background image

1

Nela Szyszko-Oniszek

Zbigniew Czwartosz

JAK BLISKOŚĆ RELACJI ZMIENIA REGUŁY FUNKCJONOWANIA LUDZI?

Od pewnego czasu w psychologii społecznej rozwija się  nurt

proponujący 

analizowanie 

relacji 

interpersonalnych 

w

kategoriach  wymiany,  czego  dobitnym  przykładem  jest,  omawiana

w  poprzednim  rozdziale,  teoria  Walster,  Walster  i  Berscheid

(1976).  Przyjmuje  się,  że  każdą  społeczną  interakcję  pomiędzy

dwojgiem  lub  większą  ilością  partnerów  można rozpatrywać  jako

swoistego 

rodzaju 

transakcje. 

Obserwacja 

codziennych

kontaktów 

międzyludzkich 

wykazuje, 

że 

każda 

osób

znajdujących  się  w  relacji  z  inną  wnosi  do  tego  związku

określonego  rodzaju  zachowania  zwane  zgodnie  z  teoriami

wymiany  „wkładami”,  „zasobami”,  „dobrami”  lub  „udziałami”.

Przedmiot  transmisji  mogą  stanowię:  obiekty  materialne

kwiaty,  butelka  wina,  pieniądze  i  to  wszystko,  co  posiada

wartość  wymienialną,  okazywanie  zainteresowania  partnerem,

pocałunki, 

uściski,  adorowanie, 

dostarczanie  informacji,

wyrażanie  opinii,  udzielanie  rad,  ale  także  karanie  partnera

poprzez powstrzymywanie się od okazywania mu uczuć itp.

Wkłady  te  nie  muszą  być  symetryczne.  Mężczyźni  i  kobiety  z

racji  swej  odmiennej  płci  i  pełnionych  ról  społecznych  mają

do  dyspozycji  inny  repertuar  „udziałów”  we  wzajemnych

relacjach.  Według  Balesa  (1950)  kobiety  angażują  w  związki  z

innymi  głównie  wkłady  natury  emocjonalnej  (troszczą  się  o

rodzinę,  tworzą  atmosferę  ciepła,  miłości  i  bezpieczeństwa).

Mężczyźni  zwani  liderami  instrumentalnymi  w  swoje  społeczne

wymiany  częściej  „wnoszą”  dobra  bardziej  uniwersalne.  W  ich

rękach  spoczywają  sprawy  finansów  rodziny,  do  nich  z  reguły

należą  ostateczne  decyzje  i  oceny,  to  oni  stanowią  „główny

bank informacji”.

background image

2

1. CO LUDZIE WYMIENIAJĄ?

Ludzie  wymieniając  z  innymi  określone  dobra  kalkulują.

Jednocześnie zyski i straty, jakie przynosi im każda społeczna

interakcja.  Dopóki  pozostawanie  w  określonych  relacjach  jest

d l a   nich  nagradzające  i  nie  łączy  się  ze  zbyt  wysokimi

kosztami,  dopóty  ludzie  czerpią  satysfakcję  z  tego  rodzaju

związków,  pragną  je  kontynuować  i  podtrzymują  wymianę.  Kiedy

nakłady  jednostki  zaczynają  przewyższać  zyski  płynące  z

pozostawania  w  danym  układzie,  kontynuowanie  relacji  staje

się  niesatysfakcjonujące,  bo  nieopłacalne  a  ostateczną  drogą

rozwiązania  takiej  sytuacji  może  być  wycofanie  z  tego  typu

związków.

Foa  i  Foa  (1960)  dokonali  klasyfikacji  „dóbr”  transmi-

towanych  przez ludzi w  ich społecznych interakcjach i opisali

poznawczy  mechanizm  leżący  u  podstaw  wymiany  -  tworząc  tzw.

teorię 

zasobów 

(„resources 

theory”). 

Autorzy 

terminem

„zasoby”  określają  to  wszystko,  co  staje  się  przedmiotem

transmisji  w  relacjach  interpersonalnych.  Zasoby  dzielą  na

sześć ogólnych klas (rys. 1):

- miłość (ekspresja uczuć, zainteresowania, ciepła itp.);
-  status  (wyrażanie  ewaluatywnych  sądów,  dostarczanie

partnerowi prestiżu,

   okazywanie uznania i szacunku itp.);

- informacje (obejmujące rady, opinie, instrukcje itp.);
-  pieniądze  (kategoria  obejmująca  przeliczalne  środki

umożliwiające w dowolnym

  momencie wymianę na inne dobra);

- rzeczy (obiekty namacalne, produkty, materiały itp.);
- usługi (działania wykonywane na rzecz partnera).

Zachowania  ludzi  mogą  przybierać  formy  konkretne  lub

symboliczne.  Ofiarowanie  prezentu,  usługi  na  rzecz  partnera,

pocałunek  w  rękę,  wręczenie  kwiatów  należą  do  zachowań  kon-

kretnych.  „Mowa  ciała”  w  postaci  gestów,  mimiki,  postawy,

uśmiechów  to  zachowania  przyjmujące  bardziej  symboliczną

formę.  Pierwszą  współrzędną,  na  której  uporządkowano  „dobra”

background image

3

wymiany  interpersonalnej  stał  się  więc  wymiar  konkretność  -

symbolizm.  Zasobami  najbardziej  konkretnymi  są  według  Foa  i

Foa rzeczy i usługi. Status i informacje jako, że najczęściej

bywają 

transmitowane 

werbalnie 

lub 

paralingwistycznie

zaliczone  zostały  do  najbardziej  symbolicznych  dóbr.  Miłość

i  pieniądze  znalazły  się  pośrodku  wymiaru  z  tego  względu,  że

mogą  być  wymieniane  zarówno  w  formie  symbolicznej  jak  i  kon-

kretnej.

partyku

larne

partyku

larne

symboli

czne

konkret

ne

MIŁOŚĆ

STATUS

USŁUGI

INFORMACJE

RZECZY

PIENIĄD

ZE

symboli

czne

konkret

ne

uniwers

alne

uniwers

alne

Rys. 1. TYPOLOGIA WYMIENIANYCH DÓBR wg. Foa i Foa (1980)

Drugi  wymiar,  na  którym  można  uporządkować  zasoby  to

partykularyzm  -  uniwersalizm.  Wymiar  ten  ma  ścisły  związek  z

osobą,  która  dostarcza  owych  dóbr.  Pieniądze  jako  dobro  naj-

bardziej  uniwersalne  posiadają  jednakową  wartość  niezależnie

od  osoby  będącej  dawcą  -  możemy  je  wymieniać  zasadniczo  z

każdym człowiekiem. Miłość jako dobro najbardziej partykularne

nie  jest  „zasobem”  szeroko  dostępnym  w  wymianie,  dlatego

„rezerwujemy” ją jedynie dla określonych osób. Pozostałe dobra

zajmują  miejsca  pośrednie,  przy  czym  informacje  i  rzeczy

stanowią  dobra  bardziej  uniwersalne  niż  świadczenie  usług czy

zachowania należące do kategorii statusu.

Z przeprowadzonych do tej pory badań empirycznych wynika,

że  ludzie  rzeczywiście  dzielą  dobra  interpersonalnej  wymiany

background image

4

na  klasy,  jakie  zaproponowano  w  teorii.  Potwierdzono  także

prezentowaną wcześniej tezę, iż męskie udziały należą głównie

do klasy dóbr uniwersalnych (pieniądze, informacje), a kobiece

mają naturę partykularną (miłość, usługi).

Szeroki  repertuar  zachowań,  jakim  dysponują  jednostki  w

społecznych  wymianach  może  być  znacznie  ograniczany  konteks-

tem  sytuacyjnym  w  jakim  przebiega  transakcja oraz  może  zale-

żeć  od  stopnia  zażyłości  istniejącej  między  partnerami.  Typ

relacji  interpersonalnej,  w  jakiej  znajduje  się  dwoje  ludzi

wyznaczać  może  zarówno  to,  jakie  klasy  dóbr  staną  się  przed-

miotem  transmisji,  jak  i  może  określać  ogólną  liczbę  wymie-

nianych  zasobów.  Uważa  się,  że  w  bliskich  związkach  między-

ludzkich  przedmiotem  wymiany  są  dobra  pochodzące  ze  wszyst-

kich  sześciu  klas  (Foa  i  Foa  1980,  Berscheid  1978).

