background image

Z cyklu „Od Mazowieckiego do Tuska” (3) – 
Leszek Balcerowicz

Satyr

, 5 lutego, 2013 - 17:35 

 

W ramach tego cyklu napisałem dzisiaj o jednym z największych grabarzy Polski – Leszku 
Balcerowiczu, który wbijał gwoździe w trumnę Rzeczpospolitej nawet wówczas, gdy jeszcze było 
słychać Jej oddech po beztlenowym stanie wojennym.
Leszek Balcerowicz ps. „Kasiarz”
W rządzie Tadeusza Mazowieckiego, a więc w latach 1989–1991 pełnił funkcję wicepremiera i 
ministra finansów, a w czasie gdy premierem został Jan Krzysztof Bielecki (1991), jak również 
później za rządów Jerzego Buzka (1997–2000) – także pełnił te dwie funkcje. Był również posłem 
na Sejm III kadencji (1997–2001), prezesem Narodowego Banku Polskiego (2001–2007), oraz 
drugim przewodniczącym Unii Wolności w latach 1995–2000.
Urodził się 19 stycznia 1947 roku w Lipnie (obecnie woj. kujawsko-pomorskie). Jego prawdziwe 
nazwisko – Lejba Buholtz. Ojciec Lejby związał się z Toruniem. Był długoletnim dyrektorem 
młyna w tym mieście przy ul. Dworcowej. Nie trzeba wielkiej wyobraźni aby wiedzieć, że 
zajmowanie tak prominentnego stanowiska  w tamtych czasach wiązało się z olbrzymimi profitami 
oraz „układami” z towarzyszami z PZPR, które pozwoliły w późniejszym czasie wykształcić syna 
na warszawskiej uczelni – Szkole Głównej Planowania i Statystyki. To na tej uczelni w roku 1970 
otrzymał dyplom magisterski z wyróżnieniem.
Jest to szczególna postać, którą ogół Polaków kojarzy z potężną inflacją na przełomie lat 
osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Był twórcą „zbawiennego” planu schładzania polskiej 

background image

gospodarki. Postać, która zapisała się na polskiej scenie politycznej sadystycznym działaniem 
ekonomicznym. Doprowadziło ono sektor bankowy i gospodarczy Polski do totalnego upadku, nie 
spotykanym dotychczas w Europie. Spośród wszystkich krajów ongiś będących pod okupacją 
sowiecką, – Polska najbardziej doświadczyła skutków „terapii szokowej” Balcerowicza, który 
wmawiał Polakom, iż tylko otwarcie rynku i utrzymanie wysokiego kursu złotówki w stosunku do 
dolara będzie gwarantem sukcesu „transformacji ustrojowej”, czyli… zamiany PRL na PRL-bis.
L. Balcerowicz – to były aktywny członek KC PZPR i wykładowca w Wyższej Szkole Nauk 
Społeczno-Politycznych przy Komitecie Centralnym PZPR. Po roku 1989 członek Unii 
Demokratycznej, a po przekształceniu się UD w Unię Wolności jeszcze bardziej uaktywnił się w jej 
zarządzie. Realizator pokojowego planu rozbioru Polski, autorstwa George’a Sorosa – żydowskiego 
hochsztaplera (fot. 2.) i Jefrey’a Sachsa – drugiego „ancymona” światowej finansjery (fot.3.).

             

   

J. Sachs przybył do Polski w sierpniu 1989 r. i został przedstawiony jako jeden z największych 
ekspertów międzynarodowych. „Sprawdzony” przez M. Bortnera – francuskiego publicystę – 
okazał się być bezpośrednim sprawcą zniszczenia między innymi gospodarki boliwijskiej. 
Oficjalnie podwyższał liczby, piorąc dochody pieniężne pochodzące z handlu narkotykami. Chwalił 
się, że zorganizował tam „ożywienie”, które według jego oświadczenia było dopingowane przez… 
kokainę. A w Polsce ochoczo wziął się za dyktowanie członkom „Solidarności”, robotnikom i 
intelektualistom, jak mają prowadzić sprawy w swoim kraju, aby najlepiej dorównać poziomowi 
państw Zachodu. Odbywało się to także na terenie Stoczni Gdańskiej. Na czyje zaproszenie 
przyjechał i kto finansował jego pobyt w Polsce? Komu to złodziejstwo miało przynieść zyski? 
Odpowiadam: tym człowiekiem był nowojorski miliarder, Żyd węgierskiego pochodzenia George 
Soros! Ten sam, który narzucił rządowi Rakowskiego tzw. terapię wstrząsową. To ten sam Soros, 
który atakował angielskiego funta i włoskiego lira. A więc pod egidą Fundacji Batorego w białych 
rękawiczkach Balcerowicz i jego mocodawcy rozczłonkowali bez najmniejszych skrupułów Polskę, 
kawałek po kawałku, aż do skutku. 
I w tym miejscu koniecznie trzeba zapytać: dlaczego tych hochsztaplerów nie odsunięto od polskich 
finansów i gospodarki? 
Odpowiedź jest również pytaniem: A komu z ludzi będących u władzy zależało na dobru Polski? 
Szperając we wszelkich materiałach, nie dopatrzyłem się takiej wpływowej osoby, która 
przegoniłaby na cztery wiatry cwanych majsterkowiczów, manipulujących przy polskiej 
bankowości i gospodarce, bo po "Okrągłym stole"... mieliśmy już "pozamiatane"! Taki stan rzeczy 
można nazwać okupacją bez jednego wystrzału, ale za to przy pomocy kas pancernych Narodowego 
Banku Polskiego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego.
L. Balcerowicz zaangażował się w realizację radykalnego programu, ale przytłaczał go ogrom 
zadania. Przedstawił zatem program „stabilizacji” Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu 
na spotkaniu w Waszyngtonie. MFW zaaprobował program i jego realizacja rozpoczęła się w 
styczniu 1990 roku. Już po niespełna roku produkcja spadła o 30 %, co zyskało uznanie w oczach 

