background image

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus 

(Teresa Martin) 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

M

M

O

O

D

D

L

L

I

I

T

T

W

W

Y

Y

 

 

 

 

 

background image

 

SPIS TREŚCI 

AKT OFIAROWANIA SIĘ MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ ......................................................................... 3 

MODLITWA KU CZCI TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ ...................................................................... 4 

MIŁOSNE SPOJRZENIE KU JEZUSOWI ......................................................................................... 5 

KRÓTKIE MODLITWY DO BOGA OJCA......................................................................................... 5 

MODLITWA DO DZIECIĄTKA JEZUS ............................................................................................ 6 

MODLITWA DO NAJŚWIĘTSZEGO OBLICZA ................................................................................ 6 

MODLITWA DO ŚW. SEBASTIANA .............................................................................................. 6 

OFIAROWANIE SIĘ PRZENAJŚWIĘTSZEMU OBLICZU .................................................................. 6 

MODLITWA DO PANA JEZUSA W TABERNAKULUM ................................................................... 7 

MODLITWA ZA PRZYSZŁEGO KAPŁANA ...................................................................................... 8 

MODLITWA NA UPROSZENIE ODWAGI W WALCE ..................................................................... 9 

AKT OFIAROWANIA .................................................................................................................... 9 

MODLITWA O POKORĘ ............................................................................................................... 9 

MODLITWA W DNIU ZŁOŻENIA ŚLUBÓW ZAKONNYCH ........................................................... 10 

MODLITWA 

Przyjmij  Panie,  całą  moją  wolność;  przyjmij  pamięć,  rozum  i  całą  wolę.  Cokolwiek  mam  i 
posiadam, Tyś mi ją dał. Wszystko to zwracam Tobie i całkowicie poddaję panowaniu Twojej 
woli. Daj mi tylko miłość ku Tobie i Twoją Łaskę, niczego więcej nie pragnę. 

 

DU

SZO CHRYSTUSOWA, UŚWIĘĆ MNIE. 

CIAŁO CHRYSTUSOWE ZBAW MNIE. 

KRWI CHRYSTUSOWA NAPÓJ MNIE. 

WODO Z BOKU CHRYSTUSOWEGO, OBMYJ MNIE. 

 

MĘKO CHRYSTUSOWA, POKRZEP MNIE. 

O DOBRY JEZU WYSŁUCHAJ MNIE. 

W RANACH TWOICH UKRYJ MNIE. 

NIE DOZWÓL MI ODDALIĆ SIĘ OD CIEBIE. 

 

OD 

NIEPRZYJACIELA ZŁOŚLIWEGO BROŃ MNIE. 

W GODZINĘ ŚMIERCI WEZWIJ MNIE. 

I KAŻ MI PRZYJŚĆ DO SIEBIE. 

ABYM ZE ŚWIĘTYMI CHWALIŁA CIĘ. 

NA WIELI WIEKÓW. AMEN 

O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie, miłuję Ciebie. Proszę Cię, abyś 
przebaczył tym, którzy nie wierzą w Ciebie, nie wielbią Ciebie, nie ufają Tobie, którzy Ciebie 
nie 

miłują. Amen, Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, uwielbiam Ciebie ze 

czcią  największą  i  ofiaruję  Ci  Przenajdroższe  Ciało,  Krew  duszę  i  Bóstwo  Pana  naszego 
J

ezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, 

świętokradztwa, zaniedbania i obojętność, którymi jest obrażany. Przez niezmierzone zasługi 
Jego Najświętszego Serca i za przyczyną Niepokalanego Serca Maryi błagam o nawrócenie 
biednych grzeszników. AMEN. 

background image

 

AKT OFIAROWANIA SIĘ MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ 

JMJT 

Oddanie siebie samej na ofiarę całopalną Miłości Miłosiernej Boga

1

 

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus nosiła dniem i nocą na swym sercu ten akt ofiarowania włożony do 

księgi Ewangelii. 

O  mój  Boże!  Trójco  Błogosławiona,  pragnę  Cię  Kochać  i  starać  się,  by  Cię  kochano, 

pracować  na  chwałę  świętego  Kościoła,  ratując  dusze,  które  przebywają  na  ziemi,  i 
wybawiając  te,  które  cierpią  w  czyśćcu.  Pragnę  wypełniać  doskonale  Twoją  wolę  i 
osiągnąć ten stopień chwały, który przygotowałeś mi w swoim królestwie, jednym słowem, 
pragnę  być  świętą;  czuję  jednak  moją  słabość  i  proszę  Cię,  o  mój  Boże!  Ty  sam  bądź 
moją Świętością. 

Skoro  mnie  aż  tak  umiłowałeś,  że  dałeś  mi  swego  jedynego  Syna,  by  stał  się  moim 

Zbawicielem i Oblu

bieńcem, to nieskończone skarby Jego zasług i do mnie należą, ofiaruję 

je  Tobie  z  radością,  błagając,  abyś  patrzył  na  mnie  już  tylko  przez  Oblicze  Jezusa  i  przez 
Jego Serce gorejące Miłością. 

