background image

Co zobaczyć w Zakopanem?

Oprócz  słynnych  Krupówek,  czyli  reprezentacyjnej  ulicy
Zakopanego, o której pisałam wcześniej jest w Zakopanem kilka
ciekawych  miejsc,  gdzie  można  pozwiedzać,  odpocząć  i  dobrze
zjeść.

Nie  wyobrażam  sobie  być  w  Zakopanem  i  nie  zwiedzić  Starego
Cmentarza na Pęksowym Brzyzku.
 Spacerując wśród starych drzew
można  się  wyciszyć  i  podziwiać  prostotę  tych  nagrobków,
będących swoistymi dziełami sztuki. Zdobią je góralskie krzyże
wyciosane z drewna, frasobliwe „Jezuski”, kapliczki i malunki
na szkle. Stary cmentarz został założony około 1850r. na ziemi
ofiarowanej  przez  Jana  Pęksę.  Natomiast  „brzyzek”  w  gwarze
góralskiej  to  brzeg  i  pagórek,  stąd  też  pochodzi  nazwa
cmentarza.

Na  wejściu  na  cmentarz  umieszczonych  jest  kilka  tablic
pamiątkowych,  ale  jest  jedna,  stara  drewniana  tablica  z
wymowną  treścią:

Ojczyzna  to  ziemia  i  groby.  Narody  tracąc  pamięć,  tracą
życie. Zakopane pamięta.

Spoczywają tu pisarze, artyści, sportowcy, taternicy, ludzie
Zakopanego. Od symbolicznego grobu Witkacego po groby znanych
nam i lubianych jak Kornela Makuszyńskiego (1884-1953), autora
„Koziołka Matołka”, „Awantury o Basię” i „Szatana z siódmej
klasy”. Na grobie zawsze palą się znicze i pozostawionych jest
sporo pamiątek od wdzięcznych uczniów.

background image

Naprzeciw,  po  drugiej  stronie  alejki,  znajduje  się  grób
Władysława  Orkana  (1875-1930),  a  obok  spoczęły  prochy
Kazimierza Przerwy- Tetmajera (1865-1940) z prawej zaś Tytusa
Chałubińskiego  (1820-89),  dalej  Sabały  i  Stanisława
Witkiewicza.

background image
background image

Cmentarz  mieści  się  w  centrum  Zakopanego,  przy  ul.
Kościelisko, niedaleko Krupówek, można dojść do niego w kilka
minut.

Będąc  w  tym  miejscu  nie  sposób  nie  zauważyć  obok  Starego
Kościoła – Matki Boskiej Częstochowskiej w Zakopanem
. Kościół
wykonany jest z drewna modrzewiowego, a wewnątrz mieści się
kopia  obrazu  Matki  Boskiej  Częstochowskiej  wraz  z  drogą
krzyżową  malowaną  na  szkle.

Wyruszając dalej w kierunku zachodnim drogą wojewódzką 958 i
ulicą Kościeliską około 2,2 km dalej znajduje się Sanktuarium
Matki Boskiej Fatimskiej
. To miejsce również warto odwiedzić i
nie chcę tu opisywać całej historii sanktuarium, bo opisują je
liczne  wydawnictwa  książkowe,  strona  parafii  i  bardziej
kompetentni ludzie. Jest to miejsce związane z Papieżem Janem
Pawłem  II,  a  dokładnie  z  dniem  zamachu,  który  pamiętam
osobiście  mimo,  że  byłam  małym  dzieckiem.  Pamiętam  domową
atmosferę jaka nam wtedy towarzyszyła: niepokój, niepewność i

background image

strach o Jego życie.

Otóż w dniu zamachu 13 maja 1981r. na placu św. Piotra, tu na
Krzeptówkach  odmawiano  różaniec.  Kiedy  dotarła  wieść  o
zamachu,  ks.  Mirosław  Drozdek  wypowiedział  słowa:

Jeżeli  Bóg  uratuje  życie  Ojca  świętego,  to  w  dowód
wdzięczności  zbudujemy  na  Krzeptówkach  Kościół  Matki  Bożej
Fatimskiej, który będzie wotum dziękczynnym za to ocalenie.

background image

I  oto  po  latach,  uroczystej  konsekracji  świątyni  dokonał  sam
Papież  Jan  Paweł  II  w  1997r.  Świątynia  jest  bardzo  jasna,
przytulna  i  swojska.  Zawiera  wiele  wątków  papieskich,  jak
przepiękne witraże piątej i dwunastej stacji Drogi Krzyżowej czy
herb  papieski.  Wykonawcami  całej  wewnętrznej  architektury  są
miejscowi  górale.

background image

Podobno co roku to sanktuarium odwiedza 2 miliony turystów. To
piękna historia Zakopanego i jego mieszkańców, którą całkiem
niedawno odkryłam.

