background image

 

SARAH  KANE 

"O C Z Y S Z C Z E N I"

 

 

 

 

 

 

 

tłumaczenie  KRZYSZTOF WARLIKOWSKI  i  JACEK PONIEDZIAŁEK

 

 

2001-08-30 

 

 

 

scena 1 

 

 

Na terenie uniwersytetu. 

Pada snieg. 

TINKER podgrzewa działkę na srebrnej łyżeczce. 

Wchodzi GRAHAM.

 

 

GRAHAM        

Tinker. 

 

TINKER          

Gotuję. 

background image

 

GRAHAM        

Chcę odjechać. 

 

TINKER podnosi wzrok. 

Cisza. 

 

TINKER           

Nie. 

 

GRAHAM         

To dla mnie? 

 

TINKER            

Ja nie biorę. 

 

GRAHAM         

Więcej. 

 

TINKER            

Nie. 

 

GRAHAM          

Za mało. 

 

TINKER            

Jestem dealerem, nie doktorem. 

 

GRAHAM         

background image

Jesteś moim przyjacielem? 

 

TINKER            

Raczej nie. 

 

GRAHAM         

Więc co za różnica? 

 

TINKER            

Na tym się nie skończy. 

 

GRAHAM         

Moja siostra chce... 

 

TINKER            

Nie mów. 

 

GRAHAM         

Wiem ile mogę. 

 

TINKER            

Wiesz co ze mną będzie? 

 

GRAHAM      

Wiem. 

 

TINKER      

To dopiero początek. 

 

background image

GRAHAM      

Tak. 

 

TINKER      

Zostawisz mnie z tym. 

 

GRAHAM      

Nie jesteśmy przyjaciółmi. 

 

TINKER      

Nie. 

 

GRAHAM      

Bez żalu. 

 

TINKER 

Zastanawia się. Po chwili dokłada jeszcze jedną dużą działkę. 

 

GRAHAM 

Więcej.  

 

TINKER      

Patrzy na niego. Dokłada jeszcze jedną działkę. Dodaje soku cytrynowego i podgrzewa. Napełnia 
strzykawkę.

 

 

GRAHAM 

Nie może znaleść żyły. W końcu bierze strzykawkę i wbija ją sobie w kąt oka.

 

 

TINKER 

background image

Licz od dziesięciu w dół. 

 

GRAHAM      

dziesięć. dziewięć. osiem. 

 

TINKER      

Twoje nogi są ciężkie. 

 

GRAHAM      

siedem. sześć. pięć. 

 

TINKER      

Twoja głowa jest lekka. 

 

GRAHAM      

cztery. cztery. pięć. 

 

TINKER      

Życie jest piękne. 

 

GRAHAM      

Jest takie jakie jest. 

 

Patrzą na siebie. 

GRAHAM się uśmiecha. 

TINKER nie patrzy. 

 

GRAHAM 

Dziękuję doktorze. 

background image

opada na ziemię

 

 

TINKER      

Graham?  

 

Cisza. 

 

TINKER 

Cztery.  

Trzy.  

Dwa.  

Jeden.  

Zero. 

 

 

 

 

 

scena 2 

 

 

ROD i CARL siedzą na trawniku uniwersytetu tuż przy ogrodzeniu. 

Środek lata. Świeci słońce. 

Zza ogrodzenia słychać odgłosy własnie trwającego meczu krykieta. 

CARL zdejmuje swoją obrączkę. 

 

CARL        

Dasz mi twoją obrączkę? 

 

background image

ROD         

Nie będę twoim mężem, Carl. 

 

CARL        

Skąd wiesz? 

 

ROD         

Nie będę niczyim mężem. 

 

CARL        

Chcę, żebyś miał moją obrączkę. 

 

ROD         

Po co? 

 

CARL         

Na znak. 

 

ROD         

Czego? 

 

CARL        

Oddania. 

 

ROD         

Znasz mnie od trzech miesięcy. To samobójstwo.  

 

CARL        

Proszę. 

background image

 

ROD         

Umarłbyś za mnie? 

 

CARL        

Tak. 

 

ROD    

wyciąga swoją rekę

 Nie podoba mi się to. 

 

CARL 

zamyka oczy i wkłada obrączkę na palec RODA

 

 

ROD 

O czym myślisz? 

 

CARL        

Że zawsze będę cię kochał.  

 

ROD 

Śmieje się 

 

CARL 

Że nigdy cię nie zdradzę. 

 

ROD 

Śmieje się głośniej 

 

CARL 

background image

Że nigdy cię nie okłamię. 

 

ROD 

Właśnie to zrobiłeś. 

 

CARL 

Kochanie... 

 

ROD 

Skarbie, kochany, kochanie. Mam imię. Tak mnie kochasz, a nie pamiętasz jak mi na imię. 

 

CARL 

Rod. 

 

ROD 

Rod. 

 

CARL 

Dasz mi twoją obrączkę? 

 

ROD 

Nie. 

 

CARL 

Dlaczego? 

 

ROD 

Nie umarłbym za ciebie. 

 

background image

CARL 

W porządku. 

 

ROD 

Nic ci nie mogę obiecać. 

 

CARL 

Nie szkodzi. 

 

ROD 

Szkodzi. 

 

CARL 

Proszę. 

 

ROD 

Zdejmuje swoją obrączkę i daje Carlowi              

 

        

 

CARL 

Założysz mi ją na palec? 

 

ROD 

Nie. 

 

CARL 

Proszę. 

 

ROD 

Nie. 

background image

 

CARL 

Niczego nie oczekuję. 

 

ROD 

Oczekujesz. 

 

CARL 

Nic nie musisz mówić. 

 

ROD 

Muszę. 

 

CARL 

Proszę. 

 

ROD 

Nie. 

 

CARL 

Kochanie. 

 

ROD 

Kurwa... 

 

CARL 

Rod, Rod, przepraszam. Proszę. 

 

ROD 

background image

bierze obrączkę i rękę Carla

 

Słuchaj, mówię to tylko raz. 

wkłada pierścień na palec Carla

 

Kocham cię teraz 

Jestem z tobą teraz 

W każdym momencie będę robił wszystko, żeby cię nie stracić. 

Teraz. 

Tylko tyle. Nic więcej. Nie każ mi kłamać. 

 

CARL 

Ja nie kłamię. 

 

ROD 

Nie bądź dzieckiem. 

 

CARL 

Nigdy od ciebie nie odejdę. 

 

ROD 

Carl. Każdemu kiedyś odechciewa się z kimś pieprzyć. 

 

CARL 

Dlaczego jesteś taki cyniczny? 

 

ROD 

Jestem stary. 

 

CARL 

Masz trzydzieści cztery. 

background image

 

ROD 

Trzydzieści dziewięć. Skłamałem. 

 

CARL 

No to co? 

 

ROD 

Nie ufaj mi. 

 

Pauza

 

 

CARL 

Ufam. 

 

Całują się 

 

Tinker patrzy

 

 

 

 

 

scena 3 

 

Biały pokój - sanatorium na uniwersytecie. 

Grace sama, czeka. 

Tinker wchodzi przeglądając akta

 

 

TINKER 

background image

On nie żyje od sześciu miesięcy. Zwykle nie trzymamy ubrań tak długo. 

 

GRACE 

Co z nimi robcie? 

 

TINKER 

Ktoś je nosi. Albo sie pali. 

 

GRACE 

Ktoś je nosi? 

 

TINKER 

W zasadzie się pali, ale... 

 

GRACE 

Dajecie je komuś innemu? 

 

TINKER 

Tak. 

 

GRACE 

To nie jest niehigieniczne? 

 

TINKER 

On umarł z przedawkowania. 

 

GRACE 

To czemu spaliliście jego ciało? 

 

background image

TINKER 

Był uzależniony. 

 

GRACE 

Myśleliście, że nikogo nie miał? 

