background image

68

69

Rozdział 4.

Kreatorzy wizerunku miasta

Maciej Białecki

Marketing terytorialny, służący budowie marki i promocji wize-

runku miast, rozkwitł w Polsce po 2000 r. Wcześniej wydziały promo-

cji urzędów miast produkowały okolicznościowe foldery, a wraz z roz-

wojem marketingu komercyjnego zaczęły stosować takie narzędzia, jak 

billboardy i filmy reklamowe. W połowie dekady władze miast zaczęły 

zamawiać strategie marketingowe w profesjonalnych firmach. 

W  2007  r.  prace  nad  zbudowaniem  marki  miasta  rozpoczął 

Szczecin,  wyłoniwszy  realizatora  w  przetargu.  „Główne  efekty  prac 

to diagnoza kondycji marki Szczecin, opracowanie wizji i pozycjono-

wania marki, system identyfikacji wizualnej i elementów komunikacji 

wizerunkowej  oraz  praktyczne  wskazówki  działania  dla  efektywne-

go  zarządzania  marką.  [...]  Marka  miasta  to  szereg  działań  na  wielu 

poziomach: począwszy od stworzenia jej koncepcji, wizji, misji, logo, 

poprzez opracowanie spójnego systemu wizualnego miasta oraz syste-

mu komunikacji, na wdrażaniu marki kończąc”

1

. Jak widać, budowanie 

marki  miasta  rozumiano  tam  analogicznie  do  budowy  marki  należą-

cej do firmy. W proces zaangażowani byli wyłącznie samorządowcy 

oraz podmioty publiczne, kontrolowane przez władze miasta − tak jak 

w klasycznym marketingu komercyjnym uczestniczą komórki organi-

zacyjne firmy. 

Nowoczesne myślenie o marketingu komercyjnym obejmuje jed-

nak partycypację klientów w działaniach firmy. Tym bardziej powinien  

działać tak podmiot publiczny − samorząd miejski, będący nie korpora-

1

 http://szczecin.pl/umszczecinswiat/chapter_59126.asp [27.02.2011].

Artykuł pochodzi z publikacji: Kreowanie wizerunku miast

(Red.) A. Grzegorczyk, A. Kochaniec, 

Wyższa Szkoła Promocji, Warszawa 2011

background image

68

69

cją nielicznych właścicieli, lecz instytucją zależną od podatników two-

rzących wspólnotę lokalną. Kluczowym elementem strategii promocyj-

nej powinno być zidentyfikowanie niepublicznych sprzymierzeńców − 

kreatorów wizerunku miasta.

Wizerunek miasta powstaje w niezwykle skomplikowanym proce-

sie, w którym uczestniczą obywatele, instytucje prywatne i publiczne, 

na który wpływ ma zarówno teraźniejszość, jak i odległa nieraz prze-

szłość. Kreatorzy mają wpływ na wiele elementów wizerunku miasta: 

rozpoznawalność, ofertę inwestycyjną, jakość życia w mieście, kapitał 

społeczny  i  ofertę  turystyczną.  Rozpoznawalność  wynika  z  pierw-

szego skojarzenia nazwy. Oferta inwestycyjna wynika ze sprawności 

administracji  komunalnej,  klimatu  przychylnego  przedsiębiorczości, 

możliwości przestrzennych i infrastrukturalnych. Jakość życia w mie-

ście wynika z poziomu usług, infrastruktury komunikacyjnej, ochrony 

środowiska  i  bezpieczeństwa.  Kapitał  społeczny  wynika  z  zasobów 

ludzkich, wielkości rynku, obecności instytucji edukacyjnych i kultu-

ralnych, tradycji i umiejętności tworzenia sieciowych połączeń między 

tymi podmiotami. Oferta turystyczna wynika z zasobów historyczno-

kulturalnych,  lokalnego  klimatu  kulturowego  i  zasobów  przyrody. 

Jednym  z  zadań  strategii  powinno  być  utworzenie  sieci  organizacji 

zaangażowanych w kreowanie tych elementów wizerunku. 

4.1. Samorządowcy

Zamierzonymi odbiorcami wizerunku miasta są wszyscy ci, dla 

których kontakt z miastem będzie korzystny: inwestorzy i pracodawcy, 

nabywcy nieruchomości, decydenci imprez, menedżerowie turystyki, 

dziennikarze,  artyści,  filmowcy  i  pisarze,  turyści,  goście,  młodzież, 

w szczególności kandydaci na studia i pracobiorcy. Wbrew potocznym 

wyobrażeniom, bardzo często marketing miasta jest skierowany jednak 

nie wobec osób, których aktywność powinna zostać przyciągnięta, lecz 

wobec jego mieszkańców. 

Kreatorami  wizerunku  miasta,  adresującymi  swoje  działania  do 

mieszkańców,  są  często  samorządowcy  i  instytucje  samorządowe. 

Mamy wtedy do czynienia z autopromocją władz miasta (urzędników 

i radnych), która jest skierowana do wyborców i rządzi się innymi niż 

marketing  terytorialny  prawami. Autopromocja  włodarzy  miasta  ma 

background image

70

71

uzasadnienie pozarynkowe i jej celem jest uzyskanie poparcia politycz-

nego.

Analogia  do  sfery  marketingu  komercyjnego,  w  którym  utrzy-

mywanie więzi z pozyskanymi wcześniej klientami jest ważną częścią 

strategii,  nie  jest  tu  zbyt  trafna.  Celem  angażowania  sił  i  środków 

instytucji samorządu terytorialnego w marketing miasta skierowany do 

mieszkańców nie jest zamiar podtrzymania więzi pomiędzy klientami 

(mieszkańcami) a miastem, lecz próba utworzenia więzi politycznych. 

Autopromocja  władz  miasta  miewa  charakter  bezpośredni  bądź 

pośredni. Autopromocja bezpośrednia ma miejsce, gdy w rozmaitych 

działaniach  umieszcza  się  nazwisko  i  wizerunek  prezydenta  miasta, 

czasem  też  np.  przewodniczącego  rady  miejskiej.  W  autopromocji 

pośredniej  nie  stosuje  się  nazwisk.  Kreuje  ona  wśród  mieszkańców 

wizerunek dobrego prezydenta miasta, zakładając jednocześnie wyso-

ki  poziom  świadomości  wśród  odbiorców,  kto  nim  aktualnie  jest. 

