background image

 
 
 

Przedsiębiorczość i Zarządzanie 

Wydawnictwo SAN – ISSN 1733-2486 

Tom XVI, Zeszyt 7, Część I, ss. 123-132 

 

Marta Pawłowska 

Politechnika Poznańska 

 

Konflikty towarzyszące sukcesji w firmach 
rodzinnych – studium przypadku 

 

Conflicts Associated with Succesion in Family Enterprises  
– Case Study 

 

 
 

Abstract:  Succession  is  an  inherent  topic  in  the  family  bussiness’  theme.  The  article 
presents different kinds of conflicts that may occur during the process of succession. 
Described barriers and models of succession and types of conflicts in the family. The 
case  study  describes  a  real  family  firm,  which  is  during  the  process  of  transferring 
control  of  the  family  business  in  the  hands  of  the  child.  Despite  the  well-planned 
preparation of succession plan, the family is struggling with the conflicts occurring in 
the company and family. 
Key-words: family business, conflict, succession, case study. 

 

 

Wprowadzenie 

Proces sukcesji w przedsiębiorstwach rodzinnych zachodzić może w sposób  łagodny, 
najczęściej  jednak  jest  to  proces  burzliwy  i  pełen  skrajnych  emocji.  Na  przykładzie 
przedsiębiorstwa  piekarniczo-cukierniczego  założonego  w  1988  pod  Poznaniem 
przedstawione  zostaną  konflikty  występujące  w  trakcie  przekazywania  kierownictwa 
firmą dzieciom założycieli. Prawdopodobieństwo wystąpienia konfliktów może zostać 
ograniczone  do  minimum,  o  ile  sukcesja  zostanie  odpowiednio  zaplanowana  i 
przeprowadzona  z  przestrzeganiem  ustalonych  zasad.  Studium  przypadku  stanowi 
przykład przedsiębiorstwa będącego w trakcie realizacji procesu sukcesji  od niemalże 5 
lat  i  ma  na  celu  przedstawienie  występujących  na  tym  etapie  problemów  zarówno  w 
relacjach rodzinnych jak i biznesowych. 
 

background image

124 

 

Marta Pawłowska 

 
 

Pojęcie sukcesji 

Sukcesję  definiuje  się  jako  „przekazanie  własności  i  kierownictwa  firmą  rodzinną 
pokoleniu młodszemu” [Aronoff, Mc Clure, Ward, s. 15]. Można zatem powiedzieć, że 
jest to proces złożony, długotrwały (szacuje się, że powinien on trwać co najmniej 15 
lat),  obejmujący  funkcje  planowania  i  zarządzania,  które  zmierzają  do  zapewnienia 
funkcjonowania przedsiębiorstwa na rynku nie tylko podczas panowania założycieli, ale 
także  i  dalszych  pokoleń.  Sukcesja  jest  także  jednym  z  czynników  determinujących 
rodzinność firmy. W jednym z założeń definicyjnych firmy rodzinnej, uważa się, że obok 
struktury własności, zarządzu i kontroli nad decyzjami strategicznymi, to właśnie wizja 
wielopolokeniowego działania przedsiębiorstwa warunkuje nazywanie firmy „rodzinną” 
[Sułkowski, Marjański, s.14].  

Brak przygotowania planu procesu sukcesji stwarza realne zagrożenie dla istnienia 

firmy. Ze względu na złożoność działań, które muszą być podjęte w celu przekazania 
własności  przedsiębiorstwa,  za  kluczowe  umiejętności  uważa  się:  budowanie 
porozumienia,  słuchanie,  negocjowanie,  umiejętność  rozwiązywania  problemów  i 
konfliktów  [Aronoff,  Mc  Clure,  Ward,  s.  39].  Stają  się  one  szczególnie  przydatne 
podczas wyboru następcy. Jest to niezwykle istotny element sukcesyjny, ponieważ od 
niego  zależy  powodzenie  całego  przedsięwzięcia.  Często  spotykamy  się  z  niechęcią 
wyboru następcy przez nestora, zwłaszcza w przypadku, kiedy ma dwójkę lub więcej 
potomków, ponieważ nie potrafi zdecydować się, które z nich poradzi sobie lepiej na 
proponowanym stanowisku. Co więcej, zmiany w przedsiębiorstwie pociągają za sobą 
także zmiany w rodzinie. Role członków rodziny zwykle nie są planowane i zmiany w 
relacjach zachodzą samoistnie wraz z procesem sukcesji [Sułkowski, Marjański, ss. 42-
47].  