Uczestnicy  tego  typu  relacji  nie  są  z  reguły  ograniczeni

ramami  czasowymi  a  ich  wspólne  aktywności  przebiegają  w

różnorodnych  sytuacjach.  Z  tego  względu  mają  oni  możliwość

ustalania  wartości  i  ewentualnej  wymienialności  określonych

klas  zasobów  (np.  żona  może  „odpłacie  się”  mężowi  za  dobra

ekonomiczne 

jakich 

dostarcza 

rodzinie 

ugotowaniem

specjalnego  obiadu,  wyznaniem  uczucia,  stwierdzeniem  jak

bardzo go ceni jako fachowca itp.).

Istotą  bliskich  kontaktów  międzyludzkich  (rodzinnych,

małżeńskich,  przyjacielskich)  jest  wymiana  zachowań  głównie

symbolicznych  i  partykularnych.  Angażowanie  w  transakcje 

z

bliskimi  szerokiego  zbioru  dóbr  świadczy  o  zaangażowaniu,

zaufaniu  i  przyczynia  się  do  dalszej  integracji  wzajemnych

kontaktów.

W  relacjach  mniej  personalnych  ludzie  nie  są  zaintere-

sowani  skomplikowanymi  i  trudnymi  wymianami.  Swoje  transa-

kcje  ograniczają  najczęściej  do  kilku  dóbr,  takich,  których

wartość  łatwo  jest  ocenić.  Operują  najczęściej  dobrami  kon-

kretnymi  i  uniwersalnymi.  Tego  typu  zasoby  są  mniej  zależne

od  cech  „nadawcy”,  stanowią  wyraźniejszą  egzemplifikację

„wkładu”,  są  także  mniej  zależne  od  personalnych  cech

background image

5

„odbiorcy”.

Dalecy  znajomi,  ludzie  spotykający  się  okazjonalnie,  ci,

których  nie  łączy  bliższa  więź  preferują  wymianę  wewnątrz

tej  samej  klasy  zasobów  (Foa  i  Foa  1980). Odwzajemniają  się

najczęściej  rzeczą  za  rzecz,  usługą  za usługę, informacją za

informację.  Wymiana  dóbr  tej  samej  klasy  pozwala  każdemu

uczestnikowi  relacji  określić  sprawiedliwość  bez  potrzeby

dłuższych negocjacji i szczególnego zaufania do partnera.

Większość  badań  potwierdza  tezę,  że  w  relacjach  charak-

teryzujących się większym dystansem miedzy ludźmi dąży się do

wymiany w ramach tej samej klasy (Walster, Walster, Berscheid

1978).  Ludzie  w  kontaktach  okazjonalnych  są  ograniczeni

kontekstem  sytuacyjnym,  brak  im  czasu  na  ustalanie  wartości

oraz  wymienialności  poszczególnych  dóbr,  dlatego  postępują

według  prostej  zasady „oddaj  to  co  dostałeś”  i  posługują  się

prostymi  w  kalkulacji  wymianami.  Istnieją  także  dowody,  że

pary  małżeńskie  przeżywające  okresy  kryzysowe  ograniczają

swoje  wzajemne  wymiany  transmitując  dobra z kilku  tylko klas.

Takie  pary,  podobnie  jak  dalecy  znajomi  zaczynają  w  sposób

bardziej  wyrazisty  porównywać  swoje  udziały  a  wymiany

skupiają  na  bardziej  obiektywnych  i  łatwiej  policzalnych

dobrach.

2. WYMIANA A WSPÓLNOTA

Większość  badaczy  relacji  interpersonalnych  uważa,  że

teorie  wymiany  oraz  teoria  słuszności  dobrze  opisują  fun-

kcjonowanie  wszystkich  typów  związków  międzyludzkich  -  za-

równo  tych  dalekich  jak  i  najbardziej  intymnych.  La  Gaipa

(1978)  optując  za  taką  uniwersalnością  pisze: „... podstawowym

założeniem  w  stosunkach  międzyludzkich  jest  to,  że  ludzie

oczekują jakiejś nagrody za swoje działania, a ponieważ teorie

wymiany  nie  ograniczają  się  do  jakiegoś  bliżej  określonego

typu nagrody mogą być one przydatne do analizowania związków o

różnym  stopniu  intymności  i  zaangażowania.  O  każdym  związku,

nawet najbardziej intymnym można mówić w aspekcie  wymiany  tak

dalece  jak  dalece  działania  danej  osoby  są  wyznaczone

background image

6

oczekiwaniem 

określonego 

rodzaju 

nagrody: 

chociażby

oczekiwanym 

uczuciem 

ciepła, 

wdzięczności, 

współczucia,

uścisku 

ręki 

czy 

uśmiechu. 

(cyt. 

za: 

Niebrzydowski,

Płaszczyński 1989, str. 80).

Negując  uniwersalność  teorii  wymiany  grupa  badaczy  re-

prezentowana  przez  Mills’a  i  Clark  (1982),  Murstein’a

(1977)  i  innych  wypracowała  alternatywny  sposób  analizowania

bliskich  związków  międzyludzkich.  Badacze  ci  zgodzili  się  co

do  jednego  -  bliskie  relacje  mają  swój specyficzny charakter

i  nie  można  rozpatrywać  ich  w  kontekście wymiany lub transa-

kcji.  Głównym  motywem  działań  jednostek  staje  się  tu  nie

osobisty  zysk,  interes  własny  czy  korzyści  a  dobro  partnera.

Funkcjonowania  tego  typu  związków  nie  można  wyjaśniać  w  ka-

tegoriach  ekonomicznych  kalkulacji  z  tej  przyczyny,  że  nie

sposób  jest  rozdzielić  wspólnych  „zysków”  uczestników  rela-

cji,  od  zysków  indywidualnych  każdego  z nich.  Skoro  najisto-

tniejszymi  cechami  bliskich  związków  przyczyniającymi  się  do

ich  trwania  i  rozwoju  są  uczucia  miłości  i  przyjaźni,  zaufa-

nie,  wzajemne  zaangażowanie  i  pomaganie,  to  podstawowym

wyznacznikiem  działań  partnerów  powinna  stać  się  bezintere-

sowność.  Działania  bezinteresowne  wykluczają  automatycznie

kalkulacje  zysków  i  strat  jednostki.  Czynnikiem  uruchamiają-

cym  wszelkie  zachowania  stać  się  powinno  nie  oczekiwanie

zysku,  ale  dostrzeżenie  potrzeb  partnera  lub  chęć  sprawienia

mu radości.

Clark  i  Mills  (1979)  jako  główni  przedstawiciele  pre-

zentowanego  spojrzenia  na  bliskie  więzi  dzielą  wszystkie  re-

lacje  międzyludzkie  na  dwie  ogólne  kategorie;  relacje

wspólnoty  i  wymiany.  Normy  wymiany  i  dążenie  do  osobistych

korzyści  odnoszą  się  jedynie  do  drugiego  typu  związków.

Podstawę  rozróżnienia  dwóch  typów  relacji  stanowią  reguły

zgodnie, 

którymi 

dokonywana 

jest 

wymiana 

„darów”

(benefitów).  Terminem  „dar”  określają  to,  co  jeden  z

partnerów intencjonalnie ofiarowuje drugiemu i co stanowi dla

odbiorcy  pewną  wartość.  Z  zakresu  pojęcia  zostaje  wyłączone

background image

7

to  wszystko, co  wynika z  relacji,  ale nie zostało ofiarowane

intencjonalnie.

