background image

Grzegorz Błaszczyk 
 
BURZA KORONACYJNA 
 
Dramatyczny fragment stosunków 
polsko-litewskich w XV wieku 
 
 
Poznań 1998 
 
Projekt okładki: Marek Kurnatowski 
Opracowanie korektorskie: Izolda Kiec 
Redakcja techniczna i łamanie tekstu: Krystyna Jasińska 
 
 
«     i    1 
1"    X*   ł 
 by Instytut 
 Poznaniu 
ISBN 83-86650-12-5 
INSTYTUT  HISTORII 
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 
ul. Św. Marcin 78 
61-809 Poznań 
tel./fax (061)520 750 
Druk: Instytut Historii UAM 
Druk okładki i oprawa: 
Zespół Redakcyjno-Wydawniczy WLOP 
60-967 Poznań, uJ. Kościuszki 92/98 
 
SPIS TREŚCI 
WSTĘP    .......................          5 
ROZDZIAŁ 1 
Geneza......................        17 
ROZDZIAŁ 2 
Przebieg konfliktu.................        46 
I Analiza....................        46 
1.  Wizyta Zygmunta Luksemburskiego u Witolda     .        47 
2.  Wizyta Władysława Jagiełły u Zygmunta Luksem- 
burskiego   ..................        49 
3.  Poranna wizyta w sypialni Władysława Jagiełły    .        50 
4.  Posiedzenie obu rad: królewskiej i wielkoksiąŜęcej         50 
5.  Wyjazd delegacji polskiej z Łucka     .......        56 
5A. Tzw. poselstwo litewskie do Rzymu......        58 
6.  List Władysława Jagiełły do Zygmunta Luksembur- 
skiego i odpowiedź nań............        60 
7.  Narada Litwinów w Ejszyszkach........        67 
8.  I poselstwo polskie do Witolda.........        80 
*        9. Zjazd litewsko-krzyŜacki w Jurborku......        82 
10.  Poselstwo litewskie do Polski     .........        84 

background image

11.  Zjazd panów polskich w Sandomierzu.....        87 
12.  II poselstwo polskie do Witolda    ........        90 
13.  I interwencja papieska     ............        99 
14.  Polska apelacja do papieŜa (consilium krakowskie)      101 
15.  Replika na consilium krakowskie........      103 
16.  Spór koronacyjny na sejmie Rzeszy w Preszburgu        104 
17.  Spotkanie obu kuzynów w Krynkach......      106 
18.  Misja Ciołka u Witolda............      106 
19.  Zjazd jedlneński...............      108 
20.  ZbliŜenie litewsko-krzyŜackie.........      114 
21.  III poselstwo polskie do Witolda........      116 
22.  Polska apelacja na sejmie Rzeszy w Norymberdze        117 
23.  Wojny kancelaryjnej ciąg dalszy........       120 
24.  Zjazd polsko-litewsko-krzyŜacki w Toruniu   .   .   .      129 
25.  Aktywizacja stosunków Litwy z Zygmuntem Lu- 
ksemburskim w połowie 1430 r. Dalsze consilia     .       130 
26.  Misja Andrejki u Witolda...........       133 
27.  Zatrzymanie posłów Zygmunta Luksemburskiego 
przez Polaków................      135 
28.  II interwencja papieska w 2. połowie 1430 r.   .   .   ,      142 
29.  IV poselstwo polskie do Witolda........       147 
30.  Misja Aleksandry Siemowitowej w Wilnie  ....      149 
31.  Misja Małdrzyka w Lublinie..........      150 
32.  Zjazd polsko-litewski w Wilnie........      152 
33.  Ostatnie dni i śmierć Witolda     .........      155 
II Synteza.....................      161 
ROZDZIAŁ 3                                       :   '   ' " ''¦'"' 
Skutki, znaczenie konfliktu     .............       166 
BIBLIOGRAFIA     .......'............       179 
WSTĘP 
Termin „burza koronacyjna" został wprowadzony 
do nauki polskiej w końcu XIX w. przez Anatola Lewickie- 
go1. Przyjęcie do historii pojęcia z zakresu meteorologii oka- 
zało się słuszne i upowszechniło się w polskiej historiografii. 
Przez pojęcie „burzy koronacyjnej" rozumie się dramatycz- 
ny okres stosunków polsko-litewskich w latach 1429-1430. 
Jest on związany ze staraniami Witolda o koronę króle- 
wską, czyli o przekształcenie Wielkiego Księstwa Litewskie- 
go w Królestwo Litewskie. W obcej literaturze najczęściej 
mówi się o planie koronacji Witolda. 
Pozostając przy terminologii meteorologicznej, warto 
przywołać tezę A. Lewickiego, Ŝe lata 1429-1430 stanowiły 
„straszliwą burzę", jakiej dotąd nie było między Polską a Li- 
twą2. Stawiając kropkę nad i, moŜna stwierdzić, Ŝe w tym 
czasie istniała „realna moŜliwość zerwania unii"3. Nad unią 
polsko-litewską pojawił się bowiem „miecz Damoklesa", 
który mógł łatwo ją zniszczyć4. Stąd „burzę koronacyjną" na- 
1 A. Lewkki, Powstanie Świdrygiełły. Ustęp z dziejów unii Litwy z Korony, 
Kraków 1892, s. 34-50. 
TamŜe, s. 42. Podobnie J. Sutowicz (Zjazd luda, „Przegląd Polski", 

background image

1876, T. 2 i 3; 1877, T. 1, korzystano z odbitki; s. 4) pisał o „zamachu" na 
unię, „moŜe ze wszystkich najniebezpieczniejszym". 
3  J. Nikodem, Spory o koronację wielkiego księcia Litwy Witolda w latach 
1429-1430. Część 2: Próba rekonstrukcji wydarzeń, „Lituano-Slavica Posnanien- 
sia", T. 7:1997, s. 162. 
4 P. Śleźas, Vytauto konfliktas su Lenkija dii karunacijos, w: Nytautas Didy- 
sis, 2 leid., Yilnius 1988, s. 222. 
Ŝ

ywa się nie tylko „kryzysem", „konfliktem" czy „ostrym 

sporem", ale i „głębokim kryzysem", który nieomal nie do- 
prowadził do konfliktu zbrojnego między Polską a Litwą5. 
Generalnie moŜna się zgodzić z powyŜszymi opiniami, z 
wyjątkiem tej ostatniej o groźbie wybuchu wojny, choć ma 
ona pewne racjonalne uzasadnienie. Trafny jest teŜ sąd, Ŝe 
był to „pierwszy bolesny cios" dla unii polsko-litewskiej6. 
Nieraz chyba pomniejsza się znaczenie „burzy koronacyj- 
nej", uwaŜając ją za „epizod waŜny" w dziejach stosunków 
polsko-litewskich7. Sądy o podobnym charakterze nie naleŜą 
do rzadkości i nieraz pisano o: „incydencie koronacyjnym", 
„epizodzie krytycznym" czy „scyssyi koronacyjnej" (Antoni 
Prochaska), „epizodzie koronacyjnym" (Mychajło Hrusevs- 
kyj) czy wręcz o „awanturze koronacyjnej"8. Tymczasem wy- 
darzenia z lat 1429-1430 były czymś więcej niŜ tylko „epizo- 
dem" czy „incydentem". Po pierwsze, ze względu na 
znaczenie tych wydarzeń dla późniejszych dziejów nie moŜ- 
na się zgodzić z powyŜszym twierdzeniem. Po drugie zaś, 
konflikt polsko-litewski od samego początku nabrał znacze- 
nia międzynarodowego, nawet uniwersalnego. W tym ostat- 
nim wypadku wrócono bowiem do starego konfliktu śred- 
niowiecznej Europy - rywalizacji między Papiestwem a 
Cesarstwem, czyli między władzą duchowną a świecką. 
W omawiany konflikt włączyły się więc obie potęgi ówczes- 
nej Europy: papieŜ Marcin V i król rzymski Zygmunt Lu- 
ksemburski  (koronowany na cesarza  dopiero w  1433  r.). 
5  J. KrzyŜaniakowa, Kancelaria królewska Władysława Jagiełły. Studium 
z dziejów kultury politycznej Polski w XV w. Część 1, Poznań 1972, s. 233; 
P. ŚleŜas, op. cit, s. 205; Historia dyplomacji polskiej. T. 1: Połowa X w-1572, 
Warszawa 1982, s. 345 (opracowanie Zenona Huberta Nowaka). 
6 H. Łowmiański, Witold wielki ksiąŜę litewski, Wilno 1930, s. 63. 
7 J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 241. Samo określenie jest sprzeczne 
wewnętrznie. 
8 A. Prochaska, Znaczenie niedoszłej koronacji Witołda, „Ateneum Wileń- 
skie", R. 1:1923, s. 350,351; tenŜe, W czasach husyckich, w: Rozprawy Akade- 
mii Umiejętności, Wydział Historyczno-Filozoficzny, T. 36: 1897, s. 258; 
M. Hniśevskyj, ktorija Ukraini-Rusi, T. 4: XIV-XVI viki - vidnosini politićni, 
Vid. 2, Kiiv 1907 (reprint 1993), s. 154 przyp. 2 i 157; A. Lewicki, Powstanie..., 
s. 37. 
Oprócz nich trzeba jeszcze wymienić: Zakon KrzyŜacki, Rze- 
szę Niemiecką, Węgry i Czechy (Zygmunt Luksemburski był 
m.in. królem węgierskim i czeskim). W sumie był to konflikt 
o zasięgu ogólnoeuropejskim, choć głównie rozwijał się w 

background image

Europie Środkowej. 
Konflikt ten miał szczególne znaczenie dla Litwy. Lata 
1429-1430 były bowiem kolejną i praktycznie ostatnią próbą 
utworzenia Królestwa Litewskiego jako jednego z suweren- 
nych państw Europy. Próba ta zakończyła się niepowodze- 
niem, co miało istotne skutki dla dalszych stosunków polsko-li- 
tewskich. W ten sposób Litwa ma tylko jednego króla w swoich 
dziejach - Mendoga, który panował w latach 1253-1263. 
Podstawą źródłową tego studium jest Codex epistolańs Vi- 
toldi, zasadnicze źródło do tego tematu9. Niemniej zawiera 
ono cały szereg błędnie datowanych dokumentów, co pro- 
wadzi do licznych błędów w opracowaniach, nawet najno- 
wszych10. Dziwi to tym bardziej, Ŝe juŜ dawno zwrócono 
uwagę na błędy w chronologii wielu dokumentów, a sam 
A. Prochaska - wydawca tego wydawnictwa źródłowego - 
przyznał się do pomyłek juŜ 1907 r.u Tak więc jednym z ce- 
lów tej pracy jest sprostowanie tych błędów. Natomiast trud- 
9 Codex epistolaris Vitoldi magni ducis Lithumiae 1376-1430. Coli. A. Pro- 
chaska, Cracoviae 1882 (dal. cyt.: CEV). 
10 Na błędy chronologiczne w opublikowanych dokumentach zwrócił 
uwagę juŜ recenzent tego wydawnictwa Max Perlbach w „Góttinger Gelehr- 
te Anzeigen", Jg. 1882, Sriick 41, s. 1300. Cały szereg błędnie datowanych 
dokumentów z lat 1429-1430 wymienił Jaroslav Goli, Konig Sigmund und Po- 
len (1419-1436), „Mittheilungen des Instituts fur Oesterreichische Geschichts- 
forschung", Bd. 16: Innsbruck 1895, s. 248 przyp. 2, 254 przyp. 5 i inne. Kry- 
tycznie o tej publikacji pisał teŜ: A. Sarnes, Witold und Polen in den Jahren 
1427-1430. Zur Kritik des XI. Buches der „Historia Poloniae" des J. Długosz, „Alt- 
preussische Monatsschriit", Bd. 30: Kónigsberg 1893, s. 106. Fakt ten zanoto- 
wał równieŜ Danielius Alseika (Vytauto Didźiojo sumanynias vainikuotis Lietu- 
vos karaliaus vainiku, Vilniuje 1924, s. 3), nie wyciągając z tego Ŝadnych 
wniosków. Ostatnio zaś liczne błędy w chronologii dokumentów z Codexu 
epistolaris Yitoldi odnotował np. Klaus Neitmann, Ludwig von Landsee. Ein Ge- 
bietiger des Deutschen Orden in Preussen im 15 Jh., „Jahrbiicher fur Geschichte 
Osteuropas", Bd. 36:1988, s. 161-189. 
11 A. Prochaska, Napad husytów na Częstochowę w roku 1430, „Kwartalnik 
Historyczny", R. 21:1907, s. 311 przyp. 1. 
no jest znaleźć nowe, nieznane źródła do tego tematu. Na 
pewno są takie moŜliwości, ale wymaga to długotrwałej 
kwerendy archiwalnej, zwłaszcza zagranicznej, co tutaj syg- 
nalizuję i pozostawiam do dalszej pracy w przyszłości. Za- 
tem niniejsze opracowanie opiera się na drukowanych wy- 
dawnictwach źródłowych. 
Temat „burzy koronacyjnej" ma bogatą literaturę w kilku 
językach, głównie polskim, litewskim i niemieckim. Mogłoby 
się wydawać, Ŝe nic nowego nie moŜna juŜ napisać na ten te- 
mat. Jest to błędne wraŜenie. Po bliŜszym przyjrzeniu się litera- 
turze moŜna dojść do dość pesymistycznych wniosków. Po 
pierwsze, jeśli nie liczyć najnowszego opracowania Jarosława 
Nikodema z lat 1995-1997, to stan badań polskiej historiografii 
zatrzymał się na ustaleniach wspomnianych juŜ: A. Lewickiego 

background image

(1892) i A. Prochaski (1914)12. Po drugie, widoczny jest brak 
wykorzystywania przez badaczy literatury z innych krajów. Po 
trzecie, dotychczasowe opracowania są z reguły niepełne, po- 
mijają bowiem wiele waŜnych faktów. W praktyce prowadzi to 
do róŜnych, często przedwczesnych i błędnych wniosków oraz 
uogólnień. Po czwarte zaś, cały szereg błędnie ustalonych fa- 
któw wynika z błędów w datacji wielu dokumentów, opubli- 
kowanych w dawniejszych wydawnictwach źródłowych. 
Geneza naukowych badań nad „burzą koronacyjną" sięga 
początku XIX w. Do pierwszych badaczy naleŜał niemiecki 
archiwista (o nieznanym imieniu) Faber, który w X$19 r. 
opublikował niewielki przyczynek o „sławnym zjeździe łuc- 
kim"13. Właściwie nie była to nawet monografia tego zjazdu, 
łecz kilka uwag ogólnych o Witoldzie, uzupełnionych kilko- 
ma listami tego księcia do wielkiego mistrza Zakonu, pocho- 
12  J. Nikodem, Spory o koronację wielkiego księcia Litwy Witolda w latach 
1429-1430, Cz. 1: „Burza koronacyjna" w relacji J. Długosza, „Lituano-Slavica Po- 
snaniensia", T. 6:1994, s. 55-75; tenŜe, Cz. 2: Próba rekonstrukcji wydarzeń, tamŜe, 
T. 7:1997, s. 155-171; A. Lewicki, Powstanie...; A. Prochaska, Dzieje Witołda wiel- 
kiego księcia Litwy, Wilno 1914. 
13   Faber,   Uber eine beriihmte Furstenzusammenkunft aus alterer Zeit, 
„Beitrage zur Kunde Preussens", Bd. 2: Kónigsberg 1819, s. 39fr405. 
dzącymi z Archiwum Krółewieckiego. Przy trzech listach 
podano inne daty niŜ w późniejszym Códexie epistolaris 
Vitoldi A. Prochaski. Chronologicznie następny był Johannes 
Voigt (1836), o którym będzie mowa przy omawianiu litera- 
tury niemieckiej. Z kolei wśród badaczy polskich palma 
pierwszeństwa naleŜy do Teodora Narbutta, autora dziejów 
Litwy, który w tomie szóstym poświęcił sporo uwagi wyda- 
rzeniom z lat 1429-143014. Teoretycznie wcześniejsze odeń było 
„opowiadanie historyczne" Józefa Ignacego Kraszewskiego 
0 Litwie za Witolda, gdzie przedstawiono teŜ ostatnie lata Ŝy- 
cia tego księcia15. Jest to jednak opracowanie słabe, oparte na 
tradycyjnych źródłach (J. Długosz, M. Stryjkowski) i bez apa- 
ratu naukowego. 
Wracając do pracy T. Narbutta, trzeba stwierdzić, Ŝe jest to 
opracowanie dość wartościowe, choć obecnie stanowi li tylko 
ciekawostkę historiograficzną. Niemniej jest to opracowanie 
względnie dokładne, oparte na znanych źródłach, w tym na li- 
stach Witolda z Archiwum Krółewieckiego (za pośrednictwem 
syntezy J. Voigta). Autor szeroko korzystał z kronik polskich 
1 ruskich. 
Kolejne opracowanie wyszło spod pióra Maksymiliana 
Studniarskiego z Poznania. W latach 1864-1865 opublikował 
on artykuł o zjeździe łuckim, a właściwie opisał walkę o ko- 
ronację Witolda w latach 1429-143016. Jest to opracowanie ra- 
czej popularne, bez aparatu naukowego i z rzadkimi odsyła- 
czami do źródeł, niemniej znane w literaturze niemieckiej 
(wydano je takŜe w języku niemieckim). Z kolei Ludwik Po- 
widaj swój opis wydarzeń z lat 1429-1430 ujął szerzej i czę- 

background image

ś

ciej odwoływał się do źródeł, w tym zwłaszcza do pracy 

14 T. Narbutt, Dzieje narodu litewskiego, T. 6: Wilno 1839, s. 501-551. 
15 J. I. Kraszewski, Zjazd w Łucku 1419 r., w: F. Dobkiewicz, L. Trynkow- 
ski, J. Krzeczkowski, Pisma rozmaite, T. 1: Wilno 1838. Korzystano z później- 
szej redakcji tego „opowiadania", które zawarto w: tegoŜ, Litwa za Witolda. 
Opowiadanie historyczne, Wilno 1850, s. 343-368. 
16 M. Studniarski, O zjeździe odbytym w Łucku dnia 6 11429 r., „Dziennik 
Poznański", 1864, nr 70-72; toŜ wydano w „Dzienniku Literackim", Lwów 
1864, nr 17-19; tenŜe, Uber den Furstentag in Łuck am 6 janner d. }. 1429, Posen 
1865 (toŜ miano wydać w „Jahresbericht der Realschule in Posen" w 1864 r.). 
10 
J. Voigta17. Mimo znajomości literatury niemieckiej (oprócz 
J. Voigta cytował teŜ J. Aschbacha, autora biografii Zygmun- 
ta Luksemburskiego, i nie wymienionego z nazwiska autora 
monografii o zjeździe łuckim, zapewne M. Studniarskiego) 
i rosyjskiej (M. Karamzin), podstawą tego opracowania była 
chyba kronika J. Długosza. 
Przełomem w badaniach nad interesującą nas problema- 
tyką były ustalenia A. Prochaski. Pierwszą jego pracą w tym 
zakresie była kolejna monografia zjazdu łuckiego, a właści- 
wie dość szczegółowy opis wydarzeń z lat 1429-143018. Praca 
ta jeszcze nie zapowiadała wspomnianego przełomu w ba- 
daniach, o czym za chwilę będzie mowa. Natomiast wymie- 
niona rozprawa była jego pracą debiutancką i zdecydowanie 
najsłabszą19, choć nie straciła całkowicie swoich walorów na- 
ukowych. Uwagę zwracają dość zaskakujące tezy Autora, 
później częściowo przezeń odrzucone20. Tak więc A. Procha- 
ska uznał, Ŝe Witold nie miał „zamiaru separacyjnego" wo- 
bec Polski, choć myśleli o tym bojarzy litewscy. Odrzucił teŜ 
Długoszowe twierdzenia o intrydze Zygmuntowej w gene- 
zie „burzy koronacyjnej" i o Zbigniewie Oleśnickim jako 
„bohaterze", który uratował unię polsko-litewską. Idąc za 
Karolem Szajnochą, przyjął on, Ŝe plan koronacyjny Witolda 
nie miał na celu zerwania unii, lecz tylko „uświetnienie" sa- 
mego Witolda21. W sumie studium A. Prochaski jest w pełni 
profesjonalnym, źródłowym opracowaniem. 
Następnym badaczem był Julian Sutowicz, który w 1876 r. 
wydał rozprawę o zjeździe łuckim22. W rzeczywistości był to 
opis wydarzeń „burzy koronacyjnej", względnie dokładny. 
Jest to opracowanie chyba niesłusznie zapomniane, ponie- 
waŜ zostało ono oparte na źródłowych i dobrych opracowa- 
17 L. Powidaj, Zjazd monarchów w Łucku i jego następstwa, „Przegląd Pol- 
ski", R. 4, T. 4:1869, s. 44-68. 
18 A. Prochaska, Zjazd monarchów w Łucku, „Przewodnik Naukowy i Li- 
teracki", R. 2:1874, T. 1, s. 187-201,270-288,376-389,451-456 i T. 2, s. 57-74. 
19 J. Nikodem, op. cit, Cz. 1, s. 56-57, Cz. 2, s. 167 przyp. 63. 
20 A. Prochaska, Zjazd..., s. 193 (o koronacji), 198 (wnioski). 
21 TamŜe, s. 193,381-383. 
22 J. Sutowicz, Zjazd łucki...                                                ,             ,   ¦ 
.,„.,...,- ,.                                                       11 

background image

niach (J. Długosz, J. Voigt, A. Prochaska), a jego Autor wyka- ' : ' - f • 
zał sporo zmysłu krytycznego. Niemniej przełom w bada- 
niach wiąŜe się z osobą A. Prochaski, który w 1882 r. wydał 
dwie waŜne publikacje. Były to: zbiór dokumentów dotyczą- 
cych Witolda i monografia ostatnich lat Witolda, czyli „stu- 
dium z dziejów intrygi dyplomatycznej"23. Wspomniany 
zbiór dokumentów jest do chwili obecnej podstawą wszel- 
kich opracowań z dziejów Witolda. Z kolei zaprezentowana 
monografia jest najobszerniejszym i jednym z najlepszych 
opracowań „burzy koronacyjnej". Niemniej praca ta trochę 
się zestarzała i razi swoją tendencyjnością, mówiąc najogól- 
niej - orientacją antyniemiecką. W późniejszych pracach 
A. Prochaska niewiele nowego wniósł do tematu, z wyjąt- 
kiem artykułu o znaczeniu niedoszłej koronacji Witolda24. 
Z późniejszych badaczy polskich trzeba wspomnieć o Lu- 
dwiku Kolankowskim, który zrewidował dawne sądy o roli 
króla Władysława Jagiełły w tym konflikcie25. Uznał go za 
inicjatora planu koronacji Witolda. Poglądy te, aczkolwiek 
część badaczy w zasadzie je zaakceptowała, nie przyjęły się 
w literaturze26. Z kolei Jadwiga KrzyŜaniakowa omówiła 
przebieg „burzy koronacyjnej" z punktu widzenia działalno- 
ś

ci polskiej kancelarii królewskiej, stąd obraz ten jest jedno- 

stronny i niepełny27. Wypełnia on jednak lukę w dawniej- 
szych opracowaniach, w których pomijano sprawę walki 
dyplomatycznej na forum europejskim (tzw. sprawa consi- 
liów). Natomiast inne opracowania mają charakter krótkich 
23 CEV; A. Prochaska, Ostatnie lata Witołda. Studyum z dziejów intrygi dy- 
plomatycznej, Warszawa 1882. 
24 A. Prochaska, W czasach..., (polemika z A. Sarnesem i innymi history- 
kami niemieckimi); tenŜe, Król Władysław Jagiełło, T. 1-2, Kraków 1908; tenŜe, 
Dzieje Witołda...; tenŜe, Znaczenie... (waŜne ustalenia dotyczące consiliów kra- 
kowskiego i wiedeńskiego). 
25  L. Kolankowski, O litewską koronę, „Kwartalnik Historyczny", R. 40: 
1926, s. 385-399; tenŜe, Dzieje Wielkiego Księstwa Litewskiego za Jagiellonów, 
T. 1:1377-1499, Warszawa 1930; J. Nikodem, op. cit., Cz. 1, s. 57. 
26  E. Maleczyńska, Rola polityczna królowej Zofii Holszańskiej na tle walki 
stronnictw w Polsce w latach 1422-1434, Lwów 1936 (ostroŜne stanowisko); 
H. Łowmiański, Witold..., s. 63. Zob. teŜ: J. Nikodem, op. cit., Cz. 1, s. 57. 
27 J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 233-242. 
12 
streszczeń, na ogół wnoszących niewiele nowego. Chronolo- 
gicznie były to prace: Stanisława Smolki (właściwie Frydery- 
ka Papee, 1920), Jana Dąbrowskiego (1926), Jerzego Ochmań- 
skiego (1982), Zenona Huberta Nowaka (1982), Henryka 
Wisnera (1988), znów J. KrzyŜaniakowej (1990) i Włodzimie- 
rza Jarmolika (1984-1985)28. 
Osobno naleŜy wymienić obszerny artykuł J. Nikodema 
(1995-1997), w którym przedstawiono węzłowe zagadnienia 
„burzy koronacyjnej"29. Autor zajął się najpierw oceną wia- 
rygodności kroniki Jana Długosza (część 1) i scharakteryzo- 

background image

wał główne postaci konfliktu pod kątem ich roli w tych wy- 
darzeniach (część 2). Ogólnie moŜna stwierdzić, Ŝe badacz 
ten wysunął cały szereg nowych, choć nieraz kontrowersyj- 
nych propozycji rozwiązania poszczególnych kwestii spor- 
nych. Jeśli moŜna mieć jakieś zastrzeŜenia, to niedosyt budzi 
znikome wykorzystanie obcej literatury. 
Z kolei historiografia niemiecka moŜe się poszczycić jedy- 
nie kilkoma, ale za to waŜnymi opracowaniami. Najpierw była 
to synteza dziejów Prus Johannesa Voigta z 1836 r.30. Przedsta- 
wił on zarys problematyki koronacyjnej Witolda, głównie 
w oparciu o źródła krzyŜackie, z których obszernie korzystał. 
Znacznie bardziej szczegółowe było następne opracowanie pió- 
ra Jacoba Caro (1869), jednak na ogół bardzo tendencyjne31. In- 
ny charakter ma kolejne studium autorstwa Antona Sarnesa, 
który pisał głównie o genezie planu koronacji Witolda, wielo- 
krotnie polemizując z ustaleniami A. Prochaski, zwłaszcza 
28 S. Smolka (właściwie F. Papee), Władysław Jagiełło, w: Historia politycz- 
na Polski, Cz. 1: Wieki średnie, Kraków 1920, s. 456-520; R. Gródecki, S. Zacho- 
rowski, J. Dąbrowski, Dzieje Polski średniowiecznej, T. 1-2, Kraków 1926 (re- 
edycja Kraków 1995, część w opracowaniu J. Dąbrowskiego); J. Ochmański, 
Historia Litwy, wyd. 2, Wrocław 1982; Historia dyplomacji polskiej..., T. 1, 
s. 344-347 (opracowanie Z. H. Nowaka); H. Wisner, Unia. Sceny z przeszłości 
Polski i Litwy, Warszawa 1988; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, Władysław II 
Jagiełło, Wrocław 1990; W. Jarmolik, Niedoszłe korony w. ks. Witolda, „Mówią 
Wieki", 1984, nr 11, s. 6-9; 1985, nr 2, s. 6-10. 
29 Zob. wyŜej przyp. 12. 
30 J. Voigt, Geschichte Preussens von den altesten Zeiten, Bd. 7, Kónigsberg 
1836, s. 522-552 (z przerwą).                                                                         .,,,,-    ¦ 
31J. Caro, CeschichtePolens,!. 3, Gotha 1869, s. 609-624.      .¦..-,     ,*' 
13 
w sprawie genezy „burzy koronacyjnej"32. Nie ustrzegł się 
jednak od podobnych do stylu swego antagonisty określeń ' 
0 zabarwieniu uczuciowym, nie licującym z charakterem pracy 
naukowej. Studium A. Sarnesa jest teŜ niekompletne, gdyŜ po- 
mija milczeniem lub ledwo wzmiankuje o niektórych sprawach. 
Z innych opracowań niemieckich trzeba wspomnieć o bardzo 
tendencyjnej i jednostronnej biografii Witolda pióra Josefa Pfitz- 
nera33. Napisano ją z „litewskiego punktu widzenia". Praca ta jest 
równieŜ daleka od wyczerpania tematu. Na uwagę zasługują je- 
szcze następujące opracowania: Hildegardy Schaeder o stosun- 
kach niemiecko-litewskich w średniowieczu (1941), Kurta For- 
streutera na podobny temat (1962), Manfreda Hellmanna (1966) 
1 Carla Augusta Liickeratha (1969) w biografii Paula von Rusdor- 
fa34. Z nich jedynie K. Forstreuter szerzej zajął się interesującą nas 
problematyką, choć nie dał szczegółowej analizy wydarzeń. Zaś 
C. A. Luckerath przedstawił przebieg wydarzeń z punktu widze- 
nia Zakonu KrzyŜackiego, jednak głównie w oparciu o źródła 
drukowane. Ostatnio ukazał się jeszcze artykuł Jórga Hoenscha 
o stosunkach Zygmunta Luksemburskiego z Zakonem KrzyŜac- 
kim i państwem polsko-litewskim35. W sprawie koronacji Wi- 

background image

tolda autor ograniczył się do ogólnego streszczenia przebiegu 
wydarzeń. 
WaŜne znaczenie w tych badaniach ma jeszcze historiografia 
litewska. Pionierem był historyk amator Danielius Alseika, który 
32 A. Sarnes, op. cit., s. 101-206. 
33 J. Pfitzner, Grossfurst Witold von Litauen als Staatsman, Briinn 1930; 
J. Pficneris, Didysis Lietuvos kunigaikśtis Vytautas kaip politikas, Vilnius 1989 
(tłumaczenie litewskie, stąd korzystano). 
34  H. Schaeder, Deutsch-litauische Biindnispolitik im Mittelalter, „Joms- 
burg", Jg. 5: 1941, s. 368-384; K. Forstreuter, Deutschland und Litauen im 
Mittelalter, Koln 1962; M. Hellmann, Grundziige der Geschichte Litauens, 
Darmstadt 1966; C. A. Luckerath, Paul von Rusdorf Hochmeister des Deutschen 
Ordens 1422-1441, Bad Godesberg 1969. 
35 J. K. Hoensch, Konig/Kaiser Sigismund, der Deutsche Orden und Polen- 
-Litauen. Stationen einerproblembeladenen Beziehung, „Zeitschrift fur Ostmittel- 
europa - Forschung", NF. 46: 1997 H. 1, s. 1-44. Artykuł ten stanowi frag- 
ment biografii Zygmunta Luksemburskiego, zob.: J. K. Hoensch, Kaiser 
Sigistnund. Herrscher an der Schwelle zur Neuzeit 1368-1437, Miinchen 1996. 
14 
w 1924 r. wydał broszurę o planach koronacyjnych Witolda36. 
Wbrew pozorom nie jest to praca bezwartościowa. Jest ona szero- 
ko oparta na literaturze polskiej i wydawnictwach źródłowych, 
a wydarzenia interpretuje z litewskiego punktu widzenia. Zna- 
cznie lepszy jest następny artykuł Pauliusa Śleźasa na ten sam 
temat37. Obok ksiąŜki Broniusa Dundulisa stanowi on najobszer- 
niejsze studium na ten temat w literaturze litewskiej. Chronologi- 
cznie następny jest artykuł Zenonasa Ivinskisa, gdzie przedsta- 
wiono dość obszernie przebieg konfliktu polsko-litewskiego, 
jednak bez wielu waŜnych wydarzeń38. Z kolei po II wojnie świa- 
towej najwaŜniejsza jest publikacja wspomnianego juŜ B. Dun- 
dulisa, która mimo swoich zalet wyróŜnia się tendencyjnością 
i niechętnym - mówiąc delikatnie - stosunkiem do spraw pol- 
skich39. Z innych opracowań naleŜy wymienić artykuły: Viktora- 
sa GidŜiunasa, Edvardasa Gudavićiusa, Źidrunasa Maćiukasa, 
Jonasa Matusasa, Daliusa Mikelionisa, Adolfasa Śapoki, Aleksan- 
drasa Vitkusa i - nade wszystko - Mecislovasa Jućasa40. Ten 
ostatni wniósł nowe i waŜne ustalenia, niestety kontrowersyjne, 
na temat genezy planów Witoldowych. 
Poza wymienionymi pracami niewiele pozostało do od- 
notowania. Z dawnej literatury trzeba wspomnieć Aleksan- 
36 D. Alseika, op. cit. 
37 P. ŚleŜas, Vyłautokonfliktas... 
38  Z. Ivinskis, Vytauto karunacija ir jos reikśme lietumu tautai, „Musy 
Ź

inynas", 1938, nr 9, s. 323-340. 

35 B. Dundulis, Lietuvos kova del ualstybinio sauarankiśkumo 15 amź., Vil- 
nius 1968. 
40 V. GidŜiunas, Vytauto kovos del valdŜios ir pastangos tapti Liełuws kara- 
lium, „Karys" 1973, nr 7, s. 221-228 i nr 8, s. 266-273; M. Jućas, Ne(vykusi Vy- 
tauto karunacija, „Naujasis Źidinys", 1994, nr 12, s. 33-40. To samo wydano 
później w: Vytautas Didysis ir Lietuva; Vilnius 1996, s. 54-65; E. Gudavifius, 

background image

Mytauto karuna - Lietuvos suuerenumo ikunijimas, „Lietuvos aidas", 1993, 
24 IX, s. 5; tenŜe, Didźiojo kunigaikSćio mirtis suŜlugdi Lietuvos ualstybes pakeli- 
ma, „Politika", 1990, nr 18, s. 4; ś. Ma&ukas, Teisinis Vytauto kafUnacijos 
ginias, w: Lietuvos valstybe XII-XVIII a., Vilnius 1997, s. 271-282; J. Matusas, 
Vytauto vainikavimo prasme, „Trimitas", 1938, nr 38 (22 IX), s. 909-910; D. Mi- 
kelionis, Vytauto karunacijos problema, „BirŜy Ŝinios", 1991, 7 IX, s. 1; 
A. Śapoka, Rugsejo 8 d. ir Vytautas, „Svyturys", 1989, nr 19, s. 24-27; A. Vit- 
kus, Kiek kartą Lietuva galejo tapti karalyste?, „Mokslas ir gyvenimas", 1995, 
nr 3, s. 18-19; w 4, s. 28-29. 
15 
dra Barbaśeva, rosyjskiego biografa Witolda, i Mychajłę Hru- 
§evskyja, znanego historyka ukraińskiego41. Obie prace są juŜ 
przestarzałe. W miarę szczegółowo jedynie A. Barbasev 
przedstawił interesujący nas konflikt, ale w sposób daleki od 
zadowalającego. W sumie przegląd literatury skłania do 
wniosku, Ŝe „burza koronacyjna" nie jest jeszcze tematem 
zamkniętym i moŜe być przedmiotem dalszych badań. Prze- 
de wszystkim chodzi o przedstawienie w miarę pełnego 
przebiegu konfliktu i o próbę - na pewno nie ostatnią - wy- 
jaśnienia wielu spornych kwestii. Taki jest cel niniejszego 
studium. 
41 A. BarbaSev, Oćerki Htovsko-russkoj isłorii: Vitovt - poslednija dvadcat let 
knjaźenija (1410-1430), S-Peterburg 1891; M. Hruśevskyj, op. cit. 
Rozdział I 
GENEZA 
Tradycyjnie w historiografii polskiej panował i pa- 
nuje do tej pory sąd, Ŝe inicjatorem planu koronacji Witolda 
był król rzymski Zygmunt Luksemburski. Pogląd ten jasno 
sformułował A. Prochaska w swojej pracy o Ostatnich latach 
Witołda, wskazując, Ŝe twórcą „intrygi dyplomatycznej" był 
Zygmunt Luksemburski, czyli „intrygant" i „szalbierz"42. Je- 
go celem było „poróŜnienie dwóch narodów, których unia 
tak wielce mu się dała we znaki"43. Pogląd ten i jego uzasad- 
nienie wynika bezpośrednio z kroniki J. Długosza, która nie 
pozostawiła wątpliwości co do intrygi Zygmunta Luksem- 
burskiego i jej motywów44. 
W cytowanej pracy A. Prochaska przedstawił jeszcze 
dwie waŜne tezy. Pierwsza dotyczyła udziału Zakonu Krzy- 
Ŝ

ackiego i osobiście wielkiego mistrza Paula von Rusdorf a w 

„intrydze dyplomatycznej". W ostrych słowach badacz ten 
oskarŜył KrzyŜaków o „wspólnictwo" w Zygmuntowych in- 
42 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 293, 344. Jest tu wiele ostrych określeń 
tego typu. 
43 TamŜe, s. 157. 
44 J. Długosz, Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego. Księga 11: 
1413-1430, Warszawa 1985, s. 264. Zob. Rozbiór krytyczny ,Ąnnalium Polo- 
niae" J. Długosza z lat 1385-1444. T. 1, Wrocław 1961, s. 237-238 („bardzo 
stronnicza relacja"), co ostatnio zakwestionował J. Nikodem, op. cii, Cz. 1, 
s. 73-75 (J. Długosz „dał obszerny i w miarę dokładny wykład polityki pol- 
skiej lat 1429-1430"). Ta ostatnia ocena jest dyskusyjna. 

background image

18 
trygach i przejęcie iniq"atywy w tych intrygach po zjeździe 
łuckim45. Druga teza odnosiła się do oskarŜeń Witolda o nad- 
mierną ambicję jako jedno ze źródeł omawianego konfliktu. 
A. Prochaska skrytykował ten sąd i stanął po stronie Witol- 
da, uznając, Ŝe jego ambicja została „wysoce uraŜona", a jego 
postępowanie było uzasadnione46. W późniejszej pracy ba- 
dacz ten postawił sprawę jaśniej. Jego zdaniem Witold ze 
swoją ambicją stał się „narzędziem" w ręku Zygmunta47. By- 
ła to więc pośrednia krytyka Witolda, który dał się wykorzy- 
stać przez sprytnego króla rzymskiego. 
Zasadniczy sąd A. Prochaski o intrydze Zygmuntowej 
upowszechnił się w historiografii polskiej i moŜna go uznać 
za dominujący. Poparli go właściwie wszyscy historycy pol- 
scy z nielicznymi wyjątkami lub uzupełnieniami. Często pi- 
sano jednak w formie złagodzonej o „inicjatywie", a nie o 
„intrydze Zygmuntowej"48. Pierwszą próbę rewizji tego sądu 
podjął Jan Karol Kochanowski, który stwierdził, Ŝe w 1429 r. 
45 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 180,327. 
46 TamŜe, s. 337.                                                                                    V 
47 A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 241.                                                                         '* 
48 Jeszcze przed A. Prochaska Zygmunta Luksemburskiego jako inicjato- 
ra planu koronacyjnego Witolda uwaŜali: L. Powidaj (op. cit, s. 46) i zwłasz- 
cza J. Sutowicz (op. cit., s. 32), który wręcz pisał o „spisku". Z późniejszych 
badaczy zob.: A. Lewicki, Powstanie..., s. 34-35; 48-49; A. Prochaska, Król..., 
T. 2, s. 214, 217; tenŜe, Dzieje..., s. 271; O. Halecki, Dzieje unii jagiellońskiej, 
T. 1: W wiekach średnich, Kraków 1919, s. 240-241; R. Gródecki, S. Zachoro- 
wski, }. Dąbrowski, T. 2, s. 321; A. Prochaska, Znaczenie..., s. 337; O. Halecki, 
Witold, w: Pamiętnik V Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w War- 
szawie, T. 1, Lwów 1930, s. 166; S. Smolka, Władysław..., s. 505; H. Łowmiań- 
ski, Witold..., s. 63; E. Maleczyńska, Rok..., s. 71; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., 
Cz. 1, s. 233-234; W. Jarmolik, op. cit., s. 8 (w części 2 artykułu); J. Nikodem, 
op. cit., Cz. 2, s. 156-157; J. Sperka, Działalność polityczna Piotra i Jana Szafrań- 
ców w okresie rządów Władysława Jagiełły, w: Genealogia. Rola związków rodzin- 
nych i rodowych w Ŝyciu publicznym w Polsce średniowiecznej na tle porównaw- 
czym, Toruń 1996, s. 117. Podobnego zdania jest wielu historyków litewskich 
i innych: M. Hruśevskyj, op. cit., T. 4, s. 154; P. śleźas, Vytauto konfliktas..., 
s. 205-208 (częściowo); J. Pfitzner, op. cit, s. 262; J. Lappo, lstorine Vytauto 
reikśme, „Praeitis", T. 2: 1933, s. 62-63; A. Śapoka (red.), Lietuvos istorija, Kau- 
nas 1936 (reprint: Vilnius 1989), s. 144; Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 329, 332; 
B. Dundulis, op. cit., s. 118 (częściowo); M. Jućas, Nuo Kreuos sutarties iki 
Liublino unijos, Kaunas 1970, s. 33-34. 
;        19 
doszło do zetknięcia się dwóch zamierzeń: myśli Witolda, 
pielęgnowanej juŜ od 1423 r., o koronie i planu Zygmunta 
Luksemburskiego49. Badacz ten, moŜe nie do końca świado- 
mie, przyznawał duŜą rolę inicjatywie Witolda w „burzy ko- 
ronacyjnej". Byłby to więc drugi sąd w tej sprawie. Niemniej 
sąd ten nie miał Ŝadnego uzasadnienia w źródłach, będąc po 
prostu spekulacją psychologiczną wspomnianego badacza. 

background image

Jest więc całkowicie zrozumiałe, Ŝe powyŜszy pogląd nie 
znalazł uznania u późniejszych historyków i został zapo- 
mniany. 
Większe znaczenie miał trzeci z kolei sąd, zaprezentowa- 
ny przez L. Kolankowskiego. Badacz ten wystąpił z twier- 
dzeniem o inicjatywie króla W. Jagiełły, który miał być 
pomysłodawcą koronaqi Witolda50. Koronacja Witolda 
i utworzenie Królestwa Litewskiego miało stanowić element 
polityki dynastycznej W. Jagiełły, który chciał zapewnić ko- 
rony polską i litewską dla swoich dwóch synów. W tym cza- 
sie w Polsce doszło do walki między królem W. Jagiełłą a pa- 
nami polskimi o dziedziczność tronu polskiego. Na zjeździe 
w Łęczycy w 1426 r. W. Jagiełło poniósł klęskę w tym sensie, 
Ŝ

e nie przeforsował swoich planów uznania dziedzicem ko- 

rony polskiej jednego ze swoich synów. W tej sytuacji król 
polski - cały czas referuję stanowisko L. Kolankowskiego - 
miał wystąpić z planem koronacji Witolda. W praktyce ozna- 
czało to utworzenie Królestwa Litewskiego jako suwerenne- 
go państwa, w którym koronę posiadałby jeden z synów Ja- 
giełłowych po śmierci Witolda. Plan ten był o tyle realny, Ŝe 
Witold był w tym czasie prawie osiemdziesięcioletnim star- 
cem i nie miał dzieci. Zatem według L. Kolankowskiego plan 
koronacji Witolda na króla Litwy miał pojawić się w 1428 r. 
na dworze króla W. Jagiełły. Plan ten przewidywał współ- 
działanie króla polskiego z Witoldem, który miał być o nim 
poinformowany. Obok przedstawionego wyŜej kontekstu hi- 
49  J. K. Kochanowski, Witold wielki ksiąŜę litewski. Studyum historyczne, 
Lwów 1900, s. 191-194,198-199. 
50 L. Kolankowski, O litewską..., s. 386,391-393; tenŜe, Dzieje..., s. 150-153. 
Pogląd ten został wyraŜony juŜ w 1916 r. 
20 
storycznego (rj. motywu dynastycznego króla) był jeszcze 
jeden argument dla uzasadnienia tego twierdzenia. OtóŜ 
w Kronice Bychowca wyraźnie stwierdzono, Ŝe inicjatorem 
planu koronacji Witolda był W. Jagiełło51. 
Koncepcja L. Kolankowskiego spotkała się z krytyką w li- 
teraturze. Najpierw polemizowali z nią Oskar Hałecki 
(1919)52, Fryderyk Papee (1920)53 i wspomniany juŜ A. Pro- 
chaska (1927)54. Ten pierwszy uznał, Ŝe L. Kolankowski „po- 
sunął się jednak za daleko" i odrzucił tę koncepcję, a A. Pro- 
chaska przyjął, Ŝe sąd ten nie ma umocowania w źródłach 
i jest niezgodny ze znanymi faktami. MoŜna jeszcze dodać, 
Ŝ

e ostatnie badania J. Nikodema pozwalają poprzeć zdanie 

tego badacza, iŜ nie mogło być mowy o współdziałaniu Wi- 
tolda z W. Jagiełłą w sprawie koronacji55. Jeśli nawet był to 
wspólny plan obu kuzynów, to współdziałanie to szybko 
skończyło się zaraz po zjeździe łuckim. Koncepq'a ta zakła- 
da, Ŝe plan koronaqi nie powstał z inicjatywy Zygmunta Lu- 
ksemburskiego i Ŝe istniało porozumienie obu kuzynów 
przed zjazdem łuckim. Brak jest jakichkolwiek dowodów dla 

background image

uzasadnienia tego stanowiska. Wręcz przeciwnie, źródła 
współczesne wskazywały wyraźnie na inspirację króla rzym- 
skiego, w co trudno wątpić. Z tezą o współdziałaniu W. Ja- 
giełły i Witolda nie zgadza się teŜ sąd o złych stosunkach 
między nimi przed 1429 r. 
W sumie koncepqi L. Kolankowskiego nie poparli 
późniejsi historycy, choć z pewnymi wyjątkami. Tak więc 
Ewa Maleczyńska przyjęła, Ŝe prawdopodobnie plan koro- 
nacji pojawił się w 1428 r.56. Zwróciła ona uwagę na wyjazd 
królowej Sonki do Litwy w jesieni tego roku w towarzystwie 
znanych polityków, z których jeden uczestniczył później 
51L. Kolankowski, Dzieje..., s. 153 przyp. 2. 
,;   H O. Halecki, Dzieje..., T. 1, s. 241 przyp. 7. 
53 S. Smolka (właściwie F. Papee), Władysław..., s. 506 przyp. 
;,   M A. Prochaska, Z dziejów unii Jagiellońskiej, „Ateneum Wileńskie", T. 4: 
1927, s. 192-193,194-195. 
.!   55J.Nikodem, op. cit., Cz. 2,s. 167. 
56E. Maleczyńska, Rola...,s. 71 (cyt. J. Pfitznera).       '. r ¦¦ •¦ ":-¦   '¦¦   ; M;..   ! 
21 
w tajnych rokowaniach w sprawie koronacji (arcybiskup 
gnieźnieński Wojciech Jastrzębiec)57. Zdaniem tej badaczki 
królowa Sonka - reprezentująca interesy dynastyczne mło- 
dych Jagiellonów i swoich dzieci - przygotowywała grunt 
dla pozyskania Witolda do planu koronacyjnego. Zatem 
w gruncie rzeczy powyŜsze ustalenia były rozwinięciem 
koncepcji L. Kolankowskiego o wskazanie na udział Ŝony Ja- 
giełłowej w całym tym planie. Trudno jednak przypuszczać, 
by młoda i mało doświadczona Sonka była inicjatorką tego 
planu, raczej realizowała ona zamiary swego męŜa. W sumie 
jednk koncepcja E. Maleczyńskiej o roli królowej Sonki nie 
ma Ŝadnego umocowania w źródłach i pozostaje jedynie 
w sferze hipotez. 
Jeszcze inna jest koncepcja Władysława Duchiewicza, 
która zmierzała do połączenia róŜnych stanowisk w sprawie 
genezy koronacji Witolda. W swojej biografii wielkiego księ- 
cia wymienił on trzy przyczyny: ambicję Witolda, „separaty- 
styczne zamysły" Witolda i bojarów litewskich oraz intrygę 
Zygmunta Luksemburskiego58. Wśród tych przyczyn pier- 
wszą uznał za najmniej waŜną i skrytykował Długoszowy 
sąd o roli ambiq'i Witolda w genezie całej tej „awantury ko- 
ronacyjnej". 
Z kolei historiografia niemiecka. Najpierw J. Caro wska- 
zał na motywy, którymi kierował się Witold59. „Nie dla sie- 
bie Witold chciał Królestwa, lecz dla swego kraju"60. Myśl ta 
- wyspacjowana w tekście - będzie się powtarzać później 
wiele razy. Badacz ten pisał o potędze państwa litewskiego 
(od morza do morza), jego tradycjach (juŜ Giedymin uŜywał 
tytułu „rex Lettowiae") i odwaŜył się zadać pytanie, czy nie 
mogło takie państwo „odejść" od Polski? Zatem J. Caro kładł 
główny nacisk nie na czynnik zewnętrzny (ograniczona rola 

background image

Zygmunta Luksemburskiego), lecz na wewnętrzny (Litwa 
i Witold). 
57 TamŜe, s. 73. 
58 W. Duchiewicz, Witold wielki ksiąŜę litewski, Jarosław 1932, s. 132-134. 
59 J. Caro, op. cit, T. 3, s. 609-610. 
60 TamŜe, s. 609. 
22 
Zagadnieniem genezy konfliktu polsko-litewskiego zajął 
się głównie A. Sarnes, który skrytykował sąd A. Prochaski 
0 intrydze Zygmuntowej. Odrzucił on tezę o intrydze Zyg- 
munta Luksemburskiego i Paula von Rusdorfa, którzy nie 
zainspirowali Witolda w jego dąŜeniu do korony. Motywem 
działania Witolda nie była teŜ jego „niezdrowa ambicja"61. 
Na sprawę tych motywów naleŜy patrzeć z punktu widzenia 
„interesów" Witolda62. Tak więc Witold związał się z Polską, 
bo ta była mu potrzebna do realizacji jego interesów: poko- 
nania Zakonu KrzyŜackiego i odzyskania śmudzi. Po zreali- 
zowaniu tych celów w 1422 r. nic go juŜ nie łączyło z Polską. 
Zatem związek Witolda z Polską był „jedynie pozorny" 
1  w rzeczywistości Witold „nie był przyjazny Polakom". 
Wręcz przeciwnie, jego stosunek do Polaków stawał się co- 
raz bardziej niechętny i wrogi, zwłaszcza wobec „polskiej 
arystokracji". Powody tej postawy Witolda były następujące: 
spór o Podole i Wołyń, dąŜenie Polaków do ograniczenia 
władzy króla W. Jagiełły i zwiększenia swoich przywilejów 
(w czym przeszkadzał im Witold) oraz podporządkowania 
sobie Litwy i spory religijne Witolda z Polakami (stosunek 
do unii Kościoła zachodniego i wschodniego oraz husytyz- 
mu). Z wymienionych tu motywów najwaŜniejsze było dą- 
Ŝ

enie do odłączenia się Litwy od Polski63. Natomiast mniej- 

szą rolę odgrywały inne motywy działania Witolda, np. 
zadośćuczynienie za zniewagę doznaną od Polaków czy am- 
bicja. Motywy te miały równieŜ swe znaczenie, przyczynia- 
jąc się do wzmoŜenia starań Witolda o koronę, ale były to 
motywy drugorzędne. Podsumowując, A. Sarnes uznał, Ŝe 
plan koronacji Witolda był wynikiem „całego dotychcza- 
sowego rozwoju sprawy" w ostatnich latach64. W praktyce 
chodziło o stosunki polsko-litewskie. Tak więc Witold wy- 
stąpił przeciwko Polsce z własnych pobudek, „z własnej ini- 
61 A. Sarnes, op. cit., s. 137 i niŜej, np. 166,202. 
62 TamŜe, s. 164-167 (szeroka analiza). 
63 TamŜe, s. 202. 
64 TamŜe, s. 134 i 165. 
23 
cjatywy" i „bez niczyjej namowy"65. W tym ujęciu zagadnie- 
nia nie było śladu intrygi ze strony Zakonu KrzyŜackiego 
i Zygmunta Luksemburskiego przeciwko Witoldowi. Wręcz 
przeciwnie, ci ostatni udzielili pomocy planom Witolda, wi- 
dząc w tym swój interes. Wszyscy trzej - Witold, Zygmunt 
Luksemburski i Paul von Rusdorf - byli bowiem wrogami 

background image

Polski i realizację swych celów widzieli w jej osłabieniu. 
I jeszcze jedno. Plany koronacyjne Witolda były zgodne 
z. wolą całego kraju. Wskazuje na to równieŜ sprawa Świdry- 
giełły, juŜ po śmierci Witolda. DąŜenie Litwinów do samo- 
dzielności zostało jednak „zdławione przemocą" przez Pola- 
ków. Litwa zaś - nadal według A. Sarnesa - stała się polską 
prowincją66. W sumie poglądy tego badacza są godne uwagi, 
choć jego tezy są chyba zbyt kategorycznie stawiane i zbyt 
wiele tu chęci obrony Niemców: zarówno Zakonu, jak i Zyg- 
munta Luksemburskiego. 
WaŜne ustalenia są udziałem następnego historyka nie- 
mieckiego J. Pfitznera. Badacz ten silnie podkreślił, Ŝe spra- 
wa koronacji Witolda pojawiła się przed zjazdem łuckim, bo 
juŜ w 1428 r.67. Stało się to w toku rokowań posłów Zygmun- 
towych z Witoldem w trakcie przygotowań do zjazdu łuckie- 
go. Dowodem w tej sprawie miało być niejasne pismo, które 
opublikował A. Prochaska i uznał za sprawozdanie posłów 
krzyŜackich ze zjazdu łuckiego z końca stycznia 1429 r.68. 
Pismo to jest o tyle waŜne, Ŝe w jednym z punktów była mo- 
wa o „koronacji w. księcia" (Witolda). O ile słuszna byłaby 
data wskazana przez A. Prochaskę, to nie zgłaszałbym za- 
strzeŜeń. Są jednak inne interpretacje wspomnianego pisma. 
JuŜ Johannes Voigt, historyk pruski z 1. połowy XIX w., 
uznał, Ŝe był to fragment listu Zygmunta Luksemburskiego 
z 1429 r.69. Z kolei J. Pfitzner przyjął, Ŝe chodzi tu o instrukq'ę 
65 TamŜe, s. 137,166 i 202. 
66 TamŜe, s. 167. 
67 J. Pfitzner, op. cit., s. 259. 
68 CEV nr 840, s. 809-810. 
69, 
9 J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 534 przyp. 3. 
24 
dla posłów krzyŜackich udających się na zjazd łucki70. Ta 
ostatnia interpretacja zmusza do datowania owego pisma na 
koniec 1428 r., na pewno przed 19 grudnia (data listu Witol- 
da z informacją, Ŝe posłowie krzyŜaccy zostali wysłani na 
zjazd)71. Było to więc przed zjazdem łuckim ze stycznia na- 
stępnego roku. Pozwala to równieŜ stwierdzić, Ŝe KrzyŜacy 
juŜ wówczas wiedzieli o planie koronacji Witolda i rokowa- 
niach w tej sprawie między posłami Zygmunta Luksembur- 
skiego a Witoldem. NaleŜy jednak zdecydowanie podkreślić, 
Ŝ

e jest to tylko hipoteza. 

