background image

 

STEFAN ŻEROMSKI – POPIOŁY 

BN S. I NR 289 

WSTĘP: IRENA MACIEJEWSKA 

 

I. 

GENEZA POPIOŁÓW I PRACA NAD NIMI 

 

pisarstwo Żeromskiego było ściśle związane z jego życiem, silnie na nie 

oddziaływało (nazwał syna Adam Rafał – z miłości do Mickiewicza i jak bohatera Popiołów
świadczy to też o związkach powieści z romantyzmem) 

Żeromski przejął od Mickiewicza idee walki o niepodległość (w zagranicznej 

bibliotece porządkował zbiory Wieszcza 1892-1896), dlatego w O żołnierzu tułaczu podjął 
wątek wali u boku Napoleona, głoszenie wolnościowych haseł w Polsce za które czekała 
śmierć i powtórzył te elementy fabuły w Popiołach 

Popioły miały być częścią cyklu z dziejów polskich walk 

narodowowyzwoleńczych (Rozdziobią nas kruki wrony, O żołnierzu tułaczu, Popioły, Echa 
leśne, Sułkowski, Wierna rzeka
 i inne niedokończone lub tylko zaplanowane utwory np. o 
Maurycym Mochnackim) 

po ukończeniu pisania Ludzi bezdomnych u schyłku 1899 zabrał się zaraz do 

pracy nad Popiołami, które od dłuższego czasu miał w głowie (od jesieni 1897 Żeromski 
pracował w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich) 

przekład ustępów powieści dziejących się na Podhalu na gwarę góralską przez 

S. Witkiewicza 

Ż. prosi biblioteki o nadsyłanie książek o kampaniach napoleońskich 

w 1900 część rękopisu powieści została skonfiskowana podczas rewizji w jego 

mieszkaniu 

w marcu 1902 zawarł Ż. z firmą wyd. Gebethnera i Wolff umowę na 

wydawanie powieści w odcinkach w warszawskim „Tygodniku Ilustrowanym”, w czasie 
druku jeszcze ją doszlifowywał, dopisywał zdania i rozdziały, w grudniu 1903 3 tomy 
powieści zostały wydane przez ww. firmę wyd. z datą 1904 
 

II. 

ŹRÓDŁĄ HISTORYCZNE POPIOŁÓW 

 

końcówkę powieści pisał Żeromski po krwotoku, leżąc nieruchomo (w liście 

do Miriama-Przesmyckiego żalił się, że nie jest z niej zadowolony) 

ogrom materiałów historycznych (słowniki, pamiętniki, dzienniki, 

opracowania, ale przede wszystkim materiały źróDłowe o przebiegu działań wojennych itp.) 
jakie w trakcie pisania powieści musiał Ż. przeczytać (inspiracja Panem Tadeuszem i Wojną i 
pokojem
 Tołstoja) 

Popioły  to powieść historyczna, fikcyjnie bohaterowie współżyją z 

historycznymi postaciami, Żeromski-pisarz-historyk-naukowie 

Żeromski dba o szczegóły, opisuje broń, mundury, dokładnie relacjonuje 

wszystkie potyczki, opisuje sposoby walki, wprowadza mnóstwo rzeczywistych postaci (np. 
oficerów i dowódców), książka przypomina momentami historyczny podręcznik, opisy 
militarne to reportaż historyczny, bardzo wierne źródłom hist. 

pozytywnie przedstawia gen. Henryka Dąbrowskiego (mimo, że historycy 

pozytywiści widzieli go negatywnie) 

eksponuje zasługi prostych żołnierzy i dowódców, wysoko cieni legionową 

tradycję walk, która pielęgnowała hasła niepodległości 
 

III. 

W KLESZCZACH CENZURY 

 

background image

 

już debiutującemu Żeromskiemu cenzura dała mocno w kość (programowe 

utwory „Rozdziobią nas kruki wrony” 1895 i „O żołnierzu tułaczu” 1897 musiał publikować 
w Galicji pod pseudonimem Maurycy Zych [zmieniam tytułowanie z kursywy z cudzysłów, 
bo tak jest znacznie wygodniej, choć nie do końca poprawnie – Ł.T.]) 

wyczuwalne zabiegi autocenzury Ż. wiele przemilczeń, peryfraz, luk i 

niedomówień, mowa Ezopowa  - by uśpić czujność cenzury 

nie pada słowo ojczyzna, Polska (zamiast „polski” jest „sarmacki”), wojska 

rosyjskie, zabory, itp. choć jasne są, że ludzie i zdarzenie odsyłają właśnie do owych 
desygnatów 

opowieść bohatera Nardzewskiego o Konfederacji Barskiej nie jest opowieścią 

o tych zdarzeniach wprost, jedynie data i słabe aluzje pozwalają się domyślić czytelnikowi o 
co chodzi, rozbiory nazywa się pogrzebem, w opowieściach bohaterów nie mogą paść 
miejscowości pod jakimi walczono, nazwiska naczelników (np. Kościuszki) 

nie mógł Ż. wprowadzić do utwory Rosjan z którymi wojował Napoleon i 

Legiony – są więc enigmatyczni „nieprzyjaciele” lub Prusacy sprzymierzeni z nimi 

czytelnik musi znać historię i sam domyślać się kontekstów, „więzienny 

język”, różne b. ważne wydarzenia historyczne (np. utworzenie na Kongresie Wiedeńskim – 
Królestwa Polskiego są tylko bardzo ogólnikowo wspomniane, choć tak ważne dla akcji) 

mimo wszystko książkę odebrano jako kolejny utwór o budzeniu ducha 

Polaków 
 

IV. 

„POPIOŁY” JAKO PANORAMA POLSKI NA PRZEŁOMIE XVIII I XIX 

WIEKU 

 

podtytuł „Powieść z końca XVIII i początku XIX wieku”, dopiero w drugiej 

połowie II tomu rozpoczyna się udział w wojnie dwóch młodych bohaterów – Rafała 
Olbromski i Krzysztofa 

pierwsza część utworu jest przygotowanie bohaterów do walki, autor kreśli 

obraz Polski, wskazuje jej szlacheckie tradycje (r. Kulig i Polowanie – za Mickiewiczem), 
następnie pokazuje ludzi nowej epoki – intelektualistów i robotników (cenią pracę) 

akcja powieści rozpoczyna się w roku 1797, ale sięga czasów (opowieści) 

pierwszych walk o niepodległość (sprzed I rozbioru np. Konfederacja Barska)   

w pierwszej części powieści starsi opowiadają młodych (Rafał i Krzysztof) o 

wojnach w obronie wolności, przygotowują młodych bohaterów do wstąpienia do Legionów, 
starsi bohaterowie tworzą społęczno-historyczną panoramę 

Ż. pokazał szlachtę np. starego cześnika Olbromskiego (ojciec Rafała), który 

potrafi nadstawić głowy za ojczyznę, ale nie zgodzi się nigdy na demokratyzację chłopów (za 
takie działania wyrzucił z domu syna – Piotra) 

Piotr Olbromowski tułając się po różnych dworach Polski dał swoimi losami 

panoramę kraju 
 
Sprawa chłopska w „Popiołach” 
 

Ż. poświęca jej niedużo miejsca, ale widać, że podchodzi do niej bardzo 

dramatycznie (carscy urzędnicy biorą w obronę chłopów przed polskimi panami) 

sługa Piotra Olbromskiego - Michcik, który razem z nim walczył w Insurekcji 

i innych zrywach i był przez swego pana traktowany jak wolny człowiek, po śmierci Piotra 
zostaje przez nowego właściciela folwarku zabity za głoszenie haseł wolności wśród chłopów 
(oskarżenie szlachty o wielką samowolę), zabito więc człowieka, który ramię w ramię ze 
szlachtą walczył w obronie kraju (podobnie jest w opowiadaniu Ż. „O żołnierzu tułaczu”) 

background image

 

chłopi służą szlachcie (na własnych barkach przenoszą sanie z rozbawioną 

szlachtą przez lodowatą rzekę w r. Kulig), walczą o Niepodległą i są traktowani jak 
niewolnicy 

Żeromski przez usta Krzysztofa kreśli też wizję rabacji chłopskiej, która może 

wybuchnąć w przyszłości jeśli nie uobywatelni się chłopów na czas 

Ż. wiedział, że wolność można odzyskać jedynie wtedy, gdy skonsoliduje się 

siły całego narodu – funkcja dydaktyczna powieści (Ż. sympatyzował z Polską Partią 
Socjalistyczną) 

