background image

 

32 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

Krystyna Merska

„Polska” młodość Fryderyka Chopina 
– projekt edukacyjny

Prezentowany projekt edukacyjny jest próbą jak najpełniejszego ukazania uczniom 
szkoły podstawowej życia i twórczości Fryderyka Chopina w latach 1810–1830. Znajo-
mość tej „najważniejszej dla Chopina epoki”, czyli jego „polskiej” młodości, to abso-
lutne minimum wiedzy o wielkim Polaku, które może stać się bazą do dalszych zain-
teresowań i poszukiwań.

Cały Chopin powstał w młodości i przez całe życie czerpał, jak ze źródła, 
z lat spędzonych w Polsce i z jego ducha (Artur Rubinstein)

1

.

Temat projektu: 
Fryderyk Chopin w Polsce, czyli życie 
i twórczość kompozytora w okresie 
jego „polskiej” młodości.

Poziom edukacyjny:

szkoła podstawowa, kl. IV–VI.

Rodzaj zajęć:

zajęcia  lekcyjne  (język  polski,  godzina  wy-
chowawcza,  muzyka),  koło  polonistyczne, 
zajęcia  biblioteczne  i  świetlicowe,  zajęcia 
pozalekcyjne, konsultacje typu e-learning.

Czas realizacji:

3 miesiące.

Cele projektu:

 

– zdobycie  podstawowej  wiedzy  o  życiu 

i twórczości Fryderyka Chopina z okre-
su jego „polskiej” młodości,

 

– popularyzowanie  postaci  kompozytora 

i jego dzieła w środowisku polskiej szkoły,

 

– wdrażanie  do  uczestniczenia  w  kultu-

rze,

 

– rozbudzanie zainteresowania sztuką: mu-

zyką i poezją,

 

– budzenie kreatywności, bogacenie słow-

nictwa,

 

– motywowanie  uczniów  do  rozwijania 

zdolności,  samodzielności,  zaintereso-
wań i poszerzania wiedzy,

 

– dokonywanie przekładu intersemiotycz-

nego,

 

– budzenie uczuć patriotycznych.

Metody, techniki i narzędzia:

miniwykład,  pogadanka,  swobodne  wypo-
wiedzi  uczniów,  projekcja,  praca  w  grupie, 
praca  indywidualna,  e-learning  (techniki 
komputerowe,  internet,  poczta  elektronicz-
na), mapa myśli, oś czasu, przekład interse-
miotyczny,  praca  z  tekstem,  słowa-klucze, 
recytacja,  piktogram,  tabela,  ankieta,  słu-
chanie nagrań muzycznych, fragment filmu 
Młodość Chopina A. Forda z 1952 r.

Z przedmowy do książki K. Wierzyńskiego, Życie Chopina, KAW, Warszawa 1999 r. (wydanie 

oparte na edycji New York, Roy Publishers 1953 r.)

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

33

Materiały metodyczne

Formy organizacyjne:

 

– praca  indywidualna  samodzielna  i  pod 

kierunkiem nauczyciela,

 

– praca w zespołach (klasy),

 

– praca w grupie.

Środki dydaktyczne:

teksty do czytania, materiał literacki o Cho-
pinie,  zbiór  wierszy  o  Chopinie,  ilustracje 
przedstawiające  polskie  krajobrazy,  zdjęcia 
dotyczące F. Chopina, karty pracy: słowni-
czek  muzyczny,  słowa-klucze,  związki  fra-
zeologiczne, piktogram, wzory wypowiedzi 
pisemnych.

Materiały pomocnicze:

Fonografia:

1. Polonez g-moll (młodzieńczy).

2. Mazurek a-moll op. 17 nr 1.

3. Polonez B-dur (młodzieńczy).

4. Sonata c-moll op. 4 (fragment I części).
5. Etiuda c-moll op. 10 nr 12.
6. Rondo c-moll op. 1.

7. Wariacje B-dur op. 2 na temat La ci da-

rem la mano z opery Mozarta Don Juan 
(fragment).

8. Fantazja na tematy polskie op. 13 (frag-

ment).

9. Koncert e-moll op. 11 część I – ekspozycja.

10. Mazurek B-dur op. 7 nr 1.

11. Walc Des-dur op. 64 nr 1.

12. Preludium A-dur op. 28 nr 7.
13. Scherzo h-moll op. 20.
14. Walc h-moll op. 69 nr 2.
15. Życzenie, Wojak – pieśni.

Bibliografia:

1. Iwaszkiewicz J., Chopin, PWM, Kraków 

1984.

2. Niewiarowska  B.,  Warszawa  Fryderyka 

Chopina,  Miasto  Stołeczne  Warszawa, 
Warszawa 2010.

3. Nowosad  J.,  Chopin  w  poezji  polskiej, 

on line: http://www.gim18.e-szkoly.pl/.

4. Wierzyński  K.,  Życie  Chopina,  KAW, 

Warszawa 1999.

Strony www:

1. www.poezjaa.info

2. www.um.warszawa.pl

Etapy realizacji

Zadanie 1. Wdrożenie projektu.

Cele
Uczeń:

 

– rozumie cele i zadania projektu,

 

– gromadzi, samodzielnie i z klasą, mate-

riały dotyczące F. Chopina,

 

– pobudza swoją motywację poznawczą.

1. Przedstawienie projektu radzie pedago-

gicznej i uzyskanie akceptacji.

2. Powołanie  przez  dyrektora  szkoły  ze-

społu  odpowiedzialnego  za  realizację 
projektu.

3. Zapoznanie  uczniów  na  apelu  z  projek-

tem. Umieszczenie informacji na stronie 
szkoły i na gazetce ściennej.

4. Zgromadzenie w bibliotece szkolnej ma-

teriałów  potrzebnych  do  realizacji  pro-
jektu:  opisu  projektu  na  wydruku  i  na 
płytach, zbiorku wierszy, książek o Cho-
pinie, fonografii.

5. Zaopatrzenie  wychowawców  i  nauczy-

cieli j. polskiego w materiały potrzebne 
do zadań (1 pakiet załączników na kla-
sę).

6. Rozdanie  uczniom  materiałów  doty-

czących  życia  i  twórczości  F.  Chopina. 
Uczniowie powinni w domu nauczyć się 
je pięknie czytać oraz wykonać do tekstu 
ilustrację – mapę myśli z osią czasu.

7. Wysłuchanie  Poloneza  g-moll.  Zwra-

camy  uwagę  na  młodzieńczy  charakter 
dzieła,  wdzięk  i  urodę,  ale  i  dojrzałość 
kompozycji 7-letniego Chopina.

background image

 

34 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

Zadanie 2. Wzbogacanie języka ucznia 
w słowa związane z muzyką (2 godz.).

Cele
Uczeń:

 

– rozumie  znaczenie  związków  frazeolo-

gicznych  związanych  z  muzyką,  bogaci 
język czynny i bierny w słowa związane 
z muzyką,

 

– poznaje muzykę Chopina,

 

– współpracuje w grupie.

1. Przypominamy  uczniom  słownictwo 

muzyczne,  które  często  występuje  nie 
tylko  w  kontekście  muzyki  (Załącznik 
nr 2).

2. Uczniowie  w  grupach  wyjaśniają  zna-

czenie związków frazeologicznych zwią-
zanych z muzyką, korzystają ze słowni-
ków i internetu (Załącznik nr 3).

3. Wysłuchanie Mazurka a-moll op. 17 nr 1. 

Zwracamy  uwagę  na  nostalgiczny,  ale 
i  narracyjny  charakter,  na  wstęp  i  za-
kończenie,  w  których  muzyka  wyłania 
się z ciszy i w ciszy pogrąża.

Zadanie 3. Zdobycie wiedzy 
o Fryderyku Chopinie (6 godz.).

Cele
Uczeń:

 

– zdobywa wiedzę o Fryderyku Chopinie,

 

– dokonuje prezentacji: czyta pięknie, zer-

kając w tekst, posługuje się mapą myśli,

 

– utrwala słownictwo związane z tematem,

 

– poznaje charakter muzyki Chopina,

 

– uczy się patriotyzmu.

1. Uczniowie słuchają nagrań utworów: Po-

lonez B-dur, Sonata c-moll op. 4 (część I, 
fragment),  Etiuda  c-moll  op.  10  nr  12, 
Rondo c-moll op. 1, Wariacje B-dur op. 2 
na  temat  La  ci  darem  la  mano  z  opery 
Mozarta  Don  Juan,  Fantazja  na  tema-
ty  polskie  op.  13,  Koncert  e-moll  op.  11 
część I – ekspozycja.

