background image

Alzheimer: jak zmniejszyć liczbę amyloidów?

Sekcja: 

Postepy w medycynie

Data publikacji: 2008-03-19
Dziedzina: 

Psychiatria

 

Za pomocą kamery PET szwedzcy naukowcy po raz pierwszy mogli zobaczyć, jak w mózgu pacjentów z 
chorobą Alzheimera działa zastosowany lek. W ten sposób dowiedziono, że nowy lek, fenseryna, może 
zmniejszać liczbę złogów amyloidowych w mózgu.

Prof. Agneta Nordberg, ordynator w Instytucie Karolinska w Huddinge i jej współpracownicy kilka lat 
temu jako pierwsi na świecie zrobili zdjęcia uszkodzeń, jakie powstają w mózgu w przebiegu choroby 
Alzheimera. Zdjęcia wykonano wykorzystując technikę pozytonowej tomografii emisyjnej (PET). 
Ukazały one skupiska amyloidów, które prawdopodobnie odgrywają kluczową rolę w postępie choroby. 
Wiosną ubiegłego roku ta sama grupa naukowców dowiodła, że technikę tę można wykorzystać również 
do wczesnego rozpoznawania predyspozycji do zachorowania na chorobę Alzheimera. 
Obecnie naukowcy po raz pierwszy użyli tej techniki, aby ocenić skuteczność leków przeciw chorobie 
Alzheimera. W badaniu, którego wyniki zostaną wkrótce opublikowane w czasopiśmie Annals of 
Neurology, naukowcy sprawdzali, jak zmienia się stężenie amyloidów u pacjentów z chorobą Alzheimera 
leczonych fenseryną. Lek, będący nowo opracowanym inhibitorem acetylocholinesterazy powstał w 
laboratoriach firmy farmaceutycznej Axonyx. 

Powstawanie nowych komórek mózgowych 

Testy na zwierzętach wskazywały, że fenseryna, która obecnie znajduje się w III fazie badań klinicznych, 
w przeciwieństwie do innych preparatów należących do tej samej klasy, może zmniejszać stężenie 
złogów amyloidowych w mózgu poprzez wpływ na sam proces syntezy amyloidu. Zrodziła się zatem 
nadzieja, że preparat będzie pierwszym lekiem modulującym przebieg choroby. 
Latem 2007 r. zespół prof. A. Nordberg opublikował budzące szerokie zainteresowanie wyniki badań na 
myszach. Badania te pokazały, że w mózgach myszy z transplantowanymi ludzkimi komórkami 
macierzystymi, którym podawano fenserynę, tworzyły się nowe komórki nerwowe. 
W najnowszych badaniach wzięło udział 20 pacjentów z łagodną postacią choroby Alzheimera. Zostali 
losowo przydzieleni do jednej z dwóch grup: pierwsza przez rok otrzymywała fenserynę, druga przez trzy 
miesiące dostawała placebo, przez następne trzy miesiące donezepil (starszy typ inhibitora 
acetylocholinesterazy), a przez końcowe sześć miesięcy fenserynę. 

Lepsza uwaga 

Badania PET dowiodły, że po 3-6 miesiącach leczenia liczba amyloidów w mózgu zmniejszyła się u tych 
pacjentów, którzy dostawali jedynie fenserynę. Ponadto testy kognitywne wykazały, że w porównaniu do 
grupy kontrolnej pacjentom z grupy leczonej fenseryną polepszyła się pamięć i zwiększył się metabolizm 
glukozy w mózgu. 
"Od dawna dążono do tego, aby można było zmniejszać liczbę płytek amyloidowych w mózgu pacjentów. 
Dlatego tak pozytywny jest fakt, że lek jest w stanie wpływać na stężenie amyloidów i równocześnie 
polepszać pamięć, a także koncentrację i spostrzegawczość" - mówi prof. Agneta Nordberg. 
Według prof. Agnety Nordberg fakt, że fenseryna nie zmniejszyła liczbę amyloidów w mózgu u 
wszystkich pacjentów biorących udział w badaniu, może być spowodowany tym, iż preparat nie był 
podany w odpowiednio wysokich dawkach. Wariant preparatu, który pozwoli na zastosowanie większej 
dawki jest już w fazie opracowywania. 
Nowością jest również to, że naukowcy mieli możliwość zbadania zależności pomiędzy stężeniem 
amyloidów w mózgu i w płynie mózgowo-rdzeniowym. Okazało się, że u pacjentów, u których terapia 
zmniejszyła liczbę amyloidów w mózgu, analogicznie zwiększyła się ich liczba w płynie mózgowo-
rdzeniowym. 
"To wskazuje, że lek ma wpływ na poziom amyloidów zarówno w mózgu, jak i w płynie rdzenia 
kręgowego. Istnieje hipoteza, że w przypadku rozwoju choroby Alzheimera amyloidy pozostają w mózgu, 
co powoduje zmniejszenie ich stężenia w płynie mózgowo-rdzeniowym. Ta zależność zmienia się 
podczas terapii fenseryną" - wyjaśnia A. Nordberg. 

background image

Nowa metoda oceny 

Nowe preparaty przeciw chorobie Alzheimera są obecnie oceniane i weryfikowane za pomocą testów 
neuropsychologicznych, które często wymagają obszernego materiału z badań wielu pacjentów. Zdaniem 
A. Nordberg, w przypadku równoczesnego zastosowania metody PET, oznaczania stężenia amyloidów w 
płynie mózgowo-rdzeniowym oraz testów neuropsychologicznych, do weryfikacji potrzeba będzie 
znacznie mniej pacjentów, a uzyskane rezultaty będą bardziej wiarygodne. "Taki model badania umożliwi 
szybszą ocenę i weryfikację nowych leków przeciwko chorobie Alzheimera" - mówi Agneta Nordberg.