background image

243

tytuł: "Rozwój uczuć"
autor: Stanisław Gerstmann
tekst wklepał: yxpodols@interia.pl

BIBLIOTEKA PSYCHOLOGICZNA
Pod redakcją naukową
Wydawnictwa Pedagogiczne
Warszawa 1976
Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne
Wydanie pierwsze

* * *

Słowo wstępne

Uczucia stanowią waŜny element w kształtowaniu się oso-
bowości i na równi z innymi jej funkcjami muszą być celowo i systematycznie 
rozwijane przez poszczególne środowiska wy-chowujące.

Psychologowie, zajmujący się tą problematyką, sygnalizują powaŜne 
niebezpieczeństwa groŜące, gdy w ontogenezie do-chodzi do zaburzeń rozwojowych w
reakcjach emocjonalnych
dzieci i młodzieŜy. Na przykład E. B. Hurlock zwraca uwa-
gę na to, Ŝe uczucia zabarwiają znaczną większość doświadczeń człowieka, a Ś być
moŜe Ś w ogóle nie ma w naszym Ŝy-ciu sytuacji, w których rozwiązywaniu nie 
brałyby one udzia-łu.1 Uczucia są równieŜ motywami róŜnorodnych działań 
ak-tywizujących proces rozwoju człowieka.

Niektóre uczucia przeŜywane bardzo intensywnie często
powstrzymują rozwój osobowości. Przykładem są przypadki
pozbawienia dzieci uczuć miłości rodzicielskiej i sympatii innych ludzi 
spotykanych przez dziecko, uczucia niŜszości i brak wiary we własne moŜliwości 
działania. To wszystko izo-luje dziecko od społecznego otoczenia, powstrzymuje 
jego aktywność zmniejszając rozwojowe szansę. Dominacja uczuć
negatywnych, lękowych i agresywnych utrudnia lub uniemo-

1 E. B. Hurlock: ROZWÓJ dziecka. Przekład z jeŜ. ang. B. Homowski, St. Kowalski 
i B. Rosemann. Wyd. 2. Warszawa 1961, PWN, s. 299.

SS^A----ŚŚ

rea1^ s-T0^3 się UC2U^ Cort26 ldeaJny m0^
Iud^4• rZ^.T'0- ^^^Y te0^ ^"^ośdn.e
Nowych ^S' ^"^"-tjedS S3^ w nas^
praictyce wychn1   c1 w pr2eb1^ o^oo2e ^"^ć mo-

^etny^":^ unlk^ ^ieJu yS^ P02waia -

S%==ss-=^3:

-"^.SiS-^E.^rs;'""Ś

rosłego Ten   n   dności Ŝycia „1 ^^"^ch dziecku

s^1 p^s:^-^0"^^^^^   u dou

Psychicznych TlnT    k2e ^"y^, poza „c   •J ^^en^e
^"czućS^-0^10^ P^^any zTcL   aami' fu^

'^"^s:^ -A^r^
^^^SSSi?^^

3                              ^^•^tę pełnią upzu-

• SźS?^^ ^r^ont^--
s:^?^^?^?^^

St,ri1^^^^^

Strona 1

background image

243

^^a^^^

°d '""cionSo"'"'20'"""' "trellon^r"1.130'"^
"•brew temu u? "'•^•"'''"wania się dn   ^ ""•^'•źnie

^'epnTc^a "". '''•""'-              '"   C2y naw
^X- ^^IS1^ŚŚŚŚ ^^-

"y^^'^". ""ym, {^cj^y0-^^

runkowme pS, ^g•a',Ł^m'"^i. Na pocS alym' "i-^-

^".ar^^^^    .^^a icierowanrceTo^ C2wle-

^y^cyjnrroT^T"1 proces6^ e^^T^1 świad0-
woś^ opano^?  ^^"ośd J-edno^T "^•-''^i ^h
' ^-"yc0^1,"^ PoJtr^^ ^ -o.h-

^ ,p.         -e, .^^ .chSo^f^ -°-
w związku 7                                   ODJa-

s.-.^iy^s^^^

^ŁST" -^e^:00 P°^:

teck0---"^^^^^^^^

4 lcń Alzacji, nie

orientuje się w warunkach działania, które mogą sprawiać, Ŝe cel nie da się 
osiągnąć. W tych sytuacjach przeszkoda w dą-Ŝeniu do urzeczywistnienia zamiaru 
powoduje siine reakcje emocjonalne (frustracje). Z upływem czasu, w późniejszych
tatach ontogenezy, podejmowanie decyzji opiera się na ana-lizie sytuacji, czyli 
subiektywnych i obiektywnych warunków powodzenia. Coraz łatwiej ustalić równieŜ 
stopień ryzyka i wiąŜące się z tym prawdopodobieństwo sukcesu.

Podobne przemiany zachodzą w stosunku człowieka do sa-
mego siebie. W tym zakresie istnieje zawsze silna skłon-
ność do indywidualnego, emocjonalnego oceniania swoich
właściwości, tworzenia obrazu samego siebie. Niemniej schy-łek wieku dorastania 
stwarza juŜ szansę bardziej krytycznego spojrzenia na własne postępowanie, 
wykorzystania, opinii śro-dowiska i zobiektywizowania dotychczasowych sądów. 
Mo-Ŝliwie bezstronny stosunek jednostki do siebie stanowi bowiem jeden z 
podstawowych czynników wyznaczających ustosun-kowanie się do społecznego 
otoczenia.

Scharakteryzowany powyŜej ogólny przebieg rozwoju
uczuć jest uwarunkowany czynnikami, których znaczenie uję-to w dialektycznej 
teorii rozwoju osobowości. Zawiera ona najogólniejsze, powszechne prawa, a 
wynikają z niej postu-laty, które musi uwzględniać praktyka kształtowania uczuć,
leŜeli ich rozwój ma być jak najbliŜszy optymalnego.

Właściwości poszczególnych funkcji emocjonalnych są
uwarunkowane niektórymi cechami organizmu jednostki.

Dlatego omówimy zaleŜność stopnia pobudliwości emo-
cjonalnej od reaktywności tkanki nerwowej w ośrodkowym
układzie nerwowym i od oddziaływania na jej stan funkcjo-
nalny innych narządów organizmu, a głównie układów wy-
dzielania wewnętrznego (dokrewnego), krąŜenia i oddecho-
wego. Ogólny stan zdrowia lub wyczerpania, zmęczenia, rów-nieŜ wpływa na warunki
przeŜywania emocji.

Druga grupa czynników warunkujących przebieg rozwoju

uczuć wiąŜe się z oddziaływaniem zewnętrznego, przede
wszystkim społecznego środowiska. Na czoło wysuwa-

Strona 2

background image

243

ją się tu wszystkie celowe zachowania Judzi dorosłych (wy-chowawców w rodzinie, 
szkole i in.), które kierują i modelują w optymalny sposób przebieg procesów 
rozwojowych. Brak kierowniczej ingerencji powoduje powstawanie wypaczeń,
zaburzeń Ŝycia emocjonalnego, oddalanie się wyników wy-
chowania od akceptowanego modelu uczuciowości człowieka
i drogi jej formowania się.

Oprócz zorganizowanych celowo środowisk wychowują-
cych na rozwój dziecka wpływają sytuacje, zdarzenia nie-
kontrolowane, przypadkowo pojawiające się w jego oto-
czeniu. Ich znaczenie bywa rozmaite, znajduje się tu bowiem źródło zarówno 
korzystnych, jak i niekorzystnych doznań i doświadczeń. Te ostatnie mogą być 
przedmiotem oddziały-
wań reedukujących, a więc w jakimś zakresie korekcyjnych.

Pamiętając o roli otoczenia i samokontroli w rozwoju oso-
bowości, a w tym uczuć, wskaŜemy następny czynnik, równie jak scharakteryzowane 
poprzednio doniosły: aktywność człowieka. Podstawowym warunkiem rozwoju 
wszystkich
funkcji organizmu wraz z psychicznymi jest działanie, po-
sługiwanie się nimi w zwyczajnych, codziennych okolicznoś-ciach Ŝycia. Ich 
sprawność i doskonalenie wymaga ćwiczenia i doświadczeń. Ilościowy i jakościowy 
rozwój uczuć dokonuje się wówczas, gdy dziecko ma róŜnorodne Ś w miarę moŜ-ności
celowo dobrane Ś sposobności ich przeŜywania, gdy
styka się ze źródłami wzbudzającymi pojawianie się procesów emocjonalnych.

Więzi uczuciowe, np. koleŜeństwo i przyjaźń, mogą poja-
wić się tylko w odpowiednio przebiegających interakcjach, w określonych, jeśli 
chodzi o specyficzne właściwości, sto-sunkach międzyludzkich.

JeŜeli myślimy o zamierzonym wpływie wychowawczym,
którego celem głównym ma być odpowiednie modelowanie

przebiegu rozwoju uczuć, to chodzi przede wszystkim o orga-nizowanie aktywności 
dziecka i dorastającego oraz warunków bezpośrednio wpływających na jej rodzaj.

Wskazane powyŜej problemy są omówione w kolejnych
rozdziałach tego tomu „Biblioteki Psychologicznej". Przedsta-wiono w nich 
najwaŜniejsze przejawy zróŜnicowanego Ŝycia uczuciowego u noworodka i 
niemowlęcia, w wieku poniemo-
wlęcym i przedszkolnym, w młodszym wieku szkolnym oraz
w okresie dorastania. Taki sposób charakteryzowania przemian zachodzących w 
kształtowaniu się emocjonalności powinien ułatwić zrozumienie dzieci i 
młodzieŜy, których rozwojem
kierujemy w poszczególnych okresach ontogenezy.

Rola uczuć w Ŝyciu człowieka

Co to są uczucia?

Człowiek orientuje się w rzeczywistości, która jest terenem jego róŜnorakiej 
aktywności, za pośrednictwem treści proce-sów psychicznych, odzwierciedlających 
otaczający go świat. Spostrzegamy przedmioty, ludzi i ich zachowanie się, 
zdaje-my sobie sprawę z ich wyglądu, rozmieszczenia, właściwości fizycznych. 
WyobraŜamy sobie to, co w danej chwili jest niedostępne spostrzeganiu poprzez 
zmysły, a z czym kiedyś zetknęliśmy się bezpośrednio. Myślimy o minionych 
zdarze-niach, o teraźniejszości i przyszłości. Są to procesy poznaw-cze ściśle 
powiązane funkcjami, dzięki czemu moŜemy od-zwierciedlać świat w pełny sposób, 
przeŜywając równocześnie obraz „rzeczy i niedostrzegalne ich cechy za pomocą 
myśli.

, Wśród procesów psychicznych, prócz poznawczych, wy-
róŜniamy uczucia. Są to takie przeŜycia, jak miłość, zazdrość, tęsknota i wiele 
innych. Współwystępują one i w pewnym sensie współdziałają z procesami 
poznawczymi wpływając na ich przebieg i treść oraz wzajemnie ulegając 
kierowniczej funkcji procesów poznawczych. Te obopólne związki pozna-my w 
przebiegu ich rozwoju i kształtowania się.

Strona 3

background image

243

Uczucia takŜe odzwierciedlają świat, umoŜliwiają oriento-
wanie się w rzeczywistości. WyraŜa się w nich stosunek jed-nostki do 
poszczególnych fragmentów otoczenia, _,'

Wśród uczuć wyróŜnia się e mocje. (Zalicza się je do pier-wotnych funkcji 
psychicznych człowieka, wspólnych ludziom

li

i zwierzętom znajdującym się na wyŜszych poziomach rozwoju ewolucyjnego. Są to 
na przykład strach i gniew.

I. P. Pawłów zwrócił uwagę na znamienny związek uczuć
z procesami poznawczymi juŜ na poziomie odruchów bezwa-
runkowych. Gdy organizm znajdzie się w nowych warunkach,
uruchamia się dziedziczny odruch, ustawiający organizm i je-go narządy odbiorcze
tak, aby moŜna było zorientować się w otoczeniu. Jest to więc odruch badawczy, 
który Pawłów na-zwał odruchem ,,Cóź to takiego?"1. W tej sytuacji występuje 
równocześnie proces emocjonalny o charakterze przestrachu, tremy, uczuć 
niepewności, poniewaŜ nieznana sytuacja moŜe zawierać czynniki groźne, 
niebezpieczne dla organizmu. No-we bodźce, których znaczenia nie daje się od 
razu zrozumieć, wywołują podobny odruch i przeraŜenie u dzieci, choć prze-Ŝycia 
takie występują takŜe u dorosłych.

/ Uczucia odzwierciedlają więc zarówno wartość Ŝyciowej
sytuacji dla człowieka, jak i wynikający stąd jego do niej sto-sunek. Człowiek 
zdając sobie fprawę z groŜącego niebezpie-czeństwa przeŜywa strach, boi się 
szkodliwych skutków dzia-łania określonych bodźców. Tak teŜ potocznie mówimy, Ŝe
są one ,,przeraŜające". Zawiera się w takim uczuciu równieŜ odzwierciedlenie 
negatywnego stosunku do niebezpiecznych
sytuacji. Człowiek ich unika, ucieka przed nimi. Przeciwnie zachowuje się wobec 
sytuacji rozpoznanych jako korzystne. PrzeŜywa wtedy uczucia zabarwione 
przyjemnością, wyraŜa-jące pozytywny stosunek jednostki do nich. Szukamy takich 
przypadków, dąŜymy do tego, aby brać udział w tego ro-dzaju zdarzeniach.

,' Stefan Szuman sądzi, Ŝe moŜna mówić o poznawaniu
^uczuciowym2, poniewaŜ w treści uczuć odbija się znaczenie

' I. P. Pawłów: Wybór pism. Pod red. Ch. S. Kosztojanca. Przekład z jeŜ. roś. L.
SkarŜyóski. Warszawa 1851, PZWL, s. 169.

2 M. Przetacznikowa: Rozwój psychiczny dzieci i młodzieŜy. Warszawa 1967, PZWS 
(„Biblioteka Nauczyciela"), s. 169.

12

dla człowieka tego, co powoduje ich powstanie. Uczucia przy-jemne 
odzwierciedlają to, Ŝe budzące je przedmioty mają dla;

nas korzystne znaczenie, uczucie przykre zaś, Ŝe określone przedmioty mogą być 
szkodliwe.

Okazuje się, Ŝe uczucia mają swoje źródła w konkretnych
sytuacjach, przedmiotach, zdarzeniach i osobach, z jakimi czło-wiek styka się w 
codziennym Ŝyciu. JeŜeli występują przedmio-ty i zdarzenia, które zna, z którymi
wiąŜą się juŜ jakieś jego doświadczenia, rozpoznaje je jako waŜne i budzące 
przyjem-ne bądź przykre uczucia. Boimy się sytuacji groźnych powta-rzających się
w Ŝyciu, poniewaŜ są nam znane jako niebez-pieczne, a przeŜywamy radość w 
innych, gdy co pewien czas ponawiamy w nich swój udział. Są to bezpośrednio 
dzia-łające źródła uczuć, które wywołują przeŜycia emocjonalne, gdy 
rzeczywiście, konkretnie pojawiają się w naszym Ŝyciu.

Istnieją jednak takŜe pośrednie źródła uczuć. RóŜnorodne
przeŜycia emocjonalne aktywizują się w organizmie człowieka, gdy przypomina 
sobie przeszłe zdarzenia, obrazy nieobecnych osób, kiedy czyta i rozumie opisy 
losów innych ludzi zarówno rzeczywistych, jak i stworzonych fantazją poetów, 
dramatur-gów czy powieściopisarzy. Treść naszych wyobraŜeń, naszych myśli 
równieŜ wywołuje pojawianie się róŜnych procesów emo-cjonalnych. Mówi się często

Strona 4

background image

243

o tym, Ŝe przeŜywamy lęk lub radość ,,na myśl" o jakichś przedmiotach, ludziach 
albo zda-rzeniach.

Rodzaje uczuć

Wiemy juŜ, Ŝe wśród uczuć wyróŜnia się przyjemne i przy-
kre. Są one związane ze stanami organizmu. Przykrość poja-wia się wówczas, gdy 
występują silniejsze i niezaspokajane od razu potrzeby biologiczne, takie jak 
głód, pragnienie, brak dostatecznej ilości tlenu do oddychania itp. Gdy organizm

13

jest zmęczony większym i długotrwałym wysiłkiem lub gdy
powstają w nim zaburzenia spowodowane chorobą, równieŜ
odczuwamy to w postaci przeŜycia przykrości (tzw. przy-
kre samopoczucie fizyczne).

Przyjemność przeŜywamy, gdy są zaspokojone nasze
potrzeby, kiedy sprawnie funkcjonuje zdrowy organizm, kie-dy jesteśmy wypoczęci 
i zdolni do podejmowania wysiłku.

Przyjemność i przykrość jako doznania uczuciowe wchodzą
w skład bardziej skomplikowanych procesów emocjonalnych.
Nazywamy je teŜ dodatnimi (pozytywnymi) i ujemnymi
(negatywnymi). Mają one zarazem charakter przyciągający Ś propulsywny lub 
odpychający Ś repulsywny. W uczu-ciach dodatnich wyraŜa się propulsywny stosunek
człowieka do określonych źródeł uczuć. To znaczy, Ŝe pewne przedmio-ty jakby 
,,przyciągały" człowieka, który dzięki nim przeŜy-wa procesy emocjonalne 
zabarwione przyjemnością. Inny sto-sunek do róŜnorodnych fragmentów 
rzeczywistości wyraŜa się w uczuciach ujemnych i zarazem repulsywnych, zabar-
wionych przykrością. Unika się ich, poniewaŜ budzą strach, ból, wywołują stany 
zagroŜenia.

Podział uczuć na dodatnie (przyjemne, propulsywne) i na
ujemne (przykre, repulsywne) został dokonany ze względu
na „znak" (dodatni lub ujemny) przeŜyć emocjonalnych.

JeŜeli chodzi o siłę przeŜywanych procesów emocjonalnych, wyróŜnia się nastroje,
afekty i namiętności.

Nastroje są procesami o stosunkowo słabym natęŜeniu,
trwają niekiedy przez dłuŜszy czas, towarzyszą człowiekowi podczas jego działań 
i odpoczynku. Nie zawsze zdajemy so-bie sprawę, jakie są ich źródła. Nastroje 
równieŜ maja ,,znak" dodatni lub ujemny, są przyjemne lub przykre.

Afekty stanowią grupę przeŜyć wywoływanych przez róŜ-
norodne zdarzenia i sytuacje zewnętrzne. Znamienną cechą
afektów jest to, Ŝe pojawiają się stosunkowo szybko i nagle;

14

mają niekiedy charakter gwałtownego wybuchu. Najłatwiej
obserwuje się to w przypadku takich emocji, jak strach (szcze-gólnie paniczny) i
gniew. Powstający proces bardzo szybko przybiera na sile nadając zachowaniu się 
człowieka charakter eksplozywności. Gdy afekt osiąga duŜą siłę, procesy, 
poznaw-cze tracą swoją rolę w kierowaniu zachowaniem się, uczucie dominuje nad 
nimi i człowiek działa kierowany głównie uczu-ciem. Mówi się wówczas o 
„działaniu w afekcie", z którego przebiegu nie zawsze zdajemy sobie dokładnie 
sprawę i któ-rego skutków nie jest się w stanie przewidzieć. Nie pozwala bowiem 
na to napięcie emocjonalne. Afekt moŜe być powaŜ-nym wstrząsem dla osoby 
przeŜywającej go. PrzeŜycie tego
typu wygasa powoli, a poniewaŜ aktywność organizmu jest
wtedy bardzo intensywna, gdy proces się zakończy, człowiek odczuwa stan ogólnego
znuŜenia.

Afekty powstają jednak przede wszystkim w związku z pew-
nymi „uczuleniami emocjonalnymi", wykształcającymi się
u poszczególnych jednostek w wyniku ich doświadczeń. Dzie-je się bowiem tak, Ŝe 

Strona 5

background image

243

Ś wraz z silnym zaangaŜowaniem emo-cjonalnym w pewne waŜne dla jednostki 
sytuacje, sprawy,
wartości Ś wzmaga się pobudliwość, ułatwiająca wybuch
afektu. Powtarzające się reakcje tego typu powiększają jeszcze bardziej 
pobudliwość.

Namiętności to uczucia, które mają trzy znamienne
właściwości: duŜą intensywność, znaczną siłę napięcia i dłu-gie okresy trwania. 
Znajduje w nich odzwierciedlenie wyraź-nie pozytywny stosunek do pewnych 
przedmiotów, działań i celów, mających dla danej jednostki doniosłe znaczenie w 
Ŝy-ciu Ś w przeciwieństwie do afektów nie charakteryzują się one 
„wybuchowością". Ujawniają się przede wszystkim w sytuacjach, w których 
występują waŜne cele i działania, nie górują nad procesami świadomości, 
kierującymi aktywnością człowieka. Tak więc w przypadku namiętności mamy do 
czy-nienia z silnym zaangaŜowaniem emocjonalnym danej osoby

15

w podejmowane przez nią czynności, prowadzące do reali-
zacji celu, przy czym stale obecna jest kontrolująca je, orga-nizująca i 
planująca funkcja świadomości.

Ze względu na źródła uczuć wyróŜnia się najczęściej uczu-
cia intelektualne, moralno-społeczne i estetyczne.

Uczucia intelektualne pojawiają się w procesie pozna-
wania rzeczywistości, w jego przebiegu i treści. Wśród nich wymienia się z kolei
ciekawość i zainteresowanie. WyraŜają one badawczy stosunek do rzeczywistości, 
zawierający się w najogólniejszym pytaniu: „Jaki jest świat?" Ciekawość
jest uczuciem wyzwalającym u dzieci i dorosłych krótko-
trwałe raczej, dorywcze i zmienne działania zmierzające do uzyskania informacji 
o przedmiotach, ludziach, zdarzeniach itp. Zainteresowania natomiast są znacznie
bardziej stałe, niekiedy towarzyszą ludziom przez cale ich dojrzałe Ŝycie. 
Po-budzają do systematycznej i wytrwałej działalności poznaw-czej skierowanej na
jakąś dziedzinę rzeczywistości.

Sukces uzyskiwany w procesie poznawania świata to źródło
zadowolenia, triumfu; przeszkody pojawiające się podczas
rozwiązywania problemów powodują uczucia zwątpienia i znie-chęcenia. Ciekawość i
zainteresowanie1 stanowią powaŜne Ś chociaŜ nie jedyne i nie zawsze 
wystarczające Ś motywy ucze-nia się.

Uczucia moralno-społeczne powstają w warunkach
współŜycia i współdziałania ludzi, rozwijają się i kształtują w toku 
uczestnictwa jednostki początkowo w Ŝyciu rodziny i szkoły, następnie w 
rozmaitych innych grupach społecz-
nych zarówno małych, kilkuosobowych, jak i bardzo licz-
nych. W uczuciach tej kategorii odzwierciedlają się róŜno-rodne ustosunkowania 
ludzi do siebie i wszelkich wartości

1 Rozwój i kształtowanie zainteresowań szczegółowo rozwaŜone zostaną

w tomie 9 „Biblioteki Psychologicznej".

16

warunkach
i kształtują
'ciu rodziny
ch społecz-
>ardzo Jicz-
się róŜno-
:h wartości

lŜone zostaną

wytwarzanych w działalności społecznej. Wartości te Ś nie usiłując wyczerpać 
ogromnej ich róŜnorodności Ś moŜna najogólniej ująć w trzech podstawowych 

Strona 6

background image

243

kategoriach: l Ś
działanie i dokonujące się w nim kontakty między ludźmi,
2 Ś twórczość ludzi w zakresie dóbr materialnych, świato-
poglądowych, moralnych, kulturalnych itp. oraz 3 Ś usto-
sunkowanie się jednostki do siebie jako członka grupy.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, Ŝe uczucia moral-
no-społeczne przenikają postępowanie kaŜdego człowieka.
Jesteśmy bowiem od pierwszych dni po przyjściu na świat
wpleceni w kontakty z innymi ludźmi, w ich działalność.
Dzięki tym uczuciom człowiek staje się dopiero osobowością społeczną.

Uczucia moralno-społeczne są pozytywne (dodatnie i pro-
pulsywne) oraz negatywne (ujemne i repulsywne). Są to zaw-sze uczucia bardzo 
złoŜone, ale zawsze moŜna w nich zau-waŜyć jakiś charakterystyczny proces 
emocjonalny stanowią-cy ich dominantę. Wśród pozytywnych uczuć 
moralno--społecznych wyróŜnia się uczucia Ŝyczliwości i przywiązania, braterstwa
i solidarności. Szczególnie złoŜonym tego rodzaju uczuciem jest patriotyzm.

W dziedzinie negatywnych uczuć moralno-społecznych
znajdują się takie, jak wrogość, nienawiść, zawiść i róŜno-rodne odmiany uczuć 
agresywnych, ź których najbardziej ty-powy jest gniew1.

Uczucia estetyczne odzwierciedlają stosunek do przed-
miotów, których cechą jest piękno. I one mają swoisty skład-nik poznawczy 
przejawiający się w rozumieniu dzieł sztuki;

utworów literackich, muzycznych czy plastycznych2.

miejscu odsyłamy Czytelnika do tomów 7 i 8 „Biblioteki Psy-omawiających problemy
rozwoju społecznego i moralnego. nauczycieli do lektury ksiąŜki S. Szuniana: O 
sztuce i wy-:nym. Wyd. 3 uzup. Warszawa i 975, WSiP.

17

O niektórych kategoriach wymienionych powyŜej uczuć
będziemy mówić w dalszych rozdziałach. Przedstawimy je w
ich stopniowym rozwoju.

Związek uczuć z organizmem

Jak wszystkie procesy psychiczne, takŜe i uczucia są funk-cją organizmu, a 
przede wszystkim tkanki nerwowej mózgu. W zaleŜności od stanu organizmu, tkanki 
nerwowej i jej po-szczególnych ośrodków rozmaicie mogą przebiegać procesy 
psychiczne. Wiadomo, Ŝe ulegają one zakłóceniu, gdy orga-
nizm i mózg funkcjonują pod wpływem narkotyków (np.
alkohol), gdy zaś odpowiedni narkotyk powstrzyma całko-
wicie czynność ośrodków kory mózgowej, wówczas zupełnie
zanika Ŝycie psychiczne, człowiek traci świadomość.

Procesy emocjonalne są szczególnie związane z niŜszymi
ewolucyjnie^podkorowymi ośrodkami nerwowymi. Są to zgru-
powania tkanki nerwowej u podstawy mózgu. Ośrodki te
łączą się z odpowiadającymi im ośrodkami w korze mózgo-
wej. Ich praca zaleŜy więc równieŜ od funkcjonalnego stanu kory mózgowej.

Na proces emocjonalny ma wpływ współdziałanie rozma-
itych narządów organizmu. Jeden z nich stanowi układ wy-
dzielania wewnętrznego (dokrewnego). Jego rola w Ŝy-
ciu uczuciowym jest znaczna.

Gruczoły wewnętrznego wydzielania są tak zbudowane,
Ŝe nie mają ujścia dla swoich produktów (hormonów) na
zewnątrz ciała (ryć. l), jak na przykład gruczoły potowe lub łzowe. 
Przepływająca przez nie krew zmywa z nich i zabiera hormony. W drodze przez 

Strona 7

background image

243

kanaliki gruczołów krew nasyca się hormonami i opuszcza gruczoły wzbogaciwszy 
nimi swój
skład chemiczny. Hormony ,,wędrują" z 'krwią po organiz-
mie, dochodzą do rozmaitych narządów i wpływają modyfi-

18

powyŜej uczuć
edstawimy je w

z organizmem

Ŝucia są funk-
wowej mózgu.
'owej i jej po-
liegać procesy
iłu, gdy orga-
kotyków (np.
rzyma całko-
czas zupełnie
ość.

t z niŜszymi
li.Sątozgru-

Ośrodki te
orze mózgo-
ilnego stanu

lnie rozma-
układ wy-
rola w źy-

:budowane,
nonów) na
gotowe lub
h i zabiera
ew nasyca
nimi swój
s organiz-
1 modyfi-

Ryc. l. A Ś Schemat gruczołu otwartego: wydzielina komórek gruczoło-wych uchodzi
na zewnątrz (miejsce oznaczone strzałką). B Ś Schemat gruczołu dokrewnego: krew,
wpływając do naczyń krwionośnych gruczołu (wejście oznaczone strzałkami u dołu),
unosi ze sobą produkty komórek gruczołowych i wpływa ujściami (oznaczone 
strzałkami u góry) do innych części organizmu (wg S. Skowrona, 1934) '

kująco na sposób ich funkcjonowania. Wśród tkanek ulega-
jących oddziaływaniu hormonów znajduje się takŜe kora
mózgowa, będąca Ś jak wiemy Ś podłoŜem procesów psy-
chicznych, a wśród nich takŜe uczuć.

W niektórych przypadkach pod wpływem hormonów
tkanka nerwowa mózgu zmienia charakter swojej aktywności, co powoduje takŜe 
róŜnorodne przekształcenia w rodzaju i przebiegu procesów emocjonalnych. Gdy 
gruczoły dokrew-
ne nie funkcjonują prawidłowo, kiedy chemiczny skład ich
wydzieliny jest inny niŜ normalnie, gdy oddają do krwi zbyt duŜo lub za mało 
hormonu, wtedy zwichnięciu równowagi w działalności kory mózgowej towarzyszy 
zaburzenie prze-
biegu i natęŜenia procesów emocjonalnych i innych funkcji psychicznych. Przy 
odpowiednio wysokim poziomie niektó-rych hormonów we krwi zwiększa się na 
przykład pobudli-
wość tkanki nerwowej, człowiek staje się bardzo lub nadmiernie

Strona 8

background image

243

19

emocjonalnie wraŜliwy na zdarzenia, z którymi się styka. Je-go przeŜycia są 
silniejsze i trwają dłuŜej niŜ zwykle.

U ludzi cierpiących na nadczynność tarczycy wzrasta po-
budliwość tkanki nerwowej. WiąŜe się z tym silna skłonność do gwałtownych 
reakcji emocjonalnych. Chorzy tacy przeŜy-wają nadmiernie burzliwie afekty 
(patrz str. 14 Ś 15). W for-mułowaniu sądów i opinii kierują się zazwyczaj 
swoimi nasta-wieniami emocjonalnymi; zdarzają się sytuacje, w których nie mogą 
zdobyć się na spokojną, obiektywną opinię. Inaczej wpływa na przeŜycia 
niedoczynność tarczycy, gdy gruczoły
wydzielają mniej hormonu niŜ potrzeba. Chory jest wtedy
apatyczny i bierny, trudno go wzruszyć. Są to więc przypad-ki, w których w 
znacznym stopniu obniŜa się poziom aktyw-ności emocjonalnej.

PrzeŜycia uczuciowe człowieka są równieŜ uwarunkowane
działalnością nerwowego układu wegetatywnego. Pod
jego wpływem znajdują się czynności narządów ciała, mają-
cych zasadnicze znaczenie dla Ŝycia organizmu jako naleŜy-cie funkcjonującej 
całości. System ten reguluje pracę takich narządów wewnętrznych, jak serce, 
płuca, jelita i in. Gdy przeŜywamy uczucia, zdarzają się chwile, w których 
odczu-wamy wyraźną, niekiedy przykrą zmianę, np. w akcji serca. W strachu, gdy 
jest dość silny, skarŜymy się, Ŝe serce „za-miera" w piersiach, tak wolno bije. 
Czasem znów wydaje się, Ŝe „wyskoczy z piersi". Lękom towarzyszy tzw. zimny pot,
mimowolne wytrzeszczanie oczu i rozszerzanie się lub zwę-
Ŝanie źrenic.

Wegetatywny układ nerwowy pozostaje pod kontrolą kory
mózgowej, współdziała równieŜ z układem wewnętrznego wy-
dzielania. W rezultacie funkcjonowania scharakteryzowanych powyŜej mechanizmów 
emocjonalne zachowanie się przyj-muje wyraźnie określone postacie. Gdy człowiek 
przeŜywa
na przykład gniew, jego ciało przybrać moŜe postawę gotowości do ataku. Pochyla 
się ku przodowi, zaciskają się usta i pięści.

20

Równocześnie serce zaczyna bić mocniej i częściej, a dzięki temu krew obficie 
napełnia Ŝyły i naczynia krwionośne. Czło-wiek czerwieni się ,,z oburzenia", 
zwiększa się ciśnienie krwi i wzmaga pobudliwość tkanki nerwowej. Dzieje się tak
m.in. dlatego, Ŝe układ wegetatywny zintensyfikował i przyspieszył pracę 
odpowiednich gruczołów dokrewnych (m.in. nadner-cza), które nasycają krew 
większą ilością hormonów, a to wy-wołuje w poszczególnych narządach opisane 
zmiany2.

Tego rodzaju emocjonalne zachowania obserwuje się naj-
częściej u dzieci we wczesnej ontogenezie. Nie umieją one jeszcze kontrolować 
przebiegu swojej aktywności i ogarnia-jących je afektów.

Potrzeby i procesy emocjonalne

Gdy się śledzi przebieg rozwoju uczuć, wśród najwaŜniej-
szych problemów pojawia się równieŜ kwestia potrzeb i zwią-zanych z nimi 
procesów emocjonalnych.

Potrzeby stanowią jedną z podstawowych kategorii
źródeł aktywności wyŜszych ewolucyjnie organizmów, a więc takŜe człowieka. 
Potrzeby określa się zazwyczaj jako stan or-ganizmu wywołany brakiem czegoś, co 
jest dla niego waŜne, a niekiedy bezwarunkowo konieczne do istnienia, rozwoju i 
normalnego funkcjonowania. Aby zaspokoić potrzebę, or-
ganizm musi wykonać działanie prowadzące do usunięcia
stanu niedosytu.

WyróŜnia się w najprostszym podziale potrzeby biolo-
giczne (inaczej elementarne, podstawowe) i społeczne. Pierw-sze organizm 
zaspokaja głównie w swoim środowisku przy-rodniczym, drugie dzięki istnieniu 

Strona 9

background image

243

środowiska społecznego, które zresztą jest zarazem źródłem ich powstawania.

1 Funkcje układu wydzielania wewnętrznego i nerwowego układu wege-tatywnego 
szerzej omówiono w tomie 2 „Biblioteki Psychologicznej".

21

Potrzeby biologiczne organizm zaspokaja zdobywając
i przyswajając substancje odŜywcze i tlen, poszukując odpo-wiednich dla siebie 
miejsc zapewniających wilgotność po-wietrza, określoną wysokość ciśnienia 
atmosferycznego i in. Tak więc organizm zaleŜy od środowiska, które musi być 
obfi-cie zaopatrzone w to, co jest konieczne i co umoŜliwia zaspo-kajanie 
potrzeb. Gdy tych czynników w środowisku nie ma lub zdobycie ich bywa trudne, 
mogą zachodzić róŜnorodne
zaburzenia w czynnościach biologicznych organizmu, w funk-cjach psychicznych, 
głównie emocjonalnych.

Potrzeby społeczne równieŜ stanowią doniosłe źródło ludz-
kiej aktywności. Są one w swoim charakterze zarówno zbli-
Ŝone do potrzeb biologicznych, jak teŜ pod innymi względami wyraźnie odmienne. 
RóŜnice polegają przede wszystkim na tym, Ŝe Ś gdy biologiczne są dziedziczne Ś 
społecznych na-bywa się w drodze doświadczenia jednostki Ŝyjącej i działa-jącej 
w róŜnorodnych grupach ludzi, w środowisku społecz-nym. Podobnie potrzeby 
społeczne wyraŜają się poczuciem
braku czegoś, co bywa waŜne lub konieczne dla Ŝycia.

Stan braku, niedosytu, charakteryzujący kaŜdą potrzebę,
jest ściśle sprzęŜony z powstającym wówczas uczuciem niepo-koju, rozdraŜnienia, 
a nawet agresywnego, gniewnego napię-cia. W miarę wzrostu poczucia braku rośnie 
takŜe napięcie emocjonalne, pobudliwość emocjonalna, a więc powaŜne za-kłócenie 
wewnętrznej równowagi. Gdy jednak na przykład
w zakresie działającej potrzeby biologicznej brak niezbędnych organizmowi 
substancji przekroczy pewną granicę, pojawią się apatia, bierność i osłabienie.

Potrzeba prowadzi do działania, którego cel stanowi uzyska-nie tego, co moŜe ją 
zaspokoić. Skłonność do podjęcia takiej aktywności nie zawsze jest w pełni 
uświadomiona. Dziecko głodne, wiedzione potrzebą, wykonuje ,, bezwiednie" szereg
czynności mających na celu wyszukanie poŜywienia; w dusz-nym, zadymionym 
pomieszczeniu podchodzi się do okna

22

i otwiera je niemal automatycznie. Są to zachowania impul-sywne zmierzające do 
usunięcia braku zaistniałego w orga-nizmie. Mają one jednak charakter prostych 
czynności, wy-
konywanych w Ŝyciu często i składających się z podstawowych nawyków, 
przyzwyczajeń czy bardziej złoŜonych, aie stereo-typowych rodzajów aktywności.

W skomplikowanych warunkach Ŝyciowych, szczególnie
w zakresie złoŜonych potrzeb społecznych, zaspokaja się je w długofalowych i 
troskliwie planowanych działaniach. Rea-lizują one niekiedy nawet odległe cele.

W obrębie zjawisk charakterystycznych dla oddziaływa-
nia potrzeb na zachowanie się człowieka występują tzw. pre-ferencje. Obserwuje 
się je juŜ we wczesnych stadiach onto-genezy, podobnie zresztą jak i u 
dorosłych, zarówno wśród potrzeb biologicznych, a jeszcze bardziej zdecydowanie 
w dziedzinie potrzeb społecznych. KaŜdy człowiek od wczes-nego dzieciństwa 
wyróŜnia spośród moŜliwych róŜnorodnych sposobów zaspokojenia określonej 
potrzeby tylko niektóre
albo nawet jeden. Są to więc ulubione potrawy, rodzaj po-
wieści, sportu itp. czy teŜ specyficzny rodzaj pochwał i na-gród zaspokajających
na przykład potrzebę uznania społecz-nego.

Geneza preferencji i związanego z nimi charakterystycznego i silnego 
ustosunkowania się emocjonalnego do wybranych elementów rzeczywistości jest 
stosunkowo prosta. Powstają one w wyniku doświadczeń, a zatem poddają się 
wpływom wychowawczym. W znacznym stopniu zaleŜy od środowis-
ka Ś przede wszystkim we wczesnych okresach rozwoju

Strona 10

background image

243

dziecka Ś jakie ustalą się u danej jednostki preferencje w po-szczególnych 
kategoriac'1- potrzeb. W początkowych okre-sach ontogenezy zjawiska te powstają 
takŜe przez naśladow-nictwo.

Rola potrzeb zarówno biologicznych, jak i społecznych
w kształtowaniu się emocjonalności dzieci i młodzieŜy jest

23

znaczna i nie moŜe być pominięta w procesie wychowania.
Nie tylko bowiem potrzeby i ich siła wpływają na emocjonal-ny stosunek człowieka
(tak dorosłego, jak dziecka i dorasta-jącego) do określonych przedmiotów, 
zdarzeń, czynności itp. I nie tylko aktywność rozbudzonej potrzeby wywołuje 
wspom-niane poprzednio przeŜycia natury emocjonalnej. TakŜe w to-ku działań 
zmierzających do zaspokojenia potrzeb występu-ją róŜnorodne uczucia, o rozmaitej
sile, mające wpływ na
kształtowanie się przyszłej dojrzałej osobowości.

W przypadku potrzeb biologicznych i wielu społecznych,
np. takich jak potrzeba aktywności, bezpieczeństwa, kontak-tów uczuciowych 
(afiliacji), uznania społecznego (mogą wy-stępować indywidualne róŜnice), 
istnieje konieczność, nie-uchronny przymus ich zaspokojenia. Gdy ten proces 
napo-tyka przeszkody i trudności, a więc gdy powstają sytuacje typu 
frustracyjnego, czyli w przypadku udaremnienia reali-zacji jakichś dąŜeń, tworzy
się nowe źródło reakcji emocjo-nalnych. Zazwyczaj mają one gwałtowny charakter 
afektów, a zapewne najczęstszą emocją, która się wtedy wyzwala, jest gniew 
powodujący zachowania agresywne. Są one skierowa-ne na przeszkodę blokującą 
działanie, które zmierza do zaspo-kojenia potrzeby.

W zachowaniu człowieka, znajdującego się zawsze w róŜ-
norodnych współzaleŜnościach z innymi ludźmi, sprawa nic
przedstawia się tak prosto. Trudności w zaspokajaniu nie-
których potrzeb rozbudzonych u dzieci i młodzieŜy mają
często źródło w nakazach lub zakazach dorosłych w rodzinie albo środowisku 
szkolnym. Z punktu widzenia korzyści rozwojowych niektóre potrzeby w 
poszczególnych okresach
ontogenezy nie mogą być w ogóle zi spokajane (np. potrzeby seksualne), 
ewentualnie w sposób preferowany przez dziecko lub dorastającego, ale nie tak 
przesadnie, jak oni do tego dąŜą. Gdy więc dorośli z najbliŜszego otoczenia 
ingerują Ś ogra-niczając lub nie dopuszczając w sposób wychowawczo nie-/

24

;esie wychowania.
'ają na emocjonal-
iziecka i dorasta-
;ń, czynności itp.
/ywołuje wspom-
!nej. TakŜe w to-
otrzeb występu -
ające wpływ na
ici.

lu społecznych,
•ństwa, kontak-
zgo (mogą wy-
lieczność, nie-
proces napo-
rstają sytuacje
omienia reali-
akcji emocjo-
kter afektów,
wyzwala, jest
ne skierowa-
na do zaspo-

ysze w róź-
sprawa nic

Strona 11

background image

243

:ajaniu nie-
zieŜy mają
w rodzinie
3. korzyści
> okresach
, potrzeby
;z dziecko
tego dąŜą.
Ś ogra-
/czo nie-

właściwy Ś w proces zaspokajania intensywnych potrzeb,
wówczas ulegają zakłóceniu więzi emocjonalne między dziec-kiem i dorosłymi, 
zmienia się niekorzystnie postawa emocjo-nalna w stosunku do nich. Jest to 
potencjalne źródło zakłóce-nia postawy względem dorosłych, gdy niechęć i agresja
wobec niektórych osób zgeneralizują się oraz przekształcą w ogólną postawę braku
zaufania i przeciwstawiania się dorosłym.

RównieŜ przesadne zaspokajanie potrzeb dziecka w toku
jego rozwoju prowadzi do zakłócenia emocjonalnego stosunku do siebie i do 
otoczenia. W zaleŜności od szczegółowych, in-dywidualnych warunków podmiotowych 
dziecka i sposo-bów postępowania z nim przez środowiska wychowujące mo-
gą wykształcić się u róŜnych osób dwie przeciwstawne po-
stawy. Jedna opiera się na braku wiary we własne siły i po-czuciu bezradności, 
gdy środowisko nie stworzy moŜliwości realizacji potrzeb. Drugą stanowi 
nadmierne poczucie włas-nej wartości, skłaniające osobnika do Ŝądania i 
agresywnego wymuszania na otoczeniu działania na rzecz zaspokajania jego 
potrzeb. Są to dwa odmienne skutki nadmiernej opiekuń-czości, demonstrowanej 
dziecku przez dorosłych Ś naj-częściej w rodzinie.

Uczucia jako motywy działania

Procesy emocjonalne stanowią w wielu Ŝyciowych sytu-
acjach waŜny, niekiedy główny motyw podejmowanych dzia-
łań. W tej roli występują z reguły w ścisłym sprzęŜeniu z pro-cesami poznawczymi
(patrz str. 11) i podlegają ich kontroli. Wiadomo, Ŝe człowiek moŜe być aktywny 
dlatego, Ŝe kierują nim silne afekty przy zniesionej niemal całkowicie kontroli 
,,rozumu". Są jednak sytuacje krańcowo odmienne, w któ-rych podejmujemy i 
przeprowadzamy działanie niemal wy-
łącznie dlatego, Ŝe rozumiemy jego konieczność, chociaŜ nie

25

przeŜywamy tego emocjonalnie. Czasem nawet doznajemy in-
tensywnych uczuć „odpychających" od wyznaczonych celów
i aktywności prowadzącej do ich osiągnięcia. W języku po-
tocznym takie połoŜenie człowieka określa się najczęściej jako „działanie wbrew 
sobie".

Proces ontogenezy powinien przebiegać od aktywności mo-
tywowanej głównie emocjonalnie, od zachowań impulsyw-
nych znamiennych dla okresów wczesnej ontogenezy do bar-
dziej złoŜonych działań, których motywacja jest skompliko-wanym współdziałaniem 
procesów poznawczych i emocjonal-nych. W młodszym wieku szkolnym, znacznie 
częściej w okre-sie dorastania, u jednostek rozwijających się w korzystnych 
warunkach wychowawczych obserwujemy rosnącą i skutecz-ną kontrolę motywacji 
emocjonalnej, moŜliwość powstrzymy-
wania działań, których podstawowe źródło stanowi uczucie.

W stosunku do dzieci i młodzieŜy zarówno rodz.^e, jak
i nauczyciele starają się wpływać na motywację emocjo-
nalną, próbując wzbudzić moŜliwie najsilniejsze uczuciowe zaangaŜowanie w 
działania związane z wypełnianiem nakła-danych na nich obowiązków, szczególnie 
najwaŜniejszych,
a więc szkolnych. Okazuje się zarazem zbyt często, Ŝe silnie napięta, 
rzeczywiście aktywna u ucznia motywacja emocjo-nalna, nie daje oczekiwanych 
osiągnięć, mimo widocznych,

Strona 12

background image

243

usilnych starań dziecka.

Przebieg i konieczne warunki, które muszą być spełnione,
aby motywacja o dominujących procesach emocjonalnych
prowadziła do skutecznych działań, są psychologii od dawna znane. Określa je 
tzw. prawo Yerkesa-Dodsona.

Stwierdza ono, Ŝe gdy występuje niewielka siła motywacji
emocjonalnej (czyli waŜność zadania nie jest odpowiednio
intensywnie przeŜywana uczuciowo), a zadanie, które ma być rozwiązane, uczeń 
ocenia jako łatwe, albo w ogóle nie poja-wia się aktywność, albo dziecko pracuje
niechętnie, opiesza-le, aktywność przebiega bez wysiłku, na niskim poziomie 
ener-26

wi* » tatach

Ryć. 2. Zanikanie zachowań motywowanych gniewem (na wykresie ,,wal-ka") 
występuje wyraźnie od ósmego roku Ŝycia. Zmniejszają się zachowania wywoływane 
lękiem przed ludźmi („nieśmiałość"). Wzrost samodziel-ności powoduje zwiększenie
liczby zachowań „zuchwałych" (szczególnie ok. dziewiątego i piętnastego roku) 
oraz objawów niezadowolenia z warun-ków otoczenia niezgodnych z tendencjami 
dziecka (nasilenie w latach 11 i 15) (wg E. B. Hurlocfc. 1956)

27

-< •.-..-)        m

getycznym. Często potrzebna staje się dodatkowa ingerencja rodziców lub 
nauczycieli mająca na celu wzmocnienie moty-wacji przez zachętę, wezwanie do 
bardziej wytęŜonej pracy lub niekiedy za pośrednictwem gróźb i kar.

Zgodnie z prawem Yerkesa-Dodsona najskuteczniejsza
okazuje się motywacja o średniej sile procesów emocjonal-
nych pobudzających do działania. ZaangaŜowanie w wykony-
waną pracę osiąga wówczas najwyŜszy poziom, uczeń jest
bardzo aktywny, stara się moŜliwie szybko rozwiązać zada-
nie. W tych sytuacjach dochodzi do względnie harmonijnego współdziałania 
procesów motywacyjnych, emocjonalnych z procesami poznawczymi. Powstaje bardzo 
korzystna sytuacja dla skutecznej pracy: Silne, ale jeszcze umiarkowane, 
napięcie emocjonalne sprzyja skutecznemu i twórczemu myśleniu. Dla-tego nawet 
trudne zadania udaje się sprawnie rozwiązywać.

Kiedy jednak nasilenie emocjonalnych procesów motywa-
cyjnych przekroczy tę optymalną granicę natęŜenia, zmienia się radykalnie obraz 
zachowania się ucznia. Uczucia, nadmier-nie natęŜone, dezorganizują działanie w 
stopniu zaleŜnym od subiektywnie przez podmiot ocenianej trudności zadania. Im 
bardziej uwaŜa ja za trudne, tym większemu zakłóceniu ule-gają czynności 
zmierzające do rozwiązania. Jest to sytuacja analogiczna w pewnym sensie do 
zakłóceń charakterystycz-nych dla działania w afekcie. I tu nadmiernie silne 
procesy emocjonalne nie pozwalają na celowo zorganizowane, spokoj-ne myślenie.

Dominująca motywacja emocjonalna ma jeszcze jeden brak:

jak wszelkie uczucia, ma tendencję do wygasania. W indywi-dualnych przypadkach 
zanikanie pierwotnie nawet silnej mo-tywacji emocjonalnej moŜe być bardzo 
szybkie. Jej skuteczną trwałość utrzymuje się tylko dzięki stałemu wzmacnianiu.

28

Rola uczuć
w świadomej dyscyplinie

Udział uczuć w kształtowaniu świadomej dyscypliny ma
równieŜ w pewnym stopniu charakter motywacyjny. Świado-
ma dyscyplina stanowi przeciwieństwo dyscypliny z obawy,

Strona 13

background image

243

która zapewnia postępowanie zgodne z obowiązującymi nor-
mami, gdy nieprzestrzeganie ich jest zagroŜone karą. Obawia-jąc się przykrych 
następstw w przypadku wykroczenia, dzie-cko lub dorosły woli respektować zakazy 
i nakazy, którym po-winien być posłuszny. JeŜeli dziecko uzna, Ŝe jego 
wykrocze-nie nie ujawni się i kara mu nie grozi, nic go nie powstrzyma od 
przewinienia.

Świadoma dyscyplina opiera się na następujących trzech
procesach: rozumieniu znaczenia treści normy, uznaniu jej pozytywnej Ŝyciowej 
wartości uzasadniającej słuszność wpro-wadzania j ej w praktykę działania oraz 
emocjonalnym, propul-sywnym ustosunkowaniu się do niej. O świadomej dyscyplinie 
moŜna więc mówić^dopiero wtedy, gdy treść normy społecznej zostanie przyswojona 
przez jednostkę, uznana za osobistą, własną dyrektywę wyznaczającą sposób 
postępowania. Przy-swojenie normy dokonuje się nie tylko na zasadzie jej 
rozu-mowej akceptacji, ale takŜe na emocjonalnej więzi, bliskości jej dla danej 
osoby. Jest to więc takŜe swoista emocjonalna akceptacja znaczenia treści normy 
odzwierciedlająca dodatni stosunek człowieka do niej.

W takim przypadku postępuje się realizując normę w prak-
tyce codziennego działania dlatego, Ŝe jest się przekonanym o słuszności zasady 
i zaleŜy na tym, aby była rzeczywiście re-alizowana. Postępowanie zgodne z normą
wyraŜa się w po-wstających wtedy pozytywnych uczuciach zadowolenia, ra-
dości, a więc procesach wyraźnie zabarwionych przyjemnością. Gdy zaś z jakichś 
powodów dojdzie do zachowania się sprzecz-29

nego z normą, pojawiają się uczucia negatywne, zabarwione przykrością, jak 
niezadowolenie z siebie, niesmak, wyrzuty sumienia i in.

Przyswojenie treści wszelkich obowiązujących regulato-
rów społecznych, czyli norm etycznych, przepisów, obycza-
jów i zwyczajów, dokonuje się w toku ontogenezy. Wcześniej-sze okresy rozwojowe 
kształtują pozytywny stosunek do za-sad postępowania przede wszystkim na 
podstawie emocjo-
nalnej aprobaty norm, uzyskiwanej m.in. przez stosowanie
szeroko rozumianych nagród za poprawną ich realizację.
W miarę rozwoju sprawności procesów poznawczych, juŜ
w młodszym wieku szkolnym i w okresie dorastania zaan-
gaŜowanie emocjonalne musi być uzupełniane rozumieniem
treści i Ŝyciowej doniosłości poszczególnych regulatorów spo-łecznych, ich 
rozumową aprobatą.

Tak więc pojęcie Świadomej dyscypliny zawiera w swojej
treści takŜe koncepcję emocjonalnych procesów motywacyj-
nych wspólwyznaczających postępowanie człowieka wraz
z procesami poznawczymi. Siła działania procesów emocjo-
nalnych zaleŜy zarówno od emocjonalnej, indywidualnej
wraŜliwości jednostki, jak i od znaczenia, jakie przypisuje się realizowanej 
zasadzie postępowania. Istnieje bowiem w świa-domości człowieka pewna hierarchia
waŜności poszcze-gólnych regulatorów społecznych, ich podział na „waŜ-
niejsze" dla Ŝycia i inne „mniej istotne". Tak zatem niektóre normy etyczne są w
takim przypadku wyŜej oceniane i po-czucie konieczności realizowania ich w 
praktyce bywa znacznie większe niŜ któregoś z licznych zwyczajów, obowiązujących
w Ŝyciu towarzyskim. Stąd powinny istnieć korzystne róŜ-nice między emocjonalnym
zaangaŜowaniem w realizację re-
gulatorów społecznych „umieszczanych" przez jednostkę na
rozmaitych poziomach przypuszczalnego ustopniowania. Nie-
łatwym zadaniem wychowawczym jest doprowadzenie w pro-
cesie ontogenezy do tego, aby hierarchia osobista dorastają-30

cego, a w konsekwencji takŜe człowieka dorosłego, odpo-
wiadała hierarchicznemu porządkowi znaczenia norm, przy-
jętego przez społeczeństwo.

Cele kształtowania uczuć
w ontogenezie

Rozwój osobowości dokonujący się na poszczególnych eta-
pach ontogenezy ma prowadzić do w pełni ukształtowanej

Strona 14

background image

243

osobowości dorosłego człowieka. W tym ogromnie skompli-
kowanym procesie uczucia stanowią jeden z waŜnych elemen-
tów całości, którą określa się jako „strukturę osobowości".

Cele kształtowania uczuć w syntetycznej postaci ujmuje
się zazwyczaj w problematyce dojrzałości emocjonalno-
- społecznej1. To określenie zwraca uwagę na fakt, Ŝe oso-bowość człowieka 
dorosłego odznacza się pewnymi charak-terystycznymi i zarazem pozytywnymi, 
wartościowymi spo-
łecznie cechami emocjonalnego ustosunkowania się do innych ludzi, ich zachowań i
róŜnorakiego rodzaju wytworów. Emo-cjonalność dorosłego w tym znaczeniu jest 
więc, w wyniku
przemian ontogenezy, wykrystalizowana i odpowiada okre-
ślonym oczekiwaniom i postulatom społecznym. Zawiera się
w tym oczywiście i korzystny emocjonalny stosunek do siebie.

Społecznie korzystna dojrzałość nie pojawia się spontanicz-nie, jakby mogło 
sugerować to zwyczajowo uŜywane określe-nie. Nie powstaje w wyniku samorzutnie 
dokonującego się
procesu dojrzewania. Zachodzi w toku rozwiązywania zadań
społecznych, w kontakcie z innymi ludźmi, w harmonijnej
współpracy i w kontrowersjach, pod wpływem oddziaływań
środowiska, które stawia wzorce, nakłania lub zmusza do
postępowania odpowiadającego regulatorom społecznym.

' St. Gerstrnann: Kształtowanie dojrzaloźci emocjonalnej w wychowaniu szkolnym. 
„Nauczyciel i Wychowanie" 1971 nr 2, s. 33 i nast.

31

Cele, jakie ten problem wyznacza środowiskom wychowu-
jącym, przedstawimy w najwaŜniejszych postulatach wskazu-
jąc na najczęściej występujące zachowania emocjonalne nie-dojrzałe w zestawieniu
z wzorcami zachowań społecznie i emocjonalnie korzystnych.

Kształtowanie dojrzałości emocjonalnej dokonuje się przede wszystkim przez 
zapobieganie tworzeniu się nadmiernej, przesadnej więzi emocjonalnej z wybranymi
osobami
najbliŜszego otoczenia. Tą osobą jest najczęściej matka. Przy-czynę powstawania 
tej więzi stanowi przesadne zaspokajanie potrzeby opieki, gotowość obrony przed 
nieokreślonym i często urojonym niebezpieczeństwem. Powstaje wtedy
u dziecka lęk przed osamotnieniem, wymaganie kierowania
i inicjowania większości poczynań dziecka i częstej aprobaty tego, co robi. 
Rezultatem, który moŜe przejawić się w kaŜdym okresie ontogenezy i w dorosłości,
jest obronne izolowanie się od udziału w Ŝyciu zbiorowym i bierność.

Przeciwieństwo dojrzałości emocjonalno-społecznej stano-
wi równieŜ utrwalona postawa konsumpcyjna. Jej gene-
za wiąŜe się z błędami wychowawczymi, które polegają na
niedopuszczaniu dziecka do działań konstruktywnych, wyma-
gających pewnego ryzyka, moŜliwości niepowodzenia w za-
spokajaniu potrzeb. Dziecko, później dorastający i dorosły, czekają, aby ich 
wyręczyć w działaniu, oczekują świadczeń od innych na swoją korzyść i obawiają 
się niepowodzenia \ve własnych akcjach.

Inną cechą niedojrzałości emocjonalno-społecznej bywa
egotyzm uczuciowy występujący juŜ we wczesnych okre-
sach ontogenezy, ale teŜ charakteryzujący emocjonalność do-rosłych. Jednostka 
potrzebuje i wymaga od otoczenia czułej opieki, deklaracji o Ŝywionych dla niej 
uczuciach, pieszczot i róŜnorodnych dowodów, Ŝe jest kochana i wyróŜniana w 
śro-dowisku. Sama jednak uczuć nie odwzajemnia, nie darzy ni-kogo miłością ani 
sympatią, nie współczuje z innymi osoba-32

mi. U takiego człowieka nie występują więc uczucia społeczne, które stanowiłyby 
motywy działania dla dobra innych.

Zaprzeczeniem dojrzałości społeczno-emocjonałnej jest
takŜe poczucie niŜszości. Dziecko uwaŜa się wówczas za

Strona 15

background image

243

negatywnie inne niŜ ludzie w jego środowisku, mniej sprawne, mniej zdolne do 
wysiłku przynoszącego sukces. Lęka się tego, czego inni się nie obawiają, nie ma
wiary we własne siły i mo-Ŝliwości działania. Ludzie tacy Ś zarówno dzieci, 
młodzieŜ, jak i dorośli Ś nie mają odwagi przełamać wytworzonego ste-reotypu 
niepewności, choć mają ogromną ochotę dorównać innym w skutecznej i energicznej 
aktywności.

Niedojrzałością społeczną jest teŜ poczucie nadmiernej
siły i znaczenia. Przejawia się ono jako niesłuszne, przesadne i złudne poczucie
własnej mocy. Takie osoby narzucają się otoczeniu jako przywódcy, usiłują 
podporządkowywać innych swojej „władzy", poddawać swemu kierownictwu. Wymu-szają
świadczenia na swoją korzyść, dbają o utrzymanie choć-by pozorów, dowodzących 
rzekomo tego, Ŝe naleŜy im się więcej, .i zajmują w Ŝyciu zespołowym centralne, 
wysokie po-zycje społeczne.

Niedopuszczenie do wystąpienia w toku rozwoju osobo-
wości wskazanych powyŜej cech niedojrzałości emocjonalno-
-społecznej jest moŜliwe tylko przez troskliwe unikanie błę-dów i zaniedbań 
wychowawczych w przebiegu wszystkich okresów ontogenezy. Nabyte przez dzieci i 
młodzieŜ mają
szansę przetrwania. Ujawniają się potem jako przykre, aspo-łeczne właściwości 
człowieka dorosłego. Są one szkodliwe dla rozwoju osobowości, zakłócają lub 
hamują korzystny przebieg procesów rozwojowych.

Skutki niedojrzałości emocjonalno-społecznej są pod
tym względem róŜnorodne. Oto niektóre najbardziej istotne.

Zmniejszają one moŜliwości przystosowania się dziecka do
swego środowiska, do przyswojenia zasad postępowania nor-
mujących współdziałanie z zespołem. Dzieci cierpiące na

3 Ś Rozwój uczuć

33

przykład na poczucie niŜszości izolują się od aktywności Ŝy-ciowej, odsuwają od 
innych ludzi. Poczucie nadmiernych sił i znaczenia, jakkolwiek w inny sposób, 
równieŜ nie dopusz-cza do harmonijnego współdziałania z grupą, poniewaŜ 
pro-wadzi do podporządkowania grupy jednostce. Te tendencje
zaś często wywołują opór, są źródłem sprzeciwów i konflik-tów. U dzieci i 
młodzieŜy bierność hamuje proces roz-woju, ograniczając aktywność i powodując 
zmniejszenie się sposobności gromadzenia doświadczeń i ćwiczenia zdolności. 
Aktywność zaś, prowadzona w róŜnorodnych warunkach, zmuszająca do pokonywania 
trudności i rozwiązywania no-
wych sytuacji, staje się jednym z doniosłych czynników roz-woju.

Ponadto dziecko czy teŜ dorastająca dziewczyna lub chło-
piec (moŜna to samo powiedzieć o dorosłym), emocjonalnie
niedojrzali, przeŜywają róŜnorodne powaŜne zaburzenia
w sferze doznań uczuciowych. Pojawia się świadomość nie-
korzystnej odmienności od otoczenia. Dziecko szybko docho-dzi do zrozumienia, Ŝe
nie spełnia oczekiwań, Ŝe nie realizu-je postulatów, jakie mu stawia rodzina, 
szkoła lub środowisko rówieśnicze, koleŜeńskie. Powstaje i rośnie napięcie 
wywoły-wane niemoŜnością samodzielnego zaspokajania swoich pod-stawowych 
potrzeb, głównie społecznych. Zarówno jednostka z poczuciem niŜszości, jak i z 
poczuciem nadmiernej wartości nie moŜe w pełni zaspokajać na przykład potrzeby 
afiliacji i uznania społecznego.

Dojrzałość emocjonalno-społeczną, jak wspomnieliśmy po-
przednio, moŜna kształtować na kaŜdym etapie ontogenezy
nie dopuszczając do błędów i zaniedbań wychowawczych
oraz świadomie wypracowując u dzieci i młodzieŜy określone właściwości. Są to 
nie tylko cechy będące przeciwieństwem znamion niedojrzałości emocjonalnej.

RozwaŜana dojrzałość kształtuje się w wyniku korzystnego
rozwoju całej osobowości i nie moŜna jej uzyskać inaczej, jak

34

Strona 16

background image

243

SrFaS.si.ss-s;^--">-,.i,

^wi^cy^; ^"ezy, , ^uS^ jedn0^
^^chiS.^fonych konkrSh   ^^"ych

^.DochoSr   '"^'^^S ^acjach ^y-

stopniu - o^ ^^^^^mozJ?^^^^-
1 ^^tno^^T- ^^"a w^^"1'0031^^^

"t^       wania przebiegu ^^^^^

^^^^S^-^e^.

^Po^dane no^^-^^nej ^c;'2^"" em0^
^aJnych a ^^ s^ ^^ doda^h8' uacji- sytu-

^^^^^^
W„. WysoS^^        do źa^ęma reak^ ^o-

si^ ^gSzr^10111 ^^dpo^2113"^3 ich

^^ania^^J P^es ich reaSacTf pr2ykład
"S^   "'ŚŚŚŚŚ-^^

^^^T^^^dS^^0^

^CJonaJnoTDo ^^^y chfopierK^21^0 w wie^
rosfych.     społec2neJ odnoszą s?, "6^? ^.^ci
-- ^udzi do-

Warunki rozwoju uczuć

Proces kształtowania uczuć
w świetle podstawowych praw
rozwoju osobowości

Rozwój procesów emocjonalnych podlega tym samym pra-
wom, którym jest podporządkowane kształtowanie się wszyst-kich w ogóle 
psychicznych funkcji organizmu. Z konieczności przedstawimy te zagadnienia 
analitycznie, dzieląc niejako całą bardzo skomplikowaną całość na poszczególne 
elementy, ale jednocześnie będziemy się starali utrzymać w polu widzenia 
czynniki, które wzajemnie oddziałując współwyznaczają zmiany rozwojowe 
osobowości.

Jako najbardziej ogólne i zarazem podstawowe trzeba wy-
mienić prawo ciągłości przemian dokonujących się
w ontogenezie. Wskazuje ono, Ŝe osobowość podlega zmia-
nom w ciągu kilku głównych i wyraźnie wyróŜniających się
okresów, przy czym proces rozwoju nie doznaje przerw ani
zastojów. KaŜdy okres, dzięki specyficznym warunkom, wnosi coś nowego w 
strukturę osobowości, zapewniając wzbogacenie jej o nowe składniki i tym samym 
umoŜliwiając stałe dosko-nalenie się w drodze do dorosłości. Ale to „nowe" i 
„dosko-nalsze" pojawiające się w taki sposób w osobowości jest z kolei takŜe 
wynikiem poprzedzających okresów rozwojo-
wych, kontynuuje lub przekształca ich osiągnięcia, stanowią-ce mniej lub 
bardziej trwałe doświadczenia dziecka i dorasta-jącego, zebrane w minionych 
fazach ontogenezy.

36

4-5 5-6 6-7 7-8 8-9 9-10;g_;, 11-l^^13-14^-^15-16
o     3 ofiarność  o-Ś-o obojętność   o.-.-.o egoizm

Strona 17

background image

243

Ryć. 3. Na przykładzie trzech typów zachowań, w których wyraŜają się uczucia, 
przedstawiono na wykresie częstość ich występowania w latach 4Ś16. Zachowania 
egoistyczne wyraźnie zanikają. Są najczęstsze w 4Ś6 roku, w latach 12Ś13 bywają 
juŜ wyjątkiem. Zachowania wyraŜające obo-jętność w niektórych okresach występują
rzadziej, w innych częściej. Po-dobnie zachowania motywowane Ŝyczliwością 
(,,ofiarnością") (wg E. B. Hur-lock, 1956)

KaŜdy etap rozwoju uczuć musi takŜe zrealizować w opty-
malnym stopniu swoje cele i moŜliwości, aby przemiany na-
stępnych okresów dokonywały się w sposób jak najba'"dziej korzystny. Z tak 
interpretowanego prawa ciągłości rozwoju wynikają konkretne postulaty praktyczne
przestrzegające śro-dowisko wychowawcze przed popełnianiem błędów w 
oddzia-ływaniu na dziecko. Skutki zaniedbań w toku realizacji celów wychowania 
ujawniają się najczęściej w postaci niekorzyst-nych zakłóceń dalszego procesu 
rozwojowego. W takim przy-padku późniejsze oddziaływania na jego przebieg muszą 
być dodatkowo obciąŜone czynnościami korekcyjnymi.

