background image
background image

 
 

DOCTOR DADDY'S SLUTTY LITTLE 

 
 
 

DOCTOR DADDY'S PERFECT LITTLES 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

SCOTT WYLDER

 

 

 

 

 

 

 

 

Tłumaczenie DanusiaK 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

ROZDZIAŁ PIERWSZY 

 

Krystyna 

Muzyka rozbrzmiewała wokół mnie, gdy badałam przyszłych tatusiów w grupie zabaw. 

Po tym jak Bryce skończył z Bethany, wszyscy byli blisko o dziesięć lat starsi, a tatusiowie 

zawsze mieli coś przeciwko seksualnym Małym. Czy to było tak złe, aby chcieć dostać trochę 

dobrego kutasa przed osiedleniem się na resztę mojego życie? Spójrz na Bryce'a i Bethany. 

Osiedlili się zbyt młodo i przegapili te wszystkie pyszności.  

Odrzuciłam uwodzicielsko włosy na bok i rozejrzałam się po gigantycznym pokoju. To 

jest to, co 

mi się podobało, ale pytanie brzmiało, któremu z nich pozwolę zabrać mnie do domu. 

Było ich tak wielu do wyboru, ale wszyscy chcieli zawsze Małe. Jeśli spodziewali się zatrzymać 

mnie na zawsze, to lepiej, żeby mieli najlepszego kutasa, jakiego kiedykolwiek miałam. 

Trent, starszy o jakieś dziesięć lat brat Bryce'a, był prawie moim tatusiem na zawsze, 

ale po prostu nie widzieliśmy się w wielu sprawach. Po pierwsze, w łóżku był trochę bardziej 

powściągliwy niż bym chciała i doprowadzało mnie to do szału. Potrzebowałam kogoś, kto nie 

byłby cały czas zdenerwowany i kto pozwoliłby mi na to dokładnie tak, jak na to zasłużyłam. 

To nie było fair. . 

"Hej tam, Kristina," powiedział znajomy głos, a ja odwróciłam się, aby uśmiechnąć się 

do Matta, jednego z najstarszych 

i najdroższych przyjaciół Trenta. Był wielkim zboczeńcem, 

ale przynajmniej 

miał dobrego kutasa. 

"Witaj, Matt", uśmiechnąłam się, gdy rozejrzałam się za jego świtą. 

 " Gdzie jest 

głupi i głupszy? " Wzruszył ramionami i rozejrzał się dookoła. 

"Nie wiem, mam to w dupie" - 

zauważył i zwrócił na siebie uwagę z powrotem na mnie. 

"Jesteś  sama  w  tej  grupie  zabaw?"  Przytaknęłam.  "  Tak,  jestem"  -  powiedziałam, 

starając się, by mój głos brzmiał na przygnębiony. "Nadal nie mam tatusia, który by się 

background image

mną zaopiekował, a moja jedyna przyjaciółka porzuciła mnie dla o wiele za młodego 

brata mojego 

byłego" 

Matt uśmiechnął się, patrząc na mnie z góry na dół. 

"Cóż, jeśli jesteś samotna, mogę być twoim tatusiem", powiedział nieśmiało. "Nie wiem 

jak reszta tych tatusiów, ale j

a lubię trochę buntu w moich Małych. " 

Zastanowiłam się przez chwilę. Wyglądał na przyzwoitego faceta, ale nie byłam pewna, 

czy jestem gotowa zniżyć się do jego poziomu. W końcu był uważany za najniższego 

z tatusiów. Miał złą reputację, że zadawał się z Małymi tylko po to, by powiedzieć, że 

spał z nimi, a ich nazwiska zawsze mieszał z brudem. 

Biorąc  pod  uwagę,  że  moje  nazwisko  było  już  brudne,  normalnie  nie  miałabym  nic 

przeciwko. Ale dziś wieczorem, po tym jak Bethany ukradła mi Bryce'a, nie chciałam, 

żeby o mnie mówiono w ten sposób. Przecież to właśnie przez tę sukę tzw. przyjaciółkę 

nie mam teraz tatusia. 

"Nie  sądzę,"  powiedziałam  mu,  utrzymując  uprzejmy  uśmiech  na  mojej  twarzy. 

"Wydajesz  się  być  naprawdę  świetnym  facetem  i  w  ogóle,  ale  nie  jestem 

zainte

resowana" Matt uniósł na mnie brew i potrząsnął głową. 

"Daj spokój, mała", powiedział, gdy zbliżył się do mnie. Będę cię traktował lepiej, niż ci 

wszyscy inni tatusiowie mogliby cię traktować. " Znów potrząsnąłem głową.  

"Przykro mi, ale nie jestem zainteresowana

," powiedziałam mu. 

"Nie wiem, dlaczego na mnie narzekasz" - 

pstryknął nagle. 

"Gdybym był tobą, bardziej martwiłbym się tym, że inni tatusiowie uważają, że jesteś 

zbyt puszczalska, by być ich Małą. Daję ci szansę na bycie z kimś, zanim będziesz za 

stara na bycie Małą. " 

background image

Wpatrywałam  się  w  niego,  nie  chcąc  się  ruszyć,  gdy  pojawił  się  na  mojej  twarzy 

uśmiech. 

"Naprawdę?" Zapytałam i zaśmiałam się z niego. "Idziesz w tym kierunku? 

Jesteś niewiarygodny. " Zwęził na mnie oczy. 

"A ty jesteś odrzuconą Małą, której nikt nie chce" - odszczekał, a jego słowa zabolały. 

"Kończy ci się czas i możliwości, a wkrótce nikt nie będzie cię chciał" 

Przewróciłam oczami. 

"Biorąc pod uwagę, jak traktujesz Małe jak zabawki, to cud, że którekolwiek z nich chce 

być z tobą", powiedziałam mu krzyżując ręce.  

"Wyrzucanie  z  siebie  złości,  bo  Mała  powiedziała  ci  'nie',  nie  sprawi,  że  będziesz 

bardziej atrakcyjna. Jesteś śmieciem. " 

"T

rafił swój na swego," powiedział.  

"Do zobaczenia, dziwko"  

Z  tą  chwilą  zniknął  w  tłumie,  a  ja  zacząłam  zastanawiać  się  nad  swoimi 

życiowymi wyborami. To, co powiedział, nie było aż tak dalekie od prawdy, ale i tak nie 

pomogło mu to w sprawie. Większość tatusiów lubi swoje Małe poniżej dwudziestego 

piątego  roku  życia  i  chociaż  miałam  tylko  dwadzieścia  trzy  lata  –  wkrótce  miałam 

dwadzieścia cztery lata – starzeję się, aby być Małą. Nie miałabym innego wyjścia, jak 

tylko iść  dalej  ze swoim  życiem  lub zostać  ciocią.  Chciałam  być  młodą na  zawsze i 

dlatego  wybrałam  bycie  Małą.  Chciałam  tylko  kogoś,  kto  pozwoliłby  mi  być  młodą 

jeszcze przez chwilę. 

Wtedy zobaczyłam  Trenta z jego najnowszym  cukiereczkiem.  Wyglądała jak Nicole, 

Stephanie albo Brittany. Wyglądała jak idealna, niewinna Mała, o której marzył każdy 

tatuś,  a  ja  zzieleniałem  z  zazdrości,  gdy  wpatrywałam  się  w  ich  dwójkę  z  drugiego 

background image

końca pokoju. Ku mojemu przerażeniu, Trent przypadkiem spojrzał w górę prosto na 

mnie i zamarł, gdy mnie zobaczył. 

ROZDZIAŁ DRUGI 

Trent 

Widziałem Kristina wpatrującą się w Cynthia i ja z całej imprezy, i wiedziałem 

od  razu,  że  wszystko  piekło  było  o  rozpętać.  Dlaczego  w  ogóle  pozwoliłem  odejść 

komuś takiemu jak Kristina? Wciąż nie mogłem uwierzyć, że zdecydowała się odejść 

kiedy była ledwie na tyle dorosła, by być Małą, i to sprawiło, że się o nią martwiłem. Co 

by było, gdyby nigdy nie znalazła swojego tatusia na zawsze? 

"Pensa za twoje 

myśli, tato?" zapytał Cynthia jak spojrzała na mnie. 

Zmarszczyłem brwi, patrząc na nią z góry. 

"Co?" Zapytałem, a ona skinęła głową w kierunku Kristiny. 

"Tęsknisz za nią, prawda?" zapytała. Podniosłam na nią brew. Jak ona śmie mówić do 

mnie  w  ten  sposób!  Jeśli  nie  bylibyśmy  w  grupie  zabawowej,  brałam  ją  na  górę  i 

dawałam klapsy, aż piszczała z rozkoszy i bólu. Potrząsnąłem głową w jej stronę. 

"Lepiej uważaj na słowa, mała damo" - ostrzegłam. "Nie przyjmę od ciebie żadnego 

braku szacunku, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy. 

"  Nie  mam  problemu  z  wymierzeniem  ci  klapsa  tutaj,  na  oczach  wszystkich.  " 

Wzdrygnęła się, patrząc na mnie z wymuszonym, niewinnym wyrazem twarzy, który 

był tak oczywisty jak dzień. 

 

"Chodź, tato", jęczała. "Dlaczego sprawdzasz inne Małe? Obiecałeś, że będę jedyną 

Małą. Czy wycofujesz się ze swojego słowa?" Złość we mnie wzbierała, gdy zwęziłam 

na nią oczy. 

background image

"Mówię serio", warknąłem, patrząc na nią z góry. "Jeszcze jedno słowo , a dostaniesz 

szlaban. " 

Cynthia uśmiechnęła się do mnie, przyciskając się do mnie. 

"Nie trzeba być tak, tato," powiedziała, stojąc na palcach w próbie osiągnięcia moją 

wysokości. 

 "Ja tylko przypominam ci o twojej obietnicy" 

Warknąłem z irytacją, gdy zobaczyłem zbolałe spojrzenie na twarzy Kristiny tuż przed 

jej zniknięciem w tłumie. 

"To jest to", powiedziałem, jak wziąłem Cynthię za rękę. 

"Nie obchodzi mnie, czy jesteśmy w grupie zabawowej, czy nie. Muszę dać ci nauczkę. 

"  S

zarpałem  delikatnie  jej  ramię,  prowadząc  ją  po  schodach  do  jednej  z  pustych 

sypialni. Jak tylko zostaliśmy sami, odwróciłem się do niej przodem i odpiąłem pas. 

Cynthia  uśmiechnęła  się,  gdy  ściągała  bluzkę  przez  głowę,  odsłaniając 

koronkowy  biały  stanik  wiedziała,  że  uwielbiam  patrzeć,  jak  się  nosi.  Kiedy 

zdejmowałem pasek, ona wyplątała się z malutkiej plisowanej spódniczki i uśmiechnęła 

się pokazując swój okrągły, brzoskwiniowy tyłeczek przykryty pieluszką. Potrząsnąłem 

głową na nią, jak mój kogut urósł gruby i ciężki. 

