background image

 

                                                   Ołdakowski Wojciech (nehsa)

        

                    

Dlatego jesteśmy nieśmiertelni

                               

                                                                    

                                       

                                                                    

                                       

                                   „Umiłowanie Wolności, jest miarą człowieczeństwa.”

                                                            

background image

Wydanie I

Copyright by Wojciech  Ołdakowski(nehsa)

Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i kopiowanie całości lub części niniejszej publikacji jest 

zabronione bez pisemnej zgody autora. Zabrania się jej publicznego udostępniania w Internecie oraz odsprzedaży 

zgodnie z Regulaminem Wydaje.pl.

    

                                                                    2

background image

                                                      Do Każdego Człowieka!

         Dlatego każdy człowiek jest istotą nieśmiertelną, ponieważ nasze człowieczeństwo, 

czyli bycie człowiekiem, jest zależne od Istot Boskich, Które w swoich boskich zasobach 

nie mają śmierci, ani zła, a Ich praca, zawsze skutkuje życiem, czyli nieśmiertelnością.

          Jaka wartość stanowi o człowieczeństwie?

          O człowieczeństwie stanowi ROZUM=ŚWIATŁOŚĆ, stąd rozumny, czyli światły 

człowiek, światli ludzie, światłe społeczeństwo, rozumny rodzaj homo sapiens. 

         Istoty Boskie są niematerialnymi, czyli są duchami, zatem i rozum, skoro od Nich 

zależy, musi być niematerialny, czyli, że o byciu człowiekiem stanowi duch, a nie ciało.

 Niematerialności, duchowości naszego człowieczeństwa, dowodzą fakty: 

 a./ niematerialności procesu myślenia.

 b./ niematerialności sensu porozumiewania się, w tym mowy.

 c./ nosicielstwa powinności, czyli obowiązku czynienia sprawiedliwości. 

         Słowami Nauki Jedynego Ojca, i faktami, demaskuję także największe kłamstwo 

Ery Nowożytnej, czyli kłamstwo Judasza, które "zrodziło" fikcyjną postać Jezusa.

          Aby zaś ułatwić ewentualną krytykę mojego dzieła, przytaczam z Nauki Jedynego 

Ojca sprawdziany wiarygodności  Jej świadectw pisanych, przede wszystkim Czterech 

Ewangelii, Biblii, ale i tego e-booka, który musi podołać podanym w nich kryteriom.

          Fakt nieśmiertelności człowieka, jest niemożliwy do zaprzeczenia, dlatego mój 

skromny e-book, jest pociechą dla każdego człowieka.

           Dlaczego prezentowane w mojej książce teksty, różnią się od tych w Biblii?

           W moim e-booku, dlatego zdarzają się takie różnice, ponieważ w dążeniu do 

odtworzenia treści  wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca, zgodnie ze słowami 

przypowieści "O pszenicy i kąkolu", bezpardonowo ruguję z biblijnych treści oczywiste 

brednie i kłamstwa. O ich obecności w każdej Biblii, świadczą niepoliczalne fakty 

obecności we wszystkich wydaniach Biblii, wzajemnie wykluczających się treści.  

          Korzystam z Biblii Gdańskiej, bo jest spośród innych najmniej zakłamana.      

          "...darmoście wzięli, darmo dawajcie."  Ewangelia św.Mateusza 10/8

          Dlatego moja bezcenna książka, jest bez ceny.

          UWAGA: E-book skorygowałem w dniu 14 lipca 2013. W korekcie, uwzględniłem  

uwagi  i pytania P.T.Czytelników. (Moje definicje wartości, oznaczam gwiazdką,"*"

                                                                                 Wojciech Ołdakowski(nehsa) 

                                               

                                                                    3

background image

                                                     Spis  treści

Wstęp...........................................................................................................................................3

I. Nauka Wszechmogącego Ojca wyklucza jedynobóstwo....................................................11

1./ Ilu jest Bogów?.....................................................................................................................11

1a./ W jakim celu istniejesz Boże? Dla kogo istniejesz Boże?...............................................12

1b./ Które określenie jest zgodne z Nauką Ojca, Bóg, czy Ojciec?.......................................12

1c./ Dlaczego w Nauce Wszechmogącego Ojca, nie ma mowy 

o Matce-Bogu i Córce-Bogu, tylko o Ojcu-Bogu  i Synu-Bogu?...........................................13

II. Nauka Ojca, zawiera sprawdziany wiarygodności Jej świadectw...................................15

Pierwszy sprawdzian. 

        Naukę Ojca(Boga) oznajmił ludziom, tylko Syn Ojca(Bóg).........................................15

Drugi sprawdzian.  

        Słowa Syna Ojca, czyli Nauki Ojca, są wieczne.............................................................17

1./ Co różni słowa Syna Ojca, Istoty Boskiej, od słów naszej, ludzkiej mowy?..................17

Trzeci sprawdzian. 

        Przestrzeganie Nauki Ojca, jedna, jednoczy ludzi........................................................19 

Czwarty sprawdzian. 

        Nauka Ojca, jest dydaktycznym wzorcem.....................................................................20

Piąty sprawdzian. 

        Nauka Wszechmogącego Ojca, jest kompletna.............................................................20

III. Autorzy wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca............................................. 21

        

IV. Co jeszcze wiemy z Nauki Ojca, o Istotach Boskich?......................................................22

1./ Jaki fakt, dotyczący Istot Boskich, umyka uwadze ludzkiej nauki?...............................22

2./ Na czym polega praca Istot Boskich?................................................................................23

3./ Co różni PRACĘ Istot Boskich, od współpracy istot ludzkich?.....................................23

4./ Czego dowodem jest Samoofiara?.....................................................................................24

5./ Jak zdefiniować miłość, której jedynym Depozytariuszem jest Ojciec..........................24

6./ Co należy rozumieć przez słowo, "chwała"?....................................................................25

6a./ Do jakiego najwyższego poświęcenia jesteśmy zdolni, wskutek Samoofiary 

       wobec nas Stwórcy? ..........................................................................................................25

7./ Co znaczą podobieństwa: "chleb", "ciało", "krew", Syna Ojca?..................................26

                                                                    4

background image

8./ Czym jest ciało Syna Ojca, istoty niematerialnej, które jest składowym 

       elementem "Chleba", a dla nas prawdziwym pokarmem?.......................................... 27

9./ A co należy rozumieć przez podobieństwo "krew Syna Ojca"?......................................28

10./ Jakim przymiotem obdarza Swojego Ojca, Syn Ojca?..................................................28

11./ Jak zdefiniować prawdę?..................................................................................................29 

12./ Dlaczego miłość, nie jest Imieniem Wszechmogącego Ojca?.........................................30

13./ Jaki wniosek wynika z niżej przytoczonych słów Nauki Ojca?.....................................30

14./ Do jakiej wartości podążamy, jeśli przestrzegamy Nauki Ojca?..................................31

15./ Jak należy zgodnie ze słowami Nauki Ojca, zdefiniować 

        Imię Wszechmogącego Ojca – WOLNOŚĆ?..................................................................31

V. Dlaczego Nauka Ojca, nie zna Jezusa?...............................................................................32

1./ Czy w pierwszej, jedynej Ewangelii, którą sporządzili Uczniowie Pana i Nauczyciela,   

      była jakakolwiek wzmianka o Jezusie?........................................................................... 32

2./ Jaki kolejny fakt, poza nieobecnością Jezusa w świadectwach Nauki Ojca, 

      demaskuje go,  jako postać fikcyjną, mistyfikatora?......................................................35

VI. Przyczyny obecności postaci Jezusa w Czterech Ewangeliach......................................37

1./ Czy w Nauce Ojca zostaliśmy uprzedzeni, dlaczego w Jej świadectwach będzie            

      zakłamywane Imię Syna Ojca?..........................................................................................37

2./ Gdzie, w jakich treściach poszukiwać Imienia Ukrzyżowanego?...................................38

3./ Jakie sprzeczności w pierwszym rozdziale Genesis, świadczą o odrzuceniu 

     przez żydowskich "nauczonych w piśmie" słowa, Imienia:"ŚWIATŁOŚĆ"?..............38

4./ Jak według wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, brzmi Imię Syna Ojca?..................41

5./ W jaki sposób, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", mogli zawłaszczyć,

      i zawłaszczyli dziedzictwo Syna Ojca?..............................................................................42

6./ Jaki fakt dowodzi, że ówcześni żydowscy "nauczeni w piśmie" wiedzieli, 

      że Imię Syna Ojca, brzmi: ŚWIATŁOŚĆ?.......................................................................42 

VII.  "Zgorszenie" w świadectwach Nauki Ojca...................................................................44

1./ W której przypowieści, Syn Ojca powiadomił nas, kto będzie pomysłodawcą            

     "zgorszenia" świadectw  Nauki Ojca?...............................................................................44

2./ Jak za pomocą tytułu przypowieści, "O czworakiem nasieniu",

     zakłamywano sens przypowieści „ O pszenicy i kąkolu”?...............................................45

                                                                    5

background image

3./ Jaki, istotny błąd ówczesnej nauki żydów, demaskuje określenia, 

     „ synowie  królestwa”, i ,„synowie złego”, jako kłamstwa?.............................................47

4./ Kto w przypowieści "O pszenicy i kąkolu" został nazwany, "diabłem"?......................48

5./ Jak w Nauce Ojca, zostały nazwane skutki zakłamywania 

      w świadectwach pisanych, tożsamości Syna Ojca?..........................................................49 

6./ Jakim manipulacjom poddano treść tej straszliwej przestrogi, 

      aby ludzie nie zrozumieli zawartego w niej przesłania?.................................................50

         

VIII.  Judasz, pomysłodawca "zgorszenia"........................................................................... 51

1./ Czy Judasz był zdrajcą?......................................................................................................51

2./ Które słowa Nauki Ojca oznajmione przez Syna Ojca kategorycznie przeczą, 

     aby ktokolwiek z Uczniów Nauczyciela był wyznawcą religii judaizmu, czyli żydem?.51

3./ Którymi słowami Uczniowie Syna Ojca przeczą, aby byli żydami?...............................52

4./ Co Pan i Nauczyciel zarzucał Judaszowi?.........................................................................53

5./ Czy do identyfikacji Syna Ojca, Światłości, niezbędny był przewodnik-zdrajca?........54

5a./Czy Judasz mógł wskazać Syna Ojca, pocałunkiem?......................................................55

5b./Czy Syn Ojca, Nasz Stwórca, przyjmuje od ludzi dowody naszej miłości?..................55

5c./ A czy możliwa jest w potocznym rozumieniu tego słowa, zdrada przez człowieka Jego 

Stwórcy?.....................................................................................................................................55

5d./Jak wyglądał wiarygodny zapis w wersetach w 47 i 48 ?................................................55

6./  Co oznaczało w Czterech Ewangeliach określenie: "syn człowieczy"?............................56

7./  A skąd wiadomo, że ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie" fabrykowali rodowody 

mistyfikatora Jezusa?...............................................................................................................57

8./   Czym miała skutkować i skutkuje akceptacja kłamstwa Judasza?..............................58

          

IX. Skutki własnoręcznego preparowania Czterech Ewangelii

   przez żydowskich, "nauczonych w piśmie".........................................................................59

1./ Jaką "korzyść", oprócz strat, i szkód, przyniosło własnoręczne 

     zakłamywanie świadectw Nauki Ojca, przez ówczesnych, 

     żydowskich "nauczonych    w piśmie"?.............................................................................59

2./ Czy "zawłaszczenie dziedzictwa" Światłości, Drugiego Boga, przez żydowskiego 

     mistyfikatora Jezusa, skutkowało upodleniem jego wyznawców?..................................59

X. Przyczyny i skutki ubóstwienia Jezusa przez księży.........................................................61

1./ Dlaczego doszło do tak drastycznego przewartościowania ról rodziców Jezusa?.........61

                                                                    6

background image

1a./ W jaki sposób ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie"  

        "zawłaszczyli dziedzictwo Syna Ojca" ?........................................................................61

2./  Które słowa Nauki Ojca, demaskują także i katolickie brednie o Jezusie?..................62

3./  W jakim stopniu kłamstwa katolickich kapłanów upodlają katolików?......................63 

XI. Znaczenie znajomości Imienia Pańskiego........................................................................64

1./ Jakie znaczenie dla człowieka, ma znajomość Imienia Syna Ojca?................................65

2./ Na czym polega proces sądzenia każdego z nas, przez Syna Ojca?................................66

XII. Przyczyna posłania, i sposób przyjścia Syna Ojca na świat.........................................67 

1./ Jaka była przyczyna posłania Syna Ojca na świat?.........................................................67 

2./  W jaki sposób Syn Ojca przyszedł na świat?...................................................................67

3./ Jakie fakty, świadczyły o mocy podporządkowania sobie materii, 

przez Syna Ojca?......................................................................................................................68

4./  Kto opisywał cuda?............................................................................................................70

5./ Czy Stwórca stworzył świat?..............................................................................................72

XIII. Cel misji Syna Ojca.........................................................................................................73

 

XIV. Dowody istnienia Bogów, dowodami naszej nieśmiertelności.

         Myślenie, mówienie..........................................................................................................77

1./ Co oznacza  w świadectwach Nauki Ojca określenie, "królestwo Boże"?.....................77

2./ Kiedy człowiek mógłby uznać, że na tym świecie cokolwiek od niego zależy?...............77

3./ A co by miało być, dowodem posiadania przez człowieka prawa wyboru,

      pomiędzy sprawiedliwością, a niesprawiedliwością?.......................................................78

4./  W których wersetach Czterech Ewangelii, zachowały się ślady określenia, 

      "królestwo Ojca=Boże"?....................................................................................................78

5./  Do jakich faktów zależności, odnoszą się słowa poszczególnych 

      podobieństw o "królestwie Ojca=Bożym" ?.....................................................................79

6./ Jak zgodnie z Nauką Ojca, i rzeczywistością, zdefiniować myślenie?............................81

7./  Co, poza jego niepostrzegalnością dla nauki, jest dowodem 

      niematerialności procesu myślenia ?.................................................................................81

8./ Co Nauka Ojca mówi o sensie naszej mowy?....................................................................81

9./ Jaka wartość decyduje o niematerialnym sensie słowa?..................................................82

                                                                    7

background image

10./ Jaki warunek musiałby zostać spełniony, 

       aby móc orzec o zależności sensu słowa, od dźwięku słowa?.........................................82

11./ Jaki wniosek wynika z faktu niezależności niematerialnego sensu słowa, 

       od materialnego dźwięku słowa?......................................................................................82

12./ Co jest minimalnym, postrzegalnym faktem, 

       dowodzącym ŻYCIA CZŁOWIEKA?.............................................................................83

13./ Jaką wartość zawsze posiada, a jakiej nigdy nie ma, 

       niematerialny sens naszej mowy?....................................................................................83

14./ Jaka jest różnica, pomiędzy grzechem, a złem?.............................................................84

14a./Czy, "rzeczy" mogą być określane w świadectwach, jako "złe"?.................................85

14b./Czy, "rzeczy" mogą być określane  w świadectwach, jako "dobre"?...........................85

14c./Jak jest różnica, pomiędzy  niematerialnym sensem słowa w procesie myślenia, 

        a niematerialnym sensem słowa w procesie mówienia?................................................86

15./ Jak zgodnie z Nauką Ojca, i rzeczywistością, zdefiniować mowę?...............................86

16./ Jakie wartości, są składowymi elementami słowa naszej mowy?.................................87

17./ Co, o przyczynie myślenia mówi ludzka nauka?............................................................87

XV. Dowody istnienia Bogów, dowodami naszej nieśmiertelności.

Obowiązek................................................................................................................................88

1./ Co jest tym niewodem, zagarniającym wszystkie ryby, czyli ludzi?..............................88

2./ Jak zgodnie z Nauką Ojca zdefiniować obowiązek?........................................................88

3./ A dlaczego wszyscy jesteśmy nagradzani i wszyscy karani?...........................................89 

4./ Czy solidarność, z mocy Stworzenia Człowieka, 

jest obowiązującym prawem?.................................................................................................89

5./ Czy jest jakaś autorytatywna opinia, potwierdzająca moje zdanie?.............................89

6./ Kiedy zarzut niewiedzy o powinności solidarności, 

     dyskredytowałby sensowność tego prawa?.......................................................................90

7./ Jakie warunki musiałyby zostać spełnione, aby móc zaprzeczyć 

     zobowiązaniu nas przez Stwórcę do solidarnej współpracy?..........................................90 

8./ Jaki jest skutek solidarnego postępowania?.....................................................................91

9./ Czy człowiek, jest podporządkowany potrzebom?..........................................................91

10./O czym należy pamiętać?..................................................................................................91

11./Jaki wniosek, wynika z faktu niezależności od nas, 

prawa solidarności?..................................................................................................................92

                                                                    8

background image

XVI. Niezakłamywalność Nauki Ojca, i niezależność zapłaty, 

    za Jej przestrzeganie............................................................................................................93

XVII. Miłosierdzie....................................................................................................................96

1./ Czy możemy czynić miłosierdzie lub miłość, mową z ust?..............................................96

2./ Na czym polega miłosierdzie?............................................................................................97

XVIII. Miłość...........................................................................................................................100

1./ Czy nasza, ludzka miłość może być samoofiarą?............................................................100

2./ Czy ludzie, jak potocznie się mówi - darzą się miłością?...............................................100 

3./  Jakie czyny, dowodzą naszej miłości?.............................................................................101

4./  Kiedy człowiek przychodzi na świat?.............................................................................104

4a./ Kiedy następuje poczęcie człowieka, czyli Stworzenie Człowieka przez Stwórcę?...104

4b./ Czy w czasie współżycia płci człowieka, dopuszczalne jest według Nauki 

Wszechmogącego, Jedynego Ojca, stosowanie środków antykoncepcyjnych, w tym, 

uniemożliwiających zagnieżdżenie się zarodka w ściance macicy?...................................105

4c./ Czy społeczeństwo może regulować liczebność swojej populacji?..............................105

XIX.  Dobro.............................................................................................................................106

1./ Jaki jest warunek zmartwychwstania?............................................................................106

2./ Czym jest DOBRO?...........................................................................................................106

 

XX. Godność............................................................................................................................107

XXI. Definicje fundamentalnych wartości...........................................................................109

XXII. Siewcy nienawiści do Syna Ojca.................................................................................111

1./ Kto nienawidził Syna Ojca?..............................................................................................111 

2./ Czy w Nauce Ojca Nauczyciel-Bóg wymieniał, bądź potępiał 

     faryzeuszy, lub saduceuszy?..............................................................................................112 

3./ Za co ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie" znienawidzili Pana i Nauczyciela?..113

4./ Jakie sprzeczności w świadectwach Nauki Ojca, a także w świadectwach 

      nauki judaizmu, demaskują kłamstwo o Narodzie Wybranym?.................................114

4a./ A co mówią o tej przysiędze słowa Nauki Ojca?...........................................................115 

                                                                    9

background image

5./  Jakie sprzeczności w świadectwach Nauki Ojca, a także w świadectwach 

      nauki judaizmu demaskują kłamstwo o Ziemi Obiecanej?..........................................115

6./  Które treści Nauki Ojca potępiają judaizm, jako prawzorzec nazizmu?....................116 

XXIII. A kto będzie naszym, sprawiedliwym Sędzią w Dniu Sądnym?.............................119 

1./  Jakie wydarzenia, według Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, 

       są zwiastunami zbliżającego się Dnia Sądnego, zwanego Końcem Świata ?..............121 

2./  Jakie wydarzenia określane "znakami  czasów" mają poprzedzać Dzień Sądny?....122

3./  Co będzie ostatnim zwiastunem Dnia Ostatecznego cywilizacji?................................123

EPILOG ..................................................................................................................................125 

                                                                    10

background image

I. Nauka Wszechmogącego Ojca wyklucza jedynobóstwo.

 1./ Ilu jest Bogów?

          Odpowiedź na to pytanie, zwiększy przejrzystość i zwięzłość tekstów, dlatego od 

niej rozpoczynam książkę.

          "A teraz uwielbij Mnie Ty, Ojcze u Siebie Samego tą chwałą,

           którą miałem u Ciebie pierwej, niżeli świat był." Ew. św.Jana 17/5

        

          "Ojcze, które Mi dałeś, chcę aby dostrzegli chwałę Moją, którą Mi dałeś;

          albowiem Mnie umiłowałeś przed założeniem świata."Ew. św.Jana 17/24

          Ze słów Nauki Ojca dowiadujemy się, że wcześniej niż był świat, czyli, że od zawsze, 

były Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów, to znaczy, Ojciec, i Syn Ojca, Którzy są  istotami 

niematerialnymi, czyli duchami, oraz, że wieczna miłość Ojca, wobec Syna Ojca, skutkuje 

"chwałą" Syna Ojca, której znaczenie, nieco dalej wyczerpująco wyjaśnię.

         A, skoro zawsze było, i jest Dwóch Bogów, to zgodnie z oznajmioną nam wiedzą 

należy przyjąć, że wyraz, "Bóg", jest wyrazem pomocniczym, ponieważ posłużenie się 

nim, nie identyfikuje Istot Boskich. Bowiem mówiąc: 

"Bóg", skoro jest Dwóch Bogów, nie wiadomo, o Którym z Bogów mówimy.

         Dlatego np., modlitewka "Ojcze Nasz",  nie zawiera wyrazu, "Bóg", tylko zawiera 

słowo, "OJCIEC". I logika, wiadomość o istnieniu Dwóch Bogów, także potwierdza. 

          Przed Stworzeniem Świata, funkcjonowanie jednego Boga byłoby dowodem 

egzystencji Boga-absolutnego egoisty, ponieważ na pytania:

1a./   W jakim celu istniejesz Boże? Dla kogo istniejesz Boże?

        Odpowiedź tego, jednego Boga, gdyby taki istniał, musiałaby brzmieć: 

Istnieję dla samego siebie, czyli byt takiego Boga, byłby pozbawiony sensu, jako 

absolutnie egoistyczny, a tym samym, bezcelowy, bezsensowny.

        Toteż jedynobóstwo, jest wykluczone z mocy wiecznych słów Nauki Jedynego Ojca, 

które powyżej przytoczyłem, a w ślad za nimi, i logiki.

        Wykluczone jest także, istnienie wieloosobowego, wielopostaciowego Boga, np. 

dwójcy, czy trójcy świętej, ponieważ taki wieloosobowy, ale nieustannie jeden bóg, byłby 

w dalszym ciągu narażony na skuteczny zarzut egoizmu, który kategorycznie wyklucza 

sensowność każdego istnienia. 

        Zgodnie ze słowami Nauki Ojca, i logiką, istnieje Dwóch autonomicznych Bogów. 

                                                                    11

background image

        Ojciec - Ustawodawca, Którego wolą jest miłość, oraz Syn Ojca, Wykonawca woli 

Ojca, Sprawca wszystkich spraw Swego Ojca, Który uosabia Życie, i dlatego też jest:

        S t w ó r c ą - o czym zrozumiale mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza

 

19/4, 

Ewangelii św. Marka 10/6 i Ewangelii św. Jana 1/2-3, 1/9-10.

        S ę d z i ą,  w naszym życiu doczesnym - o czym mówią słowa w Ewangelii św. Jana 

5/22, 5/27, 5/30.

         P a n e m W s z y s t k i c h L u d z i, o czym mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza 

7/21-22 Ewangelii św. Łukasza 6/46 i Ewangelii św. Jana 13/13 i 15/15, a co wynika także 

z wielu innych treści Nauki Wszechmogącego Ojca.

        I dlatego, zgodnie z treścią powyżej przytoczonych słów z Ew. św. Jana 17/5 i 17/24, 

kierowanych przez Syna do Swego Ojca, a także zgodnie z logiką, i faktami, które nieco 

dalej wskażę, należy przyjąć do wiadomości, że Istota, Która oznajmiała tę wiedzę, była 

Synem(Bogiem) Ojca(Boga), krócej - Synem Ojca, czyli autonomicznym Drugim Bogiem, 

bo któż inny przed ponad dwoma tysiącami lat, posiadł był tę wiedzę. 

Np. O procesie entropii materii, wynikajacą z treści:  "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa 

moje nie przeminą."

1b./   Które określenie jest zgodne z Nauką Ojca, Bóg, czy Ojciec?

          "I nikogo nie nazywajcie ojcem waszym na ziemi;

          albowiem jeden jest Ojciec Wasz."Ew.św.Mateusza 23/9

          Zakaz, jest kategoryczny, i odnosi się do słowa, "Ojciec", a nie do wyrazu, "Bóg".

          W przekazanej nam w Nauce Ojca modlitewce, noszącej tytuł, "OJCZE NASZ"

wyraz, "Bóg", nie występuje. 

          Zwracamy się w niej z prośbą do, OJCA, a nie do, Boga. 

          Zatem zasadnym jest wniosek, że właściwym mianem Pierwszego Boga, jest słowo 

"OJCIEC", a nie wyraz "Bóg", który nie precyzuje o Kim mowa.

          Słowo, "Ojciec", powiadamia także swym sensem, o hierarchii i charakterze 

zależności Istot Boskich. Ta hierarchia, i  ten charakter zależności między Ojcem, a 

Synem, pozwala na racjonalny wniosek, że przyczyną tej zależności, jest miłość Ojca do 

Swego, Jedynego Syna, i, że to miłość jest wolą Ojca, który to wniosek, znajduje oparcie 

w świadectwach Nauki Jedynego Ojca, które m.in., przetrwały w Ew. św. Jana 6/38-40.

A skoro słowo, "Ojciec", precyzyjnie identyfikuje Osobę Pierwszego Boga, to tym samym, 

określenie, "Syn Ojca", precyzyjnie identyfikuje Osobę Drugiego Boga. 

Bo, jeśli jest tylko Jeden Ojciec, to jest także, tylko Jeden Syn Ojca.

                                                                    12

background image

Dlatego też, wymieniając w dalszych treściach mojej książki Istoty Boskie, będę 

posługiwał się mianami bezbłędnie identyfikującymi Każdego z Bogów, czyli, słowami: 

"Ojciec", i, "Syn Ojca".

Słusznym także jest wniosek, że w Nauce Ojca, Nauczyciel, Syn Ojca, nie

 

określał 

Swojego Ojca - Bogiem, tylko, Ojcem. 

Ale ludzie, a przede wszystkim kapłani religii, kategoryczny zakaz posługiwania 

się przez ludzi wobec siebie mianem ,"OJCIEC", zlekceważyli, i bezczelnie zawłaszczyli, 

czyli ukradli miano, "OJCA", dając wyznawcom religii przykład wzgardy Nauką Ojca. 

Dlatego też prośby, tak kapłanów, jak i wyznawców kierowane przez nich do 

Jedynego Ojca są błędnie adresowane, a patrząc na nas, i naszą codzienność, w moim 

przekonaniu do Naszego, Jedynego Ojca nie docierają.

Miano Ojciec, i określenie Syn Ojca,  odzwierciedlają hierarchię zależności, oraz 

powiadamiają o przyczynie hierarchii, którą jest miłość Ojca.

1c./ 

 

 Dlaczego w Nauce Wszechmogącego Ojca, nie ma mowy o Matce-Bogu i Córce-Bogu,

 

  

tylko o Ojcu-Bogu  i Synu-Bogu?

          Słowo, „OJCIEC”, odnosi się do Osoby Pierwszego Boga, Który według Nauki 

oznajmionej przez Syna Ojca, jest istotą niematerialną-duchem, dlatego to miano,  nie 

sugeruje w żaden sposób płci Pierwszej Istoty Boskiej.

          Słowu, mianu, „OJCIEC”, cechę płci, przypisali złodzieje boskiego miana, czyli 

kapłani religii, którzy w celu pomniejszenia skali swojej pogardy Nauką Ojca, usilnie 

poszukiwali „paserów”, których znaleźli w naiwnych mężczyznach, którzy spłodzili 

potomstwo.  Bo ci, nie rozumiejąc Nauki Ojca, bezkrytycznie przyhołubili ten, „kukułczy 

prezent” kapłanów.

          Sens miana, Ojciec, nie sugeruje obecności w nim cech płciowych. A, ze względu, na 

niematerialność Istot Boskich, również określenie, Syn Ojca, odnoszące się do Drugiego 

Boga, także nie zawiera informacji o płci Drugiej Istoty Boskiej. 

          Istoty Boskie, nie posiadają płci, ponieważ jest im ona zbędną, a poza tym, płeć jest 

materialna, podczas, gdy Bogowie są istotami niematerialnymi. 

          Wyraz, „Bóg”, poza tym, że jest pomocniczy, jest również rodzaju nijakiego.           

          W Nauce Ojca Wszystkich Ludzi, również dlatego, nie ma mowy o Matce - Bogu  

i Córce - Bogu, ponieważ to nazewnictwo byłoby pozbawione sensu, jako że wyrazem, 

„matka” posługują się dzieci niewiasty, która jest ich rodzicielką.  Zatem jego sens, 

sugerowałby narodziny Drugiego Boga, co jest sprzeczne z realiami.

                                                                    13

background image

          A ponad to, ludziom bardzo trudno byłoby dojść do wniosku wykluczającego 

jedynobóstwo, ponieważ przypuszczaliby, że Matka-Bóg, skoro takie określenie miałoby 

odzwierciedlać boską hierarchię zależności,  zrodziła Swoją Córkę, czyli Drugiego Boga, 

a tym samym,  wykluczyliby wieczne  istnienie Dwóch Bogów. 

          Gdyby w Boskiej Nauce podano, że mianem Pierwszego Boga jest słowo, MATKA, 

a określeniem  Drugiego Boga, Córka Matki, to ludzie mogliby również mniemać, że 

miłość jest wartością przypisaną  płci, a tak nie jest, co wytłumaczę w dalszych treściach. 

          

          

                                                                    14

background image

II. Nauka Ojca, zawiera sprawdziany wiarygodności Jej świadectw.

         Aby móc odróżnić wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, od Jej niewiarygodnych 

świadectw, należy posłużyć się oznajmionymi nam sprawdzianami wiarygodności tych 

świadectw. 

         Przetrwały one w załganych Czterech Ewangeliach, i są sprawdzianami 

wiarygodności tak Biblii,  jak i Czterech Ewangelii. Ale także wszystkich świadectw, 

wszystkich religii, które sugerują, że są świadectwami Nauki Ojca, a również i mojego e-

booka, który z religią nie ma nic wspólnego.

      Pierwszy sprawdzian. 

Naukę Ojca(Boga) oznajmił ludziom, tylko Syn Ojca(Bóg).

          Ew. Ew. św. Mateusza 24/35, św. Marka 13/31 i św. Łukasza 21/33

          „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą.” 

        

          Ewangelia św. Jana 5/24 

          "Powiadam wam: 

          Kto słowa Mego słucha i wierzy Onemu, który Mnie posłał, ma żywot wieczny, i nie

          przyjdzie na sąd, ale przeszedł z śmierci do żywota.” 

        

          Ewangelia św. Jana 8/51

          "Powiadam wam: 

          Jeźli kto słowa Moje zachowywać będzie, śmierci nie ogląda na wieki.” 

          Uwaga kłamstwa: 

          „zaprawdę”, skoro Nauczyciel-Bóg mówił o Sobie„...Jamci jest ta droga, i prawda,”,

          to nie posługiwał się partykułą, „zaprawdę”. 

        

          Ewangelia św. Mateusza 7/24 i 26 i Ewangelia św. Łukasza 6/47 

          24 .„Wszelkiego tedy, który słucha tych słów Moich i czyni je, 

          przypodobam   mężowi mądremu, który zbudował dom swój na opoce.” 

          26.„A wszelki, który słucha tych słów Moich, a nie czyni ich, przypodobany będzie

          mężowi głupiemu, który zbudował dom swój na piasku;” 

          47.„Każdy, który przychodzi do Mnie, a słucha słów Moich, i czyni je, pokaże wam,

          komu jest podobnym.” 

        

                                                                    15

background image

          Ewangelia św.Jana 12/48 

          "Kto Mną gardzi, a nie przyjmuje słów Moich, ma, ktoby go sądził;

           słowa którem Ja mówił

           one go osądzą w Ostateczny Dzień." 

        

          Ewangelia św. Jan 15/10 

          „Jeźli przykazania Moje zachowacie, trwać będziecie w miłości Mojej,

          jakom i Ja zachował przykazania Ojca Mego i trwam w miłości Jego.” 

        

           Ewangelia św. Jana 15/12 

          „Toć jest przykazanie Moje, abyście się spółecznie miłowali, jakom i Ja was umiłował." 

        

          Z treści wyżej przytoczonych wersetów wynika, że Pan i Nauczyciel poprzez użycie 

zaimków dzierżawnych,

 

„Moje”, „Mego”, „Moje”, „Moich”, „Moich”, "Moich", "Moich",  

"słowa którem Ja mówił"

 

„Moje”,

 

„Moje”, dobitnie wyartykułował fakt umiejscowienia 

Nauki Ojca Wszystkich Ludzi tylko w tych słowach, które On, Nauczyciel, Syn Ojca, czyli 

Drugi Bóg,  mówił. 

         Taki sam wniosek, wynika z treści znajdujących się w Ewangelii św. Jana 5/25, 5/47, 

6/63, 8/47, 14/10, 14/23-24, 15/20, 17/8, oraz 7/16. 

        

Zatem, zasadnym jest również i ten wniosek, że tak Biblii, jak i Czterech Ewangelii, 

nie wolno utożsamiać z Nauką Ojca, chociażby tylko z tego względu, że świadectwa 

pisane słów Syna Ojca, stanowią w Biblii, zaledwie mini cząsteczkę treści, a w Czterech 

Ewangeliach, tylko skromną Ich część.

          Biblia, i Cztery Ewangelie, nie są wiarygodnymi świadectwami Nauki 

Wszechmogącego Ojca. 

          Fakt umiejscowienia przez kapłanów różnych religii, świadectw Nauki Ojca pośród 

istnego oceanu kapłańskiej wiedzy, jest dowodem niedowartościowania przez kapłanów 

Nauki Ojca, a tym samym, ich pogardy Nauką Ojca.  

          Do dnia dzisiejszego, lekceważona jest treść przypowieści pod wymownym tytułem, 

"O pszenicy i kąkolu" w Ew. św. Mateusza 13/24-30 i 13/36-43, która zrozumiale 

uprzedzała, tak o mającym nastąpić procederze zakłamywania świadectw Nauki Ojca, 

jak i wskazywała pomysłodawcę "zgorszenia"(kąkolu), które zostało dodane, dopisane, 

"dosiane", do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca. 

                                                                    16

background image

           Drugi sprawdzian.  

Słowa Syna Ojca, czyli Nauki Ojca, są wieczne.

           Niektóre wersety, wykorzytywane wcześniej, przytaczam ponownie, ponieważ 

stanowią one także sens II sprawdzianu wiarygodności, stąd w nim ich obecność. 

Ew.św.Mateusza 24/35, św.Marka 13/31, św.Łukasza 21/33 

"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą." 

Treści zawarte w słowach Nauki Ojca, są zawsze aktualne, czyli wieczne - 

zrozumiale oznajmia powyższy werset. 

V Mojżeszowe 18/20-22 

            20. "Wszakże prorok, któryby sobie hardzie począł, mówiąc słowo w imieniu mojem,

któregom mu mówić nie rozkazał i któryby mówił w imię bogów obcych, 

niech umrze prorok   takowy." 

21. "A jeślibyś rzekł w sercu swem: 

Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?" 

            22 "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to,

            ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; 

            z hardości to mówił prorok on, nie bójże się go." 

Tłumaczenie-wykładnia Mojżesza jest prosta, jak konstrukcja cepa. 

            Skoro słowa  mówione przez Boga, można rozpoznać po tym, że one się stają, 

wypełniają, dzieją, to trafnym jest wniosek, że sprawdzianem wiarygodności świadectw 

pisanych Nauki Ojca, jest dziejąca się rzeczywistość. 

            Zawsze działo się, i dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca mówił Syn Ojca. 

Dlatego Syn Ojca, nie musiał nam pozostawiać Nauki Ojca w piśmie, bo treści 

Nauki Ojca możemy uzyskać z dowodzenia wyjaśniającego, czyli z dziania się ich 

skutków - "Gdy bowiem jakiś skutek jest nam bardziej oczywisty, niż jego przyczyna - to  

przez skutek ten dochodzimy do poznania przyczyny."

I tu, odpowiem na pytanie:

1./ Co różni słowa Syna Ojca, Istoty Boskiej, od słów naszej, ludzkiej mowy? 

            "Ja, co widzę u Ojca Mego powiadam, 

a wy też to, co z woli Ojca widzicie, 

czynicie." Ew. św.Jana 8/38 

Syn Ojca, jeśli chce, aby zgodnie z wolą Jego Ojca się stało - mówi, i zawsze dzieje 

się dokładnie tak, jak powie, który to fakt dostrzegł m.in., Rzymski Setnik. 

                                                                    17

background image

"A odpowiadając Setnik rzekł: 

Panie! 

Nie jestem godzien abyś wszedł pod dach mój; 

ale tylko rzecz słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój." 

Ew.św.Mateusza 8/8 i Ew.św.Łukasza 7/7 

            Nauczyciel-Bóg, wysłuchał prośby Setnika, bo powiedział:"Powiadam wam, anim 

w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazł."  I jego sługa ozdrowiał.   

          Podam także, kto, poza Uczniami obranymi przez Pana i Nauczyciela, wiarygodnie, 

na piśmie potwierdził, że cuda, które się dzieją na słowo Pańskie, miały swój czas i 

miejsce. Syn Ojca mówi, i zawsze dzieje się tak, jak On mówi.

          Natomiast my, jeśli chcemy, aby stało się tak, jak widzimy to w naszej wyobraźni, 

chcąc tę wizję urzeczywistnić, musimy to uczynić własnymi zmysłami, najczęściej 

dotykiem, bo słowo naszej mowy, nie ma żadnej, materialnej mocy sprawczej, co 

zrozumiale wynika, także ze słów.

Ew.św.Łukasza 9/54-55 

"A widząc to uczniowie Jego , Jakób i Jan, rzekli: 

Panie! chceszże iż rzeczemy, 

aby ogień zstąpił z nieba, i spalił je, 

jako i Elijasz uczynił?" 

"A Pan obróciwszy się, zgromił je, i rzekł: 

Nie wiecie wy jakiegoście ducha." 

 Dlatego zasadnymi są wnioski: 

Jeżeli w świadectwach pisanych Nauki Ojca jest coś napisane, i tak się dzieje 

w rzeczywistości, dowodzi to wiarygodności tych świadectw. 

A jeżeli tak się nie dzieje, jak jest napisane w świadectwach pisanych Nauki Ojca, 

czyli w Czterech Ewangeliach, dowodzi to obecności w nich kłamstw, tym samym, 

niewiarygodności Czterech Ewangelii, które są naszpikowane kłamstwami. 

Dziejąca się na naszych oczach rzeczywistość, także ta rzeczywistość w nas - 

wiernie odzwierciedla treści oznajmione nam w Nauce Ojca, dlatego Nauczyciel, Syn 

Ojca, nie musiał Nauki Swojego Ojca przekazywać w piśmie, czego też nie uczynił. 

          Oczywistym jest wniosek, że niemożliwością jest zakłamać świadectwa Nauki Ojca.

