background image

 

O filozofii sceptycznej 

 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
253. MoŜe się to wydawać przedsięwzięciem 
bardzo dziwacznym ze strony sceptyków, iŜ pragną zniweczyć rozum przy 
pomocy dowodzenia i rozumowania; a przecieŜ jest to główne zadanie 
wszelkich badań i dysput tych filozofów. Usiłują wykrywać zarzuty 
zarówno przeciwko naszemu rozumowaniu abstrakcyjnemu, jak przeciwko 
rozumowaniu dotyczącemu faktów i istnienia. (...)  
259. W tym bowiem tkwi główny i najbardziej kłopotliwy zarzut przeciw 
przesadnemu sceptycyzmowi, Ŝe nigdy nie moŜe z niego wyniknąć Ŝadne 
trwałe dobro, póki zachowuje swoją pełną siłę i moc. Wystarczy po prostu 
zapytać się takiego sceptyka, jaki jest jego zamiar i do czego on zdąŜa w 
tych wszystkich ciekawych badaniach. Jest natychmiast w kłopocie i nie 
wie, co odpowiedzieć. Wyznawca Kopernika lub Ptolemeusza broniąc 
swego odmiennego systemu astronomii moŜe mieć nadzieję, Ŝe wzbudzi u 
swych słuchaczy przekonanie, które pozostanie stałe i trwałe. Stoik lub 
epikurejczyk rozwija zasady, które nie tylko mogą być trwałe, lecz nadto 
wywierają wpływ na postępowanie i zachowanie się. Pirrończyk natomiast 
nie moŜe się spodziewać, Ŝe jego filozofia wywrze jakiś stały wpływ na 
umysł, albo, gdyby go wywarła, Ŝe wpływ ten byłby dla społeczeństwa 
dobroczynny. Przeciwnie, musi przyznać - jeŜeli w ogóle zechce coś 
przyznać - Ŝe całe Ŝycie ludzkie musiałoby się zapaść, gdyby jego zasady 
stale i powszechnie zapanowały. Wszelka rozmowa, wszelkie działanie 
natychmiast by ustały, a człowiek pozostałby w stanie zupełnego letargu, 
póki by wrodzone mu potrzeby z braku ich zaspokojenia nie połoŜyły 
kresu jego nędznemu Ŝywotowi. Prawda, Ŝe tak fatalnego wyniku nie 
bardzo naleŜy się obawiać. Biegu przyrody nie odmieni nigdy Ŝadna 
zasada. A chociaŜ pirrończyk moŜe siebie lub innych chwilowo przy 
pomocy swych głębokich rozumowań wtrącić w pewne zaniepokojenie i 
zakłopotanie, to przecieŜ pierwsze najzwyklejsze zdarzenie Ŝyciowe 
rozwieje wszystkie jego wątpliwości i skrupuły i postawi go we wszystkich 
sprawach działania i myślenia na równi z filozofami jakiegokolwiek innego 
kierunku albo z ludźmi, którzy nigdy nie zajmowali się filozoficznymi 
roztrząsaniami. Zbudzony ze swych snów, pierwszy będzie się z innymi z 
siebie śmiał i wyzna, Ŝe wszystkie jego zarzuty są tylko rozrywką i nie 
mogą chcieć nic innego, jak wykazać dziwaczność połoŜenia rodzaju 

