background image

POUL ANDERSON

PODNIEBNA KRUCJATA

(The High Crusade)

prze

 Jaros aw Kotarski

PROLOG

    Kiedy kapitan uniós  g ow , os oni ta lampa rzuci a mu na twarz kontrastuj ce pasy  wiat a i cienia.
Przez otwarte okno wpada o letnie powietrze obcej planety.
    - No i... ? - spyta .
    - Przet umaczy em to - odpowiedzia  socjotechnik. - Musia em dokona  ekstrapolacji cofaj c si  od
wspó czesnych j zyków i to zabra o mi tyle czasu, chocia  dowiedzia em si  do , by móc rozmawia  z
tymi stworzeniami.
    - Dobrze - mrukn  kapitan - mo e teraz zrozumiemy, o co tu chodzi. Niech to piorun strzeli!
Spodziewa em si  niejednego, ale to...
    - Wiem, co pan czuje: pomimo namacalnych dowodów trudno jest mi uwierzy  w ten oryginalny zapis.
    - Bardzo dobrze, przeczytam to natychmiast. Nie ma wytchnienia dla pot pionych. - Kapitan skin

ow  i socjotechnik opu ci  pomieszczenie.

    Przez chwil  kapitan siedzia  bez ruchu, patrz c na dokument, lecz niezbyt go widz c. Sama ksi ga by a
niezwykle stara -pergaminowy r kopis w masywnej oprawie. T umaczenie otrzyma  w zwyk ym
maszynopisie, lecz l ka  si  ruszy  kartki, jakby w obawie przed tym, co móg  na nich znale . Ponad
tysi c lat temu nast pi a tu jaka  niesamowita katastrofa, a jej skutki nadal jeszcze dawa y zna  o sobie.
Poczu  si  zagubiony i samotny -dom by  tak daleko.
    Jednak e...
    Zacz  czyta .

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ROZDZIA  I

    Arcybiskup William, najbardziej uczony i naj wi tszy miedzy pra atami, nakaza  mi spisa  w mowie
angielskiej owe wielkie wydarzenia, których pokornym  wiadkiem by em; podejmuje zatem to pióro w
imi  Pana i mego  wi tego patrona, ufaj c, i  ich przychylno  b dzie mi towarzyszy a i wesprze mój
marny talent dziejopisa w imi  przysz ych pokole , którym studiowanie historii podbojów sir Rogera de
Tourneville mo e przynie  korzy  i nauk  tak , by czcili wielkiego Boga, za spraw  którego wszystko si
dokonuje.
    B

 pisa  o owych wydarzeniach na tyle dok adnie, na ile je pami tam, odrzucaj c pochlebstwa i

obawy, gdy  wi kszo  z tych, którzy mieli w nich swój udzia , ju  nie  yje. Ja sam nie jestem nikim
wa nym, lecz dobrze jest przedstawi  osob  kronikarza, by inni ocenili jego prawdomówno , niech zatem
wolno mi b dzie najpierw rzec par  s ów o sobie.
    Urodzi em si  lat oko o czterdziestu przed rozpocz ciem tej opowie ci jako m odszy syn Wata Browna,
kowala w ma ym miasteczku Ansby, le cym w pó nocno-wschodnim Lincolnshire. Ziemie te by y lennem
barona de Tourneville, którego zamek sta  na wzgórzu tu  nad moim miastem. By o tam tak e niewielkie
opactwo franciszka skie, do którego przyst pi em b

c ma ym ch opcem. Dzi ki temu,  e posiadam

niejak  umiej tno  (jedyn , jak si  obawiam) czytania i pisania, cz sto kazano mi uczy  owych sztuk
nowicjuszy i dzieci ludzi  wieckich. Moje przezwisko z lat dziecinnych prze

em na  acin  i

utworzy em z niego moje imi  zakonne: przez pokor  zosta em bratem Parvusem, jestem bowiem niskiego
wzrostu i ma ej urody, mam jednak szcz cie zyskiwa  zaufanie dzieci.
    W roku pa skim 1345, sir Roger, wówczas baron, zbiera  armi  ochotników, by po czy  si  z naszym
królem Edwardem II i jego synem na wojnie francuskiej. Miejscem spotkania by o Ansby i do pierwszego
maja zebra o si  tam ca e wojsko. Obozowisko sta o na b oniach, lecz sama jego obecno  zmieni a nasze
ciche miasteczko w jeden zamtuz.  ucznicy, kusznicy, pikinierzy i je

cy t oczyli si  na b oniastych

ulicach pij c, graj c, szukaj c towarzystwa ulicznic, krotochwil c i wyk ócaj c si , tako  wystawiaj c
swoje dusze i nasze domostwa na niebezpiecze stwa. W rzeczy samej stracili my w ogniu dwa domy.
Jednak e 

nierze przynie li ze sob  niezwyk y zapa  i pragnienie s awy takie,  e nawet ch opi

pa szczy niani my leli z t sknot  o pój ciu z nimi, gdyby to by o tylko mo liwe. I ja zabawia em si
takimi my lami: w mym przypadku wszak e mog o si  to  atwo sprawdzi , jako  e naucza em syna sir
Rogera b

c i na polecenia tego ostatniego. Baron mówi  o uczynieniu mnie swym sekretarzem, mój opat

mia  jednak co do tego w tpliwo ci.
    Tak si  wi c rzeczy mia y, kiedy przyby  statek wersgorski.
    Dobrze pami tam ów dzie : wyszed em za atwi  par  spraw. Pogoda zmieni a si  po deszczu na

oneczn  - na ulicach by o b ota po kostki. Przedziera em si  mi dzy 

nierzami wa saj cymi si  bez

celu i k ania em si  tym, których zna em. Naraz podniós  si  wielki krzyk. Jak inni - unios em g ow .
    Bo e! To by o jak cud! Z nieba sp ywa  statek ca y z metalu, zdaj c si  puchn  przez szybko
opadania. Nie widzia em dok adnie jego kszta tu, tak o lepia  mnie odblask s

ca od jego burt. By  to

ogromny walec, d ugi,- jak s dzi em - na jakie dwa tysi ce stóp, a poza szumem wiatru nie by o s ycha

adnego d wi ku.

    Kto  krzykn , jaka  niewiasta ukl

a w ka

y i j a klepa  modlitwy. Kto  inny zawo

,  e pojmuje

swoje grzechy i przy czy  si  do niej. Cho  by o to post powanie godne pochwa y, wiedzia em  e gdyby
zacz a si  panika, taka ci ba zadepcze si  i zatratuje. Je li Bóg zes

 tego go cia, nie to le

o w Jego

intencjach.
    Ledwie wiedz c, co czyni , wskoczy em na wielkie  elazne dzia o, którego podstawa ton a w b ocie po
ko a.
    - Uspokójcie si ! - krzykn em. - Nie obawiajcie si ! Trwajcie w wierze i b

cie spokojni.

    Moje s abe popiskiwanie pozosta o niedos yszanym, lecz wówczas Czerwony John Hameward, kapitan

uczników, wskoczy  obok mnie. Ów weso y olbrzym z w osami jak mied  i roziskrzonymi oczyma by

moim przyjacielem, odk d przyby .
    - Nie wiem, co to jest! - wrzasn  przekrzykuj c ogólne zamieszanie. - Mo e to jaka  francuska sztuczka,
mo e te  by  przyjazne, a wtedy nasz strach wygl da by g upio. Chod cie ze mn , 

nierze. Spotkamy si

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

z tym, gdy wyl duje!
    - Czary! - krzykn  jaki  starzec. - To czary i jeste my zgubieni!
    - Wcale nie - powiedzia em mu. - Czary nie mog  uczyni  nic z ego dobrym chrze cijanom.
    - Ale ja jestem n dznym grzesznikiem!
    - W imi

wi tego Jerzego i króla Edwarda! - wrzasn  Czerwony John i rzuci  si  ulic . Zakasa em

habit i pobieg em za nim co tchu, próbuj c sobie przypomnie  formu y egzorcyzmów.
    Obejrzawszy si  przez rami  zauwa

em ze zdziwieniem,  e wi kszo  towarzystwa pod

a za nami.

Nie tyle wzi li sobie do serca przyk ad  ucznika, ile obawiali si  pozosta  bez przywódcy. Pobiegli my
wi c najpierw do obozu po bro , a potem ruszyli my na b onia. Dostrzeg em wypadaj cy zza murów
zamku oddzia  jazdy. Prowadzi  go sir Roger de Tourneville, bez zbroi, lecz z mieczem u boku. Czerwony
John z nim pospo u zmusili ha astr  do stani cia w jakim takim szyku i ledwie im si  to uda o, kiedy wielki
okr t wyl dowa .
    Wbi  si  g boko w grunt pastwiska; musia  by  nadzwyczaj ci

ki, tym bardziej wi c nie pojmowa em,

co utrzymywa o go w powietrzu. Spostrzeg em,  e jest to g adka skorupa bez rufy czy forkasztelu. Nie
oczekiwa em,  e zobacz  wios a, ale zastanawia  mnie brak  agli. Dostrzeg em jednak e wie yczki, z
których wygl da y lufy podobne armatnim.
    Zapad a przera aj ca cisza; sir Roger podjecha  do miejsca, gdzie sta em szcz kaj c z bami.
    - Jeste  uczonym klerykiem, bracie Parvusie - rzek  spokojnie, cho  jego nozdrza by y blade, a w osy
zlepia  pot. - Co o tym s dzisz?
    - Prawd  mówi c nic, panie - wyj ka em. - Staro ytne opowie ci mówi  o czarownikach, takich jak
Merlin, którzy mogli lata ...
    - Czy to mo e pochodzi  z niebios? - spyta  i prze egna  si .
    - Nie mnie to stwierdzi  - spojrza em boja liwie w kierunku nieba. - Jednak nie widz  chóru anielskiego.
    Ze statku dobieg  przyt umiony szcz k, który zaton  w jednym j ku trwogi, kiedy okr

e drzwi zacz y

si  otwiera . Ale wszyscy stali na swoich miejscach, jak przysta o na Anglików; chyba  e byli zbyt
wystraszeni, aby uciec.
    Dojrza em,  e drzwi by y podwójne, z komor  pomi dzy, a spod nich na podobie stwo drugiego j zyka
wysun  si  metalowy pomost i dotkn  ziemi. Podnios em krucyfiks siej c na prawo i lewo zdrowa ki.
    Na zewn trz wyszed  jeden z za ogi. Wielki Bo e - jak mam opisa  groz  tego pierwszego widoku?
Wrzasn o mi co  w g owie: to niechybnie demon z najni szych kr gów piekie .
    Wzrostu mia  jakie pi  stóp, by  bardzo szeroki i muskularny, odziany w kurt  o srebrnym po ysku.
Jego skóra by a bezw osa, koloru g bokiego b kitu. Mia  krótki, gruby ogon, d ugie i spiczaste odstaj ce
uszy po bokach okr

ej g owy. Z twarzy wyziera y w skie, bursztynowe oczy umieszczone nad

niewielkim ryjem, cho  wysokie czo o zdawa o si  oznacza  du  inteligencj .
    Kto  zaczai krzycze , a Czerwony John uj  wymownie  uk.
    - Cicho tam! - rykn . - Zat uk  pierwszego, który si  poruszy.
    Tym razem prawie nie my la em o tej gro bie; podnosz c wy ej krucyfiks zmusi em mi kkie nogi, aby
ponios y mnie o par  kroków dalej, dr

cym g osem odmawiaj c jednocze nie egzorcyzmy. By em pewien,

e to i tak nic nie pomo e - oto nadszed  koniec  wiata.

    Gdyby demon pozosta  tam stoj c, szybko by my si  za amali i uciekli. On jednak e podniós  tub
trzyman  w d oni i wystrzeli  bia ym o lepiaj cym p omieniem. Us ysza em trzask i zobaczy em, jak razi
on stoj cego opodal  ucznika. Ogarn  go ogie  i 

nierz upad  martwy ze zw glon  piersi .

    Wy oni y si  trzy dalsze demony.
    

nierzy nauczono dzia

, a nie duma , gdy dziej  si  takie rzeczy.  uk Czerwonego Johna za piewa  i

najbli szy demon zawis  na pomo cie przeszyty d ug  na  okie  strza . Widzia em, jak kaszle krwi  i
umiera. Powietrze nagle pociemnia o od pocisków, jakby ten jeden strza  wyzwoli  setk  innych. Trzy
pozosta e demony pad y nabite strza ami tak g sto, jakby s

y za tarcze strzelnicze na zawodach.

    - Mo na ich zabi ! - krzykn  sir Roger. - Za  wi tego Jerzego i mi  Angli ! - doda  i spi  konia
ostrogami ruszaj c prosto w stron  pomostu.
    Mówi si ,  e strach rodzi niezwyk  odwag : z szale czym okrzykiem ca a armia pogna a za nim. Musz
wyzna ,  e i ja wyda em okrzyk i wbieg em do  rodka.
    Z tej walki, która rozszala a si  po wszystkich korytarzach i pomieszczeniach, pami tam niewiele.
Gdzie  od kogo  dosta em topór; pozosta a we mnie niespokojna pami  ciosów zadawanych w z e
niebieskie twarze, które wyrasta y, aby zawarcze  na mnie; upadków na sp ywaj cych krwi  pod ogach,
zbierania si  do wci  nowych uderze . Sir Roger nie mia  jak dowodzi  bitw  - jego ludzie po prostu
oszaleli. Widz c,  e demony mo na zabija , pragn li to uczyni  z nimi wszystkimi.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Za oga statku liczy a oko o setki, lecz niewielu mia o bro . Pó niej odkryli my ich zbrojowni , lecz
naje

cy liczyli bardziej na wywo anie paniki. Nie znaj c Anglików nie oczekiwali k opotów. Ich

artyleria by a gotow  do u ycia, lecz. skoro znale li my si  wewn trz statku, sta a si  bezu yteczna.
    W nieca  godzin  mieli my ich wszystkich.
    Przecisn em si  przez pobojowisko i za ka em i rado ci na widok b ogos awionego blasku s onecznego.
Sir Roger sprawdza  z dowódcami, jakie s  nasze straty, które wynios y jedynie pi tnastu zabitych. Kiedy
tam sta em, trz

c si  z wyczerpania, wynurzy  si  Czerwony John Hameward z przewieszonym przez

rami  demonem. Rzuci  stworzenie u stóp sir Rogera.
    - Tego jednego og uszy em pi ci , panie. Pomy la em,  e mo e jednego zechcesz wzi

ywcem, póki

co, aby go podpyta . Czy te  mo e nie ryzykowa  i uci  mu ju  teraz jego wstr tny  eb?
    Sir Roger zastanowi  si , jako pierwszy z nas wszystkich pojmuj c wszystkie niezwyczajno ci tego
wydarzenia. Ponury u miech wykrzywi  mu usta. Odpar  po angielsku, lecz tak samo p ynnie jak
francuszczyzn , której zwykle u ywa .
    - Je li to demony, to nale  do lichej rasy, skoro tak  atwo je zabi ,  atwiej ni  ludzi. Nie wi cej
wiedzieli o obronie, ni  moja ma a córeczka; mniej nawet, bo ona da a mi moc bolesnych prztyczków w
nos. S dz ,  e 

cuch utrzyma to stworzenie, czy  nie, bracie Parvusie?

    - Tak, mój panie - wyrazi em swój pogl d - cho  by oby lepiej umie ci  w jego pobli u par  relikwii i
Hosti .
    - Zatem bierz go do opactwa i zobacz, co uda si  z niego wyci gn

; po

 z tob  stra . I przyjd  dzi  na

wieczerz .
    - Panie - zauwa

em gniewnie - trzeba wam wzi  udzia  w wielkiej mszy dzi kczynnej, nim poczynisz

cokolwiek innego.
    - Tak, tak - odpar  niecierpliwie. - Porozmawiaj o tym z opatem i czy cie, co uznacie za najlepsze. Ale
na wieczerz  przyjd ; opowiesz mi, czego si  dowiedzia

.

    Jego wzrok skierowa  si  na metalowy okr t i sir Roger pogr

 si  w zadumie.

ROZDZIA  II

    Przyszed em, jak kazano i za zgod  opata, który uwa

,  e w tym przypadku si y ko cielne i  wieckie

powinny zosta  zjednoczone. Miasteczko by o dziwnie ciche, kiedy szed em jego ulicami, i tylko z obozu
dochodzi y mnie odg osy kolejnej mszy. Ponad tym wszystkim wznosi  si , niby góra, l ni cy kad ub
statku przybyszów.
    Czuli my si  podniesieni, na duchu i troch  pijani, jak s dz , sukcesem nad si ami nie z tego  wiata.
Trudno by o unikn  wyp ywaj cego z samozadowolenia wniosku,  e Bóg nam sprzyja.
    Min em mury obsadzone potrójn  stra  i wszed em bezpo rednio do wielkiego hallu. Zamek Ansby
by  star  budowl  norma sk , zbyt ponur , aby na ni  patrze , i zbyt zimn , aby w niej mieszka . Zapad
ju  w hallu ciemno  rozja nia y  wiece i wielkie palenisko;  wiat o migota o na ró norakiej broni i
gobelinach porozwieszanych na  cianach, teraz skrytych w cieniu. Szlachta i znaczniejsi mieszczanie oraz

nierze siedzieli za sto em; s ycha  by o gwar rozmów, s

cy biegali woko o, na matach igra y psy.

Pokrzepiaj ca scena, za któr  kry o si  jednak wielkie napi cie. Sir Roger skin  na mnie, abym zasiad
razem z nim i jego pani , co by o znacznym zaszczytem.
    Pozwólcie,  e opisz  tu Rogera de Tourneville, rycerza i barona. By  on wysokim, silnie zbudowanym
trzydziestolatkiem o szarych oczach i wyrazistym obliczu z zakrzywionym nosem. Mia  jasne w osy,
trefione na zwyk y sposób walecznych m ów: g ste na czubku i wygolone poni ej, co w pewien sposób
ujmowa o jego ogólnie dobrej aparycji, uszy mia  bowiem jak uchwyty od dzbana. Rodzinna okolica sir
Rogera by a biedna i zacofana, a sir Roger wi kszo  czasu sp dza  na wojnie i st d brakowa o mu
wykwintnych manier, cho  by  bystry i uprzejmy na swój sposób. Jego  ona, lady Katarzyna, by a córk
wicehrabiego de Mornay i wielu s dzi o  e wysz a za m  poni ej swego stanu i maj tku, wychowa a si
bowiem w Winchester, po ród szyku i najnowszych mód. By a bardzo pi kna, mia a b kitne oczy i
kasztanowe w osy, lecz wyczuwa o si  w niej osob  o nieugi tej woli. Mieli tylko dwoje dzieci: Roberta,
mi ego sze cioletniego ch opca, którego uczy em, i dziewczynk  o imieniu Matylda.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - A zatem, bracie Parvusie - zagrzmia  mój pan - siadaj e, wypij puchar wina. Na rany Chrystusa, taka
okazja wymaga czego  wi cej, ni li piwa!
    Delikatny nosek-lady Katarzyny zmarszczy  si  odrobin : w jej dawnym domu piwo uwa ane by o za
napój gminu. Kiedy ju  siedzia em, sir Roger nachyli  si  ku mnie i spyta :
    - Có  odkry

? Czy ten, którego pojmali my, to demon?

    Nad sto em zapad a, cisza; nawet psy zamilk y. S ysza em trzask p omieni w palenisku i szelest starych,
pokrytych kurzem chor gwi zwisaj cych z pu apu.
    - S dz ,  e tak, mój panie - odpar em ostro nie - bo mocno si  wzburzy , gdy skropili my go wod

wi con .

    - Ale nie znikn  w k bie dymu? Ha! Je li to demon, to nie pokrewny  adnemu, o których s ysza em. S

miertelni jak ludzie.

    - Nawet bardziej, panie - stwierdzi  jeden z kapitanów - nie mog  bowiem posiada  duszy.
    - Nie interesuj  mnie ich przekl te dusze - parskn  sir Roger. - Chc  pozna  ich statek, Chodzi em po
nim, gdy walka si  sko czy a. Jest olbrzymi. Mogliby my na jego pok adzie zmie ci  ca e Ansby i jeszcze
by by o do  miejsca. Pyta

 demona, czemu tylko stu ich potrzebowa o a  takiej przestrzeni?

    - Niedorzeczno ! Wszystkie demony znaj

acin . Ten jest po prostu uparty.

    - A mo e by tak krótkie spotkanie z twoim katem? - spyta  sir Owain Montbelle..
    - Nie - odpar em. - Lepiej tego nie robi . Zdaje si ,  e on mo e szybko nauczy  si  wszystkiego: ju
powtarza za mn  sporo s ów i nie s dz , by tylko udawa  niewiedz . Dajcie mi par  dni, a b

 móg  z nim

porozmawia .
    - Kilka dni to mo e by  za wiele - mrukn  sir Roger. Rzuci  psom obgryzion  uprzednio wo ow  ko  i
ha

liwie obliza  palce. Lady Katarzyna zrobi a niezadowolon  min  i wskaza a na miseczko z wod  oraz

cznik, spoczywaj ce przed nim.

    - Wybacz, najdro sza - wymamrota  sir Roger. - Nigdy nic mam pami ci do tych wynalazków. Sir
Owain wybawi  go z zak opotania, pytaj c:
    - Czemu to par  dni ma by  d ugo? Przecie  nie spodziewacie si  nast pnego okr tu?
    - Nic. Ale ludzie b

 zbyt d ugo obozowa  w spoczynku. Byli my ju  prawie gotowi do wymarszu, a tu

takie co ...
    - No i co? Nic mo emy wyruszy  planowanego dnia?
    - Nic, g upcze! - Pi

 sir Rogera wyl dowa a na stole. Kielich podskoczy . - Nic widzisz, jaka to

okazja? Niechybnie zes ali nam j  sami  wi ci.
    Kiedy siedzieli my przera eni, on mówi  dalej z pasj : -.Mo emy na pok ad tej machiny wzi  ca
wypraw : konie, krowy,  winie, ptactwo - nic b dziemy si  martwi  o zapasy. Niewiasty te  i wszystkie
wygody domowe, l czemu nie dziatw ? Nie zwa ajmy na zbli aj ce si

niwa; zbo e mo e rosn

 jaki

czas bez dozoru, a przezorniej trzyma  wszystkich razem na wypadek drugich takich odwiedzin. Nie wiem,
jakie moce posiada ten statek prócz latania, ale sam jego widok wzbudzi taki strach,  e prawic nie

dziemy musieli walczy . We my go wi c za Kana  Angielski i sko czmy wojn  z Francuzem do po owy

tego miesi ca. Pojmujecie? Wówczas pójdziemy dalej i wyzwolimy Ziemi

wi

, i powrócimy na czas

sianokosów!
    D uga cisza sko czy a si  nagle tak  burz  wiwatów,  e moje s abe sprzeciwy zosta y zag uszone.
Uwa

em ca y ten plan za szale stwo i tak te  my la a, jak spostrzeg em, lady Katarzyna oraz par  innych

osób. Reszta jednak  mia a si  i krzycza a, a  hucza o w sali.
    Sir Roger obróci  si  ku mnie z zaczerwienionym obliczom.
    - To zale y od ciebie, bracie Parvusie. Jeste  najlepszym z nas wszystkich w sprawach j zyków. Masz
nak oni  demona, aby mówi , lub nauczy  go tej sztuki. On musi nam pokaza , jak  eglowa  tym statkiem!
    - Mój szlachetny panie -j kn em.
    - Wspaniale! - Sir Roger klepn  mnie w plecy tak,  e zakrztusi em si  i omal nie zlecia em z zydla. -
Wiedzia em,  e mo esz to uczyni . Tw  nagrod  b dzie przywilej udania si  z nami! I sta o si  tak, jakby
miasteczko i wojsko jednego doznali op tania. Z pewno ci  jedynym roztropnym wyj ciem by oby wys
pos anie do biskupa i do samego Rzymu z b aganiem o rade. Ale nie, oni musieli jecha  natychmiast i to
wszyscy:  ony nic opuszcz  swoich m ów rodzice dzieci, dziewki kochanków. Najni szy ch op
pa szczy niany spoziera  ze swego poletka, marz c o wyzwoleniu Ziemi  wi tej i zebraniu po drodze
skrzyni z ota.
    Czegó  innego mo na oczekiwa  od ludu wywodz cego si  z Sasów, Du czyków i Normanów?
    Powróci em do opactwa i sp dzi em ca  noc na kolanach, modl c si  o jakikolwiek znak, lecz  wi ci
zachowali milczenie, wobec czego uda em si  po jutrzni do opata i z ci kim sercem powiedzia em, co

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

zarz dzi  baron. Opat by  z y,  e nie zezwolono nam najpierw porozumie  si  z w adzami ko cielnymi, lecz
postanowi ,  e najlepiej b dzie, je li zrazu si  podporz dkujemy. Zosta em zwolniony z innych
obowi zków, abym móg  porozumie  si  z demonem.
    Oporz dzi em si  i uda em do celi, w której go trzymali my. By a to w ska komnata, znajduj ca si  w
po owie pod ziemi , u ywana zwykle przez pokutników. Brat Tomasz, nasz kowal, wykona

cuchy,

którymi przyku  stwora do  ciany. Ten le

 na s omianym sienniku, przedstawiaj c sob  przera aj cy

widok w ciemno ci. Jego p ta szcz kn y, kiedy powsta  na moje wej cie. Nasze relikwie znajdowa y si  w
pobli u, tu  poza jego  wi tokradczym zasi giem, aby ko  udowa  wi tego Osberta i mleczny z b
trzonowy  wi tego Willibalda nie pozwoli y mu rozerwa  wi zów i uciec z powrotem do piek a.
    Chocia  nie by bym niezadowolony, gdyby tak uczyni .
    Prze egna em si  i przykucn em, ca y czas pod spojrzeniem jego 

tych oczu. Przynios em papier,

atrament i pióro, aby spo ytkowa  ów niewielki talent do rysowania, jaki posiada em. Naszkicowa em
cz owieka i rzek em - Homo - wydawa o mi si  bowiem roztropniejsze uczy  go  aciny ni  jakiegokolwiek

zyka w

ciwego jednemu tylko narodowi. Po czym narysowa em drugiego cz owieka i pokaza em mu,

mówi c na tych dwóch: homines. Tak si  to zacz o, a on uczy  si  szybko.
    Wkrótce poprosi  o papier, który mu da em: rysowa  znacznie lepiej ode mnie. Powiedzia ,  e imi  jego
brzmi Branithar, a jego rasa zowie si  Wersgor. Nic umia em znale  tych terminów, w demonologii, lecz
pó niej pozwoli em mu kierowa  naszymi studiami (jako  e jego rasa uczyni a nauk  z nabywania nowych

zyków) i tym sposobem praca posuwa a si  znacznie szybciej.

    Pracowa em z nim d ugie godziny i przez par  nast pnych dni niewiele ogl da em  wiata poza cel . Sir
Roger trzyma  sw  zdobycz w ukryciu i my

,  e najbardziej obawia  si ,  e jaki  hrabia lub ksi

móg by zaj  statek dla siebie. Baron sp dza  na jego pok adzie d ugie godziny razem z co  mielszymi
lud mi, próbuj c zg bi  istot  wszystkich napotkanych cudów.
    Do tego czasu Branithar nauczy  si  ju  narzeka  na wy ywienie z

one z chleba i wody i grozi

zemst . Wci  si  go obawia em, lecz udawa em odwa nego. Naturalnie, nasza rozmowa by a o wiele
wolniejsza, ni  j  tutaj przedstawiam, z wieloma przerwami, kiedy to szukali my s ów lub wyja niali my
sobie ich znaczenie.
    - Sami tego chcieli cie - oznajmi em mu. - Trzeba by o si  zastanowi  przed podj ciem ataku na
chrze cijan.
    - Co to s  chrze cijanie?
    Os upia y pomy la em,  e niechybnie udaje niewiedz . Jako sprawdzian odmówi em przed nim Ojcze
Nasz. Nie uniós  si  w dymie, co mnie zaciekawi o.
    - My

,  e rozumiem - mrukn . - Masz na my li jakie  prymitywne bóstwo plemienne.

    -  adne takie blu nierstwo! - zdenerwowa em si  i zabra em si  za obja nianie kanonów wiary, lecz
ledwie doszed em do Przeistoczenia, zamacha  niecierpliwie niebiesk  r

. By aby bardzo podobna do

ludzkiej, gdyby nie szerokie, ostre paznokcie.
    - Niewa ne. Czy wszyscy chrze cijanie s  tak bojowi jak wasi ludzie?
    - Lepiej by wam posz o z Francuzami - przyzna em. -Waszym nieszcz ciem by o to,  e wyl dowali cie

ród Anglików.

    - Uparte plemi . B dzie to was drogo kosztowa , ale je li uwolnicie mnie od razu, spróbuj  z agodzi
zemst , jaka na was spadnie.
    J zyk przywar  mi do podniebienia, lecz odklei em go i poprosi em  agodnie, aby demon to wyja ni .
Sk d pochodzi i jakie s  jego intencje?
    Wyja nienia zabra y mu moc czasu, gdy  same poj cia by y dziwne. My la em,  e z pewno ci  k amie,
lecz w rezultacie przynajmniej nauczy si

aciny.

    W jakie  dwa tygodnie po wyl dowaniu w opactwie pojawi  si  sir Owain Montbelle i za da  widzenia
ze mn . Spotka em go w ogrodzie klasztornym, znale li my  awk  i usiedli my.
    Sir Owain by  m odszym synem mniejszego barona na Bagnach, z jego drugiego ma

stwa z Walijk .

miel  si  zauwa

,  e w piersi jego tli  si  chyba dawny konflikt tych dwóch narodów, lecz by  w nim

równie  walijski urok. Uczyniony paziem, a potem giermkiem przy wielkim rycerzu królewskiego dworu,

ody Owain zaw adn  sercem swego pana i zosta  wychowany ze wszystkimi przywilejami w

ciwymi

dla wy szych sfer. Podró owa  wiele, za granic , sta  si  trubadurem o pewnej s awie, pasowano go na
rycerza - i naraz zosta  bez grosza przy duszy. W nadziei zdobycia fortuny przyw drowa  do Ansby, aby
przyst pi  do armii sir Rogera. Cho  by  odwa ny, by  równie  niebywale przystojny i wielu powiada o,  e

 nie mo e czu  si  bezpiecznie, gdy on by  w pobli u. Nie by o to ca kiem zgodne z prawd , jako  e sir

Roger polubi  m odzie ca; docenia  zarówno rozs dek, jak i wykszta cenie, i rad by ,  e lady Katarzyna

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

mia a w ko cu z kim porozmawia  o ciekawych (dla niej) sprawach.
    - Przychodz  od mego pana, bracie Parvusie - zacz  sir Owain. - Chcia by wiedzie , ile ci jeszcze
potrzeba czasu, aby ob askawi  t  besti .
    - Ach... on mówi ju  do  p ynnie - tylko trzyma si  uparcie zupe nych k amstw, których nie uwa

em

za warte ujawnienia.
    - Sir Roger bardzo si  niecierpliwi i trudno ju  d

ej powstrzymywa  ludzi. Niszcz  jego maj tek i nie

ma nocy bez bijatyki czy mordu. Musimy rusza  natychmiast lub wcale.
    - Zatem b agam, aby cie nie jechali. Nie na owym statku z piek a rodem.
    Widzia em jego zawrotnie wysok  iglic  z czubkiem otoczonym chmurami, wznosz

 si  ponad murem

opactwa, i mocno to mnie przera

o.