W  związkach  wspólnotowych  (np.  małżeńskich,  rodzinnych,

przyjacielskich,  narzeczeńskich)  ludzie  koncentrują  się

głównie  na  „dobrostanie”  swojego  partnera  (Clark  i  Mills

1979).  Kiedy  dostrzegą,  że  znalazł  się  on  w  potrzebie,  że

czegoś mu  brakuje lub  po prostu  chcą wyrazić mu swoje zain-

teresowanie i  troskę, wtedy  ofiarowują mu dar. Zachowania te

kierowane  są  normą,  którą  Pruitt  (1972)  nazwał  „mutual

responsiveness”,  co  oznacza  wzajemne  reagowanie  i

uwrażliwienie  na  potrzeby  bliskiej  osoby.  Działania  ludzi

połączonych  bliskimi  więziami  sterowane  przez  tę  normę  mogą

być  odbierane  przez  zewnętrznych  obserwatorów  za  typową

wymianę.  Jednak  motywy  kierujące  obdarowywaniem  partnera  są

tutaj  inne,  niż  w  typowych  związkach  okazjonalnych.  Z

perspektywy  ludzi  połączonych  silnymi  więziami  dary  nie

stanowią  części  specyficznej  transakcji.  Zachowania,  które

mogą  być  zbliżone  do  wymiany  są  w  swej  istocie  czymś  innym,

niż  stosowaniem  prostej  (charakterystycznej  dla  relacji

wymiany)  reguły  odwzajemniania  się  partnerowi  podobnym  darem

do  tego,  który  się  otrzymało.  Ludzie  znajdujący  się  w

bliskich  związkach  obdarowują  się  wzajemnie  nie  dlatego,  że

czują  się  dłużnikami  lecz  ze  względu  na  odpowiedzialność  za

dobro  partnera.  Dlatego  przyjacielowi  kupujemy  część  do

samochodu,  gdyż  wiemy,  że  jej  potrzebuje,  a  żonę  zapraszamy

na kolację w restauracji, by sprawie jej przyjemność.

Ludzie,  z  którymi  łączą  nas  relacje  wspólnoty  oczekują

takich  zachowań  a  kiedy  wychodzimy  naprzeciw  ich  potrzebom

dajemy  im  poczucie  bezpieczeństwa  i  wiarę  w  to,  że  mogą  na

nas  liczyć.  Mills  i  Clark  (1982)  twierdzą,  że  w  związkach

wspólnotowych  wytwarza  się  specyficzne  „wyrównywanie  odczuć”

(equality of affect). Oznacza to tyle, że partnerzy relacji w

danym  momencie  podobnie  odbierają  sytuację  i  przeżywają

podobne  uczucia.  Radość  i  szczęście  jednego,  podobnie  jak

niepowodzenia i smutek stają się udziałem drugiego partnera.

background image

8

W związkach zwanych relacjami wymiany ludzie nie czują się

tak  silnie  odpowiedzialni  za  innych,  nie  są  zobligowani  do

wrażliwości  i  reagowania  na  potrzeby  partnerów.  Kiedy  ob-

darowują  się  wzajemnie,  to  czynią  to  zwykle  z  oczekiwaniem

szybkiego  odwzajemnienia  lub  po  prostu  spłacają  wcześniej

zaciągnięty  dług.  Relacje  tego  typu  charakterystyczne  są  dla

dalekich  znajomych,  współpracowników,  ludzi  których  łączą

jedynie  interesy,  obcych  itp.  W  związkach  nastawionych  na

wymianę  dary  są  ofiarowywane  z  oczekiwaniem  otrzymania  w

przyszłości  czegoś  w  zamian.  W  rezultacie  ludzie  stosują  w

praktyce  regułę  odwzajemniania  się  podobnymi  darami,  wtedy

uzyskują  pewność,  że  dług  został  zwrócony.  Przeciwnie,  w

bliskich związkach typu wspólnoty partnerzy nie nagradzają się

podobnymi  darami  z  tej  prostej  przyczyny,  że  ich  potrzeby

rzadko  bywają  identyczne.  W  ich  wzajemnych  relacjach  nie

istnieje  obowiązek  szybkiego  zwrotu  tego,  co  się  otrzymało,

nie  istnieje potrzeba  ciągłej  kontroli indywidualnych wkładów

i zysków,  a więc  nie  można  mowić o wymianie. Reguły sterujące

wzajemnym  obdarowywaniem,  a  nie  sam  charakter  darów  stanowią

więc podstawową różnicę między relacjami wspólnoty i wymiany.

Innymi słowy ważne jest nie tyle to, co jest „wymieniane”, ale

dlaczego jest „wymieniane”.

Wydaje  się,  że  większość  ludzi  w  swoich  interakcjach  z

innymi  nieświadomie  podejmuje  takie  działania,  które  są  cha-

rakterystyczne  dla  typowych  relacji  wspólnoty  lub  wymiany.

Prawdopodobnie  każdy  z  nas  dzieli  swoje  związki  z  innymi  na

bliskie  i  dalekie,  ale  nie  posługuje  się  pojęciami  „wspólno-

ta”  i  „wymiana”.  Badania  wykazują  jednak, że  większość ludzi

implicite  różnicuje  te  relacje,  czego  efektem  są  takie  a  nie

inne  zachowania  w  stosunku  do  partnera.  Nie  ma  pewności  co

do  tego,  że  wszyscy  czynią  rozróżnienia  w  ten  sam  sposób.

Niektórzy  ograniczają  swoje  relacje  wspólnotowe  do  wąskiego

kręgu  osób,  podczas  gdy  inni  obejmują  nimi  większe  grono  lu-

dzi.  Są  także  tacy,  którzy  we  wszystkich  typach  związków,

nawet  tych  z  najbliższymi  nastawiają  się  na  wymianę. Możliwe

background image

9

jest,  że  jedna  osoba  traktuje  relacje  z  inną  równocześnie  w

kategoriach  wymiany  i  wspólnoty  (np.  gdy  podwładnym  jest

członek rodziny lub gdy sprzedajemy coś przyjacielowi).

Typ  relacji,  w  jakich  uczestniczymy  w  życiu  społecznym

bądź  narzuca  nam  kultura,  bądź  zależy  od  naszego  własnego

wyboru.  Społeczność  dostarcza  gotowych  wzorów  norm  wspólno-

towych  oraz  określa  w  stosunku  do  kogo  powinniśmy  je  bez-

względnie  stosować  (np.  w  odniesieniu  do  własnej  rodziny).

Grupy  religijne  zwykle  zachęcają  swoich  członków  do  trakto-

wania  innych  ludzi  zgodnie  z  normami  wspólnotowymi.  Od  ucze-

stników danej społeczności wymaga się wrażliwości na potrzeby

innych  i  pomagania  bez oczekiwania  czegokolwiek  w zamian.  Nie

dziwi  fakt,  że  ludzie  zjednoczeni  w  tego  typu  grupy  nazywają

się  wzajemnie  „braćmi”,  „siostrami”,  „matkami”  i  „ojcami”  -

terminami  stosowanymi  powszechnie  w  odniesieniu  do  członków

wspólnoty,  jaką  jest  rodzina.  Większość  ruchów  społecznych

także  zwraca  się  do  swoich  członków  używając  określeń

„bracia”  i  „siostry”,  aby  wytworzyć  a  następnie  umacniać

poczucie  jedności  i  wspólnoty.  Kultura  dyktuje  nam  również

normy  wymiany,  dając  wskazówki  jak  zachowywać  się  wobec

nieznajomych  lub  ludzi,  z  którymi  łączą  nas  jedynie  słabe

więzi.  Mamy  jednak  także  prawo  wyboru,  w  jakie  związki

będziemy się angażować z określonymi ludźmi.

Clark  (1983)  twierdzi,  że  na  prawdopodobieństwo,  że  dana

jednostka  będzie  się  kierowała  normami  wspólnotowymi  mają

wpływ takie czynniki jak:

- atrakcyjność partnera interakcji;
- dostępność partnera;
- dostępność samej Jednostki określana na podstawie ilości

relacji wspólnotowych, w

   które jest już ona zaangażowana.

Ludzie atrakcyjni społecznie tzn. inteligentni, o ciekawej

osobowości, miłej aparycji mają większe szanse uczestnictwa  w

relacjach  wspólnotowych.  Uważa  się,  że  w  im  większej  liczbie

relacji 

jest 

zaangażowany 

człowiek, 

tym 

mniej 

jest

background image

10

prawdopodobne,  by  chciał  wchodzić  w  kolejne  związki  tego

typu.  Uczestnictwo  w  bliskich  relacjach  wymaga  bowiem  dużej

odpowiedzialności  i  uwrażliwienia  na  potrzeby  partnera.  Zbyt

wiele  związków  wspólnotowych  staje  się  d l a   człowieka  bardzo

obciążające i pociąga za sobą zbyt duże koszty.