Takim poziomem świadomości cechują się mieszkańcy biorący udział 

w wyborach.

Autopromocja  bezpośrednia  bywa  bardziej  pożyteczna  dla  kre-

owania wizerunku miasta niż pośrednia. Dzieje się tak w sytuacji, gdy 

miasto  ma  popularnego  prezydenta,  rozpoznawalnego  i  odbieranego 

pozytywnie poza swoim terenem. Jednym z pierwszych takich samo-

rządowców  był  Stefan  Oleszczuk,  burmistrz  Kamienia  Pomorskiego 

w latach 1990−1994. Oleszczuk zyskał rozgłos w całej Polsce dzięki 

temu, że próbował konsekwentnie, ale i doktrynalnie (był członkiem 

UPR), wprowadzać zasady liberalizmu w zastanych po okresie realne-

go socjalizmu strukturach władzy lokalnej. Zyskał przez to jednak na 

tyle dużo przeciwników we własnym mieście, że nie zachował funkcji 

w następnej kadencji. Warto dodać, że w dłuższej perspektywie doktry-

nalna konsekwencja mu się opłaciła: w kadencji lat 1998−2002 został 

wybrany na starostę powiatu kamieńskiego. 

Takimi osobami są też, na przykład, Maria Jolanta Batycka-Wąsik, 

Stanisław  Kracik  i  Rafał  Dutkiewicz.  Maria  Jolanta  Batycka-Wąsik 

jest  od  1998  r.  wójtem  Lesznowoli.  Może  pochwalić  się  sukcesami 

wizerunkowymi związane z pracą: w 2001 r. została wybrana Wójtem 

Roku przez I Program Telewizji Polskiej, w 2005 r. otrzymała od Fun-

dacji Rozwoju Demokracji Lokalnej tytuł Najlepszego Samorządowca 

Roku, a w mediach popularnych znana jest z tego, że w urzędzie gminy 

zatrudnia  same  kobiety.  Stanisław  Kracik  był  w  latach  1990−2009 

background image

70

71

burmistrzem Niepołomic, do których przyciągnął ponad tysiąc przed-

siębiorców.  O  Niepołomicach  nikt  poza  mieszkańcami  Małopolski 

i owym tysiącem przedsiębiorców by nie usłyszał, gdyby nie Kracik, 

dzięki któremu kojarzą się one dziś w całej Polsce z miastem przyja-

znym inwestorom. Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia od 2002 r., 

był początkowo znacznie mniej rozpoznawalny w skali kraju niż jego 

poprzednik, Bogdan Zdrojewski, który zyskał ogólnopolską sławę pod-

czas akcji powodziowej w 1997 r. Paradoksalnie, gdy znany i ceniony 

w wąskich środowiskach samorządowych Dutkiewicz zaangażował się 

w 2008 r. w politykę krajową jako współzałożyciel ruchu obywatelskie-

go i pierwszy przewodniczący związku stowarzyszeń „Polska XXI”, 

stał się też rozpoznawalny jako samorządowiec.

Autopromocja  pośrednia  formalnie  skierowana  jest  również  do 

wszystkich mieszkańców miasta. Jej celem jest pokazanie wyborcom, 

że  władze  dbają  należycie  o  promocję  miasta.  Instrumenty  służące 

zazwyczaj  promocji  zewnętrznej,  takie  jak  billboardy,  ulotki  itp., 

dystrybuuje się wewnątrz miasta. Szczególnie jest to widoczne w War-

szawie.  Kolejni  prezydenci  miasta  prowadzili  kampanie  promocyjne 

skierowane  swoim  zasięgiem  do  mieszkańców:  „Let’s  do  Warsaw!” 

w  latach  2004−2005  i  „Zakochaj  się  w  Warszawie!”  od  2006  r.  Na 

potrzeby tych kampanii władze stolicy zorganizowały konkurs, który 

wyłonił kontrowersyjne logo, najtrafniej scharakteryzowane przez dr. 

hab. Lecha Królikowskiego, prezesa Towarzystwa Przyjaciół Warsza-

wy: „Logo jest zbyt abstrakcyjne. Osoba, która nie wie, że symbolem 

Warszawy jest syrena, w ogóle go nie odczyta”

2

. Logo miasta jest więc 

czytelne przede wszystkim dla jego mieszkańców. Nie powinno to dzi-

wić, skoro to mieszkańcy miasta mieli być jego głównymi odbiorcami.

Autopromocja  pośrednia  z  punktu  widzenia  marketingu  miasta 

jest znacznie bardziej jałowa niż autopromocja bezpośrednia, a mając 

na względzie zaangażowanie środków publicznych − nawet szkodliwa. 

Przytoczone wyżej przykłady świadczą, że dobre przywództwo lokalne 

może stać się samo w sobie skutecznym elementem promocji. Marno-

wanie środków publicznych na promocję miasta wśród jego mieszkań-

ców stało się już nawet przedmiotem żartów w Warszawie; prezydenci 

mieli w ten sposób próbować powstrzymać mieszkańców przed uciecz-

ką ze źle zarządzanego przez nich miasta. 

Przyczyny zaangażowania środków publicznych w autopromocję 

2

 Lemańska M., Syrenki dwie, „Rzeczpospolita” 2004, 21 września.

background image

72

73

pośrednią  są  dość  przyziemne. Włodarze  miasta  traktują  autopromo-

cję jako element szeroko pojętej kampanii wyborczej. Najczęściej ich 

celem jest reelekcja w kolejnych wyborach samorządowych. Prezyden-

ci  Warszawy:  Lech  Kaczyński  i  Hanna  Gronkiewicz-Waltz,  funkcję 

w  ratuszu  potraktowali  jako  element  krajowej  kariery  politycznej. 

W przypadku Lecha Kaczyńskiego niemal cała aktywność władz mia-

sta była nakierowana na promocję przyszłego kandydata na Prezyden-

ta  RP. W  miejskim  biurze  promocji  została  nawet  zatrudniona Anna 

Kamińska,  żona  spin-doktora  kampanii  prezydenckiej  PiS,  Michała 

Kamińskiego.

Liczba kreatorów wizerunku w takiej kampanii promocyjnej może 

być myląca. Władze stolicy dysponują wydziałem Urzędu Miasta pn. 