Konfliktotwórczy charakter sukcesji jest niezaprzeczalny. Konflikt rozumiany jest 

tu jako „zderzenie sprzecznych interesów, celów, dążeń lub poglądów jednostek i grup 
społecznych”  [Więcek-Janka,  ss.203-204].  Negatywny  wpływ  konfliktów  odbijać  się 
może  nie  tylko  na  samym  procesie  sukcesji,  lecz  także  na  relacjach  rodzinnych.  W 
skrajnych  sytuacjach  doprowadzić  może  do  zupełnego  zrujnowania  więzi  rodzinnych 
[May,  Lewandowska,  ss.  112-113].  Ważne  dlatego  jest  odpowiedzialne  podejście  do 
tematu, między innymi w kontekście przygotowywania sukcesora do jego przyszłej roli, 
poprzez  kształtowanie  kluczowych  kompetencji  czy  też  wpajania  wyznawanych 
wartości. Aronoff i in. wskazują, że podczas rozmów przy rodzinnym stole nie powinno 
wypowiadać się w samych superlatywach o działalności przedsiębiorstwa  – należy od 
najmłodszych lat pokazywać dzieciom, zarówno zalety jak i wady prowadzenia firmy, 
dzięki  czemu  ich  oczekiwania  co  do  zastanej  sytuacji  nie  będą  zniekształcone.  Aby 
uniknąć  konfliktów,  istotnym  elementem  jest  także  zabezpieczenie  finansowe 

background image

Konflikty towarzyszące sukcesji w firmach rodzinnych – studium przypadku  

         125 

 
 
przyszłości  nestora,  które  powinno  być  niezwiązane  z  przedsiębiorstwem  rodzinnym 
przejmowanym we władanie przez sukcesora [Aronoff, Mc Clure, Ward, s. 30]. 
 

Proces sukcesji 

Zaproponowany przez Koryńskiego i in. [Safin, s. 143] schemat procesu sukcesji składa 
się  z  sześciu  faz,  które  w  głównej  mierze  opisują  zadania  sukcesora  i  cechy,  które 
powinien nabyć (tabela 1). W pierwszej fazie, tzw. przedbiznesowej,  sukcesor zapoznaje 
się z zagadnieniami dotyczącymi przedsiębiorstwa o branży. W fazie wstępnej, dochodzi 
do  zapoznania  następcy  z  zarządem  i  pracownikami  firmy.  Przeprowadza  także 
„rozpoznanie rynku”, które ma za zadanie poznanie konkurencji. W kolejnej, III fazie 
następuje  wejście  sukcesora  do  firmy.  Jest  to  faza  nazywana  wstępną  funkcjonalną. 
Następca zatrudniany jest na niepełny etat, powierza mu się stopniowo coraz trudniejsze 
zadania. Jest to także czas poświęcany na naukę, szkolenia i zdobywanie doświadczenia 
w innych firmach. Faza czwarta nazywana jest funkcjonalną. Sukcesor podejmuje pełen 
etat w przejmowanym przedsiębiorstwie i wykonuje wszystkie funkcje menedżerskie. 
Kolejnym etapem jest przejęcie tych funkcji i objęcie wszystkich funkcji kierowniczych 
poniżej dyrektora – to tzw. faza funkcjonalna zaawansowana. Faza piąta jest pierwszą, 
podczas  której  można  mówić  o  objęciu  przywództwa  nad  firmą.  Stopień  szósty  to 
wczesna  sukcesja,  podczas  której  sukcesor  obejmuje  stanowisko  dyrektora.  Ostatnim 
etapem jest dojrzała sukcesja, kiedy to następca staje się właściwym szefem firmy. 

