background image

MAREK JAN CHODAKIEWICZ 

ZAGRABIONA PAMIĘĆ: 

WOJNA W HISZPANII 1936-1939 

F

RONDA

 

Warszawa 1997 

background image

Pracę niniejszą dedykuję mojemu pradziadkowi Witoldowi 
Jastrzębiec-Cieszewskiemu
 

Specjalne podziękowania dla ś.p. Gregory'ego Paula 
Randolpha
 

background image

SPIS TREŚCI 

Copyr

ight © by 

Marek Jan 
Chodakiewicz, 1997 

REDAKTOR: Agnieszka Gasper 

ILUSTRACJA i PROJEKT OKŁADKI: Paweł M 
Saramowicz 

SKŁAD: Fronda Technogonik Group 

DRUK: 

Sowa Druk na życzenie, www.sowadruk.pl 

tel:431-81-40 

ISBN 83-907210-2-4 

Fronda Sp. z 
o.o. ul. 
Reymonta 
30/61 01-842 
Warszawa e-
ma.il: fronda® 
it.com.pl 

CZĘŚĆ PIERWSZA - TŁO I GRANICE DEBATY .............. 9         

Amerykańskie rozpamiętywanie ......................................... 10 

Wybielanie zdemaskowane .............................................  11 

Polemika ze stereotypami ................................................ 12 
Odpowiedź krytykom ....................................................... 13 

CZĘŚĆ DRUGA - INTELEKTUALIŚCI I DUCH CZASÓW 

15 

źródeł definicji .............................................................. 16 

Wojna piórem ................................................................... 18 
Okropieństwa wojny ......................................................... 21 
Wojna propagandowa ...................................................... 22 

Przyjemne z pożytecznym ............................................... 24 
Owoce propagandy .......................................................... 25 
Fakt czy arcymit? ............................................................. 26 

CZĘŚĆ TRZECIA - HISZPANIA....................................... 31 
Korzenie konfliktu ............................................................. 32 
Republika i Kościół ........................................................... 32 
Ku rewolucji ...................................................................... 34 
Uczestnicy ........................................................................ 38 
Mon

archiści i konserwatyści ............................................. 39 

Narodowi radykałowie ...................................................... 41 
Liberałowie ....................................................................... 44 
Rewolucjoniści .................................................................. 44 
Separatyści ....................................................................... 46 
Koalicja Republiki ............................................................. 47 
Powstanie i rewolucja ....................................................... 48 
Los Kościoła .....................................................................  49 
Eksperymenty rewolucji ................................................... 51 

Powstańcze wysepki ........................................................ 53 

Wojna i zaplecze frontu .................................................... 54 
"Han pasado!" .................................................................. 56 
Tragedia Hiszpanii ............................................................ 57 
Świat spisków ................................................................... 60 

Żydzi ................................................................................. 63 

background image

CZĘŚĆ CZWARTA ZAGRANICA ................................. 71 

Posiłki zagraniczne .......................................................... 72 

Wielka polityka. Reakcja państw ościennych ................... 75 
Związek Sowiecki i Komintern ......................................... 75 

Niemcy i Włochy .............................................................. 76 
Demokracje zachodnie .................................................... 77 

Watykan i Kościół w Hiszpanii .......................................... 79 

CZĘŚĆ PIĄTA ■ POLSKA HISZPANIA .......................... 83 
Hiszpania a II Rzeczpospolita Polska .............................. 84 

Ochotnicy z Polski ............................................................ 91 
Hiszpania w PRL .............................................................. 95 
Hiszpania w dzisiejszej Polsce ....................................... 100 
Mit „wspólnego wroga" ................................................... 103 

ZAKOŃCZENIE ............................................................. 109 

NOTA BIBLIOGRAFICZNA ........................................... 112 

INDEKS NAZWISK ........................................................ 113 

C

Z
Ę
Ś
Ć
 
P

I
E
R
W
S
Z
A
 

T

Ł
O
 
I
 

background image

G
R
A
N
I
C
E

 
D
E
B
A
T
Y
 

W  październiku  1996  roku  hiszpański  parlament  nadał 

honorowe 

obywatelstwo 

członkom 

Brygad 

Międzynarodowych.  Uczestnicy  tych  formacji  walczyli 

przeciw  wojskom  generała  Franco  sześćdziesiąt  lat 

wcześniej. W prasie europejskiej i amerykańskiej ukazało się 

mnóstwo  życzliwych  wzmianek,  a  nawet  obszernych 

artykułów na temat Brygad i pozytywnej roli, jaką odegrały w 

hiszpańskiej wojnie domowej. 

Rok 

wcześniej,  w  październiku  1995  roku  papież  Jan  Paweł  II 

beatyfikował  45  księży  hiszpańskich,  którzy  stracili  swoje 

życie  podczas  wojny  domowej.  Razem  beatyfikowano  już 

prawie  300  osób  duchownych  -  ofiar  tego  konfliktu.  Ten 

znaczący fakt został zgodnie przemilczany przez prasę. 

Tak  rażąca 

dysproporcja  w  traktowaniu  różnych  aspektów  hiszpańskiej 
wojny d

omowej dziwi i zastanawia. Co więcej, nikt nie pisał o 

zakończonym 

niedawno 

procesie 

beatyfikacyjnym 

pierwszego  w  historii  Cygana.  Siedemdziesięciopięcioletni 

Ceferino Jimenez Malla, zwany „El Pele" został rozstrzelany 

przez  republikanów  9  sierpnia  1936  roku  w  Barbastro,  w 

północno-wschodniej Hiszpanii, dlatego że stanął w obronie 

księdza  katolickiego.  „El  Pele"  został beatyfikowany  4  maja 

1997  roku  przez  Jana  Pawła  II.  Nie  należy  się  jednak 

spodziewać, że jego postawa i śmierć będą popularyzowane 
przez mass media. 

Amerykańskie rozpamiętywanie 

Okrągłe  rocznice  są  dobrym  pretekstem  do  wspominania 

przeszłości.  Nie  inaczej  było  w  sześćdziesiątą  rocznicę 

background image

konfliktu 

Hiszpanii. 

Prasa 

lewicowa 

tradycyjnie 

wspominała  wojnę  w  Hiszpanii  jako  walkę  republikanów  z 
faszystami.  Natomiast  prasa  prawicowa,  tym  razem  z 

niespotykaną  dotąd  pewnością  siebie,  zaatakowała  udział  i 

intencje  komunistów  w  tej  wojnie.  Zarówno  lewicowa,  jak  i 

prawicowa  prasa  skoncentrowały  się  przede  wszystkim  na 

stworzonych  przez  Międzynarodówkę  Komunistyczną 

(Komintem)  Brygadach  Międzynarodowych,  w  szeregach 

których walczyli między innymi obywatele amerykańscy. 

Arnold 

Beichman 

konserwatywnego 

Hoover 

Institution  w  Stanford,  California,  stwierdził,  że  jeszcze 

przed  wojną  domową  „maleńka  Partia  Komunistyczna 

rozpoczęła infiltrację demokratycznego rządu, który został w 

ten  sposób  zdegradowany  do  roli  marionetki  Stalina.  Z 

czasem,  komuniści  zaczęli  kierować  wojną  nie  po  to,  aby 

zwyciężyć,  ale  po  to,  aby  zapobiec  zwycięstwu  partii 
demokratycznych."

1

  Udzia

ł Stalina w konflikcie przestraszył 

kraje  demokratyczne  Zachodu  do  tego  stopnia,  że  ogłosiły 

neutralność.  Według  Beichmana,  znaczyło  to  odmowę 
dostarczania broni 

background image

stronie  republikańskiej.  Na  łamach  prawicowego  The 
Washington  Times

,  uczony  ten  przyznał,  że  jest  to  raczej 

niespotykana  interpretacja  konfliktu  hiszpańskiego,  gdyż 

odbiega ona bardzo od obowiązującej wersji. Beichman tak 

oto wyjaśnia swoje stanowisko: 

„Sześćdziesiąt  lat  temu  zaczęła  się  hiszpańska 

wojna  domowa,  preludium  do  II  wojny  światowej.  Był  to 

również  okres  politycznego  dojrzewania  w  Europie 

Zachodniej  i  Stanach  Zjednoczonych  tysięcy  mężczyzn  i 

kobiet 

zwanych 

intelektualistami. 

Począwszy 

od 

hiszpańskiej 

wojny 

domowej 

pośród 

lewicowych 

intelektualistów 

rozpowszechnił 

się 

nowy 

moralny 

imperat

yw.  Kłamanie  było  obowiązkiem  zawsze  wtedy,  gdy 

celem tego kłamstwa było wspieranie akceptowanej sprawy. 

Akceptowanej, to znaczy pobłogosławionej przez Komintern 

bądź jego satelitów z «Frontu Ludowego». Było to platońskie 

Szlachetne  Kłamstwo,  unowocześnione  po  bolszewickiej 

rewolucji.  Kłamstwem  tym  w  przerażającym  stopniu  żyli 

[intelektualiści]  podczas  hiszpańskiej  wojny  domowej  i 
potem [...].
 

Ta 

wojna 

propagandowa 

stworzyła 

dla 

zachodnich  intelektualistów  z  Hiszpanii  lat  trzydziestych 

«słuszną  sprawę».  Świadomie  czy  nie,  podążali  za  linią 

partyjną, która mówiła, że «Stalin nigdy się nie myli»[...]. Ile 

się  zmieniło  sześćdziesiąt  lat  później?  Czy  platońskie 

Szlachetne Kłamstwo jest wciąż wśród nas?"

2

 

Beichman  przepowiedział,  że  lewicowi  intelektualiści 

nie  b

ędą  w  stanie  uwolnić  się  od  stworzonych  przez  siebie 

stereotypów.  Jakby  na  potwierdzenie  tej  przepowiedni, 
Marlise Simons z socjal-liberalnego "The New York Times", 

dowodziła,  że  Brygady  Międzynarodowe  walczyły  za 

„demokrację"  przeciw  „faszyzmowi",  pomijając  prawie 

zupełnie sprawę udziału Stalina i Sowietów w konflikcie.

3

 

Wybielanie zdemaskowane 

O  upraszczanie  i  selektywną  pamięć,  które  prowadzą  do 

"historycznej sanacji" konfliktu w Hiszpanii oskarżył Simonsa 
profesor  Amos  Perlmutter,  politolog  z  American  Univeristy. 

W  libertariańskim  "The  Wall  Street  Journal",  Perlmutter 

potwierdził,  że  cudzoziemscy  ochotnicy  istotnie  stali  się 

background image

narzędziem  w  ręku  Stalina,  i  to  na  własne  życzenie: 

„większość  z  rekrutów  nie  była  naiwna;  wiedzieli,  że 

popierają  prokomunistyczną  ofensywę."

4

  Uczony  delikatnie 

dodał,  że  dowódca  amerykańskiego  batalionu  ochotników, 

Robert Hale Merriman, był absolwentem specjalnych kursów 
szkoleniowych w Moskwie. 

 

Perlmutter  przytoczył  też  opinię  badacza  dziejów  Brygad 

Międzynarodowych Dana Richardsona, który pisał, że: 

Obie  strony  w  wojnie  domowej  reprezentowafy  mieszankę 

wzajemnie  wykluczających  się  ideologii.  Mówienie,  że 

wszyscy,  którzy  walczyli  po  stronie  lojalistów  to  demokraci, 

byłoby  naciągnięciem  definicji  demokracji  do  absurdu. 

Mówienie,  że  wszyscy,  którzy  walczyli  po  stronie 

nacjonalistów to faszyści, miałoby podobny skutek. "

5

 

Podobnie  jak  Beichman,  Perlmutter  oskarża  NKWD  o 

wymordowanie „setek" anarchistów, trockistów i socjalistów. 

Co więcej, przypomniał też, że „tylko trzy lata po [wybuchu] 

hiszpańskiej wojny domowej Stalin podpisał pakt z Hitlerem. 

Brygady  Międzynarodowe  były  partnerami  Stalina,  a  nie 

demokratyczną  siłą,  walczącą  przeciw  faszyzmowi."  Na 

koniec Perlmutter wzdychał, że „w głowie się nie mieści jak 

bardzo spaczona została ta historia."

6

  

Beichman  i  Perlmutter  starali  się  zmusić  lewicowców 

do  refleksji  i  rewizji  poglądów  na  temat  wojny  w  Hiszpanii. 

Charakterystyczne jest, że wskazywali przede wszystkim na 

zbrodnie,  jakie  zwolennicy  Stalina  popełnili  właśnie  na 
przedstawici

elach  lewicy.  Carroll  wziął  też  w  obronę 

dowódcę  ochotników  Roberta  Hale'a  Merrimana  twierdząc, 

że  w  Moskwie  uczestniczył  on  w  kursach  „tylko  ekonomii." 

Przyznał  jednak,  że  „około  70%  amerykańskiej  brygady 

Lincolna  to  członkowie  Partii  Komunistycznej  albo  Ligi 

Młodych Komunistów." Ale nawet to - w opinii Carrolla - nie 

upoważnia  Perlmuttera  do  bronienia  tezy  o  „monolitycznym 

stalinizmie,"  bowiem  „jest  [ona]  zbyt  uproszczona,  aby  móc 

docenić  motywy  tych  dzielnych  ludzi"  walczących  w 
Hiszpanii.

Brooke  Webste

r  wystąpił  w  obronie  „lewicowych 

background image

idealistów,"  którzy  przelewali  krew,  broniąc  „prawowitego 

rządu  przeciwko  bezwzględnemu  powstaniu  najbardziej 

reakcyjnych  elementów  społeczeństwa  hiszpańskiego." 

Zarzucił też Perlmutterowi, że wypomina „bestialstwa Stalina 
w  Hiszpanii,  ale  widocznie  nic  nie  ma  do  powiedzenia  o 
masowych  egzekucjach,  przeprowadzanych  przez  Franco  i 

jego pachołków podczas wojny i po niej." Co najważniejsze, 

twierdził Webster, w swej krytyce paktu Ribbentrop-Mołotow, 

Perlmutter  „pominął  fakt,  że  jednym  z  głównych  powodów 

[podpisania  paktu]  był  szok  Stalina,  spowodowany  brakiem 

oporu  państw  demokratycznych  wobec  faszystowskiej 

agresji  na  całym  świecie."  Gdyby  demokracje  zachodnie 

stawiły  czoło  „faszyzmowi"  -  „może  zmieniłoby  to  tok 
historii."

10

 

Ar

gumenty  przeciwko  Perlmutterowi,  jak  widać,  są  zwięzłą 

syntezą panujących na temat Hiszpanii stereotypów. 

Polemika ze stereotypami 

Te  od  dawna  znane  fakty,  przedstawione  przecież  w  bardzo 

wyważony 

sposób, 

zdenerwowały 

ludzi, 

którzy 

nie 

są 

przyzwyczajeni, 

by  ktoś  podważał  ich  ulubione  stereotypy.  Toteż 

szybko nastąpił atak na Perlmuttera.

7

 

Halton Adler Mann nazwał go 

„rewizjonistą" i niemalże apologetą sprawców zagłady Żydów. Mann 

stwierdził, że „pozostaje to niepodważalnym faktem historycznym, że 
60 lat te

mu Hiszpania była laboratorium nadchodzącego kataklizmu i 

Holocaustu,  oraz  że  gdyby  USA  i  Wielka  Brytania  zapobiegły 

narzuceniu  faszyzmu  Hiszpanii  przez  Franco,  mogłyby  zapobiec 

temu [zwycięstwu faszyzmu] również w całej Europie."

8

 

Podobnie,  choć  bardziej  subtelnie  argumentował  PeterCarroll, 

autor pracy o amerykańskich ochotnikach. Sugerował, że dla wielu z 

nich wojna w Hiszpanii była wojną prewencyjną, prowadzoną w celu 

zapobieżenia  Zagładzie.  Cytowany  przez  Carrolla  bezpartyjny 

członek Brygad miał powiedzieć: 

„Jestem  tak  samo  dobrym  antyfaszystą,  jak  każdy  komunista 

[...].  Mam  ku  temu  powód.  Jestem  Żydem.  Wiem,  co  oznacza 

zwycięstwo faszyzmu dla mego narodu." 

Odpowiedź krytykom 

Perlmutter 

odpowiedział 

krytykom 

bardzo  ostro,  choć  krótko  i  wybiórczo.  Po 
pie

rwsze,  stwierdził,  że  tylko  naiwni  nie 

wiedzą, 

iż 

dowódca 

ochotników 

amerykańskich „Merriman wstąpił do Instytutu 
Ekonomicznego 

Marksizmu-Leninizmu 

[w 

Moskwie],  który  był  niczym  innym,  jak  tylko 

agendą  NKWD  i  reżimu  stalinowskiego  [...]. 

Wykształcono 

go 

na 

stalinowskiego 

propagandzistę."  Po  drugie,  teza  jakoby 

Moskwa podpisała pakt z Berlinem z powodu 

pasywności Zachodu „to ahistoryczna bzdura, 
powtarzana  w  czasie  podpisywania  umowy 

przez  komunistów  i  apologetów  paktu." 

Perlmutter dodał: „Nie ma cienia wątpliwości, 

że  pakt  Hitler-Stalin  dał  Hitlerowi  możliwość 
zaatakowania  Zachodu  i  dlatego  Stalin  jest 

głęboko  współodpowiedzialny  za  II  wojnę 

światową  [...].  Nigdy  nie  powinno  się 

zapomnieć  winy,  jaką  ponosi  Stalin  za 

kolaborację  z  Hitlerem  między  1939  a  1941 

rokiem,  bo  była  ona  jedną  z  głównych 

przyczyn wybuchu II wojny światowej."

11

 

background image

1 Arnold Beichman„U. S. Collaborators in Stalin's «Noble 

Lie»", w:"The 
Washington Times: National Weekly Edition", 28 July 1996, 
s. 34. 
2 Beichman, „U. S. Collaborators," s. 34. 

Marlise Simons, „Franco's Foes Return, With Wheelchairs 

and Memories," 
w: "The New York Times", 11 November 1996, s. 1. 

Amos Perlmutter, „Not All of the Spanish Civil War Is Fit to 

Print," w: "The 
Wall Street Journal", 19 November 1996, s. A22. 

5 Zobacz

: R. Dan Richardson cytowany w: Perlmutter, „Not 

Ali," s. A22. 

Oryginał w: R. Dan Richardson, Comintern Army: 

The International Brigades and the Spanish Civil War, 
Lexington, 1982. 

Perlmutter, „Not Ali," s. A22. 

7 Listy Brooke Webstera, Halton Adler Manna, i Peter 

Carrolla zostały 

opublikowane pod zbiorowym tytułem „Crucible of the 
Holocaust to Come," w: "The Wall Street Journal", 6 
December 1996, s. A19. 

8 Adler Mann, „Crucible," s. A19. 
9 Wszystkie cytaty w: Carroll, „Crucible," s. A19. 

10 

Webster, „Crucible," s. A19. 

11 

Amos Perlmutter, „The Spanish Civil War and the Hitler-

Stalin Pact," w: 
"The Wall Street Journal", 23 December 1996, s. A13. 

CZĘŚĆ DRUGA 

INTELEKTUALIŚCI I DUCH CZASÓW 

background image

Począwszy  od  XVIII  wieku,  a  szczególnie  po 

rewolucji  we  Francji,  w  Europie  pojawiła  się  nowa  grupa 

pretendentów do sprawowania rządu dusz. Przedstawicieli 

tej  grupy  zwano  intelektualistami.  Owi  wyraziciele  mód 
fi

lozoficznych  za  swoich  głównych  przeciwników  uznali 

kler,  z  którym  walczyli  o  wpływ  na  dusze  i  serca 

dorastających  pokoleń.  Wielu  z  intelektualistów  uznało 

wiarę  chrześcijańską  za  największy  przesąd,  a  księży  za 

zbrodniczych  jej  rozsadników.  W  swej  zazdrości 

intelektualiści  nienawidzili  też  tradycyjnej  hierarchii 

kościelnej  i  arystokratycznej.  Nie  powinno  więc  dziwić,  że 

tak  wielu  intelektualistów,  a  wraz  z  nimi  cały  poczet 

naśladowców, znalazło się na czele ruchów, walczących o 

wprowadzenie 

systemów, 

które 

chciały 

zastąpić 

chrześcijaństwo  i  monarchię.  Wśród  nich  wyróżniały  się: 

liberalizm,  socjalizm,  nacjonalizm  i  rasizm.  Największym 

jednak  powodzeniem  wśród  intelektualistów  XX  wieku 

cieszyły się liberalizm i socjalizm.

12

 

U źródeł definicji 

Dla zwycięstwa propagandowego, a co za tym idzie - 

politycznego,  niezbędne  jest  stworzenie  chwytliwego 

nazewnictwa.  Większość  nazewnictwa  lewicowego, 

funkcjonującego  w  latach  dwudziestych  i  trzydziestych, 

powstawało  w  Moskwie.  Według  liberalnego  historyka 

amerykańskiego Martina Malii, w tym czasie 

„wydawało się, że wywołana przez I wojnę światową 

radykalna  fala,  która  została  przełamana  w  latach 

dwudziestych,  zaczęła  wznosić  się  ponownie.  Wyglądało 

na  to,  że  permanentna  rewolucja  znów  powstała,  tym 

razem przeciwko nowej «najwyższej formie kapitalizmu»  - 
przeciw faszyzmowi.
 

Powstanie tej nowej siły miało poważny i trwały 

wpływ na pozycję  Związku Sowieckiego w świecie. Od tej 

pory  pierwsze  państwo  robotnicze  świata  mogło 

przedstawiać się a często postronni też tak je postrzegali- 

jako  przeciwność  faszyzmu,  a 

więc  jako  jedyna  nieugięta 

antyfaszystowska 

siła 

na 

świecie. Generalnie, dla lewicy 

faszyzm  był  złem  absolutnym, 

więc  komunizm ex  contrario 

przybierał  rolę  niezbędnego 

obrońcy  dobra.  Dlatego  od 

połowy  lat  trzydziestych  stara 

zasada,  że  «nie  ma  wrogów 

na  lewicy»,  nabrała  nowego, 
bardziej 

radykalnego 

znaczenia.  Liberałom  wydało 

się, że historia wzywała ich do 
prowadzenia 

niebezpiecznej 

polityki  wchodzenia  w  sojusze 

antyliberalną 

lewicą 

przeciwko nowej ultraprawicy. 

Rzec

zywiście, 

koncepcja 

faszyzmu 

jako 

nowej  twarzy  imperializmu 

była tworem komunistycznym. 

(Państwa  faszystowskie  nie 

uważały  siebie  za  wspólny 

ruch aż do stworzenia sojuszy 
politycznych
 

background image

po  1937  roku.)  Faszyzm  jako  nazwa  ogólna  został 
zastosowany  po  raz  pierwszy  przez  Kornintern  w  1922 

roku, gdy Mussolini doszedł do władzy. Wnet stworzono z 

tego  ogólną  teorię,  według  której  faszyzm  polityczny 

uznano  za  przykrywkę  dla  «wielkiego  kapitału»  (finance 

capital). Tak więc wszystko było gotowe, aby wytłumaczyć 
zdobyc

ie 

władzy 

przez 

Hitlera, 

potem, 

aby 

scharakteryzować  jakąkolwiek  siłę  antykomunistyczną.  Na 

przykład,  we  wczesnych  latach  trzydziestych  komuniści 

przypięli  socjaldemokratom  etykietkę  «socjal-faszystów». 

Na  podstawie  tej  ogólnej  teorii  faszyzmu,  radykalny 

antyfaszyzm  stał  się  głównym  motywem  agitacji 

komunistycznej  na  całym  świecie.  Dlatego,  po  1935  roku 

antyfaszystowski  Front  Ludowy  stał  się  główną  kartą 

przetargową 

Związku 

Sowieckiego 

stosunkach 

międzynarodowych 

[głównym] 

środkiem 

rozprzestrzeniania 

wpływów komunistycznych daleko poza 

środowisko klasy robotniczej. "

13

 

W ten sposób, gdy w lipcu 1936 roku wybuchła wojna 

domowa  w  Hiszpanii,  tylko  lewica  miała  gotową  nazwę  i 

definicję tego konfliktu, środowisko socjal-liberalne od razu 

opowiedziało  się  za  obroną  „demokracji"  przeciwko 

„faszyzmowi".  Komuniści  posługiwali  się  identycznym 

hasłem, nie mówiąc otwarcie, że „demokracja" oznacza dla 

nich  dyktaturę  partii  komunistycznej.  Z  kolei  dla 

anarchistów  „demokracja"  miała  zastąpić  rządy  centralne 

tysiącami  dyktatur,  rozsianych  po  kraju,  anarchistycznych 

kolektywów. 

Tymczasem  w  większości  tradycjonalistycznych 

środowisk  katolickich  Europy  zaczęło  funkcjonować 

pojęcie  „krucjaty".  Konserwatyści  zwracali  uwagę  przede 

wszystkim na „antybolszewizm" faworyzowanej  przez nich 

strony  wojny  domowej  w  Hiszpanii.  Podobnie  uważali 

europejscy  radykalni  nacjonaliści,  a  w  tym  przede 

wszystkim  faszyści  z  Włoch  i  rasistowscy  narodowi 

socjaliści z Niemiec. 

ten 

sposób 

pod 

hasłami: 

„Krucjata 

antykomunistyczna" 

„Obrona 

demokracji 

przed 

faszyzmem" doszło do utworzenia dwóch przeciwstawnych 

obozów,  w  ramach  których 

znalazły  się  różne  grupy, 

często  posiadające  sprzeczne 

interesy.  „Krzyżowcy"  stanęli 

przeciw 

„bolszewikom"; 

„demokraci" 

przeciw 

„faszystom"; 

„powstańcy" 

przeciw 

„rewolucjonistom"; 

„lojaliści" 

przeciw 

„puczystom";  „biali"  przeciw 

„czerwonym"; 

„republikanie" 

przeciw  „nacjonalistom".  Tym, 

co  jednoczyło  tak  różne 

ugrupowania 

był 

wspólny 

wróg  -  należało  go  tylko 

odpowiednio zdemonizować. 

W  Europie  Zachodniej  i 

USA  od  początku  przeważała 
lewicowa 

interpretacja 

konfliktu 

Hiszpanii. 

Opisywanie 

przejawów 

"faszyzmu"  i  straszenie  nim 

było  ulubionym zajęciem ludzi 

pióra.

14

 

Jak 

podaje 

Paul 

Johnson,  „ponad  90  procent 

zachodnich  intelektualistów" 
moralnie 

popierało 

Republikę.

15 

 

Woj

na piórem 

Generalnie 

demokracjach 

zachodnich 

obowiązywała  zasada,  że 

osoby  z  warstw  wyższych 

popierały  republikanów,  a 
przedstawiciele 

warstw 

niższych  opowiadali  się  za 
nacjonalistami. 

Pierwsi 

background image

kierowali  się  dobrem  demokracji,  a  drugim  chodziło  o 

obronę chrześćjaństwa. 

Trzeba  jednak  pamiętać,  że  wielu  uczestników 

polemik  traktowała  konflikt  w  Hiszpanii  jako  sprawę 

zastępczą.  Hiszpańska  wojna  była  medium,  za  pomocą 

którego  prowadzili  oni  debaty  o  palących  sprawach  ich 

własnych społeczeństw i państw. 

Jak  pod

aje  amerykański  politolog  Richard  Gid 

Powers, w Stanach Zjednoczonych tylko katolicy stanęli po 

stronie  nacjonalistów.  W  tym  czasie  Kościół  katolicki 

cieszył  się  popularnościągłównie  wśród  niższych  warstw 

społecznych.  Trudno  mówić  więc  o  intelektualnej  obronie 

stanowiska  zwolenników  Franco;  działalność  katolików 

ograniczyła  się  do  antykomunistycznych  demonstracji  i 

odczytów. Jedynie Patric Sclanan z katolickiej gazety  The 
Brooklyn Tablet
 

praktykował publicystyczny antykomunizm 

na  rzecz  białej  Hiszpanii.  Czasopisma  konserwatywnych  i 

populistycznych  izolacjonistów  zachowały  neutralność. 
Reszta  prasy,  na  czele  z  socjal-liberalnym  The  New  York 
Times
 

oraz 

znakomita 

większość 

amerykańskich 

intelektualistów  popierała  Republikę  i  Stalina.  Wśród  nich 

wyróżniali  się  przede  wszystkim  Ernest  Hemingway, 
Edmund Wilson,  John  Dos  Passos,  Sinclair  Lewis  i  Lillian 
Hellman.

16

 

We  Francji  sytuacja  przedstawiała  się  już  trochę 

inaczej.  To  prawda,  że  dzięki  sowieckim  subsydiom 
komunistyczna 

L’Humanite  miała  wyższy  nakład  niż 

wszyst

kie  prawicowe  pisma  razem  wzięte.  To  prawda,  że 

wtórowały jej inne wpływowe gazety lewicy i liberałów, ale 

prasa  antykomunistyczna  łatwo  nie  oddawała  pola,  a 

polemiki często bywały niewybredne.

17 

Wzięci  publicyści  radykalnej  prawicy,  jak  Charles 

Maurras  or

az  szanowani  katoliccy  intelektualiści,  jak 

monarchistyczny  pisarz  Georges  Bemanos,  stanęli 
przeciw  komunizmowi.  Najwybitniejszym  szermierzem 

krucjaty  był  katolicki  dramaturg  i  poeta,  Paul  Claudel.  Na 

wieść  o  masowych  mordach  popełnianych  na  księżach  i 
zak

onnicach 

Claudel 

napisał 

„Do 

hiszpańskich 

męczenników":

18

 

On nous met le ciel 

et l'enfer dans la main et 
nous avons qarante 
secondes pour choisir:
 

Ouarante secondes, c'est trop!  
Soeur Espagne, sainte Espagne, tu as choisi!
 

Onze eveques, seize mille aretres et pas une 
apostasie!
 

Ah!  Puisse-je  comme  toi  un  joir  a  voix 

haute  temoigner  dans  la  splendeur  du  midi! 
[Niebo  i  piekło  w  dłonie  ci  wsuwano, 
czterdzieści sekund do namysłu dano.
 

Czterdzieści  sekund  -  za  wiele  dostałaś! 

Hiszpanio,  siostrzyco  święta  -  już  przecież 

wybrałaś! 

Biskupów  jedenastu,  księży  tysiąc  razy 

szesnastu  - 

rzeź  im  sprawiona  była,  bez 

apostazji się skończyła! 

O! Abym tylko mógł - tak jak ty - pełnym 

głosem dać świadectwo swej wiary - w samo 

południe.] 

Tymczasem  postępowy  filozof  katolicki 

J

acques Maritain potępiał obie strony konfliktu 

za  okrucieństwa.  Liberalny  katolicki  myśliciel 

Francois 

Mauriac 

występował 

głównie 

przeciwko 

Franco. 

Jednoznacznie 

antynacjonalistyczne  stanowisko  zajęli  pisarze 
Romain Rolland, Henri Barbusse, Andre Gide i 
Lo

uis 

Aragon. 

Błyskotliwa 

myślicielka 

lewicowa, 

Simone 

Weil, 

poparła 

rewolucjonistów słowem i czynem. Znalazła się 

w  oddziałach  anarchistów  w  Hiszpanii. 

Związany  z  komunistami  popularny  pisarz 

Andre 

Malraux 

najpierw 

zajmował 

się 

przemytem broni do Republiki, 

potem stanął na 

czele 

eskadry 

bombowców 

walczących 

background image

przeciw nacjonalistom.

19

 

W  Wielkiej  Brytanii  prawicowe  dzienniki  The  Daily  Mail,  The  Daily 

Sketch,  The  Morning  Post  i  The  Observer 

wzięły  stronę  nacjonalistów. 

Dołączyły się do nich katolickie The Tablet i Colosseum. Wydawany przez 

dominikanów  periodyk  "New  Blackfriars"  oraz  dzienniki  The  Times  i  The 
Daily Telegraph
 

starały się zachować neutralność. Reszta prasy, na czele z 

lewicowym  The  Manchester  Guardian,  The  News  Chronicle,  The  Daily 
Herald
,  The  Daily  Express,  The  Daily  Mirror  wraz  z  liberalnym 
protestanckim  The  Church  Times

,  entuzjastycznie  stanęły  po  stronie 

Republiki. 

Podobnie jak gros brytyjskich intelektualistów.

20

 

Według  badań  przeprowadzonych  w  1937  roku  przez  postępowy 

periodyk  Left  Wing,  na  121 

najbardziej  wpływowych  intelektualistów 

angielskich  100  wyraziło  swe  poparcie  dla  republikanów,  16  ogłosiło 

neutralność, a tylko 5 opowiedziało się za nacjonalistami.

21

 

Neutralność  oznaczała  ostracyzm  środowiskowy.  Bez  względu  na 

konsekwencje  milczeli  przede  wszystkim  wielcy  poeci:  T.  S.  Eliot  i  Ezra 

Pound. Pisarz Evelyn Waugh z właściwą sobie elegancją i gracją popierał 

„białych".  Najwytrwalej  sekundowali  mu  Eleonor  Smith  i  Edmund  Blunden. 

Warto przytoczyć wypowiedź Waugh: 

 

Znam  Hiszpanię  tylko  jako  turysta  oraz  czytelnik  gazet.  Nie  jestem 

pod  wrażeniem  “legalności”  rządu  [republikańskiego]  w  Walencji  do 

większego  stopnia  niż  angielscy  komuniści  są  pod  wrażeniem  legalności 

Korony, Izby Parów, oraz Izby Gmin. Myślę, że był to zły rząd, sypał się w 
oczach.  G

dybym  był  Hiszpanem,  walczyłbym  pod  generałem  Franco.  Ale 

jako Anglik 

nie jestem w tej chwili w sytuacji, gdzie muszę wybierać między 

dwoma obliczami zła. Nie jestem faszystą, ani nim nie zostanę chyba, żeby 

była  to  jedyna  alternatywa  do  marksizmu.  A  jest  to  sprytną  sztuczką 

twierdzić, że tutaj konieczność takiego wyboru w tej chwili nadchodzi.

1

 

 

W sprawę antykomunistycznej Hiszpanii najbardziej zaangażował się, 

pochodzący  z  Afryki  Południowej,  Roy  Campbell.  Jego  wiersz  „Toledo, 

lipiec 1936" wciąż pozostaje przejmującym świadectwem tamtych dni:

22 

 

[...] high above the roaring shells I heard the silence of your bells  
Who've left these broken stones behind Above the years to make your 
home,  

                                                      

1

 Donat Gallagher (red.), The Essays, Articles, and Reviews of Evelyn 

Waugh (Boston and Toronto: Little, Brown, and Company, 1984), 187. 

And burn, with Athens and with Rome,  
A sacred city of the mind.
 

[.

..] hen, ponad wyjącymi pociskami 

zasłuchałem się nad Twymi milczącymi 
dzwonami,
 

Ty, coś opuścił kamieni rumowisko 

Aby we Wszechczasie urządzić swe siedlisko 

i spalić jak Ateny i Rzym 

święte miasto gdzie umysł żył. 

Campbell  był  od  początku  naocznym 

świadkiem  tej  wojny.  Bodźcem  do  napisania 

wiersza stała się egzekucja księży karmelitów, 

przeprowadzona  w  Toledo  przez  czerwoną 

milicję.  Został  wtedy  rozstrzelany  spowiednik 

poety. Campbell i jego rodzina cudem uniknęli 

śmierci.  Potem,  podróżując  wzdłuż  linii  frontu, 

pisał  propowstańcze  artykuły.  Był  on  jednak 

wyjątkiem. 

Pośród  setek  intelektualistów  brytyjskich, 

którzy  poświęcili  się  obronie  Republiki, 

wyróżniali  się  m.in.  Samuel  Beckett,  Aldous 
Huxley, Rebecca West, Cyril Connolly i Wystan 

Hugh  Auden.  Młody  poeta  Rupert  John 
Cornford  -  prawnuk  Darwina  i  absolwent 
elitarnego Cambridge University - 

zgłosił się do 

Brygad  Międzynarodowych  z  poręczeniem 

partyjnym.  Był  ideowym  komunistą.  Zginął  na 
polu bitwy. 

Cyril  Connolly  "wizytował"  Hiszpanię 

trzykrotnie. 

Preferowa

ł 

jednak 

robienie 

rewolucji zza biurka. Komentując wydarzenia w 

Hiszpanii, 

Connolly 

oświadczył, 

że 

„intelektualistom  należy  się  pierwszeństwo, 

nawet przed kobietami i dziećmi."

23

 Z typowym 

dla swego środowiska zadufaniem sądził, że to 

„pierwszeństwo"  daje  mu  moralne  prawo  do 

wypowiadania  się  na  temat  Hiszpanii  i 
wszystkiego innego.

24

 

background image

Bardziej skomplikowana była postawa cenionego poety W. H. Audena. 

„Walka w Hiszpanii prześwietliła promieniami rentgenowskimi kłamstwa, na 

których jest zbudowana nasza cywilizacja," napisał na początku konfliktu.

25

 

W  marcu  1937  roku  spłodził  wiersz  „Hiszpania",  w  którym  z  troskliwym 

zrozumieniem  odniósł  się  do  „koniecznego  mordu"  popełnionego  przez 

jakiegoś  politruka. W. H.  Auden  pojechał  do  Hiszpanii,  gdzie  służył  krótko 
jako s

anitariusz po stronie republikanów. 

 

Okropieństwa wojny 

W  samej  Hiszpanii  większość  intelektualistów  również  opowiedziała 

się po stronie Republiki. Część wyemigrowała, a kilku zginęło. Niewielu było 

takich, jak prawicowy poeta Jose Maria Peman, który uważał, że konflikt w 

Hiszpanii to: 

„[...]  nowa  wojna  o  niepodległość,  nowa  rekonkwista,  ponowne 

przepędzenie Maurów! [...]. Dwadzieścia wieków cywilizacji chrześcijańskiej 

[...]jest  za  nami;  walczymy  za  miłości  honor,  za  obrazy  Velazqueza,  za 
komedie  Lope  de 

Vegi,  za  Don  Kiszota  i  El  Escorial  [...].  Bijemy  się  za 

Panteon, za Rzym, za Europę i za cały świat!"

26

 

Wypada  nam  wymienić  przynajmniej  dwóch  innych  intelektualistów, 

którzy  również  stanęli  po  stronie  nacjonalistów.  Byli  to  artysta  Salvadore 
Dali  i  pisarz  Camilo  Jose  Gela,  laureat  nagrody  Nobla  z  1989  roku.

27

  W 

latach  trzydziestych  nie  cieszyli  się  jeszcze  światową  sławą.  Odwrotnie 

rzecz miała się z intelektualistami prorepublikańskimi. 

Przebywający  na  emigracji  słynny  artysta,  Pablo  Ruiz  Picasso 

wspierał  finansowo  i  propagandowo  Republikę;  rysował  na  przykład 

antyfrankistowskie  komiksy.  Największym  wkładem  Picasso  do  wysiłku 

wojennego  republikanów  była  wiekopomna  praca  o  tragedii  baskijskiego 

miasta Guemica, które na skutek działań wojennych legło w gruzach. 

Federico  Garcia  Lorca  wierność  Republice  przypłacił  życiem.  Ten 

wówczas  chyba  największy  poeta  hiszpański,  liberał  i  homoseksualista  - 

otwarcie się do tego przyznający, został rozstrzelany. Jego śmierć wywołała 

burzę protestów na całym świecie. Niestety, opinia publiczna milczała, gdy 

ofiarą rewolucjonistów padli tacy intelektualiści, jak światowej sławy historyk 
ojciec  profesor  Zacharias  Garcia  Villada  TJ,  monarchistycz-

ny  myśliciel 

Victor Pradera, czy teoretyk katolickiego nacjonalizmu Ramiro de Maeztu. 

Słynny filozof Miguel de Unamuno y Jugo poparł powstańców. Jednak 

przerażony  okrucieństwami  wojny  domowej  wkrótce  zmienił  zdanie. 

Wybitny  myśliciel  Jose  Ortega  y  Gasset 

opowiedział 

się 

za 

Republiką. 

Wnet, 

wystraszony  krwawymi  zbrodniami  rewolucji  i 
wzras

tającymi 

wpływami 

komunistów, 

wyemigrował.  Publicznie  odciął  się  od 

Republiki,  a  później  poparł  Franco.  Podobnie 

postąpił  wybitny  lekarz  i  autor  wielu  biografii 

Gregorio  Maranón  y  Posadillo,  zasłużony 

dyplomata i literat Ramón Perez de Ayala oraz 

słynny  historyk  Ramón  Menendez  Pidal. 

Przerażony rewolucją literat Pio Baroja uciekł z 
Republiki  na  tereny  kontrolowane  przez 

powstańców.  Potępił  republikanów,  ale  wnet 

potępił też i działalność nacjonalistów. 

Okrutna  rzeczywistość  wojny  wymuszała 

rewizję  poglądów  nie  tylko  u  Hiszpanów.  Na 

przykład, jak twierdzi liberalny katolicki historyk 
Jose 

M. 

Sanchez, 

wielu 

centrowych 

intelektualistów  katolickich  we  Francji  zerwało 

ostatecznie  z  nacjonalistami  pod  wpływem 
tragedii  katolickiej  Guerniki.

28

 

Były  też  i 

przyczyny osobiste. 

Francuz  Georges  Bernanos  mieszkał  w 

chwili  wybuchu  powstania  na  Majorce.  Swoją 

publicystyką  popierał  nacjonalistów.  Syn 

Bernanosa,  z  błogosławieństwem  ojcowskim, 

wstąpił  do  Falangi.  Po  nieudanej  krwawej 

próbie  podboju  wyspy  przez  republikanów, 
za

panowały  tam  rządy  włoskiego  faszysty, 

Arconovaldo 

Bonaccorsi, 

który 

został 

miejscowym 

gubernatorem 

ramienia 

nacjonalistów. 

Bernanos 

był 

świadkiem 

masakry  bezbronnych  ludzi,  przeprowadzonej 

zemście 

za 

wcześniejsze 

zbrodnie 

rewolucjonistów.  Po  tym  wydarzeniu  zerwał  z 

nacjonalistami;  potępił  ich  publicznie.  Również 

Simon  Weil  zmieniła  swoje  stanowisko  wobec 

wydarzeń  w  Hiszpanii.  W  prywatnym  liście 

opisała  okrucieństwa  anarchistów  i  grozę 

rewolucji. 

Doświadczenia 

hiszpańskie 

background image

spowodowały,  że  Weil  odnalazła  wiarę  religijną.  Przestała  udzielać 
publicznych wypowiedzi o wojnie domowej. 

Tymczasem  po  powrocie  do  Anglii,  również  W.  H.  Auden 

niespodziewanie  zamilkł  na  temat  Hiszpanii.  Przyszedł  czas  na  refleksje. 

Prywatnie  poeta  przyznał,  że  wstrząsnęły  nim  mordy  popełniane  na 

księżach.  Dużo  później  Auden  powrócił  do  wiary  chrześcijańskiej.  Jak 

twierdził, jego nawrócenie nastąpiło pod wpływem widoku zdewastowanych 

i  zamkniętych  kościołów  hiszpańskich.  Usunął  również  ze  swego  wiersza 

„Hiszpania" zwrotkę o „koniecznym morderstwie".

29

 

Wojna propagandowa 

Jednak  dla  większości  intelektualistów,  obserwujących  wydarzenia  w 

Hiszpanii,  stawka  była  zbyt  wysoka,  aby  zdobyć  się  na  uczciwą  refleksję, 

tak  jak  Bernanos  czy  Weil.  Dotyczyło  to  przede  wszystkim  lewicy. 
Socjalistyczny h

istoryk Hugh Thomas otwarcie przyznał, że: 

Od  końca  lipca  [1936]  przez  następne  dwa  i  pół  roku,  największe 

sławy dziennikarstwa z całego świata znajdowały się zwykle na południe od 

Pirenejów.  Agencje  prasowe  wynajmowały  znanych  pisarzy  jako  swych 
przedstawicieli  na  wojnie  w  Hiszpanii  [...].  Sami  dziennikarze  napisali  o 

Hiszpanii wiele rzeczy,  które były niedokładne i wiele rzeczy,  które  można 

uznać  za  błyskotliwe  reportaże.  Ale  wielu  dziennikarzy  umyślnie  pisało 

artykuły  nie  po  to,  aby  były  one  komentarzem  czy  reportażem.  Tworzyli 

pamflety,  aby  pomóc  tej  czy  tamtej  stronie.  Dotyczyło  to  szczególnie 

strony republikańskiej [podkreślenie moje – MJCh]."

30

 

Poparcie  dla  sprawy  republikańskiej  było  bardzo  silne  wśród 

zachodnioeuropejskich  i  amerykańskich  intelektualistów.  Nie  ulegały  też 

wątpliwości  sympatie  większości  dziennikarzy.  Aby  sympatie  i  poparcie 

skoordynować  i  wykorzystać,  sowiecka  tajna  policja  NKWD  i  Komintern 

stworzyły  liczne  organizacje  o  charakterze  propagandowym  bądź 

charytatywnym.  Często  wystarczyło  posłać  agentów,  aby  infiltrować 

istniejące  już  struktury  zrzeszające  zwolenników  Republiki  Hiszpanii. 

