background image

29 lipca 2013, 19:35

Autor: Jarosław Zachwieja
czytano: 29964 razy

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

Rozpoczynacie   właśnie   swoją   przygodę   z
fotografią   studyjną   przekonani,   że   w   miejscu
stworzonym   dla   fotografów   wszystkie   zdjęcia
będą Wam wychodzić perfekcyjnie i to wręcz bez
Waszego   udziału?   Możecie   się   mocno   zdziwić.
Choć   fotografowanie   w   studio   otwiera   przed
fotografem   mnóstwo   perspektyw,   to   i   tutaj
istnieje   wiele   możliwości   popełnienia   błędów   –
niejednokrotnie   bardzo   poważnych.   Czytając
poniższą   litanię   łatwo   się   zorientujecie,   że
karygodne   błędy   podczas   pracy   w   studio
popełniają   zarówno   amatorzy,   jak   i
profesjonaliści.   Dlatego   nie   ma   się   co   wstydzić
swojej niewiedzy, lecz raczej tego, że nie robi się
nic, aby ją wyeliminować. Niech ten tekst stanowi
dla Was inspirację.

Strona 1

Fotografowanie w dobrze urządzonym  studio wiąże się z  zupełnie innymi  wymaganiami  oraz stawia
przed nami inne wyzwania, aniżeli wykonywanie zdjęć w plenerze. To prawda, że jest to przestrzeń bez
porównania bardziej komfortowa, w obrębie której mamy pełną kontrolę nad absolutnie wszystkim, co
jest dla nas ważne z fotograficznego punktu widzenia. Nie znaczy to jednak jeszcze, że nie ma tutaj
miejsca   na   popełnianie   błędów.   Wręcz   przeciwnie.   Poniższy   tekst   ma   za   zadanie,   jeśli   nawet   nie
zapobiec ich popełnieniu (wszak błądzić jest rzeczą ludzką), to chociaż uprzedzić, że taka możliwość
istnieje. Zatem do dzieła!

[kn_advert]

1.   Wejście   do   studia   bez   znajomości   elementarnych   zasad

pracy z oświetleniem studyjnym

Właściciele studiów wynajmowanych fotografom na godziny oraz osoby pracujące w takich miejscach
jako obsługa i asysta dobrze w tym momencie wiedzą, o co chodzi. Sami podczas wizyty w pewnym
studiu i rozmowie z prowadzącymi je ludźmi byliśmy zszokowani, jak wielu zawodowych fotografów z
bogatą  listą publikacji,  wystaw,  a  nawet  nagród   na  koncie, po przekroczeniu   progu  studia  zaczyna
przypominać bezradne dzieci – do tego stopnia, że nie wiedzą nawet, jak ich aparat mógłby wyzwolić
lampę błyskową. Wprawdzie obsługa studia jest tam również po to, aby Wam pomóc, ale starajmy się
tego nie nadużywać. Fotograf, który od samego początku aż do końca wymaga prowadzenia za rękę
uzyska tak naprawdę znacznie mniejsze wsparcie, aniżeli ten, kto zna niezbędne podstawy.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

1 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Studio jest dla fotografa "przestrzenią oswojoną" – jednak nawet w tej przestrzeni należy umieć się odnaleźć. W

momencie, gdy już stoimy w tej przestrzeni, która zamiast być nam przyjazną okazuje się obcą i orientujemy się, że

otaczają nas urządzenia, o zastosowaniu których nie mamy bladego pojęcia, czeka nas konieczność szybkiego

nadrobienia zaległości z materiału, który bez problemu mogliśmy poznać wcześniej "na odległość". (Fot. TranceMist)

Oczywiście nikt się z tego typu wiedzą nie rodzi. Pewnych rzeczy można się jednak nauczyć jeszcze
przed pierwszą sesją studyjną w swoim życiu – czytając poradniki, rozmawiając z innymi fotografami
(to nie wstyd zapytać!) czy wreszcie biorąc udział w rozmaitych kursach, również korespondencyjnych.
I choć można mówić, że wiedza teoretyczna bez praktyki nie jest nic warta, to zdobycie pewnych czysto
teoretycznych podstaw może sprawić, że na początku nie stracimy cennych (bo najczęściej płatnych)
godzin na to, czego spokojnie mogliśmy nauczyć się nie wychodząc z domu.

