background image

Jerzy Maroń

"Wojskowość średniowiecznej
Warmii", Jan Ptak, Olsztyn 1997 :
[recenzja]

Komunikaty Mazursko-Warmińskie nr 4, 685-690

1998

background image

artykuły  zamykające  tom:  Justyny  Pawely  Bałtyckie  *gintras  ’bursztyn';  — 
etymologia i kontynuacje oraz A lberta Bartoszewicza O bałtyzmach we współczes­
nej polszczyźnie,
  podkreślające  w językach  bałtyckich  i  słowiańskich wiele  cech 
wspólnych,  uw arunkow anych historycznie.  R edaktor tom u,  włączając do tom u 
opracow ania  A lgirdasa  M atuleviciusa  Studenci  Wielkiej  i  M alej  Litw y  na 

uniwersytecie  w  Królewcu,  W ładim ira  Griesznycha  Литературная  жизнь 
Кёнигсберга oraz N o rb erta K asparka Obraz Królewca w dziewiętnastowiecznych 

polskich pamiętnikach i wspomnieniach starał się odpowiedzieć na pytanie: czy to 

też  kultura  bałtycka,  a  może  po  prostu  rosyjska?  Jak  podkreśla  W.  Piłat: 

„odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak  by się z pozoru wydawało. Historycz­

nie  patrząc,  ten  obszar geograficzny (przed  wojną część tzw. Prus W schodnich) 
stanowi  szczególnie  interesujący obiekt badań,  przede wszystkim ze względu na 
to,  że zawsze koncentrow ały  się tu  różne kultury:  niemiecka,  rosyjska,  litewska 
i  polska.  Po  wojnie  zaś  stał  się  on  całkowicie  zam kniętą  enklawą  i  dopiero  od 

niedawna  obserwuje  się  tu  wzmożone  działania  naukow e” .

Tom   W  kręgu  kultur  bałtyckich  stara  się  wypełnić  lukę  w  dotychczasowej 

literaturze  naukowej,  w  której  w  podobnym   metodologicznym  integralnym 
kluczu  analizowane  zagadnienia  nie  były  wcześniej  podejmowane.  W  tym 
względzie  przedstaw ione  studia  zawierają  niezwykle  cenny m ateriał  badawczy, 
który  z  pewnością  posłuży  jako  cenne  źródło  inspiracji  do  dalszych  badań 

szczegółowych,  co  postawili  sobie  za  cel  zasadniczy  pomysłodawcy  owej  serii.

Iwona  Obląkowska-Galanciak

Recenzje  i  om ówienia 

685

Jan  Ptak, 

Wojskowość  średniowiecznej  Warmii.

  Rozprawy  i  Materiały 

Ośrodka Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie, nr 172, 
Olsztyn  1997,  ss.  252.

Polska historiografia wojskowa doby  późnego średniowiecza wzbogaciła się 

w  ostatnich  latach  o  wiele  cennych  publikacji.  Obok  prac  związanych  z  ob­
chodzoną  750.  rocznicą  bitwy  legnickiej,  na  szczególną  uwagę  zasługują 
opracow ania dotyczące słabiej poznanych dziejów wojskowości poszczególnych 

prowincji i księstw X III—XV w .1 Do tego  nurtu  nawiązuje recenzowana praca. 

Autorowi  przyświecał  cel  przygotowania  m onografii  wojskowości  „niesamo­
dzielnego  pod  względem  państwowym  terytorium ,  jakim  było  średniowieczne 
dom inium   biskupów  warmińskich,  podległe  ich  władzy  administracyjnej,  a jed ­
nocześnie  wchodzące  w  skład  państw a  krzyżackiego  w  Prusach”  (s.  6).  Zakres 
chronologiczny  rozw ażań  Jan a  P tak a  obejmuje  okres  ponad  dwustu  lat  —   od 

1251— 1254  do  1466  r.  W ymagało  to  przeprowadzenia  szerokich  badań  nad 

im ponującą  liczbą różnorodnych  źródeł  i zapoznania się  z  olbrzymią literaturą

1  M am  n a  myśli  cykl p ra c  M a te u sz a  G o liń sk ie g o , po św ięco n y ch  późnośredniow iecznej w ojskow ości śląskiej: 