background image

„mafii” – (czyt. MFW). Bezrobocie wzrosło „tylko” o 3 %, z czego MFW nie bardzo był 
zadowolony. Balcerowicz został zobowiązany do realizacji następnych wytycznych programu: 
zastosowania dyscypliny rynku w stosunku do przedsiębiorstw państwowych tak, by doprowadzić 
do ich upadłości, a w konsekwencji do likwidacji i przejęcia ich prawie za darmo przez cwaniaków 
zachodnich koncernów i komunistycznej nomenklatury. Trzeba tu nadmienić, iż przedsiębiorstwa te 
w większości przypadków funkcjonowały w sektorze bezpieczeństwa państwa polskiego 
(bankowość, energetyka, „zbrojeniówka”, itp.) Zarówno siła robocza, jak i inne zasoby według 
planu powinny stać się ogólnodostępne, gdyż zachodnie firmy potrzebowały taniej siły roboczej i 
innych zasobów w celu zasilenia rynku zachodniego.
Ot i całą strategię mafiozów spod znaku gwiazdy Dawida, a więc Sorosa, Sachsa i Balcerowicza, 
któremu „fachowo” szczególnie pomagali: B. Geremek, W. Kaczmarek – zdolny uczeń aferzysty 
Davida Bogatina (ściganego przez amerykański wymiar sprawiedliwości) można ująć w takich oto 
punktach:
1)  niszczyć, zamienić w masę upadłościową przemysł, gospodarkę,
2)  wyprodukować armię bezrobotnych 
3)  taniej siły roboczej, a jej pracą i zasobami Polski zasilić zachodnie rynki.  
W marcu 1992 roku Balcerowicz poleciał do Waszyngtonu, aby złożyć tam kolejne sprawozdanie 
ze swojej niszczycielskiej misji oraz otrzymać kolejne instrukcje. Technika, którą posługiwał się 
Balcerowicz, polegała między innymi na sztucznym utrzymywaniu waluty poprzez nowe pożyczki, 
które pozwalały przede wszystkim bogacić się zachodnim bankierom, zamiast tym, którzy 
produkowali dobra, czyli polskim producentom. Kierując się wytycznymi dyrygentów z MFW, 
Banku Światowego i innych agend międzynarodówki socjalistycznej spod znaku gwiazdy Dawida, 
– Balcerowicz prowadził dywersyjną metodę sztucznego i ekonomicznie absurdalnego zadłużania 
przedsiębiorstw w zawrotnym ekspresowym tempie.
Przedsiębiorstwa dotowane dotychczas przez skarb państwa, pozbawione tych dotacji, nie posiadały 
zdolności kredytowej, a szczególnie nie miały możliwości stawienia czoła kolosalnym stopom 
oprocentowania wcześniej podjętych kredytów państwowych. W roku 1990 stopa oprocentowania 
skumulowała się w niebotyczną liczbę ponad 600%!!! Prywatni drobni kredytobiorcy: 
przedsiębiorcy, rolnicy, ratując się przed bankructwem, wyprzedawali co się dało sprzedać, mające 
jakąś wartość. Wyprzedawali maszyny i urządzenia technologiczne, nieruchomości, inwentarz, a 
nawet ziemię, aby spłacić bankowe długi powiększone o lichwiarskie odsetki. Takiej możliwości 
nie miały stocznie, duże fabryki i zakłady usługowe, huty, kopalnie i inne większe państwowe 
zakłady przemysłowe. W następnym 1991 roku stopa oprocentowania zmalała do ok. 120 %.
Majstrowanie stopami procentowymi miało na celu doprowadzenie do bankructwa większość 
polskich zakładów, a o to przecież chodziło w planie Sachsa-Balcerowicza. W tym rozboju 
dokonywanym na polskiej gospodarce swój udział miał Narodowy Bank Polski, który stał się 
wierzycielem polskiego przemysłu. Nie kto inny jak NBP udzielił dotacji w wysokości 4,5 miliarda 
dolarów rozkradanym bankom komercyjnym, jednocześnie odmawiając kredytu zadłużonym 
przedsiębiorstwom, w tym Stoczni Gdańskiej, co odbiło się wówczas głośnym echem. Było to 
działanie sabotażowe, obliczone na zagładę polskiego przemysłu i finansów publicznych, nazwane 
potocznie terapią szokową. Bez najmniejszych skrupułów nazywam tę terapię jako bandycką, 
przestępczą i dywersyjną, skierowaną przeciwko Narodowi Polskiemu.
Olbrzymie oprocentowanie kredytów, to nie wszystko, na co stać było profesora-kasiarza. Dołożył 
jeszcze sektorowi publicznemu obciążenie w postaci podatków i parapodatków (tzw. popiwek, tak 
chętnie podpisany przez ówczesnego prezydenta Wałęsę). Zadłużenie niemal wszystkich 
podmiotów gospodarczych wystrzeliło w górę, osiągając „pierwszą prędkość kosmiczną” za sprawą 
odsetek od nie spłaconych kredytów, zaciągniętych w latach gospodarki państwowej, 
scentralizowanej.
Następnym elementem „dokopania” polskiej gospodarce było wprowadzenie mechanizmów 