Relacje  wymiany  -  z  natury  mniej  zobowiązujące  i  mniej

nagradzające  -  podejmujemy  z tymi,  którzy mogą nam  zaoferować

coś  korzystnego a  my sami  mamy możliwość rewanżu, ale:  ludzie

ci  nie  muszą  być  dla  nas  szczególnie  atrakcyjni;  nie  mamy

możliwości wejścia z nimi w bliższy kontakt; my sami jesteśmy

już uczestnikami wielu związków wspólnotowych (Clark 1983).

M i l l s   i  Clark  (1982)  twierdzą,  że  relacje  typu  wspólnoty

różnią  się  s i ł ą   więzi.  Tak  np.  związek  męża  i  żony  (typowy

związek  wspólnotowy)  może  być  silniejszy  niż  relacje  żony  i

jej przyjaciółki. W sytuacji, w której obie z tych osób będą

jednocześnie potrzebowały pomocy górę wezmą potrzeby męża.

Dzięki tym różnicom sił y relacji wspólnotowych ludzie mogą

skutecznie  radzć  sobie  z  dysonansem,  gdy  czują  się  odpo-

wiedzialni  za  więcej  niż  jedną  bliską  im  osobę.  O  relacjach

wymiany nie  możemy  mówić, że  są  słabsze lub  silniejsze. Albo

podejmujemy ten typ związku, albo nie.

Oba  rodzaje  relacji  różnią  się  natomiast  stopniem  pew-

ności.  Wraz  z  upływem  czasu  z  większą  pewnością możemy  orze-

kać,  co  nas  łączy  z  innymi.  Pewne  relacje  wspólnotowe pozwa-

lają  na  większą  swobodę  w  zachowaniu,  pozwalają  uniknąć  te-

go,  że  partner  będzie  odbierał  nasze  działania  jako  formę,

odpłaty  i  rewanżu  za  jego  wcześniejsze  „wysiłki”  lub  poczuje

się  naszym  dłużnikiem.  Rodzice  i  dzieci  zwykle  są  bardzo

pewni  swoich  relacji.  Często  się  zdarza,  że  rodzice  dają

dzieciom  w  „prezencie”  pieniądze.  Nie  obawiają  się,  że

dziecko  źle  zrozumie  ich  intencje  i  czując  się  dłużnikiem

będzie  chciało  zwrócić  daną  sumę.  Z  drugiej  strony,  w  zwią-

zkach  wspólnotowych,  których  jesteśmy  mniej  pewni, dawanie  w

formie prezentu,  pieniędzy może być  dużym nietaktem i dopro-

wadzić  do  nieporozumień,  stopień  pewności  relacji  wymiany

background image

11

także  może  być różny,  nie  każdemu  bowiem udziela  się kredytu

lub pożycza pieniędzy.

Jeszcze  jedną  cechą  różniącą  oba  typy  związków  między-

ludzkich  jest  sposób  percepcji  danych  relacji  przez  samych

jej  uczestników.  Wydaje  się,  że  ludzie  połączeni  bliskimi

więziami  często  spostrzegają  się  wzajemnie  Jako  nierozłączną

całość  (unit).  Dar,  jaki  jeden  partner  ofiarowuje  drugiemu

może  jednocześnie  dostarczyć  także  „dawcy”  pozytywnych  wyni-

ków.  Kiedy  np.  żona  kupi  mężowi  aparat fotograficzny,  to  dla

niej  także  mogą  płynąć  z  tego  faktu  pewne  korzyści.  Jako, że

są  oni  jednością  ma  ona  prawo  korzystać  z  tego aparatu,  może

cieszyć  się  ze  zdjęć  zrobionych  przez  męża  i  może  także

czerpać  przyjemność  oglądając,  męża  jak  robi  zdjęcia.  W  tym

przypadku  trudno  jest  rozdzielić  zyski  obu  uczestników  rela-

cji.  Oczywiście  w  związkach  wspólnotowych  ofiarowywane  dary

nie zawsze prowadzą do takiego obopólnego pozytywnego wyniku.

W  relacjach  wymiany  jako,  że  ich  członkowie  stanowią

odrębne  „elementy”,  to  dary  dostarczane  partnerowi  rzadko

automatycznie przynoszą dawcy bezpośrednie korzyści.

Ludzie  połączeni  bliskimi  więziami  wspólnotowymi  zwykle

zakładają,  że  ich  związek  ma  długą  perspektywę  czasową.

Otoczenie  społeczne  także  może  spostrzegać  taki  związek  jako

raczej  stabilny  i  długotrwały.  Myśląc  o  relacjach  wymiany

często  natomiast  przypisujemy  im  krótkotrwałość  istnienia.

Relacje  te  mogą  natomiast  trwać  bądź  zaledwie  kilka  minut

(np.  miedzy  kierowcą  taksówki  i  pasażerem)  bądź  latami  (np.

między dyrektorem i sekretarką).

Podejmując  bliskie  relacje  musimy  wiele  „zainwestować”,

dlatego zerwanie ich bywa zwykle ostatecznością okupioną w i el -

kimi „kosztami” - głównie natury psychologicznej. Związki typu

wymiany, nawet te trwające długi czas jesteśmy w stanie łatwo

zakończyć  -  zwłaszcza  wówczas,  gdy  spotkamy  osobę  oferującą

korzystniejszą wymianę.

Przedstawiona  powyżej  ogólna  charakterystyka  obu  typów

relacji  pozwala  na  zaakcentowanie  głównych  różniących  je

background image

12

cech.

W  związkach  wspólnotowych  ludzie:  1)  czują  się

odpowiedzialni  za  partnera;  2)  większość  darów,  które

ofiarowują sobie wzajemnie stanowi reakcję na potrzeby lub jest

wyrazem  troski  i  zaangażowania;  3)  relacje  te  różnią  się

stopniem s i ł y  więzi i pewności.

relacjach 

wymiany 

l) 

nie 

istnieje 

specjalna

odpowiedzialność  za  partnera;  2)  dary  ofiarowywane  są  z

oczekiwaniem  odpłaty  lub  stanowią  formę  rewanżu;  3)  relacje

te  nie  różnią  się  pod  względem  s i ły  a  różnią  się  stopniem

pewności.

3. REGUŁY FUNKCJONOWANIA SPOŁECZNEGO.

Aby  dany  typ  relacji  okazał  się  dla  ludzi  satysfakcjo-

nujący, aby mógł się przekształcić w związek jeszcze g ł ę bszy,

partnerzy  powinni  podporządkować  swoje  działania  pewnym

regułom.  Okazuje  się,  że  te  same  zachowania  w  relacjach  o

różnym  stopniu  bliskości  prowadzić  mogą  do  odmiennych

konsekwencji.  W  dalszej  części  przedstawione  zostaną  niektóre

formy zachowań, jakie uznać można za normy obowiązujące bądź w

relacjach  wymiany  bądź  wspólnotowych.  Pokazane  zostaną  także

efekty  nieprzestrzegania  tych  norm  przez  partnerów  interakcji

dla trwania i jakości ich dalszych wzajemnych kontaktów.

Szybki rewanż

Charakterystyczną  cechą  relacji  wymiany  jest  to,  że  uwi-

kłani w nie ludzie starają się kontrolować swoje indywidualne

zyski  i  wkłady.  Obowiązuje  tu  ogólne  prawo  dystrybucji

darów,  mówiące,  że  powinny  być  one  traktowane  jako  odpłata

lub  rewanż.  Szybkie  odwzajemnianie  i  zwrot  długu  wydaje  się

być  w  tego  typu  związkach  jak  najbardziej  „na  miejscu”.  Tym-

czasem,  w  relacjach  wspólnoty  ofiarowywanie  „czegoś  za  coś”

może  prowadzić  do  negatywnych  efektów,  przekształcając  je  z

czasem w relacje bardziej ekonomiczne i zarazem mniej intymne.

Clark i M i l l s  (1979) przeprowadzili kilka badań wykazując, że

norma  odpłaty  nie  obowiązuje  w  równym  stopniu  w  obu  typach

background image

13

związków międzyludzkich.