Ofiaruję  Ci  także  wszystkie  zasługi  Świętych,  (którzy  są  w  niebie  i  na  ziemi),  ich  akty 

Miłości, jak również Świętych Aniołów; wreszcie ofiaruję Ci, o Trójco Błogosławiona, Miłość 
oraz  zasługi  Najświętszej  Panny,  mojej  drogiej  Matki,  przez  której  ręce  składam  moją 
ofiarę,  prosząc,  by  ją  Tobie  przedłożyła.  Jej  Boski  Syn,  mój  Umiłowany  Oblubieniec, 
powiedział nam za dni swego śmiertelnego życia: „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam 
w  imię  moje

2

.  Jestem  więc  pewna,  że  spełnisz  moje  pragnienia,  o  mój  Boże!  (im  więcej 

zamierzasz  dać,  tym  więcej  każesz  pragnąć).  Czuję  w  mym  sercu  niezmierzone 
pragnienia,  toteż  proszę  z  ufnością,  byś  pospieszył  zabrać  na  własność  moją  duszę.  Ach! 
Nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie 
jesteś Wszechmocnym?…  Pozostań  we  mnie  jak  w  tabernakulum,  nie  oddalaj  się  nigdy  od 
Twej małej hostii… 

Chciałabym Cię pocieszyć za niewdzięczność występnych i błagam, odbierz mi wolność 

czynienia 

czegokolwiek  wbrew  Twemu  upodobaniu.  Jeżeli  przez  słabość  kiedyś  upadnę, 

niechże  Twoje  Boskie  Wejrzenie  natychmiast  oczyści  moją  duszę,  wyniszczając  jej 
wszelkie niedoskonałości, jak ogień, który wszystko przemienia w siebie… 

Dziękuję Ci, o mój Boże! za wszystkie łaski, jakimi mnie obdarzyłeś, a szczególnie za to, 

że  mnie  przeprowadziłeś  przez  próbę  cierpienia.  W  dniu  ostatecznym  z  radością  będę 
patrzyła  na  Ciebie  trzymającego  berło  Krzyża;  skoro  raczyłeś  podzielić  się  ze  mną  tym 
drogocennym 

Krzyżem, ufam, że w Niebie będę podobna do Ciebie i na moim uwielbionym 

ciele ujrzę jaśniejące chwałą święte stygmaty Twej Męki...  

Mam nadzieję, że po tym ziemskim wygnaniu pójdę radować się z Tobą w Ojczyźnie; nie 

chcę jednak zbierać zasług  na  Nieba,  chcę  pracować  jedynie  z  Miłości  ku Tobie, tylko w 
tym celu, by sprawić Ci radość, pocieszać Twoje Najświętsze Serce i ratować dusze, które 
będą Cię kochać przez całą wieczność. 

Pod wieczór życia stanę przed Tobą z pustymi rękoma, bo  nie  proszę Cię, Panie, byś 

liczył  moje  uczynki.  Wszelka  sprawiedliwość  nasza  jest  skażona  w  Twych  oczach

3

Pragnę  więc  przyodziać  się  Twoją  własną  Sprawiedliwością  i  jako  dar  Twojej  Miłości 

                                           

 

1

  Święta  opisuje  pod  koniec  Rękopisu  A,  w  jaki  sposób  została  natchniona  9  czerwca  1891  r.,  w  uroczystość  Trójcy 

Świętej, do ułożenia i złożenia tego aktu. Zob. Rps A 84r–v. 

2

 J 16, 23. 

3

 Por. Iz 64, 5. 

background image

 

otrzymać  wieczne  posiadania  Ciebie  samego.  Nie  chcę  więc  innego  Tronu  ani  innej 
Korony, jedynie tylko Ciebie samego, o mój Umiłowany!… 

W Twoich oczach czas jest niczym, jeden dzień jest jak tysiąc lat

4

, toteż w jednej chwili 

możesz przygotować mnie do stawienia się przed Tobą… 

Pragnąc, aby całe moje życie było aktem doskonałej Miłości, poświęcam siebie na ofiarę 

całopalną Twojej  Miłosiernej Miłości, błagając, byś mnie wyniszczał nieustannie,  przelewając 
w  mą  duszę  strumienie  nieskończonej  czułości,  ukryte  w  Tobie,  bym  w  ten  sposób,  o  mój 
Boże, stała się Męczennicą Twej Miłości! 

Niechaj to męczeństwo przygotuje mnie do stawienia się przed Tobą, a potem przyprawi 

mnie o śmierć, aby dusza moja mogła bezzwłocznie ulecieć w wieczyste objęcia Twej 
Miłosiernej Miłości… 

Pragnę, o mój Umiłowany, za każdym uderzeniem serca niezliczone razy ponawiać tę 

ofiarę, aż rozproszą się cienie

5

 

i będę mogła ponawiać wyznanie mej Miłości twarzą w twarz 

w wieczności. Amen. 

Maria Franciszka Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza zakonu 

karmelitańskiego niegodna. 

(

W uroczystość Trójcy Przenajświętszej 

9 czerwca roku Pańskiego 1895) 

MODLITWA KU CZCI TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ 

Ułożona przez Świętą w 1892 r. dla niej samej i dla s. Marty od Jezusa 

Korząc  się  przed  Tobą,  Boże,  błagam  Cię  o  łaskę,  byśmy  mogły  pracować  dla  Twej 

chwały. 

