background image

Kanon Pisma Świętego Nowego Testamentu 

a Świadkowie Jehowy

Jan Lewandowski

Czy Świadkowie Jehowy cytują słowo natchnione niczym pierwsi chrześcijanie?

Jeśli  trzeba  by  było  znaleźć  jakąś  poważna  niekonsekwencję  w  postępowaniu  Świadków  Jehowy,
niewątpliwie  sprawą  tą  byłaby  kwestia  przyjęcia  przez  nich  takiego  a  nie  innego  kanonu  Biblii  Nowego
Testamentu. Świadkowie Jehowy  często chodząc i głosząc  od domu do  domu "w ręku mają  tylko  Biblię",
czym się bardzo chlubią, twierdząc, że jest to "jedyna podstawa ich wierzeń" (Strażnica, 1 lipca 1993, str.
13).  "Będąc  Świadkami  na  rzecz  Jehowy,  wysoko  cenimy  Pismo  Święte,  a  nie  tradycję,  w  czym
przypominamy pierwszych chrześcijan" (Strażnica, 15 maja 1995, str. 10). Na pierwszy rzut oka, dla ludzi
niezorientowanych zbytnio w historii chrześcijaństwa, jego rozwoju, wydawać się to może prawdą. Jednak
to tylko pozory. Jest bowiem tak, że kanon NT Biblii nie ustalili oni sami, a przyjęli od innych, od ludzkiej
tradycji ludzi omylnych, którzy długo po apostołach kanon NT ustalili (!).

Świadkowie Jehowy za nieomylnych uważają jedynie pisarzy biblijnych. I w tym momencie dochodzimy do
sedna  problemu,  i  zarazem  wielkiej  trudności, bowiem  Ci  nieomylni  pisarze  Nowego  Testamentu  nigdzie
takiego  kanonu  NT  nie  ustalili  !  Żaden  z  pisarzy,  czy  apostołów  nigdzie  w  Biblii  nie  określa  ani  która
Ewangelia jest kanoniczna, nie mówiąc już nawet o kanonie ksiąg NT, podanego na zasadzie jakiegoś spisu
choćby. Widzimy ów trudność teraz, prawda ? Zobaczmy jak próbuje ten problem przezwyciężyć jedna z
książek Świadków Jehowy:

"Kościół  katolicki  twierdzi,  iż  to  on  zadecydował,  które  księgi  maja  wchodzić  w  skład  kanonu  Biblii,  i
powołuje  się  na  katalog  sporządzony  na  synodzie  kartagińskim  (397  n  e).  Argument  ten  jest  jednak
bezpodstawny,  ponieważ  taki  kanon  włącznie  z  księgami  Chrześcijańskich  Pism  Greckich,  był  już  wtedy
ustalony,  i  to  nie  uchwała  jakiegoś  synodu,  lecz  dzięki  kierownictwu  świętego  ducha  Bożego,  który
wcześniej pobudził do spisania tych ksiąg" ("Całe Pismo jest natchnione i przez Boga pożyteczne", Brooklyn,
1998, str. 302).

Nawet  nieuważny  czytelnik  dostrzeże  liczenie  na  naiwność  w  stosowaniu  przez  Strażnicę  takich
argumentów jak ten powyższy. Stwierdzenie , że "kanon został ustalony wcześniej przez Ducha Bożego" to
po prostu jeden z tych argumentów typu "tak mówią bracia w Brooklynie, więc tak na pewno jest", albo "my
bardzo  chcemy  żeby  tak  było,  więc  na  pewno  tak  jest".  Bracia  w  Brooklynie  może  tak  mówią,  ale  poza
życzeniem żeby tak było nie dają żadnego uzasadnienia że tak było. Ciekawe skąd Brooklyn weźmie dowody
że  Duch  święty  wcześniej  ustalił  kanon.  Duch  Boży  nic  wcześniej  nie  ustalił  żadnego  kanonu  jak  wyżej
czytamy, ustalili to dopiero za jego kierownictwem długo później żyjący ludzie. Wcześniej, o takiej pełnej
formie  kanonu  NT  jak  mamy  dziś  nie  mówił  właśnie  nikt  inny  jak  dopiero  Atanazy  z  roku  387(por.  W
Harrington,  Klucz  do  Biblii,  PAX  Warszawa  1997,  str.  51  i  Wstęp  ogólny  do  Pisma  świętego,  Pallotinum
1986, str. 88). Dopiero tak późno. Dziwne że od tych właśnie omylnych ludzi Świadkowie przyjmują kanon,
skoro uważają ich za "skołowanych przez szatańskie odstępstwo". Tak, tak - właśnie. Żeby było jeszcze
komiczniej, to Świadkowie oprócz tego, że ufają jako nieomylnym tylko pisarzom NT, to uczą na dodatek,
że  już  po  roku  96,  gdy  jeszcze  żył  apostoł  Jan,  szatan  wstąpił  w  umysły  kościelnych  przywódców  i
odstępstwo  fałszywej  nauki  zatruło zbory  chrześcijańskie  aż  do  czasu  XIX  wieku. Jedna  z  ich  książek
podaje:  "Apostoł  Paweł  przepowiedział  jednak  wśród  namaszczonych  chrześcijan  odstępstwo,  a  orędzia
Jezusa  dowodzą,  że  pojawiło  się  ono  jeszcze  za  życia  sędziwego  Jana.  Był  on  ostatnim  z  tych,  którzy
powstrzymywali zakusy Szatana, pragnącego za wszelką cenę zdeprawować nasienie niewiasty... po śmierci
Jana odstępstwo bujnie się rozpleniło" ("Wspaniały finał Objawienia  bliski", str. 29 -30).Inny cytat z ich
publikacji  jest  jeszcze  wymowniejszy:  "Zaraz  na  początku  II  wieku  po  śmierci  ostatniego  z  apostołów

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

1/9

background image

rozpoczęło się przepowiedziane przez Jezusa i jego apostołów odstępstwo od wiary chrześcijańskiej. Do
zboru  wniknęły  pogańskie  filozofie  i  nauki,  powstały  sekty,  doszło  do  podziałów  i  skażenia  pierwotnej
czystości wiary" (Imię Boże, które pozostanie na zawsze, Brooklyn 1987, str. 17). 