Wspomniany badacz niemiecki sprawę koronacji Witolda 
ujmował na tle dąŜenia Witolda i Litwy do utworzenia włas- 
nego Królestwa i zrzucenia „polskiego jarzma"72. Miało to 
być charakterystyczne dla całego okresu rządów Witolda. Je- 
ś

li odrzucić antypolską retorykę J. Pfitznera i apodyktyczność 

niektórych ustaleń (np. Witold zawsze dąŜył do własnego pań- 
stwa), to w zasadzie pozostanie słuszny sąd o dąŜeniu Litwi- 
nów do posiadania własnego państwa. Dyskusyjny moŜe być 

background image

jedynie charakter związków tego państwa z Polską. 
Ostatnio na zagadnienie genezy „burzy koronacyjnej" 
spojrzał Jórg K. Hoensch, autor biografii Zygmunta Luksem- 
burskiego73. Jego zdaniem, król rzymski wystąpił z inicjaty- 
wą utworzenia Królestwa Litewskiego i koronacji Witolda 
pod wpływem róŜnych czynników. Były to więc motywy 
ideologiczne (idea uniwersalizmu cesarskiego), religijne (mi- 
sja szerzenia chrześcijaństwa) i polityczne. Do tych ostatnich 
naleŜała chęć „wbicia klina" między Polskę i Litwę w celu 
zerwania unii polsko-litewskiej, która zagraŜała Zakonowi 
KrzyŜackiemu. Ten ostatni zaś był sojusznikiem Zygmunta 
Luksemburskiego. Jednocześnie król rzymski mógł liczyć na 
wdzięczność Witolda za koronę, a takŜe na korzyści polity- 
70 J. Pfitzner, op. citv s. 259 (błędne tłumaczenie z języka niemieckiego); 
B.   Dundulis,  op.   cit.,   s.   83  przyp.   15.   Podobnie  o  instrukcji  pisał 
C. Liickerath, op. cit., s. 68 przyp. 74. 
71 
CEV nr 836, s. 806. 
J. Pfitzner, op. cit., s. 259 i zwłaszcza 261. 
73 J. Hoensch, Konig..., s. 34. 
25 
czne na Wschodzie. W tym kontekście J. Hoensch wskazał, 
Ŝ

e Witold był opiekunem małoletniego Wasyla II, swego wnu- 

ka i wielkiego księcia moskiewskiego (urodzony w 1425 r.). 
Oceniając te poglądy, naleŜy wskazać, Ŝe było więcej moty- 
wów politycznych w postępowaniu Zygmunta Luksembur- 
skiego. Przede wszystkim chodzi o kwestię husycką, o której 
będzie jeszcze mowa. 
Z kolei historiografia litewska. Najpierw P. ŚleŜas wyko- 
rzystał chyba ustalenia L. Kolankowskiego, pisząc, Ŝe spra- 
wa koronacji Witolda została podniesiona juŜ w 1428 r. przez 
W. Jagiełłę74. Dla jej uzasadnienia powołał się na znany cytat 
z Kroniki Bychowca. Niemniej w opisie przebiegu „burzy ko- 
ronacyjnej" badacz ten przyjął tradycyjne stanowisko o ini- 
cjatywie Zygmunta Luksemburskiego75. Kilka lat później 
swoje zdanie wyraził Adolfas Śapoka. Poddał on krytyce 
twierdzenie L. Kolankowskiego o wspólnym planie W. Ja- 
giełły i Witolda76. Twierdzenie to stało bowiem w sprzeczno- 
ś

ci z późniejszym odstąpieniem W. Jagiełły od tego planu 

i z konfliktem między królem a Witoldem na tym tle. Badacz 
ten skłonił się natomiast do koncepcji o iniq'atywie Zygmun- 
ta Luksemburskiego, którą potwierdziły nie tylko znane do 
tej pory źródła, ale i sprawozdanie przedstawiciela magistra- 
tu Wrocławia, uczestniczącego w zjeździe łuckim77. Słusznie 
zwrócił uwagę A. Śapoka, Ŝe na sprawę koronacji Witolda - 
bez względu na przyjętą tezę o jej genezie - naleŜy patrzeć 
jako na usiłowanie umocnienia samodzielności i niepodle- 
głości Litwy78. 
Inny historyk litewski, Jonas Matusas, odrzucił zdecydo- 
wanie twierdzenie L. Kolankowskiego jako „pustą rzecz"79. 

background image

74 P. ŚleŜas, Vytauto konfWdas..., s. 205 przyp. 1. 
75 TamŜe, s. 208. 
76 J. Śapoka, Valstybiniai Lietuvos Lenkijos santykiai Jogailos laikais, w: 
Jogaila, Redagavo A. Śapoka, Kaunas 1935 (reprint: 1991), s. 246-247. 
77 TamŜe, s. 247-248 przyp. 108 (cytat źródłowy tej nieznanej historykom 
relacji). 
78 TamŜe, s. 246. 
79 J. Matusas, Smtrigaila Lietuvos didysis kunigaikśtis, 2 leid., Vilnius 1991 
(1 wyd. z 1938 r.), s. 44; tenŜe, Yytauto... 
26 
„Prawie tak samo" ocenił tezę o intrydze Zygmuntowej, 
a więc uznał, Ŝe miała ona jakąś wartość, choć niewielką. Ze 
swej strony wskazał na ustalenia polskich (Henryk Łow- 
miański, Stanisław Kutrzeba) i rosyjskich historyków (Mat- 
vej Ljubavskij), którzy łączyli sprawę koronacji Witolda z dą- 
Ŝ

eniem Litwinów do rewizji ich stosunku do Polski. Mówiąc 

inaczej, badacz ten wrócił do znanej tezy o walce Litwinów o 
ich niezaleŜność od Polski. O ile teza ta rzeczywiście wystę- 
powała w literaturze rosyjskiej, to trudno doszukać się jej w 
cytowanych pracach polskich historyków. W sumie J. Matu- 
sas skłaniał się ku inicjatywie Witolda, choć tezy tej nie sta- 
wiał zdecydowanie i nie uzasadnił źródłowo. 
W powojennej historiografii litewskiej najwięcej pisał na ten 
temat B. Dundulis w pracy o walce Litwy o jej samodzielność 
w XV w.80. Najpierw poddał on zasadniczej krytyce opis wy- 
darzeń w kronice J. Długosza, którego śladem mieli pójść 
„burŜuazyjni historycy polscy" (od A. Prochaski do L. Ko- 
lankowskiego)81. Sam, zastanawiając się nad genezą „burzy 
koronacyjnej", uznał, Ŝe L. Kolankowski „poszedł za daleko" 
(dawna teza O. Haleckiego)82. Postawił teŜ pytanie, czy Wi- 
told wiedział o planie koronacji przed zjazdem łuckim? Nie 
odpowiedział jednak na to pytanie, tylko przypomniał daw- 
niejsze ustalenia J. Pfitznera w tej sprawie83. W sumie 
B. Dundulis skłonił się do przyjęcia dwóch przyczyn oma- 
wianych wydarzeń: dąŜenia Zygmunta Luksemburskiego do 
skłócenia Polski i Litwy oraz tradycji państwowej litew- 
skiej84. Pierwsza przyczyna jest dobrze znana od dawna. Nie 
ona jednak była decydująca. Wręcz przeciwnie, badacz lite- 
wski poddał krytyce tradycyjnie przyjęte tezy o genezie 
wydarzeń z lat 1429-1430: intryga Zygmuntowa i ambicje 
Witolda. Uznał on, Ŝe są to sądy „polskich historyków bur- 
80 B. Dundulis, op. cit., s. 77-121 (cały rozdział na ten temat). 
81 TamŜe, s. 86. 
82 TamŜe, s. 84 przyp. 17. 
83  TamŜe, s. 82-83.                        ¦,   ¦..¦¦¦. ., ¦ .  . !  ••        ¦¦   <        - 
84 TamŜe, s. 85.                                       .¦:•¦.    .     ¦                         ' 
27 
zuazyjnych" i nie zasługują na wiarę85. Za najwaŜniejszą 
przyczynę przyjął dąŜenie Witolda do utworzenia Królestwa 
I itewskiego. Natomiast Zygmunt Luksemburski i Paul von 

background image

Rusdorf tylko wykorzystali te dąŜenia litewskie do swoich 
celów. Tak więc „inicjatywa Zygmunta" byłaby przyczyną 
wtórną i drugorzędną. 
Podsumowując poglądy B. Dundulisa, moŜna stwierdzić, 
ze w omawianej sprawie nie były one specjalnie oryginalne. 
Nowością było połoŜenie szczególnego nacisku na znaczenie 
tradycji koronacyjnej Litwy, w której przejawiało się dąŜenie 
Litwinów do posiadania własnego państwa. Jeśli zaś chodzi 
0 rolę W. Jagiełły, to tenŜe badacz wskazał na interesy dynasty- 
czne tego króla, które były róŜne od interesów polskich84. Tak 
więc W. Jagiełło był „nastawiony Ŝyczliwiej" do sprawy koro- 
nacyjnej Witolda. 
Właściwie podobny pogląd istnieje we współczesnej lite- 
raturze litewskiej87. Tak więc swoje interesy miał Zygmunt 
1 .uksemburski, który ponownie wysunął propozycję korony 
królewskiej dla Witolda w 1429 r. Propozycja ta trafiła na 
„odpowiedni grunt" w czasie, kiedy bojarzy litewscy dąŜyli 
ilo koronacji Witolda. Ta ostatnia sprawa była zaś najwaŜ- 
niejsza w omawianych wydarzeniach. Interesująca jest rów- 
nieŜ konstatacja o roli W. Jagiełły w tych wydarzeniach. Naj- 
pierw stwierdzono, Ŝe jest „zbytnim uproszczeniem" teza, iŜ 
król polski był przeciwny koronacji Witolda88. Sama logika 
wskazywała bowiem na to, Ŝe W. Jagiełło był zainteresowa- 
ny utworzeniem Królestwa Litewskiego, co umacniało pozy- 
i je jego i jego dzieci Jagiellonów. Wprawdzie aspekt logiczny 
mn walor ograniczony, lecz w tym wypadku wydaje się pra- 
wdopodobny. 
W 1994 r. (i ponownie w 1996) pojawił się waŜny artykuł 
M. Jućasa, próbujący rzucić nowe światło na genezę planu 
"'TamŜe, s. 118. 
B. Dundulis, op. cit., s. 119. 
87 Z. Kiaupa, J. Kiaupiene, A. Kuncevifius, Lietuvos isłorija iki 1795 mętu, 
Vilnius 1995, s. 176-178. 
*"TamŜe, s. 178.                                                                                   ¦'-'    ; .:   -¦-¦'¦¦^ 

28 
koronacyjnego Witolda89. Wysunięto tam tezę, Ŝe autorem 
koronacji był sam Witold, co uzasadniono pięcioma argu- 
mentami90: 
1. List Witolda do wielkiego mistrza P. Rusdorfa z 5 grud- 
nia 1428 r. Z listu tego wynikało, Ŝe: 
a.  Witold chciał uwolnić się od zaleŜności lennej od Pol- 
ski. 
b.  Witold chciał całkowicie rozerwać rozluźnione związ- 
ki z Polską. 
c.  Witold chciał utworzyć odrębne państwo z ziem Litwy 
i Rusi wraz z ostatnimi podbojami. 
d.  Witold chciał zwieńczyć swoją głowę koroną króle- 
wską. 
e.  O planach tych wiedział Zygmunt Luksemburski, któ- 

background image

ry się im nie sprzeciwiał. 
2. Wzmianka w instrukcji posłów krzyŜackich, udających 
się na zjazd łucki, w której była mowa o koronie dla Witolda. 
Dokument ten miał pochodzić ze stycznia 1428 r., a więc na 
rok przed zjazdem łuckim. 
3. List Witolda do Zygmunta Luksemburskiego z listopa- 
da 1428 r., w którym postawił on warunek - obecność króla 
W. Jagiełły na zjeździe. Warunek ten M. Jućas zinterpretował 
jako chęć uzyskania zgody króla na koronację Witolda. 
4. Wzmianka w Kronice Byćhowca o roli W. Jagiełły, który 
miał wysunąć propozycję koronacji Witolda jeszcze przed 
zjazdem łuckim. 
5. Pochwała Witolda, czyli zabytek historiografii litewskiej 
z 1428 r. Wzmiankowano tam o Witoldzie jako o potęŜnym 
władcy na Wschodzie i Zachodzie. Według M. Jućasa źródło 
to naleŜy wiązać z przygotowaniami do koronacji. 
W sumie wśród tych argumentów najwaŜniejszy jest 
wspomniany list Witolda z 5 grudnia 1428 r. (nr 1). Znacze- 
89  M. Jućas (Ne\vykusi...) ogłosił swoją tezę wcześniej na konferencjach 
naukowych. W ten sposób przeniknęła ona do artykułu E. Gudavićiusa 
(Vytauto...), wydanego rok wcześniej od cytowanego artykułu M. Jućasa. 
Zob. teŜ: Z. Maćaukas, op. cit., s. 278. 
90 TamŜe, s. 33-35.                                                                                                  .   >: ¦, .¦¦.¦¦¦ 
¦¦¦¦¦' 
29 
nie tego listu jest wręcz poraŜające, zarówno ze względu na 
jego treść, jak i na fakt, Ŝe jego streszczenie jest znane litera- 
turze od... 1836 r., kiedy opublikował je wspomniany juŜ 
|. Voigt91. Po bliŜszej, analizie przekazu tego historyka pru- 
skiego okazuje się jednak, Ŝe mamy do czynienia z pomyłką 
M. Jućasa. J. Voigt nie cytował bowiem Ŝadnego listu 
Witolda, lecz przedstawił własny punkt widzenia na genezę 
zjazdu łuckiego. Pisał więc o dąŜeniu Witolda do odbycia 
osobistego zjazdu z Zygmuntem Luksemburskim92. Witold 
miał „na oku" „wielki plan", na temat którego chciał przed- 
tem porozumieć się potajemnie z Zygmuntem Luksembur- 
skim. Ów „wielki plan" to koronacja na króla Litwy, szcze- 
gółowo przedstawiona przez J. Voigta i powtórzona przez 
M. Jućasa. 
Twierdzenie, Ŝe nie było Ŝadnego listu Witolda o owym 
„wielkim planie" popierają następujące argumenty: 
1.  W tekście J. Voigta jest wprawdzie przypis do listu 
Witolda do wielkiego mistrza z 5 grudnia 1428 r., ale doty- 
czy on innej sprawy i odnosi się do poprzedniego zdania w 
tekście. 
2.  Rzeczywisty list Witolda do wielkiego mistrza z 5 grud- 
nia 1428 r. jest znany i dotyczy zupełnie innej sprawy. Jest to 
list uwierzytelniający dla sługi Vochsa93. List ten znajduje się 
dzisiaj w Geheimes Staatsarchiv (zbiór Ordens-briefarchiv) 
w Berlinie-Dahlem94. Jest on identyczny z listem opubliko- 

background image

wanym przez A. Prochaskę. 
3.  Opublikowany przez Ignacego Daniłowicza regest li- 
stu z 5 grudnia 1428 r. jest oparty na tekście J. Voigta i nie 
wnosi nic nowego do sprawy95. I. Daniłowicz zregestrował 
zresztą dwa listy pod tą samą datą dzienną, które potem dłu- 
" J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 511; M. Jucas, Neipykusi.., s. 33. 
92 J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 511. 
93 CEV nr 1335, s. 805-806. 
94  Regesta histońco-diplomatica Ordinis S. Mariae Theutonicorum 1198-1525. 
Ilearbeitet E. Joachim, W. Hubatsch, Pars 1 Vol. 1, Góttingen 1948, nr 5013 
s. 313. 
95 Skarbiec diplomatów papiezkich, cesarskich, królewskich, ksiąŜęcych, uchwał 
narodowych... Zebrał I. Daniłowicz, T. 2, Wilno 1862, nr 1466,99rl00. 
30 
go wiodły Ŝywot historiograficzny, funkcjonuje nawet do 
dzisiaj96. 
4.  Znamy wszystkie łisty Witolda do wielkiego mistrza 
z 1428 r. w formie regestów97. W Ŝadnym z nich nie ma 
wzmianki o liście Witolda z 5 grudnia 1428 r. o „wielkim pla- 
nie". 
5.  Charakter samego listu Witolda wyraźnie odbiega od 
innych listów wielkiego księcia i wyjątkowo krytycznie oce- 
nia stosunki polsko-litewskie. 
Zatem ów rzekomy list Witolda z 5 XII 1428 r. nie istniał 
w rzeczywistości i nie moŜe stanowić Ŝadnego dowodu. Tak 
więc upada główny argument M. Jućasa. Jeśli zaś chodzi o po- 
zostałe argumenty tego badacza (nr 2-5), to naleŜy wskazać, Ŝe 
są to właściwie przesłanki, które nie rozstrzygają sprawy. Tak 
więc argument drugi byłby bardzo waŜny, gdyby nie wątpli- 
wości co do datacji samego dokumentu. WyŜej pisano o róŜ- 
nych interpretacjach co do charakteru spornego dokumentu 
i jego datacji98. W kaŜdym razie nie moŜna zgodzić się z apody- 
ktycznym twierdzeniem M. Jućasa, Ŝe dokument ten pochodził 
ze stycznia 1428 r. Zresztą sam dokument świadczy tylko 
o tym, Ŝe sprawa koronacji Witolda była znana KrzyŜakom 
przed zjazdem łuckim i o niczym więcej. 
Z kolei argument trzeci o warunku Witolda to czysta spe- 
kulacja, która o niczym nie przesądza. Znów argument czwar- 
ty z Kroniki Bychowca został juŜ skrytykowany przy omawia- 
niu hipotezy L. Kolankowskiego. Piąty i ostatni argument 
M. Jućasa o Pochwale Witolda to równieŜ przypuszczenie. 
W sumie zasadnicza teza M. Jućasa o inicjatywie Witolda w 
planie koronacyjnym nie znalazła potwierdzenia w źródłach. 
Na zakończenie tych rozwaŜań chciałbym zająć się najno- 
wszym studium J. Nikodema o „sporach o koronację Witol- 
da"99. W części pierwszej badacz ten pozytywnie ocenił rela- 
96 TamŜe, T. 2 nr 1465 i 1466; A. Barbasev, op. cit., s. 239; J. Nikodem, op. 
dt., Cz. 2, s. 163; Ź. Maćiukas, op. cit., s. 278. 
97 Regestrahistorico-diplomatica..., Pars 1 Vol. 1, nr: 4906,4974,5013 i 5015. 
98 Zob. wyŜej uwagi o ustaleniach J. Pfitznera. 

background image

99 J. Nikodem, op. dt. 
31 
cję J. Długosza o „burzy koronacyjnej". Określił ją jako 
„obszerny i w miarę dokładny wykład polityki polskiej lat 
1429-1430"100. Pogląd o „dokładności i rzetelności" J. Długosza 
jest dość nietypowy, poniewaŜ od dawna róŜni historycy - tak- 
Ŝ

e polscy - wskazywali na coś diametralnie odmiennego101. 

Z kolei w części drugiej J. Nikodem, zresztą wbrew podtytuło- 
wi, nie spróbował zrekonstruować wydarzeń, lecz skupił się na 
odpowiedzi na dwa pytania: kto był inicjatorem pomysłu koro- 
nacji Witolda i kto był temu przeciwny? Odpowiadając na pier- 
wsze pytanie, poddał on analizie cztery hipotezy: 
1. Król Zygmunt Luksemburski jako iniqator tego planu. 
W oparciu o kronikę J. Długosza i współczesne źródła J. Ni- 
kodem przyjął prawdziwość tej hipotezy102. 
2. Zakon KrzyŜacki. Autor przyjął, Ŝe KrzyŜacy (ściślej - 
wielki mistrz Paul von Rusdorf) nie byli inicjatorami tego 
projektu. Niemniej odegrali oni pewną rolę w czasie trwania 
„burzy koronacyjnej"103. 
3. Król W. Jagiełło. Autor poddał krytyce tezę L. Kolanko- 
wskiego o inicjatywie króla w koronacji Witolda104. Uznał, Ŝe 
brak jest przekonujących przesłanek, by postępowanie W. Ja- 
giełły w tym czasie powiązać z jego staraniami o koronę dla 
i»yna. Zaś główny argument L. Kolankowskiego - cytat 
z Kroniki Bychowca o inicjatywie W. Jagiełły jeszcze przed 
zjazdem łuckim - określił jako niewiarygodny. Kronika By- 
tlwwca z jej licznymi błędami (takŜe w chronologii wyda- 
rzeń) i naiwnościami jest bowiem źródłem „skłaniającym do 
wielkiej rezerwy" i ostroŜności. Nie moŜna równorzędnie 
traktować tej kroniki z tekstem kroniki J. Długosza - skon- 
kludował autor105. 
"" TenŜe, op. cii, Cz. 1, s. 74. 
"" Przykładowo: A. Sarnes, op. cit., s. 186,202-203; Z. Ivinskis, Vytauto..., 
o 324, 329; B. Dundulis, op. cit., s. 85-86; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 236 
przyp. 10. 
m J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 156-157. 
1113 TamŜe, s. 157. 
m TamŜe, s. 158-162. 
1(6 TamŜe, s. 161. Inny sąd o wiarygodności tej kroniki w: J. KrzyŜania- 
kuwa, J. Ochmański, op. cit., s. 287. 
32 
4. Wielki ksiąŜę Witold. Jego rola „rysuje się niezbyt jas- 
no". Niemniej J. Nikodem ostroŜnie przyjął, Ŝe Witold nie 
był inicjatorem swojej koronacji106. Poddał teŜ krytyce dawne 
sądy o starczym wieku i ambiq'i jako motywach postępowa- 
nia Witolda. Temu ostatniemu chodziło o „pozycję Litwy", 
tj. o jej emancypację spod władzy polskiej, jednak bez zrywa- 
nia unii polsko-litewskiej107. 
Pora na podsumowanie dotychczasowych rozwaŜań, do 
czego pomocne jest wspomniane studium J. Nikodema. Od- 

background image

powiadając na pytanie co do inicjatora planu koronaq'i Wi- 
tolda, moŜna postawić następujące hipotezy: 
1.  „Intryga Zygmuntowa" (A. Prochaska). 
2.  Inicjatywa (intryga) Zakonu KrzyŜackiego (A. Procha- 
ska). 
3.  Inicjatywa W. Jagiełły (L. Kolankowski). 
4.  Inicjatywa Witolda. 
5.  Rezultat „całego dotychczasowego rozwoju sprawy" 
(A. Sarnes). 
Pierwsza z tych hipotez ma najwięcej zwolenników. Tak 
naprawdę pogląd ten prezentowali nie tylko „polscy history- 
cy burŜuazyjni", ale i niemalŜe wszyscy historycy, w tym 
takŜe Litwini. Ci ostatni nie uŜywali jednak pojęcia „intryga 
Zygmuntowa", mówiąc raczej o jego „inicjatywie" lub „pro- 
pozyq'i". Dodatkowo Litwini stawiali - i robią to do chwili 
obecnej - rolę Zygmunta Luksemburskiego na drugim pla- 
nie108. Ogólnie moŜna stwierdzić, Ŝe w świetle dotychczaso- 
wych badań, znajomości charakteru i polityki zagranicznej 
Zygmunta Luksemburskiego, w tym jego stosunku do Polski 
i Litwy, ówczesnej sytuacji międzynarodowej oraz jego pro- 
pozycji korony z 1410 r. zdaje się nie ulegać wątpliwości jego 
inicjatywa planu koronacji Witolda z 1429 r. Dyskusyjna 
moŜe być natomiast rola tego czynnika w całokształcie ów- 
106 J. Nikodem, op. dt., Cz. 2, s. 163-164. 
107 TamŜe, s. 163-164 i 167. 
108  Tak czynili: P. śleŜas, Vytauto konfliktas...; A. Śapoka, Valstybiniai...; 
J. Pfitzner, op. cit.; J. Matusas, op. cit. (w małym stopniu); M. Jućas, Neipyku- 
si...; B. Dundulis, op. dt.; Z. Kiaupa, J. Kiaupiene, A. Kun&vidus, op. dt. 
33 
czesnych wydarzeń, na co słusznie zwracają uwagę history- 
cy litewscy. Daje się jednak zauwaŜyć pewną tendencję 
zmierzającą do pomniejszania roli Zygmunta Luksembur- 
skiego i eksponowanie znaczenia innych czynników. Być 
moŜe, słuszna jest tendencja do unikania tradycyjnego okre- 
ś

lenia „intryga Zygmuntowa" i zastępowania go innymi, 

bardziej neutralnymi określeniami, np. „inicjatywa". 
Przy omawianiu tej sprawy nie sposób pominąć faktu, Ŝe 
istnieje zgoda w literaturze, iŜ król rzymski chciał „wbić kli- 
na" między Polskę a Litwę i - tym samym - rozbić unię pol- 
sko-litewską. Tego zdania jest nie tylko tradycyjnie literatura 
polska, ale i współczesna literatura litewska czy niemiecka109. 
Ze zdaniem tym nie stoi w sprzeczności współczesna ten- 
dencja, zmierzająca do nowego spojrzenia na negatywny ste- 
reotyp Zygmunta Luksemburskiego w polskiej historiografii. 
Stereotyp ten, zafundowany przez J. Długosza, ulega zmia- 
nie. Przykładowo Zenon H. Nowak wskazał, Ŝe polityka kró- 
In rzymskiego była „grą polityczną", którą wszyscy wów- 
rzas uprawiali, takŜe Polska"0. Tym samym, Zygmunt 
I .uksemburski przestał być swoistym „wcieleniem zła". 
Jeśli chodzi o drugą hipotezę o roli KrzyŜaków, to jest po- 

background image

/.a dyskusją ich „rola inicjatywna" w genezie konfliktu z lat 
1429-1430. MoŜna się zgodzić z J. Nikodemem, Ŝe KrzyŜacy 
odegrali pewną rolę dopiero w trakcie konfliktu, co juŜ daw- 
no podnosił np. A. Prochaska. Z kolei rola W. Jagiełły, o któ- 
ivj szeroko pisano. Chyba moŜna stwierdzić, Ŝe król polski 
nii' był inicjatorem planu koronacji Witolda, zgadzając się w 
tym względzie z rozwaŜaniami J. Nikodema i wcześniej- 
n/.ych badaczy. 
Wreszcie czwarta hipoteza o roli Witolda jako inicjatorze 
własnej koronacji. Tezę tę lansowali głównie badacze litew- 
"" Z. H. Nowak, Kaiser Siegmunt und die polnische Monarchie (1387-1437), 
„A-itschrift fur Historische Forschungen", Bd. 15: 1988 H. 4, s. 433; J. Ho- 
Miwh, Konig..., s. 34; Z. Kiaupa, J. Kiaupiene, A. Kuncevićnis, op. cit., s. 177 
I Mir o rozbiciu unii). 
1'" Z. H. Nowak, Kaiser..., s. 435-436. 
34 
scy, w tym J. Matusas, J. Gabryś111, a ostatnio M. Jućas i E. Gu- 
davićius. Z dotychczasowych rozwaŜań nie wyniknęła Ŝad- 
na przesłanka, która uzasadniałaby powyŜszą hipotezę. W li- 
teraturze polskiej pisano sporo o roli ambicji Witolda, ale z 
reguły dotyczyło to nie genezy, lecz dramatycznego przebie- 
gu „burzy koronacyjnej". Tak rzecz ujął kronikarz J. Długosz 
i niektórzy historycy polscy, zwłaszcza A. Lewicki. Z kolei 
A. Prochaska bronił Witolda i wskazywał na obraŜoną dumę 
wielkiego księcia i Litwinów jako na motyw ich działania: 
słuszny według tego badacza, lecz wtórny wobec intrygi 
Zygmunta112. Dopiero ostatnio wysunięto tezę o inicjatywie 
Witolda, ale teza ta jest oparta na błędnym załoŜeniu (M. Ju- 
ć

as). Zatem tezy tej nie moŜna przyjąć. 

Do omówienia pozostała ostatnia, piąta hipoteza o roli 
„całego dotychczasowego rozwoju sprawy", czyli stosun- 
ków polsko-litewskich w końcu lat 20. XV w. O hipotezie tej 
była mowa przy charakterystyce stanowiska A. Sarnesa, nie 
ma więc powodu powtarzać jej załoŜeń, warto jednak zwró- 
cić uwagę na to, Ŝe hipoteza ta eksponuje rolę Witolda w pla- 
nie koronacyjnym, a właściwie mówi o jego własnej iniq'aty- 
wie. Jest to więc hipoteza podobna do poprzedniej. Nowym jej 
elementem jest umieszczenie jednostki (tj. Witolda) w kontek- 
ś

cie historycznym ówczesnego stanu stosunków polsko-lite- 

wskich. Chodzi tu o dąŜenia Witolda i Litwinów do niepodle- 
głości. Sąd ten wydaje się jak najbardziej uzasadniony. 
W sumie spośród pięciu wymienionych hipotez trudno 
wymienić tylko jedną i uznać ją za najbardziej wiarygodną. 
Wydaje się, Ŝe tak złoŜone zjawisko, jak plan koronacji Wi- 
tolda, nie mogło być spowodowane tylko jedną przyczyną. 
UwaŜam, Ŝe w grę wchodzą dwie główne przyczyny jako 
najbardziej prawdopodobne: inicjatywa (czy intryga) Zyg- 
munta Luksemburskiego oraz postawa Witolda i Litwinów 
w dąŜeniu do samodzielności Litwy. Dopiero połączenie obu 
przyczyn spowodowało wybuch konfliktu w 1429 r. Niemniej 

background image

111 J. Gabryś, Liełuińu-lenku unija. Keli praeities ruoŜai paminejimui 500 m. 
sukakłumu Gardelio unijos (1413-1913), Philadelphia 1915, s. 19. 
112 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 337.                                          V!" 
35 
naleŜy zwrócić uwagę na róŜnicę w roli obu głównych przy- 
czyn konfliktu. Tak więc inicjatywa Zygmunta Luksembur- 
skiego zapoczątkowała cały konflikt, poniewaŜ trafiła na od- 
powiedni grunt w Litwie. Z kolei wspomniana postawa 
Witolda i Litwinów, a więc ów „odpowiedni grunt", wpły- 
nęła na dalszy przebieg tego konfliktu, który w innych wa- 
runkach mógł zgasnąć niczym przysłowiowy słomiany 
ogień. To właśnie konfrontacja Litwinów z Polakami powaŜ- 
nie zaostrzyła ten konflikt i przyspieszyła działania Litwi- 
nów zmierzające do koronaq'i Witolda. Odnosi się wręcz 
wraŜenie, Ŝe podobnie było w Salinie w 1398 r., gdzie pod 
wpływem Ŝądań królowej Jadwigi (tzw. wiano Jadwigi) Li- 
twini przeciwstawili się im zdecydowanie i nawet proklamo- 
wali Witolda swoim królem. Zatem wspomniana przesłanka 
o dąŜeniu Litwinów do samodzielności czy niezaleŜności od 
Polaków została niejako sprowokowana przez Polaków. 
W kaŜdym razie nie była to chyba pierwotna przyczyna całe- 
go konfliktu. 
Mówiąc o „odpowiednim gruncie", trzeba jeszcze wska- 
zać na kryzys dynastyczny wśród Giedyminowiczów. Za- 
gadnienie to jest poniekąd znane w literaturze, niemniej nie 
łączono go z „burzą koronacyjną". Ostatnio zwróciła na to 
uwagę Juratę Kiaupiene w cyklu Wykładów wygłoszonych 
na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu113. 
Ź

ródłem tego kryzysu były - paradoksalnie - narodziny sy- 

na królewskiego W. Jagiełły w 1424 r. Było to waŜne wyda- 
rzenie w stosunkach wewnętrznych w Polsce i na arenie 
międzynarodowej. NaleŜy podkreślić, Ŝe do znanych skut- 
ków tego wydarzenia trzeba zaliczyć wzrost antagonizmu 
między królem polskim a wielkim księciem litewskim. To 
szczególnie Witold był niezadowolony z faktu narodzin kró- 
lewicza Władysława w 1424 r., poniewaŜ przekreślało to 
nadzieje wielkiego księcia na objęcie tronu polskiego po 
ś

mierci W. Jagiełły. Perspektywa ta do 1424 r. była całkiem 

113 J. Kiaupiene, Wielkie Księstwo Litewskie w związku z Koroną: 1385-1569- 
1795, cykl wykładów wygłoszonych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewi- 
cza w Poznaniu w dniach 2-12 grudnia 1997 r. 
36 
realna wskutek tego, Ŝe Witold był młodszy i bardziej 
aktywny od swego kuzyna W. Jagiełły. Stąd dwulicowa po- 
stawa Witolda wobec W. Jagiełły: oficjalne uznanie praw 
dziedzicznych synów Jagieiłowych (drugi urodził się w 1427 r.) 
i faktyczne knowanie przeciwko nim. W tym kontekście mo- 
Ŝ

e by warto wrócić do tradycyjnej, choć kontrowersyjnej, te- 

zy o tym, Ŝe Witold intrygował przeciwko synom Jagiełło- 
wym i kolportował plotkę o ich nieprawym pochodzeniu. 

background image

Plotka ta kwestionowała wręcz prawo młodych królewiczów 
do objęcia tronu królewskiego i kompromitowała króla 
W. Jagiełłę i jego Ŝonę. W ten sposób otwierała się ponownie 
perspektywa objęcia tronu polskiego przez Witolda. Cała ta 
sprawa wymagałaby ponownego opracowania, jednak nie w 
tym miejscu. Czy rzeczywiście Witold był winny tym osz- 
czerstwom (jak uwaŜał J. Długosz), czy wręcz odwrotnie - 
był obrońcą czci królowej Sońki (jak sądziła E. Maleczyń- 
ska)114? W kaŜdym razie Witold miał niewątpliwy interes w 
podwaŜeniu prawego pochodzenia młodych królewiczów. 
Nie naleŜy teŜ zapominać o roli tzw. dyplomacji Witoldowej 
przy analizie postępowania wielkiego księcia. 
Poza wymienionymi przyczynami naleŜy jeszcze wska- 
zać na przynajmniej dwie: ambicję Witolda i litewskie trady- 
cje koronacyjne. Na pewno nie moŜna pomijać roli ambicji 
i dumy Witolda, która zawsze odgrywała duŜą rolę w jego 
Ŝ

yciu. Z kolei podniesione tradycje koronacyjne wskazywały 

na drogę postępowania dła uzyskania pełnej niepodległości 
Litwy. Sprawa tych tradyq'i wymaga bliŜszego omówienia115. 
Litewskie tradycje koronacyjne sięgają połowy XIII wieku, 
kiedy Mendog w 1253 r. został koronowany na króla Litwy. 
Koronę otrzymał z rąk papieŜa. W późniejszych latach po- 
wtarzały się próby koronacyjne, z reguły związane z plana- 
mi chrystianizaq'i Litwy. Propozycje te dotyczyły: Giedymi- 
114 Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 228-229. Zob. wcześniejszą literaturę, np. ba- 
dania E. Maleczyńskiej (Rola...) i A. Prochaski (liczne prace). 
115 Jest to zagadnienie szczególnie często omawiane w literaturze, zwła- 
szcza w litewskiej. Tytułem przykładu moŜna podać prace: V. GidŜiunasa, 
A. Yitkusa i B. Dundulisa. Z polskiej literatury zob. artykuł W. Jarmolika. 
37 
na (1322-1324), Kiejstuta (1349, 1351) i Olgierda (1358). śad- 
nn z tych prób się nie powiodła. 
Nowym etapem tych tradycji był okres rządów Witolda 
w Litwie (1392-1430). Przed „burzą koronacyjną" znane są 
głównie dwie próby koronacji Witolda w latach 1398 (na wy- 
Npie Salin) i 1410. Niemniej pierwsza próba nastąpiła wcześ- 
niej, bo wiadomo o niej z instrukcji krzyŜackiej dla posła w 
k/.eszy z 26 lutego 1398 r.116. Według tej instrukcji król W. Ja- 
giełło miał zabiegać o koronę królewską dla Witolda z rąk 
p.ipieŜa. Celem tego kroku miało być zabezpieczenie Litwy 
przed najazdami krzyŜackimi117. O zabiegach tych nie wia- 
domo nic bliŜszego118. W kaŜdym razie Jagiełłowe zabiegi 
o koronę królewską interpretuje się jako przejaw walki poli- 
tycznej z panami polskimi o umocnienie pozycji Litwy i W. Ja- 
giełły (opinia L. Kolankowskiego)119. Wiadomość o planach 
koronacyjnych W. Jagiełły i Witolda została przekazana 
później stronie polskiej w liście elektorów Rzeszy do królo- 
wej Jadwigi z końca 1397 lub z początku następnego roku120. 
Kto wie, czy list ten nie łegł u podstaw Ŝądania wiana od Litwi- 
nów przez królową Jadwigę z tegoŜ roku? Strona polska mogła 

background image

Nie poczuć zagroŜona wzrostem samodzielności Witolda i Li- 
twy oraz postępowaniem W. Jagiełły, które wyraźnie zmierzało 
do uniezaleŜnienia się Litwy od Polski. Mówiąc inaczej — Pola- 
cy bali się obalenia unii krewskiej. W tej sytuacji królowa Ja- 
dwiga zaŜądała płacenia czynszu przez Litwinów z ziem, zapi- 
Nanych jej przez męŜa w formie wiana. 
Ta tzw. sprawa wiana Jadwigi to w praktyce dąŜenie 
strony polskiej do wykazania zwierzchnictwa Polski nad Li- 
twą, czyli do utrzymania stanu prawnego z unii krewskiej, 
wówczas jeszcze formalnie obowiązującego. Reakcją na całą 
116  L. Koiankowski, Dzieje..., s. 65; Codex diplomaticus Prussicus, Hrsg. 
). Voigt, Bd. 6, Kónigsberg 1861, nr 61, s. 65-66; CEV nr 172, s. 50. 
117 J. Sutowicz, op. cit., s. 20. 
118 J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., s. 169. 
119 L. Koiankowski, Dzieje..., s. 65. 
120  A. Prochaska, Dzieje..., s. 90, 402-403; L. Koiankowski, Dzieje..., s. 65; 
|. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., s. 168 (sąd ten wyraŜono ostroŜnie). 
38 
tę sprawę było pogorszenie się stosunków polsko-litewskich, 
zawarcie układu pokojowego Litwy z Zakonem KrzyŜackim 
oraz proklamowanie Witolda królem Litwy przez bojarów li- 
tewskich. To ostatnie wydarzenie jest powszechnie znane, 
odbyło się podczas uczty wieńczącej rokowania litewsko- 
krzyŜackie na wyspie Salin w 1398 r. Jest ono interpretowane 
jako wyraz woli społeczeństwa litewskiego - jako chęć unie- 
zaleŜnienia się od Polski i stworzenia własnego państwa. Nie 
moŜna jednak wykluczyć, Ŝe jest to jednak nadinterpretacja 
tego wydarzenia, zwaŜywszy na dwie okoliczności. Po pier- 
wsze, proklamacja odbyła się w czasie uczty, gdy jej uczest- 
nicy byli zapewne podchmieleni, a sama proklamaqa nie po- 
ciągnęła za sobą Ŝadnych konsekwencji. Jest oczywistością, 
Ŝ

e w tym czasie nie moŜna było uzyskać korony królewskiej 

na drodze proklamacji grupy kilkudziesięciu osób i bez 
udziału najwyŜszych autorytetów ówczesnej Europy: papie- 
stwa lub cesarstwa. Po drugie, nie moŜna wykluczyć, Ŝe była 
to zręczna prowokaqa krzyŜacka. Przemawiają za tym dwie, 
wątłe przesłanki. Pierwszą jest interes KrzyŜaków, którzy 
byli zainteresowani w skłóceniu Polski z Litwą i zerwaniu 
unii polsko-litewskiej. Drugą przesłanką jest miejsce i okoli- 
czności omawianego wydarzenia, które - teoretycznie rzecz 
biorąc - sprzyjały takiej akcji krzyŜackiej. Ostatecznie tym 
planom koronacyjnym połoŜyła kres klęska Witolda w bi- 
twie nad Worsklą w 1399 r., która załamała wielkie plany 
wielkiego księcia na ponad 20 lat. 
Druga próba koronacyjna Witolda wyszła z inicjatywy 
Zygmunta Luksemburskiego podczas zjazdu polsko-litew- 
sko-węgierskiego w KieŜmarku w 1410 r.m. Ówczesna pro- 
121 J. Długosz, op. cit., Ks. 10 i 11, Warszawa 1982, s. 64-65; Rozbiór krytycz- 
ny..., T. 1, s. 90; A. Prochaska, Król.., T. 1, s. 241-242; O. Halecki, Dzieje..., T. 1, 
s. 192-193; L. Kolankowski, Dzieje..., s. 94; J. Pfitzner, op. cit., s. 262; P. Śleźas, 

background image

Vytauto santykiai su Lenkija, w: Yytautas Didysis, 2 leid., Vilnius 1988 (wyd. 1 
z 1930 r.), s. 173-174; J. Lappo, op. cit., s. 63; B. Dundulis, op. cit., s. 80; 
V. Gidźiunas, op. cit., s. 267; S. M. Kuczyński, Wielka wojna z Zakonem Krzy- 
Ŝ

ackim w latach 1409-1411, Wyd. 4, Warszawa 1980, s. 321-323; Z. Nowak, Po- 

lityka północna Zygmunta Luksemburskiego do roku 1411, Toruń 1964, s. 98-99. 
39 
|H>zycja korony litewskiej dla Witolda była niczym innym jak 
próbą przekupstwa wielkiego księcia i odciągnięcia go od 
wojny z Zakonem KrzyŜackim. Oznaczała teŜ rozbicie unii 
l>olsko-litewskiej w decydującym momencie, bo niemalŜe 
w przededniu kampanii grunwaldzkiej, w okresie rozejmu 
i KrzyŜakami (kwiecień 1410 r.). Witold, który odbył rozmo- 
wy z Zygmuntem Luksemburskim w cztery oczy (bez udzia- 
łu W. Jagiełły), zachował się lojalnie wobec króla polskiego. 
I'o zjeździe kieŜmarskim zawiadomił go o propozycji korony 
królewskiej i jej odrzuceniu. W sumie propozycja z 1410 r. 
hyła „tylko epizodem", o którym jednak nie zapomnieli 
główni aktorzy: Zygmunt Luksemburski i Witold122. 
Ale to nie wszystko. Niektórzy badacze wskazują jeszcze 
Mii dalsze wzmianki o planach koronacyjnych Witolda. Tak 
więc zdaniem B. Dundulisa Zygmunt Luksemburski mógł 
^proponować Witoldowi koronę królewską w czasie zjazdu 
w KieŜmarku w 1412 r., który się odbył bez udziału W. Ja- 
Kiołły123. Jest to tylko mało prawdopodobna hipoteza. Wię- 
kszą wartość ma informacja zawarta w skardze Polaków na 
/.akon KrzyŜacki, wygłoszonej na soborze w Konstancji 
w 1416 r.124. Polacy poskarŜyli się, Ŝe KrzyŜacy często obiecy- 
wali utworzenie Królestwa Litewskiego i koronę dla które- 
goś z ksiąŜąt litewskich, chcąc ich przeciągnąć na swoją stro- 
ni,' i przeciwstawić królowi W. Jagiełłę. Oceniając tę skargę, 
11 ii leŜy stwierdzić, Ŝe polityka krzyŜacka rzeczywiście korzy- 
Mała z tej metody walki politycznej. W tym wypadku zapew- 
ni' chodziło o Świdrygiełłę, a moŜe i Witolda (np. w 1398 r.). 
Propozycje krzyŜackie miały oczywisty cel polityczny, jakim 
było skłócenie ksiąŜąt litewskich między sobą i związanie 
niektórych z nich z Zakonem. Propozycje te nie były datowa- 
ni', trudno powiedzieć o nich coś więcej. 
Kolejną, a więc przynajmniej trzecią próbą koronacyjną 
Witolda, był projekt korony czeskiej z 1421 r. Projekt ten nie 
122 J. Pfitzner, op. cit, s. 262. 
123 B. Dundulis, op. cit., s. 80. 
124 
TamŜe. Zob. teŜ CEV nr 6 (Appendix) s. 1008. 
40 
wiąŜe się z koroną litewską i dlatego jest często pomijany 
przez badaczy litewskich. Niemniej sprawa ta zasługuje na 
uwagę i nie moŜna jej pominąć w naszych rozwaŜaniach. 
WiąŜe się ona z problemem husyckim w Czechach. OtóŜ 
strona czeska po detronizacji króla czeskiego Zygmunta 
Luksemburskiego zaproponowała koronę królewską W. Ja- 

background image

gielle w 1420 r. Pertraktacje polsko-litewsko-czeskie dopro- 
wadziły do kompromisu w lutym 1421 r. w Woranach (Ora- 
nach) w Litwie. Po odmowie króla polskiego propozycję 
czeskiej korony przyjął Witold. Dalej prowdzono rokowania 
czesko-litewskie, których rezultatem było wysłanie do Czech 
Zygmunta Korybutowicza jako namiestnika Witolda. Wspo- 
mniany Zygmunt był bratankiem W. Jagiełły i dalszym 
krewnym Witolda, pochodził z dynastii Giedyminowiczów. 
Tak więc świetnie się nadawał do misji królewskiego namie- 
stnika w Czechach125. Wyprawa Zygmunta Korybutowicza 
do Czech zaczęła się wiosną 1422 r. i początkowo przyniosła 
znaczne sukcesy. Jednak juŜ w grudniu tego roku Witold od- 
wołał go z Czech z funkcji swego pełnomocnika. Krok ten 
był związany ze zmianą polityki zagranicznej monarchii Ja- 
giefiowej: z anty luksemburskiej (a więc popieranie Czechów 
jako wrogów Zygmunta Luksemburskiego) na proluksem- 
burską (a więc przeciw Czechom). Reorientacja ta wymagała 
rezygnaq'i z popierania husytów w Czechach, gdzie formal- 
nie królem był Zygmunt Luksemburski (mimo jego detroni- 
zacji przez husytów). W wyniku tej reorientacji Polska i Węgry 
odnowiły przymierze z Lubowli z 1412 r., zawierając układ w 
KieŜmarku w marcu 1423 r. Obie strony poczyniły ustępstwa: 
król Zygmunt Luksemburski uznał postanowienia pokoju mel- 
neńskiego z 1422 r., a król W. Jagiełło odstąpił od popierania hu- 
sytów. W praktyce oznaczało to rezygnację z korony czeskiej 
przez Witolda z powodów politycznych. Jednak cena za to 
ustępstwo nie była wysoka dla Witolda i Litwy: zamiast ilu- 
zorycznego i „heretyckiego" Królestwa Czeskiego, izolowane- 
125 J. Grygiel, śycie i działalność Zygmunta Korybutowicza. Studium z dzie- 
jów stosunków polsko-czeskich w 1 połowie XV w., Wrocław 1988 s. 32-37. 
41 
go na arenie międzynarodowej, Litwa otrzymała trwały i osta- 
teczny pokój z Zakonem KrzyŜackim. To był koniec wojen 
krzyŜacko-litewskich i wielki sukces Litwy. 
UwaŜa się, Ŝe „epizod czeski" wieńczył politykę wiel- 
komocarstwową Witolda i wywołał reakcję, która ją bezpo- 
wrotnie pogrzebała126. ZaangaŜowanie się Witolda w sprawy 
czeskie jest dowodem jego wielkich ambicji politycznych, 
wykraczających znacznie poza Litwę. Chciał on stworzyć 
blok państw „od Pragi po Ruś Załeską". Niemniej epizod 
czeski zakończył się niepowodzeniem Witolda. Nie tylko nie 
uzyskał on korony czeskiej, ale i stracił swoje dominujące 
wpływy w Polsce, poniewaŜ tu umocnili się politycy wrodzy 
husytyzmowi i orientacji czeskiej, czyli grupa skupiona wo- 
kół Zbigniewa Oleśnickiego, biskupa krakowskiego127. 
Następną - czwartą i ostatnią - próbą koronacji Witolda 
były wydarzenia z lat 1429-1430, które są tematem niniejsze- 
go studium. W sumie wszystkie dotychczasowe próby koro- 
nacyjne zakończyły się fiaskiem. Dlaczego tak się stało? 
Trudno na to pytanie odpowiedzieć. Przyczyny były bo- 

background image

wiem róŜne, choć na pewno nie sprzyjała temu niekorzystna 
sytuacja międzynarodowa Litwy oraz stan prawny stosun- 
ków polsko-litewskich. Tak więc dwukrotnie Witold musiał 
rezygnować z zabiegów koronacyjnych z powodów politycz- 
nych (w latach 1410 i 1422-1423) oraz militarnych (w 1399 r.). 
Natomiast sprzeciw strony polskiej, moŜliwy np. w 1398 r., 
nie był wówczas sprawą zasadniczą. 
Mówiąc o planie koronacyjnym z 1429 r., rodzi się pyta- 
nie, kiedy pojawił się ten plan? Czy pojawił się przed zjaz- 
dem łuckim (tj. przed styczniem 1429 r.), czy dopiero w cza- 
sie tego zjazdu niczym deus ex machina? Zdania w tej sprawie 
są podzielone. Wydaje się, Ŝe trzeba się cofnąć do wydarzeń 
z 2. połowy 1428 r. Znane są dwa poselstwa Zygmunta Lu- 
126 J. Dąbrowski, Witold a Polska, „Dzień Kowieński", 1930, nr 204 z 6-8 DC. 
127 TamŜe. 
I2S A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 123-127. Zob. teŜ: J. Pfitzner, op. cit, 
s. 259. 
42 
ksemburskiego do Polski i Litwy128. Pierwsze poselstwo wy- 
.  słano do Polski w końcu czerwca, we wrześniu posłowie ci 
udali się na Litwę. Zgodzono się wówczas na zjazd, Witold 
zaproponował Łuck jako miejsce obrad. Tymczasem przyby- 
... ło drugie poselstwo, przywoŜąc m.in. propozycję zjazdu 
niemiecko (węgiersko)-litewskiego, bez udziału króla pol- 
,,- skiego. Na to Witold odpowiedział odmownie: zgodził się na 
zjazd pod warunkiem udziału w nim W. Jagiełły. 
Ten opis wydarzeń jest bardzo waŜny. Wskazuje on na 
;j istotną rolę Zygmunta Luksemburskiego w genezie zjazdu 
¦, i jego chęć bezpośrednich rozmów z Witoldem bez udziału 
.. osób trzecich. Sugeruje to wyraźnie intrygę Zygmuntową 
\ w genezie „burzy koronacyjnej". Z kolei u Witolda widoczna 
jest lojalność wobec W. Jagiełły. Nic nie wskazuje na udział 
, Witolda w genezie owej „burzy"129. W tym kontekście nie- 
zrozumiałe są róŜne twierdzenia o tym, Ŝe Witold chciał 
potajemnie spotkać się z Zygmuntem Luksemburskim i ro- 
kować z nim bez udziału W. Jagiełły130. Stąd juŜ tylko 
krok do twierdzenia o istotnej roli Witolda w planie korona- 
cyjnym. 
Teza o tajnych rokowaniach Zygmunta Luksemburskiego 
z Witoldem oparta jest na błędnej interpretacji listu tego 
ostatniego do króla rzymskiego z listopada 1428 r.131. Na 
dwa miesiące przed zjazdem łuckim Witold odpowiedział 
na pytanie Zygmunta Luksemburskiego w sprawie rokowań 
dwustronnych bez udziału króla polskiego. Stwierdził tam, 
Ŝ

e moŜna rozmawiać w wielu sprawach, ale ze względu na 

to, iŜ bez króla polskiego nie moŜna podjąć Ŝadnej decyzji, 
poprosił o udział W. Jagiełły w tych negoqacjach132. Tę 
129 Podobnie uwaŜał J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 163. 
130 J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 511; Skarbiec dipbmatów..., T. 2 nr 1465 i 1466, 
s. 99-100; J. Caro, op. cit, T. 3, s. 604 (cyt. za: A. Lewicki, Powstanie.,., s. 36 

background image

i 300 przyp. 9, gdzie polemika z tym sądem); J. Sutowicz, op. cit, s. 37; 
J. Pfitzner, op. cit, s. 259; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 163. 
131CEV nr 1333, s. 804-805. 
132 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 126-127 (pisał wprost, Ŝe Witold nie 
wpadł w pułapkę zastawioną nań przez Zygmunta Luksemburskiego); 
]. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., s. 287; J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, 
s. 163. 
43 
wypowiedź Witolda naleŜy ocenić jako dobry przykład dy- 
plomacji Witoldowej. To zgrabnie ujęta odpowiedź negatyw- 
na Witolda na propozycję Zygmunta Luksemburskiego. Inter- 
pretacja ta pozwala stwierdzić, Ŝe Witold nie miał swego 
udziału w genezie „burzy koronacyjnej", a inicjatorem całej 
akcji był król rzymski. Zaś wszelkie inne interpretacje tej wypo- 
wiedzi Witolda są błędne. Nie były więc planowane tajne roz- 
mowy litewsko-luksemburskie (J. Voigt). TakŜe M. Jucas nie 
miał racji, gdy interpretował tę wypowiedź Witolda jako chęć 
uzyskania zgody króla polskiego na koronację (argument trzeci 
jego wywodów). Cała ta sprawa jest niezmiernie waŜna dla 
ustalenia genezy wydarzeń z lat 1429-1430. Skoro nie planowa- 
no tajnych rozmów litewsko-luksemburskich, to nie moŜna 
mówić o inicjatywie Witolda i „spisku" tego ostatniego z Zyg- 
muntem Luksemburskim przed zjazdem łuckim. 
Dla wyjaśnienia genezy zjazdu łuckiego trzeba scharakte- 
ryzować sytuację międzynarodową w Europie Środkowo- 
wschodniej w 1428 r. Składały się na nią trzy elementy: kwe- 
stia husycka, klęska militarna Zygmunta Luksemburskiego 
w wojnie z Turcją i pozycja Witolda będącego u szczytu po- 
tęgi. NajwaŜniejsza była kwestia husycka w Czechach - waŜ- 
ny problem polityczny, religijny i ideologiczny w skali całej 
Europy. W konflikt ten zaangaŜował się Zygmunt Luksem- 
burski jako król rzymski, czeski i węgierski oraz papieŜ Mar- 
cin V, król polski W. Jagiełło i wielki ksiąŜę Witold. Była juŜ 
mowa o bliskich kontaktach polsko-litewsko-czeskich w la- 
tach 1420-1422, zakończonych zupełnym niepowodzeniem. 
Niemniej kontakty te rozwijano w latach następnych, mając 
m.in. na uwadze odzyskanie Śląska przez Polskę. Ta polity- 
ka polska spotykała się z zasadniczym sprzeciwem Zygmun- 
ta Luksemburskiego, który starał się nie dopuszczać Polski 
do zaangaŜowania się w sprawy husyckich Czech. Pod tym 
względem waŜne były wydarzenia z 1428 r. Z jednej strony 
husyci wtargnęli wówczas na Śląsk, gdzie odnieśli spore su- 
kcesy. W ten sposób stanęli na dawnej ziemi piastowskiej, u 
granic Polski. Zygmunt Luksemburski mógł się spodziewać 
interwencji polskiej na Śląsku, co mogło mieć nieobliczalne 
44 
dlań konsekwencje133. Z drugiej strony papieŜ Marcin V w la- 
tach 1427-1428 wielokrotnie interweniował, by skłonić Pol- 
skę do wojny z husytami. Jeśli pominąć wcześniejsze bulle, 
to trzeba wspomnieć o trzech bullach z 25 lipca 1428 r. do 

background image

króla W. Jagiełły, arcybiskupa gnieźnieńskiego Wojciecha Ja- 
strzębca i biskupa krakowskiego Z. Oleśnickiego134. Nastę- 
pna seria buli papieskich pochodzi z 1 października tego ro- 
ku: ponownie do króla, biskupa krakowskiego i Uniwersytetu 
Krakowskiego. W tych ostatnich papieŜ udzielił W. Jagiełłę sze- 
rokich pełnomocnictw do walki z husytami, w tym takŜe do 
rokowań z nimi135. Uprawnienia te uderzały bezpośrednio 
w interesy Zygmunta Luksemburskiego, odsuwając go od pro- 
blematyki husyckiej (choć był formalnie królem Czech). W su- 
mie kwestia czeska była źródłem powaŜnego konfliktu między 
Zygmuntem Luksemburskim a Polską. 
Z kolei druga sprawa, czyli niepowodzenie króla rzym- 
skiego w wojnie z Turq"ą. Chodzi o klęskę pod Gołubcem 
w Serbii (na wschód od Belgradu) 12 czerwca 1428 r. Klęska 
ta spowodowała, Ŝe sprawa osiedlenia Zakonu KrzyŜackiego 
nad Dunajem dla obrony Europy przed najazdem tureckim 
stała się „największym priorytetem" dla Zygmunta Luksem- 
burskiego136. Stąd zrozumiały jest wzrost zainteresowania 
króla rzymskiego sprawami Europy Środkowo-Wschodniej, 
w tym stosunkami polsko-krzyŜackimi. 
Trzecią sprawą jest wzrost potęgi Witolda w drugiej po- 
łowie łat 20. Było to rezultatem jego sukcesów w wojnach 
z Zakonem KrzyŜackim (1422) i wyprawach na Ruś: na 
133  O sytuacji na Śląsku zob.: Historia Śląska, T. 1: Do roku 1763, Cz. 2, 
Wrocław 1961, s. 236-239 (tekst zbyt mało dokładny); C Grunhagen, Die 
Hussitenkampfe der Schlesien 1420-1435, Breslau 1872. 
134  Bullarium Poloniae, Ed. I. Sułkowska-Kurasiowa, S. Kuraś, Vol. 4 
(1417-1431), Roma 1992, nr 2176-2178, s. 401. 
135 A. Lewicki, Król Zygmunt Luksemburski a Polska (1420-1436), „Kwartal- 
nik Historyczny", R. 10:1896, s. 85 (jest to artykuł recenzyjny z pracy J. Goi- 
ła, cytowanej w przypisie 10); J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., 
s. 285-286; J. Grygiel, op. cit., s. 106; C. Bartnik, Rzym a stosunki czesko-polskie 
za Władysława Jagiełły (1386-1434), Lublin 1993, s. 117. 
136 J. Hoensch, Kaiser..., s. 344. 
45 
Psków (1426) i Nowogród Wielki (1428). W konsekwenqi 
tych sukcesów Litwa osiągnęła największe terytorium w swo- 
ich dziejach. Tzw. granice Witoldowe sięgały rzeczywiście 
„od morza do morza", tj. od Bałtyku po Morze Czarne, zaś 
na Wschodzie jego władzę uznawały księstwa ruskie: smo- 
leńskie, siewierskie i tzw. wierchowskie (na południowy za- 
rhód od Moskwy). Sukcesy te miały niewątpliwie wpływ na 
postawę Witolda - na wzrost jego ambicji, w tym zapewne 
i na plany koronacyjne. 
Wszystkie te elementy sytuacji międzynarodowej w 1428 r. 
spowodowały, Ŝe ponownie wypłynęła sprawa koronacji 
Witolda. MoŜna przypuszczać, Ŝe plan ten narodził się rze- 
czywiście w 1428 r. w głowie Zygmunta Luksemburskiego. 
O ile jednak plan koronaq'i Witolda był autorstwa króla 
rzymskiego, to został on zaakceptowany przez Witolda, 

background image

uznany za swój i przezeń realizowany137. 
7 Z. Ivinskis, Yytauto..., s. 332. 
Rozdział II 
PRZEBIEG KONFLIKTU 
I Analiza 
Podstawowym celem tej analizy jest ustalenie fa- 
któw, tworzących ciąg wydarzeń zwanych „burzą koronacyj- 
ną". „Burza" ta była wydarzeniem złoŜonym i wieloetapo- 
wym. Dlatego teŜ dla maksymalnej jasności przebiegu tego 
konfliktu zostanie on podzielony na etapy i omówiony w po- 
rządku chronologicznym. W trakcie tej pracy zostaną popra- 
wione liczne błędy w datacji dokumentów, które prowadziły 
do błędnej interpretacji wydarzeń. 
Powszechnie wiadomo, Ŝe „burza koronacyjna" wybuch- 
ła na zjeździe łuckim w styczniu 1429 r. Przedmiotem obrad 
na tym zjeździe były róŜne sprawy międzynarodowe i dwu- 
stronne, a więc: kwestia mołdawska, husycka, stosunki pol- 
sko-krzyŜackie, polsko-luksemburskie i polsko-litewskie (tj. 
plan koronacji Witolda)138. Przed omówieniem tej ostatniej 
kwestii trzeba nade wszystko wspomnieć o kwestii husyc- 
kiej, najwaŜniejszej wówczas sprawie międzynarodowej. 
Problem rozwiązania kwestii husyckiej budził bowiem Ŝywe 
zainteresowanie wszystkich stron, zarówno Zygmunta Lu- 
ksemburskiego, W. Jagiełły i Witolda, jak teŜ papieŜa i Zako- 
138 Problematyka zjazdu łuckiego jest omówiona w licznych pracach, ty- 
tułem przykładu wymienię kilka: A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 214-217; 
J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmaftski, op. cit., s. 286-287. 
47 
nu KrzyŜackiego. W ramach tej kwestii była teŜ sprawa 
przynaleŜności politycznej Śląska, przedmiot sporu poisko- 
luksemburskiego. 
Nie omawiając bliŜej roli kwestii husyckiej na zjeździe 
łuckim, moŜna krótko stwierdzić, Ŝe sprawa ta nie została 
wówczas rozwiązana. Od tego czasu datuje się jednak zbli- 
Ŝ

enie polsko-luksemburskie, a więc w Polsce zwycięŜyła 

orientacja proluksemburska i antyhusycka139. Ze zjazdem 
tym i kwestią husycką łączy się wystąpienie Mikołaja Sie- 
strzeńca, starosty będzińskiego i jednego z czołowych husytów 
polskich. O jego wystąpieniu w Łucku jest wzmianka w liście 
Witolda do W. Jagiełły z 23 maja 1430 r., więc prawie po półto- 
ra roku od opisywanych wydarzeń140. Z listu dowiadujemy się, 
Ŝ

e M. Siestrzeniec wygłosił butne słowa pod adresem króla pol- 

skiego, groŜąc wojną z Polską w razie pogodzenia się jej z Zyg- 
muntem Luksemburskim. Wtedy wystąpił Witold, który wo- 
bec Zygmunta Luksemburskiego i W. JagieHy powiedział: „Zły 
jest ten Siestrzeniec, a poselstwo jego najniegodziwsze". 
Przyjmuje się, Ŝe za M. Siestrzeńcem stali Szafrańcowie, 
moŜe nawet sam król polski - co mało prawdopodobne141. 
Na pewno wystąpienie to zbulwersowało Witolda, który 
później pałał wręcz niespotykaną nienawiścią do Szafrańców 

background image

i ich zwolenników husyckich (szczególnie do Dobka Puchały 
i wspomnianego M. Siestrzeńca). 
Sam przebieg sprawy koronacyjnej Witolda w Łucku 
przedstawia się następująco. 
1. Wizyta Zygmunta Luksemburskiego 
u Witolda (23 I ?) 
Wkrótce  po   oficjalnym  otwarciu  zjazdu  król 
rzymski Zygmunt Luksemburski złoŜył wizytę gospoda- 
1    E. Maleczyńska, Ruch husycki w Czechach i w Polsce, Warszawa 1959, 
*. 457; Historia Śląska..., T. 1, Cz. 2, s. 239-240. 
140 CEV nr 1352, s. 828 (z błędną datą 1429 r., o czym niŜej). 
1 M. Antoniewicz, Mikołaj Komicz Siestrzeniec. Stawny burgrabia będziń- 
$ki, Katowice 1987, s. 96. 
48 
rzowi zjazdu - Witoldowi. Wówczas Zygmunt Luksem- 
burski oficjalnie zaproponował koronę królewską Witoldo- 
wi. Odpowiadając na tę propozycję, Witold stwierdził, Ŝe 
nigdy nie myślał o tej sprawie i odesłał króla rzymskiego do 
W. Jagiełły142. 
Tak początek „burzy koronacyjnej" przedstawił sam Wi- 
told w liście z 17 lutego 1429 r. do W. Jagiełły, a więc w kilka 
tygodni po omawianym wydarzeniu143. Niektórzy historycy 
dosłownie interpretowali ten list i uwaŜali, Ŝe Witold nic nie 
wiedział o planie koronacyjnym i „nigdy" nie myślał o koro- 
nie królewskiej144. Bardziej krytyczni byli historycy litewscy. 
Tak więc B. Dundulis określił oświadczenie Witolda jako 
„warunkowe", tj. Ŝe w sprawie koronacji Witold nie porozu- 
miał się z Zygmuntem Luksemburskim145. Sam wątpił, by 
Witold rzeczywiście w ogóle nie myślał o koronacji, pamięta- 
jąc o wcześniejszych planach w tej sprawie. Z kolei M. Jućas 
- oceniając podobne uwagi Witolda w innym liście - uznał je 
za przykład dyplomacji Witoldowej146. Witold nie chciał bo- 
wiem zrywać ostatecznie z Polską i dlatego zrzucał całą winę 
na Zygmunta Luksemburskiego. Być moŜe, właśnie ten list 
Witoldowy legł u genezy wersji J. Długosza o intrydze Zyg- 
muntowej, co jest interesującą konstatacją147. 
Podobne stanowisko zajął ostatnio J. Nikodem. Poddał 
on w wątpliwość tradycyjny sąd o długim wahaniu się Wi- 
tolda w sprawie przyjęcia korony królewskiej148. Takie ham- 
letyzowanie Witolda - być albo nie być królem? - przyjmo- 
wał np. A. Lewicki na podstawie ówczesnej korespondencji 
wielkiego księcia149. Z kolei wspomniany J. Nikodem wskazał, 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 143; A. Lewicki, Powstanie..., s. 34; 
B. Dundulis, op. cit., s. 81. 
143 CEV nr 1345, s. 815-818. 
144 A Prochaska, Ostatnie lata..., s. 145; A. Lewicki, Powstanie..., s. 35. 
145 B. Dundulis, op. cit, s. 82-83. 
146 
M. Jućas, Neitykusi..., s. 34-35. 
7 TamŜe, s. 35. 

