background image

Kinga Anna Gajda 

„Terapia poprzez teatr. Aspekt zaburzeń psychologicznych”

Kulturoterapia   (zwana   także   terapią   poprzez   sztukę)   ma   szereg   zastosowań. 

Toteż   w   ramach   krótkiego   tekstu   bardzo   trudno   opisać   terapię   poprzez   teatr.   Aby 
ułatwić   sobie   to   zadanie,   zdecydowałam   się   na   przedstawienie   najbardziej   mnie 
interesującego   aspektu   terapii   teatrem   –   a   mianowicie   pozytywnej,   mobilizującej 
ingerencji terapii poprzez teatr w proces kształtowania się tożsamości pacjenta-aktora i 
pacjenta-widza,   albowiem   głównym   zadaniem   arteterapii   jest   leczenie   zaburzeń 
psychologicznych a nie fizycznych czy psychicznych. Toteż terapia teatrem stosowana 
jest   z   powodzeniem   zarówno   wśród   osób   chorych   (niepełnosprawnych   fizycznie   i 
umysłowo,   chorych   na   raka,   przewlekle   chorych,   pacjentów   hospicjum), 
dyskryminowanych   na   skutek   rozmaitych   patologii   lub   uprzedzeń   społecznych 
(bezdomnych,   prostytutek,   narkomanów,   migrantów   etc),   z   tzw.   marginesów 
społecznych   (więźniów,   trudnej   młodzieży),   jak   i   zdrowych   (dzieci,   dorosłych, 
pensjonariuszy   DPS   etc),   osób   przeżywających   trudne   chwile   w   życiu   (rodzin 
umierających   pacjentów,   osób   w   żałobie,   maltretowanych,   wychowanków   Domów 
Dziecka   etc).   Dla   wszystkich   tych   osób   terapia   teatrem   jest   szansą   na   podmiotowe 
wypowiedzenie   swoich   racji,   opowiedzenie   swojej   historii   a   także   –   a   może   przede 
wszystkim   –   na   zrozumienie   siebie   i   swojego   miejsca   w   świecie,   zdefiniowanie   i 
określenie swojej tożsamości. Toteż tymi aspektami, na których chciałam się skupić w 
niniejszym tekście, jest emancypacyjna rola terapii teatrem oparta między innymi na 
dialogu i budowaniu wspólnoty. 

Emancypacyjna rola arteterapii

„W   sztuce   zawarta   jest   siła   ducha,   która   jest   w   stanie   zwyciężyć   cielesny   ból, 

nostalgię, wewnętrzny niepokój

1

 – pisze Baskalewa. Twórczość – jak wierzą arteterapeuci – 

to poczucie niemal nadludzkiej mocy, która żyje w człowieku. Sztuka bowiem jest dziedziną, 

która bierze aktywny udział w procesie kształtowania osobowości, pozytywnego stosunku do 

otaczającego świata oraz przyswojenia sobie rzeczywistości. Pozwala na zrozumienie siebie, 

swoich przeżyć, doświadczeń, emocji, ale i na zrozumienie świata. Zachęca do znalezienia 

1

 Za: Wita  Szulc, Sztuka i terapia, Warszawa: Centrum Metodyczne Doskonalenia Nauczycieli Średniego 

Szkolnictwa Medycznego 1993, s. 37-39.

1

background image

pozycji   dystansu   wobec   siebie.   Jej   główne   cele   terapeutyczne   to   pobudzanie   emocji, 

kształtowanie   postawy   twórczej,   prowokacja   do   spojrzenia   w   głąb   siebie,   umożliwienie 

komunikacji,   zachęcenie   do   walki   o   swoje   przekonania,   rozwiązywanie   konfliktów.   To 

wreszcie   środek   ekspresji   emocjonalnej.   Terapia   poprzez   sztukę   jest   uznaną   metodą 

holistyczną   wykorzystywaną   w   pracy   z   dysfunkcjami   oraz   chorobami,   ale   zalecana   jest 

również osobom zdrowym w celu relaksu czy odprężenia. Arteterapia pomaga w oswojeniu 

lęku oraz pokonaniu stresu. W Polsce termin arteterapia jest używamy zamiennie z terminem 

kulturoterapia

2

, który to odnosi się do łacińskiego rozumienia wyrazu cultura, oznaczającego 

uprawę. Kulturoterapia rozumiana jest wówczas jako uprawa umysłu człowieka, podnoszenie 

poziomu jakości życia  człowieka za pośrednictwem uprawiania sztuki

3

. Sztuka w ramach 

kulturoterapii   może   pełnić  funkcje   dydaktyczne  (wychowawcze),  hedonistyczne

komunikacyjne (integrujące, polegające na uspołecznieniu jednostki i budowie communitas), 

ludyczne 

(rozrywkowe)   oraz

 katarktyczno-kompensacyjne, 

profilaktyczne 

(przeciwdziałanie)

4

. Arteterapia jest wówczas rozumiana jako swoista forma uczestnictwa w 

działalności   kulturalnej.   Światowa   historia   arteterapii   sięga   ponad   stu   lat,   chociaż   o 

uzdrawiającym znaczeniu sztuki pisał już Arystoteles opisując koncepcję katharsis. 

Kategoria   katharsis   bowiem   łączona   była   w   antyku   z   medycyną   i   sztuką.   Już 

Aristoksenes   bowiem   uważał,   że   pitagorejczycy   „dokonywali   oczyszczenia   ciała   przy 

pomocy sztuki lekarskiej, a duszy – przy pomocy muzyki

5

. Katarktyczne działanie zatem 

miało połączenie sztuki medycznej z muzyką. Platon zaznaczał, że działanie katarktyczne 

polega na najgłębszym poznaniu istoty rzeczy. Siłę oczyszczającą stanowiło, wedle filozofa, 

samo   myślenie.   Apollodor   porównywał   proces   oczyszczania   z   metodą   homeopatii,   która 

polegała na leczeniu orgiastycznym  tańcem. Katharsis, co istotne, dotyczyło równocześnie 

oczyszczenia jako stanu zdrowia fizycznego jak i oczyszczenia duchowego, stąd tak istotna w 

ramach procesu synteza medycyny  i sztuki, która zachęca bądź zmusza do myślenia,  lub 

religii. Katharsis będzie zatem polegało na oczyszczeniu, rozładowaniu i uwolnieniu się od 

2

 Za: Wita Szulc. Kulturoterapia – wykorzystanie sztuki i działalności kulturowo oświatowej w lecznictwie

Poznań : Wydawnictwa Uczelniane AM, 1994, s. 15.

3

 Za: E. Grzebyk, Kurs z zakresu terapii przez sztukę, Wrocław 1999, s. 9.

4

 Za: Józef Kapiszewski, Katarzyna Sygitowicz Sierosławska, Wychowanie przez sztukę i arteterapia jako  

preludium na agresję i przemoc. Teatr w działaniach profilaktyczno-wychowawczych, Słupsk 2008, s. 55.

5

 Za: Arystoteles, Poetyka, przełożył i opracował Henryk Podbielski, Wrocław - Warszawa- Kraków- Gdańsk – 

Łódź: Biblioteka Narodowa 1983, s. LXIII.

2

background image

uczuć oraz zdobycie „wyższego rzędu świadomości opartej na wiedzy

6

, która nazywana jest 

przez   Jeanie   Croissant  homeopatyczną   zasadą   działania   entuzjazmu  wywołaną   za 

pośrednictwem sztuki połączonej z kultem czy doznaniem religijnym

7

. Oczyszczenie dotyczy 

zatem przeżycia w sferze intelektualno-uczuciowej odbiorcy. 

Owo katharsis osiągnięte na drodze percepcji czy tworzenia dzieła sztuki może pełnić 

rozmaite  funkcje: relaksacyjne,  edukacyjne,  diagnostyczne,  rokownicze  i korelacyjne  oraz 

kompensacyjne. Głównym założeniem arteterapii jest dostosowanie twórcy do otaczającego 

świata oraz wspieranie samoidentyfikacji, pozwalającej w nowy sposób zdefiniować swoje 

lęki, chorobę, kalectwo etc. Kompensacyjna rola arteterapii polega na wyzwalaniu aktywności 

twórczej (uprzywilejowując relację pomiędzy dziełem a „twórcą-pacjentem”), albowiem to 

właśnie   proces   twórczy   będzie   posiadał   moc   terapeutyczną.   Istotne   zatem   jest   nie   tylko 

dzieło skończone, gotowy produkt pracy twórczej, ale proces tworzenia go, który umożliwia 

„twórcy” rozpoznanie siebie, rozwój osobisty w bezpiecznych warunkach samodzielnej pracy. 

Relacja terapeutyczna zatem zostaje sprowadzona do wewnętrznego świata obrazów, wizji, 

odczuć i myśli twórcy, które przekładają, tłumaczą i transponują na świat sztuki rzeczywiste 

doświadczenia. Toteż proces twórczy polega na rozwijaniu i co ważniejsze wydobywaniu 

obrazów pochodzących z wnętrza twórcy. To proces ekstrawertyczny, ekshibicjonistycznego 

obnażania i wydobywania z siebie skrywanych uczuć, o których twórca nie chce lub nie może 

mówić. Co istotne, proces ten zaczyna się od nieświadomego ekstrawertyzmu, aby w procesie 

uświadomienia   sobie   procesu   twórczego,   przyglądnąć   się   własnym   relacjom   ze   światem, 

zrozumieć   czy   odnaleźć   tematykę   problemu,   poznać   siebie.     Jak   zauważa   Michał   Kranc 

terapia ma (…) na celu usunięcie blokad drogą poznawania prawdziwego >>Ja<<. 

Kranc   inspirując   się   tezami   Susan   Cave   wymienia   wśród   podstawowych   cech 

arteterapii: nacisk na znaczenie subiektywnego doświadczenia, które umiejscowione jest w 

myślach, uczuciach, ale i procesach fizjologicznych, a które to doświadczenie sygnalizowane 

jest poprzez ciało; uświadomienie uniwersalnych zdolności rozwoju osobistego i osobistego 

działania sprowadzonego do wyborów, brania odpowiedzialności za swoje czyny; rozwijanie 

świadomości wartości życia i nadania mu znaczenia poprzez kreatywne działania; docenienie 

6

 Za: Arystoteles, op. cit., s. LXVIII.

7

 Nie wszyscy teoretycy zajmujący się kategorią katharsis zgadzają się co do tego, że katharsis należy łączyć z 

oddziaływaniem sztuki na odbiorcę, zalicza się do nich m.in. Harley D.Goldstein. Zarówno on jak i na przykład 
Leon Golden, K.G. Srivastav uważają, że kategoria katharsis ogranicza się tylko do struktury tragedii i dotyczy 
oczyszczenia estetycznego, czyli przyjemności oglądania piękna. 

3

background image

roli odpowiednich warunków w rozwoju tożsamości; potrzebę samoaktualizacji; podkreślenie 

znaczenia   radości   oraz   rozwijanie   autentyczności.   Głównymi   celami   korelacyjnej   funkcji 

arteterapii   będzie   zatem   podnoszenie   samooceny   i   samoświadomości.   Arteterapia   stawia 

sobie za zadanie  pobudzanie  refleksji twórczej oraz poszukiwawczej

8

, które prowadzą do 

kształtowania   siebie   i   odkrywania   nieznanych   pokładów   swego   ”ja”,   pokonywania 

zewnętrznych   i   wewnętrznych   barier.   Usuwania   napięć   zewnętrznych   i   wewnętrznych, 

uczenia   nawiązywania   kontaktu   z   otoczeniem.   Toteż   głównym   celem   arteterapii   jest 

„zaprojektowanie   ścieżki   własnego   rozwoju”

9

  Cel   ten   często   nazywanym   jest  celem 

emancypacyjnym  polegającym na  odzyskaniu własnej tożsamości. Twórca-pacjent zatem 

wykształca w sobie umiejętności  kierowania sobą w społeczności  oraz  kierowania sobą w 

sobie, w świecie wewnętrznych przeżyć i myśli. Arteterapia pozwala mu na przemawianie 

różnymi głosami, ukazanie różnych swoich "ja", umożliwia mu dialog wewnętrzny z sobą 

samym i zewnętrzny z odbiorcami sztuki. Tym samym zwiększa świadomość siebie i świata. 

Terapia dialogiem

Dialog - rozumiany jako podstawa arteterapii - dotyczy zarówno sytuacji realnych jak 

i wyobrażonych. Zakłada istnienie osoby mówiącej (pacjenta) oraz społecznej publiczności. 

Ów dialog polega na kierowaniu się intersubiektywnymi  opiniami, które wypowiadane są 

zarówno   przez   twórcę   jak   i   odbiorcę   jego   prac.   Umożliwia   on   ogląd   sytuacji   z   wielu 

perspektyw i koniecznym czyni odnoszenie się do opinii rozmówcy. Każdy proces twórczy – 

zdaniem Wita Szulca

10

  - jest dialogiem z samym sobą. Dzieło natomiast jest równocześnie 

przejawem   autorskiego   „ja”   oraz   oddzielonym   od   niego   gotowym   aktem,   które   pozwala 

spojrzeć na samo siebie, ale i twórcę z dystansu.

Koncepcja   dialogu   –   będącego   ekwiwalentem   zdrowia   -   umożliwia   wewnętrzną 

demokrację, albowiem prowadzi do rozmowy, wymiany, która scala i integruje osobowość 

8

 Za: Małgorzata Siemień, Arteterapia – w poszukiwaniu wewnętrznego światła, [w:]  Arteterapia w edukacji i 

rozwoju człowieka, red. Małgorzata i Tomasz Siemień, Wrocław: Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Szkoły 
Wyższej 2008, s. 17.

