background image

Diabel zwycieza papieza w bitwie 
egzorcyzmu w Watykanie

1

9 Listopada 

2000 r.
-Bruce Johnson, Electronic Telegraph.

1

 Oryginal na http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/1354997/Devil-defeats-the-Pope-in-Vatican-

exorcism-battle.html

background image

Papa przeprowadzil nieplanowany egzorcyzm na nastoletniej dziewczynie po tym 

jak dziewczyna zaczela” krzyczec obelgi dudniacym glosem” podczas audiencji w 
Watykanie, wyszlo na jaw podczas weekendu

Pomimo wysilkow papy I jego czolowych’pogromcy szatana’Gabriela Amortha, 

dziewczyna pozostala opetana. Glos diabla”szyderczo smial sie z jej wnetrza” na 
nieudana probe popa aby go wygonic.

“Diabel poszedl do Watykanu” Il Messaggero(czasopismo) w Rzymie 

relacjonowalo po powiadomieniu o incydencie przez ‘ksiedza’Amorth’a. Powiedzial, ze 
ten egzorcyzm byl trzecim w  22 letniej kadencji popa.(balwochwalcy Wojtyly)

Gazeta relacjonowala, ze choc mogly byc inne przypadki ludzi opetanych w 

Watykanie, incident z ostatniego tygodnia byl’spektakularny’ I ze szatan’pokazal 
miesnie’. Incydent wydarzyl sie podczas generalnej audiencji w ostatnia srode w 
wypelnionym placu ‘Sw.Piotra’. Nagle, nieujawniona z nazwiska 19 letnia dziewczyna z 
Monza

2

 zaczela krzyczec “dudniacym glosem jakby w napadzie gniewu”.

Zatrzymana przez gwardie, pokazala ‘nadludzka sile’ gdy gwaltownie ich 

odepchnela.’Biskup Gianni Danzi, Sekretarz generalny Watykanu, wkroczyl do akcji I 
probowal ja uciszyc za pomoca krucyfiksu. Ale ona zaczela go’obrazac, wypowiadajac 
haotyczne/ oderwane zwroty I mowiac w nieznanym jezyku”

2

 

background image

Biskup Danzi pospiesznie poinformowal osobistego sekretarza papy, Stanislawa 

Dziwisza,

3

 ktory z kolei zdal  relacje popowi. Po tym jak skonczyl on jazde dookola 

placu w swoim papa mobile

4

, pop rozmawial z dziewczyna, przeprowadzil egzorcyzm I 

zostal z nia na pol godziny.’Modlil’ sie za nia I zapewnil ze zmowi’msze’ za nia 
nastepnego dnia bu’uzyskac dla niej oswobodzenie’

Ale okazalo sie po tym, ze popia interwencja, miala tylko tymczasowy efekt na 

dziewczynie. Mowi sie ze byla’opetana od 12 roku zycia’, jako rezultat tego ze ktos 
nalozyl na nia klatwe z nienawisci do jej rodzicow. Zostala wzieta przez mame I tate na 
audiencje w nadzieji(matka glupich, jesli poplozona w popa) ze ‘blogoslawienstwo’ papy 
bedzie dla niej korzyscia.

‘Ksiadz’ Amorth twierdzil ze Watykan probowal zatuszowac to zajscie.Dodal:”ja 

uzylem egzorcyzmu na niej Ina dzien przed tym incydentem razem z innym egzorcysta, 
Giancarlo Gramolazzo

5

3

 

26 stycznia 2007 dziennik „Głos Wielkopolski” w artykule Milczenie kardynała Dziwisza[2], zarzucił 

kardynałowi niepowiadamianie Jana Pawła II o skandalach seksualnych w kościele katolickim. Chodziło o 
sprawę molestowania seminarzystów przez arcybiskupa poznańskiego Juliusza Paetza i molestowanie 
członków Legionu Chrystusa przez jego założyciela Marciala Maciela Degollado.

22 lutego 2007 jedna z najpoczytniejszych gazet włoskich „La Stampa” w artykule Księża pedofile-sekret 
don Stanislao
[3], także zarzuciła mu niepowiadamianie Jana Pawła II o skandalach seksualnych w kościele. 
Broniący kardynała zarzucili włoskiemu dziennikowi plagiat polskiego artykułu. „Głos Wielkopolski” 
zaprzeczył, by doszło do plagiatu[4].