Broń  palna  na  Ś lą sku   do  la t  trzy d ziesty c h   X V  w.  oraz j e j  zastosow ania  p rzy   obronie  i zdobyw aniu  twierdz,  S tu d ia

i  M ate riały  d o   H isto rii  W o jsk o w o ści  (dalej:  S M H W ),  1988, t.  31,  ss.  3— 26;  U zbrojenie m ieszczańskie na Ś lą sku  o d  
połow y X I V  do k o ń ca  X V  w., S M H W ,  1990, t. 33, ss. 3 —64;  The silesian experiences o f  using fir e - arm s in b a ttle in the 
open f ie ld  in the 15 th century,  Fasciculi A rcheologi ae Hi storie,  1997, F asc. IX , ss. 25 —31 ; Słu żb a  rycerska a potencjał 
m ilita rn y księstw  śląskich  w p ó źn y m  średniow ieczu.  Cz.  1:  K sięstw o nysko-otm uchow skie,  S o b ó tk a ,  1998,  t. 53,  1— 2, 

ss.  33— 67.  O sta tn ia   p ra c a   z o sta ła   o p u b lik o w a n a  ju ż   p o   u k a za n iu   się  ro z p ra w y   J a n a   P ta k a .

background image

dotyczącą  dziejów  państw a  zakonnego  w  Prusach.  Przeprowadzona  przez 
autora  kwerenda  m oże  budzić  podziw  czytelnika.

Zgodnie z propozycją M arian a Kukiela, autor rozumie pod pojęciem historii 

wojskowości  dzieje  wojska  i  dzieje  sztuki  wojennej.  Zamiarowi  przedstawienia 
i  zanalizowania  stanu  wojskowości  warmińskiej  w  dobie  średniowiecza  została 

podporządkow ana konstrukcja pracy; autor wybrał układ problemowy. Otwiera 

ją  rozdział Podstawy prawnoustrojowe (ss.  17— 72), poświęcony zgodnie z tytułem 

prawnym  aspektom  funkcjonow ania warmińskich sił zbrojnych, powinnościom 
wojskowym  zarów no  w  aspekcie  prawnym  — Obowiązki wojskowe poszczegól­
nych  grup  ludności
  (ss.  17—45)  i  Charakterystyka  świadczeń  wojskowych 
(ss.  45— 53),  jak   i  finansowym  —   Organizacja  i  finansowanie  działalności 

militarnej  (ss.  53— 65).  Rozdział  kończy  się  omówieniem  zależności  i  związ­

ków  warm ińsko-krzyżackich  —   Stosunki  militarne  warmińsko-krzyżackie 
(ss.  65— 72).

Treść rozdziału drugiego —  Wojsko (ss. 73— 119) wypełnia analiza liczebności 

oraz struktury społecznej i etnicznej wojsk biskupich. Punktem wyjścia w rozważa­
niach  autora  była  liczba  służb  występujących  w  źródłach  tego  okresu.  Ptak 
świadomie  zrezygnował  z  zastosow ania  metody  demograficznej  dla  obliczenia 
potencjalnych  możliwości  mobilizacyjnych  dominium  warmińskiego2.  Dzięki 
temu  uzyskane  wyniki  —   408  konnych,  200  sołtysów,  500  chłopów  ze  wsi 
chełmińskich,  200  poddanych  (od  co  najmniej  1431  r.)  oraz  1200  zbrojnych 
wystawianych  przez m iasta —  razem  2500  ludzi  (s.  84) znacznie dokładniej  niż 
szacunki  oparte  na  danych  demograficznych  określają  wielkość  sił  zbrojnych 
biskupstwa. Przy czytaniu tej, jakże interesującej, części pracy nasuwają się jednak 
pewne wątpliwości. Pierwsza dotyczy przytaczanych przez autora liczb. W trakcie 
omawiania  obliczeń au to r operuje liczbą  165 m ajątków pruskich oraz 31  łanów 
wydzielonych (s. 78), podczas gdy w tabeli 1  (s. 79) liczby te wynoszą odpowiednio 

162 i 32, a w Aneksie liczba m ajątków  pruskich sięga 164. Jak widać, różnice nie są 

duże,  niemniej jednak  występują  i  nie  są  opatrzone  komentarzem.

Po drugie  zaś  nie przekonuje do końca wliczanie do  potencjału mobilizacyj­

nego  W armii  w czasie  wojny  1409— 1411  r. jednostek  formowanych  z chłopów 
na  zasadach  „w ybranieckich”  —   jeden  konny  z  dziesięciu  łanów.  Pierwszy 
przytoczony  przez  au tora  przykład  zastosowania  podobnego  rozwiązania 
pochodzi  dopiero  z  1431  r.  M ożna  co  praw da  podobnie  jak   autor  uznać,  że 
posiada on nieco starszą m etrykę, niemniej podobne rozwiązanie pojawiło się po 

zniszczeniach  jakie  dotknęły  państw o  pruskie  i  biskupstwo  warmińskie  w  po­

przednich latach (szczególnie w wojnie głodowej  1414 r.) i braku po Grunwaldzie 
ochotników  „rycerzy— gości”  oraz  trudności  w  zaciągnięciu  zawodowych 
żołnierzy3.  Zm uszało  to  władze  zakonne  i  biskupie  do  poszukiwań  nowych

686 

Recenzje  i  omówienia

2  P o d o b n ie  p o s tą p ił o s ta tn io   M arek   C etw iński p rz y  o b liczan iu  p o ten cjału  m ilitarn eg o   Śląska w X III  w.  Por. 

