background image

Ks. Marek Chmielewski 

JAN PAWEŁ II — MISTRZ DUCHOWY

 

 
Truizmem jest stwierdzenie, że Jan Paweł II był i wciąż pozo-

staje  dla  współczesnych  niekwestionowanym  mistrzem  ducho-
wym. Należałoby jednak zapytać, czym Papież z Polski zasłużył 
sobie na tak zaszczytne miano i w jaki sposób spełniał misję du-
chowego przewodnictwa wobec poszczególnych osób, narodów 
i  całej  ludzkości?  Jest  to  rozległy  temat  zasługujący  na  osobne 
opracowanie.  Niemniej  jednak  odpowiedź  na  postawione  pyta-
nie można znaleźć w słowach jego poprzednika — papieża Paw-
ła  VI,  który  w  adhortacji  o  ewangelizacji  w  świecie  współcze-
snym pt. Evangelii nuntiandi (8 XII 1975) zauważył, że „człowiek 
naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a 
jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami” (nr 41). 

Jan Paweł II podczas całego swego pontyfikatu, a szczególnie 

w ostatnich chwilach życia, cieszył się zaangażowaną obecnością 
i  zaufaniem  ze  strony  młodzieży.  Fenomen  ten  znajduje  wyja-
śnienie właśnie w tym, że był nie tylko nauczycielem duchowo-
ści, ale zarazem jej świadkiem. Uczył tego, co sam przeżył i prze-
żywał to, czego nauczał. 

————————— 

  Odczyt  wygłoszony  w  Wyższej  Szkole  Handlowej  im.  A.  Gieysztora  w 

Pułtusku  podczas  Międzynarodowej  Konferencji  pt.  „Ideolodzy,  kapłani  i 
przywódcy Europy” (10-11 IX 2005), opublikowany w: Dokąd zmierza Europa — 
przywództwo — idee — wartości
, red. H. Taborska, J. S. Wojciechowski, Pułtusk 
2007, s. 375-383. 

background image

1.

 

J

AN 

P

AWEŁ 

II

 NAUCZYCIEL DUCHOWOŚCI

 

Analiza  dokumentów  Papieża,  począwszy  od  pierwszej  en-

cykliki Redemptor hominis (z 4 III 1979) aż po ostatni List do Ka-
płanów na Wielki Czwartek 2005 roku wykazuje żywe zaintere-
sowanie  Jana  Pawła II  duchowością  w ogóle,  a w  szczególności 
życiem  duchowym,  branym  w  aspekcie  teologicznym.  Ponadto 
nie  trudno  dostrzec,  że  w  kolejnych  jego  dokumentach  coraz 
częściej  pojawia  się  typowa  dla  teologii  duchowości  terminolo-
gia. Pod koniec zaś pontyfikatu papieskie wystąpienia wyraźnie 
oscylowały  wokół  zagadnień  świętości,  doskonałości,  rozwoju 
duchowego itp. Widać to zwłaszcza w encyklice o Duchu Świę-
tym Dominum et Vivificantem (z 18 V 1986), w posynodalnych ad-
hortacjach o przygotowaniu do kapłaństwa Pastores dabo vobis (z 
25 III 1992) i o życiu konsekrowanym Vita consecrata (25 III 1996), 
a także w liście na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 
Novo millennio ineunte (6 I 2001).  

We wspomnianych dokumentach mamy do czynienia z wni-

kliwą teologiczną analizą natury życia duchowego. Ojciec święty 
stwierdza  tam  m.in.,  że  życie  duchowe  należy  rozumieć  „jako 
życie  w  Chrystusie,  życie  według  Ducha  Świętego”  (VC  93). 
Wnikliwej analizy tego pojęcia Jan Paweł II dokonał w encyklice 
Dominum et Vivificantem, wskazując na Trzecią Osobę Boską jako 
głównego promotora zarówno egzystencjalnego samospełnienia 
człowieka  jak  i  jego  relacji  do  Bogiem.  Czytamy  tam,  że  „pod 
wpływem Ducha Świętego dojrzewa i umacnia się ów człowiek 
wewnętrzny, czyli «duchowy». Dzięki udzielaniu się Boga, duch 
ludzki, który «zna to, co ludzkie«, spotyka się z «Duchem, który 
przenika głębokości Boże» (por. 1 Kor 2, 10 n.). W tym Świętym 
Duchu, który jest Darem przedwiecznym, Bóg Trójjedyny otwie-
ra się dla człowieka, dla ducha ludzkiego. Ukryte tchnienie Du-

