background image

T

o m a s z

 

M. 

D

ą b e k

 

OSB

http ://chomikuj .pI/KoscioIKatolicki

a

// &ZF<o>Z~ćsć/yii 

ća

/

e

F R A G M E N T Y   B I B L I I

background image

A/n

FRAGMENTY  BIBLI I

•  Czym się różni  piekło od  piekieł?

•  Dlaczego  Bóg jest okrutny w Starym Testamencie?

•  Dlaczego potrzeba aż dwóch opisów stworzenia świata?

Czy  nie wystarczyłby jeden?

•  Po co  Pan  Bóg w siódmym dniu odpoczywał?  Przecież  Róg 

'„•jest wszechpotężny, a więc nie potrzebuje odpoczynku...

•  Dlaczego cyFra 666 oznacza szatana?

•  Dawid  miał kilka żon  i ok. 600  nałożnic.  Dziś nie wolno 

mieć  nawet kochanki,  a wtedy wolno było  mieć  kilka setek 

nałożnic?  Dlaczego Bóg nie piętnuje tej sytuacji  u Dawida?

•  Dlaczego wśród apostołów nie było żadnej kobiety?

•  Dlaczego nie ma św.  Dawida,  św.  Mojżesza,  św. Adama

i św.  Ewy__?  Dlaczego wielkich ludzi Starego Testamentu

nie możemy w Kościele nazywać świętymi?

T

o m a s z

 

M. 

D

ą b e k

 

OSB

(ur. 

1952

);  święcenia  kapłańskie  przyjął  w 

1979

  roku. 

Był  proboszczem  oraz  przeorem  Ojców  Benedyktynów 

w  lyńcu.  Obecnie profesor 

1

 wykładowca egzegezy No­

wego Testamentu oraz teologii biblijnej.

ISBN  978-83-7720-285-ii

9  7 8 8 3 7 7   2 0 2 8 5 2

wjw.WydatfnictwcPetrus.pl

background image

T

o m a s z

  M .   D

ą b e k

 

OSB

F R A G M E N T Y   B I B L I I

P

e t r u s

KRAKÓW

background image

Redakcja i skład: 

Wydawnictwo PETRUS®

Projekt okładki: 

Artur Falkowski

Mecenas Wydawnictwa:

Kancelarie adwokackie 

Andrzej Stelmach 

Leszek Wojtasik

Wydawnictwo wspiera

Dom  Pomocy Społecznej  im.  Św.  Brata Alberta w Ojcowie

Wydanie II

ISBN  978-83-7720-285-2

W Y D A W N I C T W O ;  

P E T R US

30-384 Kraków,  ul.  Raciborska  13/31 
tel.  601  974 991
e-mail: wydawnictwo@wydawnictwopetrus.pl

Adres do korespondencji:

Urząd Pocztowy Wieliczka
skr.  poczt,  nr  12;  32-020 Wieliczka
handel@wydawnictwopetrus.pl

Zapraszamy do księgami internetowej: 

www.WydawnictwoPetrus.pl

background image

Wstęp

„I  tak  minął  wieczór  i  poranek,  dzień  czwarty, 
piąty,  szósty”.  Dlaczego  Pan  Bóg stwarzał świat 

w  sześć  dni?  Przecież  jako  Bóg  Wszechmocny 

cały świat  mógł stworzyć jednym  gestem,  właś­
ciwie jedną myślą, jednym  tchnieniem.  I w do­
datku  w  siódmym  dniu  odpoczywał.  Czy  Bóg 

potrzebował  odpoczynku?  Oczywiście  że  nie, 

jest przecież Wszechmogącym,  a więc po co od­

poczywał?

A tak w ogóle: to dlaczego potrzeba aż dwóch 

opisów stworzenia świata? Czy nie wystarczyłby 

jeden?

Jest  mnóstwo  problematycznych  i  niezro­

zumiałych  fragmentów  w  Piśmie  Świętym,  jak 
choćby ten z Apokalipsy, gdzie autor księgi ope­

ruje BARDZO dokładnymi liczbami: ilu będzie 
zbawionych,  a  ilu  potępionych  itd.  Skąd  takie 

liczby?  Skąd  ta  pewność?  Skąd  on  to  wiedział? 
Dlaczego liczba 666  oznacza szatana?  Dlaczego 
666,  a nie 777 albo 555, albo  567?

background image

Dlaczego w Starym Testamencie Bóg toleru­

je  rozwody? Wystarczy dać  żonie  list  rozwodo­
wy, by sprawę załatwić.  Oczywiście Jezus Chry­

stus  to  zmienił,  ale  Bóg w Starym Testamencie 
tego  nie  zmieniał.  Dawid  miał  kilka  żon  i  ok. 
600  nałożnic.  Bóg  go  wybrał,  ale  i  nie  skarcił 
za taki styl życia. Jakby nie zwrócił na to uwagi. 
Dlaczego  Bóg Starego Testamentu  nie  piętnuje 
takiego  postępowania Dawida?  I jeszcze wybie­
ra go  i  powierza mu tyle zadań.  Dziś nie wolno 

mieć nawet kochanki, a wtedy wolno było mieć 

kilka setek nałożnic?

Dlaczego  nie  ma  mowy  w  Nowym  Testa­

mencie  o  kobietach?  Dlaczego  liczą  się  tylko 
mężczyźni?  I  dlaczego Jezus  nie  zmienił  tej  sy­
tuacji.  Nawet jakby ją pochwalił, wybierając na 

apostołów  samych  mężczyzn.  A  co  z  chrztem 

Jezusa? Chrzest u Żydów był symbolem oczysz­

czenia z grzechów. Jezus Chrystus  był bez grze­
chu,  a więc  nie  potrzebował  oczyszczenia.  Jed­
nak pozwolił się ochrzcić.  Dlaczego  na przekór 
logice zdrowego rozsądku Jezus dał się ochrzcić, 
skoro  tego  nie  potrzebował?  Dlaczego  nie  ma 
św.  Dawida,  św.  Mojżesza,  św.  Abrahama,  św. 

Adama i św.  Ewy?  Dlaczego wielkich  ludzi  Sta­

rego Testamentu  nie  możemy w Kościele  nazy­

wać świętymi?

background image

To  tylko  wierzchołek  przysłowiowej  „góry 

lodowej”  — pytanie:  „dlaczego?”.  Takich  „dla­
czego” jest mnóstwo. Nie ma strony w Biblii, by 
nie  można było  zapytać:  „dlaczego?”,  by takich 
„dlaczego”  nie było wciąż więcej.

I dlatego dobrze,  że ukazuje się książka,  któ­

ra  odpowiada  na  szereg  trudnych  pytań  o  Bi­
blię  i  wyjas'nia  niezrozumiałe  fragmenty  Pisma 
Świętego.

d r  P aw eł Piotrowski

background image

Czym się różni piekło od piekieł?