9

 Ibidem, s. 20.

10

 Wita Szulc, Sztuka w służbie medycyny, Poznań: Wydawnictwo DWU AM im. Karola Marcinkowskiego 2001, 

s. 127.

4

background image

twórcy. W przeciwieństwie, monolog utożsamiany jest z chorobą, albowiem polega jedynie 

na odnoszeniu się do danej formy "ja” przedmiotowego. Monolog jest zatem konotowany z 

totalitarnym   reżimem,   czy   też   rządami   absolutnymi.   Tymczasem   dialog   prowadzi   do 

rozwoju twórczego, asymilacji i pogodzenia różnych oblicz "ja". Dialog to przede wszystkim 

uzdrawiająca możliwość przemówienia własnym głosem. Natomiast dialog między terapeutą 

a pacjentem pozwala na wykształcenie umiejętności budowania nowych interpersonalnych 

relacji,   wykształcenie   się   postawy   dialogicznej,   współtworzenie   wiedzy   społecznej   z 

perspektywy   wielu   "ja",   elastyczne   wchodzenie   w   różne   relacje   z   innymi   osobami   oraz 

wypowiedzenie historii przemilczanych

11

. Dialog nie jest tu rozumiany tylko i wyłącznie jako 

zadawanie   pytań   i   udzielanie   odpowiedzi,   ale   również   replikacja,   czyli   umiejętność 

rozumienia i prawidłowego reagowania na uczestnika rozmowy.

I   właśnie   dialog   czyni   z   teatru   potencjonalnego   terapeutę.   Pośród   wielu   rodzajów 

arteterapii:   plastykoterapiii,   muzykoterapii   (te   dwie   są   najlepiej   znane   i   najbardziej 

rozwinięte,   najczęściej   stosowane   w   Polsce),   baśnio/bajkoterapii

12

  poezjoterapii,. 

biblioterapii, choreoterapii, terapii ruchem i tańcem, estezjoterapii, dramatoterapii (inaczej 

nazywanej   psychodramą,   dramą,   która   wykorzystuje   elementy   dramy   i   teatru   w   celu 

przygotowania   przedstawienia   teatralnego),   terapia   poprzez   teatr   scala   w   sobie,   moim 

zdaniem, większość metod terapeutycznych – aktywna muzykoterapia sprowadza się bowiem 

do gry na instrumentach i często przygotowania koncertu dla widzów, choreoterapia prowadzi 

do   przygotowania   przedstawienia   baletowo-tanecznego,   dramatoterapia   to   próby   do 

przedstawienia w stylu Boala (który to zostanie poniżej opisany), dramatoterapia rozumiana 

jako pisanie dramatów terapeutycznych spełnia swoje zadanie w czasie inscenizacji tekstów 

traktowanych  jako scenariusze przedstawień, bajkoterapia  bardzo często sięga również do 

przedstawienia   czy   dramy   jako   formy   opowiedzenia   treści   bajki.   Teatr   bowiem   zakłada 

właśnie   ową   dialogiczność   jako   prymarną,   dialog   jest   jego   podstawą.   To   dialog,   który 

prowadzi do szczególnego typu komunikacji – tzw. komunikacji teatralnej, czyli do procesu 

polegającego   na   budowaniu   przestrzeni   wspólnoty,   czynieniu   danej   sprawy   wspólnej, 

przekazywaniu, informowaniu, zwracaniu uwagi na to, co wspólne. To przede wszystkim 

11

 Karolina Siodmiak, Perspektywa dialogowego "ja" w arteterapii [w:] Arteterapia w medycynie i edukacji, red. 

Wiesław Karolak, Barbara Kaczorowska, Łódź: Wyższa Szkołą Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi 2008, s. 
176

12

 O wpływie baśnio/bajkoterapii na tożsamość pisałam w: Przypadek Brzydkiego kaczątka [w:] „Język Polski w 

Szkole IV-VI” nr 1 2010/2011.

5

background image

oddawanie   swoich   myśli,   spostrzeżeń   pod   rozwagę   innych.   Wspólnota   jako   wyznacznik 

komunikacji teatralnej polega również na wspólnocie przestrzennej, na kontakcie cielesnym – 

ciała aktora z ciałem widza. To komunikacja bodźców, cielesnej recepcji świata, emocji. 

Komunikacja   teatralna   posiada   również   drugi   wymiar,   to   nie   tylko   komunikacja 

zewnętrzna,   umożliwiająca   aktorowi-pacjentowi   stanie   się   oratorem,   podmiotem 

wygłaszającym,  obnażającym  siebie, który w tej chwili ma  być  wysłuchany,  ale to także 

komunikacja wewnętrzna – teatr bowiem pozwala – jak zauważa Artur Duda – na odkrywanie 

siebie – „by[cie] sobą, pokona[nie] rozdwojenia na >>ja<< dla siebie i >>ja<< dla innych, 

odsłonię[cie]  istoty siebie

13

.  Ta  aktywność   wewnętrznej  komunikacji  jest czynnością   nie 

tylko aktora, ale również widza. Wielcy reformatorzy teatru w XX wieku uznali bowiem, iż 

percypowanie dzieła sztuki nie powinno skupiać się li tylko na patrzeniu, gapieniu się na 

scenę, ale na aktywnym odbiorze. Toteż widz stał się podmiotem działań artystycznych. Stał 

się aktorem świadomym – zapraszany na scenę – bądź aktorem nieświadomym; świadkiem, 

czy też  spec-aktorem, jak określał ten typ widza Augusto Boal. Widz-świadek to aktywny 

podmiot przedstawienia, który nie tylko patrzy na scenę, ale śledzi bieg wydarzeń, ogląda, by 

zapamiętać,   by   przemyśleć,   oddać   się   performatywnej   hermeneutycznej   analizie 

przedstawienia i postaw bohaterów.

Spec-aktor

 

  – terapia dla widza

 

 

Performatywny widz został chętnie zaadaptowany przez teatr terapeutyczny. Aktywna 

postawę   widza   projektowali   między   innymi   Jerzy   Grotowski,   Johnatan   Fox   czy   choćby 

Augusto   Boal.   Brazylijski   reżyser   zmienił   bowiem   status   odbiorców   z   przedmiotowego 

obserwatora na podmiotowego obserwatora-współkreatora. Artur Duda w  Teatrze realności 

podkreśla, że dzisiejszy teatr „przywiązuje dużą wagę do performatywności działań na scenie: 

do tego, aby aktor nie udawał, nie wykonywał tylko gestów działania, ale działał”

14

. I to 

działanie   ma   mieć   wpływ   na   odbiorcę.   Jego   przedstawienia   bowiem   miały   wywołać 

13

 Za: Artur Duda, Teatr realności. O iluzji i realności w teatrze współczesnym, Gdańsk: słowo/obraz terytoria 

2006, s. 190.

14

 Ibidem, s. 227.

6

background image

określony efekt – miały przede wszystkim przeciwstawiać się iluzji teatralnej i opowiadać o 

prawdziwym   życiu   po  to,   by  widz   mógł   wyciągnąć   wnioski  dotyczące   własnego   życia   i 

poznać   możliwe   sposoby   działania   w   danej   sytuacji.   Augusto   Boal   założył  Teatr 

Niewidzialny (Theater of the Oppressed) w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia jako 

rodzaj   publicznej   platformy,   na   której   można   z   innymi   dzielić   się   swoimi   przeżyciami   i 

doświadczeniami.   Ideą   przyświecającą   jego   teatrowi   była   edukacja   poprzez     teatr 

społeczeństwa brazylijskiego należącego do tzw. niższej klasy. Teatr ten miał uczyć ludzi 

myślenia   o ich   społecznej  pozycji,  o  ich  problemach   i szukania   drogi wyjścia  z  ciężkiej 

sytuacji. Jego dewizą było współuczestnictwo widzów w akcji przedstawienia – każdy mógł 

wstać i pokazać na scenie, w jaki sposób bohater spektaklu powinien zareagować w danej 

sytuacji, co powiedzieć, co zrobić. Pozostali widzowie mieli możliwość przystanięcia na taką 

propozycję   i   wyciągnięcia   z   niej   wnioski   dla   siebie   lub   zaproponowania   odmiennego 

rozwiązania.   Toteż   Boal   zniósł   w   swoim   teatrze   granicę   pomiędzy   aktorem   a   widzem   i 

stworzył koncepcję  spec-actor, czyli uczestnika akcji scenicznej, który mógł tylko patrzeć, 

tylko grać lub wykonywać obie te czynności. Istotny stał się zatem dialog teatralny między 

aktorem a widzem, który miał przynieść performatywny efekt: miał tak wpłynąć na widza, 

aby ten zaczął działać na scenie teatralnej lub - i to istotniejsze - poza nią. Boal wierzył 

bowiem,   że   dialog   między   ludźmi,   ich   interakcje   są   podstawą   wspólnoty   i   stanowią 

podwaliny zdrowego społeczeństwa oraz że każdy człowiek odczuwa wewnętrzną potrzebę 

spotkania z drugim.  Theatre of the Oppressed  nie miał zatem na celu przekonywania do 

konkretnych sposobów radzenia sobie z problemami, ale zachęcał do wzajemnej konwersacji 

i starał się pobudzić  spec-actors  do samodzielnego  myślenia  i działania,  zachęcić  ich do 

interweniowania we własne życie. Próba zniesienia pasa bezpieczeństwa między aktorem a 

widzem przez samo opowiedzenie  prawdziwej historii jest tak udana w teatrze Boala, że 

nawet widz, który nie decyduje się wyjść na scenę, czuje się współuczestnikiem wydarzenia 

teatralnego - sama obserwacja wystarcza mu do tego, aby wyciągnąć wnioski i poczuć się 

zainspirowanym   do   realnego   działania   w   codziennym   życiu.   I   być   może   dlatego   reżyser 

mówił   o   tym,   że   jego   przedstawienia   są   próbą   rewolucji   –   rewolucji   wewnętrznej 

współuczestnika, partycypanta widowiska. 

Angielska nazwa teatru  Theatre of the Oppressed, „teatr uciskanych” wydaje się 

bardziej   adekwatna   niż   polskie   sformułowanie   „teatr   niewidzialny”.   Teatr   Boala   bowiem 

7

background image

wybiera   na   bohaterów   swoich   przedstawień   tych,   którzy   z   rozmaitych   powodów   są 

wykluczani i traktowani jako inni z racji przynależności do niższej klasy społecznej, swoich 

uzależnień, braku pracy, pochodzenia itp. W przedstawieniu-spotkaniu opowiadali o sobie 

stając się aktywnymi podmiotami. I właśnie zmiana statusu z przedmiotu - często obiektu 

dyskryminacji, wykluczenia – na podmiot jest tak istotnym narzędzie terapii poprzez teatr. 

Posiada   terapeutyczną   czy   też   katarktyczną   funkcję.   Spełnia   emancypacyjny   cel   terapii 

poprzez teatr, który pozwala na odzyskanie, zdefiniowanie i zwerbalizowanie, obnażenie czy 

pokazanie   własnej   tożsamości.   Na  dialog   wewnętrzny  >>ja<<   innego,   przedmiotowego   z 

>>ja<<   podmiotowym   oraz   na  dialog   zewnętrzny,   który  umożliwia   określenie   się  wobec 

innych. Artur Duda w książce  Teatr realności, omawiając sytuację widza w teatrze, który 

zamiast   iluzji   pragnie   pokazywać   na   scenie   prawdziwe   życie,   podkreśla,   że   „poetyka 

uciskanych, czyli poetyka Teatru Niewidzialnego, przyniosła zdaniem Boala oswobodzenie 

widza, który mógł myśleć i działać we własnym imieniu”. Duda cytuje słowa brazylijskiego 

reżysera, który w tekście Teatro del Oprinado powiedział: „Teatr jest akcją. Być może teatr 

nie jest rewolucyjny sam w sobie, ale teatr przeprowadza próbę rewolucji

15

. Teatr uciskanych 

zatem   nie   ma   na   celu   przeprowadzenia   rewolucji,   ale   chce   spróbować   tak   wpłynąć   na 

widzów,   aby  inny  przestał   być   oceniany   w   kategoriach   uprzedmiotawiających.   Ma   być 

rewolucją dla tych, którzy zdecydowali się wejść na scenę i głośno opowiedzieć o swoich 

problemach i swoim życiu. Tak pojmowany teatr daje opresjonowanym, którzy są uznawani 

przez   społeczeństwo   za   niewidzialnych   i   niesłyszalnych,   możliwość   głośnego 

zaprotestowania   przeciwko   takiej   ocenie.   Teatr   podejmujący   zagadnienie  innego  daje 

aktorom   i  spec-actors  możliwość   zaistnienia   i   przedstawienia   siebie   jako   grupy 

wykluczonych.

Metoda Boalowska

Metoda   Boalowska   jest   często   wykorzystywana   w   terapii   poprzez   teatr.   I   tak   na 

przykład, w przedstawieniu, które można nazwać rodzajem spotkania, szwedzka reżyserka 

15

 Ibidem, s. 194.

8

background image

Unga Klara

16

 na protagonistów wybrała grupę opresjonowaną – dzieci z rozbitych rodzin, o 

których sytuacji się nie mówi, komentując najczęściej tylko przeżycia i rozterki dorosłych. I 

co   ważniejsze,   widzowie   ci   nie   mogą   sami   opowiedzieć   o   swoich   emocjach   czy   lękach 

związanych z sytuacją rozwodu rodziców lub z sytuacją niekończących się domowych kłótni. 