Bluźnierstwa  grzeszników  napełniają  nas  bólem.  Aby  Cię  pocieszyć,  o  Trójco 

Przenajświętsza,  i  zadośćuczynić  za  zniewagi,  jakie  Ci  wyrządzają  dusze  przez  Ciebie 
odkupione, pragniemy przygotować jak gdyby koncert z naszych małych ofiar spełnianych 
z miłości ku Tobie. 

Przez piętnaście dni będziemy Ci ofiarowywać śpiew ptasząt podniebnych

6

 

wielbiących 

Cię  swym  śpiewem  i  przypominających  ludziom  o  ich  niewdzięczności.  Ofiarujemy  Ci  też, 
Boże,  melodie  płynące  z  wszelkich  instrumentów  muzycznych,  ufając,  że  i  nasze  dusze 
staną  się  niby  dźwięczne  liry  wydające  pod  Twą  ręką  miłe  tony,  by  Cię  pocieszyć  za 
obojętność tylu dusz, które o Tobie nie myślą. 

Chcemy  też  przez  osiem  dni  zbierać  diamenty  i  drogie  kamienie,  aby  Ci  wynagrodzić 

zachłanność tych biednych ludzi, którzy uganiając się za bogactwami doczesnymi, nie myślą 
wcale o skarbach wiecznych.  Spraw, o mój Boże, aby czujność nasza w szukaniu okazji do 
ofiar  była  większa  niż  gorliwość,  z  jaką  dusze,  które  Cię  nie  kochają,  poszukują  dóbr 
ziemskich. 

A wreszcie, 

będziemy przez osiem dni zbierać jako Twoje dzieci zapachy kwiatów, aby w 

ten  sposób  naprawić  wszystkie  niedelikatności  względem  Ciebie  popełnione  przez  dusze 
kapłańskie i zakonne. 

                                           

4

 Por. Ps 90, 4. 

5

 Por. Pnp 4, 6. 

6

  Tak  określony  sposób  składania  ofiar  ujętych  symbolicznie  i  przez  pewien  oznaczony  czas  nie  zgadzał  się  wprawdzie  z 

nadprzyrodzonym usposobieniem Teresy, jednak posługiwała się tą metodą z miłości względem towarzyszki, którą chciała 
pobudzić do wspaniałomyślności (por. list 144, do Celiny, z 23 lipca 1893). 

background image

 

O Błogosławiona Trójco, spraw, abyśmy były wierne zrobionym postanowieniom i daj 

nam łaskę, abyśmy po wygnaniu na tej ziemi, mogły cieszyć się posiadaniem Ciebie w 
wieczności. Amen. 

MIŁOSNE SPOJRZENIE KU JEZUSOWI 

Modlitwa ułożona przez Świętą dla niej samej i dla s. Marty od Jezusa

7

 w 1893 r. 

Jezu,  dwie  Twoje  oblubienice  czynią  postanowienie  nie  podnosić  oczu  w  refektarzu, 

ażeby uczcić i naśladować przykład, jaki im dałeś u Heroda. Podczas gdy ten niecny władca 
naigrawał się z Ciebie,  Piękności nieskończona, z ust Twoich nie wyszła ani jedna skarga, 
nawet 

nie  spojrzałeś  na  niego.  Niewątpliwie,  o  najsłodszy  Jezu,  Herod  nie  zasługiwał  na 

Twoje  spojrzenie 

–  ale  my,  Twoje  oblubienice,  chcemy  ściągnąć  na  siebie  Twe  Boskie 

Spojrzenie. Skieruj je, prosimy, miłośnie na nas jako nagrodę, ilekroć powstrzymamy się od 
podniesienia  oczu. 

Nadto  prosimy  Cię,  abyś  łaskawie  wejrzał  na  nas,  gdy  upadniemy, 

gdyż każdy nasz upadek będzie dla nas okazją do upokorzenia się przed Tobą. Będziemy 
splatać  bukiet  kwiatów,  którego,  jak  ufamy,  nie  odrzucisz.  W  tych  kwiatach  będziesz 
dostrzegał  nasze  pragnienia  ukochania  Ciebie,  upodobnienia  się  do  Ciebie,  i  będziesz 
błogosławił swoje biedne dzieci. 

O Jezu, spójrz na nas z miłością i daj nam swój słodki pocałunek. Amen. 

KRÓTKIE MODLITWY DO BOGA OJCA

8

 

O cokolwiek prosić będziecie  w imię moje, to uczynię

9

Ojcze  Przedwieczny,  Syn  Twój  Jednorodzony,  Najsłodsze  Dzieciątko  Jezus,  jest  moją 

własnością, a to dlatego, żeś mi Go dał. Ofiaruję Ci nieskończone zasługi Jego Boskiego 
Dziecięctwa  i  proszę  Cię  w  Imię  Jego,  powołaj  do  radości  niebieskich  niezliczone  zastępy 
małych dziatek, które chodzić będą wiecznie za Boskim Barankiem. 