background image

8 J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 163-164. 
9 A. Lewicki, Powstanie..., s. 35-36. 
49 
Ŝ

e Witold w swoich listach chciał skłócić ze sobą W. Jagiełłę 

i panów polskich, by „udawaną pokorą wywołać rozłam 
w polskich kołach politycznych"150. Uwaga ta koresponduje 
z podniesioną wyŜej uwagą M. Jućasa o dyplomacji Witoldo- 
woj, których stwierdzeń nie naleŜy brać dosłownie. W sumie 
J. Nikodem przyjął, Ŝe Witold od początku był przekonany do 
koronacji i „nie był skłonny ustąpić"151. Stwierdzenie to ma 
znaczenie dla oceny późniejszych wydarzeń, o czym jeszcze 
Knizie mowa. 
Jest jeszcze inna wersja wydarzeń, niewiele się róŜniąca 
od przedstawionej wyŜej. Zdaniem A. Prochaski - w innej 
jego pracy152 - Zygmunt Luksemburski miał najpierw roz- 
mawiać o koronacji nie z Witoldem, lecz z W. Jagiełłą. Ten 
ostatni miał odesłać króla rzymskiego do Witolda. Tak 
więc obie wersje wydarzeń odmiennie przedstawiają ko- 
lejność rozmów Zygmunta Luksemburskiego z Witoldem 
i W. Jagiełłą. Ta pierwsza wersja wydarzeń - którą przyję- 
to - ma oparcie nie tylko w liście Witolda, ale i w relacji 
J. Długosza153. 
2. Wizyta Władysława Jagiełły 
u Zygmunta Luksemburskiego (23 I ?) 
Zaraz po spotkaniu Zygmunta z Witoldem ten 
pierwszy udał się na umówione spotkanie z W. Jagiełłą. Wte- 
dy Zygmunt Luksemburski zawiadomił króla polskiego 
o swojej propozycji koronacji Witolda154. W. Jagiełło wstęp- 
nie zaakceptował tę propozycję, wskazał jednak, Ŝe naleŜy 
zawiadomić o tym samego Witolda. 
150 J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 164. 
151 TamŜe, s. 164. 
152  A. Prochaska, Dzieje..., s. 271; P. ŚleŜas, Vytauło konfliklas..., s. 208; 
V. GidŜiunas, op. cit, s. 268. 
153 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 264-265. 
154 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 143-145. 
50 
!f 
3. Poranna wizyta w sypialni Władysława 
Jagiełły (24 I ?) 
Następnego dnia rano Zygmunt Luksemburski i Wi- 
told odwiedzili króla polskiego155. Na prośbę króla rzymskiego 
W. Jagiełło powtórzył swoją zgodę na koronaqę Witolda. Ten 
ostatni powiedział wówczas po litewsku do W. Jagiełły, by się 
nie spieszył z podejmowaniem decyzji i przedtem poradził się 
panów polskich w tej sprawie. 
Było to waŜne wydarzenie. Król polski oświadczył wobec 
króla rzymskiego i wielkiego księcia swoją zgodę na korona- 
cję Witolda. Wprawdzie okoliczności tego oświadczenia były 
wyjątkowe (rzecz odbywała się w sypialni króla), ale nie 

background image

zmniejsza to wymowy samego oświadczenia. Wspomniane 
okoliczności wskazują na chęć Zygmunta Luksemburskiego, 
„aby sobie ułatwić namowę", tj. aby zaskoczyć W. Jagiełłę 
w samotności (bez doradców) i w dość intymnej sytuacji156. 
Miało to ułatwić wymuszenie zgody króla polskiego na ko- 
ronację Witolda. I tak się stało. Na marginesie uwaga o uŜy- 
ciu języka litewskiego. Jest to niezwykle rzadka wzmianka 
o uŜyciu tego języka, choć nie w Ŝyciu publicznym. W tym 
wypadku chodziło o to, by Zygmunt Luksemburski nie zro- 
zumiał rozmowy między Witoldem a W. Jagiełłą. Stąd wyjąt- 
kowo odstąpiono od języka ruskiego, uŜywanego przez obu 
Litwinów, ale zrozumiałego teŜ przez króla rzymskiego. 
4. Posiedzenie obu rad: królewskiej 
i wielkoksiąŜęcej (241?) 
Obie rady odbyły się bezpośrednio po wspomnia- 
nej wyŜej wizycie w sypialni W. Jagiełły i miały na celu omó- 
155 TamŜe, s. 146-147; A. Lewicki, Powstanie..., s. 34-35; A. Prochaska, Dzieje..., 
s. 271; P. Śleźas, Vytauto konfiikłas..., s. 209. Zob. teŜ: A. Mosbach (wyd.), Przyczynki 
do dziejów polskich z archiwum miasta Wrocławia, Poznań 1865, s. 92-94. 
156 Moment zaskoczenia podkreślali m.in. J. Sutowicz, op. dt., s. 38 i J. Pfitz- 
ner, op. cit, s. 262. Inaczej to przedstawił A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 146-147. 
51 
wienie planu koronacji Witolda157. Rada litewska przyjęła ten 
plan ,;z zapałem, ciesząc się chwałą księcia i ojczyzny"158. 
Zupełnie inaczej było na posiedzeniu polskiej rady króle- 
wskiej159. W imieniu Witolda wystąpił tam jego sekretarz 
Mikołaj Sepieński, Polak w słuŜbie litewskiej. Następnie do 
sali obrad przybyła rada litewska na czele z Witoldem. Do- 
szło więc do wspólnego posiedzenia rady polskiej i litew- 
skiej. Strona litewska przedstawiła stan sprawy, w tym zgo- 
dę W. Jagiełły na koronację Witolda. 
Spośród Polaków najpierw wystąpił Wojciech Jastrzębiec, 
arcybiskup gnieźnieński i dawny zwolennik Witolda. „Choć 
przemawiał długo... pozostawił sprawę w niepewności", nie 
chciał bowiem zająć zdecydowanego stanowiska po określo- 
nej stronie konfliktu160. Zasadnicze przemówienie wygłosił 
natomiast Zbigniew Oleśnicki, biskup krakowski. Było to 
waŜne wystąpienie jednego z czołowych panów małopol- 
skich i polityków polskich161. Biskup krakowski stał na czele 
inkorporaqonistów - stronnictwa, które było zwolennikiem 
inkorporacji Litwy do Polski zgodnie z literą dokumentów 
unii polsko-litewskiej (głównie horodelskiej). Według nich 
inkorporacja Litwy do Polski była ceną za tron polski i rękę 
królowej Jadwigi dla Jagiełły. Polska zrealizowała swoje zo- 
bowiązania krewskie i oczekiwała, Ŝe Litwa uczyni to samo. 
157 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 147-148; tenŜe, Dzieje..., s. 271- 272; 
l\ Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 209-210; B. Dundulis, op. cit., s. 85-86. 
158 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 147. 
159 Przedstawił ją szczegółowo J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 265-268. 
160 TamŜe, s. 266. Zdaniem GraŜyny Lichończak-Nurek (Wojciech herbu Ja- 

background image

strzębiec arcybiskup i maŜ stanu fok. 1362-1436/, Kraków 1996, s. 166) przyczyny 
kunktatorstwa Jastrzębca wynikały nie tylko z jego elastyczności jako polityka, 
ale teŜ z motywów osobistych (związki z Witoldem). Autorka wskazała na ten- 
dencyjność kronikarza i jego idealizację Z. Oleśnickiego, stąd inne osoby „tra- 
ciły na tym konfrontowane z biskupem krakowskim". 
161J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 266-268; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 238; 
|. Caro, op. cit., T. 3, s. 615; A. Prochaska, Dzieje..., s. 272 (streszczenie); tenŜe, 
Król..., T. 2, s. 217-218; R. Gródecki, S. Zachorowski, J. Dąbrowski, op. cit, T. 2, 
n. 322; B. Dundulis, op. cit, s. 85-86; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., 
n. 288-289. Argumenty Z. Oleśnickiego zestawił M. Jućas, Nefirykusi..., s. 37. 
52 
Tymczasem plan koronacji Witolda stał w sprzeczności z za- 
sadą unii krewskiej, poniewaŜ zakładał oderwanie ziem lite- 
wskich i ruskich od Królestwa Polskiego. W tej sytuacji 
Z. Oleśnicki wyraził swój zdecydowany sprzeciw: „ile mogę 
i na ile sił mi starcza". Sam plan uznał on za intrygę Zyg- 
muntową, która zmierzała do zerwania unii polsko-lite- 
wskiej. O współudział w tym niecnym zamierzeniu został 
oskarŜony Witold (jego ambicja i „Ŝądza władzy") oraz 
W. Jagiełło, który popierał postępowanie Witolda. 
Z. Oleśnicki wskazał teŜ na motywy Polaków, którymi 
się kierowali przy zawieraniu unii z Litwą („szerzenie wiary 
chrześcijańskiej"). Unia ta dobrze spełniła swoje zadanie, bo 
pozwoliła zjednoczyć się i pokonać KrzyŜaków. Stąd jest ona 
„najsilniejszym fundamentem" polityki Polski. MoŜna jesz- 
cze dodać, Ŝe przemówienie to było pełne retorycznych 
zwrotów i uwag o pomocy polskiej dla Litwy. 
W końcu głos zabrał jeszcze Jan z Tarnowa, wojewoda 
krakowski i jeden z czołowych panów małopolskich. Poparł 
on stanowisko Z. Oleśnickiego „jednomyślnie niezłomnie". 
Wywołało to „niemały pomruk", zapewne wśród Litwinów, 
choć J. Długosz tego nie wyjaśnił162. W kaŜdym razie obie 
strony - polska i litewska - rozeszły się w gniewie i wśród 
nieporozumień. 
Posiedzenie polskiej rady królewskiej krótko omówił teŜ 
przedstawiciel rady miejskiej Wrocławia i uczestnik zjazdu 
Johann Steynkeller163. Stwierdził on, Ŝe polscy panowie byli 
oburzeni postępowaniem Witolda, przypominając, Ŝe od 
dawna wzniecał on niepokoje w Europie. Ich zdaniem Wi- 
told „opisał tobie (tj. królowi W. Jagiełłę) i listem (zobowią- 
zał (się) aŜ do śmierci; toby rad złamać". Tak więc polscy pa- 
162 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 268. 
!&5 A. Mosbach, op. cit., s. 92-93 (tekst niemiecki) i 94-95 (tłumaczenie 
polskie i przypisy). Zob. teŜ: A. Śapoka, Valstybiniai..., s. 247-248 przyp. 108 
(podał miejsca wydania tego tekstu i obszerny cytat po niemiecku). List 
J. Steynkellera pochodzi z Krakowa z 9 lutego 1429 r. (wtorek zapustny, zaś 
ś

roda popielcowa była wówczas 10 II). Błędna data u A. Prochaski (Zjazd..., 

s. 385 przyp. 1:8II) i Colmara Griinhagena, (op. cit., s. 173:6II). 
53 
nowie przypomnieli nie tylko dawne postępowanie Witolda 

background image

w stosunku do Polski i Prus, ale powołali się teŜ na pisemne 
zobowiązanie wielkiego księcia do doŜywotniego podporząd- 
kowania się Polsce. Wbrew sądowi wydawcy Augusta Mosba- 
cha nie chodziło tu o ugodę ostrowską z 1392 r., lecz o „list" 
unii horodelskiej z 1413 r.164. Warto dodać, Ŝe polscy panowie 
nie mieli zaufania do Witolda. Autor tej rełaqi dodał, Ŝe Polacy 
byli „mocno wzruszeni (tj. poruszeni) i swawolnych słów mu 
(tj. W. Jagiełłę) nagadali". W sumie omawiana relacja postron- 
nego świadka i nie związanego z Ŝadną ze stron, mimo jej lako- 
nicznego charakteru, przedstawia dość interesujący obraz nie 
najlepszych stosunków polsko-litewskich. 
Wracam do mowy programowej Z. Oleśnickiego. Jest ona 
róŜnie oceniana. A. Prochaska podkreślił jego odwagę, sta- 
nowczość i reprezentowanie interesów Korony. „Veto Oleś- 
nickiego" - pisał on165 - było „obroną unii i zasad w unii wy- 
raŜonych". Słusznie teŜ wskazał, Ŝe panowie litewscy ze 
„wstydem i oburzeniem" słuchali veta polskiej rady166. Stro- 
na polska przypomniała bowiem Litwinom, Ŝe stanowią 
część Królestwa Polskiego i podlegają władzy króla polskie- 
go, choć Litwina, W. Jagiełły. Być moŜe, jest przesada 
w twierdzeniu A. Prochaski, Ŝe wystąpienie Z. Oleśnickiego 
było „obelgą" dla Litwinów oraz samego Witolda i stanowi- 
ło „najgłębsze upokorzenie" Litwy wobec jej lenników na 
Kusi i Tatarszczyźnie, w końcu teŜ wobec ambitnych planów 
koronacyjnych Witolda. Niemniej właśnie na ten aspekt mo- 
wy Z. Oleśnickiego zwracali uwagę historycy litewscy. Tak 
więc P. ŚleŜas ocenił to przemówienie jako „wojownicze 
i nietaktowne", które wywołało „wielki hałas" wśród Litwi- 
nów167. Ci ostatni poczuli się obraŜeni przez Polaków. Z ko- 
lei J. Pfitzner uznał, Ŝe biskup krakowski doszukiwał się zła- 
mania  prawa  w  planach  koronacyjnych  Witolda,  które 
164 A. Mosbach, op. cit, s. 95 przyp. 7. 
165 A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 217-218. 
166 TenŜe, Ostatnie lata..., s. 148. 
167 P. Śleźas, Yytauło konfliktas..., s. 210. 
54 
mogły doprowadzić do zerwania unii168. Najwięcej napisał 
na ten temat B. Dundulis, który wyróŜnił się ostrym i zdecy- 
dowanym słownictwem minionej epoki169. MoŜna się zgo- 
dzić z jego twierdzeniem, Ŝe panowie polscy patrzeli na Li- 
twę jako na ziemię przyłączoną na zawsze do Polski (ściślej - 
do Królestwa Polskiego). Jest to oczywiste, wynikało to bo- 
wiem z dokumentów unii polsko-litewskiej, zwłaszcza z unii 
krewskiej. Ten i inne dokumenty unii podpisali równieŜ Li- 
twini i dokumenty te miały pełną moc prawną. Nie moŜna 
natomiast zgodzić się z twierdzeniem tego badacza, Ŝe unia 
była „środkiem ekspansji" polskich feudałów na Litwę i Ruś. 
To samo dotyczy twierdzenia, Ŝe J. Długosz (rj. tuba Z. Oleś- 
nickiego) oceniał z pozycji „najbardziej reakcyjnych warstw 
Polski" (tj. panów polskich). B. Dundulis zarzucił mu, Ŝe nie 

background image

uwzględniał on zupełnie „interesów państwa litewskiego". 
Ta ostatnia uwaga musi dziwić, trudno bowiem liczyć na to, 
by polski kronikarz był „tubą" interesów państwa litewskie- 
go. Był on natomiast „tubą" - by pozostać przy tej terminolo- 
gii - interesów państwa polskiego, co jest zupełnie zrozu- 
miałe. W sumie uwagi B. Dundulisa nad przemówieniem 
Z. Oleśnickiego dość daleko odbiegły od samej mowy i skon- 
centrowały się na charakterze unii polsko-litewskiej. Uwagi 
te często są nie do przyjęcia. MoŜna się natomiast zgodzić 
z tezą M. Jućasa, Ŝe Z. Oleśnicki „najwyraźniej wyraził na- 
stroje panów polskich, a mianowicie koncepq'ę inkorpo- 
racyjną"170. 
W mowie Z. Oleśnickiego trzeba zwrócić uwagę na pewien 
waŜny element dotychczas pomijany. OtóŜ biskup krakowski 
wskazał na zobowiązania strony polskiej i litewskiej, poczynio- 
ne w Krewię w 1385 r. Sama nazwa Krewa tu nie wystąpiła, ale 
niewątpliwie chodziło o unię krewską. Tam właśnie strona pol- 
ska zobowiązała się do oddania tronu i ręki królowej Jadwigi 
168 J. Pfitzner, op. tit., s. 263. 
169 B. Dundulis, op. cit, s. 86. 
170 M. Jućas, Neitn/kusi..., s. 37. Podobnie: J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmań- 
ski, op. cit., s. 288-289.                           ¦¦ <¦¦:  * 
55 
I .itwinowi. Tam teŜ strona litewska zobowiązała się do chrztu 
uraz do „złączenia" i „poddania" (się) Królestwu Polskiemu. 
/.. Oleśnicki w swojej mowie wskazał, Ŝe „w związku z tym 
układem istnieją zachowane pisemne zobowiązania tegoŜ 
króla Władysława, twoje (tj. Witolda) i innych ksiąŜąt litew- 
skich"171. 
Wspomniane zobowiązania pisemne to niewątpliwie 
rtkty homagialne ksiąŜąt Iitewsko-ruskich oraz bliŜej nieokre- 
ś

lone dokumenty W. Jagiełły i Witolda. Nie mogły to być 

tikta unii horodelskiej, o których była mowa w dalszej części 
wystąpienia Z. Oleśnickiego. Nie mogły to być równieŜ akta 
unii wileńsko-radomskiej z 1401 i ugody ostrowskiej z 1392 r. 
W grę wchodzi jedynie akt unii krewskiej, gdzie była mowa 
zarówno o chrzcie Litwy, jak i o inkorporacji Litwy i Rusi do 
Królestwa Polskiego. Tym samym, moŜna postawić wniosek, 
lv Z. Oleśnicki znał i wykorzystał akt krewski na forum 
publicznym. Jest to waŜny argument przemawiający za au- 
lentycznością aktu krewskiego. Akt ten, przechowywany 
w archiwum kapituły krakowskiej, musiał być znany bisku- 
powi krakowskiemu nie tylko z tytułu piastowanego urzę- 
tlu, ale i jako znawcy stosunków polsko-litewskich. Stąd 
niezrozumiały był do tej pory fakt, Ŝe Z. Oleśnicki nie po- 
woływał się na akt krewski w swoich dyskusjach z Litwina- 
mi. Natomiast w świetle waŜnej, programowej mowy 
/.. Oleśnickiego w Łucku okazuje się, Ŝe było inaczej i bi- 
skup krakowski wykorzystał akt krewski do polemiki z Wi- 
loldem i Litwinami. 

background image

Mowa Z. Oleśnickiego dowodzi teŜ, Ŝe J. Długosz znał 
,ikt krewski wbrew sądom niektórych historyków. Twierdze- 
nie to obala jeden z zasadniczych argumentów o akcie krew- 
'tkim jako falsyfikacie. W tym miejscu dochodzę do problemu 
(lutontyczności aktu krewskiego, o którym szerzej napisałem 
w innym miejscu172. 
171J. Długosz, op. cit, Ks. 11, s. 266-267. 
2 Na początku 1998 r. ma ukazać się te 
iwkich, obejmujący okres do unii krewskiej. 
172 Na początku 1998 r. ma ukazać się tom 1 Dziejów stosunków polsko-lite- 
56 
5. Wyjazd delegacji polskiej z Łucka 
Po dramatycznym posiedzeniu rady polskiej i lite- 
wskiej polscy politycy poddali krytyce postępowanie W. Ja- 
giełły i „swawolnych słów mu nagadali"173. Pod ich naci- 
skiem król polski zmienił swoje zdanie i odwołał zgodę na 
koronację Witolda. Zaś rada królewska podjęła decyzję 
o natychmiastowym opuszczeniu Łucka i powrocie do Pol- 
ski174. Był to wyraz protestu wobec planu koronacyjnego Wi- 
tolda, niewątpliwie podjęty pod wpływem emocji, a nie ra- 
cjonalnych przesłanek. Rozmowy polsko-litewskie zostały 
przerwane, a właściwie zerwane przez stronę polską. Zaczął 
się konflikt między Polską a Litwą. 
Odjazd panów polskich miał miejsce wieczorem, co po- 
zwala przypuszczać, Ŝe nastąpiło to wkrótce po posiedzeniu 
rady królewskiej, a sam wyjazd był „nagły i niespodziewa- 
ny"175. Według relacji posła wrocławskiego W. Jagiełło pozo- 
stał w Łucku po wyjeździe panów polskich176. Następnie 
Zygmunt Luksemburski poprosił go, by pozostał jeszcze 
przynajmniej przez noc, „bo gdy on przyszedł do niego za 
dnia, w dzień więc chciałby teŜ odejść od niego". Nie wiado- 
mo, jak zareagował na to król polski. Według jednych miał 
on spełnić prośbę Zygmunta Luksemburskiego i wyjechać z 
Łucka następnego dnia, a według innych - wyjechać jeszcze 
tego samego dnia wieczorem177. W kaŜdym razie obaj kuzy- 
nowie spotkali się przed wyjazdem i W. Jagiełło powtórzył 
swoją zgodę na koronację Witolda178. Rację trzeba teŜ przy- 
cytat). 
3 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 268-269; A. Mosbach, op. cit., s. 94 (stąd 
' Z. Ivinskis, Yytauto..., s. 329; V. GidŜiunas, op. cit., s. 268. 
1/3 Zgodnie o tym pisali: J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 269; A. Mosbach, 
op. cit, s. 94. 
176 A. Mosbach, op. cit, s. 94. 
177 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 269; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 239; A. Pro- 
chaska, Ostatnie lata..., s. 149 (następnego dnia); A. Sarnes, op. cit., s. 131. 
178 CEV nr 1345, s. 815-818. Zob. tłumaczenie tego listu: A. Lewicki, 
Powstanie..., s. 35 (z 17II1429 r.). 
57 
znać J. Długoszowi, Ŝe W. Jagiełło wyjechał z Łucka wkrótce 
po „ucieczce" panów polskich, poniewaŜ nie chciał „urazić 

background image

swoich prałatów i panów, gdyby się tu dłuŜej zatrzymał"179. 
Zdaniem innych badaczy wyjazd Polaków miał nastąpić 
następnego dnia rano, wspólnie panów polskich i króla180. 
Panowie polscy obawiali się, by W. Jagiełło nie poczynił dal- 
szych ustępstw wobec Witolda, lub mówiąc otwartym te- 
kstem - by nie zrobił więcej „głupstw". 
Warto się zastanowić nad tym, kiedy to się stało? Wiado- 
mo, Ŝe Zygmunt Luksemburski był w Łucku od 22 do 29 sty- 
cznia181. Z tego ostatnie pięć dni obejmują okres po wy- 
)(.'idzie delegacji polskiej, a więc po 24 stycznia182. Wiadomo 
leŜ skądinąd, Ŝe wyjazd Polaków nastąpił zapewne tego sa- 
mego dnia, w którym odbyło się posiedzenie rady polskiej 
i litewskiej w sprawie koronacji, a więc 24 stycznia. Ta ostat- 
nia zaś odbyła się następnego dnia po pierwszych spotka- 
niach Zygmunta Luksemburskiego z Witoldem (zob. wyŜej 
nr 1) i W. Jagiełłą (zob. wyŜej nr 2). Tym samym, początkiem 
• ałej akcji koronacyjnej był zapewne dzień 23 stycznia. Jest to 
dość prawdopodobne, zwaŜywszy na przyjazd króla rzym- 
skiego do Łucka (22 stycznia) i to, Ŝe sprawa wybuchła po 
pewnym czasie od rozpoczęcia obrad183. 
Wyjazd Polaków z Łucka jest róŜnie oceniany w literatu- 
rze. JuŜ A. Prochaska wskazał na naiwność tego kroku184. Zaś 
I,. Kolankowski uznał to za „błąd taktyczny", który pozwolił 
na bezpośrednie rokowania litewsko-luksemburskie bez 
udziału Polaków185. Oceniając to stanowisko, nie moŜna się 
/.godzić z jego uzasadnieniem. Ów „błąd taktyczny" polegał 
bowiem głównie na przerwaniu rokowań, dodatkowo w for- 
mie dramatycznej i spektakularnej. W praktyce prowadziło 
179 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 269. 
180 P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 210; Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 329. 
181 Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 236,239; Itinerar Konig und Kaiser Sigismund 
tum Luremburg 1368-1437. Hrsg. J. K. Hoensch, Warendorf 1995, s. 114. 
182 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 270. 
183 Podobnie przyjął M. Jućas, Neizrykusi..., s. 36.                                     , 
184 
185 L. Kolankowski, Dzieje..., s. 155. 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 149. 
58 
to do zaognienia konfliktu polsko-litewskiego. Z kolei 
P. ŚleŜas zasugerował, Ŝe wyjazd Polaków wynikał chyba ze 
strachu przed dalszymi wydarzeniami186. Inni badacze lite- 
wscy zwrócili jeszcze uwagę, Ŝe wyjazd Polaków oznaczał 
przerwanie rozmów (M. Jućas) i zapoczątkowanie nieporo- 
zumień między Polską a Litwą, które później zaostrzyły się 
(V. GidŜiunas)187. Nic dodać, nic ująć. 
Być moŜe, na wyjazd Polaków naleŜy spojrzeć inaczej188. 
MoŜe był to wymuszony wyjazd po skandalu, który zapew- 
ne wybuchł po mowie Z. Oleśnickiego? Jako biskup krako- 
wski był on praktycznie nietykalny. Tak więc głęboko uraŜo- 
ny Witold mógł uznać Z. Oleśnickiego za personę non grata, 

background image

której pozostał tylko wyjazd z Łucka. To samo mogło zda- 
rzyć się w Wilnie w październiku 1430 r. po kolejnej, ostrej 
mowie biskupa krakowskiego (zob. niŜej nr 32). 
5A. Tzw. poselstwo litewskie do Rzymu 
W literaturze wzmiankuje się o poselstwie lite- 
wskim do papieŜa Marcina V w sprawie korony dla Witolda 
w latach 1429-1439189. Źródłem tej informacji jest kronika By- 
chowca, gdzie o poselstwie tym wspomniano w dwóch miej- 
scach. Najpierw napisano, Ŝe na zjeździe łuckim podjęto de- 
cyzję o wysłaniu dwóch posłów Witolda do papieŜa wraz z 
posłem króla Zygmunta Luksemburskiego, których nieba- 
wem wysłano190. W poselstwie tym uczestniczyli: Semen De- 
digoldowicz (tj. Piotr Seńko Giedygołdowicz) i Szedybor, 
186 P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 210. 
187 M. Jucas, Nąm/kusi..., s. 36; V. GidŜiunas, op. dt, s. 268. 
188 Zwrócił mi na to uwagę Kolega Krzysztof Pietkiewicz, za co mu serde- 
cznie dziękuję. 
189 T. Narbutt, op. cit., T. 6, s. 513-514; Z. Wdowiszewski, Giedygołdowicz 
Sienko Piotr, w: Polski Słownik Biograficzny, T. 7: 1948-1958, s. 435; W. Peltz, 
Ród Giedygołda i jego majętności. Z dziejów tworzenia się wielkiej własności ziem- 
skiej w W. Ks. Litewskim w XV wieku, w: Studia z dziejów Wielkiego Księstwa Li- 
tewskiego XIV-XVU wieku, Poznań 1971, s. 26, 28; K. Pietkiewicz, KieŜgajłowie 
i ich latyfundium do połowy XVI wieku, Poznań 1982, s. 23. 
190 Chronika Bychovca. (Oprać.) N. N. UlaScik, Moskva 1966, s. 82. 
59 
brat Michała KieŜgajły. Mieli oni prosić papieŜa o koronę dla 
Witolda „soglasno christianskomu obyćaju". Po raz drugi 
o tym poselstwie wzmiankowano pod rokiem 1430191. Posło- 
wie ci mieli przebywać w Rzymie 3 lata (!) z powodu wojen 
wewnętrznych we Włoszech. Następnie udali się wraz z ko- 
roną do Litwy. O śmierci Witolda (27 października 1430) do- 
wiedzieli się we Lwowie. Wtedy Polacy odebrali im koronę, 
podzielili na połowę i umieścili ją przy koronie biskupa kra- 
kowskiego, która „sejćas nachoditsja v kostele svjatogo Sta- 
nislava pri krakovskom zamke"192. 
Ogólnie naleŜy stwierdzić, Ŝe cała opowieść o poselstwie 
litewskim do Rzymu nie ma Ŝadnego potwierdzenia 
w źródłach, ma bałamutną chronologię (trzyletni pobyt 
w Rzymie i jego przyczyna) i jest wręcz niewiarygodna. Zre- 
sztą juŜ dawno poddano ją krytyce. Tak więc M. Stryjkowski 
wyraził przypuszczenie, Ŝe była to pomyłka dla „róŜności 
czassów" i przyjął wersję o posłach cesarskich wiozących ko- 
ronę królewską193. Osobiście sądzę, Ŝe nie była to pomyłka 
itutora latopisu Bychowca, lecz celowe kłamstwo o wyraźnie 
iintypolskiej tendencji. Wspomniana kronika jest znana z te- 
ro typu orientacji. Pochodzi ona z połowy XVI w. ze środo- 
wiska moŜnowładztwa litewskiego (m.in. Olbrachta Ga- 
N/.tołda), niechętnego wobec Polski194. Prawdopodobnie 
wzmiankę z tego latopisu naleŜy łączyć z rokiem 1526, kiedy 
|»i»iiowie litewscy przybyli do Krakowa i zaŜądali zwrotu ko- 

background image

iony Witoldowej. Korona ta miała być ukryta na Wawelu. 
Miała ona posłuŜyć do koronacji młodego Zygmunta Augu- 
"' TamŜe, s. 84. 
m Powtórzyli to: J. K. Kochanowski, op. cit., s. 202 przyp.; J. Lappo, op. 
i ii., s. 67 przyp. 137; B. Dundulis, op. cit., s. 115 przyp. 121 (ten ostatni przy- 
|4l, Ŝe korona Witoldowa najpewniej nie dotarła do Polski, a więc powątpie- 
wa) w wersję latopisu). 
'" M. Stryjkowski, Kronika polska, litewska, Ŝmudzka i wszystkiej Rusi, T. 2, 
Warszawa 1846, s. 173 (reprint Warszawa 1985). 
194 Dobrym wprowadzeniem do tego latopisu są opracowania: wstęp Ri- 
mantasa Jasasa do litewskiego tłumaczenia latopisu Bachowca: Lietuvos 
mrtraStis. Bychovco kronika, Vilnius 1971; J. Ochmański, Nad kronikę Bychowca, 
„Sludia Źródłoznawcze", T. 12:1967, s. 155-162. Zob. wyŜej przyp. 105. 
60 
sta na króla Litwy195. Prawdopodobnie strona polska wyjaś- 
niła wówczas Litwinom, Ŝe nie posiada owej korony. Nic nie 
wiadomo o dalszych losach korony Witoldowej. Dwudzie- 
stowieczne zaś twierdzenia i hipotezy o rzekomym odnale- 
zieniu tej korony zasługują raczej na przedstawienie ich 
w kontekście ówczesnych sporów polsko-litewskich i nie 
mają nic wspólnego z koroną Witoldową196. 
6. List Władysława Jagiełły do Zygmunta 
Luksemburskiego (koniec stycznia 
i-               1429 r.) i odpowiedź nań 
J;             Wkrótce po zjeździe łuckim polska kancelaria kró- 
lewska przygotowała list do Zygmunta Luksemburskiego. 
List ten napisał Władysław Oporowski, podkanclerzy Króle- 
stwa, blisko związany ze stronnictwem Szafrańców197. 
Wspomniany list jest róŜnie określany w literaturze: „instru- 
kcja poselska", „orędzie", „protest", „łist-oświadczenie" czy 
„skarga"198. Treść tego listu jest bardzo waŜna. Przedstawia 
on polski punkt widzenia na  stosunki polsko-łitewskie 
195 M. Morelowski, Korona i hełm znalezione w Sandomierzu a sprawa korony 
Witolda i grobowców dynastycznych w Wilnie, „Ateneum Wileńskie", R. 7: 
1930, s. 633. 
196 TamŜe; R. Kazlauskas, Kur dingo Vytauto Didźiojo karuna? „Voruta", 
1993, nr 29-30 z 1-15 VIII, s. 12 (i inne artykuły tegoŜ). 
197 CEV nr 1341, s. 810-811. Treść listu cytowali: A. Prochaska, Ostatnie 
lata..., s. 153-154; A. Lewicki, Powstanie..., s. 36-37; A. Sarnes, op. cit., s. 132 
(cyt. niemiecki); L. Kolankowski, Dzieje..., s. 156. Streszczenia: J. Voigt, op. 
cit, T. 7, s. 525; J. Sutowicz, op. cit., s. 41^2; A. Prochaska, Dzieje..., s. 273; 
A. Barbaśev, op. cit., s. 241; P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 211-212; Z. Ivin- 
skis, Vytauto..., s. 330; H. Schaeder, op. cit., s. 374-375 (obszerne streszczenie); 
V. GidŜiunas, op. cit., s. 268; B. Dundulis, op. cit., s. 87; V. Jućas, Neiiykusi..., 
s. 36; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 164. W wielu streszczeniach pominięto 
niektóre sprawy. 
198 Kolejno: A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 152; A. Lewicki, Powstanie..., 
s. 37; L. Kolankowski, Dzieje..., s. 155; B. Dundulis, op. cit., s. 87; M. Jucas, 
Ne(vt/kusi..., s. 36. 
61 

background image

w tym czasie199, a ściślej - stanowisko polskich inkorporacjo- 
nistów. W liście tym W. Jagiełło - a moŜe podkanclerzy 
W. Oporowski bez wiedzy króla - zwrócił się do Zygmunta 
Luksemburskiego w dwóch sprawach. W pierwszej król pol- 
ski oficjalnie wycofał swoją zgodę na koronację Witolda i po- 
da! trzy przyczyny tego kroku. Druga sprawa dotyczyła pro- 
ś

l>y, by król rzymski odstąpił równieŜ od planu koronacji 

Witolda. Najistotniejsze w tym liście są przyczyny wycofania 
/.gody W. Jagiełły na koronację Witolda. Oto one: 
1. Koronacja moŜe doprowadzić do „nieporozumień, wo- 
|i%n, zdrad i nieszczęść" między Polską a Litwą, które w kon- 
wkwencji mogą spowodować zerwanie unii. 
2. Litwini po śmierci Witolda mogliby sobie wybrać króla 
lu'z udziału Polaków, co byłoby sprzeczne z dawniejszymi 
zapisami unii. Według tych zapisów zarówno elekcja króla 
polskiego, jak i wielkiego księcia litewskiego miała się odbyć 
/a porozumieniem się i zgodą obu stron, tj. Polaków i Litwi- 
nów. Było to odwołanie się do artykułu 12. unii horodelskiej 
/, 1413 r., który przewidywał wspólny wybór przyszłego 
wielkiego księcia litewskiego przez króla Polski oraz panów 
polskich i litewskich200. Zatem Polacy wyrazili wątpliwość co 
ilo postawy Litwinów w przyszłej elekq'i, oskarŜając ich po 
prostu o separatyzm - o samowolną i jednostronną elekcję, 
id stanowiłoby pogwałcenie unii horodelskiej. Takie oskar- 
Ŝ

enie wskazywało na brak zaufania Polaków do Litwinów. 

Myło to oskarŜenie -jak się niŜej okaŜe - bardzo ostro przyję- 
li* przez stronę litewską, która poczuła się nim obraŜona. 
3.  Witold posiada w doŜywocie „wiele ziem naszych" (tj. 
królewskich), które w razie jego koronacji zostałyby oderwane 
„od nas" (tj. od króla polskiego i Królestwa Polskiego). W tym 
wypadku raczej nie chodzi o lenna Witolda (np. Podole), ale 
o całe W. Ks. Litewskie, które formalnie stanowiło wówczas 
część dziedzictwa JagieSowego i Królestwa Polskiego. W mo- 
1WJ. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 234. 
200 Akta unii Polski z Litwą 1385-1791. Wyd. S. Kutrzeba i W. Semkowicz, 
Kraków 1932 nr 51, s. 67-68. 
62 
mencie koronacji Witolda na króla i utworzenia Królestwa 
Litewskiego ziemie te byłyby oderwane od Królestwa Pol- 
skiego i dziedzictwa Jagiełłowego. Oznaczałoby to więc zer- 
wanie unii polsko-litewskiej, a zwłaszcza jej zapisu o inkor- 
poracji Litwy do Królestwa Polskiego. 
List ten na ogół ocenia się krytycznie, poczynając od 
A. Prochaski. Badacz ten nie szczędził epitetów pod adresem 
autora listu. Był to więc „krok... fałszywy kancelarii króle- 
wskiej", „błąd", dowód „uderzającego braku dyplomaty- 
cznego talentu" i „niefortunna legacja"201. Ta surowa ocena 
A. Prochaski wynikała z tego, Ŝe autor wspomnianego listu 
pozwolił sobie na nadmierną szczerość i ujawnił słabości 
Polski, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Był to 

background image

zaś szczególny błąd w odniesieniu do Zygmunta Luksem- 
burskiego, znanego wroga Polski i unii polsko-litewskiej. 
Drugim błędem - według A. Prochaski — było oskarŜe- 
nie Litwinów o „dąŜności separatystyczne" w wypadku 
ś

mierci Witolda, tj. o wybranie nowego króla litewskiego 

bez porozumienia się z Polakami, czego wymagała unia ho- 
rodelska. 
TakŜe inni historycy wyraŜali podobne opinie. A. Lewicki 
podniósł, Ŝe wystąpienie W. Jagiełły było „rzeczywiście nielo- 
jalne, nieszczere i nieserdeczne" wobec Witolda i „w wysokim 
stopniu niepolityczne"202. Istota związku polsko-litewskiego - 
według tego badacza - sprowadzała się bowiem do zgodnego 
współdziałania obu kuzynów i unikania „szorstkiego odwoły- 
wania się do prawa", tj. do przypominania Witoldowi o jego 
prawnej podległości W. Jagiełłę. Zaś we wspomnianym liście ta 
fundamentalna zasada została złamana. Dodatkowo „krokiem 
nietaktownym" było wykorzystanie pośrednictwa osoby trze- 
ciej (Zygmunt Luksemburski), osoby najmniej predystynowa- 
nej do funkcji mediatora między W. Jagiełłą a Witoldem. W su- 
mie wszystkie te błędy doprowadziły do tego, Ŝe ów list był 
„początkiem i powodem wszystkiego złego tak dalece, Ŝe gdy- 
201 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 152-154; tenŜe, Król..., T. 2, s. 219; ten- 
Ŝ

e, Dzieje..., s. 274. 

202 A. Lewicki, Powstanie..., s. 37-39.                  '" 
63 
by nie to orędzie, wątpić by moŜna, czyli cała awantura ko- 
ronacyjna byłaby miała miejsce"203. 
Krytyczne stanowisko zajął teŜ L. Kolankowski, który ów 
list określił jako „drugi błąd taktyczny" (pierwszym był na- 
^;ły wyjazd Polaków z Łucka - uwaga moja) nierównie moŜe 
większy od poprzedniego204. Jeszcze konkretniej rzecz ujął 
l;. Papee, który wprost napisał, Ŝe kancelaria królewska 
wskutek swojej niezręczności „rozdmuchała z iskierki po- 
/.ar"205. Sąd ten - wskazujący na doniosłą, czy wręcz przeło- 
mową rolę tego listu - został przyjęty w polskiej historiogra- 
fii2"6. Owa „niezręczność" miała polegać nie tylko na 
„zadraśnięciu ambicji Witolda" (tak przyjął H. Łowmiań- 
•iki)207, ale i na obraŜeniu całej Litwy. Niemniej najwaŜniejsza 
w tym konflikcie była postawa samego Witolda, co podkreśla- 
14 teŜ współcześni badacze polscy. Tak więc Jerzy Ochmański 
krótko stwierdził, Ŝe Witold pod wpływem tego listu był „unie- 
siony dumą narodową" i zaczął realizować plan koronacyjny 
„na przekór Polakom"208. Znów Henryk Wisner uznał ów list 
/a najbardziej skuteczny środek dla pobudzenia Witolda do 
działania209. Słusznie stwierdził, Ŝe dla Witolda „sprzeciw był 
Aiwsze zachętą do działania"210. W sumie badacze polscy 
wskazywali na duŜą rolę omawianego listu, który spowodował 
znaczne zaostrzenie stosunków polsko-litewskich. 
Z kolei badacze litewscy na ogół podkreślali, Ŝe wspo- 
mniany list „obraził i poniŜył" Litwę, wzbudzając uczucia 

background image

2(0 TamŜe, s. 37. 
204 L. Kolankowski, Dzieje..., s. 156. 
205 S. Smolka, Władysław..., s. 506. 
206 W. Duchiewicz, op. cit, s. 119 („zarzewie walki"); J- KrzyŜaniakowa, 
np. cit., Cz. 1, s. 234-235; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., s. 289; 
I Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 164-166 (zaczęła się „prawdziwa wojna"). 
207 H. Łowmiański, Witold..., s. 64-65. Zaś M. Hrusevskyj (op. cit., T. 4, 
u 155) pisał, Ŝe list ten „w wysokim stopniu" rozgniewał Witolda. 
}. Ochmański, Historia..., s. 87. 
209 H. Wisner, Unia..., s. 80. Podobnie E. Maleczyńska (Rola..., s. 74), która 
/wróciła uwagę na rolę „formy" działania opozycji polskiej i jej wpływ na 
Witolda). 
210 H. Wisner, Litwa i Litwini. Szkice z dziejów państwa i narodu, Olsztyn 
I'W1,S.32. 
64 
narodowe wśród Litwinów211. J. Pfitzner (wprawdzie histo- 
ryk niemiecki) stwierdził wręcz, Ŝe wzbudzone wówczas 
uczucia patriotyczne były „najlepszym sojusznikiem" Zyg- 
munta Luksemburskiego212. Znaczenie tego listu podniósł teŜ 
Z. Ivinskis, który uznał go za „znaczący" i określający „cha- 
rakter programowy stosunków polsko-litewskich"213. Wska- 
zywał on bowiem przyczyny, dlaczego Polacy tak aktywnie 
sprzeciwiali się planowi koronacyjnemu Witolda. 
Wyjątkowo odmienny sąd wyraził A. Sarnes, który uznał, 
Ŝ

e omawiany list nie był punktem wyjścia intrygi koronacyj- 

nej i odegrał wtórną rolę w całym konflikcie214. Źródłem tego 
konfliktu nie był ten list, lecz „rozwój spraw ostatnich lat", tj. 
stosunków polsko-litewskich. W tym kontekście ów list był 
jakby katalizatorem, który skłonił Witolda do bardziej nie- 
złomnego działania. Pogląd ten nie wydaje się przekonujący, 
poniewaŜ minimalizuje rolę omawianego listu. 
W sumie naleŜy stwierdzić, Ŝe wspomniany list odegrał 
duŜą, choć chyba nie przełomową rolę, w dziejach stosun- 
ków połsko-litewskich w latach 1429-1430. Wysłanie tego li- 
stu do Zygmunta Luksemburskiego było niewątpliwie błę- 
dem politycznym ze strony polskiej. Błąd ten polegał na 
nadaniu całej sprawie aspektu międzynarodowego (przez 
włączenie Zygmunta Luksemburskiego)215 oraz na zaostrze- 
niu stosunków połsko-litewskich. Winnymi byli zarówno 
król W. Jagiełło - przypuszczam, Ŝe raczej wiedział o treści 
tego listu - jak i obaj szefowie kancelarii królewskiej: pod- 
kanclerzy W. Oporowski, właściwy autor feralnego listu 
i sam kanclerz Jan Szafraniec. Wspomniany zaś list rozpo- 
czął „wojnę kancelaryjną" między Polską a Litwą. Termin 
ten wprowadził A. Prochaska dla określenia konfliktu mię- 
dzy W. Jagiełłą a Witoldem w 1428 r. w związku z wyzna- 
czeniem superarbitra przy wytyczaniu granicy polsko-krzy- 
211  P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 211. Zob. niŜej o reakcji Litwinów na 
ów list (nr 7). 
212 J. Pfitzner, op.cit.,s. 263-264.                    . .   .    . 

background image

213 Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 330. 
,   214 A. Sarnes, op. cit.,s. 134.                       •                  •  • 
215 J. KrzyŜaniakowa, op. cit, Cz. 1, s. 234. 
65 
Ŝ

ackiej216. Wydaje się, Ŝe termin ten dobrze pasuje dla omawia- 

nego okresu „burzy koronacyjnej". Wspomniany list W. Jagieł- 
ły z końca stycznia 1429 r. rozpoczął bowiem swoistą „wojnę 
na pióra", prowadzoną przez kancelarię polską i litewską: mię- 
dzy Polską a Litwą lub między W. Jagiełłą a Witoldem. 
Z omawianym listem wiąŜe się problem autorstwa, a ściślej 
chodzi o rolę W. Jagiełły w jego napisaniu. Jest to zaś sprawa 
niebagatelna z dwóch powodów: waŜnych treści tego listu oraz 
określenia rzeczywistej władzy W. Jagiełły i kancelarii króle- 
wskiej. Z późniejszego listu Witolda wiadomo, Ŝe W. Jagiełło 
oskarŜył o autorstwo omawianego listu W. Oporowskiego217. 
Ii-n ostatni miał napisać ów list bez wiedzy króla polskiego, 
lym samym, W. Jagiełło odŜegnywał się od treści listu, co da- 
wało mu pewne korzyści w walce dyplomatycznej. Jednak z 
drugiej strony była to kompromitacja króla, który nie panował 
ii.id swoimi urzędnikami - pracownikami kancelarii króle- 
wskiej. Tak więc W. Jagiełło wykorzystał tu tradycyjny schemat 
• lobrego króla i złych doradców. 
Podniesiona tu sprawa autorstwa tego listu jest waŜna 
i nie moŜna jej w ten sposób zamknąć. W dawnej historiogra- 
lii panowało stanowisko, Ŝe omawiany list był napisany 
w kancelarii królewskiej bez zgody króla. Sprawę tę wyraź- 
nie postawił L. Kolankowski, który wręcz pisał o „samowoli 
podkanclerzego" W. Oporowskiego218. Wcześniejsi badacze 
polscy (A. Prochaska i A. Lewicki) byli ostroŜniejsi i nie zaj- 
mowali w tej sprawie stanowiska: mogła to być albo „samo- 
wola podkanclerzego", albo list napisano za wiedzą i zgodą 
króla219. Niemniej upowszechnił się pogląd L. Kolankowskie- 
HO, który szybko zagościł w literaturze220. Jednak ostatnio 
216 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 124. 
217 Przykładowo pisał o tym J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 165. 
218 L. Kolankowski, O litewska..., s. 395; tenŜe, Dzieje..., s. 155. Przedtem 
podobnie pisał S. Smolka, Władysław..., s. 506 (właściwie F. Papee). 
219 A Prochaska, Ostatnie lata..., s. 152; A. Lewicki, Powstanie..., s. 39. 
220 J. Pfitzner, op. cit, s. 263-264; E. Maleczyńska, Rola..., s. 76; J. KrzyŜa- 
niakowa, op. cit., Cz. 1, s. 234; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., 
n. 289. Z kolei J. Sperka (op. cit., s. 117) nie zajął stanowiska. Stanowisko to 
przyjęto teŜ w literaturze litewskiej: D. Alseika, op. cit., s. 9; Z. hdnskis, Vy- 
lauto..., s. 333; V. Gidźillnas, op. cit, s. 268; M. Jucas, Neivykusi..., s. 37. 
66 
J. Nikodem przyjął tezę przeciwną, tj. uznał, Ŝe interesujący 
nas list został wysłany za wiedzą W. Jagiełły221. Za koronny 
argument tej tezy przyjął on opinię Witolda, którego „nie 
zawiódł słuch polityczny" i nie uwierzył w tłumaczenie 
Jagiełłowe o winie W. Oporowskiego. To kłamstwo W. Ja- 
giełły miało na celu zachowanie zaufania Witolda i nie- 

background image

dopuszczenie do radykalnych działań przezeń. Tak więc 
W. Oporowski stał się przysłowiowym kozłem ofiarnym, 
poświęconym na ołtarzu zachowania dotychczasowych 
stosunków polsko-litewskich. Osoba ta świetnie się nada- 
wała do tego, poniewaŜ znany był nieprzychylny stosunek 
Witolda do W. Oporowskiego222. MoŜna było więc przypu- 
szczać, Ŝe Witold uwierzy w winę podkanclerzego i w ten 
sposób zwolni króla polskiego od odpowiedzialności za 
ów list. Rozumowanie to nie sprawdziło się jednak głów- 
nie z tego powodu, Ŝe król nie ukarał swojego niesfornego 
sługi, tj. W. Oporowskiego. Właśnie ten argument wysu- 
nął Witold, gdy wprost zarzucił kłamstwo W. Jagiełłę. 
W sumie teza J. Nikodema wydaje się prawdopodobna, 
choć nie ma pewności, Ŝe ów list był znany królowi pol- 
skiemu. 
Z początku lutego pochodzi odpowiedź Zygmunta 
Luksemburskiego na wspomniany list W. Jagiełły223. Król 
rzymski odpowiedział odmownie na prośbę o odstąpie- 
nie od popierania planu koronacji Witolda. Dla złagodze- 
nia swego stanowiska wysunął on projekt nowego zjaz- 
du „na granicy pruskiej" z udziałem trzech władców: 
jego samego, króla polskiego i wielkiego księcia. Projekt 
ten nie został przyjęty, zapewne z powodu niechętnego 
stanowiska Witolda224. 
221J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 165. 
222 TamŜe, s. 165-166. 
223  CEV nr 1342, s. 811-812, Streszczenie: A. Prochaska, Ostatnie lata..., 
s. 155-156; A. Sames, op. cit., s. 132; P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 212; 
B. Dundulis, op. cit., s. 92. 
224 J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 526-527; A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 169- 
-170; B. Dundulis, op. cit., s. 92. 
67 
7. Narada Litwinów w Ejszyszkach 
(13 lutego 1429) 
Odpis feralnego listu został wysłany przez Zyg- 
munta Luksemburskiego Witoldowi. List ten odczytano na 
posiedzeniu rady wielkoksiąŜęcej w Ejszyszkach (na połud- 
nie od Wilna), w drodze powrotnej z Łucka do Wilna. Dopie- 
ro wówczas list ten wywołał prawdziwą „burzę koronacyj- 
ną". Zarówno Witold, jak i zgromadzeni panowie i bojarzy 
litewscy wyrazili swoje oburzenie i niezadowolenie. O ów- 
czesnych nastrojach informują dwa listy Witolda do Zyg- 
munta Luksemburskiego (z Ejszyszek z 13 lutego) i W. Ja- 
giełły (z Trok z 17 stycznia). Trzeba się im bliŜej przyjrzeć. 
W liście do Zygmunta Witold poskarŜył się na swojego 
kuzyna W. Jagiełłę225. Po pierwsze, zarzucił mu złamanie sło- 
wa królewskiego w sprawie koronacji, co nie powinno mieć 
miejsca. To prawda. Po drugie, Witold oskarŜył króla polskie- 
go o poniŜenie swojej osoby i Litwy, o dąŜenie do uczynienia 
ksiąŜąt i bojarów litewskich poddanymi (hołdownikami) Koro- 

background image

ny Polskiej. Tymczasem - według Witolda - Litwini są ludźmi 
wolnymi i nigdy nie byli hołdownikami. Ten drugi argument 
Witolda jest podobny do znanego wystąpienia tego księcia w 
czasie rokowań salińskich w 1398 r. Wtedy równieŜ Witold 
spytał bojarów litewskich, czy chcą być poddanymi Polaków 
i płacić im daninę? Bojarzy odpowiedzieli, Ŝe oni i ich rodzice 
byli ludźmi wolnymi, Polakom Ŝadnego czynszu nie płacili i 
nie chcą płacić, lecz chcą zachować swoją dawną wolność. 
Oczywiście w 1398 r. bojarzy litewscy mieli rację, mówiąc, Ŝe 
nie płacili Polakom czynszu. Jednak sprawa, czy byli ludźmi 
wolnymi, zarówno w 1398, jak i w 1429 r., jest bardziej skom- 
plikowana. Litwa stanowiła wówczas część Korony Królestwa 
Polskiego, nie była więc państwem suwerennym. Tak więc li- 
225 CEV nr 1344, s. 814-815. Treść listu podali: A. Prochaska, Ostatnie la- 
ta..., s. 161-153; B. Dundulis, op. cit, s. 87-88. Streszczenie: J. Caro, op. cit., 
T. 3, s. 616; A. Barbaśev, op. cit., s. 241-242; D. Alseika, op. cit., s. 9; P. śleŜas, 
Vytauto konfliktas..., s. 213; M. Jućas, Neiiykusi..., s. 36, 38. 
68 
twini byli w tym sensie poddanymi Korony Królestwa Pol- 
skiego. W sumie argument Witolda o Litwinach jako lu- 
dziach wolnych jest niezgodny ze stanem prawnym i właści- 
wie ma charakter demagogiczny. 
Po trzecie, we wzmiankowanym liście Witold omówił 
sprawę elekcji władcy litewskiego po jego ewentualnej 
ś

mierci. W tym względzie zgodził się z tenorem listu W. Ja- 

giełły do Zygmunta Luksemburskiego. Wskazał jednak na 
bezprzedmiotowość tych rozwaŜań, skoro sam jeszcze Ŝyje. 
Całą zaś sprawę oskarŜenia Litwinów o dąŜenia separatysty- 
czne (tj. wybór nowego władcy Litwy bez porozumienia się 
z Polakami) pominął milczeniem. Po czwarte, Witold skryty- 
kował W. Jagiełłę, Ŝe spór między kuzynami - który naleŜało 
rozwiązać we własnym gronie - oddał w ręce trzecie, tj. Zyg- 
munta Luksemburskiego. Krytyka ta jest całkowicie słuszna. 
W końcu Witold oskarŜył W. Jagiełłę o czynienie mu „prze- 
ciwności i krzywd", podczas gdy on sam nigdy nie rozma- 
wiał z Zygmuntem Luksemburskim w sprawach, które mo- 
gły być niekorzystne dla Polski lub jej króla. To ostatnie 
przeciwstawienie - dobry Witold i zły W. Jagiełło - jest oczy- 
wiście przesadzone i chyba mało wiarygodne. Jest to raczej 
owoc dyplomacji Witoldowej - celowego wybielania i ideali- 
zowania siebie kosztem innych osób, tutaj W. Jagiełły. Samo 
zaś zastrzeŜenie Witolda o braku jakichkolwiek konszach- 
tów z królem rzymskim jest nawet dość podejrzane. 
Drugi list Witolda do W. Jagiełły został napisany kilka 
dni później, juŜ po wyjeździe z Ejszyszek (17 lutego)226. Nie- 
mniej jest on ściśle związany z omawianymi wydarzeniami. 
226 CEV nr 1345, s. 815-818. Obszerne fragmenty listu zamieścili: A. Pro- 
chaska, Ostatnie lata..., s. 163-164; A. Barbaśev, op. cit., s. 242-244 (tłumacze- 
nie rosyjskie); A. Lewicki, Powstanie..., s. 34-35 i 37-39; D. Alseika, op. cit., 
s. 9-10 (tłumaczenie litewskie); P. ŚleŜas, Yytauto konflikłas..., s. 213-215 

background image

(poprawione tłumaczenie litewskie). Streszczenie: J. Voigt, op. cit., T. 7, 
s. 525-526; J. Sutowicz, op. cit., s. 42-43; A. Prochaska, Dzieje..., s. 274; 
M. Hruśevskyj, op. cit., T. 4, s. 155-156; L. Kolankowski, Dzieje..., s. 157; 
Z. Ivinskis, Yytauto..., s. 330-331 (obszerne); V. GidŜiunas, op. cit., s. 268; 
B. Dundulis, op. cit., s. 88-89; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., s. 289; 
M. Jućas, Neiin/kusi..., s. 36. 
69 
W liście tym Witold przedstawił przebieg zjazdu łuckiego 
i poddał ostrej krytyce ów feralny list W. Jagiełły do Zyg- 
munta Luksemburskiego. Uznał, Ŝe w liście tym król polski 
„poniŜa, zawstydza i jakby niewolnymi czyni nas (tj. Witol- 
ila), ziemie nasze (tj. Litwę i Ruś) i magnatów naszych lite- 
wskich"227. Dla uzasadnienia tej opinii Witold wysunął trzy 
argumenty: 
1.  Sprawa samowolnej elekcji swojego władcy przez Li- 
Iwinów bez porozumienia i zgody z Polakami, co stanowiło 
by pogwałcenie unii horodelskiej. Chodziło tu o sytuację 
w Litwie po śmierci Witolda. Podejrzenia i oskarŜenia Pola- 
ków o litewskie dąŜenia separatystyczne bardzo ubodły Wi- 
lolda i Litwinów, skoro sprawę tę umieszczono na początku 
Irgo listu i powrócono do niej na jego końcu. Witold zarzucił 
najpierw, Ŝe sprawy tej nie naleŜało ujawniać Zygmuntowi 
I uksemburskiemu. Sprawa ta dowodzi braku zaufania ze 
strony polskiej. Litwini odebrali ją równieŜ jako poniŜenie 
bojarów litewskich wobec panów polskich. Ze swej strony 
Witold dodał, Ŝe powyŜszy przepis o elekcji (z unii horodel- 
*kiej) nie dotyczy sprawy jego koronacji. Uznał teŜ, Ŝe jego 
koronacja nie jest sprzeczna z unią polsko-litewską. Na koń- 
cu zabrzmiały groźne tony, Ŝe on - Witold - moŜe podjąć de- 
cyzję o koronacji, której nie będą w stanie przeszkodzić Pola- 
cy (ściślej - autorzy owego listu W. Jagiełły). 
Oceniając te poglądy, moŜna się zgodzić, Ŝe podejrzenia 
Polaków wobec Litwinów były nieuzasadnione, a w kaŜdym 
razie nie powinny się znaleźć w piśmie do Zygmunta Lu- 
ksemburskiego. To był powaŜny błąd strony polskiej. Nie 
moŜna się jednak zgodzić z tezą Witolda, Ŝe jego koronacja 
nie jest sprzeczna z unią polsko-litewską. Jest to zasadnicza 
sprawa w całym, sporze, o czym za chwilę będzie mowa. 
2. Cały spór powinien zostać rozstrzygnięty „według stare- 
go zwyczaju" w bezpośredniej dyskusji obu kuzynów: W. Ja- 
giełły i Witolda. Natomiast odejście od tej zasady i włączenie 
do dyskusji osoby trzeciej (króla rzymskiego) było powaŜnym 
227 A. Lewicki, Powstanie..., s. 37.          , . 
70 
błędem W. Jagiełły. Spowodowało to bowiem umiędzyna- 
rodowienie, czy raczej upublicznienie całej sprawy na forum 
międzynarodowym228. W tej sytuaq'i Litwini mogli czuć się ob- 
raŜeni przez W. Jagiełłę, który nagle wycofał swoją zgodę na 
koronację, informując o tym cały świat i stawiając ich w przy- 
krym połoŜeniu. Argument ten jest przekonujący. 

background image

3. Sprawa doŜywotniej władzy Witolda. Słowa te ubodły 
wielkiego księcia, który napisał, Ŝe czuje się „poniŜony i ob- 
raŜony w godności" swojej. Ciekawe, Ŝe nie zaprzeczył on 
charakterowi swojej władzy, lecz obraził się z tego powodu, 
iŜ sprawa ta została upubliczniona. Jego zdaniem, całą spra- 
wę naleŜało omówić w bezpośrednich rozmowach połsko-li- 
tewskich. 
W sumie naleŜy stwierdzić, Ŝe były dwie główne przy- 
czyny „poniŜenia i obraŜenia się" Litwinów: upublicznienie 
całej sprawy na forum europejskim oraz podejrzenia i oskar- 
Ŝ

enia Polaków o dąŜenie Litwinów do separaq'i (tj. do samo- 

wolnej, jednostronnej elekcji swojego władcy). Prawdopo- 
dobnie zasadnicze znaczenie miała pierwsza z tych spraw, 
poniewaŜ umiędzynarodowienie sprawy koronacji Witolda 
- w warunkach odmowy zgody strony polskiej - stawiało 
w przykrym i poniŜającym świetle Litwinów oraz samego 
Witolda. W tych warunkach do całego sporu polsko-lite- 
wskiego wchodził nowy i niezwykle waŜny element - honor 
Witolda i Litwinów. To z kolei powaŜnie utrudniło rozwią- 
zanie tego sporu i wpłynęło na jego długotrwały i dramaty- 
czny przebieg. 
Innego zdania był A. Lewicki, który doszukiwał się znie- 
sławienia Witolda i Litwinów w „tonie listu", a mianowicie 
w wyraŜeniu, Ŝe Litwini „mogliby się ośmielić" wybrać swo- 
jego władcę po śmierci Witolda bez zgody Polaków229. Po- 
wód ten uznał za niewystarczający do wywołania tak wiel- 
kiego konfliktu w latach 1429-1430. Moim zdaniem, sąd 
228 M. Hruśevskyj, op. cit., T. 4, s. 156 (ogólnie); J. KrzyŜaniakowa, op. 
cit., Cz. 1, s. 234.                                    ..... 
229 
A. Lewicki, Powstanie..., s. 40. 
71 
A, Lewickiego jest nieuprawniony, a jego teza o „tonie listu" 
jrsit zdecydowanie przesadzona. 
Przed przejściem do omówienia zasadniczego problemu 
w tym liście i o stosunkach polsko-litewskich jeszcze uwaga 
11 samym liście. Witold poddał tam krytyce postępowanie 
W. Jagiełły, któremu zarzucił nieszczerość wobec siebie. Ostrze 
¦.wej krytyki skierował jednak przeciwko „doktorowi", który 
miał doradzać królowi polskiemu i być autorem najbardziej 
kontrowersyjnych sformułowań w liście W. Jagiełły do Zyg- 
munta Luksemburskiego. Owym doktorem był Władysław 
i )porowski, nowy podkanclerzy Królestwa (od 1429 r.). 
Wracam do zasadniczego problemu w tym liście - do 
lundamentalnego sporu o istotę stosunków polsko-lite- 
wskich (tj. o istotę unii), które ostatnio zostały uregulowane 
w unii horodelskiej z 1413 r. i obowiązywały do tego czasu, 
llrzpośrednim źródłem tego konfliktu był stosunek do koro- 
iiiicji Witolda i utworzenia Królestwa Litewskiego. Innymi 
••Iowy, powstał wówczas następujący problem: czy Litwa ma 

background image

być wolna (i np. swobodnie wybrać sobie króla), czy nie230? 
/. jednej strony stał Witold, poparty przez bojarów lite- 
wskich, który twierdził, Ŝe koronacja nie jest sprzeczna 
/ unią231. Było to twierdzenie gołosłowne, niczym nie umoty- 
wowane. Całkowicie odmienne zdanie na tę sprawę posiada- 
li Polacy, a ściślej - te osoby kancelarii królewskiej, które zre- 
ilagowały ów feralny list W. Jagiełły. Pomijając w nim 
i "skarŜenia Litwinów i przypuszczenia co do spodziewanego 
zerwania unii przez Litwinów, pozostaje jeszcze jedna spra- 
wa - fundamentalna i niepodwaŜalna. OtóŜ powstanie Kró- 
lestwa Litewskiego oznaczałoby zerwanie unii, w tym jej 
/.asady inkorporacji Litwy do Królestwa Polskiego. Zasada 
lii, mimo jej osłabienia w uniach z lat 1401 i 1413, nadal 
lunkcjonowała i regulowała wzajemne stosunki między Po- 
lakami i Litwinami. Zatem wydaje się, Ŝe koronacja Witolda 
oznaczałaby zerwanie unii w dwóch aspektach: 
230 
231 
1429 r.). 
P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 206. 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 165; tenŜe, Dzieje..., s. 274 (list z 17 U 
72 
1. Wspólna elekcja władcy Polski i Litwy. Unia horodeł- 
ska wspominała tylko o elekcji wielkiego księcia litewskiego, 
nie znała instytucji króla litewskiego232. W wypadku tego 
ostatniego nie do pomyślenia byłaby elekcja z udziałem kró- 
la polskiego i panów polskich, jak przewidywano w unii ho- 
rodelskiej. 
2. Zasada inkorporacji Litwy do Królestwa Polskiego. Za- 
sada ta musiałaby zostać złamana, poniewaŜ Królestwo Lite- 
wskie nie mogłoby stanowić części Królestwa Polskiego. 
Znana jest bowiem zasada, Ŝe „Korona w koronę nie moŜe 
być wcielona" (sformułowanie Litwinów z 1526 r., ale istnie- 
jące niewątpliwie wcześniej)233. 
W sumie moŜna zgodzić się z twierdzeniem A. Lewickie- 
go, Ŝe spór dotyczył interpretacji unii horodelskiej234. Strona 
polska stała na straŜy postanowień tej unii, w tym o doŜy- 
wotniej władzy Witolda, po którego śmierci Litwa mogła - 
lecz nie musiała - być ponownie inkorporowana do Króle- 
stwa Polskiego, oraz o zwierzchnictwie króla polskiego 
i Królestwa Polskiego nad Litwą. Taki był stan prawny od 
1413 r. i Polska broniła go zarówno w stosunkach połsko-li- 
tewskich, jak i na forum międzynarodowym235. Takie stano- 
wisko moŜna określić jako polską koncepcję unii - trady- 
cyjną i ściśle opartą na literze prawa. Tak więc z formalnego 
punktu widzenia Polacy mieli „zupełną słuszność" w swojej 
interpretacji unii horodelskiej236. 
Istotą polskiej koncepcji unii była zasada inkorporacji Li- 
twy do Królestwa Polskiego (nie do Polski, jak się zazwyczaj 
pisze!). Stąd zwolenników tej orientacji nazywa się inkor- 

background image

poracjonistami, naleŜał do nich wspomniany Z. Oleśnicki, 
biskup krakowski. Sprawa ta wymaga jednak pewnego ko- 
mentarza. Po pierwsze, mówienie o Polakach jako pewnej 
całości jest oczywistym uproszczeniem. Wśród Polaków były 
2 A. Lewicki, Powstanie..., s. 41 (unia „traciła moc swoją"). 
L. Kolankowski, Dzieje..., s. 152. 
A. Lewicki, Powstanie..., s. 41. 
235 Będzie o tym mowa niŜej.                    ' ! 
6 A. Lewicki, Powstanie..., s. 41. 
233 
234 
73 
wówczas róŜne orientacje (stronnictwa polityczne), które 
róŜniły się między sobą m.in. stosunkiem do Litwy237. Po 
drugie, samo pojęcie „inkorporacji" (wcielenia) nie jest wcale 
lak jednoznaczne, jak niektórzy uwaŜają. Wśród wielu inter- 
pretacji tego pojęcia na uwagę zasługuje opinia Karola Gór- 
Nkiego238. Jego zdaniem, inkorporacja w średniowieczu nie- 
wiele miała wspólnego ze współczesnym rozumieniem tego 
pojęcia jako „wcielenie". W średniowieczu inkorporacja była 
„wieczystą" unią dwóch krajów, bez znoszenia zasadniczych 
odrębności między nimi i przy zachowaniu prawnej odręb- 
ności kraju inkorporowanego. Przyjęcie modelu inkorpora- 
i yjnego było konieczne, poniewaŜ łączyły się ze sobą dwa 
państwa o nierównej osobowości prawnej: królestwo (Pol- 
ska) i księstwo (Litwa). Zaś dalsza ewolucja tego modelu 
mogła biec w dwóch kierunkach: albo w kierunku rozluź- 
nienia więzi (do unii dynastycznej), albo w przeciwnym — 
dalszej centralizacji aŜ do przekształcenia się kraju inkor- 
porowanego w prowincję. 
Wracając do stosunków połsko-litewskich, naleŜy stwier- 
dzić, Ŝe początkowo unia Polski z Litwą przybrała dwie for- 
my: prowincji i lenna. Najpierw była to prowincja, tj. Litwa 
stała się polską prowincją w latach 1386-1392. Potem (po 
ugodzie ostrowskiej z 1392 r.) moŜna juŜ tylko mówić o Li- 
twie jako lennie polskim. Charakter tego lenna zmieniał się 
w czasie, zmienny był takŜe stan faktyczny, odbiegający od 
stanu prawnego. 
Z pojęciem inkorporacji Litwy do Królestwa Polskiego 
ś

ciśle się wiąŜe sprawa uznania Litwy za polską prowincję. 