 

Tabela 1. Proces sukcesji w przedsiębiorstwie rodzinnym 

 

Faza I przedbiznesowa 

Następca 

staje 

się 

świadom 

niektórych zagadnień firmy i branży. 

Faza II wstępna 

Następca 

poznaje 

zarząd 

pracowników,  przedsiębiorstwo  i 
inne firmy w branży. 

Wejście do firmy  Faza III wstępna funkcjonalna 

Następca pracuje na niepełny etat.  
Zadania stawiane przed nim stają się 
coraz  trudniejsze.  Nauka,  szkolenia, 
praca w innych firmach. 

Faza IV funkcjonalna 

Następca  zaczyna  pracę  na  pełny 
etat.  Wykonuje  wszystkie  funkcje 
menedżerskie. 

Objęcie 
przywództwa 

Faza V funkcjonalna zaawansowana 

Następca 

przejmuje 

funkcje 

menedżerskie.  Obejmuje  wszystkie 
funkcje poniżej dyrektora. 

Faza VI wczesna sukcesja 

Następca 

obejmuje 

stanowisko 

dyrektora (de iure szef firmy) 

 

Faza VII dojrzała sukcesja 

Następca 

staje 

się 

de 

facto 

dyrektorem – szefem firmy. 

Źródło: Safin K. (2007), Przedsiębiorstwa rodzinne – istota i zachowania strategiczne, Wrocław, s. 143 

background image

126 

 

Marta Pawłowska 

 
 

 

Bariery w procesie sukcesji  

Ze względu na złożoność procesu sukcesji i związane z tym konflikty i kryzysy, niemalże 
pewnym  jest  pojawienie  się  barier  w  drodze  do  przekazania  własności  potomstwu. 
Więcek-Janka  [s.  166]  za  najpoważniejszą  z  nich  uważa  „bagatelizowanie  samego 
procesu  i  odsuwanie  go  na  później”.  Zwykle  powodowane  jest  to  umniejszaniem 
zdolności  potomstwa  do  prowadzenia  biznesu  rodzinnego  w  mniemaniu  rodziców. 
Często założyciel jest przekonany o swojej unikalności i żyje w przekonaniu, że nikt nie 
będzie  w  stanie  go  zastąpić,  nikt  nie  poprowadzi  firmy  tak  dobrze,  jak  on  sam. 
Najczęściej nestorzy, którzy nie są do końca przekonani o powodzeniu sukcesji, ustają 
termin,  kiedy  sukcesor  ma  przejąć  władzę,  po  czym  z  pozornie  ważnych  powodów, 
przesuwają go w nieskończoność. Może to doprowadzić do konfliktów wewnątrz rodziny 
spowodowanych  poczuciem  odrzucenia,  niedowartościowaniem  czy  wewnętrznym 
rozdarciem.  

Kolejną z wymienianych barier jest „obawa przed utratą władzy i kontroli oraz 

strach  przed  odsunięciem  jego  osoby  na  boczny  tor  życia  firmy  i  rodziny”  [Więcek-
Janka, s.167]. Zdarza się także, że rodzic celowo wystawia swoje potomstwo na pewne 
niepowodzenie,  by  uświadomić  mu,  że  jest  niezastąpiony.  Niechętnie  przekazuje 
niezbędne  informację,  szczególnie  te,  stanowiące  tajemnice  firmowe.  Zwykle  takie 
działania powodują, że proces sukcesji kończy się fiaskiem. 

Zdarza  się  także,  że  nieudolność  procesu  sukcesji  spowodowana  jest  „brakiem 

umiejętności i wiedzy w tym zakresie” bądź „samą osobą właściciela z jego postawą 
wobec  problemu  przekazania  władzy  i  własności”  [Więcek-Janka,  s.167].  Nawet 
najlepiej  przygotowany  plan  nie  gwarantuje  powodzenia,  gdyż  to  czynnik  ludzki 
warunkuje osiągnięcie sukcesu. To na nim więc należy skupiać szczególną uwagę. 
 