 

TINKER 

Nie było mnie tu wtedy. 

 

GRACE 

Muszę zobaczyć jego ubranie. 

 

TINKER 

Przykro mi. 

 

GRACE 

Daliście ubranie mojego brata komuś. Nie ruszę się stąd, dopóki go nie zobaczę. 

 

TINKER 

Nie odpowiada

 

 

GRACE 

Co ci zależy? Daj mi jego ubranie. 

 

TINKER 

Stąd się niczego nie wynosi. Nie wolno mi. 

 

GRACE 

Po prostu muszę je zobaczyć. 

background image

 

TINKER 

Zastanawia się, potem idzie do drzwi i woła

  Robin. 

 

Czekają, wchodzi szesnastoletni chłopak

 

 

TINKER 

Masz. 

 

GRACE 

do Robina

  Rozbierz się. 

 

ROBIN 

Proszę pani. 

 

TINKER 

Rozbieraj się. 

 

ROBIN 

Rozbiera się do majtek

 

 

GRACE 

Wszystko. 

 

Robin patrzy na Tinkera. Ten potakuje. Robin zdejmuje majtki, stoi drżący z rękami na 
genitaliach. 

Grace rozbiera się do naga. 

Robin patrzy przestraszony. 

Tinker patrzy w podłogę. 

background image

Grace wkłada ubranie Robina/Grahama. 

Gdy się ubierze, stoi przez kilka chwil nieruchomo. 

Zaczyna się trząść. 

Załamuje się i wybucha niekontrolowanym płaczem. 

Upada. 

Tinker przenosi ją i kładzie do łóżka.  

Grace szamocze się. On przypina ją kajdankami do poręczy łóżka. 

Daje jej zastrzyk. Ona się uspokaja.  

Tinker ją głaszcze po głowie. 

 

GRACE 

Nie wyjdę stąd. 

 

TINKER 

Wyjdziesz. 

 

GRACE 

Chcę tu zostać. 

 

TINKER 

To nie zależy ode mnie. 

 

GRACE 

Ode mnie. Zostaję. 

 

TINKER 

Usuną cię.  

 

GRACE 

background image

Jestem do niego podobna. Sam myslałeś, że jestem mężczyzną. 

 

TINKER 

Nie mogę cię chronić. 

 

GRACE 

Nie proszę cię o to. 

 

TINKER 

Nie powinnaś tu być. Nie czujesz się dobrze. 

 

GRACE 

Chcę być twoją pacjentką. 

 

TINKER 

zastanawia się przez chwilę, po czym wyjmuje z kieszenie buteleczkę z tabletkami

 

Pokaż język. 

 

GRACE 

wyciąga język

 

 

TINKER 

kładzie jej tabletkę na język

 

Połknij. 

 

GRACE 

połyka

 

 

TINKER 

background image

Nie biorę odpowiedzialności, Grace. 

 

Wychodzi, Grace i Robin gapią się na siebie, Robin wciąż nagi z rękami na genitaliach

 

 

GRACE 

Ubieraj się. 

 

ROBIN 

Patrzy na ubranie Grace leżące na podłodze. Wkłada je na siebie

  

 

 

GRACE 

Pisz za mnie. 

 

ROBIN 

mruga oczami

 

 

GRACE 

Chcę, żebyś napisał do ojca, że tu zostaję. 

 

Pauza

 

 

ROBIN 

Niedługo wychodzę. Do mamy. 

 

GRACE 

Przygląda mu się

 

 

ROBIN 

Jak mi się znów nie pokręci. Do mamy, poprawić się, żebym... poprawił się. 

background image

 

GRACE 

Przygląda się

 

 

ROBIN 

Co tu robisz? Nie mamy dziewczyn tutaj. Gapisz się na mnie. 

 

GRACE 

Pisz za mnie. 

Szarpie kajdankami

 

 

ROBIN 

Głos powiedział, żebym się zabił. 

 

GRACE 

Przygląda się

 

 

ROBIN 

Teraz bezpieczny. Tu się nikt nie zabija. 

 

GRACE 

Przygląda się

 

 

ROBIN 

Nikt nie chce umierać. 

 

GRACE 

Przygląda się

 

 

ROBIN 

background image

Nie chcę umierać, ty chcesz umierać? 

 

GRACE 

Przygląda się

 

 

ROBIN 

Może już na bardzo bardzo niedługo wyjdę.  

Może za trzydzieści, mówi Tinker. 

Może... 

 

GRACE 

Nie umiesz pisać, prawda? 

 

ROBIN 

Otworzył usta, żeby coś powiedzieć, ale nic mu nie przychodzi do głowy

 

 

GRACE 

To jeszcze nie koniec świata. 

 

ROBIN 

Próbuje coś powiedzieć. Nic

 

 

 

 

 

scena 4 

 

 

Pokój czerwony - sala gimnastyczna uniwersytetu. 

background image

Carl jest brutalnie bity przez niewidzialną grupę mężczyzn. 

Słyszymy odgłosy ciosów i ciało Carla reaguje na nie. 

Tinker podnosi rękę i bicie ustaje. 

Opuszcza rękę. Bicie powraca.

 

 

CARL 

Proszę doktorze, proszę. 

 

Tinker podnosi rękę. Bicie ustaje. 

 

TINKER 

Tak? 

 

CARL 

Nie mogę... już. 

 

Tinker opuszcza rękę. Bicie powraca i trwa nieprzerwanie aż Carl traci przytomność. 

Tinker podnosi rękę. Bicie ustaje.

 

 

TINKER 

Nie zabijajcie go. 

Szturcha nieruchome ciało Carla.

 

Wyleczcie go. 

Ostrożnie bierze do rąk twarz Carla.

 

 

CARL 

Otwiera oczy

 

 

TINKER 

background image

Przez twoje ciało przechodzi pionowy kanał, prosta, przez którą może przejść jakiś przedmiot nie 
zabijając cię od razu. Zaczyna się tutaj. 

 

Dotyka odbytu Carla. Carl sztywnieje ze strachu.

 

 

Mogę wziąć kij, wepchnąć go tutaj, a on omijając wszystkie ważne organy wyjdzie tutaj. 

Dotyka prawego ramienia Carla. 

Oczywiście w końcu umrzesz z głodu, o ile nic innego nie wykończy cię wcześniej. 

 

Ściągają Carlowi spodnie i powoli wkładają mu  do odbytu kij.

 

 

CARL 

Chryste nie. 

 

TINKER 

Jak ma na imię twój chłopak? 

 

CARL 

Jezu. 

 

TINKER 

Możesz opisać jego genitalia? 

 

CARL 

Nie. 

 

TINKER 

Kiedy ostatnio ssałeś mu kutasa? 

 

background image

CARL 

Ja... 

 

TINKER 

Bierzesz  go do dupy? 

 

CARL 

Proszę. 

 

TINKER 

Nie chcesz brać, przecież widzę. 

 

CARL 

Nie. 

 

TINKER 

Zamknij oczy. Wyobraź sobie, że to on. 

 

CARL 

Proszę Boże nie ja. 

 

TINKER 

Rodney Rodney przetnij mnie na pół. 

 

CARL 

Błagam kurwa nie zabijaj mnie Boże. 

 

TINKER 

Kocham cię Rod. Umarłbym za ciebie. 

background image

 

CARL 

Nie mnie błagam nie mnie nie zabijaj mnie Rod nie mnie nie zabijaj mnie. 

 

Wyciągają kij.  

Rod spada z dużej wysokości i ląduje obok Carla. 

Cisza.

 

 

TINKER 

Nie zabiję żadnego z was. 

 

CARL 

Nie dałem rady, Rod, wyrwało mi się zanim... 

 

TINKER 

Pssst.  

Głaszcze Carla po głowie

 

Pokaż język. 

 

Carl wyciąga język, Tinker bierze nóż i obcina język Carla. 

Carl macha rękami, otwiera pełne krwi usta lecz nie może wydobyć głosu. 