"Zdejmij pieluchę" 

Zmarszczyła brwi.  

"Ale  nigdy  nie  dałeś  mi  klapsa  bez  pieluchy"  -  skarżyła  się,  z  wyrazem 

niedowierzania na twarzy.  

"Przynajmniej nie paskiem" 

Potrząsnąłem głową. 

"I  nigdy  wcześniej  nie  lekceważyłaś  mnie  przed  towarzystwem,  a  jednak 

jesteśmy tutaj" Potrząsnęła głową i wycofała się powoli. 

background image

"Naprawdę jesteś na mnie zły, prawda?" zapytała z przerażeniem w głosie. 

"Przykro  mi.  Proszę,  tato,  nie  zrobię  tego  więcej".  Skamlała  jak  skopany 

szczeniak, a ja potrząsnąłem na nią głową. 

"Pójdzie 

łatwo  dla  ciebie,  jeśli  zrobisz  to,  co  mówię",  zapewniłem  ją,  a  ona 

skinęła głową niepewnie, zanim ostrożnie zbliżyła się do mnie, przesuwając pieluchę 

w dół nóg, aby odsłonić swój doskonały tyłek. 

Usiadłem  na  łóżku  i  dałem  jej  znak,  żeby  podeszła  bliżej.  "Pamiętasz  o 

bezpiecznym  słowie,  prawda?"  Przytaknęła,  a  ja  ująłem  w  dłoń  jej  nadgarstek, 

delikatnie go całując, zanim nie pochyliłem jej nad swoim kolanem. Z jej tyłkiem w pełni 

odsłoniętym, uśmiechnąłem się i pocałowałem miękki, gładki policzek, pieszcząc bok 

jej nogi końcówką skórzanego paska. Boże, zawsze była taka posłuszna i chętna, kiedy 

chciałem  ją  mieć,  ale  dziś  wieczorem  się  wyłamywała.  Musiałem  ją  ukarać  czymś 

więcej  niż  tylko  dobrym  rżnięciem  w  cycki.  Znajdując  miejsce,  w  które  planowałem 

uderzyć, podniosłem pasek i delikatnym trzepnięciem uderzyłem ją w tyłek. 

Krzyknęła,  ale  nie  powiedziała  bezpiecznego  słowa,  więc  przystąpiłem  do 

delikatnego pocierania tego miejsca, pozwalając jej ciału dojść do siebie po pierwszym 

klapsie. Gdy uznałem, że jest gotowa, powtórzyłem czynność, pozwalając, by jej krzyk 

odbił się echem po pustym pokoju. 

Znowu nie dała bezpiecznego słowa, a ja zdecydowałem, że jeden ostatni klaps 

wystarczy, aby dać jej nauczkę. Potem kazałbym jej się odwrócić i drażniłbym się z nią, 

pieprząc jej soczyste cycki, aż błagałaby mnie, żebym go wsadził. 

"Ananas," zawołała tuż przed mogłem wylądować ostateczny raz na jej tyłek, a 

ja skinąłem głową, aby ją uwolnić. Odsunęła się ode mnie, delikatnie pocierając swój 

czuły tyłek spojrzała na mnie, a ja uśmiechnąłem się do niej złośliwie. 

background image

"Połóż się na łóżku," powiedziałem jej. Wpatrywała się we mnie ze łzami. "Po 

prostu przyjemność. Nie będzie więcej bólu. " Przytaknęła z wahaniem, gdy zdjąłem 

koszulę z siebie i wyszedł z moich dżinsów, odsłaniając mojego masywnego fiuta, który 

wciąż był ograniczony przez materiał moich slipów. Rozbierając się, zbliżyłem się do 

niej, całe moje ciało drżało w oczekiwaniu. 

"Otwórz usta" Przytaknęła, gdy wyciągnąłem swojego kutasa i wsadziłem go do 

jej ust. 

Jak dobra dziewczynka, natychmiast zabrała się do pracy, robiąc sobie drogę 

w  górę  i  w  dół  wału,  a  moje  oczy  wywróciły  się  z  powrotem  do  mojej  głowy,  gdy 

patrzyłem  w  stronę  sufitu,  pozwalając  jej  na  przyjemność.  Ku  mojemu  zaskoczeniu, 

kiedy  miałem  oczy zamknięte,  wyobraziłem  sobie  ładne małe usta  Kristina na  moim 

fiucie

, a nie Cynthia's krzywy uśmiech. Im więcej wyobrażałem sobie, co bym zrobił, 

gdyby  to  Kristina,  a  nie  Cynthia,  na  mojej  łasce,  tym  bardziej  uczucie  podniecenia 

budujące się wewnątrz mnie, i zacząłem ją posuwać, nadając  tempo i głębokość. Boże, 

Kristina była tak dobra w tym, kiedy była moja, a to sprawiło, że chciałem ją jeszcze 

bardziej. Jęknąłem, bo poczułem, że zaraz spuszczę się w jej usta. 

"Na plecy

", warknąłem, gdy oderwałem się od niej. "Przesuń swój stanik z drogi" 

Cynthia zrobiła to, co jej polecono, a ja rzuciłem się na nią jak lew, ustawiając się nad 

jej soczystymi piersiami.  

"Przytrzymaj je dla mnie. " Ścisnęła je razem, zgniatając dwa idealne kopce, 

gdy wsadziłem między nie swojego kutasa. Uwielbiałem sposób, w jaki wsuwałem się 

między nie tam i z powrotem, jeszcze bardziej, gdy jęczała, gdy wbijałem się w nie. 

"Proszę,  tato,  potrzebuję  tego",  jęczała  pode  mną.  Zanim  zdążyłem 

odp

owiedzieć, budujące się we mnie uczucie pękło, a moje gorące nasienie rozlało się 

na jej idealną, bladą skórę. 

background image

Potrząsnąłem  głową,  odrywając  się  od  niej.  "Przepraszam,  mała"  - 

powiedziałam, kładąc się na łóżku. "Po grupie zabaw. W tej chwili muszę iść do nich" 

Zaczęła się ubierać, a ja uśmiechnąłem się do niej delikatnie.  

"Kocham cię, Cynthia. " Spojrzała na mnie, a jej ręka spoczęła na gałce do drzwi 

łazienki. 

"Wiem, tato", odpowiedziała przed zniknięciem w łazience, aby się oczyścić. 

 

ROZDZIAŁ TRZECI 

Kristina 

W chwili, gdy zobaczyłam Cynthię szepczącą do Trenta, zrozumiałam, że nie 

jestem  tu  mile  widziana.  Potrząsnęłam  głową  i  ruszyłam  w  stronę  drugiego  pokoju, 

mając nadzieję, że Trent mnie nie obserwuje. Nienawidziłam tej bezwartościowej cipy, 

która u

kradła mi Trenta, i nienawidziłam siebie za to, że teraz bardziej dbam o Trenta 

niż wtedy, gdy byłam jego Małą. Zdając sobie sprawę, że płonę z zazdrości i złości, 

ruszyłam w stronę kuchni, uznając, że muszę się napić, żeby się uspokoić. Kiedy tam 

dotarłam,  zauważyłam,  że  wszyscy  inni  uczestnicy  patrzyli  na  mnie.  Ignorując  ich 

spojrzenia  pełne  obrzydzenia,  parłam  naprzód,  aż  znalazłam  miskę  z  ponczem  i 

nalałam  sobie  filiżankę.  Wypiłam  ją  od  razu,  przygotowałam  sobie  drugą  szklankę  i 

wziąłam łyk. 

"Spokojnie,

" powiedział ktoś z tłumu wokół mnie, gdy odłożyłam kubek.  

"Nie  wiadomo,  czy  poncz  był  doprawiony,  czy  nie,  więc  ja  bym  się  nie 

przejmował". 

 

Jedna z małych dziewczyn w pobliżu potrząsnęła na mnie głową. 

background image

"To chyba jedyny sposób, w jaki udaje jej się zaliczyć," zauważyła do innych wokół niej. 

"Ponieważ nikt nie chce takiej brudnej Małej jak ona, pozwala się odużyć, żeby mieć co robić. 

Mówiąc o pułapce. " 

Przewróciłam oczami i starałam się ignorować ich komentarze, ale złość powoli brała górę. 

"Wiesz co

?" Zażądałam, odwracając się do nich wszystkich twarzą w twarz.  

"Ssij  mojego  nieistniejącego  kutasa!  Jesteście  po  prostu  wściekli,  bo  dostaję  więcej 

urozmaicenia niż reszta z was"  

Wszyscy  wpatrywali  się  we  mnie,  gdy  brałam  kolejny  łyk  ponczu.  Kiedy  już  przełknąłam, 

kontynuowałam.  

"Wielu  ludzi  pomyślałoby,  że  to,  co  robię,  jest  normalne,  a  wy  wszyscy  jesteście 

dziwakami. Pomyśl o tym, zanim zaczniesz mnie tak oceniać!" 

Wszyscy mamrotali między sobą, a ja wyszedłam z kuchni, trzymając głowę wysoko, 

gdy  opu

szczałam  pokój,  z  uczuciem  spełnienia,  które  mnie  ogarnęło.  Nienawidziłam 

wszystkich tutaj. Doprowadzało mnie to do szału, że wszyscy mnie tak oceniali. To było gorsze 

niż pójście do grupy religijnej z naszymi bzikami, a ja miałam dość osądzania. Co z tego, że 

lubiłam się bawić, póki mogłam? Co z tego, że inni tatusiowie byli zbyt mili i opiekuńczy jak na 

mój  gust.  Chciałam  kogoś,  wobec  kogo  mogłabym  się  zbuntować  i  zostać  ukarana,  a  nie 

nagrodzona. 

Zapomnij o uziemieniu i utracie przywilejów deserowych po 

posiłku. Chciałem czegoś 

nowego i ekscytującego. Coś niebezpiecznego. . 

Uśmiechnęłam się, gdy zobaczyłam Matta wchodzącego do pokoju, z drinkiem w ręku. 

Joshua  i  Jared  byli  z  nim  i  uśmiechnąłam  się.  Może  Matta  uznano  za  towarzyskie 

samobójstwo, ale 

pozostałe dwie opcje były wciąż bezpieczniejsze. To była tylko kwestia tego, 

którego chciałem. 

background image

"Matt!" Zawołałam, przechodząc przez pokój w kierunku ich trójki. Podniósł na mnie 

brew, gdy potykałem się w jego stronę. 

"Czego chcesz, Kristina?" zażądał. Udawałam pijany uśmiech, gdy nachyliłam się do 

niego. 

"Który z nich to Jared, a który to Joshua?" Zapytałam, wskazując na obu jego przyjaciół. 

Zerknął na mnie, jakby określając, jak bardzo jestem pijany. 