Dlaczego więc od tych zwiedzionych odstępstwem i żyjących po roku 96 ludzi, Świadkowie przejęli kanon
NT, skoro ludzie Ci byli już zwiedzieni odstępstwem? Nie istniało bowiem żadne ustalenie czym kanon NT
jest  lub  nie,  ani  w  roku  90  ani  długo  później  (udowodnię  to  poniżej).  Tej  trudności  wynikającej  z
niekonsekwencji w naukach Strażnicy nie umie pokonać żaden Świadek Jehowy chodzący od domu do domu.
Pokażmy teraz, że długo po roku 90 nie istniał jeszcze przez nikogo jednoznacznie ustalony kanon NT, a
opinie Świadków Jehowy, że oni też niczym pierwsi chrześcijanie trzymają się tylko Biblii, można między
bajki włożyć, bowiem pierwsi chrześcijanie nie znali kanonu NT w takiej postaci jak dziś my mamy. Zanim
przejdę do bardziej szczegółowych rozważań przytoczę fragment jednej z Encyklopedii biblijnych, która
pisze o kanonie Nowego Testamentu w II wieku. Niech cytat z tej Encyklopedii posłuży za swego rodzaju
wstęp do naszej refleksji nad zagadnieniem:  "Pierwszymi kanonami czy kolekcjami chrześcijan Kościołów
wschodnich były zapewne kanony obejmujące cztery Ewangelie i dziesięć listów Pawła (bez 1-2 Tm i Tt)"
(Encyklopedia biblijna, Vocatio, Warszawa 1999, str.  507). Jeśli Świadkowie są tacy wierni  pierwotnemu
chrześcijaństwu, to czemu nie przyjmą kanonu w tej okrojonej postaci, bez 1-2 Tm, Tt i Ap? Zajmijmy się
więc  teraz  tą  sprawą  bardziej  szczegółowo.  Aby  nie  być  gołosłownym  i  nie  opierać  się  jedynie  o
opracowania, omówię kwestię w oparciu o konkretne źródła wczesnochrześcijańskie.

Kiedy tak właściwie ustalono kanon NT ?

Chociaż panowała zgoda co do pewnych ksiąg Nowego Testamentu jako kanonicznych, to nie do wszystkich.
Natomiast co do ksiąg których dziś nie ma w kanonie NT, to w pierwotnym chrześcijaństwie niektóre księgi
niekanoniczne były uważane nawet za kanoniczne. Poniższa kronika wskazuje jak się sprawy miały:

Najstarszy na świecie spis kanonu NT jaki przetrwał do dziś, to tzw. słynny Kanon Muratoriego z roku ok.
180, który co ciekawe nie uznaje za kanoniczny list do Hebrajczyków, Jakuba, listów Piotra, i 3 J (por. np.
Wilfrid J. Harrington, "Klucz do Biblii", str. 50).

Uznaje  natomiast  niekanoniczny  apokryf  "Apokalipsę  św.  Piotra"  (John  N.  D.  Kelly,  "Początki  doktryny
chrześcijańskiej", PAX 1988, str. 54). Por. fragmenty kanonu Muratoriego w leksykonie "Całe Pismo jest
natchnione...", str. 302: "Objawienie także Jana i Piotra przyjmujemy, którego jednak niektórzy z naszych
nie  chcą  czytać  w  Kościele."  Patrz  też  w  powyższym  leksykonie  (str.  304)  określenie  tej  Apokalipsy
słowami "inne pismo Piotra" wobec którego był czasem "sprzeciw", a jednak w kanonie Muratoriego uznaje
się ten tekst za kanoniczny (powyższy leksykon Świadków cytuje te określenia za encyklopedią Schaffa i
Herzoga). 

Księgi  apokryficznej  "Apokalipsa  Piotra"  (czy  jak  kto  woli  "Objawienie  Piotra")  nie  ma  dziś  w  Nowym
Testamencie, nie uznają jej też za natchnioną Świadkowie Jehowy.

"Apokalipsę Piotra" znajdujemy także  w niektórych kodeksach, także późnych, np. Kodeks  D z VI wieku
(Józef Keller, "Katolicyzm starożytny", PWN 1969, str. 99).

Jednak kanon Muratoriego uznawał ją za równą Apokalipsie Jana, czyli natchnioną.

Czemu  więc  tego  nie  robi  dziś  Brooklyn  ?  Skąd  Brooklyn  (kierownictwo  Świadków  Jehowy)  wie,  że  to
właśnie nie jest "apostolski" kanon NT ? Kanon Muratoriego, to jest przecież najstarszy spis tego czym
było NT (a więc najbliższy czasów apostolskich). Czemu więc Strażnica go nie uznaje za jedyny słuszny spis
kanonu ? Czy to właśnie jest to "wcześniejsze ustalenie" o jakim mówi w powyższej książce Brooklyn? Nie,
jak widzimy Brooklyn podawał nieścisłe informacje. Nie było kanonu NT w postaci takiej jak dziś już w roku
180, nie było go więc wcześniej ! Powyższy kanon Muratoriego odrzuca bowiem choćby uznawany dziś przez
Świadków  kanoniczny  1  list  Piotra  i  list  do  Hebrajczyków,  a  zamiast  tego  uznaje  apokryficzne  pismo
Apokalipse niby Piotra. Jest więc inny niż ten który Brooklyn dziś uznaje. Brooklyn więc podaje nieprawdę
swym owieczkom mówiąc, że wcześniej Duch święty coś tam ustalał.