(Wikipedia)

4

 Papamobile (wł. papa - papież, [auto]mobile - samochód) - nazwa pojazdu popa, używanego do 

oficjalnych przejazdów, zazwyczaj na krótkich trasach.(Wikipedia)

5

 Jest na czele Miedzynarodowego Stowarzyszenia ‘Egzorcystow’.(1993-rok zalozenia) Ale kicha.:)A 

Amorth zalozyl to stowarzyszenie.Amorth chwali sie, ze przeprowadzil osobiscie 70,000 egzorcyzmow! Z 
jakim skutkiem?Diabel nie boi sie boboli z kawalkiem drewna I szeleszczacych sukni oraz ich zmyslonej 
tradycji. Incydent sam mowi za siebie. Nawet zbiorowa interwencja’ herosow’ katolicyzmu nie dala rady 
demonom. Wciaz wierzysz ich blazenadzie? Wychodz z katolika I szukaj Jezusa!

background image

Prasa o Dziwiszu

Co ukrywa kardynał Stanisław Dziwisz

 Przez kilka miesięcy byliśmy świadkami podejmowanych przez 

kardynała Stanisława Dziwisza prób uciszania księdza Tadeusza Isakowicza-
Zaleskiego. Były kapelan NSZZ "Solidarność" w Nowej Hucie stara się wyjaśnić 
kwestie współpracy duchownych ze Służbą Bezpieczeństwa. Był za to karany przez 
kardynała, który między innymi zakazał mu kontaktować się z mediami - pisze 
"Głos Wielkopolski". 

Chociaż pracę nad książką poświęconą współpracy kleru z bezpieką ksiądz Zaleski 
zakończył we wrześniu, do tej pory nie została ona wydrukowana. Co więcej, krakowski 
kardynał nie zabrania swoim podwładnym publicznie dyskredytować kapłana - zaznacza 
dziennik. 

Takie postępowanie nie przystaje do wizerunku dobrodusznego "Stasia" - jak zwykł 
nazywać swojego sekretarza Jana Paweł II. Z ustaleń "Głosu Wielkopolskiego" wynika, 
że Stanisław Dziwisz, jeszcze pracując w Watykanie, miał swój udział w tuszowaniu 
skandali, w które byli zamieszani duchowni, w tym sprawy arcybiskupa Juliusza 
Paetza

Gazeta przypomina, że w 2002 roku "Rzeczpospolita" w artykule "Grzech w pałacu 
arcybiskupim" poinformowała, że metropolita poznański abp Paetz molestował 
kleryków. Publikacja ta była konsekwencją niechęci władz kościelnych do zajęcia się 
tym problemem. Ponad dwa lata lokalne środowisko katolickie próbowało rozwiązać 
sprawę homoseksualnych skłonności arcybiskupa bez jej upubliczniania. 

Na nic się zdały jednak rozmowy z metropolitą podejmowane przez kilku poznańskich 
duchownych. Ponieważ nie było żadnej reakcji z jego strony, w sierpniu 2000 roku grupa 
kapłanów i świeckich katolików napisała list do władz kościelnych. Zawieziono go do 
Rzymu i wręczono biskupowi Dziwiszowi. Z uwagi na jego bliski kontakt z Janem 
Pawłem II liczono na interwencję, zanim dojdzie do medialnego skandalu. 

Według "GW", osobisty sekretarz papieża otrzymał udokumentowane sygnały o 
nagannym zachowaniu ówczesnego poznańskiego metropolity, ale - wszystko na to 
wskazuje - nie przekazał ich papieżowi. Jan Paweł II znacznie później dowiedział się o 
molestowaniu kleryków przez poznańskiego arcybiskupa. 

Dlaczego papieski sekretarz zlekceważył problem? Dlaczego prawdopodobnie nie 

background image

poinformował o sprawie Jana Pawła II? Trudno rozstrzygnąć. Nie był to wypadek 
odosobniony - zaznacza dziennik. 

"GW" dotarł do wstrząsającego dokumentu, który budzi wątpliwości co do postawy 
Dziwisza wobec skandali obyczajowych z udziałem księży. 5 grudnia 2002 roku list do 
biskupa Dziwisza wysłał ojciec Antonio Ornelas - meksykański duchowny. Nie był to 
zwykły kapłan, lecz doktor praw kościelnych, wieloletni członek trybunału kościelnego 
(sądu duchownego) w Meksyku. 