„Jak  w  każdym  państwie  wszystko  nabyć  można  za  monetę 
opatrzoną  wizerunkiem  monarchy,  tak  i  za  drogocenną 
monetę Oblicza  świętego  otrzymacie  wszystko,  o co prosić 
będziecie.” 

Pan Jezus do s. Marii od św. Piotra, karmelitanki bosej 

Ojcze Przedwieczny 

skoroś mi dał w spuściźnie Najświętsze Oblicze Boskiego Syna 

Twego, ofiaruję Ci je i proszę, w zamian za tę monetę nieskończonej wartości, zapomnij 
niewdzięczności dusz Tobie poświęconych i przebacz biednym grzesznikom. 

                                           

7

  Św.  Teresa  od  Dzieciątka  Jezus  od  początku  1893  r.  (dokładniej,  wkrótce  po  wyborze  matki  Agnieszki  od  Jezusa  na 

przeoryszę Karmelu w Lisieux, 20 lutego 1893) była nie tylko towarzyszką nowicjuszek ale – oficjalnie – ich mistrzynią. Z 
tej to racji wprowadzała s. Martę od Jezusa w praktykę wiernego zachowania reguł, jak np. we wspomnianą praktykę, by 
nie podnosić oczu w czasie posiłków w refektarzu. S. Maria od Trójcy Świętej, której Teresa w roku następnym także 
podała tę modlitwę, zauważa następnie, że Święta ujawniła jej swoją pokorę, prosząc dla siebie samej o łaskę, której nie 
potrzebowała,  gdyż  w  praktyce  przestrzegania  skromności  oczu  w  refektarzu  nie  doznawała  takiej  trudności  jak  jej 
nowicjuszki. 

 

 

8

 Data ułożenia tych modlitw jest nieznana. Prawdopodobnie modlitwy powstały przed rokiem  1894. 

9

 J 14, 13. 

background image

 

MODLITWA DO DZIECIĄTKA JEZUS

10

 

O Boskie Dzi

eciątko, jedyny mój skarbie, oddaję się na Twe dziecięce igraszki. Nie 

pragnę innej radości, jak wywołać Twój uśmiech. Wyryj w mojej duszy cnoty Twego 
dziecięctwa, aby w dniu mych narodzin dla nieba Aniołowie i Święci poznali w Twej małej 
oblubienicy Teres

ę od Dzieciątka Jezus. 

MODLITWA DO NAJŚWIĘTSZEGO OBLICZA 

O uwielbione Oblicze Jezusa, jedyna Piękności, która zachwyca me serce, racz wyryć we 

mnie  swoje  boskie  podobieństwo,  abyś  patrząc  na  duszę  Twej  małej  Oblubienicy,  samo 
siebie oglądać mogło. 

O mój Umiłowany! Dla Twej miłości zgadzam się nie widzieć tu, na ziemi, słodyczy 

Twego spojrzenia, 

nie odczuwać rozkosznego pocałunku ust Twoich, lecz błagam Cię, 

ogarnij mnie płomieniem Twej miłości, który by prędko strawił i wkrótce przywiódł do Ciebie 
Teresę od Najświętszego Oblicza. 

MODLITWA DO ŚW. SEBASTIANA

11

 

Napisana przez św. Teresę dla s. Genowefy na obrazku przedstawiającym żołnierza (w którym 

upatrywała św. Sebastiana) przychodzącego z pomocą Tarsycjuszowi i dwóch aniołów przynoszących 

palmę i koronę 

Z prawej strony obrazka: 

O Niewinni Święci! Niech moja palma i moja korona będzie podobna do waszej! 

O  święty  Sebastianie!  Wyjednaj  mi  twoją  miłość  i  twoją  waleczność,  abym  potrafiła 

walczyć, jak ty, o chwałę Boga!... 

Na odwrocie: 

O  chwalebny  żołnierzu  Chrystusa,  który  za  sprawą  Boga  zastępów  tak  zwycięsko 

walczyłeś,  zdobywając  palmę  męczeńską  –  zawierzę  ci  moją  tajemnicę:  Jak  anielski 
Tarsycjusz,  i  ja  noszę  Pana  w  moim  sercu.  Jestem  słabą  dzieciną,  a  jednak  codziennie 
walczyć mi trzeba dla zachowania tego nieocenionego Skarbu, ukrytego w mej duszy. 

Częstokroć krwią mego serca zabarwiać muszę pole walki... O chwalebny wojowniku, bądź 
moim opiekunem. Podtrzymuj mnie twym potężnym ramieniem, a nie będę się obawiać mocy 
nieprzyjacielskiej. Wsparta przez ciebie, 

walczyć będę aż do schyłku życia. Wtedy 

przedstawisz mnie Jezusowi i z ręki Jego otrzymam palmę z pomocą twoją zdobytą! Amen. 

OFIAROWANIE SIĘ PRZENAJŚWIĘTSZEMU OBLICZU

12

 

Ułożona przez Świętą dla niej samej i dla dwóch nowicjuszek 

O czci najgodniejsze Oblic

ze Jezusa! Ponieważ raczyłeś wybrać nasze dusze, aby się im 

oddać – i my chcemy je Tobie poświęcić. 