W związku z tym kaŜde środowisko wychowujące, na pierw-
szym miejscu zaś rodzina i szkoła, muszą przewidująco tak kierować rozwojem 
dzieci i młodzieŜy, aby zapewnić w mo-Ŝliwie najwyŜszym stopniu korzystne 
doskonalenie uczuć
w kolejnych okresach. Kształtowanie uczuć powinno więc

37

wyprzedzać w pewnej mierze potrzeby przyszłych faz onto-
genezy. Dawna psychologia, formułując szereg twierdzeń nie-aktualnych w świetle 
dzisiejszej wiedzy, przypisywała m.in. powstawanie uczuć i przekonań moralnych 
dopiero okresowi dorastania określanego wówczas jako ,,wiek dojrzewania".
Równocześnie miał to być czas piętrzenia się trudności roz-wojowych, przez które
kaŜdy ,,dojrzewający" osobnik musiał rzekomo przechodzić. Z prawa ciągłości 
rozwoju wynika po-stulat, nakazujący podejmowanie na przykład wychowania 
mo-ralnego czy kształtowania uczuć za pośrednictwem odpowied-nio dostosowanych 
metod i określonych celów etapowych juŜ w najwcześniejszych okresach ontogenezy.
W ten sposób przy-gotowuje się dzieci do zadań rozwojowych, które czekają je w 
wieku dorastania i zmniejsza lub Ś w przypadku zapew-nienia dziecku jak 
najkorzystniej szych warunków rozwoju Ś usuwa trudności związane z dorastaniem.

Inną zasadę waŜną dla skutecznej pracy środowisk wycho-
wawczych stanowi postulat wymagający, aby celowe, świa-
dome kształtowanie emocjonalności w ontogenezie
odbywało się w toku praktycznego rozwiązywania codzien-
nych sytuacji, głównie społecznych, a więc wymagających kon-taktu dziecka z 
ludźmi w jego otoczeniu. Jest to zasada ćwi-czenia sposobów postępowania i 
reagowania uczuciami pod-czas aktywności związanej z poszczególnymi typowymi 
sytu-
acjami występującymi w Ŝyciu. Dla praktyki kierowania roz-wojem oznacza to, Ŝe 
potrzebne są co najmniej dwa główne zabiegi, które powinni przeprowadzać rodzice
i nauczyciele w stosunku do wychowanków niezaleŜnie od ich wieku.

Istotę pierwszego stanowi w miarę moŜliwości organizowa-
nie i stawianie zadań, które mieliby oni rozwiązywać z ko-rzyścią dla swego 
rozwoju. Przez pobudzanie motywacji, skłaniającej do Ŝyczliwej pomocy kolegom, 
wywołuje się na przykład doznania z dziedziny przeŜyć emocjonalno-społecz-nych. 
Powtarzanie takich sytuacji w róŜnorodnych, charak-
38

terystycznych dla codziennego Ŝycia odmianach, utrwala
i rozwija tę sferę uczuciowości, gruntuje doświadczenia, które wpłyną korzystnie
na dalsze bogacenie się tych uczuć w bar-dziej złoŜonych, trudniejszych 
zadaniach, które przyjdzie dziecku rozwiązywać w następnych okresach rozwoju.

Pomyślnym warunkiem w procesie wzbudzania i kształ-
towania uczuć, szczególnie we wczesnej ontogenezie, jest
przykład postępowania dorosłych i zachęta do jego naśla-
dowania. W późniejszych etapach waŜną rolę zaczyna speł-
niać słowna instrukcja, pouczenie, jak naleŜy zachować się w poszczególnych 
okolicznościach Ŝycia. Ten korzystny spo-sób oddziaływania stanowi zarazem 

Strona 18

background image

243

warunek i przyczynę wy-stąpienia poŜądanych doznań emocjonalnych. Ale takŜe 
prze-pisy postępowania, zawsze zgodne z wymaganiami odpowied-nich regulatorów 
społecznych, muszą być związane z oddzia-ływaniem pobudzającym motywację do 
realizowania tych wskazówek w działaniu dziecka. Bez tego bardzo istotnego
uzupełnienia wszystkie zalecenia mogą stać się ,,moralizo-waniem" oraz 
przekształcić w ,,kazanie" i w nieznośny wer-balizm.

Formułowanie we wcześniejszych okresach ontogenezy in-
strukcji zachowania, która realizowana przez dziecko da spo-sobność przeŜycia 
korzystnych rozwojowo uczuć, jest koniecz-nym etapem w przygotowywaniu tworzenia
się tzw. samo-instrukcji juŜ w młodszym wieku szkolnym. Jest to usta-
lenie dla siebie w konkretnych okolicznościach zasad i spo-sobów postępowania 
dostosowanych do moŜliwości jednost-ki, do wymagań sytuacji i słusznych, 
zgodnych z normami mo-ralnymi oczekiwań otoczenia. Samoinstrukcja wyznaczając 
charakter postępowania determinuje równieŜ rodzaj przeŜyć emocjonalnych, które 
się rozwiną jako jego składnik, często na podstawie juŜ posiadanych doświadczeń.

W rozwijaniu emocjonalności obowiązuje takŜe zasada
stwarzania okoliczności umoŜliwiających dziecku i młodzie-39

EUJOł A 31U^S02 SUOIAiOUIO 31

•,,[au23igo]oq3Asd T^3ł0i)q;g" g i ^

:S {;3AU23S{OdS )O.I 3IU3TUpE§BZ t

^'\\oi ais f3ofernzip^s.<J^ fanips^op ZBJOO z aofef
!^IUAAY B^ĘJd i i>[zfeiMoqo oSaC fes azsfaiuzB.iAAs. mĄ 'azs-re^s paizp mi 
-fauzoa^ods i(0.i srai^f ^OA ais feCepB^n azs wz, oafez nps^zo^ oSauuaTzp 
n^sT^opoJS uiApze^ A oSauoJ
qsn ^oSo TO nStio A\ afasnłAg •dii ^9§aJ05[ 'i^aAuyo^zs uepBZ [3T3XzonBU oaqoA^ 
BTOBzfeiA^oqoz i T^Z^IM.Z aupOJouzoJ T auzoJi q30i{3A saJ^BZ raf AV 
'EUBAO^T^duio^s ozp-iEq znf isaC Bp ;3n B{o'g "A^o^zs Azo tp?[zsp3ZJd aiuaJai EU
sis afaizp aiuzoiS ^TOy "yazsnJZA i onzon ^oAupo.iouzp.i ^TOBA.Azaz.id 'i^-ipo

XIp3'[§ZA ^UAS I]OJ BIU3IUpd Op OSOUqOSOdS fefBp TUIEOTZpOJ Z

SBppłuo^ M. 'amizpo.1 A EiUE^izp^dsA i BpAz{9dsA\ afoB
i^<g •ipAuzos^ods \oi i.joAupJn^eu 01 zaz-id i ^oAuuaizp

)3 UI3ZEJEZ E 'IpAupO.IOUZO-I OSaSfefBłSEJOp I 0^33IZp Z3ZJd

zreM.ozipa.i i^3Bi[unJBM M. pBAs.^łSMod Aluui^od au^Euofooma b^Ę3.i 'iroipnJ 
qoXuui npi^ 3•m1e?.o^•e'^•zs•s[ ipf aiuqopoj

•nfo^od mAuopaiA^so

•u M arułoures ofefeidAspz qny Eiuazozsaiuiod o§axiui3io
p OUIES ofepi psouuAza auqazJłod E "auqoJp O^A\AUOI[A^
Ęqo zaq i aiufo^ods AqE 'UITU z OBA^oda:sod arozoA^BJd ?[Eł 'rrcuołBU Eq3ZJJ^ 
'uiaJOzoaiAY uiAuzod nnie^zsarcu uiAumap /A s oBq Aza^u ani aŜ 'B^pBizp oezonod 
OBIM. ais ouuiA\od

J\[ •l{3AYip^^AaiU TfOBZIpBJ p0 BTS SEA^AuiAz.IłSM.od aiUAlR^g

•u E 'BnreA\oipEz o§auEpfezod amzaa^ods AłBuia^os sep/A-un i <ZOIAO EIU 
'oSaAofoA\zoJ nuioTzod po aiuzapzaiu '^ausMO^a ^A\ 'mAuAAygau az.ia^e.tBi.(3 o 
iuamEA>.odałsod psu O^BZEM. >ZJd aniE^opAoapz auA^Azod amBA\A^Eizppo AqE 
'ApipinJEA

3p{Eł 3TUB^OZTUE§.IO O aTOSIAVXZ30 TZpOt[3 30At^EJd ^\ •:)iq

u Azapu ani o§azo 'pBAOJłsuourap łssmiBZ '^OBbBnłAs i(3^u )J^a.i^o A 
arupiuopouia oBAogEai 5[er '?eAod5łsod ?[Ef 'oSao 'fnzB5[SA\ 'o§3UMAiAzod 
BiuE/&Aptzppo 'AZł ui3]qoid \ łsaf -pnzon aiuBALteaz-id OA\O(O'&ZOJ au^s^z.io-s}
nzB.i po AŜ

wanie uczuć. Jest to

Strona 19

background image

243

fwnego, wskazują-
cjonalnie w określo-
czego nie naleŜy ro-
rganizowanie takich
zdecydowanie prze-

• negatywnym. Wy-
ijowego, ma ćwiczyć
;o zachowania, a nie
niewłaściwych. Nie
nie naleŜy bać się

•i. Trzeba natomiast
>okojnie i bez obaw
ości idąc samo do
: samotnie w nie

•ch funkcji, reakcje
nkach realizowania
rch, a. zarazem co-
olecznych. Sytu-
inie, w kontaktach
roli syna względnie
wzruszeń. Analo-
y szkoły. Rola ucz-
y zakres wchodzą
wobec nauczycieli,
dągu na ogół usta-
azkładu zajęć zaw-
cznej. Im dziecko
;i i prawa wynika-
li.1

»e zostanie w tomach

Właściwości organizmu

Zrozumienie reakcji emocjonalnych dziecka i mechanizmów
ich powstawania wymaga nie tylko poznania omówionych po-
wyŜej prawidłowości. Zespół bezpośrednich i pośrednich wa-runków rozwoju 
emocjonalności człowieka zawiera się rów-nieŜ we właściwościach organizmu. Od 
ich wystąpienia u po-szczególnych jednostek i w duŜym stopniu siły we 
współdzia-łaniu z innymi warunkami Ś jest uzaleŜniony sposób, w jaki będą się 
formować emocjonalne cechy osobowości.

Do bezpośrednich i pierwotnych warunków naleŜą odzie-
dziczone po przodkach oraz wrodzone (czyli nabyte w okresie zarodkowymi 
płodowym) cechy układu nerwowego i za-leŜny od nich charakter jego 
współdziałania z innymi struk-turami organizmu1. Mówiliśmy juŜ, Ŝe pobudliwość 
emocjo-nalna jest związana z wraŜliwością układu nerwowego. Wie-
my równieŜ o wpływie układu wewnętrznego wydzielania

i roli hormonów w wyznaczaniu podstawowych właściwości
procesów emocjonalnych (patrz str. 18Ś20).

Na charakter i przebieg procesów emocjonalnych ma
wpływ zdrowie i poziom rozwoju organizmu dziecka
(por. ryć. 4). Dzieci, wątłe, niedoŜywione, o słabym układzie 
szkieletowo-mięśniowym, łatwiej ulegające zmęczeniu zwy-czajnymi okolicznościami
codziennego Ŝycia, bierne wskutek tego, mogą mieć Ŝycie uczuciowe, mniej 
intensywne, mniej zróŜnicowane, aniŜeli zdrowe, silne, ruchliwe, chętnie i łatwo
podejmujące róŜnorodną aktywność. MoŜna stwierdzić, Ŝe dzieci chorowite, wątłe, 
a przez to niezbyt aktywne, mają mniej sposobności do przeŜywania bogactwa uczuć
niŜ zdro-we, wyładowujące energię w urozmaiconym działaniu.
Pierwszy z wymienionych typów dzieci, jeŜeli pozwala na

Odsyłamy tu Czytelnika do rozdziału pt. Genetyczne i ekologiczne uwa-runkowania 
rozwoju psychicznego zamieszczonego w tomie l „Biblioteki Psychologicznej".

Strona 20

background image

243

41

Popularność

Emocjonalna równowaga

Wygląd

Męskość (zachowanie się)-

Męskość (fizyczna budowa)

30        '' 40 '  '  '  '50             60
standardowa ocena

Ryć. 4. Wykres ukazuje profile ,,silnych" i ,,słabych" chłopców, o mocnej i 
wątłej budowie ciała w dwu róŜnych okresach ich Ŝycia. U „silnych" poziom 
równowagi emocjonalnej przekracza poziom przeciętny, u ,,słabych" zaś jest 
wyraźnie poniŜej (wg H. E. Jones, 1946; cyt. E. B. Hurlock)

to wysoki poziom rozwoju intelektualnego i wyobraźni, kom-pensuje w pewnej 
mierze brak doznań emocjonalnych, pły-nących wprost ze zdarzeń codziennego 
Ŝycia, podnietami za-wartymi w treściach bajek, opowiadań, później utworów 
lite-rackich, filmów i in. Świat rzeczywisty zostaje zastąpiony wy-imaginowanym 
obrazem świata. Jest to w wielu przypadkach takŜe pobudka do marzeń na jawie, a 
więc tworzenia swoich imaginacji, konstruowania zdarzeń we własnej wyobraźni, 
których bohaterem Ś szczęśliwym lub nieszczęśliwym Ś sta-
je się marzące dziecko. Ale i działanie w marzeniu, zastępu-jąc realną aktywność
w codziennych i konkretnych warunkach, bywa równieŜ źródłem doznań 
emocjonalnych, wzruszeń i na-strojów.

Marzenie na jawie, którego główną przyczyną powstania
jest słabość organizmu, umiejscowić naleŜałoby jakby na

42

przejściu między cechami organizmu stanowiącymi bezpośred-ni warunek 
kształtujący Ŝycie emocjonalne a grupą wspo-mnianych poprzednio warunków 
pośrednich. Te ostatnie
powstają wskutek tego, Ŝe w sytuacjach codziennych Judzie inaczej ustosunkowują 
się do dzieci słabych i wątłych, mają-cych róŜnorodne defekty organizmu 
(kalectwa rozmaitego stopnia), a inaczej do zdrowych i silnych.

Dzieci wątłe i kalekie są traktowane albo opiekuńczo, ze
współczuciem i tkliwością, szczególnie w domu rodzinnym,
albo z szyderstwem i brutalnie, najczęściej poza rodziną, np. w środowiskach 
koleŜeńskich. Dzieci o dobrym wyglądzie, energiczne i ruchliwe spotykają się 
zazwyczaj z aprobatą
i sympatią zarówno dorosłych, jak i rówieśników. Czasem
jednak takŜe z większymi wymaganiami otoczenia i naciskami, nie zawsze 
dostosowanymi do rzeczywistych ich moŜliwości. W obu przypadkach źródłem uczuć 
jest stosunek otoczenia do dziecka, sposób, w jaki się do niego odnoszą inni 
ludzie, wy-znaczony stanem organizmu dziecka i reakcją emocjonalną, jaką ono 
wywołuje w osobach, które się z nim stykają. Wątłe i chorowite dziecko u jednych
osób wywołuje litość i Ŝyczli-wość, u innych zniecierpliwienie niedołęŜnością, 
niechęć i agresję. Dziecko zdrowe i ruchliwe niektórym osobom po-
doba się, u innych powoduje potrzebę ,,poskromienia", po-
wstrzymania jego Ŝywej, ,, niezmordowanej" aktywności.

Na tym obszarze ustosunkowań się otoczenia do dziecka

powstają róŜnorodne źródła uczuć, kształtujące podstawowe cechy jego 
emocjonalności.

Strona 21

background image

243

W przypadku dzieci chorowitych i słabych nadmierna opie-
kuńczość, stwarzanie im ,, cieplarnianej atmosfery", ochrona przed trudnościami 
i łatwymi u nich niepowodzeniami kształ-tuje w stosunku do otoczenia 
oczekiwanie, Ŝe będzie zawsze dla dziecka Ŝyczliwe i obroni je przed 
przykrościami. Powstaje postawa konsumpcyjna. Gdy ludzie bliskiego otoczenia nie
spełniają tych warunków, są obojętni lub traktują takie dziec-43

ko jak wszystkie inne, wymagając od niego samodzielności
i odwagi, pojawia się poczucie zagroŜenia i bezradności.
Kształtują się róŜnorodne źródła uczuć repulsywnych, za-
barwionych przykrością. Dominującym przeŜyciem staje się
strach. Stosunek do siebie dziecka reprezentującego omawia-ny typ ma charakter 
poczucia niŜszości i braku wiary we własne siły. Jest to jeden z moŜliwych 
przypadków niedoj-
rzałości emocjonalnej (patrz str. 32).

Dzieci słabowite, gdy nie są wychowywane w środowisku
rodzinnym i szkolnym tak, aby wypracować w nich odwagę
wobec zadań spełnianych w codziennym Ŝyciu, wskazać im
zakres, w którym mogą podejmować działania zakończone po-
wodzeniem, nie mają korzystnych warunków rozwoju emo-
cjonalnego. Muszą bowiem przy pomocy dorosłych opieku-
nów moŜliwie najwcześniej zrozumieć, Ŝe Ś podobnie jak
inni ludzie Ś i one mają określone moŜliwości działania, Ŝe nie zawsze i nie 
wszystkie zadania są im dostępne. Rozwój zdolności poznawczych i wszelkich 
innych, wczesne ich wy-krycie i ćwiczenie, jest dla tych dzieci jeszcze 
waŜniejsze niŜ dla innych. Zdolności bowiem wyznaczają konkretny te-ren 
działalności, w którym najłatwiej o sukces. To zaś za-pewni dziecku poczucie 
własnego znaczenia i równej war-tości w porównaniu z rówieśnikami.

Dzieci te, gdy spotkają się ze środowiskiem brutalnym,
wymagającym ponad miarę ich moŜliwości, mogą ponieść po-
waŜne szkody w rozwoju emocjonalności aŜ do głębokich
zaburzeń włącznie.

Pośrednio na kształtowanie się reakcji uczuciowych wpły-
wają ułomności i kalectwa.

Jacek ma niewielki, lecz wyraźnie widoczny garb. Rodzice i ro-dzeństwo 
postępowali z nim nadmiernie czule i Ŝyczliwie litując się nad jego ,,losem". Do
szkoły poszedł bardzo niechętnie. Od pierwszego dnia koledzy dokuczali mu, 
przylgnęło do niego przez-wisko ,,garbus". Mniej więcej do klasy IV był bardzo 
nieśmiały,

44

usiłował zjednać sobie niektórych kolegów przez odstępowanie im śniadań, 
słodyczy itp. Trzymał się jednak od nich z daleka, w czasie przerw krył się w 
korytarzu, w miejscach najmniej uczęsz-czanych przez kolegów. Zmienił się 
równieŜ w tym okresie jego stosunek do rodziców. Zachowywał się lekcewaŜąco, był
opryskli-wy, odzywał się do nich tylko w przypadkach koniecznych. Winił rodziców
za to, ze ,,urodzili go kaleką". W klasach VII i VIII jego sytuacja w Ŝyciu 
koleŜeńskim trochę się poprawiła. Jako dobry uczeń często pomagał kolegom w 
odrabianiu zadań. Pozostawał jednak nadal sam, nie miał przyjaciół, nadal był 
nieśmiały, tylko uczniom, którym najczęściej pomagał w nauce, dokuczał i 
zacho-wywał się wobec nich agresywnie.

Dzieci, których organizm rozwija się prawidłowo, są więc
zdrowe i silne, mają szczególnie korzystne warunki rozwoju emocjonalnego, jeŜeli
środowiska wychowujące znajdą właści-we metody oddziaływania unikając 
równocześnie popełnia-nia błędów i zaniedbań.

Gdy napotykają one u dorosłych w rodzinie i szkole Ŝy-
czliwość, do korzystnych warunków organizmu dołączają się pozytywne warunki 
środowiskowe. Te dzieci mogą nawią-zywać kontakty z dorosłymi i rówieśnikami na 

Strona 22

background image

243

zasadach par-tnerstwa. Są w stanie podołać znacznej większości stawianych im 
zadań, nawet jeśli przekraczają w dopuszczalnych grani-cach ich aktualne 
moŜliwości. Decyduje o tym odporność i siła poszczególnych narządów ciała z 
ośrodkowym układem nerwowym na pierwszym miejscu. Istnieje jednak 
niebezpie-czeństwo, szczególnie przy zaniedbaniu wychowawczym, Ŝe
ich pręŜna aktywność, ze świadomością własnych sił i spraw-ności, prowadzić 
będzie do wywalczania dla siebie dominują-cej pozycji w grupach koleŜeńskich w 
sposób krzywdzący in-nych.

Ta kategoria dzieci moŜe znaleźć się w bardzo niekorzyst-
nym połoŜeniu, gdy w środowisku zetknie się z ludźmi, którzy potraktują je z 
niechęcią, zastosują surowe metody dyscypli-ny. PoniewaŜ załoŜyliśmy, Ŝe 
będziemy tu mówić o dzieciach

45

o co najmniej przeciętnym poziomie intelektualnym i względ-nie zrównowaŜonym 
układzie nerwowym, moŜemy stwierdzić, iŜ postawione w takiej sytuacji 
wychowawczo-społecznej od-powiedzą najczęściej atakiem, agresją. Stają się 
oporne, krnąbrne, lekcewaŜące wobec tych osób, które błędnym po-
stępowaniem tracą w ich oczach autorytet.

Warunki rozwoju uczuć
w rodzinie i szkole

W kaŜdym środowisku społecznym zarówno w rodzinie,
jak i w szkole powstają pewne stereotypy powtarzających się interakcji. Niektóre
z nich juŜ omówiliśmy. Niemniej w kaŜ-dym ze środowisk nabierają one tylko im 
właściwych cech. Dzięki temu taki sam,,model" wzajemnych kontaktów między
dzieckiem i dorosłym lub między dzieckiem i innym dzieckiem ma odmienny przebieg
oraz wpływ na kształtowanie się uczuć. NajwaŜniejsze spośród tych typowych 
odmian interakcji za-chodzących w rodzinie rozpatrzymy poniŜej.

Szczególne znaczenie dla powstawania źródeł uczuć o bar-
dzo znamiennych dla rodziny właściwościach ma poczucie
„związków krwi", naturalnego przynaleŜenia do ludzi
w rodzinie najbliŜszych. Stąd w Ŝyciu rodzinnym ogromny
wpływ na rozwój uczuć wywiera świadomość posiadania dla
siebie rodziców i rodzeństwa oraz zdawanie sobie sprawy
z tego, Ŝe to samo dziecko naleŜy do kaŜdego z członków ro-dziny. Chodzi więc o 
przynaleŜność wzajemną, której istotę i zarazem wyraz stanowi więź emocjonalna. 
Dopiero w ostat-nich latach ontogenezy, niekiedy dopiero na początku 
do-rosłości, pojawia się świadomość obowiązków wobec Ś za-
zwyczaj juŜ starych Ś rodziców. W młodszym wieku szkol-
nym, u pewnej liczby wychowanków, występuje raczej prze-
konanie o obowiązkach rodziców wobec dzieci. Zjawisko to

46

M

»

Ryć. 5. U chłopców w wieku szkolnym najsilniejszy (,,intymny") kontakt 
emocjonalny z ojcem wykryto u 12% badanych, przeciętnie bliski (,,dobry") u 26%,
chłodny u 16%. U dziewcząt stwierdzono nieco częściej kontakt bar-dzo bliski 
(17%) i przeciętnie bliski (29%). Chiodny kontakt wystąpił rza-dziej (12%).U 
chłopców najsilniejszy kontakt emocjonalny z matką wystę-puje częściej niŜ z 
ojcem (21 %) i rzadziej kontakty chłodne (9%). U dziew-cząt częściej pojawia się
najsilniejszy kontakt z matką (31 %)i częściej kon-takt chłodny (12%) (wg E. B. 
Hurlock, 1956)

Strona 23

background image

243

obserwuje się jednak przede wszystkim w rodzinach, w któ-
rych zawiodły oddziaływania wychowawcze lub w których
czynności tych zabrakło. U dorastających zauwaŜa się

w takich przypadkach poczucie krzywdy mniej lub bardziej
uzasadnione rzeczywistymi faktami.

Specyficzny warunek rozwoju uczuć stanowi poczucie po-
siadania swego miejsca w rodzinie. Dziecko czuje się w do-mu rodzinnym „u 
siebie", jest to w jego odczuciu zarówno

47

,,nasz dom", dzielony z innymi członkami rodziny, jak
i ,,mój dom", podobnie jak poczucie przynaleŜenia do osób wyraŜa się w 
określeniu ,,mój ojciec", ,,moi rodzice" itp. Dziecko niekiedy potrzebuje 
stwierdzenia uzupełniającego niejako w postaci wypowiedzi: ,,twój dom", „mój 
syn" i in.

JeŜeli w rodzinie istnieją tego typu warunki w układzie
stosunków między jej członkami, powstaje zespół źródeł
uczuć realizujących się w konkretnych sytuacjach codziennego Ŝycia, opierających
się na moŜliwości zaspokojenia takich pod-stawowych potrzeb społecznych, jak 
bezpieczeństwo, afiliacja i uznanie społeczne. Ta ostatnia potrzeba znajduje 
zaspoko-jenie w rzeczywistym uznaniu wartości i wielkiego znaczenia osoby 
dziecka przez samo istnienie wzajemnej więzi emocjo-nalnej z rodzicami oraz 
przez zaspokajanie przez nich jego potrzeb biologicznych.

Gdy stosunki w rodzinie układają się tak, Ŝe dziecko czy do-rastający na 
podstawie doświadczeń z wcześniejszych okre-sów albo wskutek zmian, zachodzących
później w Ŝyciu ro-
dziny, nie mają poczucia więzi rodzinnej i swego w niej miej-sca, wtedy powstają
w codziennych sytuacjach źródła uczuć -ujemnych, a więc silnie zabarwionych 
przykrością. W tym przypadku, wśród rozmaitych moŜliwości, które bardziej
szczegółowo rozwaŜymy w dalszych rozdziałach, pojawiają się uczucia i zachowania
agresywne lub przeŜycia strachu. Stwa-rza to sposobność do przeŜywania 
wewnętrznych konfliktów.

Mniej istotne dla powstawania źródeł uczuć są na ogół kon-takty z rodzeństwem. I
one w duŜym stopniu zaleŜą od stosunków wzajemnych między wszystkimi dziećmi i 
rodzi-
cami. Problemy te bywają aktualne głównie w rodzinach wie-lodzietnych i dlatego 
dzisiaj w znacznym stopniu straciły znaczenie. Warunkiem, który musi być w tym 
zakresie spełniony, aby kontakty między rodzeństwem stwarzały ko-
rzystne dla rozwoju uczuć źródła, jest jednakowo poprawne ustosunkowanie się 
rodziców do wszystkich dzieci. KaŜde

48

'" -matka

0 -Ojciec

s"1- siostra młodsza
ss -siostra starsza
""'-bratrotodszy
Bs-brat starszy
5 -babcia
0 -dziadek
'• -ciocia

°-inne osoby

-sam

Strona 24

background image

243

^'^o musi więc mi •                  '
^OJ-ej osoby dla n ; ^""e więzi . ,_, .

^eństwo^ t l"1'11 w ta^ samym ^rd21camJ- ^"^ri
dzinie.       tak san10 Upewnione s^^^ ^tałe
" OJe ^^sce" w ro-

4 - Rozu.oj u^u^.

Źródła uczuć negatywnych we współŜyciu rodzeństwa two-
rzą się dopiero wówczas, gdy nie ma równowaŜności w cha-
rakterze, sile i trwałości więzi między rodzicami Ś lub
jednym z rodziców Ś i poszczególnymi dziećmi. Znane
dobrze przypadki dotyczą na przykład wyróŜniania jednego
dziecka na niekorzyść innych lub wyraźne odtrącenie jednego na rzecz 
pozostałych. O tych sprawach równieŜ będziemy mówić w kolejnych rozdziałach 
bardziej dokładnie.

MoŜna uznać za słuszne twierdzenie wskazujące, Ŝe źródła
uczuć w rodzinie pojawiają się w warunkach kaŜdorazowo
i indywidualnie utworzonej struktury małej grupy. Jest to ednak Ś i o tym nie 
naleŜy zapominać Ś mała grupa o bar-dzo specyficznych właściwościach. Miejsce 
kierowników-
-przywódców w naturalny sposób (i w historycznym do-
świadczeniu dziecka utrwalone) zajmują trwale rodzice.
Są to więc ludzie dorośli, ale Ś jak stwierdziliśmy Ś wy-
jątkowi i nigdzie poza tym nie występujący, poniewaŜ połą-czeni z dziećmi 
więzami krwi. Jeśli ta mała grupa rodzinna jest spoista, a dzięki temu pozycje 
społeczne poszczególnych osób układają się właściwie, jej aktywność stwarza 
sposobność do korzystnego przebiegu procesu rozwoju uczuć u kaŜdego dziecka.

JeŜeli natomiast rodzina nie bywa całkowicie spójna, czyli wyłącza któregoś z 
członków (np. odtrącone dziecko), wzglę-dnie jej członków nie łączą Ŝadne więzi,
a więc jest zdezinte-growana, jej aktywność stwarza codzienne sytuacje, które są
źródłami uczuć negatywnych.

O organizacji struktury rodziny i jej brakach decyduje auto-rytet rodziców 
aprobowany przez dziecko.

W szkole powstają analogiczne typy interakcji dziecka
z dorosłymi i innymi dziećmi. I w tym środowisku bowiem
występują stosunki podporządkowania się dorosłym i ich
kierownictwu, współdziałania z nimi itp. Takie układy usto-'qpso ip^jFsoJop 
Ąa^Aro^m

- TT-DT-r-                                                                      
                                                                               ^
Ś

. --.--..^^CJOdU
»/    l           '

._ ,,..^11 e^ppJZ 'arorzpOJ M 2[Ef 3iuqopoJ

•faafefBruaoo Xqoso niaiAi

-oinv po auzapz siUAYp^g fes eiparzp arireA^odśisod TO AYA^dA

Auzoa^n^s faf i Xu3oo a^opAz aruazoeu^ •cpAofeferuaoo ruał

-XJO.}nB po Xzapz 'Eruzon r e^39Tzp o§apzB;[ ni3Xz A feuSAz^s

-ZOJ apsaAif 3} 6]s •^•e[ 'aiuizpoJ AV afn^sAzn 3Jpł>[ 'Auaoo ZTU eu^oisr 
faizpJBq e^arzp E[p arzp3q BU[O^ZS euaoo aŜ '5[E» r

'BTUBAYOl^BJł q3I OSaUZBMOUAlOJ ZORJdO <^Xq BZOJ/^ 'aUJO^ZS

Xu930 zrci CaoSLtt. B^aarzp E[p pyfaaeuz feSoui poy '^XU,)BA

Strona 25

background image

243

-Aid" fazaBJ Jai^BJB^o fefeoa Xuaoo aiuizpoJ ^\ •BAłsuazoa^

-ods ippiAYEłSpazJd iJoAuprsyo o^Bf ipraAzonBU ^pdsaz zazJd fauBAAuo^op AAOUipo 
faf qnJ XłBqoJdB urazEJAA feofepaq 'SUJO^ZS auaoo zaruAp.1 /Czapu pp^anun 
arurzpsizp fał ^

-niTBsAi niiAiuarureuz AurzpOJ po a^o^zs t{3XofefEruzp-rpo Ap^

-ruuAza uiapdsaz fes fau[os[zs AoEJd AUIJOJ auptoezruBSJO •Aqo^Aq aro raf appSo 
A\ ip^Jp^ zaq 'au^pdsA rzaiAY Aq33o

3AYOAYB;SpOd 3UA3d O^fA; feUBłSOZOj- -JałlpJ^^O AUUI EfBIUI

Ś AIIBIA znf^Bf Ś •EUO arzp3q ^3rAv[o^ipf 'rzaiA eu srs pBJsrdo ouui^od 
eppAzonBU r B^oarzp anreprzpjFpdsA\ rureorzpOJ z 2[Bf 3ruqop0o[ 
••BppAzanEU-oga^so.iop la^AJOłnE AuJEUiJOJaru trozon-E3[33izp BJp afe^sAod nseza
ui3A\A^dn z oJardop E '^np    J -flzJn z " 'Au[Bur-roJ aruAp^S łsaf OA.o^fezsod 
is^ołnB ogaJp^ 3qo iuar)f3iA^o^zo z ^eizp^pdsA 'arurzpOJ A\ zro fazoeur 'o^ :Q 
•3JO)jrzs A rpp^zonBu Ś qaX^soJop maiAJO^ns'^ ?ip i śzauaS pAzorpz Xqopz3[eu 
orozpJ y^zoiupesBZ O(J

•ogaufo^zs B^si^opOJ^ Bfp 3UzoAłsAi3;^JBqo r^ruuAzo
sroizpoJ AV zru auuanupo BU np^)'SzA\ aŜ 'pe^sod feupnptA

-^pur ^eupaf SfBJarqAzJd rfo^BJaiui AdXł azsf3ru[p@ofeu 3J^     i

•Adn-iS faznp faupuuoJ o^Bf ^o^zs fap?3 sruaJai BU r faup^zs 3iSBp[ A\ aruAYp^g 
rure§3[o^ z npXz^pdsAi 3^ r^rupaiAodpo     ^ )fo^s fefnpfeuz B^syszpOJ ppJ^A\ 
ars aofefn^Błzs^ yeAO^uns     •

wszystkich, z którymi styka się dziecko w szkole, zapewniają ich właściwe, 
rozwojowo korzystne dla dziecka postępowanie z nim (i wobec niego), co z kolei 
stanowi podstawę tworzenia się źródeł uczuć dodatnich, pozytywnych. Zaspokajane 
bo-wiem zostają wówczas w wystarczającym stopniu główne spo-
łeczne potrzeby dziecka, a wśród nich przede wszystkim
bezpieczeństwa, afiliacji i uznania społecznego. Błędy wy-chowawcze i 
zaniedbania, czyli niewłaściwe i szkodliwe dla rozwoju ucznia sposoby 
postępowania z nim, są uwarunko-wane brakiem autorytetu nauczycieli. Jest to 
przyczyna
tworzenia się źródeł uczuć negatywnych. Dołączają się za-
zwyczaj do tego niewłaściwie stawiane uczniowi zadania:

za łatwe albo przekraczające jego aktualne moŜliwości. JeŜeli uczeń nie jest 
przygotowywany stale do pełnienia swojej roli społecznej, zmieniającej się w 
miarę jego rozwoju, pojawiają się zakłócenia rozwoju uczuć.

W szkole dziecko jest zmuszane do interakcji z osobami,
które mają w jego ocenie autorytet lub teŜ są go pozbawione. Stąd niektóre 
sytuacje stają się źródłami pozytywnych uczuć i są rozwiązywane z uwzględnieniem
więzi społecznej istnie-jącej między uczniem a nauczycielem. Oprócz tego w 
innych sytuacjach typowych dla Ŝycia szkolnego niektóre dzieci biorą udział 
wbrew niekorzystnemu układowi warunków dzia-
łania spowodowanych brakiem więzi z nauczycielem pozba-
wionym autorytetu. W pewnych tego rodzaju przypadkach do
rozwiązywania zadań nie dochodzi, dziecko jest bierne lub ich unika. Tu właśnie 
powstają najbardziej niekorzystne źródła uczuć negatywnych.

W interakcjach z kolegami pojawiają się rozmaite układy
wzajemnych stosunków od przyjaźni i koleŜeństwa po niechęć i unikanie kontaktów 
z rówieśnikami. I w tej dziedzinie obo-wiązuje więc dobrze znana nam zasada 
układania się stosun-ków międzyludzkich na podstawie istniejącej więzi (pro-
52

P^SJe), braku więzi rnh •
MoŜna wiec nr

y^s61.^^/:^

Strona 26

background image

243

w "bu tych śrr.^   d21na ł szk^            C2UĆ) naJ-

^^i?^^^^^^

^sd^^r^

°°<"raniu A^''0 ^^.fflia za.toe totru<lne' "e P"*-

S^^sr^^^
^^SP-^S^-A
^^^^"^•••s^s
^e^^^s^^^^

^3.^^^^^^^

e ^go aktywnością.

Wpływ doświadczeń
na kształtowanie się uczuć

Mówiliśmy powyŜej, Ŝe uczucia doskonalą się równieŜ
zgodnie z zasadą ciągłości rozwoju (patrz str. 36). Znaczy to, Ŝe na 
kształtowanie się reakcji emocjonalnych mają wpływ zda-rzenia poprzedniego etapu
ontogenezy, sytuacje, w jakich wcześniej znajdowało się dziecko i które w 
określony sposób emocjonalnie przeŜywało. W kaŜdy okres rozwoju dziecko wchodzi 
z pewnymi doświadczeniami, poniewaŜ juŜ przedtem
nauczyło się przeŜywać określone uczucia w róŜnorodnych
typowych okolicznościach Ŝycia.

Gdy dziecko zetknie się z jakimś źródłem uczuć, które spo-woduje wystąpienie u 
niego pewnego rodzaju dodatnich lub ujemnych procesów emocjonalnych o określonej
intensyw-
ności, pojawia się następnie skłonność do powtórzenia się podobnej reakcji wobec
takiego samego źródła uczuć. W ten sposób dochodzi do utrwalenia się reakcji 
emocjo-nalnej związanej ze szczególnymi okolicznościami zewnętrz-nymi i 
podmiotowymi warunkami. MoŜe to nastąpić co naj-mniej w dwojaki sposób.

W pierwszym przypadku decyduje intensywność przeŜy-
tego uczucia. Są to reakcje występujące nagle i z siłą afektu, które określa się
jako wstrząs emocjonalny. W pierwszych latach ontogenezy mogą to być na przykład
nieoczekiwane,
stosunkowo proste, zaskakujące dziecko bodźce lub ich ukła-dy. Najpierw 
gwałtowne, nie znane mu odgłosy i hałasy, nagłe wyładowania atmosferyczne i in. 
Później charakter
urazowy mogą mieć sytuacje społeczne, jak surowa kara,
groźba opuszczenia dziecka przez matkę, sformułowana
w czasie, gdy dziecko juŜ przeŜywa powaŜne napięcie emo-
cjonalne itp. Takie wstrząsowe przeŜycia, choć występują
tylko raz i nie powtarzają się nawet w ciągu dłuŜszego czasu, utrwalają się i 
powodują, Ŝe w analogicznej sytuacji, a więc

54

na przykład gdy powtórzy się groźba opuszczenia, w łagod-
niejszych niŜ poprzednio warunkach albo nawet wspomniana
przez matkę Ŝartem, wywołają w odpowiedzi od razu równie, jak dawniej, gwałtowną
reakcję strachu czy rozpaczy.

Utrwalają się równieŜ nawet łagodne reakcje emocjonalne
na sytuacje, powtarzające się wielokrotnie w takiej samej

postaci. Powstaje nawyk zachowania się emocjonalnego, gdy tylko wystąpią znane 
dziecku okoliczności.

Ta droga wykształcenia się względnie trwałych sposobów
odpowiadania uczuciem na określone ich źródła jest korzystna dla rozwoju 
osobowości, gdy chodzi o bogacenie emocjonal-nego Ŝycia dziecka w zakresie 

Strona 27

background image

243

reakcji korzystnych i odpowia-dających celom wychowawczym. Ale w taki sam sposób
utrwalają się reakcje niekorzystne, przeŜycia emocjonalne nieadekwatne w 
stosunku do Ŝyciowego znaczenia sytuacji

i zakłócające przebieg zarówno zachowania się, jak i rozwoju dziecka.

Uczenie się reakcji emocjonalnych ma dwa doniosłe na-
stępstwa, które równieŜ mogą być w tym samym stopniu
korzystne co szkodliwe dla rozwoju dziecka. Pierwsze zja-
wisko dotyczy tzw. generalizacji uczuć. JeŜeli na przy-
kład dziecko w środowisku rodzinnym nauczy się odpowia-
dać uczuciami sympatii i z zaufaniem traktować dorosłych, wówczas z gotowością 
przeŜywania tych uczuć będzie nawią-zywać kontakt z kaŜdym napotkanym dorosłym 
(np. nau-
czycielem w szkole). Choć jeszcze go nie ma, oczekuje z jego strony takich 
zachowań, jakie poznało dotychczas i które

wywołują w nim uczucia propulsywne, zabarwione przyjem-
nością. Dorosły jest w tych przypadkach traktowany jak po-tencjalne źródło 
zaspokojenia potrzeb społecznych dziecka (bezpieczeństwa, afiliacji i in.). 
Doświadczenia negatywne powodują, Ŝe dziecko w kaŜdym dorosłym upatruje 
zagroŜe-nia i odpowiada od razu uczuciami repulsywnymi, a więc
strachem, i próbuje bronić się za pośrednictwem ucieczki.

Generalizacja moŜe obejmować wszystkie moŜliwe źródła
uczuć, w których dziecko odkrywa jakieś waŜne dla niego
podobieństwa. W rozumieniu dorosłych te wspólne cechy
róŜnorodnych źródeł uczuć mogą być bardzo odległe i nie-
uchwytne. Dlatego wychowawcy bywają zaskoczeni i zdzi-
wieni wystąpieniem silnego przeŜycia emocjonalnego w sytu-acji, z którą dziecko 
spotyka się rzeczywiście pierwszy raz. MoŜe tu właśnie działać generalizacja 
emocjonalnych do-świadczeń na sytuację o znacznie odległym podobieństwie
obiektywnym do pierwotnego źródła.

Drugi problem, nie pozostający bez związku z poprzednim,
dotyczy innego waŜnego zjawiska. Dziecko, podobnie jak
młodzieŜ i dorosły, przeŜywa uczucia juŜ na pierwszy sygnał zwiastujący 
pojawienie się bodźca czy bardziej złoŜonej sy-tuacji. Strach przed burzą 
występuje juŜ na widok gromadzą-cych się chmur, a przed klasówką na dźwięk 
dzwonka zapo-wiadającego lekcję. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, Ŝe
z biegiem czasu dziecko lepiej rozumie sytuacje Ŝyciowe
i w związku z tym rozwiązuje je stopniowo coraz bardziej
adekwatnie i rozsądniej. Ale doświadczenia emocjonalne
trwają; w niektórych okolicznościach występują doznania
nie odpowiadające moŜliwościom i wzorcom starszego dziec-
ka. Dorastający (podobnie zresztą jak dorosły) w pewnych
sytuacjach nie powinien się bać, poniewaŜ nic mu juŜ w nich obiektywnie nie 
grozi, ani przeŜywać gniewu czy zazdrości, gdyŜ jest w stanie sytuację opanować 
i rozwiązać korzystnie dla siebie czy dla innych. Wbrew temu jednak pojawiają 
się reakcje emocjonalne i zachowania niedojrzałe, niedostosowa-ne do aktualnych 
moŜliwości i potrzeb jednostki oraz oczeki-wań środowiska. Są to zachowania, 
które najczęściej nazywa-my „dziecinnymi". Mają one charakter ,,dziwactw", nie 
harmonizują z innymi zachowaniami, odpowiadającymi aktu-
alnym dla danego okresu ontogenezy wzorcom.

Korzystna rola doświadczeń w rozwoju uczuć polega więc

56

TfOB}U3UO I qoXz3ABUZOd M

fapa 5is ui3ru33BSoq z nsj
-op azoui q3Xu]rBuofopm3

.   ^ --ŚŚ'/Vłv^oi_»

^IS 3BAXU(

Strona 28

background image

243

to^r o ^ur^r[tAJl!H Apc»i^(

•Bniaz^Bu niudołs ui^r

-BUIZOJ o ipe.ns OE.^pA/A feuzoez i BruazoJgBz i^pedXzJd A

^is feop^zs^azJd afoBn^s 3u^foqo arułOAJaid 31 'aro^OJ

-op Apo •qoXfsoJop B^aido aruApaf af ruo-iip uiAJpł^ pazJd 'aruozoJJSEZ 
au^\A)^3iqo oSaru B^p feLt\ouBłS zi omrui 'anunzoJ aru qa^Joi^ 'ifoen^s ^rs Toq 
aru oyarzp apm aŜ ')pi r zaniApJ ais BZJBp^ •:>weq aruiuapCzJd BruBłSEJOp 
arsaJ^o A qnJ UL<U

-[o^zs n^arA m^zspopu A azoui 'aruz3ruBd ars opq oiparzp
apui ogaza 'OJ^ 'ra^aJ? fsuuanirpo r ^n^euz" pfełop zm uiAuui o

•Bionzon efnpA\XA\ sez auui 'pnzon ^arAYio^or^f lureppJ^

^>Xq fcfB^sazJd '3Uł3foqo 3Jp§o AY śrs fefBis aupsf aŜ 'afnpoAod 'pAz oSaf 
i{oer3EniAs ^oAuuarzpoo ^aAuioSaz-i?"1^ -                                       
                                                 "Ś

hKitisw c-^iŚ-^

'J.

3Błsod q3rupazJdod z.... -

R

róu 3aqoAY aupuofaoma
(n r afndś;s-<Av aŜ 'uiA} eu.

miejsce zajmuje zamierzone, celowe oddziaływanie śro-
dowisk wychowujących. Dorośli wykonują czynności,
które organizują sytuacje zewnętrzne będące źródłami uczuć. Starają się 
kształtować przebieg, treść i inne cechy procesów emocjonalnych za pośrednictwem
instrukcji słownej, wy-jaśniania znaczenia sytuacji, wskazywania korzystnego i 
ocze-kiwanego przez nich sposobu postępowania itp. Tak więc aŜ do wytworzenia 
się względnie stałych i korzystnych sposobów emocjonalnego zachowania się w 
określonych typowych sytuacjach, w optymalnych dla rozwoju osobowości dziecka, 
pozostaje ono pod kierującą opieką dorosłych wychowawców.

Jest to warunek rozwoju uczuć zarówno konieczny, jak
i podstawowy. Gdyby tej działalności wychowawczej nie było, kształtowanie się 
Ŝycia emocjonalnego dokonywałoby się Ŝywiołowo, zdane na przypadkowe 
okoliczności i oddziały-
wania. W środowisku wychowującym Ŝywiołowość nie kon-
trolowana przez nie występuje tylko w przypadku zaniedbań, czyli w tych 
sytuacjach, w których nie dochodzi do zamie-rzonej ingerencji wpływów 
wychowawczych.

Niejes* to jednak warunek wystarczający. Z zasady ciągłości rozwoju osobowości 
wynika postulat wymagający odpowie-dnio wczesnego przygotowywania dziecka do 
podjęcia dwóch
doniosłych czynności, ściśle sprzęŜonych: samokontroli
i samowychowywania. Powinny one objąć zasięgiem wszystkie funkcje psychiczne 
właściwe człowiekowi, my zajmiemy się tylko ich rolą w odniesieniu do procesów 
rozwoju uczuć.

Kontrolowanie w postaci opanowywania wyrazu uczuć i ich
siły, powstrzymywanie reakcji emocjonalnych początkowo
tylko w niektórych sytuacjach obserwuje się juŜ u małego
dziecka. Sądzi się jednak, Ŝe czynności te, gdy ich pełne rozwinięcie jest 
wcześniej systematycznie przygotowywane, kształtują się w pełni u znacznej 
liczby dziewcząt i chłopców w wieku dorastania, poniewaŜ dopiero wtedy wzrasta 
odpo-wiednio sprawność.

Strona 29

background image

243

58

^moJcontroJa !-•

^-"^s"?^^^^

Przetoczenie a"   P°^taje do sytu-^ ""^'o-

^^^-^^^

%^ycŁ ^tS^- ^

s^

^ch Ŝycia sta0   cka 2Je^ otoczenia ^ ^^^onim,
^JaJa ^ ^ ^ Podstawo^ ^..^^^ch
nu^ dziecJcu ^^^oh-. Uv.ag-^    ^^"wego
ŹJiw0^ i Kn    ^'^^^ora^,^owawców "ś^ada-
-ento^a0^:^ ob^^ r^ wsk^ mo-
^^"Je się od J  J%0 P^^egu D.,^!. g ^^owania
^Ja^^^^^^^      .e się g^a Tuf0^ T^ do:

tó tak ^e naJe^f   ^^e. 2da,e so?, Mewał0 i źe WY-

^tą .nac^0 postąplć' ^e ^ole równJeŜ ^
P^Wć ^ ^teg0 .^a. KLa b'0^3"8 w ^ro^

^rytet. 2-'"3 ^^en.en. osob^    nlo2e JuŜ być
, ^a c^;:^ "ie^sci^ maJ^ ^ d^a

^Stf^^t^o..^.

^ ^ ^oład^S02;^ ^ są obSt^^o.
1 tr2e^ czynnik     ^'^^eCaJctywnS      or2ystne

^^PS^^^^^^^

,

^rógatyJiconapowstrzy-     '   '

Uczucia w pierwszych 3 latach Ŝycia

Proces kształtowania się podstaw późniejszego, bardzo
skomplikowanego Ŝycia psychicznego dokonuje się w dwu
okresach: w niemowlęctwie i w wieku poniemowlęcym.

Noworodek i niemowlę
w początkowych miesiącach Ŝycia

W niemowlęctwie (pierwszy rok Ŝycia) na szczególne wy-
róŜnienie zasługuje początkowy miesiąc Ŝycia dziecka. Nowo-rodek wymaga bowiem Ś
z powodu swojej wielkiej bezrad-ności Ś wyjątkowo wszechstronnej i intensywnej 
opieki
matki. W tym czasie niemal gwałtownie dokonuje się proces przystosowywania się 
organizmu do zewnętrznych warun-ków fizycznych. Noworodek jest wyposaŜony w 
swoiste do-
świadczenia wykształcone w specyficznym środowisku ma-
cierzyńskiego organizmu. Wszystkie, stale rozwijające się, na-rządy działały 
dotychczas w zupełnie innych warunkach. Urodzenie stawia dziecko wobec 
konieczności przystosowa-
nia się do funkcjonowania w radykalnie innym otoczeniu.

Tak na przykład narządy zmysłów, jakkolwiek dzięki swo-
jej dziedziczonej strukturze są przygotowane do odbierania fizycznych 
oddziaływań środowiska, muszą jednak teraz pod wpływem tych bodźców rozwijać się
szybko i wykonywać Ś

Strona 30

background image

243

62

usprawniając je Ś coraz bardziej złoŜone i coraz liczniejsze funkcje. 
Wzrastający nacisk bodźców na organizm powoduje ogromny wysiłek układu 
nerwowego. Jest to naturalny pro-
ces, będący koni.ecznym warunkiem rozwoju.WytęŜona akty-
wność, do jakiej zostaje pobudzony cały organizm noworodka, charakteryzuje 
wszystkie narządy. Tak na przykład układ oddychania musi zaopatrywać go w 
potrzebne ilości tlenu,
układ krąŜenia dostarcza całemu ciału odpowiednich zaso-
bów krwi, narządy wewnętrzne muszą przystosowywać się
do trawienia rozmaitych pokarmów itp.

Wskazane powyŜej procesy mają charakter rozwojowo-
-przystosowawczy, zachodzące w nich przemiany są biolo-
giczne, ale stanowią główne źródło reakcji emocjonalnych.

Kontakt niemowlęcia z otoczeniem jest początkowo bardzo
ograniczony; dopiero stopniowo rozszerza się i doskonali. Przyczynia się do tego
przede wszystkim niski poziom roz-wojowy narządów odbiorczych (receptorów), 
które zrazu nie reagują na wiele podniet. A to właśnie one, fala świetlna czy 
dźwiękowa i inne zjawiska fizyczne, niosą informacje o świe-cie, o najbliŜszych 
dziecku przedmiotach. Wskutek tego orientacja niemowlęcia w jego najbliŜszym 
nawet otoczeniu jest znikoma.

Te właściwości poznawczego, informacyjnego kontaktu
ze środowiskiem są jedną z podstawowych przyczyn ograni-
czoności i braku zróŜnicowania się przeŜyć emocjonal-
nych, pojawiających się u noworodka i niemowlęcia. Orga-
nizm nie odzwierciedla wielu róŜnorodnych przedmiotów,
zjawisk i ludzi, na które naleŜałoby reagować rozmaitymi pro-cesami 
emocjonalnymi. Nic więc dziwnego, Ŝe w przemia-nach pierwszego roku Ŝycia 
niesłychanie trudno róŜnicować pod względem charakteru reakcje emocjonalne. 
Najwyraźniej -sze są reakcje dwóch głównych kategorii: uczucia przyjemne, 
określane równieŜ jako pozytywne lub dodatnie, i uczucia przykre albo inaczej 
negatywne czy ujemne (por. str. 14),

63

W układzie nerwowym osobników, przechodzących po-
czątkowe i wczesne stadia ontogenezy, decydującą rolę pełnią ośrodki podkorowe1.
Ich pobudzenie promieniuje szero-ko, a przez to aktywizuje i wzmacnia energię 
funkcji tkanki nerwowej w korze mózgowia. Powoduje to, Ŝe zachowanie niemowlęcia
ma wyraźny impulsywny charakter. Decydują
więc reakcje popędowe. Emocje są związane przede wszystkim z występowaniem i 
ujawnianiem się potrzeb biologicznych.

Ośrodki korowe nie pełnią jeszcze na tym etapie rozwoju
ludzkiego organizmu hamujących, kontrolnych czynności
w stosunku do niŜszych funkcji ośrodkowego układu nerwo-
wego2. Dopiero stopniowo i stosunkowo późno, pod wpływem
oddziaływań wychowawczych, dojdzie do równowagi i współ-
działania między regulacyjnymi funkcjami ośrodków koro-
wych i podkorowych, co ma duŜe znaczenie dla kształtowania się ludzkiego Ŝycia 
emocjonalnego. Wiadomo, Ŝe ta równo-waga nie u kaŜdego jest jednakowo doskonała,
nie we wszyst-kich sytuacjach Ŝyciowych i nie w kaŜdym czasie istotnie 
za-chodzi. O tych zagadnieniach będziemy jeszcze niejedno-krotnie mówić. W wielu
sytuacjach codziennego Ŝycia za-
chowanie człowieka powinno być kierowane tak, Ŝeby regu-
lacyjne, a więc emocjonalne funkcje ośrodków podkorowych
były zharmonizowane i podporządkowane decydującemu
wpływowi ośrodków korowych, czyli myślenia, procesów
intelektualnych (,,rozsądkowi").

Z tych powodów emocje w pierwszym roku Ŝycia są
przede wszystkim sprzęŜone z potrzebami elementar-
nymi i poziomem ich zaspokojenia. Istotne są zatem na
przykład stan głodu lub sytości, zmiany temperatury (zimno Ściepło) czy 

Strona 31

background image

243

połoŜenia ciała, korzystne lub niekorzystne dla

1 St. Gerstmann: Uczucia w naszym Ŝyciu. Warszawa 1963, Wiedza

Powszechna, s. 23Ś26.
2 TamŜe, s. 71-77.

64

normalnego przebiegu funkcji co najmniej niektórych narzą-dów (krąŜenia, 
oddychania). Najwyraźniej sze reakcje emo-cjonalne występują w odpowiedzi na 
nagłe i silne bodźce
dźwiękowe lub niespodziewaną zmianę połoŜenia ciała
dziecka.

Takie stany organizmu, jak głód, odczuwanie zimna, nie-
wygodne połoŜenie ciała, skrępowanie kończyn, stanowią
powód występowania przeŜyć emocjonalnych o ujemnym
zabarwieniu, przykrych. Reakcje wywołane stanami zaspo-
kojenia biologicznych potrzeb, ciepło, wygodna pozycja
ciała Ś mają charakter przyjemnych, dodatnich przeŜyć.
Ludziom, dorywczo obserwującym zachowanie niemowlęcia,
wydaje się zazwyczaj, Ŝe w tym okresie wyraźnie przewaŜają częstością pojawiania
się emocje przykre. Takie uogólnianie nie jest słuszne. Objawy przykrych emocji 
jako bardziej wy-raziste (krzyk, gwałtowne ruchy, płacz) niŜ emocji przyjem-nych
(bezruch, uśmiech) narzucają się uwadze obserwatora, zaś ruchy wyrazowe 
dodatnich emocji nie są tak często do-strzegane. Dziecko zdrowe, naleŜycie 
pielęgnowane, nie prze-Ŝywa emocji przykrych częściej niŜ przyjemnych, nie 
stanowi to zatem charakterystycznej dla tego okresu właściwości.

Reakcje noworodka i niemowlęcia w pierwszych miesiącach
Ŝycia są bardzo wyraźne, poniewaŜ organizm wykonuje gwał-
towne ruchy. Jest to na przykład znamienne ,,skręcanie się" całego ciała, krzyk 
czy płacz Ś występujące jako wskaźniki przeŜywania przykrych emocji. Natomiast 
stan zadowolenia sygnalizuje się ogólnym rozluźnieniem mięśni lub radosnym 
oŜywieniem w silnych stanach dobrego fizjologicznie uwa-runkowanego 
samopoczucia. Niezadowolenie i zadowolenie
mają na tym poziomie rozwoju charakter wegetatywny.

Szybkie i radykalne usunięcie bodźca draŜniącego wywołuje u niemowlęcia silne 
emocje dodatnie.

Rozwój ośrodkowego układu nerwowego, który stanowi
podłoŜe wszystkich funkcji psychicznych, w okresie niemo-

5 Ś Rozwój uczuć

65

wlęctwa przebiega szybko. Powoduje to, Ŝe doznania psy-
chiczne dziecka mnoŜą się i komplikują. Dzięki temu roz-
szerza się jego kontakt z otoczeniem i tym samym polepsza orientacja w Ŝyciowym 
i emocjonalnym znaczeniu pewnych kategorii bodźców. Podniety społeczne, a więc 
osoby znajdu-jące się w zasięgu działania zmysłów dziecka, ich zachowanie w 
stosunku do niego, są jeszcze odbierane jako bodźce przed-miotowe, fizyczne. 
Dziecko na przykład uspokaja się pod wpływem dotknięcia ręki matki, dzięki 
działaniu fal dźwięko-wych, gdy matka przemawia do niego ,,ciepłym", 
pieszczo-tliwym głosem. Takie bodźce wywołują stan zadowolenia juŜ u niemowląt w
wieku 2 miesięcy.

Społeczny kontakt z ludźmi w najbliŜszym otoczeniu poja-
wia się dopiero wtedy, gdy dziecko zaczyna rozumieć nie-
które przynajmniej formy ich zachowania. Ustalono, Ŝe mniej więcej od 3 miesiąca
Ŝycia niemowlę uzyskuje orientację w wyrazie przeŜyć  emocjonalnych doznawanych
przez kontaktujących się z nim dorosłych. Reaguje jednak

Strona 32

background image

243

przede wszystkim na gniew i strach objawiane przez nich,
w mniejszym zaś stopniu rozpoznaje ich radość.

Pojawia się wówczas równieŜ jednostronne rozumienie
znaczenia wypowiedzi. W niewielkim zakresie dziecko moŜe sa-mo przekazywać innym
ludziom informacje o sobie. Rozumie-nie przez niemowlę wypowiedzi ma głównie 
charakter emocjo-nalny i sytuacyjny; nie jest to jeszcze rozumienie za 
pośred-nictwem pojęć. Znaczenie sygnalizacyjne w wypowiedziach innych ludzi, 
kierowanych do dziecka, ma więc na przykład timbre głosu, nastrój, jaki on budzi
u niemowlęcia wywołując odpowiednie przeŜycie emocjonalne. Podobnie rozumie sens
wyrazowych ruchów mimicznych i gestów, wykonywanych
jako towarzyszących Ś wypowiadanych i adresowanych do
dziecka Ś pojedynczym słowom i bardziej złoŜonym wypo-
wiedziom. UwaŜa się, Ŝe dziecko zaczyna odczytywać ich
kierunkową tendencję, orientować się w tym, czy są dlań ko-66

rzystne, pozytywne, czy niekorzystne, ujemne, a zatem sta-nowią źródło 
przyjemnych lub przykrych emocji: są ostrze-Ŝeniem, groźbą (czyli zapowiedzią 
przykrości) lub poprze-
dzają zaspokojenie potrzeb (czyli nadchodzący stan zado-
wolenia).

Dalszy postęp w kształtowaniu się społecznych kontaktów
niemowlęcia i Judzi z najbliŜszego otoczenia obserwujemy, gdy dziecko zaczyna 
orientować się, jakich zachowań ocze-kują opiekunowie od niego, jakich reakcji 
od niego wymagają.

Mniej więcej do 5 miesiąca niemowlę do wszystkich ludzi
odnosi się przede wszystkim propulsywnie, niektórzy mówią wprost Ś jakkolwiek z 
niewątpliwą przesadą Ś przyjaźnie.

Osoby te są więc dla niego źródłem łagodnych, przyjemnych doznań emocjonalnych.

Około 6 miesiąca Ŝycia dziecko dokonuje pewnej selekcji
osób, z którymi się styka. WyróŜnia te, z jakimi najczęściej się kontaktuje 
(domowników, członków rodziny). Obce trak-tuje z rezerwą, ale przychylnie, 
pojawia się wyraźna gotowość do zbliŜenia, do nawiązania kontaktu, który sprawi 
mu zado-wolenie. Gdy zatem obce osoby zachowują się wobec nie-mowlęcia 
przyjaźnie, stając się źródłem przyjemnych uczuć, łatwo zdobywają analogiczny, 
sympatyczny ich oddźwięk.

W omawianym okresie rozwojowym decydujące zna-
czenie mają uczucia, dziecko jest sugestywne, nie ma
rozbudowanej orientacji intelektualnej. Nie umie wyodrębnić siebie z otoczenia i
nie przeciwstawia siebie otaczającej rze-czywistości. Brak jeszcze problemu: 
,,ja i świat"; wystąpi on z duŜą wyrazistością znacznie później. Dlatego właśnie
tak łatwo utrwalają się u dziecka reakcje emocjonalne w stosunku do 
poszczególnych fragmentów bliskiej rzeczywistości. Rów-nie łatwo reakcje 
emocjonalne na pewne przedmioty i sytu-acje generalizują się i przenoszą na 
obiekty nie bardzo nawet

podobne do źródła, na które nauczyło się reagować określo-nym przeŜyciem.

67-

fizjologicznych mechanizmach podkorowych. W pierwszej
fazie przeŜycia strachu obserwuje się silne napięcie w orga-nizmie dziecka, w 
drugiej zaś jego wyładowanie dokonujące się w krzyku i rozproszonych ruchach 
poszczególnych części całego ciała. E. Franus podkreśla szybki przebieg, swoistą
„błyskawiczność" reakcji strachu. Strach szybko wygasa, gdy po wystąpieniu 
bodźca, który wywołał przeŜycie, nie ma przykrych skutków jego zadziałania dla 
organizmu, np. dziecko nie odczuwa bólu. Wówczas reakcja zanika, orga-
nizm przystosowuje się do zaistniałej sytuacji. Gdy natomiast

trwa szkodliwe działanie bodźca, rozwija się i nasila przeŜycie strachu.1

Następna faza rozwoju emocji strachu prowadzi do po-
wstania bardziej skomplikowanych przeŜyć. Na początku roz-wija się odruch 

Strona 33

background image

243

orientacyjny, który poprzednio nie był uru-chamiany. Jest to znamienny moment 
badawczej penetracji nowej sytuacji, znaczenia zmiany, jaka się w niej dokonuje 
lub dokonała. Jako składnik emocjonalny w zachowaniu nie-mowlęcia występuje 
najpierw reakcja onieśmielenia.2 Ona
dopiero przechodzi w reakcję przestrachu. Reakcja ta ma
zdecydowany negatywny charakter: dziecko krzyczy, płacze, odwraca się, zasłania 
oczy przed bodźcem. W miarę postę-powania procesów rozwojowych natęŜenie tej 
reakcji maleje, niektóre jej elementy zanikają (np. zasłanianie oczu, krzyk).

Najczęstsze źródła przeŜyć strachu to hałas, szmery,
nowe, nie znane dziecku odgłosy itp. A. T. Jersild, angielski psycholog 
zajmujący się szczególnie emocjonalnymi przeŜy-ciami dzieci, sądzi, Ŝe bodźce 
akustyczne nie wywołują stra-chu swoim natęŜeniem, co wydaje się przy 
powierzchownych obserwacjach najbardziej naturalnym i słusznym twierdze-

' E. Franus: Reakcje strachu małych dzieci wywołane bodźcami działają-cymi no 
analizator równowagi. „Psychologia Wychowawcza" 1969 nr l, s. 284.

2 TamŜe, s. 288.

69

niem. Jego zdaniem przyczynę strachu stanowi nagłość poja-wienia się 
nieoczekiwanych (róŜnorodnych zresztą) zjawisk akustycznych. Zaskakują one 
dziecko, nie dokonuje się więc wstępna orientacja w sytuacji (to znaczy nie moŜe
rozwinąć się odruch orientacyjno-badawczy), nie ma czasu na „przy-gotowanie się"
do działania bodźca i przystosowanie do
zmiany, jaka zachodzi w dotychczasowej sytuacji z chwilą po-jawienia się 
bodźca.1

Obcość, niezwykła nowość bodźca, brak wyraźnego zloka-
lizowania na przykład źródła hałasu Ś wzmaga siłę reakcji i przeŜycia strachu. 
Sytuacja jest wtedy nie ustrukturowana, niejasna.

U nieco starszych dzieci w niemowlęctwie strach wywołują
wszelkie sygnały ostrzegawcze, przede wszystkim jednak
okrzyki. Najsilniej jednak oddziałują w ten sposób okrzyki wydawane przez 
dorosłych. Dziecko odczuwa je tylko mgliście, nie rozumiejąc swego połoŜenia, Ŝe
zapowiadają one coś nie-zwykłego.

Zjawiska te zmieniają się szybko dzięki stale postępującemu rozwojowi 
intelektualnemu niemowlęcia i polepszaniu się przez to poznawczej orientacji w 
otoczeniu oraz bogatszemu doświadczeniu.

Tak więc niemowlę nie odróŜnia warczenia psa, które wywołuje w nim strach, od 
warczenia naśladowanego przez znanego mu dobrze dorosłego, które dlatego równieŜ
budzi strach. Dopiero później pozostaje strach spowodowany warczeniem psa, 
zanika jednak ta reakcja emocjonalna jako dotychczasowa odpowiedź na taki sam 
dźwięk wydawany przez człowieka. Zmniejsza się rów-nieŜ w miarę rozwoju 
intelektualnego znaczenie „tajemniczości" źródeł wywołujących strach; niektórych
odgłosów i hałasów nie znanego dziecku pochodzenia przestaje się ono bać za 
dnia, ale w nocy nadal wywołują jeszcze strach. Noc, ciemność wzmaga na-1 A. T. 
Jersild: Child Psychology. Ed. 6. New York 1968, Prentice-Hall, s.337.

70

^SSi^'^.^.^ .

-•-^w^^s:

^ss^ss^^"---.-

"'"-"i"Sn   Kku ' '•^Z^0^^ luAi
" •W ^ ^p°źąda,•"! ^"to JuTT,"3^1' etapach
teA d.TnoctT* •"""^ -e ^o 2emy' źe

.'SsSfS^S'

Strona 34

background image

243

Moź°- ^c \,^,, , .             pm' po'''l!aam"

^6^lm-'^^^!:e ^ -"-

"AOTOO'     '"^'"iTOce strach (ti^,ałeg°,d2"Aa emoq,

Mc ^ Sc^S "^ ^te":^1"'^^

S^-^^^^^

ST;;,* ^Sne^^t" .doś-^"Se
^ ^ ^dem -^7^S^

"^tosznaJomy i bliski.