Szwedzka reżyserka, wystawiając przedstawienie oparte na micie o Medei i zmieniając nie 

tylko jego wymowę, ale także perspektywę opowiadania na dziecięcą, pokazując spektakl w 

szkole i zachęcając dzieci do tego, by wzięły udział w wydarzeniu teatralnym jako aktorzy, 

lub prowokując potem rozmowę, pragnęła wpłynąć na małych spec-actors i zachęcić ich do 

działania. Jej przedstawienie zatem miało odnieść podobny performatywny skutek, jak teatr 

uciskanych Boala. 

Ta szwedzka artystka z teatru dziecięcego w Sztokholmie, Klara Theater, która często 

występuje w szkołach i pracuje z dziećmi z wszystkich warstw społecznych, tragedię Medei 

nazywa  dziecięcą   tragedią.   Klara   twierdzi,   iż   dramat   losu   przedstawiony   w  Medei 

Eurypidesa opowiada o ograniczonej pozycji dziecka w stosunku do świata dorosłych i w 

swojej   transpozycji   mitu   Medei   nie   tylko   przedstawia   młodym   widzom   ich   dziecięce 

doświadczenie świata na przykładzie historii Medei, ale także daje dzieciom prawo do ich 

własnego sposobu doświadczania otaczającej je rzeczywistości. Unga Klara w taki sposób 

buduje   rzeczywistość   sceniczną   swojego   przedstawienia,   aby   dzieci-widzowie   mogły 

identyfikować się z dziećmi Medei. Toteż scenografia została pomyślana tak, aby na scenie 

istniały oba porządki: klasyczny i dzisiejszy, dorosłych i dzieci. Bohaterami przedstawienia 

zaś   zostali   nie   tylko   Jazon   oraz   Medea,   która   zamyka   się   w   depresji   spowodowanej 

konfliktem z Jazonem i odsuwa od swoich dzieci, ale także ich dzieci. Mała Medea, która ma 

siedem lat i bierze odpowiedzialność za swojego brata. Dziewczynka, która straciła ojca dla 

innej kobiety i obwinia matkę o to, że pozwoliła mu odejść. Oraz Mały Jazon, pięcioletni 

chłopiec, który obawia się swojego „wielkiego ojca”, ale nie może szukać schronienia w 

objęciach matki, gdyż jest na to za duży a ona nie ma czasu na czułości z synem, pogrążona w 

swojej tragedii. Dzieci mitycznych protagonistów są nieszczęśliwe. W przedstawieniu z 1975 

roku dzieci próbują wydostać się z przestrzeni zaanektowanej przez dorosłych i uciec, ale 

okazuje   się,   że   jedyną   ucieczką   pozostaje   dla   nich   śmierć.   Psychiatra   współpracujący   z 

16

  Za: Suzanne Osten,  Unga Klara, Stockholm: „Medea’s Children” – A Children’s Tradegy, [w:]  Childre’s  

Theatre in Sweden, ed. by Fridell Lena, Stockholm: The Swedish Centre of the ITI 1979.

9

background image

reżyserką podpowiadał, iż  rzeczą, która mogłaby pomóc Małej Medei jest zrozumienie, że jej 

matka nie jest wiedźmą i nie ponosi odpowiedzialności za rozwód. Ale taka sytuacja wydaje 

się nieosiągalna dla małej dziewczynki, albowiem Medea-matka jest interpretowana przez 

dziecięce postaci sceniczne, jak i przez dziecięcych widzów jako zła (ale bardziej na Jazona 

niż dzieci), głupia, złośliwa i niemiła, przygnębiona, miła na początku przedstawienia osoba, 

która   potrafi   wrzeszczeć   na   dzieci   i   posługiwać   się   magią

17

  Dlatego   też   dziecięcy 

bohaterowie  Medei  próbują   uciec   w   marzenia,   a   kiedy   to   się   nie   udaje   -   w   śmierć.   Do 

konfrontacji z rodzicami w przedstawieniu Ungi Klary dochodzi w ostatniej scenie, w której 

morderstwo  dzieci zostaje przedstawione jako utopijny koniec tragedii.  Dzieciobójstwo w 

interpretacji Ungi Klary zostaje bowiem ukazane jako marzenie dzieci, które czują się winne 

rozwodu rodziców.

Przedstawienie   mitu   Medei   jako   formy   opowiadania   o   tragedii   dziecięcej 

spowodowanej przez matkę jest spektaklem terapeutycznym. Dzieci-widzowie po obejrzeniu 

przedstawienia mają szansę zareagować na sytuację w swoim domu bądź mogą zrozumieć 

rówieśników, którzy pochodzą z rozbitych rodzin. Sytuacja widzów zatem ulega modyfikacji. 

Dzieci-widzowie nie są już tylko obserwatorami, ale współuczestnikami, którzy skłonieni do 

dyskusji przez temat sztuki i fakt, że w przedstawieniu grają ich rówieśnicy, mogą zacząć 

działać,   rozmawiając   z   dziećmi   wychowywanymi   przez   jednego   z   rodziców   czy   też 

rozmawiając z własnymi  rodzicami  i opowiadając im o swoich odczuciach  związanych  z 

rozpadem rodziny. 

Upodmiotowienie przytłumionej grupy – terapia dla aktora

Ten sam mit może posłużyć również upodmiotowieniu innej grupy marginalizowanej. 

Aby opowiedzieć o swojej  inności  i   zyskać chociaż na chwilę głos, stać się podmiotami 

swojej własnej historii, aktorzy Teatru Rampa Zamba wcielają się w postaci z mitu o Medei i 

na ich przykładzie performują siebie i opowiadają o swoim kalectwie. Inspirując się Medeą 

Eurypidesa w latach dziewięćdziesiątych opowiadali o sobie samych, o swoim wykluczeniu i 

17

 Takiej percepcji dzieci dowodzą badania prowadzone przez Osten.

10

background image

samotności,   o   losie   osób   upośledzonych   umysłowo.   Teatr   ten   powstał   z   inicjatywy 

niemieckiej aktorki teatralnej  Giseli Höhne, która w 1976 roku urodziła syna z zespołem 

Downa. Z myślą o swoim synu i innych podobnych mu chorych Höhne założyła z mężem 

najpierw cyrk, w którym występowały dzieci, a potem Teatr Ramba Zamba. Spektakle grane 

przez zdrowych i upośledzonych aktorów adresowane są do zdrowych widzów. To działanie 

w teatrze ma być formą terapii i ma umożliwiać aktorom odkrywanie i definiowanie siebie a 

także daje możliwość społecznego zaprezentowania kondycji osoby chorej. Teatr pozwala 

opowiedzieć, jakie jest życie osób wykluczanych ze względu na swoją chorobę poza ramy 

społeczeństwa   i   zmuszanych   do   życia,   pracy   i   uczenia   się   w   gettach   osób   z   podobnym 

defektem   umysłowym.   Toteż   aktorzy   Teatru   Ramba   Zamba   w   swoich   przedstawieniach 

chętnie opowiadają o swojej odmienności. Osoby chore na epilepsję, autyzm i z zespołem 

Downa w różnym wieku, wskazując na swą  inność, sprzeciwiają się dyskryminacji. Postać 

Medei   stała   się   dla   nich   ucieleśnieniem   ich   problemów,   czy   wręcz   taka   sama   jak   oni. 

Reżyserka przedstawienia, Gisela Höhne, twierdzi: „Wszystkie kobiety w grupie są bardzo 

samotne, zwłaszcza trzy najstarsze. W którymś momencie zrozumiałam, że one wszystkie są 

Medeami

18

. W losie Medei aktorzy teatru odnaleźli swój los. „Przedstawienie rozgrywa się 

pod   metalową   bramą   prowadzącą   do   Koryntu   –   pisze   o   spektaklu   Roman   Pawłowski   w 

„Wysokich obcasach” – pod którą zatrzymuje się wędrowna trupa teatralna. Nikt nie chce ich 

wpuścić   do   środka,   bo   nie   mają   wymaganych   dokumentów:   pozwolenia   na   pobyt, 

zaświadczenia o majątku, testu na AIDS i świadectwa stanu zdrowia. (…) Grupa aktorów 

dzieli się na mężczyzn  i kobiety,  Jazonów i Medee. Jazonowie przenikają pojedynczo na 

drugą stronę bramy i wracają odmienieni, w białych garniturach. Na murach miasta czeka na 

nich kochanka, piękna Glauke. Tymczasem zdradzone Medee wysypują przed bramę ziemię, 

którą przyciągnęły ze sobą w workach. To metafora ich dzieci zabitych w zemście. W finale 

mężczyźni sprzątają ziemię sprzed bramy razem z ubłoconymi Medeami. Trzeba oczyścić 

miejsce, bo miasto się rozbudowuje.” Finał przedstawienia Teatru Ramba Zamba w swojej 

wymowie okazuje się tragiczny. Desperacki gest Medej, czyli dzieciobójstwo, nie zmienia 

zastanej cywilizacji. Medee okazują się nie tylko bezbronne i samotne, ale także nie potrafią 

zmienić swego losu. To uczynić może tylko Kreon i mieszkańcy Koryntu, a oni są nieczuli na 

ich   cierpienia.   Aktorzy   zatem   tematyzują,   przedstawiają   los  innych,   ale   równocześnie 

18

 Pawłowski Roman, Gisela Höhne, aktorka teatralna

http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-

obcasy/1,53662,3305836.html

  

11

background image

pokazują,   jak   skostniałe   są   formy   cywilizacji   i   jak   niemożliwe   okazuje   się   zmienienie 

nastawienia  społecznego, mimo  podjętych  karkołomnych  wysiłków, tematyzują  przestrzeń 

znieczulicy.   Tym   razem   symbolem   takiego   miejsca   jest   Korynt.   Gisela   Höhne   sama 

podkreśla, iż Korynt symbolizuje normalną kulturę, do której ludzie upośledzeni nie mają 

wstępu.  Medea  Teatru   Ramba   Zamba   upodmiatawia   głosy   izolowanych   i   uznanych   za 

innych, za obcych, których  za Gina Buijs można nazwać reprezentantami  przytłumionej 

grupy. Grupa osób upośledzonych jest dyskryminowana i niesłyszana w społeczeństwie osób 

zdrowych. Coś mówią, ale ich słowa nie docierają do reszty społeczeństwa. Marginalizowana 

grupa innych zostaje uznana za niemą.  

W działalności Teatru Ramba Zamba istotniejsze niż diagnoza społeczna jest jednak 

to,   co  dzieje  się   w aktorach  i   na  scenie.   To,  w  jaki   sposób  oni  działają  i   budują  swoje 

wewnętrzne relacje. Wreszcie to, jak chcą opowiedzieć o swojej inności i że dana jest im taka 

sposobność,   która   już   sama   jest   formą   terapii   dla   aktorów.   Możliwość   zamanifestowania 

własnej odmienności pozwala im na zrozumienie, kim są, zdefiniowanie siebie i pogodzenie 

się ze światem.  Dzięki  temu,  że mogą  stanąć na scenie i wykrzyczeć,  że istnieją, że są, 

przestają   być   niezauważalni.   Podobny   cel   przyświeca   polskim   teatrom   terapeutycznym 

pracującym z niepełnosprawnymi. Na marginesie należy w tym miejscu dodać, iż w Polsce 

teatr terapeutyczny zaczyna się dopiero rozwijać. Podczas gdy za granicą od dawna aktorami 

są osoby chore na raka, bezrobotni, narkomani, prostytutki, młodzież z rodzin patologicznych, 

w Polsce zaczynają dopiero powstawać stowarzyszenia, grupy, które umożliwiają tzw. innym 

stanąć na scenie i przemówić podmiotowym głosem. Bardzo często działania inspirowane 

teatrem terapeutycznym  są prowadzone przez jednostki pracujące w DPS, MDK, Domach 

Środowiskowych,   więzieniach   etc.   Aby   im   podziękować   i   oddać   szacunek   na   dalszych 

kartach tego tekstu skupię się na przykładach polskich. 