"Dlaczego pytasz?" zapytał, przyglądając mi się uważnie, a ja rzuciłam mu najlepsze 

spojrzenie niedowierzania. 

"Bo myślę, że ten jest super gorący, ale nie mogę sobie przypomnieć, który to który" - 

Powiedziałam. Wskazałam na jego dwóch kolegów. "Mógłbyś mnie przedstawić?" 

Oczy Matta rozszerzyły się, gdy na jego twarzy pojawił się zły grymas, a w jego gęstej 

głowie zaczął kiełkować pomysł. 

"Och, Joshua?"  zapytał patrząc  na  swojego  przyjaciela. "Joshua  i  Jared są zajęci. " 

Powoli objął mnie ramieniem, gdy mówił. "Nadal jestem do dyspozycji" Natychmiast chciałam 

uciec, ale dziwne uczucie 

zaczęło mnie ogarniać i przechyliłam głowę na bok. 

"Nie  będziesz  całować  i  mówić,  prawda?"  Zapytałam,  zastanawiając  się,  dlaczego 

czuję się tak, jak się czuję. Czy poncz był "doprawiony"? "Nie mów tego Joshui, ale myślę o 

nim, kiedy 

jestem sama i się nudzę" Matt uśmiechnął się i potrząsnął głową. 

"Możesz na mnie liczyć, Mała" - powiedział, prowadząc mnie w stronę schodów, z tym 

złym wyrazem twarzy. "Wiedziałem, że przyjdziesz. " 

Nie mogąc w pełni pojąć, jak naprawdę się z tym czuję, zignorowałam zły wybór, ale już mnie 

to  nie  obchodziło.  Moje  ciało  było  niezwykle  wrażliwe,  a  ja  umierałam  z  pragnienia,  by  się 

położyć.  Może  gdybym  udawała  dobrą  Małą  i  dała  mu  wszystko,  co  by  chciał  ode  mnie  to 

zatrzyma

łby mnie jako swoją Małą na zawsze. To było lepsze niż alternatywa bycia samotną 

na zawsze i ciotką dla następnych Małych. 

background image

Matt zatrzymał się przy pierwszej otwartej sypialni i wskazał mi drogę §in. 

"Panie  pierwsze

",  powiedział,  i  dał  mały  ukłon,  a  ja  weszłam  do  pokoju,  uczucie  niepokoju 

uderz

yło mnie jak zdałam sobie sprawę, że cios był w pełni w moim systemie. 

"Aww," powiedziałam, gdy odwróciłam się do niego plecami. "To takie słodkie z twojej strony. 

Nie  wiem,  dlaczego  wszyscy  tak  bardzo  cię  nienawidzą.  "  Chichotał,  gdy  zamykał  za  nami 

drzwi. 

"Och, zobaczysz

", powiedział, gdy odpinał pas. "Dlaczego nie zdejmiesz tego ograniczającego 

ubrania?" 

"

Dobry pomysł" – powiedziałam, zdejmuję koszulę przez głowę.  "Jest tu tak gorąco. " 

Jego spodnie spadły na ziemię, gdy obserwował mnie w ciemności pokoju. 

"Potem pospiesz się i rozbierz się", poradził, stojąc przede mną. "Poczujesz się o wiele lepiej" 

Przytaknęłam i rozebrałam się do pieluchy i stanika. 

"Co teraz?" Zapytałam niewinnie, patrząc na niego. Uśmiechnął się, podchodząc bliżej 

mnie. 

"Teraz dobrze się zbawimy" - powiedział i popchnął mnie na łóżko. 

Płakałam  cicho,  gdy  chwilowo  zmiażdżył  mnie  pod  sobą,  zanim  usiadł  na  mnie.  Jego  usta 

ocierały  się  o  skórę  mojej  szyi  a  jego  palce  zszły  w  dół  w  kierunku  moich  bioder.  Jęknął, 

dotyka

jąc elastycznego pasa. 

" Wszyscy cię mieli wcześniej ", wyszeptał, gdy usiadł i wpatrywał się we mnie. "Dziś 

wieczorem  jesteś  mój.  .  .  "  Szarpnął  moją  pieluchę,  odsłaniając  moje  przemoczone  ciało  i 

wydawał miękki jęk zachwytu.  

"Pieprzone piekło. Teraz widzę, o co chodziło w tym całym zamieszaniu". Spojrzał na 

mnie i zdałem sobie sprawę, jak bardzo mi się to nie podoba.  

background image

"Uczynisz mnie swo

ją?" Zapytałam uśmiechając się do niego, próbując się uspokoić. 

"A może zamierzasz tylko patrzeć?" Warknął, łapiąc mnie za biodra. 

"Odwróć się," zażądał, jak on przerzucił mnie na brzuch. "Wszelkie głośne dźwięki a 

z

erżnę cię tak mocno, że będziesz czuła smak mojego kutasa w ustach" Spojrzałam na niego 

przez ramię, gdy wchodził na łóżko za mną. 

"Obiecuje,  obiecuje",  zachichotałam,  ciepło  wzrastające  w  moich  policzkach.  "Lepiej 

się z tego wywiąż. " 

Umieścił swojego pulsującego kutasa w otworze mojego płci, a ja wiedziałem w tym 

momencie, że jestem poza punktem bez powrotu. 

"Mam nadzieję, że ci się spodoba i jesteś gotowa," powiedział, jak zaczął naciskać do 

przodu, poruszając się boleśnie powoli. 

"Co ty kurwa robisz?!" krzyknął głos, gdy drzwi się otworzyły, a Trent wszedł do pokoju. 

Zatrzymał się przy rozwalonych drzwiach i wpatrywał się w nas w szoku i przerażeniu, gdy 

Matt odwró

cił się w jego stronę, zerkając na przyjaciela. 

"Bawiłem się z Małą," poinformował Trenta, gdy ten przesunął się, by osłonić się przed 

spojrzeniami gapiów. "Co ty, kurwa, robisz?" 

Trent  spojrzał  na  nagiego  Matta  i  potrząsnął  głową.  "A  co  ci  mówiłem  o  tabletkach 

gwałtu?" zażądał, wpatrując się surowo w Matta. Ja tymczasem ruszyłam ospale, by okryć się 

kocem. 

"Wynocha!" 

Matt westchnął i przewrócił oczami, patrząc na mnie.  

"Chodź, Kristina," powiedział mi, jak zaczął wstawać. 

 

"Najwyraźniej nie jesteśmy tu mile widziani" Trent potrząsnął głową w stronę Matta. 

"Ty idź", nalegał, patrząc na Matta w dół. "Ona zostaje. "  

background image

Zaczęłam podnosić się na nogi, ale podłoga natychmiast poderwała się na powitanie, zanim 

zdążyłam się złapać. 

 

ROZDZIAŁ CZWARTY 

Trent 

Gdy  tylko  zobaczyłem,  że  Kristina  upada  na  ziemię,  ogarnęły  mnie  dwie  emocje:  czysta 

wściekłość na Matta i troska o Kristinę. Spojrzałem na nią, gdy pospiesznie ją podniosłem. 

Przy drzwiach zebrało się więcej ludzi, a ja odwróciłem się do nich gniewnie. 

"Wynocha!"  Zażądałem.  "Koniec  imprezy!  Wypierdalać!"  Ludzie  rozproszyli  się  i  ruszyli  w 

stronę drzwi. 

Uklęknąłem obok Kristiny. Oddychała, nie pieniła się przy ustach ani nie wykazywała żadnych 

oznak niepokoju.  Z  tego  co  mogłem stwierdzić, to tylko  spała,  ale  nie mogłem  być  pewien. 

Myślałem o zabraniu jej do szpitala, ale nigdy nie pozwoliliby mi jej pomóc, gdybym to zrobił. 

Uznaliby to za konflikt interesów. 

Co skłoniło Kristinę do wypicia ponczu? Zawsze upewniałem się, żeby nie ustawiać żadnego 

ponczu na moich imprezach w grupie zabaw

, ale jeden zawsze pojawiał się w kuchni tak czy 

inaczej.  Nawet  wtedy  Kristina  powinna  była  wiedzieć  lepiej.  Ten  poncz  nigdy  nie  był 

bezpieczne do picia na każdej imprezie. Czy to dlatego, że widziała mnie z Cynthią? 

"Tatusiu?" Zapytała Cynthia, zerkając na nas z korytarza.  

"Czy  wszystko  w  porządku?  Co  się  stało?"  Zatrzymała  się,  gdy  zobaczyła  Kristinę 

leżącą na ziemi obok mnie. 

 

"O mój Boże, czy ona nie żyje?" Zatrzymałem się i spojrzałem na nią. 

"Idź do pokoju i zamknij drzwi na klucz" - poinstruowałem ją.  

background image

"Ktoś dosypał coś do ponczu i próbował ją wykorzystać" Na jej twarzy pojawił się wyraz 

jawnego obrzydzenia i 

potrząsnął głową. 

"Ona  prawdopodobnie  udaje,"  gniewnie 

spojrzała  na  nieprzytomne  ciało  Kristina. 

"Słyszałam, co robiła w kuchni. Szukała kłopotów i pewnie udawała, żeby zaliczyć. " 

Znowu wzbierał we mnie gniew, a ja wziąłem głęboki oddech, próbując się uspokoić. 

"To nie jest śmieszne," stwierdziłem tak spokojnie, jak to tylko możliwe, patrząc na nią. 

Cynthia zbladła i odsunęła się od drzwi.  

"Albo rób, co mówię, albo ukarzę cię gorzej niż wcześniej" Cynthia skomlała jak pobity, 

uciekający szczeniak, a ja odwróciłem się z powrotem, aby spojrzeć na Kristina, która pozornie 

śpi spokojnie w moich ramionach. 

Gdybym tylko nie pozwolił jej uciec i zostawić mnie. .  

Gdybym tylko był prawdziwym tatusiem i walczył o nią. . . Gdybym tylko. . . Gdybym tylko. . . 

"Trent?"  Kristina 

bełkotała  prawie  niesłyszalnie  jak  jej  oczy  powoli  otwierały  się. 

Uśmiechnęłem się, a ulga spłynęła po mnie. 

"Jestem tutaj", zapewniłem ją, gdy zaczęła wracać do życia. "Jak się czujesz? Jakieś 

mdłości czy bóle?" 

Potrząsnęła sennie głową. 

"Po prostu senna" - 

mruknęła. Spojrzałem na nią jeszcze raz i podniosłem się na nogi. 

"Chodź ", powiedziałem jej, jak pomogłem podnieść ją na jej stóp.  

"Możesz  tu  zostać  na  noc"  Zrobiła  tak,  jak  powiedziałem,  jej  ruchy  były  powolne  i 

odurzone. 