Ż. wprowadził też do powieści Żydów – mądry i pracowity Uryś-Uriasz, który 

karczuje nieużytki i jest dobrym partnerem do filozoficznych rozważań dla Piotra 
 
Warszawa 
 

ks. Józef Poniatowski ukazany jako bawidamek stolicy, a później jego 

przemiana w narodowego bohatera (w armii) i bohaterska śmierć w nurtach Elstery 

środowisko uczonych – wolnumularzy – którzy kontynuują tradycję 

oświecenia (książę Gintułt i major de With) – egzystencjalno-filozoficzne rozważania, 
antywojenne nastawienie – problematyka filozoficzna powieści, egzystencjalna, pokazanie, że 
masoni nie działają na niekorzyść państwa 

ukazana Warszawa i Kraków 

 
Powieść o miłości 
 

pierwsza w lit. polskiej powieść o wielkiej miłości i namiętności 

miłość Rafała i Heleny, lecz widziana przez czytelnika jedynie poprzez 

uczucia i działania Rafała 

wątki miłosne umieszczone w „wysokiej” scenerii – nieskazitelnej, dzikiej 

naturze (pierwsze spotkanie podczas kuligu, podróż do ukochanej poprzez mroczną i 
niebezpieczną noc) 

przeżycie finału tej miłości w scenerii monumentalnych Tatr! metafizyczna 

miłość, miłość zmieszana ze śmiercią, poświęceniem (szaleńcza ucieczka kochanków), 
Helena w końcu skacze w przepaść, a Rafał przemienia się w „kochanka Ojczyzny” i w 
drugiej części powieści będzie walczył u boku Napoleona 

miłość opisana konwencjami młodopolskimi, wywarła na współczesnych 

autorowi wielkie wrażenie 
 

V. 

MŁODOPOLSKA POWIEŚĆ HISTORYCZNA 

 

krytyka przyjęła powieść Ż. entuzjastycznie (jak wszystkie jego książki) lecz z 

zakłopotaniem, bo „Popioły” odbiegały od modelu p. historycznej scotowsko-
sienkiewiczowskiego (a tu brak akcji romansowo-przygodowej, bo wątek miłosny osobny i 
kończy się z momentem wybuchu wojny) – ubolewano nad złą kompozycją, tylko I. 
Matuszewski docenił jej nowatorstwo, współistnienie elementów epickich i lirycznych oraz 
opisy krajobrazu jako ekwiwalenty uczuć i nastrojów 

fakty dziejowe są luźno wybrane z materiału historycznego(„budowa 

nieciągłą, skokowa” 

wszystko w panoramie społecznej i obyczajowej 

tom 1 pełen nowelistycznych fragmentów, które mogłyby stanowić małą 

całość (np. Polowanie, Kulig, Egzekucja

background image

 

wybiera Ż. te zdarzenia z dziejów Polski, które dokumentują wolę obrony 

zagrożonej niepodległości (Konfederacja Barska, Powstanie Kośc., Szkoła Rycerska, Legiony 
Dąbrowskiego) i następnie walki o jej odzyskanie 

„pokazuje czerep rubaszny Polski sarmackiej, tradycjonalistycznej, hulaszczej, 

egoistycznej (pałace i dwory), pokazuje „popioły” życia narodowego” !!!!!!!! 

są też dzieje Polski walczącej – nowej 

przeobrażenie narodu pod zaborami – demokracja 

wątki „chłopskie” – podkreśla udział i przedstawia losy chłopów walczących 

w powstaniach 

przeplata akcje z opisami natury, krajobrazów (noc, las, wiosna) – w powieści 

młodopolskiej ma to duże znaczenie, ekspresja stanów uczuciowych bohatera 

liczne związki „Popiołów” z „Panem Tadeuszem” (scena pierwsza – „ogary 

poszły w las” i kończąca powieść, gdy młodzi idą na wojnę 1812 

mamy inicjację w życie młodego szlachcic, która w obu utworach zakończyła 

się udziałem w wojnie 1812, lecz stosunek Ż. do swoich bohaterów ambiwalentny 

związki z Mickiewiczem też w: 

idea narodowowyzwoleńcza (przywołanie wielu tych samych wydarzeń) 
szeroka panorama życia szlacheckiego, życie dworu, naukę, zwyczaje i obyczaje 
opisy przyrody jako ekwiwalent Ojczyzny (inspiracja rom. w MP) 

Ż. podjął dziedzictwo Mic., chciał je rozwinąć (planował dalsze części eposu), 

przypomniał narodowi o potrzebie walki o wyzwolenie 

część druga powieść to opowieść wojenna, militarna, Ż. opowiada kampanię 

napoleońską na ziemiach polskich 1806 – 1807, wojnę polsko – austriacką 1809 oraz 
równolegle kampanię Napoleona w Hiszpanii (udział Polaków) 

2 różne narracje – w cz. 1 dominuje narracja personalna prowadzona z pozycji 

Rafała (jak on widzi szlachecki świat), rzadziej inni bohaterowie mają głos 

w części drugiej (opisy militarne, wojny i bitwy) przeważa narracja autorska 

(zorientowany historyk), nieraz się przeplatają 

„Popioły” panoramą życia polskiego, epopeją łączącą elementy powieści 

społeczno-obyczajowej, przygodowej i historyczno-wojennej 

epika hist. i dzieje uczuć, myśli. „Popioły” otwierają dzieje nowoczesnej epiki 

polskiej, nie tylko hist. 
 

VI. 

STOSUNEK ŻEROMSKIEGO DO WOJEN NAPOLEOŃSKICH 

Żeromski jak romantycy popierał idee walki zbrojnej o odzyskanie 

niepodległości 

krytyczny stosunek Ż. do wojen napoleońskich (choć je popiea), bohaterowie 

mają wyrzuty sumienia 

rewolucja niesie postęp społeczny, wolność chłopom, daje nadzieje na 

Niepodległą 

z drugiej strony wojna to zło, barbarzyństwo i cierpienie (w powieści 

scotowsko-sienkiewiczowskiej to nie było brane pod uwagę) 

wojna u Ż. to wysiłek wielkich mas ludzi, ruch mas ludowych 

Ż. oskarża wojska napoleońskie o gwałty i grabieże, o zdradę Polaków 

(Mantua – wydali Polaków Austriakom) 

niektóre bitwy są moralnie wątpliwe (np. podbój Hiszpanii), Polacy muszą 

walczyć z bohatersko broniącymi swej ziemi Hiszpanami (w tych epizodach wojennych 
pisarz utożsamiał się broniącymi się Hiszpanami) – wojna sprawiedliwa - w obronie kraju, a 
wojna zaborcza (mimo, że Napoleon niesie demokracje, obala feudalizm, daje równość) 

2 sposoby opisywania zmagań wojennych – w Polsce walczą dwie armie, nie 

ma opisów pojedynczych starć, nie ma opisów cierpienia i zadawanych ran, uwaga odbiorcy 

background image

 

skierowana w stronę świata rzeczy (technika zamienników bądź ekwiwalentów obrazowo-
estetycznych), krwawe opisy tylko z daleka i ogólenie – wojna upiększona estetycznie przez 
pokazywanie jej w wymiarze kataklizmu żywiołów/ wojny w innych krajach są ukazywane w 
sposób krwawy i bardzo okrutny, widać wielkie cierpienia jednostek (Hiszpania - Saragossa), 
bohaterowie oglądają zmagania z bliska, regularna armia zabija ludność cywilną, niszczy 
wielowiekową kulturę (pisarz-humanista), wojna widziana tylko z perspektywy żołnierzy 
(okropne sceny – gwałty na zakonnicach, zabijanie dzieci, itp.) 

z bliskiej perspektywy pokazywane są sceny męstwa wodzów 

 

VII. 