M . C etw iński, J. M a ro n ,  O d  „Grande A rm é e"  do patrolu. Liczebność arm ii m ongolskiej i p o lskiej w bitw ie p o d  Legnicą 

9 kw ietnia  1241  roku,  w:  S tu d ia  h istoryczne.  U stró j— K o śc ió ł-  M ilitaria, A c ta   U n iv ersitatis W ratislaviensis (dalej: 

A U W r),  H isto ria ,  106,  W ro cław   1993,  ss.  99 

102.  Isto tn e   uw agi  d o   tych  obliczeń  w niósł  T o m asz   Ju re k ,  Obce 

rycerstw o  na  Ś lą sku   do  p o ło w y  X I V   wieku,  P o z n a ń   1996,  s.  102  i  n.,  przyp.  106  na  s.  102.

3  K.  N e itm a n ,  Politik  und  K riegführung  des  H ochm eisters  Paul  von  R u ssd o rf  1422/23,  Z eitsch rift  fü r 

O stfo rsch u n g  (dalej:  Z fO ),  1985, Jg.  34,  s.  366;  Sv.  E k d a h l,  D er Krieg zwischen  dem  D eutschen  Orden un d  Polen 

Litauen  im   Jahre  1422,  Z fO ,  1964,  Jg.  13,  s.  628  i  n.

background image

m etod  odbudow y  potencjału  obronnego.  Ponadto  w  trzecim  i  czwartym 

dziesięcioleciu XV w. n a wschodnich rubieżach cesarstwa w sytuacjach skrajnego 
zagrożenia  sięgnięto  do  niemal  analogicznych  rozwiązań  organizowania  siły 
zbrojnej.  W  1427  r.  wobec  zagrożenia  ze  strony  husytów  zawiązano  na  Śląsku 

konfederację4.  U stalono  w  niej  wielkość  kontyngentu  wystawianego  przez 
książąt  oraz  liczbę  i  typy  broni  palnej  dostarczanej  na  potrzeby  obrony  (20 
wielkich dział,  300 taraśnic oraz 2000  piszczeli5).  Ponadto  w  akcie konfederacji 
określono  tryb  pow ołania  piechoty  (co  piąty  mieszkaniec  wsi  i miasta).  K ażda 
dziesiątka  tak  m obilizowanych  żołnierzy  wyposażona  m iała  być  w  wóz  wraz 
z  odpowiednim  sprzętem  (łopaty,  kilofy  itp.)  oraz  hakownicę  i  piszczele6. 
Podobieństwo sytuacji i rozwiązań zastosowanych przez władze Z akonu uderza­

jące.

Oczywiście  szacunki  au to ra  odnoszą  się  do  maksymalnych  możliwości 

mobilizacyjnych  biskupstw a  warmińskiego  w  pierwszej  połowie  XV  w.  (s.  84). 

Chcąc  przybliżyć  rzeczywistą  liczebność  wojsk  warmińskich  w  działaniach 
wojennych P tak zdecydował się na obliczenie liczebności  kontyngentu warm iń­
skiego  z okresu  bitwy grunwaldzkiej.  Za punkt wyjścia  przyjął informacje Jana 
Długosza  (s.  84  i  n.) dotyczące chorągwi  wystawionych przez  biskupa warm iń­
skiego7, kapitułę w arm ińską8 oraz Braniew o9. W przypadku chorągwi biskupiej, 
zgodnie z interpretacją przyjętą powszechnie przez historiografię10, Długoszowe 

„centum  num erum   hastatorum   et  u ltra”  autor  potraktow ał  jako  określenie 

liczby  kopijników,  którym   m ogło  towarzyszyć  200  konnych.  Według  obliczeń 
autora,  z  części  biskupiej  m ożna  było  zmobilizować  293  konnych,  stąd  ich 
liczebność  pod  G runw aldem   ocenia Ptak  na  250  ludzi  wzmocnionych  przez  30 
dworzan pana krajowego i 70 ludzi wystawionych przez m iasta razem —  ok.  350 
zbrojnych (s.  85).  W  przypadku chorągwi  kapitulnej  Ptak oblicza służby  konne 

na  113  ludzi,  kontyngent  mieszczan  Pieniężna  i  From borka  na  30  ludzi 
(„terrigene  ac cives  districtus  Olstenensis”),  a zaciężnych  („milites m ercenarii”) 
na 60. Chorągiew braniew ską szacuje na  100 mieszczan i sołtysów („terrigene et 
omagiales  et  cives  districtus  Brunsbergensis”),  natom iast  zaciężnych  („aliquii 
milites  mercede  conducti”)  ocenia  na  100  zbrojnych  (s.  85).  Zdaniem  autora, 
owych  160 zaciężnych służących w chorągwiach kapitulnej i braniewskiej zostało 
zaciągniętych  przez  kapitułę  i  władze m iasta  (s.  85  i  n.),  stąd  traktuje  ich jako 
istotną  część  wysiłku  zbrojnego  dokonanego  przez  biskupstwo  warmińskie