"Co się stało?" zapytała, gdy położyłem ją do łóżka. "Gdzie ja jestem?" 

background image

Po  chwili  zastanowienia  się  nad  odpowiedzią,  powiedziałem  w  końcu:  "Jesteś  w  domu, 

Kristina. Teraz ja się tobą zajmę. " Kiedy przykryłem ją położyła się na kocu, oparła głowę na 

poduszce. 

"Dom" - 

zgodziła się sennie. "Dom jest ładny. " Nie minęła nawet sekunda, a ona znów 

zasnęła, a ja przez chwilę siedziałem i patrzyłem na nią. Oczywiście, że ten łajdak ją naćpał i 

próbował wykorzystać. Przysięgłam, że jeśli jeszcze raz zobaczę Matta, to go zabiję. 

Patrząc jak śpi, pogrążyłem się w myślach. 

"Co ja robię?" Nie pytałem nikogo w szczególności. 

Co ja robiłem? Po skończeniu z Cynthią na górze, wróciłem na imprezę i usłyszałem o 

Kristinie o lubieżnym wybuchu w kuchni. Nie zdziwiło mnie to, naprawdę. W końcu  Kristina 

była typem dziewczyny, która nie przyjmowała gówna od nikogo. Tak więc, słysząc reakcję 

otoczenia, prawdopodobnie wpadła w pijacki szał i postanowiła poradzić sobie z gniewem na 

swój własny sposób. W tym momencie wszedł Matt ze swoimi perwersyjnymi sposobami. 

Szczerze mówiąc wiedziałem, że Cynthia była moją Małą, więc Kristina nie powinna 

być żadną z moich spraw, ale nie mogłem nic na to poradzić. Nadal czułam coś do Kristiny, o 

czym wcześniej uprzedziłam mojego młodszego brata, Bryce'a. Kiedy usłyszałem, że jest z 

Mattem,  straciłem  panowanie  nad  sobą  i  wiedziałem,  że  muszę  go  powstrzymać.  Teraz, 

czuwając nad nią, po tym wszystkim, co się wydarzyło, mogłem wreszcie pomyśleć o tym, co 

naprawdę  robię.  Kristina  odeszła  ode  mnie  i  nic  już  jej  ze  mną  nie  łączyło.  I  musiałem  to 

zaakceptować i pozwolić jej odejść, ale jak mogłam? Tylko o niej myślałem, nawet gdy byłem 

z Cynthią w sypialni. Widząc zegar, zdałem sobie sprawę, że muszę zobaczyć Cynthię i być z 

nią. Zajmę się Kristiną rano. Cynthia mnie potrzebowała, zwłaszcza po tym, jak rzuciłem się 

na nią tak. Zbliżając się do naszego pokoju, zatrzymałem się, gdy zobaczyłem ją. Pędziła w tę 

i  z  powrotem,  chwytając  garściami  ubrania  lub  przypadkowe  przedmioty  i  skrupulatnie 

wrzucam wszystko do wielkiej 

walizki. Zmarszczyłem się, patrząc na jej pracę. 

"Co ty robisz?" Zapytałem, a Cynthia zatrzymała się i spojrzała na mnie. 

background image

"Przykro  mi,  ale  odchodzę  od  ciebie,"  stwierdziła,  jej  ton  absolutny  i  niezachwiany. 

"Widzę,  że  nie  mogę  się  równać  z  Kristiną,  a  nie  chcę  cię  trzymać  od  niej. 

Niedowierzanie ogarnęło mnie, gdy wpatrywałem się w nią od strony drzwi. 

"Cynthia," zacząłem, aż zobaczyłem łzy płynące strumieniem w dół jej twarzy. 

"Czy chodzi o to, co się stało wcześniej wieczorem?" Potrząsnęła głową. "Od pewnego 

czasu podejrzewałam, że nadal ją kochasz powiedziała mi, a na jej twarzy pojawił się smutny 

uśmiech.  

"Myślę, że powinieneś być wolny, by za nią gonić i uczynić ją swoją. " 

To nie było to, czego chciałem. . . 

"Nie  chcę,  żebyś  odeszła",  powiedziałem  jej,  jak  zacząłem  iść  w  jej  kierunku,  moje 

ramiona 

wyciągnęły się, by ją przytulić. 

 

"Proszę, zostań ze mną" Cynthia nie poddała się i skończyła pakować swoje rzeczy. 

"Nie, Trent," powiedziała. Po ostatnim rozejrzeniu się po pokoju, zapięła zamek walizki, 

zab

ezpieczając ją przy tym.  

"Potrzebujesz jej. Idź z nią. " Z tym, zeszła po schodach, ale ja poszedłem za nią. 

"Dokąd pójdziesz?" Zapytałem. Wyjrzała przez okno, szukając czegoś. 

 

"Zamierzam zostać z moją siostrą," powiedziała mi, rozglądając się dookoła.  

"Jeśli coś nie wyjdzie z Kristina, a ona zostawia cię, powinieneś przyjść znaleźć mnie. 

Wziąłem głęboki oddech i patrzyłem, jak czeka. 

"Bądź bezpieczna", powiedziałam jej, moja głowa zwisała w porażce. "Będę za tobą 

tęsknić. " Samochód czekał na nią na podjeździe. 

background image

"Ja też będę za tobą tęsknić," zgodziła się, przed zniknięciem w nocy, i zostawiając 

mnie  samego.  Jak  tylko  odeszła,  wróciłem  do  sypialni  i  wpatrywałem  się  w  sufit,  mając 

nadzieję, że dokonałem właściwego wyboru. 

ROZDZIAŁ PIĄTY 

Kristina 

Promienie  słoneczne  padały  przez  okno  na  moje  oczy,  a  ja  jęknęłam,  gdy  się 

odsunęłam i zakryłam głowę, bo zaczęłam odczuwać pulsujący ból głowy. Zmarszczyłem brwi 

i  rozejrzałem  się  po  pokoju,  w  którym  się  znajdowałem.  Byłam  sama,  ale ten  pokój  nie  był 

sypi

alnią  mojego  mieszkania.  Strach  ogarnął  moją  klatkę  piersiową,  gdy  próbowałem  się 

zorientować, gdzie jestem. Wydarzenia minionej nocy były bardzo niewyraźne, ale walczyłem, 

żeby  je  sobie  przypomnieć.  Pamiętam,  jak  szykowałam  się  na  imprezę  w  domu  Trenta  i 

pamiętam, że byłam zła na Bethany, że postanowiła zostać z Bryce'em, zamiast wyjść ze mną. 

Pamiętałam nawet, że poszłam na imprezę i zobaczyłam Trenta z Cynthią. Potem pamiętam 

tylko, że poszłam do kuchni i wypiłam poncz. 

 

Czy  Bethany  miała  rację,  kiedy  próbowała  mnie  ostrzec  przed  tym,  że  zostanę 

naćpana przez poncz? Odrzuciłam kołdrę i zobaczyłam, że jestem naga, z wyjątkiem białego 

koronkowego stanika, który założyłam do mojego stroju. Ogarnęła mnie panika i w pośpiechu 

zaczęłam  się  szybko  ubierać.  Gdyby  moje  życie  było  programem  telewizyjnym,  byłby  to 

teleturniej "Zgadnij, z kim spałaś ostatniej nocy!" Dotarłam do drzwi sypialni. Proszę, Boże. . . 

Niech  to  będzie  ktoś  inny  niż  Matt  lub  jego  przyjaciele.  Gdybym  się  do  tego  zastosowała, 

musiałabym się zabić, żeby uchronić się przed kompromitacją związaną z przespaniem się z 

jedną z nich. Biorąc głęboki oddech, podszedłam do drzwi i weszłam na korytarz. Mimo kaca, 

idąc po schodach, niejasno rozpoznałam korytarz, w którym się znajdowałam. Dzięki Bogu. . 

To  zn

aczyło,  że  nie  poszłam  do  domu  z  Mattem  ani  z  żadnym  z  jego  przyjaciół.  Potarłam 

głowę, schodząc na dół i kierując się w stronę drzwi wejściowych. Sięgałam właśnie do drzwi, 

gdy usłyszałam czyjś chichot. 

background image

 

"Dzień dobry, senna głowo" - powiedział znajomy głos, a ja zmarszczyłam brwi, gdy 

odwróciłam  się,  by  spojrzeć  na  mojego  łaskawego  gospodarza.  Ku  mojemu  zaskoczeniu, 

dziwne wesoły Trent przyglądał mi się z otworu do swojej kuchni. Przygryzłam dolną wargę i 

potrząsnęłam głową. 

"Hej," powiedziałam zmuszając się do uśmiechu. "Gdzie jest Cynthia?" Trent skrzywił 

się, a w jego oczach zabłysnął smutek. 

"Nie martw się o nią," powiedział mi. "Chodź do kuchni. Mam dla ciebie śniadanie. " 

Wróciło do mnie wspomnienie śniadań, które robił, i poczułam się jak we śnie. 

 "

Nie trzeba, właściwie" - powiedziałam, idąc za nim do kuchni. 

"Nie chcę być kłopotem, i jestem pewna, że twója Mała zaraz się pojawi. " 

Trent  potrząsnął  głową,  sprawdzając  patelnię  z  niebiańsko  pachnącymi  jajkami  i 

bekonem. 

"Nie, to żaden problem," powiedział, gdy nakładał jedzenie na talerze. 

"Zwłaszcza, że Cynthii nie ma w tej chwili" - zmarszczyłam brwi, patrząc na niego. 

"Czy  ona  jest  na  zakupach  czy  coś?"  Zapytałam,  nie  widząc  ostrzegawczego 

spojrzenia, jakim obdarzył mnie Trent. 

"Odpuść  "  -  rozkazał.  Usiadłam  przy  stole,  gdy podszedł  do  stołu z "Mam muffiny z 

wiórkami czekoladowymi w piekarniku, które będą gotowe za chwilę. 

W międzyczasie pomóż sobie. " Szczęka mi opadła, gdy wpatrywałam się w niego z 

niedowierzaniem. 

Jajka, bekon i muffinki z kawałkami czekolady? Albo umarłam i poszłam do nieba, albo 

coś  się  działo  z  Trentem.  Miałam  podejrzenia,  że  to  drugie,  i  wiedziałam,  że  ma  to  coś 

wspólnego z Cynthią. Nie chcąc dłużej naciskać, zacząłam wrzucać jedzenie do ust. 

background image

 

Jajecznica była idealnie ciepła i puszysta, a bekon chrupiący i idealnie przyrumieniony. 

Gdy  tylko  skończyłam  pierwszą  porcję,  Trent  podszedł  z  patelnią  i  ponownie  napełnił  mój 

talerz.  Nie  chcąc  wydać  się  nieuprzejma,  kontynuowałam  jedzenie,  a  on  przyniósł  mi  dwie 

babeczki  i  kubek  kawy  z  du

żą ilością śmietanki. Kiedy jadłam, pomyślałam i spojrzałam na 

Trenta. "My nie . . . " Zaczęłam, gdy usiadł obok mnie z własnym, ogromnym talerzem jedzenia. 