-a»Ł Ul lii l HIT i i||i l

Występowanie takich sytuacji w niemowlęctwie moŜe mieć
szczególnie niekorzystne skutki. JeŜeli w środowisku wycho-wującym mechanizm 
scharakteryzowany powyŜej wykorzy-stuje się, aby zmusić dziecko na przykład do 
posłuszeństwa (jest to jeden z dość powszechnych błędów wychowawczych) ]ub by mu
dokuczyć i zabawić się jego kosztem (robi to nie-kiedy starsze rodzeństwo), 
wówczas jako nie zamierzony sku-tek powtarzania tego rodzaju bodźców wytwarza 
się u dziecka zgeneralizowana postawa lękowa wobec otoczenia. Dziecko moŜe 
później być lękliwe, niepewne siebie i nieśmiałe. Brak mu naturalnego 
propulsywnego nastawienia w stosunku do rzeczy i ludzi, pojawia się natomiast 
niekorzystne dla roz-woju zahamowanie i ograniczenie aktywności.

Reakcje strachu są uwarunkowane słabością i bezradnością
dziecka w stosunku do sytuacji zewnętrznych. Krzyk staje
się wołaniem o pomoc, dla otoczenia jest bowiem sygnałem
oznajmiającym, Ŝe dziecko znajdować się moŜe w warunkach
jakiegoś zagroŜenia. Odwracanie głowy, później chowanie się za matkę to pierwsze
postaci reakcji bierno-obronnej, są bo-wiem pewną namiastką ucieczki. Gdy 
dziecko raczkuje od-powiednio sprawnie, ucieczka często bywa skuteczna, po-
zwala mu usunąć się ze strefy objętej działaniem bodźca po-wodującego strach.

Środowisko wychowujące zazwyczaj ochrania dziecko przed
bodźcami wywołującymi reakcję strachu. W warunkach po-
prawnych wychowawczo sytuacje zagroŜenia naleŜą raczej
do rzadkości. Chodzić powinno jednak nie o unikanie wszyst-kiego, co dziecko 
przeŜywa jako ,,straszne", ale o niedo-puszczanie do emocji o nasileniu 
wstrząsowym. GroŜą one
dziecku, poniewaŜ wywołują przesadnie silną reakcję. Chodzi teŜ o bodźce, 
których moŜna uniknąć. Wszystkie inne zaś sytuacje powinny być wykorzystywane do
uodporniania
dzieci Ś na kaŜdym poziomie rozwojowym Ś na takie na-
turalne podniety.

72

emowlęctwie moŜe mieć
I w środowisku wycho-
any powyŜej wykorzy-
^kład do posłuszeństwa
ędów wychowawczych)
3 kosztem (robi to nie-
co nie zamierzony sku-
wytwarza się u dziecka
x otoczenia. Dziecko
ebie i nieśmiałe. Brak
/ienia w stosunku do
niekorzystne dla róŜ-
ności.

bością i bezradnością
trznych. Krzyk staje
st bowiem sygnałem

Strona 35

background image

243

• moŜe w warunkach
aóźniej chowanie się
no-obronnej, są bo-
ziecko raczkuje od-

•wa skuteczna, po-
iłaniem bodźca po-

-ania dziecko przed
\V warunkach pó-
źnią naleŜą raczej
3 unikanie wszyst-
le", ale o niedo-
'wym. GroŜą one
ą reakcję. Chodzi
szystkie inne zaś
lo uodporniania
Ś na takie na-

Do waŜnych i raczej częstych przeŜyć emocjonalnych
w niemowlęctwie zalicza się takŜe gniew.

Reakcje gniewu występują juŜ u noworodka, w pierwszym
miesiącu Ŝycia, gdy przytrzyma się Jub skrępuje jego kończy-ny tak, Ŝe nie moŜe 
nimi wykonywać Ŝadnych ruchów.' W tej sytuacji dziecko wykonuje całym ciałem 
gwałtowne
ruchy wyzwalające. Na podstawie mimiki moŜna wniosko-
wać, Ŝe równocześnie towarzyszą temu siłne przeŜycia emocjo-nalne wyraźnie 
przykre, być moŜe, dołącza się do nich takŜe strach.

Mniej więcej w 6 miesiącu Ŝycia Ś i juŜ nadal od tego
czasu Ś gniew pojawia się, gdy dziecko nie moŜe zdobyć
przedmiotów, które pragnie chwycić, dotknąć lub manipulo-
wać nimi: obracać, podnieść do ust, rzucić itp. Gniew obser-wuje się ponadto 
jako odpowiedź na utratę przedmiotu, który dziecko juŜ trzymało w rączkach, ale 
mu wypadł lub
samo odrzuciło go w niedostępne dla siebie miejsce. Podo-
bnie reaguje silnie natęŜoną emocją gniewu, gdy mu się znie-nacka coś odbierze. 
ZauwaŜono równieŜ występowanie zna-miennego zjawiska: Wiele dzieci łatwiej, 
spokojnie znosi
utratę czegoś poŜądanego, gdy je tego pozbawi ktoś obcy niŜ człowiek bliski, 
dobrze znany dziecku.

MoŜna najogólniej powiedzieć, Ŝe źródłem przeŜyć gnie-
wu bywa krzyŜowanie się, sprzeczność kierunków i celów,
zamiarów i zachowań dziecka i innych ludzi. ZauwaŜa
się to na przykład w sytuacji, gdy dziecko chce się bawić, a dorośli zaczynają 
je karmić lub ubierać.

Gniew w niemowlęctwie i jeszcze nieco później pojawia
się, gdy dziecko nie jest w stanie zakomunikować otoczeniu jakiegoś swego 
pragnienia, przekazać informacji o określo-nym zamiarze, poniewaŜ nie umie tego 
powiedzieć ani nie potrafi znaleźć innego sygnału zrozumiałego dla opiekunów.

' E. Franus: Rozwój reakcji gniewu u młodszych dzieci. ..Rozprawy l Studia". T. 
8. Kraków 1959, Uniwersytet JagieUońslc;.

73

Podobnie dzieje się, gdy ludzie towarzyszący dziecku nie
rozumieją jego protestu, sprzeciwu, gdy jest na przykład
karmione albo gdy mu podaje się nie tę zabawkę, której
pragnie.

Motoryczne reakcje towarzyszące emocji gniewu nie
realizują jeszcze w niemowlęctwie Ŝadnego celu, nie prowa-dzą do zmian w 
najbliŜszej, dostępnej dziecku przestrzeni, nie są więc na nie wyraźnie 

Strona 36

background image

243

skierowane. Ruchy są wykony-wane w sposób chaotyczny, niezorganizowany. Będą to 
przy-
padkowe wyrzucanie w górę nóg, wymachiwanie rączkami;

cechuje je jednak wielka Ś jak na moŜliwości niemowlęcia Ś energia. Najczęściej 
towarzyszy temu głośny, przeraźliwy krzyk.

Wśród uczuć pozytywnych, mających charakter przeŜyć
propulsywnych, widoczne są objawy przywiązania. Są to
doznania o złoŜonej strukturze i ogromnym znaczeniu roz-
wojowym. Od pierwszych doświadczeń dziecka w tej dzie-
dzinie w duŜym stopniu zaleŜy przebieg procesu kształtowa-nia się społecznych 
kontaktów dziecka w przyszłości. Po-wstawanie, utrwalanie się i pogłębianie 
podstaw najpieru-
więzi rodzinnej, później z ludźmi w innych małych grupach fnp. koleŜeńskich) 
zaczyna się juŜ w niemowlęctwie i podlega rozmaitym przekształceniom w 
następnych latach Ŝycia.

Dziecko uczy się przywiązania, a więc pewnej szczegól-
nej postaci elementarnej miłości, do ludzi i przedmio-
tów, będących źródłem pozytywnych przeŜyć emocjonalnych,
zabarwionych radością, której towarzyszą stany zadowolenia, W pierwszym roku 
Ŝycia podstawowe znaczenie ma zadowo-lenie wynikające z celowego i 
sytematycznego zaspokajania potrzeb dziecka, przede wszystkim biologicznych. 
Szczegól-nego znaczenia nabierają więc dla niemowlęcia niektórzy ludzie i 
określone przedmioty. Centralną postacią jest oczy-wiście matka jako główne 
źródło zaspokajania potrzeb, od

74

karmienia począwszy, a na wykonywaniu wszelkich, nawet dro-bnych, czynności 
opiekuńczych skończywszy. Polegają one na przykład na usuwaniu m. in. słabych, 
ale przykrych bodź-ców fizycznych zakłócających wygodę organizmu dziecka.

Trudno odpowiedzieć Jednoznacznie i zdecydowanie, czy
przywiązanie do matki to dziedziczona wieź emocjonalna, czy kształtuje się ono 
dopiero na podstawie korzystnych do-świadczeń, których źródło stanowi 
zaspokajanie przez matkę potrzeb dziecka. Byłaby to więź emocjonalna nabyta, 
wy-uczona dzięki pozytywnym i trwałym kontaktom dziecka
z matką.

Aby wyjaśnić ten problem, zorganizowano interesujący ekspe-ryment z małymi 
małpkami chowanymi w izolacji od matek ro-dzonych, lecz w towarzystwie matek 
zastępczych (,,matek z drutu" i „matek z materiału"). Autorami eksperymentu byli
H. F. Harlow i jego współpracownicy.2

W wyniku interpretacji danych zebranych w czasie tych
badań sformułowano twierdzenie, Ŝe moŜna przyjąć tezę
o istnieniu urodzonej motywacji społecznej więzi dziecka
z matką, ale dla pełnego jej rozwoju muszą powstać korzystne zewnętrzne warunki.

Przywiązanie do matki juŜ w niemowlęctwie wiąŜe się
z poczuciem bezpieczeństwa i uspokajającego wpływu Jej
obecności na dziecko.

Znaczenie pozytywnych i bliskich kontaktów emocjonal-
nych dziecka z matką nabiera szczególnej wyrazistości, gdy rozpatruje się 
przypadki, w których występuje pozbawienie dziecka moŜliwości odczuwania więzi 
emocjonalnej z osoba-mi najbliŜszego środowiska rodzinnego. Chodzi tu jednak
przede wszystkim o współŜycie z rodzicami i rodzeństwem.

Skutki emocjonalnego odrzucenia dziecka juŜ

1 Opis tego postępowania badawczego wraz z odpowiednią ilustracją (ryć. 9) 
znajduje się w tomie l „Biblioteki Psychologicznej", s. 69Ś71.

Strona 37

background image

243

75

w pierwszym roku Ŝycia są groźne, a następstwa sięgają
w odległą przyszłość dalszego rozwoju jego osobowości. Na przykład zauwaŜa się u
tych niemowląt opóźnienia w rozwoju motorycznym, a takŜe w zakresie intelektu i 
mowy. U takich dzieci łatwo powstają róŜnorodne zaburzenia w Ŝyciu spo-łecznym. 
Wyrastają z nich ludzie nie umiejący nawiązywać
kontaktów z innymi, nie potrafiący poprawnie współdziałać w grupie, osoby ze 
skłonnością do samotnictwa, „odludki". Zazwyczaj są to równieŜ ludzie skryci, 
którzy nie potrafią Ś i nie mają potrzeby Ś wyraŜania swoich uczuć sympatii i 
Ŝy-czliwości dla innych, nawet gdy takie uczucia sami przeŜy-wają.

Postuluje się Ś i dziś umiemy ten praktyczny problem sku-
tecznie rozwiązywać . Ś aby opiekunowie zajmujący się
dziećmi w Ŝłobkach, internatach i innych instytucjach opie-kuńczych, dbali o 
nawiązywanie pozytywnych więzi uczucio-wych ze swoimi wychowankami. Jest to 
jedyny sposób wio-
dący do ustrzeŜenia dzieci przed pojawieniem się zakłóceń w ich rozwoju 
społecznym.

Radość to jedna z tych kategorii procesów emocjonalnych,
które powinny naleŜeć do najczęstszych przeŜyć człowieka, przede wszystkim 
jednak obfitować w nie muszą pierwsze etapy ontogenezy. Częste ich występowanie 
w niemowlęctwie jest bardzo waŜne dla zapewnienia dziecku prawidłowego i 
korzystnego ogólnego rozwoju.

Początkowo uczucia te mają łagodny przebieg, procesy,
jeŜeli chodzi o ich siłę, są stosunkowo mało napięte. Jest to raczej doznawanie 
przyjemności, jak określają niektórzy psychologowie, ,,błogostanu" lub 
,,uszczęśliwienia".1 U nie-mowląt radość ma swe główne źródło przede wszystkim w
dobrym samopoczuciu fizycznym. PrzewaŜa więc

1 E. B. Hurlock: Developmental Psychology, New York 1968, McGraw--Hill Book 
Company, s. 156.

76

y problem sku-
zajmujący się

:ytucjach opie-
więzi uczucio-
y sposób wio-
i się zakłóceń

locjonalnych,
fć. człowieka,
szą pierwsze
smowłęctwie
rawidłowego

'g, procesy,
ięte. Jest to
: niektórzy
a".1 U nie-
wszystkim
vaźa więc

8, McGraw-

pozytywne oddziaływanie bodźców funkcjonujących w we-
wnętrznym środowisku organizmu (bodźce interoceptywne),
zadowolenie, wynikające z zaspokojenia potrzeb biologicz-
nych. Prawidłowe, niczym nie zakłócone funkcjonowanie na-
rządów ciała, to konieczny warunek pojawiania się tych uczuć. Sygnałem 
przeŜywanej radości staje się głównie uśmiech.

Strona 38

background image

243

Radość wywołuje równieŜ obecność i aktywność Judzi
bliskich i znanych niemowlęciu mających dlań pozytywne
znaczenie, ich pieszczota i timbre głosu. Podobną rolę źródła uczuć radosnych 
spełnia własna udana i nieskrępowana akty-wność niemowlęcia, przede wszystkim 
swobodne poruszanie kończynami, manipulacja małymi przedmiotami, raczkowa-
nie, później zaś nauka chodzenia itp.

Jednym z pierwszych uczuć związanych z aktywnością za-
spokajającą potrzebę orientacji, wiedzy o najbliŜszym oto-czeniu dziecka jest 
ciekawość.

Poznawanie otoczenia bywa na początku okresu niemowlę-
ctwa bardzo ograniczone z powodu znacznej niedoskonałości narządów odbiorczych. 
W pierwszych 3 miesiącach Ŝycia nie ma jeszcze koordynacji ruchów gałek ocznych,
uwaga
mimowolna kieruje receptory dziecka ku prostym, silnym
bodźcom fizycznym. Dziecko w tym wieku poznaje więc
przede wszystkim bodźce świetlne o rozmaitym natęŜeniu,
dźwięki i szmery, bodźce termiczne i naciski.

Później uwagę przyciągają nowe bodźce, które jednak mimo
obcości nie budzą przeŜyć strachu. Te nowe bodźce dziecko z reguły niejako 
zastaje w swoim najbliŜszym otoczeniu, ,,spotyka je na swojej drodze" w 
naturalny sposób, jako skła-dową część środowiska. Nie zjawiają się więc przed 
nim nie-spodzianie. Dlatego teŜ nie budzą przeŜyć strachu. JeŜeli zaś bodźce 
początkowo wywołują reakcję strachu, gdy nastąpi uspokojenie, występują uczucia 
ciekawości i wysiłki zmierza-jące do lepszego poznania tych przedmiotów.

77

;5S^ss-,."::°

^P°".en^y
/sn /';-,<- ,

^eisze D ""^^e bardzip, i, -"".^A. Procesy      / Jest
d^cE' ^^a sig ^ ^^PBowaneT5 mocJonaJ^

Nada ąga w ^Wr^ ^y^ i ^   zdob^

CJa^^^       ^y^^^^^^  0 otoc2emu-
^aniu •^u ^^a, choćr^ y 2wit^ "czuć . ^

„ ~- - -Ta-s.^-,,.

eS^O• Ten proces

f(

właśnie decyduie o d

^^^^^te-° ^^"

^ss^^s^?^^

"^sF^^^.^^^

-^iTS^^^

^"ały^^?00110^ do Jego śS^   cjom uldad"

^^^^sS-te6

^-^.s^^-^

P^emoznym ch s •T3^"^ s^ °"°Pod h T0 potr2eb
brak sn„ .     "saslciem. Gfód        bard20 silnym

Strona 39

background image

243

••^•sS^s.s^-ss
SSS^sSS,^

^osób IcszS     ^^entarnyc^ '^d^e, regu-

-. -;,$;;;r-° -~ •stss.-s:^

PoP-edn^e2^ Jest nar^ na t:^ "r6 na-
w ^maitych-n .0 ^^bność do p'    C2ęśclef ^
-   -Jeg0 ^^anach. Dzieje sieT?^3"" strach"
M? tak głównie w śro-

dowiskach popełniających błędy lub dopuszczających się
zaniedbań wychowawczych. Nie chronią one przed niepo-
trzebnymi sytuacjami zagroŜenia wywołującymi strach lub
same powodują powstawanie takich sytuacji (np. „straszenie" dziecka, aby zmusić 
je do posłuszeństwa).

Wyraźnie daje się teraz wydzielić u dziecka w tym okresie słabo natęŜone 
przeŜycie strachu, które określa się jako obawę.

Ten rodzą) przeŜyć ma źródło w pojawiającej się juŜ u ma-
łego dziecka moŜliwości przewidywania sytuacji zagroŜenia, które w najbliŜszym 
czasie najprawdopodobniej nadejdą. Są to zazwyczaj zdarzenia znane juŜ dziecku z
doświadczeń, wywołujące przykre uczucia, jak na przykład kara lub poja-wienie 
się osób czy przedmiotów związanych z nieprzyjemny-mi wydarzeniami. Osoba lub 
przedmiot jest wówczas sygna-łem zapowiadającym (na podstawie mechanizmu 
odruchowo-
-warunkowego) nadejście przykrości.

W omawianym okresie przewaŜają doznania strachu mają-
ce źródło w konkretnych sytuacjach codziennego Ŝycia dziecka. JeŜeli jednak u 
niemowlęcia strach "był krótkotrwałym i raczej gwałtownym wybuchem emocjonalnym,
afektem, to juŜ w wieku poniemowlęcym jest to niekiedy znacznie rozbudo-
wany proces. Emocja strachu w róŜnorodnych sytuacjach
Ŝyciowych ma teraz rozmaity stopień natęŜenia od obawy
po paniczny strach, paraliŜujący obronną aktywność. NaleŜy jednak stwierdzić, Ŝe
przeŜycie strachu o umiarkowanym na-tęŜeniu stanowi poŜyteczny sygnał 
zagroŜenia.

Wśród niekorzystnych dla rozwoju osobowości trzeba na-
tomiast wymienić przeŜycia strachu przed opuszcze-
niem. Źródło stanowi przewidywana przez dziecko moŜli-
wość utraty najbliŜszych osób. JuŜ w wieku poniemowlęcym, szczególnie u jego 
schyłku, mogą to być przeŜycia bardzo silne, niemal urazowe.

80

Najwcześniej strach wywołuje przewidywana moŜliwość
i rzeczywiste opuszczenie dziecka przez matkę. Opuszczenie zaś moŜe mieć 
charakter psychologiczny albo fizyczny. W tym ostatnim przypadku opuszczenie 
polega na przykład
na tym, Ŝe matka, która kocha dziecko, musi je na pewien
czas opuścić z przyczyn obiektywnych, niezaleŜnych od niej. MoŜe ono jednak 
występować w postaci psychologiczno--fizycznej, gdy obojętna matka lub inne 
osoby bliskie dziecku opuszczą dom.

Wynika stad, Ŝe opuszczeniem psychologicznym na-
zywa się brak uczuć dla dziecka, oschłość, obojętność bądź nawet niechęć czy 
wrogość wyraŜającą się w postępowaniu z dzieckiem tych osób, od których ono 
oczekuje miłości
i opieki. Są to więc nie tylko rodzice, ale takŜe rodzeństwo i inne osoby 
stanowiące rodzinę dziecka. W późniejszych okresach rozwojowych grupa ludzi, 
przez które dziecko moŜe czuć się opuszczone w sensie psychologicznym, znacznie 
wzrasta; zalicza się do nich nauczycielki w przedszkolu, nau-czycieli w szkole i

Strona 40

background image

243

kolegów.

Strach przed opuszczeniem grozi dzieciom odrzuconym
w rodzinie szczególnie wówczas, gdy ktoś z rodzeństwa jest równocześnie przez 
rodziców wyróŜniany i darzony wyraźnie objawianą miłością i opieką. Opuszczenie 
psychologiczne wy-stępuje równieŜ wtedy, gdy system wychowania w rodzinie opiera
się na często wymierzanych karach. Kara bowiem,
będąc dla dziecka powodem przeŜywania uczuć repulsyw-
nych, powoduje, Ŝe przestaje ono liczyć na pomoc i opiekę osoby często 
wymierzającej karę, czuje się osamotnione. Sytuację pogarsza fakt, Ŝe inni 
członkowie rodziny, głównie osoby dorosłe, pozostają bierne wobec ukaranego Ś 
inaczej zresztą nie mogą postępować Ś albo jawnie karę aprobują, albo są po 
stronie karzącego. W ten sposób atmosfera psy-
chologicznego opuszczenia pogłębia się i zaostrza,

6 Ś Rozwói uc-ruc

8)

•^s .... *"?»s^..'^:. .'•aaKS-r"-.

Opuszczenie fizyczne, gdy osoby opiekujące się dziec-
kiem popełniają błędy wychowawcze, występuje jako źródło
uczuć w formie przewidywania, które dziecko przezywa jako moŜliwe zagroŜenie. Są
to zapowiedzi karzące dziecko, aby wymusić na nim posłuszeństwo, spełnienie woli
osoby do-rosłej, najczęściej matki, łub w celu ukarania za popełnione 
przewinienie rzekomym odejściem od dziecka. Wówczas kaŜde wykroczenie moŜe stać 
się dla dziecka sposobnością
do przeŜywania strachu, Ŝe zostanie ukarane juŜ nie tyle za-powiedzią 
opuszczenia, ile rzeczywistym odejściem matki czy innej bliskiej osoby.

PrzeŜycie psychologicznego opuszczenia moŜe więc być
uwarunkowane rzeczywistym brakiem więzi emocjonalnej
z dzieckiem, odrzuceniem jego przez dorosłych, zerwaniem
więzi istniejącej, spowodowane błędnym systemem wycho-
wawczym opartym przede wszystkim na karach. Analogicznie
działa zagroŜenie zerwania istniejącej więzi, które bywa naj-częściej 
nieszczerym zabiegiem taktycznym, mającym na celu wymuszenie na dziecku 
wymaganych od niego zacho-
wań.

A. T. Jersild zauwaŜa słusznie, Ŝe w wyniku błędów wycho-
wawczych, choćby takich, jak wskazane powyŜej, i róŜnych
zaniedbań dzieci juŜ na początku ontogenezy mogą przeŜy-
wać zbyt często i nadmiernie silne emocje strachu. Wtedy
zaś strach traci uŜyteczność Ŝyciową. Nie pomaga w przysto-sowywaniu się do 
okoliczności, nie tylko nie mobilizuje sił do opierania się trudnościom 
pojawiającym się w Ŝyciu dziecka, ale jest czynnikiem demobilizującym, hamuje 
swobodę i swoistą spontaniczność jego zachowania się. Dziecko, zbyt często 
przeŜywające strach, wycofuje się z aktywności lub nie po-dejmuje działań, 
które, obiektywnie oceniając, mogłoby sku-tecznie przeprowadzić do pomyślnego 
końca.1

1 A. T. Jersild: Child Psychology, jw., s. 327.

82

u^ y ^ ^SSf- °^T^

^T^J "r"""- ^a^ •opanowywaM

^F^t^g"'y?ne;o^^^^^^

Se^^P^^^^^^

^^••?^^x-5^^^^

l^:u•?a^^^^^

Strona 41

background image

243

r0ŚŚŚ op,; ^rnonstra^•a sp^^3^'1 oc2e^

zmuszające.o J ec wynlaE?ań 4 teT w • ^^^ w^
^a toS^^0 d0 °^eśioneg^ te2naclsku otoc2er"a,

-bęc któ^2^0^ ^^"a^nla- Nlek^;

obawy kary U m T on0 sobie "a czyn .i m tych osób.
^POsZec^enT órych dzieci ^"TnT^ pozwohc> be-

pe'yront" - ^ ^;e^y^SSZ-

. e ,                                            2 tei;0 w PAi di.ŚŚ"""-' 
&.źlźi, r.ttn, ,„,

-&.,,,,        J•°'TO""'°A-'•ŚŚŚ.„ź.^.„,

83

.TsaoŚ:. .u.- -. i rJP^W^M -źa>if   .-- ••'iłu'.tga. . ."^BC??**'"''" '"iW^""

sprawy Ś mającego odpowiedzieć na pytanie: Jak postąpi
teraz dorosły?

Z powyŜszego wynika, Ŝe przebieg i zakończenie reakcji
gniewu zaleŜy od taktu wychowawczego osoby dorosłej, która musi znać i rozumieć 
intenqe oraz mechanizmy, rządzące w danej sytuacji zachowaniem się dziecka. 
Cierpliwa i w miarę wyrozumiała, rzeczowa stanowczość jest zazwyczaj najlep-szym
sposobem opanowania takich sytuacji.

Ostre reakcje gniewu mają gwałtowny charakter. Przyj-
mują one postać fizycznego ataku na osoby lub rzeczy. Dziec-ko usiłuje zadawać 
ciosy, próbuje niszczyć przedmioty. Czasem juŜ bardzo wcześnie obserwuje się 
skierowanie agre-sywnego ataku na przedmioty zastępcze: Dziecko „mści się" na 
zabawkach, poniewaŜ nie ma odwagi zachować się napa-stliwie na przykład w 
stosunku do matki.

Wśród przeŜyć emocjonalnych pozytywnych i zarazem
propulsywnych na szczególną uwagę zasługuje przywiąza-
nie. Jest to dalszy etap rozwoju emocjonalnej więzi łączącej dziecko z ludźmi 
jeszcze tylko najbliŜszego otoczenia, a takŜe z niektórymi przedmiotami, np. 
wyróŜnianymi zabawkami. Zjawiska rozwojowe, które juŜ sygnalizowaliśmy, są nadal
aktualne, ale uczuciowe procesy stają się juŜ bardziej złoŜone. Wielu 
psychologów uwaŜa, Ŝe przywiązanie Ś nieco inaczej:

więź emocjonalna z rodzicami Ś to i w omawianym
okresie najwaŜniejszy czynnik zapewniający korzystny prze-bieg rozwoju nie tylko
emocjonalnych funkcji, ale przede wszystkim kształtowanie się podstaw przyszłych
społecznych kontaktów dziecka. Proces rozwoju zasadniczych elementów struktury 
przyszłej dojrzałej osobowości dziecka odbywa się wówczas najpomyślniej.

A. T. Jersild wskazuje, Ŝe ten warunek prawidłowego roz-
woju psychicznego zapewniony zostaje w naturalny sposób.
Przytacza on opinię, Ŝe wszyscy dorośli, ludzie psychicznie

84

lie: Jak postąpi

)ńczenie reakcji
r dorosłej, która

Strona 42

background image

243

izmy, rządzące
pliwa i w miarę
wyczaj najlep-

arakter. Przyj -
rzeczy. Dziec-
; przedmioty.
;rowanie agre-
:ko „mści się"
wać się napa-

:h i zarazem
przywiąza-
yięzi łączącej
^enia, a takŜe
zabawkami.
ny, są nadal
[ziej złoŜone.
ieco inaczej :

omawianym
:ystny prze-
ale przede
społecznych
elementów
odbywa się

owego roŜ-
ny sposób.
psychicznie

zdrowi, są skłonni obdarzać serdecznymi uczuciami wszystkie dzieci, nawet 
zupełnie obce, szczególnie zaś te, którymi się opiekują.1 Konsekwencją tego 
zjawiska jest w Ŝyciu m.in. moŜliwość rzetelnych i przyjaznych emocjonalnych 
postaw
wychowawczyń w Ŝłobkach oraz nauczycieli w przedszkolach
i szkołach wobec wychowanków i uczniów.

Autor ten z naciskiem jednak podkreśla powszechnie
w psychologii uznawane twierdzenie, ze niezwykle wa-
Ŝne są takŜe postawy opiekuńcze wobec małego dziecka. Jest ono bardziej niŜ 
kiedykolwiek później bezbronne i zaleŜne od innych ludzi, nie tylko dorosłych, 
ale i od starszych dzieci. Wskutek swojej słabości i bezradności poddaje się 
biernie róŜnorodnym zdarzeniom zachodzącym w środowisku, w sytuacji, w której 
się znajduje w danym momencie. Obu-
stronna więź emocjonalna łącząca dorosłego i małe dziecko stanowi podstawę 
zaspokojenia silnej u dziecka potrzeby bezpieczeństwa.

Mniej więcej u schyłku pierwszego roku Ŝycia i w drugim
roku zaspokajanie systematyczne tej potrzeby staje się bardziej konieczne niŜ 
poprzednio. Teraz bowiem dziecko wyraźniej juŜ odczuwa i rozumie brak miłości i 
uświadamia sobie lepiej fakt, Ŝe mu ją dorośli ofiarowują. WyŜszy poziom rozwoju
sprawności intelektualnych i motorycznych, próby samo-
dzielnego poruszania się w środowisku, dzięki doskonalszej znajomości otoczenia,
umoŜliwiają dziecku coraz lepszą orien-tację w swoim połoŜeniu, we własnej 
nieudolności i w zna-'czeniu, jakie mają dla niego Ŝyczliwi dorośli. Uczucia 
miłości i przywiązania, jakich dziecko doznaje od dorosłych, oznacza-ją dla 
niego akceptację przez środowisko, przyznanie mu wartości „bez warunków"; 
Dorosły nie kocha dziecka za to, Ŝe jest ładne, miłe, grzeczne, posłuszne itd., 
lecz dlatego, iŜ uwaŜa je za waŜną osobę w rodzinie i poza nią. Budzi ono

1 A. T. JersiM: Child Psyche logy, jw., s. 240.

85

u osób dorosłych szacunek bez względu na jakiekolwiek inne wartości i 
okoliczności.1

Strona 43

background image

243

Z takich właśnie postaw wobec dzieci Ś a nie wbrew nim Ś
wynikają, zdaniem A. T. Jersilda, określone sposoby postę-powania dorosłego.2 
NaleŜy do nich na przykład wyznaczenie pewnych ograniczeń praw i przywilejów w 
zakresie rozsądnie uporządkowanego i zorganizowanego planu dnia dziecka. 
Towarzyszy temu całkowicie konsekwentne realizowanie tych wymagań, na miarę 
moŜliwości dziecka i potrzeby realizacji celów wychowania. Obserwacje wskazują, 
Ŝe dzieciom odpo-wiada taka atmosfera, lubią być tak właśnie kierowane, lubią i 
potrzebują stanowczości w postępowaniu z nimi pod warun-kiem, Ŝe są to ludzie, 
którzy je kochają i są przez nie kochane.

Ten sam autor sądzi, Ŝe dziecko emocjonalnie akcep-
towane przez najbliŜszych dorosłych ma najlepsze warunki, sprzyjające zbieraniu 
doświadczeń wspomagających prawi-dłowy rozwój. Wolno mu na przykład ,, 
eksperymentować",
popełniać błędy i uczyć się na nich prawidłowego postępo-
wania dzięki naturalnym, przykrym konsekwencjom, za co
nie są nigdy dodatkowo karane. Małe dziecko uzyskuje w ta-kich warunkach 
wychowawczych prawo do okazywania swoistego humoru, do psot bez obawy 
nieporozumień z do-
rosłymi, lecz przy tolerancji z ich strony. MoŜe więc szczerze wyraŜać swoje 
uczucia dla nich, jego zachowanie nie jest krę-powane i hamowane przeŜyciami 
lękowymi.

Coraz częściej zwraca się uwagę, Ŝe nie naleŜy przeceniać zbyt przesadnie i 
jednostronnie rozwojowej roli więzi emo-cjonalnej dziecka z matką w okresach 
wczesnej ontogenezy.3 Wiele dzieci w tym wieku Ś choć nie wszystkie Ś wykazują

1 Psychologia wychowawcza. Pod red. Ch. E. Skinnera. Przekład z jeŜ. ang. Z. 
Obniski pod red. naukową Z. Wtodarskiego. Warszawa 1971, PWN, s. 239.

2 A. T. Jersild: Child Psychology, jw., s. 312.

3 TamŜe, s. 314 i nast.

86

na jakiekolwiek inne

- a nie wbrew nim Ś
ilone sposoby postę-
rzykład wyznaczenie
w zakresie rozsądnie
ilanu dnia dziecka.
ne realizowanie tych
. potrzeby realizacji
Ŝe dzieciom odpo-
ite kierowane, lubią
z nimi pod warun-
przez nie kochane.
jonalnie akcep-
najlepsze warunki,
nagających prawi-
ksperymentować'',
idłowego postępo-
ekwencjom, za co
k o uzyskuje w ta-

do okazywania
porozumień z do-
'oźe więc szczerze
ranie nie jest krę-

laleźy przeceniać
roli więzi emo-
nej ontogenezy.3
tkie ~ wykazują

era. Przekład 2 jeŜ.

Strona 44

background image

243

'. Warszawa 1971

wysoki stopień elastyczności w zakresie przystosowania emo-cjonalnego i 
kompensują braki uczuć otrzymywanych od matki miłością okazywaną im przez innych
ludzi w rodzinie lub poza nią. Dzieci, jak sądzi Ch. E. Skinner, „wymieniają" 
uczucia miłości i przywiązania z kilkoma osobami równo-cześnie takŜe poza ojcem 
i matką, względnie oprócz nich.
Ponadto małe dzieci nie są tylko jakby biernymi odbiorcami uczuć od dorosłych, 
będących dla nich źródłem zaspokojenia potrzeby miłości. Są one juŜ bardzo 
często same inicjatorami powstawania przywiązania do niektórych dorosłych, same 
szukają emocjonalnych kontaktów z nimi Ś choć nie wszyst-
kie dzieci w omawianym wieku i później są w stanie to uczy-nić. Wiele z nich 
jednak lgnie do innych osób poza matką i prowokuje tym wzajemność uczuć.1

JeŜeli chodzi o uczucie radości, to w wieku poniemo-
wlęcym są aktualne takie same źródła, jak w minionym okresie. Jest jednak teraz 
więcej sposobności do jej przeŜywania.

DuŜe znaczenie Ś jak rozwaŜaliśmy powyŜej Ś mają dla
radosnych nastrojów dziecka dobre wzajemne kontakty
emocjonalne z ludźmi najbliŜszego otoczenia. Jak wiemy,
składają się na pogodny nastrój róŜnorodne przyczyny, naj-waŜniejsza z nich 
jednak stanowi poczucie bezpieczeństwa wynikające z więzi emocjonalnych i 
akceptacji społecznej.

Ponadto dziecko jest juŜ psychicznie i fizycznie sprawniej-sze niŜ w poprzednim 
etapie-rozwoju, powiększa się więc przestrzeń, w której ono się coraz swobodniej
porusza. Roz-szerza się i doskonali stopniowo orientacja jego w najbliŜszym 
środowisku, dziecko zdobywa róŜnorodne doświadczenia, coraz sprawniej osiąga 
drobne cele, realizuje swoje zamierze-nia i skutecznie manipuluje niektórymi 
przedmiotami.

Wszystko to stanowi dla fizycznie zdrowego dziecka źródło

' Psychologia wychowawcza. Pod red. Ch. E. Skinnef,jw., s. 318.

87

-,-saSt^ •-.>.!-.-'^•a&.a.aŁiiL.

dominujących pogodnych nastrojów i Ś od czasu do czasu Ś
silniejszych przeŜyć szczerej, otwarcie wyraŜanej radości.

Trwa nadal badawcze zainteresowanie otoczeniem. Moty-
wem tego jest ciekawość. Poznawczy kontakt z najbliŜszym
środowiskiem dziecka ma w tym wieku przede wszystkim
charakter sensoryczno-motoryczny. Znaczy to, Ŝe obraz
świata, jaki kształtuje się w świadomości dziecka, zawiera głównie 
odzwierciedlenia oraz znajomość fizycznych i prze-strzennych własności rzeczy. 
Poznanie polisensoryczne rozwija się obecnie intensywnie, poniewaŜ dziecko coraz
lepiej manipuluje małymi przedmiotami umoŜliwiając dzięki temu ich bezpośrednie 
oddziaływanie na róŜnorodne narządy odbiorcze. Pewnym brakiem występującym w tym
zakresie jest jeszcze niepełna koordynacja ruchów. Dlatego niektóre przedmioty 
psuje i niszczy, jakkolwiek i to daje mu zupełnie określone doświadczenie 
poznawcze. W takich przypadkach dorośli muszą zachować ostroŜność w stosowaniu 
kar za tego rodzaju przewinienia. Kary Ś i równoczesne niemal z nimi groźby i 
napomnienia Ś przez strach, jaki wywołują, po-
wstrzymują dziecko od wykonywania przynajmniej niektó-
rych czynności poznawczych i bezpośrednio uniemoŜliwiają
manipulacje. Bariera lękowa, jaka powstaje wówczas między dzieckiem i dorosłymi,
pojawia się zarazem między dzieckiem a nęcącym je światem. MoŜe więc zostać nie 
zaspokojona potrzeba aktywności i poznawania rzeczywistości.

Ogólne tendencje rozwoju emocjonalnego
w latach 0Ś3

Rozwój psychiki w początkowych stadiach ontogenezy ma
głównie charakter ilościowy. śycie emocjonalne od ogólnego podniecenia oraz 

Strona 45

background image

243

doznań przykrości i przyjemności róŜnicuje

88

 

 

 

 

 

 

 

N

PPP PP

Z Z

 

 

 

 

 

 

 

 

Za Za

NNN N

 

 

 

 

 

 

 

 

G GG G

 

 

 

 

 

 

 

 

www w

 

 

 

 

 

 

 

 

 

z zz

u

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

D D

R

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

D

urodzenie
3 miesiące

6 miesięcy
12 miesięcy
fte   18 miesięcy

24 miesiące

Ryć. 7. Schemat przedstawia hipotetyczny przebieg procesu wyodrębnia-nia się 
uczuć w ciągu pierwszych 24 miesięcy Ŝycia dziecka. Pierwsze prze-Ŝycia mają 
charakter ogólnego podniecenia (P), następnie wykształcają się:

niezadowolenie (N) i zadowolenie (Z), gniew (G), strach (5), wstyd (W), duma 
(D), radość (R), radość w stosunku do dzieci (Rdz), zazdrość (Za) i uciecha (U) 
(wg K. M. B. Bridges, 1932; cyt. W. Szewczuk)

się w dość juŜ subtelne przeŜywanie obaw i strachu, przywią-zania i radości, 
gniewu i poznawczej ciekawości. Trudniej mówić o istnieniu tego rodzaju doznań 
emocjonalnych, jak zazdrość czy współczucie. Sposoby wyraŜania tak subtelnych 
przeŜyć są jeszcze u dzieci w tym wieku bardzo niedoskonałe.

Znamienną cechą omawianego okresu jest fakt, Ŝe uczucia
i ich wyraŜanie stają się coraz mniej Ŝywiołowe i im-
pulsywne, czasem Ś na miarę moŜliwości dziecka Ś gwał-
towne, Są jednak jeszcze Ŝywe i szczere, co właśnie decyduje o wdzięku i uroku 
zdrowego dziecka, wychowującego się w korzystnych warunkach wychowawczych w 
rodzinie i Ś
ewentualnie Ś w Ŝłobku.

Uczucia są nadal zmienne, szybko przechodzą w biegu-

89

nowo przeciwstawne: radość w rozpacz i smutek, gniew
nagle wygasa, a agresja przechodzi od razu w łagodne i tkliwe zachowanie się 
wobec tej samej osoby. Reakcje emocjonalne są nadal związane głównie z 
pojawieniem się potrzeb biolo-gicznych i ich zaspokajaniem oraz z krótkotrwałymi
zachcian-kami i zaciekawieniem.

Reakcje emocjonalne róŜnicują się, obserwujemy więc po-
stępy w zakresie rozwoju ilościowego, wspomaganego doskona-leniem się sprawność 
i motorycznych ułatwiających penetrację, badanie środowiska, oraz funkcji 
poznawczych. Dziecko opanowuje coraz lepiej świat wewnętrzny, lepiej się w nim 
orientuje, powiększa się więc liczba nowych źródeł przeŜyć emocjonalnych.

Swoje uczucia dziecko coraz częściej wyraŜa mową i gesta-
mi, których uczy się od dorosłych.

Wychowywanie emocjonalności w tym okresie musi
uwzględniać tezę głoszącą, Ŝe wiąŜe się ona ściśle z rozwojem i stanem zdrowia 
organizmu oraz stopniowym doskonaleniem wszystkich innych sprawności 
psychicznych. Zgodnie z tym, o czym mówiliśmy poprzednio, jednym z podstawowych 

Strona 46

background image

243

za-dań dla kształtowania się późniejszych kontaktów społecz-
nych dziecka jest uczyć je obustronnej więzi emocjonalnej, obdarzać w stopniu 
korzystnym dla rozwoju, unikając niedo-sytu i przesady, uczuciem, dowodami 
akceptacji emocjonalnej ,,bez warunków" Ś dla niego samego. Ponadto powodzenie w
kształtowaniu przyszłej dojrzałej osobowości dziecka moŜna osiągnąć tylko przez 
obdarzanie go szacunkiem.

JuŜ na początku ontogenezy obowiązuje kaŜde środowisko
wychowujące opanowanie i takt pedagogiczny w postępowa-
niu z dzieckiem i w jego obecności, wytwarzanie pogodnej
atmosfery, stawianie wymagań na miarę kaŜdorazowych mo-
Ŝliwości wychowanka, korzystnych rozwojowo i konsekwentnie egzekwowanych.

nitek, gniew
odne i tkliwe
emocjonalne
3trzeb biolo-
mi zachcian-

Uczucia w wieku przedszkolnym

'ny więc po-
»go doskona-
li penetrację,
:h. Dziecko
j się w nim
ideł przeŜyć

swą i gesta-

cresie musi
z rozwojem
konaleniem
dnie z tym,
rowych za-
w społecz-
nej onalnej,
ając niedo-
locjonalnej
'owodzenie
cka moŜna

irodowisko
lostępowa-
pogodnej
wych mo-
ekwentnie

Ogólna charakterystyka
źródeł uczuć w tym okresie

Dziecko w wieku 3Ś7 lat znacznie rozszerza teren swojej
naturalnej i spontanicznej aktywności. Dom rodzinny pozo-
staje nadal głównym jego środowiskiem, ale większość dzieci wiele czasu przebywa
w przedszkolu, przez co skraca się ich pobyt w rodzinie. Zarówno w środowisku 
rodzinnym, jak i przedszkolnym rośnie moŜliwość i częstość występowania
codziennych sytuacji wychowawczo bezpośrednio nie kon-
trolowanych. Przez fakt przebywania w większych grupach
dziecięcych w przedszkolu i wskutek rozlicznych zajęć do-
mowników nadzór nad dzieckiem maleje. Decyduje to o dość
duŜym jego usamodzielnieniu.

Równocześnie sytuacje Ŝyciowe, w których dziecko się znaj-duje, stają się 
obecnie bardziej niŜ dawniej zróŜnicowane, są róŜnorodniejsze pod względem 
charakteru zadań i wymagań, jakie mu stawiają dorośli. Większa sprawność 
fizyczna
i psychiczna, pewien Ś choć jeszcze skromny Ś zasób do-
świadczeń pozwalają mu takie sytuacje dostrzegać i skutecznie je rozwiązywać. 

Strona 47

background image

243

Dają one zarazem okazję do uzyskiwania nowych doświadczeń, polepszania się 
orientacji w oto-
czeniu. Wpływa to korzystnie na stopniowe przygotowywanie do trudnych zadań 
następnego okresu kształtowania się oso-bowości.

Nowym źródłem przeŜyć emocjonalnych staje się zmiana

91

-pod feiA\ouBis ui3i>paizp z zai^ e-iazozs aiA^spod oSaf EU eu

-EA\C4płzsi[n i 'ofefBUAzoEZ AuizpOJ po 'uiAofefn;'Aou3AA\ n^siA

-opo-is uiApz^ A^ .M.93AS.EAOU3AA uoppsAzsA^ AuzoiSogepad

-ałAiołne AUpłarg •uiAUJ9go mudołs uiAznp A\ nyuazoTOz o T

-nre^Bizp nSSTSBZ un^o-iazs o 'r3Z3ABA\oipAA-OA\ofoA\zo;i [i§oioi[3Asd Aie-id z 
oupaf zazJd auBzoeuzAAy fes p^ouzap^

-AzauaSo^uo amioizod uiApZB?[ EU ^3Auz3it[3Xsd psoAYpSB^M q3^uui lAofoA.zoJ 
az^E} AofefefAz.ids ^aun-re^ aiu^az^ouAO^ 01 saFaz 'Auiisnm ^BUpafoBiaTurej 
•ioaizp Aupuofooma roAvzo.i EU

pĄSOJOp UBAvA{ETZppO ^aAuZSBłn^S T l{3Au;SAZ.I01f OZOA^MOUO

AM. ais Biuap/AJłn i BiuBłs^od Ao^un-tEA ^sAuzeM. z uapaf 0^ [AYOuBig 
•feupuofooiua izaiA fauJis oiupai/Aodpo nuru Azpaiui rtiuazJOAis A\. oooaod T 
BM-^Efomt B^aaizp uio^isA\\ m^zoA\BM.

-osołsAz-id a/.zsAz.rEAOł ^SBnuo^u isnui ipA^so.iop Auo-iłs a^

-nA^OTUAOJai^ q3i Ŝis OEppod ZBJO aruBA\od5łSod ^oAofernpSaJ 
cpAuzaa^ods-oup.iotu pBssz ar q3AofefnzfeiAvoqo op ais ofefnAOS

-OłsAz-td 3B^EIZp^OdSA\ miTU Z ISI-IUI 0>p3TZQ •3UZ3T§0§Bp3d Al

-aiAJOinB auMA^Azod A\ luiAuozESodAA TuizpnJ z E^izp^odsA\ i Sis •e'^X^s o^p3Tzp
aŜ ':)BMAZB'>[SA\ uaAzoA^B/AouoAA. u3B?p.inJBA\

LpAUlSAZ.I05[ A^ OUUIA^od 03 '^OAOfeZSBUZ qOSO -A\Zł BqZ3TI 3IS

ezs^aiA^Oj •o-spaizp auB^iA^n afe^soz BJO^ A\ '(ifs^E.ia^ui) u o A u

-ZOB^OdS Apl^[BłU01{ J3ł^BJBU3 918 9fn3IUZOJ I ?^OU 3IUSOJ

qosods AupJnłsu aiupdnz A\ TUJEirsiA\Bfz ruiAł z ni[ztiA\.z M

UIOZB^BU UIAUZ3IJ I UIAUpOJOUZOJ ŚIS ^EA^AA\0^pfeZ.IOdpod

isnui ogaiEip i ^aznp" znrłsafsz 'o^za AzsĄs ze.ia^ 'ouA\Ep i^eł ani opz.repz 
Sis o; ^pr ',,3{Bui EZ" azozssf ^saf aŜ 'n^uam

-ng.re aiAB^spod BU ausiiqBA\z 3Aq znf azoui aiu q3i •BTWBS

-azJłsazJd po "uaAuzoapds i uoAupJom 'q3A/AofeZ3.<^z UIJOU

3p lO^OUA^AfSp ĘIUBMOSOlSOp :)SOUZ03IUO'5[ STS eiAYBfOJ •n^3TM 3§3f AV 
UIAUp§felSO niudOłS /A foupUOfooUIS p^OpZ-lfop BIU3J

-EU01{SOp I nfOM.ZOJ Oł E§BUIA/^ •9p^ZSp3ZJd pE^AZJd EU ^•Er

'uiAuzaa^ods n^siA\opo-($ uJAUBM.oii^duio^s hmwep ziu faizp

-JBq A^ ^3IUZ33ZJ§" '3IUA^B.ldod 3IS ^EALAAYO^OBZ OUO tSnp^

-3TU3Z30^0 BTAYB^S n^33IZp 3T^Bf 'UBi3BUIAA. łSOJZA^ T nfeZpO.1

Strona 48

background image

243

".'^"taaStiŚ - *'• -   '""i6-'

stawę korzystnie i skutecznie odbywającego się procesu
kształtowania osobowości.

W okresie przedszkolnym zwiększa się rola współŜycia
dziecka z rówieśnikami i dziećmi w innym wieku.
Staje się ono źródłem przeŜyć emocjonalnych. W tej dziedzi-nie pojawiają się 
równieŜ rozmaite układy wzajemnych spo-łecznych ustosunkowań. Przez jedne dzieci
jest ono akcepto-wane, przez inne odrzucane, samo ma takich rówieśników, których
lubi, których się boi, których obecności szuka lub unika. Ulega przemocy i samo 
niekiedy próbuje ją wywierać na innych. Tylko część tych interakcji moŜe być 
wycho-wawczo kontrolowana i organizowana, np. we wspólnej zaba-
wie inicjowanej przez dorosłych dla realizacji określonych celów wychowawczych. 
Wiele jednak takich kontaktów i kon-trowersji między poszczególnymi dziećmi 
powstaje samo-
rzutnie, przypadkowo, i nie mogą być poddane interwencji
wychowawczej.

Tego rodzaju naturalne sytuacje Ŝyciowe stanowią dla
dzieci w wieku przedszkolnym silne źródło uczuć zarówno
przykrych i repulsywnych, jak i zabarwionych przyjemnością, radosnych i 
propulsywnych. Ale obydwa rodzaje uczuć po-jawiających się w społecznych 
interakcjach dzieci są korzystne ze względu na wartości wychowawcze. Uczucia 
repulsywne mogą bowiem powodować, Ŝe dziecko stroni od sytuacji ma-
jących obiektywnie pozytywne znaczenie rozwojowe, zaś po-
jawiające się propulsje Ś znaczenie negatywne, poniewaŜ
„przyciągają" je do czynności niekorzystnych dla kształtowa-nia się jego 
psychiki.

Tu tkwi przyczyna powaŜnych trudności kierowania
dzieckiem. Tendencja oddziaływań dorosłych jest niezgo-
dna w takich sytuacjach z dąŜeniami dziecka i jego oczekiwa-niami. Wychowawcy 
nie mogą niekiedy pozwolić dziecku na tyle samodzielności i spontaniczności w 
postępowaniu,
ile by ono pragnęło; nie wykorzystują więc jego moŜliwości.

93

•-Mffii i r rui ^'a^-';-^..^"'ig»a.ałh.ŁJgŁl^L-:^.-jM'

Niektóre z tych wymagań stają się więc dla dziecka bardzo uciąŜliwe, bo albo są 
sprzeczne z jego pragnieniami, albo nie jest ono jeszcze dostatecznie sprawne 
psychicznie i fizycznie, aby je spełnić i podołać im w całym zakresie oczekiwań 
do-rosłych. Z drugiej jednak strony, takie niewielkie, dopuszczal-neŚa więc nie 
groŜące nadmiernym wysiłkiem i zwichnię-ciem równowagi Ś przekroczenie 
aktualnych doświadczeń
dziecka, zdecydowanie intensyfikuje postęp w procesie roz-woju jego osobowości. 
Na te jednak sytuacje dzieci Ŝywo reagują pojawieniem się przeŜyć emocjonalnych 
w szerokiej skali ich aktualnych moŜliwości od zaniepokojenia po strach, od 
rozdraŜnienia po wybuchy gwałtownego gniewu i od za-dowolenia po wielką radość.

Zarówno brak wystarczających doświadczeń, jak i nie
w pełni rozwinięte moŜliwości funkcjonalne układu nerwo-
wego, nieumiejętność opanowywania uczuć i wielkie bogac-
two źródeł budzących przeŜycia emocjonalne powoduje, Ŝe
musimy się liczyć z częstym występowaniem u dzieci w tym
wieku reakcji emocjonalnych. Są one w kaŜdym razie
częstsze i silniejsze niŜ w poprzednim okresie, a dla bardzo wielu dzieci takŜe 
w porównaniu z następnym okresem roz-woju Ś z młodszym wiekiem szkolnym. Mimo 
istnienia
znacznych róŜnic indywidualnych naleŜy się spodziewać,
Ŝe u duŜej liczby dzieci w omawianym tu okresie wystąpią
objawy niezrównowaźenia emocjonalnego, stosunkowo czę-
stych reakcji gniewu i strachu, przy czym nie zawsze uda się ustalić ich 

Strona 49

background image

243

prawdziwe przyczyny.

Zasadnicze znaczenie dla wystąpienia lub braku tych zja-
wisk ma charakter środowiska wychowującego. Im bardziej
poprawne oddziaływania wychowawcze stosują dorośli, im
troskliwiej unikają błędów w postępowaniu z dziećmi i nie dopuszczają do 
zaniedbań wychowawczych, tym korzystniej i łagodniej przebiega takŜe i w wieku 
przedszkolnym proces kształtowania się podstaw dojrzałej osobowości.

94

Źródła uczuć dodatnich

w procesie roz-
;je dzieci Ŝywo
/ch w szerokiej
1'enia po strach,
niewu i od za-

:eń, jak i nie
układu nerwo-
wielkie bogac-
powoduje, Ŝe
dzieci w tym
kaŜdym razie
a dla bardzo
okresem roz-
imo istnienia
spodziewać,
esie wystąpią
Jnkowo czę-
wsze uda się

ku tych zja-
Im bardziej
dorośli, im
ciećmi i nie
korzystniej
nym proces

Jednym z podstawowych warunków przeŜywania dodat-
nich uczuć jest Ś szczególnie we wczesnych stadiach onto-
genezy ~ prawidłowe zaspokajanie potrzeb. Teraz od-
nosi się to juŜ jednak zarówno do potrzeb biologicznych,
jak i społecznych. Zaspokajanie potrzeb biologicznych do-
konuje się przede wszystkim przez dbałość otoczenia o za-
pewnienie optymalnych warunków higienicznych, ochronę
zdrowia i rozwijanie sprawności fizycznych oraz prawidłowe odŜywianie. W wyniku 
takich starań pojawia się dobre samo-poczucie i radosny nastrój dziecka.1 śywa 
aktywność stanowi dla zdrowego dziecka źródło radości i uczuć pozytywnych. Ale 
równocześnie gdy nie jest w odpowiednim zakresie ogra-niczana przez dorosłych, 
staje się przyczyną nadmiernego zmęczenia i znuŜenia. Wtedy powstają warunki, 
sprzyjające pojawianiu się napięć i konfliktów z otoczeniem będących zarazem 
źródłami przykrych uczuć.

PrzeŜycia emocjonalne bardzo często powstają w związku
z nie zawsze właściwym zaspokajaniem potrzeb, jak i ze sta-nami, wywołanymi tym,
Ŝe niektóre potrzeby dziecka są nie zaspokojone. Do najsilniejszych potrzeb w 
omawianym obec-nie okresie naleŜą: potrzeba aktywności i osiągnięć, 
bezpie-czeństwa w okolicznościach Ŝycia społecznego, potrzeba uznania 
społecznego, obustronnej afiliacji, a więc i częstych kontaktów nie tylko z 
rówieśnikami, ale takŜe z dorosłymi, głównie w rodzinie i przedszkolu.

Aby kontakty społeczne dziecka w wieku przedszkolnym
były okazją do przeŜywania uczuć korzystnych dla rozwoju,

1 S. Szuman: Psychologia wychowawcza wieku dziecięcego. Podręcznik dla matek i 
wychowawczyń w przedszkolach i domach dzieci^ych oraz dla nau-czycieli i 

Strona 50

background image

243

studentów studiujących rozwój psychiczny dziecka. Wyd. 2. Warsza-wa 1947, Nasza 
Księgarnia, s. 169.

95

i-J^ggnii :i iź i * nieg-aa..

dorosły powinien być: ,,[...] pogodny, prosty, naturalny, ludzki, serdeczny, 
bezpośrednio przyjemny i człowieczy".1 Na zachowania się dorosłych, w których 
przejawiają się takie właśnie cechy, dzieci reagują Ŝywo i pozytywnie. Podobnie 
wraŜliwie jednak odpowiadają burzliwymi reakcjami nega-tywnymi na postępowanie, 
w którym wyraŜają się cechy
przeciwstawne wymienionym powyŜej za S. Szumanem.
Dzieci bowiem wcześniej umieją ,,odczytywać" treść emo-
cjonalną i poddawać się nastrojom sugerowanym postępo-
waniem dorosłych. Ludzie, którzy potrafią wytwarzać szcze-gólnie sugestywną 
atmosferę emocjonalną, bardzo łatwo ini-cjują proces szybkiego powstania więzi 
emocjonalnej z dzieć-mi, które do nich szczerze lgną.

Z takich, zabarwionych przyjemnością i radością, kontak-
tów dziecka z daną osobą rodzi się przywiązanie, a więc
złoŜone uczucie, które jest najprawdopodobniej trudną do
analizy i tym samym do określenia syntezą miłości i przyjaźni. Z identyczną 
gotowością do przeŜywania uczuć sympatii i przyjaźni zbliŜa się dziecko do 
rówieśników i zwierząt.

Przywiązanie jest takŜe wynikiem akceptacji dziecka przez inne osoby, ale to 
wcale nie wyklucza konfliktów i zderzeń róŜnokierunkowych oczekiwań i dąŜeń, 
powstających od czasu do czasu między dzieckiem a dorosłymi. Przeplatają
one jakby główny nurt przyjaznych zbliŜeń. Pojawiają się
u dziecka chwile walki o swoje prawa przeciw konieczności podporządkowania się 
woli dorosłych wyłąc7nie z przymusu. Jednak w takich sytuacjach niezwykle waŜne 
jest to, Ŝe przy-mus, nacisk zostaje wymierzony przez człowieka, którego dziecko
uznaje za Ŝyczliwego sobie. Te ,,akcje" dziecka, nie-kiedy obronne, czasem 
wyraźnie zaczepne, powstają, przebie-gają i wygasają w ogólnej atmosferze 
przyjaznych kon-taktów z człowiekiem dorosłym i dlatego nie powodują nie-

1 TamŜe, s. 168.

96

korzystnych skutków dla ro2woju przyszłej dojrzałej osobo-wości.1

Przywiązanie dziecka powstaje, rozwija się i utrwala w prak-tycznych, 
codziennych interakcjach z innymi ludźmi, przede wszystkim jednak z osobami 
wyposaŜonymi w pedagogicznie wartościowy autorytet, mającymi (względnie w 
codziennych
sytuacjach Ŝycia nabierającymi) waŜność i znaczenie dla
dziecka. Ci ludzie to przede wszystkim osoby, które zaspo- ^ kajają jego 
potrzeby nie tylko biologiczne, ale Ś co jest ogromnie waŜne Ś w duŜym stopniu 
takŜe psychiczne

1 społeczne. Zawsze jednak dziecko musi być obdarzane
szczerą i silną miłością przez współdziałających z nim doro-słych. JeŜeli w domu
rodzinnym dziecko nie spotyka się z ta-kimi uczuciami, poszukuje więzi 
emocjonalnych z innymi osobami, najczęściej w przedszkolu.

Gdy stosunki z dorosłymi układają się na podstawie przy-
wiązania, stają się źródłem dominujących dodatnich nastro-jów, które określa się
jako radość. Jak sądzi E. B. Hurlock, jest to znamienny dla wieku przedszkolnego
typ przeŜyć emocjonalnych mający charakter jesicze nie zróŜnicowanego, ogólnego 
doznawania radości.1 Nie wyodrębniają się więc

choćby nieco wyraźniej określone rodzaje przeŜyć i odmiany radości.

Strona 51

background image

243

Poza dobrze układającymi się dla dziecka pomyślnymi inter-akcjami z ludźmi 
dorosłymi i rówieśnikami, przeŜycia radości wywołują osiągnięcia, które kończą 
bardzo juŜ wówczas roz-budowaną jego aktywność. Do tego rodzaju osiągnięć trzeba
zaliczyć takŜe udane formy obcowania z lubianymi ludźmi.

Bardzo trudno w tym wieku rozpoznać siłę przeŜywanej
radości, wnioskując o tym tylko na podstawie ruchów wy-

' TamŜe, s. 178-179.

2 E. B. Hurlock: Rozwój dziecka, jw., s. 288.

7 Ś ROZWÓJ uczuć                                                               
^'

mai^peiAS uippSAzs./A spazjd 33iA\ łsaf o-ip3izQ •eiuazoJgez uiAofefnpOA\od STU 
•?reup3f 'uiAue/Ai>pz3o a TU SU-IAZ3 eyoaizp BI[P fes 'fefn^^sez 'nuoE.us 
ETUEAVAP/AAA\ z3q IJAZS 'STUA^

-Azod 3JO:ra 'luiEiuazJBpz aŜ Au'ezfeTA\z zaiu^OJ isaf .louiniJ

•EIUaZOOłO ifo^ESJ U3AUA\01{B/A§ I U3.<.'AOinS nZB.1 pO

OBM.A{OAL<A^ azom aiu ^AJqA/A aJE 'oSai aruEzonpo 'aułua/A^asuo^ oouo 'axipo§B^ 
q3B?[pBd-<z.id uai^Bł A ^saC auzaaiuo^ g-BAipa{

-E^ z nuaaiu.is oSauui/Aaiu ais siwiwsfod EU a§B;'<vn mAi z n-^z

-feTA\Z M. B3BJAS.Z UEUinZC,; •g •T3SOłSIM.AZ3BZJ f3A\.03JOZA\. ' rSUTEUI

-JOU" aiuBO^izs^aiuz an^azs/A. 'BJniB^A.ie^ T B^saio-ig sf iA\i3g

-B?[33TZp B^p E/AA^d^^A pfelS EJO^ 'felSSOpEJ EZOd 'A\^Sd§łSeU

qoAupEZ Z3q 'qoAqB(q 'q3XuzB/&3iu t[3BA\EJds M. p^q A\ qoso

U3T'^ST(q niUBZpEAYO.ldA^ UIAA^I'[pO'S[ZS3TU M •UrUI 3TS 'BZBŚ\A n^3IAV UlA^ A^ 
.<33I33IZp JOUin^ ^-:)BA\05[ZSE.IEq T q3EłJEZ BU 318 OEUZ XUUL">\ '3UlOSd 
3JBIU.I A\ I 3U.[B{§TJ 'TUJZpn^ IUIAUUI Z niUEA^03qO ^ T 3IA\EqBZ A^ 3UpOqOA\S 
0.<q AUUL^Od T33IZp BU^UinZg •g UI3IUBp^ •U.lAuUTZpOJ n^SIA\OpOJS ;"& nUJ33fe(hU

-Ed T^ofoĄSBU nUI3UpO§Od I UIAUZOAZIJ UI3IA\O.IpZ nOI3UBA\

-0^'unJEA^n nianzoodouiBS nui3.iqop Ap§3J z 0^ AZSAZ-IBAYOJ^

-n-iomn^ 3i3nzood 3znp fefEui 3TS3.i-!.[o ui^ A\ i3aizQ

-?Xz3ZJd USAuSOp^J U3IO/AS BTOEZBJAA\ p0 ŚTS feCnUlAz.HSA\od I mO^STOBU UII^Bł 
STS fefeppod O^AZS T33TZp 3U/A3J '3/AIJSB^^ BTUBAOUOEZ BU fefepAYZOd 3TU 'lC3^3J
q3I^El BtUe§fel3SA\

-od ferE§BuiAĄ\ •E.\\3iu§ i luzEJp oi ?[BUp3r qoApo.iop uoA.io^

-3T^ •T3SOpBJ A\pA\BrqO q3AM.Op!A^\Z Z 3IS feZS3T3 I fefnqOJdE 3.101'i'[ 
'3Up5[ZSp3ZJdl •5[Bf '3UUTZpO.I OU^pJ^Z'E?[SIMOpOJS UI3IAV

-Oq feg •0-Sp3IZp Z3ZJd U3AuyBUOf30m3 oAZ3ZJd BTUBZB.IAA AA

-B-ids op BTU3zoo^o n^unso^s feafezoAiop '3^B.idod pTUp3J§zA\n ^Bup3C Eq3Z-ił 
'3iA^spod feł BU uiAuE^Auo^op '?Az3ZJd

3pS O niUBA^O^SOTUM. 3^\ •dll U3AUBU30^ I U3T^[SIJq IZpni Op 3IS 3TO3pł I 
3IUB5[SI05 '3IUBAM>[E^SpOd '333.1 A 3IUB-S[SE{'S[

'U33IUIS i uoaimsn 3is arnAVJ3sqo fepsazofe^ •qoAMOz^J         |

takich wydarzeń, a nie ich bohaterem czy przedmiotem.

Strona 52

background image

243

W związku z tym S. Szuman podkreśla psychohigieniczną
rolę humoru zarówno dla dziecka, jak i dla dorosłego. Rzeczy-wistość, codzienne 
okoliczności Ŝycia dziecka są nieustępliwe, czasem przez to bardzo dokuczliwe. 
Natomiast za pomocą Ŝartu, wyśmiania, skarykaturowania dziecko zdobywa w pew-
nym sensie nad nimi przewagę, rodzaj triumfu i jakby odwet, który mu daje 
satysfakcję i odpręŜenie. Powinno więc ono uczyć się zdobywania tej przewagi 
ułudy nad ciąŜącą rzeczy-wistością, aby w ten sposób uzyskiwać chwile 
uspokojenia i wypoczynku.

Zadania wychowawcze w związku z potrzebą rozwijania
u dzieci juŜ moŜliwie najwcześniej poczucia humoru nie są łatwe. Twierdzi się 
mianowicie, Ŝe jednym z podstawowych warunków dla tego rodzaju oddziaływania 
jest pogodna
atmosfera w Ŝyciu rodzinnym i w przedszkolu, współŜycie
dziecka z ludźmi wesołymi, dowcipnymi, którzy sami na co
dzień manifestują własne poczucie humoru.

Radość sprawiają dziecku takŜe ryzykowne sytuacje, oczy-
wiście na miarę jego psychicznych i fizycznych moŜliwości. Niektóre dzieci 
szczególnie szukają sytuacji w jakimś sensie trudnych, w których realizacja 
zamierzeń, osiągnięcie celu nie są pewne. Dziecko zdaje sobie sprawę z tego Ś 
choćby intuicyjnie Ś Ŝe moŜe przegrać. Wtedy pojawia się przyjem-nie zabarwione 
napięcie i podniecenie. Dorośli powinni orien-tować się w tego typu upodobaniach
dzieci i postępować ostroŜnie w sytuacjach, w których oni sami występują jako 
źródło niepowodzenia i ryzyka. Niekiedy bowiem dziecko gra, Ŝongluje albo wręcz 
bawi się gniewem dorosłych, który wywołuje samo, odpowiednio aranŜując własne 
zachowanie się.

Tak na przykład wystawia na próbę cierpliwość rodziców prze-komarzając się z 
nimi, opierając się wykonaniu ich poleceń, czy w jakikolwiek inny sposób 
usiłując im dokuczyć. Tak samo zresz-tą zachowuje się w stosunku do rówieśników 
lub teŜ starszych

7*

dzieci. Próbuje wówczas, na co moŜe sobie wobec nich pozwolić bez rewanŜu czy 
agresji z ich strony, a więc gdy samo nie ponosi Ŝadnych strat i nie przeŜywa 
przykrości.

U odwaŜnych dzieci obserwuje się równieŜ w tym wieku
zjawisko „igrania ze strachem". Idą więc one tam, gdzie
z doświadczenia wiedzą, Ŝe przeŜyją strach, niepokój, nawet Ś jak się domyślamy 
Ś silny. Są to sytuacje pozornego albo rzeczywistego zagroŜenia, z którego 
dziecko dobrze zdaje
sobie sprawę.