Właśnie tego typu materiałem, prezentującym tajniki pracy w studiu – od zasad zachowania w studio,
przez dostępny tam sprzęt i korzystanie z niego aż po ciekawe techniki oświetleniowe – jest oferowany
przez serwis SwiatObrazu.pl 

e-kurs

 pt. "Studio fotograficzne od A do Z". Jeśli więc szukacie czegoś, od

czego chcielibyście zacząć, to jest to dobry sposób.

2. Fotografowanie w trybie innym niż manualny

Jeśli   do   tej   pory   wykonywałeś   zdjęcia   wyłącznie   przy   świetle   zastanym,   to   z   dużą   dozą
prawdopodobieństwa  tryb   ekspozycji   M  jest   Ci   najmniej   znany   ze   wszystkich   dostępnych   w   Twoim
aparacie.   Tymczasem   w   studiu   fotograficznym   –   a   szczególnie   wówczas,   gdy   oświetlenie   stanowią
lampy błyskowe – jest to w zasadzie jedyny tryb, którego należy używać. Jest tak, ponieważ układ
pomiaru   światła   w   aparacie   w   trybach   automatycznych   i   półautomatycznych   działa   w   oparciu   o
informacje na temat światła zastanego. Nie może więc dobrać właściwej ekspozycji pod kątem błysku.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

2 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Jeszcze ostatnie szlify, trwa ustawianie ostatnich parametrów, pierwsze zdjęcie i... co tu tak jasno?!? Przecież robiłem

przed chwilą i było dobrze... Aha, aparat przestawiony w tryb P – przysłona otworzyła się do maksimum. Nie, tym razem

to nie wypali – to nie sesja plenerowa. (Fot. Jarosław Zachwieja)

Ktoś może powiedzieć: "Ale przecież robiłem zdjęcia w studio w trybie preselekcji przysłony i wyszły
nawet dobrze. No, może poza jakimiś dziwnymi rozmazaniami tu i ówdzie, nie wiem skąd się wzięły". A
jednak   nie.  Zdjęcia  wyszły   dobrze,  ponieważ   przy   pracy   z   oświetleniem   wyłącznie   błyskowym   czas
naświetlania nie ma dla wyglądu otrzymanych zdjęć żadnego znaczenia (patrz punkt czwarty), więc w
tym konkretnym wypadku fotografowanie nie różniło się prawie niczym od korzystania z trybu M – może
poza niepotrzebnie długim otwieraniem migawki.

Oczywiście   pozostaje   jeszcze   kwestia   sytuacji,   w   których   pracujemy   z   oświetleniem   ciągłym   lub
mieszanym. Tutaj rzeczywiście możemy korzystać z innych trybów ekspozycji – jeżeli jednak cenimy
sobie wszystkie zalety pracy studyjnej, to tego nie zrobimy. Dlaczego? Bo praca w studiu to przede
wszystkim spokój i pełna kontrola, a oddając część funkcji w ręce układu pomiaru światła w aparacie
rezygnujemy z tej kontroli i w zamian wprowadzamy do naszej pracy element niepewności.

3. Próba ustawiania wszystkich lamp na raz

W studio działamy systematycznie. Nie ustawiamy wszystkich lamp i aparatu licząc na to, że uda nam
się zrobić idealne zdjęcie już od pierwszego strzału – żeby tak działać, trzeba mieć naprawdę sporo
doświadczenia, a jak się okazuje ci najbardziej doświadczeni fotografowie tak nie robią. Działają powoli i
to z   nich   należy  brać   przykład. A   więc:  jedna  lampa,  pstrykamy,  patrzymy   jaki   uzyskujemy   efekt,
dobieramy   moc   błysku   kąt   padania   światła,   akcesoria   modyfikujące,   dokładamy   drugą   lampę,
pstrykamy, patrzymy... A wszystko to mając na uwadze cel, jaki pragniemy osiągnąć.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

3 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Proste zdjęcie portretowe może wymagać zaangażowania trzech lub więcej lamp błyskowych – wszystko zależy od

efektu, który chcemy osiągnąć. Jeśli jesteśmy mało doświadczeni, to budowanie "na raz" skomplikowanych układów

oświetleniowych zagwarantuje nam tylko frustrację. (Fot. Jarosław Zachwieja)

Fotografowanie przy świetle błyskowym jest jak budowanie wieży z klocków: kolejne elementy tworzą
razem  integralną całość, ale nie sposób  jest  tej  całości  uzyskać od  razu. Wręcz  przeciwnie:  jeśli  to
zrobimy i  coś nam  jednak nie pójdzie tak, jak trzeba, to później  spędzimy długie minuty próbując
zgadnąć, co jest źle.