"Wiesz. . . " Trent odłożył kubek z kawą. 

"Nie  spaliśmy  razem,  jeśli  to  jest  czego  się  boisz"  -  zapewnił  mnie  z  łagodnym 

uśmiechem, gdy nakładał dla siebie znacznie większą porcję jajek z salsą. 

"Byłaś naćpana i prawie wylądowałaś w łóżku z Mattem, ale powstrzymałem go, zanim 

cokolwiek zrobił" 

Widelec, który trzymałam w ręku, roztrzaskał się o talerz, a ja wpatrywałam się w niego 

z absolutnym przerażeniem. 

 

"Żartujesz  sobie  ze  mnie?"  Zapytałam,  a  on  wpatrywał  się  we  mnie  spokojnie, 

odpowiadając  na  pytanie  bez  jednego  słowa.  Natychmiast  przyłożyłam  dłoń  do  głowy, 

zapominając o tym, że mam ciężkiego kaca i jęknęłam. "To wiele wyjaśnia" 

Trent potrząsnął głową. "Nie martw się" - powiedział, biorąc kęs jedzenia. "Uratowałem 

cię  w  samą  porę.  Byłeś  nieprzytomna,  kiedy  cię  znalazłem,  więc  położyłem  cię  do  łóżka  i 

poszedłem do swojego pokoju. " 

Westchnąłam z ulgą. "Dziękuję", uśmiechnęłam się do niego. "Za uratowanie mnie z 

tej sytuacji. Nie powinnam była pić tego ponczu. " 

"Nie myśl o tym" - powiedział popijając kawę. "Od tego są tatusiowie" Zmarszczyłam 

brwi, patrząc na niego, zdezorientowana. Wydawało mi się to bardzo dziwne, żeby wzięty tatuś 

powiedział to jednej Małej. Wiem, że nie zrobił nic dla dobra Cynthii i wydawało mi się dziwne, 

że Cynthia była dla niego drażliwym tematem. Nagle wszystko nabrało sensu, a ja poczułam 

się jak kompletna idiotka, wpatrując się w Trenta w szoku. 

background image

 

"Cynthia zostawiła cię z mojego powodu, prawda?" zapytałam, a Trent przez chwilę 

wpatrywał się w dół w swój na wpół opróżniony talerz z jedzeniem. 

"Myślałem, że powiedziałem ci, żebyś odpuściła," odpowiedział w końcu. "Po prostu 

zostaw to w spokoju." 

Potrząsnąłam głową, czując się gorzej niż już to zrobiłam dzięki moim działaniom. 

"Trent,  tak  mi  przykro",  powiedziałam  mu,  jak  wpatrywałam  się  w  niego.  "Nigdy  nie 

chciałam  doprowadzić  do  zerwania.  Czy  wszystko  w  porządku?"  Potrząsnął  głową,  gdy 

odstawił swój kubek z kawą. 

"Odpuść ..." ostrzegł,  spojrzał na mnie. 

"Nie musiałeś tego robić," kontynuowałam, wpatrując się w niego z niedowierzaniem. 

"Tak mi przykro... Musisz mnie nienawidzić". 

"Powiedziałem przestań!" zatrzasnął się, gdy nagle sięgnął po moje ramię. 

Zanim  mogłam  nawet  uciec,  obrócił  mnie  wokół  stołu,  zgiął  mnie  nad  jego  kolana,  i 

uderzył mój tyłek trzy razy jak rodzic dający klaps swojemu dziecko. Byłam tak oszołomiona 

jego nagłym wybuchem, że przez cały czas nie wydałam z siebie ani jednego dźwięku, ani 

jedna łza nie popłynęła, kiedy wstałam i wpatrywałam się w niego w szoku. 

Widząc moją minę, Trent złagodniał. 

 

"Kristina,  tak mi  przykro",  powiedział, jak  wpatrywał  się we mnie.  "Nie  wiem,  co we 

mnie wstąpiło. I..." Zmarszczył się jak wpatrywał się we mnie przez chwilę. "Kristina...? 

Wszystko dobrze?" 

Delikatnie pocierałam mój obolały tyłek. "Co to było?" zapytałam. 

"Co to było co?" zapytał w zakłopotaniu. 

Kiedy nie odpowiedziałam, jego oczy rozszerzyły się, a on potrząsnął głową. "Och, to. 

background image

Przepraszam... Ja tylko... ja..." Potrząsnął głową i obniżył wzrok ze wstydem. 

"Tak mi przykro." Uśmiechnęłam się do niego złośliwie. 

"Dlaczego jest ci przykro?" Zapytałam, obserwując go. "Byłam głupim, 

bachorem. Zasłużyłam na to." 

 

ROZDZIAŁ SZÓSTY 

Trent 

Oboje  wpatrywaliśmy  się  w  siebie  w  szoku  przez  kilka  minut,  zanim  któreś  z  nas 

zareagowało. Nie byłem pewien, co bardziej mnie zszokowało: fakt, że uderzyłem 

czy  to,  co  Kristina  powiedziała  w  odpowiedzi  na  klapsa.  I  nie  wiedziałem,  co  robić. 

Część mnie chciała zabrać ją do sypialni i sprawdzić jej granice, aż ona był krzyczała w bólu i 

przyjemności. Druga część była bardziej zaniepokojona jej zachowaniem. W końcu, wyrwałem 

się z tego i potrząsnęłem głową. 

"Co ty właśnie powiedziałaś?" Zapytałem, jak wpatrywałem się w nią. 

Kristina umieściła rękę na swoich ustach. 

"Nie mówię tego ponownie," zaprotestowała. "Nie wiem, co wstąpiło we mnie. 

Myślę, że oboje jesteśmy po prostu zdezorientowani przez wszystko, co się dzieje." I 

kiwnąła  głową  w  porozumieniu,  jak  wpatrywałem  się  w  dół  na  moje  śniadanie,  ignorując 

ogromny wzwód, który wzrosła w moich spodniach. 

 

"Masz rację" - powiedziałem, po czym wzięłem łyk kawy. "Oboje mamy kaca, a wczoraj 

też mieliśmy kiepską noc. Powinniśmy po prostu zjeść śniadanie i nie myśleć o tym, co się 

właśnie stało. " 

Zgodziła się i obie zebraliśmy się za nasze prawie zimne śniadanie. 

background image

Kręciła się na swoim krześle, wyglądała jakby usiadła na czymś, co nie pozwalało jej 

usiedzieć w miejscu, a ja nadal wciskałem jedzenie do ust, zastanawiając się, co mam zrobić 

z faktem, że mój kutas pulsował w spodniach. Chciałem zabrać ją na górę i uznać za swoją, a 

nie mogłem znieść, że jestem tak blisko niej. Po kilku niezręcznych kęsach jedzenia, poddałem 

się i potrząsnąłem głową. 

"W porządku, to jest to!" Oświadczyłem, jak podniosłem się na nogi, zaskakując Kristina 

w procesie. "Nadal cię kocham. Od dnia, w którym mnie opuściłaś, i naprawdę żałuję, że nie 

walczyłem,  by  cię  zatrzymać.  Chcę  wrócić  do  ciebie.  "  Oczy  Kristiny  rozszerzyły  się,  gdy 

wpatrywała się we mnie, milcząco oceniając mnie zza swojej kurtyny blond włosów. 

 

Po kilkunastu sekundach wzięła głęboki oddech i potrząsnęła głową. 

"Słuchaj,  nie  wiem,"  powiedziała,  gdy  zwróciła  swoją  uwagę  z  powrotem  na  swoje 

śniadanie. "Po prostu nie czułam się pobudzona przy tobie, kiedy byliśmy razem. Potrzebuję 

szansy na odrobinę buntu i chęci, by pozwolić mi wrócić do domu. " Zrozumiawszy, o co jej 

chodzi, wszedłem za jej krzesło i zacząłem masować jej ramiona. "Buntowniczy? " Zapytałem, 

pochylając się i szepcząc jej do ucha. "Czy na pewno poradzisz sobie z byciem buntownikiem 

przy mnie? W końcu, jak widać 

nie traktuję lekceważenia. " Uśmiechnęła się, spoglądając na mnie przez ramię. 

"Czy to wszystko, co masz do zaoferowani

a?" zapytała. "To było jak pieprzone miłosne 

uderzenie. " Mój uścisk zacisnął się na jej ramionach. 

"Czy na pewno dasz radę więcej?" Spytałem, smyrając ją po uchu. "Przecież mógłbym 

przypadkowo pójść za mocno i zrobić ci krzywdę" 

Odsłaniając przede mną swoją smukłą szyję, odwróciła się do mnie twarzą w twarz, z 

buntem płonącym w jej oczach. 

background image

 

"Zaufaj mi,"  powiedziała patrząc  na  mnie  w  dół,  "po tym  całym  gównie, przez  które 

przeszłam, mały ból fizyczny to nic. " Wstała i przycisnęła się do mnie, jej ciało było małe i 

ciepłe. "Więc, czy idealna księżniczka nie poradzi sobie z twoimi klapsami" 

Złość we mnie wzbierała i chwyciłem jej nadgarstki w dłonie. "Zaraz znowu spiorę ci 

tyłek" - ostrzegłem, patrząc jej prosto w oczy. "Jesteś pewna, że wabienie mnie do kłótni to 

dobry  pomysł?"  Przyciągnąłem  ją  do  siebie,  a  z  jej  ust  wydobył  się  cichy  okrzyk.  "Po  tym 

wszystkim, jestem o wiele silniejszy od ciebie, a ja lubię iść tak trudne, jak to możliwe z moich 

kar. " 

Kristina uśmiechnęła się do mnie. "Nie martw się, tatusiu," drażniła się, sięgnęła w górę, 

aby owinąć ramiona wokół mnie. "Już wybrałam moje bezpieczne słowo: delfin" Nie mogłem 

uwierzyć własnym uszom. Ona naprawdę tego chciała, prawda? 

"Czekałaś na okazję, żeby to powiedzieć, prawda?" Zapytałem, obserwując ją, a ona 

wzruszyła ramionami. 

 

"Więc,  powinniśmy  iść  do  sypialni  żebyś  mógł  mnie  dalej  karać  za  wszystko,  co 

zrobiłam?" zapytała, a ja uśmiechnęłem się złośliwie. 

"Idź do diabła, na górę i rozbierz się", poinstruowałem ją. "Jeśli będzie na tobie choć 

jeden a

rtykuł odzieżowy, kiedy tam wejdę, to będę cię bił bardziej niż kiedykolwiek w życiu" 

Przytaknęła  i  pobiegła  na  górę,  a  ja  upewniłem  się,  że  piekarnik  i  kuchenka  są 

wyłączone, zanim weszedłem po schodach. 