Modele przekazania kontroli w ręce sukcesora 

Aronoff, Mc Clure i Ward [ss. 69-74] wyróżnili pięć typów sukcesji: bez przygotowania, 
opóźnianie, jest – nie ma – jest – nie ma, stopniowy/przyspieszony oraz prezes spoza 
rodziny.  

Pierwsza  z  nich,  nazywana  „bez  przygotowania”  charakteryzuje  się  dość 

dynamicznym  przebiegiem,  gdyż  sukcesor  przejmuje  kontrolę  nad  firmą  w  wyniku 
śmierci, nagłego wypadku lub choroby nestora. Następca nie jest przygotowany do roli, 
którą  musi  przejąć  natychmiast  po  zdarzeniu.  Działa  bez  planu.  Za  zalety  tego  typu 
uznaje się brak sytuacji przejściowej, gdy lider przekazuje władzę sukcesorowi. Wadą 

background image

Konflikty towarzyszące sukcesji w firmach rodzinnych – studium przypadku  

         127 

 
 
natomiast jest przejęcie kierownictwa bez jakiegokolwiek doświadczenia, co skutkować 
może niepowodzeniem nowego lidera.  

Drugi model opiera się na „opóźnianiu” przejęcia władzy przez sukcesora. Jest to 

sytuacja, w której sukcesor mimo pozornie wyznaczonego terminu, wciąż nie przejmuje 
kontroli nad firmą. Jest mu ona stopniowo przekazywana, jednak to nestor w dalszym 
ciągu jest główną osobą zarządzającą. Autorzy nie  zauważają zalet tego modelu, lecz 
same wady, a wśród nich między innymi występowanie irytacji po stronie sukcesora, 
która skutkować może odejściem z firmy. Co więcej, następca obserwując poczynania 
lidera staje się bierny. Istnieje możliwość kopiowania poczynań przywódcy, co także w 
dłuższej perspektywie czasu może doprowadzić do irytacji i zrezygnowania z pełnionych 
funkcji.  Lider  natomiast  może  negatywnie  wpływać  na  następcę  poprzez  blokowanie 
jego innowacyjnych pomysłów, strategii działania czy inwestycji, co w konsekwencji 
może  doprowadzić  do  gorszej  pozycji  konkurencyjnej  na  rynku  lub  nawet  upadku 
przedsiębiorstwa [Aronoff, Mc Clure, Ward, ss. 69–74] .  

Trzeci model noszący nazwę „jest – nie ma – jest – nie ma” polega na przekazaniu 

kierownictwa firmą przez nestora bardzo szybko, po czym zupełnie znika on z firmy na 
dość długi czas, zwykle wykorzystując go na urlop czy poświęcenie się swojemu hobby. 
Sukcesor na ten czas zostaje pozostawiony sam sobie. Po pewnym czasie lider ponownie 
wraca do firmy . Zwykle zmiany, które zostały wprowadzone pod jego nieobecność nie 
są  przez  niego  akceptowane  i  stan  rzeczy  wraca  do  momentu  sprzed  jego  wyjazdu. 
Plusem  tej  metody  jest  fakt  przejęcia  władzy  przez  sukcesora,  dzięki  czemu  może  on 
nabyć niezbędnego doświadczenia. Za minus tego modelu uważa się sytuację, w której 
następca w wyniku urażenia jego uczuć czy niedocenienia jego pomysłów odchodzi z 
firmy.  Co  więcej,  także  pracownicy  mogą  czuć  się  zdezorientowani  i  sfrustrowani, 
ponieważ zadania, które realizowali pod przywództwem sukcesora są po powrocie lidera 
lekceważone [Aronoff, Mc Clure, Ward, ss. 69–74].  