Podczas  prezentacji  zwracamy  uwa-

gę  na  bogactwo  uczuć  i  emocji  zawarte 
w  muzyce,  na  fanfarowy,  zamaszyście 
sarmacki wstęp Poloneza B-dur, na peł-
ną  smutku,  mroczności  i  tajemniczości 
I część Sonaty c-moll, dramatyczny i „re-
wolucyjny”  charakter  Etiudy  c-moll,  na 
piękny, warszawsko-ludowy temat Ron-
da  c-moll,  wirtuozerię  Wariacji  B-dur, 
pełne prostoty opracowanie tematu pie-
śni Już miesiąc zaszedł oraz nokturnowy 
charakter  wstępu  Fantazji  na  tematy 
polskie i genialne połączenie formy, fak-
tury,  emocji  i  uczuć,  piękno  melodyki 
i  harmonii,  na  pełną  dojrzałość  kom-
pozytorską  Koncertu  e-moll,  którym 
żegnał  się  Chopin  z  ojczystym  krajem, 
przyjaciółmi i rodziną.

2. Uczniowie partiami prezentują materiał 

o F. Chopinie opracowany na podstawie 
książki K. Wierzyńskiego Życie Chopina. 
(Załącznik nr 1). Po każdym fragmencie 
wykreślają słowa klucze (Załącznik nr 4).

3. Materiał  może  być  wyeksponowany 

w pracowni polonistycznej lub pracowni 
danej klasy, aby był utrwalany.

4. Dla  chętnych:  czytają  dodatkowe  frag-

menty i prezentują je w klasie. W biblio-
tece i w klasie powinno być kilka kopii. 
Oto lista:
a) recenzje koncertów Fryderyka Chopi-

na w Wiedniu w 1829 r. (Wierzyński 
1999, 90–92);

b) chrzest Fryderyka (Iwaszkiewicz 1984, 

7–8);

c) list z Szafarni (Iwaszkiewicz 1984, 23, 

26);

d) wiadomości o zdrowiu (Iwaszkiewicz 

1984, 47);

e) muzyka a uczucia (Iwaszkiewicz 1984, 

87);

f) strach przed wyjazdem z kraju (Iwasz-

kiewicz 1984, 95, 96);

g) opowiastka  z  dzieciństwa  (Niewia-

rowska 2010, 32);

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

35

Materiały metodyczne

h) prasa o Chopinie (Niewiarowska 2010, 

40);

i) Chopin-organista (Niewiarowska 2010, 

51);

j) koncert  pożegnalny  (Niewiarowska 

2010, 58–59);

k) kantata  na  pożegnanie  (Niewiarow-

ska 2010, 70);

l) los serca wielkiego kompozytora (Nie-

wiarowska 2010, 74);

m) Fortepian Szopena C. K. Norwida (Nie-

wiarowska 2010, 82–83);

n) Międzynarodowy Konkurs Pianistycz-

ny  im.  Fryderyka  Chopina  (Niewia-
rowska 2010, 106–111);

o) o  muzyce  Chopina  (Niewiarowska 

2010, 116).

5. Zadanie  do  wykonania  samodzielnego 

(poza  lekcją).  Przeczytaj  jeden  lub  do-
wolną  liczbę  wierszy  polskich  poetów 
o Chopinie (zbiór podany w Bibliografii 
w bibliotece lub internecie), dokonaj jego 
interpretacji. Nauczyciele w miarę moż-
liwości pomagają uczniom.

Zadanie 4. Poeci polscy o F. Chopinie 
(2–3 godz.).

Cele
Uczeń:

 

– poznaje  wybrane  wiersze  polskich  po-

etów o Chopinie, dokonuje ich interpre-
tacji,

 

– rozwija  umiejętność  czytania  poezji  na 

poziomie  semantycznym  i  krytyczno-
-twórczym,

 

– redaguje  wypowiedź  pisemną  na  pod-

stawie wiersza.

1. Słuchanie muzyki: Mazurek B-dur op. 7 

nr 1, Walc Des-dur op. 64 nr 1. Zwraca-
my uwagę na ludyczny charakter Mazur-
ka  B-dur,  ulotność  i  zwiewność  Walca 
Des-dur.

2. Uczeń dokonuje pisemnej, własnej inter-

pretacji  wiersza  lub  wierszy.  Praca  po-

winna zawierać co najmniej 9 zdań. Oto 
przykłady:

Jerzy Zajączkowski Zaczarowany forte-
pian (Załącznik nr 7)

Podmiotem  lirycznym  jest  w  wierszu 

osoba  nam  bliska  (np.  mama)  lub  poeta, 
który  stara  się  mówić  jej  słowami.  Zwraca 
się do nas serdecznie: „chcę Ci”, „kochanie”. 
Chce  opowiedzieć  nam  ciekawie,  „jak  baj-
kę”, o małym Fryderyku, dla którego forte-
pian był przyjacielem, bo spędzał przy nim 
dużo czasu i pomagał za pomocą dźwięków 
wyrażać  najgłębsze  uczucia.  Działo  się  to 
oczywiście w Żelazowej Woli, bo „fortepian 
stał w dworku małym na Mazowszu wśród 
drzew i ciszy” i mama jako pierwsza synowi 
na nim grała. Gdy Fryderyk podrósł, „zacza-
rował fortepian”, „zaklął w klawisze śpiew”, 
bo był mistrzem gry, czyli wirtuozem. Pięk-
nie też komponował – każdy w jego muzy-
ce  odnajduje  najpiękniejsze  polskie  widoki 
(„wschody  słońca,  gwiazdy,  szum  boru”), 
doznania, „rozmowy drzew, świerszczy gra-
nie” i tęsknotę, i uśmiech, i łkanie, marzenie 
i  serce,  i  duszę.  Muzyka  ta  jest  prawdziwa, 
bo  wyraża  też  ból  walki  o  niepodległość 
i ból samotności człowieka. Melodie poszły 
w świat i do dziś ze wzruszenia towarzyszą-
cego doznaniu piękna wyciskają z oczy łzy.

Wanda Chotomska W Żelazowej Woli 
( Załącznik nr 7)

Razem z mamą i jej córeczką (podmiot 

liryczny) przenosimy się do Żelazowej Woli, 
gdzie urodził się F. Chopin; przysłuchujemy 
się ich rozmowie. Odkrywamy, że dla wiel-
kiego artysty natchnieniem do komponowa-
nia muzyki, „nut”, była ziemia ojczysta, bo 
„cała ziemia tutaj śpiewa mazurka”. W me-
lodię układa się śpiew ptaków, gra świersz-
czy,  klekot  bocianów,  odgłosy  żniw  i  wo-
łanie  przepiórki,  mamy  w  wierszu  piękne 
porównanie: „W Żelazowej Woli śpiewanie 
takie, jakby cały ogród był jednym ptakiem” 

background image

 

36 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

i  przenośnie:  „tutaj  wiatr  grał  piosenki  na 
listkach”,  a  „malwy  nuciły  niebiesko”.  Mu-
zykę  Chopina  poznał  cały  świat,  „za  nutą 
nuta w świat za Chopinem poszły”.

Wanda Chotomska Preludium deszczowe 
(Załącznik nr 7)

Razem z podmiotem lirycznym (wielbi-

cielką muzyki Chopina, poetką) biegniemy 
w  deszczu  do  Łazienek  pod  pomnik,  gdzie 
„był pan Chopin na swoim cokole” (wynie-
siony? doceniony?). I tu sytuacja się odwra-
ca.  Nie  opisuje  się,  jakie  dźwięki  z  natury 
utrwalił w swej muzyce za pomocą nut. Ale 
deszcz,  właściwie  początek  deszczu,  zjawi-
sko przyrodnicze, nazywa się terminem mu-
zycznym „preludium deszczowe”. Temu, kto 
zna  muzykę  Chopina,  łatwiej  jest  zobaczyć 
piękno świata. Dla niego te dwie muzyki się 
przenikają: kompozycje Fryderyka i muzyka 
świata. Dla niego Chopin jest żywy, „krople 
deszczu kołysze w dłoni”. Bo dobra muzyka 
nie umiera nigdy. A dlaczego tylko dziecko 
zobaczyło  fortepian?  A  dlatego,  że  posiada 
naturalną  wrażliwość,  ufność,  wyobraźnię, 
a poezja i muzyka potrzebują fantazji.

Proponowany zestaw innych wierszy:

1. Jan  Twardowski,  To  wszystko  trwa  jak 

Chopin,

2. Jerzy Horodyński, Nokturn Fis-dur Cho-

pina,

3. Leopold Lewin, Mickiewicz słucha Cho-

pina,

4. Roman  Brandstaetter,  Żelazowa  Wola, 

Etiudy, Śmierć Chopina,

5. Konstanty Ildefons Gałczyński, Spotka-

nie z Chopinem (fragm. Niobe)

6. Władysław Broniewski, Mazurek Szopena,

7. Kornel  Makuszyński,  Chopin  do  Ojczy-

zny wracający (fragment),

8. Leopold Staff, Nonsens, Mieszczuch,

9. Artur Oppman (Or-Ot), Preludium,

10. Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Cień Cho-

pina,

11. Maria  Konopnicka,  Gdy  polonez  chopi-

nowski, W rocznicę Chopina,

12. Cyprian  Kamil  Norwid,  Fortepian  Szo-

pena (fragmenty).