Zaburzenie psychologiczne

W 1990 roku powstał w podkrakowskich Radwanowicach Teatr Radwanek. Celem 

teatru jest integracja, współpraca w grupie, stwarzanie życzliwej atmosfery pracy, uczenie 

pokonywania   trudności,   ale   przede   wszystkim   umożliwienie   aktorowi   wyrażenia   siebie, 

poczucia   własnej   wartości.   Wszystko,   co   aktorzy   nauczą   się   na   scenie,   będą   mogli 

wykorzystać  w codziennym  dalszym  życiu.  Jak zauważa  Anna Dymna,  współpracująca z 

12

background image

Radwankiem od 1999 roku: „wejście w rolę pozwala przezwyciężyć  [im] zmęczenie albo 

smutek

19

Teatr ów przygotowuje bardzo kolorowe spektakle, najczęściej opowiada bajki. To 

spektakle  przypominające  przedstawienia  teatru dla dzieci.  Bardzo często  aktorzy jedynie 

poruszają   się   po   scenie,   wykonując   określone   ruchy,   podczas   gdy   głosu   użyczają   im 

zawodowi aktorzy i wcześniej nagrywają ścieżkę dźwiękową puszczaną podczas spektaklu z 

offu. Inną metodę pracy z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie przyjął Teatr Trochę 

Inny.   Jego   twórcy   -   Jan   i   Rachela   Moliccy,   zafascynowali   teatralnym   potencjałem 

oddziaływania i zmieniania ludzi, założyli w 2002 roku teatr, którego ideą jest praca w grupie 

z   osobami   zagrożonymi   społeczną   marginalizacją   –   niepełnosprawnymi   fizycznie, 

psychicznie,   intelektualnie,   młodzieżą,   uchodźcami,   bezdomnymi   etc.   Tworzą   dojrzałe 

spektakle   oparte   na   kanwie   kanonicznych   tekstów   dramatycznych   i   prozatorskich,   które 

tematyzują inność aktorów. Jak zauważa Molicka: „Od zawsze raziło nas, że niepełnosprawni 

grają   w   teatrze   infantylne   role.   Tak   jakby   te   dorosłe   osoby   były   dziećmi.   (…)   Ta 

infantylizacja   to   rezultat   ograniczeń   społecznych

20

  Stanięcie   na   scenie   i   odegranie 

poważnego repertuaru ma – zdaniem twórców Teatru Trochę Innego – umożliwić aktorom 

pokazanie   się.   Owa   wizualizacja   czyni   ich   podmiotami   sprawczymi.   Praca   nad   rolą 

wspomagana   przez   psychodramę   oraz   improwizację   ma   pomóc   aktorom   w   odnalezieniu 

siebie w roli oraz w otwarciu na codzienność wraz z jej troskami i podnietami. To również 

szansa na ukazanie odmiennego świata niepełnosprawnych, różnorodności tego świata, jego 

sensualności   i   emocjonalności.   W   przedstawieniu  Proces

3

 

dzieje   Józefa,   bohatera 

Kafkowskiego, pozwoliły aktorom na opowiedzenie historii o niewiadomej kondycji każdego 

człowieka,   o   wyobcowaniu,   samotności,   bezradności   wobec   ustalonych   reguł,   ludzkich 

ograniczeniach. I aby stematyzować problem swojego świata, ograniczeń oraz ich społecznej 

recepcji sięgają po bardzo proste środki wyrazu teatralnego, inspirując się Grotowskiego ideą 

teatru ubogiego. Jedną z metod usprawniającą pracę nad rolą i grę sceniczną a także odbiór 

dzieła teatralnego jest zabieg powtórzenia. Wiele scen rozgrywa się kilka razy – zmienia się 

jedynie obsada. Takie potraktowanie scen w przedstawieniu jak scenek w psychodramie czy 

teatrze   playbacku  pozwala   na   wielokrotne   i   wieloperspektywiczne   ukazanie   konkretnej 

sytuacji dramatycznej i jej konsekwencji.

19

 

http://www.mimowszystko.org/portal/pl/86/913/O_Teatrzyku.html - 14.09

2010

20

 http://www.skrzydla.free.art.pl/teatr.php

13

background image

Metoda teatru terapeutycznego w pracy z osobami niepełnosprawnymi – obojętne czy 

to   będzie   metoda   pracy   powtórzeniowej   w   oparciu   o   zasadę   dramy   czy   metoda   teatru 

dziecięco   kolorowego   i   wesołego   –   będzie   za   każdym   razem   dostosowana   do   potrzeb 

konkretnej grupy aktorów. Nie będzie ona jednak przynosić efektów dlatego, że, jak chciał R. 

A. Ochse

21

 autor książki omawiającej koncepcję procesu kreatywnego i wyjaśniającej jego 

czynniki, oryginalność myślenia i zachowania jest wyznacznikiem twórcy i osoby psychicznie 

chorej, ale również dlatego, że sztuka potrafi odzwierciedlić rzeczywistość a zatem umożliwia 

jej   opis   i   analizę   –   jest  wartością   poznawczą,   pozwala   na   ekspresję,   określenie   swoich 

intencji   –   jest  wartością   intencjonalną,   wywołuje   wstrząs   w   twórcy   i   odbiorcy   –   jest 

wartością performatywną, pobudza zmysły – jest wartością sensualną oraz pełni funkcję 

integrującą  – asymiluje sztukę ze społeczeństwem

22

. Warto w tym miejscu nadmienić, iż 

podczas terapii teatrem upośledzenie nie jest traktowane jako zaburzenie organiczne, ale w 

ślad   za   Małgorzatą   Kościels

23

  jako  zaburzenie  psychologiczne.   I   właśnie   na   tym 

zaburzeniu   skupia   się   terapia   –   nie   ma   to   być   terapia   fizyczna,   ale   psychologiczna   – 

polegająca na usprawnieniu lub pobudzeniu procesu formowania się osobowości i tożsamości, 

budowaniu   podmiotowości,   struktury   i   funkcji   „ja”   pacjenta.   Uruchomienie   aktywności 

poznawczej – „ja” i tego, co dookoła „ja”. Toteż głównymi założeniami terapii poprzez teatr 

jest wzmocnienie samoakceptacji jednostki oraz integracji z „ja” i otoczeniem. Potraktowanie 

terapii   poprzez   teatr   jako   czynnika   wzmacniającego   czy   kształtującego   tożsamość   i 

osobowość   umożliwia   zastosowanie   tej   terapii   nie   tylko   w   pracy   z   osobami 

niepełnosprawnymi,   ale   również   w   pracy   z   wszelkimi   jednostkami   z   zaburzeniami 

psychologicznymi   –   osobami   chorymi   umysłowo   (z   powodzeniem   terapię   teatralną 

wykorzystuje się u osób chorych na schizofrenię czy rozstrzępioną osobowość), osobami z 

marginesu społecznego (narkomanami, prostytutkami, alkoholikami, więźniami etc), jak i z 

osobami   zdrowymi   wspomagając   proces   samodefinicji   i   rozumienia   świata.   Szczególnie 

chętnie stosuje się zabawę w teatr w pracy z dziećmi, aby nauczyć je sposobu poszukiwania 

definicji własnego „ja”, rozumienia relacji z otaczającym ich światem i określania siebie w 

strukturze rzeczywistości. 

21

 R. A. Ochse, Before the gates of excellence. The Determinants of Creative Genius, Cambridge: University 

Press 1990.

22

 Za: Herbert Read, Sens sztuki, tłum. Krystyna Tarnowska-Konarek, Warszawa: Wiedza Powszechna 1994.

23

 Małgorzata Kościelska, Oblicza upośledzenia, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN 2000.

14

background image

Communitas

Teatr   jako   formę   terapii   i   wzmocnienia   procesów   psychologicznych   wykorzystała 

między innymi  Karina Gronek. Połączyła  terapię teatrem z bajko/baśnioterapią w pracy z 

dziećmi   „zdrowymi”.   Teatralne   rozwinięcie   bajkoterapii   umożliwiło   jej   przełożenie 

interpretacji na działanie, które to pozwoliło uczestnikom na naukę budowania relacji, pracy 

w grupie, stykanie się z emocjami, opiniami innych, akceptowanie odmiennych propozycji, 

wypracowywanie kompromisu, a co za tym idzie - doświadczaniu sytuacji, w których na co 

dzień   muszą   radzić   sobie   dorośli.   Gronek   pracując   z   dziećmi   w  wieku   5-8   lat   w   Domu 

Kultury w Krakowie, prowadząc zajęcia teatralne przygotowała scenariusz przedstawienia o 

Brzydkim   Kaczątku.   Baśń   ta   umożliwiła   dzieciom   dotknięcie   bardzo   istotnej   kwestii   – 

poszukiwania swojego miejsca, bliskich i pomysłu  na siebie. Ukazała pozytywne  aspekty 

aktywności i samodzielności w codziennym życiu, tego, że bardzo wiele zależy w życiu od 

naszych działań, wyborów, zachowań. Że należy szukać swojego świata, a nie dopasowywać 

go do siebie. Niektóre sceny były przepisaniem czy parafrazą tekstu Andersena, inne zostały 

dopisane. Pierwsza scena scenariusz to właśnie scena dopisana do baśni. To scena-zadanie dla 

aktorów   –   scena   rodzenia   się   i   poznawania   świata,   określania   emocji,   które   towarzyszą 

odkrywaniu siebie i otoczenia. Na przyciemnionej scenie dzieci powoli wynurzały się spod 

tkaniny   w   poszukiwaniu   pierwszego   kontaktu   z   otoczeniem.   Każde   dziecko   wychodziło 

powoli   i   włączało   się   w   zastany   świat,   reagowało   na   niego,   określało   swoje   emocje 

(zdziwienie,  zachwyt,  ciekawość, tęsknotę za poprzednim stanem,  strach przed nowością, 

rozczarowanie).   Osobą,   która   okazała   się   pomocna   w   tym   trudnym   doświadczeniu   była 

matka-kaczka, która objaśniała i interpretowała  świat.

 

Przygotowania do spektaklu poprzedziły zabawy ruchowe, próby zaprezentowania się 

dzieci przed rówieśnikami, czytanie baśni,  scenariusza, próba stworzenia psychologicznego 

opisu każdego uczestnika zajęć. Stworzenie profilu każdego dziecka umożliwiło dobranie roli 

do wykonawcy w taki sposób, aby dziecko mogło łatwo identyfikować się ze zwierzęcym 

bohaterem oraz jego wyborami, problemami i postawą. Co istotne, postaci zostały w taki 

sposób przepisane przez Gronek, że żadna z nich nie była  jednoznacznie dobra lub zła – 

15

background image

wszystkie stanowiły ambiwalentny twór, zagadkę do rozwikłania dla młodego aktora. Każda 

rola bowiem została sprowadzona do próby dotknięcia przez dziecko doświadczenia bycia 

człowiekiem. Miała wydawać się atrakcyjna dla dzieci – autorce projektu chodziło bowiem o 

uniknięcie problemu rywalizacji. Dzieci podczas jednego przedstawienia grały kilka ról, aby 

mogły poznać i utożsamić się z wieloma emocjami i problemami. Istotnym elementem pracy 

z   dziećmi   były   nieustanne   rozmowy,   próby   interpretacji,   utożsamienie   się   z   różnymi 

emocjami   –   np.   złością   na   kaczątko   za   to,   że   zrobiło   bałagan   w   wiejskiej   chacie, 

przedstawianie   kaczątka   nie   tylko   jako   ofiary   działań   innych,   ale   także   jako   osoby 

odpowiedzialnej za swoje czyny.  Aktywizacja dzieci nie poprzestała na uruchomieniu ich 

hermeneutycznej   roli,   ale   także   polegała   na   wymyślaniu   pomocnych   ćwiczeń   w 

przygotowywaniu przedstawiania, rozumieniu postaci, uczeniu się ról, tworzeniu scenografii, 

dobieraniu  muzyki  etc.  Autorka wykorzystała  także wielowątkowość i wielowarstwowość 

baśni Andersena. Posłużyła  się terapią poprzez teatr dziecięcy,  który umożliwia dzieciom 

zabawę i kreację, pracę twórczą i naukę równocześnie. Pozwoliła dzieciom na przygotowanie 

widowiska dla dzieci. 

Barbara Broszkiewicz i Jerzy Jarek w książce  Warsztaty edukacji teatralnej – teatr  

dziecięcy  dzielą  ów teatr  na cztery kategorie: gry i zabawy w oparciu o warsztat  aktora, 

przygotowywanie przedstawienia, warsztaty aktorskie kreujące „gwiazdy”  oraz widowiska 

realizowane przez dzieci i dla dzieci

24

. I te ostatnie uprzywilejowują ze względu na podwójnie 

podmiotową pozycję dziecka: aktora i widza, która umożliwia uczestnikom przedstawienia 

znajdującym się po obu stronach proscenium utożsamienie się z rzeczywistością sceniczną 

oraz protagonistami przedstawienia. Teatr ten ma inspirować zarówno twórców jak i widzów 

do   działania,   inspirować   dziecięcą   wyobraźnię   i   pomysły.   Autorzy   podkreślają,   iż 

przedstawienia   dziecięce   dla   dzieci   powinny   inscenizować   taką   fabułę,   która   będzie 

opisywała   rzeczywistość   i   doświadczenia   rozpoznawalne   dla   dzieci,   będące   częścią   ich 

codziennej   rzeczywistości.   Fabuła   ta   winna   proponować   dzieciom   alternatywne   sposoby 

rozwiązaniach ich problemów traktowanych bardzo serio (a nie, jak to często ma miejsce, z 

przymrużeniem   oka).   Nie   omawiać   jedynie   słusznych   wzorców,   postaw   i   zachowań,   ale 

również   pokazywać   konsekwencje   złych   wyborów.   Ma  działać   mobilizująco,   rozwojowo, 

inspirująco do myślenia i wyciągania wniosków. 

24

 Za: Barbara Broszkiewicz, Jerzy Jarek, Warsztaty edukacji teatralnej – teatr dziecięcy, Wrocław: 

Wydawnictwo Europa 2003, s. 11.

16

background image

Pedagodzy zgodnie podkreślają, iż bardzo ważną funkcją teatru w pracy z dziećmi jest 

kreowanie ich tożsamości. W szczególny sposób – podkreśla Mariola Szczepańska w artykule 

Edukacja teatralna w kontekście poszukiwać pedagogicznych  – „dotyczy to dzieci w wieku 

szkolnym,  które w specyficzny sposób podlegają treningowi kształtowania osobowości”

25

. 