Wracając do Krupówek możemy wybrać się na Gubałówkę. Dlatego
musimy skierować się na północ, tunelem pod ulicą dojdziemy do
bazaru. To bardzo znane i ciekawe miejsce, bo można kupić tu
wiele  wyrobów  drewnianych,  skórzanych,  regionalnych  oraz
smakowitych  góralskich  wyrobów  jak  oscypki  przeróżnej
wielkości  i  w  kilku  rodzajach,  konfitury,  miody,  owoce  i

background image

warzywa.  Można  kupić  też  wiele  rzeczy,  których  nie
potrzebujemy,  bo  góral  po  góralsku  zachęcić  potrafi!

Nie zapominając o celu Gubałówka 1123 m n.p.m. polecam, jednak
zakupy odłożyć na drogę powrotną, bo i tak czeka nas podejście
pod górkę ok. półgodzinne lub stanie w kolejce PKL, aby dostać
się do wagonika, który w 5 min zawiezie nas na szczyt.

Ze  szczytu  Gubałówki  można  podziwiać  piękną  panoramę  Tatr,
biorąc  ze  sobą  lornetkę  zyskamy  oglądając  szczyt  Kasprowego
Wierchu, na którym byliśmy oczywiście wcześniej oraz Giewont,
a także Czerwone Wierchy. Przy dobrej widoczności widać nawet
Beskid Wysoki z Babią Górą, a nieco niżej i bliżej widać jak
na dłoni całe Zakopane. Piękne widoki tak nas pochłaniają, że
nie  zauważamy  jak  na  szczycie  jest  tłoczno  i  głośno  oraz
kolorowo.  Tłoczno  za  sprawą  takich  jak  ja,  głośno  też  za
sprawą  takich  jak  ja  plus  każdy  interes  ma  swoją  muzyczkę.
Jest też kolorowo, bo każdy interes ma swoją reklamę. Panorama
Tatr niestety z roku na rok jest coraz mniej widoczna i to
jest  godne  mojej  krytyki,  aż  boje  się  co  zastanę,  kiedy
powrócę  w  Tatry  za  kilka  lat.  Jednak  dla  tych  widoków
zostajemy  na  szczycie  jeszcze  ponad  godzinkę,  można  znaleźć
kawałek polanki i wpatrując się w piękny widok, można odpocząć
i powzdychać.

background image

W Zakopanem polecam również odwiedzić Kościelisko. Szczególnie
polecam Polanę Szymoszkową z kąpieliskiem geotermalnym. Latem
to wspaniała sprawa, pływając na świeżym powietrzu w słońcu
można podziwiać panoramę Tatr z pięknym Giewontem na wprost.
Wspaniały relaks dla turystów troszkę zmęczonych wędrówkami.
Uważam, że warto zafundować sobie dzień relaksu przed kolejną
wyprawą.

Miejsce,  w  którym  można  z  pewnością  odpocząć  w  luksusie  to
nowy  Hotel  Grand  Nosalowy  Dwór  ze  SPA.  Obiekt  wygląda
przepięknie i ma wiele do zaoferowania, ciągle się rozbudowuje
na wzór najlepszych alpejskich kurortów. Oddalony jest ok 600m
od głównej szosy, dlatego można odnaleźć tam spokój i cieszyć
się widokiem na Nosala (1206 m.n.p.m) i okolice Jaszczurówki.
Niestety my wynajmowaliśmy inny pokój pod Nosalem, z którego
blisko  było  do  kilku  typowo  góralskich  karczm  serwujących
wspaniałe dania. Osobiście bardzo mile wspominam Restaurację

background image

Regionalną Nosalowy Dwór, która jest usytuowana bezpośrednio
przy  ul.  Oswalda  Balzera  21  i  jest  zapowiedzią  kompleksu
hoteli Nosalowy Dwór. Restauracja to typowa drewniana góralska
karczma  z  kominkiem  i  z  pamiątkami  góralskimi  na  ścianach.
Raczyłam się tam różnego rodzaju pierożkami, rybami, plackami
ziemniaczanymi,  daniami  mięsnymi,  góralskimi  kwaśnicami.
Wszystko przy muzyce góralskiej na żywo. Czuliśmy, że jesteśmy
w naszych pięknych Tatrach, bo przecież po to turyści z nizin
tam  jadą,  aby  choć  przez  chwile  poczuć  góralski  smak  i
atmosferę.