Zadanie 5. Opowiedz o muzyce (2 godz.).

Cele
Uczeń:

 

– czyta piktogram,

 

– dokonuje przekładu intersemiotycznego,

 

– rozwija zdolności twórcze.

1. Słuchanie: Preludium A-dur op. 28 nr 7, 

Scherza  h-moll  op.  20,  Walca  h-moll 
op. 69 nr 2 F. Chopina. Zwracamy uwagę 
na niezwykłą prostotę Preludium A-dur, 
dramaturgię Scherza h-moll, które mimo 
dość rozbudowanej formy prezentujemy 
w  całości,  tak  aby  poszczególnym  czę-
ściom  uczeń  mógł  nadać  odpowiedni 
sens  i  znaczenie  i  aby  kontrasty  dzieła 
z  całą  mocą  mogły  „przemówić”.  Pod-
kreślamy  też  salonowy  i  romantyczny 
charakter walca.

2. Uczeń  dokonuje  przekładu  intersemio-

tycznego  języka  znaków,  symboli,  ry-
sunków na język mowy. Nauczyciel wy-
wiesza piktogram na tablicy (Załącznik 
nr  5),  wyjaśnia  jego  znaczenie  i  prosi 
uczniów, aby opowiedzieli, co przedsta-
wiają poszczególne znaki-obrazy i jakie 
emocje  kryją.  Kolejnym  zadaniem  bę-
dzie  dopasowanie  do  poszczególnych 
znaków-obrazów  odpowiedniej  muzyki 
Chopina.

Zadanie 6. Opowiedz o Fryderyku Chopinie 
– prozą lub wierszem (2 godz.).

Cele
Uczeń:

 

– rozwija swoją kreatywność,

 

– wykorzystuje  i  utrwala  zdobytą  wiedzę 

o F. Chopinie,

 

– kształtuje swoją postawę patriotyczną.

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

37

Materiały metodyczne

1. Uczniowie  słuchają  pieśni  F.  Chopina 

(Życzenie,  Wojak),  zwracają  uwagę  na 
słowa i charakter muzyki, oglądają frag-
ment filmu Młodość Chopina.

2. Piszą pracę literacką lub wiersz. Korzy-

stają  z  wiadomości  zdobytych  w  szkole 
oraz samodzielnie poszerzonych.

3. Nauczyciel podaje cele pracy: wykaż się 

znajomością  życia  i  twórczości  F.  Cho-
pina,  poznanym  słownictwem.  Udo-
wodnij, że jest wielkim Polakiem i jesteś 
z niego dumny (Załącznik nr 6).

Zadanie 7. Dzień Fryderyka Chopina 
w naszej szkole (6 godz.).

Cele
Uczeń:

 

– sprawdza swoją wiedzę,

 

– odczuwa  dumę  i  solidarność  ze  swoją 

klasą, szkołą i Ojczyzną.

1. Konkurs: uczniowie zebrani w sali gim-

nastycznej biorą udział w Wielkim kon-
kursie wiedzy o Fryderyku Chopinie. Ma 
on dwie części:
a) test wiadomości – uczniowie odpowia-

dają  całymi  klasami  na  pytania  doty-
czące kompozytora (pytania i odpowie-
dzi na podstawie Załączników 1, 2, 3);

b) test  umiejętności  rozpoznawania 

utworów muzycznych, do wyboru od 
5  do  10  fragmentów  początkowych; 
cała  klasa  się  naradza,  zapisuje  na 
kartach nazwę utworu.

Wychowawcy zliczają punkty z kart pra-
cy klas.

2. Prezentacja prac uczniów – czytanie lub 

recytacja wierszy.

3. Inscenizacja o Chopinie.

4. Ogłoszenie wyników i wręczenie dyplo-

mów za prace indywidualne i klasom za 
zajęcie kolejnych miejsc.

5. Podsumowanie projektu przez dyrekto-

ra szkoły.

6. Koncert: utwory Chopina w wykonaniu 

uczniów i zaproszonych gości.

Ocena i ewaluacja

Ocenie podlega:

1. Praca  indywidualna  poszczególnych  ucz-

niów  –  oceniamy  ich  zaangażowanie 
w projekt, realizację poszczególnych zadań 
oraz ich dzieła i wytwory – prace pisem-
ne  o  muzyce  i  Chopinie,  własne  wiersze 
i  interpretacje  wierszy  uznanych  poetów. 
Oceniamy również wiedzę uczniów doty-
czącą Chopina i znajomość jego dzieł.

2. Praca całej klasy, współdziałanie w gru-

pie.  Na  ogólną  ocenę  klasy  składają  się 
też wyniki poszczególnych uczniów.

Ewaluacja:

 

– zebranie  informacji  zwrotnych  –  mini-

ankieta,

 

– analiza prac i wytworów uczniów – oce-

na opisowa,

 

– stopień wywiązania się klas z zadań – tabela,

 

– analiza aktywności i twórczej postawy – 

ocena opisowa,

 

– wystawa  prac,  dyplomy,  publikacja  na 

stronie szkoły,

 

– ocena  projektu  przez  wszystkich  na-

uczycieli,

 

– wykorzystanie  wyników  projektu  do 

ewaluacji planu przygotowania uczniów 
do  sprawdzianu  kl.  VI  i  programu  wy-
chowawczego szkoły,

 

– sprawozdanie  zespołu  nadzorującego 

projekt, plany na nowy rok szkolny.

Medal  gipsowy,  praca  Agnieszki  Ślewińskiej 
z Gimnazjum nr 3 im. Tomasza Morusa w Otwocku

background image

 

38 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

Załączniki

Załącznik nr 1. Fakty z życia 
opracowane na podstawie książki 
K. Wierzyńskiego, Życie Chopina

***

 (1)

Fryderyk Chopin urodził się 1 marca 1810 r. 

w położonej około 30 mil od Warszawy Żelazowej 
Woli  
–  majątku  należącym  do  hrabiny  Ludwiki 
Skarbkowej
. Ojciec kompozytora – Mikołaj Cho-
pin – z pochodzenia Francuz, pracował tu jako gu-
werner, a matka – Justyna Krzyżanowska – pełniła 
funkcję  opiekunki  dzieci  i  ochmistrzyni.  Oboje 
byli niezwykle muzykalni, więc – już jako rodzina 
– rozpoczynali wspólne wieczory od skrzypiec lub 
fletu  z  towarzyszeniem  fortepianu,  potem  przy-
chodziła kolej na pieśni polskie i francuskie.

Dzieciństwo  i  młodość  Chopina  zwykło  się 

wiązać właśnie z Żelazową Wolą i jej mazowiec-
kim  pejzażem;  ze  spokojnym  nurtem  Utraty
która  przepływa  tędy,  z  wierzbami  przy  drodze 
do Sochaczewa, z równiną, na której wznoszą się 
okrągłe wieże brochowskiego kościoła. Zapomi-
na  się  o  tym,  że  Chopin,  zaledwie  siedmiomie-
sięczny,  zamieszkał  z  rodzicami  w  Warszawie 
i właśnie z tym miastem związane są jego losy aż 
do 21. roku życia.

Warto wiedzieć, że życie kompozytora przy-

pada na czas zwany w kulturze okresem roman-
tyzmu
,  kiedy  to  stawiano  na  uczucia,  nastrojo-
wość, ludowość.

***

 (2)

Kompozytor dorastał w niepewnych czasach 

wyprawy Napoleona na Rosję, kiedy to po klęsce 
wielkiego wodza Francuzów Warszawa stała się 
stolicą Królestwa Polskiego, a na króla polskiego 
koronował się car Aleksander.

Chopinowie  zamieszkali  w  Pałacu  Saskim

gdzie miało swoją siedzibę Liceum Warszawskie, 
w którym ojciec objął posadę nauczyciela języka 
francuskiego i literatury. Rodzice Fryderyka pro-
wadzili też pensjonat dla chłopców przy liceum. 
Wkrótce urodziła się, druga po Ludwice, córka 

Izabela, a potem Emilia. Dzieci rosły, nasiąkając 
rodzinną, czułą, polską atmosferą domu.

Pierwszą nauczycielką Frycka była jego sio-

stra  Ludwika,  która  nauczyła  go  czytać  i  pisać 
w  dwóch  językach.  Małego  Chopina  jednak  od 
najmłodszych lat ciągnęło przede wszystkim do 
fortepianu  (choć  legenda  głosi,  że  gdy  usłyszał, 
jak  ktoś  gra,  zaczynał  płakać).  Błyskawicznie 
przyswoił sobie układ ręki i umiał odtworzyć, co 
tylko  usłyszał.  Grał  melodie,  które  zasłyszał  od 
matki;  powtarzał  je  nieomylnie,  ozdabiając  no-
wymi, własnymi modulacjami.