Ojciec Antonio zwrócił się do sekretarza papieskiego z prośbą o interwencję w sprawie 
ojca Marciala Maciela Degollady, założyciela i przełożonego zgromadzenia Legio Christi 
(Legionistów Chrystusa). Miał on się dopuścić "licznych nadużyć seksualnych" wobec 
ośmiu nieletnich członków zgromadzenia. Klerycy byli też "świadkami ciężkich 
przestępstw przeciwko moralności ludzkiej i religijnej" - "większość z nich walczy o 
zachowanie wiary". Jeden z nich miał być wykorzystany przez o. Marciala 40 razy. 

List zawiera także informacje o czynach kryminalnych wobec ofiar molestowania, 
którym "o. Marcial i jego przyjaciele grożą śmiercią i agresją fizyczną". Kapłan 
wspomniał też o prześladowaniu go z powodu próby postawienia ojca Marciala przed 
kościelnym sądem. Napisał, że w "Kurii Rzymskiej kardynałowie jeżdżą samochodami 
podarowanymi przez o. Marciala". 

Co ciekawe, wstrząsający list napisany został po polsku. Meksykańskiemu duchownemu 
zależało, żeby trafił do Dziwisza, który był w Watykanie znany z tego, że ceni polskie 
akcenty w zachowaniach wobec niego. Niestety, podobnie jak w wypadku listu 
dotyczącego abp. Paetza, interwencja Ornelasa u Stanisława Dziwisza nic nie pomogła. 
Kapłan prawdopodobnie nie otrzymał odpowiedzi. 

Włoski dziennik "La Stampa" napisał, że arcybiskup Stanisław Dziwisz jako 
osobisty sekretarz Jana Pawła II ukrywał przed papieżem dokumenty na temat 
przypadków pedofilii i seksualnego wykorzystywania seminarzystów wśród 
przedstawicieli duchowieństwa. Rzecznik archidiecezji krakowskiej zaprzecza tym 
zarzutom. 

W artykule na pierwszej stronie tej jednej z największych włoskich gazet wśród zarzutów 
wobec obecnego metropolity krakowskiego wymienia się sprawę założyciela 
zgromadzenia Legioniści Chrystusa Marciala Maciela Degollado z Meksyku oraz byłego 
metropolity poznańskiego arcybiskupa Juliusza Paetza. 

Autor artykułu "Tajemnica Stanisława" w turyńskiej gazecie - Giacomo Galeazzi - 
twierdzi, że arcybiskup Stanisław Dziwisz, który wiedział o skandalach i nadużyciach, 
popełnianych przez tych duchownych, lekceważył te doniesienia, nie podjął żadnych 
działań i nie informował o tym Jana Pawła II. 

Przepisywanych artykułów nie komentuję - powiedział rzecznik archidiecezji krakowskiej 
ks. Robert Nęcek. Niespełna miesiąc temu takie zarzuty wobec metropolity krakowskiego 
znalazły się w artykule opublikowanym w "Głosie Wielkopolskim". 

background image

Odnosząc się do zarzutów molestowania seminarzystów, postawionych arcybiskupowi 
Paetzowi, "La Stampa" pisze: "Zamiast zaangażować się, by sprawdzić te ciężkie 
oskarżenia, ksiądz Stanisław roztropnie trzymał w szufladzie alarmujące dokumenty, 
jakie mu wysłała siedem lat temu grupa księży, by poinformować go o nadużyciach ze 
strony arcybiskupa Juliusza Paetza, wówczas arcybiskupa Poznania, na szkodę 
seminarzystów. Księża, którzy wysłali list do wiadomości księdza Stanisława oczekiwali 
szybkiej reakcji ze strony sekretarza papieża, a tymczasem odkryli z wielkim 
zdumieniem, że Karol Wojtyła nie został w ogóle poinformowany o tej sprawie". 

Milczenie w sprawie skandalu seksualnego "La Stampa" zarzuciła również obecnemu 
metropolicie w sprawie ojca Degollado. Gazeta utrzymuje, że osobisty papieski sekretarz 
zignorował napływające z Ameryki Południowej listy na temat założyciela Legionistów 
Chrystusa, jednego z najprężniej rozwijających się zgromadzeń na świecie. List taki 
wysłał do niego między innymi ksiądz Antonio Ornelas z Meksyku, członek sądu 
diecezjalnego. Także w tej sprawie odpowiedzią don Stanislao było milczenie - twierdzi 
Giacomo Galeazzi. 

Galeazzi przytacza komentarz rzecznika metropolity krakowskiego księdza Roberta 
Nęcka: "Jego Eminencja niczego nie ukrył, nie ma żadnego świadectwa, to są absolutnie 
niesprawiedliwe zarzuty". (js) 

Sylwia Wysocka

http://www.youtube.com/watch?v=OLp9xigjajM


Document Outline