Operacją  kierował  Willi  Münzenberg,  komunista  z  Niemiec.  Technikę  jego 

działania tak oto opisał liberalny historyk brytyjski Norman Davies: 

Jedną  z  najbardziej  perfidnych  form  propagandy  jest  [...]  ta,  która 

ukrywa  prawdziwe  źródła  informacji  zarówno  przed  odbiorcami,  jak  i 

propagatorami.  Tak  zwana  «tajnie  sterowana 

propaganda»  [covertly  directed  propaganda] 

ma  na  celu  mobilizację  siatki  nic  nie 
podejrzew

ających  «agentów  wpływu».  Agenci 

ci  rozpowszechniają  wybrane  wiadomości  w 

sposób, 

posiadający 

wszelkie 

cechy 

spontaniczności.  Udają,  że  przypadkowa  jest 

zbieżność  [rozpowszechnianych  przez  siebie] 

poglądów z poglądami społeczności, która jest 
celem  propaga

ndowej  ofensywy,  i  którą  mają 

zamiar 

rozłożyć 

od 

wewnątrz. 

Agenci 

umiejętnie 

manipulują 

predylekcjami 

kluczowych  osobistości  w  tejże  społeczności. 
Owa  ukryta  propaganda  jest  w  stanie 

przekonać  do  kłamstw  ważne  osobistości 
opinio-

twórczej elity [...]. 

Pracu

jąc  wraz  z  sowieckimi  szpiegami, 

[Münzenberg]  doprowadził  do  perfekcji  sztukę 

wykonywania  tajnej  roboty  w  sposób  zupełnie 

otwarty.  Stworzył  program  całej  serii  kampanii 

protestu: «antymilitaryzm», «antyimperializm» i 

przede  wszystkim  «antyfaszyzm».  Celem  tych 

kampanii  były  życzliwe  środowiska  w  Berlinie, 

Paryżu  i  Londynie.  Najbardziej  wpływowi  z 

omamionych  przez  Münzenberga  rekrutów, 

których  sceptycy  zwali «paputczikami»  [fellow-

travellers],  bardzo  rzadko  wstępowali  do  Partii 
Komunistycznej.  Ludzie  ci  z  oburzeniem 

zaprzeczyliby, że są manipulowani. Wśród nich 

znajdowali  się  pisarze,  artyści,  redaktorzy, 

lewicowi 

wydawcy 

oraz 

ostrożnie 

wyselekcjonowane  gwiazdy  - 

stąd  Romain 

Rolland, 

Louis 

Aragon, 

Andre 

Malraux, 

Heinrich 

Mann,  Bertolt  Brecht,  Anthony  Blunł, 

Harold  Laski,  Claud  Cockburn,  Sidney  i 

Beatńce  Webb  oraz  połowa  członków 

[literackiego]  Kółka  Bloomsbery.  Ponieważ 
wszyscy  oni  mieli  podczepionych  pod  siebie 

akolytów,  zwanych  «Klubami  Niewiniątek»), 

background image

udało im się wywołać efekt rozrostu, słusznie określany jako «rozmnażanie 

się  jak  króliki».  Według  zręcznej  definicji,  celem  naczelnym  [propagandy] 

było «stworzyć dla słusznie myślących i niekomunistycznych ludzi Zachodu 

dominujący  przesąd  polityczny  tamtej  ery:  przekonanie,  że  wszystko,  co 

może  służyć  [...]  Związkowi  Sowieckiemu,  wypływa  z  samej  istoty  ludzkiej 

dobroci. »

31

 

Przyjemne z pożytecznym 

Z  małymi  wyjątkami,  postępowi  intelektualiści  czuli  się  wygodnie  w 

swojej  roli  pasów  transmisyjnych  komunistycznej  propagandy.  Jak 

niedawno ujawnił generał KGB Dimitr Wołkogonow, „francuski pisarz Henri 

Barbusse przybył do Moskwy i zadeklarował, że ma zamiar napisać książkę 

o Stalinie. Oczywiście, Moskwa chciała go  zachęcić i wypłaciła  «zaliczkę» 

40  000  franków."

32

 

Po  wywiązaniu  się  z  kontraktu,  dostał  dużo  więcej. 

Później,  jeden  z  batalionów  Brygad  Międzynarodowych  w  Hiszpanii  został 
nazwany jego imieniem. 

Wołkogonow  podkreślał,  że  Barbusse  był  jednym  z  wielu 

intelektualistów, którzy doświadczyli szczodrości Kremla. Wszyscy oni zajęli 
odpowiednie  - 

zgodne  z  linią  partyjną-  stanowisko  w  sprawie  wojny  w 

Hiszpanii i innych kontrowersyjnych wydarzeń tamtych lat. Tym sposobem, 

postępowi  intelektualiści  łączyli  przyjemne  z  pożytecznym:  otrzymywali 

finansową rekompensatę za poglądy, które i tak wyznawaliby bez zachęty. 
Nie  byli  oni  zatem  niewinnymi  ofiarami,  niecnie  wykorzystywanymi  przez 

komunistów. 

Wkład 

komunistów 

polegał 

na 

spożytkowaniu 

prorepublikańskiego sentymentu dla celów propagandowych. Popularyzacja 

stereotypów dotyczących wojny w Hiszpanii była zasługą obu stron. Ale bez 

sławnych „autorytetów moralnych" nie byłoby propagandowego zwycięstwa 
Stalina.  I  odwrotnie  - 

bez  maszyny  propagandowej  Stalina,  „autorytety 

moralne" nie osiągnęłyby apogeum popularności. 

W  ten  sposób,  doraźne  interesy  Stalina,  wyrażone  przez 

intelekt

ualistów  w  postępowej  literaturze  i  publicystyce,  po  przetworzeniu 

ich  przez  maszynę  propagandową  Kominternu  i  NKWD,  złożyły  się  na 

pryzmat, przez który do dziś patrzymy na konflikt w Hiszpanii. 
 
Owoce propagandy 

Działalność  kominternowskiego  aparatu 

propa

gandy  ujawnił  pisarz  Arthur  Koestler. 

Zrywając  z  komunizmem,  Koestler  przyznał 

się,  że  kłamstwa  na  temat  rzekomych 

okrucieństw  nacjonalistów  do  jego  książki 

Hiszpański  testament

33

 

wpisał  osobiście  Otto 

Katz.  Ten  wywodzący  się  z  Czech  zastępca 

Münzenberga  pełnił  funkcję  szefa  paryskiej 
ekspozytury  propagandy  sowieckiej.  Katz 

specjalizował 

się 

inscenizowaniu 

propagandowych 

podróży 

po 

Hiszpanii 

rozmaitych  komunizujących  i  komunistycznych 

intelektualistów.  Na  przykład,  jedną  z  takich 

wypraw  odbyła  w  1937  roku  amerykańska 

pisarka  Lillian  Hellman.  Opis  jej  pobytu  „jest 

pełen  kłamstw",  których  Hellman  nigdy  nie 

sprostowała.

34 

Wszechobecność 

kłamstw 

potwierdził  socjalistyczny  historyk  Thomas: 

„wiele  takich  historii  zostało  wymyślonych  dla 
potrzeb 

propagandy 

czasami 

przez 

republikańskich  Hiszpanów,  ale  częściej  za 

granicą."

35

 

Wpływ intelektualistów i propagandzistów 

na  opinię  publiczną  przeszedł  wszelkie 

oczekiwania.  Na  przykład,  Komu  bije  dzwon 

Hemingwaya  wychował  już  trzy  pokolenia 

czytelników  w  niechęci  do  nacjonalistów  i 

sympatii  dla  republikanów.  Jego  wcześniejsze 

reportaże  z  Hiszpanii  były  jeszcze  bardziej 

jednostronne.  Hemingway  „od  początku  do 

końca  akceptował  całą  prymitywną  linię  Partii 
Komunistycznej  na  temat  wojny"  - 

skrytykował 

postawę 

pisarza 

brytyjski 

historyk 

neokonserwatywny  Paul  Johnson.  I  dalej: 

Hemingway  „również  z  pełną  świadomością 

uczestniczył  w  kłamstwie,  bowiem,  jak  jasno 

wynika  z  jego  książki  o  hiszpańskiej  wojnie 
Komu  bije  dzwon, 

zdawał  sobie  sprawę  z 

ciemnej  strony  sprawy  republikańskiej  i 

najpewniej  od  początku  znał  część  prawdy  o 

background image

Hiszpańskiej  Partii  Komunistycznej."  O  swym  udziale  w  konflikcie 

Hemingway  mówił  cynicznie:  „Moje  sympatie  [...]  są  zawsze  po  stronie 

ciemiężonych  ludzi  pracy  przeciw  obszarnikom,  nawet  jeśli  osobiście 
popijam z o

bszarnikami i razem z nimi poluję na gołębie."

36

 

Wszelkie  prosowieckie  i  prokomunistyczne  enuncjacje  witane  były  z 

wielkim  entuzjazmem  przez  postępową  inteligencję.  Ex-trockista  lrving 

Kristol  przyznał  w  1952  roku  na  łamach  -  wtedy  lewicowego  -  pisma 
Commentary

,  że  amerykańscy  liberałowie  przywitali  „aplauzem  masakrę 

niekomunistycznej  lewicy  przez  GPU  [NKWD]  podczas  hiszpańskiej  wojny 
domowej."

37

 

Amerykański  socjalista  Samuel  Baron  został  poddany 

ostracyzmowi,  gdy  po  powrocie  z  Hiszpanii,  ujawnił  zbrodnie  NKWD  na 
lewicowcach. 

Podobny  los  spotkał  brytyjskiego  pisarza  postępowego  George'a 

Orwella. Jego książka W hołdzie Katalonii była apologią rewolucjonistów o 
orientacji anarchistycznej i trockistowskiej. W tamtych czasach 

dominujące 

środowisko  intelektualne  dopuszczało  wyłącznie  apologię  stalinizmu.  Na 

dodatek,  Orwell  rzucił  nieco  światła  na  sprawę  prześladowania  Kościoła 

katolickiego. Nie przysporzył sobie zwolenników na lewicy, gdy ujawnił, że: 

Niektóre  z  zagranicznych antyfaszystowskich  gazet  zniżyły się  nawet 

do  żałosnego  kłamstwa,  udając,  że  kościoły  były  tylko  wtedy  atakowane, 

gdy faszyści zrobili z nich fortece. W rzeczywistości kościoły były niszczone 

wszędzie, tak po prostu, gdyż zakładano, że hiszpański Kościół był częścią 
spisku  kapitalistycznego. 

Przez  sześć  miesięcy  mego  pobytu  w  Hiszpanii 

widziałem  tylko  dwa  nie  zniszczone  kościoły  i  chyba  do  lipca  1937  nie 

pozwolono  otworzyć  żadnego  z  kościołów,  aby  [wierni  mogli]  wysłuchać 

mszy, z wyjątkiem jednego czy dwóch zborów protestanckich w Madrycie.

38

 

Jednak  nawet  Orwell  nie  zdobył  się  na  ujawnienie  prawdy  o 

masowych  mordach  na  księżach  i  zakonnicach.  Nie  kwestionował  też 
lewicowej wersji losu Guerniki. 

Fakt czy arcymit? 

Żadne z wydarzeń wojny w Hiszpanii nie wpłynęło na światową opinię 

publiczną  bardziej  niż  historia  Guerniki.  Za  sprawą  Picasso  i  publicystyki 

lewicowej, to miasto katolickich Basków, którzy poparli Republikę, stało się 

symbolem okropieństwa wojny totalnej.

39

 

W czasie  wojny lojaliści bronili Guerniki.  Po ciężkich  walkach została 

ona  zdoby

ta  przez  wojska  powstańców  i,  w 

dużym  stopniu,  zniszczona.  Propaganda 

nacjonalistów  twierdziła,  że  obrońcy  podpalili 

miasto 

wycofując 

się. 

Propaganda 

republikanów  oskarżała  przeciwników,  że  26 

kwietnia 1937 roku Guernica została umyślnie i 
wielokrotnie 

zbo

mbardowana  i  niemalże 

zrównana  z  ziemią  przez  niemiecki  Legion 

Condor.  Miało  zginąć  i  odnieść  rany  ponad  2 

300  osób.  Głoszono,  że  miasto  nie  miało 

żadnego 

znaczenia 

wojskowego, 

bombardowanie bezbronnego miasta nastąpiło 

rzekomo  na  rozkaz  generała  Franco,  który 

chciał  przez  uderzenie  w  ten  symbol 

baskijskiego  nacjonalizmu,  zniszczyć  wolę 

Basków  do  walki.  Niemcy  chętnie  wykonali 
rozkaz.  Bombardowanie  bezbronnego  miasta 

było 

ćwiczeniem 

przygotowawczym 

do 

przyszłej  „wojny  błyskawicznej",  według  zasad 

której  atakuje  się  obiekty  cywilne  na  równi  z 

wojskowymi.  Tę  wersję  historii  Guerniki 

głoszono  najwytrwalej.  Rozpowszechnianie  jej 

rozpoczął  postępowy  publicysta  brytyjski 
George  Lowther  Steer  -korespondent  wojenny 

pisujący  dla  prasy  angielskiej.  Informacje 
otrzym

ane  od  Steera  „obrobił"  niezrównany 

Münzenberg. 

Wersja  ta  jest  tak  popularna,  że  w 

pięćdziesiątą  rocznicę  wybuchu  wojny  w 

Hiszpanii  londyński  The  Times  opublikował  w 

całości  stary  reportaż  Steera.  Uzupełnił  go 

podobnym 

retroreportażem 

innego 

korespondenta 

Hiszpanii, 

szpiega 

sowieckiego  H.  A.  R.  (Kim)  Philby'ego. 

Dziennik  nie  wspomniał  ani  słowem  o  roli 

Münzenberga.  Nie  wspomniano  też,  że  Steer 

wysłał  swój  słynny  telegram-reportaż  do  The 
Times
 

zanim  jeszcze  dotarł  do  Guerniki. 

Jednak  dziennik  nie  zapomniał  poinformować 

czytelnika,  że  Guernica  to  „największe 

background image

bestialstwo hiszpańskiej wojny domowej."

40

 

Obowiązującą wersję powtarzali prawie wszyscy historycy, zajmujący 

się dziejami wojny w Hiszpanii. Recytowała ją jeszcze w 1991 i 1994 roku 

dwójka  brytyjskich  historyków  lewicowych:  Sheelagh  M.  Ellwood  i  Paul 
Preston.

41

 

A  przecież  od  dawna  dostępne  były  materiały,  pozwalające 

zakwestionować  ten  właśnie  obraz  wydarzeń.  Uczciwi  historycy  powinni 

przynajmniej wspomnieć o ich istnieniu. 

Na  przykład,  niedługo  po  zdobyciu  Guerniki  przez  nacjonalistów, 

dotarł tam korespondent Polski Zbrojnej. Potwierdził on wersję, mówiącą o 

spaleniu  miasta  przez  cofające  się  siły  republikańskie.

42 

 

Inny  świadek, 

brytyjski  parlamentarzysta  i  lotnik,  który  znalazł  się  w  tym  czasie  w 
Guernice 

(...)doszedł do wniosku, że (częściowe) zniszczenie miasta nie mogło 

być  wynikiem  bombardowania  z  powietrza.  Podał  dwie  główne  przyczyny. 

Po pierwsze,  miasteczko Guernica składało się  z czterech dzielnic.  Trzy  z 

nich spalono doszczętnie, ale jedna pozostała nietknięta. Z punktu widzenia 

technologii dostępnej w bombowcach w 1937  roku,  było  niemożliwe,  żeby 

czegoś  takiego  dokonać  z  powietrza.  Po  drugie,  w  nietkniętej  dzielnicy 

znajdowało  się  [historyczne]  Drzewo  Guerniki,  gmach  Rady  Basków  oraz 

kościół  św.  Marii  z  Antigua.  Narodowi  socjaliści  [niemieccy]  nie  mieli 

specjalnego interesu, aby zachować te relikty tradycji baskijskiej; odwrotnie 

niż wycofujący się baskijscy republikanie.

43

 

W  latach  sześćdziesiątych  ubiegłego  stulecia  profesor  Brian  Crozier, 

bad

ając niemieckie dokumenty, doszedł do podobnego wniosku. Stwierdził 

on, że „akurat ta zbrodnia raczej nie została popełniona przez narodowych 

socjalistów,  bowiem  w  tajnych  dokumentach  niemieckiego  ministerstwa 

spraw  zagranicznych  pojawia  się  reakcja  zdziwienia  i  gniewu  na  te 
zarzuty."

44

 

Była  to  niemiecka  korespondencja  wewnętrzna,  a  więc  nikt  nie 

miał potrzeby udawać. 

Jako  jeden  z  pierwszych  lewicową  wersję  wydarzeń  w  Guemice 

podważył  publicysta  Jeffrey  Hart.  Na  początku  lat  siedemdziesiątych  na 

łamach  amerykańskiego  pisma  konserwatywnego  National  Review  Hart 

ujawnił „wielkie oszustwo Guerniki". Tezę Harta uzupełniła niedługo potem 
redakcja  National  Review

,  publikując  obszerne  i  wnikliwe  sympozjum  o 

wydarzeniach w Hiszpanii.

45

 

Wersje konserwatystów amerykańskich uzupełniły badania historyków 

hiszpańskich. Ramon Salas Larrazabal przeprowadził szczegółowe badania 

statystyczne  śmierci  i  narodzin  na  podstawie 

lokalnych  archiwów.  W  opublikowanej  w  1977 
roku  pracy  Perdidas  de  la  guerra 

podał,  że  w 

czasie  wojny  w  c

ałym  Kraju  Basków  śmierć  w 

wyniku 

„bombardowania 

powietrznego 

artyleryjskiego"  poniosło  mniej  niż  500  osób. 

Podważyło  to  funkcjonujące  powszechnie 
przekonanie  o  liczbie  ponad  2  000  ofiar  w 
samej tylko Guernice. 

W  wydanej  w  1981  roku  pracy  Guernica: 

El bombardeo 

historyk hiszpański Jesus Salas 

Larrazabal  dowiódł,  że  nalot  był  rutynowym 

epizodem frontowym, na który Franco nie miał 

wpływu.  W  dniu  26  kwietnia  1937  roku  na 

miasto dokonano nalotu, w którym brały udział 

3  włoskie  samoloty  i  21  niemieckich.  Celem 

ataku  były  znajdujące  się  na  przedmieściach 
tory  kolejowe,  fabryczki  broni  oraz  most.  Tych 

nie  udało  się zniszczyć,  ale  za to część bomb 

spadła  na  dzielnice  mieszkalne.  Wybuchły 

pożary.

46

 

Wersję 

hiszpańskiego 

uczonego 

potwierdził  ostatnio  we  Frankfurter  Allgemeine 
Zeitung
 

dr.  Horst  Boog.  Stwierdził  on  też,  że 

zamiarem 

bombardujących 

„nie 

było 

przeprowadzenie 

ataku 

terroryzującego" 

ludność.

47

 

Dostępne materiały pozwalają stwierdzić, 

że  Guernikę  istotnie  zbombardowali  Niemcy  i 

Włosi  -  tylko  raz.  Chodziło  o  konkretne  cele 
strategiczne,  a  nie  o  szerzenie  terroru  dla 

celów  wojny  psychologicznej.  Możliwe,  że 

część  miasta  spalili  cofający  się  republikanie. 

Bardziej  prawdopodobne  jest,  że  nie  gasili 

pożarów, 

lecz 

jedynie 

zapobiegli 

rozprzestrzenieniu  się  ognia  na  dzielnicę 

historyczną. 

Jak  każdy  inny  epizod  wojny,  nalot  na 

Guernikę  był  wystarczająco  straszny  sam  w 

background image

sobie.  Popularyzacja  przez  kominternowską  propagandę  historii  o 

rzekomym  zaplanowanym  bestialstwie  miała  na  celu  demonizację 
przeciwnika. 

Przypadek  Guerni

ki  nie  oznacza,  że  wszystko,  co  propagandziści 

komunistyczni  i  postępowi  intelektualiści  mówili  i  pisali,  należy  odrzucić. 

Należy ponownie wszystko zbadać z największą troską i ostrożnością. 

 
 
 

 
 

12  Rasizmu  nie  da  się  pogodzić  z  chrześcijaństwem,  które  jest 

uniwersalistyczne i oparte na Prawdzie objawionej. Prawda ta jest dostępna 

każdemu,  kto  chce  ją  uznać.  Rasizm,  podobnie  jak  próby  mariażu 

socjalizmu  z  chrześcijaństwem,  zostały  potępione  przez  papieży  (Pius  IX, 

Leon XIII, Pius XI). W praktyce, łączenie socjalizmu i chrześcijaństwa dało 

tragiczne  wyniki  (na  przykład,  tzw.  „teologia  wyzwolenia").  Liberalizm 

aspiruje  do  roli  świeckiej  religii,  gdzie  tolerancja  jest  interpretowana  jako 

Dobro  Absolutne.  W  ten  sposób  toleruje  się  nawet  (a  może  przede 
wszystkim) 

to,  czego  chrześcijanin  aprobować  nie  może.  Synteza  między 

chrześcijaństwem  a  nacjonalizmem  jest  dużo  bardziej  prawdopodobna  - 

szczególnie w Polsce. Przekonujące argumenty na ten temat przedstawiali 

prawicowi  myśliciele  polscy.  Zobacz:  Roman  Dmowski,  Kościół,  naród  i 

państwo,  Wrocław,  1993;  Józef  M.  Bocheński,  Szkice  o  nacjonalizmie  i 
katolicyzmie  polskim 

Komorów,  1996;  Jędrzej  Giertych,  Nacjonalizm 

chrześcijański Stuttgart, 1948; Adam Doboszyński,  Ekonomia  miłosierdzia, 

Warszawa,  1995;  Wojciech  Wasiutyński,  Stronnictwo  wielkiego  czynu, 

Warszawa,  1993;  Leszek  Roman  Jasieńczyk  Krajewski,  Polskie  prosto  z 
mostu 

Warszawa,  1996;  Zdzisław  Zakrzewski,  O  Polsce  i  Polakach, 

Warszawa, 1996.  
13 Martin Malia, The Soviet Tragedy: A History ofSocialism in Russia, 1917-
1991, 
New York, 1994, s. 251-252. 

14 

Stanley Weintraub, The Last Great Cause: The Intellectuals and the 
Spanish Civil War, 
New York, 1968; oraz Robert O. Paxton, 

Europę in the 

Twentieth Century, San Diego, New York and London, 1985, s. 406-408.

 

15  Paul Johnson, Intellectuals , New York, 1990, s. 308.  
16  Richard Gid Powers, Not Without Honor: The History of American Anticommunism, New 

York, 1995, 134-135. 

17   O prasie francuskiej i wojnie w Hiszpanii zobacz: David Wingeate-Pike, Conjecture, 

Propaganda and Deceit and the Spanish Civil War: The International Crisis over Spain, 

1936-1939 as Seen in the French Press, Stanford, 1968; 
Francis J. Murphz, Communists and Catholics in France, 
1936-1939: The Politics of the Outstretched Hand 
(Gainesville, FL: University of Florida Press, 1989), 42-
53. 

18 

Paul Claudel, „Aux Martyrs Espagnols", w: Warren H. 
Carroll, The Last Crusade, Front Royal, 1996, s. 2.  

19 

Anatol Arciuch, „Brygady Międzynarodowe," w: "Nowe 
Państwo", 6 grudnia 1996, s. 20. W 1944 r. Mallroux 
zerwał z komunistami w 1944 r. 

20  Katherine Bail Hoskins, Today the Struggle: Literature 

and Politics in England During the Spanish Civil War, 
Austin, 1969. 

21  Hugh Thomas, The Spanish Civil War, New York, 1961, 

s. 222 

– przypis 2. 

22 

Wiersz „Toledo, July 1936" w: Russell Kirk, The Sword 
of Imagination: Memoirs ofa Half-Century ofLiterary 
Conflict
, Grand Rapids, 1995, s. 220. 

23 

Thomas, The Spanish, s. 222 - przypis 2.

 

24 

Niedługo po wojnie domowej, Connolly odciął 

się od „hiszpańskiego okresu" jako „zbyt 
upolitycznionego". Ze zwolennika 

komunistycznego rewolucjonizmu stał się 

piewcą liberalnego permisywizmu. Johnson, 
Intellectuals, s. 316-317. 

25  Thomas, The Spanish, s. 222 przypis 2.  
26  Thomas, The Spanish, s. 272. 
27 

Za informacje te jestem wdzięczny Henrykowi 

Skwarczyńskiemu i Andrzejowi Czumie. 

28  Jose M. Sanchez, The Spanish Civil War as a 

Religious Tragedy, Notre Dame, 1987, s. 164. 

29  Sanchez, The Spanish, s. 182. 
30  Thomas, The Spanish, s. 235-236. 

Szczegółowo na ten temat zobacz w Philip 
Knightly, The First Casualty: The War 
Correspondent as Hero and Myth-maker from 
the Crimea to Iraq
, Baltimore, MD, 2003, 207-
237. 

31  Norman Davies, Europe: A History, Oxford and 

New York, 1996, s. 501. 

background image

32   Dimitri Volkogonov, Lenin: A New Biography, New York, 1994, s. 402. 
33  Arthur Koestler, Spanish Testament, London, 1937. 
34  Johnson, Intellectuals, s. 296. 
35  Thomas, The Spanish, s. 167. 
36  Johnson, Intellectuals, s. 156-157. 
37  Gid Powers, Not Without, s. 260. 
38  George Orwell, Homage to Catalonia, San Diego, New York, and London, 

1980, s. 52. 

39 

Wiele mitów związanych z Guerniką omawia Herbert Southworth, Guernica! 
Guernica! A Study ofJoumalism, Diplomacy, Propaganda and History

Berkeley, Los Angeles and London, 1977. Zobacz też Knightly, The First 
Casualty
, 219-227. 

40 

Zobacz reportaże W. H. R. (Kim) Philby w: The Times, 15 July 1986; oraz 
George Lowther Steer, The Times,16 July 1986. 

41  Paul Preston, Franco: A Biography, New York, 1994; oraz Sheelagh M. 

Ellwood, The Spanish Civil War, Oxford and Cambridge, 1991. 

42 

Jędrzej Giertych, Hiszpania bohaterska, Warszawa, 1937, s. 167. 

43 

Brian Crozier, „Franco", w: National Review, 7 November 1994, s. 72. 

44 

Crozier, „Franco," s. 72. 

45 

Jeffrey Hart, „The Great Guernica Fraud", w: National Review, 5 January 

1973; oraz „Getting at the Guernica Myth," National Review, 31 August 
1973. 

46 

W zasadzie powtarzają tę wersję Mariusz Skotnicki, Tomasz Nowakowski i 
Krzysztof Zalewski, Legion Condor, Warszawa, 1994, s. 68-71.  

47 

Horst Boog, „Immer wieder Falsches über Guernica und Coventry," w: 
Frankfurter Allgemeine Zeitung, 28 grudnia 1996, s. 6. 

CZĘŚĆ TRZECIA 

HISZPANIA 

background image

Korzenie konfliktu 

W  XIX  wieku  Hiszpania  przeżyła  serię  politycznych 

wstrząsów.  Najpierw  wybuchł  konflikt  dynastyczny.  Siły 

monarchii  liberalnej  zmagały  się  ze  zwolennikami 

tradycyjnych 

królewskich 

przywilejów 

regionalnych. 

Kilkak

rotnie  interweniowało  wojsko,  którego  dowódcy 

przeprowadzali  zamachy  stanu  (pronunciamento).  Po 

jednym  z  zamachów  ustanowiono  na  krótko  republikę; 

następny zamach przywrócił monarchię. 

Kryzys  wewnętrzny  spotęgowany  został  rozpadem 

kolonialnego  imperium  His

zpanii.  Sytuację  zaogniał  też 

powolny  proces  modernizacji  kraju.  Powstający  dopiero 

przemysł rozwijał się zbyt wolno, aby dać pracę wszystkim 

przybywającym  do  miasta  chłopom.  Problemem  był  też 

nierównomierny  rozwój  przemysłowy  kraju:  fabryki 
budowano w Kat

alonii, a kopalnie w Kraju Basków. Reszta 

Hiszpanii  pozostawała  rolnicza.  Robotnicy  skarżyli  się  na 

trudne warunki pracy i złe płace; ludność wiejska cierpiała z 

kolei  na  brak  ziemi.  Niezadowolenie  warstw  niższych 

objawiało  się  ich  radykalizacją.  Duża  część  inteligencji 

reagowała  antyklerykalizmem  na  decydującą  rolę,  jaką 

Kościół odgrywał w sprawach państwowych, a szczególnie 

edukacji. 

Hasła 

antyklerykalne 

były 

czasami 

podchwytywane przez tłum. Wszystkie te konflikty zaostrzył 

na  początku  XX  wieku  dynamiczny  przyrost  naturalny  w 
kraju. 

Hiszpania nie uczestniczyła w I wojnie światowej, lecz 

po  jej  zakończeniu  doświadczyła  głębokiego  kryzysu 

politycznego  i  ekonomicznego.  Aby  przywrócić  prawo  i 

porządek,  konserwatywny  generał  Miguel  Primo  de  Rivera 
y  Orbaneja 

markiz  de  Estella,  przeprowadził  w  1923  roku 

zamach  stanu.  Rządził  bezkrwawo  do  1930  roku,  kiedy  to 

dobrowolnie zrzekł się władzy.

48

 

Republika i Kościół 

W 1931 roku rozpisano wybory. Zwyciężyli liberałowie 

oraz  socjaliści  i  to  oni  zdominowali  Kortezy  -  hiszpański 

parlament.  Król  Alfonso  XIII  natychmiast  abdykował  i 

wyemigrował.  Ogłoszono  powstanie  Republiki.  Został 

powołany  rząd  liberalny.  Uchwalono  nową  konstytucję  i 

wprowadzono  pewne  reformy,  w  tym  bardzo  potrzebną 

reformę rolną. Nadano autonomię Katalończykom i Baskom. 

Najwięcej  energii  poświęcono  jednak  na  spory  dotyczące 

roli Kościoła.

49

 

Konstytucja  znacznie  ograniczyła  swobody  religijne. 

Usunięto  religię  ze  szkół,  zakazano  księżom  wykonywania 

zawodu  nauczyciela,  wprowadzono  obowiązek  posiadania 

rządowego  pozwolenia  na  procesje  religijne.  Władze 

nakładały grzywny za bicie w dzwony kościelne. Rząd nadał 

sobie  prawo  do  likwidowania  zakonów.  Po  raz  pierwszy 

wprowadzono  rozwody.  Posunięcia  lewicowych  polityków 

szły  w  parze  ze  zjadliwą  kampanią  prasową  skierowaną 

przeciw  Kościołowi  katolickiemu.  Atakowano  księży  za 

zamożność  i  dekadencję,  a  instytucje  kościelne  za 

„feudalizm" i obojętność w stosunku do biednych. Obwołano 

Kościół  sojusznikiem  kapitalistycznej  plutokracji.  Na 
dodatek, rozsiewano histeryczne plo

tki, że jezuici zatruwają 

studnie,  mnisi  porywają  i  mordują  dzieci,  a  zakonnice 

oddają  się  wszelkim  perwersjom  seksualnym.  Tym 
sposobem  stare  antysemickie  stereotypy  zastosowano  z 

powodzeniem atakując katolicyzm. 

Obrońcy Kościoła nie potrafili polemizować  z histerią. 

Racjonalnie  przypominali  natomiast,  że  Kościół  stracił 

swoje  ziemie  w  konfiskatach  państwowych  prawie  sto  lat 

wcześniej -  w 1837 roku  - i że jest największą organizacją 

charytatywną,  niosącą  szeroko  zakrojoną  pomoc  ubogim  i 

bezrobotnym.  Większość  księży  żyła  na  poziomie 
podobnym do swych parafian - 

często w biedzie. Episkopat 

wielokrotnie  wypowiadał  się  negatywnie  na  temat 

kapitalizmu, preferując agrarną gospodarkę naturalną. 

Katolicy  zarzucali  lewicy,  że  akcja  antyreligijna  jest 

tematem  zastępczym.  Antyklerykalizm  propagowano  z 

braku planu na uzdrowienie ekonomiczne i społeczne kraju. 

Przeciwnicy  liberalnego  rządu  podkreślali,  że  w  jego 

składzie  znajdowało  się  tylko  dwóch  katolików.  W  istocie, 

jak  przyznał  nawet  socjalistyczny  historyk  Thomas,  rząd  i 

parlament  zachowywały  się  tak,  jakby  wszyscy  Hiszpanie 

mieli  lewicowe  czy  liberalne  poglądy.  Skrytykował  tę 

postawę  kardynał  Pedro  Segura  y  Saenz,  arcybiskup 
Toledo  i  prymas  Hiszpanii.  Dnia  6  maja  1931  roku  ten 
erudyta z trzema doktoratami, konserwatywny monarchista, 

tradycjonalista  katolicki  i  zapalony  społecznik  wystosował 

specjalny list pasterski, w którym stwierdził, że: 

background image

Jeśli pozostaniemy «cisi i bezczynni», jeśli pozwolimy 

poddać  się  «apatii  i  strachowi'»;[...]  to  nie  będziemy  mieli 
prawa lament

ować, gdy gorzka rzeczywistość pokaże nam, 

że zwycięstwo należało do nas, lecz nie wiedzieliśmy co to 

znaczy  walczyć  jak  dzielni  rycerze  gotowi  na  śmierć  w 
chwale.

50

 

Teoretyczne debaty o Kościele szybko przeniosły się 

na poziom praktyczny. W dniu 10 maja 1931 roku lewicowi 

radykałowie wywołali zamieszki w Madrycie. Spalono kilka 

kościołów. W ciągu następnego tygodnia w całej Hiszpanii 

spłonęło  jeszcze  około  100  kościołów.  Atakowano  księży. 

Poniżano  i  bito  wiernych.  Rząd  zwlekał  z  interwencją. 
Liberalny  mini

ster  (później  premier)  Manuel  Azaňa  y  Diaz 

stwierdził  publicznie,  że  „wszystkie  kościoły  Hiszpanii 

razem  wzięte  nie  sąwarte  życia  nawet  jednego 
republikanina."

51

 

background image

W  czerwcu  1931  roku  rząd  zmusił  prymasa  do 

opuszczenia 

kraju. 

Wypędzono 

też 

jezuitów. 

październiku  1931  roku  -  podsumowując  te  „sukcesy"  i 

komentując niski wskaźnik uczestnictwa we mszy świętej  -

premier  Azaňa  ucieszył  się,  że  Hiszpania  „przestała  być 
katolicka".

52

 

Mylił  się.  W  sierpniu  1932  roku  generał  Jose 

Sanjurjo  Sacanell  usiłował  przeprowadzić  zamach  stanu. 

Nie  udało  się,  ale  w  1933  roku  liberalny  rząd  upadł. 

Przeprowadzono wybory, które skończyły się klęską lewicy. 

Powołano nowy, centro-prawicowy rząd. 

Ku rewolucji 

Nowy 

rząd 

odziedziczył 

wszystkie 

kłopoty 

poprzedników,  od  których  odciął  się  już  na  samym 

początku.  Niestety,  centrowa  część  koalicji  rządzącej  była 

bardzo skorumpowana. Kryzys pogłębiał się, a na rezultaty 

nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w styczniu 1933 roku 

miały  miejsce  poważne  zamieszki  wywołane  przez 

anarchistów  w  Casas  Viejas  w  prowincji  Cadiz.  W 

październiku 1934 roku część Hiszpanii sparaliżował strajk 

generalny.  Siły  rządowe  dość  szybko  uporały  się  ze 

strajkującymi socjalistami i anarchistami w Madrycie. Potem 

spacyfikowano  zbrojnie  nacjonalistów  katalońskich  w 
Barc

elonie.  Najpoważniejszy  kryzys  powstał  w  górniczym 

zagłębiu  w  okręgu  Asturias,  gdzie  wybuchła  dobrze 

zaplanowana  lewicowa  rewolta.  Znów  płonęły  kościoły. 

Mordowano  przedstawicieli  administracji  państwowej  i 

katolickich  elit.  Dekretowano  kolektywizację  własności 

prywatnej.  Rewolucjoniści  powołali  natychmiast  swoje 

struktury  władzy:  komisje  nadzwyczajne,  zwane  Czeka 
(cheka),  wzorowane  na  pierwszej  sowieckiej  strukturze 

terroru. Stworzono też „Armię Czerwoną”. W końcu jednak 

rewoltę w Asturias krwawo stłumiło wojsko. Przez Hiszpanię 

przeszła  fala  aresztowań  lewicowych  radykałów.  Ci 

zaprzysięgli  zemstę  „watykańskiemu  faszyzmowi",  jak 
ochrzczono  centro-

prawicową  władzę.  Lewica  zupełnie 

zignorowała  fakt,  że  demokratycznie  wybrany  rząd  był 
prawnie 

zobligowany 

do 

o

brony 

porządku 

konstytucjonalnego i obywateli przed rewolucją. 

Tymczasem  rząd  skompromitował  się  udziałem  kilku 

kluczowych  jego  członków  w  skandalach  i  finansowych 

nadużyciach. Dotyczyło to szczególnie centrowego liberała i 
premiera, Alejandro Lerroux y Garcia. Pod koniec 1935 roku 

rząd  Lerrouxa  upadł.  W  styczniu  1936  roku  rozwiązano 
Kortezy, a wybory wyznaczono na 17 lutego 1936 roku. 

Powstały trzy bloki wyborcze. Koalicja chrześcijańskich 

demokra

tów,  monarchistów,  konserwatystów  i  narodowych 

radykałów zawiązała Front Narodowy (Bloque Nacional). W 

bloku Centrum znaleźli się niektórzy liberałowie, nacjonaliści 

baskijscy  i  katalońscy  oraz  postępowi  katolicy.  Socjaliści, 
socjal-

liberałowie,  komuniści  i  anarchiści  powołali  Front 

Ludowy (Bloque Popular). 

Front 

Narodowy zdobył 3 783 601 głosów, co znaczyło 

134 miejsca w parlamencie; Centrum - 

681 047 głosów i 55 

miejsc;  Front  Ludowy  - 

4  176  156  głosów  i  278  miejsc.  W 

całości centro-prawica miała przewagę: 

background image

4  464  648  do  4  176  156  głosów.  Ponieważ  jednak  nie 
potraf

iła  się  zjednoczyć,  nie  była  w  stanie  stworzyć 

jednego  bloku  wyborczego.  Skorzystała  na  tym  lewica, 

która  całkowicie  zdominowała  parlament.  Bez  problemów 
stworzono  socjal-

liberalny  rząd  większościowy.  Mimo,  że 

liberał  był  ministrem  spraw  wewnętrznych,  socjaliści  i 

komuniści kontrolowali policję i żandarmerię republikańską 
(Guardia de Asalto). 

Już  następnego  dnia  po  wyborach  rewolucjoniści 

zaczęli  rozbijać  więzienia  i  uwalniać  współtowarzyszy. 

Przez  kraj  przetoczyła  się  fala  strajków.  Radykałowie 
atakowali  p

osiadłości  ziemskie  i  przejmowali  kontrolę  nad 

fabrykami.  W  dniu  1  maja  1936  przez  Madryt  przeszła 

potężna demonstracja lewicy. Tłumy niosły portrety Stalina 

i  Lenina.  Na  ulicach  królowała  Międzynarodówka  i 

lewicowe  pozdrowienie  zaciśniętej  pięści.  Znów  płonęły 

budynki  kościelne.  Na  przykład,  w  niedzielę  8  marca  w 

Cadiz  spalono  szkołę  katolicką,  dom  zakonny  i  5 

kościołów.  Mordowano księży,  a nawet  zakonnice  i laickie 

działaczki katolickie, jak choćby 4 maja w Madrycie. 

Urządzano  zamachy  na  urzędników  państwowych  i 

polityków.  Dnia  13  kwietnia  narodowi  radykałowie 

zastrzelili  sędziego,  który  wcześniej  skazał  jednego  z  ich 

współtowarzyszy na karę długoletniego więzienia. A dzień 

później  najpewniej  również  narodowi  radykałowie 
przeprowadzili  nieudany  zamach  bombowy  na  prezydenta 
Republiki. 

Bojówki partyjne prowadziły ze sobą regularne walki. 

Najczęściej  walczyli  narodowi  radykałowie  przeciw 
anarchistom,  socjalistom  czy  komunistom.  Ci  ostatni 

walczyli  z  wszelkimi  „faszystami"  i  przeciw  swoim 

współtowarzyszom  z  lewicy.  Lewe  skrzydło  socjalistów 

przeciw  prawemu;  staliniści  przeciw  trockistom;  anarchiści 

przeciw  socjalistom.  Posłowie  socjalistyczni  walczyli 

między sobą na pięści i pałki w parlamencie. Socjalistyczne 

łamistrajki  biły  się  na  pałki  i  pistolety  ze  strajkującymi 
anarchistami  w  czerwcu  i  lipcu  1936  w  Barcelonie, 

Mardycie  i  innych  miastach.  Atakowano  się  nawet  na 

pogrzebach.  Dnia  17  kwietnia  w  Madrycie  wybuchła 

strzelanina między socjalistami a konduktem pogrzebowym 

falangistów.  Na  cmentarzu  ten  sam  kondukt  pogrzebowy 

narodowych 

radykałów 

zaatakowała 

żandarmeria 

republikańska  również  uczestnicząca  w  pogrzebie 

współtowarzysza. 

Zabójstwa 

prowadziły 

do 

nowych 

zabójstw, 

dokonywanych  w  zemście.  Przemoc  zaczęła  też  dotykać 

niezaangażowanych  w  spory,  niewinnych  ludzi.  Jeden  z 

przypadków  miał  szczególnie  daleko  idące  konsekwencje. 

W  maju  komuniści  zastrzelili  z  zasadzki  jednego  z 

przywódców  narodowo-radykalnych,  a  na  początku  lipca 

zastrzelono  komunistycznego  zabójcę.  Dnia  13  lipca 
komunistyczni  i  socjalistyczni  policj

anci  w  zemście  za

background image

śmierć towarzysza porwali z domu i zamordowali, zupełnie 

nie  związanego  z  tymi  zajściami,  głównego  przywódcę 

opozycji  parlamentarnej,  monarchistę  Jose  Calvo  Sotelo. 

Incydent  ten  miał  duży  wpływ  na  podjęcie  decyzji  o 
przeprowadzeniu 

zamac

hu 

stanu. 

Jak 

stwierdził 

amerykański historyk Stanley G. Payne: 

Zamysłem  mordu  na  nim  [na  Calvo  Sotelo]  przez 

policję  republikańską w  lipcu 1936  roku było  ścięcie  głowy 

opozycji, ale zamiast tego [mord ten] stał się ostatnią iskrą, 

która wywołała wojnę domową. Była to zbrodnia niezwykła, 
jedyny  przypadek  w  dziejach  zachodnioeuropejskiego 

parlamentaryzmu, 

kiedy 

to 

przywódca 

opozycji 

parlamentarnej  zostaje  zamordowany  przez  policję 

rządową. [Zbrodnia ta] w dramatyczny sposób pokazała, że 
brutalne  ograniczenia 

rządów  konstytucyjnych  i  praw 

obywatelskich stały się w Hiszpanii faktem.

53

 

Według źródeł oficjalnych, od połowy lutego do połowy 

lipca 1936 roku spalono 170 kościołów, zabito 330 osób, a 
raniono 

511. 

Przeprowadzono 

213 

nieudanych 

zamachów  na  rozmaite  osoby.  Wybuchło  113  lokalnych 

strajków  generalnych.  Jeszcze  w  czerwcu  1936  roku 

republikański minister spraw  wewnętrznych,  liberał Manuel 
Maura 

stwierdził: 

Spokojni  obywatele,  bez  względu  na  ich  sympatie 

polityczne, uważają, że prawo nie istnieje i że kodeks karny 

nie  dotyczy  publicznych  obraz,  napadów,  podpaleń, 

wandalizmu,  zabójstw  i  ataków  na  siły  zbrojne,  jeśli  są 

popełniane  przez  tych  w  czerwono-niebieskich  koszulach 

[tzn.  młodzieżowe  bojówki  komunistyczno-socjalistyczne] 

czy  pod  gwiaździstym  znakiem  sierpa  i  młota.  Zaciśnięta 

pięść  stała  się  przepustką  do  popełniania  najgorszych 

przestępstw [...]. 

