie,
żebyniepokazaćskrawkabiustu.

Czystapruderia!

Itenjęzyk!

Cosięktoodezwie,tojakbycałeżyciewslumsachmieszkał.

-Maszpretensjedoautorówfilmuczydotłumaczy?

-Znamangielski,niewciskajmiciemnoty.

MniejznamAmerykanów.

Wiedzęonichczerpięgłówniezfilmów,ajakoreżyserwierzę,żefilmobyczajowynie
fałszujerzeczywistości.

ObsesjąAmerykanówjestseks.

Jakowidzwolałabym,żebytobyłniemyseks.

JeżelinadCiechocinkiemunosisięłuna,tonadNowymJorkiemalbo.

-Tutajcięboli!

-roześmiałsięSteve.

-TonadcałąAmerykąjarząsięniebiosa.

Nigdziemnienieboli.

Nielubiętylkobrutalizowaniaprzeżyć,niesprawiedliwościiGołąbkowej.

-1mnie.

Puściłajegoramię,wybiegładwakrokinaprzód,żebydalejiśćjużtyłem:rozmawiaći
patrzećmuwoczy.

-Jeżelichcesz,mogęstanąćnatymgazonieitrzyrazywrzasnąć,żeStevetorównygość,i
żegolubię.

Deptakbędziezachwycony,atymożeszsięspodziewaćconajmniejtuzina

ofert.

Chcesz,żebyciębabyrozdrapały?

Uprzedzam,tomożetrochęboleć.

Próbowałjąodwrócić,wziąćpodrękę,alesięniedawała.

-Łucjo,przewróciszsięistłuczesztyłek!

-Cocięobchodzimójtyłek?

background image

Pytam,czymamkrzyczeć,żecięlubię?

-Nie.

Wystarczy,jeślibędzieszdotrzymywałasłowa.

Mogłemumrzećwhotelu,atybyśotymniewiedziała.

-Nieumawialiśmysię,żebędzieszumierał!

Alegdybyco,tokogomamzawiadomić?

78

Udawałapoważną,choćoczyjejsięśmiały.

Rozbawiony

Stevechwyciłjąwreszciepodramięiprzytrzymał.

Dalejjuż’szlioboksiebie.

Onaotwierałamuoczynaurodęmiasta,onlsłuchał,czasamipstrykał

zdjęcia.

Fotografowałnietylkozabytki,Łucjęteż.

Przy“Grzybie”prawiewpadlinaBognę.

iTakbyłazajętarozmowązwysokim,barczystymfacetem

owyglądzieochroniarza,żeniewidziałanikogoobok.

,GdybyktośspytałŁucję,kogobrakujejejdo

szczęścia,,1,odpowiedziałabybezwahania,żetylkoBaśki.

Dzwoniłado’Warszawyprawiecodziennie,żebypodnieśćna

duchuzapracowanąprzyjaciółkęinamówićjądospędzeniakilkudniwCiechocinku.

Przedsesjąbyłotomarzenieściętejgłowy,aleprzecieżnajdłuższenawetsesjekiedyśsię
kończą.

-Wpadnę-zapewniałaBaśka-jeżelitylkonieskończęnacmentarzujakotragicznaofiara
nauki.

Icomniepodku”siło,żebyiśćnamedycynę?

Niemogłamstudiowaćsobiereżyseriialboaktorstwa?

-Mogłaś,alepodobnokochasztradycjerodzinne.

-Jużniekocham.

Oskarnamawiamnie,żebymzostałaaktorką.

-Pewnieuniego?

-Niemówił,gdzie.

Mówiłtylko,żezmojąwyważoną:urodą,niewiem,cotoznaczy,aletakmówił,więcz

background image

moją(;wyważonąurodąmamszansęwygraćkażdycasting.

Podobnoterazjestmodananieprofesjonalistów,bosątańsi.

Może,Uciebiemogłabymzagrać?

Zadowolęsięnajmniejszymogonem,bylezaistniećnaekranie.

Aha,Oskarchciałtwójnumertelefonu.

Niedałammu,boniewiem,czytegochcesz,Jednakprzezpomyłkępalnęłamo
Ciechocinku.

BardzosięjUcieszył.

-Niewątpię!

Tennumerakuratzna.

Mówiłcośozdjętciach?

background image

79.

-Niemówił.

Skupiłsięnamoichpredyspozycjachaktorskich.

-Samadoniegozadzwonię-zdecydowałaŁucja.

-Wybrałamwygnanie,żebypracować,niestrzępićjęzyk.

-ZeSteve’empracujesz,czystrzępiszjęzyk?

Baśkacelowaławtakichsubtelnychszpileczkach.

RozśmieszyłaŁucję,chociażciekawościniezaspokoiła.

Łucjasamaniewiedziała,kimdlaniejjestSteve,cogorsza,niebardzorozumiała,kimona
jestdlaSteve’a.

Nieobiecywał,żeułatwijejkarieręzawodową,chociażbardzointeresował

siępomysłemnafilm.

Niepodrywałinieuwodził,aledąsałsię,kiedygozaniedbywała.

Mimosporejróżnicywiekuświetniesięczułwjejtowarzystwieimiaławrażenie,że
jestzazdrosnyokażdąwolnąchwilę,którąspędzałabezniego.

Tenfacetwymykałsięwszelkimklasyfikacjom,niedałsięzamknąćdożadnejszufladkii
chybawłaśnietobyłownimogromniepociągające.

Nietworzyłwokółsiebieaurytajemniczości,chociażniemożnapowiedzieć,żebybył
zbytwylewny.

DopieronawyraźneżyczenieŁucjipokazałzdjęciaswojejrodzinyidomu.

Rzuciłasięnaniejaksęp.

Interesowałajązwłaszczaurodakobiet:żonyicórki.

Zachwyciłasię,pochwaliłazwielkimzapałem,żeby,brońBoże,nieodgadł

jejrozczarowania.

Wyobrażałasobie,żenajbliższekobietySteve’adorównująurodąhollywoodzkim
gwiazdom,azezdjęćpatrzyłananiąsama

przeciętność.

Żonaodbiedymogłaujść,leczGina,hojnieobdarowanaprzeznaturęwydłużonąbrodąi
wielkimnosem,byłanajzwyczajniejbrzydka.

Tojednaknietłumaczyło,dlaczegoStevezostawiłdlaŁucjiśrodowiskofilmowców
warszawskich.

Oskarniemiałwieledopowiedzenia,pozatym,żeproducentwywinął

mupaskudnynumerisamzaangażowałdziewczynędorolipływaczki.

background image

80

-Wiesz,jaktojest!

-mówił,ażalwjegogłosiebrzmiałprawieszczerze.

-Jakręcę,onpłaci.

-Tokręćdalej-powiedziałapogodnieŁucja.

-Niezagrałabymuciebie,bokończęscenariuszswojegofilmuigoniąmnieterminy.

NiemamczasunawetdlaSteve’a.

-Stevejestztobą?

Nieudałomusięukryćzaskoczenia,cobardzoucieszyłoŁucję.

Powiedziała,żejest,oczywiście,chociażniezupełnieznią.

Odłożyłasłuchawkęizradościpoklepałasiępoudach.

Bognaznowuwróciłazdenerwowanaizaczęławieczórodtelefonów.

TymrazemudałojejsiędorwaćPipa.

Zmieszałafacetazbłotemwanatomicznymstylu,bezszacunkudlaludzkichorganówidla
Pipa.

-Babulsięwściekłipróbujemigrozić!

-krzyczała.

-Wiesz,copowiedziałam?

Wiesz?

Powiedziałam,żejakskopiecijaja,toskończąsięjegoimojekłopoty.

Miejsięnabaczności,dupku!

Przebrałasięwsukienkędomowąipoweselała.

Złyhumorzostałchybanażałobnychszatkach.

PrzytuliłaŁucję,nazwałaswojąmysiąizaczęławypytywaćominionydzień.

SpacerzeSteve’emnieumknąłjejbystrymoczom.

Zapamiętałanietylkokolorjegomarynarkiiwłosów,leczjakimścudemzajrzałamunawet
wzęby,bopochwaliła,żewłasneiładne.

Osylwetcepowiedziała,żeznakomitajaknapodeszływiek,otwarzy,żeinteresująca.

-Myślałam,żenasniewidzisz?

-wybąkałazaskoczonaŁucja.

-Danielteżwciążmyślał,żegoniewidzę-westchnęłaBogna.

-Marnujęsiętutaj,powinnampracowaćwwywiadzie.

Powieszmi,kimjesttenmacho?

background image

81.

-Takitam,znajomyscenograf.

Jestwsanatoriumitrochęsięnudzi.

-Cośznimnietak?

-Dlatego,żetrafiłdosanatorium?

-Dlatego,żekobietypozwalająmunanudę.

Totypdopokazywaniawpodręcznikach,powiedziałabym,wzorcowy.

Babciaotakichmówiła:fanfarony.

Jużtenniezagrzałbydługomiejscaprzynaszejbabci.

-Napewnoztegopowoduniestrzeliłbysobiewłeb-burknęłaŁucja.

-Babkabyłastarązgredąiwytrzymywalizniątylkoci,comusieli:naszematki,myi
Kopasiowawpieczarkarni.

Bognasiedziałazwiniętawfotelu.

Przechyliłagłowę,spojrzałanaŁucjęztymswoimuśmiechem,którytopił

lód.

-Wiesz,mysiu,cocipowiem?

Jesteśstrasznąkrową,któraniemyśliiniezmieniazdania.

Uroiłaśsobiejakąśopinięstolattemu,czasmija,atynawetniepróbujeszjejsprawdzićani
potwierdzić.

ZanimŁucjazdążyłaotrząsnąćsięzezdumienia,Bognaspoważniała.

Mówiłaterazostrymgłosem,ajejpięknebrwirozdzielałagłębokazmarszczka.

Wygłaszaławielkipeannacześćstarejzgredy.

Babkaniemiałałatwegocharakteru,aleniezeswojejwiny.

Tożyciezrobiłozniejdragonawspódnicy.

Zawszeszłapodwiatr,nigdyzwiatrem.

Wojnaodebrałajejmłodośćinadziejęnanaukę,mąż,dzieńpodniu,próbowałodebraćwiarę
wmiłość.

Byłzniądokońca,najejutrzymaniu,najejgarnuszku.

Dwarazyprzegrałwkartywszystko,comieli,ipewnieprzegrywałbydalej,gdyby
paraliżniezłożyłgodołóżka.

Zchorymmężemnakarku,zdwójkądzieci,babkazamiastsiępoddać,założyłajednąz
pierwszychpieczarkarniwokolicy.

background image

Miałagłowędointeresów,niebałasiępracy,więcszybkozaczęłarobićprawdziwe
pieniądze.

Myślała

82

tylkoojednym,żebyjejcórkiosiągnęływżyciuto,czegojejsięnieudało,żeby
pokończyłyuniwersytety,byłymądre,samodzielneiwykształcone.

Jednaklos,kiedysięnakogośuweźmie,toniepopuści.

PanBógnieżałowałbliźniaczkomurody,leczrozumdałimtylkojeden,malutkiijeszcze
dopodziału.

Dziewczynybyłyimpregnowanenawiedzęiniebezkłopotówdobrnęłydokońca
podstawówki.

Zgodnieuznały,azawszebyłynadpodziwzgodne,żesiedemklas,urodaorazpieniądze
matkitowystarczającewyposażenienaprzyszłość.

Ichoćbabkauparłasięjakosiołprzyswoim,niezdołałapokonaćzdwojonegouporu
bliźniaczek.

Niedobrnęłynawetdokońcapierwszejklasyliceum,pozwoliły

sięwyrzucićpotrzechmiesiącach.

Kochałytańce,chłopakówiwesołeżycie,którejakośnieodwzajemniłoich

miłości.

Ciąże,pośpiesznemałżeństwaibylejakieżycieubokuniezbytstaranniewybranych
mężów,tojużbyłydalszedziejepięknychbliźniaczek.

Babkasięzaparła,stwardniaładoreszty.

Przygarnęłacórkiiwnuczki,alenaswoichwarunkach.

-Niewiem,czynamiejscumamywytrzymałabymtakiewięzienie

-powiedziaławzamyśleniuŁucja.

-Onaniepozwalałaimwyjśćzdomu,spotkaćsięzeznajomymi.

Odczasudoczasuzabierałajedokina,inatymkoniec.

Jabymtakniemogłażyć,jabymuciekła.

-Dokądniby?

Cooneumiałypozawymianąnawozuwpieczarkarniipieleniemw

ogrodzie?

Tosiętylkotakmówi:uciekłabym.

Mieszkanie,praca,opiekanaddzieckiem.

tosiętylkotakmówi.

background image

Babcigadaniechociażtutajzaowocowało:onenigdyniezapomniały,żemająna
wychowaniudzieci,toznaczynas.

Pogodziłysięzeswoimlosem,chociażJeszczedługooczyimsięśmiałydofacetów.

Alebabciaczuwała.

83

II.

-Wiem,żemojamamaczęstopłakała.

Współczułamjejiteżpłakałamzniechęcidobabki.

Powiedz,jakieżyciemiałynaszematki?

-Lepszeniżbabcia,bomniejmyślały.

-Skądtytowiesz?

Babkanigdyosobienieopowiadała,nigdysięnieskarżyła.

Oilepamiętam,chwaliłatylkodziadkaKonstantego.

-Zawszebyłamzniąbliżejniżty.

Pamiętasz,jakjąnazwałambabusią?

Onamitegodokońcażycianiezapomniała.

Wostatnimrokupielęgnowałamjąwchorobieidużowtedy

rozmawiałyśmy.

Tobyłanietasamababcia.

Bardzozłagodniała,bardzo.

Adziadek?

Stworzyłanammit,wzorzecprawdziwegofaceta.

Uważała,żedombezmężczyznyjestniepełny,ubogi,więcdałanamdziadka.

Możetobyłanaiwność,możetęsknotazanormalnością,nieumiemtegoocenić.

Bognazamilkła.

Łucjasiedziałazespuszczonągłową.

Bodajwolałabytejprawdyobabceniesłyszeć.

Jużwcześniejdomyślałasię,żetaktomniejwięcej

było,jednakdomyślaćsię,awiedziećnapewnotonietosamo.

Bognasprawiła,żeporazpierwszywżyciużaljejsięzrobiłoniemamy,nieciociHali,
tylkobabki.

-Przytulmnie,jestmipotworniesmutno-powiedziała.

Zarazpotemrozpłakałasięwramionachsiostry,chociażwiedziała,cozamomentusłyszy.

background image

-Nojużnierycz,nierycz,bosięodwodnisz.

Kingawciążczekałanaopowiadanieowielkiejmiłościzprawdziwymfacetemwtle.

Miałobyćdośmiechu,dopłaczuidopomyślenia.

Łucjaobiecywała,siadaładopracyipichciłatekst,zktóregoniezbiciewynikało,żeto
dziewczynabyłamądra,dobrai,ozgrozo,lepiejwykształconaodswojegochłopaka.

Naczelna“Tiramisu”wciążkręciła

84

nosem.

“KażdytwójfacettoalbopanNi-Jaki,alboswołocz.

Opanujsię,myniejesteśmyorganemwojującychfeministek!

”Łucjiścierpłaskóra.

Nieczułasięfeministką,ajużnapewnoniewojującą.

Wkońcuwyciągnęłazrękawaswojegoasa.

Wymyśliła,żenapiszeoAmerykaniniewPolsce,nazwiegoPaulemiwplączewromans
bezprzyszłości.

Siedziałanadtymtekstemdwarazydłużejniżnadinnymiiwciążniebyłazadowolona.

Paulbyłpłaskijakkartkapapieruiwżadensposóbniezasługiwałnazachwytynarratorki.

Kłopotpolegałnatym,żeŁucjaniewymyślałabohaterów,tylkosytuacje.

PiszącoPauluiNataszy,niemogłaoderwaćsięodpierwowzorów.

Zamiastskupićsięnaakcji,grzebaławpsychiceicałkiemniepotrzebniepróbowałanazwać
to,cołączyłoparębohaterów.

Miłośćnapewnonie,przyjaźń-zawielepowiedziane,zkoleiznajomość-

zamało.

Odeszłaodstołu,stanęławokniezczołemopartymoszybęi

pozwoliła,żebyspłynęłananiąbezradność.

Jeszczekilkagodzinpisania,aprzestanęlubićSteve’a,pomyślała.

Facettaplasięwborowinowymbłocie,moczywsolanceinawetniewie,ilemamz
nimudręki.

AKinganiewierzy,żenawetmądrebabkicierpiąprzez

zabłoconychfacetów.

Zamknęłalaptopizeszładoogrodu.

Bognazaniedbałaogródbabki.

Niemiałaczasunawysiewaniemarchewkiipietruszkianipielęgnowanieróż.

background image

Krzewyibylinyzdziczały,tylkochwastyczułysięwyśmienicie.

ZapłotemKornikowawyrównywałagrządki.

-Niewpadłabypaninaherbatkę,paniŁucjo?

-spytała.

ŁucjaniepaliłasiędowysłuchiwaniazwierzeńKornikowej,mimotozgrabnieprzecisnęła
sięprzezdziuręwpłocie.

Rozmowaoniczymwydawałasięlepszaodtwórczejudręki.

-PewniesmutnopanibezDośkiibezdzieciaków?

-zagadnęła.

85.

-ToćmammałegoWładziaprzysobie-powiedziała,przepuszczającŁucjęwdrzwiach.

-Apaniwie,żedużyWładekmnieodwiedza?

Takidobrysięterazzrobił,żeniewiem.

-MówipaniomężuDośki?

-Onim.

Wczorajoglądałamtelewizorwłóżkuiusnęłam.

Budzęsięwnocy,telewizorzgaszony,światłoteż.

-Musiałoniebyćprądu.

-O,wa!

Najłatwiejpowiedzieć,niebyłoprądu.

Ranoprądbył,więcjaktotak?

Wiem,żetoon.

Możegoniezakwalifikowalidoniebaibłąkasiępoziemi.

-Zcałąpewnościągoniezakwalifikowali.

Onbycałenieborozpił.

Łucjasączyłaherbatękolorusłomkiicorazbardziejżałowała,żeniezostaławdomu,przy
laptopie.

Rozmowyozaświatachnigdyjejniepociągały,aKornikowauparłasię,żebygadaćo
duchach.

-Jakpanichcewiedzieć,paniŁucjo,tobabciaWiniakowateżmniekiedyśodwiedziła.

Dawnotemu,krótkoposwoimpogrzebie.

Drzemałamwtymfotelu,coterazsiedzę,onaweszłaipowiedziała:

“Kornikowa,mięsowamsiępali”.

background image

Jaknieskoczę,jakniepolecędokuchni,atamjużtylkodymiswąd.

Mięsodowyrzucenia,garnekdowyrzucenia.

Szkoda,żenieprzyszławcześniej,możebysięcośjeszczeuratowało.

-Lubiłapanimojąbabkę?

Zpozoruniewinnepytaniewywołałolawinęwspomnień,którejniktniebyłwstanie
zatrzymać.

Łucjapodwinęłanogiiusiadławygodnie.

Kornikowalubiłaopowiadaćdokładnie,zeszczegółamiiodpoczątku.

MiałalitośćdlaŁucji,bohistorięswojegoroduzaczęłaodrodziców,aprzecieżmogłaod
pradziadów.

TojejrodzicenabylidziałkęprzyTraugutta,wtedymówiłosięplac,izaczęlibudować
dom.

Dokładniepamiętała,cotatuśkupował,ukogo,izaile,

chociażniebyłajeszczewtedyKornikową,tylkonieopierzonąsmarkulą.

Tużobokstawiałswójdomktośinny,ktonawetniezdążyłsięnimnacieszyć.

Postawił,apodwóch,możetrzechlatachsprzedał.

WtedyposąsiedzkuwprowadzilisięWiniakowiezcórkami.

Winiakaniktniewidywał,boleżałzłożonychorobą,córkinajlepiejlubiłyswoje
towarzystwo,zatoRyszardaWiniakowacałedniespędzałanadworze.

Zakładałaogródipieczarkarnię.

DopomocymiałastarąKopasiową,którajeszczewtedytakastaraniebyła,tyleżesamotna,
bezrodzinyizaniedbana.

Mówiłosięoniejstara,itakjużzostało.

UWiniakowejznalazłapracę,kątijedzenie.

-Moirodzicebardzoszanowalipanibabcię,ajapotemteż-pokiwałagłowąKornikowa.

-Oschłabyła,surowa,alesercezłote.

Jakmojemustaremunogęzmiażdżyło,pierwszaprzyszłaspytać,czynietrzebapieniędzy
alboinnejpomocy.

-Amojąmamędobrzepaniznała?

Pamiętam,żenierazrozmawiałyścieprzypłocie.

-Ano,pogadałosięczasem,choćniezawiele.

Wszkoletojabyłamstarszagdzieśzetrzy.

cojamówię,dwalatabyłamodnichstarsza,więcmiałaminnekoleżanki.

Wdomuzkoleionebyłydwieiniestarałysięomojąprzyjaźń.

background image

Potem,jakjużwysięporodziłyście,toczęściejsobiepogadałyśmyoodżywkach,proszkach
doprania,takraczejogólnie.

-PaniKornikowa-Łucjazawiesiłagłosniepewna,czypowinna

zadaćtopytanie.

Ciekawośćzwyciężyła.

-Pamiętapanimojegoojca?

-Atosięwzięłonamdzisiajnawspomnienia!

-zdziwiłasiękobiecina.

-Niespecjalniepamiętam.

Iletobyłolattemu?

Trzydzieści,dobrzeliczę?

Pojawiłsiętutajprzedślubemlzarazpotemwyjechał.

Możegowidziałamtrzyrazy,możenie.

Włosydoramion,długabroda,istnyRumcajs.

Ładniutki,ztegocopamiętam,ładniutki.

Panitourodęwzięłapo

background image

87.

matce,apaniBognapoojcu.

O,tegodrugiego,tegomężaHalusi,lepiejpamiętam.

Mieszkałuwaszetrzylata,dopókinieskatulałsięzdachu.

Miałatawaszababcialos,oj,miała.

Powiedziaładomniekiedyśtak:“Bógmniejednakwysłuchałiczegoniedał

wdzieciach,wewnuczkachwynagrodził.

Paniwie,żemojaŁucjabędzierobiłafilmy?

Łucjawracaładodomuzespuszczonągłową.

Nigdynawetniepodejrzewała,żebabkamogłabyćzniejdumna.

Owszem,cieszyłasięzdobrychcenzurek,zmaturyiztego,żeobiewnuczkistudiowały,
alebyłatoradośćcicha,małowidoczna.

Mawiała:“Dlaswojejprzyszłościtorobicie,niedlamnie”,iŁucjiwydawałosię,żewten
sposóbodpychająodsiebie.

Niestety,niepotrafiłasobieprzypomnieć,jakbabkaprzyjęławiadomośćozdanym
egzaminienareżyserię.

Uśmiechnęłasięmoże,powiedziałacośmiłego?

Chybanie,botobyłobywielkieświęto,takiedozapamiętanianacałeżycie.

Myśląc“babka”.

Łucjaniezmienniewidziałakamiennątwarzzwąskąnitkąust.

Bardzorzadko,itylkonadobrymfilmie,tatwarzodbijaławzruszenie.

Jedynąsłabościąbabkibyłokino.

Kochałajeoddnia,kiedyporazpierwszywżyciuzobaczyłaBłękitnegoaniołaSternberga.

Tochybabyłojeszczeprzedwojną,alezapamiętaławszystko,dialogii

najdrobniejszeszczegółystrojuLoliLoli.

“Strasznakobieta”mówiłaoniejizarazdodawała:“Tastrasznakobietazostawiałapo
sobieruinywszędzie,gdziesiępojawiła.

Niepotrzebnie,boruinytospecjalnośćmężczyzn”.

Zastanawiające,żebardzopodobniemówiłaopięknejScarlettO’Hara.

Niedostrzegałajejurody,tylkonieznośnycharakteritrzechmężów.

Nawetumiłowanieziemiuszłojejuwadze.

background image

WtymwypadkucelnieuświęcałśrodkówiScarlettznalazłasięwgroniekobiet
potępionychprzezbabkę,coniezmieniafaktu,żePrzeminęłozwiatremFleminga
zaliczaładopięknychfilmów.

Dopierotrzecizulubio

nych,CasablancaCurtiza,przywróciłjejwiaręwmiłość

iszlachetnośćkobiet.

Babkabyłazłaknionamiłościilubiłafilmy,które

pokazywałynormalneżycienormalnychludzi,byleniebyłowyzutezuczuć.

BłogosławiłatelewizjęzaNoceidnieAntczaka.

Nieopuściłażadnejpowtórkiizakażdymrazem

płakałanajprawdziwszymiłzami,kiedyBogumiłzdradziłBarbarę.

“Takidobryczłowiek,takidobry,aionniewytrwałwprzysiędze”,mówiła.

Barbaryniepotępiała,Barbara,utożsamionanazawszezJadwigąBarańską,tobyłaona:
RyszardaWiniakowa.

PoobejrzeniuHrabinyCoseldługoniemogłasięotrząsnąć.

“Jaktosięludziomcharakterzmienia,jaktosięzmienia.

CzytojejźlebyłozBogumiłem?

”-powtarzałaczęsto.

Łucjauśmiechnęłasiędowspomnień.

Kiedyśbardzojądenerwowało,żebabkaprzypisujeaktorówdojednejroliinielubiich
oglądaćwinnych.

Terazpowolizaczynałatorozumieć.

Babkanieznałasięnakreacjachanireżyserii,uciekałaodcodziennościwświatfilmówi
chciałatamwidziećjednąBarbaręijednegoBogumiła.

Nagłyprzypływtkliwości,no,możenietkliwości,tylkowspółczucia,mocnozastanowił
Łucję.

Pomyślała,żechybacośwżyciuprzegapiła,żetoBognamiałarację,nieona.

Cobysięstało,myślała,gdybymtakkiedyśpodeszładobabki,objęłająalboprzytuliła?

Powiedziałabymnaprzykład:

“Babciu,dzisiajwtelewizjileciEvita,musimykoniecznietozobaczyć”.

Tymjednymsłowem“musimy”postawiłabymznakrównościmiędzyniąisobą.

Acoonanato?

Czyburknęłabyposwojemu:“Wamtotylkofiu-bździuwgłowie!

“,odcinającsięjednymsłowem“wam”odresztydomowników?

background image

Amożechoćrazpowiedziałaby:“Mojamała,kochanadziewczynko!

”Trudnobyłowyobrazićsobiezachowaniababkiwobliczuwielkiejczułości.

Uczuciatrzy-

background image

89.

małanawodzy,nigdyniepowiedziaławprost:“Udałaśmisię,dziecko,oj,udałaś!

”Musiałajednakkochaćwnuczkiposwojemu,bocałymajątekimzostawiła,nieoddałana
schroniskodlazwierzątaninażadnąfundację.

DziękipieniądzombabkiŁucjamogłaspokojnieskończyćstudia,ajeszczeiterazcośtam
zostałonakoncie.

Zamało,żebynakręcićfilm,zadużo,żebyprzeznaczyćwszystkonastringi.

Przypomniałasobie,żedawnojużniczegoniekupowałaiprzyśpieszyłakroku.

Dochodziładopoczty.

Ruchprzystraganachnawprostbyłśredni,zatohałaswielki.

Odranadowieczoramiędzystraganamipanoszyłasięniczym

nieskrępowanalokalnatwórczośćmuzyczna.

“WCiechocinku,wCiechocinku,tam,gdzieparkZdrojowy.

“,ryczałgłośnik.

ToteżbyłCiechocinek.

Łucjanigdyniezatrzymywałasięprzystraganach.

Bognazdecydowałasięwreszcieprzemówić.

Kruchebyłytejejwspomnienia,ulotne,jednaktoiowodałosięznichsklecić.

Gadałydośćdługo,aopowiadaniedla“Tiramisu”czekałonietknięte.

Łucjanapisałajejednymtchem.

Tużprzeddrugąpostawiłaostatniąkropkę.

Wysłałatekstzadowolona,żeniezawaliłaterminu,iprzekonana,żetakiegoknotawżyciu
niewysmażyła.

Cośjejwduchuszeptało,żenieszczęsneopowiadanieoprawdziwymmężczyźniewyjdzie
jejbokiemwczasiepoprawek.

Kingazadzwoniłakołodziesiątej.

ZaspanaŁucjamyślałatylkootym,żebyjaknajprędzejwrócićdołóżka.

Ztrudemtłumiłaziewanie.

-Poprawiamy?

-spytałabeznamiętnymgłosem.

-Coniby?

-krzyknęłaKinga.

background image

-Dzwonię,żebycipowiedzieć,żetotwójnajlepszytekst.

Przynastępnympomyśl,czyniedałobysięwcisnąćtrochęseksu.

Niejakiegościelesnegorozpasania,tylkodelikatnegoseksu,rozumiemysię?

Łucjajęknęła.

Gdybywholu,nawproststolikaztelefonemniewisiałowielkielustrow
złoconychramach,gdybywtymlustrzenieodbijałasięjejwłasna,rozczochranagłowai
wymiętakoszula,pomyślałaby,żetosen.

Wbiegłanagóręwkilkususach,żebywspokojupodelektowaćsięswoimdziełem.

Otworzyłalaptop.

background image

91.

Paulnieukrywał,żewBostonieczekananiegożonaisyn.

Wiedziałamotymodsamegopoczątku,jednakmiłośćokazała

sięsilniejsza.

Przytuliłamsiędoniegoipozwoliłam,żebyobjęłymniesilne,staloweramiona.

Drżałamwjegoobjęciachiczekałamnatennajważniejszymoment,nato,conieuchronnei
comusisięstać.

Połączyliśmysięwdługimpocałunku.

Akiedyomdlewałamzrozkoszy,wziąłmniezaramionailekkoodsunął.

-Nataszo,kochamcię,-wyszeptał.

-Jednakmusiszzrozumieć,żetamiłośćniemaprzyszłości.

Znasdwojgatylkotyjesteśwolna,wiecjamuszemyślećzaciebieizasiebie.

Czytałaipłakałanajczystszymiłzamiśmiechu.

Niemogławyjśćzpodziwu,żetoonawymyśliłastalowe

ramiona,rozkoszneomdlewanieinajprawdziwszegofacetaw

typieczytelniczek“Tiramisu”.

Pisaławprzypływierozpaczy,chciałaoddaćwterminiecokolwiek,bylenienarazić
sięKindze.

Ioto,całkiemnieoczekiwaniedlasiebie,oddaładziełogenialne.

Nienatylejednakgenialne,bynaprzykładchciałajeczytaćrazemzeSteve’em.

Takjątoubawiło,żezapomniałaołóżku.

Wskoczyłapodprysznic,umyłagłowęidopierowtedyzaczęłasięzastanawiać,copocząć
ztakpiękniezaczętymdniem.

Wieczoremczekałjądansing,więcprzedpołudniepowinnawykorzystaćtwórczo.

PowieczornejrozmowiezsiostrąŁucjamiaławreszcieobraz

pierwszegospotkaniaBognyiDaniela.

Nibypamiętała,żespotkalisięwklubiestudenckim,aledopieroterazpoznałaparę
istotnychszczegółów.

Samazabawaandrzejkowatozaledwiekilkascenutrzymanychw

zmiennymnastroju.

Onażywajaksrebro(znającBognę,trudnoprzypuszczać,bybyłoinaczej,onpodpierafilar
itylkowodzizaniąoczami.

background image

Przyszedłzinną,leczposprzeczalisięiwięcejnatamtąniespojrzał.

Wróżby:dziewczynaodlewazwoskucoś,coniczegonieprzypomina.

Rzucapytanie:“Hej,chłopaki,którysięprzyzna,żetojegoprofil”.

Onodpowiada:

92

“Towyglądaraczejnamojehantle”.

Wymieniajągłębokiespojrzenia.

Onadalejbiegaposali,ondalejpodpierafilar.

Zaczynagraćmuzyka.

Onapodchodzidoniego:“Myślisz,żebeztwojejpomocytensłuprunie?

”-pyta.

Onnajwyraźniejtakniemyśli,bozaczynająskakaćnaśrodku

sali,kończągdzieśnaperyferiachparkietu,wtuleniwsiebie.

Koniec,ściemnienie,zmiananastroju.

Pojawiająsięrazemwróżnychmiejscach:kino,salawykładowa,Łazienki.

Sąroześmiani,szczęśliwi.

Pierwszawspólnanocwjejpokoju.

Oświadczynywprzepełnionymautobusie.

Onpyta:“Jeżelinasniezgniotą,tozostanieszmojążoną?

Takmniejwięcejpowinnotowyglądaćnaekranie.

Jednakszanującysięscenarzystaniesiadadopisania,jeżeliniemawgłowiecałegofilmu,
odpierwszejdoostatniejsceny.

Łucjibrakowałojeszczesporomateriału.

Naprzykładchciałabydowiedziećsięwięcejowojniemłodych

zrodzinami.

Babkazaparłasię,żejeśliBognawyjdziezamążprzedskończeniemstudiów,toją
wydziedziczy.

MatkaDanielateżbyłaprzeciwna,bowToruniunajejsyna

czekałapanienka.

Podobnomiła,podobnosympatycznaizcałąpewnościąnudnajak

niewydarzonyfilm.

TakprzynajmniejmówiłDaniel,aBognapowtarzałazanim.

background image

Ześlubempoczekalidokońcastudiówipobralisiępocichu,bezwiedzyrodzin.

TenślubŁucjabardzodobrzepamiętała,choćniedokońca.

Szczęściepomieszałojejsięzżalem,wypiłaniecozadużowinaipadła.

WCiechocinkudansingikończąsięodwudziestejdrugiej.

Onocnychhulankachniemamowy,kuracjuszemusząsięwyspaćprzedporannymi
zabiegami.

Stevechciałzamówićstolikw“Amazonce”,leczŁucjauparłasięprzy

“Bristolu”,starej,poczciwejbudzie,bliskiejjakulubionakurtka.

Wczasachliceum,kiedywmieściebyłydwalokalenakrzyż,93.

wpadałosiędotegonajbliższego,położonegowdawnymKursaalu.

Steveniewiedział,cotobyłKursaal.

Wytłumaczyłamu,żetakniegdyśnazywałasiękrytagaleriaspacerowaprzypijalniwódw
parkuZdrojowym.

Niezajejczasów,rzeczjasna,tylkodużowcześniej.

-Bywałaśtujakolicealistka?

-Jasne.

Tuwypaliłampierwszegowżyciupapierosa.

Tubyłamnapierwszejrandceztakimjednymniezgułą,którypotrafiłtylkopotakiwaći
zaprzeczać.

Zkoniecznościmusiałambawićgorozmową.

Wiesz,jaktrudnojestbawićrozmowąkogoś,ktoniewnosiżadnegowkładudodyskusji?

Serpentyna,mówięci.

Cieszsię,żeniejestemmałomówna.

-Właśniezatocięlubię!

Czegosięnapijesz?

-Życietokalambur,akalamburtononsensopodwójnymznaczeniu.

Wobectegopoproszęopodwójnąwhisky.

Najwidoczniejkrakowskapolonistkaniezdążyłazarazićgo

Teatrzykiem“ZielonaGęś”,atwórczośćGałczyńskiegoznałjedyniewybiórczo.

Spojrzałzdziwiony.

-Chceszsięupić?

-Jakmniezaniesieszdodomu,toczemunie.

Bliskomieszkam,powinieneśdaćradę.

background image

-Niejestemażtakimdżentelmenem,najakiegowyglądam,anitakimsiłaczem,zajakiego
mniebierzesz.

Bezskrupułówzostawięciępodstolikiem.

-Pleciesz.

Ciechocinekwszystkimpomaganakondycję.

Nieczujeszwsobienagłegoprzypływuenergii,nierozsadza

cięchęćprzenoszenia.

-Pijanychdziewczyn?

Nie,nierozsadza-przerwałjejze

śmiechem.

TańczyłgorzejniżprzeciętnieibyłotopierwszerozczarowanieŁucjizwiązaneze
Steve’em.

Nielubiłakręcićsięwkółkoipodrygiwać,jakbyprądłechtałjąwpięty.

WśródniewielukręcącychsiępardostrzegłaEwelinęipomachała94

doniej.

NiebeztruduprzekonałaSteve’a,żedansingisąświetnąokazjądozawieranianowych
znajomości.

Kątemokazauważyła,żepartnerEwelinynieźlesobieradziłnaparkiecie,ipomyślała,że
dobryizłytancerzprzyjednymstolikujakośsięuśrednią.

-Jeżelitegochcesz,tooczywiście-powiedziałStevebezzapału.

-Myślałamtylko,żebyłobyfajnie-skrzywiłasię,czującznowujegobutnaswojejnodze.

PomysłwspólnejzabawyzakiełkowałnietylkowgłowieŁucji.

EwelinajednoznacznieodczytałaradosneznakiizanimStevez

Patrykiempołapalisię,cojestgrane,całaczwórkasiedziałaprzyjednymstoliku.

Pokilkulampkachwinadrętwapoczątkoworozmowanabrałażycia.

NawetSteveudawał,żeświetniesiębawi,chociażwyraźniezmarkotniał.

-WidziałaśPipka?

-spytałaEwelinazchichotem.

-Acotojest?

-zdziwiłasięŁucja.

-Co?

Nieźlepowiedziane.

Tonajbardziejznanymęskiorganwcałymkurorcie.

background image

Filip,Pip,inaczejPipek.

DyskretniewskazanyPipobtańcowywałobfitądamęwwieku

średnim.

Łucjaobejrzałagoodstópdogłowy,aleniewpadławzachwyt.

Faceciśredniegowzrostu,oprzerzedzonejfryzurzeinadmiernejopaleniźnierodemz
solariumniebyliwjejtypie.

-Naprawdęgonieznasz?

-dociekałaEwelina.

-Nieznam.

Jeżelitotakaznakomitość,tomożepodejdę,przedstawięsięipoproszęgodotańca?

-Dostanieszkosza.

Wystarczypopatrzećnapartnerkę,żebywiedzieć,żePipjesttusłużbowo.

TopersonelBogny,niewiedziałaś?

-A!-zdążyłapowiedziećŁucjaiposzłatańczyćzPatrykiem.

95.

Najpierwwywijalidziarskonaśrodkuparkietu,apotemwolnowtaktstaregotanga.

Łucjalubiłatańczyćtangozchłopakamibliskimisobie,doktórychmogłabysięprzytulić.

Żadeninnytaniecnienastrajałjejażtakintymnie.

Patryknieźleprowadził,czułmuzykę,niestetynienadawałsiędoprzytulania.

-Niepamiętaszmnie,prawda?

-spytał.

Podniosłagłowęispojrzałauważnie.

Doliczyłasięczterechpiegównanosieimałegoznamieniapodokiem.

Anipiegi,aniznamięnicjejniemówiły.

-Niedziwimnieto.

Spotkaliśmysięnakomisariacie.

Byłaśbardzozdenerwowanaśmierciąszwagraiaresztowaniemsiostry.

RaznazawszeodechciałojejsięprzytulaćdoPatryka.

Niekojarzyłago,pamiętałazatorozmowywkomisariacie.

Wyniosłaznichjaknajgorszewrażenia,czemuzamierzaładaćwyrazwswoimfilmie.

ZdansinguŁucjawracałatylkozeSteve’em.

Szłauwieszonaujegoramieniaizanicniemogłapojąć,dlaczegomówiłowyjeździez
Ciechocinka.

background image

-Musisz?

Dlaczegomusisz?

Niechceszzostaćw“VillaPark”,toposzukamycijakiejśkwatery.

Tuwkażdymdomusąpokojedowynajęcia.

Mogłabymporozmawiaćzsiostrą.

Onacoprawdajeszczeniewynajmuje,aledlaciebiezrobiwyjątek.

Milczał.

Łucjaspuściłagłowę.

Wolałapatrzećpodnogi,żebyniewyczytałzjejminy,jakbardzopoczułasiędotknięta.

Niemusiaławidywaćgocodziennie,wystarczyło,żebyłobok,nasąsiedniejulicy.

Przywykładojegoobecności,dorozmów,atunagleonmówi:

“Wyjeżdżampojutrze”iwcaleniepytaŁucjiozdanie.

96

-Niemiałempojęcia,żetakbardzozależałocinamoimtowarzystwie

-powiedziałzuśmiechem,którywyczułamimociemności.

-Droczyszsięzemną,prawda?

Jesteśzłyodzisiejszywieczór,oEwelinęijejfaceta.

Niezaprzeczaj,wiem,żeotochodzi.

Jacitojakośwynagrodzę.

Chcesz,żebymsiedziałacinakarkuodranadowieczora?

Załatwione.

Mogęnawetbiegaćztobąnazabiegi.

-NiechodzioEwelinę!

Kochanie,zupełnieniewiem,cociodpowiedzieć.

-Zzabiegami?

Jaksięwstydzisz,mogęzasłaniaćoczy.

-Niezzabiegami,gaduło-roześmiałsię-tylkoztwojąprośbą.

Zaskoczyłaśmnie.

-Łgarz!

Wcalecięniezaskoczyłam.

Nieumiemnazwaćtego,codociebieczuję,alejednowiem:jakwyjedziesz,popadnęw
rozpaczinienapiszęscenariusza.

Kogosiębędęradziławtrudnychchwilach,no,kogo?

background image

Pipka?

-Kochanie,mytonazywamyszantażem.

-Amy,siłąargumentu.

-Przylgnęłamocniejdojegoramienia.

-Obiecajmichociaż,żesięzastanowisznadtym,comówiłam.

Obiecujesz?

-spytałacicho.

-Obiecuję-odpowiedziałrówniecicho.

Staliprzyfurtce.

Nagórze,wpokojuBognypaliłosięświatło.

Steveniedałsięzaprosićnaherbatę,powiedział,żeAmerykaniestrzelajądonocnych,
nieproszonychgościlniktimtegoniemazazłe.

-Bezsensutowszystko!

-westchnęłapłaczliwieŁucja.

-To,żeżycieniemasensu,wymaga,byówsensmunadawaćiwypełniaćświatłem
ciemności.

Takajestmiędzyinnymirolafilmu.

Wiesz,czyjetosłowa?

-Nie,imamtownosie!

-PoczątkującyreżyserniemaprawamiećwnosieStanItyaKubricka-

powiedziałznaganąipocałowałjąwczoło.

background image

97.

Wchodziładodomuzezwieszonągłową,alemimożalustarałasięzachowywaćjak
najciszej,żebynieobudzićBogny.

Zsunęłaznógszpilkiistanęłaprzedlustrem.

Patrzyłanaswojeodbicie,jakbychciaławyczytaćodpowiedźnapytanie,cowniejtakiego
siedzi,coodstraszamężczyzn.

Dwupoprzednimniedałaodejść,wycofałasiępierwsza.

Wiadomobyłoprzecież,żeDanielbyłstworzonydlaBogny,Oskar,zkolei,niebył
stworzonydlaŁucji.

SteveteżniebyłdlaŁucji,miałswojąwłoskążonęiamerykańskieżycie,aletuwkraju,w
czasiedługiegourlopu,opróczniejniemiałnikogo.

Taktoprzynajmniejwyglądało,itakmówił.

Czemuwięczdnianadzieńpróbowałzwinąćmaneleioddalićsięwkierunku
bliżejnieznanym,byledalejodŁucji?

Wykrzywiłasiędoswojegoodbicia,aodbicieodpowiedziałojejtymsamym.

-Jeszczewywaljęzor.

-DrgnęłagwałtownienadźwiękgłosuBogny.

Siostraniespała,nieczytałaksiążki,nieoglądałatelewizji,tylkostałanaschodach
iobserwowałaŁucję.

Nakusąpiżamkęnarzuciłarozciągniętysweter,aitakwyglądałaślicznie.

-Nicnatonieporadzę,żeprzepadamzaswoimwidokiem!

-mruknęłaponuroŁucja.

Bognazbiegłazeschodów.

Najwyraźniejszykowałasiędodłuższejrozmowy.

Włączyłaelektrycznyczajnik,zatroszczyłasię,czyŁucjaniejestgłodna.

-Przecieżwracamzrestauracji.

-1coztego?

Jeżeliłykałaśtylkokomplementyfanfarona,potrzebnebędąziółka.

-Puknijsię,Bogna,wkokos!

Nieznaszfaceta,skądmożeszwiedzieć,jakiekomplementyprawi!

-Jesteśpewna,żenieznam?

98

Przechyliłagłowę,patrzyłakpiącowzwężonezezłości

background image

oczyŁucji.

Nieprzeciągałastruny,zamieniłakpinęnaczuły

uśmiech.

-Mojamysiuniasłodka!

-powiedziałapieszczotliwie.

-Jużdobrze,przestańsięwściekać.

Niemuszęgoznaćosobiście,żebywiedzieć,ilejestwart.

Totypwyliniałegosalonowca.

Podrywanawątpliwesukcesy,októrychitakniktjużniepamięta,kochażonęiswoją
nowąojczyznę,nieprzestajebyćprawydomdłościnawetwówczas,kiedyściągamajtkiz
dziewczyny.

-Bogna,skądwieszojegonowejojczyźnie?

OczyŁucjiniebyłyjużzwężone.

Przypominałydwawielkiekasztany.

-Niemówięonim,tylkootypiewyliniałegosalonowca

-odpowiedziałaBognabezwahania.

-Samawidzisz,żewszystkosięzgadza.

Acozjegoojczyzną?

-Nic,taktylkospytałam.

Niepogadałysobietegowieczoru,choćBognazaparzyłaherbatęiwyciągnęłazszafki
galaretkiwcukrze.

Łucjaczułasięzmęczonaibyłagotowazasnąćnakrześle.

Nawetmakijażuniechciałojejsięzmywać.

Trochęodżyładopieropodprysznicem.

OstatnidzieńwCiechocinkuStevepostanowiłspędzićzŁucją.

Niemiałzresztąinnegowyboru,tobyłajejdecyzja.

Niezdążyłamujeszczepokazaćwszystkiego,choćbytężni,ichciałanadrobićzaniedbania.

Miałmilczeć,wdychaćozonisłuchać.

-Agdziejestczwarta?

-spytał,kiedyjużznudziłomusięmilczenie.

-Czwartatężnia?

Nigdyniebyłoczwartej.

background image

99.

Kręciłgłowązniedowierzaniem.

Wystarczyło,żezamknąłoczyiwidziałjątakdokładnie,jaktetrzy,którewciążstały.

-ByłeśjużkiedyśwCiechocinku?

-zdziwiłasięŁucja.

Mruknąłcośwrodzaju“mhm”imusiałagoposzarpaćzarękaw,żebyzechciałbliżej
wytłumaczyć:byłczynie?

-WczasiestudiówzałapałemsięnaplenermalarskiwRaciążku.

Pamiętam,żezrobiliśmysobiewycieczkępodtężnie.

Całewiekitemu.

Ciebiejeszczeniebyłonaświecie.

-Skądtymożeszwiedzieć,kiedypojawiłamsięnaświecie!

Wmetrykęmizaglądałeś,czyco?

-zdenerwowałasięŁucja.

-Jasięwysilam,pokazujeciwszystko,conajpiękniejsze,atymówisz,jakbynigdynic:
byłem,widziałem,znam.

-Tobyłotakdawno,żepozatężniaminiczegoniepamiętam.

NawetJasiaiMałgosipodparasolem.

Łucjo!

Próbowałjąobjąć,alestrąciłajegorękęzramion.

-Czujęsiękopniętawsamśrodekambicji,wiesz?

Jakmipostawiszkawępoirlandzku,możecidaruję,amożenie.

Darowałamudużowcześniej,zanimjeszczedoszlidokawiarniprzyTężniowej.

Niebyłaaniobrażona,anidotknięta,poprostutrochęsięznimdroczyła,

żebyzagłuszyćswojelęki.

Bardzochciałaspytać,czyjeszczewróci,leczzabrakłojejodwagi.

Zdałasobiesprawę,żesiedzinaprzeciwkoobcegomężczyzny,nadktórymniema
najmniejszejwładzy.

Onitakzrobi,cobędzieuważał,bowjegożyciutakamysiajakŁucjapoprostusięnie
liczy.

Wstydjejbyło,żepoprzedniegowieczoruzachowałasiętrochęnamolnie.

Niepowinnagoprosić,proponowaćkwatery,bogotówsobiepomyśleć,żesięzakochała

background image

albochcegonaciągnąćnapieniądze.

-Czycośsięstało,żetaknaglezamilkłaś?

-spytał.

-Zatkałamsięozonem.

-Bezpowrotnie?

100

-Chciałbyś!

-uśmiechnęłasięniezbytwesoło.

-Trochęjestemzmęczona,bogadałyśmyzBognąprawiedorana.

Możejejsięwydawało,amożerzeczywiściezesztywniałnasłowo

“Bogna”.

Wkażdymraziespojrzałzpowagą,jakbychciałwysondować,oczymmogłatakdługo
pytlowaćzsiostrą.

Rzuciłjakąśbanalnąuwagęoszkodliwościpóźnegochodzeniaspaćipowolipiłkawę.

-Ciebieteżozonzatkał?

Niezdążyłodpowiedzieć.

Wpustejkawiarninaglezrobiłosięgłośno,itozasprawązaledwiedwu

mężczyzn.

Oninawetnieweszli,oniwkroczylijakdosiebie,ześmiechemikurwąnaustach.

Niefatygowalikelnerki,wykrzyczeliswojezamówienienacałąsalę.

Prosiliraptemodwiekawy,dotegomałe,adarlisięconajmniejzacałąbutelkę
Jasiawędrowniczka.

-TegochudegoPorfirionawidzieliśmywczorajw”Bristolu”-

powiedziałaŁucja.

-Pipek,bodaj,pamiętasz?

Byłapewna,żeniepamiętał.

Uważała,żemężczyźnimająpamięćwybiórczą,ograniczonądodziewczyn,którewpadną
imwoko.

Rzadkoktóryzwróciuwagęnafaceta,chybażesięoniegopotknie.

Stevemusiałbyćnietypowy.

PamiętałPipa,małotego,pamiętałrównież,żeEwelinanazwałagopersonelemBogny.

-Musibyćfizjoterapeutą-wyjaśniłaŁucja.

-BognaJest.

background image

niewiemdokładnie,jaktonazwać,wkażdymraziejestszefowązespołu.

Tochybanajlepszeokreślenie.

Swojądrogąniechciałabym,żebytakiPipekmnierehabilitował.

-Tentoyboyniepracujewżadnymsanatorium-powiedziałSteve.

-Onpracujewprywatnymgabinecieodnowybiologicznej.

-TomożekiedyśpracowałzBogną.

-Terazpracuje.

GabinetnależydoBogny.

101.

-Pleciesz,Steve.

Wiem,corobimojasiostra,byłamuniejwsanatoriumpoklucze.

-Nigdyniesłyszałaś,żeBognamawmieścieprywatnygabinet?

-spytałzaskoczony.

-Terazsłyszę.

Aletaksobiemyślę,żeonachybalepiejwie,coma.

Gdybytobyłaprawda,napewnobymipowiedziała.

-Zjakichśpowodówniezrobiłatego.

Czytocięniezastanawia?

-Nieiciebieteżniepowinno.

Mówiłeśkiedyś,żejeżeliniechcęoczymśrozmawiać,mamcitopowiedziećwoczy.

Mówięwięc:zejdźmyzmojejsiostry.

-Okay!

-powiedziałidałznakkelnerce,żechcepłacić.

Łucjaprzezchwilęobserwowałahałaśliwychfacetów.

Ktojakkto,myślała,alePipmógłbynamwyjaśnić,cojestgrane.

Choćniewyglądanaintelektualistę,musiwiedziećprzynajmniejto,gdziepracujeizkim.

Przezmomentmiałaochotępodejśćispytać,alezabrakłojejodwagiiochoty.

Zwłaszczaochoty,bonieznosiłakrzykliwych,zadowolonychzsiebietypów.

ZerknęłanaSteve’a.

Bawiłsiękolorowąsłomką,wyglądałnazmartwionegoiniepatrzyłna

Łucję.

Onposuwasięzadaleko,stanowczozadaleko,pomyślałazezłością.

background image

Mówitakimtonem,jakbyconajmniejodkryłspisek.

Skądontowszystkowie?

Jużchciałaspytać,skądwie,alePipitendrugi,nazywanyKornelem,daliwłaśnie
upustswojejwielkiejradości.

Ichrykpłoszyłmyśli.

Niedałosiędłużejsiedziećanirozmawiać.

Wyszli.

ŁucjaniechwyciłaSteve’apodramię.

Szłaobok.

Świeże,ciechocińskiepowietrzepowoliwyparłozniejzłość.

Spacerowalipomieściedowieczora,zprzerwąnaobiadikolację.

NierozmawialiwięcejoBognieaniogabinecie.

NapożegnanieSteveobjąłŁucjęiobiecał,żewróci.

Aprze102

ciężotochodziło,onicwięcej.

Staliprzedfurtką,takjakpoprzedniegowieczoru.

WcałymdomutylkooknoBognybyłooświetloneiosłonięteroletami.

ZanimŁucjaprzeszłaprzezfurtkę,wspięłasięnapalceipocałowałaSteve’a.

Mierzyławusta,trafiławpoliczek.

Dlarównowagipogładziłagopodrugim.

Gwałtownieprzyciągnąłjądosiebie.

Tobyłsilnyuściskstalowychramionzjejopowiadania.

GdybyzacząłmówićorodziniewStanach,pewnieniewytrzymałabyi

parsknęłaśmiechem.

-Uważajnasiebie,kochanie-powiedział.

-Miejoczyotwarte.

Anajlepiejwyjedźjutrozemną.

-Gdzieniby?

-roześmiałasię.

-Nie,Steve,poczekamtutaj.

Naschodachodwróciłasięipomachałaręką.

Stałnieporuszonywciążwtymsamymmiejscu.

Bognaczekaławholu.

background image

Zeszłazgóryspecjalniepoto,żebypodokuczaćŁucji.

Wyglądałonato,żeobejrzałacałepożegnanieodpoczątkudokońcaibawiłasięnie
gorzejniżnaSeksmisjiMachulskiego.

-Zapamiętajsobie-tłumaczyłaześmiechem-żeoświetlone

oknanigdyniesągroźne.

Podglądasięztychnajciemniejszych.

Gdybyśsłuchałanaukbabci,niemiałabyśteraztakiejgłupiejminy.

-Zeteżchciałocisiępodglądać!

-Wcalemisięniechciało,podglądałamzrodzinnegoobowiązku.

Czujęsięzaciebieodpowiedzialna.

Wybaczmiszczerość:toniebyłonajmądrzejsze.

Całaulicajużsiępewniezastanawia,kogosobiepannaWielskaprzygruchała.

-Mamtogdzieś!

-Alejaniemam.

Jakdługojeszczetwójfanfaronbędzieleczyłswojereumatyzmy?

-Jutrowyjeżdża.

background image

103.

-IchwałaBogu!

Rozwiążemykołoemerytówipójdziemyspać.

Maszochotęnadrinka?

-Nanicniemamochoty.

-Biednamysiunia!

Usiądź,rozmasujęciramionaikark.

Zaufajmi,toświetnierobinawetnachandrę.

-Nienamoją.

-Toidźspać.

JutroranoPipwpadnienaprawićlodówkę.

Wpuśćgo,onsięnatymzna.

Łucjabyłajużwpołowieschodów.

NadźwiękimieniaPipzbystrzała.

-Ktotaki?

-Filip,mójpracownik.

Czemusiętakgapisz,jakbyśzmoręzobaczyła?

Mamgabinet,tomuszęmiećpracowników.

-Nigdyniemówiłaśogabinecie?

-Słucham?

-zdziwiłasięBogna.

-Janiemówiłam,czydociebieniedotarło?

AgdzienibymiałpracowaćDaniel,jakjużobskoczyłwszystkiesanatoriaizkażdego
wyleciał?

Wróciłzodwykuimusiałamotworzyćgabinet,żebymiałjakieśzajęcie.

Iniemówmi,żetegoniewiedziałaś!

Łucjawdwususachznalazłasięnadole.

Naglebardzozachciałojejsiędrinkaichwilirozmowy.

-Odkiedymasztengabinet?

-spytała,grzechocząckostkamiloduwszklance.

-Odpółtoraroku.

background image

-Jeżelitakmówisz,topewniemaszrację-przyznałaŁucja.

-Jamamrację,tymaszrację,alodówkaledwiezipie-roześmiałasięBogna.

-PrzypilnujjutroPipa,tylkoniepozwólsięoczarować.

Łucjazasypiałazniemiłymprzeświadczeniem,żesklerozapoczyniłaznaczne
spustoszeniewjejgłowie.

Ostatecznie

104

mogłaniepamiętaćSteve’azbalu“Tiramisu”,ależebyzapomniećoprywatnymgabinecie
siostry,tojużbyłodno.

Wnocymęczyłyjąstrasznekoszmary.

PijanyDaniel;(chciałjązepchnąćzeschodówipewniebyzepchnął,gdybyniebabka.

NajejwidokDanielzacząłpłakać.

Niebyłjużgroźny,tylkożałosny.

Babkaostentacyjnieodwróciłasiędoniegoplecami.

Wrękachtrzymałalaptop.

“Chcesz,babciu,żebymnakręciłatenfilm?

”-spytałaŁucja.

Ababciapokiwałagłową,żechce.

Tojużniebyłababka,tobyłababcia.

Stevewyjechałrano,apopołudniumiałaprzyjechaćBaśka.

Zadzwoniła,żejestwolnaiczekanapropozycje.

Łucjanatychmiastzłożyłaswojąofertę.

Pokójnaparterzesięwysprząta,mówiła,zadodatkowąopłatąobleczesięświeżąpościel,
łazienkęsięwydezynfekuje,acodoposiłków,topotrzebnesąposiłki,żebycokolwiek
upichcić.

Baścetewarunkiodpowiadały.

CoŁucjaplotładosłuchawki,toplotła,jednakzarazpotelefoniewzięłasiędoporządków.

Zmieniłapościel,starłakurzeiprzeciągnęłapodłogęnamokro.

Pomyślałanawetokwiatach.

Wogrodziebabciuchowałasięcałakępabiałychmargerytek,któredzielniewalczyłyz
chwastamiodostępdoświatła.

Kiedywracałazbukietem,przeddrzwiamisterczałjużPip.

-Ojej,todlamnie?

Takipięknybukiet,doprawdy.

background image

nietrzebabyło.

Wygłupiałsięcałkiemsympatycznie,udawałzawstydzenieiwcalenieprzypominał
rozwrzeszczanegoPorfirionazkawiarni.

Łucja,chcącniechcąc,musiałasięroześmiać,boJąrozbawił.

-Lodówka?

-spytała.

-Alemniezmroziłaś!

-wzdrygnąłsię.

-Jatuokwiatach,atymizlodówkąwyskakujesz.

f

105.

-Omoichkwiatach,twoichjakośniewidzę.

Zaprowadziłagodokuchni,zostawiłazlodówką,asamawróciładosprzątania.

Pipnajwyraźniejzłaknionybyłtowarzystwaiźleznosiłsamotność.

Cochwilawpadałdopokojupoobcęgialboposzmatę.

Niebyłfachowcemwezwanymdousługi,więcniemogłaodesłaćgododiabła.

Przytrzymałalatarkę,podałaśrubokręt,itakwspólnymisiłaminaprawililodówkęnatyle,
żeprzestałacharczećikaszlać.

Pipoczywiściecałysukcesprzypisałsobieiwnagrodępoprosiłofiliżankękawy.

-Ciekawe,cobyśzrobiłbezmojejpomocy?

-spytała.

-Tosamo,cotybezmojej.

Niewzięłaśsięsamadonaprawy,tylkoczekałaśnamnie.

LogikawywodupowaliłaŁucjęnakolana.

Zrobiładwiefiliżankikawy,żebyisiebienagrodzić.

Pipzcałąpewnościąniebyłmrukiem,któregomusiałabyzabawiaćrozmową.

Mówiłowszystkimjednocześnie,śmiałsięzeswoichpowiedzonek,pytałinieczekałna
odpowiedź.

Długomusiałasięczaić,żebywychwycićdobrymomentnapytanie.

-PracujeszuBogny,prawda?

Cowłaściwietamrobisz?

Masujesz,klepiesz.

-Wszystko.

background image

Jaktrzeba,myjęteżokna,bo,nieobraźsię,Bognajeststrasznąsknerą.

Szkodajejkasynasprzątaczkę,townasorze.

Zaczynaliśmywczterech,zostałonasdwóch.

Niemalekko.

-OpróczDanielabyłjeszczektoś?

-Dziecinko,umówmysię,żeDanielateżniebyło.

Jatamwdomuwdowyniechcęźlemówićoświętejpamięci

mężu,więclepiejnicniepowiem.

-Nawetjeśliciępoproszęiobiecamdyskrecję?

-Jaksiępoznamybliżej-zawiesiłgłosiłypnąłuwodzicielsko-tomoże,może.

-Nielubiłeśgo?

106

-Spytajraczej,ktogolubił?

Możetylkotelolitki,którespraszałnazabiegi.

-Nieletniesmarkule?

-Lolitkisąnieletnie?

O,nie!

Tecizieniepodlegałyjużpodprokuratora.

Ipocojacitogadam?

JaksięBognadowie,towiesz,comiurwie?

-Możeciurwie,alenieprzezemnie-zapewniłaŁucja.

Baśkabyłanajlepszymdowodemnapotwierdzenietezy,że

medycynaniewszystkimsłuży.

Śmiałasięoduchadoucha,alegdybynieskórawdzięcznieobleczonana

kościach,możnabyjąpomylićzWiktusiem,coteżŁucjanatychmiastobwieściłaludziom
naperonie.

-Witaj,chudzinko,wgrajdołku,gdzienawetpociągizawracają!

-powiedziała,ściskająckościBaśki.

-Naprawdęzawracają?

-Naprawdę.

Apomieściejeżdżąsamezaczarowanedorożki.

Wsiadaj.

Przekonaszsię,żetenwąsatydryndziarzteżjestzaczarowany.

background image

DodomuBognywcaleniebyłodaleko.

WCiechocinkunigdzieniejestdaleko,zwłaszczadlamłodychnóg.

Dorożkamijeździliwyłączniekuracjusze,itowcelachwycieczkowych.

Jedniobwozilidzieci,żebyimpokazać,inniobwozilidamy,żebysiępokazać,aŁucja
chciałazaoszczędzićprzyjaciółcewysiłku.

ZwysokościdorożkiBaśkaciekawierozglądałasiępomieście,Łucjazaśpoludziach,
zwłaszczaponastolatkach.

Próbowaławyłuskaćchoćbyjednąznajomątwarzzdawnychlat.

Zaczęłysięwakacje,czaspowrotudodomów,więcszukaławtłumiejakiejśAnki,jakiejś
Edytyidopieroprzy“Grzybie”dotarłodoniej,żeszukaniewtejgrupiewiekowej.

RówieśnicyŁucjimogliterazwyglądaćtakjakona,jakEwelinaalboPip.

Tenostatniakuratstałprzyfontannie.

Poznałagopogreckiejopaleniźnieicharak-

background image

107.

terystycznejruchliwościrąk.

Pipnależałdofacetów,którzyswoichrozmówcówtraktująjak

obcokrajowcówipróbująimpomócwzrozumieniunajprostszychkwestii.

Wymachiwałwięcrękamiprzednosembarczystegofaceta,któryodziwoniebyłŁucji
obcy.

Tesameplecyzwieńczoneogolonąłepetynąwidziałajużrazw
towarzystwieBogny,teżzresztąpod“Grzybem”.

Mogłobysięnawetwydawać,żewłaścicielplecówpilnujeściekającejsolanki.

JegorozmowazPipemwcaleniewyglądałanaprzyjacielską.

Przyjacieleraczejniechwytająsięzaklapyiniewygrażająsobiepięścią.

-Ależtupięknie!

-westchnęłaBaśka.

-Zarazsięzacznątłuc!

-krzyknęłaŁucjazgłowąodwróconądotyłu.