Ale i oczywistym jest wniosek, że można tolerować, a nawet akceptować kłamstwa 

dodane do świadectw pisanych Nauki Ojca. I można też, łgać wszem i wobec, że jest to 

Nauka Boga, co czynią tak kapłani różnych religii, jak i ogłupieni przez nich wyznawcy.

                                                                    18

background image

           Trzeci sprawdzian. 

Przestrzeganie Nauki Ojca, jedna, jednoczy ludzi. 

Ewangelia św. Jana 7/18 

"Kto z samego siebie mówi, chwały własnej szuka; 

ale kto szuka chwały Tego, Który go posłał, 

ten jest prawdziwy, a nie masz w nim niesprawiedliwości." 

W Nauce Ojca, wykluczona jest obecność treści, których przestrzeganie mogłoby 

skutkować, chociażby minimalną niesprawiedliwością, czyli sztucznymi, międzyludzkimi 

podziałami, dzieleniem ludzi. 

         Jedną z najbardziej skutecznych przyczyn dzielenia ludzi, jest religia.

          Przecież oczywistym jest wniosek, że skoro dzieje się zawsze tak, jak w Nauce Ojca 

mówił Syn Ojca, Którego słowom podporządkowani są człowiek i rzeczywistość, to 

kapłani i religia, są po prostu zbędni. A potrzebni są, nauczyciele. 

          Dlatego chrześcijańscy kapłani, aby móc zalegitymizować swoją pasożytniczą, 

religijną działalność, dopisali do świadectw Nauki Ojca brednie o Piotrze, jako opoce, na 

której to opoce, Drugi Bóg, Wykonawca woli Ojca, czyli Syn Ojca, miałby budować Swój 

Boski kościół.  Tym bredniom, kategorycznie przeczą słowa:

          "Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie jedna ze Mną, dzieli." 

          Ew.św.Mateusza 12/30 i Ew.św.Łukasza 11/23 

          Nauka Ojca jest uniwersalna, co oznacza, że zawarta w Niej wiedza, jest 

powszechnie obowiązująca, i powszechnie pożyteczna, zatem niezbędna ludziom, i dlatego 

Syn Ojca upoważnił Swoich Uczniów i ich następców, jedynie do Jej nauczania.

Nauka Ojca, jest nieskończenie racjonalnym, ponad politycznym i ponad religijnym,  

czyli na wskroś świeckim wzorcem sprawiedliwej, pokojowej, międzyludzkiej współpracy. 

          Każdy przejaw pogardy Nauką Ojca, skutkuje niesprawiedliwością przeciwko 

społeczeństwu i człowiekowi, przed czym przestrzega Nauczyciel także w słowach, 

których świadectwa zachowały się w Ewangelii św. Mateusza 12/25, Ewangelii św. Marka 

3/25 i Ewangelii św. Łukasza 11/17 w przypowieści „O skutkach dwuwładzy”, czyli 

o skutkach pogardy Boskim Prawem, przez obłudne, ludzkie bezprawie, która wiedzie do 

upadku „domu”, czyli najgorszego z możliwych skutków, bo degeneracji moralnej i 

mentalnej człowieka, ludzi, społeczeństwa i państwa. Takie są skutki, dwuwładzy praw. 

          „Każde królestwo rozdzielone samo przeciwko sobie, pustoszeje, 

          i każde miasto albo dom, sam przeciwko sobie rozdzielony, 

          nieostoi się.” Ew. św. Mateusza 12/25 

                                                                    19

background image

          Czwarty sprawdzian. 

Nauka Ojca, jest dydaktycznym wzorcem.

          „Któż Mnie z was obwini z grzechu? ...”Ew. św. Jana 8/46

A do sługi żydowskiego kapłana Annasza, który to sługa, niezadowolony 

z odpowiedzi jakiej Nauczyciel udzielił żydowskiemu kapłanowi Annaszowi, uderzył 

Jedynego Syna Jedynego Ojca w twarz, rzekł:

„Jeźlim źle rzekł, daj świadectwo o złem, 

a jeźli dobrze, przeczże Mnie bijesz ?"Ew. św. Jana 18/23

           Nauka Ojca, jest wzorcem dydaktycznej perfekcji, tak pod względem formy, jak 

i treści, i takie też cechy winny posiadać Jej świadectwa. Dlatego wykluczona jest w tych 

świadectwach, obecność wzajemnie wykluczających się treści, czyli sprzeczności, bądź 

oczywistych bzdur, którymi nasycona jest Biblia,  a w tym, Cztery Ewangelie.

          Piąty sprawdzian. 

Nauka Wszechmogącego Ojca, jest kompletna.

"Już was dalej nie będę zwał sługami; bo sługa nie wie, co czyni Pan jego;

 leczem was nazwał przyjaciółmi, 

bo wszystko od Ojca Mego oznajmiłem wam." Ew. św.Jana 15/15 

Syn Ojca, Drugi Bóg, oznajmił nam kompletną wiedzę. 

W Nauce Ojca mamy podane wszystko, co jest nam niezbędne do zrozumienia, jak 

powinniśmy postępować, aby stać się ludźmi wolnymi, czyli godnymi zapłaty w postaci 

zmartwychwstania.

Prezentację sprawdzianów wiarygodności świadectw Nauki Ojca, kończę 

zasadnymi wnioskami: 

a./  Wiarygodne świadectwa pisane Nauki Ojca, stanowią w Biblii mini cząsteczkę 

treści, a w Czterech Ewangeliach, gdyby wyeliminować powtarzające się w Ewangeliach 

treści, stanowią zaledwie skromną cząstkę zawartej w Nich wiedzy. 

b./  Utożsamianie Biblii z Nauką Ojca, jest sprzeczne z Nauką Ojca, i nie znajduje 

żadnego uzasadnienia. Zatem jest oczywistym dowodem pogardy Nauką Ojca, tak przez 

kapłanów,   jak   i   wyznawców   religii.     Rozpowszechnianie   kłamstwa,   że   Biblia   jest 

"objawionym słowem Bożym", jest jaskrawie sprzeczne z Nauką Ojca.

c./ Sprawdziany wiarygodności świadectw Nauki Ojca zostały nam przekazane po 

to, abyśmy  mogli się nimi posłużyć w celu odróżnienia Jej wiarygodnych świadectw, od 

dopisanych do nich kłamstw. 

                                                                    20

background image

III.  Autorzy wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca.

            "Nie wyście Mnie obrali, alem Ja was obrał; i postanowiłem, 

abyście wyszli i przynieśli owoc, a owocby wasz aby trwał, 

i o cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, żeby wam dał."  Ew. św.Jana 15/16 

Pan i Nauczyciel, Którym był i jest Jedyny Syn Jedynego Ojca, przed ponad 

dwoma tysiącami lat postanowił, że wiarygodne świadectwa Jego słów, czyli Nauki 

Wszechmogącego, Jedynego Ojca, sporządzą obrani przez Niego Uczniowie-Apostołowie 

-  nikt inny. Wiarygodne, czyli świadectwa pozbawione kłamstw. 

W Czterech Ewangeliach, co jest widoczne przysłowiowym gołym okiem, znajduje 

się niepoliczalna ilość wzajemnie wykluczających się treści, które tym samym, dowodzą 

obecności w Nich kłamstw, a nawet prymitywnych bredni. 

            Zatem słusznym jest wniosek, że autorami Czterech Ewangelii, nie byli Uczniowie 

Pana i Nauczyciela, bo Uczniowie-Apostołowie zgodnie z postanowieniem Nauczyciela 

i Pana, nie kłamali. 

"A nie tylko za tymi proszę, lecz i za onymi, 

którzy przez słowo ich uwierzą we Mnie." Ew. św. Jana 17/20 

Natomiast z tych słów wynika, że Ich pierwsza, jedna, jedyna Ewangelia-Dobra 

Nowina, nie była kopią słów Nauczyciela-Boga, stąd treść: 

"... przez słowo ich uwierzą we Mnie.", ale była dostatecznie wiarygodna, aby zrozumieć 

oznajmioną przez Syna Ojca Naukę Jego Ojca. 

Skoro w Czterech Ewangeliach znajduje się wręcz niepoliczalna ilość sprzeczności, 

co jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia, to oczywistym jest wniosek, że Ta 

pozbawiona kłamstw Pierwsza i Jedyna Ewangelia, którą sporządzili Uczniowie Pana 

i Nauczyciela, została zakłamana, a następnie, jako Cztery Ewangelie, przypisana 

Uczniom Pana i Nauczyciela. 

Dlatego moim staraniem jest,  m.in., odtworzenie sensu świadectw Tej, Pierwszej 

i Jedynej Ewangelii - Dobrej Nowiny, a tym samym, zdemaskowanie dopisanych do Niej 

kłamstw, oraz autorów tych kłamstw. 

                                                                    21

background image

IV. Co jeszcze, wiemy z Nauki Ojca, o Istotach Boskich?

          

 

"Ojciec jest duchem..." Ew.św.Jana 4/24

A ponieważ wcześniej, niż był materialny świat, był również i Drugi Bóg, czyli Syn 

Ojca, co wynika ze słów, ktore ponownie przytaczam;

"A teraz uwielbij Mnie Ty, Ojcze u Siebie Samego tą chwałą,

którą miałem u Ciebie pierwej, niżeli świat był."Ew. św.Jana 17/5

"Ojcze, które Mi dałeś, chcę aby dostrzegli chwałę Moją, którą Mi dałeś;

albowiem Mnie umiłowałeś przed założeniem świata."Ew. św.Jana 17/24

- to zasadnym jest wniosek, że duchem, czyli istotą niematerialną, jest również 

i Syn Ojca, co wynika także z tekstu:

"A Ono Słowo ciałem się stało."  w Ew. św.Jana 1/14.

            "Ono Słowo", to dwusłowie, które odnosi się do Imienia Syna Ojca, czyli do słowa, 

"ŚWIATŁOŚĆ", o Którym obszernie w Rozdziale VI  mojego e-booka.

A skoro, "Ono Słowo", się stało, a nie narodziło, czy zrodziło, oznacza to, że Syn 

Ojca przyszedł na świat poprzez materializację, czyli samo ucieleśnienie.

Treść wyżej przytoczonych wersetów, ale nie tylko tych, nie pozostawia żadnych 

wątpliwości, że Syn Ojca, Drugi Bóg, jest tak samo jak i Ojciec, istotą niematerialną, czyli 

duchem.

            

1./    Jaki fakt, dotyczący Istot Boskich, umyka uwadze ludzkiej nauki?

          W Nauce Ojca, Syn Ojca m.in., oznajmił:

         "Ojciec Mój aż dotąd pracuje, 

          i Ja pracuję." Ew.św.Jana 5/17

          Treść, tego niezwykle ważnego wersetu, kategorycznie wyklucza ewentualność 

jakiejkolwiek współpracy Istot Boskich, a także, wyklucza pracę istot ludzkich. 

         Istoty Boskie, nie współpracują ani ze Sobą, ani z ludźmi. 

          A ludzie, co jest oczywistym, bo jest faktem, zawsze współpracowali, i 

współpracują. Każdy czyn, i każde zaniechanie człowieka, jest dowodem międzyludzkiej 

współpracy. Ludzie, nie pracują, chociaż potocznie tak się mówi, i powszechnie, tak się 

sądzi. Dla całej ludzkiej nauki, prostota tego faktu, jak dotychczas, uniemożliwia 

dostrzeżenie go. 

                                                                    22

background image

2./   Na czym polega praca Istot Boskich?

Skoro tak Ojciec, jak i Syn Ojca są istotami niematerialnymi, czyli duchami, to 

przytoczone z wersetu 5/17 Ew. św. Jana, świadectwa słów Nauki Ojca powiadamiają, 

a logiczny przymus wymusza wniosek, że tak praca Ojca, jak i praca Syna Ojca, polega 

na Samoofierze, ponieważ Obaj Bogowie nie posiadają poza Sobą Samymi, żadnych 

narzędzi pracy. Zatem Ich PRACA, musi polegać na SAMOOFIERZE.

I dlatego też, Syn Ojca w Nauce Ojca powiedział:

"Ja i Ojciec jedno czynimy." Ew.św.Jana 10/30

 

A nie powiedział tak, jak to czytamy w załganych Czterech Ewangeliach:

           "Ja  i Ojciec jedno jesteśmy.", co jest oczywistą bzdurą.

Praca Syna Ojca, i praca Ojca polega na Samoofierze, dlatego wyraz, "jedno",  w 

wersecie 10/30 Ew. św. Jana oznacza, "tak samo". I dlatego, treść wersetu 10/30  zgodna

 z Nauką Ojca i logiką, winna mieć taki zapis, jak przedłożyłem: 

"Ja i Ojciec jedno czynimy." 

3./    Co różni PRACĘ Istot Boskich, od współpracy istot ludzkich?

Skoro Bogowie nie współpracują nawet ze Sobą, to oczywistym jest wniosek, że za 

efekty Swojej pracy nie współodpowiadają przed ludźmi, bo z nami nie współpracują.

 A z tytułu Ich absolutnie bezinteresownej Samoofiary, na Której polega Ich praca, 

brak jest jakichkolwiek podstaw, do ponoszenia przez Istoty Boskie, jakiejkolwiek  

odpowiedzialności.  No bo za co?  Za ICH SAMOOFIARĘ!

Natomiast każde działanie i każde zaniechanie człowieka, jest faktem 

międzyludzkiej współpracy, i dlatego też, każde działanie i każde zaniechanie człowieka 

skutkuje faktem współodpowiedzialności każdego człowieka, i wszystkich ludzi, wobec 

każdego człowieka i wszystkich ludzi, za jakość wszystkich czynów i zaniechań, czyli za 

jakość międzyludzkiej współpracy. 

         Możemy o sobie  wzajemnie nawet nie wiedzieć, że żyjemy na Ziemi, ale przecież 

korzystamy z tych samych zasobów, czyli ziemi, wody i powietrza, i już chociażby tylko 

ten fakt, dowodzi naszej współpracy, która rodzi naszą współodpowiedzialność, m.in.,  za 

stan naszego, wspólnie wykorzystywanego, naturalnego środowiska. 

Zatem PRACĘ BOGÓW, od współpracy ludzi, różni brak jakiejkolwiek  

współodpowiedzialności  i odpowiedzialności Istot Boskich za jakość Ich pracy.

Syn Ojca, za efekty Swojej pracy, ewentualną odpowiedzialność ponosiłby przed 

Swoim Ojcem. 

                                                                    23

background image

Ale Syn Ojca, zawsze wszystko czyni zgodnie z wolą Ojca, o czym zrozumiale 

podano nam w świadectwach  Ew. św. Jana 5/19. 

Dlatego Syn Ojca, Drugi Bóg, Światłość z tytułu Swojej pracy, czyli przyjścia na 

świat, nauczania, czynienia cudów, męczeńskiej śmierci, zmartwychwstania, 

i wniebowstąpienia, nie poniósł żadnej odpowiedzialności, bo nie było do takowej 

podstaw. 

4./    Czego dowodem jest Samoofiara?

Samoofiara, jest dowodem miłości Istot Boskich.

A ponieważ Istoty Boskie ze Sobą nie współpracują, to ze słów Nauki Ojca 

zrozumiale wynika, że praca Ojca, polega na wiecznej Samoofierze Ojca wobec Swojego 

Syna, stanowiąc o wiecznym, niezniszczalnym życiu Syna Ojca, i Jego wiecznym byciu 

Drugim Bogiem, Wykonawcą woli Ojca, Sprawcą wszystkich spraw Ojca.

             Natomiast praca Syna Ojca, polega na zindywidualizowanej Samoofierze Syna 

Ojca wobec każdej ludzkiej istoty, których jest Stwórcą, i skutkuje nieśmiertelnością 

każdego człowieka, bo Syn Ojca, Który uosabia Wieczne Życie, nie ma w zasobach Swojej 

Boskiej Samoofiary, ani śmierci, ani zła.

5./    Jak brzmi trafna definicja miłości, której jedynym Depozytariuszem jest Ojciec?

          *Miłość, jest wieczną, minimalną wartością Samoofiary Ojca, która skutkuje  

niezniszczalnym Życiem, Które uosabia Syn Ojca, Drugi Bóg, Światłość.

A skoro w świadectwach Nauki Ojca czytamy:

"Albowiem tak Ojciec umiłował świat, że Syna Swego dał..." Ew.św.Jana 3/16, 

oznacza to, że Ojciec dlatego umiłował świat, czyli Dzieło Swojego Syna, że o naszym 

rozumie, tym samym człowieczeństwie, stanowi Samoofiara Syna Ojca wobec każdego 

człowieka. Gdyby Ojciec bezpośrednio miłował nas, to tak samo, jak Jego Jedyny Syn 

bylibyśmy Istotami Boskimi, Bogami, ale nimi nie jesteśmy.

Dlatego zgodnie ze słowami Nauki Ojca, i zgodnie z faktami zależności naszego 

człowieczeństwa, które dalej wskażę i omówię, należy przyjąć, że nasze człowieczeństwo, 

bycie przez każdego z nas człowiekiem, jest następstwem Samoofiary Syna Ojca, 

Światłości wobec każdego z nas.

Ojciec, miłuje Swego Jedynego Syna, a Syn Ojca miłuje nas - nigdy odwrotnie, 

bo Istoty Boskie PRACUJĄ, a nie współpracują ze Sobą, o czym zrozumiale mówią

m.in., niżej przytoczone słowa Nauki Ojca.  

                                                                    24

background image

"Chwały od ludzi nie przyjmuje." Ew.św.Jana 5/41

"A Ja tę chwałę, którą Ty, Ojcze Mi dałeś, dałem im..."Ew.św.Jana 17/22

"Jako Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja umiłowałem was..." Ew.św.Jana 15/9

6./    Co należy rozumieć przez słowo, 

 

 "chwała"

 

 ?  

"A teraz uwielbij Mnie Ty, Ojcze u Siebie Samego tą chwałą,

którą miałem u Ciebie pierwej, niżeli świat był."Ew.św.Jana 17/5

"Ojcze, które Mi dałeś, chcę aby dostrzegli chwałę Moją, którą Mi dałeś;

 albowiem Mnie umiłowałeś przed założeniem świata."Ew. św.Jana 17/24

            Słowo "chwała", oznacza w Nauce Ojca, nieskończoną Boską zdolność do 

Samoofiary, której przyczyną jest miłość Ojca, Który jest jej – miłości, Jedynym 

Depozytariuszem, i, która jest Jego wolą. 

Dowodem wiecznej miłości Ojca, jest wieczne istnienie Drugiego Boga, czyli 

Jedynego Syna Ojca, Który uosabia niezniszczalne Życie, a, Które utożsamia Jego Imię, 

Światłość, Które znaczy Rozum, dlatego owocem Jego pracy jest Rodzaj Rozumny.

           Dowodem miłości Syna Ojca, jest również Jego Samoofiara. 

           W Jej następstwie, Syn Ojca obdarza nas nieśmiertelną cząstką Samego Siebie, 

czyli nieśmiertelną cząstką Światłości=Rozumu, zdolnego do czynienia sprawiedliwości, 

w tym, zdolnego do naśladowania Jego Samoofiary.

6a./   Do jakiego najwyższego poświęcenia jesteśmy zdolni, wskutek Samoofiary wobec 

nas Stwórcy? 

         "Większej miłości nad tę żaden nie ma, 

           jeno gdyby kto życie swoje 

           położył za przyjacioły swoje."Ew.św.Jana 15/13

          W wyniku Samoofiary wobec nas Syna Ojca, jesteśmy istotami nieśmiertelnymi, 

zdolnymi do poświęcenia, nawet życia naszego ciała, które jest naszym narzędziem. 

          Przez słowo, "chwała", należy rozumieć zdolność do Samoofiary, której my, ludzie 

nie posiadamy, ponieważ o naszym byciu ludźmi, stanowi wartość nieśmiertelnej Cząstki 

Światłości, Która nie jest naszą własnością, Której w naszym życiu doczesnym, jesteśmy 

dzierżawcami.  Dlatego ofiarowana nam, "chwała", czyni nas zdolnymi do poświęcenia  i 

do cierpliwości, które czynimy naszym ciałem, które jest naszym narzędziem, i w ten 

sposób, naśladujemy czyny Syna Ojca, Naszego Stwórcy.  

                                                                    25

background image

7./    Co znaczą podobieństwa:

 

 "chleb", "ciało", "krew"

 

 , Syna Ojca?

 

 

Syn Ojca, Sprawca wszystkich spraw Swego Ojca, oznajmił nam Naukę Ojca 

w podobieństwach, aby ówcześnie żyjący łatwiej zapamiętali przekazywaną im wiedzę.

Ewangelia św.Jana 6/47-58

"Powiadam wam:

47. Kto we Mnie uwierzy, ma żywot wieczny."

48. "Jam jest On Chleb żywota."

49. "Przodkowie wasi jedli mannę na puszczy, a pomarli."

50. "Jam jest On Chleb, Który z woli Ojca zstąpił:

jeźliby Go kto jadł, nie umrze."

           51. " Jamci jest Chleb On żywy, Którym zstąpił:

jeźliby kto jadł z Tego Chleba, żyć będzie na wieki;

a Chleb, Który Ja dam, jest ciało Moje, 

Które Ja dam za żywot świata."

52. "Wadzili się tedy żydowie między sobą, mówiąc:

Jakoż Ten może dać nam ciało swoje ku jedzeniu?"

53. "A Pan rzekł :

Powiadam wam: 

Jeźli nie będziecie jedli ciała Syna Ojca, 

i pili krwi Jego, nie będziecie mieli żywota w sobie."

54. "Kto je ciało Moje, a pije krew Moją, ma żywot wieczny, 

a Ja go wzbudzę w on ostateczny dzień."

55. "Albowiem ciało Moje, prawdziwie jest pokarmem, 

a krew Moja, prawdziwie jest napojem."

56. "Kto je ciało Moje i pije krew Moją, 

ze Mnie czerpie."

57. "Jako Mnie posłał żyjący Ojciec, i Ja żyję przez Ojca;

tak kto Mnie pożywa, i on żyć będzie przeze Mnie."

58. "Tenci jest Chleb, Który zstapił, nie jako przodkowie wasi

jedli mannę a pomarli; kto je Ten Chleb, żyć będzie na wieki."

Jak wynika to z treści wyżej przytoczonych świadectw Nauki Ojca, oraz wersetów 

6/32-35  w Ew. św. Jana,  "Chleb", jest podobieństwem, które odnosi się do Syna Ojca, 

Który zstąpił, Którego Ojciec posłał, Który żywot daje światu. 

                                                                    26

background image

8./   Czym jest ciało Syna Ojca, istoty niematerialnej, które jest składowym elementem 

"Chleba"

 

 , a dla nas prawdziwym pokarmem?

 

 

          55. "Albowiem ciało Moje, prawdziwie jest pokarmem, ..."

           Słusznym jest wniosek, że "ciało Syna Ojca", nie może być materialnym pokarmem.

           A, skoro mamy możliwość spożycia go, jako "prawdziwego pokarmu", to i my, ludzie 

jesteśmy istotami niematerialnymi, o czym przekonuje w dziesiątkach wersetów, które 

przytaczam, Nauka Ojca.  

                         I przekonuje o tym, także fizyka -  materialne ciało, nie może przyswajać, 

pochłaniać niematerialnych struktur, ani takowych emitować.             

Praca Pana i Nauczyciela w czasie Jego parodniowej Boskiej Misji, polegała m.in., 

na nauczaniu, które jest miłosierdziem, a którego przyczyną jest cierpliwość. 

Dlatego, według mojego rozumienia Nauki Ojca, podobieństwo, "ciało Syna Ojca"

odnosi się do cierpliwości Syna Ojca, ponieważ Samoofiarną wartością  jest niematerialna 

cierpliwość, a jej skutkiem, niematerialny sens słów, mowy Nauczyciela(Boga).

Dowody niematerialności sensu, podaję w Rozdziale XIV e-booka.

Początkowo, uważałem, że tym "pokarmem prawdziwym", jest oznajmiona przez 

Syna Ojca Nauka Ojca. Ale mojemu przypuszczeniu przeczyły słowa:

 57. "Jako Mnie posłał żyjący Ojciec, i Ja żyję przez Ojca;

  tak kto Mnie pożywa, i on żyć będzie przeze Mnie."

"Ciało Syna Ojca - prawdziwy pokarm", jest częścią, elementem Samoofiary Syna 

Ojca. Dlatego doszedłem do wniosku, że to podobieństwo, "ciało Syna Ojca", odnosi się do 

cierpliwości Syna Ojca, którą Stwórca obdarza nas w następstwie Samoofiary. 

            I ten wniosek, znajduje uzasadnienie w fakcie udostępnienia nam Nauki Ojca, 

Która to Nauka, jest dowodem Boskiego miłosierdzia, którego przyczyną, jest cierpliwość 

Syna Ojca. Trafność mojego wniosku znajduje oparcie w słowach:

            "W cierpliwości posiadajcie życie wasze."Ew.św.Łukasza 21/19

"Ale które padło na ziemię dobrą, ci są, którzy w sercu uprzejmym i dobrym 

słyszane  słowo zachowują, i owoc przynoszą w cierpliwości."Ew.św.Łukasza 8/15

           "Owszem idźcie, a nauczcie się, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary;

bo nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, 

ale grzesznych do pokuty."Ew.św.Mateusza 9/13

"A gdybyście wiedzieli, co to jest:

Miłosierdzia chcę, a nie ofiary, 

nie potępialibyście niewinnych."Ew.św.Mateusza 12/7

                                                                    27

background image

Skoro Nauczyciel - Syn Ojca, przyrównał miłosierdzie do ofiary, która to ofiara, 

jest skutkiem, a nie przyczyną, to  wniosek, że także miłosierdzie jest skutkiem, będąc 

następstwem cierpliwości, jest zasadny.  Tak,  jak skutkiem naszej miłości, czyli decyzji 

poświęcenia się, są współofiara, lub ofiara z naszego ciała. 

Dla przypomnienia: miłosierny Samarytanin, czynił miłosierdzie, a nie cierpliwość. 

9./    A co należy rozumieć przez podobieństwo, 

 

 "krew Syna Ojca"

 

 ?  

           "a krew Moja, prawdziwie jest napojem." Ew.św.Jana 6/55

           "Krew Syna Ojca", to podobieństwo odnoszące się również do Samoofiarnej 

wartości, której jakość jest jednak wyższa od cierpliwości, ponieważ "krwiodawstwo" 

wymaga decyzji poświęcenia, podczas gdy miłosierdzie, cierpliwości.

Dlatego to podobieństwo, odnosi się do miłości Syna Ojca - przyczyny Jego 

Samoofiary wobec nas, Która z kolei, jest przyczyną naszej zdolności do poświęcenia się. 

Ci z nas, "piją krew Syna Ojca",  którzy naśladując Jego Samoofiarę czynią ofiary,

bądź współofiary, czyli czynią prawdę(Ew. św. Jana 3/21).

10./   Jakim przymiotem obdarza Swojego Ojca, Syn Ojca?

          "Bądźcież wy tedy doskonałymi, jako i Ojciec wasz, 

Który doskonałym jest."  Ew. św. Mateusza 5/48      

Ojciec, co powtarzam, jest Jedynym Depozytariuszem miłości, która jest Jego 

wolą, a która polega na minimalnej, wiecznej Samoofierze Ojca, wobec Syna Ojca.

           Ojciec nie czyni miłosierdzia, którego przyczyną jest cierpliwość, bo to 

miłosierdzie, byłoby dowodem cierpliwości do Syna Ojca. 

           A ponieważ Syn Ojca, zawsze czyni wszystko zgodnie z wolą Ojca, o czym m.in., 

w Ewanagelii św. Jana 5/19, to nie wymaga cierpliwości  Swego Ojca.

          Wieczna Samoofiara Ojca doskonałego Ojca, stanowi o wiecznym, niezniszczalnym, 

a tym samym, nieśmiertelnym Życiu, które uosabia Syn Ojca. 

          Od Samoofiary Syna Ojca, zależy życie każdego człowieka.  A Samoofiara Syna 

Ojca, zależy od woli Jego Ojca, o której to woli  czytamy m.in., w świadectwach: 

            "Na początku było słowo, a ono słowo, było u Ojca," Ew. św. Jana 1/1.

            Dlatego zwracając się do Swego Ojca, Pan i Nauczyciel o nas, ludziach mówił: 

            "Poświęćże je w prawdzie Twojej; 

             słowo Twoje jest prawdą." Ew.św.Jana 17/17

- co oznacza prośbę Syna Ojca, o zgodę Ojca, na Swoją Samoofiarę wobec nas.

                                                                    28

background image

             A ponieważ Ojciec zawsze wysłuchuje próśb Swojego Syna, to w świadectwach 

Nauki Ojca, sporządzonych przez Uczniów Nauczyciela-Boga, przekazano nam treść:

"Abyście byli dziećmi Ojca Waszego, 

 bo z Jego woli słońce wschodzi nad złymi i dobrymi,  

 i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych."Ew. św.Mateusza 5/45

11./    Jak zdefiniować prawdę?    

Skoro słowo Ojca, czyli miłość Ojca, jest prawdą, to wiedząc na czym polega praca 

Istot Boskich, można trafnie zdefiniować prawdę.

          *Prawda jest słowem, którego sensem jest ocena wartości PRACY Istot Boskich,  

stanowiącej o niematerialnym, nieśmiertelnym Życiu, czyli jest to słowo, odnoszące się do 

Samoofiarnej miłości Istot Boskich.

          Ta definicja, znajduje potwierdzenie w słowach Nauczyciela m.in., o Sobie Samym.

          "Poświęćże je w prawdzie Twojej; słowo Twoje jest prawdą." Ew.św.Jana 17/17

          "Jam jest zmartwychwstanie i żywot;

            kto we Mnie uwierzy, choćby też umarł, żyć będzie." Ew. św. Jana 11/25

          "Jamci jest ta droga, i prawda, i żywot;"

           żaden nie podąża do Ojca, jak tylko przeze Mnie." Ew. św. Jana 14/6

           

          Różnica pomiędzy Samoofiarą Ojca, a Samoofiarą Syna Ojca, jest oczywista.

          W następstwie Samoofiary Ojca, Jego Jedyny Syn ŚWIATŁOŚĆ uosabia ŻYCIE, 

jest Drugim Bogiem, Sprawcą wszystkich spraw Swego Ojca. 

          Natomiast w następstwie Samoofiary Syna Ojca wobec nas, czyli Samoofiary 

Życia=Światłości=Rozumu, każdy z nas ludzi, jest tylko, i aż, istotą nieśmiertelną, 

człowiekiem. 

          Dlatego Syn Ojca, cel Swego przyjścia na świat podał zrozumiale w słowach: 

          "Ja, na to przyszedłem na świat, abym świadectwo wydał prawdzie." Ew. św.Jana 18/37

          Onacza to, że celem Jego przyjścia na świat, było oznajmienie nam wiedzy, że 

miłość Istot Boskich, która stanowi o naszym człowieczeństwie, tym samym, stanowi 

o naszej nieśmiertelności, i udowodnienie nam faktami zmartwychwstania trojga ludzi, że 

obietnica zapłaty za przestrzeganie Nauki Ojca w postaci zmartwychwstania, jest w pełni 

realna.

          Dlatego Nauczyciel oznajmił, że mówi prawdę, o czym w Ew. św. Jana 8/45-46.

          "...Jeźliż prawdę mówię, przeczże wy mi nie wierzycie?"

                                                                    29

background image

12./   Dlaczego miłość,  nie jest Imieniem Wszechmogącego Ojca?

          *Miłość, jest  wieczną, minimalną wartością Samoofiary Ojca , skutkujacą wiecznym,  

niezniszczalnym Życiem, Które uosabia Syn Ojca, Drugi Bóg, Wykonawca woli Ojca.

          Ojciec jest Jedynym Depozytariuszem miłości, która jest Jego wolą.

          "Bo zstąpiłem, nie iżbym czynił wolę Moją, ale wolę Onego, Który Mnie posłał."

          "A tać jest wola Onego, Który Mnie posłał, Ojca, 

           abym z tego wszystkiego, co Mi dał, nic nie stracił, 

           ale abym to wzbudził w Ostateczny Dzień."

          "A tać jest wola Onego, Który Mnie posłał,

           aby każdy, kto dostrzeże Syna a uwierzy w Niego, 

           miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w on Ostateczny Dzień."Ew. św.Jana 6/38-40

          Zatem słusznym jest wniosek, że miłość nie jest Imieniem Ojca, i Ojciec, nie jest 

Miłością. I ten wniosek, znajduje oparcie, także w tych w słowach:

"I uczyniłem im znajome Imię Twoje, i znajome uczynię, 

aby miłość, którą Mnie umiłowałeś, 

w nich była a Ja w nich." Ew. św.Jana 17/26

Ojciec, posiada wolę, którą jest miłość, i posiada Imię, które nie jest miłością, 

ponieważ gdyby tak było, oznaczałoby to bezwolność Ojca.

Syn Ojca, nie oznajmił Imienia Swego Ojca wprost, tylko objawił, co oznacza, że 

wynika Ono z treści Nauki Ojca, w Której zrozumiale nam oznajmiono, że wiecznym 

Celem, do Którego zmierzamy, jeżeli będziemy przestrzegać Jej słów,  jest Ojciec.

13.    Jaki wniosek wynika z niżej przytoczonych słów Nauki Ojca?

          "Któż Mnie z was obwini z grzechu?..." Ew. św. Jana 8/46

           „Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a, kto nie jedna ze Mną, dzieli.”

           Ew. św. Mateusza 12/30 i Ew. św. Łukasza 11/23

"Jeśli Mnie chce ktoś służyć, niechże Mnie naśladuje, a gdziem Ja jest, 

tam i sługa mój będzie;..." Ew. św. Jana 12/26

"Jamci jest ta droga, i prawda, i życie;

żaden nie podąża do Ojca, jak tylko przez Mnie.Ew. św. Jana 14/6

Przestrzeganie sprawiedliwej, a tym samym nieskończenie racjonalnej Nauki 

Ojca, Którą oznajmił Syn Ojca, wyklucza wszelkie, międzyludzkie podziały, i uprawnia 

do podążania do Naszego Ojca. Dlatego uzasadnionym jest kolejne pytanie.

                                                                    30

background image

14./   Do jakiej wartości podążamy, jeśli przestrzegamy Nauki Ojca?

         Wartość, do której podążamy przestrzegając Nauki Ojca,  jest według słów Nauki 

Ojca, Jedyną, Która nas nie dzieli, zatem jest Jedyną, Która jest nam  wszystkim 

wspólna.

          A Tym, Jedynym Celem, do Którego dążenie jest nam wszystkim wspólne, jest 

WOLNOŚĆ, i to WOLNOŚĆ jest Imieniem Jedynego Ojca. 

          Każdy z nas, rozumnych ludzi, chce być wolnym człowiekiem.

15./    Jak należy zgodnie ze słowami Nauki Ojca, zdefiniować Imię Wszechmogącego 

Ojca - WOLNOŚĆ?

                 

                *WOLNOŚĆ,  JEST   NIEOGRANICZONOŚCIĄ    SAMOOFIARY.

    

  

                                                                    31

background image

V. Dlaczego Nauka Ojca, nie zna Jezusa?

1./   Czy w pierwszej, jedynej Ewangelii, którą sporządzili Uczniowie Pana i Nauczyciela, 

była jakakolwiek wzmianka o Jezusie?

       W celu uzyskania wiarygodnej odpowiedzi, na to bardzo ważne dla ponad miliarda 

oszukiwanych od wieków chrześcijan pytanie, zamiast swojego zdania, ponownie 

przytoczę słowa Nauki Ojca, które stanowią treść "Pierwszego Sprawdzianu" 

wiarygodności Jej świadectw pisanych,  a który to "Sprawdzian", zamieściłem w 

rozdziale II mojego e-booka.

(początek kopiowanego sprawdzianu)

" Pierwszy sprawdzian. 

Naukę Ojca(Boga) oznajmił ludziom, tylko Syn Ojca(Bóg).

          Ew. Ew. św. Mateusza 24/35, św. Marka 13/31 i św. Łukasza 21/33

          „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą.” 

        

          Ewangelia św. Jana 5/24 

          "Powiadam wam: 

          Kto słowa Mego słucha i wierzy Onemu, który Mnie posłał, ma żywot wieczny, i nie

          przyjdzie na sąd, ale przeszedł z śmierci do żywota.” 

        

          Ewangelia św. Jana 8/51

          "Powiadam wam: 

          Jeźli kto słowa Moje zachowywać będzie, śmierci nie ogląda na wieki.” 

          Uwaga kłamstwa: 

          „zaprawdę”, skoro Nauczyciel-Bóg mówił o Sobie„...Jamci jest ta droga, i prawda,”

to nie posługiwał się partykułą, „zaprawdę”. 

        

          Ewangelia św. Mateusza 7/24 i 26 i Ewangelia św. Łukasza 6/47 

          24 .„Wszelkiego tedy, który słucha tych słów Moich i czyni je, 

          przypodobam   mężowi mądremu, który zbudował dom swój na opoce.” 

          26.„A wszelki, który słucha tych słów Moich, a nie czyni ich, przypodobany będzie

          mężowi głupiemu, który zbudował dom swój na piasku;” 

          47.„Każdy, który przychodzi do Mnie, a słucha słów Moich, i czyni je, pokaże wam,

          komu jest podobnym.” 

                                                                    32

background image

          Ewangelia św.Jana 12/48 

          "Kto Mną gardzi, a nie przyjmuje słów Moich, ma, ktoby go sądził;

           słowa którem Ja mówił, one go osądzą w Ostateczny Dzień." 

        

          Ewangelia św. Jan 15/10 

          „Jeźli przykazania Moje zachowacie, trwać będziecie w miłości Mojej,

          jakom i Ja zachował przykazania Ojca Mego i trwam w miłości Jego.” 

        

           Ewangelia św. Jana 15/12 

          „Toć jest przykazanie Moje, abyście się spółecznie miłowali, jakom i Ja was umiłował." 

        

 Tak z treści wyżej przytoczonych wersetów, jak i z faktu użycia przez Pana 

i Nauczyciela w wyżej przytoczonych tekstach, zaimków dzierżawnych,

 

„Moje”, „Mego”, 

„Moje”, „Moich”, „Moich”, "Moich", "Moich", "słowa którem Ja mówił"

 

„Moje”,

 

„Moje”

wynika wniosek, że Nauka Ojca Wszystkich Ludzi jest zawarta tylko w tych słowach, 

które On, Nauczyciel mówił. 

         Taki sam wniosek, wynika z treści znajdujących się w Ewangelii św. Jana 5/25, 5/47, 

6/63, 8/47, 14/10, 14/23-24, 15/20, 17/8, oraz 7/16. 

        

Zatem, zasadnym jest również i ten wniosek, że tak Biblii, jak i Czterech Ewangelii, 

nie wolno utożsamiać z Nauką Ojca, chociażby tylko z tego względu, że świadectwa 

pisane słów Syna Ojca, stanowią w Biblii, zaledwie mini cząsteczkę treści, a w Czterech 

Ewangeliach, tylko skromną Ich część.

          Biblia, i Cztery Ewangelie, nie są wiarygodnymi świadectwami Nauki Ojca. 

          Fakt umiejscowienia przez kapłanów różnych religii, świadectw Nauki Ojca pośród 

istnego oceanu kapłańskiej wiedzy, jest dowodem niedowartościowania przez kapłanów 

Nauki Ojca, a tym samym, ich pogardy Nauką Ojca.  