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

2/9

background image

Kanoniczne listy św. Piotra

Kanonicznych Listów Piotra setki lat po apostołach nie uznawano za Pismo święte. Hieronim pisał kilkaset lat
później, że nawet za jego czasów większość nie uznaje II listu Piotra za Pismo święte ("Wprowadzenie w
myśl  i  wezwanie  ksiąg  biblijnych  10,  Ewangelia św.  Jana  Listy  Powszechne  Apokalipsa",  Warszawa,  ATK
1992,  str.  144).  Euzebiusz  tak  samo  podaje,  pisząc,  że  "co  do  tak  zwanego  Drugiego  Listu  istnieje
tradycja, że wprawdzie nie należy do Testamentu" ("Historia Kościelna",  III, 3, 1, podkreślenie  J.L). O
braku pierwszego listu Piotra w kanonie Muratoriego, pisze też powyższy leksykon Świadków, "Całe Pismo
jest natchnione..." (str. 304).

List św. Jakuba

List Jakuba podobnie, dopiero od Orygenesa zaczęto go uznawać za tekst Pisma świętego ("Wprowadzenie
w myśl 10...", str. 117).

Euzebiusz pisał, że nie uznawano go w jego czasach za kanoniczny ("Historia..." II, 23, 25).

Luter nawet nie uznawał jakiś czas listu Jakuba za tekst natchniony.

2 i 3 List św. Jana

Dziś są w NT. Jednak Euzebiusz miał wątpliwości co do 2 i 3 J, pisząc, że "są wątpliwe" "Drugi i trzeci List,
przypisywany Janowi, czy to ewangeliście, czy tez jakiemuś innemu jego współ imiennikowi" ("Historia....."
III,  25,  3;  II,  24,  18).  Dopiero  od  IV wieku  uznano  je  za  kanoniczne  powszechnie.  Podobnie  w  bardzo
wcześnie powstałym Kościele antiocheńskim (por. Dz Ap 11: 19) nie uznawano na początku jednoznacznie 2-
3  J  (por.  "Wstęp  ogólny  do  Pisma  Świętego",  Pallotinum  1986,  str.  87).  Ksiąg  tych  nie  miały  też  na
przełomie V i VI wieku po Chr. wczesne wersje Peszitty -syryjskiego przekładu Biblii (por. anglojęzyczną
książkę Świadków Jehowy pt. "Insight on the Scriptures", vol. 2, str. 1153).

Kanoniczny list do Hebrajczyków

List do  Hebrajczyków także sprawiał trudności  i wątpliwości. Nie  ma go we fragmencie  Muratoriego,  co
przyznawał  leksykon  Świadków  "Całe  Pismo..."  podając,  że  "List  do  Hebrajczyków  i  List  Jakuba,  nie
wymienione we fragmencie Muratoriego" (str. 304). W tradycji powątpiewano w Pawłowe autorstwo listu
do Hebrajczyków: "przechowane do dni naszych wieści mówią, że List pisał Klemens, inni zaś twierdzą że
Łukasz" (Euzebiusz "Historia Kościoła" VI, 25, 14). Gajus, który wyliczał Pawłowe Listy, "wymienia tam 13
tylko Listów Apostoła; nie zalicza do nich Listu do Żydów, jako ze niektórzy Rzymianie nawet wówczas nie
uważali go za pismo apostolskie" (Euzebiusz, j.w., VI, 20, 3).

W Kościele afrykańskim, tzw. Kanon klaromontański też pomija Hebr (por. "Całe Pismo jest natchnione....",
str. 303 tabela). Do czasów Hieronima nie przyjmowano go w kościołach łacińskich, św. Ireneusz zaprzeczał
wręcz, że to list Pawła, Tertulian przypisywał jego autorstwo Barnabie, Hipolit wrecz go odrzucał, Kajus
nie  uznawał  (por.  John  Henry  Newman,  "O  rozwoju  doktryny  chrześcijańskiej",  wyd.  Fronda  [bez  roku
wydania],  str.  129).  Wobec  tego  wszystkiego  dziwny  jest  więc  komentarz  jednej  z  książek  Świadków
Jehowy, która podaje, że list do Hebrajczyków "w trzecim wieku był ogólnie uznawany przez chrześcijan
za inspirowany list apostoła Pawła" ("Wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego", część II, str. 6).

Kanoniczne listy powszechne

Papirusy Chester Beatty (P45, P46, P47), bardzo wczesne, bo powstałe przed rokiem 250, nie miały listów
powszechnych dziś będących w NT (por. "Całe  Pismo jest natchnione przez Boga i  pożyteczne", str. 313
tabela).  W  Kościele  palestyńskim,  kolebce  chrześcijaństwa  i  siedzibie  apostołów,  nie  uznawano
jednomyślnie na początku wszystkich ksiąg deuterokanonicznych NT (z wyjątkiem listu do Hebr). Mówi o
tym Euzebiusz, który właśnie był członkiem kościoła palestyńskiego i świadczył o wątpliwościach względem