Dziś  Republika  jest  niczym  innym  [...]  jak 

narzędziem  hołdującej  przemocy  i  rewolucji  części  klasy 

robotniczej,  która  -  chroniona  przez  system  liberalnej 
demo

kracji  i  przez  ślepotę  niektórych  przywódców  partii 

republikańskich  -  przygotowuje  w  najdrobniejszych 

szczegółach  atak  na  rząd  i  eksterminację  społeczeństwa 

kapitalistycznego i warstwy średniej. "

54

 

Policja  i  wojsko  właściwie  nie  występowały  przeciw 

rewolu

cjonistom. Jedynym wyjątkiem były szeroko zakrojone 

aresztowania  narodowych  radykałów.  Do  lata  1936  roku 

większość  z  ich  czołowych  przywódców  znalazła  się  w 

więzieniu.  Republika  zupełnie  zignorowała  zagrożenie  ze 

strony  pozostałych  ugrupowań  rewolucjonistów.  Według 

background image

Thomasa, socjaliści i komuniści planowali zbrojne zdobycie 

władzy.  Podczas  gdy  szczegóły  lewicowego  przewrotu 

dyskutowano  w  tajemnicy,  o  rewolucji  „ludu"  mówiono 
otwarcie.

55

 

Jeszcze  9  lutego  1936  w  gazecie  El  Socialista 

oświadczano:  „Jesteśmy  zdecydowani  zrobić  w  Hiszpanii 

to,  co  było  zrobione  w  Rosji.  Plan  hiszpańskiego 
socjalizmu  i  rosyjskiego  komunizmu  jest  taki  sam."

56 

Socjalistyczna  posłanka  Margarita  Nelken  uznała  tę 

propozycję  za  mało  radykalną.  Otwarcie  stwierdziła  w 

Kortezach, że: 

Chcemy  rewolucji,  ale  rosyjska  rewolucja  nie 

może  służyć  nam  za  model  dlatego,  że  u  nas  musi 

wybuchnąć  ogromnym  płomieniem  pożar  rewolucji, 

który  dostrzegą  na  całym  świecie  i  kraj  muszą  zalać 

fale krwi, która czerwienią zabarwi morze [podkreślenie 
moje 
-MJCh].

57

 

W  marcu  umiarkowany  socjalista  Gabriel  de  Coca 

ostrzegał  przed  „bolszewickim  zwycięstwem  w  każdej 

komórce  partii"  socjalistycznej.

58 

24  maja  jeden  z 

czołowych  przywódców  socjalistów,  Francisco  Largo 

Caballero obiecywał: 

Gdy rozpadnie się Front Ludowy [...], a rozpadnie się 

na pewno, triumf proletariatu będzie rzeczą pewną. Wtedy 

zaprowadzimy  dyktaturę  proletariatu,  co  nie  oznacza 

zmiażdżenia  proletariatu,  ale  klasy  kapitalistycznej  i 

burżuazyjnej.

59

 

Niedługo potem anarchista Buonaventura Durutti oznajmił: 

Wcale nie obawiamy się ruin. Odziedziczymy ziemię. 

Burżuazja  może  wysadzać  w  powietrze  i  rozwalać  swój 

świat  przed  opuszczeniem  sceny  historii.  Ale  w  naszych 

sercach  niesiemy  nowy  świat  [...].  Pokażemy  wam, 

bolszewikom, jak się robi rewolucję.

60

 

Anarchia  z

alała  kraj.  Nad  Hiszpanią  wisiała  groźba 

rewolucji.  Aby  jej  zapobiec,  aby  przywrócić  spokój  i 

porządek  grupa  wojskowych  postanowiła  przeprowadzić 

zamach  stanu.  Wojskowi  szukali  poparcia  politycznego 

przede wszystkim wśród środowisk prawicowych. 

background image

Uczestnicy 

Żeby  zorientować  się  w  skomplikowanym  labiryncie 

hiszpańskiej  polityki,  musimy  przede  wszystkim  porzucić 

uproszczony  i  nieprawdziwy  podział  walczących  stron  na 

"faszystów"  i  "komunistów".  Lepiej  zastanówmy  się,  kto 

poparł zamach wojskowy z lipca 1936 roku, a kto się jemu 

sprzeciwił. 

Wpływowa  grupa  wyższych  oficerów,  związana  z 

monarchistycznym  Hiszpańskim  Związkiem  Wojskowym 
(

Union  Militar  Espaňola),  ale  też  i  z  liberalnymi 

środowiskami republikańskimi, zdecydowała się na zamach 

stanu.  Szczegóły  zamachu  były  przygotowane  w  czerwcu 

1936 roku, zanim lewica ukończyła plany swego przewrotu. 

Przyszły ustrój oficerowie wzorowali na łagodnej dyktaturze 

generała Primo de Rivera z lat dwudziestych. Zmuszeni byli 

jednak  poczynić  pewne  ustępstwa  na  rzecz  narodowych 
r

adykałów i monarchistów. 

Początkowo  główni  organizatorzy  zamachu  traktowali 

siebie  właściwie  równorzędnie.  Wyróżniali  się  jednak 

generałowie:  Emilio  Mola  Vidal  i  Francisco  Franco  y 

Bahamonde. Zarówno socjalistyczny historyk, Thomas, jak i 
monarchistyczny  badacz  austriacki,  Erik  von  Kuehnelt-

Leddihn, uważają, że Franco był apolitycznym, zawodowym 

żołnierzem. 

życiu 

prywatnym 

generał 

był 

konserwatywnym  republikaninem  lub  inaczej  liberalnym 

monarchistą.  Podobne  poglądy  miała  większość  wyższych 

oficerów  uczestniczących  w  spisku.  Tylko  czterech  na 

dziesięciu  członków  władz  powstania,  tzw.  Rady  Obrony 
Narodowej  (Junta  de  Defensa  Nacional

),  było  związanych 

ze środowiskami katolickimi przed lipcem 1936 roku.

61

 

Franco  stopniowo  wyrósł  z  nominalnego  na 

faktycznego  pr

zywódcę  powstania.  W  swoich  rękach 

zjednoczył władzę polityczną i wojskową, co było konieczne 

do  przeprowadzenia  i  wygrania  wojny.  Musiał  również 

przejąć  symbolikę  i  struktury  organizacyjne  doby  polityki 

masowej, 

aby 

pod 

ich 

kamuflażem 

zachować 

konserwatyw

ne i tradycyjne wartości. 

Siły  zbrojne  Hiszpanii  miały  charakter  kadrowy. 

Większość  oficerów  nie  miała  określonego  stosunku  do 

monarchii,  natomiast  była  wrogo  nastawiona  wobec 

narodowego  radykalizmu.  Oficerowie  ci  opowiadali  się  za 
konserwatywnym  republikanizmem.  Przede  wszystkim 

chcieli  prawa  i  porządku,  dlatego  też  większość  z  nich 

poparła  zamach  stanu.  Odwrotnie  rzecz  miała  się  z 

podoficerami.  Negatywny  stosunek  do  zamachu  stanu  był 

podyktowany  zarówno  ich  lewicowymi  poglądami,  jak  i 

nadzieją,  że  w  pozbawionej  oficerów  armii  Republiki 

możliwości  szybkiego  awansu  będą  większe.  Jeśli  zaś 
chodzi o poborowych, to w marynarce wojennej byli bardziej 
aktywni  politycznie  po  stronie  lewicy,  natomiast  w  armii 

odznaczali się pasywnością. 

background image

siłach 

bezpieczeństwa 

tradycjonalistycznie 

nastawiona  żandarmeria  rezerwy  (Guardia  Civil)  i  straż 
celna (

Carabiňeros) w większości poparły zamach stanu, a 

opanowana  przez  socjalistów  policja  i  żandarmeria 

republikańska  (Guardia  de  Asolto)  raczej  zostały  przy 

Republice, szczególnie w dużych miastach. 

Z  ugrupowań  politycznych  zamach  stanu  poparli 

monarchiści,  konserwatyści,  chrześcijańscy  demokraci, 

narodowi radykałowie i niektórzy liberałowie. Sprzeciwili się 

mu  komuniści,  socjaliści,  anarchiści,  większość  liberałów 

oraz katalońscy i baskijscy separatyści. 

Generalnie,  im  większa  była  niechęć  do  religii 

katolickiej  i  Kościoła,  tym  większa  niechęć  do  zamachu 

stanu.  I  odwrotnie:  katolicyzm  i  poparcie  dla  Kościoła 

równały się sympatyzowaniu z wojskowym przewrotem. 

W  istocie  jednak  trudno 

powiedzieć,  co  łączyło 

członków  wchodzących  w  skład  każdej  z  koalicji: 

powstańczej  i  rewolucyjnej.  Koalicjantów  w  większym 

stopniu jednoczyła nienawiść do przeciwników niż sympatia 

do  chwilowych  sojuszników,  a  wiązały  jedynie  symbole. 

Przeciwników  zamachu  stanu  łączył  kominternowski  salut 

zaciśniętej  pięści.  Zwolennicy  powstania  preferowali 
rzymskie  pozdrowienie  - 

wyciągniętym  przed  siebie 

prawym ramieniem z otwartą dłonią. 

Monarchiści i konserwatyści 

Opcję  monarchistyczną  reprezentowały  dwie  grupy: 

lojali

ści i karliści. Lojaliści chcieli powrotu Alfonsa XIII. Byli 

zwolennikami  monarchii  konstytucyjnej.  Część  z  nich 

widziała ją w kontekście liberalnej demokracji. Najsilniejszą 

organizacją 

lojalistów 

była 

Odnowa 

Hiszpańska 

(

Renovacion  Espaňola),  a  ich  najbardziej  znanym 

przywódcą  zamordowany  w  przeddzień  powstania  Jose 

Calvo  Sotelo. W  czasie  wojny  lojalistów  z  rozkazu  Franco 

zjednoczono z karlistami i Falangą.

62

 

Karliści 

byli 

spadkobiercami 

zwolenników 

dziewiętnastowiecznego  pretendenta  do  tronu,  Don 
Carlosa. 

Domagali się tronu dla potomka pretendenta - Don 

Alfonso  Carlosa,  znajdującego  się  na  wygnaniu  w  Austrii. 

Według  przytoczonych  przez  lewicowego  historyka 

brytyjskiego  Martina  Blinkhoma  dokumentów,  karliści 

przeciwstawiali  się  totalitaryzmowi  we  wszelkiej  postaci  i 

krytykowali  faszyzm.

63

 

Opowiadali  się  za  decentralizacją; 

podkreślali  rolę  religii  w  życiu.  Ich  program  to  „Bóg, 

Ojczyzna,  Przywileje  lokalne,  Król"  (Dios,  Patria,  Fueros, 
Rey
). Najbardziej dynamicznym organizatorem politycznym 

karlistów  był  Manuel  Fal  Conde,  teoretykiem  ruchu  Jose 

Vasquez  de  Mella,  a  przywódcą  pospolitego  ruszenia 
(reguete) - 

pułkownik Jose Enrique Varela Iglesias. W 1933 

roku  zastępy  karlistów  liczyły  już  prawie  milion  członków. 

background image

 

Ich  fortecą  była  baskijska  prowincja  Nawarra  ze  stolicą  w 

Pampelunie;  a  znakiem  czerwony  beret  (boina  roja)  i 

ryngraf  z  Sercem  Gorejącym  Chrystusa.  Na  udział  w 

zamachu stanu zgodzili się dopiero, gdy obiecano przyznać 
im pewne koncesje ustrojowe. 

czasie 

wojny 

karliści 

dostarczyli 

wojsku 

powstańczemu  przynajmniej  70  000  ochotników.  W  tym 

swoistym  pospolitym  ruszeniu  uczestniczyły  całe  rodziny, 

czasami  reprezentowane  aż  przez  trzy  pokolenia,  jak 

choćby  ochotnicy  o  nazwisku  de  Herrnandorena  z 

Montejurra:  sześćdziesięciopięcioletni  dziad  Jose,  jego 
czter

dziestoletni  syn  Jose  i  piętnastoletni  wnuk  Jose. 

Całkiem  jak  z  polskiego  zaścianka.  Franco  nie  okazał 

wdzięczności  karlistom.  Najpierw  wygnał  Fal  Condego. 

Następnie  wymusił  formalne  zjednoczenie  karlistowskiego 

stronnictwa  Wspólnoty  Tradycjonalistycznej  (Communión 
Tradicionalista)  z  narodowo-

radykalną  Falangą.  Mimo 

zjednoczenia,  karliści  nadal  uważali,  że  Falanga  to 

„czerwone  kanalie"  (toda  la  canalla  roja).

64

 

Swej  wrogości 

nie 

ograniczali 

tylko 

do 

Falangi. 

Jak 

wspomina 

monarchistyczny 

publicysta 

Austrii

,  „na  froncie 

aragońskim spotkałem się z karlistowskim kapitanem, który 

głośno  żałował,  że  [karliści]  walczą  tylko  przeciw 
komunistom,  socjalistom  i  anarchistom,  a  nie  przeciwko 
[niemieckim] narodowym socjalistom, enemigos de Nuestro 

Seňor Jesu Cristo."

65

 

Karliści  pokrzepiali  się  myślą,  że  „jeden  czerwony 

mniej, to rok mniej w czyśćcu", a idąc do walki śpiewali swą 

pieśń bojową: 

Por Dios, por la Patria y el 
Rey lucharon nuestros 
padres  

Por Dios, por la Patria y el 
Rey lucharemos nosotros 
tambien.
 

Lucharemos todos 
juntos todos juntos en 
union  

Defendiendo la 
bandera de la Santa 
Tradicion.
 

Za Boga, Ojczyznę i 

Króla walczyli ojce 
nasze  

Za Boga, Ojczyznę i 

Króla Walczymy także 
my.
 

background image

Walczą wszystkie hufce 
nasze wszystkie hufce 
zjednoczone  
 

Aby bronić Chorągwi 

Świętej Tradycji. 

A młodsi karliści podśpiewywali: 

Las fiestas estan 
alegres, Y las chicas 
guapas son,  

Mas yo me voy pues me 
Ilama Alfonso Carlos 

Borbón 

Zabawy są przepyszne 

i dziewki piękne są 

lecz muszę iść bo wzywa mnie 

Alfonso Carlos Burbon. 

 

Praktyku

jący katolicy pod przewodnictwem Jose Maria 

Gil  Robles  y  Quińones  stanowili  najprężniejszą  siłę  we 

Froncie  Narodowym.  Ich  partia,  Hiszpańska  Konfederacja 

Autonomicznych 

Grup 

Prawicowych 

(Confederación 

Espańola  de  Derechas  Autónomas  -  CEDA),  oscylowała 

między  chrześcijańską  demokracją  a  korporatystycznym 

autorytaryzmem  katolickim.  Po  lipcu  1936  roku  większość 

członków CEDA połączyła się w jedną partię z Falangą. Gil 

Robles  znalazł  się  na  emigracji.  Czynnie  wyrażał  swe 

poparcie  dla  powstańców,  mimo  że  Franco  zabronił  mu 

powracać.

66 

DODAC TUTAJ W PRZYPISIE SPANISH  CARLISM 

AND  POLISH  NATIONALISM  ORAZ  Z  GLAUKOPISU  O 
KARLIZMIE. 

 

Narodowi radykałowie 

Narodowi 

radykałowie 

byli 

najbardziej 

kontrowersyjnymi  członkami  w  koalicji  powstańczej. 

Jednym  z  twórców  ruchu  był  eks-socjalista  Ernesto 

Gimenez Caballero. Wzorował się on na faszyzmie włoskim 
Mussoliniego.  Ramiro  Ledesma  Ramos  i  Onesimo 
Redondo y Ortega podziwiali niemiecki narodowy socjalizm 
stworzony  przez  Hitlera.  Odrzucili  jednak  zdecydowanie 

jego  antychrześcijaństwo,  a  katolicyzm  uznali  za  cechę 

narodową Hiszpanów. 

background image

W  1934  roku  różne  organizacje  narodowo-radykalne 

połączył  czarujący  ex-monarchista  i  syn  byłego  dyktatora 
Jose  Antonio  Primo  de  Rivera  y  Saenz  de  Heredia. W  ten 

sposób powstała Hiszpańska Falanga Oddziałów Ofensywy 
Narodowo-

Syndykalistycznej  (Falangę  Espańola  de  las 

Juntas  de  Ofensiva  Nacional-Sindicalista  - 

Falangę 

Espańola  de  las  JONS).  Falangiści  chodzili  w  niebieskich 

koszulach, a ich znakiem były strzały w jarzmie (las flechas) 
i  czerwono-czarna 

flaga,  jak  u  anarchistów.  Jednym  z 

niewielu  wyższych  wojskowych  zwolenników  Falangi  był 

pułkownik  Juan  de  Yague  Blanco,  późniejszy  dowódca 
Armii Afryki. 

Według 

Payne, 

falangiści 

odcinali 

się 

od 

zagranicznych  wzorów  faszyzmu.  Twierdzili,  że  „narodowy 
syndyk

alizm"  jest  czysto  hiszpański.  Chcieli  „narodowo-

syndykalistycznej  rewolucji",  która  przyniosłaby  „państwo 
narodowo-syndykalistyczne"  oparte  na  korporatyzmie. 

Dopuszczali własność prywatną, ale występowali przeciwko 

kapitalizmowi  i  wielkiej  własności  ziemskiej.  Byli  przeciwni 

liberalnej  demokracji,  dlatego  też  chwalili  III  Rzeszę, 

Włochy i - początkowo - Związek Sowiecki. Konserwatywną 

katolicką  CEDA  uważali  za  „reakcjonistów".  Byli 

antymonarchistyczni  i  antyklerykalni,  choć  podkreślali  swój 
katolicyzm.  Wyz

nawali  „mistyczny  nacjonalizm".  Najlepiej 

retorykę Falangi odzwierciedla pieśń „Cara al Sol" („Twarzą 

ku słońcu") pióra Jose Antonio: 

Cara al soi con la camisa nueva, 
que tu bordaste en rojo ayer, me 
hallara la muerte si me lleva y no 
te vuelvo a ver.
 

Form

are junto a mis compaňeros 

Que hacen guardia sobre los 
luceros, Impassible el ademan,  y 
estan presentes en nuestro afan.
 

Si te dicen que cal 
me ful al puesto que tengo alli. 

Volveran banderas 

victońosas al paso alegre 
de la paz y traeran 
prendidas cinco rosas las 

flechas de mi haz. 

Volvera a reir la primavera 

que por cielo, tierra y mar se espera. 

background image

Arriba escuadras a 

vencer, que en Espańa 
empioza a amanecer.
 

Espaňa Una! Espaňa 
Grande! 

Espaňa Libre! 

Twarzą ku słońcu 

w nowym mundurze, 

który wczoraj czerwienią mi wyhaftowałaś. 

Śmierć mnie odnajdzie, 

jeśli mnie wezwie 

to już cię więcej nie zobaczę 

Twórzcie odziały towarzysze, którzy trzymacie straż nad 
gwiazdami...
 

Powstańcie szwadrony i 

zwyciężcie, bo Hiszpania 

właśnie budzi się. 

Falangę  bardzo  osłabiły  wewnętrzne  podziały.  Część 

narodowych radykałów nie ufała Jose Antonio. Uważali go i 

jego  najbliższych  współpracowników  za  „paniczyków" 
(

seňoritos)  związanych  z  „reakcją"  i  „episkopatem". 

Narodowi radykałowie długo odmawiali udzielenia poparcia 
zamachowi 

wojskow

ych  „reakcjonistów".  Tuż  przed 

wybuchem  powstania  uznali,  że  nie  mają  wyboru.  Podjęli 

walkę. 

W  1935  roku  Falanga  liczyła  kilka  tysięcy  członków.  

Była organizacją stosunkowo małą, ale bardzo dynamiczną. 

Do  lipca  1936  jej  szeregi  wzrosły  do  około  pięćdziesięciu 

tysięcy.  Później  do  Falangi  wstąpiło  ponad  milion  nowych 

rekrutów.  Wśród  nich  znalazło  się  wielu  lewicowców  i 

liberałów. 

Część 

wstąpiła 

ze 

strachu 

przed 

prześladowaniami  frankistów  lub  po  prostu  z  oportunizmu. 

Największa  ilość  przyłączyła  się  jednak  do  Falangi,  by 

zapobiec politycznej dominacji karlistów.  

W  czasie  wojny  domowej  większość  starych 

przywódców  wraz  z  Jose  Antonio  została  rozstrzelana  w 

więzieniach  Republiki.  Te  dwa  czynniki  zmieniły  bardzo 

charakter 

organizacji. 

Rozgorzał 

konflikt 

między 

niedobitkami  starej  gwardii,  czyli  „starymi  koszulami" 
(camisas  viejas

)  a  nowoprzybyłymi  do  partii.  "Starzy" 

planowali  zamach  stanu  przeciw  Franco.  Dnia  16  kwietnia 

1937  roku  w  Salamance  doszło  nawet  to  zamieszek  i 

strzelaniny  między  dwiema  frakcjami.  Spór  rozsądził 

Franco,  stając  po  stronie  "młodych".  Część  "starych" 

uwięził, a ich przywódcę Manuela Hedilla Larreya skazał na 

śmierć.  W  1937  roku  Falangę  zjednoczono  z  organizacją 

karlistów.  W  ten  sposób,  wbrew  woli  większości 

przywódców,  powstała  partia  Hiszpańska  Falanga 

Tradycjonalistyczna 

JONS 

(Falangę 

Espańola 

Tradicionalista  y  de  las  JONS).  Franco  ogłosił  się  jej 
wodzem.

67

 

background image

 

Liberałowie 

Liberałów  od  zawsze  charakteryzowały  głębokie 

wewnętrzne  podziały,  a  wybuch  powstania  tylko  je 

zaostrzył.  Część  związana  z  wielką  przedsiębiorczością  i 

bankowością, obawiając się anarchii i rewolucji, stanęła po 

stronie  Franco.  W  armii  widzieli  ostoję  porządku  i 

nienaruszalności  własności  prywatnej.  Przed  powstaniem 

związani  byli  z  centrystyczną  Republikańską  Partią 
Rad

ykalną.  Na  czele  tej  grupy  stał  były  premier  Alejandro 

Lerroux  y  Garcia.  Część  środowiska  liberałów  znalazła  się 

na  emigracji.  Zachowali  oni  postawę  neutralną  wobec 
konfliktu. 

Antyklerykalna większość, czyli „lewica republikańska" 

pozostała  w  kraju.  W  momencie  wybuchu  powstania 

właściwie  cały  rząd  Republiki  składał  się  właśnie  z  tych 

liberałów. To dzięki ich decyzji w lipcu 1936 roku „uzbrojono 

lud",  czyli  dano  broń  w  ręce  partiom  rewolucyjnym  i  ich 

związkom  zawodowym.  Po prostu  rząd  otworzył  arsenały  i 
zap

rosił  lewicowych  ekstremistów  po  karabiny.  Zaślepieni 

nienawiścią  do  „faszystów",  lewicowi  liberałowie  łudzili  się, 

że  rewolucjoniści  pokonają  zamachowców  i  ponownie 
zapanuje liberalna demokracja. 

Przywódca  lewicowych  liberałów,  Manuel  Azańa  y 

Diaz  był  najpierw  premierem,  a  później  prezydentem 

Republiki.  Kilku  jego  kolegów  kontynuowało  pracę  na 

stanowiskach ministerialnych w mało znaczących resortach 

nawet  po  przejęciu  większości  funkcji  w  państwie  przez 

rewolucjonistów.  Po  „uzbrojeniu  ludu"  liberałowie  mieli  już 

bardzo  mały  wpływ  na  tok  wydarzeń.  Ich  obecność  w 

rządzie  tłumaczył  fakt,  iż  dla  propagandy  rewolucjonistów 

osoby  o  poglądach  liberalnych  na  eksponowanych 

stanowiskach 

państwowych 

były 

bezcenne. 

Dla 

zagranicznej  postępowej  opinii  publicznej  znaczyło  to,  że 

rząd Republiki nie jest komunistyczny. 

Rewolucjoniści 

Podobną  funkcję  w  rządzie  spełniali  socjaliści. 

Hiszpańska  Robotnicza  Partia  Socjalistyczna  (Partido 

Socialista  Obrero  Espańol  -PSOE)  dzieliła  się  na  dwa 

skrzydła:  "ewolucyjne",  któremu  przewodniczył  Indalecio 

Prieto y Tuero i "rewolucyjne" pod wodzą Francisco Largo 

background image

Caballero. Według Paula Johnsona, to Largo Caballero był 

odpowiedzialny  za  narastającą  radykalizację  partii. 

Rewolucjoniści 

mieli 

duże 

wpływy 

potężnym 

socjalistycznym  Generalnym  Zw

iązku  Robotników  (Unión 

General  de  Trabajadores  - 

UGT). UGT liczył ponad milion 

członków. Oba skrzydła socjalistów były wrogo nastawione 

do  siebie;  dochodziło  nawet  do  walk.  Oprócz  tego  UGT 

występował często przeciw anarcho-syndykalistom.

68

 

Lewica  socjalis

tyczna  żyła  dobrze  z  komunistami.  W 

Katalonii  doszło  nawet  do  formalnego  połączenia 

organizacji.  Powstała  Zjednoczona  Partia  Socjalistyczna 

Katalonii  (Partido  Socialista  Unificado  de  Cataluňa). 

Jeszcze  przed  lipcem  1936  roku,  młodzieżówka 
socjalistyczna 

zj

ednoczyła 

się 

komunistyczną. 

Bojówkarze nosili niebiesko-czerwone koszule. Nadodatek, 

przywództwo  socjalistów  miało  w  swych  szeregach 

kryptokomunistów. Byli to Carlos Lamoneda i Julio Alvarez 
del Vayo. 

Komuniści  w  Hiszpanii  stworzyli  dwie  organizacje. 

Pr

zywódcami 

stalinowskich 

komunistów, 

czyli 

Komunistycznej  Partii  Hiszpanii  (Partido  Comunista  de 

Espaňa - PCE), byli Jose Diaz Ramoz, Jesus Hernandez i 

Dolores Ibarruri („La Pasionaria"). Trockistowscy komuniści 

założyli  Partię  Pracy  Zjednoczenia  Marksistowskiego 
(

Partido  Obrero  de  Unificación  Marxista  -  POUM).  Jej 

przywódcą  został  były  osobisty  sekretarz  Trockiego, 

Andres  Nin,  który  -  według  lewicowego  sowietologa 

amerykańskiego Anthonyego D'Agostino - różnił się jednak 
nieco od swego mistrza.

69 

Obie partie 

były bardzo małe, ale 

ich szeregi powiększyły się znacznie po wybuchu rewolucji. 

Szczególnie  do  PCE  masowo  napływali  nowi 

członkowie.  Wielu  z  nich  do  partii  przywiódł  rewolucyjny 

idealizm. 

Leninowska 

zasada 

„demokratycznego 

centralizmu",  zobowiązywała  ich  do  bezwzględnego 

posłuszeństwa  centrali  partyjnej.  W  praktyce  oznaczało  to 

nieme  poddanie  się  woli  NKWD.  Jak  stwierdził  generał 

KGB  Wołkogonow,  od  1935  roku  „partie  zagraniczne 

dostawały  subsydia  wyłącznie  przez  NKWD,  omijając 

Komintern  [...]  dlatego,  że  nie  chodziło  już  o  sprawy 
partyjne, ale o szpiegostwo i terroryzm."

70

 

Z tych powodów 

Stalin  mianował  komunistę  Palmiro  Togliatti  („Alfredo")  z 

Włoch  na  de  facto  przywódcę  Hiszpańskiej  Partii 
Komunistycznej. 

Staliniści  z  PCE  odgrywali  niezwykle  ważną  rolę 

p

odczas  wojny  ze  względu  na  kontakty  z  Moskwą  którąw 

korespondencji wewnątrzorganizacyjnej nazywali „dom" (La 

Casa).  Zdominowali  rząd,  a  przede  wszystkim  policję  i 

wojsko.  Zgodnie  z  poleceniami  z  Kremla,  starali  się 

wyhamować  anarchię  rewolucji  i  skoncentrować  na 
prowadzeniu  regularnej  wojny  przeciw  nacjonalistom  w 
ramach sojuszu Frontu Ludowego.

2

 

                                                      

2

 

Marek Chodakiewicz, “Sowiecka Hiszpania,” Arcana, nr. 46-47 (4/5, 

2002): 281-285; Ronald Radosh, Mary R. Habeck, Grigory Sevostianov, 
red., Spain Betrayed: The Soviet Union and the Spanish Civil War (New 
Haven and London: Yale University Press, 2001); Stanley G. Payne, 
The Spanish Civil War, the Soviet Union, and Communism, New Haven 
and London, 2004. 

background image

Działacze  PCE  byli  śmiertelnymi  wrogami  aktywistów 

POUM,  których  przezywali  „hitlero-trockistami."  Na  wiosnę 

1937 roku staliniści zaatakowali trockistów.  Zginęło  kilkuset 

działaczy,  a  w  tym  Nin.  Ofiarą  moskiewskich  komunistów 

padli też taktycznie sprzymierzeni z POUM anarchiści. 

Anarchizm  Bakunina  był,  ze  względów  historycznych, 

bliższy  Hiszpanom  niż  socjalizm  Marksa.  Anarchiści  głosili 

„komunizm  libertariański".  Wyznawali  „propagandę  czynu" 
(propaganda  por  los  hechos

),  która  odzwierciedlała  ich 

predylekcje  ku  przemocy.  Chcieli  zamienić  państwo 

hiszpańskie  w  konfederację  samorządnych  organizacji 
miejskich i zawodowych. Zrzeszali 

się w masowej, anarcho-

syndykalistyc

znej organizacji związkowej zwanej Narodowa 

Konfederacja  Pracy  (

Confederación  Nacional  del  Trabajo  - 

CNT).  CNT  liczyła  ponad  milion  związkowców.  Dzieliła  się 

na  sekcje  proletariatu  miejskiego  i  wiejskiego.  Związkiem 

kierowała  tajna  Iberyjska  Federacja  Anarchistyczna 

(Federación  Anarquista  Iberica  -  FAI).  Głównymi 

przywódcami ruchu byli Buonaventura Durutti i Jose Garcia 
Oliver. 

Na  początku  rewolucji  anarchiści  byli  bardziej  krwawi 

niż  komuniści  i  socjaliści.  Później,  wraz  z  trockistami, 

anarchiści  starali  się  kontynuować  wojnę  za  pomocą 

rewolucji.  Byli  przeciwnikami  liberałów,  komunistów 

stalinowskich  i  „burżuazyjnego  Frontu  Ludowego".  Jednak 

należy  podkreślić,  że  różnice  między  odłamami  lewicy 

rewolucyjnej  dotyczyły  jedynie  taktyki.  Ich  ostatecznym 
celem  by

ło  całkowicie  zniszczenie  Starego  Ładu  i 

zbudowanie  na  jego  miejscu  utopijnego  społeczeństwa 

egalitarnego.  I  naturalnie  lewicowcy  mieli  stanąć  na  jego 
czele. 

Separatyści 

Katoliccy 

nacjonaliści 

Baskijskiej 

Partii 

Nacjonalistycznej  (Partido  Nacionalista  Vasco  -  PNV) 

całkowicie  różnili  się  od  wszystkich  prorepublikańskich 

liberałów  i  rewolucjonistów.  Czołowymi  przywódcami 
baskijskimi byli Manuel de Irujo i Jose Antonio Aguirre.

71

 

W  1931  roku  Republika  nadała  Baskom  autonomię. 

Antyklerykalizm  liberalnych  rządów  stworzył  doskonałą 

okazję,  aby  zażądać  niepodległości.  Jak  twierdzi 

amerykański  historyk  Boyd  D.  Cathey,  większość 

przywódców  baskijskich  odrzuciła  w  tym  czasie  tradycyjny 
karlizm wraz z regionalnymi przywilejami historycznymi (los 
fueros
)  na  rzecz  nacj

onalizmu  i  niezawisłości.  Tylko 

Baskowie nawarrscy pozostali lojalnymi karlistami.

72 

background image

W  lipcu  1936  roku  wojskowym  spiskowcom  nie  udało 

się  przeprowadzić  powstania  na  większości  ziem 

baskijskich.  Baskijscy  nacjonaliści  własnymi  siłami  sprytnie 
zneutralizowa

li  nielicznych  powstańców,  aby  zapobiec 

wybuchowi rewolucji. Po wymownym okresie zwlekania, jak 
twierdzi  liberalny  historyk  Sanchez,  Baskowie  zdecydowali 

się  wystąpić  przeciw  Franco,  aby  uniknąć  zemsty 

rewolucjonistów.  Dzięki  temu  wybiegowi,  Baskowie 
zacho

wali  niezależność  od  Madrytu.  Po  pewnym  czasie 

ogłosili  niepodległość  państwa  Basków  (Euzkadi).  Musieli 

jednak uczestniczyć  w rządzie  Republiki Hiszpanii,  fakt ten 

wykorzystała  komunistyczna  propaganda  jako  dowód  na 

udział katolików w wojnie po stronie republikańskiej. 

Dzięki  ustępstwom  Basków  wobec  republikanów, 

życie na ich ziemiach toczyło się w dużym stopniu tak, jak 

przed  wojną.  Nie  było  żadnej  rewolucji.  Nie  było 

prześladowania Kościoła, ani elit katolickich. 

Dużo  mniej  szczęścia  mieli  Katalończycy.  Podobnie 

jak Baskowie, uzyskali oni autonomię w 1931 roku. Trzy lata 

później, po zbrojnej interwencji sił rządowych w Barcelonie, 

uległa  ona  ograniczeniu.  Interwencja  osłabiła  kataloński 
ruch  narodowo-

radykalny.  Jednym  z  jego  przywódców  był 

Josep  Dencas.  Ja

k  pokazał  amerykański  historyk  liberalny 

Colin  M.  Winston,  o  rząd  dusz  wśród  katalońskich 

nacjonalistów  walczyły  narodowo-syndykalistyczne  Wolne 

Związki  (Sindicatos  Libres)  z  miejscowymi  anarchistami, 

komunistami  i  socjalistami.  Z  boku  tych  zmagań  stała 
ce

ntrystyczna  katalońska  „Lliga".  To  stronnictwo  drobnych 

przedsiębiorców  i  kupców  współpracowało  w  Kortezach  z 

prawicą.

73

 

W  lipcu  1936  roku  czołowy  przywódca  nacjonalistów 

katalońskich  Luis  Companys  y  Jover  wystąpił  przeciw 

zamachowi  stanu.  Tymczasem  działacze  Wolnych 

Związków  opowiedzieli  się  za  powstańcami.  Centrystyczna 

„Liga"  nie  miała  nawet  możliwości  stanąć  po  czyjejkolwiek 

stronie,  gdyż  szybko  padła  ofiarą  rewolucji.  Osłabiło  to 

pozycję Companysa wobec lewicy rewolucyjnej w Katalonii i 

rządu centralnego w Madrycie. Mimo to, po pewnym czasie 

Companys  ogłosił  się  prezydentem  Katalonii.  W 

rzeczywistości  rządzili  miejscowi  rewolucjoniści.  Odwrotnie 

niż Baskowie, Katalończycy nie tylko doświadczyli rewolucji, 

ale  również 

wojny  między 

rozmaitymi  odłamami 

rew

olucjonistów. 

Koalicja Republiki 

Z  takich  właśnie,  często  przeciwnych  sobie  sił, 

składała  się  koalicja  Republiki.  Na  początku  rewolucji 

krajem  rządziły  lokalne  organizacje  socjalistyczne  i 

anarchistyczne.  Później  na  czoło  wysunęli  się  komuniści. 

Rząd Republiki był właściwie tylko listkiem figowym. 

background image

Dnia  19  lipca  1936  roku  zaprzysiężono  rząd 

liberalnego  premiera  Jose  Giral  y  Pereira.  Jeszcze  tego 

samego  dnia  Giral  rozdał  broń  „ludowi",  po  czym  jego 

gabinet  przestał  praktycznie  sprawować  władzę.  Dnia  4 
wrze

śnia  rząd  utworzył  radykalny  socjalista  Largo 

Caballero.  Teraz  szalejąca  rewolucja  miała  przynajmniej 

swego  przywódcę.  Gdy  jego  strategia  nie  ugasiła 

powstania,  Largo  Caballero  zmuszono  do  dymisji.  Okazał 

się zbyt rewolucyjny. Dnia 16 maja 1937 roku zastąpił go na 

stanowisku  premiera  socjalista  Juan  Negrin.  To  on  toczył 

wojnę 

według 

pozornie 

umiarkowanego, 

„ludowofrontowego" scenariusza napisanego w Moskwie. 

Powstanie i rewolucja 

Powstanie  wybuchło  17  lipca  1936  roku  w  Maroko 

hiszpańskim,  a  dzień  później  w  całym  kraju.  Na  początku 

miało  charakter  typowego  zamachu  stanu.  Po  przejęciu 

władzy w danym mieście wojskowi zamachowcy oznajmiali, 

że zawieszają rządy cywilne. Apelowali o spokój i porządek. 

Aresztowali  głównych  przedstawicieli  władzy  cywilnej  i 
republik

ańskich  wojskowych.  Początkowo  internowania 

prewencyjne  działaczy  lewicowych  ograniczono  do 
minimum. 

Dość szybko do wojskowych zaczęły dołączać bojówki 

narodowych radykałów, pospolite ruszenie karlistów oraz 

działacze katoliccy i prawicowi wraz z rodzinami. Sytuacja 

znacznie zaostrzyła się, gdy na wieść o zamachu wybuchła 
rewolucja. 

Rewolucja wybuchała nie tylko tam, gdzie wojskowym 

udało się przejąć władzę, bądź tam, gdzie tylko usiłowali ją 

zdobyć, lecz również w miejscach, gdzie nie działały żadne 
oddzia

ły powstańców. 

W wielu miejscowościach powstawały komitety 

rewolucyjne zwane „czeka" (chekas), według 
bolszewickiego wzoru. Oblegano koszary wojska 

żandarmerii oraz komendy policji. Jednocześnie 

rewolucjoniści atakowali, rabowali, profanowali i palili 

kościoły oraz klasztory. Aresztowano księży i  

przedstawicieli elit: ziemian, przedsiębiorców, kupców, 

lekarzy, prawników, nauczycieli, studentów, członków 

nielewicowych partii, związków i organizacji oraz działaczy 

katolickich. Nie oszczędzano również przedstawicieli 

warstw niższych, o ile nie sprzyjali rewolucji. Tylko niewielka 

część więźniów była mordowana spontanicznie na miejscu, 

większość zabijano po pewnym czasie. Według historyka 

Sancheza, jest to dowód na to, że mordy były odgórnie 
zaplanowane i dokon

ane „z zimną krwią"

74  

a szczególnie mordy dokonywane na księżach i 
zakonnicach. 

background image

Los Kościoła 

Kościół  nie  uczestniczył  w  spisku  powstańców. 

Duchowni nie wzięli udziału w zamachu stanu. Mimo to, na 

nich  spadł  najsroższy  gniew  rewolucjonistów.  W 
monumentaln

ej  pracy,  poświęconej  martyrologii  Kościoła, 

katolicki  historyk  hiszpański  Antonio  Montero  Moreno 

udokumentował, że w egzekucjach i torturach zginęły 6 
832  osoby  duchowne  (w  tym  283  zakonnice),  czyli 
prawie  12%  kleru 

(na  ogólną  liczbę  33  500  osób 

duchownyc

h  obu  płci  w  Hiszpanii,  z  czego  mniej  niż 

połowa znalazła się pod panowaniem republikanów).

75

 

W  pewnych  wypadkach  duchownym  obiecywano 

darowanie  życia,  jeśli  popełniliby  apostazję.  Nie 

odnotowano  żadnego  wypadku  wyrzeczenia  się  wiary. 

Księża  często  umierali  z  okrzykiem  „Niech  żyje  Chrystus 

Król!"  (Viva  Cristo  Rey!).  Tak  na  przykład  zginął, 
rozstrzelany  27  lipca  1936  roku,  biskup  Estaquio  Nieto  z 
Sigiienza. 

Jak podaje Thomas, duchownych często poddawano 

torturom: 

proboszcz  z  Navolmorales  powiedział  milicjantom, 

którzy  go  aresztowali:  «Chcę  cierpieć  dla  Chrystusa.»  «A 

tak?»  odparli,  «to  umrzesz  tak,  jak  Chrystus.»  Zdarli  z 

niego  ubranie  i  wychłostali  bezlitośnie.  Następnie 

przywiązali swej ofierze drewnianą belkę do pleców, napoili 

octem  i  ukoronowali  koroną  z  cierni.  «Bluźnij,  a 

przebaczymy  ci»,  powiedział  dowódca  milicji.  «To  ja  wam 

przebaczam  i  was  błogosławię»,  odparł  ksiądz.  Milicjanci 

zaczęli  dyskutować,  jaką  śmiercią  powinien  zginąć. 

Niektórzy  chcieli  przybić  go  do  krzyża,  ale  w  końcu  po 
prostu  zastrzeli

li  go.  Jego  ostatnim  życzeniem  było,  aby 

rozstrzelali go odwróconego w ich stronę, aby mógł umrzeć 

błogosławiąc ich.

76

 

Francuska  lewicowa  intelektualistka  Simone  Weil 

wspomniała  opowiadanie  znajomych  anarchistów  o 

zabójstwie dwóch księży: 

jednego  z  nich  za

bili  na  miejscu  strzałem  z 

rewolweru.  Potem  powiedzieli,  pozostającemu  przy  życiu 

księdzu,  że  jest  wolny.  Gdy  oddalił  się  na  dwadzieścia 

kroków,  zastrzelili  go.  Człowiek,  który  opowiedział  mi  tę 

historię, był bardzo zdziwiony, że się nie śmiałam.

77

 

Dnia 24 

lipca 1936 roku socjalistyczni milicjanci złapali 

na ulicy w Madrycie trzy ukrywające się siostry karmelitki. Z 

okrzykiem „Zakonnice! Wystrzelać je!" - rzucono się na nie i 
zabito.

78

 

A 14 września 1936 roku lewicowy The New York 

Times 

podał, że jego korespondent zobaczył w miasteczku 

El  Saucejo  w  Sewilli  „ciało  księdza,  ojca  Jose  de  la  Córa, 

ukrzyżowane do góry nogami na drzwiach kościoła."

79

 

background image

Jeden  z  rewolucjonistów  tak  oto  wspominał 

eskortowanie księży na egzekucję: 

Co  za  cholerni  durnie!  Nikt  nie  mógł  zamknąć  im 

mordy!  Przez  całą  drogę  śpiewali  i  wychwalali  Chrystusa 

Króla.  Jeden  z  nich  padł  trupem,  gdy  go walnęliśmy  kolbą 

karabinu,  to  szczera  prawda.  Ale  im  bardziej  ich  biliśmy, 

tym głośniej śpiewali i wołali «Viva Cristo Rey!».

80

 

Na chwilę przed swą śmiercią, stojąc przed plutonem 

egzekucyjnym  9  sierpnia  1936  roku  biskup  Cruz  Laplan 

Laguna z Cuenca powiedział rewolucjonistom: 

Czy  nie  wierzycie  w  Niebo?  Niebo  jest,  moi  synowie! 

Czy  nie  wierzycie  w  Piekło?  Piekło  jest,  moi  synowie!  [...]. 

Możecie  mnie  zabić:  zostawię  tutaj  swe  ciało,  ale  dusza 

wzleci  do  Nieba  [...].  Wybaczam  wam  i  w  niebie  będę  się 

modlić za was.

81

 

Rewolucjoniści  nie  ograniczyli  antychrześcijańskiego 

terroru  do  duchownych.  Obowiązywał  całkowity  zakaz 

posługi  kapłańskiej.  Zamknięto  i,  specjalnym  dekretem 

rządowym,  skonfiskowano  wszystkie  kościoły.  Zniszczono 

około  20  000  świątyń,  czyli  prawie  połowę  istniejących  w 

Hiszpanii. Liberalny historyk Sanchez stwierdził, że „tysiące 

kościołów  spalono,  sprofanowano  przedmioty  kultu 
religijnego,  otwi

erano  grobowce  zakonnic  i  ich  szczątki 

wywlekano 

na 

pośmiewisko 

gawiedzi, 

urządzano 

pseudoreligijne  przedstawienia  i  procesje."  Rewolucjoniści 

„tańczyli z trupami" wyciągniętymi z katakumb. Profanowali 

cmentarze.  Na  przykład,  w  Huesca  wyciągnięto  zwłoki  z 

grobów i poukładano parami w pozycjach kopulacyjnych. W 

kościele pod wezwaniem świętego Antoniego de Florida w 

Madrycie  odbył  się  „mecz  piłki  nożnej,"  do  którego 

posłużyła „czaszka świętego".

82

 

„Zdobyte" 

kościoły 

rewolucjoniści 

używali 

do 

rozmaitych  celów.  Komunista  Eliahu  Szurek  („Aleksander 
Duval") z Polski wspomina: 

Odkomenderowano  mnie  do  pracy  kulturalnej  i 

oświatowej.  Zorganizowałem  cyrk  i  sprowadziłem  wielu 

ludzi  z  Brygad  [Międzynarodowych]  i  młode  dziewczęta  z 
Pradell  [w  Aragonii]  do  pomocy  [...].  W 

programie  były 

piramidy  gimnastyków,  żongler  i  -  jako  główna  atrakcja  - 

poskramiacz  zwierząt.  Mieliśmy  lwa  i  inne  zwierzęta  [...]. 