W wieku 7 lat Frycek rozpoczął lekcje u swe-

go  pierwszego  profesjonalnego  nauczyciela  gry 
na  fortepianie  –  Wojciecha  Żywnego  –  który 
dzielił się z nim swoją miłością do Bacha i pró-
bował zarazić podziwem dla geniuszu Mozarta.

***

 (3)

Wkrótce  rodzina  przeniosła  się  wraz  z  li-

ceum  do  Pałacu  Kazimierzowskiego  na  Kra-
kowskim Przedmieściu, gdzie „domy stały wśród 
drzew, na wiosnę zakwitały bzy i jaśminy, w lecie 
szumiały  lipy  i  buki”.  Fryderyk,  owszem,  bawił 
się, ale też spędzał długie godziny przy fortepia-
nie
. Fenomenalna pamięć pozwalała mu powta-
rzać improwizacje i niespisane kompozycje.

Nie minął rok, a stał się znany w Warszawie. 

Zapraszano  go  do  najznakomitszych  domów 
i  z  podziwem  słuchano  w  salonach.  W  styczniu 
1818  r.
  ukazał  się  w  druku  jego  polonez,  a  on 
sam został uznany cudownym dzieckiem. Pisano 
o nim tak: „Nie tylko bowiem z łatwością najwięk-
szą  i  smakiem  nadzwyczajnym  wygrywa  sztuki 
najtrudniejsze  na  fortepianie,  ale  nadto  jest  już 
kompozytorem kilku tańców i wariacji, nad który-
mi znawcy muzyki dziwić się nie przestają, a nade 
wszystko zważając na wiek dziecinny autora”.

Młodym  Chopinem  zachwycał  się  nawet 

książę Konstanty, któremu Frycek zagrał marsza 
w pałacu Bruhla.

*** 

(4)

24  lutego  Chopin  dał  pierwszy  koncert  pu-

bliczny  na  rzecz  Towarzystwa  Dobroczynności. 

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

39

Materiały metodyczne

Występ  zgromadził  znakomitości  stolicy.  Był 
wśród nich Julian Ursyn Niemcewicz, adiutant Ko-
ściuszki – żartował on, aby na afiszu zapowiedzieć, 
„że cudowne dziecko wniesie na scenę niańka”.

Młodego  muzyka  podziwiały  także  inne 

znakomitości.  Gdy  do  Warszawy  przyjechała 
matka cara, Maria Teodorówna, Frycek wygłosił 
dla niej wiersz po francusku i ofiarował jej dwa 
polonezy. Słuchała go ponadto sławna pianistka 
Maria  Szymanowska  i  nie  mniej  słynna  śpie-
waczka  Angelika  Catalani,  która  uznała  go  za 
wirtuoza  fortepianu  i  na  znak  uznania  podaro-
wała  mu  złoty  zegarek  z  napisem  po  francusku 
„Donné par Madame Catalani à Frédéric Chopin 
âgé de dix ans”.

W  tym  czasie  rosło  grono  nauczycieli  Fry-

deryka; dołączyli do niego: słynny pianista i na-
uczyciel  fortepianu  Würfel,  kompozytorzy  El-
sner
 i Kurpiński i nauczyciel śpiewu Soliva.

***

 (5)

Muzyka Fryderyka koiła nerwy księcia Kon-

stantego.  Sam  Chopin  z  kolei,  niczym  Orfeusz, 
po koncercie wracał z Belwederu niby z muzycz-
nych zaświatów. Ale najlepiej czuł się przy swoim 
fortepianie,  sporządzonym  w  warszawskiej  wy-
twórni Buchholtza. Martwił się jednak, że drob-
nymi  rękami  nie  może  objąć  całej  klawiatury. 
Wpadł w końcu na pomysł, że palce trzeba jakoś 
„rozciągnąć”, zaczął więc wkładać pomiędzy nie 
na noc drewniane kliny.

Ćwiczył wytrwale i szybko prześcignął nawet 

swego  mistrza  Wojciecha  Żywnego  w  improwi-
zacjach, inwencji i fantazji twórczej. W 1821 roku 
maestrię Chopina miała okazję podziwiać pani 
Skarbkowa,  u  której  w  Żelazowej  Woli
  młody 
muzyk dał koncert na dworze pod kasztanami.

Na jesieni Fryderyk został przyjęty do czwar-

tej  klasy  liceum.  Po  trzech  latach  opuścił  szko-
łę  ze  świadectwem  maturalnym.  Szkolne  czasy 
zaowocowały  wieloma  przyjaźniami  –  spotkał 
wówczas  m.in.  Kolbergów,  Fontanę,  Wojcie-
chowskiego,  Matuszyńskiego,  Marylskiego 
i Białobłockiego, który do końca życia pozostał 
mu szczególnie bliski.

Jaki był Chopin w tym okresie swego życia? 

Na  lekcjach  potrafił  żartować  i  chętnie  rysował 
karykatury  profesorów.  Podobno  nawet  jedna 
z  nich  –  karykatura  rektora  Lindego  –  wpadła 
w ręce samego „sportretowanego”, a ten opatrzył 
ją notatką „Dobrze narysowane”.

Wieczorami  w  pensjonacie  Fryderyk  wy-

grywał  muzyczne  ilustracje  do  dziejów  Polski, 
tak  że  „młoda  zgraja  poważniała  i  zapominała 
o swawolach”. Istnieje też anegdota o tym, jak to 
kiedyś nadmiernie rozbrykanych chłopców Fry-
deryk uciszył i uśpił słowno-muzyczną opowie-
ścią o zbójcach.

***

 (6)

Na  wakacje  w  1824  r.  wysłano  Fryderyka, 

który od urodzenia był wątły i blady, do Szafar-
ni
, gdzie majątek mieli rodzice jego kolegi, Do-
minika – państwo Dziewanowscy (dumą rodzi-
ny  był  stryj  Dominik,  który  podczas  kampanii 
napoleońskiej  dowodził  szturmem  szwoleżerów 
na wąwóz Somosierry w Hiszpanii!).

W  Szafarni  „na  porębach,  niby  na  tajemni-

czych  cmentarzach,  prażyło  słońce  i  unosił  się 
zapach  ściętych  drzew.  Każde  z  nich  pachniało 
inaczej.  Leszczyna  gorzko,  wierzby  próchnem, 
a sosny jak kwaśny chleb, którego mu jadać nie 
wolno”.  Fryderyk  odżywiał  się  zdrowo,  a  dzień 
spędzał  zgodnie  z  zasadą:  jak  najwięcej  powie-
trza  i  ruchu.  Przyroda  ciągnęła  go  jak  magnes, 
wędrował więc po okolicy i chłonął odgłosy kra-
ju i ziemi. Był to okres żniw, więc chłopi praco-
wali w pocie czoła, a „znad tej gromady zrywał 
się czasami śpiew, jakby trud ludzki szukał wy-
tchnienia  czy  podniety”  –  wszystkie  te  dźwię-
ki  młodzieniec  chciwie  łowił.  Wielką  atrakcją 
był dla niego udział w okrężnym, czyli zabawie 
na  koniec  żniw,  bo  –  o  ile  tańce  na  dworskim 
dziedzińcu zawsze wolał obserwować – czarowi 
chłopskiej  orkiestry  nie  mógł  się  oprzeć.  Upa-
jał  go  specyficzny  urok  chórów  i  pojedynczych 
zaśpiewów,  tych  mazurów  i  kujawiaków,  gra 
skrzypków i dudów. Wrażenie, jakie wywarła na 
nim wówczas ta muzyka, pozostało w jego sercu 
na zawsze.

background image

 

40 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

A w gościnnym domu państwa Dziewanow-

skich chłonął polską tradycję: na ścianach widział 
szable i portrety rodowe, doświadczał dumy szla-
checkiego  życia,  ducha  przeszłości,  gościnności 
i ukochania ziemi rodzinnej. Wszędzie przyjmo-
wano  go  serdecznie,  w  całej  okolicy  czuł  się  jak 
w  domu.  W  wolnych  chwilach  tworzył  –  zbiór 
jego  kompozycji  powiększył  się  w  tym  czasie 
o nowego Mazura ofiarowanego Wilusiowi Kol-
bergowi i mazurka przezwanego Żydkiem z po-
wodu motywu karczmy. Z tego ostatniego utworu 
powstał później Mazurek a-moll op. 17 nr 4.

Do matki i sióstr do Warszawy i do Żelazo-

wej Woli słał Frycek listy w formie „Kuriera Sza-
farskiego”
. Gazetka miała dwie rubryki – „Wia-
domości  krajowe”  (z  Szafarni)  i  „Wiadomości 
zagraniczne” (z okolicy) – a redagował ją niejaki 
Pichon (wtajemniczeni wiedzieli, że nazwisko to 
było anagramem nazwiska Chopin). Donosił on 
m.in. że bardziej od koncertu Kalkbrennera po-
dobał się w Szafarni Fryckowy Żydek.