Tinker ściąga obrączkę z palca Roda i wkłada ją Carlowi do ust.

 

 

TINKER 

Połknij. 

 

Carl połyka

 

 

 

background image

 

 

scena 5 

 

Biały pokój. 

 

Grace leży w łóżku. 

Budzi się i patrzy w sufit. 

Wyciąga ręce spod kołdry i przygląda sie im - są wolne. 

Rozciera nadgarstki. 

Siada. 

Graham siedzi na łóżku. 

Uśmiecha się do niej.

 

 

GRAHAM 

Witaj słońce. 

 

Cisza 

Grace patrzy na niego. 

Bije go po twarzy z całych sił, po czym przytula się do niego najmocniej jak może. 

Trzyma jego twarz w dłoniach i przygląga mu się z bliska.

 

 

GRACE 

Jesteś czysty. 

 

GRAHAM 

Śmieje się

 

 

GRACE 

background image

Nie opuszczaj mnie więcej. 

 

GRAHAM 

Nie. 

 

GRACE 

Przysięgnij. 

 

GRAHAM 

Na moje życie. 

 

Pauza. Patrzą na siebie w milczeniu.

 

 

GRAHAM 

Jesteś mną bardziej niż ja sam. 

 

GRACE 

Ucz mnie. 

 

Graham tańczy dla Grace taniec miłości. 

Grace tańczy razem a nim naśladując jego ruchy. 

Stopniowo przejmuje męskość jego ruchów, wyraz jego twarzy. 

W końcu nie musi go już naśladować, jest jego dokładnym odbiciem, kiedy tańczą w tym samym 
rytmie. 

Kiedy mówi, jej głos jest podobny do jego głosu.

 

 

GRAHAM 

Dobra jesteś. 

 

background image

GRACE 

Dobra. 

 

GRAHAM 

Bardzo dobra. 

 

GRACE 

Bardzo dobra. 

 

GRAHAM 

Tak bardzo, bardzo dobra. 

 

GRACE 

Bardzo bardzo dobra. 

 

GRAHAM 

Przestaje tańczyń i bada ją wzrokiem

 

Nigdy nie znałem siebie, Grace. 

 

GRACE 

Przestaje go nasladować. Zawstydzona.

 

Zawsze byłeś aniołem. 

 

GRAHAM 

Nie, ja tylko dobrze wyglądam. 

 

Śmieje się z jej zawstydzenia i bierze ją w ramiona.

 

 

Nie tak poważnie. Jesteś boska kiedy się smiejesz. 

background image

 

Zaczynają tańczyć powoli, blisko siebie. Graham śpiewa. 

 

GRAHAM 

You are my sunshine, my only sunshine, 

You make me happy when skies are grey, 

You'll never know, dear, how much I love you, 

Please don't take my sunshine away. 

 

Jego śpiew zamiera, zatrzymują się oboje i wpatrują się w siebie.

 

 

GRACE 

Spalili twoje ciało. 

 

GRAHAM 

Jestem tutaj. Odszedłem, ale teraz wróciłem. I nic więcej sie nie liczy. 

 

Wpatrują się w siebie. 

Ona dotyka jego twarzy. 

 

GRACE 

Gdybym... 

 

Dotyka jego ust. 

 

Włożyła swój... 

 

Wkłada mu palec do ust.

 

 

background image

Patrzą na siebie przestraszeni. 

Ona całuje go delikatnie w usta. 

 

GRACE 

Kochaj mnie albo zabij, Graham. 

 

On się waha. 

Potem całuje ją, najpierw powoli i delikatnie, z czasem namietniej i mocniej.

 

 

GRAHAM 

Zawsze myślałem o tobie i... zawsze... marzyłem, że to ty, kiedy ja... zawsze. 

 

GRACE 

Wszystko jedno. Odszedłeś, ale teraz wróciłeś i nic więcej się nie liczy. 

 

Graham ściąga jej koszulę i oglada jej piersi

 

 

GRAHAM 

Teraz to wszystko jedno. 

 

Ssie jej pierś. 

Ona rozpina mu spodnie i dotyka jego penisa. 

Rozbierają się do naga, patrząc na siebie nawzajem. 

Stoją nadzy i przyglądają się swoim ciałom. 

Powoli się obejmują. 

Zaczynają się kochać, najpierw powoli, potem mocno, szybko, gwałtownie, starając się zespolić w 
tym samym rytmie. 

Dochodzą jednocześnie, po czym kładą się objęci, on wciąż jeszcze w niej. 

Z podłogi wyłania się słonecznik i wyrasta ponad ich głowami. 

background image

Kiedy już jest dojrzały, Graham przyciąga go do siebie i wącha. 

 

GRAHAM 

Pięknie. 

 

 

 

 

scena 6 

 

 

Czarny pokój - prysznice sali gimnastycznej uniwersytetu zamienione na kabiny peep show. 

Wchodzi Tinker. 

Siada w kabinie, zdejmuje marynarkę i kładzie ją na kolanach. 

Rozpina spodnie i wkłada rękę do środka. 

Drugą ręką wrzuca żeton. 

Okienko kabiny się otwiera, Tinker patrzy do środka. 

KOBIETA tańczy. 

TINKER patrzy przez chwilę onanizując się. 

Przestaje i patrzy w podłogę.

 

 

TINKER 

Nie tańcz, czy...   

Mogę zobaczyć twoją twarz? 

 

KOBIETA przestaje tańczyć i myśli. 

Po chwili siada.

 

 

TINKER 

background image

nie patrzy na nią

 

 

KOBIETA 

czeka

 

 

TINKER 

Co ty robisz? 

 

KOBIETA 

Lubię to. 

 

TINKER 

To nie jest dobre. 

 

KOBIETA 

Wiem. 

 

TINKER 

Możemy się zaprzyjaźnić? 

 

Okienko się zamyka. 

TINKER wrzuca kolejne dwa żetony. 

Okienko się otwiera. 

KOBIETA tańczy.

 

 

TINKER 

Przestań... 

Twarz. 

 

background image

KOBIETA 

siada

 

 

TINKER 

nie patrzy na nią

 

 

TINKER 

Co ty robisz? 

 

KOBIETA 

Nie wiem. 

 

TINKER 

To nie jest dobre. 

 

KOBIETA 

Wiem. 

 

TINKER 

Mogę pomóc. 

 

KOBIETA 

Jak? 

 

TINKER 

Jestem doktorem. 

 

KOBIETA 

nie odpowiada 

background image

 

TINKER 

Wiesz, co to znaczy? 

 

KOBIETA 

Tak. 

 

TINKER 

Możemy być przyjaciółmi? 

 

KOBIETA 

Raczej nie. 

 

TINKER 

Nie, ale...  

 

KOBIETA 

Nie. 

 

TINKER 

Mogę być kim zechcesz. 

 

KOBIETA 

Nie możesz. 

 

TINKER 

Mogę. 

 

KOBIETA 

background image

Za późno. 

 

TINKER 

Daj mi spróbować. 

 

KOBIETA 

Nie. 

 

TINKER 

Proszę, nie zawiodę cię. 

 

KOBIETA 

śmieje się

 

 

TINKER 

Zaufaj mi. 

 

KOBIETA. 

Czemu? 

 

TINKER 

Nie odwrócę się od ciebie. 

 

KOBIETA 

Nawet na mnie nie patrzysz. 

 

TINKER 

Dam ci co zechcesz, Grace. 

 

background image

KOBIETA 

nie odpowiada

 

 

TINKER 

patrzy na nią 

 Przysięgam. 

 

Okienko się zamyka, TINKER nie ma więcej żetonów 

 

 

 

 

scena 7 

 

 

Okrągły pokój - biblioteka uniwersytetu. 

GRACE i ROBIN siedzą razem i patrzą na kartkę papieru. 

Oboje wciąż mają na sobie ubrania tego drugiego. 