Recenzje  i  omówienia 

687

4  P o r.  ro z w a ża n ia   P.  J u rk a   w   ko n tek ście  genezy  śląskich  p o k o jó w   k rajow ych,  P.  Ju re k ,  Ś lą skie  pokoje 

krajow e, A W W t, P ra w o , 1 .176, W ro c ła w   1991, s.  31  i n. o r a z M . G oliń sk ieg o  o realnych m ożliw ościach w ystaw ienia 

lak  w ysokiej  liczby  dział,  M .  G o liń sk i,  Broń  palna..,,  s.  9  i  n.

5  Einung der Schlesier,  18 IX   1421, G ro ttk a u , w:  G eschichtsquellen der H ussitenkriege,  hrsg. v. C . G rü n h a g e n  

Scriptores  Rerum   Slesiacarum ,  B d.  6,  B reslau  1871,  n r  17,  s.  H i n .   D a ta c ja  p rz e p ro w a d zo n a  p rzez  w ydaw cę je st 
b łęd n a i  te k st ten d o ty czy  k o n fe d e ra cji  z  1427 r. p o r. A .  P hilip,  Überlieferung und Datierung der G rottkauer Einung, 
w:  Q uellenstudien  aus  dem   H isto r.  Sem in a r  der  U niversität  in  Innsbruck,  H f.  1,  1909,  ss.  61 — 161.

6  Ib id em ,  n r  73,  s.  54  i  n.

7  [J.  D ługosz],  Jana  D łu g o sza   Banderia  Prutenorum ,  w yd.  K.  G ó rsk i,  W arszaw a  1958,  nr  46,  s.  243.
8  Ibidem ,  n r  39,  s.  215.
9  Ibidem ,  n r  25,  s.  159.

10  H .  Ł o w m iań sk i,  P o c z ą tk i  i  rola  po lityczn a   za ko n ó w   rycerskich  nad  B ałtykiem   w  w ieku  X I I I   i  X I V ,  w: 

P ru sy— L itw a — K rzy ża c y ,  W arsz a w a   1989,  przy p .  106,  s.  448.  W   polem ice  przep ro w ad zo n ej  z  szacunkam i 
Lo w m iań sk ieg o  A n d rzej  N a d o lsk i  a k ce p tu je  o bliczenia chorągw i  krzyżackich n a  kopie 

A . N ad o lsk i,  Grunwald. 

W ybrane  zagadnienia,  O lszty n   1990,  s.  107  i  n.

background image

w  1410  r.  (s.  85).  W ydaje  się jednak,  że równie praw dopodobne  było  włączenie 
w  skład  słabszych  chorągwi  warmińskich  zaciężnych  opłacanych  przez  władze 
Zakonu.  W  tekście  Banderii na 28 chorągw i11,  w których  występowali zaciężni, 
w  pięciu  przypadkach  —   chorągwi  biskupa  pomezańskiego,  sambijskiego, 
elbląskiej,  ziemi  chełmińskiej  i  chorągwi  m iasta  T orunia  —   Długosz  wyraźnie 
zaznacza fakt zaciągnięcia żołnierzy przez inne (biskupa, mieszczan) niż Zakon 
instytucje12. Odrębnym  zagadnieniem pozostaje podkreślane przez Ptaka zjawis­
ko  zaciągania  przez  m iasta  pruskie  (w  tym  Braniewo)  zaciężnych  w  ram ach 
wystawianych przez nie  kontyngentów 13.  Stąd  wysiłek  zbrojny Warmii  w  grun­
waldzkiej  batalii  obliczony  przez  Ptaka  na  750  konnych  (trzy chorągwie)  i  300 

piechoty  w  polu  należałoby  zmniejszyć  do  590— 600  konnych  i  ewentualnie 
najwyżej  300  piechoty14.  Przyjm ując  za  autorem,  że  wewnątrz  kraju  pozostało 
250— 300 ludzi (s.  86)l5, całkowity wysiłek mobilizacyjny biskupstwa wyniósłby 
do  1040-—1190  zbrojnych,  co  dobitnie  pokazuje  rzeczywiste,  a  nie  teoretyczne 

możliwości  m obilizacyjne  władz  dom inium   w  tym  okresie.