W  jednym  z  badań,  którego  uczestnikami  byli  nieżonaci

studenci należało ułożyć z tytułów gazetowych jak najwięcej

słów.  Za  ukończenie  zadania  osoby  badane  otrzymywały  okreś-

loną  il oś ć   punktów.  Mężczyźni  mogli  obserwować  na  monitorze

atrakcyjną  kobietę  (pomocniczkę  eksperymentatora),  która

rozwiązywała  podobny  problem.  Eksperymentator  manipulując

typem  relacji  jakiego  mógł  spodziewać  się  badany  z  obserwo-

waną  kobietą  (wspólnota  vs.  wymiana),  raz  przedstawiał  ją

jako  nową  osobę  na  uniwersytecie,  niezamężną,  pragnącą

poznać  nowych  ludzi,  innym  razem  jako  mężatkę  mieszkającą

daleko  od  miasteczka  uniwersyteckiego,  spieszącą  się  do

domu.  Badanie  zostało  tak  skonstruowane,  aby  badani  zawsze

pierwsi  kończyli  swoje  zadanie.  Następnie  zachęcano  ich  do

udzielenia  pomocy  partnerce,  kobieta  odpłacała  się  za  udzie-

loną  jej  pomoc  oddając  mężczyźnie  część  swoich  punktów  kre-

dytowych  lub  nie  spłacała  długu.  W  ostatnim  etapie  badania

mężczyźni  oceniali  jedenaście  cech  kobiety.  Oceny  te  stano-

w i ł y  miarę atrakcyjności partnerki.

Okazało  się,  że  kiedy  mężczyźni  spodziewali  się  relacji

wymiany  to  atrakcyjność  kobiety  była  oceniana  wyżej  wtedy,

kiedy  odpłaciła  ona  za  przysługę,  niż  wtedy,  gdy  nie  zapro-

ponowała  partnerowi punktów.  Kiedy  spodziewano się wystąpie-

nia  relacji  wspólnotowych  atrakcyjność  partnerki  była  istot-

nie  wyższa,  kiedy  nie  zastosowała  ona  reguły  odpłaty.  Z  ba-

dań  Clark  i  Yanderlipp  (1985)  okazało  się,  że  kiedy  badani

spodziewali  się  relacji  wymiany,  a  partner  nie  zaproponował

rewanżu za uczynioną mu przysługę, to oceniany był jako nie-

atrakcyjny,  a  badani  m i e l i   poczucie  wykorzystania,  w  warun-

kach  wspólnoty  nieobecność  odpłaty  nie  wywierała  wpływu  na

poczucie wykorzystania i obniżenie atrakcyjności partnera.

Wyniki  te  dowodzą,  że  norma  odpłaty  stanowi  esencję

relacji  wymiany.  Jeżeli  człowiek  j est  zaangażowany  w  tego

typu  związki  lub  spodziewa  się  ich  zaistnienia,  to  brak

oferty  odwzajemnienia  wcześniejszej  przysługi  może  odebrać

background image

14

jako  zachowanie  niestosowne  do  sytuacji, jako  złamanie pewnej

reguły  -  w  efekcie  może  czuć  się  wykorzystany  a  partnera

relacji oceniać negatywnie.

W  relacjach  wspólnoty,  gdzie  normą  je st   zaspakajanie

potrzeb partnera, brak rewanżu nie burzy układu i nie prowadzi

do  poczucia  wykorzystania.  Ofiarowanie  daru  w  formie  odpłaty

jest  zachowaniem  niestosownym  wśród  ludzi  połączonych silnymi

więziami.  Takie  działanie  niesie  bowiem  ze  sobą  informację,

że wzajemne relacje  traktowane są przez jednego z partnerów w

sposób  mniej  intymny.  Z  faktu  tego  wynika  istotna  praktyczna

wskazówka  -  j eżel i  człowiek  pragnie,  aby  ofiarowany  dar  nie

został  odebrany  przez  bliską  osobę  za  formę  spłaty  długu

powinien  odczekać  pewien  czas  z  rewanżem.  Tylko  wtedy  jego

zachowanie  ma  szansę  być  uznane  za  wyraz  wyjątkowego

traktowania danego związku.

Prośba o odwzajemnienie

Skoro  działania  bezinteresowne  uznamy  za  istotę  relacji

wspólnotowych,  to  wyraźne  akcentowanie  oczekiwania  na  rewanż

wydaje  się  być  czynnikiem  nie  sprzyjającym  dalszej  integracji

i pogłębianiu się tego typu związków. Prośba o odwzajemnienie

może bowiem wskazywać, że dar ofiarowany został z oczekiwaniem

przyszłego  zysku,  a  nie  z  intencją  zareagowania  na  potrzeby

partnera. Jeżeli przyjmiemy, że w relacjach wymiany otrzymanie

daru  zobowiązuje  obdarowanego  do  rewanżu,  to  prośba  o

odwzajemnienie  płynąca  od  dawcy  umożliwia  ową  odpłatę.  W

relacjach  wymiany  takie  zachowanie  okazuje  s i ę   być  jak

najbardziej 

„stosowne”, 

gdyż 

stwarza 

szansę 

„spłacenia

rachunku”.  Wiele  badań  wykazało,  że  „biorca”  daru  bardziej

lubi  „dawcę”,  kiedy  jest  on  w  stanie  się  zrewanżować,  kiedy

„dawca”  wyraźnie  określi,  że  oczekuje  na  odwzajemnienie

(Gergen, Ellsworth,  Maslach  i  Seipel  1975), kiedy stworzy on

warunki  do  rewanżu,  a l e   nie  poprosi  wprost  o  odwzajemnienie

(Gross  i  Latane  1974).  Empiryczne  potwierdzenie  powyższych

tez  uzyskali  Clark  i  M i l l s   w  drugim  badaniu  z  1979  roku.

Badani  układali  słowa  z  liter  wchodzących  w  skład  tytułów

background image

15

gazet.  Manipulacja  typem  spodziewanych  relacji  z  partnerem

była  bardzo  zbliżona  do  tej,  którą  zastosowano  w  pierwszym

badaniu z 1979 roku. Pomocnik eksperymentatora, będący drugą

osobą  rozwiązującą  zadanie,  kończył  pierwszy  i  pomagał

badanemu 

ukończyć 

jego 

zadanie. 

Następnie 

prosił 

o

odwzajemnienie  udzielonej  pomocy  lub  nie  komunikował  takiej

potrzeby,  w  końcowej fazie badani  oceniali  atrakcyjność par-

tnera.  Zgodnie  z  przewidywaniami,  badani  spodziewający  się

relacji  wymiany,  wyżej  oceniali  atrakcyjność  partnera  wtedy,

kiedy  prosił  on  o  odwzajemnienie  udzielonej  wcześniej  przez

siebie  pomocy. Partner  był bardziej lubiany w warunkach typu

relacja  wymiany  -  pomoc  -  prośba  o  rewanż,  niż  w  warunkach

typu  relacja  wymiany  -  pomoc  -  brak  prośby  o  odwzajemnienie.

Kiedy  spodziewano  się  zaistnienia  relacji  wspólnoty,  Jasne

wyrażanie  oczekiwania  rewanżu  prowadziło  do  obniżenia  atrak-

cyjności  partnera.  Był  on  mniej  lubiany  wtedy,  Kiedy  prosił

o  odwzajemnienie,  niż  wtedy,  kiedy  nie  sygnalizował  takiej

konieczności.

Wymiana podobnych darów

W relacjach  okazjonalnych,  nastawionych na  wymianę ludzie

starają  się  utrzymać  proporcjonalność  własnych  wkładów  i

zysków,  unikają  skomplikowanych  „transakcji”  i  stosują  wy-

raziste  reguły  wymienialności  darów.  Odwzajemnianie  się  tym

samym  lub  podobnym  darem  ułatwia  kalkulację  i  stwarza

jednoznaczny 

obraz 

sytuacji. 

tego 

typu 

związkach

funkcjonuje  reguła  odwzajemniania  przy  pomocy  podobnych,

porównywalnych darów. Im większe istnieje podobieństwo między

wymienianymi

dobrami,  tym  łatwiej  jest  ocenie,  czy  dług  został  oddany.