    - A wi c - spyta  oschle sir Owain - co ten potwór ci powiedzia ?
    - Ma czelno  twierdzi ,  e nie pochodzi z do u, ale z góry. Z samego nieba!
    - On... anio em?- Nie. Mówi,  e nie jest ani anio em, ani demonem, lecz cz onkiem innej ni  ludzie rasy

miertelników. Sir Owain podrapa  si  w g adko wygolony podbródek.

    - Mo liwe - zaduma  si . - W ko cu, je li istniej  jednonodzy i centaury, i inne monstra, to czemu nie
kr pi niebieskoskórzy?
    - Wiem, i by oby to ca kiem logiczne, gdyby nie to,  e twierdzi, i  zamieszkuj  w niebie.
    - Co on dok adnie powiedzia ?
    - Jak sobie  yczysz, sir Owainie, tylko pami taj,  e te bezbo no ci nie pochodz  z moich ust. Ów
Branithar obstaje przy tym,  e Ziemia nie jest p aska, lecz ma kszta t kuli i unosi si  w przestrzeni. Ma o
tego, posuwa si  dalej i twierdzi,  e Ziemia kr

y wokó  S

ca! Niektórzy uczeni staro ytni utrzymywali

to samo, lecz gdyby tak by  mog o, nie rozumiem, có  powstrzymywa oby oceany przed wylewaniem si
w przestrze  lub...
    - Prosz , mów, co on powiedzia , bracie Parvusie.
    - A zatem Branithar powiada,  e gwiazdy to inne s

ca, takie jak nasze, tylko bardzo oddalone, maj ce

wiaty kr

ce wokó  nich tak jak nasz. Nawet Grecy nie prze kn liby takiej niedorzeczno ci: za jakich

prostaków on nas uwa a? Ale niech i tak b dzie. Branithar mówi,  e jego naród, Wersgorowie, pochodzi z
jednego z tych  wiatów, bardzo podobnego do naszej Ziemi. Che pi si ,  e pot

 swych czarów...

    - To nie jest k amstwo - rzek  sir Owain. - Wypróbowali my ich bro . Spalili my trzy domy,  wini  i
ch opa, zanim nauczyli my si  ni  pos ugiwa .
     cisn o mnie w gardle, lecz kontynuowa em:
    - Ci Wersgorowie maj  statki, które mog  lata  mi dzy gwiazdami. Podbili te  wiele  wiatów, a ich
metod  jest podporz dkowywanie lub ca kowite wyniszczanie tubylców. Zasiedlaj  potem ten  wiat, a
ka dy Wersgor bierze setki tysi cy akrów. Liczba ich ro nie szybko, a poniewa  nie lubi  t oku, wci
musz  poszukiwa  nowych  wiatów. Ów statek, przez nas zdobyty, by  zwiadowc  szukaj cym  wiata do
podbicia. Po obserwacji naszej ziemi z góry stwierdzili,  e nadaje si  dla nich, i wyl dowali. Ich plan by
taki jak zwykle, dot d niezawodny. Zastraszyliby nas, u yli naszego kraju jako bazy i udali si  po okazy
ro lin, zwierz t i minera ów. Dlatego ich statek jest taki du y, przestronny: mia a to by  istna Arka Noego.
Kiedy wróciliby do domu i donie li o swych znaleziskach, nadci gn aby flota, aby zaatakowa  ca a
ludzko .
    - Hm... Wi c zatrzymali my ich w sam  por .
    Byli my obaj przyt umieni przera liw  wizj  naszego biednego ludu n kanego przez nieludzi,
wyt pionego b

 zniewolonego, chocia

aden z nas naprawd  w to wszystko nie wierzy . Uwa

em,  e

Branithar przyby  z odleg ej cz ci  wiata, mo e spoza Kitaju, i opowiedzia  te k amstwa w nadziei
zastraszenia nas na tyle, by my go uwolnili. Sir Owain zgodzi  si  z m  teori .
    - Jednak - doda  - trzeba nam nauczy  si  u ywa  tego statku, aby nie przyby o ich wi cej. Jaki mo e
by  lepszy na to sposób ni  zabra  go do Francji albo i Jerozolimy? Jak rzek  mój pan, b dzie rozs dnie w
takim przypadku wzi  ze sob  niewiasty, dzieci, s

, ch opów i mieszczan. Czy pyta

 besti , jakich

to czarów trzeba u

,  eby statek dzia

?

    - Tak - odpar em nierad. - Mówi  e sterowanie jest bardzo proste.
    - Powiedzia

 mu, co si  z nim stanie, je li nie b dzie pilotowa  tak, jak tego chcemy?

    - Napomkn em. Mówi,  e us ucha.
    - Wspaniale! Zatem mo emy wystartowa  za dzie  lub dwa! - Sir Owain przechyli si  do tytu u z na
wpó  przymkni tymi marzycielsko powiekami. - Trzeba b dzie pewnie da  zna  jego pobratymcom.
Mo na by kupi  moc wina i wiele mi ych niewiast zabawi  za jego okup.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ROZDZIA  III

    I tak udali my si  w drog .
    Dziwniejszy nawet ni  sam statek i jego pojawienie si  by  jego odlot. Pojazd górowa  nad okolic  jak
wie a ze stali wykuta przez czarnoksi nika w jakim  tajemnym celu. Po drugiej stronie b oni przycupn o
male kie Ansby z pokrytymi s om  domkami i pe nymi kolein uliczkami, pola zieleni y si  pod naszym
.bladym angielskim niebem, a sam zamek, dot d tak istotny w krajobrazie, teraz jakby zmala  i poszarza .
    Na pomostach za , które opu cili my z wielu poziomów statku, t oczyli si  nasi rodacy: rumianolicy,
spocony i roze miany narodek. Tu Czerwony John Hameward pomyka  z  ukiem na jednym ramieniu i
chichocz

 dziewk  z ober y na drugim; tam w

cianin z zardzewia ym toporem, na oko znalezionym na

polu pod Hastings, odziany w po atany kubrak, poprzedza  zrz dliw  po owic  obarczon  pierzynami,
saganem i pó  tuzinem dzieciaków przywartych do jej spódnic; gdzie indziej jeszcze kusznik próbowa
zmusi  blu nierstwami upartego mu a, aby wspi  si  na pomost, obci

aj c przy tym na wiele lat swe

konto w czy cu. Obok ch opiec  ciga

wini , która zerwa a si  ze sznurka. Bogato odziany rycerz

artowa  z urodziw  dam , która na przegubie d oni trzyma a zakapturzonego soko a; ksi dz odmawia

ce wchodz c pe en zw tpienia w  elazn  czelu ; rycza y krowy, becza y owce, potrz sa a rogami

jaka  koza, gdaka y kury. Wszystkiego razem wesz o na pok ad dwa tysi ce dusz.
    Statek pomie ci  ich z  atwo ci , a ka dy co znaczniejszy móg  mie  w asne pomieszczenie dla siebie i
swej pani - paru bowiem zabra o po owice, kochanki b

 te  obydwie, aby t  wypraw  do Francji uczyni

bardziej towarzysk  okazj . Ludzie z gminu roz

yli sienniki w pustych  adowniach; ca e biedne Ansby

pozosta o opuszczone i ciekaw jestem, czy jeszcze istnieje.
    Sir Roger poleci  Branitharowi kierowa  statkiem podczas kilku próbnych lotów. Unosi  si  on g adko i
cicho, pos uszny rozkazom przekazywanym za pomoc  d wigni i przycisków, którymi nasz jeniec
manipulowa  w pomieszczeniu sterowniczym. Obs uga by a dziecinnie prosta, cho  trudno nam by o poj
rol  najró niejszych dysków, na których b yszcza y ig y i widnia y poga skie napisy. Za moj  pomoc
Branithar przekaza  sir Rogerowi,  e statek czerpie sw  si  nap dow  z niszczenia materii (potworny
zaiste pomys ) i  e jego silniki unosz  go i popychaj  w wybranych kierunkach poprzez niwelowanie si y
przyci gania ziemskiego. By o to niedorzeczne - Arystotel przecie  dok adnie wyja nia,  e przedmioty
spadaj  na ziemi , gdy  taka jest ich natura, nie chc  zatem mie  nic do czynienia z niem drymi teoriami,
którym jedynie umys y proste mog  ulec.
    Pomimo zastrze

 opat pob ogos awi  wraz z ojcem Szymonem nasz statek, nazwany Krzy owiec.

Mieli my ze sob  tylko dwóch kapelanów, po yczyli my zatem pukiel w osów  wi tego Benedykta, a
wszyscy zaokr towani udali si  do spowiedzi i uzyskali rozgrzeszenie. W ten sposób mieli my by
bezpieczni od diabelskich zakusów, ja jednak mia em w tpliwo ci.
    Dano mi ma  kajut  przylegaj

 do apartamentu, w którym zamieszka  sir Roger razem ze swoj  pani

i dzie mi. Branithara trzymano pod stra  w pobliskiej komórce, a zdaniem moim by o t umaczenie, dalsza
edukacja wi nia i kszta cenie ma ego Roberta, no i - obowi zki sekretarza mego pana.
    Przy odje dzie sterowni  zajmowali: sir Roger, sir Owain, Branithar i ja. Pozbawiona by a okien, lecz
posiada a ekrany ze szk a, na których pojawia y si  obrazy ziemi i nieba woko o. Dr

em i odmawia em

ró aniec, jako  e nie godzi si , by chrze cijanin wpatrywa  si  w kryszta owe kule indyjskich
czarnoksi ników.
    - A zatem - rzek  sir Roger z u miechem - odlatujemy! Za godzin  b dziemy we Francji!
    Zasiad  za pulpitem z d wigniami i kó kami, a Branithar rzek  do mnie szybko:
    - Loty próbne by y tylko na par  mil. Przeka  swemu panu,  e do podró y na tak  odleg

 trzeba

specjalnych przygotowa .
    - Sir Roger skin  g ow , kiedy mu to przekaza em.
    - Bardzo dobrze, niech si  wiec zabiera do roboty. - Jego miecz wy lizn  si  z pochwy. - B dziemy
jednak obserwowali nasz kurs na ekranach i na pierwsz  oznak  zdrady...
    Sir Owain rzuci  gniewne spojrzenie.
    - Czy to rozs dne? To bydl ...

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Jest naszym wi niem. Masz zbyt wiele celtyckich sk onno ci do przes dów, Owainie. Pozwólmy mu
zacz .
    Branithar zaj  miejsce za pulpitem. Tu musz  doda ,  e sprz ty na statku, siedzenia, sto y i 

ka, by y

nieco za ma e dla nas, ludzi, i ca kiem proste, bez  adnych ozdób - cho by rze by smoka czy czegokolwiek
- tym niemniej od biedy mogli my z nich .korzysta . Bacznie przygl da em si  wi niowi, kiedy jego
niebieskie d onie porusza y si  po pulpicie.
    Statkiem wstrz sn o, rozleg o si  g bokie buczenie. Niczego wi cej ni poczu em, ale ziemia na
ni szych ekranach jako  zmala a. Walcz c z md

ciami patrzy em .na odbity w ekranach  uk nieba.

Niebawem znale li my si  mi dzy chmurami, które okaza y si  wysoko szybuj

 mg . Jest to wyra nym

dowodem na istnienie cudownej mocy boskiej, jako  e jest wiadome, i  anio owie siadaj  cz sto na
chmurach, a przecie  nie mokn .
    - Teraz na po udnie - rozkaza  sir Roger.
    Branithar mrukn , poruszy  jak  tarcz  i gwa townie poci gn  za dr

ek. Us ysza em trzask jak w

zamku i dr

ek opad .

    

te oczy rozjarzy y si  piekielnym triumfem. Branithar zerwa  si  z siedzenia i warkn  na mnie:

    - Consumati estis! - Licha by a jego  acina. - Jeste cie sko czeni! Wys

em was w

nie na  mier !

    - Co takiego? - krzykn em.
    Sir Roger zakl  na wpó  rozumiej c i rzuci  si  na Wersgora, ale widok tego, co pojawi o si  na
ekranach, powstrzyma  go. Miecz wypad  mu z prawicy, a na oblicze wyst pi  pot.
    By o to istotnie zatrwa aj ce: ziemia mala a pod nami, jakby spada a do wielkiej studni. Nie by  to
jednak zmierzch, gdy  s

ce wci

wieci o na jednym z ekranów i to ja niej ni" kiedykolwiek!

    Si  Owain wykrzykn  co  po walijsku, a ja pad em na kolana.
    Branithar rzuci  si  do drzwi. Sir Roger obróci  si  i pochwyci  go za odzienie; j li si  szamota
zapami tale. Sir Owaina unieruchomi a trwoga, a je nie mog em oderwa  oczu od straszliwego, a zarazem
pi knego widoku, Ziemia na ekranach zmala a tak dalece,  e wype nia a, tylko jeden z nich. By a
niebieska, poprzecinana pasami, pokryta ciemnymi plamami i okr

a. Okr

a! ...

    Nowa, mocniejsza nuta objawi a si  w niskim d wi ku rozbrzmiewaj cym w statku. Na pulpicie o

y

nowe ig y. Nagle ruszyli my nadzwyczaj szybko, nabieraj c jeszcze wi kszej pr dko ci. W czy  si  inny
nap d, dzia aj cy na nieznanej ca kowicie zasadzie.
    Ujrza em powi kszaj cy si  przed nami Ksi yc - w

nie gdy patrzy em, mijali my go tak blisko,  e

widzia em na nim góry i kratery obramowane swym w asnym cieniem. Tego nie mo na by o poj !
Wszyscy przecie  wiedzieli,  e Ksi yc to idealne ko o!  kaj c, bezskutecznie próbowa em zgoni  te u ud
z ekranu.
    Sir Roger obezw adni  Branithara i rozci gn  pó przytomnie na pod odze, po czym uniós  si ,
oddychaj c ci ko.
    - Gdzie jeste my? - wydysza . - Co si  sta o?
    - Lecimy - j kn em. - W gór , w niewiadome. - Nast pnie zatka em palcami uszy, by nie s ysze , jak
rozbijamy si  o pierwsz  z kryszta owych sfer.
    Po chwili, gdy nic si  nie wydarzy o, otworzy em oczy i spojrza em ponownie: Ziemia i Ksi yc wci
mala y i wygl da y jak podwójna, b kitna i z ota gwiazda. Prawdziwe gwiazdy  wieci y ostro, nie
migocz c, na tle bezkresnej ciemno ci. Zdawa o mi si ,  e nadal nabieramy pr dko ci.
    Sir Roger przekle stwem przerwa  moje modlitwy.
    - Musimy wpierw rozprawi  si  z tym zdrajc  - rzuci  i kopn  Branithara w  ebra. Wersgor usiad  i
spojrza  lekcewa

co. Zebra em my li i powiedzia em do niego po  acinie:

    - Co  ty uczyni ? Umrzesz na torturach, chyba  e natychmiast nas zawrócisz. Uniós  si , za

 r ce i

spojrza  na nas z zawzi to ci  i dum .
    - Czy cie s dzili,  e wy, barbarzy cy, jeste cie równym przeciwnikiem dla cywilizowanego umys u? -
powiedzia . - Róbcie ze mn , co chcecie, i tak dostaniecie za swoje, gdy przyb dziecie do kresu podró y.
    - Co w

ciwie zrobi

? Jego poranione usta wykrzywi y si  w grymasie.

    - W czy em automatycznego pilota. Teraz statek prowadzi si  sam: wszystko jest automatyczne, odlot,
przej cie na ponad wietln  quasi-pr dko , utrzymanie si y ci

enia na pok adzie, przekazywanie obrazu

bez zniekszta ce  optycznych, jak i pozosta e sprawy.
    - Dobrze - wy cz to!
    - Nikt tego nie mo e zrobi . Równie  i ja, skoro d wignia zosta a zablokowana. Tak b dzie, póki nie
przyb dziemy na Tharixan, najbli szy  wiat zasiedlony przez mój naród!
    Spróbowa em ostro nie sterów; nie mo na by o ich ruszy . Gdy powiedzia em to towarzyszom, sir

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

Owain j kn  g

no.

    Lecz sir Roger rzek  ponuro:
    - Sprawd my, czy tak jest istotnie. Przynajmniej przes uchanie b dzie dla niego kar  za zdrad !
    Za mym po rednictwem Branithar odpar  z pogard :
    - Prosz  bardzo, wy aduj na mnie swoj  zemst , je li chcesz, i tak si  nie boj . Nawet gdyby cie z amali
moj  wol , nie b dziecie mieli z tego po ytku. Nie da si  zawróci  czy zatrzyma  statku. Ta d wignia
pomy lana zosta a na wypadek, gdyby pojazd trzeba by o wys

 gdzie  bez za ogi. - Po chwili doda  z

powag : - Zrozumcie,  e nie  ywi  do was nijakiej urazy. Jeste cie odwa ni i z  alem musz  wam
oznajmi ,  e potrzebujemy waszego  wiata. Je li mnie oszcz dzicie, wstawi  si  za wami, kiedy ju

dziemy na Tharixanie. Mo e przynajmniej b dzie wam darowane  ycie.

    Sir Roger potar  w zadumie podbródek. Us ysza em chrobot jego zarostu, chocia  goli  si  dopiero co, w
ostatni czwartek.
    - Rozumiem,  e statek stanie si  znów zdatny do startu, kiedy osi gniemy owo miejsce przeznaczenia. -
By em zdumiony spokojem, z jakim przyjmowa  to wszystko po pierwszym szoku. - Czy mo emy
wówczas zawróci  i uda  si  do domu?.
    - Nigdy was tam nie poprowadz ! - odpar  na to Branithar. -A sami, nie umiej c czyta  naszych ksi g
nawigacyjnych, nigdy nie dotrzecie do celu. B dziemy dalej od waszego  wiata, ni

wiat o jest w stanie

przeby  przez tysi c waszych lat.
    - Móg by  zachowa  tyle uprzejmo ci, by nie obra

 naszej inteligencji! - obruszy em si . - Wiem tak

dobrze jak i ty,  e  wiat o porusza si  z pr dko ci  niesko czon .
    Ten wzruszy  ramionami.
    W oczach sir Rogera pojawi  si  blask.
    - Kiedy b dziemy na miejscu? - zapyta .
    Za dziesi  dni - u wiadomi  nas Branithar. - To nie odleg

ci mi dzy gwiazdami, jakie by one by y,

opó nia y nasze przybycie do waszego  wiata. Prowadzimy podbój innych gwiazd od trzech wieków. Po
prostu jest ich tak wiele.
    - Hm... Kiedy przyb dziemy, b dziemy mieli ów wspania y statek do u ytku, z jego dzia ami i r czn
broni . Wersgorowie mog  po

owa  naszego przybycia.

    Prze

em to Branitharowi, który odpowiedzia :

    - Szczerze wam radz  podda  si  od razu. Istotnie, owe miotacze energii mog  zabi  cz owieka czy
obróci  miasto w popió . Ale sami stwierdzicie,  e b

 bezu yteczne: mamy ekrany z czystej energii,

które opr  si  ka demu takiemu miotaczowi. Statek nie jest w ten sposób zabezpieczony, bo generatory pól
ochronnych s  za wielkie dla niego. A zatem dzia a fortecy mog " was zniszczy .
    Sir Roger mrukn  jedynie:
    - Mamy wi c dziesi  dni, by to przemy le . Niech ta wiadomo  pozostanie tajemnic : nikt nie mo e
zobaczy

wiata zewn trznego, chyba  e z tego miejsca. Wymy

 jak  bajk , która zbytnio nie wystraszy

ludu.
    Wyszed , a jego p aszcz zawirowa  mu wokó  nóg jak wielkie skrzyd a.

ROZDZIA  IV

    By em najmniej znacz cym z naszych wojaków i w wielu sprawach nie mia em udzia u, jednak e,

ywaj c przypuszcze  dla wype nienia luk w wiedzy, spisuj  wszystko jak najdok adniej. Kap ani wiele

ysz  przy spowiedzi i mog , nie  ami c tajemnicy, sprostowa  fa szywe wyobra enia.

    S dz  zatem, i  sir Roger wzi  Katarzyn  na stron  i wyjawi  jej, jak si  sprawy maj . Liczy  na jej
spokój i dzielno , ona jednak wpad a w niepohamowan  furi .
    - Przekl ty ten dzie , kiedym ci  po lubi a! - krzykn a, wpierw zaczerwieniona, potem poblad a, tupi c
o stalowy pok ad. - Nie do ,  e twój barani upór zha bi  mnie przed królem i dworem,  e rzuci  mnie na
pastw  nudnego  ycia w tej nied wiedziej jaskini, któr  nazywasz zamkiem, to jeszcze teraz nara asz  ycie
i dusze moich dzieci!

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Ale , najdro sza - wyj ka . - Nie mog em wiedzie ...
    - Nie, na to by

 za g upi! Ma o ci by o rabunku i pogoni za dziewkami we Francji, to jeszcze musia

lecie  w tej lataj cej trumnie. Twoja buta powiedzia a ci,  e demon b dzie tak przera ony, i  stanie si
twym pos usznym niewolnikiem.  wi ta Mario, mniej lito  nad niewiastami!
    Obróci a si

kaj c i po pieszenie odesz a.

    Sir Roger patrzy  za ni , póki nie znikn a w g bi d ugiego korytarza, po czym z ci kim sercem uda
si  na spotkanie z wojskiem.
    Znalaz  je w tylnej  adowni, przy gotowaniu wieczerzy. Powietrze, mimo rozpalonego ognia, by o nadal

wie e: Branithar powiedzia  mi,  e statek zawiera urz dzenia do odnawiania atmosfery. B yszcz ce  ciany

i niemo no  rozró nienia dnia od nocy przynosi y mi niepokój, lecz zwykli 

nierze nie zwracali na to

uwagi - siedzieli pij c wino, przechwalaj c si , graj c w ko ci,  owi c pch y... dzika, bezbo na horda, która
jednak e z wielkim oddaniem s awi a swego pana.
    Sir Roger przywo

 Czerwonego Johna Hamewarda i wnet jego olbrzymia posta  wype ni a ma

boczn  kajut .
    - Co , panie - zauwa

 - owa droga do Francji wydaje si  nieco przyd uga.

    - Plany si , hm... zmieni y - rzek  ostro nie sir Roger. - Zdaje si , i  w ojczy nie tego statku mo na
znale  rzadkie  upy. Je li tak, mogliby my wyposa

 wystarczaj co wielk  armi , by nie tylko zdoby ,

lecz i utrzyma  wszystkie podbite ziemie.
    Czerwony John czkn  i podrapa  si  pod kubrakiem.
    - Je li nie natkniemy si  na co , czego nie uda si  pokona , panie.
    - Nie s dz . Trzeba tylko przygotowa  ludzi na t  zmian  planu i uspokoi  wszelkie obawy.
    - To nie b dzie  atwe, panie.
    - Czemu nie? Rzek em ci,  e  up b dzie dobry.
    - Dobrze, mój panie, je li chcecie szczerej prawdy, to jest tak: cho  mamy z sob  wi kszo  niewiast z
Ansby i wiele z nich jest niezam nych i, hm, przyja nie usposobionych, to i tak nas, m ów, jest dwa
razy-wi cej. A panny francuskie s  wdzi czne i Saracenki mog yby si  nada  w potrzebie, s dz c za  po
tych tu pokonanych przez nas niebieskoskórych, ich kobiety nie s  tak urodziwe.
    - Sk d wiesz,  e nie trzymaj  oni w niewoli pi knych ksi niczek, które t skni  za uczciw  angielsk
twarz ?
    - Có , mój panie, i tak te  by  mo e.
    - Miej wi c swoich  uczników gotowych do walki, skoro tylko wyl dujemy. - Sir. Roger poklepa
olbrzyma po ramieniu i wyszed  pomówi

 innymi kapitanami.

    Napomkn  mi potem o tej kwestii niewie ciej, która mnie zatrwo

a.

    - Chwali  Boga,  e stworzy  Wersgorów tak ma o powabnymi, zgo a jako inny gatunek stworzenia.
Wielka jest jego przezorno ! - wykrzykn em.
    - Jakkolwiek byliby szpetni - zapyta  baron - czy  pewien,  e nie s  lud mi?- Bóg raczy wiedzie  -
odpar em po namy le. - Wygl daj  odra aj co, jednako  chodz  na dwóch nogach, maj  r ce, mow  i
rozum.
    - To niewiele znaczy.
    - Och, tak wiele znaczy, panie! Je li bowiem posiadaj  dusze, to naszym oczywistym obowi zkiem jest
zdoby  ich dla wiary. Wszak e gdyby ich nie mieli, blu nierstwem by oby udziela  im sakramentów.
    - Sprawdzenie tego pozostawiam tobie - mrukn  oboj tnie. Bezzw ocznie po pieszy em do kajuty
Branithara pilnowanej przez dwóch zbrojnych.
    - Czegó  chcesz? - zapyta , gdy usiad em.
    - Masz dusze?
    - Co?
    Wyja ni em, co oznacza spiritus. By  nadal zaskoczony.
    - Czy ty naprawd  wierzysz,  e miniatura ciebie samego  yje w twojej g owie? - zapyta .
    - Och, nie, dusza nie jest materialna, to jest to, co daje  ycie -to znaczy nie ca kiem tak, bo przecie
zwierz ta  yj  tak e - co daje wol , osobowo ...
    - Aaaa... rozum...
    - Nie, nie! Dusza to jest to, co  yje po  mierci cielesnej i staje przed s dem, by zda  spraw  z czynów
pope nionych za  ycia.
    - Wierzysz zatem,  e osobowo  trwa po  mierci. Interesuj cy problem: je li osobowo  jest bardziej
form  ni  obiektem materialnym, co zdaje si  logiczne, zatem teoretycznie mo na by t  form  przekaza
czemu  innemu; by by wi c to taki sam system lub te  relacja, tylko inna matryca fizyczna.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Przesta

e bredzi ! - przerwa em zniecierpliwiony. - Jeste  gorszy ni  albigensi. Gadaj po prostu: masz

dusz  czy nie?
    - Nie wiem.
    -  adnego z ciebie po ytku - skarci em go i wyszed em.
    Dyskutowali my to zagadnienie w naszym duchownym gronie, ale z wyj tkiem oczywistego faktu, i
mo na udzieli  chrztu z wody dowolnemu niecz owiekowi, który by sobie tego  yczy , nie osi gn li my

adnego innego rozwi zania. Bez w tpienia by a to sprawa dla Rzymu, by  mo e nawet dla soboru.

    Gdy to wszystko si  dzia o, lady Katarzyna powstrzymywa a  zy i majestatycznie przechadza a si  po
korytarzu, szukaj c w ruchu uj cia dla swego niepokoju. W d ugim pomieszczeniu s

cym oficerom do

spo ywania posi ków znalaz a sir Owaina stroj cego harf . Ten poderwa  si  na równe nogi i sk oni

boko.

    - Pani moja! Jak e mi a... rzek bym, osza amiaj ca.... niespodzianka.
    - Gdzie  teraz jeste my? - spyta a; nagle podda a si  znu eniu i siad a na  awie.
    Widz c,  e zna ju  prawd , odrzek :
    - Nie wiem. S

ce ju  zmala o, zanim w masie innych gwiazd stracili my jego obraz. - U miechn  si

lekko. - Cho  w tym pokoju rozja nia o ono na nowo.
    Katarzyna poczu a nap ywaj cy rumieniec i po piesznie spojrza a na czubki swoich bucików.
    - Jeste my w najbardziej samotnej podró y podj tej kiedykolwiek przez cz owieka - odezwa  si  sir
Owain. - Je li zezwolisz, pani, postaram si  skróci  j  o godzin  pie niami po wi conymi twojemu
urokowi.
    Nie odmówi a wi cej ni  raz i wkrótce jego g os wype ni  pomieszczenie.

ROZDZIA  V

    Niewiele mo na powiedzie  o tej podró y -jej nuda wnet sta a si  gorsza od niebezpiecze stw.
Parokrotnie rycerze zd yli si  zwa ni , a John Hameward musia  rozbi  niejedn  g ow , aby utrzyma
porz dek mi dzy swoimi  ucznikami. Najlepiej podró  znosili ch opi - je li nie oporz dzali byd a lub nie
jedli, to po
    prostu spali.
    Zauwa

em,  e lady Katarzyna cz sto rozmawia a z sir Owainem i  e jej m  nie by  ju  tym

ucieszony. Ale  e zawsze by  poch oni ty jakimi  planami b

 przygotowaniami, a m ody rycerz dawa  jej

godziny zabawy i uciechy, wi c te  na razie nic przeciw temu nie czyni .
    Sir Roger i ja sp dzali my wiele czasu z Branitharem, który ch tnie opowiada  o swojej rasie i
imperium. Wiara w jego opowie ci przychodzi a mi opornie. Dziwne  e tak szpetne plemi  mo e
zamieszkiwa  to, co - jak s dzi em - by o Trzecim Niebem, ale zaprzeczy  Jemu nie umia em. Mo e to
by , my la em,  e wzmianka Pisma  wi tego o czterech rogach  wiata nie odnosi si  wcale do naszej
Terry, lecz do kubicznego wszech wiata. Poza nim musi wi c znajdowa  si  siedziba b ogos awionych, a
uwaga Branithara o roztopionym wn trzu Ziemi by a z pewno ci  zgodna z wizjami proroków opisuj cych
piek o.
    Branithar twierdzi ,  e w imperium wersgorskim jest oko o stu  wiatów takich jak nasz oraz  e kr

 one

wokó  takiej e liczby gwiazd, jako  e dot d nie spotkali gwiazdy maj cej wi cej ni  jedn  nadaj

 si  do

zamieszkania planet . Ka dy z tych  wiatów by  zamieszkany przez kilka milionów Wersgorów, którzy
lubili mie  du o przestrzeni. Za wyj tkiem g ównej planety, Wersgorixanu, nie by o na nich miast, ale na
planetach znajduj cych si  na pograniczu imperium - a tak  by  Tharixan, do którego pod ali my - sta y
twierdze. Wed ug Branithara warownie te stanowi y co  na kszta t portów dla statków powietrznych; ich
ogromna si a ogniowa czyni a je niezdobytymi.
    Gdy zdatna do kolonizacji planeta mia a rozumnych mieszka ców, wyniszczano ich lub niewolono.
Wersgorowie nie zajmowali si

adn  prac  fizyczn , zostawiaj c j  zwyk ym albo te  mechanicznym

niewolnikom. Oni sami byli 

nierzami, zarz dcami rozleg ych maj tków, kupcami, w

cicielami

manufaktur (podobno jednak wielko ci  ani wytwarzanymi produktami nie daj cych si

adn  miar

porówna  z tym, co tak si  nazywa na Ziemi), a tak e politykami i dworzanami. Nie maj c broni,

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

zniewoleni tubylcy nie mieli te  nadziei na pokonanie ust puj cych im liczb  obcych w adców. Sir Roger
wspomina  by  co  o rozdaniu broni owym uciskanym stworzeniom, i to zaraz po przybyciu. Atoli
Branithar powiadomi  go z u miechem,  e Tharixan nigdy nie by  zamieszkany i st d na ca ej planecie jest
ledwo kilkuset niewolników.;
    Imperium linia o kszta t sferyczny o  rednicy mniej wi cej dwóch tysi cy lat  wietlnych. Rok  wietlny
za  to zawrotna odleg

, jak

wiat o pokonuje w ci gu zwyk ego roku wersgorskiego, a ten by , wed ug

Branithara, o jedn  dziesi

 d

szy od ziemskiego. Imperium obejmowa o miliony s

c i otaczaj cych je

wiatów, cho  wi kszo  z nich, czy to z racji truj cego powietrza, czy te  szkodliwych form.  ycia, by a

nieprzydatna dla Wersgorów.
    Sir Roger ciekaw by , czy oni jedni nauczyli si  lata  pomi dzy gwiazdami. Branithar pogardliwie
wzruszy  ramionami.
    - Napotkali my trzy inne rasy, które niezale nie od nas rozwin y t  umiej tno .  yj  teraz w naszej
sferze, lecz jak dot d nie podbili my ich. Nie warto; prymitywne planety s  znacznie  atwiejszym  upem.
Dopuszczamy ich. do ruchu i pozwalamy, by utrzymywali par  kolonii, które ongi  za

yli na innych

planetach, ale na dalsz  ekspansj  nie pozwalamy. Nie  ywi  do nas przyjaznych uczu , wiedz ,  e
zniszczymy ich, je li tylko b dziemy przekonani o takiej potrzebie, jednak e s  bezradni wobec naszej
przewagi.
    - Pojmuj  - przytakn  baron.
    Poradzi  mi, bym j  si  uczy  mowy Wersgorów. Branithar uzna ,  e nauczanie mnie mo e by
zabawne; a  e ci ka praca t umi a trwog , wi c przyk ada em si  solidnie i nauka posuwa a si  ca kiem

wawo. J zyk ich by  barbarzy ski, brakowa o mu szlachetnej gi tko ci i celno ci  aciny, ale dzi ki temu

nie by  trudny do nauczenia.
    W wie y kontrolnej znalaz em szuflady pe ne map i tablic numerycznych. Pismo by o nadzwyczaj
równe; wynosi em st d,  e mieli doskona ych skrybów;  al tylko by o, , e nie iluminowali stronic.
    Rozmy laj c o nich i korzystaj c-z tego, czegom si  ju  nauczy  z ich mowy i pisma, doszed em do
wniosku,  e mam do czynienia ze zbiorem wskazówek nawigacyjnych.
    Mi dzy nimi by a mapa planety Tharixan. Przet umaczy em symbole l du, mórz, rzek, twierdz i
pozosta ych obiektów, i sir Roger 

cza  nad nimi d ugimi godzinami. W porównaniu z ni  nawet mapa

sarace ska, przywieziona przez jego dziada z Ziemi  wi tej, czyni a wra enie nie uko czonej. Z drugiej
strony Wersgorowie dowiedli braku kultury przez pomini cie wizerunków syren, czterech wiatrów i
hipogryfów, których nie mo e zabrakn  na mapie.
    Odczyta em równie  podpisy pod niektórymi przyrz dami. Wska niki wysoko ci i pr dko ci by y  atwe
do opanowania; co jednak oznacza  „przep yw paliwa"? I jaka by a ró nica miedzy „pr dko ci
pod wietln " a „pr dko ci  nad wietln "? Zaiste, by y to pot

ne, cho  poga skie zakl cia.