background image

ludzkiego, który musi i działać, i myśleć, i wierzyć, chociaŜ nie potrafi 
mimo najpilniejszych badań zdobyć dla tych czynności zadowalającej 
podstawy ani teŜ usunąć zarzutów, które mogą być przeciw nim 
podniesione.  
260. Istnieje faktycznie sceptycyzm bardziej umiarkowany, czyli filozofia 
akademicka, która moŜe być zarazem trwała i poŜyteczna, a która moŜe po 
części być wytworem owego pirronizmu, czyli sceptycyzmu przesadnego, 
jeŜeli jego niewybredne wątpliwości zostaną do pewnego stopnia 
sprostowane przy pomocy zdrowego rozsądku i zastanowienia się. 
Większość ludzi z natury jest skłonna do poglądów o charakterze 
stanowczym i dogmatycznym; widząc rzeczy tylko z jednej strony i nie 
mając pojęcia o Ŝadnym argumencie, który by był przeciwwagą, 
przyswajają sobie bez namysłu zasady, ku którym czują skłonność; nie 
mają teŜ Ŝadnego wyrozumienia dla tych, co Ŝywią poglądy przeciwne. 
Wszelkie wahanie się lub rozwaŜanie gmatwa ich umysł, unieruchamia ich 
uczucia, paraliŜuje ich działanie. Niecierpliwią się tedy, póki nie wyzwolą 
się ze stanu tak bardzo dla nich niedogodnego i sądzą, Ŝe gwałtownością 
swych twierdzeń i uporczywością swych przekonań nie mogą się nigdy 
dość daleko 

od niego odsunąć. Gdyby jednak tacy dogmatycy mogli się stać wraŜliwymi na wielkie 

ułomności rozumu ludzkiego, którym tenŜe podlega nawet gdy jest doprowadzony do doskonałości i gdy 
w swych sądach postępuje najdokładniej i najostroŜniej, wtedy, zastanawiając się nad tym, przejęliby się 
całkiem naturalnie większą skromnością i powściągliwością, a zarazem obniŜyliby swe nierozsądne o 
sobie mniemanie i mniej by obstawali przy przesądach o swoich przeciwnikach. Człowieka 
niewykształconego moŜe zastanowić połoŜenie uczonego, który mimo korzyści płynących z nauki i 
rozmyślań zwykle przecieŜ swym sądom nie dowierza; a jeŜeli jakiś uczony jest wskutek wrodzonego 
usposobienia skłonny do pychy i uporu, kilka kropelek pirronizmu wyleczy go z zarozumiałości, 
pokazując mu, Ŝe niewielka wyŜszość, którą moŜe osiągnął nad swymi bliźnimi, jest tylko nieznaczna w 
porównaniu z powszechnym zakłopotaniem i zamieszaniem właściwym naturze ludzkiej. Istnieje w ogóle 
pewien stopień niedowierzania, ostroŜności i skromności, który nie powinien nigdy opuszczać dobrego 
myśliciela w jego badaniach i sądach wszelkiego rodzaju.  
261. Inną formą sceptycyzmu umiarkowanego, mogącą przynieść ludzkości korzyść i być naturalnym 
wynikiem pirrońskich wątpliwości i niedowierzań, jest ograniczenie naszych badań do takich 
przedmiotów, które najlepiej odpowiadają ciasnej pojemności rozumu ludzkiego. Wyobraźnia ludzka z 
natury rzeczy dąŜy do tego, co wzniosłe, zachwyca się wszystkim, co sięga daleko i jest niezwykłe, i 
unosi się dowolnie w najbardziej odległe regiony czasu i przestrzeni, by uciec od przedmiotów, z którymi 
dzięki przyzwyczajeniu zbyt się oswoiła. Poprawny zaś sposób sądzenia przestrzega metody przeciwnej: 
unikając wszelkich zbyt daleko i wysoko sięgających roztrząsań, zamyka się w zakresie potocznego Ŝycia 
i takich przedmiotów, które naleŜą do praktyki i doświadczenia codziennego; tematy zaś bardziej 
wzniosłe odstępuje poetom i mówcom, kapłanom i politykom, by je swą sztuką w piękną przyoblekali 
formę. Nic nas nie moŜe skuteczniej doprowadzić do zajęcia tak zbawiennego stanowiska jak to, byśmy 
choć raz byli na wskroś przekonani o sile pirrońskiego sceptycyzmu i o tym, Ŝe nic nas nie potrafi od 
niego uwolnić z wyjątkiem wielkiej potęgi przyrodzonych instynktów. Ci, którzy mają zamiłowanie do 
filozofii, mimo to będą się dalej zajmowali swymi badaniami, albowiem zdają sobie sprawę, Ŝe 
pominąwszy bezpośrednią przyjemność przywiązaną do takiego zajęcia poglądy filozoficzne nie są 
niczym innym, jak rozmyślaniem Ŝycia potocznego, przeprowadzonym metodycznie i poprawnie. Nigdy 
jednak nie ulegną pokusie wykroczenia poza granice Ŝycia potocznego, póki pamiętać będę o 
niedoskonałości, ciasnym zakresie i niedokładnym działaniu władz, którymi się posługują. Skoro nie 
umiemy podać zadowalającej racji, dla której wierzymy, po tysiąckrotnym doświadczeniu, Ŝe kamień 
upadnie lub ogień upiecze, czyŜ potrafimy kiedykolwiek w sposób zadowalający uzasadnić jakiś pogląd, 
który sobie utworzyć moŜemy co do początku wszechbytu i co do stosunku świata do wiecznej 
przeszłości i przyszłości?  