background image

cha Bożego powoduje, iż duch ludzki otwiera się również wobec 
zbawczego i uświęcającego samootwarcia się Boga. Dzięki łasce 
uczynkowej,  która  jest  darem  Ducha  Świętego,  człowiek  wcho-
dzi w «nowość życia», zostaje wprowadzony w Boży i nadprzy-
rodzony jego wymiar” (DeV 58).  

Jak  widać,  Papież  podkreśla  uprzedzającą  inicjatywę  Ducha 

Świętego, na którą człowiek odpowiadając aktem wiary, spełnia 
się  w  swoim  człowieczeństwie  i  chrześcijańskim  powołaniu.  W 
ten sposób osiąga nowy wymiar egzystencji i nową jakość samo-
poznania, co — zdaniem Papieża — aktualizuje stwórczy zamysł 
Boga, jaki był u początku. Na potwierdzenie tego warto przyto-
czyć  dalsze  słowa  tejże  encykliki.  Jan  Paweł  II  uczy,  iż  „takie 
wewnętrzne obcowanie z Bogiem w Duchu Świętym sprawia, że 
człowiek w nowy sposób pojmuje również siebie samego, swoje 
człowieczeństwo. Doznaje pełnego urzeczywistnienia ów obraz i 
podobieństwo Boże, jakim człowiek jest od początku” (DeV 59).  

Do  osiągania  pełni  tak  rozumianego  życia  duchowego,  jako 

życia  pod  wpływem  Ducha  Świętego,  w sposób  szczególny  zo-
bowiązani  są  kapłani  i  osoby  konsekrowane  z  tytułu  swego 
szczególnego powołania,  co  nie  znaczy  że  z  tej personalizującej 
powinności zwolnieni  są ludzie świeccy.  Wprost  przeciwnie.  W 
adhortacji  Vita  consecrata  Jan  Paweł  II  zaznacza,  że  duchowość 
jest  odpowiedzią  natury  ludzkiej  na  poszukiwanie  sacrum  i  na 
tęsknotę za Bogiem (VC 103). Echo tych słów powraca w innym 
ze  wspomnianych  dokumentów.  Otóż  w  Novo  millennio  ineunte 
za  swoisty  znak  czasu Papież  uznaje fakt,  „że  mimo  rozległych 
procesów  laicyzacji  obserwujemy  dziś  w  świecie  powszechną 
potrzebę duchowości, która w znacznej mierze ujawnia się wła-
śnie jako nowy głód modlitwy?” (nr 33). Przy czym — jak zazna-
cza Ojciec święty — jest to zjawisko obecne na szeroką skalę nie 
tylko na terenach zdechrystianizowanych, ale także w innych re-