4.  Próba   regulowania   ekspozycji   zdjęcia   czasem  naświetlania

przy pracy ze światłem błyskowym

Zrozumienie zależności pomiędzy czasem ekspozycji a czasem błysku (a w zasadzie braku tejże) może
być   trudne,   ale   jest   to   konieczne,   jeśli   chcemy,   aby   nasze   fotografowanie   miało  sens.   Tymczasem
zatrważająco wielu fotografów nie wie, dlaczego podczas wykonywania zdjęć przy świetle błyskowym
regulowanie czasu ekspozycji nie ma żadnego znaczenia.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

4 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Chcesz uzyskać taki efekt i dlatego podczas wykonywania zdjęć przy świetle błyskowym w studio wydłużasz czas

ekspozycji? Cóż, możesz zapomnieć o tym, że Ci się uda. Coś takiego możliwe jest tylko podczas fotografowania w

oświetleniu mieszanym. (Fot. dualdflipflop)

Powtórzymy   więc   raz   jeszcze:   dopóki   scena,   którą   fotografujemy   w   zamierzeniu   oświetlana   jest
wyłącznie przez światło błyskowe (a nie ciągłe lub mieszane), to ustawiany przez nas czas ekspozycji
nie   będzie   miał   żadnego   znaczenia   dla   wyglądu   zdjęcia   –   ani   dla   jego   dynamiki,   ani   dla   stopnia
naświetlenia   klatki.   Oczywiście   istnieją   pewne   granice:   dolną   granicą   jest   moment,   w   którym   po
wydłużeniu czasu ekspozycji do zdjęcia zacznie się "przelewać" znacznie słabsze od błysku oświetlenie
zastane   (wtedy   to   mamy   do   czynienia   już   ze   zdjęciem   wykonanym   przy   świetle   mieszanym).   W

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

5 z 12

2015-08-15 21:50

background image

praktyce   jest   to  możliwe   tylko  wówczas,  gdy  studio  jest   słabo  zacienione,  albo  z   jakiegoś   powodu
uprzemy się fotografować przy bardzo dużym otworze przysłony. Górną natomiast jest przekroczenie
tzw.   minimalnego   czasu   synchronizacji   aparatu   z   błyskiem,   czego   efektem   będzie   poprawne
naświetlenie tylko dolnej, górnej lub środkowej części zdjęcia – reszta będzie czarna.

Dlaczego   tak   jest?   Opisane   zjawiska   mają   związek   z   rozwiązaniami   technicznymi   stosowanymi   w
lampach błyskowych oraz migawkach aparatów fotograficznych. Wspominaliśmy o nich wielokrotnie i
przy różnych okazjach – m.in. w artykułach poświęconym 

fotografii ultraszybkiej

 oraz 

budowie migawki

aparatu

.   Zostały   też   dokładnie   opisane   we   wspomnianym   wcześniej   e-kursie   fotografii   studyjnej,

dlatego też jeśli ciekawią Was te zagadnienia, to zapraszam do zapoznania się z tymi materiałami.

5. Ustawianie lamp błyskowych na pełną moc, gdy nie jest to

konieczne

Jeżeli zaczynasz ustawianie światła błyskowego do zdjęcia portretowego od oświetlenia kluczowego, to
zapewne wiesz, że jest to w założeniu najsilniejsze źródło światła w klasycznej scenie i to w stosunku
do niego ustawia się moc pozostałych fleszy. Może przyjść Ci do głowy, żeby w takim razie ustawić moc
tej lampy na maksimum. Nie rób tego. Nie masz pewności, że którejś z lamp nie będzie trzeba ustawić
mocniej – na przykład świecącej z dużej odległości kontry wyposażonej w gęstą nakładkę typu plaster
miodu, która poza licznymi zaletami ma tę wadę, że potwornie osłabia błysk emitowany przez lampę.
Zacznij od mocy na poziomie 1/2 lub jeszcze lepiej 1/4 i podnoś ją dopiero wówczas, gdy okaże się to
zbyt mało do poprawnego naświetlenia zdjęcia przy danej wartości przysłony. Zobaczysz, o ile łatwiej
będzie Ci ustawić pozostałe lampy.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