          Do dnia dzisiejszego, lekceważona jest treść przypowieści pod wymownym tytułem, 

"O pszenicy i kąkolu" w Ew. św. Mateusza 13/24-30 i 13/36-43, która zrozumiale 

uprzedzała tak o mającym nastąpić procederze zakłamywania świadectw Nauki Ojca, jak 

i wskazywała pomysłodawcę, "zgorszenia(kąkolu)", które zostało dodane, dopisane, 

"dosiane", do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca. 

(koniec kopiowanego sprawdzianu)

          Syn Ojca, Pan i Nauczyciel, nigdy nie posłużył się w Nauce Ojca z jakiegokolwiek 

bądź powodu, imieniem Jezus. 

                                                                    33

background image

          Natomiast dobitnie i zrozumiale oznajmił ludziom Swoje Imię,  ŚWIATŁOŚĆ, 

czego świadectwa przetrwały w słowach Ew.św.Łukasza 16/8, Ew.św.Jana 3/19-21, 8/12, 

9/5, 12/35-36,  i  12-46, w których czytamy:

          "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, 

          kto uwierzy we Mnie, w ciemnościach nie został."

Gdyby odkłamać,  wcześniej wymienione świadectwa, to czytalibyśmy w nich:

         "I pochwalił Pan szafarza niesprawiedliwego, iz roztropnie uczynił;

           bo dzieci tego świata bezwzględniejsze są,

            od oświeconych przez Światłość."Ew.św. Łukasza 16/8

          "A ten ci jest sąd, że Światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali

            ciemność niż Światłość; bo złe były uczynki ich."

          "Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi Światłości,

             i unika jawności, aby nie były zganione uczynki jego."

          "Lecz kto czyni prawdę, przychodzi do Światłości,

            a jawne są uczynki jego." Ew. św. Jana 3/19-21

          "Ja jestem Światłością; kto Mnie naśladuje, nie będzie chodził w ciemności, 

            ale będzie miał Światłość, żywota." Ew. św. Jana 8/12

          " Ja, jestem Światłością." Ew. św. Jana 9/5

          "Jeszcze do małego czasu jest z wami Światłość;

            przychodzcież tedy do Światłości, żeby was ciemności nie ogarnęły;

            bo kto w ciemności chodzi, nie wie, kędy idzie."

          "Skoro Światłość macie, uwierzcie w Światłość,

            abyście się stali dziećmi Ojca." Ew. św. Jana 12/35-36

             
          Dlatego też i Jego Uczniowie, Którzy zgodnie z postanowieniem Pana i Nauczyciela 

wiarygodnie sporządzili Pierwszą i Jedyną Ewangelie, nigdy nie wymienili imienia Jezus. 

           Słowa Nauki Ojca, obecne w Pierwszym Sprawdzianie Wiarygodności Jej 

świadectw, nie pozostawiają żadnych wątpliwości -  Nauka Wszechmogącego Ojca, nie 

zna imienia Jezus, jest to postać Jej obca.

          Wszystkie wiadomości o Jezusie, również te, znajdujace się w kłamliwych 

narracjach-zapowiedziach wersetów, które znalazły się w Czterech Ewangeliach, zostały 

bezczelnie dodane, dopisane do świadectw Nauki Ojca.

          O spodziewanym zakłamywaniu świadectw Nauki Ojca, uprzedzała przypowieść 

w podobieństwie "O pszenicy i kąkolu" obecna w Ew. św. Mateusza 13/24-30 i 36-43.

                                                                    34

background image

2./   Jaki kolejny fakt, poza nieobecnością postaci Jezusa w świadectwach Nauki Ojca, 

demaskuje go,  jako postać fikcyjną, mistyfikatora? 

Pracę Istot Boskich, od współpracy istot ludzkich, co wyczerpująco już 

wytłumaczyłem, różni brak współodpowiedzialności. 

Zatem,  stwierdzenie faktu współpracy, a tym samym faktu 

współodpowiedzialności, jakiejkolwiek postaci kandydującej do miana Istoty Boskiej, 

automatycznie wyklucza boskość takiej postaci.

Zarzut współodpowiedzialności, a tym samym współzależności od ludzi, 

wynikający z faktu współpracy z ludźmi, byłby uprawniony wówczas, gdyby można 

takiej postaci, bądź osobie, zarzucić czynienie grzechu, albo zła, czyli działanie na szkodę 

ludzi, lub, gdy taka osoba, czy postać, poprzez fakt współpracy z ludźmi, uzyskiwała 

korzyści z tej współpracy.

            Synowi Ojca, Światłości, Drugiemu Bogu, z faktu Jego krótkotrwałego pobytu 

wśród ludzi, nie można zarzucić grzechu, ani zła, ani przypisać uzyskania od ludzi, 

jakiejkolwiek korzyści, ponieważ Syn(Bóg) Ojca(Boga), w żaden sposób nie 

współpracował z ludźmi, zatem i nie był od ludzi współzależny.                      

          Natomiast, skoro w Czterech Ewangeliach o Jezusie czytamy,  że został zrodzony 

przez niewiastę,  a  jako dziecko wychowywane przez rodziców, był przez dziesięciolecia 

od ludzi zależny, bo korzystał z ich mieszkania, wiktu i opierunku, czyli, że 

niezaprzeczalnie współpracował z ludźmi, to oczywistym jest wniosek, że Jezus, nie mógł 

być, i nie był Istotą Boską. Nie wspominając o niszczeniu przez niego mienia 

przekupniów w świątyni, i "przeklinaniu" figowego drzewa.

         I te fakty, trwającej przez dziesięciolecia współpracy, i współzależności Jezusa od 

ludzi, wykluczają go tak z grona Istot Boskich, jak i z grona postaci historycznych, i 

demaskują go, jako mistyfikatora, którym posłużyli się ówcześni, żydowscy "nauczeni w 

piśmie",  aby zawłaszczyć dziedzictwo Boskiej Istoty, czyli Syna Ojca.

          Ja, również dostrzegam fakt obecności w Czterech Ewangeliach postaci dwóch 

Jezusów, i  liczne fakty różnic między tymi postaciami, ale są to tylko dodatkowe 

przesłanki, które sugerują obecność udowodnionej dopiero przeze mnie, mistyfikacji. 

          Mistyfikatora Jezusa, demaskuje i unicestwia dopiero ten fakt, który podają 

wiarygodne świadectwa Nauki Ojca w Ewangelii św. Jana 5/17.

            Jest to fakt, jego współpracy z ludźmi, i jego współzależności od ludzi, który go 

kategorycznie dyskwalifikuje, jako Istotę Boską, i demaskuje, jako mistyfikatora, co 

powyżej wyczerpująco omówiłem.

                                                                    35

background image

             Jest oczywistym, że ten fakt współpracy, a tym samym współzależności Jezusa, 

unicestwia także i pozostałe żydowskie bożki, czyli Maryje "zawsze dziewice", "królową 

Polski",  i  wirtualnego patrona robotników, Józefa.

            Jezus, jest fikcyjną postacią, którą wymyślił Judasz Iszkariota, a którą posłużyli 

się ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", czyli umiejący pisać, aby zawłaszczyć 

dziedzictwo Drugiego Boga, Syna  Ojca, ŚWIATŁOŚCI.  

           Teolodzy, badacze  tak zwanych, świętych pism, itp. "jezusowi specjaliści", napisali 

o Jezusie tysiące gloryfikujących go tomów. I nadal trwa festiwal ich "tfu!rczości".

A mniej naiwni, tysiące krytycznych dzieł, wskazując na setki różnic w Czterech 

Ewangeliach, które odnosząc się do Jezusa, słusznie podważają autentyczność jego 

postaci.

            Ja, podaję słowa Nauki Ojca, a w ślad za nimi, fakty współpracy Jezusa, które 

unicestwiają go na zawsze, a na które to słowa i fakty, nikt poza mną, nie zwrócił 

dotychczas uwagi. 

            Wyjaśnię także, przyczyny innych różnic w genealogiach obydwóch postaci 

Jezusa, czego dotychczas, także nikt inny, nie uczynił.

                                                                    36

background image

VI. Przyczyny obecności postaci Jezusa w Czterech Ewangeliach.

1./   Czy w Nauce Ojca zostaliśmy uprzedzeni, dlaczego w Jej świadectwach będzie 

zakłamywane Imię Syna Ojca?

         Wiedza ta, przetrwała w przypowieści w podobieństwie zatytułowanej:

"O dzierżawcach winnicy Pańskiej" w Ewangeliach św. Mateusza 21/33-46, św. Łukasza 

20/9-18 i św. Marka 12/1-12.

          1. "Tedy począł do nich mówić w podobieństwach:

          Syn Gospodarza nasadził winnicę, i ogrodził ją płotem, i wykopał

          prasę, i zbudował wieżę, i najął ją winiarzom, i odjechał precz."

          2. "I posłał Gospodarz, gdy tego był czas, sługę do winiarzy,

          aby od winiarzy odebrał pożytki onej winnicy."

          3. "Lecz oni pojmawszy go, ubili, i odesłali próżnego."

          4. "I zasię posłał drugiego,którego też ukamienowawszy, głowę mu zranili, 

          i odesłali obelżonego."

          5. "I zasię posłał inszego sługę; ale i tego zabili, i wiele innych, 

          z których jedne ubili, a drugie pozabijali."

          6. "A mając jednegoż Swego miłego Syna,

          posłał na ostatek do nich i i Tego, mówiąc: 

          Wżdyć się będą wstydzili Syna Mego."

          7. "Ale oni winiarze rzekli między sobą:

          Tenci jest dziedzic; pójdźcie, zabijmy Go,

          a będzie nasze dziedzictwo."

          8. "I wziąwszy Go zabili, a wyrzucili precz z winnicy."

          9. "Cóż tedy uczyni Gospodarz onej winnicy?

          Da winnice innym."

          10."Izaliście nie czytali tego Pisma:

          Kamień, który odrzucili budujący, ten się stał, głową węgielną?"

          11."Od Panać się to stało, i jest dziwne w oczach naszych."

          12."Starali się tedy, jakoby Go pojmać, ale się ludu bali; bo

poznali, iż przeciwko nim ono podobieństwo powiedział. 

          I zaniechawszy Go odeszli."

Przypowieść przetrwała, aż w trzech Ewangeliach, i to w stanie, pozwalającym bez 

wysiłku na jej zrozumienie.

                                                                    37

background image

          A wynika z jej treści, że:

          A./   Ofiarą zbrodni Bogobójstwa, był Jedyny Syn Jedynego Ojca.

          B./   Sprawcami zbrodni Bogobójstwa Syna Ojca, byli ówcześni, żydowscy 

"nauczeni w piśmie", czyli ówcześni przedstawiciele żydowskich elit.

          C./   Motywem ich zbrodni, było zawłaszczenie dziedzictwa Syna Ojca, czyli 

zawłaszczenie przez ówczesnych "nauczonych w piśmie" Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, 

jako oznajmionej przez swojaka, żyda Jezusa, oraz scedowanie na żyda Jezusa 

wszystkich czynów Syna Ojca, Światłości, Drugiego Boga.

2./   Gdzie, w jakich treściach poszukiwać Imienia Ukrzyżowanego?

Wskazówka o tym, gdzie, w jakich treściach, należy poszukiwać Imienia 

faktycznie Ukrzyżowanego, znajduje się w przywołanych przez Nauczyciela-Boga 

słowach: Pslamu 118/22

            "Kamień, który odrzucili budujący, ten się stał, głową węgielną." 

Jest zasadnym, aby śladów odrzucenia tego, "kamienia węgielnego", poszukiwać 

w treściach nauki judaizmu pochodzących z najwcześniejszego okresu, zatem 

w pierwszym rozdziale Genesis - bo przecież chodzi o, "kamień węgielny" - symbol 

założycielski Dzieła Stworzenia. 

3./    Jakie sprzeczności w pierwszym rozdziale Genesis, świadczą o odrzuceniu przez 

żydowskich 

 

 "nauczonych w piśmie"

 

  słowa Imienia: 

 

 "ŚWIATŁOŚĆ"

 

 

   

Większość sprzeczności w pierwszym rozdziale Genesis, wynika z 

nieuzasadnionego przeciwstawienia sobie wyrazów: "światłość", i "ciemność"

W języku polskim, wyrazem przeciwstawnym "ciemności", jest wyraz "jasność". 

Przecież, przeciwstawiając sobie wyrazy, nie mówi się, ciemno - światło, tylko mówi się: 

ciemno - jasno.  Fakt, błędnego przeciwstawienia sobie tych wyrazów, jest sygnałem 

dążenia zakłamujących Genesis, do nadania słowu, "ŚWIATŁOŚĆ", znaczenia 

przymiotnikowego. Zastanawia również fakt, dlaczego w pierwszym rozdziale Genesis, 

odmówiono pierwszeństwa słowom Boga, a przyznano je słowom ludzkim, które 

rozpoczynają ten, pierwszy rozdział w Genesis.  

Celem rozwiania wątpliwości, co do wiarygodności obecnych w tym rozdziale 

zapisów,  warto prześledzić jego treść. W tej analizie, zwracam uwagę, tylko na 

najważniejszy treściowy dysonans, wynikający z faktu bezzasadnego posługiwania się 

przymiotnikową formą słowa,  ŚWIATŁOŚĆ.

                                                                    38

background image

Genesis 1/1-2 

1."Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię." 

2."A ziemia była niekształtna i próżna, i ciemność była nad 

przepaścią, a Duch Boży unaszał się nad wodami."

           Przecież, "niebo", co wynika z treści następnych wersetów, Bóg stworzył w 

DRUGIM DNIU STWORZENIA, a więc nie, "na początku".

Natomiast, "Ziemię", Bóg stworzył dopiero w TRZECIM DNIU STWORZENIA. 

A więc, "na początku", także i jej, nie było.  Zatem treść wersetów pierwszego i drugiego 

w Genesis, nie znajduje żadnego uzasadnienia.

            O dokonaniach Boga w PIERWSZYM DNIU STWORZENIA, czytamy: 

Genesis 1/3 

3."I rzekł Bóg:Niech będzie światłość; 

i stała się światłość." 

Proszę zapamiętać, że w tych słowach, przyczyną , "ŚWIATŁOŚCI", jest Bóg. 

            I, jak wynika to z treści przypisywanych w Genesis Bogu, "ŚWIATŁOŚĆ" się stała 

po słowach Boga, a więc,  "ŚWIATŁOŚĆ", nie pochodzi od żadnego źródła światła, i 

według tych słów, jest niematerialna, bo Jej przyczyną jest Bóg, zatem musi mieć 

znaczenie rzeczownikowe, skoro się, "stała".

 Ale oto już w czwartym i piątym wersecie można dostrzec prymitywne kłamstwa: 

4."I widział Bóg światłość, że była dobra; i uczynił Bóg rozdział 

między światłością i między ciemnością." 

5."I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą; i stał się 

wieczór, i stał się zaranek, dzień pierwszy.", 

Te bzdury w werstetach 4 i 5, są sprzeczne ze słowami wesretów relacjonujących 

DRUGI i TRZCI DZIEŃ STWORZENIA.

           O dokonaniach Boga w TRZECIM DNIU STWORZENIA, czytamy: 

Genesis 1/9-10 

9."Niech się zbiorą wody, które są pod niebem, na jedno miejsce, 

a niech się okaże miejsce suche; i stało się tak." 

10."I nazwał Bóg suche miejsce ziemią,..." 

Ziemia, została stworzona dopiero w TRZECIM DNIU STWORZENIA, a więc 

nie,  "na początku".  Zatem, gdzie ten dzień, i gdzie ta noc, o których w wersetach 4 i 5 

miały się dziać, skoro nie było Ziemi.

                                                                    39

background image

           O dokonaniach Boga w CZWARTYM DNIU STWORZENIA, czytamy: 

Genesis 1/14-19 

14."I rzekł Bóg: Niech będą światła na rozpostarciu niebieskim, 

ku rozdzieleniu dnia od nocy, a niech będą na znaki, i pewne czasy, i 

dni, i lata." 

15."I niech będą za światła na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad 

ziemią; i stało się tak." 

16."I uczynił Bóg dwa światła wielkie; światło większe, aby rządziło 

dzień, a światło mniejsze, aby rządziło noc, i gwiazdy." 

17."I postawił je Bóg na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad ziemią." 

18

   ."I żeby rządziły dzień i noc, i czyniły rozdział między światłością, 

 

 

i między ciemnością, i widział Bóg, że to było dobre." 

19."I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień czwarty." 

Z treści wersetu 16-go wynika, że dniem rządziło światło większe, które Bóg 

stworzył, dopiero w Czwartym Dniu Stworzenia. 

           Sensowną treść wersetu 16-go, kończy równie sensowna treść wersetu 17-go.         

           Ale zakłamujący, bez skrupułów dopisali werset 18-ty, do którego dodali oczywiste 

brednie, aby tylko wyeksponować w nim słowo, "ŚWIATŁOŚĆ", i przypisać mu znaczenie 

przymiotnikowe. Kłamstwo, pogania kłamstwo.

           Przecież z kłamstw w wersetach 4 i 5 miałoby wynikać, że to Bóg uczynił rozdział 

pomiędzy "światłością", a "ciemnością", i, że to Bóg nazwał "światłość""dniem".

           Okazuje się jednak z późniejszych, czyli w/przytoczonych treści, żę źródła światła, 

zostały stworzone dopiero w Czwartym Dniu Stworzenia. I to źródła światła, czyniły 

rozdział, pomiędzy dniem i nocą, o czym zrozumiale, mówi treść wersetu 16-go.  

           Słowo, "ŚWIATŁOŚĆ" , nie pochodzi od źródeł światła, co prosiłem zapamiętać.

           I powróćmy jeszcze raz, do tekstu, który rozpoczyna Genesis, i jest świadectwem 

słów ludzkich. 

Genesis 1/1-2 

1."Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię." 

2."A ziemia była niekształtna i próżna, i ciemność była nad 

przepaścią, a Duch Boży unaszał się nad wodami." 

Przytoczony wyżej tekst,  jest w całości kłamstwem, bowiem, "na początku", nie 

było także nieba.  To, gdzie ten Duch się "unaszał"?

            "niebo", Bóg stworzył dopiero w DRUGIM DNIU STWORZENIA.

                                                                    40

background image

Genesis 1/6-8 

6."Potem rzekł Bóg: 

Niech będzie rozpostarcie, w pośrodku wód, a niech dzieli wody od wód." 

7.I uczynił Bóg rozpostarcie; uczynił też rozdział między wodami, 

które są pod rozpostarciem; i między wodami, które są nad   

rozpostarciem; i stało się tak."             

8."I nazwał Bóg rozpostarcie niebem. 

I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień wtóry." 

           Zatem, "niebo", zostało stworzone, "potem", a nie, "na początku"

           Starożytni, żydowscy "nauczeni w piśmie", którzy zakłamywali świadectwa pisane 

nauki judaizmu, dążąc do zatarcia w nich śladów obecności Syna Ojca, musieli 

spreparować taki tekst, który zawierałby wyraz nadający się do przeciwstawienia go 

Imieniu Syna Ojca, "Światłość". W tym też celu, dopisali w Genesis 1/1-2 treść, w której 

użyli wyrazu, "ciemność"

           Na wszelki wypadek informuje, że ja, analizuje zasadność posługiwania się przez 

autorów pierwszego rozdziału Genesis, słowem, "ŚWIATŁOŚĆ",  a nie wartość 

merytoryczną biblijnych treści, traktujących o przyczynach stworzenia świata. 

          Z tej analizy wynika, że autorzy pierwszego rozdziału Genesis świadomie 

zakłamywali znaczenie słowa, "ŚWIATŁOŚĆ", a tym samym, "odrzucili kamień, który był 

głową węgielną Dzieła Stworzenia"

 

 .  

4./   Jak według wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, brzmi Imię Syna Ojca? 

Według wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, Imię Syna Ojca, Który uosabia 

Życie, brzmi: ŚWIATŁOŚĆ, a Jego Imię znaczy ROZUM BOGA! 

Imię Syna Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, co powtarzam, przetrwało w licznych wersetach 

świadectw Nauki Ojca, które już przytoczyłem w poprzednim V Rozdziale.

Na przykład: "Lecz kto czyni prawdę, przychodzi do Światłości,

                          a jawne są uczynki jego." Ew. św. Jana 3/19-21

W Czterech Ewangeliach, Imię Drugiego Boga, Światłość, zostało zakłamane 

w najbardziej prostacki, prymitywny sposób, czyli, poprzez nachalną pisownię Imienia 

Syna Ojca z małej litery, i ciemni kapłani, oraz lud, "kupili to". 

W tak dziecinnie prosty sposób, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie" dopuścili 

się największego w historii cywilizacji kłamstwa, i do dnia dzisiejszego, jest ono 

akceptowane na kolanach przez cały chrześcijański świat.

                                                                    41

background image

5./    W jaki sposób, ówcześni, żydowscy 

 

 "nauczeni w piśmie"

 

 , mogli zawłaszczyć, 

 

 

i zawłaszczyli dziedzictwo Syna Ojca? 

Ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", mogli zawłaszczyć "dziedzictwo Syna 

Ojca", tylko w jeden możliwy sposób, czyli, poprzez zakłamanie tożasmości Syna Ojca w 

świadectwach pisanych Nauki Ojca, i tak też uczynili. 

Zakłamanie tożsmości Syna Ojca, w świadectwach pisanych Nauki Ojca,  polegało 

na zastąpieniu w tych świadectwach Jego Imienia - ŚWIATŁOŚĆ, imieniem postaci 

fikcyjnej, czyli imieniem Jezus, której to postaci genealogia, sugeruje jej żydowskie 

korzenie.   

W następstwie tej mistyfikacji, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie"

zawłaszczyli "dziedzictwo Syna Ojca", czyli przypisali fikcyjnej postaci Jezusa czynienie 

cudów, nauczanie, czyli oznajmienie Nauki Ojca, a także, przypisali fikcyjnej postaci 

Jezusa męczeństwo, oraz śmierć przez ukrzyżowanie, także zmartwychwstanie i 

wniebowstąpienie. A czyniąc tak,  potwierdzili na piśmie, że takie fakty miały miejsce. 

                                   

6./   Jakie fakty dowodzą, że ówcześni żydowscy 

 

 "nauczeni w piśmie"

 

  wiedzieli, że Imię

 

  

Syna Ojca, brzmi: 

 

 ŚWIATŁOŚĆ

 

 ? 

   

O tej wiedzy, ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", świadczą fakty 

zakłamywania przez nich Imienia Światłość tak w Czterech Ewangeliach, jak i w Genesis.

            Pierwotnie, Imię Światłość było obecne w Pierwszej i Jedynej Ewangelii 

sporządzonej przez Uczniów Syna Ojca, w której nie było imienia Jezus. 

            Obecnie, pomimo prostackiego zakłamania Imienia Pańskiego, "Światłość"

poprzez Jego pisownię z małej litery, jest Ono nadal obecne tak w Genesis, jak i w 

Czterech Ewangeliach, co jest  szczególnie wyraźnie widoczne w Ew. św. Jana 1/4-5, 1/7-9, 

3/19-21, 8/12, 9/5, 12/35-36 i 12/46.

Aby skutecznie przekonać naiwnych o tym, że: "ŚWIATŁOŚĆ", nie jest Imieniem 

Pana i Nauczyciela, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie" - autorzy pierwszej wersji 

Czterech Ewangelii – teksty  wersetów, w których występowało Imię Syna Ojca, 

poprzedzali, a nawet i kończyli zapowiedziami sugerującymi, że tekst mówi Jezus. 

Na przykład: 

W Ew.św.Jana 12/35-36 

"Tedy im rzekł Jezus: 

Jeszcze do małego czasu jest z wami światłość; chodźcież tedy póki światłość macie,     

żeby was ciemności nie ogarnęły; bo kto w ciemności chodzi, nie wie kędy idzie." 

                                                                    42

background image

"Póki światłość macie, wierzcie w światłość, abyście byli synami światłości. 

To powiedział Jezus, a odszedłszy schronił się od nich." 

Zakłamane świadectwa, najprościej skorygowane, winny mieć zapis: 

"Skoro ŚWIATŁOŚĆ macie, przychodźcież do ŚWIATŁOŚCI, 

żeby was ciemności nie ogarnęły, bo kto w ciemności chodzi, 

nie wie kędy idzie."                        

"A skoro ŚWIATŁOŚĆ macie, uwierzcie w ŚWIATŁOŚĆ." 

Wyraz, "ciemności", który w celu nadania Imieniu Syna Ojca znaczenia 

przymiotnikowego, jest przeciwstawiany w Genesis Imieniu ŚWIATŁOŚĆ - oznacza 

w Nauce Ojca ciemnotę, niewiedzę, co zrozumiale potwierdzają słowa Nauczyciela, Który 

też dlatego mówił: 

"Ja ŚWIATŁOŚĆ przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie, 

w ciemnościach nie został." Ew.św. Jana 12/46 

Podsumowując.  Przyczyną obecności postaci Jezusa w Czterech Ewangeliach, jest 

dopisanie do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, wszystkich treści odnoszących się do 

jego fikcyjnej postaci, co w efekcie spowodowało zainstalowanie w świadectwach Nauki 

Ojca postaci mistyfikatora, i w ten sposób, zakłamanie w Jej wiarygodnych świadectwach 

tożsamości Boskiej Osoby Syna Ojca, ŚWIATŁOŚCI.

Akceptacja tego "zgorszenia", skutkuje utratą wiary w Syna Ojca, Światłość

i w religii Kościoła rzymsko-katolickiego, skutkuje żydochwalczym bałwochwalstwem, 

które upodla człowieka – katolika, ponieważ przymusza go do oddwania boskiej czci 

fikcyjnej postaci izraelskiego żyda, czyniąc w ten sposób wyznawcę, człowieka 

podlejszym, gorszym od fikcyjnego bałwana, obiektu jego kultu.

             Ten wniosek, potwierdzają także wiadomości uprzedzające o "zgorszeniu" 

w świadectwach Nauki Ojca, o którym w następnym rozdziale.

                                                                    43

background image

VII. "Zgorszenie" w świadectwach Nauki Ojca.

1./  W której przypowieści, Syn Ojca powiadomił nas, kto będzie pomysłodawcą 

"zgorszenia"

 

  świadectw  Nauki Ojca?

 

 

Taką wiedzę, Nauczyciel(Bóg) przekazał nam w przypowieści w podobieństwie 

zatytułowanej, "O pszenicy i kąkolu". Uprzedzała ona ludzi, że wskutek braku ich 

czujności(werset 25), świadectwa pisane Jego słów zostaną zakłamane, "zgorszeniem"

przez nieprzyjaznego Mu człowieka.

W przypowieści „O pszenicy i kąkolu” , w pierwszej części tej przypowieści, czyli w 

"podobieństwie", czytamy:

Ewangelia św. Mateusza 13/24-30 (treść przeze mnie skorygowana)

24. „Drugie podobieństwo przełożył im mówiąc:

Podobne jest królestwo Rozsiewającemu dobre nasienie na roli swojej.”

25. „A gdy ludzie zasnęli, przyszedł nieprzyjaciel Jego, i nasiał kąkolu między

pszenicą, i odszedł.”

26. „A gdy ziemia pożytek przyniosła, tedy się pokazał i kąkol.”

27. „Tedy przystąpiwszy słudzy rzekli:

Panie! izaliś dobrego ziarna nie nasiał na roli twojej? Skądże tedy ma kąkol”?

28. „A Pan im rzekł: Nieprzyjaciel człowiek to uczynił.

I rzekli słudzy do Pana: A chceszże, iż pójdziemy, a zbierzemy go.”

29. „A Pan rzekł:

Nie! byście snać zbierając kąkol, 

nie wykorzenili zaraz z nim i pszenicy.”

            30. "Dopuście obojgu społem róść aż do żniwa; a czasu żniwa rzekę żeńcom:

             Zbierzcie pierwej kąkol a zwiążcie go w snopki ku spaleniu;

 ale pszenicę zgromadźcie do gumna Mojego.”

Uwaga kłamstwa:

Ponieważ praca, „Rozsiewającego”, została przyrównana do „królestwa”, to  

zasadnym jest wniosek, że Rozsiewającym, nie był człowiek, tylko Syn Ojca, ponieważ wyraz,  

"królestwo", oznacza w Nauce Ojca zależność "rzeczy", i zależność człowieczeństwa, od  

Syna Ojca, czyli od Sprawcy wszech rzeczy, i Stwórcy człowieka. (Stąd moja korekta.)

"urosła trawa”, zamiast tych wyrazów, powinien być wyraz, „ziemia”, co wynika 

 z treści wersetów w Ewangelii św. Marka 4/28. (Stąd moja korekta.)

"dobrego nasienia", to kłamstwo zastąpiło określenie: "dobrego ziarna". (korekta j.w.)

                                                                    44

background image

Aby wyczerpująco wyjaśnić pozostałe kłamstwa, obecne także w "wykładni 

podobieństwa" tej przypowieści, muszę postawić pytanie nr 2, i przytoczyć znajdującą się 

w tym samym, trzynastym  rozdziale Ew. św. Mateusza wcześniejszą przypowieść, która 

nosi tytuł  "O czworakiem nasieniu".

2./   Jak, za pomocą tytułu przypowieści, 

 

 "O czworakiem nasieniu"

 

 ,  zakłamywano sens

 

  

przypowieści 

 

 „ O pszenicy i kąkolu”

 

 ?  

Przypowieść „O pszenicy i kąkolu” występuje tylko w Ewangelii św. Mateusza w 

rozdziale trzynastym. I jest ona poprzedzona przypowieścią „O czworakiem nasieniu” 

13/3-8 i 13/18-23, którą przytaczam:

„I mówił do nich wiele w podobieństwach i rzekł:

„Oto wyszedł Rozsiewca, aby rozsiewał;"

„A gdy On rozsiewał, niektóre padło podle drogi; i przyleciały ptaki, a wydziobały je.”

„Drugie zasię padło na miejsca opoczyste, gdzie nie miało wiele ziemi; 

i wnet weszło, iż nie miało głębokości ziemi.”

„Ale gdy słońce weszło, wygorzało, a iż nie miało korzenia, uschło.”

„A inne padło między ciernie, i wzrosły ciernie a zadusiły je.”

„A inne padło na ziemię dobrą, i wydało pożytek,

 jedno setny, drugie sześćdziesiątny a drugie trzydziestny” 

„Wy tedy słuchajcie podobieństwa Onego Rozsiewcy.”

„ Gdy kto słucha słowa o tem królestwie a nie rozumie, 

tenci jest on, który podle drogi posiany jest.”

„A na opoczystych miejscach posiany, ten jest, 

który słucha słowa i zaraz je z radością przyjmuje;”

„Ale nie ma korzenia w sobie , lecz doczesny jest; 

a gdy przychodzi ucisk, albo prześladowanie dla słowa, wnet się gorszy.”

„A między ciernie posiany, ten jest, który słucha słowa; 

ale pieczołowanie swiata tego i omamienie bogactw zadusza słowo, 

i staje się bez pożytku.”

„A na dobrej ziemi posiany jest ten, 

który słucha słowa i rozumie, tenci pożytek przynosi; 

a przynosi jeden setny, drugi sześćdziesiątny, a drugi trzydziestny.”

Rażącą sprzecznością w przypowieści „O czworakiem nasieniu”, jest niezgodność 

jej tytułu z treścią.  

                                                                    45

background image

Z jej tytułu wynika, że materiał siewny, jest czworakiego rodzaju. 

Natomiast z jej treści wynika, że praca Rozsiewcy, polega na rozsiewaniu tego, samego 

nasienia, którym jest to samo, Jedno, Jedyne Słowo, stąd sprzeczność treści z tytułem.

            Przypowieść „O czworakiem nasieniu”, znajduje się także w Ewangelii św. Marka 

4/1-9 i 14-20 oraz w Ewangelii św. Łukasza 8/5-8 i 14-20.  I w tych dwóch Ewangeliach, 

jest zrozumiale napisane, tak w Ewangelii św. Marka 4/14, jak i w Ewangelii św. Łukasza 

8/11, że materiałem siewnym jest –„Słowo”.

Ewangelia św. Marka 4/14

„Rozsiewca On rozsiewa Słowo.”

Ale w Ewangelii św. Mateusza, tej przejrzystej wiadomości nie ma. 

Jest natomiast, obok przypowieści "O czworakiem nasieniu", następna przypowieść

"O pszenicy i kąkolu", której nie ma w innych Ewangeliach.

Mało uważny człowiek, który czyta przypowieść "O czworakiem nasieniu", jest 

przekonany, że Rozsiewca, rozsiewa czworakiego rodzaju ludzi.  I o urobienie właśnie 

takiego, błędnego mniemania, chodziło zakłamującym świadectwa Nauki Ojca.  

Dopiero po urobieniu poglądu czytającego, że w przypowieści „O czworakiem 

nasieniu”, jest mowa o rozsiewaniu przez Rozsiewcę czworakiego rodzaju ludzi, do 

dalszej lektury w tym samym rozdziale trzynastym, dodano przypowieść „O pszenicy 

i kąkolu”. I teraz, przytaczam jej drugą część, czyli wykładnię podobieństwa.      

Ew.św.Mateusza 13/36-43(treść skorygowana)

            36„Tedy rozpuściwszy on lud,

             przystąpili do Pana uczniowie Jego mówiąc:

Wyłóż nam podobieństwo o kąkolu onej roli.”

            37.„A Pan odpowiadając rzekł im:

            Ja, rozsiewam ziarna pszenicy;”

38. „A rola jest świat, a ziarno, są słowa, a kąkol, jest zgorszenie."

39. „Nieprzyjaciel zasię, który go rozsiał, jestci dyjabeł,

 a żniwo jest dokonanie świata, a żeńcy są aniołowie.”

 40„Jako tedy zbierają kąkol, a palą go ogniem, 

 tak będzie przy dokonaniu świata tego.”

 41. „Przyjdą posłańcy, i zbiorą wszystkie zgorszenia,”

 42. „I wrzucą je w piec ognisty."

 43. „Tedy sprawiedliwi lśnić się będą jako słońce w królestwie Ojca.

 Kto mu uszy ku słuchaniu niechaj słucha .”

                                                                    46

background image

Uwaga kłamstwa:

W wykładni podobieństwa tej przypowieści, nachalnie zakłamywanym określeniem, 

są słowa mówiące o tym, co jest materiałem siewnym. 

Zakłamywane jest określenie, „ziarna pszenicy”, które jest w Czterech Ewangeliach, 

nachalnie zastępowane dwoma określeniami, „dobre nasienie" i "złe nasienie".

           Z treści wykładni podobieństwa "O pszenicy i kąkolu", kłamcy wyrugowali 

określenie, „ziarna pszenicy”, i zastąpili je przeciwstawnymi sobie określeniami,  czyli, 

"dobrym", i ,"złym nasieniem”

W wykładni podobieństwa, dodano także kolejne kłamstwa, z treści których 

wynika, że odpowiednikiem, „dobrego nasienia”, mają być, „synowie królestwa”,

a odpowiednikiem „złego nasienia”, mają być, „synowie złego”.

Wprowadzony w błąd, treścią tytułu wcześniejszej przypowieści „O czworakiem 

nasieniu” człowiek uważa, że "nasienie", utożsamia ludzi, i nie zastanawia się nad różnicą, 

pomiędzy "nasieniem", a "ziarnem pszenicy", i nie dostrzega różnicy wagi, pomiędzy 

informacjami zawartymi w obu przypowieściach.

W przypowieści „O czworakiem nasieniu”, ktora winna zgodnie z jej treścią, nosić 

tytuł, „O pracy Rozsiewcy”, materiałem siewnym jest miłość, której Rozsiewcą, poprzez 

Samoofiarę jest Syn Ojca, Światłość, Nasz Stwórca. 

Dlatego Nauczyciel mówi, że 'Rozsiewca rozsiewa", ale nie mówi nic o materiale 

siewnym, bo w przypowieści Tym Materiałem Siewnym - Nasieniem, jest On Sam, bo 

przecież Jego praca polega na Samoofierze.

Natomiast w przypowieści „O pszenicy i kąkolu”, materiałem siewnym są "ziarna 

pszenicy", czyli słowa, które mówił Nauczyciel, do których został dosiany w ich 

świadectwach pisanych "kąkol", czyli kłamstwa, które skutkowały i skutkują obecnością 

"zgorszenia" w świadectwach Nauki Ojca, którymi to świadectwami, na dzień dzisiejszy, 

są załgane Cztery Ewangelie.

3./    Jaki, istotny błąd ówczesnej nauki żydów, demaskuje określenia 

 

 „ synowie

 

  

królestwa”

 

  i  

   „synowie złego”

 

 , jako kłamstwa?

 

 

Autorzy tych kłamstw, czyli ówcześni "nauczeni w piśmie", eksponując w treści 

omawianego podobieństwa, „synów królestwa” i „synów złego”, pominęli całkowicie fakt 

istnienia niewiast, co jest nie do pomyślenia, aby miało miejsce w Nauce Ojca.

Przed ponad dwoma tysiącami lat, żydem, czyli wyznawcą religii judaizmu, mógł 

być tylko człowiek. 

                                                                    47

background image

A według nauki ówczesnego judaizmu, człowiekiem był tylko mężczyzna, o czym 

informuje "bogata" treść rozdziału drugiego Genesis.

Niewiasta, według tych zapisów, była istotą poczętą z ciała mężczyzny - człowieka, 

którego stworzył Bóg, czyli z ciała Adama, i dlatego była ciałem, istotą człowiekowatą, 

ale nie człowiekiem. A skoro nie była człowiekiem, to i nie mogła być wyznawcą judaizmu, 

czyli żydem.

W Czterech Ewangeliach, w dziesiątkach wersetów czytamy nieustannie i przede 

wszystkim o, "synach Boga" , a nie o "córkach Boga".

Kobiety, niewiasty nie były wyznawczyniami nauki judaizmu, czyli żydówkami, bo 

podług nauki ówczesnego judaizmu, Bóg zawarł był przymierze z człowiekiem, a znakiem 

tego, rzekomo zawartego przymierza, miała być obrzezka, o czym w Genezis 17/9-14. 

A nic przecież nie wskazywało w świadectwach nauki judaizmu, aby Bóg zawierał 

przymierze również z niewiastą. 

Przed ponad dwoma tysiącami lat, ówcześni żydzi uważali, że człowiekiem jest 

tylko mężczyzna, co bezsprzecznie wynika z treści nauki judaizmu, i jednocześnie 

demaskuje zakłamujących świadectwa Nauki Ojca, którymi, jak wynika to z treści 

kłamstw w Czterech Ewangeliach, byli ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie".

Współcześni kapłani judaizmu, ten błąd judaizmu intensywnie nadrabiają. 

Rozpowszechniana obecnie wiedza, że żydem zostaje się tylko wówczas, kiedy matka jest 

żydówką, ma się nijak do statusu kobiety w starożytnym judaizmie.

4./    Kto w przypowieści 

 

 "O pszenicy i kąkolu"

 

  został nazwany, 

 

 "diabłem"

 

 ?  

Jest oczywistym, że obecne w Nauce Ojca, wyrazy, „anioł”, odnoszą się do ludzi, 

posłańców.  I jest oczywistym, że obecny w Nauce, i w przytoczonej przypowieści wyraz, 

„dyjabeł”, odnosi się również do człowieka, ludzi, ponieważ niematerialnych, 

nadprzyrodzonych istot, poza Istotami Boskimi, nie ma.