Jeżeli  np.  sąsiad  zgodzi  się  zaopiekować  naszym  dzieckiem,

kiedy  musimy  pilnie  wyjść,

 

to  właściwsze  będzie  zaoferowanie

mu  podobnej  pomocy,  kiedy  on  znajdzie  się  w  potrzebie,  niż

proponowanie mu np. zapłaty pieniężnej.

Ludzie  połączeni  bliskimi  więziami  aktywnie  unikają

ofiarowywania  darów,  wprost  odpowiadających  tym,  które  osta-

background image

16

tnio  otrzymali.  Wyobraźmy  sobie,  że  wybieramy  się  do  przyja-

c ie la   na  imieniny  i  kupiliśmy  mu  w  prezencie  książkę.  Przy-

jaciel  wpada  z  niespodziewaną  wizytą  i  wręcza  nam  taką  samą

książkę.  Większość  z  nas  uzna  za  niewłaściwe  ofiarowanie  ta-

kiego prezentu, kupi coś innego lub w najgorszym razie wymieni

książkę  na  inną.  Działać  tak  będziemy  w  przekonaniu,  że  im

mniej podobny będzie ofiarowany przez nas dar, do tego, którym

nas  obdarzono,  tym  mniej  będzie  prawdopodobne,  że  nasze

zachowanie 

zostanie 

odebrane 

za 

formę 

rewanżu. 

Takie

postępowanie  prędzej  zostanie  uznane  za  wyraz  autentycznego

zainteresowania  partnerem  i  troski  o  jego  dobro.  Oczywiście

nie  zawsze  ofiarowywanie  podobnych  darów może być  zachowaniem

niekorzystnym  w  relacjach  typu  wspólnoty.  Efekt  takiej

„wymiany”  uzależniony  jest  bowiem  od  aktualnych  potrzeb  obu

partnerów.  Kiedy  w  czasie  mroźnej  zimy  pomożemy  sąsiadowi

uruchomić  samochód,  a  za  chwilę  będziemy  sami  potrzebowali

podobnej  pomocy,  to  z  pewnością  jego  reakcja  nie  zostanie

uznana tylko za formę rewanżu.

Choć  badania  Clark  (1981)  nie  koncentrowały  się  bezpo-

średnio  na  rodzajach  wymienianych  „dóbr”,  to  jednak  potwier-

dziły  pośrednio  hipotezę,  iż  wymiana  podobnych  darów  uznawana

jest za normę w relacjach wymiany. Okazuje się, że zewnętrzni

obserwatorzy  wnioskują  (często  trafnie)  o  typie  istniejących

relacji  między  nieznanymi  im  ludźmi  na  podstawie  wymienianych

przez  nich  dóbr.  Wyobraźmy  sobie,  że  widzimy  jak  naszą

sąsiadkę  podwozi  do  domu  nieznany  nam  mężczyzna.  Nie  wiemy

absolutnie  nic  o  tym,  co  łączy  tych  dwoje  ludzi.  Jeżeli

zauważymy,  że  sąsiadka  wychodzi  z  samochodu  i  wręcza  kierowcy

pieniądze, to najprawdopodobniej wyciągniemy wniosek, że osoby

te  łączy  jedynie  krótkotrwała  relacja  wymiany.  Jeżeli  jednak

kobieta po prostu podziękuje i poda mężczyźnie rękę, to pewnie

pomyślimy, że łączą ich jakieś bli ższe więzi.

Clark  (1981)  wykazała,  że  stopień  podobieństwa  wymie-

nianych  dóbr  stanowi  dla  obserwatora  wskaźnik  typu  relacji

łączącego  ludzi.  Osobom  badanym  przedstawiano  opisy  inter-

background image

17

akcji  pomiędzy  dwojgiem  ludzi,  którzy  „wymieniali” pewne  da-

ry.  W  jednym  przypadku  były  one  takie  same  (np.  zaproszenie

na  obiad  odwzajemniano  podobnym  zaproszeniem),  a  w  drugim

przypadku różniły się (np. zaproszenie na obiad odwzajemniano

podwiezieniem  partnera  do  domu).  Badani  czytali  opisy,  a na-

stępnie  oceniali  stopień  przyjaźni  istniejący  między  danymi

osobami.  Wyniki  potwierdziły  przewidywania.  Okazało  się,  że

kiedy  w  opisie  zawarta  była  wymiana  takich  samych  darów

(obiad  za  obiad),  to  badani  oceniali  stopień  przyjaźni  mię-

dzy  uczestnikami  relacji  jako  niski.  Za  istnieniem  przyjaźni

opowiadano  się  wtedy,  kiedy  opisywane  osoby  wymieniały  różne

dobra  (np.  podwiezienie  do  domu  za  zaproszenie  na  obiad).

Podobne  rezultaty  uzyskano  także  w  kolejnym  badaniu  (Clark

1981),  gdzie  znacznie  różnicowano  rodzaj  wymienianych  darów.

Okazuje  się,  że  z  charakteru  odwzajemnianych  dóbr  ludzie

wnioskują  nie  tylko  o  typie  relacji,  ale  także  o  motywacji

jaką  kieruje  się  ta  druga  osoba.  Postawiono  hipotezę,  że

niepodobieństwo  darów  może  być  wskaźnikiem  przyjaźni,  ponie-

waż drugi, ofiarowany dar (np. podwiezienie do domu) niepodob-

ny  do  pierwszego  (np.  zaproszenia  na  obiad)  będzie  częściej

odbierany  jako  reakcja  na  potrzebę,  a  nie  jako  forma  spłaty

długu.  Kiedy  drugi  dar  jest  podobny  do pierwszego  (np. obiad

i obiad) to jest on traktowany jako odpłata.

W  trzecim  badaniu  Clark  z  1981  roku,  ponownie  dawano

badanym  opisy  interakcji  między  dwiema  osobami  obdarowują-

cymi  się  wzajemnie.  Badanych  proszono  o  ocenę  stopnia  przy-

jaźni istniejącej między tymi osobami. Ponadto proszono ich o

podanie  przyczyn,  dla  których  ofiarowany  został  drugi  dar.

Sędziowie  poklasyfikowali  odpowiedzi  na  trzy  kategorie:

„wymiana”,  „wspólnota”,  „inne”.  W  kategorii  „wymiana”  znala-

z ł y   s i ę  takie  określenia  jak:  „drugi  dar  został  ofiarowany

jako  odpłata”,  „w  rewanżu”,  „aby  się  odwzajemnić”  itp.  Po

kategorii  „wspólnota”  zaliczono  zwroty  typu:  „jako  podzięko-

wanie”,  „aby  sprawić  przyjemność”,  „aby  zaspokoić  potrzebę”

itp. 

Jak 

przewidywano, 

ofiarowaniu 

niepodobnego 

daru

background image

18

przypisywano motywacje  wspólnotowe (np. chęć zaprzyjaźnienia

się), o rewanżu świadczyła natomiast wymiana darów podobnych.

Podsumowując przytoczone wyniki badań można stwierdzić, że

jeżeli  dwoje  ludzi  wymienia  nieporównywalne  dary,  to  są  oni

spostrzegani  jako  przyjaciele  i  przypisuje  im  się  inną

motywację  działania,  niż  zwrot  długu.  Jeśli  jednak  wymianie

podlegają  takie  same  lub  podobne  dary,  to  dl a  zewnętrznych

obserwatorów  stanowi  to  często  podstawę  do  wnioskowania  o

dużym dystansie między uczestnikami relacji.

Pomaganie

W  bliskich  związkach  międzyludzkich  wzajemne  udzielanie

pomocy  powinno  być  zachowaniem  częstszym  i  o  większym  zna-

czeniu  dla  jakości  tychże  relacji,  niż  w  przypadku  związków

powiązanych  słabszymi  więziami.  Powyższa  teza  została  po-

twierdzona  badaniami  Bar-Tal

a  (1977),  Clark  i  Mills’a  (1979),

Clark (1987) i innych.

Bar-Tal  (1977)  prosił  każdego  z  badanych  o  wyobrażenie

sobie,  że  jest  członkiem  drużyny  sportowej  i  właśnie

„uciekł”  mu  autobus,  którym  miał  jechać  na  ważne  zawody.

Nieprzybycie na czas łączyło się z wyeliminowaniem z drużyny.

Sprawa  dotarcia  na  miejsce  zawodów  była  więc  bardzo  ważna.