    P yn y jednakowe dni i po jakim  czasie, zdaj cym si  stuleciem, zauwa yli my,  e na ekranach
powi ksza si  jedna z gwiazd. Nabrzmiewa coraz bardziej, a gdy wreszcie zap on a tak jasno, jak nasze

ce, zauwa yli my te  planet  podobn  do Ziemi, tyle  e mia a ona dwa ma e ksi yce. Opadali my

ni ej. Jej wizerunek przesta  by  zawieszon  na niebie kul  i, sta  si  podobny do tego na mapie. Gdym
ujrza ,  e niebo znowu sta o si  b kitne, rzuci em si  na pok ad w dzi kczynnych mod ach.
    D wignia z trzaskiem odskoczy a ku górze. Statek zatrzyma  si  i zawis  na mil  od ziemi. Dotarli my
do Tharixanu.

ROZDZIA  VI

    - Sir Roger przywo

 mnie do sterowni, a wraz ze mn  równie  sir Owaina i Czerwonego Johna, który

przywiód  na postronku Branithara.  ucznik wpatrywa  si  w ekrany i kl  pod nosem jak pot pieniec.
    Po pok adzie rozes ano wie ,  e wszyscy zdolni do walki winni si  uzbroi , wi c obaj rycerze nosili
zbroje, a ich giermkowie czekali na zewn trz z tarczami i he mami. Z  adowni wyprowadzono konie,
kobiety i dzieci cofn y si , patrz c l kliwie dooko a.
    - Oto jeste my! - oznajmi  sir Roger z u miechem. Jego weso

 by a niesamowita; wszak ka dy z

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

trudem prze yka  i poci  si , a  powietrze zg stnia o. Walka, nawet z si ami piekielnymi, nie by a mu
straszna.
    - Bracie Parvusie, zapytaj wi

nia, w jakim miejscu planety jeste my.

    Prze

em pytanie Branitharowi, a ten dotkn  jednego z przycisków. Ciemny dotychczas ekran

rozb ysn  ukazuj c map .
    - Jeste my tu, gdzie znajduje si  ten krzy . W miar  naszego ruchu mapa b dzie si  przesuwa .
    Porówna em ekran z map  trzyman  w r ku.
    - Twierdza zwana Ganturath le y, zdaje si , sto mil na pó noc, mój panie - powiedzia em. Branithar,
rozumiej c ju  nieco po angielsku, przytakn .
    - Ganturath jest pomniejszon  baz . - Swe przechwa ki ci gle jeszcze musia  przek ada  na  acin . -
Jednak e znajduje si  tam wiele statków kosmicznych i jeszcze wi cej samolotów. Miotacze energii mog
zniszczy  ten pojazd, a ekrany zatrzymaj  wszystkie promienie z jego dzia  pok adowych. Najlepiej b dzie,
jak si  poddacie. kiedym to przet umaczy , sir Owain odezwa  si  z namys em:
    - To mo e by  najroztropniejsz  rzecz , mój panie.
    - Co?! Anglicy poddaj  si  bez walki?!
    - Ale mamy niewiasty i dzieci...
    - Nie jestem bogaty i nie mog  pozwoli  sobie na p acenie okupu - mrukn  sir Roger.
    Pobrz kuj c zbroj  siad  w fotelu pilota i uj  stery.
    Na ekranach ukazuj cych obraz w dole ujrza em szybko przesuwaj cy si  l d. Rzeki i góry kszta tem
przypomina y nasze, tylko ziele  ro lin mia a dziwaczny niebieskawy odcie . Kraina zdawa a si  dzika. Co
jaki  czas mi dzy ogromnymi polami zbó  uprawianymi przez maszyny dostrzegali my kilka okr

ych

budowli, poza tym by o tu tak bezludnie jak w New Forest. Zastanawia em si , czy pola te by y tak e
terenami  owieckimi jakiego  króla, lecz przypomnia em sobie uwagi -Branithara o rzadkim zaludnieniu
ca ego imperium.
    Nasze milczenie przerwa  zgrzytliwy g os mówi cy co  po wersgorsku, a wydobywaj cy si  z ma ego,
czarnego przyrz du przytwierdzonego do pulpitu sterowniczego. Na wszelki wypadek niektórzy
prze egnali si  za moim przyk adem.
    - To tak! - Czerwony John wyci gn  sztylet. - Ca y czas by  mi dzy nami sekretny pasa er? Daj mi,
panie,  om, a wykurz  go.
    Branithar odgad  jego zamys . W grubej niebieskiej krtani zawarcza

miech.

    - Ten g os przychodzi z daleka, poprzez fale takie jak  wietlne, tylko d

sze - oznajmi .

    - Gadaj do rzeczy! - obruszy em si .
    - Jeste my wywo ywani z fortecy Ganturath. Przet umaczy em to sir Rogerowi.
    - G osy z powietrza s  niczym w porównaniu z tym, co ju  widzieli my - przytakn . - Czegó  on chce?
    Zrozumieli my ledwie par  s ów z tej przemowy, ale wystarczy o tyle dla poj cia jej sensu: Kim
jeste my? To nie jest wyznaczone miejsce do l dowania statku zwiadowczego. Czemu wdarli my si  na
zakazany obszar?
    - Uspokój go - nakaza em Branitharowi - i pami taj: zrozumiem, gdyby  nas zdradzi .
    Wzruszy  ramionami, jakby rozbawiony, cho  jego skronie te  by y zlane potem.
    grupy budynków oto-
    Statek zwiadowczy 587-Zin powraca - powiedzia . - Wa na wiadomo . Zatrzymamy si  nad baz .
    G os udzieli  zezwolenia i ostrzeg ,  e je li zejdziemy poni ej jednego standhaxu (jakie  pó  mili),
zostaniemy zniszczeni. Mieli my kr

, dopóki nic wejd  na pok ad dru yny patrolowe z bazy.

    Ganturath by  ju  widoczny: zwarta masa kopu  i pó walców wzniesionych, jak pó niej odkryli my, na
szkieletach ze stali. Tworzy y One ko o o szeroko ci mniej wi cej tysi ca stóp. O pól mili na pó noc le

a

mniejsza grupa budowli. Na powi kszonym obrazie ekranowym dostrzegli my,  e z tej drugiej wystawy-
wyloty luf pot

nych armat ognistych.

    W chwili gdy zatrzymali my si , obie grupy budynków otoczy a s abo widoczna po wiata.
    - l-krany ochronne - wyja ni  Branithar. - Wasze strza y nie wyrz dz  szkody, chyba  e przypadkiem
trafiliby cie w luf , tani gdzie wystaje spoza tarczy. Za to wy jeste cie  atwym celem.
    Przybli

o si  kilka metalicznych statków o kszta cie jaja; przy kad ubie Krzy owca wygl da y niezbyt

okazale. Wida  te  by o inne. startuj ce z g ównej cz ci fortecy.
    - Jest tak, jak my la em - u miechn  si  sir Roger. - Ekrany zatrzymuj  ognisty promie , ale nie obiekt
materialny. Te  odzie przedostaj  si  przez nie swobodnie.
    - To prawda - za moim po rednictwem zgodzi  si  Branithar. - Mog oby uda  si  wam wypu ci  jeden
lub dwa pociski, niemniej i tak zostaliby cie zniszczeni.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Aha - sir Roger wbi  we  nieruchomy wzrok. - Jeste cie wi c w posiadaniu kul wybuchowych, czy
nie? S  na pok adzie tego statku. A ty nigdy mi lego nie powiedzia

. Wrócimy do tego pó niej. - Wskaza

kciukiem na Czerwonego Johna i sir Owaina. - Wy dwaj widzieli cie, jak wygl da ziemia: Wracajcie do
swoich ludzi i b

cie gotowi do ataku, gdy tylko wyl dujemy.

    Odeszli niespokojnie zerkaj c na ekrany ukazuj ce zbli anie si  statków. Sir Roger z

 d onie na

tarczach kieruj cych dzia ami statku. Po paru do wiadczeniach wiedzieli my,  e one celuj  i strzelaj
prawie same. Gdy  odzie patrolowe przybli

y si , sir Roger nacisn  spusty.

    Trysn y o lepiaj ce promienie i spowi y nadci gaj ce statki. Najbli szy zosta  przepo owiony niby
ognistym mieczem, inny roz arzy  si  do czerwono ci, a trzeci rozerwa  si  z hukiem rozsiewaj c dooko a
jedynie szcz tki metalu.
    Sir Roger upewni  si  co do twierdze  Branithara i okaza o si ,  e ten nie k ama ; promienie wys ane ze
statku rozla y si  po migotliwym ekranie nie dochodz c do celu.
    - Oczekiwa em tego - mrukn . - Lepiej wyl dujmy, zanim wy

 prawdziwy okr t wojenny,  eby si

nami zaj ; albo raczej otworz  ogie  z owego bocznego stanowiska. - Mówi c to skierowa  statek prosto
w dó . P omie  lizn  nasz kad ub, ale na szcz cie byli my zbyt nisko; widzia em,  e budowle Ganturathu

piesz  nam na spotkanie, i gotowa em si  na  mier ...

    Opadaj c nagle z kilkunastu jardów, d ugi na dwa tysi ce stóp Krzy owiec zgniót  swym kad ubem bez
ma a po ow  twierdzy, czemu wtórowa  j k i trzask p kaj cego metalu.
    Sir Roger by  ju  na nogach, jeszcze zanim zamar y silniki.
    - Naprzód! - rykn . - Bóg wspomaga wiernych! - I ruszy  przez pochylony, pokrzywiony pok ad.
Wyrwa  swój he m przera onemu giermkowi, a ten, szcz kaj c z bami, lecz z tarcz  de Tourneville'ów, w

kach, pogna  za nim.

    Branithar wygl da , jakby mu mow  odj o. Ja za  podkasa em zakonn  sukienk  i po pieszy em na
poszukiwanie sier anta, który móg by go gdzie  bezpiecznie zamkn . Potem mog em si  spokojnie
przygl da  bitwie.
    Okaza o si , zasiedli my bokiem zamiast normalnie na rufie i od przewracania si  na pok adzie chroni
nas jedynie sztuczny ci

ar generatorów grawitacji umieszczonych w kad ubie. Otacza o nas spustoszenie i

ruiny budowli, w ród których zaczyna o si  roi  niebieskie mrowie obro ców wysypuj cych si  z
nieuszkodzonej cz ci twierdzy.
    Gdy dotar em do  luzy, sir Roger by  ju  z ca  kawaleri  na zewn trz i nie zatrzymuj c si  nawet dla
sformowania szyku bojowego szar owa  na co wi ksze gromady wroga. Jego wierzchowiec r

, p dz c z

rozwian  grzyw , zbroja l ni a w s

cu, a kopia przebija a naraz i trzech przeciwników. Gdy p

a, doby

miecza i ci  nim z jednakowym kunsztem i furi , godnymi rycerza. Wi kszo  p dz cych za nim nie
ograniczy a si  do or a przynale nego stanowi rycerskiemu. W ruch posz y w ócznie, maczugi i topory, a
równie  i zabrane ze statku miotacze. przez ten czas, gdy oni przej li na siebie ca y ci

ar walki, ze statku

wysypali si

ucznicy i ci kozbrojna piechota. Ci, uformowawszy jaki taki szyk, skrzykn li si  i wyciem

ruszyli w wir walki. Prowadzeni przez Czerwonego Johna, zwarli si  z wrogiem tak szybko,  e ten zdo
zaledwie kilkakro  wystrzeli  i ju  rozpocz a si  walka wr cz. W tej kot owaninie, pozbawionej
przywódcy, topór, nó , a nawet dr g by y bardziej przydatne ni  kula czy miotacz energii.
    Oczy ciwszy plac wokó  siebie sir Roger spi  rumaka, podniós  przy bic  i zad ciem w róg przywo
do siebie jezdnych. Ci, wyszkoleni lepiej ni  piechurzy i karniejsi od nich, odst pili od walki po pieszaj c
do barona. Sformowali za swym panem  cian  ros ych koni, b yszcz cych pancerzy, rozpostartych
pióropuszy i postawionych na sztorc kopii.
    Sir Roger wskaza  na zewn trzny fort; jego dzia a mog y strzela  tylko w gór , tote  teraz zaprzesta y
daremnej kanonady.
    - Musimy go wzi

, nim tamci si  opami taj ! Za mn , Anglicy! W imi  Boga i  wi tego Jerzego!

    Wzi  z r k giermka  wie  kopi  i spi wszy ostrogami karego ogiera ruszy  do ataku. Ziemia zadr

a

pod kopytami zbrojnych.
    Wersgorowie zgromadzeni w zewn trznym forcie wylegli na zewn trz dla odparcia ataku. Uzbrojeni byli
w kilka rodzajów strzelb i ma e bomby rzucane r cznie. Trafili paru je

ców, lecz przy ma ej odleg

ci

dziel cej obie strony nie mieli wielkiej sposobno ci do wyrz dzenia znaczniejszych szkód. W dodatku
ci gle nie mogli poj  takiego obrotu wydarze ; nie bez znaczenia by o i to,  e nie ma bardziej
przera aj cego widoku ni  szar a ci kiej jazdy.
    K opot polega  na tym,  e zbyt daleko zaszli. Rozwój techniki sprawi , i  prawie zaniechali prowadzenia
walk na l dzie, nie wspominaj c ju  o starciach wr cz. Tote  byli  le wyszkoleni i  le wyekwipowani, gdy
do nich dosz o. Prawda, mi li miotacze energii i zatrzymuj ce j  tarcze, lecz nigdy nie pomy leli o

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

utrzymaniu w twierdzy specjalnego oddzia u na wypadek ataku z l du.
    Pot ne natarcie przerwa o ich lini , przetoczy o si  po niej, wgniot o w b oto i bez przeszkód pod

o

dalej.
    Otwar y si

ciany jednego z budynków. Ma y statek kosmiczny, cho  wi kszy ni  jakikolwiek morski

aglowiec (na Ziemi), wytoczy  si  naprzód. S ycha  by o warczenie ukrytego w podstawie statku silnika;

pojazd by  gotowy do startu i ra enia nas z góry. W t  w

nie stron  sir Roger skierowa  swoj  szar e.

Je

cy uderzyli w maszyn  pojedynczym szeregiem - drzewce kopii pop ka o na kawa ki, ludzie

wylecieli z siode , ale pami tajcie: szar uj cy kawalerzysta mo e nosi  zbroje, której ci ar równy jest jego

asnemu i ma pod sob  konia wa

cego pó tora tysi ca funtów. I to wszystko porusza si  z pr dko ci

kilkunastu mil na godzin . Si a uderzenia jezdnego jest wi c przera aj ca.
    Nic te  dziwnego,  e statek zosta  przewrócony i niezdolny do walki le

 na burcie. Ci ka jazda sir

Rogera bi a si  bez wytchnienia; rycerze ci li mieczami, r bali toporami, spinali konie i gubili podkowy po
ca ym mniejszym forcie. Wersgorowie padali jak muchy. Do much te  by y podobne brz cz ce nad

owami ma e  ódki patrolowe, bezu yteczne, niezdolne strzela  w walcz

 ci

 bez czynienia szkody

swoim. Nie by o wprawdzie w tpliwo ci,  e sir Roger i tak ich zabije, lecz nim Wersgorowie to poj li, by o
ju  za pó no.
    Krzy owiec spoczywa  w g ównej cz ci fortu; tam walka wywo ywa a rozterk ; czy zabija  resztki,
obro ców, czy bra  ich do niewoli, czy mo e przegania  do pobliskiego lasu. Przy tym panowa  ci gle tak
wielki tumult,  e Czerwony John Hameward uzna , i  marnuje tu umiej tno ci swoich  uczników.
Uformowa  ich wi c w szyk i przez otwarte pole po pieszy  wspomaga  sir Rogera.
     odzie patrolowe obni

y lot szukaj c celu. Tu by a zdobycz bez. k opotów. W skie strumienie ognia

obliczone by y na ma e odleg

ci. Przy pierwszym ataku padli dwaj  ucznicy. Czerwony John wyda

rozkaz i naraz niebo wype ni o si  strza ami. D ugie na  okie  drzewce wyrzucone z sze ciostopowego  uku
przebi  mog o zbrojnego i id cego pod nim konia. Te ma e  odzie pogorszy y sobie jeszcze sytuacj
wlatuj c w chmur  strza .  adna z  odzi nic unikn a swego losu. Podziurawione jak przetaki  odzie z
podobnymi je om pilotami rozbija y si  o ziemi . Z okrzykami triumfu  ucznicy biegli przy czy  si  do
walki na przedzie.
    Okaza o si ,  e w powalonym przez konnic  statku wci  znajdowa a si  za oga. Najwyra niej dopiero
teraz oprzytomnia a i nagle ze strzelnic buchn  ogie . Nie by  to jednak ogie  zwyk y, ale raczej podobny
burz cemu mury piorunowi. Z apany w taki ogie  je dziec natychmiast znika  w rozb ysku wybuchu.
    Czerwony John chwyci  d ug  stalow  belk , cz

 roztrzaskanej przez dzia a budowli. Wspomaga o go

z pó  setki ludzi. Razem ruszyli p dem ku  luzie strzelaj cego statku. Drzwi pad y przy drugim uderzeniu i
Anglicy wbiegli do  rodka.
    Bitwa pod Ganturath trwa a jeszcze kilka godzin, lecz wi kszo  tego czasu zesz a na wykrywaniu
niedobitków za ogi fortu. Gdy obce s

ce opad o na zachód, doliczono si  oko o dwudziestu zabitych

Anglików. Ci ko rannych nie by o, jako  e bro  nieprzyjació , je li ju  trafia a, to zabija a. Zabitych by o
te  ze trzystu Wersgorów. Taka  te  by a liczba pojmanych, w tym wielu bez ko czyn albo uszu.
Mniemam  e ze stu mog o uciec. Mo liwe by o,  e zanios  wie  o nas do najbli szych maj tków -te
jednak nie znajdowa y si  zbyt blisko. Wydawa o si ,  e .nasz atak zniszczy  urz dzenia alarmowe
twierdzy, zanim pomy lano o ich u yciu.
    Z naprawd  istotnej poniesionej straty zdali my sobie spraw  znacznie pó niej. Nie martwili my si
rozbiciem statku, na którym przybyli my, gdy  teraz byli my ju  w posiadaniu kilku innych, których

czna no no  by a dostateczna jak na nasze potrzeby. Jednak e Krzy owiec wyl dowa  tak niefortunnie,

e zniszczy  jednocze nie samym swym ci

arem w asn  sterówk . I wszystkie wersgorskich dane

nawigacyjne zosta y stracone.
    Na razie jednak zapanowa a atmosfera zwyci stwa, a zbryzgany krwi  sir Roger de Tourneville, w
osmalonej-i pokiereszowanej zbroi, wjecha  na swym zm czonym rumaku do fortecy. Za nim poci gn li
kopijnicy,  ucznicy i reszta zbrojnych - w postrz pionych szatach, umundurowani, z ramionami
opadaj cymi ze zm czenia, lecz z Te Deum na ustach. Pie  unosi a si  w powietrzu nieznanymi
konstelacjami, a proporce dumnie  opota y na tle nieba.
    Cudownie by o wiedzie ,  e jest si  Anglikiem.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ROZDZIA  VII

    Rozbili my obóz, uk adaj c si  w pobli u nietkni tego niemal mniejszego fortu. Nasi ludzie nar bali w
lesie drew i kiedy wzesz y oba ksi yce, zap on y ogniska. Towarzystwo usiad o w gromadzie i czeka o
na barani  potrawk . Konie bez apetytu skuba y miejscow  traw . Pojmani Wersgorowie zbili si  w ciasn
gromad  pilnowani przez pikinierów. Byli oszo omieni niedawnymi wydarzeniami, które zapewne
wydawa y si  im ci gle nieprawdopodobne, i prawie zrobi o mi si  ich  al, pomimo  e byli bezbo ni i
okrutni.
    Sir Roger przywo

 mnie do kr gu dowódców skupionych przy jednej z wie yczek strzelniczych.

Obsadzili my wszystkie umocnienia za ogami na wypadek kontrataku, którego nale

o oczekiwa , i

starali my si  nie my le , jakie jeszcze okropie stwa mo e mie  wróg w swoich arsena ach.
    Dla dam wy szego stanu wzniesiono namioty i wi kszo  z nich u

a si  ju  do snu. Jednak lady

Katarzyna siedzia a na sto ku przy ognisku i przys uchiwa a si  naszym rozmowom z ustami mocno
zaci ni tymi.
    Oficerowie rozci gn li si  znu eni na ziemi. Sir Owain Montbelle brzd ka  leniwie na harfie, a stary,
pokryty bliznami sir Brian Fitz-William, trzeci ze znacznych rycerzy wyprawy, spogl da  w niebo; obok
siedzia  pot ny Alfred Edgarson, wolny kmie  sakso ski, potem nachmurzony Thomas Bullard co i raz
tykaj cy le cego przed nim magicznego miecza, wreszcie Czerwony John Hameward, onie mielony
towarzystwem, w którym on w

nie by  najni ej urodzonym. Kilku paziów rozlewa o wino.

    Mój nieugi ty pan, sir Roger, sta  z r kami za

onymi za pas i cho  bez zbroi, w prostych szatach

wygl da  na jednego ze swych podkomendnych, to wra enie to znika o, gdy zaczyna  mówi  i gdy
dostrzega o si  ostrogi na jego butach.
    - A, jeste  bracie Parvusie - ucieszy  si  na mój widok. - Siadaj i napij si ; masz g ow  na karku, a dzi
potrzeba mi dobrych doradców.
    Chwil  spacerowa , pogr aj c si  w zadumie, której nic o mieli em si  przerywa  moimi z ymi
wie ciami. Ró ne odg osy dobiegaj ce z ciemno ci pog bia y dwuksi

ycow  niesamowito  nocy. Nie

by y to angielskie  aby,  wierszcze czy kozodoje, ale brz czenie, jakby warkot, z batej pi y, nieludzko

odki  piew podobny stalowej lutni; obce te  by y zapachy, które jeszcze mocniej mnie niepokoi y.

    - No, có  - rzek  mój pan. - Dzi ki  asce bo ej wygrali my pierwsz  bitw ; teraz musimy zdecydowa ,
co dalej.
    - S dz ... - Sir Owain odchrz kn  i mówi  pospiesznie dalej. -Nie panowie - pewien jestem tego: Bóg
nas wspomóg  w przeciwstawieniu si  tej niespodziewanej zdradzie, ale odst pi od nas, je li oka emy
niestosown  pych . Zdobyli my rzadkie  upy -bro , za której pomoc  mo emy w domu osi gn  niejedno.
Ruszajmy zatem z powrotem.
    Sir Roger potar  podbródek.
    - Zosta bym tu nawet - mrukn  - lecz w tym, co mówisz, przyjacielu, jest wiele prawdy. Mo emy
zawsze tu wróci , gdy Ziemia  wi ta b dzie ju  wolna, i zrobi  porz dek w tym gnie dzie diabelskim.
    - Racja - przytakn  sir Brian. - Jeste my teraz nieliczni, z kobietami, starcami i ca ym inwentarzem, a

 w tak niewielu zbrojnych przeciwko imperium by oby szale stwem.

    - Ja mam jeszcze ochot  po ama  na" nich niejedn  kopi  -wtr ci  Alfred Edgarson. - Nic zdoby em tu
na razie  adnego z ota.
    - Ze z ota po ytek b dzie dopiero wtedy, gdy przywieziemy je do domu - przypomnia  mu Bullard. -
Wystarczaj co ci ko wojuje si  w pragnieniu i upale Ziemi  wi tej, a tutaj nie wiemy nawet, które ro liny
mog  by  truj ce ani jaka bywa zima. Najlepiej ruszajmy nazajutrz.
    W ród pozosta ych da  si  s ysze  pomruk aprobaty.
    Odchrz kn em. Branithar i ja sp dzili my w

nie najnieprzytomniejsz  z godzin.

    - Moi panowie... - zacz em.
    - Tak? O co chodzi? - Sir Roger spojrza  na mnie.
    - Moi panowie, nie s dz , aby my znale li drog  do domu!
    - Co? - krzykn li zrywaj c si  z miejsc.
    Us ysza em, jak lady Katarzyna wci ga g boko powietrze. Wyja ni em,  e zapiski Wersgorów o drodze
do naszego S

ca przepad y w rozbitej sterówce. Osobi cie kierowa em grupa" poszukuj

, ale bez

rezultatów. Cale wn trze by o poczernia e, a miejscami i stopione. Mog em jedynie przypuszcza ,  e jaki
zab kany strumie  energii wypali  w  cianie dziur  i trafi  w otwart  szeroko, w wyniku gwa townego

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

dowania, szuflad  i zw gli  papiery.

    - Ale Branithar zna drog ! - sprzeciwi  si  Czerwony John - Sam ni

eglowa ! Wydusz  to z niego, mój

panie!
    - Nie  piesz si  tak - ostudzi em go. - To nie jest  egluga po morzu z widoczno ci  l du, na którym
wszystkie znaki s  znajome. Niezliczone s  gwiazdy, a la wyprawa zwiadowcza kr

a mi dzy nimi

szukaj c planety przydatnej do kolonizacji. Nie znaj c liczb, które zapisywa  ich kapitan, mo na strawi
cale  ycie szukaj c naszego S

ca i nie znale  go.

    - A on nie pami ta...? - j kn  sir Owain.
    - Sto stron liczb? - spyta em. - Tego nikt nie zapami ta. A Branithar nie by  ani kapitanem, ani nie pisa
dziennika okr towego. Nie obserwowa  nawet ca ej w drówki; nasz jeniec by  raczej pomniejszym
szlachcicem, który pracowa  z za og  pyzy tych demonicznych maszynach, a nie...
    - Starczy - sir Roger przygryz  wargi i utkwi  wzrok w ziemi To zmienia posta  rzeczy, tak... Czy trasa
Krzy owca nie by a znana z. wyprzedzeniem? Wyznaczona przez ksi cia, który go wys

?

    - Nie, mój panie. Ich statki zwiadowcze zwykle udaj  si  w tym kierunku, jaki wybiera kapitan, i szukaj
tego, co on uzna za stosowne. Ich ksi

 dowiaduje si , gdzie byli, dopiero gdy wróc  i z

sprawozdanie.
    Rozleg  si  j k. Byli to m ni ludzie, ale taka wiadomo  mog a przerazi  i najodwa niejszego. Sir
Roger obj

on  ramieniem.

    - Przykro mi, najdro sza - mrukn .
    Odwróci a od niego twarz.
    Sir Owain powsta

ciskaj c instrument zbiela ymi d

mi.- To ty nas tu przyprowadzi

! - krzykn . -

Na  mier  i pot pienie pod obcym niebem. Zadowolony jeste ?
    Sir Roger z apa  za miecz.
    - Cisza! Wszyscy zgodzili cie si  na mój plan:  aden si  nie sprzeciwi  i  aden nie by  zmuszony, by tu
przyby . Musimy teraz razem dzieli  to brzemi  albo niech Bóg ma nas w swojej opiece!
    M ody rycerz mrucza  co  pod nosem, lecz usiad .
    Zdumiewaj ce, jak szybko mój pan potrafi  przej  od strachu do m stwa - by a to oczywi cie maska na

ytek innych, ale ilu ludzi potrafi o cho  tyle. By  istotnie niezrównanym przywódc ; przypisuj  to krwi

Wilhelma Zdobywcy, którego nie lubnego wnuka o eniono z nie lubn  córka ksi cia Godfreya, wyj tego
pó niej spod prawa za piractwo, a w ko cu za

yciela rodziny szlachetnych de Tourneville'óv.

    - S uchajcie - baron nieco powesela . - Nie jest a  tak  le. Musimy tylko dzia

 bez l ku w sercu, a

jeszcze postawimy na swoim. Pami tajcie mamy wielu je ców, których mo emy u

 jako obiektu

przetargu. Je li b dziemy zmuszeni znów walczy , to przecie  wiemy ju ,  e nie s  w stanie dotrzyma
nam pola. Przyznaj  - jest ich wi cej i s  lepsi w pos ugiwaniu si  ow  piekielna broni . Ale có  z tego?
Czy by by to pierwszy raz, kiedy dzielni m owie pod odpowiednim przywództwem p dzili znaczniejsz
armi ?
    W najgorszym razie mo emy si  wycofa . Mamy do  statków i mo emy uj  pogoni w bezdro ach
Kosmosu. Lecz chcia bym tu zosta , targowa  si  zajadle, walczy  tam, gdzie trzeba, i pok ada  zaufanie w
Bogu. On, który wstrzyma  S

ce dla Jozuego, mo e zniszczy  milion Wersgorów, je li tak Mu si

spodoba, jego mi osierdzie jest bowiem wieczne. Kiedy za  we miemy gór , zmusimy ich, aby znale li
drog  do naszego domu i wype nili nasze statki z otem. Powtarzam, nie tra cie nadziei! Na chwal  Bo ,
na honor Anglii i bogactwo nas wszystkich!
    Porwa  ich, poniós  na fali swego natchnienia i jeszcze dosta  wiwaty na koniec. St oczyli si , trzymaj c

onie na jego d oniach wspartych na wielkim b yszcz cym mieczu i przysi gali mu dochowa  wierno ci.