Dzieje   się   tak   dlatego,   iż   teatr   działa   stymulująco   na   percepcję,   umożliwia   poznanie 

człowieka   i   kategorii   człowieczeństwa,   przełamuje   stereotypy,   dostarcza   nowych 

doświadczeń. Wychowanie przez teatr polega na wyzwalaniu w człowieku jego potencjału 

twórczego. Teatr kształtuje percepcję, emocje – pozwala na ekspresję uczuć, doświadczeń w 

formie komunikatywnej, wspomaga rozwój fizyczny, zachęca do samodzielnego myślenia – 

interpretowania i wyciągania wniosków. Herbert Mead, który twierdzi, iż sztuka zapewnia 

światu równowagę i społeczny porządek, w pracy Wychowanie przez sztukę

26

 pisze, że treści 

kształcenia poprzez sztukę powinny dotyczyć trzech zagadnień: własnej ekspresji – potrzeby 

komunikowania uczuć, myśli i przeżyć, obserwacji – dążenia do zachowania i motywowania 

własnych wrażeń oraz  oceny, czyli  odpowiedzi ma ekspresje innych. Sztuka teatru zatem 

powinna kształtować  walory poznawcze,  moralne  i światopoglądowe.  Winna  wpływać  na 

sferę   emocjonalną  kształtując   psychikę   człowieka,  przygotowywać   do   życia,   podnosić 

poziom komunikacji oraz wzbogacać wnętrze

27

. Zapewniać tożsamość kulturową i ciągłość 

kulturowego dziedzictwa. Jako nośnik treści i sposób ich wyrażania może w wychowywaniu i 

terapii dzieci pełnić zarówno  funkcję kompensującą  jak i  terapeutyczno-wspomagającą 

rozwój,   zachowań   prospołecznych   oraz   procesu   samodefiniowania   się.   Natomiast   jako 

płaszczyzna rozmowy uczy sposobów komunikowania się z sobą i z innymi. Teatr bowiem to 

próba wypowiedzenia  się człowieka,  opowiedzenia  o sobie za pośrednictwem  rozmaitych 

środków wyrazu artystycznego. 

Wcielanie się w postaci dramatyczne umożliwia dzieciom poznanie siebie, ale również 

zrozumienie swoich relacji z innymi i dostosowanie się do norm społecznych. A dzieje się to 

za pośrednictwem mimesis – naśladownictwa. Dzieci przecież są urodzonymi imitatorami. 

Utożsamianie się z rolą to nie tylko próba naniesienia na postać fikcyjną swoich doświadczeń, 

25

 Mariola Szczepańska, Edukacja teatralna w kontekście poszukiwać pedagogicznych [w:] Teatr a dziecko 

specjalnej troski red. Mirosław Gliniecki, Lucyna MaksymowiczSłupsk: Słupski Ośrodek Kulutyr & Teatr 
STOP z Koszalina 1999, s. 27.

26

 Herbert Mead, Wychowanie przez sztukę, tłum. Anna Trojanowska-Kaczmarska, Adres wydawniczy 

Wrocław : Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, 1976.

27

 Za: Tadeusz Natanson, Wstęp do nauki muzykoterapii, Wrocław: Ossolineum -- Wydawnictwo Polskiej 

Akademii Nauk 1979.

17

background image

lęków, emocji i potrzeb, ale także zaspokojenie potrzeby prawdy, autentyczności i ekspresji. 

Identyfikacja z rolą wspomaga bowiem samoakceptację siebie. Ale to również zabawa. „Gry 

dramatyczne  i działania  parateatralne  – zauważa Irena Wojnar - to zjawiska, dla których 

bardziej istotna staje się swobodna gra siły psychicznych i wyobraźni niż tworzenie trwałych 

dzieł   (…)   przeżycie   [to]   bliskie   jest   ludycznej   spontaniczności   dziecka   charakteryzujące 

zabawę   i  twórczość,   prowadzi  do  wytwarzania  nowych  więzi   wspólnotowych”

28

.  Zabawa 

wspomaga   interakcję   społeczną.   Umożliwia   dzieciom   płynne   nawiązywanie   kontaktów   z 

innymi.   Zatem   wspomaga   trzy   elementy   rozwoju   osobowego   –  element   osobisty  – 

poznawanie   siebie,  interpersonalny  oraz  uspołeczniający  –   które   odpowiadają   etapom 

kreowania swojej tożsamości – etapowi  wspólnej tożsamości  – jedności z matką;  etapowi 

lustra  – rozpoznawanie siebie jako odrębnej istoty, poznawanie siebie (etap osobisty) oraz 

etapowi rozpoznawania innego – umiejętności wcielania się w role, patrzenia na świat przez 

pryzmat drugiej osoby (etap interpersonalny i uspołeczniający). A wszystko to dzieje się w 

atmosferze bezpieczeństwa, które zapewnia fikcyjność, konwencjonalność teatru, ale także 

atmosferze grupy, wspólnoty.

Odegranie   bajki,   wspólnie   spędzony   czas   na   przygotowywaniu   scenografii, 

kostiumów,   nauce   roli,   próbach   pozwala   na   wytworzenie   się   wspólnoty,   zawiązanie 

pierwszych przyjaźni, które owocowały już na scenie, gdy dzieci nawzajem się wspierały czy 

podpowiadały sobie kwestie. I właśnie możliwość wypowiedzi i praca w grupie, tworzenie 

communitas, są jednymi z prymarnych narzędzie terapii teatrem. Teatr terapeutyczny, który 

daje   możliwość   aktywnego   uczestniczenia   w   pracy   twórczej   i   czynnej   recepcji   dzieła 

teatralnego, pozwala na realizowanie własnych potrzeb i pomysłów oraz daje pewność, że 

zostaną   one   wysłuchane.   Albowiem   teatr   oferuje   za   każdym   razem  formę,   bezpieczną 

konwencję, widzów oraz pozycję mówcy. Narracja za każdym razem – bardziej lub mniej 

jawnie – umożliwia aktorom opowiedzenie o swoim doświadczeniu i swoim postrzeganiu 

świata, które to opowiadanie jest aktem grupowym. Właśnie owa grupa (plemię) daje siłę 

narratorom   do   ekshibicjonistycznego   ukazania   siebie   i   swojej   historii.   Bycie   częścią 

społeczności-plemienia, jej integrująca rola równoważy wcześniejszą potrzebę izolacji a także 

gwarantuje   bezpieczeństwo.   Toteż   można   powiedzieć,   iż   terapeutyczna   grupa   teatralna 

spełnia funkcję  poszukiwania społecznego zakotwiczenia. To zakotwiczenie społeczne to 

28

 Irena Wojnar, Sztuka jako podręcznik życia, Warszawa 1984, s. 42.

18

background image

próba   stworzenia  nowego   plemienia

29

  które,   jak   twierdzi   francuski   socjolog  Michel 

Maffesoli w książce Czas plemion umożliwia nomadyczny charakter communitas tworzonych 

wokół   wspólnych   pasji,   hobby   oraz   potrzebę   tworzenia   i   poczucia   kolektywizmu, 

przynależności.   Meffesoli   bardzo   mocno   podkreśla   odgrywaną   identyfikację   z   grupą, 

performowanie chwilowego  communitas. To, co wyróżnia plemię, to powrót do tworzenia, 

postrzeganie   życia   jako   dzieła   sztuki   oraz   czasowość   rozumiana   jako   różne   formy 

teraźniejszości.   Owa   czasowość   podczas   tworzenie   to   teraźniejszość   kształtowana   i 

wzmacniana   przez   przeszłość   (sięganie   do   przeszłych   wydarzeń,   wcześniejszych 

doświadczeń), ale również przyszłość (chęć zrozumienia siebie, planowania dalszej ścieżki 

życiowej). 

Na   „plemienny   charakter”   teatru   terapeutycznego   wskazuje   zarówno   charakter 

komunikacji   teatralnej   jak   i   zasady   pracy   w   tym   teatrze.   Maria   Schejbal   w   tekście 

Płaszczyzna zadaniowa – mechanizmy i zjawiska w procesie tworzenia dzieła teatralnego 

wyróżnia dwa modele procesu twórczego. „Pierwszy odwołuje się do tradycyjnej praktyki 

teatru   profesjonalnego”

30

  –   pracy   nad   tekstem,   rolą   i   przedstawieniem.   Drugi   model   to 

„otwarty   sposób   tworzenia”,   który   zakłada   improwizację,   eksperyment,   zabawę,   gry, 

autentyczne   emocje   i   czyni   z   aktora   aktywną   cząstkę,   podmiot   tworzący   fikcję   na   bazie 

rzeczywistości – własnych doświadczeń, lęków, uczuć, próbie zrozumienie siebie i swojej 

postawy.   Drugi   model   pozwala   na   sprawniejsze   budowanie  płaszczyzny   wspólnego 

działania.   Jest   procesem   nie   tylko   twórczy,   ale   i   terapeutycznym.   Umożliwia   aktorowi 

poczucie indywidualności w grupie, pozwala mu na odnalezienie swoich talentów. Aktora 

stawia w pozycji najważniejszego ogniwa procesu teatralnego. Rachela Molicka

31

 uważa, iż to 

właśnie tworzenie w grupie umożliwia aktorom połączenie zabawy i „towarzyskości” z nauką 

ról społecznych.  I wymienia  następujące etapy tworzenia  się grupy:  fazę  orientacji, czyli 

próbę   odnalezienia   się   w   zbiorowości,   fazę   konfrontacji   i   konfliktu,   fazę   kompromisu   i 

współpracy oraz integracji potrzeb indywidualnych i grupowych. Nie wiem, na ile świadomie 

29

 Za: Michel Maffesoli, Czas plemion: schyłek indywidualizmu w społeczeństwa ponowoczesnych, tłum. Marta 

Bucholc, Wydawnictwo Naukowe PWN 2008.

30

 Maria Schejbal, Płaszczyzna zadaniowa – mechanizmy i zjawiska w procesie tworzenia dzieła teatralnego [w:] 

Rachela Molicka, Maria Schejbal, Teatr i terapia. Proces artystyczny – proces grupowy, Bielsko-Biała: Bielskie 
Stowarzyszenie Artystyczne Teatr Grodzki 2006, s. 9.

31

 Rachela Molicka, Płaszczyzna struktury społecznej – podstawowe mechanizmy i zjawiska tworzenia się małej  

grupy społecznej, [w:] Rachela Molicka, Maria Schejbal, Teatr i terapia. Proces artystyczny – proces grupowy
Bielsko-Biała: Bielskie Stowarzyszenie Artystyczne Teatr Grodzki 2006.

19

background image

Molicka   odnosi   się   w   tym   opisie   do   innych   modeli   antropologicznych   tworzenia   się 

communitas oraz rytualnego spełnienia w grupie.  Można bowiem znaleźć wiele wspólnych 

elementów jej teorii z teoriami innych badaczy zagadnienia tworzenia się grupy i grupowości. 

Warto   by   chociaż   na   jej   model   nanieść   model   zaproponowany   przez   Victora   Turnera

32

, 

amerykańskiego   antropologa,   który   formę   interakcji   międzyludzkich   określa   mianem 

teatralnych i badając relacje w grupie posługuje się metaforą teatru. 

Wedle   niego   bowiem   działania   społeczne   i   teatralne   pozwalają   jednostkom   na 

uświadomienie sobie własnej tożsamości, jednostkowości. Takie działania społeczne na wzór 

teatru   rozumianego   jako   rytuał   Turner   opisuje   jako   inicjację   w   nową   rzeczywistość, 

tożsamość, wprowadzenie nowego porządku. Idąc w ślad za jego rozważaniami i inspirując 

się   jego   tezami,   działania,   proces   twórczy   w   teatrze   terapeutycznym,   konstruowanie 

communitas  można   potraktować   jako   liminalną   fazę   procesualnej   struktury   działania 

społecznego, której układ odpowiada podziałowi na etapy działania publicznego. Turner jako 

pierwszy   wymienia  etap   naruszenia,   który   to   polega   na   zaburzeniu   pewnego 

dotychczasowego   porządku,   złamaniu   norm.   Sygnałem   owego   naruszenie   jest   rozdźwięk 

potraktowany   jako   jawny   akt   publiczny,   pretekst   do   konfrontacji   lub   potyczki.   To  faza 

orientacji, wedle podziału Molickiej. Jawne naruszenie izolacji danej jednostki, wtrącenie jej 

do nowej  grupy w celu  wywołania  potrzeby konfrontacji  i konfliktu  z własnymi  lękami, 

doświadczeniami,   emocjami   i   potrzebami.  Faza   konfrontacji  w   podziale   Molickiej 

odpowiada natomiast fazie kryzysu w opisie Turnera. Fazie eskalacji, która ma prowadzić do 

znalezienia punktu zwrotnego, zdefiniowania wszelkich zagrożeń i niepewności. Następnie 

przychodzi   czas   na   manifestację   własnej   podmiotowości,   szukanie     kompromisu   do 

zaistnienie „ja” w grupie. To  faza działania przywracającego równowagę  indywidualną i 

grupową. Bardzo często na tym etapie uczestnicy odwołują się do obrzędu   - na przykład 

przedstawienia,   publicznej   debaty   -   który   umożliwi   im   analizę   trzeciej   fazy,   podniesie 

samoświadomość   uczestników   oraz   pozwoli   na   zdystansowanie   się   do   wydarzeń,   które 

doprowadziły do kryzysu. Faza ta odpowiada  fazie kompromisu i współpracy  w podziale 

Molickiej.   Ostatni   etap   to  integracja   potrzeb   indywidualnych   i   grupowych,   czyli  faza 

reintegracji  zwaśnionej grupy, która prowadzi do uznania i usankcjonowania na drodze 

32

 Za: Victor Turner, Gry społeczne, pola i metafory. Symboliczne działanie w społeczeństwie, tłum. Wojciech 

Usakiewicz, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego  2005.