Przedstawienie  cyrkowe  miało  miejsce  w  jedynym  pustym 

budynku  w  tej  wsi.  Był  nim  [...]  pusty  kościół,  który 
obrabowano  na  po

czątku  wojny  -  tak  jak  wiele  innych 

kościołów - i który wykorzystaliśmy na koszary. "

83

 

background image

Komunista  Morris  Cohen  z  USA  z  zadowoleniem 

opisywał inny sprofanowany kościół: 

Oto  była  świątynia  [katolicka],  obdarta  ze  wszystkich 

dekoracji kościelnych, zamieniona w Dom Ludowy. Jest tam 

miejsce  na  zebrania  związków,  podium  dla  mówców, 

gazetę 

ścienną, 

zawierającą 

ilustracje 

hasła 

odzwierciedlające  historyczne  wydarzenia  dnia.  Jest  tam 

popiersie i nazwisko twórcy Socjalistycznej Partii Hiszpanii, 
Pablo  Iglesiasa,  d

umnie  stojące  na  szczycie  podium, 

ogłoszenia  związkowe  na  ścianach  zewnętrznych.  Są  też 

robotnicy  rolni,  opuszczający  wiec  w  tym  ich  «Domu»  o 

trzeciej nad ranem, by iść do pracy.

84

 

Eksperymenty rewolucji 

Osoby  duchowne  stanowiły  około  10%  wszystkich 

zabity

ch przez republikanów w egzekucjach i samosądach. 

Reszta to inni „wrogowie  ludu".  Czasami rozstrzeliwano za 

posiadanie  medalika,  krzyżyka  czy  modlitewnika.  W  ten 

sposób  we  wrześniu  1936  roku  zginął  w  Barcelonie 

dwudziestokilkuletni  Pepe  Moscardó.  Czasami  zabójstwa 

były masowe i spontaniczne. Tak było w lipcu 1936 roku po 
zdobyciu 

koszar 

wojskowych 

Madrycie, 

gdzie 

wymordowano  kilkuset  jeńców  oraz  w  styczniu  1937  w 

Bilbao, gdzie zmasakrowano 200 więźniów politycznych. W 

innych  wypadkach  zabójstwa  miały  wymiar  masowy,  ale 

zaplanowany.  Na  przykład,  6  listopada  1936  roku 

rozstrzelano w Madrycie około 2 400 więźniów politycznych, 

w  tym  ponad  200  księży,  zakonnic  i  seminarzystów. 

Czasami  śmierć  pojedynczych  skazańców  była  wyjątkowo 

okrutna.  W  październiku  1936  roku  w  ręce  anarchistów 

wpadł  robotniczy  przywódca  narodowo-syndykalistyczny  z 

katalońskich  Wolnych  Związków,  Ramón  Sales  Amenós. 

Według Winstona: 

Anarchiści  przyszykowali  oryginalne  pożegnanie  dla 

swego starego wroga. Łańcuchami przywiązano nogi i ręce 
Sale

sa  do  czterech  ciężarówek  [...].  [Na  komendę,] 

wszystkie  cztery  jednocześnie  odjechały  w  przeciwne 

strony. Ramón Sales zginął rozszarpany na strzępy.

85

 

Na  prowincji  rewolucja  wyglądała  różnie.  Ernest 

Hemingway  przyznał,  że  w  miasteczku  Ronda  w  prowincji 
An

daluzja  512  mężczyzn,  kobiet  i  dzieci  podejrzanych  o 

sympatię  dla  powstańców  pobito  cepami,  a  potem 

zepchnięto  w  przepaść.  W  prowincji  Ciudad  Real  800 

nieszczęśników wrzucono do szybu w kopalni soli.

86

 

background image

Jak podawał korespondent wojenny prawicowej prasy 

po

lskiej,  w  mieście  Talavera-de-la-Reina  rozstrzelano 

„tylko" około 50 osób, w tym 14 księży. Wielu zakładników 

wywieziono  do  Madrytu.  „Ale  za  to  [sic!]  w  straszliwy 

sposób masakrowano okoliczną ludność wiejską. Okoliczni 

chłopi byli przeważnie usposobieni narodowo i po katolicku, 

ale z domu nie uciekali, bo nie przypuszczali, by im groziło 

niebezpieczeństwo."  Z  jednej  tylko  wsi  Cazalegas 

rozstrzelano  33  osoby.  Zbrodnie  popełniali  „częściowo 

miejscowi,  a  częściowo  przyjezdni  z  Madrytu."  Jeden  ze 

świadków wydarzeń przyznał, że : 

początkowo  rzeczywiście  [miejscowi  rewolucjoniści], 

zachowywali  się  przyzwoicie].  Mieli  widać  skrupuły  i 

wątpliwości.  Ale  bardzo  szybko  oswoili  się  z  popełnianiem 

zbrodni i gwałtów i stali się tacy sami, jak inni.

87

 

Ustanowiono  rewolucy

jne  porządki.  Właściwie  na 

każdym  republikańskim  ratuszu  powiewała  czerwona  flaga 

z sierpem i młotem. Na manifestacjach wznoszono okrzyki 

ku  czci  Stalina  i  Związku  Sowieckiego.  Zewsząd  wyzierały 

karykatury  nieprzyjaciół:  „podczas  wojny  domowej 
rozdawano 

ulotki 

plakaty, 

przedstawiające 

faszystowskiego  wroga  w  czterech  symbolicznych 
postaciach: 

Hitlera, 

Mussoliniego, 

Franco 

przedstawiciela kleru 

[podkreślenie moje - MJCh]."

88

 

Zmieniły  się  obyczaje.  Republika  zredukowała  do 

minimum  czynności  biurokratyczne  związane  ze  ślubami  i 

rozwodami. Rozwiązłość seksualna była promowana przez 

władze.  Na  przykład,  komunistyczna  przywódczyni  Ibarruri 

zachęcała  kobiety  do  „wyzwalania  się"  z  małżeństwa  i 

rodzenia nieślubnych dzieci. 

Obowiązywało  niechlujne  i  szare  „proletariackie" 

odzienie.  W  Madrycie,  rządzonym  przez  socjalistów, 

porządnie  ubranych  przechodniów  aresztowano  jako 

„faszystów".  W  Barcelonie,  gdzie  władzę  sprawowali 

anarchiści,  wsadzano do więzienia  za posiadanie  krawata, 
koszuli i marynarki. 

Skonfiskowano  większą  i  średnią  własność  ziemską  i 

przemysłową.  Hotele  i  rezydencje  zajęto  na  kwatery 

partyjne  i  komendy  komitetów  rewolucyjnych  „czeka". 
Skolektywizowano 

restauracje 

sklepy. 

Fabrykami 

zarządzały 

„komitety 

robotnicze", 

co 

odbiło 

się 

katastrofalnie  na  produ

kcji.  W  wielu  miejscach  ogłoszono, 

że pieniądze są nielegalne, w związku z czym nastąpił ich 

zanik. Żywność wydawano na talony. 

Rządy rewolucyjne wyglądały różnie, w zależności od 

miejsca.  W  Andaluzji  anarchiści  ogłosili  koniec  wszelkiej 

własności 

prywatnej. 

Niemalże 

wszystko 

zostało 

skonfiskowane  i  przeznaczone  do  wspólnego  użytku.  W 

Cullera i okolicy chłopi zbuntowali się przeciw kolektywizacji 

background image

j podjęli walkę  z rewolucjonistami. Rząd Republiki zbrojnie 

zdławił chłopski opór. W Walencji anarchiści przeprowadzili 

kolektywizację,  ale  komuniści  oddali  chłopom  ziemię,  aby 

uzyskać 

ich 

poparcie. 

Doskonale 

wiedzieli, 

że 

kolektywizować można dopiero po zwycięstwie. 

Wszędzie na terenie Republiki stały kolejki po chleb - 

nieomylny znak socjalizmu. 

Powstańcze wysepki 

Nie  wszędzie,  na  opanowanych  przez  republikanów 

terytoriach,  udało  się  zaprowadzić  rewolucyjny  ład.  Jak 

cierń  w  boku  rewolucji  tkwiły  twierdze,  bronione  przez 

powstańców. Trzy z nich przeszły do historii. 

Największą 

legendą 

owiana 

jest 

obrona 

średniowiecznej twierdzy w Toledo (Alcazar de Toledo). W 

połowie  lipca  1936  roku  w  twierdzy  znalazło  schronienie  1 

800  osób,  z  czego  550  kobiet  i  200  dzieci.  Reszta  to  200 

oficerów  i  podchorążych,  700  żandarmów  i  100  cywilnych 

mężczyzn  zdolnych  do  noszenia  broni.  Dowodził  nimi 

pułkownik Jose Moscardó Ituarte. Nie był on wtajemniczony 

w wojskowy spisek, ale mimo to stanął po stronie Franco. 

Fortecę  oblegało  kilkanaście  tysięcy  miejscowych 

rewolucjonistów,  którzy  wnet  dostali  posiłki  z  Madrytu. 

Dowódca  posiłków,  wierny  Republice  generał  Manuel 

Riquelme,  podjął  telefoniczne  negocjacje  z  pułkownikiem 

Moscardó.  Na  pytanie  Riquelme,  dlaczego  Moscardó  nie 

chce  się  poddać,  pułkownik  odparł:  „Dlatego,  że  kocham 

Hiszpanię  i  ufam  generałowi  Franco.  Ponadto  złożenie 
broni przez ge

ntlemenów pańskiej czerwonej hołocie byłoby 

niehonorowe."

89

 

Widząc,  że  retoryka  nie  skutkuje,  sięgnięto  po 

silniejsze 

argumenty. 

Przewodniczący 

komitetu 

rewolucyjnego  - 

„czeka"  -  w  Toledo,  Candido  Cabello, 

zadzwonił  do  pułkownika  Moscardó  z  ostateczną 
prop

ozycją: 

Cabello:  Daję  panu  dziesięć  minut  na  poddanie 

Alcazar.  Jeśli  natychmiast  nie  podda  pan  twierdzy,  syn 

pański  Luiz  będzie  zaraz  rozstrzelany.  Oddaję  mu 

słuchawkę,  aby  się  pan  przekonał,  że  go  naprawdę 
trzymamy.
 

Luiz Moscardó: Papa! 

Pułkownik Moscardó: Co się dzieje mój chłopcze? 

Luiz:  Nic.  Mówią,  że  mnie  rozstrzelają,  jeśli  Alcazar 

nie podda się. Alnie martw się o mnie. 

background image

Pułkownik: Jeśli to prawda, to poleć swą duszę Bogu, 

zawołaj  «Viva  Espańa!»  i  idź  na  śmierć  jak  bohater.  Do 

zobaczenia mój synku, całuję cię. 

Luiz:  Do  widzenia  Ojcze,  całuję  cię  bardzo  mocno. 

[Luiz oddaje słuchawkę Cabello]. 

Pułkownik Moscardó do Cabello: Proszę zapomnieć o 

dziesięciu minutach. Alcazar nigdy się nie podda.

90

 

Dwudziestoczteroletni 

Luiz 

Moscardó 

został 

rozstrzelany.  A

lcazar  odparło  wszystkie  ataki,  nawet  po 

tym,  gdy  oblegającym  udało  się  wysadzić  część  fortecy  w 

powietrze.  Dnia  7  września  1936  roku  Toledo  wyzwolił 

generał Franco. 

Mniej  szczęścia  mieli  obrońcy  koszar  Simancas  w 

portowym  mieście  Gijón  w  Asturii.  Ponieważ  dowódca 

powstańców,  pułkownik  Antonio  Pinilla  odmówił  poddania 

koszar,  rewolucjoniści  rozstrzelali  jego  synów.  Dnia  16 

sierpnia 1936 przyszedł ostateczny szturm. Gdy oblegający 

wdarli  się  do  środka,  pułkownik  Pinilla  nadał  wiadomość 
przez  radio  do  znajduj

ących  się  nieopodal  okrętów 

powstańczych: „Dalsza obrona jest niemożliwa. Koszary się 

palą, a wróg wdziera się do wewnątrz [...]. Skierujcie ogień 
na  nas!"

91

 

Koledzy  z  marynarki  wojennej  posłuchali. 

Koszary wraz z obrońcami i atakującymi zostały zrównane z 

ziemią ogniem artylerii okrętowej. 

Jeszcze  bardziej  srogi  los  spotkał  obrońców 

sanktuarium  Matki  Boskiej  z  Cabeza  (Santa  Maria  de  la 

Cabeza)  w  Sierra  Morena.  Obroną  dowodził  kapitan 

Santiago  Cortes.  Miał  w  sanktuarium  250  żandarmów  z 
Guardia Civil, 100 fa

langistów i 1 000 cywilów, w tym wiele 

kobiet  i  dzieci.  Szturmowało  ich  20  000  rewolucjonistów,  a 

wśród  nich  XIII  „polska"  Brygada  Międzynarodowa. 

Sanktuarium  padło  po  dziewięciu  miesiącach  oblężenia  1 

maja  1937  roku.  „Powszechna  rzeź  [jeńców]  trwała  przez 

jakiś czas," lakonicznie skomentował Thomas.

92

 

Obrońcom 

udało  się  ukryć  figurę  Matki  Boskiej,  co  uchroniło  ją  od 
profanacji. 

Wojna i zaplecze frontu 

Już  jesienią  1936  roku  stało  się  jasne,  że  zamach 

stanu nie powiódł się, przegrała też i rewolucja. Zaczęła się 

regularna wojna. 

Na  wieść  o  czynach  rewolucjonistów,  na  obszarach 

pozostających  pod  kontrolą  powstańców,  przeprowadzano 

masowe  aresztowania  lewicowców,  masonów  oraz 

członków 

związków 

zawodowych. 

Niektórych 

aresztowanych 

rozstrzelano. 

Kolumny 

powsta

ńcze 

posuwały  się  uparcie  naprzód.  O  wiele  miast  toczono 

background image

zacięte  walki,  inne  poddały  się  szybko,  jeszcze  inne 

opuszczono. Na przykład, miasto Bujalance miało 

18  000  mieszkańców,  ale  w  chwili  wkroczenia  wojsk 

narodowych  było  ich  chyba  nie  więcej  niż  200.  Reszta 

opuściła  miasto  razem  z  «czerwonymi»  [...].  Niektórzy  bali 

się represyj [siei] ze strony wojsk narodowych, inni bali się 

działań wojennych, jeszcze innych «czerwoni» przymusowo 

wyewakuowali, a reszta uległa owczemu pędowi.

93

 

W  zdobytych  miastach  pows

tańcy  otwierali  i  czyścili 

sprofanowane  świątynie.  Odprawiano  uroczyste  msze 

święte.  Chrzczono  dzieci,  które  urodziły  się  podczas 

rewolucji.  Następnie  mieszkańcy  i  powstańcy  wspólnie 
odkopywali  masowe  groby  ofiar  rewolucji.  Rozstrzeliwano 

ujętych  sprawców  mordów,  a  nawet  czasami  tylko 

sympatyków  rewolucji.  Aresztowano  wielu  zwolenników 
lewicy. 

Im  większy  był  opór  przy  zdobywaniu  miasta,  tym 

większe  represje  w  czasie  walki  i  po  jej  zakończeniu.  Tak 

było na przykład 14 sierpnia 1936 roku w Badajoz, gdzie 3, 
0

00 powstańców zaatakowało niemal dwukrotnie liczniejszą 

grupę  rewolucjonistów.  Po  krwawych  dla  obu  stron 

walkach,  nacjonaliści  wkroczyli  do  miasta.  Rozstrzelano 

wielu  jeńców.  We  wrześniu  1936  roku  w  Toledo  zabito 

część rannych rewolucjonistów w szpitalu St. Juan. W tym 

czasie  w  Sewilli  wymordowano  republikańskich  jeńców 

bagnetami.  Bezwzględnością  odznaczyli  się  szczególnie 

muzułmańscy  Marokańczycy,  walczący  dla  Franco.  W 

niektórych  wypadkach  kastrowali  ujętych  rewolucjonistów 

przed egzekucją, profanowali trupy.

94

 

Właściwie w ciągu pół roku front ustabilizował się. Po 

obu  stronach  okopywano  się  i  prowadzono  regularne 

działania wojenne. Na ofensywy nacjonalistów republikanie 

odpowiadali  kontrofensywami.  Obie  strony  przeprowadzały 

pobór do armii. 

Na  zapleczu  fr

ontu  nacjonalistów  życie  toczyło  się 

spokojniej  niż  po  stronie  republikańskiej.  To  prawda,  że 

nacjonaliści kontynuowali aresztowania lewicowców. Nadal 

w więzieniach i obozach przetrzymywano rewolucjonistów i 

ich  sympatyków,  ale  nie  było  głodu,  panował  porządek, 

chroniono własność prywatną. Przeciętny człowiek nie miał 

powodów  do  obawy  ze  strony  władzy.  Falanga  i  Kościół 

podjęły  pracę  charytatywną  na  wielką  skalę.  Pomagały 

uchodźcom  i  biednym.  Rząd  Franco  wprowadził  niemalże 
socjalistyczne  ustawodawstwo  w  sprawach  socjalnych,  w 

tym  bardzo  postępowe  prawo  pracy.  Reformy  wzorowane 

były  na  starych  narodowo-syndykalistycznych  planach 
Falangi. 

Tymczasem  po  stronie  republikańskiej,  zgodnie  z 

moskiewskim scenariuszem, ukrócono największe zbrodnie 

rewolucji.  Trwały  egzekucje,  ale  przynajmniej  orgia 

masowych mordów została zatrzymana. Tajna policja dalej 

przeprowadzała czystki, aresztowania i prowokacje, ale  

na mniejszą skalę. Po jakimś czasie, co prawda,  

pozwolono na udzielanie ślubów kościelnych 
 i odprawianie p

ogrzebów, nastąpiła też dekolektywizacja  

drobnej przedsiębiorczości, ale z zaopatrzeniem ludności  

w żywność nadal były wielkie kłopoty. Szerzyły się choroby. 

Niewątpliwym sukcesem Republiki było  

odbudowanie armii. W dużym stopniu była ona  
zdominowana p

rzez oficerów posłusznych Stalinowi.  

Na przykład, między majem a wrześniem 1938 roku,  

na 7 000 awansów oficerskich 5 500 otrzymali komuniści.  

Na sześciu głównych dowódców armii republikańskiej,  

trzech było komunistami, dwóch sympatykami i tylko 
jeden n

eutralny. Na 72 komendantów brygad, 56  

było  komunistami.  Stanowili  oni  też  większość  wśród 

komisarzy politycznych. Około 60% wszystkich żołnierzy  

było członkami partii komunistycznej.

95

 

 

"Han pasado!" 

Nacjonaliści uparcie kontynuowali swoją  rekonkwistę. 

Mimo  kilku  zwycięskich  bitew,  wojska  Republiki 

przegrywały.  Armie  Franco  zajmowały  kolejne  prowincje. 

Zwycięstwa  następowały  bardzo  powoli,  bo  powstańcy 

chcieli  oszczędzić  kraj  i  ludzi.  Centrystyczny  historyk 

brytyjski Raymond Carr wyjaśnia: 

 

„Niemcy  i  Włosi  zawsze  doradzali  Schrecklichkeit 

[straszliwą  bezwzględność]  albo  wojnę  błyskawiczną.  Nie 

rozumieli  dlaczego  Franco  nie  bombardował  czy  nie 

ostrzeliwał  miast  nieprzyjacielskich  aż  do  zrównania  ich  z 

background image

ziemią. Niemieccy oficerowie sztabowi dostawali obsesji na 

punkcie  “powolności”  Franco.  Natomiast  u  Mussoliniego  i  

[Galeazzo]  Ciano  [minister  spraw  zagranicznych  Włoch] 

wywoływało  to  furię.  Pytali:  “Czyżby  nie  było  mężczyzn  w 

Hiszpanii?”  Franco  odpowiadał:  “Dajcie  mi  samoloty, 

artylerię,  czołgi,  oraz  amunicję;  dajcie  mi  wsparcie 

dyplomatyczne, a będę wdzięczny… Ale przede wszystkim 

nie wymuszajcie na mnie abym się spieszył, nie zmuszajcie 

mnie abym wygrywał w przyśpieszonym tempie, dlatego, że 

oznaczałoby  to  śmierć  jeszcze  większej  liczby  Hiszpanów 
oraz  zniszc

zenie  większej  części  bogactwa  mego  kraju.” 

Strategicznie  Franco zdecydował się  na  wojnę za pomocą 

powolnego  wyczerpywania  przeciwnika  [podkreślenie  w 

tekście].”

3

 

 

W  końcu,  27  marca  1939  roku  Franco  wszedł  do 

Madrytu.  Szydząc  z  republikańskiego  sloganu  „Nie 

przejdą!"  ("No  pasaran!"),  wiwatujące  tłumy  zwolenników 

nacjonalistów  wykrzykiwały  „Przeszli!"  („Han  pasado!"). 

Oficjalnie  ogłoszono  koniec  działań  wojennych  1  kwietnia 
1939 roku. 

Rewolucja  i  wojna  kosztowała  Hiszpanię  około  300 

000  zabitych.  Ponad  to,  w

ięcej niż 170 000 osób zmarło z 

chorób  i  głodu,  przede  wszystkim  na  terytoriach 

republikańskich.

96

 

Liczba  ofiar,  które  zginęły  z  rąk  rewolucjonistów 

przewyższa  liczbę  ofiar  powstańców.  Na  koncie 

rewolucjonistów  jest  więcej  zabitych  w  masowych 
egzekucjach, 

spontanicznych  masakrach  i  samosądach 

oraz po farsie rozprawy przed sądem doraźnym. Co więcej, 

jak  podkreśla  Paul  Johnson,  są  oni  odpowiedzialni  za 

zamordowanie  „około  4  000  kobiet  i  kilkuset  dzieci."

97

  W 

monumentalnej  pracy  statystycznej  historyk  hiszpański 

Ramón Salas Larrazabal obliczył, że między 1936 a 1939 w 

mordach i egzekucjach poniosło śmierć z rąk republikanów 

72  344  osoby,  a  z  winy  nacjonalistów  32  021  osoby. 

Następnie,  w  latach  1939-1950  w  Hiszpanii  po  procesach 

za  zbrodnie  popełnione  podczas  rewolucji  wykonano 
egzekucje na 22 641 osobach.

98

 

Najwięcej egzekucji miało 

                                                      

3

 Raymond Carr, Modern Spain, 1875-1980 (Oxford and New York: 

Oxford University Press, 1982), 149. 

miejsce  natychmiast  po  zwycięstwie.  Na  przykład,  po 

zdobyciu  miasta  Miranda  w  1939  roku  nacjonaliści 

rozstrzelali  150  osób.

99

 

W  więzieniach  i  obozach  pracy 

znalazło się 270 000 pokonanych. Jednak w ciągu pięciu lat 

zwolniono 220 000 osób.

100

 

Dla osób uznanych winnymi najgorszych okrucieństw 

rewolucyjnych nie było amnestii. Ścigano ich aktywnie do 

1959 roku. Jak skomentował konserwatywny historyk 

amerykański Warren H. Carroll: 

Do jakie

gokolwiek wniosku doszlibyśmy na temat mądrości 

czy potrzeby takiego ścigania [zbrodniarzy], nie jest on 
koniecznie sprzeczny z chrześcijańską nauką o 
wybaczaniu. Przebaczenie jest osobistą odpowiedzią [w 
stosunku] do duszy zbrodniarza; sprawiedliwość jest 
odpowiedzialnością państwową, aby znaleźć, skazać i 
ukarać winnych [...]. Nie tylko ci, którzy bezpośrednio 
popełnili te zbrodnie byli winni, ale również wszyscy ci, 
którzy uczestniczyli w nich przed i po fakcie 
ci, którzy 
nawoływali do nich i umożliwili popełnienie tych zbrodni 
oraz pomagali zbrodniarzom wiedząc, co oni popełnili, 
popełniali, czy mieli zamiar popełnić.

101

 

background image

Tragedia Hiszpanii 

Hiszpania zapłaciła pół milionem ofiar za rewolucyjny 

eksperyment. 

Gdyby 

rewolucja 

wygrała, 

historia 

potoczyłaby  się  najpewniej  według  bolszewickiego 

scenariusza.  Ile  dodatkowych  ofiar  kosztowałoby  to 

Hiszpanię? 

Należałoby  się  spodziewać  ogromnej  fali  represji  i 

egzekucji.  Najpierw  zlikwidowanoby  działaczy  koalicji 

powstańczej:  katolików,  monarchistów,  konserwatystów, 

narodowców,  narodowych  syndykalistów,  chrześcijańskich 

demokratów 

część 

liberałów. 

Następnie 

eksterminowanoby  antykomunistyczne  i  niekomunistyczne 

elity. Potem zwycięscy komuniści zabraliby się za członków 

własnej  koalicji:  baskijskich  nacjonalistów  i  katolików, 

katalońskich  nacjonalistów,  socjal-liberałów,  prawicowych 

socjalistów, anarchistów i trockistów. 

Pozbawionemu  warstw  przywódczych  społeczeństwu 

narzucanoby  kolejne  eksperymenty  realnego  socjalizmu. 

Najkrwawsza 

byłaby 

kolektywizacja 

rolnictwa. 

najgorszym  wypadków  zginęłoby  z  głodu  i  w  egzekucjach 

kilka  milionów  chłopów.  Ziemię  zagarnęłyby  kołchozy  i 

sowchozy.  Armie  niewolników  pracowałyby  w  kopalniach  i 

przy 

budowie 

„obiektów 

użyteczności 

społecznej.” 

Zniszczonoby 

do 

końca 

Kościół, 

skonfiskowano 

przedsiębiorstwa  prywatne:  od  fabryk  do  malutkich 

zakładów  rzemieślniczych,  zsowietyzowano  naukę  - 

szczególnie  humanistyczną.  Niewykluczone,  że  z  powodu 
izolacji  Hiszpanii  represje  i  totalitaryzm  komunistyczny 

przybrałby rozmiary albańskie. 

background image

Ktoś  zaprotestuje,  że  zwycięstwo  republikanów  nie 

oznaczałoby  spełnienia  się  historii  według  tak  okrutnego 

scenariusza. A może zapanowałaby liberalna demokracja? 

W  każdym  razie  wszystko  byłoby  lepsze  od  „faszyzmu", 

argumentują  liberalni  i  lewicowi  intelektualiści.  Taki 
optymizm nie znajduje potwierdzenia w faktach. 

Jeszcze w styczniu 1937 roku socjalistyczny premier 

Largo Caballero stwierdził, że „jakakolwiek będzie 

przyszłość systemu parlamentarnego [...] nie ma on 

entuzjastycznych obrońców wśród nas, ani nawet wśród 

republikanów." Szef Kominternu Georgi Dimitrow wyjaśniał, 

że po wojnie Hiszpania stanie się „szczególnym państwem 

o prawdziwej demokracji ludowej." Państwo to będzie miało 

„szczególną formę demokratycznej dyktatury klasy 

robotniczej i chłopstwa." Po zwycięstwie, obiecywali 

hiszpańscy komuniści, przyjdzie „rewolucyjne 

przekształcenie stosunków agrarnych" - kolektywizacja.

102

 

Hugh Thomas przyznał: „Co stałoby się po 

zwycięstwie [rewolucji]? Na pewno nie  

drobnomieszczańska demokracja."

103

 

Sympatyk  Republiki 

George  Orwell  chciał,  aby 

zwyciężyła lewica. Zwycięstwo prawicy oznaczało dla niego 

nie tyle „faszyzm", ale raczej przywrócenie prymatu Wiary i 

Tradycji.  Tak  nieuleczalne  były  antychrześcijańskie  i 

antynarodowe przesądy najuczciwszych ludzi na lewicy, że 
n

awet  Orwell  wolał  rewolucję  i  totalitarną  komunistyczną 

dyktaturę od religii i patriotyzmu. Stwierdził on w 1938 roku: 

Przynajmniej  rząd,  który  pozostałby  u  władzy  po 

wojnie  byłby  antyklerykalny  i  antyfeudalny.  Utrzymałby 

Kościół  w  szachu,  przynajmniej  na  jakiś  czas,  oraz 

zmodernizowałby  kraj.  Wybudowałby  drogi,  na  przykład, 

promowałby  edukację  i  znacjonalizowaną  służbę  zdrowia 
[...].  Z drugiej  strony  Franco,  do  takiego  stopnia  do  jakiego 

nie  był  po  prostu  marionetką  Włoch  i  Niemiec,  powiązany 

był  z  wielkimi  panami  feudalnymi  i  popierał  sztywną 
klerykalno-

wojskową  reakcję.  Front  Ludowy  może  był 

szwindlem, ale Franco był anachronizmem. Tylko milionerzy 

i romantycy mogli chcieć jego zwycięstwa.

104

 

Orwell przyznał zatem, że Front Ludowy był po prostu 

wytworem  kominternowskiej  propagandy- 

„szwindlem",  za 

którym kryła się przyszła władza komunistyczna. Mimo to - i 

mimo  bolesnych  doświadczeń  własnych  -  Orwell 

zdecydował  się  udzielić  poparcia  komunistom.  Przyczyną 

było 

„pragmatyczne" 

przekonanie, 

że 

komuniści 

zmoder

nizują Hiszpanię.  

Odpowiada  na  to  pytanie  Lidia  Mularska-Andziak, 

podsumowując dzieło życia generała Franco: 

background image

Wciągu 

niemal 

czterdziestu 

lat 

jego 

dyktatorskich 

rządów 

rolnicza, 

biedna 

Hiszpania 

przekształciła  się  w  jedną  z  potęg  przemysłowych  świata. 
Jej 

społeczeństwo zaś, wolne od antagonizmów pokolenia 

wojny  domowej,  stało  się  w  swej  większości  bardziej 

jednorodne 

«organicznie 

solidarne». 

Przemiany 

gospodarczo-

społeczne,  jakie  dokonały  się  w  wyniku 

świadomych  działań  Caudilla  bądź  też  będące  ich 

pośrednim,  niekiedy  nie  zamierzonym  skutkiem,  zmieniły 

radykalnie  obraz  Hiszpanii,  którą  zaprzysiężony  22 

listopada  1975  roku  król  Juan  Carlos  mógł  bez  przeszkód 

poprowadzić w kierunku demokracji.

105

 

Tyle o modernizacji. A teraz o „faszyzmie". Lewicowy 

historyk 

amerykański Robert O. Paxton przyznał, że: 

Odwrotnie  niż  Hitler  i  Mussolini,  [...]  Franco  nie 

zawdzięczał 

swej 

władzy 

masowemu 

ruchowi 

faszystowskiemu.  Falanga,  organizacja  upodobniająca  się 

do  faszyzmu  [...],  niewiele  przyczyniła  się  do  sukcesu 
Franco  i  j

ej  rola  w  nowym  reżimie  była  marginesowa. 

Franco  był  zawodowym  oficerem  o  pragmatycznie 

konserwatywnych  poglądach.  Gorzko  sprzeciwiał  się  anty 

militaryzmowi  Republiki,  jej  kiełkującemu  socjalizmowi  i 

tolerancji,  jaką  okazywała  katalońskiemu  separatyzmowi. 

Cenił porządek ponad dogmatyczny reakcjonizm.

106

 

Liberalny historyk amerykański Stanley G. Payne dodaje, 
że: 

Kontrrewolucyjni 

nacjonaliści, 

którzy 

wygrali 

hiszpańską  wojnę  domową  stanowili  eklektyczną  koalicję, 

reprezentującą  różnorodne  interesy,  ale  tradycyjny 

katolicyzm  był  najważniejszą  wartością,  którą  wyznawali. 

Rezultatem  [zwycięstwa]  było  przywrócenie  oficjalnego 

prymatu religijnego tradycjonalizmu w Hiszpanii na oficjalną 

skalę,  która  nie  ma  swego  odpowiednika  w  żadnym  z 

krajów  Zachodu  w  wieku  XX  [...].  Głównym  rezultatem 

zwycięstwa  nacjonalistów  nie  był  triumf  «faszyzmu»,  a 
raczej inauguracja ostatniego etapu barokowej i trydenckiej 

kultury i tradycji hiszpańskiej.

107

 

Czy o podobnie szczęśliwym finale II wojny światowej 

można  by  marzyć  dla  Polski?  Czy  wielu  Polaków 

odrzuciłoby w 1944 roku „przywrócenie prymatu religijnego 

tradycjonalizmu"  na  rzecz  „realnego  socjalizmu"?  Gdyby 

tylko mogli wybierać, na pewno nie. A taki realny wybór stał 

przed  Hiszpanami.  Wywalczyli  oni  przyszłość  katolicką  i 
patriotyc

zną, a nie komunistyczną i zdradziecką. 

background image

Tragedią  Hiszpanii  było  to,  że  w  ogóle  dopuszczono 

do  powstania  sytuacji  rewolucyjnej  w  kraju.  Groźba 

rewolucji spowodowała zamach stanu. Ale jeszcze większą 

tragedią  było  to,  że  zamach  stanu  nie  udał  się.  Gdyby 
wo

jskowe  przedsięwzięcie  powiodło  się,  nie  byłoby 

rewolucji  i  wojny  domowej.  Jak  dowodzą  tego 

doświadczenia  i  badania  z  całego  świata,  żaden  udany 

zamach  stanu  nie  kosztował  tyle  ofiar  ludzkich,  co 
jakakolwiek 

lewicowa 

rewolucja. 

Zamach 

stanu 

przeprowadza  si

ę  w  celu  przywrócenia  prawa  i  porządku. 

Wyklucza 

to 

nadmierne 

represje, 

które 

mogą 

zradykalizować postawę ludności. Represje pojawiające się 

w  wyniku  zamachu  stanu  są  ograniczone  tylko  do 

aktywnych  rewolucyjnych  elit.  Intencją  sprawców  rewolucji 
natomiast 

jest od samego początku eskalacja przemocy do 

maksimum.  Z  założenia  rewolucja  ma  zmiażdrzyć  jak 

najwięcej  ze  Starego  Ładu.  Rewolucja  dotyka  wszystkich  i 

plugawi  wszystko.  Stąd  przynosi  ona  niewspółmiernie 

większe ofiary: materialne i duchowe. Kogo za to winić? 

Świat spisków 

Jak stwierdził Norman Davies: 

Spiskowa  teoria  historii  nie  jest  modna.  Ale 

społeczeństwa  europejskie  nigdy  nie  narzekały  na  brak 

spiskowych organizacji, spisków czy spiskowców [...]. 

Zwolennicy  teorii  spiskowej  twierdzą,  że  za 

wszystkimi 

wydarzeniami  historycznymi  kryją  się  knowania 

szalbierzy  spiskowców  oraz  złych  «sił  tajemnych». 

Przeciwnicy  tej  teorii  sugerują  coś  zupełnie  przeciwnego; 

twierdzą,  że  spiski  i  szalbierstwa  nie  istnieją.  Obie  strony 

grubo się mylą.

108

 

Dostępne  dokumenty,  dotyczące  okresu  wojny 

domowej,  jednoznacznie  pokazują,  że  w  Hiszpanii  miały 

miejsce  dwa  spiski.  Pierwszy,  to  tajne  sprzysiężenie 

wojskowych, którego wynikiem był zamach stanu. Drugi, to 

konspiracja  socjalistów  i  komunistów,  której  cel  stanowiło 

wywołanie  rewolucji,  aby  przejąć  władzę.  Sprzysiężenie 

wojskowych  zostało  w  pełni  opracowane  i  zrealizowane. 

Konspiracja  lewicowa  znajdowała  się  dopiero  w  stadium 

przygotowań.  Poza  tym  w  Hiszpanii  właściwie  nie  istniały 
inne spiski. 

Warto  to  podkreślić,  bowiem  szczególnie  prawica 

promowała  legendę  o  spisku  „żydowsko-masońskim". 

Większość historyków unikała badania tej tezy ze względu 

na  jej  antysemickie  i  okultystyczne  implikacje.  A  przecież,

background image

żeby  sprawę  ukazać  we  właściwym  kontekście,  wystarczy 

wykazać,  że  zarówno  masoni,  jak  i  Żydzi  brali  udział  w 
wojnie domowej po obu stronach barykady. 

Według 

socjalistycznego 

historyka 

Thomasa, 

wolnomularstwo  hiszpańskie  było  synonimem  liberalizmu. 

Badacz ten stwierdził, że: 

W  XIX  wieku  wszyscy  hiszpańscy  liberałowie  należeli 

do  te

j  czy  innej  loży  masońskiej  [...]. Wydaje  się,  że  w  XX 

wieku  osoby  postępowe,  w  Hiszpanii  i  gdzie  indziej  na 

kontynencie,  czuły  obowiązek  wstąpienia  do  loży  przede 

wszystkim  w  formie  protestu.  Mimo,  że  przy  przyjęciu  [do 

loży]  podpisywali  się  pod  wywodzącymi  się  z  rewolucji 

francuskiej  pryncypiami  Wolności,  Równości  i  Braterstwa, 

masoni jednakowoż byli klubem, który nie miał żadnej silnie 

wyznaczonej  linii  politycznej.  [Członkowie  tego  klubuj 

pomagali  sobie  w  potrzebie.  Mimo,  że  nie  mieli  otwartych 
politycz

nych  celów,  hiszpańscy  masoni  byli  nie  tylko 

antyklerykalni, ale również byli aktywnie antyreligijni.

109

 

Katolicki 

historyk 

liberalny 

Jose 

M. 

Sanchez 

przyznaje,  że  wolnomularstwo  miało  pewien  wpływ  na 

politykę hiszpańską. Podkreśla, że: 

wpływów  lóż  -  jakkolwiek  były  one  małe  -  nie  można 

tak  po  prostu  ignorować.  Przecież  w  nich  spotykali  się 

antyklerykałowie,  a  w  czasach  Republiki  wstąpiła  do  nich 

pewna ilość lewicowych polityków, a nawet socjalistów.

110

 

Premierem  Hiszpanii  przed  wyborami  w  lutym  1936 

roku  z

ostał  Manuel  Portela  Valladaras,  według  Thomasa: 

„bogacz, demokrata i wolnomularz". 

Jednym z przywódców hiszpańskiego wolnomularstwa 

był  Diego  Martinez  Barrio.  Ten  zastępca  Larrouxa  z 

Republikańskiej  Partii  Radykalnej  pełnił  również  funkcję 

marszałka  Kortezów.  W  chwili  zamachu  stanu  wszelkimi 

siłami  starał  się  bezskutecznie  znaleźć  kompromis. 

Martinez  Barrio  nie  zadowolił  ani  rewolucjonistów,  ani 

powstańców.  Udało  mu  się  namówić  tylko  jednego  z 

wyższych  oficerów-spiskowców,  swego  kolegę  z  loży 

generała  Martineza  Monje  do  pozostania  po  stronie 
Republiki. 

Monje  nie  był  jedynym masonem  wśród  wojskowych, 

który  zachował  wierność  Republice.  Wymienia  się  też 

generałów  Miguela  Nuňez  de  Prado,  Manuela  Riquelme, 

Morelo Lobero oraz Jose Miaja Menanta. Thomas stwierdził 

wręcz, że „ostrożne badania sugerują, że wszyscy 

background image

generałowie  armii  hiszpańskiej,  którzy  aktywnie 

wspierali  Republikę  byli  wolnomularzami  [podkreślenie 
moje  -  MJCh]."

111

 

Ale,  dla  przykładu,  generał  Miaja  był 

również 

członkiem 

monarchistycznej 

Unión 

Militar 

Espańola.  Po  stronie  republikańskiej  znalazł  się  przez 

przypadek.  Zmuszono  go  do  objęcia  komendy  dosłownie 

przykładając  pistolet  do  głowy.  Nie  było  więc  w  tym 

żadnego tajnego działania centralnej loży Grand Orient. 

Poza tym, nie wszyscy generałowie-masoni stanęli po 

stronie  Republiki.  Wielu  wpływowych  wolnomularzy 

wojskowych  brało  udział  w  zamachu  stanu.  Nacjonalistom 

zależało  na  utrzymaniu  tego  faktu  w  tajemnicy,  tak  jak 

zależało  im  na  wytknięciu  masońskich  korzeni  swym 
przeciwnikom. 

Wśród  wpływowych  wojskowych  masonów,  którzy 

dołączyli  do  spisku  -  ba!  wręcz  go  organizowali  -  był 

podobno  sam  generał  Sanjurjo.  Wspomina  się  też 

generałów  Manuela  Goded  Llopisa  i  Joaquina  Fanjul 

Goňiego.  Na  pewno  masonem  był  pierwszy  szef  junty 

powstańczej generał Miguel Cabanellas y Ferrer, wojskowy 

o zdecydowanie republikańskich poglądach. 

Poglądy  te  podzielał  inny  mason  -  generał  Gonzalo 

Quiepo  de  Liano.  Oficer  ten  odznaczał  się  niebywałą 

odwagą  i  jemu  w  pierwszej  kolejności  powstańcy 

zawdzięczali  sukces  zamachu  w  Sewilli,  a  potem  w  całej 

Andaluzji.  Quiepo  de  Liano  był  odpowiedzialny  za  wiele 

okrucieństw  popełnionych  wobec  rewolucjonistów  i  ich 

sympatyków.  Wbrew  apelom  Franco  rozstrzeliwał  nawet 

neutralnych  oficerów,  jak  generała  Miguela  Campinsa. 

Jeden z podwładnych Quiepo de Liano, za zgodą generała, 

dał rozkaz rozstrzelania poety Garcia Lorki. 

Generał  Ouiepo  de  Liano  nie  był  typem  "krzyżowca". 

W młodości w seminarium duchownym zerwał z Kościołem. 

W  1930  roku  wraz  z  młodszym  bratem  generała  Franco, 

Ramónem,  wziął  udział  w  nieudanym  republikańskim 

zamachu  stanu  przeciw  monarchii.  Musiał  ratować  się 

ucieczką  za  granicę.  Po  ustanowieniu  Republiki  powrócił, 

ale obraził się, bo nie mianowano go ministrem wojny. Jego 

niechęć  do  rządów  lewicy  wzmogła  się,  gdy  w  kwietniu 
1936 roku, 

używając kruczków prawnych, pozbawiono jego 

bliskiego  powinowatego  funkcji  prezydenta  Republiki.  O 

tym,  że  Quiepo  de  Liano  zbratał  się  z  wojskowymi 

spiskowcami  zadecydowały  przede  wszystkim  powody 

prywatne.

112

 

Tak  naprawdę,  jedyny  „spisek  masoński",  jaki  miał 

miejsce w Hiszpanii,  wymierzony był przeciw komunistom. 

Opisał  go  dokładnie  już  w  1939  roku  jego  przywódca, 

pułkownik  Segismundo  Casado  Lopez.  To  sprzysiężenie 

liberalnych oficerów republikańskich, zawiązane w lutym 

background image

1939  roku,  miało  na  celu  pozbawienie  komunistów  wpływu 

na  wojsko  i  rząd  Republiki.  Casado  miał  nadzieję 

wynegocjować u Franco łagodne warunki kapitulacji.

113

 

W  marcu  1939  roku  w  ramach  spisku  Casado 

liberałowie  i  narodowi  radykałowie  wywołali  powstanie 
przeciw  komunistom  w  Cartagena.  Spis

kowców  pokonano, 

ale  równoległy  antykomunistyczny  spisek  we  flocie 

zakończył  się  powodzeniem.  Flota  odpłynęła  do  Francji,  a 

potem  połączyła  się  z  nacjonalistami.  W  międzyczasie 

liberałowie  zorganizowali  też  powstanie  antykomunistyczne 
w  Madrycie.  Walki  trw

ały  niemal  do  zdobycia  miasta  przez 

nacjonalistów. 

Jak widać, legendy o „spisku masońskim" nie znajdują 

oparcia  w  faktach  - 

masoni  brali  udział  w  spiskach  po  obu 

stronach  barykady.  Co  najwyżej,  można  masonów  - 

zwolenników Republiki, winić za kultywowanie antyreligijnej i 

antykatolickiej  atmosfery  i  propagandy,  na  którą  katolicy  i 

Kościół odpowiadali w podobnie gwałtowny sposób.

114

 

Żydzi 

Pytać czy „Żydzi" planowali spisek to nieporozumienie. 

Histeryczne  podejście  do  problematyki  żydowskiej,  ciągłe 
ustalanie; 

kto jest, a kto nie jest Żydem, powoduje, że wielu 

szanujących się historyków unika badania kontrowersyjnych 

tematów  związanych  z  dziejami  Żydów,  tym  bardziej,  że 

dochodzą  tu  jeszcze  manipulacje,  związane  z  doraźnymi 
rozgrywkami politycznymi. Etniczne korzenie znanej postaci 

historycznej stają się nierzadko przedmiotem niesmacznych 
rozgrywek naznaczonych duchem czasu. 

W  antysemickim  klimacie  Europy  lat  trzydziestych  i 

czterdziestych  często  zatajano  żydowskie  pochodzenie 

ważnych  osobistości.  Ujawnione,  stawało  się  ono 

przedmiotem  nagonki,  w  której  uczestniczyła  w  różny 

sposób zarówno prawica, jak i lewica.