Nast pna godzina up yn a na radosnym planowaniu; wi kszo  planów, niestety, na nic si  nie zda o, jako

e Bóg rzadko spe nia to, czego cz owiek oczekuje. W ko cu wszyscy udali si  na spoczynek. Widzia em,

jak mój pan uj  d

 swojej  ony, aby odprowadzi  j  do pawilonu. Przemawia a do niego przenikliwym

szeptem, nie zwa aj c na jego protesty, i pot pia a go w ród wrogiej nocy, a wi kszy z ksi yców, ju
zachodz cy, otacza  ich zimnym blaskiem.
    Sir Roger przygarbi  si , odwróci  i odszed  powoli. Owin  si  derk  i zasn  na polu w ród rosy.
    Dziwne to by o,  e ów wielki m , tak pot ny wobec innych, by  bezradny wobec kobiet. Kiedy tam
le

, wygl da  na pokonanego i wzbudza

al. Pomy la em, i  jest to dla nas wszystkich z a wró ba.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ROZDZIA  VIII

    Najpierw byli my zbyt podnieceni, by zwróci  uwag , a potem, by wcze nie wsta ; i tak, kiedy si
obudzi em,, by o jeszcze ciemno. Sprawdzi em ruch gwiazd ponad drzewami - prawie niewidoczny. Noc
by a tu wielokrotnie d

sza ni  na Ziemi.

    Rozdra ni o to nasze wojsko, a fakt,  e nie uciekli my (nie mo na by o ju  d

ej ukrywa ,  e zdrada, a

nie wolny wybór nas tu przyprowadzi a), intrygowa  wielu. Oczekiwano wszak e,  e par  tygodni minie,
nim zacznie si  realizacja planów barona, tote  z wielkim szokiem stwierdzono,  e nad ranem pojawi y si
statki wroga.
    - Nie tra  ducha - klarowa em Czerwonemu Johnowi, który dr

 wraz ze swymi  ucznikami w szarej

mgle. - To nie magia, mówiono o tym wczoraj przy ognisku. Przybyli dlatego,  e mog  rozmawia  na
odleg

 setek mil i przelatywa  takie  odleg

ci w minut . Gdy tylko jeden z wczorajszych niedobitków

dotar  do innej osady, rozes ano o nas wie ci.
    - A zatem - odpar  Czerwony John nie bez racji - je li to nie czary, to chcia bym wiedzie , co to jest.
    - Je li to czary, nie trzeba wam si  obawia  - odpar em -albowiem czarna magia nie ima si  dobrych
chrze cijan. Chocia  powtarzam,  e to jest zwyk a bieg

 w mechanice i sztuce wojennej.

    - A te imaj  si  d-d-dobrych chrze cijan - wyj ka  jeden z  uczników.
    John szturchn  go, nakazuj c milczenie, podczas gdy ja przeklina em mój niewyparzony j zyk.
    W owym bladym  wietle widzieli my wiele kr

cych statków, niektóre tak wielkie jak nasz rozbity

Krzy owiec. Przyznaje,  e kolana dr

y mi pod habitem. Byli my wszyscy naturalnie os oni ci ekranem

mniejszego fortu, którego nigdy nie wy czono. Nasi artylerzy ci wykryli,  e miotacze w forcie
obs ugiwa o si  równie prosto, jak dzia a na statku, i by y one przygotowane do strzelania. Wiedzia em
jednak,  e nasza obrona nie jest taka dobra. Mogli wystrzeli  jeden z tych pot nych wybuchaj cych
pocisków, o których mówi  nasz jeniec; mogli zaatakowa  pieszo, zalewaj c nas po prostu swoj  mas .
    A jednak statki tylko kr

y w ca kowitej ciszy pod nieznanymi gwiazdami. Gdy pierwsze blade  wiat o

poranka o wietli o ich burty, opu ci em  uczników i przez mokr  od rosy traw  ruszy em ku je dzie. Sir
Roger wpatrywa  si  w niebo z siod a swego rumaka. By  ju  w wyczyszczonej zbroi, z he mem pod pach
i nikt nie móg  wywnioskowa  z jego twarzy, jak ma o dane mu by o spa .
    - Dzie  dobry, bracie Parvusie - powita  mnie. - To by a d uga ciemno .
    Sir Owain podjecha  do nas, nerwowo przesuwaj c j zykiem po wargach. By  blady, ciemne obwódki
okala y jego du e oczy o d ugich rz sach.
    -  adna noc zimowa w Anglii nie ci gn a si  tak d ugo - rzek  i prze egna  si .
    - A zatem o tyle te  d

szy jest dzie  - zauwa

 sir Roger. Wydawa  si  ca kiem pogodny, teraz gdy

mia  do czynienia z wrogiem, a nie krn brnymi niewiastami.
    - Czemu oni nie atakuj ? - wychrypia  sir Owain. - Czemu tylko kr

 w górze?

    - To chyba oczywiste, nie s dzi em,  e trzeba to b dzie wyja ni  - zdziwi  si  Sir Roger. - Czy nie maj
dostatecznych dowodów, by si  nas obawia ?
    - Co? - zaj kn em si . - O tak, panie, istotnie jeste my Anglikami, ale... - wzrok mój pow drowa  do
ty u nad kilkoma n dznymi namiotami rozstawionymi wokó  murów fortecy, ponad brudnymi i obdartymi

nierzami, zbitymi w bez adn  grup  kobietami i starcami, p acz cymi dzie mi; nad byd em, owcami,

ptactwem nadzorowanym przez z orzecz

 s

, nad kot ami z bulgocz cym  niadaniem - ...ale panie, w

tej chwili wygl damy bardziej na Francuzów.
    Baron u miechn  si  i powiedzia :
    - A có  oni wiedz  o Francuzach czy Anglikach? Je li ju  o to chodzi, mój ojciec by  pod Bannockburn,
gdzie garstka obdartych Szkotów rozbi a kawaleri  króla Edwarda II. To, co wszyscy Wersgorowie wiedz
o nas, to tyle,  e przybyli my nagle znik d i - je li przechwa ki Branithara s  prawdziwe - dokonali my
tego, czego  aden z ich przeciwników nie osi gn : zdobyli my ich twierdz ! Czy  nie wykazywa by
du ej ostro no ci na miejscu ich dowódcy?
    Salwa  miechu, która rozleg a si  w ród konnicy, dotar a do piechoty, a  w efekcie trz

 si  od niego

ca y obóz. Dojrza em,  e s ysz c to je cy zbili si  w gromad .
    Kiedy s

ce wzesz o, w odleg

ci mili wyl dowa o powoli i ostro nie kilka pojazdów.

Powstrzymali my si  przed otwarciem ognia, nabrali wi c odwagi i wys ali ludzi, którzy zacz li budowa
jak  maszyneri  na polu przed nami.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Pozwolicie im wznie  warowni  tu  pod naszym nosem? - krzykn  Thomas Bullard.
    - By  mo e,  e nie zaatakuj  nas, je li poczuj  si  bardziej bezpieczni - odpar  baron. - Chc , by
zrozumieli,  e b dziemy pertraktowa . - U miechn  si  krzywo. - Zrozumcie, przyjaciele, nasz  najlepsz
broni  mog  by  teraz nasze j zyki.
    Wkrótce wyl dowa o wiele statków przyby ych z odsiecz , tworz c kszta t ko a - jak ów kamienny kr g,
który olbrzymy wznios y w Anglii przed potopem - formuj c obóz strze ony przez znany nam ju  poblask
ekranu i przez ruchome dzia a, nakryty przez wisz ce w powietrzu okr ty wojenne. Dopiero wówczas
wys ali herolda.
    P kata posta  du ymi krokami sadzi a  mia o przez 

, mimo  wiadomo ci,  e mogli my j  trafi  bez

wysi ku. Metaliczny ubiór b yszcza  w porannym s

cu, lecz puste r ce przybysz trzyma  na widoku. Sir

Roger osobi cie wyjecha  mu naprzeciw w towarzystwie mnie, ca y czas odmawiaj cego zdrowa ki.
    Wersgor speszy  si  nieco na widok ogromnego ogiera i siedz cej na nim  elaznej wie y, ale nabra
powietrza w p uca i rzek  swoje, chocia  nie wypada o to tak bu czucznie, jak by chcia :
    - Je li b dziecie zachowywa  si  w

ciwie, nie zniszcz  was w czasie rozmowy.

    Sir Roger za mia  si , kiedy przet umaczy em.
    - Powiedz mu - rozkaza  -  e ja z kolei b

 trzyma  moje b yskawice na uwi zi, chocia  s  one tak

pot ne,  e nie mog  przysi c, czy nie wydostan  si  i nie obróc  jego obozu w ruin , je li zbytnio si
poruszy.
    - Ale nie masz takich b yskawic, panie - zaprotestowa em. -Niezbyt uczciwie tak twierdzi .
    - Prze

ysz moje s owa wiernie, z kamienn  twarz , bracie Parvusie, albo dowiesz si  czego  nowego o

piorunach, gdy ci  grzmotn .
    Us ucha em.
    W dalszej cz ci rozmowy jak zwykle nie b

 podkre la  trudno ci w t umaczeniu. Moja znajomo

wersgorskiego by a ograniczona, gramatyka za  zgo a niedorzeczna. W istocie s

em jedynie za

pergamin, na którym pisywali mo ni, wymazywali i pisali na nowo, Nim min a godzina rozmowy, tak

nie si  czu em.

    Czego to nie musia em t umaczy ! Spo ród wszystkich ludzi m nego i szlachetnego rycerza, sir Rogera
de Tourneville, wielbi  najbardziej, ale kiedy  askawie opowiada  o swych angielskich w

ciach (tych

mniejszych, które zajmowa y ledwie trzy planety) i o osobistej obronie Roncesvaux przeciwko czterem
milionom pogan, czy te  o zdobyciu (w pojedynk ) Konstantynopola lub o pobycie we Francji, gdzie
przyj  zaproszenie swego gospodarza, by skorzysta  z „prawa pierwszej nocy" na dwustu ch opskich
weselach tego  samego dnia - jego s owa ledwie przechodzi y mi przez gard o, cho  przecie  równie,
dobrze zna em liczne dworskie romanse, jak i  ywoty  wi tych. Moj  jedyn  pociech  by o to,  e niewiele
z jego bezwstydnych k amstw ocala o wobec trudno ci j zykowych i wersgorski herold rozumia  tylko tyle,

e ma do czynienia z kim , kto jest mocny w gardle. Próbowa , biedak, wywrze  na nas podobne wra enie,

ale sir Roger, zawsze maj cy bujn  wyobra ni  (wybacz mu, Panie) tego dnia by  jak natchniony.
    Herold zgodzi  si  zatem w imieniu swego pana,  e zawieszenie broni b dzie w mocy na czas rozmów w
namiocie wzniesionym w pó  drogi mi dzy obozami. Ka da strona mia a wys

 tam ko o po udnia grup

nieuzbrojonych mediatorów Na czas rozejmu zakazane zosta y loty wszystkimi maszynami w zasi gu
wzroku drugiego z obozów.
    - I co ty na to? - wykrzykn  rado nie sir Roger, kiedy galopowali my z powrotem. - Nie zrobi em tego
najgorzej, prawda?
    - T-t-t-t - to by o wszystko, na co sta  mnie by o przy tym galopie. Gdy zwolni , spróbowa em odezwa
si  ponownie: -Rzeczywi cie, panie,  wi ty Jerzy - czy, jak si  obawiam,  wi ty Dyzma, patron z odziei -
musia  ci  wzi

 pod opiek , ale...

    - No? - ponagli  mnie. - Nie obawiaj si  wypowiedzie  szczerze, co my lisz, bracie Parvusie. Cz sto

dz , . e masz wi cej rozumu ni  wszyscy moi oficerowie razem wzi ci.

    - A zatem, mój panie, wymog

 na nich ust pstwa na jaki  czas. Jak powiedzia

, zachowuj

ostro no  obserwuj c nas -ale jak d ugo uda si  ich zwie ? S  ju  od wieków ras  imperialn , bez

tpienia mieli do czynienia z wieloma dziwnymi ludami  yj cymi w ró nych warunkach. Czy nie

wykryj  szybko prawdy o nas i nie zaatakuj  - widz c nasze nik e szeregi, przestarza  bro  i brak statków
powietrznych w asnej budowy?
    Zacisn  usta spogl daj c w stron  pawilonu, który zamieszkiwa a jego  ona i dzieci.
    - Oczywi cie,  e wykryj , ale chc  tylko na krótko ich powstrzyma .
    - A potem co?
    - Nic wiem. - Obróci  si  ku mnie z twarz  upodobnion  do maski drapie nika. - Ale to moja tajemnica,

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

rozumiesz? Mówi  ci to jak na spowiedzi, bo niech tylko wyjdzie na jaw, niech tylko lud nasz si  dowie,  e
w istocie znalaz em si  w opa ach i nie mam  adnych planów to... ju  po nas.
    Przytakn em, a sir Roger spi  konia ostrogami i pogalopowa  do obozu, krzycz c jak ma y ch opiec.

ROZDZIA  IX

    Podczas d ugiego oczekiwania, a  na Tharixanie nast pi po udnie, mój pan wezwa  oficerów na narad .
Ustawiono stó  przed g ównym budynkiem i tam si  rozsiedli my.
    - Z  aski boskiej - zagai  sir Roger - mamy troch  czasu. Zauwa yli cie,  e nawet poleci em wyl dowa
wszystkim ich statkom. Wyk óc  si  z nimi o jak najd

szy rozejm i ten czas trzeba wykorzysta . Musimy

umocni  nasz  obron  i przetrz sn  ten fort, szczególnie szukaj c map, ksi g i innych  róde  wiedzy. Ci z
naszych, którzy maja smyka

 do mechaniki, musz  zbada  i wypróbowa  ka da maszyn , aby my mogli

nauczy  si  lata , pos ugiwa  ekranami i w ka dy mo liwy sposób dorówna  wrogowi. To wszystko trzeba
robi  ostro nie, w miejscach niewidocznych, bo gdyby si  dowiedzieli,  e my dopiero uczymy si  ich
sposobów... - u miechn  si  i przesun  palcem po gardle.
    Jego kapelan, dobry ojciec Simon, z lekka pozielenia . - Czy koniecznie musisz...? -j kn .
    - Dla ciebie te  mam zaj cie. B

 potrzebowa  brata Parvusa jako t umacza, a  e mamy jednego

wi nia, Branithara, w adaj cego  acin ...
    - Nie powiedzia bym tego, panie - uzna em za w

ciwe przerwa  sir Rogerowi. - .lego deklinacje s

potworne, a tego, co wyprawia z czasownikami nieregularnymi, nie godzi si  powtarza  w szlachetnym
gronie.
    - Mimo wszystko, dopóki nie nauczy si  porz dnie angielskiego, potrzebny jest ksi dz, aby z nim
rozmawia . A on musi wyja nia  wszystko, co w ich urz dzeniach b dzie niezrozumia e dla naszych ludzi.
Musi te . by  t umaczem dla innych specjalistów, których z pewno ci  sporo schwytali my.- Czy tylko on
si  na to zgodzi? - zastanowi  si  ojciec Simon.
    - Mój synu, je li tylko ma dusze, to i tak jest najniepos uszniejszym z pogan. To  ledwo przed paru
dniami, na statku, j em czyta  mu g

no Ksi

 Pokole , ale dotar szy raptem do Jafeta spostrzeg em,  e

zatwardzialec usn !
    - Przyprowad cie go - zarz dzi  mój pan. - I poszuka  mi jednookiego Huberta. Ma si  tu stawi  z ca ym
oporz dzeniem.
    Czekali my rozmawiaj c  ciszonymi g osami. Alfred Edgarson zauwa

 moje milczenie.

    - Có  to, bracie Parvusie? - zagrzmia . - Có  ci dolega? Zdaje mi si ,  e b

c pobo nym cz owiekiem

nie masz wielu powodów do obaw. Przecie , nawet my, prowadz c si  najlepiej jak umiemy, nie obawiamy
si  niczego. Mo e tylko czy ca. Ale potem i tak przy czymy si  do  wi tego Micha a, stra nika
niebia skich murów, czy  nie?
    Nie psu bym im nastroju opowie ciami o w asnych strapieniach, ale  e nalegali, uleg em.
    - Tak, my

, dobrzy ludzie,  e by  mo e najgorsze ju  na nas spad o.

    - Co masz, na my li? - warkn  sir Brian Fitz-William. - Nie sied  ponuro, tylko mów!
    - Nie mo emy dok adnie okre li  czasu naszej podró y -wyszepta em. - Klepsydry bywaj  ba amutne, a
zreszt  i tak. odk d tu jeste my, nie mieli my czasu zaj  si  nimi. Jak d ugi jest tu dzie ? Która to teraz
godzina na naszej Ziemi?
    Sir Brian popatrzy  na mnie nie rozumiej c.
    - Rzeczywi cie, nie mam o tym poj cia, l co z tego?
    - S dz , i/.

niada  dzi . jedz c wo owy udziec - odpar em. .-Pewien jeste ,  e to nie jest pi tek?

    Zapar o im oddech i patrzyli na siebie i na mnie okr

ymi oczami.

    - A kiedy przypada niedziela? - ci gn em podniesionym g osem. - Kto/na pocz tek adwentu? Jak
wyznaczymy Wielki Post i Wielkanoc z tymi dwoma rozbieganymi ksi ycami, które, wszystko myl ?
    Thomas Bullard ukry  twarz w d oniach.
    - Jeste my zgubieni! Sir Roger wsta .
    - Nie! - krzykn  po ród tego 

obnego nastroju. - Nie jestem duchownym ani nie przesadzam z

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

pobo no ci , ale to wiem,  e sam Pan orzek , i  szabat zosta  stworzony dla cz owieka, a nie cz owiek dla
szabatu.
    - W nadzwyczajnych okoliczno ciach mog  przyzna  specjalne dyspensy - niepewnie oznajmi  ojciec
Simon. - Jednak nie wiem, jak d ugo mog  nadu ywa  takiej w adzy.
    - Nie podoba mi si  to - mrukn  Bullard. - Widz  w tym znak,  e Bóg si  od nas odwróci , skoro
dopu ci  do zamieszania w sprawie postów i  wi t.
    Sir Roger poczerwienia . Przez chwil  sta  i patrzy , jak odwaga opuszcza jego ludzi, ca kiem jak wino z

kni tej beczki, po czym ze  miechem zawo

:

    - Czy nasz Pan nie rozkaza  swoim uczniom i  jak najdalej przed siebie i g osie Jego s owa, obiecuj c
przy tym,  e b dzie z nimi zawsze? Ale nie przekrzykujmy si  s owami Pisma. Mo liwe,  e w tej materii
grzeszymy odrobin , ale je li tak jest, to nie mamy co rozpacza , lecz my le  o poprawie. Jako pokut

ymy kosztowne ofiary: A  rodki na nie... Czy  nie mamy ca ego imperium w zasi gu r ki? Mo emy

wycisn

 z niego taki  up,  e a  wytrzeszcz  te 

te  lepia. Otó  i dowód,  e sam Bóg nas na t  wojn

prowadzi! - Wyci gn  miecz, o lepiaj cy w  wietle s onecznym, i trzyma  go r koje ci  ku górze. - Na m
piecz  i bro  rycerza, która te  jest znakiem krzy a,  lubuj  stoczy  bitw  na chwa  bo !
    Podrzuci  miecz tak,  e ów jeszcze mocniej zal ni  w gor cym powietrzu, pochwyci  go i szerokim
zamachem ci  to powietrze ze  wistem.
    - Tym mieczem b

 walczy ! - zakrzykn .

    Rozleg y si  wiwaty, do  niemrawe: tylko ponury Bullard si  oci ga . Sir Roger pochyli  si  ku niemu i
us ysza em, jak wysycza :
    - Koronnym dowodem poprawno ci mojego rozumowania jest to,  e zetn  ka dego, kto d

ej b dzie si

sprzeciwia , i rzuc  go psom na po arcie.
    Istotnie, czu em, ze tym brutalnym sposobem mój pan uj  prawd . Postanowi em,  e w wolnym czasie
spróbuj  nada  jego rozumowaniu odpowiedni  form  sylogistyczn , aby si  upewni ; nie taj ,  e
wyst pienie to podnios o mnie na duchu, a inni przynajmniej nie poddawali si  demoralizuj cym
rozmy laniom. I dobrze,  e tak si  sta o, gdy  w

nie zbrojny przywiód  Branithara. Jeniec zatrzyma  si  i

przypatrywa  si  nam. - Witaj - odezwa  si

agodnie sir Roger z moj  pomoc . -Chcieliby my, aby

dopomóg  nam w przes uchaniu je ców i wyja ni  pewne kwestie zwi zane ze zdobytymi machinami.
    Wersgor wyprostowa  si  dumnie.
    - Oszcz

cie sobie trudu - parskn . - Zabijcie mnie i sko czcie z tym.  le oceni em wasze mo liwo ci,

a to kosztowa o  ycie wielu moich rodaków. D

ej ich zdradza  nie b

.

    - Spodziewa em si  takiej odpowiedzi - przyzna  sir Roger. -Co tam si  dzieje z Jednookim Hubertem?
    - Jestem, panie, jestem. - Stary, poczciwy Hubert, kat barona, ku tyka  poprawiaj c kaptur. Pod jednym
ko cistym ramieniem trzyma  topór, a na plecach niós  zwini ty sznur. - Przechadza em si , panie, kwiatki
zbiera em dla mojej najm odszej wnuczki. Znasz j , ma a dziewczynka o d ugich z ocistych lokach, która
nade wszystko kocha stokrotki. My la em,  e znajd  jakie poga skie kwiecie, które przypomina oby jej
nasze drogie stokrotki z Lincolnshire, i  e razem upleciemy z niego wianek...
    - Mam dla ciebie zaj cie - przerwa  mu baron.
    - O, tak, panie, dzi ki serdeczne w rzeczy samej... - Jedyne kaprawe oko staruszka  ypa o wokó , a jego

ciciel zaciera  d onie i chichota . - Och, dzi ki, panie! Nie,  ebym chcia  szemra , to nie stary Hubert,

on zna swoje skromne miejsce, on, co sprawia  m czyzn i ch opców, jak jego ojciec i dziad przed nim,
kaci szlachetnych de Tourneville'ów. Nie, panie, ja znam swoje miejsce i trzymam si  go, jak ka e Pismo

wi te. Ale po prawdzie trzyma

 biednego, starego Huberta w okrutnej bezczynno ci przez te wszystkie

lata. O, wasz ojciec, panie, sir Raymond, nazywany Czerwon  R

, ten ceni  moj  sztuk ! Cho  pomn  i

jego ojca, a waszego dziada, panie, starego Neville'a Wyrwiszpona - o jego s dach gadano w trzech
hrabstwach. W jego czasach, panie, mot och zna  swoje miejsce i panowie mogli dosta  uczciwego s ug  za
godziw  zap at . A teraz puszcza si  ich za grzywn  czy po dniu w dybach. Godne to po

owania...

    - Wystarczy - przerwa  baron. - Ten na postronku jest uparty. Mo esz mu to wyperswadowa ?
    - O, tak, panie! Tak, oczywi cie! - Hubert mlasn  bezz bnymi dzi

ami. Z wyra nym i szczerym

ukontentowaniem obchodzi  nieugi tego je ca ze wszystkich stron. - Tak, panie, teraz to zupe nie inna
sprawa, to jakby dawne dobre czasy powróci y, tak, tak, niech e ci  niebiosa b ogos awi , mój dobry,

askawy panie! Rzecz prosta, wzi em ze sob  nieco tylko sprz tu, par  obc gów, jakie  szczypce i co  tam

jeszcze, lecz zrobienie przyzwoitego sto u do tortur nie zajmie mi wiele czasu. A mo e by tak wzi
milutki garnuszek oleju? Zawsze mówi , panie,  e w zimny, szary dzie  nie znajdziesz nic
przyjemniejszego nad roz arzony w giel i mi y garnek wrz cego oleju. To mi zawsze przypomina mojego

wi tej pami ci ojca, a

zy si  w starym oku kr

; tak, panie, tak w

nie zrobimy. Niech no spojrz ,

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

niech no jeszcze spojrz ...
    J  mierzy  Branithara z pomoc  sznura. Wersgor wzdrygn  si . Jego pobie na znajomo  angielskiego
wystarczy a, aby poj , co go czeka.
    - Nie zrobicie tego! - krzykn . -  adna cywilizowana rasa nigdy by...
    - A teraz pozwól no r czk , kochanie ki. - Hubert wyj  z torby obc gi i przy

 je do b kitnych

palców. - Tak, tak, nawet nie le b

 pasowa . - Wypakowa  wi zk  ma ych no y. -Sumer is icumem in -

zanuci  - Ihude sing cucu.
    - Ale wy nie jeste cie cywilizowani - j kn  Branithar, po czym przyt umionym g osem dorzuci : -
Dobrze, zrobi , co chcecie, i b

cie przekl ci, potwory! Moja kolej przyjdzie, gdy moi rodacy was

zniszcz .
    - Mog  poczeka  - zapewni em go.
    Sir Roger rozpromieni  si , lecz na krótko; stary przyg uchy kat nadal próbowa  swoje narz dzia.
    - Bracie Parvusie - rzek  mój pan - czy zechcia by ... Czy móg by  powiadomi  Huberta? Wyznam,  e
nie mam serca mu tego powiedzie .
    Pocieszy em starego, mówi c mu,  e je li przy apiemy Branithara na k amstwie albo na innym
nierozwa nym zachowaniu, natychmiast go wezwiemy. To wystarczy o; rado nie poku tyka  przygotowa
swój warsztacik. Stra y Branithara zleci em, aby ten mia  okazj  podziwia  Huberta przy tym zaj ciu.

ROZDZIA  X

    Wreszcie nadszed  czas konferencji. Wi kszo  dowódców by a zaj ta studiowaniem materia ów wroga,
wi c sir Roger uzupe ni  swój orszak damami w ich najlepszych strojach. Ponadto towarzyszy o nam kilku
nieuzbrojonych 

nierzy w dworskich ubiorach.

    Gdy jechali my przez pole w stron  budowli o kszta cie pergoli, któr  z jakiej  per owo b yszcz cej
substancji wznios a pomi dzy dwoma obozami jedna z wersgorskich machin (a uczyni a to w jedn
godzin ), sir Roger zwróci  si  do ma onki:
    - Gdybym mia  wybór, nie nara

bym ci  na zgub . Zabra em ci  tylko dlatego,  e trzeba wywrze  na

nich wra enie nasz  pot

 i bogactwem.

    Nawet nie odwróci a twarzy, wci

 patrz c na szeregi nieruchomych statków w obozie wroga.

    - Tu nie grozi mi wi ksze niebezpiecze stwo ni  naszym dzieciom w pawilonie.
    - Na lito  bosk ! - wybuchn . - Pomyli em si . Powinienem by  zostawi  ten przekl ty statek i
powiadomi  króla. Ale, na Boga, czy b dziesz mi ten b d wypomina  do samej  mierci?
    - Co, dzi ki twemu b dowi, niebawem nast pi.
    - Na  lubie przysi ga

... -  achn  si .

    - O, tak; a nie dotrzyma am obietnicy? Okazywa am ci niepos usze stwo? - Jej policzki p on y. - Ale
tylko Bóg mo e kierowa  moimi uczuciami.
    - Nie b

 ci wi cej przysparza  k opotu - rzek  st umionym g osem.

    Nie s ysza em tej rozmowy, gdy  jechali na przedzie, a wiatr rozwiewa  ich szkar atne okrycia. Jego
beret z piórem i welon okrywaj cy jej sto kowaty kapelusz tworzy y obraz znakomitego ksi cia i jego
ukochanej. Bior c wszak pod uwag  to, co zdarzy o si  pó niej, podobna wymiana zda  musia a mie
miejsce.
    Lady Katarzyna, jak przysta o szlachetnie urodzonej damie, doskonale panowa a nad sob . Gdy
przybyli my do miejsca spotkania, jej delikatna twarz wyra

a tylko spokojn  pogard  dla prostackich

przeciwników. Uj a r

 sir Rogera i z wielk  gracj  zsiad a z konia. Prowadzi  j , niezdarny i

nachmurzony.
    W os oni tej kurtyn  pergoli znajdowa  si  okr

y stó , otoczony jakby wy cie an

aw . Wersgorscy

wodzowie zajmowali jedn  po ow ; ich obdarzone ryjkami twarze by y dla nas nieprzeniknione. Tylko
oczy  ypa y nerwowo. Nosili tuniki z metalowej siatki z w

ciwymi randze insygniami z br zu. Anglicy, w

swych jedwabiach i popielicach, z otych 

cuchach, strusich piórach, kurdybanowych po czochach,

kaftanach z szerokimi i bufiastymi r kawami, w ci mach z zagi tymi noskami wygl dali niczym pawie w

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

kurniku. Widzia em zaskoczenie wrogów. Najbardziej podzia

a na nich kontrastuj ca ze strojno ci

orszaku . prostota mojego habitu.
    Stoj c ze skrzy owanymi ramionami odezwa em si  w ich j zyku:
    - Zezwólcie,  e za powodzenie tej narady i za zawieszenie broni odmówi  Ojcze Nasz.
    - Go takiego? - zdziwi  si  do  oty y, lecz pe en si y i dostoje stwa wódz nieprzyjació .
    Obja ni bym mu, gdyby ich obrzyd y j zyk zna  poj cie modlitwy. Wiedzia em od Branithara,  e nie
maj  odpowiedniego s owa. Poprosi em wi c o cisz  i zaintonowa em: - Pater noster qui est in coelis... -
Anglicy ukl kli przy mnie.
    Us ysza em szept jednego z Wersgorów:
    - Sam widzisz. Mówi em ci,  e to barbarzy cy. To jaki  ich rytualny przes d.
    - Nie mam tej pewno ci - odpar  wódz. - Jairowie z Body, na przyk ad, opanowali pewne metody
psychologicznej integracji. Widzia em, jak na pewien czas podwajali sw  si , powstrzymywali krwawienie
ran albo ca ymi dniami wytrzymywali bez snu. Kontrola wewn trznych organów przez system nerwowy...
A wiesz,  e mimo ca ej naszej wrogiej im propagandy posiadaj  równie rozwini

 nauk , jak my. Z du

atwo ci  pojmowa em t  wymian  zda , chocia  zdawa o si ,  e nic wiedzieli, i  s  s yszani.