JuŜ A. Prochaska stwierdził, Ŝe przywilej jedlneński z 1430 r. 
stanowił pogwałcenie jednego z postanowień unii horodel- 
skiej - prawa elekcyjnego Litwinów239. Według tego badacza 
237  Przykładowo: E. Maleczyńska, Rola..., s. 4-22; J. KrzyŜaniakowa, 
J. Ochmański, op. dt., s. 274; A. Sochacka, Jan z CzyŜowa namiestnik Władysła- 
wa Warneńczyka, Lublin 1993, s. 78. 
238 K. Górski, Stany i unie państw na przykładzie Prus i Polski w XV i XVI w., 
„Zapiski Historyczne", T. 39:1974, z. 3, s. 125-132. 
239  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 274.         ,     :.. ., .     .;,.,,„ 
74 

background image

Litwę potraktowano jak „prowincję podbitą", depcząc „wę- 
zły unii narodów". Słowa te skwapliwie podchwycił D. Al- 
seika, który doszedł do wniosku, Ŝe Polacy chcieli prze- 
kształcić Litwę w polską prowincję po śmierci Witolda240. 
Według tego litewskiego badacza Polacy chcieli wrócić do 
stosunków polsko-litewskich z pierwszych lat panowania 
W. Jagiełły, kiedy Litwa była odrębną prowincją. Stąd ich 
niechęć do koronacji Witolda, która była sprzeczna z ich dą- 
Ŝ

eniami, poniewaŜ zmierzała do umocnienia samodzielności 

Litwy. To była główna - jego zdaniem - przyczyna sprzeci- 
wu Polaków wobec planu koronacji Witolda241. 
Poglądy te naleŜy ocenić krytycznie. Przede wszystkim 
D. Alseika dokonał nadinterpretacji tekstu A. Prochaski. Ten 
ostatni wyraźnie bowiem stwierdził, Ŝe przywilej jedlneński 
był pogwałceniem unii narodów (tj. unii horodelskiej), 
a więc był sprzeczny z istotą unii polsko-litewskiej. Wydaje 
się teŜ, Ŝe A. Prochaska przesadził, pisząc o Litwie jako pro- 
wincji w 1430 r. NaleŜy takŜe podnieść, Ŝe pojedynczy przy- 
padek (w tym wypadku przywilej jedlneński) nie moŜe sta- 
nowić podstawy do daleko idących wniosków. Natomiast 
jest „coś na rzeczy" w twierdzeniu D. Alseiki, Ŝe Polacy 
chcieli wrócić do stosunków polsko-litewskich z pierwszych 
lat panowania W. Jagiełły. W twierdzeniu tym jest zapewne 
trochę przesady, chyba nie chodziło o powrót do „modelu 
krewskiego" z lat 1385-1392. Model taki, czyli formalny brak 
państwa litewskiego, był chyba nierealny w 1429 r., choć nie 
moŜna wykluczyć, Ŝe byli zwolennicy tego modelu. Jednak 
bardziej prawdopodobne jest przypuszczenie, Ŝe Polakom 
chodziło albo o powrót do stanu z 1401 r. (likwidacja urzę- 
du wielkiego księcia litewskiego po śmierci Witolda), albo 
do utrzymania stanu z 1413 (utrzymanie tego urzędu, choć 
warunkowe). 
Do twierdzenia o Litwie jako polskiej prowincji powrócił 
B. Dundulis242. Według tego litewskiego badacza Polacy tra- 
240 D. Alseika, op. cit, s. 16-17. 
241 TamŜe, s. 16.                                                                 •¦J    /:":¦-;' 
242B. Dundulis, op. cit., s. 90,118.                                   „   -   .,         ¦¦"¦'¦ 
75 
ktowali Litwę jako polską prowincję od samego początku 
(od unii krewskiej). Dopiero siłą oręŜa (litewskiego - naleŜy 
rozumieć) Polacy zostali zmuszeni do uznania Witolda wiel- 
kim księciem litewskim i musieli liczyć się z jego faktyczną 
samodzielnością. Stan ten tolerowali niechętnie, czekając 
na okazję, aby po śmierci Witolda zająć „bezwarunkowo" je- 
KO ziemie. W istocie panowie polscy „bronili" „grabieŜczą 
i kolonizacyjną" politykę, skierowaną przeciwko ziemiom 
W. Ks. Litewskiego243. 
PowyŜsze sądy trzeba zdecydowanie skrytykować. Tak 
więc nie do przyjęcia jest frazeologia o „grabieŜczej" polityce 
polskich feudałów, tak charakterystyczna dla okresu radziec- 

background image

kiego (ksiąŜkę wydano w 1968 r.). Z siłą oręŜa litewskiego 
U'Ŝ nie naleŜy przesadzać, choć czynnik ten - obok politycz- 
nego - odegrał pewną rolę. NajwaŜniejsza jest jednak sprawa 
I ,itwy jako polskiej prowincji. Jak ją naleŜy rozumieć? Trzeba 
leŜ unikać łatwych porównań z Litwą jako prowincją Rze- 
czypospolitej (nie Polski!) w XVII i XVIII w. Jeśli uznać, Ŝe 
I.itwa była prowincją polską po 1385 r., to trzeba przyjąć, Ŝe 
jej status był podobny do prowincji Wielkopolska czy Mało- 
polska. Czy to było w ogóle moŜliwe w tym czasie? Znamy 
pewne fakty, które wskazują, Ŝe w latach 1386-1392 nie ist- 
niało państwo litewskie: nie było urzędu wielkiego księcia li- 
Icwskiego, tereny te objęła swoją kompetencją polska rada 
i kancelaria królewska. Wtedy Litwa miała status podobny 
ito polskiej prowincji. Stan ten trwał zaledwie kilka lat i za- 
kończył się w 1392 r. podpisaniem ugody ostrowskiej mię- 
dzy W. Jagiełłą i Witoldem. Ten ostatni został wówczas 
faktycznie (formalnie duŜo później) wielkim księciem lite- 
wskim. Od tego momentu nie moŜna juŜ mówić o Litwie ja- 
ko polskiej prowincji. 
Wydaje się, Ŝe w całej tej dyskusji o prowincji litewskiej 
pomija się sprawę zasadniczą. OtóŜ sprawą kluczową, nieja- 
ko symboliczną, jest urząd wielkiego księcia litewskiego. Ist- 
nienie tego urzędu powoduje, Ŝe cała dyskusja o Litwie jako 
243 TamŜe, s. 118. 
76 
polskiej prowincji staje się bezprzedmiotowa. Dopiero w ra- 
zie braku tego urzędu i zastąpienia go jakimś urzędnikiem 
królewskim (np. namiestnikiem) moŜna podjąć dyskusję w 
tej sprawie. Z tego punktu widzenia rok 1392 (a formalnie 
1401) jest przełomowy: Witold został bowiem wielkim księ- 
ciem i był nim do śmierci w 1430 r. 
Była jeszcze druga koncepcja unii - litewska. Jej istota 
sprowadza się do istnienia państwa litewskiego z wielkim księ- 
ciem na czele. Litwini chcieli mieć swojego wielkiego księcia li- 
tewskiego i móc go swobodnie wybierać. UwaŜali się równieŜ 
za ludzi wolnych, nie podlegających obcym, tj. w tym wypad- 
ku Polakom244. Poglądom tym dawali nieraz wyraz, np. w la- 
tach 1398 i 1429. W tej charakterystyce zwraca uwagę właściwie 
brak odniesień do Polski i unii polsko-litewskiej. Wydaje się, 
Ŝ

e Litwini nie byli jej przeciwni jako korzystnej dla nich i ich 

państwa. Swoją zgodę na unię warunkowali jednak uwzględ- 
nieniem ich Ŝądań, wyŜej wymienionych. 
W jakimś stopniu Ŝądania Litwinów realizowafy unie z lat 
1401 i 1413, choć nie do końca. Mimo formalnego zaakceptowania 
unii horodelskiej w 1413 r., na pewno Litwini nie byli zadowoleni 
z istotnego dla nich zapisu o warunkowym wyborze nowego 
wielkiego księcia (po śmierci Witolda), uzaleŜnionym od dobrej 
woli króla polskiego (ale Litwina!) i Polaków245. Niemniej cały sze- 
reg postanowień unii horodelskiej był na tyle korzystny dla Litwi- 
nów, Ŝe stanęli oni na gruncie tej unii w latach następnych. 

background image

NaleŜy zwrócić uwagę na to, Ŝe do końca lat 20. XV w. 
utrzymywał się swoisty okres przejściowy, w którym istniała 
sprzeczność między stanem formalnoprawnym związku 
polsko-litewskiego a stanem faktycznym246. Pod względem 
formalnoprawnym Litwa podlegała Królestwu Polskiemu, 
a Witold jako wielki ksiąŜę uznawał zwierzchnictwo W. Ja- 
giełły jako najwyŜszego księcia Litwy. Natomiast w praktyce 
obaj władcy byli suwerennymi władcami w swoich pań- 
244 
A. Lewicki, Powstanie..., s. 41. 
245 TamŜe, s. 41; Akta unii..., nr 51, s. 67-68 (artykuł 12). 
246 A. Lewicki, Powstanie..., s. 26-27 i 39; A. Śapoka, Vytauto ińeta musu 
istorijoj, w: Yytautas Didysis..., s. 277. 
77 
••lwach: W. Jagiełło w Polsce i Witold w Litwie. Tak więc ów- 
r/esna istota związku polsko-litewskiego opierała się nie na 
literze prawa, lecz na ścisłej i niemalŜe braterskiej współpra- 
cy W. Jagiełły i Witolda247. Stąd warunkiem niezbędnym pra- 
widłowego funkcjonowania unii był czynnik pozaprawny, 
In) osobisty - obustronne zaufanie i lojalna współpraca obu 
wielkich Litwinów. 
Charakterystyczne dla tego przejściowego okresu było 
unikanie konfliktów „dla świętego spokoju" i łagodzenie 
ich248. Dotyczy to zwłaszcza strony polskiej, która nieraz 
ustępowała Litwinom i nie podnosiła draŜliwych kwestii. 
Uyło to widoczne np. podczas sporu o młyn Lubicz w latach 
I424-1426249. Szczęśliwą okolicznością dla związku polsko-li- 
tewskiego były długotrwałe rządy W. Jagiełły i Witolda, 
dzięki czemu nie doszło do elekcji np. nowego wielkiego 
księcia litewskiego. W elekcji tej mieliby uczestniczyć król 
polski i panowie polscy, co prawdopodobnie doprowadzi- 
łoby do konfliktu polsko-litewskiego. Tak więc cały szereg 
okoliczności sprzyjał przyjaznemu okresowi we wzajemnych 
stosunkach. Niemniej był to okres przejściowy. Ze zrozumia- 
łych względów nie mógł on trwać wiecznie i prędzej czy 
później musiało dojść do konfrontaq'i. Wystarczyła przecieŜ 
ś

mierć jednego z władców lub zasadnicze nieporozumienie 

między nimi. Właśnie ta druga sprawa pojawiła się na 
/.jeździe łuckim na tle koronacji Witolda. Wtedy skończył się 
i zas odkładania draŜliwych problemów, które ujawniły się 
/, całą siłą. Litwini podwaŜyli unię horodelską w jej zasadni- 
czych punktach: sprawie elekcji przyszłego władcy Litwy 
i inkorporacji Litwy do Królestwa Polskiego. Były to zaś 
kwestie fundamentalne dla stosunków polsko-litewskich. 
247 Podkreślał to silnie A. Lewicki, Powstanie..., s. 26-27 i 39 („Noli me 
tnngere" - Nie dotykaj mnie). Zob. teŜ: A. Sapoka, Valstybiniai..., s. 244-245; 
I', śleŜas, Vytauto santykiai..., s. 199 i inni. 
248 A. Śapoka, Valstybiniai..., s. 245-246. 
249  Spór ten ma obszerną literaturę, z nowszej zob.: K. Neitmann, Der 
Grenzstreit zwischen dem Deutschen Orden und Polen um die Miihle von Leibitsch 

background image

und die Drewenz, „Beitrage zur Geschichte Westpreussen", 1987, nr 10, s. 111- 
137. 
78 
Innymi słowy, „burza koronacyjna" była starciem dwóch 
koncepcji unii: polskiej (inkorporacyjnej) i litewskiej (zacho- 
wania państwowości Litwy). Niektórzy wręcz uwaŜali, Ŝe 
istnienie tych dwóch odmiennych poglądów było źródłem ca- 
łego konfliktu250. Tak więc w 1429 r. Witold i Litwini podjęli 
walkę o nowy kształt unii polsko-litewskiej, kwestionując fa- 
ktycznie zasady unii horodelskiej. Domagali się oni nowego 
kształtu unii, bardziej dla nich korzystnego. MoŜna nawet 
stwierdzić, Ŝe domagając się korony dla Witolda, dąŜyli oni 
do uzyskania równych praw z Polakami251. Obok Królestwa 
Polskiego miało powstać Królestwo Litewskie, niczym for- 
malnie mu nie ustępujące. Dopiero wówczas mogło dojść do 
nowej unii polsko-litewskiej, opartej na pełnej równości 
stron. Była to zupełnie nowa koncepcja unii, którą zrealizo- 
wano dopiero w połowie XVI w. w unii lubelskiej. Tymcza- 
sem w 1429 r. nie dorośli do niej politycy polscy, a zapewne 
teŜ wielu polityków litewskich, nie mówiąc o szlachcie pol- 
skiej i bojarach litewskich. Na marginesie warto dodać, Ŝe w 
omawianych dąŜeniach Litwinów odzwierciedla się wpływ 
modelu państwa polskiego (Królestwa Polskiego) na Litwę. 
I jeszcze jedna waŜna sprawa. NaleŜy podkreślić, Ŝe nie 
był to tylko spór Witolda z W. Jagiełłą, czy Witolda z Polaka- 
mi. W całym tym konflikcie pewną rolę odegrali panowie 
i bojarzy litewscy. JuŜ A. Prochaska wskazał, Ŝe „poniŜeni 
i obraŜeni" zostali zarówno bojarzy litewscy, jak i sam Wi- 
told252. Podobnie uwaŜali teŜ inni historycy253. Zdecydowa- 
nie postawił tę sprawę B. Dundulis, który stwierdził, Ŝe Wi- 
told reprezentował nie tylko swoje interesy, ale i całego 
społeczeństwa feudalnej Litwy254. Panowie i bojarzy włączyli 
się czynnie do zabiegów Witolda o koronę królewską, 
o czym jeszcze będzie mowa. Wydaje się jednak, Ŝe w do- 
tychczasowej literaturze przesadzano w podkreślaniu duŜej 
250 A. Śapoka, Valstybiniai..., s. 246. 
251B. Dundulis, op. cit, s. 118. 
252 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 154-165; tenŜe, Dzieje..., s. 274. 
253  A. Lewicki, Powstanie..., s. 41; P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 213; 
A. śapoka, Valstybiniai..., s. 248 i inni, np. A. Sarnes, op. cit., s. 131. 
254 B. Dundulis, op. cit., s. 89. 
79 
roli panów i bojarów litewskich w sprawie koronacyjnej Wi- 
lolda. Uwaga ta odnosi się do całego okresu panowania Wi- 
lolda. Zapomina się bowiem o kwestii podstawowej, Ŝe 
w tym czasie władza Witolda była ogromna, zapewne zbli- 
/ona do absolutnej. Nie chcę tu włączać się do dyskusji na te- 
mat, czy władza wielkich ksiąŜąt litewskich była absolutna 
czy nie, odsyłając zainteresowanych do znanych publikaqi 

background image

W. Kamienieckiego (zwolennika tezy o absolutyzmie) i H. Łow- 
ni iańskiego (jego adwersarza)235. W tym miejscu naleŜy pa- 
miętać, Ŝe Polska i Litwa weszły w związek unii, będąc na 
zupełnie innym etapie rozwoju. Polska była więc monarchią 
stanową, z rozwiniętym stanem szlacheckim i względnie sła- 
ha władzą królewską. Zaś Litwa była na etapie monarchii 
wczesnofeudalnej, o silnej władzy panującego. Per analogiom 
władzę panującego wielkiego księcia moŜna porównać z 
l/.w. absolutyzmem piastowskim pierwszych Piastów w Pol- 
sce w XI i XII w.256. Jeśli uznamy to porównanie za upraw- 
nione, to moŜna przyjąć, Ŝe władza Witolda była ogromna, 
prawie absolutna i nieograniczona prawnie przez inne insty- 
lucje: radę ksiąŜęcą i wiec. Twierdzenie to pociąga za sobą 
uznanie stosunkowo niewielkiej roli panów i bojarów lite- 
wskich w Ŝyciu politycznym Litwy za panowania Witolda. 
Po tych długich rozwaŜaniach o istocie unii polsko-lite- 
wskiej wracam do wydarzeń w Ejszyszkach. Obydwa listy 
Witolda, a zwłaszcza drugi z nich do W. Jagiełły, odegrały 
waŜną rolę w dalszych wydarzeniach. To była kontynuacja 
wspomianej „wojny kancelaryjnej" między Polską a Litwą, 
/daniem A. Prochaski, omawiany list Witolda rejestrował 
oburzenie z powodu poniŜenia wielkiego księcia i Litwinów 
w liście Jagiełlowym oraz „zdawał się wypowiadać wojnę w 
obronie honoru Wielkiego Księstwa"257. Badacz ten wskazał 
255 W. Kamieniecki, Społeczeństwo litewskie w XV wieku, Warszawa 1947; 
11. Łowmiański w licznych pracach: zestawił je i omówił problem absoluty- 
zmu litewskiego J. Bardach, Studia z ustroju i prawa Wielkiego Księstwa Lite- 
wskiego XIV-XVII iv., Warszawa 1970, s. 33-35. 
256  O absolutyzmie piastowskim w historiografii polskiej pisał ostatnio 
! {. Łowmiański, Początki Polski, T. 6, Cz. 1, Warszawa 1985, s. 183,211,231-23Z 
257 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 166. 
80 
na „duch separatyzmu" w tym liście, a obraŜony Witold 
miał „wstępować na drogę rozdziału" (z Polską - uwaga 
moja)238. Niemniej wyraźnie zaznaczył on, Ŝe w rzeczywisto- 
ś

ci Witold nie dąŜył do separacji z Polską259. Gdyby było ina- 

czej, to w Ejszyszkach nadarzyła się znakomita sytuaq'a, by 
zrealizować ten zamiar. Jednak Witold tego nie uczynił. 
Do tych ustaleń A. Prochaski niewiele dodano. A. Lewi- 
cki podkreślił więc, Ŝe list Witoldowy był „prawdziwie kla- 
syczny", wyraŜając wszystkie myśli w sprawie koronacji, 
a później tylko powtarzano znane argumenty260. O znaczeniu 
tego listu świadczy fakt, Ŝe Witold wyraził niedwuznaczną 
chęć koronacji, nawet bez zgody Polaków. NaleŜy jednak do- 
dać, Ŝe nie podjął wówczas wiąŜącej decyzji w sprawie swo- 
jej koronacji (jeśli wierzyć jego listom)261. Słuszny jest teŜ sąd 
A. Śapoki, Ŝe od tego momentu (tj. od narady w Ejszyszkach) 
sprawa koronacji Witolda stała się sprawą honoru Witolda 
i Litwy262. Zaostrzyło to stosunki polsko-łitewskie, na co 
zwrócił uwagę P. ŚleŜas263. Badacz ten wskazał na polskie 

background image

przygotowania wojenne, zaznaczając, Ŝe miały być one skie- 
rowane przeciwko husytom, a nie Litwie. O sprawie przygo- 
towań wojennych, zarówno przez Polskę, jak i Litwę, będzie 
jeszcze mowa niŜej. Plotki na ten temat szerzyły się wśród 
wszystkich uczestników konfliktu: Polski, Litwy, Zakonu 
KrzyŜackiego i Cesarstwa (Zygmunt Luksemburski). 
8. I poselstwo polskie do Witolda 
(27 marca 1429) 
W końcu marca 1429 r. do Grodna przybyło pier- 
wsze poselstwo polskie w składzie: Z. Oleśnicki, biskup kra- 
TenŜe, Dzieje..., s. 274. Myśl tę wyraził A. Prochaska wcześniej (W cza- 
sach..., s. 257, 258), mówiąc o „objawach separatystycznych". O wątku tym 
zapomniał w późniejszych rozwaŜaniach. 
259                                                                                                                                                               

 TenŜe, Ostatnie lata..., s. 161. 
259 
260 A. Lewicki, Pozostanie..., s. 39. 
 mTamŜe, s. 40 i 35-36. 
 ** A. Śapoka, Valstybiniai..., s. 248. 
263 P. ŚleŜas, Yytautokonfliktas..., s. 215. 
81 
kowski, i Mikołaj z Michałowa, wojewoda sandomierski264, 
/ostali oni wysłani w imieniu króla polskiego i Króle- 
stwa Polskiego po zjeździe panów polskich w Nowym 
Mieście Korczynie. Poselstwo to wysłano „celem pojed- 
nania i skierowania na właściwą drogę księcia Witolda". 
Według relacji J. Długosza posłowie polscy „nakłaniali go- 
rąco i Ŝądali", by Witold wycofał się z planu koronacji, 
którego realizacja odbyła by się „ze szkodą dla Królestwa 
Polskiego". Przypomniano mu jego przysięgę wierności 
i przymierza z Polską. Radzono, by myślał w kategoriach 
racji stanu, a nie własnych korzyści265. Starano się takŜe 
pomniejszyć znaczenie ewentualnej koronacji, by w ten 
sposób osłodzić gorycz wycofania się Witolda z tego pla- 
nu. Niemniej groźnie zabrzmiały słowa posłów, Ŝe Polska 
jest w stanie „powściągnąć zbrojnie jego ambitne dąŜe- 
nia". W swojej odpowiedzi na tę legację Witold przypo- 
mniał, Ŝe nie chciał korony, ale sam W. Jagiełło go do 
logo nćtmówił. Zaś w obecnej sytuacji, gdy sprawa jego ko- 
ronacji stała się publiczną tajemnicą, nie moŜe się wy- 
iofać z tego planu i musi doprowadzić sprawę do końca. 
I'o tym oświadczeniu obie strony rozjechały się, Ŝadna nie 
/mieniła swego stanowiska. Tak więc pierwsza próba 
pojednania zakończyła się niepowodzeniem. Warto jed- 
nak podkreślić, Ŝe inicjatywę rozmów podjęła strona 
polska, która chciała rozwiązać konflikt na drodze 
dyplomatycznej. Niepowodzenia tej misji moŜna się 
było spodziewać, poniewaŜ strona polska nie przywio- 
zła Ŝadnych nowych propozycji. Zaś groźba uŜycia 

background image

siły ze strony polskiej była wyjątkowo niezręcznym po- 
sunięciem. 
264 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 276-277; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 240;                 , 
). Caro, op. cit., T. 3, s. 616; J. Sutowicz, op. cit., s. 43; A. Prochaska, Ostatnie                j 
lata..., s. 176-177; tenŜe, Król..., T. 2, s. 225; A. Sames, op. cit., s. 141-142;                j 
P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 217 przyp.; B. DunduJis, op. cit, s. 94; J. Ni-                ' 
kodem, op. cit., Cz. 1, s. 61. 
265 J. Nikodem, op. cit., Cz. 1, s. 61.                                                                           >' 
82 
9. Zjazd litewsko-krzyŜacki w Jurborku 
266 
(17 kwietnia) 
Chyba zaraz po zjeździe łuckim Witold nawiązał 
bliŜsze kontakty z P. Rusdorfem, wielkim mistrzem Zako- 
nu267. W ówczesnej sytuacji napiętych stosunków polsko-lite- 
wskich rosło znaczenie Zakonu KrzyŜackiego jako trzeciej 
siły w tym regionie (obok Polski i Litwy). Zrozumiałe jest 
więc zbliŜenie litewsko-krzyŜackie w tym czasie, tym bar- 
dziej, Ŝe dobre stosunki Witolda z Paulem von Rusdorfem 
sięgają okresu sprzed zjazdu łuckiego. Znany jest list Witol- 
da z 16 marca 1429 r., w którym wielki ksiąŜę przypomniał 
wielkiemu mistrzowi o zapowiedzianym zjeździe w Jurbor- 
ku w trzy tygodnie po Wielkiejnocy268. Tak więc rokowania 
w sprawie tego zjazdu musiały się toczyć od pewnego czasu. 
Iniq'atorem osobistego zjazdu przywódców Litwy i Zakonu 
był sam Witold269. Wskazuje to, Ŝe właśnie jemu zaleŜało na 
zbliŜeniu z KrzyŜakami. 
O samym zjeździe niewiele wiadomo. Odbył się w Jur- 
borku nad Niemnem (w Litwie), przy granicy krzyŜackiej. 
Prawdopodobnie doszło wówczas do porozumienia lite- 
wsko-krzyŜackiego, zakładającego, Ŝe Zakon nie zawrze 
układu z Polską bez współudziału Litwy270. Sprawa ta miała 
duŜe znaczenie dla Litwy, która obawiała się porozumienia 
Polski z Zakonem KrzyŜackim i zbliŜenia tych państw. W tej 
sytuacji Litwa pozostałaby osamotniona wobec tych państw, 
będąc jednocześnie w konflikcie z Polską. 
A. Prochaska (Ostatnie lata..., s. 170) przyjął błędną datę 25 kwietnia, 
jednak trzecia niedziela po Wielkiejnocy była 17 kwietnia. Zob. teŜ: J. Purc, 
Itinerarium Witolda wielkiego księcia Litwy (1370-1430), w: Studia z dziejów 
Wielkiego Księstwa Litewskiego XIV-XVIIIw., Poznań 1971, s. 106. 
267 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 166-167. 
268  CEV nr 1347, s. 819-820; Skarbiec diplomatów..., T. 2, nr 1477, s. 102 
(streszczenie); A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 169-170; B. Dundulis, op. cit., 
s.93. 
269 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 168. 
270 TamŜe, s. 209,234. 
83 
Ze zjazdem jurborskim łączy się plotki o Witoldzie, który 
miał spiskować z KrzyŜakami na zgubę Polski271. Miał on 
obiecać im oddanie okręgu Nieszawy (przyłączonego do 

background image

Polski w 1422 r.) i zagwarantować im, iŜ Polacy nigdy nie 
naruszą granic krzyŜackich. Witold miał teŜ zapowiedzieć, 
Ŝ

e zaŜąda zwrotu Rusi od Polaków. Plotki takie rzeczywiście 

były, ale pojawiły się one niemal rok później, w liście Witol- 
da do panów polskich z czerwca 1430 r. (list ten dawniej da- 
towano na czerwiec 1429 r.). Na nieporozumieniu polega teŜ 
twierdzenie A. Prochaski, Ŝe W. Jagiełło miał pretensje do 
Witolda z tego powodu, iŜ nic nie wiedział o zjeździe jurbor- 
skim272. Źródłem tej pomyłki był list króla polskiego do wiel- 
kiego księcia rzekomo z 26 maja 1429 r. (w rzeczywistości 
pochodził on z 15 czerwca 1430)273. W liście tym W. Jagiełło 
wyraził swoje niezadowolenie z tego powodu, Ŝe o planowa- 
nym zjeździe z KrzyŜakami dowiedział się od tych ostatnich, 
a nie od Witolda. W tym wypadku chodziło jednak o inny 
zjazd, a ściślej - o przygotowania do zjazdu toruńskiego 
z 25 czerwca 1430 r. (zob. niŜej nr 24). 
Oceniając całość wydarzeń z lat 1429-1430, B. Dundulis 
stwierdził, Ŝe w tym czasie powstał „prawdziwy, dyplo- 
matyczny związek" między Litwą, Zakonem KrzyŜackim 
i królem rzymskim (tj. Rzeszą Niemiecką, Węgrami i Czecha- 
mi)274. Związek ten był wymierzony przeciwko Polsce. MoŜ- 
na się oczywiście spierać co do słuszności tego stwierdzenia, 
lecz nie ulega wątpliwości bliskie współdziałanie między ty- 
mi państwami w tym czasie. Niemniej związek ten nie miał 
charakteru sformalizowanego układu, a współdziałanie part- 
nerów było dość ograniczone. Chodzi tu zwłaszcza o stano- 
wisko Zakonu, który prowadził w gruncie rzeczy podwójną 
grę, utrzymując bliskie kontakty zarówno z Litwą, jak i Pol- 
ską275. Stąd Witold miał ograniczone zaufanie do KrzyŜa- 
271 TamŜe, s. 201-202. 
272 TamŜe, s. 203 (list W. Jagiełły z 26 maja). 
2/3 Zob. niŜej przyp. 426. 
274  B. Dundulis, op. cit., s. 93. Przed nim o zbliŜeniu tym pisał J. Voigt, 
op. cit., T. 7, s. 527-529. 
275 Podobnie uwaŜał B. Dundulis, op. cit., s. 93-94. Zob. niŜej. 
84 
ków, których podejrzewał o tajne rokowania z Polakami za 
jego plecami276. Trudno teŜ mówić o bliskich stosunkach 
i wzajemnym zaufaniu Witolda i Zygmunta Luksemburskie- 
go, zwłaszcza w późniejszym czasie, gdy Witold stopniowo 
zorientował się w intrygach króla rzymskiego277. Nie moŜna 
teŜ zapomnieć o Polsce, która w połowie 1429 r. zbliŜyła się do 
Zakonu278. ZbliŜenie polsko-krzyŜackie było związane z pró- 
bą uregulowania wzajemnej granicy. Mógł to być środek na- 
cisku Polaków na Witolda. Jest bowiem faktem, Ŝe te działa- 
nia Polaków wywarły silne wraŜenie na wielkim księciu, 
który starał się odciągnąć wielkiego mistrza Zakonu od po- 
rozumienia z Polską279. 
Wszystkie te uwagi stawiają pod znakiem zapytania ów 
„związek dyplomatyczny" o charakterze antypolskim. Nie- 

background image

mniej zjawisko współdziałania wymienionych państw miało 
wówczas miejsce i polityka ta była kontynuowana w latach 
następnych. 
10. Poselstwo litewskie do Polski 
(18-23 VII 1429) 
Z maja i czerwca 1429 r. miały pochodzić cztery li- 
sty Witolda do W. Jagiełły i jeden w kierunku odwrotnym280. 
Niestety, wszystkie te listy - oprócz jednego - są błędnie da- 
towane o rok i pochodziły one z 1430 r., o czym niŜej będzie 
276 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 167 i n.; D. Alseika, op. cit., s. 11. 
277 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 169-170 i n. 
278  TenŜe, Król..., T. 2, s. 236 i 396-397; A. Sarnes, op. cit., s. 139; 
C. Liickerath, op. cit., s. 70. Wyrazem zbliŜenia była umowa łęczycka, o któ- 
rej będzie mowa w następnym punkcie. 
279 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 209-210; A. Sarnes, op. cit., s. 139-140; 
C. Luckerath, op. cit., s. 70-71. 
280 Listy Witolda z 3,8,24 maja i z początku czerwca: CEV nr 1352,1353, 
1355 i 1357; ich omówienie u A. Prochaski, Ostatnie lata..., s. 189-193,195-196, 
197-198 i 203. List W. Jagiełły do Witolda z 26 maja: tamŜe, nr 1356 i omó- 
wienie tamŜe, s. 202-203.0 rzeczywistych datach tych listów zob. niŜej przy- 
pisy: 413, 415, 421, 422 i 426. 
85 
mowa. Tak więc wszystkie rozwaŜania i sądy oparte na tych 
listach są błędne i naleŜy je odrzucić281. 
W czerwcu i lipcu 1429 r. toczyły się rokowania polsko- 
krzyŜackie w sprawie granic. Odbywały się one w Gnieźnie 
i Łęczycy, a dotyczyły granicy między Nową Marchią (krzy- 
Ŝ

acką) a Polską. Sprawa tych granic ciągnęła się od kilku lat 

(od pokoju melneńskiego w 1422 r.), jednak bez rezultatu. 
W ówczesnej sytuacji doszło do porozumienia, które podpi- 
sano 23 lipca 1429 r. w Łęczycy282. Umowa graniczna przewi- 
dywała wzajemne ustępstwa w rejonie Drezdenka, z którego 
Polska zrezygnowała. W literaturze mówi się nawet o „flircie 
polsko-krzyŜackim" tym czasie283. W kaŜdym razie moŜna 
mówić o zbliŜeniu między Polską a Zakonem KrzyŜackim. 
ZbliŜenie to było związane z pogorszeniem się stosunków pol- 
sko-litewskich. Nie trzeba się dziwić, Ŝe to zbliŜenie wywołało 
niepokój u Witolda, który mógł odnieść wraŜenie, iŜ wielki 
mistrz Zakonu postępuje nielojalnie wobec niego w świetle po- 
stanowień niedawnego zjazdu w Jurborku (zob. wyŜej nr 9). 
W tych okolicznościach Witold wysłał do Polski poselstwo lite- 
wskie, które miało się zorientować w stanie stosunków polsko- 
krzyŜackich i w sprawie koronacji Witolda. 
W drugiej połowie lipca do Łęczycy przybyło poselstwo 
litewskie w składzie: Jerzy Giedygołd, wojewoda wileński, 
Rumbołd, marszałek ziemski, i Mikołaj Małdrzyk, sekretarz 
Witolda284. Doszło tu do spotkania z królem polskim, gro- 
nem jego doradców i komturem toruńskim Ludwikiem von 
281 Praktycznie wszyscy badacze bezkrytycznie powoływali się na wyŜej 
wymienione dokumenty rzekomo z 1429 r. Ostatnio uczynił to np. J. Niko- 

background image

dem, op. cit., Cz. 2, s. 163 przyp. 40 (nr 1358). 
282 J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 528-529; J. Sutowicz, op. cit., s. 44; A. Procha- 
ska, Zjazd..., s. 453; A. Sarnes, op. cit, s. 139-140; A. Prochaska, Król..., T. 2, 
s. 396; K. Neitmann, Ludwig..., s. 172; C. Liickerath, op. citv s. 70. 
283 J. Sutowicz, op. cit., s. 44. 
284  J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 270-271 (nie wymienił M. Małdrzyka 
i błędnie podał J. Gasztołda); Rozbiór krytyczny..., T.  1, s. 239 (krytyczna 
opinia); J. Caro, op. cit., T. 3, s. 616-617; J. Sutowicz, op. cit., s. 46-47; A. Pro- 
chaska, Ostatnie lata..., s. 212; tenŜe, Dzieje..., s. 276; B. Dundulis, op. cit, s. 95 
przyp. 49. 
86 
Landsee, dyplomatą krzyŜackim. Wśród doradców W. Ja- 
giełły byli: Wojciech Jastrzębiec, arcybiskup gnieźnieński, Sę- 
dziwój z Ostroroga, wojewoda poznański, Jakub z Koniecpo- 
la, wojewoda sieradzki, i W. Oporowski, podkanclerzy 
Królestwa. Posłowie litewscy przyjechali z szeregiem spraw 
do załatwienia, z których najwaŜniejsza dotyczyła zgody 
Polski na koronację Witolda285. Niejako uzupełnieniem tej 
kwestii było wyjaśnienie strony polskiej, czy Witold i Litwini 
są ludźmi wolnymi, czy „niewolnikami"? Litwini wysunęli 
teŜ Ŝądania odsunięcia Szafrańców od władzy i rozwiązanie 
dwóch kwestii: husyckiej i mołdawskiej. 
W odpowiedzi na te Ŝądania W. Jagiełło odłoŜył zasadni- 
czą sprawę koronacji do zjazdu szlachty, którego termin nie 
był jeszcze ustalony. Król uznał bowiem, Ŝe obecnie nie mo- 
Ŝ

e podjąć tak waŜnej decyzji z powodu niewielkiej liczby 

panów w Łęczycy. Zgodził się natomiast na usunięcie Sza- 
frańców i kompromisowe rozwiązanie pozostałych spraw. 
Odpowiedź ta nie zadowoliła jednak posłów litewskich, któ- 
rzy oskarŜyli króla o grę na zwłokę i uciekanie od stanow- 
czej odpowiedzi. W tej sytuacji powiedzieli oni wyraźnie, Ŝe 
Witold kazał im oświadczyć, iŜ przyjmie on koronę króle- 
wską bez względu na to, czy to się podoba królowi, czy nie. 
Były to ostre i groźne słowa, które nie pozostały bez echa. 
W odpowiedzi na nie król zobowiązał się w najbliŜszym 
czasie porozumieć się z radą królewską i wysłać posłów z od- 
powiedzią. W prywatnej rozmowie z posłami W. Jagiełło starał 
się załagodzić sytuację i uznał zarówno Witolda, jak i panów li- 
tewskich za wolnych i równych Polakom. Natomiast w spra- 
wie koronacji Witolda przyjął dość niejasne stanowisko, które 
moŜna było chyba uznać za warunkową zgodę. 
W sumie poselstwo litewskie stanowi dalszy etap roz- 
wijającego się konfliktu polsko-litewskiego. TakŜe Litwini 
nie przyjechali z konstruktywnym, kompromisowym roz- 
285 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 212-219; tenŜe, Dzieje..., s. 276-277; 
A. Sarnes, op. cit, s. 142; D. Alseika, op. cit., s. 11; P. SleŜas, Vytauto konfli- 
ktas..., s. 216 (pełniejsza relacja); B. Dundulis, op. cit., s. 94-95 (jw.); V. Gi- 
dźiunas, op. cit., s. 269. 
87 
wiązaniem tego konfliktu. WaŜna była jednak sama inicjaty- 

background image

wa Litwinów i utrzymywanie dialogu, chociaŜ trudnego. Nie- 
mniej poselstwo to przyczyniło się nie tylko do poznania stano- 
wiska litewskiego przez Polaków. Nastąpiło bowiem pewne 
przyspieszenie wydarzeń w Polsce, gdzie doszło do zwołania 
zjazdu sandomierskiego, o czym niŜej będzie mowa. 
11. Zjazd panów polskich w Sandomierzu 
(8 września 1429) 
Zjazd ten był wymuszony przez rozwój wydarzeń 
w stosunkach polsko-litewskich. Trzeba było bowiem roz- 
wiązać sprawę koronacji Witolda, w odpowiedzi na Ŝądanie 
wspomnianego poselstwa litewskiego. O samym zjeździe 
niewiele wiadomo286. Po kilkudniowych obradach podjęto 
decyzję o wysłaniu do Litwy kolejnego, drugiego juŜ posel- 
stwa z nową propozycją. Był to projekt korony królewskiej 
dla Witolda, lecz korony... polskiej, nie litewskiej. Oznaczało 
to rezygnację W. Jagiełły z tronu polskiego i oddanie go 
młodszemu i sprawniejszemu Witoldowi. Wbrew pozorom 
nie chodzi tu o detronizaq'ę W. Jagiełły, jak to przyjęli niektó- 
rzy historycy287. Niesłuszna jest teŜ opinia o „faktycznej pró- 
bie zamachu stanu", poniewaŜ na abdykaq'ę zgodził się król 
polski288. MoŜna mówić jedynie o dobrowolnej (?) abdykacji 
W. Jagiełły na rzecz Witolda z zastrzeŜeniem, Ŝe po jego 
mierci władza przejdzie do synów Jagiełłowych289. 
Nie wiadomo, kto był twórcą tego projektu? W dawniej- 
zej literaturze zwracano uwagę na „machinacje panów" 
286 J. Długosz, op. dt, Ks. 11, s. 278; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 241. 
287  S. Smółka, Władysław..., s. 506-507 przyp.; L. Kolankowski, O lite- 
wską..., s. 395; W. Dworzaczefc, Leliwid Tarnowscy. Z dziejów moŜnowładztwa 
małopolskiego wiek XIV-XV, Warszawa 1971, s. 194; Historia dyplomacji pol- 
skiej..., T. 1, s. 346. 
288 L. Kolankowski, O litewska..., s. 395. RównieŜ P. Śleźas {Vytauto konfli- 
ktas..., s. 218) sądził, Ŝe odbyło się to bez zgody króla polskiego. 
289 O. Halecki, Dzieje..., T. 1, s. 244; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 167. 

polskich, którzy mieli być przekupieni przez Witolda290. Był 
' to sąd nawiązujący do kroniki J. Długosza i M. Stryjkowskie- 
go i nie mający wiele wspólnego z rzeczywistością291. Z kolei 
L. Powidaj opowiedział się za autorstwem Z. Oleśnickiego292. 
Znów zdaniem A. Prochaski twórcami planu byli Szafrańco- 
wie, choć niczym tego nie uzasadnił293. Inny pogląd wyraził 
Włodzimierz Dworzaczek, który ostroŜnie przyjął, Ŝe nie był 
to chyba pomysł Szafrańców, lecz powstał on w gronie osób 
bardziej umiarkowanych i przychylniejszych dla Witolda: 
Z. Oleśnickiego, W. Oporowskiego i biskupów294. Jest to pra- 
wdopodobne przypuszczenie. 
U genezy projektu korony polskiej dla Witolda leŜała 
chęć uratowania unii polsko-litewskiej przez zaspokojenie 
ambiqi królewskiej Witolda. Zapewne strona polska liczyła, 
Ŝ

e Witold skusi się blaskiem korony polskiej i przyjmie tę 

propozycję295. W ten sposób rozwiązano by konflikt korona- 

background image

cyjny i przerwano niebezpieczne związki wielkiego księcia 
z Zygmuntem Luksemburskim. Tak więc cenę za ten kompro- 
mis miał zapłacić głównie W. Jagiełło, który po czterdziestu 
trzech latach władzy w Polsce miał ustąpić z tronu królewskie- 
go. W tym czasie był on człowiekiem starym i zmęczonym pa- 
nowaniem. Niemniej jednak jego „ofiara" byłaby ogromna 
i z moralnego punktu widzenia nie do przyjęcia296. 
JuŜ dawno zwrócono uwagę, Ŝe Polacy mogli sądzić, iŜ 
ich projekt zostanie odrzucony przez Witolda297. Z kolei 
290 T. Narbutt, op. cit., T. 6, s. 519; J. I. Kraszewski, op. cit., s. 357; 
M. Studniarski, op. cit., s. 2. 
m M. Stryjkowski, op. cit., T. 2, s. 171 (cyt. J. Długosza i M. Kromera). 
292 L. Powidaj, op. cit., s. 58-59. 
293 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 225. Podobnie sądził L. Kolankowski, 
O litewską..., s. 395 (kancelaria króla). 
294 W. Dworzaczek, op. cit., s. 194; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 167. Nie 
do przyjęcia jest sąd W. Dworzaczka, Ŝe Z. Oleśnicki był osobą bardziej 
przychylną dla Witolda niŜ Szafrańcowie. 
295 L. Kolankowski, O litewski}..., s. 395; J. Lappo, op. cit., s. 66; W. Dwo- 
rzaczek, op. cit., s. 194 (ambicja Witolda). 
296 W. Duchiewicz, op. cit., s. 121 pisało „iście królewskim geście". 
297 P. ŚleŜas, Yytauto konfliktas..., s. 218. 
J. Pfitzner wyraził sąd, Ŝe Polacy stosowali taktykę gry na zwło- 
kę, wysyłając poselstwa do Litwy i proponując Witoldowi ko- 
ronę polską298. MoŜe rzeczywiście coś w tym jest. Ostatnio J. Ni- 
kodem wysunął podobną hipotezę, zakładającą, Ŝe Polacy 
liczyli na to, iŜ wielki ksiąŜę odrzuci ich propozycję299. Korona 
polska i związana z nią ograniczona władza królewska nie była 
chyba atrakcyjna dla Witolda. Zyskiwał on wprawdzie koronę, 
lecz dla siebie, a nie dla Litwy. Niemniej propozycja ta - zda- 
niem J. Nikodema - przekonywała Witolda o Ŝyczliwości doń 
Polaków i moŜe pozwalała na grę na zwłokę. 
Inne stanowisko zajął F. Papee, który skłonił się do uzna- 
nia omawianego projektu za „sondowanie ze strony panów 
polskich" stanowiska Witolda300. Z kolei B. Dundulis nie 
miał wątpliwości, Ŝe polski plan był „manewrem dyplo- 
matycznym", poniewaŜ i tak władza królewska po śmierci 
Witolda jako bezdzietnego przeszłaby na synów W. Jagieł- 
ły301. Znów M. Hruśevskyj widział w tym chęć Polaków do 
„rozczulenia" (roztkliwienia) Witolda302. 
W sumie są to wszystko hipotezy, mniej lub bardziej pra- 
wdopodobne. UwaŜam, Ŝe niektóre z nich są chyba zbyt 
wyrozumowane. Raczej trudno podejrzewać bowiem panów 
polskich o liczenie na odrzucenie ich propozycji przez Witol- 
da. Chyba jednak liczyli na jej przyjęcie i zakończenie całego 
konfliktu. MoŜe rację miał A. Prochaska, gdy twierdził, Ŝe 
propozycja ta była odmową podaną „w zręczniejszej for- 
mie": była zgoda na koronację polską, a nie litewską303. War- 
to teŜ przypomnieć zdanie tego historyka, Ŝe był to projekt 
spóźniony: rację bytu miał na początku 1429 r. (na zjeździe 

background image

łuckim), ale nie w drugiej połowie tego roku304. 

298 J. Pfitzner, op. cit., s. 267. 
299 J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 167-168. 
300 S. Smolka, Wkdyskw..., s. 506-507 przyp.; W. Dworzaczek, op. cit, s. 194. 
301 B. Dundulis, op. cit., s. 96. Nie jest to słuszny pogląd, poniewaŜ w grę 
wchodzili jeszcze: Świdrygietło i Zygmunt Kiejstutowicz. 
302 M. Hruśevskyj, op. cit, T. 4, s. 156-157. 
303 A. Prochaska, Dzieje..., s. 278. 
304 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 246.                                                 , 
90 
Na koniec trzeba podkreślić, Ŝe polska propozycja ozna- 
czała rezygnację z planów utworzenia Królestwa Litewskie- 
go, po raz któryś z rzędu. Było to oczywiście niekorzystne 
dla Litwy, która stała wówczas przed szansą utworzenia 
własnego królestwa. 
12. II poselstwo polskie do Witolda   ¦ 
(29 września - 3 października 1429) 
Ze zjazdu sandomierskiego do Litwy udało się po- 
selstwo polskie w składzie: Z. Oleśnicki, biskup krakowski, 
i Jan z Tarnowa, wojewoda krakowski. Byli to czołowi pano- 
wie małopolscy, zwolennicy zachowania dotychczasowego 
kształtu stosunków polsko-litewskich. Obaj byli dobrze zna- 
ni Witoldowi, a Jan Tarnowski miał być „przyjaźnie do Wi- 
tolda usposobiony"305. W kaŜdym razie nie naleŜeli oni do 
stronnictwa Szafrańcow, najbardziej znienawidzonego przez 
wielkiego księcia. 
To poselstwo polskie zostało dokładnie i szczegółowo 
opisane przez J. Długosza, a jego wiarygodność potwierdza- 
ją współczesne źródła306. Posłowie ci mieli przede wszystkim 
zakończyć konflikt polsko-litewski, a w aspekcie między- 
narodowym - doprowadzić do ochłodzenia stosunków Li- 
twy z Zakonem KrzyŜackim i Zygmuntem Luksemburskim. 
W tym celu obaj posłowie - czy raczej sam Z. Oleśnicki - wy- 
głosili długą przemowę przed Witoldem307. Najpierw polscy 
posłowie wskazali na przebiegłość Zygmunta Luksembur- 
skiego w tworzeniu niezgody między Polską a Litwą. Nastę- 
pnie przedstawiono „bardzo dobrą radę", która zmierzała 
do rozwiązania problemów polsko-litewskich. Była nią pro- 
pozycja korony polskiej dla Witolda, „abyś się zatem nasycił 
305 TamŜe, s. 226. 
306  , 
J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 278-284; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 241; 
J. Caro, op. dt., T. 3, s. 617; J. Sutowicz, op. cit., s. 47-50. 
307 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 278-280 (stąd cytaty). 
91 
godnością królewską" - jak dość brutalnie i obraźliwie po- 
wiedzieli Polacy. Jednocześnie zagrozili oni, Ŝe Polska goto- 
wa jest uŜyć broni, by nie dopuścić do koronacji wielkiego 
księcia z rąk Zygmunta Luksemburskiego. 

background image

Przemówienie to zostało określone, jako „długie i gromkie 
kazanie" przez jednego historyka litewskiego308. MoŜna się teŜ 
zgodzić z twierdzeniem, Ŝe było ono „wysoce obraźliwe" dla 
Witolda i mogło go jedynie utwierdzić w postanowieniu doko- 
nania koronacji na własną rękę309. 
Jak wiadomo, Witold odrzucił polską propozycję, uza- 
sadniając to, Ŝe „przyjmowanie korony Królestwa Polskiego 
po ograbieniu z niej brata jest dla niego sromotną hańbą"310. 
Byłoby to przyznanie się do niepohamowanej ambicji, która 
prowadziła do krzywdy innych ludzi. Jednocześnie Witold 
zadawał retoryczne pytanie: Jak moŜna zdjąć koronę z gło- 
wy Ŝywego Jagiełły i oddać ją komu innemu? Zatem odrzu- 
cenie polskiej korony było podyktowane względami natury 
moralnej - nieczynienia zła drugiej osobie, zresztą bardzo 
mu bliskiej i spokrewnionej z nim311. 
Piszący te słowa J. Długosz, w innym miejscu podał przy- 
czyny odmowy Witolda: „wstyd z powodu podjętych juŜ 
kroków" i „niegodziwe pochlebstwa niektórych Pola- 
ków"312. Pierwsza przyczyna jest oczywista, był nią strach 
przed wycofaniem się z całej sprawy i kompromitacją na are- 
nie międzynarodowej. Druga przyczyna jest bardziej złoŜo- 
na. Chodzi tu o zdradziecką działalność niektórych Polaków, 
którzy słuŜyli na dworze Witolda i podtrzymywali go w dą- 
Ŝ

eniu do korony królewskiej. To powaŜne oskarŜenie J. Dłu- 

gosza przedstawione jest enigmatycznie i właściwie bez 
nazwisk (z wyjątkiem Jana z CzyŜowa). W literaturze przyj- 
309 
* P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 218. 
W. Dworzaczek, op. cit., s. 195. 
J1" J. Długosz, op. cit, Ks. 11, s. 283. 
311 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 245; tenŜe, Dzieje..., s. 278; P. Śleźas, 
Vytauto konfliktas..., s. 218-219 (cytuje J. Długosza); M. Jućas, Neivykusi..., 
s. 38. Według J. Caro (op. cit., T. 3, s. 617) Witold nie chciał uczynić z siebie 
„reprezentanta zła". 
312 J. Długosz, op. cit, Ks. 11, s. 280-281.                         '                     ^ 
92 
muje się, Ŝe Długoszowe oskarŜenie miało na celu zatuszo- 
wanie niepowodzenia misji Z. Oleśnickiego, jego protekto- 
ra313. Z kolei autorka biografii wspomnianego Jana z CzyŜo- 
wa zwróciła jeszcze uwagę, Ŝe oskarŜeni przez J. Długosza 
dworzanie polscy nie byli zdrajcami, lecz wiernie słuŜyli dy- 
nastii314. Ich słuŜba u Witolda nie była sprzeczna z interesami 
W. Jagiełły, który nie ukarał ich po powrocie do kraju po 
ś

mierci Witolda. SłuŜąc wielkiemu księciu, słuŜyli i królowi 

polskiemu, który w rzeczywistości - tak uwaŜała Anna So- 
chacka315 - był zainteresowany koroną królewską dla Witol- 
da, a jego sprzeciw był trochę na pokaz wobec presji nań ra- 
dy królewskiej. To właśnie przeciwdziałanie W. Jagiełły za 
pośrednictwem swych dworzan miało powstrzymać Witolda 
przed przyjęciem polskiej propozycji316. Zatem W. Jagiełło miał 

background image

prowadzić podwójną grę (oficjalnie popierał plan polski, a nie- 
oficjalnie czynił odwrotnie) za pośrednictwem swoich dwo- 
rzan. Hipoteza ta jest do przyjęcia, ale pozostaje tylko hipotezą 
do czasu jej udowodnienia. 
Polemizując z ustaleniami J. Długosza, naleŜy wskazać na 
ich absurdalność. PrzecieŜ nie moŜna oskarŜać o zdradę ludzi 
wiernie słuŜących swemu panu i pełniących róŜne funkcje dy- 
plomatyczne, jak: przewoŜenie listów, misje polityczne do Zyg- 
munta Luksemburskiego i Paula von Rusdorfa. Wierna słuŜba 
swemu panu była ich elementarnym obowiązkiem. Tak się 
stało, Ŝe polscy dworzanie - właściwie poza wyjątkiem Mi- 
kołaja Cebulki317 - nie stanęli przed zasadniczym wyborem 
między lojalnością wobec swego pana a miłością dla ojczyzny - 
Polski. Wyboru takiego wymagałby np. stan wojny między 
Polską a Litwą, do czego wówczas nie doszło. 
W sumie wydaje się, Ŝe Witold nie mógł przyjąć polskie- 
go projektu przede wszystkim z przyczyn moralnych, o któ- 
313 Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 241-242. 
314 A. Sochacka, op. dt., s. 79. 
315 TamŜe. Podobnie uwaŜa wielu historyków litewskich. 
316 L. Kolankowski, O litewską..., s. 396. 
317 S. Szybkowski, Kariera Mikołaja Cebulki z Czechowa w słuŜbie wielkiego 
księcia Witolda (1407-1430), w: Władcy, mnisi, rycerze. Pod redakcją B. Śliwiń- 
skiego, Gdańsk 1996, s. 300,307. 
93 
rych była mowa. Na rozpatrzenie zasługują jeszcze dwie 
sprawy: rola ambicji Witolda w „burzy koronacyjnej" i Wi- 
told a korona litewska. Jeśli chodzi o pierwszą sprawę, to 
często traktuje się rezygnację wielkiego księcia z przyjęcia 
polskiej korony za dowód, Ŝe Witold nie kierował się ambi- 
cją i Ŝądzą korony królewskiej dla siebie318. Wydaje się, Ŝe to 
twierdzenie nie jest przekonujące. Witold był bowiem czło- 
wiekiem, o wielkiej ambicji i ambicja odgrywała duŜą rolę 
w jego Ŝyciu. W omawianym wypadku nie mógł jednak 
przyjąć korony polskiej nie tyle z powodu braku czy nad- 
miaru ambicji, ile z przyczyn moralnych. Była to bowiem 
rzeczywiście „niemoralna propozycja Polaków"319. 
Z kolei druga sprawa: Witold a korona litewska. Jeszcze 
w końcu XIX w. Theodor Schiemann, a za nim A. Sarnes, 
zwrócili uwagę na skutki przyjęcia korony polskiej przez 
Witolda320. Przyjęcie tej korony mogło udaremnić plany wiel- 
kiego księcia, które zmierzały do utworzenia samodzielnej 
i niezaleŜnej od Polski Litwy. Tak więc połączenie Litwy 
i Polski pod hegemonią tej ostatniej ugruntowałoby „element 
polski" w tym związku. Podobny tok rozumowania przyjęli 
teŜ historycy litewscy. Najpierw Jonas Lappo (tj. Iwan Łap- 
po, dawny historyk rosyjski, mieszkający wówczas w Pra- 
dze) wskazał na odmienność celów polskich i Witoldowych 
w sprawie koronaqi32!. Polacy chcieli więc „w najlŜejszy spo- 
sób" zrealizować inkorporację Litwy do Polski i zaspokoić 

background image

ambicję Witolda. Z kolei ten ostatni nie mógł oddać Litwy za 
koronę polską, jak to uczynił swego czasu W. Jagiełło. Witold, 
zostawszy królem Litwy, mógł marzyć o przyłączeniu Polski 
do... Litwy. W sumie wielki ksiąŜę troszczył się nie o swoją sła- 
wę, lecz o sprawy państwowe Litwy322. Pogląd ten nie był spe- 
cjalnie oryginalny, poniewaŜ juŜ dawno J. Caro ogłosił, Ŝe „nie 
318 J. Lappo, op. cit., s. 64; J. Nikodem, op. cit, Cz. 1, s. 167. Według J. Ca- 
ro (op. cit., T. 3, s. 617) gdyby motywem działania Witolda była próŜność, to 
miał okazję, by ją zaspokoić 
319 V. GidŜiunas, op. cit., s. 269. 
320 A. Sarnes, op. cit., s. 143 przyp. 5. 
321J. Lappo, op. cit., s. 66. 
322 TamŜe, s. 64. 
I1 
94 
dla siebie Witold chciał Królestwa, lecz dla swego kraju" 
(1869)323. Zresztą i przed tym niemieckim historykiem podob- 
nie sądzili inni badacze. Tytułem przykładu moŜna zacytować 
J. I. Kraszewskiego, który wskazał, Ŝe głównym motywem po- 
stępowania Witolda nie była jego ambicja („Ŝądza korony"), 
lecz „miłość kraju" (tj. Litwy)324. 
Wspomniane tu twierdzenie J. Caro zostało skrytykowa- 
ne przez A. Prochaskę w jego młodzieńczej pracy o zjeździe 
łuckim325. Badacz ten wskazał na to, Ŝe powyŜszy sąd nie ma 
Ŝ

adnego uzasadnienia w źródłach. Sąd J. Caro został przezeń 

uznany za „zamiar separacyjny", a Witold nie miał takiego 
zamiaru. A. Prochaska nie omieszkał jednak dodać, Ŝe boja- 
rzy litewscy myśleli jednak o tym, o czym świadczy jedna 
wzmianka w źródle krzyŜackim326. Oceniając powyŜsze po- 
glądy, moŜna się zgodzić z tym, Ŝe twierdzenie J. Caro nie 
ma umocownia w źródłach i jest oczywistym uogólnieniem, 
nie odpowiadającym stanowi faktycznemu. 
Podobne poglądy do J. Caro i I. Lappy mieli późniejsi hi- 
storycy litewscy i niemieccy. Tak więc J. Pfitzner wskazał, Ŝe 
Witoldowi nie tyle chodziło o koronę królewską dla siebie, 
ile o przekształcenie Litwy w Królestwo327. Stanowisko to 
umotywował fragmentem z listu Witolda do wielkiego mi- 
strza z 3 października 1429 r., a więc zaraz po przyjęciu pol- 
skich posłów328. W liście tym Witold wyraził, Ŝe W. Jagiełło 
„nie Ŝyczy nam naszej korony w naszym kraju". Oceniając 
ten sąd, naleŜy najpierw ogólnie stwierdzić, Ŝe Ŝaden cytat 
wyjęty z kontekstu nie moŜe być dowodem, przesądzającym 
o prawdziwości jakiegoś sądu. Zaś w omawianej sprawie na- 
leŜałoby zanalizować całą działalność Witolda w zakresie je- 
go koronacji i potem spróbować określić motywy jego postę- 
powania. Tymczasem sam cytat z listu wielkiego księcia jest 
323 J. Caro, op. rit., T. 3, s. 609. 
324 J. I. Kraszewski, op. cit, s. 344. 
325 A. Prochaska, Zjazd..., s. 195. 
326 TamŜe, s. 190,384. 