Ponieważ 

sportowiec 

nie 

dysponował 

samochodem, 

jedynym

rozwiązaniem  był  telefon  do  kogoś  z  prośbą  o  podwiezienie.

Manipulowano  typem  relacji  z  osobą,  która  była  proszona  o

pomoc.  W  warunkach  wspólnoty”  badani  wyobrażali  sobie,  że  o

pomoc proszą przyjaciela, rodziców lub rodzeństwo, w warunkach

„wymiany”  badani  wyobrażali  sobie,  że  nie  zastali  nikogo  z

bliskich,  więc  o  pomoc  muszą  poprosić  obcą  osobę.  Ludzie albo

udzielali pomocy, albo odmawiali. Badani określali  na  i le   te

inne  osoby powinny  czuć  się zobligowane do pomocy,  na i l e  oni

sami  czują  się  wdzięczni,  kiedy  pomoc  otrzymali,  bądź  jak

bardzo  czują  się  urażeni  odmową  pomocy.  Okazało  się,  że,

rodziców,  rodzeństwo  i  przyjaciół  spostrzegano  jako  bardziej

zobowiązanych  do  pomagania  niż  obcych.  Jeżeli  pomoc  została

udzielona  to,  badani  czuli  większą  wdzięczność  dla  obcych  i

background image

19

przyjaciół,  mniejszą  w  stosunku  do rodzeństwa,  najmniejszą  w

stosunku  do  rodziców.  Z  drugiej  strony  w  sytuacji,  w  której

odmówiono im pomocy, badani czuli się bardziej dotknięci, gdy

spotkało  ich  to  ze  strony  rodziców,  rodzeństwa  i  bliskich

przyjaciół  niż  obcych.  Bliskie  osoby  w  większym  stopniu

uważamy  więc  za  zobligowane  do  pomagania  niż  innych  ludzi.

Odmowa  pomocy  ze  strony  obcych  tych,  z  którymi  łączą  nas

relacje  wymiany,  nie  stanowi  dla  nas  ani  zaskoczenia,  ani

nie  czujemy  się  tym  szczególnie  urażeni.  Z  kolei  taka  sama

odmowa  płynąca  od  bliskich  podważa  nasze  do  nich  zaufanie  a

nawet wydawać się może wręcz karygodna.

To,  że  otrzymanie  pomocy  od  dalekich  nam  ludzi  prowadzi

do  większej  dla  nich  wdzięczności  niż  w stosunku  do „swoich”

nie jest także niczym niezwykłym. Skoro obcych nie obowiązuje

norma  pomagania  to,  kiedy  spotkamy  się  z  takim  zachowaniem

możemy być tym faktem mile zaskoczeni, o i l e  jednak pomoc nie

łączy s ię  ze zbyt wysokimi kosztami ofiarodawcy, o t y l e  może

być  ona  przyjęta  i  zaakceptowana  w  relacjach  typu  wymiany.

Jeżeli  jednak  koszty  pomocy  są  zbyt  wysokie,  to  jednostka

akceptuje  ją  tylko  wtedy,  kiedy  ma  możliwość  zwrotu

zaciągniętego  długu.  Gdy  nagle  np.  popsuje  się  nam  samochód,

a  ktoś  przechodzący  ulicą  zaproponuje,  że  zadzwoni  do  war-

sztatu  naprawczego,  to  przyjmiemy  tę  pomoc,  gdy  uznamy,  że

d l a   owego  człowieka  nie  będzie  to  stanowiło  dużego  wysiłku

(bo  np. mieszka  niedaleko i  ma w  domu telefon). Jeżeli jednak

przechodzień  zaproponuje,  że  osobiście  pomoże  w  naprawie,  to

z  mniejszym  prawdopodobieństwem  będziemy  go  angażować  w  na-

sze  problemy.  Pomoc  przyjmiemy  tylko wtedy,  gdy będziemy mo-

g l i  ją odwzajemnić.

W pewnych przypadkach  oferta pomocy lub pomoc udzielona w

relacjach  wymiany  może  prowadzić  do  negatywnych  efektów.

Wyobraźmy  sobie  następujące  dwie  sytuacje.  Przyjaciel  propo-

nuje  nam pomoc w  pomalowaniu mieszkania. Skoro przyjaźń jest

typową  relacją  wspólnotową,  to  naszą  reakcją  powinno  być  za-

akceptowanie  pomocy  i  uczucie  wdzięczności.  Propozycja  ta

background image

20

będzie  dla  nas  wskaźnikiem  troski  bliskiej  nam  osoby  i  bę-

dzie  prawdopodobnie  prowadzić  do  umocnienia  się  związku.

Kiedy  jednak  taką  pomoc  zaproponuje  nam  daleki  znajomy

(relacje wymiany), zareagujemy zdziwieniem zadając sobie pyta-

nie  dlaczego  chce  to  zrobić.  Możemy  przypuszczać,  że  jego

intencje nie są szczere, że chce w ten sposób osiągnąć jakieś

korzyści  lub  pragnie  nawiązać  z  nami  bliższą  więź  (relacje

wspólnotowe).  O i l e   my  sami  nie życzymy  sobie przekształcenia

wzajemnych  kontaktów,  o  t y l e   taka  propozycja  może  wzbudzić

nasze negatywne odczucia i reakcje w postaci odrzucenia oferty.

Badania  poświęcone  pomaganiu  pokazują  wyraźnie,  że  pomoc

(szczególnie  ta  bez  oczekiwania  na  odwzajemnienie)  jest

zachowaniem  częstszym  w  związkach  typu  wspólnoty  niż  wymiany

(Clark  1987,  Daniels  i  Berkowitz  1963),  że  ludzie  połączeni

bliskimi  więziami  częściej  oczekują  od  partnerów  takich

zachowań  (Bar-Tal  1977),  że  udzielanie  pomocy  szczególnie  w

okresie  „zawiązywania  się”  relacji  wspólnotowych  powoduje

wzrost  pozytywnych  uczuć  do  partnera  (Clark  i  M i l l s   1979)

oraz, że jest to zachowanie sprzyjające umacnianiu się więzi i

zaufania w już istniejących bliskich związkach (Bar-Tal 1977).

Udzielanie  pomocy  i  oczekiwanie  na  tego  typu  reakcje  wydaje

się 

więc 

być 

bardziej 

charakterystyczne 

dl a 

relacji

wspólnotowych  niż  wymiany.  Z  drugiej  strony,  w  relacjach

wymiany  pomaganie  nie  stanowi  bezwzględnie  obowiązującej

normy, a efekt takich działań (zależny od w ie l u czynników) nie

zawsze  prowadzi  do  pozytywnych  nastawień  partnerów  wobec

siebie.  Tylko  taka  pomoc,  która  udzielona  została  przez

obcych  w  szczególnych  okolicznościach,  w  wypadku  nie-

bezpieczeństwa  i/lub  wtedy,  kiedy  zaistnieją  warunki,  w  któ-

rych  możliwy  jest  rewanż  -  może  spowodować  wzrost  atrakcyj-

ności partnera, z którym łączą nas relacje wymiany.

Podział równy, według potrzeb lub wkładów

Kiedy zastanawiamy się nad pomaganiem to zwykle wyobrażamy

sobie  sytuację,  w  której  jakiś  człowiek  czegoś  potrzebuje,  a

inny korzystając z  posiadanych przez siebie „zasobów” reaguje

background image

21

na  potrzebę  tego  pierwszego.  Inną  formą  pomocy  potrzebującemu

może  być  podzielenie  wspólnie  wypracowanych  dóbr  zgodnie  z

regułą potrzeb  (każdy dostaje  t y l e   i l e  potrzebuje),  a nie  po

równo lub zgodnie z wkładami każdej ze stron.

Są  podstawy  aby  przypuszczać,  że  w  relacjach  wspólnoty

ludzie  częściej  będą  stosować  podział  wspólnie  wypracowanych

zysków  w  oparciu  o  regułę  potrzeb.  W  relacjach  wymiany  bę-

dzie natomiast preferowany podział równy.