Biuro Promocji Miasta, odrębną jednostką organizacyjną pn. Stołeczne 

Biuro  Turystyki,  Muzeum  Powstania  Warszawskiego,  realizującymi 

zadania promocyjne przy pomocy swojej jednostki pn. Instytut Stefana 

Starzyńskiego oraz kilkudziesięcioma instytucjami kultury podległymi 

pod prezydenta miasta lub burmistrzów dzielnic. Wszystkie one mogą 

realizować strategię kreowania wizerunku ustaloną przez władze mia-

sta. Bez zaangażowania obywateli i instytucji sektora niepublicznego 

działania te będą jednak mniej efektywne.

4.2. Rozpoznawalność: historia miasta, 

przedsiębiorcy i organizatorzy imprez

Pierwszym krokiem w budowaniu wizerunku miasta jest zwięk-

szenie jego rozpoznawalności. Trzy grupy kreatorów mają tu decydu-

jące znaczenie: producenci dóbr powszechnego użytku z nazwą miasta, 

organizatorzy imprez oraz... historycy.

Wysoką  rozpoznawalność  mają  miasta,  które  były  miejscem 

ważnych  wydarzeń  historycznych.  Silny  potencjał  wizerunku  mają 

takie  kojarzące  się  z  pozytywnymi  wydarzeniami  miejscowości,  jak 

Grunwald  czy  Gdańsk.  Wydarzenia  z  przeszłości  mogą  być  jednak 

także obciążeniem; na szczęście brak w Polsce odpowiednika takiego 

wydarzenia, jakim była awaria w Czarnobylu. Odrębną grupę miejsco-

wości stanowią miejsca pamięci narodowej, takie jak Oświęcim. Mają 

one wysoką rozpoznawalność, a przy tym wyrazisty wizerunek, zapew-

niający jednak tylko specyficzne zastosowanie rynkowe, ograniczone 

background image

72

73

do oferty turystycznej. O sile oddziaływania przeszłości jako kreatora 

rozpoznawalności  decydują  historycy  i  dominująca  w  danym  czasie 

świadomość historyczna.

Znakomitym  kreatorem  rozpoznawalności  miasta  jest  wielka 

firma  produkująca  cieszące  się  poważaniem  dobra.  Przykładów  jest 

bardzo dużo. Bogate w zabytki, wielkopolskie miasteczko posiadają-

ce  atrakcyjny,  największy  w  Europie  skansen  pszczelarski,  stało  się 

sławne  dopiero  dzięki  spółce  Swarzędz  Meble.  Dziś,  mając  wysoką 

rozpoznawalność  zawdzięczaną  producentom  mebli,  miasto  może 

skutecznie prowadzić rozmaite działania promocyjne na rzecz wyko-

rzystania swoich atrakcji i zasobów. Podobnie, beskidzkie miasteczko 

Żywiec, mazowiecka wieś Tarczyn i wiele innych, zawdzięczają swoją 

rozpoznawalność, a przez to i wizerunek − produktowi. 

Wpływ  na  wizerunek  przedsiębiorstwa  związanego  z  miastem 

i zapewniającego mu rozpoznawalność nie zawsze musi być pozytyw-

ny.  Specyficznym  przykładem  kreacji  negatywnego  wizerunku  jest 

przedsiębiorstwo  upadłe.  Najbardziej  znany  przykład  to  Wałbrzych, 

który poprzez liczne reportaże kojarzy się wyłącznie z upadłymi kopal-

niami  i  wizją  mieszkańców  miasta  dorabiających    w  biedaszybach. 

Podobnie negatywne wrażenie wywołuje wspomnienie fabryki samo-

chodów w Starachowicach.

Kreatorem rozpoznawalności miasta o największej sile jest impre-

za kulturalna lub sportowa. Wielkie i średnie miasta zabiegają o orga-

nizację  międzynarodowych  imprez  sportowych,  takich  jak  igrzyska 

olimpijskie oraz mistrzostwa świata bądź kontynentu w popularnych 

dyscyplinach  sportowych.  Dzięki  nim  przez  kilka  dni  lub  tygodni 

nazwa  miasta  jest  powtarzana  we  wszystkich  środkach  masowego 

przekazu. Później ten efekt powoli zanika. Działaniem podobnego typu 

jest coroczna rywalizacja o to, które miasto najlepiej zorganizuje kon-

cert sylwestrowy.

Znacznie bardziej efektywnym kreatorem rozpoznawalności może 

być cykliczna impreza, mająca miasto w nazwie. Przykłady zagranicz-

ne są szczególnie znaczące, właśnie ze względu na dystans geograficz-

ny. Edynburg to miasto nauki, zabytków i przemysłu, stolica kraju; na 

całym świecie kojarzy się jednak z Edinburgh International Festival. 

W  okresie  wakacyjnym  festiwal  przyciąga  około  dwóch  milionów 

gości. To nie tylko owoc pomysłu na promocję, ale też konsekwentnej, 

ciężkiej  pracy.  Mało  kto  wie,  że  festiwali  w  sierpniu  i  we  wrześniu 

background image

74

75

w  Edynburgu  jest  co  roku  kilkanaście;  obok  najbardziej  znanego 

festiwalu  teatralnego  Fringe  są  także  i  takie,  jak  Edinburgh  Fashion 

Festival, Edinburgh Military Tattoo i Edinburgh International Science 

Festival. Wystarczy jednak jeden festiwal o ugruntowanej renomie, by 

wykreować nazwę miasta w skali co najmniej kontynentu. Warto rów-

nież wspomnieć przy okazji o Cannes i Awinionie. 

Najbardziej  znanymi  przykładami  w  Polsce  są  Opole,  Sopot 

i  Jarocin,  zawdzięczające  swoją  markę  festiwalom  muzycznym, 

w różnych okresach mającym różną prasę, ale zawsze zapewniającym 

bardzo wysoką rozpoznawalność. Kreatorem rozpoznawalności Jaroci-

na, podobnie jak Swarzędza, była od lat Jarocińska Fabryka Mebli, ale 

znacznie wyższą rozpoznawalność i pierwsze skojarzenie zapewnił mu 

Festiwal Muzyków Rockowych w Jarocinie, obecnie noszący nazwę 

Jarocin Festiwal 2010.