ROBIN trzyma kredkę. 

GRAHAM się przygląda.

 

 

GRACE 

To mówienie bez głosu. Słowa, których stale używasz. Każda litera odpowiada dźwiękowi. Jeśli 
pamiętasz, który dźwięk odpowiada której literze, możesz zacząć budować słowa. 

 

ROBIN 

Ta litera nie wygląda jak słychać. 

 

GRACE 

Er. 

background image

 

ROBIN 

Ta tak / a ta nie. 

 

GRACE 

O. Wiesz, co to słowo / mówi? 

 

ROBIN 

Robin, wiem, moje imię, bo mi / powiedziałaś. 

 

GRACE 

Dobrze, chcę, żebyś napisał słowo... 

 

ROBIN 

Grace. 

 

GRACE 

A więc myślisz, że moje imię wygląda tak, jak brzmi? 

 

ROBIN 

Uśmiecha się i zaczyna pisać, trzymając niezdarnie kredkę, wysuwając język, kiedy się 
koncentruje.

 

 

GRAHAM 

Chłopaki. 

 

GRACE 

uśmiecha się do GRAHAMA

 

 

background image

ROBIN 

Proszę pani... 

 

GRACE 

Mam imię. 

 

ROBIN 

Grace, miałaś kiedyś chłopaka? 

 

GRACE 

Tak. 

 

ROBIN 

Jaki był? 

 

GRACE 

Kupił mi czekoladki, a potem chciał mnie udusić. 

 

ROBIN 

Czekoladki? 

 

GRAHAM 

Ten czarny dzieciak? 

 

ROBIN 

Masz różową? 

 

GRACE 

Nie chodzi o kolor, kolor jest bez znaczenia. 

background image

 

ROBIN 

Jak się nazywał? 

 

GRACE 

Graham. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Twój chłopak. 

 

GRACE 

Poul. 

Skoncentruj się. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Kochasz go jeszcze? 

 

GRACE 

Proszę. 

 

ROBIN 

No ale kochasz? 

 

GRACE 

Ja... 

Nie. 

Nigdy go nie kochałam. 

background image

 

ROBIN 

A czy... 

 

GRAHAM 

Pieprzyłaś się z nim? 

 

GRACE 

Tak. 

Tak. Robiłam to. 

Robiłam to. 

 

ROBIN 

Och. 

 

Cisza. 

Robin pisze.

 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Gracie. 

 

GRACE 

Co? 

 

ROBIN 

Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz w życiu, co byś zmieniła? 

 

GRACE 

background image

Życie. 

 

ROBIN 

Nie, jedną rzecz w życiu. 

 

GRACE 

Nie wiem. 

 

ROBIN 

No, ale jedna rzecz. 

 

GRACE 

Za duży wybór. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Ale wybierz. 

 

GRACE 

To chore. 

 

ROBIN 

Nie chciałabys twojego brata z powrotem? 

 

GRACE 

Co? 

 

ROBIN 

Nie chciałabyś, żeby Graham ożył? 

background image

 

GRAHAM & 

GRACE 

Śmieją się.

 

 

GRACE 

Ja... 

Nie. 

Nie. 

Nie myślę o Grahamie jak o martwym. 

Tak na pewno nie.. 

 

ROBIN 

Wierzysz w niebo? 

 

GRACE 

Nie, nie wierzę. 

 

ROBIN 

Jak nie wierzysz w niebo to nie wierzysz w piekło. 

 

GRACE 

Nieba nie widać. 

 

ROBIN 

Gdybym mógł mieć jedno życzenie, życzyłbym sobie, żeby Graham ożył. 

 

GRACE 

Powiedziałeś zmienić jedną rzecz w życiu, a nie mieć jedno życzenie. 

background image

 

ROBIN 

Więc zmieniłbym Grahama martwego na Grahama żywego. 

 

GRACE 

Graham to nie rzecz, którą można zmienić. I on nie jest w twoim życiu. 

 

ROBIN 

Jest. 

 

GRACE 

Jak? 

 

ROBIN 

Dali mi jego ubranie. 

 

TINKER patrzy

 

 

GRACE 

Nie trzeba, Robin. On wcale nie umarł. 

 

GRAHAM  

No to co byś zmieniła? 

 

GRACE 

Moje ciało. Żeby wyglądało tak jak się czuje. Graham na wierzchu jak Graham w środku. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

background image

Myślę, że masz ładne ciało. 

 

GRACE 

Cieszę się. Myślę, że teraz już powinieneś napisać to słowo. 

 

ROBIN 

Gdybym nie miał mojej mamy i miałbym wybierać, to bym wybrał ciebie. 

 

GRACE 

Słodki jesteś. 

 

ROBIN 

Gdybym. 

Gdybym się żenił, ożeniłbym się z tobą. 

 

GRACE 

Nikt by się ze mną nie ożenił. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

A ja tak. 

 

GRACE 

To niemożliwe. 

 

ROBIN 

Nigdy jeszcze nie całowałem się z dziewczyną. 

 

GRACE 

background image

Jeszcze będziesz. 

 

ROBIN 

Nie tutaj, nie będę. Chyba, że z tobą.. 

 

GRACE 

Ja nie jestem dziewczyną, nie. 

 

ROBIN 

Nie przeszkadza mi to. 

 

GRACE & 

GRAHAM 

Mnie tak. 

 

ROBIN 

Mnie nie. 

 

GRACE 

Posłuchaj, gdybyn się miała z kimś tutaj całować, a nie chcę, ale gdybym, to z tobą. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Ze mną? 

 

GRACE 

Wyłącznie.  

Gdybym. 

Ale. 

background image

 

ROBIN szczęśliwy wraca do pisania. 

Długa pauza.

 

 

ROBIN 

Gracie. 

 

GRACE 

Hm. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Kocham cię. 

 

GRACE 

Ja...  

Ja też cię kocham. Ale w bardzo specjalny... 

 

ROBIN 

Kochasz? 

 

GRACE 

Robin, ja... 

 

ROBIN 

A będziesz... 

 

GRACE & 

GRAHAM 

background image

Nie. 

 

ROBIN 

Moją dziewczyną? 

 

GRACE 

Jesteś wspaniałym chłopakiem... 

 

ROBIN 

Nie będę cię dusić. 

 

GRACE 

Kumplem, ale... 

 

ROBIN 

Zakochałem się w tobie. 

 

GRACE 

Jak to zakochałeś? 

 

ROBIN  

Po prostu. 

Znam cię. 

 

GRACE 

Tinker mnie zna. 

 

ROBIN 

I kocham cię. 

background image

 

GRACE 

Dużo ludzi mnie zna, a nie są we mnie zakochani. 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Ja jestem. 

 

GRACE 

Nie zawstydzaj mnie. 

 

ROBIN 

Chcę cię tylko pocałować, nic ci nie zrobię, przysięgam. 

 

GRACE. 

Gdy odejdziesz... 

 

ROBIN & 

GRAHAM 

Nie odejdę. 

 

GRACE 

Co? 

 

ROBIN 

Nie chcę odchodzić. 

 

GRACE 

To... 

background image

 

ROBIN 

Chcę być z tobą. 

 

GRACE 

Co ty mówisz? 

 

ROBIN 

Mi się tu podoba. 

 

TINKER wchodzi i patrzy przez ramię Robina. Bierze kartkę i ogląda ją.

 

 

TINKER 

Co to kurwa jest? 

 

ROBIN 

Kwiat. 

 

TINKER 

Podpala kartkę

 

 

ROBIN 

Ona pachnie kwiatem. 

 

 

 

 

scena 8 

 

background image

 

Płat błotnistej ziemi przy ogrodzeniu uniwersytetu. 

Pada. 

Odgłosy meczu piłki nożnej dochodzą zza ogrodzenia. 

Szczur biega pomiędzy RODEM I CARLEM.

 

 

ROD 

Kochanie. 

