background image

Ś

WIETY ANDRZEJ AVELLINO 

 

 

ś

YCIORYS 

 

Lanczillotto, takie imię nadano mu na chrzcie. Urodzony w Castronuovo małym centrum na południu Włoch 
znajdującym sie na terenie prowincji Potenza, w średnio zamoŜnej rodzinie  w 1520 roku. Rodzice: Jan i 
Małgorzata Appella, obydwoje przykładni chrześcijanie, kształcą i opiekują się z wielką uwagą wzrostem 
obydwóch synów. 
Lanczillotto jest wyjątkowym dzieckiem. Lubi uczyć się, kocha muzykę, zagłębia się w nauce łaciny, jest 
komunikatywny; naśladuje i pomaga wujkowi, który jest księdzem w katechezie dzieci i nie tylko… RównieŜ on 
marzy, aby zostać kapłanem, a takŜe adwokatem. 
Ale miejsce w, którym Ŝyje nie moŜe otworzyć mu bram do tych studiów o których tak bardzo marzy. Musi 
wyjechać. 
 
Neapol - stolica i błyszcząca perła Południa Włoch jest z pewnością miastem, które moŜe lepiej odpowiedzieć na 
jego ambicje: historia, kultura, sztuka, wiara, słońce i morze… 
W tym mieście, do którego przybywa w 1547 roku, jako ksiądz, Lanczillotto wyznaje:  
“ Biorąc pod uwagę wielką nierozwagę ludzi, którzy starają się tylko o rzeczy próŜne nie mające Ŝadnej 
wartości…, jak spodobało się BoŜej Dobroci,… przy pomocy świętego człowieka ( Jan Marinoni),… odrzuciłem te 
marne wielkości… i pragnienie honorów… i oddałem się w pełni obowiązkowi lepszego poznania wielkości 
Nieba”. 
 
W Neapolu przeŜył równieŜ zamach na swoje Ŝycie: jego praca pastoralna w moralizowaniu pewnego konwentu 
zakonnic nie była przyjemnością równą temu, który uczynił z tego świętego miejsca dom wolności: młody ksiądz 
z lukanii okazywał temu sprzeciw z nieskaŜoną odwagą. W rezultacie pewnego wieczoru “pocięto mu twarz” i 
zostawiono na ziemi w kałuŜy krwi. 
 
Tak przyczołgał się z wielkim trudem do Konwentu Teatynów gdzie przyszedł mu z pomocą przełoŜony domu i 
towarzysz św. Kajetana – ojciec Jan Marinoni. 
14 sierpnia 1556 roku, Lanczillotto zostaje przyjęty przez teatynów jako postulant, 30 listopada 1556 roku 
rozpoczyna nowicjat, który wieńczy ślubami  złoŜonymi 25 stycznia 1558 roku. 
W kilka dni po rozpoczęciu nowicjatu, 31 dnia tego samego miesiąca, dołącza do grupy równieŜ Paweł Buralli z 
Arezzo. Ta cała wyjątkowa tròjka: dwóch nowicjuszy i ich mistrz zostaną w przyszłości  wyniesieni do godności 
ołtarzy.  
Wstępując do Zakonu Kleryków Regularnych , Lanczillotto zmienił swoje imię na Andrzej, które stało się jego 
wewnętrzną miłością do nowej rodziny. 
“ Kocham nasze Zgromadzenie ponad mnie samego. I kocham bardziej niŜ mnie samego wszystkich ojców i braci, 
którzy byli i są członkami naszego Zakonu, którzy trudzili  się czytaniem, głoszeniem kazań, słuchaniem spowiedzi 
i pozostałymi dziełami miłosierdzia, na chwałę BoŜą i zbawienie dusz, oraz dla dobra i honoru naszego 
Zgromadzenia”. 
 