-Ktotaki?

-Element-mruknęłaŁucja.

-Towytumacieelement?

-Napływowy-przytaknęła.

Łucjazdecydowała,żepierwszepopołudniespędząwparku.

Baśkęcoprawdaciągnęłomiasto,aleprzedewszystkimchciaławspokojuporozmawiać.

Niewidziałysięponadmiesiącisporobyłodoobgadania.

Choćbyto,żemusiaławziąćrozwódzWiktusiem,boGołąbkowazagroziłaeksmisją,ito,
żeOskarprawdopodobnieskończyłjużfilm.

-Skończył?

-zdumiałasięŁucja.

-Takszybko?

WiadomościBaśkipochodziłyodMarcelegoibyłyrzetelnejaksamMarceli.

PodobnoOskarzacząłgłośnomówićofilmiezdwumiesięcznym

poślizgiem,kiedydonakręceniazostałozaledwiekilkascen.

Łucjapatrzyłazniedowierzaniem,alewszystkobyłomożliwe,nawetto,żeOskarchciał
jąbezinteresownieskąpaćwŚwidrze.

background image

Uśmiechnęłasiędowspomnień.

Miałaprzynajmniejtęsatysfakcję,żeniedałasięzwariować.

108

-Ciekawe,kiedyOskarowababa-rybawypłynienaekrany-

zastanowiłasięgłośno.

-Chybanigdy.

Niemarszcznosa,bozmarchyciwyłażą.

JatylkopowtarzamzaMarcelim:tojestfilmtelewizyjny.

Łucjazaczęłasięśmiaćtakszczerze,ażchwyciłajączkawka.

Niechodziłooto,czyfilmbyłkinowy,czytelewizyjny.

Dlatelewizjikręcilinajlepsireżyserzy,choćbyWajdaBrzezin(,ZanussiZaścianą.

Łucjaniewahałabysięanisekundy,gdybymogłapracowaćdlatelewizji.

AleOskar,opowiadającoPływaczce,zachowywałsiętak,jakbyconajmniejwytwórnia
ParamountPicturesożyłaiubłagałagoo

podpisaniekontraktunasuperprodukcję.

-Acoztwoimscenariuszem?

-spytałaBaśka.

Łucjaprzestałasięśmiać,czkałatylkożałośnieodczasudoczasu.

-GuidoAnselminakręciłosiemfilmów,zanimdopadłagoniemoctwórcza-wyjaśniła.

-Janienakręciłamjeszczeanijednego,ajużmamczkawkęiszarpiąmniemoi
przyszlibohaterowie.

DzisiajwnocynaprzykładśniłmisięDaniel.

Alenietojestnajgorsze.

-KtotojestGuidoAnselmi?

-BohaterOsiemipół,drugiejaFelliniego.

-Toznaczy,żeodniemocytwórczejdzielicięjeszczeosiemfilmówzogonkiem,jeżeli
dobrzechwytam?

Alejapytałamoscenariusztegopierwszego.

Łucjaniemogłapowiedzieć,żenienapisałajeszczenic,iniemogłapowiedzieć,żenapisała
cokolwiekpozaluźnymkonspektem.

Tobyłostanowczozamało,żebyzadowolićambitnąBaśkę.

Trzydniminęły,niewiadomokiedy,nabieganiupomieście,poknajpkachipytlowaniu
bezopamiętania.

CzwartegodniaBaśkawiedziałajużwszystkooCiechocinku,Stevie,109.

background image

założeniachscenariusza,aczęściowoteżowątpliwościachŁucji.

-Powolizaczynamoswajaćsięzmyślą,żetu,wCiechocinku,niewszystkobyło
dokładnietak,jakjatowidziałamwWarszawie-

tłumaczyła.

-Staramsięcośztegozrozumiećiwciążnapotykamschody.

Oczywiścieumiemsobiewyjaśnić,dlaczegoKornikowamainnezdanieo
małżeństwieBognyniżEwelina,alesąsytuacje,przyktórychmojekomórkiwysiadają.

JakicelmaBogna,wmawiającmi,żemusiałamsłyszećojejgabinecie.

Małotego,onatwierdzi,żesamamiotymmówiła?

Powiedz:mogłamzapomniećoczymśtakważnym?

-Mogłaś,czemunie.

Pamiętasz,naktórymrokuterazjestem?

-Cotomadorzeczy?

-zdenerwowałasięŁucja.

-Mniechodzi.

-Naktórymrokuterazjestem?

-upierałasięBaśka.

-Natrzecim.

przepraszam,naczwartym.

nie.

-Awidzisz?

Zawszemnieodmładzaszalbopostarzasz-powiedziałaześmiechem.

-Byłamnatrzecim,jestemnaczwartyminiemiałamżadnegocelu,żebyciotym
niemówić.

-Dajeszmidozrozumienia,żenieumiemsłuchać?

-Umieszsłuchać,tylkonatychmiastwywalaszzpamięciwszystko,cociebieniedotyczy.

GabinetBognyraczejcięnieinteresował.

Łucjaugryzłasięwjęzykipoliczyładopiętnastu,bododziesięciumogłobynie
wystarczyć.

Niezgadzałasięzprzyjaciółką,aleteżniechciaławywoływaćsprzeczki.

Gadkęoswoimpaskudnymcharakterzeodłożyłanainnydzień.

-Basieńko,popracujtrochęintelektualnie-poprosiła.

Twoimzdaniem,gdybyBognamiałajakiśinteres,żebyniemówićmiogabinecie,tojaki
byłbytointeres?

background image

110

-Napewnowielki.

Myślęteż,żeważny.

-Niekpij.

Mamprzeczucie,żecośtuniegra.

Stevechciałmniechybaostrzec,ajaodesłałamgododiabła.

MożeBogniechodziłoopieniądze,bałasię,żezacznęwyciągaćrękępodochody
zgabinetu?

-Częstowyciągałaśrękępojejpieniądze?

-Nigdy.

-No,tomaszodpowiedź.

Jeszczetrochętakiejgimnastykiumysłowejiobiedostaniemykręćka-

powiedziałaBaśkaizaczęłaskakaćżabką.

WychodziływłaśniezparkuSosnowegonaulicęLeśną,całkiempustą

otejporze.

JaknastudentkęczwartegorokumedycynyBaśkawyglądała

wyjątkowosmarkatoimogłasobieskakaćdowoli.

Nawetgdybyzagrałazdziewczynkamiwgumę,niktbysięniezdziwił,pomyślałaŁucja.

BognapolubiłaBaśkęodpierwszego“Cześć!

“.Nienarzucałasięzeswoimtowarzystwem,bowciągudniamiałazadużosprawna
głowie,żebyzabawiaćsiostręijejgościa,zatowieczoramiściągaładziewczynydo
salonikunababskielczary.

Czarówwtychspotkaniachbyłoniewiele,zatosporoiśmiechuiwina.

Bognaniepiładużo,jeden,dwakieliszkilikoniec.

Mówiła,żewalczączalkoholizmemDaniela,straciłasercenawetdoburgunda.

-Dlaczegonawet?

-spytałaŁucja.

-Niemogłammiećwdomugramaalkoholu,nierozumiesztego?

-wzruszyłaramionamiBogna.

-Powiedziałaś-Łucjalekkorozwlekałasłowa-żestraciłaśsercenawetdoburgunda,czyli
byłojeszczecoślubbyłktoś,doczegolubkogoteżstraciłaśserce.

Czyjasnosięwyrażam?

background image

111.

-Popięciulampkachjasnośćumysługaśnie-powiedziałaBogna.

-Miałamnamyśliinnetrunki,whisky,koniak,dobrąwódkę.

-Domnieteżstraciszserce?

-Najpierwcierpliwość.

Jaksięurżniesz,tociwtłukę.

-Tojasobieidę.

aletylkodołazienki-zachichotałaŁucja.

-Nieocenionypoetamówił:“Każdyprzyzna,żesikanietointelektualnapłycizna”.

AcomówiłaprzecenionaGołąbkowa?

“Czasemjednaktrzebasięoddalić,nieprawdaż?

Szłaprosto,niecozaprosto,żebymożnająuznaćzatrzeźwą.

BognadolaławinaBaśceischowałabutelkędobarku.

-Czyonapoważniemówiotymfilmie?

-spytała.

-Poważnie-przytaknęłaBaśka.

-Szanujęjejprawodorodzinnychwspomnień,tyletylkożeonachcesprzedawaćmoje
wspomnieniaposwojemu.

Razjużnamąciłamiwżyciu,terazpróbujeznowu.

Nieumiemsięprzedniąbronić.

Przedinnymitak,przedniąnie.

Myślisz,żemożnajejwybićzgłowytenpomysł?

Baśkarozłożyłaręce.

Obiedobrzewiedziały,żeprościejbyłobyzmusićjabłonkędorodzenia

orzechówniżwybićŁucjizgłowypomysł,doktóregosięzapaliła.

8

Jedynaciechocińskadyskotekanatyłachdworcazginęłaśmierciąnaturalną,o
czymświadczyłyoknazabitedechami.

InnelokalezapraszałynapopołudniowefajfyiwieczOrowedansingi,aletamzkoleinie
wypadałopokazywać

siębezmęskiegotowarzystwa,takprzynajmniejgłosiła

background image

niePisanazasada,którąnotorycznielekceważyłyjedyniekuracjuszki.

Dlanichkażdapotańcówkabyłaszansąnaspełnieniemarzeńowielkiej,choć
krótkiejmiłości.

Niektóre,zwłaszczatezdrowe,wyłączniepotoprzyjeżdżały,traktująckąpielesolankowe
jakozgrabnypretekstdowyrwaniasięzdomu.

CoinnegomieszkankiCiechocinka.

Te,zanimprzyszłynadansing,najpierwszukałymężczyzny.

Mogłygopóźniej,jużnasali,zamienićnainnego,leczprzystolikuniesiedziałysame.

Baśkęażskręcałozochoty,żebysobiepotańczyć.wczasierokuakademickiegonie
ulegałafanaberiom,alePrzecieżbyływakacje,był

kurort,tylko,cholera,facetówbrakowało,jakzgrabnieujęłatoŁucja.

-Bogna,aPipitendrugi,Kordianbodaj,niemoglibypójśćznami?

-O,matko!

-krzyknęłaBogna.

-Mysieńko,PipiKornelsąpodwójniezajęci,ichzostawwspokoju!

-Mająpodwieżony,czyco?

background image

113.

-Mająwięcejniżdwieżony,mającałemnóstwożon.

ŁucjanieupierałasięprzyPipie.

Widziałagoraptemczteryrazy,itylkoraz,przynaprawielodówki,zrobiłnaniejnieco
lepszewrażenie.

Ewelinamówiłaonimztakąpogardą,żeniebyłowątpliwości:biednyPipnapewnonie
należałdoarystokracjiciechocińskiej.

Bezpieczniejbyłoniepokazywaćsiępubliczniewjegotowarzystwie,żeby
nienarobićbruduBognie.

WkońcuŁucjazadzwoniładoEweliny.

ZrobiłatotylkoiwyłącznieprzezwzglądnaBaśkę.

DlaprzyjaciółkigotowabyłaznosićprzezcaływieczórchłopakaEweliny,czylifaceta,
któryaresztowałjejsiostrę.

Ewelina,chociażzastrzegła,żenieprowadzikramuzfacetamidowynajęcia,potraktowała
prośbęŁucjijakmisję,iuwinęłasięzniąwciągugodziny.

OchotnikmiałnaimięMikołaj,byłkolegąPatryka,więc

najprawdopodobniejdrugimpolicjantem.

Łucjagładkoprzełknęłatęwiadomość.

-Zastrzegam-dodałaEwelinaswoimzasadniczymtonem-onjestsłomianymwdowcem
idopodrywówsięnienadaje.

-Wieszco-zgorszyłasięŁucja-nambysięnawetniechciałopodrywać
wypożyczonegofaceta!

Tańczyćumie?

-LepiejniżSteve-zachichotałaEwelina.

-ToStevewogóletańczył?

-zdziwiłasięŁucja.

RanoŁucjawysłałatekstdla“Tiramisu”.

TaksięprzejęłagratulacjamiKingi,żenastępneopowiadaniautrzymywaławtonie
“stalowychramionobejmującychdrżącąkibićdziewczęcia”,anawetpróbowaławrzucić
niecoseksu.

Niestety,gratulacjejużsięniepowtórzyły,choćKingazadzwoniłakołopołudnia.

-Czytykiedykolwiekspałaśzfacetem?

-spytała.

114

background image

BezpośredniośćnaczelnejnierazjużwprowadzałaŁucjęw

zakłopotanie,lecznigdyjeszczenieprzyprawiłaorumieńce.

-Nierozumiem-mruknęła.

-Żadnalaska,któraznamęskąanatomię,nienapisałabytakichbzdetów.

Jeżelifacetjestpodniecony,to.

Łucjaniedałajejskończyć.

NażyczenieKingimogłazpaskudyzrobićeleganckiegofaceta,mogłanieukaawansować
naintelektualistę,śmierdzielawyperfumować,jednakwobliczuigraszekintymnychjej
skromneumiejętnościliterackiekurczyłysięzastraszająco.

Coinnegoprzeżywaćmiłość,acoinnegopisaćoniejtakimjęzykiem,żebyczytelniczki
“Tiramisu”niemusiałysięniczegodomyślać.

-Uprzedzałam,żenieumiempisaćoseksieiznamniewielu

autorów,którymtosięudało.

ZobcychBoccacciopierwszy,znaszychmożeJanSobieski,pod

warunkiem,żesięnieznafrancuskiego.

Codoinnychmusiałabymsięzastanowić.

MożejeszczeBoy-Zeleński,bojużPotocki,MorsztyniFredro,jaknamójgust,zabardzo
świntuszyli.

Wiem,oczymmówię,bozaliczyłamczterylatapolonistyki.

-Jacięnieproszęowykładzliteratury-zdenerwowałasięKinga

-tylkooładnescenkiłóżkowe,którezadowoląnaszewymagająceczytelniczki.

Łucjaodwiesiłasłuchawkęizaczęłakrążyćpoholu.

MiotałasięodschodówdodrzwiwściekłanaKingęjakrzadkokiedy.

-Ładne!

-mruczałazezłością.

Jakietokryteriumestetyczne:ładne?

Ładnescenkiłóżkowe!

Idiotka!

Dlaczego,dodiabła,tojamamzadowalaćczytelniczki“Tiramisu”?

-krzyczałacorazgłośniej.

-Czyoneniemająswoichchłopów?

ZłazienkiwyjrzałaBaśka.

background image

115.

-Nicizdansingu?

-spytała.

-Mówiłaś,żeniemachłopów.

-Basieńko!

-Łucjadoskoczyładoprzyjaciółki,niebacząc,żetamtawyszłaspodprysznicaiświeci
golizną.

-Basieńko,lubiszpatrzećnaseks?

-Odbiłoci?

-Baśkazniepokojempoprawiłaopadającyręcznik.

-Chceszmicośzademonstrować?

-Wfilmienaprzykład.

-A,wfilmie!

-ucieszyłasięBaśka.

-Wfilmiewolęto,cojestnajpierw,zanimzaczniesięto,copotem.

Wliteraturzezresztąteż.

Pozwoliszmisięubrać?

Łucjaskinęłagłową,alejednocześnieprzytrzymaładrzwiłazienki.

Baśka,chcącniechcąc,ubierałasięnajejoczachisłuchałaoseksualnychrozterkach.

Łucja,opartaofutrynę,wciążprzeżywałarozmowęzKingą.

-Trzebamiećporąbanewełbie-mówiła-żebydoopowiadaniaowesołymżyciu
staruszkówwśrednimwiekuładowaćseks.

Nawetjeżelisiękochają,tojakjamamotympisać?

Mojawyobraźniatakdalekoniesięga.

Towszystkoprzeztenmałpipęddobyciacool.

-Owczy.

-Wsioryba.

Onamimówi,zfrancuskapoangielsku,poliglotkazasrana,żejestemdemode,czylinie
jestemcool,bomamzahamowaniaerotyczne.

Podobnozbadańsondażowychwynika,żewszystkie

czytelniczki”Tiramisu”szukająwopowiadaniachładnegoseksu.

Unichnawetniemawiększości,unichzawszesąwszystkie.

background image

Cozazgodnośćniebywała!

Żebychoćjednapowiedziałatakjakty.

Wkońcuteżczytasz“Tiramisu”.

-Tylkotwojeopowiadania,itopoprzyjaźni.

Ateraz,siomizłazienki,bochcęzostaćsama.

ŁucjajeszczedługoniemogładojśćdosiebieporozmowiezKingą.

Najbardziejugryzłojąto,żezostałauznanaza

116

demode.

Dopierospacerpomieścietrochęjąotrzeźwił.

Wsklepiezbieliznąnatrafiłanaprześlicznybiustonoszkoloruczerwonegowina.

Pomyślała,żetojużbędziedziewiętnastyalbonawetdwudziestykompletzgatunku
luksusowych,leczpierwszywtymkolorze.

Zapłaciła,zanimzdążyłasięrozmyślić.

Dłuższypobytwrodzinnymmieściesprawił,żeŁucjanawielesprawspojrzałainaczej.

Bolałanadtym,żerozpadłasiędawnapaczkaciechocińskichprzyjaciół.

Wczasachszkolnychniemogłaprzejśćdeptakiem,żebychoćkilkarazynie

krzyknąć:“cześć”.

TerazprzebiegałazBaśkącałemiastoinawetjednaznajomagębaniepokazałasięna
horyzoncie.

Kiedyjednakweszłado“Bristolu”izobaczyłagłowęPipapochylonąweleganckimukłonie,
jakośniepoczułaradości.

-Widzę,żeniemarnujeszczasu-zauważyłaEwelina.

-Czastopieniądz-przypomniałajejŁucja

iprzerzuciłazainteresowanienaMikołaja,czylitancerza

wypożyczonegonatenjedenwieczór.

Uśmiechałsiężyczliwie,nierobiłłaski,żeprzyszedł,atojużbyłocoś.

Pozatymzapewniał,żelubikino.

Szkoda,żeniemedycynę,pomyślałaŁucjaispojrzałaczulenaBaśkę.

Ledwieorkiestrawzięłasiędoroboty,wypchnęłaprzyjaciółkędotańca,nie
zostawiającMikołajowiwyboru.

Chciałasobieobejrzećsalęokiemreżysera.

PoprzekątnejsiedziałPipzkobitkątakchudą,żeBaśkaprzyniejwyglądałanaatletkę,itak
wiekową,żemożnająbyłowziąćzamamusięPipa.

background image

Nietańczyli,dawalijakieśznakiparzenaparkiecie.

Ażeparbyłojeszczeniewiele,więcŁucjabeztruduwypatrzyładrugiegokrzykaczaz
kawiarni.

Walcowałzpoświęceniem,bopartnerkatrafiłamusięwyjątkowo

nieruchawa,ztych,cotonajchętniejprzebierająnogami,siedzącnakrześle.

Biedny

background image

117.

teryboy,pomyślałabezwspółczucia.

Nigdynielubiłafacetówobskakującychbogatekuracjuszki,leczjejniechęćbyłaniczym
wporównaniuzawersjąEweliny.

Przybiegładostolikazasapanapoostatnichtaktachpolkiinatychmiastzaczęłanadawać.

Ato,żebabysięnieszanują,ato,żeonabytakniemogła,boopróczkobiecegowstydu
trzebateżmiećgodnośćzawodową.

PatrzyłaprzytymnastolikPipa,więcnietrudnobyłosiędomyślić,żepijedotejchudejido
tejnieruchawej.

Łucjazdziwiłasięnawet,żekobitki,którewyglądałynatypowekuracjuszki,są
fizjoterapeutkami.

Gdybybyłoinaczej,Ewelinanieplotłabyogodnościzawodowej.

-Niemówięotychżałosnychstaruchach-obruszyłasięEwelina.

-Przyjechałytu,żebynadgonićstraconyczasijeżeliniechcęnimipogardzać,tomogęim
tylkowspółczuć.

Mówięotych,którzybezskrupułówobierająjezpieniędzyigodności.

-Zpieniędzymożeitak,alecodogodnościbyłabymostrożna.

Tosątransakcjezaobopólnązgodą.

Pipitendrugiciężkopracująnaswojąforsę-zaprotestowałaŁucja.

-Niemówięonich!

Czytynaprawdęniczegonierozumiesz?

Tosąledwiewyrobnicy.

Korzyściczerpiezupełniektośinny.

-Ktoniby?

-Achoćbygabinetyodnowybiologicznej,którepodpretekstem

gimnastykiwpychajątebiednebabskawobjęciaróżnychPipówiKornelów.

Nacisk,jakipołożyłanasłowo“gabinety”,byłtakwyraźny,żeŁucjapoczułaciarkina
plecach.

-Czytycośinsynuujesz?

-spytałaobcym,wrogimgłosem.

-Janieinsynuuję,jawiem-powiedziałaEwelinaihuknęłanaPatryka,żebyjejniekopał
podstołem.

118

background image

Orkiestrazaczęłagrać.

PatrykwziąłŁucjęzarękęipociągnąłnaparkiet.

Kręcilisięwmilczeniu.

-NiebierzsobiedosercagadaniaEweliny-powiedział.

-MażaldoBognyi.

samarozumiesz.

-Otochodzi,żenierozumiem!

-wybuchnęłaŁucja.

-Tosąoskarżeniazbytwielkiegokalibrujaknaniewielkiżal.

Czytyteżuważasz,żegabinetmojejsiostryjestzwykłymburdelem?

-Łucjo,dopókiniemaoficjalnegooskarżenia,niemasprawy.

GadanieEwelinytojedno,aświadkowie,ewentualniepokrzywdzeni,todrugie.

NarazieniemożnaBognieniczarzucić.

-Pytałam,czyteżuważasz,żemojasiostraprowadzizwykłyburdel?

-Powinnajaknajszybciejzwolnićtychdwóch.

-Nieodpowiedziałeśnamojepytanie!

-Odpowiedziałem.

Powinnazwolnićtychdwóch,którzypracująnazłąopinięgabinetu,apośrednioteż
właścicielki.

Łucjawracaładostolikaprzekonana,żeniewytrzymaaniminutydłużejwtym
rozplotkowanymkotle,przyjednymstolikuzEweliną.

Miaładośćtańców,dansinguiwszystkiego.

SpojrzałanaBaśkęigniewpowolizacząłzniejopadać.

CzymbyłynajgłupszenawetinsynuacjeEwelinywobecrozbawieniaprzyjaciółki.

Baśkaniezałapałaniczwcześniejszejsprzeczki,obiecałasobiepotańczyćisolennie
wypełniałaobietnicę.

Niechciałasłyszećojedzeniu,piłasokpomarańczowyitylkoczekała,kiedyzagra
orkiestra.

Przyokazjistrzelałatrochęoczamiposali,zniezłymskutkiemzresztą,bozaczęlisię
pojawiaćcoraztonowitancerze.

DałaodetchnąćMikołajowi,aniesiedziałaanichwili.

Ewelinapróbowałazachowywaćsięnormalnie,alerazjeszcze,tużprzedkolacją,
musiaławrócićdoBognyigabinetu.

Tobyłosilniejszeodniej.

background image

119.

-Patrykcipewniewygłosiłswojąświętąformułkę:niemadowodów,niemasprawy,co?

-spytałazgłupawymuśmieszkiem.

Łucjazdążyłausiąść,byłazmęczonatańcemijeszczejejwduszygrałyresztkisalsy.

Spojrzałazroztargnieniem.

-Tyznowuoczym?

-Wtymkrajunigdyniebędziedobrze.

Awieszdlaczego?

Policjasiedziiczeka,żebydowodyprzyszłysame.

Niemadowodów,niemałapownictwa,wymuszania,molestowania,jestspołeczeństwo
aniołów,wktórymniedasię.

-SpojrzałagroźnienaPatrykaidokończyłajużinnym,dużoostrzejszymtonem.

-Jeszczerazmniekopniesz,tocioddamiobiecuję,żeumrzeszjakostarykawaler!

ŁucjauśmiechnęłasiędoPatryka.

-Wybieraj!

-powiedziała.

-Albojedenniegroźnysiniak,albocałeżyciezmarnowane.

Niezdążylipokłócićsięnadobre,bodostolikapodszedłkelner.

Bognaniebardzochciałarozmawiaćoprzejściowych,jak

podkreśliła,kłopotachzgabinetem.

Godzinabyłapóźna,leżaławłóżku,aŁucjawparowaładosypialniidomagałasię
wyjaśnień.

-Namieściemówią,żecitwoichłopcytozwykłemęskiedziwki-

powiedziała,rozsiadającsięnałóżku.

-Niemusiałaśsłuchaćmiasta,mogłaśmniezapytaćipowiedziałabymcitosamo.

-Wieszotym?

-Zastanówsię:miastowie,ajamiałabymtkwićwnaiwnej

nieświadomości?

-Więcczemuichniezwolnisz?

120

Bognawestchnęłaciężko.

background image

Odłożyłaksiążkęizdjęłaokulary.

Łucjanawetniewiedziała,żesiostradoczytaniaużywaokularów.

-Czemuichniezwolnię?

-powtórzyła.

-Atemu,żeprzypodpisywaniuumówniewykazałamsięodpowiedniąprzebiegłością.

Jeżeliniepodłożąsięwpracy,niebardzomogęichwyrzucić.

Ajaniemamzastrzeżeńdoichpracy.

Obydwajsąświetnymifachowcamiiściągająmiklientów.

Jestemichpracodawczynią,nieprzyzwoitką.

-Namieściemówią,żeczerpieszkorzyścizichnierządu.

-Chciałabym!

Tanimkosztem,beztyranianadwóchetatach,byłabymzamożną

biznesmenką.

Tylkopowiedzmi,jakjamamsprawdzićichwydajność?

Niebądźśmieszna,mysiu.

Wgabineciepracująnamójrachunek,włóżkachtychkobitek-wyłącznienaswój.

Łucjaprzytuliłasiędosiostry.

PoczuławielkąulgęijednocześniewzrastającąwściekłośćnaEwelinę-

Niezdradzęci,ktominaopowiadał.

-Maszmniezaidiotkę?

Przecieżwiem,zkimbyłaśnadansingu.

Tyniewieszjeszczejednego:onajutrozadzwonidomnieitymswoimpoważnym
głosikiempoważnejplotkarypowie,żespełniłaswójobowiązek,ostrzegłacię,itakdalej.

Niezliczę,ilejużosóbostrzegałaprzedemną.

-Jajązamorduję!

-wybuchnęłaŁucja.

-Zamorduj,tylkoniemówtegogłośno.

Kiedyśnieopatrzniepowiedziałam,żezamordujęDaniela-GdybytozależałoodEweliny,
dostałabymdożywocie.

Naszczęściepolicjanci,nawetzakochani,miewająjeszczeolejwgłowie.

Patryktoniezłyfacet,niewieszprzypadkiem,coonwniejwidzi?

Kobietęczymiotłęsprawiedliwości?

Pośmiałysięchwilę,potuliłyiŁucjaposzładosiebie.

background image

121.

SteveodezwałsięzZakopanego.

Zadzwoniłrano,obudziłBaśkę,aBaśkaściągnęłazgóryzaspanąŁucję.

IbezjegogadaniaŁucjawiedziała,żewgórachmusibyćstrasznytłok.

Jeżeliuparłsię,żebyoglądaćtabunyturystów,powinienpoczekaćdozimy,wtedywgóry
wyjeżdżajeszczewięcejludzi.

SpokojniewysłuchałarelacjizGubałówkiizwyprawydoMorskiegoOka.

PogodziłasięjużzwyjazdemSteve’a,więckiedypadłosakramentalne:“Couciebie”,nie
wyszłapozarówniesakramentalne:“Wporządku”.

Rozmowaniebardzosiękleiła.

-Jużniechcesz,żebymprzyjeżdżałdoCiechocinka,prawda?

-Oczywiście,żechcę-odpowiedziałabeznamysłuizupełnie

szczerze.

Dopieropóźniej,kiedyodłożyłasłuchawkę,dotarłodoniej,żeprzestałananiegoczekać.

Dospacerów,dopogadaniamiałaBaśkęiżadenmężczyznaniebyłimpotrzebny.

ChybażeBaśceznowuzachciałobysiębaletów,alezkoleiSteveniebył

stworzonydotańca.

Zajrzaładoprzyjaciółkiipotarmosiłajązaramię.

-Śpisz?

-Właśnieprzestałam-mruknęła.

-Stevedzwonił.

-Wiem,bowyciągnąłmniezłóżka.

ŁucjawgramoliłasięnatapczaniokryłanogikołdrąBaśki.

-Czytoniedziwne-zastanowiłasię-żejeszczeniedawnotenfacet

wydawałmisiębliski?

Wyjechał,minęłokilkadni,iniemamoczymznimrozmawiać.

Miałaśtakkiedyś?

-Mhm,miałamtakdalece,żejużnawetniepamiętam,zkimikiedy.

-Myślisz,żeonmożezamnątęsknić?

-Miałaśgonadrucieiniespytałaś?

122

background image

-Nocoty!

Niejestemażtakaobcesowa-zaprotestowałaŁucja.

-Właściwiechciałabym,żebywrócił,wiesz?

Toznaczychciałabym,żebyśgolepiejpoznałaipolubiła.

-Niemamzwyczajuprzypinaćsiędocudzychfacetów-zamruczałasennieBaśka.

-Steveniejestmoimfacetem,tylkoprzyjacielem.

Niewidziszróżnicy?

-Zakochaszsię,zmieniszmustatusipokrzyku.

Iletoroboty?

-Teżwymyśliłaś!

-zgorszyłasięŁucja.

Poczułachłódipróbowałaotulićsiękołdrą.

Baśkaniemiaławyjścia,musiaławstaćzłóżka.

Tegorankaniedałosiępospać.

Wieczoremwmuszlikoncertowejgrałjakiśmłodzieżowy

zespół,niezbytjeszczepopularny,iBaśkachciałasobieposłuchaćmuzyki.

Łucjamusiałaniestetyusiąśćdolaptopainapisaćopowiadaniedla

“Tiramisu”.

Ledwiewystukałatytuł,ktośzałomotałdodrzwinadole.

Zbiegłaistanęłaokowokozrezolutnymchłopaczkiem,którygapiłsięznieskrępowaną
ciekawością.

Jużmiałafuknąć,żebynieprzeszkadzałwpracy,aledzieciakuśmiechnąłsięipoznałago
dopieropotymuśmiechuwampirka.

-Cześć!

Zębycijeszczeniewyrosły?

-Wyrosną-zapewnił.

-Mamakazała,żebyśzarazpsysła.

PowrótDośkiodsunąłnadalszyplanwszystkiezajęciaŁucji,nawetopowiadaniedla
“Tiramisu”.

Dośkatobyłodzieciństwoidorastanie,pierwszesekrety1pierwszesprzeczki.

WliceumdziecięcazażyłośćtrochęTopniała.

Łucjamiałainnezainteresowaniaiwielkieambicje,tamtachciałatylkodobrzewyjśćza
mąż.

background image

CzemuwybrałaakuratWładka,tegoŁucjanigdyniezdołałapojąć.

DośkanaPewnoniebyłapięknością,aleprzynajmniejmiałamaturę.

background image

123.

Aonbyłnieukigłąb.

Jakożonagłąbazaniedbałasiędoreszty,zwłaszczaintelektualnie.

Przestałaczytać,interesowaćsięświatem,rodziłatylkodzieciikłóciłasięzpijanym
Władkiem.

ŁucjanieprzestałalubićDośki,jednakcorazmniejznajdowaływspólnychtematów.

Ileżmożnasłuchaćnarzekańnazłylos,złegomężaiciągłybrakpieniędzy.

Dośka,okrytaczerniąodrozdeptanychpantoflipoaksamitkęnamysimogonku,
przypominaławronę.

Niepozwoliłasobienażadenjaśniejszyakcent,byłaniepocieszonąwdowąwkażdym
calu.

Niezdążyłajeszczewstawićzębówwybitychprzezswojegonieboszczykaiprzykażdym
uśmiechuzasłaniaładłoniąusta.

Wyglądałagorzejniżźle,aleniestraciłaniczdawnejserdeczności.

-Musisztaknaczarno?

-spytałacichoŁucja.

-Mążtomąż,cobyludziepowiedzieli.

Łucjakiwnęłagłową,żerozumie.

Niespodziewałasięwielepopierwszejrozmowie.

Dośkanibybyłarówna,nibyrozgarnięta,jednakmiałaswojedziwactwa,którychnie
dałosięzniejwykorzenić.

PokażdymdłuższymniewidzeniuoglądałaŁucjęjakhandlarzkonia,tyleżebez
poklepywania.

Dostrzegaławszystko:zmienionykolorwłosów,szminki,lakierudopaznokci,niemówiąc
ociuchach.

-Tobietodobrze-wzdychałaciężko.

-Niemaszobowiązków,onicsięniefrasujesz,toipiękniewyglądasz,całkiemjak
tegwiazdywtelewizorze.

Zemnietojużbygwiazdyniezrobili,dobrzemówię?

Łucjazesmutkiemmyślała,żeowszem,zrobilibygwiazdęizDośki,czemunie.

Gdybyktośchciałkręcićfilmopółświatku,pasowałabyidealnie.

Wkażdymrazienaokobliżejjejbyłodopółświatkaimelinyniżdomatury.

-Jejku,tobietotylkozazdrościć-jęczałaDośka.

background image

-Skończwreszcieztymjojczeniem!

-niewytrzymałaŁucja.

-Zachowujeszsięjakprzygłup.

124

-Niekrzycznamnie!

-Boco?

Bosięzamknieszwsobie?

Tocięotworzę,spokojnagłowa.

Ostrehuknięciezregułypomagało.

Dośkanatychmiastdochodziładowniosku,żekażdymaswojegomola,żeniemacoinnym
zazdrościć,robiłaherbatęiopowiadałaodzieciach.

Przynajmniejdziecijejsięudały,trzechchwatów:

najstarszydziewięć,średnisześćinajmłodszypięćlat.

ItojużbyłacałkiemnormalnaDośka,conieznaczy,żeprzynastępnymspotkaniunie
jęknęłasobierazidrugi.

-WidujeszsięczasemzEweliną?

-spytałaŁucjaprzyherbacie.

Dośkapokręciłagłowąizrobiłaminęzasępionejmrówki.

Ilekroćrobiłatęswojąminę.

Łucjaniemogłasięopędzićodmyśli,żeotomaprzedsobąidealnąofiarę,taką,
którazniesienajgorszetraktowanieijeszczegotowa

przepraszaćoprawcę,żesięzasapał,walącpięściami.

-Ewelinamnieniepoznaje.

Wiem,żesięzmieniłam,ależebytakkompletnie,tochybanie.

Mijamysię,niemanamktodzieńdobrypowiedzieć,toipocosięwidywać?

-Tomałpa!

-Czegozaraz:małpa?

Onazawszepatrzyłatam,gdziewidziałakorzyść.

Ajakązemniemożemiećkorzyść?

Coinnegozciebie.

-OpowiadastrasznerzeczyoBognie,wiesz?

-OwypadkuDankaczyogabinecie?

-Acoonamożewiedziećowypadku?

background image

-Zawszecośtammoże.

Trzechpodejrzanychmieli,zanimostatecznieobwiniliWładka.

-Dosiu,jakichtrzech?

Bognęzamknęlizrozpęduipodwóchdniachwypuścili.

Nikogowięcejniebyło.

-Był.

MówilinaniegoZiemek.

TeżpracowałuBogny.

TegowieczorubyłuDanka.

Jedenzsąsiadówgowidział.

background image

125.

Ostateczniejakośsięwywinął,bopadłonaWładka.

Idobrze,żepadło.

Chciałajeszczecośdodać,alesięrozmyśliła.

Jużniemiałaminyzasępionejmrówki.

Patrzyłacałkiemnieposwojemu,takjakośtwardo.

Baśkaprzyniosłazparkuobwarzankinasznurku,paczkężelkówinajprawdziwszą
rewelację.

-Pippytał,czynieposzłybyśmyzniminadansing?

Onwziąłbykumpla,jaciebieibyłobyfajnie.

Takmówił.

Łucjazwrażeniaomalnieudławiłasiężelkiemikonieczniemusiałaczymśpopić.

Jejzdumienieniemiałogranic.

-Amówiłmoże,ktozapłacizatęprzyjemność?

-Niepytałam.

Wiesz,kwestiefinansowesązawszebardzodrażliwe.

-Basiu,spacerowałaśzPipempoparku?

-Niespacerowałam,tylkosiedziałamzPipemwparku.

Ktoś,ktoniewidział,jakonsiędosiada,mógłrzeczywiściepomyśleć,żeprzyszliśmy
razem.

Podrywałmnie.

-Żartujesz?

Nawetpociemkutrudnocięwziąćzabogatąsześćdziesięciolatkę.

-Podrywałmnienaciebie.

Głównierozmawialiśmyotym,jakajesteśładna,zdolnaijak

tryskaszżyciem.

Niemówiłammuotychokropnychokresachtumiwisizmu,kiedyleżyszmartwymbykiem,
ajacięreanimuję,żebyśmiałasiłężyć.

Jaksiębliżejpoznacie,wyjdzieszydłozworka.

Baśkapotrafiłazidealnąpowagąrozprawiaćooczywistych

nonsensach,coŁucjęniezmienniezachwycało.

Tymrazemjednakzachwytprzyćmiłaobawaprzedplotkami.

background image

JeżeliprzypadkiemgdzieśwpobliżuznalazłasięEwelina,można
byłooczekiwaćtowarzyskichkomplikacji.

Łucjagwizdałanakomplikacje,chodziłojejwyłącznieoBognę.

-Umówiłaśsięznim?

126

-Obiecałam,żedoniegozadzwonisz.

Chybaniezostawiciemniewdomu?

Gumiakidożuciacikupiłamiobwarzanki,niezostawiciemnie,prawda?

WpokojuczekałonaŁucjęzaczęteopowiadanie.

ZamierzałaopisaćprawdziwąhistorięzasłyszanąodBogny.

Jednazpacjenteksanatoriumpoczuładopanifizjoterapeutkitakąsympatię,żewtrakcie
zabiegów,kawałekpokawałku,powierzyłajejpółswojegożyciaisporotajemnic.

ZamiastfizjoterapeutkiŁucjawprowadziładoopowiadania

współmieszkankępaniGusi.

PaniGustaprzypowitaniuzaproponowała,żebyśmymówiłysobiepoimieniu.

Trochęsięspeszyłam,bojeszczenigdyniemiałamtakdojrzałejkoleżanki.

Naokobyłastarszaodmojejmamy,aleduszemusiałamiećmłodszą.

Ciuchówteżmiaładużowięcej,boztrudemudałomisięwywalczyćjednąpółkęwszafiei
dwawieszaki.

-Aniemogłabyś,słonko,zająćszafkinocnejnaswojeciuszki9-pytała.

Mogłam,leczniechciałam.

WieczoremGustaopowiedziałamiswójżyciorys.

Ładnydom,mąż,dwojesamodzielnychdzieciikompletnapustka.

Nikogo,ktochciałbyzrozumiećjejskomplikowaną,wrażliwądusze,wejrzećwmarzenia,
odczasudoczasupodarowaćkwiatek.

Niechciałaodżyciadużo,jedynietrochęludzkiegociepła.

Ażsięzdziwiłam,żeenergicznaiprzedsiębiorczakobieta,któraporadziłasobiewpodróży
ztrzemawalizami,jestwgłębiduszytakąromantyczką.

Niewiem,gdzieGusiaznalazłaAlfa.

Zresztąbardzomożliwe,żetoonjąznalazł.

Niebyłkuracjuszemnaszegosanatorium,pierwszyrazzobaczyłamgo,kiedyprzyszedłpo
damęswojegoserca.

Takwłaśnieodprogukrzyczał:“Gdziejestdamamojegoserca?

“Zgodniezprawdąodpowiedziałam,żewłazience.

background image

Rozsiadłsię

background image

127.

przystole.

Wszystkownimbyłodenerwujące:nonszalanckiihałaśliwysposóbbycia,gumawzębach
iopaleniznazsolarium.

Przychodziłcodziennie,zabierałGusignafajfy,poktórychwracałajużsama,częstodopiero
pokolacji.

Alfpodobnoniebywałnadansingach,niezarywałnocy,boranochodził

dopracy.

Gustawierzyławewszystko,cojejmówił.

Byłazakochanajakpensjonarka.

Któregośdniadziewczynyodmojegostolikawjadalniumówiłysięnadansing.

Początkowoniemiałamochoty,przekonałamnieGusta,którateżsięznamiwybierała,
oczywiściewwielkiejtajemnicyprzedAlfem.

-Jemusercebypękłozzazdrości,takijestuczuciowy-tłumaczyłanamjużwdrodze.

Zajęłyśmystolikpodoknem.

KawałekdalejsiedziałAlfzotyłą,starsządamą.

Przezcaływieczórudawał,żeniepoznajeGusyt.

Najejmiejscuchybabymwyszła,aletobyłatwardazawodniczka.

Siedziała,choćniktjejdotańcanieprosił,iobserwowałaswojegoAlfa.

-Idziemy-powiedziałamwkońcu,bozrobiłomisięjejżal.

-Mowyniema.

Wiesz,ilewydałamnaniegoprzeztentydzień?

Pięćtysięcyzhakiem.

Przelicztonabiletydoteatru.

Mamchybaprawochociażpopatrzeć!

WięcejjużAlfniezawitałdonaszegopokoju.

JakieśdwadnipóźniejGustazaczęłaspotykaćsięzemerytowanymksięgowym.

Niemogłanachwalićsięjegowrażliwościihojności.

Takwyglądałszkieletopowiadania,którynależałouzupełnić

drobiazgamitypu:ubrania,wystrójlokalu,itakdalej.

Czytelniczki“Tiramisu”uwielbiałyszczegóły,chciałynietylkowiedzieć,co
bohaterkamiałanawierzchu,lecztakżecoukrywałapodspodem.

background image

Łucjędręczyłatylkojednawątpliwość:czykwotapięciutysięcyzhakiembyłarealna.

Bognamówiła,żechłopaki,toznaczyPipiKornelzarabiali

mnóstwopieniędzy,alenieuściśliła,cotoznaczymnóstwo.

Bog128

najużdawnospała,więcwyjaśnieniemusiałopoczekać

donastępnegodnia,podobniejakuzupełnienieinnychdrobiazgów.

Baśkawróciłazespaceruzbardzotajemnicząminą.

-Zagospodarowałamnamwieczór.

Zgaduj,corobimy!

-krzyczałaodprogu.

-JeżeliwymyśliłaśdansingzPipem,idzieszsama!

-zastrzegłaŁucja.

Baśkapokręciłagłowązniesmakiem.

-Tobietylkotańcewgłowie,jakbyinnychrozrywekniebyło!

BiletydoTeatruLetniegokupiłam,dająjakiśmonodram.

Pomyślałam,żezechceszobejrzeć,alejakktośdeptanieparkietu

przedkładanadsztukęwyższą,tonawetucieszyćsięnieumie-gderałazudanym
oburzeniem.

Byłyjużnakilkukoncertachwparku,zedwarazywkinie,

gdzieleciałysamestarocie,alewteatrzejeszczenie,iŁucjabardzosięucieszyła.

DlaodmianyzostawiłaBaśkę

wdomu,asamapobiegładobankomatuuzupełnićbraki

wportfelu.

WsporejkolejcelosustawiłjątużzaMikołajem,tancerzemjednejnocy.

Wymienilipółuśmiechyiuwagiopogodzie,pomilczelichwilę.

-DawnoznaszEwelinę?

-spytał.

Zrozumiałajegointencje:jeżelibrakujetematudorozmowy,człowiekchwytasię
najbliższychznajomych,ażelmielitylkodwojewspólnych,nieliczącBaśki,padłona
Ewelinę.

-Odczasówliceum.

Wmłodościniebyłatakajadowita,Jeżeliotocichodzi.

-Otegotypuludziachmówię,żemająszerokiezainteresowania-

background image

uśmiechnąłsiędoŁucji.

background image

129.

Dopieroteraz,wkolejcedobankomatudostrzegła,żemiałsympatycznydołekwbrodzie,
całkiemjakBaśka.

Nadansingujakośmałonaniegopatrzyła.

-Wrednamałpa!

Popsułamicaływieczór-powiedziała.

-JanatwoimmiejscutakbardzobymsięnieprzejmowałgadaniemEweliny.

-Niejesteśnamoimmiejscu.

-AleznamtrochęhistorięgabinetupaniBogny.

Łucjazbystrzała.

Bognaniewieleopowiadałaogabinecie,Ewelinaplułajadem,aMikołajwydawałsię
sensownymfacetem,dotegowolnymzarównoodtajemnic,jakizjadliwości.

Niechciałainiemogłaprzepuścićtakiejokazji.

Dowiedziałasię,żepoczątkowogabinetBognybyłjednymz

najlepiejzorganizowanychprywatnychzakładówwmieście.

Miałwszystko,cotrzeba:odpowiednilokalwśródmieściu,

wykwalifikowanypersonel,profesjonalnąaparaturęibardzoszybkozaczął

przynosićzyski.

-Wieszchyba,ktoodegrałnajbardziejdestrukcyjnąrolę?

-spytałMikołaj.

-Twojakolej-powiedziałaprzytomnieŁucja,popychającgolekkowstronębankomatu.

-Poczekasznamnie?

Poczekał,anawetodprowadziłjąkawałek.

-Mówiłeśodestrukcyjnejroli-przypomniała.

-Niewiemtylko,czyjej.

MożePipa,toznaczyFilipa?

-KłopotpaniBognypolegałnatym-wyjaśnił-żenieumiałasobieporadzićzmężem.

Toonpierwszyzacząłpodrywaćbogatekuracjuszki,adwajpozostalikoledzydośćszybko
poszliwjegośladyipaniBognazaczęłamiećkłopoty.

Wiemtoodniejsamej.

Łucjaztrudempanowałanadwzburzeniem.

Przygryzałausta,żebysięnierozpłakać,aleskorojużwiedziałatyle,chciała

background image

wiedziećwięcej.

130

-Tambyłjeszczejedenchłopak,prawda?

MówilinaniegoZiomek,czytakjakoś.

-Ziemek.

Ziemowit.

Jedyny,któryniewszedłdointeresu.

MiałmocnonapieńkuzmężempaniBogny.

Nieznamszczegółów,niechcęzmyślać.

-Niemiałampojęcia,żetotakbyło,niemiałam-szepnęłaŁucja.

-Właśniewidzę.

Uspokójsię,tojużstaredzieje.

-Teżuważasz,żeBognapowinnawymienićpracowników?

-Najszybciej,jaktobędziemożliwe.

DopierowdomuŁucjadałaupustswojemurozżaleniu.

Rzuciłasięnafoteliryknęłatakimpłaczem,żefirankipowiewały.

Baśkaniemogławydobyćzniejsłowa.

-Zwykłamęskakurwa!

Rozumiesz?

JakPipalbojeszczegorzej-wykrzykiwałaŁucja.

-Alekto?

-Mikołaj,tenznajomyEweliny.

-zaczęła,aleniemogłaskończyćznadmiarułez.

-Atoświnia!

Trzepnęłaśgochociażwgębę?

-Jakmogętrzepaćnieboszczyka,nojak?

Mikołajpowiedział.

-znowuzaniosłasiępłaczem.

-Basieńko,przytulmnie,booszaleję.

Jużnikomuniewierzę.

Każdymówicoinnego,aletenMikołaj,chociażpolicjant,wyglądał

nanormalnegofaceta,prawda?

background image

Tańczyłaśznimnajwięcej.

wyglądałnanormalnego?

Baśkawolałautulićprzyjaciółkę,niżsłuchaćbredzenia,zktóregonicnierozumiała.

DopierokiedyŁucjanapiłasiędobrejherbatyiopanowałanatyle,żemogłamyśleć,
opowieśćułożyłasięwlogicznyciąg.

Akiedyjeszczezebraładokupypozostałeinformacje,choćbyteodKornikowejiodDośki,
zobaczyłaszczęśliwemałżeństwosiostrywcałkieminnymświetle.

Dwagołąbkijedzącesobiezdziobków

131.

odleciałybardzodaleko.

Wichmiejscupojawiłsięobraznieszczęśliwejżonyzmężempijakiemuboku.

Pijakiemidziwkarzem.

-Tojakaśparanoja-westchnęłaŁucja.

-Jawtowszystkoniewierzę.

ZnałamprzecieżDaniela,dobrzeznałam.

GdybyniechodziłooBognę,ktowie,czyniezostałabymjegożoną.

Prosiłmnieoto,mówił,żeBognagoprzeraża.

Janicztegonierozumiem,aty?

-Jeszczemniej-przyznałaBaśka.

-Rozumiemtylko,żefilmowielkiejmiłościrozwiałsięimusiszposzukaćsobieinnego
scenariusza.

-Żartujesz?

Zamiastsielankibędzietragedia,alejatomuszęnakręcić.

Niewidzisz,żerobisięcorazciekawiej?

-Bognateżtakuważa?

-Dajspokój,wfilmieniebędzieBogny,tylkoDaria,niebędzieDaniela,tylkoArtur.

-Imionazmienisz,aleprzeżycia,doświadczenia,faktyzostaną.

Łucjanieuważniekiwałagłową.

JejmyślikrążyływinnychrejonachimijałysięzesłowamiBaśki.

-TenMikołajtojednakfajnyfacet.

Niesądziłam,żepolicjancimogąbyćtacyfajni.

Patrykprzynim.

-Mikołajniejestpolicjantem-zaprzeczyłastanowczoBaśka.

background image

-Oczywiście,żejest!

-Takcipowiedział?

-Niewiem,skądwiem,ale.

alebyłampewna,toznaczytakmisięwydawało-bąkałaŁucja.

-Jestradcąprawnyminawetwiem,gdziepracuje.

-Więcdlaczegomniesięwydawało.

-Widać“wydawaniesię“niejesttwojąmocnąstroną-powiedziałaBaśkaiposzłado
kuchnipoświeżądostawęherbaty.

132

DowieczoraŁucjachodziłajakstruta.

Daniel,tenkulturalny,wspaniałyfacet,któregokiedyśkochała,okazałsięnędznąkreaturą.

Tamyśluwierałagorzejniżpaprochwoku,dlategoniemogłasobieznaleźćmiejsca.

Baśkajużdawnobyłagotowadowyjścia,aŁucjawciążstałaprzedlustremwbieliźniei
miałakłopotzpomalowaniemrzęs.

Ztrudemwygrzebałasiędopowrotusiostry.

-Beczałaś?

-spytałaBogna.

-“Sąchwilewżyciuczłowieka,kiedynaszapsychecierpiismutekprzepływaprzez
mentalność”-powiedziałasmętnieŁucja.

-Niecytuj,tylkoodpowiedz:beczałaś?

Cośsięstało?

Niepowieszchyba,żePipdałcikosza?

-Wiesz,gdziemamPipa?

-obruszyłasięŁucja.

-PoryczałamsięprzezDaniela.

-Byłaśnacmentarzu?

-zdziwiłasięBogna,arówniezdziwionaŁucjaniemogłapojąć,dlaczegomiałaby
chodzićnacmentarzwśrodkulata,kiedydopierwszegolistopadajeszczekawałczasu.

Bognazmieniłabutynadomowepapcieibezsłowazaczęławchodzićnagórę.

-Jesttakiładnyzwyczaj-odpowiedziałagdzieśzpołowyschodów-

żekochaniżywiodwiedzająkochanychzmarłychnacmentarzach.

Łucjachciałazamknąćdrzwinormalnie,pocichu.

Chybajejtoniewyszło,bostuknęłygłośniejniżzwykle.

background image

Milczałaprzezcałądrogę.

Dotknęłyjąnietylesłowasiostry,ilejejton.

WyczuławgłosieBognyagresję,którejniecierpiała.

SkupiłasięnaagresjiiprzestałamyślećoDanielu.

9

Ewelinęruszyłosumienie.

Prawdęmówiąc.

Łucjawogóleprzestaławierzyć,żejejdawnakoleżankamajakiekolwieksumienie,
dlategobardzosięzdziwiła,słyszącwsłuchawceznajomygłos.

Ewelinanieprzepraszała,wyraziłajedynieubolewanie,żedałasięponieśćemocjom
nieodpowiednimdomiejscaspotkania.

Nibymimochodemzasugerowała,żeznamiejsce

bardziejodpowiednie,gdziemogłybywyjaśnićsobiewątpliwości

iniedopowiedzenia.

Łucjawpierwszejchwiliżachnęłasięijużmiałanakońcu

językaodpowiedź,któraraznazawszezamroziłabydalsząznajomość.

GotowabyłatraktowaćEwelinętak,jaktamtatraktowałaDośkę:powietrze,nicość,mglisty
opar.

Policzyłajednakdodziesięciuizmieniłataktykę.

NiemusiałaEwelinykochać,mogłajejniewidywać,leczrozumnakazywałwycisnąć
żmijęjaktubkękremu,dowiedziećsięwszystkiego,cowiedziałalubraczejwydawałojej
się,żewie.

Zapisałasobieadresiobiecała,żewpadnie.

Latozaczęłosięnadobre,aBaśkacorazczęściejprzebąkiwałaowyjeździe.

-Posiedźjeszcze-błagałaŁucja.

-StaruszkowiebędącięmieliprzezcałymiesiącnaCapri.

Bezciebiezgłupieję,bosamajużniewiem,gdziewtejporąbanejhistoriiprawda,agdzie
fałsz!

134

Baśkabyłajejpotrzebnajakpowietrze.

Łączyławsobieto,couinnychludzizregułysięwyklucza:wielkiepoczuciehumoruz
rozsądkiemiumiejętnościąlogicznegorozumowania.

KtośtakibyłŁucjinieodzowny,itoszczególnieteraz,gdymiałatylekłopotówz
poznaniemprawdyoswoichnajbliższych.

PrzedpołudnieprzegadałazDośkąizdobyłanoweinformacje,

background image

któremusiałaomówićzprzyjaciółką.

Nikt,takjakBaśka,niepotrafiłoddzielićplewodziarna,awhistoriiDanielaiBognybyło
tyleżjednego,codrugiego.

Prawiekażdy,zkimrozmawiała,miałtrochęinnezdanie,

trochęinaczejwidziałioceniałosobydramatuiwydarzenia.

KornikowanaprzykładzachwycałasięBogną,natomiastDośkaróżowiałanatwarzy,
ledwiewspomniałaoDanielu.

WstępowałpoWładka,żebygonawódkęwyciągnąć,aDoścekwiatkiprzynosił,wrękęją
całował.

Tobyłyjedynekwiaty,jakiewswoimżyciudostała.

Danekmiałpodejściedokobiet,natomiastBognaniemiałapodejściadoDanka.

DośkapowstrzymywałasięodjawnejkrytykiBogny,żebynieurazićŁucji,jednakczasemtoi
owojejsięwymknęło,jakchoćbyztymnocowaniemwogrodzie.

Powiedziałatak:“Tobyłowtedy,kiedyBognaniewpuściłaDankananocdodomu.

Wdzieńbyłociepło,wieczoremziąbchwycił,onsiedziałnatarasiewsamejkoszuli.

Poszłamizgarnęłamgodonas.

Niebyłwcalepijany.

No,alejakzwąchałsięzmoimWładkiem,tonajpierwwypiłdlazdrowotności,arano
wyszedłodnasurżniętyrównoizamiastdoroboty,poszedłspać”.

Łucjawiedziałajedno:DośkaniemiałaplotkarskiejnaturyEwelinyiniebyłazdolna
czegokolwiekwymyślićsama.

Powtarzaładokładnieto,cowidziałabądźsłyszała.

WierzyłaDośceitraciłagłowę.

ABaśkazakładała,żewierzy,leczzaczynaładochodzićprawdynajprostsządrogąpytań.

Coto

background image

135.

znaczy:niewpuściładodomu?

Tojakwszedłrano?

Amożetakskrewił,żebałsięwrócićnanocisamwybrałnocowanienatarasie?

BaśkaodpoczątkustałamurempostronieBogny.

NawetkiedyŁucjapowtarzałazaDośką:“Daneksięrozpiłzżalu,żeBognaniechciała
miećdzieci.

Płakał,kiedytomówił”,nawetwtedyBaśkabraławobronęBognę.

Płaczniezrobiłnaniejwrażenia.

Wzruszyłaramionamiipowiedziała,żepijacy,jeśliniepłaczą,toawanturująsięalbośpią.

Danielowibimberwidaćpadłnaoczy,więcpłakał,aleczymówiłprawdę?

Trzebaspytaćinaczej:czyBognaniechciałamiećdzieciwogóle,czyniechciałaz
pijakiem?

Amożeniemogłazpowodujakichśbabskichprzypadłości?

Łucjanieznajdowałaodpowiedzinażadneztychpytańiczuła,żegrunt,poktórymstąpa,
robisięcorazbardziejgrząski.

Wtejsytuacji,gdykażdymówiłcoinnego,tylkocudmógłpomócwzrozumieniucałości.

TrudnonazwaćcudemspotkaniezPipemnadeptaku,jednakto

właśniePiprzuciłnoweświatłonatęsmutnąhistorię.

PrzyplątałsięgdzieśnawysokościŁazienek.

Baśkafotografowaładywanykwiatowe,Łucjawzamyśleniu

kreśliłaczubkiembutaesy-floresynaścieżceiwtedytużobokniejwyrósł

Pip.

Niestety,powitaniemuniewyszło.

-Cześć,dziewczynki!

-powiedział.

Łucjęażodrzuciłodotyłu.

-Niejesteśmyprzypadkiemzamłodenatwojedziewczynki?

-spytałajadowicie.

Nawetsięniezmieszał,łypnąłspodoka,zauważył,żepogoda

wreszciesięwyklarowała,iżeŁucjaśliczniewygląda.

-Słuchaj,Pip,gdziejamogęznaleźćZiemowita?

background image

-spytała,wciążgrzebiącbutemwpiasku.

-Znaszgo?

-Szukam.

Nierozumieszpopolsku?

136

-Rozumieć,rozumiem.

awłaściwienie.

Pojakąchoinkętakafajnalaska,miałabyszukaćtakiegokutafonajakZiemek?

-Tomojasprawa.

-Jasne,alemojeinformacje-zaśmiałsięgłośno.

-Niepomogęci,niewiem,gdziesięulotnił.

WcięłofacetapoaferzezDanielem.

-MówiszośmierciDaniela?

-Dziecinko,ocotobiewłaściwiebiega?

Jalubięsytuacjejasne:jakmnieciągnązajęzyk,chcęwiedziećdlaczego.

Łucjapostarałasięominęwyrażającągłębokismutekizamyślenie.

Podtakąminąnajłatwiejukryćrozterkę.

AnijejwgłowiebyłozaspokajanieciekawościPipa.

Toonachciaławyciągnąćzniegojaknajwięcej,tylkojeszczeniewiedziała,co.

Niemogłaspytaćwprost:“Powiedzmiwszystko,cowiesz”,borzuciłbyjejwiązankę
bogatąwsłowa,leczubogąwtreści,aprzecieżnieotochodziło.

Musiaładziałaćpoomacku.

Nacośsięjednakprzydałyzajęciazaktoramiwszkole,bobardzopięknieudaławahanie.

Samaczuła,żewyszłonaturalnie.

GdybyOskarwidział,jakpotrafigrać,ktowie,czyzamiastroliumrzykanieznalazłby
dlaniejczegośodpowiedniejszegowswoimfilmie.

-Pip,tocudzysekret-powiedziała.

-Niemogęryzykować,żecałyCiechocinekbędzieonimgadał.

Zresztą,niechstracę,wyglądasznafacetadyskretnegolpewnieznaszniejednątajemnicę.

JakieśdwamiesiąceprzedśmierciąDanieldałminaprzechowanie.

coś,comusiałonależećdoZiemka.

Niechcętegodłużejtrzymać.

samrozumiesz.

background image

Pipowiażoczyzorbitwyszły.

Ucieszyłsię,żezaliczyłagodomężczyzndyskretnychikonieczniechciał

wiedzieć,coteżŁucjaprzechowuje.

Małotego,ciągnąłjądodomu,bochciałzobaczyćtocośnawłasneoczy.

-Zgaduj!

-powiedziała.

-Jakzgadniesz,niezaprzeczę.

background image

137.

Zerknąłspodoka,upewniłsię,czyniekpi,pomyślałmomentirozbłysnął

jaklatarnia.

-Chybawiem!

AlenieradzęcijechaćztymdoZiemka.

Mogęcięwyręczyć,wywącham,gdziesięzaszył,pojadę.

Ciebiegotówzarżnąć,takjak.

Zadużopowiedziałem,co?

-Jeszczenicniepowiedziałeś-zauważyłaŁucja.

-No,touważaj:walę!

PapieryodMili,jakieślistyalbocośwtymstylu.

Zgadłem?

Jasne,żezgadłem!

Cidwajniemogliprowadzićżadnychwspólnychinteresów,byliuczuleninasiebieikażdy
swojezabawkitrzymałprzydupie.

No,akiedyjeszczeDanielsprzątnąłZiemkowiMilę,toposzłonanoże.

SłyszałaśoMili?

Ledwiejązapylił,poniosłogodoaniołków.

KornelspotkałbabkęwToruniuimówi,żezbrzuchemchodzi.

-Odziewczyniewspominał,ociążynicniewiem.

Gdybymprzypuszczała,żetaksiętowszystkoskończy.

Pipnierobiłdłużejtajemnicyzczegoś,oczymŁucjasłyszałaodsamegoDaniela.

Dopowiedziałtylkoto,czegoniewiedziała,acopodsłuchałipodpatrzyłwgabinecie.

-Cimówię,jakgowzięło!

Kurwa,takzabujanegofaciatojawżyciuniewidziałem.

Turozwód,tamślub,itobiegiem.

Bognacaławystraszona,rozumiesz,bogabinetoficjalniebyłnaDaniela,nienanią.

Atenuparłsię,żebierzewszystko:wolnośćiwarsztatpracy.

Siędziało,cimówię!

Tydzieńpóźniejchłopbyłjużzdziurąwsercu.

Niktminiepowie,żeZiemekprzyjechałprzypadkowoiprzypadkowoodwiedziłDaniela.

background image

-Aśledztwo?

-zdumiałasięŁucja.

-Gównotamśledztwo.

Taksięzłożyło,żepolicjaniemusiałanickombinować.

Pijaczynasamsięnawinął,zostawiłodciskiłapijeszczedoBoziodfrunął,jakby
nażyczenie.

Ubraligowmorderstwo,comielinieubrać,aBognaiZiemekwyszlinaczysto.

Idobrzesięstało.

Ziemkatojaakurat

138

nielubiłem,alewtejaferzejestemzanim.

Każdybysięzbiesił,jakbymudmuchnęlibabkęnamiesiącprzedweselem.

Gościesproszeni,garniturwszafie.

kurwa,cozasytuacja!

Wczujsię!

Łucjatakdalecesięwczuła,żedosamegodomumiałao

czymopowiadaćBaśce.

KażdydzieńuodporniałjąnaopowieściokolejnychwyskokachDaniela.

Jużniepłakała,niehisteryzowała,bodotarłodoniej,żekulturalny,sympatycznyfacet,
nawetjeżelikiedyśistniał,zczasemzmieniłsięwłajdaka.

Chodzącjegośladami,wciążnatykałasięnadraństwaimusiaładotegoprzywyknąć.

Spokojniewięc,jakbyniechodziłoobliskiegokiedyśczłowieka,porządkowałazebrane
wiadomości.

Myślałagłośno,żebyiBaśkacośztego

miała.

Tragicznegodnia,czyliwpiątek,szóstegolutego,okołogodzinysiedemnastej,Danielbył
samwdomu.

Bognamówiła,żechciałjejupiecszarlotkę.

Czytoniewzruszającygestfaceta,którymyśliorozwodzieioskubaniużonyzmajątku?

Amożeprzytejszarlotcemieliomawiaćwarunkirozstania?

Wkażdymrazienastolewkuchnileżałyjabłka,leżałnóż,stałamiska,czyliszarlotkanie
byławymysłemBogny.