background image

ligiach. Jesteśmy bowiem świadkami nasilającego się horyzonta-
lizmu. Ten proces w kulturze europejskiej dość precyzyjnie, acz-
kolwiek zwięźle, został scharakteryzowany w adhortacji Ecclesia 
in Europa 
(28 VI 2003) o Chrystusie jako Źródle nadziei dla Euro-
py  (por.  nr  7-9.  34).  Horyzontalizm  w  opinii  Papieża  jest  agre-
sywnym  redukcjonizmem  antropologicznym,  odbierającym 
człowiekowi  wymiar  wertykalny  jego  bytu,  gdyż  przejawia  się 
on głównie w utracie nadziei, czemu „towarzyszy swego rodzaju 
praktyczny  agnostycyzm  i  obojętność  religijna”,  a  także  w  za-
pominaniu o dziedzictwie chrześcijańskim (EiE 7). Z tego rodzą 
się  próby  nadania  Europie  oblicza  wyłącznie  laickiego  —  areli-
gijnego.  Papież  stwierdza,  że  „w  wielu  sferach  publicznych  ła-
twiej jest deklarować się jako agnostycy, niż jako wierzący; odno-
si się wrażenie, że niewiara jest czymś naturalnym, podczas gdy 
wiara  wymaga  uwierzytelnienia  społecznego”  (EiE  7).  Brak  za-
korzenienia  w  duchowości,  zwłaszcza  tej  o  proweniencji  chrze-
ścijańskiej,  przyczynia  się  do  fragmentaryzacji  egzystencji,  w 
wyniku czego narasta poczucie osamotnienia, społeczne podzia-
ły i kontrasty, wszelkie postaci ksenofobii, a także „kryzys rodzi-
ny, konflikty etniczne, odradzanie się postaw rasistowskich, na-
pięcia  międzyreligijne,  egocentryzm  i  powszechna  obojętność 
etyczna, gorączkowe zabieganie o własne interesy i przywileje” 
(por. EiE 8). Wspólnym mianownikiem wskazanych tu procesów 
i zjawisk jest próba narzucania społeczeństwu europejskiemu an-
tropologii  bez  Boga  i  Chrystusa,  a  tym  samym  potraktowanie 
człowieka  jako  „absolutne  centrum  rzeczywistości”  (EiE  9). 
Wbrew  pozorom,  taki  antropocentryzm  —  zdaniem  Jana  Pawła 
II — jest zaprzeczeniem personalizującej antropologii duchowej. 

Ta  krytyczna, choć  nie  pozbawiona  optymistycznych  akcen-

tów, diagnoza współczesnych zjawisk społeczno-kulturowych w 
Europie, jaką Papież podjął w ostatnich latach swego pontyfika-

background image

tu, zdaje się być klamrą spinającą jego żywe zainteresowanie du-
chowością. Filozoficznych podstaw papieskiej teologii duchowo-
ści należy bowiem szukać w dziele Osoba i czyn (Kraków 1969), 
w  którym  kard.  Wojtyła  podejmując  interesujące  nas  zagadnie-
nie, wychodzi od pojęcia transcendencji. W tym przypadku poję-
cie  to  wiąże  on  nie  tyle  z  obszarem  metafizyki,  a  więc  z  tzw. 
transcendentaliami  (byt,  prawda,  dobro,  piękno),  lecz  raczej  z 
teorią  poznania,  a  ściślej  z  tzw.  filozofią  świadomości.  „W  tym 
znaczeniu — jak pisze kard. Wojtyła — transcendencja wskazuje 
na  znamienne  dla  aktów  ludzkiego  poznania  przekraczanie 
podmiotu, na wychodzenie poza podmiot poznający w kierunku 
przedmiotu”

1

.  Odróżnia  więc  transcendencję  „poziomą”,  jako 

zdolność ujmowania rzeczywistości pozapodmiotowej, od trans-
cendencji  „pionowej”,  w  której  wyraża  się  dynamiczne  sprzę-
gnięcie  osoby  i  czynu,  a  więc  podmiotowe  doświadczenie  wła-
snego działania. „W doświadczeniu tym człowiek ujawnia się ja-
ko  osoba,  czyli  zupełnie  swoista  struktura  samo-posiadania  i 
samo-panowania. Jako ta swoista struktura człowiek się ujawnia 
w działaniu i poprzez działanie, w czynie i poprzez czyn. Toteż 
osoba  i  czyn  stanowią  głęboko  spójną  rzeczywistość  dyna-
miczną,  w  której  osoba  ujawnia  się  i  tłumaczy  poprzez  czyn,  a 
czyn poprzez osobę”

2

.  

Inaczej mówiąc, osoba działając w sposób świadomy i wolny 

wykracza poza aktualne doświadczenie własnego ja, czyli trans-
cenduje.  Ta  zaś  autotranscendencja  „określa  ów  szczególny  rys 
strukturalny  człowieka  jako  osoby:  swoistą  nadrzędność  w  sto-
sunku do siebie samego i swego dynamizmu”

3

. W tej zdolności 

————————— 

1

 K. Wojtyła, Osoba i czyn, Kraków 1985 (wyd. 2), s. 218. 

2

 Tamże. 