 

ROZDZIAŁ SIÓDMY 

Kristina 

Wchodząc po schodach, nie mogłam powstrzymać podniecenia, które czułam. Po raz 

pierwszy od trzech miesięcy, Trent i ja mieliśmy być znowu razem. Podniecenie kipiało i pękało 

we mnie, gdy zastanawiałam się, co zrobić, by podniecić go jeszcze bardziej. 

background image

Rozumiałam,  że  lubi  być  surowym  tatusiem,  a  ja  bardzo  lubiłam  być  karana.  Czy 

powinnam celowo nie być mu posłuszna i wpakować się w większe kłopoty? A może powinnam 

być dobrą Małą i nie walczyć? Najwyraźniej nie lubił dobrej Małej, inaczej nigdy nie zostawiłby 

Cynthii dla mnie. Uśmiechnąłam się, bo przyszedł mi do głowy idealny plan i zdjąłam koszulkę 

dopiero, gdy dotarłam do sypialni. Jeśli chciał zbuntowaną Małą, której mógł dawać klapsy i 

karać, to właśnie ją dostawał. 

Jak tylko zdjęłam koszulkę, rozłożyłam się na jego łóżku, pozując mu w oczekiwaniu. 

Motyle buchnęły mi w brzuchu, gdy słuchałam jego kroków na korytarzu. Gdy tylko drzwi się 

uchyliły, zatrzymał się. Wpatrywał się we mnie, gniew i pożądanie błyszczące w jego oczach, 

jak wziął w moim wyglądzie. 

"Myślałem,  że  powiedziałem  ci  rozebrać  dla  mnie,"  warknął,  jak  zamknął  drzwi  i 

zablokował  je.  "Masz  zamiar  wyjaśnić  mi,  dlaczego  nadal  jesteś  w  pełni  ubrana?" 

Uśmiechnąłam się i potrząsnąłam głową. 

"Nie jestem w pełni ubrana," powiedziałam mu. "Zdjąłam koszulę." 

Trent podszedł do mnie powoli i celowo, i wiedziałam, że rzeczy miały się dobrze. 

"To trzy klapsy za ubranie, które wciąż nosisz", powiedział, gdy chwycił moje ramiączko 

stanika między kciukiem a palcem wskazującym. Strzelił nim, trzymał w górze palec. "To jest 

trzy za każdą rzecz. Teraz rozbierz się." Przytaknąłam i zacząłam rozbierać się tuż przed nim, 

drażniąc go, jak to zrobiłam. Powoli zdjęłam spódnicę, pieluchę, stanik, skarpetki i buty, co 

dało mi w sumie dwadzieścia jeden klapsów. Dwadzieścia jeden klapsów. Gdy tylko stanęłam 

przed  nim  naga,  odrzuciłam  włosy  na  bok,  pozwalając  im  spłynąć  kaskadą  na  ramiona  i 

uśmiechnęłam się do niego. Zrobił krok do przodu, kręcąc głową z rozczarowaniem. 

"To  jest  piętnaście  klapsów.  Trzeba  było  mnie  posłuchać."  Potrząsnąłam  głową  na 

niego jak chichotał. 

background image

"Właściwie, to jest dwadzieścia jeden, nie licząc tego, co zarobiłeś mi na dole w kuchni," 

Poprawiłam go.Trent wpatrywał się we mnie, jakby próbując mnie rozgryźć. 

"Co ty mówisz?" zapytał, jak on przechylił głowę w zakłopotaniu na mnie. "Czy dajesz 

mi do zrozumienia lub okłamiesz mnie?" 

"Oczywiście, że nie, tatusiu", powiedziałam mu, jak dałam mu niewinne spojrzenie. "I 

tylko Tobie przypominam, że powiedziałeś mi trzy klapsy za element odzieży." Wskazując na 

każdy  element,  który  usunąłam,  policzyłam  każdy  z  nich  dla  niego.  "Jeden  stanik,  jedna 

spódniczka, jedna pieluszka, dwie skarpetki i dwa buty. To jest siedem pozycji w sumie, więc 

pomnóż to przez trzy i masz dwadzieścia jeden." 

"W porządku", powiedział i uśmiechnął się do mnie. "Tak więc, to dwadzieścia jeden 

klapsów za nieposłuszeństwo, pięć więcej za swój mały wyczyn w kuchni, i cztery więcej za 

bycie wygadaną". Zrobił obliczenia w swojej głowie, zanim kontynuował. "To jest trzydzieści 

batów  w  sumie.  Czy  na pewno  dasz  sobie  radę?"  Przytaknęłam  uśmiechając  się  do  niego. 

"Jeśli Nie mogę na pewno użyję bezpiecznego słowa" - obiecałam mu. 

"Jeśli  tak  mówisz",  powiedział,  gdy  odpiął  pas  i  wskazał  mi,  abym  podeszła  bliżej. 

"Jednakże,  jeśli  użyjesz  bezpiecznego  słowa  zbyt  wcześnie,  rozłożę  resztę  twojej  kary  na 

twoich cyckach". Przechyliłam głowę na bok w zakłopotaniu. 

"Co masz na myśli?" Zapytałam wpatrując się w niego. 

"Oznacza to, że będę klepał twoje cycki zamiast klapów w tyłek" - poinformował mnie, 

uśmiechając się do mnie. "Mam nadzieję, że jesteś na to gotowa. Idę trochę za ostrzej" Usiadł 

na łóżku, a ja pozwoliłam mu obrócić się przez kolano. 

"Mam  nadzieję,  że  pójdziesz  mocn,  tato",  powiedziałam,  jak  ciągnął  pas  w  górę  po 

mojej nagiej nodze, przechodząc aż do mojego tyłka. 

Okrążył pas na konkretnym miejscu, zanim przyniósł go w górę i trzepanie mój tyłek. 

Krzyknęłam cicho, jęcząc z zachwytu, gdy poczułam, jak jego gruby, ciężki kutas wbija się we 

background image

mnie  przez  dżinsy.  Mokra  plama  pojawiła  się  między  moimi  nogami,  gdy  poczułam,  jak 

ponownie 

ociera mój tyłek paskiem, zanim sprowadzi go z powrotem w ustalonym wzorze. 

Dwa ... Trzy ... Cztery ... Pięć ... Sześć ... 

Liczyłam, oczekując, jak dobrze by było, gdyby jego kutas we mnie wszedł. Chciałam, 

żeby jego gorące nasienie wylało się we mnie, twierdząc, że jestem jego. Chciałam, żeby mnie 

posiadał. 

Jedenaście... Dwanaście... Trzynaście.... Czternaście... Piętnaście ... 

Byłam w połowie kary, a mój tyłek zaczynał trochę boleć. Nie szedł zbyt mocno i nie 

ranił  mnie,  ale raz za razem  uderzał  w  ten  sam obszar,  przez co  trudniej  było sobie z  tym 

poradzić.  Moje krzyki  stawały  się  coraz  głośniejsze,  a  jęki  coraz częstsze.  Chciałam  tego  i 

chciałam jego. 

 

Niech Bóg broni, żebym dała mu satysfakcję, że kontynuuje to dłużej, niż chciałam. 

Wzdrygnęłam się trochę na jego kolanach, a on spojrzał na mnie z góry. 

"Wszystko w porządku?" zapytał, a ja spojrzałam na niego przez ramię. 

"Tak", powiedziałam mu, uśmiechając się do niego. "Dam ci znać, jeśli będzie bolało 

zbyt mocno". 

On skinął głową i kontynuował moją kare. 

Dwadzieścia trzy... Dwadzieścia cztery... Dwadzieścia pięć... 

Jeszcze pięć do końca i łzy zaczęły szczypać mnie w oczy. To było to. To był ostatni 

odcinek mojej własnej kary. Czekałam, aż w końcu osiągnie trzydzieści. 

"Delfin!" zawołałam, a on mnie puścił. Pocierałam mój czuły tyłek i uśmiechnąłem się 

do niego, gdy on wpatrywał się we mnie. 

background image

"Cholera,  Mała,"  powiedział,  wstając.  „Nie  uroniłaś  ani  jednej  łzy.  Wiesz  co  to 

oznacza?"  Przyciągnął  mnie  do  siebie,  miażdżąc  w  swoich  objęciach,  nie  czekając  na 

odp

owiedź. „Oznacza to, że dostaniesz główną nagrodę…” 

 

ROZDZIAŁ ÓSMY 

Trent 

Dokonała tego. . . Osiągnęła niemożliwe i, o ile nie zerżnąłem jej wtedy i tam, miałem 

zamiar spuścić się w moje dżinsy. Na początku nie sądziłem, że jej się uda. Najwięcej Cynthia 

zniosła pięć, a ona zawsze dostawała rżnięcie w cycki po tym, jak klepałem te soczyste kopce 

w  ramach  kary  za  wcześniejsze  poddanie  się.  Kristina,  z  drugiej  strony,  nie  poddała  się  i 

przyjęła swoją karę w spokoju. Jęknąłem, rzucając ją na łóżko. 

"Na plecy", 

Zażądałem, gdy patrzyłem, jak uderza w łóżko, odbijając się tylko trochę 

jak się zbliżyłem.  "Wracaj  tu. . .  "  Złapałem  ją  za kostki i  pociągnąłem  z  powrotem  w moją 

stronę, zanim rozpiąłem dżinsy i pozwoliłem im opaść do kostek. 

"Zabierz tę piękną buzię tutaj i przyjmij swoją nagrodę. " 

Kristina uśmiechnął się, jak usiadła i po uwolnieniu mój kogut z mojej bielizny, owinięte 

jej małe ręce wokół niego. 

"Nadal  jest  dokładnie  tak,  jak  pamiętam"  -  powiedziała  z  wyrazem  zadowolenia  na 

twarzy. "Boże, tęskniłam za tobą. " 

"Już wystarczy" - warknęłem z irytacją. Zdając sobie sprawę, że gra na mnie jak na 

skrzypcach, przewróciłem ją na brzuch i rzuciłem na kolana. 

"Chcesz się pobawić? Dobrze, ale teraz jesteś moja. Ja się o ciebie upominam i to jest 

ostatecz

ne. " Tym samym potarłem główką kutasa o jej otwór, a ona zadrżała, gdy spojrzałem 

na czerwone pręgi pozostawione przez pasek. 

background image

To  nie  było  nic  poważnego.  Przy  odpowiedniej  opiece,  zniknęłyby  w  ciągu  jednego 

dnia. Nie obchodziło mnie to jednak w tym momencie. Nie było mi pisane grać. Nie, ja byłem 

tatusiem, a ona moją Małą. Miałem zamiar dać jej nauczkę żeby ona nigdy nie zapomniała. 

Wciskając się w nią mocno, wszedłem w nią z siłą. 