Logicznym uzupełnieniem rozw ażań autora nad liczebnością warmińskich sił 

zbrojnych  jest  analiza  składu  etnicznego  oddziałów  podległych  biskupom 
warmińskim.  Punktem   wyjścia dla  P taka jest  rodzaj  obowiązków  wojskowych, 

jakim   podlegały  poszczególne  kategorie  ludności.  A utor  przyjął,  że  wszyscy 

poddani  z  m ajątków   chełmińskich  byli  Prusami,  wśród  rycerzy,  wolnych 

i posiadaczy „łanów wydzielonych” procent ten był niższy (75%). Sołtysi i chłopi 
ze wsi chełmińskich byli pruskiego  pochodzenia w 40% , a kontyngenty miejskie 

były  pruskie  w  20%   (s.  96).  W  efekcie  na  2500  zbrojnych  wystawianych  przez 

dominium  ok.  60%  było  pochodzenia  niemieckiego  (s.  97).  Należy  jednak 

pamiętać, że wśród  1480 zbrojnych Niemców, aż 960 wywodziło  się z m ieszkań­

ców m iasta wśród  rycerzy,  „w olnych”  i  sołtysów (700  ludzi),  380  (ponad  54%) 

stanowili  Prusowie.  W skazuje  to  na  ich  znaczącą  rolę  w  wojsku  biskupim.

Istotne miejsce w tym rozdziale zajmuje charakterystyka rodzajów (piechota, 

kawaleria,  artyleria,  saperzy,  tab o r  —   „W agenburg”)  i  typów  (pospolite 
ruszenie, jednostki  zaciężne  oraz  nieregularne)  wojska.  W  pierwszym  (rodzaje 
wojsk)  przypadku  au to r  posługuje  się  współczesną  polską  terminologią  wojs­
kową  z  konsekwencją  miejscami  niekoniecznie  racjonalną.  Nie  wydaje  się 
bowiem  zbyt  eleganckie  stosowanie  określeń  „wojska  konne”  lub  „wojska 
piesze”  (s.  86,  101,  102).  Również  w  odniesieniu  do  typów  formacji  miałbym

11  [Jan  D ługosz],  o p .  d t . ,   n r   2,  6,  8,  10— 17,  20— 22,  24,  25,  28,  30,  36,  38,  39,  41,  43,  44,  45,  48,  50,  51.
12  „et m ilites m ercen arii  p e r ipsum   e p isco p u m   Z am b ien sem  c o n d u cti” ,  Banderia,  nr  14,  s.  115;  „et alii m ilites 

m eroede  p e r  ep isco p u m   P o m ezan ien sem   c o n d u c ti”  —   ibidem ,  n r  8,  s.  91;  „ et  m ilites  m ercenarii  a   a v ib u s  

T h o ru n e n sib u s  c o n d u c ti”  —  ib id em ,  n r  43,  s.  231;  „ et  aliq u i  m ilites  p re d o   co n d u cti  a  riv ib u s  E lb in g en sib u s”  —  
ibidem ,  n r  30,  s.  175;  „ et  m ercen arii  a   T h o ru n e n s ib u s   p r e d o   c o n d u c ti”  —  ibidem ,  n r  48,  s.  251.

13  W   p o c z ą tk a c h   X V   stu lecia  (do  p a ź d z ie rn ik a   1410  r.)  staw k a  k rzyżacka  żołdu  p łaco n eg o   jednej  kopii 

zad ężn ęj  w y n o siła  1  grzyw nę,  tj.  22  skojce  n a   k o n ia  —   Sv.  E k d ah l,  K ilka  uwag  o  „Księdze  żołdu"  Z a k o n u  
K rzyżackiego z  o kresu   W ielkiej  W ojny  1410— 1411,  Zapiski  H isto ry czn e,  1968,  t.  33,  z.  3,  s.  119.  W  1420 r.  m ia sta  
p ru sk ie   rozliczając  k o szty   w y p raw   g o tla n d z k ich   liczyły  żołd  k o n n eg o   n a  1  grzyw nę  a  pieszego  n a  p ó ł,  A cten   d e r 
S tän d etag e  P reu ssen s  u n te r  d e r  H e rrs c h a ft  d es  D e u tsc h e n   O rd en s,  hrsg.  v.  M .  T o e p p e n ,  Leipzig  1878,  n r  291.