3

 Tamże, s. 219. 

background image

do  transcendowania  przez  świadome  i  wolne  działanie  osoby, 
ujawnia  się  jej  duchowa  natura,  to  znaczy  przynależna  jej  du-
chowość,  której  jednak  —  jak  podkreśla  kard.  Wojtyła  —  nie 
można utożsamiać z zaprzeczeniem materialności, jak to czyniła 
wczesna  scholastyka.  Natomiast  istotę  duchowości  trzeba  upa-
trywać w prawdziwości, czyli przyporządkowaniu do prawdy.  

W myśli kard. Wojtyły duchowość odsłania się więc nie tylko 

w  myśleniu,  ale  także  w  działaniu.  A  zatem  wszystkim  przeja-
wom duchowości człowieka musi odpowiadać realna immanen-
cja ducha, czyli pierwiastka duchowego w człowieku. „Człowiek 
nie  może  przejawiać  duchowości,  jeżeli  w  jakiś  sposób  nie  jest 
duchem”  —  uczy  przyszyły  Papież.  —  Zatem  „[…]  przejawów 
duchowości w człowieku nie sposób pojąć ani wyjaśnić bez owej 
stałości oraz substancjalności pierwiastka duchowego w nim”

4

.  

Na ten duchowy pierwiastek w człowieku jako osobie wska-

zuje  naocznie  dostrzegalne  złożenie  wyrażające  się  w  świado-
mości tego, że „człowiek działa” i zarazem tego, że „coś się dzie-
je  w  człowieku”  lub  „coś  się  dzieje  z  człowiekiem”.  Złożoność 
tych  dynamizmów  działania  i  doznawania  nie  burzy  jedności 
osoby,  lecz  ujawnia  zarazem  inny  rodzaj  złożoności.  Chodzi 
mianowicie  o  złożoność  człowieka  jako  bytu  cielesno-
duchowego, dzięki czemu człowiek ma świadomość, że posiada 
swoje  ciało  —  posiada  siebie.  Ta  samoświadomość  posiadania 
siebie jest jednym z istotnych przejawów duchowości, właściwej 
naturze ludzkiej. Innym zaś przejawem duchowego pierwiastka 
w człowieku jest niematerialność aktów poznawczo-wolitywno-
afektywnych, które ujawniają się poprzez czyn. 

Wypracowany  za  pomocą  analizy  fenomenologicznej  aksjo-

mat, że fundamentalną właściwością bytu ludzkiego jest ducho-

————————— 

4

 Tamże, s. 221. 

background image

wość,  dla  Jana  Pawła  II  stanowi  implicite  punkt  wyjścia  dla 
wszystkich  enuncjacji  dotyczących  tego  obszaru  zagadnień.  Za 
przykład mogą posłużyć m.in. pełne szacunku wypowiedzi  ad-
resowane  do  wyznawców  innych  religii,  zwłaszcza  Żydów,  a 
także ludzi o odmiennych światopoglądach.  

2.

 

J

AN 

P

AWEŁ 

II

 

 ŚWIADEK ŻYCIA DUCHOWEGO

 

Respektowania transcendentnego wymiaru osoby ludzkiej, w 

którym  —  jak  wskazano  wyżej  —  najpełniej  objawia  się  ducho-
wość człowieka, Ojciec święty uczy przykładem własnej postawy. 

Mamy tu na myśli w pierwszym rzędzie jego życie duchowe, 

czyli osobiste przeżywanie relacji do Boga i do Chrystusa. O jej 
jakości  oraz  intensywności  można  jedynie  wnioskować  z  ze-
wnętrznych  postaw  modlitewnych  i  zachowań  Papieża,  jakie 
można było obserwować w czasie celebracji liturgicznych czy ak-
tów modlitewnych, jak chociażby odmawianie brewiarza w Ka-
tedrze Wawelskiej podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny w 
2002 roku. Osoby, które w takich momentach znajdowały się bli-
sko  Papieża,  zgodnie  podkreślają  jego  bardzo  naturalne  modli-
tewne  skupienie,  graniczące  czasem  z  mistyczną  ekstazą.  Po-
wszechnie znane fotografie Ojca świętego skupionego, modlące-
go się brewiarzu czy na różańcu podczas spacerów lub górskich 
wycieczek, nie są bynajmniej efektem medialnej komercji.  