 

CARL 

Patrzy na RODA. 

Otwiera usta. Nie wydobywa się z nich żaden dźwięk.

 

 

ROD 

Patrzyłeś jak mnie ukrzyżowali. 

 

CARL 

Próbuje mówić. Nic. 

Sfrustrowany uderza w ziemię rękami. 

Grzebie w błocie i zaczyna pisać, gdy ROD mówi.

 

 

ROD 

I szczury jadły moją twarz. I co z tego? Zrobiłbym tak samo, tylko nigdy nie mówiłbym, że tego 
nie zrobię. 

Jesteś młody. Nie obwiniam ciebie. Nie obwiniaj siebie. Nikt nie jest winien. 

 

TINKER patrzy. 

Czeka aż CARL skończy pisać, podchodzi do niego i czeka. 

Chwyta CARLA za ręce i przygniata do ziemi. 

background image

Obcina ręce CARLA i odchodzi. 

CARL usiłuje podnieść swoje ręce, ale nie może bo nie ma rąk. 

ROD idzie do CARLA. 

Podnosi odcietą lewą rękę i zdejmuje obrączkę, którą sam nałożył. 

Czyta wiadomość zapisaną w błocie.

 

 

ROD 

Powiedz, że mi przebaczasz. 

Wkłada obrączkę

 

Nie będę cię okłamywał, Carl. 

 

Szczur zaczyna zjadać prawą rękę CARLA.

 

 

 

 

 

scena 9 

 

 

Czarny pokój.  

TINKER wchodzi do swojej kabiny. 

Wrzuca żeton. 

Okienko otwiera się. 

KOBIETA tańczy. 

TINKER patrzy przez chwilę. 

 

 

KOBIETA 

Witaj doktorze. 

background image

 

TINKER 

Czy mogę... 

Twoją twarz. 

 

KOBIETA siada. 

TINKER patrzy na nią. 

 

TINKER 

Jesteśmy przyjaciółmi? 

 

KOBIETA 

Pomożesz mi? 

 

TINKER 

Mówiłem już. 

 

KOBIETA 

Tak. 

 

TINKER 

Co mam zrobić? 

 

KOBIETA 

Ratuj. 

 

Okienko zamyka się. 

Nie ma juz więcej żetonów.

 

 

background image

 

 

 

scena 10 

 

 

Czerwony pokój. 

GRACE jest bita przez niewidzialną grupę mężczyzn, których głosy słyszyszy. 

Słychać odgłosy kijów basebalowych uderzajacych ciało GRACE. 

Jej ciało reaguje na ciosy, których nie widać. 

GRAHAM patrzy na to z udręką. 

Uderzenie 

 

GRACE 

Graham. 

 

GŁOSY 

Zdechła, ścierwo 

Dawała swojemu bratu przy ludziach 

To on nie był ciotą 

Pierdolony ćpun 

Wszyscy trzasnięci 

Nie kurwa 

Tak kurwa 

Trzask trzask trzask 

 

GRACE otrzymuje cios na każdy trzask.

 

 

GRACE 

background image

Graham Jezus ratuj Chryste. 

 

GŁOSY 

On cię nigdy 

trzask 

nigdy 

trzask 

Nigdy

 trzask 

nigdy 

trzask 

nigdy 

trzask  

Nigdy 

trzask 

nigdy 

trzask 

nigdy 

trzask 

Nigdy 

trzask 

nigdy 

trzask 

nigdy 

trzask 

Nie uratuje

 trzask    

 

GRAHAM 

Grace. 

 

GŁOSY 

Nigdy 

trzask

 

 

Bezruch. 

GRACE leży nieruchoma, z przerażeniem oczekuje dalszych ciosów

 

 

GRAHAM 

Mów do mnie. 

 

GRACE 

nie rusza się ani nie mówi

 

 

GRAHAM 

Nie mogą cie zranić Grace. Nie moga cie dotknąć. 

 

GRACE 

nie rusza się ani nie mówi 

background image

 

GRAHAM 

Nigdy. 

 

Trzask znikąd wywołuje krzyk GRACE

 

 

GŁOSY 

Pieskie życie jeszcze trwa. 

 

GRAHAM 

Wyłącz głowę. Robiłem tak. Odpuść i wyłącz się zanim przyjdzie ból. 

Myslałem o tobie. 

 

Seria ciosów, na które ciało GRACE reaguje, ale bez głosu.

 

 

GRAHAM 

Wkładałem łyżeczkę do herbaty i rozgrzewałem ją. Kiedy nie widziałaś przykładałem ją do 
twojej skóry na ramieniu, i ty 

trzask

 krzyczałaś, a ja się smiałem. Mówiłem Zrób mi to samo.  

 

GRACE 

Zrób mi to samo. 

 

GRAHAM 

Przykładałaś mi gorącą łyżyczkę, ja nic nie czułem. 

Wiedziałem co będzie. 

Kiedy wiesz co będzie jesteś gotowa. 

Kiedy wiesz co będzie... 

 

GRACE 

background image

Jest. 

 

Uderzenie. 

Ciało GRACE reaguje - nie z bólu, po prostu od siły uderzenia.

 

 

GRAHAM 

Spłynie to po tobie. 

 

GŁOSY 

Zrób mi to. 

Wal dziwkę. 

 

GRACE jest gwałcona przez jeden z GŁOSÓW. 

Cały czas patrzy GRAHAMOWI w oczy. 

GRAHAM trzyma jej głowę w dłoniach.

 

 

GŁOSY 

Skomle o to 

Żebrze o to 

Wyje o to 

Łasi się o to 

Da się zabić o to 

Ma dość? 

Ani drgnie 

 

GRAHAM przykłada swoje ręce do ciała GRACE i jej ubranie staje się czerwone, przemaka 
krwią. Jednocześnie jego ciało zaczyna krwawić w tych samych miejscach.

 

 

GRAHAM 

background image

Kochanie, kochanie, kochanie. 

 

GŁOSY 

Zabić ich wszystkich. 

 

Pauza. 

Długa seria z karabinu maszynowego. 

GRAHAM nachyla się nad GRACE, osłaniając jej głowę swoim ciałem. Wciąż trzyma jej głowę w 
dłoniach. 

Strzały nie ustają. 

Ściana jest usiana śladami po kulach, ponieważ strzały nie ustają, wielki kawał tynku i cegieł 
odpada od niej. 

Ściana rozpada się na kawałki, cała zbryzgana krwią. 

Po kilku minutach strzały ustają. 

GRAHAM odsłania twarz GRACE i patrzy na nią. 

Ona otwiera oczy i patrzy na niego. 

 

GRAHAM 

Nikt. Nic. Nigdy. 

 

Z ziemi wyrastają żonkile. 

Wystrzeliwują w górę, ich żółć pokrywa całą scenę. 

Wchodzi TINKER. Widzi GRACE.

 

 

GŁOSY 

Zabici? 

 

TINKER 

Ona nie. 

background image

 

Podchodzi do GRACE i klęka u jej stóp. 

Bierze jej rękę.

 

 

TINKER 

Jestem tu, żeby cię uratować. 

 

GRAHAM zrywa kwiat i wąha go. 

Usmiecha się.

 

 

GRAHAM 

Pięknie. 

 

 

 

 

scena 11 

 

 

Czarny pokój. 

ROBIN wchodzi do kabiny odwiedzanej przez TINKERA. 

Siada. 

Wrzuca swój jedyny żeton.  

Okienko się otwiera. 

KOBIETA tańczy. 

ROBIN ogląda najpierw z niewinnią ochotą, potem zawstydzony, potem udręczony. 

Ona tańczy jeszcze przez sześćdziesiat sekund. 

Okienko się zamyka. 

ROBIN siada i zanosi się od płaczu.

 

background image

 

scena 12 

 

Biały pokój. 

GRACE leży opalając się w wąskiej strudze światła wpadającej przez dziurę w suficie. 