Piekło  to  w  naszej  nauce  stan  kary  wiecznej 
i  według  Katechizmu  Kościoła  Katolickiego: 
„stan  ostatecznego  samowykluczenia  z  jed­
ności  z  Bogiem  i  świętymi”,  jako  następstwo 

śmierci w stanie grzechu śmiertelnego,  bez żalu 
i  bez  przyjęcia  miłosiernej  miłości  Boga  (KKK 

1033). To  nie  Bóg skazuje  biednego  grzesznika 

na taką karę,  ale on sam trwa w swoim odwró­
ceniu i nie chce tego zmienić do ostatniej chwili 

swego  ziemskiego  życia,  kiedy  ma  jeszcze  taką 

możliwość.

Natomiast  „piekła”  w  Wyznaniu  wiary  to 

odpowiednik  starożytnego  przekonania  o  sta­
nie  ludzi  po  śmierci.  Ten  stan,  czy  miejsce  ich 
pobytu,  Semici  nazywali  Szeolem  (Otchłanią), 
Grecy —

 Hadesem. Jest to ogólne określenie sta­

nu  po  śmierci  bez  szczegółowego  podawania: 
czy jest  to  stan  szczęścia,  czy cierpienia.  Dlate­
go w przypowieści o  bogaczu i Łazarzu  (Łk  16, 

19—31)  obydwaj  po  śmierci  są w  Szeolu. Jeden 

cierpi  męki  w  Otchłani,  czyli  jej  dolnej  części, 
zwanej  przez Izraelitów Gehenną (od doliny na 
północ  od  Jerozolimy  splamionej  kultem  po­
gańskiego  bożka  Molocha,  dla  którego  palono

background image

dzieci w ofierze).  Drugi jest na łonie Abrahama 

-  gdzie  sprawiedliwi  Izraelici  mieli  radować się 

ze  swym  praojcem.  Jezus  posługuje  się  obraza­

mi  używanymi  przez  rabinów,  co  nie  oznacza, 
że potwierdza,  iż tak dokładnie wyglądał los po 
śmierci grzeszników i sprawiedliwych. Zaznacza 

tylko różnice zależną od ich postępowania pod­
czas życia na ziemi.

Zstąpienie  Chrystusa  do  piekieł  oznacza,  że 

umarł prawdziwie, a Jego zbawcza śmierć objęła 
swym  zasięgiem  także  tych,  którzy  żyli  wcześ­
niej:  „(...)  poszedł  ogłosić  [zbawienie]  nawet 
duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś  nie­

posłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża 
oczekiwała, a budowana była arka, w której nie­

wielu,  to  jest  osiem  dusz,  zostało  uratowanych 

przez wodę”  (1  P 3,  19—20).

background image

Najkrótszy  rozdział  w   Piśmie  Świętym  to 
Psalm  1 1 7 , najdłuższy to Psalm 1 1 9 . Środko­

w y to  Psalm  1 1 8 .  Przed nim są 5 9 4   rozdzia­
ły i  po  nim  dokładnie  594,  przy czym  suma
 
tych  rozdziałów  (594  +  594)  wynosi  1  188. 
ŚRODEK  Pisma  Świętego  to  dokładnie 
Psalm 1 1 8 , wers 8: „Lepiej ufać Panu, niż po­

legać na ludziach”  (Ps  1 1 8 ,  8). Jak  to  ksiądz 
zinterpretuje?  Czy  ma  to  jakieś  znaczenie? 
Czy  to  przypadek?  Zwłaszcza  ta  kombinacja 

liczb.  Co oznaczają liczby:  1,  1 1 ,  8?

Każdy  werset  Pisma  Świętego  wyraża  głęboką 

naukę,  niekiedy  nawet  trudną  dla  nas  do  zro­

zumienia.  Ważne jest,  by poszczególne wersety 
odczytywać  we  właściwym  kontekście  i  w  od­
niesieniu  do  nauki  całego  Pisma  Świętego.  Po­
magają w tym odnośniki,  w których podane są 
inne miejsca Biblii, wyrażające podobną naukę.

Do  kombinacji  liczbowych  dużą wagę przy­

wiązywała żydowska Kabała, prąd,  który rozwi­

jał się  głównie w XIII  i  XIV wieku.  Jako  środ­

kowy werset  Biblii,  Psalm  118,  wers  8  wypada 

według naszego układu tekstów, który jest różny 
od  Biblii  hebrajskiej  dzielącej  się  na Torę  (Pra­
wo,  Pięcioksiąg,  pięć  pierwszych  ksiąg  Starego

background image

sama metoda jest raczej  dziwactwem,  niż drogą 
do  odczytania  tego,  co  Bóg  rzeczywiście  chciał 

nam  powiedzieć.

Jeślibyśmy  chcieli  coś  odczytać  z  symboliki 

liczby  1188,  zgodnie  z  podanymi  niżej  zasada­
mi  i  dodaniem  pewnej  interpretacji  kolejnych 

cyfr,  moglibyśmy  widzieć  w  niej  potwierdze­

nie  najwyższej  władzy Boga  (dwa  razy liczba  1, 

oznaczająca Bożą rzeczywistość, jedynego Boga, 
Stwórcę i Pana)  nad światem  (dwa razy 8, z któ­
rych  każda  ósemka  to  dwa  razy  4  oznaczające 
cały świat,  stworzenie).  Ale  to  samo  (co  Psalm 

118,  wers  8)  o  ufności  Bogu  mówi  wiele  teks­

tów  biblijnych,  które  można  normalnie  odczy­
tywać  bez  potrzeby  takiej  gimnastyki  umysło­

wej.  Zamiłowanie  do  podobnych  metod  może 
świadczyć  o  pewnych  cechach  schyłkowych 

kultury,  która  się  w  nich  lubuje,  a  uważa  nor­

malny sens  tekstu za zbyt  prosty,  wystarczający 

dla  ludzi  pospolitych,  mało  subtelnych  i  wy­
kształconych.  Syn  Boży  przyszedł  na  świat  nie 

w  rodzinie  uczonych  w  Piśmie,  lecz  prostych 

ludzi,  żyjących  z własnej  pracy.  Jego  nauka  też 
była prosta i  może to  było jednym z powodów, 
dla których lekceważyli Go uczeni w Piśmie za­
miłowani  w  skomplikowanych  rozważaniach, 
które często okazywały się bezpłodne.

background image

Dlaczego  Bóg jest tak okrutny w  Starym  Te­

stamencie?  Dlaczego  nie  ma w  Nim  tyle  mi­

łości,  co  u Jezusa  Chrystusa?  Potopił w  M o­

rzu  Czerwonym  wojska  faraona,  żołnierzy, 

mężczyzn,  którzy  mieli  domy,  rodziny,  byli 

ojcami  i  „Bogu  ducha w innym i”  ludźmi,  bo 

serce  faraona  było  z  kamienia,  bo  Bóg  tak 

chciał.  Ileż w  tym   wszystkim jest  cierpienia, 

okrucieństwa,  złośliwości  Boga...  Proszę 

o  odpowiedź na każde z tych pytań.