background image

327 J. Pfitzner, op. cit., s. 267. 
328 CEV nr 1383, s. 868. 
95 
na tyle ogólny, Ŝe nie moŜe być podstawą do wniosku, jak to 
uczynił J. Pfitzner. 
Nie tylko ten badacz niemiecki był tego zdania o Witol- 
dzie. JuŜ J. K. Kochanowski nie pozostawił wątpliwości, Ŝe 
wielkiemu księciu „o ideę Litwy chodziło", a nie o zaspoko- 
jenie własnej ambicji329. Tym umotywował ten badacz Witoł- 
dową odmowę przyjęcia iorony polskiej. MoŜna jeszcze za- 
cytować poglądy Z. Ivinskisa na tę sprawę. Jego zdaniem, 
Witold nie patrzał na koronę królewską jako na sprawę oso- 
bistą330. Dlatego teŜ nie przyjął korony polskiej i zaczął się 
przygotowywać do koronaq'i na króla Litwy. Stanowisko to 
moŜna uznać za panujące w historiografii litewskiej331. Z ko- 
lei stanowisko historiografii polskiej jest bardziej zróŜnico- 
wane, co przedstawiono wyŜej. Ostatnio J. Nikodem uznał, 
Ŝ

e Witoldowi nie chodziło o własne wyniesienie, lecz o po- 

zycję Litwy332. 
W sumie naleŜy stwierdzić, Ŝe stosunek Witolda do korony 
litewskiej nie jest tak jednoznaczny. Chodzi o odpowiedź na 
pytanie, jakimi motywami kierował się on w zabiegach o koro- 
nę? Czy były to tylko motywy osobiste (ambiqa, duma), czy 
moralne (czy moŜna zdobyć koronę „po trupie" swego kuzy- 
na?), czy wreszcie „narodowo-państwowe" (patriotyczne)? 
W tym ostatnim wypadku chodzi o dąŜenie Witolda do utwo- 
rzenia Królestwa Litewskiego jako suwerennego i niepodległe- 
go państwa. Ten ostatni motyw jest najtrudniejszy do ustalenia. 
Trudno jest udowodnić, Ŝe był to najwaŜniejszy motyw działa- 
nia Witolda oraz określić jego rolę w porównaniu z ambicją 
i dumą Witoldową. Zatem wydaje się, Ŝe wszystkie z wymie- 
nionych motywów odegrały swoją rolę w postępowaniu Witol- 
da. Nie naleŜy teŜ chyba nadmiernie eksponować roli motywu 
„narodowo-państwowego", biorąc pod uwagę ówczesny stan 
ś

wiadomości narodowej i etap rozwoju państwa litewskiego 

(monarchia wczesnofeudalna). 
329 J. K. Kochanowski, op. cit, s. 201. 
330 Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 334. 
331 
Przykładowo: B. Dundulis, op. cit, s. 89; Z. Kiaupa, J. Kiaupiene, 
A. Kuncevićius, op. cit., s. 176-178 (w ogóle pominięto sprawę ambicji Wi- 
tolda). 
96 
Na końcu tej obszernej dygresji warto przywołać jeszcze 
sąd A. Prochaski, Ŝe nieistotny był motyw działania Witolda: 
uraŜona ambicja czy świadome dąŜenie do oderwania Litwy 
od Polski333. Ten ostatni pogląd głosił m.in. A. Sarnes. Pogląd 
ten został skrytykowany przez A. Prochaskę we wspomnia- 
nej pracy. Zwrócił on uwagę na to, Ŝe niezgodny z prawdą 
jest pogląd, iŜ Witold po 1422 r. szukał sposobności do dzia- 

background image

łania przeciwko Polsce i uzyskania niepodległości Litwy. Jest 
to zaś pogląd rozpowszechniony w literaturze. Przeciwko 
niemu A. Prochaska wysunął kilka argumentów źródło- 
wych334. Argumenty te mają ograniczony walor i moŜna je 
podwaŜyć. Niemniej sam sąd o radykalnej zmianie polityki 
Witolda w stosunku do Polski po 1422 r. jest błędny. Nie 
moŜna mówić o świadomym dąŜeniu Witolda do łikwidaqi 
związku z Polską i utworzenia niepodległego państwa lite- 
wskiego po 1422 r. Natomiast absurdem jest twierdzenie, Ŝe 
Witold przez całe Ŝycie (lub po ugodzie ostrowskiej z 1392 r.) 
ś

wiadomie dąŜył do tego celu335. Jest to rozumowanie Ŝycze- 

niowe i więcej mówi ono o autorze tego sądu niŜ o faktach 
historycznych, do których się odnosi. Z całą stanowczością 
naleŜy stwierdzić, Ŝe Witold nie chciał zerwania unii z Pol- 
ską, widząc w niej liczne korzyści dla siebie i Litwy (w tej 
właśnie kolejności). Unia ta była potrzebna nie tylko dla roz- 
wiązania kwestii krzyŜackiej (która rzeczywiście została roz- 
wiązana w 1422 r. na mocy pokoju między Polską, Litwą 
i Zakonem KrzyŜackim). Niewiele mniejsze, a czasem moŜe 
i większe, było znaczenie unii w aspekcie wewnętrznym 
(umocnienie władzy wielkiego księcia) oraz - co szczególnie 
waŜne - w aspekcie zewnętrznym (ekspansja na Wschodzie). 
PrzecieŜ nie do pomyślenia są wielkie sukcesy Witolda na 
Wschodzie w latach 1426-1428 bez udziału rycerstwa pol- 
332 J. Nikodem, op.dt.,Cz. 2,s. 167.                        ..,..,..    ....,.,.   ,-..;h 
333 A. Prochaska, W czasach..., s. 255 przyp. 1.           ¦ 
^TamŜe.                                                                                        :.       ,- :•.<:¦        i 
335 Poglądy te moŜna spotkać w niektórych obcych pracach, np. niemiec- 
kich i litewskich. Zob.: A. Śapoka, Rugsejo..., s. 24; J. Pfitzner, op. cit, s. 261. 
97 
fekiego! A bez unii Polacy nie przelewaliby swojej krwi pod 
Pskowem czy Nowogrodem Wielkim. Tak więc przynaj- 
liej do końca 1428 r. doniosłe znaczenie unii dla Witolda 
jyło niepodwaŜalne. Kwestii tej bliŜej tu nie omawiam, po- 
tiewaŜ problem: Witold a Polska, to obszerne zagadnienie, 
stóre moŜe stanowić przedmiot odrębnego opracowania336. 
Tak zupełnie na marginesie dodam, Ŝe Witold miał w swoim 
iługim Ŝyciu wiele okazji do zerwania więzów unii. Dłacze- 
50 więc tego nie uczynił? 
Po tej długiej dygresji wracam do omawiania II poselstwa 
Solskiego w Litwie. Z poselstwem tym wiąŜe się jeszcze 
alka spraw. Pierwsza dotyczy zjazdu polsko-litewskiego 
' Hrubieszowie (w ziemi chełmskiej nad Bugiem)337. W zjeź- 
Izie mieli uczestniczyć władcy Polski i Litwy wraz z pana- 
\i polskimi i litewskimi. Miał się on odbyć 17 listopada 
11429 r. Przedmiotem obrad miała być dyskusja nad kwe- 
Istiami spornymi we wzajemnych stosunkach. Do zjazdu 
Ijednak nie doszło. Drugą sprawą jest waŜne oświadczenie 
[Witolda wobec posłów polskich przed ich poŜegnaniem338. 
I Wielki ksiąŜę oświadczył wówczas, Ŝe nie będzie domagać 

background image

I się przysłania mu korony przez Zygmunta Luksembur- 
skiego, ale nie odmówi jej przyjęcia, gdy mu ją przyślą. 
Wydaje się, Ŝe było to waŜne oświadczenie, choć udzielo- 
ne w formie nieoficjalnej. Był to pewien gest pod adresem 
Polaków, próba załagodzenia napięcia między nimi. Z dru- 
giej strony moŜna podejrzewać, Ŝe nie był to szczery gest, 
a raczej objaw owej „dyplomacji Witolda". Wiadomo bo- 
wiem, Ŝe w okresie późniejszym wielki ksiąŜę aktywnie za- 
biegał o przysłanie mu korony przez Zygmunta Luksem- 
| burskiego (zob. niŜej nr 25). 
Trzecia sprawa odnosi się do obdarowania J. Tarnowskie- 
go przez Witolda. Otrzymał on bogate dary, gdy jednocześ- 
336 Dobrym wprowadzeniem do tematu jest krótki, popularny artykuł 
J. Dąbrowskiego, op. cit. 
337 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 248. 
338 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 283; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 242. 
M a 
98 
nie drugi poseł Z. Oleśnicki odszedł z pustymi rękami. Zda- 
niem J. Długosza, Witoldowi chodziło o pognębienie tego 
ostatniego posła339. Zdaniem niektórych historyków, była to 
próba zjednania sobie posłów polskich, czy wręcz próba 
przekupienia ich340. Mogła to być równieŜ próba rozbicia 
solidarności polskich posłów i rzucenie podejrzenia na jed- 
nego z nich, w tym wypadku na }. Tarnowskiego341. Całą 
sprawę rozwiązał jednak Z. Oleśnicki, który zagrał pokero- 
wo i oświadczył publicznie, Ŝe zezwoli na koronację Witol- 
da, jeśli zgodzi się na nią równieŜ J. Tarnowski. Oczywiście 
ten ostatni nie wyraził takiej zgody. W sumie była to manife- 
stacja zaufania Z. Oleśnickiego do J. Tarnowskiego. 
Czwarta sprawa dotyczy wręczenia Witoldowi Orderu 
Smoka przez delegację króla Zygmunta Luksemburskiego w 
obecności delegacji polskiej342. Order Smoka był uwaŜany za 
symbol przyjaźni z cesarzem (królem rzymskim) i nakładał 
obowiązek wzajemnego pomagania sobie ze strony posiada- 
czy tego orderu. Był to więc zewnętrzny przejaw dobrych, a 
nawet przyjaznych stosunków Zygmunta Luksemburskiego 
z Witoldem. Była to swoista demonstracja orientacji politycz- 
nej wielkiego księcia, która miała charakter antypolski, zwa- 
Ŝ

ywszy na fakt wrogiego stosunku Zygmunta Luksembur- 

skiego do Polski. Chcąc stępić charakter tej demonstracji, 
Witold oświadczył, Ŝe przyjmuje ten order jako dar, a nie 
„symbol przyjaźni, braterstwa i przymierza". Nie zmienia to 
faktu, Ŝe sprawa ta musiała negatywnie wpłynąć na posłów 
polskich i Polaków. Powstawała bowiem wątpliwość, jak za- 
chowa się Witold w razie konfliktu polsko-węgiersko-nie- 
mieckiego? Czy nie dojdzie do konfliktu między jego zobo- 
wiązaniami jako przyjaciela Zygmunta Luksemburskiego 
i poddanego (lennika) króla polskiego? 
339 ]. Długosz, op. cit., Ks, 11, s. 281-282. 

background image

340 A. Prochaska, Dzieje..., s. 278; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 241-242. 
341 W. Dworzaczek, op. cit., s. 195. 
342  J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 284; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 242; A. Bar- 
basev, op. cit., s. 255; H. Schaeder, op. cit, s. 376; B. Dundulis, op. dt., s. 95; 
J. Hoensch, Kbnig..., s. 35. 
13. I interwencja papieska (połowa 
1429 roku?) 
W połowie 1429 r. papieŜ Marcin V wypowiedział 
się w sprawie koroncji Witolda. Uczynił to w bulli do W. Ja- 
giełły i Witolda, niestety niedatowanej343. Według wydawcy 
tej bulli A. Lewickiego pochodziła ona z połowy 1429 r.344. 
Przypuszczenie to opiera się na wzmiance we wspomnianej 
bulli, Ŝe papieŜ „nuper" (tj. niedawno, świeŜo) dowiedział 
się o niezgodzie między W. Jagiełłą a Witoldem, a więc po 
zjeździe łuckim ze stycznia 1429 r. Jest takŜe pewne, Ŝe oma- 
wiana bulla pochodzi sprzed wysłania listu Zygmunta Lu- 
ksemburskiego do księcia mediolańskiego z grudnia 1429 r., 
o czym będzie jeszcze mowa345. Natomiast nie moŜna zgo- 
dzić się z opinią wydawcy, Ŝe bulla ta pochodziła sprzed 
16 sierpnia tego roku (data listu legata papieskiego), ponie- 
waŜ wspomniany list legata pochodził w rzeczywistości 
z 1430 r.346. Zatem ostroŜnie moŜna datować tę bullę na poło- 
wę 1429 r. 
We wspomnianej bulli papieŜ wezwał obu kuzynów do 
zgody i oskarŜył „diabła, siewcę zawiści" (tj. Zygmunta Lu- 
ksemburskiego). Na razie nie było mowy o zakazie koronacji 
przez Witolda, sprawę tę pominięto całkowitym milczeniem. 
Nie moŜna zgodzić się z sądem, Ŝe wkrótce - jesienią 
1429 r. - nastąpiło zaostrzenie stanowiska papieŜa w sprawie 
koronacji Witolda347. Dowodem w sprawie miały być bulle 
papieŜa z 13 listopada tego roku, które w rzeczywistości po- 
chodzą najpewniej z 1430 r. Będzie o tym mowa niŜej, przy 
omawianiu drugiej interwencji papieskiej (zob. nr 28). Błęd- 
ne jest teŜ wyciąganie wniosków z relacji legata papieskiego 
343  Codex episłolaris saeculi decimi quinti, T. 2, Ed. A. Lewicki, Cracoviae 
1891, nr 173, s. 223-225 (dal. cyt: CEXV); Bullarium Poloniae..., Vol. 4, nr 2303, 
K. 429 (data ze znakiem zapytania); A. Prochaska, Dzieje..., s. 279. 
344 CEXV, T. 2, nr 173, s. 225 przyp. 1. 
345 TamŜe. 
346 Będzie o tym mowa niŜej pod nr 28.                               ' 
347 J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 235 przyp. 451. 
100 
Andrzeja, napisanej rzekomo 16 sierpnia 1429, a w rzeczywi- 
stości pochodzącej z 1430 r. (zob. jw.). 
MoŜna się natomiast zgodzić z twierdzeniem, Ŝe kuria 
rzymska stanowiła forum, na którym ścierały się wpływy 
polskie i obce. Z końca 1429 r. pochodzi bowiem list kuriali- 
sty i humanisty włoskiego Franciszka de Comitibus Aquae Vi- 
vae do Witolda348. W liście tym wspomniany kurialista odra- 
dzał Witoldowi koronaq"ę. Przypuszcza się, Ŝe list ten napisano 

background image

nie bez wiedzy, a moŜe interwenqi, samego papieŜa349. List ten 
jest „jakby humanistyczną przeróbką mów Oleśnickiego prze- 
ciwko zamiarowi koronacji"350. Jest to dowód, Ŝe Polacy i ich 
pisma oddziaływały na kurię papieską351. 
Z drugiej strony jest list Zygmunta Luksemburskiego do 
księcia Mediolanu Filipa Marii Viscontiego z tego samego 
okresu352. Data tego listu (jest niedatowany) nie budzi wąt- 
pliwości. Z jego treści wynika bowiem, Ŝe został on wysłany 
zaraz po zjeździe ksiąŜąt i elektorów Rzeszy w PoŜoniu 
(dzisiejsza Bratysława, niemiecki Pressburg). Skądinąd 
wiadomo, Ŝe sejm Rzeszy (Reichstag) odbył się tam w dniach 
4-13 grudnia 1429 r.353. Tak więc datą post quem wysłania te- 
go listu będzie 14 grudnia tego roku. MoŜna przyjąć, Ŝe cho- 
dzi o drugą połowę grudnia 1429 r. 
List Zygmunta Luksemburskiego był reakcją na bullę pa- 
pieską z połowy 1429 r., o której przed chwilą pisano. Treść 
tej bulli oburzyła króla rzymskiego i wywołała potrzebę 
usprawiedliwienia się. Tak więc Zygmunt Luksemburski 
skrytykował obraźliwe zdanie o nim jako „szatanie" i twórcy 
„niezgod i waśni" między królem Polski i wielkim księciem 
348 CEV nr 1393, s. 879-885; A. Barbaśev, op. cit, s. 255; P. Śleźas, Vytauto 
konfliktas..., s. 219-220 (streszczenie). 
349 B. Dundulis, op. cit., s. 100. 
350 A. Prochaska, Znaczenie..., s. 346 przyp. 1; B. Dundulis, op. cit., s. 100. 
351 A. Prochaska, Znaczenie..., s. 346. 
352  CEV nr 1393, s. 877-879. Streszczenie fragmentów u A. Prochaski, 
Ostatnie lata..., s. 271-272- Zob. teŜ: A. Prochaska, Dzieje..., s. 279-280; J. Krzy- 
Ŝ

aniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 235 przyp. 451. 

353  Deutsche Reistagsacten, Bd. 9: Deutsche Reistagsacten unter Kaiser Sig- 
mund, 3 Abth. 1427-1431, Hrsg. D. Kerler, Gotha 1887, s. 341-371. 
101 
litewskim. Jego zdaniem plan koronacyjny Witolda wcale nie 
szkodził unii polsko-litewskiej. Zaś cele tego planu były 
dwa: „chwała Wszechmogącego Pana" oraz „bezpieczeń- 
stwo i spokój chrześcijaństwa", a takŜe „postrach niewier- 
nych i pogan". Plan ten poparł sam król Polski. Natomiast 
późniejsze działania Polaków na arenie międzynarodowej, 
m.in. w kurii rzymskiej, to „obmowy i oszczerstwa". Dlatego 
teŜ Zygmunt Luksemburski prosił księcia mediolańskiego, 
jak i elektorów Rzeszy, o kroki zmierzające do neutralizacji 
polskiej propagandy w kurii rzymskiej, zwłaszcza u papieŜa. 
Stwierdził on wyraźnie, Ŝe sprawę koronacji Witolda traktu- 
je jak własną, a więc krytyka tej sprawy godzi bezpośrednio 
w autorytet króla rzymskiego. 
W sumie list Zygmunta Luksemburskiego jest dowodem 
jego zaangaŜowania się w sprawę koronacji Witolda. Zaś 
uzasadnienie popierania planu koronacyjnego ma charakter 
wyraźnie propagandowy, a twierdzenie, Ŝe plan ten nie 
szkodzi unii, jest po prostu gołosłowne. 
14. Polska apelacja do papieŜa 

background image

(consilium krakowskie) 
W drugiej połowie 1429 r. władze polskie przystą- 
piły do przygotowania protestu do papieŜa przeciwko koro- 
nacji Witolda354. Dla uzasadnienia prawnego tego protestu 
strona polska zwróciła się do Akademii Krakowskiej o przy- 
gotowanie orzeczenia w następującej sprawie: czy król 
r/ymski, nie koronowany na cesarza, moŜe nadawać koronę 
:>54 
Sprawa ta jest dobrze znana w literaturze, poczynając od studium 
S Zachorowskiego (Studia z historii prawa kościelnego i polskiego, Kraków 
1^17, s. 151-200). Z późniejszej literatury zob.: A. Prochaska, Znaczenie...; 
I KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 235-239; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, 
op. cit., s. 290-291. Z literatury litewskiej: P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., 
». 220; B. Dundulis, op. cit., s. 103; V. GidŜiunas, op. cit., s. 269; M. Jucas, 
Nriiykusi..., s. 37 (streszczenie consilium). Zob. teŜ: K. Forstreuter, op. cit., 
». 21 i najnowszy artykuł Ź. Mafiukasa, op. cit., s. 273-277 (treść, cele i data 
Ifgo traktatu). 
102 
królewską? Pytanie było konkretne i odnosiło się do Zyg- 
munta Luksemburskiego, który był królem rzymskim (od 
1410 r.), ale nie cesarzem (został nim w 1433.). Odpowiedź 
na powyŜsze pytanie miała zasadnicze znaczenie dla zapo- 
wiadanej koronacji Witolda właśnie przez króla rzymskiego. 
W razie negatywnej odpowiedzi cała koronacja stawała się 
bowiem nielegalna i kompromitująca zarówno Zygmunta 
Luksemburskiego, jak i samego Witolda. 
Wspomniane orzeczenie przygotowało pięciu profeso- 
rów prawa Akademii: Stanisław ze Skalbmierza, Jakub Za- 
borowski, Tomasz z Chrobrza, Adam z Bandkowa i Jan 
Elgot. Prawdopodobnie inicjatorem tego orzeczenia był pod- 
kanclerzy W. Oporowski i związani z nim pracownicy kan- 
celarii królewskiej355. Natomiast rola Z. Oleśnickiego - nieraz 
eksponowana w literaturze356 - była raczej wtórna: wiedział 
o tej inicjatywie i wyraził na nią zgodę. Wyjaśnienia wymaga 
jeszcze data tego orzeczenia. Zostało ono napisane jesienią 
1429 r. (wrzesień-październik), chyba nie wcześniej, np. 
w sierpniu357. 
Orzeczenie prawników krakowskich nosi nazwę consi- 
lium krakowskiego. Jest to traktat naukowy, który konkretny 
problem koronacji Witolda stawiał na płaszczyźnie ogólnej - 
sporu o kompetencje władzy cesarza i papieŜa. Był to waŜny 
problem ideologiczny i doktrynalny w średniowiecznej Eu- 
ropie. Stąd consilium krakowskie wywołało Ŝywą reakcję na 
Zachodzie, o czym będzie jeszcze mowa. Uczeni krakowscy 
odpowiedzieli negatywnie na wspomniane wyŜej pytanie, 
uznając, Ŝe tylko papieŜ moŜe nadawać korony. Natomiast 
w przypadku cesarza wymagana była zgoda papieŜa na 
konsekrację króla (tj. namaszczenie króla przez biskupa), 
która towarzyszyła koronacji. O podobnym prawie króla 
rzymskiego nie było w ogóle mowy. To był pierwszy argu- 

background image

ment przeciwko koronacji Witolda - natury ogólnej i zasad- 
355 J. KrzyŜaniakowa, op. eit, Cz. 1, s. 237. 
356 A. Prochaska, Znaczenie..., s. 349; P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 220; 
Ź

. Maćiukas, op. cit., s. 273. 

357 S. Zachorowski, op. cit., s. 166; A. Prochaska, Znaczenie..., s. 337 
(sierpień). 
103 
niczej. Zaś drugi argument dotyczył stwierdzenia, Ŝe korona- 
q'a ta naruszyłaby unię polsko-łitewską, poniewaŜ nie moŜna 
ustanawiać nowego Królestwa (w tym wypadku Litewskiego) 
bez czynienia komukolwiek krzywdy (w tym wypadku królo- 
wi polskiemu i Królestwu Polskiemu). To był argument polity- 
czny, wykorzystywany juŜ przez stronę polską. 
Oceniając to consilium, wskazuje się na jego słabości, 
zwłaszcza w odniesieniu do określenia kompetencji króla 
rzymskiego i cesarza (a więc pierwszy argument)358. Nie 
zmienia to jednak faktu, Ŝe consilium krakowskie odegrało 
waŜną rolę polityczną, broniąc polskiej racji stanu w sporze 
0  koronację Witolda. Zaś drugi argument o zakazie rozda- 
wania dóbr cudzych (a więc ze szkodą drugiej strony) nie 
został podwaŜony w toku późniejszej polemiki. O dalszym 
przebiegu tej polemiki będzie mowa niŜej (zob. nr 15 i 25). 
W sumie consilium krakowskie odegrało waŜną rolę na 
dwóch   płaszczyznach:   w   obronie  unii  polsko-litewskiej 
1 w walce o „wyŜszość miecza duchownego nad świeckim" 
(tj. o wyŜszość władzy papieŜa nad cesarzem)359. NaleŜy teŜ 
dodać, Ŝe Witold został poinformowany o treści consilium 
krakowskiego360. Dla niego opinia profesorów krakowskich 
nie mogła być obojętna. NaleŜy przypuszczać, Ŝe ta opinia 
wzbudziła jego wątpliwości co do praworządności koronacji 
przez króla rzymskiego oraz niezbędności konsekracji pod- 
czas koronacji. 
15. Replika na consilium krakowskie 
(listopad - 31 grudnia 1429) 
Z ostatnich miesięcy 1429 r. pochodzą dwa consi- 
lia: Jana Baptysty Cigali, doktora prawa i doradcy króla Zyg- 
munta  Luksemburskiego  oraz  profesorów  Uniwersytetu 
358 A. Prochaska, Znaczenie..., s. 339, 344; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, 
v 238; J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., s. 290-291; ś. Maćiukas, op. 
i it., s. 273-275 (było to raczej „polityczne zamówienie", a nie traktat). 
359 A. Prochaska, Znaczenie..., s. 350. 
360 S. Zachorowski, op. cit, s. 165; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 239. 
104 
Wiedeńskiego361. Consilia te stanowiły odpowiedź na consi- 
lium krakowskie. Tak więc w dyskusji wzięły udział obie 
strony konfliktu: polska ze swoim consilium krakowskim 
i Zygmuntowa z wymienionymi wyŜej dwoma consiliami. 
Pierwsze consilium Cigali było równieŜ opracowaniem 
naukowym i pochodziło z listopada lub grudnia 1429 r.362. 
Główna teza tego orzeczenia sprowadzała się do twierdze- 

background image

nia, Ŝe król rzymski ma pełnię władzy cesarskiej, mimo iŜ 
nie jest koronowany na cesarza. Logicznym wnioskiem tego 
twierdzenia było prawo króla rzymskiego Zygmunta Lu- 
ksemburskiego do nadawania korony królewskiej. Tak więc 
orzeczenie to otwierało drogę do nadania korony Witoldowi 
przez króla rzymskiego. To samo moŜna powiedzieć o I con- 
silium profesorów wiedeńskich z 31 grudnia 1429 r. Orzecze- 
nie to było mało oryginalne i wzorowane na wcześniejszym 
I consilium Cigali. 
W sumie obydwa consilia Zygmuntowe chyba nie do 
końca wypełniły swoją rolę. Pominięto tam bowiem waŜny 
problem konsekracji w czasie koronacji: jaką rolę odgrywała 
konsekracja i kto miał jej dokonać? Tak więc nadal aktualna 
była sprawa konsekracji postawiona przez profesorów kra- 
kowskich. 
16. Spór koronacyjny na sejmie Rzeszy 
w Preszburgu (4 -13 grudnia 1429) 
Jest to zagadnienie właściwie zupełnie nieznane. Je- 
dyną wzmiankę o nim zawarł A. Prochaska w jednej ze swoich 
późniejszych prac - biografii W. Jagiełły363. Spór koronacyjny 
polsko-litewski stanowił tylko marginesową sprawę na sej- 
mie Rzeszy w Preszburgu w grudniu 1429 r. Był to fragment 
walki między ksiąŜętami Rzeszy a królem rzymskim Zyg- 
muntem Luksemburskim. W tym czasie rozchodziły się po- 
361S. Zachorowski, op. cit., s. 167-172 (analiza obu consiliów). 
362 TamŜe, s. 166,169. 
363 
" A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 223-224. 
105 
głoski, Ŝe elektorzy Rzeszy chcieli zdetronizować Zygmunta 
Luksemburskiego. Przyczyną tego kroku były podejrzane 
kontakty króla rzymskiego z husytami, zamiast spodziewa- 
nych radykalnych kroków przeciwko nim. Na wspomnia- 
nym sejmie Zygmunt Luksemburski usprawiedliwiał swoje 
postępowanie i wyraził gotowość rezygnacji z korony króla 
rzymskiego. W toku dyskusji przedstawił on listy Witolda 
z pogłoskami o planach detronizacji króla rzymskiego. Wiel- 
ki ksiąŜę litewski wystąpił w obronie króla rzymskiego. 
Z kolei Zygmunt Luksemburski, szczycący się z tego powo- 
du, postawił sprawę koronaq'i Witolda na forum Reichstagu. 
Znana jest reakcja sejmu Rzeszy na powyŜsze wystąpie- 
nie Zygmunta Luksemburskiego. Po pierwsze, dwaj ksiąŜęta 
elektorzy (Konrad arcybiskup moguncki i Fryderyk margra- 
bia brandenburski) wysłali obszerny list do Witolda w dniu 
30 grudnia 1429 r.364. W liście tym elektorzy Rzeszy dobitnie 
oświadczyli, Ŝe nieprawdziwe są pogłoski o planach detroni- 
zacji Zygmunta Luksemburskiego z powodu jego niesku- 
tecznego postępowania wobec husytów. Nie było tam mowy 
i) planie koronacyjnym Witolda. Po drugie, sejm Rzeszy 
omawiał tę sprawę. Nie przypadkiem dyskutowano ją na 

background image

samym końcu365. Wspomniano tam historię sporu koronacyj- 
nego od zjazdu łuckiego i zgody króla W. Jagiełły na korona- 
cję Witolda. Na końcu podjęto decyzję o rozpatrzeniu całej 
sprawy na przyszłym sejmie Rzeszy w Norymberdze (na 
wiosnę 1430 r.). 
W sumie problem koronaqi Witolda znalazł swoje miej- 
sce na sejmie Rzeszy. Niewątpliwie inspiratorem tego kroku 
był Zygmunt Luksemburski, który urabiał opinię w duchu 
korzystnym dla siebie. Fakt ten zmuszał stronę polską do 
przeciwdziałania, o czym będzie mowa niŜej (zob. punkt 
nr 22). 
164 Deutsche Reistagsacten..., Bd. 9, nr 284, s. 355-356 (brak tego listu 
w CEV). 
365 TamŜe, Bd. 9, nr 286, s. 358-365, zwłaszcza s. 365. Zob. teŜ: A. Pro- 
flwska, Król..., T. 2, s. 224. 
106 
17. Spotkanie obu kuzynów w Krynkach 
(? - 29 grudnia 1429) 
366 
;,            Zamiast planowanego zjazdu polsko-litewskiego 
w Hrubieszowie doszło tylko do wyjazdu W. Jagiełły do Li- 
twy. Było juŜ długoletnią tradycją, Ŝe król polski wyjeŜdŜał 
do Litwy w okresie Świąt BoŜego Narodzenia. Tym razem 
była to znakomita okazja do spotkania się W. Jagiełły z Wi- 
toldem i omówienia spornych problemów. Spotkanie to od- 
było się w Krynkach w Litwie, na południe od Grodna. 
O przebiegu rozmów prawie nic nie wiadomo. Na pewno 
dyskutowano o zagroŜeniu husyckim i sprawie koronacji 
Witolda. Spotkanie odbyło się bez udziału panów polskich i 
litewskich, zapewne w cztery oczy. Nie przyniosło ono jed- 
nak spodziewanego rezultatu. Stosunki między kuzynami 
nie poprawiły się, a konflikt polsko-litewski nie został zaŜeg- 
nany367. Zapewne obie strony pozostały przy swoim zdaniu. 
W sumie wydaje się, Ŝe zmarnowano dobrą okazję do zawar- 
cia kompromisu między W. Jagiełłą a Witoldem, czyli mię- 
dzy Polską a Litwą. 
'      18. Misja Ciołka u Witolda          ń        5 
r      '           (30 grudnia 1429) 
Nazajutrz po rozmowach W. Jagiełły z Witoldem do 
Grodna przybył pewien rycerz polski, który poprosił Witolda 
o posłuchanie. Posłem tym był Ciołek, członek znanego wów- 
czas rodu, związanego z wielkim księciem. Poseł ów oświad- 
366 Data zjazdu (A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 262) nie zgadza się z iti- 
nerarium W. Jagiełły, który 25 XII miał być w Radomiu (A. Gąsiorowski, Iti- 
nerarium króla Władysława Jagiełły 1386-1434, Warszawa 1972, s. 89), ale jest 
prawdopodobna w świetle itinerarium Witolda, który był w Grodnie od 
3 XII do 9 I 1430 r. (J. Purc. op. cit, s. 107) i z jego listem do wielkiego mi- 
strza Zakonu z 111430 r. (CEV nr 1397, s. 887). 
367 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 261-262; tenŜe, Król..., T. 2, s. 226-227; 
B. Dundulis, op. cit., s. 96. 

background image

107 
czył, Ŝe Witold był źródłem plotki o wiarołomstwie królowej 
Sonki Jagiełłowej. Miał on poinformować o tym wielkiego 
mistrza Zakonu, który z kolei zawiadomił samego króla pol- 
skiego. Ten ostatni, widząc złą wolę Witolda, miał zbliŜyć się 
do KrzyŜaków i zaproponować wielkiemu mistrzowi opiekę 
nad młodymi Jagiellonami i związek polsko-krzyŜacki prze- 
ciwko Litwie368. 
Według A. Prochaski misja Ciołka była zapewne dziełem 
stronnictwa Szafrańców. Niezbyt jasno rysuje się cel tej misji. 
Zdaniem tegoŜ badacza, chodziło o skompromitowanie Wi- 
tolda369. Jest równieŜ pewne, Ŝe chodziło o wbicie klina mię- 
dzy Witolda a Paula von Rusdorfa, o skłócenie ich ze sobą. 
Ś

wiadczy o tym list Witolda z 1 stycznia 1430 r., w którym 

poinformował on wielkiego mistrza o opinii Polaków, Ŝe to 
on był „spręŜyną" całej intrygi koronacyjnej370. 
Skądinąd wiadomo, Ŝe ów Ciołek jeździł po dworach 
ksiąŜąt niemieckich i usprawiedliwiał W. Jagiełłę przed 
oskarŜeniami go o popieranie husytów371. Ciołek był więc 
dworzaninem królewskim, wysłanym przez króla w misji 
dyplomatycznej. Prawdopodobnie chodzi o Andrzeja Ciołka, 
który związał się z dworem królewskim i karierę zawdzię- 
czał swojej słuŜbie u króla372. Dowodem uznania dla niego 
było powierzenie mu dowództwa chorągwi nadwornej w bi- 
twie pod Grunwaldem w 1410 r. Na słuŜbie dworskiej był 
przynajmniej do 1429 r., awansując stopniowo do starostwa 
wielkopolskiego w 1434 r. 
Jeśli przyjąć, Ŝe Andrzej Ciołek wykonywał wiernie pole- 
cenia swego pana, tj. króla polskiego, to rodzi się następująca 
konkluzja. W. Jagiełło chciał skłócić Witolda z P. Rusdorfem. 
W konsekwencji doprowadziłoby to do zbliŜenia W. Jagiełły 
368 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 262-264; tenŜe, Król..., T. 2, s. 397. 
369 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 263-264. 
370 CEV nr 1397, s. 887-889; A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 263; A. Sar- 
nes, op. cit., s. 146. 
371 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. XXV przyp. 7 (na końcu pracy); Z. Ko- 
walska, Stanisław Ciołek (zm. 1437) podkanderzy króleiuski, biskup poznański, po- 
eta dworski, Kraków 1993, s. 7. 
372Z. Kowalska, op. cit., s. 20.                          ¦• -------• '¦"<•.¦¦>"  <¦¦¦-'¦ 
108 
z Witoldem. Natomiast chęć skompromitowania Witolda jest 
chyba nieporozumieniem. Po pierwsze, zaprzeczenie udzia- 
łu Witolda w całej aferze powinno zakończyć tę spawę. Po 
drugie, wybór Ciołka na posła i jego misja u Witolda wska- 
zują, Ŝe sama myśl o chęci kompromitacji Witolda nie ma 
sensu. Po trzecie, Ciołkowie byli dobrymi znajomymi Witol- 
da i wiernie słuŜyli na jego dworze373. Zatem idealnie nada- 
wali się na pośrednika w sporze między kuzynami. 
Misja Ciołka skończyła się niepowodzeniem, co zauwa- 
Ŝ

ył juŜ A. Prochaska374. Witold nie porzucił przyjaznych sto- 

background image

sunków z KrzyŜakami, choć zapewne pozostał jakiś osad Ŝa- 
lu czy podejrzenia w stosunku do nich. W tym sensie misja 
ta nie pozostała bez śladu. 
19. Zjazd jedlneński (4 marca 1430) 
Na początku marca doszło do zjazdu W. Jagiełły 
z panami i szlachtą polską w Jedlni (na północny wschód od 
Radomia), na skraju Puszczy Kozienickiej. Zjazd w Jedlni 
odegrał duŜą rolę w dziejach Polski, zwłaszcza parlamen- 
taryzmu polskiego, poniewaŜ monarchia polska nabrała 
wówczas charakteru elekcyjnego, a nie dziedzicznego. Wy- 
dano tu równieŜ znany przywilej jedlneński dla szlachty pol- 
skiej i wprowadzono prawo polskie na Rusi375. W tym miej- 
scu interesuje nas sprawa stosunków polsko-litewskich, 
która naleŜała do waŜnych tematów zjazdu. Zjazd jedlneński 
doprowadził do porozumienia między królem a społeczeń- 
stwem polskim na zasadzie kompromisu w obliczu groźby 
rozbicia unii z Litwą376. Zakończył się wówczas spór o dzie- 
dzictwo po śmierci W. Jagiełły, który wybuchł w 1425 r. na 
zjeździe brzeskim. Nie wchodzę tu w omawianie tego sporu, 
373 A. Prochaska, Dzieje..., s. 364 (i wcześniej), Z. Kowalska, op. cit., s. 34-35. 
374 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 263. 
375 CEXV, T. 2, nr 177, s. 228-234 (polskie tłumaczenie u J. Długosza, op. 
cit., Ks. 11, s. 289-297) i nr 178, s. 234-237 (przyrzeczenie panów polskich). 
376 S.Smolka, Władysław..., s. 503,507.         *.,-(< 
109 
story przybrał nawet dramatyczne rozmiary, gdy w 1426 r. 
szlachta polska pocięła szablami - w otoczeniu króla - przy- 
wilej brzeski, którego W. Jagiełło nie chciał zatwierdzić. Na- 
jtomiast wspomniany przywilej brzeski, choć dotyczył praw 
wolności szlachty, zawierał teŜ waŜne ustalenia co do Li- 
vy.  Litwa  została  tam potraktowana jako  dziedzictwo 
/. Jagiełły i jego syna Władysława (Kazimierz jeszcze się nie 
lurodził). Dziedzictwo to miało wrócić do nich po śmierci Wi- 
itolda. Oznaczało to, Ŝe Litwa miała być wówczas inkorporo- 
"wana do Królestwa Polskiego. W przyszłej elekcji króla pol- 
skiego - syna W. Jagiełły - miał uczestniczyć Witold „ze 
specjalną radą i wolą" wraz z panami i bojarami litewski- 
mi377. Znamienne jest pominięcie przyszłej elekcji wielkiego 
księcia litewskiego po śmierci Witolda. Stwierdzono jednak, 
Ŝ

e władza wielkoksiąŜęca Witolda jest doŜywotnia. Z konte- 

kstu moŜna się jedynie domyślać, Ŝe nie przewidywano po- 
nownej elekcji wielkiego księcia, którego rolę zapewne prze- 
jąłby przyszły król polski378. 
W tym kontekście rodzi się pytanie co do zgodności po- 
wyŜszych ustaleń przywileju brzeskiego (i jedlneńskiego) 
z aktami unii polsko-litewskiej. Niektórzy badacze wyraŜali 
bowiem zdania, Ŝe przywilej brzeski (i jedlneński) łamał po- 
stanowienia unii horodelskiej. JuŜ A. Prochaska stwierdził, 
Ŝ

e „Litwę obrabowano z praw przysługujących jej mocą 

unii", poniewaŜ Litwinów wykluczono z „prawa elekcyjne- 

background image

go", tj. z prawa elekcji wielkiego księcia litewskiego po 
ś

mierci Witolda379. Niedługo później tenŜe badacz napisał 

coś wręcz przeciwnego, twierdząc, Ŝe przywilej jedlneński 
był zgodny z zapisami unii z lat 1401 i 1413380. Z kolei 
P. ŚleŜas nie miał cienia wątpliwości, Ŝe Polacy złamali unię 
horodelską, poniewaŜ chcieli wybrać sobie króla bez zgody 
377 Zawarto to w drugim dokumencie: CEXV, T. 2, nr 178, s. 234. 
378 A. Sarnes (op. cit., s. 157-158) posunął się do twierdzenia, Ŝe na mocy 
uchwał jedlnenskich Litwa spadła do rzędu polskiej prowincji, co jest grubą 
przesadą. 
379 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 274.                                                          , 
380TenŜe, Król..., T. 2, s. 301; tenŜe, Dzieje..., s. 280.     v ,,..,.,,,,. 
110 
drugiej strony, tj. Witolda i bojarów litewskich381. TakŜe 
E. Maleczyńska sądziła, Ŝe strona polska usiłowała obalić 
zdobycze unii horodelskiej w postaci „trwałej instytucji 
osobnego wielkiego księcia". Według niej Polacy odwołali 
się do postanowień unii z 1401 r. i pominęli sprawę elekcji 
przyszłego wielkiego księcia litewskiego, co stanowiło „mil- 
czące przekreślenie unii horodelskiej"382. Ostatnio zaś A. So- 
chacka stwierdziła, Ŝe w przywileju jedlneńskim pominięto 
prawo Litwy do współdecydowania przy obiorze władcy, co 
mogło sugerować, Ŝe jedynymi dysponentami korony pol- 
skiej byli panowie polscy (członkowie rady królewskiej)383. 
Wszystkie te i inne sądy wynikają z pewnego nieporozu- 
mienia. Po pierwsze, były dwa dokumenty zjazdu jedlneń- 
skiego, które nawzajem się uzupełniały. Stąd np. P. ŚleŜas 
nie miał racji, gdy twierdził, Ŝe Litwini nie mieli prawa wy- 
boru króla polskiego. Sprawę tę rzeczywiście pominięto w 
przywileju, ale w przyrzeczeniu panów polskich była mowa 
o udziale Litwinów (i specjalnie Witolda) w elekcji króla pol- 
skiego. Po drugie, zasadniczą przyczyną nieporozumień jest 
niejednoznaczność samego aktu horodelskiego z 1413 r. 
w odniesieniu do elekcji wielkiego księcia. Tak więc w doku- 
mencie W. Jagiełły i Witolda była mowa o wyborze wielkie- 
go księcia przez króla polskiego (i jego potomków) „za radą" 
panów polskich i litewskich384. Z kolei w dokumencie panów 
polskich całą rzecz przemilczano, a w dokumencie bojarów 
litewskich stwierdzono, Ŝe bojarzy ci sami nie obiorą sobie 
wielkiego księcia, lecz przyjmą tego, którego wybierze król 
polski (i jego potomkowie) wraz z panami polskimi385. 
W tym ostatnim wypadku nie było w ogóle mowy o „prawie 
elekcyjnym" Litwinów. Zatem cała sprawa sprowadza się do 
interpretacji aktów horodelskich. Panowie polscy na zjeździe 
jedlneńskim powoływali się na swój dokument z Horodła 
381 P. ŚleŜas, Vytauto konflikłas..., s. 222; V. GidŜiunas, op. cit, s. 269 (po- 
dobnie). 
382 B. Maleczyńska, Rola..., s. 59-60 (dotyczy przywileju brzeskiego). 
383 A. Sochacka, op. cit, s. 80. 
384 

background image

385 
Akta unii..., nr 51, s. 67 (punkt 12). 
TamŜe, nr 50, s. 59. 
111 
i formalnie mieli rację, gdy pomijali sprawę elekcji wielkiego 
księcia litewskiego po śmierci Witolda. MoŜna mieć jedynie 
do nich zastrzeŜenie, Ŝe przecieŜ świadkowałi na dokumen- 
cie W. Jagiełły i Witolda, gdzie była mowa o przyszłej elekcji 
wielkiego księcia. Ale to jednak juŜ inna sprawa. 
W sumie uwaŜam, Ŝe w przywileju brzeskim z 1425 r. i jedl- 
neńskim z 1430 w zasadzie nie złamano prawa. Strona polska 
wraz z królem wybrała pewną interpretację unii horodelskiej, 
która chyba mieściła się w ramach prawa. Interpretaqa ta była 
na granicy prawa i na pewno nie odpowiadała duchowi wspo- 
mnianej unii. Była jednak wynikiem nowej sytuacji politycznej, 
która powstała w 1424 r., kiedy narodził się syn W. Jagiełły. 
Słusznie zwraca się uwagę, Ŝe wydarzenie to przyniosło „za- 
sadnicze zmiany w wewnętrznej i zagranicznej polityce" króla 
polskiego386. Od tego momentu W. JagieSo stał się przede 
wszystkim dynastą, który za wszelką cenę dąŜył do zapewnie- 
nia swemu synowi dziedzictwa w Polsce i Litwie. 
Przywilej brzeski nie został przyjęty wskutek oporu 
| W. Jagiełły. Opór ten miał charakter „raczej prestiŜowy". 
Król  nie  chciał bowiem przyjąć  szlacheckiego  warunku 
I uznania za dziedzica państwa jego syna dopiero po potwier- 
| dzeniu przez króla praw i wolności szlacheckich387. Sytuacja 
I zmieniła się dopiero w 1430 r., kiedy doszło do kompromisu 
między W. Jagiełłą a społeczeństwem szlacheckim. Owocem 
I tego kompromisu był wspomniany przywilej jedlneński, któ- 
ry był niemal identyczny z przywilejem brzeskim sprzed 
pięciu lat388. W obu przywilejach tak samo potraktowano sto- 
sunki polsko-litewskie, a więc: inkorporacja Litwy do Koro- 
ny po śmierci Witolda, Litwa jako dziedzictwo W. Jagiełły 
i jego synów (w 1427 r. urodził się drugi syn Kazimierz) i ele- 
kcja jednego z synów Jagiełłowych przez szlachtę, Witolda 
oraz panów i bojarów litewskich. 
386 ]. KrzyŜaniakowa, J. Ochmariski, op. cit., s. 279-280. Podobnie inni ba- 
I dacze, np. S. Roman, Konflikt prawno-polityczny 1425-1430 a przywilej brzeski, 
I „Czasopismo Prawno-Historyczne", T. 14:1962, z. 2, s. 63 i n. 
387 S. Roman, op. cit., s. 84-85; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 159. 
388 A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 300; E. Maleczyńska, Rok..., s. 76; S. Ro- 
I man, op. cit., s. 86.                                                                              , ,,, 
112 
Zjazd jedlneński zajął się nie tylko sprawą sukcesji tronu 
polskiego. Podjęto wówczas kilka innych, waŜnych decyzji. 
Najpierw ogłoszono gotowość wojenną przeciwko tym 
wszystkim, którzy sprzeciwiliby się postanowieniom w 
sprawie sukcesji tronu polskiego lub przeciwko pokojowi w 
Polsce, w tym zwolennikom herezji (chodziło o husytów). 
Postanowienie to dotyczyło zarówno wrogów wewnętrz- 

background image

nych w Królestwie Polskim, jak i wrogów zewnętrznych. 
Obejmowało ono równieŜ Witolda i Litwę, było to wyraźne 
i groźne ostrzeŜenie pod ich adresem. Tak teŜ przyjęto to 
w literaturze, gdzie wskazywano na „silne i wyzywające" 
stanowisko wobec Litwy czy „akta wrogie idei samodzielno- 
ś

ci państwowej Litwy i Witoldowej korony"389. Niewątpliwie 

to i inne postanowienia stanowiły „przestrogę dla Witolda" 
i powaŜną „pogróŜkę dla Witolda i jego zamiarów separaty- 
stycznych"390. B. Dundulis posunął się nawet do twierdzenia 
o powstaniu związku króla ze szlachtą polską przeciwko Li- 
twie i jej dąŜeniu do samodzielności państwowej391. W twier- 
dzeniu tym jest sporo raqi, choć raczej naleŜałoby mówić 
o zjednoczeniu sił polskich w celu przeciwstawienia się ko- 
ronacji Witolda. Sprawa tej koronacji ciągnęła się juŜ ponad 
rok i to bez rezultatu. Panowie i szlachta polska byli zain- 
teresowani utrzymaniem unii z Litwą zgodnie z prawem (tj. 
z aktem unii horodelskiej). Z tym punktem widzenia zgodził 
się W. Jagiełło za cenę zapewnienia tronu polskiego jednemu 
ze swoich synów. Tak więc przeciwko Witoldowi i Litwie 
stanęli solidarnie W. Jagiełło, panowie i szlachta polska. 
Rozbite do tej pory stronnictwa polityczne (luksemburskie i 
narodowo-dworskie) połączyły się we wspólnym stanowi- 
sku wobec Litwy i unii polsko-łitewskiej, co było „ciosem" 
dla zamierzeń Witolda, mającego przeciwko sobie całą Pol- 
skę wraz z królem392. 
389 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 275; L. Kolankowski, Dzieje..., s. 158. 
390 A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 300-301. 
391B. Dundulis, op. cit., s. 96. 
392 E. Maleczyńska, Rok..., s. 74, 76; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 170. Zob. 
teŜ: A. Barbaśev, op. cit, s. 257 (sojusz ten nie był przyjemny dla Witolda). 
113 
W niektórych opracowaniach zwraca się uwagę, Ŝe z pro- 
blemem polsko-litewskim naleŜy wiązać postanowienia tego 
zjazdu o zrównaniu praw Rusi i Podola z Polską393. Była to 
wprawdzie tylko obietnica, ale obietnica o treści politycznej. 
Chodziło bowiem o bliŜsze związanie z Polską ziem ruskich, 
w tym spornego z Litwą Podola, co „nie mogło pozostać bez 
wpływu na Ruś litewską". Sprawa interpretacji tej obietnicy 
nie jest jednak pewna, jest to raczej hipoteza dość mało pra- 
wdopodobna. 
Ze zjazdem jedłneńskim wiąŜe się sprawa zatrzymania 
korony dla Witolda, którą mieli przywieźć posłowie Zyg- 
munta Luksemburskiego394. Była to decyzja konkretna, doty- 
cząca uŜycia siły wobec obcego poselstwa. Mogła ona pro- 
wadzić do dramatycznych konsekwencji, łącznie z wojną. 
Postanowienie to było logicznym skutkiem uchwały o goto- 
wości wojennej w Polsce. Świadczy ono o zaostrzeniu metod 
walki z planem koronacji Witolda, z wyjściem poza stosowa- 
ne do tej pory metody dyplomatyczne, które okazały się nie- 
skuteczne. 

background image

Druga sprawa dotyczy wysłania kolejnego, trzeciego juŜ 
poselstwa polskiego do Witolda. Celem tego poselstwa było 
„napomnienie do zgody z królem i zaprzestanie knowań o 
koronę" przez Witolda395. Wskazuje to, Ŝe Polacy nie przy- 
wozili Ŝadnych nowych koncepqi rozwiązania konfliktu i 
ograniczali się do gróźb i nacisków (zob. niŜej nr 21). Ostat- 
' nia sprawa odnosi się do misji Małdrzyka, wspomnianego 
] juŜ Polaka i sekretarza Witolda. Przyjechał on do Jedlni na 
] zjazd z listem Witoldowym. W liście tym wielki ksiąŜę miał 
tłumaczyć się w sprawie zamierzonej koronacji oraz kryty- 
kować króla za złamanie słowa i obmawianie go na arenie 
393 A. Prochaska, Wczasach..., s. 260; O. Halecki, Dzieje..., T. 1, s. 269-270. 
I Z kolei S. Kutrzeba {Przywilej jedlneński z roku 1430 i nadanie prawa polskiego 
na Rusi, w: Ku uczczeniu B. Ulanowskiego zbiór prac, Kraków 1911, s. 271-301) 
nic nie wspomniał na ten temat. 
394  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 274-275; tenŜe, Znaczenie..., s. 344; 
I'/.. Ivinskis, Vytauto..., s. 344; tenŜe, Lietuvos istorija. Iki Vytauto Didziojo mir- 
| ties, 2 leid., Vilnius 1991 (1 wyd. Roma 1978), s. 373. 
395 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 275; J. Caro, op. dt., T. 3, s. 619-620. 
114 
międzynarodowej (u papieŜa i władców Europy Zachodniej)396. 
Tak więc Witold ponownie próbował odwołać się bezpośred- 
nio do panów i szlachty polskiej, wśród których miał wielu 
swoich zwolenników. Była to metoda podobna do jego listu 
z czerwca 1430 r. (zob. niŜej nr 23)397. Znając postanowienia 
zjazdu jedłneńskiego, moŜna przyjąć, Ŝe ten krok dyplomacji 
Witoldowej nie przyniósł większych rezultatów. 
W sumie zjazd jedlneński był waŜnym wydarzeniem 
w dziejach „burzy koronacyjnej" i - ogólniej - stosunków poł- 
sko-litewskich. Nie chodzi tu o ogólną ocenę tego zjazdu, który 
niemal z reguły jest uznawany za klęskę króla398. W zakresie 
stosunków polsko-litewskich warto przywołać stare stanowi- 
sko A. Prochaski, Ŝe zjazd ten zajął „silne i wyzywające" stano- 
wisko wobec Litwy399. Strona polska zdecydowała się wówczas 
na podjęcie ostrzejszych środków, nie tylko dyplomatycznych, 
w stosunku do Litwy, by nie dopuścić do koronacji Witolda. 
Tak więc moŜna mówić o zaostrzeniu się stosunków polsko- 
litewskich400. Z drugiej strony nie zamykano dróg do kompro- 
misu, na co wskazuje wysłanie kolejnego poselstwa do Witol- 
da. Następny krok naleŜał do wielkiego księcia. 
20. ZbliŜenie litewsko-krzyŜackie 
(15 marca 1430) 
Witold zareagował gwałtownie na postanowie- 
nia zjazdu jedłneńskiego. Wspomina się o umacnianiu 
zamków litewskich przy granicy z Polską i zmuszaniu 
panów  i bojarów  litewskich do ponownego  składania 
396 J. Długosz, op. cit., K. 11, s. 297; A Prochaska, Ostatnie lata..., s. 275-276. 
397 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 276. 
398 Przykładowo: R. Gródecki, S. Zachorowski, J. Dąbrowski, op. cit, T. 2, 
s. 323; E. Maleczyńska, Rok..., op. cit., s. 76; A. Sochacka, op. cit., s. 80, 

background image

J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit, s. 291; J. Sperka, op. cit., s. 118. 
Inaczej ostatnio pisał J. Nikodem (op. cit., Cz. 2, s. 169-170), który wątpi) 
w klęskę czy kapitulację W. Jagiełły. 
399 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 275. 
400 D. Alseika, op. cit., s. 12-13; J. KrzyŜaniakowa, op. cit, Cz. 1, s. 235 
przyp. 451. 

115 
przysięgi401. Zaniepokoiło to stronę polską, co podnieśli 
posłowie w czasie audiencji u Witolda (zob. niŜej nr 21). 
Znacznie powaŜniejsze było zbliŜenie litewsko-krzyŜackie. 
Dał temu wyraz Witold w liście z 15 marca402. Nie najwaŜ- 
niejsze było tam zaproszenie KrzyŜaków na rozmowy pol- 
sko-litewskie, co miało podkreślić „jedność" Litwy i Zako- 
nu KrzyŜackiego wobec Polski. Zasadniczą sprawą był 
Witoldowy projekt zjazdu litewsko-krzyŜackiego w Jur- 
borku lub Skirstymoniu (w Litwie, ale przy granicy krzy- 
Ŝ

ackiej) w sprawie naradzenia się „nad sposobami, które 

mogłyby zapewnić bezpieczeństwo na wypadek napadu 
na Litwę lub Zakon ze strony Polski"403. Pod tym dyplo- 
matycznym określeniem kryła się po prostu propozycja 
przymierza obronnego Litwy i Zakonu KrzyŜackiego prze- 
ciwko Polsce. Widać z tego, jak daleko odeszły od siebie 
Polska i Litwa w tym czasie. Wydaje się, Ŝe był to krytycz- 
ny moment w stosunkach polsko-litewskich. 
Wielki mistrz P. Rusdorf prowadził w tym czasie ostroŜną 
politykę, nie chcąc sobie zrazić ani Polski, ani Litwy404. Przyjął 
on propozycję Witolda w tym sensie, Ŝe delegował swego pos- 
ła, który był obserwatorem rokowań polsko-litewskich w czasie 
pobytu III poselstwa polskiego w Litwie405. Natomiast w spra- 
wie stosunków polsko-litewskich P. Rusdorf zaproponował 
swoje pośrednictwo w celu pogodzenia W. Jagiełły z Witol- 
dem. Propozyqę tę przyjęli zarówno Witold (co miało nastąpić 
podczas zjazdu litewsko-krzyŜackiego, skądinąd nieznane- 
go)406, jak i W. Jagiełło. Tak doszło do zjazdu polsko-krzyŜacko- 
litewskiego w Toruniu, o czym będzie mowa niŜej (zob. nr 24). 
401J. Długosz, op. cit, Ks. 11, s. 297. 
402  CEV nr 1402, s. 892-893. Omówienie: A. Prochaska, Ostatnie lata-.., 
¦ 279-280; tenŜe, Dzieje..., s. 282-283. 
403  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 280; A. Sarnes, op. cit., s. 149-150; 
I' ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 222-223; B. Dundulis, op. cit., s. 97. 
404 Szerzej pisali o tym: A. Prochaska w swoich pracach o kunktatorstwie 
I'. Rusdorfa (np. tegoŜ, Dzieje...); A. Sarnes, op. cit., s. 151-155; C Liickerath, 
op. cit., s. 67-76, zwłaszcza s. 71-73. 
405 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 282. 
406  TamŜe, s. 291. Itineraria P. Rusdorfa (C. Luckerath, op. cit., s. 216) 
i Witolda (J. Purc, op. cit., s. 108) nie notowały takiego zjazdu. 
116 
21. III poselstwo polskie do Witolda 
- „Odprawa posłów polskich" 

background image

(14-16 kwietnia 1430) 

Poselstwo to wysłano ze zjazdu jedlneńskiego 
(zob. wyŜej nr 19). Składało się ono z dwóch posłów: Z. Oleś- 
nickiego i Mikołaja z Michałowa. Byli to ci sami posłowie, 
którzy uczestniczyli w I poselstwie do Witolda (zob. wyŜej 
nr 8). Posłowie ci usprawiedliwiali W. Jagiełłę, oskarŜanego 
przez Witolda o to, Ŝe Ŝalił się przed papieŜem i królami Za- 
chodniej Europy z powodu szkód związanych z planem 
koronacji407. Następnie wyrazili oni zdziwienie faktem zbro- 
jenia się Litwy oraz „dopraszali się", aby wielki ksiąŜę za- 
przestał starań o koronę. W sumie posłowie polscy nie przy- 
wozili Ŝadnych nowych propozycji. Zwraca teŜ uwagę 
udział Z. Oleśnickiego w tym poselstwie, co chyba było błę- 
dem ze strony polskiej (ze względu na złe stosunki z Witol- 
dem)408. 
W odpowiedzi na tę legację Witold stwierdził, Ŝe jego przy- 
gotowania wojenne nie miały nic wspólnego z Polską, lecz były 
reakcją na zagroŜenie husyckie. ZaŜądał, aby i W. Jagiełło 
wyraźnie wystąpił przeciwko husytom i wypowiedział im woj- 
nę. Domagał się takŜe, by król zgodził się na jego kandydaturę ja- 
ko sędziego rozjemczego w spornych sprawach polsko-krzyŜac- 
kich i polsko-węgierskich (z Zygmuntem Luksemburskim). To 
ostatnie Ŝądanie było nienowe, powtarzało się bowiem od kilku 
lai Dla Witolda miało ono duŜe znaczenie prestiŜowe, o czym 
juŜ pisano. MoŜna się zgodzić z A. Prochaską, Ŝe w ten sposób 
Witold chciał odzyskać „cześć i sławę", wynagrodzić sobie 
„szczerby, jakie poniosła jego ambicja przez veto koronacyjne"4*. 
W sumie i to poselstwo polskie zakończyło się fiaskiem. 
Witoldowa „odprawa posłów polskich" była wymijająca 
i nie przynosiła niczego nowego. 
407 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 297-298; A. Prochaska, Ostatnie lata.., 
s. 282-283. 
408 
J. Sutowicz, op. cit., s. 52. 
409 Prochaską, Ostatnie lata..., s. 282-283 i 286-287. 
117 
22. Polska apelacja na sejmie Rzeszy 
w Norymberdze 
(około 23 kwietnia 1430) 
Na sejmie Rzeszy w kwietniu 1430 r. osobno ucze- 
stniczyły delegacje polska i litewska. Delegacja polska udała 
się tam ze skargą przeciwko planowi koronacji Witolda, po- 
pieranego przez Zygmunta Luksemburskiego. Posłowie pol- 
scy wybrali to forum, by zaszkodzić królowi rzymskiemu 
i oskarŜyć go przed ksiąŜętami niemieckimi, w tym elektora- 
mi Zygmunta Luksemburskiego. Był to fragment walki dy- 
plomatycznej prowadzonej przez Polskę na forum europej- 
skim. NaleŜy jednak pamiętać, Ŝe krok ten był niejako 
wymuszony na Polsce przez postanowienie poprzedniego 

background image

sejmu Rzeszy z grudnia 1429 r. o podjęciu sprawy koronacji 
Witolda na sejmie w Norymberdze (zob. wyŜej nr 16). 
Polski protest został zredagowany w kancelarii króle- 
I wskiej, zapewne pod okiem podkanclerzego W. Oporo- 
wskiego410. Został on odczytań}'' na posiedzeniu sejmu około 
23 kwietnia. Był to „najpełniej sformułowany pogląd polski 
na całokształt stosunków polsko-litewskich"411 i choćby dla- 
tego zasługuje na bliŜszą uwagę. W proteście strona polska 
wskazała, Ŝe W. Jagiełło był legalnym władcą i dziedzicem 
Królestwa Polskiego, najwyŜszym księciem litewskim oraz 
panem i dziedzicem Rusi. Swoje ziemie litewskie i ruskie 
Włączył on do Królestwa Polskiego. Z kolei Witold był tylko 
I „mniejszym księciem", który został mianowany przez króla 
I polskiego jego namiestnikiem w Litwie (po łac. gubernator) z 
[powodów technicznych, ściślej - duŜej odległości ziem łite- 
tWsko-ruskich od Krakowa. Władza Witolda była doŜywot- 
ia i po jego śmierci ziemie litewsko-ruskie miały wrócić do 
/. Jagiełły, jego następców oraz „Korony i Królestwa Pol- 
410 J. KrzyŜaniakowa, op. cit, Cz. 1, s. 239. 
411 TamŜe, s. 239. Tekst apelacji w: CEXV, T. 2, nr 179, s. 237-241. Omó- 
wienie: A. Barbaśev, op. cit., s. 257; S. Zachorowski, op. cit., s. 160; A. Lewi- 
ki, Pozostanie..., s. 7 (fragment); M. HruSevskyj, op. cit, T. 4, s. 157 (krótko); 
, Dundulis, op. cit., s. 101. 
118 
skiego". Wyjątkiem od tej reguły było nadanie ziemskie - 
nieduŜe zresztą - dla Zygmunta Kiejstutowicza (brata Witol- 
da), który uznawał nad sobą zwierzchność W. Jagiełły i Ko- 
rony Polskiej. Z kolei panowie i bojarzy litewscy przysięgali 
wierność królowi polskiemu i zobowiązali się, Ŝe po śmierci 
Witolda poddadzą się władzy W. Jagiełły. W sumie wszy- 
stkie wymienione tu zasady były zgodne z dotychczasowy- 
mi uniami polsko-litewskimi, zwłaszcza z lat 1401 i 1413412. 
Nie przynosiły one nic nowego do sprawy. 
W dalszej części protestu była mowa o Zygmuncie Luksem- 
burskim, jego zabiegach o koronację Witolda i skutkach tego 
zamierzenia. Tak więc Polacy stwierdzili, Ŝe dotychczasowe 
układy Polski z Zygmuntem Luksemburskim (jako królem 
Węgier) wymagały od partnerów wzajemnej przyjaźni i wier- 
ności, nieczynienia sobie krzywdy. Chodzi tu o traktaty przy- 
mierza polsko-węgierskiego w Lubowli (1412) i KieŜmarku 
(1423). Postanowienia tych traktatów stały w sprzeczności z po- 
stępowaniem Zygmunta Luksemburskiego, które zmierzało do 
koronacji Witolda i utworzenia Królestwa Litewskiego. Działa- 
nia te mogły się odbyć tylko ze szkodą dla króla polskiego 
i Królestwa Polskiego: ten pierwszy (i jego potomkowie) utra- 
ciłby swoje prawa dziedziczne w Litwie na korzyść Witolda, 
a Królestwo Polskie utraciłoby ziemie litewsko-ruskie, inkor- 
porowane do niego od kilkudziesięciu lat. W tej sytuacji strona 
polska zapowiedziała zwrócenie się do papieŜa o rozstrzygnię- 
cie tego konfliktu na drodze sądowej. 

background image

Całe to rozumowanie nie jest nowe, nie ulega bowiem 
wątpliwości związek powyŜszego protestu z consilium kra- 
kowskim413 oraz z wcześniejszymi pismami kancelarii króle- 
wskiej. Jedynym nowym argumentem w omawianym prote- 
ś

cie był ten, który mówił, Ŝe Zygmunt jako król rzymski nie 

ma prawa nadawania korony. Argument ten był „Ŝywcem 
wyjęty" z consilium krakowskiego414. Dowodzi to, Ŝe polskie 
władze państwowe wykorzystały naukową ekspertyzę pro- 
412 A. Lewicki, Powstanie...., s. 7; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 234. 
413 S. Zachorowski, op. cit., s. 161. 
414 TamŜe, s. 161; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 239. 
119 
fesorów Akademii Krakowskiej (a było nią właśnie owo con- 
silium) do celów politycznych. W sumie polska dyplomacja 
wykazywała duŜą aktywność na forum międzynarodowym na 
wiosnę 1430 r. Zarówno apelacja do papieŜa, jak i do sejmu 
Rzeszy, były dobrymi krokami. Były to próby pokojowego 
przeciwstawienia się planowi koronacji Witolda. Odegrały one 
swoją rolę w przebiegu wydarzeń, o czym będzie niŜej mowa. 
Na marginesie wzmianka o delegacji litewskiej do Norym- 
bergi. Litwę reprezentował tam Bartłomiej z Górki, sekretarz 
wielkoksiąŜęcy i szlachcic polski z Małopolski. W słuŜbie Wi- 
tolda był przynajmniej od 1422 r., kiedy posłował w imieniu 
swego pana do wielkiego mistrza Zakonu415. Uczestniczył on 
aktywnie w okresie „burzy koronacyjnej" w słuŜbie dyplo- 
matycznej Witolda, o czym będzie jeszcze mowa. Na sejmie no- 
rymberskim Bartłomiej z Górki miał konferencję z ksiąŜętami 
niemieckimi w sprawie brutalnej polityki Zakonu KrzyŜackie- 
go wobec Kościoła w Inflantach416. Witold jako protektor tam- 
tejszego Kościoła wystąpił w jego obronie przeciwko KrzyŜa- 
kom i Ŝądał interwenqi Zygmunta Luksemburskiego jako 
zwierzchnika Inflant. 
Cała ta sprawa nie wiąŜe się bezpośrednio z omawianym 
tematem. Wskazuje jednak na stan stosunków polsko-lite- 
wskich w zakresie polityki zagranicznej. Do tej pory było 
ś

cisłe współdziałanie W. Jagiełły i Witolda w tym zakresie, 

co zniszczyła dopiero „burza koronacyjna". Prawdopodob- 
nie celem wysłania posła litewskiego była nie tylko kwestia 
inflancka, w końcu nie najwaŜniejsza dla Witolda. Raczej 
chodziło o przeciwdziałanie zabiegom polskim i zaprezen- 
towanie stanowiska litewskiego w sprawie koronaq'i wiel- 
kiego księcia417. Brak jednak dowodów dla uzasadnienia tego 
stanowiska. 
415 M. Kosman, Kancelaria w. ks. Witolda, „Studia Źródłoznawcze", T. 14: 
1969, s. 109-110, przedruk w: tegoŜ, Orzeł i Pogoń. Z dziejów polsko-litewskich 
XIV-XXw., Warszawa 1992, s. 127. 
416 A. Prochaska, Dzieje..., s. 282-283. 
417 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 288-289 (tu Wad: pomieszanie Bartło- 
mieja z Górki z Mikołajem Cebulką); tenŜe, Dzieje..., s. 283; A. Sarnes, op. cit., 
u. 146-148; B. Dundulis, op. cit., s. 101. 

background image

120 
23. Wojny kancelaryjnej ciąg dalszy  s    ;! 
(czerwiec 1429 - czerwiec 1430) 
WyŜej napisano, Ŝe początkiem owej „wojny kancela- 
ryjnej" między Polską a Litwą był list W. Jagiełły do Zygmunta 
Luksemburskiego z końca stycznia 1429 r. (zob. wyŜej nr 6). Pod- 
stawą dalszych ustaleń będzie tabela, w której zestawiono kore- 
spondencję W. Jagiełły i Witolda między sobą wraz z listem Wi- 
tolda do panów polskich, ściśle związanym z tematem. Listy te 
ułoŜono w porządku chronologicznym z poprawionymi datami. 
Tabela. Korespondencja W. Jagiełły z Witoldem w latach 1429-1430 
Lp. 