Czwarty  model,  uważany  za  najlepszy  z  możliwych,  to  model 

„stopniowy/przyspieszający”.  Polega  on  na  stopniowym  wdrażaniu  sukcesora  w 
przedsiębiorstwo, które ma przejąć poprzez nadawanie mu coraz więcej obowiązków i 
uprawnień.  Uważa  się,  że  po  upływie  5  do  6  lat  dokonuje  się  samoistne  przekazanie 
sprawowania kontroli nad przedsiębiorstwem sukcesorowi, zaś po 10 latach następuje 
faktyczne  przekazanie  pełni  władzy.  Jako  wadę  tej  metody  wymienia  się  możliwość 
pojawienia  się  konfliktu  między  sukcesorem  a  liderem  w  kwestii  wizji  dalszej 
działalności  przedsiębiorstwa,  szczególnie  w  sytuacji,  gdy  następca  usiłuje  kierować 
firmę na nowe tory działania. Może pojawić się tu także napięcie dotyczące odbierania 
zadań  liderowi,  który  może  poczuć  się  już  niepotrzebny.  Niezaprzeczalną  zaletą  jest 
natomiast stopniowe nabywanie doświadczenia przez sukcesora pod opieką lidera. Także 
sam lider stopniowo posiadający coraz mniej obowiązków może odkrywać w sobie nowe 

background image

128 

 

Marta Pawłowska 

 
 

pasje, co pozwoli mu na spokojne przejście do kolejnego etapu jego życia [Aronoff, Mc 
Clure, Ward, ss. 69–74].  

Ostatni z omawianych modeli, „prezes spoza rodziny”, zakłada, że lider nadaje 

władzę prezesowi spoza rodziny. Lider w tym czasie powoli wycofuje się z zarządzania 
firmą rodzinną. Po około 4 latach, prezes spoza rodziny staje się mentorem dla sukcesora 
i wdraża go w przejęcie kontroli nad firmą, podczas gdy sam po 7 latach udaje się na 
emeryturę.  Jeśli  nestorowi  uda  się  znaleźć  kompetentną  osobę  o  odpowiednich 
kwalifikacjach,  model  ten  ma  szansę  doskonale  spełnić  swoje  zadanie,  gdyż  czynnik 
konfliktotwórczy w relacjach nestor-sukcesor nie będzie miał miejsca, co nie znajdzie 
przełożenia  na  konflikty  w  rodzinie.  Prezesowi  spoza  rodziny  łatwiej  jest  także 
dokonywać zmian, wprowadzać innowacyjne rozwiązania czy inwestycje.  
 

Studium przypadku 

Studium  przypadku  stanowi  piekarniczo-cukiernicze  przedsiębiorstwo  rodzinne 
założone  w  1988  roku  pod  Poznaniem,  nazwane  umownie  piekarnią  Alfa.  Założyciel 
piekarni, Jan, mając 29 lat pracował jako pracownik produkcyjny w jednej z poznańskich 
piekarni.  Motywowany  przez  ojca,  postanowił  pójść  w  jego  ślady  i  rozwinąć  w  sobie 
pasję cukiernictwa. Ojciec Jana, Witold, zdobył tytuł czeladnika mając zaledwie 17 lat, 
a tytuł mistrza, w wieku 24 lat. Ze względu na obowiązujący zakaz prowadzenia własnej 
działalności, pracował w spółdzielczej piekarni.  Jego syn, urodzony w 1959 roku, od 
najmłodszych lat wtórował ojcu w wykonywaniu jego zawodu. Kiedy tylko pojawiła się 
taka możliwość, Witold namawiał Jana do otworzenia własnej działalności.  

Początkowo piekarnia nie przynosiła oczekiwanych zysków, jednak prosperowała 

na tyle dobrze, by nie generować strat. W 1989 wykupiono wydzierżawiany budynek i 
rozbudowano go, by sprostać rozwijającym się potrzebom produkcyjnym. Asortyment 
rozrastał się w tak szybkim tempie, że zdecydowano się na budowę kolejnego budynku, 
spełniającego  wymagania  nowoczesnych  standardów  produkcji.  Budynek,  w  którym 
wcześniej produkowano, został przeznaczony na sklep firmowy z częścią kawiarnianą.  