Pytanie jest sformułowane z pozycji współczes­
nego  człowieka  myślącego  kategoriami  kształ­
towanymi  przez  wieki  chrześcijańskiej  nauki 

o  wartości  każdej  jednostki,  może  nie  zawsze 
doskonale wcielanej  w życie,  ale zawsze  głoszo­

nej.  Kiedy czytamy teksty sprzed tysięcy lat, po­

winniśmy zdawać sobie sprawę z różnic między 

naszym  sposobem  myślenia  a  myśleniem  ów­

czesnych ludzi.  Pan Bóg dostosowuje swą peda­
gogię do ich poziomu.

Wiara  ludzi  Starego  Testamentu  w  życie 

wieczne  kształtowała się  stopniowo.  Natomiast 

mieli  oni  bardzo  silne  odczucie  przynależności 
do  zbiorowości:  rodziny,  plemienia,  narodu.

background image

Nieszczęście dotykające kogoś z grupy odczuwa­
li jako własne. W  tym duchu także przedstawio­

ne są  Boże  kary.  Ich  dotkliwość  pokazuje wagę 
przewinień, których są następstwami. Nie nale­

ży też traktować podawanych liczb jako danych 

historycznych.  Proces  redakcji  natchnionych 

ksiąg  ciągnął  się  przez wiele  stuleci  — najpierw 
przekazywano  dane  w  ustnej  tradycji,  potem 
były  redakcje  pisemne,  których  ostatni  etap 
przypadł  na  czasy  po  powrocie  z  niewoli  babi­
lońskiej  (ok.  400  r.  przed  narodzeniem  Chry­

stusa).  Natchnieni autorzy mogli wyolbrzymiać 

klęskę wrogów jako środek do pokazania potęgi 
Boga  w  sytuacji,  kiedy  Izrael  podlegał  silniej­

szym  sąsiadom  i  wydawało  się,  że  ich  bogowie 

(pogańscy) mają większą moc od jedynego Boga 
Izraela.

Wierzymy,  że  ziemska  egzystencja  i  dozna­

wana w czasie jego trwania pomyślność albo też 

nieszczęście to tylko niewielki odcinek życia istot 
nieśmiertelnych.  Doczesna zagłada  nie  oznacza 

wiecznego  potępienia: jeśli każdy zmarły w tra­
gicznych  okolicznościach zwrócił  się z  ufnością 
do  nadprzyrodzonej  siły — tak,  jak ją  rozumiał 

-  może osiągnąć zbawienie.

Nie można  mówić o złośliwości  Boga,  tylko 

o  dopuszczaniu  następstw  ludzkich  wyborów

background image

-  w  tym  wypadku  władcy  prześladującego  lud 

Izraela, podobnie jak w ciągu historii było bardzo 

wiele cierpień  indywidualnych  osób  oraz grup, 

całych  narodów,  które  mogły wywołać krwawą 
reakcję.  Rozmiar klęski wrogów podkreśla zwy­
cięstwo  sprawiedliwości.  Każdy  system  oparty 
na  fałszu  i  okrucieństwie wcześniej  czy później 

upadnie  i  przy  tej  okazji  będzie  cierpiało  wiele 
istnień  ludzkich  -   zarówno  winnych,  budują­
cych swą pomyślność na zbrodniczym systemie, 

jak i niewinnych. Stary Testament nie mówi nic

0 wiecznym losie każdego z nich, ale na podsta­
wie całego Objawienia i rozwoju nauki Kościoła 

możemy  ufać,  że  każdy  może  dostąpić  Bożego 
miłosierdzia.

Lektura  fragmentów  Pisma  Świętego  o  klę­

sce wrogów ludu  Bożego  powinna  nas skłaniać 
do  zajęcia  właściwej  postawy  wobec  wszelkich 

form niesprawiedliwości. Dziś odpowiednikiem 
faraona z Księgi Wyjścia  może  być na przykład 
przedsiębiorca  zatrudniający  pracowników  bez 
zabezpieczeń socjalnych za bardzo niskie stawki

1 wszyscy popierający aborcję.

Chrystus głosił nieskończoną miłość Boga do 

każdego człowieka,  nikogo  nie odrzucał,  ale też 
wzywał wszystkich  do  nawrócenia i zapowiadał 
wieczną  karę.  Jeden  z  krakowskich  teologów,

background image

pisząc  o  sprawach  ostatecznych,  stwierdził,  że 

w  Nowym  Testamencie  najwięcej  wypowiedzi 
o  piekle  jest  autorstwa  samego  Jezusa.  Patrząc 

na Jego  reakcję  na  wieść  o  ludzkich  nieszczęś­

ciach,  z  perspektywy  czysto  ludzkiej  można  by 

też  zarzucić  Mu  nieczułość:  „W  tym  samym 

czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Mu o Gali­

lejczykach,  których  krew  Piłat zmieszał z  krwią 
ich  ofiar. Jezus  im  odpowiedział:  «Czyż  myśli­

cie,  że  ci  Galilejczycy  byli  większymi  grzeszni­
kami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpie­

li? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie 
nawrócicie,  wszyscy  podobnie  zginiecie.  Albo 

myślicie, że owych osiemnastu, na których zwa­
liła się  wieża  w  Siloam  i  zabiła  ich,  było  więk­
szymi  winowajcami  niż  inni  mieszkańcy Jeru­

zalem?  Bynajmniej,  powiadam  wam;  lecz  jeśli 
się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie»” 

(Łk  13,  1—3).  Zbawiciel  ani  nie  potępił  okru­

cieństwa Piłata, ani nie wyraził współczucia wo­
bec  jego  ofiar,  ale  przypomniał  inną  sytuację, 
kiedy  wskutek  katastrofy  budowlanej  zginęło 
osiemnastu ludzi,  by wezwać wszystkich do na­

wrócenia.  Każdemu  może  grozić  nagła  śmierć. 
W   każdej  chwili  swego  życia  trzeba  być  przy­

gotowanym  na  spotkanie  z  Bogiem.  Pan  Jezus

background image

przede wszystkim zwracał uwagę na wieczny los 

człowieka,  który  zależy  od  jego  postępowania. 
Nawet największe doczesne nieszczęście, jak np. 

nagła  tragiczna  śmierć,  jest  tylko  pewnym  eta­

pem, wydarzeniem w drodze prowadzącej  czło­
wieka do jego wiecznego losu.

background image

Po  zmartwychwstaniu Jan  wszedł  do  grobu, 
zobaczył  i  uwierzył.  Co  On  takiego  TAM 
zobaczył,  że uwierzył?  Bo  nic w  tym  niezwy­

kłego,  że  płótna  były  złożone  i  leżały  gdzieś 
obok -  każdy mógł je  złożyć.  To  nie  przeko­
nuje.