ParęminutprzedsiedemnastąprzyszedłWładek.

Chciałwódki,wparowałdokuchniinarobiłsporobałaganu.

background image

ZabiłDanielanajprawdopodobniejwczasieszarpaninyi

natychmiastuciekł.

Oucieczcewpopłochuświadczyłaprzesuniętawycieraczka,torebkizherbatą
rozrzuconewholuiniedomkniętafurtka.

Bognawróciłaosiedemnastejpiętnaście.

Drzwifrontoweniebyłyzamkniętenaklucz,cojejniezdziwiło,boDanielnigdyichnie
zamykał,nawetnanoc.

TakprzynajmniejutrzymywałaBogna.

Wholulwkuchnipaliłosięświatło.

Zagadałacośgłośno,niktnieodpowiedział,więczajrzaładokuchni.

Zastanowiłająotwartaszafkaibałagannapodłodze.

Wtejszafceoprócz

background image

139.

herbaty,kawyiziółtrzymałaśrodkiopatrunkowe.

Napodłodzebyłyśladykrwi.

Dostrzegłateżnóż,samąrękojeść,boostrzebyłoprzywalonetorebkamiherbaty.

Pomyślała,żeDanielsięskaleczyłiswoimzwyczajemwpadłwpopłoch.

Onnieznosiłwidokukrwi.

Dopierokiedywzięłanóżdoręki,zobaczyławymazanekrwiąostrze,samaspanikowała.

Rzuciłanóżnapodłogę,kawałodsiebieipobiegładołazienki,zobaczyć,cozDanielem.

Włazienceniebyłonikogo,obiegłacałydomiwróciładokuchni.

Tamznalazłaciało.

Danielleżałpodrugiejstroniestołu,wniszymiędzyzlewozmywakiemilodówką,z
twarzązakrytąścierkądonaczyń.

Jegostłuczonyzegarekstanąłdokładnienagodziniesiedemnastej.

Bognazawiadomiłapolicjęistałasiępierwsząpodejrzaną.

DrugimpodejrzanymbyłZiemek,oczymwcześniejwspominałateżDośka.

Gdybyzałożyć,żePipmiałrację,ZiemekpowinienprzyjśćprzedWładkiem,zabići
odejść.

BałaganmożnaprzypisaćWładkowi.

Przeszukałszafkę,zanimzobaczyłciało.

Tylkodlaczegozarazpotemwładowałsiępodsamochód?

Łucjatakbyłaprzejętarekonstrukcjąwydarzeń,żeniezauważyła,kiedydoszłydodomu.

Opowieśćoczarnympiątkuwywołałaprzykrewspomnieniazczarnejsoboty.

SzykowalisięzOskaremnabal“Tiramisu”ijużodpołudniawmieszkaniupanował
niezłyrozgardiasz.

Nawetsięspecjalnieniesprzeczali,cowtamtymokresiebyłorzadkością.

Naczasprzygotowańzakopalitopórwojennyizastanawialisię,ktozesławbędzienabalu,a
kogozabraknie.

Wkażdymraziezapowiadałosięwieleznakomitościzeświatashow-biznesu,co
byłododatkowąatrakcją.

ŁucjaobiecałaKindze,żezajmiesięangielskądziennikarką,którapopolskuumiała
powiedziećjedynie:“Dzyńdobre”,“cholera”i“górno”.

Chodziłooto,żebyustrzecAngielkęprzed

140

background image

polszczyznąnieobyczajną,królującąostatniotakżenasalonach.

Kiedyzadzwoniłtelefon,Łucjakończyłamalowaćpaznokcie,więcOskarpodniósł
słuchawkę.

Telefonstałwprzedpokoju,awpokojusłychaćbyłoszlochy.

NieOska”raoczywiście,leczjegorozmówczyni.

Łucjaodrazuzorien“‘towałasię,żecośjestnietak.

OCiechocinkunawetniepomyślała.

JejpodejrzeniakręciłysięwokółlicznejrodzinyOskara.

hybastałosięcośbardzozłego.

DzwoniłasąsiadkaBognyitakpłakała,żeniewielezrozumiała.

CzyjejmążteżmiałnaimięDaniel?

”Takpowiedział.

Zapamiętałakażdesłowo.

NatychmiastzadzwoniładoDośki,Rzeczywiścieniedałosięzniąrozmawiać,jednak
wykrztu’siławreszcie,żeDanielnieżyje,Bognajestwareszcie,aWła’dekteżnieżyje.

Zabrzmiałotak,jakbyBognaichobydwuzamordowała.

PotakiejporcjimakabryŁucjamusiałajeszczepójśćnabal,znaleźćopiekunadla
angielskiejdziennikarkiizdążyćnapociągdoCiechocinka.

Zatrzymałasię

uDośki,bomieszkanieBognybyłoopieczętowane.

-Cotakzamilkłaś?

-zainteresowałasięBaśka.

Zdążyłajużprzygotowaćkolacjęinakryćdostołu,aŁucjawciążstaławokniezamyślonai
nieobecna.

-Retrospekcja-mruknęła.

-Pipmistrasznienamieszałwgłowie.

Najgorsze,żeonmożemiećracjęzZiemkiem.

Jakmyślisz,marację?

-Wolęwierzyćwynikomśledztwa-powiedziałazdecydowanie

Baśka.

-NamnożyciezPipemmordercówipotem

będzieciemusieliichwystrzelać.

Sprawiedliwośćpowinnazatriumfować,przynajmniejwfilmie.

background image

-Jasięzastanawiamnaprawdę,nienaużytekfilmu.

-NieodbierajchlebaPatrykowi,bociEwelinaoczywYdrapie.

ApozatymzPipatakidetektyw,jakzkoziejdPY

background image

141.

trąba.

Powiedziałaśmu,żeDanieldałcinaprzechowaniecoś,conależałodoZiemka.

Niewiem,cobytomogłobyć:

szalik,skafander,slipy,paczkaprezerwatyw,alenapewnonielistyMili.

JużtylepiejnieoddawajtychlistówZiemkowi,dobrze?

-Niemów,rozegrałamtęscenępomistrzowsku.

Możetrochęnielogiczniewyszło,naszczęściePipsięniezorientował.

Przecieżonmikupęrzeczypowiedział.

-Taknaprawdęważnajestjednainformacja,że

gabinetbyłzarejestrowanynaDaniela.

Tego,przyznamsię,nierozumiem.

-Arozwód?

Aodbiciekumplowidziewczynytużprzedślubem?

Aciążatejmałej?

-Ojejku,wmoichstronachmówią:każdyorzejakmoże.

Danielorałnaniwieerotycznej,tomusiałodbijaćdziewczyny,łaskinierobił.

Kumpel,niekumpel,comutam.

-AjednakchciałabympogadaćzZiomkiemiMilą.

-Razem?

-Niekoniecznie.

Możebyćzosobna.

Nawetniewiesz,jakmnietasprawawciąga.

-1tomniewłaśniemartwi-mruknęłaBaśka.

Ewelinabardzostarannieprzygotowałasiędowizyty.

Stółnakryłabiałymobrusem,nastoleustawiłaszklanytalerzzszarlotkąwłasnejrobotyi
całkiemniepotrzebniepowiedziała,żezrobiłaciastowedługprzepisuDaniela.

ŁucjazmiejscazobaczyłakuchnięwdomusiostryiDanielaobierającegojabłkana
szarlotkę,którejjużniezdążyłupiec.

Zgrzecznościwzięłajedenkawałek.

Próbowanieodłożyłanapóźniej.

background image

Ewelinazachowywałasięzwielkąswobodą,czegoŁucjaniemogłapowiedziećosobie.

Siedziałaskulonajakbywoczekiwaniunauderzenieznienacka.

Cośjąwyraźnieodpychałooddawnejkoleżanki,chociażEwelinamówiła142

osprawachcałkiemobojętnych:oswoimmieszkaniu,trochęopracyidużoopowodzeniu
wśródmężczyzn.

Przepadalizaniązwłaszczakuracjusze,codrugipróbowałsięumawiać,coktóryś
przynosiłkwiatyalboczekoladki.

Nadowódwyciągnęłaopakowaniewiśniwlikierze.

Łucjapokręciłagłową.

Dlaniejluksusowesłodyczemogłynieistnieć,bylemiałapodrękąnadziewanelandrynkii
żelki.

-Zawszebyłaśdziwaczką-zauważyłaEwelina.

-Nigdyniebyłamdziwaczką.

-Byłaś,tylkoniewiedziałaśotym.

-Zaprosiłaśmnie,żebymiotympowiedzieć?

Ewelinanatychmiastzmieniłatematnabardziejbezpiecznyizaczęłaopowiadaćo
plotkarskimśrodowiskumałegomiasteczka.

“Człowieknigdyniewie,ktogopodgląda”,mówiła,“Czujęsięosaczona,aleniewyjadę,
bokochamtomiasto”.

Łucjacorazbardziejżałowała,żezamiastspacerowaćterazzBaśkąpoCiechocinku,
słucha,jakEwelinasamasobiezaprzecza.

-AjaktammiewasięBogna?

PytaniezgruntuniewinnewprawiłoŁucjęwzdumienie.

-Muszęcięrozczarować-powiedziała.

-Bognaczujesięświetnie.

Doszłajużdosiebieiwyglądakwitnąco.

Urodymożnajejtylkopozazdrościć.

-Bojawiem?

-zastanowiłasięEwelina.

-Takiedelikatnecerysąbardzopodatnenazmarszczki.

Niepowinnasiętyleśmiać,zwłaszcza,żeniemapowodów.

Łucjapoczułasięusatysfakcjonowana.

WstawkaourodzieBognybyłazwykłąszpilką,która,jakwidać,ukłułazazdrośnicę
boleśnie.

background image

Ewelinanależaładodziewczyn,którezurodąniemiałynicwspólnego.

Otakichmożnapowiedzieć,jeżeliktośmakutemupowody,żesąmiłe,ewentualnie
inteligentne.

Wszystko,coponadto,byłobyjużprze-

background image

143.

sadą.

Niechodziłonawetodetale,brzydkąceręczyzbytwydatnynos,tylkoowrażenieogólne.

-Niemusisznakażdymkrokupodkreślać,jakbardzonielubiszBogny-
powiedziałaspokojnieŁucja.

-Towidaćbezpodkreślania.

-Mamswojepowody.

Chociażmaszrację,możepowinnamjejwspółczuć?

Tylkonieumiem,wiesz?

Jaksobiepomyślę,żejedynymężczyzna,naktórymjejzależało,wybrałmnie,to
odczuwamtakąsatysfakcję,takąradość,żeniedasiętegowyrazić.

-BogniezależałonaPatryku?

-zdziwiłasięŁucja.

-NiemieszajtuPatryka!

Patryktorozsądekinadziejanaspokojne,nudneżycie.

Jamówięomojejwielkiejmiłości,oDanielu!

-TwarzEwelinypokryłasięczerwonymiplamami.

-Byliśmypotajemniezaręczeni-wyznała.

Łucjaobiecywałasobie,żeniczemujużniebędziesiędziwić,przynajmniejniczemu,co
dotyczyłoDaniela.

PowyznaniuEwelinyskamieniałajednakzwrażenia.

-ToonniezaręczyłsięzMilą?

-wybąkała.

-MasznamyślitęmałąpuszczalskąodZiemka?

Nieżartuj!

Danielrzuciłplotkęwlud,żebyodwrócićuwagęodnas,aprzyokazjidogryźćZiemkowi.

Taknaprawdę,totylkoBognawiedziała,cojestgrane.

-Bognawiedziała?

-Ajakmyślisz,czemuwygryzłamniezsanatorium?

Onajestgorszaniżpiesogrodnika:samaniezeżreidrugiemunieda.

Mążtojestwłasność,rozumiesz?

Przydzielona,pokwitowanawłasność.

background image

Żebyśtysłyszałachoćpołowętego,coonmiopowiadał,zmieniłabyśzdanieoBognie.

-RaczejoDanielu-powiedziałazezłościąŁucja.

-Mojababciamiałatakiepowiedzonko:“Szczekapozadomem,bowdomusięboi”.

DoDanielapasujejakulał.

144

-Niegadaj!

Wdomu,przyBognie,onsięniewychylał.

Idobrze.

Tywiesz,żetwojaBognazmuszałachłopakówdonierządu.

Zmuszała,rozumiesz?

Osobiścienapędzałaimklientki.

WiemotymnietylkoodDaniela.

Wkońcupracowałyśmyrazem,więctoiowosięsłyszało.

Pipztymdrugimpłacilijejregularnyharacz.

-Ajaksięrozliczali?

Hurt,ryczałt,detal?

Wyobrażaszsobie,żeBognaprowadziłarejestr?

-NieBogna,tylkojejwspólnik.

Szkoda,żenieprzyniosłaśtychpapierów,któreDanieldałcinaprzechowanie,miałabyś
czarnonabiałym.

Prawdęmówiąc,nierozumiemdlaczegoDaniel.

-Niemusiszrozumieć.

-Amogłabymzobaczyćte.

-Ewelinaztrudemoblizaławyschniętewargi.

-Nicztego.

Leżąumniewzaklejonejkopercie-odpowiedziałazdecydowanieŁucja.

Porazdrugiwczasietejmęczącejrozmowypoczuławielką

satysfakcję.

Byłazachwycona,żeEwelinatakgładkopołknęłahaczykzcudzejwędki,chciałanawet
pójśćzaciosemiprzyokazjispytaćostawkiPipa.

Niebyłapewna,czyEwelinamupłaciła,alestawkipowinnaznać,skoropowierzalisobie
największe,cudzetajemnice.

Uspokoiłasiętrochę.

background image

Jużniebałasięciosuznienacka,botoona,Łucja,trzymaławrękunitkirozmowy.

-DanielteżpłaciłBognieharacz?

-spytała,żebyprzerwaćkłopotliwemilczenie.

-Myślisz,żeDanieloblatywałtewszystkieniewyżytebabska?

-oburzyłasięEwelina.

-Otowłaśniechodzi,żeonaniemogłaDanieladoniczegozmusić,dlategopróbowała
zrobićzniegowariata,maltretowałagopsychicznie.

-Sądziłam,żegobiła.

background image

145.

-Mniebytoniezdziwiło.

JeślichodzioBognę,jestemgotowauwierzyć,żebiłaDaniela,przypiekałażelazkiemi
zamykałananocwlodówce.

No,anaostatkusięgnęłaponóż.

Jeślichceszwiedzieć,toteżwiemodDaniela.

Niepatrztak,niezgłupiałam.

Tamtegopiątkubyliśmyumówieninacaływeekend.

Danielmiałprzyjśćdomniewieczoremizostać.

Cośmniekopnęło,zadzwoniłamdoniego,żebysiępodręczyć,takzwyczajniepobabsku.

Mówiłam,żeniewiem,czychcę,żebyprzychodził,onsięśmiał,wiesz,jaktojestwtakich
sytuacjach.

Wpewnymmomencieprzerwał,powiedział,żesłyszyzgrzytklucza,żewidzi
przezszybężonę,iżezagodzinęumniebędzie.

Rozłączyłsię,ajaspojrzałamnazegarek.

Byłapiątazadziesięć.

Danielzginąłopiątej.

-NiepowiedziałaśotymwczasieśledztwaanipóźniejPatrykowi?

-zdziwiłasięŁucja.

-Śledztwotoczyłosiępozamną,niktmnienieprzesłuchiwał,bonibyzjakiejracji?

APatryk?

Dziewczyno,jabymnagłowiestanęła,żebyonnawetsięnie

domyślił,żecośmniełączyłozDanielem!

Odtamtejporyniemogęsiępozbierać.

Mampotwornewyrzutysumienia,żetakpodlestchórzyłam.

OsądziliBoguduchawinnegochlajusa,aprawdziwysprawcacieszysięwolnością.

Totak,jakbymzdradziłaDaniela,rozumiesz?

Jesteśpierwsząosobą,którejpowierzyłamswojątajemnicę.

ŁucjawyszłaodEwelinyzmniejszymzamętemwgłowie,niżmogłasięspodziewać.

Nieuwierzyłanawetwto,żebyłapierwsząijedynąosobą,którejEwelinaopowiedziałao
romansiezDanielem.

Samromanswydałjejsięniedorzecznością.

background image

Ewelinamożebyłałatwadozdobycia,lecztrudnadozniesienia,Danielzkoleibyłzbyt
wygodny,bypchaćsięwtakizwiązek.

OwinieBognywogóleniemyślała,zatosporoodyskrecjiPipa.

Szłaszybko,żebyjaknajprędzej

146

znaleźćsięwdomu.

Dopadłafurtki,szarpnęłaklamkęiprzestałojejsięśpieszyć.

BognazBaśkągdzieśpognały,furtkabyłazamknięta,aonazapomniałaokluczach-
Mogłaudawaćposągprzeddomemalbowpaśćnaplotkido0

Dośki.

Wybrałaplotki.

Dośkaniebyławnajlepszymhumorze.

Ledwiezauważyła,żeŁucjamanową,odlotowąsukienkę.

Nabutyprawieniespojrzała.

-Stałosięcoś?

-spytałaŁucja.

-Cosięmiałostać,tojużsięstało-zauważyłafilozoficznieDośka.

-Wydatkisięszykują,pomnikWładkowibędę

stawiała.

-Lepiejwstawsobiezębyizadbajodzieciaki!

fuk”?

Łucja.

-Zębyteżpotrzebne-zgodziłasięDośka-aletaktojest.

Niemaszzębów,totwojezmartwienie,ajak-nieboszczykowiniepostawiszpomnika,to
jużludzkiejęzyki.Mamdosyćtego

obszczekiwania,postawięgalantynagrobekzmarmuru,niechmachłopina.

Wartbyłtego.

-Jasne!

Zażycianiebyłwartzłamanegogrosza,ledwieumarł,odrazuposzedłwcenę.

Teraztonawetnajpiękniejszewłoskiemarmuryzakiepskiedlaniego.

Szkoda,żeodpoczątkumałżeństwanietrzymałaśgonajakimś

ogromniastymcokole,zktóregobałbysięzleźć.

MożeWtedYmniej

background image

byłobynieszczęść.

Dośkazaprotestowaławyjątkowoenergicznie.

-odśmierciWładkaminęłopółroku,najwyższyczas,żebyzapomniećotym,cozłe,awbić
sobiewpamięćto,codobre-Dobrychchwilniebyłotakwiele,alejakjewszystkiedo
kuPyzbierzesz,“tozawszetrochęsięuciuła.

Achoćbyto,żewniedzielęzabrałjąnakaruzelę.

Alboto,żekiedyśdzieciakomPocałej!

czekoladzieprzyniósł.

Wfirmieteżnienarzekalinaniego,bopopijakuniesiadałnawalec.

Iwśródsąsiadówmiał

background image

147.

poważanie.

Zaparęgroszyogródskopał,gnojunawiózłalboipłotustawił.

Toprawda,żepotemprzepiłcodogrosza,jednakintencjelicząsięnajbardziej.

Wdomumniejsięudzielał,choćkiedytrzebabyłopiecodcentralnegonaprawić,
tofachowcaznalazł.

Dzieciakówniebił.

Czasemtamktóregopotarmosiłtrochęizarazpuszczał.

Gdybytylkozabutelkętakczęstoniechwytał,byłbycałkiemnormalnymfacetem.

Łucjasłuchałaiuszomniewierzyła.

NigdywcześniejDośkaażtakbardzonierozczulałasięnadWładkiem.

Czasemwogóleniemusiałanicmówić,bowystarczyłospojrzećnajejsiniaki,bydocenić
mężowskądobroć.

-Rób,jakuważasz-wzruszyłaramionami.

-Janatwoimmiejscunajpierwpomyślałabymodzieciakachiosobie.

Dośkapochyliłasięniskonadstołemizaczęłachlipać.

Bezradniepociągałanosem,ażniedałosiętegosłuchać.

-Obraziłamcię?

-spytałazaskoczonaŁucja.

-Przepraszam,niechciałam.

Niepłacz!

-Żebyśtywiedziała,żebyświedziała,comnienaprawdęgniecie!

-zaniosłasięszlocheminiemogławydusićjużanisłowa.

-Cotakiego?

ŁucjaobjęłachudeplecyDośki,próbowałająprzytulićiuspokoić.

-Nawetnaspowiedzitegoniewyznam,nawetksiędzuniepowiem-

łkałaDośka.

-No,jużdobrze,dobrze.

-Łucjaprzemawiałałagodniejakdodziecka.

Dośkauspokoiłasięwkońcu,wytarłanosioczy,alewięcejdoswojej
tajemnicyniewracała.

Pogadałysobietakogólnie,ocenachowocówiopsotachmałegoSebastiana.

background image

WsieniŁucjanatknęłasięnaKornikową.

Odniosłanawetniemiłewrażenie,żematkaDośkipodsłuchiwała

poddrzwiami.

148

-Znowupłakała?

-spytałaszeptemKornikowa.

-Trochę-przyznałaŁucja.

-WszystkobezWładka,dobrzemówię?

Wszystkobezniego.

Zażyciajątłukł,ateraztakąwielkątęsknotępoczuł,żeanigozchałupywygonić.

Paradujepodomu,gasiświatła.

Wczorajmisekatorschował.

PodpowiadamDośce,żebymupomnikpostawiła,tomożesię

udobrucha,jakpanimyśli?

ŁucjazwątpiłanietylkowmyślenieKornikowej,aletakżeDośki.

Wściekałasięwduchunababskągłupotę,którakazaładwudorosłymkobietomroztkliwiać
sięnaddraniemtylkodlatego,żebyłuprzejmy

umrzeć.

Przecisnęłasięzgrabnieprzezdziuręwpłocie,zrobiłakrokipoczuła,żecośjątrzyma
zasukienkę.

-Puszczaj,Władek!

-mruknęła.

Usłyszałasuchyodgłosdartegomateriałuibyławolna.

Dopierowdomu,przyświetle,obejrzaładokładnierozmiarswojejstraty.

Pęknięcienadolesukniwyglądałookropniei,conajgorsze,nicznimniemożnabyło
zrobić.

-Szarpałaśsięzkimś?

-spytałazdziwionaBogna.

-ZWładkiem-odpowiedziałaŁucjazgodniezprawdą.

Bognazakręciłakółkonaczole.

WyjazddoToruniawyskoczyłcałkiemnagle.

RanozadzwoniłSteve.

TurystycznaciekawośćprzywiodłagowłaśniedoTorunia,zachwyciłsięmiastemi

background image

zaplanowałkilkudniowypostój.

GorąconamawiałŁucjęnaspotkanie.

Umówilisięoczternastejprzedratuszem.

ŁucjaposzłabudzićBaśkę.

-Wstawaj,śpiochu,czekananasuroczymężczyzna!

-zawołała,ściągająckołdręzprzyjaciółki.

Trochęsięztąkołdrąsiłowały,boBaśkaniemiałaochotywyłazićzłóżka.

Trzymałanarożnikipróbowałabronić

background image

149.

swojegoprawadosnu.

Miaławnosiewszystkichfacetów,zwłaszczatychzkręguŁucjiiwcalesięztymnie
kryła.

-Onnieczekanamnie,tylkonaciebie.

Niezabierasiębezkarniepięknych.

cojamówię.

prześlicznychprzyjaciółekniezabierasięnarandki,bomogą.

Niewiem,comogą,puszczajkołdrę,bochcęspać!

Zwinęłasięwkłębekiwyglądałonato,żenaprawdęniedźwigniepupyzłóżkaprzed
czternastą.

KiedyjednakŁucjazaczęłająłaskotać,zmieniłazdanie.

Pojechałystopem,nałebka,botobyłnajprostszysposóbdostaniasiędoTorunia.

Trafiłimsięcitroenberlingozradosnymfacetemzakierownicą,przechichotałycałądrogęi
rozbawionewysiadłynaparkingupodmostem.

Doczternastejbyłojeszczesporoczasu.

Połaziłypodeptaku,pozaglądałydosklepówprzySzerokiej,wreszcie
klapnęłypodparasolem,wogródkowejkafejce.

PrzyszklancesokupomarańczowegoBaśkaprzypomniałasobie,żewieczorem
będzieleciałwtelewizjifilmOskara.

Łucjaażpodskoczyłazwraże

nia.

-Dopieroterazmimówisz!

Skądwiesz?

-Cieszsię,żewogólesobieprzypomniałam.

WczorajOskarwyciągnąłmniespodprysznica,straszniezemniekapałoiniemiałamgłowy
dorozmów.

Ledwiecosłyszałam.

-Ajednakskończył!

-westchnęłaŁucja.

Wgłębiduszygryzłajązazdrość,doktórejwolałasię

nieprzyznawaćnawetprzedsobą.

PogrążonawniewesołychrozważaniachzapomniałaoStevieispotkaniu.

background image

MinęłagoipociągnęłaBaśkędalej.

Ocknęłasiędopiero,kiedychwyciłjejrękę.

-O,Steve!

-wykrzyknęłaztakimzdziwieniem,jakbybyłostatniąosobą,którąspodziewałasię
zobaczyćprzedtoruńskimratuszem.

150

PrzytuliłJąiucałowałwobydwapoliczki.

Baśkaprzypowitaniudygnęłajakgrzecznapensjonarkaprzedprofesorem.

Zrobiłatocelowo,nazłośćŁucji,inatychmiastoberwałakuksańcawbok.

Stevewyglądałznakomicie.

Górskaopaleniznaładniekontrastowałazjasnymgarniturem.

Pachniałtak.

oszałamiająco,żeŁucjaztrudempowstrzymywałasię,żebygonieobwąchiwać.

Ajednakstęskniłamsię,pomyślałazezdziwieniem.

-Jaktamtwójscenariusz?

-spytał.

Machnęłaręką.

Zadużobyłodoopowiadaniajaknajedenraz.

GdybysiedziałwCiechocinku,znałbykażdy

szczegółnabieżąco,jakBaśka.

-Całkowicieopuszczonaprzeznatchnienie,jakbypowiedziałpoeta,wyrywamsobiez
głowywłosy,brwi,rzęsyiinnerzeczy.

Szkodagadać,boniemaoczym.

Wciążjestemnaetapiezbieraniaiporządkowaniamateriałów.

Machnęłarękąporazdrugi.

Zapomniałajuż,żeSteveniedawałsięzbyćbylegestem.

Zawszewzanadrzumiałpytaniapomocniczeikorzystałznichwmiarępotrzeby.

-Pytałemoscenariusz-przypomniał.

-Jednowiemnapewno:toniebędziepoetyckifilmwduchuKolskiegoourodzie
życianaprowincjianiowielkiejmiłościdwojgadobrotliwychcudaków.

Jednegocudakacoprawdamam,aledopoetyckiejwizjisięnienadaje.

Mogęnakręcićfilmostraciezłudzeń,głupocie,pazerności,bojawiem,oczymjeszcze?

MojaprzyjaciółkaodwodzimnieodtegopomysłuipewniemaracjęStevespojrzałna

background image

Baśkę.

-Niepodobacisiętakoncepcja?

-spytał.

-Anitrochę!

-odpowiedziałabezcieniapensjonarskiejpokory.

-Tenfilmuderzybezpośredniowjejsiostrę.

Nieważne,czybohaterkabędziemiałanaimięDaria,Agataczy

151.

Hermenegilda,dlaznajomychzawszebędzieBogną.

DlasamejBognyteż.

-Tosąargumentypozaartystyczne.

Twórcaniemożesięzastanawiać,czykogośuszczypnie,bonigdyniestworzydzieła.

-Znalazłobysięparęprawdziwychdzieł,wktórychreżyserzynieszczypiąswoichsióstr-
odpowiedziałaBaśka.

Łucjaniebezzdziwieniazauważyła,żetadwójkabliskichjejludzinieprzypadłasobiedo
gustu.

StevemierzyłBaśkęposępnymspojrzeniem,onapatrzyłagdzieśwbokiudawała,żejejw
ogóleniema.

-Chcesz,Łucjo,znaćmojąopinię?

-spytał.

-Pracujinierozglądajsięnaboki.

Tomabyćtwojakoncepcjaitwojedzieło.

Jeżelitrzebaiśćpodprąd,niewahajsię,boprawdziwasztukawymagapoświęceń.

-AjeżeliskończęjakLutekDanielakzWodzirejaOsiągnęwątpliwysukces,astracę
przyjaciół,siostręiwyjdęnaświnię?

-spytała.

-Musiszwygrać.

Wygranychsiępodziwiainiepytaoracje.

Wdrodzepowrotnejtrafiłimsięrozklekotanymercistrachbyłootworzyćbuzię,żebynie
przyciąćsobiejęzyka.

Baśkamilczałazawzięcie.

-Nanastępnerandki,przynajmniejzeSteve’em,będzieszchodziłabezemnie-oznajmiła
jużwdomu.

Niechciałapowiedzieć,cojązraziłoanidlaczegoStevewzbudziłwniejażtakąniechęć.

background image

Czasempotrafiłabyćniesamowicieuparta,awtedywszystkie

argumentyodbijałysięodniejniczymgumowepiłeczkiodściany.

WkońcuŁucjadałazawygraną.

ByłaumówionawToruniudopierozadwadni,adotegoczasuwielesięmogłozmienić.

OczywiściewolałajechaćzBaśką,choćbydlategożewedwie

bezpieczniejbyłopodróżowaćokazją.

PozatymzeSteve’emniełączyły

152

jejżadnetajemnice,októrychprzyjaciółkaniemogłabywiedzieć.

Obiecałasobie,żeprzeztedwadnipopracujenadBaśką.

Trudnopowiedzieć,czyfilmOskaracieszyłsięwcałejPolscetakimzainteresowaniemjak
wCiechocinkunaulicyTraugutta.

Napiętnaścieminutprzedprojekcjątrzydziewczynyzasiadłyprzedtelewizorem,żebyw
skupieniusmakowaćdziełodebiutującegoreżysera.

Najpierwjednakmusiałyprzebrnąćprzezreklamy.

BaśkazBognąpękałyześmiechu,boobydwieuwielbiałypoetykąreklam,zwłaszczatych
zambicjamiartystycznymi.

Bognamówiłacośoopadaniurąkimajtek,Baśkazachwycałasięgłębiączyjegoś
spojrzenia,aŁucjamilczała.

Niedocierałydoniejodgłosyzewnętrzne,byłanastawionatylkonaodbiórfilmu.

Pojawiłysięnapisy.

Niecierpliwe“ciii”ŁucjiprzywołałodoporządkuBognęiBaśkę.

Jeszczecośtamszeptały,jeszczesięwygodniemościły,wreszciezaległacisza.

Pierwszascena:

wnętrzełazienki.

Takiejzwykłej,zagraconej,najprawdopodobniejrodemzblokowiska.

Wwanniemłodakobieta,nawetniebrzydka.

Nabrzeguwannysuszarkadowłosów.

Zbliżenie,kamerapokazujesuszarkę,potemprzewódigniazdko.

Kobietanamydlaręceipełnepiersi.

-No,krzycz!

-wrzasnęłahisterycznieŁucja.

-Krzycz:

background image

Jurek,umyjmiplecy?

Kobietajeszczeprzezchwilęzlubościąpocieraciałogąbką.

-.Jurek!

Umyjeszmiplecy?

”-krzyczy,alenietakhisteryczniejakŁucja.

BognazBaśkągwałtowniesięporuszyły.

-Widziałaśtenfilmwcześniej?

-spytałazaskoczonaBaśka.

background image

153.

-Nie!

-wrzasnęłaŁucja.

-Alejeżelichcecie,mogęwamopowiedziećscenaposcenie,cobędziedalej.

Zarazwejdziemąż,JurekBurak,ispyta,cobabkamiaławszkolezfizyki.

Uważajciedobrze.

Wdrzwiachdołazienkistajemężczyzna.

Zwykłyfacetaniprzystojny,anipokraczny.

Podwijarękawykoszuli.

-“Czyty,kurwa,musisztakkusićlos?

“-pyta.

-“Ilerazycięprosiłem,żebyśniesuszyławłosówwwannie?

Nieuczylicięwszkolefizyki?

-Aniemówiłam!

-triumfowałaŁucja.

-Rozbudowałtekstdotrzechpytańiwyszłałopatologia.

Tenzłamanyflażoletspieprzynawetto,codobre!

-Ktogogra?

-Takijeden,alejanieonim!

Aktorgadato,comuOskardopisał.

Domojegoscenariuszadopisał,rozumiecie?

Tomójscenariusz.

Mój!

Ten,któregonapróżnoszukałamwlaptopie.

Mojawprawkascenariuszowa-krzyczałacorazgłośniej.

-Jagozabiję!

Codrugiesłowo“kurwa”.

PrzecieżjatopisałamjeszczeprzedDniemświra,skądmogłamwiedzieć,żetojest
codziennyjęzyknauczycieli?

Akcjafilmurozkręcałasiępowoli,ponaglanawrzaskamiŁucji.

background image

Wściekałasięzzasady,alepociągniętaprzezBognęTAjęzykmusiałaprzyznać,żeOskar
wniósłdojejscenariuszatakżewłasnywkład,nietylkojęzykowy.

Zkilkuscenzrezygnował,zatowlepiłwśrodekażtrzypościgisamochodowe.

Ktośgoniłkogoś,aletrudnosiębyłozorientować,kto,kogoidlaczego.

Jedensamochódrozkraczyłsięnalatarni,druginapłocie,trzeciuniknął

szczęśliwiekolizji.

Wlepiłteżscenęidio-erotycznąwwindzie.

Iznowutrudnosiębyłopołapać,dlaczegoJurekBurak,polonistaifacetskądinądcałkiem
normalny,rzucasięnaswojąkochankęwłaśniewwindzie,napółminutyprzedwejściem
dojejpustegomieszkania.

Jeździlipotemgóra-dół,kuutrapieniuloka154

torów:dwustaruszekimężczyznyzjamnikiem.

Kałużaunógmężczyznyświadczyła,żejedenznich,panalbojegopies,niewytrzymał
erotycznychigraszekJurkainapaskudziłnaklatceschodowej.

OgólniejednakOskaruszanowałkoncepcjęŁucjiinakręciłfilmkryminalny.

MordercążonyokazałsięBurak,tensam,którywcześniej,niebezpowodów,robiłaluzje
doocenyzfizyki.

Wodpowiednimmomencieuruchomiłsuszarkęiwrzuciłdowannyzwodą,wktórej
moczyłasiężona.

Gładkowywinąłsięzrąksprawiedliwości,lecznieuniknąłkary,
wymierzonejprzezwspólniczkęikochankę.

Tytułowapływaczkauprawiałaznimsekstakdługo,dopókiniedorwałasiędoklejnotówpo
żonieipieniędzyBuraka.

Zarazpotemzaginęławtajemniczychokolicznościach.

OstatnirazwidzianojąpływającąwŚwidrze.

Kiedywięcnurkowiewyciągnęlizwodyciałodziewczyny,młody

podkomisarzbyłpewien,żetoona,Burakowapływaczka.

Scenafinałowa,wktórejniepadłoanijednosłowo,ścinałakrewwżyłach:Kamera
najeżdżanazbolałątwarzBuraka,potempowoliprzenosisięniżej.

Napiaskustojąnoszezezwłokamiokrytymiprześcieradłem.

Spodokryciawysunęłasięręka.

Dłoń,ozdobionazielonymipaznokciami,spoczywanapiasku.

Podkomisarznachylasię,ujmujerąbekprześcieradłaibezpośpiechuodsłaniatorsleżącej
kobiety.

Burakzamykaoczy,otwiera,potemdługo,wnikliwiewpatrujesięwbladątwarzŁucji.

background image

Kręcigłowąwprawo,wlewo.

Tylkozielonepaznokcieprzypominająmuukochaną.

Tylkotepaznokcie.

Panoramarzeki,szybkiszwenk,rozmazanieobrazuikoniec.

Łucjawpadławszał.

Krzyczała,miotałasiępomieszkaniu,niechciałakroplinauspokojenie,

tylkokrwiOskara.

Jegowarszawskitelefonwciążbyłzajęty.

Alboreżyserodbierałgratulacje,wconiewierzyła,alboodłożył

słuchawkę.

l155.

Wreszcie,kiedyjużstraciłanadzieję,żedorwiezasrańca,jakgoochrzciłanawłasny
użytek,samzadzwonił.

TelefonodebrałaBogna.

-Wybacz,żeciniezłożęgratulacji-powiedziałaoschle.

Nicwięcejniezdążyładodać,boŁucjawyrwałajejsłuchawkęzrąk.

Niepanowałanadjęzykiem,rzucałaoskarżeniaisłowa,wśródktórych

“złodziej”brzmiałonajbardziejcywilizowanie.

SpokójOskaradoprowadzałjądocorazwiększejfurii.

Zgłębimieszkaniadocieraływesołeiniezbytjużtrzeźwegłosyludzi,zktórymi
zapewneświętowałswójsukces.

-Nieudowodniszmikradzieży-powiedziałz

nonszalanckąbezczelnością.

-Tenscenariuszpowstałwczasach,kiedymieszkaliśmyrazem.

Mamprawotwierdzić,żetobyłmójscenariuszzapisanynatwoimkomputerze.

-Przecieżwiesz,żeniebyłtwój!

-Mamprawotwierdzić.

Acodoostatniegoujęcia-roześmiałsię-potraktujjejakomójhołdzaspędzonewspólnie
lata.

Dlamnieumarłaś.

Przerwałrozmowę,odbierająctymsamymŁucjiprawodo

odpowiedzi.

Niedarowała,uczepiłasięaparatu,lecznumerOskaraznowubyłzajęty.

background image

10

PrzezdwadniŁucjanienadawałasiędożycia.

Siedziałazamkniętawpokoju,idodatkowowsobie.

Baśka,choćzwyklemiałanaprzyjaciółkęzbawiennywpływ,tym

razemrozkładałaręceibezradniepatrzyłanaBognę.

Powinnajużwracaćdodomu,szykowaćsiędowyjazdunaCapri,jednakniemogłai
niechciałazostawiaćBognysamejzesparaliżowanąumysłowosiostrą.

Łucjaporazpierwszyzawaliłaterminopowiadaniadla”Tiramisu”,aprzyokazjiostrościęła
sięzKingą.

NaczelnachciałabyćgrzecznaigratulacjedlaOskarazłożyłanaręceŁucji.

Filmtakjejsięspodobał,żeprzewidywałarozmowęzreżyseremnałamachpisma.

NazwałaOskarapięknymfacetemwtypieczytelniczek“Tiramisu”.

Całkiempoważniezastanawiałasię,gdziegosfotografować:wŁazienkachczyraczejw
domu,przybiurku.

-Amożetotyprzeprowadziszznimrozmowę!

-zawołałazachwyconaswoimpomysłem.

-Ktolepiejpogadazreżyseremjaknieinnyreżyser!

-Mójadwokat!

-powiedziałatwardoŁucja.

-Jeżeliwywiadztymzłamanymflaźoletemukażesięnawaszychłamach,zrywam
współpracę.

-Oj,chybaprzeginasz!

Nieznoszę,jeżeliktośpróbujedobieraćmirozmówców.

background image

157.

-Tocałkiemjakja.

Teżnieznoszę,jeżeliktośkażemirozmawiaćzchamami,którzykradnąmiscenariuszei
bezprawniewykorzystująmójwizerunek.

Kingazasępiłasię,przypomniałaozawalonymterminieopowiadaniaiszybkoskończyła
rozmowę.

Łucjaniemusiałazbytniowysilaćwyobraźni,byzobaczyćnaczelnąbiegającąporedakcji
wposzukiwaniudziennikarkizjakimtakimpojęciemofilmie.

Tymrazempromocyjnygotowiecmógłniewystarczyć.

Reżyserazdużymdorobkiemmożnapytaćowszystko:owędkowanielubfascynacje
kulinarne.

Jestjużznany,więcszkodamiejscanaomawianietego,coczytelniczkimogą
samezobaczyćnaekranie.

Coinnegojeżelirozmówcąjestmłodydebiutant.

Takiegowypadałobyjakośprzedstawić,przycisnąćfachowoispytaćocoświęcejniżtylko:
“Skądpanwziąłpomysłnaswójfilm?

”Zresztąocokolwiekbygospytały,itakzdjęciebędzienajważniejsze.

Jednozhasełnaczelnejbrzmiało:“Pięknichłopcynaokładki”.

Oskarmiałszansęzabłysnąć.

ZaniepokojonyStevezadzwoniłkołopołudnia.

CzekałnaŁucjęwumówionejkawiarniinieźlesięwystraszył,kiedynieprzyjechała.

Jegomyślamizawładnęlizboczenikierowcyipiracidrogowi.

-Oglądałeśfilm?

-spytała,niezawracającsobiegłowyprzeprosinami.

-Oglądałem.

Mawszystkiewadydebiutu:przegadany,słabamotywacja,brakspójności,aktorzy
puszczenisamopas.

Zatodobrepleneryiniezłamuzyka.

-Domyśliłeśsię,żetomójscenariusz?

Chciałeśgoprzeczytaćimusiałamciopowiedzieć,boniemogłamznaleźć?

Baśceteżopowiadałam.

Awidziałeśtegotrupawostatniejscenie?

Widziałeś?

background image

158

-Jaknanieboszczkęwyszłaścałkiemładnie,powiedziałbym:

ślicznie.

-Dojasnejcholery,niechciałambyćnieboszczką!

Tobyłyzdjęciapróbne,nicwięcej.

Głupidebilbredziłokultowejpostaci!

Całyfilmtojedenwielkikultkretyna!

Ukradłmiscenariuszinadodatektwarz.

-1kawałekbiustu.

-Kpiszzemnie?

Uważaj,bodzisiajsłabochwytamżarty.

Jatego.

jagowykastruję!

-1cocizostaniewgarści?

Pomyślałaśotym?

-roześmiałsięniezbytprzejętypogróżkamiizłymhumoremŁucji.

-Aterazposłuchaj:wyrzućzaoknowszystkieostrenarzędziaiprzyjedźdo

Torunia.

Porozmawiamyspokojnie.

-OOskarze?

-Otwoimfilmie.

Oskarowinależysięnauczka,alenietakaprymitywna.

Musiszgoprzebić,niezabićinieokaleczyć.

Jedynysposób,jakiwidzę,tonakręceniefilmuconajmniejdobrego,jeżeliniebardzo
dobrego.

OglądałaśSukcesjestnajlepszązemstąSkolimowskiegozMichaelemYorkiem?

Niechtentytułbędzietwoimmottem.

Przyjeżdżaj,czekam!

Łucjaniemiałaochotynigdziejechać.

Byławtakiejrozsypcepsychicznej,żenawetnieprzeszkadzałyjejtłustewłosy.

PosłuchałaprzezchwilęspokojnegogłosuSteve’aispłynęłonaniąukojenie.

Bezwahaniaprzyznałamurację.

JeżelichciaławziąćodwetnaOskarze,toniełzami,nierozpaczą,tylkofilmemstorazy

background image

lepszymodPływaczki.

Stevewniąwierzył,onateżwsiebiewierzyła,więczamiastzastanawiaćsię,czyjuż
osiągnęładno,czyosiągniezachwilę,powinnawziąćprysznic,umyćgłowęipojechać
doTorunia.

KiedyBaśkawróciłazzakupów,zastaławdomuprawierześkąŁucję.

Pojędzykłującejgorzejniżosetniebyłośladu.

background image

159.

-Bioręsiędoroboty-powiedziała.

-WToruniuspotkamsięzeSteve’emiprzyokazjiodwiedzęmatkęDaniela.

Możepowiemicośnowego,czegojeszczeniewiem.

-Myślałam,żeodpuściłaś,żeniechcesziśćtropemLutka,nomenomen,Danielaka?

-zasmuciłasięBaśka.

-Uwierzmi:niechcę!

Wiemjednak,żeStevemarację.

Mójfilmmusibyćbardzodobry,ajaczuję,żewłaśnietakimateriałzamomentbędęmiaław
garści.

Jeżelizacznęsięoglądaćnaboki.

znowuprzegram.

Poprawiławłosy,pomachałaBaścerękąiwybiegła.

OmatceDanielaŁucjaprzypomniałasobiewczasierozmowyzeSteve’em.

Onmówił,żeToruń,żespaceritakaknajpkanaSzerokiej,onasłuchała,leczprzedoczami
wciążmiałajednąkamienicę:szarytynk,niskischodek.

Stevenadawał,ŁucjabłądziłamyślamipoulicySzerokiej.

Kombinowała,copowie,jaksięzachowa.

TymrazempamięćdoszczegółówniebardzosięŁucjiprzydała.

Odnowioneelewacjesprawiły,żeniemogłasięzdecydować,naktóredrzwipowinna
przypuścićszturm.

Zgodzinębłąkałasięoddomudodomuisprawdzałanazwiskalokatorówprzy
domofonach.

NaszczęściematkaDanielaniechroniłaswojejprywatności,więcwkońcuŁucjastanęła
podwłaściwymidrzwiami.

Spodziewałasięujrzećkobietętaką,jakąpamiętałajeszczezpogrzebu,awięcwsilewieku,
okolumnowejfigurze,czylizgrubszarównejwbiuścieitalii.

Drzwiotworzyłaprzygarbionachudzinkawczerni.

Wmizernejtwarzybłyszczałyoczysyna,tylkotrochęjaśniejsze,bospłakane.

-Łucja,mówisz?

Oczywiście,żepamiętam.

Pokiwałagłowązwielkimsmutkiem.

Nawidokczerwonejróżyczkiniecosięrozpogodziła.

background image

Niechciaławystraszyćgościa.

Młodziludziebywaliwjejdomucorazrzadziej.

160

Listonoszbyłmłody,alewidywałagoraznamiesiąc,pielęgniarkaodzastrzykówteżbyła
młodainawetprzychodziłaczęściej,tylkoniemiałaczasunarozmowę.

-Młodzinielubiąstarości-szepnęłazesmutkiem.

NigdywcześniejŁucjanieuważałajejzastaruszkę.

Chciałapowiedziećcośmiłegoiniewiedziałaco.

Wyświechtanykomplement:“Świetniepaniwygląda”,niewchodziłwrachubę.

Nastolepojawiłysięmaleńkiefiliżankizcienkiejporcelanyiciasteczkatrzymane
specjalniedlagości,trochętwardeiwyschnięte.

Łucjamusiałaodpowiedziećnakilkapodstawowychpytań:corobi,gdzie

pracuje,czywyszłazamąż.

-Samejźlenaświecie,dziecinko.

Powinnaśsięrozejrzećzajakimśładnymchłopcem.

Jesteśtakaśliczna,toichłopcamusiszmiećpięknego,żebydziecimiałypokimurodę
dziedziczyć-mówiła.

Ledwiewspomniałaodzieciach,westchnęłaciężko,zamyśliłasięiodpłynęławsiebie.

-Kiedyśnapewnopomyślęomężuidzieciach-obiecałaŁucja,bonicmądrzejszegonie
przyszłojejdogłowy.

-Koniecznie-powiedziałamatkaDaniela.

-MnietakbardzożalBogny.

GdybyDanuśdałjejdziecko,gdybymógłdać.

niebyłabytakasamotna.

Aprzecieżtaksiękochali!

Wiesz,niemówiłamtegojeszczenikomu,aletobiepowiem.

Początkowotojamyślałam,żeBognanieumiezDanusiempostępować.

Domężczyzntrzebapodchodzićzłagodnością,dużoimwybaczać,niezaszkodzinawet,
jaksięichtrochęporozpieszcza.

MówiłamBognie:“Popatrz,dziecko,jakprzyjdziezawierucha,wojnajaka,toktopójdzie
nasbronić,jaknienasimężczyźni?

”Śmiałasięimówiła:“Mamo,wraziezawieruchy,naszDanielzadekujesięnatyłach
wojskaibędzierobiłinteresywkuchnialbowkasynie!

background image

161.

Powiemci,miałamdoniejżal.

Terazmyślę,żedobrzemówiła.

Onbyłtakidelikatniutki,takiprawiedziewczęcy,szkodabygobyłonapierwsząlinię.

Atyjakmyślisz?

-Zgadzamsięzpanią.

-Todobrze.

GdybyDanuśmógłjejdaćdziecko,inaczejwszystkobysięułożyło.

Czytywiedziałaś,żeświnkatotakastrasznachoroba?

Jakbędzieszmiałasynów,chrońichprzedświnką.

-Podobnowszystkiedziecimusząprzejśćświnkę-zaprotestowałasłaboŁucja.

-Podobno.

AleDanuśmiałjużosiemnaścielatiomałonieumarł.

Wirusowezapaleniegonadwprzebieguświnki.

Wiesz,cotoznaczydlamatkijedynaka?

Toznaczy,żenigdyniezobaczyswoichwnuków.

Piłtrochę,wiem,żepił.

Ontakbardzokochałdzieci.

Łucjazulgąwybiegłanasłonecznąulicę.

Rozumiaławszystkoinic.

NigdycoprawdanierozmawiałazBognąodzieciach,jednaktkwiławprzekonaniu,żeto
siostrazjakichśpowodówniemogłazajśćwciążę,dlategobiegaławciążodlekarzado
lekarza.

SzłaszybkoiocknęłasiędopieroprzypomnikuKopernika.

Musiałazawrócić,żebyodszukaćknajpkę,wktórejumówiłasięzeSteve’em.

-Corazdłużejkażesznasiebieczekać-powiedziałzwyrzutem.

-Niepunktualnośćtomojanamiętność,wnagrodęwyrosnąmiośleuszy.

Jesteśzadowolony?

Niebył,bospodziewałsięsłowa“przepraszam”,ato,cousłyszałdoniczegomu
niepasowało.

Łucjaniemiałagłowy,żebyopowiadaćo“Strasznymkońcuspóźnialskich”.

Byłanafaszerowanawiadomościamiimusiałajezsiebiewyrzucićjaknajprędzej.

background image

TymrazemStevemógłtylkosłuchać.

Niedałamuszansynawciśnięciechoćbyjednegoznakuzapyta

162

nia,niczego,coprzerwałobypotoksłów.

Porządkowałazebranymateriał,żebyprzyokazjipozbyćsiękilkuniejasności.

Dotarładoetapu,kiedymogłapowiedziećgłośno,żemałżeństwosiostrybyłozgruntu
nieudaneitrwałodziękiBognie.

Wtymzwiązkujedynieonakochała,onmówił,żekochaiżyłposwojemu.

Byłchwiejnym,zdradliwymfacetem,niepotrafiłoprzećsiężadnejkobiecie:starej,młodej,
brzydkiej,pięknej,żadnej.

Zładnymisypiałdlaprzyjemności,zbrzydkimidlapieniędzy.

Posunąłsięnawettakdaleko,żeodbiłkoledzenarzeczoną.

Kiedywyszłonajaw,żedziewczynaspodziewasiędziecka,porazpierwszygłośno
powiedziałorozwodzie.

Zarazpotemzginąłwewłasnymmieszkaniu.

Conajmniejdwieosobymiałykonkretnymotyw,żebygozabić:żonaikolegazpracy.

Ktobyłmordercą,wiadomo:kumpelpijak.

Wgardlejejwyschło,popiłałykkawyiwreszciespojrzałanaSteve’a.

Słuchałuważnie,bawiłsięłyżeczkąidopieropochwilizdecydowałsięprzemówić.

-Mieliśmyrozmawiaćofilmie,otwojejkoncepcji,atymczasemopowiadaszmio
nieudanymmałżeństwiesiostry.

Zbytkurczowetrzymaszsięfaktów,Łucjo.

-Bochcępoznaćprawdę.

Jestemświęcieprzekonana,żetahistoriamadrugiedno,doktórego
muszędotrzeć,choćbyśniewiemjakmnieodwodził.

-Alecotomawspólnegoztwoimfilmem?

-Pytasz,coprawdamawspólnegozmoimfilmem?

Wszystko.

Poczekaj!

Wtejchwiliwiesztyle,ileja,więcmaszpewniewłasnąkoncepcję.

Masz?

-Domniekumpelpijakwogólenieprzemawia.

Jegomotywjestbeznadziejny.

-AleżSteve!

background image

Właśnienatymzasadzasięcałatragedia.

Conajmniejdwieosobymiałypoważnemotywy:żonamogłachciećsię

zemścićzawiecznezdrady,kumpelzauwiedzenie163.

narzeczonej,abohaterginiecałkiembezsensownie.

Onjużniejestalkoholikiem,ztegojednegonałogusięwyleczył,giniezaśzrękibyłego
kumpla,zpowoduwódki,którejnaprawdęniemiałwdomu.

Dlamniekapitalnasprawa.

Nodobrze.

rozgrywajdalej.

Poprawiłsięwkrześle,spojrzałuważnienaŁucję.

-Kolegazpracyiżonasąwzmowie-powiedziałpowoli.

Niezareagowała,więcciągnąłdalej.

-Możenawetcośichłączy,wkażdymraziechcąsiępozbyćgłównegobohatera.

Pijakprzychodzipofakcie,jestjedynymświadkiem,wpadawpanikę,zaczynauciekać.

Wszokumylikierunki,zamiastdoswojegodomu,pędzinaoślep.

Niesiegoprzezcałemiastoażnadrogęwylotową.

Niewykluczam,żektośbiegniezanim,naprzykładtenkolega,młodyfacet,sportowiec.

Jestślisko,pijakwpadapodsamochód.

Czytorozwiązanieniewydajecisięciekawsze?

Łucjasłuchałazpobladłątwarzą.

Wjejoczachdostrzegłstrach.

-Uspokójsię,totylkomojahipoteza,rozwiązanierównoległedotwojego.

Maszprawojeodrzucić.

-Hipoteza?

Równoległerozwiązanie?

Wcotygrasz,Steve!

Wiemnapewno,żegrasz,tylkowco?

OgabinecieBognywiedziałeśwcześniejniżja.

OPipietakże.

Kazałeśmimiećoczyotwarte,anawetchciałeśmniewywieźćz

Ciechocinka.

Nieróbtakiejgłupiejminy,pamiętamkażdesłowo.

Możeszmitojakośwyjaśnić?

background image

Roześmiałsiębardzoswobodnieigdybynieskupione,czujneoczy,Łucjauwierzyłabywten
nagłyatakwesołości.

Niedałasięwyprowadzićwpole.

Czekałanaodpowiedź.

-Myślę,żeobejrzałemwżyciutrochęwięcejfilmówniżty,choćbydlatego,żejestem
starszy.

Mojezakończeniewcaleniejestodkrywcze,trzebanadnimpopracować,ubraćje

164

wnowefaktyisłowa,żebyprzylgnęłodocałejhistoriijak

ulał.

-SkądwiedziałeśogabinecieBogny?

-Tytoumieszwiercićdziuręwbrzuchu-westchnął.

CzujniewpatrzonewniegooczyŁucjiniedawałymuszansynawykręty.

Widziałwnichjawnąwrogość,zwątpił,czywogólesłucha,ajeżelitak,toczyrozumie,co
siędoniejmówi.

Rozumiała,oczywiścieżerozumiała.

SteveWillisjakoobywatelamerykańskimógłwPolsceudawaćGrekainiechwalićsię
znajomościąjęzykapolskiego.

W“VillaPark”wszyscymyśleli,żeniewyszedłpozakursprzygotowawczydla
przedszkolaków.

Kiedyusiłowałbyćgrzecznyipytałpopolsku,odpowiadalimuzuśmiechempo
angielsku.

Takteżbyło,kiedyłamanąpolszczyznąspytałoDaniela.

Złamanejangielszczyznykobiety,któraznęcałasięnadjegomięśniami,wynikało,że
Danielnieżyje,ajegożonamagabinetwcentrum.

Wywołałchybaciekawytemat,któryjużdalejtoczyłsiępopolskumiędzy
czteremakobitkami.

Dwiebyłyzorientowane,dwieprzeciwnie,więcbyłoczegoposłuchać.

-Najnormalniejwświeciepodsłuchiwałeś?

Tookropne.

Oczymonemówiły?

-Zgadzamsię,żetobyłookropne,więcniechciej,żebymciteokropieństwapowtarzał-
roześmiałsięjużcałkiemszczerze,takżeoczami.

Łucjaprzyjęławyjaśnieniajakodośćprawdopodobneiodetchnęłazulgą.

Niebyłazainteresowanababskimiplotkami,anafantazjeSteve’apatrzyłazpobłażaniem.

background image

Wkażdymrazieniebyłaprzekonanacodojegokoncepcji.

JejmyśliuparciekrążyływokółBognyiDaniela.

Jakipowódmogłamiećsiostra,żebyzapisaćgabinetnamęża?

Następnasprawa:czegoZiemekszukałwmieszkaniuDaniela,jeżeli165.

wszyscytwierdzą,żeobydwajsięnienawidzili?

Iwreszcie

ciążaMili.

Prawdziwaczyfałszywa?

-MatkaDanielapowiedziałami,żeonniemógłmiećdzieci.

Jeżeliotymwiedział,awiedziałnapewno,tojakmógłuwierzyćwciążętejcałejMili?

-zastanowiłasięgłośno.

-Masztrzywyjścia:możeszusunąćwątekzfilmu,chociaższkoda,bojestistotny,możesz
poprowadzićgoposwojemu,możeszteżodnaleźćdziewczynęipogadaćznią.

Jabyłbymzadrugimrozwiązaniem.

Małajestwciąży,facetchcesiężenić.

-Niemyślałamterazobohaterzefilmu,tylkooDanielu.

-Odtejchwilimaszmyślećwyłącznieobohaterachfilmu,inaczejnigdynieusiądzieszdo
scenariusza.

Czasemwartouciecsiędowłasnejwyobraźniitrochępodretuszowaćwydarzenia,
któreniepasujądocałości.

Czytymniesłuchasz?

-Słucham,oczywiście,tylkotaksobiemyślę,żejeżelimężczyznaniemożemiećdzieci,to
chybaniemożezżadnąkobietą,prawda?

Stevedałznakkelnerce,żechcepłacić.

WdomuczekałoŁucjęprzykrerozczarowanie.

Miętosiławpalcachniewielkąkartkępapieruinierozumiała,jakBaśkamogłajejtozrobić.

MUSZĘ!

Wzywająmniewięzykrwi.

NiezamęczajBogny.

Trzymajsięiniemarszcztakczęstonosa,bojużCizmarchywyłażą.

Niemówiłamtegowcześniej,żebyCięniemartwić.

TwojaukochanaBasieńka

Nierozchmurzyłyjejnawetzmarchy.

background image

Sprawdziławlustrzeinieznalazłaanijednej.

-Jakmogławyjechaćbezpożegnania!

-powiedziałazesmutkiem.

166

-Nie,dlaczego?

Zemnąsiępożegnała-sprostowałaBogna.

-Mogłapojechaćjutro.

-Myślisz,żewszyscypowinnidostosowywaćswojeplanydociebie?

Jesteśstrasznąegoistką,mysiu.

i-Cicho,kociubo!

-mruknęłaŁucja.

Niechciałasięlkłócićzsiostrą.

PoczułanagłyprzypływsmutkuiprzytuliłasiędoBogny.

Wieczórspędziłyprzedtelewizorem.

Choćsiedziałybardzobliskosiebie,choćdzieliłysięuwagamiofilmieiaktorach,niebyło
międzynimitejbliskości,którawytworzyłasięostatnio.

Wpowietrzuwisiałyjakieśżale,niedopowiedzeniaionenajbardziejpsułynastrój.

Łucjazetrzyrazyprzymierzałasię,żebyspytaćsiostrę,jaktonaprawdę

byłozdzieckiem,ktoniemógł,ktoniechciał,wkońcujednakzabrakłojejodwagi.

Przypomniałasobiezato,jakświetnieBognadogadywałasięzmałymSebastianemijego
braćmi.

NieprzepadałaprzecieżzaDośką,leczchłopcy,gdybytylkochcieli,mogliwejśćjejna
głowę.

Potrafiłapoświęcićimcałesobotniepopołudnie.

Chowaławogrodziesłodycze,upychałajepodkrzakamiiwzielskutylkopo
to,żebyrazemznimibawićsięw“ciepło-zimno”.

Łucjaażwzdrygnęłasięnamyśl,coczułasiostra,kiedydowiedziałasię,żeDanielma
zostaćojcem.

Nawetniechodziłooto,czymógłbyćojcem,tylkoosamargument,którympróbowałją
dobić.

Nieumiałajużmyślećoniminaczej,jakoskończonymłajdaku.

Bognazapowiedziała,żeranoktośwpadnie,żebyumocować

obluzowanąrynnę.

Łucjazezrozumieniempokiwałagłowąiusiadładolaptopa.

background image

Chciałapopracowaćnadszkicemscenariusza,uwzględniającymwszystkienowe
elementy.

Zapałkipiałwniejibuzował,główniezasprawąSteve’a,

background image

167.

którywciążwniąwierzył.

Onateżwsiebiewierzyła,znaturybyłaoptymistką,leczodczasudoczasuwpadaław
dołek,zwłaszczajeżeliniewszystkoukładałosiępojejmyśli.

Samawiadomość,żeOskarkręcifilm,byłazaledwieprztyczkiemwambicjęŁucji.

Żałowała,żenieonapierwsza,odrobinęmuzazdrościła,leczjegosukcesniebyłjeszcze
dlaniejporażką.

Udałosięfacetowi,mówiła,ityle.

Dopierokiedyzobaczyłafilm,kiedyzrozumiała,żezcałą

bezczelnościąwykorzystałjejpomysł,któryonapotraktowałajakomiernyiniewart
zachodu,dopierowtedypoczułasięnaprawdęzdołowana.

Pytanie:“Dlaczegoon,anieja?

“,nabrałocałkiemnowegoznaczenia.

ScenakońcowadobiłająostatecznieigdybynieSteve,ktowie,jakdługojeszcze
siedziałabyzamkniętawpokojuigryzłapalcezezłości.

Atak,odłożyłazemstęnapóźniej,żebynieobciążaćgłowynegatywnymiemocjami.

Postacimiałajużwszystkie,zwyjątkiemdwu,bardzoistotnych.

NicniewiedziałaoMiliioZiemku.

Nawetnieumiaładonichdotrzeć.

OczywiściemogłabypójśćzaradąSteve’aiwykreowaćtędwójkęwedługwłasnejfantazji.

Cośjejjednakwduszyszeptało,żeimmniejpapierowychbohaterów,tymlepiejdla
opowieści.

Okryminalnymcharakterzefilmuświadczyłaobecnośćzbrodni,

naruszającejstanrównowagi.

Jednaktonieśledztwomiałobyćnajważniejszymelementemakcji.

Łucjazamierzałapokazaćprzemianęgłównegobohatera,któryznormalnegofaceta,staje
sięwykolejeńcem.

Zadaniebyłoniełatwe,wymagałoprawdypsychologicznej.

Otworzyłalaptop,popatrzyłanaczystyekraniwtedyzadzwonił

dzwonekudrzwi.

Zniechęciązbiegłanadół.

Podrodzechwyciłakluczeodpomieszczeniagospodarczego,żebyPipmógłsobie
wyciągnąćdrabinę.

background image

Nawidokobcegomężczyznyzczarnąwalizeczkąwrękukompletniezbaraniała.

Boteżniebyłtotakizwykłymężczyznaprostozulicy,

168

tylkofacetstworzonydoróltwardziel!

wfilmachakcji.

Wysoki,jasnowłosy,szerokiwbarach.

-Oddaję-powiedziałipróbowałwręczyćŁucjiwalizeczkę.

Cofnęłaręce,spojrzaławbłękitneoczyipomyślała,żeodniegowzięłabynawettruciznę,
oczywiścieniewcelachkonsumpcyjnych,ajedynietowarzyskich,żebyją
podsunąćkomuśinnemu,naprzykładOskarowi.

-Czytobomba?

Jeżelitak,todziękuję,nieskorzystam.

Próbowałaozdobićsłowauśmiechem,wiedziałajednak,itobezlustra,żezamiast
radosnego“hi,hi”wyszłogapowate“yy”.

Roześmiałsię,uspokoiłją,żetotylkopożyczonyodBognyaparatdomasażuipoprosiło
drabinę.

Łucjaniezdążyłajeszczezgubićpoprzedniegozdumienia,tego

powitalnego,atunałożyłosięnowe.