115

 

Dyskusje  na  temat  ich  pochodzenia  nie  ominęły  też 

bohaterów  wojny  domowej  w  Hiszpanii,  włączając  w  to 

również postać samego Franco. Lewicowy historyk Preston 

odrzuca  argumenty  o  żydowskim  pochodzeniu  generała 

jako „bezpodstawne spekulacje". Ale przecież Preston sam 

przyznaje,  że  zarówno  nazwisko  jego  ojca  -  Franco,  jak  i 
matki 

Bahamonde 

„są 

pospolitymi 

nazwiskami 

żydowskimi."

116 

W  Hiszpanii  mają  taki  sam  wydźwięk  jak 

Rozenzweig i Warszawski w Polsce. Co więcej, Preston nie 

badał  kwestii  korzeni  rodu  Franco  w  archiwach 

parafialnych.  Powinien  więc  był  ten  aspekt  biografii 

generała  albo  pominąć,  albo  przedstawić  jako  kwestię 

otwartą. 

background image

Konserwatywny  badacz 

dziejów  Hiszpanii  Brian 

Crozier uważa, że rozważania o pochodzeniu Franco wcale 

nie  są  „jałowe",  ale  powinny  być  przedstawione  w 

odpowiednim  kontekście  historycznym.  Żydów  z  Hiszpanii 

wypędzono  w  1492  roku.  Rodziny  Franco  i  Bahamonde 

były  od  wieków  katolickie.  Tak  więc,  podkreśla  Crozier, 

Franco  nie  może  być  uznany  za  „Żyda"  w  tradycyjnym, 

religijnym  sensie.  A  poczucie  narodowe  generał  bez 

wątpliwości miał hiszpańskie. 

Nikt  nie  oskarżył  socjalistycznego  historyka  Thomasa 

o „jałowe spekulacje", gdy ten ujawnił, że liberał Miguel de 

Maura  pochodził  z  „wyjątkowej  żydowskiej  rodziny".  A 

przecież  de  Maura  był  jednym  z  dwóch  praktykujących 

katolików,  zasiadających  w  lewicowych  rządach  Republiki 

przed  lipcem  1936  roku.  Zawsze  bronił  Kościoła.  Ponadto, 
podczas  wojn

y  wyemigrował  i  zachował  neutralność,  co  w 

tym czasie lewica uważała właściwie za zdradę. Z powodu 

swego  liberalizmu  Miguel  de  Maura  został  uznany  przez 

swą rodzinę za „czarną owcę". Większość jego krewnych to 

monarchiści i konserwatyści. Ojciec Miguela, Don Antonio, i 

jego brat, książę de Maura, służyli królowi na stanowiskach 
ministerialnych.  Tylko  siostrzenica  Miguela,  Constancia  de 

la Mora y Maura została komunistką i popierała Republikę. 

Ale mówić o rodzie de Maura jako o „Żydach" można tylko 
w  takim  k

ontekście  historycznym,  jak  o  Franco  czy  Pablo 

Picasso.

117

 

Czy  nie  było  „prawdziwych"  Żydów  w  Hiszpanii?  W 

tym  czasie  kraj  ten  zamieszkiwało  ich  najwyżej  kilkuset. 

Niewiele wiadomo, jaki stosunek miała wspólnota żydowska 
do  wojny  domowej  w  Hiszpanii.  Najpe

wniej  mniejszość 

żydowska  podzieliła  się  według  sympatii  politycznych,  a 

najliczniejsza 

grupa 

zapewne 

zachowała 

postawę 

neutralną.  Ale,  jak  podał  von  Kuehnelt-Leddihn,  Żydzi 

sefardyjscy  z  Maroko  hiszpańskiego  poparli  generała 

Franco.  Wydaje  się  też,  że  wśród  cudzoziemskich 

ochotników po stronie nacjonalistycznej było więcej Żydów 

z rozmaitych części świata, niż polskich chrześcijan.

4

  

                                                      

4

 

Zob. Marek Jan Chodakiewicz, “Biali Internacjonaliści,” Arcana, no. 6 

(54) (2003): 189-

198; pracę historyka wojskowości Jose Luis de Mesa, 

Los Otros Internacionales: Voluntarios extranjeros des concidos en la 
Banda Nacional durante la Guerra Civil

, Madrid, 1998; oraz monografię 

sympatyczki anarchizmu Judith Keene, Fighting for Franco: 
International Volunteers in Nationalist Spain During the Spanish Civil 
War, 1936-1939
, London and New York, 2001. 

Odrębną  kategorię  stanowią  osoby  pochodzenia 

żydowskiego, 

które 

przybyły 

do 

Hiszpanii, 

aby 

przeprowadzić  tam  rewolucję.  Nie  można  jednak 

zapomnieć,  że  zjawiły  się  one  w  Hiszpanii  nie  jako  Żydzi, 

tylko jako rewolucjoniści. Nie można też udawać, że nie byli 
oni 

wśród 

cudzoziemskich 

rewolucjonistów 

nadreprezentowani. 

Badacz  żydowski  Arno  Lustiger  uważa,  że  na  32,109 

rewolucjonist

ów  z  Brygad  Międzynarodowych  7,758  to 

Żydzi.  Publicysta  Izraelski  Lenni  Brenner  twierdzi,  że 

odsetek  Żydów  wśród  rewolucjonistów  dochodził  do  16%, 

„proporcjonalnie  najwyższy  procent  wśród  wszystkich  grup 

etnicznych.”

5

 

Dokładna  statystyka  dla  poszczególnych 

krajów  nie  została  jeszcze  opublikowana.  Wiadomo,  że 

żydowscy  rewolucjoniści  walczyli  z  wielkim  poświęceniem. 

Na  przykład,  w lipcu 1937 roku w bitwie  o Brunete zginęło 

„wyjątkowo 

dużo 

żydowskich 

członków 

batalionu 

amerykańskiego."

118

 

Czasami  dochodziło  do  zabawnych  sytuacji.  Jeden  z 

polskich Żydów został posłany jako łącznik do oddziału XV 

Brygady pod Belchite. Nie potrafił dogadać się z członkami 

tego  oddziału,  bo  nie  znał  angielskiego.  W  końcu, 

zdesperowany, jął się sposobu: 

                                                      

5

 Zob. Arno Lustiger, Schalom Libertad! Juden im Spanischen 

Bürgerkrieg (Köln: Kiepenheuer & Witsch, 1991), 32, 61; Lenni Brenner, 
Zionism in the Age of the Dictators, Westport, CT, London, and 
Canberra, 1983, 173-177. 

background image

Przyglądałem  się  ich  uśmiechniętym  twarzom  i 

znalazłem  w  nich  coś  znajomego.  «Towarzysze,» 

powiedziałem,  «czy  znacie  jidysz?»  Ku  memu  zdziwieniu, 

wielu  żołnierzy  w  oddziale  było  Żydami.  Niektórzy  znali 

jidysz  albo  rozumieli  kilka  słów  w  tym  języku.  Ich  rodziny 

pochodziły  z  Polski  albo  Rosji  i  oni  byli  pierwszym 
pokoleniem  urodzonym  w  Stanach  Zjednoczonych.  W  ten 

sposób łatwo przyszło mi porozumieć się z nimi. Oto dowód 

na to, że jidysz jest językiem międzynarodowym.

119

 

Pewna  część  żydowskich  członków  Brygad  to 

komuniści.  Ale  nie  wszyscy.  W  Hiszpanii  znaleźli  się  też 

żydowscy 

działacze 

organizacji 

socjalistycznych 

anarchistycznych.  Byli  nawet  lewicowi  syjoniści.  Lewicowy 

historyk niemiecki Konrad Kwiet stwierdził, że „w 1936 roku 

kilkuset  [niemieckich]  Żydów  o  różnych  poglądach 
[polit

ycznych] pojechało do Hiszpanii, aby walczyć przeciw 

faszyzmowi."

120

 

Rewolucjoniści 

organizacji 

niekomunistycznych  mieli  pełne  poparcie  swych  władz 

partyjnych. Z Polski sam Wiktor Alter odwiedził w kwietniu 

1937  swych  współtowarzyszy  partyjnych  z  Bundu, 

walczących  w  Brygadach  Międzynarodowych.  Przy  okazji 

spotkał  się  tam  ze  swym  kuzynem  Benjaminem 
Lipszycem.

121

 

W  swoich  wspomnieniach  kominternowiec  Szurek 

wspomina,  że  wśród  komunistów  znajdowała  się  pewna 

ilość  wysoko  postawionych  rewolucjonistów  o  korzeniach 

żydowskich.  Ze  Związku  Sowieckiego  przybyli,  między 
innymi,  ambasador  Marcel  Rosenberg,  korespondent 

"Prawdy"  Michaił  Kołcow,  komisarz  Iwan  Nikiforowicz 

Nestorenko z Ukrainy, generał Lazar Stern („Emilio Kleber") 

oraz późniejszy tyran Węgier Ernó Geró („Singer"). Była też 

pokaźna  grupa  z  Polski:  Mieczysław  Szleyen  („Mietek"), 

Seweryn  Ajzner  („Wiktor"),  Gerszon  Szyr  („Eugeniusz"), 

Mojżesz  Flato  („Stanisław"),  Jan  Rutkowski  („Szymon"), 

Dawid  Hibner  („Juliusz"),  Leon  Winter  („Zagórski"),  Wiktor 
Taubenflig

el  („Julio")  i  wielu  innych.  Część  z  nich 

występowała  pod  pseudonimami  partyjnymi  jak  „Wacław 

Komar"  (Mendel  Kossoj),  „Roman  Kornecki”  (Salomon 

Stramer),  czy  „Henryk  Toruńczyk".  Należy  podkreślić,  że 

oprócz  pochodzenia,  ci  ludzie  nie  mieli  nic  wspólnego  z 

żydostwem.  Inspirowała  ich  walka  o  Światową  Republikę 

Sowiecką,  a  nie  o  Izrael.  Wyznawali  Stalina,  a  nie 

Jahwe.

122

 

Jak  skomplikowane  były  losy  Żydów-rewolucjonistów 

świadczy  historia  jednej  z  niemieckich  trockistek.  Została 

ona uwięziona przez stalinowskich komunistów w więzieniu 

Las  Cortes,  skąd  wyswobodzili  ją  żołnierze  generała 

Franco.  Według  Thomasa,  gdy  25  stycznia  1939  roku 

nacjonaliści  zdobyli  miasto,  „na  pierwszym  czołgu,  który 

wjechał  do  Barcelony,  siedziała  śmiejąca  się  niemiecka 

Żydówka z ręką uniesioną w faszystowskim salucie."

123

 Nie 

ona  jedna  zawdzięczała  życie  hiszpańskim  nacjonalistom. 

Tysiące  innych  Żydów  przeżyło  II  wojnę  światową  dzięki 

background image

azylowi,  jakiego  udzielił  im  generał  Franco  i  dzięki 

fałszywym 

dokumentom, 

wystawionym 

im 

przez 

hiszp

ańskie władze konsularne.

124 

 

48.  Szczegółowo  o  tych  procesach  pisze  Raymond  Carr, 
Spain: 1808-1975, London, 1982.  

49. Konserwatywna interpretacja wydarzeń lat 1931-1939 
w: Richard A. H. Robinson, The Origins of Franco's Spain, 
London, 1970. Liberalna opo

wieść niemal na żywo o 

sytuacji w Hiszpanii przed wojną w Zob. także Gerald 
Brenan, The Spanish Labyrinth, London, 1943. Przyczyny 
konfliktu na wsi w interpretacji liberalnej w: Edward E. 
Malefakis, Agrarian Reform and Peasant Revolution in 
Spain: Origins ofthe Civil War, 
New Haven, 1970. 

Krótki 

opis okresu 1931-1936 w: Paxton, Europe, s. 400-403. 

50. Thomas, The Spanish, 30. 

51

 Sanchez, The Spanish, s. 7-8.  

52. Thomas, The Spanish, s. 31. 

53

 Stanley G. Payne, The Franco Reginie 1936-1975, 

Madison, 1987, s. 50.  
54. Payne, The Franco, s. 95.  

55

 Thomas, The Civil, s. 108.  

56

Carroll, The Last, s. 17-18. 

57 

Thomas, The Spanish, s. 107. 

58 

Carroll, The Last, s. 24. 

59.  Thomas, The Spanish, s. 107. 

60.  Durruti  wypowiedział  tę  opinię  w  dwóch  odzielnych 
mowach 

dopiero  w  sierpniu  1936.  Ale  bezwzględnie 

odzwierciedlały  one  jego  ideologię.  Carroll,  The  Last,  s. 
106.  
61.  Erik  von  Kuehnelt-Leddihn,  Leftism  Revisited:  From  de 
Sade  and  Marx  to  Hitler  and  Poi  Pot,  
Washington,  D.  C, 
1990, s. 185, 232-238.  

62. Artur Górski, „Monarchiści dla Franco cz. I", "Najwyższy 
Czas!", 20 sierpnia 1994, s. XVI. 

63

 Martin Blinkhorn, Carlism and Crisis in Spain 1931-1939, 

Cambridge, 1975, s. 274. 

64. Giertych, Hiszpania, s. 72. 

65.  „Wrogom  naszego  Pana  Jezusa  Chrystusa".  Zobacz: 
Von Kuehnelt-Leddihn, Leftism, s. 237. 

66.  Krytycznie  o  przywiązaniu  CEDA  do  demokracji 

parlamentarnej  wyrażał  się  angielski  lewicowiec  Martin 

Blinkhorn  w  szkicu:  „Conservatism,  traditionalism,  and 
fascism  in  Spain,  1898-1937,"  w:  Martin  Blinkhorn,  red., 
Fascists  and  Conservatives:  The  Radical  Right  and  the 
Establishment in Twentieth-Century Europe, 
London, 1990, 
s.  118-

137.  O  karliźmie  i  innych  aspektach  prawicy 

hiszpańskiej  zobacz  Marek  Jan  Chodakiewicz  i  John 

Radziłowski, red., Spanish Carlism and Polish Nationalism: 
The Borderlands of Europe in the 19th and 20th Centuries

Charlottesville, VA,  2003;  Alexandra Wilhelmsen,  “Karlizm: 

Od reakcji do kontrrewolucji,” Glaukopis: Pismo społeczno-
historyczne
,  nr.  2/3,  2005,  s.  9-

20;  Paweł  Skibiński, 

“Tradycja  wiecznie  żywa,”  Glaukopis:  Pismo  społeczno-
historyczne
, nr. 2/3, 2005, s. 21-36. 

background image

67  Przed  egzekucją  Franco  okazał  łaskę  Hedilli.  Uwięził 

go  w  pojedynczej  celi  w  więzieniu  na  Wyspach 
Kanaryjskich.  Stanley  G.  Payne,  Falange:  A  History  of 
Spanish Fascism, 
Stanford, 1961, s. 171. 
68  Paul  Johnson,  Modern  Times:  The  World  from  the 
Twenties to the Nineties, 
New York, 1992, s. 323. 

69  Anthony  D'Agostino,  Soviet  Succession  Struggles: 

Kremlinology  and  the  Russian  Question  form  Lenin  to 
Gorbachev , 
Boston, 1988, s. 115. 

70 Volkogonov, Lenin, s. 403. 

71 Stanley G. Payne, 

Basąue Nationalism, Reno, 1975. 

72 

Dr. Boyd D. Cathey, „On Basąue Terrorists", w: 

"Chronicles: A Magazine of American Culture", January 
1997, s. 5. 

73 

Colin M. Winston, Workers and the Right in Spain, 

Princeton, 1985. 

74 

Zobacz  Marek  Jan  Chodakiewicz,,  „Antyklerykalna 

furia i skandal," w: "Nowe Państwo", 17 maja 1996, s. 14. 

75  Antonio  Montero Moreno, 

Historia de la persecución 

religiosa  en  Espańa,  1936-1939,Madńd,  1961,  s.  758-

768; zobacz też Sanchez, The Spanish, s. 9-11, 58. 

76 Thomas, The Spanish, s. 173. 

77

 Sanchez, The Spanish, s. 15. 

78

 Carroll, The Last, s. 87. 

79 Kwestionuje nazwisko księdza Sanchez, The Spanish, 
s. 45. 

80 

Carroll, The Last, s. 110. 

81  Carroll, The Last, s. 107. 
82 

Chodakiewicz, „Antyklerykalna," s. 14; von Kuehnelt-
Leddihn, Leftism, s. 235; Sanchez, The Spanish, 11, 44. 

83

 Alexander Szurek, The Shattered Dream, Boulder and 

New York, 1989, s. 265. 

Marek Jan Chodakiewicz, „Tajny 

świat postępu," w: "Nowe Państwo", 12 lipca 1996, s. 7. °

5

 

Winston, Workers, s. 322.  

86

 Thomas, The Spanish, s. 174, 176. Ostatnie badania 

podważają, że zbrodnia w Ronda miała miejsce. Zob. John 

Corbin, “Truth and Myth in History: An Example from the 

Spanish Civil War,” Journal of Interdisciplinary History, vol. 
25, 4 (Spring 1995): 609-625. 
87 Giertych, Hiszpania, s. 42-45. 

88 

Szurek, The Shattered, s. 246. 

89  Cecil Eby, The Siege of the Alcazar, New York, 1965, s. 

49. 

90 

Rozmowę tą przytaczają Carroll, The Last, s. 85; 
Thomas, The Spanish, s. 203; oraz Giertych, Hiszpania, 
s. 64-65.  

91  Carroll, The Last, s. 114. 
92  Thomas, The Spanish, s. 423.  
93  Giertych, Hiszpania, s. 117-118. 
94 

W jednym wypadku miało nieomal dojść do starcia 

między falangistami a karlistami. Narodowi radykałowie 

chcieli rozstrzelać jeńców republikańskich. Monarchiści 

twierdzili, że przynajmniej trzeba się im dać 

wyspowiadać przed śmiercią. Falangiści sprzeciwili się, 

bo śmierć w grzechu oznacza piekło, co miało być  

 

dodatkową karą dla rewolucjonistów. Ksiądz kapelan 

karlistów udzielił jeńcom kolektywnego rozgrzeszenia. 

Rewolucjonistów rozstrzelano. Tę anegdotę, która w 

pewnym stopniu ilustruje stosunek powstańców do jeńców, 

zawdzięczam Iwo Benderowi. W rzeczywistości jednak 

dowództwo karlistowskie z zasady sprzeciwiało się 

rozstrzeliwaniu jeńców.  
95. Thomas, The Spanish, s. 550; Warren H. Carroll, The 
Rise and Fali ofthe Communist Revolution, 
Front Royal, 
1995, s. 290-291; Carr, Modern, 143. 
96. Wnikliwa analiza statystyczna w: Payne, The Franco, s. 

216-220. 

97. Johnson, Modern, s. 328. 
98. 

Ramón Salas Larrazabal, Perdidas de la guerra, 
Barcelona, 1977, s. 362, 371,387-388,390. 

99. 

Bolesław A. Wysocki, On the River Ebro: Urge to Live, 
Cambridge, 1986, s. 58. 

100 

Payne, The Franco, s. 223. 

101 

Carroll, The Last, s. 214-215. 

102. Wszystkie cytaty w E. H. Carr, The Comintern and the 

Spanish Civil War, New York, 1984, s. 20-21, 88. 

103 

Thomas, The Spanish, s. 188. 

104  Orwell, Homage, s. 181. 
105  Lidia Mularska-Andziak, Franco, London, 1994, s. 

228. 

106  Paxton, 

Europę, s. 369. 

107 

Stanley G. Payne, „Foreword," w: Sanchez, The 

Spanish, 

s. x. Dużo krytyczniej o Hiszpanii po 1939 

roku wyraża się post-trockista Paul Preston, The 
Politics of Revenge: Fascism and the Military in 
Twentieth-Century Spain, 
London and New York, 1995. 

background image

108  Davies, 

Europę, s. 352, 658. 

109  Thomas, The Spanish, s. 27. 
110  Sanchez, The Spanish, s. 21 przypis 4. 
111  Thomas, The Spanish, s. 139 przypis 2. 
112  Thomas, The Spanish, s. 22, 28, 96, 108 przypis 4, 

150, 157, 200; Carroll, The Last, s. 33, Payne, The 
Franco, 
s. 222. 

113  Segismundo Casado, The Last Days ofMadrid: The 

End of the Second Spanish Republic, London, 1939. 

114  Informacje o masonach w: Angel Maria de Lera, La 

masoneria que vuelve, Barcelona, 1980; oraz bardzo 

negatywnie w: Juan Ordóńez Marąuez, La apostasia de 

las mas as y la persecusión religiosa en la provincia de 
Hueha, 1931-1936, 
Madrid, 1968. 

115 

Zobacz na przykład spory wokół rzekomego 

żydowskiego pochodzenia jednego z czołowych 

działaczy ONR w: Wojciech Wasiutyński, Prawą stroną 

labiryntu: Fragmenty wspomień Gdańsk, 1996, s. 151.

 

116 

Preston napisał: „Słyszy się mnóstwo 

bezpodstawnych spekulacji, j

akoby jego [generała] 

rodzina była żydowska, dokonywanych na podstawie 

wyglądu i dlatego, że zarówno Franco, jak i Bahamonde 

są pospolitymi nazwiskami żydowskimi." Paul Preston, 
Franco: A Biography, New York, 1994, s. 1. 

117  Thomas, The Spanish, s. 21. 
118  Thomas, The Spanish, s. 465. 
119  Szurek, TheShattered, s. 197. 
120 

Konrad Kwiet, „Judischer Widerstand," w: Lexicon 

deutschen Widerstandes,red.: Wolfgang Benz i Walter 
H. Pehle, Frankfurt am Main, 1994, s. 235. 

121 

Eugeniusz Szyr, „O ostatnim dowódcy brygady im. J. 

Dąbrowskiego," w: "Zpola walki", r. X. nr. 1 (37), 1967, 
s. 135. 

122  Problem ten omawia szeroko w psychoanalityczej 

pracy socjolog Jaff Schatz, The Generation: The Rise 
and Fali of the Jewish Communists ofPoland 
Berkeley' 
1991.  

123  Thomas, The Spanish, s. 573. 
124  Hannah Arendt, Eichmann in Jerusalem: A Report on 

the Banality of Evil, New York, 1994, s. 156-157, 177, 
200. 

background image

CZĘŚĆ CZWARTA 

ZAGRANICA 

background image

Posiłki zagraniczne 

Brygady  Międzynarodowe  doczekały  się  już  kilku 

opracowań  naukowych.  Dużo  mniej  wiemy  o  cudzoziemcach, 

walczących dla Franco. 

Już  26  lipca  1936  roku  w  Pradze  na  konferencji 

Profinternu,  sekcji  związków  zawodowych  Międzynarodówki 

Komunistycznej,  uchwalono  pomoc  dla  Republiki.  Między 

innymi  postanowiono  wysłać  ochotników.  Szczegóły  ustalił 

wkrótce  agent  NKWD  „Stefan  Wiśniewski"  vel  „Bolesław 

Krzykalski”  w  czasie  rozmów  z  hiszpańskimi  komunistami  w 

Madrycie.  Powstała  specjalna  baza  w  Albacente,  gdzie 

szkolono przybywających ochotników. 

Oprócz  kilku  tysięcy  sowieckich  ekspertów,  po  stronie 

Republiki  walczyło  około  40  000  cudzoziemców.  Największą 

grupę  stanowili  obywatele  Francji  -  ponad  9  000.  Poddanych 

brytyjskich przybyło prawie 2 500; tylu samo ochotników zjawiło 

się  z  USA.  Z  Niemiec  -jak  twierdzi  badaczka  dziejów 
niemieckiego komunizmu Beatrix Herlemann - 

przyjechało około 

5 000 przyszłych żołnierzy.

125

 

Trudno  ustalić  z  całą  pewnością,  jakie  były  poglądy 

ochotników. Dostępne dane pozwalają twierdzić, że większość z 

nich była komunistami. Niemiecki badacz Patrik von zur Muhlen 

podaje,  że  ponad  65%  członków  Brygad  z  Niemiec  była 

komunistami, a 15% socjalistami. Poglądy polityczne reszty nie 

są  znane.  Lewicowy  historyk  amerykański  Peter  N.  Carroll 

utrzymuje, że 70% ochotników z USA byli to komuniści. Jednak 

ostatnio ujawnione dokumenty pokazują, że komuniści stanowili 
79

,3%  wszystkich  ochotników  ze  Stanów  Zjednoczonych. 

Podobne  proporcje  musiały  utrzymywać  się  w  innych  grupach 

narodowościowych.

126

 

Nie  znaczy  to,  że  wszyscy  członkowie  Brygad  byli 

ideowymi  rewolucjonistami.  Jak  otwarcie  stwierdził  przed 
wyjazdem  do  Hiszpan

ii  jeden  z  ochotników  z  Francji,  łotewski 

Żyd Boris Cejtlis: 

tutaj  muszę  pracować  jako  szwacz.  Co  to  za  zawód?  I 

jeszcze  muszę  płacić  za  maszynę!  Zawsze  to  samo  miasto  i  ci 

sami  ludzie!  Zmęczyło  mnie  już  to  wszystko!  Przecież  jestem 
sportowcem. Znam wiele 

języków. Mam zadatki na oficera. Lubię 

życie żołnierza. 

127

 

Wśród 

ochotników 

znajdowała 

się 

pewna 

ilość 

bezrobotnych,  a  nawet  zwykłych  poszukiwaczy  przygód. 

Najsłynniejszy  z  nich  to  Belg  Nick  Gillian,  który  później  napisał 
Le  Mercenaire  (Najemnik)-  bardzo  krytyczne  wspomnienia  o 

swych  przeżyciach  w  Hiszpanii.  W  czasie  II  wojny  światowej 

Gillian  służył  jako  ochotnik  w  Waffen-SS.  Inną  kategorię 

ochotników stanowili agenci rozmaitych wywiadów. Na przykład, 

Litwin Valdemaras Kupcis, aptekarz 35 dywizji, miał być rzekomo 
szpiegiem niemieckim. 

background image

Wśród  prorepublikańskich  ochotników  byli  też  Ukraińcy  i 

Rosjanie,  których  rewolucja  wygnała  z  kraju.  Byłych 

„petlurowców", „denikinowców", czy „wranglowców" rekrutowano 

przez  „Związek  dla  Powrotu  do  Ojczyzny"  (Sojuz  za 
wozwraszczeniem  na  rodinu

),  który  kontrolowany  był  przez 

NKWD.  W  zamian  za  „ochotniczą"  służbę  po  stronie 

republikańskiej mieli otrzymać pozwolenie na powrót do domu.

128

 

Nad wszystkimi ochotnikami z zagranicy czuwali komisarze 

i  NKWD.  Rekrutowano  wśród  nich  agentów.  Na  przykład,  jak 
przypomina  konserwatywny  publicysta  Eric  Breindel,  ochotnik 

Morris Cohen wsławił się po wojnie działaniem w siatce Juliusa i 

Ethel  Rosenbergów,  którzy  zdobyli  dla  Związku  Sowieckiego 

plany amerykańskiej broni nuklearnej.

129

 

Walczących w Hiszpanii cudzoziemców nie ominęły czystki. 

Według  niedawno  opublikowanych  dokumentów  Kominternu, 

dotyczących tylko ochotników amerykańskich, na „czarnej liście" 

ułożonej  na  podstawie  donosów  znalazło  się  około  500 

„dezerterów",  „wrogów  ludu"  i  „trockistów".

130

  Paul  Johnson 

twierdzi,  że  na  prawie  2  500  obywateli  amerykańskich, 

walczących w Brygadach, zginęło około 900. Nie wiadomo, ilu z 

nich rozstrzelało NKWD.

131 

Jak  łatwo  było  zostać  uznanym  za  „wroga  ludu"  świadczy 

przypadek polskiego Żyda, doktora Zalmana Weinermana, który 

pracował  w  szpitalu  Brygad  Międzynarodowych  w  Sagaro. 

Komisarzem  szpitala  był  „Carlos".  Ten  argentyński  Żyd 

zachowywał  się  ordynarnie  w  stosunku do personelu  i  rannych. 

Doktor Weinerman poskarżył się  Grinszpanowi, swemu koledze 

Polski,  że  „Carlos"  jest  chamem.  Grinszpan  doniósł  o  tym 

„Carlosowi"  i  Weinerman  został  natychmiast  oskarżony  o 

„trockizm" i zagrożono mu rozstrzelaniem. Z największym trudem 

udało mu się uniknąć egzekucji.

132

 

Z  takimi  problemami  nie  stykali  się  cudzoziemcy,  którzy 

walczyli po stronie nacjonalistów. Ogółem było ich około 90 000. 

Znakomita większość z nich przybyła już w zwartych oddziałach. 

Największy  kontyngent  stanowili  Włosi  -  60  000  żołnierza. 

Niemców było około 7 000. Szczególnie ci ostatni odznaczali się 

wysokimi  kwalifikacjami  technicznymi  i  wojskowymi.  Oddziały 

niemieckie i włoskie - ale te tylko na początku - nie składały się 

ze  zwykłych  poborowych,  a  raczej  z  ideowych  przeciwników 

komunizmu. 

Poglądy 

niemieckich 

uczestników 

wojny 

odzwierciedlała pieśń słynnego Legionu Condor: 

Wir werden weitermaschieren, Wenn alles in Scherben 
fallt, Unsere Feinde sind die Roten, die Bolschevisten der 

Welt. 

 
Wir wollen weiter maschieren,  

bis alles in Scherben fallt, Denn heute gehórt uns Deutschland 
Und morgen die 

ganze Welł. 

 

Ponownie pomaszerujemy, Gdy wszystko rozpadnie się w 

pył Naszymi wrogami są czerwoni, Co bolszewizują świat. 

Znów chcemy maszerować, Aż wszystko rozpadnie 

się w pył Bo dziś nasze są Niemcy A jutro cały świat. 

 

A Włosi spiewali: 

 
Al grido dei fratelli di Spagna  
No siam corsi compatti e serrati 
A Legioni di Camicie Nere 
Per difender lberico suol..... 
 
Salve, Duce, per Te noi pugniamo, 
Legionari del fascismo siam. 
In alto il pugnale, da forti 
Noi vogliamo la Spagna liberar...... 
 
L’Europa Fascista noi vogliamo  
Che desti i popoli oppressi 
E torni il sorriso ale genti 
Martoriate del rosso insidiator.

6

 

 
 
Na braci Hiszpanów zew 
W szeregu zwartym stań 
Legionie, gdzie koszul czerń 
Iberyjskiej ziemi broń… 

                                                      

6

 

„Arriba Espaňa!”, w: Roger Griffin, Fascism (Oxford and New York: 

Oxford University Press, 1995), 76-77. 

background image

 
Czołem, Wodzu, dla Ciebie walczymy 
My Legioniści-Faszyści 
W dłoniach sztylety dodają nam siły 
Hiszpanię chcemy uwolnić… 
 
Europy faszystowskiej pragniemy, 
która prześladowane ludy budzi ze snu, 
a uśmiech przywraca narodom, 
które zdradzieccy czerwoni prześladują 

 

Niemieccy  i  włoscy  żołnierze  służyli  interesom 

własnych  dyktatorów.  Ich  uczestnictwo  w  wojnie  w 

Hiszpanii było wynikiem gry politycznej, prowadzonej przez 

ich  państwa:  faszystowskie  Włochy  i  narodowo-

socjalistyczną III Rzeszę.  

Ale  znaleźli  się  też  w  Hiszpanii  po  stronie 

nacjonalistów  ochotnicy,  których  obecność  nie  miała  nic 

wspólnego  z  wielką  polityką.  Po  stronie  Franco  walczyło 

20.000  Portugalczyków  w  szeregach  Legion  de  Wiato. 

Poparli oni nacjonalistów, gdyż obawiali się, że rewolucja z 

Hiszpanii  rozszerzy  się  na  ich  własny  kraj.  Ponadto, 
port

ugalskich  ochotników  inspirowała  chęć  obrony 

chrześcijaństwa. 

Z  podobnego  powodu  zjawiła  się  w  Hiszpanii  grupa 

dwustu Francuzów z chorągwi (bandera) Joanny d'Arc oraz 

sześciuset  Irlandczyków  z  oddziałów  Niebieskich  Koszul 
(Blue  Shirts).  Irlandczykami  dowod

ził generał Eoin O'Duffy. 

W  ramach  karlistowskich  requete  walczyła  kompania 

Białych  Rosjan  -  doświadczonych  kontrrewolucjonistów  i 

ideowych 

antykomunistów. 

Wśród 

ochotników 

niezorganizowanych 

odznaczali 

się 

walecznością 

Brytyjczycy.  Oprócz  tego,  do  nacjonalistów  hiszpańskich 

dołączyły  też  małe  grupy  narodowców  i  narodowych 

radykałów z Europy Środkowej i Wschodniej. Wyróżniali się 

wśród nich zwłaszcza Rumuni z Legionu Świętego Michała 

Archanioła.  Ich dwaj przywódcy  -  lon Moţa i Vasile Marin  - 
polegli 

styczniu 

1937 

roku 

walkach 

pod 

Majadahonda.

133 

Ochotników, w rzeczywistym tego słowa znaczeniu, po 

stronie  nacjonalistów  było  stosunkowo  niewielu,  bowiem 

żadne  państwo  ani  organizacja  międzynarodowa  nie  dały 

środków na ich rekrutację i wyszkolenie. Odwrotnie sprawa 

się  miała  z  ochotnikami,  pragnącymi  wstąpić  w  szeregi 

Brygad  Międzynarodowych.  Za  ich  zwerbowanie,  przejazd 

do  Hiszpanii,  wyszkolenie  i  uzbrojenie  zapłacił  Związek 

Sowiecki  i  manipulowane  przez  komunistów  liberalne 
organizacje zachodnie. 

 

background image

Wielka po

lityka. Reakcja państw ościennych 

Zarówno nacjonaliści, jak i rewolucjoniści potrzebowali 

wsparcia  z  zewnątrz.  Bez  włoskiej  i  niemieckiej  pomocy 

Franco nie przewiózłby swych wojsk z Maroka do Hiszpanii, 

a  bez  dużych  dostaw  broni  z  zagranicy  obie  strony  nie 

miałyby czym walczyć. 

Państwa  ościenne  ustosunkowały  się  do  konfliktu  w 

Hiszpanii  zgodnie  z  ideowymi  preferencjami  własnych 

rządów, 

ale 

również 

zgodnie 

wymaganiami 

geopolitycznymi  i  ekonomicznymi.  Formalnie,  większość 

państw  ogłosiła  neutralność  w  sprawie  konfliktu.  Głównym 

międzynarodowym forum,  na którym debatowano na temat 

wojny  w  Hiszpanii  był,  urzędujący  w  Londynie,  Komitet 
Nieinterwencji  (Non-lntervension  Committee).  Jego  celem 

było  powstrzymanie  państw  ościennych  od  udziału  w 

konflikcie,  w  tym  również  od  sprzedaży  broni  walczącym 

stronom.  Cele  te  okazały  się  sprzeczne  z  interesami  zbyt 

wielu państw, stąd wyniki działań Komitetu były znikome. 

Związek Sowiecki i Komintern 

Związek  Sowiecki  pragnął  zwycięstwa  rewolucji  i 

ustanowienia  komunistycznej  Hi

szpanii,  poza  tym  obawiał 

się,  że  zwycięstwo  nacjonalistów  doprowadzi  do  izolacji 

„ludowofrontowej"  Francji.  Wojna  stwarzała  też  możliwość 

wypróbowania własnego sprzętu i instruktorów. Na wybuch 

konfliktu w Hiszpanii Stalin zareagował natychmiast: 

Robotnic

y  ZSRS  wypełniają  tylko  swą  powinność, 

udzielając wszelkiej możliwej pomocy rewolucyjnym masom 

Hiszpanii.  Zdają  sobie  sprawę,  że  wyzwolenie  Hiszpanii 

spod  jarzma  faszystowskich  reakcjonistów  nie  jest  tylko 

sprawą  osobistą  Hiszpanów,  ale  wspólną  sprawą  całej 

postępowej ludzkości.

134

 

Później Stalin dodał: 

Uznajemy  i  zawsze  będziemy  uznawać  za  nasz 

obowiązek,  aby  w  miarę  naszych  możliwości,  przyjść  z 

pomocą  rządowi  hiszpańskiemu,  który  w  imieniu  całego

ludu  roboczego,  całej  demokracji  prowadzi  walkę 
przeciwko  faszystowskiej  klice  wojskowej,  agenturze 

międzynarodowych sił faszyzmu. 

135

 

Stalin  dobrze  wiedział,  że  „reakcyjnego"  wroga 

najłatwiej pokonać wspólnymi siłami wszystkich ugrupowań 

lewicowych,  a  dopiero  po  zwycięstwie  przeprowadzić-za 

pomocą  aparatu  państwowego  -  „odgórną  rewolucję". 

Dlatego  nakazał  hiszpańskim  rewolucjonistom  nie 

konfiskować 

drobnej 

ani 

zagranicznej 

własności, 

współpracować  z  liberałami,  a  nawet  utrzymać  namiastkę 

parlamentu. 

Wszystkie 

jego 

nakazy 

hiszpańscy 

rewolucjoniści wypełnili. 

St

alin wysyłał do Hiszpanii nie tylko sprzęt i broń, lecz 

także żołnierzy i ekspertów. Ci ostatni mieli duży wpływ na 

rozwój  konfliktu.  Sprawami  wojskowymi  zajęli  się  tacy 

specjaliści  jak  bolszewicki  weteran  Władimir  Antonow-

Owsiejenko,  późniejszy marszałek  Rodion Malinowski, czy 
ekspert  w  sprawach  lotnictwa  Jakub  Szmuczkiewicz 

(„Douglas").  Produkcją  broni  dla  Republiki  kierował 

„Władimir Birczicki". Sprawami handlowymi i zaopatrzeniem 

zajął  się  „Artur  Staszewski".  Szefem  Radia  Barcelona 

został  sowiecki  specjalista  od  propagandy  Ginsberg 

(„Kozłow").  Specjalistą  od  propagandy  był  też  Josif  Broz 

(„Tito"). Eksperci z NKWD przejęli kontrolę nad nową tajną 

policją  republikańską  zwaną  Wojskową  Służbą  Śledczą 

(Servicio de lnvestigación Militar).  

Dnia  22  października  1936  roku,  z  wdzięczności  za 

pomoc,  rewolucjoniści  oddali  Sowietom  całą  narodową 

rezerwę  złota  o  obecnej  wartości  ponad  6  miliardów 

dolarów. 

Złoto 

przewieziono 

do 

Moskwy, 

gdzie 

pozostawało  przez  kilkadziesiąt  lat.  Tylko  część  z  tych 
funduszy przeznaczono na uzbrojenie wojska Republiki. 

Moskwa 

pozostała 

patronem 

republikańskiego 

Madrytu do końca.  Nie znaczy to,  że Stalin nie  szukał też 

innych rozwiązań. Na przykład, w moskiewskiej "Prawdzie" 
z 17 czerwca 1938 roku, sowiecki dziennikarz Ilia Erenburg 
nieocze

kiwanie 

nazwał 

falangistów 

„hiszpańskimi 

patriotami"  i  zaproponował  im  swoją  „dłoń  na  zgodę". 

Chodziło  zapewne  o  skłonienie  Franco  do  zawarcia 

kompromisowego  pokoju  z  Republiką.  Możliwe  też,  że  był 

to  ukłon  w  stronę  niemieckich  narodowych  socjalistów  - 
preludium do paktu Stalin-Hitler. 

 

background image

 

Niemcy i Włochy 

Hitler  zaangażował  się  w  wojnę  w  Hiszpanii,  gdyż  po 

pierwsze,  obawiał  się  zwycięstwa  komunizmu,  po  drugie 

zaś,  wygrana  komunistów  w  Hiszpanii,  oznaczałaby 

wzmocnienie  „ludowofrontowej”  Francji.  Wojna  w  Hiszpanii 

dawała  też  III  Rzeszy  możliwość  przetestowania  swojego

sprzętu i ludzi. Oprócz tego, liczyły się hiszpańskie zasoby 

mineralne.  W  lipcu  1937  roku  Hitler  stwierdził  otwarcie,  że 

„popiera  Franco,  aby  zdobyć  hiszpańską  rudę  żelaza."

136

 

Niedługo  potem  narodowosocjalistyczny  dyktator  żałował 

jednak swej interwencji w Hiszpanii. Otwarcie cieszył się, że 

wyniku 

rewolucji 

„Kościół 

[katolicki] 

zostałby 

zniszczony."

137   

Później  Hitler  wymyślał  na  „katolicko-

monarchistyczne  gówno”  czyli  tradycjonalistyczną  część 

koalicji  powstańczej.

7

  PRZYPIS  138  NOWY 

Stwierdził  też, 

że  

w  Hiszpanii  postawiliśmy  na  niewłaściwego  konia. 

Byłoby  dla  nas  lepiej  udzielić  poparcia  republikanom.  Oni 

reprezentują  lud.  Zawsze  moglibyśmy  później  uczynić  z 

tych  socjalistów  dobrych  narodowych  socjalistów.  Ludzie 

skupieni  wokół  Franco  to  wszystko  reakcyjny  kler, 
arystokraci i bogacze 

– nie mają oni nic wspólnego z nami 

nazistami.

8

 

 

Ku  zdziwieniu  Hitlera,  Franco  odmówił  przyłączenia 

się  do  zwycięskiej  koalicji  Osi.  W  1939  roku  Franco 
skrytykowa

ł  wspólną  niemiecko-sowiecką  inwazję  „na 

katolicką  Polskę",  a  w  1940  roku  kategorycznie  sprzeciwił 

się  planom  niemieckiego  ataku  na  Gibraltar  z  terytorium 

Hiszpanii.  Co  więcej,  hiszpański  przywódca  przyjmował 

uciekinierów  z  państw  wrogich  III  Rzeszy,  oraz  właściwie 

przymykał  oczy  na  działalność  alianckiego  wywiadu,  a 

szczególnie  Polaków,  na  swoim  terytorium.  Według 

uczonych  brytyjskich,  „Hitler,  wiedząc  teraz,  że  Franco  nie 

będzie  z  nim  współpracował,  aż  do  1943  roku  rozważał 

możliwość  inwazji  na  Hiszpanię  bądź  obalenia  Franco, 

bowiem  chciał  osiągnąć  swój  cel."

138

  Nawet  socjalistyczny 

historyk Thomas zmuszony 

był przyznać, że: 

                                                      

7

 Cyt. w Carr, Modern

, 146. Opinie Hitlera na temat Hiszpanii, Kościoła 

Katolickiego, monarchii i konserwatyzmu w Henry Picker, red., 
HitlersTischgespräche im Führerhauptquartier: Enstehung, Struktur, 
Folgen des Nationalsozialismus
 

(München: Propyläen Taschenbuch bei 

Ullstein, 1993), 148-149, 158-159, 510-511, 516-519, 598-599, 612-
617, 644-645.  

8

 David Irving, Wojna Hitlera (Warszawa: Wydawnictwo Prima, 1996), s. 

62 cyt. w 

Glaukopis: Pismo społeczno-historyczne, nr. 5-6, s. 523. 

background image

Nie ma żadnych dowodów na to, że narodowi socjaliści 

[niemieccy] pragnęli stworzyć w Hiszpanii państwo podobne 

pod  względem  struktury  społecznej  do  [państwa] 
nazistowskich 

Niemiec 

[...]. 

Chcieli 

oni 

sojusznika 

wojskowego, a nie ideologicznego.

139

 

Jeszcze  w trakcie  wojny domowej Franco wielokrotnie 

popadał w konflikty ze swoimi sojusznikami. Powodem były 

próby  nieuczciwej  eksploatacji  przez  Niemcy  i  Włochy 

hiszpańskich zasobów bogactw naturalnych, jak też sposób 

prowadzenia  przez  nich  wojny,  powodujący  niepotrzebne 

straty  wśród  hiszpańskiej  ludności  cywilnej.  Ponadto  Hitler 

okazał  się  nielojalnym  sojusznikiem  -  sprzedawał  broń  obu 
stronom

, o co nie można jednak oskarżyć Mussoliniego.

140

 

Włosi  pomagali  hiszpańskim  spiskowcom  jeszcze 

przed zamachem stanu w lipcu 1936 roku, a później posyłali 

nacjonalistom  sprzęt,  broń  i  wojsko,  aby  nie  dopuścić  do 

zwycięstwa komunistów.  Jednocześnie Włochy uważały się 

za  mocarstwo  europejskie,  którego  obowiązkiem  jest 

uczestniczyć w międzynarodowych konfliktach. Szczególnie 

Morze śródziemne traktowali jako strefę swych wpływów.