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

3/9

background image

tych listów jakie istniały w jego kościele ("Historia kościelna" III, 25, 3). W tym momencie, gdy jesteśmy
przy kościele palestyńskim, nasuwa się bardzo interesująca refleksja. Jak wiadomo, w czasach apostołów
kościół  palestyński  był  ośrodkiem  kierowniczym,  o  czym  świadczy  wyraźnie  tekst  z  Dz  Ap  16:4  (z  tym
poglądem zgadza się też książka Świadków pt. "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi", str. 194). Do
czego zmierzam? Otóż, Świadkowie Jehowy często twierdzą, że postępują jak pierwotne chrześcijaństwo.
Jednak  jak  widać  w  tym  przypadku  nie  postępują  tak  do  końca,  bo  gdyby  postępowali  jak  pierwotne
chrześcijaństwo  to  wyrażaliby  wątpliwości  jak  kierownicza  wspólnota  wobec  listów  powszechnych.  Tego
jednak nie robią - przyjmują je dziś bezdyskusyjnie za pewne i kanoniczne, choć wspólnota apostolska w
Palestynie miała wątpliwości. Z odcieniem niewzruszonej pewności listy te uznawał dopiero Atanazy w roku
367,  który  jednak nie  pochodził  ze  wspólnoty palestyńskiej  (por.  leksykon  Świadków "Całe  Pismo..."  str.
304,  par.  21)  .  Dlaczego  Świadkowie  przyjmują  pewność  od  tych,  których  oskarżają  o  szatańskie
odstępstwo? Dlaczego  więc  ciągną  swe  poglądy  nie  od  wspólnoty  palestyńskiej,  która  miała  kierowniczą
rolę w pierwotnym chrześcijaństwie, i zamiast tego ciągną swe poglądy od Atanazego ? Czy postępują więc
dokładnie jak pierwotne chrześcijaństwo  za które się uważają tak dumnie ?  "Będąc Świadkami na rzecz
Jehowy,  wysoko  cenimy  Pismo  Święte,  a  nie  tradycję,  w  czym  przypominamy  pierwszych  chrześcijan"
(Strażnica, 15 maja 1995, str. 10). Wszystko z pozoru pięknie, ale jak już wiemy ci pierwsi chrześcijanie
inaczej niż Świadkowie rozumieli czym jest kanon NT.

Podobnie  w  bardzo  wcześnie  powstałym  Kościele  antiocheńskim  (por.  Dz  Ap  11:  19)  nie  uznawano  na
początku jednoznacznie 2 Piotra, listu Judy (por. "Wstęp ogólny do Pisma Świętego", Pallotinum 1986, str.
87).Ksiąg  tych  nie  miały  (znów  jak  w  przypadku  2  3  J)  wczesne  wersje  Peszitty  (por.  "Insight  on  the
Scriptures", vol. 2, str. 1153).

W Kościele  syryjskim, również  istniejącym już  bardzo wcześnie za  czasów apostołów  (Dz Ap  15:23) nie
uznawano  listów  katolickich.  Kościół ten  odrzucał  też  księgi  deuterokanoniczne  (z wyjątkiem  Hebr  i  Jk)
Nowego  Testamentu, dziś  uznawane  przez Świadków.  Poza  tym  Kościół  ten  uznawał apokryf  -  3  list  św
Pawła  do  Koryntian  (por.  "Wstęp  ogólny...",  j.w.).Apokryf  ten  uznawano  za  kanoniczny  także  w  Kościele
ormiańskim  (za  Julius  Assfalg,  Paul  Kruger,  Słownik  Chrześcijaństwa  Wschodniego,  Katowice  1998,  str.
136).

W Kościele afrykańskim, tzw. Kanon mommsemiański, który pomija też Judy i Jakuba (por. "Całe Pismo jest
natchnione...", str. 303 tabela). Kościół afrykański już około roku 200 był prężnie rozwinięty (poświadczają
to akta męczenników z Scillum z 180 r.).

Jak widać po raz kolejny nie istniał w pierwotnym chrześcijaństwie kanon NT. Świadkowie Jehowy mówiąc
że naśladują pierwszych chrześcijan nie mówią prawdy, bowiem Ci pierwsi chrześcijanie długo nie rozumieli
tak jak dziś Świadkowie czym kanon NT jest, lub nie.

Apokalipsa św. Jana

Duże wątpliwości były odnośnie Apokalipsy. "Powiadają tedy, ze ona nie jest dziełem Jana i nie jest żadnem
objawieniem......  że  wreszcie  nie  tylko  żaden  apostoł,  ale  nawet  żaden  święty,  ani  jakikolwiek  członek
kościoła  nie  jest  jej  autorem,  ale  Keryntos,  założyciel  jego  imieniem  nazwanej  herezji  kerynckiej..."
(Euzebiusz, "Historia...." VII, 25, 2). 

Cyryl Jerozolimski zaś ("Catech..." 4, 36) i "Kanony Apostołów" nie uznawali Apokalipsy za autentyczną (o
Cyrylu  i  Apokalipsie  patrz  leksykon  "Całe  Pismo  jest  natchnione....",  str.  303  tabela).  "W  sprawie  zaś
Apokalipsy  są  zdania  jeszcze  po  dziś  dzień  wielce  podzielone"  (Euzebiusz,  "Historia....",  III,  24,  18).
"Niektórzy z naszych poprzedników  księgi tej nie uznawali i zupełnie ją  odrzucali" (Euzebiusz, j.w., VII,
25, 1). "Objawienie także jedynie Jana i Piotra przyjmujemy, którego jednak... niektórzy z naszych nie chcą
czytać w Kościele" ("Kanon Muratoriego").

Grzegorz z Nazjanu, a także synod w Laodycei uznają pełny kanon NT, ale bez Apokalipsy (o Grzegorzu i
Apokalipsie  por.  "Całe  Pismo  jest  natchnione...",  str.  303  tabela).  Podobnie  było  w  Kościele  syryjskim  i
antiocheńskim, gdzie odrzucano Apokalipsę (por. "Wstęp ogólny do Pisma Świętego", Pallotinum 1986, str.