Data  Kto do kogo pisał 

Ź

ródło 

1. 

17n1429 

Witold do W. Jagiełły CEV nr 1345 

2. 

początek VI1429 r. 

Witold do W. Jagiełły CEVnrl357 

3. 

przed 18 VI1429 

W. Jagiełło do Witolda 

wzmianka w liście Witolda 

 

(misja Siestrzeńca) 

 

z 18 VI (CEV nr 1360) 

4. 

przed 25 VI1429 

W. Jagiełło do Witolda 

wzmianka w liście Witolda 

 

(misja Lutka)   

z 25 VI (CEV nr 1361) 

5. 

25 VI1429 

Witold do W. Jagiełły CEV nr 1361 

6. 

23 VII 1429  W. Jagiełło do Witolda 

CEVnrl362 

7. 

16 XI1429 

W. Jagiełło do Witolda 

wzmianka w liście Witolda 

 

 

 

z 3 i 4 XH (CEV nr 1390 i 1391) 

8. 

30 XI14291              F 

Witold do W. Jagiełły CEV nr 1391 

9. 

31 XD 1429  Witold do W. JagieBy 

CEV nr 1392 

10. 

przed lin 1430 W. Jagiełło do Witolda 

wzmianka w liście Witolda IC^W nr 1 

^QQ\ 
11. 

przed 8 W 

W. Jagiełło do Witolda 

^lly nr loyyj wzmianka w liście Witolda 

(CEV 
 

(przed 16 VI)21430   

nr 1405 i 1408 przed 16IV) 

12. 

ok. IV1430 

Witold do W. Jagiełły Regesta h-d, nr 5353 

13. 

14V1430(8V1429)3  Witold do W. Jagiełły CEV nr 1353 

14. 

23 V1430 (3 V 1429)4 

Witold do W. Jagiełły CEVnrl352 

15. 

początek czerwca 1430 

W. Jagiełło do Witolda 

wzmianka w liście Witolda 

 

(misja Guta)3   

(CEV nr 1355 i 1358) 

16. 

13VI1430(24V1429)6 

Witold do W. Jagiełły CEVnrl355 

17. 

14 VI1430 

W. Jagiełło do Witolda 

CEV nr 1415 

18. 

15VI1430(26V1429)7 

W. Jagiełło do Witolda 

CEV nr 1356 

19. 

po 14 VI14308 

Witold do W. Jagiełły CEXV,T.2nrl80 

20. 

bez daty, l.poł. 1430,  W. Jagiełło do Witolda 

CEXV, T. 3 nr 4 (dodatek) 

 

moŜe toŜsamy z nr 15  

 

1  Regesta h-d, nr 5231, s. 327. 
2  Dwie wzmianki o listach W. Jagiełły do Witolda sprzed 8 i 16 kwietnia dotyczące zapewne 
tego samego listu. 
* Dokument wydany w CEV z błędna datą, którą podano w nawiasie. 
: ]w. 
3  List ten moŜe jest identyczny z fragmentem niedatowanego listu W. Jagiełły do Witolda, 
zarejestrowanego pod numerem 20. 
Zob. wyŜej przyp. 3.                                                                   , ¦'-  .,   ; ¦   :" ¦:/.; . 
, Jw. 
Regesta h-d, nr 5397, s. 337 (podano datę około 20 VI). 

background image

121 
Nade wszystko naleŜy zwrócić uwagę na nierytmiczność 
tej korespondencji. W 1429 r. były dwa okresy dość inten- 
sywnej wymiany listów: w czerwcu-lipcu i listopadzie-grud- 
niu. W pierwszym okresie są wzmianki o trzech listach 
W. Jagiełły i dwóch Witolda, zaś w drugim: o dwóch listach 
Witolda i jednym W. Jagiełły. Z kolei w 1430 r. moŜna zaob- 
serwować dość systematyczną korespondencję od lutego do 
czerwca. Szczególnie intensywna wymiana listów odbywała 
się w kwietniu-czerwcu tego roku. W tym okresie Witold 
i W. Jagiełło wyekspediowali po pięć listów (moŜliwe, Ŝe 
W. Jagiełło wysłał tylko cztery listy)418. Był to okres najbar- 
dziej intensywnej korespondencji między kuzynami w całym 
okresie „burzy koronacyjnej". Fakt ten jest zrozumiały, zwa- 
Ŝ

ywszy na to, Ŝe wiosną 1430 r. sprawa koronacji Witolda 

zaczęła dojrzewać do rozwiązania. Trzeba teŜ podkreślić 
fakt, Ŝe z końca czerwca pochodzi ostatni list Witolda do 
W. Jagiełły i tego ostatniego do Witolda419. Od tej pory nie 
ma korespondencji między obu kuzynami. Jest to bardzo 
charakterystyczne, Ŝe w tym samym czasie oŜywiła się kore- 
spondencja Witolda z władzami Zakonu KrzyŜackiego. 
BliŜszej analizie poddam tylko korespondenq'ę obu ku- 
zynów z maja i czerwca 1430 r. Spróbuję zrekonstruować ko- 
lejność wysyłanych listów w tym czasie. Tak więc z maja po- 
chodzą dwa listy Witolda do W. Jagiełły: z 14 (rzekomo z 8 ma- 
ja 1429) i 23 (rzekomo z 3 maja 1429). W pierwszym liście 
Witold ostro skrytykował Szafrańców i ich złe rady420. Nastę- 
418  Wszystko zaleŜy od tego, czy był jeden, czy dwa listy W. Jagiełły 
zanotowane w tabeli pod numerami 15 i 20. 
419  Witold skarŜył się wielkiemu mistrzowi Zakonu w liście z 5 sierpnia 
1430 r., Ŝe od sześciu tygodni nie otrzymał Ŝadnego listu od króla polskiego, tj. od 
około 20 czerwca (zob.: CEV nr 1426, s. 917-919). W innym miejscu Witold chwalił 
sobie „błogą ciszę" w korespondenci z królem, której nie ma zamiaru przerywać 
i marnować na ten cel pióro i atrament (zob. A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 315: 
list z 17 sierpnia). Zob. teŜ uwagi o korespondencji obu kuzynów w pracach: 
J. Voigt, op. dt, T. 7, s. 543; J. Caro, op. cit., T. 3, s. 617-618 (szkoda papieru). 
420 CEV nr 1353, s. 830-832 (z błędną datą 8 maja 1429 r.). W sprawie daty 
zob.: J. Gol], Konig..., s. 248 przyp. 2 i 255 przyp. 2; A. Prochaska, Napad..., 
s. 311 przyp. 1. List jest obszernie cytowany: A. Prochaska, Ostatnie lata..., 
s. 195-196; tenŜe, W kwestii polsko-husyckiej (artykuł recenzyjny), „Przewod- 
nik Naukowy i Literacki", R. 8:1880, s. 86-87. 
122 
pnie szeroko omówił kwestię husycką w Czechach. Królowi 
polskiemu zarzucił porozumiewanie się z husytami, udziela- 
nie im pomocy i brak informowania o tym wielkiego księcia. 
W odpowiedzi na wiadomość o spodziewanym poselstwie 
husytów do króla Witold wskazał, Ŝe to przynosi hańbę kró- 
lowi. Jego zdaniem W. Jagiełło powinien zabronić im wstępu 
do Polski i nie utrzymywać z nimi Ŝadnych kontaktów. Wi- 
told wyraził teŜ głęboki Ŝal, Ŝe król nawet nie odpowiada na 

background image

jego listy. W sprawie stosunków polsko-litewskich Witold 
zaŜądał, by król odwołał swoje twierdzenie o nim jako „nie- 
wolnym". Wielki ksiąŜę stwierdził teŜ, Ŝe jest człowiekiem 
wolnym. Groźnie zabrzmiały jego słowa, Ŝe w razie odmo- 
wy spełnienia jego Ŝądania „całe chrześcijaństwo wielkie po- 
niesie klęski"421. 
Z kolei w liście z 23 maja Witold ponownie skrytykował 
„nową radę" króla, tj. Szafrańców i W. Oporowskiego, któ- 
rych oskarŜył o wszechwładzę w Polsce i to, Ŝe byli źródłem 
konfliktu z Litwą422. W liście tym była zawarta sugestia, by 
król odsunął od siebie ową „nową radę", dzięki czemu zo- 
stałoby usunięte źródło konfliktu między Polską i Litwą. Wi- 
tolda szczególnie oburzała pomoc polska dla husytów. Tytu- 
łem przykładu wymienił on niejakiego Jakubowskiego, sługę 
księcia Zygmunta Korybutowicza, który niecałe dwa tygod- 
nie temu był w Krakowie w 30 koni i kupił tam konie, broń 
i wszystkie potrzebne mu rzeczy423. Witold zarzucił teŜ kró- 
lowi, Ŝe potajemnie wysyłał poselstwa do husytów, nie in- 
formując go o tym z wyjątkiem informacji o poselstwie Kło- 
da (Clotha). 
Następny krok naleŜał do króla polskiego. Wiadomo, Ŝe 
13 czerwca Witold otrzymał odeń list za pośrednictwem Gu- 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 196. 
422 CEV nr 1352, s. 826-830 (z błędną datą 3 maja 1429 r.). W sprawie daty 
zob.: ]. Goli, Kdnig..., s. 248 przyp. 2; A. Prochaska, Napad..., s. 311 przyp. 1. 
List jest obszernie cytowany: A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 189-193; tenŜe, 
W kwestii..., s. 85-86; A. Barbaśev, op. cit., s. 245-246 (obszerny cytat). 
423 E. Maleczyńska, Ruch husycki w Czechach i w Polsce, Warszawa 1954, 
s. 452. 
123 
ta, łoŜniczego królewskiego424. List ten nie zachował się, choć 
jest moŜliwe, Ŝe chodzi tu o fragment listu W. Jagiełły do Wi- 
tolda, bez daty425. Za tym przypuszczeniem przemawia jed- 
na przesłanka - wzmianka o prośbie ksiąŜąt śląskich o po- 
moc Polski przeciwko husytom426. W owym niedatowanym 
liście była rzeczywiście wzmianka o prośbie księcia głogo- 
wskiego o pomoc polityczną i wojskową ze strony Polski427. 
Jak wiadomo z późniejszego listu Witolda (z 13 czerwca) 
król polski nie podjął Ŝadnej decyzji w tej sprawie, odsyłając 
posłów do Witolda. Ten ostatni był oburzony biernością 
W. Jagiełły i stwierdził w swoim liście, Ŝe sprawa ta jest 
oczywista i naleŜało natychmiast udzielić pomocy zagroŜo- 
nym ksiąŜętom śląskim. 
Wstępnie moŜna przyjąć, Ŝe wspomniany list W. Jagiełły 
pochodzi rzeczywiście z początku czerwca 1430 r. Za jego 
datacją na 1430 r. przemawia jeszcze sprawa Nowej Marchii. 
W liście wspomniano o wkroczeniu wojsk krzyŜackich do 
Nowej Marchii, co zapewne nastąpiło dopiero po ostatecz- 
nym uregulowaniu jej statusu przez Zygmunta Luksembur- 
skiego w końcu 1429 r. We wzmianowanym liście była jesz- 

background image

cze mowa o napadzie wojewody wołoskiego Dana na Kilię 
(w Mołdawii) i o husytach, w tym o przyjeździe Dobka Pu- 
chały do Krakowa. Dane te nie pozwalają jednak na bliŜsze 
ustalenie daty tego listu. 
Reakcją Witolda na wspomnianą misję Guta - a moŜe 
i wymieniony wyŜej list - był następny list wielkiego księcia 
do W. Jagiełły z 13 czerwca 1430 r. (rzekomo z 24 maja 
1429)428. W liście tym Witold ustosunkował się do listu króle- 
wskiego. Najpierw wskazał, Ŝe Polacy nadal wspierają mate- 
rialnie husytów, a król nie pisze nic na ten temat, mimo jego 
424 CEV nr 1355, s. 832 (z błędną datą 1429 r.). Tu krótko o treści tego listu. 
425 CEXV, T. 3, nr 4 (dodatek) s. 501-503. 
426 CEV nr 1355, s. 832. 
427CEXV,T. 3,s. 502. 
428 CEV nr 1355, s. 832-833 (rzekomo z 24 maja 1429 r.). W sprawie daty 
zub. J. Goli, Kiinig..., s. 248 przyp. 2; tenŜe, Cechy a Prusy v stfedoveku, Praha 
1897, s. 208 przyp. 149 (13 czerwca 1430); A. Prochaska, Napad..., s. 311 
przyp. 1. List ten obszernie cytuje A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 197-198. 
124 
nalegań. Stąd rodzi się podejrzenie, Ŝe król zawarł jakieś 
„traktaty i umowy" z husytami. Zaś ostateczna konkluzja 
Witolda była taka, Ŝe właściwie nie ma większego sensu pi- 
sanie listów do W. Jagiełły. 
Najciekawszy jest jednak list Witolda do panów pol- 
skich z czerwca 1430 r.429. Był to niejako list otwarty, w któ- 
rym wielki ksiąŜę zwócił się do Polaków jako „naszych przy- 
jaciół". Na jego wstępie Witold wyraził opinię, Ŝe zawsze był 
przyjacielem Polski i nigdy nic nie robił dla jej krzywdy. 
Przypomniał teŜ sprawę swojej koronacji, oskarŜając króla 
o złamanie danego słowa oraz o poniŜenie go i Litwy 
w oczach świata. W tym kontekście Witold stwierdził, Ŝe ani 
on, ani Litwa nigdy nie byli „niewolnymi" i domagał się, by 
król polski „orzekł o wolności naszej". OskarŜył teŜ króla 
0 popieranie husytów i lekcewaŜenie swojej osoby przez nie- 
odpowiadanie na jego pytania lub zbywanie go niczym. Opi- 
nię swoją umotywował tym, Ŝe trzykrotnie zwracał się do 
W. Jagiełły z zapytaniem o treść rokowań polsko-husyckich 
w Kaliszu430. Witoldowi szczególnie chodziło o stanowisko 
króla polskiego w sprawie stosunku do husytów. W tym ce- 
lu m.in. słał pisma i wykorzystał Wawrzyńca Zarembę, mar- 
szałka koronnego. Ten ostatni zapewne przebywał wówczas 
w Litwie i Witold skorzystał z nadarzającej się okazji, by 
za jego pośrednictwem spytać króla o dwie sprawy: dlacze- 
go Polska zezwala na wolny wstęp husytów do Polski (cho- 
dzi o zakup broni i materiałów wojennych przez husytów) 
1 czy odbywa się to za wiedzą i zgodą króla? Niestety, nie 
otrzymał on odpowiedzi na te pytania. Odpowiedzią tą 
nie był list od króla przywieziony przez Guta 13 czerwca 
429 CEV nr 1358, s. 836-839 (z błędną datą czerwiec 1429 r.). W sprawie 
daty zob.: J. Goli, Konig..., s. 248 przyp. 2 i 254 przyp. 5; A. Prochaska, Na 

background image

pad..., s. 311 przyp. 1. Omówienie listu: A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 205- 
208; A. Barbaśev, op. cit, s. 247-249 (tłumaczenie rosyjskie); P. Sleźas, Vytau- 
to konfliktas..., s. 216. 
430  Król W. Jagiełło był w Kaliszu w dniach 16-19 kwietnia 1430 r 
(A. Gąsiorowski, op. cit, s. 89). O tajnych rokowaniach w Kaliszu niewiele 
wiadomo, zob.: A. Prochaska, W kwestii..., s. 87; tenŜe, Ostatnie lata..., s. 202; 
tenŜe, Napad..., s. 318. 
125 
1430 r.431. Misja Guta zaczęła się zaś w osiem dni po przyby- 
ciu W. Zaremby do króla i poinformowaniu go o pytaniach 
Witoldowych. Tak więc Witold mógł się spodziewać odpo- 
wiedzi na swoje pytania. Niestety, zdaniem Witolda, list kró- 
lewski był „nic nie mówiący" i napisany „jakby na pośmie- 
wisko nasze"432. 
W rezultacie niemoŜności porozumienia się z W. Jagiełłą, 
Witold zwrócił się bezpośrednio do panów polskich w oma- 
wianym liście. Chciał, by wpłynęli oni na króla i zmianę jego 
postępowania. Domagał się szczególnie, by Polacy nie dopu- 
ś

cili do napadu husytów na Prusy (tj. Zakon KrzyŜacki), co 

musiało nastąpić przez terytorium Polski. Wielki ksiąŜę za- 
przeczył teŜ plotkom, rozsiewanym przez jego wrogów 
(oczywiście Szafrańców) o rzekomych dąŜeniach do odłącze- 
nia Rusi i rejonu Nieszawy od Polski. WaŜne było teŜ stwier- 
dzenie Witolda, Ŝe jego przygotowania wojenne nie były 
skierowane przeciwko Polsce. Ich źródłem były natomiast 
polskie przygotowania wojenne - nie wiadomo, przeciwko 
komu? W razie polskiego najazdu na Litwę, Litwa będzie się 
bronić! 
W sumie omawiany list Witolda zawierał waŜne treści 
polityczne. Przede wszystkim wielki ksiąŜę nie chciał zry- 
wać z Polską i był zainteresowany w usunięciu niejasności 
i wzajemnych oskarŜeń w stosunkach polsko-litewskich. 
Zwraca uwagę bezpośrednie zwrócenie się Witolda do pa- 
nów polskich, bez pośrednictwa W. Jagiełły. Z jednej strony 
było to dowodem braku zaufania i wrogości we wzajemnych 
stosunkach obu kuzynów i potrzeby szukania sojusznika 
gdzie indziej. Zaś z drugiej strony bezpośredni zwrot do Po- 
laków miał na celu wpłynięcie na nich i podejmowane przez 
nich decyzje. Wpłynięcie to zmierzało niewątpliwie do od- 
działywania na króla i niedopuszczenia do interwencji 
husytów w Prusach przez terytorium Polski. Tak więc 
zwrot Witolda do panów polskich miał określony cel poli- 
tyczny: zarówno wewnątrzpolityczny, jak i międzynarodo- 
431 Zob. wyŜej przyp. 428. 
432 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 207. 
126 
wy. W tym ostatnim aspekcie chodziło nie tylko o stosunki 
polsko-łitewskie, ale i szerszy zasięg: Czechy (sprawa husy- 
cka) i Zakon KrzyŜacki. Do odnotowania są teŜ groźne słowa 
Witolda - właściwie pogróŜki pod adresem Polski - które są 

background image

chyba zupełnie nie na miejscu, stanowią przykry dysonans 
i nie najlepiej świadczą o dyplomacji Witoldowej. 
W odpowiedzi na te listy wielkiego księcia W. Jagiełło 
wyekspediował doń dwa listy z 14 i 15 czerwca (rzekomo 
z 26 maja 1429)4331430 r. Najpierw naleŜy zwrócić uwagę na 
zbieŜność dat obu listów, które - jak podaje literatura - miała 
dzielić róŜnica ponad jednego roku. W pierwszym z tych li- 
stów król polski zgodził się na projekt zjazdu połsko-lite- 
wsko-krzyŜackiego, wysunięty przez KrzyŜaków434. W. Ja- 
giełło nie omieszkał dodać, Ŝe wolałby zgodnie z dawną 
tradycją spotkać się tylko z Witoldem, bez pośredników. 
Z innych spraw poruszonych w liście królewskim naleŜy 
wymienić: polecenie do starosty krakowskiego, by zakazał 
sprzedaŜy broni husytom; zgodę na przejazd posłów Wi- 
toldowych na Węgry przez terytorium Polski; prośbę do 
Witolda, by skłonił przebywającego na jego dworze księcia 
mazowieckiego Kazimierza II do złoŜenia hołdu królowi 
polskiemu. Zaś w sprawie Jakubowskiego i jego zakupów 
w Krakowie (wzmianka w liście z 23 maja) król stwierdził, 
Ŝ

e odbywało się to bez jego wiedzy i woli. W sumie W. Ja- 

giełło nie wspomniał ani słowem o Szafrańcach, a „co do hu- 
sytów nie usprawiedliwiał się szerzej..., ale zdawał się oka- 
zywać skruchę i chęć do zgody"435. Wydaje się, Ŝe 
odpowiedź ta nie zadowoliła Witolda, była bowiem połowi- 
czna w istotnej sprawie dla wielkiego księcia - w kwestii hu- 
133 CEV nr 1356, s. 833-834 (z błędną datą 26 maja 1429 r.). W sprawir 
daty zob.: J. Goli, Kónig..., s. 248 przyp. 2; tenŜe, Ćeclty..., s. 209 przyp. 15(1 
(15 czerwca 1430); A. Prochaska, Napad..., s. 311 przyp. 1. List omawiają. 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 202-203; A. Barbaśev, op. cit., s. 247 i inni. 
434 CEV nr 1415, s. 904-905. List wystawiony w Gębicach, 8 km na polu 
dniowy wschód od Mogilna, gdzie wystawiono drugi list dzień później, t| 
15 czerwca: zob. niŜej przyp. 436. Sprawa owych dwóch listów z 14 i l.ri 
czerwca nie jest niczym nadzwyczajnym w praktyce kancelaryjnej. 
435 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 292. 
127 
syckiej. Pomijała teŜ milczeniem sprawę zasadniczą, czyli 
problem koronacji Witolda. 
Z kolei następny list W. Jagiełły z 15 czerwca, a więc 
w dzień po poprzednim liście436. To ostatni znany list króla 
polskiego do jego kuzyna. Najpierw W. Jagiełło wyraził Ŝal 
z tego powodu, Ŝe nic nie wiedział o planowanym zjeździe 
z Zakonem KrzyŜackim i Litwą, o którym dowiedział się od 
KrzyŜaków. Było to wbrew dotychczasowej tradycji infor- 
mowania się w takich sprawach. Na sprawę tę król polski 
połoŜył duŜy nacisk. Z innych spraw była mowa o: wysłaniu 
posłów polskich do elektorów Rzeszy, spodziewanej wizycie 
margrabiego brandenburskiego Fryderyka i poselstwie husy- 
tów, powodzi w Małopolsce oraz zapowiedziano poselstwo 
Andrejki do Witolda. W sprawie posłów husyckich W. Ja- 
giełło zapowiedzi!, Ŝe poinformuje wielkiego księcia o treści 

background image

tego poselstwa i swojej odpowiedzi. W sumie list ten dobrze 
podsumował A. Prochaska: król polski „pisał o wszystkiem, 
tylko nie o tem, co Ŝądał mieć w odpowiedzi Witold"437. 
Do odnotowania pozostał jeszcze ostatni list Witolda do 
W. Jagiełły z okresu po 14 czerwca438. Jest to odpowiedź na list 
króla polskiego z 14 czerwca, który właśnie otrzymał od łoŜ- 
niczego Michałka. Na wstępie wielki ksiąŜę zwrócił uwagę, 
Ŝ

e ostatnio nie udało się rozwiązać kontrowersji między obu 

kuzynami ani osobiście, ani za pośrednictwem posłów. Stąd 
potrzebne stało się pośrednictwo z zewnątrz, w tym wypad- 
ku wielkiego mistrza Zakonu. Była to odpowiedź na uwagę 
W. Jagiełły, Ŝe wolałby rozwiązywać spory polsko-litewskie 
bez obcego pośrednictwa. Z następnych spraw Witold poru- 
szył kwestię uchwał zjazdu w Jedlni i ponownie wrócił do 
sprawy Jakubowskiego, sługi Zygmunta Korybutowicza, za- 
opatrującego husytów w broń i sprzęt wojenny w Krakowie. 
Wielki ksiąŜę powątpiewał w twierdzenie króla, Ŝe zaopatry- 
wanie się husytów w Krakowie odbywało się bez jego wie- 
436 Zob. wyŜej przyp. 433. 
437 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 203. 
438 CEXV, T. 2, nr 180, s. 241-244 (data po 14 czerwca); Regesta historico- 
diphmatica..., P. 1, Voł. 1, nr 5397, s. 337 (około 20 czerwca). 
128 
dzy i woli. Argumentował on, Ŝe milczenie króla na listy Wi- 
told owe w tej sprawie i unikanie odpowiedzi stanowią pod- 
stawę do przypuszczenia, iŜ zaopatrywanie się husytów 
w Krakowie było jednak za „wiedzą i wolą" króla. Zaś 
w sprawie mandatu starosty krakowskiego do zapobiegania 
takim przypadkom Witold wyraził wątpliwość, by ów staro- 
sta zabronił zaopatrywania się husytów w Polsce. 
Wielki ksiąŜę poruszył teŜ problem złoŜenia hołdu królo- 
wi przez księcia mazowieckiego Kazimierza II. W tej sprawie 
wypowiedział się negatywnie, wskazując, Ŝe wystarczający 
jest hołd jego najstarszego brata. Komentując tę decyzję Wi- 
tolda, E. Maleczyńska zwróciła uwagę, Ŝe wielki ksiąŜę po- 
wołał się na zasadę prawa lennego, obowiązującego we 
Francji439. Niemniej inna była zasada prawna obowiązująca 
wówczas w Niemczech i Polsce. Tu kaŜdy był zobowiązany 
do złoŜenia hołdu lennego osobiście. Tak więc król W. Jagieł- 
ło miał prawo Ŝądać złoŜenia hołdu przez Kazimierza II. Zaś 
obrona tego ostatniego przez Witolda nie miała podstaw 
prawnych. Jego odwołanie się do prawa lennego obowią- 
zującego we Francji rzuca pewne światło na stosunki kultu- 
ralne dworu litewskiego440, a moŜe jest raczej odbiciem walki 
politycznej między Polską a Litwą, czy ściślej między królem 
polskim a wielkim księciem litewskim. Ostatecznie Kazi- 
mierz II został zmuszony do złoŜenia hołdu W. Jagiełłę około 
11 września 1430 r., zapewne w Sandomierzu441. Niemniej ta 
drobna sprawa jest przyczynkiem do ówczesnego złego sta- 
nu stosunków między obu kuzynami. 

background image

Następnie Witold ustosunkował się wrogo do poselstwa 
taborytów do króla polskiego. Uznał, Ŝe spowoduje to podej- 
rzenie u wiernych i przyniesie ujmę w honorze samego 
króla. Nie omieszkał teŜ dodać, Ŝe król nie informował go o 
innych poselstwach husyckich do siebie, w tym o tajnych ro- 
439  E. Maleczyńska, KsiąŜęce lenno mazowieckie 1351-1526, Lwów 1929, s. 
96-97. Zob. teŜ: A. świeŜawski, Ziemia bełska. Zarys dziejów politycznych do ro 
ku 1462, Częstochowa 1990, s. 141. 
440 E. Maleczyńska, KsiąŜęce lenno..., s. 97.                   ,   ,    ,';¦' 
441 A. ŚwieŜawski, op. dt., s. 141-142. 
129 
kowaniach w Kaliszu. Dalej powtórzył przebieg rokowań za 
pośrednictwem W. Zaremby i Guta, o czym Witold juŜ pisał 
w liście do panów polskich z czerwca 1430 r.442. Podsumo- 
wując swoje pretensje pod adresem króla, wskazał on, Ŝe 
król nie odpowiedział na jego pytania dotyczące husytów. 
Z innych spraw naleŜy wskazać na tłumaczenie się Witolda, 
dlaczego nie poinformował króla o zjeździe z wielkim mi- 
strzem Zakonu. Uzasadnił to tym, Ŝe król traktuje go nie- 
przyjaźnie i nieŜyczliwie. Zwrócił teŜ uwagę na inne sprawy 
poruszone w liście W. Jagiełły, a na końcu podał skład delegacji 
litewskiej na zjazd polsko-litewsko-krzyŜacki w Toruniu. 
Pora na podsumowanie owej „wojny kancelaryjnej". Wyda- 
je się, Ŝe obie strony konfliktu nie są bez winy: zarówno W. Ja- 
giełło, jak i Witold. Król polski rzeczywiście stosował uniki i nie 
podejmował decyzji. Z kolei listy wielkiego księcia pełne są de- 
magogii, wojowniczości i nieŜyczliwości. Czasami odnosi się 
wraŜenie jakby to był dialog głuchych: kaŜdy pisał tylko o so- 
bie i swoich interesach, nie wsłuchując się w to, co chce powie- 
dzieć druga strona. Nie widać tu skłonności do kompromisu 
i rozwiązania konfliktu. Korespondenta ta wskazuje teŜ na 
rangę problematyki husyckiej w omawianym konflikcie i róŜne 
i podejście Polski i Litwy do tego zagadnienia. 
24. Zjazd polsko-litewsko-krzyŜacki 
w Toruniu (25 czerwca 1430) 
Była juŜ mowa o zbliŜeniu litewsko-krzyŜackim 
(zob. wyŜej nr 20). Z inicjatywy Paula von Rusdorfa doszło 
do zjazdu w Toruniu, w którym wielki mistrz miał pośredni- 
czyć w sporze między Polską a Litwą. W zjeździe uczestni- 
czyli pełnomocnicy Polski i Litwy. Znamy tylko pełnomocni- 
ków litewskich: Rumbolda, marszałka ziemskiego, Piotra 
Montygerdowicza, namiestnika nowogródzkiego, Jana Ga- 
2 Zob. wyŜej przyp. 429. 
130 
sztołda, marszałka dworskiego, i Mikołaja Małdrzyka, sekre- 
tarza wielkiego księcia (będzie jeszcze o nim mowa)443. 
Obie strony - polska i litewska - wystąpiły ze wzajemny- 
mi pretensjami w sprawie koronacji Witolda***. Strona lite- 
wska zaŜądała zgody W. Jagiełły na tę koronację, która miała 
się odbyć 8 września tego roku. Polacy zapowiedzieli przy- 

background image

słanie na ten termin następnego poselstwa z odpowiedzią na 
to i inne Ŝądania litewskie. W sumie zjazd toruński nie przy- 
niósł nic nowego. Jedynie wielki mistrz Zakonu próbował 
kontynuować swoją mediację i doprowadzić do zjazdu z 
udziałem obu kuzynów445. Zjazd taki mógł rzeczywicie prze- 
łamać impas w stosunkach polsko-litewskich. 
25. Aktywizacja stosunków Litwy 
z Zygmuntem Luksemburskim 
w połowie 1430 r. (czerwiec-lipiec). 
Dalsze consilia 
Prawie do połowy 1430 r. rola Zygmunta Luksem- 
burskiego nie była pierwszoplanowa, jeśli nie liczyć jego 
działalności na początku 1429 r. w czasie zjazdu łuckiego. 
Wydaje się, Ŝe waŜnym bodźcem, zmuszającym go do dzia- 
łania, był nieznany skądinąd list Witolda do niego z czerwca 
1430 r. W liście tym wielki ksiąŜę prosił króla rzymskiego, by 
mu nie przysyłał korony z róŜnych powodów: braku czasu 
i problemu z konsekracją w czasie koronaqi446. Wątpliwości 
Witolda budziła zwłaszcza sprawa konsekracji: jaką rolę od- 
grywała ona w ceremonii koronacji i kto miał jej dokonać? 
443  CEV nr 1418, s. 907 (z powodu choroby nie uczestniczyli: J. Giedy- 
gołd i J. Jawnuta. Zob. teŜ: Regesta historico-diplomatica..., P. 1, Voł. 1, nr 5406, 
s. 338. 
444  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 300. Zob. teŜ: J. Voigt, op. cit., T. 7, 
s. 543; J. Sutowicz, op. cit., s. 53-54. 
445 A. Prochaska, Dzieje..., s. 285-286; B. Dundulis, op. cit., s. 99. 
446 CEV nr 1424, s. 912-916; A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 293, 296-297; 
tenŜe, Król..., T. 2, s. 233; J. Caro, op. cit., T. 3, s. 621. 
131 
Odpowiedzią na te wątpliwości były dwa kolejne con- 
silia Zygmuntowe: II consilium Cigali z czerwca i II consi- 
lium profesorów wiedeńskich z przełomu czerwca i lipca 
(28 czerwca - 4 lipca) 1430 r.447. Szczególne znaczenie ma 
pierwsze z tych consiliów, w którym J. B. Cigala zajął się 
rolą konsekracji w ceremonii koronacji króla. Uznał on, Ŝe 
koronacja jest obrzędem świeckim i nie wymaga konsekra- 
cji, która jest obrzędem religijnym i ma charakter „czysto 
obrzędowy, kościelny" oraz ceremonialny. Tak więc brak 
konsekracji nie uniewaŜnia samej koronacji - to istotny 
wniosek rozwaŜań J. B. Cigali. Wniosek ten zakwestiono- 
wał Stanisław Zachorowski, który uznał, Ŝe jest on niesłu- 
szny, choć oparty na logicznej przesłance448. Twierdzeniu 
J. B. Cigali sprzeciwiała się bowiem praktyka, która łączy- 
ła koronację zawsze i bez wyjątku z konsekracją. Zaś brak 
konsekracji oznaczał zerwanie z tradycją i mógł podwaŜyć 
prawomocność samej koronacji. Było to więc zagadnienie 
o pierwszorzędnym znaczeniu dla Witolda. Wydaje się, Ŝe 
to stanowisko J. B. Cigali nie rozstrzygnęło wszystkich 
wątpliwości wielkiego księcia. Decydujące zdanie w tej 
sprawie naleŜało chyba do papieŜa. 

background image

Z kolei II consilium wiedeńskie rozwiązywało kolejną 
wątpliwość Witolda: kto ma prawo konsekrować króla? 
OstroŜnie odpowiadając, profesorowie wymienili: papieŜa, 
arcybiskupów i biskupów. 
Miarą ówczesnego przyspieszenia mogą być trzy listy 
Zygmunta Luksemburskiego do Witolda z 4, 7 i 22 lipca. 
W pierwszym z tych listów Zygmunt próbował podtrzy- 
mać Witolda w jego dawnym postanowieniu o potrzebie 
doprowadzenia koronacji do końca449. W tym celu zapo- 
447 S. Zachorowski, op. citv s. 172-185; J. Pfitzner, op. cit., s. 270-271 (łącz- 
nie omówił te consilia); K. Forstreuter, op. cit., s. 21; J. KrzyŜaniakowa, op. 
cit., Cz. 1, s. 240-241; ś. Maciukas, op. cit., s. 280-281. 
""S. Zachorowski, op. cit, s. 176-180, zwłaszcza s. 178. 
449   CEV nr 1424, s. 912-916. Omówienie: J. Sutowicz, op. cit., s. 54; 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 297-298; tenŜe, Dzieje..., s. 286; A. Barbaśev, 
op. cit., s. 258; A. Sarnes, op. cit., s. 156-157; Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 336; 
B. Dundulis, op. cit., s. 105. 
132 
wiedział, Ŝe korony dla Witolda i jego Ŝony Juliany nadejdą 
do Wilna w terminie (tj. na 8 września). Próbował teŜ roz- 
wiać wątpliwości co do roli konsekracji podczas koronaqi. 
Dlatego teŜ powtórzył opinie II consilium J. B. Cigali i profe- 
sorów wiedeńskich, o których juŜ pisano. Dla uzasadnienia 
zawartego tam stanowiska w sprawie konsekracji Zygmunt 
Luksemburski podał kilka przykładów koronacji władców, 
którzy nie zostali jednocześnie konsekrowani. Wymieniono 
więc królestwa: Kastylii, Szkoqi, Sycylii „et multi alli"450. Dla 
ostatecznego usunięcia wątpliwości w tej sprawie król rzym- 
ski zapowiedział wysłanie do Wilna wspomnianego autora 
consilium J. B. Cigalę. 
Z kolei w drugim liście z 7 lipca Zygmunt Luksemburski 
powtórzył swoją opinię o prawomocności koronacji bez obrzę- 
du konsekracji451. Wszelkie wątpliwości miało rozwiać posel- 
stwo z J. B. Cigalą i Zygmuntem Rothem, „ajentem krzyŜac- 
kim" (tj. dyplomatą krzyŜackim) i Ślązakiem z pochodzenia. 
Trzeci i ostatni list z tej serii król rzymski wysłał do Wi- 
tolda 22 lipca. Była to odpowiedź na kolejny, nieznany list 
wielkiego księcia. I ten list Zygmunta Luksemburskiego nie- 
wiele nowego przynosił, poniewaŜ w zasadzie powtarzał 
ustalenia z jego listu z 4 lipca. Wspomniano więc, Ŝe korona 
królewska zostanie przysłana w terminie, a wszelkie wątpli- 
wości co do prawomocności koronacji wyjaśni speqalne po- 
selstwo prawników. 
W sumie wszystkie trzy listy Zygmunta Luksemburskie- 
go do Witolda znacznie przyspieszyły bieg sprawy korona- 
cyjnej, która w połowie 1430 r. znalazła się w impasie. Pod 
450 Tezę tę Percy E. Schramm (Kaiser, Konige und Piipste, w: Gesammelte 
Aufsatze zur Geschichte des Mittelalters, Bd. 4, Stuttgart 1971, s. 587) uznał za 
prawdziwą. Wypada jednak dodać, Ŝe wymienione przykłady królestw Sy- 
cylii, Kastylii i Szkocji odnoszą się do znacznie wcześniejszego okresu, gdy 

background image

były inne relaq'e między władzą cesarską a papieską. Szkocja stała się króle- 
stwem juŜ w IX w. (843), Kastylia w 1035, a Sycylia w 1130 r. W tym ostat- 
nim wypadku król Roger II został koronowany przez samego papieŜa. Za- 
gadnienie tych i innych koronacji wymagałoby specjalnych badań na tle 
porównawczym. 
151 CEXV, T. 2, nr 181, s. 244-245. Omówienie: A. Prochaska, Dzieje..., 
s. 286; B. Dundulis, op. cit., s. 106. 
133 
wpływem interwencji Witolda Zygmunt Luksemburski zde- 
cydował się na zasadnicze kroki. Oprócz wspomnianych li- 
stów było to wysłanie pierwszego poselstwa do Wilna 
z waŜnymi dokumentami koronacyjnymi452. Poselstwo to 
wyruszyło z Wiednia zapewne zaraz po 7 lipca i udało się 
nie przez Niemcy, lecz najkrótszą drogą przez Polskę. JuŜ 
sam wybór drogi wskazuje na pośpiech. Pośpiech był zaś 
bardzo wskazany, poniewaŜ termin koronaq'i zbliŜał się 
wielkimi krokami (8 września). Wydaje się teŜ, Ŝe wspo- 
mniane listy Zygmunta miały na celu uspokojenie Witolda, 
podtrzymanie go w dąŜeniu do koronacji i usunięcie wszel- 
kich wątpliwości w tej sprawie453. 
26. Misja Andrejki u Witolda 
(16 sierpnia 1430) 
Misja ta odbyła się z inicjatywy W. Jagiełły po kilku 
miesiącach braku korespondencji między kuzynami454. Misję 
tę wypełnił Andrejko (Andrzej), róŜnie określany w źród- 
łach: sekretarz króla, podkomorzy (łac. camerarius, niem. 
kemerer) i ulubieniec (niem. liephaber)453. O przygotowa- 
niach do tej misji wspomina list W. Jagiełły do Witolda 
z 15 czerwca 1430 r., gdzie zawarto prośbę o wysłuchanie 
posła i przygotowanie podwód dla niego456. 
Ów Andrejko zaproponował odłoŜenie terminu koronacji 
i odbycie przedtem zjazdu z udziałem króla polskiego i wiel- 
kiego księcia. W. Jagiełło obiecał ofiarować wielkiemu księ- 
452 CEV nr 1425, s. 916-917. Omówienie: A. Prochaska, Ostatnie lata..., 
s. 299 A. Sarnes, op. cit., s. 157; Z. Mnskis, Vytauto..., s. 336; B. Dundulis, op. 
cit., s. 106 (błędna data 24 lipca). 
453 A. Barbaśev, op. cit., s. 258; Z. Mnskis, Vytauto..., s. 336; tenŜe, Lietu- 
vos..., s. 373-374; B. Dundulis, op. cit., s. 106. 
454 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 315.0 korespondencji miedzy nimi pisa- 
no szerzej w punkcie 23 o „wojnie kancelaryjnej", zob. zwłaszcza przyp. 419. 
455 Zob. CEV, indeks i ustalenia A. Prochaski, Ostatnie lata... 
456 CEV nr 1356, s. 833 (z błędną datą). 
134 
ciu wszystko, czego zaŜąda, nawet własną koronę i opiekę 
nad swoimi dziećmi457. W odpowiedzi na tę propozycję Wi- 
told stwierdził, Ŝe termin koronacji nie moŜe być odwołany, 
a na zjazd osobisty z królem jest za późno. 
W sumie wydaje się, Ŝe misja Andrejki była zdecydowa- 
nie spóźniona i musiała zakończyć się niepowodzeniem. Po 
prostu przygotowania do koronacji były juŜ zbyt zaawanso- 

background image

wane, by Witold mógł się z nich wycofać. W tym czasie do 
Witolda musiały dotrzeć lipcowe listy Zygmunta (z 4 i 7 lip- 
ca; zob. wyŜej nr 25), które umocniły jego dąŜenia do korony 
królewskiej. Niemniej zwraca uwagę kolejna inicjatywa 
W. Jagiełły, który wykonał waŜny gest pod adresem Witolda 
- szkoda, Ŝe spóźniony. A. Prochaska określił wręcz krok 
królewski, Ŝe W. Jagiełło „się poniŜał wobec Witolda"458. 
Jednak misja ta wywarła pewien wpływ na bieg wyda- 
rzeń. Witold zdecydował się takŜe na gest, jakim było wysła- 
nie z powracającym do Polski Andrejkiem swego sekretarza 
Jana Lutkowica z Brzezia. Miał on osobiście poinformować 
króla o stanowisku Witolda, a moŜe miał i inne zadania. 
W kaŜdym razie Witold nie musiał tego robić. Zresztą sam 
wybór posła w osobie Jana Lutkowica z Brzezia był wiele 
mówiący. Ten sekretarz wielkoksiąŜęcy pojawił się w Litwie 
w 1429 r. Według niektórych badaczy Jan Lutkowic został 
wysłany „w specjalnej misji" przez W. Jagiełłę w celu odciąg- 
nięcia Witolda od planu koronacyjnego459. NaleŜy stwierdzić, 
Ŝ

e jest to tylko przypuszczenie, oparte głównie na kronice 

J. Długosza gdzie wskazano, iŜ Jan Lutkowic od początku 
konfliktu bronił polskich racji460. Ostatnio Sobiesław Szybko- 
wski poddał to stanowisko krytyce, uznając je za niczym nie 
457 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 314; A. Lewicki, Powstanie..., s. 45. 
458 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 315. 
4 9 B. Janiszewska-Mincer, Działalność polityczna Jana Lutka z Brzezia, „Ze- 
szyty Naukowe WSP w Opolu", Historia, T. 6: 1967, s. 58-59; M. Kosman, 
op. cit., s. 110 przyp. 106; J. KrzyŜaniakowa, op. rit., Cz. 1, s. 239. Misja 
J. Lutkowica do Witolda odbyła się przed 25 czerwca 1429 r., zob.: CEV 
nr 1361, s. 841. 
460 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 281. 
135 
uzasadnione461. Badacz ten zwrócił uwagę na związki Jana 
Lutkowica nie tyle z dworem królewskim, ile z Mikołajem 
Cebulką, ówczesnym sekretarzem Witolda. To otworzyło 
mu drogę na dwór wielkoksiąŜęcy. W tym rozumowaniu nie 
było miejsca na związek Jana Lutkowica z W. Jagiełłą, który 
nie mógł mu więc powierzyć Ŝadnej specjalnej misji. 
Ogólnie oceniając tę polemikę, nie moŜna wykluczyć 
związków Jana Lutkowica z dworem królewskim przed jego 
wyjazdem do Wilna w 1429 r. Wiadomo, Ŝe od 1420 r. stu- 
diował on w Krakowie, potem poświęcił się karierze dwor- 
skiej i kancelaryjnej462. Z kolei w Wilnie Jan Lutkowic prowa- 
dził kilka misji dyplomatycznych do KrzyŜaków, Zygmunta 
Luksemburskiego i W. Jagiełły. Warto dodać, Ŝe Witold miał 
problemy ze swoim posłem, który w misjach do KrzyŜaków 
właściwie intrygował i starał się skłócić ich z Witoldem463. 
Tym samym, występował on na rzecz zbliŜenia polsko-lite- 
wskiego. Wysłanie takiego posła przez Witolda do Polski na- 
leŜy więc uznać za gest dobrej woli z jego strony. 
27. Zatrzymanie posłów Zygmuntowych 

background image

przez Polaków (około 1 sierpnia 1430) 
Polska musiała wiedzieć o wysłaniu poselstwa Zyg- 
munta Luksemburskiego do Litwy. Na polecenie W. Jagiełły 
zastosowano blokadę granicy Polski z Nową Marchią (naleŜącą 
do KrzyŜaków). Blokadę tę zorganizował Jan Czarnkowski, 
późniejszy podkomorzy poznański, który stanął na czele po- 
spolitego ruszenia Wielkopolski. Polacy spodziewali się, Ŝe 
wspomniane poselstwo pojedzie tzw. drogą margrabską, tj. 
wiodącą z Nowej Marchii do Prus przez terytorium Polski 
461S. Szybkowski, op. cit., s. 308. 
462 J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 2: Urzędnicy, Poznań 1979, s. 143. Zob. 
teŜ następny przyp. 
463 Polski Słownik Biograficzny, T. 10: 1964, s. 443-444 (B. Janiszewska); 
B. Janiszewska-Mincer, op. cit., s. 59; S. Szybkowski, op. cit., s. 310-311. 
136 
(przez późniejszy powiat wałecki)464. Tak teŜ się stało. W re- 
jonie Turze Góry szlachta wielkopolska zatrzymała, pobi- 
ła i obrabowała obu posłów Zygmuntowych: J. B. Cigalę 
i Zygmunta Rotha465. Skonfiskowano im waŜne dokumenty 
i zobowiązano do złoŜenia przysięgi, Ŝe stawią się w określo- 
nym dniu w Czarnkowie. Następnie ich wypuszczono. Całe 
wydarzenie nastąpiło przed 19 sierpnia, kiedy posłowie ci 
byli juŜ w Człuchowie na terenie Zakonu KrzyŜackiego. Na- 
stępnie udali się do Litwy, gdzie byli przed 13 września466. 
Tego samego dnia (19 sierpnia) do Jędrzejowa dotarł osobi- 
ś

cie Jan Czamkowski, który powiadomił króla o wydarzeniu 

pod Turzą Górą467. Samo wydarzenie musiało nastąpić kilka 
lub kilkanaście dni wcześniej. Zdaniem A. Lewickiego, napad 
Polaków na poselstwo nastąpił około 1 sierpnia, poniewaŜ 
wielki mistrz P. Rusdorf w liście z września datował to wyda- 
rzenie na „umb ad vincula Petri", (tj. święto 1 sierpnia)468. Okre- 
ś

lenie dokładnej daty tego wydarzenia ma duŜe znaczenie dla 

przebiegu późniejszych wydarzeń. NaleŜy przyjąć, Ŝe 19 sierp- 
nia W. Jagiełło i czołowi politycy polscy zapoznali się z doku- 
mentami, które Polacy skonfiskowali poselstwu, a J. Czamko- 
wski zawiózł je osobiście do króla. Skonfiskowane dokumenty 
były następujące469: 
464  K. Górska-Gołaska, Zasadzka rycerstwa wielkopolskiego na drodze mar- 
grabskiej pod Turzą Górą w 1430 r., „Studia i Materiały do Dziejów Wielkopol- 
ski i Pomorza", T. 12:1976, z. 1, s. 58. 
465  TamŜe, s. 54; J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 300-301; A. Prochaska, 
Ostatnie lata..., s. 318-319; A. Barbasev, op. cit., s. 259; Z. Ivinskis, Vytauto..., 
s. 336-337; V. GidŜiunas, op. cit, s. 269-270; H. Schaeder, op. cit, s. 376; K. For- 
streuter, op. cit., s. 22; C. Luckerath, op. dt, s. 74; J. Hoensch, Konig..., s. 35. 
466 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 324. 
467 J. Długosz, op. cit, Ks. 11, s. 299. Data 19 sierpnia jest chyba moŜliwa, 
skoro 15 sierpnia król był w Przedborzu i potem w Jędrzejowie i Nowym 
Mieście Korczynie (1-2 września), zob.: A. Cąsiorowski, op. cit., s. 89-90. 
468 A. Lewicki, Powstanie..., s. 45 i 302 przyp. 33. Błędnie o napadzie z 19 sierp- 
nia pisało wielu historyków, np. A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 318. 

background image

469  A. Prochaska, Dzieje..., s. 286-287; A. Lewicki, Powstanie..., s. 44-45; 
P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 224-225; H. Łowmiariski, Witold..., s. 65; B. Dun- 
dulis, op. cit., s. 106-108 (omówił je najdokładniej); M. Jucas, Nąuykusi..., s. 39. 
W literaturze często pomijano treść tych waŜnych dokumentów. 
137 
1.  Projekt dokumentu koronacyjnego dla Witolda i jego 
Ŝ

ony Juliany. Na jego mocy Litwa miała zostać przekształco- 

na w Królestwo Litewskie - państwo od nikogo niezaleŜne 
(nawet od cesarza). Korona królewska miała być dziedziczna 
i i obejmować teŜ następców Witolda. W dokumencie stwier- 
dzono, Ŝe Witold był wolnym księciem, nic nie wspominając 
o jego podległości wobec króla polskiego. 
2. Instrukcja poselska z propozycją utworzenia wieczne- 
go przymierza Zygmunta Luksemburskiego z Paulem von 
Rusdorfem i Witoldem. Sojusz ten miał więc objąć: Niemcy, 
Węgry, Czechy, Zakon KrzyŜacki (dwie gałęzi: pruska i in- 
flancka) i Litwę. 
3.  Consilia: II J. B. Cigali i II profesorów wiedeńskich. 
Miały one rozwiać wątpliwości Witolda co do prawomocno- 
ś

ci jego koronaqi (zob. wyŜej nr 25). 

Oceniając te dokumenty, juŜ dawno wskazano, Ŝe plan 
koalicji niemiecko-węgiersko-czesko-łitewskiej był „jednym 
z najfantastyczniejszych pomysłów fantastycznej głowy ce- 
sarza Zygmunta" i „szalonym projektem"470. W praktyce re- 
alizacja wspomnianych projektów oznaczała „zupełne zer- 
wanie związku z Polską raz na zawsze"471. Opinia ta jest 
uzasadniona, przyjmuje ją teŜ historiografia litewska. Wy- 
mienione zaś przymierze było wymierzone nie tylko w Pol- 
skę472, ale i w cały system Europy Wschodniej, oparty na 
unii krewskiej473. W ten sposób miała powstać nowa unia łą- 
cząca państwa między Morzem Śródziemnym (Adriaty- 
kiem), Czarnym i Bałtyckim. Państwa te okrąŜyłyby Polskę 
ze wszystkich stron, co wskazuje wyraźnie na antypolski 
charakter tego projektu. 
Tak więc wśród wymienionych dokumentów najbardziej 
niebezpieczny dla Polski był projekt przymierza antypolskie- 
go. J. Długosz wręcz napisał, Ŝe ów dokument zdawał się 
470 A. Lewicki, Powstanie..., s. 44-45. 
471 TamŜe, 44. 
472  , 
' O koalicji (lidze) antypolskiej pisano wielokrotnie: S. Smolka, Włady- 
sław..., s. 507; H. Łowmiański, Witold..., s. 65; P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., 
s. 224; H. Schaeder, op. cit, s. 377-378; J. Ochmanski, Historia..., s. 87 i inni. 
473 B. Dundulis, op. cit., s. 107. 
138 
„nosić pozory zdrady"474. Inni badacze pisali o „jawnej zdra- 
dzie" ze strony Zygmunta Luksemburskiego, który łamał w 
ten sposób swoje dawne zobowiązania wobec Polski (trakta- 
ty z lat 1412 i 1423)475. Niemniej projekt przymierza był tylko 
projektem i stwarzał jedynie potencjalne niebezpieczeństwo 

background image

dla Polski. Natomiast koronacja Witolda na króla Litwy była 
realną groźbą dla Polski oraz oznaczała zerwanie unii horo- 
delskiej i dotychczasowej zaleŜności Litwy od Polski. Trzeba 
teŜ dodać, Ŝe twierdzenie o niezaleŜności Witolda jako 
„wolnego księcia" było nieprawdziwe. 
UwaŜa się, Ŝe wspomniane dokumenty otworzyły oczy 
Witoldowi na rzeczywisty stan rzeczy476. Dokumenty te 
oznaczały bowiem radykalną zmianę sojuszy i istniejących 
układów: z propolskiego na antypolski. Wydaje się, Ŝe przed 
Litwą stawała groźba konfrontacji z Polską. Zaś wiadomości 
o polskiej blokadzie granic, zdecydowanym działaniu Pola- 
ków wobec posłów Zygmuntowych i koncentraqi wojska 
polskiego na Pomorzu (w pobliŜu granic z Zakonem) stano- 
wiły groźne memento dla Witolda i Litwinów. W tym kon- 
tekście słusznie brzmią słowa jednego z historyków polskich, 
Ŝ

e Witold jako osiemdziesięcioletni starzec odrzuciłby ów 

„szalony projekt" i nie rzucał swojego kraju „na taką burzli- 
wą przyszłość"477. 
Wracam do zatrzymania posłów Zygmuntowych przez 
Polaków. Cała sprawa była głośnym wydarzeniem. Naj- 
pierw trzeba stwierdzić, Ŝe zatrzymanie posłów Zygmunta 
Luksemburskiego odbyło się na terytorium Polski. Wspo- 
mniana Turza Góra leŜała bowiem przy drodze margrabskicj 
na zachód od Nadarzyć (tj. na północ od Wałcza)478. Tak 
więc nie doszło do pogwałcenia suwerenności terytorium 
474 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 301. 
475  A. Prochaska, Dzieje..., s. 289. W historiografii niemieckiej jest to 
„grosse Plane": C. Liickerath, op. cit., s. 69, 76. 
476  A. Lewicki, Powstanie..., s. 45; A. Prochaska, Dzieje..., s. 287; tenŜe, 
Król..., T. 2, s. 238. 
477 A. Lewicki, Powstanie..., s. 45. 
478 t 
K. Górska-Gołaska, op. cit., s. 57 (mapka). 
139 
Zakonu KrzyŜackiego przez Polskę479. Błędem jest równieŜ 
twierdzenie, Ŝe Polacy skonfiskowali wówczas koronę króle- 
wską480. Jest to oczywista nieprawda, która nieraz jeszcze do 
dzisiaj jest podawana w publicystyce i nauce litewskiej (!)481. 
I rzecz najwaŜniejsza. To, co zrobili Polacy z posłami było 
niewątpliwie „gwałtem" i uŜyciem siły. Wprawdzie history- 
cy polscy dość rzadko uŜywali tych określeń, ale historycy 
litewscy nie mieli juŜ podobnych zahamowań482. Dla tych 
ostatnich był to „niemoralny czyn", „niespodziewana rzecz", 
„przemoc" (gwałt) czy „otwarte, zbójeckie (grabieŜcze) za- 
garnięcie korony"483. Szerzej zajmujący się tą kwestią 
P. ŚleŜas, podkreślił, Ŝe Polacy podstępem i z uŜyciem siły 
nie dopuścili do tego, by Witold został królem Litwy484. Sam 
dziwił się, dlaczego uŜycie siły wobec poselstwa króla rzym- 
skiego nie doprowadziło do wybuchu wojny? Odpowiedział 
sam sobie, Ŝe w tym czasie były inne, „waŜniejsze sprawy" 

background image

i dlatego ani Zygmunt Luksemburski, ani Witold nie zare- 
agowali na to wydarzenie. Z kolei J. Goli wprost zadał reto- 
ryczne pytanie: Czy to nie był juŜ początek wojny?485 Na gra- 
nicy krzyŜackiej stały bowiem polskie oddziały wojska, 
a droga do Zakonu została zamknięta. 
Wbrew pozorom cała akcja Polaków nie jest tak jednozna- 
czna. Przede wszystkim posłowie króla rzymskiego nie posia- 
dali glejtu, czyli listu Ŝelaznego, gwarantującego im bezpie- 
479 Inaczej sądził K. Farstreuter, op. cit., s. 22 i dawniejsi badacze: 
|. Voigt, op. cit., T. 7, s. 546-547; J. Goli, Kbnig..., s. 257. 
J. K. Kochanowski, op. cit., s. 202; M. Jućas, Napykusi..., s. 35; Z. Kiau- 
|m, J. Kiaupiene, A. KunceyiJius, op. cit., s. 178 (mowa o „otwartym, zbójec- 
kim zagarnięciu korony"!). 
481 Przykładowo: J. K. Kochanowski, op. cit., s. 202 przyp.; J. Lappo, op. 
• ii., s. 67; M. Morelowski, op. cit., passim; B. Dundulis, op. cit., s. 115 przyp. 
121. Zob. teŜ artykuły A. Śirmulisa i R. Kazlauskasa o poszukiwaniu 
¦-¦czątków Witolda w: Vytautas Didysis ir Lietuw... oraz W. Jarmolika, Nie- 
Joszłe korony w. fe. Witolda, „Mówią Wieki", 1984, nr 11. 
482 Historia dyplomacji polskiej..., T. 1, s. 347; Z. H. Nowak, Kaiser..., s. 434. 
483 P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 225; J. Pfitzner, op. cit., s. 272; Z. Ivin- 
•kis, Vytauto..., s. 336; B. Dundulis, op. cit., s. 106. 
484 P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 225-226. 
485J. Goli, Konig..., s. 257.                                        ¦ ..             .:-.. 
140 
czeństwo (tzw. salvus conductus). List taki wystawiała pol- 
ska kancelaria królewska na prośbę poselstwa obcego, zain- 
teresowanego posiadaniem gwarancji bezpieczeństwa przy 
przejeździe przez terytorium Polski486. Jest oczywistym, Ŝe 
strona polska nie wydałaby takiego glejtu, gdyby poprosił o to 
Zygmunt Luksemburski. Tak więc brak gejtu przynajmniej w 
pewnym stopniu usprawiedliwiał działanie władz polskich 
wobec posłów Zygmuntowych. Na ten waŜny aspekt nie zwró- 
cono dotąd uwagi! 
Niemniej gwałt czy przemoc wobec posłów jest krokiem 
nagannym. Krok ten nie pozostał bez echa. Przede wszyst- 
kim było to „oczywiste ostrzeŜenie" pod adresem drugiego, 
głównego poselstwa Zygmuntowego do Litwy. Poselstwo 
to wiozło koronę królewską, wykonaną w Norymberdze. 
Na jego czele stał arcybiskup magdeburski Giinter II von 
Schwarzburg oraz ksiąŜęta: opawski Przemko (z dynastii 
Przemyślidów) i brzeski Ludwik II (z dynastii Piastów z 
Brzegu). W poselstwie uczestniczyli teŜ wysocy urzędnicy 
węgierscy, czescy i inni487. Byli wśród nich i posłowie litew- 
scy, m.in. pisarz wielkoksiąŜęcy Bartłomiej, który miał zostać 
zatrzymany przez szlachtę wielkopolską488. Niewątpliwie 
chodzi tu o Bartłomieja z Górki, Polaka w słuŜbie Witolda, 
o którym juŜ pisano489. 
Wymienieni posłowie wyjechali z Norymbergi i przez 
Frankfurt nad Odrą dojechali do Kostrzyna. Było to miasto 
na obszarze Nowej Marchii, naleŜącej wówczas do KrzyŜa- 

background image

ków. Według innych relacji posłowie ci mieli być we Frank- 
furcie przed 9 września, gdzie czekali na dalszych uczestni- 
486 Historia dyplomacji polskiej..., T. 1, s. 360-361, 379. Serdecznie dziękuję 
Prof. Antoniemu Gąsiorowskiemu za zwrócenie mi uwagi na sprawę listu 
bezpieczeństwa. 
487 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 302; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 245; J. Ca- 
ro, op. cit, T. 3, s. 622; A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 321; B. Dundulis, op. 
cit., s. 108; M. Jućas, Neivykusi..., s. 39 (arcybiskup ten nazywał się „Petras 
Jurga"!). 
488  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 325; P. Sleźas, Vytauto konfliktas..., 
s. 225-226.                                                      ..,             ..-., 
489M. Kosman,op. cit., s. 109-110.          , ,              ¦                    ••> ¦: 
141 
ków poselstwa i zastanawiali się nad wyborem dalszej dro- 
gi490. Na pewno wiedzieli juŜ o losie poprzedniego poselstwa 
Zygmuntowego, zatrzymanego przez Polaków. W tej sytu- 
acji posłowie wycofali się do Beeskow (30 km na południo- 
wy zachód od Frankfurtu), a w końcu wrócili do Berlina 
(12 października). Skądinąd wiadomo, Ŝe jeszcze w końcu 
września (26) posłowie ci planowali wyjechać z Berlina do 
Szczecina i stamtąd chcieli udać się do Litwy, a więc z po- 
minięciem terytorium Polski491. Niemniej plan ten nie został 
zrealizowany, choć wiedziano o nim w Wilnie na początku 
października. Niepowodzenie tego planu musiało wpłynąć ne- 
gatywnie na postawę Witolda, przed którym stanęli wkrótce 
polscy posłowie na czele z królem W. Jagiełłą (zob. niŜej nr 32). 
Stał się zapewne bardziej skłonny do kompromisu. 
Dalsze skutki zatrzymania posłów Zygmuntowych były 
następujące. Chyba raq'ę miał J. Długosz, gdy pisał, Ŝe Wi- 
told zrozumiał wówczas, iŜ „nie moŜe zdobyć korony króle- 
wskiej wobec oporu Polaków"492. Być moŜe, nie przewidy- 
wał on, Ŝe Polacy w obronie swoich praw i interesów 
odwaŜą się uŜyć siły wobec poselstwa. W kaŜdym razie ta 
demonstracja siły wpłynęła zapewne na Witolda, podobnie 
jak i dokumenty, które Polacy skonfiskowali poselstwu Zyg- 
muntowemu i przekazali je Litwinom. 
Zatrzymanie posłów pozostało nie bez wpływu na posta- 
wę Zakonu KrzyŜackiego, który przestraszył się ewentualnej 
akcji Polaków. Koncentracja wojska polskiego w pobliŜu gra- 
nicy krzyŜackiej - choć nie wymierzona przeciwko KrzyŜa- 
kom - wpłynęła na uspokojenie się Zakonu i wielkiego mi- 
strza P. Rusdorfa493. Ten ostatni nie mógł się zdecydować, by 
wziąć udział w koronaqi Witolda, mimo wielokrotnych 
i usilnych próśb wielkiego księcia. Wreszcie P. Rusdorf udał 
K. Górska-Gołaska, op. cit., s. 55. 
J. Voigt, op. cit., T. 7, s. 549; J. Sutowicz, op. cit., s. 57. Zob. teŜ: Regesta 
historico-diplomatica..., P. 1, Vol. 1, nr 5491, s. 343. 
*'* J- Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 304. 
493 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 319-321; A. Barbasev, op. cit., s. 259; 
K. Forstreuter, op. cit., s. 22; C. Luckerath, op. dt., s. 74-75. 