Krzyknęła z rozkoszy, gdy wsunąłem się w nią, zajmując ją z taką samą łatwością, jak 

wcześniej, gdy była ostatnio moja. Jęknąłem, gdy zatrzymałem się, osiągnąwszy w niej granice 

swoich możliwości. Była taka ciepła, mokra i zachęcająca, a ja zamierzałem się tym głęboko 

rozkoszować.  Wycofałem  się,  prawie  wysuwając  się  całkowicie,  po  czym  wsunąłem  go  z 

powrotem. Siła mojego pchnięcia wystarczyła, by krzyknęła, jakbym właśnie w nią wszedł, a 

ja zachichotałem, gdy znów ją wypełniłem. 

"Naprawdę  myślisz,  że  to  był  dobry  pomysł,  aby  dokuczyć  tacie?"  Zażądałem  i 

wyciągnąłem  z  powrotem,  czyniąc  mój  ruch  powolnym  i  celowym.  "Lubisz  drażnić  tatusia, 

wiedząc dobrze, że tatuś nie lubi być drażniony?" Wbiłem się w nią ponownie, chrząkając, gdy 

wjechałem w nią z pełną siłą, a ona krzyknęła ponownie. "A ty?" Moje pchnięcia stawały się 

coraz bardziej przeciągłe i mocne. "A ty?" Krzyknęła, a ja poczułem jak zaciska się wokół mnie, 

jednak  odmówiła  użycia  bezpiecznego  słowa.  To  podnieciło  mnie  tym  bardziej  zebrałem 

wszystkie jej włosy w pięść i odrzuciłem jej głowę do tyłu. 

"Jesteś moja. . . " 

Jej poszarpany oddech był słyszalny i odurzający, gdy wcisnąłem się w nią, zmuszając 

ją  do  położenia  się  na  brzuchu.  "Nie  będę  się  droczyć.  Czy  zostałem  zrozumiany?"  Nie 

poruszyłem  się  w  obawie,  że  ta  męczarnia  sprawia  jej  więcej  przyjemności  niż  chciałem. 

Chciałem, żeby przeprosiła za drażnienie mnie i błagała o litość. 

"Tak, tato", wyszeptała. "Rozumiem. " Uśmiechnąłem się, opierając jedną rękę na jej 

ramieniu,  wciąż  chwytając  ją  za  włosy,  a  drugą  na  jej  biodrach,  trzymając  ją  stabilnie,  gdy 

zmieniałem pozycję. 

background image

"Dobra dziewczyna," powiedziałem, jak uśmiechnąłem się w dół na jej doskonałe ciało. 

Była naprawdę odurzająca i chciałem ją pieprzyć, aż padnę z wyczerpania. "Nigdy o tym nie 

zapominaj. " 

Uderzyłem w nią ponownie, a ona krzyknęła, gdy zacząłem pracować, uderzając 

w nią z szybkością i intensywnością, którą chciałem wykorzystać od samego początku. 

Jej jęki odbijały się echem po pokoju, gdy pieprzyłem ją tak mocno, jak tylko mogłem. 

Nie zamierzałem przestać, dopóki nie będzie pode mną kałużą rozkoszy, a podniecenie wciąż 

rosło  we  mnie,  gdy  wbijałem  się  w  nią. Cały  czas  Kristina  płakała,  jęcząc  i  stękając,  jakby 

umierała  z  rozkoszy,  jej  ciało  przylgnęło  do  mnie,  ale  ja  nie  przestawałem  i  pozwoliłem  jej 

przylgnąć do mnie. Lepiej było przedłużyć jej szczytowanie i dotrzeć do mojego. To wszystko 

było częścią przyjemności z bólem. 

"Mocniej, tato", jęknęła po kilku minutach, a ja zatrzymałem się i spojrzałem na nią z 

góry. 

"Co?"  Zapytałem  z  niedowierzaniem.  "Co  powiedziałaś?"  Spojrzała  na  mnie  przez 

ramię. 

"Mocniej,  proszę,  tato",  błagała.  "Chcę  dojść.  "  Pocałowałem  jej  delikatną  skórę, 

rozkosz ogarnęła mnie. 

"Jak sobie życzysz, Księżniczko", powiedziałem, wbijając się w nią, pracując ciężej niż 

kiedykolwiek pracowałem w moim życiu. 

Chciałem, żeby doszła... Była dla mnie taka idealna, a moje szczytowanie wciąż groziło, 

że wybuchnie we mnie. Nie, musiałem dać jej to, czego chciała. 

Zasłużyła na to. . . Chrząknąłem i opadłem na nią, gdy mój kutas wybuchł, tryskając 

moim  gorącym  nasieniem  w  jej  ciepłe,  akceptujące  ciało.  Krzyknęła,  gdy  jej  ciało  w  końcu 

przylgnęło do mnie, wysysając mnie do sucha. Wzdrygnąłem się, całując jej skórę.  

"

Kocham cię,  Kristina," powiedziałem  jej  drżącą  postaci. Jej  twarz  była ukryta  przez 

zasłonę włosów na twarzy, gdy patrzyła na mnie. 

background image

"Ja też cię kocham, tato", odetchnęła, a my oboje zasnęliśmy tam, gdzie byliśmy. 

 

 

ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY 

Kristina 

Kiedy 

obudziłam się tej nocy, byłam tak obolała, że nie mogłam nawet poruszyć się 

pod  Trentem,  który  chrapał  spokojnie  nade  mną.  Wspomnienie  naszego  wspólnego  czasu 

sprawiło, że rumieniec wkradł się na moje policzki i ostrożnie się przeciągnęłam. Nie chciałam 

bu

dzić Trenta, tym bardziej, że nie chciałam dostać kolejnej kary. Moje ciało było zbyt obolałe 

i potrzebowałam trochę czasu na odpoczynek. Więc, gapiłem się w pościeli przez kilka minut, 

czekając aż się obudzi. 

Mój czas z Trentem był magiczny, a ja czułam się tak, jakby to wszystko było snem, 

dopóki  nie  zdałam  sobie  sprawy,  że  on  naprawdę  leży  na  mnie.  To  utwierdziło  mnie  w 

przekonaniu  o  realności  sytuacji  i  byłem  zachwycony.  Nie  chciałam  znowu  stracić  Trenta. 

Wiedziałem to na pewno. 

"Wszystko w porządku? " - zapytał Trent, gdy zaczął się budzić. Przytaknęłam, patrząc 

na niego przez ramię. "To był najlepszy seks w historii", powiedziałam mu, ból i przyjemność 

rezonuje we mnie, jak mówiłam. "Tęskniłam za tobą. " 

"Ja też za tobą tęskniłem", powiedział Trent wstając i wychodząc z łóżka. " Czy jesteś 

głodna? Nie wiem, jak długo spaliśmy" 

"Tak, jestem" - 

przyznałam, wstając. Natychmiast ból przeszedł przez moje ciało, a ja 

opadłem  z  powrotem  na  łóżko.  "Będę  potrzebowała  trochę"  Trent  zmarszczył  brwi  w 

zaniepokojeni

u, wpatrując się we mnie. 

"Nic ci nie jest?" zapytał z niepokojem w głosie. "Nie zrobiłem ci krzywdy, prawda?" 

background image

"Jestem  w  porządku",  powiedziałam  mu,  uśmiechając  się  do  niego.  "Jestem  tylko 

obolała i trochę zdrętwiała. " 

Nie kłamałam w sprawie żadnego z tych uczuć. Czułam się jakbym przebiegła maraton 

i padła po podniesieniu podwójnej wagi. Potrząsnęłam głową, wpatrując się w Trenta, podczas 

gdy on masował moje obolałe mięśnie. Po kilkunastu minutach spojrzał na zegar i skinął głową. 

"To prawie czas kolacji,

" poinformował mnie, nadal masując moje mięśnie. "Co powiesz 

na to, żebym przygotował ci miłą kąpiel, a kiedy ty będziesz się moczyć w wannie, ja pójdę 

zrobić  ci  kolację? Potem,  zanim  skończysz,  przygotuję  kolację  i  będziemy mogli  usiąść,  by 

zjeść i obejrzeć film. 

"To brzmi jak niebo," powiedziałam mu. "Co przyrządzasz?" Pomyślał przez sekundę. 

"Co  powiesz  na  nuggetsy  z  kurczaka,  makaron  z  serem  i  zieloną  fasolkę?"  zapytał,  a  ja 

zmarszczyłam nos na niego. 

"

Żadnej zielonej fasola," Wyksztusiłam. 

"Potrzebujesz 

warzyw," przypomniał mi. 

"Czy  dostanę  ciasteczko,  jeśli  zjem  cały  mój  obiad?"  zapytałam.  Po  namyśle  przez 

chwilę, skinął głową w zgodzie. 

"Tak, masz to

", powiedział mi. 

"Umowa  stoi",  zgodziłam  się,  gdy  podniósł  się  na  nogi.  "Ale  co  mam  zrobić  bez 

piżamy?" Pomyślał przez chwilę. Cóż, przypuszczam, że jeśli na razie ci to nie przeszkadza, 

możesz dziś wieczorem obejść się bez piżamy, a jutro pojedziemy do ciebie i przywieziemy ci 

trochę ubrań - zaproponował. "To znaczy, chyba że zamiast tego chcesz iść jutro na zakupy." 

Czy przyjmie którąkolwiek z moich obecnych ubrań? To nie było właściwe, żeby Mała 

nosiła wiele rzeczy, które miałam w mojej szafie w domu. Długo myślałem, zanim potrząsnąłem 

głową. "Prawdopodobnie najlepiej byłoby pójść jutro na zakupy", powiedziałam mu. "Poza tym, 

mogę spać tylko w pieluszce, jeśli masz jakieś". Trent pomógł mi stanąć na nogi. 

background image

 

"

W takim razie weźmy cię do wanny, a ja zrobię ci kolację – zgodził się, prowadząc 

mnie do łazienki.. 

W ciągu kilku minut, byłam w wannie, mocząc się w kąpieli z bąbelkami, które pachniały 

solami Epsom i wanilią. To nie była zła mieszanka, a to sprawiło, że moja skóra pachniała 

inaczej. Odchyliłam się do tyłu, obejmując jak najwięcej mojego ciała w mydlanym płynie, jak 

to tyl

ko możliwe. Odchyliłam się do tyłu, pokrywając jak największą część mojego ciała płynem 

z mydłem, ciesząc się, jak kojące i relaksujące to było. Sole Epsom czyniły cuda dla moich 

obolałych mięśni, a ciepła woda pomogła mojemu tyłowi poczuć się lepiej. Musiałam jednak 

zapamiętać, żeby nie zasłużyć na taką karę ponownie. Z całego mojego ciała, mój tyłek bolał 

najbardziej dzięki temu, że nie użyłam bezpiecznego słowa w czasie. Lepszy tyłek niż cycki, 

chociaż. Straciłem rachubę, jak  długo  byłam  w wannie,  dopóki  Trent nie  wrócił  do  łazienki. 