NAPOLEON 

 

Napoleon przedstawiany zazwyczaj z dala, jako „bóg wojny” 

Sułkowski (inteletualista i wybitny umysł) – adiutant Napoleona bezgranicznie 

wierzy w swojego pana, w jego nowy świat, demokrację i wolność jaką niesie, w wodza 
wierzą też prości żołnierze i dlatego wędrują z nim po całej Europie, wierzą w Napoleona jak 
w boga, cesarza, który może wszystko, a oni są jego rękami – chcą znosić nierówności 
feudalne. dawać wolność (często powtarzane w powieści) 

Krzysztof Cedro słucha manifestu Napoleona (znosi poddaństwo i dominującą 

rolę kościoła) dla Hiszpanii i cieszy się, że brał udział w wielkiej i krwawej bitnie w 
Hiszpanii 

Cedro widzi Napoleona jako wielkiego wodza, który dotrzymuje danego 

słowa, widzi go „z metalu i marmuru”, jest mu ogromnie wierny (jak wszyscy żołnierze), 
Napoleon w ich oczach to prosty wojak, który wraz z nimi dzieli wszelkie niedole 

Ż. pokazuje Napoleona wieloznacznie, bo poprzez żołnierzy, którzy widzą w 

nim boga (nieodgadniony Sfinksa), ale też ukazuje zło wojen jakie prowadzi (niszczące, 
zaborcze), choć tłumaczy to ideą walki o wolność narodów (symbol nadziei) (Ż zderza 
wiedze o wojnach napoleońskich, ideologie i legendę cesarza) 
 

VIII. BOHATER POWIEŚCI 

 
Rafał czli „vita  activa” 
 

jest literacką transpozycją marzeń epoki o silnym i pięknym człowieku, który 

potrafi wyzwolić się z cierpień i dekadenckiej niemocy (“życiu-rady”) – radość, siła, rozmach 
życiowy, nie daje się wepchnąć w łożysko norm życia społecznego 

poznajemy go na polowaniu (po szlachecku – prezentacja siły fizycznej, 

sprawności), następnie widzimy wielką namiętność z Heleną (budzenie zmysłów), szkoły – 
ma wstręt do książek, nie ma zainteresowań umysłowych 

bujna żywiołowa natura lekko dotknięta normami cywilizacyjnymi (normami 

szlacheckimi – siła, męstwo, fantazja, duma i honor) 

siła, moc człowieka się liczy – Nitzsche 

umyślnie styka się ze śmiercią (nocna wyprawa nad lekko zamarzniętą Wisłę) 

– chce sprawdzić swoją moc, swój strach – zmaganie się człowieka z żywiołem (symbol) 

Żeromski demitologizuje wojnę – ukazuje siłę, charakter bohatera 

(prezentacja) przed wojną, w normalnym życiu 

Rafał zmaga się też ze strasznym żywiołem (zamieć śnieżna i stado wilków) 

podczas nocnej wyprawy do Heleny – ukazanie człowieka epoki przedindustrialnej, 
człowieka w naturze 

Rafał kochankiem 2 kobiet – wyzwanie obyczajowe powieści, autor 

wyartykułował też problem przemijania 
 

background image

 

W stronę Niezschego 
 

Rafał silny i szalony (romantyzm) ale na modłę Nitzschego („bo tak mi się 

podoba!”). Helena mówi o nim, że jest najsilniejszy na Ziemi, i że nie boi się niczego 
(przyrzeczeń, ślubów, itp. – drwiny ze świata wartości), że ma serce z żelaza – nie ma 
skrupułów i litości ) („Jesteś straszny! Jesteś piękny!”) 

Ż. chciał pokazać, że w polskiej historii byli silni ludzie 

Rafał porywa Helenę (jest już ona żoną), spełnia ona rolę służebnicy, 

niewolnicy, nie z tego powodów żadnych wyrzutów, wątpliwości 

jednak śmierć Heleny i więzienie,  w ogóle cała ta burza namiętności 

wywracają jego życie, psychikę, podniesie się dopiero na wieść o wojnie (zdaje się, że Ż. nie 
aprobuje u Nitzschego bycia „poza dobrem i złem”) 

postać Rafała to głos w filozoficznej dyskusji epoki 

miłość i śmierć zrośnięte w powieści – eksponuje to autor – człowiek w 

kołowrocie materii – filozofia życia (Nitzsche) – transcendencja w zmierzeniu z przyrodą, w 
odczucie jedności z nią – przeżycia metafizyczne nie w kościele, ale na łonie natury 
(charakter epoki) – tak samo Rafał leżąc i patrząc w niebo docenia życie (wcześniej zauważył 
czaszkę konia co skłoniło go do refleksji nad śmiercią i zmiennością materii) 

po „wyszumieniu się” przeistacza się w patriotę, żołnierza, zauważa, że 

„nadaje się tylko na konia” 

pod koniec powieści Ż. pokaże Rafała jak ten uprawia ziemię po przodkach i 

odbudowuje dom zniszczony w wojennej pożodze 

mickiewiczowski paradygmat przemiany Gustawa w Knrada 

ta przemiana poprzedzona słuchanie romantycznych opowieści żołnierzy, 

którzy walczyli w różnych bitwach, w różnych czasach 

druga część powieści nastawiona jest przede wszystkim na opis zmagań 

wojennych, mało tu wewnętrznych przeżyć bohaterów, Rafał występuje jako medium oczami 
którego oglądamy szereg potyczek 

krytycy zarzucają postaci Rafała niekonsekwencję – raz jest czułym 

kochankiem, wrażliwym na egzystencję filozofem, a zaraz stereotypowym szlachetką, 
rębajłem i pijakiem – lecz to może być prawdziwe odzwierciedlenie natury młodego 
człowieka, który z zewnątrz czerpie impulsy, poszukuje – „Popioły” jako powieść o inicjacji 
młodego człowieka w życie 
 
Książę Gintuł albo „vita contemplativa” 
 

były wychowanek Szkoły Rycerskiej i żołnierz polski 

komentuje i ocenia wiele wydarzeń, za jego pomocą wprowadza Ż. tematykę 

filozoficzną do powieści 

książę jest też elementem sprawczym wielu wydarzeń w życiu Rafała 

podróżnik, wędrowiec po kulturach i filozofiach, bystry obserwator i myśliciel, 

studia nad możliwościami człowieka 

problem czynu i słowa (problem romantyczno-modernistyczny) w rozmowie 

Gintułta z Józefem Sułkowskim (gen. u Napoleona), Ż. bez wątpienia był po stronie 
Sułkowskiego, bezwarunkowo opowiadał się za czynem 

walka o jakość wew. człowieka, przezwyciężenia zła w nas samych (jak w 

„ludziach bezdomnych”) to naczelna myśl Żeromskiego, Gintułt należy do związku 
wolnumularzy, których celem jest samodoskonalenie, powszechne zbratanie ludzi, ale i 
wolność kraju. Do masonerii należeli najwięksi oświecenia (np. August Poniatowski) i wielcy 
XIX wieku, wolnomularze są w powieści alternatywą dla teologicznej (kościelnej) drogi 
zgłębiania filozofii, historii. Ginrułt zgłębia się w dysputę św. Agustyna z manicheizmem 

background image

 

(materia jest przyczyną nieustannej bitwy – rozdarta miedzy dobrem i złem natura bytu 
człowieka). Autor stawia w warstwie artystycznej powieści pytanie o pochodzenia zła, 
manichejczycy odpowiedzieliby, że z natury współczesnej Bogu, św. Augustyn, że z wolnej 
woli ludzkiej. Lekiem na zło wg. Żeromskiego jest aktywizm. Zło przejawia się w krzywdzie 
bliźniego. W „Ludziach bezdomnych” zło było pokazana w wymiarze społecznym, w 
„Popiołach” też, ale i w płaszczyźnie historycznej – wojny, Gintułt się mu przeciwstawia 
pomagając rannym w Mantui i ratując zabytki w Wenecji. Jest też zło egzystencji (cierpienie 
ludzkie, śmierć) 

motyw wiecznie zmiennej, odradzającej się natury (również masoński – 

misteria eluzyńskie i Dionizosa) pochwała życia, dobre jest wszystko, co jest życiem, złem 
jest śmierć. Życie to wartość najwyższa, sacrum – filozofia aktywistyczna jak u Nietzschego 
(pisarz odwołuje się do jego frazeologii) 
 
Postacie dalszego planu 
 

Krzysztof Cedro – przyjaciel i daleki kuzyn gł. bohatera Rafała 

Olbromowskiego. Krzyś, fizycznie i psychicznie słabszy od Rafała, podziwia jego siłę, 
męstwo i zuchwałe pomysłu, pomaga mu (odrabia lekcje, daje pieniądze), jest zwierciadłem 
dla Rafała. Krzysztof reprezentuje zamożną szlachtę, zasłużoną dla kraju, a teraz zabiegającą 
o własne kariery na austriackim dworze. Oczami Krzysztofa obserwujemy wojną Napoleona 
w Hiszpanii.  
Krzysztof jest antytezą Rafała – miękki, wrażliwy i emocjonalny (modernistyczna miłość, 
egzaltacja uczuciowa), demokrata, przeci przywilejom szlachty Funkcjonuje w powieści na 
zasadzie elementu rozwojowego fabuły 

inne postaci dalszego planu tworzą środowisko dla gł. bohaterów, są 

reprezentantami różnych grup i środowisk społecznych początków XIX wieku (arystokracja, 
średnia szlachta itp.), są pokazywane wyraziście, z powtarzającymi się i charakterystycznymi 
dla tych grup cechami, pozwalają czytelnikowi zapoznać się w realiach społecznych epoki, sa 
często tłem rodzinnym i towarzyskim gł. bohaterów (Rafał i ks. Girtułt) 

wuj Nardzewski i ojciec Rafała – zasłużeni dla kraju, konserwatyści 

patriarchalni 

Szczepan Trepka Nekanda, brat Rafała – Piotr to dziwacy, ich inność polega 

na nieprzystosowaniu do niewoli kraju (demonstracyjna inność), ich pierwowzory to ludzie, 
którzy oszaleli po powstaniach. Ż. w ten sposób oszukuje cenzurę, pokazuje, że są jeszcze 
ludzie w kraju, którzy nie zapomnieli o tradycjach polskich, o wolności, angażują się 
działania społeczne, mówią o Niepodległej itp. (krzyżówka romantyka z pozytywistą), to te 
postaci uświadomią Rafałowi i Krzysztofowi jak ważna jest walka o ojczyznę i wprowadzą 
ich do wojsk Napoleona 