***

 (7)

Po powrocie do Warszawy Fryderyk stworzył 

z  siostrami  Literackie  Towarzystwo  Rozryw-
kowe
,  które  umilało  domownikom  wolny  czas, 
ciesząc  ich  „żywymi  szaradami”  i  komediami. 
I tak oto dom Chopinów stał się świadkiem me-
tamorfoz: Ludwika była i Wandą, co nie chciała 
Niemca, i Barbarą Radziwiłłówną; a salon często 
zmieniał się w salę teatralną i koncertową, gosz-
czącą artystów i uczonych, spośród których wie-
lu – tak jak Mikołaj Chopin – wybrało Polskę na 
swą ojczyznę.

Działo się to wszystko w czasach, kiedy po-

strachem  Warszawy  były  ikony  rosyjskiej  prze-
mocy:  komisarz  carski  Nowosilcow,  zwolennik 
rządów  policyjnych  i  cenzury,  oraz  poniżający 
żołnierzy  książę  Konstanty.  I  oczywiście  sam 
car Aleksander. A jednak w kraju zaczynały się 
budzić  dążenia  wolnościowe,  powstawało  co-
raz  więcej  organizacji.  Udział  w  konspiracji  był 
bardzo ryzykowny, bo złapani przez zaborcę spi-
skowcy trafiali do więzień. Mimo tego młodzi lu-
dzie podejmowali ryzyko. Rosjanie przeczuwali, 

że sytuacja nad Wisłą staje się niepewna, zapo-
wiedzieli więc zwołanie sejmu, a w 1825 r. zjawił 
się w Warszawie sam car.

Wcześniej  jednak,  w  1824  r.,  domem  Cho-

pinów  wstrząsnęła  wieść  o  wykryciu  Towarzy-
stwa  Patriotycznego  i  osadzeniu  w  twierdzy 
–  po  publicznym  pohańbieniu  –  założyciela  tej 
organizacji,  Waleriana  Łukasińskiego,  oraz  jego 
towarzyszy. Fryderyk z przyjaciółmi szeptali o Łu-
kasińskim i prądach wolnościowych na szerokim 
świecie,  byli  sercem  po  stronie  sprawy  polskiej. 
A  jednak  młody  kompozytor  zgodził  się  zagrać 
dla cara – uległ prośbom ojca, doktora Hofmana 
i  Brunnera,  i  dał  koncert  na  wynalezionej  przez 
nich  niby  fisharmonii,  czyli  eolomelodikonie
Car nagrodził Chopina pierścieniem z brylantem.

***

 (8)

Warszawa  upodobała  sobie  fortepian,  który 

za sprawą Chopina urósł niemal do rangi instru-
mentu narodowego. Sam Fryderyk, choć dopiero 
15-letni,  został  natomiast  autorem  z  prawdzi-
wego  zdarzenia.  2  czerwca  1825  r.  wydano  jego 
kompozycję  Nowe  Rondo  na  pianoforte  c-moll 
op. 1
, które dedykował pani Linde. Prawie jedno-
cześnie ukazały się Mazurki G-dur i B-dur. Bra-
wura tych utworów budziła zastrzeżenia, a może 
nawet  zazdrość  muzycznych  autorytetów,  dla 
kompozytora  miały  one  jednak  wartość  senty-
mentalną, zamknął w nich bowiem swoje wspo-
mnienia z wakacji u państwa Dziewanowskich.

A do Szafarni powrócił kolejnego lata. Jeździł 

konno sprawniej, dopuszczono go nawet do polo-
wań. Rano budziły go gwizdy kosów pod oknem. 
Poza tym wiele podróżował: do Płocka, do Gdań-
ska, do Torunia. „Wszędzie czekały nań dwory nad 
stawami, śród lip i ogrodów, kredensy z zapachem 
kawy  i  jabłek,  ludzie  umączeni  pszenicą,  pełni 
zawadiactwa  i  fantazji,  odrębny  obyczaj  każdego 
domu i wspólny im wszystkim duch szlachecki”.

***

 (9)

W  grudniu  1825  r.  zmarł  car  Aleksander  I, 

a  wieść  o  tym  stała  się  dla  polskich  działaczy 
podziemia niemal wezwaniem do walki. Wkrót-

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

41

Materiały metodyczne

ce okazało się, że w swej nienawiści do carskiej 
przemocy Polacy nie są osamotnieni – bunt stłu-
miony  w  Petersburgu  udowodnił,  że  Rosjanie 
podzielają ich uczucia. Rok 1826 okazał się cza-
sem aresztowań i rozpaczy. Podczas gdy w piwni-
cach ratusza i pałacu Bruhla więziono patriotów, 
zwykli mieszkańcy stolicy na znak solidarności 
ze  skazańcami  przywdziali  czerń,  a  z  pogrzebu 
S. Staszica zrobili narodową manifestację.

Dla Fryderyka Chopina cierpienie Polski na 

zawsze pozostało jednym z pierwszych doświad-
czeń, tkwiących u samych źródeł jego pojmowania 
świata. Tylko codzienne zajęcia pozwalały młode-
mu  muzykowi  na  skrywanie  głębokich  doznań: 
niedzielna  gra  na  organach  w  kościele  Wizytek 
i przygotowania do matury połączone ze spacera-
mi po akacjowych alejkach w Botanice (Ogrodzie 
Botanicznym)  
za  domem.  Egzamin  dojrzałości 
zdał pomyślnie, a w nagrodę otrzymał książkę.

***

 (10)

W lipcu 1826 r. Fryderyk z matką, Ludwiką 

i  Emilką  wyjechał  do  Duszników,  które  wtedy 
leżały w Niemczech. Zajęcia kuracjusza nudziły 
go, ale nabrał dzięki nim trochę sił. Dał w kuror-
cie  dwa  publiczne  koncerty,  które  były  pierw-
szymi  jego  występami  za  granicą  Polski.  Jeden 
z nich odbył się podobno na rzecz sierot, których 
ojca  –  Czecha  –  zmiażdżył  przy  pracy  żelazny 
walec  – informacja ta nie jest jednak pewna.

Po powrocie do Warszawy Frycek zapisał się 

na  studia  harmonii,  kontrapunktu  i  kompozycji 
konserwatoriumkompozycja była mu bowiem 
bliższa niż pianistyka. Całą wiedzę w tej dziedzi-
nie  młody  muzyk  miał  pobierać  teraz  od  Józefa 
Elsnera
,  który  kierował  operą,  a  dzięki  swym 
licznym  kompozycjom  religijnym  i  scenicznym 
zyskał sobie sławę jako twórca muzyki narodowej.

Ćwiczenia  instrumentacyjne  szły  młodemu 

Chopinowi  dość  opornie,  za  to  doskonale  uda-
wały  mu  się  kompozycje  na  fortepian:  tworzył 
wspaniałe mazurki, polonezy i walce. Poza tym 
chodził  na  wykłady  uniwersyteckie  Bentkow-
skiego  i  Brodzińskiego  (wybierał  tematy  bliskie 
muzyce) i uczył się języków: znał już francuski 

niemiecki, a teraz rozpoczął naukę włoskiego. 
W  wolnych  chwilach  bywał  w  teatrze  lub  ope-
rze, za którymi przepadał. Ten kontakt z wysoką 
kulturą miał jednak minusy: po spektaklu trzeba 
było wrócić do domu po ciemku i po kałużach, 
a  Fryderyk  wówczas  już  bardzo  podupadł  na 
zdrowiu.  Gorzej  jeszcze  było  ze  zdrowiem  jego 
siostry  Emilki.  Źle  leczona  zmarła  na  suchoty 
w kwietniu 1827 r.

***

 (11)

Chopinowie  przenieśli  się  do  pałacu  Kra-

sińskich,  położonego  naprzeciw  liceum  i  uni-
wersytetu. Lato Fryderyk spędził u swojej matki 
chrzestnej,  Anny  Skarbkówny,  w  Strzyżewie 
w  Poznańskiem  –  muzyki  było  tam  więcej  niż 
kiedykolwiek.  To  właśnie  wtedy  poznał  księcia 
Radziwiłła
, który szczerze i na długie lata zain-
teresował się jego rozwojem.

Po  powrocie  na  drugi  kurs  w  konserwato-

rium  Chopin  znów  zmagał  się  z  trudnościami 
w  orkiestracji  i  muzyce  wokalnej.  Męczyła  go 
w  nich  rzemieślnicza  żmudność,  odrzucał  do-
tychczasowe  zasady  harmoniczne,  chciał  wyjść 
poza  rzeczy  już  stosowane.  Elsner  pozwalał  mu 
na  te  odejścia  od  tradycji;  rozumiał,  że  młody 
muzyk musi iść własną, oryginalną drogą.