background image

ekonomicznych, które zablokowały zbywanie wyprodukowanych dóbr zarówno na rynku 
krajowym, jak i zagranicznym. Tym mechanizmem był niekontrolowany, bezcłowy import towarów 
zachodnich. Towary te zalały polski rynek po konkurencyjnych cenach, zwłaszcza produkty rolne. 
Taka sytuacja pozwoliła swobodnie kombinować rzeszy cwaniaków, których mogliśmy ujrzeć na 
listach aferzystów. Poznaliśmy, jakie straty Polsce przyniosły afery: alkoholowa, tytoniowa, 
ziemniaczana, papierosowa, rublowa. 
Balcerowicz, jako dewastator prywatyzacyjny nazywał swoje działania „twardą stabilizacją”, 
„twardą liberalizacją”, „twardym otoczem makroekonomicznym przedsiębiorstw”. Ja to 
nazywałem… „twardym skurwysyństwem”.
Jestem przekonany, że gdyby wprowadzono ten balcerowiczowski model ekonomiczny na Saharze, 
to po dwóch tygodniach zabrakłoby piachu.
Zamienianie gospodarki Polski w jedną wielką masę upadłościową stanowiło część globalnego 
planu Sachsa-Sorosa-Balcerowicza. Denis Small – jeden z uczciwych znawców problemu, tak oto 
wówczas recenzował niszczycielski „globalizm” tej żydo-mafii: „Narody euroazjatyckie, które 
ostatnio uwolniły się od komunizmu (czyżby? – pyt. autora), są dziś zagrożone przez nową formę 
perwersji i niewolnictwa. Establishment anglo-amerykański zapowiedział im, że jeśli chcą wybrnąć 
z problemów ekonomicznych, muszą się one stać częścią wolnorynkowego systemu 
ekonomicznego zachodniego, a to oznacza, że muszą przyjąć warunki MFW, a reformy wolnego 
rynku są związane z l’enfant terrible uniwersytetu Harvarda, ekonomistą Jefrey’em Sachsem”.
W tym samym czasie, gdy Balcerowicz zamieniał polską gospodarkę w masę upadłościową, a 
ministrowie „zniekształceń” własnościowych – najpierw Lewandowski, a potem Kaczmarek 
zajmowali się rozdawnictwem najlepszych kęsów tej masy komunistycznym hienom w Polsce i 
zagranicą, Fundacja Batorego trudziła się bardzo nad zamienianiem polskiego systemu edukacji w 
zbiorowego apologeta wolnego rynku, „otwarcia na zachód” – na MFW i na Unię Europejską. 
Balcerowicz, jako znaczący członek Fundacji Batorego, który firmował niemal całość działań 
przeciwko Polsce, zaczął wbijać gwoździe w trumnę polskich finansów i gospodarki. Owa Fundacja 
roztoczyła parasol ochronny nad „kasiarzem-profesorem”, pod egidą której ów wbijający gwoździe 
czuł się na tyle bezkarnie, że nawet wbijał je wtedy, gdy spod wieka słychać głos żyjącej jeszcze 
ostatkiem sił polskiej gospodarki.
Fundacja Batorego była i jest nadal jedną z kilkudziesięciu podobnych struktur dywersji 
gospodarczej, cywilizacyjnej i moralnej. Ta agenda Sorosa, twór światowej masonerii świetnie 
wyszkoliła L. Balcerowicza, na „eksperta” od rozbioru Polski. Centralną formułą organizacyjną 
tych zakusów był powołany przez Sorosa i finansowany w większości z jego funduszy tzw. 
Uniwersytet Europy Centralnej (CUE). Główny ośrodek tej dywersji mieści się w mieście 
dzieciństwa Sorosa – Budapeszcie, a najważniejsze filie w Warszawie i Pradze. Celem 
dalekosiężnych planów Sorosa i jego mocodawców było narzucenie krajom Europy Środkowo-
Wschodniej akceptacji rozbioru ich państw narodowych.
Do realizacji tych planów Soros powołał „sługusa” L. Balcerowicza. Ale największą przeszkodą na 
tej drodze było poczucie więzi narodowej wśród społeczeństwa. Plan ten implikował – zdaniem 
patriotów – wszelkie nacjonalizmy, szowinizmy i totalitaryzmy, ograniczał wolność jednostki, a 
także wolną grę sił w gospodarce i ekonomice. W latach ’90. Balcerowicz organizował 
międzynarodowe konferencje pod wymownym tytułem: „Jednostka kontra państwo”. Pieczę nad 
tymi konferencjami sprawowało nowojorskie „Towarzystwo Otwartego Społeczeństwa” oraz 
Uniwersytet Europy Centralnej. Takie antynarodowe sabaty organizowano także na szczeblu 
prezydentów państw. Przykładem niech będzie konferencja w Piranie (Słowenia, czerwiec 1997), 
gdzie prezydent (nie)wszystkich Polaków Kwaśniewski jawnie zadeklarował rezygnację Polski z 
suwerenności, mówiąc bez ogródek dla Informacyjnej Agencji Radiowej, cyt.: „(…) rezygnacja z 
suwerenności nie jest wydarzeniem dramatycznym. Nie wierzę, żeby w Polsce problemem było  
przekazanie części uprawnień Unii Europejskiej”
.
Wyprany w fundacji mózg Balcerowicza doprowadził do jego działania w zakresie miksowania 