Michcik i Gajkoś to postacie z ludu, żołnierze, wierni słudzy swych panów, na 

ich przykładzie pokazuje autor zmiany po rew. francuskiej, pokazuje, o wolność walczą też 
biedni i bez tytułów szlacheckich – wg. Ż. niepodległość dokonać się może jedynie poprzez 
walkę o nią wszystkich klas społecznych 

kobiety istnieją w powieści tylko jako przedmiot pożądania mężczyzn, trochę 

psychiki ma jedynie siostra Rafała – Zofka 

postacie dzielą się na 2 rodzaje – fikcyjne i pochodzące z kart historii (gen. 

Dąbrowski, Sułkowski i Sokolnicki i wiele innych rzeczywistych postaci z wojen 
napoleońskich – te postacie pokazane są w jakimś momencie ich działania, oczami - słowami 
bohaterów fikcyjnych 
 

VIII. 

SYMBOL NACZELNY „POPIOŁÓW” 

 

background image

 

Ż. lubił słowo „popiół” i często go używał 

słowo „popiół” ma tendencje metaforyczne – metaforyka psychiczna i fizyczna 

popiół jak pozostałość po szczątkach ludzkich 
popiół jak uczucie, myśli i młodość (ulotne i spopielone) – oczywistość biologów – wszystko 
umiera (przeciwstawione romantycznym poglądom na uczucie) 
spopielają się też plany i zamiary – popiół w planie egzystencjonalnym 

przemijają życia, ludzie, ale zostają idee (np. idea walki o kraj) 

popiół i iskry – zapali się do wolności kraj 

odradzanie się z popiołów – np. Rafał w końcówce powieści odbudowuje 

zniszczony w czasie wojny dom, by w nim zamieszkać – mit eleuzyński (wątek masoński) o 
Demeter i Korze 

ojczyzna odrodzi się jak Feniks z popiołów – z ognia, który jest w popiele 

symboliczny szyfr patriotyczny przełomu wieków – Feniks z popiołó, mit 

eleuzański i ogień w popiele 

współistnienie życia i śmierci, popiołu i ognia – zakończenie powieści 

(dwuczłonowe) – Rafał buduje dom i Rafał z Krzyśkiem na wojnie 1812 (tę samą jako znak 
dążności narodu do niepodległości opisał Mic. w „PT” 
 

IX. 

„POPIOŁY” JAKO EPOS KRAJOBRAZU NARODOWEGO 

 

„Ogary poszły w las” – początek powieści, potem opis puszczy (jak u Mic. w 

scenie na polowaniu „Ogary wpadły w otchłań lasu”) – system świadomych odwołań i 
paralelizmów Ż. – nawiązanie i kontynuacja „PT” – utwór, który jak „PT” ma ambicje 
ogarnięcia całości narodowego losu w ważnym ,przełomowym momencie historii, w 
momencie pierwszych walk narodowowyzwoleńczych  

Ż. miał problem z powodu cenzury ukazać dokładny obraz historii, ukazał 

więc obraz przyrody, natury z trwałym ludzkim bytowanie – człowiek w naturze – przyroda 
jest równoprawnym bohaterem utworu (człowiek epoki przedindustrialnej) 

rozpoczynający utwór b. długi opis Puszczy Świętokrzyskiej 

gdzie w Polsce są bohaterowie, autor opisuje tamtejszą przyrodę (np. Tatry) – 

prezentacja ziem polskich – upodobania Żeromskiego-pejzażysty, „pejzaż jest stanem duszy” 
(teoretycy epoki) 

koncepcja człowieka jako istoty biologicznej (powrót do natury Nietzschego, 

pierwotne instynkty) 

związek z ziemią (przyrodą), językiem i tradycją zastępuje Polakom państwo 

zapis przeżycia przyrody, jej piekna, wartosci i chwały 

Kielecczyzna (mała ojczyzna Ż.) dla Żeromskiego, jest tym czym Litwa dla 

Mickieiwcza 

szlachta polska żyje wśród natury 

Polacy (patrioci) zamykają się wśród natury, by nie musieć stykać się z 

historią czynioną przez zaborców 

przyroda jest rdzeniem polskości, jej przeżycie jest przeżyciem polskości 

natura pokazana modernistycznie – nacechowana emocjonalnie – opisy 

przyrody są opisami poetyckimi (inny język niż język bohaterów) – wielopiętrowe struktury 
składniowe, liczne zdania przydawkowe i dopełnieniowe, szyk przestawny, epitet 
emocjonalny, epitet potrójny i złożony, instrumentacje dźwiękowe, aliteracje, eufonie i 
onomatopeje, bogate i indywidualne porównania i metafory, emocjonalne zawieszenia głosu 
(trzy kropki) 

natura jawi się jako świątynia, sacrum (np. „królewskie szczyty”), częsta 

personifikacja, uczłowieczenie natury (np. drzewa) – brak orła w lasach symbolizuje stan 
niewoli, puszcza jako symbol ziemi ojczystej (dumna, twarda, wyniosła, królewska) 

background image

 

puszcza jest siedliskiem dobrego, ale i też złego 

puszcza pamięta dawne czasy – symbol pamięci o przeszłości 

puszcza jako matka żywicielka 

opis przyrody (puszcze) zestawiony z nowymi porządkami urzędników 

cesarskich, realistycznymi opisami niewoli (celowy kontrast) 

opis Wisły – rzeki rodzinnej – żywioł wody – Rafał skaczę po pękających 

krach – zejście do świątyni – otarcie się o śmierć – inicjacja  

noc zimowa, zawierucha, burza śnieżna – proste, surowe życie w dzikiej 

naturze 

Rafał to postać wyrosła z zafascynowania Ż. filozofią Nitschego 

(nadczłowiekiem) – walczy on z groźnymi żywiołami, sprawdza się, ukazuje swą potężną, 
pierwotną siłę 

rozdział „Wiosna”, opis wiosny idzie w parze z intensywnym doznawaniem 

miłości 

rozdział „Drzewa w grudnie” – drzewa wypowiadają grozę, śmierć i stan 

ducha człowieka człowieka stykającego się z historią 

opisy natury korespondują ze stanami bohaterów, mówią to, czego Ż. nie 

mógł, nie chciał powiedzieć wprost, wzmacniają fabułę – symboliczny ekwiwalent przeżyć 
ludzkich (silniej niż w jakiejkolwiek innej powieści Ż) 

natura jako uprzedmiotowienie patriotyzmu 

przyroda pomaga zrozumieć samego siebie (przypadek Rafała) 

nastrojowo-symboliczna liryka pejzażu – dlatego jest to powieść młodopolsko-

nastrojowa (mimo tematyki historycznej) – powieść o ziemi ojczystej – poemat 
wyprowadzony z romantycznej koncepcji „PT”, ale zrealizowany w poetyce neoromantyzmu 
(„bogate mwienie”) 

przyroda wypowiada doznania uczuciowe bohaterów 

 

X. 