GRAHAM po jednej, TINKER po jej drugiej stronie. 

 

TINKER 

Co tylko chcesz. 

 

GRACE 

Słońca. 

 

GRAHAM 

Nie opalisz się równo. 

 

TINKER 

Mogę cię tam zabrać. 

 

GRACE 

Wiem. 

 

GŁOSY 

Spalić cię do czysta. 

 

GRACE 

Trzymaj mnie za rękę. 

 

GRAHAM 

background image

Słońce. 

 

GRAHAM  chwyta najpierw jedną potem drugą rękę GRACE.

 

 

GRACE 

Jądra mnie bolą. 

 

TINKER 

Jesteś kobietą. 

 

GŁOSY 

Lunatyczką. 

 

GRACE 

Lubię, czuć cię tu. 

 

GRAHAM 

Zawsze tu będę. 

I tu. 

I tu. 

 

GRACE 

Śmieje się, potem nagle poważnieje.

 

Wciąż mnie wołają. 

 

TINKER 

To ja mówię. 

 

GRAHAM 

background image

Kochaj mnie albo zabij. 

 

TINKER 

Mogę cię poprawić. 

 

GRACE 

Kocham cię. 

 

GRAHAM 

Przysięgasz? 

 

TINKER 

Tak. 

 

GRACE 

Na moje życie. 

 

GRAHAM 

Nie odcinaj mnie. 

 

GRACE 

Graham. 

 

GŁOSY 

Usuń to. 

 

TINKER 

Tinker. 

 

background image

GŁOSY 

Wypal  to. 

 

GRAHAM 

Najdroższa. 

 

GŁOSY 

Usuń. 

 

TINKER 

Ufaj mi. 

 

GŁOSY 

Czas na nas. 

 

TINKER puszcza ręce GRACE. 

Zostaje włączony prąd. 

Kiedy wypalają się komórki jej mózgu, porażonym ciałem GRACE wstrząsają konwulsje.  

Strumień światła rośnie i ogarnia ich wszystkich. 

Staje się oślepiający.

 

 

 

 

 

scena 13

 

 

 

Płat błotnistej ziemi przy ogrodzeniu. 

Pada. 

background image

Kilkanaście szczurów towarzyszy RODOWI i CARLOWI.

 

 

ROD 

Gdybyś powiedział "mnie", ciekawe co by się stało. Gdyby on powiedział "ciebie czy Roda", a ty 
byś powiedział "mnie", ciekawe czy by cię zabił. Jeśli kiedyś mnie spyta, powiem "mnie". Zrób to 
mnie. Nie Carlowi, mojemu kochankowi, mojemu przyjacielowi, zrób to mnie. I odpłynąłbym 
pierwszym promem jak najdalej. Śmierć nie jest najgorszą rzeczą jaką ci mogą zrobić. Tinker 
zmusił jednego faceta, żeby odgryzł drugiemu facetowi jaja. Mogą ci odebrać życie nie zabijając 
cię wcale. 

 

Zza ogrodzenia dochodzi głos dziecka

 

śpiewającego piosenkę Lennona i Mc Cartney'a "Things 

We Said Today". 

CARL i ROD słuchają  w zachwycie. 

Śpiew ustaje. 

Potem znów powraca. 

CARL wstaje  chwiejąc się. 

Zaczyna tańczyć - taniec miłości dla RODA. 

Taniec stopniowo staje sie szalony, zapamiętały, a CARL wydaje nieartykułowane dźwięki 
zlewające się ze śpiewem dziecka. Taniec traci rytm - CARL szarpie się i słania, jego stopy 
grzęzną w błocie, spazmatyczny taniec rozpaczy i żalu. 

TINKER patrzy. 

Przyciska CARLA do ziemi i obcina mu stopy. 

Odchodzi. 

ROD śmieje się. 

Szczury zabierają stopy CARLA. 

Dziecko śpiewa. 

 

 

 

 

scena 14 

 

background image

 

Czarny pokój. 

TINKER wchodzi do kabiny. 

Opuszcza spodnie i siada okrakiem na krześle odchylając się do tyłu. 

Wrzuca więcej żetonów. 

Okienko otwiera się. KOBIETA tańczy. 

TINKER onanizuje się jak oszalały.

 

 

KOBIETA 

Doktorze. 

 

TINKER 

Nie marnuj kurwa mojego czasu. Siadaj. 

 

KOBIETA 

siada naprzeciwko TINKERA 

 

TINKER 

Rozłóż nogi. 

 

KOBIETA 

Wstydzę sięe. 

 

TINKER 

Rozłóż kurwa nogi. 

 

KOBIETA wykonuje polecenie. 

 

TINKER 

background image

Dotknij. 

 

KOBIETA pochlipuje.

 

 

TINKER 

Dotknij kurwa dotknij. 

 

KOBIETA 

Nie rób tak. 

 

TINKER 

Chcesz, żebym ci pomógł? 

 

KOBIETA 

Tak. 

 

TINKER 

To zrób to. 

 

KOBIETA 

Nie chcę być taka. 

 

TINKER 

Jesteś. 

 

KOBIETA 

Chcę uciec. 

 

TINKER 

background image

Nie chcę tego słuchać. 

 

KOBIETA 

Mówiłeś. 

 

TINKER 

Kłamałem. 

 

KOBIETA 

Mówiłeś czego tylko chcę. 

 

TINKER 

Nie wiedziałem czego będziesz chciała. 

 

KOBIETA 

Ufałam ci. 

 

TINKER 

Tak. 

 

KOBIETA 

Przyjaciele. 

 

TINKER 

Nie mogę pomóc. 

 

KOBIETA 

Możesz. 

 

background image

TINKER 

Nie mogę. 

 

KOBIETA 

Jesteś doktorem. 

 

TINKER 

Nie. 

 

KOBIETA 

Czy jest ktoś jeszcze? 

 

TINKER 

Nie. 

 

KOBIETA 

Kocham cię. 

 

TINKER 

Proszę. 

 

KOBIETA 

Mówiłeś, że mnie kochasz. 

 

TINKER 

Tak. 

 

KOBIETA 

To mnie kochaj, kurwa, kochaj. 

background image

 

TINKER 

Grace. 

 

KOBIETA 

Nie odwracaj się. 

 

Okienko się zamyka.

 

 

TINKER 

Gdybym wiedział.  

Zawsze wiedziałem. 

 

 

 

 

scena 15 

 

 

Okrągły pokój. 

ROBIN śpi poiędzy stosem książek, papierami i liczydłem. 

W ręce wciąż trzyma kredkę. 

Pudełko czekoladek obok jego głowy. 

Wchodzi TINKER i staje przyglądając się mu. 

Ciągnie ROBINA za włosy. 

ROBIN krzyczy a TINKER przykłada mu nóż do gardła.

 

 

TINKER 

Rżnąłeś ją?  

background image

Rżnąłeś aż jej krew poszła z nosa? 

Może i jestem cipą, ale nie pizdą. 

Zauważa czekoladki. 

Skąd je masz? 

Hm? 

 

ROBIN 

Są dla Grace. 

 

TINKER 

Skąd je masz? 

 

ROBIN 

Kupiłem. 

 

TINKER 

Za co? Sprzedałeś swoja dupę? 

 

ROBIN 

nie odpowiada 

 

TINKER puszcza ROBINA. 

Otwiera czekoladki. 

Wyjmuje jedną i rzuca nią w ROBINA.

 

 

TINKER 

Jedz. 

 

ROBIN patrzy na czekoladkę. 

background image

Wybucha płakczem.

 

 

ROBIN 

Są dla Gracie. 

 

TINKER 

Jedz to. 

 

ROBIN je czekoladkę dławiąc się od płaczu. 

Kiedy ją zjada, Tinker rzuca mu następną. 

ROBIN zjada, płacze. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca nastepną. 

ROBIN zjada. 