6 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Ze światłem błyskowym jest jak z muzyką – nie trzeba dawać maksymalnej mocy, żeby było dobrze. Trzeba umieć się

ograniczać, żeby w kluczowym momencie tej mocy nie brakło i nie trzeba było od nowa ustawiać wszystkich lamp w

scenie. To nie jest przyjemne. Nawet bardzo mocno "zaświecone" zdjęcia niekoniecznie powstają przy pełnej mocy

błysku – powyższy autoportret wykonany w technice wysokiego klucza oświetleniowego powstał z wykorzystaniem

dwóch kompaktowych lamp błyskowych – jednej ustawionej na 1/2 i jednej na 1/4 mocy. (Fot. Pierre Vignau)

Uciekanie od maksymalnej siły błysku, gdy jest to niepotrzebne ma jeszcze jeden aspekt: ekonomiczny.
Lampa błyskowa ustawiona na pełną moc dłużej się ładuje i szybciej zużywa. Chyba nie chciałbyś, aby
po serii Twoich wizyt właściciel studia musiał wymienić palnik w lampie (lub gorzej – całą lampę) pół
roku wcześniej, niż pierwotnie zamierzał. Prawda?

Strona 2

[kn_advert]

6. Pstrykanie zanim naładują się lampy

Lampy błyskowe po emisji potrzebują czasu, żeby się naładować – to wiedzą wszyscy. I  w ferworze
fotografowania większość z nas o tym zapomina. Tymczasem kończy się to zazwyczaj tym, że jedna lub
więcej lamp nie zdąży odpalić. I choć czasem powoduje to uzyskanie ciekawych efektów (może wręcz
pojawić się dobry pomysł na inny schemat oświetleniowy sceny), to jednak w większości przypadków
dostajemy nie to, co byśmy chcieli.

Żeby lampa studyjna wypaliła, musi się naładować. Z kolei flesz kompaktowy nienaładowany do końca może błysnąć, ale

słabiej niż się tego spodziewamy. Trudno powiedzieć, co jest gorsze, ale w obydwu przypadkach zdjęcie najczęściej

będzie do niczego. (Fot. Pete)

Rada? Nie szarpać nerwowo za spust. Jeśli jedna lub więcej używanych przez nas lamp błyska z dużą
mocą   (1/4   lub   więcej),   to   po   wykonaniu   zdjęcia   odczekajmy   te   2-3   sekundy,   aż   wszystkie   flesze
ponownie się naładują zgłaszając to sygnałem dźwiękowym. Pamiętajmy też o tym, co powiedzieliśmy
sobie w punkcie piątym na poprzedniej stronie: im słabszy błysk, tym szybciej się lampa ładuje.

7. Wyłączanie światła modelującego

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

7 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Wielu fotografów po pierwszych (mniej lub bardziej udanych) próbach z oświetleniem błyskowym ma
jeden wniosek: "wszystko fajnie, ale to całe oświetlenie modelujące jest do niczego". I przy następnych
sesjach wyłączają je, wyrządzając sobie tym samym ogromną krzywdę. A tymczasem wszystko wynika
tak   naprawdę   z   prostego   nieporozumienia.   Światło   modelujące   –   wbrew   zapewnieniom   niektórych
producentów sprzętu oświetleniowego – wcale nie ma za zadanie pokazać nam, jak będzie oświetlona
scena w trakcie emisji błysku. Nawet jeśli jego natężenie zmienia się proporcjonalnie do ustawionej siły
błysku, to nic nam to nie da. Jeśli mamy dostęp do fleszy z taką funkcją, to najlepiej ją wyłączmy i
ustawmy światło modelujące "na full". Nie, tu chodzi o coś innego.

Wydaje Ci się, że bez użycia światła modelującego wycelujesz prawidłowo z odległości trzech metrów lampę z założoną

strumienicą, albo czaszą typu beauty dish? Masz rację – wydaje Ci się. (Fot. Flavio)

Otóż światło modelujące pozwala stwierdzić, czy lampa jest skierowana precyzyjnie we właściwą stronę.
I choć w przypadku niektórych akcesoriów oświetleniowych nie jest to takie ważne (np. softboks można
z powodzeniem ustawiać "na oko"), to w przypadku innych, nawet niewielka zmiana kierunku emisji
może mieć znaczne konsekwencje. Dotyczy to przede wszystkim  strumienic (snoot)  oraz wszystkich
akcesoriów z nałożonymi  siatkami  typu plaster miodu. Tutaj nie ma już miejsca na pomyłkę, bo na
zdjęciu możemy nawet nie zauważyć, gdzie się podziało to światło. Ustawianie lamp po omacku to w
takiej sytuacji mało zabawna czynność.