OJCZYZNA-POLSZCZYZNA. UWAGI O JĘZYKU „POPIOŁÓW” 

 

Ż. często określany „budzicielem ducha narodowego” 

naród polski w czasie zaborów przekształcił się w społeczeństwo 

demokratyczne 

Ż. poświęca dużo miejsca ziemi-ojczyźnie, społeczeństwu, historii i językowi 

język jest najistotniejszą ojczyzną człowieka 

archaizacja archaizacja języka bohaterów (do współczesnej polszczyzny Ż. 

dodał dawności) oraz języka narratora (w mniejszym stopniu) – zmiana leksyki, gramatyki i 
stylu 

Ż. studiował stare słowniki (Lindego) i czerpał ze starych ksiąg frazy, cytaty, 

przysłowia, zwroty gwarowe z przekonania, że w gwarach zachował się stary język 

u narratora archaizacja widoczna szczególnie na płaszczyźnie leksyki (stare 

przysłówki i zaimki, stare formy czasownika oraz staropolskie epitety złożone np. 
„cudnobarwny krzyk”), stare nazewnictwo różnych rzeczy, fachowe słownictwo wojskowe 

postacie mówią charakterystycznym dla swego pochodzenia językiem, ich 

mowa jest zindywidualizowana, np. szlachta wtrąca zdania po łacinie (makaronizmy), operuje 
historycznymi zwrotami, starymi nazwami. Bohaterowie wiejscy mają „gruby” język, 
średniozamożna szlachta posługuje się wtrąceniami z francuskiego (np. sentymentalne 
piosenki francuskie siostry Krzysztofa). Gintułt mówi językiem oświeceniowo-filozoficznym, 
Piotr Olbromski językiem biblijnym, gen. Dąbrowski używa słów niemieckich, główni 
bohaterowie podobnie jak narrator mówią językiem prawie współczesnym 

Ż. wprowadził gwary regionu Małopolski i góralską – zbójnicy (nadludzie) 

wypowiadają nitzscheańską koncepcję woli jako siły napędowej człowieka – rozdział Włada 

background image

10 

 

(napisany gwarą góralską) pomagał Ż. pisać Stanisław Witkiewicz – Ż. chciał pokazać, że 
chłopi też są w idei walki o Polskę bardzo ważni – brzmiało to mocno i przekonowująco – 
miało też siłę literackiej nowości 

polszczyzna narratora to polszczyzna początku XX wieku z elementami 

archaizacji, jednak jest ona bardzo bogata, ma dużo zdobniczych elementów, wiele 
synonimów na określenie jednej rzeczy (np. konia), wiele figur retorycznych (egzaltacja 
stylistyczna) – bardzo bogata poetyka ujawnia się poprzez mnożenie różnych efektów 
służących rytmizacji i metaforyzacji tekstu 

rytmizacji służy technika nagromadzeń i powtórzeń – podobnie brzmiące 

słowa i zdania, nagromadzenia epitetów, częste przymiotniki w formie najwyższej, popularne 
modernistyczne „trójki” i „czwórki” („Buk stał samotny, twardy a zimny”), nagromadzeni 
rzeczowników i przymiotników, rytmizujące eufonie („świst-poświst”), powtórzenia, 
inwersje, anafory słów rozpoczynających kolejne zdania, rozbudowana składnia, wiele 
metafor i porównań(szczególnie dużo w opisach krajobrazu i uczuć bohaterów) – 
ukonkretnianie abstraktów (uczuć) poprzez zestawienie ich z rzeczami materialnymi, 
modernistyczne personifikacje duszy 

personifikacje i animizacje przyrody, metafory zestawiające świat przyrody ze 

światem uczuć bohaterów – PROZA POETYCKA (wartość w modernizmie czy maniera 
współcześnie?) 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

11 

 

 
POPIOŁY – Stefan Żeromski 
STRESZCZENIE 
OSOBY 
Rafał Olbromski – student, rozrabiaka, gł. bohater powieści. 
Kacper – sługa. 
Pan Nardzewski – wuj Rafała. 
Jamrozek – chłop z Porąbek. 
Miemiec – jakiś dziwny Niemiec. 
Olchowski – pan krajczy senator. 
Anna – matka Rafała, siostra Pana Nardzewskiego. 
Hibil – komisarz, ojciec z Wiednia, który był mandatariuszem. 
Psy pana Nardzewskiego: Niemen i Wisła, kundle: Rozbój, kusy. 
Baron von Lipowski – pierwszy cyrkułowy komisarz kieleckiego. 
Czaplicki – egzakor w Chęcinach. 
Tomek Zalesiak – chłop, którego chciał Nardzewski wychłostać, gdy okazało się, że po 
uwłaszczeniu chłopów zrobić czegoś takiego nie może. By pokazać, że nadal jest panem, 
wychłostał go w końcu. 
 
Helena – młoda panienka, blondynka, mieszka w Deresłowicach. Zakochana w Rafale ze 
wzajemnością. Zhańbił ją, została wywieziona z kraju. 
Wicuś Jawrzyn – syn ubogiego szlachetni spod wiśniowej, wysoki, dziki. Rafał spotkał go w 
stodółce po „balu” – zajadał ciasta ze spiżarni, chował je pod poduszką. 
 
Studenckie życie: 
Krzysztof Cedra – kuzyn i kolega Rafała Olbromskiego, z którym mieszkał na stancji u 
profesora Zawadzkiego. Syn bardzo zamożnego szlachcica, do tego jedynak. Szczupły, 
mizerny, bez siły, doskonały uczeń. Uwielbiał Rafała, zawsze się zgadzał na jego szalone 
pomysły – jeden z nich skończył się dla niego tragicznie, śmiertelnie zachorował. 
Bobrzyk – chudy rybak, od którego chłopcy „pożyczyli” łódź. 
Profesor Zawadzki – właściciel stancji w dworku niedaleko ruin kościoła św. Piotra. 
Sztyft – szkoła żołnierska, chłopcy nienawidzili uczniów stamtąd. 
Profesorowie: Szczepański, Zawadzki, Orłowski, ks. Kazubski, prof. Kubaszewski.  
Pan Filip – pedel szkolny, służył kiedyś w armii austriackiej, wszyscy się go bali. 
Michał – kalafoktor. 
Jan Kapistarn – stróż szkolny. 
 
W Tarninach: 
Piotr – podstarości. 
Wincenty – sługa. 
Zofia (Zofka) – młodsza siostra Rafała, ulubienica ojca. 
Anna - starsza siostra. 
Stary Cześnik Olbromski – ojciec Rafała. Straszny człowiek, zawzięty, istna głowa rodziny, 
która wszystkimi steruje. 
 
U Piotra w Wygnance: 
Kapitan Piotr Obromski – starszy brat Rafała, który został przez ojca wygnany z domu, po 
kłótni, podczas której ojciec obraził żołnierski honor Piotra, kazał mu się zaprzeć samego 
siebie, był za lojalizmem wobec zaborców. Na wojnie został poważnie, śmiertelnie wręcz 
raniony, co odebrało mu siły. Po poróżnieniu się z Księciem, zmarł. 

background image

12 

 

Michcik – służący Kapitana Olbromskiego. Uratował go, gdy ten leżał już między trupami. 
Był żołnierzem. 
Urban (Uryś) – Żyd, którego Rafał poznał będąc w Wygnance, od którego dowiadywał się 
wielu rzeczy. Min. O mądrości brata. Był on szewcem, ale zajmował się też innymi rzeczami. 
Książę Gintułt – z Grudna. Znajomy Piotra z czasów kadeckich. Poróżnił się z Piotrem, gdyż 
był przeciw uwłaszczaniu chłopów, przez co doprowadził do śmierci kolegi. 
 
 
MIEJSCOWOŚCI: 
Wyrwy – w nich mieszkał pan Nardzewski. 
Tarniny – miejscowość, w której mieszkali państwo Olbromscy. 
Belweder – dawny dwór. 
Wygnanka – miejscowość, w której osiadł Piotr Obromsk, pobliże Małogoszcza. 
Sulicławice – tam znajdował się kościół, do którego jeździli ludzie z Tarnin. 
Grudno – miejscowość będąca własnością Księcia Gintuła. 
 
TOM I 
W górach 
Śnieg na górskich drzewach – Tatry. Rafał – myśliwy. Wbrew zasadom zszedł ze stanowiska. 
Było polowanie, jelenia sprzątnął sprzed nosa paniczowi Rafałowi Kacper. Udali się do wuja 
Rafała, czyli pana Nardzewskiego. Opowiadali o jakmiś Jamrozku, co przybył i o Niemcu – 
Miemiec się nazywał? Jamrozek wiózł Miemca i jak dojechał do Porąbek to się okazało, że 
się Miemiec zgubił. Znaleźli go, las wyciął. Kacper macha ręką – kto by tam las wyciął i 
opowiada o świętym Jeleniu. Łakomiec go widział i stary Szafraniec, który żył ponad 100 lat. 
Olchowski też widział. Jeleń miał między rogami złoty krzyż, z którego się świeciło. Nie 
wolno go zabić. 
Kacper odpala sobie fajkę – chłopskie paliwo, Rafał próbuje i krztusi się. Następnie rozmawia 
z wujem o tym, jak wspaniale się mieszka w górach i z chęcią by tu został. Wuj jest 
zdziwiony, mówi, że siostrzeniec raczej by tu nie wytrzymał. Rafał namawia wuja na kulig, 
ten mówi, że 30 lat nie opuszczał tego miejsca i nie ma zamiaru.  
Przybywa na saniach Hibil – komisarz z kieleckiego krajzamatu. Niemiec. Spożywana zostaje 
wieczerza, następnie Hibl mówi, z czym przyszedł – wysłał go baron von Lipowski, bo 
Nardzewski nie płaci Czaplickiemu, ponadto ma jechać do Krakowa. Nardzewski opowiada, 
dlaczego przysiągł sobie do Krakowa więcej nie wracać – ostatnio był w nim w 1768, trwała 
wojna, konfederacja, uciekł do lasu, do Wyrw i tam obiecał już na zawsze mieszkać. Niemiec 
opowiada co się dalej działo w Krakowie, w między czasie Nardzewski każe powiesić sobie 
asa żołennego, do którego strzela na siedząco. Hibl prezentuje akt uwłaszczenia chłopów – 
mają pracować nie więcej niż 3 dni w tygodniu, starcom od 60 roku przysługuje prawo do nie 
odrabiania pańszczyzny. Nardzewski mówi – niedoczekanie. Wtedy komisarz mówi o złej 
doli chłopów i o tym, że nowe prawo zabrania chłostania i bicia. Żegna się ze szlachcicem, 
Rafał został położony do łóżka, gdyż zasnął na siedząco. 
Nazajutrz wuj budzi Rafała, konie są już gotowe do drogi. Hibl tłumaczył coś chłopom, 
którzy patrzyli nad panów spod oka. Nardzewski przerwał wykład, zawołał Zalewskiego i 
chyba go jednak wychłostał. 
 