Rąbka  tajemnicy  odnośnie  do  swojego  przeżywania  Nad-

przyrodzoności Jan Paweł II nieco odsłania w pismach o charak-
terze  autobiograficznym.  Na  uwagę  zasługuje  m.in.  wspomnie-
nie  o  rodzonym  ojcu,  który  kilkunastoletniego  Karola  zachęcał 
do  codziennej  żarliwej  modlitwy  do  Ducha  Świętego,  jak  rów-
nież  o  krakowskim  krawcu  —  Janie  Tyranowskim.  Temu  ostat-

background image

niemu  młody  Wojtyła  zawdzięcza  bowiem  nie  tylko  fascynację 
duchowością karmelitańską, ale także ową sztukę modlitewnego 
skupienia. Nie zapominamy, że osią duchowej sylwetki Papieża 
była  sięgająca  swymi początkami  młodzieńczych  lat  maryjność, 
oparta na doktrynie św. Ludwika Marii Grignon de Montfort

5

Taka właśnie spontaniczna i naturalna pobożność Papieża dla 

wielu ludzi, zwłaszcza młodych, niezmiennie stanowi inspirację 
do poszukiwania  Transcendencji,  choć nie  zawsze  jest  to  Trans-
cendencja  o  chrześcijańskiej  denominacji.  Przykładem  takiego 
poszukiwania mogą być zarówno Światowe Dni Młodzieży, jak i 
Ekumeniczna  Wspólnota  z  Taizé  założona  przez  Brata  Rogera 
Schutza  († 2005).  W  obydwu  przypadkach  gromadzący  się  tam 
młodzi ludzie z całego świata deklarują duchową więź z Janem 
Pawłem II.  

On  sam  swoistej  promocji  duchowości,  otwartej  na  wszelką 

Transcendencję,  dokonał  organizując  modlitewne  spotkania 
przedstawicieli  różnych  religii  w Asyżu.  Pierwsze  takie spotka-
nie miało miejsce 27 X 1986 roku z okazji Światowego Dnia Mo-
dlitwy  o  Pokój  z  udziałem  47  delegacji  reprezentujących  poza 
chrześcijaństwem 13 religii świata

6

. W odpowiedzi na atak terro-

rystyczny w Ameryce (11 IX 2001), Papież na zakończenie Tygo-
dnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w dniu 24 I 2002 roku zwo-
łał przedstawicieli 31 wyznań chrześcijańskich i 11 innych religii 
na modlitewne spotkanie. Pierwsza część miała miejsce w Waty-
kanie,  stąd  Papież  i  jego  goście  udali  się  specjalnym  pociągiem 
do Asyżu, aby tam razem modlić się o pokój dla świata

7

.  

————————— 

5

 Jan Paweł II, Dar i Tajemnica. W pięćdziesiątą rocznicę moich święceń kapłań-

skich, Kraków 1996, s. 28-31. 

6

  Jan  Paweł  II  dzień  po  dniu.  Ilustrowane  kalendarium  Wielkiego  Pontyfikatu 

19778-2005, opr. G. Turowski, Kraków 2005, s. 410. 

7

 Tamże, s. 1179. 

background image

 O  potrzebie  wrażliwości  na  transcendentny  wymiar  osobo-

wości  człowieka  Ojciec  święty  dość  obszernie  pisał  w  liście  do 
młodych pt. Parati semper (z 31 III 1985), w którym zachęcał ich 
do duchowego wzrastania przez obcowanie z Bogiem na modli-
twie  i  ciszy, obcowanie  z  przyrodą,  szczególnie w  czasie  waka-
cyjnych wędrówek, oraz przez obcowanie w wytworami geniu-
szu  ludzkiego,  a  przede  wszystkim  przez  osobowy  kontakt  z 
drugim  człowiekiem  (por.  nr  14).  Gotowość  do  nawiązywania 
trwałych i najgłębszych relacji osobowych, czyli zdolność do ko-
chania  i  bycia  kochanym,  jest  bowiem  szczególnym  przejawem 
duchowego wymiaru człowieka (por. PS 10).  