Ewangelia św. Jana nie używa imienia Jan, tylko 
mówi  o  uczniu,  którego  Jezus  miłował  -   cała 

Tradycja Kościoła identyfikuje go z Janem Apo­
stołem,  ale  dziś  wielu  uczonych  widzi  w  nim 

inną  postać  lub  w  ogóle  symbol  ucznia  Jezu­

sa  wypełniającego  to,  co  najważniejsze  w Jego 
nauce.

Świadectwa  o  zmartwychwstaniu  dzielą  się 

na:  relacje  ze  znalezienia  pustego  grobu  oraz 

ze  spotkań  ze  Zmartwychwstałym  Chrystu­
sem.  Szczegóły  zawarte  w  Ewangelii  św.  Jana 

(J 20,  5-8)  były jasne dla bezpośrednich jej  od­

biorców, którzy znali ówczesny sposób grzebania 

zmarłych.  Dziś,  na ogół w Europie  i Ameryce, 
ciała  zmarłych  wkłada  się  do  trumien.  Wtedy 
zawijano  je  w  opaski  i  całuny,  twarz  owijano 
chustą.  Stan tkaniny -  leżące płótna, chusta od­
dzielnie zwinięta w jednym miejscu (J 20,  5-7) 

-  wskazywał na wypełnienie wcześniejszych za-

background image

powiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu (por. 

np.  Mk  8,  31  par.;  9,  31  par.;  10,  32-34  par.). 

Jeśliby ktoś zabrał ciało zmarłego,  odwijanie go 

z całunu  i  opasek czy pozostawianie  chusty nie 

miałoby żadnego sensu.

O. Jankowski,  omawiając wyniki badań  nad 

całunem  turyńskim,  mówił,  że  ślady Najświęt­
szego Ciała są jakby wypalone, jakby Ciało oży­
wione wewnętrzną energią powstało -  podobnie 

jak motyl jedwabnika wychodzi z kokonu.  Nie 
jest  to jednoznaczny dowód,  ale jedna z możli­

wych  interpretacji  odpowiadająca  sformułowa­

niom z Ewangelii.

Piotr  i  Jan  zobaczyli,  że  w  grobie  nie  ma 

ciała Jezusa,  a  stan  tkanin  wskazywał  na  dzia­
łanie  nadprzyrodzonej  mocy.  Obejrzenie  stanu 

pustego  grobu  i  przypomnienie słów Jezusa za­
owocowało  wiarą  w  całość  Jego  misji  i  nauki, 

może  jeszcze  w  tej  chwili  nie  całkiem  wyraźną 

i kompletną, lecz wystarczającą, by podnieść się 
ze stanu przygnębienia po śmierci Mistrza i cze­

kać,  co  będzie  dalej  (o  czym  mówią  następne 
wersety Ewangelii).

background image

o tym wprost w kontekście Bożego sądu i rado­

ści wybranych.  Liczb  nie  należy  rozumieć jako 
zamkniętych  całości  ograniczających  innym 
możliwość  wstępu,  lecz  jako  pokazanie  wiel­

kości,  pełni,  w której  każdy może  uczestniczyć. 

Dokładnie wskazuje na to fragment:

(...)  wielki tłum,

którego  nie mógł nikt policzyć,

z  każdego  narodu  i  wszystkich  pokoleń,  ludów

i języków,

stojący przed tronem i przed Barankiem  (Ap 7,  9).

Stoją oni  przed  tronem  Boga  i  przed  Baran­

kiem,  uczestniczą  w  niebiańskiej  liturgii  i  ra­
dości.

background image

Jak  Ksiądz wytłumaczy liczbę 6 6 6  i dlaczego 

oznacza  ona  akurat  szatana?  Dlaczego  666, 
a nie 7 7 7  albo 5 5 5   czy 567?

Natchniony autor Apokalipsy podał taką,  a nie 

inną liczbę, rozumiejąc prawdopodobnie 6 jako 
symbol  niedoskonałości  (brak jeden  do  dosko­
nałej  liczby siedem),  zatem  trzy szóstki  to  naj­

wyższy stopień niedoskonałości, przeciwnej Bo­

żej  doskonałości  (Ap  13,  18).

Sumując  wartość  liczbową  kolejnych  liter 

alfabetu składających  się  na możliwe słowa  (do 
czego  potem  wielką  wagę  przywiązywały  nie­
które  kierunki  żydowskiej  interpretacji  Biblii), 
próbowano  widzieć  tu  takie  wyrażenia,  które 
oznaczały  rzymskich  cezarów  przypisujących 
sobie  boską  godność:  „cezar  Nero”,  „cezar  -  

nowy  bóg”.  Neron  rozpoczął  pierwsze  większe 

prześladowanie  chrześcijan,  więc  dla  wiernych 

tamtych  czasów  był  typem  wroga  Boga  i  Jego 
sprawy.  Liczba  mogła  być  nawiązaniem  do 
obrazów z podobiznami władców i  napisów na 
monetach (często skrótowych).

Komentarz  w  Biblii  Tysiąclecia  podaje,  że 

podczas liturgii liczbę tę mógł wyjaśniać oficjal­
ny lektor.

background image

Jeden  z  uczonych  twierdził,  że  nastąpiła po­

myłka  na jakimś  etapie  przekazu  i zamiast  666 
powinno  być  616.  Widział  tu  odpowiednik li- 
ter-cyfr rzymskich  DCXVI,  które na monetach 
mogły  oznaczać  inicjały  imienia  i  tytułu  prze­

śladowcy  chrześcijan  Domicjana:  Domitianus 
Caesar i XVI — 16 rok jego panowania (panował 

w latach  81-96),  czyli  mniej  więcej  czas,  kiedy 

nastąpiła ostateczna redakcja Apokalipsy.

Autor  Apokalipsy  mógł  też  odnieść  się  do 

innego  systemu symboliki  liczbowej,  o  którym 
nie zachowały się świadectwa.

background image

Co  oznaczają liczby:  1,  2,  3,  4,  5,  6,  7,  8,  9, 

10?  Co  oznacza  sym bolika  liczb  i  dlaczego 

w   kulturze  semickiej  operowano  tą  symbo­

liką?

W  samym Piśmie Świętym trudno mówić o jed­

noznacznej  interpretacji  symbolicznej  liczb. 

W   różnych  księgach  mogą  mieć  różne  zna­

czenia,  które  często  odpowiadają  powszech­

nym  przekonaniom  ludzi  żyjących  w  czasach 
i w kulturach, w jakich powstawały poszczegól­
ne  teksty.  Dlatego  nie  można  dać  uniwersalne­
go klucza ze stałym znaczeniem kolejnych liczb 

-  odpowiednika kodu do rozszyfrowywania taj­

nych wiadomości. W  ogóle Biblia zawiera Boże 
przesłanie przekazane w sposób zrozumiały przy 
normalnej  lekturze,  a jeśli  Bóg przez  natchnio­

nego  autora  chce  podać  wyjaśnienie  metafor, 

czyni  to,  podobnie jak Chrystus wyjaśniał zna­
czenie niektórych przypowieści.