Kulig 
Kulig mroźną nocą. Klimontowskie Żydki tworzyły kapelę. Albo przygrywali, albo ludzie 
śpiewali piosenki. Rafał jechał konno na Baśce, która liczyła 3 lata, pochodziła z araba i 
matki polki Jechał, trochę wcześniej wypił i było mu weselej. W saniach siedziały dwie 
kobiety – jedna starsza, mężatka, rozwódka albo wdowa (ta bardziej mu się podobała) i druga 
młoda panienka (Helena), która ciągle na niego zerkała. Starsza miała wąty, że Rafał mało je 

background image

13 

 

zabawia. Chłopak postanawia się poprawić, rozmawiają o Tarninach – rodzinnej 
miejscowości Rafała, starsza kobieta nalega, że muszą tam zajechać, Rafał się broni – dom 
stary, musiałby ojciec nowy postawić (i się ogląda czy ojciec tych bzdur nie słucha). 
Wyskakuje turoń, Helena się przytula z krzykiem do Rafała, ten ją obejmuje, potem wszyscy 
się z tego śmieją. 
Żydki zaczynają przygrywać, Rafał tańczy z Heleną, jest nią oczarowany. Zasiadają do sań, 
ojciec Rafała zaprasza wszystkich do siebie, synowi każe iść na przód i wszystkich witać. 
Rozpoczyna się biesiada w Tarninach. Wpada kulig, wyłamują okna. Rafał słyszy 
nieprzychylne komentarze – o winie i mięsie, oraz o siostrach – że najstarsza już za stara, a 
teraz młodszą chcą państwo wydać za mąż. Boli go to, a najbardziej, że starsza kobieta, która 
wcześniej mu się podobała, również się śmiała.  
Rafał znajduje Helenę i jest zazdrosny, bo tańczy wesoła z jakimś mężczyzną. Ale gdy ich 
oczy się spotkały, okazało się, że Helena jest jeszcze radośniejsza. Ciągle zerkają na siebie. 
Rafał się upija, znajduje samotną Helenę w kuchni i całuje jej jasne włosy, ta z piskiem mu 
się wyrywa. Rafał jest szczęśliwy, po chwili czuje, że ma tego wszystkiego dosyć i zamierza 
roznieść chatę w pył, powybijać wszystkich, którzy źle się wyrażali, kląć i kłócić się. Widzi 
ojca w dziwnym uścisku z księdzem (tańczą), sam ląduje w ramionach jakiegoś grubasa, 
który zaczął go dusić w uścisku. Następnie znów dopadł Helenę i zaczął jej obiecywać, że na 
koniu przyjedzie do niej do Deresławic, zastuka trzy razy w okienko. Zebrani zaczęli się z 
tego śmiać, Rafała odciągnęła matka – ojciec może go zobaczyć. Syn dalej powtarzał, że 
przyjedzie. Matka siłą wyciągnęła go z domu ku Belwederze – dawny, upadły dwór. 
Rafał budzi się rano z ogromnym kacem, wokół leży dużo ludzi. Spogląda na Wicusia 
Jawrzyna, który spod poduszki wyciąga ciasta i je pochłania. Zasnął znowu. Jak się obudził, 
to przypomniał sobie o Helenie, zaczął się zbierać, ale znowu zasnął. Na drugi dzień 
znaleziono go śpiącego na ziemi, z nogą w rękawie fraku 
 
Poetica 
Rafał i Krzyś Cedro (jego kuzyn i kolega) śpiewają sobie po łacinie (wiersze Horacego). 
Mieszkają u profesora Zawadzkiego na stancji – Krzyś jest mizerny, ale i bardzo uczony. 
Męskość Rafała fascynuje go. Spędzają czas na rzucanie pigułami (śnieżkami) w Żydów i 
katolików, najbardziej nie lubią młodzieży z szyftu (szkoła wojskowa mieszcząca się w 
pojezuickim gimnazjum).  
Nad rzeką Wisłą – poszli zobaczyć zator lodowy. Wsiedli na łódź (Rafał zabrał ją 
Bobrzykowi), prąd szybko ich porwał, stracili nad nią kontrolę, nie wiedzieli gdzie są, 
natknęli się na zwalone drzewo, ale jakoś sobie poradzili pod komendami Rafała. Słyszeli, jak 
pęka zewsząd lód. Dotarli do brzegu lodowego, który kilkadziesiąt kroków prowadził do 
prawdziwego lądu, R. postanowił zostawić łódź przy brzegu i wracać na piechotę. Krzyś miał 
opory, ale R. stwierdził, że da się Bobrzykowi na piwo i będzie git. Krzyś postanowił dużo 
mu dać (R. mówi, że tak właśnie myślał) i poszli. Zaczęli wyciągać łódkę i wtedy lód zaczął 
się łamać, obaj wpadli do wody, najpierw Krzyś, którego Rafał uratował. Łódź poszła na dno, 
było im bardzo zimno, nie mogli iść. Krzyś padł. Rafał rozebrał się do naga, potem jego i tak 
pobiegli do Sandomierza, następnie do stancji. Był środek nocy. Profesor zastał ich całkiem 
nagich na podłodze (Krzyś wywalił się z krzesłem). Zganił Rafała. 
W nocy Rafał nie mógł spać, było mu wstyd za to, co zrobił, tym bardziej, że Krzyś chyba się 
rozchorował. Wspomniał ojca i Tarniny i przeszył go dreszcz na samą myśl o tym. Nazajutrz 
Krzysia leczono, Rafał miał coraz większe wyrzuty sumienia, wszyscy patrzyli na niego 
wilkiem – był wielkim łobuzem, zawsze miał na pieńku z nauczycielami. Jedynie gdzieś w 
głębi serca czuł dumę z występku. 
Zebrała się narada szkolna nauczycieli, wezwali do siebie Rafała i pytali, gdzie byli wczoraj z 
Krzysiem i kto kogo namawiał. Okazało się, że Krzyś umrze. Rafał powiedział tylko, że byli 
na rzece i pływali łódką, więcej nic nie chciał powiedzieć. Wezwano pana Filipa, który miał 

background image

14 

 

wyciągnąć wszystko z chłopaka siłą, ale wtedy Rafał wyciągnął nóż, krzyknął by się do niego 
nie zbliżać, bo wszystkim brzuchy porozbebesza, dźgnął Michała, pobił się z panem Filipem i 
zwiał – postanowił uciec z miasta. 
 