Nadodatekcałyczastrzymałagościawdrzwiach,bonaokomogłaocenićtylko
jegourodę,leczozamiarachwciążniewielewiedziała.

-Drabinę?

-Właśnie.

Jakjużtujestem,chciałemprzyokazjiobejrzećrynnę.

-Wstąpiłnadach,podrodzemubyło-powiedziałabardziejdosiebieniżdoniego.

Znowusięuśmiechnął.

Facetprzystojnyimałomówny,przynajmniejwocenieŁucji,wartbył

zachodu.

Zaprowadziłagodopomieszczeniagospodarczego,wskazaładrabinęiskrzynkęz
narzędziami.

Oczywiścieniewróciłanagórę.

Chciałasobiepopatrzeć,jakwspinasięposzczeblachzezwinnościąkota.

Żebyjakośuzasadnićswojąobecność,krzyknęłazdołu,żeprzytrzymadrabinę.

Wprawdzieniebyłotakiejpotrzeby,bostałamocno,opartao

krawędźchodnika,aleniechbyktośspróbowałjejprzeszkodzić!

background image

Dośkausiłowałazwabićjądopłotu,dawałajakieśniezrozu169.

miałeznaki,aleŁucjaodkrzyknęła,żeniemaczasuiwpadniepóźniej.

Liczyła,żeprostozdachuweźmiefacetanakawęiprzynajmniejudowodni,żejestnieco
mądrzejsza,niżmogłotowynikaćzjejmin.

Niestety,spotkałojąrozczarowanie.

“ZapiętnaścieminutmampociągdoTorunia”,powiedziałizniknął.

Nasąsiednimpodwórku,opróczmałegoSebastiana,szalejącegonarowerzeniebyło
nikogo.

Łucjaprzelazłaprzezpłot,rozgarnęłagałęzieichybawystraszyłachłopca,bo
poniegroźnymzderzeniuztrzepakiem,wylądowałnaziemi.

Kiedypodbiegła,tarłrękąkolano.

Wzięłagonaręce.

-Spadłeśzwrażenia?

-spytała.

-Nie.

Zroweru-uściśliłzwielkąpowagąiniebardzorozumiał,cojąrozbawiło.

Dośkawkuchnizagniatałaciastonamakaron.

Łucjaniesądziła,żesąjeszczekobiety,któresamerobiąmakaron,zamiastpójśćdosklepu
ikupićrurki,kolankaalbonitki.

Dośkaniegniotładlazabawyanizbrakuinnegozajęcia,leczzoszczędności.

Kupowałamąkę,bojajkamiałaodwłasnychkurimakaronwychodził

prawiedarmo.

-Teraztotyjesteśwarszawskapani,wszystkokupujeszwsklepie,onicsięniekłopoczesz
-zaczęłaposwojemu,kiwającgłową.

-Jasne!

Apieniądzesamelecądomniedrzwiamiioknami.

Czytymyślisz,durnoto,żeJaniepracuję?

-Niemów!

Napewnolepiejżyjeszniżmytutaj.

Dokinasobiepójdziesz,doteatru,awkarnawaletonawetdodyskoteki,dobrzemówię?

-Lichowie,czydobrze,wkażdymrazienapewnointeligentnie.

Topowiedzjeszcze,czegochciałaś,bopilnomipodrzemaćprzedkomputerem.

-E,nictakiego.

-Machałaś,jakbycięstadoszerszeniobsiadło?

background image

170

-Nonie,bojakzobaczyłam,żeZiemekleziedowasnadach,tomyślałam,żecośsięstało.

-Przepraszam,Dosiu,ktolazłnanaszdach?

-No,przecieżZiemek,ten,copracowałuBogny.

-Niemogłaśmiwcześniejpowiedzieć!

-Trzabyłopodejśćdopłotu,jakcięwołałam.

-Cholera!

Miałamgowgarści!

-Przystojny,nonie?

Dlaciebietoonjestakurat,aledlamnie.

-westchnęłaciężko.

Łucjaporaztrzecitegodniazrobiłaminęprzygłupa.

NieposądzałabiednejDośkiotakieaspiracje.

Bogna,ledwiewróciładodomu,zostałanapadniętaprzezsiostrę.

Dowiedziałasię,żeowizycietaknieprzeciętnychfacetówtrzebauprzedzaćwcześniej,że
ZiemekjestrewelacyjnieprzystojnyiŁucjachętniezaangażujegodoswojegofilmu,pod
warunkiem,żezechcedaćgłos.

Lubiłamilczącychmężczyzn,botacyzregułynieprzerywalikobiecie,jednakodczasudo
czasupowinniprzynajmniejpotwierdzić,żenieśpią,tylkosłuchają.

-Takgozagadałaś,żeniepowiedziałanisłowa?

-Dzieńdobry,dowidzenia,drabina,aparatdomasażu.

tochybawszystko,copowiedział.

Onzawszetakinteresującomilczy?

-Ależskąd!

Widoczniezatykagotylkonawidokniektórychdziewczyn.

Musiałaśzrobićnanimkolosalnewrażenieicieszsię,żeniezleciałzdachunapysk.

-Niemiałprawa.

Trzymałamdrabinę.

Myślałam,żetoPipprzyjdzie.

Bognaprzestałasięuśmiechać,anawetwyraźniezmarkotniała.

ZPipembyłpoważnykłopot.

Poprzedniegodniawieczoremwyszedłjakzwyklezdansinguw

“Bristolu’,alejużniezdążyłwyjśćzparku.

background image

Ktośwciągnąłgonatrawnik

background image

171.

międzytujeispuściłmusolidnyłomot,którydlaPipaskończyłsięwstrząśnieniemmózgu,
dlaBognyzaśpoważnymikłopotamiwgabinecie.

SamKornelniebyłwstanieobsłużyćwszystkichchorych.

JaktwierdziłaBogna,niemagorszejrzeczyniżrazodmówićpacjentowi.

Obrazisięipójdziedokonkurencji.

ŚciągnęłaZiemkazTorunia,wymogłananimobietnicę,żejejpomoże,jednak
wcześniejmusiałzałatwićsobieurlop.

-Ktośmimówił,żeZiemekpracowałuciebie.

Możeszmipowiedzieć,dlaczegoodszedł?

Bognazasępiłasięjeszczebardziej.

SpojrzałanaŁucjęprawieniechętnie.

-Nieciągnijmniezajęzyk,mysiu,niechcę,żebymoiznajomimielikłopoty.

To,żelosobdarzyłmnienawiedzonąsiostrą,którachcerozbawićświatopowieściamio
swojejrodzinie,wcalenieznaczy,żeBoguduchawinniludzieteżmająrobićzabłaznów.

-Teraztojużprzesadziłaś!

Nawetniewiesz,cochcęzrobićijak.

Nicniewiesz,aosądzasz!

Łucjabyłatakzaskoczonairozżalona,żeniemogłaznaleźć

właściwychsłów.

ChciałaBogniewyjaśnićwszystkonaraziwkółkopowtarzała:“tynicniewiesz”,“tynic
nierozumiesz”.

Ręcejejdrżałyinieumiałapowstrzymaćłez.

-Jeżelipłaczesznadsobą,topłacz!

-powiedziałabezlitośnieBogna.

-Totynicniewieszinicnierozumiesz!

Przyjeżdżałaśrazdorokualborzadziej,widziałaśnaszeżycieposwojemu,aterazchceszje
pokazywać?

Niepozwolęcinato.

-Wściekaszsię,bojesteśbezsilna.

Jatenfilmnakręcę.

jagonakręcę,nieprzeszkodziszmi-mówiłaŁucjaprzezłzy.

background image

-Niewątpię.

TeżjesteśzrodzinyWiniakówipotrupachwaliszdocelu.

Namądrzejszychzroduprzychodziwkońcuopamiętanie,tyzdajesiędotegoodłamu
nienależysz.

Szkoda,żeczęściejniebywałaśwdomu,wielka

172

szkoda.

Możeinaciebiespadłobytrochębabcinejmądrości.

Cotywieszożyciu,głupiamyszo!

BognazostawiłazapłakanąŁucjewsalonieiposzłanagórę.

Pochwilidałsięsłyszećszumwodywłazience.

Łucjamyślała,żeniezmrużyoka,jednakprzespałacałąnocjakniemowlę.

RanomusiałanapisaćopowiadaniedlaKingi.

Niemogłasięskupić,bowczorajszarozmowazsiostrązburzyłajejspokój.

Razmyślała,żetrochęrozumieBognę,zamomentwściekałasięnaniązabezduszność.

Nieuważałakręceniafilmuoczyimśżyciuzałamanietajemnic.

Każdyczłowieknosiłwsobiemateriałnajedendobryfilm,niektórzynawetnakilka.

Reżyserzyczęstosięgalidoautentycznychpostaci,ujawnialidramatyczneepizody
zichżycia,choćniezawszewiernietrzymalisięfaktów.

Achoćbyfilmybiograficzne.

Ilużtosławnychludzidoczekałosięswoichfilmów:Mahler,Valentino,Gandhi,
Chopin,Kopernik,Skłodowska,Modrzejewska.

AgłupiaBognamówi:nie.

Łucjaczuła,żenieporadzisobiebezpomocySteve’a.

Odczasusprzeczkizsiostrąwciążonimmyślała,jemujednemuwierzyła.

Kiedyzadzwoniłtelefon,byłapewna,żezadziałałatelepatia.

-Dzwoniszwsamąporę-wykrzyknęła.

Odpowiedziałjejnienaturalnieniski,poirytowanygłosOskara.

Jakimścudemnieodłożyłasłuchawki,byćmożewłaśnieprzeztengłos.

Ztego,cozdołałazrozumieć,Oskarmiałpoważnekłopoty,groziłmuproceso
zniesławienieinaruszeniecudzejgodnościosobistej.

-Acojamamztymwspólnego?

-zdziwiłasięŁucja.

background image

-Niejestemadwokatem,niepomogęci,choćbymchciała.

Innasprawa,żenapewnobymniechciała.

Dlamnieumarłeś.

background image

173.

Niereagowałnauszczypliwości.

Byłrozsierdzonyiznękany.

JegosytuacjadozłudzeniaprzypominałasurrealistycznewizjezpowieściKarki.

Wymyślonahistoria,októrejopowiadałaPływaczka,okazałasięprawdziwąhistoriążycia
niejakiegoJerzegoPałąka,znanegowswoimmieścieiśrodowiskupodpseudonimem
Burak.

Zgadzałysięwydarzeniaiszczegółytakistotne,jakchoćbytennieszczęsnypseudonim,
atakżeimiętytułowejbohaterki.

JerzyPałąkvelBurakniemiałcieniawątpliwości,żefilmopowiadałonim.

Jakoczłowiekpoważny,nauczycielgimnazjum,zaprotestowałostroprzeciwkoszarganiu
opiniiprzezmedia,zażądałodtelewizjistutysięcyzłotychodszkodowania,groziłsądem.

Telewizja,normalnąkolejąrzeczy,zażądaławyjaśnieńodOskara,autorascenariusza
ireżysera.

Łucjasłuchałainiewierzyłauszom.

-Rzeczywiścieniesamowite-przyznałacałkiemszczerze.

-Niemożeszmnietakzostawić!

-denerwowałsięOskar.

-Obojewiemy,że.

obojepamiętamy.

-plątałsięcorazbardziejzdenerwowany.

Łucjanigdynieprzypuszczała,żezemstamożebyćtaksłodka.

Małotego,nieliczyłanarychłąsprawiedliwość.

Mówiłapowoli,żebyanijednoniepotrzebnesłowoniezmąciłoklarownego

tokujejodpowiedzi:

-Niczegoobojeniewiemy,Porfirionie.

Myjużniemamywspólnychwspomnień.

Dajęcitenscenariuszwupominku.

Niechzostanietak,jakchciałeś:tobyłtwójtekst,zapisanyjedynienamoimkomputerze.

-Łucjo!

-krzyknął.

Zwielkąulgąodwiesiłasłuchawkę.

background image

Bardzożałowała,żeniemaobokBaśki,BognyczySteve’a,kogośzkimmogłabypodzielić
swojąwielkąradośćibodajjeszczewiększezdumienie.

OpowieśćoJurkuBurakuwymyśliławczterech

174

ścianachmieszkania,scenaposcenie,postaćpopostaci.

Dałabysobiepalecuciąć,żenigdyniesłyszałapodobnejhistorii.

ZresztąwrednyOskarbyłświadkiemmękitwórczej,wiedział,nadczympracuje,chwalił
pomysł,atakżegotowyscenariusz.

Przyszłośćudowodniła,żechwaliłszczerze.

Dośkawysyłałanajstarszegosynanakolonieimusiałagoobkupić,jaktoładnieokreśliła.

Nielubiłabiegaćsamotnieposklepachzciuchamiitakdługomarudziła,ażwyciągnęła
Łucjęzdomu.

Tłumaczenie:“Mamdużopracy”,niedziałałonaDośkę.

Dlaniejprawdziwapracabyławogrodzie,przymyciuokien,albogdzieśwfabryce,
natomiastsiedzenieprzedkomputeremiwymyślanie

historyjekuznawałazaczystąprzyjemność.

PochwaliłasięŁucji,żeczytałakilkajejopowiadańw“Tiramisu”.

Gdybynieciągłybrakpieniędzy,kupowałabygazetęcotydzień.

Jednak,prawdęmówiąc,zwyjątkiemopowiadań,niewieleciekawostekznajdowaładla
siebienałamachmagazynu.

-Skądwiesz,żetomojeopowiadania?

-Samamówiłaśkiedyś,żepiszeszdo“Tiramisu”.

Tamjesttylkojednoopowiadanie,tojakmogłabympomylić.

Przyokazjimożeszimpowiedzieć,żeprzepisykulinarnemajądobani.

Wystarczyprzeczytać,żebywiedzieć,żetosięnieuda.

Ajużomodziewolęniemówić.

WWarszawiektośsiętakubiera?

ŁucjaspojrzałanaDośkęzzachwytem.

Bardzożałowała,żeniemożezawieźćjejdoKingi,żebynaczelnawreszciezobaczyłana
własneoczyprawdziwączytelniczkęmagazynudlapańzklasą.

Ijeszczetaczytelniczkawybrzydzałanaprzepisykulinarneorazmodę.

Zezwykłejostrożnościniespytała,czyDośkalubiczytaćoseksie.

Pytaniebyłootyleryzykowne,żerozmawiałazwdową.

background image

175.

PiżamkęibluzędlaWładziakupiłynastraganachprzyTężniowej.

Dośkautargowałapodwazłotenasztuceibyłabardzozsiebiezadowolona.

Lubiłanastrójtargowiska,ruchimuzykędisco.

KołopocztywpadłynaEwelinę.

Szłaraźnymkrokiemichybacośjązafrapowało,bogłowęmiałaodwróconąwbok.

Niepatrzyłanaludzi,tylkozuporemmaniakanaelewacjępoczty.

Łucja,zczystejzłośliwości,niepozwoliłasięwyminąć.

Markotne:“Cześć,Łucja”wcalejejniezadowoliło.

-NiepoznajeszDosi?

-spytałazdziwiona.

-Chodziłaznamidojednejklasy,siedziałaz.

Dosiu,zkimtysiedziałaś,bojużmiwyleciałozgłowy?

-Wybacz,aleniemiałamwpływunadobóruczniówwklasie-

oświadczyłaEwelina.

DośkadyskretniepociągnęłaŁucjęzarękę.

DlaniejtospotkaniebyłojeszczemniejmiłeniżdlaEweliny.

Kawałdrogiprzeszływmilczeniu.

Łucjaczułasięgłupio.

OwszemchciaładaćnauczkęEwelinie,alegdybyprzewidziała

jejodżywkę,zostawiłabymałpęwspokoju.

AtakzraniłaDośkę,apoEweliniewszystkospłynęłojakwodazparasola.

-Niemyśljuż,Dosiu,otejidiotce-powiedziała.

-Myślęoniejcodziennie-westchnęłaDośka.

-Niemogęprzestaćmyśleć.

-Ażtakbardzoprzejmujeszsiętym,cogadaEwelina?

-wykrzyknęłaŁucja.

-Wcalesięnieprzejmujętym,cogada,anitym,jakajest.

-Toocochodzi?

-Otenzegar,coniechodzi-roześmiałasięDośkaiprzez

zapomnienieniezasłoniłarękąust.

background image

-Musiszsobiekonieczniewstawićzęby-jęknęłaŁucja.

-PostawięWładkowipomnikiwezmęsięzasiebie-obiecałaDośka.

176

Dodałajeszcze,żeodkądWładkaniema,rodziniesiętrochę

polepszyło.

Rentanadzieciniejestwielka,alejest,aWładekpotrafiłprzepićcałąpensjęze
wszystkimidodatkami.

WczesnympopołudniemzadzwoniłSteve.

Niemógłsięnadziwić,żeŁucjaniepoprosiłaOskaraokopięlistuBuraka.

Odpowiedziałazcałąszczerością,żeniemaczasunagłupoty.

Oskartozłodziej,Burakzwykłyoszust,niechsamibiorąsięzabaryiwalcządoupadłego.

-PrzyjedźdoTorunia,pokażęcilist-powiedziałStevetak

naturalnie,jakbychciałjejpokazaćratuszalboDwórArtusa.

-Tymnielist?

Jakimcudem?

-wybąkałazaskoczona.

-Chybaniechceszpowiedzieć,żetotygonapisałeś?

JegośmiechwcaleŁucjinieuspokoił.

Steveodczasudoczasutakjązaskakiwał,żesamaniewiedziała,coonimmyśleć.

Uważałagozaprzyjaciela,dużoopowiadałamuosobie,jednakw

chwilach,kiedywdzierałsięwterejonyjejżycia,któreniebyłyprzeznaczonedlaniego,
traciłapewność.

TakbyłozBognąigabinetem,terazzOskarem.

Nieprosiłaopomoc,więcniepowiniensięwtrącać.

Zjeżyłasięiszykowałaargumentydoostrejutarczki.

-Niebądździeckiem,Łucjo!

-powiedział.

-Oskarjestwystraszony,szukapomocynawetumnieisamprzywiózłmikserokopię.

Słyszałemteżwasząrozmowę.

Bardzopodobałamisiętwojaodpowiedź.

Toco,przyjedziesz?

Obiecała.

Czymogłanieobiecać?

background image

11

Łucjanienadawałasięnapielęgniarkę,niemiaławsobiekojącegospokojuBaśkiani
cierpliwościBogny,ajednaknaprośbęsiostryzgodziłasięposiedziećzPipem.

Niedługo,jakąśgodzinę,zanimzwolnijąKornel.

Umówionapielęgniarkaprzychodziładopieronanoc.

Pipwróciłwłaśniezeszpitala,łebmiałobandażowany,strach

byłozostawiaćgosamego,borwałsiędowstawaniaipróbował

ściągaćopatrunki.

Domieszkaniaweszłacichoinapalcach.

Staranniezamknęładrzwi.

Miałaignorowaćwszystkiedzwonki,aotworzyćjedynienatrzykrótkiepuknięciaKornela.

Wcalenieśmieszyłajejtakonspiracja,wręczprzeciwnie,czułasięnieswojoigdybynie
obietnicadanaBognie,najchętniejuciekłabyprostonaTraugutta.

Pipspał.

Rozejrzałasiępomieszkaniu.

Niewielkiebyło,mniejwięcejtakie,jakdziuplaprzyBaleya.

Przedpokójnaszerokośćdrzwi,małałazienka,małakuchnia,tyleżezokneminiewielki
pokój.

Usiadławwiklinowymfotelu,nawprostrozłożonejwersalki.

Pipniewyglądałnajlepiej,jegomieszkanieteżnie.

Stare,sfatygowanemeble,niezbytczysteściany,wokniefirankawęższaodszalika.

Jaknafaceta,któryzarabiałmnóstwopieniędzy,mieszkałprzeraźliwieskromnie.

Czaspłynąłwolno.

Łucjarozejrzałasiępomeblach,czyniezobaczygdzieśgazetyalboksiążki.

Niestety,wszystko

178

wskazywałonato,żePipwolałodsłowadrukowanego”anegdotyplugawe,mdłekoszałki-
opałki”.

Próbowałaprzynajmniejusiąśćwygodniej,alewystraszyłoją

skrzypieniefotela.

Wcichymmieszkaniukażdetakieskrzypnięcieprzypominałowystrzał.

Niechciałabudzićchorego,conieznaczy,żeniemiałaochotynarozmowę.

Broniącsięprzedsennością,wróciłamyślamidoprojektuscenariusza.

background image

PrzewidziaławswoimfilmietakżemiejscedlaPipaiKornela.

Obydwajbyliwytworamitypowymidlauzdrowiska.

WiększośćmieszkańcówCiechocinkażyłazkuracjuszy.

Jedniwynajmowalipokoje,innimielipracęwsanatoriach,jeszczeinnipieklichlebi
ciastkalubsprzedawalipamiątki.

PipiKornelsprzedawalisiebie.

Chociaż,kiedysięzastanowiła,doszładowniosku,żenietylko,boprzecieżpracowaliu
Bogny.

Bogna,gabinet,itak,drogąskojarzeń,doszładoZiemka.

Bardzochciałaznimporozmawiać,niemiałatylkopomysłu,jaktourządzić.

ZiemekniebyłnawetwpołowietakkontaktowyjakPip.

Gdzietamwpołowie!

Onbyłtypowymmilczkiem.

Możegdybygoprzypieclokówkądowłosów,cośtambystęknął,

aleczyakuratto,czegooczekiwałaŁucja?

Powiedzmy,żeonapyta,jeszczebezprzypiekania:“Dlaczegopozwoliłeś
odbićsobiedziewczynę?

”Acoonodpowiada?

Łucjanajegomiejscuodpowiedziałabykrótko:“Zjeżdżaj!

”Onpewnieteż.

Jejciekawośćmogłasięwydaćzwykłymwścibstwem.

Normalniludzieźlereagująnawścibstwo.

Mogłabyspytaćinaczej:

“InteresujemniewyłącznieDaniel.

Powiedz,dlaczegogonielubiłeś?

”Rzadkoktóryfacetprzyznasię,żenielubiłdrugiegofacetazpowodudziewczyny.

Powie,żeprzepadałzanim,żebylinajlepszymikumplami,ityle.

Zniewesołychrozmyślańwyrwałjądzwonek.

Jeden,potemdrugi.

Spojrzałanazegarek.

ZawcześniejeszczebyłonaKornela.

WstrzymałaoddechiobserwowałatwarzPipa.

background image

179.

Spałdośćniespokojnie,aletwardo.

Ponastępnychdwudzwonkachzapadłacisza.

Kiedywreszcieusłyszałaupragnionetrzypukaniadodrzwi,przestałasięczaić.

Jużniebałasię,żeobudzichorego,tylkobiegiemrzuciłasiędoprzedpokoju.

-1jaktam?

-spytałKornel.

-“Słońcewliściachigrało.

Jeleńpiłswekakao.

Wszystkobyłonormalnie”-odpowiedziałazlekkązadyszką.

-Robiszmisprawdzianzpoezji?

Będęstrzelał:

Gałczyński?

-Bingo!

-Pokiwałagłowązuznaniem.

-Toniebyłsprawdzian,tylkoodpowiedźnapytanie.

Byłonormalnie.

Pipcałyczasspał.

Jakieśpółgodzinytemuktośdzwoniłdodrzwi.

-Jakdzwonił,aniewalił,toraczejwporządku.

ŁucjapierwszyrazrozmawiałazKornelem.

Sprawiałwrażeniecałkiemsympatycznegofaceta,choć

pamiętałazkawiarni,żepotrafiłteżbyćniesympatyczny.

Zaczęłasięszykowaćdowyjścia.

-UmówiłemsięzBogną,żepoczekamyrazemnapielęgniarkę,potemodprowadzęciędo
domu.

Tokawałekdrogi,lichowie,ktomożeczaićsięw

gęstej,ciechocińskiejzieleni-powiedział.

-Niebojęsięchodzićpomoimmieście,niepotrzebujęniańki!

-Wiem,będęjednakspokojniejszy,jeśliodprowadzęciępoddom.

Dałemsłowoszefowej!

background image

-Tojestargument-uśmiechnęłasiędoniego.

Kornelzniknąłwkuchni.

Spytał:“Kawaczyherbata?

“iprzezjakiśczassłychaćbyłopobrzękiwanieszklanek,szumwody,czylinormalne,
domoweodgłosy.

Łucjaprzestałasiębać.

Akiedyjeszczeprzyniósłkawęigalaretkiwcukrze,poczułasięniemaljakusiebie.

180

-Jedz!

-zachęcał.

-Wiem,żetolubisz,dlategoprzyniosłem.

-Skądmożeszwiedzieć?

-Gałczyńskiigalaretkiwcukrze-roześmiałsię.

-CałądrogętopowtarzałemiwsklepiepoprosiłemoGałczyńskiegowgalarecie.

-Teraztojużściemniasz!

-Słowo!

Taktrudnozgadnąć,skądwiem?

Odszefowej.

Atysięnieboisz,żeonbyłmocnonieciekawymfacetem,tenGałczyński?

Paskudnerzeczyonimsięczyta.

-Żepijak,iżeniesłusznypolitycznie?

Nieonjeden,aletychinnychjakośniemamochotycytować.

Kornelniemiałzamiarutoczyćdyskusjinatematpoezjiczy

moralności.

Sięgnąłpogalaretkę.

-Bognastraszniesięnadtobątrzęsie-powiedział.

-Nigdytegoniezauważyłam.

-Możejejnieznasztakdobrze,jakja.

-Natowygląda.

Wciążmnieczymśzaskakuje.

Pipmówi,żejeststrasznąsknerą,żekażewamsprzątaćimyćokna.

-Piptopalant!

Pipasiętoleruje,ewentualnielubi,alejemusięniewierzy.

background image

PrzymnieoBogniemożnamówićtylkodobrze,zapamiętajsobie.

Tokobietazprawdziwąklasą.

Umieopieprzyć,pochwalić,ajaktrzeba,toipomóc.

-ODanielujużniemógłbyśtegopowiedzieć?

-Danielzcałąpewnościąniebyłkobietą-uśmiechnąłsięironicznie.

-Żezklasą.

Otomichodziło.

-Tobyłteżpalant,choćniecoinnegogatunkuniżPip-powiedziałzniechęcią.

-PowiedzmicośoZiemku?

-Bognaciwięcejpowie.

-Żartujesz?

Sfinksprzyniejtogaduła.

PodobnomójszwagierodbiłZiomkowinarzeczoną,toprawda?

background image

181.

-Takmówią,aległowybymniedał,czyZiemeksięotoniepostarał.

Łucjapoprawiłasięwskrzypiącymfotelu.

GabinetBognybyłdlaniejbiałąplamą.

WduchubłagałaKornela,żebychciałtenobrazzmienić.

WydawałsięznaczniebardziejcywilizowanyniżPip,patrzyłtrzeźwiejichybaoceniałteż
trzeźwiej.

Dlategostarałasięzapamiętaćkażdesłowo.

Możetrochęzadużomówiłoorganizacjipracy,osprzęcie,jakimsięposługiwaliio
samychzabiegach.

Toakuratmniejjąinteresowało,lecznieodważyłasięprzerwać.

Nagrodązamilczeniebyłyoszczędneinformacjeopracownikach.

Bognatoaniołwspódnicy,czasemwspodniach.

Danieltorozpaczwkratkę,dwawjednym,czylipadalecwobecżonyiuosobienie
męskiegoczaruwobecwszystkichinnychbab.

Brałje,teinne,nałagodnośćiwyrozumiałość.

Babytolubią,babytokupująidlatakiegofacetagotowesąnawszystko.

Ziemekzkolei,dużoprzystojniejszyodDaniela,bardziejmęski,wcalenieprzejmowałsię
babami,azDanielakpiłwżyweoczy.

Stądwzięłasięichniechęć.

AleDanielniepoderwałbyZiemkowiMili,gdybyZiemeknieprzywoził

jejdopracy.

KomuMilabyłapotrzebnawgabinecie?

Ziemekpracował,onasięnudziła.

Danielteżprzeważnienicnierobił.

Tosięmusiałoźleskończyć.

Niktmądryniepchaowcydoklatkilwa.

Ajakwepchnie,niepowiniensiędziwić,żelewjąpożarł.

Danielbyłlwemnababy,wszyscyotymwiedzieli,łączniezZiemkiem.

Zamilkł,zająłsiękawą.

-CosiędziejezMilą?

-spytałaŁucja.

background image

-Wpadła,zaręczylisię,terazpewniezostanienalodzierazemzdzieciakiem.

CzytybyśzamieniłaZiemkanaDaniela?

Łucjapomyślała,żebyłtakiczas,kiedyniezamieniłabyDanielananikogoinnego.

Oddałagosiostrzeifacetsam

182

zamieniłsięwgnojka.

Typ,októrymopowiadałKornel,byłjejcałkowicieobcy,wręcznienawistny.

-NieznamZiemka-powiedziała.

-Nigdyniezrozumiembab-westchnąłKornel.

-Niemówięotobie,tylkotakogólnie.

Piszczązachłopami,gotowesąpłacićzamiłość,ajakjużznajdąfacetadorzeczy,
tozostawiajągodlabylepadalca.

-Myliszte,copiszcząipłacą,ztymi,cozamieniają.

-Nierozumiembab-powtórzył.

Jeżeliogrodniknielubikwiatów,powinienzmienićzawód,

pomyślałarozbawiona.

NiechciałaobrażaćKornelainiepowiedziałategogłośno.

Wracalidobrzepozmroku.

Łucjazlubościąwdychałarześkiepowietrze.

BardzolubiłaCiechocineknocą,zwłaszczagłównąalejęzdrzewamipodświetlanymi
oddołu.

Zamiastwielkiejprocesjispacerowiczówwidziałosięemerytóworazparynawieczornej
przechadzce.

Czasemprzeszłajakaświększagrupadansingowychniedobitków.

-Słyszałam,żeDanielbyłzaręczonyzwasząkoleżankąpofachu

-powiedziałacichoŁucja.

-NieocenionyPip!

-wykrzyknąłKornel.

-Toteżzdążyłcipowiedzieć?

Onsiędoigra,skopiąmunietylkoklejnoty,aleiwyrwąjęzor.

-OdpuśćPipowi.

Przecieżwiesz,żeznamEwelinę.

-Nibywiem.

background image

Jakznasz,towieszwszystko.

Onawięcejsobiewyobrażała,niżbyło.

Widziaładelikatnecudo,anieseryjnegonarzeczonego.

Przynajmniejbędziemiałacowspominać.

-Przerwał,zamyśliłsięnamoment.

-Ty,Łucja,jaktowłaściwiejest?

Woliciedelikatnych,rozmazanychfacetów,czybardziejzdecydowanych.

Ciepłekluchyczymacho?

-Myślałam,żetotyjesteśekspertem.

Przepraszam,niechciałamdogryzać.

183.

Kornelanimyślałsięobrażać.

Robił,corobił,itobyławyłączniejegosprawa.

Jeszczetrzy,czterylatatakiegożyciaiwyjadązPipem,każdywswojąstronę,żebyjużna
siebieniepatrzeć,niewspominaćprzeszłości.

Postawiąsobiedomki,możekupiąposegmencieizacznąnoweżycie.

Dobrychfizjoterapeutówpotrzebaiwgórach,inadmorzem.

Onibylibardzodobrzywzawodzie.

Kobitkiniebyłyichzawodem,tylkodziałalnościąuboczną.

Spotykalisięztakimi,którepłaciłyiwymagałybardzokonkretnychusług.

Kornelchciałwiedzieć,jakichfacetówlubiąnormalnedziewczyny.

Przecieżkiedyśzechcesięożenić,założyćdom,tojakimabyć:rozlazłyczyraczejmacho?

Łucjaniewiedziała.

Wbiegającnaschodkipowtarzałasobiewmyślach:

“OBoże,cotudziewczyn!

więcejniżgwiazdzachmurą.

Durnytelefontrzeszczy.

Barmanpatrzyponuro.

LekturalistuJerzegoBurakawymagałaskupienia.

Trudnoanalizowaćtakitekstwkawiarni,gdziestalektośsiękręci,przeszkadzairozprasza
myśli.

StevezaprosiłŁucjędoswojegopokojuw“ZajeździeStaropolskim”.

Zamówiłdwiekawy,usiadłzgazetą,aprzedniąpołożył

background image

kilkustronicowyelaboratskierowanydoprezesaTelewizjiiprzekazany

drogąsłużbowądodyrektoraprogramu.

Przeleciałapobieżniewstęppełenuszanowania,ażdoszładoczęściwłaściwej.

Czytałazwypiekamiiwzrastającymzdumieniem.

Wdniumoichurodzin,coniemożebyćprzypadkiem(jakofizykzwykształcenianie
wierzewprzypadki,telewizjawyemitowałanacałykrajfilmpt.

“Pływaczka”.

Zezgroząiwielkimoburzeniemstwierdziłem,żebezmojejzgodysfilmowanofakty

184

zmojegożycia.

Trzylatatemumojaukochanażonauległatragicznemuwypadkowiwwannie.

Zginęłaodwłączonejsuszarkidowłosów.

Byłemjednymzgłównychpodejrzanychoumyślnespowodowanie

jejśmierci,chociażniektoinny,awłaśnieja,przestrzegałemją,żezabawyzprądemw
wanniemogąsięźleskończyć.

Procesbyłdlamnieniekończącymsiępasmemudręk,boniedość,żestraciłemukochaną
towarzyszkężycia,tojeszczemusiałemudowodnić,żezginęłaprzezswoją
lekkomyślność,niezaśzmojąpomocą.

Wwynikuprocesuzostałemuniewinniony.

Film“Pływaczka”opowiadałowydarzeniach,októrychusilniepróbujęzapomnieć.

Oglądającgo,doznałemszokunerwowego,nacoświadkiemjestmojadruga
towarzyszkażycia,Ludmiła.

BohaterkafilmumiałanaimięLudwika,proszęzwrócićuwagęnazbieżnośćbrzmieniaobu
imion:Lud.

miła(wika).

Wszystkowtymfilmiezgadzasięzmojąhistorią.

Otozbieżności:

Bohaterfilmunazywasię:JerzyBurak.

JanazywamsięJerzyPałąk,alemoiwychowankowienadalimipseudonimBurakipod
tympseudonimemjestemowielebardziejznany.

Bohaterfilmubyłpolonistąwliceum,jajestem

fizykiemwgimnazjum.

BohaterałączyływięzypozamalżeńskiezLudwiką,jamiałemprzyjaciółkęLudmiłę,o
którejmojażonateżniewiedziała.

Podobniejakbohatermieszkamwblokuzwielkiejpłyty,jeżdżęoplem(mójopelwpadłna

background image

drzewoifilmowyteżimamłazienkęurządzonąprawieidentycznie.

Filmobdarłmnienietylkozczci,alenawetzwystrojumieszkania:wdużym
pokojuwersalka,ława,meblościanka,naniejtelewizor.

Wfilmiezostałemprzedstawionyjakomordercaikobieciarz,któryuszedłsprawiedliwości
dziękitemu,żezabrakłowiarygodnychdowodów.

Toniszczymójwizeruneknauczycielawśródmłodzieżyirodziców,jakpotakimfilmie
mammówićmłodzieżyomoralności?

Pytam:jak?

Łucjaodłożyłalistiwzamyśleniutarłaczoło.

Niechciałojejsięwierzyć,żebytakdokładniewstrzeliłasięze185.

scenariuszemwcudzą,prawdziwąhistorię,októrejnigdyniesłyszała.

JerzyPałąkvelBurakwydałjejsięzwykłympieniaczem.

Niemogłasięnadziwić,żetakwysokowyceniłswojąmoralność.

Ażstotysięcyzapodwójneżycie?

Napozostałeargumentyledwierzuciłaokiem.

Cotozadowód,żefacetmieszkawbloku,matypowourządzone

mieszkanieikochankę?

Jedynieśmierćżonywwannieitennieszczęsny”Burak”pasowałydofilmu,jeżeli
oczywiścienapisałprawdę.

-Ico?

-spytałSteve.

-Przeczytałaś?

-Zadużoburakówwbarszczu,wiesz.

Mogęcitylkoprzysiącnawszystkiekandelabry,flażolety,kolczykiiksiężyceświata,że
tęhistorięzmyśliłamodpoczątkudokońca.

DalejtojużzmartwienieOskara.

-Niespróbujeszmupomóc?

-Steve!

Załóżmy,żejesteśzłodziejemikradnieszzmojegodomuikonę.

Guziksięznasznamalarstwie,myślisz,żetooryginałiwpadasznapróbiesprzedaży.

Posądzającięo.

no,wieszoco?

Dokogomaszpretensję?

-Dociebie,żebylecowieszasznaścianach.

background image

ŚmiałsięipatrzyłzrozbawieniemnaŁucję.

-Steve!

-Zawahałasię.

-Czytyjesteśmoimprzyjacielem?

Jednoniewinnepytaniegwałtowniezmieniłonastrój.

Przestałsięuśmiechać.

-Maszjakieśwątpliwości?

CzułeuchoŁucjiwyłapałowjegopytaniudrobnewahanie.

-Niemam.

Jestemprzekonana,żepodobniejakBognaiBaśkaniemógłbyśzrobićmiświństwa.

Człowiek,którymatrojewypróbowanychprzyjaciół,jest

szczęściarzem,prawda?

Sąludzie,którzynikogoniemają.

Niemamwątpli186

wości,Steve,aleczasemdobrzejestusłyszećnawetto,cosięwie.

Jakmyślisz,dadząBurakowitestotysięcy?

-Niedadząnawetpięciuzłotych.

Podejrzewamjednak,żesprawaskończysięwsądzie.

-E,zręcznyadwokatwybroniOskarabeztrudu,chybaże.

żePałąkznajdziezręczniejszego.

O,wtedytojużbędąsięsądzićdoemerytury.

-Pewniemaszrację-uśmiechnąłsię.

-Nawetżałuję,żeniepoznamfinałutejsprawy.

Czytywiesz,żezatrzytygodniewyjeżdżam?

-Niezostawiszmiadresu?

-Jeszczenadobreniewsiądędosamolotu,atyjużbędzieszchciałaomniezapomnieć.

-Dlaczegotakdziwniemówisz?

-Łucjaspojrzałaprzerażona.

-Człowiekcałeżycieuczysięnabłędachigłupiumiera-wyjaśniłzpowagą.

-Mówiszteraz,jakmojababka,toznaczy.

babcia.

-Botosąrefleksje,którenachodzątylkoludzistarszych,kochanie.

background image

-Przytulmnie-poprosiła.

-Przytulmnieszybko,bozamomentsięrozpłaczę.

Przytuliłją,aonaitaksięrozpłakała.

Chlipałaotulonazapachemjegowodypogoleniu.

Gładziłjąpowłosachiuspokajał.

Mówił,żejużdobrze,żetylkożartował,botakiemłodepannyniezawracająsobiedługo
głowystarszymipanami.

-Wcaleniejesteśstarszy-chlipnęła.

-Toczemutaksięczuję?

Poprawiłasię,przytuliłamocniejiniewiedziała,coodpowiedzieć.

Czuładotykjegorękinaswoichwłosach,nakarkuiczekała,kiedytadłońopuścigórne
rejonyizejdziechoćbydowysokościbiustu.

Stevenigdyniepozwalałsobie

background image

187.

nagestynawetlekkodwuznaczne.

NiechciciKsawunia,pomyślałaiwcalejejtoniezasmuciło.

Zadużoostatnionasłuchałasięozdradach,byniedocenić

powściągliwości.

Stevemiałnietylkożonęicórkę,aletakżezdrowezasady.

Niemiałabynicprzeciwkotemu,żebybyłymniejzdrowe.

Przestałapopłakiwaćizdobyłasięnalekkiuśmiech.

-Jużcilepiej?

-spytał.

-Mampomysł:przejedźmysiędoPałąka.

-Alepoco?

Cojamupowiem?

-Zastanowimysię,comupowiesz.

Wymyśliłaśhistorię,którazdarzyłasięnaprawdę,wartopójśćtymtropem.

Możetobędziemateriałnacałkiemnowyfilm?

Apodrodzecościpokażę.

PomyślałaoBognie,orozgrzebanymopowiadaniu

dla”Tiramisu”,zastanowiłasięmomentipokiwałagłową,żeniemanicprzeciwko
wycieczcewokoliceBiałegostoku.

Nieteraz,niezaraz,aleponiedzieli.

CałyranekŁucjaspędziłazesłuchawkąprzyuchu.

NajpierwzadzwoniłaKinga,pochwaliłaostatnieopowiadanieizdradziłaŁucjiwwielkiej
tajemnicy,żeOskarmapoważnekłopoty,aprzezniegotakżeredakcja“Tiramisu”.

Wspaniaływywiad,świetnezdjęcienaokładkę,wszystkotomusiałopójść

doszuflady.

-Kłopoty?

Skądwiesz?

-zdziwiłasięŁucja.

-Znajomapinezkamidoniosła.

-Kto?

background image

-Pinezkabrzmilepiejniżpluskwa-roześmiałasięKinga.

-No,coty?

Muszęmiećswojeoczyiuszywszędzie,gdzietrzeba,boinaczejzginę.

Jakbytenmateriałposzedł,zanimsięaferawyjaśni,togrób,mogiła.

Czyjtowkońcubyłtekst,twójczyjego?

188

-Scenariusz?

Ależjego,jego.

Mójbyłtylkoluźnypomysł.

-Tużpoemisjimówiłaścośinnego!

-drążyłaKinga.

-Żeikradł,żebeztwojejzgody.

adwokatemmniestraszyłaś.

-Ciebie?

Jużwidzę,jaksiętrzęsieszzestrachu.

-Łucjazmusiłasiędośmiechu,żebytylkoKinganiewyczułapanikivjejgłosie.

-Zawodowazazdrość?

-spytaładomyślnie.

Łucjaztrudemprzełknęłaślinę.

WustachKingiposądzenieozazdrośćzabrzmiałoobrzydliwie.

Niestety,’takieczasynadeszły,żelepiejbyłosięprzyznaćdozazdrościniżdoautorstwa
scenariusza.

-Możewpierwszejchwilimnątąpnęło,wiesz,jakjestj-

powiedziałaugodowo.

Kingawestchnęłazulgą.

-Bojużmyślałam,żetotyrozrabiasz.

Łucjazedwieminutyprzysięgała,żerozrabianienieleżywjejcharakterze,obiecała
następneopowiadanieimiaławracaćnagórę,kiedyznowuzadzwoniłtelefon.

TymrazemprzypominałasięBaśka.

O,tojużbyłacałkieminnarozmowa.

PrzedewszystkimBaśkamusiałasiędowiedzieć,żemaprzyjaciółkęKasandrę,potem,że
Oskarwpadłwtarapaty,aPipowiktośspuściłmanto.

-Iwieszco?

background image

-gorączkowałasięŁucja.

-PoznałamZiemka.

Przystojniejszegofacetawżyciuniewidziałaś.

Onjestbezbłędny!

-WtypiemojegoWiktusia?

-Oszalałaś?

-Pytam,boostatniocośgustcisięspaczył.

-Żartujesz!

-Ja?Samazobacz,kimtysięotaczasz!

Oskarzielonyjakwiosennygroszek,Steveprzejrzałyjakbergamotka.

Dob189.

rżę,żechociażZiemekcisiętrafił.

Toskandal,żebytakaślicznaimądradziewczynaniemiałachłopaka.

-Tyjędzo!

Wiem,doczegopijesz.

Aco,niemiałammożeracji?

Jakznamżycie,chodziszpoplażyztatusiempodrękę.

-Nieznaszżycia!

Mamwielbiciela.

Tojestwielkiwielbicielniewielkiegokalibru,sięgamiledwiepodbrodę.

Chybaszaleniedowcipny,wciążrży,niestety,niewiem,zczego.

Znatylkowłoski,wprzeciwieństwiedomnie.

Łucjapopłakałasięześmiechu.

Baśkamiałaniewieleponadmetrsześćdziesiątwzrostuinawet

jeżeliprzesadziła,jeżeliwielbicielniesięgałjejpodbrodę,leczdoucha,toitakwzrostem
niegrzeszył.

RozmowazBaśkąpodziałałanaŁucjęorzeźwiająco.

Tylkoznią,ijeszczezBogną,mogłarozmawiaćwtakisposób.

Ostatnitelefonnaszczęściebyłzwykłąpomyłką,boŁucjęrozbolałajużrękaodtrzymania
słuchawki.

Facetozachrypniętym,przepitymgłosiepytał,czyofertasprzedażydomujestjeszcze
aktualna.

WniedzielęBognazaciągnęłasiostrędobabciiDaniela.

background image

Przezcałyranektłumaczyła,żetrzeba,należy,wypada,wkońcudopięłaswego.

WybrałysięnadługispacerTężniowąażdoWołuszańskiej,gdzierozciągał

sięniewielki,ciechocińskicmentarz.

Dotądjakośniewychodziłynigdzierazem.

ŁucjabiegałapomieściezeSteve’em,zBaśką,Eweliną,nawetzKornelem,gdy
tymczasemBognaalbopracowała,albosiedziaławdomu.

Terazwędrowałyniespieszniewtłumiespacerowiczówzmierzającychpodtężnie.

Poostatniejsprzeczceunikałyrozmówofilmieiobieudawały,żewszystkojestwjak
najlepszymporządku.

Aleniebyło.

ŁucjazadobrzeznałaBognę,żebydaćsięzwieśćjejpaplaninieiprzymilnymuśmiechom.

Tobyłyminkidobredlaobcych,

190

którzynicniewiedzieliooślimuporzeBogny.

Obiebyłyuparte,pobabce,aleBognabyłateżpamiętliwa.

PotrafiłabardzodługopielęgnowaćurazyiŁucjaczasemzastanawiałasię,czyjejsiostraw
ogóleumiałazapominaćiprzebaczać.

Dziadkowie,razemzmatkąBognyimatkąŁucjispoczywaliwstarejczęścicmentarza,w
rodzinnymgrobowcuwystawionymjeszczeprzezbabkę.

Grobowiec,choćspory,niepomieściłojcaBogny,aostatniotakżeDaniela.

-Wiesz,wolałamuniknąćawantur-mówiłaBogna,omiatając

granitowąpłytę.

-Botowiadomo,conaszejbabcistrzelidogłowynawetpośmierci?

Danielbyłcichy,spokojny,onbysięnieawanturował.

Onnigdynawetniepowiedział“nie”,tylkoswojerobił.

Babciadokońcagoniepolubiła,pamiętam,jakzawszepowtarzała:“Oj,uważaj,bo
oncijeszczewywinietakinumer,żedośmiercisięniepozbierasz!

”Trzebaprzyznać,żewwywijaniubyłdobry.

-Ciekawajestem,gdzieleżymójojciec?

-zastanowiłasięŁucja.

-Tylkobłagam,niewmawiajmi,żetegoteżciniemówiłam!

NacmentarzuwLesku.

ByliśmytamzDanielemparęlattemuinawetodnaleźliśmyjegogrób.

Niewiem,czyjeszczesięzachował,bobyłwskandalicznymstanie.

background image

-Możemówiłaś-mruknęłaŁucja.

PróbowałazdrapaćzgranitumałąplamkępostearynieiniepatrzyłanaBognę.

-Dziwnatanaszarodzina,nieuważasz?

-spytałapodłuższejchwili.

-Samerozwody,przedwczesnezgony,jakbyśmysięzupełniePanuBoguniepodobali.

-1cozrobisz?

Nicnatonieporadzisz-powiedziałaBogna,aŁucjadrgnęła,bousłyszałagłosbabci.

Tobyłojejulubionepowiedzonkowrzadkichsytuacjach,naktóreniemiaławpływu.

-Wracajmy!

Nielubięcmentarzy.

Jeszczezdążęsięwtymmiejscuwyleżeć,chcemisiędożywych.

background image

191.

Bognarozumiała,owszem,alenieogłosiłakońcapielgrzymki.

Poszłygłównąalejkąwgłąb,ażdomiejsca,gdziezamiastwysokichbrzóz,topoliiklonów
rosłymałetujeijałowce.

Nowszaczęśćcmentarzawyraźnieróżniłasięodstarej.

NagrobekDanielabyłtakprosty,żejużprostszegoniemożnabyłosobiewyobrazić.

Płyta,tabliczka,nicwięcej.

Awpobliżuanijednegodrzewa.

Pobłądziłytrochępoalejkach,bocmentarzetakjakmiastalubiąsięzmieniać.

TakmówiłaBogna.

Wreszciewyszłynaulicę.

-Ciechocinekwostatnichlatachbardzowyładniał-zauważyłaŁucja.

-Zrobiłsiękolorowyizadbany.

Mnietocieszy,aciebie?

-Niezdziwsię,alechybastądwyjadę-odezwałasięcichoBogna.

-Zadużotuniemiłychwspomnieńjaknamniejedną.

-Gdziewyjedziesz?

Adom?

-Domuniezabiorę-uśmiechnęłasięBogna.

-Pociągamniezagranica.

Teraz,kiedyotworzyłysiętakiewspaniałemożliwości,grzechembyłobyniepomieszkać
zagranicą.

-Czekaj,czekaj!

Dzwoniłfacetwsprawiekupnadomu,czycośtakiego.

Powiedziałam,żeto.

Atoniebyłapomyłka?

-Takinie.

Chwilowowstrzymałamsięzesprzedażą.

-Icojabezciebiezrobię?

Powiedz,żeżartujesz!

Toniemożebyćprawda?

background image

-Przecieżniewyjeżdżamdzisiaj,mysiu!

Uspokójsię,jesteśjużdużąmyszkąidaszsobieradę.

Łucjawracałazopuszczonągłowąizpoczuciem,żeotozawaliłsiękawałekświata.

Jeszczerok,dwainiebędziemiałanawetswojegomiasta.

Dokogotuprzyjedzie:doDośki?

Jeżelinawet,tonagodzinę,nadwieichybasercejejpęknie,kiedyzapłotemzobaczy
obcychludzi.

192

OdWarszawyŁucjamiałaprzejąćpilotowaniedwuosobowej

wycieczki.

Znaturybyłaperfekcjonistkąnapółgwizdka,więcprzygotowaniazaczęłaodpołowy
trasy.

Zwielkimzainteresowaniemoglądałaatlassamochodowy.

-Teznaczkitopocotuwstawili?

-pytałacochwila.

Mapydrogoweobfitująwróżneznaczki,więcpytaładośćczęsto,atootrójkąciki,atoo
cyferkinakolorowymtle.

Stevewypisałtrasęnakartce,łącznieznumeramidróg,aleuparłasię,że

prowadzeniezatlasemwyglądapoważniej.

-Mapamisięskończyła,comamterazzrobić?

-Przejśćnainną.

-Omatko!

Nanastępnejsącałkieminnemiasta?

Pomylilisię,czyco?

-Niemiałaśnigdywrękuatlasudrogowego?

-zdumiałsięSteve.

-Pocoatlaskomuś,ktoniemanawetjednegokołaodsamochodu?

Niezaprzątamsobiegłowyrzeczami,któremnieniedotyczą.

Jestempraktycznairacjonalna-wyjaśniłazdumą.

-Aleprawojazdymasz?

-Tłumaczęciprzecież,żeniemamnawetjednegokoła,topocomiprawojazdy?

Zacznęsięmartwić,jakkupięsamochód,atotrochępotrwa.

CoinnegoBaśka,onamożepożyczyćwózodojca.

background image

Janiemogę,jestemsierotką.

i-Łucjo,prawojazdy,obsługakomputera,językiobceto

wtejchwilielementarzcywilizowanegoczłowieka-tłumaIczył

poważnieSteve.

l-Jestemcywilizowanawdwutrzecich.

Komputeridwajęzykiobcemamwjednympalcu.

Posłuchaj,Steve!

Chętnychdowożeniazawszeznajdę.

Dzisiajnaprzykładmamciebie.

Źlecisięzemnąpodróżuje?

Zabawiamciękulturalnąrozmową,niepalęwsamochodzie,niepożeramjajeknatwardo.

Babciamówiła,żekiedyś,wpociągach

background image

193.

obowiązywałopożeraniejajeknatwardo.

Tychybategoniepamiętasz,co?

Byławdoskonałymnastroju,cieszyłasięzwycieczkiigadałajaknakręcona.

Stevesłuchał,alewciążkręciłgłowąnadzaniedbanąedukacjąŁucji.

WStanachmłodyczłowiekbezprawajazdyczułbysięupośledzony.

Onanicsobienierobiłazeswoichbraków.

-Nanartachchociażjeździsz?

-Nicholery.

Iuprzedzam,żeniemamzamiarusięuczyć.

Niegramteżwbrydżaaniwtenisa,niejeżdżękonno,nieżegluję,zatonieźlepływami
trenowałamjudo.

Dlaczegouważasz,żemamrobićto,cowszyscy,zamiasttego,colubię?

Totenamerykańskiowczypędtakcięoszołomił.

Wywszystkorobicienahasło:joggingiodchudzanie,prawda?

Mytu,wPolsce,kochamyindywidualności,chociaż,niestety,więcejmamyindywiduów.

Dalekojeszcze?

-Totymaszatlasprzednosem.

-Następnymrazemkupmikazaniapoturecku,najednowyjdzie.

Nienadajęsięnapilota,musiszsobieradzićsam.

Zamknęłaatlasiwpakowałagodoskrytki.

Przezchwilęwmilczeniuobserwowaładrogę.

Dzieńbyłpiękny,jakbyzamówionynawycieczkę.

PrzedZambrowemdostałaatakuśmiechu.

Przejeżdżalikołocmentarzainatlemurudostrzegławielkątablicęreklamującą
usługihotelarskie.

NamawiałaSteve’a,żebywynajęlisobiedospółkijakąśwygodnąkwateręwpobliżu
bramy.

Starczyłojejuciechyconajmniejnadziesięćkilometrów.

-Steve!

AjeżeliBurakaniemawdomu?

MógłprzecieżzapożyczyćsięnapoczetodszkodowaniaiwyjechaćdoTunezji.

background image

AmożepodrywaterazBaśkęnaCapri?

-Uprzedziłemgoonaszejwizycie-powiedziałz

takimspokojem,jakbytelefonicznerozmowyzJerzymBurakiemnależałydojego
ulubionych,codziennychrozrywek.

194

-Mów,zanimzacznęsiędziwić!

-poprosiłaŁucja.

ObiecałasobieniewpadaćprzySteviewdziecięcezdumienie,żebynienabawić
sięgapowatejminy,któraczasemzostajeczłowiekowinazawsze.

-Mogłeśmnieuprzedzić.

Mogłeśpowiedzieć:“Łucjo!

PanJerzyczekazherbatką,pogawędzimysobieoburakowych

wtajemniczeniachtrzeciegostopnia”.

Niechcęgooglądać.

Cojamupowiem?

PomysłSteve’apolegałnatym,żeŁucjamiałamilczećiniewłazićBurakowiprzed
oczy,żeby,brońBoże,nieskojarzyłfilmowejtopielicyz

asystentkątelewizyjnegourzędnika.

ToStevechciałporozmawiaćzBurakiemizgórysięcieszyłnatospotkanie.

Jedniludziekolekcjonująznaczki,innimonety,Stevekolekcjonowałtypyoszustówi
naciągaczy.

Miałcodonichwłasne,artystyczneplany.

Mówił,żeoddwulatpracujenadscenariuszemfilmuoanatomiioszustwa,conieznaczy,że
scenografiaprzestałamusiępodobać.

Nieosiągnąłcoprawdatakspektakularnychsukcesów,jakRichardDay,zdobywcaaż
siedmiuOscarówitwórcasłynnejreplikipałacuwMonteCarlo,wykorzystanejw
Szalonychżonach,niezdobyłnawetnominacjidoOscara,choćdwarazybyłblisko,ale
wciążjeszczelubiłswojąpracę.

Niestety,kochałsięwdetalach,wnastrojowychwnętrzachikostiumach,którenie
odgrywałyjużwfilmieamerykańskimtakiejroli,jakzaczasówGibbona,Dreieraczy
Gherardiego.

Corazczęściejartystycznąwizjęscenografazastępujądziśtechnikikomputerowe.

Dlatradycjonalistówtodużaprzykrość.

Zacząłmyślećojakimśinnymsposobienażycieiwziąłsiędopracynadscenariuszem.

JerzyPałąkoczekiwałgościnaławce,przytrzepaku.

background image

Spodziewałsię,żeprzyjadąsamochodemtelewizjizwielkiminapisami,coznacznie
podniosłobyjegosplendorwśródsąsiadów.

Kiedyjednakprzedbrzydkim,szarymblokiem

background image

195.

zwielkiejpłytyzatrzymałsięcitroennawarszawskichnumerach,podszedł,szurając
klapkami,żebysięupewnić

-Wymożeztelewizji?

Stevepokazałmukopięlistu,ubranąwprzezroczystąkoszulkę.

Pałąkzzadowoleniemskinąłgłową.

Patrzył,jakwysiadalizautaiprostowalikości.

ŁucjastarałasiępozostawaćwcieniuszerokichbarówSteve’a,alerazidrugizerknęła
ciekawienaBuraka.

Piszącswójscenariusz,miałaprzedoczamicałkieminnegofaceta:czterdziestolatkao
zmęczonych,podkrążonychoczachibardzo

wysokimczole.

Tomiałbyćfacetbudzącylitośćposturąinieszczęśliwąminą,taki,któregoniktniebędzie
podejrzewałoromansenaboku.

JerzyPałąkbyłprzeciwieństwemtamtegoichybamógłsiępodobaćkobietom,mimoże
szurałklapkamiimiałodpychającąminębufona.

-Przyjechaliśmyporozmawiaćopańskichroszczeniach-wyjaśnił

Steve.

Pałąkmachnąłrękąwkierunkuławkiprzytrzepaku,comiało

znaczyć,żezapraszaichdosalonuletniego.

-Zawszepodejmujepangościpodtrzepakiem,czytylkowtedy,kiedyniepada?

-zainteresowałsięSteve.

Ostatecznieusiedlidorozmówwzagraconymmieszkaniunatrzecimpiętrze.

Palmy,paprotkiifikusyskuteczniechroniłypokójprzednadmiarem

światłaiŁucjamogłabyćzadowolonazpanującegopółmroku.

ZresztąPałąkniezwracałnaniąuwagi,niezadawałsięzasystentką,tylkozurzędnikiem.

Zeswadą,choćmniejskładnieniżwliście,wyłożyłswojeargumenty.

Upierałsię,żefilmnaruszyłjegogodnośćosobistąidobreimię,naraziłgonautratę
zdrowia,możenawetpracy,cookażesiępowakacjach.

Wmałymmieścieplotkiszybkosięroznoszą.

-Tojestfilmfabularny,niereportaż-zauważyłSteve.

196

-Tak?

background image

Toniechpanpowietomoimsąsiadom,uczniomiichrodzicom.

Mania!

-krzyknąłgromko.

-Mania,chodźtuipowiedz,cobyło,jakeśmyoglądalitenfilm!

Zdrugiegopokojuwynurzyłasięniebrzydka,młodakobieta.

-Cobyłoztobączyzemną?

-spytaładlapewności.

-Usiądźtuimówpokolei.

Powiedział:“mów”,leczprzerywałjejcodwasłowa,uściślał,dopowiadał.

“Zbladłeśjakprześcieradło”,mówiłaMania.

“Zbladłem,samtoczułem,apotem?

”-pytał.

“Potemdoznałeśszoku”,raportowałaMania.

“Opowiedz,jaktowyglądało,niechwiedzą!

”Itak,wduecie,razon,razona,opowiedzieliowstrząsie

psychicznym,któryomaływłosnieskończyłsięwezwaniempogotowia.

Pałąkbladł,siniał,wpadałwewściekłość,aleobejrzałfilmdokońca.

Maniamusiałabraćlekinauspokojenie,bochwyciłojąkołataniesercaibiegunka.

Wszystkozpowoduzbieżnościwydarzeń,nazwiskiimion.

Obojeodebralifilmjakoprowokację.

-PanimanaimięMaria?

-spytałSteve.

-TozdrobnienieodLudmiły-zauważyłczujniePałąk.

-Taksięzludźminiepostępuje.

Sąduniewinnił,awyskazujecieporazdrugi,ośmieszacie.

Taksięniepostępuje.

Należałosprawdzićwsądzie,waktach,żeuniewinniony,anietakznazwiskalecieć.

-NiewidzipanróżnicymiędzyJerzymPałąkiemaJerzym

Burakiem?

-zdziwiłsięSteve.

-WtymmieściefunkcjonujęjakoBurak.

Taknamniemówiąsąsiedzi,uczniowie,dyrekcjawszkole,wszyscy.

background image

Niewiem,czyktośjeszczepamięta,żenazywamsięPałąk!

-Mogąniepamiętać!

-zgodziłasięŁucjainatychmiastucichłapodostrymspojrzeniemSteve’a.

Miałamilczeć,leczdziałosiętyleciekawego,żetrudnojejbyłousiedzieć.

Pseudo-Burakwspanialeodgrywałwzbu197.

rżenie,piękniegestykulowałigotowabyładaćmubrawa,jeżeliniezapolot,tochoćbyza
aktorstwo.

Jejjednejniemógłoszukać.

Wszyscymieliprawozwątpić,nawetSteveiOskar,aleonabardzodobrzewiedziała,żeto
niePałąkbyłbohateremfilmu.

Tkałterazteswojenędzneargumenty,zlepiałkłamstewka,bostawkabyławysoka.

-SkądsięwziąłpseudonimBurak?

-spytałSteve.

-Pewniedlatego,żeszybkosięwściekamiwtedyczerwieniejęnatwarzy-wyjaśnił.

Jakbynapoparcieswoichsłówzerwałsięzkrzesłaizacząłkrążyćpopokoju,zręcznie
wymijającdonicezzielenią.

PuknąłostronaManię-Ludmiłę,kiedypróbowałagouspokoić.

Żywogestykulował,szurałkapciami,zatykałsięiodtykał.

Byłniemalznakomitywswoimkabotyństwie.

-Wspomniałpanoprowokacji-Stevepróbowałnawiązaćdo

głównegowątku.

Burakjeszczeprzezmomentwierciłsiępopokoju,wreszcieusiadł.

-Bierzeciewtelewizjikupęszmalu,topowinniściewszystko

eleganckosprawdzić,zanimpuściciefilmnaantenę.

Szmalistanowiskazobowiązują.

Trzebabyłopodzwonićposądach,popytać,czytakiejsprawyniebyło.

-Powszystkichsądach,czytylkowŚwidrze,gdzietoczysię

akcjafilmu.

-Powszystkich.

Tuchodzionazwisko.

-Opseudonim-sprostowałSteve.

-Pytałemoprowokację.

Kogopanpodejrzewapozatelewizją.

background image

-Panie!

Tucodrugiczłowiekźlemiżyczy,tomałemiasto.

Jednążonępochowałem,mieszkamzmłodąbabką,ichoćnikomunicdotego,woczy
kole.

Prowokacjatorobotasiostrymojejżony.

Całeżyciemikołopiórarobiłaiżonębuntowała.

Panie,tojestdopierohistorianafilm,cojaprzeżyłemprzeztedwiekobiety.

Takąopiniędziwkarzami

198

wyrobiły,żetylkosiępowiesić.

Ajadziwkarzemniebyłeminiejestem.

Mania,niejestem,prawda?

-Niejest-potwierdziłastanowczoMania-Ludmiła.

-Niemusiałemjejzabijać,bomogłemsięrozejść.

To,cosięstało,tobyłwypadek.

Acowyściewfilmiepokazali?

Podważyliściewyroksąduimojąmoralność.

Jakjamamterazludziomwoczyspojrzeć,jakmamdzieciakom

tłumaczyć,cojestwłaściwewzachowaniuczłowieka,aconie?

Wyściemicałąrobotępedagogicznąpopsuli.

Nieustąpię,zapłaciciemi,bojaknie,todoStrasburgaskargęwyślę.

Łucjawychodziłaodpseudo-Burakazmieszanymiuczuciami.