20

background image

publicznego aktu pewnych norm, zasad oraz danego obrazu „ja”. Porównanie faz tworzenia 

się wspólnoty terapeutycznej oraz modelowej pracy twórczej z fazami rytualnego przejścia 

podczas teatralnie rozumianego działania społecznego w opisie antropologa pozwala, moim 

zdaniem, na udowodnienie procesualnego charakteru działań terapeutycznych, które polegają 

na cyklicznym powtarzaniu pewnych schematów mających doprowadzić do utworzenia się 

wspólnoty umożliwiającej wykształcenie nowych ideałów, zdefiniowanie nowych potrzeb i 

odnalezienie   nowych   definicji   własnego   „ja”   uczestników.  Communitas  wykształcona 

podczas   terapeutycznych   warsztatów   teatralnych   to  społeczna   antystruktura,   aby 

sparafrazować   Turnera,   umożliwiająca   stworzenie   takich   więzi   międzyludzkich,   które 

pozwolą   na   zniwelowanie   różnic,   podziałów   i   utworzą   egalitarną   grupę   bezpośrednio 

uczestniczących jednostek. Zaletą owej grupy będzie działanie ponad wszelkimi racjonalnymi 

zasadami   –   działanie   oparte   o   intuicję   (twórczą),   improwizację,   prawdę,   doświadczenie, 

emocje. Działanie odarte ze społecznych więzów, prowadzące do samowiedzy i integracji z 

otoczeniem   i   własnym   „ja”.   To  communitas,   które   Turner,   definiuje   jako   społeczeństwo 

doświadczane, niezróżnicowane, bo działające na gruncie sztuki a nie społecznych podziałów 

i marginesów, oparte na konfrontacji ludzkich tożsamości. Teatr rozumiany jako communitas 

to „próba zmierzenia się z bagażem osobistych doświadczeń, jakie wnoszą ze sobą wszyscy 

twórcy przedstawienia

33

Aktorzy-współplemieńcy wzmocnieni o poczucie solidarności grupowej czerpią siłę z 

możliwości   nauczania   czy   przestrzegania   innych   oraz   własnej   kreatywności,   twórczej 

potencji. Samodzielna praca umożliwia im bowiem pełną kontrolę nad ostatecznym wyrazem 

spektaklu, ale i wymaga odpowiedzialności i systematyczności. Teatr, jak podkreślają Sara 

Clifford i Anna Herrmann podczas analizy fenomenu Teatru Przebudzenia, „ma niezwykłą 

zdolność przemieniania (…) wnętrza, całej grupy oraz społeczeństwa w ogóle”

34

. Pogłębia 

wiarę w siebie i podnosi samoocenę. Praca nad spektaklem wymusza współpracę, oparta jest 

na komunikacji (teatralnej) oraz wyrażaniu siebie. Główne zasady teatru terapeutycznego to: 

improwizacja, wyobraźnia i współdziałanie. Teatr terapeutyczny ma bowiem, wykorzystując 

potencjał aktorów, motywować ich do działania, zmian, inspirować do poszukiwania drogi do 

33

 Maria Schejbal, op. cit, s. 25.

34

  Sara Clifford, Anna Herrmann, Teatr przebudzenia. Strategie Milowego Kroku. Praktyczny przewodnik dla  

instruktorów prowadzących zajęcia teatralne z młodzieżą, tłum. Renata van de Logt, Warszawa, Łódź: 
Wydawnictwo mała litera, Wydawnictwo Cyklady 2003, s. 17.

21

background image

swego „ja”, chęci zrozumienia siebie, odnalezienia źródeł swoich lęków, fobii, zdefiniowania 

ich oraz zmierzenia się z nimi. 

Potencjał społeczno-polityczny

„Procedura teatru terapeutycznego polega na inspirowaniu i organizowaniu”

35

 – pisze 

Czesław Czapów w książce poświęconej resocjalizacji.  I właśnie takie zadanie  spełnia w 

więziennictwie. I choć sami więźniowie nie wierzą w resocjalizację i uważają, że takowa nie 

istnieje, chętnie angażują się w teatralne przedsięwzięcia i chwalą sobie ich skutki.  Raymond 

J.   Corsini   w   latach   pięćdziesiątych   ubiegłego   wieku   podzielił   proces   terapeutyczny   w 

zakładach karnych na trzy stadia. Pierwsze z nich to stadium przygotowawcze – grupowa 

dyskusja nad wyborem tekstu-scenariusza do przedstawienia, nad problemami poruszonymi w 

tekście,   prace   nad   przedstawieniem.   Niekiedy   tekst   nie   jest   zapożyczany   z   repertuarów 

teatralnych   czy   kanonu   literatury,   ale   powstaje   w   ramach   procesu   terapeutycznego.   Jest 

pisany przez więźniów. Ten etap  rozwija  potencjał osobisty

36

, czyli  umożliwia  wgląd w 

siebie, uruchamia sferę samopoznawczą. Ale i samowychowawczą – rozumianą binarnie, jako 

wychowywanie siebie poprzez samodefiniowanie się, jak i poprzez określenie relacji z innymi 

uczestnikami warsztatów teatralnych i ze światem podczas spektaklu. Toteż stadium pierwsze 

jak   i   kolejne   rozwijają  potencjał   społeczny.   Drugie   stadium   to   wystawienie   sztuki, 

podzielenie się z widzami  swoją pracą, stanięcie przed odbiorcami w pozycji podmiotów 

twórczych,   którzy   chcą   coś   powiedzieć.   Wówczas   więźniowie   są   aktorami,   a   nie   tylko 

osadzonymi w zakładzie karnym.   Potencjał społeczny ujawnia się podczas pracy z innymi 

nad sztuką, ale i podczas kontaktów z widzami – pozwala na budowanie związków opartych 

na zaufaniu, uczciwości, zrozumieniu. Trzecie stadium to reakcja widzów determinowana 

przez twórców, która wspiera  potencjał polityczny. Publiczne wyrażanie własnych opinii i 

performatywne zaangażowanie widza w aktywny odbiór i czynną debatę społeczną umożliwia 

aktorom wywarcie wpływu na otaczającą ich rzeczywistość. Toteż przedstawienie więzienne 

za   Czapówem   i   Normanem   Fentonem   można   określić  metodą   wpajania   określonych 

35

 Czesław Czapów, Wychowanie resocjalizujące. Elementy metodyki i diagnostyki, Warszawa: Państwowe 

Wydawnictwo Naukowe 1978, s. 238.

36

 Za: Sara Clifford, Anna Herrmann, op. cit., s. 17.

22

background image

wzorców osobowych, czy też lepiej powiedzieć - określonych postaw. Osadzony odkrywa 

siebie, opowiada o sobie jako o człowieku a nie przestępcy, czyni swoje życie jawnym

37

. 

Tłumaczy swój czyn czy też przeprasza za niego. Najważniejszym celem terapeutycznym jest 

jednak   samowychowanie,   stawianie   przed   sobą   kolejnych   wymagań,   samokontrola   i 

samoocena,   wytworzenie   prospołecznej   postawy.   Dla   widzów   terapeutyczne   ma   być 

rozpoznanie w osadzonym człowieka i próba zrozumienia go, nie oceniania przez pryzmat 

klisz   i   stereotypów,   ale   popatrzenie   na   niego   jako   indywiduum.   Właśnie   taką   podwójną 

funkcję   spełniło   przedstawienie   przygotowane   przez   osadzone   w   Zakładzie   Karnym   w 

Lublińcu.

Więźniarki, uczestniczki programu „Praca i godne Życie Kobiet Ofiar Przemocy

38

, 

zaadaptowały na scenę scenariusz napisany i wyreżyserowany przez jedną z osadzonych, 

Barbarę  Rożniatowską.  W  Węzłach  życia  autorka  opisała  swoją historię  i historie  innych 

więźniarek. Spektakl przedstawia historię kobiety bitej i poniżanej przez męża i córki, ofiarę 

swojej adaptacyjnej matki. Ma na celu wytłumaczenie, dlaczego osadzone dopuściły się aktu 

mordu   na   najbliższych   –   przyczyną   zbrodni   były   bowiem   zbrodnie   popełniane   na   nich: 

maltretowanie fizyczne i psychiczne. Osadzone nie usprawiedliwiają się w tekście, nie proszą 

o wybaczenie, jedynie obnażają siebie, czynią swoje życie jawnym. Dla nich przedstawienie 

nie było tylko grą, ale ekshibicjonistycznym performowaniem własnego życia, przeniesieniem 

rzeczywistości na deski teatralne. Uczestnictwo w terapeutycznych warsztatach teatralnych 

pozwoliło   im   nie   tylko   spojrzeć   z   dystansu   na   swoje   życie,   ale   na   zrozumienie   siebie, 

ponowne przeżycie tego, co było, ale i zdobycie nowego doświadczenia, mówienie o traumie 

i   wierzenie   w   terapeutyczny   i   katarktyczny   sens   publicznego   obnażania   siebie.   To   także 

możliwość zrozumienia tego, co było.   Szansa na odbudowanie wiary w siebie, znalezienia 

siły do podjęcia  decyzji,  co dalej  zrobić ze swoim życiem,  odbudowanie  wiary w swoje 

możliwości,   poczucie   własnej   wartości,   zrozumienie   roli   kobiety   w   społeczeństwie.   Faza 

przygotowawcza  przedstawienia  i drugie stadium,  czyli  występ  – a w przypadku  aktorek 

Węzłów   życia    występy   –   to   możliwość   omówienia   z   innymi   własnych   doświadczeń 

związanych z przemocą, które pozwala na przełamanie wstydu i osamotnienia, budowanie 

postawy zaufania wobec innych i siebie. 

37

 Za: jedna z reguł organizacji byłych alkoholików, narkomanów, przestępców i prostytutek Synanon.

38

 http://www.partnerstwo.cpk.org.pl/index.php/otworz/strone/na/drukuj/numer/246

23

background image

Jak podkreślają autorki projektu "Praca i Godne Życie dla Kobiet Ofiar Przemocy” 

zajęcia   teatralne   były   „nowatorską   metodą   pracy   terapeutycznej”

39

  Ów   epitet   nowatorski 

wskazuje na fakt, iż w Polsce wciąż bardzo rzadko sięga się do terapii poprzez teatr i niweluje 

się   ogromny   wpływ   i   potencjał   teatru.   Jak   podkreślają   dalej   autorki   projektu:   „Pomimo 

początkowych obaw doświadczenie CPK dowiodło, że w przypadku kobiet będących ofiarami 

przemocy   jest   to   metoda   niezwykle   skuteczna,   gdyż   pomaga   im   nie   tylko   odzyskać 

równowagę   psychiczną,   ale   również   nabyć   umiejętności   potrzebne   do   lepszego 

funkcjonowania   w   sferze   publicznej   i   na   rynku   pracy   (uczy   asertywności,   umiejętności 

przełamywania  tremy i radzenia  sobie  z wystąpieniami  publicznymi).  Udział w zajęciach 

grupy   teatralnej   ma   nie   tylko   walory   terapeutyczne,   ale   też   szkoleniowe   i   edukacyjne   - 

zarówno   dla   ich   uczestniczek,   jak   i   dla   szerokiej   publiczności.   Ważne   jest,   żeby   grupy 

teatralne były prowadzone przez   zaangażowane i mające w tej dziedzinie doświadczenie 

psycholożki i specjalistki od dramy”. Jedna z uczestniczek projektu stwierdziła natomiast: 

„...w tej grupie teatralnej, więc to jest tak bardzo istotne, że ten proces był szybki, intensywny 

i taki rzeczywiście zmieniający optykę. To nie było siedzenie i rozważanie >>Panie, co ja 

przeżyłam<<,   tylko   to   były   działania,   które   rzeczywiście   zmieniały   i   sposób   myślenia   i 

sposób   działania.   Jest   to   rzeczywiście   bardzo   skuteczna   forma   terapii".   Inna   z   aktorek 

wyznaje: „...po prostu spektakl jest na tyle czytelnym przekazem. To jest najlepsze. To jest 

sprawa prosta: można przeczytać dziesięć tomów cegieł i nic się nie będzie się wiedziało tak 

naprawdę. Po takim jednym spektaklu to się po prostu i rozumie i czuje, i wszystko jest jasne, 

człowiek nie ma wątpliwości, co tu jest, jak to powinno wyglądać, można jak krowie na rowie 

tłumaczyć   nie   wiadomo   ile   czasu   i   nic,   a   spektakl   załatwia   sprawę   błyskawicznie."   Dla 

autorki tekstu i reżyserki spektakl był terapią i misją. „Bo ludzie żyją tak, jakby przemocy nie 

było. Są głupi i ślepi na to, co się wokół dzieje. I tylko potem tak łatwo człowieka oceniają. 

Zabójczyni i tyle. A przecież człowiek nie rodzi się z gruntu zły. I my w tej sztuce o tym  

właśnie opowiadamy. O tym są Węzły życia. Może po ich obejrzeniu takich, jak my będzie 

mniej?”. W swoich wypowiedziach autorki projektu i wykonawczynie  zwracają uwagę na 

binarny kierunek procesu terapeutycznego – to terapia wewnętrzna - dla aktorek, ale i misja 

przekazania   pewnych   prawd   publiczności,   zatem   i  terapia   zewnętrzna  -   z   myślą   o 

39

http://www.google.com/search?q=Praca+i+godne+

%C5%BCycie+dla+kobiet+ofiar+przemocy&rls=com.microsoft:pl:IE-SearchBox&ie=UTF-8&oe=UTF-
8&sourceid=ie7&rlz=1I7SKPB_pl

24

background image

odbiorcach. To wezwanie do innych kobiet, aby szukały pomocy, a nie trwały w piekle życia 

rodzinnego.