Takie istoty, zawsze funkcjonowały tylko w świecie wyobraźni człowieka.

Mówią o tym wiele razy, dobitnie i zrozumiale słowa Nauki Ojca w Ewangelii św. 

Mateusza 12/25-29, 15/17-20, Ewangelii św. Marka 3/23-26, 7/14-23, Ewangelii św. 

Łukasza 11/17-19, i na tym nie koniec.

Ewangelii św. Marka 7/15 czytamy:

„Niemasz nic z rzeczy zewnętrznych,

które wchodzą w człowieka, coby go mogło pokalać;

ale to, co pochodzi z niego, to jest, co pokala człowieka.”

                                                                    48

background image

Wiara, przekonanie, że istnieją diabły, jest oczywistym dowodem ciemnoty. 

O jej rosnącym trendzie w Polsce, świadczy np. przyrost ilości egzorcystów. 

Nauczyciel, dlatego w Nauce Wszechmogącego Ojca nazwał Kaina i Judasza 

Iszkariotę, „diabłami", o czym w Ewangelii św. Jana 8/44, i 6/70-71, że takich istot po 

prostu nie ma, a więc są to określenia stosowne do oceny zachowań, postępowania ludzi.

W Nauce Ojca, Syn Ojca-Nauczyciel, tylko dwóch ludzi nazwał diabłami.

Jednym był Kain, ale on od dawna nie żył.

A drugim, był izraelski żyd Judasz Iszkariota, co wynika ze słów w Ewangelii św. 

Jana 6/70-71, i to jego, poprzez wymienienie jako, „diabła”, o czym w Ewangelii św. 

Mateusza 13/39, wskazał Nauczyciel-Syn Ojca, jako "człowieka nieprzyjaznego "

który był pomysłodawcą, „zgorszenia”.

            W przypowieści "O pszenicy i kąkolu", treści aż trzech wersetów odnoszą się do 

osoby Judasza, pomysłodawcy "zgorszenia".

             25. "A gdy ludzie zasnęli, przyszedł nieprzyjaciel Jego,

                       i nasiał kąkolu między pszenicą, i odszedł.”

  28. „A Pan im rzekł: Nieprzyjaciel człowiek to uczynił...."

  39. „Nieprzyjaciel zasię, który go rozsiał, jestci diabeł,

        a żniwo jest dokonanie świata, a żeńcy są aniołowie.”

5./   Jak w Nauce Ojca, zostały nazwane skutki zakłamywania w świadectwach pisanych 

tożsamości Syna Ojca? 

Skutki zakłamywania w świadectwach pisanych tożsamości Syna Ojca, zostały

 w Nauce Ojca nazwane, "zgorszeniem", o czym w słowach: 

Ew.Ew.św.Mateusza 18/6, św.Marka 9/42 i św.Łukasza 17/1-2 

"Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą, 

pożyteczniejby mu było, aby zawieszony był kamień młyński na szyi 

jego, a utopiony został w głębokości morskiej." 

Zakłamywanie Boskiej tożsamości Syna Ojca w świadectwach Nauki Ojca, jest 

zbrodnią bałwochwalstwa, które to bałwochwalstwo, upodla człowieka.

Przytoczona wyżej treść, ostrzega przed "gorszeniem tych małych, którzy we Mnie 

uwierzą", zatem "ci mali", to nie dzieci, tylko ludzie dorośli, ludzie prości, ufni jak dzieci. 

A zgorszenie ich wiary, polega na utracie przez nich wiary w Syna Ojca,  Światłość. 

Każdy, kto zgorszy ich wiarę w Boga "mówiącego",  "lepiej by mu było, aby 

zawieszony był kamień młyński na szyi jego, a utopiony został w głębokości morskiej."

                                                                    49

background image

Tymi ludźmi, którzy najintensywniej infekowali "zgorszeniem" świadectwa Nauki 

Ojca, i nieustannie gorszyli, i nadal gorszą wiarę prostych ludzi, byli, i są po dzień 

dzisiejszy kapłani religii Kościoła rzymsko-katolickiego, głównie biskupi kler. 

6./  Jakim manipulacjom poddano treść tej straszliwej przestrogi, aby ludzie nie 

zrozumieli zawartego w niej przesłania? 

Aby utrudnić ludziom, zrozumienie sensu tej przestrogi, autorzy Czterech 

Ewangelii, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", przestrogę tę przemieszczali, 

i zakłamywali, a także dorabiali towarzyszące jej teksty. 

W Czterech Ewangeliach, ta straszliwa przestroga znajduje się w tekstach 

o zróżnicowanej tematyce, co jest oczywistym dowodem dążenia do zmarginalizowania 

zawartego w niej przesłania.

Ewangelii św. Mateusza 18/6, znajduje się wśród świadectw o takiej treści, które 

sugerują, że przestroga odnosi się do pedofilów zagrażających bezpieczeństwu dzieci. 

Ewangelii św. Marka 9/42, znajduje się w zwartym tematycznie tekście 9/38-47, 

w którym nie ma mowy o dzieciach. 

A w Ewangelii św. Łukasza 17/1-2, po prostu, rozpoczyna treść rozdziału. 

Jest oczywistym, że nawet w wypowiedzianym przez człowieka słowie, nie da się 

dokonać żadnego zgorszenia. Dlatego też, "zgorszenie",  to kłamstwo, którego akceptacja 

skutkuje utratą wiary w Syna Ojca, Światłość, czyli skutkuje bałwochwalstwem, a 

dokładnie, bałwochwalczym żydochwalstwem. 

                                                                    50

background image

VIII.  Judasz, pomysłodawca "zgorszenia".

1./   Czy Judasz był zdrajcą?

Judasz, był żydem, dlatego nie mógł być, i nie był Uczniem Syna Ojca. A skoro nie 

był Jego Uczniem, to nie mógł być i zdrajcą, której mu Syn Ojca, nie zarzucił.

2./    Które słowa Nauki Ojca oznajmione przez Syna Ojca kategorycznie przeczą, aby 

ktokolwiek z Uczniow Nauczyciela był wyznawcą religii judaizmu, czyli żydem?

Ewangelia św. Jana 13/33

„Synaczkowie! jeszcze maluczko jestem z wami;

 będziecie Mnie szukać, ale Ja jakom rzekł żydom:

 Gdzie Ja idę wy przyjść nie możecie;

 tak i wam teraz powiadam.”

Gdyby chociaż jeden z obranych przez Syna Ojca Uczniów był żydem, to Syn Ojca 

nie odniósłby się  w przytoczonym wyżej tekście do wszystkich  żydów. 

Ewangelia św. Jana 15/20-24

20„Wspomnijcie na słowo, którem Ja wam powiedział: Nie jest sługa większy 

nad Pana swego.  Jeźlić Mnie prześladowali, i was prześladować będą;”

21. „Aleć wam to wszystko czynić będą dla imienia Mego,

 iż nie znają Onego, Który Mnie posłał.”

22. „Bym był nie przyszedł a nie mówił im, nie mieliby grzechu;

lecz teraz nie mają wymówki z grzechu swego.”

23. „Kto Mnie nienawidzi, i Ojca Mego nienawidzi.”

24. „Bym był tych uczynków nie czynił między nimi, których żaden 

inszy nie czynił, grzechuby nie mieli; lecz teraz i widzieli i nienawidzieli 

i Mnie i Ojca Mego."

Uwaga kłamstwa: 

„pana”,  ten wyraz odnosi się do osoby Nauczyciela, a więc powinien być pisany 

z dużej litery, co uzasadniają treści w Ewangelii św. Mateusza 7/22, Ewangelii św. Jana  

13/13 i 15/15, oraz  w Ewangelii św. Łukasza 6/46, 17/7-10.

Zarzut nienawiści, żywionej tak do Syna Ojca, jak i do Ojca, jest kierowany przez 

Nauczyciela, przede wszystkim, wobec żydowskich "nauczonych w piśmie", bo ówcześni 

wyznawcy judaizmu, czyli żydzi, mieli w sprawach swojej religii tyle do powiedzenia, ile 

dzisiaj mają, np., współcześni katolicy. Czyli, nic.

                                                                    51

background image

Dlatego też ówczesne, żydowskie masy, biernie akceptowały kapłańskie 

stanowisko, o czym w świadectwach Ewangelii św. Mateusza 27/15-18,  27/20-24, 

Ewangelii św. Marka 15/3,  15/6-15,  oraz  w Ewangelii św. Łukasza 23/10  i  23/13-25, 

gdzie czytamy, że ówcześni żydzi woleli zamiast Syna Ojca, przyjąć do swojej 

społeczności łotra Barabasza.

Ewangelii św. Jana 10/26, kierowane do żydów słowa, brzmią:

„ Ale wy nie wierzycie;  bo nie jesteście z owiec Moich, jakom wam powiedział.”

Zatem nikt z Uczniów Nauczyciela, nie pochodził z żydowskiej społeczności.

          Ewangelia św. Mateusza 23/15

          „Biada wam obłudni nauczeni w piśmie! 

iż obchodzicie morze i ziemię, abyście uczynili jednego nowego żyda;

a gdy się stanie, czynicie go synem zatracenia, dwakroć więcej niżeliście sami.” 

            Podług słów Nauki Ojca, żydem jest człowiek przekonany przez żydowskich 

„nauczonych w piśmie”, o należnym mu wśród bliźnich prymacie, który nie czci Syna 

Ojca, a zatem nie czci i Ojca (o czym w Ew. św. Jana 5/23), i gardzi sprawiedliwymi 

wzorcami etycznymi oznajmionymi w Nauce Ojca, a tym samym, gardzi bliźnimi. 

          Określenie w przytoczonych wyżej słowach z Ewangelii św. Mateusza 23/15 

wszystkich żydów, „synami zatracenia”,  jest oczywistym dowodem kategorycznego 

potępienia wszystkich wyznawców nauki judaizmu, dlatego też żaden żyd nie mógł być, 

i nie był Uczniem Syna Ojca. 

 I tu, zwracam uwagę, że nigdzie w świadectwach Nauki Ojca nie czytamy 

"córkach zatracenia", bo powtarzam, co wcześniej już napisałem: według ówczesnego 

prawa judaizmu, niewiasta nie była człowiekiem, a zatem nie mogła być i żydem.

3./    Którymi słowami Uczniowie Syna Ojca przeczą, aby byli żydami?

          Słowa Uczniów, którymi przeczą, aby którykolwiek z Nich był żydem, znajdują się 

w zapowiedziach - narracjach, i ze zrozumiałych względów, czyli ucieczki Ucznia św. 

Jana, przetrwały w Jego Ewangelii, w której brzmią:

          2/18 – „Tedy odpowiedzieli żydowie ...”

          2/20 – „Rzekli tedy żydowie”

          5/10 – „Tedy rzekli żydowie onemu uzdrowionemu”

          5/15 – „A odszedłszy on człowiek powiedział żydom...”

          5/18 -  „Dlatego tem więcej szukali żydowie, jakoby go zabili, nie tylko iż gwałcił sabat,

                      ale że i Ojca Swego powiadał być Bogiem, czyniąc się równym Bogu.”

                                                                    52

background image

          6/41 – „I szemrali żydowie o Nim, iż rzekł:”

          7/11 – „A żydowie szukali Go w święto i mówili...”

          10/49 – „Tedy się znowu stało rozerwanie między żydami dla tych słów.”

         Twierdzenie przez kapłanów najróżniejszych religii, że żydzi byli Uczniami Syna 

Ojca, jest sprzeczne z wyżej przytoczonymi słowami zapowiedzi,  które poprzedzają treść 

wersetów, oraz słowami Nauki Ojca, zatem to twierdzenie jest kłamstwem. 

 Z przytoczonych wyżej świadectw Nauki Ojca kategorycznie wynika, że Judasz 

Iszkariota nie mógł być i nie był Uczniem Syna Ojca, zatem nie mógł być, i nie był także 

zdrajcą. Zbrodnicze postępowanie Judasza, nie polegało na zdradzie.

4./   Co Pan i Nauczyciel zarzucał Judaszowi?

          Według załganych Czterech Ewangelii było tak:

          "A gdy Pan jeszcze mówił, oto zgraja, 

            i ten, którego zwano Judaszem, 

            szedł przed nimi, i przybliżył się do Pana, 

            aby go pocałował."

            "A Pan mu rzekł:  

             Judaszu, pocałowaniem wydajesz syna człowieczego?"Ew. św. Łukasza 22/47-48 

            Pan i Nauczyciel, zarzucił Judaszowi: "wydanie syna człowieczego". 

            Ale, żeby do tego rzekomego wydania, miał być nieodzowny pocałunek?

            Skoro słowa Nauki Ojca, i słowa Uczniów Syna Ojca, a w ślad za nimi i logika 

wykluczają, aby żyd Judasz Iszkariota był zdrajcą, to należy przyjąć, o czym wcześniej 

już pisałem, że Judasz był sprawcą "zgorszenia", czyli pomysłodawcą sposobu zakłamania 

w świadectwach pisanych Nauki Ojca, tożsamości Syna Ojca, Światłości, które to 

"zgorszenie", miało skutkować, i skutkuje utratą wiary w Boską Istotę Syna Ojca, czyli 

skutkuje żydochwalczym bałwochwalstwem.

Ale ponieważ wiem, że ciemni, ogłupieni wyznawcy z trudem rozstają się ze 

stereoptypami obłudy, a jednym z nich, jest "pocałunek Judasza", to dlatego ze świadectw 

Nauki Ojca, dalej przytaczam słowa, które wykluczają wymianę przez Syna Ojca 

pocałunków z Judaszem.

Z treści wersetu 47-go, wynika zamiar pocałowania Syna Ojca przez Judasza, ale 

jego realizacja, nie jest potwierdzona.

W wersecie 48-ym, treść kończy pytajnik, który nieprzypadkowo tam się znalazł, 

a jego obecność nakazuje zakładać, że pocałunek pozostał tylko zamiarem Judasza. 

                                                                    53

background image

5./    Czy do zidentyfikowania Syna Ojca, Światłości, niezbędny był przewodnik-zdrajca?

Świadkami cudów, były tysiące ludzi podążających za Nauczycielem(Bogiem), 

który przywracał ślepym wzrok, głuchym słuch, oczyszczał trędowatych, uzdrawiał 

kalekich, i przywracał do życia zmarłych.

 O dokonywanych przez Nauczyciela cudach, mówią słowa w Ewangelii św. 

Mateusza 11/5 i Ewangelii św. Łukasza 7/22.

To nie Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ poszukiwał słuchaczy Nauki Wszechmogącego 

Ojca, lecz to wielotysięczne  rzesze, które były także karmione do syta, poszukiwały 

Nauczyciela i podążały za Nim krok w krok.

Ewangelii św. Jana 6/26,   wiarygodne świadectwa Nauczyciela, brzmią:    

„Szukacie Mnie nie przeto, iżeście widzieli cuda, 

ale iżeście jedli chleb, i byliście nasyceni.”

O tym, że wielkie rzesze  nieustannie poszukiwały i towarzyszyły Nauczycielowi,

czytamy także w tekstach: 

Ewangelii św. Mateusza 4/23-25, 5/1, 8/1, 8/18, 9/10, 9/26, 9/31, 9/33, 12/46, 13/21, 

14/15, 14/21,   15/30, 15/32, 15/38,  19/2,  20/29, 21/46.    

Ewangelii św. Marka 1/45, 2/4, 3/7, 3/9, 3/20, 5/24, 5/38-39,  6/31, 6/33-34, 6/44, 6/55, 

8/1, 8/9,  9/14, 10/1, 10/46, 11/8, 12/12.

Ewangelii św. Łukasza  4/42, 5/19, 6/19, 7/12, 8/19, 9/12-14, 12/1, 14/25, 19/48.

Ewangelii św. Jana  5/13, 6/2, 6/5, 6/10, 6/22, 11/42, 12/9, 12/12.

Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ nauczał, uzdrawiał, ożywiał i  karmił, i to wszystko działo 

się  bardzo krótko, być może kilka dni, być może, najwyżej tydzień.

Cuda, jakie się działy na słowa Nauczyciela, a przede wszystkim uzdrawianie 

chorych, były przyczyną gromadzenia się słuchaczy Nauki Wszechmogącego Ojca 

w rzeszach  liczących tysiące ludzi, i ci ludzie byli przekonani argumentacją Nauczyciela, 

że mówi do nich Bóg, a nie człowiek, co odzwierciedlają treści w Ewangeliach 

św. Mateusza 7/29  św. Marka 1/22  i   św. Łukasza 4/32.

Tysięczne rzesze świadków tych wydarzeń, były po prostu przestraszone  mocą 

Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI,  ponieważ Jego słowa stawały się ciałem, o czym czytamy 

w świadectwach:

          Ewangelii św. Mateusza 7/28,  8/27,  15/31, że ludzie byli osłupiali. 

          Ewangelii św. Mateusza 8/26,  8/33, 14/26, Ewangelii św. Marka  4/40-41,  5/14 -15, 

6/49-50, Ewangelii św.  Łukasza 4/36,  5/9,  5/26,  8/25,  8/37,  oraz Ewangelii św. Jana  6/5 i 

6/10,  że świadkowie cudów dziejących się na ich oczach, byli nimi przestraszeni.

                                                                    54

background image

Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, „powiadał” (Ew. św. Jana 12/49), a to, co  powiedział 

stawało się ciałem, działo się tak, jak powiedział.

Dlatego uprawnionym jest wniosek: Pan i Nauczyciel, był Osobą, Którą bez trudu 

mógł zidentyfikować nieomal każdy.  Toteż do Jego  identyfikacji, nie był potrzebny 

żaden przewodnik-zdrajca, ani Judasz.

5a./    Czy Judasz mógł wskazać Syna Ojca, pocałunkiem?

Pocałunek, jest materialnym, subtelnym czynem, wyrazem emocjonalnej reakcji 

człowieka wobec człowieka, i wymaga zgody całowanego, bądź domniemania 

graniczącego z pewnością, że zadowoli on obie strony, całującego i całowanego.

Z konstrukcji zakończonego pytajnikiem wersetu 47-go wynika, że pocałunek 

obłudnika Judasza pozostał zamiarem. Tym bardziej, że Judasz nie musiał wogóle 

wskazywać Osoby Pana i Nauczyciela, bo Syna Ojca znali również  kapłańscy słudzy.

"Przyszli tedy słudzy do przedniejszych kapłanów, którzy im rzekli:

  Przeczżeście Go nie przywiedli?"

"Odpowiedzieli oni słudzy:

 Nigdy tak nie mówił człowiek." Ew.św.Jana 7/45-46

5b./    Czy Syn Ojca, Nasz Stwórca, przyjmuje od ludzi dowody naszej miłości?

            "Chwały od ludzi nie przyjmuje."Ew. św. Jana 5/41

"Chwała", w Nauce Ojca, to słowo, o czym już pisałem, odnoszące się do 

Samoofiary, która jest dowodem miłości Istot Boskich. A , gdyby Syn Ojca przyjmował 

dowody miłości od ludzi, oznaczałoby to, że przyjmuje je, od Siebie Samego, bo przecież 

jesteśmy ludźmi w następstwie Jego Samoofiary wobec nas. Zatem te słowa, wykluczają 

wymianę "serdeczności" z Judaszem.

5c./    A czy możliwa jest w potocznym rozumieniu tego słowa, zdrada przez człowieka 

Jego Stwórcy?

Ja, takiej możliwości nie postrzegam. Dlatego zasadnym jest pytanie:

5d./   Jak wyglądał wiarygodny zapis w wersetach w 47 i 48 ?

"A gdy Pan jeszcze mówił, oto zgraja, i ten, którego zwano Judaszem, 

 szedł przed nimi, i przybliżył się do Pana, Który mu rzekł:"

"Judaszu, wydajesz syna człowieczego."Ew. św. Łukasza 22/47-48

                                                                    55

background image

Kierując się odpowiedziami z poprzednich pytań, należy przyjąć, że pocałunku 

Judasza, nie było. Ale należy przyjąć, że w chwili pojmania Pana i Nauczyciela był obecny 

także Judasz. I temu, obecnemu tam Judaszowi, Pan i Nauczyciel zarzucił: 

"wydanie  syna człowieczego, czyli syna człowieka, a nie wydanie Istoty Boskiej".

Nawet, gdyby literalnie odczytywać werset 22/48, to wynika z niego, że wydanym, 

zdradzonym ma być, "syn człowieczy", a nie Syn(Bóg) Ojca(Boga), czyli Istota Boska.

Dlatego wiadomość, która przetrwała w wersecie 48-ym, nie może odnosić się do 

zdrady Osoby Drugiego Boga poprzez wskazanie GO palcem, a do tego jeszcze 

pocałunkiem. I dlatego, słowa Syna Ojca, Pana i Nauczyciela obecne w wersecie 22/48 

Ew.św.Łukasza, a kierowane do Judasza, należy rozumieć, jako zarzut o treści: 

"Judaszu, jesteś autorem pomysłu, aby w świadectwach pisanych, zastąpić Moją Osobę  

synem człowieczym, i w ten sposób, usprawiedliwić zbrodnię Bogobójstwa, i zawłaszczyć to  

wszystko, co Ja uczyniłem."

I ten pomysł Judasza, o czym świadczy obecność w Czterech Ewangeliach imienia 

Jezus, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", czyli umiejący pisać, kupili od Judasza za 

30 srebrników, i zainfekowali jego postacią,  wiarygodne świadectwa Nauki Ojca. 

A katoliccy hierarchowie, i pogardzany przez nich "lud Boży" - pomysł Judasza 

"kupili" od ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", za darmo.

6./ Co oznaczało w Czterech Ewangeliach określenie: 

 

 "syn człowieczy"

 

 ? 

   

A cóż może oznaczać innego, jak nie syna człowieczego, inaczej syna człowieka. 

Określenie, "syn człowieczy", występuje w n./wymienionych wersetach: 

Ewangelii św. Mateusza 8/20, 9/6, 10/23, 11/9, 12/8, 12/32, 12/40, 13/37, 13/41, 16/13, 

16/27, 17/9, 17/12, 17/22, 18/11, 19/28, 20/18, 20/28, 24/27, 24/30, 24/37, 24/39, 24/44, 25/13, 

25/31, 26/2, 26/24, 26/45, 26/64 - 29 razy. 

Ewangelii św. Marka 2/28, 8/31, 8/38, 9/9, 9/12, 9/31, 10/33, 10/45, 13/26, 14/21, 

14/62 - 11 razy. 

Ewangelii św. Łukasza 5/24, 6/5, 6/22, 7/34, 9/22, 9/26, 9/44, 9/56, 9/58, 11/30, 12/8, 

12/10, 17/22, 17/24, 17/26, 17/30, 18/8, 19/10, 21/27, 21/36, 22/48, 22/69 - 22 razy. 

Ewangelii św. Jana 3/13-14, 5/27, 6/27, 6/53, 6/62, 8/28,12/23, 12/34, 13/31 - 9 razy. 

Określenie to, jak się doliczyłem, występuje w Czterech Ewangeliach, aż 71 razy. 

Nawet współcześnie, gdy zacierają się różnice w ubiorze pomiędzy ludźmi różnej 

płci, wystarcza powiedzieć: jestem córką, lub, jestem synem, i od razu wiadomo, że 

wyrazy te, odnoszą się do potomstwa człowieka, i nawet do jego płci.

                                                                    56

background image

 Zatem komunikowanie: jestem synem człowieczym, albo, jestem córką 

człowieczą, jest bezsesnsownym przerostem treści. 

Występowanie w Czterech Ewangeliach, tego sztucznego określenia tak licznie, jest 

kolejnym potwierdzeniem, że to Judasz Iszkariota, był pomysłodawcą sposobu 

zakłamania w świadectwach pisanych Nauki Ojca, tożsamości Syna Ojca, ŚWIATŁOŚCI, 

poprzez zastąpienie w nich Osoby Boga, fikcyjną postacią żyda Jezusa.

           Aby to uczłowieczenie było przekonywujące, żydowski kandydat na syna Bożego, 

musiał być człowiekiem, zatem, i synem człowieka. 

          Niestety, przed ponad 2000 lat w judaizmie, czyli w nauce ówczesnych żydów - 

CZŁOWIEKIEM był tylko mężczyzna, co wyjaśniałem wcześniej.  

          Dlatego,  w preparowanym przez ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie" 

rodowodzie Jezusa, czołową postacią - frontmanem, był Józef, tata Jezusa, a nie jego 

matka, która w żydowskiej wersji Czterech Ewangelii, była peryferyjną kobieciną 

niewiadomego pochodzenia.

7./   A skąd jeszcze wiadomo, że ówcześni, żydowscy 

 

 "nauczeni w piśmie"

 

  fabrykowali

 

  

rodowody mistyfikatora Jezusa, i, że to oni byli autorami pierwszych Czterech 

Ewangelii?

           A niby, kto inny, niż ówcześni żydzi, mógł te rodowody Jezusa spreparować.

           "Wy jesteście z dyjabła, i pożądliwości jego czynić chcecie;

onci był mężobojcą, i w prawdzie nie został, bo w nim prawdy nie masz;

gdy mówi kłamstwo, z swego własnego mówi, iż jest kłamcą."Ew. św.Jana 8/44

Te świadectwa słów Nauki Ojca, odnoszą się do wszystkich, ówczesnych 

wyznawców religii judaizmu-żydów, których Pan i Nauczyciel określił, jako potomków 

Kaina. Zatem, przed ponad dwoma tysiącami lat, nie było już wśród żydów nikogo 

z potomków Abrahama, a cóż dopiero biblijnego Adama.

A ponieważ tego, podanego przez Syna Ojca faktu, nie uwzględniają żadne 

rodowody w Biblii, w tym i rodowody obydwóch, obecnych w Czterech Ewangeliach 

Jezusów, to  oczywistym jest wniosek, że te rodowody są sfabrykowanym kłamstwem.

Kłamstwo Judasza, było propozycją zastąpienia w świadectwach pisanych Nauki 

Ojca, Osoby Syna Ojca, ŚWIATŁOŚCI, postacią mistyfikatora, który miał być synem 

człowieczym, a więc synem człowieka Józefa, żydem, i synem Bożym tak, jak i inni żydzi. 

I to kłamstwo, "zgorszenie", wraz z tysiącem innych bredni"kąkolu", zostało 

dopisane do wiarygodnych świadectw pisanych słów Nauczyciela(Boga), "ziaren pszenicy".

                                                                    57

background image

            Użycie w żydowskiej wersji Czterech Ewangelii, kilkadziesiąt razy określenia, "syn 

człowieczy", miało za zadanie wbić do głowy, nawet najbardziej tępym, że "syn Boży 

imieniem Jezus", prawo do miana, "syna człowieczego", nabył poprzez fakt, że jego tata - 

Józef, był człowiekiem, którym to człowiekiem, przed dwoma tyiącami lat, co powtarzam, 

nie była według nauki judaizmu, żadna niewiasta. 

Żydzi, według tego kłamstwa, którego pomysłodawcą był żyd Judasz Iszkariota, 

ukrzyżowali człowieka, a nie Boga. Ukrzyżowali, posługując się ich nomenklaturą - "syna 

Bożego", człowieka, a nie, "Syna Bożego", czyli Syna Boga. I, między innymi, te kłamstwa 

demaskują, jako autorów pierwszej, żydowskiej wersji Czterech Ewangelii, ówczesnych, 

żydowskich "nauczonych w piśmie". 

To oni, zakłamali wiarygodne świadectwa Nauki Ojca sporządzone w formie 

pierwszej i jedynej Ewangelii przez Uczniów - Apostołów, obranych przez Syna Ojca. 

Druga wersja Czterech Ewangelii, została spreparowana przez chrześcijańskich 

kapłanów, i dalej precyzyjnie podam, co te, dwie wresje Czterech Ewangelii, różni. 

8./   Czym miała skutkować i skutkuje akceptacja kłamstwa Judasza?

 A./   uznaniem uniwersalnej Nauki Wszechmogącego Ojca, za skromną gałązkę 

wiedzy, jako pochodzącej z potężnego pnia nauki judaizmu, bo przecież rzekomo 

oznajmił Tą Naukę, żyd Jezus. 

Zatem skutkuje judeokracją, czyli dominacją niedostatecznie sprawiedliwych, 

niedostatecznie wrażliwych wzorców etycznych, pochodzących z nauki-religii judaizmu,

a konkretnie, z Dekalogu przypisanego Mojżeszowi, który nie był żydem.      

B./  uniewinnieniem sprawców zbrodni Bogobójstwa, bo przecież żyd Jezus, to 

postać człowieka, a nie Istota Boska. 

C./  wzgardą męczeństwem, i ofiarą życia Syna Ojca przez ludzi, bo przecież 

prawie wszystkie dokonania Syna Ojca, "nauczeni w piśmie"  scedowali na Jezusa.

                                                                    58

background image

IX.  Skutki własnoręcznego preparowania Czterech Ewangelii przez 

żydowskich, "nauczonych w piśmie".

1./   Jaką "korzyść", oprócz strat, i szkód, przyniosło własnoręczne zakłamywanie 

świadectw Nauki Ojca, przez ówczesnych, żydowskich 

 

 "nauczonych w piśmie"

 

 ?  

Własnoręczne preparowanie żydowskiej wersji Czterech Ewangelii, przez 

ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", skutkowało przypisaniem wszystkich 

czynów Syna Ojca, Światłości, śmieciowi wyobraźni Judasza, mistyfikatorowi Jezusowi. 

Według "żydowskiej" wersji Czterech Ewangelii, to syn człowieczy Jezus czynił 

cuda, i to syn człowieczy Jezus oznajmiał Naukę Ojca, i to syn człowieczy Jezus poniósł 

męczeńską śmierć na krzyżu, i to syn człowieczy Jezus zmartwychwstał, i wniebowstąpił. 

A ponieważ żyd Jezus, i cała "święta rodzina", to postaci fikcyjne, o czym 

zrozumiale mówią słowa Nauki Ojca obecne w Ew. św.  Jana 5/17, a w ślad za nimi fakty, 

to oczywistym jest wniosek, że ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", potwierdzili w ten 

sposob, że takie fakty miały swój czas i miejsce, i, że czynił je Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.

Poprzez fakt spreparowania żydowskiej wersji Czterech Ewangelii, ówcześni, 

żydowscy "nauczeni w piśmie", stali się wiarygodnymi, Drugimi Świadkami Boskiej misji , 

Syna Ojca, ŚWIATŁOŚCI, i wszystkich Jego dokonań. 

A w moim mniemaniu, świadkami "bardziej wartościowymi", niż obrani przez 

Syna Ojca Uczniowie, ponieważ byli ludźmi nienawistno-zawistnymi wobec Pana i 

Nauczyciela, a pomimo to, potwierdzili w piśmie, że to wszystko, co widzieli także i opisali 

Uczniowie-Apostołowie, działo się w rzeczywistości.

2./ Czy 

 

 "zawłaszczenie dziedzictwa"

 

  Światłości, Drugiego Boga, przez żydowskiego

 

  

mistyfikatora Jezusa, skutkowało upodleniem jego wyznawców? 

Kłamstwo Judasza, i kłamstwa ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", nie 

stawiały Jezusa na boski piedestał, ponieważ "nauczonym w piśmie" zależało na 

usprawiedliwieniu zbrodni Bogobójstwa.  Dlatego, jak wszyscy mężczyźni w tamtym 

czasie, Jezus w żydowskiej wersji Czterech Ewangelii, był, "synem Bożym", a nie, "Synem 

Boga". Na co już zwracałem uwagę.

Ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", zakłamując tożsamość Nauczyciela, Syna 

Ojca, ŚWIATŁOŚCI, nie czynili z Jezusa Istoty Boskiej, ponieważ ich celem, co 

powtarzam, było usprawiedliwienie zbrodni Bogobójstwa.

                                                                    59

background image

Dlatego narodziny Jezusa z dziewicy Maryi, nie są ich pomysłem. 

Zakłamanie w wiarygodnych świadectwach pisanych Nauki Ojca tożsamości Pana 

i  Nauczyciela, Syna Ojca, Światłości, miało skutkować wymazaniem Drugiego Boga 

z ludzkiej świadomości, zapomnieniem o Nim.

            Dlatego w Czterech Ewangeliach, nachalnie artykułowali człowiecze pochodzenie 

Jezusa, poprzez ekspozycję rodowodu jego taty, człowieka Józefa, i wielokrotne 

określenie Jezusa mianem, "syna człowieczego"

Dlatego słusznym jest wniosek, że rozpowszechnienie kłamstwa Judasza  w wersji 

edytowanej przez żydowskich "nauczonych w piśmie", nie skutkowało upodleniem 

człowieka, bo żydowski mistyfikator Jezus, będąc eksponowany w Czterech Ewangeliach, 

jako stuprocentowy człowiek, "nie domagał się" boskiej czci.

Gdyby ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", nie byli naocznymi świadkami 

cudów,  które czynił Syn Ojca, Światłość, to w ich wersji Czterech Ewangelii, nigdy takie 

opisy cudów nie znalazłyby miejsca,  a tym bardziej, nie zostałyby przypisane 

mistyfikatorowi Jezusowi.

                                                                    60

background image

X. Przyczyny i skutki ubóstwienia Jezusa przez księży.

Wieki później, katoliccy kapłani, czyli księża, dostrzegli w udostępnionych im 

przez żydowskich "nauczonych w piśmie" Czterech Ewangeliach ostrzeżenie, które 

uprzedzało o zamiarze "zawłaszczenia dziedzictwa Syna Ojca" przez "darczyńców" 

Czterech Ewangelii, ale nie dowartościowali rozmiarów ich obłudy. 

O tym niedowartościowaniu obłudy ówczesnych, żydowskich, 

 

 "nauczonych w

 

  

piśmie"

 

  przez księży, świadczą kłamstwa, obecne w katolickiej wersji Czterech Ewangelii.

 

 

            W późniejszej o wieki, drugiej, czyli katolickiej wersji Czterech Ewangelii, ludzcy 

bohaterowie pozostają niby ci sami, ale zupełnej marginalizacji ulega postać taty Jezusa, 

czyli Józefa, który w żydowskiej wersji Czterech Ewangelii był frontmanem. 

Teraz, w katolickiej wersji Czterech Ewangelii, wręcz na boską postać wyrosła 

Maryja, natomiast Józef, stał się marginalną postacią.

1./    Dlaczego doszło do tak drastycznego przewartościowania ról rodziców Jezusa?

Ówcześni katoliccy kapłani, wbrew słowom Nauki Ojca, uznali Jezusa za postać 

historyczną. Ale,  jak tylko dostrzegli w Czterech Ewangeliach podane otwartym tekstem 

ostrzeżenie o "zawłaszczeniu dziedzictwa Syna Ojca" przez żydowskich "nauczonych w 

piśmie" to uznali, że  to "zawłaszczenie dziedzictwa Syna Ojca"  już nastąpiło, że oni, 

"nauczeni w piśmie", już dopuścili się tego zawłaszczenia. 

Dlatego pilnie poszukiwali odpowiedzi na pytanie:

1a./    W jaki sposób ówcześni, żydowscy 

 

 "nauczeni w piśmie"  "zawłaszczyli dziedzictwo

 

  

Syna Ojca" ?

         A skoro wbrew słowom Nauki Ojca, księża uznali Jezusa za postać historyczną, to 

stanęli przed wyborem spośród dwóch wersji przyjścia Jezusa na świat.

A./   Jezus, przyszedł na świat w następstwie współżycia płci człowieka, czyli 

Józefa i Marii, urodził się Izraelczykiem, a poprzez obrzezanie, zgodnie z nauką 

judaizmu w Genesis XVII/9-14, uczyniono go żydem(Ewangelia św.Łukasza 2/21). 

Zatem, gdyby nie został obrzezany, to nie byłby żydem,  ale też nic w jego 

genealogii, nie wskazywałoby na jego boskie pochodzenie.

             B./   Jezus, przyszedł na świat w następstwie dzieworództwa Maryi.

A zatem, nie może być mowy o zawłaszczeniu przez żydów Jezusowego dziedzictwa, bo 

Maryja nie była żydówką.  

          I tę wersję narodzin Jezusa z dziewicy Maryi, księża zaakceptowali.  

                                                                    61

background image

          I ta, katolicka wersja pochodzenia Jezusa, jest obecna w Ewangelii św. Mateusza, 

dodatkowo "przystrojona trzecią, boską osobą t.zw., Ducha Świętego", aby uzasadnić 

ludzkiej ciemnocie przyczynę boskiej ciąży Maryi "zawsze dziewicy".

          Według Ewangelii św. Mateusza, Jezus nie został obrzezany, a zatem nie był żydem. 

I Jezus, nie był synem Izraelczyka, żyda Józefa, a zatem ne był nawet "etnicznym" 

żydem.   W taki oto sposób, "udało się" katolickim kapłanom, odebrać żydom "boskie 

dziedzictwo Jezusa".(Sic!)

          I dlatego doszedł do głosu antyjudaizm, zwany obłudnie, antysemityzmem.

2./  Które słowa Nauki Ojca, demaskują także i te, katolickie brednie o Jezusie?

To, "katolickie poczęcie" Jezusa, z t.zw., "Ducha Świętego", wykluczają 

świadectwa Nauki Ojca, w których m.in., czytamy: 

"Co się narodziło z ciała, ciało jest, 

a co się narodziło z Ducha, 

duchem jest." Ew. św.Jana 3/6

Z materialnego, pochodzi wszystko materialne. A z niematerialnego pochodzi 

wszystko, co jest niematerialne. Zatem duch, a nawet święty, nie mógł być przyczyną 

poczęcia ciała Jezusa.

W Ewangelii św. Mateusza 19/4, św.Marka 10/6 i 9,  czytamy: 

"...Ten, Który stworzył na początku człowieka, mężczyznę i niewiastę uczynił je." 

Te, wiecznie aktualne słowa Nauczyciela i Pana, wykluczają ewentualność poczęcia 

człowieka przez niewiastę z pominięciem płci człowieka, tym samym, wykluczają 

dzieworództwo. 

"Iż dwojga ludzi świadectwo, prawdziwe jest." Ew. św. Jana 8/17 

A te słowa, stanowią ocenę współofiarnego aktu współżycia płci człowieka w celu 

spłodzenia potomstwa, jako prawdziwego świadectwa. Zatem kategorycznie oceniają 

dzieworództwo, a w tym i dzieworództwo Maryi, jako fałszywe świadectwo. 

Wreszcie, Syn Ojca, Pan i Nauczyciel m.in., powiedział: 

"Ale Ja, nie od człowieka świadectwo biorę." Ew. św. Jana 5/34 

Ale dla katolickich księży i katolickich teologów, słowa Nauki Wszechmogącego 

Ojca, to "pikuś".  Kto by się tam przejmował tym, co mówił Syn Ojca, Drugi Bóg. 

Kłamstwa katolickich księży, pozbawiły Jezusa  "żydostwa", i uczyniły z fikcyjnej 

postaci żyda Jezusa, "katolickiego Syna Bożego", a w konsekwencji tego ubóstwienia 

mistyfikatora Jezusa, wszyscy żydzi stali się wrogami chrześcijańskiego świata. 

                                                                    62

background image

Toteż, nie należy dziwić się żydom, że katolicki Jezus, jest dla nich personą non 

grata. Ale, "Kto sieje wiatr, ten burzę zbiera." 