14  U d ział p ie c h o ty  krzyżackiej w  bitw ie p o d  G ru n w a ld e m  za „m ało  isto tn y ” u w aża A ndrzej N a d o lsk i o p . d t ., 

s.  51.  N a to m ia st  a u to rz y   syntezy  d ziejó w   p a ń stw a   k rzyżackiego  szacują  liczbę  p iech o ty   p a n ó w   z ak o n n y ch   w  tej 
bitw ie n a  „k ilk a  tysięcy p ie c h o ty ”  (M .  B iskup, G .  L a b u d a ,  D zieje Z a k o n u  K rzyża ckieg o   w  Prusach.  G ospodarka—  

Społeczeństw o— P a ń stw o — Ideologia,  G d a ń sk   1986,  s.  364).

15  A u to r  n ie w sk azu je  niestety   z jak iej  k ategorii  m obilizo w an y ch   zbro jn y ch   m ieliby  oni  p o ch o d zić  (sołtysi, 

w y b rań cy   ch ło p scy ,  m ieszczanie?).

688 

Recenzje  i  omówienia

background image

Recenzje  i  omówienia

689

wątpliwość  co  do  traktow ania  jako  synonimów  pojęć  „wynajęcie”  i  „zaciąg­
nięcie” żołnierzy (s. 87,107— 109). Rozumiem, że autor kierował się literą źródeł, 
niemniej posługiwanie w polskiej historiografii zdaniem „wynajęło na swój koszt 
grupę  zaciężnych”  (s.  63) może  budzić  wątpliwości.

Rozdział  trzeci  {Umocnienia,  ss.  120— 173)  dotyczy  umocnień  istniejących 

w  średniowieczu  na  W arm ii  (przesieki,  m iasta,  zamki  i  grody  oraz  budowle 
kościelne).  Napisany został jasno i przejrzyście.  Stanowi naturalne  uzupełnienie 
poprzednich  rozważań.

Ostatni  rozdział  nosi  tytuł  Aktywność militarna  (ss.  174— 225).  Użyte  przez 

autora  określenie  („aktywność m ilitarna”), jak  m ożna domniemywać powstało 
przez  analogię  z  frazam i  „aktywność polityczna,  kulturalna,  gospodarcza”  itp. 

Nie wydaje  się,  by  było  ono jasne i  precyzyjne.  A utor chętnie  posługuje  się  tym 
terminem  w  najrozm aitszych  kontekstach  w  sposób  nie  zawsze  precyzyjny16. 
W  istocie bowiem  Ptak przeznaczył ten rozdział na omówienie miejsca i znacze­
nia  wojsk  warmińskich  w  działaniach  wojennych  od  podboju  Prus  aż  do 
zakończenia wojny trzynastoletniej  oraz analizie warmińskiego  obszaru działań 

wojennych.  Szkoda,  że  rozważania  wokół  „warmińskiego  obszaru  działań 
wojennych” (ss. 219— 225)17 nie zostały pomieszczone w rozdziale poświęconym 
fortyfikacjom  dom inium.

W  rozdziale  tym  zabrakło  mi  przedstawienia,  choćby  skrótowego,  taktyki 

stosowanej  przez  oddziały  rycerskie X III—XV w.  (klin18,  w p ło t19, kolano  przy 
kolanie20).  Dzięki  tem u  m ożna  byłoby  uniknąć  niezgrabności  i  niejasności

16  „co  sp o w o d o w an e  było  n iew ątp liw ie  w zrostem   aktyw ności  m ilitarnej  z aró w n o   całego  d o m in iu m ,  ja k  

i  całych  P ru s,  p o cząw szy  od  dru g iej  p o ło w y   X IV   w .”  (s.  45);  „W śród  ow ych  zastępców   P rusow ie  w ystępow ali 
zapew ne b ard zo   często,  zw ażyw szy n a  ich p red y sp o zy cje d o   aktyw ności  m ilitarnej  przy d o ść słabych jednocześnie 
p o d staw a c h  m a te ria ln y c h  ich egzy sten cji” (s. 94); „czło n k o w ie w ym ienionych  tu  (o b o k  niem ieckiej i  pru sk iej) g ru p  

etnicznych  przejaw iali  n iew ątp liw ie  o k re ślo n ą   a k ty w n o ść   m ilitarn ą,  realizując  ciążące  na  nich  w  tym   zakresie 
o b o w ią zk i” (s. 98); „N ależy  p rzy p u szczać, iż ta  fo rm a  aktyw ności m ilitarnej [udział w p o sp o lity m  ru szen iu   —  J. M] 
w  X IV   w.  traciła  sto p n io w o   na  z n aczen iu ”  (s.  105);  „ ak ty w n o ść  w ładz  i  m ieszkańców   b isk u p stw a  w   walce
z pog ań sk im i  P ru sam i  nie w y g lą d a  z b y t im p o n u ją c o ------- . A k ty w n o ść ta  p rzejaw iała się w udziale w arm iń sk ich  sił
zbro jn y ch   w a k cjach   zaczepnych p o d e jm o w a n y ch   p rzez Z a k o n  p rzeciw ko  p ru sk im   p lem io n o m , ja k   też w  o b ro n ie  
w łasnych  o b ie k tó w   w a ro w n y ch   przed   ich  a ta k a m i”  (s.  178);  „W alk a  z  tym   pań stw em   [tj.  Litwą]  b yła  zad an iem  