W   przedstawieniach   przygotowywanych   przez   więźniarki   Zakładu   Karnego   w 

Lublińcu   wykorzystuje   się   technikę   Jonathana   Foxa

40

  który,   zainspirowany   psychodramą 

Jakuba Moreno, stworzył w 1974 roku  teatr playbacku

41

  (playback theatre). W tworzenie 

spektaklu włączeni są wszyscy widzowie. Spośród publiczności lub danej grupy wyłania się 

narratora, który opowiada swoją osobistą historię. Aktorzy ją odgrywają. Narrator obserwuje 

scenkę z boku, aby móc ją modyfikować, dopowiadać, poprawiać, uzupełniać o dodatkowe 

informacje,   które   pozwalają   wykonawcom   na   kolejne   budowanie   zaimprowizowanych 

scenek. Osobna grupa przygotowuje muzykę również w oparciu o improwizację. Technika 

playbacku   zawiera:   rozgrzewkę;   wywiad   z   narratorem;   budowanie   sceny;   wyłonienie 

ważnego wątku, tematu; korektę climaxu w scenie; transformację sceny oraz muzykę. Co 

istotne, to obce osoby improwizują scenkę, wcielają się w bliskie osoby narratora. 

I właśnie metodę  odgrywania na scenie roli koleżanek powielili autorzy spektaklu 

Zapach   dzikiej   róży.  W   spektaklu   dwanaście   skazanych   przeżywa   na   scenie   tragedie 

współwięźniarek   i   opowiada   ich   historie.   Równocześnie   odtwarza   historię   innych   kobiet, 

które zajmują miejsca na widowni. „Kiedyś myślałam, że tylko ja mam takie problemy. Teraz 

wiem, że się myliłam. Po spektaklach często przychodzą do nas kobiety, które mają podobne 

problemy” – wyznaje jedna z aktorek. Wedle skazanych teatr terapeutyczny jest najlepszą i 

najbardziej   efektywną   metodą   terapeutyczną.   „Efekty   pozostałych   programów 

resocjalizacyjnych   są   w   porównaniu   z   teatrem   terapeutycznym   znikome”   –   twierdzą 

uczestniczki terapii. Wcielanie się w rolę koleżanki pozwala na zdystansowanie się wobec 

siebie, poznanie siebie, ale również na zrozumienie współosadzonej i otwarcie na problemy 

innych. Osoby z widowni zaś wyznają, iż przedstawienia przygotowane przez więźniarki z 

Lublińca zmuszają ich do refleksji i przemyśleń. To także szansa dla przytłumionej grupy 

ofiar przemocy w rodzinie na wykrzyczenie, performowanie i opowiedzenie swojej historii 

podmiotowym głosem narratora.

40

 Jonathan Fox, Playback Theater, The Community Sees Itself, [w:] Drama Book specialists, Schatner C. & 

Courtney R., “Drama in therapy” vol. II Adults.

41

 Technika ta bliska wydaje się być ustawieniom rodzinnym Berta Hellingera. Niemiecki psychoterapeuta 

uważa, że obca osoba, postawiona w danej sytuacji, w danym kręgu rodzinnym, będzie miała takie same 
odczucia, emocje, jak osoba, na jakiej miejscu się znalazła.

 

25

background image

Z marginesu do środka

 

 

42

   – tworzenie siebie

 

 

Potencjałem   społeczno-politycznym   charakteryzuje   się   również   terapia   teatrem 

skierowana   do   tzw.   trudnej   młodzieży.   Uczestniczenie   w   terapeutycznych   warsztatach 

teatralnych umożliwia nie tylko zagospodarowanie wolnego czasu, ale również odreagowanie 

codziennego stresu i zrozumienie przyczyn swojego zachowania. W tym celu między innymi 

został założony w 1987 roku przez stowarzyszenie Leaveners Teatr Milowego Kroku mający 

badać   przyczyny   bezdomności   i   przemocy   wśród   młodzieży   (14-25   lat)   oraz   szukać   za 

pomocą dramy i teatru sposobów radzenia sobie z nią. Zespół teatru współpracuje z MOPS, 

szkołami,   klubami   i   schroniskami   młodzieżowymi   w   wielu   miejscach   w   Anglii.   Jego 

działalność opiera się na założeniu,  iż każdy posiada w sobie potencjał twórczy,  którego 

uwolnienie ma uzdrawiający wpływ na jednostkę, jej otoczenie oraz społeczeństwo w ogóle. 

Podczas   spotkań   z   młodzieżą   wyłania   się   ważne   dla   nich   tematy,   o   których   chcieliby 

podyskutować   na   forum   społecznym.   Następnie   powstaje   scenariusz,   który   na   drodze 

improwizacji, analiz i ćwiczeń scenicznych umożliwia aktorom opowiedzenie o sobie oraz 

poznanie   samego   siebie.   Bardzo   istotnym   zadaniem   Teatru   Milowego   Kroku   jest   próba 

zsolidaryzowania młodzieży różnego pochodzenia, posiadających odmienne doświadczenia, 

często   również   osób   z   uzależnieniami,   mającymi   kontakty   ze   światkiem   przestępczym, 

bezrobotnymi   i   bezdomni.   Toteż   podstawowy   cel   warsztatów   teatralnych   to   nauczanie 

otwartości, tolerancji oraz zasad współpracy.

  Bardzo podobne cele stawia przed sobą krakowski Teatr Ludowy, który prowadzi 

działalność   terapeutyczno-wychowawczą   poruszając   temat   narkomanii,   przemocy,   braku 

tolerancji. Na Scenie Nurt wystawiane są przedstawienia terapeutyczne oparte o autorskie 

dramaty poruszające zagadnienia bliskie młodzieży nowohuckiej, po których odbywają się 

warsztaty,  dyskusje, spotkania dyrektora i dramatopisarki z widzami i rozmowy na temat 

metod zapobiegania agresji, uzależnień, ale również emocji, szukanie odniesień do własnych 

doświadczeń   życiowych,   rozmów   pełnych   rozwagi   nad   postawami   i   wyborami 

42

 Hasło zapożyczone z europejskiego festiwalu arteterapii – III Festiwal Arteterapii w Bańskiej Bystrzycy

26

background image

dramatycznych protagonistów. Bardzo znanym przedsięwzięciem programu „Terapia poprzez 

sztukę” Teatru Ludowego było przygotowanie przedstawienia Romeo i Julia, w którym to w 

rolę   Capulettich   wcielili   się   skinheadzi   a   w   rolę   Monteccich   punki.   Jak   wyznaje   Jerzy 

Fedorowicz to przedstawienie było rodzajem traktatu. Reżyser umożliwił młodym ludziom 

przygotowanie spektaklu, opowiedzenie o sobie, wypełnienie czasu wolnego, a  oni w zamian 

obiecali spokojne zachowanie i nie płoszenie widzów Ludowego chuligańskimi wybrykami. 

Jak podkreślają twórcy programu: użycie terminu terapia umożliwia im trafianie do różnych 

środowisk, rozszerzenie spektrum działania teatralnego oraz oddziaływanie na te osoby, które 

zwykle   nie   uczęszczają   do   teatru.   Magia   teatru,   emocje   towarzyszące   recepcji   dzieła 

teatralnego   mają   wartość   terapeutyczną.   Widz   dostaje   szansę   na   stanie   się   mimowolnym 

świadkiem i współuczestnikiem aktu terapeutycznego. Dla aktorów i odbiorców to szansa do 

zasadniczej   zmiany   stosunku   do   samego   siebie,   aby   chcieli   i   umieli   tworzyć   samego 

siebie

43

, która odbywa się za pośrednictwem tzw. terapii kreatywnej.

Terapia kreatywna

Terapia   kreatywna,   tzw.  rewalidacja   twórcza  polegająca   na   oddziaływaniu   za 

pomocą   różnych   artystycznych   mediów   w   celach   terapeutycznych,   diagnostycznych   oraz 

wychowawczych,   resocjalizujących,   rehabilitujących   i   uspołeczniających,   to   termin 

wykorzystywany   przede   wszystkim   przez   psychiatrów,   który   z   powodzeniem   może   być 

przetransponowany do innych gałęzi terapii wykorzystujących arteterapię czy terapię teatrem. 

Terapia   kreatywna   bowiem   zakłada,   iż   zmiana   terapeutyczna   zostanie   wywołana   przez 

medium artystyczne, które umożliwi uzewnętrznienie tego, co ukryte oraz zachęci pacjenta do 

artystycznej   formy   odpowiedzenia   na   pytanie   o   sens   życia,   znalezienie   motywacji   do 

działania   i   wyrażania   swojej   istoty.   Aby   terapia   kreatywna   doprowadziła   do   poprawy 

samopoczucia, znalezienia nowej jakości życia, pogłębienia znajomości świata i siebie oraz 

nawiązania   kontaktu   z  otoczeniem,  muszą   zostać  spełnione  trzy  podstawowe   warunki   tej 

terapii: wolność i samodzielność działania oraz wpływanie na otoczenie i determinowanie 

43

  Za:  Lucyna  Maksymowicz,  Aktor, instruktor czy animator – to zawsze nauczyciel  wspomagający rozwój  

dziecka, [w:] Teatr a dziecko specjalnej troski, red. Mirosław Gliniecki, Lucyna Maksymowi, Słupsk: Słupski 
Ośrodek Kultury & Teatr STOP z Koszalina 1999.

27

background image

jego postaw. Ponadto terapia ta zakłada, iż człowiek potrafi uczyć się przez całe życie, a akt 

twórczy jest podstawową funkcją każdego człowieka. W ramach terapii kreatywnej wymienia 

się   obok   muzykoterapii   i   plastykoterapii   również   dramatoterapię   (psychodramę   Jakuba 

Moreno oraz Teatr Playbacku Foxa) oraz choreoterapią. Można z powodzeniem dodać do 

tych form terapeutycznych również terapię teatrem.

Metodę tę z powodzenie stosuje Oddział Dzienny Katedry Psychiatrii CM UJ, który 

od   1983   roku   wykorzystuje   podczas   terapii   grupowej   elementy   teatru   terapeutycznego. 

Początkowo   były   to   godzinne   zajęcia   z   dramoterapią,   następnie   wprowadzano   techniki 

teatralne   podczas   obozów   terapeutycznych,   aż   powołano   grupę   teatralną.   Grupa   teatralna 

funkcjonuje   obok   innych   grup   ambulatoryjnych:   dyskusyjnej,   psychodramatycznej, 

plastycznej i religijnej w ramach terapii grupowej. Jak zauważają twórcy, zajęcia z teatru 

terapeutycznego łączą elementy głębszej psychoterapii z indywidualną pracą. Podobnie jak to 

miało miejsce w zakładach karnych, tak i tutaj można wyróżnić te same stadia pracy: to praca 

nad rolą połączona  z treningiem  umiejętności prospołecznych. Ten etap to często dla 

pacjenta inspiracja do głębszych refleksji nad sobą, próba poznania siebie, określenia się. To 

także możliwość zmiany, pracy nad relacjami z innymi, uczestnictwo w grupie wsparcia. W 

tym pierwszym stadium Anna Bielańska, autorka książki  Teatr, który leczy, wyróżnia kilka 

funkcji.   To,   po   pierwsze,   zrozumienie   siebie,   innych   i   wzajemnych   relacji.   Analiza   i 

utożsamienie się z sytuacją dramatu prowadzi tu do refleksji nad podstawami, wyborami, 

wartościami  reprezentowanymi   przez  osobę dramatu   a  następnie  pacjenta.  „Wydaje  się  – 

pisze Bielańska – iż dla osób chorych na schizofrenię jest to bezpieczny sposób zagłębiania 

się   w   swoim   świecie   wewnętrznym.   Sztuka   ze   swoją   historią   jest   dla   pacjenta/aktora 

rzeczywistością pośredniczącą

44

. I dalej autorka przywołuje przykład aktorki odgrywającej 

główną rolę w przedstawieniu Lizystrata, która otworzyła się na terapię dopiero po udziale w 

warsztatach teatralnych. 

Lizystrata Arystofanesa to historia silnej kobiety, która, aby zapobiec ciągłym wojnom 

prowadzonym   pomiędzy   Grecją   a   Spartą,   namawia   kobiety   z   obu   miast-państw   do 

odmówienia mężczyznom wspólnego sypiania i wszelkich uciech erotycznych aż dopóki nie 

zaprzestaną walki orężnej.   Dramat ten zatem w jednej strony opowiada o sporze kobiet z 

mężczyznami, cechach/gender kobiecym i męskim, z drugiej podejmuje wątek agresji i seksu, 

44

 Anna Bielańska, Teatr, który leczy, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2002, s. 86.

28

background image

jak i gry pomiędzy wojną a polityką,  a wszystko  to w konwencji komediowej, która ma 

doprowadzić do happy endu – czyli kresu wojen i znalezieniu się mężczyzn  w objęciach 

stęsknionych kobiet. 