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

4/9

background image

87) Także w Kościele greckim około roku 400 odrzucono Apokalipsę, o czym donosił Hieronim (por. John H
Newman,  "O  rozwoju...",  str.  129).  Nawet  jedna  z  książek  Świadków  Jehowy  zmuszona  była  przyznać
kiedyś, że "mała jest liczba całkiem wczesnych manuskryptów, które zawierają Objawienie" ("Wyposażony
do wszelkiego dzieła dobrego", część II, str. 6.Księgi tej nie miały też wczesne wersje przekładu Peszitty
(por. "Insight in the Scriptures", vol. 2, str. 1153). Nie ma jej też watykański kodeks nr 1209 ("Światło",
tom  II,  str.  216).  Strażnica,  nr  4  z  1962  r,  str.  9),  który  jest  jednym  z  najstarszych  z  zachowanych
kodeksów (IV wiek). Ten sam kodeks watykański 1209 nie ma też 1, 2 Tym, ani Tyt (Strażnica, nr 4 z 1962,
str. 9).

Czemu Strażnica nie przyjęła od tych właśnie ludzi ustaleń kanonu ?

Literatura apokryficzna Nowego Testamentu

Przyjrzymy się jak widziano  sprawę autorytatywności niekanonicznych Pism Świętych  NT w  najstarszych
wspólnotach chrześcijańskich, tych które istniały już za apostołów w czasach tych, którzy jeszcze widzieli
osobiście  Jezusa.  Okaże  się,  że  te  najstarsze  Kościoły  różnie  rozumiały  czym  jest  kanon  NT,  a  także
inaczej niż dziś Świadkowie Jehowy. Tym samym, okaże się mitem stwierdzenie Świadków, że w niczym nie
różnią się oni od pierwszych chrześcijan (o czym mozolnie przekonywała na bazie wybiórczych i selektywnie
dobranych przykładów choćby Strażnica z 1 lipca 1993, na str. 13 i następnych).

1) Kościół palestyński

Hegezyp,  który  był  nośnikiem  prastarej  tradycji apostolskiej,  bowiem  "należał  do  pierwszego  pokolenia
czasów  po apostolskich"  (Euzebiusz,  "Historia...",  II, 23,  3)  cytował  sobie z  zadowoleniem  apokryficzną
"Ewangelię  według  Hebrajczyków"  (Euzebiusz,  j.w.,  IV,  22,  8),  "w  której  się  lubują  przede  wszystkim
chrześcijanie pochodzenia żydowskiego" (Euzebiusz, j.w., III, 25, 5). Także Papiasz jej używał (Euzebiusz,
j.w., III, 39, 17). Epifaniusz natomiast cytował "Ewangelię Ebionitów" ("Wstęp ogólny do Pisma..", str. 123).
Dziwne, że leksykon Świadków "Całe Pismo jest natchnione..." jakoś to pominął przy sporządzaniu w tabeli
katalogu pism cytowanych przez Epifaniusza ("Całe Pismo...." str. 303).

Natarczywie znów pytajmy: Czy może Brooklyn znów wyjaśnić, jak to więc "Duch Boży wcześniej już ustalił
kanon"  skoro  Kościół  palestyński,  gdzie  była  najstarsza  tradycja  apostolska,  nie  uznawał  pewnych
dzisiejszych ksiąg kanonicznych za kanoniczne, uznając za takie jednocześnie apokryfy, cytując je nawet
obficie ? Czemu Brooklyn za nimi nie poszedł w uznawaniu tych ksiąg, skoro jak się chwali często "naśladuje
pierwszych chrześcijan"?

2) Kościół koptyjski

W kościele koptyjskim uznawano za kanoniczne 2 listy Klemensa rzymskiego, apokryf Barnaby, "Pasterz"
Hermasa, i "Konstytucje apostolskie" ("Wstęp ogólny do Pisma...", str. 96).

3) Kościół etiopski

Kościół  etiopski  zalicza  do  kanonu  NT  Listy  Klemensa  rzymskiego,  "Konstytucje  apostolskie"  a  także
"Pasterz" Hermasa ("Wstęp ogólny...", str. 96). Już od starożytności Kościół etiopski czcił także etiopską
księgę Henocha (Encyklopedia biblijna, Vocatio, Warszawa 1999, str. 507).

4) Kościół ormiański

Kościół ormiański  zalicza do  NT apokryficzne  trzy listy  - św.  Pawła  do Koryntian  i  dwa  Koryntian do  św.
Pawła (Wstęp  ogólny...", str.  96). Co  do apokryficznych  listów Pawła,  to także  "List do  Laodycejczyków"
oraz "List do Aleksandryjczyków" były zawarte w  wielu kodeksach łacińskich (Józef  Keller, "Katolicyzm
starożytny", str. 102). 

5) Kościół egipski

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

5/9

background image

To  bardzo  stary  Kościół.  Ciekawe  że  chrześcijaństwo  było  już  w  I  wieku  w  Egipcie.  Potwierdza  to
manuskrypt Rylandsa z fragmentami Ew Jana, znaleziony tam i pochodzący już z około roku 125. Być może
zanieśli tam chrześcijaństwo słuchacze Piotra z Dz Ap 2: 10.

Kościół egipski  jeszcze w IV  wieku zaliczał do  kanonu NT "List"  Barnaby i "Pasterza"  Hermasa,  bowiem
kodeks Synajski  z IV wieku  pochodzący właśnie  z Egiptu (inni  mówią o Cezarei)  miał dołączone  te dzieła
(por. Całe Pismo jest natchnione....", str. 314 tabela).