Przyjemne uczucia mają równieŜ źródło w aktywności po-
znawczej dziecka w wieku przedszkolnym, gdy zaspokaja
swoją ciekawość.

W dalszym ciągu, tak jak to dzieje się w poprzednich okre-sach rozwoju, 
ciekawość budzi wszelka nowość, kaŜda zmiana, która jednak nie wywołuje reakcji 
strachu, czyli
dziecko nie przeŜywa jej jako zagroŜenia. Teraz jednak Ś
jak się sądzi Ś nowość rzadziej niŜ dawniej jest przyczyną przeraŜenia. Dzieci 
są juŜ bardziej samodzielne, okres bez-radności psychicznej i fizycznej 
systematycznie, choć powoli, mija, rośnie więc poczucie własnych sił i 
moŜliwości. RóŜnice w wyglądzie przedmiotów, które się zmieniły, budzą obecnie 
wyraźne zaciekawienie, dziecko manipuluje nimi bez obawy. Podobnie, gdy coś 
reprezentuje pokrewną kategorię przed-miotów, ale wyraźnie jakąś własnością się 
od nich róŜni, po-jawia się intensywne zaciekawienie. Tak dzieje się, gdy dzieci
w przedszkolu zetkną się po raz pierwszy na przykład z Afry-kańczykami.

Przedmiotem intensywnego zaciekawienia staje się budo-
wa własnego ciała w porównaniu z ciałem innych dzieci
i dorosłych, funkcjami poszczególnych narządów organizmu, poniewaŜ dziecko łatwo
zauwaŜa wyraźne między nimi po-dobieństwa i róŜnice.

Strona 53

background image

243

100

Zachowanie dziecka wobec przedmiotu, który je zacieka-
wia, najczęściej nie jest juŜ Ŝywiołowe i spontaniczne. Jako zasadnicze rysy 
poznawczego postępowania dziecka naj-częściej obserwuje się powolne, jakby 
ostroŜne zbliŜanie się do przedmiotu i zaleŜnie od moŜliwości, próby 
manipulowa-nia nim, badanie. Ma to doprowadzić do nowych doznań,
zebrania nowych doświadczeń i tym samym poznania nie
znanych jeszcze własności przedmiotu.

E. B. Hurlock sądzi, Ŝe badawcza aktywność dziecka
w róŜnych środowiskach rodzinnych i przedszkolnych do-
znaje zbyt często przeszkód i zahamowań.1 Ludzie w naj-
bliŜszym otoczeniu zabraniają i karzą za manipulowanie nie-którymi przedmiotami 
zupełnie bez racjonalnego uzasadnie-nia, ostrzegają przesadnie przed urojonym 
niebezpieczeń-
stwem, jakie rzekomo grozi dziecku bawiącemu się niektóry-mi rzeczami. W wyniku 
takich nastawień domowników czy nauczycielek w przedszkolu dziecko ma znacznie 
bardziej
ograniczony dostęp do róŜnorodnych przedmiotów niŜ wy-
maga tego jego silna potrzeba poznawania. Zatrzymuje się
wtedy jakby ,,w pół drogi" prowadzącej do zetknięcia się
z zaciekawiającymi je rzeczami i zjawiskami.

Zdaniem cytowanej autorki, skutki przesadnej ostroŜności
w tym zakresie, występującej dość często przede wszystkim w rodzinach, wywołują 
niekorzystne zmiany w zachowaniu się dzieci w wieku przedszkolnym i w przebiegu 
procesów
rozwoju ich psychiki. Stają się one nadmiernie wstrzemięźli-we w dąŜeniu do 
obcowania ze światem rzeczy, zamiast bez-pośrednich danych zmysłowych uzyskują 
tylko słowne infor-
macje o fizycznych własnościach przedmiotów. Tu tkwi
źródło intensywności i rosnącej liczby pytań, jakie dzieci stawiają dorosłym, 
więcej bowiem i częściej pytają nie tylko

1 E. B. Hurloc'.,: Deyelopmental Psychoiogy, jw., s. 214.

10!

te, które szybko rozwijają się intelektualnie, ale równieŜ te, którym ogranicza 
się moŜliwość bezpośredniego zetknięcia z interesującymi je zdarzeniami.

Wiek przedszkolny charakteryzuje ponadto rozwój uczuć
moralno-społecznych. Dla ich kształtowania się podsta-
wowe warunki stwarza juŜ zupełnie dobra orientacja w rodzin-nym i przedszkolnym 
środowisku, z wystarczającym i po-głębiającym się rozumieniem pozycji społecznej
poszcze-
gólnych osób, a takŜe zasad wyznaczających poprawne
interakcje. Dzieci w tym okresie mają wiele sposobności, aby zauwaŜyć 
zróŜnicowanie w postępowaniu z nimi róŜnych osób Ś zarówno dorosłych, jak i 
dzieci w róŜnym wieku Ś
oraz rozmaite wymagania, jakie im stawiają ludzie w otocze-niu. Zachowania 
dziecka, obejmujące zresztą równieŜ jego ustosunkowanie się do rzeczy, którym 
otoczenie przypisuje jakąś wartość (np. przez zakazy: „Nie wolno wyrzucać", 
,,Nie wolno niszczyć" itp.), są z reguły oceniane w kategoriach:

,,dobrze" lub „źle", „powinno się" albo „nie powinno się", „wolno" i „nie 
wolno".

Na podstawie takich ocen tworzą się zupełnie określone
wzorce poprawnego i niepoprawnego, zasługującego na na-
ganę lub karę Ś postępowania dziecka wobec [ludzi i in-
nych wartości moralno-społecznych.

Dziecko często otrzymuje instrukcje, jak naleŜy właściwie po-stępować, przy czym

Strona 54

background image

243

podaje mu się konkretny przykład: ,, Jaś jest niedobry dla mamy, bo ją bije Ś 
nie rób tego". Oczywiście to-warzyszy temu najczęściej wskazówka, niekiedy 
równieŜ poparta przykładem, kogo naleŜy naśladować, aby „być dobrym". Te wzorce 
dotyczące poprawnego lub niewłaściwego postępowania są ponadto wzmacniane, aby 
silniej oddziaływały na dziecko przez sugerowanie mu, Ŝe osoba, wobec której 
postępuje się „źle", przeŜywa przykrość, Ŝe cierpi. Wtedy „złe" postępowanie 
dziec-ka ma wyraźnie ujemne skutki, dla których powinno ono unikać określonych 
sposobów zachowania się w stosunku do innych ludzi:

102

Uderzona mama udaje, Ŝe płacze z powodu zadanego jej bólu. Przeciwną taktykę 
postępowania stosuje się, gdy dziecko zachowu-je się ,,dobrze". Wtedy rolę 
wzmocnienia dla takich zachowań, aby je utrwalić, odgrywa rzeczywista lub 
udawana radość osób, doznających dodatnich skutków działania dziecka.

W ten sposób tworzy się instrukcje, które wskazują, jak
dziecko ma zachowywać się w określonych Ŝyciowych sytu-
acjach, aby wywołać u innych osób radość i zadowolenie oraz by samemu doznać 
analogicznych, pozytywnych emocji, pły-nących z uzyskiwanego wówczas uznania 
społecznego. Po-
winno zaś ono następować zawsze jako skutek właściwego,
korzystnego dla innych zachowania się dziecka.

Te wskazówki właśnie są przez dzieci juŜ w wieku przed-
szkolnym internalizowane, „uwewnętrzniane" lub ina-
czej: przyjmowane za własne, osobiste zasady postępowania, na których realizacji
im szczególnie zaleŜy.1 Z chwilą gdy tego rodzaju osobiste regulatory 
postępowania zaczynają wyznaczać sposób przeŜywania i realizowania własnego sto-
sunku do ludzi, moŜna juŜ mówić o rozwoju moralno-spo-
łecznym dziecka, o kształtowaniu się w nim norm etycznych.

Innym źródłem uczuć morałno-społecznych jest proces
identyfikacji z niektórymi osobami mającymi u dziecka
wyraźnie odczuwany autorytet wychowawczy. UtoŜsamiając
się z nimi dziecko Ś zazwyczaj zupełnie mimowolnie Ś na-
śladuję ich postępowanie realizując róŜnorodne normy etycz-ne w codziennych, 
praktycznych sytuacjach. Postępując tak samo jak one, przeŜywa zarazem 
analogiczne uczucia: obu-rzenie na wykroczenia, doznaje tkliwych uczuć, gdy 
pomaga komuś cierpiącemu czy pokrzywdzonemu itp. W ten sposób pogłębia się 
internalizacja, przyswajanie pewnych wycho-
wawczo poŜądanych postaci zachowania się i wyznaczających

' K. Tyborowska: Wiek przedszkolny. W: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieŜy.
Opracowanie zbiorowe pod red. M. Źebrowskiej. Wyd. 5. Warszawa 1973, s. 288.

103

je instrukcji wraz z odpowiednimi normami mora
Sprzyja procesowi rozwoju moralno-społecznego dzieci
ku przedszkolnym konsekwencja i stałość wymagań
środowisko wychowujące stawia dzieciom, jednolitość
ców i ocen, a takŜe jednakowe sposoby postępowania
wane dziecku przez róŜne osoby w takich samych syti.
społecznych.

Rozwojowi uczuć moralno-społecznych powinna to
szyć praca polegająca na stopniowym, w miarę moŜ
dostosowanym do poziomu intelektualnego rozwoju d
uświadamianiu zarówno treści norm etyczny c
i skutków ich realizacji czy szkód wynikających z p(
warna przeciwnego ich wymaganiom (wykroczenia p
normom). Powtarzanie celowo stwarzanych sytuacj
w czasie zabaw, pracy w zespole) oraz odpowiadając;

zachowań prowadzi do ich utrwalania się i pogłębiania

Źródła uczuć uje

Strona 55

background image

243

Obfitość kontaktów dziecka z dorosłymi stwarza r
wiele sposobności do przeŜywania przykrych i repuls^
uczuć. Nie oznacza to, Ŝe środowisko społeczne, w '.
rośnie i rozwija się dziecko, jest źle zorganizowane, ni. ruje takŜe istnienia w
tych zjawiskach jakiejś anorm;

Występowanie źródeł przykrych uczuć stanowi na
zjawisko w Ŝyciu ludzkim, do ich przeŜywania trzeb;

gotować kaŜde dziecko. I ono powinno mieć zarówn
doświadczenia, jak i musi nauczyć się opanowywać je, ;

szać ich siłę lub w ogóle Ś gdy moŜliwe i słuszne •
kac ich. Chodzi tylko o to, aby w wychowaniu Ś szcz
w pracy nad kształtowaniem osobowości małego dzi(

T-HC* n/^iT^no^i^ n/"\ i-\/~infc'4-''m^or-ii'3 r\r"70'7\'i^' c*m/~M"ton ain^rTi

i moralnymi.
dzieci w wie-
magań, jakie
olitość wzor-
wania. ukazy-
;h sytuacjach

ma towarzy-
^ moŜliwości
?oju dziecka,
znych, jak
i z postępo-
nia przeciw
rtuacji (np.
rających im
tania.

ć ujemnych

za równieŜ
ulsywnych
w którym
, nie suge-
malności.
naturalne
•ba przy-
yno takie
:, zmniej-
i Ś uni-
czególnie
ziecka Ś
;h krań-
ktywność
układu

f:.

nerwowego i w związku z tym emocjonalności dziecka..
NaleŜałoby zatem kontrolować siłę bodźców wywołują-
cych emocjonalne reakcje, występowanie naturalnych, Ŝycio-wych źródeł przykrych 
uczuć i wzmacniać odporność dziecka na nie.

Do waŜnych obowiązków wychowawców i wszystkich do-
rosłych w otoczeniu dziecka (przede wszystkim w rodzinie
i w przedszkolu) naleŜy troska o niepopełnianie błędów wy -chowawczych, które 
powiększyłyby liczbę naturalnych źródeł przykrych uczuć. Konieczna staje się 
rozsądna, wychowaw-czo korzystna ochrona dziecka przed negatywnymi
przeŜyciami emocjonalnymi, które z jakichś powodów
mogą niekorzystnie wpłynąć na jego dalszy rozwój. Jest to trudne zadanie 

Strona 56

background image

243

wychowawcze, ale realne i konieczne do wy-pełnienia w kaŜdym środowisku.

Psychologowie na ogół zgodnie sądzą, Ŝe w wieku przed-
szkolnym występuje stosunkowo najwięcej reakcji mających
charakter strachu.1 Znaczy to, Ŝe więcej przedmiotów i zja-wisk niŜ w 
poprzedzających i następnych okresach rozwojo-wych wywołuje u dziecka lęk i 
obawę.

Przyczyna tego zjawiska jest nam juŜ dobrze znana .'Wzrost poziomu poznawczej 
orientacji w otoczeniu sprawia, Ŝe dziecko łatwiej dostrzega sytuacje i 
przedmioty Ś rzeczy-
wiście lub tylko pozornie Ś zagraŜające mu i budzące strach. Dlatego dzieci w 
wieku przedszkolnym częściej przeŜywają strach niŜ młodsze, lepiej teŜ i 
częściej niŜ w ubiegłym okre-sie Ś przewidują (nie zawsze zresztą słusznie) 
przyszłe nie-bezpieczeństwa i zagroŜenia.

Wśród informacji, dostępnych teraz dziecku w większej
liczbie niŜ przedtem, wiele znajduje się takich, których treść wywołuje 
przeŜywanie strachu.

1 Psychologia uychowawcza. Pod red. Ch. E. Skinnera, jw., s. 245Ś246;

E. B. Hurlock: Developmental Psychology, jw., s. 212Ś2)3,

105

NaleŜą do nich na przykład bajki i opowiadania nie tylko w po-staci utworów 
literackich, ale takŜe jako sprawozdania z potocz-nych wydarzeń (o wypadkach 
tragicznych, poŜarach, o zabójst-wach itp.). Podobne treści zawierają rysunki i 
ilustracje, do któ-rych dziecko ma dostęp (ilustracje i fotografie w ksiąŜkach i
cza-sopismach), oraz audycje radiowe, telewizyjne i filmowe seanse dla dzieci.

Specyficzną przyczynę przeŜyć strachu stanowi zjawisko
tzw. indukcji: U dzieci strach wzbudza widok przeraŜonych osób, ich mimika i 
pantomimika, krzyk, wypowiedzi, wołanie o pomoc, ucieczka itp. Dziecko podlega w
takich sytuacjach sugestii obserwowanego zachowania się dorosłych, wczuwa się w 
ich przeŜycia i samo intensywnie doznaje.

W tym okresie, znacznie wyraźniej niŜ w drugim i trzecim
roku Ŝycia, silnym źródłem strachu staje się rozłąka z oso-bami najbliŜszego 
otoczenia. Dzieci muszą uczyć się i przy-zwyczajać do tego, Ŝe naturalnym 
zjawiskiem jest opuszczanie ich Ś na krótki czas, a niekiedy na dłuŜsze okresy Ś
przez rodziców i inne bliskie osoby. Muszą zrozumieć, Ŝe przykrość, jaką to 
powoduje, nagradza zawsze radość, wywołana po-wrotem matki czy innych członków 
rodziny. Dziecko po-
winno przeŜyć to podobnie jak dorośli, u których jego
powrót z przedszkola wywołuje zadowolenie.

Julek ujawniał duŜe przywiązanie do matki, spędzał z nią wiele czasu w ciągu 
dnia, gdy nie znajdował się w przedszkolu. Natomiast ojciec był dla niego niemal
obcym,prawie nie znanym człowiekiem. Mało bowiem przebywał w domu i zupełnie nie
zajmował się sy-nem-jedynakiem. W piątym roku Ŝycia chłopca wystąpiły ostre 
nieporozumienia między rodzicami. Bywał świadkiem gwałtow-nych kłótni, w czasie 
których matka groziła, Ŝe zabierze swoje rzeczy i opuści dom. Julek słyszał, jak
mówiła, iŜ zostawi go, aby zmusić w ten sposób ojca do zainteresowania się 
synem. W tym czasie pojawiły się niekorzystne zmiany w jego zachowaniu. Rano nie
chciał iść do przedszkola, płakał przy poŜegnaniu z matką, cze-go nigdy dotąd 
nie czynił. ZauwaŜono, Ŝe niechętnie i z ociąganiem

106

przystępował do zajęć organizowanych w przedszkolu, często wy-glądał przez okno,
jakby oczekiwał czyjegoś przyjścia. Julek ujaw-niał wielki niepokój przed 
godziną, w której matka przychodziła po niego. Ustawicznie pytał opiekunek w 
przedszkolu, czy przy-padkiem matka nie zapomni przyjść. Budził się w nocy 
przeraŜo-ny i skradał do sąsiedniego pokoju, aby sprawdzić, czy matka jest w 
domu.

Strona 57

background image

243

Trwa równieŜ, a niekiedy nasila się w porównaniu z okre-
sem minionym, strach przeŜywany w ciemnym pomiesz-
czeniu. Na ogół działają równieŜ te same źródła, które wy-wołują przeŜycia 
strachu. Szczególnie jednak waŜne jest po-czucie nie dającego się w porę 
zauwaŜyć niebezpieczeństwa, „czającego się" w ciemnościach, ograniczona przy tym
swo-boda ruchu, paraliŜująca moŜliwość obrony i sprawnej uciecz-ki spowodowana 
utrudnioną orientacją w otoczeniu. W ciem-nym pomieszczeniu dziecko w wieku 
przedszkolnym moŜe
szczególnie przykro doznawać poczucia opuszczenia. Ciem-
ność nie powoduje natomiast strachu, gdy przebywa w towa-
rzystwie innej osoby, do której siły i sprawności ma zaufanie wierząc, Ŝe „da 
sobie ona radę wszędzie", przy czym ocenia ono pozytywnie jej opiekuńczy 
stosunek do siebie. Gdy dziecko nie wierzy komuś, przebywanie w ciemności, podo-
bnie jak i w innych sytuacjach zagroŜenia, moŜe być dodatko-wym źródłem 
niepokoju, nasilającym intensywność strachu. Wydaje się, Ŝe niepełna wiara w 
skuteczność obrony, jakiej dziecko moŜe oczekiwać od towarzyszącej mu osoby, 
przy wierze w jej opiekuńczą postawę wywołuje miłe dziecku po-
czucie ryzyka i podniecającego, ale jeszcze przyjemnego nie-pokoju. Dzieci, aby 
doznać takich nastrojów, proponują same odpowiednim osobom, by udały się z nimi 
w miejsca nie-bezpieczne („Chodź ze mną do piwnicy!") Ś jakkolwiek nie
uzasadnia tego realna, praktyczna potrzeba.

W większym stopniu niŜ poprzednio ciemność staje się dla
dziecka w wieku przedszkolnym ekranem dla projekcji róŜno-107

rodnych jego oczekiwań i treści wyobraŜeń. Dziecko na tym. poziomie rozwoju jest
w stanie „puścić wodze fantazji", re-konstruować sceny przeraŜające, zachowane w
pamięci, a zna-ne z opowiadań, lektur, ilustracji lub z filmów i widowisk 
telewizyjnych. W tych warunkach występują niekiedy zja-wiska polegające zapewne 
na autosugestii, a w efekcie zbliŜo-ne do iluzji lub nawet omamów: Dziecku 
wydaje się, Ŝe słyszy „coś" w szmerach i innych odgłosach dochodzących z 
ze-wnątrz do pomieszczenia pogrąŜonego w ciemności.

Podatność i skłonność do doznawania częstych i silnych
emocji strachu pojawia się Ś w rzadkich raczej przypad-
kach Ś gdy dziecko miało sposobność przeŜycia strachu
o charakterze urazowym. Zdarzyć to się moŜe u dzieci
nadmiernie emocjonalnie pobudliwych, w stosunku do któ-
rych popełniono zarówno błędy, jak i zaniedbania wycho-
wawcze. PrzeŜywają one w pierwszym zetknięciu się z nowy-
mi warunkami w przedszkolu (lub w szkole) tzw. szok przed-szkolny. Nowa 
sytuacja, źle, subiektywnie zrozumiana i prze-Ŝyta (np. w związku z 
koniecznością odejścia matki, co stwa-rza takiemu dziecku sytuację zagroŜenia), 
wywołuje paniczny strach. Podobnie moŜe wydarzyć się wskutek koniecznej 
izo-lacji od dotychczasowego środowiska rodzinnego i bliskich osób w czasie 
pobytu w szpitalu. Częste zachorowania wywo-łują u dzieci fizycznie słabych, 
niekiedy na skutek błędnego postępowania dorosłych opiekunów, poczucie trwałego 
zagroŜenia.

E. B, Hurlock zauwaŜa na podstawie przeprowadzonych
badań, Ŝe takie dzieci stają się nieufne.1 Otoczenie, świat wy-daje im się 
groźby, nieprzyjazny, Ŝyją w oczekiwaniu powro-tów choroby, a nawet śmierci. 
Przy tym rzadko rozumieją wyraźnie swój stan, jest to bowiem głównie 
intuicyjno-emo-1 E. B. Hurlock: Rozwój dziecka, jw„ s. 268-270.
108

iia wywo-
błędnego
trwałego

adzonych
t świat wy-
|iu powro-
Irozumieją

1'no-emo-

cjonalna postawa wobec siebie i swego losu. PrzeŜycia przy-krego lęku są zarówno

Strona 58

background image

243

wywoływane, jak i wzmacniane przez bóle i inne przykre wraŜenia, towarzyszące 
zmianom choro-
bowym w organizmie dziecka.

W wielu badaniach systematycznie przeprowadzanych nad
przeŜyciami strachu ustalono szereg warunków, które szcze-gólnie sprzyjają 
występowaniu emocji strachu. Skutki ich oddziaływania są juŜ widoczne w wieku 
przedszkolnym, ale
ich rola budzenia lęku trwa takŜe u dzieci znacznie starszych i u dorosłych. Oto
niektóre z tych czynników działających naj-częściej.1

Występowaniu strachu sprzyjają te momenty w Ŝyciu
dziecka, w których ono czuje się rzeczywiście osłabione, wy-czerpane, lub gdy mu
się tylko choćby zasugeruje, Ŝe jest nieudolne i bezbronne. Tak na przykład 
zmęczenie i głód wzmacnia poczucie bezradności, niemoŜności sprostania od-
powiednio skutecznym wysiłkom obronnym Ś m.in. ko-
niecznym do ucieczki Ś w sytuacji zagroŜenia. Nieco mniej-sze dzieci, w 
początkowej fazie wieku przedszkolnego, czują się słabe i nieudolne po dłuŜszej 
chorobie w okresie rekonwa-lescencji, gdy ją przebyły w cieplarnianej atmosferze
i przy nadmiernie czułej opiece. PoniewaŜ usposabia to do niepew-ności siebie i 
zwiększonej ostroŜności w działaniu, występuje obawa, Ŝe „nie sprosta się" 
wymaganiom, co stwarza dla dziecka sytuację zagroŜenia.

Do błędów wychowawczych, które usposabiają do przeŜy-
wania strachu, zalicza się równieŜ kary, jakie wymierzają dziecku rodzice Ś 
rzadziej inni wychowawcy, gdy dozna ono jakiejś drobnej szkody fizycznej, 
skaleczenia czy stłuczenia wskutek upadku. Uczula to bowiem na przyszłość: 
Dziecko zaczyna bać się nie tyle Ś i nie tylko Ś spowodowania szko-dy, ile nie 
chce narazić się na karę, która po niej następuje.

' TamŜe, s. 317; A. T. Jersild: Child Psychology, jw„ s. 341.

109

Dziecko Ś przynajmniej przez pewien czas Ś w tym typie
sytuacji okazuje brak pewności siebie i lękowe zahamowanie.

Tomek (wiek 5; 7) doznaje silnych przeŜyć strachu nie tylko wtedy, gdy ojciec 
wymierza mu karę, co dzieje się dość często, i nie tylko wówczas, gdy spodziewa 
się, Ŝe zostanie ukarany. Jest niespokojny, gdy ojciec przebywa w domu, gdy 
znajduje się blis-ko miejsca, w którym na przykład bawi się lub bywa czymkolwiek
zajęty. Obecność ojca stwarza moŜliwość konfliktu, nieporozu-mień, wystarczy 
bowiem przypadkowe wytrącenie ojca z równo-wagi. Tomek pragnie nawiązania 
bliskich kontaktów z ojcem, sta-ra się oddawać mu drobne przysługi (podać coś, 
kupić papierosy itp.), ale robi to ,,na dystans": po spełnieniu takiego 
,,dobrego uczynku" chłopiec natychmiast oddala się. Ojciec przyznaje, Ŝe dziecko
go ,,denerwuje", poniewaŜ nie jest takie, jakim pragnął-by je widzieć. Nie 
potrafi jednak sprecyzować ideału dziecka, któ-ry by mu najbardziej odpowiadał. 
UwaŜa, Ŝe najlepszą metodą wychowania jest trzymanie dziecka daleko od siebie, 
jak określa, w ,,naleŜytej karności".

Badania sugerują, Ŝe podatność na przeŜywanie emocji
strachu powiększa się pod wpływem oddziaływań odbierają-
cych wiarę we własne siły.

NaleŜą tu sytuacje, w których dziecko jest karane na przy-kład w towarzystwie, w
obecności innych, obcych ludzi. Utrudnia mu to nawiązywanie społecznych 
kontaktów, po-
woduje nieśmiałość w stosunkach z obcymi osobami, potrzebę unikania ich. 
Przypominanie, wytykanie czy teŜ wyszydzanie jakichkolwiek niepowodzeń ma taki 
sam skutek. Szczególnie niekorzystne jest dawanie dziecku do rozwiązania zadań 
zarówno dydaktycznych, jak i praktycznych, wynikających
z biegu codziennego Ŝycia, lecz przy nacisku na ich szybkie i dobre wykonanie 
wywieranym przez kogoś z rodziny lub nauczycielkę w przedszkolu. Takie same 
skutki powoduje
organizowanie nierozumnego współzawodnictwa z innymi
dziećmi, do którego dziecko zmusza się zarówno zachętą, jak groźbą i karami.

Strona 59

background image

243

110

Do rzeczywistych paradoksów trzeba zaliczyć często obser-
wowane metody zwalczania strachu, stosowane wobec
dzieci w wieku przedszkolnym, będące powaŜnym źródłem.
właśnie takich emocji. Są to, niestety, metody równie po-
pularne, jak szkodliwe. Trzeba więc ich skrupulatnie unikać. NaleŜy do nich na 
przykład systematyczne ignorowanie emocji strachu i sytuacji, w których dziecko 
je przeŜywa. Po-prawne zachowanie dorosłych wymagałoby natomiast po-stępowania 
dodającego mu odwagi, wyjaśniającego sytuację
jako niegroźną lub dającą się opanować siłami samego dziecka.

Wyśmiewanie dziecka, gdy się czegoś boi, takŜe przyczynia się do wzmocnienia 
wraŜliwości na bodźce lękowe i zwiększa siłę przeŜyć strachu. Szkodliwe jest 
ponadto uŜywanie prze-mocy, aby zmusić dziecko do pozostawania Ś mimo wyra-Ŝanej
chęci ucieczki Ś i przebywania w sytuacji, która wy-wołuje w nim strach. Celem 
takiego postępowania ma być ,,oswojenie" dziecka z sytuacjami, których się boi, 
przyzwy-czajenie do nich, aby je uodpornić. Następstwa są jednak przeciwne 
zamiarom. Niemniej powaŜnym błędem wycho-
wawczym bywa wymierzanie kary za to, Ŝe dziecko przestra-
szyło się czegoś.

Istnieje natomiast szereg sposobów, które mają pomóc
dziecku, aby się wyzwoliło od doznawania niekorzystnych
i niepotrzebnych emocji strachu. W mniej złoŜonych sytu-
acjach codziennego Ŝycia naleŜy dziecko przekonać, Ŝe mu
naprawdę nic nie grozi. Nie moŜna jednak być gołosłownym
i ograniczać się tylko do stwierdzenia, Ŝe bać się nie naleŜy lub Ŝe to 
„niemądre". Trzeba wskazywać wyraźne i oczy-wiste przykłady odwagi, 
demonstrować, Ŝe inni ludzie, wśród nich równieŜ inne dzieci, nie boją się, są 
spokojne, a więc nie ma rzeczywistych podstaw, aby się bać. Dziecko jednak nie 
moŜe być tylko biernym widzem pokazywanych mu przykła-dów wzorcowego zachowania 
się innych dzieci. To stanowi
tylko wstęp, przygotowanie do tego, aby samo uczestniczyło

111

w takich sytuacjach stopniowo coraz mniej dręczone przeŜy-ciem strachu. Chodzi 
więc o swoisty trening, o praktyczne przyzwyczajanie dziecka do działania w 
sytuacjach, uwaŜa-nych przez nie za niebezpieczne lub stanowiących zagroŜenie. 
Niekiedy w okolicznościach, które nie mają wywoływać stra-chu, towarzyszymy 
dziecku, aby ułatwić mu mobilizację sił przeciw obawie (,,Chodź ze mną do 
ciemnego pokoju", ,,Skoczmy razem do rzeki" itp.).

Zaleca się takŜe dokonywanie prób tzw. pozytywnego
przewarunkowania: Wiązanie sytuacji, która jest źródłem
strachu, z czymś przyjemnym, budzącym zadowolenie i da-
jącym poczucie bezpieczeństwa.

NaleŜy dzieci uczyć, Ŝe moŜna usunąć rzeczywiste lub uro-
jone zagroŜenie, jeŜeli opanuje się uczucie strachu, ogarnia-jące w pierwszej 
chwili, w sytuacji zagroŜenia.

Przeprowadzono badania, w których wzięło udział 14 dzieci w wieku przedszkolnym,
bojących się przebywać w ciemnym po-koju. KaŜde dziecko wprowadzono do ciemnego 
pokoju, po to, Ŝeby wykonało jakąś poŜyteczną czynność. Tak na przykład 
za-chęcano, aby po ciemku znajdowało kontakt i zaświeciło światło, aby odnalazło
w ciemności duŜą piłkę pozostawioną na podłodze, by wreszcie gasiło lampę i po 
ciemku wychodziło z pokoju. Dzie-ci, z którymi systematycznie przeprowadzano 
tego rodzaju ćwicze-nia, wchodziły później do ciemnego pokoju bez obaw.1

Zaobserwowano, Ŝe we właściwych warunkach wychowaw-
czych w rodzinie i w przedszkolu maleje liczba sytuacji, na które dzieci 
odpowiadają strachem. Ale w niekorzystnych warunkach, gdy popełnia się błędy w 
postępowaniu z dziec-
kiem lub zaniedbuje czynności, które uodparniają na przeŜy-wanie strachu, liczba
reakcji lękowych i ich siła wzrastają.

Strona 60

background image

243

Podobnie jak w przypadku doznawania emocji strachu,
"w wieku przedszkolnym zwiększa się sposobność przeŜywa-

1 A. T. Jersild: Child Psychology, jw., E. 345.

112

?ne przeźy-
praktyczne
ch, uwaŜa-
zagroźenie.
ływać stra-
bilizację sił
~> pokoju",

ytywnego
•st źródłem
ilenie i da-
tę lub uro-
J, ogarnia-

ł 14 dzieci
emnym po-
;oju, po to,
rzykład za-
:iło światło,
i podłodze,
koju. Dzie-
:aju ćwicze-

ychowaw-
^tuacji, na
>rzystnych
u z dziec-
la przeŜy-
wzrastają.

i strachu,
przeŜywa-

Ryc. 8. W wieku 3Ś5 lat wzrasta liczba zachowań agresywnych, w których 
podstawowym uczuciem jest gniew. U chłopców są one częstsze niŜ u dzie-wcząt (wg
P. S. Sears, 1951 ; cyt. E. B. Hurlock)

nią gniewu. E. B. Hurlock sądzi, Ŝe dzieci przeŜywają
gniew tak samo jak pozostałe emocje, równie często jak
dorośli.1 Inne jednak bywają, co najmniej niektóre, sytuacje,

w których to się zdarza; przebieg zachowania się dziecka jest takŜe odmienny niŜ
dorosłego.

1 TamŜe, s. 384.

8 Ś Rozwój uczuć

113

P-^C^^^    'aN^-S^rt^.-.^C^-rtrt0"^^^    -TJ t; N g "l 3 ( 5N^§og3     
'-'.-CrtB^^^C-^G^Cl^g-^     g -»     O .y g     y

-1:1^ TO;nl:|^-|l1l .lillill

: ^ j?,^j S &^ | o s -^ |^ l 'e ^ l s z, . a a a ^

'^t^slFog-^2^^!^ 5^|%s^-^

Strona 61

background image

243

r>l^<•'^t^lO,^•J••:^^^-*^••-lc/^        ts]0 'Ś^        c/^   y   ••'*•Ś].=,   ^
  hUNI

^F^i^^G^     u.^uai-clw^n.a         gSai^rtS

5 1^-^^^-^i^ ^ e 1^1 ^ | §<
i •" ^ .s ^ ^ § y,^ § ^ § - ^ ^ a ^^ ^

^rtJ3i)i>•o~.rtri_^=;^^•71.21.^-Sy^^     OS3'-^6•N.^^:1<

o .a _o     a>'

' ^ w ^ § .^ % "c ^-o .§' g^-^^ G l^e^

-^N^^gsnoOu^^^^^    g-3§g5)-
c - .    ^.3 M   ^ >, & ^ S ^ ^ 1 ^   ^ ^ ^ .S S o-;

.. fi -? N §|^ ^ §•§ ^^-s-s ^•5'^ si ^-..a ^ o 0.1

^i-h^"l^  ^.^NrtK^.,^UU..M•^!•S>-<,l^•-^^J^"5-a^._IMbJ)

S 5 ^ ^ 6 ^ •^ i ^ ?> S'

'S o ^^.fa-S ^ S2'^ ?>»^-S3 ^.S^ 3c.Uo^^3"^,

3 ^•^•l-i-S g^ ^ ll^-t^^r^-i^tS ^tT0^ 1 i N1
^^•a^4-'- •• -•s^'^^^""^^"-13'9

^^^i^y^i^^^^l.^e^-o-
^..^l^il^^^-t^^iJI8;^1"^!-^!-3^?

"' ^•^llg|ll:i|^.|:§'o1•|&.Mjl''&§ pt^^i:^
•-^ ?^^.i l ^li^.0:^ ^ ^t^^^ ^i r§ j^-g a

-. -, u . S & 0 .3 ^ .^ J •l 'S •a N •? "'   -(< ^ -^   :^ 9 ^ - " ° ^ 2 ^ "^ "

^ ^ ^ ^ y ^ ^ ?, cS -S ^ i l ^ 'N 'n ^ ^

przez doro-
wujące zwię-
Ŝyciu, i kon-
wypełniania
? jednak, Ŝe
;u do moŜli-
im podołać.
:awiane, tym
ywy środo-
które mu są
enie zdoby-
• dla niego,
, która po-
rów, powo-
i dzieciom,
odznaczają
odzielności

•k rodziny
źde środo-
idnie z po-
kreślonego
)wać akty-
ać mu do
ich opty-
wać regu-

latorom społecznym, wymaga się od nich autodyscypliny.

Strona 62

background image

243

Mogą to odczuwać jako stopniowe ograniczanie swobody,
„przeszkadzanie" w robieniu tego, na czym im najbardziej
zaleŜy. Powstają wskutek tego dla dziecka sytuacje bardzo zbliŜone do 
frustracyjnych. To właśnie stanowi jedną z przy-czyn występowania nawet silnych 
przeŜyć gniewu.

Źródłem gniewu są równieŜ przeszkody udaremniające
skuteczne działanie, które tkwią w samym dziecku, w jego
małych jeszcze sprawnościach fizycznych i psychicznych.
Aspiracje dziecka bywają często większe niŜ moŜliwości ich realizacji. 
Podmiotowe warunki działania nie wystarczają do zapewnienia sukcesu. NaleŜy tu 
na przykład brak wiedzy, adekwatnej orientacji w otoczeniu, wytrwałości czy teŜ 
nie-dostatek sprawności fizycznych. Dziecko przeŜywa rozcza-rowanie i gniew, 
poniewaŜ albo osiągnęło mniej niŜ zamierza-ło, albo zupełnie nie zrealizowało 
postawionego sobie celu.

Wymaganie od dzieci działań ponad miarę ich mo-
Ŝliwości jest często zawinione przez nadmierne ambicje rodzi-ców lub innych 
osób. Usiłuje się w ten sposób przyspieszyć ich rozwój. Nie moŜna jednak 
bezkarnie zakłócać ani dydak-tycznego, ani wychowawczego planu pracy z 
dzieckiem. Mechaniczne podnoszenie wymagań najczęściej daje w wy-
niku dezorganizację procesów rozwojowych ze szkodą dla
dziecka. Trudność zadań, stawianych dziecku, ma charakter względny. KaŜdorazowo 
decydują rzeczywiste moŜliwości realizacyjne indywidualnego, konkretnego dziecka
Ś we
wszystkich zresztą okresach rozwojowych, nie tylko w wieku przedszkolnym Ś oraz 
stosunek motywacyjny jednostki do zadania. Przy pozytywnej motywacji wzrastają 
realizacyjne moŜliwości dziecka, któremu zaleŜy na wykonaniu trudnego zadania. 
Przy obojętnym stosunku do celów i w przypadku
wystąpienia motywacji negatywnej Ś nawet zupełnie łatwe
wymagania dorosłych nie będą urzeczywistniane.

Na środowisku wychowującym spoczywa obowiązek przy-

y                                       115

gotowania dziecka do rozwiązywania zadań o stopniowanych
trudnościach. Polega to na wyrównaniu braków, wyćwiczeniu potrzebnych sprawności
itp. Zabiegi takie stosuje się na przykład wobec dzieci niezupełnie jeszcze 
dojrzałych do
podjęcia nauki w szkole, ale robić to naleŜy zawsze wcześniej Ś i później Ś w 
powszednich warunkach Ŝycia, gdy poleca się dziecku wykonać coś, co w danym 
momencie przekracza
jeszcze jego siły. Koniecznym warunkiem skuteczności ta-
kiego postępowania wychowawczego jest istnienie więzi
między dzieckiem a dorosłym, którego autorytet pedagogicz-ny dziecko musi 
całkowicie aprobować i odczuwać.

Podobnie jak przeŜycia strachu mogą takŜe utrwalić się
reakcje gniewu. Dziecko moŜe się gniewać często i gwałto-
wnie w tych sytuacjach, w których gniew przynosi mu jakieś pozytywne skutki. 
Dzieje się tak, gdy niezadowoleniem wy-musza ono zaspokojenie pragnień, 
ustępstwa, cofnięcie na-
kazu lub zakazu i in,

Zwrócono jednak uwagę na podstawie szczegółowo obmyśla-
nych badań i obserwacji, Ŝe przeŜywanie gniewu moŜe mieć pozy-tywne skutki dla 
rozwoju psychiki.1 Dziecko na przykład zdoby-wa doświadczenia sygnalizujące, jak
skutecznie moŜe przeciwsta-wiać się dorosłym i innym dzieciom, a w jakim stopniu
bywa zmu-szone do ustępstw, mimo swego oporu i protestu przeciwko nacis-kom 
otoczenia. Ma to szczególne znaczenie dla kształtowania się stosunku dziecka do 
osób, które są od niego silniejsze i Ś jak są-dzi Ś stale mu zagraŜają. UwaŜa 
się, Ŝe gniew moŜe być swoistą skuteczną formą odwetu dziecka, przez który 
wyrównuje ono swoje szansę i pozycję w rodzinie czy w przedszkolu.

A. T. Jersild twierdzi, Ŝe moŜliwość przeŜywania reakcji
gniewu stwarza, trudną sytuację dla wychowawców. Dziecko
bowiem musi zachować zdolność reagowania gniewem na

Strona 63

background image

243

sytuacje, które na to zasługują juŜ obecnie i które wystąpią

1 A. T. 'ersild; Chitd Psychology, jw., s. 366.

116

iniowanych
yćwiczeniu
uje się na

•załych do
i wcześniej
gdy poleca
przekracza

•zności ta-
mie więzi
idagogicz-

rwalić się
i gwałto-
mu jakieś
niem wy-
lięcie na-

obmyśla-
aieć pozy-
id zdoby-

•zeciwsta-
y-wa. zmu-
ko nacis-
wania się

Ś jak są-
z swoistą
tuje ono

i reakcji
Dziecko
vem na
/ystąpią

jeszcze niejednokrotnie w późniejszych etapach ontogenezy. Niewłaściwe 
postępowanie wychowawców z dzieckiem w ro-dzinie. i w przedszkolu, gdy jest 
rozgniewane, moŜe zahamo-wać jego reaktywność i zdolność do „gniewania się". 
Często odpowiedź dorosłych na reakcję gniewu, występującą u wy-chowanka, stwarza
konflikt. Chodzi zaś o to, Ŝeby w postępo-waniu dorosłych takŜe i tego typu 
konfliktów unikać.

Oprócz nieporozumień z innymi ludźmi dla dziecka roz-
gniewanego istnieje zawsze moŜliwość pojawienia się kon-
fliktu z samym sobą, w którym do gniewu najczęściej dołącza się strach.1

Występuje złoŜona struktura przeŜycia emocjonalnego: reakcja gniewu, skierowana 
na zewnątrz (np. na dorosłego, który nakazuje przerwać interesującą zabawę), i 
strach, wywołany oczekiwaniem następstw, jakie gniew moŜe spowodować (dziecko 
bawi się dalej w gniewie, ale boi się kary za opór). Są więc dwie sprzeczne 
ten-dencje: ulec dorosłemu lub wbrew niemu bawić się dalej, z tym jednak, Ŝe 
dorosły jest silniejszy od dziecka. Kontrowersja taka moŜe się powiększać i 
spiętrzać: Gniew w odpowiedzi na przymus stosowany przez dorosłego z reguły 
powoduje nasilenie się na-cisku ze strony osoby dorosłej.

Między przyczynami wywołującymi gniew u dzieci w wie-
ku przedszkolnym i u starszych są charakterystyczne róŜnice. Dzieci młodsze na 
przykład częściej odpowiadają gniewem na fizyczne przeszkody, które powstrzymują
ich aktywność. U starszych natomiast gniew najczęściej jest skierowany na ludzi,
przeszkadzających w dąŜeniu do realizacji waŜnych celów, oczekiwań albo praw, 

Strona 64

background image

243

których istnienie dziecko sobie juŜ moŜe uświadomić. Czasem te „prawa" wynikają 
stąd, Ŝe dziecko przyzwyczaiło się Ś nawet juŜ w młodszym wie-
ku Ś Ŝe pewne jego zachowania były albo aprobowane, albo
przynajmniej tolerowane. Wobec zmiany trybu Ŝycia i wy-

1 TamŜe, s. 367.

117

u '3iup3uopoui3 [M.iipnqod i iu3zeAvou/AOJZ3iu aaizpoJ
i3Z;reAus n^aiug mou3nqAA\. u3A3fefB[Xz.ids ifDenłAs 3pT/\\

[OSO IpAlIUT I3SOU33qo A^ 3TUB/A01'5[E-lł 01[33IZp 33fefeZTUOd

'i.qAipAzJd3iu o^pruod •e 'nmziuB§Jo psouABJds ipAuzaAziJ

U3ZTUqO T 3IUBdJ3Z3AA\. 3pZB^ 33IM. ni Az3p^ 'n^OE-I^S 3IUEM. lZ3Z.ld EU 
OSOAM{ZB.IA\ fefBZS^aiM.Z 3JO^ '3^ •S[V[ 'lOSOUZaTJO^O UBS 3T>[B^ fefeZJB^S 
UI3AV3IU§ 3IUBA.O§B3.[ BU SSOUłBpOJ

•n^3IU§ 3Az3Z.ld
UBAYA^OA\XA Op I3SOUqOSOds I AO:P[TYJUO>( qoA{ZsAzJd B^pOJZ

BłSAod qosods U3ł /^\ •3fo^3JO^ i{3i feiuzpd EU afefepB^po

;l{03IZp BTUBM.O^SBZ AUIJOJ 3AU3SB{M.3IU 3-l01^3IU ^3IZEJ BU" 3IS

ru3pł 'np'5[zsp3z-id AV faizpBZJ 'aiuizpo-i A^ aŜ 'mAł EU egapd z3A.BM.oxpAA^ 
pfe^q Ałipdsoj "n^aiuS EioAzazJd tpAafefr^ )M.AM. u^zoAz-id z feupaf zaiuAO.i 
BM.Aq IUJIU z B'>(py\\ -BIUBM. )dałsod A\oqosods q3XułsAzJO^aiu ais Azon 
'M.o^msai/AOJ

:UAS.O^§ 'qOSO UOAUUI O^pIUM.OpBJSBU 3U{OA\OUIIUI Z3ZJd
^39TZQ •E'S(SIA\OpO.IS SIUĘAS.A^EIZppO OZ3A^BA^Ol,[oAA^ 3UBAVO[ 3JłUO^[ 3IU 
3UJIS 3IS OIMBfod 3ZOUI nfoAS.ZOJ 3IUIOIZOd UlXł BU

tpBuoj •uĘqp3TUEZ i tpAzoMEAOipAA. Avop^q i[3Auoiupdod
3;n?[SAi. feCe^SA\od f3i3S3Z3reu 3JO^ 'Biu3fezoAAS.zAz.rd i I^[AA\BU

lO^IU 3BA\nSn LU3IA\Oq Bq3Z.tJ[^ •I33IZp UIOIUE/AI5[3Z30 mAu B3.13IU I 
U.IAUEA\0'S(UnJEA\n 3TUpUOfoOUI3 3IS 3BIM.BłS/A.p3ZJd

3iUA\o.i isnp^ •^3is B^SBJAAY" uoA-io^ z 'oioiuafezoAA^zAz-id

lSOASOqOSO nfOAYZOJ EJp UrAu^sAzJ0^3TU /l\I33ZJd 3BM.od31S \A UI3T/AOq ISnUI 
3TU3Z30^Q •ETUBZfelAS.ZOJ Op 3A\.łEpIU UU3ZBJ 'Z I 3UZEM 3IU3IUpB§BZ 
EIUE/AAAS.Ol.[oAAV I>[Al-?[BJd B^p O; ^S3f

•B>[33TZp IUItIU3rBZ3A/AZAz.ld Z
UZ33ZJdS   /AO'SJTUS3IAYO-t   I   UOA^SOJOp   3TUE/AOd3łSOd »S3Z3 TA^OUBłS 
n/A.3IU§ 0{pOJZ 3Z '3pBS^Z feu^0§0 3SOp EZ 3EUZn

^I/A EUZO]A,[ •/Aof3{iM.AzJd T A.BJd ^uoA;Aqpu" og3r BIUE^OU

3ZSod3IU 33qOA\. A\I33ZJdS 'nA3IU§ 3r35[E3J 3IS 3(hy3/tt.A/A. 'qOS 3dS 
^AurX3ApE.ll." ^ EIUBA^od3łSOd IA\0'5[UBAVOq3/tA\ 3fernZB^BZ UTU ^I33Z.ld 
3(hd3^sAA\ 3IS ApQ -3UBp^ZOd3IU Znr feS yBM.OL(3 3Z 1(3^1 Z 3.IO:P[3IU 'B^33IZp 
Og3ZSJBlS Op n^UnSOłS /A UB§EUI

umiejący panować nad sobą w kontaktach z dzieckiem, sami
bezwiednie agresywni wobec dziecka.1

Są równieŜ inne okoliczności sprzyjające występowaniu
u dziecka w wieku przedszkolnym częstych i silnych przeŜyć gniewu w dniach, w 
których zbiegają się niekorzystne warun-ki dla dziecka w większej liczbie niŜ w 
normalnym trybie jego Ŝycia. PrzeŜywa ono na przykład więcej niŜ zwykle 
przy-krości, kłopotów^, niepowodzeń czy zmartwień. Czasem takie wypadki układają
się w łańcuch przyczyn i skutków dopro-wadzając do silnego obniŜenia odporności 

Strona 65

background image

243

dziecka oraz wy-
wołując w nim stan rozdraŜnienia, ułatwiający reagowanie
ostrymi wybuchami gniewu nawet z błahych powodów.
Wówczas kaŜde ograniczenie swobody działania, sprzeciw,
drobna krytyczna uwaga wypowiedziana pod jego adresem
stają się powodem reakcji gniewu.

Osobną grupę źródeł gniewu stanowi podejrzewanie dziec-
ka, zarzucanie mu czy oskarŜanie o uczynki, których nie po-pełniło bądź teŜ 
które inaczej interpretuje niŜ dorośli. Tak na przykład gniew wywołuje 
posądzanie o kłamstwo, będące niekiedy tylko pozorne, lub krytykowanie czy próby
ukarania za działania impulsywne, motywowane silnymi przeŜyciami emocjonalnymi, 
które otoczenie traktuje, jakby były podej-mowane z premedytacją.

Częściej niŜ w późniejszych okresach kształtowania się
osobowości w wieku przedszkolnym obserwuje się tzw. prze-
mieszczanie się gniewu. Chodzi o kierowanie zachowań
agresywnych motywowanych gniewem na przedmioty i oso-
by, które nie są źródłem gniewu. Zazwyczaj powoduje to
strach, powstrzymujący dziecko od napastliwości wymierzo-
nej ku osobom, które mogą odpowiedzieć i wyrządzić dziecku przykrość. Są to 
przede wszystkim osoby dorosłe, których reakcje ,,odwetowe" dziecko zna juŜ z 
doświadczenia, oraz

' TamŜe, s. 369.

119

rówieśnicy i starsze dzieci, silniejsze od niego i przez to bu-dzące w nim lęk 
przed rewanŜem. To samo odnosi się do respektu, jaki dzieci odczuwają w stosunku
do niektórych
przedmiotów: Nie przewrócą w gniewie krzesła ani nie rzucą zabawką, jeŜeli były 
karane za zniszczenie ich i brak ostroŜności w posługiwaniu się nimi. Zjawia się
tu zarazem kwestia tzw. kozła ofiarnego. J^st to osoba Ś lub rzadziej przed-
miot Ś które moŜna atakować, poniewaŜ nie podejmują ani
obrony, ani innych działań przeciw dziecku, które byłyby
dlań przykre.

Rozmaite są juŜ formy zachowania się dziecka w wie-
ku przedszkolnym, przeŜywającego gniew. Najłagodniejszym
sposobem wyraŜania gniewu bywa milczenie. Dziecko nie
odpowiada na pytania wyraźnie kierowane do niego, nie po-
dejmuje rozmowy z osobą, która była przyczyną gniewu,
często nie rozmawia wówczas takŜe z innymi ludźmi. Czasem dziecko rozgniewane 
jest tylko ,,w złym humorze", nadąsane, mrukliwe, odpowiada niechętnie, mówi 
skrótowo, skąpo odpo-wiadając na pytania, burkliwie i ,,pod nosem" mrucząc 
po-szczególne słowa. Niekiedy znów zachowanie dziecka staje
się przesadnie, demonstracyjnie hałaśliwe. Jest w zaczepnym nastroju, chętnie 
prowokuje i wykorzystuje wszystkie spo-sobności, aby wszcząć kłótnię, postępuje 
przekornie i przeciw-stawia się poleceniom.

Zwraca się uwagę na swoiste niejako informacyjne zna-
czenie emocji gniewu występujących w Ŝyciu dziecka
w omawianym okresie. MoŜe to bowiem być sygnałem dla
rodziców i wychowawców, Ŝe dziecko napotyka jakieś trud-
ności, których samo nie moŜe przezwycięŜyć. Potrzebna
okazuje się zmiana w organizacji jego trybu Ŝycia i codzien-nych warunków w 
rodzinie lub w przedszkolu. Trzeba więc przeanalizować okoliczności, w jakich 
dziecko reaguje gnie-wem i zastanowić się, czy nie ogranicza się zbyt często i 
nie-potrzebnie jego swobody, czy nie włącza bez uzasadnienia

120

i konieczności w jego aktywność, w jego zabawy. Być moŜe, Ŝe konieczne ze 
względu na realizowanie słusznych celów wychowawczych ingerencje w Ŝyciu dziecka
są niewłaściwie
przeprowadzone i wymagają tylko odpowiednich poprawek,
aby usunąć niekorzystne, agresywne jego postępowania. Tak więc dziecko 

Strona 66

background image

243

rozgniewane potrzebuje Ś jak i w wielu innych sytuacjach, w których przeŜywa 
repulsywne emocje Ś przede wszystkim Ŝyczliwej pomocy.

Uczucia zazdrości pojawiają się w róŜnorodnych sytu-
acjach społecznych wyłącznie w stosunku do niektórych
osób.1

Dziecko jest zazdrosne przede wszytkim o ludzi, których
kocha i wyróŜnia zarówno w środowisku rodzinnym, jak
i w przedszkolu ze względu na ich znaczenie dla siebie. Pod-stawę zazdrości 
stanowi więc obawa, Ŝe osoby te w jakimś bliŜej nieokreślonym przeczuciu utraci 
na rzecz kogoś innego. Staje się to równoznaczne z tym, Ŝe taka waŜna Ŝyciowo 
osoba akceptuje kogoś innego (najczęściej dziecko, choć moŜe być dorosły) z 
urojoną, rzekomą lub rzeczywistą szkodą dla za-zdrosnego dziecka. Są to osoby, 
które zaspokajając jego po-trzeby, tak na przykład waŜne dla niego, jak potrzeba
afiliacji i bezpieczeństwa, sprawiają mu swoim postępowaniem ra-dość, wywołują 
zadowolenie.

Dziecko moŜe teŜ uwaŜać za swych konkurentów tych do-
rosłych lub inne dzieci, które korzystają z opieki osób przez nie wyróŜnionych. 
Wydaje mu się, Ŝe od owej wyróŜnionej osoby otrzymuje ono mniej świadczeń, 
poniewaŜ dla niego
przypada tylko ,,cząstka" zainteresowania, ,,reszta" zaś udzie-lana jest innym, 
a więc rywalom. JeŜeli doda się do tego moŜliwość powstania obawy o utratę na 
rzecz innych dzieci

1 E. B. Hurlock: Developmental Psychology, jw., s. 213.

121

nawet tej „części" zainteresowania, powstaje sytuacja, kto:

moŜe być źródłem uczuć nienawiści do konkurenta.

Pierwsze dzieci w rodzinie są dość często najbardziej za
drosne, poniewaŜ przyzwyczaiły się do wyłącznego posiadan uczuć rodziców, do 
korzystania w całej pełni z ich czynnoś opiekuńczych. Z tego powodu przyjście na
świat drugiei dziecka najczęściej stanowi trudny do rozwiązania próbie
wychowawczy.

Uczucia zazdrości pojawiają się, gdy w środowisku dzieci
wystąpi choć jedna z trzech moŜliwych i zarazem na
bardziej typowych sytuacji: l Ś dziecko rzeczywiście utra miłość osoby przez 
siebie wyróŜnianej, to znaczy, Ŝe istotn przestało być przez nią kochane; 2 Ś 
dziecku wydaje si Ŝe utraciło uczucia takiej osoby, choć naprawdę one tylt
mniej wyraziście niŜ dotąd ujawniają się za pośrednictwei jej zachowania w 
stosunku do dziecka oraz 3 Ś utrata uczi (przeŜywanych w rzeczywistości nadal 
przez osobę wyróŜni;

na) została urojona przez dziecko, które nie wierzy, Ŝe je nadal kochane, a 
opiekuńcze zachowania się wobec nieś przeŜywa jako nieszczere.

Powodem uczuć zazdrości moŜe być takŜe miejsce dzieci
w rodzinie lub w przedszkolu, czyli coś w rodzaju jego p( •z. y ej i społecznej.
Młodsze dzieci zazdroszczą starszy] pewnych uprawnień, przywilejów, tego, Ŝe 
wolno im wyk( nywać pewne czynności, uzyskiwać korzyści i przeŜyw;

przyjemność w sytuacjach zabronionych młodszym. Dzie
starsze chodzą do kina, na dalsze przechadzki, w co innes bawią się, grają, 
pełnią dyŜury, uczą się pisać itp. Zazdro;

wywołać moŜna łatwo, gdy od mniejszych dzieci w rodzin
lub w przedszkolu wymaga się, aby swoimi osiągnięciam
sposobami zachowania przewyŜszały lub co najmniej dc
równywały starszym dzieciom.1 Chodzi tu najczęściej o ti

1 E. B. Hurlock: Rozwój dziecka, jw., s. 283-284.

Strona 67

background image

243

aby były „grzeczne" jak starsze dzieci, Ŝeby usługiwały do-rosłym tak chętnie i 
sprawnie jak tamte, były pilne w wypeł-nianiu poleceń itp. Dorośli, którzy mają 
w grupie dziecięcej swoich ulubieńców, są powaŜnym źródłem uczuć zazdrości.

Zachowanie dzieci zazdrosnych jest bardzo zindywiduali-
zowane i róŜnorodne, jak to zresztą bywa i w innych sytu-
acjach. MoŜna jednak wskazać typowe, najczęściej występu-
jące reakcje, znamienne dla dzieci w wieku przedszkolnym.

Na przykład w przypadkach skrajnej, wyjątkowo intensywnej zazdrości, obserwuje 
się gwałtowną agresję skierowaną przeciwko drugiemu dziecku, uwaŜanemu za 
rywala. Do łagodnych form re-akcji naleŜy ,,odwracanie się" od osoby kochanej, 
której zacho-wanie jest przyczyną przeŜywania zazdrości. Zdarza się równieŜ, Ŝe 
zazdrosne dziecko, nie zdając sobie z tego sprawy, upodabnia się do konkurenta, 
próbuje naśladować jego maniery, gesty, mi-mikę, chce ubierać się podobnie, mieć
takie same zabawki itp. U nieco starszych dzieci występuje tzw. twórcze 
współzawodnic-two z rywalem. Dziecko chce przewyŜszyć go pod określonymi 
względami cenionymi szczególnie przez osobę wyróŜnianą, będą-cą przyczyną 
zazdrości. Gdy dziecko stanie się ,,lepsze" od kon-kurenta, spodziewa się 
odzyskać jej miłość.

U dzieci nadmiernie emocjonalnie pobudliwych, niezrów-
nowaŜonych i rozwijających się w niewłaściwych warunkach
wychowawczych zazdrość moŜe być przyczyną natręctw
myślowych, a więc konieczności myślenia o sobie, o swoim
niekorzystnym połoŜeniu itp. Niekiedy zazdrość prowadzi
u starszych dzieci do marzeń na jawi e, których treść albo wiąŜe się z 
przykrościami przeŜywanymi w codziennych sytuacjach Ŝyciowych przez zazdrosne 
dziecko, albo ma cha-rakter kompensujący doznawane niepowodzenia. W tej drugiej 
sytuacji dziecko wyobraŜa sobie, Ŝe na przykład jest jedynym kochanym 
człowiekiem przez osobę, którą wyróŜnia, Ŝe ona nie lubi i nie zajmuje się jego 
rzeczywistym rywalem itp. Siła przeŜyć zazdrości bywa, według E. B, Hurlock, 
wprost proporcjonalna do intensywności więzi emocjonalnej łączącej

123

dziecko z osobą, którą ono wyróŜnia (np. matką). Im więź jest silniejsza, tym 
większą odczuwa stratę, gdy taka osoba od niego się odwraca lub obojętnieje w 
stosunku do niego.1

Ogólne tendencje rozwoju emocjonalnego
w wieku przedszkolnym

Psychologowie zgodnie stwierdzają, Ŝe w wieku przed-
szkolnym znaczna większość dzieci przeŜywa wielkie bo-
gactwo róŜnorodnych, zróŜnicowanych uczuć.2 Obserwuje
się juŜ subtelne róŜnice w odcieniach nastrojów i gwałtownych reakcji 
emocjonalnych. Dziecko doznaje zarówno uczuć ma-jących charakter łagodnej obawy,
jak i panicznego przeraŜe-nia. To samo odnosi się do uczuć miłości i gniewu. 
Umie za-chowywać się z delikatną tkliwością w stosunku do niewielu wyróŜnianych 
przez siebie osób i szczególnie lubianych zwierząt.

W tym okresie prawdziwą ,, szkołą uczuć" są zabawy, stwa-
rzające fikcyjne sytuacje, które mimo to wywołują u dzieci szczere uczucia.

Jakkolwiek brak jeszcze wystarczająco szczegółowej wiedzy, sądzi się, Ŝe uczucia
dziecka w wieku przedszkolnym są głęb-sze i bardziej róŜnorodne niŜ się 
potocznie uwaŜa. Poznanie Ŝycia emocjonalnego w tym okresie bywa trudne, 
poniewaŜ dzieci nie umieją jeszcze wyraŜać uczuć odpowiednio plas-
tycznie i sugestywnie. Dlatego nie jesteśmy w stanie wiernie odczytać treści 
ruchów wyrazowych czy emocjonalnego za-barwienia wypowiedzi i okrzyków. Samo 
dziecko równieŜ nie potrafi swoich procesów emocjonalnych odpowiednio nazwać.

S. Szuman zwraca uwagę, Ŝe dorośli powinni zdawać sobie
sprawę z tego, Ŝe dziecko w wieku przedszkolnym jest zdolne

1 TamŜe, s. 285-287.

Strona 68

background image

243

2 S. Szuman: Psychologia wieku dziecięcego, ]w., s. 166Ś167.

124

, Im więź jest
ka osoba od

locjonalnego
:edszkolnym

ieku przed-
vielkie bo-
Obserwuje
yałtownych
uczuć ma-
3 przeraźe-
. Umie za-
o niewielu
lubianych

iwy, stwa-
| u dzieci

y wiedzy,
i są głęb-
Poznanie
poniewaŜ
lio plas-
• wiernie
lego za-
'nieŜ nie
nazwać.
ać sobie
: zdolne

przeŜywać emocjonalnie nakładane na nie obowiązki i trud-
ności, które napotyka w czasie ich wypełniania. PrzeŜywa
pokusy, odczuwa bowiem pragnienie zachowania się nie-
zgodnego z oczekiwaniami dorosłych, a więc reaguje emocjo-nalnie na dobro i zło,
poniewaŜ staje juŜ przed jedną z alternatyw: Gdy zachowa się zgodnie z 
zaleceniem oto-
zrealizuje dobro, jeŜeli zaś postąpi urzeczywist-

czenia

niając pokusę Ś sprzeciwi się woli dorosłych i będzie to zło1.

Wiek przedszkolny odznacza się tym, Ŝe szybko wzrasta
zakres i liczba typowych sytuacji, które są źródłami
przeŜyć uczuciowych. Dziecko bowiem coraz lepiej dostrzega i rozumie warunki 
działania istniejące w otoczeniu, rośnie znacznie liczba celów, które pragnęłoby
osiągnąć, dąŜeń i za-miarów, zwiększa się potrzeba osiągnięć. AngaŜuje się więc 
w swoją aktywność i przewidywane jej wyniki znacznie silniej, niŜ było to 
moŜliwe w poprzednich okresach rozwojowych. Ale w związku z rozszerzeniem się 
terenu działań i ich
celów wzrastają takŜe trudności, które musi usuwać lub
omijać. Stwarza to okazję przezywania niepokoju o rezultat postępowania, stany 
niepewności i zagroŜenia, drobne i po-waŜne niepowodzenia. Powiększają się takŜe
moŜliwości wy-korzystywania pomyślnych okoliczności działań zakończo-
nych powodzeniem i radość przeŜywana z tego powodu.

Sposobność doznawania róŜnorodnych uczuć do-
starcza istniejąca u dziecka przedszkolnego zdolność wspo-minania przeszłych 
zdarzeń nasyconych przyjemnymi i przy-krymi przeŜyciami emocjonalnymi, które 
przeŜywa ponownie
w chwilach rekonstruowania w pamięci przeszłych zdarzeń.
Podobnie dzieje się, gdy dziecko przewiduje zdarzenia,
które Ś jak się orientuje Ś mają nastąpić w niedalekiej

Strona 69

background image

243

przyszłości z jego udziałem. W tych przypadkach równieŜ
pojawiają się uczucia radości, niepokoju lub strachu.

1 TamŜe, s. 170-171.

125

W stosunku do minionych wydarzeń dzieci w wieku przed-
szkolnym są juŜ w stanie przeŜywać wyrzuty sumienia,
poczucie winy, Ŝal do siebie wywołany zachowaniem się
niezgodnym z poleceniami dorosłych lub teŜ zakończonym
niepowodzeniem.

Do charakterystycznych cech omawianego okresu naleŜy
równieŜ wyraźnie zachodząca zmiana niektórych reakcji
emocjonalnych w porównaniu z ubiegłym etapem rozwo-
jowym. Dziecko w wieku przedszkolnym juŜ nie cieszy się
w sytuacjach, które poprzednio wywoływały radość, w innych, dawniej budzących 
grozę, przestaje się bać. Niektóre trud-ności, występujące w działaniu, nie 
wywołują obecnie ani przeraŜenia, ani gniewu, stają się natomiast sposobnością 
przeŜywania pociągającego, przyjemnego ryzyka. Niekiedy w takich warunkach 
napotykane przeszkody dziecko traktuje jak nudne, niepotrzebne zakłócenie 
normalnego biegu wyda-rzeń albo jego aktywności.

E. B. Hurlock zwraca uwagę na inną jeszcze, waŜną i zna-
mienną róŜnicę, zachodzącą między niemowlęctwem a wie-
kiem przedszkolnym. Niemowlęciu moŜna tak zorganizować
jego najbliŜsze otoczenie dzięki odpowiednio troskliwym
i przewidującym zabiegom opiekuńczym, aby zapewnić mu
decydującą przewagę w doznawaniu uczuć przyjemnych nad
przykrymi. Natomiast w stosunku do dziecka w omawianym
okresie staje się to juŜ niemoŜliwe'. Otoczenie dziecka jest zbyt złoŜone, aby 
mogło być skutecznie kontrolowane.3 Zabieg taki byłby ponadto niebezpieczny dla 
prawidłowego, korzystnego rozwoju osobowości. JuŜ wcześnie trzeba uczyć się 
znosić przykrości, ćwiczyć odporność na nie i umiejętność reagowania zarówno na 
źródła uczuć negatywnych i repulsy-wnych, jak i na źródła przeŜyć pozytywnych i 
propulsywnych. Dziecko obecnie jest znacznie bardziej samodzielne w po-
1 E. B. Hurlock: ROZWÓJ dziecka, jw., s. 324.

126

równaniu z bezradnością niemowlęcia i to stanowi podsta-
wową przyczynę ograniczeń, z jakimi musi liczyć się dorosły, który chciałby w 
decydujący sposób ingerować w dozna-nia emocjonalne przedszkolaka.

Mimo trudności, jakie to sprawia, nie moŜna pozostawić
bez kontroli wydarzeń, które są źródłem przeŜyć emocjo-
nalnych dla dzieci w wieku przedszkolnym. Gdy okoliczności w Ŝyciu ułoŜą się 
tak, Ŝe dziecko będzie przeŜywać głównie uczucia zabarwione przykrością, moŜe 
się wypaczyć obraz świata, moŜe powstać i utrwalić się skłonność do 
jednostron-nego, przesadnego pojmowania Ŝycia ludzkiego i otoczenia jako 
uciąŜliwego i nieprzychylnego dla dziecka, a później dla dorastającego i 
dorosłego.