TINKER rzuca mu ostatnią czekoladkę 

ROBIN ma torsje, potem zjada. 

background image

TINKER rzuca puste pudełko, potem zauważa, że ROBIN się zmoczył.

 

 

TINKER 

Świński, mały zboczeńcu, wytrzyj to. 

 

ROBIN stoi w kałuży udręczony. 

TINKER chwyta ROBINA za głowę, przyciska do ziemi i wyciera mocz jego twarzą. 

 

TINKER  

Wyczyść to kobieto. 

 

ROBIN rozglada się spanikowany. 

Próbuje użyć pudełka po czekoladkach, żeby wytrzeć mocz, ale rozmazuje go jeszcze szerzej. 

Drze kilka książek i wyciera nimi zabrudzoną podłogę. 

Patrzy na książki z przerażeniem. 

 

ROBIN 

Gracie. 

 

TINKER 

rzuca ROBINOWI pudełko zapałek

 

 

ROBIN patrzy na TINKERA. 

Układa książki w stos i pali je.

 

 

TINKER 

Wszystkie. 

 

ROBIN pali maksymalną ilość ksiązek i stoi przyglądając się jak idą z dymem. 

background image

Wchodzi jakby nieobecna i odurzona środkami uspakajającymi GRACE z GRAHAMEM. 

Patrzy. 

ROBIN uśmiecha się nerwowo. 

 

ROBIN 

Przepraszam. Było mi zimno. 

 

GRAHAM prowadzi GRACE w stronę ognia. 

Ona ogrzewa swoje ręce w cieple ogniska.

 

 

GRACE 

Pięknie. 

 

 

 

 

scena 16 

 

 

Płat głotnistej ziemi przy ogrodzeniu. 

Nieznośny upał. 

Słychać skwierczenie ogniska. 

Większość szczurów wymarła. 

Kilka ocalałych biega jak szalone.

 

 

ROD 

Jest tylko to. 

 

Płacze. 

background image

Carl go obejmuje.

 

 

ROD 

Teraz i zawsze.  

 

CARL go całuje. 

Kocha się z RODEM.

 

 

ROD 

Zawsze będę cię kochał. 

Nigdy cię nie okłamię. 

Nigdy cię nie zdradzę. 

Nigdy cię nie opuszczę. 

Na moje życie. 

 

Dochodzą razem. 

ROD zdejmuje obrączkę i wkłada CARLOWI do ust. 

CARL połyka. Płacze. 

Obejmują się mocno i przytuleni zasypiają. 

TINKER patrzy. 

Odrywa RODA od CARLA.

 

 

TINKER 

Ciebie, czy jego, Rod? Co ma się stać? 

 

ROD 

Mnie. Nie Carla. Mnie. 

 

TINKER 

background image

Podrzyna RODOWI gardło

 

 

CARL 

Usiłuje dojść do RODA. Jest przytrzymywany

 

 

ROD 

To nie może być to.

  

 

Umiera.

 

 

TINKER 

Spalić go. 

 

 

 

 

scena 17 

 

 

Okrągły pokój. 

ROBIN, GRACE i GRAHAM nad popiołami ogniska. 

GRACE wciąż rozciera powoli swoje ręce i wyciąga je w kierunku ogniska, jakby nadal płonęło. 

ROBIN wyciąga swoje liczydło z popiołów. 

Demonstruje je GRACE. 

Ona nie reaguje.

 

 

ROBIN 

Pracowałem nad liczbami. Chyba rozszyfrowałem. 

 

background image

GRACE 

nie reaguje

 

 

ROBIN 

Mam ci pokazać? 

 

GRACE 

nie reaguje

 

 

ROBIN 

Dobra, no więc... 

Dni pozostało. Spróbuj. 

Odlicza koraliki w jednym rządku 

Jeden. Dwa. Trzy. Cztery. Pięć. Sześć. Siedem. 

Przygląda się siedmiu koralikom, potem powoli przesuwa jeden koralik z następnego rzędu. 

Jeden. 

Odlicza koraliki w rzędach od drugiego do siódmego.

 

Jeden. Dwa. Trzy. Cztery. Pięć. Sześć. Siedem. Osiem.  

Dziewięć. Dziesięć. Jedenaście. Dwanaście. Trzynaście. Czternaście. 

Piętnaście. Szesnaście. Siedemnaście. Osiemnaście. Dziewiętnaście. 

Dwadzieścia. Dwadzieścia jeden. Dwadzieścia dwa. Dwadzieścia trzy. 

Dwadzieścia cztery. Dwadzieścia pięć. Dwadzieścia sześć. Dwadzieścia 

siedem. Dwadzieścia osiem. Dwadzieścia dziewięć. Trzydzieści. Trzydzieści 

jeden. Trzydzieści dwa. Trzydzieści trzy. Trzydzieści cztery. 

Trzydzieści pięć. Trzydzieści sześć. Trzydzieści siedem. Trzydzieści 

osiem. Trzydzieści dziewięć. Czterdzieści. Czterdzieści jeden. Czterdzieści dwa. 

Czterdzieści trzy. Czterdzieści cztery. Czterdzieści pięć. Czterdzieści sześć. 

Czterdzieści siedem. czterdzieści osiem. Czterdzieści dziewięć. Pięćdziesiąt. 

Pięćdziesiąt jeden. Pięćdziesiąt dwa. 

background image

Przygląda się koralikom

 

Pięćdziesiąt dwie siódemki. 

Odlicza koraliki na pozostałych trzech rzędach

 

Jeden. Dwa. Trzy.Cztery. Pięć. Sześć. Siedem. Osiem. 

Dziewięć. Dziesięć. Jedenaście. Dwanaście. Trzynaście. Czternaście. 

Piętnaście. Szesnaście. Siedemnaście. Osiemnaście. Dziewiętnaście.

 

Dwadzieścia. Dwadzieścia jeden. Dwadzieścia dwa. Dwadzieścia trzy. 

Dwadzieścia cztery. Dwadzieścia pięć. Dwadzieścia sześć. Dwadzieścia 

siedem. Dwadzieścia osiem. Dwadzieścia dziewięć. Trzydzieści.  

Trzydzieści pięćdziesiąt dwie siódemki. 

Patrzy na GRACE

 

Trzydzieści pięćdziesiąt dwie siódemki. 

Gracie? 

 

GRACE 

Nie reaguje 

 

ROBIN zdejmuje swoje/jej rajstopy i robi pętlę. 

Bierze krzesło i staje na nim. 

Przywiązuje pętlę do sufitu i zakłada ją sobie na szyję. 

Stoi przez chwilę w milczeniu.

 

 

ROBIN 

Grace. 

Grace. 

Grace. 

Grace. 

Grace. 

Grace. 

background image

Proszę pani. 

 

Krzesło jest wyciągnięte spod ROBINA. 

Walczy. 

TINKER patrzy.

 

 

GRAHAM 

On umiera, Grace. 

 

GRACE 

nie reaguje

 

 

GRAHAM patrzy na ROBINA. 

ROBIN patrzy na GRAHAMA - widzi go. 

ROBIN  wciąż dusząc się wyciąga rękę w kierunku GRAHAMA. 

GRAHAM ją chwyta. 

Potem obejmuje ramionami nogi ROBINA i ciągnie. 

ROBIN umiera. 

GRAHAM siada pod kołyszacymi się stopami ROBINA. 

TINKER podchodzi do GRACE i chwyta ja za rękę.

 

 

TINKER 

Powiedz rodzinie dobranoc, Gracie. 

 

Wyprowadza ją. 

GRAHAM  siedzi bez ruchu pod kołyszącym się ciałem ROBINA.

 

 

 

 

background image

 

scena 18 

 

 

Biały pokój. 

GRACE leży nieprzytomna w łóżku. 

Jest naga z wyjątkiem zabandażowanego krocza i piersi. 

Widać krew tam, gdzie powinien być biust. 