Zatem gdy używali tych apokryfów jako tekstów natchnionych, może mieli racje ? Skąd Brooklyn wie, że ta
tradycja  była  omylna,  skoro  tak  stara  była  ?  Dlaczego  uwierzył  rzymsko  kartagińskiej  tradycji  z
późniejszych wieków ? Tak samo jest z pochodzącym z Egiptu kodeksem aleksandryjskim, który też ma
dołączone apokryfy ("Całe Pismo jest natchnione....", str. 314 tabela).

Klemens  Aleksandryjski  cytuje  Sybille  jako  "oświeconą  przez  Boga"  ("Zachęta  Greków",  VIII,  77).  W
rozdz.  VII,  (74)  znów  ją  cytuje,  a  nawet  "święte  słowa"  Orfeusza.  Gdzie  indziej  cytował  "Ewangelię
według Egipcjan", której nie ma w Nowym Testamencie ("Wstęp ogólny do Pisma...", str. 124). Dodatkowo w
swym dziele "Eclogae Propheticae" cytował on apokryficzną "Apokalipsę Piotra" (Jean Danielou, "Historia
Kościoła",  tom  I,  PAX,  W-wa  1984,  str.  55).  Kiedy  indziej  cytował  też  apokryficzną  "Apokalipsę
Sofoniasza"  (por.  Wstęp  ogólny....",  str.  116).  Klemens  żył  w  pierwszych  wiekach  chrześcijaństwa.  Czy
Strażnica  robi  podobnie  jak  on  dzisiaj  i  też  uznaje  za  natchnione  od  Boga  słowa  Sybilli  ?  Wszakże
Świadkowie Jehowy uznają się za pierwszych chrześcijan, czemu więc tak jak ci pierwsi chrześcijanie nie
postępują ? Na marginesie warto wspomnieć, że wcześniej cytowany leksykon Świadków "Całe Pismo..." ani
słowa nie wspomniał przy sporządzaniu kanonicznej tabeli tekstów cytowanych przez Klemensa (str. 303),
że cytował on też teksty niekanoniczne Sybilli, Orfeusza i apokryficzne Ewangelie, jako słowa Boże. Tego
już  Brooklyn  nie  powiedział  swym  owcom.  Widzimy  po  raz  kolejny,  że  u  Strażnicy  prawda  często  jest
odpowiednio preparowana, opiera się ta "prawda" na odpowiednich niedomówieniach i przemilczeniach. Jest
to prawda "made in Brooklyn", która z całą i pełną prawdą wiele wspólnego mieć nie musi.

6) Kościół rzymski

Znów  Kościół  bardzo  stary,  pisał  do  niego  już  święty  Paweł,  a  Ignacy  z  Antiochii  już  w  roku  107  dawał
świadectwo  wyjątkowego  pierwszeństwa tej  wspólnoty  względem  innych  wspólnot,  pisząc: "Ja  zaś  chce
aby zachowały ważność także te polecenia, które nauczając innym dajecie" ("Do Kościoła w Rzymie" III, 1).
Przy  ustaleniu  apokryfów  jakie  cieszyły  się  w  Rzymie  chyba  kanonicznym  autorytetem  przed  dekretem
Atanazego z roku 387, pomoże nam kanon Muratoriego z roku ok. 180, który za kanoniczny uznaje - jak już
wyżej wspomniano - niekanoniczny apokryf "Apokalipsę św. Piotra".

Będąc  przy  starej  i  nie  uformowanej  ostatecznie  tradycji  kościoła  rzymskiego  wypada  też  podać
świadectwo Ireneusza, który zaliczał do kanonu "Pasterz" Hermasa, o czym pisze Euzebiusz: "Ponadto nie
tylko zna, ale uznaje Pasterza jako Pismo, kiedy powiada: >>A zatem doskonale wyraża się Pismo: "Przede
wszystkim wierz, że jest jeden Bóg, Który wszystko stworzył i urządził, itd.<<"(Euzebiusz, "Historia...", V,
8, 7). Także i Tertulian zaliczał "Pasterza" do Nowego Testamentu (De Orat. 16). "Pasterz" Hermasowy
cieszył się też uznaniem Orygenesa, który, jak podaje Daniel Rops, uznawał "Pasterza" za "księgę Bożą"
(D. Rops, Kościół pierwszych wieków, PAX, Warszawa 1969, str. 304). Rops być może przesadzał nieco, bo
sam  Orygenes owszem,  w  swym  Komentarzu  do  Ew.  Mateusza (XIV,  21)  popierał  się  "Pasterzem"  jako
"pismem", jednak nie wiadomo czy był to dla niego kanon. Podaje on jedynie, że pismem tym "posługują się
Kościoły, lecz nie wszystkie uznają je za świętą" (tamże). Rops dodaje inną ciekawą informację: "Pasterz
Hermasa, popularna księga z początku II wieku, uważana przez pewien czas za tekst natchniony, została
odrzucona  w  gminach  zachodnich"  (j.w.,  str.  304).  Widać,  że  nie  istniało  wtedy  rozumienie  tego  co
natchnione  w  dzisiejszym  pojęciu.  Euzebiusz  podaje  też  słowa  pisarza  wczesnochrześcijańskiego
Apoloniusza,  który  w  swych  słowach  uznawał  za  Pismo  św.  apokryficzne  dziełko  wczesnochrześcijańskie
Didache (Euzebiusz, "Historia Kościelna", V, 18, 4, por. A. Lisiecki, "Historia Kościelna" Poznań 1924, str.
231 przypis).

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

6/9

background image

Jak widać ojcowie uznawali "Pasterz Hermasa" za księgę kanoniczną, choć dziś Świadkowie nie mają jej w
swych  Bibliach.  Czy  zatem  postępują  jak  pierwsi  chrześcijanie,  co  głoszą  wobec  wszystkich  ?  Pytajmy,
pytajmy.

