background image

Link  do  źródła

http://gazetaobywatelska.salon24.pl/473957,wytrwac-w-prawdzie-wywiad-z-

andrzejem-kolakowskim

 

 
 

Wytrwać w prawdzie- wywiad z Andrzejem Kołakowskim 

 
 

 
„Musimy  oczekiwać  prawdy.  Mamy  prawo  się  jej  domagać  w  życiu  publicznym”.

 Z 

bardem i poetą Andrzejem Kołakowskim rozmawia Urszula M. Radziszewska 
  
 Nadchodzą  święta  Bożego  Narodzenia.  Czy  masz  jakąś  refleksję  przed  tegorocznymi 
świętami?
 
Boże Narodzenie to wielkie wydarzenie. Bóg się odradza i prosi o miejsce w naszych sercach. 
Aby  jednak  przyszedł  do  nas,  musimy  otworzyć  się  na  prawdę,  a  niestety  w  naszym  życiu 
publicznym prawdy brakuje. 
 
Co ma życie publiczne do prywatnego? 
To oczywiste. Jeśli nie ma prawdy w życiu publicznym, to wszyscy żyjemy w kłamstwie i jest 
to  równie złe, jak kłamstwa wypowiadane prywatnie. Wszyscy jesteśmy  obywatelami, więc 
jeśli  władza  nas  okłamuje,  to  jakby  mąż  okłamywał  żonę.  Podam  przykład.  Nasza  obecna 
władza usiłuje przeforsować ustawę o in vitro. Wielu ludzi nie wie, czym ono jest, a władzy 
wcale nie zależy, by społeczeństwo dowiedziało się, co in vitro za sobą pociąga. Jednocześnie 
władza  chce  pozować  na  chrześcijańską.  To  się  kupy  nie  trzyma.  Oni  nas  po  prostu  chcą 
oszukać. 
 
Ale premier Donald Tusk mówił ostatnio, że chciałby zgody między obywatelami... 
Mówił. I co z tego? Dla mnie Donald Tusk nie jest partnerem do rozmowy. Jestem wierzącym 
katolikiem  i  obserwowałem  Tuska  od  dawne.  Ten  człowiek  wziął  katolicki  ślub  przed 
wyborami, żeby pokazać, jaki jest konserwatywny. Dla mnie już samo to trąci fałszem. Tusk 
jest po prostu cyniczny, tak jak cała Platforma Obywatelska, która jest „obywatelska” tylko z 
nazwy.  Teraz  wprowadzili  nową  ustawę  o  zgromadzeniach,  która  ogranicza  swobody 
obywateli,  i  to  tylko  dlatego,  że  przestraszyli  się  masowych  demonstracji  antyrządowych. 
Inny przykład to wojna z kibicami. Niedawno policja zaczęła ścigać kibiców Lechii Gdańsk 
za to, że zaśpiewali Hymn na rynku w Bytowie z okazji 11 listopada. Albo ścigani kibice za 
rozwinięcie transparentu z portretem Papieża w Bydgoszczy. To ma być obywatelska władza? 
 
Czyli uważasz, że władza nas oszukuje i mamy domagać się głośno, by przestała. 
Nie  wiem,  czy  to  coś  da  –  nie  sądzę.  Jednak  mamy  prawo  domagać  się  prawdy  w  życiu 
publicznym, tak jak żona ma prawo oczekiwać, że mąż nie będzie jej zdradzał. Musimy w tej 
sytuacji  oczekiwać  prawdy.  Na  przykład  o  tragedii  w  Smoleńsku,  nie  zważając  na  to,  że 
prorządowe media wyśmiewają każdego, kto zadaje pytania. Dlaczego przez dwa i pół roku 
minister  spraw  zagranicznych  nie  zrobił  nic,  by  wymusić  na  Rosji  zwrot  wraku  tupolewa? 
Teraz  sobie  przypomniał?  Bez  żartów.  Władza  boi  się  pytań  i  stąd  ten  manewr 
propagandowy, że niby coś robią. 

background image

 
 Jednak są w Polsce środowiska, które chciałyby tę sytuację zmienić. 
Polacy na szczęście już ten fałsz widzą. Mamy wspaniałych rodaków, którzy potrafią walczyć 
o  swoje.  Bardzo  szanuję  Solidarność  Walczącą,  która  to  umiała  robić  w  bardzo  trudnych 
warunkach.  Tym  ludziom  marzyła  się  Wolna  Polska,  Polska  była  ich  celem.  Walczyli  o 
Polskę, o polski system wartości, o Polskę łacińską, a przecież opieramy całą swoją kulturę na 
kulturze łacińskiej i chrześcijańskiej. 
 
 Bez prawdy żyć się nie da? 
Nie. I nie ma mowy o wolności bez prawdy. Prawdą jest, że dwa tysiące lat temu narodził się 
Bóg. Musimy wytrwać w tej prawdzie – i w każdej innej.