Formalne  i  marketingowe  powiązanie  nazwy  miasta  z  nazwą 

imprezy  jest  kluczowe  dla  budowy  rozpoznawalności  miasta.  Nie-

współmiernie mały, w stosunku do zaangażowanych środków i efek-

tów artystycznych, wpływ na wizerunek Gdyni (a może Gdańska?) ma 

Heineken Open’er Festival. Jest on obecnie porównywany rangą arty-

styczną z największymi festiwalami rockowymi Europy: Glastonbury, 

Rock Werchter i Roskilde. Niestety, gdyński festiwal buduje głównie 

markę piwa, podczas gdy tamte - będące również prywatnymi przedsię-

wzięciami - w ogromny sposób przyczyniły się do budowy rozpozna-

walności i marki miasta w skali co najmniej kontynentu. Wszystkie one 

zawierają w nazwie miejscowość, w której się odbywają: Glastonbury 

(niewielkie miasto w Anglii), Werchter (wioska w Belgii) i Roskilde 

(zabytkowe miasto w Danii).

Miasto,  które  ma  już  wysoką  rozpoznawalność,  musi  włożyć 

więcej  pracy  w  wykorzystanie  nawet  najbardziej  udanej  imprezy. 

W 1997 r. w Krakowie odbył się po raz pierwszy Wielkanocny Festiwal 

Ludwiga  van  Beethovena,  który  wkrótce  stał  się  jedną  z  najbardziej 

liczących się imprez muzycznych w skali europejskiej, obok koncer-

tów obejmując także wydarzenia muzykologiczne. Kraków miał szansę 

być porównywany do Salzburga z jego festiwalami mozartowskimi, w 

tym z Salzburskim Festiwalem Wielkanocnym. Niestety dla Krakowa 

− w 2004 r. Festiwal Ludwiga van Beethovena „podkupiła” Warszawa, 

w której impreza się rozwija, ale w natłoku wielu kreatorów wizerunku 

Warszawy festiwal nie przesądza o jej marce.

background image

74

75

Inaczej potoczyła się historia innego festiwalu, być może najważ-

niejszego rangą w swojej branży festiwalu artystycznego, jaki odbywa 

się w Polsce. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmo-

wych Plus Camerimage po raz pierwszy odbył się w 1993 roku w Toru-

niu. W 2000 roku został „podkupiony” przez Łódź, gdzie znakomicie 

wpisał się w wizerunek miasta, którego jednym z głównych kreatorów 

jest Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. 

Leona Schillera. Jak jednak widać, nawet z nazwy festiwalu, w której 

zamiast miasta znajduje się komercyjny znak firmowy Plus, Cameri-

mage nie związał się z Łodzią na tyle silnie, by w 2010 r. nie podjąć 

decyzji  o  przeniesieniu  festiwalu  do  innego  miasta.  Ta  dramatyczna 

decyzja wynikła z braku możliwości współpracy z targanym konflikta-

mi politycznymi samorządem miejskim.

Duże  miasta  nie  radzą  sobie  z  wykorzystaniem  imprezy  jako 

kreatora wizerunku. Po Krakowie i Łodzi można podać jeszcze dwa 

przykłady. W 2006 r. Wrocław „podkupił” Międzynarodowy Festiwal 

Filmowy  Era  Nowe  Horyzonty,  którego  potencjał  kreacyjny  do  dziś 

nie  jest  wykorzystany.  Pierwsze  edycje  festiwalu,  które  odbyły  się 

w  Cieszynie,  miały  znaczący  wpływ  na  wizerunek  tamtego  miasta, 

które w latach dziewięćdziesiątych starało się o status ośrodka kultu-

ralno-akademickiego.

Władze Warszawy w ramach ubiegania się o miano Europejskiej 

Stolicy Kultury zainicjowały w 2008 r. Warsaw Orange Festival, któ-

rego dwie kolejne edycje nie były może wielkim sukcesem, ale dawały 

nadzieję na rozwój imprezy. W 2010 r. okazało się, że urząd miasta nie 

będzie już partnerem festiwalu, który z imprezy ulicznej przekształcił 

się w stadionową. 

4.3. Honorowi obywatele miasta 

Dzięki tej instytucji kreatorem wizerunku miasta można w umie-

jętny sposób uczynić każdą postać z panteonu kultury, nauki i życia 

publicznego. To odpowiednik doktoratu honoris causa w życiu nauko-

wym,  przynoszącego  na  ogół  większy  splendor  przyznającej  tytuł 

uczelni niż laureatowi.

Honorowych obywateli można podzielić na dwie grupy. Popatrz-

my na przypadek Wrocławia, który po 1990 r. przyznał honorowe oby-

watelstwo (Civitate Wratislaviensi Donatus) szesnastu osobom − jednej 

background image

76

77

na rok. Są wśród nich postacie rangi ogólnopolskiej i międzynarodowej 

(Jan Paweł II, Jan Nowak Jeziorański, Vaclav Havel, Norman Davies, 

Andrzej Wajda, Władysław Bartoszewski, Lech Wałęsa i XIV Dalajla-

ma Tybetu) oraz osoby, których życie i działalność związane są z Wro-

cławiem: Alfred Jahn (rektor Uniwersytetu Wrocławskiego), Tadeusz 

Różewicz  (poeta  i  dramaturg  mieszkający  we  Wrocławiu),  Henryk 

Tomaszewski (twórca Wrocławskiego Teatru Pantomimy), ks. kardynał 

Henryk Gulbinowicz (wieloletni arcybiskup, metropolita wrocławski), 

Jerzy Grotowski (twórca wrocławskiego Teatru Laboratorium), Sylwe-

ster Chęciński (reżyser mieszkający we Wrocławiu), Kurt Masur (nie-

miecki dyrygent koncertujący we Wrocławiu) i Urszula Kozioł (poetka 

mieszkająca we Wrocławiu).

Ta  pierwsza  grupa,  postacie  rangi  ponadlokalnej,  może  stać  się 

ambasadorem  wizerunku  miasta,  a  na  czas  przyznania  tytułu  skupić 

uwagę  świata  na  mieście,  do  którego  zgodził  się  przybyć  dostojny 

laureat. Druga grupa to - najogólniej - mieszkańcy miasta. Dzięki insty-

tucji honorowego obywatelstwa świat może się dowiedzieć, jak znako-

mitych członków ma wspólnota lokalna miasta. W obu grupach mogą 

znaleźć się osoby, którym miasto coś zawdzięcza, a tytuł honorowego 

obywatela  stanowi  swego  rodzaju  odpłatę.  W  przypadku  Wrocławia 

dotyczy to przede wszystkim Normana Davisa, historyka, który wśród 

książek o dziejach Europy wydał „Mikrokosmos. Portret miasta środ-

kowoeuropejskiego”, poświęcony wyłącznie temu miastu. 