8.   Używanie   oświetlenia   ciągłego   generującego   duże   ilości

ciepła z akcesoriami nieprzystosowanymi do tego celu

Tu już wchodzimy na dość poważny, a jednocześnie rzadko wspominany obszar – bezpieczeństwa pracy
w studiu. Jeżeli zdarza Ci się pracować przy świetle ciągłym (a gdy jesteś nie tylko fotografem, ale i
filmowcem, to zdarza Ci się to zapewne częściej, niż innym), to masz w zasadzie trzy możliwości: albo
masz  do dyspozycji  wysokiej  jakości  lampy  LED lub  panele  jarzeniowe przystosowane do wymagań
fotografów oraz filmowców i jesteś bardzo szczęśliwym człowiekiem, albo masz podobne lampy, tyle że
tańsze – a wraz z nimi  masę problemów, albo też (i jest to w zasadzie najbardziej prawdopodobne
rozwiązanie) korzystasz z lamp halogenowych. Te zaś poza wszystkimi zaletami mają dwie podstawowe
wady: pożerają mnóstwo prądu i generują mnóstwo ciepła.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

8 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Wszystkie lampy żarowe (a halogeny do takich należą) generują spore ilości ciepła. To, co jest dopuszczalne w

przypadku światła jarzeniowego – z łapaniem ich gołymi rękami podczas pracy na czele – jest absolutnie zakazane w

przypadku bardziej tradycyjnych źródeł sztucznego światła. (Fot. John Steven Fernandez)

Ten drugi przypadek zasługuje na naszą uwagę. Ciepło takich lamp w studio to nie tylko niedogodność
w   postaci   upału   i   spływającego   makijażu   modelki.   To   również   (a   może   przede   wszystkim)   ryzyko
oparzenia   i   pożaru   –   zwłaszcza   wówczas,   gdy   zakłada   się   na   taką   lampę   czasze   i   softboksy
nieprzystosowane   do   wysokich   temperatur.   Te   nie   tylko   szybciej   ulegają   zniszczeniu   (zwłaszcza
softboksy, których wewnętrzne dyfuzory żółkną od gorąca) ale też w pewnym momencie zaczynają się
bardzo niebezpiecznie rozgrzewać. Co może być dalej, chyba wiadomo...

Tak   więc   jeśli   już   musisz   korzystać   z   oświetlenia   halogenowego   w   studio   fotograficznym
(współczujemy...) to pod żadnym pozorem nie przestawiaj go trzymając za cokolwiek poza uchwytem w
tylnej części obudowy, a co pół godziny wyłącz lampy i daj im odpocząć. A przy okazji sobie.

9.

 

Niezapewnienie

 

modelowi/modelce

 

odpowiednich

warunków pracy

Ten, kto twierdzi, że pozowanie jest proste chyba nigdy sam nie stał przed aparatem. To ciężkie zajęcie,
a fotografowie zajęci pstrykaniem kolejnych zdjęć potrafią o tym zapominać – szczególnie wtedy, gdy
model lub modelka nie dostaje zapłaty, lecz pozuje w zamian za zwykłe "dziękuję". W takiej sytuacji
tym ważniejsze jest zapewnienie odpowiednich warunków.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

9 z 12

2015-08-15 21:50

background image

Pozowanie jest męczące – jeśli nie wierzysz, spróbuj kiedyś stanąć na kilka godzin przed innym fotografem. Jeśli wiesz

o tym, to nie zapominaj i traktuj odpowiednio swoich modeli. (Fot. Illusive Photography)

Niestety fotografowie mają przykry zwyczaj o tym zapominać. Tak więc gwoli przypomnienia: model
musi mieć gdzie się przebrać i przygotować do sesji, a także doprowadzić do porządku po niej. Miejsce
to (z reguły garderoba) musi zapewniać minimum intymności. Komercyjne studio bez takiego miejsca
nie nadaje się do wykonywania zdjęć portretowych. Po drugie model nie wielbłąd i czasem musi się
napić – a także (jeśli sesja trwa kilka godzin) również odpocząć i coś zjeść. I wreszcie model też jest
człowiekiem i czasem warto się do niego odezwać inaczej niż tylko wydając polecenia.

Dbajmy o dobry klimat podczas sesji – opłaci się i modelom i nam.