Firma  została  doceniona  za  swój  produkt  –  w  2000  roku  przyznano 

przedsiębiorstwu  Alfa  certyfikat  „dobre  bo  polskie”  za  chleb  razowy  z  nasionami, 
wytwarzany według przepisu firmy. W 2001 roku przyznany został im certyfikat jakości 
za wyroby cukiernicze.  

Obecnie pan Jan wprowadza córkę Magdalenę w tajniki biznesu. Proces sukcesji 

zaczął  planować  w  wieku  50  lat,  jednak  wraz  z  żoną  dążyli  do  wzbudzenia  w  córce 
poczucia  zaangażowania  i  przedsiębiorczości  od  najmłodszych  lat.  Pozytywnym  tego 
skutkiem  były  podejmowane  przez  Magdalenę  inicjatywy  na  rzecz  potrzebujących, 
wolontariat w schronisku dla zwierząt czy też udział w konkursach cukierniczych. Mimo 

background image

Konflikty towarzyszące sukcesji w firmach rodzinnych – studium przypadku  

         129 

 
 
wszystko, wbrew oczekiwaniom ojca, Magdalena początkowo nie była zainteresowana 
przejęciem firmy, chciała rozwijać swoją pasję, którą była psychologia. Wiązała z tym 
swoją karierę zawodową. Jej wizja najbliższej przyszłości wyglądała zgoła inaczej, niż 
wyobrażenia  Jana.  Widziała  ona  siebie  jako  pracownika,  który  nie  będzie  musiał 
zaprzątać  sobie  głowy  formalnościami  związanymi  z  prowadzeniem  działalności. 
Powtarzała,  że  nie  czuje  się  w  tym  kompetentna,  mimo  iż  skończyła  zarządzanie  na 
Uniwersytecie  im.  Adama  Mickiewicza  w  Poznaniu.  To  pierwszy  konflikt,  któremu 
sprostać  musiała  cała  rodzina.  W  tym  przypadku  żona  Jana,  Barbara,  zajęła  pozycję 
mediacyjną i wspólnie z rodziną podjęli decyzję o ustaleniu tzw. „półrocznego okresu 
próbnego” dla Magdaleny. Miała ona poświęcić ten czas na przygotowanie planu swojej 
przyszłości,  próby  podjęcia  interesujących  jej  aktywności  i  podjęcie  decyzji.  Rodzice 
byli  świadomi,  że  nie  są  w  stanie  zmusić  córki  do  przejęcia  firmy  rodzinnej.  Przez 
półroczny  okres  próbny,  Magdalena  nie  potrafiła  znaleźć  zajęcia,  dzięki  któremu 
mogłaby  się  utrzymać  na  godnym  poziomie  życia.  Podjęła  krótkotrwałą  pracę  na 
stanowisku asystentki prezesa w spółce marketingowej, z której zrezygnowała już po 
dwóch miesiącach ze względu na stres i nieumiejętność przystosowania się do otoczenia 
firmy.  Zaledwie po 4  miesiącach  Magdalena  zgodziła  się  zdobywać  doświadczenie  u 
boku ojca jako potencjalna następczyni. Ojciec natomiast zgodził się na to, aby córka 
poświęcała się swojej pasji i zaproponował jej dodatkowe szkolenia w tym kierunku. 
Zastrzegł, że nie może to kolidować z nowymi obowiązkami.  

Magdalena  od najmłodszych  lat  pojawiała  się  firmie  ojca.  Najstarsi  pracownicy 