background image

umysłów tych, którzy w Polsce byli podatni na sugestie „nowoczesnej europejskości” spod stempla 
„globalnego umysłu” żydomasonerii, która stwierdziła, że imperia przyszłości będą imperiami 
kontrolującymi umysły, albowiem kontrola i kształtowanie ludzkiego myślenia przynosić będzie o 
wiele większe korzyści niż odbieranie siłą ziemi, obszarów całych państw.
L. Balcerowicz – sługus i „użyteczny dureń” dla światowej masonerii, określany jako „chłopiec na 
posyłki” George’a Sorosa – miał zadanie doprowadzić do tego, co zaobserwowałem w światowej 
sferze finansów. Z inspiracji chlebodawców Balcerowicza, zachwiano funtem angielskim, włoskim 
lirem, nie mówiąc o walutach państw małych i słabych. Gwałtowne załamanie się kursu walut kilku 
państw Azji Południowo-Wschodniej było także robotą Sorosa, który tylko w lipcu 1997 roku 
spowodował obniżenie kursu tajlandzkiej waluty o 27 % w stosunku do dolara. Za to samo premier 
Malezji obrzucił Sorosa epitetami: „złodziej, łotr, spekulant”. Jakby tego było mało, Soros ze swoją 
pseudo-filantropijną bandą dobrał się do kasy państw Ameryki Południowej, a wspierał go dzielnie 
Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ewidentne skutki ich działania „odbiły się czkawką” w 
Argentynie, w której ludzie wyszli na ulicę z ostrym protestem przeciwko zbrodniczej polityce w 
sferze finansów i gospodarki, która doprowadziła do dokładnie tego samego, co dziś mamy w 
Polsce.
Nie jest już żadną tajemnicą, iż Balcerowicz zrobił z Polski drugą Argentynę, czego naród polski 
jemu nigdy nie zapomni. „Kasiarz” jest głuchy na wszelkie słowa krytyki opozycji, na dodatek 
komentujący każdy sprzeciw w sposób butny i chamski. Nie pomogły sejmowe wnioski o wotum 
nieufności dla L. Balcerowicza, gdyż mając za sobą „wazeliniarzy wszelkiej gojowskiej maści”, 
wniosek nie przyniósł oczekiwanego przez wnioskodawców efektu. Jego złodziejska działalność 
nadal trwała. Jako minister finansów miał wszelkie możliwości ku temu, by pod pozorem walki z 
inflacją, zachwiać kursem złotówki w relacji z dolarem amerykańskim do tego stopnia, że 
natychmiast eksport każdych polskich towarów mocno „dostał w plecy”. Polskich eksporterów 
„wysłał na zieloną trawkę”, a osiągnięcie ujemnego bilansu handlu zagranicznego uznał za sukces. 
Trzeba mieć dużo tupetu, chamstwa, aby przy autorskim obezwładnieniu polskiej gospodarki, żyjąc 
w Polsce, mówiąc po polsku, jedząc polski chleb – mieć czelność patrzeć Polakom prosto w oczy 
lub ironicznie się uśmiechać, albo być obrażonym na tych, którzy pytali: za ile judaszowych 
srebrników to zrobiłeś? Jest to rzecz trudna do zrozumienia, jak można być tak perfidnym. A jednak 
okazuje się, że można! To tylko kwestia: za ile?
L. Balcerowicz, uznający siebie za autorytet w dziedzinie ekonomii, dobrał się do 
nieukształtowanych jeszcze umysłów młodzieży. W ramach działalności Fundacji Wspierania 
Inicjatyw Proeuropejskich „Pro-Europa” prowadził cykl wykładów pod hasłem „Młodzież na 
drodze do Zjednoczonej Europy”.
Chociaż już dawno wyrosłem z wieku harcerskiego, miałem okazję przypadkiem być na jego 
"wykładzie" w 2002 roku, w zasadzie przeznaczonym dla młodzieży, który poprowadził ów 
„Kasiarz” w Europejskim Centrum Współpracy Młodzieży w Toruniu. Przybył na salę z czterema 
ochroniarzami, którzy spoglądali „spode łba” na zebranych, jak na potencjalnych zabójców ich 
mocodawcy (kto broi, ten się zbroi?). Przede wszystkim bardzo negatywnie został odebrany fakt, iż 
Balcerowicz nie był przygotowany do poprowadzenia tego pseudo-wykładu. Mówił bełkotliwie i 
chaotycznie, a momentami zachowywał się arogancko, z dużą nutą megalomanii. Ten zadufany 
cynik sądził, że na sali siedzą same barany, którym można wcisnąć stek kłamstw, a słuchacze to 
„kupią”. „Podpierał” swój pseudo-wykład nieaktualnymi danymi albowiem operował danymi z lat 
1996-2000, a brakowało danych z 2001 roku i jakże istotnych danych z trzech kwartałów 2002. 
Wiele z nich było „naciąganych” w kierunku prounijnym. Zauważyli to na sali nawet ci, którzy 
deklarowali się jako euroentuzjaści. W dodatku dane te były przygotowane bardzo niechlujnie 
graficznie, a wyświetlane na ekranie – były mało czytelne.
Po zakończonym pseudo-wykładzie, słuchacze mieli okazję zadać pytania prelegentowi. Z tej 
okazji skorzystałem i ja. Moje trzy pytania były konkretne i takich samych odpowiedzi się 
spodziewałem. Oto moje pytania i odpowiedzi Balcerowicza, które cytuję:

background image

J. K.: 
– Skoro mamy niebawem być w Unii Europejskiej, o co pan tak usilnie zabiega, dlaczego w okresie 
stowarzyszeniowym z UE, dyrektywy NBP – którego pan jest szefem – nadal nakazują utrzymanie 
wysokich stóp procentowych kredytów na poziomie 12–18 %, podczas gdy przedsiębiorcy na 
przykład w Niemczech, mogą skorzystać z kredytów ze stopą oprocentowania rzędu 3,5–7 % ? Jeśli 
mamy być w zjednoczonej Europie, to dlaczego jesteśmy pozbawieni jednakowych szans i 
możliwości rozwoju przedsiębiorczości w porównaniu do krajów Zachodu będących w UE? 
L. Balcerowicz
– Wielu kredytobiorców w Polsce nie spłaca zaciągniętych kredytów. Tak więc pozostali 
kredytobiorcy, którzy spłacają swoje zobowiązania wobec banków – pokrywają swymi 
zawyżonymi odsetkami niedobory w bankach powstałe z wyżej wymienionego powodu. 
J.K.
– Skoro większość kredytobiorców nie spłaca zaciągniętych kredytów, wynika to z dwóch 
powodów: pierwszy to taki, że kredytobiorca na skutek prowadzonej między innymi przez pana 
polityki wyprzedaży przedsiębiorstw i utraty źródła przychodu czy też bankructwa własnej firmy – 
utracił płynność finansową. Drugi natomiast to taki, że już w fazie przygotowawczej kredytu, 
pracownik banku pozyskał wiedzę, iż potencjalny kredytobiorca nie posiada zdolności kredytowej, 
a mimo to przyznaje jemu kredyt za tzw. „odsyp” z kwoty kredytu do swojej kieszeni, choć ma 
świadomość, że kredyt ten nie będzie spłacany. I nie są to sporadyczne przypadki. W związku z tym 
zapytuję: kiedy pracownik banku będzie ponosił odpowiedzialność za „nietrafione” kredyty?
L. Balcerowicz
– A co pan by chciał?! – Chciałby pan, by takich pracowników banku postawić pod ścianę i 
rozstrzelać? 
J.K.: – Kiedy zaprzestanie pan realizować ten zabójczy dla Polski plan opracowany przez George’a 
Sorosa– hochsztaplera dużego formatu i Jefrey’a Sachsa – drugiego „ancymona” światowej 
finansjery? 
L. Balcerowicz
– Nie wiem, o jakim planie pan mówi i o jakich osobach.
Zapoznając się z powyższą treścią pytań i odpowiedzi, łatwo można zauważyć, że Balcerowicz 
wprowadził wśród kredytobiorców odpowiedzialność zbiorową, a wykluczył jakąkolwiek 
odpowiedzialność skorumpowanych pracowników banku za „nietrafione” kredyty. Natomiast 
odpowiedź na trzecie pytanie należy potraktować jako żenującą i deklasującą do reszty tego 
człowieka.
„Profesor-kasiarz” zrobiwszy swoje, udając obrażonego odszedł ze stanowiska ministra finansów, a 
po odejściu H. Gronkiewicz-Waltz do Londynu (na etat dyrektora EBOR-u), bierze we władanie 
Narodowy Bank Polski, co nie przeszkadza jemu w aktywnej działalności w Radzie Polityki 
Pieniężnej. Przekładało się to na jednoosobowe stymulowanie finansami Polski, a także na 
ograniczenie kompetencji ministra finansów – Marka Belki. Prezesowanie w NBP nie 
przeszkodziło jemu w przejściu do następnego etapu wprowadzania destabilizacji polskiej ekonomii 
i całej gospodarki.
Mimo tylu krytycznych uwag, mimo ostrego sprzeciwu, butny i chamski Balcerowicz nadal 
utrzymywał wysoki kurs złotówki w stosunku do dolara, wysoką stopę oprocentowania kredytów w 
granicach 18-30 % (najwyższą w Europie!), obniżył stopę oprocentowania lokat terminowych i był 
współautorem projektu ustawy o opodatkowaniu zysków od odsetek z kapitału zdeponowanego w 
bankach.
Przepraszam Czytelników, że więcej o nim już nie napiszę, gdyż mam odruchy wymiotne na samą 
myśl o tym sk........nu.
Satyr