Ze wzrokiem skierowanym w niebo –  “Szukajcie najpierw Królestwa BoŜego” -, Ŝycie i działalność Andrzeja 
zaczynają zmieniać się w cud: dzień przebiegał mu na wytęŜonej i przedłuŜonej modlitwie, juŜ od pierwszych 
godzin dnia wykonywał posługi najbardziej pokorne, słuchał spowiedzi w domu i poza nim, pokonywał problemy 
Mistrza Nowicjatu i PrzełoŜonego domu, odbywał długie podróŜe z miłości do dusz lub do świętego 
posłuszeństwa… Gdziekolwiek tylko była potrzeba, bywał równieŜ ojciec Andrzej w:  Neapolu, Mediolanie, 
Piacenzy, Genowie, Modenie… Pisał, głosił kazania, posługiwał wśród zakaźnie chorych, biegł tam gdzie go 
wołano. Latem i zimą bez jakiegokolwiek oszczędzania się posługiwał w klasztorach i z bólem mawiał: “ Jak  
ośmielają się nazywać czcicielkami chwalebnej Dziewicy Marii te zakonnice, które nie kochają trudu i z lenistwa  
zaniedbują swoje obowiązki…?” 
. Mawiał teŜ często, Ŝe: “Unika bycia dobrym ten kto nie stara się być lepszym”. 
Stary, zmęczony i schorowany z trudem wychodzi do ołtarza.   
Jest 10 listopada 1608 roku. Ojciec Andrzej pragnie za wszelką cenę celebrować msze świętą. Nie pozwalają mu 
jednak na to siły. Upada na ziemie podczas wznoszenia do Pana modlitwy : “ Introibo ad altare Dei!”( Oto 
przystępuje do ołtarza BoŜego).
 
 

MODLITWA ŚWIETEGO ANDRZEJA AVELLINO 

 
Mój Panie i BoŜe, Chrystusie Jezusie, jestem cały Twój poniewaŜ stworzyłeś mnie na swój obraz i podobieństwo. 
Jestem Twój, poniewaŜ kiedy się zagubiłem, stając się niewolnikiem szatana z winy mej pychy i moich grzechów, 
Ty z miłości zstąpiłeś na ziemie i upokorzyłeś samego siebie, stając się człowiekiem, aby mnie odkupić. 
Jestem Twój, poniewaŜ wykupiłeś mnie ceną najcenniejszej krwi i najboleśniejszej męki i śmierci Twojej. 
 
Udziel mi  łaski, abym nigdy juŜ więcej nie oddzielił się od Ciebie i pozostał złączony z Tobą na zawsze, bo bez 
Ciebie Ŝadnego dobrego dzieła i rzeczy miłej Tobie uczynić nie mogę. 

background image

 
Proszę Cię Panie, nie opuszczaj mnie nigdy.  
Niech pozostanę zawsze w jedności z Tobą, poniewaŜ tylko z Twoją pomocą mogę znieść cierpliwie jakiekolwiek 
cierpienie, zmartwienie, ból i prześladowanie. 
Tak jak Ty to uczyniłeś, Panie, Ŝe z miłości do mnie i dla mojego zbawienia, aby dać mi Ŝycie wieczne i chwałę, 
zniosłeś hańbę, krzywoprzysięstwo, biczowanie, tortury i śmierć. 
 
Spraw Panie mój, abym z miłości do Ciebie, odrzucił wszystką wielkość, godność, piękność i wszelką próŜność 
tego świata i kochał tylko Ciebie. 
 
Spraw, abym z pomocą Twojej łaski, mógł zobaczyć Cię twarzą w twarz w ojczyźnie niebieskiej, gdzie zostanie 
wypłacona kaŜda moja potrzeba i zaspokojone kaŜde moje pragnienie radością Twojej obecności, BoŜe mój i 
Dobroci moja. 
Ty jesteś źródłem Ŝywym prawdziwego i wiecznego szczęścia i dla tego źródła stworzyłeś mnie na samym 
początku. 
 
Jestem Twój i proszę, abym pozostał Twój na zawsze. 
Udziel mi łaski, aby przywiązanie do rzeczy tego świata nie oddzieliło mnie nigdy od Ciebie, mój Panie i BoŜe. 
 