Na pokucie 
Wypędzony ze szkół sandomierskich, Rafał żył w Tarninach. Ojciec udawał, że go nie zna, 
miał zakaz rozmowy z rodziną, żył z chłopami, mało co jadł, ciągle miał pracować. Spał na 
sienniku, słuchał wieczorami chłopskich baśni, nudził się.  
Pewnego dnia w niedzielę przyszła jego młodsza siostra, Zofka, ulubienica starego cześnika i 
powiedziała, że ojciec pozwala mu jechać z nimi do kościoła. W kościele ojciec zabronił iść z 
nimi do ławki, kazał stać „na kościele”, co dla Rafała było ubliżające, musiał stać między 
chłopami. Pod koniec mszy dojrzał Helenę, zakochał się w niej szaleńczo i odtąd zaczął się 
zmieniać. Ciągle myślał, nic nie jadł, nic nie robił sobie ze srogiego ojca, miał przemyślenia 
filozoficzne nad naturą człowieka, którą chciałby w sobie wytępić. Wszystko wydawało mu 
się inne. Wyglądać zaczął obrzydliwie – zżółkł, zczerniał, schudł. Jego jedyną powiernicą i 
przyjaciółką stała się klacz Basia (ta sama, na której pozwolił mu ojciec jechać podczas 
kuligu). Znał ją od źrebięcia. Śpiewał jej piosenki bez słów, ale z serca…  
 
NOC ZIMOWA 
Rafał powrócił do łask oglądania ojcowskiego oblicza, mógł mieszkać w swym pokoju, co 
wieczór czytał ojcu gazetę („Gazeta Krakowska”, 1796 r). Jak czytał o raporcie Bonapartego 
(ojciec co chwilę przerywał, zadawał pytania i komentował, aż w końcu usnął), Rafał 
ukradkiem zabrał klucz do stajni. Wrócił do pokoju, położył się, odczekał, wyszedł oknem, 
odwiązał klacz ze stajni i ruszył z nią w zamieć. Dotarł do Deresławic, przywiązał konia i 
udał się pod okno Heleny. Najpierw oglądał ją, jak siedziała pochylona nad książką, następnie 
zastukał 3 razy w szybę. Dziewczyna przestraszyła się, usłyszał mały zamęt w domu. Bał się, 
że obudziła służbę, ale okazało się, że wyszła na dwór i „spłynęła w jego ramiona”. 
Domyśliła się, że to on – obiecał tak przyjechać na koniu podczas kuligu. Złączyli się w 
miłosnym uścisku.  
Nagle wyszedł stróż, Helena uciekła całując na pożegnanie Rafała. Zaczęła wołać do siebie 
psy, ale kilka zaczęło gonić Rafała. Dopadł Baśki i puszczając ją wolno, w ogóle nią nie 
kierując, gdyż był zajęty przeżywaniem tego, czego przed chwilą doświadczył, pocwałował w 
pola. Nie mógł rozsądnie myśleć, nagle spostrzegł, że nie wie gdzie jest. Baśka pocwałowała 
aż pod las. Nagle zaczęły gonić ich wilki… Długo uciekali, niekiedy udawało się Baśce uciec. 
Nagle Rafał usłyszał trzask, wyleciał przez łeb klaczy w zaspę, ta poleciała na niego. Po 
chwili dopadł go wilk, wżerał się w jego ciało. Rafał zaczął się z nim mocować. (Kurwa nie 
mogę tego czytać…). Rafał wyciągnął klucz, który zabrał ze sobą (taki duuży od stajni), 
rozwalił wilkowi łeb i brzuch, wyrwał swoją rękę, którą wilk trzymał w paszczy. Usłyszał 
ostatnie jęki klaczy, którą rozdzierały wilki (brr…, po nocach będzie mi się śniło). Rafał 
uciekł od rżącego konia, wszedł na drzewo. Miał odsłoniętą pierś, otwartą ranę, spuchnięte 
ręce, zaczął powoli zamarzać. Zaczęło robić się jasno.  
Zobaczył rozprutą Baśkę, wilk siedział z głową w jej brzuchu. Zeskoczył w przypływie 
zemsty na ziemię, ale zaraz zaczął uciekać, wszędzie były pola, jego rany zaczęły się 
ponownie otwierać. Nagle ujrzał człowieka z wozem i końmi, krzyczał, ale człowiek ten nie 
słyszał. W końcu padł. Gdy źrebięta poczuły wilki, zatrzymały się, wtedy woźnica dostrzegł 
krwawą zjawę i zaczął uciekać, ale opamiętał się – znalazł Rafała bez duszy. (Oby umarł). 
 
Mary 
Nie umarł Człowiek ten go uratował. Rafał ma zwidy. Nagle odzywa się jakiś głos i 
opowiada historię żołnierza, który wraca z wojny. Dostał od króla 3 dukaty, 2 dał dziadom, 
jakie spotkał w lesie. Jak wychodził, to spotkał trzeciego i dostał od niego niebiańskie 

background image

15 

 

skrzypki. Dotarł do Krakowa. Król obiecał we wspaniałym zamku, że kto odstraszy diabły, 
dostanie od niego rękę córki. Żołnierz podjął się tego, siadł i zaczął grać. Przyleciało do niego 
dwunastu diabłów, zaczęły go prosić do tańca, ale on powiedział, że muszą mu dać wory z 
pieniędzmi, to wtedy może potańczy. Lucyfer wysłał diabłów. Żołnierz wcisnął je wszystkie 
do torby, jak już przyniosły mu dużo złota i zawiązał. Wszystkie diabły rozlały się w maź, jak 
rzucił pierzcie w nie. Zostały ich wielkie łby, jednego czterech chłopów podnieść nie mogło.   
Nagle Rafał z jakimś dziadem znalazł się na koniach, cwałowali, Rafał nie wiedział gdzie, 
choć prosił widmo, by go gdzieś zawiózł, zapomniał ino nazwy. Potem była kolejna opowieść 
jakiegoś dziada o umierającym Dylągu. 
 
Wiosna 
Rafał był w krytycznym stanie przez marzec, kwiecień i część maja. Cierpiał fizycznie, ale 
bardziej psychicznie – okazało się, że przez niego Helena została wywieziona albo do 
jakiegoś miasta, albo w ogóle za granicę. Czuł, że stracił ją na zawsze. Stał się brzydki jak 
trup. Miał drugie życie – jakieś zjawy, mary.  
Ojciec wypędził Rafała z domu, do chwili uzdrowienia mógł przebywać jeszcze z nim. Gdy 
nadszedł ten czas, matka po kryjomu postanowiła posłać Rafała do starszego brata, gdzieś 
koło Małogoszcza, bo ponoć także był umierający, a nie mają o nim żadnych wieści. Odwiózł 
go podstaroszczy. Najbardziej Rafałowi było żal rozstania z matką, bardzo ją kochał. Ale 
czasem zapominał o swym bólu żyjąc w drugim świecie, marząc o Helenie, którą utracił.  
W drodze namówił Wincentego by pojechał do Deresławic. Kazał iść do kowala, by podkuć 
lepiej konie, sam udał się pod dwór ukochanej i prawie łkał, że jego szczęścia już tu nie ma.  
Na torfiskach konie nie miały siły iść, Rafał zadecydował, że tu przenocują. Fornal wyciągnął 
jedzenie, ale Rafał nie  chciał jeść – jego ciało jakby nie istniało, miał duszę, która tęskniła za 
wiecznym snem. Rozczulał się nad słowikami, jego chora z miłości dusza czuła bliskość 
przyrody, czuł, że potrafi zrozumieć jej mowę i jeśli nie zrobi tego przejeżdżając przez las, to 
nigdy do końca nie uda się mu jej zrozumieć. 
Nazajutrz Rafał i Wincenty wyjechali. Dotarli do starej chaty Piotra – otworzył Michcik, 
sługa kapitana Olbromskiego. Piotr z radością powitał brata. Było mu smutno, że matka nie 
przybędzie za nim, a ojciec nie miał mu nic do przekazania. Spytał, czy Rafał przypadkiem 
czegoś nie przeskrobał, ten przyznał się, że zajeździł wierzchówkę. Brat zdziwił się, że za to 
tylko ojciec go wygonił. Zaczął opowiadać za co jego ojciec swego czasu wygonił. 
Ojciec oddał Piotra do szkoły kadetów. Stamtąd wyszedł pełen różnych myśli – 
bojowniczych. Należał do pokolenia, które czuło, że na ich barkach leży los RP. Rozmawiał o 
tym z ojcem, a ojciec stanął po stronie tych, których nienawidził najbardziej – uległych. Kazał 
Piotrowi zaprzeć się samego siebie. Ojciec zdeptał jego oficerski honor, aż Piotr wyciągnął 
miecz. Rafał słyszał wszystko wcześniej od Anusi (starszej siostry) i od matki.  
Potem Piotra stłukły Prusaki, krew z niego uszła. Leżał między trupami, uratował go żołnierz, 
z którym teraz mieszka. Michcik podał ubogą wieczerzę, położyli się spać, ale rozmawiali do 
rana. Gdy już dniało, Piotr pokazał Rafałowi swoje obejście przez okno – staw, małe pole, 
drzewa. 
 