background image

262. To ścieśnienie naszych badań jest istotnie czymś pod kaŜdym względem tak racjonalnym, Ŝe zaleca 
nam je dostatecznie chociaŜby najbardziej pobieŜny rozbiór przyrodzonych władz umysłu ludzkiego oraz 
ich zestawienie z przedmiotami których dotyczą. Zobaczymy wtedy, jakie są właściwe przedmioty nauki i 
badania.  
263. Wydaje mi się, Ŝe jedynymi przedmiotami nauk abstrakcyjnych, czyli demonstratywnych są 
wielkość i liczba, i Ŝe wszelkie usiłowania zmierzające do rozszerzenia tego doskonalszego rodzaju 
wiedzy poza te granice są czystą sofisterią i złudzeniem. PoniewaŜ składniki wielkości i liczby są całkiem 
jednakowe, przeto stosunki między nimi stają się skomplikowane i zawikłane, i nie ma nic ciekawszego a 
zarazem uŜyteczniejszego, jak śledzić przy pomocy róŜnorodnych środków ich równość lub nierówność 
poprzez róŜne sposoby, w które nam się przedstawiają. PoniewaŜ jednak wszystkie inne idee są wyraźnie 
róŜne i kaŜda jest od drugiej odmienna, przeto nawet przy ich najdokładniejszym roztrząsaniu nie 
moŜemy uczynić nic więcej, jak tę róŜność zauwaŜyć i na podstawie prostego zastanowienia się orzec, Ŝe 
jedna rzecz nie jest drugą. Jeśli zaś zdarzy się w tych sądach jakaś trudność, pochodzi ona wyłącznie z 
nieokreślonego znaczenia wyrazów, które moŜna sprostować przy pomocy lepszych definicji. śe kwadrat 
nad przeciwprostokątną jest równy kwadratom nad dwoma innymi bokami, tego nawet mimo 
najdokładniejszego określenia wyrazów nie moŜna wiedzieć bez szeregu wniosków i bez badania. Aby 
się jednak przekonać o zdaniu, Ŝe tam, gdzie nie ma własności, nie ma teŜ niesprawiedliwości, wystarczy 
jedynie określić wyrazy i wyjaśnić, Ŝe niesprawiedliwość jest naruszeniem własności. Zdanie to nie jest w 
istocie niczym innym, jak mniej dokładnym określeniem. Tak samo ma się rzecz z owymi wszystkimi 
rzekomymi wnioskami sylogistycznymi, które moŜna znaleźć w kaŜdej innej gałęzi wiedzy poza naukami 
o wielkości i liczbie; o wielkości zaś i liczbie moŜna, sądzę, orzec z całym spokojem, Ŝe one są jedynymi 
właściwymi przedmiotami wiedzy demonstratywnej.  
264. Wszystkie inne badania ludzkie dotyczą wyłącznie istnienia i faktów; te zaś oczywiście nie mogą 
być przedmiotem dowodzenia demonstratywnego. Cokolwiek jest, moŜe nie być. Nigdy zaprzeczenie 
faktu jakiegoś nie moŜe w sobie zawierać sprzeczności. Nieistnienie jakiejś istoty jest bez wyjątku równie 
jasną i wyraźną ideą jak jej istnienie. Zdanie stwierdzające, Ŝe ona nie istnieje, chociaŜby mylne, jest nie 
mniej zrozumiałe i jasne, jak zdanie stwierdzające, Ŝe ona istnieje. Inaczej ma się rzecz z naukami w 
ś