Przypomnia em sobie,  e i Branithar robi  wra enie przyg uchego, Wida  wszyscy Wersgorowie mieli
mniej sprawny s uch ni  ludzie; potem dowiedzia em si ,  e by o to spowodowane wi ksz  g sto ci
powietrza, przez co s yszeli lepiej. Na Tharixanie, w powietrzu podobnym d® angielskiego, musieli
podnosi  g os,  eby by  s yszanymi. Zanios em do Boga dzi kczynne mod y za jego dary, zastanawiaj c
si , czy im o tym powiedzie , czy nie.
    - Amen - zako czy em. Zasiedli my wszyscy do sto u. Sir Roger utkwi  w wodzu wodniste szare oczy.
    - Czy rozmawiam z osob  odpowiedniej rangi? - zapyta . Przet umaczy em.
    - Co on ma na my li, mówi c „ranga"? - zainteresowa  si  tamten. - Jestem gubernatorem tej planety, a
to s  pierwsi oficerowie jej si  bezpiecze stwa.
    - Mój pan pyta o to - wyja ni em - czy jeste cie wystarczaj co dobrze urodzeni, aby pertraktacje z wami
nie ubli

y mu.

    Wygl dali na jeszcze bardziej zdezorientowanych. Jak potrafi em, tak im t umaczy em poj cie
szlachetnego urodzenia, co przy moim ograniczonym zasobie s ów nie by o naj atwiejsze. Musia em to
kilkakro  powtórzy . Wreszcie jeden z nich odezwa  si  do . swojego wodza:
    - My

,  e rozumiem, Grathu Hurugo. Je li oni wiedz  wi cej ni  my o sztuce krzy owania

genetycznego dla uzyskania pewnych cech... (wielu nowych dla mnie s ów musia em domy la  si  z
kontekstu) ... mogli to zastosowa  wzgl dem siebie. Mo e ca a ich cywilizacja ma charakter militarny i jest
kierowana przez te starannie wyhodowane nadistoty. - Ta my l wstrz sn a nim. - Nic dziwnego,  e nie
chc  traci  czasu na rozmowy z  adn  istot  o mniejszej inteligencji.
    - Ale  to fantazja! - krzykn  inny. - W naszych badaniach nigdy nie odkryli my...
    - Dotychczas zajmowali my si  male kim fragmentem Via Galactica - odpar  lord Huruga. - G upot
by oby zak ada ,  e s  mniej gro ni, ni  sami twierdz , dopóki nie b dziemy mieli wi cej danych.
    S uchaj c tego, co w ich mniemaniu by o ca kowitym szeptem, obdarza em ich najbardziej zagadkowym
z u miechów.- Nasze imperium nic posiada ustalonych rang, lecz szereguje obywateli wedle zas ug - rzek
do mnie gubernator. - Ja, Huruga. sprawuj  najwy sz  w adz  na Tharixanie.
    - A zatem mog  z tob  pertraktowa , dopóki nie w czy si  do rozmów wasz cesarz - zdecydowa  sir
Roger. Mia em k opoty ze s owem ,,cesarz" - w istocie, dominium wersgorskie nie by o podobne do

adnego z ziemskich. Najbogatsze i najznakomitsze osobisto ci 

y w swych rozleg ych maj tkach ze

wita niebieskolicych najemników. Porozumiewali si  na odleg

 i odwiedzali szybkimi pojazdami. Poza

tym by y jeszcze i inne warstwy, jak 

nierze, kupcy czy politycy. Ale nikt nic by  przypisany do swego

miejsca w  yciu - wobec prawa wszyscy byli równi, wszyscy mogli z równymi szansami d

 do

zdobycia pieni dzy czy stanowisk. Co wi cej, zarzucili instytucje rodziny:  aden Wersgor nie posiada
nazwiska, lecz zamiast tego by  identyfikowany na podstawie liczby zapisanej w centralnym rejestrze.

owie i niewiasty rzadko  yli razem d

ej ni  par  lat, a dzieci by y we wczesnym wieku wysy ane do

szkó , gdzie zamieszkiwa y do czasu osi gni cia dojrza

ci, ich rodzice bowiem uwa ali je bardziej za

brzemi  ni  b ogos awie stwo.
    Mimo to w tym królestwie, w teorii b

cym republika ludzi wolnych, praktykowano gorsz  tyranie, ni

kiedykolwiek zna a ludzko , nawet w nies awnych czasach Nerona.
    Wersgorowie nie  ywili specjalnego przywi zania do miejsc urodzenia, nie u/nawali pokrewie stwa ni
wynik ych z lego obowi zków:  aden poddany nie mia  nikogo, kto by po redniczy  mi dzy nim a
wszechpot nym rz dem centralnym. W Anglii, kiedy stary król Jan sta  si  zbytnim zadufkiem, spotka  si

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ze sprzeciwem tak starego prawa, jak i nienaruszalnych obyczajów. Dzi ki temu baronom uda o si  go
ukróci ; przy okazji dodali s ów par  o swobodach dla wszystkich Anglików. Nasi przeciwnicy byli ras
pochlebców, nie/dolnych do przeciwstawienia si  jakiemukolwiek arbitralnemu dekretowi w adzy. „Awans
wedle zas ug" oznacza  w praktyce ,,awans wedle stopnia u yteczno ci dla ministrów imperium".
    Ale odbiegam od tematu, co jest moim z ym nawykiem, za który mój arcybiskup nierzadko zmuszony
by  mnie gani . Powracam zatem do owego dnia w budowli z masy per owej, kiedy to Huruga utkwi  w nas
swe przera liwe oczy i powiedzia : .
    - Zdaje si ,  e s  was dwie odmiany. Dwa gatunki?
    - Nie - wtr ci  si  jeden z jego oficerów. - Dwie p cie. Jestem pewien. Najwyra niej s  ssakami.
    Ach, tak... - wódz powiód  wzrokiem po szalach zdobi cych nasze damy, wci tych g boko zgodnie z
nowoczesn , bezwstydn  mod . - Faktycznie. Widz .
    - Powiedz im, gdyby to ich zainteresowa o,  e nasze kobiety w adaj  mieczami na równi z m czyznami.
    - Ach! - b yskawicznie zareagowa  Huruga. - To s owo: „miecz". To jest bro  sieczna?
    Nie mia em czasu, by spyta  mego pana o rad , wi c modl c si  w duchu o sprawno  j zyka i my li,
odpar em:
    - Tak, widzieli cie je u boków naszych ludzi w obozie. Uwa amy je za najlepsza bro  w walce wr cz.
Zapytaj któregokolwiek z niedobitków garnizonu Ganturath.
    - Hm... tak. - Jeden z Wersgorów spojrza  ponuro. - Odrzucili my taktyk  walki w zwarciu ju  wieki
temu. Wydawa a si  zb dna. Przestarza a. Ale istotnie przypominam sobie jedna, z nieoficjalnych utarczek
granicznych z Jairami; by o to na Ulozie IV. U yli tam d ugich no y z podobnie przera aj cym efektem.
    - Do specjalnych celów... tak, tak - gniewnie mrukn  Huruga. - Jednak e faktem jest,  e ci naje

cy

je

 na zwierz tach!

    - Którym nie trzeba paliwa, Grathu, poza ro linami.
    - Ale nie s  niczym zabezpieczone przed promieniami cieplnymi czy kulami. oni za  wymachuj; broni; z
zamierzch ej przesz

ci, nie przybyli na w asnych statkach, lecz w jednym z naszych... - przerwa  swój

szept i warkn  w moj  stron :
    - S uchaj, no! Da em wam wystarczaj co du o czasu. - Poddajcie si , inaczej was zniszczymy.
Prze

em.

    - Ekrany chroni  nas przed waszymi miotaczami energii - odpar  sir Roger. - Je li chcecie zaatakowa
pieszo, zgotujemy wam gor ce powitanie.
    Huruga poczerwienia .
    - Czy wyobra acie sobie,  e ekrany s  przeszkod  dla pocisków klasycznych? - rykn  - Czemu nie,
mo emy wystrzeli , tylko jeden. Niech wybuchnie wewn trz waszego ekranu i wymiecie wszystkich! Sir
Roger by  mniej zaskoczony ni  ja.
    - S yszeli my ju  pog oski o takiej broni - rzek  do mnie. - Bez w tpienia próbuje nas zastraszy , mówi c
o jednym tylko pocisku.  aden statek nic móg by pomie ci  tak wielkiej masy prochu. Czy on bierze mnie
za kmiotka, który wierzy w dowolne duby smolone? Chocia , jak s dz , móg by odpali  wiele pocisków na
nasz wóz.
    - Co mam wiec odpowiedzie ? Oczy barona roziskrzy y si .
    - Prze

 to dok adnie, bracie Parvusie: trzymamy nasz  artyleri  tego rodzaju w odwodzie, chcemy

bowiem z wami rozmawia , a nie walczy . Je li jednak wolicie upiera  si  przy bombardowaniu,
zaczynajcie, prosz . Nasze umocnienia pokrzy uj  wam plany, a bierzcie te  pod uwag ,  e nie mamy
zamiaru trzyma  waszych pobratymców, którzy s  w niewoli, wewn trz murów!
    Wida  by o,  e to nimi wstrz sn o: nawet tak zatwardzia e serca wzdraga y si  na my l o zabiciu
paruset rodaków. Nie mia em z udze ,  e zak adnikami uda si  powstrzymywa  ich w niesko czono ,
stanowili jednak doskona y punkt przetargu, co dawa o czas. Co prawda nie wiedzia em, jak  z tego czasu
mogli my mie  korzy  poza przygotowaniem si  na  mier , ale to ju  inna sprawa.
    - No, có  - warkn  Huruga. - Nie mia em na my li tego,  ebym nie chcia  z wami rozmawia . Jeszcze
nie powiedzieli cie nam, po co przybyli cie i to w tak niew

ciwy, niespodziewany sposób.

    - To wy cie nas pierwsi zaatakowali, nas, którzy nie zrobili my wam nic z ego - odpar  sir Roger. - W
Anglii zezwalamy psu gry  raz jeden tylko. Mój król wys

 mnie, abym da  wam nauczk .

    Huruga: - Na jednym statku? Nawet nie w asnym?
    Sir Roger: - Nie s dz , by wi cej by o potrzeba.
    Huruga: - Przejd my do rzeczy -jakie s  wasze  dania?
    Sir Roger: - Wasze imperium musi podporz dkowa  si  memu mo nemu panu Anglii, Irlandii, Walii i
Francji.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Huruga: - B

my powa ni.

    Sir Roger: - Jestem jak najbardziej powa ny, ale by oszcz dzi  dalszego rozlewu krwi, spotkam si  z
ka dym, kogo wyznaczysz, na dowoln  bro , by wyja ni  t  kwesti  w pojedynku. I niech Bóg ochroni
sprawiedliwych! Huruga: - Czy cie wszyscy uciekli ze szpitala dla ob kanych?
    Sir Roger: - Rozwa cie sw  pozycj . Nagle odkryli my was, poga sk  pot

, z umiej tno ciami i

broni . pokrewnymi naszym, cho  po ledniejszymi. Mogliby cie nam nieco zaszkodzi , cho by n kaj c
nasze statki czy naje

aj c s abiej bronione planety. To spowodowa oby konieczno  ca kowitego

wyt pienia was, a my jeste my zbyt lito ciwi, by a  na to si  decydowa . Jedyn  sensown  rzecz , jaka
wam zosta a, jest z

 nam ho d.

    Huruga: - I wy rzeczywi cie oczekujecie... garstka istot dosiadaj cych zwierz t i machaj cych
mieczami... bub, bub, bub...
    Wda  si  w rozmow  ze swoimi oficerami.
    - Te cholerne problemy z przek adem! - zacz  narzeka . - Nigdy nie jestem pewien, czy ich dobrze
zrozumia em. To mo e by  karna ekspedycja i by zachowa  tajemnic , mogli u

 jednego z naszych

statków, a najpot niejsz  bro  zatrzyma  w rezerwie. To nie ma sensu, ale te  bez sensu jest, aby
barbarzy cy mówili otwarcie najpot niejszemu imperium we Wszech wiecie,,  eby podda o si  ich

adzy. Chyba,  e to zwyk a blaga - lub te  ca kiem opacznie poj li my ich 

danie... i dlatego fa szywie

ich oceniamy, by  mo e na nasz  zgub . Czy kto  ma jakie  pomys y?
    - Nie mówi

 chyba tego powa nie, panie mój? - spyta em tymczasem sir Rogera.

    Lady Katarzyna nie mog a powstrzyma  si , by nie mrukn :
    - Jak go znam, móg  to zrobi ;
    - Nie - baron potrz sn  g ow . - Oczywi cie,  e nie; co król Edward uczyni by z tak  liczb
niepos usznych obcych? Irlandczycy s  wystarczaj co krn brni. Ale daje nam to dobr  pozycj , jako  e
mo emy z wielu 

da  teraz zrezygnowa . Je li uda si  nam zmusi  ich do jakich  gwarancji,  e zostawi

Terr  w spokoju... i mo e jeszcze par  skrzy  z ota dla nas samych...
    - I przewodnika na Ziemi  - doda em ponuro.
    - Nad tym trzeba b dzie zastanowi  si  pó niej - odpar  gniewnie. - Nie mo emy si  teraz przecie
przyzna ,  e zab dzili my.
    Huruga zwróci  si  ponownie do nas:
    - Rozumiecie chyba,  e wasze  dania s  pozbawione sensu. Je li jednak udowodnicie,  e wasze
cesarstwo jest tego warte, nasz cesarz z przyjemno ci  przyjmie waszego ambasadora. Sir Roger ziewn  i
powiedzia  ospa ym g osem:
    - Darujcie sobie obelgi. Mój monarcha przyjmie mo e waszego wys annika, o ile ten nawróci si
uprzednio na prawdziw  wiar .
    - Co to jest wiara? - spyta  Huruga, jako  e znów by em zmuszony u

 angielskiego s owa.

    - Prawdziwe przekonanie, oczywi cie - wyja ni em. - Fakty o Tym, który jest  ród em wszelkiej

dro ci i sprawiedliwo ci i do którego pokornie zwracamy si  o opiek .

    - O czym on bredzi, Grathu? - szeptem spyta  jeden z oficerów.
    - Nie wiem - szepn  ten e. - Mo e ci Anglicy posiadaj  jak  maszyn  my

, do której zwracaj  si

przy podejmowaniu decyzji... Nie wiem, znowu te k opoty z t umaczeniem! Lepiej grajmy na zw ok .
Obserwujcie ich zachowanie i przemy lcie to, co us yszeli my.
    - Czy przes

 wie ci na Wersgorixan?

    - Nie, ty g upcze! Dopóki nie dowiemy si  czego  wi cej. Chcesz, aby g ówny urz d doszed  do
wniosku,  e nie potrafimy sobie sami radzi  z naszymi problemami? Je li to faktycznie s  zwykli
barbarzy cy piraci, to wyobra asz sobie, co by si  sta o z naszymi karierami, gdyby my wezwali ca
flot ?
    Huruga obróci  si  ku mnie i oznajmi  g

no:

    - Mamy wystarczaj co du o czasu na dyskusj ; od

my j  do jutra, a tymczasem postarajmy si

przemy le  wszystkie wnioski.
    - Uzgodnijmy mo e najpierw warunki zawieszenia broni -doda . Sir. Roger by  zadowolony z takiego
obrotu sprawy.
    Z ka

 godzin  poznawa em lepiej ich j zyk i szybko zrozumia em,  e ich poj cie zawieszenia broni

jest inne ni  nasze. B

c tak  dni ziemi stali si  wrogami wszystkich ras i nie potrafili sobie wyobrazi

enia wi

cej przysi gi komukolwiek bez ogona, i to innej ni  niebieska barwy.

    Rozejm nie by  dla nich formalnym porozumieniem, tylko obopólnym zgodnym o wiadczeniem
obowi zuj cym jaki  czas. Tamci stwierdzili,  e na razie nie uwa aj  za\ konieczne strzela  do nas, nawet

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

je li b dziemy wypasa  nasze byd o poza ekranami. Ów warunek obowi zywa by tak d ugo, jak d ugo
mieli my si  powstrzymywa  od atakowania kogokolwiek z nich na otwartym polu. Z obawy przed
szpiegowaniem  adna ze stron nie chcia a, aby druga lata a w polu widzenia, i zestrzeli aby ka dy
startuj cy pojazd. To by o wszystko i bez w tpienia pogwa ciliby porozumienie, gdyby uznali,  e le y to w
ich interesie. Gdyby tylko nadarzy a si  okazja, z pewno ci  spróbowaliby dobra  si  nam do skóry, i byli
pewni,  e my podchodzimy do tego identycznie.
    - S  w lepszej sytuacji, panie - lamentowa em. - Wszystkie nasze statki s  tutaj. Nie mo emy wsi

 do

nich i uciec; dopadliby nas, nim umkn liby my pogoni. A oni posiadaj  wiele innych na ca ej planecie,
które mog  czatowa  za horyzontem i swobodnie nas zaatakowa , gdy przyjdzie czas...
    - Jednak e - zwróci  mi uwag  sir Roger - dostrzegam pewne dodatkowe korzy ci. - Ta ich metoda, ani
oczekiwania, ani dawania r kojmi... tak...
    - Odpowiada ci - mrukn a lady Katarzyna. Mój pan poblad  i z

ywszy uk on w stron  Hurugi

wyprowadzi  nas wszystkich.

ROZDZIA  XI

    D ugie popo udnie pozwoli o naszym ludziom poczyni  znaczne post py. Anglicy szybko opanowali
obs ug  wielu urz dze  dzi ki Branitharowi, który instruowa  ich lub te  t umaczy  wyja nienia innych
wi niów, którzy znali si  na obs udze maszyn jemu obcych.  wiczono loty statkami kosmicznymi oraz
samolotami, wznosz c si  ledwie na par  cali od ziemi, aby wróg nie móg  ich dojrze  i zestrzeli .
Je

ono równie  wozami bez koni, uczono si  pos ugiwa  przeka nikami g osu, wspania ymi

przyrz dami optycznymi i mnóstwem innych; broni , która strzela a ogniem, metalem lub niewidzialnymi
promieniami og uszaj cymi. Zaiste, my, Anglicy nie wiedzieli my, jakie czary wprawiaj  te wszystkie
urz dzenia w ruch, lecz stwierdzili my,  e s  one dziecinnie proste w obs udze. U siebie ujarzmili my
zwierz ta, napinali my przemy lne kusze i katapulty, sterowali my statkami  aglowymi, budowali my
machiny, dzi ki którym ludzkie mi nie mog y unosi  ci kie kamienie. W porównaniu z tym kr cenie
kó kiem czy poci ganie za d wigni  by o igraszk , a jedyn  prawdziw  trudno  dla niepi miennych
zbrojnych polega a na zapami taniu, co oznaczaj  symbole na przyrz dach - a to nie by o w sumie bardziej
skomplikowane ni  heraldyka, któr  ka de czcz ce bohaterów ch opi  mog o wymienia  ze szczegó ami.
    B

c jedynym umiej cym czyta  po wersgorsku, zajmowa em si  papierami zebranymi w

pomieszczeniach fortecy. Tymczasem sir Roger konferowa  z oficerami, a najg upszych z ludzi, tych,
którzy nie byli w stanie opanowa  w adania now  broni , skierowa  do pewnych prac budowlanych. Blask

ca gas  powoli, wyz acaj c pó  nieba, kiedy zosta em wezwany na narad .

    Usiad em i spojrza em na ponure, nieugi te twarze, teraz o ywione now  nadziej , i zasch o mi w
ustach. Dobrze zna em tych ludzi, a nade wszystko rozbiegany wzrok sir Rogera - jakby z samym diab em
wchodzi  w konszachty.
    - Czy dowiedzia

 si , jakie twierdze i gdzie s  jeszcze na tej planecie, bracie Parvusie? - zapyta  mnie.

    - Tak, panie. S  tylko trzy, z których jedn  jest Ganturath.
    - Nie wierz ! - krzykn  sir Owain Montbelle. - Przecie  nawet piraci mogliby...
    - Zapominasz,  e nie ma tu oddzielnych królestw ani nawet oddzielnych lenn - odpar em. - Wszyscy s
bezpo rednio podporz dkowani cesarstwu. Fortece s  tylko siedzibami szeryfów, którzy utrzymuj
porz dek w ród ludno ci i zbieraj  podatki. Oczywi cie s  one równie  pomy lane jako bazy obronne;
stocznie maj  doki dla wielkich statków gwiezdnych i garnizony wojska. Ale Wersgorowie od dawna nie
prowadzili  adnej prawdziwej wojny; co najwy ej t umili jakie  powstanie niewolników.  adna ze znanych
im podró uj cych w Kosmosie ras nie o mieli si  wypowiedzie  wojny imperium i tylko od czasu do czasu
dochodzi do potyczek na jakiej  odleg ej planecie. Krótko mówi c, te trzy fortece wystarczaj  im na ca y
ten  wiat.
    - Jak silne s  one? - zapyta  sir Roger.
    - Jedna, zwana Stularax, le ca po drugiej stronie planety, jest prawie taka jak Ganturath. Jest te  g ówna
forteca, Darova, gdzie mieszka prokonsul Huruga. Jest ona najwi ksza i najsilniejsza. S dz ,  e to stamt d

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

pochodzi wi kszo  otaczaj cych nas ludzi i statków.
    - Gdzie jest najbli szy  wiat zamieszkiwany przez naszych wrogów?
    - Zgodnie z ksi

, któr  przestudiowa em - jakie  dwadzie cia  at  wietlnych. Sam Wersgorixan,

ówna planeta, jest znacznie dalej - dalej nawet .ni  Terra.

    - Ale przeka nik g osu od razu zawiadomi by ich cesarza o tym co si  .zdarzy o, nieprawda ? - spyta
kapitan Bullard.
    - Nie. To urz dzenie przesy a wie ci tak szybko, jak mknie  wiat o. Wiadomo ci mi dzy gwiazdami
musz  by  przenoszone przez statek, co oznacza,  e zawiadomienie Wersgorixanu zabra oby kilka tygodni.
W dodatku Huruga jeszcze tego nie zrobi  -s ysza em, jak mówi ,  e na razie b

 utrzymywali spraw  w

sekrecie.
    - Tak - zgodzi  si  Brian Fitz-William. - B dzie si  stara  umocni  sw  pozycj  niszcz c nas
samodzielnie; mo e w ogóle nie zawiadomi cesarza o czymkolwiek. To normalna praktyka.
    - Je li wszak e bardziej mu zaszkodzimy, zawo a o pomoc -przewidywa  sir Owain.
    - W

nie - zgodzi  si  sir Roger. - A ja wpad em na pomys , jak mu zaszkodzi !

    Stwierdzi em ponuro,  e kiedy mi j zyk przyrasta do podniebienia, to wic, co robi.
    - Jak mo emy walczy ? - spyta  Bullard. - Nie mamy wystarczaj cej ilo ci tej diabelskiej broni w
porównaniu z tym, co stoi tam na polu. Je li trzeba b dzie, mog  nam taranowa  statek za statkiem i nie

dzie to dla nich zbyt wielk  strat .

    - l dlatego w

nie - oznajmi  sir Roger - proponuj  wypraw  do mniejszego fortu Stularax, aby zdoby

wi cej broni, a przy okazji pozbawi  Hurug  pewno ci siebie.
    - Albo spowodowa  atak.
    - Trzeba zaryzykowa . Zreszt  nie obawiam si  wcale nast pnej walki. Czy nie widzicie,  e nasz  jedyn
szans  jest bezczelno ? . ,
    Nie by o wi kszego sprzeciwu. Sir Roger d ugie godziny dodawa  ducha swym ludziom, wi c znów
zaakceptowali jego dowództwo. Jedynie sir Brian sprzeciwi  si  i to dorzecznie.
    - Jak mo emy zorganizowa  tak  wypraw ? Owa twierdza le y o tysi ce mil st d, a nie mo emy
wystartowa , bo nie do ,  e zerwiemy rozejm, to jeszcze nas zestrzel .
    - Mo e masz magicznego konia? - spyta  ironicznie sir Owain.
    - Nic, ale mam pomys . Pos uchajcie...
    To by a d uga i pracowita noc dla naszych ludzi. Pracowali naprawd  ci ko: w

yli p ozy pod jeden z

pomniejszych statków, zaprz gli wo y i wyprowadzili z obozu najciszej, jak umieli. Ich droga by a
zamaskowana przez prowadzone równolegle byd o, niby na wypas. Pod os on  ciemno ci i dzi ki  asce
bo e podst p si  uda , a kiedy byli ju  w cieniu drzew, os on  przej li zwiadowcy, którzy ostrzegliby o
pojawieniu si  wroga w polu widzenia.
    - Maj  do wiadczenie jako byli k usownicy - poinformowa
    mnie Czerwony John. Praca dzi ki nim by a bezpieczniejsza, ale i trudniejsza; ledwie o brzasku  ód
by a kilka mil za obozem, tak  e mog a wystartowa  niepostrze enie dla wartowników Hurugi.
    Jednak e najwi kszy pojazd, który móg  by  tak przeprowadzony, by  wci

 zbyt ma y, aby zabra  nasz

najlepsz  bro , tote  sir Roger zbada  du e pociski wystrzeliwane przez pewne typy dzia ; po obja nieniach
ci

ko przestraszonego tubylczego zbrojmistrza wyposa ono je w zapalniki uderzeniowe. Na statek

za adowano kilkana cie takich wraz z rozmontowan  katapult , dzie em naszych rzemie lników.
    Tymczasem ka dy, kto by  wolny, zosta  wys any do umacniania fortyfikacji naszego obozu.  opaty
rozdano nawet kobietom i dzieciom, a w pobliskim borze d wi cza y topory. Noc zdawa a si  nam jeszcze

sza ni  naprawd , pomimo wyczerpuj cej pracy przerywanej tylko na krótk  drzemk  lub posi ek.

    Wersgorowie zauwa yli nasz  aktywno  - tego nie mo na by o unikn  - ale starali my si  odci gn
ich uwag  od rzeczywistych prac, by nie dostrzegli,  e otaczamy mniejsz  cz

 Ganturathu s upami,

do ami i drewnianymi zaporami. Kiedy nadszed  ranek i zaja nia o pe ne  wiat o dnia, nasze umocnienia
by y ukryte w wysokiej trawie.
    Dla mnie ta  ami ca grzbiet praca by a ucieczk  od obaw, które targa y mym umys em, jak pies ko ci .
Czy sir Roger postrada  zmys y? Robi  wra enie, jakby post powa  bez sensu, lecz na ka de zagadnienie
znajdowa em tak  sam  odpowied , jak  on sam by znalaz .
    Czemu nie uciekli my w chwili, gdy opanowali my Ganturath, lecz czekali my, a  przyb dzie Huruga i
przyprze nas do muru?
    Dlatego,  e zgubili my drog  powrotn  i nie mieli my szansy odnalezienia jej bez pomocy
wyszkolonych nawigatorów (je li w ogóle by a do odnalezienia).  mier  by a lepsza ni  b dzenie na o lep
mi dzy gwiazdami - gdzie i tak nasza niewiedza doprowadzi aby do tego samego.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Dlaczego sir Roger osi gn wszy rozejm podejmowa  najpowa niejsze ryzyko natychmiastowego
zerwania tego  przez atak na Stularax?
    Poniewa  by o jasne,  e rozejm nie potrwa d ugo. Maj c czas na przemy lenie tego, co zobaczy  i
us ysza , Huruga z pewno ci  przejrzy nasz  gr  i zniszczy nas. Zbity z tropu przez nasze zuchwalstwo
móg by nadal s dzi ,  e jeste my pot niejsi ni  to ma faktycznie miejsce. A gdyby zdecydowa  si
walczy , byliby my wzmocnieni przez bro  zdobyt  w nadchodz cej wyprawie.
    Czy by sir Roger powa nie oczekiwa ,  e ów szale czy plan si  powiedzie?
    Na to tylko sam Bóg i on mogli odpowiedzie . Wiedzia em,  e mój pan improwizuje - jak biegacz, który
si  potkn , musi jednak biec dalej, by si  nie przewróci .
    Ale jak wspaniale on bieg !
    Ta refleksja uspokoi a mnie; poleci em swój los  asce niebios i pracowa em  opat  ze spokojniejszym
sercem.
    Tu  przed  witem, kiedy mg a snu a si  mi dzy budynkami, namiotami i d ugolufymi dzia ami, przy
pierwszym bladym  wietle wype zaj cym na niebo, sir Roger pos

 ludzi na wypraw . By o ich

dwudziestu: Czerwony John z najlepszymi spo ród naszych zbrojnych oraz sir Owain Montbelle jako
dowódca.
    To zadziwiaj ce, jak duch owego rycerza rós  przed walk  - by  szcz liwy jak ch opiec, kiedy tak sta ,
odziany w d ugi szkar atny p aszcz, i s ucha  ostatnich rozkazów.
    - Pod ajcie lasami, dobrze si  kryj c, a  do miejsca, gdzie spoczywa statek - powiedzia  mój pan. -
Czekajcie po udnia i startujcie. Wiecie, jak u ywa  map w rulonach, tych samodzielnie rozwijaj cych si
map, prawda? Dobrze zatem; gdy przyb dziecie do Stularax - zabierze wam to z godzin  - l dujcie tam,
gdzie znajdziecie os on . Odpalcie par  pocisków z katapulty, by zniszczy  zewn trzne umocnienia, a
potem, dopóki jeszcze b

 zaskoczeni, zaatakujcie na piechot . Zabierzcie, co mo ecie, z arsena ów i

wracajcie. Je li tutaj b dzie utrzymywa  si  spokój, l dujcie w miejscu startu; je li za  zastaniecie walk ,
róbcie, co uznacie za najlepsze.
    - W istocie, panie. - Sir Owain u cisn  mu prawic . Ów gest nie mia  si  ju  nigdy powtórzy  mi dzy
nimi.
    Kiedy tak stali pod ja niej cym niebem, jaki  g os zawo

:

    - Czekajcie!
    Wszyscy zwrócili twarze w kierunku wewn trznych zabudowa  g sto otulonych mg . Wysz a z nich
lady Katarzyna.
    - Dopiero si  dowiedzia am, dok d si  udajesz - zwróci a si  do sir Owaina. - Musicie... w dwudziestu
przeciw fortecy?
    - Dwudziestu ludzi - sk oni  si  z u miechem, który roz wietli  jego twarz jak s

ce - oraz ja i pami  o

tobie, moja pani!
    Jej blade policzki zaró owi y si ; przesz a mimo skamienia ego sir Rogera. Przystan a wpatruj c si  w

odego rycerza. Wszyscy ujrzeli,  e w jej d oniach, zakrwawionych, spoczywa ci ciwa.

    - Kiedy ju  nic mog am wi cej unie

opaty - wyszepta a - pomaga am ple  ci ciwy. Nic mam dla

ciebie innej pami tki.
    Sir Owain przyj  j  w g bokim milczeniu i schowawszy dar za kolczug  uca owa  jej pokaleczone ma e
palce. Kiedy si  wyprostowa , bez s owa poprowadzi  swych ludzi do boru. Tylko p aszcz mu  opota .
    Sir Roger nie poruszy  si ; lady Katarzyna skrzywi a si  lekko.
    - A ty zasi dziesz dzisiaj z Wersgorami do sto u? - zapyta a. Wsun a si  we mg , wracaj c do
pawilonu, którego on ju  z ni  nic dzieli . Poczeka , a  zniknie mu z oczu, po czym ruszy  t  sam  drog .

ROZDZIA  XII

    Nasi ludzie dobrze wykorzystali d ugi poranek, by wypocz

. Teraz potrafi em ju  odczytywa  zegary

wersgorskie, cho  nie mia em jeszcze zupe nej pewno ci, jak ich jednostki czasu maj q si  do ziemskich. W
samo po udnie dosiad em mego rumaka i do czy em do sir Rogera, by uda  si  z nim na konferencj .