Z tego okresu pochodzą też jego oryginalne 

utwory: Rondo F-durwalce As-dur i Es-durPo-
lonez d-moll
 (op. 71 nr 1) oraz piękny, urzekający 
swym  indywidualnym  charakterem,  Mazurek 
a-moll
  op. 68.  W  końcu  1827  r.  napisał  Waria-
cje  B-dur  z  Don  Juana  na  fortepian  z  orkiestrą 
i Sonatę c-moll op. 4, a także naszkicował Rondo 
C-dur  na  dwa  fortepiany
  (op.  73).  Od  kompo-
nowania oderwał go dopiero przyjazd Hummla, 
ucznia  Mozarta  i  Haydna,  a  kolegi  Beethovena. 
Chopin z przyjemnością słuchał jego koncertów, 
a podziwiając je, dostrzegał własne niedoskona-
łości.

***

 (12)

W  1828  r.  znów  gościł  na  wsi,  tym  razem 

w  Sannikach,  u  swych  przyjaciół  Pruszaków, 
gdzie  słuchał  śpiewów  wiejskich,  odpoczywał 

background image

 

42 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

i  poprawiał  swoje  Rondo  na  dwa  fortepiany.  Po 
powrocie, wysłany przez rodzinę, pojechał wraz 
z profesorem historii naturalnej Feliksem Jarec-
kim do Berlina. Nie zdołał tu wprawdzie nawią-
zać kontaktu z Mendelssohnem ani z Paganinim, 
za  to  zauroczyła  go  Oda  na  dzień  św.  Cecylii 
 Haendla, którą usłyszał podczas jednego ze spę-
dzanych w operze wieczorów.

Na  jesieni  czekał  go  ostatni  kurs  konser-

watorium,  była  to  jednak  już  tylko  formalność, 
Fryderyk  wyrósł  bowiem  ponad  program,  więc 
ćwiczył  własne  kompozycje,  a  teorię  dopełniał 
w rozmowach z Elsnerem. Profesor, który wyzna-
wał pogląd, że „zły to mistrz, którego uczeń nie 
prześcignie”
, zdał sobie sprawę, że skończyła się 
jego  rola  w  tym,  „by Chopinowi pomóc zostać 
Chopinem”
.

Wkrótce Fryderyk został szczęśliwym miesz-

kańcem  samodzielnego  pokoju  na  mansardzie. 
Z jego okna ponad drzewami roztaczał się widok 
na daleką przestrzeń. Kiedy miał trochę wolnego 
czasu, bywał w mieście, w teatrach, kawiarniach, 
salonach. Nie przestawał też komponować – na-
tchniony krajobrazem, pieśniami i tańcami Ma-
zowsza zapisał je w Wielkiej fantazji na tematy 
polskie
.  Stworzył  w  tym  czasie  także  Polonez 
B-dur
 (op. 71 nr 2) i Rondo a la Krakowiak op. 14 
z  najlepszą  częścią  orkiestrową  pośród  jego  sze-
ściu utworów fortepianowych z orkiestrą.

***

 (13)

Na początku 1929 r. nasiliły się nastroje rewo-

lucyjne w Europie, a do Warszawy miał przyjechać 
nowy car Mikołaj I. Tymczasem życie Fryderyka 
toczyło się własnym rytmem. 21 kwietnia 1829 r. 
na koncercie z udziałem uczniów konserwatorium 
jego  serce  zabiło  mocniej  na  widok  młodej  śpie-
waczki Konstancji Gładkowskiej, a miesiąc póź-
niej,  24  maja  1829  r.,  wydarzeniem  ważniejszym 
dla niego niż koronacja cara na króla Polski stał 
się koncert Paganiniego, króla skrzypków. Podzi-
wiał  tego  muzyka,  który  nie  przerwał  gry  nawet 
wówczas,  gdy  w  jego  Guarneriusie  pękła  struna, 
i skończył koncert na trzech pozostałych. Zresz-
tą  nie  tylko  Chopin  był  pod  wrażeniem  pełnego 

temperamentu  Włocha  –  cała  Warszawa  uległa 
czarowi wirtuoza nie mniej niż Wiedeń.

I wreszcie koniec nauki w konserwatorium. 

W sprawozdaniu szkolnym Elsner napisał: „Fry-
deryk  Chopin,  szczególna  zdolność,  geniusz 
muzyczny”
, co możemy uznać za swoiste błogo-
sławieństwo profesora na dalszy rozwój ucznia.

Po  ukończeniu  szkoły  świat  stanął  przed 

młodym  muzykiem  otworem.  Pierwszym  kro-
kiem miał być Wiedeń. Fryderyk przybył do tego 
miasta 31 lipca 1829 r., a po drodze zwiedził Kra-
ków, a także odbył wycieczkę do Ojcowa. W sto-
licy Austrii Würfel i dyrektor teatru Gallenberg 
zorganizowali koncert, za który Fryderyk zrzekł 
się  honorarium.  W  programie  była  Beethove-
nowska  uwertura  i  utwory  naszego  kompo-
zytora:  Wariacje  (La  ci  darem)  i  Krakowiak 
(Rondo)
.  Nie  wszystko  poszło  jednak  zgodnie 
z planem. Przy Rondzie zaszły komplikacje z or-
kiestrą, jednak Chopin – którego dopingowano, 
by  improwizował  –  grał  z  determinacją,  ale  nie 
sprzeniewierzając się przyjętej zasadzie, by grać 
„miękko”. Nigdy nie lubił przesadnego natężenia 
głosu  w  grze,  które  przypominało  mu  szczeka-
nie  psa.  W  drugiej  części  koncertu  publiczność 
podała  do  improwizacji  motyw  z  opery  znanej 
mu od kilku dni. Zaczęła się sztuka kompozycji 
ex abrupto, w której Chopin nie miał sobie rów-
nych.  Po  tym,  jak  do  Białej  damy  dodał  polską 
piosenkę o chmielu, salę ogarnął entuzjazm.

Drugi  koncert  poszedł  już  gładko,  a  piani-

sta, który przez Pragę, Drezno i Wrocław wrócił 
wreszcie do domu, mógł przeczytać w prasie za-
granicznej pochlebne recenzje swojego występu.

Choć  Fryderykowi  nie  szczędzono  słów 

uznania,  jego  serce  przepełniał  smutek  wywo-
łany  niespełnionym  młodzieńczym  uczuciem 
do Konstancji Gładkowskiej; był zbyt nieśmiały 
i zbyt wrażliwy, by próbować ją poznać. Wtedy to 
stworzył Adagio, a także skończył inne utwory, 
np.  Marsza  żałobnego  c-moll  (op.  72),  mazurki 
C-dur i F-dur (op. 68 nr 1 i 3) i poprawił Rondo, 
a w gościnnym domu księcia Radziwiłła napisał 
utwór  Alla  Pollacca  na  fortepian  i  wiolonczelę 
(Introdukcję i Polonez C-dur op. 3). Pracował też 

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

43

Materiały metodyczne

nad Koncertem e-moll i komponował pieśni, ma-
zurki i walce.

W  marcu  1830  r.  Chopin  dał  dwa  koncerty 

w  Teatrze  Narodowym,  podczas  których  dyry-
gował  Kurpiński.  Wystąpił  z  Koncertem  f-moll 
i Fantazją na tematy polskie, Adagiem i Rondem. 
Recenzenci nie mogli się nachwalić: pisano o de-
likatności uczuć, wytworności smaku i polskich 
motywach,  a  zdolnego  artystę  nazywano  „Mo-
zartem Polaków”.

***

 (14)

W  kwietniu  Fryderyk  poznał  osobiście  Kon-

stancję Gładkowską, w której był zakochany praw-
dziwie romantycznym uczuciem. Niestety, dziew-
czyna wybierała towarzystwo oficerów rosyjskich. 
„Rad bym odrzucał trujące mi wesołość myśli, ale 
rozkosz czuję z nimi się pieścić, sam nie wiem, cze-
go mi brak” – pisał Fryderyk w liście do przyjacie-
la, Tytusa Wojciechowskiego. W przyjaźni odkry-
wał to, czego mu brakowało w miłości – bliskość 
wewnętrzną, zrozumienie, wymianę myśli.

Latem  odwiedził  przyjaciela  w  Poturzy-

nie  (lubelskie),  słuchał  ludowych  pieni,  grał 
dużo z Tytusem. Po powrocie spędził jakiś czas 
w Warszawie, gdzie miał okazję akompaniować 
Konstancji,  a  potem  znów  wyruszył  w  drogę  – 
tym  razem  do  Żelazowej  Woli.  I  znów  grał  na 
trawniku pod kasztanami i odwiedzał sąsiadów 
w Brochowie i Sochaczewie. Były to jego ostatnie 
wakacje
 na polskiej ziemi.