Co ciekawe, wyżej często cytowany przeze mnie leksykon Świadków Jehowy "Całe Pismo jest natchnione...",
na str. 303 w tabeli sporządził katalog ksiąg NT uznawanych przez Ireneusza za natchnione. Oczywiście
znów jak w przypadku Klemensa nie powiedziano tam Świadkom ani słowa, że Ireneusz uznawał "Pasterz
Hermasa" za Pismo  Św. Ba, to się  wręcz w jednej z  książek Świadków Jehowy jakby  zataja, gdy  piszą:
"...żadne pismo apokryficzne i żadne dzieło apokryficzne nie było przyjęte przez wczesnych chrześcijan za
część kanonu Biblii" ("Wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego", część II, str. 43).

Natomiast  Hipolit  rzymski  uznawał  i  cytował  Ewangelię  według  Egipcjan,  której  też  nie  ma  dziś  w  NT
("Wstęp  ogólny  do  Pisma...",  str.  124).  Ojciec  Kościoła  Epifaniusz  z  Salaminy  do  tego  stopnia  uznawał
apokryficzną Ewangelię Tomasza za pismo boskie, że posługiwał się nią w walce z kacerzami (Haer. 51, 20).
Z kolei Klemens rzymski w "Liście do Kościoła w Koryncie" (VIII, 3) cytuje słowa Jahwe, których nigdzie w
Biblii nie ma. Podobnie czyni w XIII, 1. W XVII, 5 powyższego listu cytuje natomiast nieznane biblii słowa
Mojżesza:  "Jestem  jak  para  unosząca  się  z  garnka".  Inne  cytaty  nieznane  Biblii  w  powyższym  liście
Klemensa, cytowane  jako Słowa  Boże patrz  w: XXIII, 4;  XXIX, 3;  XXXIV, 3;  XLVI, 2.  Natomiast tzw.
"Drugi list do Koryntian św. Klemensa", powstały wcześnie, bo na początku II wieku, cytuje w XII, 2 słowa
Jezusa z Ewangelii jakiej dziś nie ma w NT - z tzw. "Ewangelii Tomasza" (22). Czemu Świadkowie dziś tych
tekstów nie wykorzystują w nauczaniu, skoro robili tak właśnie pierwsi chrześcijanie, jak choćby Klemens
który żył jeszcze przed rokiem 100 ? Na czym więc ma polegać to ich bycie "pierwszymi chrześcijanami"?

7) Kościoły Azji Mniejszej

Na wyspie  Rodos (por.  Dz Ap.  21:1; 1  Mch 15:23)  posługiwano się  w połowie  II wieku  "Ewangelią  Piotra"
(Wstęp ogólny do Pisma...", str. 124). Jej także dziś nie ma w kanonie Nowego Testamentu.

8) Kościół antiocheński

Również bardzo stary Kościół, już za czasów apostołów (por Dz Ap. 6:5; 11:19-26). Ignacy antiocheński w
"Liście do Kościoła w Smyrnie" cytuje (III, 2) tekst Jezusa: "Weźcie dotknijcie mnie i zobaczcie, że nie
jestem  bezcielesnym  demonem".  Prawdopodobnie  jest  to  agrafon.  Nie  ma  takiego  tekstu  w  NT,  jest
niekanoniczny. A jednak pierwsi chrześcijanie wykorzystywali ten tekst, Świadkowie dziś tak nie robią. W
Kościele antiocheńskim przez jakiś czas uznawano też apokryf Ewangelię Piotra, na co zezwolił tamtejszy
biskup  Serapion.  Wspomina  to  Euzebiusz,  cytując  słowa  Serapiona  (Historia  Kościoła  VI,  12,  2-6).  Jak
podaje Daniel Rops, Ewangelia Piotra "była ogromnie popularna w wielu gminach chrześcijańskich" (Kościół
pierwszych wieków, str. 303).

9) Kościół afrykański

Świadectwem zapatrywań  na kanon w  NT w Kościele afrykańskim  jest tzw. kanon  klaromontański. Kanon
ten  uznaje  za  natchnioną  Apokalipsę  Piotra,  Pasterza,  list  Barnaby,  Dzieje  Pawła  (podaję  za  Apokryfy
Nowego Testamentu, tom I, Lublin 1986, str. 40-41).

10) Inne

Ojcowie Kościoła cytowali też "Ewangelię Nazarejczyków". Nie ma jej dziś również w Biblii (por. "Wstęp
ogólny do Pisma..", str. 123). "Didache", dziełko wczesnochrześcijańskie powstałe około roku 100, "figuruje
również w starożytnych katalogach ksiąg Nowego Testamentu" (Ks. M. Starowieyski, "Pierwski Świadkowie
- Pisma Ojców Apostolskich", wydanie II, Kraków 1998, str. 25).