Jeśli  chce  się zobaczyć,  jak można  rozumieć 

liczby w odpowiednich  tekstach,  warto  sięgnąć 
do dobrych komentarzy, których obecnie mamy 

w języku  polskim  coraz więcej.  Tak sam  postę­

puję  i  często widzę,  że wybitni specjaliści  mogą 

mieć  różne  poglądy,  wyjaśniając  ten  sam  tekst.

background image

Jakie  będzie  to  „inne  ciało”  po  zmartwych­

wstaniu? Bo nie będzie to wskrzeszenie trupa? 

Czym  różni  się  wskrzeszenie  od  zmartwych­

wstania?  Czy  Łazarz już  raz  nie  zmartwych­

wstał?  Dlaczego w  Piśmie św. jest mowa o je­

go wskrzeszeniu,  a nie o zmartwychwstaniu?

Wskrzeszenie  -   zmartwychwstanie  —

  dwa  pol­

skie  bliskoznaczne  słowa.  Pierwsze  wskazuje, 
że  powstanie  do  nowego  życia jest  dziełem  ko­
goś  innego,  nie  zmarłego,  lecz  tego,  który  go 

wskrzesił.  Natomiast drugie  mówi  o powstaniu 
z martwych. Jego treść nie wskazuje, czyją mocą 

to  nastąpiło.  W   polskich  przekładach  Nowego 

Testamentu  o  zmartwychwstaniu  Chrystusa  są 
używane obydwa, zależnie od kontekstu:

Bóg  wskrzesił  Go,  zerwawszy  więzy  śmierci 

(Dz  2,  24;  por.  2,  32;  3,  15.26;  4,  10;  5,  30; 

10,  40;  13,  30.33.34.37;  Rz 4,  24;  8,  11;  10,  9; 

1  Kor 6,  14;  15,  15;  2  Kor 4,  14;  Ga  1,  1;  Ef 1, 

20;  2,  6;  Kol 2,  12);

będzie zabity i  trzeciego  dnia zmartwychwstanie 

(M t  16,  21;  por.  17,  9.23;  20,  19;  M k 8,  31;  9, 

31;  10,  34;  Łk 9,  22;  10,  33);

background image

Nie  ma  Go  tu,  bo  zmartwychwstał,  jak  powie­

dział  (M t  28,  6;  por.  Łk 24,  6 -7 .3 4 .4 6 ; J  2,  22; 

21,  14; Dz  17, 3; 26, 23;  1  Kor  1 5 ,4 .1 2 -1 4 .1 6 - 

17.20;  2  Kor 5,  15;  1  Tes 4,  14).

O  wskrzeszaniu  umarłych,  jako  znaku  cza­

sów mesjańskich  i ostatecznych można również 

mówić przy użyciu obydwu czasowników:

głusi  słyszą,  umarli zmartwychwstają  (M t  1 1 ,5 ; 

Łk 7, 22;  por.  M k  12,  2 6 ;Ł k 2 0 ,  37; J  1 1 ,2 4 ;  1 

Kor  15,  15 -16.29.32.35);

Jest  wolą Tego,  który  Mnie  posłał,  abym  nic  nie 

stracił  z  tego  wszystkiego,  co  M i  dał,  ale  żebym 

to wskrzesił w  dniu  ostatecznym. To  bowiem jest 

wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wie­

rzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę 

w dniu  ostatecznym  (J  6,  3 9 -4 0 ;  por.  6,  44.54; 

Dz 26,  8;  2  Kor  1, 9;   Hbr  11,  10).

W Ewangelii św. Jana (J  11, 23)  -  Jezus  mówi 

do  Marty  o  Łazarzu:  „Brat  twój  zmartwych­
wstanie”.  Marta  odnosi  to  do  zmartwychwsta­

nia w czasach  ostatecznych,  jednak wypowiedź 

Jezusa raczej wskazuje na wskrzeszenie, które za 

chwilę nastąpi.  O  tym fakcie potem jest powie­
dziane:  „Łazarz,  którego Jezus  wskrzesił z  mar­

background image

twych”  (J  12,  1;  por.  12,  9.17).  Zatem oba cza­

sowniki oznaczają to samo.

O  tym,  jakie  będzie  nasze  ciało  po  zmar­

twychwstaniu,  możemy  wnioskować  zestawia­

jąc tekst  Pierwszego  Listu św.  Pawła do  Koryn­

tian  o  naszym  zmartwychwstaniu  z  relacjami 

ze  spotkań  ze  zmartwychwstałym  Chrystusem 

ukazujących Jego  ciało  wolne  od  materialnych 

ograniczeń:

Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? 

W  jakim  ukazują się ciele? O,  niemądry! Przecież to, 

co  siejesz,  nie ożyje, jeżeli  wprzód  nie obumrze. To, 

co  zasiewasz,  nie  jest  od  razu  ciałem,  którym  ma 

się  stać  potem,  lecz  zwykłym  ziarnem,  na  przykład 

pszenicznym  lub  jakimś  innym.  Bóg  zaś  takie  daje 

mu  ciało,  jakie  zechciał;  każdemu  z  nasion  właści­

we.  Nie  wszystkie  ciała  są  takie  same:  inne  są  ciała 

ludzi,  inne  zwierząt,  inne  wreszcie  ptaków  i  ryb. Są 

ciała  niebieskie  i  ziemskie,  lecz  inne  jest  piękno  ciał 

niebieskich,  inne -  ziemskich. Inny jest blask słońca, 

a  inny  -   księżyca  i  gwiazd.  Jedna  gwiazda  różni  się 

jasnością  od  drugiej. Podobnie  rzecz się  ma ze zmar­

twychwstaniem.  Zasiewa  się  zniszczalne  -   powstaje 

zaś  niezniszczalne; sieje  się  niechwalebne  -   powstaje 

chwalebne;  sieje się słabe -  powstaje  mocne;  zasiewa 

się  ciało  zmysłowe  -   powstaje  ciało  duchowe.  Jeżeli

background image

jest  ciało  zmysłowe,  jest  też  ciało  duchowe. Tak  też 

jest  napisane: 

Stał się

  pierwszy 

człowiek,

  Adam, 

du­

szą

 żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie 

było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziem­

skie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi

— ziemski,  drugi  Człowiek  -   z  nieba. Jaki  ów  ziem­

ski,  tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski,  tacy i niebiescy. 

A jak nosiliśmy obraz ziemskiego  [człowieka], tak też 

nosić będziemy obraz  [człowieka]  niebieskiego.

Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą 

posiąść  królestwa  Bożego  i  że  to,  co  zniszczalne,  nie 

może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. Oto 

ogłaszam  wam  tajemnicę:  Nie  wszyscy  pomrzemy, 

lecz  wszyscy  będziemy  odmienieni. W   jednym  mo­

mencie,  w  mgnieniu  oka,  na  dźwięk  ostatniej  trąby

-   zabrzmi  bowiem  trąba  -   umarli  powstaną  niena­

ruszeni,  a  my  będziemy  odmienieni.  Trzeba,  ażeby 

to, co zniszczalne,  przyodziało się w niezniszczalność, 

a to, co śmiertelne, aby się przyodziało w nieśmiertel­

ność (1  Kor  15,  3 5 -5 3 ).