NiezaleŜnie od wspólnych cech Ŝycia emocjonalnego zna-
miennych dla wieku przedszkolnego dorośli muszą umieć do-
strzegać indywidualne właściwości w sposobie przeŜy-
wania uczuć u poszczególnych dzieci. Powodem ich występo-
wania są m.in. róŜnice w stanie zdrowia, odporności, siły lub słabości 
organizmu, a tym samym moŜliwości ekspansji, dy-namiki czy Ŝywiołowości w 
aktywności danego dziecka.
Dzieci róŜnią się więc pod względem ,,obszaru swobody",
moŜliwości badania i opanowywania mniej lub bardziej roz-
ległego terenu działania zaleŜnie od stopnia ich sprawności. WaŜna jest równieŜ 
odmienność warunków środowiskowych, w jakich wzrastają poszczególne dzieci, 
wpływ rodzin i przed-szkoli, w których Ś poprawnie lub niepoprawnie Ś postę-pują
z dziećmi róŜnorodni ludzie: rodzice, rodzeństwo, wy-chowawcy, nauczyciele, 
rówieśnicy i starsze dzieci. Najwa-Ŝniejszą jednak właściwość róŜnicującą 

Strona 70

background image

243

środowiska stanowi korzystny lub niekorzystny dla rozwoju dziecka system 
od-działywań wychowawczych, proporcje zachodzące między
błędami i zaniedbaniami a poprawnymi metodami kierowania
procesem rozwoju osobowości.

RóŜnice między charakterem reakcji emocjonalnych wystę-

127

pujących u poszczególnych dzieci są równieŜ uwarunkowane
odmiennością doświadczeń utrwalonych w poprzednich fa-
zach ontogenezy. Chodzi głównie o to, w jakim stopniu za-
pewniono dawniej dziecku warunki korzystnego rozwoju. Im
lepiej udało się wychowawcom przygotować w niemowlęctwie
i w okresie poniemowlęcym zmiany, które mają nastąpić w
wieku przedszkolnym, tym korzystniej będzie przebiegał pro-ces kształtowania się
uczuć i innych funkcji psychicznych. Właściwe zaspokajanie podstawowych potrzeb 
w minionych fazach rozwoju, względnie popełnione w tym zakresie błędy i 
zaniedbania, wyraźnie róŜnicują emocjonalne zachowanie poszczególnych dzieci w 
okresie przedszkolnym.

Płeć dziecka i jego miejsce w rodzinie równieŜ powodują
powstawanie odmiennych właściwości w reakcjach emocjo-
nalnych. Pod tym względem w rodzinach powstają bardzo
rozmaite i indywidualne układy stosunków międzyludzkich.

W wieku przedszkolnym pojawiają się pierwsze zdecydo-
wane oddziaływania dorosłych zmuszające dziecko do kon-
trolowania swoich przeŜyć emocjonalnych. Postępu-
jący rozwój intelektualny umoŜliwia dziecku adekwatną orien-tację w otoczeniu, 
rozumienie zasad postępowania w typowo powtarzających się okolicznościach i w 
wymaganiach, jakie mu stawiają dorośli. UmoŜliwia to stały postęp w 
wypracowy-waniu i utrwalaniu rozmaitych form. Starsi wymagają ,,trzy-mania się w
garści", Ŝądają, aby dziecko nie zachowywało się jak ,,mazgaj" albo ,,płaksa". 
Dziecko przekonuje się, Ŝe wy-buchy gniewu i agresja w niektórych sytuacjach 
powodują przykre represje ze strony otoczenia zarówno dorosłych, jak i 
rówieśników. Dlatego próbuje tłumić objawy uczuć, opa-nowuje reakcje motoryczne,
powstrzymuje atak.

Dzieci uczą się ukrywać niektóre swoje uczucia, gdy to za-pewnia nagrodę, 
uznanie lub pozwala uniknąć przykrości. Jest to niewątpliwie pod wielu względami
korzystne. Ale i te-go rodzaju oddziaływania wychowawcze muszą być przepro-
128

ivarunkowane
>rzednich fa-
i stopniu za-
rozwoju. Im
emowlęctwie
t nastąpić w
:ebiegał pro-
.ychicznych.
' minionych
;resie błędy
zachowanie

: powodują
:h emocjo-
ają bardzo
yludzkich.
' zdecydo-
i do kon-
Postępu-
tną orien-
iv typowo
ich, jakie
pracowy-
ją „trzy-

Strona 71

background image

243

ywalo się
', Ŝe wy-
owodują
ych,jak
ić, opa-

y to za-
^krości.
^Ie i te-
rzepro-

wadzane ostroŜnie i z naleŜytym umiarem. Byłoby bowiem
niedobrze, gdyby dzieci uczyły się przesadnie skrywać swoje uczucia Ś zarówno 
przeraŜenia jak i radości Ś których nie mogłyby rozładować w swobodnym 
zachowaniu się. Dorośli domagając się opanowywania uczuć mogą nie rozumieć 
dziec-
ka, jego intencji i wyrządzić mu krzywdę lub przykrość Ŝąda-niem tłumienia 
niektórych reakcji emocjonalnych.

9 Ś Rozwój uczuć

"m

.^..o,,^   ...^^oS:

^:s^^^^
^^•^^s^^^^^^^^^

P^e Itt^U^0- ^ ^^ pl.an.^"-
wynikaJ-ących IAllue 1 w ^ole or^ ^  gań sta^-

^si""'"^^^^^^^
^'^^^s^?01-

^rS^S"^,^

to">.p^'^^u do roS^-. "»Z
P^^l-P^S^^^^

Ś.^^^s^s

dzinnego i szkolnego. Sprawia to rozmaite trudności dziecku i jego otoczeniu, 
które równieŜ nie zawsze rozumie sytuację i nie umie tak pokierować 
wychowankiem, aby je mógł sku-tecznie przezwycięŜyć. Specjalne kłopoty powstają 
wtedy,
gdy w młodszy wiek szkolny wchodzi dziecko nie przygoto-
wane naleŜycie przez wcześniejsze doświadczenia.

Taka ogólna sytuacja dzieci wkraczających w nowy okres
rozwojowy zawiera róŜnorodne źródła uczuć, powoduje, Ŝe
wychowankowie rozmaicie reagują emocjonalnie zarówno na
trudności, jakie się pojawiają, jak i na nowe sukcesy i osiąg-nięcia w 
działaniach, w których po raz pierwszy biorą udział. Jak w innych okresach, tak 
i w omawianym obecnie zdarzają się przypadki nieprzystosowania emocjonalnego. Są
one albo jednym z rezultatów dezorganizacji działania w nowych wa-runkach, albo 
Ś pojawiwszy się wcześniej, np. w wieku przed-szkolnym Ś utrzymują się nadal.

Aktywność dziecka rozwija się teraz głównie w trzech pod-
stawowych środowiskach: rodzinie, szkole1 i środowisku
koleŜeńskim, które tworzy się poza szkołą i w obrębie jej we-wnętrznego, 
zbiorowego Ŝycia.

Rodzina stanowi nadal najbliŜsze otoczenie dziecka; mie-
ści w sobie liczne źródła uczuć. Wymienić naleŜy wśród nich na pierwszym miejscu
indywidualne interakcje kontynuo-wane lub kształtujące się teraz odmiennie niŜ 
to było do-
tychczas Ś z rodzicami, z rodzeństwem czy teŜ z innymi
jeszcze domownikami. Stosunki te układają się, jeŜeli chodzi o charakter przeŜyć

Strona 72

background image

243

emocjonalnych, w skali, której biegu-ny stanowi więź i niechęć.

Osoby, z jakimi dziecko współdziała lub od których się od-dala w Ŝyciu 
rodzinnym, są ściśle związane z określonym te-1 O wpływie rodziny i szkoły na 
rozwój dziecka piszą szerzej autorzy tomów 3, 7 i 10 „Biblioteki 
Psychologicznej".

9*

131

renem, stanowiącym w świadomości kaŜdego dziecka waŜr
element pojęcia rodziny, mianowicie z domem, z zajmowanyi przez nią ,, lokalem".
Warunki mieszkaniowe, przestronno;

lub ciasnota, i wynikające stąd wygody lub niewygody ni<
kiedy bardzo silnie wpływają na przebieg wzajemnych koi
taktów w rodzinie. Ułatwiają bowiem lub utrudniają wspó
Ŝycie, wpływają pośrednio na powstawanie konfliktów i śpię Decydujące znaczenie 
jednak dla kształtowania się uczucie wego Ŝycia dziecka ma obowiązujący je w 
róŜnych warunkac mieszkaniowych system wymagań, wobec których staje or
codziennie, i sposób ich egzekwowania przez rodziców. W^
magania te Ś w zaleŜności od tego, jak swoje obowiązki w^ chowawcze pojmują 
rodzice Ś odnoszą się nie tylko do zada dziecka waŜnych dla Ŝycia rodziny, ale 
dotyczą równieŜ jes aktywności szkolnej.

PowaŜniejsze niŜ dotąd znaczenie dla dziecka ma ter;

autorytet rodziców. W minionych okresach ujmowai
ono w swych przeŜyciach osobowość rodziców przede wszys
kim emocjonalnie i intuicyjnie, reagowało głównie na dora;

ne zachowania się ojca lub matki. Rodzice pozostają jeszc;

osobami znaczącymi, poniewaŜ potrzeba ich opieki i pomoc
jest ciągle bardzo silna. WyróŜnianą przez dzieci Osobą je nadal matka (por. 
ryć. 9). Coraz wyraźniej jednak reakcjoi emocjonalnym zaczyna towarzyszyć 
intelektualna ocena p( stepowania rodziców i innych dorosłych. Dzieci podejmu
krytykę, jeszcze na ogół subiektywną w osądach, zabarwić
na nastrojem chwili, wyznaczonym przez to, czy rodzic
spełniają oczekiwania ich, czy teŜ nie. Na tej podstawie uświ;

damiają sobie zalety, choć moŜe częściej wady swoich rodź ców, formułuj ą j e,, 
w sobie" Ś jak niekiedy określają Ś a wi< nie ujawniając nikomu pewnych wymagań 
wobec nich. Chci;

łyby, aby byli inni, niŜ się wydają, aby się zmienili.

Nadal waŜnym źródłem przeŜyć emocjonalnych są st(
sunki istniejące między ojcem i matką, charakter ich wz;

 

ecka waŜny

% CHŁOPCY % DZIEWCZĘTA

 

ymowanym

 

80 nŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚi 80-,ŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚ

 

zestronność

 

ygody nie-

J ^Ś-^1 70. r^ jtŚŚ' / \ z

 

mych kon-

60- 60-^ /

 

iają współ-

1\ / \y 50-( 50-1 y

 

tów i spięć. ę uczucio- 40-1' \. ^yY

 

warunkach

301Śs. l 30-1' \

 

. staje ono

J ^s. ^^\ l J -^^ ^^s^

 

lców. Wy-

1 ^^^ >^ i ^s<^^^ >^

 

viązki wy-

10-j ^ 10-j

 

) do zadań

0-JŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚ\ o-^ŚŚŚ, -,Ś.. ,.

 

vnieŜ jego

56789 56789

 

wiek w latach wiek w latach

Strona 73

background image

243

 

ma teraz

• • • przejaw skłonności do ojca

 

ujmowało

-ŚŚŚ przejaw skłonności do matki

 

e wszyst-

Ryć. 9. Zarówno starsze dzieci w wieku przedszkolnym (lata 5Ś6),

ja la doraź-dzieci na początku młodszego wieku szkolnego (lata 7Ś9) w najwyŜszy 
n-ą jeszczeprocencie przypadków wyraŜają swoją miłość do matki. Szczególnie u 
dziewczat u schyłku wieku przedszkolnego osoba matki staje się bardziej znacząc 
pomocyemocjonalnie niŜ osoba ojca (wg E. B. Hurlock, 1956) sobą jest 
•eakcjomjemnych kontaktów dostrzegany przez dzieci. W tej dziedzi :ena po-nie 
intuicję zastępuje poznawanie faktów, wnioski pochodzą dejmujące z obserwacji 
zdarzeń i ich naiwnej, ale niekiedy bardzc harwio-wraŜliwej i trafnej 
interpretacji. Równie waŜna emocjonalnie rodzicedla dzieci w liczniejszych 
rodzinach jest taka sama wnikliwe : uświa-i podejrzliwa obserwacja zachowania 
się rodziców w stosunki i rodzi-do rodzeństwa. Tu najwaŜniejsze bywa pytanie: 
Czy ojciec a więci matka tak samo odnoszą się do rodzeństwa, jak do obserwu 
Chcia-jącego ich dziecka? Faworyzowanie, wyróŜnianie lub teŜ lekcewaŜenie i 
odepchnięcie kogokolwiek w rodzinie to przyczy >ą sto-na gwałtownych reakcji 
emocjonalnych. Ponadto źródeł prze h wza-Ŝyć emocjonalnych w tym okresie naleŜy 
szukać w większynr13

rozmiarze niŜ poprzednio w interakcjach łączących lub dzie-lących dziecko i jego
rodzeństwo.

Oczywista, Ŝe wspomniane trzy podstawowe grupy źródeł
uczuć w rodzinie: rodzice Ś dziecko, rodzice w stosunkach wzajemnych oraz 
dziecko Ś rodzeństwo wzajemnie się wa-runkują i wpływają na sposób 
oddziaływania. Zdarzyć się na przykład moŜe, Ŝe solidarne współdziałanie dziecka
z rodzeń-stwem w agresji skierowanej ku któremuś z rodziców wynika z 
faworyzowania jednego z dzieci oraz z pojawiającego sig w rezultacie poczucia 
krzywdy i odepchnięcia u pozostałych.

Drugie środowisko spośród podstawowych dla omawianego
okresu rozwojowego stanowi szkoła. Jest ono w swojej spo-
łecznej i organizacyjnej strukturze dła dziecka w klasie I bar-dzo złoŜone i 
przy niewystarczającym przygotowaniu do udzia-łu w jego Ŝyciu zawiera niejedno 
trudne zadanie do rozwiąza-nia. Dlatego u wielu dzieci występują napięcia 
emocjonalne (nie zawsze od razu zauwaŜone przez opiekunów w domu i w szkole), 
zanim nastąpi moŜliwie pełne przystosowanie do nowego jeszcze środowiska. Do 
tych niełatwych sytuacji dla początkującego ucznia naleŜy zaliczyć przede 
wszystkim wej-ście w społeczność klasy Ś a następnie szkoły Ś wypra-cowanie 
sobie w niej właściwego miejsca, włączenie się w ak-tywność grupy formalnej, 
jaką jest klasa, i do którejś z małych grup nieformalnych, tworzących się w 
niej,

To miejsce dziecka w społeczności klasowej staje się ade-
kwatne i wychowawczo korzystne, gdy pozwala na aktywność
zaspokajającą cztery główne potrzeby: aktywności, bez-
pieczeństwa, afiliacji i uznania społecznego. Jak się okaŜe z dalszych naszych 
rozwaŜań, ich zaspokojenie jest wzajemnie uzaleŜnione od realizowania kaŜdej z 
nich i niekiedy nie moŜna osobno mówić o satysfakcji, którą daje 
zadośćuczynienie jed-nej bez równoczesnego uwzględnienia pozostałych trzech. 
Teren, na którym te potrzeby ujawniają swoje istnienie i dzia-134

łanie, stanowi w równym stopniu aktywność ucznia \v Ŝyciu społecznym klasy i 
szkoły, jak i jego udział w procesie dydak-tycznym. W obu przypadkach rola 
kierownictwa i opieki na-uczyciela-wychowawcy staje się decydująca.

Aktywność wymienionych potrzeb, charakter ich uzewnętrz-
niania się, sposób i stopień zaspokojenia w stosunku do wy-magań wyznaczonych 
przez korzystny przebieg procesów rozwoju osobowości ucznia Ś decyduje 
ostatecznie o emo-
cjonalnych przeŜyciach wyzwalanych przez warunki aktyw-
ności charakteryzujące Ŝycie dziecka w szkole. W związku
z tymi procesami i skuteczną aktywnością dziecka źródłem
uczuć jest stopniowe krystalizowanie się roli ucznia, której musi się ono 
nauczyć w toku codziennie gromadzonych do-świadczeń. Poznanie i zrozumienie 
dominujących sposobów
postępowania w typowych sytuacjach zadaniowych, wypełnia-
jących Ŝycie szkoły, umiejętność ich trafnego zastosowania w praktyce Ś stwarza 

Strona 74

background image

243

podstawy do korzystnego rozwoju emocjonalności. Zakłócenia w tym procesie, 
nieznajomość re-guł zachowania się lub brak umiejętności ich realizacji są 
ściśle związane z brakiem- szkolnego przystosowania i na-wet stają się źródłem 
niebezpiecznych wypaczeń w Ŝyciu
uczuciowym.

Stosunek do nauczycieli i rówieśników to jeden z najwaŜ-
niejszych elementów roli społecznej ucznia, realizującej się w szkole. 
Największe znaczenie ma postawa ucznia wobec czynności nauczycieli stawiających 
mu dydaktyczne i spo-
łeczne zadania. Obowiązek, mający przecieŜ charakter przy-musu, dotyczący 
wykonywania przez ucznia działań wyzna-czanych przez nauczycieli, wysuwa się na 
pierwszy plan jako źródło reakcji emocjonalnych. Jest to problem 
podporządko-wania się, pogodzenia z przymusem, poddania się kierownic-twu 
nauczyciela lub współdziałania z nim, przyjęcia nakazów i postulatów środowiska 
szkolnego za własne i wykonywania ich pod wpływem osobistej motywacji, 
jakkolwiek jest ona

135

inspirowana i pobudzana z zewnątrz, właśnie przez nauczy-
ciela. W stymulacyjnych czynnościach tego rodzaju procesów motywacyjnych 
nierzadko wspomaga szkołę środowisko ro-dzinne. Wynikiem stawiania zadań staje 
się ocena ich wyko-nania przez kaŜdego ucznia indywidualnie, a następnie 
zbior-cza, uogólniona ocena aktywności całej klasy (,,dobra" lub „zła" klasa). 
Obydwie oceny i sposób ich formułowania sta-nowią najczęściej' silne źródło 
przeŜyć emocjonalnych dla większości uczniów. Później, w wieku dorastania, 
zagadnienia te nie stracą aktualności, ale znacznie zmienią charakter. Oce-na 
osiągnięć szkolnej pracy uczniów pozostaje w bezpośrednim związku z 
zaspokajaniem rozmaitych potrzeb, szczególnie je-dnak dotyczy potrzeby uznania 
społecznego. Jest to do-datkowy, ale bardzo waŜny składnik podstawowych źródeł
uczuć rozwijających się w związku z przeŜyciami w szkole.

Zadania szkoły w tej dziedzinie są znacznie większe, a siła aktywności głównych 
potrzeb ucznia wyraźniej intensywna, aniŜeli w Ŝyciu rodziny. Są one silniejsze 
niŜ w wieku przed-szkolnym. Z tego teŜ powodu wzrasta niepomiernie wycho-wawcze 
znaczenie wpływu szkoły na kształtowanie się osobo-wości dziecka, a w tym 
oczywiście na jego emocjonalność.

Dlatego co najmniej równowaŜne znaczenie jak w domu ro-
dzinnym ma dla skuteczności wychowania wartościowy oso-
bisty autorytet kaŜdego nauczyciela-wychowawcy. Jest
to warunek korzystnego przebiegu procesu rozwoju osobo-
wości ucznia i w tym znaczeniu naleŜałoby go określić jako fundamentalny czynnik
rozwoju osobowości. Stanowi to pod-stawę i źródło wszystkich korzystnych 
przemian zachodzą-
cych w dziecku. Braki lub wady w tym samym stopniu są
przyczyną wypaczeń rozwoju i powaŜnych zaburzeń w Ŝyciu
emocjonalnym uczniów. Pamiętać jednak trzeba, Ŝe na kaŜ-
dym etapie wczesnej ontogenezy autorytet ludzi, oddziałują-cych na osobowość, ma
doniosłe znaczenie, poniewaŜ zawsze przynosi dobre lub niekorzystne skutki.

136

inspirowana i pobudzana z zewnątrz, właśnie przez nauczy-
ciela. W stymulacyjnych czynnościach tego rodzaju procesów motywacyjnych 
nierzadko wspomaga szkolę środowisko ro-dzinne. Wynikiem stawiania zadań staje 
się ocena ich wyko-nania przez kaŜdego ucznia indywidualnie, a następnie 
zbior-cza, uogólniona ocena aktywności całej klasy („dobra" lub „zła" klasa). 
Obydwie oceny i sposób ich formułowania sta-nowią najczęściej' silne źródło 
przeŜyć emocjonalnych dla większości uczniów. Później, w wieku dorastania, 
zagadnienia te nie stracą aktualności, ale znacznie zmienią charakter. Oce-na 
osiągnięć szkolnej pracy uczniów pozostaje w bezpośrednim związku z 
zaspokajaniem rozmaitych potrzeb, szczególnie je-dnak dotyczy potrzeby uznania 
społecznego. Jest to do-datkowy, ale bardzo waŜny składnik podstawowych źródeł
uczuć rozwijających się w związku z przeŜyciami w szkole.

Zadania szkół}' w tej dziedzinie są znacznie większe, a siła aktywności głównych

Strona 75

background image

243

potrzeb ucznia wyraźniej intensywna, aniŜeli w Ŝyciu rodziny. Są one silniejsze 
niŜ w wieku przed-szkolnym. Z tego teŜ powodu wzrasta niepomiernie wycho-wawcze 
znaczenie wpływu szkoły na kształtowanie się osobo-wości dziecka, a w" tym 
oczywiście na jego emocjonalność.

Dlatego co najmniej równowaŜne znaczenie jak w domu ro-
dzinnym ma dla skuteczności wychowania wartościowy oso-
bisty autorytet kaŜdego nauczyciela-wychowawcy. Jest
to warunek korzystnego przebiegu procesu rozwoju osobo-
wości ucznia i w tym znaczeniu naleŜałoby go określić jako fundamentalny czynnik
rozwoju osobowości. Stanowi to pod-stawę i źródło wszystkich korzystnych 
przemian zachodzą-
cych w dziecku. Braki lub wady w tym samym stopniu są
przyczyną wypaczeń rozwoju i powaŜnych zaburzeń w Ŝyciu
emocjonalnym uczniów. Pamiętać jednak trzeba, Ŝe na kaŜ-
dym etapie wczesnej ontogenezy autorytet ludzi, oddziałują-cych na osobowość, ma
doniosłe znaczenie, poniewaŜ zawsze przynosi dobre lub niekorzystne skutki.

136

Inaczej kształtuje się rola trzeciego typu środowiska,1 a mia-nowicie grupy 
koleŜeńskiej formalnej (klasa) i małych. grup nieformalnych tworzących się mniej
lub bardziej Ŝy-
wiołowo, ale według prawidłowości dość dobrze znanych psy-chologii. Dla 
kształtowania się uczuć waŜne są trzy moŜli-we rodzaje interakcji zachodzących 
między uczniem a ko-legami.

Pierwszy rodzaj występuje wówczas, gdy dla ucznia zachodzi względna równowaga 
atrakcyjności szkoły i zespołu koleŜeń-skiego, ułatwiająca zharmonizowanie 
współdziałania, ustale-nie wspólnych zamiarów i celów.

Drugi typ interakcji kształtuje się w wyniku konkurencji
atrakcyjności małej grupy nieformalnej („paczki") w stosun-ku do atrakcyjności 
szkoły. Dla prawidłowego rozwoju emo-cjonalnego jednostki konieczne jest jednak 
zachowanie prze-wagi znaczenia i siły przyciągania Ŝycia szkolnego. Gdy bo-wiem 
taka grupa stanie się bardziej ponętna i przykuwa silniej uwagę i aktywność 
ucznia niŜ szkoła, powstają konflikty i stany psychiczne burzące równowagę 
emocjonalną.

Trzeci przypadek stanowi radykalną odmianę poprzedniego.
Nieformalne środowisko koleŜeńskie decydująco dominuje
atrakcyjnością nad środowiskiem szkolnym powodując uciecz-kę dziecka ze szkoły.

W kaŜdym z tych przypadków główną rolę odgrywa mo-
Ŝliwość zaspokojenia wszystkich albo najbardziej intensyw-nych potrzeb danej 
jednostki w którymś z konkurujących środowisk przy zachowaniu pewnej wspólnoty, 
jaka między
czterema głównymi potrzebami zachodzi. NaleŜycie Ś w od-
czuciu dziecka Ś zaspokojona potrzeba aktywności przynosi bowiem zazwyczaj takŜe
uznanie społeczne, wzrost afiliacji i tym samym wzmocnienie poczucia 
bezpieczeństwa.

Aktywność dziecka w grupie koleŜeńskiej, a więc naj-

' Odsyłamy tu Czytelnika do tomów 7, 8 i 10 „Biblioteki Psycholo-
gicznej

137

częściej rówieśniczej, ma tak wielką siłę przyciągającą, Ŝe roz-wija się bez 
ingerencji, a przede wszystkim bez wydatnego udziału dorosłych. Członkowie grupy
równolatków mają wy-pracowane róŜnorodne hierarchiczne pozycje społeczne. Tutaj 
równieŜ istnieje przewodnictwo i określona zaleŜność pozo-stałych członków od 
przywódcy. Ale stosunki górowania i przewodzenia (dominacji) oraz 
podporządkowania się i ule-gania (submisji) mają inny charakter i są przez 
ucznia przeŜy-wane róŜnie: inaczej, jeŜeli podporządkowuje się koledze, na-wet 
wiekiem nieco starszemu, i inaczej, jeśli poddania się kierownictwu wymaga 
dorosły. Z reguły łatwiejsza, a nawet atrakcyjniejsza, jest pierwsza sytuacja. 

Strona 76

background image

243

Trudniejszy dla ucz-niów moŜe być drugi przypadek, kiedy trzeba oddać dorosłym 
inicjatywę kierowania własnym postępowaniem. Jest to jeszcze jeden bardzo waŜny 
argument przemawiający za ko-
niecznością wypracowania przez rodziców i nauczycieli (przez wszystkich 
wychowawców) właściwego autorytetu, który umoŜliwi ustalenie korzystnej i 
wartościowej dla obu stron współpracy. Więź emocjonalna pełni w tym waŜną rolę.

Wśród kolegów i rówieśników kaŜdy uczeń znajduje dla
siebie osoby znaczące, sam bywa taką osobą dla innych. Na tej zasadzie tworzą 
się pary koleŜeńskie i pary przyjaciół. Do-konuje się to jednak w innej 
atmosferze emocjonalnej panu-jącej wśród rówieśników. Chodzi o to, aby stosunek 
konie-cznej zaleŜności między dzieckiem i dorosłym, jakkolwiek wy-pełniony 
innymi treściami intelektualnymi i emocjonalnymi,             L dawał 
satysfakcję młodym i stwarzał więź między nimi i do-             s rosłymi 
wychowawcami,                                              i

r

Wskazane powyŜej trzy podstawowe środowiska zawierają              F róŜnorodne 
źródła uczuć zmuszając dziecko do ustosunkowa-              C nią się do nich, 
do postępowania w określony sposób, jakkol-              v wiek nie zawsze 
poprawnie i skutecznie. Zachowanie się w róŜ-              t' maitych sytuacjach
Ŝycia, codziennie toczącego się w poszczę-              c

138

Ryć. 10. Wykres ukazuje płynność przyjaznych kontaktów chłopców i dziew-cząt. 
Najbardziej zmienne są uczucia przyjazne u dziewcząt i chłopców mię-dzy 5Ś8 
rokiem Ŝycia. Wyjątkowo umiarkowaną zmienność obserwuje się między 10Ś12 rokiem 
Ŝycia u chłopców. Przyjaźń wśród dziewcząt jest szczególnie zmienna ok. 
jedenastego roku. Trwałość przyjaźni wzrasta wy-. raźnie dopiero w wieku 
dorastania (ok. piętnastego roku Ŝycia) (wg J. E. Hor-rocks i W. R. Thompson, 
1946; cyt. E. B. Hurlock)

gólnych kręgach kaŜdego środowiska, w młodszym wieku
szkolnym prowokuje do zastanawiania się nad sobą, nad swo-im zachowaniem. W tych
warunkach rozpoczyna się trudny proces kształtowania obrazu własnej osoby, który
Ś
powstając Ś stanowi równieŜ waŜne źródło emocjonałności.
Coraz częściej przeŜywa się zadowolenie z siebie Ś głównie wówczas, gdy doznaje 
się powodzenia, którego wartość po-twierdza jakakolwiek forma społecznego 
uznania w postaci
choćby drobnego gestu wyraŜającego aprobatę otoczenia do-

139

rosłego lub koleŜeńskiego. To samo dotyczy jednak niezado-wolenia ze swoich 
braków i nieudolności ujawniających się w próbach rozwiązywania trudnych zadań, 
zakończonych nie-powodzeniem.

Powstaje nasilająca się potrzeba samodzielności,
przeciwstawiania się Ŝądaniom innych ludzi, które są nie-
zgodne z pragnieniami i oczekiwaniami dzieci. Do skierowa-nia uwagi na własną 
osobę zmuszają równieŜ budzące się u schyłku tego okresu uczucia erotyczne, 
układanie się Ś
mniej lub bardziej korzystnie Ś społecznych kontaktów chłop-ców z dziewczętami i
dziewcząt z chłopcami.

W literaturze psychologicznej znajdujemy próby ogólnej
oceny omawianego okresu, zmierzającej do sformułowania od-powiedzi na trudne 
pytanie: Czy młodszy wiek szkolny cha-rakteryzują jako znamienne uczucia i 
nastroje pozytywne^
przyjemne, czy raczej przykre, negatywne?1 Na pytanie to
nie moŜna w odniesieniu do Ŝadnego okresu rozwoju osobo-
wości dać rozsądnej, wiarogodnej odpowiedzi. Charakter

Strona 77

background image

243

uczuć przeŜywanych przez jednostki zaleŜy Ś jak wiemy z do-tychczasowych omówień
Ś od wielu indywidualnych czyn-ników. Układy warunków, w jakich przychodzi 
działać jed-
nostkom, są równieŜ w duŜym stopniu zmienne i tym samym
modyfikują raz korzystnie, kiedy indziej niekorzystnie za-barwienie emocji. 
Zmienność jest przecieŜ znamienną cechą. rozwoju.

Nie wyklucza to jednak, Ŝe pewne bardziej trwałe układy
warunków kształtujących Ŝycie emocjonalne powodują za-
razem takŜe względną stałość jego charakterystycznych cech. Gdybyśmy wzięli pod 
uwagę przede wszystkim utrzymującą się dłuŜej dominantę przykrych przeŜyć 
emocjonalnych, mu-
sielibyśmy wymienić na przykład takie najbardziej typowe ich

1 E. B. Hurlock: Developmental Psychology, jw., s. 281.

140

przyczyny, jak stan organizmu dziecka i charakter najsilniej oddziałującego na 
nie środowiska.

Tak więc zwiększona pobudliwość emocjonalna, związany
2 tym brak równowagi emocjonalnej, rozdraŜnienie, gniew
i skłonność do pesymistycznych nastrojów występują często wtedy, gdy dziecko 
jest chore lub wkrótce po chorobie, kiedy nie wróciło jeszcze do pełni sił i 
zdrowia. DłuŜej trwający, a niezwykły raczej, okresowy wysiłek powoduje stan 
przemę-czenia. U niektórych osób początkowe zmiany zachodzące w organizmie w 
zakresie procesów dojrzewania płciowego
stwarzają równieŜ w ustroju warunki sprzyjające powstawa-
niu uczuć zabarwionych przykrością. W takich okresach
dziecku trudno przystosować się do wymagań otoczenia, łatwo o konflikty.

Podobnie niekorzystną rolę dla przebiegu procesów emo-
cjonalnych spełnia niewłaściwie na dziecko oddziałujące śro-dowisko rodzinne, 
szkolne czy koleŜeńskie. Jest oczywiste, Ŝe oba te zespoły warunków Ś 
organicznych i środowiskowych Ś niejednokrotnie zjawiają się równocześnie 
powodując na-
wet powaŜne zaburzenia w zachowaniu się emocjonalnym ucz-
nia. Największe znaczenie i w tych przypadkach przypisuje się środowisku 
wychowującemu. MoŜe ono bowiem przez właściwą organizację aktywności wychowanka 
złagodzić lub
zmniejszyć trudności spowodowane przejściowym zakłóce-
niem funkcji biologicznych. Zaniedbaniem zaś odpowiednich zabiegów, a nade 
wszystko poprzez błędy wychowawcze, mo-Ŝe ono wywoływać lub potęgować zaburzenia
aktywności i re-akcji emocjonalnych.

Umiejętnego kierowania wymaga przede wszystkim rosną-
ce stopniowo w młodszym wieku szkolnym dąŜenie do samo-
dzielności i proces przystosowywania się do warun-
ków Ŝycia i pracy w szkole. Mimo bowiem pobytu w przed-
szkolu, w którym rozmaite dzieci nie zawsze jednakowo do-

141

brze zostaną przygotowane do współdziałania z nią1, wstępna okres wrastania 
dziecka w społeczność szkolną musi sprawiać trudności, choćby tylko w niektórych
sytuacjach społecznycl" czy dydaktycznych. One zwykle wymagają od dziecka wiece.
wysiłku, doświadczeń Ś których nie ma Ś i oryginalność
w działaniu. U wychowanków bardziej pobudliwych okre-
sowo wzrasta wówczas napięcie emocjonalne, które opadc
i zanika, gdy dziecko uzyskuje od swoich opiekunów w ro-
dzinie i w szkole naleŜytą pomoc. W wyniku takich chwilo-
wych zakłóceń emocjonalności mogą wystąpić u kaŜdego
ucznia zaburzenia w zachowaniu się, niegrzeczne czy ,,pros-tackie" sposoby 
postępowania wobec rówieśników i dorosłych

Trzeba więc stwierdzić, Ŝe w omawianym okresie zdrowe
dziecko, gdy znajduje się w sprawnym wychowawczo, ko-

Strona 78

background image

243

rzystnym środowisku, jest pogodne, górują w nim optymis-
tyczne nastroje i dobre przystosowanie do środowiska. Bardzc waŜny czynnik 
stanowi wówczas powodzenie w pracy szkol-nej i dobre, przyjazne kontakty 
koleŜeńskie.

Rozpoznawanie przeŜyć emocjonalnych u większości dzie-
ci w młodszym wieku szkolnym staje się jednak dla obserwu-jącego je otoczenia 
coraz trudniejsze. Młodzi uczniowie szu-kają teraz intensywnie uznania 
społecznego, pragną więc naj-częściej zachowywać się tak, jak to jest przez 
zwyczaj w śro-dowisku dorosłych oczekiwane i aprobowane. Wiedzą więc takŜe, Ŝe 
okazywanie przeŜyć emocjonalnych, szczególna
takich, jak strach i gniew, nie jest akceptowane, a spotyka si< z reguły z 
dezaprobatą. Dlatego uczą się opanowywać i ukry-wać przykre przejawy 
emocjonalności, wszelkie gwałtown< wybuchy uczuć, nawet radości (chyba Ŝe 
spodziewają się
objawiając tak swoją radość, sprawić komuś szczególną przy-jemność, zachodzi tu 
więc wyjątkowy przypadek stosowani;

pewnej taktyki postępowania), powstrzymują płacz, ponie-

1 Problem dojrzałości szkolnej sygnalizują tomy l, 2 i 3 ,,Bibliotek 
Psychologicznej''.

nią1, wstępny
nusi sprawiać
i społecznych
Iziecka więcej
oryginalności
liwych okre-
które opada
unów w ro-
tich chwilo-
u kaŜdego
czy „pros-
i dorosłych.
:sie zdrowe
awczo, ko-
a optymis-
ka. Bardzo
•acy szkol-

ości dzie-
obserwu-
awie szu-
więc naj-
aj w śro-
dzą więc
:zególnie
ityka się
': i ukry-
ałtowne
/ają się,
,ą przy-
lowania
ponie-

iblioteki

Ryć. 11. Wykres przedstawia zaleŜność między poziomem pozytywnego' nastroju 
(liczby powyŜej zera) i negatywnego nastroju (liczby poniŜej zera) w wieku 9Ś17 
lat. Okazuje się, Ŝe w młodszym wieku szkolnym i w okre-sie dorastania dobre 
przystosowanie wiąŜe się z najwyŜszym poziomem po-zytywnego ogólnego nastroju. 
Dzieci źle przystosowane charakteryzuje niski poziom negatywnego nastroju (wg J.
E. Andersen, 1952; cyt. E. B. Hurlock)'

Strona 79

background image

243

waŜ dorośli uwaŜają to za dziecinne. Motywacja skłaniająca do opanowywania się w
wyraŜaniu własnych przeŜyć emocjo-nalnych wydaje się działać znacznie silniej w 
szkole, wśród ludzi obcych, niŜ w domu.1 Stąd mogą pochodzić róŜnice w opiniach 
o zachowaniu się dziecka w rodzinie i na terenie szkoły.

1 E. B. Hurlock: Developmental Psychology, jw., s. 277.

143

Źródła uczuć dodatnich

Wiadomo, Ŝe wśród osób znaczących, głównie jednak w o-
kresach wczesnej ontogenezy, ogromnie waŜna jest rola ro-
dziców. Są to bowiem osoby w naturalny sposób wpływa-
jące na losy dziecka. W młodszym wieku szkolnym dopiero
zaczynają pojawiać się zmiany w interakcjach z rodzicami. Znaczną rolę ma w ich 
prowokowaniu wzrost fizycznej i psy-chicznej sprawności i samodzielności dzieci,
ułatwiający częściowe uniezaleŜnianie się od opieki i pomocy dorosłych. 
Jednocześnie wzrasta zaleŜność od wychowawców, którzy kie-rują postępowaniem 
dzieci ze względu na swe funkcje pedago-giczne. Nie wyklucza to jednak 
powstawania między nimi a dziećmi nieformalnych więzi uczuciowych.

Emocjonalne kontakty dziecka z rodzicami z rozmaitych po-
wodów podlegają teraz, nie zawsze słusznie, pewnym zakłó-
ceniom. Oto na przykład w nowym świetle naleŜy spojrzeć
na uczucia miłości i przywiązania Ŝywione przez dziec-
ko. Powierzchowne codzienne obserwacje wydają się upo-
waŜniać do stwierdzenia, Ŝe młodszy wiek szkolny przynosi w tej dziedzinie pewne
ochłodzenie, zmniejszenie siły tych

-uczuć. Te sprawy trzeba jednak analizować biorąc pod uwa-gę dominującą wówczas 
tendencję do skrywania uczuć, do wzrastającej niechęci ich manifestowania.

Uczeń szkoły podstawowej uwaŜa, Ŝe jest ,,za duŜy", aby mówić matce, Ŝe ją 
kocha, jest ,,za stary", aby kontynuować pieszczoty, które były czymś naturalnym
w stosunkach między nim i rodzi-•cami czy rodzeństwem. Bywa zakłopotany i 
niezadowolony, gdy o jego przywiązaniu do rodziny mówi się w jego obecności z 
obcy-mi ludźmi, nie chce, aby uwaŜano go za ,,kochające, dobre dziec-ko". Wyraz 
jego rodzinnych uczuć staje się natomiast bardziej pośredni. Szuka bowiem i 
wykorzystuje kaŜdą sposobność, by to-warzyszyć osobom kochanym, być blisko nich,
asystować im i po-magać.1 To ostatnie dzieje się przede wszystkim u dzieci, 
które by-1 TamŜe, s. 281.
444

uczuć dodatnich

tvnie jednak w o-
na jest rola ro-
sposób wpływa-
zkolnym dopiero
:h z rodzicami.
fizycznej i psy-
'ci, ułatwiający
locy dorosłych.
ów, którzy kie-
Linkcje pedago-
i między nimi

ozmaitych po-
swnym zakłó-
ileźy spojrzeć
2 przez dziec-
lają się upo-
Jny przynosi
'nie siły tych
ąc pod uwa-
i uczuć, do

Strona 80

background image

243

', aby mówić
: pieszczoty,
lim i rodzi-
volony, gdy
3S'ci z obcy-
obre dziec-
st bardziej
ość, by to-
ić im i po-
, które by-

ły przyzwyczajone do współdziałania z dorosłymi w wieku przed-szkolnym. To samo 
zjawisko poszukiwania bliskości lubianych ludzi dorosłych wystąpi nieco później 
takŜe i w środowisku szkol-nym w stosunku do nauczycieli.

Podobnie zachowa się dziecko wobec osób dorosłych innych
niŜ rodzice, krewnych i powinowatych, jeŜeli zamieszkują
wspólnie z nim. Wiele w dziedzinie przeŜyć emocjonalnych
zaleŜy jednak od organizacji Ŝycia w domu, od powszechnej harmonii współŜycia 
wszystkich w rodzinie, od pozytywnej uczuciowej atmosfery powstającej dzięki 
świadomym i za-
mierzonym oddziaływaniom dorosłych.

Inne problemy emocjonalności występują, gdy w rodzinie
są konflikty i nieporozumienia. Omawiamy to w innym miej-
scu (patrz np. str. 189). Warto jednak podkreślić, Ŝe doświad-czenia, jakie 
dziecko wcześnie wynosi ze wzrastania w rodzinie, w której dominują pozytywne 
uczucia, Ŝywe więzi emocjo-nalne, ułatwiają kształtowanie innych uczuć 
moralno-spo-
łecznych i korzystny dla rozwoju osobowości kontakt z obcy-mi ludźmi, 
pozostającymi poza rodziną.

Uczucia radości pojawiają się w młodszym wieku szkol-
nym w wielu podobnych sytuacjach, jak te, które są właściwe o-kresowi 
przedszkolnemu (patrz str. 97Ś98). Obecnie są to je-dnak przeŜycia bardziej 
złoŜone, choć źródła pozostają takie sa-me. Nie traci znaczenia takŜe ich wpływ 
korzystny na przebieg i efekty procesu rozwoju przyszłej dojrzałej osobowości. 
Uczu-cia radości przeŜywane dzięki oddziaływaniu otoczenia, głów-nie 
społecznego, zbliŜają do ludzi i zdarzeń, które są ich źró-dłem, ułatwiają 
nawiązywanie kontaktów i tym samym współ-działania, budzą zaufanie do ludzi 
sprawiających dziecku ra-dość. Gdy powstają w toku poŜytecznego i zakończonego 
suk-cesem działania, zachęcają i mobilizują do kontynuowania ta-kiej aktywności.
Mają więc duŜe znaczenie praktyczne i wy-chowawcze.

10 Ś Rozwój uczuć

145

Swoista odmienność przeŜywania radości w porównanit
z wcześniejszym okresem jest uwarunkowana wyraźnym po-
stępem, jaki dokonał się w rozwoju procesów poznawczyct
u dziecka w młodszym wieku szkolnym. Rozumie ono tera;

o wiele lepiej znaczenie typowych sytuacji i zdarzeń co-
dziennego Ŝycia w rodzinie i poza nią. Wskutek tego reaguj;

na nie silniej i pełniej niŜ dawniej. Radość budzi więc obec-nie łatwiej wszelka
dziwaczność zdarzeń i sytuacji, zachowana się ludzi niezgodne ze stereotypem, z 
obowiązującą konwen-cją. W tych przypadkach odejściu od oczekiwanej zgodność ze 
wzorcem muszą towarzyszyć pozytywne konsekwencje
Wyklucza się więc moŜliwość sprawienia komuś przykrość
i bólu, gdy dziecko wyśmiewa kalectwo. Nieszczęście u więk-szości dzieci 
wywołuje niepokój i Ŝal, tylko u niektórych nie-dopuszczalne zadowolenie z 
cudzej krzywdy, złośliwą radość Bardziej niŜ dotąd dostępnym źródłem radości 
staje się absurd nieoczekiwane, zaskakujące i nagłe zmiany w fizycznyn porządku 
rzeczy otaczających dziecko, przewracanie przed-
miotów i wywoływany tym hałas. Dzieci świetnie bawią si<

Strona 81

background image

243

oglądając przedstawienia teatralne i filmy Ś dorównują in w tym zresztą dorośli 
Ś w których znajdują tego rodzaji sceny.

Ponadto szybki rozwój intelektualny sprawia, Ŝe równo
cześnie jako źródła radości coraz większego znaczenia nabie rają dowcipy i Ŝarty
wykorzystujące niezwykłą grę wielo znacznych słów.

Bywają jednak sytuacje rozwojowo niekorzystne, wywołu
jące radością silnie zabarwione zadowolenie zawierające zna mię protestu, 
niezgodności z konwencją, z przyjętymi zasa darni postępowania i zalecanymi 
przez dorosłych wzorcami Dziecko zdaje sobie sprawę, Ŝe postępuje wbrew nakazom
ale to właśnie stanowi jedną z przyczyn przeŜywania radości Zaliczyć tu naleŜy 
na przykład palenie papierosów i koszto wanie alkoholu. Odbywa się to w 
tajemnicy, ukradkiem

w pewnym napięciu i z obawą, aby wykroczenie nie ujawniło się. Jest to radość ze
spoŜywania „zakazanego owocu".

Często zwraca się uwagę na działającą w tych przypad-
kach inną jeszcze przyczynę powstawania przeŜycia radości. Próbując palić 
papierosy i pić alkohol, przede wszystkim chłopcy Ś choć czynią to w znacznie 
mniejszej liczbie takŜe dziewczęta Ś przeŜywają zadowolenie płynące z pozornego 
zaspokojenia potrzeby uznania społecznego. Wydaje się im
bowiem, Ŝe dorównują dorosłym i starszym kolegom, którzy
palą (lub demonstrują, Ŝe są „palaczami"). PoniewaŜ jest to uznany przywilej 
dorosłych, jako znamienna cecha ich wieku, dziecko we własnej ocenie podnosi 
swój prestiŜ okazując ten fakt zarazem rówieśnikom. Albo im bowiem dorównuje, 
albo góruje nad tymi, którzy tego nie robią. W ten sposób źródłem radości staje 
się stwierdzenie czynem, Ŝe wbrew opinii do-rosłych moŜe palić papierosy, Ŝe 
wcale nie jest na to „za małe".

Tak więc przeŜywanie radości bywa w wielu sytuacjach,
występujących w młodszym wieku szkolnym, nader złoŜone,
poniewaŜ dołączają do niego, towarzyszą mu inne jeszcze do-znania zarówno 
emocjonalne, jak i intelektualne. PrzeŜycie takich sytuacji jest więc w pewnym 
sensie wielowarstwowe.

W młodszym wieku szkolnym pojawia się tendencja świa-
domego manipulowania uczuciami nieszczerymi, uda-
wania doznań emocjonalnych, mimo Ŝe się ich w rzeczy-
wistości nie przeŜywa. W okresie przedszkolnym, jeŜeli takie zjawiska u 
niewielkiej liczby dzieci występowały, było to ra-czej udawanie przekorne, 
dziecko bowiem jawnie demonstro-wało igrając z dorosłymi na przykład, Ŝe udaje 
radość, zmart-wienie czy ból. Teraz zaś chodzi o przekonujące zasugerowa-nie 
otoczeniu, Ŝe się jest naprawdę radosnym i zadowolonym, mimo Ŝe przeŜywa się 
złość, niechęć lub w ogóle pozostaje się nie wzruszonym. Dziecko wie juŜ jednak,
Ŝe w niektórych sy-tuacjach w Ŝyciu rodzinnym Ś podobnie jak i w szkole Ś

10, 147

•AOfefEUI UBp3IZp BIUBA^AUO^AA\ SBZOpOd IOSOAĘ5[3TO UIAOfeZS

ZJB-^OI ui3io5idi3U z ZBJM. az^B; Sis BTABfod osouuiarAz-ij

•3TUZ3^'S[E.ld IpAUZBM. T3§OUUAZ3 IpAUpW

zpB/AOJdsz-id ofe(hqo;id ani 'npo sogap^f TtbBzijBaJ op ykkzi TUIZ siu Sis 
oezsnJ 'au/AA^a oAq azom o^oaizp ApS 'SBZO

\OA\ pE^Az-ld BU l[Ef 'TOSOpEJ 3TOAz3ZJd aUZB-I^M T 3UOZ§łBU

nrui Apai^aro o^ isaf "UBAYi^azao i qaz.iłod ^aAupn^B ^^ai^fef uafo^odsez 
Taiu^ogofeu 061^901 'qn^ niUBpizp A\ amazpOM id 'B^A\q3od BueuiAz.iło oiAouałs 
azoui o^ppJz qoAJo^ 'oKz ZJd qoAuozop uiai^iupB^s ais afełs psoumafKz-ij 
•u.iXup's[zs ptA\ uiAzspo^ui M. is^ouuiarAz-id BiireA\TOzop i psop^J aiu 
'zoiue-iSpo auze-iAA ^u fefe^Mzod aiu '^fc;sA\od ipiu /A. aJ9^ nzon osouozo^z T 
ilbaniAs x-[OAA\oi3Az ais aiuBAO^^duio-^

Strona 82

background image

243

•aUłSAZJ
)>[ I aufBZ3AAVZ O^STMtfz 0^ tUOIOnZOn UI^USOpBJ AOfeZSAZ.IEA\ >ł U33TUI5 
A.I3Z3ZS T XupOqOAS 'XUSO^§ A^.O'>[U13A\OIpA^ •(.[OAM.

).ipz -e^p aŜ 'o^STO-red muiA^od 'imostzp z Sfe^Bizp^ods/A aizpS

ZpśZS.Yi. 'felU BZOd I aiUTZpOJ /A AS/AB/AO^OAĄ^ '3UpnpIA\

\pui 33IUZO.I aznp ^fnda^SAAs. ^E^STAYBCZ I[OAUĘIA\BUIO M T ^ 'iosoA\oqoso 
nfo/Azo-i aissao.id U-IA^BO A\ fe:zs3.iz ^EJ'

••EpEdAA\ 3TU OIUAZ3 3IU

>aqo ogazo 'soSazo o^f 'onzon nzB.iXA\ BTUE/AAUJAZ-iłs/Aod op [AA^ofoAzoJ 
aisa-i^o uiA^ /A. 3(hzfei/Aoqoz ^.10^ 'ApBssz znf fau 'lumods.^ ferezsnJEU am 
sro^n^s nfezpo.i o§3J^ •(•dłt 335^ AV

ire^SEpI 'q33TUJS AUSO^§ 'AA^IJSE{El{ 3IUJ3TUIpBU) 3pA\B-[dBU O;

S 3r3IZp ZIU r3IUpS 3IUZ3ĘUZ fef 3IS BAVAZ3Z.ld 3Z '0'5p3IZp nUI30

•rn."AOJBpqo nofo pB^Azid BU OB/AOJ3§nsEz AqB 'i3$opB.i A\OA\

'lq0 niUĘA\AA\OSAJ3Z.ld EU O^Al E§3pd O^O.I3ZOZS3IU Ap3I-i.[

)i^[ '^<A^qoĘz T asopBJ o-E/A^pn SEZ3A\OA\ srnz^^EU nuzpn{ z [UEA\.odS^sod A\. 
Ę-srA.^YBJ^ •u.iałS^A.io^nB z mi'eqoso •eyosTzp p sioołsi M. tpAofep5q aiu 
I^IBUJ qn] Bofo ^.i z fef &is sfnui teiło oq^ 'e^Biupazs/Aods oq^ BJO^ 
'A^po.i§BU rauBuiAZJ^o z

sOpB-I :3J3Z3ZS3TU ^TOnZOn 3ĘA^O^S3JTUĘm BA\Aq 3m^SAZ.IO-?[

v °tei:r^ ^a Jd ic&^ pojaw^ ...

^ciekaw;         ^stępuJą tv)lm     Jem aowiodły ze

--^^^^^^

"yw^tosci. Dopiero'    20 ^"^Ŝonych f"  ^"^^^co
Ją t2-- P^bneTa^^0^^^^^^^

SSs-SSS^^

m^ -s^rt'^^^ pStr'^^0-

"^ypOJawiaJ-ącycT     "^^^"^J-szych J   fosa ^^d-
stad ^ do dS y^^^cycWco^^^^
Procesu musf   • "• wowc^ Jednak internr^2^ p0-
^ychowuJącyc? ^p d uwa^ ^iłki ora^   CJa takie^
ru^" zaSa.'    e UIno^^ą ^ zableglsro^k

P^^ l ŚŚŚŚŚŚ^ ^^ci^-

(-lekawość uruchan.-                        ^"Pniowe

- S^T- za ^S :.ŚŚŚŚ -. .a-
^ów. Ŝe w 2     C2ęst0 ^^fowa^ 2en 2god2ić ^
^^nsywnaTź S2ym wieku ^"^Y^ ST pr2e2 P8^0^-

^^^?^.t3^
,'sróS^^^^^^^

s^e^r2^^ SsJea na Ś
^--rtes^^^^

-^ź-Ś^^;c<eŁ'wofcib"d2'
"•"""Ś„»„,., ^,J;;"^>Ś„.,.„-

Strona 83

background image

243

oAq fegoui aiqo5{zs EpSfez zazid 3uozpnq paizp BmaiABspp

-B^; •Ul I (B^^eUIZIUinU 'BljA^SIpłBJIJ) OApB;I3iqZ aUBAYOFp.U

aruzBM.od 'ausp^opou 'auzoiuuoał '3uzoAłSTqqou 'szoiu^o^

-TUI psouu^zo ?3p[BC •eiM.B.idn nuiop A 50^ Azo 'ogai po papi

-^Z-ld ^U 01 Azap^ '™OZ33Z;t n5[ 3Z5[B1 UOAUEAOJ3T5[S p^OAB5[3p

onzon 3TS aiuBAo^Bizs^ BU A^A^dA ^BupafEui AuuizpOJ UIOQ
•n^aiAs.

0§3ł EJp UlAuZOA^S^[3^JBU3 UI3IU3TOpB§EZ 5TS 3 k^S 3IU BA.

-op^d oso^B5[ap aŜ '3rnpoAod Ap§3.i z 'UBAvX^izppo apafpod

aUpfeSZOJ I 3US3Z3A\ OIUp3IA\odpO 03TA. E '3Z3AVBA.OU3A^ 3m

-BAOdałSod auABJdoj -Byaizp uazopBi^^op uaAi^osBzauo^

-op po niudołs ui^znp A\ Azapz 'uioipJBAOuoAw ats fefeanzJpu fe^f z 'Bps 
'aiuaTdfe^sA^ uoi 'faMoio^d p^o^oiato Axia^q

-o.id paizp ^oA.to^ap n rreiuABfn zaroAO-i ais tpeuAzoE^

•yaap^z uoAuzoApB.iods uoXuqoJp
Aqooqo Azo papyod Z3q BSaTqaz.id aro apAz ^0^19^ A^ 'q3BU

-izpoJ qoAł A\ auzoopiA aiuipSazazs oł łsaf 'paTZp if3BA^.Jasqo raA^ipJfapod 
uiałoiuipazJd ais ferełs 'maA^suazpoJ oSaf i uiaii[

-aaizp z aiUEAodałSod uoi 'MpoizpoJ nTO^pizp^pdsA aA ^o^ofef

-aroisi 'AOłyiuo^ q3^uuiafezA ;ia:p[e;reu;3 •o§aiu op ApoizpoJ nipnsois i ipA po
Azapz ozpJeq •s^e! 'aiąos BTurepBiAL^n famzBJ

-Att, am3aqo oi[3aizQ •itbE.io^ds^a fazsra{$oruop amzoAł^.id t pfe;op ziu 
razsfampB^op uiałoiuipazJd ais OB^S fe§oui 'w

-faoyve. /A. BU02resodAA t aupJłuao Epaizp np^z A azazsafppBU Xqoso ospr 
'aoizpo^ •az3TuqosoXzpaiui 3b'i[ei3yii i i^unsołs EU 'fai^zpn^ aidnJ§ ^ 
aofezpouoEz ^maz-repz EU 'izpn^ BU UO/IA\

-ł-rem Xzoaz.i z p^o^B^ap ats BiuEzozsaiuiaz-id O^STA.

-Bfz auzoA^s^.iał-siBJBuo uiaiA.oq alhdałs^ •aayzpo.i ^Bupaf aiuA\9^§ 'A^soJOp 
umpsAzsA^ spazjd ais sfBis aiuaiAB^aiOĘZ uiA3fezpnq uiałoiuipaz-id uiAA^ou 
uiAuuizpo.1 n>[siA\opo.is ^\

•orupsz-idod ZTU fanuaiM. i
(aiupT^op aC SBUzod psoMi^zoui 3TOoaqo auozs^aiAz OBfnis

-Az.i05[AA. AqB 'AZMZJ ipAuBuz znf op nłoiA^od losouzoaiuo^ qrq AqazJ^od 
oAzan^AAs. •euzom STU ootp '^łonupaz.id suui

przeciętna ocena (,,]" oznacza wysoka)
765432

Uwaga-poszukiwanie \-

Sympatia
Podkreślenie własnego Ja"

Zainteresowanie społecznymi kontaktami
Rozmowność

WraŜliwość

Strona 84

background image

243

ZaleŜność od uznania

Społeczna pewność siebie

Popularność -

Wartość społeczna bodźca

Ryć. 12. W ostatnich latach młodszego wieku szkolnego, jak wynika z ry-ciny, 
najwyŜszy poziom rozwoju u chłopców uzyskują właściwości wyraŜa-jące się w 
kontaktach z innymi chłopcami. Tak na przykład zainteresowanie kontaktami 
społecznymi z chłopcami, rozmowność i' społeczna pewność siebie w stosunku do 
chłopców uzyskują poziom przekraczający przeciętną wartość. Niemniej wartości 
określające poziom tych cech w postępowaniu wobec dziewcząt są juŜ teŜ wyraźne 
(wg E. B. Hurlock, 1955}

równieŜ podejmowane i kontynuowane w rodzinie nie tylko
przez popieranie i zachęcanie do udziału dzieci w pracowniach domów młodzieŜy i 
innych instytucji. Kupowanie im zaba-wek technicznych, zestawów dła zajęć z 
optyki, chemii itp. pozwala pogłębiać poznanie procesów zachodzących w 
przy-rodzie nieoŜywionej.

W tym świetle twierdzenie, Ŝe dziecko ma w toku swego
rozwoju coraz mniej do poznawania wydaje się powaŜnym

151

anachronizmem. Wiedza o otoczeniu stale narasta, umiejęt-
ność celowego posługiwania się niektórymi przedmiotami
musi równieŜ poszerzać się i z tych powodów nie braknie nigdy źródeł uczuciom 
ciekawości.

Wychowanie społeczne w przedszkolu, kontynuowane tak-
Ŝe w szkole, zwraca uwagę dzieci na niektóre zawody, infor-muje Ś na poziomie 
dostępnym ich moŜliwościom poznaw-czym Ś o rozmaitych dziedzinach i zdarzeniach 
społecznego Ŝycia. Rodzice, jako reprezentanci określonych zawodów, znaczenie 
ich pracy Ś są waŜnymi sferami rzeczywistości,
które powinny budzić ciekawość dzieci. Czy ten proces istot-nie dokona się, 
zaleŜy w duŜym stopniu od wychowawców, od ich aktywności i umiejętności 
wzbudzenia odpowiednich
zaciekawień dzieci. Wydaje się jednak, Ŝe jest to sprawa raczej zaniedbywana w 
naszych rodzinach ze szkodą dla rozwoju emocjonalnego wychowanków.

W młodszym wieku szkolnym zmienia się równieŜ rodzaj
informacji, a częściowo takŜe i charakter czynności poznaw-czych prowadzących do
zaspokojenia ciekawości. Jeszcze w wieku przedszkolnym dziecko stykało się z 
badanymi przed-
miotami głównie bezpośrednio, niektórymi manipulowało,
uzyskiwało proste, elementarne wyjaśnienia od nauczycieli w przedszkolu. 
Poznanie musiało mieć przede wszystkim cha-rakter sytuacyjny, zmysłowo-obrazowy,
wsparty o doznania zmysłowo-kinestetyczne. Teraz występuje coraz silniejsza
tendencja do poznania pośredniego, rośnie rola infor-
macji słownej, zawierającej treści w duŜym stopniu uogól-
niające i abstrakcyjne. Wkracza Ś stosunkowo wcześnie Ś
informacja łącząca ruchomy obraz przedmiotów i procesów
w postaci filmu rozrywkowego i instruktaŜowego, w czym
waŜny udział ma takŜe obraz telewizyjny.

Szybko nadchodzi okres zwiększającej się roli tekstu jako źródła pobudzania 
nowych zaciekawień treścią Ś od beletrys-tyki do tekstów popularnonaukowych Ś i 
zaspokajania cie-
152

kawości. Dlatego naleŜałoby stwierdzić, Ŝe nie tyle ciekawość budzi teraz 
mniejsza liczba źródeł, ile Ŝe pojawia się ona pod wpływem innych źródeł niŜ 

Strona 85

background image

243

było to w minionych okresach rozwojowych.

Rodzina rozszerza się niejako znacznie, jeŜeli chodzi o do-starczenie dzieciom 
przedmiotów^ pobudzających ciekawość i zaspokajających ją, choć proces ten trwa 
fazami na przemian postępującymi, poniewaŜ na ten, dotąd raczej zamknięty, 
te-ren weszły otwierając ,,okno na świat" środki przekazu in-formacji o tym, co 
się w nim dzieje. Rodzina jednak musi te zagadnienia podejmować i objąć dzieci 
swoim świadomym,. organizującym oddziaływaniem.

Uczucia moralno-społeczne kształtują się w tym
okresie w szerszych niŜ w wieku przedszkolnym środowiskach i w toku bardziej 
róŜnorodnej aktywności dzieci. Główne źródła tych uczuć nadal tkwią w Ŝyciu 
rodziny, ale coraz
większą rolę pełni szkoła, dająca sposobność do złoŜonych interakcji zarówno z 
rówieśnikami, młodszymi i starszymi ko-legami, jak teŜ znaczną liczebnie i 
charakterologicznie zróŜni-cowaną grupą dorosłych, przede wszystkim 
nauczycieli-wy-chowawców. Organizacje dziecięce, zadania społeczne, które-kaŜdy 
uczeń rozwiązuje codziennie, decydują o znaczeniu wychowawczym Ŝycia i pracy w 
szkolnym środowisku. W tych
sytuacjach obowiązują róŜnorodne regulatory społeczne, za-równo regulamin 
uczniowski, jak nakazy i postulaty, zasady postępowania wynikające z obyczajów i
zwyczajów wypraco-wanych w toku rozwoju Ŝycia społecznego i szczególnie Ś
jako specyficznego środowiska o długich tradycjach Ś szkol-nego.

Jakkolwiek środowisko rodzinne wyprzedza wychowanie
w takich instytucjach, jak przedszkole i szkoła, to jednak nie:

jest ono w stanie wykształcić uczuć moralno-społecznych
w tak szerokim zakresie, jak tego dokonuje dobrze zorganizo-153.

10-1415-1920-2425-2930-3435-3940-4445-4950-M55-5960-64 65 wiek w latach

Ryć. 13. Udział w szeroko pojmowanych pracach społecznych obserwuje się 
szczególnie intensywnie w latach 10Ś19, przy czym kobiety są bardziej aktywne 
niŜ męŜczyźni. Aktywność ta obniŜa się w okresach, w których występują takie 
zjawiska, jak zakładanie rodziny, wchodzenie w Ŝycie za-wodowe itp. (lata 20 
Ś24), potem znów systematycznie wzrasta. Znamien-ne jest obniŜenie aktywności 
społecznej przed wiekiem emerytalnym i jej wzrost u męŜczyzn po przejściu na 
emeryturę (wg E. B. Hurlock, 1955)

-wane i celowo kierowane Ŝycie dziecka w zbiorowości szkol-nej. Tu dopiero 
uczniowie nabywają doświadczeń, wykształ-cają się postawy o wyraźnie określonym 
komponencie emo-
cjonalno-społecznym, które juŜ stanowią element przygoto-
wania do aktywności w dorosłym Ŝyciu.

Rodzina wykształca głównie dwa rodzaje uczuć społeczno-

-moralnych. W pierwszym przypadku ich głównym źródłem

154

;         ^^^^ot,^      .

i

.^-^S? ' Ś^"sri

•^t rozwój tych    ^^ania się ^ •  .

P^ne źródfo L UC2UĆ' ^ch sę doJr2ałeJ osobowości

ch0- -asS ^^-n^ ^ŚŚ .i nie^

d21e". Zachodzą ^ c 1 ow0 ^'^cych      wlą2ąc^ ~

Strona 86

background image

243

Udania aneaŜ,-9   ^^^te zdarzeń-    ^ ^^ców i ich

d20 ^^zS0^6 ^^^r^s^r0^

^adomośĆ te^T61 ^^^"oJdo^ ^"^^ bar-

^ ani ^c ^2wl92h' te -^te dt" Jstotna -'•-t
luweczy ich r^Ji , "^^twić. Trw-      ad2a ^e ani za

wen- ^ »S"-,sC2asie -Ss ?źycie •' ^s

P°'™°i i musą do -h yny P^^d teg" ; &aT'<" to "-

^^^^^L^^^^^

^.^^^^??^S
• "^ poS^^2""""- ^S^.T01'śs2

^^^^^^

,' P^J.SSo" tro2w^ °^o% M.d^ °,-

%s^. p°jnl°wana ^^^t

p%^?^^y ^ -
^^^^^°^

'-•-^^..^^^^^^

ne subtelnie zróŜnicowane uczucia, które cechuje poczucie łączności, tworzenie 
się emocjonalnej więzi z osobami, które są źródłem zaspokajania potrzeb.

Kształtowanie uczuć moralno-społecznych moŜe zamknąć
się i ograniczyć głównie do tych doświadczeń: rodzice kon-centrują się na 
dziecku, świadczą jemu dobro. Niebezpieczeń-stwo to grozi najbardziej rodzinom 
jednodzietnym, ałe za-chodzi zawsze tam, gdzie spośród kilkorga dzieci jedno 
by-wa szczególnie z jakichś powodów ochraniane i faworyzowane.

Druga faza kształtowania uczuć moralno-społecznych w ro-
dzinie obejmuje rozszerzenie interakcji między rodzicami
i dziećmi nadając jej charakter współdziałania i współpracy. Prowadzi to do 
trzeciej fazy, mianowicie inicjowania działań dziecka dla rodziców, dla rodziny.
Obydwie fazy' nie mają ostrych, oddzielających je granic, ostatnia swoimi 
początkami musi pojawiać się w poprzedniej Ś zgodnie ze znaną zasadą ciągłości 
rozwoju. Trzeba jednak pamiętać, Ŝe aktywność dziecka na rzecz rodziców i 
rodziny, a więc wszystkich ich członków, w zaspokajaniu wspólnych potrzeb, 
wymaga, aby dzieci osiągnęły juŜ wyŜszy poziom ogólnego rozwoju, dyspo-nowały 
duŜymi stosunkowo sprawnościami fizycznymi i psy-chicznymi. Dlatego wolno 
sądzić, Ŝe stosowną porą do szer-szego kształtowania uczuć moralno-społecznych 
jako moty-wów działania na rzecz innych ludzi jest dopiero młodszy
wiek szkolny. W następnym okresie, dorastaniu, problematyka rozwoju społecznego 
staje się bardziej złoŜona.

Inny rodzaj źródeł uczuć moralno-społecznych, jakie wy-
mieniliśmy juŜ, w rodzinie reprezentują rodzice, których
dziecko uwaŜa za przedstawicieli dorosłych. Znany dzieciom stosunek rodziców do 
innych ludzi, do zawodu, obowiązków społecznych stanowi nieuchronnie, 
niezaleŜnie od tego, czy rodzice zdają sobie z tego sprawę, czy nie, wzorzec 
postępo-wania człowieka dorosłego. Emocjonalna bliskość rodziców i ich autorytet
najczęściej sprawiają, Ŝe demonstrowane przez

156

nich modele społecznego zachowania się przekonują
i zobowiązują takŜe dziecko do ich naśladowania, mimo Ŝe
obiektywnie nie zawsze są wartościowe.