CARL leży nieprzytomny obok niej. Jest nagi z wyjątkiem owiniętego zakrwawionym bandażem 
krocza. 

TINKER stoi po jednej stronie GRACE. 

Wchodzi GRAHAM. 

TINKER odwija bandaże GRACE i ogląda jej krocze. 

GRACE porusza się.

 

 

GRACE 

Cz... Cz... 

 

TINKER 

Tego

 

chciałeś, mam nadzieję... 

 

GRACE 

Cz... Cz... Cz... 

 

TINKER pomaga jej wstać i prowadzi do lustra. 

GRACE patrzy w lustro i widzi siebie. 

Otwiera usta.

 

 

GRAHAM 

background image

Skończone. 

 

TINKER 

Ładny chłopak. 

Jak twój brat. 

Mam nadzieję... 

Tego chciałeś. 

 

GRACE 

Dotyka swoich doszytych genitaliów 

Cz... Cz... 

 

TIN KER 

Podoba ci się? 

 

GRACE 

Cz... 

 

TINKER 

Przyzwyczaisz się do niego. 

Nie mogę już cię nazywać Grace. 

Nazwę cię... Graham. Będę cię nazywał Graham. 

Chce wyjść

 

 

GRAHAM 

Tinker. 

 

TINKER odwraca się i patrzy na GRACE.

 

 

background image

GRACE & 

GRAHAM 

Czułem. 

 

TINKER 

Przepraszam. Prawdę mówiąc nie jestem doktorem. 

 

TINKER całuje GRACE delikatnie.

 

 

TINKER & 

GRAHAM 

Żegnaj Grace. 

 

TINKER i GRAHAM odwracają się. 

Wychodzą. 

GRACE ogląda się w lustrze. 

CARL siada na łóżku i otwiera usta. 

Patrzy na GRACE. Ona patrzy na niego. 

CARL zawodzi przeraźliwie.

 

 

 

 

 

scena 19 

 

 

Czarny pokój. 

TINKER wchodzi i siada. 

Wrzuca żeton. 

background image

Okienko otwiera się. 

KOBIETA tańczy. 

Zatrzymuje się i siada.

 

 

KOBIETA 

Witaj Tinker. 

 

TINKER 

Witaj kochana. 

 

KOBIETA 

Co słychać? 

 

TINKER 

Odeszła. 

 

KOBIETA 

Kto? 

 

Cisza

 

 

KOBIETA 

Mogę cię pocałować? 

 

TINKER 

uśmiecha się 

 

KOBIETA otwiera sciankę i przechodzi na stronę TINKERA. 

Całuje go. 

background image

On się waha. 

Ona go znów całuje. 

On ją całuje. 

Spuszcza wzrok.

 

 

TINKER 

Wstydzę się. 

 

KOBIETA 

Wiem. 

 

TINKER 

Myślę, że... 

Nie rozumiałem. 

 

KOBIETA 

Wiem. Jesteś piękny. 

 

TINKER 

Grace... 

 

KOBIETA 

Wiem. Kocham cię. 

 

Patrzą na siebie. 

Ona go całuje. 

On odpowiada tym samym. 

Ona obnaża swój biust. 

On patrzy na jej piersi. 

background image

Bierze jej prawą pierś do ust.

 

 

KOBIETA 

Myślę o tobie, kiedy... 

I marzę, że to ty, kiedy... 

 

TINKER odsuwa się i patrzy na nią.

 

 

TINKER 

Najcudniejsze kurwa cycki jakie w życiu widziałem.  

 

KOBIETA 

Kochaj się ze mną Tinker. 

 

TINKER 

Jesteś pewna? 

 

KOBIETA 

Kochaj się ze mną. 

 

Rozbierają się patrząc na siebie. 

Stoją nadzy i patrzą na swoje ciała. 

Obejmują się powoli. 

Zaczynają się bardzo powoli kochać.

 

 

KOBIETA 

krzyczy

 

 

TINKER 

background image

przestaje

 W porządku? 

Możemy... 

 

KOBIETA 

Nie nie, ja... 

 

TINKER 

Boli cię, mam przestać? 

 

Chce się odsunąć - ona go przytrzymuje.

 

 

KOBIETA 

Zostań tam. Zostań tam. 

 

Znów się kochają bardzo delikatnie. 

TINKER płacze. 

KOBIETA zlizuje jego łzy.

 

 

KOBIETA 

Kocham twojego kutasa, Tinker 

Kocham twojego kutasa we mnie, Tinker 

Pieprz mnie, Tinker 

Mocniej, mocniej, mocniej

 

Spuść się we mnie 

Kocham cię, Tinker 

 

TINKER dochodzi.

 

 

TINKER 

background image

Przepraszam. 

 

KOBIETA 

Nie. 

 

KOBIETA 

Nie mogłem... 

 

KOBIETA 

Wiem. 

 

TINKER 

Pieprz mnie pieprz mnie pieprz mnie kocham cię kocham cię kocham cię dlaczego już 
skończyłaś? 

 

KOBIETA 

śmieje się

 Wiem. Moja wina. 

 

TINKER 

Nie, ja... 

 

KOBIETA 

W porządku. 

Kocham cię. 

Mamy czas.  

 

Leżą razem, on wciąż w niej, bez ruchu.

 

 

KOBIETA 

background image

Jesteś tutaj? 

 

TINKER 

Tak. 

 

KOBIETA 

Teraz. 

 

TINKER 

Tak. 

 

KOBIETA 

Ze mną. 

 

TINKER 

Tak. 

 

Pauza.

 

 

TINKER 

Jak ci na imię? 

 

KOBIETA 

Grace. 

 

TINKER 

Nie, chodziło mi... 

 

KOBIETA 

background image

Wiem...  Grace. 

 

TINKER 

usmiecha się

 Kocham, cię Grace. 

 

 

 

 

scena 20 

 

 

Płat błotnistej ziemi przy ogrodzeniu. 

Pada. 

CARL i GRACE siedzą obok siebie. 

GRACE teraz wygląda i mówi jak GRAHAM. Nosi jego ubranie. 

CARL nosi ubranie ROBINA - czyli kobiece ubranie GRACE. 

Dwa szczury obgryzają rany GRACE i CARLA.

 

 

GRACE 

Doskonałe ciało. 

Paliłem jednego za drugim, ale tańczyłem tak pieknie jak we śnie.  

Czy skończyli już? 

Umarł. 

Spalony. 

Kawał zwęglonego mięsa rozebrane do naga. 

Zmartwychwstał. 

Dlaczego nic nigdy nie powiesz? 

Kochał. 

Mnie. 

background image

Słyszę głos albo widzę uśmiech gdy się odwracam od lustra ty gnoju jak śmiałeś mnie tak 
zostawić. 

Czułem. 

Tu. W środku. Tu. 

I kiedy nie czuję to jest bez sensu. 

Myśleć o wstawaniu bez sensu.Myśleć  

o jedzeniu bez sensu.Mysleć  

o ubieraniu bez sensu.Myśleć  

o mówieniu  

bez sensu. 

Mysleć tylko o umieraniu jest  

kurwa totalnie bez sensu 

Tu teraz. 

Tu jest tak samo bezpiecznie jak tam. 

Graham. 

 

Długa cisza.

 

 

Zawsze tu będę. 

Dziękuję, doktorze. 

 

GRACE patrzy na CARLA. 

On płacze.

 

 

Pomóż mi 

 

CARL wyciąga rękę. 

GRACE chwyta jego kikut. 

Wpatrują się w niebo, on płacze. 

background image

Przestaje padać. 

Wychodzi słońce. 

GRACE się uśmiecha. 

Słońce robi się coraz jasniejsze i jasniejsze, a piski szczurów coraz głośniejsze i głosniejsze, aż 
światło staje się oślepiające a dziwięk ogłuszający. 

Ściemnienie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                        

K O N I E C  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image