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

Byli my tylko we dwóch.
    - S dzi em,  e pojedziemy ze  wit  - wyj ka em.
    - To ju  niepotrzebne - odpar  z kamiennym obliczem. - Mo e si  okaza  do  k opotliw  chwila, gdy
Huruga dowie si  o naszej wyprawie. Przykro mi,  e musz  ci  nara

.

    Mnie te  by o przykro, ale nic chcia em traci  czasu na litowanie si  nad sob , skoro mog em go
po wi ci  na ró aniec.
    Za per owymi os onami oczekiwali nas ci sami oficerowie, a Huruga spojrza  na nas ze zdziwieniem.
    - Gdzie s  inni? - spyta  ostrym tonem.
    - Modl  si  - odpar em, co by o zapewne prawd .
    - Znowu to samo s owo - mrukn  jeden z b kitnoskórych. -
    Có  ono znaczy?
    - W

nie to -> obja ni em, mówi c Zdrowa  Mario i zaznaczaj c to na ró

cu.

    - Jaki  rodzaj maszyny licz cej, jak s dz  - powiedzia  inny Wersgor. - To z pewno ci  nie jest tak
prymitywne, jak wygl da.
    - Ale co ona liczy? - szepn  trzeci, a jego uszy podnios y si  z
    niepokoju.
    - Wystarczy ju  tego - rzuci  w ciekle Huruga. - Pracowali cie
    ca  noc. Je li planujecie jak  sztuczk ...
    - A ty sam nie chcia by  mie  jakiego  planu? - przerwa em mu swym najbardziej chrze cija skim i

odkim g osem.

    Tak jak mia em nadziej , bezczelno  uspokoi a go. Usiedli my. Po krótkim namy le odezwa  si
Huruga:
    - W kwestii waszych wi niów: jestem odpowiedzialny za bezpiecze stwo mieszka ców tej planety i nie
mog  pertraktowa  z istotami, które trzymaj  moich ludzi jako zak adników. Pierwszym warunkiem
dalszych negocjacji musi by  ich natychmiastowe zwolnienie.
    - Szkoda zatem,  e nic b dziemy mogli negocjowa  - powiedzia  sir Roger za mym po rednictwem. -
Naprawd  nie mam ochoty was niszczy .
    - Nic wyjdziecie st d, dopóki zak adnicy nic zostan  przekazani - Huruga u miechn  si  zimno. - Mam
na zawo anie 

nierzy, gdyby cie równie  przynie li co  takiego jak to.

    Si gn  do swej tuniki i wyci gn  bro  - miotacz pocisków. Spojrza em w wylot broni i  cisn o mnie w
gardle.
    Sir Roger ziewn , potar  swymi paznokciami o jedwabny r kaw i spyta :
    - Co on powiedzia ?
    Przekaza em mu. - Zdrada - j kn em. - Wszyscy mieli by  nieuzbrojeni.
    - Pami taj,  e niczego nie przysi gano, a Jego Wszeteczno ci, ksi ciu Hurudze powiedz,  e
przewidzia em to i przynios em w asne zabezpieczenie. - Baron nacisn  ozdobn  piecz  w pier cieniu i
zacisn  pi

. - Odbezpieczy em bomb  i je li z jakiego  powodu moja d

 zostanie otwarta, kamie

eksploduje z wystarczaj

 si , aby wszystkich pos

 do  wi tego Piotra.

    Chocia  szcz ka em z bami, prze

em to k amstwo. Huruga a  podskoczy  w miejscu.

    - To prawda? - rykn .
    - T-t-tak - powiedzia em. - Przysi gam na Mahometa.
    B kitni oficerowie zbili si  w gromadk , a z ich chaotycznego poszeptywania poj em, i  pocisk tak
ma y jak klejnot jest teoretycznie mo liwy, chocia

adna z ras znanych Wersgorom nie umia a takiego

wykona . W ko cu zapanowa  wzgl dny spokój.
    Dobrze - mrukn  Huruga. - Wygl da to na impas. Osobiste s dz ,  e  ecie, ale nie mam ochoty tego
sprawdza  za cen  swego  ycia. - Schowa  sw  ma  bro  pod tunik . - Musicie jednak uzna ,  e nic da si
tak dalej post powa . Je li sami nie uzyskamy zwolnienia wi niów, b

 zmuszony powiadomi  o ca ej

sprawie centrum imperium na Wersgorixanie.
    - Nie musisz si  tak  pieszy  - powiedzia  mu sir Roger. -Trzymamy wi

niów pod dobr  opiek ;

mo ecie wys

 swych medyków,  eby ich zbadali. Oczywi cie, musicie z

 ca e wasze uzbrojenie jako

gwarancj  dobrych intencji, ale w zamian wy lemy stra e przeciwko Saracenom.
    - Komu? - Huruga zmarszczy  swe ko ciste czo o.
    - Saracenom - poga skim piratom. Nie natkn li cie si  dot d na nich? Trudno w to uwierzy , jako  e oni
dzia aj  w wielu miejscach. W ka dej chwili statek Saracenów mo e l dowa  na waszej planecie, by  upi  i
pali ...
    Huruga drgn , odci gn  jednego oficera na bok i j  do niego szepta . Tym razem nie us ysza em, co

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

mówi , ale oficer wypad  z namiotu jak strza a.
    - Powiedz mi wi cej o nich - Huruga zwróci  si  do sir Rogera.
    - Z przyjemno ci . - Baron rozpar  si  na sto ku ze swobodnie skrzy owanymi nogami. Mnie nigdy by
si  nie uda o osi gn  jego spokoju. Na ile mog em obliczy , statek sir Owaina by  ju  w pobli u Stularax,
zauwa cie bowiem,  e rozmowa ta by a w istocie d

sza, ni  j  tu spisa em, ze wzgl du na t umaczenie,

obja nienia niezrozumia ych s ów i poszukiwania odpowiednich zwrotów.
    Jednak sir Roger ci gn  sw  opowie , jakby mia  do dyspozycji wieczno . Wyja ni ,  e napadli my
na Wersgorów tak nagle, poniewa  przez niezapowiedziany ich atak wzi li my ich za nowych sojuszników
Saracenów. Teraz wiedzieli my ju ,  e jest inaczej, i mo liwe,  e kiedy  Anglia i Wersgoran osi gn
porozumienie - sojusz przeciwko owemu wspólnemu wrogowi...
    Wys any uprzednio oficer wbieg  z powrotem, a przez otwarte drzwi widzia em 

nierzy  piesz cych na

swe stanowiska, do mych uszu za  dotar  ryk startuj cych machin.
    - I co? - warkn  Huruga do nowo przyby ego.
    - Meldunek... przeka nik g osu... z oddalonych domów widziano jaskrawy b ysk... Stularax znikn o... to
musia  by  pocisk szczególnie silnego typu... - chrypia  tamten z trudem  api c oddech.
    Sir Roger wymieni  ze mn  spojrzenia, kiedy przet umaczy em. - Stularax zniszczone? Ca kowicie?
    Naszym celem by o tylko zdobycie broni, szczególnie przeno nej, dla naszych piechurów, ale je li
wszystko znikn o... -Powiedz im,  e to z pewno ci  sprawka Saracenów, bracie Parvusie - rzek  sir Roger
oblizuj c suche nagle wargi.
    Huruga nie da  na to czasu: sta  trz

c si  z w ciek

ci, a bursztynowe oczy zasz y mu krwi .

Wyci gn  bro  i wrzasn :
    - Do  tej farsy. Kto jeszcze jest z wami? Ile jeszcze macie statków ze sob ?
    Sir Roger wyprostowa  si  tak,  e górowa  nad kr pym Wersgorem jak d b nad wrzosowiskiem, i

miechn  si  szeroko, dotykaj c znacz co swego sygnetu. - Nie my lisz chyba,  e ci powiem? Lepiej

powróc  do swego obozu i poczekam, a  si  uspokoicie.
    Nie umia em tego g adko przet umaczy

ami cym si  g osem.

    - O nie! Tu zostaniecie! - warkn  Huruga.
    - Ja id  - sir Roger potrz sn  sw  krótko ostrzy on  czupryn . - Nawiasem mówi c, je li z jakiego
powodu nie wróc , moi ludzie maj  rozkaz zabi  wszystkich wi niów.
    Huruga wys ucha  mnie z opanowaniem, które podziwia em, i odpar :
    - Id cie wi c, lecz kiedy b dziecie na miejscu, zaatakujemy was. Nie mam zamiaru da  si  z apa  w
potrzask mi dzy wami a waszymi przyjació mi w powietrzu.
    - Je cy - przypomnia  mu sir Roger.
    - B dziemy atakowa  - powtórzy  zawzi cie Huruga. - Przy u yciu wy cznie si  l dowych - po cz ci,
by nie zagrozi  je com, a po cz ci dlatego,  e wszystkie maszyny musz  szuka  tych, którzy zniszczyli
Stularax. Wstrzymamy si  równie  od u ycia  adunków wybuchowych, równie  z powodu je ców. Ale -
uderzy  palcem w stó  - o ile wasza bro  nie jest znacznie lepsza, ni  s dz , zwyci

ymy was sam

liczebno ci  nie wspominaj c o technice. Nie wierz , by cie posiadali chocia  wozy pancerne, poza
kilkoma lekkimi pojazdami, które zdobyli cie w Ganturath. Pami tajcie,  e po bitwie ci spo ród was,
którzy prze yj , b

 naszymi wi niami. Je li uczynicie krzywd  któremukolwiek z je ców, wasi ludzie

zgin  powoln

mierci . Je li ty sam zostaniesz schwytany, Rogerze de Tourneville, b dziesz ogl da  ich

mier , nim sam umrzesz.

    Baron wys ucha  mego t umaczenia z zaci ni tymi ustami.- A zatem, bracie Parvusie - powiedzia

abym raczej g osem - nie wysz o tak dobrze, jak chcia em - chocia  mo e nie a  tak .  le, jak si

obawia em. Powiedz mu,  e je li zezwoli nam rzeczywi cie bezpiecznie wróci  i ograniczy swój atak do si

dowych, a nie si gnie po  adunki krusz ce, je com nie b dzie grozi o nic oprócz jego ognia. - Z krzywym

za  u miechem doda : - Nie s dz , bym potrafi  si  zmusi  do wymordowania bezbronnych je ców, ale on
tego wiedzie  nie musi.
    Huruga ledwie sk oni  g ow  lodowato, kiedy przekaza em odpowied . Wyszli my, wskoczyli my na
siod a i zawrócili my. Jechali my st pa, by przed

 zawieszenie broni i czu  blask s

ca na twarzach.

    - Co si  sta o w twierdzy Stularax, panie? - wyszepta em.
    - Nie wiem. Jednak przypuszczam,  e b kitnoskórzy mówili prawd  - a ja nie dawa em temu wiary -
gdy powiedzieli,  e jeden ich silniejszy pocisk mo e znie  z powierzchni ziemi ca e obozowisko. A zatem
bro , któr  chcieli my zdoby , zosta a zniszczona. Mog  si  tylko modli , aby nasi ludzie nie okazali si
poleg ymi w tym wybuchu. Teraz pozostaje nam ju  tylko si
    broni .

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Uniós  dumnie g ow . - Anglicy wszak zawsze walczyli najlepiej, gdy byli przyparci do muru.

ROZDZIA  XIII

    I tak przybyli my do obozu, a mój pan zagrzewa  ludzi do bitwy, jakby ta by a jego najgor tszym
pragnieniem. Nasi ludzie rozeszli si  na stanowiska pobrz kuj c przy tym ca ym rycerskim  elastwem.
    Pozwólcie,  e dok adniej opisz  nasz  sytuacj . B

c mniej wa

 baz , Ganturath nie zosta

zbudowany z my

 o opieraniu si  znaczniejszym si om. Zajmowana przez nas mniejsza cz

 sk ada a si

z kilkunastu niskich kamiennych budowli tworz cych kr g. Na zewn trz kr gu mie ci y si  opancerzone
stanowiska dzia  ogniowych zdolnych wszak e wy cznie do strzelania w gór , tote  dla nas by y
bezu yteczne. Podziemia - to by a ca a sie  pokoi i korytarzy. Tam znajdowa y si  nasze dzieci, starcy,
wi niowie i byd o, a wszystko pod opiek  kilku uzbrojonych s

cych. Ci spo ród niezdolnych do walki,

którzy byli jeszcze sprawni, zostali wyznaczeni do przenoszenia rannych, nalewania piwa, s owem, do
obs ugi walcz cych.
    Ci za  zajmowali miejsca naprzeciwko nieprzyjacielskiego obozu, tu  przy niskim wale ziemnym
wzniesionym w nocy. Uzbrojonych w piki, halabardy i topory pieszych wzmacnia y dru yny  uczników i
kuszników. Kawaleria zaj a stanowiska na skrzyd ach. Za ich pozycjami sta y m odsze niewiasty i najlepsi
z tych, którym uda o si  opanowa  sztuk  strzelania ze zdobytych w forcie miotaczy ku . Niestety,
mieli my ich ma o, a r czne miotacze energii sta y si  za spraw  ekranów bezu yteczne.
    Za nami by  stary bór. Przed nami niebieska trawa porasta a dolin  urozmaicon  pojedynczymi
drzewami. Nad odleg ymi wzgórzami przep ywa y ob oki. Wszystko by o tajemnicze, zgo a jak w
zaczarowanej krainie. Zaj ty wraz z innymi przygotowaniem opatrunków rozmy la em, czemu w tak

odkim królestwie musi by  nienawi  i  mier .

    Nim lataj ce maszyny z hukiem znikn y za horyzontem, naszym artylerzystom uda o si  str ci  kilka z
nich. Par  innych zosta o na ziemi jako rezerwa. Miedzy nimi znalaz y si  najwi ksze statki transportowe.
Jednak teraz interesowa a mnie wy cznie ziemia.
    Na równinie ukazali si  Wersgorowie, uzbrojeni w bro  o d ugich lufach. Uformowali dru yny. Nie
tworzyli zwartego szyku, lecz rozpraszali si , jak mogli najdalej. Niektórzy z nas  miali si  widz c tak
niezwyk e manewry, ja jednak domy la em si ,  e jest to ich zwyczajna taktyka. Przecie  gdy jest si  w
posiadaniu szybkostrzelnej i  miertelnie celnej broni, nie nale y prowadzi  ataku zwart  mas , lecz raczej
zastosowa

rodki, które unieszkodliwi  bro  przeciwnika.

    I w

nie u ywali takich  rodków w postaci sprowadzonych z g ównego bastionu Darova wozów

bojowych. Nie u ywali do nich koni, a posiadali dwie odmiany tych pojazdów. Wi kszo  stanowi y wozy
lekkie, otwarte, wykonane z cienkiej stali. Uzbrojone w dwa szybkostrzelne dzia a obs ugiwane przez
czterech 

nierzy. Na swoich czterech ko ach porusza y si  nadzwyczaj szybko i zwinnie. Gdy

zobaczy em je, p dz ce z pot pie czym ha asem, z pr dko ci  stu mil na godzin  pokonuj ce nierówny
teren, zrozumia em, jak trudno w nie trafi  i  e wi kszo  z nich mo e dotrze  do samych dzia  wroga.
    Jednak owe ma e pojazdy trzyma y si  ty u, os aniaj c piechot . Rzeczywist  pierwsz  lini  ataku
tworzy y ci

kie opancerzone wozy. Porusza y si  wolno, wolniej ni  galopuj cy ko , a to z powodu

rozmiarów. By y wielkie jak ch opska chata, pokryte grubym stalowym pancerzem zdolnym wytrzyma
nawet trafienie pocisku. Wysuwaj c lufy z wie , rycz c i wzniecaj c kurz, sun y, podobne do smoków.
Naliczy em ich ponad dwadzie cia. Tam, gdzie przesz y, pozostawa y twarde jak kamie  koleiny
wy obione w ziemi i trawie.
    Powiedziano mi,  e jeden z naszych artylerzystów, który nauczy  si  obs ugiwa  miejscowe dzia o na
ko ach strzelaj c kulami, wyrwa  si  z szyku i rzuci  ku wozom. Sam sir Roger w pe nej zbroi pogalopowa
za nim.
    - Stój! - zawo

 i wyci gn  kopi . - Ty dok d?

    - Strzela , panie - odkrzykn

nierz  api c oddech. -Wystrzelajmy ich, nim przerw  nasz wa  i...

    - Gdybym nie wierzy ,  e moi  ucznicy poradz  sobie z tymi przero ni tymi  limakami, pozwoli bym ci
postrzela . Ale na razie wracaj na miejsce.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Mia o to zbawienny wp yw na oczekuj cych tej przera aj cej szar y 

nierzy. Sir Roger nie widzia

powodu, by t umaczy ,  e trzeba korzysta  z do wiadczenia i  e bior c pod uwag  to, co wydarzy o si  na
Stularax, obawia si , i  u ycie pocisków na tak ma y dystans mo e zniszczy  i nas/ Naturalnie, winien by
zda  sobie spraw  i z tego,  e Wersgorowie posiadaj  pociski o rozmaitej sile. Lecz kto potrafi my le
zawsze i o wszystkim?
    Kieruj cy tymi metalowymi twierdzami musieli si  mocno zastanawia , dlaczego do nich nie strzelamy i
jakie niespodzianki mog  ich czeka . Bez w tpienia poj li to, gdy pierwszy wóz zary  si  w jednym z
zamaskowanych do ów.
    Dwa nast pne równie  wpad y w t  pu apk  i wówczas dopiero zauwa ono,  e nie by y to naturalne
przeszkody. Na pewno wspomagali nas dobrzy  wi ci: w swojej niewiedzy wykopali my g bokie i
szerokie jamy. Gdyby my na tym poprzestali, taka przeszkoda nie mog aby pot nym maszynom
przeszkodzi  w wydostaniu si  z pu apki. Potem jednak, jakby my spodziewali si  ataku ogromnych koni,
niemal z nawyku dodali my ogromne zaostrzone pale. Niektóre z nich wbi y si  w g sienice naci gni te na
ko a i przez to wozy sta y bez ruchu.
    Nast pny wóz omin  pu apk  i przybli

 si  do przedpiersia okopu. Jakby dla sprawdzenia zasi gu

jego szybkostrzelne dzia o plun o kulami, pozostawiaj c sporo wyrw wzd

 wa u.

    - Niech Bóg wspomaga sprawiedliwych! - rykn  sir Brian Fitz-Wiliam, wyprowadzaj c przed lini
sze ciu je

ców. Galopowali pó kolem blisko zasi gu ognia i starali si  wci gn

 w po cig wóz, którego

za oga wyra nie chcia a zrobi  u ytek z mniejszego dzia a. Sir Brian poprowadzi  za sob  maszyn  wed ug
swojego  yczenia; zad  w róg, zawróci  za os on , a wóz wpad  w jam .
    Pojazdy wycofa y si . Nasze chytre zamaskowanie i d uga trawa nie pozwoli y im ustali  rozmieszczenia
pozosta ych pu apek. Jak dowiedzieli my si  potem, wi cej takich maszyn nie by o na ca ej planecie i nie
mo na by o nara

 ich na zbytnie niebezpiecze stwo. W tym czasie trz li my si  ze strachu, czy nie

ponowi  ataku. Wystarczy oby,  eby jeden prze ama  nasz;) lini  i zniós by nas z powierzchni ziemi.
    Mimo i  jego wiedza o nas, naszej domniemanej pot dze i mo liwych posi kach by a nik a, by nie rzec:
mizerna, Huruga winien by  nakaza  ci kim pojazdom posuwa  si  naprzód a  do skutku. Takie
przynajmniej jest moje zdanie. Zaiste, wersgorska taktyka by a pod ka dym wzgl dem n dzna. Trzeba
jednak pami ta ,  e na ziemi nie walczyli od dawna. Ich podboje odleg ych planet odbywa y si

atwo,

potyczki za  z innymi znaj cymi sekret latania narodami mia y miejsce w powietrzu.
    Huruga, zatrwo ony naszymi do ami, lecz podniesiony na duchu naszym wstrzymaniem si  od u ycia
pocisków o ma ym zasi gu, wycofa  wielkie pojazdy, a w ich miejsce skierowa  piechot  i lekkie wozy.
Liczy ,  e znajd  wszystkie do y i oznacz  je.
    Nadbiegli podzieleni na niewielkie oddzia y niebiescy 

nierze. Dzi ki wysokiej i równie  niebieskiej

trawie byli ledwie widoczni. Ja sam, b

c przecie  na ty ach, widzia em tylko od czasu do czasu b ysk

he mu i tyki wbijane w celu zaznaczenia bezpiecznego korytarza dla ci

kich wozów. Ale widzia em ich

tysi ce. Serce mi dudni o, a na sucho  w ustach nie pomaga o nawet piwo.
    

nierzy poprzedza y rozp dzone wozy. Niektóre wpada y w do y, a przy tej szybko ci ko czy o si  to

rozbiciem. Wi kszo  gna a przed siebie, prosto na pale, które wbili my w trawie, wzd

 przedpiersia, na

wypadek szar y konnicy. Rozp dzone, by y niemal równie bezbronne jak konie. Widzia em, jak jeden z
nich uniós  si  w powietrze, obróci , trzasn  o ziemi , podskoczy  dwakro  i wreszcie si  rozpad .
Widzia em, jak inny wbi  si  na pal, rozla  p ynne paliwo i stan  w p omieniach. Widzia em wreszcie
trzeciego - ten skr ci , wpad  w po lizg i rozbi  si  o czwarty.
    Kilka innych, umkn wszy pali przejecha o przez rozpostarte zasieki. Ostrza wbi y si  w mi kkie
pier cienie otaczaj ce ich ko a i nie mo na by o ich wyci gn . Tak uszkodzony wóz móg  tylko z trudem
ucieka  z pola bitwy.
    Rozkazy w zgrzytliwej wersgorszczy nie musia y zosta  przes ane przez przeka nik g osu. Wi kszo  z
nie uszkodzonych maszyn zaprzesta a kr

enia. Zbi y si  w uporz dkowan  formacj  i powoli przybli

y.

    Trzask! - strzeli y nasze katapulty i trach! - zadudni y balisty. Na nadci gaj ce wozy polecia  bezlitosny
grad strza , kamieni i naczy  z wrz cym olejem. Zniszczenia nie by y wielkie, lecz zahamowa y nieco
napastników.
    Wtedy ruszy a kawaleria.
    Paru je

ców poleg o od kul. Ale nie musieli galopowa  daleko, by dosi gn  wroga. Ponadto po ar

trawy, wzniecony przez nasz olej, utrudni  Wersgorom widzenie. Us ysza em szcz k i dudnienie - to kopie
uderza y o zielone boki maszyn. Dalej zabrak o mi sposobno ci do ogl dania walki. Wiem tylko,  e
kopijnikom nie uda o si  zniszczy

adnego wozu. Zaskoczyli wszak e kieruj cych i to do tego stopnia,  e

ci potracili g owy ze szcz tem. Konie mia

y kopytami cienk  stal, a kilka ciosów toporem, mieczem

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

lub maczug  oczyszcza o pojazd z za ogi. Niektórzy z ludzi sir Rogera z dobrym skutkiem u ywali

cznych strzelb lub ma ych okr

ych pocisków. Wyci ga o si  z nich zawleczk  i wyrzuca o z r ki.

Wtedy wybucha y i rozrzuca y od amki. Oczywi cie Wersgorowie mieli podobn  bro , ale byli mniej
zdecydowani u ywa  jej.
    Ostatnie wozy trwo liwie ucieka y przed zawzi tymi angielskimi je

cami.

    - Wracajcie! - wrzeszcza  za nimi sir Roger wyrywaj c giermkowi now  kopi . - Wracajcie, wy
tchórzliwe  otry! Stawajcie i walczcie, psie psy, niegodne miana m czyzny!
    Musia  przedstawia  sob  wspania y widok: w l ni cej i d wi cz cej zbroi, z. herbow  tarcz ,
dosiadaj cy rumaka o ma ci smo y piekielnej. Ale Wersgorowie nie byli ludem rycerskim. Byli
przemy lniejsi i roztropniejsi od nas. i to w

nie drogo ich kosztowa o.

    Nasi jezdni musieli szybko wycofa  si  przed niebiesk  piechot . Ci zbli ali si  zbici w wi ksze grupy i
bez przerwy strzelali. Wyra nie zamierzali zaatakowa  nasze umocnienia. Zbroja nijak nie chroni a przed
kulami, by a za to dobrym celem. Sir Roger odtr bi  sygna  do odwrotu.
    Wersgorowie z przera liwym wrzaskiem rzucili si  naprzód. W zamieszaniu w naszym obozie
dos ysza em komendy dowódców  uczników. Pod niebo pomkn a chmara szarych strza .
    Gdy te wystrzelone na pocz tku jeszcze szybowa y, nast pna salwa ju  by a w drodze. Strza a z d ugiego
angielskiego  uku jest tak silna,  e przebija zbroj  rycersk  na wylot. Przy czy y si  kusze, o wolniej
lec cych, lecz jeszcze mocniejszych strza ach i j y kosi  najbli ej atakuj cych. S dz ,  e w tych kilku
chwilach ataku musieli straci  po ow  ludzi.
    Wszelako, rozw cieczeni nie mniej od nas, rzucili si  na wa . A tam ju  czekali piechurzy. Kobiety tak e
ca y czas strzela y, zmiataj c poka

 cz

 wrogów; ci za , skoro znale li si  w zwarciu, nie mogli

strzela , a na ich spotkanie czeka y topory, w ócznie, no e, bu awy, sztylety i miecze.
    "Mimo znacznych strat nadal byli dwu a mo e nawet trzykrotnie liczniejsi od nas. To jednak prawie nie
mia o znaczenia. Nie posiadali zbroi. Ich jedyn  broni  w walce wr cz by y no e nasadzone na lufy
karabinów tworz ce ma o wygodne w ócznie... Ostatecznie sam karabin móg  s

 jako maczuga.

Niewielu tylko mia o krótk  bro  paln . Te pistolety spowodowa y niewielkie straty, regu  bowiem by o,

e gdy John B kitna Twarz strzela  do Harry'ego Anglika, nie trafia  z powodu zamieszania, i nim

ponownie zd

 strzeli , ju  mu Harry rozpruwa  brzuch halabard .

    Powróci a konnica, tn c i tratuj c, co popad o. I to by  koniec. Wróg rzuci  si  do ucieczki, w panice
tratuj c w asnych towarzyszy. Je

cy gnali ich, pokrzykuj c weso o jak na polowaniu. Kiedy byli do

daleko,  ucznicy znowu zacz li strzela .
    Tyle,  e uciek a ta cz

, która uciec nie powinna, sir Roger dostrzeg  bowiem powracaj ce ci

kie wozy

i zarz dzi  odwrót. Bogu dzi ki, by em tak poch oni ty opiek  nad rannymi,  e nic o tej chwili nie
wiedzia em, kiedy to nasi oficerowie zw tpili. Atak wersgorski nie by  bowiem daremny. Uda o im si
oznaczy  nasze do y i teraz  elazne olbrzymy toczy y si  przez pole czerwonego b ota, a my nic
wiedzieli my, jak je powstrzyma .
    Thomas Bullard siedzia  na koniu obok proporca barona. Zwiesi  ramiona.
    - Có  - westchn  - dali my z siebie, ile mogli my. A teraz kto pojedzie za mn  pokaza , jak umiera
Anglik?
    Na zm czonej twarzy sir Rogera wyst pi y jeszcze g bsze bruzdy.
    - Przed nami ci sze zadanie, przyjaciele. Gdy by a szansa, mieli my prawo ryzykowa

ycie. Teraz

widok kl ski odbiera nam to prawo. Musimy 

. Je li tak trzeba, to jako niewolnicy, aby nasze niewiasty i

dzieci nie by y same w tym piekielnym  wiecie.-
    - Rany boskie! Czy wy cie wszyscy poszaleli?! - zawo

 sir Brian Fitz-William. Nozdrza barona

rozszerzy y si .
    - S yszeli cie mnie? Zostajemy tutaj.
    I wtenczas ... Zdawa o nam si ,  e sam Bóg nadszed , by wspomóc swoje biedne s ugi: kilka mil w g b
lasu zaja nia o bia ob kitne  wiat o, ja niejsze ni  b yskawica. Jego si a by a tak nadzwyczajna,  e
patrz cy akurat w tym kierunku zaniewidzieli na wiele godzin. Nic te  dziwnego,  e i wielu Wersgorów
zosta o przez to obezw adnionych, gdy

wiat o owo pojawi o si  przed ich twarzami. Chwil  pó niej

zerwa  si  podmuch zwalaj cy je

ców z siode , a pieszych z nóg. Owia  nas piekielnie gor cy wiatr;

zrywa  namioty jak  achmany, a gdy przemin , ujrzeli my chmur  kurzu i dymu przybieraj

 posta

szata skiego grzyba rosn cego pod niebiosa. Min  czas jaki , nim ten kszta t si  rozproszy . Tylko bardzo
wysoko chmury zalega y jeszcze wiele godzin.
    Szar uj ce wozy stan y. W przeciwie stwie do nas, Wersgorowie wiedzieli, co to zjawisko znaczy o.
By  to wybuch pocisku o najwi kszej sile, którego moc zniszczenia materii po dzisiejszy dzie  uwa am za

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

bezwstydn  prób  dorównania mocy bo ej, mimo  e mój arcybiskup cytowa  mi s owa Pisma, dowodz c,

e dopuszczalna jest wszelka sztuka, byle tylko dla s usznych celów u yta by a.

    Jak na tego rodzaju bro , ów pocisk nie by  bardzo silny. Móg  zniszczy  wszystko w okr gu o  rednicy
zaledwie pó  mili, a przy tym jego wybuch wytworzy  niewiele tych ledwie wykrywalnych trucizn, które
zwyczajnie towarzysz  takim zjawiskom. I nast pi o to wystarczaj co daleko od naszego pola walki,  e
nikomu znaczniejsza krzywda si  nie sta a.
    Jednak e Wersgorowie stan li przed ci

 rozterk : je li by u yli podobnej broni przeciwko nam lub

gdyby innym sposobem zaw adn li naszym obozem, mogliby spodziewa  si  deszczu  mierci, gdy  to
ukryte dzia o nie mia oby wówczas powodu, by oszcz dza  teren Ganturath. Pozosta o im wstrzyma  atak
do czasu, gdy wykryj  i zniszcz  tego nowego wroga.
    Wozy potoczy y si  do ty u. Pozostawiona dot d w odwodzie flota wzbi a si  i rozproszy a w
poszukiwaniu tego, kto ów pocisk wystrzeli . Najwa niejsze urz dzenie s

ce do tych poszukiwa  - jak

to ju  wiedzieli my z w asnych bada  - mia o takie same si y jak magnes. Dzi ki mocom, których nie
pojmuje i poj  nie chc , jako  e w wiedzy tej nie ma nic istotnego dla zbawienia, a mo e nawet - jak
czarna magia - szkodzi mu, urz dzenie to mog o, wyczu  du e masy metalu. Dzia o wystarczaj co du e, by
mog o taki pocisk wystrzeli , powinno by  dostrze one przez jakikolwiek statek przelatuj cy nawet o mil
od jego ukrycia.
    A jednak nie znale li owego dzia a. Po pe nej napi cia godzinie, kiedy rozgl dali my si  przy naszym
sza cu i modlili, sir Roger g boko zaczerpn  tchu.
    - Nie chcia bym wyda  si  niewdzi cznym, wierz  jednak,  e Bóg wspomóg  nas nie tyle bezpo rednio,
co za spraw  sir Owaina. Powinni my znale  jego kompani  gdzie  w lesie nawet mimo tego,  e wróg za
pomoc  samolotów nie mo e tego dokona . Ojcze Simonie, nie w tpi ,  e znasz najlepszych k usowników
w swojej parafii...
    - O, mój synu! - obruszy  si  kap an.
    - Nie pytam o tajemnic  spowiedzi. Mówi  ci tylko, aby  wyznaczy  kilku... powiedzmy, zdolnych
drwali... Niech przekradn  si  do lasu i znajd  sir Owaina, gdzie by si  znajdowa . I niech naka  mu
wstrzyma  ogie  do czasu, a  mu to naka . - U miechn  si . - I wcale nie musisz mówi , ojcze, kogo
wyznaczy .
    - W takim razie b dzie wed ug twojego  yczenia, mój synu.
    Ksi dz poprosi  mnie na stronie, bym w tym czasie, gdy on poprowadzi swoich k usowników do lasu,
zechcia  udziela  duchowego wsparcia rannym i strwo onym.
    Mój pan znalaz  wszak e dla mnie inne zaj cie. Wraz z nim oraz dzier

cym bia  flag  giermkiem

pojechali my do obozu nieprzyjació . Przyj li my,  e tam pojm  nasze intencje, nawet gdyby sami nie
stosowali owego symbolu pokoju. Tak by o w istocie. Sam Huruga wyjecha  ku nam otwartym wozem.
Policzki mia  wpadni te, a r ce dr

ce..