Rozwój uczuć moralno-społecznych dokonuje się przez to,

Strona 87

background image

243

Ŝe przeŜycia emocjonalne wytwarzają róŜnorodne więzi
między dzieckiem i człowiekiem dorosłym (analogicznie mię-dzy dorosłym i innymi 
ludźmi dorosłymi), między dzieckiem a treściami regulatorów społecznych oraz 
innych społecz-nie cennych treści i przedmiotów. Więź odnosi się bądź do 
konkretnych ludzi i takich samych rzeczywistych sytuacji spo-łecznych, bądź do 
ich ogólnych reprezentacji (obrazów, treści pojęć). Tak więc ludzie znani 
dziecku, np. starzy, zasłuŜeni, budząc określone rzeczywiste przeŜycia ułatwiają
przenosze-nie ich i uogólnianie na innych ludzi mających analogiczne cechy 
podstawowe (starość, zasługi i in.). W kontaktach indy-widualnych powstaje więc 
gotowość i skłonność (uogólniona postawa emocjonalna) do konkretyzowania się 
uczuć w chwili spotkania się z indywidualnymi przedstawicielami danej ka-tegorii
osób o wysokim znaczeniu społecznym, a więc i mo-ralnym.

Mówiąc o pozytywnych uczuciach moralno-społecznych,
których istotę stanowi więź z wywołującymi je źródłami, nie naleŜy zapominać, Ŝe
takie same zjawiska zachodzą w odnie-sieniu do tego, co negatywne w Ŝyciu 
społecznym. Poprawne i korzystne dla rozwoju osobowości jest kształtowanie 
nega-tywnych uczuć moralno-społecznych wobec takich źródeł. Budzą one motywację 
kierującą albo zachowaniem unikającym ich (niechęć, odrzucenie), albo 
aktywnością przeciw nim (walka z alkoholizmem, nieróbstwem itp.).

Deformacja procesu rozwoju osobowości1 Ś wywołana
rozmaitymi przyczynami Ś polega na tym, Ŝe wobec niektó-
rych pozytywnych wartości społecznych wykształcają się ne-1 Osobowość i jej 
kształtowanie się w dzieciństwie i młodości omawia tom 12 ,,Biblioteki 
Psychologicznej".

157

ad ipm 03qoA. pp?[ z uiAza BU 'ai/A. i 'K)A\T3A\oipA/&. i ppAzo IBU fefeiupdAA 
o§3Tu 03qoA &\oi fe>p3f 'anunzo-i yazsf^ 'Aup3 "H^ppłUT ;i3:p[i3;reip aruAp^B mu
nrreqoso nuXi XzpSmi ?§i/^\ pKiiABJd 'tp.^upiu.ioJ yaruzBAodn T yaiM.ouBisod z 
aiuA{d s(xre^oi.[3AYi OSOUA^^B ('aofefnł^ełzs^ 'faofeCn.iai^ Xqoso o~s[e( [OJ 
o§a.[9i?[ 'Aoqo 5(aiAop3 0^ łsaj" •t[oAu^Eui.ioJ qoe^unJEA M. [s arnpfEUZ 
AuTzpo-i op i-pAofezapu ani qoso t(3i?[;sXzsA i 3AM3M.otpA\v-'BpT3Az3m3u 
niałA-ioinB o^po.iz auioA..iaij

•TUIIU z fau
saapds-ouJEJOiu izaiM •eionzon 33fefep3M.;qn i 3ofernpnq TUIBO

•ZpOJ Z l{0'B[b^.l3^UT A ^5[03IZp ^TU3Z3pBIASOp 3UU3tZpCO feS

)§3ZSM..i3id op nipnso^s A u.iAoferEiupdnzn i mXuz33iuo^ 'mi§

:UQ •E?p3IZp 1^311 feUUIZpO.l A^OU'[9dSA\ 'TA.[>[ ApZSlA R^OUIOp 'TA\S A\ 
UIT^SAZSA\ 3p3Z-ld O^pp-tZ EUI M.OOTZpO.l 13^-tOłny

•n^^-iołn^ z3ł 3is Ęzp
laiM^s am '3aq33iu qn^ osou;§foqo łS3r 'yaz^iM.od qo;<ł BUI 3iu

I3T-!'[3TAOp3 lUlSnJp B UlAofefełSB.IOp UI3T^p3IZp Azp&TUI I{3^-1 Pl^ A 
'IpB'5(pEdAZJd ^\\ •UI3I5[3TAOp3 Z TZ3TM. BTOHZOn 3ZSA\BZ

rpnq i3^AJO^nv 'n^unoBzs Bionzon fefn^oAAA '3UA\ĘJdod '3A

3I3SOłJB^\ feS 3^ PTOBAOd^SOJ '(^gl '-I^S ZJłBd) •dlT UBpBZ '^SI'!-! Zpn{ dmg 
'TZpn^ t[OAuXII T 0§3TU 33qOA MOOTZpOJ UBA\Oq3EZ 30 <^BJd A\ ni[33TZp 
BTUIBpBTASn I 3IS ^ZB;lXĄ\ -BIoAz 0§3UU3IZp 30 U3ZJ^pAA\. Op 3TOAO^§ 3TS TSOUpO 
I^SpRIZpOJ ^3^<JOłny

•30TUZO.I 3UU3IUI
3UZ 3UAV3d feZpOlpBZ TpTO^ZOnBU I /A.OOTZpOJ UO^lAJO^nB Azp

Sim qoEi{330 qoX.i9i^3iu ^ •fez3izpopu T Tmo3izp z 3is tpAofef n^^uo^ Tzpn^ 
3^o§o A aps 'TpioAzaneu i /AoaizpOJ o^'[Ał 3iu

i^E.ldS O; 1S3{ •01(33TZp 13U 3fn^IZppO AJO^ 'Ę5[3TM.Op3 n ł 3 ł

Strona 88

background image

243

^.IOIHE aiU3TUpB§BZ aoiA.ouETm B 'iosoA.oqoso u.iafoAZOJ
pBAYO-[3t?[ ^3un.rcA Ai^o/ABłSpod srndałsA^ fe^is feu^pSazazs aŜ 
pAuz33pds-ou^.iom onzon xii3{qoJd 3is 3rn.ni3dzoJ ^p3T^[ in3xuzipqo5[FS -du) 
Turepa [3UZ33pds 3iu33o A. im^uAAtBg

3U Z 35pSOUp3C fezfeTA BT3nZ3n 3UAA^ZOd '3TOA.p3Z.ld 'OCffB foBJd Op 33t[33TO 
-du) 3UZ33^0dS-OUpJOUI BpnZOn 3UA\.ĄE§

lega jego rola jako ucznia. Więź nieformalna, a więc emocjo-nalna, moŜe i 
powinna przenikać atmosferę interakcji między nauczycielem-wychowawcą i 
uczniem-wychowankiem. Nau-czyciel zostaje niejako przydzielony uczniom losowo, a
z ro-dzicami dziecko wzrasta jako zwarta, naturalna, spoista grupa społeczna. 
Historia współŜycia z nauczycielem jest z reguły krótka, niekiedy Ś gdy 
nauczyciele zmieniają się zbyt czę-sto Ś bardzo krótka, co nie sprzyja ani 
utrwalaniu się autory-tetu, ani skutecznemu jego oddziaływaniu na wychowanków, 
szczególnie w tak subtelnej i trudnej do kształtowania sferze przeŜyć, jak 
uczucia moralno-społeczne.

Z róŜnic zachodzących między autorytetem nauczyciela
i rodziców wynika fakt, Ŝe rodzicom w stosunku do dzieci
„więcej wolno" niŜ obcym i z tego zdają sobie one sprawę. Bronią si^ więc i 
przeciwstawiają ingerencji nauczycieli, gdy staje się drastyczna i przekracza 
pewne granice poprawności w stosunku do przyjętych zwyczajów.

Odmienność autorytetu rodziców i nauczycieli doskonale
wzajemnie się uzupełnia. Wymaga to jednak bliskiej i zharmo-nizowanej pod 
względem celów i sposobów współpracy obu stron. Jak zauwaŜyliśmy, interakcje 
między dziećmi i rodzi-cami stanowią nieodzowną podstawę dalszego kształtowania 
się uczuć moralno-społecznych w Ŝyciu szkoły.

Źródła uczuć ujemnych

Spośród uczuć zabarwionych przykrością w warunkach Ŝy-
cia rodzinnego i szkolnego równieŜ w młodszym wieku szkol-nym waŜny problem 
stanowią przeŜycia strachu.

W rodzinie źródłem tych przeŜyć jest charakter niektó-
rych kontaktów dzieci i rodziców. Tkwią tu zarówno bezpo-
średnie, jak i pośrednie źródła strachu. Bezpośrednie
źródła pojawiają się wtedy, gdy stosunki między rodzicami

159

i dziećmi opierają się na czynnikach niekorzystnych dl;

woju dziecka. NaleŜy do nich na przykład realizowanie
dzinie tzw. dyscypliny zewnętrznej, a więc wykorzyst1
strach przed karą. Tego typu surowa dyscyplina bywa s
wana zarówno przez rodziców kochających dzieci, niel
wbrew sobie jako wyrozumowany Ś choć niesłuszny i sz
liwy Ś sposób rzekomego przygotowywania dzieci do tri:

Ŝycia dorosłego, jak przez rodziców, którzy dziecko (np.
niepoŜądane lub nie spełniające ich wysokich oczekiwań i
magań) odrzucają. Wydaje się, Ŝe niezaleŜnie od tego p(
dem stosowania dyscypliny zewnętrznej bywają doświac
nią tych rodziców i ich skłonności do surowego traktom
innych ludzi, szczególnie słabszych i uzaleŜnionych, po
rządkowanych im w jakikolwiek sposób. Takie same os
wości spotykamy takŜe wśród nauczycieli. Despotycz
w stosunku do dzieci ułatwia obojętny lub negatywny (
cjonalny stosunek do nich dorosłego (rodziców lub in
wychowawców).

Przykładem zachowań dziecka wychowywanego w takich
runkach Ŝycia rodzinnego jest przypadek Grzesia (wiek 10;' chłopca obserwuje się
częste reakcje strachu w odpowiedzi n rowe w stosunku do niego postępowanie 
ojca. PrzeŜycie to wia się u dziecka juŜ po zaobserwowaniu pierwszych sygnałów 

Strona 89

background image

243

źącego wybuchu ojca: ,,Jak widzę, Ŝe tata się marszczy, JL ciarki lecą po 
plecach, a potem w nogi gorąco ze strachu..." \:

spodziewać się, Ŝe chłopiec mówi w ten sposób o silnym, n paraliŜującym 
przeŜyciu strachu.

Ojciec Grzesia usiłuje wprowadzić , .bezwzględną karność
słuszeństwo" wymagając od swoich synów szybkiego i dokłac wypełniania wszystkich
rozkazów. Brak posłuchu podlega wej karze, konsekwentnie wymierzanej dzieciom za
wszelkie 1 hienia. Chłopiec, aby uniknąć przykrości, stara się spełniać ojca, 
ale nie zawsze mu się to udaje. Powstające konflikty Sc dłem silnych przeŜyć 
strachu. Ojciec przestrzega m.in. punl ności wczesnego wstawania rano. „Jak się 
rano budzę, to od w strachu" Ś mówi Grześ. ,,Nigdy nie wiem, czy jest wczi

'ch dla roz-
vanie w ro-
^rzystującej
>ywa stoso-
i, niekiedy
ny i szkod-
do trudów
•> (np. jako
iwan i wy-
>go powo-
'świadcze-
iktowania
l, podpo-
le osobo-
)tyczność
'ny emo-
•) innvch

kich wa-
10;7). U
'i na su-
to poja-
tów gro-
juŜ mi
MoŜna
niemal

;ć i po-
idnego
i suro-
uchy-
c wolę
;ą źró-
ktual-
1 razu
eśnie,

czy późno. Wtedy leŜę i czekam." Gdy ojciec wyda polecenie, aby wstawać, 
chłopiec szybko wyskakuje z łóŜka i „juŜ od razu chciał-by być cały ubrany", 
bowiem ojciec nie lubi slamazarności i ,,u-mie popędzić pasem", czego Grześ 
bardzo się boi.

Mimo to stosunek dziecka do ojca jest dość poprawny. Chętnie pomaga mu w 
zajęciach domowych, do wielkich swoich przyjem-ności zalicza wspólne z ojcem 
wycieczki ,,na ryby".

W czasie konfliktów jednak pojawia się u Grzesia, oprócz stra-chu jako 
zasadniczego przeŜycia, takŜe i gniew na ojca, a nawet chęć zemsty. Badany mówi 
jakby o powaŜnym przestępstwie, Ŝe czasem ,,denerwuje się" na ojca za otrzymaną 
karę, raz nawet ,,Ŝyczył mu śmierci". Później jednak był niespokojny, bo bał 
się, Ŝeby to jego Ŝyczenie nie spełniło się.

W przypadku Grzesia są widoczne jakby dwie przeplatające się linie. Jedną 
stanowią reakcje lękowe wobec ojca, drugą przywią-zanie do ojca mimo jego 

Strona 90

background image

243

surowości i utrzymywanie z nim kontak-tów, gdy tylko okoliczności temu 
sprzyjają.

Strach uniemoŜliwia zaspokojenie potrzeby bezpieczeń-
stwa, poniewaŜ pojawia się w sytuacji zagroŜenia. Te sytu-acje w środowisku 
despotycznie odnoszącym się do dziecka występują zbyt często i niejednokrotnie 
są jedną z przyczyn wywołujących róŜnorodne zaburzenia w postępowaniu i w Ŝy-ciu
psychicznym dzieci i młodzieŜy.

Wśród najczęstszych obaw w młodszym wieku szkolnym
pojawiają się jeszcze niektóre z tych, które Ś być moŜe Ś znacznie silniej 
działały juŜ w wieku przedszkolnym, jak na przykład strach przed opuszczeniem 
przez rodziców (patrz str. 106). To źródło strachu wywiera bardzo niekorzystny
wpływ często jako kontynuacja postawy wytworzonej w po-
przednim okresie rozwojowym, nawet wówczas gdy nie ma
juŜ Ŝadnych bodźców wzmacniających i utrwalających (np.
przestano grozić dziecku „za karę" odejściem od niego
lub ,,oddaniem w obce ręce"). Brak więzi z rodzicami,
charakterystyczny dla atmosfery dyscypliny ze strachu,
powoduje powstawanie poczucia bezbronności w sytuacjach
trudnych w domu i w szkole. Dziecko spodziewa się, Ŝe ro-

16)

:          dzice staną przeciw niemu i poprą osoby, które mu Ś w jego ;;        
 odczuciu Ś zagraŜają, np. rodzeństwo, nauczyciele czy ko-H         ledzy.

n           Strach przed wywieraniem nacisku, popartego zapo-j         wiedzią 
kary, to jedno z głównych źródeł niepokoju i zabu-\\         rŜeń w wewnętrznej 
równowadze ucznia. Strach współwystę-; j         puje wówczas często z uczuciem 
zazdrości (patrz str. 121Ś123) ;'         pobudzanej szczególnie w warunkach 
rywalizacji z uprzywilejo-!         wanym rodzeństwem. Sprzyja powstawaniu 
poczucia inności, :          niekorzystnej dla dziecka odmienności od 
rówieśników. A to

z kolei ułatwia wytworzenie się nieśmiałości, braku wiary

we własne siły i poczucie niŜszości.

'            Siedmioletnia dziewczynka, somatycznie zupełnie zdrowa, jest t     
    mało aktywna. W szkole stroni od koleŜanek i kolegów, nie bawi '•          
się z nimi na przerwach, woli być sama. Na agresję i zaczepki, gdy

dokuczają jej rówieśnicy, nie reaguje. Na lekcjach zachowuje się l           
biernie. Pytana przez nauczycielkę często nie odpowiada, stoi nie-;           
ruchomo, milcząc. Zdarzało się, Ŝe nie pokazywała nauczycielce ,           
zeszytu z zadaniami domowymi, poniewaŜ obawiała się, Ŝe zada-nie ma źle 
rozwiązane.

W nowych dla niej sytuacjach jest bardzo nieśmiała. Nie chcia-;.j          ła 
chodzić do szkoły, bo bała się obcego środowiska. Przez pierw-I >          sze 
dwa tygodnie nauki szkolnej matka musiała z nią siedzieć na i;          lekcjach
w ławce (nie chodziła do przedszkola). Dziewczynka boi się iść do sklepu, w 
którym pracuje jej ojciec, woli czekać na niego na ulicy, nie chce zetknąć się, 
jak mówi ,,z obcymi". Gdy chodziła ;          do świetlicy w szkole, płakała po 
wyjściu matki, która ją tam od-prowadzała. Cierpi na zakłócenia snu, budzi się w
nocy z płaczem, krzyczy niezrozumiale przez sen. W reakcji na uwagi krytyczne 
lub gdy otrzyma jakieś polecenie wypowiedziane nieco surowiej, mówi z trudem, 
cicho i zacina się.

t            W młodszym wieku szkolnym, gdy krytyczna refleksja l          nad 
społecznym otoczeniem dziecka występuje juŜ j          często, moŜe rozpoczynać 
się niekorzystny proces ustalania się opinii, Ŝe ludzie Ś głównie dorośli Ś są 
niesprawiedliwi, Ŝe ,,świat" jest „zły" ' groźny. Rodzinne doświadczenia, do

których niekiedy dołączają się takŜe spostrzeŜenia, dokony-wane w szkole, 
generalizują się przesadnie, poniewaŜ naj-pierw rodzice, a później takŜe 
nauczyciele, są pojmowani

Strona 91

background image

243

jako przedstawiciele dorosłych.

Zaburzenia te poddają się reedukacji, muszą jednak być
moŜliwie najwcześniej wykryte i poddane korekcji przede
wszystkim przez radykalne usunięcie ich źródeł. Konieczna więc jest reedukacja 
tego środowiska wychowującego, które-go zaniedbania i błędy stworzyły warunki 
sprzyjające zakłó-ceniom zachowania się dziecka.

W rodzinie występują takŜe pośrednie źródła strachu.
Chodzi tu o skutki niektórych sposobów postępowania rodzi-ców i innych osób 
dorosłych w rodzinie, które są podejmo-wane w stosunku do dzieci w dobrej 
wierze, głównie jako
wskazówki i rady, mające sugerować Ś zdaniem tych osób Ś
właściwą interpretację Ŝycia, jego prawidłowości i wypraco-wać określone 
oczekiwania tego, co Ŝycie (szeroko i mgliście pojmowane) niesie ze sobą. Są to 
takŜe informacje o samym dziecku, wskazujące mu jego cechy przydatne lub 
przeszka-dzające temu, aby odniosło ,,w Ŝyciu "sukces. Jest tu równieŜ moŜliwe 
źródło i początek zakłóceń w zachowaniu się mło-dzieŜy, występujących czasem w 
ostrej postaci dopiero w na-stępnym etapie rozwoju.

Niepewność własnych sił i lęk przed przyszłością, przed
zdarzeniami, które mają nastąpić w zbliŜających się okresach Ŝycia dziecka, 
powodują na przykład informacje o trudnościach uciąŜliwych lub jakoby 
niemoŜliwych do przezwycięŜenia, nieuchronnie je czekających. Celem pouczeń Ś w 
rozumie-
niu rodziców Ś jest oczywiście zmobilizowanie dziecka, aby juŜ teraz, ucząc się 
pilnie i wypełniając posłusznie polecenia, przygotowywało się naleŜycie do walki
z trudnościami. Naj-częściej jednak skutek jest odwrotny. ObniŜają one poczucie 
własnych sił i odporność dziecka na zagroŜenia aktualne. Są to często 
pesymistyczne oceny „ludzi", wypowiadane w po-
11.                                                      163

miAipł^ z 'ipA^so-iop ipAuui i ApaizpOJ ppJSM •5[BC aiuqopod

- ui3TA^oq feCaiułS] 'BAAqopz apAzod ai praAzon^u ApzB^

BIU 3IS3J>[0 UlAUBIMBUIO AY MOIUZOn nOnZSpO UL<UA^4:>piq

-ns /^ -ppAzaneu 3Aq uaiuiA\od ap^zs A^ feqoso feUA^p^o

-q3BSEyi[ q3Xud§isEu A\ qnJ nuiop i ^^o^zspazJd z npsMz-id od i[3Biup ^aAzsAJaid
A : ni^qod faiu AY oSa^s qoBS3Ji{o TpA^reui

-zo-i A^ :req farais fezon TSTU op ofezpoip^z.id I{OAAYO^S{ A\B^sod ipTui aiu 
AzJ9p[ 'aiAOiuzon aŜ 'n^oe-tłs uia^ppJZ UI^UISTOUI

-es oisazo łAqz ais afE^s B^O^ZS aŜ 'uiAł z 3TS Azapu oAz3iq

•ApoizpoJ i ipraAzo

-nsu aiUEppz azsfaiUYpSoreu 01 fe^oips aŜ faupuoroouia TZBIA. aroaz-iOAJ^ 
•B^paizp AAB^sod laAio^e^aiu anrenuz AY nsaa

-^ns o§apAJł i o§aii[qXzs ayoijrzs M apamSfeiso BiAYłBp 9[5[Att.z

-ani ap 'q3A3fe(EZ3JBłsAA\ IUB 'i{3Auz3anioi{ ApyinJBA op iire oł Azapu ai^ 
-feuizpOJ z Ao^Jd^odsA BAI airezpBA^o-idazJd y/iq o^ ouuiAod ^3TA\p5ppC 
'3-[o's[zs A aiTBiAYEJdod ;)Aq fezsnui vs[

-oaizp p§oA\oqoso uiafoAzo.1 nnreAs.o.iaii} A auoiupdod ^pa,[g

-E^oaizp ^qazJłod auzonpAsd a/&OA\Bispod feCBfe^odsBZ i aiu

-ayoAOpBz tuouoJłs nqo fezsouAzjd a.i9ł>[ 'AipiizfeiAu^o q3n[s

-As.oiuzon EiuBropdAM o5i/& v 'EpBAodałSod Aoqosods yi^

-Eł aC oAzanBu i 'map^siAopo.i^ ^uiAuzseJłs" isaf aru apoA aŜ 'pnzopo mpaizp 

Strona 92

background image

243

ofefBp OBAYnsn XABispod ai^ TOUiAod i azoui ^upaf Bp2[zg •nuiop M. znf oeisAod 
azoui Api[zs 3aqoA aiu

-aiABłSBu aAoi[aq -fe^o^s i feinzpOJ Azpanu ^aAofezpOtpBZ Apspinsołs 
i{oAupnpLiAXpm 'vpAvi'Z3/^s/it9Vife.iv\p z fefespuAA ołsaz? osop v 'nJoi[zspazJd
AY ipAire.iqaz 'vpTem3K>pvvt^op A A^Błspod fefeui BIOI[ZS A Emzan ais niUBAOipBZ
A airezBM.n

-BZ E-^siM.Bfz a.ipłyi^ "(g^i -JłS ZJ^d) aSB/tt.n znf AuisiippJAZ ĘiuaiupB§BZ ai
Ę^[ 'A^oys E.inł5[n.t)s i .la^Jei^o łsaf Auui ZBA.

-aiuod 'i3$a.ił ^Eupaf fes BUUJ •aiuTzpo.i A. qo^3fezpoi[OBZ AYpsao

-oJd ABispod n feza{ a.ip:^ 'ał •sfeC 'aures aii(Bi ^980 BU fefeAAq uiAuio^zs 
n^siA\opo.is A^ asfefnda^sAA TOSOAOJPIABJJ

•dii ,,azom

-od aru ApSru 13 I^IJ'\[" ',,uiOTzpni ZJ3iA\ aiJ\l" :uazazJiso IOBIS

spotyka się dziecko Ś równieŜ nauczyciele pozbawieni w jego ocenie autorytetu, 
obojętni, nijacy. Nie są przez uczniów za-uwaŜani, nie mają na nich wpływu, nie 
oddziałują na kształ-towanie się osobowości dziecka. Zdarzają się takŜe 
nauczyciele, których postępowanie z uczniem zakłóca korzystny przebieg jego 
rozwoju. I oni Ś w stosunku do takiego ucznia Ś nie mają autorytetu 
wychowawczego, popełniają błędy oraz za-
niedbują wykonanie określonych oddziaływań pobudzających
i kierujących przebiegiem rozwoju.

Zachodzą tu rozmaite przypadki, nie dość dokładnie zba-
dane i poddane analizie psychologicznej. Tak na przykład
brak korzystnej dla rozwoju ucznia więzi między nim a nau-czycielem moŜe być 
spowodowany oschłością lub niechęcią nauczyciela do określonego dziecka. Czasem 
są to próby mas-kowania swojej słabości, braku wiary we własne siły i moc 
skutecznego oddziaływania na ucznia pokrywane zamierzoną, stylizowaną wbrew 
swoim moŜliwościom surowością w po-stępowaniu, przesadnie wysokimi wymaganiami i
niskimi oce-nami wyników pracy szkolnej uczniów. Taki nauczyciel sta-ra się być 
nieprzystępny i traci wiele energii, aby utrzymywać ,,dystans" w kontaktach z 
uczniami. W takich warunkach nie moŜe pojawić się więź uczuciowa, postawa 
nauczyciela staje się natomiast powaŜnym źródłem strachu. Ci nauczyciele bo-wiem
starają się przede wszystkim utrzymywać uczniów w sy-tuacjach zagroŜenia. Wydaje
im się bowiem, Ŝe w ten sposób Ś mimo swojej słabości i niepewności Ś 
uzaleŜniają ich od siebie, zdobywają nad nimi przewagę i władzę, a przecieŜ w 
wychowaniu nie o to chodzi. Jest to zaś przyczyną dezor-ganizacji procesu 
rozwoju osobowości.

Strach nie musi u uczniów występować jako ogólna po-
stawa lękowa wobec szkoły. PrzeŜycie to bywa często wy-
bitnie zindywidualizowane i pojawia się w określonych, ty-powych sytuacjach 
szkolnych. W tych samych warunkach występuje w rozmaitym nasileniu. Boją się 
więc rozmaici

165

1       uczniowie poszczególnych przedmiotów nauczania, niektc ;       rych się 
nie boją, a nawet je lubią. NaleŜałoby jednak kaŜde ;       razowo zbadać i 
ustalić, co bywa rzeczywistym źródłem str;

';       chu: czy trudności uzyskania sukcesu mimo sprzyjającyc .       temu 
warunków (np. nauczyciel „dobrze uczy", warunki d< :       mowę pomagają uczeniu
się), czy postępowanie nauczycie (despotyzm, brak umiejętności nauczania i in.),
czy teŜ deiru bilizujące warunki w domu rodziców (np. kłótnie). W rzecz'1 \     
 wistości kaŜde źródło przeŜyć strachu (jak wszystkich Ŝresz 'i       zachowań 
się emocjonalnych i psychicznych w ogóle) je bardzo złoŜone; w przytoczonych 
przykładach wskazane ;

tylko dominujące przyczyny.

Strona 93

background image

243

Strach pojawia się przed lekcją, na której nauczyciel n
'        sprawdzać wiadomości ucznia, na której odbędzie się ,,kl;

,       sówka" lub ,,kartkówka" Ś w warunkach nie odpowiadaj;

cych wzorcom psychologicznie słusznym. Nauczyciel z aut(
rytetem tego rodzaju czynności dydaktyczne naleŜące do j es '        obowiązków 
umie uwolnić od strachu, co nie znaczy, Ŝe n ;        on Ś jeŜeli to w ogóle 
moŜliwe i potrzebne Ś nie dopuszcz' f        do pojawienia się u uczniów w tych 
sytuacjach tremy. Póz |:       tecznajest trema mobilizująca, a więc stwarzająca
napi •''•       cię i koncentrację pozwalającą na optymalną aktywność. Bn "i    
  nić bowiem musi się ucznia tylko przed demobilizującyn |        doznaniami 
strachu, które hamują i zakłócają działanie, maj;

l :       ce doprowadzić do rozwiązania określonego zadania. Ujemr J;       
doświadczenia utrwalają się i powodują stałe lękowe nast;

, '       wienia wobec zwyczajnych sytuacji Ŝycia szkolnego or< i        
względem ludzi, którzy stanowią jego naturalny, istotny el< |        ment.

''••          Dla pewnej części uczniów te właśnie sytuacje w środowisk

szkolnym, wobec których mają negatywne lękowe i utrwalę
'        ne postawy, reprezentują całe środowisko szkolne. Nawet gc przewaŜają 
warunki korzystne do powstawania pozytywnyc przeŜyć emocjonalnych, strach 
generalizuje się i powoduje, •

uczeń ma ogólną postawę lękową w czasie swojej obecności
w szkole i wobec obowiązków, które w niej ma wypełniać.
Ostatecznie decyduje więc nie częstość przeŜywania strachu w Ŝyciu szkolnym, ale
jego intensywność. Niektóre sytu-acje zagroŜenia nabierają w świadomości ucznia 
niezwykłej waŜności dla niego i zasłaniają mu osiągane sukcesy, przeŜy-wane 
pozytywnie, w innych sytuacjach .szkolnych. Narzuca-jąca się intensywność 
strachu nie pozwala mu wyraźnie do-
strzec większości pozytywnych doznań wobec siły mniejszości przeŜyć negatywnych.

Korzystne dla rozwoju osobowości trudne sytuacje zadanio-
we przekształcają się w stressowe, dezorganizujące aktywność ucznia, gdy 
nauczyciel, który je organizuje, postępuje nie-właściwie. Dzieje się tak na 
przykład, gdy nauczyciel infor-muje uczniów, Ŝe daje im szczególnie trudny 
problem do rozwiązania, Ŝe zwiększa Ś w porównaniu z przeszłością Ś
wymagania albo Ŝe niektórzy uczniowie nie mają szans na
odniesienie sukcesu.

Niekorzystna stressowość takich sytuacji zadaniowych
powstaje szczególnie wówczas, gdy skraca się czas na rozwią-zanie zadań, 
uniemoŜliwiając przygotowanie się do pracy, ko-rzystanie z dozwolonych nawet 
pomocy, słowne mobilizo-wanie uczniów do przyspieszenia tempa pracy lub wyra'
Ŝanie niezadowolenia, Ŝe pracują zbyt powoli Ś a to wszyst-ko odbiera im szansę 
pomyślnego rozwiązania zadań. JeŜeli od powodzenia zaleŜy na przykład uzyskanie 
ostatecznej pozy-tywnej oceny z danego przedmiotu lub niedostateczna ocena 
podsumowująca okres lub decydująca o powtarzaniu klasy, wtedy sytuacje takie są 
źródłem silnego przeŜycia strachu.

Emocja strachu, stressowość sytuacji Ś tworzą skompli-
kowaną całość, wysoce szkodliwą dla kształtującej się osobo-wości. NiemoŜność 
rozwiązania zadań szkolnych udaremnia osiągnięcie ostatecznego ogólnego sukcesu,
jakim moŜe być uzyskanie odpowiednio korzystnej pozycji w społeczności kla-167

sowej i szkolnej, pochwały wyraŜonej przez rodziców (akty na jest bowiem 
potrzeba uznania społecznego), a czasem przi ście do wyŜszej klasy.

Problematyka źródeł strachu wskazuje, Ŝe szczególnie p(
prawna i korzystna dla rozwoju ucznia, jego postaw wob<
obowiązków szkolnych i w stosunku do siebie musi być p r c cedura oceniania 
wyników jego pracy. Ocena niedc stateczna powinna być rzeczywiście, praktycznie 
,,konstrul tywna" i ,,mobilizująca", a nie tylko postulowana w licznyc na ten 
temat sloganach.1 Ma wywoływać poczucie zagroŜeni ale teŜ powinna dawać uczniowi

Strona 94

background image

243

wyraźne szansę odzyskan:

poczucia bezpieczeństwa i uznania społecznego. Niedost;

teczny stopień bowiem budzi te dwie potrzeby przede wszys' kim, często jednak 
nie stwarzając perspektyw ich zaspokc jenia.

Z koncepcji autorytetu wychowawczego wynika, Ŝe proc<
dury oceniania osiągnięć ucznia (w procesie dydaktyczny!
i w zachowaniu się społecznym) nie moŜna omawiać niez<
leŜnie od osobowości nauczyciela formułującego oceny. Nai czyciel, nie mający 
autorytetu, nie moŜe z korzyścią dla w^ chowania Ś z punktu widzenia 
psychologicznego Ś ocenie ucznia.' Jest to wtedy czynność wywołująca złoŜone 
przeŜyć:

psychiczne, krystalizujące się jednak wokół dominujące;

strachu. Rozwój osobowości moŜe optymalnie korzystn
przebiegać tylko pod kierunkiem osób o wartościowym autc
rytecie. JeŜeli zaś chodzi o sprawę oceniania ucznia, przep sy regulujące tę 
czynność od strony formalnoprawnej musz być zgodne z postulatami psychologii 
rozwojowej.

Niekorzystny rozwojowo sposób postępowania nauczycie
la tworzy szczególny rodzaj sytuacji zagroŜenia dla uczni;

mianowicie strach przed ośmieszeniem i poniŜenier

1 St. Gerstmann: Ocena szkolna i związane z nią problemy higieny ps chicznej. 
„Zdrowie Psychiczne" 1968 nr l.

-pte^' w to-ych A. ,          ŹTO riejafc'

'"^S?^1?0^^r ^-ne „.
n'e "tn.źapre^^nie potr^t"' 8<.ytuacJ' '»Wem ;

^ym. Oba^^tek ^P°^s,„S;

^,^ ^te^^ ^r^"

----..te^^^^^^

-P^esnueszki" ^

169

3IZQ •A\05[STOBU [ UBgBUIA/A 0§3f Op 0>nSAZS/A 3pBU Ę 'BIU

Z30io op ->[3unsois foA\s Ś aiurAoiruui raizpJEq qnJ faiuui i is^faiu 
OAYo^ifezood Ś 313(83.1^0 felhq9Jd i uiAuzanpAsd aioAZ UIIOM.S pEu 'feqos psu 
ais ai/a.ouE^sBz znf fefaiuin AzJpi^ oAł n uii^sAzsM apazJd auo ^is fefeiAefoj 
•auz.ił^UAaA^ I^IIJUO->[ -./&zł 01 feg •oa^Euiz aiuzBJAw. o§a:po;lop n AqB 
'auuag imp aiuazoBuz auzEAod Epiui 3izp5q BnreisEJop n^aiM A^ i pi^ '.'AO^J 
ppOJZ enogałB^ Bupaf azozsaf ais BtABfoJ

•3(o^zs A\ i aiuizp
IJ ^ ime^iu^aiA^OJ i lui^so.topzib^.iałui qoA(BA^Jł ZB-IO qoAu oa^ods iroEniAs 
auuaSofaouia anre/&^Eizppo EISBJZA^ ISBIUI >IBU aru/&Xsuałui ozp.iBq 
'qoXz3iupOJAz.id i qoAuzoAziJ ?z-repz ZBJO A^ołoimpaz-id .ra^JB^o fefem aJpł^ 
'n^OEJis pp i.iz qoAi ip.i EiUBzsfeiuuiz saooJd ais B[ISBU i ppeu ^A\.ił i.uXu 
o-^zs n^ai/A mAzspopi A\ aŜ ''>>[BJ ru a§EMn znrAoisipoBJM.^

•eiuzon
3auap afoB^daa^B fefoM.s ofefn^suouiap 'ais fefeonzJEU o^Blaiu ^Jpł^ 
'A\o§3^o-!.[ qoAł op pSipaiu i aiuaiuzB-tpzoJ 'A^aiug izpnq /ABU Ap3i^3i\^ 
•Aq3ZJiod fa; Efe^odsBz aiu nrudołs luAzs siuuJfeu /A 'auo2re/&335p^ o§aiu zazjd

Strona 95

background image

243

qni 3Uł3foqo 'EiuazoBuz uzon a^p aofefem aiu 'Aqoso zazJd auzaapds aiuBuzn aŜ 
'au :3A^s.<Ja^BJ[Bi{3 łsaf -Azapz aiUJO§azozs i^oiuzon ^SAJpi^ BU ^o§ap?[ q3Ał 
o§3uzoa^ods eiuBuzn EiUB^sAzn o^ouzouiaiu

»IUA\OJ UIAl Z SlS 3Zfel^\ •n^in'5[S feZSOUAZJd 3IU 'BpIOBfAZJd

ti ^ś§3[o>[ o§3zszi{qfeu" o>[ef 3qoso feufAo^E-i^ aiqais is\p ••^sAzod qn( 
fe^sy3Z3p^ śdnJ§ ^{EUI sfe^Ef A^ osfaAY AqB 'D}{IS ^A\ 'ib^itiJ^ Aqaz-iłod 
EiuBfe^odsez nsaao-id op pB^Az-id EU .10 ais isoupo •aiuazoJ§EZ (SEZO uaiA^ad 
zazjd faiumfeuAZJd) io[Ę-^Jłn o-^f af BAYAzaz-id aŜ '^•\ ais SfepB^n lu.regBp^ E

:IU AZpaiUJ A^-SpłUO^ Ap§ 'SEZOA^p/A y3Z3n afeuZOp nt(3BJ^g

•AUUOJ

^ofezoAM.z op yaop^spz Z3q fefeoBJ/A i^unsołs auzBfAZ-id
JO^ od 'BU/AO^S pyaiuuazs u.io^iu^sazon o^oumaCAz-id fełsi

>A\.S BOfefBTA^EJds Ol ^Saj' 'AYO§3^0>[ tpA^AZZ 9IUOJg A\ 3UBIUaiUI

i młodzieŜ zdają sobie juŜ sprawę z własnych potrzeb i ze swoich moŜliwości 
ograniczających ich zaspokojenie.

W tym tkwi najczęstsza przyczyna wewnętrznych kon-
fliktów wynikających ze zderzenia się przeciwstawnych sobie dąŜeń jednostki i 
otoczenia. Ona właśnie ogranicza moŜliwość realizowania aktualnie waŜnych 
potrzeb i ceJ ^w oraz wyznacza inne, dla dziecka w danym momencie niepoŜądane, 
które ono odrzuca tym energiczniej, im bardziej są sprzeczne z jego za-miarami i
pragnieniami.

Są tu obserwowane zarówno sytuacje bardzo pospolite i sto-sunkowo mało waŜne, 
jak teŜ takie, które dla rozwoju osobo-wości mają juŜ powaŜne znaczenie. Do 
pierwszych moŜna za-liczyć pragnienie rozrywki, realizacji zaplanowanej zabawy, 
zakazanej autokratycznie przez dorosłych i polecenie Ś za-miast niej Ś wykonania
jakichś innych czynności niemiłych uczniowi. Do powaŜniejszych konfliktów 
naleŜałoby zaliczyć dąŜenie do zaspokojenia potrzeby afiliacji, które jest 
syste-matycznie utrudniane zakazami rodziców. Jeszcze inną waŜną dziedzinę 
takich przeŜyć stanowi łamanie zakazu palenia pa-pierosów i picia alkoholu (por.
str. 146Ś147).

Szereg trudności sprawiają niektórym uczniom inne jeszcze zderzenia wymagań 
środowisk rodzinnych i szkolnych z tendencjami i szansami ich realizacji. Wymaga
się powszech-nie wyników pracy szkolnej moŜliwie na najwyŜszym osią-galnym 
poziomie („same piątki" lub ,,co najmniej same
czwórki"). Staranie, aby takie rezultaty rzeczywiście uzyski-wać, wzmacniają 
róŜnorodne dodatkowe ,, zachęty" i przywi-leje, które przysługiwać mają uczniom,
spełniającym te wa-runki. Realizacja tych postulatów dla niektórych bywa albo 
tylko ograniczona, albo niemoŜliwa, poniewaŜ brak im bądź pracowitości i 
wytrwałości, bądź zdolności. Uczniowie zdolni, ale emocjonalnie niezrównowaźeni 
i głównie dlatego niewy-trwali, nie wdraŜani do systematycznej pracy, mimo tych 
bra-ków osobowościowych, zazwyczaj nie chcą osiągać dostęp-
)7)

•,,(3UZ3l8olOlj3^8J I^3łOI(qig" g[ 3IUI01 A SUOIAplUO feS 3} AttWdg ^

•Eru.repBiA^n ropd /A azsA\Ez aiu 'ipAuui aiuBAopB[^u zaz-id qo^un.iBAY 
ipAupnpiAApui tpi A^ BioSmSfeiso op 3uptu:t EZ tUBpBz T uaztp apo afoAs ez 
fefnuifAzJd ?iA\oiuz3n aŜ '5pł i A\Ag -eiuzon zazJd 3łsiqoso '3USE.[A O^EC 
a^fAzJd i MRO/AEM

-oiJsAw zazJd aire^o-iagnsez A^BISOZ 'aiu^STA^AzaazJn af aru

-BIS ^ isaf uazan aŜ 'BiuazpJaiAs.łs z3q 'atuzJiBdosro zi 'q9sods

J3łA^fefełSAOj';)BA^OZtp9JUI3IU3ZpOA\odZ SlS Ipfofefep 3ZSAEZ

?iu B TazA^od Aui^ipzB^s^ 3^9^ EU 'A9po i yBpez i(3XM

Strona 96

background image

243

•OABispod fezoAtt.zez auo fezoA:»oQ •3iqos nmauuBS UE§BUIA^

pXuZ3XłStp3J 3ZSAEZ 3IU 'qoXupOJOUZ9J ^TUBIAEłS 01[SIABfz

?fnd^sAA\ fap^za ZBJOO mAup^zs n^aiA uiAzspop.u ^
•p^oufAo^JłE (3TUA\Błspodzaq Xp3T^aiu) ni[B-iq 3iqos uiAu

•ETUrepBI^n XzJd ^I3^d f3UUI IUIBqOSO Z 'IUIB§3IO'!I Z IpEfa^E

•J3łUTAA9S305[nS Ul3IU3TU§EJd Azp3IUI BIU3ZJ3pZ 3pIA\OUĘIUI E 3UZJ^UA3A 
A^I|JU05( 3.<q fegOUI AVBqO I A^9fo^od3TU TO3^p9.IZ 3JO:PJ M 'p/<Z3ZJd 3J3JS 
feup3f 3ZOZS3f 33IUUIOdXzJd VC[3ZIJ^

•o§33fernA

•Ol{3AlA B^SIAOpOJ^ 0§3pZEi[ UBpBZ l{OAAOAYEłSpod Op AZ3pU pEZpEA\OJd3ZJd fefEUI
3IA\OTUZ3n 3Jp^ 'UEpIZp lpp[pZSA^ O p ;f3EAvAłOUI 3IUBAV-<MOOBJdAA\ 0§3łBJ(J 
•O^ZSAZJBAYO: niU3ł SotO 3I5[BC <t(^U^A^•S[^SUO^ BA^qO ETU3EUIZM 'yEMI^3ZOO 3IS

-Tupds 3iu 3z 'o§3ł ^3^n^SM AafefBłSAYod ^a'-J •n^iiJuo^ feioisi

lS3f Ś UEpBZ BIUEAOUlfepod Op 133^331X1 f3US3ZOOUA\9J AzJd ?3fefnAOlJ3XAY 
B5[SIA^OpO.I^ Z3ZJd n^UnJ3I^[ UlXł A^ 0§3UEJ[3IM

-AA n^sp^u 'irep3izp qaXuA3d EnreAiAuo^AM. op ETUBz%tA\oq

•oz 'i3^ouuiA\.od 3tU3nunzo'g "A^pruzon XuoJłS 3z IUITU BIUBA\

•OS3J3^UIBZ ni[BJq XzJd Ś tI3X33p3IZp Tf3BZTUE§JO 'Ap2p:S Cy\] tSEJl{ npAz A\ 
qOXuZ33pds AYO^ZfelA\OqO ETUBTUpdAA 3IUZOAt

•ods3p ł3A\Bu qni 3iuA.AłEłA-io^nE A^pruzan po STS Epfez Ap§ 'SBZO

•A\OA^ 3IS BMABfod 'n>[31 O^pOJZ BOfelA^OUBlS 'BfoBn^S BUqOpOj

•AY9i[(TsAA\ i{3Azs5[3tA z3q fefnuiAz-no 3J[9ł^ 'ruiBU

•300 TUlAuZ33łBlSOp 3TS 3fefBpA^OpEZ IUdO;S IJOAZSZAM Uli l{OAu

jąć to sobie. Nie tak często wzorców Ŝyciowych dostarcza li-teratura, film lub 
telewizja (seriale z narzucającym się przez dłuŜszy czas wyobraźni widza 
bohaterem).

Nie wiadomo dość dokładnie, jak często konflikt wewnętrz-
ny jako źródło obaw wywołuje w omawianym okresie sprzecz-
ność zachodzącą między zasadami postępowania (nie przy-
swojonymi przez dziecko w pełni), a pragnieniami i poŜąda-niami. Norm tych 
bowiem nie przyswojono wskutek zanie-dbań czy błędów popełnionych przez rodzinę 
lub szkołę,
niekiedy dlatego, Ŝe do zrozumienia niektórych regulatorów społecznych jeszcze 
wychowanek nie dojrzał, choć wie, Ŝe istnieją i pod groźbą kary obowiązują 
(dyscyplina z ze-
wnątrz, „z obawy"). Są to najczęściej tendencje skłaniające do tego, aby 
przywłaszczyć sobie jakiś cudzy przedmiot, uzyskać powodzenie przez oszukanie 
wychowawcy, obmówić
oszczerczo kolegę lub wychowawcę, aby zemścić się i pozor-nie uzyskać nad nim 
przewagę. Popełnienie takich uczynków i następująca po nich refleksja są źródłem
niepokoju i obaw. PrzeŜycia te niewątpliwie graniczą z procesami, które 
zwy-czajowo określamy jako wyrzuty sumienia.

We wszystkich przypadkach wskazanych poprzednio za-
wierają się takie charakterystyczne składniki, jak rozbieŜność między 
skłonnościami dziecka a kierunkami działań wyzna-czanymi mu przez obowiązek, 
którym się przeciwstawia i od ich wykonania uchyla, przewidywanie niekorzystnych
dla siebie konsekwencji (np. przykrość płynąca z wypełniania obo-wiązków pod 
przymusem, a wbrew sobie, lub kara za ich nie-wypełnienie). Powstaje więc 
sytuacja zagroŜenia, na którą re-aguje się lękiem. Jej osią jest antycypacja 
skutków i towarzy-szącego im przeŜycia strachu.

Strona 97

background image

243

Gniew, któremu towarzyszy zewnętrzna aktywność o cha-
rakterze agresywnym, podlega w młodszym wieku szkolnym
dalszym przekształceniom.

173

TakŜe i w tym okresie do waŜnych zadań dorosłych nale;

szczególna opieka nad przeŜyciami gniewu, które są sygn:

łem słabości dziecka, jego nieprzystosowania do poszczegó nych sytuacji 
codziennego Ŝycia. Zwracają na to uwagę nii którzy psychologowie, postulując, 
aby sytuacje te stały s przedmiotem szczególnej troski i opieki wychowawczej, p<
niewaŜ właśnie dziecko potrzebuje pomocy dorosłych, gc
się z nimi boryka.1

Są zdarzenia, w których dziecko, będąc bezpośredni)
uczestnikiem, nie umie się zachować adekwatnie, poniew;

albo nie zna odpowiednich wzorców, albo nie wie, Ŝe naleŜ je Ś znane sobie Ś 
wykorzystać w danej sytuacji. Gniew pc jawią się takŜe, gdy trwa nastrój 
rozdraŜnienia, jako pogłc po poprzednio przeŜytym gniewie, ułatwiający nową, 
zwyk. intensywną reakcję tego samego rodzaju. Jeśli dziecku n
udało się zachować tak, jak tego oczekiwano, zawstydzeń'
zwykle reaguje gniewem. Dorośli muszą więc troskliwie un
kac powiększania w takich sytuacjach niepowodzenia wychc
wanka, przez wytykanie mu czy wyśmiewanie, Ŝe nie umiai
poprawnie postąpić.

Nadal obserwuje się intensywne przeŜycia gniewu w s y t u acjach frustracyjnych,
czyli wówczas, gdy nie udało s zrealizować Ś uznanych za waŜne Ś zamiarów, gd}
udaremniła to jakaś nieprzekraczalna przeszkoda. W tych s} tuacjach gniew 
występuje najczęściej, gdy nie dające się osi;

gnać cele są ,,prywatne", osobiste, podyktowane wyłączn:

przez własne zainteresowania, marzenia i pragnienia. Gdy c( le dąŜeń są 
wyznaczane przez dorosłych, realizowane pod ic kontrolą i naciskiem, a takŜe 
przez nich oceniane, niepowc dzenie stwarza dla ucznia sytuację zagroŜenia, 
będącą źródłei strachu. Jako dalszy jej skutek moŜe pojawiać się gniew i Ze 
chowanie agresywne przeciw osobie inicjującej działań!

1 Psychologia wychowawcza. Pod red. Ch. E. Skinnera, jw., s. 257 i na

r" PO ochS^" oceala^ Jego ^k

l      ^"a idęsk, G' u   strachu -'est °"a7r^' ponlewaź ^e-tu- ^mstyzad"   ma w^
wtedy chaS   ana Jak0 P^-
/         w -^ S6 pr2yJ(rośa         r pr2e2yaa odw1

^s^^Ss^

^^r autoTg^. ^menta^ ^chowS^^0 sleble
^ego s.eb^e! To1 cynnośc1 ^^h !, Jąceg0 cha-

^^"owaźonych 00   nle ^^P^ gfównt1'0^"^ na
^"P^adudeSn.^^°"ain.e , nad'^"?^"^-
w? czy ,nne czlT 'T ręJ(ą Iub ^^^ed .P0^^1^^
^c- „e S ^ypa^ polS^0;^ w ^-
daecJco -- oo nr. • p'  en rod^ ?niea,„  '.^""^^ania

"sSSsźS?^^^

^sS^-s.^^^

sprawia, ze coraz ha6) snące ^^^"er^P^yP0-
n0^ i rosnące Tn      leJ "^^adnie L^B21116"^

Strona 98

background image

243

d0-, co sub^t2^^^^6?"^           c^y-

^acJ-a zaś w^aJ.    2wlęks2a trudność, m^2eme slę b^-
Uczeń w,d^ m ^^^^ość prz-      danla- Ta^ sy-

nla ^ sSorne^ir0' "^s":^^^

by dalszego dziaTanfa ec2neg0 myśJe1^ ab^^ znaS'^"^-
opanowania dr,     ' "'MoŜność icnn^r i 2ncue2c sposo-
by doroS?w^ ^ ltp- ^eźyc-^0"^ ^chó^
^^e temp^d,? ^"B^^^o^nrT potę§UJe s^

"s^^s-'1^".^;;-

»Ś.»„,ir:.a:.^,-se

Niektóre przeŜycia gniewu ze względu na ich korzystną ro-
lę w procesie rozwoju osobowości psychologowie określają
wprost jako „zdrowe".1 Gniew rozwija się mianowicie w sy-
tuacjach, w których dziecko znajduje się w niekorzystnym dla siebie połoŜeniu. 
Jest więc do nich nieprzystosowane, ale równocześnie i pokrzywdzone, przykrości 
i trudności, z jaki-mi się spotyka, nie są przez nie zawinione. Nie zasługuje 
tyrr samym na ponoszenie z ich powodu jakichkolwiek ujemnycr konsekwencji.

Dla przykładu moŜna wskazać sytuacje, w których postępuje si(, z dzieckiem 
niezgodnie z obowiązującymi zasadami, oskarŜa si^ je bezpodstawnie, obraŜa, 
podejrzewa o niepopełnione wykrocze-nia, niesłusznie karze, poniŜa itp. Gniew 
budzi się wówczas u ucz-nia, kiedy wykorzystuje się go, obciąŜając nadmiernie 
zadaniam:

lub wymagając przysług dla siebie lub dla innych osób (np. ro-dzice, starsze 
rodzeństwo lub koledzy, nauczyciele) przy powoły-waniu się na zasadę 
zobowiązującą wszystkie dzieci czy miodzie;

do pomocy ,,starszym". Dziecko wprawdzie rozumie i uznaje z< słuszną samą 
zasadę, ale sprzeciwia się jej naduŜywaniu i subiek-tywnie ocenianemu przez nie 
przesadnemu absorbowaniu go ta-kimi czynnościami.

,,Zdrowy" gniew rozwija się takŜe wtedy, gdy ktoś gwałci pra-wa, przysługujące 
dziecku, Ŝądając od niego wykonywania czyn-ności, od których czuje się 
zwolnione. Na przykład gdy nakazu-je mu się wykonanie pracy, kiedy ono samo 
uwaŜa, Ŝe w tej chwi' li ma prawo odpoczywać, albo gdy wolno mu być wśród 
kolegów itp

Analogicznie dzieje się, gdy ktoś odmawia dziecku, wbrew je-go przekonaniu, 
posiadania pewnych właściwości społecznie uzna-wanych za wartościowe. Gniewem 
reaguje więc dziecko, gdy mi się odmawia poczucia solidarności z kolegami, 
przywiązania dc rodziców, stałości w tych uczuciach.

Charakterystycznym pośrednim źródłem gniewu jest zło-
Ŝony układ pozytywnych i negatywnych stosunków między
uczniem i wybranymi przez niego ludźmi a trzecimi osobami

T  -''": Child P-ychology, jw„ s. 37G.

corzystną ro-
wie określają
owicie w sy-
zystnym dla
sowane, ale
ości, z jaki-
sługuje tym
k ujemnych

'ostępuje się

Strona 99

background image

243

oskarŜa się

• wykrocze-

•czas u ucz-
zadaniami
ib (np. ro-
sy powoły-
/ młodzieŜ
uznaje za
i i subiek-
raiu go ta-

yałci pra-
nia czyn-
/ nakazu -
tej chwi-
egów itp.
'brew je-
lie uzna-
gdy mu
sania do

>st zło-
między
obami,

atakującymi te właśnie osoby, pozytywnie przez dziecko emo-cjonalnie wyróŜniane.
Uczucia agresywne dziecka kierują się przeciw tym, którzy szkodzą, krzywdzą i 
poniŜają osoby przez nie kochane i szanowane. Zachowanie takie ma charakter 
obrony, zasłaniającej te osoby przed agresorami. To samo za-chodzi, gdy ktoś 
wykorzystuje lub znęca się nad słabszym, wo-bec którego budzi się choćby 
chwilowy sentyment, uczucia przyjazne, zgodnie z wpojonymi dziecku zasadami 
moralno-
-społecznymi, nakazującymi bronić słabszych ulegających
krzywdzącej ich przemocy.

Dziecko (a takŜe dorastający i dorosły) powinno mieć
i zachować zdolność przeŜywania ,,gniewnego wzruszenia"
wobec tego rodzaju sytuacji. Chodzi przy tym nie tyle o moŜli-wość 
,,odreagowania napięcia", „wyładowania gniewu", choć i to nie jest bez korzyści 
dla rozwoju osobowości. WaŜne by-wa bowiem utrzymanie i utrwalenie wraŜliwości 
emocjonal-nej wobec czynów poniŜających ludzi czy w jakikolwiek spo-sób 
naruszających uznane zasady współŜycia. W tych napię-ciach emocjonalnych zawiera
się równieŜ waŜny czynnik mo-
tywujący do działania w obronie własnej i innych ludzi. Prze-Ŝycia te jednak 
takŜe muszą być przedmiotem troskliwej opie-ki dorosłych.

Trzeba bowiem uznać słuszność postulatu, aby dziecko JUś
wcześnie uczyło się opanowywania gniewu, a szczególnie
warunkowanych przez to uczucie zachowań. Człowiek musi
mieć zdolność przeŜywania słusznego, moralnie uzasadnio-
nego oburzenia, gniewu, irytacji, ale zarazem musi tak do-kładnie kontrolować 
swoje postępowanie motywowane przez te uczucia, aby i ono było ,,słuszne", 
poprawne, zgodne z obo-wiązującymi normami etycznymi. PrzeŜycie gniewu poŜądane 
i uzasadnione moŜe bowiem prowadzić do nieetycznych za-
chowań, zamiast ,, sprawiedliwej obrony" Ś powodować
nieetyczną zemstę na osobie działającej niezgodnie z regula-torami społecznymi.

12 Ś Rozwói uczuć

177

Takie wyrazy uczuć gniewu dzieci w młodszym wieku
szkolnym rzadziej powstrzymują w domu rodzinnym, opano-
wują je i ukrywają natomiast znacznie częściej na terenie szko-ły. UwaŜa się, Ŝe
szczególnie ukrywane są przeŜycia gniewu wywołane przez autokratyczne, 
despotyczne postępowanie nauczycieli w stosunku do uczniów. Uwzględnić tu jednak

Strona 100

background image

243

naleŜy róŜnice w moŜliwościach opanowywania napięć emo-
cjonalnych róŜnicujących dość radykalnie dzieci. Bardziej po-budliwi i 
niezrównowaŜeni uczniowie (temperamenty chole-ryczne) w mniejszym stopniu niŜ 
zrównowaŜeni hamują wy-
raz przeŜywanego gniewu.1 Najprawdopodobniej chłopcy
powstrzymują gniew łatwiej niŜ dziewczęta. W kaŜdym razie słuszne jest 
spostrzeŜenie, Ŝe do wybuchów gniewu w stosun-ku do nauczycieli na terenie 
szkoły dochodzi rzadko.2

W młodszym wieku szkolnym dziecko wyraŜa i rozładowu-
je napięcie towarzyszące przeŜywaniu gniewu pośrednio, aby uniknąć wybuchu, a 
mimo to dać upust rozdraŜnieniu, naro-słej irytacji.3 Są to więc albo jakby 
„okręŜne drogi", ruchy mi-miczne i pantomimiczne na tyle łagodne, Ŝe nie 
wywołują najczęściej reakcji ze strony otoczenia, albo teŜ karcące 
od-działywanie dorosłych nie jest dla dziecka specjalnie przy-kre. Do takich 
ruchów wyrazowych, najczęściej obserwowa-nych, naleŜą zuchwałe spojrzenia, 
ostentacyjne ziewanie,
demonstrowanie, Ŝe się nie słucha, o czym mówi osoba wy-
wołująca irytację dziecka, Ŝe się nie uwaŜa i nie patrzy tam, gdzie ona tego w 
danej chwili Ŝąda (np. nauczyciel na lekcji). Do tej kategorii zachowań naleŜą 
równieŜ takie, jak rzekomo przypadkowe upuszczanie przedmiotów, aby wywołać 
mogły hałas, głośne zamykanie ksiąŜki lub drzwi.

Sygnalizowane powyŜej problemy mają powaŜne znaczenie,

1 Roli temperamentu w rozwoju psychicznym poświęcamy tom 11 ,,Biblioteki 
Psychologicznej".

2 A. T. Jersild: Child Psychology, jw., s. 372.

3 TamŜe, s. 378.

^y s^ w praktyce r.

• ^^ °^s S&dh ^

^^ć Je swo^ JS2e: ^^ać prz-02"  y postawić Py-

^Proscy0^;- ^ ^c naSS^ gntówu' ^d^
^ ehm;n  •  Jak s1? wydaie --  .^^g^ew?

2^S'^^S^^

p^^^^rS^^^^^
^2^i"^^^^^

^^°.?^^r^^^^^^^

- p^.dtu-w ^ ^ po^5te:s;

^ss'^^^-°-

s^^ iS'^^^

^S-i{^^^^
^-s^^-S^-

1 Tan^e. s. 377.                                  btelne P^-179

Ŝycia nie są jeszcze wystarczająco dokładnie poznane, Ŝe za-zdrość stanowi 
zwarty kompleks przeŜyciowy, w którym Ś oprócz poznawczej orientacji w swoim 
połoŜeniu Ś dziecko
moŜe w poszczególnych rzeczywistych zdarzeniach dozna-
wać uczucia o rozmaitych dominantach. Niekiedy przewaŜa
gniew, kiedy indziej litość dla siebie czy pragnienie zemsty, rozbudzane silną 
nienawiścią wobec osoby będącej przyczy-ną, wywołującą zazdrość.

Zachowania w stosunku do osób, o które jest się zazdros-

Strona 101

background image

243

nym, mają najczęściej agresywny charakter. Dzieci
w młodszym wieku szkolnym zmyślają róŜne historie, mają-
ce na celu obniŜenie wartości ludzi, o których dziecko bywa zazdrosne, w 
odczuciu osoby, darzącej je uczuciem. Czasem się nie dostrzega ich obecności i 
istnienia, ignoruje, pomija w zabawach, nie wybiera jako członków zespołu w 
planowa-nych grach itp. Wyśmiewanie naleŜy do częstych przejawów
zazdrości, w których się ona jednoznacznie wyraŜa.

W emocjonalnym stosunku osoby zazdrosnej do siebie sa-
mej występuje poczucie opuszczenia lub przewidywanie, Ŝe
osoba, która stanowi powód zazdrości (rodzice, nauczyciel), odtrąci dziecko na 
rzecz kogoś, o kogo jest ono zazdrosne. Z tego samego powodu dziecko przeŜywa 
litość nad sobą, ja-ko pokrzywdzone i osamotnione.

RównieŜ złoŜonym przeŜyciem jest zmartwienie. Silnie
zabarwione przykrością zawiera wyraźny pierwiastek intelek-tualny. Źródłem 
zmartwień stają się bowiem obecnie coraz częściej sytuacje i zdarzenia 
wyobraŜane, a nie rzeczywiste. Oczekiwaną sytuację zarazem przewiduje się jako 
zagroŜenie i w związku z tym wywołuje ona lęk przed przykrościami, które mają 
nadejść.

PoniewaŜ główne źródło zmartwienia stanowi wyprzedza-
nie zdarzeń w wyobraźni, dopiero w młodszym wieku
szkolnym te przeŜycia stają się zarówno w pełni ustrukturo-wa1^ rozwinie fale •

•     y^^^&^tŚŚ.,

^t^pss^^^^

^^^s^

^^e^S^^-S^S?

koie^ Ŝyda dzieci' p ^^e zŜyć sieTh t ^^^e maJa -

A T"^ ^S S" ^^któr-

sta- ^S"^ • ^oS:^- o.oba, „„

"ste-S^^:,S^^

^s^f^^^^^^

2w"^i!" » ^dszym TOeit" "tolnTO^^Wcyct
7                                       ^e \v scJsfym

^ss^^8^^^

^s^^^^^

-n,ch cei6w, fc^^ ^^^^^"se^            do
^.ców wy^uJ;^0 ^"by reaJ,zow3 n dostr^a ^

wa^ ^tywno^^ebuT2^3 pobu^ ^e ma ^^h
^eb uc^a, ani nieza" ąwięc ta^ sy^ua6-   20rgani^-

^^ys?20'c0 ^s^:

P-^pt^^S^^^^ ...
są^bo p^^e 1^ ^ "'yo^TSw aw0-

~^H^^•-•-,^?::::nyct^^^^^^^

uczyciela, lub całe układy róŜnorodnych zajęć szkolnych, choć-by były one 
inicjowane i prowadzone przez róŜne osoby. Nu-dę w tym ostatnim przypadku 
wywołuje „monotonia Ŝycia szkolnego", czyli globalnie ujmowany przez ucznia czas
jego pobytu w szkole. Gdy nastrój nudy trwa dłuŜej, wywołuje u niektórych 
uczniów rozdraŜnienie, silną potrzebę prze-

Strona 102

background image

243

rwania pasma nieinteresujących zajęć. Skłania to do zrobienia czegokolwiek, aby 
się tylko zdarzyło coś nowego i niezwykłe-go, nawet gdyby to miało być 
nieaprobowane przez nauczy-cieli, niezgodne z zasadami obowiązującymi na terenie
szkoły.

Najpospolitszymi i najczęściej występującymi w szkole
źródłami nudy są na przykład wszelkie zajęcia zarówno dy-
daktyczne, jak i podejmowane w zakresie Ŝycia społecznego, aktywności 
organizacji uczniowskich i in., banalne i stereoty-powe, zbyt łatwe do 
wykonania, nie wymagające inwencji i trudu na miarę moŜliwości ich realizatorów.
WaŜnym źró-
dłem nudy bywa postawa nauczyciela, jeśli nie jest on w pełni zaangaŜowany w swe
czynności zawodowe i nie stara się lub nie potrafi tego ukryć. PoniewaŜ jego 
samego to nie intere-suje i nie przywiązuje do swoich działań większego 
znaczenia, traktuje swoje obowiązki formalnie i stereotypowo.

Nuda pojawia się, gdy uczeń nie ceni swojej pracy i uwaŜa, Ŝe wiedza szkolna 
będzie mu mało przydatna w Ŝyciu, gdy nie przywiązuje się do niej i nie zaleŜy 
mu, by j ą dobrze wykonać.

Wiadomo, Ŝe nawet dobrzy i najlepsi uczniowie zbyt czę-
sto niecierpliwie czekają na dni wolne od zajęć w szkole. Oka-zuje się równieŜ, 
Ŝe do najmilszych dni w Ŝyciu dzieci najczę-ściej zaliczają zakończenie nauki 
szkolnej, najrzadziej zaś pierwszy dzień pobytu w szkole.1

Dziecko tyle ma ciągle jeszcze do poznania, świat jest dla niego nie znany, 
zawiera tyle zjawisk do zbadania, Ŝe nuda w procesie nauczania nie powinna 
pojawić się w ogóle.