bard zo   tru d n y m ,  gdyż  jeg o   p o lity k a   n ace c h o w an a   b y ła  w  tym  okresie  d u ż ą   a k ty w n o ścią  w ojenną,  n a   której 
k o n c en tro w ał  się  w  p ra k ty c e   cały  wysiłek  tam tejszego  sp ołeczeństw a”  (s.  178)  itd.

17  W ydaje mi  się,  że  ko rzy stn iejsze b y ło b y   użycie sfo rm u ło w an ia  „W a rm ia  ja k o  o b sza r d ziałań  w o jen n y ch ” . 

T e ry to riu m  W arm ii  (4,2 tys. k m 2czyü 70 n a 60 k m ) je st w  m oim  p rz e k o n an iu  zbyt m ałe, by m o żn a je tra k to w a ć ja k o  

o d ręb n y   o b sza r  d z ia łań   w o jen n y ch .  Za  o b sza r  d z ia łań   w ojennych  ro zu m iałb y m   raczej  całość  posiadłości 
k rzyżackich  na  p raw y m   i  lewym  brzeg u   W isły  p o d o b n ie   ja k   to   czyni  p łk   d y p l.  Jan   O rzechow ski,  D ow odzenie 
i szta b y, t.  II,  O d sch y łk u  X I X  w ieku do ko ń ca  pierw szej wojny światowej, W arszaw a  1975, ss.  1 9 6 -   197.  Z n ajd u je to 

potw ierd zen ie  w  ro z w a ża n ia ch   n ie k tó ry c h   g e o g rafó w   tra k tu ją c y ch   P o m o rze  G d a ń sk ie   i  tery to riu m   p a ń stw a  

zak o n n eg o   w  P ru sach   ja k o   je d n ą ,  h isto ry czn o -g eo g raficzn ą,  dzielnicę  w sch o d n io p o m o rsk ą  

-  A .  Pisk o zu b , 

D ziedzictw o p o lskiej przestrzeni. G eograficzno-historyczne pod sta w y s tru k tu r przestrzennych ziem  polskich, W ro cław  

1987,  s.  87  i  n.

18  G .  K o h ler,  D ie  E n tw ickelung  des  Kriegswesens  un d  der  Kriegführung  in  der  R itterzeit  von  M itte,  des  11. 

Jahrhunderts  bis zu   den  H ussitenkriegen,  Bd.  2,  B reslau  1886,  s.  341,  695  i  n.;  A .  N ad o lsk i,  R em arques sur  l'art, 
m ilitaire  de  l'O rdre  Teutonique  a u x   tem ps  de  la  bataille  de  G runw ald  (T a n n en b erg ),  w:  D as  Kriegswesen  der 

R itterorden im M ittela lter, hrsg . v.  Z. H . N o w a k  (O rdinesm ilitares, V I), T o ru ń   1991, ss.  19— 28;  tenże, Grunwald..., 

ss.  85—89.  Sceptyczny  w o b ec  sugestii  K o h le ra  p o zo staje  J. F.  V erbruggen,  The art.  o f  w arfare  in  western  Europe 
during  the  M iddle  A ges.  From   th e  E ighth  C entury  to  1340,  A m s te rd a m -  N ew   Y o rk —O x fo rd   1979,  s.  2.

19  O   m o d y fik ac ja ch   i  ro zw in ięciu   u g ru p o w a n ia   „w   p ło t”  p o p rzez  fo rm o w an ie  m ałych  p o d o d d z ia łó w  

(60  -150  ludzi) isto tn e   są  uw agi  V e rb ru g g e n a  o d n o szą c e  się d o   bitew  X II— X I11  w.,  —- op.  d t . ,   s.  75 i  n.,  189  i  n.) 
i M ich ael’a M allet d o ty czące starcia  p o d  S. E gidio w 1416 r. {M ercenaries and their M asters.  W arfare in Renaissance 
Ita ly,  L o n d o n —S y d n e y — T o r o n to ,  1974,  s.  71  i  n.)

20  V erb ru g g en ,  o p .  cit.,  s.  73  i  n .,  75.

background image

pojawiających  się  pod  przy  okazji  omawiania  podziału  chorągwi  na  kopie21.

Pracę  zam yka  Zakończenie  (ss.  226— 229)  oraz  cenny  Aneks  zawierający 

wykaz zobowiązań do konnej służby wojskowej do końca XIV w. (ss. 230—237).