                                           

10

 Ta modlitwa i następna nie są oznaczone datą, lecz obrazek Dzieciątka Jezus dołączony do pierwszej, a podarowany s. Marii 

od Trójcy Świętej po jej wstąpieniu do Karmelu w Lisieux, wskazuje, że nie zostały ułożone przed 16 czerwca 1894 r. 

11

 Modlitwa ta nie jest oznaczona żadną datą, lecz została ułożona zapewne po wstąpieniu Celiny Martin – s. Genowefy do 

Karmelu, to znaczy nie wcześniej jak w ostatnich miesiącach roku 1894. 

12

 Modlitwa bez daty, lecz ułożona zapewne w roku 1895, później niż w styczniu. 

background image

 

Zdaje  się  nam, jakbyśmy  słyszały  Cię, o  Jezu,  mówiącego do nas: Otwórzcie siostry, 

otwórzcie,  ukochane  oblubienice  moje,  bo  Oblicze  moje  okryte  jest  rosą,  włosy  mokre  od 
kropli  nocy

13

.  Dusze  nasze  zrozumiały  mowę  Twej  miłości;  pragniemy  otrzeć  Oblicze 

Twoje i pocieszać Cię za obojętność grzeszników, dla których jesteś wciąż jeszcze  jakby 
zakryty, uważany za godnego wzgardy

14

O  Oblicze  piękniejsze  nad  lilie  i  róże  wiosenne,  Tyś  się  nie  zakryło  przed  nami.  Łzy 

przesłaniające  Boskie  Twe  Oczy  zdają  się  nam  najcudowniejszymi  brylantami,  za  których 
cenę odkupimy dusze naszych braci. 

Z  ust  Twych  ukochanych  słyszymy  skargę  miłości.  Rozumiemy,  że  pragnienie,  które 

Cię  trawi,  jest  pragnieniem  miłości,  i  chciałybyśmy  mieć  miłość  nieskończoną,  by  móc  je 
ugasić! 

Najukochańszy  Oblubieńcze  dusz  naszych!  Gdybyśmy  posiadały  miłość  wszystkich  serc, 

oddałybyśmy ją Tobie... Daj nam więc tę miłość i przyjdź ugasić Twe pragnienie w  sercach 
Twych małych oblubienic. 

Dusz, o Panie, dusz nam potrzeba! Zwłaszcza dusz apostołów i męczenników, abyśmy 

za ich pośrednictwem rozpaliły Twą miłością całe rzesze biednych grzeszników. 

Przenajdroższe  Oblicze,  Ty  nam  dasz  tę  łaskę.  Zapominając  o  wygnaniu  naszym,  nad 

brzegami  rzek  Babilo

nu  śpiewać  będziemy  najcudniejsze  pieśni.  Skoro  jesteś  prawdziwą, 

jedyną Ojczyzną naszych serc, śpiew nasz nie będzie rozbrzmiewać na ziemi obcej. 

Najświętsze Oblicze Jezusa! Czekając na dzień wieczności, w którym podziwiać będziemy 

chwałę  Twą  nieskończoną,  jedynym  naszym  pragnieniem  będzie  zachwycać  boskie  Twe 
oczy,  ukrywając  nasze  twarze  przed  ludźmi,  aby  nikt  nie  mógł  nas  rozpoznać...  Twoje 
Wejrzenie zasłonięte, o Jezu, to nasze Niebo. 

T. od Dzieciątka Jezus i od Najświętszego Oblicza. 

G. od św. T., Maria od Najświętszego Oblicza

15

 

M. od Trójcy i od Najświętszego Oblicza

16

 

MODLITWA DO PANA JEZUSA W TABERNAKULUM 

Ułożona dla s. Marty od Jezusa 

Jezus!

 

16 lipca 1895 

O  Boże,  ukryty  i  uwięziony  w  tabernakulum!  Z  radością  przychodzę  do  Ciebie  co  dzień 

wieczorem,  by  Ci  podziękować  za  otrzymane  łaski  i  prosić  o  przebaczenie  win,  które 
popełniłam w ciągu dnia, który przemija niby sen... 

O  Jezu!  Jakże  bym  się  cieszyła,  gdybym  mogła  sobie  powiedzieć,  że  byłam  wierna. 

Niestety!  C

zęsto  wieczorem  smutek  mnie  ogarnia,  gdyż  czuję,  że  mogłabym  lepiej 

odpowiedzieć Twoim  łaskom... Gdybym  była  bardziej  z Tobą zjednoczona, pokorniejsza i 

                                           

13

 Por. Pnp 5, 2. 

14

 Por. Iz 53, 3. 