cisłym tego słowa znaczeniu. Tam kaŜde zdanie, które nie jest prawdziwe, jest bałamutne i 

niezrozumiałe. śe pierwiastek trzeci od 64 równa się połowie od 10, jest zdaniem mylnym, którego nie 
moŜna nigdy jasno pojąć. Ale Ŝe Cezar albo anioł Gabriel, albo jakakolwiek istota nigdy nie istniała, 
moŜe być zdaniem mylnym, lecz jest ono zawsze zupełnie zrozumiałe i nie zawiera w sobie Ŝadnej 
sprzeczności.  
265. Istnienie więc jakiejś istoty da się udowodnić jedynie przy pomocy argumentów czerpanych z jej 
przyczyn lub jej skutków; te argumenty zaś opierają się całkowicie na doświadczeniu. JeŜeli rozumujemy 
a priori, wtedy jakakolwiek rzecz moŜe nam się wydawać zdolna wywołać jakąkolwiek rzecz. 
Upadnięcie kamyczka moŜe, o ile wiemy, zagasić słońce, albo pragnienie człowieka moŜe kierować 
planetami w ich orbitach. Jedynie doświadczenie poucza nas o naturze i granicach przyczyny i skutku i 
pozwala nam na podstawie jednego przedmiotu wnosić o istnieniu innego. Taka jest podstawa 
rozumowania moralnego, z którego składa się większa część wiedzy ludzkiej i z którego płynie wszelkie 
działanie i zachowanie się człowieka.  
266. Rozumowanie moralne dotyczy albo szczegółowych albo ogólnych faktów. Wszelkie rozwaŜania 
Ŝ

yciowe dotyczą faktów szczegółowych, tak samo wszelkie poszukiwania w zakresie historii, 

chronologii, geografii i astronomii.  
267. Naukami zajmującymi się faktami ogólnymi są polityka, filozofia przyrody, fizyka, chemia itd., w 
których bada się własności, przyczyny i skutki całego rodzaju zjawisk.  
268. Nauka o Bogu, czyli teologia, dowodząc istnienia Boga i nieśmiertelności duszy, składa się po części 
z rozumowań dotyczących faktów szczegółowych, po części z rozumowań dotyczących faktów ogólnych. 
Opiera się na rozumie, o ile polega na doświadczeniu. Najlepszym jednak i najsilniejszym jej oparciem 
jest wiara i boskie objawienie.  
269. Etyka i estetyka są raczej sprawami smaku i poczucia aniŜeli rozumu. Piękno, czy to duchowe, czy 
fizyczne, raczej odczuwamy niŜ pojmujemy. JeŜeli zaś o nim rozumujemy i usiłujemy ustalić jego 
kryterium, wtedy rozwaŜamy fakt nowy, mianowicie ogólny smak ludzkości lub teŜ jakiś inny fakt tego 
rodzaju, który moŜe być przedmiotem rozumowania i badania.  
270. Jeśli przejęci tymi zasadami przebiegniemy biblioteki, jakieŜ musimy urządzić spustoszenie! Biorąc 
do ręki jakiś tom traktujący np. o teologii albo szkolnej metafizyce, zapytujemy się: czy zawiera jakieś 

background image

rozumowanie abstrakcyjne, dotyczące wielkości lub liczby? Nie. Czy zawiera jakieś rozumowanie oparte 
na doświadczeniu, a dotyczące faktów i istnienia? Nie. A więc w ogień z nim, albowiem nie moŜe 
zawierać nic prócz sofisterii i złudzeń!  

Ź

ródło: David Hume, Badania dotyczące rozumu ludzkiego, tłum. J. Łukasiewicz i K. 

Twardowski, Lwów 1919