P.S. 
Piszący te słowa, na własnej skórze doświadczył skutków „terapii wstrząsowej” Balcerowicza, której efektem 

background image

było bankructwo własnej, 17-osobowej firmy i dług wobec banku w wysokości 1,5 miliarda starych zł, który 
powstał z astronomicznych odsetek od zaciągniętego kredytu, a wynoszącego tylko 500 milionów starych zł.

 

______________ 
W opracowaniu tego materiału posiłkowałem się: 
1) Materiały własne, 
2) Nowa Solidarność, 12/1996, 
3) http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=10740&lang=pl

Dodaj do/Szukaj w:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oceń 1/10
Oceń 2/10
Oceń 3/10
Oceń 4/10
Oceń 5/10
Oceń 6/10
Oceń 7/10
Oceń 8/10
Oceń 9/10
Oceń 10/10

Średnio: 10 (21 głosów)
» 

Satyr - blog

 

 

 

odpowiedz

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

 

Napisz do użytkownika

 

 

 

background image

Satyr

krzysztofjaw

, 5 lutego, 2013 - 18:32

Trzeba też wspomnieć, że tzw. "plan Balcerowicza" (wtedy doktora - sic!) był niemalże liniowym 
wprowadzeniem zasad tzw. Konsensusu Waszyngtońskiego.
Jego krytykiem jest obecnie laureat Nagrody Nobla Joseph Stiglitz, który mówi wprost, że wyrażał 
on interesy przede wszystkim Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, 
Światowej Organizacji Handlu i Ministerstwa Skarbu USA oraz "efekty polityki wymuszanej przez 
porozumienie waszyngtońskie nie były zachęcające. W większości krajów, które oparły się na jego 
zasadach, rozwój był powolny, a tam, gdzie występował wzrost, korzyści nie były równo dzielone 
(...) Reformy oparte na porozumieniu waszyngtońskim wystawiły kraje na zwiększone ryzyko, przy 
czym ryzyko to w nieproporcjonalnie dużym stopniu ponosili ci, którzy byli najmniej zdolni do 
poradzenia sobie z nim".
Oczywiście współatorem tego Konsensusu był J. Sachs przy wydatnej pomocy G. Sorosa. Mnie też 
trudno pisać o L. Balcerowiczu, tym bardziej, że kiedyś (a studiowałem ekonomię w latach 1988-
1993) byłem nim zafascynowany. Niemniej popełniłem dwie o nim notki, które mogą być 
uzupełnieniem Twojej:
1) 

"Czarny" Geniusz Ekonomii! - receptą na wszystko

,

2) 

A może debata z L. Balcerowiczem?

Dzisiaj to nawet nie mogę na niego patrzeć i z nieukrywaną satysfakcją przydeptuję jego nazwisko 
na toruńskim deptaku, gdzie umeszczone są w chodniku mosiężne tablice z nazwiskami ludzi 
"zasłużonych" a pochodzących z Torunia :)
Pozdrawiam z 10-tką
P.S.
L. Balcerowicz był podobno trzecim lub czwartym kandytatem na grabarza polskiej gospodarki. 
Jako pierwszy wyraził zgodę i od tej pory jego kaiera naukowa wystrzeliła (nie mógł zrobić 
habilitacji przez piętnaście lat!)
P.S.2
Masz rację, że grabież Polski była i jest żydo-masońskim planem, który skutecznie jest realizowany 
przez całą IIIRP (PRL-bis) do dzisiaj 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Balcerowicz jako wykladowca za PRLu na SGPIS wmawial