15

 Na swoje wstąpienie do Karmelu, dnia 14 września 1894, Celina, siostra Świętej, otrzymała imię Maria od Najświętszego 

Oblicza, wybrane przez Teresę już w r. 1889 (por. list 98, do Celiny, z 22 października 1889). Na początku roku 1895 ks. 
kanonik  Delatroëtte,  przełożony  klasztoru,  zwrócił  uwagę,  że  należałoby  nadać  jej  raczej  imię  świątobliwej  fundatorki 
Karmelu w Lisieux, „matki Genowefy od św. Teresy”, stąd wezwanie „od Najświętszego Oblicza” zostało przesunięte na 
drugie  miejsce.  Zmiany  tej  dokonano  w  styczniu  1895  r.  (por.  list  174,  do  Celiny,  ze  stycznia  1895).  Dopiero  od  r. 
1916,  kiedy  wezwanie  „od  Najświętszego  Oblicza”  zostało  s.  Genowefie  przywrócone  na  poczesne  miejsce,  wiele  osób 
zaczęło spontanicznie nazywać ją tym imieniem, zwłaszcza po  namalowaniu przez nią  Najświętszego  Oblicza  według 
Całunu w Turynie. Od tego czasu była już stale nazywana: s. Genowefa od Najświętszego Oblicza i od św. Teresy. 

16

 S. Maria od Trójcy Świętej i od Najświętszego Oblicza wstąpiła do Karmelu w Lisieux 16 czerwca 1894 roku. 

background image

 

bardziej  umartwiona, 

gdybym  umiała  okazać  więcej  miłości  moim  siostrom,  miałabym 

mniej trudności w obcowaniu z Tobą na modlitwie. Mimo to, o mój Boże! nie chcę się jednak 
znie

chęcać  widokiem  mojej  nędzy  i  przychodzę  do  Ciebie  z  całą  ufnością,  wiedząc,  że 

nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają

17

. Błagam Cię więc, Panie, racz 

mnie  uzdrowić  i  przebaczyć  mi  winy,  ja  zaś  pamiętać  będę  o  tym,  że  dusza,  której  więcej 
odpuściłeś,
 powinna Cię więcej niż inne miłować

18

…  

Ofiaruję  Ci  wszystkie  uderzenia  mego  serca,  jak  również  tyle  samo  aktów  miłości  i 

wynagrodzenia  i  łączę  je  z  Twoimi  nieskończonymi  zasługami.  Błagam  Cię,  mój  Boski 
Oblubieńcze,  racz  sam  przemienić  duszę  moją.  Działaj  w  niej,  nie  licząc  się  z  moimi 
oporami, gdyż pragnę  kierować  się  jedynie  Twoją  wolą.  Jutro,  z  pomocą Twej łaski, chcę 
zacząć nowe życie, którego każda chwila będzie aktem miłości i wyrzeczenia. 

Gdy  tak  będę  przychodzić  każdego  wieczora  do  stóp Twego ołtarza,  nadejdzie kiedyś  i 

ostatni  wieczór  mego  życia.  Zacznie  się  wtedy  dla  mnie  dzień  wieczności  nie  znający 
zachodu i spocznę na Twym Boskim Sercu po walkach wygnania. Amen. 

MODLITWA ZA PRZYSZŁEGO KAPŁANA 

Ułożona przez św. Teresą od Dzieciątka Jezus 16 lub 17 października 1895 roku, w dniu, w którym 

została wybrana przez matkę Agnieszkę od Jezusa na siostrę duchową ks. Bellière, kleryka z 

seminarium i aspiranta misyjnego 

O mój Jezu! Dzięki Ci, że spełniasz jedno z mych najgorętszych pragnień: posiadanie 

brata kapłana i misjonarza. 

Nie  jestem  godna  tej  łaski;  ale  skoro  pozwalasz  swej  małej  oblubienicy  pracować 

specjalnie dla uświęcenia duszy przeznaczonej do kapłaństwa, z radością ofiaruję Ci w tym 
celu wszystkie moje modlitwy i ofiary. 

Błagam Cię, o Boże, nie patrz na to, czym jestem, ale 

na to, czym powinnam i czym chcę być, to jest zakonnicą całkowicie oddaną Twej miłości. 

Wiesz,  o  Panie, 

że  jedyną  mą  ambicją  jest  przyczyniać  się  do  tego,  żebyś  był  więcej 

znany  i  kochany,  i  oto 

spełnia  się  moje  pragnienie.  Wprawdzie  mogę  tylko  modlić  się  i 

cierpieć,  lecz  kapłan,  z  którym  chcesz  mnie  złączyć  szczególnymi  więzami,  pójdzie  na  pole 
walki, aby z

dobywać dla Ciebie dusze. Ja zaś, pozostając na Górze Karmel, będę Cię błagać 

o zwycięstwo dla niego. 

O  Jezu,  wysłuchaj  modlitwę,  którą  zanoszę za Twego przyszłego misjonarza;  zachowaj 

go  od  niebezpieczeństw  świata,  spraw,  aby  coraz  lepiej  rozumiał  nicość  i  marność  rzeczy 
doczesnych  i  szczęście,  jakie  daje  możność  wzgardzenia  nimi  dla  Twej  miłości.  Niech  już 
teraz  apostołuje  wśród  swego  otoczenia,  a  kiedyś  niech  się  stanie  misjonarzem  godnym 
Twego Najświętszego Serca. 

O  Maryjo!  Królowo  Karmelu,  powierzam  Ci  duszę  przyszłego  kapłana,  którego  jestem 

niegodną, małą siostrą. 

Racz go pouczyć, z jaką miłością brałaś na ręce Dziecię Jezus i owijałaś Je w pieluszki, 

aby i on kiedyś, gdy dojdzie do ołtarza, umiał piastować na rękach Króla Niebios. 