background image

142 
się na miejsce koronacji dopiero w końcu września i do Trok 
przybył około 25 września494. 
Nie moŜna się natomiast zgodzić ze skrajnym sądem 
J. Lappy, Ŝe Jan Czarnkowski uratował unię polsko-litewską, 
zatrzymując posłów króla rzymskiego495. Wprawdzie tak 
twierdził jego potomek, Stanisław Czarnkowski w 1569 r., 
ale to nie zwalnia nikogo od krytycznej oceny faktów. 
W sumie ten krok Polaków wskazywał, do czego byli 
zdolni, by nie dopuścić do koronacji Witolda496. Trudno jed- 
nak mówić, Ŝe Polacy wykorzystali wszystkie siły i środki 
dla zapobieŜenia tej koronacji497. 
28. II interwencja papieska w 2. połowie 
1430 r. (sierpień - wrzesień) 
Polska kilkakrotnie interweniowała w kurii papie- 
skiej w sprawie koronaqi Witolda. Owocem tych interwencji 
było zaangaŜowanie się papieŜa Marcina V w tę sprawę. 
WyŜej pisano o pierwszej interwencji papieŜa w połowie 
1429 r. (zob. wyŜej nr 13). Stwierdzono tam, Ŝe papieŜ po- 
czątkowo zajął stanowisko wyczekujące, nawołując do zgo- 
dy między kuzynami. Na wiosnę 1430 r. Polska ponownie 
interweniowała w kurii rzymskiej, składając tam apelację do 
papieŜa (zob. wyŜej nr 22). 
Jeśli chodzi o drugą połowę 1430 r., to najpierw Marcin V 
wysłał bullę do Zygmunta Luksemburskiego z 5 sierpnia498. 
PapieŜ wezwał wspomnianego króla do wstrzymania się z 
wysłaniem korony do Witolda i zaproponował, by przedsta- 
494  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 327. Zob. itinerarium P. Rusdorfa 
(C. Liickerath, op. dt., s. 216:19 DC - Immyr, 2 X - Wilno). 
495 J. Lappo, op. cit., s. 13 przyp. 14 i 67. 
496 K. Forstreuter, op. cit., s. 22. 
49/ J. Lappo, op. cit., s. 66. 
m CEV nr 34 (dodatek), s. 1061. Omówienie: A. Prochaska, Znaczenie..., 
s. 345-346; P. Ślezas, Yytauto konfliktas..., s. 219; B. Dundulis, op. cit., s. 104- 
105; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 239 przyp. 466. 
¦; 143 
wiciele Zygmunta Luksemburskiego, W. Jagiełły i Witolda 
przybyli do Rzymu w celu zastanowienia się nad rozwiąza- 
niem tego problemu. Problem ten miano rozwiązać na dro- 
dze pokojowej. Całość tego pisma była okraszona pochwała- 
mi pod adresem wielkiego księcia, którego uznano godnym 
korony królewskiej. 
Współczesny tej bulli jest list legata papieskiego Andrzeja 
z Rodos (zwanego teŜ: z Konstantynopola) z 16 sierpnia tego 
roku, a błędnie cytowanego pod rokiem 1429499. Z listu tego 
wynika, Ŝe legat papieski na polecenie papieŜa próbował po- 
godzić W. Jagiełłę z Witoldem i zaŜegnać konflikt koronacyj- 
ny500. Był to bowiem warunek niezbędny do udziału Polski 
i Litwy w przygotowywanej krucjacie przeciwko husytom. 
Plan papieski przewidywał oddanie całej sprawy pod sąd 

background image

rozjemczy papieŜa. Niestety, planu tego nie udało się zreali- 
zować wskutek napadu husytów na Polskę, który pogłębił 
niezgodę między królem a wielkim księciem. Niemniej pa- 
pieŜ zamierzał ponownie wysłać któregoś z kardynałów do 
Polski i Litwy, by namówić władców tych państw do wysła- 
nia swoich pełnomocników do Rzymu w celu ostatecznego 
rozwiązania kwestii koronacyjnej. Przewidywano moŜliwość 
koronacji Witolda, ale bez naruszenia pokoju chrześcijań- 
skiego. Ostatecznie papieŜ zrezygnował z projektu wysłania 
kardynała na wiadomość, Ŝe król polski zapowiedział wysła- 
nie poselstwa do Rzymu w sprawie husyckiej. 
Późniejsze stanowisko papieŜa rejestrują bulle z 13 paź- 
dziernika 1430 r. Wątpliwości nie budzi bulla do biskupa 
chełmińskiego J. Mergenaua501. PapieŜ zakazał w niej udziału 
tego biskupa w koronacji Witolda. Uzasadniono to typową 
499 CEV nr 1370, s. 855-858 (z błędną datą 16 Vffl 1429 r.). W sprawie da- 
ty zob.: J. Goli, Konig..., s. 254-255 przyp. 5, co przyjął później A. Prochaska 
{Napad..., s. 311 przyp. 1; Dzieje..., s. 281). Datę 1429 r. przyjęło wielu history- 
ków, np. wydawcy Regestów historico-diplomatica..., P. 1, Vol. 1, nr 5155, 
s. 322; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 235 przyp. 451; J. Nikodem, op. cit, 
Cz. 2, s. 168 przyp. 70 (nie mówiąc o dawniejszych badaczach). 
500  Krótko pisali o tym: A. Prochaska, Dzieje..., s. 281-282; tenŜe, Napad..., 
s. 311-312; J. KrzyŜaniakowa, op. cit., Cz. 1, s. 235 przyp. 451. 
144 
argumentacją znaną z innych źródeł: Litwa naleŜy do Króle- 
stwa Polskiego, Witold podlega królowi polskiemu, moŜli- 
wość wybuchu wojny i innych nieszczęść. Przypuszcza się, 
Ŝ

e podobne bulle zostały wysłane do innych biskupów pol- 

skich, litewskich (wileńskiego i Ŝmudzkiego) i pruskich502. 
W przypadku tych ostatnich zachodziło podejrzenie, Ŝe Krzy- 
Ŝ

acy - którym podlegali biskupi pruscy - mogliby wykorzystać 

ich do koronacji Witolda. Podejrzenie to było tym bardziej za- 
sadne, Ŝe istniał juŜ precedens w postaci koronacji Mendoga 
przez biskupa chełmińskiego Heidenreicha w 1253 r. 
Prawdopodobnie w tym samym dniu 13 października 
zostały wyekspediowane jeszcze trzy inne bulle. W literatu- 
rze są one często datowane 13 listopada 1429 r. i są znane tyl- 
ko z kroniki J. Długosza503. Za datacją tych bulli w 1430 r. 
przemawia ich treść korespondująca z wcześniejszymi akta- 
mi z drugiej połowy tego roku (bulla z 5 sierpnia i list legata 
z 16 sierpnia, o których była mowa wyŜej). 
Wspomniane bulle wysłano do Zygmunta Luksembur- 
skiego i Witolda. W pierwszej papieŜ odpowiadał na skargę 
posła polskiego, co wskazuje na wcześniejsze poselstwo pol- 
skie do Rzymu w tej sprawie. PapieŜ, ciągle się powołując na 
wspomniane poselstwo, oskarŜył Zygmunta Luksemburskie- 
502 A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 240; P. ŚleŜas, Vytauto konfliktas..., s. 221; 
B. Dundulis, op. cit, s. 105. 
503 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 285-286 i 287-288; Rozbiór krytyczny..., T. 1, 
s. 242 (bulle skądinąd nieznane); Bullarium Polmiae..., Vol. 4, nr 2381-2382, 

background image

s. 441 (data ze znakiem zapytania); Die Berichte der Generalprokuratoren des De- 
utschen Ordens an der Kurie. Bearb. K. Forstreuter, H. Koeppen, Bd. 4,1 Hb. 
(1429-1432), Gottingen 1973, nr 184-185, s. 238-239. O bullach tych wielokrot- 
nie pisano, zob.: T. Narbutt, op. cit., T. 6, s. 524; J. Powidaj, op. cit., s. 60-62 
(pisano o nich pod rokiem 1429, przed zjazdem w Jedlni); J. Voigt, op. cit., 
T. 7, s. 545-546 (nie rozwiązał daty, raczej przyjął 1430 r.); J. Caro, op. cit., T. 3, 
s. 620 przyp. 1 (1430); J. Sutowicz, op. cit., s. 50 (1429); A. Prochaska, Ostatnie 
lata..., s. 256 (1429), tenŜe, Znaczenie..., s. 348 przyp. 1 (13 XI, zapewne 1430 r.); 
S. Smolka, op. cit., s. 507 przyp. (uznał, Ŝe bulle te „nie robią wraŜenia auten- 
tyków, tylko przedłoŜonych papieŜowi projektów"); P. ŚleŜas, Vytauto kon- 
fliktas..., s. 219-221 (1429); B. Dundulis, op. cit., s. 100 przyp. 74 (powtórzył 
sąd S. Smolki, jednak omówił treść tych bulli w swojej pracy); J. Nikodem, 
op. cit., Cz. 2, s. 171 przyp. 84 (1430); ś. Maćmkas, op. cit., s. 273 (za B. Dun- 
dulisem, tj. 1429 r.). 
145 
go o dąŜenie do utworzenia Królestwa Litewskiego kosztem 
Królestwa Polskiego, do którego naleŜała m.in. Litwa i Ruś. 
Działania te były niezgodne zarówno z układami polsko-wę- 
gierskimi o pokoju (Lubowla w 1412 i KieŜmark w 1423 r.), 
jak i z układami polsko-litewskimi, w tym z przysięgami Wi- 
tolda wobec W. Jagiełły i Królestwa Polskiego. Skutkiem 
tych działań byłoby nie tylko złamanie przez Witolda jego 
przysiąg i związana z tym hańba. Do skutków ewentualnego 
utworzenia Królestwa Litewskiego naleŜałoby jeszcze zali- 
czyć „niebezpieczne wojny" i inne kroki ze szkodą dla „na- 
rodu chrześcijańskiego". Dlatego teŜ papieŜ prosił króla 
rzymskiego, by wstrzymał się z podejmowaniem dalszych 
kroków zmierzających do koronacji Witolda. Sprawę tę moŜ- 
na rozwiązać tylko „w pokoju, bez zgorszenia, bez krzywdy 
i niechęci z strony Twego brata" (tj. W. Jagiełły). 
Z kolei w bulli do Witolda papieŜ właściwie powtórzył 
główne myśli poprzedniej bulli. Dla osłody tej gorzkiej pigułki, 
jaką była omawiana bulla, Marcin V podkreślił zasługi Witolda 
dla chrześcijaństwa i zaznaczył, Ŝe jest godny korony króle- 
wskiej. Trzecia z wymienionych bulli była przeznaczona dla W. 
Jagiełły. Jest ona skądinąd nieznana504. W bulli tej papieŜ nawo- 
ływał do pogodzenia się króla z wielkim księciem i wzywał do 
wspólnego wystąpienia przeciwko husytom. 
W sumie wymienione pisma odzwierciedlały polski punkt 
widzenia na koronację Witolda. Przedstawione tam argumenty 
były przejęte z polskich dokumentów, a mianowicie: 
1.  Prawne (zerwanie umów i układów międzynarodo- 
wych). Uznanie, Ŝe Litwa jest wcielona do Królestwa 
Polskiego. 
2.  Polityczno-wojskowe   (moŜliwość   wybuchu   wojny 
między Polską a Litwą). 
3.  Osobiste (za złamanie przysięgi Witold okryje się hańbą). 
Jeśli chodzi o ocenę tych dokumentów, to ostro wypo- 
wiedział się przeciw nim A. Prochaska, nie poddając ich - 
wyjątkowo - bliŜszej analizie505. Uznał je za „wyŜebrane" 

background image

504 Die Berichte..., Bd. 4, Hb. 1, nr 186, s. 239-240. 
505 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 254-256.                                                 >• 
146 
w kurii rzymskiej, która nie znała całej sprawy. Jednocześnie 
krok ten był „rzeczą najniestosowniejszą, na jaką tylko moŜ- 
na było się zdobyć". OskarŜeni o to zostali pracownicy kan- 
celarii królewskiej, zwolennicy Szafrańców. Wydaje się, Ŝe 
A. Prochaska posunął się za daleko w krytyce. Nie wiadomo, 
dlaczego takie gromy spadały na politykę Szafrańców, któ- 
rzy potrafili wykorzystać swoje wpływy u papieŜa i przefor- 
sować wydanie buli korzystnych dla Polski. Warto dodać, Ŝe 
wzmiankowane bulle - według tego samego badacza - wy- 
warły „niemały wpływ na refleksję księcia", łagodząc same- 
go Witolda i jego otoczenie, np. biskupa wileńskiego506. 
Wspomniane bulle Marcina V to „stanowczy (s)przeciw" 
wobec planu koronacyjnego507. PapieŜ zajął wówczas zdecy- 
dowane i jednoznaczne stanowisko po stronie Polski. MoŜ- 
na więc stwierdzić, Ŝe w październiku 1430 r. Polska osiąg- 
nęła pełne zwycięstwo dyplomatyczne w omawianym 
sporze508. Dał temu wyraz prokurator krzyŜacki w swojej re- 
lacji z 11 października509. Według niego Polacy uzyskali 
wszystko, co chcieli, ich zdanie poparł papieŜ i wszyscy kar- 
dynałowie. Zdecydowane włączenie się do sprawy papieŜa 
Marcina V wynikało z chęci zapobieŜenia wojnom i „publicz- 
nemu zgorszeniu". Poparcie kurii rzymskiej dla Polaków wyni- 
kało ze względu na problem husycki, a konkretnie - z obawy 
papieŜa przed porozumieniem się Zygmunta Luksemburskie- 
go (formalnie króla czeskiego od 1419 r.) z husytami przeciwko 
Kościołowi katolickiemu. 
Tu dochodzę do zasadniczego motywu, jakim kierował 
się papieŜ, udzielając Polsce swego poparcia. Były to interesy 
religijne i polityczne Kościoła510. Na inne motywy zwrócił 
uwagę M. Jućas: prowadzenie misji religijnej na Wschodzie 
506 TamŜe, s. 287. 
507 CEXV, T. 2, nr 186, s. 253 przyp. 1. 
508 J. Krzyźaniakowa, op. cit, Cz. 1, s. 241. 
A. Prochaska, Znaczenie..., s. 348-349; J. Krzyźaniakowa, op. cit., Cz. 1, 
s. 241. 
510 
D. Alseika, op. cit., s. 6; Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 334; tenŜe, Lietuvos..., 
s. 373; V. GidŜiunas, op. cit., s. 269. 
147 
i korzystna dla papiestwa teoria o wyŜszości władzy duchow- 
nej nad świecką, którą lansowało consilium krakowskie311. 
Zagadnienie to wiąŜe się z kwestią wpływów polskich 
w kurii rzymskiej. Wpływy te miały zadecydować o tym, Ŝe 
papieŜ stanął po stronie Polski, a nie Litwy, w omawianym 
konflikcie. Niektórzy badacze litewscy eksponowali ten wą- 
tek, wskazując na wielki wpływ Polaków w Rzymie512. Wy- 
daje się, Ŝe jest to sąd nieuprawniony i jest w nim sporo 

background image

przesady. Poza tym trzeba go jeszcze udowodnić. Chyba 
więcej racji miał V. GidŜiunas, który stwierdził, Ŝe interwen- 
cja papieska wynikała nie tylko z powodu wpływów pol- 
skich w kurii, ale i z powodów politycznych i religijnych 
(husyci, chęć niedopuszczenia do wojny)513- 
r;       29. IV poselstwo polskie do Witolda 
(8 września 1430) 
MoŜna przypuszczać, Ŝe dokumenty przejęte przez 
Polaków zostały przez nich wykorzystane w walce politycz- 
nej (zob. wyŜej nr 27). Prawdopodobnie odpisy tych doku- 
mentów zostały szybko przesłane Witoldowi. Być moŜe, 
uczynili to posłowie polscy, którzy byli w Wilnie 8 września, 
kiedy miała się tam odbyć uroczysta koronacja Witolda514. 
Posłowie ci mieli prosić wielkiego księcia, nawet klęcząc 
przed nim - co notabene jest grubą przesadą - by odłoŜył 
termin koronacji i przedtem spotkał się z królem na pograni- 
czu obu państw. Posłowie zaklinali, Ŝe W. Jagiełło uczyni 
wszystko dla Witolda, dla jego honoru i poŜytku oraz prag- 
nie Ŝyć z nim w przyjaźni i miłości braterskiej jak dawniej. 
W odpowiedzi Witold stwierdził, Ŝe nie moŜe odłoŜyć koro- 
nacji, a w sprawie zjazdu z królem wyraził wątpliwość co do 
jego celowości. 
M. Jućas, Neiuykusi..., s. 38. 
512P. Śleźas, Vytaułokonfliktas..., s. 221; B. Dundulis, op. cit., s. 105. 
513 V. GidŜiunas, op. cit, s. 269. 
514 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 322; A. Lewicki, Powstanie..., s. 45. 
148 
Przypuszcza się, Ŝe posłowie polscy przyjechali z nową 
propozycję rozwiązania sprawy koronacji515. Była to pro- 
pozycja kompromisowa, która miała zaspokoić interesy obu 
Litwinów: Witolda jako króla Litwy oraz W. Jagiełły i jego 
synów jako dziedziców Litwy i Polski. Propozycja ta przewi- 
dywała koronację Witolda przez papieŜa pod warunkiem 
przejścia korony litewskiej na tego z synów W. Jagiełły, któ- 
ry zostanie królem Polski516. W ten sposób unia połsko-lite- 
wska zostałaby zachowana, prawa dziedziczne Jagiellonów 
w Litwie utrwalone, a ambicje Witolda i Litwinów w pełni 
zaspokojone. Ponadto ukróconoby wpływy Zygmunta Lu- 
ksemburskiego w Litwie, co było niebagatelną sprawą. By- 
łyby i inne skutki realizacji tej propozycji. Powstanie Kró- 
lestwa Litewskiego zmieniłoby stosunki Polski i Litwy 
w sposób zasadniczy: w miejsce dawnej podległości Litwy 
wobec Polski miała nastąpić pełna równość obu państw. 
Oznaczałoby to, Ŝe o inkorporacji Litwy do Polski nie moŜe 
być w ogóle mowy. Warto dodać, Ŝe w tej sytuaq'i proble- 
matyczna byłaby elekcja na króla Polski. Polacy nie mieliby 
bowiem większego wyboru, poniewaŜ dla zachowania unii 
z Litwą musieliby wybrać na króla tego z Jagiellonów, który 
był wielkim księciem litewskim. 
W sumie propozycja ta była korzystna głównie dla W. Ja- 

background image

giełły, jego dynastii, Witolda i Litwinów. Natomiast trudno 
znaleźć tu jakieś większe korzyści dla Polski poza utrzyma- 
niem unii polsko-litewskiej: ale na jak długo i za jaką cenę? 
Przypuszcza się, Ŝe powyŜsza propozycja była na tyle atra- 
kcyjna, iŜ Witold uznał ją za moŜliwą do dyskusji517. W tym 
celu podjął on inicjatywę polską i wysłał do Polski swojego 
posła w osobie M. Małdrzyka, sekretarza wielkoksiąŜęcego. 
515 A. Lewicki, Powstanie..., s. 45. 
516 
1 TamŜe, s. 45 (błędna uwaga o koronie polskiej zamiast litewskiej); 
O. Halecki, Dzieje..., T. 1, s. 245-246; S. Smolka, Władysław..., s. 507-508; L. Ko- 
lankowski, O litewska..., s. 396-397; P. Śleźas, Vytauto konfliktas,.., s. 229-230; 
L. Kolankowski, Dzieje..., s. 159; F. Papee w recenzji pracy L. Kolankowskie- 
go („Kwartalnik Historyczny", R. 40: 1930, s. 365); V. GidŜiunas, op. cit., 
s. 270, 272; B. Dundulis, op. cit., s. 112; E. Maleczyńska, Rola..., s. 77; J. Sper- 
ka, op. cit., s. 119; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 170. 
517 A. Lewicki, Powstanie..., s. 45. 
149 
Na marginesie naleŜy zwrócić uwagę na fakt, Ŝe hipoteza o 
koronie papieskiej nie znajduje potwierdzenia w źródłach, co 
osłabia jej wiarygodność. Podniósł to juŜ J. Nikodem, który wska- 
zał, po pierwsze, Ŝe kuria papieska w bullach z 13 października 
1430 r. nic nie wspominała o tym518. Zaś po drugie, przeczy temu 
list Witolda do Zygmunta Luksemburskiego z 15 października 
tego roku z informacją, by ten ostatni przysłał mu koronę króle- 
wską, choć na razie ma jeszcze trochę poczekać. Do tej opinii J. 
Nikodema moŜna dodać, Ŝe kolejna bulla papieska z 5 grudnia 
1430 r. takŜe milczała o koronacji Witolda519. Była tam tylko mo- 
wa o pojednaniu się obu kuzynów i wielkiej radości papieŜa z te- 
go powodu. 
30. Misja Aleksandry Siemowitowej 
w Wilnie (8 września ?) 
Jest to sprawa prawie zupełnie nieznana. Zaledwie 
w kilku miejscach wspomina się o wysłaniu księŜnej Aleksan- 
dry do Witolda przez króla polskiego520. Miała ona wyjechać 
do Litwy we wrześniu i poprzedzić przyjazd samego króla. 
Sprawa ta jest na tyle interesująca, Ŝe warto jej poświęcić 
trochę uwagi. Powszechnie wiadomo o bliskich więzach 
przyjaźni Aleksandry i W. Jagiełły, dzieci Olgierda. Aleksan- 
dra wyszła za mąŜ za księcia mazowieckiego Siemowita TV 
w 1387 r. JuŜ to małŜeństwo zawarto z inicjatywy króla pol- 
skiego w celu zneutralizowania jego dotychczasowego rywa- 
la w walce o tron polski521. W późniejszym czasie księŜna 
Aleksandra wywierała dość duŜy wpływ na politykę mię- 
dzynarodową za pośrednictwem swego koronowanego bra- 
ta. Mówi się, Ŝe miała ona talent dyplomatyczny522. Zatem 
518J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 170-171. 
519 J. Długosz, op. dt., Ks. 11, s. 307; Bullarium Poloniae..., VoL 4, nr 2523, s. 467. 
520 J. Sutowicz, op. cit., s. 57; A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 318, 328; 
L. Kolankowski, Dzieje..., s. 159; V. GidŜiunas, op. cit., s. 272. 

background image

521 G. Błaszczyk, MałŜeństwa dynastyczne polsko-litewskie od XIII do XV iv., 
w: Profesor H. Łowmiański. śycie i dzieło, Poznań 1995, s. 107. 
M. Radoch, KsięŜna Aleksandra Siemowitowa - siostra Władysława 
Jagiełły (zarys działalności politycznej do 1411 r.), w: Studia historyczne z XIII-XV 
wieku. Pod redakcją J. Śliwinskiego, Olsztyn 1995, s. 137-142. 
150 
jest zupełnie moŜliwe, Ŝe w tym trudnym okresie lat 1429- 
-1430 W. Jagiełło ponownie zwrócił się do siostry Aleksan- 
dry z prośbą o interwencję u Witolda. Misję tę moŜna było 
połączyć z wyjazdem ksiąŜąt mazowieckich na koronację 
w dniu 8 września. W uroczystościach tych mieli uczestni- 
czyć ksiąŜęta mazowieccy: zapewne Siemowit V, Władysław I 
i Kazimierz II oraz ich matka księŜna Aleksandra523. KsiąŜęta 
ci byli w tym czasie w bliskich stosunkach z Witoldem, co 
predystynowało ich do roli pośrednika między obu kuzyna- 
mi. Wspomniany tu Siemowit V był blisko związany z królem 
rzymskim, od którego pobierał roczną pensję524. Wiadomo teŜ 
o jego pobycie w Wilnie w październiku tego roku525. Z kolei 
Kazimierz II w młodości przebywał na dworze Witolda, który 
później sprawował jakby rodzaj opieki nad młodym księ- 
ciem526. MoŜliwe, Ŝe Kazimierz II był w Wilnie w końcu wrześ- 
nia (około 10 września był chyba w Sandomierzu)527. 
Wydaje się, Ŝe ksiąŜęta mazowieccy, w tym księŜna 
Aleksandra, byli w Wilnie w dniu planowanej koronaq"i 
(8 września). Jeśli przyjąć to załoŜenie, to w okresie wcześ- 
niejszym - zapewne na początku sierpnia - musiało dojść do 
jakichś kontaktów W. Jagiełły z Aleksandrą. Prawdopodob- 
nie wtedy zaproponowano jej mediację w sporze koronacyj- 
nym. Rzecz ta pozostaje w sferze hipotez. 
31. Misja Małdrzyka w Lublinie 
(21 września 1430) 
Dalszy przebieg wydarzeń stanowi pewną 
wyraźną ciągłość aŜ do śmierci Witolda. Najpierw poseł Wi- 
toldowy M. Małdrzyk spotkał się w Lublinie z W. Jagiełłą 
523 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 331 (ogólnie); S. Smolka, Władysław..., 
s. 507; B. Dundulis, op. cit, s. 109; A. ŚwieŜawski, op. cłt, s. 142. 
524 Polski Słownik Biograficzny, T. 37:1996, s. 82 (A. Supruniuk). 
525 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 314. 
¦     526 Polski Słownik Biograficzny, T. 12:1967, s. 283 (A. ŚwieŜawski).    , 
527 A. ŚwieŜawski, op. cit., s. 142. 
151 
i jego radą328. Oświadczył on, Ŝe Witold porzucił plan koro- 
nacji i zaprosił króla polskiego do przyjazdu do Litwy na tra- 
dycyjne polowanie. Zaproszenie to wydało się podejrzane 
panom polskim, którzy przewidywali moŜliwość podstępu 
ze strony wielkiego księcia. Podejrzenia te nie były bezpod- 
stawne, skoro milowymi krokami zbliŜał się termin korona- 
cji Witolda. Koronacja ta miała odbyć się za 8 dni (29 wrześ- 
nia po nieudanym terminie 8 września). Istniała więc 
teoretyczna moŜliwość, Ŝe W. Jagiełło mógłby uczestniczyć 

background image

w uroczystościach koronacyjnych w Wilnie. 
Ostatecznie panowie polscy zaakceptowali zaproszenie 
Witolda. Do Litwy udał się sam król polski w otoczeniu nie- 
duŜego grona doradców z Z. Oleśnickim i J. Tarnowskim. Byli 
to czołowi panowie polscy, dobrze znający Witolda i uczestni- 
czący w poselstwach doń w okresie „burzy koronacyjnej": Z. 
Oleśnicki był członkiem wszystkich trzech poselstw, a}. Tarno- 
wski - drugiego. Oprócz nich do Wilna udali się jeszcze dwaj 
Oleśniccy: Jan Głowacz z Oleśnicy, marszałek wielki, i Dobie- 
sław, kasztelan wojnicki, oraz Jan Szafraniec, biskup kujawski, 
Jan Koniecpolski, kanclerz koronny, Władysław Oporowski, 
podkanclerzy koronny, Wincenty z Szamotuł, kasztelan mię- 
dzyrzecki, Andrzej z Lubina, podkomorzy dobrzyński, Waw- 
rzyniec Zaremba z Kalinowy, Klemens Wątróbka ze Strzelc 
„i wielu innych wiernych i godnych wiary"529. W sumie była to 
elita polityczna ówczesnej Polski, pochodząca głównie z Mało- 
polski. Ich zadaniem było odciągnięcie „króla od zgody na ko- 
ronację" i niedopuszczenie do jakiejkolwiek decyzji czy posta- 
nowienia w tej sprawie530. 
Zapewne na przełomie września i października do Wilna 
udała się kolejna delegacja polska na czele z królem. Zda- 
niem A. Prochaski, był to krok „bardzo hazardowny", czego 
nie moŜna chyba wykluczyć531. 
528 J. Dtugosz, op. cit., Ks. 11, s. 305-306. Krótkie omówienie: A. Procha- 
ska, Ostatnie lata..., s. 328; A. Lewicki, Powstanie..., s. 45-46. 
529 J. Długosz, op. dt, Ks. 11, s. 310 (dokument z 21 października 1430 r.). 
530 TamŜe, s. 306,312. 
531 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 328.                                                      ¦,,: 
152 
32. Zjazd polsko-litewski w Wflnie 
(11-16 październik 1430) 
Delegacja polska na czele z W. Jagiełłą przybyła do 
Wilna 10 (lub 9) października i następnego dnia rozpoczęły 
się rokowania polsko-litewskie532. Przedmiotem obrad miały 
być trzy sprawy: „kompromis" Witolda w sprawach spor- 
nych Polski z Zygmuntem Luksemburskim i Zakonem Krzy- 
Ŝ

ackim, sojusz antyhusycki i sprawa koronacji533. Pierwsze 

dwie sprawy miały mniejsze znaczenie i nie wywołały kon- 
fliktu. W. Jagiełło zgodził się więc na ów „kompromis", czyli 
sąd polubowny Witolda w sprawach spornych, co podnosiło 
autorytet wielkiego księcia na arenie międzynarodowej. 
Zasadnicza była jednak sprawa koronacji Witolda. Tu 
W. Jagiełło oświadczył, Ŝe sprzyja koronacji, ale ma związane 
ręce decyzją panów polskich, w tym zwłaszcza Z. Oleśnickie- 
go534. W tej sytuacji inicjatywę przejął wielki ksiąŜę, który pró- 
bował przekonać wspomnianego biskupa krakowskiego do 
wyraŜenia zgody na koronację. Szczegółowy opis tych zabie- 
gów przedstawił J. Długosz w swojej kronice, zapewne na pod- 
stawie relacji naocznego świadka535. Tak więc zabiegi te zaczęły 
się od próby przekupienia Z. Oleśnickiego bogatymi darami, a 

background image

zakończyły dość brutalną groźbą przypomnienia losu Piotra 
Wysza, biskupa krakowskiego, który został usunięty ze swego 
urzędu wskutek interwencji Witolda. Witold nic nie wskórał 
wobec zdecydowanej postawy Z. Oleśnickiego, któremu kroni- 
karz wystawił istny pomnik jako bohaterowi narodowemu Pol- 
ski - człowiekowi, który uratował unię polsko-litewską536. 
532 Jest rozbieŜność w dacie przybycia W. Jagiełły do Wilna. Za J. Długo- 
szem (op. cit., Ks. 11, s. 306) podaje się często datę 9 października, np. A. Pro- 
chaska, Ostatnie lata,.., s. 330-332. Ostatnio przyjmuje się datę 11 października, 
zob.: A. Gąsiorowski, op. cit, s. 90; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 247. 
533 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 331; J. Caro, op. cit., T. 3, s. 623. 
TamŜe, s. 331; J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 311. 
534 
535 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 311-313; Rozbiór krytyczny..., T. 1, s. 247. 
536 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 313-314. W twierdzeniu tym jest sporo 
przesady, na co juŜ dawno temu zwrócił uwagę K. Szajnocha i poparł 
153 
W tej sytuacji W. Jagiełło podjął decyzję o odwołaniu się 
do pełnej rady królewskiej, która miała dać zgodę na korona- 
cję Witolda. Wielki ksiąŜę spodziewał się pozytywnej odpo- 
wiedzi z Polski, na co wskazuje jego list do Zygmunta Lu- 
ksemburskiego z 13 października537. Być moŜe, wysłanie 
delegacji polskiej dla zasięgnięcia opinii petaej rady króle- 
wskiej naleŜy łączyć z wyjazdem panów polskich do Polski 
w dniu 17 października (nie 16)538. Tego dnia W. Jagiełło 
zmusił panów polskich do powrotu do Polski539. Byli wśród 
nich Z. Oleśnicki, biskup krakowski i Władysław Oporo- 
wski, podkanclerzy koronny, a więc czołowi politycy polscy. 
Fakt ten wiązano z chęcią króla polskiego, by mieć wolną rę- 
kę w momencie choroby Witolda i zbliŜającej się jego śmier- 
ci. W. Jagiełło po prostu chciał mieć swobodę lv wyznacze- 
niu nowego wielkiego księcia litewskiego540. 
Tak mogło być w rzeczywistości. Mogło równieŜ chodzić 
o uzyskanie opinii pełnej rady królewskiej i wtedy niezbęd- 
ny był udział jej czołowych członków, w tym właśnie 
Z. Oleśnickiego i W. Oporowskiego. Wyjechali oni 17 paź- 
dziernika, tj. w dzień po wypadku Witolda, który powaŜnie 
pogorszył stan jego zdrowia541. Do tego trzeba dodać, Ŝe wię- 
kszość Polaków pozostała w Wilnie, o czym świadczy doku- 
ment z 21 października, na którym świadkowało sześciu 
znanych Polaków542. 
W sumie przyjmuje się, Ŝe w toku rokowań doszło do po- 
rozumienia między kuzynami w sprawie koronaq'i. Podsta- 
wą porozumienia był chyba kompromisowy plan W. Jagieł- 
A. Prochaska w swojej młodzieńczej pracy (Zjazd..., s. 189). Ostatnio pisał na 
ten temat J. Nikodem, op. cit., Cz. 1, s. 71-73. Liczne krytyczne opinie o 
Z. Oleśnickim notuje historiografia litewska i niemiecka. 
537 L. Kolankowski, Dzieje..., s. 160. 
538 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 314 (nazajutrz po Św. Jadwidze, tj. 17 paź- 
dziernika). Często błędnie podaje się datę 16 października, np. P. ŚleŜas, Vy- 

background image

tauto konfliktas..., s. 232. 
539 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 314. 
540  TamŜe; L. Kolankowski, Dzieje..., s. 161; W. Dworzaczek, op. cit., 
s. 196. 
541J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 315.            ...    ,  ,:, 
^                                                                       ' "'' 
154 
ły, o którym juŜ pisano (zob. wyŜej nr 29). Taką opinię na 
ogół przyjęto w literaturze543. Niemniej nie wszyscy Polacy 
poparli to porozumienie. Wśród delegacji polskiej doszło do 
rozłamu na tle stosunku do koronacji Witolda. Po jednej stro- 
nie stanął Z. Oleśnicki, po drugiej W. Jagiełło i Witold oraz 
ich zwolennicy544. W tej interpretaq'i wskazuje się na odesła- 
nie do Polski ze Z. Oleśnickim na czele jako na zwycięstwo 
zwolenników koronacji Witolda545. 
Są inne interpretacje tych wydarzeń. JuŜ dawno temu 
Z. Ivinskis wyraził przypuszczenie, Ŝe polska delegacja mog- 
ła „grać na czas", wiedząc o cięŜkiej chorobie Witolda546. Tak 
mógł postępować W. Jagiełło, gdy odraczał decyzję do opinii 
rady królewskiej. Pogląd ten znajduje pewne poparcie w naj- 
nowszej literaturze polskiej. Tak więc Jerzy Sperka uznał od- 
wołanie się do szerszej rady królewskiej za „pretekst", za grę 
na czas, tj. na oczekiwanie, Ŝe bliska śmierć Witolda sama 
rozwiąŜe problem koronaci547. Szerzej zagadnienie to zanali- 
zował J. Nikodem, który w postępowaniu W. Jagiełły wi- 
dział „jedynie chęć przeczekania, nie zaś sprzyjanie konce- 
pcji Witolda"548. Po pierwsze, król zdawał sobie sprawę 
z tego, Ŝe dni Witolda były juŜ policzone. Po drugie, do kogo 
miałby się odwołać W. Jagiełło, skoro „sternicy polskiej po- 
lityki" byli z nim w Wilnie, a w Polsce projekt koronacji 
przyjmowano „zawsze wrogo". Zaś odprawienie delegacji 
do Polski przez króla (o ile coś takiego miało miejsce w rze- 
czywistości) moŜna tłumaczyć jako „gest uczyniony dla 
dogorywającego Witolda" lub chęć zapewnienia sobie swo- 
body przy mianowaniu następcy Witolda. 
543  A. Prochaska, Król..., T. 2, s. 240; A. Lewicki, Powstanie..., s. 46 
(„zupełna zgoda"); M. HruSevskyj, op. cit., T. 4, s. 157; O. Halecki, Dzieje..., 
T. 1, s. 246; S. Smolka, Władysław..., s. 507; L. Kolankowski, Dzieje..., s. 160; 
A. Śapoka, Valstybiniai..., s. 250; B. Dundulis, op. cit., s. 112-113; M. Jucas, 
Neizn/kusi..., s. 35 (chyba było); J. KrzyŜaniakowa, J. Ochmański, op. cit., 
s. 292; J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 170. 
544 P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 231; B. Maleczyńska, Rola..., s. 78. 
545 O. Halecki, Dzieje..., T. 1, s. 246; P. Śleźas, Vytauto konfliktas..., s. 232. 
546 Z. Mnskis, Vytauto..., s. 338. 
547 J. Sperka, op. cit., s. 119. 
548 J. Nikodem, op. cit, Cz. 2, s. 171.                                          ' 
155 
Trudno jest ocenić powyŜsze rozwaŜania. Jest dość pra- 
wdopodobne, Ŝe strona polska grała na czas, choć niekoniecz- 
nie liczono chyba na śmierć Witolda, zwłaszcza na początku 

background image

rokowań. Warto więc zwrócić uwagę na chronologię wyda- 
rzeń: przed 13 października podjęto decyzję o odwołaniu się do 
pełnej rady królewskiej (list Witolda z tego dnia informował 
o tym fakcie), 16 - wypadek Witolda i 17 - odesłanie panów 
polskich do kraju. Tak więc trudno mówić o grze na zwłokę 
przez Polaków przed wypadkiem Witolda i liczenie na jego 
ś

mierć. Z drugiej strony czas nie pracował dla wielkiego księ- 

cia, zwłaszcza po odwołaniu kolejnego terminu koronacji (29 
września) i odjeździe zgromadzonych gości. Stąd przeciąganie 
rokowań przez Polaków stawiało ich w bardziej korzystnym 
połoŜeniu od strony litewskiej. To przeciąganie widoczne jest 
w postępowaniu W. Jagiełły, który wyraźnie nie chciał podej- 
mować Ŝadnych decyzji, przenosząc ten trud na innych: albo 
na Witolda, albo na panów polskich. Natomiast po wypadku 
Witolda strona polska mogła rzeczywiście liczyć na naturalne 
rozwiązanie całej sprawy, ale trudno to udowodnić. PrzecieŜ 
Witold nie musiał wówczas umrzeć. 
Zupełnie na marginesie jeszcze uwaga o rokowaniach wi- 
leńskich. Strona polska wykorzystała dokumenty Zygmunta 
Luksemburskiego, przejęte przez Polaków w sierpniu 1430 r. 
(zob. wyŜej nr 27)549. Dokumenty te posłuŜyły do zamknięcia 
ust wielkiemu mistrzowi Zakonu, który próbował mediować 
w sporze między W. Jagiełłą a Witoldem. Na to Z. Oleśnicki 
zarzucił wielkiemu mistrzowi, Ŝe przejęte dokumenty były 
dowodem zaangaŜowania się Zakonu w wywołaniu i pogłę- 
bieniu sporu między obu kuzynami. 
33. Ostatnie dni i śmierć Witolda 
(27 października 1430)                              ",. 
Najpierw przedmiotem analizy będą dwa ostatnie 
listy Witolda do Zygmunta Luksemburskiego z 13 i 15 
października. Było to juŜ po rozmowach polsko-litewskich. 
549 J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 306-307. 
156 
W pierwszym liście wielki ksiąŜę wystąpił z zarzutem wobec 
króla rzymskiego, który nie spełnił swojego zobowiązania 
i nie przysłał w terminie korony królewskiej . Omawiając 
rokowania polsko-łitewskie, opisał on zgodę z W. Jagiełłą 
w sprawie koronacji. Nadal podtrzymał swoje stanowisko co 
do koronaqi na króla Litwy, choć odłoŜył ją na prośbę króla 
polskiego do czasu podjęcia decyzji przez polską radę króle- 
wską. Prosił teŜ o przysłanie korony, choć w sposób dyskretny 
(rj. bez udziału uroczystego poselstwa), co opatrzył interesującą 
uwagą: „bezpiecznie byłoby przez Prusy, to jednak i przez Pol- 
skę teraz oni (tj. posłowie z koroną - uwaga moja) przejść mo- 
gą"551. Ta ostatnia uwaga wskazuje, Ŝe juŜ nie trzeba było się 
bać polskiej blokady granic i powtórzenia wypadków z sierp- 
nia, kiedy Polacy zatrzymali poselstwo Zygmuntowe. 
Z kolei w drugim liście z października Witold prosił Zyg- 
munta Luksemburskiego, by zrezygnował z planu przewie- 
zienia siłą korony przez Polskę552. UŜycie siły mogłoby do- 

background image

prowadzić do wybuchu walk z Polską, co w ówczesnej 
sytuacji byłoby niepotrzebne. Zawiadomił więc Zygmunta o 
zawarciu porozumienia z królem polskim na drodze pokojo- 
wej. W związku z tym polecił, by król rzymski na-cazie nie 
przysyłał mu korony, dopóki nie będzie zgody panów pol- 
skich. Wtedy posłowie z koroną będą mogli bezpiecznie 
przejechać przez Polskę. 
TegoŜ dnia Witold wysłał jeszcze jeden list do wielkiego 
mistrza w podobnej sprawie553. W liście tym była prośba 
o pomoc w misji pisarza wielkoksiąŜęcego Domarata, które- 
go wysłano z listami do Zygmunta Luksemburskiego. Cho- 
550  CEV nr 1456, s. 944-946. Omówienie: J. Caro, op. cit., T. 3, s. 623; 
A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 333-334 (niepełne); A. Barba5ev, op. cit., 
s. 260-261; A. Lewicki, Powstanie..., s. 46; Z. Mnskis, Vytauto..., s. 337. 
551 A. Lewicki, Powstanie..., s. 46. 
552  CEV nr 1458, s. 947-948. Omówienie: A. Prochaska, Ostatnie lata..., 
s. 336; tenŜe, Dzieje..., s. 291-292; A. Lewicki, Powstanie..., s. 46-47; A. Bar- 
bary, op. cit., s. 261; A. Prochaska, Znaczenie..., s. 347 (błędna data 15 IX); 
Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 338; B. Dundulis, op. cit, s. 114; M. Jucas, Nejuyfcust..., 
s. 39 (pomieszano treść obu listów).       _ ,   ,                    . ,     . ,    .. 
353 CEV nr 1459, s. 948-949.            "       '                            '     ' 
157 
dzi tu o kolejnego pisarza polskiego, czyli o Domarata ze 
Ś

ladkowa, krótko przebywającego w kancelarii Witolda554. 

Jak naleŜy ocenić obydwa listy Witolda do Zygmunta Lu- 
ksemburskiego? Przede wszystkim moŜna odrzucić twierdze- 
nie o przeciwstawnym charakterze tych listów, o czym pisał 
A. Barbaśey5". Drugi z tych listów miał być pisany „w zupełnie 
innym duchu", tj. pod wpływem W. Jagiełły i polskiej kancela- 
rii. Sąd ten jest dziwny, poniewaŜ nic takiego nie moŜna wy- 
czytać z tych listów. Wręcz przeciwnie, listy te nawzajem się 
uzupełniają. MoŜna natomiast zgodzić się z opinią B. Dunduli- 
sa, Ŝe Witold nie rezygnował z korony litewskiej, a jedynie od- 
raczał całą sprawę do decyzji panów polskich556- Zupełnie inna 
jest konstatacja A. Prochaski, iŜ list z 15 października to „przy- 
znanie się Witolda, Ŝe nie chce przez wojnę korony" i - co istot- 
ne - Koronie Polskiej przysługuje prawo wyraŜenia zgody na 
jegokoronaqę357. Było to przyznanie się Witolda do klęski. Jed- 
nocześnie była to klęska Zygmunta Luksemburskiego w jego 
walce z papieŜem i Polską. W sądzie tym jest sporo raq'i. 
Do omówienia pozostała jeszcze sprawa ostatnich dni 
Witolda. Sugestywnie opisał je J. Długosz, który zwrócił 
uwagę na trzy elementy: zwrócenie Litwy W- Jagiełłę, prze- 
kazanie opieki nad Ŝoną Juliana i prośba o przebaczenie za 
jego „występki" związane z zabiegami o koronę558. W litera- 
turze polskiej początkowo albo przyjęto w pełni opis Długo- 
szowy (A. Prochaska)559, albo skonfrontowano go z innymi 
ź

ródłami (A. Lewicki). Ten ostatni wskazał, Ŝe relacja J. Dłu- 

gosza znajduje potwierdzenie we współczesnych źródłach 
z wyjątkiem informacji o prośbie Witolda o przebaczenie560. 

background image

Z kolei historyk ukraiński M. Hruśevskyj wyraził wątpli- 
wości co do wiarygodności przekazów o śmierci Witolda, 
354 M. Kosman, op. cit., s. 111; I. Sułkowska-Kurasiowa, Dokumenty 
królewskie i ich funkcja w państwie polskim za AndegawenóW i pierwszych Jagiel- 
lonów, Warszawa 1977, s. 259-260. 
555 A. Barbaśev, op. cit., s. 261. 
556 B. Dundulis, op. cit., s. 114. 
557 A. Prochaska, Znaczenie..., s. 347. 
558J. Długosz, op. cit., Ks. 11, s. 315-316. 
559 A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 340-341; tanŜe, Dzieje..., s. 293. 
5a! A. Lewicki, Powstanie..., s. 47 i 302 przyp. 42.                              " 
158 
które opierały się na opinii W. Jagiełły561. Uznał on, Ŝe postę- 
powanie Witolda było „kapitulacją", i to niespodziewaną, 
którą mogła tłumaczyć tylko przedśmiertelna depresja i upa- 
dek ducha. Znów część historyków litewskich przyjęła Dłu- 
goszową wersję wydarzeń (np. P. ŚleŜas), którą uznano za 
zgodną z innymi źródłami, w tym krzyŜackimi (np. Z. Ivin- 
skis, M. Jućas)562. Natomiast B. Dundulis podszedł krytycznie 
do „idyllicznego opisu" J. Długosza (określenie pochodzi od 
Z. Iyinskisa)563. Powołał się na ustalenia M. Hruśevskyja, 
J. Puzyny i J. Matusasa. O pierwszym była juŜ mowa, z kolei 
drugi historyk posunął się do przypuszczenia, Ŝe Witold zo- 
stał otruty przez W. Jagiełłę. Z kolei J. Matusas zajął się sze- 
rzej tym zagadnieniem. Poddał on krytyce relację J. Długosza 
o ostatnich dniach Witolda i zarzucił jej: teatralność, niepra- 
wdopodobieństwo, błąd (Witold nie znał łaciny i nie mógł 
mówić w tym języku) i brak dokumentu, który zarejestro- 
wałby ostatnią wolę wielkiego księcia564. Ostatecznie doszedł 
on do wniosku, Ŝe Witold nie złoŜył Ŝadnego oświadczenia, 
na co wskazuje milczenie latopisów litewsko-ruskich na ten 
temat. Natomiast J. Długosz miał - jego zdaniem - dokonać 
pewnej nadinterpretacji słów lub gestów Witolda i uznać je 
za dowód jego rezygnaq'i. Takie oświadczenie było bowiem 
bardzo „potrzebne i korzystne" dla Polaków565. 
Do powyŜszych ustaleń odwołał się wspomniany juŜ 
B. Dundulis i wyraził wątpliwość, by Witold na łoŜu śmierci 
miał wyrzec się swojej polityki samodzielności Litwy566. Oce- 
niając wszystkie te poglądy, moŜna zgodzić się, Ŝe J. Długosz 
trochę przesadził w swojej relacji o śmierci Witolda. Wątpli- 
wości budzi zwłaszcza prośba Witolda o przebaczenie 
w związku z „burzą koronacyjną". Nie moŜna tego wyklu- 
czyć, choć w tym miejscu relacja J. Długosza brzmi zbyt 
561 
M. Hruśevskyj, op. cit., T. 4, s. 478. 
562 P. śleźas, Vytauło konfliktas..., s. 232-233; J. Pfitzner, op. cit., s. 273; 
Z. Ivinskis, Yytauto..., s. 338; M. Jucas, Neioykusi..., s. 3940. 
564 
B. Dundulis, op. cit., s. 116. 
' J. Matusas, op. cit., s. 37-40. 

background image

5 TamŜe, s. 39-40. 
6B. Dundulis, op. cit., s. 116. 
159 
„idyllicznie" i dydaktycznie. Wydaje się, Ŝe prośba ta mogła 
wieńczyć Długpszowy opis „burzy koronacyjnej" i przyzna- 
wać pełną rację stronie polskiej. Z tego punktu widzenia sa- , 
mokrytyka Witolda byłaby bardzo wskazana. Trzeba teŜ 
przypomnieć, Ŝe prośba o przebaczenie nie znajduje po- 
twierdzenia w innych źródłach. 
Historyk dysponuje jeszcze dwoma dokumentami, które 
rzucają pewne światło na omawiane zagadnienie ostatnich 
dni Witolda. Są to przywileje Witolda i W. Jagiełły datowane 
w Trokach w dniu 21 października 1430 r. W pierwszym 
przywileju wielki ksiąŜę zapisał włość Ihumeń biskupom wi- 
leńskim „na wieczną własność po swojej śmierci"567. Zobo- 
wiązał teŜ biskupów i kanoników wileńskich do odprawia- 
nia naboŜeństw za swoją duszę i obu swoich Ŝon. W sumie 
powyŜszy dokument moŜna uznać za przygotowywanie się 
Witolda na zbliŜającą się śmierć. Z kolei drugi przywilej 
W. Jagiełły to potwierdzenie wszystkich dotychczasowych 
nadań Witolda na rzecz biskupstwa wileńskiego, w tym 
ostatniego nadania Ihumenia568. Był to waŜny przywilej dla 
Kościoła katolickiego w Litwie, któremu zatwierdzono pełny 
immunitet569. Wprowadzono teŜ nowy przepis, Ŝe pełny im- 
munitet dóbr biskupstwa wileńskiego będzie się równieŜ od- 
nosił do tych dóbr, które biskupstwo to otrzyma w przyszło- 
ś

ci. Koncesja ta była „wielką zdobyczą duchowieństwa 

katolickiego w Litwie", otwierając drogę do powstania laty- 
fundium biskupstwa wileńskiego570. 
W tym miejscu interesuje nas co innego. Niewątpliwie 
przywilej Jagiełłowy pełnił takŜe funkcję polityczną, aktual- 
ną w ówczesnej sytuacji zbliŜającej się śmierci Witolda. 
W tym wypadku W. Jagiełło skorzystał ze swoich preroga- 
567  Kodeks dyplomatyczny katedry i diecezji wileńskiej. Wyd. J. Fijałek, 
W. Semkowicz, T. 1 (1387-1507), Kraków 1948, nr 109, s. 133-136. 
568 TamŜe, nr 110, s. 136-139. 
569  J. Ochmański, Uprzywilejowanie Kościoła katolickiego na Litwie w śred- 
niowieczu, w: tegoŜ, Dawna Litwa. Studia historyczne, Olsztyn 1986, s. 103-104 
(I wydanie tego artykułu z 1962 r.); tenŜe, Powstanie i rozwój latyfundium 
biskupstwa wileńskiego (1387-1550). Ze studiów nad rozwojem wielkiej własności 
na Litwie i Białorusi w średniowieczu, Poznań 1963, s. 57-59. 
160 
tyw jako król polski i „najwyŜszy ksiąŜę Litwy", zatwierdza- 
jąc dawniejsze nadania Witolda jako „wielkiego księcia Li- 
twy". Dał tym do zrozumienia, Ŝe jest zwierzchnikiem Wi- 
tolda, czyli powrócił do tradycyjnej relacji między obu 
kuzynami, ukształtowanej dawno przed „burzą koronacyj- 
ną", bo juŜ w końcu XIV i na początku XV wieku (ugoda 
ostrowska 1392 r. i unia wiłeńsko-radomska 1401). 
W świetle źródeł nie do obrony jest pogląd A. Sarnesa, Ŝe 

background image

Witold zmarł bez pogodzenia się z W. Jagiełłą. Pogląd ten 
juŜ dawno skrytykował A. Prochaska, który przedstawił trzy 
dokumenty w tej sprawie571: list W. Jagiełły z 16 październi- 
ka 1430 r., memoriał wielkiego mistrza Zakonu dla swego 
posła do Rzymu z listopada 1431 r. i memoriał tegoŜ do kró- 
la duńskiego Eryka Pomorskiego z października 1432 r. 
Wszystkie te dokumenty wspominały o pogodzeniu się obu 
kuzynów i nie ma powodu poddawać w wątpliwość tego 
ustalenia. Do tych argumentów moŜna jeszcze dodać bullę pa- 
pieŜa z 5 grudnia 1430 r., w której Marcin V wyraził radość 
z powodu pojednania się W. Jagiełły z Witoldem572. 
Na koniec uwaga o podniesionej przez Józefa Puzynę 
sprawie oskarŜenia o otrucie Witolda. Sprawę tę przedstawił 
„burŜuazyjny historyk polski" w 1914 r.573. Skwapliwie pod- 
chwyciła ją część historiografii litewskiej. Właściwie najwię- 
cej na ten temat pisał Z. Ivinskis, co moŜe dziwić zwaŜywszy 
na ogół na jego zdrowy osąd rzeczywistości. Niemniej za- 
gadnienie to poruszył on dwukrotnie w swoich pracach 
(w latach 1938 i 1978) i to nie tylko w zdawkowym opisie 
wydarzeń. Tak więc Z. Ivinskis przytoczył sąd J. Puzyny 
i uznał, Ŝe jest zbyt mało danych, by tę przesłankę zamienić 
w „powaŜną tezę"574. Jednak jeśli kiedyś uda się to udowod- 
nić, wówczas jeszcze bardziej uwydatni się „łańcuch polityki 
gwałtu (przemocy)", który zaczął się od projektu koronacji 
570 J. Ochmański, Uprzywilejowanie..., s. 104. 
571 A. Prochaska, W czasach..., s. 268 przyp. 1. 
572 Zob. wyŜej przyp. 519. 
573 J. Puzyna, Switrigail von Litauen. Die politische Bedeutung seiner Erhe- 
bungzum Grossfiirsten, Freiburg 1914, s. 75-76. 
574 Z. Iyinskis, Yytauto..., s. 338-339. 
161 
w 1410 r. W drugiej ze swoich prac Z. Ivinskis był ostroŜniej- 
szy i ograniczył się tylko do przedstawienia hipotezy J. Pu- 
zyny o nienaturalnej śmierci Witolda575. Interesujące jest, Ŝe 
na ogół historiografia litewska nie rozwijała tej hipotezy, o 
której milczeli historycy tej miary co P. ŚleŜas, A. Śapoka 
i B. Dundulis. Zaś w historiografii polskiej jest całkowite mil- 
czenie na ten temat. Wydaje się, Ŝe do chwili udowodnienia 
hipotezy J. Puzyny najlepiej nie poruszać tego zagadnienia, 
by nie robić ludziom wody z mózgu. Uwaga ta dotyczy 
zwłaszcza prac syntetycznych i popularnonaukowych. 
W sumie cała sprawa koronacji sama się rozwiązała. Była 
nią śmierć Witolda, która spowodowała nieaktualność tej 
sprawy. Fakt ten powszechnie przyjęto w literaturze376. Sąd 
ten jest słuszny tylko w pewnym stopniu. Jest bowiem pra- 
wdą, Ŝe skończył się pewien etap w stosunkach polsko-lite- 
wskich, ale „nie zdołano jednak zatrzeć sprzeczności", które 
wkrótce wybuchły między Polską a Litwą577. Sporo racji jest 
więc w twierdzeniu A. Śapoki, Ŝe śmierć Witolda w istocie 
niczego nie zmieniła; zmienił się bowiem tylko jeden czło- 

background image

wiek, ale problemy pozostały578. Ale to temat na następne 
opracowanie. 
II Synteza 
Przedstawiona tu szczegółowa analiza wydarzeń z 
lat 1429-1430 moŜe być dobrym punktem wyjścia do syntetycz- 
nego, krótkiego opisu tych wydarzeń. Niewątpliwie „burza ko- 
ronacyjna" stanowi waŜny fragment w dziejach stosunków 
poisko-litewskich. Był to właściwie fundamentalny spór o isto- 
tę tych stosunków, mówiąc inaczej - o istotę unii lub o dwie 
575TenŜe, Lietuws..., s. 374. 
576 A. Barbaśev, op. cit, s. 263; A. Lewicki, Powstanie..., s. 49; O. Halecki, 
Dzieje..., T. 1, s. 246; S. Smolka, Władysław..., s. 58; J. Pfitzner, op. cit., s. 273; 
H. Wisner, Unia..., s. 82 i inni. 
577 J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 171. Zob. niŜej uwagi na ten temat.         <v.-t 
578 A. Śapoka, Yalstybiniai..., s. 251.                                  >5 ; 
162 
koncepcje unii: polską i litewską. NaleŜy dodać, Ŝe „burza 
koronacyjna" to tylko fragment większej całości, a cezura 1430 r. 
(śmierć Witolda) stanowi koniec pewnego etapu, który był 
kontynuowany w latach następnych. Właściwy koniec tego eta- 
pu nastąpił dopiero w łatach 40. i 50. XV w., kiedy doszło do 
kompromisu polsko-litewskiego za panowania Kazimierza Ja- 
giellończyka. 
Sprawę koronacji Witolda warto ująć na tle problemu ko- 
ronacji w średniowiecznej Europie. Problem ten był zjawi- 
skiem typowym w tym czasie579. Najczęściej korona króle- 
wska stanowiła swoistą nagrodę za przyjęcie chrztu przez 
lokalnego władcę. Korony początkowo nadawali papieŜe, 
którzy formalnie uzaleŜniali od siebie nowych królów. Potem 
to samo czynili cesarze. Zjawisko koronacji wystąpiło teŜ kilka- 
krotnie w dziejach Litwy w XIII i XIV w., o czym pisano przy 
omawianiu tradycji koronacyjnych Litwy. 
Koronacja Witolda na króla Litwy oznaczałaby wejście 
Litwy do świata Zachodu na równych prawach. Oznaczała- 
by teŜ awans w hierarchii państw europejskich; królestwo 
stało bowiem wyŜej od księstwa580. Natomiast nie do końca 
jasny jest związek koronaq'i z suwerennością państwową, w 
tym wypadku związek Litwy z Polską. Kwestię związku 
między koronacją a suwerennością omówił swego czasu Jan 
Baszkiewicz, choć w odniesieniu do okresu wcześniejsze- 
go581. Badacz ten zwrócił uwagę na to, Ŝe koronacja przez 
długi czas nie miała nic wspólnego z suwerennością korono- 
wanego władcy. Tak było jeszcze w XII i XIII w.582. Koronaqi 
towarzyszyło często uznanie zaleŜności politycznej nowego 
króla od papieŜa lub cesarza. W praktyce zaleŜność ta była 
na ogół krótkotrwała i mało realna. Zaś koronacja miała 
ogromne znaczenie polityczne, przynosząc realne korzyści: 
autorytet, jedność kraju, ideologia królewska, itp. Zdobycie 
579 J. Pfitzner, op. cit., s. 259. 
580 K. Forstreuter, op. cit., s. 19; V. Gidźiunas, op. cit., s. 266. 