firmy wciąż widzieli w niej dziewczynkę sprzed 20 lat. Nie potrafiła zdobyć szacunku w 
ich  oczach,  jako  osoba  zarządzająca.  Pierwsze  miesiące  były  dla  niej  trudne.  Wielu  z 
tych pracowników nazywała wujkiem lub ciocią, lecz zdała sobie sprawę, że nie jest to 
właściwe podejście. Wspólnie z ojcem zdecydowali, że należy zakomunikować oficjalną 
decyzję  podwładnym.  Zorganizowano  zebranie  wszystkich  pracowników,  podczas 
którego  został przedstawiony  plan procesu  sukcesji  i  zakomunikowano  najważniejsze 
zmiany. Głównym założeniem planu było poznanie przez Magdalenę firmy w każdym 
jej  aspekcie,  dlatego  zajmowała  kolejno  powierzane  jej  stanowiska,  od  pracownika 
wykonawczego  po  stanowiska  kierownicze.  Jan  ogłosił  także  pracownikom,  że 
Magdalena  będzie  stopniowo  przejmować  jego  obowiązki,  a  co  za  tym  idzie,  będzie 
sprawować nad nimi kontrolę i wydawać im polecenia. 

Z biegiem czasu Magdalena przejmowała kontrolę nad przedsiębiorstwem. Jan był 

zawsze  obecny,  kontrolując  jej  poczynania,  jednak  obserwując  wszystko  z  pewnego 
dystansu.  Urządzali  cotygodniowe  spotkania,  podczas  których  rozmawiali  na  tematy 
zawodowe.  Podsumowaniem  takiego  spotkanie  był  wyznaczony  podział  zadań,  który 
stopniowo pozostawał w głównej mierze po stronie córki. Zgodnie twierdzili, że dążą do 

background image

130 

 

Marta Pawłowska 

 
 

rozwoju  przedsiębiorstwa,  jednak  często  propozycje  Magdaleny  były  przez  Jana 
lekceważone.  

Po  trzech  latach  od  decyzji  o  przejęciu  firmy  ojca,  Magdalena  była  już  dobrze 

wdrożona w procedury obowiązujące w piekarni. Wbrew pozornie dobrym relacjom z 
ojcem narastała w niej irytacja spowodowana blokowaniem jej inicjatyw. Cotygodniowe 
spotkania  zostały  zastąpione  comiesięcznymi,  a  obecność  ojca  w  firmie  stała  się 
rzadkością.  Córka  podejmowała  coraz  śmielej  samodzielne  decyzje.  Po  roku  prób 
przekonania  ojca  o  wprowadzeniu  nowej  linii  asortymentu,  bez  jego  wiedzy  podjęła 
działania w tym kierunku. Jej pomysłem na wyróżnienie się spośród konkurencji była 
linia tortów artystycznych, które wykonywane były na specjalne zamówienie klienta, o 
dowolnym kształcie, przedstawiające postacie, budynki i scenerie. Na jednym z portali 
społecznościowych stworzyła stronę przedstawiającą torty jej autorstwa, która spotkała 
się z dużym zainteresowaniem. Już w pierwszym tygodniu otrzymała trzy zamówienia 
na torty artystyczne, z przeznaczeniem na imprezy firmowe. Po miesiącu poinformowała 
ojca o podjętych działaniach. Jan, dumny z córki, przeprosił ją za nieufność w stosunku 
do nowych kanałów komunikacji z klientem.  

Po  czterech  miesiącach  od  wprowadzenia  tortów  artystycznych,  firmę  rodzinną 

Alfa  dotknął  kryzys.  W  związku  z  ociepleniem  klimatu  i  panującymi  suszami,  cena 
niektórych surowców znacząco wzrosła. Aby zachować obowiązujące ceny w piekarni, 
firma Alfa nie mogła pozwolić sobie na tak drastyczny wzrost poziomu cen surowców. 
Magdalena nie dostrzegała w tym większych problemów – zdecydowała podnieść ceny 
oferowanych wyrobów. Ze zdziwieniem zauważyła, że pozostałe piekarnie w okolicy 
pozostały  przy  dotychczasowych  cenach,  czym  powoli  odbierały  jej  klientów. 
Magdalena stwierdziła, że są to czynniki niezależne od podejmowanych przez nią działań 
i nie jest w stanie na nie wpłynąć, mimo podejmowanych prób negocjacji z dostawcami, 
które skończyły się fiaskiem. Obroty piekarni spadły o 17%. Córka poinformowała Jana 
o  zaistniałej  sytuacji.  Początkowo  wzburzony  ojciec  zdecydował  się  pomóc  córce 
wykorzystując  posiadane  kontakty  z  lokalnymi  dostawcami  surowców.  Dzięki  jego 
wieloletniemu  doświadczeniu,  firma  rodzinna  Alfa  pozyskała  surowce  po  znacznie 
niższych cenach niż dotychczas, ustalając warunki współpracy dogodne dla obu stron. 
Magdalena  dziś  potwierdza,  że  doświadczenie  ojca  jest  bezcenne  i  często  stanowi 
najważniejszy kapitał przedsiębiorstwa, z czego ona stara się czerpać naukę i inspirację.  