Współcześnie, kłamstwa ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie"

i kłamstwa katolickich księży, są w Czterech Ewangeliach ze sobą przemieszane 

i wymieszane, jak przysłowiowy groch z kapustą. 

           Nikt nie odróżnia "żydowskiego Jezusa", od "katolickiego Jezusa"

A kapłańska gawiedź, obu Jezusom przypisuje narodziny "z zawsze dziewicy Maryi". 

Tak jeden, jak i drugi Jezus, są "synami człowieczymi", i nikt nie potrafi wyjaśnić, i nie 

wyjaśnia wyznawcom, skąd ten, "syn człowieczy" się wziął.

           Tak Jezusowi "żydowskiemu" z Ewangelii Łukasza, jak i Jezusowi "katolickiemu" 

w Ewangelii św. Mateusza, nachalnie przypisano narodziny z dziewicy Maryi, którą to 

babinę, raz miał zapładniać "Duch Św." wg. Ew. św. Mateusza, a raz "Najwyższy" - 

pewnie protoplasta ligi NBA, wg. Ew. św. Łukasza. 

I, chociaż cały szereg wybitnych znawców Biblii, od  lat eksponuje istotne różnice 

pomiędzy postaciami Jezusów, które to różnice, podważają historyczność postaci  Jezusa, 

to całe chrześcijaństwo trwa nadal w bałwochwalczym żydochwalstwie.

Idiotyzmami w Czterech Ewangeliach nie przejmuje się nikt, a religijna ciemnota 

pazernie trzyma się prymitywnych kłamstw, których tolerancja, skutkuje upodleniem 

człowieka przez żydochwalczo-bałwochwalcze, chrześcijańskie religie. 

3./  W jakim stopniu kłamstwa katolickich kapłanów upodlają katolików? 

Każde bałwochwalstwo, co powtarzam, skutkuje upodleniem człowieka. 

A upodlenie to, jest tym większe, im mniej wartościowym jest przedmiot 

bałwochwalczego kultu, i tym jeszcze większe, im większa jest gorliwość bałwochwalców, 

którzy ten przedmiot bałwochwalczego kultu czczą. 

A ponieważ Jezus, jest postacią fikcyjną, czyli realnie jest bezwartościowym 

przedmiotem kultu, to katolicyzm, religia Kościoła rzymsko-katolickiego, upodla 

katolików w niewyobrażalnym stopniu, a tym samym, odczłowiecza katolików. 

Dlatego uprawnionym jest wniosek, że polski katolicyzm, to apogeum 

bałwochwalstwa, a tym samym apogeum upodlenia człowieka, i samo upodlania się 

polskich katolików. 

                                                                    63

background image

XI. Znaczenie znajomości Imienia Pańskiego.

1./   Jakie znaczenie dla człowieka, ma znajomość Imienia Syna Ojca?

W świadectwach Nauki Ojca m.in., czytamy: 

"A o cokolwiek prosić będziecie w Imieniu Moim, to uczynię, 

aby był uwielbiony Ojciec w Synu." Ew.św.Jana 14/13 

"Jeśli o co będziecie prosić w Imieniu Moim, Ja uczynię." Ew.św.Jana 14/14

"Nie wyście Mnie obrali, alem Ja was obrał; 

i postanowiłem, abyście wyszli i przynieśli owoc, a owocby wasz aby trwał, 

i o cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, żeby wam dał." Ew.św.Jana 15/16 

"Powiadam wam: 

O cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, da wam." Ew.św.Jana 16/23

Imię Syna Ojca, ŚWIATŁOŚĆ,  utożsamia moc, potęgę Boskiego ROZUMU. 

Jeśli prosimy Ojca w Imieniu Syna - Światłości, to zwracamy się do Ojca z prośbą, 

aby oświeciła nas cząsteczka BOSKIEGO ROZUMU - ŚWIATŁOŚCI, aby wzrosła wobec 

nas wartość Samoofiary Syna, tym samym wartość naszego rozumu, abyśmy byli 

mądrzejsi, i abyśmy przez to wiedzieli, jak mamy roztropnie postępować w każdej 

sytuacji, aby możliwie najrozsądniej rozwiązywać problemy naszej codzienności. 

Dlatego tak ważnym, jest znajomość Imienia Syna Ojca, i zrozumienie, o co 

prosimy Ojca w Imieniu Syna Ojca, i czego możemy się spodziewać od Ojca, po 

przedłożeniu naszych próśb.

"Aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca;

kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, Który Go posłał."Ew. św. Jana 5/23

 2./ Na czym polega proces sądzenia każdego z nas, przez Syna Ojca?

             "Nie mogę Ja Sam od Siebie nic czynić;

              jako słyszę, tak sądzę, a sąd Mój jest sprawiedliwy;

              bo nie szukam woli Mojej, 

              ale woli Tego, Który Mnie posłał, Ojca."Ew. św. Jana 5/30

             Syn Ojca, Światłość, o czym już pisałem, nie infekuje nikogo z nas śmiercią, 

i nikogo z nas, poprzez Swoją Samoofiarę w żaden sposób nie karze. 

Nasz Stwórca, Nasz Pan, i Nasz wspaniałomyślny Sędzia w naszym życiu doczesnym, 

poprzez Swoją Samoofiarę pokornie nam służy, o czym zrozumiale jest napisane m.n., 

w  Ew.Ew. św. Mateusza 20/25-28, św. Marka 10/42-45, i św. Łukasza 22/25-27.      

                                                                    64

background image

             Jak przestrzegamy, na wskroś świeckiej, uniwersalnej Nauki Ojca, to zgodnie 

z wolą Ojca, o czym m.in., w przypowieści "O latoroślach krzewu winnej macicy"  

w Ewangelii św.Jana 15/1-8,  rośnie wobec nas wartość Samoofiary Syna, Światłości. 

             I dlatego stajemy się coraz to mądrzejsi, co pozwala nam na uporanie się, nawet 

z najtrudniejszymi problemami codzienności.

            A, jak nie przestrzegamy Nauki Naszego Ojca, czyli gardzimy słowami, które 

mówił Syn Ojca, Światłość, to zgodnie z naszym żądaniem, które utożsamia nasza 

pogarda Nauką Ojca,  Nasz Stwórca i Sędzia pomniejsza wartość Swojej Samoofiary 

wobec nas w stopniu proporcjonalnym do czynionej przez nas niesprawiedliwości, przez 

co stajemy się coraz to głupsi. 

               Nasz Stwórca, Nasz Pan, i Nasz wspaniałomyślny Sędzia pokornie nam służy, do 

niczego nas nie zmusza, i za nic nas nie karze, z czego niewielu ludzi zdaje sobie sprawę. 

         W króciuteńkiej modlitewce do Naszego Ojca, prosimy:

            "Ojcze, niech zostanie Imię Twoje."

            "Ojcze, niech będzie królestwo Twoje."

            "Chleba dawaj nam co dzień."

            "I odpuść nam grzechy nasze, 

              jako i my odpuszczamy naszym winowajcom."

            "I uchroń nas przed doświadczeniem."

             W prościutkiej modlitewce,  prosimy Naszego Ojca, abyśmy pozostali od Niego 

zależni. I, aby Jego Jedyny Syn obdarzał nas absolutnie bezinteresowną Samoofiarą. 

I, aby Nasz Ojciec wysłuchał naszych  prośb, i ustrzegł nas przed doświadczeniem, czyli 

skutkami czynionej przez nas niesprawiedliwości. 

          "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście utrudzeni i obciążeni, 

           a Ja wam sprawię odpocznienie;"

          "Weźmijcie jarzmo Moje na się, a uczcie się ode Mnie, żem Ja cichy i pokornego  serca;

           a znajdziecie odpocznienie."

           "Albowiem jarzmo Moje wdzięczne jest,

           a brzemię Moje lekkie jest." Ew. św. Mateusza 11/28-30

             -"jarzmem", Syna Ojca,  jest miłość Jego Ojca, a "brzemieniem", Życie, Które 

uosabia i,  Którego jest Dawcą poprzez  Swoją Samoofiarę.

              My, chodzimy w jarzmie miłości Syna Ojca, a naszym brzemieniem jest 

sprawiedliwość, czyli nieśmiertelna odpowiedzialność za wykorzystywanie Boskiego Daru 

Człowieczeństwa, bo jesteśmy istotami nieśmiertelnymi. 

                                                                    65

background image

            Nauka Ojca, Którą oznajmił ludzkości, tylko Syn Ojca, Światłość, oznajmia 

ludziom, co mają czynić w swoim najlepiej pojętym interesie, aby zmartwychwstać, czyli, 

aby uzyskać w nagrodę za godne życie na tym świecie, nowe nieśmiertelne, materialne 

ciało, czyli nowe materialne narzędzie, niezbędne ludziom do międzyludzkiej współpracy.

         Polscy  katolicy, nie czczą ani Wszechmogącego Ojca, ani Jego Jedynego Syna, 

dlatego tak podła i coraz to podlejsza jest nasza, polska

 codzienność.

                                                                    66

background image

XII.  Przyczyna posłania, i sposób przyjścia Syna Ojca na świat. 

1./    Jaka była przyczyna posłania Syna Ojca na świat? 

"Albowiem tak Ojciec umiłował świat, że Syna Swego posłał, 

aby każdy kto w Niego uwierzy, nie zginął, 

ale miał żywot wieczny." Ew.św.Jana 3/16.

Przyczyną posłania Jedynego Syna Jedynego Ojca na świat, była miłość Ojca. 

Ojciec, dlatego umiłował świat, że Sprawca wszystkich spraw Swego Ojca, czyli Syn Ojca, 

zgodnie z wolą Ojca, poprzez Swoją Samoofiarę dokonał Dzieła Stworzenia człowieka,

które nieustannie kontynuuje, czyniąc w ten sposób, każdego z nas rozumną istotą. 

2./    W jaki sposób Syn Ojca przyszedł na świat? 

Poniżej, wymieniam wersety w Ewangeliach, będące świadectwami słów Syna 

Ojca, czyli Drugiego Boga, zawierające wiadomość o sposobie Jego przyjścia na świat. 

"Wyszedłem od OJCA" - o czym w Ewangelii św. Jana 16/27. 

"Wyszedłem od OJCA, który Mnie posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 17/8. 

"Ojciec Mnie posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 4/34, 5/23-24, 5/30, 

5/36-38, 6/29, 6/39-40, 6/44, 6/57, 7/16, 7/29, 7/33, 8/16, 8/18, 8/26, 8/29, 8/42, 

9/4, 10/36-38, 11/42, 12/44-45, 12/49, 13/20, 14/24, 15/21, 16/5, 17/3, 17/18, 

17/21, 17/23, 17/25. 

"Wyszedłem od OJCA i przyszedłem na świat" - o czym w Ewangelii św. Jana 8/42. 

We wszystkich świadectwach Nauki Wszechmogącego Ojca, nie ma śladów, aby 

Nauczyciel - Syn Ojca, chociaż jednym słowem wspomniał, o jakichkolwiek istotach 

pośredniczących w Jego przyjściu na świat. Powtarzam: ani jednym słowem. 

"Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej;..."Ew. św. Jana 16/21 

- mówił Syn Ojca, Pan i Stwórca. Zatem Syn Ojca, Stwórca i Pan Wszystkich 

Ludzi, nie mógł być, i nie był przyczyną niewieściego smutku.

We wszystkich świadectwach Nauki Ojca, nie ma nawet śladu słów Syna Ojca, 

które sugerowałyby, że Pan i Nauczyciel, zwracał się bezpośrednio do jakiejś niewiasty, 

słowem - MATKO. 

Natomiast w jednym z wersetów w świadectwach Nauki Ojca, mamy podane:  

"A Ono Słowo ciałem się stało." Ew.św.Jana 1/14 

Jego treść, odnosi się do Słowa, Imienia Syna Ojca, czyli do słowa, ŚWIATŁOŚĆ, 

Które to Imię, zostało wiele razy powtórzone już w pierwszym rozdziale Ew. św. Jana. 

                                                                    67

background image

Słowo, "ŚWIATŁOŚĆ", się stało. Nie urodziło, nie narodziło, tylko Ono się stało, co 

oznacza, że Syn Ojca przyszedł na świat, czyli stał się dla ludzi postrzegalny, wskutek 

samo materializacji, bo taką moc ma Stwórca, o czym w świadectwach Nauki Ojca, które 

przetrwały w Ew. św. Jana 17/2. 

Rozpowszechniona w Polsce wiedza i wiara, że Syn Ojca, Sprawca wszystkich 

spraw Wszechmogącego, Jedynego Ojca, przychodząc na świat, mógł korzystać 

z pośrednictwa niewiasty, jest dowodem skrajnej pogardy Nauką Ojca, w świadectwach 

Której czytamy: "Ale Ja nie od człowieka świadectwo biorę..."Ew.św.Jana 5/34.

Kilkadziesiąt wersetów w świadectwach Nauki Ojca, które powyżej wymieniłem, 

powiadamia, że Syn Ojca przyszedł na świat bez pośrednictwa, jakichkolwiek istot, czyli 

przyszedł na świat poprzez materializację. Dlatego też i odszedł z tego świata, czyli 

"wniebowstąpił", poprzez dematerializacje.

3 ./     Jakie fakty, świadczyły o mocy podporządkowania sobie materii, przez Syna Ojca? 

Tymi faktami, które przed ponad dwoma tysiącami lat, świadczyły o mocy 

podporządkowywania sobie materii przez Pana i Nauczyciela, były cuda, których część 

przypominam. 

Ew.św.Jana 5/36 

"Ale Ja mam świadectwo większe niż Janowe; 

albowiem sprawy, które Mi dał Ojciec, abym je wykonał, 

te same sprawy, które Ja czynię, świadczą o Mnie, iż Mnie Ojciec posłał." 

Ew.św.Jana 10/37-38 

"Jeźlisz nie czynię spraw Ojca Mego, nie wierzcież Mi." 

"A jeźlisz czynię, chociażbyście Mnie nie wierzyli, 

wierzcież uczynkom, abyście poznali i uwierzyli, 

żeć Ojciec jest we Mnie." 

Ew. Ew. św. Mateusza 9/2. św. Marka 2/5 i św. Łukasza 5/20 

„Ufaj synu ! odpuszczone są tobie grzechy twoje." 

- a następnie do tego samego młodzieńca: 

Ew. św. Mateusza 9/6 św. Marka 2/11 św. Łukasza 5/24 

„Wstawszy, weźmij łoże twoje, a idź do domu twego." 

W następstwie słów Nauczyciela unieruchomiony chorobą, przyniesiony na łożu 

młody człowiek podniósł się, wziął swoje łoże, i udał się do swego domu. 

                                                                    68

background image

Ew .Ew. św. Mateusza 15/28 św. Marka 7/29 

„Chcę, bądź oczyszczony.” 

I, po słowach Nauczyciela, chory na trąd człowiek, został z niego oczyszczony. 

Ew. Ew. św. Marka 4/39 św. Mateusza 8/26 św. Łukasza 8/24 

„Umilknij a uśmierz się.” 

I po tych słowach Nauczyciela, wzburzone wichrem fale uspokoiły się, wiatr ucichł 

Ew. Ew. św. Marka 5/34 św. Mateusza 9/25 św. Łukasza /54 

„Dzieweczko tobie mówię wstań.” 

I na słowa Syna Ojca, zmarła przed Jego przybyciem dziewczynka, 

zmartwychwstała. 

Ewangelia św. Marka 7/34 

„Efata ! Otwórz się.” 

I w następstwie słów Nauczyciela (Boga) człowiek głuchy i z trudem mówiący, 

zaczął słyszeć i wymawiać dobrze. 

Ewangelia św. Łukasza 7/14 

„Młodzieńcze tobie mówię wstań.” 

I na słowa Nauczyciela, niesiony na marach do grobu młodzieniec, 

zmartwychwstał. 

Ewangelia św. Jana 2/7-8 

„Napełnijcie te stągwie wodą;...” 

„...Czerpajcież teraz, a donieście przełożonemu wesela.” 

I na te słowa Nauczyciela, przyniesiona w stągwiach woda winem się stała, którego 

to wina, zabrakło na żydowskim weselu w Kanie Galilejskiej. 

Ewangelia św. Jana 5/8 

„Wstań, weźmij łoże twoje a chodź.” 

I po wypowiedzeniu przez Nauczyciela tych słów, zmuszony długoletnią chorobą 

do czołgania się po ziemi, mężczyzna - wstał, wziął swoje łoże, i poszedł dalej na własnych 

nogach. 

                                                                    69

background image

Ewangelia św. Jana 11/43 

„Łazarzu wynijdź sam.” 

I na te słowa Nauczyciela, zmarły przed czterema dniami człowiek imieniem 

Łazarz, wyszedł z grobu o własnych siłach, czyli tak, jak dziewczynka i młody człowiek, 

zmartwychwstał. 

W Ewangeliach św. Mateusza 14/15-21 św. Marka 6/35-44 i św. Łukasza 9/12-17, oraz  

św. Jana 6/5-13, czytamy o nakarmieniu do syta ponad pięciotysięcznej rzeszy łaknących, 

głodnych ludzi. Na pustkowiu, gdzie nauczał Syn Ojca, wielotysięczna rzesza za całe  

pożywienie miała tylko pięć chlebów i dwie ryby, a pomimo to, rozdzielający pokarm 

Nauczyciel nakarmił wszystkich słuchaczy do syta, a zebranymi resztkami zapełniono  

dwanaście koszy. 

Następnym razem, o czym w Ewangeliach św. Mateusza 15/32-38 i św. Marka 9/1-9 

rzesza nakarmionych słuchaczy liczyła cztery tysiące mężczyzn, nie licząc niewiast i dzieci.  

Także i oni wszyscy zostali przez Nauczyciela nakarmieni do syta, chociaż całym ich  

pokarmem, jaki posiadali, było tylko siedem chlebów i kilka ryb, zaś resztki jedzenia zapełniły  

7 koszy. 

Poza SYNEM(Bogiem) OJCA(Boga), nikt inny, nigdy żadnych cudów nie czynił.

Ew.św.Jana 15/24 

"Bym był tych uczynków nie czynił między nimi, których żaden inszy nie czynił..."        

4./    Kto opisywał cuda?

          Fakty dziania się cudów, o czym już wspominałem, potwierdziły DWIE GRUPY 

ŚWIADKÓW – t.j., obrani przez Syna Ojca Uczniowie, autorzy wiarygodnych świadectw 

Nauki Ojca, czyli pierwszej i jedynej Ewangelii, oraz ówcześni, żydowscy "nauczeni w 

piśmie", autorzy pierwszej wersji załganych Czterech Ewangelii. 

          Jedni i drudzy, ich naoczni świadkowie. 

          Z treści, przekazanych w świadectwach Nauki Ojca opisów cudów, kategorycznie 

wynika, że Drugi Bóg, Syn Ojca, Światłość ma moc podporządkowania sobie materii. 

Zatem nie ma podstaw do przypuszczeń, że, aby przyjść na świat, musiał 

korzystać z ludzkiego pośrednictwa. W świadectwach Nauki Ojca, jednak czytamy: 

"Co się narodziło z ciała, ciało jest, a co się narodziło z ducha, duch jest." 

                                                                    70

background image

Tu, bezosobowa forma wyrazu, "duch", oznacza niematerialność, i nic więcej.

Ojciec, jest duchem, i także Syn Ojca jest duchem, czyli Bogowie są istotami 

niematerialnymi. Ale Syn Ojca, jest  Naszym Stwórcą, i Prawodawcą "rzeczy", czyli praw 

materii, które tę materię, wszechświat skonstruowały, dlatego w świadectwach Nauki 

Ojca, czytamy, że Syn Ojca mówiąc o Sobie, zwraca się do Swego Ojca słowami: 

"Jakoś Mu dał moc nad wszelkim ciałem..." Ew.św.Jana 17/2.

           Z czynionych przez Syna Ojca cudów wynika, że posiada On nieograniczoną moc 

podporządkowania Sobie materii, w tym, ożywiania materii, którą to materią, były np., 

ciała trojga zmarłych ludzi, które ożywił. 

          Dlatego uprawnionym jest wniosek, że nie było przeszkód, aby "PRZYJŚCIE 

SYNA OJCA NA ŚWIAT",  poprzez materializację, mogło nastąpić w każdym czasie.

          W świadectwach Ewangelii św.Jana 1/3, mamy oznajmione: 

          "Wszystkie rzeczy przez NIE się stały, a bez NIEGO nic się nie stało, co się stało"

          "rzeczy", to niematerialne prawa, którym jest podporządkowana wszystka materia, 

której prapoczątkiem, według słów Nauki Ojca mogła być przestrzeń, ponieważ 

wcześniej niż był świat, było Dwóch autonomicznych Bogów, a więc była i przestrzeń.  

          Prawa materii, które nieustannie odkrywa ludzka nauka, są niezaprzeczalnym 

dowodem zależności wszystkiej materii, od KREATORA  jej praw.

          Z oznajmionej nam w Nauce Ojca wiedzy wynika, że cuda działy się na słowa 

Pańskie natychmiast. Natomiast świat, dzieje się od miliardów lat, czyli, że to 

podporządkowanie materii Synowi Ojca, jest nieograniczone. 

Dlatego uprawnionym jest wniosek, że przyjście Syna Ojca, Światłości na świat, 

nie było w żadnej mierze uwarunkowane, jakimkolwiek materialnym pośrednictwem 

czegokolwiek, bądź kogokolwiek. 

Z treści świadectw Nauki Ojca ponadto wynika, że: 

a./   Syn Ojca, Światłość, przebywał wśród ludzi kilka dni, być może tydzień. 

Zatem nie może być mowy o narodzinach, wychowywaniu Boga, dysputach z uczonymi,

i ponad trzydziestoletnim pobycie Istoty Boskiej wśród ludzi. W tego rodzaju brednie, 

mogą wierzyć i wierzą ludzie upośledzeni intelektualnie – "ubożuchni Duchem".

b./   Syn Ojca, nie spożywał w czasie swojej misji żadnych pokarmów, 

       i przebywał, ale nie zamieszkiwał wśród ludzi. 

c./   Ciało Syna Ojca, nie posiadało płci. 

d./   Ciało Syna Ojca, nie było podporządkowane znanym prawom materii.

e./    Po wniebowstąpieniu, nie pozostał żaden, materialny ślad ciała Syna Ojca. 

                                                                    71

background image

        Stąd wniosek, że ciało Syna Ojca, różniło się od naszych ciał. 

        Reasumując: Przyczyną posłania Syna Ojca na świat, była miłość Ojca, Który 

dlatego umiłował świat, dzieło Swego Syna, ponieważ zgodnie z Jego wolą, Jego Jedyny 

Syn, Światłość Dzieło Stworzenia Człowieka ożywił i ożywia poprzez Samoofiarę.

5./ Czy Stwórca stworzył świat?

            Nie. To nie Stwórca stworzył świat materialny.  Świat materialny został stworzony 

przez , "rzeczy", czyli wykreowane przez Stwórcę prawa materii. 

"Wszystkie rzeczy przez NIE się stały, a bez NIEGO nic się nie stało, co się stało."

           Syn Ojca, Światłość, jest Prawodawcą praw materii, czyli, "rzeczy", którym 

materia jest podporządkowana, i które tworzyły i tworzą świat. 

          Natomiast owocem Dzieła Stworzenia jesteśmy my, rodzaj rozumny, ludzie. 

I to każdego z nas, poprzez Swoją Samoofiarę wobec każdego z nas, czyni Syn Ojca 

człowiekiem. I dlatego też, Syn Ojca jest Stwórcą każdego z nas.

                                                                    72

background image

XIII. Cel misji Syna Ojca.

           "Ja na to przyszedłem na świat, abym świadectwo wydał prawdzie." Ew.św.Jana 18/37. 

Prawda, której definicję podałem w Rozdziale IV w odpowiedzi na pytanie nr 11, 

jest wyrazem, odnoszącym się do wartości pracy Istot Boskich, która stanowi o 

niematerialnym, nieśmiertelnym życiu, czyli odnosi się do miłości Istot Boskich.

A ponieważ Boskie Istoty nie infekują nikogo śmiertelnością, to uprawnionym jest 

wniosek, że celem Boskiej Misji Syna Ojca, o której wiadomość znajduje się w wersecie 

18/37  Ew. św. Jana, było przekonać ludzi, że są istotami nieśmiertelnymi. 

Zasadność tego, oczywistego wniosku, znajduje oparcie w niżej przytaczanych 

wersetach. 

Ewangelia św. Jana 5/24 

"Powiadam wam: Kto słowa Mego słucha i uwierzy Onemu, Który Mnie posłał,

 zmartwychwstanie, i nie przyjdzie na sąd, ale przeszedł z śmierci do żywota. 

Ewangelia św. Jana 5/29 

"I pójdą ci, którzy dobrze czynili, na powstanie żywota; 

ale ci, którzy źle czynili, na powstanie sądu." 

Ewangelia św. Jana 6/40 

"A tać jest wola Onego, Który Mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna, 

a uwierzy Weń, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w on Ostateczny Dzień." 

Ewangelia św. Jana 6/47 

"Powiadam wam: Kto we Mnie uwierzy, ma żywot wieczny." 

Ewangelia św. Jana 6/50-51 

"Ten jest On Chleb, który zstępuje; jeźliby Go kto jadł, nie umrze." 

"Jamci jest chleb On żywy, Którym zstąpił; 

jeźliby kto jadł z Tego Chleba, żyć będzie na wieki;..."

Ewangelia św. Jana 6/53-54

 

  (tekst po odkłamaniu)

 

  

"Jeżli nie będziecie jedli ciała Syna Ojca i pili krwi Jego, 

nie zmartwychwstaniecie." 

"Kto je ciało Moje a piję krew Moję, zmartwychwstanie, 

bo Ja go wzbudzę w on Ostateczny Dzień." 

Ewangelia św. Jana 6/58 

"Tenci jest Chleb On, Który zstąpił, nie jako przodkowie wasi jedli mannę 

 a pomarli; kto je Ten Chleb, żyć będzie na wieki." 

                                                                    73

background image

Ewangelia św. Jana 10/27-28 

"Owce Moje słowa Mego słuchają, a Ja je znam, i idą za Mną;" 

"A Ja żywot wieczny daję im, i nie zginą na wieki, ani ich żaden wydrze z ręki Mojej." 

Ewangelia św. Jana 11/25-26

25. "Jam jest zmartwychwstanie i żywot; 

kto we Mnie uwierzy, choćby też umarł, żyć będzie." 

26. "A wszelki, który żyje a uwierzy we Mnie, nie umrze na wieki." 

Ewangelia św. Jana 14/6

"Jamci jest ta droga, i prawda, i żywot;

żaden nie podąża do Ojca, tylko przeze Mnie."

Ewangelie św. Mateusza 8/21-22 i św. Łukasza 9/59-60 

"A inny ze słuchających Jego słów, rzekł: 

Panie! dopuść mi pierwej odejść i pogrześć ojca mego." 

"Ale mu Pan rzekł: Pójdź za Mną, a niechaj umarli grzebią umarłe swoje." 

Życie ciała człowieka, i ŻYCIE CZŁOWIEKA, to dwa zupełnie różne byty. 

Jeden jest materialny i śmiertelny, a drugi niematerialny i nieśmiertelny. 

Jako ludzie, funkcjonujemy, dzięki wykorzystywaniu przez nas pracy, niezależnej 

od nas Cząstki ŚWIATŁOŚCI = Ducha. 

W godzinę naszej śmierci, umiera nasze ciało. Rozstajemy się z materialną 

powłoką, ale ofiarowana nam niematerialna Cząstka ŚWIATŁOŚCI=Ducha, nie umiera. 

Ewangelie św. Mateusza 5/25-26 i św. Łukasza 12/58-59 

"Zgódź się z przeciwnikiem twoim rychło, pókiś jest z nim w drodze, 

by cię snać przeciwnik nie podał sędziemu, a sędziaby cię podał słudze, 

i byłbyś wrzucony do więzienia." 

"Powiadam: Nie wynijdziesz stamtąd, pókibyś nie oddał do ostatniego pieniążka." 

Ewangelie św.Mateusza 18/6, św. Marka 9/42 i św.Łukasza 17/1-2 

6."Ktoby zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we Mnie uwierzą, 

pożyteczniejby mu było, aby zawieszony był kamień na szyi jego, 

a utopiony był w   głębokości morskiej." 

Ewangelia św. Mateusza 12/36-37 

"Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, któreby mówili ludzie, 

dadzą z niego liczbę w Dzień Sądny." 

"Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, 

i z mów twoich będziesz osądzony." 

                                                                    74

background image

O tym, że życie człowieka, nie jest w żadnej mierze zależne od życia ciała, które to 

ciało, jest tylko narzędziem Ducha człowieka, dobitnie mówią także słowa: 

Ewangelia św. Jana 6/63 

"Duchci jest, który ożywia, ciało nic nie pomaga; 

słowa, które Ja wam mówię, duch są i żywot są." 

Śmiertelne ciało człowieka, jest narzędziem nieśmiertelnej Cząstki 

Światłości=Ducha człowieka, której nieśmiertelna trwałość, nie jest w żadnym stopniu 

zależna od ciała, o czym mówią również słowa: 

Ewangelia św. Mateusza 6/25 

"Dlatego powiadam wam: 

Nie troszczcie się o żywot wasz, 

cobyście jedli, albo cobyście pili; 

azaż żywot nie jest zacniejszy niż pokarm i napój?" 

           W tych świadectwach, "żywot wasz", to życie naszego ciała, narzędzia człowieka,

 a "żywot", to nieśmiertelne życie człowieka.

Ewangelia św. Mateusza 10/28 

"A nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, 

lecz Ducha zabić nie mogą." 

Mówią też o tym, teksty w Ewangeliach św. Mateusza 10/39 i 16/25, oraz św. 

Łukasza 9/24 i św. Jana 12/25, chociaż ich stopień zakłamania jest znaczny. 

A zrozumiale, także słowa: 

Ewangelii św. Łukasza 21/34 

"A strzeżcie się, aby snać nie były obciążone serca wasze obżarstwem 

i opilstwem i pieczołowaniem o ten żywot, a nagleby na was przyszedł ten dzień." 

Liczne, wyżej przytoczone wersety, zrozumiale awizują naszą nieśmiertelność, 

którą każdy z nas jest obdarzony w następstwie Samoofiary wobec nas Stwórcy. 

Świadectwem prawdy, czyli świadectwem miłości Syna Ojca do każdego 

człowieka, było zmartwychwstanie trojga ludzi.

Zmartwychwstanie 10 - letniej dziewczynki, o czym obszernie w Ewangeliach św.  

Łukasza 8/49-56, św. Marka 5/35-43), i Ewangelii św. Mateusza 9/23-26. 

Zmartwychwstanie niesionego na marach do grobu młodzieńca z Naim, o czym w 

Ewangelii św. Łukasza 7/11-15. 

Wreszcie, zmartwychwstanie leżącego od czterech dni w grobie Łazarza, o czym w  

Ewangelii św. Jana w rozdziale jedenastym.

                                                                    75

background image

Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, poprzez wskrzeszenie trojga zmarłych ludzi, przedłożył 

naocznym świadkom dowód prawdy, czyli dowód, że Jego Samoofiara stanowi o naszej 

nieśmiertelności,  czyli nieśmiertelności ofiarowanej człowiekowi na wieczność Cząstki 

Swiatłości, czyli Cząstki Stwórcy, Która będąc niematerialną, czyli Duchem, stanowi o 

naszym człowieczeństwie, o naszym byciu człowiekiem, ludźmi.

Nieśmiertelność każdego człowieka, jest nierozerwalnie związana z nieśmiertelną 

odpowiedzialnością każdego człowieka za sposób wykorzystywania Boskiego Daru 

Człowieczeństwa.  Dlatego w świadectwach Nauki Ojca m.in., czytamy: 

"I pójdą ci, którzy dobrze czynili, na powstanie żywota;

  ale ci, którzy źle czynili, na powstanie sądu." Ew. św. Jana 5/29            

  Syn Ojca, Światłość, nie musiał dawać świadectwa prawdzie własnym 

przykładem. Nie musiał ponieść męczeńskiej śmierci na krzyżu, ponieważ 

zmartwychwstanie trojga wyżej wymienionych osób, było świadectwem Jego miłości do 

ludzi, a tym samym, było świadectwem prawdy. 

Męczeńska śmierć, i zmartwychwstanie Syna Ojca, było dowodem miłości Ojca do 

Swojego, Jedynego Syna, Światłości, czyli, było świadectwem prawdy miłości Ojca do 

Syna Ojca, do czynienia którego to świadectwa, Syn Ojca nie był zobowiązany.

Rozpowszechnianie przez kapłanów wiedzy, że Syn Ojca, umarł na krzyżu za 

nasze, ludzkie grzechy, jest dowodem krańcowego nierozumienia przez nich Nauki 

Jedynego Ojca.

                                                                    76

background image

XIV. Dowody istnienia Bogów, dowodami naszej nieśmiertelności.

Myślenie, mówienie.

1./ Co oznacza  w świadectwach Nauki Ojca określenie, 

 

 "królestwo Boże"

 

 ?  

Dowodami istnienia Istot Boskich, według oznajmionej w Nauce Ojca wiedzy, są 

dowody, "królestwa Bożego". Określenie to, jest podobieństwem, i oznacza:

           A./   zależność naszego człowieczeństwa, bycia człowiekiem, od Istot Boskich. 

Bezpośrednio od Stwórcy, czyli Syna Ojca, a pośrednio, od Ojca.

           B./   niezależność od nas owoców pracy Syna Ojca, Światłości, czyli 

niezakłamywalność świadectw Nauki Ojca, niezależność fundamentalnych wartości, 

niezależność wysokości zapłaty za przestrzeganie Nauki Ojca.

           Stąd,  o "królestwie Ojca",  w Nauce Ojca, i stąd obecność tego określenia w 

świadectwach Nauki Ojca, w tym, w załganych Czterech Ewangeliach.  

Atrybuty człowieczeństwa, są zależne od woli Ojca, i Samoofiary Syna Ojca, 

dlatego w świadectwach Nauki Ojca m.in., czytamy:

"A będąc pytany od nauczonych w piśmie, kiedy przyjdzie królestwo Boże, 

odpowiedział im i rzekł: Nie przyjdzie królestwo Boże z postrzeżeniem;"

"Ani rzekną: Oto tu, albo oto tam jest; 

albowiem oto królestwo Boże wewnątrz was jest." Ew.św.Łukasza 17/20-21 

Toteż oczywistym jest wniosek, że dowodami istnienia Istot Boskich, są  dowody 

zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich, które jednocześnie są dowodami 

naszej nieśmiertelności. Do poszukiwania tych dowodów, wzywają słowa:

          „Ale szukajcie naprzód królestwa Bożego,

            i sprawiedliwości jego,

           a to wszystko będzie wam przydane.”  Ew. św. Mateusza 6/33 i  Ew. św. Łukasza 12/31 

2./  

    Kiedy człowiek mógłby uznać, że na tym świecie cokolwiek od niego zależy?

 

 

          Człowiek, tylko wówczas  mógłby uznać, że na tym świecie cokolwiek od niego 

zależy, gdyby miał wolną wolę, której dowodem, jest prawo wyboru jakości 

postępowania=jakości międzyludzkiej współpracy, czyli prawo wyboru, pomiędzy 

postępowaniem=współpracą sprawiedliwą, a niesprawiedliwą. 

           Ale takiego prawa wyboru, człowiek nie posiada, bo nie został nim obdarzony 

przez Stwórcę.

                                                                    77

background image

3./     A, co by miało być, dowodem posiadania przez człowieka prawa wyboru, pomiędzy 

sprawiedliwością, a niesprawiedliwością?

        Dowodem posiadania przez człowieka prawa wyboru, pomiędzy 

postępowaniem=współpracą sprawiedliwą, a postępowaniem=współpracą 

niesprawiedliwą, byłaby bezkarność wyboru niesprawiedliwych sposobów 

postępowania=współpracy. 

         Ale bezkarność wszelkiej niesprawiedliwości jest wykluczona, ponieważ każde 

działanie, i każde zaniechanie jest zawsze dowodem międzyludzkiej współpracy, 

współdziałania, współistnienia. Dlatego ludzie, zawsze ponoszą karę za czynienie 

niesprawiedliwości, chociaż w różnym stopniu. Czyli w innym stopniu karczyńca-

karczyńcy, w innym stopniu, karbiorca-karbiorcy, a w jeszcze innym wszyscy pozostali.

         Zatem należy dostrzec i uznać, że człowiek nie posiada prawa wyboru jakości 

postępowania=współpracy, a zamiast prawem wyboru jakości postępowania=współpracy, 

jest obdarzony zdolnością wyboru jakości postępowania=współpracy, z czego wniosek, że

człowiek, nie posiada woli. Dlatego też, nie jest kreatorem rzeczywistości, tylko jest jej 

przetwórcą, jak dotąd, nieustannie na gorsze.

 4./   W których wersetach Czterech Ewangelii zachowały się ślady określenia, 

 

 "królestwo

 

  

Ojca=Boże"

 

 ?  

W Czterech Ewangeliach, które są zakłamanym, pisanym świadectwem Nauki 

Ojca, słowo "królestwo",  jest obecne w niżej wymienionych tekstach:

Ewangelii św. Mateusza 5/3, 5/10, 5/19-20, 7/21, 8/11, 11/11-12, 13/11, 13/24, 

13/31, 13/33, 13/44-47, 13/52, 18/1, 18/3, 18/4, 18/23, 19/12, 19/14, 22/2, 23/13, i 25/1

gdzie występuje w określeniu, "królestwo niebieskie".

A, jako, "królestwo", w tekstach:

Ewangelii św. Mateusza 9/35, 12/25-28, 13/19, 13/41 i 25/34. 

I Ewangelii św. Łukasza 22/9.

Natomiast jako, "królestwo Boże", w wersetach:

Ewangelii św. Mateusza 6/33, 19/24, 21/31 i 21/43.

I w Ewangelii św. Marka 4/11, 4/26, 4/30, 10/14, 10/23-25, 14/25.

Także w Ewangelii św. Łukasza 4/43, 7/28, 8/10, 9/27, 9/62, 10/9, 10/11, 11/17, 

12/31,     12/32, 13/29, 16/16, 17/20, 17/21, 18/16-17, 18/24-25, 19/11, 22/18. 

                                                                    78

background image

           A, jako"królestwo Ojca", tylko w Ew.św.Mateusza 13/43co świadczy o 

"staranności" autorów, dążących do zakłamania wiarygodnych świadectw Nauki Ojca. 

Jednak zachowały się świadectwa, z treści których wynika,  że Nauczyciel mówił 

"królestwie Ojca" tłumacząc, na czym to "królestwo" miałoby polegać.

"Nad to rzekł: Do czego przypodobamy królestwo Ojca, 

albo którem je podobieństwem wyrazimy?"Ew. św. Marka 4/30

Z czego wniosek, że  

 

 "królestwo Ojca"

 

 , to nie jest miejsce.

 

 

          Ze świadectw, zawierających określenie "królestwo Ojca=Boże" wynikałoby, że, aż w 

jedenastu przypadkach jest w nich mowa tak o dowodach zależności naszego 

człowieczeństwa od Istot Boskich, a w tym, i o dowodach niezależności od nas "rzeczy"

czyli praw, którym jesteśmy z Mocy Stworzenia podporządkowani.  

          Ale ja, nie zdołałem  z treści tych podobieństw dorozumieć, o jakich dowodach 

zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich jest w nich mowa. Być może, uda się 

to innym.