    - Wzywam was do poddania si  - obwie ci  baron. - Nie zmuszajcie mnie do mordowania waszych
og upia ych i nieszcz snych ludzi. Obiecuj  wam godziwe traktowanie i mo no  napisania do swoich o
pieni dze na okup.
    Ja mam podda  si  podobnemu tobie barbarzy cy?! I to tylko dlatego,  e macie jakie  sprytnie
zamaskowane dzia o? Co to, to nie. Ale  eby si  was nareszcie pozby , pozwol  wam odjecha  na statkach,
które cie zagarn li.
    - Panie - doda em z westchnieniem po przet umaczeniu s ów Hurugi. - Czy by my zdobyli mo liwo
odwrotu?
    - Nie bardzo; pami taj,  e nie umiemy znale  drogi do domu i jak dot d nie mo emy si  wa

 prosi  o

nawigatora. Przecie  wtedy ujawniliby my nasz  s abo  i narazili si  na nowy atak. Nawet gdyby uda o
si  nam dotrze  do domu, to owo gniazdo diab ów pozostanie i b dzie spokojnie knu , jak dobra  si  do
nas i do Anglii przy okazji. Obawiam si ,  e kto dosiada nied wiedzia, nie mo e pr dko z niego zsi

.

    Z ci kim sercem powiedzia em wi c b kitnemu gubernatorowi,  e przybyli my po co  wi cej ni  jego
przestarza e statki i je li si  nie podda, b dziemy zmuszeni zniszczy  jego ziemi . Huruga warkn  co  w
miejsce odpowiedzi i odjecha . My równie .
    W

nie przyby  Czerwony John Hameward z napotkan  po drodze do obozu trzódk  ojca Simona.

    - Nie kryj c si  wcale polecieli my do tego zamku Stularax panie - zdawa  spraw . - Widzieli my inne
maszyny i nikt nas nie zatrzymywa , bior c za jednego ze swoich. Ale wiedzieli my,  e warta z fortecy nie
pozwoli nam l dowa  bez has a, wi c siedli my w jakim  lesie par  mil od celu. Wyci gn li my nasz
katapult  i za adowali my pocisk. Sir Owain zamierza  rozbi  zewn trzne umocnienia, po czym mieli my
przemkn  pieszo, zostawiaj c tylko obs ug  katapulty. S dzili my,  e garnizon ruszy na poszukiwanie jej,

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

a my w tym czasie wejdziemy do  rodka, zlikwidujemy stra e, pochwycimy z ich arsena u co tylko si  da i
wrócimy do maszyn.
    Pozwólcie,  e w tym miejscu wyja ni  dzia anie katapulty. Jest to najprostsze i najskuteczniejsze
urz dzenie obl nicze. Zasadniczo jest to wielka d wignia, swobodnie przesuwana na podstawie. Bardzo

ugie rami  ko czy o si  kub em na pocisk, krótsze za  obarczone by o ogromnym ci

arem. Podnoszone

by o przez kr

ek linowy lub r czny d wig. W tym samym czasie  adowano pocisk. Nast pnie zwalniano

ci

ar, a ten upadaj c wybija  d ugie rami  pot nym  ukiem.

    Nie mia em zbyt wielkiego wyobra enia o tych pociskach -ci gn  Czerwony John. - Wa  nie wi cej
ni  pi  funtów. Nie by o  atwo tak ustawi  katapult ,  eby polecia y tylko te kilka mil. Sk d mog em
wiedzie , jak  maj  si ? Widywa em ju  dobrze u yte katapulty przy obleganiu miast francuskich.
Przerzucali my, bywa o, i dwutonowe g azy, a czasem pad e konie przez mury. Ale rozkaz to rozkaz. Ja
sam, jak mi kazano, za adowa em jedn  tak  pestk  i wypu ci em. I,  e tak powiem,  wiat wylecia  w
powietrze. Nie zaprzecz ,  e by o to lepsze ni  miotanie zdech ym koniem.
    No i przez ekrany powi kszaj ce widzieli my,  e zamek zosta  zrównany z ziemi . Nie by o ju  po co do
niego chodzi . Wystrzelili my wi c dla pewno ci jeszcze dwa pociski, po czym w miejscu zamku zosta a
tylko wielka szklista dziura. Sir Owain uzna ,  e mamy teraz lepsz  bro  ni  ta, któr  mieli my stamt d
zabra , i co  mi si  zdaje,  e si  nie myli . Wyl dowali my w borze, ustawili my katapult  i znów j
za adowali my. To nam zabra o tyle czasu, mój panie. Gdy sir Owain dostrzeg  z góry, co si

wi ci,

wystrzelili my jeszcze raz, na postrach. Mo emy strzela , ile tylko zechcesz, panie.
    - A statek? - spyta  baron. - Oni maj  wykrywacze metalu. Drewnianej katapulty nie znale li, ale
maszyn  znajd , gdziekolwiek by cie j  ukryli.
    Czerwony John wyszczerzy  z by. - Sir Owain ca y czas lata  mi dzy nimi. Kto by w tym mrowiu
rozró ni  nasz statek?
    Sir Roger by  bardzo ucieszony.
    - Stracili cie wspania  walk , ale mo ecie rozpali  ogie  ostateczny. Wracaj i powied  swoim,  eby
troch  ich jeszcze ostrzelali.
    Wycofali my si  do podziemi na czas ustalony wed ug zabranych Wersgorom chronometrów. Nawet
tam czuli my dr enie ziemi i g uche dudnienie, gdy nieprzyjacielskie budynki ulega y zniszczeniu.
Wystarczy  jeden strza , a ci, co przetrwali, wbiegali w panice na pok ad jednego ze statków
transportowych, porzucaj c i to, co nie zosta o uszkodzone. Pomniejsze statki znikn y jeszcze szybciej,
niczym rozwiany morski ob ok. Gdy z wolna s

ce opad o w tym kierunku, który z t sknot  nazywali my

zachodem, angielskie proporce za opota y zwyci sko.

ROZDZIA  XIV

    Sir Owain wyl dowa  jak przyby y do domu bohater kancony. Jego znakomite wyczyny nie utrudzi y go
zbytnio; kiedy lata  miedzy statkami wrogiej floty, zd

 si  ogoli , podgrzawszy uprzednio wody.

Chodzi  teraz spr

cie, z podniesion  g ow , w l ni cej kolczudze i czerwonym p aszczu rozwianym na

wietrze. Sir Roger napotka  go przy namiotach rycerzy, sam poobijany, brudny i poplamiony krwi , z

osem ochryp ym od krzyku.

    - Moje uznanie, sir Owainie, za znakomit  akcj . Rycerz odk oni  mu si  - kieruj c jednak uk on w
stron  lady Katarzyny, która wysun a si  z naszego wiwatuj cego t umu.
    - Nie mog em dokona  mniej - rzek  cicho sir Owain - z ow  ci ciw  na sercu.
    Jej twarz poró owia a, a wzrok sir Rogera pada  to na  on , to na sir Owaina. Zaiste, tworzyli udan
par . Widzia em, jak baron zaciska d

 na r koje ci swego poszczerbionego i st pionego miecza.

    - Id  do swego namiotu, pani - powiedzia  do  ony.
    - Jest jeszcze du o pracy w ród rannych, panie.
    - Mo esz pracowa  dla wszystkich prócz swego m a i dzieci, c/y nie tak? - sir Roger próbowa

miechn  si  szyderczo, lecz usta mia  spuchni te, gdy  zab kany pocisk uderzy  niefortunnie w

przy bic  jego he mu. - Mówi  ci, wracaj do namiotu.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Sir Owain wygl da  na zaskoczonego.
    - Nie s  to s owa, które wypada kierowa  do damy, panie - zaprotestowa .
    - Twoje s odkie  piewki s  lepsze, co? - warkn  sir Roger. -Albo szepty umawiaj ce schadzk ? Lady
Katarzyna zblad a i wzi a g boki oddech. Cisza zapad a w ród tych, którzy stali wystarczaj co blisko, by
wszystko s ysze .
    - Wzywam Boga na  wiadka,  e zosta am oczerniona - oznajmi a g

no, po czym odesz a szybko

powiewaj c po ami sukni. Gdy znika a w swym pawilonie, us ysza em pierwsze  kanie.
    Sir Owain patrzy  na barona z niejakim przera eniem.
    - Czy  postrada  rozum? - wydysza  na koniec. Sir Roger przygarbi  swe mocarne ramiona, jakby pod
brzemieniem.
    - Jeszcze nie. Niech moi oficerowie spotkaj  si  ze mn , gdy ju  si  umyj  i zjedz  wieczerze. Najlepiej

dzie, je li ty, Owainie, obejmiesz wart .

    Rycerz sk oni  si  znowu - nie by  to obra liwy gest, ale przypomnie  mia  wszystkim,  e sir Roger
naruszy  dobre obyczaje - po czym odszed  i podj

wawo obowi zki. Warty zosta y wkrótce rozes ane, a

potem sir Owain wzi  Branithara na przechadzk  wokó  obozu wersgorskiego, aby zbada  urz dzenia,
które znajdowa y si  wystarczaj co daleko od miejsca wybuchu i od niego nie ucierpia y. Niebieskoskóry
naby  (nawet w tych dniach ostatnich, tak wype nionych prac ) jeszcze lepszej znajomo ci angielskiego.
Mówi  niegramatycznie, ale siln  i dobr  intonacj , a sir Owain s ucha . Zauwa

em to w zapadaj cym

zmierzchu, kiedy spieszy em na obrady, ale nie dos ysza em, o czym rozmawiali.
    Ogie  strzela  wysoko-, w ziemi  zatkni te by y pochodnie, a nasi wodzowie siedzieli wokó  okr

ego

sto u pod  ywo migocz cymi obcymi konstelacjami. Wszyscy byli  miertelnie zm czeni, pok adli si  na

awach, ale nie spuszczali wzroku z barona.

    Sir Roger powsta : wyk pany, ubrany w  wie e, chocia  zwyk e szaty, z b yszcz cym szafirowym
pier cieniem na palcu, zm czenie zdradza  tylko bezbarwno ci  g osu. Cho  jego s owa by y pe ne werwy,
brakowa o w nich ducha. Spojrza em w stron  namiotu, gdzie odpoczywa a lady Katarzyna i dzieci, ale
kry a go ciemno .
    - Raz jeszcze - powiedzia  mój pan -  aska bo a dopomog a nam zwyci

. Mimo ca ego zniszczenia,

którego dokonali my, zdobyli my wi cej pojazdów i broni, ni  nam potrzeba. Armia, która wyst pi a
przeciw nam, jest rozbita i pozosta a tylko jedna forteca w ca ym tym  wiecie!
    Sir Brian podrapa  si  w swój pokryty siwym zarostem podbródek.
    - Druga strona te  umie si  bawi  W rzucanie materia ów wybuchowych - zauwa

. - Czy odwa ymy

si  tu zosta ? Jak si  tylko otrz sn , znajd  na nas sposób.
    - To prawda - zgodzi  si  sir Roger. - Oto jeden z powodów, dla których nie mo emy zwleka . Inny za
to taki,  e nasze obecne miejsce pobytu nie jest zbyt wygodne. Zgodnie z tym, co wiemy, twierdza Darova
jest o wiele wi ksza, silniejsza i lepiej wyposa ona. Kiedy j  opanujemy, nie b dziemy musieli si  obawia

adnego ostrza u. A nawet je li ksi

 Huruga nie ma  rodków, by nas tu zbombardowa , mo emy by

pewni,  e odstawi  na bok dum  i wys

 statki po pomoc. Mo emy si  zatem spodziewa  nadej cia ich

floty. - Uda ,  e nie dostrzega dreszczu, który przeszed  mi dzy zgromadzonymi, i doko czy : - Z tych

nie powodów chcemy Darov  na w asno  i to nienaruszon .

    - By walczy  z flot  stu  wiatów? - krzykn  kapitan Bullard.
    O nie, panie, twoja duma wzi a gór  i zmieni a si  w szale stwo! Uciekajmy, póki mo emy, i módlmy
si  do Najwy szego, aby poprowadzi  nas z powrotem na Terr !
    Sir Roger r bn  pi ci  w stó .
    - Na rany boskie! - rykn . - W dzie  takiego zwyci stwa, jakiego nie by o od czasów Ryszarda Lwie
Serce, podwijasz ogon pod siebie i chcesz ucieka ! My la em,  e jeste  m czyzn !
    - Co ostatecznie zyska  Ryszard poza p aceniem okupu, który /rujnowa  jego kraj? - warkn  Bullard.
    - Nie b

 wys uchiwa  s ów zdrady - mrukn  us yszawszy to Brian Fitz-William.

    Bullard zrozumia , co powiedzia , ugryz  si  w j zyk i popad  w milczenie.
    - Arsena y Darovy zosta y z pewno ci  opró nione przed atakiem na nas - dowodzi  dalej sir Roger. -
Teraz my mamy prawie wszystko, co by o tu z ich broni, a poza tym wybili my niemal ca y garnizon. Jak
damy im czas, to si  pozbieraj > zawezw  swoich / ca ej planety i pomaszeruj  na nas. Ale na razie musi
panowa  u nich niez y rozgardiasz. Wszystko, na co ich sta , to obsadzanie murów. Kontratak nie wchodzi
w rachub .
    - Wi c b dziemy siedzie  pod murami Darovy, a  przyjd  ich posi ki? - zadrwi  jaki  g os w ciemno ci.-
Lepiej, ni  siedzie  i czeka  tu, nie s dzicie? -  miech sir Rogera by  wymuszony, ale odpowiedzia  mu
chichot.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    I tak te  postanowiono.
    Nasi utrudzeni ludzie nie spali tej nocy. Natychmiast zacz to pakowanie przy wspania ym, podwójnym
blasku ksi yców. Znale li my par  wielkich transportowców, lekko tylko uszkodzonych, gdy  znajdowa y
si  na skraju zasi gu wybuchu. Rzemie lnicy spo ród naszych je ców pod gro

 ciosu w óczni  za atali

dziury w poszyciu. Za adowali my na nie ca  bro , pojazdy i inne wyposa enie. Dalej poszli ludzie,
wi niowie i byd o. Dobrze przed pó noc  nasze statki wzbi y si  w powietrze os aniane przez mniejsze
pojazdy z jednym lub dwoma lud mi na pok adzie. Odlecieli my w sam  por : w nieca  godzin  potem
(jak si  dowiedzieli my po wszystkim) na Ganturath spad y jak deszcz bezza ogowe statki za adowane
najsilniejszymi pociskami.
    Lecieli my z ostro

 szybko ci  po niebie wolnym od wrogiej floty, ponad morzem, pó niej nad l dem,

na którym - o par  mil od brzegu, na pofa dowanym i g sto poro ni tym lasem terenie -dostrzegli my
Darov . Wezwany do sterówki, aby t umaczy , ujrza em j  na ekranach - daleko na horyzoncie i nisko pod
nami
    - mocno przez nie powi kszon .
    Lecieli my w stron  s

ca, a  wit b yszcza  ró owo nad budynkami. By o ich zaledwie dziesi  - niskie,

owalne, ze stopionego kamienia, o murach wystarczaj co grubych, aby przetrzyma  prawie ka dy wybuch.
Po czone by y ze sob  wzmocnionymi korytarzami, a w

ciwa cz

 twierdzy by a pod ziemia

    - tak szczelnie zamkni ta, jak ich statki kosmiczne. Widzia em zewn trzny pier cie  gigantycznych dzia
i wyrzutni pocisków, które wysuwa y swoje lufy z zamaskowanych stanowisk, ekrany za , skierowane ku
górze, wygl da y jak szata ska parodia aureoli. Ale widok zewn trzny pozwala  si  tylko domy la
prawdziwej mocy fortecy. Nie wida  by o  adnej fiaty powietrznej oprócz naszej w asnej.
    Nabra em ju  - jak wi kszo  z nas - niejakiej wprawy w pos ugiwaniu si  przeka nikiem g osu.
Dostraja em go zatem, a  na ekranie pojawi  si  oficer wersgorski. On oczywi cie próbowa  dostroi  si  do
mnie i stracili my z nim kontakt na par  minut. Jego twarz by a blada, nieledwie modra i przez chwil  nie
móg  wyda  g osu.- Czego chcecie? - spyta  ostatecznie.
    Sir Roger rzuci  mu gro ne spojrzenie. Nabieg e krwi  oczy okr one sinymi obwódkami, twarz, której
mi nie wydawa y si  skurczone od napi cia - wszystko to dawa o mu zatrwa aj cy wygl d.
    - Hurugi! - warkn , gdy przet umaczy em pytanie.
    - My... nie oddamy naszego Gratha. On sam tak powiedzia .
    - Bracie Parvusie, powiedz temu idiocie,  e chcemy jedynie rozmawia  z ksi ciem! Czy oni nie maj
zupe nie poj cia o cywilizowanych obyczajach?
    Wersgor rzuci  nam ura one spojrzenie, poniewa  przet umaczy em dok adnie s owa mego pana, ale
przemówi  do ma ego pude ka i dotkn  rz du guzików. Na ekranie pojawi  si  Huruga; przeciera  zaspane
oczy, ale ze strace cz  odwag  oznajmi :
    - Nie s

cie,  e zniszczycie t  fortec  tak, jak poprzednie. Darova zosta a zbudowana jako ostateczny,

najsilniejszy punkt oporu. Najci sze bombardowanie mo e zmie  tylko budowle naziemne, a je li
spróbujecie bezpo redniego ataku, wype nimy powietrze i ziemi  eksplozjami i  elazem.
    - Ale jak d ugo mo ecie utrzyma  tak  zapor ? - spyta agodnie sir Roger.
    Huruga ods oni  swe ostre z by. - D

ej, ni  ty zdo asz atakowa , bydlaku!

    - Jednak e - mrukn  sir Roger - w tpi , czy jeste cie przygotowani do obl

enia.

    Nie potrafi em znale  terminu wersgorskiego w mym ubogim s ownictwie dla tego ostatniego poj cia i
Huruga, zdawa o si , mia  k opoty ze zrozumieniem omówie , których u

em. Kiedy t umaczy em memu

panu, czemu zabra o mi to tak wiele czasu, sir Roger przytakn  ze zrozumieniem.
    - Oczekiwa em tego. Widzisz, bracie Parvusie: oni maj  bro  prawie tak siln  jak miecz  wi tego
Micha a. Mog  wysadzi  w powietrze miasto jednym pociskiem i spustoszy  hrabstwo dziesi cioma. Ale
dzi ki temu ich bitwy nie trwaj  d ugo. Ten zamek jest tak pobudowany, aby przetrzyma  silny atak. Ale
obl

enie? Z trudno ci .

    Do ekranu za  powiedzia :
    - Rozlokuj  si  w pobli u i b

 was pilnowa . Na pierwsz  oznak

ycia w waszym zamku otworz

ogie ; zatem lepiej)
    b dzie, je li twoi ludzie pozostan  ca y czas pod ziemi . Je li tylko zechcecie si  podda , wezwijcie
mnie przez przeka nik, a ja z przyjemno ci

askawie na to przystan .

    Huruga u miechn  si ; mog em prawie odczyta  jego my li po wyrazie g by. A niech ci Anglicy
rozk adaj  si  obok do czasu, a  przyb dzie ich flota! Wy czy  ekran.
    Znale li my dobre miejsce na obóz, ju  daleko za horyzontem, w g bokiej, ukrytej dolinie, przez któr
przep ywa a czysta, ch odna i pe na ryb rzeka. 

ki sta y na przemian z lasami pe nymi zwierzyny i nasi

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ludzie w czasie wolnym od s

by mogli polowa  swobodnie. Przez par  d ugich dni obserwowa em w ród

naszych ludzi rosn ce nastroje zadowolenia.
    Sir Roger nie dawa  sobie chwili wytchnienia. My

,  e nie mia  ochoty post powa  inaczej, jako  e

lady Katarzyna, pozostawiwszy dzieci z nia

, spacerowa a po ród nadbrze nych zaro li z sir Owainem.

Nie samowtór - dbali o nakazy przyzwoito ci - ilekro  wszak e m  jej spogl da  na nich, tylekro
zaczyna  opryskliwie wydawa  .rozkazy wszystkim w pobli u.
    Ukryty w lasach, nasz obóz by  wystarczaj co bezpieczny od ognia artyleryjskiego i bomb, a nasze
namioty, przybudówki, bro -i narz dzia nie stanowi y a  tak du ego nagromadzenia metalu, aby mog y go
wykry  wersgorskie urz dzenia magnetyczne. Nasze lotnictwo, maj ce twierdz  pod obserwacj , l dowa o
zawsze gdzie  indziej, nigdy w obozie. Katapulty trzymali my za adowane na wypadek jakiegokolwiek
ruchu w twierdzy, ale Huruga wyra nie wola  czeka  biernie. Czasem nad naszymi g owami pojawia  si
jaki

mielszy pojazd wroga, przybywaj cy z innego miejsca planety, nigdy jednak nie znajdowa  celu dla

swoich pocisków, a nasze patrole zmusza y go szybko do wycofania si .
    Wi ksza cz

 naszych si  - statki, dzia a i wozy pancerne -by a ca y czas gdzie indziej. Sam nie

ogl da em prowadzonego przez sir Rogera polowania; zosta em w obozie zajmuj c si  takimi rzeczami, jak
opanowanie wersgorskiego i nauczanie Branithara angielskiego. Zacz em równie  udziela  lekcji
niektórym co roztropniejszym ch opcom. Prawd  mówi c, nie mia em wcale ochoty bra  udzia u w
wyprawach barona.
    Mia  flot  powietrzn  i kosmiczn , dzia a strzelaj ce tak ogniem jak i pociskami, kilka pot nych
pojazdów opancerzonych, które obwiesi tarczami, proporcami, a ka dy obsadzi  jezdnym i czterema
piechurami. Jecha  tak przez ca y kontynent i grabi .
     aden maj tek nie móg  oprze  si  jego atakowi.  upi  i pali  zostawiaj c za sob  spustoszenie. Zabi
wielu Wersgorów, ale nie wi cej, ni  by o to konieczne. Reszt  bra  do niewoli na olbrzymie statki
transportowe. Kilkakrotnie napr dce skrzykni te grupki próbowa y stawi  mu opór, ale mieli tylko r czn
bro , wi c rozprasza  ich jak sieczk  i goni  po ich w asnych polach. Spustoszenie ca ego kontynentu
zabra o mu zaledwie kilka dni i nocy, po czym dokona  szybkiego wypadu za ocean, zbombardowa  i
spali , na co tylko si  natkn , i powróci .
    Mnie zdawa o si  to okrutn  jatk , aczkolwiek imperium owo nie robi o niczego lepszego wielu

wiatom. Jednak przyznaj ,  e nie zawsze pojmowa em logik  prowadzenia wojny. To, co czyni  sir Roger,

by o zwyczajn  europejsk  taktyk  stosowan  w jakiej  zbuntowanej prowincji czy wrogim kraju. Mimo to
kiedy wyl dowa , a jego ludzie wysypali si  ob adowani klejnotami i innym bogactwem, pijani
zdobycznymi trunkami i che pi cy si  swymi czynami, poszed em do Branithara.
    - Nowi wi niowie s  poza moj  w adz , ale powiedz swym braciom z Ganturathu,  e je li baron zechce
ich unicestwi , b dzie musia

ci  i m  biedn  g ow .

    .- Czemu si  o nas troszczysz? - zapyta  Wersgor ze zdziwieniem.
    - Bóg mi  wiadkiem,  e nie wiem - odpar em. - Nie wiem nic poza tym, i  to On pewnie was te
stworzy .
    Dotar o to do mego pana; wezwa  mnie do namiotu, którego teraz u ywa  zamiast pawilonu. Widzia em
mnogo  wi niów, przera onych, zbitych w stada, pilnowanych przez uzbrojonych stra ników. Zaiste, ich
obecno  by a dla nas os on , bo cho  l dowanie transportowców musia o zosta  wykryte przez Hurug , sir
Roger postara  si , aby do gubernatora dotar y odpowiednie wie ci o najnowszych wydarzeniach. Ale kiedy
widzia em niebieskoskóre matki tul ce do siebie kwil ce dzieci, czu em jak mi serce taje.
    Baron siedzia  na sto ku i 

 udziec wo owy.  wiat o i cie  dawany przez listowie rzuca o mu wzory na

twarz.
    - Co to ma znaczy ? - krzykn . - Tak si  przywi za

 do tych  wi skich ryjów,  e nie chcesz mi odda

tych, co z apali my w Ganturathu?
    Roz

em me chude ramiona.

    - Je li nic wi cej do ciebie nie przemawia, panie, to przynajmniej dusza twoja powinna si  zastanowi ,
jak taki czyn mo e jej zaszkodzi .
    - Co? - uniós  swe g ste brwi. - Czy uwalnianie je ców by o kiedy zakazane?
    Rozdziawi em na to usta, a sir Roger klepn  si  po udzie, zarykuj c si

miechem.

    - Zatrzymamy paru takich jak Branithar, rzemie lników, którzy s  dla nas u yteczni, a ca  reszt
pop dzimy do Darovy. Tysi ce tysi cy. Czy nie widzisz oczyma swej duszy, jak topnieje z wdzi czno ci
serce gubernatora?
    Sta em tak w s

cu i wysokiej trawie, podczas gdy wokó  mnie rozlega  si  gromki  miech.

    I tak, wyszydzany i poszturchiwany dzidami przez ludzi, niezliczony t um posuwa  si  potykaj c o

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

wykroty i zaro la, a  wyszed  na otwart  przestrze  przed rozleg ym masywem Darovy. Paru wyst pi o
boja liwie naprzód, Anglicy za  wsparli si  u miechni ci o sw  bro . Jeden Wersgor zacz  biec. Nikt za
nim nie strzela  i po chwili wyrwa  si  drugi i nast pni, a wkrótce ju  mrowie pogna o w stron  fortecy.
    Tego wieczora Huruga podda  si .
    - To by o dziecinnie proste - za mia  si  sir Roger. - Zakorkowa em go tam! W tpi , czy mia
wystarczaj ce zapasy, jako  e sztuka oblegania zosta a tutaj zapomniana. Wi c najpierw pokaza em mu,  e
mog  spustoszy  ca  planet , za co musia by odpokutowa  nawet wtedy, gdyby nas zwyci

, a w ko cu

da em mu te wszystkie g by do wy ywienia.
    Klepn  mnie w plecy, a kiedy podnios em si  i otrzepa em z py u, powiedzia :
    - No, bracie Parvusie, teraz gdy mamy ca y ten  wiat,, chcesz tu zosta  pierwszym opatem?