Jan, kiedy przestał pojawiać się tak często w firmie, otworzył nowy biznes, który 

nie miał związku z jego poprzednią branżą, lecz stanowił dla niego doskonałe źródło 
dochodów.  Spełniał  także  jego  pasję  związaną  z  motoryzacją.  Dzięki  temu  Jan 
uniezależnił swoją przyszłość od firmy rodzinnej Alfa, prowadzonej przez córkę. 

 

 

background image

Konflikty towarzyszące sukcesji w firmach rodzinnych – studium przypadku  

         131 

 
 

Uwagi końcowe 

Jak pokazuje powyższe studium przypadku, konflikty  w przedsiębiorstwie towarzyszą 
sukcesji już przy ustalaniu następcy do objęcia stanowiska przywódcy. Przystąpienie do 
wykonania procesu sukcesji  zwykle  okupione  jest  stresem. Dążenie  do  rozwoju  firmy 
powinno stanowić podstawowy czynnik motywacyjny dla sukcesora, nie zaś czerpanie 
korzyści majątkowych. Elementarne w planowaniu sukcesji jest również jasny podział 
zadań między sukcesora a nestora.  

W studium przypadku nie wystąpił konflikt wyboru następcy ze względu na fakt, 

że  Magdalena  jest  jedynym  potomkiem  w  rodzinie.  Mimo  przygotowania  jej  do  roli 
następcy i wzbudzania w niej poczucia przedsiębiorczości, kształtowania kompetencji, 
Magdalena 

początkowo 

nie  była  zainteresowana  przejęciem  rodzinnego 

przedsiębiorstwa. Dzięki relacjom, jakie łączyły ją z rodzicami, sytuacja uległa zmianie. 

Na  podstawie  opisanego  studium  przypadku,  można  stwierdzić,  że  sukcesja 

przebiega według modelu „stopniowy/przyspieszony”, który uważany jest za najlepszy. 
Nie  uniknięto  konfliktu  związanego  z  rozbieżną  wizją  córki  i  ojca  dotyczących 
przyszłości firmy. W ostatecznym rozrachunku jednak doświadczenie ojca okazało się 
niezastąpione, dzięki czemu córka mogła zdobywać praktykę pod jego opieką. 
 
 

 

background image

132 

 

Marta Pawłowska 

 
 

Bibliografia: 

Aronoff C.E., McClure S.L., Ward J.L. (2012)Sukcesja w firmach rodzinnych - ostateczny 
test wielkości (tyt. oryginału: Family Business Succession)
, Wydawnictwo MiP, Kraków. 

May  P.,  Lewandowska  A.  (2014),  Stawka  większa  niż  biznes,  Wolters  Kluwer  SA, 
Warszawa. 

Safin  K.  (2007),  Przedsiębiorstwa  rodzinne  –  istota  i  zachowania  strategiczne
Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu, Wrocław. 

Sułkowski  Ł.,  Marjański  A.  (2011),  Firmy  rodzinne.  Jak  osiągnąć  sukces  w  sztafecie 
pokoleń
, Poltext Sp. z o.o., Warszawa. 

Więcek-Janka  E.  (2013),  Wiodące  wartości  w  zarządzaniu  przedsiębiorstwami 
rodzinnymi
, Wydawnictwo Politechniki Poznańskiej, Poznań.