wilk na kacapy

, 5 lutego, 2013 - 19:14

studentom zalety ekonomi socjalistycznej z taki zanagazowaniem ze nikt by nie przypuszczal ze ta 
jego wiara w jedynie sluszna ekonomie tak szybko upadnie w gruz,
Ale jak wiadomo u tej rasy jest to mozliwe w sekunde tylko jak sie zmieni wiatr te szmaty ustawiaja 
sie bezoporowo.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

background image

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

wilk na kacapy

krzysztofjaw

, 5 lutego, 2013 - 20:20

:))
Masz rację. Studiowałem ekonomię akaurat w latach przełomu i z niekłamanym zdziwieniem 
obserwowałem metamorfozę tych, co jeszcze rok wcześniej wychwalali "ekonomię polityczną 
socjalizm" a nagle z takim samym zaangazowaniem i aprobatą wykładali już ekonomię kapitalizmu. 
A co do owej, wspomnianej rasy... Tam, gdzie etniczni lichwiarze i handlarze widzą kasę to... są w 
stanie dla niej zrobić z siebie nawet Grodzką ;)
krzysztofjaw

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Witaj Satyr

Sawicki Marek

, 5 lutego, 2013 - 19:03

Żydo-ubecja,takie kreatury 
jak,Michnik,Blumsztajn,Mazowiecki,Balcerowicz,Bartoszewski,Owsiak,Frasyniuk,Lityński,Smolar
,Kuczyński,Najsztub,Żakowski,śp Geremek,śp Kuroń,oto część listy,czerwonych pijawek które 
oblepiły naszą Ojczyznę,i z niej wypijają krew,aż nie wypiją 
pozdrawiam cię serdecznie,i dzięki za przypomnienie młodym,
10 od demnie

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Z Psalmu 139:

Anna.

, 5 lutego, 2013 - 19:16

O Boże, obyś zgładził bezbożnego, 
niech krwawi mężowie idą precz ode mnie! 
Oni przeciw Tobie zmawiają się podstępnie, 
za nic mają Twoje myśli. 
Panie, czyż nie mam nienawidzić tych, co nienawidzą Ciebie, 
oraz nie brzydzić się tymi, co przeciw Tobie powstają? 
Nienawidzę ich pełnią nienawiści; 
stali się moimi wrogami.
 

background image

Pozdrawiam
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

A tu kuriozum:

Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 19:16

Katedra Etyki Społecznej i Politycznej KUL zaprasza 8 marca 2013 r. na wykład prof. Leszka 
Balcerowicza pt. Odkrywając wolność. Wykład połączony jest z promocją książki pod redakcją 
Pana Profesora pt. Odkrywając wolność. Przeciw zniewoleniu umysłów (Kolegium Jana Pawła II, s. 
C-1031, godz. 11.00-13.00).

http://www.kul.pl/

--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

KUL długo się nie wykaraska

Anna.

, 5 lutego, 2013 - 19:49

spod głazów, jakie nań spadły w czasach pewnego wielkiego kanclerza...
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Anna.

, 5 lutego, 2013 - 19:54

Och Anno, zapominasz chyba że dawnymi czasy KUL gościł już w swoich progach tak wybitne 
osobistości, jak Blumsztajn Seweryn czy Borusewicz Bogdan... ;-)))
Pozdrawiam

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

background image

Pół roku temu Gościem Honorowym Kongresu Kultury Chrześ-

Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 19:59

cijańskiej był Zygmunt Bauman, a za gwiazdę robiła Kolenda-Zalewska. Borusewicz to mały pikuś 
przy tym.
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 20:05

Nie pikuś, tylko absolwent ;-)))!

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Nie myślałem o stopniu

Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 20:11

tylko o rozmiarze.... na przykład ego.:) Absolwent to też... nie, nie Dustin Hofman, ale sam 
Seweryn "Pierdolę nie rodzę" Blumsztajn.
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 20:11

... że zapytam o metodę pomiaru ;-)))?

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

background image

Czysta.

Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 20:13

Empiria oczywiście.
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Smok Gorynycz

, 5 lutego, 2013 - 20:15

Taka ona jakaś... marksistowska :-)))!

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Przed 

Anna.

, 5 lutego, 2013 - 20:16

owym wielkim kanclerstwem?
Ale fakt, rozmaite symptomy były wcześniej. Cena za dotacje?...
"Duszy młodzieży wam nie dam!" - wołał niezłomny ks. prof. rektor Antoni Słomkowski.
Pewnie w grobie się przewraca...
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Re: Z cyklu: „Od Mazowieckiego do Tuska” (3)

opozycjonista.b...