141

 

background image

 
Demokracje zachodnie 

Rząd  Stanów  Zjednoczonych  miał  życzliwy  stosunek 

do  Republiki.  Prezydent  Franklin  Delano  Roosevelt  nie 

potrafił  jednak  przemóc  bardzo  silnego  izolacjonizmu 

charakteryzującego  społeczeństwo  amerykańskie.  Kongres 

USA  sprzeciwił  się  jakiemukolwiek  uczestnictwu  w 

hiszpańskim konflikcie. Roosevelt i jego lewicowi podwładni 

w Departamencie Stanu odnieśli co prawda zwycięstwo - w 

styczniu 1939 roku udało im się znieść embargo na dostawę 

broni  do  Hiszpanii,  lecz  nastąpiło  to  zbyt  późno.  W  marcu 

tegoż roku upadła Republika.

142

 

Wielka  Brytania  również  starała  się  zachować 

neutralność  wobec  konfliktu  hiszpańskiego.  Wyznawała 

politykę  "łagodzenia"  (appeasement)  działań  Niemiec  i 

Włoch.  Rząd  brytyjski  najwytrwalej  ze  wszystkich  pracował 

nad  tym,  aby  wojna  nie  przerodziła  się  w  konflikt 

międzynarodowy.  Bardziej  skomplikowany  był  stosunek  do 

Hiszpanii, będącego wtedy w opozycji, Winstona Churchilla. 

Na  początku  jego  postawa  wobec  Republiki  była 

jednoznacznie  negatywna.  Ostro  występował  przeciw 

rewolucji,  choć  uważał,  że  Anglia  nie  powinna  mieszać  się 

do  konfliktu  hiszpańskiego.  Jednocześnie  podkreślał  swą 

antyniemiecką  i  antywłoską  postawę.  W  1938  roku 

dramatyczne  wydarzenia  na  scenie  międzynarodowej 

Europy zmusiły Churchilla do zmiany swojego stosunku do 

wojny  domowej  w  Hiszpanii.  W  obliczu  sukcesów  Hitlera  i 
Mussoliniego,  Chur

chill  zaczął  popierać  walczącą  przeciw 

nim Republikę. Taktyczny zwrot w jego polityce jest bardzo 

pouczający.  Dowodzi  on,  że  dla  bezpieczeństwa  Wielkiej 

Brytanii  Churchill  był  gotowy  związać  się  z  siłami,  które  z 

powodów ideologicznych potępiał.

143

 

Francja 

od  początku  była  życzliwa  Republice. 

Powstanie  Franco  potraktowała  jako  zamach  na 

demokrację  parlamentarną.  Mimo  że  od  czasu  do  czasu, 

zgodnie z umowami międzynarodowymi, władze francuskie 

ogłaszały  embargo  na  dostawę  broni,  był  to  jedynie  pusty 
gest.  W  p

raktyce,  przez  południową  granicę  Francji 

właściwie 

przez 

cały 

czas 

przesyłano 

broń 

komintemowskich  ochotników  do  Hiszpanii.  Jak  przyznał 

sam  „ludowofrontowy"  premier  Leon  Blum:  „Samorzutnie  i 

systematycznie  zamykaliśmy  oczy  na  szmugiel  broni,  a 
nawet  sa

mi  go  organizowaliśmy."

144 

Na  przykład,  w  maju 

1938  roku  rząd  francuski  przetransportował  do  Republiki 

300 sowieckich samolotów. 

Trzeba  tu  podkreślić,  że  właściwie  każde  państwo 

ościenne, zaangażowane w taki czy w inny sposób w wojnę 

w  Hiszpanii,  kierowało  się  przede  wszystkim  swoimi 

własnymi  interesami  politycznymi.  Dobro  społeczeństwa 

hiszpańskiego  było  rzeczą  drugorzędną,  o  ile  w  ogóle 

zagraniczni politycy brali je pod uwagę. Jedynym wyjątkiem 

od tej reguły był Watykan. 

background image

Watykan i Kościół w Hiszpanii 

Wat

ykan  był,  jak  zwykle,  w  wyjątkowej  sytuacji.  Z 

jednej strony musiał brać pod uwagę możliwość zwycięstwa 

Republiki  i  konieczność  prowadzenia  w  przyszłości 

negocjacji  z  komunistami.  Musiał  też  uwzględnić  fakt,  że 

przeciw  Franco  wystąpili  katoliccy  Baskowie.  Dlatego  też 

dopiero  14  września  1936  roku  Pius  XI  po  raz  pierwszy 

publicznie wypowiedział się w sprawie Hiszpanii. Stwierdził, 

że  republikanie  czuli  „zaiste  prawdziwie  szatańską 

nienawiść  do  Boga."

145

 

W  grudniu  1936,  ogłosił,  że 

pomordowani  księża  są  męczennikami  za  wiarę.  Nazwał 

komunizm  „głównym  wrogiem"  i  przestrzegł,  że  tragedia 

Hiszpanii  jest  preludium  do  rewolucji  w  całej  Europie.  Na 

koniec  papież  potępił  katolików,  którzy  współpracowali  z 
komunistami. Na dodatek, jak twierdzi liberalny historyk Gid 
Powers,  z  papieskiego  przyzwolenia  ustanowiono  w  wielu 

krajach antykomunistyczne kluby „Pro Deo", które miały za 
zadanie 

upowszechnianie 

wiedzy 

rzeczywistym 

przebiegu  konfliktu  w  Hiszpanii.

146

 

Ale  później  papież 

skrytykował  nacjonalistów  za  rozstrzelanie  16  baskijskich 

księży  i  za  utrzymywanie  stosunków  z  „tymi  poganami 
Mussolinim i Hitlerem."

147

 

Watykan  potępiał  obu  wrogów  chrześcijaństwa: 

brunatnego  i  czerwonego.  Dlatego  w  1937  roku  Pius  XI 

wydał  antynarodowo-socjalistyczną  Encyklikę  Z  palącą 

troską (Mit brennender Sorge), a zaraz potem Encyklikę O 
ateistycznym komunizmie (Divini Redemptoris). Dopiero 28 

sierpnia  1937  roku  Watykan  oficjalnie  uznał  rząd  Franco. 

Warto  nadmienić,  że  gorąco  o  to  zabiegał  najwierniejszy 

szermierz  sprawy  nacjonalistów  w  Watykanie,  Polak  - 

ojciec generał jezuitów, Włodzimierz hr. Ledóchowski.

148

 

W  samej  Hiszpanii  Kościół  od  początku  udzielał 

poparcia  nacjonalistom.  Bez  przerwy  też  wzywał  do 
umiarkowania.  Gdy  po  zdobyciu  prowincji  Asturias, 

falangiści  ogłosili,  że  jej  mieszkańcom  należy  się  dużo 

sroższa  kara,  niż  ta,  której  doświadczyli,  arcybiskup 

Santiago  gniewnie  przywołał  narodowych  radykałów  do 

porządku:  „Już  dosyć  było  zbrodni."

149

  Nowy  prymas 

Hiszpanii,  Isidoro  Goma  y  Tomas  występował  ostro 

przeciwko  „przesadnemu  nacjonalizmowi".  Były  prymas, 

kardynał  Segura,  powrócił  do  Hiszpanii  dopiero  w  lutym 

1939  roku,  ale  natychmiast  „potępił  Falangę  za  brak 

religijności  i  skrytykował  wpływy  [niemieckich]  narodowych 

socjalistów."

150

 

Wielu  zwykłych  księży  zagrzewało  powstańców  do 

walki. 

Część służyła na froncie jako kapelani. Niektórzy, jak 

ojcowie  marianie  w  Sewilli,  wstawiali  się  do  władz 

powstańczych,  aby  zaprzestać  egzekucji  rewolucjonistów.

background image

 

Jednak postawę przeciętnego duchownego katolickiego w 

tym  okresie  chyba  najlepiej  odzwierciedla  modlitwa  do 
Madonna de Pilar: 
 

Do  Ciebie,  o  Mario,  Królowo  Pokoju,  zawsze  się 

zwracamy, wierni synowie Twojej najukochańszej Hiszpanii, 

teraz 

oczernionej, 

obrażonej, 

splugawionej 

przez 

zbrodniczy  bolszewizm,  zdeprawowanej  przez  żydowski 
marksizm i poga

rdzonej przez dziki Komunizm. Modlimy się 

ze  łzami  w  oczach,  że  przyjdziesz  nam  z  pomocą  i  dasz 

ostateczne  zwycięstwo  wspaniałym  armiom  Wyzwoliciela  i 
Reconquistadora 

Hiszpanii,  nowego  [średniowiecznego 

króla-krzyżowca] Pelayo, Wodza! Viva Cristo Rey! 

Będący  na  pierwszej  linii  frontu  zwykli  księża,  nie 

wdawali  się  w  subtelności  wielkiej  polityki.  Wiedzieli,  że 

życie swoje i swych parafian zawdzięczają armii. Co więcej, 

byli przekonani, że tylko dzięki Franco mogą nadal otwarcie 

odprawiać  mszę  świętą.  Dlatego  dla  wielu  z  nich  wojna 

domowa była krucjatą przeciw złu. 

125 

Beatrix Herlemann, „Kommunistischer Wiederstand," 

w: Benz i Pehle, Lexicon, s. 36. 

126  Peter N. Carroll, The Oddyssey ofthe Abraham 

Lincoln Brigade: Americans in the Spanish Civil War, 
Stanford, CA, 1994; The Secret World of American 
Communism, 
red: Harvey Klehr, John Earl Haynes, and 
Fridrikh [gorevich Firsov, New Haven, CT. and London, 
1995, s. 153; Patrik von zur Miihlen, „Exil und 
Wiederstand", w: Benz i Pehle, Lexicon, s. 134. 

127 

Szurek, The Shattered, s. 85. 

128 

Szurek, The Shattered, s. 101, 124, 140, 289-290. 

129  Eric  Breindel,  „Mom,  Apple  Pie,  and  the  CPUSA",  w: 
National Review, 12 June 1995, s. 64. 

130

 Klehr, Haynes i Firsov, The Secret, s. 151-187. 

131. Johnson, Modern, s. 330; Herbert Romerstein, Heroic 

Victims: Stalin’s Foreign Legion in the Spanish Civil War
(Washington, DC: The Council for the Defense of Freedom, 
1994). 

132

 Szurek, The Shattered, s. 292. 

133  Wspomnienia  ochotnika  angielskiego:  Peter  Kemp, 

Minę  Werę  ofTrouble,  London,  1957;  irlandzkiego:  Eion 
O'Duffy, Crusade in Spain, London, 1938. 

134

 

List Stalina do przywódcy komunistycznego Diazaz 17 

października 1936. Carroll, The Last, s. 176. 

135.  List  Stalina  do  socjalistycznego  premiera  Legro 

Caballero z 21 grudnia 1936 roku. Carroll, The Last, s. 200. 

background image

136

 Thomas, TheSpanish, s. 459. 

137. Hitler s Tabletalk 1941-1943, 

with an „Introduction," by 

H. R. Trevor-Roper, London, 1953, s. 320. 

138.  TUTAJ BEDZIE NOWY PRZYPIS NR. 138 

Cyt. w Carr, 

Modern, 146. Opinie Hitlera na temat Hiszpan

ii, Kościoła 

Katolickiego, monarchii i konserwatyzmu w Henry Picker, red., 
HitlersTischgespräche im Führerhauptquartier: Enstehung, 
Struktur, Folgen des Nationalsozialismus
 

(München: Propyläen 

Taschenbuch bei Ullstein, 1993), 148-149, 158-159, 510-511, 516-
519, 598-599, 612-617, 644-645. 
 

138. The Oxford Companion to World War II, red.: I. C. B. 
Dear i M. R. D. Foot, New York and Oxford, 1995, s. 1034.  
139. Thomas, The Spanish, s. 229. 
140 Documents on German Foreign Policy, 1918-1945. 
Series D (1937-1945), Vol. III: Germany and the Spanish 
Civil War (1936-1939) 
Washington, D. C, 1950. 
141. John F. Coverdale,/to//a« Intervention in the Spanish 
Civil War, 
Princeton, N. J., 1975. 

142  F. Jay Taylor, The United States and the Spanish 

Civil War, New York, 1957; Richard P. Traina, American 
Diplomacy and the Spanish Civil War, 
London, 1976. 

143  Jill Edwards, The British Government and the 

Spanish Civil War, 1936-1939, London, 1979. 

144  Thomas, The Spanish, t02. 
145  Thomas, The Spanish, s. 281. 
146  Gid Powers, Not Without, s. 134-135. 
147  Thomas, The Spanish, s. 358. 
148 

Antonio Marąuina Barrio, La diplomacia Yaticana y la 

Espańa de Franco (1936-1939), Madrid, 1983. 

149  Thomas, The Spanish, s. 358 przypis 1.  
150  Thomas, The Spanish, s. 579. 

background image

CZĘŚĆ PIĄTA 

POLSKA HISZPANIA 

background image

W  przedwojennej  Polsce  zainteresowanie  konfliktem 

hiszpańskim  było  duże.  Jedni  podkreślali  grozę  rewolucji 
lewicowej  w  katolickim  kraju;  innych  rewolucja  ta 

fascynowała.  Niektórzy  lamentowali  nad  upadkiem 

eksperymentu  parlamentarnego  w  Hiszpanii;  inni  się  nim 
cieszyli.  Wielu  inte

resowały  międzynarodowe  implikacje 

konfliktu, a szczególnie udział w nim Związku Sowieckiego i 
III Rzeszy. 

W  sposób  pośredni  sprawa  hiszpańska  powróciła  po 

wojnie.  Weterani  z  Hiszpanii  znaleźli  się  w  grupie 

komunistów, 

przerzuconych 

do 

Polski, 

celu 

przep

rowadzenia  "odgórnej  rewolucji".  Wielu  z  nich 

znalazło  się  w  szeregach  partyjnej  nomenklatury.  Część 

padła  ofiarą  rozmaitych  czystek  podczas  kolejnych  walk  o 

władzę, odbywających się w partii komunistycznej. 

Hiszpania a II Rzeczpospolita Polska 

Hiszpańska wojna domowa odbiła się echem polemik 

na  łamach  przedwojennej  prasy.  Powołując  się  na 
komunistycznego  uczestnika  walk  w  Hiszpanii,  Seweryna 

Ajznera, lewicowy historyk Marian Zagórniak stwierdził, że: 

Ugrupowania  lewicowe  podjęły  akcję  solidarności  z 

rządem  republikańskim,  a  hiszpańska  wojna  domowa 

uaktualniła  problem  tworzenia  frontu  ludowego  w  Polsce, 

złożonego z socjalistów, ludowców i komunistów. Głównymi 

sprzymierzeńcami 

Republiki 

Hiszpańskiej 

były 

Komunistyczna  Partia  Polski  (KPP),  Polska  Partia 
Socjal

istyczna  (PPS)  i  socjalistyczne  partie  mniejszości 

narodowych  - 

żydowski  Bund,  ukraińska  USPD,  niemiecka 

DSAP, a także cztery duże centrale związków zawodowych, 

zrzeszające blisko 500 000 członków.

151

 

Po 

stronie 

rewolucjonistów 

stanęły 

prototypy 

dzisiejszy

ch  „autorytetów  moralnych".  Choć,  podobnie  jak 

na  Zachodzie,  większość  polskich  intelektualistów  nie  była 

komunistami, to również i tu całą kampanią propagandową 

dyrygowali komuniści. Tworzono kluby przyjaciół Republiki i 

grupy  nacisku.  Prasę  zalała  fala  prorepublikańskiej 

publicystyki.  Jak  w  1967  roku  otwarcie  przyznał  historyk 
komunistyczny: 

Sprawa Republiki Hiszpańskiej poruszyła głęboko koła 

twórczej  i  pracującej  inteligencji  polskiej.  Wacław 

Barcikowski  i  wielu  wybitnych  intelektualistów  czynnie 
zaanga

żowało  się  w  różne  akcje  na  rzecz  walczącej 

Hiszpanii. 

Publiczny 

wyraz 

swym 

sympatiom 

prohiszpańskim  [sic!  pro-republikańskim]  dają  Wincenty 

background image

 

Rzymowski,  Emil  Zegadłowicz,  Jarosław  Iwaszkiewicz, 

Tadeusz  Kotarbiński,  Mieczysław  Michałowicz,  Jan 
Nepomucen  Mi

ller,  Jan  Parandowski,  Andrzej  Strug,  Józef 

Wasowski,  Antoni  Słonimski,  Józef  Feldman,  Jan  Wyka  - 

który  sam  podąża  do  Hiszpanii,  Regina  Fleszarowa, 

Stanisław 

Szwalbe, 

Stefan 

Czarnowski, 

January 

Grzędziński, Irena Kosmowska, Jan Karol Wende, Wacław 
Rogowicz

,  Salamon  Jaszuński,  Ksawery  Pruszyński, 

Benedykt  Hertz,  Edward  Boye,  M.  Montwill-Mirecki,  Lucjan 

Szenwald,  Mieczysław  Berman,  Leon  Pasternak,  St. 

Ryszard Dobrowolski, Władysław Broniewski, Eryk Lipiński i 

wielu,  wielu  innych  pisarzy,  prawników,  malarzy,  poetów, 

aktorów,  lekarzy,  komunistów,  socjalistów,  bezpartyjnych  i 

ludzi, którzy daleko stali od komunizmu. 

Wielu  przedstawicieli  polskiej  inteligencji,  jak  obecny 

członek  Światowej  Rady  Pokoju,  laureat  Leninowskiej 
Nagrody  Pokoju  - 

Ostap  Dłuski,  Leon  Chajn  -  obecnie 

członek  Rady  Państwa,  Jan  Karol  Wende  -  dziś 

wicemarszałek  Sejmu,  Edward  Uzdański,  Stanisław 

Szwalbe i wielu innych, współorganizowało akcję werbunku 

ochotników do Hiszpanii i inne formy akcji solidarności [...]. 

Prasa  postępowa  głosiła  prawdę  o  Hiszpanii, 

obiektywnie 

analizowała 

sytuację, 

demaskowała 

najeźdźców,  opisywała  straszliwe  skutki  bombardowania 

Madrytu  przez  faszystów,  rozpowszechniała  apele 

wzywające do pomocy dla walczącego ludu hiszpańskiego. 

Po  stronie  Republiki  Hiszpańskiej  opowiedziały  się 

najlepsze  pióra  postępowej  polskiej  publicystyki  -  od 

komunistów,  wypowiadających  się  na  łamach  zarówno 

pism  nielegalnych,  jak  i  dostępnych  im  pism  legalnych, 

poprzez publicystów socjalistycznych aż do bezpartyjnych i 

postępowych i niezależnych [...]. 

Ksawery  Pruszyński,  pisarz  i  publicysta  katolicki, 

drukuje  w  latach  1936-

37  w  "Wiadomościach  Literackich" 

śmiałe  i  głośne  reportaże  z  Hiszpanii,  które  ściągnęły  na 
niego  gromy  reakcyjnej  publicystyki  katolickiej.  Joanna 

Gintułt  zamieszcza  w  1937  r.  w  "Wiadomościach 
Literackich"  przyjazne  dla  Republiki  korespondencje  

Barcelony  [...].  W  piśmie  "Naprzód"  ukazują  się  fraszki 

Benedykta  Hertza,  celnie  uderzające  w  bogobojne  i 

profrankistowskie środowiska. 

W  obronie  Republiki  bardzo  często  rozlega  się 

nami

ętny  głos  Jerzego  Borejszy.  Pisuje  on  wiele  o  tej 

sprawie  w  "Sygnałach",  w  "Głosie  Współczesnym",  w 

"Wiadomościach  Literackich"  i  w  "Czarno  na  Białem". 

Można  by  wymienić  dziesiątki  wybitnych  dziennikarzy  i 

publicystów,  wspomnieć  setki  pozycji  publicystycznych, 

reportaży, itp., których autorami byli: Wiktor Grosz, January 

Grzędziński,  Salomon  Jaszuński,  Wacław  Rogowicz, 
Lucjan  Szenwald,  Karol  Kuryluk,  Eleonora  Diamont, 

Andrzej Gil, Zygmunt Jarosz, Mieczysław Bibrowski i wielu

background image

innych znanych ludzi pióra, którzy namiętnie propagowali w 

społeczeństwie  polskim  sprawę  walki  o  wolność  ludu 

hiszpańskiego [sic!].

152

 

Tak wspomina swą działalność jeden z agentów 

wpływu, Mieczysław Bibrowski: 

Byłem jednym z tych, którzy brali czynny udział w kampanii 
prasowej  na  rzecz 

Hiszpanii  republikańskiej.  Od  lutego  do 

lipca  1936  r.  uczestniczyłem  w  wydawaniu  czasopisma 

będącego organem Frontu Ludowego inteligencji. Tygodnik 

nosił  tytuł  "Oblicze  Dnia"  i  w  ciągu  krótkiego  okresu  skupił 

wokół siebie  kwiat naszej inteligencji twórczej  z Andrzejem 

Strugiem,  Zofią  Nałkowską  i  Marią  Dąbrowską  na  czele,  a 

powstał  z  natchnienia  zwycięskiego  Frontu  Ludowego  we 

Francji  i  w  Hiszpanii.  Na  liście  jego  współpracowników 
figurowali  tacy  ludzie,  jak  Romain  Rolland,  Louis  Aragon, 
Paul Langevin [...].
 

"Oblicze Dnia" pozostawało w kontakcie z KPP, a ściślej 

z  „Czerwoną  Pomocą",  której  było  legalnym  organem. 

Utrzymywałem  wówczas  na  tej  płaszczyźnie  kontakt  z 

generalnym  sekretarzem  „Czerwonej  Pomocy",  Juliuszem 

Burginem.  Spotykałem  się  z  nim  często  w  mieszkaniu 

Kisiela  Rapaporta  przy  ulicy  Foksal.  Kiedyś  znalazł  tam 
schronienie w czasie choroby tow. [Zenon] Kliszko [...].
 

Mocne  przeświadczenie,  że  mamy  za  sobą  prawdę  i 

historię,  a  przed  sobą  przyszłość,  która  do  nas  należy, 

kazało  nam  sięgać  śmiało  i  bez  lęku  do  własnych 

dziejów,  ukazywać  ich  głębokie  cienie,  aby  tym  lepiej 

wydobyć  z  nich  światło.  A  światło  to  było  dość  silne, 

aby 

otoczyć, 

jak 

aureolą, 

walkę 

Hiszpanii 

republikańskiej  i  ugodzić  zarazem  obóz  rządzący 

wówczas  Polską.  Rzeczą  godną  uwagi  i  zastanowienia 

jest  fakt,  że  mimo  wyjątkowej  ostrości  i  zjadliwości 

ataku 

skierowanego 

bezpośrednio 

przeciwko 

oficjalnemu 

organowi 

sanacji, 

mimo 

gloryfikacji 

Hiszpanii  republikańskiej,  tak  wtedy  nie  lubianej  w 

kołach  rządowych,  i  mimo  otwartej  pochwały  Związku 
R

adzieckiego,  ówczesna  cenzura  [...]  jakby  struchlała, 

nie  próbowała  ingerować  nawet  jednym  słowem  [...]. 

Jak to wytłumaczyć? Może w ten sposób, że siła prawdy 

i  historii,  gdy  sięgaliśmy  do  nich  odważnie  i  ze 

znajomością  rzeczy,  nadawały  naszym  słowom  taki 

autorytet  moralny,  że  nie  śmiał  podnieść  na  nie  ręki 

nawet sfaszyzowany aparat władzy [...]. W każdym razie 

owe  polemiki,  choć  oczywiste,  jak  żadne  polemiki,  nie 

mogły  «obalić  ustroju»,  okazały  się  rzeczą  nad  wyraz 

pożyteczną,  zdolną  do  przejściowego  oczyszczenia 

atmosfery nawet w sanacyjnej Polsce, [podkreślenia moje - 
MJCh]."

153

 

background image

Inny  agent  wpływu,  January  Grzędziński  z  tygodnika 

Czarno  na  Białem  bez  zażenowania  opisał  swe  kontakty  z 

ośrodkami  Komintemu  w  Paryżu  oraz  przyznał,  że  w  jego 

piśmie  "poważne  miejsce  zajmowały  artykuły  [komunisty] 
Jerzego Borejszy" o Hiszpanii. 

154

 

Jak 

widzimy, 

mechanizmy 

propagandowego 

oddziaływania Kominternu w Polsce były identyczne, jak na 

Zachodzie.  Wykorzystywano  w  taki  sam  sposób  swobody 

obywatelskie 

do 

propagowania 

poglądów 

prokomunistycznych  i  używano  retoryki  socjal-liberalnej, 

występując  w  "obronie  wolności  i  demokracji"  czy  "klasy 

robotniczej". 

Prowadzono 

podobną 

lokalną 

międzynarodową  kampanię  integracji  ludzi  o  podobnych 

poglądach  na  rzecz  "Republiki".  I  tak  jak  na  Zachodzie, 

jedynie  niewielka  grupa  wtajemniczonych  agentów  Kremla 

sterowała robotą. I mimo że wielu intelektualistów w Polsce 

wzdrygałoby  się  przed  oskarżeniem  o  służenie  interesom 

Moskwy,  to  jednak  komuniści  jednoznacznie  ocenili  ich 

działalność jako pożyteczną dla swojej sprawy. 

Za  poparcie  rewolucji  w  Hiszpanii  oraz  za  całokształt 

działalności  na  rzecz  Związku  Sowieckiego,  wielu,  nawet 

bezpartyjnych, intelektualistów otrzymało zasłużone nagrody 

w  PRL.  Na  przykład,  specjalista  od  plagiatów  Rzymowski 
zost

ał  ministrem  spraw  zagranicznych  PRL;  Pruszyński  był 

ambasadorem  w  Holandii;  architekt  Miller  zasiadł  w  1945 
roku 

komunistycznym 

prezydium 

Krajowej 

Rady 

Narodowej. 

Mimo  dylematów  wewnętrznych,  z  jakimi  zmagali  się 

na 

przykład 

Pruszyński, 

czy 

inny 

przedstawiciel 

komunistycznej  dyplomacji  - 

Czesław  Miłosz,  musimy 

stwierdzić,  że  zbyt  często  dystans  między  komunizmem  a 
socjal-

liberalizmem  był  bardzo  niewielki.  Stosunek  między 

komunistami i postępową inteligencją, polegał na symbiozie 

komuniści  zniewalali  siłą,  postępowi  intelektualiści 

przekonywali do tego zniewolenia cukierkową prozą i poezją 

deterministycznej konieczności dziejowej. 

Z  kolei  frankistowskich  powstańców  poparli  polscy 

monarchiści,  konserwatyści,  chrześcijańscy  demokraci, 
narodowcy  i  narodowi 

radykałowie.  Związany  z  chadecją 

generał  Józef  Haller  stwierdził,  że:  "Walka  rozpoczęta  w 

Hiszpanii jest częścią ofensywy bolszewików na europejską 

cywilizację."  Ksiądz  kardynał  August  Hlond  przestrzegał 

przed  międzynarodowymi  implikacjami  konfliktu  i  podkreślał 

sowieckie zagrożenie dla pokoju: "wojna domowa rozpętana 

została 

wskutek 

bezpośredniego 

niebezpieczeństwa 

sowietyzacji  tego  kraju  i  może  ogarnąć  całą  Europę  tylko 

wtedy,  gdyby  Moskwie  udało  się  wciągnąć  mocarstwa  w 

tragedię hiszpańską."

155

 

Przed  wpływami  sowieckimi  i  groźbą  komunizmu 

ostrzegała  również  prasa  związana  z  ugrupowaniami 

prawicowymi.  Zagómiak  przyznaje  jednak,  że  prasa 

endecka,  chadecka  i  konserwatywna  krytykowały  też 

„wzrost

background image

 

wpływów niemieckich w Hiszpanii."

156

 Endecki 

Głos Narodu 

podk

reślał:  „Jest  dla  nas  obojętne,  kto  walczy  z 

komunizmem, 

byle 

nim 

walczył 

zwycięsko". 

Konserwatywny  Czas 

potakiwał:  „W  niewątpliwym  interesie 

Europy leży,  aby  generał Franco pokonał czerwony terror." 
Monarchistyczne 

Słowo  wyjaśniało:  „Czy  nie  wolelibyśmy, 

aby  Franco  z  Mola  sami  zwyciężyli  tanki  sowieckie  i 
aeroplany p. Bluma - 

bez pomocy Szwabów? Ależ owszem! 

Ale  czy  z  chwilą  pojawienia  się  ochotników  niemieckich  na 

terytorium  hiszpańskim  mamy  się  przerzucić  do  obozu 

probolszewickiego? Oczywiście, że nie."

157

 

Do  polemiki  włączyli  się  co  ważniejsi  przedstawiciele 

lewicy  i  prawicy.  Obłudnym  „obiektywizmem"  starał  się 

uwieść  czytelnika  propagandysta  komunistyczny  Jerzy 

Goldberg  („Borejsza").  Ten  późniejszy  szef  stalinowskiej 

„kultury” w PRL tak pisał o szalejącej w Hiszpanii rewolucji: 

Naród  hiszpański  wkroczył  na  drogę  istotnej 

przebudowy.  Oby  ta  przebudowa  wykorzeniła  chwasty, 

przełamała  przegrody,  hamujące  powrót  tego  wielkiego 

narodu  na  arenę  międzynarodową  w  glorii  postępu  i 

wolności.  Albowiem  historia  narodów  nie  zna  nic 

cenniejszego aniżeli wolność.

158

 

Z  kolei  Jędrzej  Giertych  swym  „subiektywnym 

ekskluzywizmem"  - 

jak  to  określił  Leszek  R.  Jasieńczyk-

Krajewski  - 

starał się  pokrzepić katolików, w szczególności 

narodowców.  Giertych  nie  udawał  obiektywnego  i  nie 

ukrywał  swych  przekonań  przed  czytelnikiem.  Tak  pisał  o 

powstaniu i powstańcach: 

Rzeczą, 

której 

chcę 

powiedzieć 

przedewszystkiem  [sic!]  jest  wielkość,  głębokość  i  piękno 
bohaterskiego  porywu  narodowej  Hiszpanji  [sic!].  Jestem 

pod mocnem wrażeniem tego napięcia uczuć narodowych i 

religijnych  hiszpańskiego  narodu,  który  ma  wszelkie  cechy 

napięcia  uczuć  krucjaty.  Pobyt  w  narodowej  Hiszpanji  był 

dla  mnie  jakby  zanurzeniem  się  w  ożywczej  kąpieli. 

Zanurzeniem  się  w  atmosferze  tak  podniosłej,  tak 
szlachetne

j, tak pięknej, - atmosferze, w której tak łączy się 

wiara  w  Boga  i  chęć  służby  Mu  z  miłością  Ojczyzny,  z 

umiłowaniem  tradycyj  [sic!]  i  ducha,  z  gotowością  do 

największych dla Boga i Ojczyzny ofiar, a zarazem z męską 

wolą  i  zdolnością  do  czynu  -  że  człowiek  w  tej  atmosferze 

staje  się  zarazem  i  lepszy  i  mocniej  sprężony  do  czynu. 
"

159

 

background image

Odbył  się  też  pojedynek  na  wiersze.  Komunista 

Władysław Broniewski opublikował „Śmierć i dynamit": 

Idą faszyści. Wiodą natarcie 

marokańskimi batalionami 
Madryt czerwony walczy 

zażarcie. Pięść podniesiona. 

Cześć i dynamit. 

Katolicy  natomiast  przypomnieli  proroczy  wiersz 

księdza Józefa Jarzębowskiego, napisany w 1935 roku, p. t. 

„Modlitwa do pięciu ran": 

Jezu Chryste.... I przygarnij swą 

ręką lewą rycerską, dumną 

Hiszpanię. Niech srebrzyste 

dzwony Sewilli rozproszą opar 
czerwony upiornej gwiazdy 

pięciornicy. Niechaj błękitna 

Madonna Murilla pobłogosławi 
szpady kute w Toledo, a 

bohaterski Cyd stanie na straży 

Pirenej zasłuchany w mistyczną 

pieśń Don Calderona dela 
Barca.
 

W  oblicz

u  tak  gwałtownych  sporów  publicystycznych 

rząd  RP  zachowywał  zadziwiający  spokój.  Nieoficjalnie 

sympatyzowano  z  generałem  Franco.  Oficjalnie  zaś  Polska 

prowadziła  politykę  zagraniczną  zgodną  z  linią  polityczną 

swoich  sojuszników  zachodnich.  Warszawa  uznała  rząd 

nacjonalistyczny  po  zakończeniu  wojny  domowej  na  wiosnę 

1939  roku  i  to  dopiero  wtedy,  gdy  został  on  oficjalnie 

aprobowany przez Londyn i Paryż. 

Jednocześnie Polska przez cały okres trwania konfliktu 

sprzedawała  broń  obu  stronom.  Sprawę  tę  naświetlił  w 
kwartalniku  Studia  Historyczne  lewicowy  badacz  Marian 

Zagórniak.

160

 

Dalsze  szczegóły  podał  liberalny  historyk 

Marek  Piotr  Deszczyński  na  łamach  pisma  Karta.  Stwierdził 

on, że Polska 

dostarczała  broń  obu  stronom,  ze  znaczną  jednak 

przewagą  na  rzecz  republikanów.  Nie  odgrywały  tu  roli 

sympatie  polityczne  władz  II  Rzeczypospolitej,  bliższe 

naturalnie  gen.  Franco,  czy  też  możliwość  zaszkodzenia 
stosunkom 

polsko-

niemieckim. 

Decydowały 

względy 

handlowe («czerwoni» dysponowali rezerwami finansowymi 
Hiszpanii) [...].
 

background image

W  latach  1936-

38  Polska  sprzedała  do  Hiszpanii 

sprzęt  wojskowy  wartości  ok.  190  min  zł(ok.  36  min 

dolarów).  Stanowiło  (oprawie  2/3  całej  wartości  polskiego 

eksportu  sprzętu  wojskowego  w  okresie  międzywojennym. 

Wojsko  Polskie  pozbyło  się  dzięki  temu  prawie  całych 

zapasów  starej  broni,  a  krajowe  fabryki  sprzedały  część 
nowej  produkcji  (niekiedy  wadliwej,  odrzuconej  przez 

komisje  odbiorcze  WP).  Odbiorcy  płacili  za  te  dostawy 

gotówką  w  dewizach  lub  złotem.  Uzyskane  z  kontraktów 

hiszpańskich sumy przyczyniły się do uratowania równowagi 

walutowej  państwa.  Kwoty  uzyskane  ze  sprzedaży  starego 

materiału  władze  wojskowe  przekazywały  zazwyczaj  na 
Fundusz Obrony Narodowej.

161

 

Najpewniej właśnie dlatego rząd RP tolerował w kraju 

stworzone  i  prowadzone  przez  agentów  NKWD  centrale 

handlowe,  zajmujące  się  zakupem  broni.  Podobnie  jak  w 

innych  stolicach  europejskich,  w  Warszawie  działała 
enkawudowska  firma  import-

export.  W  Gdyni  sowiecką 

agenturalną firmą spedycyjną działającą na rzecz Republiki 

kierował „Doktor Mylanos, poddany grecki."

162

 

Mimo to, władze polskie pomagały nacjonalistom tam, 

gdzie  nie  przeszkadzało  to  interesom  państwowym. 

Poselstwo  RP  w  Madrycie  dało  azyl  kilkudziesięciu 
przedstawicielom  elit  katolickich  i  prawicowych.  W  akcji  tej 

wyróżnił się poseł Marian Szumlakowski i konsul Kobyłecki. 
Jak wspomina konserwatysta Alfons Jacewicz: 

Podczas  wojny  domowej  uratowali  oni  od  pewnej 

śmierci  kilkudziesięciu  Hiszpanów  -  narodowców,  którzy 

znaleźli schronienie w gmachu poselstwa RP w Madrycie, a 

następnie  polskim  okrętem  wojennym  «Iskra»  zostali 

wywiezieni  z  Hiszpanii  do  Polski,  gdzie  znaleźli  opiekę  i 

pomoc zarówno u rządu, jak i u społeczeństwa.

163

 

Władze  polskie  nie  były  wyrozumiałe  dla  obywateli 

polskich,  walczących  w  Hiszpanii.  Zgodnie  z  prawem  RP, 

osoby,  służące  w  obcym  wojsku  bez  pozwolenia  władz, 

traciły  obywatelstwo  polskie.  Gdy  we  wrześniu  1938  roku 

rząd Republiki zaapelował na forum Ligi Narodów o pomoc 

w  repatriacji  ochotników  międzynarodowych  z  Hiszpanii, 

władze polskie sprzeciwiły się. Thomas dziwił się: „to prawie 

nie  do  wiary,  ale  Węgry  i  Polska  głosowały  przeciw  temu, 

aby Liga pomogła  w tym przedsięwzięciu.  Do tego stopnia 

te 
dwa 

małe 
kraiki 

były 
przer

ażon

e,  że 

mogły
by 
obraz

ić 
Hitler

Muss
olinie
go."

16

4

 

P

olska 
sprze

ciwiła 

się 
powr
otowi 
ochot

ników 

dwóc

powo

dów. 
Po 
pierw
sze, 

złam
ali 
oni 
praw
o  RP. 
Po 
drugi
e, 
Polsk

a  nie  potrzebowała  komunistów  i  innych  rewolucjonistów, 

którzy w każdej chwili gotowi byli poprzeć sowiecką agresję 
na kraj. 

 

background image

Ochotnicy z Polski 

Wojnę  domową  w  Hiszpanii  postrzegamy  w  Polsce 

przede  wszystkim  przez  pryzmat  uczestnictwa  w  niej 

obywateli polskich w szeregach Brygad Międzynarodowych. 

Oprócz  kilku  hagiograficznych  książek  i  artykułów  pisanych 

przez komunistów i sympatyków nie powstało jeszcze żadne 

poważne  naukowe  opracowanie  dziejów  „polskich" 

oddziałów walczących po stronie Republiki. 

Paul  Johnson  podaje,  że  do  Hiszpanii  przybyło 

najprawdopodobniej  5  000  ochotników  z  Polski.  Źródła 

komunistyczne  wymieniają  około  4  000.  Zginęło  w 

przybliżeniu  1  000,  z  czego  część  w  egzekucjach  NKWD. 

Niektórzy  z  nich,  jak  komisarz  Kazimierz  Cichocki 

(„Winkler"),  zostali  zaproszeni  specjalnie  w  tym  celu  do 

Moskwy. Większość zlikwidowano na miejscu.

165

 

Niewiele wiadomo o składzie społecznym i etnicznym 

polskich ochotników. Można założyć, że większość z nich to 

Polacy przebywający na emigracji zarobkowej w Europie 

Zachodniej. Opierając się na źródłach kominternowskich, 

Thomas twierdzi, że pierwszy batalion im. Jarosława 

Dąbrowskiego „składał się głównie z polskich górników, 

ostatnio zamieszkujących we Francji i Belgii."

166

 Ta 

informacja dotyczy pierwszych walk batalionu, które toczyły 

się w Madrycie w listopadzie 1936 roku. Bez odpowiednich 

dokumentów trudno jednak powiedzieć z całą pewnością, że 

byli to "polscy górnicy". 

Zachowała się natomiast relacja, która jednoznacznie 

wskazuje na to, że komuniści mieli kłopoty z rekrutacją 

Polaków przynajmniej w jednym rejonie Francji. Po podjęciu 
przez Komintern decyzji o utworzeniu Brygad 

Międzynarodowych, ekspozytura Komunistycznej 
Partii Polski (KPP) we Francj

i zwołała nadzwyczajne 

zebranie w St. Etienne. Przewodniczył mu Jan Rutkowski 

(„Szymon"), a wśród uczestników znaleźli się między innymi 

Janina Sochaczewska i Aleksander Szurek. Ten ostatni był 

odpowiedzialny za robotę partyjną w Rouen i okolicach. 
Szurek 

poskarżył się, że ma kłopoty z werbowaniem 

ochotników w swoim rejonie. Rutkowski obiecał pomóc. 

Według sprawozdania Szurka: 

emigranci [katoliccy] w tym rejonie byli bardzo religijni i 

nie  lubili  komunistów.  Grupa  komunistów  żydowskich  była 
bardziej  liczna 

[...].  Towarzysz  «Szymon»  (Jan  Rutkowski), 

przed
stawic
iel 
polski
ch 
[sic! 
komu
nistyc
znych] 
organi
zacji 
[emigr
acyjny
ch] 
przyb

ył  do 
Roue
n z St. 
Etienn
e.  Nie 

wygło

sił 

żadny
ch 

mów. 
Wyraz

ił  się 
prosto

<<Mu
simy 

jechać 
do 
Hiszp
anii. 
Musi
my 

znaleź

ć 

zwerb

ować 
ochot

ników

»[...j.  W  Rouen  jeden  Polak  nie  był  członkiem  partii 
[komunistycznej].  

background image

Udało  nam  się  skontaktować  z  kilkoma  czytelnikami  gazet 
polskich  [wydawanych  przez  Komintern].  Ani  jeden  z  nich 

nie  chciał  zostać  ochotnikiem,  a  my  nie  śmieliśmy  im  tego 
propo

nować. Jeśli chodzi o Żydów, którzy należeli do partii, 

to sytuacja była inna. Byli to Żydzi z Polski i Rosji, emigranci 

bądź ich dzieci, którzy uciekli przed [bolszewicką] Rewolucją 

Październikową.  Ja  chciałem  jechać  [do  Hiszpanii].  Jako 

czynny  działacz  Partii  Komunistycznej,  uznałem  to  za  swój 

obowiązek,  żeby  być  pierwszym  ochotnikiem.  Berta  [żona 

Szurka],  tak  samo  oddana  [komunizmowi]  jak  ja,  zgodziła 

się  ze  mną przede wszystkim dlatego,  że Partia  poprosiła i 

Partia  rozkazała.PRZYPIS  167  (JEST  Pod  SPODEM 

ODNOTOWANY, ALE NUMER TUTAJ ZNIKNąŁ). 

Jak  wynika  z  relacji  Szurka,  w  Rouen  prawie  nikt  nie 

zgłosił  się  na  ochotnika  do  Hiszpanii.  Nie  chcieli  iść  ani 
Polacy-

katolicy,  ani  Żydzi  z  Polski,  a  w  tym  i  Żydzi 

komuniści,  którzy  już  doświadczyli  na  własnej  skórze 

rewolucji  bolszewickiej.  Odmówił,  na  przykład,  komunista 

Meyer  Katz  („Piorun").  W  końcu  z  Rouen  do  Hiszpanii 

wybrało  się  pięciu  komunistów  „na  ochotnika",  czyli  na 

rozkaz  partii:  Ormianin,  dwóch  Niemców-uchodźców  i 

dwóch Żydów, jeden z Polski, a drugi z Łotwy. 

Jeśli  w  innych  miejscach  we  Francji  werbunek 

wyglądał  tak  samo,  to  trudno  uwierzyć,  że  w  pierwszych 

walkach  batalionu  im.  Dąbrowskiego  brali  udział  „polscy 

górnicy".  Należałoby  raczej  podejrzewać,  że  byli  to 

zawodowi  rewolucjoniści  z  Polski,  którzy  podawali  skład 

swego  oddziału  jako  „polski"  i  „proletariacki".  Ta  sztuczka 

propagandowa  Kominternu  miała  za  cel  po  pierwsze, 

udowodnienie,  że  oskarżenia  antysemitów,  jakoby  Brygady 

Międzynarodowe  były  „żydowskie"  są  nieprawdziwe,  a  po 

drugie  podkreślenie  rzekomo  „robotniczego"  charakteru 

oddziałów  ochotniczych.  W  ten  sposób,  propaganda 

utrwalała  też  marksistowski  stereotyp,  zgodnie  z  którym  w 

Hiszpanii toczyła się "walka klas", a grupy ochotników miały 

charakter  "internacjonalistyczny".  Toteż  słowo  „robotniczy", 
w  odniesieniu  do  Brygad,  wytrwale  powtarzali  wytrawni 

komunistyczni 

propagandyści 

ze 

stajni 

Willi'ego 

Münzenberga, a wśród nich Jerzy Borejsza.

168

 

Oczywiście  nie  jest  wykluczone,  że  w  późniejszym 

okresie wśród ochotników z Polski rzeczywiście przeważali 

„polscy 

górnicy." 

Trzeba 

to 

jednak 

udowodnić, 

przeprowadzając 

rzetelne 

badania 

statystyczne. 

Odpowiednie  dokumenty  czekają  w  Moskwie.  To  samo 

dotyczy  roli  KPP  w  oddziałach  ochotników  z  Polski.  Na 

razie  wiadomo  tylko,  że  w  jednej  z  kompanii  „batalionu 

słowiańskiego"  w  zebraniach  partyjnych  uczestniczyli: 

przewodniczący  Aleksander  Bekier  („Ferry"),  Józef  Kutin, 

Zygmunt  Gutt  („Simon"),  Chaim  Pencz  („Chari")  i 
Aleksander  Szurek.  Komisarzem  politycznym  kompanii 

został „Leszek Bastacki" z Wilna. 

169

 

background image

Oprócz  ideowych  rewolucjonistów  w  szeregach 

„batalionu słowiańskiego" znalazły się takie obieżyświaty, jak 

na  przykład  Franciszek  Czapliński,  który  uprzednio  służył  w 

Legii  Cudzoziemskiej,  jak  również  polscy  marynarze, 

uprowadzeni  przez  rewolucjonistów  ze  statków  marynarki 

handlowej, które zawinęły do portów Republiki.