W  refleksjach  Papieża,  zawartych  we  wspomnianym  liście, 

nie  trudno  dostrzec  wątku  autobiograficznego.  Jest  to  bowiem 
dzielenie  się  z  młodzieżą  całego  świata  osobistym  doświadcze-
niem Boga na łonie przyrody, jakie było udziałem księdza, a po-
tem biskupa Wojtyły w czasie jego wakacyjnych wypraw z mło-
dzieżą studencką. 

Wielokrotnie  Jan  Paweł  II  okazywał  autentyczne  zaintereso-

wanie nauką, kulturą i sztuką, także folklorem, a nawet subkul-
turą  kreowaną  przez  młodzież  związaną  ze  środowiskami  hip-
hopu  czy  rapu.  Można  powiedzieć,  że  stałym  elementem  jego 
104. pielgrzymek do różnych krajów świata były wszelkiego ro-
dzaju  prezentacje  lokalnej  kultury.  Podobnie  było  podczas  licz-
nych spotkań z wiernymi na Watykanie. Godne odnotowania są 
jego  spotkania  z  naukowcami,  twórcami  sztuki,  artystami, 
dziennikarzami,  sportowcami  i  innymi  środowiskami  zaanga-
żowanymi w rozwój kultury, jakie miały miejsce nie tylko z oka-
zji  Jubileuszowego  Roku  Odkupienia  1983-1984  czy  Wielkiego 
Jubileuszu Roku 2000. Liczne orędzia adresowane do ONZ, jego 
osobiste dwukrotne wystąpienia na forum Zgromadzenia Ogól-
nego Narodów Zjednoczonych 2 X 1979 roku i 5 X 1995 roku, a 

background image

10 

także niezliczone spotkania z wysokimi przedstawicielami orga-
nizacji  międzynarodowych  oraz  przywódcami  poszczególnych 
krajów świata, pokazują, że Jan Paweł II w nauce, sztuce, polity-
ce  i  w  sporcie,  słowem  —  we  wszystkich  formach  kultury  do-
strzegał najwyższe przejawy duchowości człowieka. Uczył w ten 
sposób szacunku dla różnych form kultury.  

Jeśli  chodzi  o  naukę,  to  pogląd  Papieża  na  relację  rozumu  i 

wiary  został  wyczerpująco przedstawiony  m.in. w  encyklice  Fi-
des et ratio
, gdzie czytamy iż „rozum i wola wyrażają w najwyż-
szym  stopniu  swą  naturę  duchową,  aby  pozwolić  człowiekowi 
na dokonanie aktu, w którym realizuje się w pełni jego osobowa 
wolność” (nr 13).  

W związku z niedawno obchodzonym jubileuszem dwudzie-

stopięciolecia powstania ruchu społecznego „Solidarność” warto 
przypomnieć  pełną  szacunku  postawę  Jana  Pawła  II  wobec 
człowieka  pracującego,  o  czym  tak  dobitnie  mówił  zarówno 
podczas drugiej (1983), jak i trzeciej (1987) pielgrzymki do Polski. 
Podobnie jak przy omawianiu różnych przejawów duchowej na-
tury człowieka, tak i tu mamy pełne prawo sądzić, że wśród naj-
głębszych  motywów  pełnej  szacunku  postawy  Papieża  wobec 
pracy  jest  świadomość,  iż  przez  tę  aktywność  człowiek  spełnia 
się  w  duchowym  wymiarze  swego  bytu.  To  właśnie  mając  na 
myśli ostatnią część encykliki o pracy ludzkiej Laborem exercens (z 
14 IX 1980) poświęcił duchowości pracy. Czytamy tam, na przy-
kład,  że  „skoro  praca  w  swym  podmiotowym  wymiarze  jest 
zawsze  działaniem  osoby,  actus  personae,  zatem  uczestniczy  w 
niej cały człowiek,  uczestniczy  ciało i  duch,  bez względu  na  to, 
czy jest to praca fizyczna czy umysłowa” (LE 24). 