10.   Nieprzestrzeganie   podstawowych   zasad   dobrego

wychowania przed, w trakcie i po sesji

Jeżeli studio jest naszą prywatną własnością, to możemy w nim robić, co tylko nam się podoba (no,
prawie).  Jeżeli   jednak   korzystamy   ze   studia  użyczonego  lub   wynajmowanego,  a  już   zwłaszcza  gdy
oprócz nas fotografuje w nim równolegle ktoś jeszcze, to obowiązują nas pewne zasady. Odpowiednie
zachowanie na miejscu, pozostawianie po sobie porządku, dotrzymywanie terminów spotkań z obsługą,
modelami i asystentami, szacunek dla innych fotografów – to wszystko są tak podstawowe sprawy, że
aż przeraża fakt, jak często są ignorowane. Tu już nie jest potrzebny żaden przykład, ilustracja, ani
dodatkowe wyjaśnianie. Po prostu jak w codziennym życiu, tak i tutaj obowiązują nas pewne reguły i
należy ich przestrzegać.

Ktoś może spytać: "ale co z tego, skoro za to płacimy? Możemy chyba czegoś wymagać?". Oczywiście,
że   możecie   –   profesjonalnej   obsługi,   sprzętu   i   warunków   pracy   zgodnych   z   warunkami   umowy,
odpowiedniej ilości czasu. A obsługa i właściciele studia mają prawo wymagać poszanowania dla siebie i
swojej   własności.   Chyba,   że   bardzo   chcecie   być   niemile   widzianymi   klientami,   czego   nie   życzymy
nikomu.

Studio fotograficzne od A do Z

Studio fotograficzne od A do Z to e-kurs z fotografii studyjnej, który ma na celu zapoznanie
Uczestników   z   fotografią   w   środowisku   zdjęciowym,   którego   parametry   są   ściśle
kontrolowane.   W   e-kursie   pokażemy   całość   pracy   w   studio   fotograficznym,   począwszy   od
pomysłu   na   sesję,   a   skończywszy   na   precyzyjnym   ustawieniu   wszelkich   parametrów
ekspozycji, balansu bieli, a także pozy ciała modelki (modela). Znajomość specyfiki fotografii
studyjnej jest na rynku fotograficznym jednym z wyrazów profesjonalizmu pracy fotografa,
dlatego warto poznać świat studia fotograficznego.

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

10 z 12

2015-08-15 21:50

background image

E-kurs kierowany jest do osób, które chciałyby fotografować w studio fotograficznym, a jeszcze nigdy
nie miały kontaktu z tym miejscem. E-kurs ma także pokazać jak samodzielnie urządzić podstawowe
studio fotograficzne, nie mając do tego zbyt komfortowych warunków przestrzennych.

Program

Lekcja 1. Co to jest fotografia studyjna

Cechy charakterystyczne środowiska studyjnego

Podstawowe zasady zachowania w studio

Lekcja 2. Podstawowy sprzęt do fotografowania w studio

Obsługa lamp

Obsługa systemu podwieszania teł

Zakładanie i odpinanie soft-boksów

Sterowanie radiowe lampami błyskowymi i wyzwalanie fotocelą

Lekcja 3. Sprzęt

Sprzęt   do   modyfikacji   kierunku,   kształtu   i   rozproszenia   światła   lamp   błyskowych   (softenery,   filtry,
butterfly, garnki, plastry, stripy, wrota, beauty dish)

Lekcja   4.   Obsługa   aparatu   fotograficznego   w   trakcie

fotografowania w studio

Tryby pracy aparatu

ISO

Przysłona

Obiektywy

Pomiar balansu bieli

Lekcja 5. Oświetlenie w fotografii studyjnej

Oświetlenie prostopadłe

Oświetlenie boczne

Oświetlenie górno-boczne

Praca z blendą

Oświetlenie rembrandtowskie

Oświetlenie dramatyczne

Oświetlenie glamour

Cena: 

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

11 z 12

2015-08-15 21:50

background image

123 zł (w tym 23% VAT)

Uczestnicy otrzymują:

5 lekcji e-kursu,
materiały dodatkowe,
certyfikat ukończenia e-kursu.

www.swiatobrazu.pl

10 najczęściej popełnianych błędów podczas pracy w studio

http://www.swiatobrazu.pl/10-najczesciej-popelnianych-bledow-podcz...

12 z 12

2015-08-15 21:50