170

 

Wśród  ochotników  pojawili  się  też  domniemani  i 

prawdziwi  agenci  obcych  wywiadów.  Według  wspomnień 

jednego  z  komunistów,  Jerzy  Puternicki  został  wysłany  do 

Hiszpanii  rzekomo  przez  polską  i  francuską  policję. 

„Zdemaskowano  go  jako  agenta  konsula  polskiego  w 
Madrycie."

171 

Bez wątpienia został rozstrzelany. Jednak nigdy 

nie  przedstawiono  żadnych  konkretnych  dowodów  winy 
Puternickiego.  Jego  przypadek  jest  bardzo  podobny  do 
tragedii  Alberta  Wallacha.  Ten 

żydowski  ochotnik  z  USA 

zniechęcił  się  do  rewolucji  i  postanowił  wrócić  do  domu.  W 

tym  celu  skontaktował  się  z  amerykańskim  konsulem. 

Współtowarzysze oskarżyli go jednak o szpiegostwo i został 
rozstrzelany.

172

 

Prawdziwym wywiadowcą w grupie ochotników z Polski 

był  Tadeusz  Ungar  („Kowalski").  Ten  student  prawa 
Uniwersytetu  Jana  Kazimierza  we  Lwowie  związany  był  z 
radykalnym 

skrzydłem 

Młodzieży 

Wszechpolskiej 

Stronnictwa  Narodowego.  Zmuszony  był  uciekać  przed 
polską  policją  do  Czechosłowacji.  Gdy  wybuchła  wojna  w 
Hiszpanii,  Ungar  zdecydował  się  dołączyć  do  powstańców. 
Nie  miał  pieniędzy  na  podróż,  więc  zgłosił  się  do  biura 
Kominternu 

Pradze 

pojechał 

ochotnikami 

komunistycznymi.  W  tym  czasie  nawiązał  kontakt  z 
wywiadem polskim, słynną „Dwójką". W Hiszpanii przez jakiś 
czas  przebywał  po  stronie  rewolucjonistów.  Następnie 
przeszedł  linię  frontu  i  dołączył  do  sił  generała  Franco. 
Walczył  w  szeregach  powstańczych,  nadal  wypełniając 
zadania dla polskiego wywiadu.

173

 

Według hiszpańskiego historyka wojskowości Jose 

Louis de Mesa rząd RP sprzedał Hiszpanii Narodowej pewną 
ilość samolotów. Dlatego w lutym 1937 r. Polska przysłała 
wraz ze sprzętem pięciu mechaników. Wcześniej, bo w 
sierpniu 1936 r., źródła hiszpańskie nadmieniają, że w 
szeregach powstańczych znaleźli się czterej polscy piloci: 

“hrabia Kazimierz Lasocki,” Tadeusz Czarkowski-Gajewski, 
Adam Szarek, oraz Kazimierz Lubinski (Łubieński?), który w 
rzeczywistości ponoć nazywał się Ziembiński. De Mesa 
wymienia też pilotów Tadeusza Strychskiego oraz Tadeusza 
Bu

jakowskiego. Powietrzne walki tego pierwszego opisało 

warszawskie pismo 

Dobry Wieczór. Oprócz tego dla 

Nacjonalistów latał polski pilot o nazwisku czy też 
pseudonimie “Kadet”. 

Dużo więcej naszych rodaków walczyło na lądzie niż 

w powietrzu. W jednym z karli

stowskich szwadronów 

kawalerii znajdował się porucznik “hrabia Orłowski.” 
Chodziło o Ludwika Karola hr. Lubicz-Orłowskiego. Od 
początku 1937 r. brał udział w wielu bitwach i potyczkach. 
Po pewnym czasie, poróżniwszy się ze swoim hiszpańskim 
dowódcą por. Orłowski wraz ze swym angielskim kolegą 
Peterem Kempem odmeldowali się z oddziału i przeszli do 
Francji. Anglik później wrócił do Hiszpanii, podczas gdy 
Polak wyjechał do domu. 

Stanisław Śliski “tal vez polaco,” służył w VI Chorągwi 

karlistów. Wyróżnił się w bitwie nad Ebro. W XIV Chorągwi 
walczył Zbigniew Kantiecki (“Zbiguendo Cantiecekki”) “bez 
wątpliwości pochodzenia polskiego,” a w XVIII Hipolit Bron-
Broniek. W Legii służyli m.in., Kazimierz Rawiski w 18 
kompanii V Chorągwii; Walenty Adam Heuchert w 35 
ko

mpanii IX Chorągwii; w II Chorągwi Józef Sroka; w VI 

Oskar Jan Kiwicz (“Civich”); w VII Antoni Szpuła (“Szypua”); 
w XII Wincenty Brask (“Brasque”). Wszyscy oni w papierach 
wojskowych wymienili polski jako język ojczysty. Na pewno 
nie wyczerpuje to tematu P

olaków w Legii. De Mesa 

zapomniał wymienić na przykład ppor. Antoniego Pardo, 
którego walkę pierwszy przypomniał po latach Cezary 
Taracha. 

Płk. Andrzej książe Radziwiłł (którego de Mesa opisał 

jako Rosjanina) zameldował się w Hiszpanii 16 sierpnia 
1937 r. 

Przyłączył się do Francuzów pod komendą de 

Marsagny, którego najpewniej poznał podczas wojny 
polsko-

bolszewickiej. Oddział ten włączono w skład 

background image

karlistowskiej 6 Brygady Nawarskiej, którą wkrótce 
desygnowano jako batalion “D”  im. Świętego Fernanda w 
ramach 

63 dywizji. Książe Radziwiłł walczył w kampanii 

północnej, aż zachorował i trafił do szpitala w październiku 
1937 r.  Na początku roku następnego powrócił do jednostki 
w Jaca, lecz niezaleczona choroba wnet zmusiła go do 
ponownego opuszczenia szeregów, do których już do końca 
wojny nie wrócił. 

Tylko tyle konkretnych informacji o Polakach u de 

Mesa. Jednak książę Radziwiłł nie był jedyną osobą, której 
narodowość de Mesa pomylił. Rotmistrz kawalerii 
Wieńczesław Łukasiewicz jest wymieniony jako “Rosjanin 
poch

odzenia polskiego, katolik, w wieku lat 40, który chce 

zwalczać komunizm”. Zwykle rusyfikacja oznaczała przejście 
na prawosławie. W związku z tym można przyjąć, że rtm. 
Łukasiewicz był Polakiem, który walczył w szeregach Białych 
Rosjan przy Karlistach. 

W innych wypadkach sprawa nie jest tak prosta. 

Według autora, por. piechoty Włodzimierz Kowalewski 
(“Vladimir Kowalewsky”) miał być Rosjaninem, jak również 
Jerzy Kochanowski (“Georges de Kochanowski”) to ochotnik 
“narodowości rosyjskiej”. Nic o nich nie wiadomo. 

Natomiast “Karl Barteonski,” który zgłosił się na 

ochotnika do Legii w październiku 1938, miał być “Niemcem”. 
Jako “Niemiec” występuje też Alfons Malanowski (“Alphons 
Malanowsky”). Nie znana jest narodowość ochotnika o 
nazwisku “Juan Diez Kozki” (Jan Dyskowski?), którego de 
Mesa wymienia jako legionistę znającego niemiecki. Mimo, 
że z pewnością byli oni cudzoziemcami, nie wiadomo czy 
“Antonio Dramiski” (Antoni Dramiski?) albo “Wladislao 
Chockam” (Władysław Czokam?) byli Polakami. 

De Mesa pozostawia bez 

odpowiedzi ilu Polaków 

walczyło w Hiszpanii. Nie zastanawia się też dlaczego tam 
się znaleźli.

9

 

                                                      

9

 

José Luis de Mesa, Los Otros Internacionales: Voluntarios extranjeros 

desconcidos en la Bando Nacional durante la Guerra Civil (1936-39) 
(Madrid: Ediciones Barbarroja, 1998), 83, 94-98, 140, 152, 162, 201, 256; 

Wśród  ochotników  z  Europy  Wschodniej  dwóch 

przeszło  do  historii  dzięki  literaturze.  Prototypem  bohatera 
książki  Komu  bije  dzwon  był  podobno  Antoni  Chrost  z 
Wars

zawy.  Chrost  zabrał  ze  sobą  Hemingwaya  na  jednąz 

wypraw  sabotażowych  za  linię  frontu.  W  nagrodę  pisarz 
uczynił  go  pierwowzorem  postaci  amerykańskiego 
rewolucjonisty. Z kolei generał Golz, inna postać z tej samej 
"hiszpańskiej"  powieści  Hemingwaya,  to  sowiecki  oficer 
polskiego  pochodzenia  Karol  Świerczewski  („Walter").  Jak 
wspomina  adiutant  „Waltera",  Hemingway  niestety 
zapomniał  przekazać  czytelnikowi  prawdziwy  obraz  tej, 
jakże  barwnej,  postaci.  Jak  wielu  Sowietów,  Świerczewski 
nagminnie  nadużywał  alkoholu,  miał  zwyczaj  dowodzić  w 
samych  majtkach,  a  dezerterów  rozstrzeliwał  osobiście. 
Rozkazał 

                                                                                                                      
Wacław Pardo, Polski legionista generała Franco (Radom: Polskie 
Wydawnictwo Encyklopedyczne, 2001). 
 

background image

likwidować  jeńców,  lecz  nie  szczędził  też  własnych  ludzi. 
Kazał,  na  przykład,  zastrzelić  oficera,  który  usiłował 
utrzymywać 

wśród 

rozwydrzonych 

rewolucjonistów 

wojsk

ową  dyscyplinę.  Świerczewski  zostawił  w  Związku 

Sowieckim  żonę,  ale  w  Hiszpanii  znalazł  sobie  kochankę. 
Na  całe  szczęście  dla  tej  kobiety,  Stalin  odmówił 
Świerczewskiemu  pozwolenia  na  przywiezienie  konkubiny 
do  Kraju  Rad.  Przypomnijmy  też,  że  „Walter”  został  
oddelegowany  z  GRU  do  Hiszpanii,  gdzie  pełnił  funkcję 
szefa  sowieckiego  wywiadu  wojskowego.

174

    (Informacje  te 

są  interesujące  przede  wszystkim  w  świetle,  stworzonej  w 
PRL,  hagiograficznej  propagandy  „o  człowieku,  co  kulom 
się  nie  kłaniał,"  czy  też  „ukochanym  przez  wszystkich, 
legendarnym «el generał polaco»".

175

Jak przyznają zgodnie obserwatorzy po obu stronach, 

rewolucjo

niści  z  Polski  bili  się  z  wielkim  zacięciem  i 

oddaniem - 

szczególnie na początku - pod Madrytem i pod 

Guadalajara. 

Musimy pamiętać jednak, że nie bili się pod 

znakiem Orła Białego czy pod biało-czerwoną flagą. Na 
przykład  sztandar  oddział  im.  Dąbrowskiego  był 
czerwony z sowieckim sierpem i młotem. Obowiązywały 
sowieckie  zwyczaje  wojskowe.  Salutowano  zaciśniętą 
pięścią.  Do  przełożonego  zwracano  się  "towarzyszu 
komisarzu" 

lub 

"towarzyszu 

majorze". 

ich 

świetlicach  i  okopach  można  było  znaleść  portrety 
Stalina  czy  Lenina  oraz  propagandę  komunistyczną. 
"Dąbrowszczacy"  na  mundurze  nosili  trójramienną 
gwiazdę - znak Frontu Ludowego. Walczyli o komunizm. 
Przyznaje  to  otwarcie  jedna  z  ochotniczek  z  Polski, 
nawiązując  ze  wzruszeniem  do  "tych  krwawych,  lecz 
pięknych 

czasów, 

gdy 

słowa 

internacjonalizm 

proletariacki  realizowały  się  w  każdym  czynie  i  w 
każdym  geście"

176

.  Inny  żydowski  komunista  z  Polski, 

który  służył  w  XIII  Brygadzie,  nazwał  to  dosadniej:  „Nikt 
nie  zaprzeczy,  że  walczyli  i  ginęli  z  imieniem  Stalina  na 
ustach.”

10

 

                                                      

10

 Artur Kowalski, 

Kochałem ją nad życie: Wspomnienia byłego 

Po 

pewnym 

czasie 

oddziały 

zagranicznych 

ochotników  zreorganizowano.  Wielu  „dąbrowszczaków" 
wcielono do nowoutworzonej XIII Brygady.  Stanowili  w niej 
większość. 

Resztę 

składu 

jednostki 

uzupełniono 

rewolucjonistami  z  innych  krajów  Europy  Wschodniej.  To 
XIII Brygada w maju 1937 roku uczestniczyła w niesławnej 
rzezi  w  Sanktuarium  Matki  Boskiej  z  Cabeza  (Santa  Maria 
de la Cabeza) w Sierra Morena. Jednak w lipcu 1937 roku 
XIII „polska" Brygada zbuntowała się. Jak podaje Thomas, 
jej  członkowie  samowolnie  wycofali  się  z  pola  bitwy, 
odmówili  dalszej  walki  i  omalże  nie  zlinczowali  swego 
dowódcy. Za karę XIII Brygadę ponownie zreorganizowano. 
Jej  członkowie  musieli  przejść  przez  obowiązkową 
„reedukację".  Nie  wiadomo,  ilu  za  karę  rozstrzelano. 
Później  ochotnicy  z  Polski  uczestniczyli  jeszcze  w  kilku 
przegranych bitwach. We wrześniu 1938 roku wycofano ich 
z  frontu.  W  grudniu  1938  roku  wszys

tkich  ochotników 

zagranicznych  wyproszono  z  republikańskiej  Hiszpanii. 
Większość z nich została internowana we Francji.

177

 

W  czasie  II  wojny  światowej  część  polskich 

weteranów  hiszpańskiej  rewolucji  pracowała  w  sowieckim 
wywiadzie  i  we  francuskim  komunistycznym  podziemiu. 

Część  została  przerzucona  przez  NKWD  do  okupowanej 

przez 

Niemców

                                                                                                                     
komunisty (Schlossberg-Rosenheim: Kontrast-Offset-Druck, 1986), 274. 

background image

Polski, gdzie współtworzyli Polską Partię Robotniczą (PPR) 

i  Gwardię  Ludową  (GL).  Inni  „Hiszpanie"  znaleźli  się  w 

Związku Sowieckim i w 1944 roku wraz z Armią Czerwoną 
zjawil

i się w Polsce. 

Hiszpania w PRL 

Kariera "Hiszpanów" w PRL zaczęła się w 1942 roku, 

gdy  do  tzw.  Generalnego  Gubernatorstwa  przybyło 

kilkunastu  weteranów  rewolucji  w  Hiszpanii  na  czele  z 

Bolesławem Mołojcem („Edward") i Stefanem Kilianowiczem 

(„Grzegorz Korczyński"). Dołączyli oni do towarzyszy z tzw. 

Grupy  Inicjatywnej,  przysłanych  wcześniej  ze  Związku 

Sowieckiego  w  celu  utworzenia  PPR.  Jak  przyznał 

przywódca tej organizacji, Władysław Gomułka („Wiesław"): 

mieszanymi  uczuciami  słuchałem  [Pawła]  Findera, 

je

go  informacji  i  zarazem  instrukcyjnych  wskazówek 

naświetlających  rolę,  zadania  i  oblicze  PPR.  Wynikało  z 

nich,  że  kierownictwo  Kominternu  -  realizujące  zawsze 

dyrektywy  WKP(b)  [sowieckich  komunistów]  -  nowo 

powołanej  partii  nadało  niejako  dwa  oblicza:  jawne  i 
tajne 

[podkreślenie  moje  -MJCh].  Na  jawne  oblicze  partii 

składała  się  cała  nie  skrywana  przed  nikim  działalność 

podziemna, tajne zaś, czyli skrywane przed narodem, miały 

pozostać  powiązania  kierownictwa  partii  z  Moskwą,  z 
Kominternem, 

uznawanie 

ich 

prz

ynależności 

do 

Międzynarodówki  Komunistycznej.  O  tym  drugim,  tajnym 

aspekcie  oblicza  partii  wiedział  jedynie  w  stopniu  bardzo 

zróżnicowanym  jej  kierowniczy  aktyw.  Najgłębiej  znała  te 

sprawy  trójka  kierownicza  partii  wchodząca  w  skład 
pierwszej Grupy Inicja

tywnej. Aktyw krajowy PPR był w tym 

przedmiocie  na  ogół  powierzchownie  zorientowany  z 

wyjątkiem  tych  działaczy  PPR,  którzy  współpracowali  z 
wywiadem radzieckim [NKWD].

178

 

Jak  jednoznacznie  udowodnił  to  Piotr  Gontarczyk,  z 

racji swych enkawudowskich koneksj

i, zarówno Mołojec, jak 

i  Korczyński,  byli  głęboko  związani  z  „tajnym  obliczem" 

PPR.  Mołojec  zginął  wkrótce  w  jednej  z  najbardziej 

tajemniczych  czystek  wewnątrzpartyjnych,  kiedy  to 
towarzysze  denuncjowali  siebie  nawzajem  do  Gestapo,  a 

komunistyczne 

bojówki 

partyjne 

likwidowały 

poszczególnych przywódców. 

Korczyński  bez  powodzenia  próbował  tworzyć 

partyzantkę  na  Lubelszczyżnie.  Poza  sporadycznymi 

aktami  sabotażu,  jej  działalność  polegała  głównie  na 

rabowaniu  ludności  polskiej  i  mordowaniu  działaczy 
niepodleg

łościowych  oraz  przedstawicieli  miejscowych  elit. 

Korczyński 

przeprowadził 

też 

czystkę 

background image

wewnątrzorganizacyjną; jej przyczyną były zatargi związane 

z podziałem zdobycznych pieniędzy, kosztowności i innych 

przedmiotów.  Zginęło  wtedy  kilku  Polaków  i  duża  grupa 

Żydów. Najprawdopodobniej od maja 1943 Korczyńskiemu 

towarzyszył  oficer  NKWD  i  sowiecki  komisarz  polityczny. 

Latem  1944  roku  Korczyński  doczekał  się  przybycia  wojsk 
sowieckich .

179

 

Wraz  z  Armią  Czerwoną  w  Polsce  centralnej  zjawiła 

się reszta „Hiszpanów". Najbardziej aktywni z nich służyli w 

NKWD.  Już  18  października  1943  roku  w  Związku 

Sowieckim  stworzono  namiastkę  „wojsk  wewnętrznych" 

przeznaczonych  do  działania  w  Polsce.  Dowództwo 
powierzono  rewolucjonistom  z  Hiszpanii:  Henrykowi 

Toruńczykowi,  Leonowi  Rubinsteinowi  i  Juanowi  Puertas 

Garcii. Oczywiście, dozorowali ich oficerowie NKWD, jak na 

przykład weteran wojny w Hiszpanii Starinow. W lipcu 1944 

roku „szturmowcy" Toruńczyka stanowili „ochronę PKWN w 

tych  historycznych  dniach  ukonstytuowania  się  władzy 
ludowej."

180

 

Komuniści  organizowali  Urząd  Bezpieczeństwa  i 

Milicję  Obywatelską.  Do  „szturmowców"  Toruńczyka 

dołączył  Korczyński  z  partyzantami  komunistycznymi  z 

czasów  okupacji.  W  ramach  wojsk  wewnętrznych  tworzyli 

tzw. 

„bandy 

pozorowane". 

Wybuchło 

powstanie 

antysowieckie.  Współtowarzysz  Toruńczyka  z  Hiszpanii, 

Eugeniusz Szyr, tak opisywał tamte dni: 

Była  to  jednostka  słaba,  o  niskim  poziomie  moralno-

politycznym.  A  sytuacja  nagliła.  W  rejonie  zamojskim 

rozpoczęły  działalność  zbrojne  bandy,  rekrutujące  się  z 

byłych żołnierzy AK, w Hrubieszowskiem tereny południowe 

zostały  opanowane  przez  ukraińskich  faszystów  z  UPA. 

Jednocześnie działają tam zbrojne oddziały polskiej reakcji. 

Alarmujące  wieści  przychodzą  również  z  Biłgoraju  i  innych 

powiatów.

181

 

Niedługo potem na bazie 4 Dywizji Piechoty stworzono 

Korpus  Bezpieczeństwa  Wewnętrznego  (KBW).  Była  to 

jednostka policyjna wzorowana na NKWD i SS a podlegała 

Ministerstwu  Spraw  Wewnętrznych  (MSW).  Toruńczyka 

przesunięto  na  stanowisko  zastępcy  dowódcy,  którym 

został sowiecki generał Bolesław Kieniewicz. W szeregach 

wojsk wewnętrznych, oprócz Korczyńskiego, znaleźli się też 

„dąbrowszczacy"  Komar  i  Hibner.  Wspólnie  „ustanawiali 

władzę ludową". 

Po  zdławieniu  powstania  antysowieckiego,  nadszedł 

czas  podziału  władzy.  Obowiązywała  zasada  -  im  bardziej 

zasłużony  towarzysz,  tym  wyższe  stanowisko.  „Hiszpanie", 

z  racji  na  długi  staż  rewolucyjny,  cieszyli  się  szczególną 

popularnością,  podobnie  jak  i  symbole  rewolucji,  które 

przywieźli z Hiszpanii. 

background image

Na  prawie  45  lat  oficjalnym  organ

em  „ludowego" 

Wojska  Polskiego  został  Żołnierz  Wolności,  gazeta 

wydawana  niegdyś  w  Hiszpanii  dla  ochotników  z  Polski. 
Ideowe i historyczne korzenie 

Żołnierza Wolności nie miały 

nic  wspólnego  z  tradycją  oręża  polskiego.  Redaktor  tego 
pisma  w  Hiszpanii,  Miec

zysław  Szleyen,  został  jego 

pierwszym redaktorem naczelnym w PRL. Sprawował swe 

stanowisko dożywotnio. 

Największą  karierę  zrobił  Eugeniusz  Szyr.  Najpierw 

pełnił  funkcję  politruka  w  Głównym  Zarządzie  Politycznym 

"ludowego"  Wojska  Polskiego.  Potem  był  wieloletnim 

członkiem  komunistycznych  władz  naczelnych  PRL: 
Komitetu 

Centralnego 

Polskiej 

Zjednoczonej 

Partii 

Robotniczej  i  Biura  Politycznego,  ministrem  budownictwa  i 
wicepremierem.

182

 

Inni  „Hiszpanie"  też  nie  mogli  narzekać.  Jan 

Rutkowski  został  szefem  osławionego  Głównego  Zarządu 

Informacji  „ludowego"  Wojska  Polskiego.  Grzegorz 

Korczyński był wiceministrem bezpieczeństwa publicznego, 

Wacław  Komar  dowodził  wywiadem  wojskowym,  a 

Stanisława  Flato  zrobiono  jego  zastępcą.  Franciszek 

Księżarczyk  był  komendantem  wojewódzkim  MO  w 
Rzeszowie,  Warszawie  oraz  w  Krakowie.  Tylko  Henryka 

Toruńczyka  formalnie  odsunięto  od  sprawowania  funkcji, 

bezpośrednio  podlegających  NKWD.  Od  1950  do  swej 

śmierci  w  1966  roku  Toruńczyk  pozostał  na  stanowisku 
dyrektora 

generalnego 

Ministerst

wie 

Przemysłu 

Lekkiego. 

Żony  weteranów  z  Hiszpanii  również  korzystały  z 

koniunktury. Na przykład, Eugenia Łozińska, żona Romana 

Korneckiego,  została  naczelną  redaktorką  jednego  z 

wydawnictw  państwowych.  Irena  Twardowska-Domańska, 

żona  dra  Mieczysława  Domańskiego  („Dubois"),  otrzymała 

w  nagrodę  stanowisko  prezesa  Polskiego  Czerwonego 

Krzyża.  Nie  można  jednak  powiedzieć,  że  była  godną 

następczynią hr. Marii Róży Tarnowskiej. 

Mimo,  że  „Hiszpanie"  utrzymywali  osobiste  kontakty 

między sobą, związani byli z różnymi frakcjami partyjnymi. 

Niosło  to  za  sobą  pewne  ryzyko.  Pod  koniec  lat 

czterdziestych,  w  czasie  nagonki  na  „skrzywienie 
prawicowo-

nacjonalistyczne" 

Gomułki, 

aresztowano 

Korczyńskiego.  Na  początku  lat  pięćdziesiątych,  podczas 

kampanii przeciw szpiegom i „kosmopolitom", aresztowano 

m.in. Komara i Flato. Korczyńskiego i kilku innych okrutnie 

torturowali  ich  towarzysze  z  UB.  Dla  niektórych  ubecy  byli 

bardzo  wyrozumiali.  Na  przykład,  Irena  Twardowska-

Domańska  została  aresztowana  w  1953  roku.  Podczas 
aresztowani

a  musiała  stać  przed  przesłuchującymi  ją 

policjantami.  Po  chwili  zbulwersowana  oznajmiła:  „po  raz 

pierwszy  wżyciu  stoję,  a  panowie  siedzą."

183

  Ubecy 

zawstydzili się i przynieśli jej krzesło. 

background image

Takie  zdarzenia  w  pewnym  stopniu  tłumaczą 

sentyment,  jaki  mają  niektóre  osoby  ze  środowisk 

komunistycznych 

do 

początków 

PRL. 

Środowisko 

niepodległościowe  nie  doświadczyło  takiej  kurtuazji  ze 
strony komunistycznej policji. 

W 1956 roku, w czasie kolejnych rozgrywek wewnątrz-

partyjnych, "Hiszpanie" odegrali decydującą rolę. O władzę 

walczyły  ze  sobą  dwie  frakcje  PZPR,  obie  zabiegające  o 

poparcie  u  Gomułki.  Hasłem  pierwszej  był:  "nacjonalizm 
antysemicki", drugiej natomiast "nacjonalizm antysowiecki". 

Wpływowi  „Hiszpanie"  opowiedzieli  się  za  opcją 

„nacjonalizmu 

antysowieckiego".

11

 

ten 

sposób 

dotychczasowy  dowódca  KBW  Dawid  Hübner  vel  Juliusz 

Hibner  został  wiceministrem  spraw  wewnętrznych.  Na 

dowódcę KBW mianował, właśnie zwolnionego z więzienia, 

Wacława  Komara,  u  którego  z  kolei  szefem  sztabu  został 
inny  weteran  z  Hiszpani

i,  „Edward  Koniński".  Wojsko  pod 

ich  dowództwem  stało  się  elementem  przetargowym  w 

negocjacjach między komunistami polskimi a sowieckimi. 

Przeciętny  Polak  nie  rozeznawał  się  w  bizantyjskim 

charakterze  frakcyjnych  rozgrywek  komunistów.  Opinia 

publiczna  była  przekonana,  że  „wojsko"  chce  walczyć  o 

niepodległość 

Polski. 

„Hiszpanie" 

doświadczyli 

niespodziewanej 

popularności 

ze 

strony 

rozentuzjazmowanej „ulicy". W październiku 1956 roku tłum 

niósł  Edwarda  Konińskiego  na  ramionach  pod  gmachem 
Komitetu  Centralnego  PZPR  w Warszawie.  To  wydarzenie 

tak skomentował jeden z jego przyjaciół: „Edek był Żydem i 

wyglądał na Żyda. [Ale] zależy, co taki Żyd robi i jakim jest 

Żydem."

184

 

Widocznie  Żydzi  uznani  za  antysowieckich  i 

antykomunistycznych zawsze się Polakom podobali. 

Po  1956  roku  peerelowskie  kariery  „Hiszpanów" 

rozwijały  się  bez  przeszkód.  Na  przykład,  Stanisław  Flato 

był  konsulem  PRL  w  Chinach  do  1964  roku.  Józef  Kutin 

pełnił  funkcję  wiceministra  handlu  zagranicznego.  Leon 

Zagórski  został  urzędnikiem  państwowym  wysokiej  rangi. 

Antoni  Chrost  najpierw  służył  w  UB,  a  potem  w 

Ministerstwie  Obrony  Narodowej.  Franciszek  Księżarczyk 

przeszedł  z  MO  do  wojska,  gdzie  jako  generał  dywizji 

pracował w pionie politycznym. 

                                                      

11

 

Marek Jan Chodakiewicz, „A Bid for Autonomy: Destalinization in 

Poland and the Victory of the Right-

Nationalist Deviation,” Glaukopis, nr. 

5-6 (2006): s. 275. 

Tylko  jeden  z  bardziej  znaczących  „Hiszpanów" 

wyemigrował  do  Izraela  w  tym  okresie  -  pułkownik 

Grinszpan z KBW. Nie potrafił się jednak przystosować do 

izraelskiej  rzeczywistości.  Starał  się  o  pozwolenie  na 

powrót  do  PRL.  Gdy  mu  odmówiono,  wrócił  nielegalnie. 

Został natychmiast deportowany. 

Dla  wielu  innych  „Hiszpanów"  kłopoty  zaczęły  się 

dopiero  w  1968  roku.  W  tym  czasie  kolejne  intrygi  w 

przywództwie  PZPR  zakończyły  się  czystką,  tym  razem 

wymierzoną  przeciw  „syjonistom"  i  „rewizjonistom". 

„Hiszpanie" znaleźli się po obu stronach barykady. 

background image

Na  jednym  z  zebrań  „dąbrowszczaków"  komisarz  z 

Hiszpanii  Bolesław  Maślankiewicz  zaatakował  swego 

współtowarzysza  broni  Juliusza  Hibnera,  zarzucając  mu 

zamiar  „oddania  ziem  zachodnich  Niemcom."  Na  forum, 

zdominowanej  przez  komunistów,  organizacji  weteranów 

Związek  Bojowników  o  Wolność  i  Demokrację  (ZBoWID) 

dowódca  batalionu  ochotników  w  Hiszpanii,  Franciszek 

Księżarczyk „wygłosił mowę przeciwko rewizjonistom, którzy 

«piastowali  wysokie  stanowiska  a  nie  potrafili  wychować 

swych dzieci w duchu Polski Ludowej»."

185

 

Była to aluzja do 

d

owodzonych  przez  Adama  Michnika  tzw.  „komandosów", 

czyli  młodzieży  o  przekonaniach  trockistowskich.  Wielu  z 

nich  wywodziło  się  z  rodzin  wysokich  funkcjonariuszy 

aparatu  PZPR,  jak  na  przykład  Barbara  Toruńczyk,  córka 
Henryka. 

Teraz 

według 

starego 

zwyczaju 

komunistycznego-

jego 

współtowarzysze 

Hiszpanii 

atakowali zmarłego Toruńczyka i jego dziecko.

186

 

Inni  „Hiszpanie"  odznaczyli  się  dużo  większą 

brutalnością w marcu 1968 roku. Wspomina Szurek: 

1968.  «Kołowski»,  dąbrowszczak  i  Żyd,  który 

naprawdę  ma  na  nazwisko  Kacman,  pracował  ze  mną  w 

Polskiej  Agencji  Prasowej.  Przedtem  był  konsulem  i 

zastępcą  komendanta  dzielnicy  w  stołecznym  oddziale 

ORMO.  Podczas  tych  pamiętnych  wydarzeń,  zajechał 

ciężarówką 

«robotnikami» 

(w 

rzeczywistości 

ORMOwcami)  i  pobił  studentów  warszawskich  [na 

uniwersytecie]. 

Zrobił 

to 

prawdopodobnie 

przyzwyczajenia,  dlatego,  że  bił  również  swoją  żonę  po 

twarzy. Jak on mógł być takim bydlakiem? Ona jest teraz w 

Izraelu.  On  był  starym  towarzyszem  z  «dobrej»  rodziny. 

Został w Polsce i wciąż tam mieszka.

187

 

„Hiszpanów",  którzy  znaleźli  się  po  niewłaściwej 

stronie  barykady,  wyrzucano  z  partii  komunistycznej  i 

zwalniano z pracy. Taki los spotkał na przykład wiceministra 

Kutina oraz profesora medycyny Taubenfliegela z Gdańska. 
Podobnie  jak  wielu  inn

ych  komunistów  żydowskiego 

pochodzenia,  doszli  do  wniosku,  że  "budowanie 

komunizmu" 

PRL 

zakończyło 

się 

całkowitym 

niepowodzeniem. „Mir hobn gevigt a toyt kind" (Kołysaliśmy 

martwe  dziecko),  lamentowali.  Jak  przypomniał  socjolog 

Jaff Schatz, znaczy to: „wszystko wzięło w łeb."

188

 

Zażarty  komunista  i  profanator  kościołów  w  Hiszpanii 

Aleksander Szurek tak opisał swoje uczucia w tym okresie: 

„Dzięki  temu,  że  kardynał  Wyszyński  przewodził 

opozycji  politycznej,  Kościół  polski  był  jedyną 

zorganizowaną  siłą polityczną,  zdolną  do  zapobieżenia 
krwawemu pogromowi w Polsce w latach 
1968-1969 
 

background image

podczas 

akcji  antysemickiej  zorganizowanej  przez  Partię  i 

Bezpieczeństwo. Muszę powiedzieć całą prawdę. W okresie 

międzywojennym,  od  czasu  mego  pierwszego  uwięzienia 

[przez  władze  RP  za  działalność  komunistyczną]  aż  do 

czasu,  gdy  wstąpiłem  do  armii  Sikorskiego  w  1939  roku, 

nigdy  nie  ucierpiałem  jako  «Żyd»  ze  strony  aparatu 

śledczego  [w  Polsce]:  policjantów,  prokuratorów,  sędziów, 

strażników,  czy  innych  urzędników.  Żaden  z  nich  nie 

pokazał  tego,  nawet  jeśli  był  zaprzysięgłym  i  zwierzęcym 

antysemitą.  Tylko  w  Polsce  Ludowej  «towarzysze»  jasno 

postawili  tę  sprawę  i  przypomnieli  mi,  że  jestem  niegodny, 

bo  mam  żydowski  garb.  Pod  tym  reżimem  poczułem  się 

sfrustrowany,  zraniony  i  w  końcu  opluto  mnie  i  wygnano  z 

kraju [podkreślenie moje - MJCh].

18g

 

Szurek  mylił  się  tylko  w  jednym.  Kościół  katolicki  nie 

był  „jedyną  zorganizowaną  siłą  polityczną".  Kościół  był 

jedyną  siłą  moralną.  Dlatego  mógł  przeciwstawić  się  złu 
komunizmu.  Nawet  w  obronie 

tych,  którzy  najpierw 

wykorzystali Kościół do swoich celów, a potem się od niego 

odwrócili,  a  nawet  z  nim  walczyli.  Władze  polskiego 

Kościoła  wiedziały,  że  tak  będzie,  a  mimo  to  i  tak  chroniły 

wszystkich:  w  1968  roku  i  później,  bo  Kościół  katolicki  nie 
jes

t partią komunistyczną, ani żadną inną. 

Po 

1968 

roku 

wiele 

„hiszpańskich" 

rodzin 

wyemigrowało;  niektóre  rozpadły  się.  Przykładowo, 

Zagórski  wyjechał  do  Niemiec,  Szurek  i  Kutin  do  Francji, 

Uszer  Gruszka  do  Izraela.  Dzieci  Konińskiego  i  Flato 

wyemigrowały do Szwecji, ale oni sami pozostali w Polsce. 

Został  też  Józef  Strzelczyk  („Jan  Barwiński"),  choć 

wyjechała jego żona, która była Żydówką. 

W  pewnym  sensie  1968  rok  zamknął  sprawę 

„Hiszpanów". Dotyczyło to również badań historycznych na 
ich temat. Zbyt wielu w

eteranów wojny w Hiszpanii popadło 

w  niełaskę  nowej  ekipy  rządzącej  PRL,  aby  można  było 

dobrze  o  nich  pisać.  Mimo  to,  ukazało  się  kilka  prac  o 
Hiszpanii. Podobnie jak hagiograficzne wspomnienia sprzed 

1968  roku,  nie  wybiegały  one  poza  schemat  wojny 

„republikanów"  z  „faszystami".  Zmieniło  się  to  dopiero  po 
upadku komunizmu.

190

 

Hiszpania w dzisiejszej Polsce 

Próby odkłamania dziejów wojny hiszpańskiej zaczęły 

się  jednocześnie  w  kilku  ośrodkach  intelektualnych.  Jako 

jeden z pierwszych zajął się tematyką hiszpańską periodyk 
Prawica  Narodowa

.  Jego  redaktorzy,  Rafał  Mossakowski  i 

Krzysztof  Kawęcki,  starali  się  pokazać  przemilczane  bądź 

background image

p

rzekłamane  aspekty  europejskiej  sceny  politycznej,  a  w 

tym i Falangę. Andrzej M. Tomczyk pisał tam o „przewrocie 
narodowym  w  His

zpanii.”  Później  jeden  z  wydawców, 

związany  z  ruchem  nacjonalistycznym,  przedrukował 

Hiszpanię bohaterską Giertycha.

191

 

Liberalny historyk Paweł Machcewicz już w 1990 roku 

napisał  krótki  szkic  o  Falandze  w  periodyku  Dzieje 
Najnowsze.
 

Później  stał  się  współautorem  książki  o 

Hiszpanii,  gdzie  jeszcze  bardziej  jaskrawie  wyraził  swoje 
raczej  lewicowe  przekonania

192

.  W  1994  roku  Lidia 

Mularska-Andziak, historyk  z Uniwersytetu Warszawskiego, 

opublikowała  stosunkowo  spokojną  i  rzeczową  biografię 

Franco. W końcu ze znastwem opisali Hiszpanię narodową 

monarchista  Adam  Wielomski  oraz  konserwatysta  Paweł 

Skibiński.

12

 

W  międzyczasie  ukazywały  się  życzliwe  wypowiedzi 

na 

temat 

generała 

Franco, 

na 

przykład 

pióra 

konserwatywnego  liberała  Stanisław  Michalkiewicz  w 

Najwyższym  Czasie!.  Konserwatysta  Grzegorz  Kucharczyk 

w  piśmie  Ratio  et  Fide  postawił  tezę,  że  wojna  domowa  to 

„druga  hiszpańska  rekonkwista."

 

W  podobnym  duchu  pisał 

Bogdan  Bosko  w 

Nowej Myśli Polskiej. Tradycjonalistyczny 

monarchista  profesor  Jacek  Bartyzel  i  inni  zw

iązani  z 

periodykałem Pro Fide, Rege et Lege sympatycznie piszą o 

karliźmie,  monarchii  liberalnej,  oraz  o  rozmaitych  katolicko-
narodowych aspektach historii Hiszpanii.

193

 

Lewica  przypomniała  sobie  o  hiszpańskiej  wojnie 

domowej  jeszcze  w  1991  roku,  gdy  Sejm 

debatował  na 

temat  odebrania  przywilejów  kombatanckich  pracownikom 

UB,  „dąbrowszczakom"  i  innym  „utrwalaczom  władzy 

ludowej".  Na  łamach  lewicowego  tygodnika  Polityka 

komunista Wiesław Górnicki zaatakował wybitnego polityka 

prawicowego  Stefana  Niesiołowskiego,  który  kwestionował 

konieczność  łożenia  przez  polskiego  podatnika  na 

weteranów obcych wojen i rewolucji. Górnicki powoływał się 

na  autorytety  moralne,  a  wśród  nich  na  pisarza  Andre 

Malraux  i  innych  zachodnich  intelektualistów.  Ciekawe,  że 

Górnicki 

przemilczał 

inspirację 

ich 

mistrza, 

                                                      

12

 Mularska Andziak, Franco (London: Puls Publications, 1

994); Paweł 

Skibiński, Państwo Generała Franco: Ustrój Hiszpanii w latach 1936-
1967
 

(Kraków: Arcana, 2004); Adam Wielomski, Hiszpania Franco: 

Źródła i istota doktryny politycznej  (Biała Podlaska: Agencja 
Wydawniczo-Reklamowa Arte, 2006). 

kominternowskiego 

szefa 

propagandy 

Willi'ego 

Münzenberga.  Poza  tym  Górnicki  nie  wyjaśnił,  czy 

„dąbrowszczakom" należy się renta za udział w szturmie na 
Sanktuarium Matki Boskiej z Cabeza w Sierra Morena, czy 

też za całokształt współpracy z NKWD.

194

 

Jeszcze bardziej groteskowy wymiar miała awantura o 

Hiszpanię  w  Uniwersytecie  Warszawskim.  Wiosną  1995 

roku student historii Wojciech Muszyński, wraz z kolegami, 

chciał  pokazać  na  wydziale  francuską  kronikę  filmową  z 
okresu  wojny  d

omowej.  Chodziło  o  unikalne  zdjęcia  z 

wejścia  do  Madrytu  wojsk  generała  Franco.  Przed  salą 

projekcyjną 

zjawiło 

się 

kilku 

anarchistów, 

aby 

zaprotestować  przeciw  wyświetlaniu  tego  dokumentu. 

Ponadto  władze  uniwersyteckie  zabroniły  projekcji  ze 

względu  na  treść  plakatu  reklamowego.  Parafrazując 

wypowiedź  episkopatu  Hiszpanii,  plakat  zachęcał  do 

obejrzenia 

filmu 

„krucjacie 

przeciwko 

złu 

komunistycznemu  totalitaryzmowi  i  ateizmowi."  Socjal-
liberalna  Gazeta  Wybocza 

natychmiast  podała  z  triumfem, 

że  „Franco  nie  przeszedł"  i  że  „studenci  byli  zawiedzeni, 

antyfaszyści [sic!] zadowoleni."

195

 

"Gazeta  Wyborcza"  nie  podała  natomiast,  że 

Muszyńskiemu zagrożono komisją dyscyplinarną za obronę 

wolności  słowa.  Jeden  z  dziekanów  usprawiedliwił 

swądecyzję o zakazie projekcji, argumentując dość  

background image

kuriozalnie,że  „tutaj  jeszcze  są  profesorowie,  którzy  wojnę 

przeżyli  w  chlewiku!".  Pozostaje  pytanie,  czy  chodziło  o 

wojnę w Hiszpanii.

196

 

Tylko  Marek  Arpad  Kowalski  w 

Najwyższym  Czasie! 

zareagował  na  wspomnianą  notatkę  z  Gazety  Wyborczej  i 

na  łamanie  zasady  wolności  słowa  przez  władze 
uniwersyteckie.

197

 

Inna  „hiszpańska"  potyczka  między  lewicą  a  prawicą 

miała  wymiar  komiczny,  a  element  „hiszpański"  wystąpił  w 

niej zupełnie niespodziewanie. Dnia 1 maja 1995 roku grupa 

działaczy  Niezależnego  Zrzeszenia  Studentów  (NZS),  Ligi 

Republikańskiej,  Młodzieży  Wszechpolskiej,  młodzieżówki 

Konfederacji  Polski  Niepodległej  i  innych  organizacji 

antykomunistycznych  zdecydowała  się  zakłócić  uroczyste 

obchody  tzw.  „święta  pracy"  w  Warszawie.  W  tym  celu 

wspięli  się  na  przygotowaną  dla  komunistycznych  i 

socjalistycznych  notabli  trybunę  honorową,  urządzoną  na 

cokole  pomnika  Nike  na  Placu  Teatralnym.  Wnet  przybył 

oficjalny  pochód.  Kilka  metrów  obok  młodych  aktywistów 

prawicy,  na  tym  samym  cokole,  znaleźli  się  Aleksander 

Kwaśniewski,  Józef  Oleksy  i  inni  funkcjonariusze 

Socjaldemokracji.  Przemawiali,  choć  bardzo  przeszkadzało 

im  rytmiczne  skandowanie  niepodległościowej  młodzieży. 

Śpiewali – jasnowidząco, z wyprzedzeniem archiwistów IPN 

– 

 

„Józef Oleksy to czerwona szmata jest 

za pienieniądze KGB 

Alek Kwaśniewski to czerwona szmata jest 

za pieniądze KGB” 
 
-- 

na  melodię  amerykańskiej  „John  Brown’s  Body/Glory, 

Glory  Hallelujah.”  Piosenka  roznosiła  się  po  placu  dzięki 

systemowi nagłaśniającemu na trybunie. 

Otocz

eni  morzem  zwolenników  lewicy,  demonstrujący 

prawicowcy  rozwinęli  antykomunistyczne  transparenty. 
Jeden  - 

„Pod sąd zbrodniarza Jaruzelskiego"  -  szczególnie 

rozsierdził  kłębiący  się  poniżej  tłum.  Były  dyktator  akurat 

znajdował  się  wśród  honorowych  gości  manifestacji. 

Niespodziewanie  grupa  jego  wyznawców  rzuciła  się  na 

demonstrującą  młodzież  prawicową  i  usiłowała  wyrwać  im 

transparent.  Po  krótkim  tarmoszeniu  się  i  przepychaniu 

transparent  został  ocalony,  a  gniewni  lewicowcy  pokonani. 
Wtedy  -spontanicznie  - 

młodzież  prawicowa  pożegnała 

pobitych triumfalnym śpiewem:  
 

„No pasaran! - krzyczeli komuniści.  
No pasaran! - 

a jednak my przeszliśmy!"  