Takim  samym  głęboko  personalistycznym  zatroskaniem 

ogarnia Jan Paweł II całą ludzkość, upominając się m.in. o spra-
wiedliwy podział dóbr w sytuacji globalizacji, racjonalną gospo-

background image

11 

darkę zasobami naturalnymi, rozbrojenie i pokój na świecie. Wy-
stąpienia  papieskie  na  te  tematy,  jak  również  treść  corocznych 
orędzi  na  kolejne  Światowe  Dni  Pokoju  obchodzone  w  Nowy 
Rok,  zawierają  liczne  odniesienia  do  fundamentalnej  wartości, 
jaką jest duchowość człowieka, brana zarówno w sensie antropo-
logicznym jak i religijnym. 

Na  koniec  wypada  przypomnieć,  że  Jan  Paweł  II  znany  był 

powszechnie jako świadek duchowości także dzięki swej posta-
wie wobec dzieci, kobiet i chorych, a więc tych, którzy z uwagi 
na swoją szczególną wrażliwość w sferze duchowości najbardziej 
narażeni  są  na  cierpienie  zarówno  fizyczne  jak  i  psychiczno-
duchowe. Tytułem egzemplifikacji należy wspomnieć, że Papież 
w  liście  o  godności  kobiety  Mulieris  dignitatem  (15  VIII  1988), 
wskazując specyficzne i niezastępowalne miejsce kobiety w spo-
łeczeństwie,  odważnie  mówi  o  „geniuszu  kobiety”.  To  określe-
nie,  wzbudzające  kontrowersje  także  w  środowiskach  femini-
stycznych

8

, po raz pierwszy w ustach Papieża pojawiło podczas 

przemówienia do polskich włókniarek z „Uniontexu”, z którymi 
spotkał się w ramach trzeciej pielgrzymki do Ojczyzny. Według 
Ojca  świętego,  „geniusz  kobiety”,  jako  szczególny  przejaw  du-
chowości  człowieka,  polega  w istocie  na  wpisanej  w  naturę  ko-
biety zdolności miłowania i bycia miłowaną. Toteż może on za-
bezpieczyć „wrażliwość na człowieka w każdej sytuacji, dlatego, 
że  jest  człowiekiem!”  (MD  30).  Jest  to  szczególnie  doniosłe  w 
czasach  rozwoju  techniki  i  dobrobytu,  które  pociągają  za  sobą 
„zanik  wrażliwości  na  człowieka,  na  to,  co  istotowo  ludzkie” 
(MD 30)

————————— 

8

  Zob. Giovanni  Paolo  II,  La dignità della donna.  Testo  integrale dell’omonima 

Lettera  apostolica  con  i  commenti...,  red.  M.  Ubaldi,  Roma  1988,  s.  13-17;  M. A. 
Macchiocchi, Le donne secondo Wojtyla, Milano 1992, passim. 

background image

12 

Duchowy  wymiar  człowieka  Ojciec  święty  dostrzegał  także 

w  człowieku  cierpiącym  i  chorym,  zwłaszcza  podczas  różnych 
spotkań w czasie swoich audiencji. Trzy lata po zamachu na wła-
sne życie w dniu 13 V 1981 roku, papież wydał list o chrześcijań-
skim sensie ludzkiego cierpienia Salvifici doloris  (11 II 1984). Jest 
to pod pewnymi względami wnikliwe studium duchowości. Jan 
Paweł II stwierdza tam m.in., że „cierpienie jest również wezwa-
niem  do  ujawnienia  moralnej  wielkości  człowieka,  jego  ducho-
wej dojrzałości” (SD 22). 

 
Niekwestionowany  autorytet  Jana  Pawła  II,  zwanego  Wiel-

kim,  czerpie  swą  siłę  z  faktu,  iż  jest  on  nauczycielem  tego,  jak 
współczesny  człowiek  może  i powinien potwierdzać  swoją nie-
zbywalną godność i niepowtarzalność w czasoprzestrzeni. Zara-
zem  jest  on  świadkiem  i  przewodnikiem  w  tym,  jak  afirmować 
duchowy  wymiar  człowieka.  Właśnie  to  zwrócenie  uwagi  na 
sam fundament człowieczeństwa sprawia, że z pewnością histo-
ria  sytuować  go  będzie  wśród  największych  przywódców, 
współtwórców oraz wychowawców Europy i świata.