Przezmoment,kiedyopowiadałożyciuzmarnowanymprzezżonę,miałaochotęmu
współczuć,kiedyjednakupierałsięprzyzmowie,wietrzył

spisek,kazałposądachwydzwaniaćiBurakówszukać,czułatakieobrzydzenie,jakby
patrzyłanarozjechanegonadrodześlimaka.

Miałaochotępowiedziećotymgłośno,aleStevebyjąchybarozszarpał.

Stevenatomiastnieumiałukryćrozczarowania.

SpodziewałsiępoBurakuwiększejfinezji,amniejprostackiegouporu,liczył,żefacet
chowawzanadrzujakiegośasa,którymnieoczekiwaniezabłyśnie.

Buraknienadawałsiędojegokolekcji.

-Niewiem,jakwPolsce,alewStanachsądysązawalonesprawamioodszkodowania.

Większośćtoprostackiepróbywyłudzeniapieniędzyodkoncernów,firm,nawetbanków.

background image

Corazrzadziejtrafiająsięoszuścizprawdziwąfantazją.

-NieobrażajBuraka.

Wszystko,cosobiewymyślił,tonajczystszafantazja.

Możetrochęzgrzebnainaciągana,alefantazja.

Jużjawiemnajlepiej.

Myślisz,żetenwyjazdbyłniepotrzebny?

-Bardzopotrzebny!

-zaprotestowałgwałtownie.

-Choćbydlatego,żejesteśzemną.

background image

199.

-Jestem-przytaknęła.

-Chybawidaćmnieisłychaćwystarczająco.

Pamiętasz,żemiałeśmicośpokazać?

JechaliwkierunkuEłku.

Światmigającyzaoknemzapierałdechwpiersiach.

Łucjagłośnoliczyłabocianiegniazda.

Steveparęrazyciężkowestchnął.

-WStanachniejesttakpięknie?

-spytała.

-Inaczej.

Takichkrajobrazównapewnotamnieznajdziesz.

-ChybanieumiałabymżyćpozaPolską.

Zresztąniewiem,nigdynieżyłam,tomożemisięwydaje.

Bognacośprzebąkujeowyjeździenastałe.

Mamnadzieję,żenaprzebąkiwaniusięskończy.

Niewyobrażamsobie,żebynaglezabrakłociechocińskiegodomu.

Gdziejawtedybędęjeździć?

-Domnie.

-TydzieńwWarszawie,weekendwNowymJorku-roześmiałasięubawiona.

-TydzieńwWarszawie,weekendtutaj-powiedział.

Nawetniezauważyła,żeodkilkuminutjechalibocznądrogą.

Stevezatrzymałsamochódnawprostbiałegodomuzgankiemwspartymnapękatych
kolumienkach.

-Weekendtutaj?

-spytałaŁucjaipróbowałazajrzećprzezfurtkęnapodwórze

-Tutaj.

Tendomjestnasprzedaż.

Odkryłemgowkwietniu,kiedytrochęwałęsałemsięwtychstronach.

-PococidomwPolsce?

-Żebyśmiałagdzieprzyjeżdżaćnaweekendy.

background image

-Aleściemniasz!

-Corobię?

-Ściemniasz,mówiącinaczej,droczyszsięzemną,opowiadasznieprawdę.

-Opowiadamnieprawdę,czylikłamię?

Oj,panno!

-Pogroziłjejpalcem.

-Otóżmówięszczerąprawdę.

Urodziłemsiękilkanaściekilometrówstądichciałbymtuwrócić.

200

-Chciećawrócić,todwieróżnesprawy.

Możetwojejżoniewcalesiętuniespodoba?

CodoLuiginy,jestempewna,żewybierzeStany.

Niechcęcięmartwić,aletosąpiękne,nierealnemarzenia.

DoEłkudojechaliwmilczeniu.

Stevechybauciekłwewspomnienia,bozasępiłsięposwojemu.

Niechciałamuprzeszkadzaćpustymgadaniem,zresztąprzypomniałasobieoplanach
Bognyiteżogarnęłojąprzygnębienie.

Zatrzymalisięwpensjonacie“Grażyna”przygłównejulicymiasta.

Stevezarezerwowałpokojewcześniejzapośrednictwemtoruńskiego

“Zajazdu”.

NieporazpierwszyŁucjamiałaokazjęsięprzekonać,żebyłświetnymorganizatorem.

Potrafiłplanowaćikonsekwentniewprowadzaćswojeplanywżycie,niemówiąconich
prawienic.

Takbyłozmiejscemw“VillaPark”,potemzwycieczkąpoPolsce,terazznocle;giemw
“Grażynie”.

Zamówiłdwaoddzielnepokoje,coŁucjauznałazafanaberiebogacza.

Bezsłowawzięłaswójkluczizbiegłazarecepcjonistkąnadół.

Dziwiłasiętrochę,że;;Steve,rozpuszczonyprzezhotele

czterogwiazdkowe,wybrałnaichwspólnynoclegsuterenę.

KiedyjednakznalazłasięSwswoimpokoju,zrozumiaławszystko.

Pensjonatleżałna;wysokiejskarpie.

To,coodstronywjazdu,czyliodulicyiod’podwórka,byłoparterem,oddrugiejstrony
byłopiętrem,takwięcpokójŁucjimieściłsięnaparterze.

background image

Zoknawidziałaogródprzeddomem,szerokibulwariwielkąpanoramęijeziora.

Patrzyłaoczarowananajpierwnawidokzokna,potemnapokój,nahaftowanąbieliznęna
łóżkuipuchateręczniki.

Zaszeptałacicho:

“Ajeślitonietanoc,októrejmarzęodlat(tesłowazwracamdociebie,KsiążęNonsensu),to
powiedzodrazu.

Uśmiechnęłasięzwyższościąkobietyświadomejswojegouroku.

Byłapewna,żeczekająwłaśnietanoc,wymarzonanieprzezlata,bezprzesady,aleod
pewnegoczasunapewno.

l201.

Stevedałjejdwadzieściaminutnarozpakowaniesięiodświeżenie.

WtorbiepodróżnejŁucjamiałaczarnykompletwmotyle,koszulkęnocną,któraniczego
niezakrywała,ibluzkęnazmianę.

Torbęrzuciładoszafy,kosmetykiiprzyborytoaletowewyniosładołazienki.

Byłazadomowiona.

Resztędarowanegoczasuspędziłanamarzeniach.

NietylkoStevecośtamsobiezakładałzgóry,onarównież.

Włóczęgępomieściezaczęliodspacerugłównąulicą.

Konieczniechciałjejpokazaćdom,wktórymsięurodził.

-Prawdziwiesentymentalnapodróżdoźródeł-uśmiechnęłasięŁucja.

-Cocisięprzypomina,kiedyterazpatrzysznatęniepięknąkamienicę?

-Dziesiątkioderwanychobrazów.

Mamawoknie,ojciecwracającyzryb,schodyzruchomąporęczą,naszpokójzwielką
palmą,fajerka,którąpodkradłemmamie,żebysobiepojeździć.

Wiesz,cotojest?

Wkuchniachwęglowychbyłytakiekrążki.

-Wiem.

UnasnaTrauguttaprzezjakiśczasteżbyłakuchniawęglowa.

-Fajerkęzakładałosięnazakrzywionydrut,żebymożnająprowadzićpochodnikui.

Chybawtedyoberwałemzatęfajerkę.

-ZaczynałeśodbiegówzfajerkąpoEłku,azaniosłocięażdo

NowegoJorku.

Ładnykawałekdrogi-powiedziała,ujmującgopodramię.

background image

-Nieżałujeszczasem,żetakdalekozawędrowałeś?

-Nieżałowałem,ażdoteraz.

Takładnietonazwałaś:

podróżdo.

-Sentymentalnapodróżdoźródeł.

-Owłaśnie.

Jeżeliniebyłosięgdzieśpięć,dziesięćlat,tojużniepowinnosięprzyjeżdżać.

Podobniejestzludźmi.

Tyjeszczetegoniewiesz,aleczasempotrzydziestuiwięcej202

latachlepiejniespotykaćdawnychznajomych.

Zostawiajążalirozczarowanie.

-Twojasentymentalnapodróżkończysięrozczarowaniem?

-Żalem.

Takimżalem,żemomentamiprzygniatamniedoziemi.

Strasznajestświadomość,żeniczegoniemożnajużzmienićaninaprawić.

-Opowieszmiotym?

-Łucjo,tegosięniedaopowiedzieć!

-Sammimówiłeś,żewszystkodasięopowiedzieć-zauważyłazprzekornymuśmiechem.

Stevezachmurzyłsięjeszczebardziej,przyciągnąłjąiobjął

ramieniem.

Wciążjeszczestaliprzedkamienicą,wktórejsięurodził.

Zoknanapierwszympiętrzewyjrzałakobieta.

Łucjapoczuła,żerękaSteve’alekkodrgnęła.

Tobyłacałkiemobcakobieta.

Nieudałosięcofnąćczasu.

Przerwęnakolacjęzrobilisobiewknajpcenadjeziorem,apotemdługownocspacerowali
pobulwarze.

Ażsięprosiło,żebypowiedziećchoćbykawałekRomansu.

Zaszeptałamudoucha:

“Księżycwniebiejakbałałajka,

ech!Zawstążkębygotakściągnąć

inaserduszko-

byłabypiosnkabardzonieziemskaozakochanychażdoszaleństwa,nieludzko”.

background image

Zksiężycemwszystkobyłojakwwierszu,codoresztyŁucjaniemiałazdania.

Stevezgodziłsię,żebulwarnadjeziorem,dwaksiężyceiciepłanoctowymarzone
warunkidlazakochanych.

Pokazałnawetparętulącąsiępodrozłożystąwierzbą,aleoswoichuczuciachnawetnie
wspomniał.

AprzecieżŁucjabyłakobietą,kobietyzaśwtakichspra203.

wachrzadkosięmylą.

Wiedziała,żejąkochał.

Broniłsięprzeduczuciem,cobyłozrozumiałezewzględunawłoskążonę,ale
niezrozumiałezpunktuwidzeniaŁucji.

Długodojrzewała,wkońcuprzyszedłmoment,kiedysamaprzed

sobąmogłauczciwieprzyznać,żezakochałasięwtymzamorskimmilczku.

Wiedziałaotym,zanimjeszczepojawilisięwEłku,więcelementytakzwanenastrojowe,
jakksiężycinocpachnącajeziorem,niemiałytunicdorzeczy.

Nieobchodziłojej,żejesttomiłośćbezprzyszłości,niebyłataknaiwna,bywierzyć,że
Stevezostawidlaniejwłoskążonę.

Niebyłanawetpewna,czywłaśnietegochce.

Jejwystarczyłamaleńkacząstka,okruchmiłościzaledwieizamierzałatenokruchdostać.

Przylgnęładojegoramienia,zajrzałamuwoczy.

Błyszczaływświetleksiężyca,leczwydawałysięchmurneizamyślone.

Wrócilidopensjonatuciemnąnocą.

WholunadoleStevepocałowałjąwpoliczekiżyczyłdobrejnocy.

Przytrzymałagozarękawkoszuli.

-Myślałam,żejeszczechwilęporozmawiamy-powiedziała

prosząco.

-Niewiem,kiedyporazdrugipojawisiętakaokazja,iczywogólesiępojawi.

Nieustąpiłodrazu,wahałsię,wymyślałprzeszkody,żepóźno,żeonasięniewyśpi,że
czekaichdługadroga.

-Jeśliwyjedziemypopołudniu,toświatsięzawali?

-spytała.

Obiecał,żezajrzydosiebieizamomentdoniejwejdzie.

Natowłaśnieliczyła.

Wpośpiechuotworzyładrzwiinatychmiastzniknęławłazience.

Słyszała,kiedyprzyszedł,poprosiła,żebyusiadłichwilępoczekał.

background image

Wyszła.

Stałodwróconytwarządooknaipatrzyłnaoświetlonejezioro.

Powiedziałcośowidokuzeswojegookna,którewychodziłonaodrapanymursąsiedniej
kamienicy.

Zbliżyłasięnapalcachiprzytuliłagłowędojego

204

ramienia.

Przezsekundętkwiłnieruchomo,jakbygoparaliżchwycił.

-Ubierzsię,jeżelichcesz,żebymzostał!

Nieruszyłsię,niespojrzałnaniąitylkoposchrypniętymgłosiepoznała,żebyłporuszony.

-Steve,alejategochcę!

-powiedziała,tulącsięjeszczebardziej.

-Niejestemnieopierzoną.

-Powiedziałem:ubierzsię,bozarazcizłojętyłek

jakprawdziwejsmarkuli.

Sytuacjabyłapatowa.

Łucjizbierałosięnapłacz.

Niewiedziała,czydalejkusić,czywyrzucićgozadrzwi,nicjużniewiedziała.

Stałnieporuszony,obcyiwręczgroźnyztymswoimzachrypniętymgłosem,aonaczułasię
jakidiotkawkoszulce,któraniczegoniezakrywała,iwstringach,któreswojąnazwę
wzięłyodnajgrubszejstrunyskrzypiecijeszczemniejosłaniały.

-Kochanie,proszę,włóżcośnasiebie-powiedziałjużinnym,

cieplejszymtonem.

Prosił,nierozkazywał,więcodwróciłasięnapięcieitylkotrzaśnieciedrzwiodłazienki
wskazywało,jakbardzobyłaporuszona.

Siedziałanasedesie,lejącłzysmutkuiupokorzenia.

Nigdyjeszcze,nigdywżyciunieznalazłasięwpodobnejsytuacji.

Danielmodliłsiędojejnagości,Oskarnajchętniejwidziałbyjąbiegającągołopo
mieszkaniuiżadenzjejdwóchpoprzednichmężczyznnieodważyłbysięnacośtakiegojak
Steve.

Innychdoświadczeńchwilowoniemiała.

-Łucjo!

-Zapukałdelikatniedodrzwiłazienki.

Niechciałagowidzieć.

background image

Niebyłotakiejsiły,którakazałabyjejstanąćteraznawprostSteve’a.

-Chcesz,żebyśmyrozmawialiprzezdrzwi?

-Niemamyoczym!

background image

205.

-Ależmamy.

Właśnieterazmamyoczym.

Chodź,bopójdęnagórę,obudzęwłaścicielkęipożyczęcośdoodkręceniazamka.

Powiem,żesięzatrzasnęłaś.

Ściągnętupółpensjonatu.

WEłkurzadkobywateatr,toludzietrochęsięrozerwą.

-Nienawidzęcię,wyjdźzmojegopokoju!

-Wiem,coterazczujesz,jednakmusiszmitopowiedziećprostowoczy.

Tylkoubierzsię,boprzetrzepięcityłekzakuszeniestarszychpanów.

Włożyłaspodnieibluzkę,umyłaczarnąodtuszubuzięiwyszła,żebypowiedzieć,jak
bardzogonienawidzi.

Samtegochciał.

MałomównyzwykleSteveniedopuściłjejdogłosu.

Ledwiestanęławdrzwiach,złapałjąwpół,lekkojakpiórkoizrozmachemposadziłna
łóżku.

Wcaleniezamierzałjejprzepraszać.

Byłwzburzony.

DostałosięŁucjizaprowokowanieizabezmyślność.

Musiaławysłuchaćcałejtyradyotejjednejnocy,któraniejednejkobieciezłamałażycie.

Słuchała,comiałarobić.

Dopókisiedziałprzyniej,trzymałjązaręceigadał,przynajmniejniestraszyłbiciem.

Aleto,comówił,byłomocnoniedzisiejsze.

-Czytymożejesteśksiędzem?

-spytałaprzerażona,boinnegowytłumaczenianiewidziała.

Wkońcuzacząłsięśmiać.

-Niewiesz,kimjestem,apróbowałaśmnieuwieść?

-spytałniebezzłośliwości.

-Myślisz,żetylkoksięża,pewnieniewszyscy,iimpotenci,oniraczejwszyscy,potrafią
oprzećsiępięknymkobietom?

Nieznaszmężczyzn.

Łucjo!

background image

-Jużmitoktośmówił,wiemotym.

Alemyślałam,żemniekochasz-powiedziałacichoibrodajejzadrżałaprzedkolejnym
wybuchempłaczu.

-Natympolegacałemojenieszczęście,żeciękocham,itobardzo.

-Nieżartował,nieuśmiechałsię,mówiłpoważnie.

206

-Togdziewidzisznieszczęście?

-Geografia,biologia,etyka,wszystkosięprzeciwmniesprzysięgło.

Przytwoichtrzydziestulatachmojepięćdziesiątkilkazmuszadowiększejrozwagi.

Niechcękomplikowaćciżyciainiechcę,żebyścierpiałaprzezemnie.

Takwłaśniewidzęmiłość.

Łucjo.

Znowugładziłjąpowłosach,pokarku,alenieprzesunął;rękianiocentymetrwdół.

Łucja,choćwciążmocnorozżalona,przytuliłasiędoniego,astraszny

wstydpowoliodpływałwniepamięć.

-Pokimmasztakioryginalnykolorwłosów?

-spytałszeptem.

-Pofryzjerce.

Roześmiałsięipocałowałjąwczubekgłowy.

12

PopowrociezEłkuŁucjamusiałaskończyćzaległeopowiadaniedlaKingi.

Pisanieszłojejnawetnieźle,dopókidobrylosnieprzygoniłZiemowita.

Jużnietrzymałagowdrzwiach,tylkoodrazuzaprosiładosaloniku.

Niechciałnicpić,niekwapiłsiędosiadania,stałizacierałręcegestemludzizagubionych.

-Przyszedłeś,żebymsobienaciebiepopatrzyła?

-zdziwiłasięŁucja.

-Tomiłe,alemożejednakcośpowiesz?

Odsłoniłwuśmiechurównezęby.

-Zapółgodzinymampacjenta.

Jawłaściwiepo.

Pipmówiłmi.

podobnoDanieltobie.

Niepomogłamu,czekała,ażsamwyduka,ipośpieszniegłówkowała,jakwybrnąć

background image

zgłupawejsytuacji.

Powinnamiećdlaniegoprzesyłkę,aniemiała.

Jeżelipowie,żetobyłżart,Ziemeknieuwierzyigotówjąposądzićogłupotę.

Jeżelipowie,żezostawiławWarszawie,towypadniejeszczegorzej.

Zbawiennenatchnieniespłynęłowostatniejchwili.

-Przyszedłempotelisty,coDanielpodobnodałdlamnie-

bohaterskowykrztusiłZiemek.

Zezrozumieniemskinęłagłowąipobiegłanagórę.

Wyciągnęłazeszpargałówbrązową,pomiętąkopertęiwysypałaprostonadywan
różnenotatkiizłotemyśli.

Potemrzuciłasiędopółkizbielizną,gdziewśródmajtekistanikówleżały208

nieszczęsnemęskiebokserkikupioneniegdyśdlaOskara.

Wreszciewybiłaichgodzina.

ToprzecieżBaśkazauważyłarozsądnie,żeDanielmógłdaćZiemkowiskafander,
slipy,paczkęprezerwatyw,alenapewnonielistyMili.

SkafandraaniprezerwatywŁucjaniemiała,musiaływystarczyćbokserki.

Całąresztę,czylidorabianieiwyjaśnianieintencjizostawiłaobdarowanemu.

Zakleiłakopertętaśmąklejącą,żebynieślinićbrzegówiradosnaniczymskowronek
zbiegłanadół.

Ziemekobmacywałprzesyłkęzminąconajmniejzdumioną.

-Tochybaniesąlisty?

-spytał.

Łucjawzruszyłaramionamizminąosoby,któraniemazwyczaju

zaglądaćdocudzychprzesyłek.

-Pipmówił-upierałsięZiemek-żeto.

-Niczegowięcejniemam-zapewniłaŁucja.

-ZadomyślnośćPipateżniemogęodpowiadać.

Dokopertyniezaglądałam.

Byłazachwycona,żeionniezajrzał.

LedwiezaZiemkiemzamknęłysiędrzwi,zaczęłasobiewyrzucać,żeniepociągnęłago
choćtrochęzajęzyk.

Kiedyjednakpomyślałaogodzinnymwyczekiwaniuna

najprostsząodpowiedź,wyszłojej,żemusiałabyspędzićznimżycie,ikto

background image

wie,czybyłabymądrzejszaojednąinformację.

Lubiłamałomównychfacetów,leczniedoprzesady.

Ziemkowi,widać,całamądrośćposzławmięśnieiurodę,comiałoswójurok,niestety,nie
dlaniej.

Wróciładopracy.

Baśkaniedzwoniłatakczęsto,jakbyŁucjasobieżyczyła,alekiedyjużdałagłos,tonie
kończyłosięnamdłejwymianieuwagtypu:“Cosłychać?

”UBaśkiiuŁucji,nawetjeżelinicsięniedziało,tozawszecośbyłosłychaćibyłoczym
siędzielić.

ŁucjamusiałaprzecieżopowiedziećoPałąku

background image

209.

iobokserkachZiemka.

NiemogłateżprzemilczećswojejporażkiwEłku.

Baśkazakończyławłaśnieromanszmaleńkim,leczniewiernymMassimoizajęłasię
bardzoprzystojnymVittorio.

Przynimonazkoleibyłamaleńka,comiałoswojedobrestrony,zwłaszczanaforsownych
wycieczkach.

VittoriosadzałzmęczonąBaśkęnaramionachiniósłtaklekko,jakbynieważyłaswoich
czterdziestuośmiukilogramów.

Innepannymogłytylkozezłościgryźćpaluchyipodobnogryzły.

Vittoriobyłwguściekobiet,należałdotychnielicznychszczęśliwców,zaktórymi
oglądałysięwszystkiepokolenia,odbabćpownuczki.

MamaBaśkinazywałagozfrancuskaprincecharmantiuważała,żebył

nietylkoprzystojnyipiękny,takichwidywałosiętamwielu,alemiał

niezaprzeczalnymęskiwdzięk.

OjciecBaśkikreśliłkółkanaczoleipozawzrostemniedostrzegałwmłodymWłochu
niczegoniezwykłego.

Przeciwnie:zupodobaniemnaśladowałpompatycznegestyisłowatamtego.

WłochnawidokBaśkikrzyczał:“Caramia”,aojciecprzekonywałgo,że

“karaniemija”.

Baśkazwijałasięześmiechu,kiedyotymopowiadała.

-Wiesz,cowymyśliłam?

-zastanowiłasięBaśka,kiedyochłonęłaniecopowesołychopowieściach.

-Tojestchybatak,żepiękniiujmującyfacecimogąliczyćtylkonakobiecąprzychylność.

PopatrznaDaniela.

Woczachkobietbyłprincecharmant,afacecigopoprostuniecierpieli.

Imożewcaleniebyłtakizłyanirozpustny,jakchcągoodmalowaćtedwaPipy?

-Myślisz?

Chciałabym,żebyśmiałarację,botobardzogłupiożyćzeświadomością,żebyłosięjedną
zofiarseryjnegouwodziciela.

ASteve?

Dlaczegopotraktowałmniejak.

Nieumiałaskończyć.

background image

Słowa,któreprzychodziłyjejdogłowy,zcałąpewnościąjemubyłyobce.

Niechciałjejobrazić,tegobyłapewna,alekochaćteżniechciał.

210

-Wiesz-powiedziaławolnoBaśka-księdzemtoonzcałąpewnościąnie
jest,natomiastimpotentemmożebyć.

Niemocdotykacorazmłodszychfacetówiniedziwsię,żeniechciałcitegowyłożyćkawa
naławę.

Mniesiępodobałoto,copowiedziałobiologii,geografiiietyce.

Niekuśgowięcej,żebyniewyszło,żetotyjesteśimposanimi.

-Cotoznaczy?

-Słabanaumyśle,dzieweczko!

Słabanaumyśte.

Połacinie,niepoangielsku.

Łucjaodkładałasłuchawkęprzekonana,żebezBaśkijejżyciebyłobystokroćuboższe.

Bognaprzesiadywaławgabineciedopóźna.

ZiemekcoprawdazgodziłsięzastąpićPipa,jednakniedostałurlopuimógł

przyjeżdżaćtrzyrazywtygodniu,napopołudnia.

WiększośćpracyspadaławięcnaKornelainanią.

WracaładodomuskonanaiŁucjaniemiałazniejwielkiejpociechy.

Czasemposiedziałychwilęprzyherbacie,aleBognanatychmiastzaczynałaziewaći
szłanagórę.

Żartowałasobie,żezmęczeniemięśnijestmniejprzykreodzmęczeniarozumu,bo
poprzespanejnocymija.

ByłatodrobniutkazłośliwośćpodadresemŁucji.

WostatnichdniachSteveznowutrochępodróżowałpokraju.

DzwoniłdoŁucjicodziennie,czasemnawetdwarazydziennie,żebyjąpodnieśćnaduchu.

OstatnitydzieńobiecałspędzićwCiechocinkuiŁucjazgórycieszyłasię,żeprzezkilkadni
będziegomiałatylkodlasiebie.

Wcześniejtojemuzależało,żebypobyćzniąjaknajdłużej,terazionadotegodojrzała.

Zkażdymdniemcorazbardziejupewniałasię,żejestzakochana.

Tobyłocałkieminneuczucie,niepodobnedowcześniejszych,

bardziejdojrzałeiciepłe.

NieuwierzyłaBaśce.

DlaniejStevebyłzdolnydowszystkiego,zwyjątkiem

background image

211.

tańca.

Nietraciłanadziei.

Widziała,żecośgopowstrzymuje,znałaprzyczyny,leczwierzyławsiebie.

Niemyślałaaniojegowyjeździe,aniorozstaniu,wkażdymrazieniewkategoriach
rozstanianacałeżycie.

Naraziegłowęmiałazaprzątniętąscenariuszem.

ZastanawiałasięnadbrakującymiogniwamiwhistoriiBognyiDaniela.

WieczoryspędzałauDośki.

Stevenigdyniedzwoniłwieczorem,więcspokojniemogławyjśćzdomu.

-Oj,siedzipaniisiedziwdomu,zamiastpoopalaćsiętrochę

-załamywałaręceKornikowa.

-Niesiedzę,tylkopracuję-prostowałaŁucja.

-Abędąztejpracychociażjakieśpieniądze?

-Mamnadzieję.

-Botowtychwaszychartystycznychzawodach,tochybatrudnosięwybićtymzprowincji,
dobrzemówię?

Łopaciakówcórka,weźmy.

Naaktorkęposzłaiwcaleoniejniesłychać,wtelewizorzejejniepokazują,wkiniechyba
teżnie.

-Oleńka?

Przecieżonarobikarierę!

Iwteatrzegra,iwkilkudobrychfilmachjąwidziałam.

Maświetnerecenzje.

-NaszaŁopaciakówna?

Kornikowapatrzyłazniedowierzanieminiebyław

tymswoimniedowierzaniuodosobniona.

PodobniemówiłaEwelinaiBogna,którazOleńkąchodziładojednejklasy.

Bognapamiętałajejdukanieprzytablicy,jakiśniegustownysweterek,natomiastzupełnie
niechciałazapamiętaćdobrychról.

DziewczynazCiechocinka,którąsięznałoodmałego,niemiałaprawarobićkariery,bo
jakżetotak?

background image

WswoimmieściewciążbyłatylkoŁopaciakówną,chociażdawnozmieniłanazwisko.

“Swojemiasta”nieprzepadajązaswoimiwielkimi,zawszesięznajdziektoś,kto
wypomniopadającemajtki,kłopotyzortografiąlubgłupifigielzlatdziecinnych.

ŁucjaniepróbowałaprzekonywaćKorniko212

wej.Zresztązjawiłasię-wreszcieDośka.

Ułożyłajużdzieciakidosnuimiałachwilęodpoczynku.

-Amamanieposzłabysięmyć?

-spytała.

-Cotojazgównemsiębiłam,czyco?

Przyjdzieczas,tosięobmyję,terazpopatrzęsobiewtelewizor.

Takbyłokażdegowieczoru.

Kornikowaspragnionatowarzystwachciałasobiezmłodymipogawędzić,możedaćim
jakąśdobrąradę,awostatecznościwspólniepogapićsięwtelewizor.

Siadałaizmiejscacośjejsięprzypominało,niekonieczniezwiązanegozfilmem.

Aktorzapaliłpapierosa,onazaczynałaopowiadaćoWładku,żekurzył

jakparowóz,młodzisięcałowali,narzekałanarozpasanie,ajakjuż,niedaj

Boże,wylądowaliwłóżku,niebyłooglądaniafilmu.

Telewizoracoprawdaniewyłączała,alezagadałakażdąnastępnąscenę.

-O,chłopinanawózkuinwalidzkim!

-powiedziała,chociażDośkaiŁucjawidziałydokładnietosamo,czylimłodego
mężczyznęnawózku.

-Taksięzastanawiam,czytoprawdaztymPipem,paniŁucjo,ztym,cou
paniBognypracował?

-Acoznim?

-spytałaŁucja.

ZwyklewczasiefilmuniezadawałapytańKornikowej,tymrazemzrobiławyjątekdla
Pipa.

-Pobiligo,słyszałapani?

Ktopobił,towszyscywiedzą.

-Janiewiem.

Bognamówiła,żeonniewidziałnapastników.

;-Akuratpotrzebowałichwidzieć!

Tuwszyscysięznająjakłysekonie,dobrzemówię?

TosprawkaBabulaijegomałpiszonów.

background image

Fuj,żeteżchłopomwgłowietakieświństwa.

NaszWładekjakibył,takibył,alenascenieprzedbabaminapewnobyniezatańczył.

-ABabultańczy?

-zdziwiłasięŁucja,bozaletyWładkamniejjąinteresowały.

Wolałajużposłuchaćofacecie,któregonieznała.

background image

213.

KornikowazDośkąspojrzałynanią,jakbysięzchoinkiurwała.

Babulbyłwłaścicielemklubunocnego“Naopak”,czylidlapań.

Samnietańczył,bobyłzagrubyizbytmocnorozwiniętywbiodrach.

Najmowałchłopakówszerokichwbarach,wąskichwtyłkuionirobilimuprzedstawienie.

Skakaliposcenienajpierwwslipkach,potemnagolasa.

Tobyłcyrkwyłączniedlakobitek,żadenchłopniemiałprawausiąśćnasali.

Kornikowasłyszała,żeniekończyłosięnabrawach.

Opowiadającobezeceństwachwklubie,ażwypiekówdostała,boteżniechciałojejsię
pomieścićwgłowietowszystko,cosłyszałaodróżnychznajomychkum.

Pokażdymwystępieorkiestragrałabiałegowalca,babyzwidownipędziłynascenęi
rozdrapywałychłopaków.

Potemparyszłynagóręitamzaczynałysięcałkieminnetańce.

Takaprzyjemnośćkosztowałamajątek.

Kornikowa,gdybymiałatylepieniędzy,wolałabykurnikpokryćpapąidrzwido
domuwymienić.

-Jatowszystkorozumiem-powiedziałaŁucja-tylkokiedynibyPipmiałtańczyću
Babula?

Całydzieńpracowałwgabinecie,wieczoramiszlajałsiępodansingach.

Kornikowawykrzywiłaustazpogardą.

Pipbyłelementemnapływowym,znałagojedyniezwidzeniaiztego,cousłyszałaod
znajomych.

Facetzżabimiudkaminiemiałczegoszukaćnascenie.

JeżeliBabulmiałzłośćdoPipa,towyłączniezpowodukonkurencji.

-TacyjakPip-tłumaczyła-odbierająBabulowiklientki,aonmusiodzyskaćto,cowłożył
wremontlokalu,wurządzeniepokoi.

Podobnotamjesttakiluksus,żetrudnoopisać.

Marmury,aksamity,pościelkolorowa.

Mówiłamijedna,cowklubiesprzątała.

Odeszła,boBabulwciążobcinałstawkipracownikom.

Niechsamsobiezmieniaprześcieradła,powiedziała.

Pomojemubardzosłuszniezrobiła.

214

background image

-Pytałapani,czytoprawdazPipem?

-przerwałajejwpółsłowaŁucja.

-Jakaprawda?

-ŻepaniBognagozwolniła,itonachorobie?

ŁucjanicniewiedziałaozwolnieniuPipainiechciałojejsięwierzyć,żebyBogna
zrobiłatowłaśnieteraz,kiedyjeszczelizałswojerany.

Zgłowąpodobnobyłolepiej,jednakwciążniedomagał.

KornikowaniespecjalniebyłaspragnionawiadomościoPipieibardzoszybkoznalazła
sobieinnytemat.

Łucjawciążjeszczeniezabrałasiędopisaniascenariusza.

ZeSteve’emrozmawiałatak,jakbywlaptopiesiedziałjużgotowytekst.

Swobodnieoperowałapojęciami:akcja,intryga,punktzwrotny,alebardziejniżpostaci
fikcyjneinteresowałyjąpierwowzory.

TakdalekoweszłajużwżycieBognyiDaniela,żenieumiałasięwycofać.

Przedewszystkimbrakowałojejkogoś,zkimmogłabyszczerzeporozmawiaćoswoich
wątpliwościach.

Mówiącinnymisłowy,brakowałojejBaśki.

BezrozmowydlaŁucjiniebyłożycia.

Samaosobiemówiła,żejesttypemsokratycznym,którydo

prawdydochodzijedynieprzezdialog.

Bognanazywałatozwykłymgadulstwem,lubeufemistycznie

-sprzedawaniemwłasnychtajemnic.

ŁucjaniezgadzałasięzBogną.

Naszczęściewciążjeszczewpobliżu,araczejwzasięguuchabył

Steve.

-Uporałamsięzpierwszympunktemzwrotnym-mówiła.

-Moibohaterowiejużwiedzą,żesięniekochają.

-Sądziłem,żeoninieprzestalisiękochaćdokońca.

-Teraztojużmieszaszmiwgłowie-zdenerwowałasięŁucja.

-Alkoholizm,zdrady,toniejestobjawmiłości.

Aibohaterkamusiałamiećpodziurkiwnosietakiegomęża.

background image

215.

-Obstajęprzyswoimzdaniu.

Tojesttrudnamiłość,alejest.

Kobieta,któraniekocha,niebędziesięupierałaprzypapierowymmałżeństwie,zwłaszcza
gdyniemadzieci.

-Toniemiłość,tointereskażejejzaprotestować.

Gabinetjestzapisanynamęża.

-Dlaczego?

Myślałaśnadtym?

-Stałosię!

Zamąciłeśmiwgłowie.

Tochociażpowiedz,kiedyprzyjedziesz,niechmamjakąśkorzyśćztegomącenia.

Wymyśliła,żepogadazBogną,żebyStevemógłzatrzymaćsięunich.

Byłapewna,żesiostradlazasadypowierzga,adlaświętegospokojuzgodzisięoddaćna
tydzieńjedenpokój,takjakoddałaBaśce.

Niewzięłaodniejgroszaitraktowałajakdrugąsiostrę.

GdybyBaśkasięnieuparłainiedokładaładozakupów,mogłabyżyćzadarmo.

OczywiściezeSteve’emsprawaniebyłatakaprosta.

NiekażdegoznajomegoŁucjiBognamusiałakochaćihołubić.

Jegoakuratnielubiła,nazywałafanfaronem,aleliczyćpotrafiła.

Wynajęciepokojunatydzień,tobyłniezłypieniądz.

Jemuzkoleibyłoobojętnie,komupłaciłzamieszkanie.

Łucjapiękniesobiewszystkoułożyłainiespodziewałasię,żetonieBogna

tylkoStevezaprotestujekategorycznie.

Jegoostre:“Niemamowy!

“,zabrzmiałojakświstdorożkarskiegobata.

Posunąłsięjeszczedalej:poprosił,żebynigdynierozmawiałazsiostrąnajegotemat.

UznałatozajednozniegroźnychdziwactwSteve’aiwkońcuustąpiła.

Niedałosięukryć,żewjakimśstopniuStevebyłdziwakiem,aprzedewszystkim
zazdrośnikiem.

NaprzykładŁucjawyczuwała,żeniepolubiłjejkoleżanek.

JeżelichodziłooEwelinę,niemiaładoniegożalu.

background image

CzemujednaknieprzychylnymokiempatrzyłnaBaśkę?

Łucjanieznałanikogo,ktonielubiłbyBaśki,zwyjątkiemSteve’a.

Bognyteżnielubił,chociażnigdyjejniepoznał.

LedwieŁucjawspomniałaoprzyjaciółcelubsiostrze,natychmiasttwarzmusię

216

wydłużała,spojrzenietwardniało.

MożedrażniłygonadmiernezachwytyŁucji?

Owszem,miałatęwadę,żewciążsiępowoływałanaosobylubianelubte,którekochała,a
onbyfpoprostuzazdrosny,ponieważwidziałsięwrolijedynegoiniezastąpionego
przyjaciela.

Toteżmiałoswójurok.

Obiecałasobie,żeniebędziegowięcejdrażniła.

Bognamusiałamiećpoważnezmartwienie.

Rzadkomówiłaoswoichkłopotach,właściwieniemówiławcale.

ByłajakteAmerykankizfilmowejsieczkiwtelewizji.

“Couciebie?

”-“Okay!

“Mążtakąopuścił,tatuśdostałzawału,złodziejeokradlidom,onastraciłapracę,
aleoczywiściewszystkobyłookay,bogrunttotrzymaćfasonprzedobcymi.

Łucjanieuważałasięzaobcą,umiałateżodróżnićzapłakaneoczyodzaspanych.

Paręrazypróbowałaporozmawiaćzsiostrą,tłumaczyła,żenawetjeślinie
będzieumiałapomóc,toprzynajmniejwysłuchaipodniesienaduchu.

Bognazasłaniałasięzmęczeniem.

Jakzwyklewmiesiącachletnichsanatoriumbyłoprzepełnione,pracyhuk,auczniowiez
ZespołuSzkółUzdrowiskowychsiedzielinawakacjach.

Wczasierokuszkolnegobyłaznichsporawyręka,choćbyprzypionowaniu
najciężejchorych.

Naukachodzeniawymagaobecnościczterechzdrowychosób:dwie

podtrzymująchorego,dwieprzesuwająmunogi:jedenkrok,dwakroki.

Takatojestrobotawludzkimnieszczęściu,mawiałaBogna.

Zsanatoriumwychodziłazmęczona,szładogabinetuiznowuspotykałasięzatropatią,
zwyrodnieniami,osteoporozą,porażeniamimózgowymi.

-Właściwiepococitengabinet?

-zastanowiłasięŁucja.

background image

-Maszpracę,jesteśjużurządzona,wystarczyłobytrochęoszczędniejżyćiniemusiałabyś
harowaćnadwuetatach.

-Cotywieszooszczędzaniu,mysiu!

-fuknęłaBogna.

-Nieprzesadzaj!

Wciążoszczędzam.

background image

217.

-Przestań,bomisięnamdłościzbiera.

Tewszystkiemajtkiibiustonoszekupowałaśwramachoszczędzania?

Możezprzecenyalbozodrzutu?

Znamsiętrochęnabieliźnie,tygłupiamyszo!

-Grzebałaśwmojejszafie?

-Któregośdniasamajewywaliłaśnatapczan,tosobieobejrzałam.

-No,dobra!

Mamfiołanapunkciebielizny,alezaręczamci,żetomójjedynyfioł.

-Adrugi,togawędzenieprzeztelefon.

Dzisiajzapłaciłamrachunek,największy,jakiudałomisię

dotychczaszapłacić.

Samychrozmównakomórkimiałaśtrzydzieścidwie.

Wzięłamwydruk,jakbyciętointeresowało.

Ty,zdajesię,należyszdotychkobiet,któremogąuczynićmilioneremtylkomiliardera!

Łucjabezsłowazagłębiłasięwlekturzedokumentu.

Wciążpowtarzałysiędwanumerytelefonówkomórkowych,wiadomo:

Steve’aiBaśki.

Zzamiejscowychparęrazypojawiłsięnumer“Tiramisu”,codoresztyniemiała
pewności.

Mogłytobyćhotele,wktórychzatrzymywałsięSteve.

-Oddamcicodozłotówki-powiedziałaznękanymgłosem.

-Niewiedziałam,żeuzbierałosiętegoażtyle!

-Oddaszmi-zgodziłasięBogna-ajawezmętepieniądze,bozagłupotęi
niefrasobliwośćtrzebapłacić.

JaktyrozliczaszswojegadulstwowWarszawie?

Łucjapomyślaładokładnieotymsamym.

WWarszawiedzieliłazBaśkąwszystkiekosztynapół,wtymtakżetelefon.

Zwątpiła,czybyłtosprawiedliwypodział.

Przyjaciółkanajczęściejkorzystałazkomórki,onawyłącznieztelefonustacjonarnego.

Lubiłasobiepogadać,choćbyzBogną,czasemzDośką,ijakośnigdyniemyślałao
pieniądzach.

background image

Bognawyjęłajejkwitekzręki.

218

-Baśkikomórkępoznałam,teżmamjejnumer,aczyjajesttadruga?

-spytała.

-Natędrugądzwoniłaśjeszczeczęściej.

-Wyłączniewsprawachsłużbowych-odpowiedziałaŁucjaipoczuła,żesięrumieni.

Bognapatrzyłananiązsurowąminąsędziegośledczegoiconajgorsze,wcaleniewydawała
sięprzekonana.

Łucjazarumieniłasięjeszczebardziej.

Nigdynieuważała,żebydrobnekłamstewkaczywykrętybyłyczymśzdrożnym.

Przeciwnie,chroniłyprzedwścibstwemiczasempoprostubyływygodne.

Przyłapanananiewielkimłgarstwienigdysięzbytnionieprzejmowała.

Dotknęładłoniąpoliczków.

Paliłyjakblaszanypiecyk.

DlaczegomężczyźninielubiliDaniela?

TopytanieprześladowałoŁucjęodczasurozmowyzPipem.

Baśkatwierdziła,żepiękniiujmującyfacecimogąliczyćtylkonasympatiękobiet.

Danielrzeczywiścieniemiałkolegówaniprzyjaciół,miałtylkoznajomych.

LedwiezadzwoniłSteve,natychmiastzasypałagopytaniami.

Czyistniejemęskaprzyjaźń?

Czyonsięzkimśszczególnieprzyjaźni?

CzywierzywteorięBaśki?

Steveteżnależałdoprzystojnychiujmującychfacetów,więcpowinienwiedzieć.

-Awiesz,żeteoriatwojejprzyjaciółkijestogromnieciekawa?

-powiedział.

-Czekaj,niechsobieprzypomnę,czyjakiedyśdobierałemsobieprzyjaciół

wedługkoloruwłosówiwzrostu?

Cotamjeszcze,waszymzdaniem,odgrywałorolę?

Barwagłosu?

Bicepsy?

-Kpiszzemnie?

-Odrobinę.

Pococitewiadomości?

background image

Męskaprzyjaźńnieodgrywawiększejroliwtwoimfilmie,chybażenazwieszprzyjaźnią
to,cołączyłoofiaręzzabójcą,czyliwspólnepiciepoparkachibramach.

Konkretnieococichodzi?

background image

219.

-Dlaczegoniebyłlubianyprzezkumpli?

-Niewiem,tojużkumplepowinniwiedzieć.

Oswoichprzyjaciołachniezabardzochciałmówić.

Pomyślała,żeztakądyskrecjąświetniebysięnadawałdopracywCIA.

Bujnawyobraźniapodsunęłajejnawetpomysł,żeSteve

jestagentemwielkiejwytwórnifilmowejijeździpoświeciew

poszukiwaniuzdolnychscenarzystów.

Niemiałabynicprzeciwkotemu,żebyzabrałjądoNowegoJorkunajakieśdwa,trzylata.

RozmyślaniaoDanieluzaprowadziłyjądoPipa.

Nieprzypuszczała,żezechcegoodwiedzićponownie,ajednakktóregośpopołudniakupiła
trochęowoców,jakieśczekoladkiiposzła.

Łucjaspodziewałasię,żePipnajejwidokzdziwisię,może

ucieszy,aledogłowyjejnieprzyszło,żeniezechcejejwpuścićdomieszkania.

Stanąłwdrzwiachjakposąg.

-PowiedzBognie,żespotkamysięwsądziepracyiniechmitunienasyłaswoichludzi!

-wykrzyknął.

-JestemsiostrąBogny,niejejczłowiekiem-zdenerwowałasięŁucja.

-Samjejpowiedz,comaszdopowiedzenia,japrzyszłamwinnejsprawie.

-Wjakiejniby?

-Nawycieraczcemamcitłumaczyć?

Ruszyłsięwreszcieiwpuściłjądoniemożliwiezapuszczonegomieszkania.

Nieskładałpościelipospaniu,niesprzątałbrudnychszklanek.

ŁucjaażsięwzdrygnęłanatePipoweporządki.

Wskazałjejwiklinowyfotel,naktórymstałtalerzzresztkąmakaronuwpomidorowym
sosie.

-Mambiałespodnie-powiedziała.

-Głupiobędziewyglądało,jeśliusiądęwtwoimtalerzu.

Wykrzywiłsięwprzepraszającymuśmiechu,złapałtacę,pozbierał

brudnenaczynia,zrozpęduprzetarłteżfotel,żebyŁucjabezobawymogłaklapnąć.

Biegałnawetcałkiem

background image

220

raźnie.

Zauważyła,żejegołepetynęznaczyłyażtrzyszwy,itodośćspore.

-Jaksięczujesz?

-spytała,kiedywreszcieusiadł.

-Jakbynamniesraknaptał,wiesz?

Jak,twoimzdaniem,możesięczućfacetpobity,skopanyiwyrzuconyzrobotynabruk?

-spytał,wzruszającramionami.

-Pocoprzyszłaś?

-Samarytańskiobowiązekiprzyjacielskapowinność,wiesz,coto

znaczy?

-powiedziała,podającmutorbęzdarami.

Przesadziłatrochęzprzyjaźnią,spojrzała,czyniepoczułsiędotkniętyniewczesnymżartem
izobaczyłafaceta,któryztrudempanowałnadsobą.

Pomyślała,żemusiznimbyćniedobrze.

Takienagłeskokinastroju,odwrzaskupołzyniebyłynormalne.

Zmieszałsię,zacząłudawać,żecośmudookawpadło.

Oklęty,krzykliwyPipbyłnajzwyczajniejwzruszony.

-Uspokójsię,stary!

Niepowieszmichyba,żeobcacijestludzkażyczliwość?

-TonieBognacięprzysłała?

Łucjaenergiczniepokręciłagłową.

-Bognanawetniewie,żetujestem.

Jazkoleinicniewiemotwoichkłopotach.

-Jaktomożliwe,żewyjesteściesiostrami?

-Ciotecznymisiostrami,jeżelitocięuspokoi.

-Wyrzuciłamniezpracy.

Odzałożeniagabinetuharowałemdlaniejjakostatniosioł.

Zrozum,kurwa,anidniazwolnienia,urlopytylkowtedy,kiedyjejpasowało,aterazmi
mówi,żemłodziposzkoleszukająpracy,żemusiichprzyjąć,boniemożezamknąć
gabinetu.

Zastanówsię,kurwa.

Wpadłamuwsłowa.

background image

-Niejestemprzesadnieuczulona,alegdybyśmógłtytułowaćmnietrochęinaczej,
byłabymwdzięczna.

background image

221.

-Wiesz,jaktojest,jaksięczłowiekzdenerwuje,kur.

Janiedociebie,jatakogólnie.

Wkur.

wkurzonyjestemjakcholera!

Zrozum,niewiem,comamrobić?

Wróciłbymdorobotychoćbydzisiaj,tylkolekarzminiepozwala.

-Pip,ktocięwłaściwiepobił?

Nieodpowiedziałodrazu,kręciłsię,wierciłistękał,wkońcuwymyśliłhistorięojakichś
niedopitychelementach,którechciałypieniędzynawino.

-Namieściemówią,żetorobotaBabulaijegoludzi-powiedziałaŁucja.

Aniprzezmomentnieuwierzyławniedopityelement.

-Naprawdęchceszwiedzieć?

-spytał.

Wjegogłosiewyczułanitozaczepkę,nihardość.

Skinęłagłową.

-BabulowiodpalaliśmyzKornelemdolęimieliśmyznimspokój.

Towarustarczyłodlawszystkich.

Te,cochodziłyznami,niechodziłydoklubuiodwrotnie.

-WięcnieBabul?

-Onniemiałwtymżadnegointeresu.

Chciałaśznaćprawdę,tocimówię.

-Więcjeżelinieon,tokto?

-gorączkowałasięŁucja.

-Jeszczeniezaskoczyłaś?

Pokombinuj,tosamociwyjdzie.

Ty,Łucja,tymożeniewiesz,aleonatojestdiablicawnajpiękniejszejskórze,cimówię!

Możeszsięobrażać,możeszjąbronić,cimówię,żetakajestprawda.

TerazzasadzisięnaKornela.

Niewiemjak,alecośwykombinuje,zobaczysz.

Iżebyjeszczeznalazłalepszych!

background image

Nieznajdzie.

Tylkocojamamkur.

zesobąterazzrobić?

Trzebazwijaćżagleiodpłynąć.

Fizjoterapeutówwszędziejakpsów,amnieCiechocinekpasował.

Całygłupijestem.

Opuściłgłowęisiedziałzmartwionyjaknieszczęście.

Łucjapoliczyładodziesięciu,zanimtrochęochłonęła.

GadaniePipaniespecjalniejązaskoczyło.

Rozgoryczeniebywazłymdoradcą.

Rozumiałajegożal,natomiastniepojmo-

222

wała,dlaczegotakuparciełączyłpobiciezezwolnieniem.

Bognaniemusiałakorzystaćzpomocyosiłków,żebyzwolnićswojegopracownika.

-Onatomogła.

wieszco?

-dodał.

To,żeWejściemDanekzmieniłnamumowynadużokorzystniejsze,Gabinetwciążbył
jego.

-Zmieniłwamumowyprzedśmiercią,Przedjakąśmiercią?

Chybaniewied21“‘ze“^rze,co?

Wtygodniuzmieniłnamumowy,wsobotę

miałwyjechaćnastałedoMili.

WpiątekZiemekzBognątowiesz,.

wysłaligodoBozi.

Gadaliśmyjużotym.

-Gadaliśmytrochęinaczej.

Niewiem,czyPamiętasz,aleplułeśwtedystrasznienaDaniela.

-Ty,Łucja,jaktytowszystkopowtórzyszBognie,szybkozBankiemsięspotkam.

-Niczegoniepowtórzę,spokojnagłowa.

-Topocochceszwiedzieć?

-Napewnoniepoto,żebypowtarzaćBognie,mamswojeprywatnepowody.

-Chybarozumiem-uśmiechnąłsiędomyślnie.

background image

Tylecitylkopowiem,żeDanekbyłwporządkufacet-Jaknamójgustzamałomęski,ale
wporządku.

Inismiał^^a.

-Zdradzałżonę,odbiłkumplowinarzeczoną,niewłaziłtylkonaszczotkęryżowąibyłw
porządku-Wiesz,gadasięróżnerzeczynieNaPrawdę..

Byłwporządku,cimówię!

Bognawygadywałananiegoróżnepaskudztwa,wiesz,jaktojest.

WiększegoklinaPipniemógłjejzabić.

PrzezcałądrogędodomuŁucjamiałaoczymrozmyślać.

Szławolno,niktnaniąnieczekał,aninaplotkizDośką,alboraczejzKornikową,nie
miałaochoty.

Wieczórbyłprawdziwieletni,chociaż;wPowietr^Zuczułosięjużnadchodzącąjesień.

Nachodnikachzbierałysię

background image

223.

pierwszeżółteliście.

MałyjesiennysmutekspadłrównieżnaŁucjęitakzawierciłwśrodku,żemiałaochotę
rozpłakaćsięnadsobą,Bogną,Danielem,Pipem,anajbardziejnadwyjazdemSteve’a.

Łzyjejsięwoczachkręciłyażdosamegodomu.

Nawetniezauważyła,żefurtkabyłaotwartanacałąszerokość.

Zastanowiłyjądopierouchylonedrzwidomieszkania.

ToniebyłopodobnedoBogny.

Mogłamiećpodwiesiatkiwkażdejręce,piątąwzębach,alefurtkęipotemdrzwizawsze
staranniezamykała.

ZbijącymsercemŁucjaweszładoholu.

Siostrasiedziałanaschodachzkomórkąprzyuchu.

ObokniejstałmałySebastianzbuziąumorusanączekoladą.

Łucjamogłaodetchnąć.

-Jasłowadotrzymałam-mówiłaBognapoirytowanymgłosem.

-Kwityleżągłębokoigotowajestemzakopaćjegłębiej,alenajpierwmuszęmiećwgarści
zaproszenie.

Dlaciebietomałepiwo.

-O,ciocia!

-zawołałSebastian.

Bognapodniosłagłowę.

Bezchwiliwahaniawcisnęłaklawiszischowałakomórkędokieszeni.

-Ładnietraktujeszrozmówców-powiedziałaŁucja.

-Takjaknatozasługują,mysiu.

Każdemuwedługjegozasług.

-Gdziesięwybierasz,żepotrzebnecizaproszenie?

-Łopaciakównaprzyjeżdżazjakimśrecitalem,chciałamjąobejrzećnascenie,tylkonie
mamochotypłacićzabilet-roześmiałasięfiglarnie,jakbyniepłaceniebyłoznakomitym
żartem.

-Gdziebyłaś?

-NaspacerzewparkuSosnowym-skłamałagładkoŁucja.

Odpewnegoczasuzrobiłasiębardzopowściągliwawobecsiostry.

background image

Nieprzychodziłojejtołatwo.

Znaturybyłagadułą.

BaśkaiBognawiedziałyoniejwszystko,no,prawiewszystko.

Baśkawysłuchała,powiedziała,comyśli,czasem

224

podniosłaŁucjęnaduchu,alenigdypotemniewracała

dopowierzonychsobiesekretów.

Byłajakstudnia.

NatomiastBognanabrałamanieryprzerywaniaiwtrącaniaswoichuwag.

Niebyłytożyczliweradyanidzieleniesiędoświadczeniami,tylkoostrezwrotywstylu:
jesteśgłupia,tegoczytamtegonierozumiesz,niemyślisz,niewyciągaszwniosków,itym
podobne.

Łucjaczułasięurażonaicorazrzadziejpozwalałasobienaszczerość.

NiemówiłaoStevie,boStevedenerwowałBognę,niewspomniałateżsłowemowizycieu
Pipa.

Zresztąliczyła,żewcześniejczypóźniejBognasamasiędowie.

Bognaniewyglądałanajlepiej.

Byłaprzepracowanaicośjąwyraźniedręczyło.

Powrótdodomuprzeddwudziestąteżniebyłnormalny.

Ostatniowracaładobrągodzinępóźniej.

Łucjazlitowałasięnadsiostrąizrobiłakolację.

Niebardzomiaławczymwybierać,bozapomniałaozakupachiwlodówceleżały
tylkosmętnekawałkistarejszynki,oślizgłeinieapetyczne.

-Niemamypomidorówaniogórków-zdziwiłasięBogna.

-Wieszco,jakjaoczymśniepomyślę,tonaciebieniemamcoliczyć!

Mogłabyśprzynajmniejwpaśćdozieleniaka!

Piłaherbatę,gryzłaskórkęprzedwczorajszegochlebaiwyglądałanamocnozirytowaną.

Łucjapoczułasięgłupio.

-Wciążmaszteswojekłopotyzgabinetem?

-spytała,żebyodsunąćnabokdyskusjęozakupach.

;-Jakbyśzgadła.

Dopołowymiesiącamuszęwyprowadzićwszystkonabieżąco,atuZiemekpracujetylko
dokońcatygodnia,anaKornelapatrzećniemogę.

Przychodząimłodziludzieposzkole,pytająopracę,ajamuszęzadowalaćsięspadkiem

background image

poDanieluiznosićobecnośćtychdwóch.

‘Pocojacitowszystkomówię!

Itakniczegoniezrozumiesz.

-Zrozumiem,jakmipowiesz,cotoznaczyspadekpoDanielu?

background image

225.

-Storazyjużcimówiłam!

Powiemstopierwszy,apojutrzeznowuzapytasz.

Łucjaniedałasięsprowokować,niefuknęła,choćmiałaochotę,tylkojeszczeraz
powtórzyłapytanie.

IntrygowałjąwyłączniespadekpoDanielu.

Odniedawnawiedziałajuż,żeBognawydałanagabinetwszystkiepieniądzepobabci,że
dodatkowozaciągnęłakredytwbanku,lecznigdyniewspominałasłowem,żetonieona
byławłaścicielką.

Terazwreszciemusiałatowydukać.

-Chciałam,żebymiałswojemiejscepracy,wogólecośswojego,rozumiesz?

Tendombyłnajpierwbabci,potemmój,aleniejego.

Oncierpiał,żeprzezcałeżyciebyłodkogośzależny:odmatki,odemnie,odwódki.

Pił,bocierpiał.

-Toniebyłfacetzdolnydoprowadzeniainteresów!

-zdziwiłasięŁucja.

-Niewiedziałaśotym?

-Wiedziałamlepiejniżty.

Byłmoimmężem,kochałamgonieprzytomnie,bezwzględunato,corobił.

Byłjedynymmężczyzną,przyktórymchciałamsięzestarzeć.

Innimniepoprostunieinteresowali.

Nieumiesz,czyniechcesztego

zrozumieć?

-Rozumiem.

Oczywiście,żerozumiem-szepnęłaŁucja.

PodeszłaiprzytuliłaBognę.

Stevetojednakmądryfacet,pomyślałazpodziwem.

Oninaprawdękochalisiędokońca.

Opowiadaniadla“Tiramisu”powolistałysiędlaŁucjizmorą.

Niechodziłonawetoczas,leczprzedewszystkimopomysły:cotydzieńnowe,świeżei
niebanalne.

Nicsiętakiegowokółniedziało,oczymmogłabypisać.

background image

Rodzinęiznajomychwyeksploatowałajużdoostatniejkropki,opisałaamoryBaśkii
wymyślonąmiłośćEweliny,opisałaPipaiKornela,terazzastanawiałasięnadklubem
nocnym”Naopak”.

Miaławielkąochotęobejrzećchoćjedenspektakl,popatrzećnahisteriękobitek,potem
dorobićfabułę

226

iwszystkotorazemzgrabnieopisać.

Byłbyfantastycznymateriał,podwarunkiem,żeznalazłabykogośdotowarzystwa.

Samabałasięiść.

ODośceiEweliniewolałaniemyśleć,oczywiścieokażdejz

innegopowodu.

ZostawałatylkoBogna.

-Mysiuniu,czytyzidiociałaśdoreszty?

-zainteresowałasiężyczliwiesiostra.

-Zbolałewdowyniezaglądająobcymfacetomwslipki.

Możejeszczepoprosisz,żebymnadziałanasiebieczarnykapeluszzwoalkąiczarne
rękawiczkidołokcia?

Babuldostałbyzawału.

-ZnaszBabula?

-Kochanie,tuzmieniająsiętylkokuracjusze.

Stalimieszkańcy,jaksamanazwawskazuje,sąstaliizgrubszasięznają.

Babulickijestdośćpopularnąpostacią,nieskąpinarozwójkultury,uświetniaróżne
imprezy,nietylkowswoimklubie.

-CzytoonpobiłPipa?

-Onmazadyszkę,zabardzobysięzmęczył.

AjednakBognaniewykluczałaudziałuBabulawpobiciuPipa.

Byłanawetpewna,żetorobotajegogorylątek,facetówosilnychpłucachinogach.

Niestety,niewykluczałateżswojegoudziałuwtejżałosnejimprezie.

Pośredniegooczywiście,alezawsze.

Babulmiałwiecznepretensje,żePipzKornelempsująmuinteres.

ZbrakulepszychrozmówcówwydzwaniałdoBognyzeskargami.

Byłnamolnyichamski.

Otakimpowiedzieć“młot”,toubliżyćmłotowi.

WreszcieBognaniewytrzymałaiobjechałaBabula.

background image

“Toco,mamurwaćmujaja?

“,wrzasnął.

Odpowiedziała,zanimsiędobrzezastanowiła,zkimrozmawia:“Jemu,sobie,komu
tylkochcesz,bylebyśprzestałdomniewydzwaniać!

”Tobyłichostatnikontakt,zarazemostatniwystępPipanadansinguw”Bristolu”.

Bognapotejhistoriiczuławielkiniesmakiwyrzutysumienia,chociażzdawałasobie
sprawę,żeBabul

227.

niemusiałczekaćnajejpozwolenie.

Pipniebyłpierwszympobitymfordanserem,wcześniejzdarzałysiępodobneprzypadki.

-Odpuśćsobiewyrzutysumienia,małotogłupotmówimywzłości!

-pocieszyłająŁucja.

-Uważamtylko,żeniepowinnaśgowłaśnieterazzwalniać.

-Cotoznaczyteraz?

Danielwyciąłmitakinumerzumowami,takmizwiązałręce,żeniemogężadnegoz
nichzwolnić.

Jedno,comogę,topostraszyć.

-Daniel?

-Myślisz,żedoczułegokochankapasująbukietykwiatów,

nieświństwa?

Możliwe,aleonniebyłczuły,ontylkoświetniegrałczułość.

Akiedyjużniemusiałgrać,spróbowałpodziękowaćmiposwojemuzato,co
dlaniegozrobiłam.

Odkądprzestałpić,międzynamiwszystkosiępopsuło.

Ostatniedniobfitowaływzagadki,odktórychŁucjadostawałazawrotugłowy.

13

NajpierwSteveobiecywał,żeprzyjedziewponiedziałek,potem

przesunąłterminnawtorek,akiedyzadzwoniłwsobotę,mruknąłcośonastępnym
czwartku.

Podróżowałsobiepowojewództwie,odŻninapoTucholę,iwydawałosię,żeniema
zamiaruwracać.

Łucjabyłaniepocieszona.

Niedość,żekradłczas,którymielispędzićrazem,tojeszczezastanawiał

się,czyzdąży,czywyrobi,jakbymiałniewiadomojakieinteresydozałatwienia.

background image

Aprzecieżjeździłprywatnie.

-Najlepiejbybyło,gdybyśtotyprzyjechaładomnie-powiedział.

Głupiesercegotowebyłodopodróży,jednakopróczsercaŁucjamiałajeszczerozum,
którycorazbardziejsiębuntował.

Stevepodawałjejadres,tłumaczył,jakdojechaćdopensjonatu,wktórymzamieszkał,i
nawetniezająknąłsię,niepróbowałwytłumaczyć,dlaczegozmieniaichwspólneplany.

Łucjaniechciałabyćdziewczynąnaskinienie.

-Jaksobiechcesz-westchnęłazżalem.

-Czekamnaciebietutaj,nieprzyjedziesz,to.

Miałazamiarpowiedzieć:“totwojastrata”,leczcośjązadrapałowgardleidokończyłajuż
zupełniecicho,żebędziejejbardzosmutno,jednakjakośtoprzeżyje.

Poryczałasiędopiero,kiedyodłożyłasłuchawkę.

Idlaczegojasądziłam,żeonjestinnyniżreszta

facetów,myślała,rozglądającsiębezradniezachusteczkądonosa.

background image

229.

NatychmiastzadzwoniładoBaśki.

Zastałająnastateczkuwycieczkowym.

Słyszałajakieśperkotania,dziesiątkicudzychgłosów,wktórychgłosBaśkiginąłi
dostawałczkawki.

Zczkawkąrozmawiaćsięniedało.

Łucjawrzasnęłatylkodosłuchawki,żejestniepocieszona,żewietrzyzdradęiżePipobiecał
podaćadresMili.

Odłożyłasłuchawkęizrobiłacośabsolutniesprzecznegozeswoimizwyczajami:w
białydzieńpołożyłasięnatapczanieiusnęła.

Obudziłjątelefon.

BaśkaalboSteve,myślała,biegnącdoaparatu.

Źlewymierzyłazakręt,wyrżnęłagłowąwfutrynę,naszczęściezdążyłajeszczepodnieść
słuchawkę,żebysięprzekonać,żeniezgadła.

WesołygłosMarcelegoniepoprawiłjejnastroju.