Fakt, obecności w wersetach Czterech Ewangelii określenia, "królestwo 

Ojca=Boże", jeszcze nie decyduje o tym, że te wersety zawierają wiedzę o zależności 

człowieka od Bogów. Bowiem i to określenie, posłużyło do zakłamywania wiarygodnych 

świadectw Nauki Ojca. 

Dlatego, poszukując dowodów "królestwa Ojca=Bożego", interpretuję sens tego 

określenia, tylko w tych wersetach, których treści rozumiem, czyli w n/w. : 

Ew.św.Mateusza 13/24-30 i 36-43, 13/31-32, 13/33, 13/44, 

13/45-46, 13/47-50, 18/23-35, 20/16, 22/1-14 i 25/1-13. 

Ew.św. Marka 4/30-32, 4/26-29.

            Ew.św. Łukasza 13/18-19, 14/16-24, 17/20-21. 

5./  Do jakich faktów zależności, odnoszą się słowa poszszczególnych podobieństw 

   "królestwie Ojca=Bożym"

 

  ?

   

 

A./  Podobieństwo "O  królestwie Ojca" .

           "I mówił: Takie jest królestwo Boże, 

jako gdyby Rozsiewca wrzucił nasienie w  ziemię;"

          "A człowiek spałby i wstawałby we dnie i w nocy, 

a nasienieby wzeszło i urosło, gdy on nie wie."Ew. św.Marka 4/26-27

                                                                    79

background image

W moim rozumieniu Nauki Ojca, przytoczone wyżej wersety powiadamiają nas 

o absolutnej niezależności od człowieka wartości Samoofiary Stwórcy.

Przecież jest oczywistym, że nie mamy żadnego wpływu na wartość  kapitału 

założycielskiego projektu CZŁOWIEK, który jest bez reszty zależny od Istot Boskich. 

          Dlatego też, w świadectwach Nauki Ojca m.in., czytamy:

           15. "I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a innemu jeden, 

           każdemu według przemożenia jego, ..." 

           Ew. Ew. św. Mateusza 25/15, św. Łukasza 19/13, św. Marka 13/34 

- co także oznacza, że każdy z nas, jest obdarzony wartością człowieczeństwa, na miarę 

możliwości  wykorzystania go w życiu doczesnym dla dobra społeczeństwa, aby zyskać 

zapłatę w postaci zmartwychwstania.  I czytamy także:

"...a od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać będą;

a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."Ew. św.Łukasza 12/48,

czyli, że wymagania od każdego człowieka, są proporcjonalne do wartości Samoofiary 

Stwórcy. Im wartość Samoofiary wobec człowieka, w  imię ogólnoludzkiego dobra 

większa, tym większe wymagania od adresata Samoofiary.

           We wcześniej przytoczonych słowach Ew.św.Łukasza 17/20-21, czytamy

"A będąc pytany od nauczonych w piśmie, kiedy przyjdzie królestwo Boże, 

odpowiedział im i rzekł: Nie przyjdzie królestwo Boże z postrzeżeniem;" 

"Ani rzekną: 

Oto tu, albo oto tam jest; albowiem oto królestwo Boże wewnątrz was jest." 

Skoro, "królestwo Ojca-Boże", ma znajdować się wewnątrz nas, to należy 

poszukiwać dowodów jego obecności w nas, co wynika także ze słów:  

"Bo wy nie jesteście którzy mówicie, ale Duch, który mówi w Was."Ew. św. Mateusza 10/20

          Treść wersetu, odnosi się do procesu myślenia, który jest od nas :

           I./  absolutnie niezależny, 

           II./   jest wcześniejszy, niż proces mówienia, 

           III./   jest nieograniczony, 

           IV./   jest niepostrzegalny dla nikogo, poza nami, 

           V./   jest nierejestrowalny w żaden sposób, 

           VI./   jest bezkarny, 

          VII./   jest jedynym procesem, którego przebieg, nie jest dowodem współpracy 

                    z ciałem  człowieka, 

          VIII./  jest niematerialny. 

                                                                    80

background image

           Nie możemy przestać myśleć, dlatego definicja sumienia brzmi:

         * Sumienie, to niezależna od człowieka, ocena jakości sprawiedliwości postępowania tak 

własnego, jak i bliźnich. 

6./    Jak zgodnie z Nauką Ojca, i rzeczywistością, zdefiniować myślenie?

*Myślenie jest niematerialnym procesem, który polega na wyborze przez nas decyzji o 

jakości międzyludzkiej współpracy, a, którego to wyboru, dokonujemy w następstwie zdolności  

różnicowania WSZYSTKIEGO, tak rzeczywistego, jak i abstrakcyjnego, i kondensowania  

wyników tej analizy w wyobrażanych sobie przez nas nośnikach energii materii, które  

wykorzystujemy, jako nośniki sensu naszych decyzji.

Np.w dźwięku-energii ruchu fali akustycznej wówczas, kiedy sens naszej decyzji, 

zawieramy w słowie naszej mowy z ust. 

7./    Co, poza jego niepostrzegalnością dla naszych bliźnich i nauki, jest dowodem 

niematerialności procesu myślenia ?

Dowodem niematerialności procesu myślenia, poza wcześniej wymienionymi 

cechami procesu myślenia(pkt. I-VIII), jest niematerialność sensu zawartego 

w słowie z naszych ust, czyli niematerialność sensu porozumiewania się, w tym mowy.

8./   Co Nauka Ojca mówi o sensie naszej mowy?

"Co się narodziło z ciała, ciało jest, 

  a co się narodziło z Ducha, duchem jest."Ew. św.Jana 3/6

"Duchci jest, który ożywia, 

  ciało nic nie pomaga;

  słowa, które Ja wam mówię, duchem są i życiem są."Ew. św.Jana 6/63

Z treści wyżej przytoczonych świadectw Nauki Ojca zrozumiale wynika, że 

wszystko, co "rodzi się", czyli pochodzi z materialnego, w tym z "ciała", jest materialne. 

A wszystko, co pochodzi z niematerialnego, w tym z  "ducha", jest niematerialne. 

I fizyka, nie kwestionuje tej wiedzy w żaden sposób.

W przytoczonym wersecie 6/63, zostało nam oznajmione, że również sens słów 

naszej mowy jest niematerialny, i tak też jest, o czym przekonuje prosty przykład.

            Współcześnie, na świecie funkcjonuje grubo, ponad pięć tysięcy różnych języków. 

            Ten sam sens, zawarty w słowach tych języków, jest przekazywany za pomocą 

różnych dźwięków, różnych wartości akustycznych, dlatego też słowa języków się różnią. 

                                                                    81

background image

          Ten sam sens każdego słowa, którym ludzie operują w procesie myślenia, jest  przez 

nich w pięciu tysiącach języków emitowany za pomocą różnobrzmiących słów ich mowy.

          Zatem racjonalnym   jest wniosek

 

 ,   że na ten sam sens słów w różnych językach, nie 

ma żadnego wpływu, wartość materialnej fali akustycznej, czyli dźwięk tych słów.  

O tym, że sens słowa, nie jest przypisany do dźwięku słowa, przekonuje fakt, że tak samo 

brzmiące w różnych językach słowa, mogą zawierać różny sens.

 A może się też zdarzyć, i zdarza się, że to samo słowo, w tym samym języku, użyte w tym 

samym kontekście, może mieć różny, a nawet przeciwstawny sens, chociażby tylko z tego 

względu, że porozumiewanie się, w tym mowa, to proces pomiędzy NADAWCĄ  i 

ODBIORCĄ,  a wartość sensu słowa, jest zależna tak od  NADAWCY, jak i ODBIORCY.

Najprostszy przykład: Co innego wykładał nauczyciel, a co innego zrozumieli uczniowie.

     

9./ Jaka wartość decyduje o niematerialnym sensie słowa?

          O wartości niematerialnego sensu słowa, decyduje wartość CELU, jaki chcemy 

osiągnąć posługując się tym słowem, a nie dźwięk,  materialna wartość akustyczna słowa.

Sens słowa, nie jest w żadnej mierze zależny od wartości akustycznej słowa, która 

jest jedynie jego konstrukcją nośną, nosicielem. Dlatego racjonalnymi są wnioski:

A./  dowodem niematerialności procesu myślenia, jest niematerialność procesu mówienia.

B./  energia ruchu materialnej fali akustycznej, nie tworzy z niematerialnym sensem 

słowa z ust, którego jest nosicielem, żadnych struktur wspólnych.  

Czyżby uprawnionym był wniosek, że niematerialny sens, jest  przyczyną ruchu ?

10./   Jaki warunek musiałby zostać spełniony, aby móc orzec o zależności sensu słowa, 

od dźwięku słowa?

         Wówczas moglibyśmy orzec, o zależności sensu słowa, od dźwięku słowa, gdyby 

słowa naszej mowy były jednoznaczne, gdyby każde słowo miało tylko jedno znaczenie.

11./   Jakie wnioski wynikają z faktu niezależności niematerialnego sensu słowa, od 

materialnego dźwięku słowa?

         Skoro niematerialny sens słowa, nie tworzy z materią fali dźwiękowej struktur 

wspólnych,  to racjonalnym jest wniosek, że w procesie myślenia wykorzystujemy 

PRACĘ niematerialnej, nieśmiertelnej Cząstki Światłości ofiarowanej nam przez 

Naszego Stwórcę. Cząstka Ta, nazywana w świadectwach Nauki Ojca Duchem, czyni 

każdego z nas niematerialnym, nieśmiertelnym człowiekiem. 

                                                                    82

background image

         W ślad za Nauką Ojca, także fizyka kategorycznie stwierdza, że przyczyną 

niematerialnego sensu, nie może być materialny mózg.

             Dlatego należy przyjąć do wiadomości fakt, że myślimy, dzięki wykorzystywaniu 

PRACY Cząstki Światłości, zwanej w świadectwach Nauki Ojca, Duchem. 

"A nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, 

             lecz Ducha zabić nie mogą." Ew. św. Mateusza 10/28 

Przytoczone słowa Nauki Ojca, które mówił Syn Ojca, polegają na prawdzie.

Myślimy, dzięki wykorzystywaniu przez nas pracy nieśmiertelnego, 

niematerialnego Ducha, czyli ofiarowanej nam Boskiej CZĄSTKI  ŚWIATŁOŚCI, czyli 

Rozumu, Która stanowi o naszym byciu człowiekiem, a tym samym, o naszej 

nieśmiertelnej odpowiedzialności za wykorzystywanie Boskiego  Daru Człowieczeństwa.

12./    Co jest minimalnym, postrzegalnym faktem, dowodzącym życia człowieka?

Minimalnym, postrzegalnym faktem, dowodzącym życia człowieka, jest 

niematerialny sens zawarty w słowie z ust - a nie ciało człowieka. 

Ciała człowieka, utożsamianego niesłusznie z człowiekiem, możemy nigdy nie 

widzieć, wystarczy słyszeć i rozumieć sens zawarty w słowie z ust, aby mieć pewność, 

że słyszymy i rozmawiamy z człowiekiem, że człowiek żyje.

13./ Jaką wartość zawsze posiada, a jakiej nigdy nie ma, niematerialny sens naszej 

mowy? 

Tak niematerialny sens naszej mowy, jak i każdy nasz czyn materialny, są zawsze 

stygmatyzowane wartością sprawiedliwości, tym samym, i  jej ewentualnym deficytem, 

czyli niesprawiedliwością  

Natomiast nigdy, niematerialny sens naszej mowy, nie jest obarczony złem, 

ponieważ zło jest materialne, a więc czynimy go tylko wówczas, kiedy jego skutki są 

materialne.  Mowa, polega na wykorzystywaniu energii ruchu materialnej fali 

akustycznej, jako nosiciela niematerialnego sensu, a więc jej skutki, nie mogą być złem.

  Niektórzy błędnie twierdzą, że: "słowo potrafi zabić człowieka", ale nie chcą 

dostrzedz faktu, że taki skutek, czyli ZŁA, może przynieść, dopiero rozpowszechnianie 

niesprawiedliwego sensu słowa. 

Jest oczywistym, że rozpowszechnianie niesprawiedliwego sensu, czyli np. obmowa 

człowieka, wymaga obecności osoby trzeciej, i jest złem. Natomiast, nawet bezpodstawna 

krytyka niewinnego człowieka, ale skierowana tylko do niego, jest grzechem, nigdy złem. 

                                                                    83

background image

Dlatego w Nauce Ojca, Nauczyciel m.in., mówił:

"Tedy przystąpiwszy do Pana Piotr, rzekł: Panie! wielekroć zgrzeszy przeciwko mnie  

brat mój, a odpuszczę mu? czy aż do siedmiu kroć?"

"I rzekł mu Pan: Nie mówięć aż do siedmiu kroć, 

ale aż do siedemdziesiąt siedmiu kroć."Ew.św.Mateusza 18/21-22

 

14./    Jaka jest różnica, pomiędzy grzechem, a złem?

          Grzech, jest czynem niematerialnym, który możemy popełnić i popełniamy tylko 

mową z ust. Natomiast zło, jest zawsze czynem materialnym. I ta różnica, jest w Nauce 

Ojca zrozumiale wyeksponowana. 

46. „Któż Mnie z was obwini z grzechu?”Ew. Św. Jana 8/46 i 18/23 

-popełnienie grzechu, skutkuje niematerialnym obwinieniem. 

23. „Jeźlim rzekł źle, daj świadectwo o złem, a jeźli dobrze, przeczże Mnie bijesz?"

-a popełnienie zła, skutkuje materialnym świadectwem.

           Stąd w Nauce Ojca, i w Jej świadectwach obecność odnoszącego się do grzechu 

określenia, „złe rzeczy”. O tym, że mówimy „rzeczy”,  dowiadujemy się ze świadectw,  

w których czytamy: 

Ew. św. Mateusza 12/34-37

                 34. „Rodzaju jaszczurczy! jakoż możecie mówić dobre rzeczy, będąc złymi, 

                        gdyż z obfitości serca usta mówią?” 

                  35. „Dobry człowiek z dobrego skarbu serca wynosi rzeczy dobre, 

       a zły człowiek ze złego skarbu wynosi rzeczy złe”. 

          "Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego,

           któreby mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w Dzień Sądny."

          37. "Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwony,

                  i z mów twoich będziesz osądzony." Ew. św. Mateusza 12/34-37 

Uwaga kłamstwa: 

           Skoro w wersecie jest mowa o skarbie, to nie o złym skarbie, bo takiego nie ma.            

          Ale, a propos rzeczy, w świadectwach Nauki Ojca przetrwał wiarygodny zapis, 

odnoszący się do pracy Stwórcy,  o której czytamy:

            "Wszystkie rzeczy przez NIE się stały, 

             a bez NIEGO nic się nie stało, co się stało"Ew. św. Jana 1/3

            Mowa z ust, to umiejętność udźwiękowienia wykreowanego w procesie myślenia 

niematerialnego sensu, za pomocą aparatu mowy. 

                                                                    84

background image

            Zatem podana nam wiedza w świadectwach Ewangelii św. Mateusza 12/34-35, 

polega na prawdzie. Mówimy, bo udźwiękawiamy niematerialny sens, czyli "rzeczy".

14a./  Czy, 

 

 "rzeczy"

 

  mogą być określane w świadectwach, jako "złe"?

 

 

            "rzeczy", a w tym sens naszej mowy są niematerialne, dlatego nie mogą być złem, 

ponieważ zło, jest zawsze materialne. 

14b./   Czy,

 

  "rzeczy"

 

  mogą być określane  w świadectwach, jako "dobre"?

 

 

          Słowo naszej mowy, nie ma żadnej mocy sprawczej, dlatego nie możemy nim czynić 

ani zła, ani dobra.  Pojęcie, "DOBRA", wyjaśniam w Rozdziale XIX e-booka.

          Nasza mowa, polega na posługiwaniu się przez nas niematerialnym sensem, czyli 

"rzeczami" wykreowanymi w procesie myślenia, które mogą mieć sprawiedliwą, bądź 

niesprawiedliwą wartość. A nie, jak jest napisane,  "dobrą", i "złą". 

          "Doskonały", jest przymiotem Ojca, bo wolą Ojca jest miłość, której Ojciec, jest 

Jedynym Depozytariuszem. 

           "Dobry", jest przymiotem Syna  Ojca, bo Syn Ojca, poza Samoofiarą, czyni 

miłosierdzie.  

          A tylko człowiek, może czynić ZŁO. Dlatego koryguję treść przytoczonych 

wersetów.  

           34. „Rodzaju jaszczurczy! jakoż możecie mówić sprawiedliwe rzeczy, będąc złymi, 

                         gdyż z obfitości serca usta mówią?” 

           35. „Sprawiedliwy, ze skarbu serca wynosi rzeczy sprawiedliwe, 

       a niesprawiedliwy, ze skarbu serca, wynosi rzeczy niesprawiedliwe”. 

           36. "Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, któreby mówili ludzie,

                  dadzą z niego liczbę w Dzień Sądny."

           37. "Albowiem z porozumiewania się twego będziesz usprawiedliwony,

                  i z porozumiewania się twego będziesz osądzony." Ew. św. Mateusza 12/34-37 

            "słowa próżne”, to po prostu, słowa nieżyczliwe bliźnim, czyli niesprawiedliwe. 

          Nasza mowa, polega na umiejętności posługiwania się, "rzeczami", czyli na 

udostępnianiu bliźnim wykreowanych przez nas  wcześniej w procesie myślenia, decyzji. 

          Dlatego w świadectwach Nauki Ojca podano, że mówimy sprawiedliwe, bądź 

niesprawiedliwe "rzeczy",  ponieważ późniejsze,  materialne udźwiękowienie sensu słowa 

wypowiadanego z ust, w żaden sposób nie decyduje o wartości tego samego, 

wcześniejszego, niematerialnego sensu, który wykreowaliśmy w procesie myślenia. 

                                                                    85

background image

          Każde działanie, i każde zaniechanie, to fakt porozumiewania się. Fakt 

sprawiedliwego, albo niesprawiedliwego porozumiewania się. Dlatego moja korekta treści 

wersetu 37-go, jest zasadna. 

          Gdybyśmy byli sądzeni tylko z mów, oznaczałoby to, bezkarność czynionego zła.

14c./   Jaka jest różnica, pomiędzy  niematerialnym sensem słowa w procesie myślenia, 

a niematerialnym sensem słowa w procesie mówienia?

            Ponieważ dźwięk w procesie myślenia sobie wyobrażamy, to o różnicy, pomiędzy 

sensem wykreowanym w pocesie myślenia, a wypowiadanym z ust, stanowi jego 

dostępność.  Sens słowa w procesie myślenia, jest niedostępny bliźnim. 

           Poza tym, sens słowa w procesie myślenia, nie różni się niczym, od sensu słowa 

w procesie mówienia. Ale to my, odpowiadamy za jego udostępnienie.  I to my, czynimy 

wybór spośród sprawiedliwych, bądź niesprawiedliwych "rzeczy"= sensów słów.

            I dlatego też, w Nauce Ojca zostało nam oznajmione:

"Z ust  twoich sądzę cię..." Ew.św.Łukasza 19/22

- co oznacza, że osądzany jest każdy nasz czyn, począwszy od postrzegalnego minimum 

naszego współistnienia, czyli, od sensu słowa z ust.

            I tu, uprzejmie, ponownie przypominam, że niematerialny sens naszej mowy, nie 

ma żadnej, materialnej mocy sprawczej. Dlatego w Nauce Ojca m.in.,  czytamy:

            "A widząc to uczniowie Jego , Jakób i Jan, rzekli: Panie! 

chceszże iż rzeczemy, aby ogień zstąpił z nieba, i spalił je, jako i Elijasz uczynił?" 

"A Pan obróciwszy się, zgromił je, i rzekł: 

Nie wiecie wy jakiegoście ducha."  Ew. św.Łukasza 9/54-55 

15./ Jak zgodnie z Nauką Ojca, i rzeczywistością, zdefiniować mowę? 

*Mowa, jest umiejętnością nieograniczonego porozumiewania się, za pośrednictwem  

niematerialnego sensu, którym obarczamy materialną falę akustyczną emitowaną przez nasz 

aparat mowy z ust. *Natomiast porozumiewanie się, polega na umiejętności obarczenia tym, 

niematerialnym sensem każdej energii materii, w tym energii ruchu fali akustycznej.

          Tak rozumiana definicja mowy, znajduje oparcie w skorygowanych świadectwach:

          "Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, 

            któreby mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w Dzień Sądny." 

           "Albowiem z porozumiewania się twego będziesz usprawiedliwiony, 

             i z porozumiewania się twego będziesz osądzony." Ew. św. Mateusza 12/36-37 

                                                                    86

background image

          Mowa, jest jednym ze sposobów porozumiewania się, najbogatszym wyrazowo, 

najbardziej ekonomicznym, i powszechnym, ale nie jedynym. Dlatego ważniejszym jest 

jej skutek - porozumiewanie się, a nie sposób. Niemowa, też się porozumiewa, do czego 

używa języka migowego. I ten fakt, nie decyduje o wartości jego współpracy, o której 

decyduje wartość niematerialnego sensu zawarta w używanym przez niego "języku".

16./   Jakie wartości, są składowymi elementami słowa naszej mowy?

Składowymi słowa naszej mowy, są wartości: emocjonalna i akustyczna.

A nie, racjonalno-emocjonalna. Przecież to miłość, jest przyczyną życia, a więc i rozumu. 

           Im bardziej miłujemy bliźnich, tym racjonalniej z nimi współpracujemy. Dlatego 

słusznym jest wniosek, że pochodną miłości jest rozum, a nie odwrotnie. 

           O wartości sensu  mowy, stanowi wartość emocjonalna, a nie racjonalna.  

Dlatego też, słowo naszej mowy składa się z wartości emocjonalnej i akustycznej.

Wartość emocjonalna, określa wartość racjonalną słowa, i wszystkiego porozumiewania 

się, a wartość akustyczna jest wykorzystywana, jako nosiciel niematerialnego sensu 

porozumiewania się.

17./   Co, o przyczynie myślenia mówi ludzka nauka?

Wszystkiego, czego możemy dowiedzieć się o myśleniu z ludzkiej nauki, są to 

uogólniające opisy możliwości ludzkiego mózgu, w którym według naukowców, przebiega 

proces myślenia.

 Ale jest to założenie sprzeczne z rzeczywistością, która oznajmia: 

Sens ludzkiej mowy jest niematerialny, co wyklucza hipotezy, że może on być kreowany w 

materialnym mózgu człowieka. 

Natomiast o faktycznej, czyli niematerialnej przyczynie myślenia, nauka nie mówi 

nic. Dlatego też, racjonalnym i zasadnym jest wniosek: 

Ludzka nauka, nie dysponuje żadnym dowodem potwierdzającym przebieg 

rozumowania-myślenia, lub zaprzeczającym funkcjonowaniu myślenia, dlatego żadna, 

ludzka nauka, nie może orzec o śmierci człowieka, bo nie ma do tego żadnych podstaw, a 

tym samym, prawa.  I dlatego, niezaprzeczalnie racjonalnym jest wniosek:

Zgodnie z Nauką Wszechmogącego, Jedynego Ojca, i zgodnie z rzeczywistością - 

faktami, i zgodnie z logiką, myślimy i mówimy, dzięki wykorzystywaniu pracy ofiarowanej  

nam niematerialnej Cząstki Naszego Stwórcy, czyli Cząstki Światłości, Która stanowi o  

naszym człowieczeństwie, a tym samym, o nieśmiertelności każdego z nas, człowieka.

                                                                    87

background image

XV. Dowody istnienia Bogów, dowodami naszej nieśmiertelności.

Obowiązek.

B./   Podobieństwo 

 

    "O niewodzie" Ew. św.Mateusza 13/47

 

 .  

        " Zasię podobne jest królestwo Ojca niewodowi zapuszczonemu w morze, 

           i ryby wszelkiego rodzaju zagarniającemu."  

         

1./  Co jest tym niewodem, zagarniającym wszystkie ryby, czyli ludzi?

          Ew. św.Łukasza 17/7-10  "O powinności człowieka"

          7./ "I któż z was jest, coby miał sługę orzącego albo pasącego, 

          który gdyby się wrócił, zaraz by mu rzekł: Pójdź, a usiądź za stół? " 

          8./ "I owszem, izali mu nie rzecze: Nagotuj, cobym wieczerzał, 

          a przepasawszy się, służ mi, aż się najem i napiję, a potem i ty, jedz i pij?" 

          9./ "Izali dziękuję słudze onemu, iż uczynił to, co mu było rozkazano? Nie zda Mi się. 

          10./ "Także i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie: 

          Słudzy niepożyteczni jesteśmy, bo uczyniliśmy tylko to  cośmy byli powinni uczynić." 

          Z przypowieści zrozumiale wynika, że tak słudze, który pasł bydło i orał ziemię 

właściciela, jak i właścicielowi rozkazano, a zatem zobowiązano ich, do wzajemnego 

świadczenia sobie życzliwości, czyli do wzajemnie życzliwej, równoprawnej, 

międzyludzkiej współpracy, czyli do solidarności.

 

2./   Jak zgodnie z Nauką Ojca zdefiniować obowiązek?

 *Obowiązek, jest to stosowny do indywidualnych możliwości podołania mu, zależny od  

Stwórcy każdego człowieka, wymóg minimalnie sprawiedliwej, czyli życzliwej, a zatem  

solidarnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, w imię pokoju. 

Nie jest istotnym, oznajmia nam Pan i Nauczyciel, kto z was, kim jest, jaki jest 

wasz status społeczny, czy materialny, jaką wyznajecie religie, czy ideologię, jaką 

prezentujecie rasę, czy narodowość - bo wszyscy w waszym ogólnoludzkim interesie 

jesteście zobowiązani do solidarności na miarę waszych, indywidualnie różnych 

możliwości, co zrozumiale wynika z treści świadectw, którą już przytaczałem:

"...a od każdego, komu wiele dano, 

wiele się od niego upominać będą; a komu wiele powierzono, 

więcej będą chcieć od niego."Ew. św.Łukasza 12/48.

                                                                    88

background image

Solidarność, jest wymaganą od każdego człowieka, minimalnie sprawiedliwą 

jakością międzyludzkiej współpracy, obowiązującym minimum sprawiedliwości, której 

czynienie dowodzi człowieczeństwa, a, którego skutkiem, jest POKÓJ. 

Za niesprawiedliwe czyny, czyli gorszej jakości niż solidarność, jesteśmy wszyscy 

skutkami tych niesprawiedliwych czynów karani. Np., kłamstwem, a w tym 

bałwochwalstwem, obelgą, przekleństwem, degradowaniem środowiska, wojną. Nawet 

niewiedza ludzi, o czyimś niesprawiedliwym postępowaniu, jest przecież także karą. 

3./ A dlaczego wszyscy jesteśmy nagradzani i wszyscy karani? 

Ano dlatego, co kolejny raz powtarzam, że każde działanie, czy też zaniechanie 

człowieka, jest faktem międzyludzkiej współpracy. Toteż jest oczywistym, że karę za 

popełnioną niesprawiedliwość, ponosimy WSZYSCY, ale w różnym stopniu. 

W innym stopniu karczyńca, w innym stopniu karbiorca, w innym WSZYSCY 

pozostali ludzie. 

Prawie zawsze, naszym niesprawiedliwym postępowaniem, karę wymierzamy, 

przede wszystkim bliźnim, naiwnie przy tym sądząc, że nas, ta kara w żadnym stopniu 

nie tyczy.  Np.:Obrzucamy stertą obelg człowieka, i nie dostrzegamy, że karą jest utrata 

jego sympatii, w zamian której zyskujemy pogardę, a nawet nienawiść. 

Zabijamy człowieka na drodze samochodem i skutecznie uciekamy(polska 

specjalność), nie dostrzegając, że ubezpieczyciel, czyli całe społeczeństwo, w tym my, 

przez dziesięciolecia będziemy łożyć na utrzymanie jego dzieci. Nie dostrzegamy, że 

w Globalnej Wiosce jesteśmy cząstką współzależną od innych ludzi, co tym samym, 

wymusza na nas współodpowiedzialność za wszystko, co czynią bliźni, i czynimy my. 

4./  Czy solidarność, jest z mocy Dzieła Stworzenia Człowieka obowiązującym prawem? 

Tak. Powinność wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej współpracy, 

czyli solidarności, jest obowiązującym nas prawem, którego egzekutorami jesteśmy my 

sami. 

5./  Czy jest jakaś autorytatywna opinia, potwierdzająca moje zdanie? 

Tak, udało mi się taką opinię znaleźć. Wyraził ją, nieżyjący już, Prof. Leszek 

Kołakowski, który m.in., pisał: 

(cytuję): "Jeśli rzecz taka, jak prawa człowieka istnieje, to muszą te prawa spełniać kilka 

warunków. 

                                                                    89

background image

Po pierwsze, są to uprawnienia, których nosicielem jest jednostka ludzka, każda 

jednostka, nie zaś zbiorowości, narody plemiona, czy cała ludzkość...." 

"Następny warunek, by idea praw człowieka była wogóle stosowalna, jest móc ustalić, kto 

mianowicie jest sprawcą tych pogwałceń...." 

"Jeszcze innym warunkiem, bez którego prawa człowieka sens tracą, jest ten oto, by 

beneficjenci tych praw byli świadomi, że je mają...." (koniec cytatów

Ad.1. Powinnością solidarności, jest obarczony każdy człowiek, co dowodzi, że Nauka 

Ojca, zawiera ponad religijną wiedzę, i nie ma nic wspólnego z religią. 

Ad. 2. Sprawcami pogwałceń prawa solidarności, jeżeli do takowych dochodzi, jesteśmy 

my sami, co jest faktem. 

Ad. 3. O naszej powinności, informuje nas przecież Nauka Wszechmogącego Ojca.

A ponadto, kara za nieposłuszeństwo, spełnia funkcję edukacyjną, i to tym skuteczniej, 

im większa jest nasza wrażliwość intelektualna.  

           A to, czy my mamy świadomość obowiązywania prawa solidarności, czy też takiej 

świadomości nie mamy, w żaden sposób nie wpływa na jego wieczny sens. 

6. /    Kiedy zarzut niewiedzy o powinności solidarności, dyskredytowałby sensowność 

tego prawa? 

Ano wówczas, i tylko wówczas, gdyby prawo solidarności, którego jesteśmy 

nosicielami, było wbrew sprawiedliwości, tym samym, wbrew naszym interesom, a więc 

wbrew pokojowi.  Albo, gdyby z tytułu przestrzegania przez nas tego prawa, odnosił 

korzyści poza nami, ktoś inny. 

W świetle kryteriów, podanych przez Prof. Leszka Kołakowskiego, mój wniosek 

o tym, że solidarność jest obowiązującym prawem, jest zasadny. 

7./     Jakie warunki musiałyby zostać spełnione, aby móc zaprzeczyć zobowiązaniu nas 

przez Stwórcę, do solidarnej współpracy?

          Gdybyśmy nie byli WSZYSCY, czyli każdy z nas, nosicielami obowiązku, czyli 

powinności czynienia solidarności, polegającej na wzajemnie życzliwej, równoprawnej 

współpracy wszystkich ze wszystkimi, to:

za czynioną przez NAS niesprawiedliwość 

- nie bylibyśmy karani, 

- karą nie byłyby nasze czyny, czyli nie karalibyśmy się sami, 

- wreszcie, karę mógłby nam wymierzyć ktoś inny.

                                                                    90

background image

Ale, że to każdy z nas, a więc i wszyscy, jesteśmy nosicielami precyzyjnie 

określonego w Nauce Ojca obowiązku, to za nasze nieposłuszeństwo, naszymi czynami, 

karę wymierzamy sobie, my sami. 

Jednocześnie niesprawiedliwość, będąca zarazem karą, "powiadamia" nas, nieraz 

bardzo dotkliwie, o jakości obowiązującego nas postępowania. Zatem fakt samokarania 

się, spełnia funkcję edukacyjną.

 

8./ Jaki jest skutek solidarnego postępowania? 

Oczywistym skutkiem solidarnego postępowania, co powtarzam, jest POKÓJ 

między nami, o czym zrozumiale informują słowa Nauczyciela(Boga). 

"Pokój zostawiam wam, pokój on, Mój daję wam; 

nie jako daje świat, Ja wam daję; 

niechaj się nie trwoży serce wasze, ani się lęka." Ew. św.Jana 14/27 

9./   Czy człowiek, jest podporządkowany potrzebom?

            *Potrzeba, to niezależny od człowieka deficyt, którego zaspokojenie, warunkuje życie 
organizmu, ciała.
          Skoro każdy z nas jest człowiekiem, wskutek zaofiarowania nam obowiązku 

solidarności, to ten fakt, wyklucza domniemanie, aby człowiek był podporządkowany, 

jakimkolwiek potrzebom, ponieważ posiadacz obowiązku, czyli niematerialny człowiek, 

ma zawsze zdolność wyboru postępowania.

          Dlatego człowiek "może", a nie, "musi".  

          I ten fakt,  czyli zdolność wyboru jakości postępowania, kategorycznie przeczy 

podporządkowaniu człowieka, jakiejkolwiek potrzebie.            

           Fakt zobowiązania każdego człowieka przez Syna Ojca, Światłość do solidarności, 

jest kolejnym dowodem, świadczącym o zależności naszego człowieczeństwa od Samoofiary  

Stwórcy, a tym samym, jest kolejnym dowodem naszej nieśmiertelności.

     

10./  O czym należy pamiętać?

          "Błogosławieni ubodzy w Duchu; 

          albowiem ich jest królestwo Ojca." Ew. św. Mateusza 5/3

         Kapitał założycielski człowieka, utożsamiany z IQ człowieka, nie jest zależny od 

człowieka, ludzi, tylko jest zależny od Syna Ojca , Naszego Stwórcy.  

          Gdyby było inaczej, to współcześnie, mielibyśmy "Świat Ludzkich Klonów."

                                                                    91

background image

          "UBODZY  w Duchu"są pod specjalną pieczą Wszechmogącego Ojca.

          Dlatego jakakolwiek pogarda, okazywana ludziom upośledzonym umysłowo, 

spotyka się, i spotka się z sankcjami zapowiadanymi w przestrodze:

          "Ale Ja wam powiadam: ... ktokolwiek rzecze bliźniemu swemu: głupcze, 

           będzie potępiony."Ew.św.Mateusza 5/22 

 

11./ Jaki wniosek, wynika z faktu niezależności od nas, prawa solidarności?

          Skoro Nauka Ojca powiadamia nas o tym, co jest naszą powinnością, 

obowiązkiem=prawem, i skoro widzimy, że każde, nasze postępowanie=współpraca 

gorszej jakości jest dla nas karą, to czas najwyższy dostrzec, że w naszym 

indywidualnym i ogólnoludzkim interesie, należy ten fakt, tą rzeczywistość usznować, 

i podporządkować temu faktowi, tej rzeczywistości, wszelkie prawodawstwo, czyli 

przyjąć tezę dla praktyki stanowienia wszelkiego prawa, że minimalną jakością 

SPRAWIEDLIWOŚCI, jest solidarność, której cechy, podano w Nauce Ojca.        

           

                                                                    92

background image

XVI. Niezakłamywalność Nauki Ojca, i niezależność zapłaty, za Jej 

przestrzeganie.

C./ Podobieństwo o "królestwie Bożym=Ojca" w przypowieści „O pszenicy i kąkolu” 

w Ew.św.Mateusza 13/24-30 i 36 – 43,  powiadamia nas o niezakłamywalności Nauki Ojca 

Wszystkich Ludzi. Już wyjaśniałem tę kwestię w "Drugim sprawdzianie" w Rozdziale II. 

           Skoro zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn Ojca, czyli tak, jak mówią 

słowa Nauki Ojca, to oczywistym jest , że i rzeczywistość i logika muszą odzwierciedlać 

treści oznajmionej nam Nauki Ojca. Dlatego Syn Ojca, nie musiał pozostawiać nam 

Nauki Ojca w piśmie, czego też nie uczynił. 

           Słowa Nauki Ojca, które mówił Syn Ojca, są niezakłamywalne tak, jak i słowa 

wypowiedziane z ust człowieka.

           Zakłamywalne są ich świadectwa, z tą jednak różnicą, że słowa Syna Ojca, 

Światłości mają wieczną, sprawczą moc, natomiast nasze słowa, żadnej sprawczej mocy 

nie mają. 

          Dlatego też, treści Nauki Ojca odzwierciedla dziejąca się rzeczywistość, i logika, 

które spełniają rolę demaskatorów bredni dopisanych do wiarygodnych świadectw Nauki 

Ojca.  Zatem ci wszyscy, którzy tolerują obecność kłamstw w Czterech Ewangeliach, to 

przede wszystkim, biedni ludzie, błędnie postrzegający rzeczywistość, nie rozumiejący 

rzeczywistości. Dlatego powtórzę:

           Jeżeli w świadectwach pisanych Nauki Ojca jest coś napisane, i tak się dzieje, dowodzi 

to wiarygodności tych świadectw. 

            A jeżeli tak się nie dzieje, jak jest napisane w świadectwach pisanych Nauki Ojca,  

dowodzi to obecności w nich kłamstw, tym samym, niewiarygodności tych świadectw.  

           Dlatego świadectwa pisane Nauki Ojca są niezakłamywalne, ale, co oczywiste, 

ludzie mogą w nich tolerować kłamstwa i brednie, i bezczelnie przypisywać je Nauce 

Wszechmogącego Ojca, co czynią przede wszystkim kapłani religii, za co poniosą karę 

w Dzień Sądny, i za co niestety, ponosimy wszyscy odpowiedzialność już teraz.

        

D./  Podobieństwo  o "królestwie Bożym=Ojca"  w przypowieści "O zapłacie za robotę 

w winnicy", powiadamia nas, o niezależności od człowieka sprawiedliwej zapłaty za godne 

życie, która dla wszystkich zasługujących na nią, jest równa, a dla tych, czyniących 

dobro, będzie nią zmartwychwstanie.

                                                                    93

background image

Oznajmiono nam o tym zrozumiale w przypowieści w podobieństwie 

"O zapłacie za robotę w winnicy" w Ew. św. Mateusza 20/1-16 

„Albowiem podobne jest królestwo Ojca Gospodarzowi, 

Którego Sprawca wyszedł bardzo rano nająć robotników do winnicy Swojej.”

„A  zmówiwszy się z robotnikami z grosza na dzień, posłał je do winnicy Swojej.” 

„A wyszedłszy o trzeciej godzinie, ujrzał drugich, którzy stali na rynku próżnujący;” 

„I rzekł im: Idźcie i wy do winnicy, a co będzie sprawiedliwego, dam wam.” 

„A oni poszli. Zasię wyszedłszy o szóstej i dziewiątej godzinie, także uczynił.” 

„Potem o jedenastej godzinie wyszedłszy, znalazł drugie, 

którzy stali próżnujący, i rzekł im: 

Przecz tu stoicie cały dzień próżnujący?” 

„Rzekli Mu: Iż nas nikt nie najął; i rzekł im: 

Idźcie i wy do winnicy, 

a co będzie sprawiedliwego, weźmiecie.”

„A gdy był wieczór, rzekł Gospodarz Sprawcy onej winnicy: 

Zawołaj robotników, a oddaj im zapłatę, począwszy od ostatnich aż do pierwszych.” 

„A gdy przyszli oni, którzy o jedenastej godzinie byli najęci, wziął każdy z nich po groszu.” 