W  drugiej  grupie  honorowych  wrocławian  rzucają  się  w  oczy 

osoby bardziej związane z regionem niż z samym miastem. Niemiecki 

dyrygent Kurt Masur urodził się na Dolnym Śląsku, ale w Brzegu (któ-

rego  też  jest  honorowym  obywatelem).  Sylwester  Chęciński  urodził 

się w Dzierżoniowie i swoje najlepsze filmy, czyli trylogię „Samych 

swoich”, poświęcił Dolnemu Śląskowi, a Wrocław pojawia się w nich 

tylko epizodycznie (spośród osiemnastu filmów, które wyreżyserował, 

akcja tylko dwóch dzieje się w tym mieście: „Tylko umarły odpowie” 

i  „Wielki  Szu”). Wrocław  w  ten  sposób  jednak  kreuje  się  na  stolicę 

całego regionu.

Całkiem  inaczej  funkcjonuje  to  w  Warszawie,  gdzie  wskutek 

upolitycznienia  Rady  Miejskiej  corocznie  wybiera  się  tylu  honoro-

wych obywateli, ile klubów radnych liczy Rada Warszawy. Po 1990 r. 

honorowe obywatelstwo przyznano już 44 osobom. Deprecjacja tytułu 

utrudnia wykorzystanie go jako kreatora wizerunku miasta.

background image

76

77

W  mniejszych  miastach  honorowego  obywatelstwa  postaciom 

z  grupy  pierwszej  raczej  się  nie  nadaje,  natomiast  nazwiska  osób 

z  drugiej  grupy  świadczą  znakomicie  o  wizerunku  miejscowości. 

W podwarszawskim Brwinowie wszyscy  honorowi obywatele (w licz-

bie 13 osób) byli lub nadal są mieszkańcami miasta. Najbardziej znany, 

gen. bryg. Antoni Heda ps. „Szary”, mieszkał na terenie gminy przez 

40 lat.

4.4. Artyści 

Kreatorami  wizerunku  miasta  działającymi  podobnie  jak  hono-

rowi  obywatele,  są  artyści  -  laureaci  rozmaitych  nagród,  szczegól-

nie  literackich.  Ponownie  warto  wskazać   Wrocław,  który  w  2006  r. 

ustanowił Literacką Nagrodę Europy Środkowej „Angelus”. Nagroda 

przyznawana jest za najlepszą książkę napisaną przez autora pochodzą-

cego z jednego z dwudziestu jeden krajów Europy Środkowej, opubli-

kowaną w języku polskim. Przewodniczącą jury jest rosyjska poetka 

Natalia  Gorbaniewska,  a  laureatami  byli  dotąd  Jurij Andruchowycz, 

Martin Pollack, Péter Esterházy i Josef Škvorecký. Zachęcony sukce-

sem nagrody, Wrocław ustanowił w 2008 roku Wrocławską Nagrodę 

Poetycką „Silesius”, której laureatami zostali m.in. Stanisław Barań-

czak i Tadeusz Różewicz.

Idąc w ślad za Wrocławiem, o tradycji nagrody literackiej m. st. 

Warszawy  (ustanowionej  po  raz  pierwszy  w  1926  r.)  przypomniała 

sobie  w  2008  r.  stolica.  Laureatami  zostali  m.in.  Tadeusz  Konwicki 

i Józef Hen. W 2010 r. Warszawa ustanowiła Nagrodę im. Ryszarda 

Kapuścińskiego.

Artyści  −  malarze,  pisarze  i  filmowcy    są  najskuteczniejszymi 

kreatorami  wizerunku  miasta.  W  podświadomości  XXI-wiecznych 

Polaków  Warszawa  nadal  ma  urok  XVIII-wiecznych  panoram  miej-

skich - wedut Bernarda Bellotta zwanego Canalettem. Od XIX wieku 

o wizerunku miasta decyduje product placement w literaturze. Miasto, 

o którym napisano wielką powieść, staje się kultowe, jak Dublin dzię-

ki „Ulissesowi” Jamesa Joyce’a. Warszawa zyskała co najmniej dwie 

takie  powieści  -  „Lalkę”  Bolesława  Prusa  w  XIX  wieku  i  „Złego” 

Leopolda Tyrmanda w XX wieku. W ostatnich latach swoją książkę, 

a  nawet  cykl,  zyskał  Wrocław.  Cykl  powieści  kryminalnych  Marka 

background image

78

79

Krajewskiego  ukazuje  Wrocław  z  czasów  administracji  niemieckiej, 

wzmacniając  wizerunek  miasta  na  styku  kultur,  co  jest  elementem 

strategii promocyjnej przyjętej przez władze miasta. Marek Krajewski 

został nawet laureatem nagrody „Ambasador Wrocławia”, przyznawa-

nej przez wrocławski oddział „Gazety Wyborczej”.

Od artystów-filmowców, będących kreatorami wizerunku miasta, 

niedaleka  droga  do  product  placement    w  serialach  telewizyjnych, 

stanowiącego zwykłe narzędzie promocyjne. Serial „Ojciec Mateusz” 

jest od 2008 r. kręcony w plenerach Sandomierza, jego akcja toczy się 

w tym mieście. Cieszy się dużą popularnością: ogląda go średnio pięć 

milionów widzów. W ciągu roku liczba turystów odwiedzających mia-

sto wzrosła o 30%. Przygotowano dla nich szlak „Śladami Ojca Mate-

usza”,  przedstawiający  zabytki  i  zakątki  wykorzystywane  w  serialu. 