WprawdziezapraszałagodoCiechocinkazestorazy,alezupełniejejtowywietrzałoz
głowy.

ZresztąMarcelinieprzyjechałturystycznie,tylkoraczejzobowiązku.

PrzywiózłojcadosanatoriumiprzyokazjichciałsięspotkaćzŁucją.

Trzymającsięzagłowęipostękując,podałamunamiaryna“Bristol”.

Byłasobota,zdrajcaStevesiedziałgdzieśdalekoimiałŁucjęwnosie,niechciałakolejnej
sobotyspędzićprzykomputerzeczynaplotkachzKornikową.

Obiecała,żezagodzinębędzie.

Włazience,kiedypoprawiałaurodę,nadwątlonąniecoprzez

sen,zobaczyłazaczątekguzanaczole,wmiejscuzderzeniazfutryną.

Tylkoguzabrakowałojejdoszczęścia.

Nadodateknabiłago,pędzącdotelefonu,awięcpośredniozawinił

Marceli.

Lubiłagobardzo,najbardziejzewszystkichkumpli,alepodejrzewała,żeumawiałsięznią
niecałkiembezinteresownie.

MarcelibyłteżkumplemOskara.

Szłanaspotkanieniezbytprzychylnienastawiona.

JeżeliŁucjibardzonaczymśzależało,jeżelicośplanowałazdużymwyprzedzeniem,to

background image

najczęściejwychodziłaztegoklasycznamijanka.

Planyszływjednymkierunku,

230

efektywprzeciwnym.

Natomiastjeżelidoczegośpodchodziłazdużąrezerwą,czasemwręczzniechęcią,tona
końcubyłamilezaskoczona,żeczarnowidztwosięniespełniło.

Podobnieitymrazem.

Natańcach,pytlowaniuiwspominkachoBaścewieczórminąłniewiadomokiedy.

DopierowdrodzepowrotnejŁucjapękła.

-AcouOskara?

-napomknęłatakobojętnie,jakbywcalenieczekałanaodpowiedź.

-Powiemci,żeniechciałbymbyćnajegomiejscu.

-Tynigdyniebędziesznajegomiejscu!

-powiedziałajzprzekonaniem.

-Jeżelidojdziedorozprawywsądzie,awszystkonatowskazuje,wystąpiszjakoświadek?

-spytał.

-Jakbymchciaławystępowaćwsądzie,poszłabymnaprawo-

roześmiałasięŁucja.

-Naszczęścietasprawatoczysięzupełniepozamną.

Mimopóźnejporywholupachniałoświeżymciastemijabłkami,

znak,żeBognapoczuławsobieduszęgospodynidomowej.

Nacodzieńnierozwijałatalentówkulinarnych,boniemiałanatoczasu.

Całedniespędzałapozadomem,obiadyjadaławsanatoriumiogotowaniuniechciała
słyszeć.

Jednakodczasudoczasulubiłaczymśbłysnąć.

-Cozazapachy!

-Łucjazlubościąwciągaławpłucaaromatjabłekicynamonu.

-Możnaspróbować?

-Dopieropoupieczeniu,tyłasuchu-roześmiałasięBogna.

-CzytojestszarlotkawedługprzepisuDaniela?

-Słucham?

-Bognapatrzyłaznajwiększymzdumieniem.

Łucjaugryzłasięwjęzyk.

background image

OprzepisienaszarlotkęwspominałaswegoczasuEwelina,jednakdość
niebezpieczniebyłowspominaćoEwelinieprzyBognie.

Zaczęławięcnawijaćotamtympiątkowymwieczorze,kiedytoDanielmiał

background image

231.

podobnopiecszarlotkęiprzygotowywałsiędoobieraniajabłek.

Byłapewna,żesłyszałatoodsamejBogny.

-Danielwżyciuniezrobiłsobiejajecznicyinieobrałziemniaka.

Teżsięudałaśztąszarlotką-prychnęła.

-Samamówiłaś!

-broniłasięŁucja,alejużwiedziała,żezbytseriopotraktowała“takietamsobie”gadanie
siostry.

Bognaczęstomówiła“taksobie”,potemwszystkoodwoływałainieczułaztegopowodu
najmniejszychwyrzutówsumienia.

Terazteżroześmiałasiętylkoipokręciłagłową.

-Tywiesz,żeonwzimietrochęprzytyłitaksiętymzamartwiał,żewogólenicsłodkiego
niebrałdoust?

Mamjednaknadzieję,żetwójgośćniejestnadiecie?

Przyprowadźgojutronaobiad.

Szarlotkępodamynadeser.

-Ojakimgościumówisz?

-zdziwiłasięŁucja.

-Jakmigoprzedstawisz,tobędęwiedziała.

Naraziesłyszałamtylkotyle,żemaurodęMeksykanina.

SzybkośćobieguinformacjiwrodzinnymmieścienieporazpierwszywprawiłaŁucjęw
zdumienie.

Jedenwieczórw”Bristolu”,kilkatańców,spacer,aBognaniedość,żeowszystkimjuż
wiedziała,tojeszczezdążyłaupiecszarlotkę.

DlaSteve’anigdyniebyłatakauprzejmaiŁucjamiałaochotęobruszyćsięwjegoimieniu.

Wporęprzypomniałasobie,żejestnaniegoobrażona,pozatymobiecała,żeniebędzieo
nimrozmawiałazBognąanizBaśką.

CodoBaśki,niebyłaprzekonana.

PrzyjaciółkaniekrytykowałaSteve’a,nienazywałafanfaronemaniprezesemkoła
emerytów.

PozatymŁucjanieumiałasamaprzeżywaćswoichdramatów,musiałamiećkogoś,zkim
mogładzielićsmutkiiradości.

DlaBaśkimusiałazrobićwyjątek.

background image

-Omatko!

-zatrwożyłasięBogna.

-Skądtolimonadokiem?

Niepowieszchyba,żetemperamentMeksykaninawylazłciczołem?

232

-Toraczejmójtemperamentplustwojafutryna-mruknęłaŁucja.

-Biegłamdotelefonuiniewyrobiłam

nazakręcie.

-Cośpodobnego!

-Bognapokręciłagłową.

-EwelinakiedyśwściekłasięnaDanielainabiłamuguza.

Biedak,tłumaczyłsiępotem,żewpadłnafutrynę,itochybanatęsamą,coty.

Wcalemunieuwierzyłam.

-Mógłwpaść!

Mójguzniechcibędziedowodem-powiedziałaŁucja.

-AdlaczegoEwelinabiłatwojegomęża?

-Niewiem,czybiła,możenaprawdęwalnąłwfutrynę.

Chłopakimówili,żetegodniawpadładogabinetuwściekłajakfuria,niezastałaDaniela,
więcsiędowścieczyłaipogoniłagoszukać.

Wieczorempatrzę,auniegonałbieguzjakpółantonówki.

Zaniewiernymchłopemnietrafisz,mysiu.

Możeiprzeleciałjązrazpopijaku,apotemtojużtylkouciekał.

Naogółmiałniezłygust,więctrudnouwierzyć,żebyzakochałsięwEwelinie.

AtenMeksykaninjakijest?

Oczywiścieniepytamojegogust,bozgrubszajestemzorientowana.

Wystarczypopatrzećnaciebie.

Ztymlimemjesteśjeszczebardziejinteresująca,siostrzyczko-

roześmiałasięBogna.

-Zlitujsię,totylkokumpel,niktwięcej.

Przywiózłojcadosanatoriumiranowyjeżdża.

Szarlotkębędziemymusiałyzjeśćsame.

MiejsceprzystojnegoVittoriozająłśredniejurodyRobertino,trzeciwkolekcjiamant
Baśki.

background image

Tempo,wjakimprzyjaciółkazmieniałachłopaków,przyprawiałoŁucjęozawrótgłowy.

ZnałacałkieminnąBaśkę,zrównoważoną,obowiązkową,działającąwedługprecyzyjnego
mechanizmu,wmontowanegonastałe,który

pozwalałjejzachowywaćumiarmiędzyrozrywkąapracą.

TaBaśka,któradzwoniłazCapri,najwidoczniejnieumiałażyćbezpracy233.

igłupiałaodnadmiaruswobody.

TakprzynajmniejwidziałatoŁucja.

-Uparłaśsię,żebywciągumiesiącanadrobićzaległościerotycznezpoprzednichlat?

-spytałazdumiona.

Ciężkiewestchnienieprzyjaciółkizabrzmiałowsłuchawcejakpodmuchwiatru.

Nieuparłasię,niechciałanadrabiaćzaległości,tylkopróbowałażyćnaluzie,tańczyći
trochępoflirtować.

Nieonawymyśliławyspękochanków,włoskitemperamentinajazd

wczasowiczównaCapri.

Kręciłasięwnieprzebranymtłumie,trochęstrzelałaoczami,ajejsłowiańskauroda
dokonywałareszty.

-Wiesz-gorączkowałasięBaśka-mnietychchłopakówjestżal.

Przezcałewakacjeuganiająsięzadziewczynami,przebierająwnichjakwprzejrzałych
mandarynkach,pomyśl,cotozażycie!

-ItakmająlepiejniżPipiKornel-zauważyłaŁucja.

-Cibiedacynawetprzebieraćniemogą,idątam,gdzieimpłacąigdzieichchcą.

-Dlapieniędzytocoinnego,acimoipoświęcająsięzczystejżyczliwości-zapewniła
Baśkaizgrabnieprzeskoczyłanapolskierealia.

-MaszjakieświeścioPływaczce-spytała.

-Burakoddałsprawędosądu,możliwe,żeOskarzechcepowołaćmnienaświadka.

Muszęuciekaćjaknajdalej.

ChybapojadęzeSteve’emjakogosposiadoNowegoJorku!

-Przecieżtysięnieznasznakuchnianinaprowadzeniudomu-kpiłaBaśka.

-Dzieciistaruszkówteżnieumieszniańczyć,atosągłównezajęciagastarbeiterów.

-Podszkolęsię-obiecałaŁucjainieciągnęła

dłużejniebezpiecznejrozmowy.

PrawdziwekłopotyOskaradopierosięzaczynały.

Kingaznałaszczegółyodswoichpinezekinatychmiastzadzwo234

niładoŁucji.

background image

Mówiła,żesprawajużwsądzie,żefacet,któryutożsamiłsięzbohateremfilmu,żąda
dwustutysięcyzanaruszeniedóbrosobistych,żeskarżytelewizjęireżysera.

-Dwustu?

-zdziwiłasięŁucja.

-Przykrahistoria,leczzmartwienieniemoje.

RozstałamsięzOskaremkilkamiesięcytemuinieprzeżywamjegokłopotów.

Kingaoczywiściewiedziałaorozstaniuiwłaśniedlategodzwoniła.

Byłaogromnieprzejęta;śmieszkiem,żartempróbowałanadaćrozmowielekkiton,lecz
Łucjazadobrzejąznała,bydaćsięzwieśćtanimsztuczkom.

Powolichwytałaintencjenaczelnej.

WbiurkuKingiwciążleżałypięknezdjęciapięknegoOskara.

Zapłaciłafotografowi,zanimzaczęłasięaferawokółfilmu.

Debiutzewzględówstrategicznychniewypalił,więcKinga

wymyśliłarozmowęoreżyserskiejwpadce.

Zachłystywałasięswoimpomysłemicochwilapowtarzała:“Tobędzieprawdziwyhit!

Takimłodyijużumoczony,frapujące,szaleniefrapujące!

”Redakcja“Tiramisu”lubiłabulwersowaćswojeczytelniczki.

Wiadomoprzecież,żenawetniewielkiskandaljestdużociekawszyod’

mdłejrecenzji,którejitakniemiałbyktonapisać.

Wkażdej!

recenzji,tłumaczyłaKinga,jestcośubliżającegodlaodbiorcy.

Totak,jakbyautormówił:“Uważaj,jestemodciebiemądrzejszy,bardziejoblatanyibeze
mnieniezorientujeszsię,któryfilmjestdobry,aktórymniewartosobiezawracaćgłowy”.

Czytelniczki“Tiramisu”zadowalałysięinformacjamiofilmachzaczerpniętymiz
promocyjnychgotowców,’natomiastuwielbiałyskandalewdobrymstylu.

-Mamnapisaćskandalizująceopowiadanie?

-spytałaŁucja.

Kingaudała,żewogóleniesłyszypytania.

-Oskarpowiedziałmi-teatralniezawiesiłagłos-żetotyjesteścichąwspółautorką
scenariusza.

Takącennąwiadomośćmuszęskonfrontować,samarozumiesz.

background image

235.

-Nieznampojęcia“cichywspółautor”-odpowiedziałapewnymgłosemŁucja.

-Chceszpowiedzieć,żejesteścichąwspółautorką,tylkonie

uświadomiłaśsobietegowcześniej,tak?

-Toniejamamproblemyzeświadomością,tylkotwójrozmówca.

Dobreobyczajenakazująwymieniaćwspółautorówwczołówcefilmu.

Mojegonazwiskatamniebyło.

-Dlategomówięocichymwspółautorstwie-upierałasięKinga.

-CzemumiałabymnarabiaćsięanonimowodlachwałyOskara?

-Wiesz,kobietywielezrobią,żebyzatrzymaćmężczyznę.

-Przecieżtojagozostawiłam!

-Więcmożeaktzemsty?

Wystąpiłaśprzecieżwjegofilmie,wscenie,którąmożnanazwaćsymbolicznym
pożegnaniem-drążyłaKinga.

-Jeżelichoćjednaztychbredniznajdziesięwtwoimtekście,topożegnamysię
niesymbolicznie!

-powiedziałazirytowanaŁucjaiprzerwałapołączenie.

Siedziałapotembezruchuizastanawiałasię,dokądmogąją

zaprowadzićpytaniaKingi.

Nałamy“Tiramisu”napewno,aktowie,czyniedalej,choćbydosądu.

Mimociepłegopopołudniapoczułachłódnaplecach.

WuszachsłyszałakrzykOskara:“Jeszczepożałujesz!

”PamiętliwyOskar,pieniaczPałąkiskandalistkaKinga,tobył

piekielnykonglomerat,któryniewróżyłrychłegozakończeniasprawy.

Niechciałabyćwmieszanawichintrygi,aleniktjejniepytałozdanie.

14

Chcącniechcąc,ŁucjamusiaławpisaćPipanalistęswoichprzyjaciół.

ObiecałodszukaćMilęisłowadotrzymał.

Uwinąłsięzzadaniembardzosprawnie,awnagrodęchciałtylkojednego:żebyŁucja
znowuwpadłazwizytą.

Niechodziłomuoczekoladkianiowoce,jedynieochwilęrozmowy.

Czułsięchoryisamotny.

background image

Obiecała,żezajrzypopowrociezTorunia.

MilapracowaławszpitalumiejskimnaBatorego,możnapowiedzieć,trzykrokiod
centrum.

Łucjawiedziała,gdzietojest,iczułasięprawietak,jakbymiałajużdziewczynęwzasięgu
ręki.

Nieprzewidzianekłopotywyniknęłydopieronaizbieprzyjęć.

Łucjaupierałasię,żeszukaMilifizjoterapeutki,atakiejnikttamnieznał.

-Możechodzipaniopielęgniarkęzwewnętrznego?

-spytałaprzytomnierecepcjonistka,zanimŁucjazdążyławduchuposłaćPipowipaskudną
wiązankę.

Pobiegłanawewnętrzny.

ParęrazypróbowałasobieMilęwyobrazićizawszewidziała

smukłąbrunetkę,podobnąniecodoBogny.

Nicniemogłanatoporadzić,żejasnowłosyDanielkojarzyłjejsięzbrunetkami.

Byłazaskoczona,kiedystanęłaprzedniąniewysokablondynka,drobnaibardzoszczupła.

Czyżbyonajużurodziła?

-pomyślaławpopłochuŁucja.

Niezdążyłasięprzedstawić,powiedzieć,kimjestipocoprzyszła,botamtająuprzedziła.

background image

237.

-Poznajęcię,wiem,kimjesteś.

Danieldużomiotobieopowiadał.

Uśmiechałasiętak,jakbyprzeztewszystkiemiesiąceczekałatylkonaŁucję.

UmówiłysięwkafejcenaSzerokiej,tejsamej,którątaklubiłSteve.

Milazniknęłazaoszklonymidrzwiamioddziału,aŁucjazostałazmętlikiemwgłowie.

Nurtowałyjązwłaszczadwapytania:jaktomożliwe,żeMilapoznałająjedyniezopisui
gdzieterazbyłodzieckoDaniela,jeżeliniewbrzuchuMili?

Wróciładośródmieścia.

Korciłoją,żebypobiegaćposklepach,jednakodczasupamiętnejrozmowyz
Bognąwzięłasięwgarść.

Musiałaprzyznaćsiostrzerację:przeznajbliższelatamogłaumawiaćsięnaeleganckie,
rozbieranerandkibezkoniecznościkupowanianowychmajtekibiustonoszy.

Niestety,chętnychnatakierandkijakośniebyło.

Kupiłatrzyróże,kawałekplackaześliwkamiiposzładomatkiDaniela.

Łucjachciałaspełnićsamarytańskiobowiązek,oderwaćstaruszkęodrozmyślańosynu,a
trafiłanakobieceprzyjęciezporzeczkowymwinemdomowejrobotyikruchymi
ciasteczkami.

Nawidokzarumienionejgospodynioraztrzechrówniezarumienionychpańsiedzącychw
pokojumiałaochotęzawrócićiuciec.

Zaczęłamamrotać,żeniechceprzeszkadzać,żeprzyjdzieinnymrazem.

Niewiedziećczemu,skojarzyłasobie,żeczterykobitkikoło

sześćdziesiątki,itozTorunia,obowiązkowomusząnależećdoosławionychbrygad
moherowychberetów.

Wolałazniminiezadzieraćprzyporzeczkowymwiniewgościnnym,leczobcymdomu.

Zciężkimsercemdałasięposadzićprzystoleispędziładwiefantastycznegodziny
wtowarzystwiekobiet,któremiaływsobieniespożytepokładyenergiiihumoru.

-Alfredamówiła,żejesteśreżyserem,toprawda?

-dopytywałasiępaniMagdalena.

238

-Jeślimówiłam,toznaczy,żejest-obruszyłasięmatkaDaniela.

-Nigdynieoszukujębezpotrzeby!

Łucjaroześmiałasięubawiona,żepaniAlfredawogólemożemijaćsięzprawdą.

background image

-Kochana,złota-paniMagdalenachwyciłaŁucjęzarękę-nakręćfilmomłodychduchem
emerytkach,którestraciłycoprawda

zainteresowaniepłciąodmienną,alekochajążycieistaćjenawiele.

-Madziu,mówzasiebieztąpłcią-zaprotestowałapaniEwa,

najdrobniejszainajcichszazpań.

-Aczemunienakręcićfilmuodojrzałejmiłości?

-wykrzyknęłapaniStefania.

-JesttakaświetnapowieśćSprawyzagraniczne.

Filmteżbyłznakomity,grałażonaPaulaNewmanaitakiprzystojny,barczystyaktor.

Madziu,musiszpamiętać,samamówiłaś,żeonbyłwtwoimtypie?

-Tojamówiłam-sprostowałapaniEwa.

-Ty?Tyzawszewolałaśdługichichudych,takich,cotomożnaichzłożyćjakscyzoryk.

Małezwielkimdobrzesiękomponuje,totwojaopinia!

-Moja,aledlategoaktora,októrymmówimy,zrobiłamwyjątek.

Polubiłamgozażywiołowość.

-Onajeszczegotowamachnąćsięzamąż!

-zawołałazniedowierzaniemmatkaDaniela.

PaniEwauśmiechnęłasięzlekkimzażenowaniem.

Niepojmowała,cojejprzyjaciółkimiałyprzeciwkoinstytucjimałżeństwa.

Jakdotądniktniewymyśliłlepszegorozwiązanianapołączeniedwuosóbróżnejpłci.

Iniktniepowiedział,żemająsięłączyćtylkomłodziibardzomłodzi.

GdybypaniEwamiałapewność,żetrafinamężczyznęodpowiedzialnegoidobrego,broń
Bożeniemłokosa,tozmiłąchęciązamieniłabystancywilnyzwdowynamężatkę.

Jednaknazwiskaaktoranieumiałasobieprzypomnieć.

background image

239.

-Jakonsięnazywał?

-niedawałazawygranąpaniStefania.

-Nibyprostak,wkowbojskimkapeluszu,wbuciorachiprochowcu,alewgruncierzeczy
dobryczłowiek.

Kochałjąjakszalony,ażdozawałuserca.

Możepanipamięta,paniŁucjo.

Łucjapamiętałatylko,żeżonaNewmana,świetnaamerykańska

aktorka,toJoannęWoodward,zdobywczyniOskaraikilkuZłotychGlobów.

Filmuniewidziałaitrudnojejbyło,wyłącznienapodstawieopisupaniStefanii,
strzelićnazwiskiemaktora.

-Takifilm,żebypaninakręciła,tylkozinnymzakończeniem.

Onimoglijeszczedługorazempożyć,wcaleniebylistarzy.

NaszaEwamarację:miłośćwkażdymwiekujestpiękna,itowartopokazywać.

-Stefciu,młodziinteresująsięmłodymi-powiedziałamatkaDaniela.

-Łucjamożenakręcićfilmoswoichrówieśnikach,boichsprawyznanajlepiej.

-Bylezdobrymzakończeniem-zażyczyłasobiepaniMagda.

-Lubięfilmy,którepodnosząmnienaduchu,każąwierzyć,żeludzieogólniesądobrzy,
tylkoczasemcośimniewychodzi.

TakchoćbyjakwConamore.

Iniechpaniniepakujedoswojegofilmumorderstw,bijatykiprzekleństw.

-TojeszczepowiedzpaniŁucji,comawpakować,bosamamożenatoniewpaść-
roześmiałasiępaniEwa.

Łucjadawnojużniebawiłasiętakświetnie.

Przezdwiegodzinyniepadłoanijednosłowoskarginastarość,drożyznęczypolityczną
głupotę.

NawetmatkaDanielawypogodziłasięiożyłaprzyswoich

niezmordowanychprzyjaciółkach.

Kobietyoglądałyfilmywtelewizji,biegałynawystawy,gdzieśtamdziałały,cośrobiły.

OstatniozajęłysiękochanąAlfredą.

PrzypożegnaniupaniMagdaszepnęłaŁucjidoucha,żepółrokużałobywosamotnieniu
wystarczy

240

background image

naprzemyśleniecałegożycia,któreprzecieżjeszczesięnieskończyło.

ŁucjadogoniłaMilętużprzedkawiarnią.

Dośrodkaweszłyrazem.

Mila,choćsamawybrałamiejscespotkania,nielubiłapublicznychlokali.

Kawiarniesąpoto,mówiła,żebyprzystolikuobgadaćznajomychiponarzekać
nacokolwiek.

Osprawachnaprawdęważnychpowinnosięrozmawiaćwczterech

ścianachmieszkania.

ChciałaŁucjęzabraćdosiebie,naTruskawkową,kawałekza

miasteczkiemuniwersyteckim.

Łucjazerknęłanazegarek.

BałasięzbytpóźnowracaćdoCiechocinka,zwłaszczażeliczyłanaokazję.

Zwielkimżalemmusiałaodmówić.

-Szkoda-uśmiechnęłasięMila.

-TomieszkaniekupiliśmywspólniezDanielem.

Niemaszpojęcia,jakonsięcieszył,żewreszciedorobiłsięczegośnaprawdęwłasnego.

Powolizwoziłswojeosobisterzeczy,międzyinnymiksiążkiizdjęcia.

Niewielesięzmieniłaśprzeztedziesięćlat,dlategociępoznałam.

-Przechowywałmojezdjęcia?

-wybąkałaŁucja.

-Atyconato?

JejzaskoczenierozbawiłoMilę.

-Mojamamazawszemipowtarzała,żeniewolnoniszczyćcudzychwspomnień,
zwłaszczawspomnieńludzi,którychsiękocha.

Niemogłambyćzazdrosnaoprzeszłość,bozatrułabymżyciejemuisobie.

Owszem,miałkilkatwoichzdjęć,bardzoładnychzresztą,zestudniówki,zespaceruw
warszawskichŁazienkach.

Znałaśgoprzecież,towiesz,żebyłwyjątkowodyskretnyinigdyniezdradzałcudzych
tajemnic.

Przynimijaoduczyłamsięniepotrzebnejciekawości,awłaściwiewścibstwa.

Wszystkienajpiękniejszechwilewżyciu,jakieprzeżyłam,zaczęłysięodnaszego
spotkania.

Powiedzsama,czymiałampowody,żebygrzebaćwjegoprzeszłości?

background image

241.

ŁucjasłuchałazewzrastającympodziwemicorazbardziejrozumiałaDaniela,corazmniej
Milę.

Przyniejonbyłstarym,trzydziestopięcioletnimfacetem,zmęczonymalkoholem,
małżeństwem,pracą,możenawetczymświęcej,oczymŁucjaniewiedziała.

Życiegouwierało,chciałzmiany,więcznalazłsobiemłodądziewczynę,tyleżdobrą,co
naiwną,zktórąchciałzacząćwszystkoodpoczątku.

Acoonazyskiwała?

PytaniebyłozgatunkuniedyskretnychiŁucjaodłożyłajenainnymoment.

-Oczymchciałaśzemnąrozmawiać?

-spytałaMila.

-Gdziesięruszę,słyszęonimjaknajgorszerzeczy.

Chłopakiwgabineciemówiąźle,podobniesąsiedziiznajomi.

-Chłopakizgabinetutopsychicznidaltoniści,widzątylkoczarneibiałe,innekoloryim
umykają.

Pozwalająsobąmanipulować,powtarzająto,coimszefowawmawiaalbonakazuje,sama
jużniewiem.

TonieDanielpracowałnaswojąopinię,tożonaurabiałamuopiniękobieciarza,
lenia,skończonegoniewdzięcznika.

Próbowałamjązrozumiećiniemogłam.

Powiedz,pococzepiaćsiękurczowofaceta,któryjestzlepkiemsamychwad?

Jabympróbowałaodtakiegouciec,onaodwrotnie:trzymałagoprzysobieza
wszelkącenę.

-Podobnochciałjejzabraćgabinet?

-Wśrodę,nadwadniprzedśmierciązałatwiłunotariuszaprzepisaniegabinetunażonę.

Formalnościtrochętrwały,alewłaśniewśrodędopięlisprawędokońca.

Szkoda,żenierozmawiamywdomu,pokazałabymcidokumenty.

Piętnastegolutegomiałzacząćpracęwprywatnejklinice,tuwToruniu.

OdpaniBognychciałtylkojednego:zgodynarozwód.

Ibezjejzgodybylibyśmyrazem,onjednakpróbowałdokońcagraćuczciwie.

Powiedziała:“Pomoimtrupie”,samatosłyszałam.

Noitrupsięznalazł,ale.

-zawahałasię,

background image

242

nieskończyła.

Oczyjejsięzaszkliłyiztrudemzapanowałanadłzami.

-Amożeonateżgokochała?

-powiedziałacichoŁucja.

Milapokręciłagłową.

-Cotozamiłość,którakarmisiękrzywdą?

Niemyśl,żeonsięskarżył.

Samasłyszałam,cowygadywała,choćbywgabinecieprzychłopakach,przypacjentach.

-Czyniechodziłoczasemoto,żebyłaśdziewczynąZiemka?

-spytałaŁucja.

-NigdyniebyłamdziewczynąZiemka-zaprotestowałagwałtownieMila.

-Znaszgo,rozmawiałaśznimkiedyś?

-Powiedzmy,żepróbowałamrozmawiać.

-Tymówiłaś,onsięuśmiechał?

Tenfacetwżyciunieoświadczysiężadnejdziewczynie,poczeka,ażktóraśzrobitoza
niego.

Ożywiasięjedynie,kiedymowaożużlu,wyścigachimotorach.

Jestwporządku,niemówię,żeniejest.

Wszystko,conasłączyło,tomojazłamananoga.

Pozdjęciugipsumiałamkłopotyzrozćwiczeniemstopyigdzieśtakwlistopadzie
ubiegłegorokuZiemeksammizaproponowałkilkazabiegówwgabineciepaniBogny.

TampoznałamDanielaitamwszystkosięzaczęło.

Takichmężczyznjakontojużchybaniema-westchnęłaMilaiposmutniała.

Niechciałaopowiadaćoswoichuczuciach,nauczyłasiędyskrecjiodDaniela.

Czasem,kiedypytałagoożonę,wymigiwałsiętakimładnym

powiedzonkiem:“Jeżelionajbliższychniemożnamówićdobrze,tolepiejniemówić
wcale”.

Raztylkopowiedział,żenajwiększymosiągnięciemBognybyłostworzeniemałżeństwa
policyjnegozmężemigłupkiem,któregomusiaławciążsprawdzać,karcićipoganiać,bo
inaczejzginąłbyżywcem.

Byłzbytwrażliwy,żebytowytrzymać,zacząłpić.

Wyciągnęłagoznałogu,żebylepiejpilnowaćidotkliwiejkarać.

background image

243.

-Onkiedyśpowiedział-uśmiechnęłasięMila-żegdybyożeniłsięztobą,jegożycie
wyglądałobyzupełnieinaczej.

Jestemciwdzięczna,żeniewyszłaśzaniego.

Ipewniedlategociępolubiłam.

Terazsiedzimyturazem,pierwszaiostatniadziewczynawjegożyciu.

Czytoniedziwne?

Łucjaspojrzałauważnie.

Wtym,żesiedziały,żerozmawiały,nieupatrywałaniczegodziwnego.

Mocnomusiałasiępostarać,żebydotegospotkaniadoszło.

Aleczyrzeczywiścieprzykawiarnianymstolikusiedziałapierwszaiostatniadziewczyna
Daniela?

Codoostatniejniebyłowątpliwości,gorzejztąpierwszą.

PrzedŁucjąnapewnobyłaBogna,któraodbiłagoswojejkoleżance,aprzedtamtąmogły
byćinne,czemunie.

Danielbyłjakpucharprzechodni:dziewczynyprzekazywałygosobiezrąkdorąk,byćmoże
niezupełniedobrowolnie,lecznapewnobezjegoudziału.

Wyglądałonato,żejegożycieskładałosięzkilku,możekilkunastufarsijednego
melodramatu.

ŁucjaskłonnabyłaprzyznaćracjęBognie,żeDanielbyłpoprostusłabyibezwolny.

AleteżtrudnobyłoniezgodzićsięzMilą,żelepszego,czulszegokochankaświatwcześniej
nieznał.

-Cownimbyłotakiegoniezwykłego?

-spytała.

-Wszystko-powiedziałazdecydowanieMila.

-Delikatność,czułość,oncałybyłmiłością.

Tywiesz,żeonsięprawiemodliłdomojegociała?

-szepnęłazawstydzona.

-Znałkażdążyłkę,odróżniałkilkakolorówskóry,byłniezwykły.

Niczegoniepotrafiłmiodmówić,naprawdęniczego.

Marzyłodziecku.

Niemaszpojęcia,jakbardzochciałammuurodzićsyna.

Śmiałsię,żewolałbydziewczynkę.

background image

Mieliśmytyleplanów.

Myślałam,żepotejtragediijużnigdysięniepozbieram.

Jestemwśrodkujakpopiół,rozumieszto?

-Pozbieraszsię-powiedziałaŁucja.

-Niebędzieszmiałainnegowyjścia.

Niktniecofnąłwporęrękiszaleńca,aterazniktniecofnietamtychwydarzeń.

244

-Teżmyślisz,żezabiłWładek?

Nibydlaczego?

Opiątejpopołudniusklepysąotwarte,mógłsobiekupićwódki,ilechciał.

Pieniądzeteżmiał,bomalowałnammieszkanieiDanieldałmupieniądze.

Władekniemiałpowodu,żebyzabijaćDaniela.

Ongouwielbiał,mówił:“MójkumpelDanek”.

-Więckto?

-Wiem,żenieWładek.

InieZiemek,choćbyłpodejrzany.

TamtegowieczoruZiemekodprowadziłBognędodomu,żebypożyczyćod

niejaparatdomasażu.

Dlamnie,gdybyśchciaławiedzieć.

Mówił,żenawetniewszedłdomieszkania,bośpieszyłsięnaautobus.

Wierzęmujaksobiesamej.

-PodobnoZiemeknielubiłDaniela?

-Lubił.

Tojestfacet,którywszystkichlubi,chociażprawdziwychkumplimatu,wToruniu.

DoCiechocinkajeździłdopracyiniemieszałsięwżadneutarczkigabinetowe.

Byłneutralny.

Kiedyjużwiadomobyło,żeDanielodchodziodBogny,powiedziałmicośtakiego:“Nie
zagłaszczgonaśmierć,dajmuodetchnąć.

Poujeżdżalni,jakąprzeszedłuBogny,musidojśćdosiebie”.

JaknaZiemka,padłobardzowielesłów.

-JeżelinieWładek,nieZiemek,tokto?

PodejrzewaszBognę?

Milanieodpowiedziała.

background image

Opuściłagłowę,jasnewłosyopadłyjejnatwarzniczymwoalka,ałzykapałynaciemnyblat
stolika.

ŁucjadojechaładoCiechocinkaozmrokuinieposzładoPipa.

Byłazbytwykończonapsychicznieiniezdolnadopodnoszeniakogokolwieknaduchu.

PrzezdrogępróbowałapoukładaćsobiekilkainformacjizwiązanychzmordercąDaniela.

WwinęWładkauwierzyłapolicjaorazBogna

245.

iDośkazKornikową.

PodejrzeniaPipakierowałysięwstronęduetu:BognaiZiemek.

Tozastanawiające,aleiSteve,wymyślająchipotetycznąwersjęwydarzeń,
poszedłpodobnymtropem.

NatomiastEwelinaiMilauważały,żeDanielazamordowałaBogna.

Łucjazewszystkichsiłchciaławierzyć,żeoficjalnawersjawydarzeńbyłajedynaisłuszna.

PorozmowiezMiląwykluczyłaZiemka,itozdecydowanie,awwinęBognypoprostunie
uwierzyła.

MożeBognamiałaswojepowody,możeikrzyczała,żezabijeDaniela,żepojejtrupie,aleco
innegokrzyczećwzłości,natomiastzupełniecoinnegochwycićnóżiwepchnąćgo
mężowiwserce.

Itomiałabyzrobićkobieta,którawżyciuniezabiłarybyanikurczaka?

BognaczekałanaŁucjęzkolacją.

Niebyłausposobionapogodnieaniżartobliwie,napadłanasiostrę,żewłóczysięlicho
wiegdzieiszukaguza.

Niewinnezpozorupytanie:

“Czyniebyłodomnietelefonu?

“,wywołałonastępnąfalęniezadowolenia.

Łucjaniemiaławątpliwości:gdybydzwoniłaBaśka,Bognaniestroiłaby
minobrażonejsekretarki.

Odpowiedźbyłajedna:telefonowałSteve.

-Niewściekajsię-powiedziałaugodowo.

-Chcętylkowiedzieć,czyten,ktodomniedzwonił,zostawiłjakąświadomość?

Czekamnabardzoważnytelefon.

Służbowy,jeśliciętointeresuje.

-Czekasz?

Znikaszzdomunacałydzieńimówiszmi,żeczekasznatelefon?

background image

-Mhm-mruknęłaŁucja,wciążjeszczenastawionaugodowo.

-Cosięstało,żewróciłaśdzisiajwcześniej?

Bognawzruszyłaramionamiimruknęłacoś,zczegomożnabyło

wywnioskować,żewogóleniebyłapopołudniuwgabinecielubodwrotnie,żebyłaod
ranaimiaładosyć.

Łucjapostanowiłaonicwięcejniepytać.

Siostraodczasudoczasumiewałanapadyfatalnegohumoruiniebyło246

innegowyjścia,jakwziąćnaprzeczekanie.

Nalałaherbatydoszklanekiusiadłaprzystole.

Bognapodałapieczywo,talerzzwędlinąidrugizmizerią.

Bardzostarannie,pedantycznieniemalzaczęłasmarowaćmasłemkromkęchleba.

-Zakończyłaśjużśledztwo?

-spytałazaczepnym,wrogimtonem.

Łucjapoliczyładopiętnastu.

Tymrazemstarywypróbowanysposóbniezadziałał.

Pytaniewprawiłojąwwewnętrznydygot.

i-Nieprowadzęśledztwa-powiedziałacicho.

-To,żeprzestałaśmniewypytywać,nieznaczy,żeniewypytujeszwszystkichzmojego
kręgu.

JeżelinawetZiemkapróbowałaśprzekupićgaciami,toznaczy,żezadałaś

sobiemnóstwotrudu.

Czytyjużnałebupadłaś,wstydcikompletnieodjęło,żedajeszfacetowiwupominku
kalesony!

Sytuacjabyłagroteskowa.

Bognawyglądałanarozwścieczoną,Łucjaniezawielechciałajejtłumaczyć,poza
tymczułazbliżającysięatakgłupawki.

Dusiłjąpustyśmiech,zktórymnieumiałasobieporadzić.

-NiechciałamprzekupićZiemka-wykrztusiławreszcie.

-Zaszłapewnapomyłka.

Pozatymwcalenieprowadzęśledztwa,piszęjedyniescenariusz.

-Wiem,żepiszesz.

Ztwojegopisanianiedwuznaczniewynika,żepolicjancitogłąby.

Przedstawiaszswojąwersjęwydarzeńinaczymśmusiszjąopierać.

background image

Pytamwięcporazdrugi:czyzakończyłaśjużśledztwo?

-Skądmożeszwiedzieć,cowynikazmojegoscenariusza?

-zdumiałasięŁucja.

-Staramsięwiedziećowszystkim,comniedotyczy.

Skądwiem?

Przeczytałamsobieto,conapisałaś.

Myślisz,żenieumiemobsługiwaćkomputera?

Łucjazerwałasię,gotowabiec,sprawdzać,czyprzypadkiemsiostranie
skasowałaktóregośtekstu.

Krótkie:

background image

247.

“Siadaj!

“,zatrzymałojąwmiejscu.

BognaniepatrzyłanaŁucję.

Wciążsmarowałatęsamąkromkęchlebaiwtejprostejczynnościbyłocoś
przerażającego.

Ilerazymożnawygładzaćnożemmasłonaniewielkiejpowierzchni?

Aonarozprowadzałaje,wygładzała,zbierałazbrzegów,znowuwygładzała.

Łucjajakzahipnotyzowanapatrzyłanarękęinanóż.

Dawnojużprzestałojejbyćdośmiechu.

-Przestań!

-krzyknęłahisterycznie.

-Takromkajestposmarowana,przestań!

Bognazniechęciąodrzuciłachleb,alenóżwciążtrzymaławręku.

Wtrakciemówieniapukałanimwstół.

-Jeżelidobrzezrozumiałam-powiedziałaznaczniespokojniejszymtonem-twojaDaria,
czylimójodpowiednikwfilmie,wporozumieniuzeswoimkochankiem,nie
zorientowałamsiędokładnie,kogomiwlepiłaśnakochanka,awięcDariaosobiście
zarżnęłaswojegomęża.

Pijaczynanapatoczyłsięniechcący,zobaczyłwięcejniżpowinien,więckochanekpogonił
goprzezkilkauliciwepchnąłpodnadjeżdżającysamochód.

Uroczapara,niemaco!

Dobrze,żechociażsprawiedliwienasobdzieliłaś,nakażdegowypadłojednomorderstwo.

-Darianiejesttwoimodpowiednikiem,tylkopostaciąfikcyjną-

powiedziałazezłościąŁucja.

-Pozatymwiedz,żeopowiedziałaśmiprzedchwiląjedenztrzechwariantów,jakie
opracowałam.

Jeszczeniewiem,naktórysięzdecyduję.

Muszęnajpierwporozmawiaćzkimś,ktooscenariuszachwieznaczniewięcejniżja.

Dlategopytałam,czyniebyłodomnietelefonu.

-Przestańmimydlićoczy!

Jakatofikcja,jeżeliniezmieniaszbohateromnawetzawodu?

Przytaczaszmojesłowaimówiszmiofikcji?

background image

Reżyseremniejestem,idiotkąteżnie.

Zastanawiamniejedno:Dariamusiałamiećsiostrę,prawda?

Gdzieonajest?

Wartojąpokazać,wkońcusypiałazmężem

248

Darii,anawetbyłajegocichąnarzeczoną.

Jednązwielu,coprawda,alebyła.

Szukaszpikantnychszczegółów,więcdlaczegotenajpikantniejszesamacenzurujesz?

-Nagłowęupadłaś?

Wiem,doczegopijesz,alejesteśwbłędzie.

Niespałamztwoimmężem!

Bognaodwróciłasięiwysunęłajednązkuchennychszufladek.

Rzuciłanastółubiegłorocznynumer“Tiramisu”.

Łucjaztrudemprzełknęłaślinę.

Wiedziała,cozamomentusłyszy.

Wgłowieczułapustkę.

Ztakiejgłowyniedałosięwydobyćżadnejsensownejodpowiedzi.

Bognaenergicznieodsunęłakrzesłoibezsłowawyszłazkuchni.

Zaskrzypiałyschody.

Łucjaniechętniewzięłapismodorękiiotworzyłanaśrodkowychstronach,tam,gdzie
zawszeukazywałosięjejopowiadanie.

Miałaprzedsobąpierwszytekst,jakinapisaładla“Tiramisu”.

Kindzebardzosięspodobał,powiedziałacośwrodzaju:“Nietylkodobrzepiszesz,aleteż,
jakprzystałonareżysera,potrafiszpatrzećobrazami”.

Łucjabyłazachwycona.

JeszczewtedyuważałaKingęzaświetnądziennikarkę.

Porokuwspółpracyzmieniłaniecoopinięzarównoonaczelnej,jakiopiśmie.

Przeczytałakilkazdań.

Wopowiadaniupojawiałsięduet:ArturiDaria.

Kiedycałkiemniedawnozastanawiałasię,jaknazwaćbohaterówswojegofilmu,sięgnęła
dotegowłaśnieopowiadania.

Zestawienieimionbrzmiałoładnieitwardo:ArturiDaria.

Skądmogłaprzypuszczać,żeBognarozszyfrujeopowiadaniei,jakbytegobyłomało,

background image

dobierzesiędotekstówwlaptopie.

Onabyłajaksprawiedliwość:

nierychliwa,alepamiętliwa,mogłaznaćtekstodrokuiniepisnąćsłowa.

Wkażdymrazieznalazłasobieodpowiednimoment,żebyrzucićŁucjiwtwarz:“Spałaśz
moimmężem”.

background image

249.

Łucjamówiłaprawdę,niespałazmężemsiostry,spałaznarzeczonym,doczegorównież
niezamierzałasięprzyznawać.

Tylko,czyBognawie,cotojestlicentiapoetica

Szliśmyprzezpark.

Jesieńrozwinęłajużcałąpaletębarw,wpowietrzulatałynitkibabiegolata.

Arturobjąłmnieiprzycisnąłtakmocno,jakbymladamomentmiałamuuciec.

Owszem,myślałamcorazczęściejoucieczceiodkładałamjązdnianadzień,takjaksię
odkładaniemiłąchoćkoniecznąwizytęudentysty.

Wiedziałam,żebędziebolałostokroćmocniej.

-Pójdziemydociebie?

-spytałszeptem.

-Tęskniędotwojejnagości,dobłękitnychżyłeknapiersiach,dokrągłościbrzucha.

Mógłtakwymieniaćbardzodługo,boznałsięnaanatomii,a

dodatkowo,wduszy,byłpoetą.

Wszystkobyłobypięknie,gdybyniejedendrobiazg:onkochałsiostręswojejżony,ja
drżałamwramionachmężamojejsiostry.

Biologicznierzeczujmując,niebyłatomiłośćkazirodcza,jednakczułamsiętak,jakbym
popełniałanajwiększąpodłość.

Wkońcuszliśmydomnie,bonieumiałammuniczegoodmówić.

Mrózimgłapokryłydrzewaszadzią.

Niemanicpiękniejszegoniżbiałyświatwsłońcu.

WybieraliśmysięzArturemnaspacerdoparku.

Dariamusiałanadwadniwyjechaćimiałamgotylkodlasiebie.

Marudziłiwcaleniechciałwstawać.

-Niemożnaprzesypiaćżycia-powiedziałamześmiechemiściągnęłamzniegokołdrę.

Maleńkamyszka,którąmiałnabiodrze,mrugnęładomnie

brązowymokiem.

Arturznowubyłgotowydomiłości.

-Aktocipowiedział,żejachcęprzespaćżycie?

-powiedziałipociągnąłmnienatapczan.

Kiedywreszcieposzliśmydoparku,słońceroztopiłoszadźigałęziedrzewobsypanebyły

background image

brylantamirosy.

(…

Wiosnawybuchłacałkiemniespodziewanie.

Nawetnamojejbrzydkiejulicynędznejarzębinywyglądałyodświętnie,obsypanedelikatną,
czystązielenią.

MusiałamwreszciepowiedziećArturo-

250

wi,żetojużkoniec.

Zbierałamsiędotejrozmowyodjesieni,myślałam,żenaszamiłośćsamasiętrochę
wypali,możebędziemilżej.

Niewypaliłasięiniebyłomilżej.

Dariacorazczęściejpatrzyłanamnietak,jakbycośpodejrzewała.

-Tojużkoniec-powiedziałam.

-Toostatninaszspacer.

-Ostatninaszspacer-zgodziłsięiszybkododał-

narzeczeńskispacer.

Darianawetniezauważy,żeodniejodszedłem.

Jejniejestpotrzebnymąż,tylkosynekdowychowywania.

Wystąpięorozwódizarazpotemsiępobierzemy.

Dariatobyłmójbłąd.

Kochamizawszekochałemtylkociebie.

Choćłzymniedławiły,poprosiłamgo,żebynigdywięcejniewracał

dotejrozmowy.

Nigdywięcej.

Dotrzymałsłowa,zacojestemmuogromniewdzięczna.

Kiedynadeszłolato,kiedysłońcebrązowiłotrawę,nasjużniebyło.

Łucjazniechęciąodsunęła”Tiramisu”.

NamiejscuBognyteżmiałabykłopotyzuwierzeniem,żetotylkolicentiapoetica.

Chciaławejśćdosiostry,wytłumaczyć,pogadać,alewsypialnibyłociemno.

15

KażdegorankaŁucjaotwierałaoczyipowtarzałasobie:

“Jeżelidzisiajznowusięnieodezwie,niechcęgoznać!

“Mijałdzieńzadniem,Steveniedzwonił,nieprzyjeżdżał.

background image

Dałasobiesłowo,żepierwszaniezadzwoni.

Owszem,próbowałaparęrazyzłamaćsłowo,alekomórkaSteve’a

odpowiadała,żeabonentjestczasowoniedostępny.

Niemusiałasłuchaćkomórki,samawiedziała,żejestniedostępny,itojąwłaśnie
najbardziejdenerwowało.

Niecierpliwewyczekiwanieprzeradzałosięwzłość,potembunt.

Podjęłaniezłomną,babskądecyzję,żegdybyprzypadkiemzadzwonił

albozjawiłsięwCiechocinku,potraktujegotak,jaknatozasłużył:zimnoioschle.

NaczterydniprzedwyjazdemSteve’azkrajuwpadławpopłoch,żejużnigdygonie
usłyszyiniezobaczy.

Wsłowie“nigdy”czaiłosięcośbardzodlaniejniemiłego,cośjakostatecznośćalbo
cmentarz.

Cierpłanamyśl,żeniezdążymupowiedziećtyluważnychrzeczy,niezapytaoto,oconie
zdążyłazapytać.

SiedziaławCiechocinkutylkodlaniego.

Mógłbyniewpaśćnato,żebyszukaćjejnaBaleya,zresztąobiecała,żeniewyjedziedo
Warszawy.

WCiechocinkuniemiałajużczegoszukać.

Skompletowałamateriał,ułożyłasobiewgłowiescenariusz,apisaćmogłabylegdzie.

Bognazamiastdawnejgościnnościdemonstrowałachłódiobojętność.

Niechciałarozmawiać

252

zŁucjąoniefortunnymopowiadaniu,oinnychsprawachteżniezabardzo.

Mieszkałypodjednymdachem,alenatymkończyłasięcałabliskość.

Zbrakuinnegopomysłunaprzedpołudnie.

ŁucjawybrałasiędoswojegoprzyjacielaPipa.

Kupiłatrzybananyiczekoladę,żebymógłpodratowaćnadwątlonezdrowie.

Mitygowałsięjakdelikatnapaniusia:nietrzebabyło,mówił,pocotakiewydatki.

-Niegadaj,przyswajajwitaminyikalorie!

-powiedziała,kładącreklamówkęnastole.

Zprzyjemnościązauważyła,żePipprzedwizytąelegancko

wysprzątałmieszkanie.

CzęstowałŁucjękawą,dobrymsłowemibyłbardzoszczęśliwy,żemasięprzedkim
wygadać.

background image

Doskwierałamupustkaczterechścian.

JedynykumpelKornelżyłswoimisprawami,uwijałsięna

dwóchetatach,żebywyszarpnąćjaknajwięcejpieniędzynaprzyszłe,dostatnieżycie.

Niemówili“uczciweżycie”tylko“dostatnie”.

PipwyłożyłŁucjiswojąteorięnatentemat.

Ichpraca-wiadomo,tapogodzinach,aniewgabinecie-

wymagałaabsolutnejuczciwości.

Onnaprzykładnieoszukiwałkobiet,któremupłaciły,mówiłimtylkoto,cochciały
usłyszeć,byłeleganckiwobecnichigrzeczny.

Jeżeligoobrażały,milczał,zmieniałtemat.

Tylkoparęrazywczasietrzyletniejkarieryzdarzyłosię,żerezygnowałzzarobku
iodchodził.

Poznałkobietydogłębnie,itoodnajlepszejinajgorszejstrony.

Corazrzadziejsiędziwił,corazmniejmiałzłudzeń,chociażczasembywałzaskakiwany.

Trafiałysięenergiczne,ztemperamentem,którechciałysobiepotańczyć,poszalećna
parkiecie,usłyszeć,żesąniesamowite,niepowtarzalneinatymkończyłycałyflirt.

Tewspominałnajmilej.

Oinnych,zwłaszczatych,któremyliływodymineralnezniemoralnymi,niebardzochciał
opowiadać.

Wchorobieniemógłliczyćnażadnązeswoichbabulców,jakjenazywał.

background image

253.

Wyjeżdżały,zmieniałysię,bowtyminteresieruchbyłjaknascenie.

Żeteżkażdy,myślałaŁucja,chceuchodzićzalepszego,niżjestwistocie.

Przecieżwidziałamtegozbawcękobietwkawiarniinadansingu.

Ciekawe,gdzieonwtedyukrywałtęswojądelikatnośćuczuć

-Nomoney,nohapfy,noboney-powiedziałzzadumąPip.

-Tylkomisięnierozbecz-przeraziłasięŁucja.

-Niecierpiępłaczliwychfacetów.

-AleDanielalubiłaś?

-Mrugnąłznacząco.

-Danielbyłmoimszwagrem,asympatierodzinnetozupełniecośinnego,niżsugerujesz.

PozatymDanielniebyłpłaczliwy.

-Łatwosięwzruszał-powiedziałPipiwydąłwargi.

Nielubił,gdyktośpodważałjegoumiejętnośćocenianialudzi.

Znałsięnietylkonakobietach,potrafiłrównieżrozgryźćkażdegomężczyznę,oile
oczywiściemiałnatoochotę.

Danielbyłnadwrażliwyibabytowykorzystywały.

Bogna,kiedybyławściekła,objeżdżałagorównoprzywszystkich.

Bladłwtedy,czerwieniał,niewiedział,cozesobązrobić.

Jedyne,coumiałpowiedzieć,to:“Uspokójsię,porozmawiamywdomu”.

Zamiasthuknąć,prosił,awiadomo,żezbabamitakniemożna,babymuszączućsiłę,
inaczejwlezączłowiekowinagłowę.

EwelinateżwykorzystywałasłabośćDaniela.

LedwiejąBognawywaliłazrobotywsanatorium,natychmiastzaczęła

uwodzićjejmęża.

Wszyscywidzieli,żetobyłazemsta,tylkoon,całygłupi,

pozwalałsięszantażować.

Małotorazydzwoniładogabinetu,wrzeszczaładosłuchawki:,Jaknieprzyjdziesz,to
zrobięsobiecośzłego,będzieszmniemiałnasumieniu”.

Normalnyfacetpowiedziałby:“Rób,cochcesz,twojabroszka!

“,atenmięczakznowubladłidawałsięwodzićzanos.

Potem

background image

254

trochęsięotrząsnął,kazałmówić,żegoniemawrobocie,i

przynajmniejnieodbierałtelefonów.

-Cipowiem-zamyśliłsięPip-żemnietonawetżalbyłotejEweliny.

Brzydulomteżcośsięodżycianależy,tyletylkożeonamanierównopodsufitem.

WMarkiewiczuzarabiawięcejijeślitaknatospojrzeć,Bogna

wcalejejkrzywdyniezrobiła.

-Jesteśpewien,żenajpierwpożarłasięzBognąizmieniłapracę,adopieropotemzaczęła
biegaćzaDanielem?

-spytałazaskoczonaŁucja.

-Nastoprocent.

NawetDanieltowiedziałitylkozlitościzabrnąłtrochęzadaleko.

Cimówię,onamacośzgłową.

-Zgłową?

TodlaczegoopowiedziałeśjejoprzesyłcedlaZiemka?

Głuptakomniepowierzasiętajemnic.

ZmieszaniePipaobjawiłosięnadmiernąruchliwością.

Zacząłsiękręcić,poprawiaćiniemiłosiernieskrzypiećfotelem.

PoczerwieniałnawetpodbadawczymspojrzeniemŁucji.

-No,wiesz!

-powiedziałizamilkł.

-Otochodzi,żeniewiem-stwierdziłabezlitośnie.

-Onanaciebiegada,tynanią,awprzerwachszepczeciesobiedouchamiłosnezaklęciai
sekrety?

-Ogłupiałaś?

Jakiemiłosnezaklęcia,jakie?

Interesymamywspólne,towszystko.

Ewelinaczasempodsuwanamklientki.

AlejakbyBognasię.

-Ewelina?

-Acomyślałaś?

Przecieżniezadarmo.

Odpalamyjejdolęodgłowy,toznaczy.

background image

notak,odgłowy.

-Myślałam,żewMarkiewiczusąsamedzieciaki?

-NoprzecieżniezMarkiewicza!

Mamyswojesposobynaprzeżycie,comyślisz!

background image

255.

DlaodmianyŁucjazaczęłaskrzypiećfotelem.

Musiaławstać,pochodzić,znowuusiąść.

Prześladowałjąjadowitygłosik:gabinettoburdel.

Bognaczerpiezyskiznierządu.

ściągaharacze.

godnośćzawodowa.

Zwrażeniapoczuła,żekręcijejsięwgłowie.

Upiłałykkawy,zakrztusiłasięfusami.

-Bognaotymwiedziała?

-spytaławreszcie,kiedyjużskończyłasiękrztusićikaszlać.

-Wżyciu!

Ty,Łucja,tychybaniechceszjejpowiedzieć?

Obiecałaprzyjąćmniezpowrotem,alejaksięwścieknie,toleżęikwiczę.

-Kwiczspokojnie.

Niepowiem.

Zatotymipowiedz,któryzwaswymyślił,żeMilajestwciąży?

Pipsięgnąłpobananaizacząłprzyswajaćgowmilczeniu.

Łucjamusiałapowtórzyćpytanie.

-SłyszałemodKornela-wydusiłwreszcie-aleniewiem,gdzieonmógłjąwidzieć,bo
ostatnioniewyjeżdżałzCiechocinka.

ChybaBognacośwspominałaociąży,alenastoprocentciniepowiem.

Widziałaśją?

Urodziłajuż,czydopierobędzierodzić?

-Myślę,żekiedyśtamurodzi,podwarunkiem,żewcześniejzajdziewciążę.

-Alejajo!

-zdziwiłsięPip.

-ToskądBognamogła.

-zmieszałsięigładkoprzeskoczyłnaMilę.

-Właściwietodobrze,botakidzieciakbezojcabyłbybiedny.

Tywiesz,żeonamisięcholerniepodobała?

background image

Fajnajest,co?

Jatolubiętakiesubtelne,delikatnepanienki.

-Tylkotesubtelnenielubiąfacetówrzucającychkurwami.

-Niebądźwulgarna-obruszyłsięPip.

-Przecieżnierzucam,nonie?

Prosiłaś,tosięhamuję.

Człowiekmatenjęzyktrochęnieobyczajny,aletyzobacz,zkimjaprzebywampo

256

całychdniach.

Bognaklniejakszewc,Korneltaksamo,najmniejwyrażałsięZiemek,boonznatury
małomówny.

-ADaniel?

-Nocoty!

Danielprędzejpołknąłbywłasnyjęzyk.

ŁucjawychodziłaodPipaprzekonana,żewreszciemapełnąjasność:Danielniezmieniłsię
wpotwora,toBognachciała,żebywszyscywokół

uważali,żejestpotworem,całkiemjakżonaJerzegoPałąka.

Tamtateższyłamężowibuty.

ChoćPałąknadalbyłŁucjiniemiły,spojrzałanajegoopowieśćnieco

innymioczami.

AlejakmiałaspojrzećnaBognę?

PrzedfurtkąbawiłsięSebastian.

Jegoszczerbatyuśmiech,wprzeciwieństwiedouśmiechuDośki,

ogromniebawiłŁucję.

Czasemspecjalnieopowiadałamucośzabawnego,żebytylkozobaczyćkiełkiwampira.

-Mamakazała,żebyśpsysła-powiedział.

-1pewnieprosiła,żebyśsiędomnieuśmiechnął?

-kusiłaŁucja.

Pokręciłpoważniegłówkąnaznak,żeouśmiechaniusięniebyłomowy.

Zezdziwieniemzauważyła,żerobiłsięcorazbardziejpodobnydoojca.

ZcałejtrójkionnajbardziejprzypominałWładka,tyletylkożebyłmalutkiiażza
spokojnynaswójwiek.

Dośkacieszyłasię,że“zurodąposzedłweWładka,alezcharakteremwnią”.

background image

Prawdęmówiąc,ŁucjaniedostrzegaławeWładkuurody.

Śmierdzącydenaturatem,niedomytyfacetprzejmowałjąodrazą.

Nigdyniezrozumiała,jakschludna,czystadoprzesadyDośkamogłagoznieśćoboksiebie
wjednymłóżku.

Dośkawyciągnęłamaszynędoszyciainakuchennymstoleurządziłaszwalnię.

-Niewiedziałam,żeznaszsięnakrawiectwie?

-zdziwiłasięŁucja.

background image

257.

-Musiałamsięnauczyćwszystkiego,inaczejniedałabymsobierady-

westchnęłaDośka.

-Jakjabymstudiapokończyłaimiałaswójfach,toteżbymnicwdomunierobiła.

-Jasne.

Tepostudiachizfachemleżącałymidniaminatapczanieilicząmuchy.

Mów,zmoro,czegochciałaś!

-Wpołudniektościęszukał.

Wszedłtudonas,pytałopaniąŁucję.

-Kto?

-spytaławstrzymującoddech.

-Ktoś-odpowiedziałaposwojemuDośka.

Łucjawestchnęła.

Znałateorięnatemat”ktosia”.

OtakichjakWładekDośkanigdyniepowiedziałaby“ktoś”,tylko”takijeden”.

“Ktoś”obowiązkowopowinienmiećodpowiedniąprezencję,eleganckieubraniei
delikatnośćwobejściu.

Wystarczyłonatakiegospojrzećiwiadomobyło,żetojest“ktoś,cocośznaczy”.

-Wysoki,ciemnowłosyosiwiejącychskroniach?

Dośkapomyślałaikiwnęłagłową.

Widaćrysopissięzgadzał.

-Podobałymisięjegooczy,alegdzietamdomnietakimężczyzna!

-mruknęłasmętnie.

-Noichybatrochęzastary,co?

-Onprzyszedłdociebieczydomnie?

-zniecierpliwiłasięŁucja.

-Przyszedłdomnie,chociażpytałociebie.

Ontujużkiedyśbyłiteżociebiepytał.

-Dosieńko,mówił,gdziesięzatrzymał,gdziemamgoszukać?

-Nictakiegoniemówił.

Pytałtylko,czyjeszczeniewyjechałaś.

background image

Tojapowiedziałam,żetrudnocięwdomuzastać,bowciążgdzieśbiegasz.

Cotakpatrzysz?

Źlepowiedziałam?

-Dobrze,tylkoniepotrzebnieażtakwyczerpująco-mruknęłaŁucja.

-Dzisiajniciniktmniezdomuniewywabi,chybażejegotelefon.

258

Stevezadzwonił,ledwieŁucjazdążyławejśćdodomu.

Zwrażeniazapomniała,żeobiecywałasobiepotraktowaćgochłodnoizgóry.

Sercejejwaliłozradościizanicniemogłazrozumieć,

dlaczegozachowywałsięjakzawodowyszpieg.

Żadnekawiarnie,żadnerestauracje,mówił.

Adreszdradziłszeptemiprosił,żebysięnikomuniechwaliła,gdzieidzie.

BiegłanaWesołąizastanawiałasię,czyniepowinnaprzypadkiemprzebraćsięzawłasną
babcięalbozaZiemka.

Jakkonspiracjatokonspiracja!

Stevemusiałczatowaćnaniąwoknie,botoonotworzyłdrzwi.

Rzuciłamusięnaszyję,jeszczezanimweszlidodomu.

-Jesteśokropny,jesteśstraszny-mówiła-wogóleniepowinnamnaciebiepatrzeć,nie
powinnamtuprzychodzić.

Tuliłjąwyraźniewzruszony.

Zamknąłstaranniedrzwiswojegopokoju.

Byłatomalutkaklitkaztapczanem,szafąiniewielkimstolikiem.

Steve,bywalecczterogwiazdkowychhoteli,musiałmiećjakiśpowód,żezamienił
luksusynaubożuchnypokój.

Patrzyłananiegozzaciekawieniem.

-Niechzgadnę-powiedziała-okradlicięiniemaszpieniędzy?

-Zczegotownioskujesz?

-Ztwojegodługiegomilczeniachoćbyiztejklitki,którabardziejpasujedomoichniżdo
twoichprzyzwyczajeń.

Roześmiałsięswobodnie,jakczłowiek,którymożemiećjakieśtamkłopoty,lecznapewno
niefinansowe.

Kartypłatniczenosiłzawszeprzysobie,ajedynastratamaterialnawiązałasięz
utopieniemwstawietelefonukomórkowego.

Niebardzochciałopowiadać,corobiłnadstawemigdziesiępodziewał

background image

przeztewszystkiedni.

Trochętu,trochętam,mówił.

Nicsięniezmienił,wciążbyłtaksamooszczędnywsłowach,zwłaszczagdyprzyszłomu
opowiadaćosobie.

background image

259.

Łucjalubiłatajemnice,alebezprzesady.

WkażdymrazienapewnonielubiłatajemnicSteve’a.

Czasem,kiedybezskuteczniepróbowaławydusićzniegocałkiemprosteinformacje,
odnosiławrażenie,żeonstawiamiędzysobąiniągrubymur,niechbynawet
przeźroczysty,jednakgruby.

Poco?

Tegoniestetyjeszczenierozgryzła.

ZresztąStevezacząłwypytywaćolosyfilmu,więcdałaspokój

teoretycznymrozważaniom.

Scenariuszbyłnajważniejszy.

PoostatnichrozmowachzMiląiPipemdoszłynoweelementy,którezasadniczozmieniły
fabułę.

TakiArturnaprzykładstałsięzupełnieinnąpostacią,lepsząiszlachetniejszą.

Niebyłjużnotorycznymbabiarzem,tylkomężczyznącałkowiciezdominowanymprzez
kobietę,któragokocha.

Dariateżokazałasięinna.