Jak widać, trzy pierwsze rozdziały odnoszą się do dziejów wojska, natom iast 

ostatni  stanowi  próbę  odniesienia  się  do  historii  sztuki  wojennej  dominium 
warmińskiego.  W  ujęciu  autora  dzieje  wojskowości  są  logicznym  połączeniem 
historii  państw a i  praw a z historią społeczną i gospodarczą,  wykraczając dzięki 
temu  poza  wąskie  rozum ienie  spraw  wojny  i  wojska.

M im o  zgłoszonych  uwag  krytycznych  i  wątpliwości,  praca  Jana  Ptaka 

stanowi  istotny  wkład  w  pogłębienie  naszej  wiedzy  o  dziejach  wojskowości 
późnośredniowiecznej.

Jerzy  Maroń

Roman  T.  Marchwiński, 

Geografia  Polski Marcina  Kromera

,  Wydawnictwo

Uczelniane  W yższej  Szkoły  Pedagogicznej,  Bydgoszcz  1997,  ss.  283,  4  nlb.

W ydawać  by  się  m ogło,  że  twórczość  M arcina  K rom era,  znakomitego 

erudyty  polskiego  czasów  dwóch  ostatnich  Jagiellonów,  jest  wystarczająco 
rozpoznana.  Ale  to  są  tylko  pozory.  Niewielkie  rozm iarami  dzieło,  węzłowe 
w  jego  pisarstwie  historycznym  —   Polonia  sive  de  situ,  populis,  moribus, 

magistratibus  et Republika  regni Polonici libri duo  nie  doczekało  się  do  tej  pory 

m onografii.  Pojawiały  się  opracow ania  nawiązujące  do  m arginalnych  kwestii 

zawartych w tym  kom pendium ,  ale  oprócz  owej  wyimkowości  zawierały często 
interpretacje  błędne,  wynikłe  z  wyboru  niewłaściwej  podstawy  tekstowej  do 
rozważań  lub  niebezpiecznego  uwspółcześniania  kryteriów  wartościowania 
dawnych  tekstów.

Rom an  Tadeusz  M archwiński  zajął  się  tylko  materiałem  chorograficznym 

wypełniającym  niecałą  przecież  księgę  pierwszą  Polonii.  Skąpy m ateriał  choro- 
graficzny  rozrasta  się jednak  pod  piórem  M arch wiński ego  w  pokaźną  objętoś­
ciowo  książkę,  liczącą  234  strony  analiz!  Pozycja  ta jest  wynikiem  gruntownej 

kwerendy  (bibliografia  zajmuje  20  stron)  i  umiejętności  prowadzenia  analizy 
naukowej,  ostrożnej,  czasami  hipotetycznej,  o  klarownym  toku  wywodu, 

miejscami  dygresyjnego  (dotyczy  to  zwłaszcza  analizy  m ap,  udziału  Bernarda 

Wapowskiego w K rom erow ym  dziele).  N a każdym  kroku widać też polemiczne 

traktow anie  dotychczasowych  badań.

Dzieło  K rom era  daje  zarys  geografii  historycznej  Polski  drugiej  połowy 

XVI  w.,  czyli  chorografii K orony sprzed  1569 r.  Zakres  obserwacji jest  szeroki. 
Dotyczy  położenia  geograficznego  państwa,  jego  granic,  orografii,  bogactw 
naturalnych,  ukształtow ania  hydrograficznego,  wreszcie  warunków   klimatycz­
nych, fauny, flory, a nawet typu osadnictwa. Skupienie pisarza na wymienionych 
zagadnieniach rozkłada się nierównomiernie.  Najmniej uwagi poświęcił ukształ­
towaniu  powierzchni,  najwięcej klim atowi,  faunie,  szacie  roślinnej,  bogactwom

690 

Recenzje  i  omówienia

21  „w łaściciele  d ó b r  realizu jący   służby  le k k o z b ro jn e   mieli  w ystępow ać  d o   w alki  p o jed y n czo ”  (s.  98); 

„ P o zo stali  jeźd źcy   w y stępow ali  d o   w alki  p o jed y n czo ,  gdyż  nie  m o ż n a   było  w  p ra k ty c e   z  trzech  je d n a k o w o  
u z b ro jo n y ch   ludzi  stw o rzy ć  k o p ii”  (s.  98);  „B yć  m oże  oni  tak że  w ystępow ali  d o   w alki  p o g ru p o w an i  w  kopie, 
p o d czas  gdy  zn ac z n a   w ięk szo ść  w arm iń sk ich   w o jo w n ik ó w   staw a ła   d o   niej  p o je d y n c zo ”  (s.  100).