O  tym,  jakie  będzie  nasze  ciało  na  wzór 

Chrystusa po zmartwychwstaniu,  możemy tak­
że  odczytać,  analizując  relacje  o  ukazywaniu 
się  Zmartwychwstałego  Chrystusa,  który  miał 
prawdziwe ciało, lecz uduchowione (na Wscho­
dzie  by  powiedziano:  „przebóstwione”),  obda­

background image

rzone  duchowymi,  nadprzyrodzonymi  właści­

wościami.

Zmartwychwstały  Jezus  ukazywał  się  jako 

prawdziwy,  zwyczajny  człowiek.  Maria  Mag­
dalena  wzięła  Go  za  ogrodnika  (J  20,  15), 
a  uczniowie  wędrujący  do  Emaus  za  zwyczaj­
nego  podróżnego  (Łk  24,  15—16).  Jego  uwiel­
bione  Ciało  nie  zawsze  było  jaśniejące,  można 

Je  było  spokojnie  dotykać  (Łk  24,  39;  J  20, 

27).  Ponadto  Jezus  mógł  spożywać  pokarmy 

(Łk  24,  41-43,  Dz  10,  41)  choć  nie  musiał. 

R.  Brandstaetter  w  swojej  pięknej  powieści J e ­

zus z Nazarethu  pisze  o  Ciele  zmartwychwsta­

łego  Chrystusa  jako  już  uwielbionym,  którego 

nie  mogli  dotykać  ani  Maria  Magdalena,  ani 

Tomasz. Jednak wersy Ewangelii  raczej  tego nie 
potwierdzają. Słowa Jezusa do Marii Magdaleny 
są  tłumaczone  obecnie  „Nie  zatrzymuj  Mnie, 

jeszcze  bowiem  nie  wstąpiłem  do  Ojca”  (J  20, 

17).  Dawniej  tłumaczono: „Nie dotykaj Mnie”, 

co prawdopodobnie nie jest uzasadnione wzglę­
dami językowymi,  lecz przekonaniem,  że Ciało 
Zmartwychwstałego Jezusa  było już  całkowicie 
uduchowione  i  chwalebne,  jak  w  chwili  Prze­
mienienia (Mk 9,  3  par.).

Jezus po zmartwychwstaniu mógł się szybko 

przemieszczać,  znikać  (Łk  24,  31),  przenikać 
przez zamknięte drzwi  (J 20,  19.26).

background image

To  jest  obraz właściwości  ciał  ludzi  zbawio­

nych,  uczestniczących  w  chwale  Zmartwych­
wstałego  Chrystusa.  Wierzymy  w  powszechne 
zmartwychwstanie  ciał,  zatem  także  ci,  którzy 

nie otworzą się na miłość Bożą i przemieniającą 
łaskę  powstaną  do  nowego  życia:  ich  ciało  bę­
dzie uczestniczyło w ich wiecznym losie.  Będzie 

to  jakieś  cierpienie,  choć  nie  trzeba  dosłownie 
brać obrazowych tekstów mówiących  o piekiel­

nym  ogniu,  np.:  „(...)  Idźcie  precz  ode  Mnie, 
przeklęci,  w  ogień  wieczny,  przygotowany  dia­
błu  i  jego  aniołom!  (...)  I  pójdą  ci  na  wieczną 
karę...”  (Mt  25,  41.46);  „gdzie  robak  ich  nie 
ginie  i  ogień  nie  gaśnie”  (Mk  9,  48).  Oznacza 

to  stałe  cierpienie  człowieka złożonego  z  duszy 
i  ciała,  ale  nie  określa  dokładnie,  na  czym  ono 
będzie polegało.

background image

Numeracja Psalmów zmienia się.  O bok zwy­
kłej  numeracji  jest  inna  umieszczona  w   na­

wiasie -  dlaczego?

Septuaginta  -   grecki  przekład  Starego  Testa­
mentu -  podzielił i połączył niektóre psalmy.

W   nowszych  wydaniach  Biblii  numera­

cja  podawana jest  według  tekstu  hebrajskiego. 
W  Biblii Tysiąclecia -  najpierw według hebraj­
skiego,  a w nawiasie według starożytnych prze­
kładów:  greckiego  (Septuaginty)  i  łacińskiego 

(Wulgaty).  W  najnowszym przekładzie opubli­

kowanym  przez  księży paulistów jest  tylko  nu­
meracja według tekstu hebrajskiego.

Różnica  w  numeracji  Psalmów  9-147  spo­

wodowana  jest  tym,  że  tłumacze  Septuaginty 
połączyli  Psalmy  9  i  10,  a podzielili  Psalm  147 
po  11  wersecie jako  nowy  utwór).  Psalmy  114 

i  115  w  tych  przekładach  potraktowano  także 

jako jedną kompozycję (Ps  113), natomiast  116 

podzielono  (116,  1-9  to  w  przekładach  Psalm 

114,  a  116,  10-19  to Psalm  115).

Dawni  kapłani  przyzwyczajeni  do  Wulgaty, 

Psałterza z dawnej  Liturgii  Godzin  (Brewiarza) 
i  książek,  które  opierały  się  na  wcześniejszych 
przekładach, wolą dawną numerację. Natomiast

background image

według  Wulgaty,  nowe  pokolenia  wychowane 

na  przekładach  z  oryginału  kojarzą już  utwory 
z numeracją według tekstu hebrajskiego.

W  tekstach  naukowych  podaje  się  zwykłe 

numerację  według  tekstu  oryginalnego,  chyba 
że  chodzi  o wersję z Septuaginty albo Wulgaty. 

W   patrologii  i  przekładach  dawnych  tekstów 
z łaciny i innych języków (opartych na numera­

cji Septuaginty)  zaznacza się według niej.

background image

Mówi się o „wędrówce dusz czyśćcowych”, co 
to  takiego?  Czy  jest  o  tym  mowa  w   Piśmie 
Świętym?

Wiara w wędrówkę dusz czy reinkarnację należy 

do  elementów buddyzmu oraz innych wschod­
nich  przekonań.  Obecnie  jest  propagowana 
przez ruchy synkretyczne oraz entuzjastów my­

śli wschodniej  (zwykle pojmowanej  bardzo  po­
wierzchownie).

Na  pewno  nie  mówi  o  tym  Pismo  Święte. 

Wierzymy  w  obcowanie  świętych,  więc  może 
być  jakaś  forma  kontaktu  i  pomocy  -   przede 

wszystkim przez naszą modlitwę.  Druga Księga 

Machabejska  mówi,  że  wódz  Izraela  z  czasów 

walk z hellenistycznymi władcami  Syrii w  II w. 

przed  narodzeniem  Chrystusa,  Juda  Macha- 
beusz,  po  odkryciu  pod  ubraniami  poległych 
Izraelitów  przedmiotów  związanych  z  kultem 
bałwochwalczym  polecił  złożyć  za  nich  ofiarę, 

wierząc,  że  modlitwa  pomoże  w  odpuszczeniu 
grzechów  tych,  którzy  potwierdzili  swą  wiarę, 
oddając  życie  za  ojczyznę,  naród  i  religię  obja­
wioną (2 Mch  12,  38-45).