***

 (15)

Po powrocie do Warszawy Fryderyk dał kon-

cert pożegnalny, na którym wystąpiła także Kon-
stancja. Widzowie nie mogli wyjść z zachwytu, za 
Allegro dostał wielkie brawa. Był to najpiękniejszy 
koncert Chopina w Polsce. I ostatni, bo były już 
kupione bilety na wyjazd do Wiednia. 2 listopada 
1830 r.
 wyruszył w drogę przez Kalisz, Wrocław, 
Drezno  i  Pragę,  by  dotrzeć  do  stolicy  Austrii. 
Przyjaciele  żegnali  go  słowami:  „Jedź,  graj,  roz-
sławiaj  imię  Polski,  a  my  tu  zrobimy  porządek” 
i na pamiątkę wręczyli mu srebrny kubek napeł-
niony polską ziemią. Popłynęła pieśń:

 „Zrodzony w polskiej krainie
niech twój talent wszędzie słynie”.
W Wiedniu dotarła do Fryderyka wiadomość 

o wybuchu w Warszawie powstania przeciw ca-
rowi,  księciu  Konstantemu  i  wojskom  carskim. 
Nie wiedział, co ma robić – wracać czy zostać za 
granicą; zrozpaczony dzielił się swoimi rozterka-
mi w liście do przyjaciela, Jasia Matuszyńskiego.

I tak wyglądało pół życia Fryderyka Chopina.
Zmarł  w  Paryżu  –  prawdopodobnie  na 

gruźlicę  –  17  października  1849  r.  Pochowa-
no  go  na  cmentarzu  Pere-Lachaise,  a  jego  serce 
– przywiezione do Polski przez siostrę Ludwikę 
–  wmurowano  w  ścianę  kościoła  św.  Krzyża  na 
Krakowskim  Przedmieściu  w  Warszawie.  Poeta 
C.  K.  Norwid  w  nekrologu  pożegnał  go  tymi 
słowami „Rodem warszawianin, sercem Polak, 
a talentem świata obywatel”
.

Załącznik nr 2. Słowniczek muzyczny

adagio  –  powoli,  alla  pollacca  –  w  charakterze 
poloneza, allegro – wesoło, andante – umiarko-
wanie, forte – silnie, mocno, fortissimo – bardzo 
silnie, piano – cicho, presto – szybko, vivo – żywo, 
aria – pieśń, libretto – tekst słowny utworu mu-
zycznego,  opus  –  utwór  numerowany  wg  kolej-
ności wydania, uwertura – orkiestrowy wstęp do 
opery, operetki, oratorium, melodyka – uporząd-
kowanie dźwięków wg zasad muzycznych, pasaż 
– przejście, zwrot, wirtuoz – mistrz, wirtuozeria 
– biegłość w grze, etiuda – studium, ćwiczenie, 
improwizacja  –  swobodna  gra,  nokturn  –  spo-
kojna  melodia,  inspirowana  nastrojem  nocy, 
styl brillant – styl w muzyce romantycznej I poł. 
XIX  w.,  charakteryzuje  się  lekkością,  błyskotli-
wością brzmienia, wirtuozerią.

Załącznik nr 3. Związki frazeologiczne

Dobierz właściwe znaczenie podanych związ-

ków frazeologicznych:

 

– muzyka gwiazd,

 

– muzyka kręci kogoś,

 

– kocia muzyka,

 

– brzmieć jak trąba jerychońska,

 

– słoń mu na ucho nadepnął,

background image

 

44 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

 

– cienko śpiewać,

 

– gra muzyka,

 

– gra warta świeczki,

 

– wszystko gra,

 

– grać w otwarte karty,

 

– grać do kotleta,

 

– kłamać jak z nut,

 

– grać komedię,

 

– śpiewać na dwa głosy,

 

– grać na uczuciach,

 

– wszystko wyśpiewać,

 

– grać na nerwach,

 

– muzyka łagodzi obyczaje,

 

– grać pierwsze skrzypce,

 

– łabędzi śpiew,

 

– zagrać komuś na nosie,

 

– fujara,

 

– czuć bluesa.

Znaczenia:  postępować,  mówić  szczerze;  har-
monia,  uporządkowanie  istniejące  w  kosmosie; 
kogoś  interesuje  muzyka;  denerwować,  wytrą-
cać  kogoś  z  równowagi;  hałaśliwie,  fałszywie 
brzmiąca  muzyka,  ogłuszający  hałas;  sprawa 
warta  uwagi;  lekceważyć,  drwić  z  kogoś;  mieć 
kłopoty  materialne;  ktoś  niezaradny;  ostatni 
śpiew; o kimś, kto jest niemuzykalny; mieć dobry 
nastrój; zdradzić sekret; robić dobrą minę do złej 
gry; kłamać bez skrupułów; muzyka czyni ludzi 
lepszymi; o kimś głośno mówiącym, z afektem, 
z  przekonaniem;  współpracować  z  kimś;  decy-
dować, być najważniejszym; wykorzystywać bez 
skrupułów czyjeś uczucia; muzyka gorszego ga-
tunku; oszukiwać, stwarzać pozory.

Załącznik nr 4. Słowa-klucze

Po  wysłuchaniu  kolejnych  części  wykreśl 

niewłaściwe słowa-klucze:

1. Żelazowa:  Wólka,  Wola;  10  lutego  1822  r., 

1 marca 1810 r., Jan, Mikołaj, Rosjanin, Fran-
cuz,  guwerner,  Janina,  Justyna,  zarządca, 
ochmistrzyni, skrzypce, gitara, flet, fortepian, 
Wisła, Utrata, Brochów, 21, 22, Warszawa.

2. Pałac:  Ruski,  Saski;  pensjonat,  gimnazjum, 

liceum,  Jola,  Ludwika,  Izabela,  Emilia,  Na-

poleon,  Szwecja,  Rosja,  Królestwo  Polskie, 
car, Piotr, Aleksander, 17 lat, 7 lat, Ireneusz, 
Wojciech,  Żywny,  Żyzny,  Haendel,  Bach, 
Mozart, Morelli.

3. Pałac,  dwór,  Kazimierzowski,  Gdańskie, 

Krakowskie,  Przedmieście,  1817  r.,  1818  r., 
cudowne,  dobre,  dziecko,  polonez,  walc, 
marsz,  król,  książę,  Konstanty,  pałac,  im-
prowizacje,  implikacje,  kompozycje,  urząd, 
Bruna, Bruhla.

4. 20  lutego,  24  lutego,  Towarzystwo,  Bank, 

Dobroczynności,  Jan,  Julian,  Niemcewicz, 
Ursus, Ursyn, adiunkt, adiutant, Kościuszko, 
Wurkel, Wurfel, kompozytorzy, kombinato-
rzy, Ekler, Elsner, Kurpiński, Saliwa, Soliva, 
Maria, Tudorówna.

5. Konstanty,  Kalasanty,  Odyseusz,  Orfeusz, 

belweder,  Belweder,  Bucholca,   Buchholtza, 
Żywny, 1823 r., 1813 r., klony, kasztany, Skarb, 
Skarbek,  Kolberg,  Fontana,  Wojciechowski, 
Matuszewski, Matuszyński, Marylski, Biało-
brzeski, Białobłocki, karykatura, kalykatura, 
lektor, rektor, Linde, Lange, Barciński.

6. Szafarnia,  Szalarnia,  Dziewońscy,  Dzieka-

nowscy,  Dominik,  szwoleżer,  Saratoga,  Sa-
mosierra,  Mazurek  a-moll,  Polonez  a-moll, 
Mazur,  Opera,  Kurier,  Dziennik,  Szafarski, 
Pichon,  Pachin,  anonim,  anagram,  Żydek, 
Żuraw.

7. Literackie,  Towarzystwo,  Publiczne,  Roz-

rywkowe,  szachy,  szarady,  Radziwiłłówna, 
Rodziewiczówna, Barbara, Wanda, Nowotny, 
Nowosilcow,  komisarz,  cenzura,  cenzurka, 
car, Aleksy, Aleksander, spiskowcy, symulan-
ci, 1824 r., 1823 r., Towarzystwo, Patriotycz-
ne,  Wacław,  Walerian,  Łukasiński,  1826  r., 
1825 r., Hofman, Branner, Brunner, eolome-
lodikon, ealomelodikon, topaz, brylant.

8. 2 czerwca, 12 czerwca, 1825 r., pianoforte, forte, 

c-moll, Linde, mazurki: G-dur, C-dur, B-dur, 
opus, opis, Białystok, Płock, Toruń, Gdańsk.

9. grudzień,  listopad,  1825  r.,  Petersburg,  Mo-

skwa,  Staszic,  Polacy,  Słowacy,  Rosjanie, 
bunt, obchody, pogrzeb, samodzielność, so-
lidarność,  czerń,  biel,  flet,  organy,  kościół, 

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

45

Materiały metodyczne

Załącznik nr 5. Piktogram 

background image

 

46 

Wychowanie Muzyczne  2  2011  

http://www.wychmuz.pl

 

Materiały metodyczne

Wizytacji,  Wizytek,  Botanika,  batalistyka, 
matura, 1826 r.