11) Agrafony

Pierwsi  chrześcijanie  cytowali  też  jako  Słowo  Boże  także  tzw.  Agrafony,  tzn.  wypowiedzi  Jezusa

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

7/9

background image

zachowane  jedynie  w  tradycji  ustnej.  I  tak  "Didache",  cytuje  agrafon  w  I,  6:  "Niech  Twoja  jałmużna
przesiąknie potem rąk twoich, aż będziesz wiedział komu dajesz". Inny agrafon cytuje tzw. "List Barnaby"
(to pismo chrześcijańskie powstało wcześnie - ok. roku 130) w rozdziale VII, 11: "Tak i ci, mówi Pan, którzy
chcą mnie widzieć i osiągnąć Królestwo, muszą zdobywać mnie w bólu i cierpieniu". Inny agrafon mamy w
XII,  1  tego  listu:  "kiedy  drzewo  legnie  i  powstanie,  i  kiedy  z  drzewa  krew  pocieknie".  W  XV,  1,  2  list
Barnaby cytuje teksty z Pisma, których nie ma w ST ani NT. Podobnie w VII, 7-8 swego listu, gdzie pisze:
"Zwróćcie  uwagę,  jak  tu  objawia  się  zapowiedź  Jezusa:  >>Naplujcie  na  niego  wszyscy,  przebijcie  go
ościeniem, zwieńczcie mu głowę szkarłatną wełną i tak wypędźcie na pustynię<<". Widać po tym, że znów dla
pierwszych chrześcijan nie było takich norm jak dziś dla Świadków Jehowy, że tylko to i to jest jedynie
Słowem  Bożym.  Patrz  też  wyżej  punkty  6,  8.  Klemens  Aleksandryjski  cytuje  następujący  agrafon:
"Widziałeś brata swego, widziałeś Boga" (por. D. Rops, Kościół pierwszych wieków, str. 305). 

Zakończenie

Jak  widać  bardzo  różnie  wśród  pierwszych  chrześcijan  rozumiano  czym  jest  kanon  NT.  Świadkowie
Jehowy  dziś  tak  jak  pierwsi  chrześcijanie  go  nie  rozumieją,  i  nie  powinni  się  uważać  za  odpowiednik
pierwszych chrześcijan. Ich tradycja odnośnie kanonu NT jest tradycją przejętą z późnych (IV- VI wiek)
ustaw  Kościoła  rzymskiego,  także  ustaleń  Kościołów  Wschodnich  i  protestanckich.  Nie  jest  to  całkowicie
kanon pierwszych  chrześcijan, co  widać po tym  rysie historycznym.  Świadkowie Jehowy  widzenie kanonu
NT  przejęli  od  tych  chrześcijan,  o  których  mówią,  że  byli  zwiedzieni  szatańskim  odstępstwem  i  są
Babilonem  Wielkim.  Zatem  ich  stwierdzanie,  że  niczym  się  nie  różnią  od  pierwszych  chrześcijan,  jest
zwyczajnym  mitem  propagandowym,  który  wychodzi  na  jaw  po  głębszym  wejrzeniu.  To  taki  chwyt
reklamowy obliczony na pozyskanie nowych wiernych. To można rozciągnąć na wszystkich którzy chcą dziś
żyć jak  "pierwsi chrześcijanie"  (np. ugrupowanie  "Rodzina Miłości").  Ludzie Ci  często chodzą  z Bibliami  i
nauczają katolików że nie żyją jak pierwsi chrześcijanie. Warto się ich spytać, dlaczego zatem ich Biblie
mają taki kanon NT jak ustalono dopiero w IV-VI wieku, a nie taki jak mieli pierwsi chrześcijanie, którzy
jak wyżej widzieliśmy pod pojęciem tekst natchniony rozumieli coś innego niż te 27 ksiąg które mamy dziś
w NT.

Podsumowanie

Myślę,  że  po  tym  krótkim  naświetleniu  zagadnienia,  dość jasne  staje  się,  że  Świadkowie  Jehowy  nie  są
żadnym  oryginalnym  zjawiskiem  na  arenie  dziejów.  Nie  są  też  czymś  pierwotnie  chrześcijańskim  -  choć
takie wrażenie starają się stworzyć. Nie udało im się zerwać jednoznacznie z tym co nazywają szatańskim
Babilonem - a dokładniej mówiąc nie udało im się zerwać z paradygmatem chrystianizmu odnośnie spraw jak
najbardziej fundamentalnych, choćby takich jak kanon NT (czy ST, który przejęli od protestantów). Chcą
lub nie, świadomie lub nie, być może intuicyjnie przejęli bagaż chrystianizmu w większym stopniu niż sobie
to  być  może  uświadamiają.  Russell,  założyciel  ruchu  Świadków  Jehowy,  o  ile  chciał  się  wyzwolić  od
katolicyzmu, to nie udało mu się do końca zerwać z tymi, którzy go uformowali: z Adwentyzmem, odłamem
protestantyzmu. Więcej było w nim z Babilonu niż myślał. To widać na przykładzie takich fundamentalnych
rzeczy,  jak  choćby  kanon  NT  /ST,  czy  kwestia  wyliczeń  związanych  z  końcem  czasów  pogan  lub  idei
niewidzialnej  Paruzji  Jezusa,  które  przejął  w  nieco  zmodyfikowanej  formie  od  Adwentystów  (uważani
przez Świadków na równi z całym chrześcijaństwem za szatański Babilon Wielki już od listopada roku 1879
-  patrz  książkę  Towarzystwa  Strażnica  pt.  "Świadkowie  Jehowy  głosiciele  Królestwa  Bożego",  str.  52,
647). Utrzymanie nauk Adwentystów w mocy, trwa do dziś u Świadków Jehowy (por. Świadkowie Jehowy
głosiciele...", str. 49). To co zostało w nim z Babilonu, przeżyło także dziś wśród Świadków Jehowy. Cóż,
tak to już jest w życiu, że trudno nam czasem ostatecznie zerwać z zamiłowaniami wpojonymi na początku.
Tak to już jest, że trudno nam się rozstać z wpojonymi nawykami, nawet tymi których potem nie lubimy.
Tak też  jest w przypadku  Świadków Jehowy. Szkoda,  że czasem o  tym zapominają, określając  się  jako
ludzie "nie będący ze świata". 

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

8/9

background image

Opracował: Piotr Andryszczak

© 2007

 

2010-10-18

Kanon Pisma Świętego Nowego Testa…

piotrandryszczak.pl/jan_lew_kanon_pi…

9/9