Pismo  Święte  wyraźnie zakazuje wywoływa­

nia duchów (Kpł  19, 31; 20,  6.27; Pwt  18,  11).

background image

Była to praktyka częsta w różnych rei igłach bał­

wochwalczych  w  starożytności  (por.  np.  2  Kri 

21,  6;  Iz  8,  19)  i  później,  jeden  z  elementów 

rozmaitych  form  magii  od XIX w.  popularyzo­

wany  przez  spirytyzm.  Doświadczenia  podczas 
wywoływania  duchów  można  tłumaczyć  oszu­

stwem  prowadzących seanse,  parapsychicznymi 
zdolnościami  mediów,  nie  zbadanymi  do  koń­

ca  przez  współczesną  naukę,  a  także  wpływem 
złych  duchów  wykorzystujących  niedojrzałe, 
zabobonne  przejawy  religijności,  by  uzależnić 
od siebie ludzi  i odciągnąć ich od dojrzałej wia­

ry, sakramentów świętych i Kościoła.

Stary  Testament  podaje  jeden  przypadek 

wywołania  ducha  Samuela  przez wróżkę  z  En- 

dor, na polecenie Saula (1  Sm 28, 3-25). Jest to 
wykorzystanie zabobonnej wiary niezrównowa­
żonego  psychicznie  władcy,  by  przepowiedzieć 

mu koniec życia.

Wierzymy w świętych obcowanie,  duchową 

więź  świętych  w  niebie,  dusz  w  czyśćcu  oraz 
wiernych żyjących  na ziemi.  Przede wszystkim 

modlimy  się  za  zmarłych,  ufamy,  że  również 
oni  mogą się  za  nami  wstawiać,  zwłaszcza  gdy 
osiągną  już  niebo.  Katechizm  Kościoła  Kato­
lickiego  uczy:  „Nasza  modlitwa  za  zmarłych 

nie  tyko  może  im  pomóc,  lecz  także  sprawia,

background image

że  staje  się  skuteczne  ich  wstawiennictwo  za 
nami”  (KKK 958).

Trudno  przypuścić,  że  bliższe  kontakty  ze 

zmarłymi byłyby rzeczywiście potrzebne w dro­
dze  do  zbawienia.  W   przypowieści  o  bogaczu 
i  Łazarzu Abraham  mówi  do  bogacza proszące­
go  o  wysłanie  zmarłego  Łazarza,  by przestrzegł 

jego  braci,  że  żyjąc  pogrążeni  w  doczesności, 

zmierzają  do  wiecznego  zatracenia:  „Jeśli  Moj­
żesza  i  Proroków  nie  słuchają,  to  choćby  kto 
z  umarłych  powstał,  nie  uwierzą”  (Łk  16,  31). 

Jeśli nie umieją docenić zwykłych środków, pro­

wadzących  do  zbawienia,  które  wydają  im  się 

może  nudne,  pospolite,  powszechnie  dostępne 
i  dlatego  nieciekawe,  to  nawet  nadzwyczajne 
doświadczenia,  które  Bóg  dopuszcza,  którymi 
obdarza niektórych ludzi dla umocnienia wiary 
ich oraz innych osób, nie odniosą skutku. Drugi 
List  św.  Piotra,  nawiązując  do  przeżyć  podczas 
Przemienienia  Pańskiego,  stawia  wyżej  zwykłe 
nauczania Pisma Świętego i przypomina, że wy­

jaśnia je Kościół:

Nie  za  wymyślonymi  bowiem  mitami  postę­

powaliśmy  wtedy,  gdy  daliśmy  wam  poznać  moc 

i  przyjście  Pana  naszego,  Jezusa  Chrystusa,  ale  jako 

naoczni  świadkowie  Jego  wielkości.  Otrzymał  bo-

background image

wiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos 

Go doszedł od wspaniałego Majestatu:  To jest mój Syn 
umiłowany,  w którym sobie upodobałem.  I słyszeliśmy, 

jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byli­

śmy na górze świętej. Mamy jednak mocniejszą, pro­
rocką mowę,  i  dobrze zrobicie,  jeżeli  będziecie  przy 

niej  trwali jak przy lampie,  która świeci w ciemnym 
miejscu,  aż  dzień  zaświta,  a  gwiazda  poranna wzej­
dzie w waszych  sercach. To  przede  wszystkim  miej­
cie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest do 

prywatnego wyjaśniania. Nie z woli bowiem ludzkiej 
zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani 

Duchem  Świętym  mówili  od  Boga  <święci>  ludzie 

(2 P  1,  16-21).

background image

M am y  cztery  Ewangelie.  A   dlaczego  cztery, 
a nie pięć, siedem albo trzy? Kto o tym zdecy­
dował, że tyle ich ma być? Kto zdecydował, że
 

TE,  a nie inne  mają być i  dlaczego TE,  a nie 

inne?  Dlaczego Ewangelia M arka,  Mateusza, 
a  nie  Jakuba  czy  Tomasza  lub  innych  wiel­

kich  apostołów?  Zwłaszcza,  że  nie  wszyscy 

byli  apostołami.  Łukasz  nie  był.  Są  przecież 
ewangelie  apokryficzne,  które  nie  weszły do 
kanonu Pisma Świętego.

O  przynależności  poszczególnych  tekstów  do 
kanonu,  czyli  oficjalnego  spisu  ksiąg  natchnio­
nych  tworzących  Biblię,  zadecydował  Kościół, 
biskupi na zebraniach, synodach lokalnych i so­
borach,  a  ostatecznie  na  Soborze  Trydenckim 

w XVI  w.,  na którym  potwierdzono  wcześniej­
sze  przekonanie.  Wierzymy,  że jest  to  działanie 

Ducha  Świętego  kontynuującego  misję  Jezusa 

Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego  (por. J  14, 

16-17.26;  15,26;  16, 7-15).

Treść  Ewangelii  kanonicznych,  pełnych  po­

wagi,  powściągliwości  i  godności  różni  się  od 

apokryficznych,  które  dlatego  nie  weszły  do 
kanonu,  choć  zawierają  wiele  pięknych  opo­

wieści,  np. podają imiona rodziców Matki Naj-

background image

świętszej  i  tradycję,  że  ofiarowano Ją jako  małą 
dziewczynkę  (3-letnią)  w  Świątyni  Jerozolim­
skiej  i  tam  się wychowywała.  Raczej  nie jest  to 
prawdopodobne,  choć  mogła  (po  śmierci  star­
szych  rodziców?)  wychowywać  się  w  kręgu  po­

bożnych  niewiast,  jak prorokini Anna,  o  której 
św.  Łukasz pisze:  „Nie  rozstawała się ze świąty­
nią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem 
i nocą”  (Łk 2,  37).