Lamm  i  Schwmger  (1980)  prosili  badanych  o  rozdzielenie

określonej  sumy  pomiędzy  dwie  osoby.  Badani  czytali  opowia-

danie  o  dwojgu  ludzi,  którzy  napisali  wspólnie  esej,  wkłada-

jąc  w  jego  wykonanie  t y l e   samo  pracy  (równe  wkłady).  Opisy-

wane  osoby  za  swą  pracę  otrzymały  300  marek.  W  opowiadaniu

zawarta  była  informacja,  że  obie  potrzebują  pieniędzy  na

zakup  książek,  aby  przygotować  się  do  egzaminu.  Osoba  A

potrzebowała  200  marek,  a  osoba  B  50 marek  (różne  potrzeby).

Zostali  oni  opisani,  bądź  jako  przyjaciele,  bądź  też  jako

dalecy  znajomi.  Okazało  się,

 

że  badani  przyznawali  większą

sumę  pieniędzy  osobie,  która  więcej  potrzebowała  (tzn.  A),

a l e   tylko  wtedy,  kiedy  diadę  stanowili  przyjaciele.  Przy

rozdziale  wspólnego  zysku  stosowali  więc  regułę  potrzeb.

Kiedy  para  była  przedstawiana  jako  dalecy  znajomi,  to  przy-

znawano im równe sumy pieniędzy.

Jeżeli  jednostki  pozostające  w  relacjach  wspólnoty  nie

dysponują informacją o swoich potrzebach, to najlepszym spo-

sobem zademonstrowania troski o dobro partnera jest rozdzie-

lanie zysków i kosztów po równo.  Często zdarza się także, że

koszty  jakichś  działań  przejmuje  na  siebie  całkowicie  jeden

partner,  w  relacjach  typu  wymiany  taki  równościowy  podział

może  wydawać  się  niewłaściwy,  o  i le   wkłady  partnerów  nie  są

równoważne.

Austin  (1980)  przeprowadził  badanie,  w  którym  pary

złożone  z  przyjaciół  lub  obcych  sobie  ludzi  kompletowały

układankę.  Analizowano  wkłady  każdego  z  uczestników  i

informowano, kto wypadł lepiej. Badani mieli rozdzielić pewną

background image

22

sumę  między  siebie  i  partnera.  Okazało  się,  że  ci,  którzy

pracowali  razem  z  przyjacielem,  niezależnie  od  tego,  czy

uzyskali  lepszy,  czy

 

gorszy  wynik  od  partnera,  nagrodę

rozdzielali  po  równo.  Jeżeli  partnerem  była  obca  osoba  to,

badani dzielili zysk równo, jeżeli sami uzyskali gorszy wynik,

a  regułę  wkładów  stosowali  wtedy,  kiedy  zadanie  rozwiązali

lepiej  od  partnera.  Podobne  wyniki  tzn.  preferowanie  podziału

równościowego  wśród  przyjaciół  i  stosowanie  reguły  wkładów

wśród obcych uzyskał Benton (1971) badając dzieci.

Greenberg  (1983)  wykazał,  że  jeśli  dwoje  ludzi  pła ci  w

restauracji  rachunek  po  równo,  to  zewnętrzni  obserwatorzy

spostrzegają ich jako przyjaciół. Kiedy d zi e lą  się kosztami w

zależności  od  tego,  co  każda  z  osób zamówiła, to podział ten

jest wskaźnikiem istnienia mało zażyłego związku.

Wszystkie  te  badania  wskazują,  że  je śl i  brak  jest  info-

rmacji  o  odmienności  potrzeb  partnerów,  to  rozdział  zysków  w

relacjach  wspólnotowych  następuje  zgodnie  z  regułą  równości.

Takie podziały niewątpliwie wpływają na umacnianie się b l i s kich

więzi.

Z  przedstawionego  materiału  wynika,  ze  specyficzne  klasy

zachowań mogą w różny sposób wpływać na wzajemne międzyludzkie

związki  w  zależności  od  typu  relacji, czy inaczej psychicznej

więzi  łączącej  dwoje  ludzi.  Analizę  ograniczono  tylko  do

tych 

zachowań, 

co 

do 

których 

uzyskano 

empiryczne

potwierdzenie,  że  są  bardziej  charakterystyczne,  częściej

przejawiane  i  oczekiwane  w  jednych  typach  relacji  niż  w  in-

nych.  W  oparciu  o  wyniki  zaprezentowanych  badań  zachowania

partnerów  relacji  możemy  więc  podzielić  na  wspólnotowe  i  wy-

miany.  Normami  wymiany  wydają  się  być  sterowane  takie  dzia-

łania  jak:  szybka  odpłata,  wymiana  podobnych  darów,  prośba  o

rewanż,  podział  wspólnie  osiąganych  zysków  według  reguły

wkładów  itp.  Zachowania  typowo  wspólnotowe,  podkreślające

szczególne  uwrażliwienie  na  dobro  partnera  to:  pomaganie  bez

oczekiwania  na  rewanż,  preferowanie  podziału  równościowego

lub  zgodnego  z  potrzebami  każdego  z  uczestników  relacji  itp.

background image

23

Aby  określić  wpływ  różnych  zachowań  na  stabilność,  jakość  i

satysfakcję  z  danych  relacji,  należy  brać  pod  uwagę  zarówno

typ więzi istniejącej między ludźmi, jak też szerszy kontekst

sytuacyjny  w  jakim  przebiega  relacja.  Podczas  gdy  zachowania

aktywizowane  normami  wymiany  są  z  reguły  „niestosowne”  (przez

„stosowność”  rozumiemy  fakt,  że  dane  zachowanie  sprzyja

wzajemnym  pozytywnym  nastawieniom  partnerów  związku  wobec

siebie  i  prowadzi  do  satysfakcjonujących  relacji)  w

odniesieniu do b l i s k i c h  osób, to zachowania sterowane normami

wspólnotowymi 

mogą 

pewnych 

okolicznościach  wywierać

pozytywne  nastawienie  ludzi  połączonych  typową  re la cj ą

wymiany.  Zachowania  „wspólnotowe”  -  pod  warunkiem,  że  nie  są

zbyt „kosztowne” lub przejawiane są w sytuacjach szczególnego

rodzaju  (np.  niebezpiecznych)  -  wydają  się  być  „stosowne”

nawet  w  odniesieniu  do  zupełnie  obcych  nam  ludzi.  Przyszłe

badania  wyodrębnią  być  może  inne

 

formy  zachowań,  które  l eż ą

podstaw 

udanych 

i  satysfakcjonujących 

międzyludzkich

związków.

Wydaje  się,  że  zaprezentowany  podział  relacji  na  dwie

ogólne  kategorie  może  rzucić  nowe  światło  na  rozważania  do-

tyczące  bliskich  związków,  w  dotychczasowych  badaniach  psy-

chologów  społecznych nt. atrakcyjności interpersonalnej uwagę

poświęcano  głównie  relacjom  pomiędzy  obcymi  sobie  osobami,

które  nie  widziały  się  ani  przed  ani  po  badaniu.  Z obserwa-

cji  tego  typu  krótkotrwałych związków nie trudno  było wysnuć

wniosek  o  nastawieniu  ludzi  na  wymianę.  Błędem  stało  się

natomiast  zbytnie  uogólnianie  i  rozpatrywanie  wszystkich  re-

lacji  międzyludzkich w  kategoriach transakcji. Badania Clark

i  jej  współpracowników  Jednoznacznie  wykazały,  że  normy  wy-

miany  mają  jedynie  ograniczone  działanie i nie  są  one  jedna-

kowo powszechne wśród obcych i bliskich sobie ludzi.

Bibliografia:

Austin W., 1980. Friendship and fairnes: Effect of type of

relationship  and  task  performance  on  choice  of  distribution
rules. Personality and Social Psychology Bulletin, 6, 402-408

Bales 

R . F .

,

 

1950. 

Interaction 

process 

analysis.

background image

24

Cambridge. Mass. Addison-Wesley.

Bar-Tall 

D., 

1977. 

Reciprocity 

behavior 

in 

the

relationship  between  donor and  recipient and between harmdoer
and victim. Sociometry, 40, 293-298.

Benton  A.  A.,  1971.  Productivity,  distributive  justice  and

bargaining  among  children.  Journal  of  Personali t y   and  Social
Psychology, 18, 68-78.

Berscheid  E.,  Walster  E.,  1978.  Interpersonal  Attraction.

Reading. Mass. Addison-Wesley.