Proszę  Cię  także,  abyś  go  okryła  dziewiczym  płaszczem  swej  opieki  i  strzegła  aż  do 

szczęśliwej chwili, gdy opuściwszy tę dolinę łez, będzie mógł oglądać blask Twojej chwały i 
cieszyć się przez całą wieczność owocami swego chwalebnego apostołowania. 

15 października 1895

19

 

Teresa od Dzieciątka Jezus zakonu karmelitańskiego niegodna 

                                           

17

 Mt 9, 12; Mk 2, 17; Łk 5, 31. 

18

 Por. Łk 7, 47. 

19

  Teresa,  jako  datę  podała  nie  dzień,  w  którym  ułożyła  modlitwę,  lecz  dzień,  w  którym  ks.  Bellière  napisał  do  matki 

przeoryszy Karmelu w Lisieux, wyrażając pragnienie posiadania siostry duchowej. 

background image

 

MODLITWA NA UPROSZENIE ODWAGI W WALCE 

Napisana w roku 1895 pod wpływem obrazka przedstawiającego św. Joannę d’Arc 

Panie,  „Boże  zastępów”,  który  powiedziałeś  w  Twej  świętej  Ewangelii:  „nie  przyszedłem 

przynieść pokoju, ale miecz

20

, uzbrój mnie do walki; pałam żądzą walczenia o Twoją chwałę, 

ale  błagam  Cię,  umocnij  moją  odwagę.  Wtedy  będę  mogła  wołać  ze  świętym  królem 
Dawidem: 

Ty sam jesteś moją tarczą; Ty sam, Panie, zaprawiasz moje ręce do walki

21

O  mój  Umiłowany!  Wiem,  do  jakiej  walki  mnie  przeznaczasz.  Nie  na  polach  bitwy  mam 

walczyć. Jestem więźniem Twej Miłości. Dobrowolnie spoiłam więzy, które mnie z Tobą łączą, 
a  dzielą  na  zawsze  od  świata,  który  Ty  potępiłeś.  Mieczem  moim  miłość!  Wyrzucę  nim 
obcego 

z królestwa,  Ciebie obwołam  Królem  dusz,  które  opierają się przed  poddaniem  się 

Twojej boskiej potędze. 

Wiem,  o  Panie,  że  tak  słabe  jak  ja  narzędzie  nie  jest  Ci  potrzebne;  ale  Joanna  d’Arc, 

Twoja dziewica i bohaterska oblubienica, mówiła: trzeba walczyć, aby Bóg dał zwycięstwo. O 
mój Jezu, walczyć więc będę dla Twej miłości aż do zmierzchu mego życia. Skoroś Ty nie 
chciał zaznać spoczynku na ziemi, to i ja chcę iść za Twoim przykładem, ufając, że spełni 
się  na  mnie  obietnica  wypowiedziana  Twoimi  boskimi  ustami:  „kto  chciałby  Mi  służyć,  niech 
idzie  za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój 
Ojciec

22

. 

Być z Tobą, być w Tobie, to jedyne me pragnienie, a Twoje zapewnienie urzeczywistnienia go 
daje mi siłę do znoszenia wygnania w oczekiwaniu radosnego oglądania Cię kiedyś twarzą w 
twarz na wieki. 

AKT OFIAROWANIA 

Ułożony dla pani La Néele

23

 

Boże  mój,  ofiaruję  Ci  wszystkie  czynności  dnia  dzisiejszego  na  chwałę  Najświętszego 

Serca  Jezusa;  pragnę  uświęcić  uderzenia  mego  serca, moje  myśli  i  najzwyklejsze uczynki, 
łącząc je z nieskończonymi Jego zasługami, winy zaś moje chcę naprawić, wrzucając je w 
ognisko 

Jego Miłości miłosiernej. 

O  mój  Boże!  Proszę  Cię  dla  siebie  i  dla  wszystkich  mi  drogich  o  łaskę  doskonałego 

spełnienia Twojej świętej woli i przyjmowania dla Twej miłości wszystkich radości i cierpień 
życia doczesnego, abyśmy mogli złączyć się kiedyś w Niebie na całą wieczność. Amen. 

MODLITWA O POKORĘ 

Ułożona dla s. Marty od Jezusa 

Jezus!

 

16 lipca 1897 

O Jezu, gdy by

łeś pielgrzymem na ziemi powiedziałeś: „Uczcie się ode Mnie, bo jest cichy 

i  pokornego  serca,  a  znajdziecie  ukojenie  dla  dusz  waszych

24

.  Wszechmoc

ny  Władco 

Niebios, dusza moja doznaje pokoju, widząc, że przybrałeś postać i naturę sługi, że uniżyłeś 
się  aż  do  umywania  nóg  Twoim  Apostołom.  Przypominam  sobie  słowa,  które  wtedy 

                                           

20

 Mt 10, 34. 

21

 Por. Ps 144, 1-2. 

22

 J 12, 26. 

23

 Modlitwa ta, nie oznaczona datą, została ułożona w roku 1895, 1896 lub 1897. 