Jejsubtelnośćtotylkopozór,wgłębiduszyjesttwardą,bezwzględnąkobietą,
któraniszczykochanegomężczyznęwimięźlepojętejmiłości.

OpróczArturaiDarlipojawiłasiętatrzecia.

Wpoprzednichwersjachbyłatopostaćledwiezarysowana,terazrozrosłasiędodużej
roli.

Jestuosobieniemtychwszystkichcech,którychArturszukałukobiet,przedewszystkim
delikatnościiciepła.

WzestawieniuzDariązdecydowaniewygrywa.

DlaniejArturporazpierwszysamodzielniedecydujeoswoimżyciu.

Jestbardzoszczęśliwyztegopowodu.

Ginienadwadniprzedostatecznymwyprowadzeniemsięzdomu.

TragediaArturajestpodwójna:śmierćprzychodziwnajszczęśliwszejchwiliżycia,toraz,a
dwa-powódśmiercijestbłahy,żebyniepowiedziećtrywialny:butelkawódki.

Dlabyłegoalkoholikamatowymiarsymboliczny.

-Przynajmniejpodtymwzględemwszystkomisięzgadza-

powiedziałaŁucja.

background image

-Niewiem,czypamiętasz,alebardzopodobnąwersjęprzedstawiłamci,kiedypierwszy
razrozmawialiśmyopomyślenascenariusz.

260

-Pamiętam,chociażzachwyconytąwersjąniejestem.

Jabymjednakwłożyłnóżwręceżony.

-Przestań,Steve!

Kiedytakmówisz,ciarkimibiegająpoplecachizarazwidzębiednąBognę,jakzasadza
sięznożemnaDaniela.

Pozatymtojeststereotypoweibanalne.

-Banałyzawszenajlepiejsięsprzedają,niewiedziałaśotym?

Uwierzmi,ludzielubiąbanały.

-MówiszjakredaktorKinga.

Onateżzawszewienajlepiej,coczytelniczkilubią.

Amnieodbanałówbolązęby.

-Posłuchaj!

Żonagokocha,możezamęczamiłością,alekocha.

Toniejeststatycznapostać,tylkodynamiczna,zmieniasię,próbuje

ratowaćmałżeństwo.

Wjednejzostatnichscenmożenawetprzyznaćsiędoprzegranejizgodzićnarozwód.

Usypiaczujność,rozumiesz?

Aleniejeststworzonadoprzegrywania,dlategozabija.

-Teżwymyśliłeś!

Gdybywszystkieprzegranekobietychciałyzabijaćmężówikochanków,zaparęlat
zabrakłobyfacetów.

-Niezłemaszzdanieofacetach-roześmiałsięSteve.

-Takmisiętylkopowiedziało.

Przemyślęto,chociażniejestemprzekonana.

PozatymBognamnierozszarpie.

-Otymjużmówiliśmy.

Tenfilmopowiadapodobnąhistorię,alenietękonkretną.

Ajakonaznositwojepisarstwo?

Chodzimioto,czywytrzymujejeszczeztobą?

-Czyjasiękiedyśskarżyłam,żeonazemnąniewytrzymuje?

background image

-zdziwiłasięŁucja.

-Chybanie-przyznał.

-Mówiłaśtylko,żemazamiarwyjechaćzkraju,prawda?

-Tak.

Imówiłamjeszcze,żeniebędęmiałagdzieprzyjeżdżaćnaweekendy.

AtymipokazałeśnaMazurachinnąweekendowąchałupę.

Pamiętasz?

Kupiłeśjąmoże?

Cotakpatrzysz?

Powtarzamtylkotwojesłowa.

Cocięobchodzi

background image

261.

Bogna?

Jakzechce,towyjedziezagranicęiniebędziepytałaaniciebie,animnieozgodę.

-Okay,kochanie,okay!

Niewypytuję,poprostuinteresujemniewszystko,cociebiedotyczy.

-Nibydlaczego?

-spytałazadziornie.

-Rozumiałabym,gdybyśmniekochał.

Atak.

-Nigdyciniemówiłem,żeciękocham?

Bardzociękochamijestmismutno,żemuszęcięzostawićiwyjechać.

Atychceszkoniecznie,żebymibyłojeszczesmutniej.

-Tonietak!

Nietak!

Myślałam,żetrochęwięcejwiemomiłości,aprzynajmniejojejprzejawach.

-Bardzomożliwe,żetojaniewielewiem-przyznałzesmutkiem.

-Taksięjakośskładałowmoimżyciu,żeczęściejburzyłemniżbudowałem.

Terazniczegoniemogęjużzmienić.

-Niewiem,oczymmówisz-zaniepokoiłasięŁucja.

Stevespojrzałnazegarekizerwałsięztapczanu.

ZapięćminutmiałważnespotkaniewAleksandrowie.

Umówilisię,żeŁucjawpadnienastępnegodniaprzedpołudniem.

Nawetniezdążyłagozapytać,coznaczyłatawielkakonspiracja.

Wracaładodomuprzekonana,żejejprzyjacielStevecorazbardziej

dziwaczeje.

PrzezcałepopołudnieŁucjazastanawiałasięnadpropozycjąSteve’a.

Nietrafiałajejdoprzekonaniawersjawydarzeń,przyktórejsięupierał.

Dariamożeimiałamotyw,napewnojednakniemiałapredyspozycjidomordowaniaz
zimnąkrwiączychoćbywafekcie.

WkażdymrazieŁucjazdecydowanabyłabronićswojegostanowiska.

WieczoremposzłanaplotkidoDośki.

background image

Wyjątkowobyłysame,boKornikowązłożyłdołóżkaatakrwykulszowej.

Dośkapodałaherbatęiplackiziemniaczane.

Łucjaśmiałasię,żeprzyplackachzatracapoczucieprzyzwoitościijeżelilitościwaręka

262

nieodsunieodniejpółmiska,będziejadławnieskończoność.

Nałożyłanatalerzporcjęgodnądrwalaizapetytempochłonęłakilkakęsów.

Plackichrupaływzębachibyłypyszne.

TylkoDośkaumiałatakiesmażyć.

Łucjazastanowiłasię,jaktomożliwe,żenigdynieprzyszładoDośkizgłupimpączkiem
albozczekoladądladzieciaków.

Pipowi,któryleżałnapieniądzach,nosiłaowoce,atuwpadałasięnajeść.

Wcinałaplackiziemniaczane,pierogiswojejroboty,jakbytakmusiałobyć,żejedna
daje,drugabierze.

Poczułasięgłupio.

-Niedobre?

-zatrwożyłasięDośka.

Łucjakilkarazymusiałapowtarzać,żefantastyczne,zanimuspokoiłakoleżankę.

Gorzejbyłozwłasnymsumieniem.

Dośkalubiłagotowaćiwypiekaćciasta.

Wkuchniczułasięartystką,chociażwiadomo,musiałaoszczędzaćiniekupowała
najdroższychmięsaniryb.

NawetWładekparęrazywżyciupochwaliłjejgotowanie,mimożewdomujadałrzadko.

Bywałteżrzadko,bolubiłwesołeżycie.

DośkaniebyławesołaiWładekzniechęciłsiędosiedzeniawdomu.

Takprzynajmniejwrzeszczał,kiedypróbowałagozatrzymać.

Onateżnietęskniłazajegotowarzystwemijeżelizatrzymywała,todlatychkilkunastu
złotych,któreszedłprzepić.

OstatniocośDośkaprzestaławychwalaćWładkaimówićopomniku.

Niemówiłaanitak,anisiak,aniwogóle.

Tylebyłoinnychciekawychtematów,choćbyposzukiwaniepracy.

Próbowałazaczepićsięgdzieś,jeśliniewkuchni,tochociażprzysprzątaniu.

Tuobiecywali,tamzwodzili,czasmijał,chłopcywyrastalizubrań,apieniędzywciąż
brakowało.

-Dośćtychnarzekań-powiedziaławkońcu.

background image

-Czasemtosamasiebienielubię,żetakajestemniezaradna.

background image

263.

-Tyniezaradna!

-wykrzyknęłaŁucja.

-Wszystkoumieszzrobić,uszyjesz,ugotujesz,wydziergasznadrutach‘imówiszo
niezaradności.

Cobyśjeszczechciała?

-O,wa!

Cojabymchciała,tojaciniepowiem-roześmiałasięDośka.

-Aletakpoprawdzie,tochciałabymmiećtrochęwięcejpieniędzy,żebystarczyłonajedzenie
inaubrania.

Takietammarzeniabiedaków.

Powiedzlepiej:

widziałaśsięztymkimś,ktocięszukał?

-Jasne.

-Pytałmożeomnie?

Łucjapowstrzymałarozbawienie.

-Powiedziałtylko,żemamsympatycznąsąsiadkę-skłamałagładko,żebyratowaćhonor
Steve’a.

-Fajny,ojfajny!

-pokiwałagłowąDośka.

-Onjużkiedyśszukałcięunas.

-Wiem,mówiłaś.

PrzyjechaliśmydoCiechocinkarazem,mieszkałtuprzezkilkadni.

-Niemówię,żeteraz.

Oncięszukałjakośtakkrótkopotymstrasznymwypadku,znaczypośmierciWładka.

Tobyłokilkadnipopogrzebie.

Pamiętam,żekiedywszedłtudomnie,lepiłampierogiibyłamubielonamąką,bo
mipufnęławgórę.

-Jesteśpewna?

-spytałazniedowierzaniemŁucja.

-Nigdycimąkaniepufnęła?

-zdziwiłasięDośka.

background image

-Pewniemałogotujesz,to.

-Dosiu,pytam,czyjesteśpewna,żetobyłtensammężczyzna?

Możepomyliłaśgozkimśinnym?

-Nocoty?

Jegoniedasiępomylićzkimśinnym.

Wypytywałociebie.

Powiedziałammu,comogłam,żemieszkaszwWarszawie,jesteś

reżyseremipracujeszw“Tiramisu”.

-W“Tiramisu”,mówisz?

-zastanowiłasięŁucja.

Cośjejnaglezaświtałowgłowie,jakaśdawnarozmowazKingąomężczyznach.

-Dobra,icodalej?

Mów!

264

-Dalejtojużnic.

PoresztęwiadomościodesłałamgodoBogny.

Ucieszyłsię,żektośtamjeszczemieszkazestarychznajomych.

Podobnodzwoniłdodrzwi,alebezskutku.

Tomupowiedziałam,żedzwonekzepsuty,bowtedybyłzepsuty,iżetrzebapukać.

SiedziałuBognygalancie,zedwiegodziny.

Łucjawróciładodomuzsupłemwmózgu.

Nicjejniepasowałoztego,copowiedziałaDośka,kompletnienic,chociażwierzyłajejjak
samejsobie.

JeżeliDośkamówiła,żemąkapufnęła,aonwtymmomenciewszedł,toinaczejbyćnie
mogło.

Jeżelimówiła,żepytałoŁucję,toznaczy,żepytał.

NajchętniejobudziłabyBognęiwyciągnęłazniejcałątajemnicę.

Dlaczegoudawała,żenieznaSteve’a?

Dlaczegoonudawał,żenieznaBogny?

Zajrzaładopokojusiostry.

Bognaoddychałarówno,spokojnie.

Łucjawycofałasięnapalcach.

Byłazła,byłaciekawa,alemiałalitośćnadludźmipracy.

background image

CiekawośćŁucjizostaławystawionanaciężkąpróbę.

Kiedyobudziłasięrano,Bognyjużniebyło.

Jedno,comogłazrobićprzedpójściemdoSteve’a,tozadzwonićdo”Tiramisu”i
porozmawiaćzAśką,sekretarkąKingi.

Trudno,pomyślała,najwyżejAśkauzna,żeodbiłominastarość.

Facetwypytywałomniewlutym,jabudzę

sięwsierpniuipróbujęustalić,kimonbył.

Zcałąpewnościąniejesttooznakazdrowiapsychicznego.

Aśkawcalesięniezdziwiła,cowięcej,okazałasięgeniuszemowęchuiokuwyczulonym
namężczyzn.

-Pamiętam!

-powiedziała.

-Pytałociebietakisuperowoprzystojnyfacet.

Niechcęcięurazić,niepierwszejmłodości,zatopachniałtakoszałamiająco,że
poczęstowała!

”gokawą.

Chciałam,żebynapachniłsekretariat.

Mówiłcioka

wie?

background image

265.

-Ostatniowidziałamgonabalu“Tiramisu”,chciałamtylko.

-Mówisz,żeonbyłnanaszymbalu?

Nicpodobnego!

-stwierdziłakategorycznieAśka.

-Przyszedłdoredakcjidobrytydzieńpobalu,dokładniewdniu,kiedyoddawałamstarej
całerozliczenie.

Gadałamznimiszukałamdwuzawieruszonychrachunków.

Pamięćtojamamdobrą,niemyślsobie.

Dałammutwójnumertelefonu,tenstary,doOskara.

Naprawdęnicciniepowiedział?

-Niewiem,właśniegoposzukuję,bozaszłapewnapomyłka.

-Tylepiejuważaj,cośostatniomaszszczęściedopomyłek.

-Ściszyłagłosdoszeptu.

-Starawahasię,czypuścićtenmateriałzOskarem.

Chcepoczekaćdosprawysądowej.

SupełwgłowieŁucjijeszczebardziejsięzacisnął.

Niemiaławmózguanikawałkawolnegomiejsca,żebymyślećokłopotachOskara.

InteresowałjąwyłącznieSteveijegokłamstwa.

Niedociekała,dlaczegokłamał,bonatopytaniemusiałjejsam

odpowiedzieć,natomiastpróbowałazestawićfakty,żebymuudowodnić,wktórym
miejscuminąłsięzprawdą.

Stevemówił,żepoznałŁucjęiOskaranabalu.

Tobyłopierwszekłamstwo.

NależałouwierzyćAśce,niejemu,apozatympomyślećlogicznie.

JeżeliwyjeżdżałzPolskisiedemnastegosierpnia,tonajprawdopodobniejprzyjechał
siedemnastegolutego.

Balbyłszóstego,czyliprzedprzyjazdemSteve’a.

Zresztą,gdybyzjawiłsiękażdegoinnegodnia,ewentualniegdybynigdyzPolskinie
wyjeżdżałicałetoamerykańskieżyciebyłobzdurą,toitakobalu”Tiramisu”usłyszał
najprawdopodobniejodAśki.

Łucjazkażdąsekundąnabierałapewności,żeporazpierwszyzobaczyłaSteve’au
Marcelego.

background image

GadanieOskarapotraktowałajakowątpliwydowód.

TonieŁucjabyłanabaluwstaniepłynnym,to

266

Oskarpojejwyjściumusiałsięurżnąćiniewielepamiętał.

StevemiałjegonumertelefonuodAśkiizadziałałswoimimetodami.

DrugiekłamstwowiązałosięzCiechocinkiemizBogną.

Łucjaskłonnabyłaprzypuszczać,żeStevezacząłzwiedzaniePolskiodCiechocinka.

SzukałŁucji,booniąwypytywałDośkę,apotempewnieBognę.

CopowiedziałaDośka,wiadomo,natomiastcopowiedziałaBogna,będzie
wiadomodopiero,kiedyŁucjaprzyciśniedomurująiSteve’a.

Imwięcejszczegółówłamigłówkizaczynałopasowaćdosiebie,tymwiększebyłojej
przerażenie.

Cośzaczynałapodejrzewać,jednakprzypuszczeniabyłytakabsurdalne,żechwilowo
jeszczeodsuwałajeodsiebie.

Podrodze,taknawszelkiwypadek,wstąpiładocukierniikupiłaczterypączki.

NapierwszyrzutokaStevewyglądałnormalnieizachowywałsię

teżprawienormalnie,chociażkonspiracjajeszczemunieprzeszła.

WpuszczającŁucjędomieszkania,rozejrzałsięnaboki.

-Patrzysz,czynieciągnęzasobąogona?

-spytała.

Spojrzałzaskoczony,jakbynigdyniesłyszałoogonie.

-Rozglądałeśsięzupełniefachowo,jakcifaceciz

filmówszpiegowskich.

-Możeprzerzućsięnabajeczki-uśmiechnąłsiędoniej.

-Jużsięprzerzuciłam.

Przyszłamdociebieposłuchaćbajeczek.

-Podałamukartonikzpączkami.

Trzymałtenieszczęsnepączkiwwyciągniętychrękachiniewiedział,coznimipocząć.

Poradziła,żebyodwinąłizacząłjeść.

Onateżzacznie,boskoroniewolnoimnigdziewychodzić,skoromusząsięukrywać,to
chociażsobiepojedzą.

-Bajdurzysz.

Nieukrywamysię,tylkoczekamnabardzo

background image

ważnytelefon.

background image

267.

-Jasne!

Ledwiezobaczyłam,jakłypiesznabokiizezujesznaulicę,odrazusobiepowiedziałam:
“Oho,tenfacetczekanabardzoważnytelefon!

”Niepieprztakichgłodnychkawałków,opowiedzinnąbajeczkę.

-Awiesz,żeteraztojużzupełnieprzestałemrozumieć?

-Mamtosamopowtórzyćpoangielsku?

-Obojętnie,popolskuczypoangielsku,bylejasno.

-Mampomysł!

Zadzwońdotegokogoś,ktoniekwapisię,żebyzadzwonićdociebieipójdziemyna
długispacer.

Zjemyobiad.

możew“VillaPark”,mamsłabośćdoeleganckichlokali.

Jazapraszam,jastawiam.

Popołudniuposiedzimywparku.

DzisiajgrająWilkialboLeszcze,wkażdymraziecośzfauny.

Noruszsię,dzwoń!

Chwyciłagozarękęipociągnęładodrzwi.

JakkiedyśwEłku,takiterazzłapałjąwpółiposadziłnatapczanie.

Próbowałasięwyrywać,aletrzymałmocno.

Usiadłobokniej.

-Niejesttak,jakmyślisz.

Tylkoniemówmi,żeniewiem,comyślisz-powiedział.

-Cochceszwiedzieć,pytaj!

-Wszystko!

Przecieżwiem,żeodsamegopoczątkucośprzedemnąukrywasz.

Chcęznaćprawdę.

-Ajeżelitaprawdaniejestcidoniczegopotrzebna?

Jeżelizburzytwójspokójimójprzyokazji.

Niejestemzwolennikiemprawdyzawszelkącenę?

-Niemyślsobie,żemnietakłatwozałamać.

background image

Przeszłamtwardąszkołęmojejbabci.

Zastanawiamsię,comogłobyodebraćmispokój?

Gdybyśnazwałmniebeztalenciemalbogdybyśpowiedział,żefilm,nadktórympracuję,to
skończonykicz,albo.

samaniewiem.

-Jeżelipowiemciprawdę,będęmusiałzłamaćsłowo,które

wcześniejkomuśdałem-powiedziałzesmutnąpowagą.

-Komu?

Czekaj,niechzgadnę:Bognie,tak?

268

Mogłasobiepogratulowaćpierwszorzędnegozagrania.

Twarzmustężała,pionowazmarszczkarozdzieliłabrwi.

Patrzyłtakjakośdziwnieiostro.

Takiwzrokmógłporysowaćkaroserięcitroena,alenaŁucjęniedziałał.

-Rozmawiałaśznią?

-spytał.

-Porozmawiampopołudniu,możeszbyćspokojny.

Naraziepytamciebie.

NiemieszkaszwAmeryce,prawda?

Wszystko,comiopowiadałeśosobie,byłoblefem.

Wstał,podszedłdoszafyizmarynarkiwyciągnąłpaszport.

Trochętotrwało,bonieśpieszyłsięzbytnio,jakbychciałjaknajdłużejtrzymaćjąw
niepewności.

Wyjąłteżbiletlotniczy.

Łucjaniebyłatakszlachetna,żebylekceważyćdokumentyiudawać,żewierzynasłowo.

Obejrzaładokładniezwłaszczapaszport,azarazpotemodsunęłazniechęcią.

-1pocotacałamaskaradazbalem“Tiramisu”?

Szóstegolutegojeszczeniewiedziałeśomoimistnieniu.

-Maszracjęiniemasz.

PrzyjechałemdoPolskignanynietylkotęsknotązakrajem.

Przyjechałem,żebyciebieodnaleźć.

-Próbowałuśmiechnąćsiędoniej,alewyszedłmutylkolekkigrymas.

-Musiałemsobiejakośporadzić,kiedytwojasiostraodmówiłamipomocy.

background image

WszystkiedotychczasoweprzypuszczeniaŁucjirozwiałysięwjednejchwili.

Ichmiejscezajęłapaskudnapewność,żetymrazemjużsięniemyli.

Patrzyłananiegoszerokootwartymioczami.

-Słuchaj,kochanie-powiedział,alezakryłamuustarękąiniedałaskończyć.

-JeżeliznaszBognę-zaczęłamówićdrżącymgłosem-i

obojeukrywaliścietęznajomośćprzedemną,toznaczy,że

tajemnicadotyczyrodzinyimnie,prawda?

Acowmoimżyciubyłonajbardziejtajemniczego?

Ucieczkaojcatużpomoichnarodzinach,apotemjegozagadkowaśmierć,która

269.

nikogoniezmartwiła,nawetmamy.

Bognajeszczecałkiemniedawnopróbowałamiwmówić,żebyławLeskunagrobiemojego
ojca.

Kilkalattemujateżtambyłam,bochoćnieznoszęcmentarzy,razwżyciu
chciałamzobaczyćjegogrób.

PrzewertowalimicałąksięgęinieznaleźliStefanaWielskiego.

Niemogliznaleźć,prawda?

Wtedyniemiałampojęcia,boiskąd,żeStefanWielskirzeczywiściedlamnieumarł,tyle
tylkożeniepowinnamgoszukaćpocmentarzach.

UmarłStefanWielski,urodziłsięStephenWillis.

Ależzemnieidiotka!

Chociażnie,nietakastraszna,bowkońcupołączyłamkilkaprostychfaktów.

ByłeśuBogny,boszukałeśmnie.

Szukałeśmnie,bocisięwydawało,żedobrzebybyłochoćrazwżyciuzobaczyćswoją
starszącórkę.

Luiginamacięnacodzień,mniemiałowystarczyćpółroku.

Topięknygestztwojejstrony,tylkodlaczegoniespędziliśmytegopółrokurazem?

Idlaczego,dojasnejcholery,niepowiedziałeśmiprawdy?

Przynajmniejniepróbowałabymuwodzićwłasnegoojca!

Siedziałnieporuszony.

-Niedenerwujsię,niekrzycz-poprosiłcicho.

-Uprzedzałemcię,żetaprawdaniejestdziśnikomuznaspotrzebna.

-Dzisiajmożenie,alepółrokutemumogłabyć.

background image

Zachowałeśsięgorzejniżtchórz.

Wiesz,jakjatoodbieram,wiesz?

Obejrzałeśsobiemniezewszystkichstron,wyciągnąłeśnazwierzenia,jakbyśchciał
ocenić:godnaczyniegodna,żebyjąnazywaćcórką?

Amożejateżchciałabymcisięprzyjrzećizadaćtosamopytanie:godnyczyniegodny,
żebymgonazywałaojcem?

Niepomyślałeśomnieporazdrugiwżyciu,Steve.

-Łucjo,wyciągaszniewłaściwewnioski.

-Wybacz,muszętowszystkoprzemyślećsama,wspokoju.

Przyjdęjutrorano,tosobieporozmawiamy.

Terazboję

270

się,żenagadamgłupstw,którychsamabędężałowała.

Wybacz!

Zerwałasięztapczanuinimzdążyłzaprotestować,czycokolwiekwyjaśnić,sforsowała
drzwi,potemfurtkę.

Biegłacałądrogędodomu.

Zmęczeniefizycznebyłojejpotrzebne,żebyzagłuszyćwewnętrznyżaliból.

Agdybymgoniepociągnęłazajęzyk,gdybymniewydarłatej

wiadomości,toco?

-myślaławpopłochu.

-Onbysobiepojechał,ajanawetniewiedziałabym,żepoznałamrodzonegoojca.

NaTrauguttadogoniłaDośkę.

-Ktościęściga,żetakzwiewasz?

-zainteresowałasięDośka.

-Duchyprzeszłości.

-Oj,wiemcośotym.

Teduchytoczasemtakdadzączłowiekowipopalić,żeniedajBóg!

-powiedziałazpowagą.

Łucjaszłaobokniejipróbowaławyrównaćoddech.

Poczuławgłowiekaruzelęimusiałaprzytrzymaćsięogrodzenia.

-Źlesięczujesz?

Cośsięstało?

background image

-pytałaprzerażonaDośka.

-Straszniezbladłaś!

-Zwykłebabskiedolegliwości-powiedziałacicho.

-Niemusiszstaćnademną,jużmiprzechodzi.

Dośkanawetniedrgnęła.

Jakmogłaodejść,jeśliwidziała,żezŁucjądziejesięcośzłego?

OddomuBognydzieliłojeparęmetrów,aletrzebabyłotemetrypokonać.

Łucjawciążstałaopartaopłot,jakbybałasięodniegooderwać.

Odczekałajeszczechwilęinogazanogąruszyładofurtki.

PrzerażonaDośkanieodstępowałajejnakrok.

Niedawałasięspławić,chciaławejśćzŁucjądośrodka.

-Jużmiprzeszło,jużdobrze-zapewniałaŁucja.

-Terazmuszęzostaćsamaiprzemyślećparęrzeczy.

-Gdybycoś,todzwoń.

background image

271.

-Niebędzietakiejpotrzeby.

Wpadnęwieczorem,tosobiepogadamy.

Dośkabezszelestniewysunęłasięzholuicichozamknęładrzwi.

Łucja,jakstanęłaprzystolikuztelefonem,takstała,rozglądającsiębezradniewokół.

Próbowaławymyślićsobiejakieśpożytecznezajęcie,żebychoćtrochęochłonąćinabrać
dystansudowydarzeńostatnichdwugodzin.

Nicpożytecznegonieprzychodziłojejdogłowy,natomiastwszystkiemyśliuparcie
krążyływokółSteve’a.

Iniebyłytobynajmniejmyślipozytywneaniprzepojonemiłością.

Miałaochotęcośrozbić,rozerwać,potłuc,żebywreszcierozładowaćpotwornenapięcie,
którewniejsiedziało.

SpojrzałanaulubionywazonBogny,wysokinametr,zgrubegozielonegoszkła,iczym
prędzejwyniosłasiędoswojegopokojunagórę.

Rozpaczrozpaczą,aleBognaniedarowałabywazonu.

SteveiBogna,tenduetniedawałŁucjispokoju.

Potrzebowałaszczerejrozmowyzkimśżyczliwym,żebysobiewszystkopoukładać
wgłowie.

Jaknaironię,pomyślałaoStevie.

Przyzwyczaiłasięwidziećwnimpowiernikainietakłatwobyłotenwizerunekzniszczyć.

Jeślidziałosięcościekawegoczyzabawnego,myślała:Stevebędziezachwycony,jakmu
toopowiem.

Niestety,skończyłosięopowiadanieciekawostek,gromadzeniehistoryjek,paplaniedla
samejprzyjemnościpaplania.

NiebyłojużSteve’aprzyjaciela,byłStevetatuś,tatko,tatulek.

Walnęłarękąwfutrynę,ażpoczułaprzeszywającyból.

Chciałaprawdyiterazdławiłasięnią.

Niemiałamuzazłe,żeporzucił,wyjechał,zginąłzjejżycia,tojeszczeodbiedypotrafiła
zrozumieć,wściekałasięnastyl,wjakimznowusiępojawił.

Królewiczdowzięcia,psiakrew,cholera,pomyślała.

Deptałpośladach,namierzał,otaczałniewidzialnąpajęczynką,żebypotemudawać
przyjacielaiświetnego

272

kumpla.

background image

Podpozoremprzyjaźninaciągałjąnazwierzenia,itoniezczystejżyczliwości,jak
sądziła,leczdlajakichśswoichukrytychcelów.

Nieumiałaichrozszyfrować,zresztąniewielejąobchodziły.

Możetoprawda,żeczegośtamżałował,czegośniemógłjużnaprawić,aleto
byłjegokłopot,niejej.

Nieczułasięwinnawnajmniejszymstopniu.

Zbiegłanadółdokuchni,żebynapićsięwody.

Potemzeszklankąwrękuusiadłanaschodachipróbowałazastanowićsię,jaknamiejscu
Steve’arozegrałabytakiespotkanie.

Jest,dajmynato,facetem,opuszczażonęidziecko,wyjeżdżazkraju,zakładanową
rodzinę.

Poiluśtamlatachprzypominasobie,żemajeszczejednącórkę.

Nagle,nizgruszki,nizpietruszki,pojawiasięwielkapotrzeba,żebysobiepopatrzećtakże
natędrugą.

Właściwiepoco?

Nieztęsknotyprzecież,najwyżejzciekawości.

Ciekawośćtoteżdobrypowód.

LecidoPolskiizaczynaposzukiwaniaodmiastaidomukojarzonegoraznazawsze,z
pierwsząrodziną.

Trafianaśladcórki,widzidorosłą,obcąkobietę.

Coczuje?

Możejakieślekkiepikaniesercaidumę,żetojednaktasamakrew.

Podchodziimówi:“Cześć,jestemSteve,scenografzNowegoJorku,aprzyokazjitwój
ojciec!

”Trudnosobiewyobrazić,żebypotakimwstępiecórkazawisłatatusiowinaszyi.

Nie,sytuacjanapewnoniebyłaprosta,leczStevewybrałrozwiązanienajgorszez
możliwych.

Łucjausiadłanaschodachipozwoliłapłynąćłzom.

JeżeliStevebyłojcemŁucji,tobyłjednocześniewujemBogny.

Cotakiegozaszło,żeBognanieumiałasobieprzypomniećwizytywuja?

Długiejwizyty,niejakiegośprzelotnegospotkanianaulicy,gdzieludziemijająsięw
biegu.

Dośkapowiedziaławyraźnie:“Siedziałuniejgalancie,zedwiegodziny”.

ŁucjapowtarzałasłowaDośki,aBognapatrzyłaokrągłymizezdziwieniaoczamiikręciła
głową

background image

273.

zpowątpiewaniem.

Żadenwujnigdyuniejniebyłnaherbacie,ponieważniezadawałasięażtakbliskoz
nieboszczykami.

Dośkamusiałacośpokręcić.

Wysoki,barczystytomógłbyćtylkoZiemek.

PośmierciDanielaparęrazywpadł,żebywyregulowaćkranyczyodkręcićzapieczoną
żarówkę.

-ToniebyłZiemek!

TobyłSteveWillis!

-upierałasięzapłakanaŁucja.

-Zmyślaszcoś,mysiu!

-powiedziałaczuleBogna.

-Wiem,żegowidziałaśwcześniej!

-krzyczała.

-Wygadałaśsię,mówiąc,żezmieniłojczyznę.

Toakuratdobrzepamiętam.

-Odzisiejszychzakupachteżpamiętałaś?

Pooczachwidzę,żenie.

Maszpamięćdziurawąjakstaryprzetak!

Wieszmoże,cotojestprzetak?

Toakuratpowinnaśpamiętać,babciamiaławdomuzetrzy.

Łucjajużdawnostraciłacierpliwość.

UpórBognyspowodował,żepłakałanietylkozżalu,lecztakżezbezsilności.

-SteveWillisvelStefanWielskijestmoimojcem!

Czytytorozumiesz!

-Powiedziałcito?

-Właśnie.

BognausiadłabliskoŁucji,objęłająiprzytuliła.

-Onniejesttwoimojcem,tylkowariatemalbo

oszustemmatrymonialnym.

background image

-Matrymonialnyuwodzi-chlipnęłaŁucja.

-Stevenigdynawetniepróbował.

-Niepróbował,ajednakcięuwiódł-westchnęłazesmutkiemBogna.

-Uwiódł,nawetjeżelicięniedotknął.

Towcielonydiabeł,którynieprzyszedłpotwojeciało,tylkopoduszę.

Ślepaniejestem,widzę,żedlaniegonawetmniebyśsprzedała.

Umyjbuzię,bowyglądaszokropnie.

-Znaszgo,prawda?

Byłtutaj,rozmawiałztobą?

274

-Był,rozmawiał,maszrację!

-przyznałaBognazniechęcią.

-Próbowałamcizaoszczędzićniepotrzebnychprzykrości.

Kłamałjaknajętyprzezgodzinę.

Doścesiępokręciło,niesiedziałdwóchgodzin.

Jeślichceszwiedzieć,wyrzuciłamgozdomu.

Jestemprawietrzylatastarsza,myszko,inaprawdęwięcejpamiętam.

Noibabciamidużoopowiadała.

Facetwykładałsięnaprostychsprawach,niewiedziałnawet,żenaszematkibyły
bliźniaczkami.

-Aledlaczego?

Dlaczegokłamał,dlaczegowogóleprzyjechałimnieszukał?

Tomiwytłumacz.

-Wariatalbooszustmatrymonialny,jużcimówiłam.

Możedopiekłamusamotność,możechcewrócićnastarelatadoPolskiiszukawygodnego
kąta.

-Mażonęicórkę,pocomiałbyszukaćkątaumnie?

-Nieznatwoichtalentówkulinarnych,pewniemyśli,

żeświetniegotujesz-uśmiechnęłasięBogna.

-Żonaodniegoodeszładziesięćlattemu.

Takmiprzynajmniejpowiedział.

-Anazwisko?

Nodobra,nazwiskotylkobrzmipodobnie,zresztąmógłjezmienić.

background image

Onchybamusiałznaćojca,boskądwiedziałbyomnie?

-Wiesz,żenatoniewpadłam!

-ożywiłasięBogna.

-Bardzologicznietowydedukowałaś,musiałznaćwuja.

Tobywszystkowyjaśniało.

-Jagozabiję!

-chlipnęłaŁucjaiprzytuliłasiędoBogny.

-Jutrogozabiję.

-Świetnypomysł!

Potemgowypatroszyszizobaczymy,comawśrodku.

Nigdyniewidziałamoszustaodśrodka,aty?

Łucjawreszciesięuśmiechnęła.

PrzytulonawciążdoBognypomyślała,żetowielkieszczęściemiećkogoś

naprawdębliskiego.

DodiabłazeSteve’em!

-pomyślała.

-Jutropowiemmu,comyślęotakichprzyjaciołachjakon.

background image

275.

-Nigdynieodczuwałambrakuojca-powiedziaławzamyśleniu.

-Aty?

-Bardzo-stwierdziłastanowczoBogna.

-Jeszczeterazodczuwamidlategonigdyniezdecydowałabymsięnaurodzenie
nieślubnegodziecka.

Muszęsięszybkomachnąćzamąż,boniedługobędziezapóźno.

-Żartujesz?

-Łucjaodsunęłasięodsiostryispojrzałananiąciekawie.

-Przecieżbyłaśmężatką?

-Danielniemógłmiećdzieci,niechciałsłyszećozapłodnieniuinvitroanioadopcji.

Sambyłwielkimdzieciakieminiezniósłbykonkurencjiwdomu.

Takimechanizmobronny,rozumiesz?

Onbyłskrajnymegoistą,nawetwiększymniżty,mysiu-roześmiałasięnawidok
zaskoczonejminyŁucji.

-No,dobra,tyniejesteśskrajna.

Zresztąmaszrację.

Naszababciamówiła,żeodrobinaprzyzwoitegoegoizmu,takjakiprzyzwoitejobłudy
jeszczenikomuniezaszkodziła.

Łucjadarowałasobiewszystkiecelneriposty.

Niestety,niczegowięcejsięniedowiedziała.

16

Łucjastałanawprostchudejkobiety,patrzyłana

jejpoplamionąbluzkęiniczegonierozumiała.

Docierałydoniejsłowaogościu,którywyjechałpoprzedniegodniapo

południu,aleprzecieżtoniemógłbyćSteve.

Rozejrzałasięwokół,czyprzypadkiemniepomyliładomów.

Byłytakiepodobne,prawiejednakowe.

-Wysoki,ciemnowłosy,przyjechałcitroenem?

-pytała.

-Iodjechałcitroenem.

Przecieżtopaniwczorajuciekałaodniego,samawidziałam.

background image

-Niezostawiłżadnejwiadomości,żadnegolistu?

Ciekawośćwoczachkobietybyłatakwyraźna,żenieumknęłanawetŁucji,chociażmiała
kłopotzezrozumieniemnajprostszejprawdy.

Cotoznaczyło,żewyjechał?

Takbezpożegnania,bezsłowawyjaśnienia.

Kiwnęłakobieciegłowąiodeszła.

Naplecachwciążczułabadawczywzroktamtej.

Pewniewzięłamniezakochankę,pomyślała.

Młodąkochankęzostawionąnalodzieprzezstarszegopana.

WyjazdSteve’aodbierałajakoprzyznaniesiędowiny,chociażwciążniewiedziała,na
czymjegowinamiałapolegać.

Czytylkonakłamstwie?

Umknąłprzedjejpytaniamiidociekliwością.

Jeżelibałsiępytań,tomiałrację,żeumknął.

Żałowałabardzo,żenigdyjużniepoznaprawdy.

Szłazwdziękiemdorożkarskiegokonia,nogazanogąiukładaławgłowieswojąprywatną
mapęCiechocinka.

Tu

background image

277.

byłazeSteve’em,tujechałazBaśkądorożką,tuStevepowiedział.

tuBaśkaomaływłosnieskręciłanogi.

Odmajanazbierałosiętrochętychznaczącychmiejsc.

Bognazespokojemprzyjęławiadomośćowyjeździelubraczejo

ucieczceSteve’a.

Skomentowałająkrótkoitylkoraz.

-Zauważ,myszko,żeoncięczarowałwyłączniezamoimiplecami.

Ledwieobiecałaśwycisnąćzemniecałątajemnicę,zwiał.

Jeżelinadaluważaszgozaczłowiekapoważnegoizdrowegonaumyśle,tochybasama
jesteśstuknięta!

PrzytuliłaŁucję,ucałowała,azarazpotemwymyśliła,żedobrzeimzrobiwyskokdo
kawiarni.

-Amożeposzłybyśmydoklubu“Naopak”?

-spytałaŁucjaznadziejąwgłosie.

-Ażtakmocnotęskniszzawidokiemmęskichpółdupków?

-Nie,alechciałamzobaczyćteluksusy,októrychmówiła

Kornikowa.

-Matkoświęta!

-wykrzyknęłaBogna.

-Tojużchybakoniecświata,jeżeliKornikowabieganamęskistriptiz!

Alechybaprzebierasięjakoś,czypędziprostozogródka,wportkachimarynarcepo
Władku?

Łucjapróbowałacoprawdawytłumaczyć,że

wiadomościKornikowejpochodziłyzdrugiej,anawetztrzeciejręki,leczniezdążyła
przednapademśmiechawki.

Zwijałysięwfotelach,mówiłyjednocześnie,żadnaniesłuchałaitrudnosiębyłowtym
wszystkimpołapać.

-Jakietamluksusy!

-powiedziaławreszcieBogna,wycierającoczy.

-Wszystkosztuczne:kwiatyizłocenia,apodspodemtandetnaprowizorka.

-Achłopaki?

background image

278

-Wyglądająnaprawdziwych-przytaknęłaBognaztakąminą,żeŁucjęchwycił
następnyatakśmiechu.

BognamiałaoBabulujaknajgorszezdanie.

Jakimścudembyłdziałaczemkulturalnymibodajradnymmiejskim,aleorozrywcenie
miałzielonegopojęcia.

Niechciałinwestować,tylkociągnąćzyski,oszczędzałna

papierzetoaletowym,namuzyceistriptizerach,więctrudnosiędziwić,żenatleogólnej
działalnościkulturalnej,obfitującejwfestiwaleikoncerty,klubdlapańbyłzaledwie
niewielkimpryszczem.

Wiadomo,żedokurortówprzyjeżdżająludziechorzy,zdrowiiniewyżyci.

TakinaprzykładfestiwalpiosenkistrażackiejczykulturyRomówjestdlawszystkich,a
Babulmógłliczyćtylkonatychostatnich,itoniewszystkich.

Klub“Naopak”prowadziłdziałalnośćnastawionąwyłącznienakobietyoskromnych
wymaganiachartystycznych.

Bognabyłatamtylkoraz,naotwarciu.

Babulszarpnąłsięwtedynaskromneprzyjęcie,naktórezaprosił

pracownikówkilkusanatoriów.

Liczył,żepomogąmurozsławićurokiklubuwśródpacjentów,imocnosię

przeliczył.

-Szukałnaganiaczy-prychnęłaBogna.

-Niewiem,możeikogośznalazł,alewiększośćgościniedosiedziałanawetdokońca
występów.

Gdybynastolikachstałkawioriszampan,tojeszcze,aleprzycoliipaluszkach?

Atywiesz-ożywiłasię-żeonchciałzZiemkazrobićtancerza?

-Ico?

-Inic.

Ziemekpokazałmutakifajnygestibyłoporozmowie.

ZarazpotemwyniósłsiędoTorunia,ajastraciłamnajlepszegopracownika.

-Todlategowyjechał!

-wykrzyknęłaŁucjaizmieszałasiępoduważnymspojrzeniemBogny.

“Bristol”miałdwaletnieogródki:jedenodfrontu,druginatyłachlokalu,zwidokiemna
muszlę.

Bognieudałosię

background image

279.

znaleźćmiejsceodfrontu,codawałomożliwośćodbieraniadefiladyspacerowiczów.

Ledwieusiadły,rozejrzałasiędyskretniepostolikach.

-No,no,kogomytumamy!

-ucieszyłasięiruchemgłowywskazałabarczystegofacetazdziewczyną.

BarczystegoŁucjadwukrotniemiałaokazjępodziwiaćpod

“Grzybem”,raznawetwtowarzystwieBogny,jednakniemiałaprzyjemnościgopoznać,
wprzeciwieństwiedodziewczyny,którąznałaażzadobrze.

-Nieźlejejzrozpuszczonymiwłosami-zauważyła.

-Eweliniewewszystkimźle,mysiu!

-UśmiechnęłasięsłodkoBogna.

-Spytajraczejofaceta.

-Pytamofaceta,chociażzgóryzaznaczam,żeochroniarzeniesąwmoimtypie.

-Tojużzapomniałaś,oczymwczorajrozmawiałyśmy?

Jużniechceszzostaćbywalczyniąklubu“Naopak”ipoznawaćżyciawewszystkichjego
przejawach?

-Babul?

-zdziwiłasięŁucja.

-Niekrzycztak!

Jeszczegotówpomyśleć,żezapraszaszgodostolika.

Iniegapsię,boniemanakogo.

-Żonaty?

-Niemampojęcia.

Będąprzechodzilikołonas,tosamaspytaj.

JaknażyczenieBabulpodniósłsię,atużzanimEwelina.

Radosne:“Cześć,Łucjo!

“,zabrzmiałojakarmatniwystrzał.

Babulwykazałsięwiększąelegancją:“Dzieńdobry”,powiedziałraz,głowąkiwnąłdwa
razy.

Ewelinazawróciłazalejkiiprzechyliłasięprzezbarierkęokalającąogródek.

ChciałatylkoprzypomniećŁucji,żewieczoremwJedyncelecifilmzOląŁopaciakówną.

-Czymniesięzdaje,czyonaostatniozbrzydła?

background image

-spytałazapewnezmyśląoŁopaciakównie,leczzewzrokiemwbitymwBognę.

280

-Zbrzydła?

-zdziwiłasięŁucja.

-Laureatkaplebiscytównanajpiękniejszątwarzekranuzbrzydła?

-Twarztoniewszystko!

-wykrzyknęłaEwelinaipobiegłagonićBabula.

ŁucjaspojrzałanaBognęiobiejednocześniewybuchnęłyśmiechem.

WieczoremrzeczywiścieleciałfilmzŁopaciakówną.

Bognaskuliłasięnakanapie,coznaczyło,żeutniesobiedrzemkę,jeżelitylkofilmją
znudzi.

GrałaprzecieżOleńka,więcprzesadnezainteresowaniebyłonienamiejscu.

-Icotyopowiadasz,żeonajestdobra?

-czepiałasięodpierwszejsceny.

-Naekraniemabardziejzadartynosniżwrzeczywistości.

Jestchybaniefotogeniczna,co?

Ifatalniejejwbrązach,nieuważasz?

Łucjazaciskałazębyzezłości.

Niechciaławszczynaćsprzeczkiakuratteraz,kiedystosunkimiędzynimi
wróciłydodawnejserdeczności.

Westchnęłazulgą,kiedysiostrawreszciezapadławsen.

17

Stevenigdyniedzwoniłwweekendy.

Wdnipowszednieodzywałsięzawszeprzedpołudniem,coŁucjaskojarzyładopieropo
czasieipowiązałazobecnościąlubraczejnieobecnościąBogny.

Obiecałasobie,żechoćbychałupastanęławogniu,onanieodejdzieodtelefonui,nie
chwalącsięsiostrze,poświęciwintencjiSteve’atedwakolejnedni.

Wierzyła,żesięodezwieichciaładaćmuszansę.

Wponiedziałekranoprzyniosłalaptopdokuchni,żeby

popracowaćnadnowymopowiadaniemdla“Tiramisu”.

WprawdzieposprzeczałasięostrozKingą,jednakumowawciąż

pozostawałaumowąizobowiązywałajądojednegotekstuwtygodniu.

Wymyśliłanawetniegłupitematobezinteresownejzazdrości.

background image

ZamierzałaopowiedziećhistorięOliŁopaciakówny,dziewczynyzmałegomiasteczka,
którabyłasławnawcałejPolsce,zwyjątkiemrodzinnegograjdołka.

Pisanieszłojakpogrudzie.

Wpierwszychczterechzdaniachpięćrazyużyłaspójnika“tylko”,zdenerwowałasięi
skasowałacałytekst.

Stevemilczał,natomiastwewtorekranozadzwoniłaBaśka.

Powolijużzbierałasiędopowrotuiżaljejbyłosłonecznejwyspy.

WostatnimtygodniupoznałaLarsa,szwedzkiegostudentamedycynyiodniego
zaczęłaodmierzaćczas.

CośtamzdarzyłosięnatydzieńprzedpoznaniemLarsa,acośinnego

dwadnipopoznaniuLarsa.

282

-Zabujałaśsię!

-wykrzyknęłazniedowierzaniemŁucja.

-Tychybanaprawdęsięzabujałaś!

-Całkiemmożliwe-przytaknęła.

-Wiesz,dopierotu,nadMorzemTyrreńskimzrozumiałam,żebardziejodpowiadami
temperamentludzipółnocy.

JestemzdecydowanawyjechaćdoSzwecji.

-Nieróbmitego!

-Właśnie,żezrobię,tylkojeszczeniedzisiaj.

WkońcujestemEuropejką,mogęmieszkać,gdziechcę.

Nawettatomnienamawia,żebymznalazłasobiejakiśinnykraj,bounasklimatjest
niezdrowydlamłodychlekarzy.

WracajączWłoch,BaśkamiałazatrzymaćsiędwadniwWarszawie,żebycoś
tampozałatwiaćzpraktykami.

Byłasmutnaicałkieminnaniżzwykle.

DopierokłopotyŁucjitrochęjąrozruszałyiwylazłazniejdawna,kochanaBaśka.

-Straszniechałowotowyszło-powiedziałazesmutkiem.

-Możejeszczezadzwoni-mruknęłaŁucja.

Przypomniałasobie,żeoddziesięciuminuttelefonjestzajętyiszybkopożegnałasię
zprzyjaciółką.

DopóźnegopopołudniaSteveniezadzwonił.

BognazdążyławrócićzpracyiŁucjastraciławszelkąnadzieję.

background image

Przypomniałasobie,jakkiedyś,bodajwEłkualbowToruniupowiedział

jej:“Znienawidziszmnie,zanimwsiądędosamolotu”.

Popłakałasięwtedyiprzytuliładoniego.

Dałabybardzodużo,żebyznówmógłjąobjąćipocieszyć.

Wcalenieczułanienawiści,tylkorozdzierającysmutek.

JakoojciecStevebyłjejkompletnieobojętny,jakokochanektymbardziej,cobyłozupełnie
zrozumiałe,tęskniłajedyniedoprzyjaciela.

Imdalejodfruwałodniej,tymwiększyżalczuładoBogny.

Głębokowpodświadomościzaczęłapielęgnowaćprzekonanie,żetatajemnicamadrugie
dno,któresiostrapróbujeprzedniąukryć.

Humorjąopuściłiczułasiętak,

background image

283.

jakbyumarłktośbardzobliski,zkimniezdążyłasiępożegnać.

Niemiałaanitelefonu,aniadresuSteve’aiwychodziłonato,żetymrazem,przynajmniej
dlaniej,umarłporazdrugi.

-Coci,myszko?

-zaniepokoiłasięBogna.

-Myślę,żeczasnajwyższy,żebymwróciładoWarszawy.

-Źlecituzemną?

-Bardzodobrze,alemuszępochodzićkołoswoichspraw,

zainteresowaćktóregośzproducentówscenariuszemizdobyćpieniądzenafilm.

Towcaleniejesttakieproste.

-Ajaksięnieuda?

Łucjawzruszyłaramionami.

Jakośnigdyniemyślała,żepowiększygrupętych,którymsięnieudało.

Wierzyławsiebieimiałanadzieję,żeznajdziewreszciekogoś,ktopodzielizniątęwiarę,
takjakpodzieliłSteve.

Przynajmniejteraz,kiedyzrobiłapierwszykrok,zebrałacałymateriałdofilmui
potrzebowałakilku,możekilkunastudninanapisaniescenariusza.

Ajeślinicztegoniewyjdzie,toznowubędzieżyłazdrobnychfuch,tupomoże,tam
zastąpi,amożeznajdziesobiezupełnieinnezajęcie.

Życiezdnianadzieńbyłodobrejeszczeteraz,alezarok,zadwa,kiedyskończąsię
pieniądzepobabci,będziewreszciemusiałacośzesobązrobić.

Zbylejakich,dorywczychzarobkówniedasięutkaćnajprostszegochoćbyszczęścia.

Pieniądzetonibyniewszystko,lecztakmówiątylkoci,którzyjemają.

Łucjaniemarzyłaowillizbasenem,leczjakiśwłasnykątchciałabymieć.

Chwilowojednakniezamartwiałasięprzyszłością,wierzyła,żejeszczewypłynie.

WśrodęwypadałyurodzinyDanielaiBognauparłasię,żepo

południupójdąnacmentarz.

Łucjanieprotestowała.

Oddwóchdnibyławnastrojumniejwięcejcmentarnymizwisielczymhumoremprzyznała,
żetoidealnemiejscedla

284

takichjakona.

background image

Bognaniezabardzoprzejmowałasięnastrojamisiostry,mówiła,żetylkoprawdziwe
cierpienieuszlachetnia,atakiewymyśloneodzierakobietęzurody.

-Babciapowiedziałaby,myszko,żewyglądaszjakśledziennik.

-Cotojest?

-Popatrzdolustra,tosiędowiesz.

Powierzchuskwaszonamina,wśrodkuzniechęcenieiapatia,jednymsłowem,klasyczna
chandra,którejprzyczynąjest

podobnochorobaśledziony.

Niemarszczsiętakfatalnie,jatylkopowtarzambabcisłowa.

MożeszjeskonsultowaćzBaśką.

Bogna,wprzeciwieństwiedoŁucji,tryskałahumorem,byłaradosnaiodprężona.

Ostatniotrochęmniejpracowała,coodrazukorzystnieodbiłosięnajejurodzie.

Szłalekkimkrokiemibeztroskopaplałaotymiowym.

ZasępiłasiędopieroprzygrobieDaniela.

Patrzyłazłymwzrokiemnaduży,plastikowyzniczwjadowicieczerwonymkolorzei
wienieczesztucznychgerber.

Wzniczumigotałoświatełko.

-Onie!

-powiedziała.

-Niebędziemyzaśmiecaćpomnikaipalićczerwonychlatarni.

Onie!

Wyjęłaztorbyszmatkęipastędopolerowaniapłyty.

Dwomazdecydowanymiruchamiprzygotowałasobiestanowiskopracy.

Wieniecilatarniapotoczyłysięnaścieżkę.

-Takchybaniemożna!

-zaprotestowałaŁucja.

-Ajeżelitoodmatki?

-Kpiszsobiezgustumojejteściowej?

-spytałagniewnieBogna.

-Onanieprzyjedziedzisiaj,poprosiła,żebymzapaliłaodniejtrzylampeczki.

Pracowicietarłaszmatkąpowierzchniępłyty.

Złośćdodawałajejsił.

Niepozwoliłasobiepomócicochwilagniewniezerkałanapłonącynaścieżceznicz.

background image

-Wywaltodokontenera!

-mruknęła.

-Niebędęprzecieżzaśmiecaćcudzychgrobówtakimbezguściem.

background image

285.

-Samasobiewywal!

ŁucjanibyrozumiałaBognę,aleniemogłaprzyznaćjejracji.

PrzypomniałasobiejasnowłosąMilęizrobiłojejsięsmutno.

-Wporządku,wyniosę,itozprzyjemnością.

NiebędziemiEwelinamanifestowałaswoichuczućnagrobiemojegomęża.

-Myślisz,żetoEwelina?

-Niemyślę,wiem!

Zakażdymrazemstaranniewybieranajbardziejkiczowatewiązanki,żebyzrobićmina
złość.

Izawszestawiatecholerne,czerwonelatarnie.

OnanieprzychodzitudlaDaniela,tylkodlamnie.

Łucjabezsłowazasypałaknotpiaskiemirazemzwiankiemwyrzuciłanakupęśmieci.

Bognadoczyściłapłytęiustawiłasześćszklanychzniczy.

Trzyodmatki,trzyodsiebie.

-Mogęteżzapalićlampkę?

-spytałaŁucja.

-Dziwnepytanie-wzruszyłaramionamiBogna.

-WzestawieniuzEwelinąwcalenietakiedziwne.

Miałaśrację,kochałamDaniela.

Iniemiałaśracji,mówiąc,żespałamztwoimmężem.

Wszystko,cosięwydarzyło,miałomiejscewcześniej,przedwaszymślubem.

-Wiem,mysiu-mruknęłaBogna.

-Wiemchybawszystko,codotyczyłoDaniela.

Jeżelinawetsamminiepowiedziałzwłasnejwoli,towygadał

sięwcześniejczypóźniej.

-Więcczemuzrobiłaśmiawanturęotenstarytekstw”Tiramisu”?

Bognaspojrzałaspodokaiuśmiechnęłasięrozbrajająco.

Niemiałazamiaruniczegotłumaczyćaniteżusprawiedliwiaćswojegowybuchu.

Łucjinależałasięnauczka,dostałająiniebyłooczymmówić.

Bognaniebyłazwolenniczkąabsolutnejszczerości.

background image

Niechciałatłumaczyćsiostrze,żemagazynznalazłajużpośmierciDanielawjego
rzeczach.

Tobyła

286

wiadomość,któraniczegoniewyjaśniała,natomiastmogłasporonamieszać.

-Toniebyłaawantura-powiedziałapojednawczo.

-Chciałamtylko,żebyświedziała,żejawiem.

-Tyjednakmaszduszępolicjanta-mruknęłaŁucja.

-KrótkoprzedwaszymślubemDanielmówiłmi,żeboisięciebie,bochceszzawładnąćnim
całym,nawetjegomyślami.

Musiałaśtaknieubłaganiegośledzić?

SzłyalejkąodgrobuDanieladogrobowcawystawionegoprzezbabcię.

Bogna,wciążjeszczezaróżowionaodwysiłku,powoliwracaładosiebie.

Pytaniepadłowewłaściwymmomencie,kiedyionadojrzaładorozmowyoDanielu.

Toprawda,żetraktowałagotrochęjakdużedziecko,którepotrzebujestarannejopiekii
powinnoznajdowaćsiępodstałąkontrolą.

Danielspuszczonyzokanatychmiastzaczynałudawaćioszukiwać.

Tobyła,niestety,cena,jakąpłaciłzanadopiekuńczośćmatki.

Powiedzieć,żebyłsyneczkiemmamusi,tomało.

Onwciążbyłmaleńkimsyneczkiemmamusi,wrażliwym,delikatnym,którypłakałi
kapitulowałjużnawidoksurowejminy.

Rósłwprzeświadczeniu,żeświatjestpiękny,ludziedobrzy,akobietytokwiatywludzkich
postaciach.

Zderzeniemitówzrzeczywistościąbyłodlaniegoboleśniejszeniżdlarówieśników.

Nasiłępróbowałsięzmienić,zostaćtwardzielem.

Trenowałboksijudo,wybrałsobiezawódwymagającydużejsprawnościfizycznej,
wszystkopoto,żebyuświadomićwszystkimwokół,aprzedewszystkimsobie,żejest
typowymmacho.

Tobyłmachowdomowychkapciachidamskimpeniuarze.

Byłuroczy,kochany,miałmnóstwowdziękuizagroszodpowiedzialności.

Wdziękbyłwidocznynapierwszyrzutoka,brakodpowiedzialnościwychodziłznacznie
później.

TakiegowłaśnieDanielapokochałaipoślubiłaBogna,zcałymdobro287.

dziejstweminwentarza.

Zajednymzachodemmiaławdomumężczyznęidziecko.

background image

ŻyciezDanielemwcaleniebyłołatwe.

KochałBognę,apodrodze,przelotnieimimochodem,różneinnekobiety.

Jeślidziewczynawykazałatrochędeterminacjiiwybrałagosobiedobiałegowalca,tańczył
zniątydzień,miesiąc,nigdydłużej.

Samsiebienielubiłzatęsłabość,któradlaniegobyłaźródłemudręki.

Rzucałsięwramionaobcychkobiet,żebyzapomniećowstydzie,żejestdziwkarzem.

Prostądrogądoprowadziłogotodonastępnegonałogu.

Kiedypił,nieinteresowałygokobiety,wystarczyłomu

towarzystwoWładkaijegokumpli.

Bognaprzetrzymałakilka,możenawetkilkanaścieulotnychmiłostekmęża,ana
kumpelskimzwiązkuomałosięniewyłożyła.

Pijany,zaplutyibełkoczącyDanielbyłwreszcieczłowiekiem

szczęśliwym,wolnymodkobiet.

Wpadłdobutelkiianimyślałwracaćdocywilizowanegożycia.

Bognawyciągnęłagoznajwiększymtrudem,dałagabinet,pracęiodrobinę
samodzielności.

Tylkoodrobinę,boondosamodzielnościniedorósł.

Niewytrzymałdługo,znowuwsiadłdokaruzelizpanienkamiipopłynął,aonastraciła
cierpliwośćiresztkiuczucia.

Kiedypojawiłasiętaostatniadziewczyna,Danielzacząłmówićorozwodziei
postawiłtwarde,zdecydowanewarunki.

-Przestałaśgokochać,aniechciałaśdaćmurozwodu?

-zdziwiłasięŁucja.

-Mówisz,żeniechciałam?

-Uśmiechnęłasięzesmutkiem.

-Nicbardziejmylnego.

Wiesz,jateżmamswójcharakterek,krzyczałam“nigdywżyciu”,alewyłączniedla
zasady,niezprzekonań.

Tobyłtakimoment,kiedywreszciepostanowiłampomyślećwyłącznieosobie.

Zdecydowałam,żemusimysięrozstać.

Chciałammiećnormalnydomznormalnymmężemidziecko,więc

musiałamsięśpieszyć,żebywygraćzbiologią.

ZanimzdążyłampowiedziećDanielowi

288

background image

orozwodzie,onwyskoczyłpierwszy.

Wściekłamsiętylkodlatego,żemnieubiegł.

Tak,myszko,dojrzałamdorozwoduirozstaniebyłomijaknajbardziejnarękę.

Bałamsiętylkojednego:żepomiesiącualbodwóchDanielrozczarujesięswojąmałą
dziewczynkąizechcedomniewrócić.

Dotejporynigdysięzdomuniewynosił,wszystkiejegomiłościbyłydochodzące,nie
stacjonarne,leczonbyłjakdzieciak.

Mówiłmi,żenawetmieszkaniewspólniekupili.

Wspólnie!

Wgłównejmierzezapieniądzetejmałejimoje.

Podkradałmizkonta,dopókisięniezorientowałaminie

postawiłamszlabanu.

Przezchwilęszływmilczeniu.

OddłuższegoczasuŁucjęgnębiłojednopytanie:cotewszystkiedziewczynyi
kobietywidziaływDanielu?

Dziesięćlattemu,kiedyonasięwnimzadurzyła,byłmłodym,ślicznymchłopakiemu
progukarieryzawodowej.

Karieryniezrobił,postarzałsię,niemiałpieniędzy,samochodu,markowychciuchów,a
jednakwciążmiałpowodzenie.

Zamiastdrogichprezentówprzynosiłkwiaty,byłdelikatny,ładniemówiłouczuciach,
nieźlekochał,itowystarczyło.

-Oczymmyślisz?

-spytałaBogna.

-Owas.

-Nawetznajwiększejmiłościmożnasięwyleczyć,mysiu.

Wyleczyłamsięizdecydowałam,żewyjadęzagranicę.

-Naprawdęchciałaśwyjechać?

-Naprawdę,itobardzodaleko,żebyspalićzasobąwszystkiemosty,żebymójbyłymążnie
próbowałdomniewrócić.

Jagonaprawdękochałam.

Takanibytwardababa,atylerazykapitulowałam,żeażwstyd.

-Terazniemusiszwyjeżdżać-powiedziałacichoŁucja.

-Chybajednakmuszę.

Odwspomnieńteżsiętrzebakiedyśuwolnić.

background image

Apotwoimfilmieniebędziedlamnieżyciatutaj!

background image

289.

-Ilerazymamcipowtarzać.

-Jużanirazu,dobrze!

Jednotylkochcęwiedzieć:czytynaprawdęwierzyłaś,żemogłabymzabićDaniela?

-Zrozum,niechodziłoociebie,tylkoobohaterkęfilmu.

-Pytam,czywierzyłaś,żemogłamzabić?

-Oczywiście,żenie.

-Myliłaśsię,mysiu!

Kilkalatwcześniej,gdybychciałmniezostawićdlajakiejśinnejkobiety,zabiłabymgo
bezwahania.

Naszczęściezkażdejfascynacjimożnasięwyleczyć.

MimociepłegowieczoruŁucjapoczułaogarniającyjąchłód.

WtonieBognyniedoszukałasiężartobliwychnutek.

Spojrzałanasiostręzukosa.

Zobaczyławąskąlinięustizmarszczkęmiędzybrwiami.

-Taksiętylkomówi-powiedziałabezprzekonania.

-Awracającdofilmu,chcęcipowiedzieć,żezdecydowałamsięnawersjępierwszą,z
kumplemalkoholikiemwrolimordercy.

Stevecoprawdauważał,żetożonapowinnazabić.

-NieocenionySteve!

-mruknęłaBogna.

-Onteżnajchętniejposłałbymnieprostonastryczek.

MimonalegańŁucjinicwięcejniedodała.

Naulicznychstraganachpojawiłysiękamizelkizowczegoruna,widomyznak,że
nadciągałajesień.

Dośkakupiłatakąkamizelkęmatce.

Bardzoładną,wodcieniachzieleni.

KiedyŁucjapopołudniuwpadładonichztorbąwypchanąsłodyczami,natrafiłana
poważnąsprzeczkę.

-Tyjużniemasznacopieniędzywydawać?

-denerwowałasięKornikowa.

-Gdziejawtejkamizelcepójdę,dokur?

background image

Imwszystkojedno,comamnagrzebiecie.

-Chciałam,żebycibyłociepło-broniłasięDośka.

-WwaciakupoWładkuteżmiciepło!

290

Łucjazostałapowołananaświadka.

Obiestrony:KornikowaiDośkaliczyły,żepoprzeichracje.

-Świetnakamizelka-powiedziałaŁucja.

-Najważniejsze,żeprzykrywanerki.

Nigdzieniejestpowiedziane,żemapanidodzieraćpoWładkujegowaciaki.

-Aniezaładnadlamnie?

-zatroszczyłasięKornikowa.

Obie,matkaicórka,miałyjednakowoniskąsamoocenę.

Wszystkodlanichbyłozaładne,zaeleganckie,aprzedewszystkimzadrogie.