, 5 lutego, 2013 - 20:58

Rewelacyjny kolejny wpis Satyra,
Pozdrawiam,
Opozycjonista.blog.pl

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

background image

cytuj

 

 

 

„Kasiarz”

Lotna

, 5 lutego, 2013 - 22:57

  Dziekuje Satyrze, za ten wpis. Musze sie przyznac, ze nie moglam przebrnac, czytalam po lebkach 
i bede musiala zrobic drugie podejscie. Co innego czytac o mega-oszustwach na swiecie, a co 
innego na wlasnym podworku. Slowo zdrada jest nieadekwatne. Ich drapieznosc i pazernosc jest 
nieludzka i bezdenna, tak jak ich podlosc.
Pozdrawiam
Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Mnie zastanawia że prawdziwi ekonomiści wtedy milczeli

Jacek Mruk

, 5 lutego, 2013 - 22:57

Może dostępu do mediów publicznych nie mieli?
Fakt faktem że wielkim myślicielem Buholtz nie był
Dla niego ważne , układami na stołku przeżył
Jednak wierzę w sprawiedliwość tu czy potem
A stamtąd nie ucieknie żadnym specjalnym samolotem
Pozdrawiam 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Balcerowicz okradl Polske i Polakow na nieobliczalna kwote.

wilk na kacapy

, 6 lutego, 2013 - 06:34

Dodam tylko ze szlak trafil wklad mieszkaniowy setek tysiecy ludzi , przez lata ludzie ciulali i 
wplacali co miesiac swoim dzieciom ,a pozniej dzieci juz jako dorosli same wplacaly z na 
ksiazeczki mieszkaniowe.Majc nadzieje i obietnice ze juz juz dostana mieszkanie.
Ta jawna kradziez nigdy nie zostala naglosniona.
Za czesc bezdomnych , za ta biede jaka w tej chwili jest w Polsce odpowiada wlasnie ta trojca 
oszustow zydowskich i ich ziomale doradcy okraglego stolu i achitekci obecnego porzadku 
pomagdalenkowego.

background image

tu podaje link ktory uzupelnia i potwierdza autora.

http://c355.republika.pl/Plan_Balcerowicza.htm

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Leszek sporo zrobił dla Polski 

PS

, 11 lutego, 2013 - 13:01

Pozdrawiam PS

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Piszący te słowa, na własnej skórze doświadczył skutków „terapii

PS

, 11 lutego, 2013 - 13:50

Też mnie dotknęło - wziąłem kredyt dla MM. Nagle z Nowym Rokiem odsetki wzrosły gwałtownie, 
o czym nie zostałem powiadomiony. To były odsetki rzędu 300 %!!!
Przez kilka dni urosło tyle, że gdyby nie pomoc rodziców w spłaceniu... to nie wiem co.
Pozdrawiam PS

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyr

PP

, 11 lutego, 2013 - 15:03

Mnóstwo informacji, dzięki!
Pzdr.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

background image

cytuj

 

 

 

Po owocach...

markowa

, 11 lutego, 2013 - 15:41

Ciężkie to były czasy, gdy Lejba grasował. Również i ja znosiłam trudy "transformacji" - zaciskając 
zęby oczekiwałam lepszych czasów. Jakie są - każdy widzi. Mimo, że pracowity i zdolny Naród 
haruje od ponad dwudziestu lat.
Zachodzę w głowę - kto wylansował tego hochsztaplera. Mam na myśli podwórko polskie, bo od 
strony MFW Satyr dokładnie wyjaśnił.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Witaj Markowa. Odpowiadam:

Satyr

, 11 lutego, 2013 - 16:27

Zapytałaś: 

"kto wylansował tego hochsztaplera?"

Tego nikt i NIK nie wie. Nikt, kto w tamtych czasach nie miał żadnych możliwości decyzyjnych. A 
uściślając odpowiedź - wie to kilka osób, wśród których z całą pewnością byli: M.F. Rakowski, W. 
Jaruzelski i Cz. Kiszczak i kilku z loży masońskiej.
A co do NIK-u, to nawet gdybyśmy spowodowali zbadanie tej sprawy przez inspektorów tej 
instytucji, - wynik byłby jednoznaczny: brak winnych. 
Pozdrawiam, Satyr   

________________________  
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".   
(ks.J.Popiełuszko)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

PP - "mnóstwo informacji" - powiadasz?

Satyr

, 11 lutego, 2013 - 16:37

Ja bym się raczej skłaniał do stwierdzenia, że ze względu na ograniczenie, materiał jest okrojony. 
To ograniczenie wynika z faktu, że jest to tylko artykuł, który nie może być bardzo obszerny, bo 
zamieniłby się w książeczkę. Stąd też miałem dylemat, które fakty w odniesieniu do Balcerowicza 
zamieścić, a które pominąć. Które uznać za ważne, a które za mniej ważne. 
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".   
(ks.J.Popiełuszko)

background image

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyr - jak napiszesz tę książeczkę, 

PP

, 16 lutego, 2013 - 19:42

to daj znać. :)
Swoją drogą, jesteś absolutnie pewien wszystkich podanych tu faktów? Jak np. można sprawdzić, 
czy podane we wstępie nazwisko jest prawdziwe? Żeby była jasność: nie chcę tu podważać Twoich 
twierdzeń, a tylko upewnić się, czy opierasz się na pewnych źródłach... o ile takowe w ogóle 
istnieją. :(
W necie (i nie tylko w necie) jest tyle sprzecznych danych, że można ześwirować usiłując dojść do 
tego, co rzeczywiście miało miejsce...
Pzdr.


Document Outline