 

Większość  zgromadzonych  na  Placu  Teatralnym  ludzi 

zareagowała  wielkim  zdziwieniem,  żeby  nie  powiedzieć 

osłupieniem. 

Mo

żna sądzić, że większość społeczeństwa polskiego 

nie ma pojęcia, co naprawdę zdarzyło się w Hiszpanii, o co 

szła  walka.  Wiedzą  tylko  historycy  i  -  może  przede 
wszystkim - 

ci, którzy tam walczyli. 

Ostatnio  w  wywiadzie  dla  Gazety  Wyborczej  jeden  z 

„dąbrowszczaków", 

siedemdziesięciodziewięcioletni 

Tadeusz Zbroiński z Będzina, wzdragał się przed podaniem 
swego nazwiska: 

„Niech  pan  mnie  przedstawi  tylko  pseudonimem: 

«Mongoł»  z  Będzina.  Na  mojej  klatce  schodowej  nikt  nie 

wie,  że  byłem  ochotnikiem  w  Hiszpanii.  Niech  już  tak 
zostanie. 

Na  klatce  mieszkają  katolicy  i  ze  wszystkimi 

mam dobre stosunki. Nie chciałbym ich popsuć 

[podkreślenie moje MJChj. "

198

 

background image

Zbroiński  dobrze  wie,  o  co  szło  w  Hiszpanii.  Wie,  czego 

musi  się  wstydzić.  Nie  rozumie  tego  chyba  publicysta 
Gazety Wyborczej

, Piotr Lipiński. Zdziwił się bowiem, że: 

W Polsce prawie nie obchodzono sześćdziesiątej 

rocznicy  powstania  Brygad  Międzynarodowych.  Na 

akademii  w  Teatrze  Żydowskim  w  grudniu  spotkało  się 

kilkunastu  dąbrowszczaków,  w  prezydium  usiedli 
Eugeniu

sz  Szyr  i  Jacek  Kuroń,  w  pierwszym  rzędzie 

widowni  Wojciech  Jaruzelski.  Aleksander  Małachowski 

powiedział do dąbrowszczaków: - Jesteście tymi, którzy 

jako pierwsi odważyli się wystąpić do walki o wartości, 

które  wszyscy  uznajemy  za  święte,  do  walki  przeciw 

faszyzmowi [podkreślenie moje MJChj. 

Z  tyłu,  na  widowni,  siedzieli  młodzi  ludzie  z 

Ruchu  Antyfaszystowskiego,  w  skórzanych  kurtkach, 

wysokich butach, z kolorowymi, nastroszonymi włosami.

199

 

Nawet  w  dzisiejszej  Polsce  podział  jest  czytelny.  Po 

jednej  str

onie  stoją  ci,  którym  PRL  się  podobała,  zasileni 

młodocianym  narybkiem,  poszukującym  ideologicznej 
inspiracji.

13

 

Po  drugiej  stronie  stoją  wrogowie  komunizmu  i 

rewolucji. 

Spadkobiercy 

katów 

stoją 

naprzeciw 

spadkobierców ofiar. 

Mit „wspólnego wroga" 

Istnieje 

przekonanie,  że  „wspólny  wróg"  jest 

najlepszym dowodem na wspólnotę celów. Tymczasem jest 

                                                      

13

 

Co ciekawe, młodociany narybek lewicy utwierdza się w nienawiści do 

Kościoła, Tradycji, oraz Patriotyzmu w oparciu o obecnie modne 
argumenty liberalne. Dotyczy to też wiedzy o Hiszpanii. Na przykład 
Federacja Anarchistyczna promuje 

– pewnie bez wiedzy autora – 

broszurę Pawła Machcewicza, „Hiszpania Franco: Moralność pod 
specjalnym nadzorem,” 2005, dostępną pod 

http://www.fa.most.org.pl/index.php?subaction=showcomments&id=111
4541524&archive=&start_from=&ucat=1&

Co więcej, od czasu do 

czasu w prasie codziennej ukazują się głosy apologetyczne wobec 
rewolucjonistów, a w tym i komunistów, w kontekście wojny w Hiszpanii. 
Zob. e.g., wywiad z post-

trockistą, brytyjskim profesorem Paulem 

Prestonem, „Wojna w Hiszpanii nie była spiskiem Stalina,” Dziennik: 
Polska, Europa, Świat
, dodatek Europa, nr. 33/2006,  s. 10. 

to  założenie  błędne  -  najczęściej  obu  stronom  chodzi 

jedynie  o  pobicie  wspólnego  wroga.  Sprzymierzeńcy  po 

zwycięstwie  majązazwyczaj  różne,  a  czasami  nawet 
sprzeczne  p

lany,  gdyż  zwycięstwo  nad  wrogiem  nie  jest 

celem  samym  w  sobie,  a  tylko  drogą  do  celu.  Celem  jest 

zorganizowanie życia po zwycięstwie. 

Taki 

właśnie 

błąd 

popełnił 

autor 

artykułu 

publikowanego w Gazecie Wyborczej

Dwa lata temu prezydent Lech Wałęsa zawetował ustawę 

o uprawnieniach kombatanckich. Nie chciał się m.in. 

zgodzić, aby uprawnienia zachowali dąbrowszczacy. 

Prezydent stwierdził, że walczyli w interesie 

Międzynarodówki Komunistycznej, a nie w polskim 
interesie. 

Legionem Condor, który bombardował Madryt, Barcelonę, 

dowodził hitlerowski generał von Richthoffen [sic! von 
Richthofen] - 

mówi Eugeniusz Szyr. Pięć miesięcy po tym, 

jak padł Madryt, von Richthoffen kierował nalotami na 

Warszawę. To walczyć z nim było wbrew interesowi 
Polski?

200

 

background image

Pod 

Madrytem 

bombowce 

Legionu 

Condor 

zbombardowały  czołgi  sowieckie,  dowodzone  przez 

sowieckiego  generała  D.  G.  Pawłowa.  Dnia  17  września 

1939  roku  czołgi  sowieckie,  dowodzone  przez  sowieckich 

generałów,  podwładnych  dowódcy  Frontu  Zachodniego 

generała  D.  G.  Pawłowa,  zaatakowały  Polskę.  Czy  zatem 

powinniśmy 

postawić 

pomnik 

pułkownikowi 

von 

Richthofenowi za to, że w 1936 roku bombardował Pawłowa 

i  jego  czołgi?  Czy  von  Richthofen  działał  pod  Madrytem  w 

interesie  Polski?  Czy  może,  jak  twierdzi  Szyr,  Pawlow 

strzelając  do  von  Richthofena  działał  w  interesie  Polski? 

Idąc  dalej  w  tych  rozważaniach  musielibyśmy  zadać 

pytanie, czy Hitler bijąc Armię Czerwoną w 1941 i 1942 roku 

działał  w  interesie  Polski  albo  czy  Stalin  walcząc  z 

Wehrmachtem w 1943, 1944 i 1945 roku działał w interesie 
Polski? 

Trzeba  pamiętać,  że  walki  między  Stalinem  a 

Hitlerem,  między  komunistami  a  narodowymi  socjalistami, 

między Sowietami a Niemcami toczyły się  wyłącznie  w ich 

własnym interesie. 

 

 
Hiszpania Polsce 
 

Przez  niemal  pół  wieku  komuniści  w  PRL  kreowali  z 

dużym sukcesem na wroga Polaków generała Franco i jego 

Hiszpanię.  Pamiętajmy  jednak,  że  podczas  gdy  Stalin  i 

Hitler  z  działaniem  na  naszą  korzyść  nie  mieli  wiele 

wspólnego,  to  Franco,  gdy  mógł,  to  działał  w  interesie 

Polaków.  Gdy  Polska  była  w  potrzebie  niepodległościowi 

Polacy doświadczyli  wiele  życzliwości od generała  Franco, 

jego rządu, oraz wielu Hiszpanów. Po pierwsze, Hiszpania 

odmówiła  cofnięcia  uznania  Rządowi  RP  po  klęsce 

wrześniowej.  Naciskani  przez  Niemców  aby  zlikwidować 

polską 

ambasadę 

Madrycie 

Hiszpanie 

zawile 

argumentowali,  że  uznają  oni  przecież  polskie  poselstwo 

jako  reprezentującą  część  Polski  okupowaną  przez 

Sowietów.  

Hiszpania przyjmowała uciekinierów z Polski, a w tym 

Żydów.  Internowano  wielu  Polaków,  a  w  tym  w  obozie 
Miranda 

del 

Ebro, 

co 

rozsierdziło 

szczególnie 

antykomunistycznych  niepodległościowców.  Ale  Franco 

powoli  zwalniał  z  internowania  Polaków  i  nikogo  nie  wydał 

Niemcom 

–  mimo  stałych  nacisków  dyplomacji  berlińskiej. 

Władze  hiszpańskie  pozwoliły  też  działać  polskim 
instytucjom,  a  w  tym  nie  tylko  Polskiemu  Czerwonemu 

Krzyżowi ale również – do mniejszego stopnia -- rozmaitym 
ekspozyturom polskiego wywiadu.  

Po  wojnie  Hiszpania  narodowa  ustanowiła  bodaj 

najlepsze w Europie  stypendia  dla  polskich studentów.  Co 

więcej,  Franco  zaprosił  do  siebie  Brygadę  Świętokrzyską 

NSZ,  którą  był  gotowy  wcielić  do  Legii.  Ponadto  rząd 

Hiszpanii  przez  długie  lata  sponsorował  sekcję  polską 
Radia Madryt. Jej jednoznaczny antykomunizm pozytywnie 

wyróżniał  ją  od  coraz  bardziej  mydełkowato-liberalnego 

Radia  Wolna  Europa.  W  końcu  Hiszpania  przez  lata 

gościnnie witała antykomunistycznych polskich emigrantów. 
Wieloletnie, pro-

polskie nastawienie Franco pokazywała, że 

w  imię  wspólnych  ideałów  można  w  polityce  doskonale 

połączyć i pragmatyzm i sympatię.

14

 201 

 

 
 

151. Marian Zagórniak, „Wojna domowa w Hiszpanii w oświetleniu 
polskiego rządowego piśmiennictwa politycznego i wojskowego 1936-
1939", w: "Studia historyczne";r. XXVI, z. 3 (102), 1983, s. 441. 
152. Tadeusz Ćwik, "Społeczeństwo polskie a wojna w Hiszpanii", w: 
Polacy w wojnie hiszpańskiej (1936-1939), pod redakcją Michała Brona, 
Warszawa 1967, s. 55-56. 
153. Mieczysław Bibrowski, "Kampania prasy polskiej na rzecz 
Republiki Hiszpanii w latach 1936-1938", w: Polacy w wojnie 
hiszpańskiej (1936-1939, 
pod redakcją Michała Brony, Warszawa 1967, 
s. 176-177. 

154. January Grzędziński, "O tygodniku «Czarno na 
Białem»", w: Bron, Polacy, s. 178-179. 
155. Generał Haller, "Informacyjny Biuletyn Wewnętrzny 
Związku Hallerczyków
" nr 9/1936; Prymas Hlond, Kurier 
Warszawski

, 11 grudnia 1936, cytowane w: Tadeusz Ćwik, 

"Społeczeństwo", w: Bron, Polacy, s. 59-60. 

156

 

Zagórniak, „Wojna," s. 442. 

                                                      

14

 

Marek Jan Chodakiewicz, „Pragmatism and Sympathy: Franco and 

East-Central Europe, 1939-

1955,” The Sarmatian Review, vol. 23, nr. 1 

(styczeń 2003): s. 931-936; Matilde Eiroa, Las Relaciones de Franco 
con Europa Centro-Oriental, 1939-1955
 (Barcelona: Editorial Ariel SA, 
2001). 

background image

157. Wszystkie cytaty za: Piotr Lipiński, „Dynamit i cześć," 
w: "Gazeta Wyborcza", 4-5 stycznia 1997, s. 14-15. 
158. Jerzy Borejsza, Hiszpania (1873-1936), Warszawa, 
1937, s. 277. 
159 Giertych, Hiszpania, s. 10-11. 

160 

Zagórniak, „Wojna," s. 451-458. 

161 

Marek Piotr Deszczyński, „Polska Hiszpanii", w: Karta nr. 

12, 1994, s. 94. 
162  Thomas, The Spanish, s. 295-296. 
163  Alfons Jacewicz, Miranda, Londyn, 1962. s. 41. 

164 

Thomas, The Spanish, s. 557. 

165 

Johnson, Modern, s. 330; Szurek, The Shattered, s. 

277. 

166 

Thomas, The Spanish, s. 324. 

167  Szurek, The Shattered, s. 82-85. 
168 

O jednej z walk pisał: „32 żandarmów w miejscowości 

Alcoy przeciw 5.000 robotnikom!" Zobacz: Borejsza, 
Hiszpania, s. 274. 

169  Szurek, The Shattered, s. 91. 
170 

Tę informację zawdzięczam Zdzisławowi 

Zakrzewskiemu, który był internowany z tymi właśnie 
marynarzami w obozie Miranda. 

171 

Szurek, The Shattered, s. 290. 

171  Klehr, Haynes i Firsov, The Secret, 155-162. 
172 

Marek Jan Chodakiewicz, „Niesforny Pan Tadziu", w: 

"Naprzód Polsko!" nr. 6, lipiec 1996, dodatek do: "Myśl 
Polska", 7 lipca 1996, s. II; Marek Jan Chodakiewicz, 

„Taki polski Kowalski,” Glaukopis, no. 4 (2006): s. 237-
247. 

174 

Szurek, The Shattered, s. 143-148, 172, 177, 181, 197-

198,230-231. 
175 

Szyr, „O ostatnim," s. 140. 

176 

Zofia Szleyen, "Publicystyka polskich ochotników", w: 

Bron, Polacy, s. 115.   

177  Thomas, The Spanish, s. 465; oraz krytycznie w: 

Artur Kowalski, 

Kochałem ją nad życie: Wspomnienia 

byłego komunisty (Schlossberg-Rosenheim: Kontrast-
Offset-Druck, 1986), 242-275; a hagiograficznie w: Lech 
Wyszczelski, 

Dąbrowszczacy (Warszawa: Książka i 

Wiedza, 1986).  

178 

Władysław Gomułka, Pamiętniki: Tom 2, Warszawa, 

1994, s. 115. 

179 

Archiwum Akt Nowych, GL, 191/XXII-2, k. 32; AAN, GL, 

191/XXII-8, k. 9-10; Marek Jan Chodakiewicz, Narodowe 

Siły Zbrojne: ,,Ząb" przeciw dwu wrogom, Warszawa, 1994, 
s. 120-121; oraz Piotr Gontarczyk, Polska Partia 

Robotnicza: Droga do Władzy (1941-1944), 2 wyd. 
(Warszawa: Fronda, 2006). 

180 

Szyr, „O ostatnim," s. 153. 

181 

Szyr, „O ostatnim," s. 154. 

182 

Mimo wybielających i promocyjnych zabiegów 

mediów socjal-liberalnych Szyr nie zmienił poglądów. 

Jeszcze niedawno tak pisał o piłsudczykach:"[.„] 

głęboko zaślepiony polityk, reakcjonista do szpiku 

kości". O polityce zagranicznej rządu RP w okresie 

wojny w Hiszpanii: "[...] rząd sanacyjny w Polsce [...] był 

winnym zdrady najbardziej żywotnych interesów 

narodu." O ochotnikach z Polski: "Wychodząc z 

założenia, że na polach bitew w Hiszpanii reprezentują 

klasę robotniczą i wszystkie postępowe siły narodu 

polskiego [...] rzucają na szalę nie tylko swój własny los, 

lecz podejmują walkę w imieniu organizacji - przede 
wszystkim w imieniu Komunistycznej Partii [...]". O 
sobie: "Komisarze p

olityczni nie tylko brali udział w 

background image

 

formowaniu  nowej  armii,  odpowiadali  oni  również  za  stan 

moralno-

polityczny  jednostek".  O  zadaniach  historyków: 

"Omawiając sytuację w latach 1936-1939 z ideologicznego, 

politycznego i społecznego punktu widzenia nie powinniśmy 

kierować  się  pseudoobiektywizmem  i  dopuszczać  do 

łagodzenia  opinii  na  temat  ówczesnych  wydarzeń."  Cytaty 

pochodzą  z:  Eugeniusz  Szyr,  "Refleksje  i  wspomnienia 
uczestnika  walk  w  Hiszpanii",  w:  Bron,  Polacy,  s.  279-294. 
O  brutalnej  postawie  Szyra  w  Hiszpanii  zob.  Kowalski, 

Kochałem ją nad życie, s. 265-267. 

183 

Szurek, The Shattered, s. 322-323. 

184 

Szurek, The Shattered, s. 328. 

185  Szurek, The Shattered, s. 355. 
186 

O „komandosach" zobacz w: Marek Jan 

Chodakiewicz, 

Ciemnogród? O Prawicy i Lewicy, 

Warszawa, 1996, s. 236-238. 

187 

Szurek, The Shattered, s. 350. 

188 

Schatz, The Generation, s. 312. 

189  Szurek, The Shattered, s. 354. 
190 

Z wydawnictw peerelowskich reprezentatywnymi są 

m.in.: Wojna narodoworewolucyjna w Hiszpanii 1936-
1939, 
praca zbiorowa Wojskowej Akademii Politycznej 

im. Feliksa Dzierżyńskiego, Warszawa, 1979; 

Hiszpańska wojna narodoworewolucyjna 1936-1939 i 

udział w niej Polaków, praca zbiorowa Wojskowego 
Instytutu Historycznego im. Wandy Wasilewskiej, 
(dodatek do 

Wojskowego Przeglądu Historycznego), 

Warszawa, 1986. 

191 

Zobacz antologię artykułów z Prawicy Narodowej w: 

Pod znakiem nacjonalizmu, 

red.: Krzysztof Kawęcki i 

Rafał Mossakowski, Warszawa, 1994. 

192 

Paweł Machcewicz, „Falanga: Program społeczny 

przed wybuchem wojny domowej i jego recepcja w 
Hiszpanii frankistowskiej", w: Dzieje Najnowsze, r. XXII, 
nr. 1-2, 1990, s. 43-

68; Paweł Machcewicz i Tadeusz 

Miłkowski, Historia Hiszpanii (Wrocław: Ossolineum, 
1998).  

193 

Grzegorz Kucharczyk, „Generał odmitologizowany", 

w: 

Ratio et Fides: Społeczeństwo-Historia-Kultura 

[Łódź] Nr. 1, Wiosna 1995, s. 64-68; Bogdan Bosko, 

„Pro [sic! Por] Dios, Patria y libertad,” Nowa Myśl 
Polska
, dodatek: 

Młodym okiem, 25 kwietnia 2004, s. 9. 

194 

Wiesław Górnicki, „Pod ścianę...", Polityka, 5 

stycznia 1991, s. 7. 

195 

(aże), „Franco nie przeszedł", w: Gazeta Stołeczna

dodatek do Gazety Wyborczej, 25-26 marca 1995, s. 3. 

196 Wywiad autora z Wojciechem Jerzym Muszyńskim, 27 

marca 1995; oraz Chodakiewicz, 

Ciemnogród?, s. 322. 

197 Marek Arpad Kowalski, „Motłoch i pozłotka", 

"Najwyższy Czas!", 8 kwietnia 1995, s. XVI. 

198 Lipiński, „Dynamit," s. 14.  
199 Lipiński, „Dynamit," s. 16. Wolfram baron von 

Richthofen (nie zaś Richthoffen) był jeszcze wtedy 

pułkownikiem nie zaś generałem i szefem sztabu, a nie 

dowódcą Legionu Condor. Dowódcą natomiast był generał 
Hugo von Sperrle. 

200 Lipiński, „Dynamit," s. 16. 
201 NOWY PRZYPIS Marek Jan Chodakiewicz, 

„Pragmatism and Sympathy: Franco and East-Central 

background image

Europe, 1939-

1955,” The Sarmatian Review, vol. 23, nr. 1 

(styczeń 2003): s. 931-936; Matilde Eiroa, Las Relaciones 
de Franco con Europa Centro-Oriental, 1939-1955
 
(Barcelona: Editorial Ariel SA, 2001). 

background image

ZAKOŃCZENIE 

background image

Pokazaliśmy,  jak  na  wiosnę  1936  roku  Hiszpanię 

ogarnęła  fala  anarchii.  Opisaliśmy  przyczyny  wybuchu 

powstania  i  rewolucji;  dowodziliśmy,  że  zwycięstwo  strony 
republika

ńskiej  oznaczałoby  zwycięstwo  komunizmu  w 

Hiszpanii.  Ponieważ,  na  szczęście,  strona  republikańska 

przegrała,  Hiszpania  nie  doświadczyła  długich  i  krwawych 

rządów  komunistycznych.  Fakt  ten  pozwala  zwolennikom 

Republiki  twierdzić,  iż  w  wypadku  klęski  „faszyzmu"  w 

Hiszpanii  zaświtałaby  „demokracja".  Wielu  liberalnych 

zwolenników  Republiki  już  zawsze  będzie  nosić  w  sobie 

przekonanie,  że  pokonanie  generała  Franco  byłoby 

zwycięstwem otwierającym drogę do demokracji. 

Na  szczęście  komuniści  przegrali  i  dlatego  można 

okazać  wyrozumiałość  liberalnym  demokratom.  Tylko  tę 

jedną  kategorię  zwolenników  Republiki  można  zrozumieć. 

Oni  popierali  rząd  republikański,  gdyż  był  to  rząd  legalny, 

wybrany  w  praworządnych  i  prawomocnych  wyborach 

demokratycznych. Do tych argumentów trzeba odnosić się z 

całym  szacunkiem.  Kłopot  jednak  polega  na  tym,  że 
poparcie  dla  Republiki  w  momencie  wybuchu  rewolucji 

urągało  demokratycznej  logice.  W  chwili,  gdy  liberałowie 

rozdali  broń  rewolucjonistom,  nastąpiło  samobójstwo 
demokracji. 

Kiedy  w  ręce  rewolucjonistów  wpada  broń, 

kiedy  uda  im  się  opanować  państwo,  oznacza  to  koniec 

wolności  i  demokracji.  Obowiązkiem  naszym  jest 

przeciwstawiać  się  temu  za  wszelką  cenę.  Nawet,  jeśli 

jesteśmy liberalnymi demokratami. 

Jaki  mieli  wybór  liberalni  demokraci?  Z  jednej  strony, 

mieli do czynienia z wojskowym zamachem stanu, z drugiej, 

z  wybuchem  rewolucji.  Rezultaty  zamachu  stanu  były  do 

przewidzenia.  Istnieje  zasada,  że  im  łagodniejszy  ma 

przebieg,  tym  łagodniejsza  dyktatura  następuje  po  nim. 

Natomiast  nie  ma  łagodnych  rewolucji,  bo  spirala 

czerwonego  terroru  nakręca  się  samoczynnie.  Taka  jest 

logika  rewolucji.  Wiemy  przy  tym,  że  po  każdym  prawie 

zamachu  stanu  następuje  okres  zastoju  bądź  zmian 

ewolucyjnych.  Po  każdej  rewolucji  nadchodzi  okres 
krwawych  i  dynamicznych  zmian,  wymuszanych  przez 

rewolucjonistów.  Dyktatura  wojskowa  oznaczała  pewne 

ograniczenia 

wolności 

obywatelskich. 

Dyktatura 

komunistyczna  oznaczała  całkowite  ich  zniesienie.  Żadne 

autorytarne  rządy  wojskowych  nie  mogły  się  równać 
zbrodniom bolszewickim. 

Liberalni  demokraci  powinni  byli  postąpić  tak,  jak 

zrobiło  wielu  liberalnych  intelektualistów  hiszpańskich. 

Doświadczywszy ekscesów rewolucji, wybrali oni emigrację 

i  postawę  neutralną.  To  przede  wszystkim  zagraniczni 

liberalni  demokraci,  którzy  nie  poczuli  rewolucji  na  własnej 

skórze,  pozostali  wierni  „ideałowi"  Republiki.  Ideał  ten  nie 

istniał.  Został  zabity  w  momencie,  gdy  jego  wyznawcy 

background image

uzbroili rewolucjonistów. Aż dziw bierze, że prawie żaden z 

zagranicznych  liberałów  nie  dostrzegł,  iż  w  rzeczywistości 

było to właśnie samobójstwo. 

Widzimy  tutaj  pewną  analogię  do  wypadków  w 

Niemczech  w  1933  roku.  Niemieccy  konserwatyści  równie 

samobójczo  oddali  władzę  narodowo-socjalistycznym 

rewolucjonistom. To prawda, że konserwatyści uczynili to w 
ramach  kompromisu,  c

o  spowodowało,  że  rewolucjoniści 

musieli powstrzymać wybuch radykalizmu aż do 1939 roku, 

ale  do  tego  czasu  opanowali  do  dużego  stopnia  aparat 

państwowy  Niemiec  i ustanowili  zręby  totalitarnego  reżimu. 

Tak jak liberałowie w Hiszpanii, niemieccy konserwatyści są 

winni 

zarówno 

samobójstwa 

demokracji, 

jak 

odpowiadająza 

umożliwienie 

zamachu 

na 

tradycję 

cywilizacji  zachodniej,  przeprowadzonego  przez  narodowo-

socjalistycznych rewolucjonistów. 

Powinniśmy żałować,  że wśród wyższych niemieckich 

wojskowych  nie  znala

zł  się  w  1933  roku  nikt,  kto  chciałby 

obalić demokratycznie wybrany rząd Hitlera. To prawda, że 

znaczyłoby  to  zawieszenie  demokracji  parlamentarnej  i 
faktyczny 

koniec 

Republiki 

Weimarskiej, 

ale 

gdy 

rewolucjoniści  biorą  władzę,  kończy  się  demokracja  i 
Republika, a zaczyna terror i totalitaryzm. Zasada ta dotyczy 

zarówno Hiszpanii, Niemiec, jak i wszystkich innych krajów 

świata.  Ilu  z  nas  z  perspektywy  dnia  dzisiejszego 

sprzeciwiłoby 

się 

antynarodowo-socjalistycznemu 

zamachowi  stanu  przeprowadzonemu  przez  niemieckiego 

generała Franco? 

Gdy  padnie  Republika,  nieważne  z  czyjej  winy, 

pozostają praktycznie dwa wybory: z rewolucją albo przeciw 
niej. 

background image

NOTA BIBLIOGRAFICZNA 
 

Historycy  bez  kłopotu  znajdą  książki  potrzebne  do 

dalszych badań nad Hiszpanią. Amatorów chciałbym zachęcić 
do przeczytania kilku podstawowych prac. 

Książka  Hugha  Thomasa,  The  Spanish  CMI  M/arjest 

podstawowym  źródłem  informacji  o  konflikcie  w  Hiszpanii. 

Thomas  stara  się  być  sprawiedliwy  i  w  kontekście  lat 

sześćdziesiątych  jest  bardziej  uczciwy  niż  wielu  lewicowych 

historyków  po  nim.  Trzeba  jednak  pamiętać,  że  Thomas  jest 

członkiem  Labour  Party  i  ma  antykatolickie  uprzedzenia.  Na 

początku  lat  osiemdziesiątych  otrzymał  tytuł  lorda,  co  jednak 

nie  zmieniło  jego  poparcia  dla  Republiki  i  demokracji 
liberalnej. 

Z  kolei  praca Warrena  H.  Carrolla,  The  Last  Crusade  

1996  roku  pisana  jest  z  pozycji  karlistowskich.  Podobnie  jak 

Thomas,  Carroll  odznacza  się  uczciwością,  ale  koncentruje 

się  przede  wszystkim  na  katolickim  i  monarchistycznym 
aspekcie  konfliktu,  co  n

ie  pozostaje  bez  wpływu  na 

interpretację. 

Liberalną  interpretację  religijnego  aspektu  rewolucji  w 

Hiszpanii  oferuje  Jose  M.  Sanchez,  w  swej  książce  The 
Spanish CMI War as a Religious Tragedy. 

Stawia w niej tezę, 

że „antyklerykalna furia" była tragedią, ale poparcie udzielone 

przez Kościół nacjonalistom było „skandalem". 

Warto  też  sięgnąć  przynajmniej  do  dwóch  prac  bardzo 

solidnego  historyka  liberalnego  Stanleya  G.  Payne.  The 
Franco Regime: 1936-1975 

opisuje rządy generała w całej ich 

rozciągłości,  a  Falange:  A  History  of  Spanish  Fascism 

odmitologizuje hiszpański narodowy syndykalizm. 

Zainteresowani  historią  wojny  w  Hiszpanii  nie  powinni 

tracić  czasu  na  czytanie  „dzieł"  wyprodukowanych  w  PRL. 

Zachęcam  natomiast  do  zapoznania  się  z  pracą  liberalnej 
dziejopisarki Lidii Mularskiej-Andziak, Franco wydanej w 1994 

roku  w  Londynie.  Bardzo  godne  polecenia  są  monografie 

Pawła Skibińskiego i Adama Wielomskiego. 

Ze wspomnień naocznych świadków ważną pozycją jest 

oczywiście  George'a  Orwella,  Homage  to  Catalonia. 
Wspomnien

ie  to  jest  pisane  z  pozycji  bardzo  życzliwych 

anarchistom  i  trockistom.  Antysowietyzm  Orwella  ograniczał 

się  tylko  do  krytyki  okrutnego  traktowania  lewicowców  przez 
Stalina. 

Inne  wspomnienie,  które  warto  przeczytać  to  zbiór 

reportaży Jędrzeja Giertycha, Hiszpania bohaterska. 

Giertych  podróżował  po  nacjonalistycznej  stronie 

frontu.  Jego  dziennikarskie  raporty  zawierają 

również  ideowe  dygresje,  które  stawiają  tego, 

oczernionego  przez  lewicę,  działacza  narodowego 

we właściwym świetle. 

background image

INDEKS NAZWISK 

 

 

Aguirre, Jose Antonio 

46 

Ajzner, Seweryn („Wiktor") 

65,84 

Alfonso XIII 

32,39 

Alter, Wiktor 

65 

 

Antonow-Owsiejenko, 
Władimir 

76 

 

Aragon, Louis 

19,23,86 

 

Auden, Wystan Hugh 

20,22 

 

Ayala, Ramón Perez de 

21 

 

Azańa y Dfaz, Manuel 

33,34 44 

 

Bakunin, Michaił 

46 

 

Barbusse, Henri 

19,23,24 

 

Barcikowski, Wacław 

84 

 

Baroja, Pio 

22 

 

Barrio, Diego Martinez 

61 

 

Bastacki, Leszek 

92 

 

Beckett, Samuel 

20 

 

Beichman, Arnold 

10- 12 

 

Bekier, Aleksander („Ferry") 

92 

 

Berman, Mieczysław 

85 

 

Bernanos, Georges 

18,22 

 

Bib

rowski, Mieczysław 

86 

 

Birczicki, Władimir 

76 

 

Blair, Eric (zob. Orwell, 
George) 

 

 

Blinkhorn, Martin 

39 

Blum, Leon 

78,88 

 

Blunden, Edmund 

19 

 

Blunt, Anthony 

24 

 

Bonaccorsi, Arconovaldo 

22 

 

Boog, Horst 

28 

 

Borejsza, Jerzy 

85, 87, 88, 
92 

 

Boye, Edward 

85 

 

Brecht, Bertolt 

24 

 

Breindel, Erik 

73 

 

Broniewski, Władysław 

85,89 

 

Broz, Josif („Tito") 

73 

 

Burgin, Juliusz 

86 

background image

 

Cabanellas y Ferrer, Miguel 

62 

Cabello, Candido 

53 

Calvo Sotelo, Jose 

36,39 

Campbell, Roy 

19,20 

Campins, Miguel 

62 

Carroll, Peter N. 

12, 13, 
72 

Carroll, Warren H. 

57,112 

Casado Lopez, Segismundo 

62,63 

Cathey, Boyd 

46 

Cejtlis, Boris 

72 

Cela, Camilo Jose 

21 

Chajn, Leon 

85 

Chrost, Antoni 

93,98 

Churchill, Sir Winston 

78 

Cichocki, Kazimierz 
(„Winkler") 

91 

Claudel, Paul 

18 

Coca, Gabriel de 

37 

Cockburn, Claud 

24 

Cohen, Morris 

51,73 

Companys y Jover, Luis 

47 

Connolly, Cyril 

20 

Córa, Jose de la 

49 

Cortes, Santiago 

54 

Cornford, Rupert John 

20 

Crozier, Brian 

27,64 

Czapliński, Franciszek 

93 

Czarnowski, Stefan 

85 

D'Agostino, Anthony 

45 

Dali, Salvadore 

21 

Darwin, Charles Robert 

20 

Davies, Norman 

23,60 

Dąbrowska, Maria 

86 

Dencas, Josep 

47 

Deszczyński, Marek Piotr 

89 

Dfaz Ramoz, Jose 

45 

Diamont, Eleonora 

85 

Dimitrow, Georgi 

58 

Dłuski, Ostap 

85 

Dobrowolski, Sta

nisław 

Ryszard 

85 

Domański, Mieczysław 
LDubois'") 

97 

 

Dos Passos, John                        18 Durutti, Buonaventura                   
37, 46 
Erenburg, Ilia                             76 Eliot, T. S.                                 
19 Ellwood, Sheellagh M.                   27 
Fal Conde, Manuel                     39, 40 Fanjul Goni, Joaquin                    

62 Feldman, Józef                           85 Finder, Paweł                             

95 Flato, Mojżesz („Stanisław") zob. Flato, Stanisław Flato, 

Stanisław                          65, 97, 98, 100 Flaszerowa, 
Regina                     85 Franco y Bahamonde, Francisco      
10, 13, 19,21,26,28,38-40,44, 46, 52, 53, 55, 56, 58, 59, 62 - 
65, 72, 74-80,88,89,93, 101, 110 Garcia Lorca, Federico                 
21,62 Garcia Oliver, Jose                      46 Garcia Villada, 

Zacharias               21 Geró, Ernó („Singer")                    65 
Gid Powers, Richard                     18 Gide, Andre                               

19 Giertych, Jędrzej                         88, 101, 112 Gil, Andrzej                                

86 Gil Robles y Quińones, Jose Maria   41 Gillian, Nick                              

72 Gimenez Caballero, Ernesto           41 Gintułt, Joanna                           
85 G

insberg, propagandzista („Kozłów") 76 Giral y Pereira, 

Jose                    48 Goded Llopis, Manuel                   62 

Goldberg, Jerzy („Borejsza") zob. Borejsza, Jerzy Goma y 

Tomas, Isidoro prymas        79 Gomułka, Władysław 

(„Wiesław")      95, 97, 98 Górnicki, Wiesław                       
101 Grosz, Wiktor                            85 Gruszka, Uszer                          

100 Grinszpan, płk KBW                    73, 98 Grzędziński, 

January                    85, 87 Gutt, Zygmunt („Simon")                
92 

background image

Hale Merriman, Robert                 12, 13 Hailer, Józef                             
87 Hart, Jeffrey                             28 Hedilla Larrey, Manuel                  
43 Hellman, Lillian                           18,25 Hemingway, Ernest                      
18,25,51,93 Herlemann, Beatrix                      72 Hernandez, 
Jesus                        45 Herrnandorena, Jose Maria de        
40 Hertz, Benedykt                         85 Hibner, Dawid 

(„Juliusz") zob. Hibner, Juliusz Hibner, Juliusz                           
96, 98, 99 Hitler, Adolf                                12,13, 41, 52, 59, 
76 - 79, 90, 104 Hlond, August kard.                      87 Huxley, 
Aldous                            20 
Ibarruri, Dolores 

(„La Pasionaria")     45, 52 Iglesias, Pablo                           

51 Irujo, Manuel de                         46 Iwaszkiewicz, Jarosław                 
85 
Jacewicz, Alfons                        90 Jarosz, Zygmunt                        
86 Jaruzelski, Wojciech                    

102, 103 Jarzębowski, 

Józef                      89 Jasieńczyk - Krajewski Leszek R.     88 

Jaszuński, Salamon                    85 Jimenez Malla, Ceferino 

(„El Pele")    10 Johnson, Paul                             
17,25,45,56,73,91 
Kacman v

el Kotowski, Juliusz         99 Katz, Meyer („Piorun")                  

92 Katz, Otto                                 25, 37 Kawęcki, Krzysztof                       

100 Kieniewicz, Bolesław                    96 Kilianowicz, Stefan 

(„Korczyński") zob. Korczyński, Grzegorz Kliszko, Zenon                            

86 Kobyłecki, konsul                         90 Koestler, Arthur                           

25 Kołcow, Michaił                           65 

 

Komar, Wacław 

96-98 

Koniński, Edward 

98, 100 

Korczyński, Grzegorz 

95-97 

Kornecki, Roman 

97 

Kosmowska, Irena 

85 

Kotarbiński, Tadeusz 

85 

Kowalski, Marek Arpad 

102 

Kristol, lrving 

25 

Księżarczyk, Franciszek 

97-99 

Kucharczyk, Grzegorz 

101 

Kuehnelt-Leddihn, Erik Ritter 
von 

38 

Kupacis, Valdemaras 

72 

Kur

oń, Jacek 

103 

Kuryluk, Karol 

85 

Kutin, Józef 

92,98-100 

Kwaśniewski, Aleksander 

102 

Kwiet, Konrad 

65 

Langevin, Paul 

86 

Largo Caballero, Francisco 

37, 45, 48, 58 

Lamoneda, Carlos 

45 

Laplan Laguna, Cruz biskup 

50 

Laski, Harold 

24 

Ledesma Ramos, Ramiro 

41 

Ledóchowski, Włodzimierz 
hr. TJ 

79 

Lerroux y Garcia, Alejandro 

34, 44, 61 

Lipiński, Eryk 

85 

Lipiński, Piotr 

103 

Lipszyc, Benjamin 

65 

Lobero, Morelo 

61 

Lozińska, Eugenia 

97 

 

Machcewicz, Paweł 

101 

Maeztu, Ramiro de 

21 

Malia, Martin 

16 

Malinowski, Rodion 

76 

Malraux, Andre 

19,23, 
101 

Małachowski, Aleksander 

103 

Mann, Halton Adler 

12 

Mann, Heinrich 

23 

background image

Marańón y Posadillo, 
Greg

or

j

O

 

Maritain, Jacques 
Marin, Vasile 

Maślankiewicz, Bolesław 
Maura, Manuel 

Maura, Miguel de 
Maurras, Charles 
Mauriac, Francois 
Mella, Jose Vasquez de 

Menendez Pidal, Ramón 
Miaja Mentana, Jose 

Michalkiewicz, Stanisław 

Michałowicz, Mieczysław 
Michnik, Adam 
Miller, Jan Nepomucen 

Miłosz, Czesław 
Mola Vidal, Emilio 

Mołojec, Bolesław 

(„Edward") 

Mołotow, Wiaczesław 
Monja, Martinez 
Montera Moreno, Antoni 
Montwill - Mirecki M. 
Mora y Maura, Constancia 
$

e

 \

a

 

Moscardó Ituarte, Jose 

Moscardó, Luiz 

Moscardó, Pepe 

Mossakowski, Rafał 
Tomas

2

 

Mota lon 
Munzenberg, Willi 
Mussolini, Benito 

Muszyński, Wojciech 
Miihlen, Patrik von zur 

Nałkowska, Zofia 
Negrin, Juan 
Nelken, Margarita 

Niesiołowski, Stefan 
Nieto, Estaquio biskup 
Nikiforowicz Nestorenko, 

Iwan 
Nin, Andres 

Nuńez de Prado, 
Miguel 

21 

19 

74 
99 
36 
64 

18 
19 

39 
21 
61,62 

101 

85 
99 
85,87 
87 
38,88 
95 

13 

61 
49 

85 
64 
53,54 
53,54 
51 

100 
74 

23,25,27,92, 101 

17,41,52,59, 77-79,90 
101 
72 

86 
48 

37 

101 

49 

65 
45 
61 

background image

 

O'Duffy, Eion                              74 Oleksy, Józef                            
102 Ortega y Gasset, Jose                 21 Orwell, 
George                           25, 26, 58, 112 
Parandowski, Jan                       85 Pasternak, Leon                          

85 Pawłów, D. G. gen.                      104 Payne, 
Stanley G.                        36, 42, 59, 112 Paxton, 

Robert 0.                        59 Pelayo, król                               
80 Peman, Jose Maria                     21 Pencz, Chaim                           
92 Perlmutter, Amos                        11-13 Philby, H. A. 
R. (Kim)                    27 Picasso, Pablo Ruiz                     
21,26,64 Pinilla, Antonio                            54 Pius XII                                    
79 Portela Valladaras, Manuel            61 Pound, Ezra                               
19 Powers, Gid                               79 Pradera, Victor                          
21 Preston, Paul                            27, 63 Prieto y 
Tuero, Indalecio               44 Primo de Rivera y 
Orbaneja markiz de Estella, Miguel    32, 38 Primo de 
Rivera y Saenz de Heredia, Jose Antonio       42, 43 

Pruszyński, Ksawery                   85, 87 Puertas 
Garcia, Juan                   96 Puternicki, Jerzy                         
93 
Quiepo de Liano, Gonzalo             62 
Ribbentrop, Joachim von              13 Richardson, Dan 
R.                     12 Richthofen, Wolfram baron von        
104 Riquelme, Manuel                       53, 61 Redondo 

y Ortega, Onesimo          41 Rogowicz, Wacław                       
85 Rolland, Romain                          19,23,86 
Roosevelt, Franklin Delano             77, 78 

background image

Rosenberg, Marcel                       65 Rosenbergowie, Julius i 
Ethel          73 Rubinstein, Leon                         96 Rutkowski, 

Jan („Szymon")            65, 91, 97 Rzymowski, Wincenty                   
85, 87 
Salas Larrazabal, Jesus                28 Salas Larrazabal, 
Ra

mon              28, 56 Sales Amenós, Ramón                 51 

Sanchez, Jose M.                       22, 47, 48, 50, 61, 112 
Sanjurjo Sacanell, Jose                34 Sclanan, Patric                          
18 Schatz, Jaff                               99 Segura y Saenz, Pedro 

prymas        33, 79 Sikorski, Władysław                      100 
Simons, Marlise                          11 Sinclair, Lewis                           

18 Słonimski, Antoni                         85 Smith, Eleonor                          
19 Sochaczewska, Janina                 91 Sperrle, Hugo von                       
104 Stalin, Josif                                10-13, 18, 24, 35, 45, 52, 
56, 65, 75,76,94, 104 Starinow, NKWDzista                    96 
Staszewski, Artur                        76 Steer, George Lowther                  

27 Stern, Lazar („Emilio Kleber")          65 Strug, Andrzej                            

85, 86 Stryowski, Tadeusz                     93 Strzelczyk, Józef 

(„Jan Barwiński")    100 Szenwald, Lucjan                       85 

Szleyen, Mieczysław („Mietek")        65, 97 Szmuczkiewicz, 
Jakub                 76 Szumlakowski, Marian                   90 
Szurek, Aleksander                      50, 65, 91, 92, 99, 100 

Szurek, Eliahu („Alexander Duval") zob. Szurek, Aleksander 

Szwalbe, Stanisław                      85 Szyr, Gerszon 

(„Eugeniusz")           65, 96, 97, 103 
Świerczewski, Karol („Walter")         93, 94 

 

Taubenfliegel, Wiktor („Julio")          65, 99 Thomas, Hugh                           
22, 25, 33, 37, 38, 49, 54, 58, 61, 

64,65,77,90,91,94, 112 Toruńczyk, Barbara                     99 

Toruńczyk, Henryk                       96, 97, 99 Trocki, Leon                              

45 Tarnowska, Róża hr.                    97 Togliatti, Palmiro                        
45 Twardowska-

Domańska, Irena         97 

Unamuno y Jugo, Miguel de            21 Ungar, Tadeusz 

(„Kowalski")           93 Uzdański, Edward                      85 
Varela Iglesias, Jose Enrique          39 Vayo, Julio Alvarez del                 
45 Vega, Lope de                            21 Velazquez, Diego 
Rodriguez de Silva y      21 

Waliach, Albert                           93 Wałęsa, Lech                             

103 Wasowski, Józef                         85 Waugh, Evelyn                          
19 Webb, Beatrice                          24 Webb, Sidney                           
24 Webster, Brook                          13 Weil, Simone                             
19,22,49 Weinerman, Zalman                     73 Wende, Jan 
Karol                        85 West, Rebecca                          20 
Wilson, Edmund                          18 Winston, Colin M.                        

47, 51 Winter, Leon („Zagórski") zob. Zagórski, Leon 

Wiśniewski, Stefan                      72 Wołkogonow, Dimitr                     

24 Wyka, Jan                                85 Wyszyński, Stefan kard.                
99 
Yagiie Blaco, Juan de                  42 

background image

Zagórniak, Marian 

84, 87, 

89 
Zagórski, Leon 

98^ 10Ó 

Zbroiński, Tadeusz 

102,103 

Zegadłowicz, Emil 

85 

Indeks opracowała Danuta Dubow 

background image