1 A. T, Jersild: Child Psychology, jw„ s. 319.

\a w ^ dorastania

^u^^^^^a
Mł^ w ^ ,                UC2UC w ^ okresie

,    P^ywa te san.e ^d0^"13 CJata °d l, ^ ,o ,

,7^. ^ei.u "S; UC2UĆ' ^óre ^^2d0 17-^)
^tegorie. Ta^e sa20^- ^'^^Ja 7e S lłv slę ^Ŝ
głównie róznorodn     rowniez ^oł^- kze nov/^ ich
^^aicdorastaT^n warunki ^"do^sSJe źródła- ^ ^c

^ ^tr^ e-,1?26-' n12 "P^eS &rd20 ^
"^ dia s.ebfef,^1^""^ ^"m,^ OJ(resach ^vo-

^11 ^tens^n"^ Iud2i- Z^ana ta es sn^^ 2nac^-
•^ega^ ^vo^onaJem^ ^.P o ^wodowana ^a-
^^ego myśJenia v   dar2eń or^ wS0w P02nawc2ych,
^•i ^^a;..ch• Mfody cz^?":?0' c0.^ do;

-^^S^^^^

^S^s^^^^^r
S^?^S??^

'""'cjach coria"' <taec•n»• i »• nieFtó0 T"'"12'1' Ŝe "e
, ^^niej^S'?0 źyaa "Aowu , •5 ""^'^

^^•r?^s^^^^
---w^^^^s^^

2adan'ZJaicuni styka się
ł83

młodzieŜ w Ŝyciu rodziny, szkoła
winna znaleźć elementarne wzorce
wania się właśnie w swojej nieda'

Strona 103

background image

243

ciwnym razie młodzi ludzie mus
ności nie zawsze moŜliwych do po.
ciu dzieje się niekiedy i wtedy móv
stosowanej, zaniedbanej, trudnej i

Niektóre źródła uczuć stają się w
nie waŜne i w pewnym sensie upr;

łują teraz najsilniej i mają najwaŜn
towania się osobowości. Są to nać
interakcje z dorosłymi i z rówieśni.
rysujące się (od młodszego wlekł
przeŜyć pojawiają się wzajemne k<
ców, w których dominują uczucia
czenia Ś bardzo radykalnie Ś pos
rezultaty samopoznania jako Ŝre
się, Ŝe to właśnie ta kategoria prze;

cza niektóre sposoby zachowania si
acjach mających charakter społecz;

cjonalny stosunek do samego sieb
sunkowanie się dorastającego dc
i niecierpliwie niekiedy oczekiwane
się w teraźniejszości jego pozycji s

W jakimś procencie przypadkc
wysokim, choć nie jesteśmy w stai
zmienia się hierarchia siły skul
itych środowisk społecznych na
wości i doraźne zachowanie dziewc:

ulega zmniejszeniu intensywnoś*
w zakresie najwcześniejszych okres
rastających wobec rodziny moŜe uk

1 Na ten temat wypowiada się autor
gicznej".

ia szczegól-
)ne oddzia-
dla kształ-
połeczne,
' wyraźniej
iwe źródło
|t i chłop-
biera zna-
;go siebie,
ić. Zdarza
:h wyzna-
ielu sytu-
ład emo-
na usto-
idywanej
ustalenie

religia   zdrowie i rozwój

lie dość
ustalić,
rozma-
osobo-
częściej
rodziny
lek do-

Strona 104

background image

243

maicie,

sycholo-

Ryc. 14. Wykres wskazuje, Ŝe najwaŜniejsze problemy wieku dorastania są związane
z sytuacjami Ŝycia społecznego. NaleŜy tu obowiązek szkolny (waŜniejszy dla 
chłopców), Ŝycie w rodzinie (waŜniejsze dla dziewcząt), inne sytuacje społeczne 
(kontakty koleŜeńskie, pozycja wśród rówieśników itp. wyraźnie waŜniejsze dla 
dziewcząt). Problemy związane z przyszłoś-cią mają większe znaczenie dla 
chłopców niŜ dla dziewcząt (wg H. C. Koch, 1943, C. Pope, 1943; U. H. Fleege, 
1945; H. J. Baker, 1946; R. G. Kuhlen i H. S. Bretsch, 1947; M. E. Cary, 1948; 
O. Y. Lewis, 1949; L. H. Wil-liams, 1949; H. H, Remmers i L. M. Spencer, 1950; 
A. J. Drucker, 1951;

K. C. Garrison i B. V. Cunningham, 1952 - cyt. E. B. Hurlock)

185

od Ŝywych i silnych więzów, przez obojętność, lekcewaŜenie, niechęć, aŜ do 
agresywnej wrogości. Te ostatnie stanowią je-dnak niewielką liczbę i spotykamy 
się z nimi w sytuacjach ma-jących najczęściej charakter patologii społecznej lub
psychicz-nej (co nie wyklucza współistnienia obu tych cech).1

Mówi się równieŜ o wielkim znaczeniu środowiska kole-
Ŝeńskiego i jego przemoŜnym wpływie na postępowanie
młodzieŜy obu płci. Jest to niewątpliwie słuszne, pod warun-kiem, Ŝe tej cechy 
wieku dorastania nie uwaŜa się za zja-wisko ogólne i powszechne. W przypadkach, 
w których ro-
dzina straciła swoją atrakcyjność, istotnie decydujący wpływ na dziewczynę lub 
chłopca uzyskują koledzy, zazwyczaj tzw. paczka.

Kiedy rozwaŜa się zagadnienie hierarchii wpływu poszcze-
gólnych środowisk na kształtowanie się Ŝycia uczuciowego, a tym samym na rozwój 
osobowości w ogóle, trzeba wskazać na dwa znamienne i wyodrębniające się 
zjawiska. Pierwsze to obserwowany fakt, o którym wspomnieliśmy poprzednio, Ŝe w 
wieku dorastania niektóre środowiska tracą zupełnie lub niemal całkowicie swoje 
znaczenie rozwojowo-wychowaw-cze (np. rodzina lub szkoła), wpływ innych zaś 
nabiera nie-zwykłej w stosunku do poprzedniego okresu rozwoju inten-sywności i 
skuteczności (np. ,,paczka" koleŜeńska).

Drugie zjawisko występuje tam, gdzie rozwój dorastających przebiega korzystnie, 
a układ warunków rozwojowych znaj-duje się Ś jeŜeli chodzi o charakter ich 
oddziaływania Ś we względnej, dynamicznej równowadze. Polega ona na tym, Ŝe dla 
pewnego typu sytuacji Ŝyciowych decydujące zna-czenie ma rodzina, dla innych 
szkoła, dla innych zaś środo-wisko koleŜeńskie. Tak na przykład sprawy i 
wątpliwości po-stępowania moralnego rozstrzygać moŜe opinia rodziny, 
za-gadnienia wiedzy o świecie Ś wiadomości uzyskane w szko-

1 O wybranych rodzajach niedostosowania społecznego pisze autor tomu 7 
„Biblioteki Psychologicznej".

186

W on^anyn. o,   .                   a rozv/1^'

^%i^^s^'^
s^^^-^^^

^ s„ ,e obyd^02"3^ - ^bnoTSL"2^ kon-
dn0^ postąp ^be,21'6 2aJm^ "a tyl^ Rza^^.
^ej postąp w d21e^ tó moŜna sp^T nlon9 1 Je-
^cieJsfacj. Tak        2y cór^ w odn-      wać s^ ana-
^d^^Jbi^^^e^o^:!^^     Pan. .o.
od dawna poste6 "^P^a się ty^^ ym 2akre^ posta-

-^riS^^s^^^

^^3^^

Strona 105

background image

243

^^n:?'^^^^^^^^^

• ^^r^^^^^^
d:^^^^-^^;

^^S^fc^^-S:

^ol, n. ^ ^'•ttó^ doctoda.^^^Pop^

*'•» "zyAuJe S ^•",2••l;'Ŝe. W re^^1'^1-'1 Wa
'""O ró^o,Lag. ^•'^ w "cenie dS'" '^ PTO-

^ri^^r^
^^?^:l-:,^s^^

• sti<A^ P^o/^,,,,^

regoś z rodziców przy nieskutecznym przyzwoleniu drugieg< Wtedy właśnie powstaje
jedno z najsilniejszych źródeł gwa townych uczuć.

W młodszym wieku szkolnym pojawił się nowy problei
waŜny dla kształtowania się emocjonalności dziecka: Sposól w jaki dzieci 
przeŜywają swoją zaleŜność od rodziców. W mi;

rę rozwoju sprawności fizycznych i psychicznych, a taki
pod wpływem przykładu otoczenia, gdy dorastająca dziew
czyna lub chłopiec spostrzegają, Ŝe niektórzy z rówieśnikó' mają więcej swobody 
w zachowaniu się dzięki małej ingerer ej i rodziców w ich sprawy, wzmaga się 
pragnienie same dzielności. W prakt^ ;e Ŝyciowej przejawia się to główn:

w dąŜeniu do uwolnienia się od kontroli rodziców. Pytani;

,,Gdzie idziesz?", ,,Co robiłeś"? Ś budzą wówczas Ŝywi
najczęściej repulsywne reakcje emocjonalne. Równie niemi-
są dla dorastających pytania o kolegów, o to, z kim się prz^ jaźnią, kim oni są,
jak się uczą itp. Najczęściej na te ,,kor trolujące pytania" rodzice otrzymują 
,,burkliwe", niepełr i wymijające odpowiedzi.

Towarzyszy temu pragnienie uwolnienia się od odpowit
dzialności przed rodzicami Ś i przed innymi dorosłymi, n] wychowawcami w szkole 
Ś za to, co dorastający robią. Uw;

źają bowiem, Ŝe mają prawo sami decydować o sobie, a sku
ki ich uczynków nie powinny nikogo interesować. W zwią;

ku z obydwoma wskazanymi powyŜej zjawiskami występu;

chęć uwolnienia się od podejmowania i wykonywania czyi
ności ,,na rozkaz", na polecenie dorosłych i w sposób nak;

zany przez nich. Im słabszy dla dorastającego autorytet osoh wydającej 
polecenie, tym silniejsze napięcie emocjonalne on wywołuje. JeŜeli rodzice lub 
nauczyciele pojmują błędnie j;

ko miarę swego autorytetu ślepe posłuszeństwo, wzmaga s:

intensywność protestu młodzieŜy, sprzeciw wobec takiej p( stawy dorosłych silnie
nasycony repulsywnymi lub agresyw nymi emocjami.

Omówione powyŜej zagadnienia mają doniosłe znaczenie
rozwojowe i muszą być poprawnie rozwiązywane w rodzinie
i w szkole, wszędzie tam, gdzie jako naturalne zjawisko za-chodzi proces 
współdziałania ludzi, oparty jednak na zasa-dach podporządkowania się i 
kierowania. W Ŝyciu rodzin zachodzą trzy moŜliwe przypadki:

1. Dziecko ma doświadczenia wynikające z tradycyjnie
ustalonych kontaktów z rodzicami mającymi pozytywny roz-

Strona 106

background image

243

wojowo autorytet,

2. Więź między dziećmi i rodzicami jest słaba, uwarunko-
wana zaniedbaniem przez rodziców jej świadomego kształto-
wania. Istnienie więzi emocjonalnej ujawnia się dopiero w sy-tuacjach 
szczególnego zagroŜenia dziecka czy kogoś z rodzi-ców (tragiczny wypadek, 
niebezpieczna choroba, dłuŜsza rozłąka itp.).

3. Między dziećmi a rodzicami albo więź emocjonalna nie
rozwinęła się, albo wygasła wskutek popełnianych przez nich błędów 
wychowawczych.

W zaleŜności od tych doświadczeń dziecka, od wskazanego
powyŜej ich rodzaju, w rozmaity sposób wchodzi ono w wiek dorastania. W 
pierwszej z przytoczonych moŜliwości nie ma powodów do wystąpienia zaburzeń w 
Ŝyciu emocjonalnym młodzieŜy, jeśli tylko charakter interakcji dziecko Ś rodzice
zostaje nadal utrzymany. W obu pozostałych przypadkach rozwój emocjonalny 
dorastającego ma zdecydowanie nie
sprzyjające warunki. Przyczyną zakłóceń są niezaspokojone potrzeby psychiczne 
dziewcząt i chłopców, powtarzające się sytuacje stressowe i frustracyjne. Jest 
oczywiste, Ŝe w tych rodzinach musi dokonać się radykalna zmiana układu 
sto-sunków między rodzicami a dorastającymi dziećmi. Wbrew
praktyce psychologiczno-wychowawczej trzeba wyraźnie
stwierdzić, Ŝe dla stworzenia korzystnych warunków rozwoju osobowości dzieci w 
tego typu rodzinach konieczna jest grun-towna reedukacja rodziców, jak w 
analogicznych okolicz-
189

raAz^odsAY moisi^ (aiupaz.idod UOJOM.^AA B3fep5q 'mrea
z TpAofetBtSB.iop zaiA EupuiAyio afridSłsAA 'ipApopu
)d5^sod ai-^ei śis 3fn^Jasqo ipA;[o-p[ /A 'ipauizpOJ Ą^

•(•UT T ł-iods 'aanre^ 'e^Az
auzoA^sAaaou Bia&fez T BTUBAs.osa.iałurez aJpi^aiu Ś

;(^AOOTZp0.l 'SBA^ Bp 3IU '3Tq3TS E^p Ś •EmBS

ES &TS &zon '5is anfeofe-iiAs. ai]\[") ^o^zs A. BO^Jd Ś

; ipAizo^o.ia az5[e'i mAi A 'i^oi^suszap^
isois niuepB^n i M.o.iau^cd 3ZJoqop A O§OU^OA\. Ś

: faros&zofeu fein^ feza^^[ -^o^soJop moAz M. afaizp
'S[K( aruqopod 'aisaiuod UIBS AofefełSBJOp u^uAzood q3Au
'iu 'yaiA^oire^sod xpAupa^q afouaA^asuo^ a.i?[^z.id aŜ 'o§ soup3izpaiAodpo 
o^ouiopBi^ yBupaC AzsAz-it/AOł p^ou )ures npnzooj •oSaofeCełSt.iop zazJd 
tjoAAs.opAz A\OUI

d I U^p^Z ^aAuZOA^E.ld '^aA-.IUSTZpOO BTU^A.AzfeTM.ZOJ

ez M BTUE^Ęizp Apoqo^s feupd ^uiaiti EJaJig •i

: ?BA.i§n^sAzJd
iiaAz i^SB^un-iB/A vp/iyvvazo3. A\ UIT feSom a-io^ 'psou
30UIBS ludois JBJłs vp37,i^ aiuaiuzo.iAA TO EpAzod

iBJOp n^3T/A .'& TOSIZp feS tjSAJp^ A. 'UlZpO.1 BZT'[SUy

•TpTsAzan^u qn{ A\03TZpo.i
'ft.e/Ao^a.Y^ ogapOJOp i3soM.oqoso /A uii^łsAzs/A apaz-id

)do^p -<Z3 3TUAz3M.3TZp ('33fe('BłSBJOp /A aiUAO^g 3TO ;)S['BZ iUtTUI^ 
•3UfAo^[3.IO'>[ BIUBAA^TZppO 3UZ03in'5[S OTZpB/AOjd

Bzazsaf euzom m;C.i9-p[ A 'loso^so-iop ns3Ji(o AuBnuszJd A

3M. p3Z.ld IOSO/AOqOSO 3IS ^TU^MO^-BIZS^ BZBJ BTUłB^SO

Strona 107

background image

243

' ołpBuod •e '3zsq^§(Eu fes nfoAzo-i AS. •emazmcyz '^aAp
3uz3n.{oAsd laso^Bz.ifop fauzoBuz n^TuAAY /A <uI^TAoq nJ^ re-iop n^aiM. /A. 
apomop aiu^o§azozs ais at^s aroazoBUZ ('3 r 'OAZO.! -'Aosa.iijo ipi^psAzsA\ Ę]p 
Bu^ołsi BpBSBZ 01 isa{

laizp z i.'5[ełuo^[ AzoAB/AouaA/A uoAofefem t[3/i.po.iop i^oA.u i^ /AOOTZpo-i 
B§foqo ma^A.iołn^ aiu^/AooB-idA/A Aza BA po oAq isnui Aosaao.id ijoA^. 
feA^^spo,^ "TpioAzonBu Bro'e'5( i &TS afełs Bup5qz3iu uiAu^o^zs nruBAs.ot[oAA\ 
/A. q3'BTOsou

^^^:^^ - -

^^^^^^^^^^

^ssUZM^^" ^w^

r^^^?^ -^Sor^2"'""'
^w'»^^s^^ssr

-SS?^^-8^^:

^i^sr^Ś-Ś
s^^%?s^^

3. Strefo h                           resle 2dobyć "ró-

-Pe^ec;2^^ 2a^ŚŚŚ. 2^ .

^^"Ją (co ^ ~ ^PadU wictórychT^ tr2eba tu -
nla ^oraln  ^eo2nac2a' ^ ca^o^^^^ce d^a

w ^u rodz^To P^Po^a, spa^T^ wyma^-
Ta- ^e s^^2"ŚŚŚ P^^;^ "^u

^^s^^^^r0Ś

^a P^ :^°^n^ c^^ P^
^nośa", pra^^80^6 P^ mfoS ro2norod"e
^^e w dobrym z0 tg0 ^^"owie^2 "^^tej
J"terakc;e zachodl, nlu teg0 sł0^.     a 0 soble- ^

SS5SS5S5S

191

We współŜyciu dorastających z rodzicami, opartym na wię-
zi i korzystnym dla rozwoju osobowości dzieci „prawdzi-
wym" autorytecie, zachodzi zjawisko wzajemnej akcep-
tacji. To właśnie stanowi warunek powstawania w codzien-
nym Ŝyciu okoliczności, w których dorastający zaspokajają swoje potrzeby 
psychospołeczne, a w szczególności afiliacji i bezpieczeństwa. Zapewne 
najwaŜniejsze jest poprawne za-spokajanie potrzeby uznania społecznego i 
dokonującej się za jej pośrednictwem afiliacji, jako rezultat specyficznej 
pozycji dorastającego, który (jak o tym juŜ mówiliśmy), nie będąc juŜ dzieckiem,
nie stał się jeszcze dorosłym. Powoduje to, Ŝe młodzieŜy w większości przypadków
specjalnie zaleŜy na akceptowaniu jej istnienia i działania przez dorosłych. 
Po-czucie własnej społecznej wartości i znaczenia oraz waŜności ich działań, 
dostrzeganych przez otoczenie, jest wówczas przez dziewczęta i chłopców 
niecierpliwie oczekiwane. W tym okresie bowiem bardzo często ścierają się; 
świadomość ro-snących sprawności i tym samym powiększających się moŜli-
wości działania z ograniczeniem moŜliwości jego realizowa-nia.

Niektórzy pedagodzy i psychologowie uwaŜają, Ŝe do naj-
waŜniejszych spraw wieku dorastania naleŜy pozytywne roz-
strzygnięcie kwestii przystosowania dziewcząt i chłopców
do ich społecznego środowiska. K. C. Garrison na
przykład sądzi, Ŝe uczestnictwo dorastających w aktywności ich środowiska musi 
być dostosowane do poziomu ich dojrza-łości.1 Ta teza odnosi się zarówno do 

Strona 108

background image

243

Ŝycia w rodzinie i w szko-łę, jak i do wszystkich innych, mniejszych 
środowiskowych kręgów, w których tak często przebywają dorastający. Wy-nika 
stąd, Ŝe zapewnić moŜna poprawny przebieg procesu
przystosowania młodzieŜy do środowiska, gdy zarówno sy-
tuacje praktycznego Ŝycia, rozwiązywane przez dorastających,

' Wg R. Łapińska i M. śebrowska: Wiek dorastania. W: Psychologia rozwojowa 
dzieci i młodzieŜy. Pod red. M. Zebrowskiej, jw., s. 414.

jak i wszelkie problemy, które stają przed nimi, nie przekra-czają ich 
sprawności poznawczo-orientacyjnych, ich dojrza-łości emocjonalnej i społecznej.

Sądzimy jednały, Ŝe stanowisko K. C. Garrisona nie Jest
słuszne. Proces rozwoju osobowości ma zupełnie inny cha-
rakter: Polega on na przezwycięŜaniu trudności, oporów
i przeszkód, stwarzanych dziecku w kaŜdym okresie rozwoju Ś a więc i w 
dorastaniu Ś przez nowe warunki Ŝycia, w jakie stale, jakkolwiek z łagodnymi 
przejściami, wchodzi. ZaleŜ-ność, o której mówi ten badacz, naleŜy zatem 
odwrócić. Po-ziom dojrzałości (choć lepiej i prościej: poziom rozwoju) musi 
moŜliwie systematycznie wzrastać do poziomu warunków Ŝy-cia środowiska 
społecznego, do którego naleŜy i w które stop-niowo wrasta dorastająca 
dziewczyna czy chłopiec. Na tym właśnie polega proces dorastania. Stymulowanie 
rozwoju oso-bowości polega więc m.in. na stawianiu zadań odpowiednio 
przekraczających obecne moŜliwości dziecka. Jest to zarazem stawianie progów i 
przeszkód, które dorastający pokonuje dzięki mobilizacji sił. Dorośli, rodzice i
przede wszystkim na-uczyciele znaczną większość tych trudności kontrolują i sami
stwarzają okoliczności sprzyjające rozwojowi.

Przystosowanie młodzieŜy do środowiska musi więc w
znacznej mierze polegać na przygotowaniu do rozwiązywania zadań nieco 
przekraczających obecne moŜliwości ich swobod-nego rozwiązania. Jest to w 
omawianym okresie i bardziej po-trzebne, i bardziej realne niŜ we wcześniejszy 
cli fazach on-togenezy. W tym świetle wzrasta znaczenie zasady ciągłości rozwoju
i zawartego w niej postulatu wymagającego, aby kaŜda poprzednia faza rozwojowa 
była takŜe przygotowaniem do nowych zadań Ś i tym samym typowych trudności Ś 
oczekujących dziecko w okresie, który dopiero nadchodzi.

Tak więc charakter procesu rozwoju i rodzaje pobudzają-
cych go warunków są takie same we wszystkich etapach on-
togenezy. Trudności, które w jakimś procencie przypadków

13 Ś ROZWÓJ u:^i-iJ

193

n.re/AodSisod /A Ap3^g •uia/Aisyazpo.i AzpśTm o^oSoJA qrq

Slp3TU 13UOZ-tOA\łAA JBpBU BAJ^ IpTOlZpO;! lpA;lO:P(3TU Ą^

•yaz;repz ni
aAirez^s/A op piosndop 3iu fe§om 3TS3;np3z lui^ef AV 'A\90Tzp 3.1 v\oi aissoo-id
uiAł A\ isaf ^ĘC 'oi^ss-i^o oupnJJ^ "e^łsuazp 3.1 oSazspopu muaanzJpo o 
fefnp^oap feZ3TU$3TA\o.i fednJ§ z OĘT]IJ^ n^iuAA /A. ao^feisA^od siuapMopBZ i 
TUITU z A:ou^odsA\ onzooJ •nuB^TUsaTA'iO.1 z BTUBM^qazJd Sq3ZJ;od 'uis/Ały 
,razpOJ z zSiA ziu 'fezsfaiu^is tfeM.nzapo ^B^pedAz.id ipAi /A

3fer-eiSB-10Q •lUUIOSTZp T TUAMTO 02p-lBq Z^J3l LUT §IS fefepAA\ Z.10^ 
'IUIĘJISOTS T IUIp^Jq TUlAzSpO^UJ 9TUZ3BUZ 3Z ,,^^Z5f AU

odsA\" feOĘJi 'razoyn^stdo Ai-ABisod afefcz Ś /AOpoMod •eToA-t'^ t/A op 
ipA.upn.n z Ś ofefaiuin aiu 'AafefeisB.iop Ap§ 'oł arnd ^SB{\[ 'izStM ^IUT.^-IZ 
oSaiTA^o^po T ETU3iqB^so 'e/AisyazpOJ is Brasfazo.1: au^s^zJO-^aiu •B^ST^^fz 
zaiUApJ Sis 3l"nA\J3sqo

•/A03do^qo zazjd T az^Bi ois5zo sp 'B^zo/Aaizp

?ZJd O^^Ał 31U IUlAzSpO{UI §TS 3IUĘ/A0^3ldo 'SIUTMO^UI '/AZ^

Strona 109

background image

243

.\\oui mA-i o śis ZTU FapsSzo §TS BT/AĘfod ApaiĄ^ -BU^uobouJa

^IM EZ-IBMłAA^ T 3IU9TUinZOJOd §TS eSfelSO r3TA\lP'[ UIA'( 'BZS

>[§I.'A T3.'AAq UJJ •aiaM.łsyazpo.i AzpSim n^aTM BOIUZOJ EUI aiuszo 'uz aznQ 
"luipaizp imAzspo^ui z ipAofef^sp.iop Bm^/Aod§isod

3.<^1 faZSAI^ZoAz I f3ZSpZ.lfOp l'?(§lZp Tr3BZIpA\A.I T IUSEA\ Op

po.Yiod feCe^iuz Apg 'SBZOAOA CsiA\łĘ{feu 'UUOUBIUIZ uiAUłSAz-i 3'a 3B§a'[n suo 
T >[Bup3r ^gop^ 'n^BJq vpi cy\\ YpAu^uofoouJa :SIA\ ipAafefannsi abAp^Jł 
'^oAofefeiSBJOp BiuazopBi/Asop ^CBUI

:U3Z3EUZ 3ZnQ •lUOUTiTUJ3ZJd UlAuiOlSI Ś UJ3S3.I-i.jO UIAUOIU1UJ Z lUBUMpJOd/A Ś
fefe§3p 3IU UJ3.'A1SU3ZpOJ Z T^UnSO;g

•3^0^ZS A\ I
UIZpOJ A\ 3Z5(B1 331M ^ 'q3t^SIAVOpOJ§ 1{3I^1SAZSA 3/A 3TS feC 'ZJBpZ 
BIUBqp91UBZ 1 Ap5{g -0§3A\OAYJ3U np^^n 0§3A'iO'>(pOJ?0 UA^§ 'qoAUZ3IUB§JO 
^0'ETpUIOUB A^ AUAZOAZ-ld 3A^O^Bp

)p fefeui 3Tqz3i^ f3^iu A\ 'A^^nz3J 3uui3rn q3l 'luiAzoA^^ npAA iu.iBTUBqp3iutz 
i TuiBpS^q 'q3'es3J^o ipA^łsozod vp}'>[ SAZSM 3A\ ^C oures ^Bł '3u^/Ao^unre^n 
fes "feCndSłSAAY aiutoisi

z dziećmi popełniane przez rodziców i w tym przypadku po-
wodują lub ułatwiają powstawanie niekorzystnych zmian.

Na postawę wobec domu rodzinnego w wieku dorastania
wpływa równieŜ pojawienie się partnera erotycznego.
Jest to nowa kategoria i zarazem odmiana potrzeby afiliacji:

potrzeba wzajemnego przynaleŜenia do osoby innej płci.1
Trzeba podkreślić, Ŝe sposób i zakres, w jaki ta potrzeba bywa zaspokajana Ś lub
teŜ niezaspokajana Ś najczęściej w inten-sywny sposób wpływa na Ŝycie 
emocjonalne młodzieŜy.

W kontaktach realizujących się w Ŝyciu tego typu pary kole-Ŝeńskiej muszą być 
spełnione liczne warunki, aby były one źródłem dodatnich przeŜyć emocjonalnych. 
Do najwaŜniej-szych zalicza się na przykład wzajemne uznanie atrakcyjności, 
swoisty typ akceptacji osobistych wartości i zalet. Jest tu doniosły w dodatnich
skutkach, jeŜeli chodzi o tworzenie się równowagi emocjonalnej, wpływ 
charakterystycznej
odmiany uznania społecznego. ,,Partner erotyczny" Ś dziew-czyna lub chłopiec Ś 
jest przedstawicielem bardzo licznej grupy osób. Pozwala to na znamienne 
uogólnienie, którego dokonują dorastający obu płci w postaci stwierdzenia i 
uświa-domienia sobie tego, Ŝe ,,Podobam się dziewczętom" lub „Mam powodzenie u 
chłopców" itp. Oczywiście takie uogól-
nienia prawie wyłącznie powstają pod wpływem myślenia
subiektywnego, emocjonalnego.

Problemy uczuć erotycznych nie są z naleŜytą dokładnością znane psychologii. 
Badania, jakie są obecnie w toku, nie przy-noszą jeszcze efektów i nie zawsze są
prowadzone z wymaga-ną subtelnością metodologiczną i techniczną.

Wiadomo, Ŝe powstanie więzi emocjonalnej o charakterze
erotycznym najczęściej stanowi powód przemian dokonują-
cych się w kontaktach między dorastającymi a dorosłymi za-równo w rodzinie, jak 
i w szkole. Najtrudniejsze sytuacje po-1 Zagadnienia te są omawiane bardziej 
dokładnie w sygnalizowanym juŜ tomie 13 ,,Biblioteki Psychologiczne/'".

195

<^]aiAtert"y- . . •(

Strona 110

background image

243

jSss^^^^^

dorastający porM.  lus2nle stwierdza Ŝp „       •k na Przy-^sss^^s?^

^-S^SS^^^^S

nich ŚŚe „dan,^-0-^ o.oJS ^^W^.
S^p^^^^^^^^^               S

p^iS^

^^,srti .^y^r^. ^ -

J?c^. T.,;^"^ ^r^^01-- Wbre„ ...

^Wnia młodych fce ^"W nie p^tn'''10"8"-
"^.letliwosc,-    ą ^li^SĆ, gw^'050"'"1^ za-
"^"••"^' ^".^-A ."edo rS^,^, .^„.

wan" ^ ^os^0^^^ -oc.en,;. $S^;

"zkofa |es^ n ) i-

f ^"'ecTn^S^^co^     "tohe-
^S^^^^^

^-^,-eri?^^^^

"Ś••-Ś... rŚ^-

Zdarza się, Ŝe ten sam uczeń zajmuje częściej w poszczególnyct dziedzinach 
aktywności pozycję dominującego przywódcy ni;

gorliwego, submisyjnego wykonawcy cudzych planów i po-
leceń. Mogą więc zachodzić u jednego ucznia (uczen-
nicy) rozmaite proporcje między aktywnością dominującą
submisyjną lub społeczną biernością. Są to powaŜne źródle dynamiczne, ale 
względnie ustalone, róŜnorodnych przeŜyć emocjonalnych.

śycie emocjonalne dorastających uczniów i uczennic po-
zostaje pod wpływem róŜnych sytuacyjnych kontekstów spo-
łecznych. Obejmują one niemal całość środowiska, gdy uczer działa w zasięgu 
spraw całej zbiorowości klasowej lub szkol-nej. Czasem ogranicza się do Ŝycia 
małej, nieformalnej grup\ koleŜeńskiej. Tak więc emocjonalna więź społeczna ma 
roz-maity zasięg, powoduje, Ŝe jednostka współdziała z liczn;

zbiorowością lub z niewielkim gronem dobranych osób. By
wają takŜe uczniowie, u których zamiast więzi wykształciła sit niechęć 
przeszkadzająca im brać udział w Ŝyciu jakiejkolwiel zbiorowości.

Pozycja ucznia w społeczności szkolnej wyznacza w pierw
szym stopniu charakter jego przeŜyć emocjonalnych, domi
nantę Ŝycia uczuciowego. ZaleŜy ona m.in, od stopnia ,,wroś nięcia" w atmosferę 
Ŝycia szkoły. Wyjątek stanowią dora stający, u których więź emocjonalna została 
zastąpiona więzi;

racjonalną, rozumową. Współdziałają oni ze środowiskien
szkolnym, poniewaŜ wiedzą, Ŝe to jest konieczne, poŜyteczne Ŝe się w jakimś 
zakresie opłaca. Są więc pozytywnie społecznii aktywni, mimo Ŝe nie wykształciła
się u nich więź emocjo nalno-społeczna. Niekiedy, gdy to bywa korzystne, starają
si< zasugerować otoczeniu, Ŝe Ŝywią, określone i oczekiwane prze;

nie uczucia. Są to jednak przeŜycia pozbawione szczerości nawet wówczas, gdy 
wydaje im się, Ŝe ich istotnie doznają

Starsi uczniowie i uczennice, mający jako pobudki działa
nią głównie intelektualną więź z grupą, potrafią ,,manipu

Strona 111

background image

243

poszczególnych
przywódcy niŜ
i planów i po-
Jcznia (uczen-
ia dominującą,
owaŜne źródła
dnych przeŜyć

uczennic po-
ntekstów spo-
ka, gdy uczeń
vej lub szkol-
malnej grupy
;zna ma roz-
lała z liczną
:h osób. By-
'kształciła się
akiejkolwiek

za w pierw-
lych, domi-
:>nia ,,wroś-
.owią dora-
iona więzią
>dowiskiem
>oŜyteczne,
społecznie
\i emocjo-
starają się
/ane przez
izczerości,
• doznają.
ki działa-
,manipu-

Ryc. 15. Właściwe rozpoznawanie pozycji społecznej innych osób osiąga wysoki 
poziom dopiero ol;. szesnastego roku' Ŝycia, a własnej pozycji w siedemnastym 
roku, jakkolwiek systematycznie wzrasta od młodszego wieku szkolnego. ObniŜenie 
linii oznaczającej rozwój spostrzegania własnej pozycji w latach ok. 11Ś13 
tłumaczy się silniejszym w tym okresie niŜ poprzednio zainteresowaniem ludźmi w 
otoczeniu (wg E. B. Hurlock, 1955)

lować" sytuacjami w Ŝyciu szkolnym, stosować taktyki postę-powania, przynoszące 
im doraźne korzyści (dobrą opinię na-uczycieli i kolegów, sympatię, pozytywne 
wyniki w nauce itp.).

W okresie dorastania występują równieŜ Ś jak w młod-
szym wieku szkolnym Ś węzłowe problemy dotyczące in-
terakcji zachodzących między uczniem (uczennicą)
a nauczycielami. Jak kaŜda interakcja, takŜe i ten jej szcze-gólny rodzaj, ma 
charakter sprzęŜenia zwrotnego Ś sposób postępowania ucznia wyznacza to, jak na 
nie swoim zachowa-199

AoaizpOJ po ^raiuqopod Ś ipioAzsneu po •ogauzoa^ods          | iiuEuzn AqazJ;od 
a(bA\.s auuisfez/A ruo SfBfeydsBz nm          j do^s un^fA^ 'o^ isaf 
lorepioAzonEU B lureoiuuazon T tu.reruzon uiA3^fE^sE.iop Azpaiu.1 AYoppłao^ 
ipAupuorooma ais eruEA\o^

^ZS^n 0§3UZ33;B^SO BJp feA\OTOSf.</A feA\E^SpOd 3Z ''?IZpJ3IA.łS

'uzoui ETuaiUJoSon ogai^o-iazs łAqz mai^AzAJ uiT^pi/Asru ^

•i[s3;i§Ę T lo^Łparu op 3iu3ZE-^33->[3{ z3z-[d n^unsEZs

•nzan po 3.<z3ZJd uaAupo-iouzo-r aiUEA\B;SA^od fefnpOMod aJpw onzon pp9J^ 

Strona 112

background image

243

qoXu/AAsuałui ^odsaz Azs^§oq 3^i/& śis arn^EłZS^ ipiaAzonBU nA\piuA\o.iaii[ i 
Mop^A-io^nE uiOA\Ap3A^ iJoAu           i Bppod q3A3fere;SBJOp rasoupizpou-tBS i 
losouzapz Aui3{qo-[d           i ns fefei./A.Efod zs^ ŁJOIU op n^unsołs A\ i 
ipioAzoneu IUJEIOSOU           i

•A\EJds IUIAluZOH-[3-ASd I imAuZOAZIJ ^fefelUESop" S^fBłSBJOp 3IA\

•oiuzo^ 'aiuizpoJ A\ ^r 'nsaoo.rd 083^ Sa^az-id sofefezoBUZAA ipin.iEA\ 
auzorgopUE fef-e^izp nł J •pso/tt.oqoso •qoi fefodaosJ 'A\OT3nz3n feuA\A:^3iqns 
auBA\o^unJBA\n ołs^zo ozp.iBq i iiupuofoou-is 3UoiAUBqez smps 'ipToAzoneu 
^aAuJpSazozs

•od n^i/iio^n-e ifacidao^B qn{ Btueanz.ipo Asaoo-id ppeu Sis 'puo-^sop nfOA\zo.i
masa-i^o mrupszJdod z nruBUA\o.iod /^

•pI3AZ3

•neu Sis 3fnAoq3Ez ogaiu oaqoA\. ^C 'o§ał po Azapz niudo^s

• UlAuZEAi.od OłSŚZO Ś SU-n^f -^ BIUZOn 3TUEA\Od^SOJ •UIOS

•{ndtui .lo^az-id 'eu '^aiqos A\a.iqA\" oBA\odśłsod isnot sm^oi^

•oupafsiu pioAzanEU vp'ewedAzid siwew uoAł M 'fefoouia
'UAY^Egau feuozpnqod ^ZOAAYZBZ AUOIUOOUIZA^ i^anJpo AUOIU

•AAi^en ogai op EIUB^S zru fezoBUi óis OEAYO^OEZ i yazśz-ids            1 3{o>[ 
Ś aułsAzJO^ o; Ap§ Ś 3EA\-t9zo.i 'fefaEn^As p'eu OBAV

•oued uiaiAvoq fezsnp^ •/A9:3A'iBA\OTpAA\ ifa^ea.i q3A/AO.[or/A.<z             1

)B.'&A^OA^AA\ 3ZOUI 3IU pBSEZ l{OA3fefnZfelA\OqO p0 33fefe§3iqp0              ^ 
pA3fefB;SBJOp 3IUB^od5łSOJ •Ł{3Au.tOJA\Z U3Z3Z.rds •q3IiJ'eł niU              •,

•B/AA^ĘIZppO 3IS 3BA\.'8ppod 3IUp3I-AZ3q IUUTA\od 3TU Ś ITSOJOp

uui T aaizpoJ •^•E! 3iuqopod Ś LU3iA\oq 3pi3Az3nE^[ 'anzan apOJz Azaizpo^m 
nfo/AZO-r BTp uaAu^sAz-iosaiu BiuEA^E^s/Aod

^'AlSUaZOaidzaaSTU AZST 3TUSEIA\ " T •T-n^^^mm drnSoaT TTT3T7T

Ś młodzieŜ oczekuje w tym zakresie uznania tego, Ŝe staje s.',? coraz bardziej 
„dorosła", Ŝe w coraz większym stopniu moŜliwe jest współpartnerstwo w działaniu
z nauczycie-lem. Uczniowie pragną, aby taka postawa nauczyciela wyra-
zild się w jego postępowaniu. Oczekiwania te zaspokaja naj-lepiej kierowanie z 
pozycji towarzyszącej dorastającym utrzy-mane w korzystnym dla rozwoju 
osobowości demokratycz-nym stylu, zamiast autokratycznego sterowania z pozycji
,,mocnego zwierzchnika". WaŜne uzupełnienie stanowi wy-
czucie przez młodzieŜ, Ŝe nauczyciele dają sposobność spraw-dzenia moŜliwości 
swobodnego samodzielnego działania ucz-niów z rzeczowym wymaganiem od nich 
odpowiedzialności
za skutki ich aktywności. Jest to więc ze strony świata doro-słych, który 
reprezentują nauczyciele, uznanie waŜności spo-łecznej pozycji młodzieŜy.

W takich okolicznościach współdziałania nie ma problemu
,, osamotnienia młodzieŜy w ich trudnym dorastaniu", o czym tak często piszą 
niektórzy psychologowie, najczęściej ame-rykańscy. Nie będzie potrzeby samotnego
borykania się z rzekomo nieuchronnymi w tym okresie klęskami i niepo-
wodzeniami mającymi przede wszystkim rujnujące emocjo-
nalność konsekwencje. Wspomina się równieŜ o tym, Ŝe w do-rastaniu jest trudne 
lub niemoŜliwe pełne przystosowanie młodzieŜy do zastanych przez nią warunków 
Ŝycia społecz-
nego. Te problemy rozwiązała najwcześniej dialektyczna te-oria rozwoju 
wskazując, Ŝe nie występuje tragiczny fatalizm w procesie kształtowania się 
osobowości i Ŝe przebieg prze-mian rozwojowych w duŜej i decydującej mierze 
zaleŜy od charakteru oddziaływań środowisk wychowujących. Dziś
do tego stanowiska zbliŜają się niektórzy psychologowie obcy, jak na przykład 
cytowana w tej pracy niejednokrotnie E. B. Hurlock.

Strona 113

background image

243

W codziennych kontaktach z młodzieŜą podstawę zaspoko-
jenia potrzeby uznania społecznego stanowi okazywanie jej

201

szacunku. NaleŜy to do postulatów aktualnych dla wszystkich okresów ontogenezy. 
Ale w wieku dorastania musi być tros-kliwie realizowany. Jest to bowiem okres 
szczególnej wraŜli-wości na charakter ustosunkowywania się dorosłych do 
mło-dzieŜy. Z wcześniejszych uwag wynika, Ŝe w rodzinie za-
gadnienie to rozwiązuje się łagodniej, dzięki poczuciu ist-nienia tzw. związków 
krwi. Pewne braki i błędy najbliŜszego otoczenia spotykają się zazwyczaj z duŜą 
tolerancją u dzieci. Natomiast w innych, pod tym względem ,,obcych" 
środo-wiskach, w których pojawiają się ludzie nie naleŜący do ro-dziny, 
wymaganie szacunku dla siebie często nabiera cech wyraźnej, niekiedy drastycznej
ostrości. Dlatego teŜ Ś w szko-le Ś mimo przybieranej przez niektórych uczniów 
maski obojętności na te sprawy Ś dorastające dziewczęta i chłopcy oczekują oraz 
Ŝądają szacunku w odnoszeniu się nauczycie-li do nich.

Biorąc pod uwagę to, co powiedzieliśmy dotychczas, mo-
Ŝemy stwierdzić, Ŝe w wieku dorastania na pierwsze miejsce wysuwa się rozwój 
uczuć moralno-społecznych. WaŜnością dorównuje temu takŜe emocjonalny stosunek 
do
samego siebie. Oczywiście równolegle z tymi procesami kształ-towania się 
osobowości dokonuje się rozwój zdolności po-znawczych, poprawnej orientacji w 
środowisku społecznym.
Bez tego nie moŜna spodziewać się harmonijnego rozwoju
uczuć.

Rola ucznia jako członka zespołu koleŜeńskiego rozwija
się na podstawie indywidualnego doświadczenia jednostki
zdobytego juŜ w młodszym wieku szkolnym. Zwrócimy więc
uwagę głównie na te zjawiska, które nabierają teraz szczegól-nej waŜności lub 
nowych znamiennych cech.

Emocjonalne reakcje i więzi dotyczą zarówno duŜej zbio-
rowości koleŜeńskiej, jaką jest klasa i szkoła oraz małe grupy, przede wszystkim
rówieśnicze. W pierwszym przypadku rozwija się nadal poczucie solidarności z 
,,klasą" czy ,,szko-202 •

a wszystkich
isi być tros-
)lnej wraźli-
/ch do mło-
'odzinie za-
iczuciu ist-
lajbliźszego
ą u dzieci.
:h" środo-
wy do ro-
~>iera cech
Ś w szko-
ow maski
i chłopcy
auczycie-

zas, mo-

• miejsce
:znych.
unek do
i kształ-
iści po-

•cznym.
ozwoju

rozwija

Strona 114

background image

243

Inostki
y więc
zegól-

zbio-
rupy,
iadku
szko-

łą", uczucia ambicyjne odnoszące się do wszystkiego, co do-tyczy dobrej opinii o
określonej zbiorowości. Pod wpływem oddziaływań wychowawczych waŜnym źródłem 
dodatnich uczuć powinny stawać się zasady postępowania zarówno regu-laminowe, 
jak i niepisane (zwyczaje, obyczaje szkolne), które wyznaczają powinności 
jednostki wobec młodszych i star-szych kolegów, nie mówiąc o rówieśnikach.

Znana jest dobrze teorii i praktyce rola małych grup kole-Ŝeńskich, 
nieformalnych ,,paczek" lub „band", dla kształto-wania się osobowości, mająca 
istotnie wpływ niekiedy do-minujący. Warto więc spróbować odpowiedzieć na 
pytanie:

Jakie warunki sprzyjają temu, Ŝe małe grupy rówieśnicze
odbierają niejako dorosłym wychowawcom moŜliwość sku-
tecznego wpływu ?

Wiadomo, Ŝe łatwo powstające więzi emocjonalne
z rówieśnikami decydują o tym, Ŝe ich wpływ staje się naj-częściej bardzo 
skuteczny. Uznać ta trzeba na pewno za zja-wisko korzystne dla emocjonalnego i 
społecznego rozwoju młodego człowieka, pod warunkiem jednak, Ŝe nie będzie to 
główne (lub •gorzej: jedyne) środowisko kształtujące osobo-wość. 
Niebezpieczeństwo takie nie istnieje, gdy dorastający utrzymują intensywną więź 
emocjonalną z rodzicami i ro-dzeństwem oraz z wychowawcami w szkole. Wpływy 
inicjo-
wane i kierowane przez dorosłych w domu i w szkole równo-
waŜą w pewnym sensie oddziaływanie grup koleŜeńskich.
Powstają więc optymalne warunki rozwoju. Zaspokajanie po-
trzeb społecznych rozkłada się na obydwa typy środowisk.
Stanowi to jeszcze jeden waŜny powód, skłaniający do szcze-gólnej troski o 
utrzymanie więzi z dorastającymi. Nie zawsze przecieŜ korzystnemu dla rozwoju 
oddziaływaniu grup kole-Ŝeńskich poddają się młodzi, wyobcowani, odizolowani od
społeczeństwa dorosłych. Ponadto bywają przypadki, o któ-
rych mówiliśmy wcześniej, Ŝe uczucia obcości lub obojęt-
ność w stosunku do dorosłych, jakkolwiek niekorzystne, nie

203

l          szego zła. Prawdziwe niebezpieczeństwo istnieje wtedy, g j          
brak więzi z dorosłymi prowadzi do niechęci czy agresji sk 1          rowanej na
poszczególne osoby w rodzinie i w szkole. N i,         cięŜsze przypadki tego 
rodzaju przechodzą juŜ w strefę p i          tologii (dewiacji) społecznej. 
Procesy rozejścia się l i          kontrowersji między światem dorastających i 
dorosłych po i          wiają się juŜ w młodszym wieku szkolnym. Ale jak wiele i
nych zjawisk rozwoju osobowości i one nabierają teraz szc;

gólnie nasilonych form i groźniejsze są ich skutki, reeduka jest znacznie 
trudniejsza niŜ poprzednio.

kolwiek przedtem kształtowanie się emocjonalnego st
sunku młodzieŜy do samej siebie. Wobec braku odr
wiednich badań moŜna przypuszczać na podstawie dory
czych obserwacji, Ŝe realistyczny obraz samego siebie v
twarzą się u zbyt małej liczby dziewcząt i chłopców, jeŜeli ;

powstaje, ma głównie genezę w subiektywnym, emocjon
nie uwarunkowanym myśleniu o sobie. Równie waŜne j
to, Ŝe emocjonalna opinia o samym sobie staje się następ
bardzo silnym źródłem emocjonalnego widzenia swi
otoczenia, własnych działań, moŜliwości ich sensownej :

Strona 115

background image

243

alizacji itp.

Jedyne wyjście korzystne dla rozwoju osobowości doras
jących polega na inspirowaniu poznawania siebie i kierował tym procesem w 
środowiskach wychowujących, w rodził i w szkole, Samopoznanie moŜliwie 
bezstronne stanowi koniei ny czynnik warunkujący kierowanie własnym postępowanie
często potrzebnym takŜe dla oddziaływania na przebieg wł
nego Ŝycia wewnętrznego, regulowania przeŜyć emocjon
nych, działania ,, sumienia" itp. Świadomego ustosunkowa:

się do siebie młodzieŜ musi się uczyć od najbliŜszych jej c rosłych. NaleŜy 
ingerować w ten proces, tym bardziej Ŝe ;

tuacje Ŝyciowe dorastających często zmuszają najbardziej
wraŜliwe i inteligentne jednostki do tworzenia własnego
obrazu.

Mówiliśmy juŜ o niektórych powodach skłaniających
w młodszym wieku szkolnym do „wglądu w siebie", W okre-
sie dorastania występują dodatkowe przyczyny poszukiwania odpowiedzi na pytanie:
.Jaki (jaka) jestem?"

Czynniki, które działały w poprzednim etapie, są nadal
aktualne, ale ich wpływ jest teraz silniejszy i głębszy. Po-stępujący rozwój 
procesów poznawczych, w tym zakresie zaś przede wszystkim lepsza niŜ dawniej 
orientacja w środowisku społecznym, prowokuje do zastanowienia się nad tym, co 
do-rastający znaczy dla poszczególnych osób (np. ojciec, matka, nauczyciel 
fizyki i in.) pojmowanych jako autorytet, Przyczy-ną takiego pytania, 
najczęściej główną i bezpośrednią, jest istnienie więzi emocjonalnej łączącej 
dorastających z taką osobą.

Niepewność tego, jak są oceniani przez wybrane osoby
dorosłe, prowadzi dziewczynę czy chłopca do swoistego eks-perymentowania, a więc
odpowiedniego, prowokującego zachowania się wobec takich osób. Stanowi ono wynik
sil-
nego napięcia emocjonalnego, które moŜe rozładować się w ta-kich sytuacjach. Tak
na przykład chłopcy Ś rzadziej dziew-częta Ś próbują patrzeć w oczy 
„wyzywająco", „twardo" oczekując reakcji dorosłego. Towarzyszy temu czasem 
obawa, poniewaŜ odpowiedź, jaką otrzyma, moŜe być dowodem, Ŝe dana osoba 
lekcewaŜy, nie dostrzega tego, jak się zachowuje młody człowiek. MoŜe spotkać 
się on z surową naganą, z bra-kiem szacunku dła siebie („Smarkaczu, nie patrz 
tak bezczel-nie!"). Rezultatem tych „eksperymentów" będzie zawsze jakieś 
doznanie, reakcja emocjonalna: przeŜycie klęski lub zadowolenia. Pozostaje w 
związku z tym obniŜenie dotych-czasowej świadomości znaczenia własnej osoby dla 
kogoś
z dorosłych lub teŜ wzrost samopoczucia, pewności siebie.

205

661ŚiLl l ° '-'•t^.m i
\\ •uatzp os vu ;-'igo)oi(3i(s^ : uireiuis.sar) •^g ^

o aiuazJO/Ał 01 ^soj" ^aiq3is o§aures 2B.iqo
;U320Buz ogaznp qoso (-RAJO^SIU n v,\w\
s ogauiBS op n^unsois uiAupuofoouia Ą^

'A.\qp3IUB2 •OE/AO^-I^Z ł felU Z OĘIABUJZO.l ('3IU

3§ '/Aoado^o 3aqoA o^ouau^^aduii Sis •E^t/ft
i A\og3pi[ po ^lUOJłs 'aiu3iqosodsn aupog
lAz-id fafo/AS o oi/AOui tpłsazJd 'i^oiotfAzJd
\\o.i3§ns'E^ •i^i/Apn^[ nio^z ."A •e^Aip P/AOUJO(

[ 3UOAJ3ZO łAqz '30ta3ZSA{q T 33SJ 3UqBJ§Z3IU

'Ę^z-eAnez 'tCRz-iai/Az Sis ots3Z3 raJOł-sj 'p^on
2U3aqo '^oA/AoioAz ^•euE^d q3io/s\s o •E^I/AOUJ

Strona 116

background image

243

•^aiu^uofoouia fauoztAou/AO.izaiu" Siuido

•A\O^ '3iqais •euA\3d '•eupogod B{Ag '^JE^USS

•) 'te/AouiFJ ^JO^B aiup^soz AZS 'azozsof E(

3I.IĘ^ raUZOAlSAlJB" O t^AZI'Ep\[ 'Og3U]O^ZS n J

\3ids 3TUpBq| •uiouzAzazSm ^iiiA^soaop"i3/ATu
o n aiuazpo/Aod •EUJ aŜ 'E^izpteg "auAza.-Aaizp
'teupp{ •GZ Sis t^ZEA\n (^ ]_[) •E•!^IA\pn'-[

.1 pO Ap3I>[3TU feZpOLpOd SIUTdo T ,<U330 3U
US^AS. 3/A ^TU^JnBZ •S[EJq T OSOZSZIU Ś 3TU

BU Ś zai qn^ 'iuAA\oi3.\z uior3'en^<s UJAU

)dp0 3TO 'T3S01J'eA\ r3UpBS3Z.ld r3UJ3TU.tpEU
3 ^('•BZJBAIAAY TOSOłJBM. f3USE^"A UI3T3nZ30d
3JpZ BZOj 'r3UZ33!Ods Tp.1 T3SOUAA^3^3 I
f33fe23A10p '13^<J[OłnB A\ q3.<UOZBSOdA.1\
Od TO Z3IUA\0-[ 3IS 3fn-l{BłZS^ BfoEłds^^P

upuoCooui3 '3iq3is og3uips op ^3unsoi(.;

•n^OJn T n^3IZpA\ 3IU9ZBJ^ 3E{OA\
IUBA\Ol(3^Z 'lU.IB^Onj 'Uiafo.IlS ^lUB/AA^lZp

ZS3JZ OUIĘS OJ^ •diT Aq5o-id siuaiupds '3iq

id arO^ESJ 3ĘA\OpOA^OdS fe3U3 '3IUrA.l3^3T^[

faios^zo •T3S033Tqo'?[ 'n^oJn o§3 CO/AS A{TS
30'fefeui AqoJd 5is 3(hAuasqo ^zo^arzp n

celu sprawdzenie
trzą w oczy ko-
hylności dla sie-
idnosi się do od-
się mającym wy-

peptacjalubdez-
f/ie oceny ludzi
fsobu pełnienia
l i adekwatnym
wnieŜ poczucia
łającej konkret-
ciwnym biegu-
^ Autorytatyw-
taików.

ha i atrakcyjną
iw i podoba się
jaleŜała do chó-
le nie wiedzia-
'czną czy pio-
, miała jednak
?o razu, kiedy
ym jej przyja-
wika ma duŜe,
. Była to prze-
esadną opinią
znikło jej po-
ek. Zachowy-
i się jak daw-
nauce.

wieku doras-

Strona 117

background image

243

ra fasadowy
yojej osobo-

1973, KsiąŜka

wości wyposaŜonej w cechy, których dorastająca dziewczyna lub chłopiec naprawdę 
nie mają. Są one jednak wysoko ce-nione w otoczeniu danej osoby, oczekiwane i 
poŜądane.

Geneza fasadowego obrazu samego siebie tkwi z reguły Ś
przynajmniej u młodzieŜy (wśród dorosłych występują takŜe i inne jeszcze 
zjawiska) Ś w nieprzyjemnych doznaniach emocjonalnych. MoŜe to być obrona przed 
poczuciem niŜ-
szości i płynącym stąd nieprzystosowaniem do grupy, na któ-rej dorastającemu 
bardzo zaleŜy. Obraz taki zakrywa nieraz braki w atrakcyjności, słabość, 
niepewność siebie itp. Cza-sem powiększa właściwości, które występują w 
niewielkim stopniu (odwaga, doświadczenia erotyczne i seksualne itp.). Gdy 
otoczenie uwierzy w tego rodzaju maskę, zmniejsza się napięcie emocjonalne 
młodzieŜy. Zdarza się, Ŝe wtedy Ś pod wpływem autosugestii i sugestii płynącej z
zachowania się in-nych ludzi, traktujących pozorowane zachowanie się serio Ś 
dorastający sam uwierzy, Ŝe jest taki, jakim stara się przedsta-wić, Proces ten 
zachodzi więc prawdopodobnie najczęściej u osób emocjonalnie niezrównowaŜonych, 
bardziej pobud-
liwych i sugestywnych.

Bywa i tak, Ŝe najbliŜsze otoczenie samo tworzy na wzór
własnych pragnień i oczekiwań obraz osobowości dorastają-
cego wyposaŜając ją w cechy, których nie ma. Dziecko przyj-muje taki narzucony 
obraz i usiłuje kształtować swoje postę-powanie według niego. Proces ten, 
prędzej lub później, koń-czy się niepowodzeniem, rozczarowaniem obu stron. Staje
się to przyczyną powstawania uczuć ujemnych, niezadowole-
nia z siebie i niechęci do otoczenia. Nie moŜna wykluczyć, Ŝe tkwi w tym jedno z
powaŜnych źródeł utraty wiary w siebie („kompleks niŜszości").

Występujące u części młodzieŜy takie zachowania, jak
sztuczne pozy, fanfaronada czy nonszalancja, mogą mieć co najmniej dwa główne 
źródła. Jednym z nich bywa wspomnia-ne poprzednio ,,eksperymentowanie", naiwna, 
intuicyjnie

207

odpowiedzą os

wystąpienie tych zjawisk ułatwiły.

Czy obraz samego siebie jest pozytywny, optymistyczn
czy negatywny, pesymistycznie, z dezaprobatą przedstawi
jacy własną osobowość, zaleŜy głównie od tego, jakie emocj nalne przeŜycia 
znajdują się u jego podstaw. One bowiem d cydują o kierunku selekcji zdarzeń i 
ich interpretacji, uz sadniającej ostateczną ocenę. Dorastający bowiem, zapewi 
częściej niŜ dorosły, lekcewaŜy pewne swoje obiektywnie wa ne osiągnięcia w 
świetle niepowodzeń, którym przypisL nadmiernie wysokie znaczenie. Pomija więc 
dodatnie walo
i opiera obraz samego siebie głównie na tym, co stanowi bra w jego codziennej 
aktywności.

Czasem osią i podstawą tworzenia takiego obrazu są ni
liczne niepowodzenia (np. w kontaktach z kolegami, dotycz cych m.in. takŜe uczuć
erotycznych i in.) w porównaniu z prz waŜającą liczbą zdarzeń przynoszących 
sukces. Jednostro ność w emocjonalnej selekcji faktów prowadzi niekiedy do d 
cyzji zaskakujących dziwacznością i niesłusznością środowis wychowujące. Tak na 
przykład zdolny i dobry uczeń post nawia nie zdawać matury, twierdząc wbrew 
opinii nauczyci
li, Ŝe nie ma szans, aby ją zdać. Przyczyna niskiej oceny wk nych moŜliwości 
tkwi zazwyczaj w niepowodzeniach w i nych sytuacjach Ŝyciowych. Ujemna ocena 
siebie, powstą;

ca na ich podstawie, ulega generalizacji i przeniesieniu

Strona 118

background image

243

wszystkie inne działania. Tak więc ,,najwaŜniejsze" mogą b subiektywne 
niepowodzenia w Ŝyciu koleŜeńskim lub br osiągnięć w sporcie, a ,,niewaŜne" 
stają się rzeczywiste p wodzenia w nauce szkolnej. Są to znane, ale nie zawsze w
i

dywidualnych przypadkach dostrzegane, rezultaty swoistej
konkurencji między atrakcyjnością róŜnorodnych stref aktyw-ności dzieci i 
młodzieŜy. Dorośli jednak równieŜ podlegają tej zasadzie.

Bywają równieŜ tego samego rodzaju procesy emocjonalnej
selekcji zdarzeń prowadzące do wytworzenia się pozytywnego, emocjonalnie 
dodatnio ocenianego obrazu samego siebie. Wtedy pomija się wszystkie 
niepowodzenia, aby uwzględnić
sukcesy. Z reakcji emocjonalnych na nie powstaje obraz pod-noszący energię 
działania. W obu przypadkach jest on nie-pełny i nie wywaŜony obiektywnie. W obu
wpływa na samo-
poczucie dorastających i staje się powaŜnym źródłem przeŜyć emocjonalnych.

Środowisko wychowujące powinno zdawać sobie sprawę
z tego, jak przebiega proces kształtowania się obrazu samego siebie. Kierowanie 
tym procesem nie stanowi jednak odręb-nego zadania wychowawczego. Rzeczowe 
wskazywanie bra-
ków i wad ujawniających się W działaniu dziecka (w procesie uczenia się, w 
aktywności społecznej, w rozwiązywaniu co-dziennych zadań Ŝyciowych, we 
współdziałaniu z innymi oso-bami) oraz umoŜliwianie ich przezwycięŜania, a takŜe
kon-kretne uświadamianie mu zalet, spełnia róŜnorakie role. Nie tylko jest 
podstawowym czynnikiem pobudzającym rozwój osobowości, ale równocześnie wyznacza
podstawę do kształ-
towania się obrazu samego siebie.

Zdarza się, Ŝe dorastający niekiedy przeŜywają okresy wy-^ raźnej niestabilności
emocjonalnej. NaleŜy jednak zaw-sze rozstrzygnąć, czy chodzi o sporadyczne 
zakłócenie równo-wagi emocjonalnej, spowodowane na przykład tym, Ŝe dziecko stoi
wobec konieczności poradzenia sobie z nową sytuacją, do której rozwiązania nie 
jest przygotowane, czy teŜ mamy do czynienia z względnie trwałym zaburzeniem 
równowagi emo-cjonalnej i wzrostem pobudliwości. W tym ostatnim przypad-14 _ 
Rozw<1

209

ku przyczyny mogą być bardziej złoŜone. U niektórych jednos-tek bowiem występują
nieraz zmiany rozwojowe w organizmie (wydzielanie dokrewne) i one stanowią jedną
z głównych przyczyn wspomnianych zmian.

Inne zjawisko, jak wiemy, niesłusznie przypisywane wieko-
wi dorastania jako znamienna cecha wszystkich lub prawie
wszystkich dziewcząt i chłopców, to łatwość przechodzenia z jednego nastroju w 
inny o krańcowo przeciwnym ,,znaku". I wtedy równieŜ nie wolno pochopnie 
generalizować tej właści-wości zachowania się. Konieczne natomiast jest 
ustalenie, w zakresie jakiego rodzaju Ŝyciowych sytuacji występuje chwiejność 
(labilność) przeŜyć emocjonalnych. Z reguły oka-zuje się, Ŝe nie zawsze i nie w 
kaŜdej sytuacji pojawia się takie zachowanie.

PowaŜny błąd popełnilibyśmy, gdybyśmy w tych procesach
dostrzegali tylko określone cechy organizmu czy emocjonal-ności 
charakterystyczne dla dorastających. I w tym przypad-ku bowiem powaŜna rola 
przypada ludziom, którzy współŜy-ją i współdziałają z młodzieŜą, organizują jej 
pracę i ustalają tryb całodziennego Ŝycia. ZrównowaŜone, spokojne i tak-towne 
postępowanie, zapobieganie niepotrzebnym, a więc
i szkodliwym dla rozwoju osobowości konfliktom, stressom
i frustracjom, przyczynia się zasadniczo do zmniejszenia
liczby zachowań współwyznaczanych przez wzmoŜoną po-
budliwość dorastających, a gdy one powstają, obniŜa napięcie doznań 
emocjonalnych.

Obserwacje wskazują, Ŝe tzw. zaburzenia emocjonal-
no s c i wieku dorastania występują głównie w środowiskach, w których popełnia 
się najwięcej błędów w postępowaniu z młodzieŜą. Rodzice i nauczyciele 

Strona 119

background image

243

niezrównowaŜeni, nie pa-nujący nad swoimi reakcjami, postępujący autokratycznie,
gwałtownie, niekiedy brutalnie, bywają głównym powodem
trudności wychowawczych młodzieŜy. Inaczej mówiąc, brak
autorytetu dorosłych pogarsza sytuacje młodych ludzi.

210

Źródła uczuć dodatnich

Przywiązanie do ludzi, którym to określeniem zwykliśmy
nazywać róŜnorodne uczucia realizujące więź z róŜnymi oso-bami (od miłości po 
sympatię), powstaje przede wszystkim wtedy, gdy współŜycie dorastających układa 
się z nimi po-
myślnie.

Są teraz bowiem inne warunki do pojawiania się tego rodza-ju uczuć niŜ 
obserwowaliśmy w poprzednich okresach. Daw-niej dzieciom bardziej zaleŜało na 
utrzymaniu i wykształ-
ceniu więzi emocjonalnych z niektórymi ludźmi dorosłymi.
Były bowiem niesprawne fizycznie i psychicznie, bezradne
i bezbronne wobec otoczenia, znajdowały się często w sytu-acjach mających 
zasadnicze znaczenie dla powodzenia i Ŝycia dziecka. Albo nie orientowało się 
ono w nich, albo nie było w stanie sprostać wymaganiom, jakie mu w nich 
stawiano. Dlatego właśnie potrzeba opieki, bezpieczeństwa i miłości we wczesnych
stadiach ontogenezy Jest tak bardzo siłna. Począt-kowo ma ona charakter głównie 
biologiczny, później jednak, wyraźnie, np. juŜ w wieku przedszkolnym, takŜe 
społeczny:

najpierw strach przed uszkodzeniem ciała, potem obawa
przed niekorzystnymi kontaktami z ludźmi.

Jak wiemy, w wieku dorastania dziewczęta i chłopcy pragną samodzielności. Ta 
potrzeba u niektórych góruje natęŜeniem nad wieloma innymi. Wiadomo, Ŝe poczucie
bezpieczeństwa moŜe być teraz osiągnięte dzięki przynaleŜeniu do grupy
rówieśniczej, a nie tylko Ś jak to było przedtem Ś przez
więź z rodzicami lub innymi dorosłymi. Jest więc moŜliwe
kompensowanie niedostatków więzi w rodzinie na przykład
przyjaźnią i przywiązaniem do rówieśników.

Więź z rodzicami i innymi członkami rodziny moŜe w wie-
ku dorastania kształtować się bardzo rozmaicie. Na ogół przy-wiązanie do 
rodziców jest teraz znacznie słabsze niŜ w dzie-ciństwie, jak sądzą powszechnie 
psychologowie zajmujący się

211

~> izpoipop 'loso^z-ifop fauzanpAsd i Tasoupizpoores fozs-?]          i i^ 
i>[§izp 'En.reisB.iop uo^un-re/A TRA/AOU y^\ -(Aqoso SUUT          , zjd 
u.iAUBMA./AOipA/A uisi^asTZp ^is ofefez nsBza AO^C-BUI aiu          ;

;3ĘJd iuBA\oq.iosqĘBZ soizpo-i -du) au/AOtpz-iai/Aod T 31-^pBz.i          ' 
.opOA^od tpAłreuizoJ z A^q imsaizpoJ T TU.iosizp A.zp^TUi          i ^Błuo->[ 
Apg '^Bł 5is 3foiZQ "AuoJłs aiqo zsz-id aiuaiuisi vp-i          \ 
J'eTUiBp'ETA\sn ous'er asop 3IU 'aq'B^s 'au'ET/At(3Ęz faiUAs.sp A^Aq          i 
.osTzpoJ op loso^nii ^lonzan Ap3TS( 'Apa^/A. aiUA\o^§ sfnda^s           i

Ł\\ 0^ O^STM.Bf^ •BnrełST.IOp n^3T.\\ A\ OJ3ldop A{TS BJ3iqTO I

^raiu ŚTS Biu/A.Efn aiUBzfei/A.Az.id n>[p^dAz,id uiT§n.ip /\^

•nfo.'Azo.i /Aosa-i^o i.{oAusaz3;"A po TiiAo^re^sB.iop ĘafezsAziB/A          • 
i^ '/AOSTzpoJ n^aiA-io^ns o§3UM.AiAzod BbApBJi Bzo3idz9q^z          | ir 
aiuB/AJT "f3zA-/Aod fsuB/AozA.ia^yB.i^uas 'tOE^sod fauoTuatmz          1 14 A\ 
oot[0 'afaTu^si ^.ooizpo-i op snrez^iM.Az.id n^pBdAzJd lAzs/AJaid ^\\ 
•pso/Ai^zoui ars aafeCnZTpa.! OA\odAł r3izp.ieqfBU ;Mp 3TS ^fnAll.I^sqo npAz /A 
aŜ 'o^saJ^pod ^BUpsC BqazJJ^             l

•n^ai/A mApo^oi ozp-i^q M oisSza BU^A.OZ

Strona 120

background image

243

pa.i znf 3iu3aqo ';<uizpOJ faus^/A muazopz o ^sA.m AzsAzJE^

3ł 0^5Z3 OZpJ'eq fóJO^ 'lOSOUpIZpOUIBS f3UZ33J[Ods Bq3ZJ^od

- AwaiA ^ Ś o; łsa{ •/Aoaizpo.i Bp łososiu T ^m^zfeiMAz.id ETS          '

-izon oł ou.iiui o^rn.^o^a^z 'ipJ^uo>[ z ^aip/AzA/A" T ^ais oizp 3qo-"i\so" 
'nmop z ?sfepo AqB 'fez-rem mAi o oisazo ISBIOIO^U 3fefe^s^JOQ •(uioy-eoi 
fefózapBi/ASO Ś ,,^qoi z ais aiuazo") Jso-iop ;<p§ :i3A\i3u 'niuazozsndo vpi o 
oa^sAiu featp STU Taaizp

Y^SUIOaiZp 3IS3J^O M '(^g[ '-IłS 'JOd) A\03TZpOJ Z3ZJ[d T-(3AUBZ-1

iM^s '^aeroEn^AS oSaiu B'[p uaAupnJ; ipA^reaizoJ /A Bysizp Ał

JnqT3('S3.l§B3T'5(19.l^feL'AOUBłS 'IZŚI/A •5{EUp3l"33^ft/AAJZ 3TU 'I^fer

^M •n/ApiUA\.o-i3T^ T mu'eA\.<^eTZppo vp'[ sis ETUEppod ZB-IO           ] 
.osizpOJ i3souAA^B fazoun^aido 3is aiu^ppo BraAz3z.id ^uam          i '

1\3 C3TO/ABp AUłOlSI TOBJ^ 3[U12ZfelA\AZJj •.IS^B.IB^O AUUI ZB.I              ,

U TOJ 'Z^T.^S. T3{BA.Jł T TOps o^Bf arnuiAZJłn spnzsn 01 Sis uoAj            i 
)ł's( /A 'ipBUTZpo.i -'A aŜ 'o^pop ^^upaf Tqa'z-iJ^ ^'uiass-i^o iuAł            
j

zbliŜenia między dzieckiem i rodzicami Ś czasem tylko
jednym z nich Ś pojawia się lepsze wzajemne zrozumienie.
Nie są to rodziny rzadkie, jakkolwiek czasem uchodzą obser-wacji, poniewaŜ 
wspomniane powyŜej procesy dokonują się samorzutnie, naturalnie i nie poddają 
analitycznej, zimnej refleksji. Najczęściej sygnałem tych zmian są uwagi 
rodziców w rodzaju: ,,Teraz zmądrzał" (,,zmądrzała"), ,,Teraz jest nam z nim 
dobrze, jak nigdy przedtem" itp.