Autorzy „Ojca Mateusza” wybrali Sandomierz przez przypadek, ale by 

w serialu mogły się pojawić inne miasta regionu: Kielce, Busko, Bał-

tów, Solec-Zdrój, Opatów, Michałów, Krzemionki Opatowskie i Paca-

nów, samorząd wojewódzki musiał zapłacić producentowi dwa miliony 

złotych.  Swój  serial  miała  już  Zielona  Góra:  w  „39  i  pół”  wystąpił 

nawet prezydent miasta Janusz Kubicki, grający samego siebie. Za to, 

by Rzeszów pojawił się w kilku odcinkach oraz w zapowiedziach seria-

lu historycznego „Bitwa Warszawska”, miasto zapłaciło producentowi 

siedemset tysięcy złotych

3

4.5. Oferta inwestycyjna: samorząd i przedsiębiorcy

Wydawałoby się, że kreatorem wizerunku miasta adresowanego do 

inwestorów będzie przede wszystkim samorząd terytorialny. To gminie 

powinno zależeć na nabywcach miejskich gruntów, na nowych podatni-

kach i na pracodawcach zatrudniających obywateli miasta. Narzędziami 

tak pojętego kreatora powinny być przede wszystkim przyjazny portal 

internetowy, miejskie biuro promocji zapewniające obecność informa-

cji o mieście na targach nieruchomości i innych imprezach, wreszcie 

promocja z użyciem klasycznych środków marketingu, takich jak logo 

i reklama zewnętrzna. Te ostatnie jednak polskie miasta adresują raczej 

do młodzieży i turystów. Pozyskiwanie inwestorów nadal oparte jest na 

kontaktach  miejskich  włodarzy  z  przedsiębiorcami,  którym  podsuwa 

się podczas spotkania folder i długopis z herbem miasta. 

3

 Matusz J., Serial ściąga turystów, „Rzeczpospolita” 2010, 29 marca.

background image

78

79

Kreatorami  wizerunku  miasta  zaczynają  zajmować  się  przed-

siębiorcy. Dla nich napływ kapitału i pracy do miasta jest wymierną 

szansą na rozwój. Działaniami na rzecz wizerunku miast praktycznie 

nie zajmują się izby przemysłowo-handlowe i inne organizacje przed-

siębiorców. Tylko niektóre z nich, te który mają charakter regionalny 

bądź miejski, prowadzą działania promocyjne polegające na wydawa-

niu katalogów firm (np. Regionalna Izba Gospodarcza w Lublinie).

Najbardziej znanym przykładem aktywności przedsiębiorców na 

rzecz wizerunku miasta jest Warsaw Destination Alliance (WDA). Jest 

to fundacja utworzona przez największe sieciowe hotele warszawskie 

oraz  linie  lotnicze,  wypożyczalnie  samochodów,  restauracje,  galerie, 

muzea i koncerny spożywcze, która przeprowadziła wielką, przemyśla-

ną kampanię na rzecz wykreowania wizerunku Warszawy jako atrak-

cyjnego  miejsca  do  organizacji  konferencji,  spotkań  i  rozpoczynania 

biznesu. 

Kolejne etapy kampanii WDA, prowadzonej od 2004 r. w stacjach 

telewizyjnych  BBC  World,  CNN  i  w  gazecie  „International  Herald 

Tribune”, zwiększały rozpoznawalność miasta, ocieplały jego wizeru-

nek, a w końcu prezentowały ostateczny cel kampanii. Polegała ona na 

emisji spotów i publikacji ogłoszeń. Jej hasła: „Let’s Warsaw Together” 

i „Otwórz oczy na Warszawę”, okazały się skądinąd znacznie lepsze od 

haseł wymyślonych pod nadzorem stołecznych urzędników, o których 

wspomniano wcześniej.

Kampania  WDA  dotarła  do  szerokiej  grupy  8  milionów  wpły-

wowych  Europejczyków;  26%  z  nich  to  decyzyjni  biznesmeni,  27% 

to liderzy opinii publicznej, 26% regularnie podróżuje w celach tury-

stycznych, a 23% to osoby często wyjeżdżające na krótkie wycieczki. 

W wyniku kampanii Warszawa została uznana za dogodne miejsce na 

organizację konferencji i uplasowała się na piątym miejscu po Wied-

niu, Pradze, Berlinie i Budapeszcie. Połowa ankietowanych osób przy-

znała, że chciałaby w przyszłości odwiedzić Warszawę, którą zaczęto 

postrzegać  jako  alternatywę  dla  innych  metropolii

4

.  Zaangażowanie 

stacji BBC World zaowocowało dodatkowo objęciem Polski badaniami 

ankietowymi European Media & Marketing Survey.  Innym przedsię-

wzięciem fundacji WDA jest portal internetowy Multifest.pl, stanowią-

cy dla anglojęzycznego odbiorcy jedyne wiarygodne źródło informacji 

o wydarzeniach kulturalnych w Warszawie.

4

 http://www.epr.pl/wyniki-kampanii-promocyjnej-warszawy-w-bbc,informacje-lokalne-

,8803,1.html [27.02.2011].

background image

80

81

4.6. Media lokalne i Internet

Czasopisma lokalne, poprawniej zwane sublokalnymi, o zasięgu 

ograniczonym do jednej gminy bądź powiatu, zawsze były kreatorami 

wizerunku  swoich  miejscowości.  Nie  ma  w  nich  niemal  informacji 

z kraju i ze świata, poświęcone są wyłącznie sprawom gminy, społecz-

ności lokalnej, funkcjonowaniu urzędów i lokalnych przedsiębiorców, 

a nawet sąsiedzkim relacjom i osiedlowym plotkom. To do nich sięga 

gość  i  przybysz  zainteresowany  miastem.  W  każdym  mieście  bywa 

ich nawet kilka, najczęściej ukazują się raz na tydzień lub raz na dwa 

tygodnie. Na przykład w Wyszkowie funkcjonują trzy płatne tygodniki 

(„Głos Wyszkowa”, „Wyszkowiak” i „Nowy Wyszkowiak”). W mniej-

szych  miastach  czasopisma  są  odpłatne,  w  metropoliach  przeważają 

pisma bezpłatne, nawet gdy mają zasięg tylko dzielnicy, utrzymujące 

się dzięki lokalnym reklamom.

Czasopisma sublokalne znakomicie pogłębiają wizerunek gminy. 

Można  w  nich  znaleźć  informacje  o  ciekawych  ludziach  zamieszka-

łych na terenie gminy, o zabytkach i innych wartych uwagi miejscach, 

wreszcie  najpełniejszą  informację  o  imprezach,  łącznie  z  godzinami 

otwarcia sklepów i terminami Mszy Świętych w kościołach.

Oddziaływanie mediów lokalnych na wizerunek miasta wzrosło 

w czasach Internetu. Czasopisma sublokalne mają swoje odpowiedni-

ki na stronach internetowych, a obok nich powstają portale miejskie, 

zarówno  urzędowe  −  te  są  obowiązkowo  zakładane  przez  samorząd 

terytorialny − jak i prywatne, nieźle jednak pozycjonowane i mające 

olbrzymi wpływ na wizerunek miasta w Internecie. Portale prywatne 

są  prowadzone  przez  lokalne  stowarzyszenia  lub  nawet  przez  poje-

dynczych entuzjastów. Od urzędowych różnią się nie tylko obecnością 

komercyjnych ogłoszeń, ale częstokroć znacznie większą liczbą infor-

macji  o  lokalnych  atrakcjach,  historii  i  ofercie  turystycznej  regionu. 