background image

581 J. Baszkiewicz, Państwo suwerenne w feudalnej doktrynie politycznej do 
początku XIV wieku, Warszawa 1964. 
582 TamŜe, s. 60. 
163 
korony królewskiej miało waŜne znaczenie przede wszystkim 
dla wewnętrznej strony suwerenności583. Korona była bowiem 
widomym symbolem legalności panowania, zapewniała wy- 
soką godność monarsze, stawiała feudałów na znacznie niŜ- 
szej pozycji w stosunku do władcy i była jedną z podstaw 
ideologii monarchicznej. 
Z kolei w XIII i XIV w. rozwijała się idea suwerenności 
państwa, na czele którego stał król niezaleŜny od czynnika 
zewnętrznego (tj. papieŜa lub cesarza). Zaczął się wówczas 
kształtować model wielkiego państwa narodowego (np. 
Francja lub Anglia)584. 
Na tak zarysowanym tle narodził się plan koronacji Wi- 
tolda. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, Ŝe plan 
ten pojawił się późno, dawno po licznych koronaqach z XII 
i XIII w. Wydaje się, Ŝe w XV w. były warunki niesprzyjające 
do tworzenia nowych królestw w Europie. Po pierwsze, sła- 
bość autorytetów międzynarodowych, owych dawców ko- 
ron (papieŜa i cesarza). Po drugie, rozwój idei państwa 
suwerennego w XIII i XIV w., odrzucającego powyŜsze au- 
torytety w sferze politycznej, co odnosi się np. do Polski. 
Po trzecie, rozwój świadomości w Europie, w tym w Pol- 
sce i Litwie. Fakt ten powodował pojawienie się ostrej 
sprzeczności interesów w zakresie stosunków polsko-lite- 
wskich. Z jednej strony Polacy bronili swego stanu posia- 
dania, w tym wypadku swego państwa, zgodnie z literą 
prawa (unie z lat 1385-1413). Zaś z drugiej strony panowie 
i bojarzy litewscy zaczęli uświadamiać sobie swoje odręb- 
ne interesy i wyraŜali chęć samodzielności politycznej. 
Tak więc zarysowała się zasadnicza sprzeczność interesów 
między Polską a Litwą, co było źródłem konfliktu korona- 
cyjnego w latach 1429-1430. 
Wracam do przebiegu „burzy koronacyjnej". Przebieg 
wydarzeń konfliktu koronacyjnego moŜna podzielić na na- 
stępujące etapy. Podobnie jak w tragedii antycznej rosło 
gwałtownie napięcie aŜ do osiągnięcia apogeum, by nastę- 
583 TamŜe, s. 59.                                . 
584TamŜe, s. 265,398 i inne.         . . .'¦ ...    ¦;....     -,... 
164 
pnie nagle opaść w końcowej części spektaklu wskutek inter- 
wencji z zewnątrz (losu, czyli śmierci Witolda): 
1.  Zawiązanie konfliktu na  zjeździe  łuckim   (styczeń 
1429 r.). 
2.  Zaostrzenie konfliktu (list W. Jagiełły z końca stycznia 
[         1429 r.): 
a.  Veto koronacyjne Polaków. 
b.  Aspekt międzynarodowy konfliktu. 

background image

c.  Narada Litwinów. 
3.  Dalszy wzrost napięcia, polska próba kompromisu (li- 
piec-wrzesień 1429 r.): 
'         a. I poselstwo polskie. 
b.  Poselstwo litewskie. 
c.  Projekt korony polskiej dla Witolda. 
4.  Zjazd jedlneński i jego znaczenie (marzec 1430 r.): 
a.  Jedność polityczna Polski. 
b.  ZbliŜenie litewsko-krzyŜackie. 
\       c. III poselstwo polskie. 
d.  Zjazd toruński. 
5.  Apogeum konfliktu - zatrzymanie poselstwa Zyg- 
muntowego (sierpień 1430 r.). 
6.  Ofensywa polityczna Polski w stosunkach z Litwą 
(sierpień-październik 1430 r.). Osłabienie napięcia: 
a.  Misja Andrejki. 
b.  IV poselstwo polskie - nowy plan kompromisu. 
c.  Misja księŜny Aleksandry. 
d.  Nawiązanie rozmów. 
7.  Zjazd polsko-litewski w Wilnie: porozumienie i śmierć 
Witolda (październik 1430 r.). Koniec konfliktu. 
Wszystkie te wydarzenia odbywały się w otoczeniu wal- 
ki dyplomatycznej na forum europejskim. Walkę tę wygrała 
Polska, która uzyskała poparcie papieŜa Marcina V. Poparcie 
to było waŜnym elementem w konflikcie polsko-litewskim. 
Fakt ten naleŜy podkreślić, Ŝe nie tylko Polska, ale i papie- 
stwo wystąpiło przeciwko planowi koronacyjnemu Witol- 
da. Z kolei większej roli w tym konflikcie nie odegrał drugi 
autorytet międzynarodowy ówczesnej Europy - król rzym- 
165 
ski Zygmunt Luksemburski. Popierał on Witolda, występu- 
jąc przeciwko papiestwu i Polsce. Niemniej Litwa niewiele 
skorzystała z tego poparcia. Niewątpliwie słabe poparcie 
Zygmunta Luksemburskiego było jednym ze źródeł klęski 
Litwy w tym konflikcie. 
Zasadniczo była to walka dyplomatyczna, walka na sło- 
wa i pióra. Wyjątkiem od tej zasady było uŜycie siły przez 
Polaków, czyli zatrzymanie poselstwa Zygmunta Luksem- 
burskiego. Krok ten wskazuje, Ŝe Polacy byli gotowi na wie- 
le, by nie dopuścić do koronacji Witolda. Nie naleŜy jednak 
przesadzać z oceną tego postępku i wskazywać na jego wy- 
jątkowość. W końcu nikt nie zginął, a posłów wypuszczono 
po ich uprzednim pobiciu i obrabowaniu. Wydaje się, Ŝe 
krok ten został zrozumiany jako groźne memento, które wy- 
straszyło zwolenników koronacji Witolda i odwiodło ich od 
aktywnych działań. W tym chyba tkwi najwaŜniejszy skutek 
polskiej akcji. 
Na „burzę koronacyjną" moŜna patrzeć jako na powaŜny 
problem do rozwiązania. Z tego punktu widzenia widać róŜ- 
ne zabiegi o rozwiązanie tego konfliktu. Z jednej strony były 

background image

to róŜne formy działania strony polskiej, np. cztery posel- 
stwa, tajne misje specjalnych posłańców, działalność dyplo- 
matyczna na forum europejskim i inne. Niestety, tego same- 
go nie moŜna powiedzieć o stronie litewskiej, która nie 
wykazała większej skłonności do kompromisu i rozwiązania 
tego problemu. Na pewno złoŜyły się na to mniejsze siły 
i środki Litwy w stosunku do Polski, ale czy tylko? 
Na koniec jeszcze ogólna uwaga o roli Polaków w tym 
konflikcie. Byli oni bowiem po obu stronach barykady: pol- 
skiej i litewskiej. Wiele razy pisano o udziale Polaków w 
słuŜbie Witolda, którzy pracowali nad wyniesieniem Witol- 
da na króla Litwy. Rola ta była niewątpliwie istotna. 
Rozdział III 
SKUTKI, ZNACZENIE 
KONFLIKTU 
Generalnie naleŜy stwierdzić, Ŝe wydarzenia z lat 
1429-1430 wywarły wpływ na dalszy bieg stosunków pol- 
sko-łitewskich. O ile w tej sprawie historycy są na ogół zgod- 
ni, to róŜnią się oni przy wymienianiu róŜnych skutków „bu- 
rzy koronacyjnej" i ocenie tego wydarzenia. Wydaje się, Ŝe 
historycy litewscy przykładają stosunkowo większą uwagę 
do tych wydarzeń. Wskazują oni na ich „mocny oddźwięk" 
w latach następnych585. Litewskie plany koronacyjne miały 
wywrzeć duŜy wpływ na „współczesnych i oŜywiać się 
w okresie późniejszym"5*6. Stworzony przez Witolda pro- 
gram polityczny zakładał państwowość i niepodległość Li- 
twy. Program ten próbowały realizować następne pokolenia 
Litwinów, w tym zwłaszcza ci, którzy wyrośli w „szkole po- 
litycznej" Witolda587. W pierwszym rzędzie chodziło o kon- 
tynuatorów polityki Witoldowej: ksiąŜąt Świdrygiełły i Zy- 
gmunta Kiejstutowicza, najbliŜszych współpracowników Wi- 
tolda i - w pewnym stopniu - bojarów litewskich. Konty- 
nuowali oni politykę Witolda, idąc „Witoldową drogą" i na- 
585 B. Dundulis, op. cit., s. 77. 
586 TamŜe, s. 121. 
B. Barvin'skyj, śyhymont KejstutovyL nelykyj knjaz Litovsko-rus'kyj 
(1432-1440). Istorytna monografija, śovkva 1905, s. 31 i n.; J. Lappo, op. cit., 
s. 68; Z. Mnskis, Vytauto..., s. 340 i inni. 
167 
wiązując do tej tradycji588. W sumie moŜna się zgodzić 
z twierdzeniem o duŜym znaczeniu „burzy koronacyjnej" 
i w ogóle całych rządów Witolda od 1392 r. dla wzrostu 
ś

wiadomości państwowej i narodowej Litwinów. Było to 

szczególnie widoczne w latach 30. i 40. XV w. 
Z drugiej strony te same procesy określano „wzrostem 
separatyzmu litewskiego", który właśnie w tym czasie 
„wzmógł się znacznie"589. Ciekawe, Ŝe podobny sąd wyraził 
teŜ P. ŚleŜas, który uznał zamiar koronacji Witolda za objaw 
„ducha separatyzmu"590. Ów duch był Ŝywy takŜe w okresie 
późniejszym, np. w połowie XVII w. u księcia Janusza Radzi- 

background image

wiłła. Zaraz jednak badacz ten nazwał go „prowincjonalnym 
patriotyzmem", co niewątpliwie bliŜej odpowiada prawdzie 
historycznej. Ów „separatyzm litewski" był bowiem raczej 
partykularyzmem, a nie rzeczywistym separatyzmem. 
Wracając zaś do „separatyzmu litewskiego" z łat 30. i 40. 
XV w., to sprawa nie jest tak prosta, jak uwaŜali to niektó- 
rzy591. Tematu tego tu nie rozwijam. W kaŜdym razie istnieje 
nić wiąŜąca plan koronacyjny Witolda ze „szkołą politycz- 
ną" Witolda, z której wyrośli tak znani później „separatyści", 
jak Jan Gasztołd, zmarły w 1458 r. Otwartą jest sprawa, czy 
był to rzeczywiście separatyzm (tj. chęć odłączenia się Litwy 
od Polski i likwidacji unii), czy chęć zasadniczej reorganizacji 
tej unii na zasadzie pełnej równości? 
Niezgodny z prawdą jest sąd, Ŝe nieudana koronaq'a Wi- 
tolda była „jednym z tych dramatycznych wydarzeń", które 
później powtarzały się w dziejach stosunków polsko-lite- 
wskich. Twórca tej tezy - Z. Ivinskis - podał jeszcze dwa 
przykłady „elementarnej przemocy (Polaków - uwaga moja) 
w polityce": unia lubelska 1569 r. i „bunt" śeligowskiego w 
1920 r.592. Pogląd ten jest na tyle niesprawiedliwy, Ŝe nie war- 
to z nim polemizować. 
588 A. Sarnes, op. cit., s. 167; A. Śapoka, Valstybiniai..., s. 251; J. Lappo, op. 
cit., s. 68; Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 340 i inni. 
589 F. Papee, op. cit., s. 366. 
590P. ŚleŜas, Vytauto santykiai..., s. 201-202.                                           \ 
591 Z. Ivinskis, Vytauto..., s. 340. 
592 TamŜe, s. 339. 
168 
Z kolei inna badaczka litewska wskazała, Ŝe upadek planu 
koronacyjnego spowodował powolny upadek dynastii Gie- 
dyminowiczów na rzecz Jagiellonów593. Tę pierwszą dynastię 
reprezentował Witold, który nie stworzył odrębnej dynastii. 
Z kolei Jagiellonowie ulegli polonizacji i stworzyli polską dyna- 
stię pochodzenia litewskiego. Opinia ta jest zasadniczo słuszna, 
ale zastrzeŜenie budzi nazewnictwo obu dynastii. PrzecieŜ po- 
chodziły one od wspólnego przodka - Giedymina. Stąd obie 
dynastie były „Giedyminowiczami" i dzieliły się na dwie gałę- 
zi: Olgierdowkzów (z nich wyszli Jagiellonowie) i Kiejstutowi- 
czów. Ci ostatni po śmierci Witolda byli reprezentowani jeszcze 
przez Zygmunta Kiejstutowicza i jego syna Michała (zginął 
w 1452 r.). Ta linia wygasła więc w połowie XV w. Zatem nale- 
Ŝ

ało by raczej mówić o upadku dynastii, czy raczę] linii, Kiej- 

stutowiczów w początkowym okresie jej rozwoju. 
Istotną konsekwencją „burzy koronacyjnej" była wojna 
domowa w Litwie w latach 30. To tzw. powstanie Świdry- 
giełły nie było bezpośrednim skutkiem omawianych wyda- 
rzeń. ZłoŜyły się bowiem na nie i inne przyczyny, niemniej 
jest niewątpliwy związek między „burzą koronacyjną" a po- 
wstaniem Świdrygiełły594. Sam świdrygiełło próbował kon- 
tynuować politykę Witoldową zaraz po przejęciu władzy po 

background image

ś

mierci Witolda. Jednym z pierwszych jego posunięć był list 

do Zygmunta Luksemburskiego, w którym wyraził chęć 
przyjęcia korony królewskiej i zaproponował sojusz antypol- 
ski (8 listopada 1430 r.). Plan ten zaaprobował król rzymski, 
który na początku 1431 r. miał wysłać koronę do Wilna595. 
Nic bliŜszego o niej nie wiadomo. Jest to temat do kwerendy 
archiwalnej w archiwach węgierskich (Budapeszt). 
Wydarzenia te miały teŜ wpływ na Polskę. JuŜ dawno 
zwrócono uwagę, Ŝe Polacy zostali zmuszeni do odłoŜenia idei 
inkorporacji Litwy „ad feliciora tempora"596. Tak stało się wsku- 
593  Z. Kiaupa, J. Kiaupiene, A. Kuncevićius, op. cit, s. 178. Zob. teŜ 
P. E. Schramm, op. cit., Bd. 4, s. 587. 
594  A. Prochaska, Ostatnie lata..., s. 342; tenŜe, Król..., T. 2, s. 258; A. Le- 
wicki, Powstanie..., s. 67-77; O. Halecki, Dzieje..., T. 1, s. 347, 274; L. Kolan- 
kowski, Dzieje..., s. 172-173; J. Matusas, Szritrigaila..., s. 45 i inni. 
595 L. Kolankowski, Dzieje..., s. 174. 
596 M. Hruśevskyj, op. cit, T. 4, s. 158. 
169 
tek oporu Witolda i Litwinów, mimo formalnego zwycię- 
stwa Polaków w tym konflikcie. Z kolei inni badacze wska- 
zali, Ŝe ten długotrwały konflikt doprowadził do jednomyśl- 
ności sił politycznych w Polsce w sprawie unii z Litwą597. 
Niewątpliwie teŜ Polacy zapoznali się ze stanowiskiem Litwinów 
w sprawie ich wizji unii z Polakami. Miało to znaczenie dla 
późniejszych wydarzeń. 
W bezpośrednim związku z omawianymi wydarzeniami 
jest jedno z postanowień unii grodzieńskiej z 15 październi- 
ka 1432 r. Wielki ksiąŜę litewski Zygmunt Kiejstutowicz zo- 
bowiązał się wówczas, Ŝe ani on, ani jego następcy nie będą 
starać się o koronę królewską bez „wiedzy, woli i zgody" 
króla polskiego, jego następców i Korony Polskiej598. Ten sam 
zapis powtórzono w późniejszych zatwierdzeniach unii gro- 
dzieńskiej w latach 1434,1437 i 1439599. 
Omawiane wydarzenia pozostawiły teŜ ślady w świado- 
mości Polaków i Litwinów. Przesadą jest jednak twierdzenie 
J. Lappy o „tragicznym wspomnieniu" w historii Polski600. 
Pamiętano o tych wydarzeniach jeszcze w połowie XVI w.: 
w 1526 r. Litwini Ŝądali korony Witoldowej od Polaków, 
a w 1569 Stanisław Czarnkowski chwalił się swoim przod- 
kiem, który miał uratować unię w 1430 r.601. Niemniej z bie- 
giem lat wydarzenia te straciły na ostrości. 
W sumie w literaturze podano wiele róŜnych skutków 
„burzy koronacyjnej". Jeśliby je uporządkować, to naleŜało- 
by wymienić następujące skutki: 
1.  Kontynuacja polityki Witoldowej przez Świdrygiełłę 
i Zygmunta Kiejstutowicza. Polityka ta zakończyła się niepo- 
wodzeniem w 1440 r. w chwili zabójstwa tego ostatniego 
księcia. Niemniej częściowo kontynuowano ją w latach na- 
stępnych, np. w programie „granic Witoldowych". 
2. Aspekt dynastyczny - zwycięstwo Jagiellonów nad 

background image

pozostałymi gałęziami dynastii Giedyminowiczów. Był to 
7 J. Nikodem, op. cit., Cz. 2, s. 121. 
 TamŜe, nr 61, s. 104; nr 63, s. 106-108 (ogólnie); nr 66, s. 113-114. 
0 J. Lappo, op. cit., s. 68. 
1 TamŜe, s. 13 przyp. 14 i 67 (o Czarnkowskim). 
170 
jeden z głównych skutków upadku planu koronacyjnego 
Witolda. 
3.  Stopniowy wzrost roli panów litewskich, który wyni- 
kał z róŜnych przyczyn i uzewnętrznił się w latach nastę- 
pnych (za panowania Kazimierza Jagiellończyka). 
4.  Zmiany w świadomości narodowej Polaków i Litwi- 
nów. Dotyczy to zwłaszcza Litwinów, którzy rozwijali swoją 
ś

wiadomość narodową w konfrontacji z Polakami i ich dąŜe- 

niami inkorporacyjnymi. 
Na koniec spróbuję odpowiedzieć na pytanie, kto v^ygrał 
w tym konflikcie? Zwraca się uwagę, Ŝe zwycięŜyła Polska, 
mówi się o zwycięstwie polskiej dyplomacji, która storpedowa- 
ła plany króla rzymskiego602. Z kolei inni badacze podnosili, Ŝe 
było to tylko formalne zwycięstwo Polski, poniewaŜ faktyczny 
sukces naleŜał do Zygmunta Luksemburskiego603. Ta ostatnia 
opinia jest chyba przesadzona. Trudno bowiem mówić o zwy- 
cięstwie Zygmunta Luksemburskiego, któremu nie udało się 
przeforsować planu koronacji Witolda, którego był inicjatorem. 
Jego sukcesem było jedynie skłócenie Polski z Litwą i związa- 
nie Polski tym konfliktem, co zmusiło ją do rezygnacji z aktyw- 
nej polityki na kierunku czeskim (husyckim). Zatem Polska 
wyszła zwycięsko z omawianego konfliktu, ale zapłaciła za to 
duŜą cenę: brak aktywnej polityki na kierunku czeskim i po- 
gorszenie stosunków polsko-litewskich. Niewątpliwie zaś ko- 
rzyści odnieśli husyci, którzy mogli swobodnie się rozwijać 
i prowadzić ekspansję na Śląsku604. 
Nie podlega dyskusji niepowodzenie Litwy w tym kon- 
flikcie605. Witoldowi nie udało się bowiem zwieńczyć swoich 
prawie czterdziestoletnich rządów w Litwie koroną króle- 
wską. Byłaby to słuszna nagroda za jego trud i sformalizo- 
wanie faktycznych stosunków państwowych między Polską 
a Litwą. Fakt ten miał powaŜne konsekwenqe dla dalszych 
stosunków polsko-litewskich. 
602 D. Alseika, op. cit., s. 20; Historia dyplomacji polskiej..., T. 1, s. 347; 
Z. H. Nowak, Kaiser..., s. 434. 
603 E. Maleczyńska, Rola..., s. 75. 
604  J. Grygiel, op. cit, s. 106-107.                                            -; \ 
605 Z. Kiaupa, J. Kiaupiene, A. Kuncevićms, op. cit., s. 178.       ;   " 
ZAKOŃCZENIE 
W świetle dotychczasowych rozwaŜań moŜna 
dojść do następujących ustaleń i wniosków o konflikcie ko- 
ronacyjnym z lat 1429-1430. MoŜna teŜ wysunąć kilka postu- 
latów badawczych w zakresie omawianej problematyki. Jeśli 
chodzi o tę ostatnią sprawę, to szczególnie razi brak biografii 

background image

Zbigniewa Oleśnickiego, czołowego polityka polskiego w dru- 
giej ćwierci XV w. Opracowania wymagają teŜ stosunki Pol- 
ski ze Stolicą Apostolską w dłuŜszym okresie czasu. Trochę 
lepiej jest w zakresie biografistyki W. Jagiełły i Witolda, ma- 
jących swoje biografie, ale zasługujących niewątpliwie na 
ponowne opracowanie ich Ŝycia i działalności na tle epoki. 
To chyba najpilniejsze postulaty badawcze, o innych będzie 
mowa w dalszej części tej pracy. 
Na początku naleŜy stwierdzić, Ŝe konflikt koronacyjny z 
lat 1429-1430 - popularnie zwany „burzą koronacyjną" - był 
dramatycznym fragmentem dziejów stosunków polsko-lite- 
wskich. Miał on charakter na tyle dramatyczny, Ŝe była 
wówczas realna groźba zerwania unii obu państw. Sens tego 
konfliktu sprowadzał się do planu utworzenia Królestwa Li- 
tewskiego z królem Witoldem, co stało w zasadniczej sprze- 
czności z istotą stosunków między Polską a Litwą. Konflikt 
ten miał teŜ charakter międzynarodowy o zasięgu przekra- 
czającym stosunki dwustronne. W konflikt koronacyjny włą- 
czyły się bowiem dwa główne autorytety ówczesnej Europy 
172 
(papiestwo i cesarstwo) oraz sąsiedzi Polski: Zakon KrzyŜa- 
cki, Czechy (husyci), Węgry i Rzesza Niemiecka. 
„Burza koronacyjna" to fundamentalny spór o istotę sto- 
sunków polsko-litewskich (tj. o istotę unii). Innymi słowy, 
był to spór dwóch koncepcji unii: polskiej i litewskiej. Pier- 
wsza koncepcja nosi nazwę inkorporacyjnej, poniewaŜ opie- 
ra się na zasadzie inkorporacji Litwy do Polski, którą zapisa- 
no we wszystkich uniach polsko-litewskich: od Krewa do 
Horodła. Polska koncepcja unii była tradycyjna i ściśle opar- 
ta na literze prawa. Z kolei litewska koncepq'a unii zakładała 
związek z Polską z zachowaniem samodzielności państwo- 
wej Litwy. Symbolem tej samodzielności był urząd wielkiego 
księcia Litwy. 
Tę samą myśl moŜna wyrazić inaczej. Konflikt koronacyj- 
ny był sporem o interpretację unii horodelskiej z 1413 r. Stro- 
na polska stała na straŜy ścisłej interpretacji tego dokumentu. 
Natomiast strona litewska chciała rewizji postanowień horo- 
delskich przez utworzenie Królestwa Litewskiego z królem 
Litwy. Powstałe w ten sposób Królestwo nie podlegałoby 
Polsce i było równe Królestwu Polskiemu. Zatem Litwini, 
czy raczej sam Witold i grupa jego najbliŜszych współpra- 
cowników, dąŜyli do pełnej równości z Polakami jako nowej 
podstawy unii polsko-litewskiej. Wydaje się, Ŝe nie mamy tu 
do czynienia z separatyzmem litewskim (tj. z chęcią zerwa- 
nia unii i oderwania się od Polski), lecz raczej z rewizją unii 
horodelskiej. Chodziło więc o utrzymanie unii, ale opartej na 
nowej zasadzie - na równości stron. Przyjęcie tej zasady 
oznaczałoby radykalną zmianę stosunków polsko-litew- 
skich, do czego chyba nie dorośli przedstawiciele obu stron. 
Na to było wówczas za wcześnie. Tak więc nowa koncepcja 

background image

unii poniosła klęskę. Niemniej koncepga ta ostatecznie zwy- 
cięŜyła ponad 100 lat później w unii lubelskiej 1569 r. 
Mówiąc o genezie konfliktu koronacyjnego, naleŜy wska- 
zać na dwie główne przyczyny: inicjatywę Zygmunta Lu- 
ksemburskiego zmierzającą do skłócenia Polski z Litwą 
(W. Jagiełły z Witoldem) oraz postawę Witolda i Litwinów 
w dąŜeniu do samodzielności Litwy. Z wymienionych przy- 
173 
czyn pierwsza zapoczątkowała cały konflikt, trafiła bowiem 
na podatny grunt w Litwie. Pewną rolę odegrały jeszcze 
dwie przyczyny: ambicja Witolda i litewskie tradycje koro- 
nacyjne. Nie moŜna przesadzać z twierdzeniem o roli ambi- 
cji wielkiego księcia, ale jest faktem bezspornym, Ŝe ambicja 
odgrywała zawsze duŜą rolę w Ŝyciu Witolda. Czynnik ten 
mógł odegrać waŜną rolę w latach 1429-1430, kiedy Witold 
był u szczytu swojej potęgi, zwłaszcza dzięki zwycięstwom 
na Wschodzie w latach 1426-1428. Tu naleŜy przypomnieć o 
kryzysie dynastycznym wśród Giedyminowiczów: między 
W. Jagiełłą a Witoldem. Z kolei tradycje koronacyjne w Li- 
twie sięgały głęboko w przeszłość (do połowy XIII w.). Mo- 
gły one stanowić punkt odniesienia dla Witolda, choć zwra- 
ca uwagę fakt, Ŝe wielki ksiąŜę nigdzie nie powoływał się na 
te tradycje, np. na koronację Mendoga. 
Podsumowując rozwaŜania o genezie planu koronacyjnego, 
moŜna stwierdzić, Ŝe narodził się on w głowie Zygmunta Lu- 
ksemburskiego w 1428 r. Został on jednak zaakceptowany 
przez Witolda, uznany za swój i konsekwentnie przezeń re- 
alizowany. 
W toku analizy konfliktu koronacyjnego uporządkowano 
chronologię wydarzeń i wskazano na wiele etapów tego zło- 
Ŝ

onego konfliktu. Tak więc zawiązanie tego konfliktu odby- 

ło się na zjeździe monarchów w Łucku w styczniu 1429 r. Na 
powaŜne zaostrzenie konfliktu wpłynął „feralny" list W. Ja- 
giełły do Zygmunta Luksemburskiego z końca stycznia tego 
roku. Wysłanie tego listu było duŜym błędem strony polskiej 
(obojętnie, kto był autorem tego listu: król W. Jagiełło czy 
podkanclerzy W. Oporowski). Witold i Litwini zareagowali 
gwałtownie na wspomniany list, zarzucając Polakom obra- 
Ŝ

anie ich i poniŜanie. W swoim liście - odpowiedzi Witold 

szczególnie podkreślał upublicznienie całej sprawy korona- 
cyjnej na forum europejskim oraz brak zaufania Polaków do 
Litwinów. W sumie obydwa wymienione listy W. Jagiełły i 
Witolda zawierały polski i litewski punkt widzenia na istotę 
wzajemnych stosunków i unię polsko-litewską. 
174 
1' W drugiej połowie 1429 r. nastąpił dalszy wzrost napięcia 
w stosunkach polsko-litewskich. W tym okresie do odnoto- 
wania jest waŜne poselstwo polskie do Litwy z propozycją 
korony polskiej dla Witolda. Ten ostatni odrzucił wspomnia- 
ny projekt, naleŜy sądzić, Ŝe z powodów natury moralnej, a 

background image

nie politycznej. W kaŜdym razie była to pierwsza, konkretna 
propozycja polska rozwiązania konfliktu koronacyjnego. Na 
marginesie tego wydarzenia trzeba zająć się dwoma kwestia- 
mi, które wymagają dalszych badań: Witold a korona lite- 
wska i Witold a Polacy (a unia). Pierwszy problem dotyczy 
sprawy podstawowej, czyli stosunku Witolda do Litwy i ko- 
rony litewskiej. Chodzi o odpowiedź na pytanie, jakimi mo- 
tywami kierował się Witold w zabiegach o koronę? Czy były 
to tylko motywy osobiste (ambiqa, duma), czy moralne (czy 
moŜna zdobyć koronę po „trupie" W. Jagiełły), czy wreszcie 
„narodowo-państwowe" (patriotyczne)? W tym ostatnim 
wypadku chodzi o dąŜenie wielkiego księcia do utworzenia 
Królestwa Litewskiego jako suwerennego i niepodległego 
państwa. Trudno jest udowodnić, Ŝe ten ostatni motyw był 
najwaŜniejszy oraz określić jego rolę w porównaniu z inny- 
mi w postępowaniu Witolda. W sumie wydaje się, Ŝe wszy- 
stkie motywy odegrały określoną rolę, choć bardzo wątpię, 
by motyw „narodowo-państwowy" (patriotyczny) był naj- 
waŜniejszy. Przeczy temu ówczesny, niski stan świadomości 
narodowej. 
Z kolei kwestia: Witold a Polacy (unia) to temat niezba- 
dany jako odrębny przedmiot badań. Z całą stanowczością 
naleŜy stwierdzić, Ŝe Witold nie chciał zerwania unii z Pol- 
ską, widząc w niej liczne korzyści dla siebie i Litwy (w tej 
właśnie kolejności!). Unia ta była potrzebna nie tylko dla roz- 
wiązania kwestii krzyŜackiej (co nastąpiło w 1422 r. na mocy 
pokoju melneńskiego). Niewiele mniejsze, a czasami i wię- 
ksze, było znaczenie unii polsko-litewskiej w aspekcie we- 
wnętrznym (umocnienie władzy wielkiego księcia) oraz - co 
szczególnie waŜne - w aspekcie zewnętrznym (ekspansja na 
Wschodzie). PrzecieŜ nie do pomyślenia są wielkie sukcesy 
Witolda na Wschodzie w latach 1426-1428 bez udziału rycer- 
175 
stwa polskiego! A bez unii z Litwą rycerstwo polskie nie 
przelewałoby krwi pod Pskowem czy Nowogrodem Wiel- 
kim. Tak więc przynajmniej do końca 1428 r. doniosłe zna- 
czenie unii dla Witolda było niepodwaŜalne. Tak na margi- 
nesie moŜna dodać, Ŝe Witold miał wiele okazji do zerwania 
więzów unii w swoim długim Ŝyciu. Dlaczego więc tego nie 
uczynił? 
Następny etap w rozwoju konfliktu koronacyjnego stano- 
wi zjazd jedlneński w marcu 1430 r. Strona polska zjedno- 
czyła się w obliczu konfliktu z Litwą i podjęła zdecydowane 
decyzje, zmierzające do rozwiązania tego konfliktu. MoŜna 
powiedzieć, Ŝe Polacy wyszli poza stosowane dotąd środki 
dyplomatyczne, które okazały się mało skuteczne. PowyŜsze 
postanowienia były podstawą do podjęcia decyzji o bloka- 
dzie granic polskich w celu niedopuszczenia do przejścia po- 
selstwa Zygmunta Luksemburskiego do Litwy przez teryto- 
rium Polski. 

background image

Reakcją na postanowienia tego zjazdu było zbliŜenie lite- 
wsko-krzyŜackie. Miarą tego zbliŜenia i napiętych stosunków 
polsko-litewskich był Witoldowy projekt przymierza obronne- 
go litewsko-krzyŜackiego o charakterze antypolskim z 15 mar- 
ca 1430 r. MoŜna się tu zastanawiać, czy była to rzeczywista 
propozycja, czy moŜe sondaŜ lub specyficzna forma nacisku na 
Polskę? W kaŜdym razie był to chyba moment krytyczny 
w stosunkach polsko-litewskich. 
Apogeum konfliktu stanowiło zatrzymanie posłów Zyg- 
muntowych przez Polaków na początku sierpnia 1430 r. Tak 
więc blokada granic jako swoista demonstracja siły Polski 
wywarła istotny wpływ na dalsze wydarzenia. Po pierwsze, 
strona polska przejęła dokumenty koronacyjne i projekt 
przymierza antypolskiego z udziałem Zygmunta Luksem- 
burskiego, Paula von Rusdorfa i Witolda. W ten sposób Pol- 
ska zostałaby okrąŜona przez trzy wrogie jej państwa, łącz- 
nie z Litwą. Po drugie, główne poselstwo Zygmuntowe 
z koroną Witoldową zatrzymało się i wkrótce zrezygnowało 
z przejścia do Litwy przez terytorium Polski. Był to kres ma- 
rzeń Witolda o koronie. Po trzecie, zdecydowana akq'a Pola- 
176 
ków stanowiła groźne memento dla Witolda, Ŝe Polacy są 
gotowi siłą bronić swoich interesów państwowych. Zaś po 
czwarte, okazało się, Ŝe Litwa nie moŜe liczyć na Zakon 
KrzyŜacki, który obawiał się zaangaŜować po stronie Litwy, 
chcąc uniknąć ewentualnego odwetu ze strony Polski. W su- 
mie Witold pozostał sam w swoim oporze wobec Polski. 
Po zatrzymaniu posłów Zygmuntowych moŜna mówić o 
ofensywie politycznej Polski w stosunkach z Litwą w okresie 
sierpień-październik 1430 r. Z inicjatywy W. Jagiełły do Wil- 
na udał się jego poseł Andrejko, który zapoczątkował wzno- 
wienie kontaktów między królem i wielkim księciem, przer- 
wanych od dłuŜszego czasu. Kontakty te doprowadziły do 
kolejnego poselstwa polskiego, które we wrześniu zapro- 
ponowało nowy, kompromisowy plan rozwiązania konfliktu 
polsko-litewskiego. Plan polegał na zaakceptowaniu korona- 
cji Witolda, choć pod pewnymi warunkami moŜliwymi do 
przyjęcia przez stronę litewską. 
Dalsze rokowania potoczyły się szybko. Zaowocowały 
one zjazdem polsko-litewskim na najwyŜszym szczeblu w 
Wilnie w połowie października. Obie strony porozumiały się 
na podstawie wspomnianego planu koronaq'i Witolda. Do 
koronacji tej jednak nie doszło wskutek interwencji losu - 
niespodziewanej śmierci Witolda 27 października tego roku. 
Wszystkie te wydarzenia odbywały się w otoczeniu wal- 
ki dyplomatycznej na forum europejskim. Walkę tę wygrała 
Polska, która uzyskała poparcie papieŜa Marcina V. Poparcie 
to było waŜnym elementem w konflikcie polsko-litewskim. 
Fakt ten naleŜy silnie podkreślić, Ŝe nie tylko Polska, ale i pa- 
piestwo wystąpiło przeciwko planowi koronacji Witolda. 

background image

Z kolei większej roli w tym konflikcie nie odegrał drugi auto- 
rytet międzynarodowy ówczesnej Europy - król rzymski 
Zygmunt Luksemburski. Popierał on Witolda, występując 
przeciwko papiestwu i Polsce. Niemniej Litwa niewiele sko- 
rzystała z tego poparcia. Niewątpliwie słabe poparcie Zyg- 
munta Luksemburskiego było jednym ze źródeł klęski Litwy 
w tym konflikcie. 
177 
Konflikt koronacyjny skończył się w chwili śmierci Witol- 
da. Niemniej nie skończyły się problemy w stosunkach pol- 
sko-litewskich, które uzewnętrzniły się w trakcie „burzy ko- 
ronacyjnej". Problemy te trwały przynajmniej przez 
najbliŜsze dziesięciolecie (lata 30. XV w.). Zostały one prze- 
zwycięŜone dopiero w latach 40. i 50. za panowania Kazi- 
mierza Jagiełlończyka, kiedy doszło do kompromisu polsko- 
litewskiego. Do zasadniczego uregulowania wzajemnych 
stosunków było jednak jeszcze daleko. Nastąpiło to dopiero 
w połowie XVI w. na drodze obustronnego kompromisu na 
sejmie lubelskim w 1569 r. 
BIBLIOGRAFIA 
Ź

ródła drukowane 

Akta unii Polski z Litwą 1385-1791. Wyd. S. Kutrzeba, W. Semko- 
wicz, Kraków 1932. 
Die Berichte der Generalprokuratoren des Deutschen Ordens an der 
Kurie. Bearb. K. Forstreuter, H. Koeppen, Bd. 4, 1 Hb. (1429- 
1432) Góttingen 1973. 
Bullarium Poloniae. Ed. I. Sułkowska-Kurasiowa, S. Kuraś, Vol. 4: 
Roma 1992. 
Chronika Bychovca. Predislovie, kommentarii i perevod N. N. 
Ulascik, Moskva 1966. 
Codex diplomaticus Prussicus. Hrsg. J. Voigt, Bd. 6: Kónigsberg 
1861. 
Codex epistolaris saeculi decimi ąuinti, T. 2. Ed. A. Lewicki, Craco- 
viae 1891; T. 3: Cracoviae 1894. 
Codex epistolaris Vitoldi magni ducis Lithuaniae 1376-1430. Coli. 
A. Prochaska, Cracoviae 1882. 
Deutsche Reichstagsacten, Bd. 9 Gotha 1887: Deutsche Reichstags- 
acten unter Kaiser Sigmund, 3 Abth. 1427-1431. Hrsg. D. Kerler. 
Długosz J., Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, 
Ks. 11:1413-1430, Warszawa 1985. 
Kodeks dyplomatyczny katedry i diecezji wileńskiej. Wyd. ]. Fija- 
łek, W. Semkowicz, T. 1 (1387-1507), Kraków 1948. 
Lietuvos metraśtis. Bychovco kronika. Verte, ivadą ir paaiśkinimus 
paraśe R. Jasas, Vilnius 1971. 
Mosbach A. (wyd.), Przyczynki do dziejów polskich z archiwum 
miasta Wrocławia, Poznań 1865. 
180 
Regesta historico-diplomatica Ordinis S. Mariae Theutonicorum 
1198-1525, Pars 1, Vol. 1: 1198-1454. Bearb. E. Joachim, hrsg. 
W. Hubatsch, Gottingen 1948. 

background image

Skarbiec diplomatów papiezkich, cesarskich, królewskich, ksiąŜę- 
cych, uchwał narodowych..., Zebrał I. Daniłowicz, T. 2: Wilno 
1862. 
Stryjkowski M., Kromka polska, litewska, Ŝmudzka i wszystkiej Ru- 
si, T. 2: Warszawa 1846 (reprint 1985). 
Opracowania 
Alseika D., Vytauto Didźiojo sumanymas vainikuotis Lietuvos ka- 
raliaus vainiku, Vilnius 1924. 
Antoniewicz M., Mikołaj Kornicz Siestrzeniec. Sławny burgrabia bę- 
dziński, Katowice 1987. 
Barbaśev A., Oćerki litovsko-russkoj istorii: Vitovt - poslednija 
dvadcat let knjaŜenija (1410-1430), Sankt Peterburg 1891. 
Bartnik Cz., Rzym a stosunki czesko-polskie za Władysława Jagiełły 
(1386-1434), Lublin 1993. 
Barvin'skyj B., Źyhymont Kejstutovyć velykyj knjaz Litovsko-ruskyj 
(1432-1440). Istorycna monografija, Źovkva 1905. 
Baszkiewicz },, Państwo suwerenne w feudalnej doktrynie politycz- 
nej do początku XIV wieku, Warszawa 1964. 
Błaszczyk G., MałŜeństwa dynastyczne polsko-litewskie od XIII do 
XV wieku, w: Profesor Henryk Łowmiański. śycie i dzieło, Po- 
znań 1995, s. 98-115. 
Caro ]., Geschichte Polens, T. 3: Gotha 1869. 
Dąbrowski ]., Witold a Polska, „Dzień Kowieński", 1930, nr 204 
z 6-8 IX. 
Duchiewicz W., Witold wielki ksiąŜę litewski, Jarosław 1932. 
Dundulis B., Lietuvos kova del valstybinio savarankiśkumo 15 
amziuje, Vilnius 1968. 
Dworzaczek W., Leliwici Tarnowscy. Z dziejów moŜnowładztwa 
małopolskiego wiek XIV-XV, Warszawa 1971. 
Faber, Uber eine beriihmte Furstenzusammenkunft aus alterer Zeit, 
„Beitrage zur Kunde Preussens", Bd. 2: Konigsberg 1819, s. 396-405. 
Forstreuter K., Deutschland und Litauen im Mittelalter, Koln 1962. 
Gabryś ]., Lietuviy-lenky unija. Keli praeities ruoŜai paminejimui 
500 m. sukaktuviu Gardelio unijos (1413-1913), Philadelphia 
1915. 
181 
Gąsiorowski A., Itinerarium króla Władysława Jagiełły 1386-1434, 
Warszawa 1972. 
Gidźiuhas V., Vytauto kovos del valdŜios ir pastangos tapti Lietu- 
vos karalium, „Karys", 1973 nr 7, s. 221-228; nr 8, s. 266-273. 
Goli}., Cechy a Prusy v stf edoveku, Praha 1897. 
Goli J., Kónig Sigmund und Polen (1419-1436), „Mittheilungen des 
Instituts fur Oesterreichische Geschichtsforschung", Bd. 16: In- 
nsbruck 1895, s. 222-275. 
Górska-Gołaska K., Zasadzka rycerstwa wielkopolskiego na drodze 
margrabskiej pod Turzą Górą w 1430 r., „Studia i Materiały do 
Dziejów Wielkopolski i Pomorza", T. 12:1976, z. 1, s. 53-62. 
Gródecki R., Zachorowski S., Dąbrowski}., Dzieje Polski średnio- 
wiecznej. Oprać. J. Wyrozumski, T. 2: Kraków 1995 (I wyd. z 
1926 r.). 

background image

Grunhagen O, Die Hussitenkampfe der Schlesien 1420-1435, Bres- 
lau 1872. 
Grygiel ]., śycie i działalność Zygmunta Korybutowicza. Studium z 
dziejów stosunków polsko-czeskich w 1 połowie XV wieku, 
Wrocław 1988. 
Gudavićius E., DidŜiojo kunigaiksćlo mirtis suŜlugde Lietuvos val- 
stybes pakelimą, „Politika", 1990, nr 18, s. 4. 
Gudavićius E., Vytauto karana - Lietuvos suverenumo jkunijimas, 
„Lietuvos aidas", 1993,24IX, s. 5. 
Halecki O., Dzieje unii Jagiellońskiej, T. 1: Kraków 1919. 
Halecki O., Witold, w: Pamiętnik V Zjazdu Historyków Polskich w 
Warszawie, T. 1: Lwów 1930, s. 153-168. 
Hellmann M., Grundziige der Geschichte Litauens, Darmstadt 1966. 
Historia dyplomacji polskiej, T. 1: Połowa X wieku - 1572. Pod re- 
dakcją M. Biskupa, Warszawa 1982 (rozdział 3. w części 3. w 
opracowaniu Z. H. Nowaka). 
Historia Śląska, T, 1: Do roku 1793. Pod redakcją K. Maleczyńskiego, 
Cz. 2, Wrocław 1961. 
Hoensch J., Kaiser Sigismund. Herrscher an der Schwelle zur Neu- 
zeit 1368-1437, Miinchen 1996. 
Hoensch }., Kónig/Kaiser Sigismund, der Deutsche Orden und Po- 
len/Litauen. Stationen einer problembeladenen Beziehung, „Zeit- 
schrift fur Ostmitteleuropa - Forschung", NF 46:1997 H. 1, s. 1-44. 
Hruśevskyj I., Istorija Ukraini-Rusi, T, 4: XIV-XVI viki - vidnosini 
politićni, Vid. 2 rozśirene, Kiiv 1907 (reprint 1993). 
Itinerar Kónig und Kaiser Sigismunds von Luxemburg 1368-1437. 
Hrsg. J. K. Hoensch, Warendorf 1995. 
182 
Ivinskis Z., Lietuvos istorija. Iki Vytauto DidŜiojo mirties, 2 leid., 
Vilnius 1991 (I wyd. Roma 1978). 
Ivinskis Z., Vytauto karunacija ir jos reiksme lietuviy tautai, „Musy 
ś

inynas", 1938, nr 8, s. 323-340. 

Janiszewska-Mincer B., Działalność polityczna Jana Lutka z Brzezia, 
„Zeszyty Naukowe WSP w Opolu", T. 6:1967, s. 57-81. 
Jarmolik W., Niedoszłe korony wielkiego księcia Witolda, „Mówią 
Wieki", 1984, nr 11, s. 6-9; 1985, nr 2, s. 6-10. 
Jućas M., Nejvykusi Vytauto karunacija, „Naujasis Zidinis", 1994, 
nr 12, s. 33-40; toŜ wydano powtórnie w: Vytautas Didysis ir 
Lietuva, Vilnius 1996, s. 54-65. 
Jućas M., Nuo Krevos sutarties iki Liublino unijos, Kaunas 1970. 
Kazlauskas R., Kur dingo Vytauto DidŜiojo karuna? „Voruta", 1993, 
nr 29-30 z 1-15 VIII, s. 12. 
Kiaupa Z., KiaupieneJ., Kuncevicius A., Lietuvos istorija iki 1795 
mety, Vilnius 1995. 
Kochanowski J. K., Witold wielki ksiąŜę litewski. Studyum histo- 
ryczne, Lwów 1900. 
Kolankowski L., Dzieje Wielkiego Księstwa Litewskiego za Jagiello- 
nów, T. 1:1377-1499, Warszawa 1930. 
Kolankowski L., O litewską koronę, „Kwartalnik Historyczny", 
R. 40:1926, s. 386-399. 

background image

Kosman   M.,   Kancelaria   wielkiego   księcia   Witolda,   „Studia 
Ź

ródłoznawcze", T. 14:1969, s. 91-117. 

Kowalska Z., Stanisław Ciołek (zm. 1437). Podkanderzy królewski, 
biskup poznański, poeta dworski, Kraków 1993. 
Kraszewski J. I., Litwa za Witolda. Opowiadanie historyczne, Wilno 
1850. 
Kraszewski J. I., Zjazd w Łucku 1429 r., w: F. Dobkiewicz, L. Tryn- 
kowski, J. Krzeczkowski, Pisma rozmaite, T. 1: Wilno 1838. 
KrzyŜaniakowa   J.,   Kancelaria   królewska   Władysława  Jagiełły. 
Studium z dziejów kultury w XV wieku, Cz. 1-2: Poznań 1972- 
-1979. 
KrzyŜaniakowa }., Ochmański J., Władysław II Jagiełło, Wrodaw 
1990. 
Kuczyński S. M., Wielka wojna z Zakonem KrzyŜackim w latach 
1409-1411, Wyd. 4 popr., Warszawa 1980. 
Kutrzeba S., Przywilej jedlneński z roku 1430 i nadanie prawa pol- 
skiego na Rusi, w: Ku uczczeniu B. Ulanowskiego zbiór prac, 
Kraków 1911, s. 271-301. 
Lappo ]., Istorine Vytauto reiksme, „Praeitis", T. 2:1933, s. 1-71. 
183 
Lewicki A., Król Zygmunt Luksemburski a Polska (1420-1436), 
„Kwartalnik Historyczny", R. 10:1896, s. 67-91. 
Lewicki A., Powstanie Świdrygiełły, Kraków 1892. 
Lichończak-Nurek G., Wojciech herbu Jastrzębiec arcybiskup i mąŜ 
stanu (ok. 1362-1436), Kraków 1996. 
Liickerath C, Paul von Rusdorf, Hohmeister des Deutschen Ordens 
1422-1441, Bad Godesberg 1969. 
Łowmiański H., Witold wielki ksiąŜę litewski, Wilno 1930. 
Maćiukas Ź., Teisinis Vytauto karunadjos ginćas, w: Lietuvos val- 
stybe XII-XVIII a., V0nius 1997, s. 271-282. 
Maleczyńska E., KsiąŜęce lenno mazowieckie 1351-1526, Lwów 
1929. 
Maleczyńska E., Rola polityczna królowej Zofii Holszańskiej na tle 
walki stronnictw politycznych w Polsce w latach 1422-1434, 
Lwów 1936. 
Maleczyńska E., Ruch husycki w Czechach i w Polsce, Warszawa 
1959. 
Matusas ]., Śvitrygaila Lietuvos didysis kunigaikstis, 2 leid., Vilnius 
1991(Iwyd.zl938r.). 
Matusas J., Vytauto vainikavimo prasme, „Trimitas", 1938, nr 38 
(rugsejo 22), s. 909-910. 
Mikelionis D., Vytauto karunacijos problema, „Birźij źinios", 1991,7 
IX, s. 1. 
Morelowski M., Korona i hełm znalezione w Sandomierzu a sprawa 
korony Witolda i grobowców dynastycznych w Wilnie, „Atene- 
um Wileńskie", R, 7:1930, s. 602-683. 
Narbutt T., Dzieje narodu litewskiego, T. 6: Wilno 1839. 
Neitmann K., Ludwig von Landsee. Ein Gebietiger des Deutschen 
Ordens in Preussen im 15 Jh., „Jahrbucher fur Geschichte Osteu- 
ropas", Bd. 36:1988, s. 161-189. 

background image

Nikodem J., Spory o koronację wielkiego księcia litewskiego Witol- 
da w latach 1429-1430, Cz. 1, „Lituano-Slavica Posnaniensia", 
T. 6:1995, s. 55-75; Cz. 2, tamŜe, T. 7:1997, s. 155-171. 
Nowak Z. H., Kaiser Siegmunt und die polnische Monarchie (1387- 
1437), „Zeitschrift fur Historische Forschungen", Bd. 15: 1988, 
H. 4, s. 423-436. 
Nowak Z., Polityka północna Zygmunta Luksemburskiego do roku 
1411, Toruń 1964. 
Ochmański ]., Historia Litwy, wyd. 2: Wrocław 1982. 
Ochmański J., Nad kroniką Bychowca, „Studia Źródłoznawcze", 
T. 12:1967, s. 155-162. 
184 
Ochmański ]., Powstanie i rozwój latyfundium biskupstwa wileń- 
skiego (1387-1550). Ze studiów nad rozwojem wielkiej własno- 
ś

ci na Litwie i Białorusi w średniowieczu, Poznań 1963. 

Ochmański ]., Uprzywilejowanie Kościoła katolickiego na Litwie w 
ś

redniowieczu, w: tegoŜ, Dawna Litwa. Studia Historyczne, Ol- 

sztyn 1986, s. 92-112 (I wyd. w 1962 r.). 
Papee F. (rec.): L. Kolankowski, Dzieje W. Ks. Litewskiego za Jagiel- 
lonów, w: „Kwartalnik Historyczny", R. 44:1930, s. 362-373. 
Peltz W., Ród Giedygołda i jego majętności. Z dziejów tworzenia się 
wielkiej własności ziemskiej w W. Ks. Litewskim w XV w., w: 
Studia z dziejów W. Ks. Litewskiego XIV-XVni w. Pod redakcją 
J. Ochmańskiego, Poznań 1971, s. 23-44. 
Perlbach M. (rec), Codex epistolaris Vitoldi, „Góttinger Gelehrte 
Anzeigen", Jg. 1882, Stuck 41, s. 1294-1312. 
Pficneris Jozefas (= Pfitzner), Didysis Lietuvos kunigaikśtis Vytau- 
tas kaip politikas, Vilnius 1989. 
Pfitzner ]., Grossfurst Witold von Litauen als Staatsman, Brunn 
1930. 
Pietkiewicz K., Ród KieŜgajłów i jego latyfundium do połowy XVI 
wieku, Poznań 1979. 
Powidaj L., Zjazd monarchów w Łucku i jego następstwa, „Prze- 
gląd Polski", R. 4, T. 1:1869, s. 44-68. 
Prochaska A., Dzieje Witołda wielkiego księcia Litwy, Wilno 1914. 
Prochaska A., Król Władysław Jagiełło, T. 2: Kraków 1908. 
Prochaska A., Napad husytów na Częstochowę w roku 1430, 
„Kwartalnik Historyczny", R. 21:1907, s. 309-320. 
Prochaska A., Ostatnie lata Witołda. Studyum z dziejów intrygi dy- 
plomatycznej, Warszawa 1882. 
Prochaska A., W czasach husyckich, „Rozprawy Akademii Umiejęt- 
ności. Wydział Historyczno-Filozoficzny", T. 36: 1897, s. 166- 
288. 
Prochaska A., W kwestii polsko-hussyckiej (artykuł recenzyjny), 
„Przewodnik Naukowy i Literacki", R. 8:1880, s. 76-92. 
Prochaska A., Zjazd monarchów w Łucku, „Przawodnik Naukowy 
i Literacki", R. 2:1874, T. 1, s. 187-201,270-288, 376-389,451-456; 
T. 2, s. 57-74. 
Prochaska A., Znaczenie niedoszłej koronacji Witołda, „Ateneum 
Wileńskie", R. 1:1923, s. 337-351. 

background image

Purc ]., Itinerarium Witolda wielkiego księcia Litwy (1370-1430), w: 
Studia z dziejów W. Ks. Litewskiego XIV-XVIII wieku. Pod reda- 
kcją J. Ochmańskiego, Poznań 1971, s. 71-115. 
185 
Puzyna ]., Switrigail von Litauen, Freiburg 1914. 
Radoch M., KsięŜna Aleksandra Siemowitowa - siostra Władysła- 
wa Jagiełły (zarys działalności politycznej do 1411 roku), w: Stu- 
dia historyczne z XIII-XVII wieku, Olsztyn 1995, s. 137-142. 
Roman S., Konflikt prawno-polityczny 1425-1430 a przywilej brze- 
ski, „Czasopismo Prawno-Historyczne", T. 14: 1962, z. 2, s. 63- 
92. 
Rozbiór krytyczny „Annalium Poloniae" Jana Długosza z lat 1385- 
1444, T.l, Wrocław 1961. 
Sarnes A., Witold und Polen in den Jahren 1427-1430. Zur Kri- 
tik des XI. Buches der „Historia Poloniae" des J. Długosz, „Ałt- 
preussische Monatsschrift", Bd. 30:1893, s. 101-206. 
Schaeder H., Deutsch-litauische Bundnispolitik im Mittelalter, 
„Jomsburg", Jg. 5:1941, s. 368-384. 
Schramm P. E., Kaiser, Konige und Papste, w: Gesammelte 
Aufsatze zur Geschichte des Mittelalters, Bd. 4, Stuttgart 1971. 
Smolka S. (i F. Papee), Władysław Jagiełło, w: Historia polityczna 
Polski, Cz. 1: Wieki średnie, Kraków 1920. 
Sochacka A., Jan z CzyŜowa namiestnik Władysława Warneńczyka, 
Lublin 1993. 
Sperka }., Działalność polityczna Piotra i Jana Szafrańców w okresie 
rządów W. Jagiełły, w: Genealogia. Rola związków rodzinnych 
i rodowych w Ŝyciu publicznym w Polsce średniowiecznej na 
tle porównawczym, Toruń 1996, s. 93-129. 
Studniarski M., O zjeździe odbytym w Łucku dnia 6 I 1429 r., 
„Dziennik Poznański", 1864, nr 70-72; toŜ wydano w „Dzienni- 
ku Literackim", Lwów 1864, nr 17-19 i po niemiecku pt. Uber 
den Fiirstentag in Łuck am 6 Janner d. J. 1429, Posen 1865 
i w „Jahresbericht der Realschule in Posen", 1864. 
Sułkowska-Kurasiowa I., Dokumenty królewskie i ich funkcja w 
państwie polskim za Andegawenów i pierwszych Jagiellonów, 
Warszawa 1977. 
Sutowicz }., Zjazd łucki, „Przegląd Polski", 1876, T. 2 i 3; 1877, T. 1 
(korzystano z odbitki). 
Szybkowski S., Kariera Mikołaja Cebulki z Czechowa w słuŜbie 
wielkiego księcia Witolda (1407-1430), w: Władcy, mnisi, ryce- 
rze. Pod redakcją B. Śliwińskiego, Gdańsk 1996, s. 253-320. 
Ś

apoka A. (red.), Lietuvos istorija, Kaunas 1936 (reprint Vilnius 

1989). 
Ś

apoka A., Rugsejo 8 d. ir Vytautas, „Śvyturys", 1989, nr 19, s. 24- 

-27. 
186 
Ś

apoka A., Valstybiniai Lietuvos Lenkijos santykiai Jogailos laikais, 

w: Jogaila. Red. A. Śapoka, Kaunas 1935 (reprint 1991), s. 185- 
266. 
Ś

apoka A., Vytauto vieta musij istorijoj, w: Vytautas Didysis, 2 Ieid., 

background image

Vilnius 1988 (I wyd. Kaunas 1930), s. 267-293. 
Ś

leŜas P., Vytauto konfliktas su Lenkija del karunacijos, w: Vytautas 

Didysis, 2 leid., Vilnius 1988 (I wyd. Kaunas 1930), s. 205-234. 
Ś

leŜas P., Vytauto santykiai su Lenkija, w: Vytauto Didysis, 2 leid., 

Vilnius 1988 (I wyd. Kaunas 1930), s. 141-204. 
Ś

wieŜawski A., Ziemia bełska. Zarys dziejów politycznych do roku 

1462, Częstochowa 1990. 
Vitkus A., Kiek kartij Lietuva galejo tapti karalyste?, „Mokslas ir gy- 
venimas", 1995 nr 3, s. 18-19; nr 4, s. 28-29. 
Voigt ]., Geschichte Preussens von den altesten Zeiten, Bd. 7: 
Kónigsberg 1836. 
Wisner H., Litwa i Litwini. Szkice z dziejów państwa i narodu, Ol- 
sztyn 1991. 
Wisner H., Unia. Szkice z przeszłości Polski i Litwy, Warszawa 
1988. 
Zachorowski S., Studya z historyi prawa kościelnego i polskiego, 
Kraków 1917. 
 
„Publikacje Instytutu Historii U AM' 
1. Jan Prostko-Prostyński, Utraeąue Res Pubticae. The emperor tnmwsius I's Go~ 
thie Policy (491-518), Poznań 1994, s. 312; 
2. Józef Dobosz, Działalność fundacyjna Kazimierza Sprawiedliwego, Poznań 1995, 
s. 253; 
3. Andrzej Marek W ) rw a.Procesy fundacyjne wielkopohkhh klasztorów cysterskich 
linii altenberskitj. Łekna, Ląd. Ohra, Poznań 3995, s. 2.96; 
4. Stanisław Naurocki, Archiwistyka i regionalizm, Poznań 1995, s.. 422: 
5.ScriptaMinom. I. red. Bohdan l-apis. Poznań 1996.i.326; 
6. Xauc?yeielhis,tuiii. Ku twwej farmacji dydaktycznej, r et). Maria Kujawska. Poznań 
1996,s.236; 
7.  Ernst Kaniormricz (1895-1963) Soziales Milieu und wissentchaftliche Relmanz, 
herausgegebtn \on Jcrz\ Strzelczyk. l'o/ir.iń 1996, $.166; 
8. Dt>rota.Skotnrc/iik,OdAstaire'adr> Trarolty. Ampnkańskimusicalfilmowy w kon- 
tekście historii Sianów Zjednoczonych. Poznań 1996, s, 160; 
9.    L'expHcatwn en liistoire. Problemem historiographhjues et liidactiąues; soiis la 
direction <T Henri Moniatetdc Maciej SerMatisld; 
! 0. Gerard lMhuAi\,Pulsko-niemievkie rozmowy o przeszłości. Zbiór rozpraw i artyku- 
łów. Poznań 1996, s. 554; 
11.  Jakiej archeologiipotriebuje współczesna humanistyka',', red. .Janusz Ostoja- 
-Zagórsld, Poznań 1997, s. 144; 
12. Janusz Pajen ski. Rozpraw i studia z dziejów powszechnych i Polski. Poznań 1997, 
s. 270; 
13. Przemyśl II. Odnowienie Królestwa Polskiego, red. Jadwiga Kr/> ianiakowa, Po- 
znań 199'. s. ?56: 
14. Tadeusz Kotlowski. Historia Republiki Weimarskiej (1919-IV$3). Poznań 1997, 
s. 404; 
15. Bronisław N (macki Przenn sl U. !25"-)2''fi. Oinewkiel korony polskiej. Po/nań 
1997, s. 219; 
16. UeUen in der Geschichie und der Historioamphie, hrsj;. von Jeray Strzelczyk, 
Pomań 1997. ^. 170; 
1". Zbigniew Mlarczyk,Fortyfikacjena ziemiach koronnych Rzeczypospolitej w Xlii 

background image

wieku. Poznań 1997,*. 364; 
18. Od Grahskiego da BaJcerowicza. Systemy pienięŜne w gospodarce polskiej. Praca 
zbiorowa. 1'oznań 1997,sfron 193; 
19.Emditio et iuterpretalio. Studia historj cziie. red. Zbigniew Chod\ la. Poznań 1997. 
stron 45S: 
20. Studia z dziejówpohkiej historiografii wojskowej, II. red. B. Mickiewicz, Poznań 
1998, stron 128: 
2\.Scripta Minoru, 11, red. Bohdan Lapis, Poznań 1998, stron 358. 
Poza serią wydano: 
• Le role des medias a travers I 'histoire. Actes du VIIP Colloque Poznań-Strasbourg 12-14 
iim i 
1994, textes reunis et publies par Maciej Serwański, Poznań 1995; 
• Stanisław Sierpowski, Historia najnowsza Włoch w historiografii polskiej\ Poznań !996; 
• Witold Moiik, Kult Karola Marcinkowskiego, Poznań 1996; 
• Irving L. Finkel, Zarys historii medycyny staroŜytnej Mezopotamii, Poznań 1997; 
• Waldemar Łazuga, Profesor. Rzecz o Januszu Pajewskim, Poznań 1997; 
•  Wśród doli Atlasu. Siła tradycji w kulturze i Ŝyciu codziennym górali marokańskich, red 
R.Vorbrich, Poznań 1997; 
• Hans-Heinrich Nolte, Tradycja zacofania. Pięć wieków Rosji w systemie światowym, 
Pozniiń 
1997; 
• Historia: o jeden świat za daleko?, pod red. Ewy Domanskiej, Poznań 1997; 
• Peter CaJmeyer, Metamorfozy irańskie, Poznań 1997; 
• Rewolucja czy praca organiczna drogami do niepodległości?, red. Z. Drozdowski, Poznań 
1997. 
• Informator o historykach polskich zajmujących sie dziejami wojskowymi, Poznań 1998. 
• Grzegorz Blaszczyk, Burza koronacyjna. Dramatyczny fragment stosunków polsko-
Htewxkivh 
w XV wieku, Poznań 1998; 
W najbliŜszym czasie ukaŜą się: 
• Yiotetta Julkowska, Retoryka w syntezach historycznych Joachima Lelewela. 
„Publikacje Instytutu Historii" moŜna otrzymać w Instytucie Hlaioili 
Uniwersytetu im. Adama Miclclowic** 
ul św. Marrln 7« 
61-809 Poxnnrt 
tel/fax: (061) K52 07 V» 
email: history@main.amu.odu |>1