Popularny pogląd, Ŝe w wieku dorastania musi dojść do
wygaśnięcia miłości i przywiązania dzieci do rodziców, nie jest prawdziwy, gdy 
traktuje się go jako ogólną zasadę. Trze-ba rozróŜnić dwa odrębne zjawiska: 
Naturalne ,,opuszczenie gniazda", do którego powinno dojść w odpowiednim czasie,
co nie oznacza ,,odejścia" od rodziny, gdyŜ w normal-
nych, sprzyjających warunkach przywiązanie pozostaje, jak-kolwiek wyraŜa się 
teraz inaczej, nie jest zabarwione senty-mentalnymi, czułostkowymi nastrojami. 
Całkowite i trwałe ,, zerwanie z domem" występuje bardzo rzadko. Zdarza się
głównie wtedy, gdy i we wcześniejszych stadiach ontogenezy nie było między 
dzieckiem i rodzicami więzi emocjonalnej, a więc zabrakło doświadczeń 
dotyczących wzajemnej bliskości uczuciowej. Są to przypadki naleŜące do zakresu 
patologii społecznej.

Przywiązanie powstaje, utrwala się i pogłębia z osobami,
z którymi współŜycie i współdziałanie dają młodzieŜy inten-sywną satysfakcję i 
radość. Ale najwięcej zaleŜy to od sposo-bu, w jaki osoba dorosła lub rówieśnicy
postępują z dorasta-jącymi. Wtedy młodzieŜ szuka sposobności do kontaktu z nimi,
lubi przebywać w ich towarzystwie, realizować wspól-ne cele. Stąd właśnie płynie
m.in. znaczenie ,,paczek" kole-Ŝeńskich w Ŝyciu dorastających. Dorywcze 
obserwacje, które muszą na razie zastąpić trudne bardzo i ściślejsze badanie 
tych procesów, zdają się wskazywać na to, Ŝe niewielka jest liczba osób, do 
których dorastający są szczerze przywiązani,

15 Ś Rozwó; uczuć

213

szukają ich towarzystwa takŜe i wtedy, gdy przezywają przy-kre, pesymistyczne 
nastroje, chwile zniechęcenia i róŜnorod-nych wątpliwości.

W wieku dorastania obserwowano dawniej zjawisko tzw.
adoracji. Jest to złoŜone przeŜycie silnej, emocjonalnej, ale jednostronnej 
więzi, wykształcającej się w stosunku do jednej osoby dorosłej.

Strona 121

background image

243

Bywa to zazwyczaj nauczyciel, a dorastający obu płci, choć wy-daje się, Ŝe 
częściej dziewczęta, przeŜywają takie uczucia takŜe w stosunku do aktorów, 
wybitnych sportowców, a zatem ludzi o wysokiej pozycji społecznej, 
wyróŜniających się działaniem i Ś w subiektywnym odczuciu młodzieŜy Ś 
zniewalającymi cechami osobowości (urokiem zachowania się, nierzadko urodą, miłą
po-wierzchownością, Ŝyczliwym stosunkiem do ludzi itp.). W tej po-stawie tkwi 
zarazem silna identyfikacja z osobą adorowaną, która staje się wzorcem 
naśladowanym'zarówno bezwiednie, jak i w spo-sób zamierzony. Najbardziej płytką 
formę naśladownictwa obser-wujemy, gdy młodzieŜ,,małpuje" bezmyślnie sposób 
ubierania się, fryzurę itp. (np. ciemne okulary noszone ongiś przez Zbigniewa 
Cybulskiego).

Na przełomie młodszego wieku szkolnego i dorastania ado-
racja przybiera niekiedy postać naiwnego, ale ze względu na siłę uczuć, bardzo 
napiętego ,,zakochania" w wybranej oso-bie dorosłej, przy czym róŜnice płci nie 
odgrywają roli. Im bardziej postępuje rozwój intelektualny, a wraz z nim 
sto-sunki ze środowiskiem i ludźmi, zjawisko to w swojej krań-cowo emocjonalnej 
postaci występuje u coraz mniejszej liczby dziewcząt i chłopców. Albo wygasa 
zupełnie u niektórych do-rastających, albo przekształca się w uznanie, szacunek 
i przy-wiązanie do osób, mających dla nich wysoki autorytet oso-bisty. Wydaje 
się (brak na razie badań, które mogłyby wy-
jaśnić te zagadnienia dokładnie), Ŝe częściej, niŜ adoracja w dawnej znanej 
postaci, występuje potrzeba współdziałania i partnerstwa, swoistej przyjaźni z 
dorosłymi, wyposaŜonymi

214

jednak w autorytet. Brak doświadczenia Ŝyciowego wraz
z odczuwaną przez wielu dorastających potrzebą naleŜytej
orientacji w Ŝyciu i jego problemach skłania młodzieŜ do po-szukiwania kontaktu 
z ludźmi spoza środowiska rodzinnego. To zjawisko Ś jak się wydaje Ś zastępuje 
dziś coraz wyraź-niej „adorację" występującą u młodzieŜy przełomu XIX i XX 
wieku.

W zakresie współŜycia i współdziałania z kolegami
moŜna wyróŜnić trzy odmienne kategorie emocjonalnej więzi :

l. KoleŜeństwo, pojmowane jako zespół przeŜyć emo-
cjonalnych, w którym wyraźnie zaznacza swoją obecność
poczucie solidarności z kolegami, nie zawsze korzystne wy-chowawczo. Jest to 
świadomość obowiązku współdziałania w akcjach, podejmowanych przez zespół (małą 
grupę nie-
formalną lub klasę czy szkołę), nawet wtedy, gdy się samemu zajmuje inne 
stanowisko niŜ reszta grupy. Drugą strefę dzia-łań solidarnych stanowi obrona 
kolegi, gdy znajduje się on w sytuacji zagroŜenia szczególnie w kontrowersji z 
kimś z do-rosłych (rodzice, nauczyciele i in.). Postawa solidarności, 
wy-nikająca z uczuć koleŜeńskich i świadomości więzów, swoistej wspólnoty, 
aktywizuje się i w tych przypadkach niezaleŜnie od moralnej oceny postępków 
zagroŜonych kolegów.

Wydaje się, Ŝe uczucia koleŜeńskie aktualizują się głównie okazjonalnie, w 
określonych sytuacjach konkretnego współ-działania z osobami, akceptowanymi jako
„koledzy". Są to Ś najprawdopodobniej Ś przede wszystkim uczniowie tej samej 
klasy lub innych bardziej ustabilizowanych grup, raczej o charakterze formalnym,
jak na przykład zespoły w pałacach młodzieŜy, członkowie organizacji  
dziecięco-młodzieźo-wych itp. Sytuacje te dotyczą przede wszystkim codziennej 
działalności tych grup, a więc w szkole sprawy odrabiania lekcji, wypełniania 
poszczególnych obowiązków szkolnych, kontaktów z nauczycielami itp. 
Prawdopodobnie nieco inny
typ uczuć koleŜeńskich realizuje się w aktywności róŜnych

15'

215

organizacji społecznych. Brak szczegółowych badań nie po-
zwala na dokładniejszą analizę zachowań młodzieŜy. Z po-
tocznych obserwacji wiadomo, Ŝe uczucia koleŜeńskie i po-

Strona 122

background image

243

stawa wspólnoty koleŜeńskiej opiera się głównie na przeŜy-ciach wartości 
społecznych i obywatelskich. Poczucie współ noty znacznie się rozszerza, 
poniewaŜ solidarność koleŜeńsk jest w tych przypadkach nastawiona na sprawy 
ideowe i skie rowana na szerzej pojmowane dobro publiczne. Pozostaj' jednak do 
zbadania rola uczuć patriotycznych, które realizuj się równieŜ w działalności 
młodzieŜy zrzeszonej w organi zacjach ideowych i zabarwiać muszą wzajemne 
kontakty
i więzi jednostek.

2. Druga kategoria uczuć, pojawiająca się w interakcjach
młodzieŜy pozostającej w swoim gronie, określana bywa oc
dawna jako przyj aŜ ń. Badanie uczuć przyjaźni sprawia wiele trudności jako 
sfera przeŜyć intymnych, często utrzymywa-nych w tajemnicy przed innymi ludźmi, 
okrywana dyskret-
nym milczeniem. Wiedza psychologiczna o przyjaźni nasze,
współczesnej młodzieŜy jest niewielka. Emocjonalna wie;

łącząca przyjaciół bywa skomplikowana, jeŜeli chodzi o je strukturę i nie 
poddaje się łatwo refleksji samej mło-dzieŜy.

Dawniej uczucia przyjaźni realizowały się przede wszystkin w kontaktach i 
współŜyciu dwojga osób najczęściej tej same płci. Nasz wiek doprowadził do 
charakterystycznego roz-szerzenia pojęcia „pary przyjaciół" na emocjonalny 
związel chłopca i dziewczyny, albo z domieszką uczuć erotycznych, albo teŜ z ich
wyłączeniem. W pierwszym wariancie uczucie takie nie stanowią dominanty. Są 
raczej subtelnym nastrój err zabarwiającym przyjaźń, Wśród współczesnej 
młodzieŜy obserwuje się fakty, pozwalające przypuszczać, Ŝe w małycr grupach 
nieformalnych, w ,,paczkach", więź psychiczna łą-cząca ich członków występuje Ś 
jakkolwiek zapewne ni(
jest to regułą Ś w postaci uczuć przyjaźni. Mielibyśmy więc

do czynienia nie tylko z parami przyjaciół, ale takŜe grupami (małymi) 
przyjaciół.

NaleŜy przypuszczać, Ŝe między uczuciami koleŜeństwa
i przyjaźni moŜe być w niektórych przypadkach bardzo
trudno przeprowadzić dokładniejsze rozróŜnienie. Pary i gru-py koleŜeńskie 
zbliŜają się do par i grup przyjaciół charakte-rem występującej wśród osób więzi
wówczas, gdy procesy emocjonalne nabierają szczególnego natęŜenia i trwałości. 
JeŜeli bowiem uczucia koleŜeńskie mają przede wszystkim charakter okazjonalny i 
sytuacyjny, uczucia przyjaźni są stałe i działają ,,zawsze i wszędzie". Stąd 
młodzi ludzie bardziej liczą na pomoc przyjaciela niŜ kolegi i cenią sobie 
znacznie wyŜej przyjaźń niŜ koleŜeństwo.

Ponadto w interakcjach młodzieŜy dorastającej występują
zjawiska analogiczne jak w młodszym wieku szkolnym
(patrz str. 130-131).

3. Trzeci rodzaj więzi emocjonalnej stanowią wśród mło-
dzieŜy dorastającej uczucia erotyczne. Są one obecnie
przedmiotem dość częstych badań, ale ich dotychczasowe
rezultaty nie zdołały wyjaśnić wielu podstawowych faktów. Łączą dwoje osób. 
Domyślamy się jednak istnienia strefy erotycznych zachowań młodzieŜy mających 
charakter dewia-
cyjny, nie dość dokładnie zbadany, jeŜeli chodzi o ich genezę i sposoby 
przejawiania się. Są to jednak przypadki mające charakter wyjątków, występujące 
na wąskim marginesie właściwego, pełnego Ŝycia młodzieŜy.

W wielu podręcznikach psychologii rozwojowej, podobnie
jak przy analizie okresów wczesnej ontogenezy, takŜe charak-terystyka Ŝycia 
emocjonalnego młodzieŜy zawiera uwagi o uczuciu przyjemności. Nie jest to 
stanowisko słuszne,
a zadania stawiane w związku z tym do rozwiązania niereal-ne. W wieku dorastania
procesy emocjonalne są juŜ tak bar-dzo skomplikowane i subtelne, tak silnie 
powiązane z proce-217

sami poznawczymi, Ŝe analizy wyodrębniające same dozna-
nia uczuciowe natrafiają na nieprzekraczalne granice. Tał właśnie dzieje się w 

Strona 123

background image

243

przypadku doznawania przyjemnoś-ci. MoŜna je było jeszcze wyodrębnić we 
wczesnych okre-
sach ontogenezy.

W dorastaniu przyjemność współwystępuje i zabarwia zło-
Ŝone przeŜycia pojawiające się w wielu róŜnorodnych sytu
acjach, mających pozytywne znaczenie Ŝyciowe dla młodycl
ludzi. Szczególnie jako „przyjemne" dla młodzieŜy naleŜałoby wymienić dobrze, 
przyjaźnie układające się kontakty z innym ludźmi, atrakcyjnymi, mającymi w ich 
ocenie wysokie autory tety. Dziedzinę aktywności, w której powodzenie równiei 
jest zabarwione intensywnym przeŜywaniem przyjemności,,
stanowi nauka w szkole, powodzenie w wypełnianiu wszelkich obowiązków szkolnych.
Skuteczne realizowanie planów i za-mierzeń wymienia się takŜe wśród zdarzeń 
będących źró-
dłem przyjemności. Dorastający wiele planują w stosunki
do poprzednich okresów rozwojowych, dlatego ta kategorie
przyjemności ma duŜe znaczenie w ich Ŝyciu. Tym bardziej, Ŝe nie wszystkie plany
są wystarczająco realistyczne, a więc wiele z nich nie moŜe doczekać się 
urzeczywistnienia.

Domyślamy się, Ŝe przyjemność towarzyszy udanym kon-
taktom dziewcząt z chłopcami i chłopców z dziewczętami,
czyli pozytywnemu dla jednostki ,,Ŝyciu towarzyskiemu".

Poczucie sprawności fizycznej, ruch, dorywczo uprawiane
zabawy i gry sportowe, róŜne rodzaje sportu, dające zreszte sposobność do 
przebywania wśród rówieśników, zawierają równieŜ wiele źródeł uczuć zabarwionych
przyjemnością
Tę sferę aktywności młodzieŜy nazywa się niekiedy „radością Ŝycia" w węŜszym 
rozumieniu tego słowa. A zatem zdrowie, poczucie sił i odporności organizmu na 
wysiłek i zmęczenie, wiara w moŜliwość pokonania wielu przeszkód fizycznych daje
w tym okresie świadomość górowania nad innym
ludźmi, a wśród nich takŜe nad dorosłymi.

W rodzinie, jak wiemy, wiele zaleŜy od autorytetu obojga
rodziców oraz od poprawności wzajemnych stosunków.
Uczucia radości mają dla dorastających takie same źródła
jak dla dzieci w młodszym wieku szkolnym. W indywidual-
nych przypadkach zmienia się siła ich oddziaływania i częstość występowania. 
PoniewaŜ młodzieŜ w omawianym okresie jest intelektualnie sprawniejsza, niektóre
zdarzenia, znane z do-świadczeń poprzedniego etapu mniej cieszą, natomiast inne 
wywołują większą radość niŜ działo się to dawniej. Zmienia się więc Ŝyciowe 
znaczenie rozmaitych wydarzeń, subiekty-wnie, emocjonalnie przeŜywane 
niepowodzenia i sukcesy.

Rozwojowa, korzystna rola przeŜywanych radości jednak
pozostaje w stosunku do minionych okresów ontogenezy
taka sama: wiąŜe z otoczeniem, budzi zaufanie do ludzi,
których postępowanie stanowi bezpośrednie lub pośrednie
źródło radości, daje podstawę do optymistycznego oceniania siebie i przyszłości.
Zachęca i mobilizuje do aktywności. Pod tym względem zresztą nic się nie zmienia
w całym Ŝyciu. człowieka.

Dojrzalsze niŜ dawniej stają się przeŜycia radości, których źródłem są 
interakcje społeczne. Jest to wielka szansa, którą naleŜy w pełni wykorzystać w 
wychowaniu obywatel-
skim. OtóŜ silne źródło radości stanowi dobre przystosowa-nie dorastającego do 
środowiska koleŜeńskiego, rówieśniczego i dorosłych. Na pierwszy plan wysuwają 
się ludzie z autory-tetem, z którymi młodzieŜ nawiązuje dobry kontakt, naleŜycie
zaspokajający potrzeby społeczne, głównie afiliacji, aktyw-ności i uznania 
społecznego. DuŜą rolę do spełnienia mają w tej dziedzinie organizacje 
działające na terenie szkoły.

Radość wiąŜe się z przystosowaniem do pracy i z po-
zytywnymi osiągnięciami, uzyskiwanymi w atmosferze wy-
tworzonej przez ludzi przyjaznych, ale konsekwentnie i słusz-nie wymagających 
rzetelnego wysiłku. Tym terenem jest głównie szkoła, choć organizacje 
dziecięco-młodzieźowe ob-219

Strona 124

background image

243

szar tego środowiska znacznie rozszerzają. Dobrze zapla
nowana współpraca i współzawodnictwo dają dorastający n
wiele sposobności do przeŜywania silnych uczuć radość
i zadowolenia.

W związku z działaniem, z pracą, pozostaje równieŜ Ś
jako źródło radości Ś ocena odnosząca się do przebiegi
pracy, jej organizacji i wyników, gdy moŜna je uznać z<
osiągnięcie. Aby jednak pozytywna ocena takiej aktywność
mogła rzeczywiście stać się powodem radosnych przeŜyć
muszą być spełnione dwa podstawowe warunki. Pierwszy sta
nowi opinia, jaką o wartości pracy i jej rezultatu oraz o włas nym wkładzie ma 
dorastająca dziewczyna czy chłopiec. T;

,,prywatna", osobista orientacja w wartości swego działani;

musi być bez większych wątpliwości i zastrzeŜeń pozytywni i zarazem szczera. 
Młody człowiek powinien istotnie by< przekonany, Ŝe jego sąd Ś o nim samym Ś 
jest sprawie
dliwy i obiektywnie ocenia wymienione wyŜej wartości. Dru gi warunek dotyczy 
pewnych cech osoby, która została upo waŜniona (,,ma prawo") do oceniania 
aktywności dorastają
cego. Musi on choćby zupełnie subiektywnie (ale równie:

szczerze) widzieć w niej autorytet. Tylko wówczas, gdy dwa ti warunki zostaną 
spełnione, ocena jakiejkolwiek aktywność młodych stanie się źródłem przeŜyć 
radości i pozytywnyn
czynnikiem wychowania.

Innym źródłem takich uczuć staje się obecnie poczucit
własnych sił, nieraz zupełnie intuicyjnie, niezbyt jasne
określone, na własny uŜytek, dla siebie, świadomość szero kich moŜliwości 
działania, nawet umiarkowanej wyŜszość w stosunku do rówieśników lub starszej 
młodzieŜy i doro
słych. Jest to jedna z przyczyn,,dobrego humoru" i pogodne-go nastroju. Aby 
jednak nie nastąpiły wypaczenia takiego stosunku do samego siebie, musi 
towarzyszyć tym przeŜy
ciom zdrowy, a więc uzasadniony autokrytycyzm, nie do
puszczający do przesady w pojmowaniu własnych sit i wy

kształcenia się „kompleksu nadmiernej wartości". Taką
umiejętność krytycznej autorefleksji, rzeczowego zastana-
wiania się nad sobą i wartością swojej róŜnorakiej aktyw-
ności Ś muszą wypracowywać środowiska wychowujące
jeszcze w młodszym wieku szkolnym.

W procesie naszkicowanym powyŜej, w dynamizacji jego
przebiegu, pomaga potrzeba aktywności, silna u młodzieŜy, której rozwój fizyczny
przebiega zadowalająco, a środowisko-we warunki wzrostu są co najmniej poprawne.
Potrzeba aktywności bowiem, zaspokajana bywa w wieku dorastania
nie przez chaotyczne, bezcelowe ruchy, ,,krzątanie się", za-bawy ruchowe jak w 
pierwszych stadiach ontogenezy, ale przez skuteczne działania, realizujące 
jakieś cele i przyno-szące określone osiągnięcia. Te działania, w korzystnych 
dla rozwoju osobowości środowiskach, są przeprowadzane z po-czuciem 
odpowiedzialności za sposób realizacji i za wartość wyniku. JeŜeli spotyka się 
jeszcze w omawianym obecnie okresie zachowania dorywcze, nie zorganizowane i nie
ukie-runkowane (np. wałęsanie się po ulicach, byle jakie ,,spędza-nie czasu"), 
są to dewiacje, współwarunkowane błędami lub zaniedbaniami wychowawczymi. 
Równocześnie z poczuciem odpowiedzialności wykształca się świadomość rosnących 
zo-
bowiązań społecznych.

Podobne uczucia tej kategorii wywołuje powodzenie w kon-
taktach koleŜeńskich, w Ŝyciu towarzyskim, a takŜe we wza-jemnych 
ustosunkowaniach się dziewcząt i chłopców.

U niektórych osób w dalszym ciągu rozwija się umie-

Strona 125

background image

243

jętność dostrzegania komizmu w codziennych sytuacjach,
podpatrywania zabawnych cech u spotykanych ludzi, radość
z płatania figlów, Ŝartów, tworzenia dowcipów itp. Tu rów-nieŜ naleŜy zaliczyć 
dziewczęce chichoty, śmieszki z byle czego, nie zawsze Ś biorąc to z punktu 
widzenia dorosłych Ś rzeczywiście uzasadniającego wybuchy śmiechu.

PrzeŜycia radości, doznawane w wieku dorastania, mają

221

duŜe znaczenie dla higieny psychicznej tego wieku. Powodują występowanie 
wewnętrznego rozluźnienia, uspokojenia za-barwionego pogodnym nastrojem. Pozwala
to na korzystną
dla rozwoju swobodę w kontaktach z ludźmi.

Ciekawość pozostaje nadal motywem wielu działań po-
znawczych młodzieŜy dorastającej. Źródłem zespołu uczuć
ciekawości młodego człowieka jest świat, przede wszystkim człowiek i zbiorowość 
ludzka. Ale ciekawość dorastających budzi osobnik uwikłany w zdarzenia 
kształtowanego, orga-nizowanego przez siebie środowiska, planującego juŜ na 
da-leką przyszłość swoje Ŝycie, stosującego coraz bardziej skom-plikowane 
narzędzia techniczne. Dlatego trzeba uznać jako nieaktualne i na nieporozumieniu
oparte poglądy, jakoby uczucie ciekawości juŜ od młodszego wieku szkolnego 
traciło swoje znaczenie dla rozwijającej się coraz intensywniej oso-bowości. Nie
jest paradoksem twierdzenie, Ŝe mnoŜą się ta-jemnice świata w miarę, jak się je 
rozwiązuje i poznaje coraz nowe jego kształty.

W wieku dorastania rozwijające się sprawności poznawcze,
precyzyjne funkcjonowanie procesów zmysłowo-spostrzeŜe-
niowych i towarzyszący temu rozwój poznania abstrakcyjne-
go znacznie rozszerzają moŜliwości badawcze młodzieŜy.
Nawet to, co juŜ było przedmiotem poznania we wcześniej-
szych okresach ontogenezy, odkrywa dzięki temu nowe ele-
menty, nowe szczegóły i perspektywy interpretacji przed
często natarczywą dociekliwością młodzieŜy. Znane proble-
my i zdarzenia, znane przedmioty i sprawy ludzkie ukazują teraz swoje nowe 
oblicza. MłodzieŜ szczególnie ciekawi oto-czenie i Ŝycie ludzi dorosłych, w 
które ma niedługo wejść, aby wziąć w nim samodzielnie udział.

NatęŜenie uczuć ciekawości i siła napięcia ich mo-
tywacyjnej roli zaleŜy jednak w duŜym stopniu od środo-
wiska, od ludzi, wśród których znajdują się dorastający. Na-222

trafiamy tu znów na zagadnienie wiodącej, inspirującej po-znawczą pasję młodych 
roli szkoły. Otoczenie młodzieŜy musi być intelektualnie Ŝywe, bogate, 
pobudzające cieka-
wość, pomagające w odkrywaniu nowego świata. Dom rodzin-
ny najczęściej nie moŜe juŜ sprostać zadaniom, polegającym na otwieraniu 
perspektyw poznawczych przed dorastającymi.

W omawianym obecnie okresie rozwojowym zaciekawie-
nie niektórymi fragmentami rzeczywistości zaczyna prze-
kształcać się w zainteresowania, które zajmują teraz
szczególne miejsce. Na ogół są one jeszcze nietrwałe i łatwo zanikają, gdy 
pojawiają się nowe kategorie faktów. Dlatego określono je jako zainteresowania 
próbne (por. str. 149), czyli jako okresową koncentrację wysiłku poznawczego na 
określonej kategorii zjawisk. MłodzieŜ, najczęściej nie zdając sobie z tego w 
pełni sprawy, przeprowadza jakby dwojaką próbę. Ustala się podczas jej trwania, 
czy rzeczywiście przed-miot poznania jest tak pociągający, jak się początkowo 
wydaje. Ponadto próba dotyczy efektywności pracy ucznia dorastają-cego, jego 
uzdolnień, moŜliwości uzyskania sukcesu. Tere-nem tego swoistego 
eksperymentowania są przedmioty nau-
czania w szkole średniej, niezaleŜnie od jej profilu i charak-teru programu. JuŜ
więc na tym poziomie dokonuje się waŜny czynnik związany z preorientacją 
zawodową. Wynika z tego, Ŝe zarówno proces zaspokajania ciekawości i jej 
budzenia, a takŜe przekształcania się zaciekawień w zainteresowania, nie 
powinien odbywać się Ŝywiołowo bez wychowawczej opieki i kierownictwa.

Strona 126

background image

243

Jakaś Ś trudno obecnie o precyzyjne określenie Ś część
młodzieŜy stosunkowo wcześnie przechodzi fazę próbnych
zainteresowań, być moŜe, krótką, aby juŜ w szkole średniej dysponować trwałymi 
zainteresowaniami. Sposobność do ostatecznego ich wypróbowania stwarzają liczne 
olimpiady
przedmiotowe. Wydaje się, Ŝe dla laureatów takich olimpiad uzyskane w nich 
powodzenie stanowi ostateczny dowód

223

OBfo^I TO 9UEI/ABUIO pS3Jł

••5[ rareppop^ •ipAuzoapsds

3M.OZTJE3J /&03.TOZA. IpAuBp

Tq&^§od Aqaz.iłod AzoA^op
a.iaSui r3UM.oi?[Eł E§BUIAA
S^SA 'iui2;pni Azp5nu A9?[
.STU Ap3p[3iu uAza^z-id sm
^ i uuou ai/A^suazoapds A

BA^UO^Op 'Au330 I l(bB;3Jd

^oq fefegeuiAA '^ofefe^SB-rop

U3SqO XłBłpZ3'g 'AV93AVEA
nUI BpAz 13$OA\-B3[3p ĘJ><[
30pU I050U33qO A 3p 'SEZO
UBIUI3Z-rd 3Z>[Bł •S '.in^^TUłS
A^BJd B3feZ3^0p 3$OAYB^[3p

eiuazJBpz a3fefn-i3i^ Amziu

.IZSn^S 3ZSABZ 3TU '3feuZOd

nł3Jd.i3łui Ś i ipp[zpnptzp
'ZBAnBZ OA\^,( zaizpo^ui aŜ

A\\ ^SIAOpOJ^ BIUB-^ApTZp
P 3ZOUU 3IU Z3TUM.OJ 3J9ł'5{
§EZ 3UpnJ^ Oł łS3J' '^BpXZ
3^ B^SIA\^f^ •tpB^ST^OpO.I^
I3łUI 'BIOAz 3r3BA\.I3SqO
)IU p§OA.^3p BpnZOJ-^

r AZJO^ 'q3Ał I 'TpBIUBAYOS

IWJ. ^z-ip^ '^3?^ J, •Adru§
o /& ns30i[ns T^aiupo aro
'A^ 'uBMOsa-ia^uiBz AłBJ^n T
im TazszA^ ap^zs A IUITU
.s ipAzspp aisBzo AV i^unJ
P$O^BAV-Q fauzoałsłso o o^
?[ 'npOABZ 3ZJoqA^ o SrzAa

•z Xofe(EpAU:tn łuainnSJE T

Jak z tych omówień wynika, uczucia moralno-spo-
łeczne współwystępują z wieloma innymi przeŜyciami
odzwierciedlającymi Ŝycie ludzkie, jako ich nieodłączny
składnik. Dokonuje się ten proces w znacznie większym
stopniu w wieku dorastania niŜ moŜna to zaobserwować
w młodszym wieku szkolnym. Wzrastająca w toku dorastania
liczba róŜnorodnych interakcji i powstających więzi, współ-działania i 
zaleŜności od innych Judzi powoduje, Ŝe znacznie rosną źródła, uaktywniające 
przeŜycia uczuć moralno-spo-łecznych.

Strona 127

background image

243

Ich rozwój stanowi kontynuację procesów, których począ-
tek sięga okresu przedszkolnego (patrz str. 102) i ujawnia się juŜ bardzo 
intensywnie w młodszym wieku szkolnym. Nie powtórzymy w tym miejscu faktów 
scharakteryzowanych
poprzednio, zwrócimy jednak uwagę na nowe elementy,
które uzupełnią obraz.

Decydujący wpływ na charakter uczuć moralno-społecz-
nych ma w omawianym tu etapie rozwoju bardzo juŜ dojrzała sprawność myślenia 
abstrakcyjnego. JeŜeli we wcze-śniejszych okresach ontogenezy występowała 
trudność przy-
porządkowania konkretnej, jednostkowej sytuacji Ŝyciowej
ogólnej, a więc pod tym względem abstrakcyjnej, zasadzie po-stępowania, to 
dorastający najczęściej potrafi juŜ dostrzec takie sytuacje jako szczegółowy 
przypadek ogólnej prawidło-wości. Dzięki temu takŜe łatwiej nauczyć młodzieŜ 
ogólnych norm postępowania na podstawie indywidualnej analizy sytuacji. Dlatego 
przykłady konfliktów, zdarzeń między
sprzecznymi kierunkami dąŜeń ludzkich, przedstawianych
w dramatach i etycznej prawidłowości ich rozwiązywania,
nie tylko mogą budzić i zaspokajać ową ciekawość Ŝycia, ale teŜ uczyć o 
istnieniu ogólnych regulatorów kształtujących Ŝycie zbiorowości ludzkich.

Drugim nowym elementem w rozwoju uczuć moralno-
-społecznych jest szybko wzrastająca moŜliwość samooceny

225

moralnej wartości własnego postępowania i tworzenia
uogólnień o moralnej wartości swej osobowości. Źródłem
uczuć moralno-społecznych staje się więc takŜe obra2 samego siebie (patrz str. 
204) i jego interpretacja. Dla rozwoju działań, zgodnych ze społecznie 
aprobowanymi zasadami postępo-wania, jest to zjawisko nie tylko poŜądane, ale 
wręcz koniecz-ne. MoŜliwość dokonywania moralnej samooceny nie ozna-cza, Ŝe musi
ona zrealizować się u kaŜdego dorastającego. I w tym zakresie potrzebna bywa 
inspiracja i wychowawcza inicjatywa środowiskowa. Wspomniana poprzednio 
skłonność
do poznawania samego siebie (patrz str. 184) takiemu od-
działywaniu wychowawczemu niewątpliwie sprzyja.

Źródła uczuć ujemnych

W pracach psychologicznych zajmujących się rozwojowy-
mi przemianami wieku dorastania wysuwa się przeŜycia
strachu jako równie aktualne i silne, jak w ubiegłych okre-sach ontogenezy. 
Niemniej szczegółowe poznanie powstawa-nia i przebiegu procesów emocjonalnych 
tej kategorii jest bardzo trudne. Wiadomo, Ŝe pod wpływem oddziaływań środowisk 
wychowujących wcześnie rozpoczyna się uczyć
dzieci skrywania uczuć nie aprobowanych społecznie, a do
takich właśnie naleŜy takŜe strach.

Tylko bardzo gwałtowne reakcje emocjonalne zarówno po-
zytywne, np. wybuch radości, jak i negatywne, np. strach
paniczny, nie poddają się wysiłkom, zmierzającym do tego, aby je ukryć 
przynajmniej pod maską opanowania i ,,zimnej krwi". Wtedy niezmiernie trudno, 
szczególnie osobom bar-dziej emocjonalnie pobudliwym, powstrzymać wyraz przeŜyć
i stłumić wystąpienie samych uczuć. MłodzieŜy znacznie
łatwiej niŜ dzieciom w okresie przedszkolnym i w młodszym wieku szkolnym panować
nad zewnętrznymi przejawami

226

tworzenia
. Źródłem
•aŜ samego
ju działań,

postępo-
z koniecz-

Strona 128

background image

243

nie ozna-
atającego.
iiowawcza
skłonność
iemu od-

jemnych

wojowy-
'rzeŜycia
:h okre-
wstawa-
M-ii jest
iaływań
; uczyć
e, a do

TIO po-
strach
o tego,
zimnej
n bar-
rzeźyć
acznie
dszym
lwami

uczuć. U wielu osób dorastających pojawiają się dodatkowe motywy ukrywania 
strachu: ambicja zachowywania się jak dorośli, demonstrowania „siły woli" i 
panowania nad sobą.

Trudno więc określić, jak często w wieku dorastania młodzi ludzie przeŜywają 
strach. Przy próbach nakreślenia takiej uogólnionej charakterystyki trzeba 
byłoby wziąć pod uwagę znaczne juŜ w tym okresie zróŜnicowanie typów osobowości,
występowanie rozmaitych stopni pobudliwości emo-cjonalnej u młodzieŜy. Ponadto 
określenia: „boję się",
„lękam się", „mam tremę" i wiele podobnych uŜywanych
przez dorastających, podobnie jak i dorosłych, zupełnie nie oznaczają, Ŝe w 
pewnych sytuacjach przeŜywa się naprawdę strach. Są to bowiem niekiedy słowa 
określające tylko nie-chętny, negatywny i repulsywny stosunek do pewnych 
sytu-acji, zdarzeń, ludzi czy przedmiotów. „Boję się ojca" Ś
wcale nie musi oznaczać, Ŝe ojciec, jego postępowanie budzi realne przeŜycia 
strachu. W ten sposób wyraŜa się tylko myśl o uczuciach swoistego respektu dla 
ojca, to wreszcie, Ŝe trzeba zawsze uszanować wolę ojca i wykonać jego 
pole-cenia.

Nazwy przeŜyć strachu, uŜywane przez młodzieŜ w sto-
sunku do zdarzeń i sytuacji, odnośnie do których nie mają Ŝadnych doświadczeń, 
nie powinny być interpretowane do-słownie, jako wskaźniki realnych przeŜyć. 
Dotyczy to na
przykład „lęku przed śmiercią", której znaczna większość
dorastających nie jest w stanie rozumieć. Wydaje się więc, Ŝe częstość 
przeŜywania emocji strachu powinna być znacznie zmniejszona w stosunku do opinii
wygłaszanych przez nie-których psychologów. Podobnie lęk przed chorobami nie
wydaje się najczęściej sygnałem utrapień psujących dobry
nastrój młodych, zdrowych przeciętnie ludzi, którzy raczej Ś nie znając ich 
grozy Ś lekcewaŜą naraŜając lekkomyślnie za-równo zdrowie, jak i Ŝycie, ku 
wielkiemu zmartwieniu doro-słych. MłodzieŜ bowiem najczęściej nie stara się 
przeŜyć

227

subiektywnego prawdopodobieństwa choroby, kalectwa cz
nawet śmierci, jako moŜliwego skutku swoich poczynar
Wiadomo, jak bardzo nieskuteczne jest wtedy powoływani
się wychowawców na konkretne przykłady.

Wzrastająca znajomość świata przyrody powoduje, Ŝ

Strona 129

background image

243

w wieku dorastania znacznie zmniejsza się liczba źróde
strachu tej kategorii. Słuszne natomiast jest spostrzeŜenie Ŝe podstawowe źródła
strachu tkwią teraz w Ŝyciu społecznyn

W tej ostatniej sferze przeŜyć strachu dokonują się zmian w stosunku do 
minionego okresu. Dorastający przestają si bać tych sytuacji Ŝycia zbiorowego, 
budujących takie prze Ŝycia we wczesnej ontogenezie, które rozpoznali obecnie 
jak dla nich juŜ niegroźne. W wielu sytuacjach są juŜ samodzieln gdy poprzednio 
byli zdani na pomoc dorosłych. Rozumieją lepiej niŜ dawniej mechanizmy wielu 
zdarzeń w Ŝyciu prze
stają się bać gróźb, pesymistycznych przewidywań, co spre wia, Ŝe zarówno 
rodzice, jak i nauczyciele muszą przesta ,,straszyć" dorastające dzieci i 
uczniów. Czasem miodzie
nie liczy się z rzeczywistym zagroŜeniem, poniewaŜ zajmu, taką ogólną postawę 
krytycyzmu wobec zapowiedzi dorc słych.

Poznają równieŜ lepiej niŜ w przeszłości ludzi swego na
bliŜszego otoczenia i zauwaŜają w nich słabość, zakłamani' Ludzie ci tracą 
bezpowrotnie autorytet u dorastających; n:

będą juŜ im wierzyć. Tak więc niektóre doświadczenia Ŝycic we przestają mieć 
znaczenie jako źródła strachu, inne utrz-;

mują swoją moc jako sytuacje zagroŜenia nadal, powsta
równieŜ nowe okazje przeŜywania strachu. W wieku dorast;

nią konieczna jest, wspomniana wyŜej, indywidualizac
w interpretacji zachowania się poszczególnych osób.

Ponadto powstają nowe okoliczności, w których strach st;

nowi uczucie nęcące tym, Ŝe wymaga przezwycięŜenia siebi
swojej słabości, co w efekcie daje osiągnięcie sukces
i szczerego zadowolenia, któremu towarzyszy poczucie wł;

snych sił. NaleŜy tu przede wszystkim uprawianie „ryzy-
kownych" sportów, jak szybownictwo, spadochroniarstwo
czy alpinizm. W tej kategorii źródeł lęku, powstających
w świadomie organizowanych sytuacjach zagroŜenia, naleŜy
umieścić lekkomyślne zakłady o niebezpieczny wyczyn, to,
co moŜna określić ogólnie jako „igranie z ogniem". Wymie-
nione zjawiska są charakterystyczne niemal wyłącznie dla
dorastających chłopców, którzy czasem przeŜywają przesadne, nie zawsze 
współmierne z rzeczywistością poczucie własnych sił, towarzyszącego im zawsze 
„szczęścia" i niezwykłych sprawności, którymi Ś jak się im wydaje Ś znacznie 
prze-
wyŜszają swoich rówieśników.

ZauwaŜono, Ŝe źródłem przeŜywania strachu w rozmaitym
nasileniu od niepokoju po lekką tremę są zadania, rozwiązy-wane jeszcze bez 
uwzględnienia odpowiednich doświadczeń, które są oceniane przez ludzi, liczących
się z jakichś powodów u dorastającego. U niektórych dziewcząt i chłopców 
powstaje wówczas silne poczucie odpowiedzialności, niekiedy działają przeŜycia 
ambicjonalne, powodujące pojawienie się obawy, aby kogoś nie zawieść, nie 
skompromitować się, nie ośmie-
szyć klęską wobec ludzi lubianych lub i nie lubianych, albo teŜ we „własnych 
oczach". Stwarza się dzięki takim nastawie-niom sytuacja zagroŜenia, wywołująca 
przeŜycia strachu.

Zarówno w rodzinie, jak i w szkole źródłem strachu są nie-poprawnie układające 
się stosunki dzieci z rodzicami i ucz-niów z nauczycielami. U podłoŜa 
traktowania przez młodzieŜ tych zdarzeń jako sytuacji zagroŜenia mieszczą się 
często ne-gatywne doświadczenia z poprzednich okresów rozwojo-wych. Osoby 
dorosłe cechuje wówczas zwykle demonstro-
wanie pseudoautorytetu autokratycznego, postępowanie z do-rastającymi „z pozycji
siły", a nawet przemocy, wobec której młodzieŜ czuje się bezradna, pozbawiona 
oparcia i moŜliwości obrony.

Strona 130

background image

243

Brak autorytetu u tych ludzi powoduje, Ŝe stosują błędne

16 Ś Rozwój uczuć

229

Rodzaje bodźców wywołujących leki i obawy
u uczniów klas V -VIII

DZIEWCZĘTA

klasy V-VI klasy VII-VIII

konflikty społeczne
nauka

imaginacje
niebezpieczeństwa
rm choroby
ludzie
zwierzęta

Ryć. 16. Dziewczęta i chłopcy najczęściej przeŜywają strach w związku z nauką w 
szkole. Innym waŜnym źródłem strachu są konflikty z rodzica-mi: U dziewcząt z 
wiekiem to źródło traci znaczenie, ale u chłopców wzras-ta. Rośnie u obu płci 
rola ludzi jako źródło strachu, maleje natomiast Ś po-czątkowo nieco większa u 
dziewcząt Ś liczba lęków imaginacyjnych. U dziewcząt nieco rośnie, u chłopców 
wyraźnie maleje strach przed niebez-pieczeństwami. Inne źródła tracą znaczenie 
(wg M. Przełącznikowej, 1972)

i niepotrzebne ograniczenia samodzielności i swobody
postępowania, realizacji pragnień i zaspokajania potrzeb
niektórym dorastającym. Wskutek tego powstają u nich prze-Ŝycia niepokoju, 
związane z postawieniem ich w sytuacji za-groŜenia. Nie pojawiają się natomiast 
u tej kategorii osób

230

młodych przeŜycia agresywne, przede wszystkim emocje
gniewu. Strach jest naturalną reakcją u tych niezrównowaŜo-nych, których 
charakteryzują poszczególne odmiany melan-cholicznego temperamentu.

Źródłem częstych i niekiedy intensywnych przeŜyć strachu
są wysokie aspiracje rodziców i nauczycieli w stosunku
do młodzieŜy oraz błędne, obiektywnie nieuzasadnione ocze-kiwania bardzo dobrych
wyników w nauce szkolnej. Dołączają się do tego równieŜ analogiczne ambicje 
dotyczące sukcesów i powodzenia, wyróŜniania się dorastających takŜe w 
poza-szkolnej ich aktywności: społecznej, sportowej i in. Podobnie jak w 
ubiegłych okresach, takŜe w wieku dorastania, nie-moŜność zrealizowania takich 
oczekiwań dorosłych jest po-
wodem powstawania poczucia niŜszości, braku wiary we
własne siły, a w rezultacie skłonności do usuwania się na margines Ŝycia 
społecznego i bierności. W wielu normalnych sytuacjach codziennych pojawia się u
młodzieŜy przewidy-wanie niepowodzenia wywołujące lęk: przed lekcjami, przed 
zapowiedzianą klasówką, przed oczekiwanym niezadowole-niem rodziców i 
nauczycieli. Sprawa komplikuje się znacznie i niekorzystnie, gdy u niektórych 
dorastających wystąpi przesadne poczucie winy i samooskarźenie się, Ŝe przez 
nie-udolność, brak zdolności sprawia się zawód rodzicom i nau-czycielom.

Jola ma 14 lat. Rodzice, szczególnie ojciec, bardzo pobudliwy, przesadnie 
stanowczy i nie umiejący zrezygnować z tego, co raz uznał za słuszne i 
wartościowe, wymagają, aby córka była najlep-szą uczennicą w szkole, a w 
przyszłości zajęła Ś bliŜej nie okre-śloną Ś ,,wysoką pozycję w Ŝyciu". Jola 
jednak jest tylko prze-ciętnie zdolna i otrzymuje mierne oceny. Ojciec jednak 
uwa-Ŝa, Ŝe ,,dla chcącego nic trudnego" i zmusza dziewczynkę do wy-tęŜonej 

Strona 131

background image

243

pracy. JeŜeli tylko moŜe, towarzyszy jej przy odrabianiu lekcji, ogranicza jej 
wolny czas, nie pozwala na kontakty z kole-Ŝankami. Robi jej wymówki, Ŝe wydaje 
na nią pieniądze, a nie ma z tego Ŝadnych korzyści. Jola uczy się niechętnie, 
pod przymusem.

16'

231

Gdy ma odpowiadać w szkole, ogarnia ją przeraŜenie, nie moŜe skupić uwagi, 
tłumaczy się „pustką w głowie",,,zanikiem pamięci" powodującym, Ŝe nie potrafi 
rozwiązać zadania. Jest draŜliwa, łatwo wybucha płaczem. Zamknęła się w sobie, 
nie ufa ludziom. Myśl o powrocie do domu i spotkaniu z ojcem budzi w niej 
strach. Do domu wraca okręŜną drogą, by odwlec tę chwilę.

W badaniach psychologicznych wykryto jeszcze jedno
źródło strachu właściwe wiekowi dorastania. Niektórym
dziewczętom i chłopcom bardzo zaleŜy na tym, aby zrobić
tzw. dobre wraŜenie na ludziach bliskiego otoczenia. Naj-
większe napięcie lękowe powstaje wtedy w kontaktach z tymi osobami, na których 
uznaniu najbardziej zaleŜy dorastają-cym. Czasem chodzi tu o sprawy mniej 
istotne, traktowane
powierzchownie, jak wygląd zewnętrzny, modne ubranie,
oryginalny styl ubioru, nieszablonowy sposób zachowania
się itp. Wielu młodych ludzi, raczej głównie chłopców, chce „pokazać się" od 
najlepszej strony, jeśli chodzi o ich wiedzę, oczytanie, rozsądny i zwracający 
na siebie pozytywnie uwagę udział w rozmowach i dyskusjach. To są lęki, 
pojawiające się tak, jak przed występem czy egzaminem, i gdy przekraczają 
napięcie właściwe mobilizującej tremie, mogą obniŜać war-tość zamierzonego 
działania i sprawiać zawód.

U dorastających pojawia się pewna odmiana, łagodna po-
stać strachu jako zakłopotanie.1 PrzeŜywa się je w sytua-
cjach, w których dorastająca dziewczyna lub chłopiec czują się nie przystosowani
do nich, wiedzą, Ŝe nie mogą -się „właściwie znaleźć", nie znają sposobów 
zachowania
się oczekiwanych od nich przez otoczenie. Zakłopotanie
przeŜywa dorastający w nie znanym sobie towarzystwie
osób górujących czymkolwiek nad nim, gdy jest gorzej, nie-modnie lub zbyt 
skromnie ubrany niŜ inni itp. Sytuację po-garsza to, Ŝe wstydzi się opuścić 
takie miejsce, nie chce bo-wiem przyznać się do "braku odwagi skłaniającej do 
ucieczki.

1 E. B. Hurlock: Developmental Psychology, jw., s. 403.

PowaŜne biedy  ^ ' v """ntu A Tt^T'"* "•"•"n-
to PoŜycie, h^^e. W inn^ ^ ^^ ^

^rie '''y8uw' ź? n, ^^ P^wi^10''"*'01- W
• ^why ga-        ''"^^ plm     ' ^ wi źii,

^^S^ ^te" -p.^.^
^ ^„^T^ ^'^hSt^ ^ ^

^S??^^^^^

^^^.^^^ ;iet•tź°-' „
icŁ m^^^!'',fm'almhLw^w• 'mnli"»S'

w^:^ ^^ ""^^S
"^^'"^^^r^-^^^^^

^^hSr? ^f "^ trakt0^.,

Strona 132

background image

243

^ "rudn^^ ^'""P^nT1^0'1^ P°b"-
TO"- chcieliby „_"d1 "'"w-ricanu- wS'^""^ne lic,.

^Ś^:r:e w najle^ ^
~^..     ^ ""•^^ ^,

CBU z 0^/4 2[iZE^[ Aio.4s ipi z ApipisAtt ouirui aŜ '^upaf ipteEAn ^Z 
'„feuizpo.i Sis iJnzood" oyaizp i 'mo i fai3qAzsfeu i[Ef Ś I^TA pcu ^rf Ś Aqe 
'aiAip{so;4 ozpJreq zaiuApJi &TS T{BAOinfez feio^^ 'Si}

UXZ3A3IZp feTOł3JOJ3łZ3 T[EAOldOpB 33IZpO.I 'łEJ ^ I }XzoyO'S[S ApQ

•3{0'S[ZS M. Xzp3IOS[ I 3I3I3Xz3n^U

18 Tfiqni '3ZJqop ozpJeq Sis ^zon 'AipoSoj •TOfo T niłBW op AUEZ

feM&AzJd 3TU{IS OAO^Up3f ^Aq 33ld0{t0 •3IUpfeSZOJ I 3IATJl[SO.tl ^U BAXAOqoXA T 
AueipO^ AOOTZpOJ Z3Z.ld OZp.IBq 3pUXp3f 0^ 5[IZB)J

•oSauuizpo.r epAz i{3E^un.iEA A\ az^Eł oeuz 3tqos o step
3^ apnzo^ •fauysfzs aonBU ^ 3iuazpOAvod zaiitApJ STS afełs o^o-ipzez 
luałonupaz.rJ 'iuui zru ropizpouiBS faizpJBq 33iA\ fes 'A^ooizpoJ zazJd 
fauBAOioJłuo^ aro nniEAodSłSod A ApoqoA\s rsoSiA fereiu XzJ9i^ 'uiospusaiAYp.r 
zaiUMpJ śis pso-ipzB^

'rosoJpzez uiałoruipazJd
fcs '^sao^ns auz30pL\\ fezsoupo IS^OUA^^B ^OEJSJS qoXł A
3Jo^ 'XqosQ •A^p§a[02[ ppJ^A\ osouJEpdod az^B; e 'mreł&za

-A^aizp z Avoodo^qo i Tureodo^ip z ifeza^aizp auzoAłOJa ^ł^ei

-uoi{ fezapu ^aAzsfaiUJTsfBU op i3q/(ip ap 'aupOJOUzpJ z^Jał fefeA^<q psoJpzBZ 
^^9^7 'onzan q3^ izpAtSA. ais fazaeJ 'Ezrood oł fcr aŜ 'BZBA^Q 'ar BiUA\.Efn 
aiuiat[oaiu zaizpopu '3UEAv

-An[s 'afepAw ais yf 'aio^zazJd ipupaf 01 isaJ" •uiAYYoroA.zoJ 5isaJi[o 
mAreiA\TOio M BUA^suaiin oisazo EAYAq pso.ipze^

•izpn{ po ifaEiozi FauAad A\ :)EA^qazJd i 5is ofeunsn
ipA 'ifoEłAii CoJłSBU ogaofefe^SBJOp aiUJBSo ^pg 'uiasBzo

•q9so i{oXł nru

-BAodaisod AS. AV9pS^q ^o^UBiu^adod qn[ iosoq^s vp/iviozi^ed

-pod ETUB2[A^<A oSaupesazJd 'BiUBZsanuso '^AUZOIUOJI izpsiA.

-odAia TuaAy)iup3Jsod BZ '^izpnqzo.r a f 3JOł>[ 'q9so IO^O^BA. 'luazsrannuod i 
nzueMaJ op ^s-emioyiu BUO AzfeQ -auzaAzTJ ^5 •aiupdnz puiaru fefe^ni7 
'aizauaSołUo fausazoA SA hs 3lnAU3sqo zm fazoEUi ais EZB-IA\Y Xzaizpopu n A3mQ

•riAaiUg 3f3^B3J fefn^OAYAtt. A93

-do^o i ifez;M&aizp ^aAbSfełSB^op Aqz3iJ faznp n auMoE.tłsn.y

większym trudem dawał się wciągać w opiekę nad małą i do za-baw z nią. 
SpowaŜniał, stronił od dziewczynki, natomiast,,narzu-cał się" rodzicom wymagając
od nich zajmowania się nim, chodze-nia z nim na przechadzki, pomocy w odrabianiu
lekcji itp., czego dotychczas nie czynił. Zaniedbał się w nauce, a to powodowało
krytykę jego postępowania przez dom i szkołę. Był agresywny i dokuczliwy wobec 
przybranej siostrzyczki, odsunął się od kolegów.

Gdy miał 16 lat, zaproponował rodzicom, Ŝeby go przenieśli do szkoły w innym 
mieście, gdzie mieszkał jego stryj z Ŝoną. Uza-sadniał to bardzo 
charakterystycznie tym, Ŝe stryjostwo są bez-dzietni, więc przyda im się syn, a 
w szkole, do której chodzi obec-nie, wszyscy są do niego uprzedzeni i 
niesprawiedliwi. Szczerze zrozpaczeni rodzice zgodzili się na to licząc, Ŝe 
chwilowa rozłąka pozwoli chłopcu się uspokoić, Ŝe zatęskni za domem, wróci, a 

Strona 133

background image

243

wów-czas wszystko ułoŜy się pomyślnie.

Zazdrość w wieku dorastania wyraŜa się tylko poprzez atak słowny, a przede 
wszystkim za pośrednictwem sarkastycz-nych uwag i wyśmiewania, jeŜeli tylko się 
udaje to w towa-rzystwie innych osób, rówieśników lub dorosłych.

JeŜeli chodzi o zmartwienia w wieku dorastania, to
w analizach psychologicznych nie znajduje się nowyck źródeł dla tych przeŜyć, 
pozostają aktualne sytuacje, które je wywo-łują, znane juŜ w młodszym wieku 
szkolnym (patrz str. 180). Większa niŜ poprzednio jest rola przewidywania 
przykrych spraw, trudności w kontaktach społecznych, niepowodzeń
w szkole i w kontaktach koleŜeńskich, które wywołują zmar-twienie. Są to Ś jak 
się wydaje Ś najczęstsze źródła tych przeŜyć.

Dziewczęta szczególnie często martwią się swoim wyglą-
dem, brakiem popularności wśród kolegów i ludzi dorosłych, wyraźnie równieŜ 
wykrywa się u nich zmartwienia związane z rodziną i rodzicami, gdy zauwaŜają 
jakiekolwiek trudności w ich współŜyciu, niedostatek zdrowia lub gdy wiedzą, Ŝe 
ojciec lub matka mają jakieś kłopoty.

235

9   10   11   12   13  14   1    16
wiek w latach

Ryć. 17. W wieku dorastania nasilają się w porównaniu z poprzednim okre-sem 
zmartwienia związane z nauką szkolną (na rycinie „egzaminy"), z opi-niami o 
własnym wyglądzie zewnętrznym i o posiadanych zdolnościach. Pierwsze z 
wymienionych występują częściej u dziewcząt, ale zdolności częściej są powodem 
zmartwień u chłopców. Około piętnastego roku u dziewcząt wzrasta pewność siebie 
i mniej martwią się juŜ własnym wyglą-dem niŜ chłopcy. Zanikają obserwowane w 
wieku przedszkolnym przeŜycia strachu wywoływane zjawiskami przyrody (pioruny, 
błyskawice Ś na ry-cinie ,,ogień") (wg S. L. Pressey i F. P. Robinson, 1944Ś 
cyt. E. B. Hur-lock)

236

Zmartwienie miewa przyczyny wyimaginowane, nierzeczy-
wiste. Dorastający mogą przesadnie oceniać niektóre zdarze-nia w Ŝyciu, martwią 
się więc „na zapas". Są to jednak prze-Ŝycia w tym znaczeniu niekorzystne i 
niebezpieczne, Ŝe Ś gdy trwają dłuŜej Ś przeradzają się w intensywne, zgenera-» 
    lizowane lęki, zorientowane społecznie. Dorastający boją się wówczas o 
sprawy mające wysoką wartość społeczną.1

1 TamŜe, s. 404.

lim okre-
"), z opi-
aościach.
;dolności
roku u
i wyglą-
rzeŜycia
na ry-
8. Hur-

Bibliografia

podstawowych

Strona 134

background image

243

3d wystąpienia
we wstępnych
:h funkcji umo-
wać jednostce
ciu. Mają one
jak i skompli-
znaczeń.

•aźnie w onto-
npulsywnych,
łego dziecka,
uczuć przez
vanie zacho-
jaik i przez
n dojrzałości

Franus E.: Rozwój reakcji gniewu u młodszych dzieci. ,, Rozprawy i Studia". T. 
8. Kraków 1959, Uniwersytet Jagielloński.

Franus E.: Reakcje strachu małych dzieci wywołane bodźcami działającymi na 
analizator równowagi. „ Psychologia Wychowawcza" 1961 nr 3.

Gerstmann St.: Wpływ rodziców na zaburzenia emocjonalnosci uczniów.,,Pra-ce 
Wydziału Filologiczno-Filozoficznego". T. 5, z. 2. Toruń 1956, To-warzystwo 
Naukowe w Toruniu.

Gerstmann St., Orlikowska H., Stachnikówna I.; Z badań nad psychologią strachu. 
„ Prace Komisji Filozoficznej". T. 8, z. 3. Poznań 1957, Poznańskie Towarzystwo 
Przyjaciół Nauk, Wydział FiloIogiczno-Filozoficzny.

Gerstmann St.: Próba analizy tzw. lęków subiektywnych. „Psychologia Wychowawcza"
1960 nr 3.

Gerstmann St.: Kształtowanie uczuć dzieci i młodzieŜy. Wyd. 2. Warszawa 
1961.PZWS,

Gerstmann St.: Uczucia- w naszym Ŝyciu. Warszawa 1963, Wiedza Po-wszechna.

Gerstmann St.: Ocena szkolna i związane z nią problemy higieny psychicznej. „ 
Zdrowie Psychiczne" 1968 nr l.

Gerstmann St.: Kształtowanie dojrzałości emocjonalnej w wychowaniu szkol-nym. 
„Nauczyciel i Wychowanie" 1971 nr 2.

Gerstmann St.; Psychologia na co dzień. Warszawa 1973, KsiąŜka i Wiedza.

Hurlock E. B,: Rozwój dziecka. Przekład z jeŜ. ang. B. Hornoweki, Sł.. Kowalski 
i B. R.o&e.-naa.™^- •^J^A- '2-- '<N »--c-""»~"^ va'&x, v     .

^vi.x\w;»-'E-"B.-. Rozwój młodzieŜy. Przekład z jeŜ. ang. B. Mornowskł l D.

Rosemann. Warszawa 1965, PWN.

Kapkowski A., Zaborowski Z.: Wyrównanie postaw emocjonalnych u dzieci 
nerwicowych. „Psychologia Wychowawcza" 1967 nr 4.

239

Kocowski T.: Rozwiązywanie zadań przy róŜnych poziomach l

logia Wychowawcza" 1964 nr 3.
Lindgren H. C.: Psychologia wychowawcza w szkole. Przek!

A. Prejbisz, Z. Bastgen, B. Roseman i B. Jasińska. W

PZWS.
Malrieu Ph.: śycie uczuciowe dziecka. W: Psychologia dzieck

Strona 135

background image

243

do wieku młodzieńczego. Pod red. M. Debesse'a. Przekład 2

franc. Warszawa 1963, PZWS.
Murray E. J.: Motywacja i uczucia. Przekład z jeŜ. ang. 2

Warszawa 1968, PWN.
Pawłów I. P.: Wybór pism. Przekład z jeŜ. roś. L. SkarŜyń;

1951, PZWL.

Pięter J.: Strach i odwaga. Warszawa 1971, Nasza Księgarni Przełącznikowa M.: 
Rozwój psychiczny dzieci i młodzieŜy. W

PZWS („Biblioteka Nauczyciela"),
Przetacznikowa M.: Na przełomie dzieciństwa i młodości. W

KsiąŜka i Wiedza.
Psychologia wychowawcza. Pod red. Ch. E. Skinnera. Przekł

Z. Obniski pod red, naukową Z, Włodarskiego. Warszaw;

Psychologia rozwojowa d.eieci i młodzieŜy. Pod red. M. 2ebro\

zmień, i rozsz. Warszawa 1975, PWN.
Rembowski J.: Postawy dzieci wobec rodziców i innych czło

Gdańsk 1971, Uniwersytet Gdański.
Rembowaki J.: Więzi uczuciowe w rodzinie. Studium psychoi

szawa 1972, PWN.
Spionek H.: Problemy rozwojowe i wychowawcze wczesnej

Warszawa 1972, KsiąŜka i Wiedza.
Szewczuk W.: Psychologia. Zarys podręcznikowy. T. l. V

Warszawa 1975, WSiP.
Szuman S.: Psychologia wychowawcza wiefeu dziecięcego. Podr<

tek t wychowawczyń w przedszkolach i domach dziecięcych

czycieli i studentów studiujących rozwój psychiczny dziecka. \

szawa 1947, Nasza Księgarnia.
Tyborowska K.: Problemy współczesnej psychologii. Wybroń

Warszawa 1964, Wiedza Powszechna.

leku, „Psycho-

ad z jeŜ. ang,
irszawa 1962,

i od urodzenia
iiorowy z jeŜ.

Doroszowa.
.i. Warszawa

Źródła rycin

szawa 1967,
izawa 1972,

z jeŜ. ang.
'71, PWN.
ej. Wyd. 6

<; rodziny.

Strona 136

background image

243

••ne. War-
iecinrtitm.
4 popr.

dla ma-
Ua nau-
2. War-

Ryć. l Ś S. Szuman, S. Skowron; Organizm a Ŝycie psychiczne. Warszawa

1934, Nasza Księgarnia.
Ryć. 2, 3, 5, 8, 9 Ś E. B. Hurlock; Rozwój dziecka. Przekład z jeŜ. ang.

B. Hornowski, St. Kowalski i B. Rosemann. Wyd. 2. Warszawa

1961, PWN.
Ryć. 4, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 17 - E. B. Hurlock: Rozwój młodzieŜy.

Przekład z jeŜ. ang. B. Hornowski i B. Rosemann. Warszawa

1965, PWN.
Ryć. 6 Ś J. Rembowski: Postawy dzieci wobec rodziców i innych członków

rodziny. Gdańsk 1971, Uniwersytet Gdański.
Ryć. 7 Ś W. Szewczuk: Psychologia. Zarys podręcznikowy. T. l. Wyd. 4

popr. Warszawa 1975. WSiP.

Ryć. 16 Ś M. Przełącznikowa: Na przebrnie dzieciństwa i młodości. War-szawa 
1972, KsiąŜka i Wiedza.

dnienia.

Skorowidz nazwisk

Andersen J. E. 143

Baker H. J. 185
Bastgen Z. 240
Bretsch H. S. 185
Bridges K. M. B. 89

Cary M. E. 185
Cunningham B. V. 185
Cybulski Z. 214

Debesse M. 240
Dodson J. D. 26, 28
Doroszowa Z. 240
Drucker A. J. 185

Fleege U. H. 185
Franus E. 68-69, 73, 83, 239

Garrison K. C. 185, 192, 193
Gerstmann St. 31, 64, 168, 206,
239

Harlow H. F. 75

HorrocksJ.E. 139

Huriock E. B. 5, 27, 37, 42, 47. 76,
97. 101, 105, 108. 113, 121. 122,
123-124, 126, 133. 139, 140,
143,149,151,154,181.185. 197,

199, 201, 212, 232, 233, 236,

Strona 137

background image

243

239, 241
Hornowski B. 5, 239, 241

Jasińska B. 240
Jersild A. T. 69 -70,82,84 -85,86.

109,112,116-117.176.178,179,

182
Jones H. E. 42

Kapkowski A. 239
Koch H. C. 185
Kocowski T. 240
Kosztojanc Ch. S. 12
Kowalski St. 5, 239, 241
Kuhlen R. G. 185

Lewis O. Y. 185
Lindgren H. C. 240

ŁapińskaR. 192

Malrieu Ph. 240
Murray E. J. 240

Obniski Z. 86, 240
Orlikowska H. 239

Pawłów I. P. 12. 240

242

Pięter J. 240
Pope C. 185
Prejbisz A. 240
Pressey S. L. 236

Przełącznikowa M. 12, 230, 240
241

Rembowski J. 49, 187, 240, 241
Remmers H. H. 185
Robinson F. P. 236
Rosemann B. 5, 239, 240, 241

SearsP.S.113

SkarŜyński L. 12, 240

Skinner Ch. E. 86, 87, 105, 174, 240

SkowronS. 19, 241

Spencer L. M. 185

Spionek H. 240
Stachnikówna I. 239
Szewczuk W. 89, 240, 241
Szuman S. 12-13, 17, 95, 96,^8,
99. 124-125. 240. 241

Thompson W. R. 139
Tyborowska K. 103,240

Williams L. H. 185
Włodarski Z. 86, 240

Strona 138

background image

243

Yerkes R. M. 26, 28
Zaborowski Z. 239
Źebrowska M. 103, 192, 240

Spis treści

Słowo wstępne ............................................... 5

Rola uczuć w Ŝyciu człowieka .................................. 11

Co to są uczucia? .......................................... 11

Rodzaje uczuć ............................................. 13

Związek uczuć z organizmem ................................ 18

Potrzeby i procesy emocjonalne .............................. 21

Uczucia jako motywy działania ............................... 25

Rola uczuć w świadomej dyscyplinie .......................... 29

Cele kształtowania uczuć w ontogenezie ....................... 31

Warunki rozwoju uczuć ....................................... 36

Proces kształtowania uczuć w świetle podstawowych praw rozwoju

osobowości ................................................ 36

Właściwości organizmu ..................................... 41

Warunki rozwoju uczuć w rodzinie i szkole..................... 46

Wpływ doświadczeń na kształtowanie się uczuć ................. 54

Uczucia w pierwszych 3 latach Ŝycia ............................ 62

Noworodek i niemowlę w początkowych miesiącach Ŝycia ....... 62

Specyficzne przeŜycia emocjonalne w niemowlęctwie ............ 68

Wiek poniemowlęcy ........................................ 78

Ogólne tendencje rozwoju emocjonalnego w latach 0Ś3 ......... 88

Uczucia w wieku przedszkolnym .............................. 91

Ogólna charakterystyka źródeł uczuć w tym okresie ............. 91

Źródła uczuć dodatnich ..................................... 95

Źródła uczuć ujemnych ..................................... 104

Ogólne tendencje rozwoju emocjonalnego w wieku przedszkolnym . 124

Uczucia w młodszym wieku szkolnym ........................... 130

Ogólna charakterystyka źródeł uczuć w tym okresie ............. 130

Źródła uczuć dodatnich ..................................... 144

Źródła uczuć ujemnych ..................................... 159

Uczucia w wieku dorastania ................................... 183

Ogólna charakterystyka źródeł uczuć w tym okresie ............ 183

Strona 139

background image

243

Źródła uczuć dodatnich ..................................... 211

Źródla uczuć ujemnych ..................................... 228

Zakończenie ................................................ 238

Bibliografia ................................................. 239

Źródła rycin ................................................. 241

Skorowidz nazwisk ........................................... 242

KONIEC

Strona 140