Zdarza  się,  że  portal  prowadzi  młody  człowiek,  który  wyjechał  na 

studia do metropolii i w ten sposób utrzymuje więź z rodzinnymi stro-

nami. 

Im  większe  miasto,  tym  więcej  portali  kreujących  jego  wizeru-

nek.  W  Warszawie  jest  ich  niezliczona  liczba.  Są  portale  zajmujące 

się  atrakcjami  rozrywkowymi  (jak  np.  warszawa.pogodzinach.pl

5

), 

poświęcone historii (jak np. warszawa.przedwojenna.prv.pl

6

), dzielni-

5

 http://warszawa.pogodzinach.pl/ [27.02.2011].

6

 http://warszawa.przedwojenna.prv.pl/ [27.02.2011].

background image

80

81

com (jak np. stare-miasto.com

7

) a nawet poszczególnym ulicom miasta 

(jak np. szeroka.org

8

). Portale mniejszych miejscowości mają charakter 

uniwersalny. 

W  odróżnieniu  od  czasopism  drukowanych,  prywatne  portale 

internetowe są zupełnie niezależne od władz samorządowych, dlatego 

cieszą  się  zaufaniem  internautów.  Zasięg  portali  jest  zaś  oczywiście 

znacznie większy niż czasopism lokalnych, niemal zupełnie niedostęp-

nych poza miastem wydawania.

Obok  portali,  coraz  ważniejszym  elementem  wizerunku  miast 

w Internecie stają się profile w portalach społecznościowych. Warszawa 

na Facebooku ma kilkaset profili, w tym oficjalne, takie jak „Warszawa 

Europejską Stolicą Kultury 2016”

9

 i „ZTM Warszawa”

10

. Swoje profile 

mają również dzielnice, a nawet osiedla i ulice. Są też profile tematycz-

ne, takie jak „Warszawa nieznana”

11

 czy „Warszawa nocą”

12

. Stolica ma 

także kilkanaście grup, w tym takie, jak założona przez obcokrajowców 

„Dziekuje kielbasa Warszawa” 

13

(pisownia oryginalna). 

Mniejsze  miasta  też  mają  swoje  profile. Wzmiankowany  wyżej 

Wyszków na Facebooku ma sześć. Podobnie dzieje się na Naszej Kla-

sie, Twitterze, YouTube i innych portalach.

Nowatorskim przedsięwzięciem promocyjnym w 2008 roku było 

utworzenie  przez  miasto  Wrocław  na  Naszej  Klasie  forum  Europej-

skiego Instytutu Innowacji i Technologii. Uzyskane na nim wsparcie 

społeczne  miało  na  celu  zwiększenie  szans  Wrocławia  na  umiejsco-

wienie w tym mieście siedziby Rady Zarządzającej Instytutu. Niestety, 

Wrocław przegrał wtedy z Budapesztem.

Kreatorami profili i grup rzadko są urzędy. Najczęściej są to inter-

netowi społecznicy. Profil w portalu społecznościowym jest znacznie 

łatwiej założyć niż odrębną stronę www, w dodatku nic to nie kosztu-

je.

7

 http://stare-miasto.com/ [27.02.2011].

8

 http://www.szeroka.org/ [27.02.2011].

9

 http://www.facebook.com/?ref=home#!/pages/Warszawa-Europejsk%C4%85-Stolic%C4%85-

Kultury-2016/191660424210 [27.02.2011].

10

 http://www.facebook.com/?ref=home#!/pages/ZTM-Warszawa/123611297675699 

[27.02.2011].

11

 http://www.facebook.com/WarszawaNieznana [27.02.2011].

12

 http://www.facebook.com/warsawbynight [27.02.2011].

13

 http://www.facebook.com/WarszawaNieznana#!/group.php?gid=163926790198 [27.02.2011].

background image

82

83

4.7. Organizacje pozarządowe

Niemal każde miasto ma swój odpowiednik Towarzystwa Przy-

jaciół Warszawy (TPW), częstokroć sięgający tradycjami XIX wieku. 

W Warszawie TPW wydaje monografie poświecone kulturze i dziejom 

miasta, inicjuje powstawanie tablic pamięci i pomników − od 1978 r. 

dzięki TPW  powstało  47  takich  obiektów,  wśród  nich  m.in.  pomnik 

Jerzego Waszyngtona. TPW występuje z licznymi inicjatywami wobec 

władz, np. z pomysłem uruchomienia autobusowej linii turystycznej, 

nowych lokalizacji instytucji publicznych i państwowych szkół wyż-

szych, ustanowienia święta Warszawy w dniu święta Jana Chrzciciela 

(24 czerwca). 

Sztandarową  akcją  TPW  jest  coroczny  konkurs:  Warszawa 

w Kwiatach i Zieleni, którego pomysłodawcą był w 1938 r. prezydent 

miasta Stefan Starzyński. Do konkursu zgłaszane są ukwiecone balko-

ny, skwery i zieleńce. Od 2004 r. nowa kategoria konkursowa Mister 

Kwiatów  dotyczy  ukwiecenia  całego  budynku.  Dzięki  konkursowi 

poprawił się stan zieleni w mieście, kilkakrotnie zwiększyła się liczba 

ukwieconych balkonów i okien.

Charakterystyczne  dla  Warszawy,  której  władze  począwszy  od 

2002 roku nie radzą sobie z problemami rozwoju i zagospodarowania 

przestrzennego, szczególnie centralnych dzielnic miasta, są stowarzy-

szenia uczestniczące w debacie publicznej, wpływające na proponowa-

ne rozwiązania, a także prezentujące wizje rozwoju Warszawy. Typo-

wymi uczestnikami takiej debaty są organizacje zawodowe (Stowarzy-

szenie Architektów Polskich, Towarzystwo Urbanistów Polskich itd.) 

oraz organizacje środowiskowe, jak wspomniane wyżej Towarzystwo 

Przyjaciół Warszawy, tymczasem w Warszawie powstały stowarzysze-

nia  grupujące  młodych  profesjonalistów,  zniecierpliwionych  bezwła-

dem władzy publicznej. 