Łucjaniepotrafiłategopojąć.

TłumaczyłaDośce,boprzecieżKornikowejniemogła,żenie

wolnosamemuspychaćsięnamargines.

Dośkaprzytakiwała,robiłaswoje,akiedyrazchciałapójśćzaradąŁucji,

naraziłasięmatce.

-Zapłacilimiwpensjonaciezatedwadnisprzątania,

tokupiłam,żebymamateżmiałacośładnego-tłumaczyła.

-Odzieciakachtrzacimyśleć,nieomniestarej-upierałasięKornikowajużbez
poprzedniegozacięcia.

Wgłębiduszychybabyłazadowolonazzakupu,tylkoniechciałategookazać.

Łucjapołożyłareklamówkęnastole.

Gdybypowiedziaławprost,żekupiłasłodyczedladzieci,zcałąpewnościąobraziłaby
DośkęiKornikową.

Obiebyłybardzohonorowe,coczęstoizupodobaniempodkreślały.

-DostałyśmyzBognąwprezencie-powiedziała-niestety,obiejesteśmynaodwyku.

Tojużbyłacałkieminnarozmowa.

Jakwprezencieinieprzydatne,tooczywiścienależyprzyjąć,ucieszyćsię,anawet
zajrzećdośrodkaipowiedzieć“Ojej,ażtyłategodobra,tonamiesiącstarczy!

ŁucjamogłasobiepogratulowaćprzebiegłościiwyciągnąćDośkęnazakupy,bosamejnie

background image

chciałojejsiębiegaćposklepach.

ObiecałaBognie,żewreszciekupicośdojedzeniaichoćrazpróbowaładotrzymaćsłowa.

Dośkabyła

background image

291.

ogromnieprzydatna,bonieźleorientowałasięwcenachiniepozwalałaŁucjiprzepłacać.

-Toćidź,idź!

-powiedziałaKornikowa.

-Jużjadzieciakówprzypilnuję.

Tylkomitamczegoznowuniekupuj!

Najbliżejbyłoimdośródmieścia.

Łucjachciałazacząćodlodówwogródkuprzed”Bristolem”,czymwprawiłaDośkęw
osłupienie.

Jeśćlodywbiałydzieńmoglitylkobogacikuracjusze,aniebiednimieszkańcymiasta.

NapróżnoŁucjatłumaczyła,żetoonazapraszaistawia.

-Wostatecznościmogęzjeśćtakiegonapatyku-zgodziłasięDośka.

OczyjejrozbłysłydolodówiŁucjaradanieradakupiłatakżedlasiebie.

Niecierpiałatakiegojedzenia,kiedypopalcachkapałoicorusztrzebabyłowycieraćusta.

Stanęłanamoment,żebywygrzebaćztorebkichustkęhigieniczną.

Zjadliwe:“Cześć,Łucjo!

“,kazałojejpodnieśćgłowęznadtorby.

Oboknich,zwyniosłąminą,przemaszerowałaEwelina.

Łucjapomyślałazezłością,żezawszemusisięnaniąnapatoczyćwtowarzystwieDośki.

Miaławnosiegłupieminyiodżywkibyłejkoleżanki,chodziłojejwyłącznieoDośkę.

NaszczęścieEwelinabłysnęłataktemiposzłaswojądrogą.

Zakupyzajęłyimsporoczasu.

ZDośkąniebyłotak,żewchodziłosiędopierwszegozbrzegusklepuikupowałowszystko,
cotrzeba.

Wędlinytylkotu,warzywanatym,nienainnymstraganie,itakdalej,ażdowyczerpania
listy.

Łucjazapomniałaomusztardzie.

Musiaławrócići,niebaczącnaprotestyDośki,kupiłapodobnonajdroższąmusztardęw
mieście.

Wrzuciłasłoiczekdotorebki,żebysięniestłukł,imogływracać.

-Teraztowarujestpełno,toizzakupamiwygoda-tłumaczyłapoważnieDośka.

-Wystarczytylkowiedzieć,gdzienajtaniej.

background image

292

-Cholernawygoda,całkiemjakjedzeniekisieluwidelm-roześmiałasięŁucja.

-Chodźdomnie,umyjemywreszcieręceizaparzymysobiedobrejherbaty.

cem

Dośkazawahałasię,spojrzałanawypchanetorbyizgodziłasięwpaśćnachwilę.

Nieżebyzarazopijaćsięcudząherbatą,ależebypomócŁucji.

NiechętnieprzekraczałaprógdomuBogny,boteżnigdyniebyłaprzezBognęzapraszana.

Łucjaotworzyłafurtkę,potemdrzwidodomu.

Wholu,kiedychowałakluczedotorebki,machnęłarękątak

jakośniezgrabnie,żewyrzuciłanaposadzkęsłoikzmusztardą.

Huknęło,strzeliłoibyłocosprzątaćwpromieniumetra.

Dośkaażjęknęłazżaluzamusztardą.

Łucjarzuciłaswojepakunkipodścianęiostrożniezaczęłazbieraćnajgrubszekawałki
szkła.

Umazałasięprzytym,boniemogłobyćinaczej.

Kiedyzadzwoniłtelefon,podniosłasięzkucek,jednakwżadensposóbniemogławziąć
słuchawki,żebyniewypapraćjejmusztardą.

ZamiastniejwzięłaDośkaiprzystawiłaŁucjidoucha.

Ostrygłosbrzmiałwyraźnie,byłsłyszalnychybanawetwkuchni.

-Niechcęcięmartwić.

Łucjo,alebrakujecitaktu!

-nadawałapoirytowanymtonemEwelina.

-Atonibyczemu?

-Włóczyszsiępomieścieztąwywłoką,jakbytoniejejmążzabił

Daniela.

-Odłóż,Dosiu-powiedziałaŁucja-szkodaczasu.

Wzruszyłaramionamiiposzładokuchni.

Dośkazostała

zesłuchawkąwwyciągniętejręce.

Ewelinawciążnadawała,

aonastałajaksłup.

-Tysuko!

-krzyknęławkońcuhisteryczniedosłuchawki.

background image

-Policzlepiejswojewisiorki,tysuko!

Odłożyłasłuchawkęiosunęłasięnaziemię.

Byłabladairoztrzęsiona.

293.

-Przepraszam!

-powiedziała.

-Niepowinnamztwojegoaparatu.

przepraszam.

Łzyspływałyjejpopoliczkach,trzęsłasięjakwgorączce.

Łucjapróbowałająpodnieśćipocieszyć.

-Dobrzejejpowiedziałaś!

Bardzodobrze-mówiła.

-Niechwie,żesłyszałaś.

Acobyłoztymwisiorkiem?

-Mamjejwisiorek-wyszlochałaDośka.

-Mamwdomu,wplastikowymworeczku.

-Chceszpowiedzieć,żeonaiWładek.

Łucjazamilkła.

Podejrzeniebyłotakabsurdalne,żenawetniechciałoprzejśćjejprzezgardło.

Władek,coprawda,zdradzałDośkęnagminnie,leczjegokochankiniemiewaływyższego
wykształceniaiambicji,żebynależećdo

śmietankitowarzystwa.

Mógłwybieraćmiędzynajtańszymiprostytutkami,żadneinneniepoleciałybynatakiego
amanta.

Dośkadałasięwkońcuposadzićnakrześleinawetprzestała

rozpaczliwieszlochać.

Tylkobrodajejdrżałajakuzapłakanegodziecka.

-Onamyśli,żenikttegoniewie!

-szepnęłaprzezłzy.

-Czego,Dosiu?

-Wszystkiego.

Wtedy,wlutym,stałamzaoknemiwidziałam.

Łucjapoczułaoszalałewalenieserca.

background image

Nawszelkiwypadekusiadła.

-Dosiu,niemogłaświdzieć,boDanielzasunąłrolety

-powiedziałapowoli.

-Icotyopowiadasz?

-Takmisięwydawało.

Wszedłdokuchni,spuściłrolety,wziąłdorękinóż,żebyobraćjabłka

-mówiłacicho.

Dopieropochwilidotarłodoniej,żeopowiadaDoścepierwsząscenęswojegofilmu.

-Maszrację,niemusiałobyćtak,jakmówię.

294

-Iniebyło.

Tojastałamwkrzakachbzu,niety.

Tamstałam,otam!

-podbiegłaiotworzyłaoknonacałąszerokość.

Pokazałaręką,wktórymmiejscusięukryła.

Byłluty,krzakigołe,bałasięwychylić,leczwidziaławszystko.

KiedyBognawróciłazpracy,wholunaśrodkupyszniłasiężółta,zaschniętamaźdo
złudzeniaprzypominającapsiąkupę,pocałejkuchniwalałysiętorbyzzakupami,aŁucjaz
Dośkąsiedziałyprzyherbacie.

-Niepatrznabałagan!

-powiedziałaŁucja.

-Chodźtunatychmiast!

AleBognaniebyłabysobą,gdybyniepochowałaprzynajmniej

zakupów.

ZaryczanaDośkapomogłajejsprzątnąćhol.

Łucjanieruszyłasięodstołu,całyczaspilniecośnotowałanaluźnychkartkach.

Ograniczyłasiętylkodozrobieniasiostrzeherbaty.

-Mów,Dosiu!

-poleciła,kiedywreszcieusiadłyprzystole.

-Tymów-powiedziałacichoDośka.

-Janajwyżejcośdodam.

Łucjapokręciłagłową.

Niechciała,niemogłamówić,żebywłasnymifantazjaminieubarwiaćscen,które

background image

wcaleubarwienianiepotrzebowały.

Jedynąosobą,któraznałaprawdę,byłaDośka,itylkoonamogłarzetelnieopowiedzieć,od
początkudokońca,cosięnaprawdę

zdarzyłoszóstegolutego.

WersjiDośkiniktjeszczenieznał.

Nawetksiądz,boniemogłasięzmusić,żebypójśćnaWielkanocdospowiedzi.

Byłopóźnepopołudnie.

Kornikowazdzieciakamisiedziałanapiętrze,gdziebyłoznaczniecieplejniżnaparterze.

Władekwróciłzrobotyposzesnastej.

Naosiemnastąszedłnazimowydyżurdopatrolowaniadróg.

Dośkawkuchni

background image

295.

podgrzewałamuobiad.

Zauważyła,żeschowałwbarkudwiepółlitrówkiczystej,akluczykwłożył

dokieszeni,jakbysiębał,żemuzmatkąosuszątebutelczyny.

Niebyłnawetspecjalniezły,ostatniomiałfartitrochęwięcejpieniędzy.

Dośkapoprosiłachoćodwiedychynadom.

Pokazałjejbrzydkigestigłupiosięuśmiechnął.

Poczuławzrastającąnienawiść.

Zawszeowszystkomusiałasięmartwićsama,jakbytrójkadzieciakówniemiałaojca.

Aonjeszczestawiałwymagania,kluskiziemniaczanegogniotływdołku,plackównie
lubił,tylkomięsobyjadł.

Skądonamiałabraćnamięso,jeżelitaknaprawdężylizrentymatki?

Władekzjadłobiad,gębęotarłizacząłzbieraćsiędowyjścia,choćdyżurmiałdopieroza
godzinę.

Dośkanieodważyłasięonicspytać,boWładeknielubił

wścibstwaiodpowiadałpięścią.

Zerknęłatylkoprzezkuchenneokno,wktórąstronępójdzie.

Zobaczyła,jakprzełaziłdziurąwpłocienasąsiedniąposesję.

Ciekawośćjąwzięła,czegomógłchciećodDaniela,skorooddwulatnigdzierazemnie
łazili.

Wpośpiechunarzuciłajakiśłach,wymknęłasięzdomuiteżprzelazładziurą.

Zatrzymałasięwkępiebzu,przedkuchennymoknemsąsiadów.

Zmrokjużzapadł,pozatymbyłopochmurnoiprawieciemno.

Wkuchnipaliłosięświatło,Danielsiedziałzamyślonyprzystoleiturlał

jabłko.

Nieobierał,niekroił,tylkoturlałręką.

OcknąłsięnawidokWładka.

Gdybydrzwiwejściowebyłyzamknięte(znak,żeBognajestwdomu,wtedyWładekby
niewszedł.

JużonBogniewolałsięniepokazywaćnaoczy.

Drzwibyłyotwarte,więcwmaszerowałprostodokuchni.

Przywitalisię,Danielwyjąłzgórnejszafkiportmonetkę.

background image

Dośkaniewidziała,ilepieniędzydawałWładkowi,domyśliłasiętylko,żedałmuzadużo.

Władekkręciłgłową,cośgadał,wreszciezrobiłrękątakigest,którymógł

znaczyć:“Zarazwracam”iwybiegłbezpożegnania.

296

Najpewniejpoleciałdośródmieściarozmienićbanknot,bona

Trauguttasklepówniebyło.

Władekdlaobcych,ajużzwłaszczadlaDaniela,nigdyniebyłtakimchamem,jakwobec
żonyczyteściowej.

Dośkęstrasznażałośćnaszła,żeonznowuwszystkoprzetrąci.

Nocsięzrobiła,poczuła,żeprzezstarą,mężowskąmarynarkęzimnoliżejąpoplecach.

Niebyłosensudłużejsterczećdlasamejpantomimy,bogłositakniedocierałdoniej
przezszczelne,plastikoweokna.

Ledwiewysunęłasięzkrzaków,usłyszała,żektośbiegnieodfurtkidodrzwi.

Tobyłytakiebardzoszybkie,lekkiekroki,napewnonieWładkowe.

NoakiedywkuchnipojawiłasięEwelina,toiDośkazostaławbzie,nie

baczącnazimno.

Ewelinanietraciłaczasu,dopadładoDaniela,złapałagozprzoduzasweter,szarpałatak
mocno,żeniemógłsięodniejuwolnić.

MówiłagłośniejniżWładek.

Krzyczała.

Dośkastałabliskoszybyiusłyszała:“Niedamsięzostawićdlabyledziwki”.

Możezresztąbyłytoinnesłowa,wkażdymrazie”dziwka”zabrzmiałanajgłośniej.

Apotemwszystkorozegrałosiębłyskawicznie.

Danielwyrwałsię,stanąłtwarządokuchenki,plecamidoEwelinyizasłonił

uszyrękami,jakbyniechciałniczegosłyszeć.

Aonacałkiemspokojniesięgnęładopojemnikaznożamiiwybrałajeden.

PodeszładoDanielaiklepnęłagowplecy.

Kiedysięodwrócił.

Dośkazwrażenianasikaławspodnie.

Widziała,jakDanielosuwasięnastół,potemnapodłogę.

Ażsięprosiło,żebykrzyknąć,narobićrabanu,leczgłosuwiązłDoścewgardle.

Stałajakgłupiawmokrychportkach,zotwartymiustami.

Nawetpisksięztychustniewydobył.

background image

Trzęsłasięcała,aleoczuniezamknęła,cośjejkazałopatrzećwmilczeniu.

ZeswojegomiejscaniewidziałapodłogianileżącegoDaniela.

Ewelinapochyliłasięnamoment,jakbysprawdzała,coznim.

Zarazpotemdobiegładoszafkiprzydrzwiachizaczęławywalaćróżnerzeczynapodłogę.

Rozrzucałaje

background image

297.

wokółisprawiaławrażeniewariatki.

Usłyszałajednakhałasprzydrzwiachwejściowych,bozniknęławholu.

Dośkajużwcześniejsłyszałakrokinaścieżce,tymrazemsilne,męskie.

Domyśliłasię,żetoWładek.

Dalejniewielewidziała.

ZmetrodniejstanęłaEwelina.

Dosłowniemetr,niewięcej.

Rzygała.

Rozpięłakurtkę,rozsunęłaszal.

Nawetniezauważyła,żezerwałazszyiłańcuszek.

Odczekała,ażWładekwybiegłpędemzdomuichyłkiemprzemknęładofurtki.

Dośkanieodważyłasięzajrzećprzezoknodokuchni.

PrzytomniezgarnęławisiorekEwelinyiledwieżywa,nasztywnychnogach,przelazła
dziurąwpłocie.

Kiedyotwieraładrzwi,doleciałdoniejgłosBogny.

Szłazmężczyznąipowiedziałacośtakiego:“Poczekaj,zarazcipodam”.

Onzatrzymałsięnaschodkach,wziąłcośodniejinatychmiastodszedł.

Dośkaniemyślałaobliższejanidalszejprzyszłości,odzieciach,oniczym,tylkootym,
żesięposikałaizmarzła.

Wszystko,costałosiępotem,wymknęłojejsięspodkontroli.

Jakzwykleuległamatce.

Skończyłaopowiadaćioblizałazeschniętewargi.

Wreszciewyrzuciłazsiebienieznośnybalastipoczułasięjaknowonarodzona.

Bognawczasiecałejopowieścinawetsięnieporuszyła.

Siedziałablada,zcieniamiżyłeknaskroniach.

LedwieDośkaskończyłamówić,głowajejopadłanastół.

Klepałyjąpopoliczkachicuciłydobrąchwilę.

-Dzwońnapogotowie!

-krzyknęłaDośka.

-Nietrzeba.

background image

-Bognaporuszyłasięiwyprostowała.

Patrzyłapustym,niewidzącymwzrokiemwokół,jakbynierozumiała,cosięstało.

-Zemdlałaś-zawołałaprzerażonaŁucja.

-Zemdlałaś!

-Tylkozasłabłam,jużmilepiej.

jużdobrze-powiedziałacicho.

-Dosiu,towszystkoprawda?

298

-Mogęprzysiącnagłowymoichdzieci!

-przytaknęłaDośka.

-Możejednaklekarza.

-Masztenłańcuszek?

-spytałagłuchoBogna.

Dośkaskinęłagłową.

-Nałańcuszkujestmedalionikzjejinicjałami.

Wizytówkamorderczyni-dodałazcichąsatysfakcją.

-Dlaczegodopierodzisiajotymmówisz?

Matkoświęta,Dosiu,przecieżjamuszęzawiadomićprokuratora!

Powtórzysztowszystkoprzedprokuratorem?

-Onaniemiałaprawanazywaćmniewywłoką!

-powiedziałatwardoDośka.

-Aniżonąmordercy.

-Dosiu,pytam,czypowtórzysztowszystkoioddaszmedalion.

-Anacomniejejmedalion?

Żebymsięnieposikała,żebymtakstrasznieniezmarzła,tojabymodrazu.

Ijakbyonżył,teżbymgoodkaryratowała,bochoćdrańostatni,alemąż.

Wnocyzawiadomilinas,żewpadłpodsamochód.

Mamapowiedziała:“Władkowitwojegadanienicniepomoże,jegosięugłaska
pomnikiem.

Apocotakąmłodądowięzieniapakować.

Czytomywiemy,cojejDaneknaobiecywał?

Złezrobiła,aletosprawajejsumienia,nietwojego.

Tymusiszswójkrzyżnieść,onaswój”.

background image

-Bardzopochrześcijańsku-mruknęłaBogna.

-Agdybymtojabyłaoskarżona?

-Aleniebyłaś!

Anity,aniZiemek,tylkoWładek,choćbyłtaksamoniewinnyjakwy.

-Zeznaszprzedprokuratorem?

-Onaniemiałaprawa.

Zeznamjaknaspowiedzi.

Mniejużtatajemnicatakciążyła,takciążyła,żemiejscasobieniemogłamznaleźć-
chlipnęłacichutko,azarazpotemrozbeczałasięnadobre.

BognazŁucjąpatrzyłynasiebieprzerażone.

PrawdaDośkiwywracałaśledztwodogórynogami.

Świadkowie

background image

299.

widzieliuciekającegoWładka,widzieliBognęwracającązpracywtowarzystwieZiemka,
niktjednakniewidziałEweliny.

UlicaTrauguttagraniczyłazparkiem,pojednejstroniestałydomy,podrugiejrosły
gęstekrzewyidrzewa.

Ewelinamusiałaprzyjśćodparkuitąsamądrogąuciec.

-Ajabawiłamsięzniąnadansingachigadałamjakzkoleżanką.

Całowałamsięnawetnapowitanie-westchnęłazgnębionaŁucja.

-Jakonamogła!

Dlaczego?

KiedypóźnympopołudniemŁucjaodprowadziłaDośkędodomu,

Kornikowa,ledwiespojrzałanazapuchniętąodpłaczutwarzcórki,zmiejscanabrała
pewności,żepilniestrzeżonatajemnicaprzestałajużbyćichtajemnicą.

-JutrojadęzBognądoprokuratora-powiedziałaDośka.

Nieumiałakłamać,zwłaszczaprzedmatką.

Zaczęłamówićniepytana,samazsiebie.

-Głupiorobisz!

-PodwpływemzdenerwowaniaKornikowazaczęłapiskliwie

wykrzykiwać.

-Umarłymżycianiewrócisz!

Sprawaprzyschła!

Cochceszrozgrzebywać?

Dośkakuliłasięwsobieodtychkrzyków,leczpatrzyłahardoipojejoczachwidaćbyło,że
tymrazemsięniecofnie.

-Ewelinaniemiałaprawanazywaćmnieżonąmordercyiwywłoką!

-powiedziałatwardo.

Kornikowaażprzeżegnałasięnatesłowa.

-Skorotak,rób,jakuważasz!

-szepnęła.

ŁucjamusiałazmienićzdaniecodoniskiejsamoocenyDośkiijejmatki.

Obiebyłychorobliwieprzewrażliwionenaswoimpunkcie.

Mogliludziegadać,żezaniedbaneiniemodne,toniebolało,aleniktniemiałprawaich

background image

obrażaćiwyzywaćodnajgorszych.

Dośkazniosłazgóryworeczekzwisiorkiem.

OddałagoBognienaprzechowanie.

Słusznieczyniesłuszniebałasię,

300

żektoś,wiadomokto,możechciećsięzakraśćnocą

dojejsłabostrzeżonegodomu.

Drzwinadoletrzymałysięnasłowohonoru,oknazprzyzwyczajenia.

Bognateżbałasięoswojesąsiadki.

Zostawiłaświatłonapodwórku,żebywidziećwejściedodomuDośki,a
samacałąnocprzesiedziaławkuchniprzyodsłoniętychroletach.

-Nieświruj-tłumaczyłaŁucja.

-Czegoonamogłabyszukaćpociemku,wobcymdomu?

TozadaniedobredlaBonda,niedlaEweliny.

-Jestprzebieglejsza,niżmyślisz-powiedziałaBogna.

DoszłajużdosiebiepoopowieściachDośkiizaczęłakojarzyćwydarzenia,które
wcześniejzupełniejejumknęły.

Choćbytajemniczytelefon,któryzatrzymałjąwgabineciedosiedemnastej.

Wcześniejuważała,żepacjentcecośwypadło,żechciałaprzyjść,leczniemogła.

Terazspojrzałanatentelefonzupełnieinaczej.

ToEwelinachciałazatrzymaćjądłużej.

ZnałarozkładdniaBogny,wiedziała,żewdrodzezsanatoriumwpadałanapółgodzinydo
gabinetu,żebyzałatwićpapierkowesprawy.

Robiłatakcodziennie.

Wpiątek,ledwieusiadła,zadzwoniłtelefon.

Znajomastałejpacjentkibłagałaoporadęimałyzabieg.

Taktookreśliła:małyzabieg,któryniezajmiewięcejniżpiętnaścieminut.

Mogłaprzyjśćdopierokwadransprzedsiedemnastą.

Bogna,choćniechętnie,obiecała,żepoczeka.

NaniązkoleiczekałZiemek,którychciałpożyczyćaparatdomasażu.

Pacjentkanieprzyszła,więcosiedemnastejobojewyszlizgabinetuipiętnaścieminut
późniejdotarlinaTraugutta.

Opiętnaścieminutzapóźno,żebypowstrzymaćEwelinę.

background image

-Toniebyłwypadekanimorderstwowafekcie-mówiłaBogna.

-Onawszystkostaranniezaplanowała.

Miałamwrócićwnajlepszymmomencie,żebyzostaćjedynąpodejrzanąo
zamordowaniemęża.

Powódniemalksiążkowy:on

background image

301.

chciałmnierzucićdlainnej,jasięodgrażałam,wszystkopasowało,nawetśladymojej
rękinanożu.

Czasumiałamało.

TegodniaDanielbyłwToruniuiwracałowpółdopiątej.

Musiałasięnieźleuwijać.

TaknaprawdęmojąskóręuratowałWładek.

Ajananiegotylepomyjwylałam.

Niemasprawiedliwościnaświecie,nieuważasz?

Łucjasłuchałaijednocześniepróbowałasobieprzypomniećostatniąbodajrozmowęz
Eweliną.

-Onamipowiedziała-zaczęła,zastanawiającsię,czyczegośnieplącze-żetużprzed
siedemnastąrozmawiałazDanielemprzeztelefon.

Miałsięwyrazićmniejwięcejtak:

“Muszękończyć,słyszękluczwzamku,żonawraca”.

Tomiałbyćdowódtwojejwiny.

StłuczonyzegarekDanielastanąłnasiedemnastej.

Kłamała.

Dobrzewiedziała,żedrzwibyłyotwarte,aruchwchałupiewiększyniżnadworcu.

-Tożmija!

-mruknęłazezłościąBogna.

-Wiem,żegdziemogła,tamrozpowiadałaomojejwinie.

Oburdelu,któryprowadzęwgabinecieteż.

Aprzecieżniektoinny,tylkoonanaganiałachłopakomtowar.

Wbrewpozoromniemaażtakdużokobiet,któreprzyjeżdżajątu

dlamłodychfacetów.

Trzebaumiećtakiewybraćiumiejętnienamówić.

-Wiedziałaśotym?

-Mysiu,mówiłamcijużkiedyś,żenaprawdęniewielejestrzeczydotyczącychmnie
lubmoichinteresów,októrychbymniewiedziała.

Wiemteż,żepróbowałaoswoićBabulaidoczepićsiędojegointeresu.

Itująspotkałzawód.

background image

Babulbędzieszczerzeucieszony,jakEwelinaprzestaniemuwreszciedupskotruć.

-Dlaczegoonatozrobiła?

-ChodzicioBabulaczyoDaniela?

UkładzBabulemwiążesięzdostępemdoforsy,którejitaknigdybynieoglądała,boto
starycwaniakiniedasięszantażowaćdziewczyniepolicjanta.

Mawkieszeniwszystkich,którychpowi302

nienmieć.

NatejliściezcałąpewnościąniemaEweliny.

AcodoDaniela.

samaniewiemipewniesięniedowiem.

Tuniechodziłotylkooto,żebywsadzićmniezakratki.

Aleoco?

Możerzeczywiścietrochęzadużojejnaobiecywał.

Tonawetbyłobydoniegopodobne.

-Opowiadałamiowielkiejmiłości.

CzyDanielmógłsiębezpamięcizakochaćwEwelinie?

-Ostatnionieśledziłamjużtakbardzojegomiłostek,alemyślę,że

wątpię,wiesz?

Onponiżejpewnegominimumnieschodził.

Mówiłamcijuż,mógłjąprzeleciećzlitościipotemnieumiałsięwyplątać.

Pojawiłasiętamała,straciłgłowę,aEwelinanadzieję.

-AcowtymwszystkimrobiłPatryk?

-Patryk,jaksiędowie,wczymrobiłajegonarzeczona,todopierobędziemiałkłopoty.

Isłusznie.

Policjantteżfacetizabrakgustupowinienpłacić-mruknęłaBogna.

Czatowaniewoknie,pozatym,żeuspokoiłojejsumienie,nie

przyniosłoinnychrezultatów.

EwelinanietylkoniemiałazamiaruodbieraćchlebaBondowi,alewogóleniezrozumiała
słówDośki.

Tobyłozamało,żebyzepsućjejhumor.

18

RanoBognaposzładopracy,aŁucjadołóżka.

Jednakniezdążyłaodespaćnocy.

background image

KołopołudniazadzwoniłazWarszawyBaśka.

-Myślałam,żegdzieśfruwasz-powiedziałazwyrzutem.

-WracamodGołąbkowejijestemnabuzowana.

Gołąbkowanienależaładokobiet,któresięłatwopoddają.

Postawiłasobieambitnycel,żepozbędziesięlokatorekiuparciedoniegodążyła.

WdrzwiachnaBaśkęczekałakartka:“Pocztaumnie.

Trzebaodebrać.

G”.ToGwskazywałonaGołąbkową,więcchcącniechcąc,BaśkapojechałanaBielany.

AleGołąbkowaniepotowyciągałalistyzeskrzynki,żebyjedobrowolnieoddać.

Nastawiłasięnapertraktacjewsprawieumowyitylkooumowiechciałarozmawiać.

Baśkanaszczęściezachowałaprzytomność.

“PaniGołąbkowa,natematumówbędziezpaniąrozmawiałnaszadwokat,itowwięzieniu.

Terazzanaruszenietajemnicykorespondencjiidziesięsiedzieć,niewiedziałapaniotym?

Ajanadowódmampanikarteczkę!

”Gołąbkowaponadwszystkoceniłasobiewolność,więcoddałalisty.

-Dociebiejesttylkojeden-powiedziałaBaśka.

-Mamcigoodesłać,czyzostawićwdomu?

-Przeczytaj!

-zażyczyłasobieŁucja.

304

-Ipójdęsiedziećzanaruszenietajemnicykorespondencji?

Gołąbkowachybaprzynimmanipulowała,tomożenawettrafimydojednejceli.

Tegobymnieprzeżyła.

Dałasięjednakubłagać,otworzyłalistizamilkłanadłuższąchwilę.

-Tojestodtwojegoojca-powiedziaławkońcu.

-Niewiem,czypowinnam.

-Baśka!

-wrzasnęłaŁucja.

-Czytaj!

Itakmusiałabymciwszystkoopowiedzieć.

Ciężkiewestchnieniebyłooznakąwalkiwewnętrznej.

WkońcuszalazwycięstwaprzechyliłasięnakorzyśćŁucji.

background image

Kochaniemoje!

JeżelimogęCicośradzić,toproszę,żebyśwprzyszłości

najpierwdopuściłarozmówcedogłosu,dopieropotemoceniała.

Niedałaśminiczegopowiedziećiuciekłaśodemniezeswojąwersjąhistorii,
cogorsza,przekonanaojejprawdziwości.

Terazzapewnewieszjużwszystkoodsiostryiznaszjejprawdę,aleniemoją.

Iniechtakzostanie.

Naswojeusprawiedliwieniepowiemtylkojedno:odtamtegoczasuminęło

trzydzieścilat,jestemjużzupełnieinnymczłowiekiemichoćbymnajbardziejżałował
tego,cosięstało,niczegoniemogęzmienić.

KilkarazybezskuteczniepróbowałemCięodnaleźć,ażwkońcudopiąłemswego.

Uważam,żetobyłanajmądrzejszadecyzjawmoimżyciuprywatnym.

Jesteśnietylkopiękną,lecztakżewspaniałą,zdolną,dziewczyną.

Jeżeliczegośnaprawdężałuje,totego,żenigdynienazwieszmnieswoimojcem.

Aszczęściebyłotakblisko.

Maszracje,ostatniedniwCiechocinkuwyglądałyjak

kiepskakonspiracja.

DałemsłowoBognie,żewięcejniezakłócęCispokoju.

Teraz,kiedyjużwszystkowiesz,niematonajmniejszegoznaczenia.

Możeszpowiedziećswojejsiostrze,żenieczujesięwobecniejniczymzobowiązany.

background image

305.

PopowrociedoWarszawyzgłośsiędoPożarnickiego.

CzekanaTwójscenariusz.

TylkotylemogłemdlaCiebiezrobić,chociażchciałbymdużowięcej.

Dziękujezacudownewakacje.

Terazprzynajmniejbędęmiałokimmyśleć.

JednozTwoichzdjęćoprawiłemsobiewramki.

Nawetniewiesz,jakbardzorozjaśniamojąsamotnośćipustkaczterechścian.

Całkiemnieoczekiwaniestałaśsięnajważniejszakobietąwmoimżyciu.

Niemartwsięomnie,nauczyłemsięwszystkieprzeciwnościprzyjmowaćpomęsku,z
zaciśniętymizębami.

Jeżelimożesz,niemyślomnieźle.

KochamCię!

ŻyczęCidużoszczęściaiwspaniałychfilmów.

-Tojużkoniec-powiedziałaBaśka.

-Nafilmachskończył.

-Ajaksiępodpisał?

-SteveWillis.

-Podałjakiśtelefon,adres?

-Niestety,niewidzę.

-Nicztegonierozumiem-jęknęłaŁucja.

-Sprzedałmiswojąwersjęhistorii,niepytając,cowiemnatentemat!

Ajanicniewiem,Bognaminicniepowiedziała!

Basiu,przyślijmitenlistjaknajprędzej!

Ewelinazupodobaniempodkreślała,żewCiechocinkuwystarczy

kichnąćnajednymkońcumiasta,bynadrugimwszyscyzachodziliwgłowę,gdziekichuś
mógłsięprzeziębić.

Życiepokazało,żeniemiałaracji.

Oczywiściejedenaścietysięcymieszkańcównieczynizmiastametropolii,jednak
aresztowanieEwelinyprzeszłobezwiększegoechaimałoktoonimwiedział.

Kornikowarobiła,comogła,żebyoczyścićzzarzutówswojegozięcia,poruszyła
wszystkieswojekumy,aitakrewolucjiniewywołała.

background image

OzamordowaniuDanielaprzynajmniejpisałygazety,o

wznowieniuśledztwawiedzielichwilowotylkozainteresowani.

306

Ewelinapoczątkowoszławzaparteinieprzyznawałasiędowiny.

Złamałjąwłaściwiedrobiazg.

Upierałasię,żewdniumorderstwa,tużprzed

siedemnastą,rozmawiałaprzeztelefonzDanielem.

Niepamiętałatylko,czypowiedział:”Żonaprzekręcakluczwzamku”,czyraczej
“Żonawłaśniewchodzi”.

Napodstawiebilingówprokuratorustalił,żeszóstegolutegoniebyłotakiegopołączenia.

Tadrobnazpozoruwpadkasprawiła,żezaczęłasięplątaćwzeznaniach.

Wtrzecimdniuprzesłuchańprzyznałasiędomorderstwawafekcie.

PodobnouważałasięzanarzeczonąDanielainiewytrzymałanerwowo,kiedypowiedział,
żeodchodzidoinnej.

ListodBaśki,mimożewysłanyjakopriorytet,szedłtrzydni.

Łucjadostałagorano,awieczoremusadziłaBognęwsalonikuipodałapolampce
czerwonegowina.

-Naczyjąnibycześćmampićtokwasidło-wykrzywiłasięBogna,przyzwyczajonado
znacznielepszychwin.

-Nacześćprawdy-oświadczyłaŁucja.

-ToczemuniezaprosiłaśDośki?

-Nacześćmojejprawdy,nietwojej-powiedziałaŁucjaipodałajejlistSteve’a.

Bognaczytałazniewzruszonymspokojem.

Bezgrymasu,bezuśmiechu,bezjakiejkolwiekreakcji.

-Awięcchceszznaćprawdę?

-spytała.

-Właściwiemaszdoniejprawo.

-Wyszłazpokojuipochwiliwróciłazniewielkąkasetką.

-Wiesz,cotojest?

Niewiesz,boiskąd.

Tosątajemnicenaszejbabci.

Miałybyćwłożonedotrumnyipochowanerazemznią.

-Bogna!

background image

-wykrzyknęłaprzerażonaŁucja.

-Jakmogłaś?

-Widaćmogłam.

Jakipożytekbyłbyzezbutwiałychpapierów?

Toco,jesteśgotowazajrzeć,czyupieraszsię,żedodraństwanieprzyłożyszrękiinie
wetknieszdokasetkiswojegociekawskiegonosa?

background image

307.

-Darujsobietewstępy.

Niechcęznaćtajemnicbabci,chcętylkowiedzieć,kimjestSteve.

-Beznaruszeniatajemnicbabciniedasiętegowyjaśnić-roześmiałasięironicznieBogna.

-Wciążsięupierasz,żetotwójojciec?

Tomipowiedz,jaktomożliwe,żenigdyniedałnatwojeutrzymanienawetgrosza?

Żyłaśwprzekonaniu,żeojciecumarłiniemiałaśponimrenty?

Czytopodobnedonaszejbabci,żebytaksobielekkąrękąodpuściłakomuśjegoświęte
obowiązki?

Onabytegofacetaspodziemiwygrzebała,rzeczjasnajeszczezajegożycia,izmusiłado
płacenia.

-Niewiem,nigdysięnadtymniezastanawiałam-przyznała

niepewnieŁucja.

-Właśnie-mruknęłaBogna.

-Niechcęcięurazić,mysiu,aletywogólemałosięzastanawiasznadtym,codziejesię
wokółciebie.

Uważaj,boto,coterazpowiem,możezaboleć.

Łucjazdeterminacjąkiwnęłagłową,żejestgotowanawszystko,nawetnaból.

Podciągnęłakolanapodbrodę,objęłanogirękami,jakbychciałazapaśćsięwsiebiei
zmienićwmalutkiembrion.

Czekała.

Byłaspokojna,tylkowmiaręjakBognamówiła,corazmocniejprzyciskałanogidopiersi.

Bognaniebawiłasięwwyszukiwanieeufemizmówaniozdobników.

Nierobiłanic,żebyzłagodzićbólprawdy.

Powtarzałajedyniesłowababciorazto,czegodowiedziałasięjużnawłasnąrękęz
dokumentówzgromadzonychwkasetce.

Tedokumentyniebyłyprzeznaczonedlaniej,miałyzniknąćrazemzbabcią.

GdybyBognabezprotestówwykonałaostatniąwolęzmarłej,

Stevewtargnąłbybezkarniewichżycieporazdrugi.

PukającdodrzwidomunaTraugutta,byłprzekonany,żeRyszarda
Winiakowadotrzymałasłowaizabrałajegotajemnicędogrobu.

PrzedstawiłsięjakomążAnieli,ojciecŁucjiiwujekBogny.

Czarowałelegancją,zapa308

background image

chemdobrejmęskiejwodyinieskazitelnąpolszczyzną.

Próbowałwytłumaczyć,dlaczegozjawiasiętakpóźno.

NieprzechytrzyłBogny.

“Babciaumarła,toprawda,jednakkontraktmamja”,powiedziałatwardo.

ZgodniezprawamibiologiiŁucjamusiałamiećojca,lecznawetjejmatkaniebardzo
wiedziała,nakogowskazaćpalcem.

Poczęciebyłoefektemwesołejbalangi,poplątaniazpomieszaniemizabawy
facetów,którzyranoulotnilisiębezwieści.

Kiedyciążawyszłanajaw,doakcjiwkroczyłababcia.

Niemogłobyćtak,żebypannaWiniakównapowiłabękarta.

Babcianazywałarzeczypoimieniuianijejwgłowiebyłozastanawiaćsię,czynieurazi
uczućcórki.

Możegdzieśtamnaświecie,możeiwPolsce,samotnemacierzyństwoniebyłojużniczym
wstydliwym,aleniewCiechocinkuiniewrodzinieWiniaków.

Wnukbabcimusiałmiećojca,acórkamęża,nawetgdybytomiałobyć
małżeństwokilkumiesięczne.

Zachowałsiękontraktztamtychczasów:

Ja,niżejpodpisany,zobowiązujęsiępoślubićbrzemiennąAnieleWiniakówne,mimożenie
poczuwamsiędoojcostwajejdziecka.

Dalejkontraktskrupulatniewymieniałprawaiobowiązkiobustron.

AnielaWiniakównawrazzdzieckiemmiałaprawodoużywanianazwiskaWielska,Stefan
Wielskizaśdorozwodutrzymiesiącepoprzyjściudzieckanaświat.

Zaswojąprzysługęotrzymałniebagatelną,jaknaówczesneczasy,kwotępięćdziesięciu
tysięcyzłotych.

Kontraktkończyłsięklauzulą,żeporozwodzieAnielaWielskaniebędziedochodziła
prawadoalimentów,zaśStefanWielskirezygnujezwszelkichkontaktówzniąorazjej
dzieckiem.

TakabyłaprawdaoStefanieWielskim,czyliStevieWillisie,którypotrzydziestulatach
przypomniałsobie,żedałswojenazwisko

małejdziewczynceoimieniuŁucja.

background image

309.

Podobnoimięsamjejwybrał,oczymchybanawetbabcianiewiedziała.

Łucjawreszciezrozumiałaznaczeniesłów:Jestemjużinnym

człowiekiemichoćbymnajbardziejżałowałtego,cosięstało,niczegoniemogęzmienić”.

Niewiedziałatylko,dlaczegozacząłżałować?

Czydlamężczyznynazwiskomaażtakwielkieznaczenie?

Przecieżoprócznazwiskaniedałjejnicwięcej.

-Jakmyślisz-spytaładrżącym,schrypniętymgłosem-czyto

możliwe,żebyonmimowszystko,mimotejumowyipięćdziesięciutysięcy,pokochał
mamęiniechciałodnasodejść?

Bognazdecydowaniepokręciłagłową.

Głupiutka,naiwnaciotkaAnielazcałąpewnościąniebyłakandydatkąnażonędlaświeżo
upieczonegoartystyplastykaowielkichambicjach.

Stefanpotrzebowałpieniędzy,żebywyjechaćzagranicęitamrobićkarierę.

Sentymentyniewchodziływgrę,zresztąbabcianiechciałamiećwdomujeszczejednej
gębywięcejdokarmienia.

Jużonaczuwałanadtym,żebyumowazostaładotrzymanadoostatniejkropki.

PowyjeździeStefanzedwaczytrzyrazypisałdoniej,pytałoŁucję,nieożonę.

Wszystkielistyspaliła.

-Więcczemu.

czemumnieszukał?

-spytałabezradnieŁucja.

-Powiedziałmi,żebyłaśpierwsząijedynąkobietą,któraodważyła

sięnasikaćmunakoszulę.

-Luiginanigdygonieobsikała?

-Widoczniebyłabardziejtaktownaodciebie.

Tysięzamocnospoufalaszzludźmi.

-Spojrzałanaskuloną,biednąŁucjęiogarnęłojąwzruszenie.

Usiadłaobokiobjęłasiostręmocno.

-Niebądźidiotką,mysiu-powiedziałaciepło.

-Założęsię,żenawetciadresuniezostawił.

Popatrznatoinaczej.

background image

Facetpoiluśtamlatachprzyjeżdżadokraju,niema

310

zbytwieluznajomych,tosobieprzypominadzieciaka,któremu

kiedyśtampozwoliłnosićswojenazwisko.

Zwykłaciekawość,nicwięcej.

Nierozczarowałaśgo,zaspokoiłaśmęskąpróżność,toiparęrazypostawił

cikawę.

GdybynatwoimmiejscubyłaDośka,możeszbyćpewna,żeodfrunąłbypopierwszej
wizycie.

Byłaśdlaniegojednązurlopowychatrakcji,niczymwięcej.

Itakmiałsporoprzyzwoitości,żeniezaciągnąłciędołóżka.

Chociażspaćzdziewczyną,którąsięprzewijało,totrochęgłupio,nieuważasz?

PróbowałarozruszaćŁucję,zmusićdouśmiechu.

Napróżno.

Dawkaprawdybyłazbytduża.

PogrzebaławkasetceiwyjęłazdjęcieślubneAnieliiStefana.

-Pierwszyrazwidzętozdjęcie!

-zawołałaŁucja.

Chwyciłafotkęwobieręce.

Matkawzaawansowanej

ciąży,Stevezwłosamidoramion,zbujnąbrodą,podobny,

choćodmłodzonyolattrzydzieści.

-Nieźlewyglądali-przyznałaBogna.

-Babcianiebyłazwolenniczkąślubnychzdjęć.

Wszystkietrzymaławkasetce.

NammiałwystarczyćdziadekKonstantynaportrecie.

Tywiesz,żepróbowałamizabraćzdjęciaześlubuzDanielem?

Musiałampowiedzieć:“Stop,babusiu,tomoje,nietwoje!

“Ustąpiła,niemiaławyjścia.

Byłamzabardzodoniejpodobna,żebypróbowałazemnąwalczyć.

-Mogęwziąćtozdjęcie?

-szepnęłaŁucja.

-Jeżeliniebędziecięgryzłosumienie,toproszę.

background image

Umowęteż-powiedziałaBogna.

-Niemiejdomnieżalu.

Przyrzekłambabci,żegdybykiedyśStefansięzjawił,tojagospławię.

-Kasetkęteżprzyrzekłaśwłożyćdotrumny!

-niewytrzymałaŁucja.

-Bardzowybiórczotraktujeszswojeobietnice.

-Powiedziałam,żeprawdamożecięzaboleć?

Powiedziałam.

Aterazniewyżywajsięnamnie,dobrze?

-Bogna

background image

311.

gwałtownieodsunęłasięodŁucji.

Wstałaizaczęłaporządkowaćpapierywkasetce.

-Mamjużtrzydzieścilatisamaumiemzadecydowaćosobie-

powiedziałagłuchoŁucja.

-Tak?

Ajednakniezadałaśsobiepytania,czegotenbankrutżyciowymógł

chciećodciebie?

-Aczegotychciałaśodniego?

-krzyknęła.

Wyzwoliłasięzpozycjiembriona,zeskoczyłazkanapy.

StanęłatużobokBogny.

-Niewypierajsię,chciałaś.

Możejaniemamtwojegoprokuratorskiegocharakteru,aleczasempotrafięcośskojarzyć.

Pamiętasztendzień,kiedymałySebastiantubył,ajaniespodziewanieweszłam?

Rozmawiałaśzkomórkiiprzerwałaśwpółsłowa.

Usłyszałamtylkotyle,żezakopieszpapiery,jeżelidostanieszzaproszenie.

Takbyło?

MnieświeciłaśwoczyrecitalemŁopaciakówny.

Żebysięwyspać,niemusiszchodzićnarecitalOleńkidoteatru!

Bognawzruszyłaramionami.

-Nierozumiem,cosugerujesz?

-Rozumieszdoskonale.

Zwykłyszantaż:zaproszeniedoStanówwzamianzazniszczeniekontraktu.

-Niepamiętam.

Rozmawiałamznimwlutym,tużpośmierciDaniela.

Byłamrozżalona,załamana,możeichciałamstąduciec.

Więcejdotegoniewracałam.

-Niekłam.

Atentelefon?

-Telefon.

background image

niepamiętam.

-Niewierzęci,wcaleawcaleciniewierzę-krzyknęłaŁucja.

-Chciałaśodniegozaproszenieionciobiecał.

Apotempoprostusięwystraszyłaś,żejacipokrzyżujęplany,żeonzaprosimnie,nieciebie.

Powiedzsiostrze,taknapisał,żenieczujęsięwobecniejzobowiązany!

Szantażowałaśgo,przyznaj!

Dlaczego?

Przecieżjasięwcalezaoceanniewybieram,wcale!

312

Wybiegłazpokojuipopędziłanagórę.

Bylejakwrzucaładotorbyswojerzeczy,mieszałanotatkizmajtkami.

Ręcejejdrżałyzżaluitamowanejpasji.

Czuła,żeBognaposunęłasięstanowczozadaleko,itonieojedenkrok,leczconajmniejo
dziesięć.

Łucjamiałategopodziurkiwnosie.

Wpadładołazienki,zgarnęłaswojekosmetyki.

Rozejrzałasiępopokoju.

Dozabraniabyłjeszczelaptop.

Zbiegłazeschodów.

WholunatknęłasięnaBognę.

-Nieróbgłupstw,mysiu!

-GłosBognybrzmiałchłodnoispokojnie.

-Jeżeliwybiegnieszstądwfurii,niebędzieszmiałaodwagiwrócić.

Myślsobie,cochcesz,alemnienaprawdębardzonatobiezależy.

-AmniezależałonaprzyjaźnizeSteve’em-krzyknęłaŁucja.

-Tobiewciążsięwydaje,żewieszlepiej,cokomupotrzeba!

Bezmyślnieniszczyszwszystkich,którzycisięnawinąpodrękę.

NajpierwDaniela,potemSteve’a,terazmnie.

Wszędziesięwpychasz,nawetdobabcinejtrumny.

-Teraztojużprzesadzasz!

-Bognastanęławdrzwiachwejściowych,odcinającŁucjidrogęucieczki.

Wyglądałajaktygryskaszykującasiędoskoku.

Zwężoneoczy,awnichwyczekiwanienawłaściwymomentuderzenia.

background image

Ktowie,czytakaBognaniemogłabychwycićzanóż.

Samapowiedziała,żestaćbyjąbyłoinato.

Łucjapoczuła,żedrżąjejkolana.

Toniebyłdobrymomentnaupór.

Odstawiłatorbęnakrzesło.

-Jeżelirzeczywiściezależycinamnie-powiedziałacicho-todajmijegoadresalbonumer
telefonu.

-Agdzienibydzwoniłaśzmojegoaparatu,jeżelinienajego

komórkę?

Maszmniezaidiotkę?

Natledrzwijejsylwetkarysowałasiębardzowyraźnie,lecztwarz

pozostawaławcieniu.

Tencieńsprawiał,żewyglądałajeszczegroźniej.

background image

313.

-Numerjestjużnieaktualny-szepnęłaŁucja,dostosowującsięwtymmomenciedorad
Baśki,którazawszetwierdziła,żerozsierdzonychwariatównależybraćłagodnością.

Bognapowoliuspokajałasię,rozłożyłaręcenaznak,żeinnegonumeruniemainigdynie
miała.

-Trudno-powiedziałaŁucja-poszukamgoprzezbiurorzeczy

zagubionych.

Bognakiwnęłagłową,żetoniezłypomysł.

-Toterazmniewypuść.

PosekundziewahaniaBognawmilczeniuodsunęłasięoddrzwi.

-Dziękizawszystko-powiedziałaŁucja.

Chciałapowiedziećnormalnie,leczcośjązadrapałowgardleiznowuszepnęła.

Niemiałaodwagipodnieśćoczu.

Nietakpowinnowyglądaćichrozstanie,całkiemnietak.

Ztorbą,zlaptopemniemogłaprzepychaćsięprzezdziuręwpłocie.

Szłaprostodofurtki.

Byłajużnaulicy,kiedydotarłdoniejostrygłossiostry:

-Jeszczetegopożałujesz!

Trzasnęłydrzwi.

Kiedyś,całewiekitemu,podobniekrzyczałOskar.

Onteżstraszył,nawetpróbowałsięmścić,alejakośdałasobieradę.

TęnocspędziłauDośki.

19

-Witajwdomu.

Łucjo!

-szepnęła,przekraczającprógwarszawskiegomieszkania.

NiktnaniąnieczekałopróczWiktusia.

Baśkamiałaprzyjechaćdopieroostatniegodniasierpnia,żebyzdążyćnapraktyki.

Łucjapostawiłalaptopnastole,torbęrzuciłanatapczanistanęłajakwryta.

Wiktusianiebyło.

Zapewnewiększośćludzinajejmiejscubyłabyucieszona

background image

zniknięciemszkieletu,aleprzecieżnieŁucja.

Natychmiastprzypięłasiędotelefonu.

-WiktuśbyłztobąweWłoszech?

-spytałabezzbędnychwstępów.

-Lubięekscentryczność,leczniewczystejpostaci-mruknęłaBaśka.

-Przecieżonnieprzeżyłbypierwszejdyskoteki.

-Tocoznimzrobiłaś?

-Mówiłamciprzecież,żesięrozwiodłam.

-Wżyciuotymniesłyszałam!

-zaparłasięŁucja.

-Mówiłam,tysklerotyczkoskończona,tylkoniesłuchałaś.

Wiktuśsłużyterazmłodszymrocznikommedyków.

Bałamsię,żebyGołąbkowazamocnogoniepokochała.

Głowyniedam,czyonaniedorobiłakluczydonaszegomieszkania315.

WydarzeniaostatnichdnisporonamieszałyŁucjiwgłowie.

Przeztrzydzieścilatżyłasobiespokojnieinaglepojawiłosiępoczuciewyobcowania.

PokądzielinibynależaładoWiniaków,jednakzcałąpewnościąniebyładlanichdzieckiem
oczekiwanym.

DotradycjirodzinyWielskichniemiałasięcoprzypinać.

Byłaniczyja,poczętanabalandze,nawetnieadoptowana,tylkoprzysposobionaprzez
obcegoczłowieka,wdodatkuzapieniądze.

Tekstonarodzinachprzezpączkowanie,takostroschlastanyprzezKingę,byłproroczyi
pasowałdoŁucjijakulał.

Patrzyławlustroimówiłasobie:mojahistoriazaczynasięodemnie.

NajmniejżalumiaładoSteve’a.

Potrzydziestulatachmógłzapomniećoniejiotychnieszczęsnychpięćdziesięciu
tysiącach,jednakodzywałsię,pytałonią,w

końcuprzyjechał.

Byłtozjegostronyładnygest.

Żałowałabardzo,żeniemogłamuotympowiedzieć.

Przestałasięjużłudzić,żeStevezadzwoni.

WgruncierzeczybyłpodobnydobabciidoBogny:samzdecydował,codlaŁucjibędzie
lepsze.

Izatogoniecierpiała.

background image

Tylkozato.

Usiadławreszciedopisaniascenariusza.

JaknajprędzejchciałaoddaćPożarnickiemugotowytekst,więcprawieniewychodziła
zdomu,żyłakanapkamiikawą.

Zostatnichzakupówprzyniosłanajnowszynumer“Tiramisu”zOskaremnaokładce.

Nasadzilimunanosciemneokulary,którelekkouchylałispozatychokularówpatrzyłtak
uwodzicielsko,żeczytelniczkipowinnymdlećzzachwytu.

Wewnątrzbyłojeszczejednozdjęcieikrótkitekstociekawymdebiuciereżysera
najmłodszegopokolenia.

Łucjazezdziwieniemprzeczytała,że:“Pływaczka”cieszyłasięzasłużonym
zainteresowaniem,aniektórzywidzowiepróbowalinawetutożsamiaćsięzbohaterami
filmu,cojestnajlepszymdowodem,żeobrazdebiutantatrafił

wgustodbiorcyizapotrzebowanienadobre,męskiekino.

Dalejbyłojeszczegorzej.

Łucjęinteresowałotylkojedno:czy

316

nafalipochwałniewypłynieprzypadkiemjejnazwisko.

Doczytaładokońca,zulgąodłożyłanumernadolnąpółkęiwróciładoswojejpracy.

Wostatnichdniachsporomyślałanatematwzajemnychrelacji

międzysztukąażyciem.

Nurtowałojązwłaszczato,czyniezabardzoodwzorowujerzeczywistośćinieza
kurczowotrzymasięfaktów.

Mistrzlubiłpowtarzać,żeroląartystyjestkreowanieświata

przedstawianego,onazaśbardziejkalkowała,niżkreowała.

Aprzecież,gdzieśtam,wgłębiduszyuważałasięzaartystkę,tyleżepoczątkującą.

Porazniewiadomojużktóryzmieniałaspojrzenienaswoichbohaterówina

ichhistorię.

Zrezygnowałazopowieścioszczęśliwymmałżeństwieorazofacecie,którystałsię
zabójcątylkodlatego,żewporęniedostałwódki.

Opowiadałaomiłościchwiejnego,zdradliwegomężczyznyinieustępliwej,energicznej
kobiety.

Uparłasię,żezbanalnejwgruncierzeczyhistoriizrobidobryfilm.

BeztruduwyłoniłatrzyfazyzwiązkuArturaiDarli.

Fazapierwszatonajszczęśliwszyokres,poktórymzostałojużtylkopudłozfotografiami.

Fazadruga-pijaństwoArturaizdecydowanawalkażonyznałogiemmęża.

background image

Wreszciefazatrzecia-uwiąduczućzjejstrony,zjegozaśnowa,wielkamiłośćdoinnej
kobiety.

Wchwili,kiedyrozstaniejestjużprzypieczętowane,Arturginiezrękijednejzeswoich
wcześniejszychkochanek.

Zabijagonajbrzydszainajmniejpożądana.

Takwłaśnieloszakpiłsobiezseryjnegokochanka.

Pokilkudniachmrówczejpracymogławreszcieumówićsięna

spotkaniezproducentem.

Nigdy,nawetwnajśmielszychmarzeniachniepodejrzewała,żetowłaśnie
Pożarnickizainteresujesięjejscenariuszem.

Rozmowabyłakróciutka.

Onapowiedziała:“SteveWillis”,onpowiedział:“A,SteveWillis!

”Pamiętał,żeobiecywał,wiedział,oczymmówią,kazałzostawićiczekaćnatelefon.

background image

317.

Łucjaprzekroczyłaprógdomuiporazpierwszyodbardzodawnaniewiedziała,comaze
sobązrobić.

Przezostatnietygodniemyślałaprzedewszystkimoscenariuszu,
przezostatniedniprawienieodchodziłaodlaptopainaglepoczułasiętak,jakbystraciła
ukochanązabawkę.

BrakowałojejDarii,Arturaiwszystkichwymyślonychi

niewymyślonychperypetii.

Otworzyłalaptopijeszczeszybciejgozamknęła.

Grzebaniewgotowymtekścieniebyłonajmądrzejszymzajęciem.

Tojasne,żezawszeznajdziesięcośdopoprawienia,przerobienia,aleniekonieczniez
pożytkiemdlacałości.

Wieczórspędziłazksiążkąwręku.

Baśkawróciłaopalonaiodmieniona.

Zajarzyłosięwreszcieuśpionewniejświatełko.

-MusiałaśleciećażnaCapri,żebysięzakochaćwSzwedzie?

-wybrzydzałaŁucja.

-Niegadaj,samamnienamawiałaś.

-Jacięnamawiałamnatakiegeograficznełamańce?

Cotakiegownimznalazłaś,czegoniemająpolscyfaceci?

-Wszystko.

-Anatomicznieipsychicznie?

-drążyłaŁucja.

Oberwałagruszkąiniczegosięniedowiedziała.

BaśkamogłagodzinamipaplaćotakichchłopakachjakVittorioijegokumple,lecz
wszystko,codotyczyłoLarsa,miałozostaćjejtajemnicą.

Łucjaniemogłasięztympogodzić.

Potosąprzyjaciele,tłumaczyła,żebydzielićznimiradościismutki.

Baśkakiwałagłową,aleniedzieliła.

Pożarnickiokazałsięfacetemnapoziomie.

Tylkodwadnitrzymałscenariusz,trzeciegozadzwoniłiosobiściezaprosił

Łucjęnakonkretnąjużrozmowędoswojegobiura.

background image

Byłatakszczęśliwa,żepozajakimśnieartykułowanym“yha”

318

niewielezdołałapowiedzieć.

Dopierowostatnimmomencieprzedodłożeniemsłuchawkizdobyłasięnaaktodwagi.

ZdusząnaramieniuspytałaodomowynumertelefonuSteve’a.

-Utopiłamswojąkomórkę-powiedziałazrozbrajającąszczerością.

-Wpadłamidojezioraiterazmamsamekłopoty.

-Acoto,jakaśtelefonicznaplaga?

-roześmiałsięPożarnicki.

-Steveteżutopiłswoją,kiedybyliśmynarybach.

Ondyktował,onapisała.

Patrzyłapotemzwielkączułościąnanierównonabazgranecyferki,jakbymiałaprzedsobą
conajmniejzaproszeniedoNowegoJorku.

Drżącąrękąwykręciłanumer.

Wiedziała,odczegozacznie.

Zpięćrazypowtarzaławstęp,oczywiściepoangielsku,żebysobieniepomyślał,żemado
czynieniazanalfabetką:

“Witaj,Steve!

Właśnieprzedchwiląspaliłamwpopielniczcepewnąumowęzmarca

siedemdziesiątegoczwartegoroku.

Nicmnieonanieobchodzi.

PorozmawiajmylepiejoweekendowejchałupienaMazurach”.

Byłanastawionawyłącznienajegogłosijegoradość.

Kiedyusłyszałaniezbytmiłydlauchadamskisopran,namomentzaniemówiła.

Soprankrzyknąłgdzieśwgłąbamerykańskiegodomu:“Kochanie,dociebie!

”Zbijącymsercemłowiłaszmerytegodomu,jegośmiech,jegokroki.

Krótkie:

“Willis,słucham”,niebrzmiałozachęcająco.

Przełknęłaślinęinabrałapowietrza.

-Toja.

Łucja-powiedziała.

-Łucja?

-spytałzostrożnymzaskoczeniem.

background image

-Miło,żedzwonisz.

Jaksięmasz!

-JutrojadędoPożarnickiegopodpisaćumowę.

-Toświetnie.

background image

319.

Musiałaprzełknąćślinę,bozaczęłajądławićwgardle.

Ciszawsłuchawceniebezpieczniesięprzedłużała.

Tensamkobiecysopran,któryjąpowitał,krzyknąłzgłębidomucośokolacji.

Stevepowiedziałswoje:“Toświetnie”,iczekałnajwyraźniejnaŁucję.

Nabrałapowietrza,przezwyciężyłapustkęwgłowieiwyrecytowałanajednymwydechu:

-Chciałamcitylkopodziękować,nicwięcej.

Iwieszco?

Możelepiejzniszczmojezdjęcie,bosamotnośćwetroje,tojużniejestsamotność.

Jaumowęzsiedemdziesiątegoczwartegorokuteżspaliłam.

Żegnaj.

Znowuniedałamuszansy,zktórejzapewneitakbynieskorzystał.

Odwiesiłasłuchawkę.

Toniebyłznany,kochanySteve,tylkobanalnyażdomdłościbohateramerykańskiejsieczki
filmowej.

Oczymmiałarozmawiaćztakimplastikowymfacetem,któryniczymkatarynkawalił:
“miłocięsłyszeć”,“jaksięmasz”,“toświetnie”inawetniepotrafiłucieszyćsiępopolsku.

Terazpewniesiadadostołu,awłaścicielkasopranupyta:“Ktodzwonił?

”Onspokojnienakładanatalerzplasterogórka,marszczybrwiwzamyśleniu,
jakbypróbowałdopiąćtwarzŁucjidojejgłosui

odpowiadaobojętnie:“Niktważny,dziewczyna,którejsięwydaje,żejestreżyserem”.

Wyszładokuchni.

Ustawiławzlewiemetalowąmiseczkę,doktórejwrzuciłakartkęzniepotrzebnymjuż
numeremtelefonuSteve’a,umowęzroku

siedemdziesiątegoczwartegoilistsprzedkilkunastudni.

Potempatrzyłanaogień.

Wyrzuciłapopiółdokoszanaodpadkiiwróciładotelefonu.

Krótkie“halo”zdrugiejstronyteżniebrzmiałozbytzachęcająco.

-“Czasemobylecieńczłowiekmażaldoczłowieka,ażyciejakosioł

ucieka”-powiedziałacichoŁucja.

320

-Mojamysia,maleńka!

background image

Nareszcie!

NiekłamanaradośćwgłosieBognypostawiłaŁucjęnanogi.

DopókimiałaoboksiebieBognęiBaśkę,wciążjeszczebyławielkąszczęściarą.

KsiążkiorazbezpłatnykatalogWydawnictwaW.

A.B.możnazamówićpodadresem:

ul.Łowicka31,02-502Warszawatel.

(22)6460174,6460175,6460510,6460511wabwab.

com.plwww.

wab.com.

pl.

Fabułatejksiążkiiwystępującywniejbohaterowietofikcjaliteracka.

Redakcja:KatarzynaLeżeńskaKorekta:MariaFuksiewicz,Anna

HegmanRedakcjatechniczna:UrszulaZiętek

Projektokładkiistrontytułowych:KarolinaLewickaFotografienaIstronieokładki:
KarolinaŁowicka,zefa/PintoFotografiaautorki:KrzysztofFilipowicz

WydawnictwoW.

A.B.02-502Warszawa,ul.

Łowicka31tel.

/fax(22)6460174,6460175,6460510,6460511wabwab.

com.plwww.

wab.com.

pl

Składiłamanie:KomputeroweUsługiPoligraficznePiaseczno,ul.

Żółkiewskiego7Drukioprawa:OPOLGRAFS.

A.Opole,ul.

Niedziałkowskiego8-12

ISBN83-7414-167-0.


Document Outline