Samotny  
Przeminęła wiosna. Rafał spędził ją w Wygnance. Poznał tam Żyda Uriasza (Urysia), z 
którym często rozmawiał. 
Pewnego dnia przyjechał Książę Gintułt z Grudna, znajomy Piotra z czasów kadeckich, razem 
walczyli. Pytał, czemu Piotr go nie odwiedził, jak obiecywał. Piotr tłumaczył to stanem 
swego zdrowia, miał ciągle mniej sił, żaden lekarz przecież nie mógł ich wrócić. Książę 
rozpamiętuje czasy kadeckie. Książę proponuje Piotrowi przeprowadzkę w lepsze miejsce, 
ten woli zostać tutaj. Następnie zaczęli się kłócić o uwłaszczenie chłopów, Piotr przywołał 
Michcika, podziękował mu za kolejny dzień, dzięki któremu żyje. Michcik zaczął również 

background image

16 

 

dziękować, wtedy książę go kopnął. Rozpoczęła się kłótnia, która niemal zakończyła się 
pojedynkiem, ale Piotr zasłabł. Michcik zaniósł go do pokoju – tam Piotr zmarł. Położyli go 
na sofie, Książę odjechał, a Rafał zajął się „spadkiem” po bracie. 
Po uroczystościach przy zwłokach w nocy Michcik i Rafał siadają razem. Rafał w świetle 
księżyca czyta pamiętnik brata, który znalazł w szufladzie. Jest tam hymn do Boga – Miłości 
– najlepszego przyjaciela Piotra, który był przy nim podczas wojny, który wybawiał go 
przychodząc w różnych ludziach. 
 
Drzewa w Grudnie 
Michcik i Rafał zajmują się pogrzebem – Rafał udał się do Grudna do Księdza, Michcik do 
Włoszczowy po trumnę. W Grudnie wszystkim zajął się książę, potem zwołał uroczysty 
orszak odprowadzający ciało Piotra do kościoła. Rafał wysłał list do rodziców z wiadomością 
o śmierci brata. Rozmówił się z księciem, okazało się, że książę wisiał Piotrowi pieniądze, 
jako sukcesora zaprosił Rafała do Grudna, gdzie odtąd miał mieszkać. 
Drzewa – stare drzewa złowrogo szeleściły, co przerażało Rafała. 
 
Dworzanin 
Opis dostojnego dworu. Rafał na początku nie mógł zasnąć, potem obudził się w obiad, zjadł 
śniadanie, które zostało mu postawione przed łóżkiem. Przyszedł lokaj wołając na obiad, na 
którym było wiele ludzi. Rafał nikogo nie znał, jednak zwróciła jego uwagę Elżbieta 
Gintułówna, siostra Księcia, która była zjawiskowo piękna i ciągle się przecudownie śmiała. 
Podczas obiadu przemówił do niego Nikodem Chłuka z Polińca, ganił Piotra za to, że 
rozpuścił chłopów, kazał Rafałowi poinformować rodziców, że przejmuje po nim dwór w 
Wygnance, rzeczy brata mają być odesłane do Tarnin. 
Rafał przysłuchuje się zabawie Elżbiety, panien, Kamilka (chyba bawią się w teatr – Kamil to 
najmłodszy książę). Nagle Elżbieta wychodzi, cały czas się śmiejąc. I nagle… wymierza 
Rafałowi straszne spojrzenie. Odchodzi. Po chwili pojawia się Książę, który również ma taki 
dziwny półuśmiech. Rozmawia z Rafałem o swej przyjaźni do Piotra, bardzo go kochał, a on 
już nie żyje, zmienił się w popiół, który nic już nie może powiedzieć. Daje Rafałowi wór 
złota, umawia się z nim by nikomu nie mówił, że poróżnił się przed śmiercią z Piotrem. Byli 
dobrymi przyjaciółmi, chociaż nieraz toczyli ostre rozmowy. Rafał teraz ich nie rozumie, ale 
kiedyś może zrozumie, że Książę dobrze radził jego bratu.  
Książę każe też Rafałowi zacząć ubierać się stosowniej, według mody. 
 
Egzekucja 
Czas we dworze mijał wesoło na różnych grach, zabawach, polowaniach. Powoli Rafała 
zaczęto zapraszać do towarzystwa, ale młodzi książęta (szczególnie ten w wieku Rafała) 
patrzyli na niego wyniośle.  
Rafał nie był zakochany w Elżbiecie, wręcz nienawidził jej za to, że jest taka piękna, dumna, 
wyniosła i ciągle się śmieje. Ciągle za nią chodził, marzył o niej, myślał o rozszarpaniu jej, 
zbrukaniu pocałunkami. Ona udawała, że nie zwraca na niego uwagi, ale czuła jego obecność. 
Pewnego razu na jeździe konno, źrebak Elżbiety – angielski Unrelaimed, porwał ją w las. 
Rafał przybył jej z pomocą, złapał ją, poczuł jej ciało przy swoim, ta powiedziała, że a w 
życiu, walnęła go w głowę, Rafał spadł z konia, ona uciekła. Potem spotkał ją przy Księciu, 
który spytał skąd ma pręgę – odparł, że przez księżniczkę, którą wyratował, ale ta 
przytrzymała gałązkę gdy jechali pod drzewami i ona odbijając się uderzyła go w twarz. 
Ponadto był cały w błocie, więc książę zalecił mu nie robić z siebie pośmiechowiska, udać się 
do Chłuka, obmyć i wrócić wieczorem. Księżniczka nic nie powiedziała bratu. 
Rafał udał się do Wygnanki, tam – odbywała się egzekucja nad chłopem, który nie chciał 
odbywać pańszczyzny, tłumacząc, że jest wolny. Był to Michcik, który nie chciał służyć 
Chłukowi, bili go austriaccy żołnierze. Rafał był wściekły – na siebie i na chłopów. Spotkał 

background image

17 

 

Urysia, który ciągle płakał z powodu bicia chłopa, sam też dostał rózgą w głowę. Rafał pędził 
na koniu, zaczął go mocno bić. Słyszał jak las skarży się głosem chłopów. 
 
Chiesa aurea 
1797, jesień, książę Gintułt wyjechał za granicę do Włoch, zostawiając wszystko pod opieką 
Mecenasa Dorszt z Krakowa. Siostry wysłał do szkół, a Rafała do Liceum Św. Anny, gdzie 
uczęszczał do piątej klasy.  
Książę pojechał do Wenecji, oglądał zabytki, bazylikę, słuchał historii o złodzieju, który 
wykradł zwłoki Marka, potem płynął gondolą. Chciał wysiąść na placu, ale stacjonowali tam 
żołnierze i nikt nie chciał go wpuścić. W końcu jakoś się prześliznął, podszedł do armii, 
zaczął wypytwać, kto tu dowodzi, dowódca się zdenerwował. Książę oburzył się, że hańbią 
Polskę. Został pobity przez żołnierzy. 
 
Żołnierska dola 
Książę wyjechał z Wenecji następnego dnia. Książę Gintuł jechał z postanowieniami 
zaniesienia protestu przeciwko czynnościom rabunkowym, na korzyść Francji, batalionów 
weneckich. Jest w Weronie, marzy o Julii. Wierzy, że gdzieś tu jest dla niego zgotowane 
szczęście. Idzie na spotkanie Julii, jest w jakimś tunelu – tam zgarnia go armia. Są w niej 
Polacy, gdy oficer dowiaduje się, że Gintułt jest Polakiem i kiedyś służył, tłumaczy mu, że 
nie mogą go wypuścić, bo muszą wszystkich włóczących się po nocy zgarniać – dochodzi do 
wielu zabójstw. Biorą Księcia do swojego „kasyna”. Księciu przypominają się czasy, gdy sam 
był oficerem, poczuł przypływ tej wspaniałej dumy oficerskiej, bardzo chciałby znowu zostać 
żołnierzem. Pojawia się Dąbrowski. Gintułt rozmawia z nim, mówi, że to hańba, by Polacy 
brali udział w napadach na inne kraje (Legiony to chyba som). Dąbrowski pyta, czy lepszy 
dla niego byłby rokosz? Nie mogą się dogadać. Dla Dąbrowskiego to też jest cios, że walczą 
w obcych krajach, ale przynajmniej walczą, mogą się zasłużyć. Do tego, teraz już nie ma 
wolnej woli, teraz jest Bonaparte. Jemu trzeba służyć. Mężczyźni żegnają się. 
 
Zuchwały 
Miesiąc nivose, VI rok RP – Gintułt zmierza na wybrzeże Lunettes pod przykryciem. 
Wcześniej bezczynnie siedział w Paryżu. Na wybrzeżu spotyka swego dawnego przyjaciela, 
Sułkowskiego, który jest adiutantem Bonapartego. Gintułt mówi, że nie chce znowu walczyć 
– każdy ustrój ma złe strony, po co więc zmieniać ustroje i walczyć? Złem (zabijaniem, 
wojną) nie można wprowadzić niczego dobrego. Należałoby wypowiedzieć wojnę tyraństwu i 
zbrodni.  
 
„Utrum Bucpehalus habuit rationem sufficientem?” 
 
 
Skrytka  
 
 
Manuta