"Przyszedłszy też i pierwsi, mniemali, że więcej wezmą;

 ale wzięli i oni, każdy z nich, po groszu."

„A wziąwszy, szemrali przeciwko Sprawcy,” 

„Mówiąc: Ci ostatni jednę godzinę robili,

 a uczyniłeś je nam równymi, 

którzyśmy znosili ciężar dnia i upalenie.” 

„A On odpowiadając im, rzekł jednemu z nich: 

Przyjacielu! nie czynięć krzywdy; azaż się nie z grosza zmówił ze Mną?” 

„Weźmij, co twojego jest, a idź; 

chcę bowiem temu ostatniemu dać jako i tobie.” 

„Azaż mi się nie godzi czynić z Mojem, co chcę? 

Czyli oko twoje złośliwe jest, iżem Ja jest dobry?” 

„Takci będą ostatni pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.”

Nie ma podstaw, do zróżnicowania zapłaty, dlatego jest ona dla wszystkich jej 

godnych, równa. Przecież w Nauce Ojca, Syn Ojca zrozumiale oznajmił:

"...a od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać będą;

a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."Ew. św.Łukasza 12/48

                                                                    94

background image

-co oznacza, że na każdym z nas ciąży odpowiedzialność, wprost proporcjonalna do 

powierzonej mu wartości człowieczeństwa. I, że każdy z nas, zostanie w Dzień Sądny 

indywidualnie rozliczony z wykorzystania powierzonego mu kapitału tego 

człowieczeństwa.

                                                                    95

background image

XVII.  Miłosierdzie.

       

          Minimalną miarę sprawiedliwości, której jesteśmy nosicielami, wyczerpująco 

omówiłem. Jest nią solidarność, która jest naszą powinnością, czyli obowiązkiem każdego 

człowieka. Pozostałymi, dwoma, niezależnymi od ludzi miarami sprawiedliwości są:

I./   Miłosierdzie, dostatecznie pożyteczny wzorzec międzyludzkiej współpracy.

II./ Miłość, pożyteczny wzorzec międzyludzkiej współpracy.

           Ich przestrzeganie, przynosi pożytek społeczeństwu, a nas, czyni ludźmi godnymi 

zapłaty, czyli przyobleka nas godnością.

1./   Czy możemy czynić miłosierdzie lub miłość, mową z ust?

          Minimalnym, postrzegalnym dowodem postępowania, a tym samym, 

międzyludzkiej współpracy człowieka, jest słowo ludzkiej mowy, które, co wyjaśniłem 

w poprzednich postach, nie posiada żadnej, materialnej mocy sprawczej, chociaż posiada 

wartość sprawiedliwości, czyli "sprawiedliwych rzeczy",  bądź niesprawiedliwości, czyli 

"niesprawiedliwych rzeczy", które są cechami niematerialnego sensu naszej mowy.  

         I tu, gwoli wyjaśnienia dodaję. Efekty naszej mowy, w tym nauczania, realizowane 

nawet przez najlepszych pedagogów, są zależne, przede wszystkim, od zdolności 

przyswajania sobie tych informacji przez odbiorców, słuchaczy, w tym uczniów.

          Dlatego w świadectwach Nauki Ojca Syn Ojca m.in., mówił:

           "Tedy Pan rzekł do ludu, i do Uczniów swoich, mówiąc:"

          "Na stolicy Mojżeszowej usiedli obłudnicy nauczeni w piśmie."

          "Przetoż według uczynków ich nie czyńcie,

            albowiem oni mówią, ale nie czynią."  Ew. św.Mateusza 23/1-3            

           Za pomocą naszej mowy możemy, co najwyżej, dowieść naszego posłuszeństwa 

solidarności. Ale jest to za mało sprawiedliwe postępowanie, aby stać się za nie godnym 

zapłaty, a tym samym, nabyć godności. Mówią o tym zrozumiale słowa:

          "Także i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie:

          Słudzy niepożyteczni jesteśmy, 

          bo tylko to uczyniliśmy, 

          cośmy byli powinni uczynić.''Ew.św.Łukasza 17/10

          Czyli, cośmy byli zobowiązani uczynić.

                                                                    96

background image

          I dlatego w Nauce Ojca, Nauczyciel, Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, tłumaczył: 

          13."Owszem idźcie, a nauczcie się, co to jest: 

          Miłosierdzia chcę, a nie ofiary; 

          bom nie przyszedł wzywać sprawiedliwych, 

          ale czyniących zło do pokuty."Ew. św. Mateusza 9/13

          7."A gdybyście wiedzieli, co to jest:

          Miłosierdzia chcę, a nie ofiary, 

          nie potępialibyście niewinnych."Ew. św. Mateusza 12/7

          

          Miłosierdzie, jest w Nauce Ojca wyodrębnionym wzorcem postępowania. 

2./ Na czym polega miłosierdzie?

Precyzyjnie, przyczynę zdolności do czynienia przez nas miłosierdzia, podają słowa:

          Ewangelia św. Łukasza 21/19 i 8/15

          19."W cierpliwości posiadajcie życie wasze."

          15."Ale które padło na ziemię, ci są, którzy w sercu słowo

          zachowują, i owoc przynoszą w cierpliwości." 

          *Miłosierdzie, to bezinteresowne czyny, które dowodzą naszej cierpliwości.

          

          Ewangelia św. Mateusza 5/44 i Ewangelia św. Łukasza 6/28

          „...błogosławcie tych, co was przeklinają.”

          Ewangelia św. Mateusza 5/44 i Ewangelia św. Łukasza 6/28

          „...módlcie się za tych, co wam złość wyrządzają.”

          Ewangelia św. Mateusza 5/39 i Ewangelia św. Łukasza 6/29

          „Ale Ja wam powiadam: Żebyście się nie przeciwili złem, ale

          ktoby cię uderzył w prawy policzek twój, nie oddawaj mu.”

Uwaga kłamstwo:

"prawy policzek", to policzek prawego człowieka, którego nie ma powodu, aby bić w twarz.  

Dlatego Nauczyciel-Bóg wzywa, abyśmy nie przeciwstawiali się czynionemu nam złu,  

naszym złem, co byłoby oczywistym dowodem cierpliwości.

Obłudnicy dopisali treść: "nadstaw mu i drugi", która przyzwala na bicie człowieka, zatem  

jest to dopisane kłamstwo.

          

                                                                    97

background image

          Ewangelia św. Mateusza 5/42 i Ewangelia św. Łukasza 6/30

          „...temu co cię prosi daj.”

Uwaga kłamstwo:

Zatem dopisanym kłamstwem, są obecne w ewngelijnych tekstach słowa: 

„...a temu co twoje bierze nie upominaj się” w Ewangelii św. Łukasza 6/30.

          

          Ewangelia św. Mateusza 5/42 i Ewangelia św. Łukasza 6/35

          „... a od tego, co chce u ciebie pożyczyć, nie odwracaj się.”

Uwaga kłamstwo:

W tekście: „...pożyczajcie nic się stąd nie spodziewając...” w Ewangelii św.Łukasza 6/35, 

należy dokonać  korekty, która przynosi pierwotne brzmienie, „...pożyczajcie nic się stąd 

więcej nie spodziewając...”, co jest jednoznacznym potępieniem lichwy.

          
          Ewangelia św. Mateusza 5/40 i Ewangelia św. Łukasza 6/29

          „I temu, który się z tobą prawować chce,

          a suknię twoję wziąć, puść mu i płaszcz;”

zachęcają do wspaniałomyślności, gdy sprawa ma toczyć się o drobiazgi.

          Ewangelie św. Marka 12/41-44 i św. Łukasza 21/1-4 przypowieść "O wdowim groszu".

          Decydując się na wspomaganie bliźnich pieniędzmi, należy rozróżnić, pomiędzy 

jałmużną, która jest dowodem solidarności, ale może też być dowodem miłosierdzia, 

jeżeli jest wyrzeczeniem, jak w przypadku grosza ubogiej wdowy.  

Pieniądze, nigdy nie są ofiarą, co wyjaśnię w następnym rozdziale.

          Ewangelia św. Łukasza 10/30-37 przypowieść "O miłosiernym Samarytaninie".

          Przypowieść, dlatego nie mówi o miłosiernym żydzie, czyli wyznawcy nauki 

judaizmu, że w ówczesnych czasach judaizm, nie nakłaniał swoich wyznawców do 

czynienia miłosierdzia, którego nie rozumiał.

          Dowodami miłosierdzia m.in., są: wyrozumiałość, pomoc, a w tym pożyczka, 

odpuszczenie grzechów, czyli niesprawiedliwości uczynionej mową, wspaniałomyślność, 

przebaczenie, wyrzeczenie dóbr materialnych, w tym jałmużna.

          Ale największe korzyści uzyskujemy w następstwie upowszechniania znajomości 

Nauki Ojca., o czym m.in. w Ewangeliach św. Mateusza w rozdziale dziesiątym, 

i św.Łukasza w rozdziałach dziesiątym i dwunastym. I wogóle, nauczania bliźnich.

           Należy dostrzedz czynne i bierne dowody cierpliwości.

Np.: Nauczanie, i cierpliwe znoszenie jego niedosytu. Znoszenie niewygód, i cierpienia.      

                                                                    98

background image

          Dowodem cierpliwości jest pożyczka, ale i tolerowanie niepunktualności 

kredytobiorcy,  także lichwy przez kredytobiorcę. Znoszenie skutków wyzysku. 

           Słowo naszej mowy, nie ma mocy sprawczej, dlatego należy pamiętać, że 

miłosierdzie jest czynem materialnym, którego nie zastąpi z naszej strony żaden życzliwy 

słowotok.

           Natomiast słowa mówione przez Nauczyciela-Boga, są dowodem miłosierdzia, bo 

mają moc sprawczą.  Zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówi Syn Ojca.

           "Narzędziem" pracy Syna Ojca, jest On Sam, w tym Jego słowa, które mają moc 

sprawczą, dlatego słowa Syna Ojca są dowodem miłosierdzia, podczas gdy nasze ludzkie 

słowa nie są dowodem miłosierdzia, bo nie mają żadnej mocy sprawczej.  

           Narzędziem niematerialnego człowieka, jest tylko ciało człowieka.

           Z wyżej przytoczonych, i wymienionych słów Nauki Ojca wynika, że nie wymaga 

Ta Nauka od nas, dla nas, zbyt wiele.

 

                                                                    99

background image

XVIII. Miłość.

     

          "Większej miłości nad tę żaden nie ma, jeno gdyby kto życie swoje 

           położył za przyjacioły swoje." Ew.św.Jana 15/13 

         * Nasza, ludzka miłość, polega na zdolności bezinteresownego poświęcenia wartości, 

której jesteśmy wyłącznymi dysponentami, czyli na współofierze, lub ofierze z naszego ciała, a 

nawet ofierze życia naszego, materialnego ciała, w imię życia innych ludzi.

       

1./ Czy nasza, ludzka miłość może być samoofiarą? 

          Aby ją uznać za samoofiarę, należałoby udowodnić, że w jej następstwie nie 

odnieśliśmy absolutnie żadnej korzyści, co jest niemożliwe, bo każdy nasz sprawiedliwy 

czyn,  jest z woli Ojca, nagradzany przez Syna Ojca rosnącą wartością Jego Samoofiary. 

A w następstwie ofiary życia ciała człowieka, zapłatą jest zmartwychwstanie. 

          My, nie czynimy Samoofiary, bo jesteśmy ludźmi, dzięki wykorzystywaniu 

ofiarowanej nam Cząstki Światłości=Rozumu, a więc wykorzystujemy cudzą własność, 

czyli Samoofiarę Boga. Mówią o tym, zrozumiale m.in., słowa:

           "Tenci był tą prawdziwą Światłością, 

            która oświeca każdego człowieka 

            przychodzącego na świat." Ew. św. Jana 1/9

2./ Czy ludzie, jak potocznie się mówi - darzą się miłością? 

          "A tenci jest sąd, że Światłość przyszła na świat, 

            lecz ludzie wolą ciemność, bo ich uczynki są złe." 

            "Każdy bowiem, kto żle czyni, nienawidzi Światłości,

             i unika jawności, aby nie były zganione uczynki jego."

          "Lecz kto czyni prawdę, przychodzi do Światłości,

            a jawne są uczynki jego." Ew. św. Jana 3/19-21  

                    Pojęcie - wartość, "prawdy", które zdefiniowałem, odnosi się do wartości 

pracy Istot Boskich, której przyczyną jest Ich miłość, a skutkiem Ich Samoofiary,  jest 

zawsze niematerialne, nieśmiertelne życie.

          Ludzie, nie mogą darzyć się miłością, tylko mogą ją czynić,  czyli świadczyć o niej 

swoim poświęceniem, czyli  materialną ofiarą, bądź materialną współofiarą, którą jest 

zdrowie, lub życie ciała człowieka. 

         

                                                                    100

background image

3./ Jakie czyny, dowodzą naszej miłości?

A./    Ofiara krwi, czyli honorowe krwiodawstwo.

          Eksponuję krwiodawstawo, jako pierwszy przykład, ponieważ w naszym 

społeczeństwie honorowi krwiodawcy są dużą grupą niedowartościowanych Rodaczek 

i Rodaków, Którzy zasługują na dowartościowanie dlatego, ponieważ ONI, nie 

uzależniają swojej ofiary, od swoich sympatii do ofiarobiorcy. 

B./    Ofiara tkanek i narządów, prawie zawsze związana z utratą zdrowia, a często życia. 

          W Polsce, podobno  "państwie demokratycznym", i podobno "prawnym", pobór 

tkanek i narządów może odbywać się na podstawie domniemanej zgody umierającego, 

nieprzytomnego człowieka, jeśli ten, za swojego przytomnego życia, nie zapomniał 

wyrazić sprzeciwu takiemu poborowi. 

          Polski ustawodawca, za kadencji 1997 - 2001 doszedł do wniosku, że polskie 

społeczeństwo nie dorosło mentalnie do ofiar. Dlatego w Polsce, zamiast rejestru zgód na 

ofiary tanek i narządów, ustawodawca uruchomił rejestr sprzeciwów ofiarom. 

          W ten sposób, nieraz ciężko poszkodowanych, nieprzytomnych, konających ludzi, 

polski ustawodawca przymusił do poświęcenia się. 

           Dlatego też, to plugawe prawo, jest PRAWEM KANIBALA. 

          "Prawo Kanibala",  umniejsza poświęcenia Ofiarodawcom, bowiem dopuszcza 

mniemanie, że nawet najszlachetniejsi z nich, czyli ci nieprzytomni, konający zostali do 

tej ofiary przymuszeni.

C./ Współofiara tkanki płci człowieka.

           "Bom zstąpił z nieba, nie iżbym czynił wolę Moją, ale wolę Onego, Który Mnie posłał." 

          "A tać jest wola Onego, Który Mnie posłał, Ojca, abym z tego wszystkiego, 

           co Mi dał, nic nie stracił, ale abym to wzbudził w on Ostateczny Dzień." 

          "A tać jest wola Onego, Który Mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna a uwierzy w Niego,  

          miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w on Ostateczny Dzień." Ew. św.Jana 6/38-40 

          Treść przykazań Ojca, dla Syna Ojca, zawiera oczekiwania wobec Dzieła Syna, 

czyli Dzieła Stwórcy. Według nich, Stwórca powinien wkomponować w Swoje Dzieło taki 

wariant międzyludzkiej współpracy, który umożliwiłby ludziom, nawet tym, nie 

dostrzegającym walorów stworzenia, nieświadomą akceptację Jego Dzieła , co 

w konsekwencji, mogłoby zaowocować dla ludzi, zapłatą w postaci zmartwychwstania. 

          I tak Stwórca, Syn Ojca, poprzez stworzenie płci człowieka, uczynił. 

                                                                    101

background image

          Dowodem tego, jest uczynienie prokreacji człowieka aktem współofiarnym, 

polegającym na współofierze tkanki płci, czyli współofierze żeńskiego jaja i męskiego 

plemnika, jeżeli skutkiem współżycia płci człowieka, jest spłodzenie potomstwa. 

          Mówiły o tym jednoznacznie świadectwa słów Nauki Ojca, ale w Czterech 

Ewangeliach zostały zakłamane. 

          Ewangelie św. Mateusza 19/4 i św. Marka 10/6 

          "...Ten, Który stworzył na początku człowieka, 

          niewiastę i mężczyznę uczynił je." 

          Płeć człowieka, nie jest w Nauce Ojca, "rzeczą"

          Płeć niewiasty i płeć mężczyzny, "stworzył", Stwórca, bo stworzył człowieka, 

poprzez stworzenie człowieka niewiasty, i człowieka mężczyzny,  których nie obarczył tak, 

jak Naturę żadnymi potrzebami, a w tym, potrzebą rozmnażania się.

          Przecież człowiek, o czym już pisałem, jest podporządkowany w imię 

ogólnoludzkiego interesu OBOWIĄZKOWI, a więc nie jest podporządkowany żadnym 

potrzebom.  Czego dowodem jest fakt, że zawsze posiada możność wyboru postępowania.

          Potrzeba, czyli przymus, wyklucza wybór, i odwrotnie. Zatem, przypisywanie 

ludziom potrzeby współżycia płciowego, rozmanażania się,  jest dowodem skrajnej 

pogardy ludźmi, przez intelektualnych  ciemniaków. 

           O tym, że współżycie płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, jest aktem 

współofiarnym, mówią n./przytaczane słowa: 

          "...Iż dwojga ludzi świadectwo prawdziwe jest." Ew. św. Jana 8/17 

           wyraz, "prawdziwe", jest pochodnym prawdzie, czyli w ocenie Naszego Stwórcy, jest 

świadectwem poświęcenia się  współżyjących płciowo w imię życia potomstwa, bo to 

potomstwo, jest tym "prawdziwym świadectwem", o którym w wersecie mowa.

          Ich świadectwo jest prawdziwe, gdyż jest dowodem ich współpoświęcenia się, będąc 

współofiarą. Współżycie płciowe dwojga ludzi w celu spłodzenia potomstwa, jest 

dowodem miłości do spodziewanego dziecka, a nie dowodem miłości współżyjących 

płciowo ze sobą.  Przecież odbywa się w imię życia ich przyszłego dziecka, i dlatego jest 

bezinteresowne, co jest koniecznym warunkiem uznania, że jest ono dowodem ich miłości, 

do ich, przyszłego, mającego dopiero przyjść na świat, dziecka. 

           Również dlatego, że ludzie nie są podporządkowani potrzebom, a w tym potrzebie 

rozmnażania się, gwałt zawsze jest zbrodnią, i jest dowodem zezwierzęcenia gwałciciela, 

który swoim czynem deklaruje społeczeństwu, że nie jest człowiekiem, a wiec powinien 

być z mocy prawa sterylizowany, i pozbawiony praw publicznych na zawsze. 

                                                                    102

background image

          Jedyne, nie przypadkowo przecież, przywołane przez Nauczyciela-Boga 

przykazanie Mojżesza, brzmi: 

          Ewangelie św. Marka 7/10 i św. Mateusza 15/4 

          "Bo Mojżesz rzekł: 

           Czcij ojca twego i matkę twoję." 

          Współcześnie, ludzie, którzy do tej współofiary dorośli, zanim spłodzą potomstwo, 

powinni zasięgnąć opinii m.in., lekarzy specjalistów, czy nie ma przeciwwskazań do 

płodzenia przez nich dzieci.  

          Takimi "drobiazgami", jak sposób i warunki życia przyszłej rodziny, możliwość 

przeniesienia na potomstwo wad genetycznych, czy brak mieszkania, przejmowali się, 

i przejmują nieliczni.  I to w kraju, gdzie intelektualne kościelno-świeckie t.zw. elity 

uważają, zresztą wbrew słowom Nauki Ojca, że zapłodniona ludzka komórka jajowa, ma 

godność. 

          Według Nauki Ojca, zapłodnione żeńskie jajo, nie posiada godności. A coś takiego, 

jak przyrodzona godność, nie istnieje, co jest oczywiste. 

          Decyzja o współrodzicielstwie, jest równoznaczna z deklaracją wobec całego 

społeczeństwa, że dziecko, bądź dzieci, które przyjdą na świat, będą miały w rodzicach 

najtroskliwszych opiekunów-wychowawców, aż do czasu usamodzielnienia się. 

          Dlatego ludzie lojalni wobec partnera, ewentualnego potomstwa, ale i również 

społeczeństwa, wstępują w związki małżeńskie. 

          Miano, mamy i taty uzyskujemy od dzieci, i jest ono późniejsze od miana rodzica. 

          Zatem należy dostrzedz, że podtrzymane przez Nauczyciela-Boga przykazanie 

Mojżesza, nie mówi o czci należnej automatycznie z tytułu spłodzenia i urodzenia 

dziecka, tylko mówi o czci należnej mamie i tacie, czyli ludziom, którzy wychowawczym i 

opiekuńczym trudem, potwierdzają swoją miłość do dzieci. 

          Nierzadko, pogardzani w naszym społeczeństwie, t.zw. przybrani rodzice, zasługują 

na szczególną cześć, tak swoich dzieci, jak i społeczeństwa, chociażby z tego powodu, że 

oni nie konsumowali rozkoszy w czasie ich płodzenia. 

          A na specjalne wyróżnienie, spośród godnych czci, zasługują te matki, a bywa coraz 

cześciej, że i ci tatowie, którzy samotnie  wychowują swoje dzieci, czym dowodzą, że tej 

czci ze strony swoich dzieci, ale i społeczeństwa, są godni w dwójnasób. 

          Zgodnie ze słowami Nauki Ojca, związek małżeński jest nierozerwalny, jeżeli 

owocem współżycia niewiasty i mężczyzny jest ciąża, czyli przyjście na świat dziecka. 

                                                                    103

background image

4./  Kiedy człowiek przychodzi na świat?

          Człowiek, od swoich narodzin, aż do swojej śmierci, jest dysponentem tylko jednego 

ciała, jednego narzędzia, toteż naturalną konsekwencją tego stanu, jest utożsamianie 

materialnego, śmiertelnego ciała człowieka, z niematerialnym, nieśmiertelnym 

człowiekiem. 

          Ale różnica między nimi, jest oczywista, o czym w poprzednich rozdziałach.

          A o tym, że  zarodek nie jest człowiekiem,  zostaliśmy precyzyjnie i kategorycznie 

poinformowani w Nauce Jedynego Ojca  m.in., w tych słowach Nauczyciela(Boga), które 

jednoznacznie oznajmiają nam, od kogo zostały uzależnione narodziny każdego 

człowieka.  Czytamy w nich:

          "Niewiasta, gdy rodzi, smutek ma, bo przyszła godzina jej;

            lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia, 

            dla radości, iż się człowiek na świat narodził." Ew. św. Jana 16/21

             Skoro niewiasta rodzi człowieka, to poczęcie człowieka, musi następować przed 

jego narodzinami, ponieważ to Stwórca oświeca każdego człowieka przychodzacego na 

świat, o czym w świadectwach zachowanych w Ew. św. Jana 1/9.

4a./ Kiedy następuje poczęcie człowieka, czyli Stworzenie Człowieka przez Stwórcę?

          Z treści wersetu wyżej przywołanego wersetu 16/21 w Ew. św. Jana,kategorycznie 

wynika, że  narodziny człowieka są uzależnione bez reszty, od organizmu niewiasty, a nie 

od dwojga ludzi, czyli niewiasty i  mężczyzny. 

          Zatem zasadnym jest wniosek, że poczęcie człowieka następuje dopiero wówczas, 

kiedy ludzki zarodek nawiąże aktywną współpracę z organizmem przyszłej rodzicielki, a 

więc nie wcześniej, niż po skutecznym zagnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy 

przyszłej rodzicielki, czyli, po rozpoczęciu życia płodowego.

          Dlatego słusznym jest także wniosek, że organizm, który żyje w czasie ciąży poza 

macicznej, nie jest człowiekiem, i żaden zarodek ludzki we wcześniejszej, przedpłodowej 

fazie rozwoju, też nie jest jeszcze człowiekiem.

          Na tak postawione, jak wyżej pytanie, wcześniej, nie zdecydowałem się 

odpowiedzieć kategorycznie. 

          Obecnie, zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi odpowiadam, 

że poczęcie człowieka nie następuje w fazie zarodka, toteż zarodek, nie jest człowiekiem, i 

nie może być traktowany, jako istota ludzka, bo taką istotą nie jest.

                                                                    104

background image

4b./ Czy w czasie współżycia płci człowieka, dopuszczalne jest według Nauki 

Wszechmogącego, Jedynego Ojca, stosowanie środków antykoncepcyjnych, w tym, 

uniemożliwiających zagnieżdżenie się zarodka w ściance macicy?

          W Nauce Wszechmogącego, Jedynego Ojca, nie ma ani jednego słowa 

nakłaniającego człowieka do płodzenia potomstwa.  I tu, uprzejmie przypominam, że ci 

ludzie, którzy zmartwychwstaną, będą dysponować całkowicie nowymi narzędziami, 

ciałami wyposażonymi w płeć, ale nie będą mieć możliwości rozrodu.

          Płodzenie potomstwa, jest z Mocy Stworzenia aktem współofiarnym, ale w wiecznej 

Nauce Jedynego Ojca  jest dobitnie wyartykułowane:

           "Owszem idźcie, a nauczcie się, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary;..."

           Ew.św. Mateusza 9/13 i 12/7.

          Dlatego antykoncepcja w czasie współżycia płci człowieka, jest  nie tylko 

dopuszczalna, ale i wskazana.          

4c./ Czy społeczeństwo może regulować liczebność swojej populacji?

          Jak najbardziej. Społeczeństwo może poprzez edukację, i rozumne, skuteczne akty 

prawne regulować swoją liczebność. Preferować płodzenie potomstwa,  przez ludzi 

godnych miana człowieka, których także stan zdrowotny,  predystynuje do założenia 

rodziny złożonej  ze zdrowych dzieci.

          I, także społeczeństwo, może i powinno uniemożliwić rozród osobnikom 

obciążonym deficytami  umysłu=ubogimi Duchem, i deficytami zdrowotnymi w takim 

stopniu, który nie  rokuje narodzin zdrowego potomstwa.

          Prawa do rozrodu, powinni być obligatoryjnie pozbawieni  ludzie zdegenerowani 

moralnie, a także zdegenerowani fizycznie. 

          

          

             

                                                                    105

background image

XIX. Dobro.

1./ Jaki jest warunek zmartwychwstania? 

          Ewangelia św. Jana 5/29 

          "I pójdą ci, którzy dobrze czynili, na powstanie żywota; 

          ale ci, którzy źle czynili, na powstanie sądu." 

          Warunkiem zmartwychwstania, jest czynienie DOBRA, które musi być wartością 

salda w godzinę śmierci naszego ciała, czyli utraty przez nas narzędzia współpracy.

2./ Czym jest DOBRO? 

         Miłosierdzie, co uprzejmie przypominam, jest skutkiem naszej cierpliwości, a 

solidarność, zaledwie życzliwości. Zatem bardziej sprawiedliwym, co oczywiste, jest 

miłosierdzie.  

          A skoro czynienie miłosierdzia, jest zadowalająco sprawiedliwym czynem, 

o czym Nauczyciel - Bóg oznajmia nam dobitnie w słowach Ew. św. Mateusza 9/13 i 12/7, 

to słusznym jest wniosek, że jest to jakość sprawiedliwego postępowania, współpracy, 

spełniająca kryterium DOBRA, co już tłumaczyłem wcześniej. 

          A ponieważ wyższą jakością sprawiedliwej współpracy od miłosierdzia, jest miłość, 

bo przecież jej skutkiem jest czynienie ofiar, bądź współofiar, to zasadnym jest wniosek, 

że oprócz miłosierdzia, także i miłość spełnia kryteria DOBRA.  Zatem definicja DOBRA 

brzmi:

           *Dobro, jest jakością sprawiedliwego postępowania, która przewyższa sprawiedliwą  

wartość naszego zobowiązania do solidarności.

           I dla przypomnienia z poprzednich rozdziałów:

*Obowiązek, jest to stosowny do indywidualnych możliwości podołania mu, zależny od  

Stwórcy każdego człowieka, wymóg minimalnie sprawiedliwej, czyli życzliwej, a zatem  

solidarnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, w imię pokoju.   

           A dodatkowo informuję, że definicja DOBRA, którą  tu podałem, znajduje oparcie 

w słowach Nauki Ojca, których świadectwa przetrwały w Ewangeliach św. Mateusza 5/46 

i św. Łukasza 6/32, św. Mateusza 5/47, św. Łukasza 6/33 i św. Łukasza 6/34. 

        

          

                                                                    106

background image

XX. Godność.  

          Znajomość różnic, pomiędzy wzorcami postępowania obecnymi w Nauce Ojca, 

dlatego jest bardzo ważna, ponieważ pozwala człowiekowi na zorientowanie się, jak ma 

postępować, aby zyskać godność, czyli prawo do gwarantowanej w Nauce Ojca zapłaty w 

postaci zmartwychwstania. 

          Godność, nie jest wartością przyrodzoną, co dobitnie wynika m.in.,ze słów: 

          Ewangelii św. Łukasza 17/10 

          "Także i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie: 

           Słudzy niepożyteczni jesteśmy, bo tylko to uczyniliśmy, cośmy byli powinni uczynić." 

Uwaga kłamstwo: 

W przytoczonym tekście, zamiast wyrazu, "nieużyteczni", jak jest to napisane w Ewangelii,  

powinien znajdować się wyraz, "niepożyteczni", ponieważ jest w tekście mowa o sługach,  

którzy wywiązali się ze swoich obowiązków, zatem byli sługami użytecznymi, ale nie uczynili  

nic więcej ponad to, co winni byli uczynić, dlatego są sługami niepożytecznymi. 

          Wyraz, "pożytek", ma w Nauce Ojca ściśle określone znaczenie. 

          Ewangelia św. Jana 12/24 

          "...Jeźliby nasienie wpadłszy do ziemi nie obumarło, ono samo zostaje; 

          lecz jeźliby obumarło, wielki pożytek przynosi." 

Uwaga kłamstwo: 

Zamiast określenia, "ziarno pszeniczne", jak jest napisane w Ewangelii, w tekście winno  

znajdować się słowo, "nasienie", które oznacza CZĄSTKĘ ŚWIATŁOŚCI=ROZUMU, Która  

jest nam ofiarowana w następstwie Samoofiary Stwórcy. 

Określenie, "ziarno pszeniczne", oznacza w Nauce Ojca słowa mówione przez Nauczyciela-

Syna Ojca. Wyjaśniałem tę kwestię wcześniej.

          Przytoczony wyżej tekst z Ewangelii Jana 12/24, jest ściśle powiązany z treścią 

przypowieści w podobieństwie "O pracy Rozsiewcy", obecną w Ewangelii św. Mateusza w 

rozdziale trzynastym, z której na uzasadnienie moich wyjaśnień, przytoczę tylko 

stosowny werset.

          "A na dobrej ziemi posiany jest ten, który słucha słowa i rozumie, tenci pożytek przynosi;  

            a przynosi jeden setny, drugi sześćdziesiątny, a inny trzydziestny." 

          POŻYTEK, to wartość dodatkowa, którą możemy swoim postępowaniem uzyskać 

wówczas, kiedy przewyższa ono jakością solidarne postępowanie, do którego z mocy 

stworzenia zostaliśmy zobowiązani. 

                                                                    107

background image

          Jeśli nasza robota przynosi, "pożytek", bliźnim, to wówczas stajemy się godnymi za 

nią zapłaty, tym samym, nabywamy godności. 

          Moja interpretacja wersetu z Ewangelii św. Jana 12/24, znajduje również oparcie 

w przypowieści w podobieństwie "O talentach" w Ew. Ew.św.Mateusza 25/14-30,

 i św.Łukasza 19/12-27. Im więcej talentów otrzymamy, tym większe ciążą na nas 

obowiązki, aby te talenty wykorzystać.

          *GODNOŚĆ, jest prawem do zapłaty w postaci zmartwychwstania, którego nabywamy  

za sprawiedliwą międzyludzką współpracę, której jakość przewyższa wartość naszego  

zobowiązania do solidarności.  

          Zatem godność, to prawo do zapłaty w postaci zmartwychwstania, za czynione 

DOBRO, czyli za czynienie miłości, i czynienie miłosierdzia. 

         

                                                                    108

background image

XXI. Definicje fundamentalnych wartości wg. Nauki Ojca.

E./   Podobieństwo o "królestwie Bożym=Ojca",  w przypowieści „O kupcu i perle” w Ew. św. 

13/44 i 45 i 46, informuje nas, o niezależnej od ludzi hierarchii wartości 

fundamentalnych, wśród których najcenniejszą, jest WOLNOŚĆ, Która jest Imieniem 

Ojca Wszystkich Ludzi.

  1./  *WOLNOŚĆ, JEST NIEOGRANICZONOŚCIĄ SAMOOFIARY.

  2./  *ŚWIATŁOŚĆ, JEST IMIENIEM JEDYNEGO SYNA JEDYNEGO OJCA, Który 

UOSABIA  ŻYCIE, a Jego Imię, utożsamia BOSKI ROZUM.

ŚWIATŁOŚĆ(ŻYCIE=ROZUM), jest nieograniczoną mocą, zgodnego z wolą Ojca 

tworzenia nieskończenie racjonalnych modeli współpracy, tak materii ożywionej, jak 

i nieożywionej, a także zobowiązywania ludzi poprzez Samoofiarę, do nieśmiertelnej 

współodpowiedzialności za Dar Człowieczeństwa. 

  3./  *Miłość, jest  wieczną, bezinteresowną, minimalną wartością Samoofiary Ojca, 

Która skutkuje niezniszczalnym Życiem, Które uosabia Syn Ojca, Drugi Bóg, 

Wykonawca woli Ojca. 

         * Życie człowieka, jest nieśmiertelną, niematerialną zdolnością do sprawiedliwej, 

międzyludzkiej współpracy w celu wzajemnego uniezależnienia,  do czego jest niezbędne 

niematerialnemu człowiekowi ciało, które jest materialnym narzędziem człowieka. 

          * Nasza, ludzka miłość, polega na zdolności bezinteresownego poświęcenia wartości, 

której jesteśmy wyłącznymi dysponentami, czyli na współofierze, bądź ofierze z naszego ciała, 

a nawet na ofierze życia  naszego, materialnego ciała, w imię życia innych ludzi.

  4./  *Prawda jest słowem, którego sensem jest wartość PRACY Istot Boskich,  stanowiąca 

o niematerialnym, nieśmiertelnym Życiu, czyli jest to słowo, odnoszące się do miłości Istot 

Boskich. 

  5./  *Miłosierdzie, jest absolutnie bezinteresowną pracą Syna Ojca na rzecz istot 

ludzkich, którego przyczyną jest cierpliwość. 

         *Miłosierdzie ludzi, którego przyczyną jest cierpliwość, chociaż bezinteresowne, to 

będąc współpracą, tak , jak i miłość, przynosi nam korzyść w postaci GODNOŚCI.

  6./    *Dobrojest jakością sprawiedliwego postępowania, które przewyższa wartość 

zobowiązania, jakim każdy z nas jest obarczony z Mocy Stworzenia go człowiekiem.

                                                                    109

background image

A ponieważ naszym zobowiązaniem, naszą powinnością jest solidarność, to dobro, jest 

słowem odnoszącym się do jakości współpracy pożytecznej społeczeństwu, czyli 

odnoszącym się do miłosierdzia, i miłości.

  7./   *Solidarność, jest immanentną cechą człowieczeństwa, i jest powinnością, czyli 

obowiązkiem człowieka, która polega na wzajemnie życzliwej, w tym równoprawnej, 

międzyludzkiej współpracy ze wszystkimi ludźmi.

  8./   *GODNOŚĆjest prawem do zapłaty w postaci zmartwychwstania, której 

nabywamy za sprawiedliwą międzyludzką współpracę, której jakość przewyższa wartość 

naszego zobowiązania do solidarności.  

  9./   *Sprawiedliwość, to niezależne od człowieka prawa, czyli miary, wzorce jakości 

międzyludzkiej współpracy, spośród których wymagana od nas solidarność - skutkuje 

pokojem, a oczekiwane od nas miłosierdzie i miłość, skutkują pożytkiem dla 

społeczeństwa. 

  10./   W świadectwach słów Nauczyciela-Boga, które przetrwały 

Ewangelii św.Jana 14/27 czytamy: 

"Pokój zostawiam wam, pokój on Mój daję wam; 

nie jako daje świat, Ja wam daję; 

niechże się nie trwoży serce wasze, ani się lęka." 

           W przytoczonych świadectwach słów Pana i Nauczyciela, zawarta jest wiadomość, 

że w następstwie przestrzegania oznajmionej Nauki Ojca zyskamy *Pokój, który jest 

owocem, co najmniej, międzyludzkiej solidarności.

           Pokój Pański, to także "spokój Ducha" tych sprawiedliwych, którzy świadomi 

zależności od Istot Boskich,  przestrzegają Nauki Ojca, bo zdają sobie sprawę z faktu, że 

są istotami nieśmiertelnymi, a ich życiowy bilans dokonań zamyka się  - saldem dobra. 

            Zatem, są to ci wszyscy, którzy starają się, i robią w życiu więcej, niż tylko to, do 

czego z Mocy Stworzenia ich ludźmi, zostali zobowiązani. 

            *Jestem autorem, wszystkich, powyżej podanych definicji.

                                                                    110

background image

 XXII. Siewcy nienawiści do Syna Ojca. 

1./    Kto nienawidził Syna Ojca? 

Prawie każdy odpowie: Syna Ojca, nienawidzili żydzi. I jest to błędna odpowiedź. 

W każdej religii, za czyny wyznawców odpowiadają, i będą odpowiadać w Dzień 

Sądny, przede wszystkim kapłani. 

"Na stolicy Mojżeszowej usiedli nauczeni w piśmie." 

"Ale wedłu uczynków ich nie czyńcie, albowiem oni mówią, 

ale nie czynią." 

"Bo wiążą brzemiona ciężkie i nieznośne, 

i kładą je na ramiona ludzkie, lecz palcem nie chcą ich ruszyć." 

"A wszystkie swoje uczynki czynią, aby byli widziani od ludzi, 

i rosrzerzają bramy swoje, 

i rozpuszczają podołki płaszczów swoich." 

"Nadto miłują pierwsze miejsca na wieczerzach, 

i pierwsze stołki w świątyniach." 

"I pozdrowienia na rynkach, i aby je nazywali ludzie: 

Mistrzu, mistrzu!" Ew.św.Mateusza 23/2-7. 

Przed ponad dwoma tysiącami lat, w podbitym przez Rzymian Izraelu, ówcześni, 

żydowscy kapłani stanowili liczącą się siłę polityczną.

W rozdziale XXIII-im Ewangelii św.Mateusza, słowa przestrogi są wiele razy 

kierowane przez Syna Ojca do ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", a nie do 

żydów, którzy akurat mieli dokładnie tyle do powiedzenia w synagodze, ile współcześni 

polscy katolicy mają w kościele, czyli nic. 

Ew.św.Mateusza 23/13 

"Lecz biada wam nauczeni w piśmie obłudnicy! 

Iż zamykacie królestwo Boże przed ludźmi; 

albowiem tam sami nie wchodzicie, ani tym, którzyby wnijść chcieli, 

wchodzić nie dopuszczacie." 