Popełniłem wiele cięŜkich grzechów , ale Ty, Zbawiciel mój, nigdy nie oddaliłeś ode mnie Twojego miłosierdzia, 
aby mnie zbawić i wywyŜszyć. 
Twoje miłosierdzie wyŜsze jest od grzechów moich i wszystkich ludzi tego świata. 
Wybacz mi Panie i przyjdź mi z pomocą, mój BoŜe, przez wzgląd na Twoja miłość, Ty który Ŝyjesz i królujesz na 
wieki wieków. Amen. 
 
 

MODLITWA DO ŚWIETEGO ANDRZEJA AVELLINO 
PATRONA DOBREJ ŚMIERCI 

 

BoŜe,  źródło mądrości, który obdarzyłeś Twego sługę kapłana Andrzeja Avellino łaską zrozumienia i 
naśladowania przez całe Ŝycie Twojego Syna Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i śyciem i uczyniłeś go 
patronem Dobrej Śmierci, spraw abyśmy za jego wstawiennictwem z radością przez całe Ŝycie oddawali się na 
słuŜbę  miłości i prawdy oraz zakończyli nasze ziemskie dni w radości u stòp ołtarza Twojej Świętej Woli i w 
jedności z Chrystusem Twoim Synem i Duchem Świętym Miłością. 
Amen. 
 
  

KAPLICA ŚWIETEGO ANDRZEJA AVELLINO 
 

Kaplica poświecona świętemu Andrzejowi Avellino, który zmarł tutaj w roku 1608, podczas celebrowania mszy 
ś

w., była przedmiotem szczególnej uwagi ze strony Ojców Teatynów, którzy nadal kontynuują jej ubogacanie i 

dekoracje. 
Ciało Świętego zostało zachowane w pozłacanej trumnie z mosiądzu, ozdobionej szlachetnymi kamieniami i 
wystawionej dla kultu wiernych. 
W prostej i szeroko czczonej  sztuce sakralnej dzieła Pawła Finoglia św. Andrzej Avellino przedstawiany  jest w 
otoczeniu  aniołów w   przyjemnym złotym świetle. Ozdobne, marmurowe wykończenie kaplicy zostało 
zrealizowane na przełomie 1697-1698 roku przez  Mikołaja Tammaro i Dionizego Lazzari, którzy przedstawiają 
tutaj wysoką jakość wykończenia co przejawia się w motywach roślinnych, którymi wypełnione są freski. 
Jeden z epizodów typowo szesnastowiecznych dodany został w 1694 roku wraz z realizacją specjalnie wykonanej 
balustrady przez mistrza  mosiądzu Józefa Polverino. 
Nowa orientacja stylistyczna zaczyna się precyzować w 1725 roku, kiedy na wykresie Dominika Antoniego 
Vaccaro wykonane zostają stopnie i ściany boczne ołtarza oraz miejsce na relikwie krwi Świętego, 
kanonizowanego w 1712 roku. 
Ten kompleks struktury w sposób silny  kontrastuje z formami projektowymi pàllium (łac. ozdobnej zasłony, 
która zakrywała przednią cześć ołtarza)
 umieszczonego w 1774 roku i wykonanego przez Antoniego di Lucca, 
twórcy wielu dzieł na Vanvitelli. TakŜe alabastrowe wykończenia kompleksu na ściankach wewnętrznych 
malowidła. 
Ze źródeł historycznych dowiadujemy się, Ŝe pod koniec 1770 roku , otoczenie wewnętrzne przybrane było 
licznymi wotami ze srebra. Wraz z kryzysem ekonomicznym końca wieku , oraz konsekwencjami wydanego 
dekretu królewskiego, srebra  zostały zarekwirowane i tym samym zakończyło to czułą modyfikacje kaplicy. W 
późniejszym czasie ojcowie teatyni kazali ozdobić kaplice za pomocą gipsu przedstawiając tym samym dwa 
wydarzenia z Ŝycia świętego, wykonane w 1805 roku przez Angelo Viva, który w  fazie końcowej swych prac 
przyozdobił w sposób podobny takŜe kaplice św. Kajetana.   
W kopule miedzy pozłacanymi gipsami, widzimy freski przedstawiające Cuda Świętego Andrzeja Avellino, które 
są dziełem wybitnego malarza Jana Marullo.