24

 Mt 11, 29. 

background image

 

10 

wypowiedziałeś, by mnie nauczyć pokory: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak 
Ja  wam  uczyniłem.  Sługa  nie  jest  większy  od  swego  pana...  Wiedząc  to,  będziecie 
błogosławieni, gdy według tego czynić będziecie

25

. Wnikam, Panie, w te słowa, które wyszły z 

Twego Serca cichego i pokornego i z pomocą Twej łaski chcę je zachowywać. 

Pragnę uniżać się pokornie i poddawać bez oporu moją wolę pod wolę Sióstr, w niczym im 

się nie sprzeciwiając i nie wchodząc w to, czy mają prawo mi rozkazywać. Nikt, Panie mój, 
nie  miał  tego  prawa  względem  Ciebie,  a  jednak  byłeś  posłuszny  nie  tylko  Najświętszej 
Dziewicy  i  św.  Józefowi,  ale  i  Twoim  katom.  A  teraz  w  Hostii  dopełniasz  miary  Twego 
wyniszczenia.  Z  jakąż  pokorą,  o  Królu  chwały,  poddajesz  się  każdemu  kapłanowi,  nie 
czyniąc żadnej różnicy między tymi, co Cię miłują, a tymi, co są obojętni lub zimni w służbie 
Twojej.  Mogą  przyspieszać  czy  opóźniać  godzinę  Najświętszej  Ofiary,  Ty  zawsze  jesteś 
gotowy na ich wezwanie zstępować z Nieba. 

O mój Umiłowany, jakże mi się przedstawiasz cichym i pokornego Serca pod zasłoną 

białej  Hostii.  By  mnie  nauczyć  pokory,  nie  możesz  się  już  więcej  uniżyć.  Toteż,  aby 
odpowiedzieć na Twoją miłość, chcę, aby Siostry stawiały mnie zawsze na ostatnim miejscu i 
abym ja uważała je jako dla mnie należne. 

Błagam Cię, Jezu, ześlij mi upokorzenia, ilekroć próbować będę wynosić się nad innych. 

Wiem,  o  mój  Boże,  że  uniżasz  duszę  pyszną,  a  tej,  która  się  upokarza,  dajesz  wieczną 
chwałę; stawiam się przeto na ostatnim miejscu i chcę dzielić Twoje upokorzenia, aby „mieć 
udział  z Tobą

26

 

w Królestwie Niebieskim. Lecz, Panie, znana Ci jest moja słabość. Co rano 

postanawiam być pokorną, a wieczorem widzę, że popełniłam wiele win z powodu pychy. Na 
ten  widok  ogarnia  mnie  zniechęcenie,  ale  i  to  wiem,  że  zniechęcenie  także  jest  pychą;  w 
Tobie samym przeto, 

o Boże, pokładam całą moją nadzieję; skoro wszystko możesz, racz 

wszczepić w duszę moją cnotę, której pragnę. By tę łaskę od nieskończonego miłosierdzia 
Twego 

otrzymać, nie przestanę często powtarzać: 

„Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje według Serca Twego”. 

MODLITWA W DNIU ZŁOŻENIA ŚLUBÓW ZAKONNYCH 

O  Jezu,  mój  Boski  Oblubieńcze,  obym  nigdy  nie  utraciła  drugiej  szaty  mego  Chrztu! 

Zabierz  mnie,  zanim 

zdołam  popełnić  choćby  najlżejszą  dobrowolną  winę.  Niech  zawsze 

szukam i znajduję tylko Ciebie, niech stworzenia będą dla mnie niczym, a ja niczym dla nich, 
Ty  zaś,  o  Jezu,  bądź  wszystkim.  Niech  sprawy  tej  ziemi  nie  zdołają  nigdy  zamącić  mej 
duszy, niech nic nie zakłóci mego pokoju. 

Jezu,  proszę  Cię  tylko  o  pokój  i  miłość,  miłość  nieskończoną,  której  jedyną  granicę 

stanowisz Ty sam... 

miłość, która nie będzie już moja, ale Twoja, mój Jezu. 

Jezu,  niech  dla  Ciebie  umrę  śmiercią  męczeńską,  niech  poniosę  męczeństwo  serca  lub 

ciała, albo raczej oba razem. Daj mi wypełnić moje śluby  w całej doskonałości i dozwól mi 
zrozumieć,  jaka  powinna  być  Twoja  oblubienica.  Spraw,  bym  nigdy  nie  była  ciężarem  dla 
Zgromadzenia,  niech  nikt  się  mną  nie  zajmuje,  niech  dla  Ciebie,  Jezu,  będę  zdeptana 
stopami, zapomniana jak ziarnko pias

ku. Niech jak najdoskonalej spełni się we mnie Twoja 

wola, niech dostanę się na miejsce, które mi przygotowałeś. 

Jezu, spraw, żebym zbawiła wiele dusz, żeby dziś nie potępiła się ani jedna dusza, i aby 

te, które przebywają w czyśćcu, zostały z niego uwolnione. Jezu, przebacz mi, jeśli mówię 
rzeczy, których mówić się nie godzi; chcę Ciebie rozradować i pocieszyć. 

                                           

25

 J 13, 15-17. 

26

 J 13, 8.