Ew.św.Mateusza 23/15 

"Biada wam nauczeni w piśmie! Iż obchodzicie morze i ziemię, 

abyście uczynili jednego nowego żyda; a gdy się stanie, 

czynicie go synem zatracenia, dwakroć więcej niżeliście sami." 

                                                                    111

background image

2./     Czy w Nauce Ojca Nauczyciel-Bóg wymieniał, bądź potępiał faryzeuszy, lub 

saduceuszy? 

Niezaprzeczalny fakt, kategorycznego potępienia w Nauce Ojca, przede wszystkim 

kapłanów religii judaizmu, zwanych "nauczonymi w piśmie", bo umieli pisać, oraz 

wszystkich żydów, jako wyznawców podporządkowanych przepisom niesprawiedliwej 

religii, tym samym, eliminuje potrzebę odrębnego potępiania ich sekt, czy odłamów. 

Dlatego też Syn Ojca, nigdy nie wymieniał, ani faryzeuszy, ani saduceuszy, 

ponieważ nie było pomiędzy tymi odłamami wyznawców judaizmu, istotnej różnicy. 

Przecież wszyscy oni, znajdowali się pod rządami tego samego prawa, i wszyscy, 

byli wyznawcami judaizmu, żydami 

Występowanie w tekstach Czterech Ewangelii, jako rzekomo potępionych przez 

Nauczyciela-Boga, tylko „nauczonych w piśmie”, a w innych tekstach „nauczonych w 

piśmie”, i, „faryzeuszy”, a w jeszcze innych tekstach „nauczonych w piśmie”„faryzeuszy”, i 

„saduceuszy”, jest oczywistym dowodem dopisywania do faktycznie potępionych 

„nauczonych w piśmie”, dodatkowo faryzeuszy i saduceuszy. 

I tu przypominam, że "nauczeni w piśmie", to nie nauczeni w Pismach judaizmu, 

znawcy Pism judaizmu, tylko kapłani  judaizmu, którzy umieli pisać. 

Zabiegi te, czyli eksponowanie w Czterech Ewangeliach faryzeuszy i saduceuszy, 

ówcześnie potrafiący pisać żydowscy kapłani czynili po to, aby móc w ten sposób, 

przerzucić ciężar odpowiedzialności za zbrodnie Bogobójstwa, przede wszystkim, na 

niewiele znaczący odłam faryzeuszy, dlatego w Czterech Ewangeliach nachalnie 

eksponowali ich obecność. 

Jeżeli w Czterech Ewangeliach czytamy ostrzeżenia, które brzmią: 

Ewangelia św. Łukasza 12/1 

„Naprzód strzeżcie się kwasu Faryzejskiego, który jest obłuda.” 

A w Ewangelii św. Mateusza 16/6 i 16/12 

6. „Patrzcie, a strzeżcie się kwasu Faryzeuszów i Saduceuszów.” 

12. „Tedy zrozumieli, że nie mówił, aby się strzegli kwasu chleba, 

ale nauki Faryzeuszów i Saduceuszów." 

             - to jest oczywistym, że w przytoczonych wersetach, byli pierwotnie wymienieni 

żydowscy „nauczeni w piśmie”, a nie faryzeusze, czy saduceusze.

A skoro Nauczyciel przypodobał ludzką obłudę do, „kwasu”, to jest oczywistym, 

że nie przypodobał do, „kwasu”, „królestwa Bożego”, o czym w Ewangeliach św. Mateusza 

13/33 i św. Łukasza 13/20-21.

                                                                    112

background image

Zatem znajdujące się w Ewangelii św. Mateusza 13/33-34 i w Ewangelii św. 

Łukasza 13/21 podobieństwa, sugerujące przypodobanie, „królestwa Bożego”, do 

„kwasu”, są świadomie dopisanymi przez ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie" 

kłamstwami, w celu zneutralizowania negatywnego znaczenia wyrazu, „kwas”, który 

odnosi się do ich obłudy. 

3./    Za co ówcześni, żydowscy 

 

 "nauczeni w piśmie"

 

  znienawidzili Pana i Nauczyciela?

 

 

Ewangelia św. Mateusza 7/22-23 

22.„Wiele ich rzecze mi dnia onego: 

Panie! Panie! izażeśmy w Imieniu Twojem nie prorokowali, 

i w Imieniu Twojem dyjabłów nie wyganiali, 

i w Imieniu Twojem wiele cudów nie czynili?” 

23.„A tedy im wyznam: 

Żem was nigdy nie znał; odstąpcie Odemnie, którzy czynicie nieprawość.” 

Gdyby, chociaż jedno ludzkie proroctwo w nauce judaizmu było trafne, czyli na 

czasie, gdyby, ktokolwiek wygonił chociaż jednego diabła, lub uczynił jeden 

z opisywanych w Biblii cudów, to Nauczyciel nie potępiłby nikogo z tych, którzy 

twierdzili, bądź będą twierdzić, że dokonywali takich czynów.

Ludzie, o czym mówią słowa Nauki Ojca, a w ślad za nimi fakty, cudów nie czynią. 

Ewangelia św. Jana 15/24 

„Bym był tych uczynków nie czynił między nimi, 

których żaden inszy nie czynił, grzechuby nie mieli; lecz teraz 

i widzieli i nienawidzieli i Mnie i Ojca Mego.” 

Nigdy, żaden żydowski patriarcha, prorok, czy Mojżesz, nie uczynili 

najmarniejszego cudu, o czym dobitnie mówią wyżej przytoczone słowa Nauki Ojca. 

Ewangelia św. Jana 4/24 

„... Ojciec jest duch....” 

Ewangelia św. Jana 5/37 

„A Ojciec, który Mnie posłał, Onże świadczy o Mnie, 

Któregoście wy głosu nigdy nie słyszeli, 

aniście Osoby Jego widzieli.” 

Ewangelia św. Jana 6/46 

„Nie iżby kto widział Ojca, oprócz Tego, Który jest od Ojca; 

Ten widzi Ojca.” 

                                                                    113

background image

Przytoczone treści, kategorycznie przeczą, aby kiedykolwiek, jakikolwiek człowiek 

widział, bądź słyszał Wszechmogącego Ojca, a więc Stary Testament, to w przeważającej 

mierze zbiór mitów, które są dorobkiem kulturowym także starożytnych Greków czy 

Rzymian.  Istotna różnica pomiędzy mitami greckimi i rzymskimi, a żydowskimi polega 

na tym, że w pierwszych, prezentowany jest politeizm, czyli wiara w wielu bogów, 

a w mitologii żydowskiej,  monoteizm, czyli wiara w jednego, z prawdziwych Bogów. 

I m.in., te fakty przesądziły o tym, że starożytni wyznawcy judaizmu, zwani 

żydami, w przeciwieństwie do nowożytnych, nie byli bałwochwalcami, bo oni tak samo, 

jak i inni w starożytności, nie mieli dostępu do Nauki Jedynego Ojca.

4./    Jakie sprzeczności w świadectwach Nauki Ojca, a także w świadectwach nauki 

judaizmu, demaskują kłamstwo o Narodzie Wybranym?

Skoro żaden człowiek, nie widział i nie słyszał Wszechmogącego Ojca, to jest 

oczywistym, że Ojciec nie zapewniał żadnego Izraelczyka, żyda o umiłowaniu żydowskiej 

społeczności. O czym usiłują przekonać naiwnych, treści przypisane Mojżeszowi 

w V Księdze 4/20, 5/2, 7/6-8, 10/15, 14/2, 26/18-19. 

            Wymienione wersety zostały przypisane, chociaż ich nie mówił, Mojżeszowi, który 

nie był żydem. Stanowią budulec mniemania żydów, że są spośród wszystkich innych 

narodów, Narodem Wybranym przez samego Wszechmogącego Ojca, co oczywiście 

oznacza, że są bardziej niż inne narody, umiłowanymi przez Ojca. 

            Z przytoczonych dotychczas słów Nauki Ojca dobitnie i zrozumiale wynika, że 

wśród ludzkiej społeczności Nasz Ojciec, nie wyróżnia nikogo. 

Przecież Nauka Ojca, nie dzieli ludzi, o czym w świadectwach, które przetrwały 

w Ewangeliach św. Mateusza 12/30 i św. Łukasza 11/23. 

Twierdzenie, że Wszechmogący Ojciec, bardziej nad innych ludzi umiłował żydów, 

jest równoznaczne z postawieniem Wszechmogącemu Ojcu zarzutu, że jest Ojcem 

niesprawiedliwym. Tego Mojżesz nie czynił, o czym świadczą Jego słowa: 

V ks. Mojżeszowej 29/14-15 

"A nie tylko z wami samymi ja stanowię to przymierze, i tę przysięgę;" 

"Ale z każdym, który tu stoi dziś z nami przed Panem, Bogiem naszym, 

i z każdym którego tu niemasz z nami dziś.". 

Mojżesz, który nie był żydem, i który kategorycznie potępił obrzezkę, zawierał 

przymierze i stanowił przysięgę ze wszystkimi ludźmi, a nie, tylko z ówczesnym ludem 

Izraela.

                                                                    114

background image

4a./ A co mówią o tej przysiędze słowa Nauki Ojca? 

Ewangelia św. Mateusza 5/33-36(pomijam dopisane brednie) 

33. "Słyszeliście zasię, iż rzeczono starym: Nie będziesz krzywo przysięgał, 

ale oddasz Panu przysięgi twoje;" 

34. "Ale ja wam powiadam, abyście zgoła nie przysięgali, ani na niebo, " 

35. "Ani na ziemię, " 

36. "Ani na głowę twoją będziesz przysięgał, 

gdyż nie możesz jednego włosa białym albo czarnym uczynić." 

Wszelkie przysięganie i wszystkie przysięgi, są postępowaniem pozbawionym 

sensu, mówi w Nauce Ojca, Syn Ojca - Nauczyciel. 

Dlatego uważam, ale nie tylko z tego powodu, że Stary Testament, poza ziarnem 

obecnej w Nim sensownej, użytecznej ludziom wiedzy, jest przede wszystkim zbiorem 

legend, mitów i bajek, które od wieków są budulcem "wielkości Narodu Wybranego", 

czyli społeczności wyznawców religii judaizmu, żydów. 

5./   Jakie sprzeczności w świadectwach Nauki Ojca, a także w świadectwach nauki 

judaizmu, demaskują kłamstwo o Ziemi Obiecanej?

W Starym Testamencie funkcjonuje jeszcze drugi mit, o t.zw., "Ziemi Obiecanej".

Oto garść wiedzy o tej obietnicy. 

Genesis 12/6-7 

"Tedy przeszedł Abram ziemię onę aż do miejsca Sychem, i aż do równiny Morech, 

a Chananejczyk na ten czas był w onej ziemi." "I ukazał się Pan Abramowi, i rzekł: 

Nasieniu twemu dam ziemię tę; i zbudował tam ołtarz Panu, który mu się ukazał." 

Genesis 13/14-15 

"I rzekł Pan do Abrama, potem gdy się odłączył Lot od niego: Podnieś teraz oczy swe, 

a spojrzyj z miejsca, na któremeś teraz na północ, i na południe, i na wschód, i na zachód 

słońca." "Wszystkę bowiem tę ziemię, którą ty widzisz, dam tobie, i nasieniu twemu aż na 

wieki." 

            Genesis 15/18 

"Onegoż dnia uczynił Pan z Abramem przymierze, mówiąc: 

Nasieniu twemu dam tę ziemię, aż do rzeki Egipskiej, aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrates." 

Genesis 17/8 

"Dam też tobie, i nasieniu twemu po tobie ziemię, w której teraz jesteś gościem; wszystkę  

ziemię Chananejską w osiadłość wieczną, i będę Bogiem ich." 

                                                                    115

background image

O tym, że "Ziemia Obiecana" to mit, świadczą, chociażby istotne różnice, pomiędzy 

obszarami rzekomo obiecywanej żydom ziemi. 

Obiecankom dóbr materialnych, w tym ziemi, kategorycznie przeczą słowa:

Ewangelii św. Mateusza 24/35, św. Marka 13/31, św. Łukasza 21/33, oraz; 

św. Łukasza 12/13 - 14 

"I rzekł do Pana niektóry z ludu: 

Nauczycielu! rzecz bratu memu, aby się ze mną podzielił dziedzictwem." 

"Ale mu Pan rzekł: 

Człowiecze! 

któż Mnie postanowił sędzią albo dzielcą między wami?" 

Również te słowa Nauki Ojca, demaskują w nauce judaizmu, kłamstwa. 

 Podsumowując - nauka żydów, judaizm, posługując się niedostatecznie 

sprawiedliwym prawem, niedostatetcznie sprawiedliwymi przykazaniami, jest 

prawzorcem ideologii uzurpacji, czyli, jest pierwocinami wszystkich totalitarnych 

ideologii, bo one wszystkie są ideologiami uzurpacji, a tym samym, bezprawia. 

6./     Które treści Nauki Ojca potępiają judaizm, jako prawzorzec nazizmu? 

Z dotychczas przytoczonych świadectw Nauki Ojca wynika wniosek, że ludzka 

nauka judaizmu, była pierwszą ideologią uzurpacji prymatu wyznawców, i uzurpacji 

własności ziemi, i dlatego też, jest pierwowzorem nazizmu. 

A prosto i zrozumiale, mówią o tym, słowa Syna Ojca kierowane do mężczyzny 

imieniem Natanael, które brzmią: 

Ewangelia św. Jana 1/47 

„Oto prawdziwie Izraelczyk, w którym nie masz zdrady.” 

Syn Ojca, dlatego nazwał Natanaela, „prawdziwie Izraelczykiem”, i nie zarzucił 

mu zdrady bliźniego, ponieważ Natanael nie był żydem. 

Kapłani i guru każdej nauki, którzy głoszą, że wyznawcom tej nauki należy się 

wśród ludzi prymat z jakiegokolwiek bądź powodu, tym samym, rozpowszechniają naukę 

pogardy wszystkimi innymi ludźmi - właśnie z tego powodu. 

Wyznawca judaizmu, żyd, z powodu patologicznego założenia  religii judaizmu, 

jest wrogiem każdego, innego człowieka. Dlatego judaizm, jest nauką zdrady bliźniego. 

O tym, że Wszechmogący Ojciec Wszystkich Ludzi , jest Ojcem miłującym, tak, 

niesprawiedliwych”, jak i, „sprawiedliwych”, mówią zrozumiale słowa w Ewangelii św. 

Mateusza 5/45 i 48, które już przytaczałem, uzasadnając przymiot Ojca, "doskonały".

                                                                    116

background image

O tym, że Ojciec jest Istotą miłującą Dzieło Stworzenia, którego Sprawcą jest Syn 

Ojca, a zatem wszystkich ludzi, mówią treści świadectw Nauki Ojca, które przetrwały 

w Ewangelii św. Mateusza 23/9, Ewangelii św. Jana 3//16, 17/26-27 i w Ewangelii św. 

Łukasza 20/38.  Ale ten fakt, nie znajduje odzwierciedlenia w nauce judaizmu. 

Kategoryczne potępienie przez Nauczyciela-Boga nauki judaizmu, jako pierwocin 

wszystkich totalitarnych ideologii, zawierają świadectwa: 

Ewangelii św. Łukasza 16/15 

„Wy jesteście, którzy sami siebie usprawiedliwiacie przed ludźmi, 

ale Ojciec zna serca wasze; bo co jest u ludzi wyniosłego, obrzydliwością jest Ojcu.” 

Jest oczywistym wniosek, że wówczas usprawiedliwiamy sami siebie przed ludźmi, 

kiedy do oceny, opinii, osądu naszego postępowania, używamy własnych, ludzkich 

wzorców etycznych, przed czym przestrzegają słowa w Ewangelii św. Mateusza 7/1-2 

i Ewangelii św. Łukasza 6/37. 

Zatem nauka żydów, prawa żydów, nie pochodzą od Wszechmogącego Ojca 

Wszystkich Ludzi, który to wniosek, znajduje także potwierdzenie w słowach: 

Ewangelia św. Mateusza 5/20 

„Albowiem powiadam wam: 

Jeśli nie będzie obfitsza sprawiedliwość wasza, niż nauczonych w piśmie, 

żadnym sposobem nie wnijdziecie do królestwa Bożego.” 

Słowa Nauki Ojca, zrozumiale powiadamiają, o istotnym deficycie sprawiedliwości 

w prawie judaizmu, który czyni to prawo, niedostatecznie sprawiedliwym. 

A więc oczywistym jest i ten wniosek, że to nie Bóg, obdarzył Izraelczyków 

niedostatecznie sprawiedliwym prawem. 

Prawo judaizmu jest bez wątpienia prawem użytecznym, ale nie jest prawem 

pożytecznym, czyli przynoszącym pożytki, co sygnalizuje także treść wcześniej 

przytaczanej przypowieści "O dzierżawcach winnicy Pańskiej". Słowo, „pożytek”, ma 

w Nauce Ojca ściśle określone znaczenie, co wyczerpująco wytłumaczyłem. 

            W jednym z najważniejszych ostrzeżeń Nauczyciel-Bóg mówi: 

Ewangelia św. Jana 12/48 

„Kto Mną gardzi a nie przyjmuje słów Moich, ma, ktoby go sądził; 

słowa, którem Ja mówił, one go osądzą w ostateczny dzień.” 

Gdyby prawo judaizmu było dostatecznie sprawiedliwe, to w Dniu Ostatecznym, 

czyli Sądnym, bylibyśmy sądzeni podług prawa judaizmu-żydów, ale posiada ono istotny 

niedobór sprawiedliwości.

                                                                    117

background image

Dlatego w Nauce Ojca, prawo judaizmu, poza IV Przykazaniem Dekalogu 

Mojżesza, zostało kategorycznie napiętnowane, jako prawo o zbyt niskim progu 

społecznej wrażliwości. 

Jest także oczywistym, że ideologia judaizmu stanowiła wzorzec dla ideologii 

niemieckiego narodowego-socjalizmu. 

Odpowiednikiem, i to bliźniaczym, żydowskiego "Narodu Wybranego", jest 

w ideologii niemieckiego narodowego socjalizmu, "Herrenvolk", czyli "Naród Panów". 

A bliźniaczym odpowiednikiem żydowskiej "Ziemi Obiecanej", w  tej samej 

niemieckiej ideologii jest, "Lebensraum", czyli prawo do nieograniczonej ekspansji 

terytorialnej, celem zdobycia dla "Narodu Panów" przestrzeni życiowej. 

Z tych powodów, judaizm został w Nauce Ojca kategorycznie potępiony, jako 

ideologia uzurpacji, której przyczyną jest pycha. 

I ten fakt, potępienia przez Syna Ojca religii judaizmu i kapłanów judaizmu, 

dotarł do świadomości ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie", którzy byli 

politycznymi przywódcami ówczesnego, izraelskiego społeczeństwa. 

Dlatego też, kiedy przed ponad dwoma tysiącami lat w ówczesnym Izraelu nagle 

pojawił się "Przybłęda - Nauczyciel" niewiadomego pochodzenia, Który głosił 

nieskończenie sprawiedliwszą Naukę od nauki judaizmu, podawał się za Boga, i na 

oczach tysięcznych rzesz czynił cuda, które się działy na Jego słowa, to ówcześni "nauczeni 

w piśmie", czyli kapłani judaizmu, uznali GO za wroga, Którego należy jak najszybciej 

unicestwić. 

Pycha i zawiść, spowodowały eksplozję kapłańskiej nienawiści do Nauczyciela, 

Którym był Syn-Bóg , ŚWIATŁOŚĆ! 

Ówcześni kapłani judaizmu, zwani w świadectwach pisanych, "nauczonymi 

w piśmie", czyli umiejącymi pisać, z egoistycznych powodów, nie chcieli przyjąć do 

wiadomości, że poza judaizmem, jest wiedza nieskończenie wartościowsza, którą właśnie 

oznajmiał Nauczyciel-Bóg, czyli Syn Ojca. 

Dlatego zdecydowali o zbrodni Bogobójstwa, którą jednak chcieli ukryć przed 

światem, do czego też, posłużyło im kłamstwo Judasza, które w świadectwach Nauki Ojca 

spowodowało, "zgorszenie".

                                                                    118

background image

XXIII. A kto będzie naszym, sprawiedliwym Sędzią w Dniu Ostatecznym 
cywilizacji?

          W Nauce Ojca, Pan i Nauczyciel zrozumiale i dobitnie oznajmił, że nie zobaczymy 

go już nigdy, o czym w Ewangelii św. Jana 5/28, 7/33 –34, 8/21, 13/33 i 17/11. 

          Dowodem zakłamywania oznajmionej przez Syna ŚWIATŁOŚĆ wiadomości, jest 

obecność w Czterech Ewangeliach naiwniutkiego kłamstwa, w którym czytamy:

          Ewangelia św. Jana 16/18

          „Przetoż mówili: Cóż to jest, co nam mówi: Maluczko? 

          Nie wiemy, co mówi.”

          Z przytoczonego kłamstwa miałoby wynikać, że obrani przez Nauczyciela-Boga 

Uczniowie, nie rozumieli znaczenia wyrazu, „maluczko”.

          Aby zrozumieć, dlaczego ówcześni  "nauczeni w pismie" przypisali Uczniom 

Nauczyciela nieznajomość sensu zwyczajnego, powszechnie używanego wyrazu, przytoczę 

cały tekst w którym to kłamstwo występuje.

          Ewangelia św. Jana 16/16-19 

          16. „Maluczko, a nie ujrzycie Mnie, i zasię maluczko, a ujrzycie Mnie; 

                  bo Ja idę do Ojca.”

          17. „Mówili tedy niektórzy uczniowie jego między sobą;

                  Cóż to jest, co nam mówi: Maluczko, a nie ujrzycie Mnie, 

                  i zasię maluczko, a ujrzycie Mnie, a iż Ja idę do Ojca.” 

          18. „Przetoż mówili: Cóż to jest, co mówi: Maluczko ?Nie wiemy, co mówi.” 

          19. „Tedy Pan poznał, że Go pytać chcieli, i rzekł im: 

                O tem się pytacie między sobą, żem rzekł: 

                Maluczko, a nie ujrzycie Mnie, i zasię maluczko, a ujrzycie Mnie.” 

Uwaga kłamstwa:

Przytoczone kłamstwa miały przekonać ludzi, że przed Końcem Świata przyjdzie Mesjasz, i że  

jego osobę należy utożsamiać z osobą „Syna człowieczego” Jezusa, co miało m.in. dowodzić,  

że Nauka Ojca jest kontynuacją nauki żydów. 

          Jednak Nauka Wszechmogącego Ojca kategorycznie przeczy, aby Syn Ojca, 

ŚWIATŁOŚĆ miał ponownie przyjść na świat. Mówią o tym słowa Nauczyciela.

          Ewangelia św. Jana 7/33-34

          33 .„Jeszcze na mały czas jestem z wami;  potem odejdę do Tego, Który Mnie posłał.” 

          34 .„Szukać Mnie będziecie, ale nie znajdziecie;...”

                                                                    119

background image

          Ewangelia św. Jana 13/33 

          „Dziatki ! jeszcze maluczko jestem z wami;

          będziecie Mnie szukać, ale Ja jakom rzekł żydom:

          Gdzie Ja idę wy przyjść nie możecie;

          tak i wam teraz powiadam.”

          I wówczas żaden z Uczniów Nauczyciela nie zadał pytania, co to znaczy, 

„maluczko”? 

          A  w kierowanych przez Nauczyciela do Uczniów słowach, m.in., czytamy: 

          Ewangelia św. Jana 16/5-6

          „Lecz teraz idę do Onego, Który Mnie posłał, 

          a żaden z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz ?” 

          „Ale żem wam to powiedział, smutek napełnił serca wasze.”

          Zatem Uczniowie Nauczyciela nie pytali się, co oznacza wyraz, „maluczko”, 

ponieważ rozumieli, że Syn OJCA, ŚWIATŁOŚĆ kończy swoją Boską Misję i odchodzi 

do Swojego Ojca, co zrozumiale wynika ze słów:

"Ale żem wam to powiedział, smutek napełnił serca wasze.” 

          Przyjście Syna - ŚWIATŁOŚCI na świat, nastąpiło wskutek stania się słowa 

ŚWIATŁOŚĆ ciałem, czyli zmaterializowania się osoby Syna Ojca, o czym zrozumiale 

mówią słowa w Ew. św. Jana 1/14 „A to Słowo ciałem się stało...”

          Natomiast odejście Syna Ojca z tego świata, po wykonaniu misji wybawienia ludzi 

z podporządkowania wzorcom postępowania, głoszonym przez najróżniejszych, 

przeszłych, ówczesnych i przyszłych wszelkiej maści kapłanów i guru  -  nastąpiło 

wskutek zdematerializowania się ciała Syna - ŚWIATŁOŚCI, bo taką moc posiada 

Sprawca wszystkich spraw Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, o czym dobitnie 

mówią słowa w Ewangelii św. Jana 17/2.

          A więc w Dniu Sądnym, naszym Sędzią, będą słowa Nauki Wszechmogącego Ojca, 

które mówił Syn - ŚWIATŁOŚĆ, a każdy z nas, będzie sądzony podług zdolności 

rozumienia skutków swoich czynów, z bilansu tych czynów. 

          Dlatego, tak ważnym jest znajomość i rozumienie Nauki Ojca.

          Ewangelia św. Jana 12/48

          „Kto Mną gardzi a nie przyjmuje słów Moich, 

          ma, ktoby go sądził; słowa, którem Ja mówił, 

          one go osądzą w ostateczny dzień.”

                                                                    120

background image

          Ewangelia św. Łukasza 12/47-48

          „Ten zasię sługa, któryby znał wolę Ojca,

          a nie był gotowym, ani czynił według woli Jego, wielce będzie karany;”

          „Ale który nie znał a czynił rzeczy godne karania, mniej plag odniesie; 

          a od każdego komu wiele dano, wiele się od niego upominać będą; 

          a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego.”

          Z przytoczonych wyżej słów Nauki Ojca wynika, że w Dzień Ostateczny ludzkiej 

cywilizacji na Ziemi, Naszym Sprawiedliwym Sędzią będą słowa Syna Ojca, Który Tą 

Naukę oznajmiał.

          A ponieważ przestrzeganie Nauki Jedynego Ojca skutkuje co najmniej pokojem, i 

jednoczy każde społeczeństwo, to w interesie każdego człowieka i każdego społeczeństwa,

jest upowszechnianie Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, co też staram się czynić.

          Zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówią słowa Nauki Ojca, które mówił Syn 

Ojca, dlatego warto zainteresować się ich treścią.

1./  Jakie wydarzenia, według Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, są zwiastunami zbliżającego 

się Dnia Sądnego, zwanego Końcem Świata ? 

          Najdobitniej o zbliżającym się Końcu Świata, mówią słowa Syna(Boga) 

ŚWIATŁOŚCI, których świadectwa zachowały się w Czterech Ewangeliach, i brzmią:

Ewangelie św. Mateusza 24/32-33 św. Marka 13/28-29 św. Łukasza 21/29-31

„A od drzewa figowego nauczcie się tego podobieństwa:

Gdy się już gałąź jego odmładza i liście wypuszcza, poznajecie, iż blisko jest lato.” 

„Także i wy, gdy ujrzycie to wszystko, poznawajcie, iż blisko jest, a we drzwiach.”

Uwaga kłamstwa:

„figowego”, z treści wersetów wynika, że mowa jest w nich o odmładzaniu się gałęzi drzewa,  

które wypuszcza liście, co jest cechą większości drzew. Po cóż więc miał Nauczyciel określać  

to drzewo dokładniej? A więc nie czynił tego.A być może, ja nie postrzegam subtelnych różnic  

pomiędzy figowcem a pozostałymi drzewami. Wówczas to przestroga, byłaby bardziej  

precyzyjna.

          W przytoczonych wyżej słowach, Nauczyciel uprzedza, że zwiastunem zbliżającego 

się Końca Świata będzie restauracja, rekonstrukcja „Wiarygodnych Świadectw Nauki 

Ojca”, które sporządzili obrani przez Niego Uczniowie, czyli rekonstrukcja treści 

świadectw oznajmionej przez Niego Nauki Ojca,  Która to Nauka, jak i inne, została 

przypodobana do, „drzewa”

                                                                    121

background image

          Słowa przytoczonego wyżej podobieństwa, są przekonywującym ostrzeżeniem, że 

zbliżający się Koniec Świata jest, „we drzwiach”

          Trafność tego wniosku, znajduje również oparcie w słowach Nauczyciela-Boga 

obecnych w przypowieści „O pszenicy i kąkolu”, gdzie czytamy:

          Ewangelia św. Mateusza 13/30 i 13/39- 40

          30. „Dopuśćcie obojgu społem rość aż do żniwa;

          a czasu żniwa rzekę żeńcom:

          Zbierzcie pierwej kąkol a zwiążcie go w snopki ku spaleniu; 

          ale pszenicę zgromadźcie do gumna Mojego.”

          39„Nieprzyjaciel zasię, który go rozsiał, jestci dyjabeł,

          a żniwo jest dokonanie świata,

          a żeńcy są aniołowie.”

          40. „Jako tedy zbierają kąkol, a palą go ogniem,

          tak będzie przy dokonaniu świata tego.” 

„żniwo”- z przytoczonych słów przypowieści jednoznacznie wynika, że korygowanie 

zakłamanych treści obecnych w Czterech Ewangeliach, nastąpi w czasach bezpośrednio 

poprzedzających Koniec Świata.  „żniwo”, to czas, „dokonania świata”

 2./  Jakie wydarzenia określane 

 

 "znakami  czasów"

 

  mają poprzedzać Dzień Sądny?

 

 

       

          A o tym, jakie wydarzenia będą zwiastować Koniec Świata, mówią słowa Nauki 

Ojca w Ewangelii św. Mateusza w rozdziale dwudziestym czwartym, w Ewangelii św. Marka w 

rozdziale trzynastym, i w Ewangelii św. Łukasza w rozdziale dwudziestym pierwszym.

Przy czym należy pamiętać, że zdarzenia te, mogą występować równolegle, a nie kolejno 

po sobie. Czytamy między innymi o nich:

Ewangelii św. Marka 13/12 - dzieci będą zabijać rodziców.

Ewangelii św. Mateusza 24/6-7, Ewangelii św. Marka 13/7-8, Ewangelii św. Łukasza 

21/9-10 - wystąpi naród przeciwko narodowi.

Ale wojny w naszych czasach to chleb powszedni, i prawie nikt na ofiary tych wojen nie 

zwraca uwagi.

Ewangelii św. Mateusza 24/7, Ewangelii św. Marka 13/8, Ewangelii św. Łukasza 21/11, 

będą trzęsienia ziemi, głody i mory, ale i na to ludzie nie zwracają już uwagi, ponieważ 

współczesny świat liczy ponad 7 miliardów ludzi, i są oni najbardziej "pogardzanym 

towarem".

                                                                    122

background image

          W Ewangelii św. Mateusza 24/4-5, w Ewangelii św. Marka 13/6 i 13/22 i w Ewangelii  

św. Łukasza 21/8 - pojawią się na świecie ludzie, którzy będą twierdzić, że zostali posłani 

na świat przez Ojca(Boga), czyli, „fałszywi Chrystusowie”. I tacy już są w niemałej ilości.

          Zwiastunem zbliżającego się Końca Świata, jest przede wszystkim, rosnący wyzysk 

miliardów ludzi, których nędza jest niewyobrażalna, nawet dla ciężko żyjących w Polsce.

          Nieustannie rośnie liczba nędzarzy, których bieda, wręcz odczłowiecza.

          O rosnącym na świecie bezwzględnym ucisku i wyzysku ludzi, świadczy nieustannie 

rosnąca liczba śmiertelnych ofiar głodu, liczona rocznie na świecie w milionach istnień. 

„Albowiem naonczas będzie wielki ucisk, jaki nie był od początku świata aż dotąd, ani potem  

będzie.”

          O tym ucisku, jako zwiastunie Końca Świata mówią słowa w Ewangelii św. Mateusza 

24/21, Ewangelii św. Marka 13/19 i Ewangelii św. Łukasza 21/23.

          Z wyżej wymienionych treści jednoznacznie wynika, że Koniec Świata może 

nastąpić w każdej chwili, bo rośnie ilość nędzarzy, którzy oczekują tylko na śmierć, 

ponieważ nikt ich nie potrzebuje, i już stanowią oni, ponad połowę ludności globu. 

          Wszyscy oni, coraz dotkliwiej cierpią wskutek deficytu sprawiedliwości, której 

solidarnościowy wzorzec jest fundamentem naszego człowieczeństwa.  

3./  Co będzie ostatnim zwiastunem Dnia Ostatecznego cywilizacji?

          Ostatnim zwiastunem sygnalizującym Koniec Świata będzie, „ohyda spustoszenia”

co sygnalizują słowa:

W Ewangelii św.Mateusza 10/22, 24/9-10 i 24/15. 

W Ewangelii św. Marka 13/9 i 13/13. 

W Ewangelii św. Łukasza 21/12 i 21/17.

          Określenie, „ohyda spustoszenia”, odnosi się do spustoszenia w ludzkiej 

świadomości, a nie do bliżej niesprecyzowanych wydarzeń w Księdze proroka Daniela, 

do której to Księgi, są w Ewangeliach odsyłacze.

          Obecnie, w przekonaniu wprowadzonych w błąd ludzi, posłanym przez Ojca na 

świat Synem, jest jeden z wymienionych w Ewangeliach izraelskich żydów imieniem 

Jezus. Zatem ludzie jeszcze wierzą w fakt posłania na świat Jedynego Syna przez 

Jedynego OJCA, ale wprowadzeni w błąd, uważają, że jest Nim jeden z ewangelijnych 

Jezusów.

          W czasach „ohydy spustoszenia”, ludzie zaakceptują rozpowszechniane im, przede 

wszystkim przez kapłanów kłamstwa, że Syna(Boga) Ojca(Boga) nigdy na Ziemi nie było. 

                                                                    123

background image

          Tym samym, rodzaj ludzki wzgardzi Samoofiarą Syna, Światłości, a w 

konsekwencji, wzorcami etycznymi oznajmionymi w Nauce Ojca, i dlatego też, nastąpi 

przyspieszenie procesu samounicestwienia się ludzkości, co doprowadzi do Końca Świata, 

który ludzie wybłagają u Wszechmogącego Ojca.

            W Ewangelii św. Mateusza 7/7-8 i Ewangelii św. Łukasza 11/9-10 czytamy:

           "Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znajdziecie; 

            kołaczcie, a będzie wam otworzono.”

            „Każdy bowiem, kto prosi, bierze; a kto szuka, znajduje;

            a temu, co kołacze, będzie otworzono.”

            Kierowana do Naszego Ojca prośba, to dowód uświadomionej sobie przez 

rozumnego człowieka zależności od Istot Boskich. 

          Szukanie, poszukiwanie odpowiedzi na najistotniejsze pytania,  to dowód 

cierpliwości, a słowa te zachęcają do poznawania Nauki Ojca, i do nauki w ogóle.

          Kołatanie, to dowód przyjścia do Syna Ojca, o czym w Ewangelii św. Jana 10/1-16. 

          Natomiast o tym, kto przychodzi do Pana, mówią m.in. słowa w Ewangelii św. Jana 

3/20-21, 5/20-25, 5/29, 6/35, 6/37, 6/48-58, 8/51, 13/15-17. 

          Naród, który rozumie Naukę Ojca i postępuje zgodnie z oznajmionymi w Niej 

wzorcami etycznymi, zmierza do Ojca - Wolności.

          Społeczeństwo, które nie rozumie Nauki Ojca, i postępuje wbrew oznajmionym w 

Niej wzorcom, traci suwerenność, niepodległość, wreszcie elementarną niezależność, i 

dąży do samounicestwienia się.  I tak właśnie, niestety, dzieje się i w Polsce. 

          Spośród wielu, z Nauki Jedynego Ojca przytaczam ostrzeżenia, które brzmią:

          Ewangelia św. Łukasza 9/24 (podaję treść po odkłamaniu)

          „Albowiem ktobykolwiek chciał zachować życie swoję, straci je;

          a ktobykolwiekby stracił życie swoję dla bliźnich, ten życie zachowa."

          Ew. św. Łukasza 21/34

          „A strzeżcie się, aby snać nie były obciążone serca wasze 

          obżarstwem i opilstwem i pieczołowaniem o ten żywot, 

          a nagleby na was przyszedł ten dzień.” 

          Ewangelia św. Jana 5/29

          "I pójdą ci, którzy dobrze czynili na powstanie żywota;

          ale ci, którzy żle czynili, na powstanie sądu."

                                                             

                                                                    124

background image

                                                                   Epilog

          Nauka Jedynego Ojca, to kwantum wiedzy, którą bezkarnie nie można gardzić, bo 

to człowiek jest egzekutorem kar, co precyzyjnie wytłumaczyłem w e-booku.

          Ten fakt,  dowodzi m.in., niezaprzeczalnej świeckości, i uniwersalności Nauki Ojca, 

Którą należy traktować, jako wzorzec wszelkiego, stanowionego prawa.

          Innego wzorca prawa, a tym samym, i wzorca demokracji, nie mamy, i innego lepszego,

bardziej sprawiedliwego, nie wymyśliliśmy, i nie wymyślimy.

           Treścią mojej, skromnej książki, starałem się sprostać zadaniu, którego przez lata 

nie  pojmowałem, a  które jest zawarte w słowach Syna Ojca, Światłości, "Boga 

mówiącego":    "NIE UPODLAJ CZŁOWIEKA, BO WIERZYĆ CI KAŻE".

          Człowiek, tylko wówczas upodla innego człowieka, innych ludzi, kiedy przekona ich 

do oddawnia boskiej czci istotom, postaciom, przedmiotom, bądź zjawiskom, które tymi 

Istotami Boskimi nie są.  Współczesne religie i systemy polityczne, upodlają ludzi 

religijno-świeckim bezprawiem, następstwem pogardy Nauką Jednego Ojca. 

Ale czynione przez polityków i kapłanów zło, nie pozostaje, i nie pozostanie bezkarne.   

          Mój e-book, jest nadal darmowy. Dotychczas, był przede wszystkim, moim 

poręcznym narzędziem w internecie, czyli na poligonie, demaskującym moje błędy.

Po wielu krytycznych uwagach,  dokonałem istotnych korekt jego literackiej formy.  

I, odpowiedziałem na pytania P.T. Czytelników, co spowodowało przyrost jego objętości.

          Ale nikt, nie zaprzeczył podanym przeze mnie faktom, demaskującym izraelskiego 

żyda Jezusa, jako postać fikcyjną, wymyśloną przez Judasza.

          I nikt, nie zdołał zdyskwalifikować podanych przeze mnie faktów, które świadczą o 

zależności naszego niematerialnego człowieczeństwa, od niematerialnych Istot Boskich, 

czego dowodami, są m.in., fakty:

niematerialności procesu myślenia, 

niematerialności sensu porozumiewania się, w tym, mowy, 

nosicielstwa obowiązku minimalnie sprawiedliwej współpracy, czyli solidarności.

          Nie da się zaprzeczyć - Nauce Jedynego Ojca, faktom, i logice.

          Kto gardzi Nauką Ojca, wzgardzonym przez ludzi zostaje. I jest to, jaskrawie 

widoczne, bo coraz to więcej ludzi, coraz dotkliwiej odczuwa, coraz to większy, deficyt 

sprawiedliwości.

           

                                                                    125