10. Ludwika, Izabela, Emilia, Duszniki, Duszni-

ce,  kuracjusz,  komiwojażer,  Czech,  Słowak, 
kompozycja,  kolorystyka,  Ebenezer,  Elsner, 
mazurki,  polonezy,  balet,  walce,  francuski, 
rosyjski, włoski, niemiecki, Teatr, Powszech-
ny,  Narodowy,  Bentkowski,  Brachecki,  Bro-
dziński, 1827 r., 1828 r., Emilia, Ewa.

11. pałac, Krasińskich, Kraszewskich, Strzyżewo, 

Rzystożew, Poznańskie, Łódzkie, ksiądz, ksią-
żę, Radziwiłł, konserwatorium, orkiestra, or-
kiestracja, Elsner, wariacje, wakacje, Szamań-
ski,  Sowiński,  Wola,  Ochota,  rondo:  F-dur, 
C-dur; walce: A-dur, As-dur, Es-dur; Hummt, 
Humml, Mozart, Beethoven, Betowen.

12. San, Sanniki, Prusaki, Pruszaki, Berlin, Pa-

ryż,  Mendelssohn,  Paganini,  Mozart,  Fan-
tazja  na  tematy  wiejskie,  polskie,  Rondo 
à  la  Krakowiak,  część  solowa,  orkiestrowa, 
1829 r., 1820 r., car, Ludwik I, Mikołaj I.

13. Trio,  Duet,  Alla  Pollacca,  Aella  Pollacca, 

marzec, luty, 1830 r., Teatr, Narodowy, dra-
matyczny, adagio, rondo, marsz, Czajkowski, 
Mozart, Koncert e-moll.

14. Konstancja,  Klara,  Gładkowska,  Tytus,  To-

masz,  Wojciechowski,  Henrietta,  Sontag, 
Samstag, Soliwa, Soliva, Wołkow, Poturzyn, 
Połczyn, Brochów, Sochaczew, Łowicz.

15. Allegro,  Andante,  12  listopada,  2  listopa-

da, 1830 r., Kraków, Kalisz, Łódź, Wrocław, 
Drezno,  Praga,  Wiedeń,  Rzym,  srebrny, 
pierścień, kubek, ziemia, sól, powstanie, gru-
dniowe,  listopadowe,  Matuszyński,  17  paź-
dziernika,  1840  r.,  1849  r.,  grypa,  gruźlica, 
Pere Lachaise, Per Laszez, kościół, św. Jana, 
św. Krzyża, Norwid, Norblin, Polak.

Załącznik nr 6. Przykład pracy literackiej 
Chopin i jego muzyka a ja

Było  mi  smutno  i  wstyd,  że  cały  świat  zna 

Fryderyka Chopina, a ja nie. Oczywiście słysza-
łem, że jest wielkim kompozytorem. Widziałem 
filmy  o  nim,  o  koncertach  w  Żelazowej  Woli, 
o konkursie jego imienia, wciąż jednak ta wiedza 

pozostawała taka powierzchowna. Raz oglądałem 
występ artysty, Chińczyka czy Japończyka – oni 
są teraz największymi specjalistami od Chopina. 
Grał jak urzeczony, trącał klawisze fortepianu na 
najróżniejsze sposoby, pochylał się i odchylał, jak-
by targał nim wiatr. Na jego twarzy malowały się 
wszystkie  uczucia  świata:  radość,  smutek,  zadu-
ma, namiętność, uniesienie, ekstaza.

A muzyka, którą wygrywał! Kaskada dźwię-

ków,  szał,  wodospad,  burza,  tajfun,  potem  sze-
lest,  drżenie,  nucenie,  drganie,  bicie  serca,  od-
dech. Pianista ledwo muskał palcami fortepian. 
Na twarzy zastygł mu zagadkowy uśmiech. Oczy 
miał półprzymknięte. Potem leciutko się kołysał. 
Czułem ogromną zazdrość, że te dźwięki tak go 
unoszą, porywają, utulają, a ja nigdy nie pozna-
łem  tego  uczucia.  Dziwiłem  się,  że  można  tak 
bardzo dać się ponieść muzyce, że zapomina się 
o całym świecie.

Teraz  już  od  miesiąca  słucham  Chopina 

(wcześniej  wabił  mnie  tylko  syreni  śpiew  inter-
netu).  Szkoły  muzycznej  wprawdzie  nie  ukoń-
czyłem,  ale  duszę  mam  –  jak  Fryderyk  –  pol-
ską.  I  przez  honor  nauczę  się  jego  życiorysu  na 
pamięć,  bo  na  pewno  znajdę  tam  wskazówki, 
jak  zostać  geniuszem.  Jutro  posłucham  Etiudy 
rewolucyjnej  w  wykonaniu  Malickiego,  obejrzę 
Akademię  dowcipu.  A  wieczorem  sprawdzę,  jak 
smakuje muzyka gwiazd…

Załącznik nr 7. Analizowane wiersze

Jerzy Zajączkowski Zaczarowany fortepian

Chcę Ci bajkę opowiedzieć
ze wszystkich najprawdziwszą, kochanie –
o pewnym chłopcu i przyjacielu jego –
zaczarowanym fortepianie.

Właściwie był zupełnie zwyczajny
ten fortepian, o którym mowa,
dopóki go ów chłopiec genialny
swymi palcami nie zaczarował.

Fortepian stał w dworku małym
na Mazowszu, wśród drzew i ciszy –
Ręce pani Chopinowej na nim grały,
lekko dotykając klawiszy.

background image

 

 

http://www.wychmuz.pl 

Wychowanie Muzyczne  2  2011 

47

Materiały metodyczne

Mały Frycek słuchał grania, a gdy podrósł,
zaklął w klawisze śpiew –
Wschody słońca, gwiazdy, szum boru,
krople deszczu, rozmowy drzew.

I fujarkę zaklął pastuszą,
wiatr jesienny i świerszczy granie.
I marzenie, i serce, i duszę,
i tęsknotę, i uśmiech, i łkanie.

Wieczorami, gdy mrok zapadł
nad Mazowszem lasów i pól,
Chopin białym klawiszom opowiadał
całą Polskę i cały ból.

Fortepian grał zaczarowany
i melodie w świat wielki szły,
wyciskając z oczu zasłuchanych
łzy.

Wanda Chotomska W Żelazowej Woli

W Żelazowej Woli drzewa wysokie,
w Żelazowej Woli malwy u okien,
biały dworek stoi nad rzeczką.

– Czy to tutaj?
– Tutaj, córeczko.

Tu śpiewała lipowa kołyska,
tutaj wiatr grał piosenki na listkach,
tutaj malwy nuciły niebiesko.

– Tak jak teraz?
– Tak jak teraz, córeczko.

W Żelazowej Woli śpiewanie takie,
jakby cały ogród był jednym ptakiem.
A tutaj jeszcze grają
świerszcze nad rzeką,
a za wodą w łąkach –
bocianów klekot
i żniwiarzy w pole wola przepiórka –
cała ziemia tutaj śpiewa mazurka.
Z Żelazowej Woli za nutą nuta

w świat z Chopinem poszły,
by wrócić tutaj.
A wróciły nuty piękne nad podziw
do tej ziemi, gdzie się Chopin urodził.

Wanda Chotomska Preludium deszczowe

Najpierw były plakaty na mieście,
sto pięćdziesiąt, a może i dwieście.
Na plakatach litery metrowe:
„Wielki koncert – Preludium Deszczowe”

Ludzie stali, plakaty czytali,
nie pytali, gdzie będzie ten koncert,
tylko biegli pod pomnik Chopina,
do Łazienek, gdzie wierzby płaczące.

Pół Warszawy pobiegło do parku,
więc ja także ruszyłam tą trasą,
a że każdy parasol miał w ręku,
więc ja także przyniosłam parasol.

...Tak się właśnie to wszystko zaczęło –
był pan Chopin na swoim cokole,
a dokoła tłum ludzi ogromny
i wetknięte w ten tłum parasole.

Fortepianu właściwie nie było.
Jeden pan nawet o to się czepiał,
ale dziecko, bo z dzieckiem przyszedł,
powiedziało, że widzi fortepian.

– Widzisz?
– Widzę, klawisze grają.
– Słyszysz?
– Słyszę, deszcz w liściach dzwoni.
Pod wierzbami w Łazienkach Chopin
krople deszczu kołysze w dłoni.

Parasole zakryły niebo,
rozkwitają w jesiennym zmierzchu.
– Słyszysz?
– Słyszę. Preludium Deszczowe.
– Widzisz?
– Widzę – początek deszczu...