Tekst  apokryficzny  (Protoewangelia  św.  Ja­

kuba  z  drugiej  połowy  II  w.)  powstał  po  zbu­
rzeniu  Świątyni.  Wyraża  prawdę,  że  Maryja od 
początku  swego życia była najściślej  zjednoczo­
na z Bogiem,  całkowicie Mu oddana (a do tego 

nie  jest  konieczne  formalne,  obrzędowe  ofia­

rowanie  w  świątyni).  Kościół  obchodzi  wspo­
mnienie  ofiarowania  Maryi  21  listopada,  ale 
nie znaczy to, że podaje jako prawdę wiary sam 
fakt, lecz prawdę religijną o zjednoczeniu Maryi 
z Bogiem.

Inne  Ewangelie  o  dzieciństwie  Chrystusa 

podają  szczegóły  fantastyczne,  według  których 
boska moc Wcielonego Syna Bożego przejawia­
ła  się  np.  poprzez  ożywianie  ptaszków  lepio­
nych z gliny albo zsyłanie srogich  kar na osoby, 
które  sprawiły  młodemu  Jezusowi  jakąś  przy­
krość  (np.  Ewangelia  Pseudo-Mateusza,  uwa­

background image

żana w średniowieczu za dzieło św.  Hieronima, 
powstała nie wcześniej  niż w VI w.).

Ewangelia Tomasza z połowy II w. -  gnosty- 

cka, zawiera  113 lub  114 logi ów -  krótkich wy­
powiedzi Jezusa.  Niektóre z nich przypominają 
zdania  z  Ewangelii,  inne  mają  wydźwięk  gno- 
stycki,  to  znaczy  stanowią  interpretację  w  du­
chu tajemnej  wiedzy dostępnej  dla wybranych, 
bardziej wtajemniczonych.  Np. w przypowieści
0  zagubionej  owcy  (107;  por.  Mt  18,  12-14; 
Łk  13,  3-7) jest mowa o  dużej  owcy,  którą pa­
sterz  wolał  od  dziewięćdziesięciu  dziewięciu. 
Oznacza  ona  „gnostyka”,  z  góry  przeznaczo­
nego  do  zbawienia.  Ewangelie  prawowierne 
głoszą zbawienie  otwarte,  dostępne  dla wszyst­
kich,  którzy  uwierzą w Jezusa.  Inne  sformuło­

wanie, podobne do tekstów: J  8,  12;  Rz  11, 36;

1  Kor  8,  6,  brzmi:  „Ja jestem  światłością,  która 

jest  ponad wszystkimi. Ja jestem  Pełnią,  Pełnia 
wyszła ze Mnie, Pełnia doszła do Mnie. Rozłup­

cie  drzewo,  Ja  tam  jestem.  Podnieście  kamień, 
a znajdziecie Mnie tam”  (77).

Zawartość  ksiąg  apokryficznych  pokazuje, 

z jakiego  powodu  nie  uznano  ich  za  natchnio­

ne.  Albo  zawierają  wypowiedzi  niezgodne  ze 

zdrową nauką Kościoła, albo też naiwne legendy 
wyrażające  jakąś  prawdę  wiary w  uproszczony,

background image

obrazowy sposób  niepasujący  do  powagi  Biblii 
i niezgodny z faktami historycznymi.

Kanon,  czyli  oficjalny spis  ksiąg  uważanych 

na natchnione w  Kościele,  biskupi  określali  na 
zebraniach  (synodach)  w  pierwszych  wiekach. 

Jednak  wśród  Ojców  Kościoła  nie  było  zgody, 

co  do  kanonu ksiąg natchnionych.  Ostatecznie 
wypowiedzieli  się  na  ten  temat  ojcowie  Sobo­

ru Trydenckiego  w  XVI  w.,  wyliczając  wszyst­
kie  księgi,  które  Kościół  katolicki  przyjmu­

je  w  okresie,  kiedy  protestanci  za  Żydami  nie 

przyjęli  ksiąg  deuterokanonicznych  Starego 

Testamentu  (wspomnianych  w  odpowiedzi  na 
pierwsze pytanie).

background image

dziewczynki — Marysie,  miały w  rzeczywistości 
na imię  Marianna. Teraz po  zmianie  dowodów 
okazało  się,  że  wiele  starszych  pań,  które  do­
tychczas uważały, że mają na imię Maria, w do­
kumentach mają wpisane imię Marianna.

Powściągliwość  cechująca  nasze  tradycje 

świadczy o wysokiej  kulturze religijnej  i szacun­

ku  wobec  świętości.  Z  kolei  nadawanie  imion 
świętych  czy  postaci  Starego Testamentu  może 
być świadectwem bliskości  tych osób przez czę­
stą  bezpośrednią  lekturę  całej  Biblii  praktyko­

waną  przez  protestantów  albo  poczucia  szcze­
gólnej  więzi  z  Panem  Jezusem  i  Matką  Bożą 

(w imionach hiszpańskich  i włoskich).

background image

Spis treści

W stę p ....................................................................................  5

Słowo od nauczyciela języka polskiego............................   9
Od a u to ra...............................................................................13

1.  Czym się różni piekło od piekieł?.................................13

2. Jakie mają znaczenie kombinacje liczb w Piśmie

Świętym?........................................................................ 17

3.  Dlaczego Bóg jest tak okrutny w Starym

Testamencie?...................................................................21

4. Co zobaczył św. Jan w pustym grobie?.......................26

5. Dlaczego potrzeba aż dwóch opisów

stworzenia św iata?..........................................................28

6. Po co Pan Bóg w siódmym dniu odpoczywał?  . . . .  30
7. Jakie znaczenie mają liczby w Apokalipsie?................32
8. Co oznacza liczba 666?  ................................................ 37
9. Jaka jest symbolika liczb w kulturze semickiej?. . . .  39

10. Dlaczego w Starym Testamencie Bóg toleruje

rozwody?..........................................................................44

11. Dlaczego  Bóg akceptował wielożeństwo Dawida?.  . 46
12. Dlaczego Bóg pochwalił nieuczciwego rządcę?  . . . .  47
13. Jak pogodzić u  Boga sprawiedliwość

z miłosierdziem?  ............................................................ 52

14. Dlaczego w Nowym Testamencie nie ma mowy

o kobietach?  ................................................................... 55

background image

15.  Dlaczego Jezus pozwolił się ochrzcić?....................... 67

16. Jacy będziemy po zmartwychwstaniu?..................... 72
17.  Dlaczego Psalmy mają podwójną numerację?......... 78
18.  Czym jest piekło, czyściec, niebo?  ............................80
19.  Co oznacza „wędrówka dusz czyśćcowych”? ............84

20.  Dlaczego mamy cztery Ewangelie?............................ 88
21.  Dlaczego wśród świętych nie ma św.  Dawida?  . . . .   92