Wiktoria, odgrywająca rolę Lizystraty, schizofreniczka, pełna wewnętrznego chaosu i 

bojaźni,  nie  potrafiła   otworzyć  się  na   żadną  formę   terapii.  Dopiero   wcielanie  się   w rolę 

podobnej do siebie charakterologicznie Lizystraty – kobiety silnej, zdecydowanej, atrakcyjnej 

idealistki – pozwoliło jej na ujawnienie i nazwanie swoich uczuć. Na odnalezienie w sobie 

atutów protagonistki dramatycznej. Rola dała jej bezpieczeństwo mówienia o gniewie, agresji, 

złości i nienawiści. Pozwoliła na buntowanie się, negowanie istniejących schematów, snucie 

fantazji seksualnych. Obudziła w niej wiarę w siebie. Jak pisze Bielańska – rola Lizystraty 

była   punktem   zwrotnym   w   terapii   Wiktorii   jako   rezultat   aktywności   w   grupie   teatru 

terapeutycznego. To właśnie identyfikacja z rolą, uruchomienie wyobraźni i utożsamienie się 

z fikcyjną postacią pozwoliły pacjentce na otwarcie się. Jak zauważają Sara Clifford i Anna 

Herrmann:   „W   sferze   wyobrażeniowych   doświadczeń   odgrywamy   role   innych   osób   i 

przeżywamy różne sytuacje, dzięki czemu wzrasta nasza świadomość samych siebie, innych 

ludzi   oraz   świata,   w   którym   żyjemy.   Drama   [czy   przygotowywanie   roli]   da[ją]   (…) 

możliwość   rozstrzygania   dylematów   moralnych,   wyrażania   uczuć,   rozwijania   własnej 

kreatywności, poznawania nowych idei i dróg życiowych

45

. W postać dramatyczną aktorzy 

wcielają   własne   doświadczenia,   emocje,   lęki   oraz   pragnienia.   Toteż   atutami   teatru 

terapeutycznego  będzie  prawda,  rzeczywistość  i zmysłowość.  Są to takie  elementy,  które 

współczesny   teatr   stara   się   wykorzenić,   poddać   pod   wątpliwość   i   zastąpić   jawnym 

odgrywaniem, podważaniem rzeczywistości, która w postmodernistycznym teatrze uważana 

jest   za   nieistniejącą,   albowiem   jest   jedynie   performowana,   oraz   zastąpić   racjonalną, 

hermeneutyczną  analizą struktury (bo nie zawsze treści) przedstawienia. Tymczasem teatr 

terapeutyczny, w moim odczuciu, wciąż pracuje na starej metodzie Stanisławskiego opartej na 

autentycznym   przeżywaniu,   szukaniu   emocji   we   własnych   doświadczeniach   oraz 

improwizacji. „Jednym z fenomenów teatru [terapeutycznego] – pisze Maria Schejbal -  jest 

(…)   możliwość   prawdziwego   przeżywania   emocji   przez   aktora.   In   więcej   autentycznych 

45

 Sara Clifford, Anna Herrmann, Teatr przebudzenia. Strategie Milowego Kroku. Praktyczny przewodnik dla  

instruktorów prowadzących zajęcia teatralne z młodzieżą, tłum. Renata van de Logt, Warszawa, Łódź: 
Wydawnictwo mała litera, Wydawnictwo Cyklady 2003, s. 16.

29

background image

emocji w budowanych postaciach i sytuacjach, tym bardziej przekonywująca i wiarygodna 

staje się rzeczywistość przedstawiana na scenie

46

.

Terapia teatrem rozumiana jako terapia kreatywna polega na terapii dialogiem: 

dialogiem   pomiędzy   aktorem   i   jego   „ja”   umożliwiającym   scalenie   lub   rozpoznanie 
różnych obliczy swojej tożsamości, emancypację jednostki, dialogiem pomiędzy aktorem 
a   innymi  uczestnikami   warsztatów   czy   prób   teatralnych,   który   ma  doprowadzić   do 
wytworzenia się communitas
. To również dialog pomiędzy aktorem a widzem i widzem a 
aktorem,   który   posiada   potencjał   społeczno-polityczny,   upodmiatawia   jednostkę   i 
umożliwia jej wyjście z obszaru marginesu do środka platformy społecznej. Ale to także 
dialog pomiędzy światem aktora (często różnym od codziennego) a światem codzienności 
(celowo   nie   używam   tu   określenia   świat   rzeczywistości,   albowiem   zakładam 
równoprawność   tych   światów   oraz   określenia   prawdy   i   realności).   Jak   zauważa 
psychiatra   i   filozof   Andrzej   Kowal   w   artykule   zamieszonym   w   Internecie   sens   tego 
dialogu sprawnie zwerbalizował Johannes Junker. „Terapia kreatywna – pisze Junker – 
pomaga   człowiekowi   odnaleźć   się   w   jego   starym   świecie   w   nowy   sposób.   Terapia 
kreatywna wprowadza go w nowe obszary przeżywania, działania i myślenia, aby na 
nowo móc badać powstające konflikty, objaśniać i zmieniać je z nowej perspektywy, z 
punktu widzenia niezwykłej drogi

47

. Drogą zaproponowaną przez terapię teatrem jest 

dialogiczne działanie aktorskie, które prowadzi do odnalezienia siebie poprzez scalenie 
dwóch światów – świata pacjenta i świata codzienności, starego z nowym. Toteż terapia 
teatrem będzie miała to samo zastosowanie co rytuał rozumiany po Girardowsku czy 
Turnerowsku jako obrzęd przejścia mający wyrazić wnętrze człowieka, umożliwiający 
odnalezienie nowego „ja”, wzmocnienie swojej tożsamości, klucz do zrozumienia siebie. 
Samowiedza osiągnięta w stanie uświęconym, odnoszącym się do stanu nieistniejącego w 
codzienności,   integracja   z   sobą   osiągnięta   na   drodze   integracji   minionego   starego 
porządku   z   nowym.   Rytuał   jest   tutaj   niczym   w   teorii   Durkheima   czynem 
determinowanym przez emocje, rodzajem odnowy moralnej możliwym do osiągnięcia 
tylko w atmosferze communitas
. Ponadto siła owego rytuału tkwi w tym, iż fascynuje nie 
tylko bezpośrednich uczestników obrzędu, ale również widzów i próbuje zaprowadzić 
ład   jednocząc   odbiorców   wokół   rytuału.   Wykorzystanie   elementów   rytuału   ma   być 
jednym   ze   sposobów   emocjonalnego   zaangażowania   widza,   zmienienia   wydarzenia 
teatralnego   w   rodzaj   spotkania   z   odbiorcą,   ale   także   wywołania   efektu   katharsis   u 
odbiorcy.

I właśnie owa rytualność, dialogiczność i emancypacyjność terapii teatrem jest 

tak fascynująca, wedle mnie. To, co również pasjonuje, to połączenie teorii z praktyką, 
obszaru codzienność ze sferą sztuki, próba wieloperspektywicznej definicji człowieka i 
społeczeństwa.   Atmosfera   spotkania   i   dialogu,   która   towarzyszy   wydarzeniom 
teatralnym.

46

 Maria Schejbal, op. cit., s. 26.

47

 http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/spotkanie_chorego1.html

30

background image

W   ramach   niniejszego   tekstu   skupiłam   się   jedynie   na   terapii   teatrem 

rozumianym   jako   teatr   dramatyczny.   Równie   interesującym   i   pociągającym   jest 
zagadnienie   choreoterapii,   która   wykorzystuje   taniec   i   ruch   w   procesie   fizycznej   i 
psychicznej integracji cielesnej, odwołując się do rozmaitych koncepcji ciała i cielesności 
człowieka. Choreoterapia łączy bowiem psychoanalityczne myślenie, psychologię „ja”, 
psychodramę, terapią Gestalt z koncepcją ruchu Rudolfa von Labana, który wierzył w 
ekspresyjne możliwości ciała każdego człowieka i opisywał ruch jako czasoprzestrzeń 
człowieka   uzależnioną   od   indywidualnej   ekspresji   i   energii.   Wartałoby   wymienić 
również   chociaż   metodę   dramy   Jakuba   Moreno,   która   wykorzystuje   naturalną 
umiejętność   wchodzenia   człowieka   w   rolę   angażując   uczestnika   terapii   fizycznie, 
emocjonalnie   i   intelektualnie   oraz   dramatoterapię   rozumianą   jako   tworzenie   i 
odgrywanie dramatów terapeutycznych, które to pragnę opisać i zdefiniować. Chcąc 
wyczerpać maksymalnie temat terapii teatrem zmuszona byłam  zrezygnować z analizy i 
interpretacji   pozostałych   form   terapii   poprzez   teatr   rozumiany   już   nie   jako   teatr 
dramatyczny czy dramatyzowany ale jako teatr tańca, teatr odtwarzający scenariusze 
dramatyczne   czy   metody   wywodzące   się   z   teatru   i   nawiązujące   do   idei   teatralizacji 
codzienności.

Bibliografia:

1.

Arteterapia drogą wyjścia z izolacji osób niepełnosprawnych: materiały  

pokonferencyjne, red. B. Sochal, Warszawa: Fundacja Wspólna Droga - United Way 
Polska Organizacja Pożytku Publicznego 2008.

31

background image

2.

Arystoteles, Poetyka, przełożył i opracował Henryk Podbielski, Wrocław - Warszawa- 

Kraków- Gdańsk – Łódź: Biblioteka Narodowa 1983.

3.

Bielańska A., Teatr, który leczy, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 

2002.

4.

Broszkiewicz B.,  Jarek J., Warsztaty edukacji teatralnej – teatr dziecięcy, Wrocław: 

Wydawnictwo Europa 2003.

5.

Clifford S., Herrmann A., Teatr przebudzenia. Strategie Milowego Kroku. Praktyczny 

przewodnik dla instruktorów prowadzących zajęcia teatralne z młodzieżą, tłum. R. 
van de Logt, Warszawa, Łódź: Wydawnictwo mała litera, Wydawnictwo Cyklady 
2003.

6.

Czapów Cz., Wychowanie resocjalizujące. Elementy metodyki i diagnostyki

Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe 1978.

7.

Duda A., Teatr realności. O iluzji i realności w teatrze współczesnym, Gdańsk: 

słowo/obraz terytoria 2006

8.

Fox J., Playback Theater, The Community Sees Itself, [w:] Drama Book specialists

Schatner C. & Courtney R., “Drama in therapy” vol. II Adults.

9.

Gajda K.A., Przypadek Brzydkiego kaczątka [w:] „Język Polski w Szkole IV-VI” nr 1 

2010/2011.

10.

Gilroy A., Arteterapia – badania i praktyka, tłum. S. Sonczyński, Łódź: 

Wydawnictwo Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi 2009.

11. Grzebyk E., Kurs z zakresu terapii przez sztukę, Wrocław 1999.

12.

Kapiszewski J., Sygitowicz Sierosławska K., Wychowanie przez sztukę i arteterapia  

jako preludium na agresję i przemoc. Teatr w działaniach profilaktyczno-
wychowawczych
, Słupsk 2008.

13.

Kościelska M., Oblicza upośledzenia, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN 

2000.

14. Kranc M. 

15.

Maffesoli M., Czas plemion: schyłek indywidualizmu w społeczeństwa 

ponowoczesnych, tłum. M. Bucholc, Wydawnictwo Naukowe PWN 2008.

16.

Maksymowicz L., Aktor, instruktor czy animator – to zawsze nauczyciel  

wspomagający rozwój dziecka, [w:] Teatr a dziecko specjalnej troski, red. M. 

32

background image

Gliniecki, L. Maksymowi, Słupsk: Słupski Ośrodek Kultury & Teatr STOP z 
Koszalina 1999

17.

Mead H., Sens sztuki, tłum. K. Tarnowska, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo 

Naukowe 1994.

18.

Mead H., Wychowanie przez sztukę, tłum. A. Trojanowska-Kaczmarska, Adres 

wydawniczy Wrocław : Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo Polskiej 
Akademii Nauk, 1976.

19.

Molicka R., Płaszczyzna struktury społecznej – podstawowe mechanizmy i zjawiska 

tworzenia się małej grupy społecznej, [w:] R. Molicka, M. Schejbal, Teatr i terapia. 
Proces artystyczny – proces grupowy
, Bielsko-Biała: Bielskie Stowarzyszenie 
Artystyczne Teatr Grodzki 2006.

20.

Natanson T., Wstęp do nauki muzykoterapii, Wrocław: Ossolineum -- Wydawnictwo 

Polskiej Akademii Nauk 1979.

21.

Ochse R.A., Before the gates of excellence. The Determinants of Creative Genius

Cambridge: University Press 1990.

22.

Osten S., Unga Klara, Stockholm: „Medea’s Children” – A Children’s Tradegy, [w:] 

Childre’s Theatre in Sweden, ed. by Fridell Lena, Stockholm: The Swedish Centre of 
the ITI 1979.

23.

Schejbal M., Płaszczyzna zadaniowa – mechanizmy i zjawiska w procesie tworzenia  

dzieła teatralnego [w:] R. Molicka, M. Schejbal, Teatr i terapia. Proces artystyczny – 
proces grupowy
, Bielsko-Biała: Bielskie Stowarzyszenie Artystyczne Teatr Grodzki 
2006.

24.

Siodmiak K., Perspektywa dialogowego "ja" w arteterapii [w:] Arteterapia w 

medycynie i edukacji, red. W. Karolak, B. Kaczorowska, Łódź: Wyższa Szkołą 
Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi 2008.

25.

Szczepańska M., Edukacja teatralna w kontekście poszukiwać pedagogicznych [w:] 

Teatr a dziecko specjalnej troski,  red. M. Gliniecki, L. MaksymowiczSłupsk: 
Słupski Ośrodek Kulutyr & Teatr STOP z Koszalina 1999.

26.

Szulc W., Kulturoterapia – wykorzystanie sztuki i działalności kulturowo oświatowej  

w lecznictwie, Poznań : Wydawnictwa Uczelniane AM, 1994.

27.

Szulc W., Sztuka i terapia, Warszawa: Centrum Metodyczne Doskonalenia 

Nauczycieli Średniego Szkolnictwa Medycznego 1993.

28.

Szulc W., Sztuka w służbie medycyny, Poznań: Wydawnictwo DWU AM im. Karola 

Marcinkowskiego 2001.

33

background image

29.

Siemień K., Arteterapia – w poszukiwaniu wewnętrznego światła, [w:]  Arteterapia w 

edukacji i rozwoju człowieka, red. M. i T. Siemień, Wrocław: Wydawnictwo Naukowe 
Dolnośląskiej Szkoły Wyższej 2008.

30.

Turner V., Gry społeczne, pola i metafory. Symboliczne działanie w społeczeństwie

tłum. W. Usakiewicz, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego  2005.

31.

Wojnar I., Sztuka jako podręcznik życia, Warszawa 1984, s. 42.

34