W 2006 r. powstało Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komu-

nikacji (SISKOM), które wcześniej, przez dwa lata, działało pod nazwą 

Społeczny  I  Spontaniczny  Komitet  Obwodnicy  Miejskiej,  podejmu-

jąc  akcje  sprzeciwu  wobec  protestów  przeciw  rozwojowi Warszawy. 

SISKOM bierze udział w konsultacjach społecznych, stanowiąc prze-

ciwwagę dla dezinformacji ze strony pseudoekologów i grup protestu-

jących  przeciwko  rozwojowi  miasta.  Moderując  debatę  przyspiesza 

i mobilizuje instytucje odpowiedzialne za inwestycje infrastrukturalne. 

background image

82

83

Najważniejszą rolą SISKOM jest jednak prowadzenie strony interne-

towej, która jest dziś podstawowym źródłem informacji o planach roz-

woju Warszawy i okolic. Żadna instytucja publiczna nie może się z nią 

równać w prezentacji wizji rozwoju miasta.

W 2006 r. powstało Forum Rozwoju Warszawy. Stowarzyszenie 

prezentuje władzom i mieszkańcom miasta nowatorskie koncepcje roz-

woju przestrzennego, utrzymuje stronę internetową popularyzującą ład 

przestrzenny w Warszawie, promuje wizje rozwoju i prowadzi działal-

ność edukacyjną. Kilkakrotnie już odegrało istotną rolę w debacie nad 

planami zagospodarowania przestrzennego miasta, np. obejmującymi 

teren placu Defilad.

Powyższy, niepełny przegląd kreatorów wizerunku miasta działa-

jących poza administracją publiczną wskazuje, w jaki sposób następuje 

mimowolna  prywatyzacja  „miękkich”  usług  publicznych.  Obserwuje 

się powstawanie prywatnych instytucji utworzonych wyłącznie w celu 

budowy wizerunku miasta, takich jak opisana wyżej Warsaw Destina-

tion Alliance. 

Wykorzystanie aktywności obywatelskiej społeczników i przed-

siębiorców  w  zakresie  promocji  wizerunku  miasta  powinno  być  sto-

sunkowo bezbolesne dla polityków − nie wymaga wszak odstępowania 

władzy.  Zasada  subsydiarności  nakazywałaby  wręcz  oprzeć  na  nich 

działania  promocyjne,  pracę  urzędników  ograniczając  do  inspiracji 

i koordynacji działań. 

Podsumowanie

Artykuł zawiera wprowadzenie w historię powstawania strategii 

kreowania  wizerunku  miast  w  Polsce.  Identyfikuje  i  systematyzuje 

grupy  kreatorów  wizerunku  miasta.  Opisuje  znaczenie  samorządow-

ców  i  instytucji  samorządowych,  zwracając  uwagę  na  zagadnienie 

autopromocji. Przedstawia czynniki wpływające na rozpoznawalność 

miasta:  historię  miasta,  aktywność  przedsiębiorców  i  organizowane 

imprezy.  Kategoryzuje  znaczenie  rodzajów  honorowych  obywateli 

miast oraz docenia zaangażowanie artystów i celebrytów. 

Autor opisuje możliwości wpływania na wizerunek miasta środo-

wisk kształtujących ofertę inwestycyjną: samorządowców i przedsię-

biorców. Podkreśla wagę mediów: sublokalnej prasy oraz instytucjo-

nalnych i prywatnych portali miejskich, grup dyskusyjnych i profili w 

background image

84

85

portalach społecznościowych. Obrazu działalności kreatorów wizerun-

ku miast dopełnia opis aktywności organizacji pozarządowych.

Słowa  kluczowe:  strategia  wizerunkowa  miasta,  kreatorzy  wizerun-

ku  miasta,  samorządowcy,  autopromocja,  rozpoznawalność  miasta, 

honorowi obywatele, oferta inwestycyjna, media lokalne, organizacje 

pozarządowe

Wizards of the city image
Summary

The article provides an introduction to the history of the formation 

of the city image creation strategy in Poland. It identifies systematises 

the groups of city image wizards. It describes the importance of local 

activists  and  local  government  institutions,  paying  attention  to  the 

issue  of  self-promotion.  It  shows  factors  affecting  the  recognition 

of  the  city:  its  history,  the  activity  of  entrepreneurs  and  organized 

events. It categorizes the types of honorary citizens and appreciates the 

commitment of artists and celebrities.

The author describes the ability to influence the image of the city 

by  the  environments  that  shape  investment  offer:  local  governments 

and businesses. He stresses the importance of the media: sublocal press 

and institutional and private urban sites, discussion groups and profiles 

in social networks. The picture of the city image wizards is completed 

by the description of the NGOs activities.

Keywords:  image  strategy  of  the  city,  the  city  image  wizards,  local 

government, self-promotion, recognition of the city, honorable citizens, 

investment offer, the local media, NGOs

Bibliografia

Czasopisma:

1.  Lemańska  M.,  Syrenki  dwie,  „Rzeczpospolita”  2004,  21  wrze-

śnia.

2.  Matusz  J.,  Serial  ściąga  turystów,  „Rzeczpospolita”  2010,  29 

marca.

background image

84

85

Źródła internetowe:

1.  http://stare-miasto.com/ [27.02.2011].

2.  http://szczecin.pl/umszczecinswiat/chapter_59126.asp 

[27.02.2011].

3.  http://warszawa.pogodzinach.pl/ [27.02.2011].

4.  http://warszawa.przedwojenna.prv.pl/ [27.02.2011].

5.  http://www.epr.pl/wyniki-kampanii-promocyjnej-warszawy-w-

bbc,informacje-lokalne,8803,1.html [27.02.2011].

6.  http://www.facebook.com/?ref=home#!/pages/Warszawa-Euro-

pejsk%C4%85-Stolic%C4%85-Kultury-2016/191660424210 

[27.02.2011].

7.  http://www.facebook.com/?ref=home#!/pages/ZTM-Warszawa/

123611297675699 [27.02.2011].

8.  http://www.facebook.com/warsawbynight [27.02.2011].

9.  http://www.facebook.com/WarszawaNieznana [27.02.2011].

10.  http://www.facebook.com/WarszawaNieznana#!/group.php?gid=

163926790198 [27.02.2011].

11.  http://www.szeroka.org/ [27.02.2011].