Usiadł obok wanny i włożył rękę do wody, obracając ją dłonią, jakby testował wodę. Po minucie 

uśmiechnął się do mnie, a ja odwzajemniłam uśmiech. 

"Jak się czujesz?" zapytał, gdy usiadłam w wodzie. Trochę wzruszyłam ramionami. 

„Wciąż  jestem  trochę  obolała,  ale  czuję  się  lepiej  niż  kiedy  się  obudziłam” 

poinformowałam go i spojrzał w stronę sypialni. 

„Mam gotową kolację i mam już  przygotowany film” – powiedział mi kiedy zaczęłam 

wychodzić z wanny. 

"Brzmi świetnie", powiedziałam, jak podniosłam się na moich stópach, uważając, aby 

nie poślizgnąć się i nie spaść. 

"

"Czy mam się szybko zmyć pod prysznicem?" Zaoferował mi swoją rękę. 

"Potrzebujesz  pomocy?"  zapytał,  a  ja  wziąłem  jego  rękę.  Ciepła  woda  z  prysznica 

spłukała bąbelki i pozostałości soli Epsom, ale utrzymywałam suche włosy tak bardzo, jak to 

tylko możliwe. Nie musiałam ich jeszcze myć, a spanie z mokrymi włosami nigdy nie było dla 

background image

mnie  dobrym  pomysłem,  chyba  że  poświęciłam  czas  na  zrobienie  najpierw  francuskiego 

warkocza

. Nie chcąc tracić czasu i pozwolić, by moja kolacja wystygła, szybko się opłukałam, 

osuszyłam ciepłym, puszystym ręcznikiem, który Trent trzymał przy mnie, gdy patrzył, jak się 

opłukuję, i założyłam pieluchę, którą mi dostarczył. Kiedy pozwoliłam moim włosom spłynąć 

kaskadą na ramiona, Trent zmarszczył brwi. 

"Nie umyłeś włosów?" zapytał. 

"Nie ma potrzeby", powiedziałam mu, a on wzruszył ramionami. 

"

W porządku" - powiedział. "Usiądź na łóżku i czekaj na mnie. Muszę sprawdzić, co z 

ciastkami, które włożyłem do piekarnika. " Przytaknęłam, gdy zniknął w korytarzu. 

 

ROZDZIAŁ DZIESIĄTY 

Trent 

 

Byłem  w  trakcie  wyciągania  świeżych  ciasteczek  z  piekarnika,  kiedy  zadzwonił  mój 

telefon.  Widząc  godzinę  na  piekarniku,  byłem  zdezorientowany  w  pierwszej  chwili,  ale 

wyciągnąłem mój telefon i spojrzał w dół na identyfikator rozmówcy. To była Cynthia. Biorąc 

głęboki oddech, odpowiedziałem. 

"Hej", przywitałem ją moim możliwie najszczęśliwszym głosem. Nadal byłem zraniony 

przez nią pozostawiającą mnie, ale rozumiem, dlaczego to zrobiła. W rzeczywistości, byłem 

szczęśliwszy niż się spodziewałem. 

"

"Zadomowiłeś się w domu ?" 

Cynthia 

zachichotała przez telefon. 

"Tak, zrobiłam", powiedziała miękko, jej głos łagodny i słodki. Boże, tęskniłem za nią, 

ale 

wiedziałem,  że  już  nie  wróci.  "Właśnie  przypomniałam  sobie,  że telefon  jest  pod  twoim 

background image

nazwiskiem, więc dzwonie, aby zobaczyć, czy chcesz go z powrotem, czy jesteś w porządku 

przenosząc  go  do  moje  nazwisko."  Umieściłem  gorącą  patelnię  na  kuchence,  zanim 

po

szedłem odzyskać stojak do chłodzenia. 

"Mogę pomóc ci przenieść go na twoje nazwisko, jeśli chcesz," powiedziałem jej. "To 

zależy wyłącznie od ciebie." Brzmiała smutno przez telefon, a ja nienawidziłem sposób, w jaki 

to sprawiło, że się poczułem. Dlaczego pozwoliłem jej odejść? Mogłem coś wymyślić. 

"Chciałabym tego", powiedziała, jej głos nadal był tak łagodny jak zawsze. "Więc, czy 

Kristina  przyjęła  cię  z  powrotem?"  Przytaknęłem,  odkładając  ciasteczka  na  stojak  do 

chłodzenia. 

"Tak, z

robiła to", przyznałem. "Nadal tęsknię za tobą ". 

"Jestem jedynaczką" - przypomniała mi, z nutką śmiechu w głosie. "Nie lubię dzielić się 

z nikim moim Tatą". Brzmiała tak bezwzględnie i uparcie, że trudno było się z nią kłócić. 

"Przykro  mi,  Cynthia,"  powiedziałem  jej  przez  telefon.  "Dlaczego  odeszłaś?  Byłem 

szczęśliwy z tobą." Ona ciężko westchnęła, a ja już mogłem sobie wyobrazić sposób, w jaki 

kręciła głową na mnie. 

"Ty i Kristina należycie do siebie", wyjaśniła mi. "Bez względu na to, gdzie idziesz, co 

robisz, lub z kim 

jesteś, zawsze znajdziecie siebie nawzajem. 

Obserwowałam was obuje przez ostatnie trzy miesiące, i widziałam, jak oboje krążycie 

wokół  siebie.  Byłabym  głupia  myśleć,  że  nie  skończycie  razem  w  ten  czy  inny  sposób." 

Oparłem się o ladę, czując się okropnie. 

""Nie m

am nic przeciwko," chichotała. "Na razie będę pracować z siostrą. Może znajdę 

sobie kogoś innego, kto będzie moim Tatusiem" Zerknąłem w stronę schodów, przeklinając. 

Usłyszałem, jak Kristina schodzi na dół. Gdy jej nie zobaczyłem, kontynuowałem." Zerknąłem 

w kierunku klatki schodowej, przysięgając, że słyszałem Kristina schodząc na dół.  

background image

"

Cóż, życzę ci powodzenia i mam nadzieję, że pojawisz się jeszcze na grupie zabaw," 

powiedziałem jej. "Bez ciebie wszystko nie byłoby takie samo. " Cynthia westchnęła. 

"Oczywiście, że dołączę do ciebie na grupie zabaw," zgodziła się. "Nie przegapiłabym 

tego  za  nic  w 

świecie."  Oboje  wpadliśmy  w  niezręczną  ciszę  na  kilka  minut,  zanim 

kontynuowałem. 

"Powinienem  pozwolić  ci  odejść",  powiedziałem  jej,  gdy  spojrzałem  na  zegar. "Mam 

jeszcze pracę, którą muszę wykonać" Cynthia brzmiała teraz nieco bardziej powściągliwią. 

"Rozumiem," powiedziała przez telefon. "Muszę iść do łóżka w każdym razie. Nie chcę 

przegapić spędzania czasu z moją siostrą. Dobranoc, Trent." Przytaknąłem. 

"Dobranoc, Cynthia," powiedziałem jej przed odłączeniem telefonu. 

Jak tylko się rozłączyłem, zdałem sobie sprawę, że moje podniecenie na dźwięk głosu 

mojej byłej Małej spowodowało, że moja erekcja wzrosła i przesunąłem ciężar ciała. Kochałem 

Krist

inę,  ale wciąż pociągała mnie Cynthia.  Chciałbym, żeby  pozwoliła mi  mieć je obie,  ale 

szanowałem  jej  wybór. Cynthia była bardzo  wyjątkową Małą,  a  ona zasługiwała na  tatusia, 

który będzie traktować ją jak księżniczkę, którą była. 

"Tatuś!"  zawołała  Kristina  z  góry  i  pobiegłem  ją  zobaczyć.  I  Zatrzymałem  się,  gdy 

zobaczyłem ją stojącą na szczycie schodów. 

"Co 

się stało Mała?" zapytałem, a ona uśmiechnęła się do mnie. 

"Czy  mogę  już  jeść?"  zapytała.  "Czy  może  muszę  na  ciebie  dalej  czekać?"  I 

potrząsnąłem głową. 

„Dlaczego  nie  poczekasz  minuty?”  –  zapytałem,  gdy  wszedłem  po  schodach,  a  jej 

widok w samej pieluszce sprawił, że mój kutas pulsował w oczekiwaniu. „Najpierw chcę coś 

zrobić”. Przechyliła głowę na bok, patrząc na mnie. 

"

"Co  to  jest?"  zapytała.  Gdy  tylko  znalazła  się  w  zasięgu,  owinąłem  ją  ramionami  i 

wciągnąłem do środka. 

background image

"Chcę cię uznać za moją", powiedziałem jej, gdy pocałowałem ją w czoło. 

"

„Ale  już  twierdziłeś,  że  jestem  twoja”  –  zaprotestowała,  patrząc  na  mnie.  „Jestem 

głodny i chcę ciastko”. 

"Czy ty 

się ze mną kłócić?" Zapytałem, a ona uśmiechnęła się. 

"Może", powiedziała. "Co masz zamiar z tym zrobić?" 

"

Możesz  obejść  się  bez  deseru  przez  tydzień  lub  możesz  zaakceptować  karę  w 

sypialni” – powiedziałem jej. – Przyjmę karę w łóżku – zgodziła się wyzywająco. – Mnie też nie 

traktuj  łagodnie.  Nie mam  żadnych  planów  na  jutro,  więc nie chcę  być w  stanie ruszać  się 

przez cały dzień z powodu tego, jak byłam zła." 

"

Lepiej zabierz swój  tyłek  do  pokoju  -  powiedziałem,  patrząc  na  nią." Jeszcze jedno 

niewłaściwe zachowanie, a zrobię to tak, że nie będziesz mógł się ruszyć przez tydzień." 

Ruszyła w stronę sypialni, a ja byłem za nią. 

"A co z pracą?" zapytała. 

"Zadzwoń" - poinstruowałem ją. "Jesteś moją Małą i nie chcę, żebyś pracowała, kiedy 

mogę utrzymać nas oboje"." 

Mam  nadzieję, że  podobała ci się  ta druga książka w serii Doktor Tata's Little, i dziękuję za 

czytanie. Czy nie sądziłeś, że Kristina i Trent byli sobie przeznaczeni? Tam miłość jest silniejsza niż 

jakakolwiek siła na świecie! 

Życie Cynthii to jedna wielka katastrofa za drugą, odkąd zdecydowała się zostawić Trenta, żeby 

mógł być z Kristiną. Chce znaleźć kogoś, kto będzie traktował ją łagodnie i nie będzie oczekiwał, że 

podzieli się nim z inną Małą. 

To  jest  do  czasu,  gdy  spotyka  Nathana,  znanego  gracza  Tatusia,  który  pracuje  w  jej  nowej 

pracy.  Aby  dołączyć  do  Cynthii  w  jego  poszukiwaniu  miłości,  zamów  drugą  książkę  z  serii  “Doctor 

Daddy’s Delicate Little”