ROZDZIA  XV

    Oczywi cie nie mog em przyj  takiej propozycji. Pomijaj c trudne do rozwi zania kwestie
wy wi cenia, s dz ,  e znam swe pokorne miejsce w  yciu. Tak czy owak by o to wtedy pró ne gadanie:
mieli my tyle do zrobienia,  e starczy o tylko czasu na msz  dzi kczynn .
    Pozwolili my odej  prawie wszystkim pojmanym Wersgorom, a sir Roger nada  proklamacj  do
Tharixanu przez wielki przeka nik g osu. Og osi  w niej,  e wszyscy znaczniejsi w

ciciele obszarów

ziemskich, które nie zosta y spustoszone, maj  przyby , z

 ho d i zabra  bezdomnych. Dana przez

niego lekcja by a tak surowa,  e przez par  nast pnych dni a  roi o si  od niebieskich go ci. Musia em si
nimi zajmowa , a  zapomnia em, co to sen. Przybysze w wi kszo ci byli bardzo potulni. Prawd  mówi c,
rasa ta panowa a mi dzy gwiazdami tak d ugo,  e teraz tylko ich 

nierze potrafili jeszcze wykszta ci  w

sobie pogard  dla  mierci. Lecz kiedy ci si  poddali, mieszczanie i ch opi uczynili szybko to samo, a  e
byli przywykli do wszechmocnego rz du nad sob , nie  nili nawet o tym, by si  zbuntowa .
    Sir Roger po wi ci  w tym czasie wiele uwagi  wiczeniu swych ludzi w obowi zkach garnizonowych.
Mechanizmy i urz dzenia twierdzy, bardzo proste, zosta y szybko obsadzone przez kobiety, dzieci, s

 i

starców. Powinni by  zdolni powstrzyma  flot  wroga przez jaki  czas bez naszego wsparcia. Tych, co
zdawali si  hyc beznadziejnie t pi i niezdolni do opanowania diabelskiej s/tuki odczytywania przyrz dów,
wciskania guzików i przekr cania ga ek, wys ano na bezpiecznie odleg  wysp , by dbali o nasz  ywy
inwentarz.
    Kiedy przeniesione tak Ansby mog o ju  broni  si  samo, baron wezwa  swych towarzyszy na jeszcze
jedn  wyprawo, tym razem kosmiczn . Wyja ni  mi przedtem swój plan; tylko ja jeden w ada em
wersgorskim, chocia  Branithar (razem z ojcem Simonem) uczy  szybko innych.
    - Dotychczas uda o nam si  nie le, bracie Parvusie - stwierdzi  sir Roger. - Ale sami nigdy nie damy
rady, je li Wersgorowie rusz  przeciwko nam. Ufam,  e opanowa

 ich pismo i zasady matematyki na tyle

przynajmniej dobrze, aby przypilnowa  tutejszego nawigatora, by lecia , dok d my b dziemy chcieli.
    - Przestudiowa em ich gwiezdne mapy - odpowiedzia em chocia  tak w

ciwie, to oni nie stosuj  map,

tylko kolumny cyfr. Nic ma  adnych sterników na statkach; zamiast tego daj  instrukcj  sztucznemu
pilotowi na pocz tku podró y, a potem ten... homunkulus kieruje ca ym lotem.
    - Sam to dobrze pami tam! - zamrucza  sir Roger. - Tak nas Branithar oszuka  za pierwszym razem.
Niebezpieczny stwór, ale u yteczny, u yteczny; szkoda go zabi . Jestem jednak zadowolony,  e nie b
go mia  na pok adzie podczas nadchodz cy podró y. Ale nic  atwo przysz o mi postanowienie zostawienia
go w Darovie...
    - Dok d si  wybierasz, panie? - przerwa em.
    - Ach, tak. - Przetar  senne ze znu enia oczy. - S  i inne królestwa poza Wersgorom; pomniejsze narody,
co boj  si  dnia, w którym te ryjowate diab y postanowi  i ich zniszczy . B

 szuka

    sprzymierze ców.
    By o to do  oczywiste posuni cie, ale ja si  nadal waha em.
    - No? - spyta  sir Roger. - Co ci  jeszcze gryzie?
    - Je li dotychczas nie rozpocz li wojny - wykrztusi em czemu pojawienie si  nas, kilku zacofanych

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

barbarzy ców, mia oby ich do tego przekona ?
    - S uchaj, bracie Parvusie. Jestem zm czony skomleniem <> naszej niewiedzy i s abo ci. Znamy
prawdziw  wiar , czy  nie? W zasadzie, podczas gdy narz dzia prowadzenia wojny zmieniaj  si  z
wiekami, rywalizacja i intrygi nie wygl daj  inaczej ni subtelniej. Nie jeste my barbarzy cami tylko
dlatego,  e u ywamy innych rodzajów broni.
    Nie bardzo potrafi em obali  jego argumenty, tym bardziej, ze w jego dowodzeniu by a nas/a jedyna
nadzieja - oprócz lotu na  lepo w poszukiwaniu samotnej Terry. Najlepsze statki spoczywa y w
podziemiach Darovy. Kiedy je wyci gn li my, s

ce pociemnia o nagle od jeszcze wi kszego pojazdu,

który zawis  nad nimi jak chmura gradowa, budz c przestrach w ród naszych ludzi. Nadbieg  jednak e sir
Owain Montbelle, wlok c za sob  wersgorskiego in yniera; pochwyci  mnie jak t umacza i poprowadzi  do
przeka nika g osu. Stoj c poza zasi giem ekranu, z wyci gni tym mieczem, sir Owain zmusi  je ca do
rozmowy z kapitanem tego statku.
    Okaza o si ,  e by a to jednostka handlowa, która regularnie kursowa a na t  planet . Widok
zniszczonego Ganturathu i Stularaxu zatrwo

 za og . Mogli my  atwo zestrzeli  ten statek, ale sir Owain

 swej wersgorskiej marionetki, by przekona  kapitana, i  by  to nalot z Kosmosu, odparty przez

garnizon w Darovie i  e powinien wyl dowa . Pos ucha , a kiedy otwar y si  wrota, sir Owain poprowadzi
grup  ludzi na pok ad i opanowa  jednostk  bez trudu.
    Wiwatowano mu potem dzie  i noc - a on jawi  si  nam malowniczo dzieln  postaci , zawsze gotow  do
rzucenia  artu czy okazania uprzejmo ci. Sir Roger za  pracowa  bez wytchnienia, robi c si  coraz bardziej
gburowaty. Ludzie l kali si  go i troch  nienawidzili, jako  e zmusza  ich do tylu wysi ków. Sir Owain by
przy nim jak Oberon przy nied wiedziu. Kocha a si  w nim bez w tpienia po owa niewiast, chocia  on
wy piewywa  pie ni tylko lady Katarzynie.
     up z tego handlowego statku by  obfity, a najlepsza ze wszystkiego by a moc ziarna. Wypróbowali my
je nieco na naszym  ywym inwentarzu, który chud  pas c si  na wyspie niezbyt mu s

 niebiesk

traw . Byd o przyj o to tak, jakby by  to angielski owies. Us yszawszy to sir Roger wykrzykn :
    -   jakiej planety by to pochodzi o, musimy ni  najpierw zaw adn !
    Prze egna em si  i pospiesznie si  oddali em.
    Mieli my niewiele czasu do stracenia: nie by o tajemnic ,  e Huruga wys

 statki z wiadomo ci  na

Wersgorixan natychmiast po drugiej bitwie o Ganturath. Up ynie nieco czasu, nim dotr  do owego
odleg ego celu, a i cesarz b dzie go nieco potrzebowa , by zebra  flot  daleko rozsianych dominiów, po
czym znowu troch  potrwa, nim owa flota tu dotrze. Ale i tak uciek o nam par  dni. Sir Roger mianowa
sw

on  dowódc  twierdzy i garnizonu Darovy z

onego z kobiet, dzieci, starców i s

by.

    Wiem,  e praktyka naszych kronikarzy, czyli wyg aszanie mów pochwalnych na rzecz wielkich ludzi, o
których pisz , nie jest godna uczonego. Ale zna em tych dwoje nie tylko przez zewn trzne wra enie, jakie
czynili, lecz powierzchownie, gdy  rzadko si  ods aniali) równie  od strony ich dusz. Widz  ich jeszcze w
jednym z pomieszcze  obcego zamku.
    Lady Katarzyna obwiesi a je gobelinami, na pod odze rozpostar a kobierce i o wietli a ciemne  ciany

wiecami w lichtarzach, aby uczyni  to miejsce mniej obcym dla siebie. Czeka odziana w dum , podczas

gdy jej ma onek  egna si  z dzie mi. Ma a Matylda szlocha otwarcie, Robert powstrzymuje  zy, mniej lub
bardziej udanie, a  zamkn  si  drzwi za jego ojcem, jako  e te  nale y do Tourneville'ów.
    Sir Roger powoli si  prostuje. Z braku czasu przesta  si  goli  i broda wije si  jak druty pod jego pokryt
bliznami twarz  uwie czon  haczykowatym nosem. Szare oczy wygl daj , jakby przygas y, mi nie
policzków nie przestaj  drga  nerwowo. Dzi ki gor cej wodzie, p yn cej tu swobodnie z rur, wyk pa  si ,
ale nosi swój stary, brudny kaftan i po atane spodnie. Pendant jego miecza skrzypi, kiedy sir Roger
przybli a si  do  ony.
    - Có  - mówi niezr cznie - musz  i .
    - Tak. - Jej plecy s  smuk e i wyprostowane.
    - My

 - odchrz ka -  e nauczy

 si  wszystkiego, co potrzebne.

    Kiedy ona nie odpowiada:
    - Pami taj, najwa niejsze, by ci, co ucz  si  j zyka wersgorskiego, przyk adali si  do swego dzie a, w
innym przypadku b dziemy jak g uchoniemi po ród wrogów. Nigdy nie ufajcie wi

niom; przy ka dym z

nich musz  by  zawsze dwaj zbrojni.
    - Istotnie - potakuje ona; nie ma nakrycia g owy, a  wiat o  wiec prze lizguje si  po jej rozpuszczonych
kasztanowych w osach. - B

 równie  pami ta a,  e  winiom nie trzeba dawa  nowego ziarna.

    - To najwa niejsze! I upewnij si , czy twierdza jest dobrze zaopatrzona. Ci z naszych, którzy jedli
tutejsze po ywienie, s  wci  zdrowi, mo ecie zatem rekwirowa  zbo e z wersgorskich spichrzów. Cisza

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

nasta a mi dzy nimi.
    - Có .- mówi sir Roger - czas na mnie.
    - Bóg z tob , mój panie.
    On stoi przez chwil , badaj c najmniejszy ton jej g osu.
    - Katarzyno...
    - Tak, panie?
    - Skrzywdzi em ci  - zmusza si . v- I co gorsza, zaniedba em. Jej d onie wyci gaj  si  ku niemu, jak
gdyby porusza y si  same. Jego szorstkie r ce zamykaj  si  wokó  nich.
    - Ka dy mo e si  kiedy  pomyli  - mówi ona jednym tchem. Ona o miela si  spojrze  w jej b kitne
oczy.
    - Czy dasz mi dowód pami ci? - pyta.
    - Za twój bezpieczny powrót...
    On opuszcza r ce do jej talii, przyci ga j  ku sobie i krzyczy rado nie:
    - I za ostateczne zwyci stwo! Daj mi znak, a z

 ca e cesarstwo u twoich stóp! Ona wyswobadza si ,

strach pojawia si  na jej twarzy.
    - Kiedy zamierzasz zacz  szuka  naszej Ziemi?
    - Có  to za honor w przekradaniu si  do domu, gdy zostawiamy za sob  wrogie gwiazdy? - W jego

owach d wi czy duma.

    - Bo e, dopomó  mi - szepce i ucieka od niego.
    On stoi przez d

sz  chwil , a  d wi k jej kroków niknie w g bi zimnych korytarzy, po czym odwraca

si  i odchodzi do swych ludzi.
    Mogli my zmie ci  si  w jednym z wi kszych statków, lecz stwierdzili my,  e lepiej b dzie, je li si
rozdzielimy. Statki zosta y przemalowane przy u yciu wersgorskich materia ów przez ch opca, który
posiada  nieco znajomo ci heraldyki. Teraz by y szkar atne, z ote i purpurowe, z mieczami do
Tourneville'ów i z angielskimi lwami zdobi cymi jednostk  flagow .
    Tharixan pozosta  za nami i znale li my si  w owej dziwnej sytuacji, nurkuj c w wi cej wymiarów ni
trzy euklidesowe; w co , co Wersgorowie nazywali „nad wietln ". Znowu z ka dej strony  wieci y
gwiazdy i zabawiali my si  dawaniem nazw nowym konstelacjom - oto by  Rycerz Oracz, Kusza i inne,
takie, których miana nie nadaj  si  do tego, by powtórzy  je w tym sprawozdaniu. podró  nie by a d uga,
zaledwie par  dni ziemskich -jak mogli my w przybli eniu okre li  na naszych czasomierzach. Pozwoli a
nam odetchn  i a  rwali my si  do czynu. Zbli aj c si  do uk adu planetarnego Bodavant.
    Zrozumieli my ju ,  e wiele jest kolorów i rozmiarów s

c, mocno ze sob  pomieszanych.

Wersgorowie, tak jak ludzie, lubili ma e i 

te. Bodavant by  czerwie szy i zimniejszy, a chocia  jedyna

zamieszkana tu planeta nadawa a si  dla ludzi czy Wersgorów, by a dla nich zbyt zimna i ciemna. St d te
nasi wrogowie nie podbili Jarów, którzy j  zasiedlali, nie dopuszczali tylko, by zdobyli oni wi ksz  liczb
kolonii ni  posiadali, nim zostali odkryci, oraz zmusili ich do zawarcia jedynie niekorzystnych transakcji
handlowych.
    Planeta wisia a nad nami jak olbrzymia tarcza, poc tkowana i rdzawa na tle gwiazd, kiedy nadci gn y
ich okr ty wojenne. Zgodnie z ich sygna ami nakazali my naszej flotylii przystan

 -to znaczy

przestali my przy piesza  i po prostu zawi li my w przestrzeni na „hiperbolicznej orbicie", któr
wyznaczy  okr t Jarów. Ale te problemy nawigacji niebieskiej wywo uj  u mnie bóle g owy; wole
pozostawi  je astrologom i anio om.
    Sir Roger zaprosi  admira a Jarów na pok ad naszego flagowca. U ywali my oczywi cie je yka
wersgorskiego, ze mn  jako t umaczem, ale prze

 jedynie sens rozmowy, pomijaj c nu ce kluczenie,

które mia o miejsce.
    Przyj cie zosta o przygotowane tak, by zrobi  wra enie na go ciach: wzd

 korytarza od wej cia a  do

górnej kabiny stali zbrojni. Kusznicy w zielonych kubrakach i po czochach przystroili czapki piórami i

yli bro  przed sob . Zwykli piechurzy wypolerowali kolczugi i p askie he my i uformowali szpaler

uniesionych pik; obok nich, tam gdzie pozwala  na to wy szy i szerszy korytarz, b yszcza o dwudziestu
je

ców w pe nym uzbrojeniu, z proporcami, herbami, piórami i kopiami, dosiadaj cych naszych

najwi kszych rumaków. Przy ostatnich drzwiach sta owczy sir Rogera z soko em na d oni i sfor  dogów u
stóp. Brzmia y tr by, dudni y b bny, r

y konie, ujada y psy, a ca y statek rozbrzmiewa  krzykiem jakby

ze szczerych serc dobiegaj cym
    - Bóg i  wi ty Jerzy za mi  Anglie! Wiwat!
    Jairowie wygl dali na mocno zaskoczonych, lecz szli wzd

 tego szpaleru do jadalni zamienionej na

sale audiencyjn . Obwieszona by a najwspanialszymi ze zdobytych przez nas tkanin, a przy ko cu sto u, na

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

tronie zbitym po piesznie przez naszych cie li, siedzia  sir Roger w otoczeniu halabardników i kuszników.
Kiedy weszli Jarowie, uniós  z oty puchar wersgorski i wypi  ich zdrowie angielskim piwem. Chcia  u
wina, ale ojciec Simon zdecydowa  si  zostawi  je do komunii  wi tej, dowodz c,  e obce diab y nie
poznaj  ró nicy.
    - Waes naeil! - ozwa  si  uroczy cie sir Roger angielsk  fraz , któr  upodoba  sobie, chocia  normalnie
wola  u ywa  bli szego mu na co dzie  francuskiego.
    Jarowie wahali si , a  paziowie wskazali im miejsca tak ceremonialne, jak na dworze królewskim.
Odmówi em wówczas ró aniec i poprosi em o b ogos awie stwo dla obrad. Nie by o to -przyznaj  -
.czynione tylko z religijnych przyczyn: wiedzieli my,  e Jarowie u ywali jakich  formu  s ownych, by
przywo

 ukryte moce cia a i ducha. Je li mogli by  wystarczaj co zaskoczeni, aby wzi  m  d wi czn

acin  za bardziej ostentacyjn  form  tego samego, to nie by o to grzechem, prawda?

    - Witajcie, mój panie - rzek  sir Roger. Wygl da  na bardziej wypocz tego i pojawi a si  nawet w jego
oczach szata ska iskierka, tylko ci, którzy go dobrze znali, mogli odgadn ,  e kry a si  za tym zupe na
pustka. - Prosz  o wybaczenie z powodu bezceremonialnego wtargni cia do waszego dominium, ale
wie ci, jakie przynosz , nie mog  czeka .
    Admira  Jarów pochyli  si  z napi ciem ku przodowi. By  nieco wy szy od cz owieka, cho  smuklejszy i
zgrabniejszy. Mia  na ciele szare futro z bia  krez  wokó  g owy; na twarzy kocie w sy, oczy czerwone, w
sumie jednak do  przypomina  cz owieka. To znaczy cz owieka z tryptyków malowanych przez niezbyt
zr cznego malarza. Nosi  obcis e ubranie z br zowego materia u oraz dystynkcje. Ale w porównaniu z
naszym przepychem wygl da , tak on, jak i jego o miu towarzyszy, niezbyt ciekawie.
    Jego imi , jak si  pó niej dowiedzieli my, brzmia o Beljad Sor Van. Tak jak oczekiwali my, s usznym
okaza o si  przypuszczenie,  e ten, kto zajmuje si  obron  mi dzyplanetarn , jest te  wysok  osobisto ci
w rz dzie.
    - Nie s dzili my,  e Wersgorowie zaufaj  a  tak jakiej  rasie,  e uzbroj  j  jako swych sprzymierze ców
- powiedzia  Jar.
    - Wcale nie, szlachetny panie - za mia  si  sir Roger. - Przybywamy z Tharixanu, który w

nie

zdoby em. U ywamy zdobycznych statków wersgorskich, aby oszcz dzi  w asne.
    Beljad siedzia , jakby kij po kn , a jego futro zje

o si  z podniecenia.

    - Jeste cie wi c inn  ras  mi dzygwiezdn ? - krzykn .
    - Nazywaj  nas Anglikami - rzek  wymijaj co sir Roger. Nie chcia  ok amywa  potencjalnych
sprzymierze ców bardziej, ni  by o to konieczne, gdy  je li by to wykryli, ich oburzenie mog oby okaza
si  k opotliwe. - Nasi panowie posiadaj  rozleg e w

ci zagraniczne, takie jak Ulster, Leinster,

Normandia, ale nie b

 was m czy  katalogiem planet.

    Tylko ja zauwa

em,  e w

ciwie nie powiedzia , i  te hrabstwa i ksi stwa s  planetami.

    - Mówi c otwarcie, nasza cywilizacja jest bardzo stara; zapisy si gaj  wi cej ni  pi  tysi cy lat wstecz.
- U

 wersgorskiej miary czasu, uprzednio przeliczaj c, a któ  zaprzeczy,  e Pismo  wi te nie ukazuje

wydarze  od czasów Adama?
    Na Beljadzie wywar o to mniejsze wra enie, ni  si  spodziewali my.
    - Wersgorowie chwal  si  tylko dwoma tysi cami lat wyra nie ustalonej historii, poniewa  ich
cywilizacja odbudowa a si  na nowo po ostatniej niszcz cej wojnie - powiedzia . - Jarowie za  posiadaj
wiarygodny zapis dziejów obejmuj cych ostatnie osiem milionów lat.
    - Od jak dawna latacie w Kosmosie? - zapyta  sir Roger.
    - Jakie  dwa wieki.
    - Aha. Nasze najwcze niejsze eksperymenty tego rodzaju odby y si ... jak dawno, bracie Parvusie?
    - Jakie trzy i pó  tysi ca lat temu w miejscu o nazwie Babel - powiedzia em im.
    Beljad g

no prze kn

lin , a sir Roger ci gn  bez zaj kni cia:

    - Wszech wiat jest tak du y,  e rozrastaj ce si  królestwo angielskie dopiero niedawno natrafi o na
dominium wersgorskie. Nie zdaj c sobie sprawy z naszej pot gi to oni zaatakowali nas bez uprzedzenia.
Znacie zreszt  ich zap d do walki; my sami za  jeste my ras  pokojow . - Dowiedzieli my si  od
wi niów, którzy mówili o tym z pogard ,  e republika Jarów nie uznaje wojen i nigdy nie skolonizowa a
planety, która ju  by a zamieszkana. Sir Roger z

 r ce i uniós  oczy ku górze. - Jednym z naszych

podstawowych przykaza  jest „Nie zabijaj", ale wi kszym grzechem jest pozwoli , aby tak okrutna i
niebezpieczna si a jak Wersgorowie nadal mordowa a bezradne ludy.
    - Hm - Beljad potar  swe poro ni te futrem czo o. - Gdzie le y ta wasza Anglia?
    - No, no... - mrukn  sir Roger. - Nie oczekujecie chyba,  e powiemy to nawet najbardziej szanowanym
cudzoziemcom, zanim osi gniemy, porozumienie. Sami Wersgorowie nie wiedz  tego, jako  e zdobyli my

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ich statek zwiadowczy. Moja ekspedycja przyby a tu, by ich ukara  i zebra  informacje. Jak powiedzia em,
opanowali my Tharixan bez wi kszych strat, nasz monarcha nie zamierza jednak ingerowa  w sprawy,
które interesuj  równie  i inne istoty inteligentne, bez skonsultowania si  z nimi. Przysi gam,  e król
Edward II nigdy nie  ni  o czym  takim. Bardzo bym chcia ,  eby cie wy, jak i inni, którzy ucierpieli z r k
wersgorskich, przy czyli si  do mnie w krucjacie, która rzuci ich na kolana, a przy okazji wy zdob dziecie
prawo do sprawiedliwego i uczciwego podzia u ich cesarstwa mi dzy nas.
    - Czy jeste , jako dowódca floty, upowa niony do prowadzenia takich negocjacji? - w g osie Beljada
czu o si  niedowierzanie.
    - Panie, nie jestem byle szlachetk  - odpar  sztywno baron. -Moje urodzenie jest tak wysokie jak ka de w
twym królestwie. Mój przodek o imieniu Noe by  kiedy  admira em po czonych flot mojej planety.
    - To wszystko dzieje si  tak nagle - zacz  si  wycofywa  Beljad - i jest nies ychane,  e nie mo emy...
nie mog ... trzeba to przedyskutowa ...
    - Pewnie - mój pan podniós  g os tak,  e a  zad wi cza o w komnacie. - Tylko nie marnujcie zbyt wiele
czasu, szlachetni panowie. Ofiarowuj  wam szans  uzyskania pomocy w zniszczeniu barbarzy stwa
wersgorskiego, którego istnienia Anglia nie  cierpi. Je li b dziecie dzielili z nami brzemi  wojny,
podzielicie owoce pokoju; w innym przypadku my, Anglicy, b dziemy zmuszeni okupowa  ca e dominium
wersgorskie, albowiem kto  musi utrzymywa  w nim porz dek. Proponuj , przy czcie si  do krucjaty pod
mym dowództwem i niech  yje zwyci stwo!

ROZDZIA  XVI

    Jarowie, podobnie jak inne wolne narody, nie byli prostaczkami. Zaprosili nas do wyl dowania na swojej
planecie. Dziwna to by a go cina, ca kiem jak w odwiecznej Krainie Elfów. Pami tam smuk e wie e i

cz ce je a urowe mosty; miasta, gdzie budynki i parki tworzy y ogromne ogrody,  ódki, co ko ysa y si

na l ni cych jeziorach, uczonych, którzy odziani w togi i zwoje dysputowali ze mn  o nauce angielskiej.
Pami tam wielkie laboratoria alchemiczne i muzyk , wci

 powracaj

 w moich snach. Ale nie ma to by

ksi ga geograficzna; zreszt  najbardziej nawet pow ci gliwy opis tej staro ytnej nieludzkiej cywilizacji
by by dla przeci tnego angielskiego rozumu bardziej jeszcze dziwaczny ni  fantazje os awionego
Wenecjanina Marco Polo.
    Wodzowie Jarów oraz ich m drcy i politycy starali si , bardzo zreszt  dwornie, wydoby  od nas
informacje. W tym samym czasie wys ali po piesznie ekspedycj  na Tharixan, by naocznie sprawdzi , co
tam si  wydarzy o. Lady Katarzyna przyj a ich z honorem i dopu ci a do rozmów z dowolnym
Wersgorem. Ukry a tylko Branithara, gdy  on móg by powiedzie  zbyt wiele prawdy. Pozostali, nawet
Huruga, nie wiedzieli b nas nic prócz niezbyt jasnych wspomnie  z b yskawicznego i mia

cego ataku.

    Nie znaj c ró nic w ludzkim wygl dzie nie zdawali sobie sprawy,  e garnizon Darova by  obsadzony
przez najs abszych z nas. Policzyli tylko wszystkich i nie mogli da  wiary,  e tak ma  si  zdo ali my to
wszystko osi gn . Z -pewno ci  mieli my w odwodzie jakie  nieznane moce! Gdy ujrzeli naszych
pasterzy, je

ców, kobiety szykuj ce jad o na ogniskach, z  atwo ci  prze kn li wiadomo ,  e nade

wszystko cenimy  ycie na  onie natury, takie zreszt  by y ich w asne idea y.
    Mieli my szcz cie,  e bariera j zykowa skazywa a ich tylko na to, co mogli ogl da . Ucz cy si
wersgorskiego m odzie cy opanowali jak dot d zbyt ma o s ów jak na rozmow . Dzi ki Bogu! W
przeciwnym razie wielu spomi dzy gminu (i niejeden z mo nych) wygada oby si  o trwodze i niewiedzy i

ebra oby o zabranie ich na powrót do domu. Z konieczno ci t umacz c wszystkie rozmowy   Anglikami

mog em je-kontrolowa . A ja przekazywa em tylko radosn  bezczelno  sir Rogera.
    Ten nie tai  przed nimi,  e wkrótce spadnie na Darov  rozw cieczona flota Wersgorów. Che pi  si  tym
nawet. Twierdzi , i  jego pu apka jest zastawiona, a je li Bod  i pozosta e planety nie pomog  mu jej
zamkn , b dziemy zmuszeni zwróci  si  po pomoc do Anglii.
    Wizja armady ca kowicie nieznanego królestwa, wkraczaj cej w ich przestrze , niepokoi a przywódców
Jarów. Nie  udz  si  -niektórzy z nich brali nas za zwyk ych awanturników, mo e nawet banitów, co w

aden sposób nie mogli liczy  na pomoc z rodzinnych stron, ale inni musieli przekonywa  ich w

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

nast puj cy sposób:
    - Czy odwa ymy si  sta  z boku i nie bra  udzia u w tym, co ma si  wydarzy ? Nawet je li to piraci, nie
mo na zaprzeczy ,  e podbili ca  planet  i nie okazuj

adnego l ku przed imperium wersgorskim. W

ka dym razie trzeba przygotowa  si  na wypadek, gdyby Anglia - wbrew ich zapewnieniom - okaza a si
agresywna nie mniej od niebieskoskórych. Nie by oby lepiej wspomóc tego Rogera i przy sposobno ci
samemu si  wyzwoli , opanowa  i z upi  troch  planet? Inn  mo liwo ci  mo e by  tylko sprzymierzenie
si  z Wersgorami przeciw niemu, a to jest nie do pomy lenia!
    Na domiar z ego wyobra nia Jarów zosta a wielce pobudzona. Widzieli sir Rogera i jego towarzyszy
galopuj cych ich cichymi alejami, s yszeli o zwyci stwie odniesionym nad ich odwiecznymi wrogami. Ich
kultura, z dawna oparta na wiedzy o niewielkiej tylko cz ci wszech wiata, musia a ich przekona , i  poza
zasi giem ich map istniej  starsze i silniejsze rasy. Zatem gdy us yszeli nawo ywanie do wojny, zapalili si
i wrzaskliwie si  jej dopominali. Bod  by a prawdziw  republik , niepodobn  do wersgorskiej u udy, tote

os ten rozleg  si  szerokim echem w parlamencie. Ambasador wersgorski protestowa  i grozi

zniszczeniem Body. Lecz  e by  z dala od domu i jego wie ci potrzebowa y d ugiego czasu na dotarcie do
miejsca przeznaczenia, wiec nikt na to nie zwa

, a t um obrzuci  kamieniami rezydencje dyplomaty.

    Sam sir Roger wiód  rozmowy z dwoma innymi ambasadorami gwiezdnych narodów Ashenkoghli i
Pr?+tanów. Te dziwne znaki w nazwie drugiego narodu s  moim w asnym wynalazkiem i maj  oddawa
nast puj ce po sobie gwizd i pomruk.
    Wszystkie te rozmowy by y do siebie bardzo podobne, wystarczy wi c,  e przytocz  jedn  z nich. Jak
zwykle prowadzona by a po wersgorsku. Mia em wi cej ni  zwykle k opotów z t umaczeniem, jako  e
Pr?+tanin znajdowa  si  w pudle zawieraj cym niezb dne mu ciep o i truj ce powietrze i mówi  przez
przeka nik g osu, a na dodatek z akcentem gorszym od mojego. Nigdy nie stara em si  nawet pozna  jego
imienia ani rangi, bo to dla ludzkiego umys u wymaga oby poj  subtelniejszych ni  ksi gi Majmonidesa.
W my lach nazywa em go Trzecim Mistrzem Pó nocno-Zachodniego Roju, a na w asny u ytek nada em
mu. imi  Ethelbert.
    Poproszono nas do b kitnego, ch odnego pokoju po

onego wysoko nad miastem. Podczas gdy ledwie

widoczne przez szk o pude ka mackowate kszta ty Ethelberta wi y si  w formalnych uprzejmo ciach, sir
Roger rozgl da  si  naoko o.
    - Szerokie okna i do tego rozwarte jak wrota stodo y - mrucza . - Co za okazja! Wybornie by si
atakowa o to miejsce. Na pocz tku rozmowy Ethelbert wyzna :
    - Nie mam prawa sam zobowi za  Rojów do  adnej polityki. Mog  tylko wys

 im swoje

rekomendacje. Jednak ze wzgl du na to,  e mój lud ma umys y mniej zindywidualizowane ni  zwykle to
bywa, mog  doda ,  e rekomendacje b

 mie  du e znaczenie. Równocze nie mnie samego tak e jest

trudniej przekona .
    To ju  rozumieli my. Ashenkoghlowie za  byli podzieleni na klany, a ich ambasador by  przywódc
jednego z nich i móg  na w asn  odpowiedzialno  zwo

 flot . To tak upro ci o nasze obrady,  e

dopatrywali my si  w tym palca Opatrzno ci. O miel  si  te  rzec, i  pewno  siebie, jak  przy tym
zdobyli my, by a cennym nabytkiem.
    - Znasz, drogi panie, argumenty przedstawione przez nas Jarom - odpar  sir Roger. - S  one nie mniej
stosowne dla Pur... pur.. czy jak tam, na Panienk  Naj wi tsz , nazywa si  ta wasza planeta.
    Czu em rozdra nienie w stosunku do barona, który zrzuci  na mnie ca y ci

ar rozmowy i uprzejmo ci w

dobieraniu s ówek. Wersgorski by  j zykiem tak barbarzy skim,  e nadal nie mog em w nim odpowiednio
my le . Gdym tedy t umaczy  francuszczyzn  sir Rogera, najpierw przek ada em jego s owa na angielski z
moich czasów ch opi cych, potem na dostojne frazy  aci skie, by na ich podstawie budowa  zdanie
wersgorskie, a te Ethelbert t umaczy  w swym umy le na pr?+ta ski... Cudowne s  dzie a bo e.
    - Roje wiele ucierpia y w przesz

ci - przyzna  ambasador. -Wersgorowie ograniczaj  ruchy naszej floty

i pozaplanetarne w

ci, i domagaj  si  wielkich danin w szlachetnych metalach, ale nasz w asny  wiat jest

dla nich bezu yteczny, a zatem nie mamy. powodu l ka  si  ca kowitego podboju, tak jak mo e on grozi
Bodzie i Ashenkowi. Po co mamy prowokowa  ich gniew?
    - Te stworzenia nie znaj  poj cia honoru, wi c mu powiedz,  e je li pokonamy Wersgorów, b
zwolnieni od wszystkich ogranicze  i danin.
    - Oczywi cie - pocz tek odpowiedzi by  ch odny. - Jednak zysk nie jest tak du y, by równowa

 ryzyko

zbombardowania planety i jej kolonii.
    - I to ryzyko mo e by  niewielkie, je li wszyscy przeciwnicy Wersgorixanu zaczn  dzia

 wspólnie.

Zbyt to zajmie wroga, by móg  podj  ofensyw .
    - Takie sprzymierzenie jeszcze nie istnieje.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Mamy powody, by wierzy ,  e obecny tu przywódca Ashenkoghlów planuje przy czy  si  do nas.
Je li tak, to pozosta e klany uczyni  podobnie, cho by po to, by on sam nie zyska  nadmiernej w adzy.
    - Panie - zaprotestowa em po angielsku - wiesz,  e ten Ashenk daleki jest o ryzykowania swojej floty.
    - Nie szkodzi, powtórz temu potworowi, com powiedzia .
    - Mój panie, to nie jest prawda!
    - Sprawimy wszak e,  e nie b dzie te

garstwem. Zakrztusi em si  tak  kazuistyk , .alem pos usznie

umaczy . Ethelbert na to:

    - Na czym opierasz swój s d? Ów Ashenk jest znany z ostro no ci.
    - Naturalnie. -  al mi by o,  e spokojny ton sir Rogera marnowa  si  dla tych nieludzkich uszu. - Dlatego

nie nie rozg asza swoich zamiarów. Nie wszyscy jednak w jego otoczeniu zdo aj  si  oprze  i mog

da  do zrozumienia...
    - To nale y sprawdzi  - stanowczo rozstrzygn  Ethelbert. Prawie mog em przenikn

 jego my li:

zaprz gnie oto do pracy swych szpiegów, wynaj tych Jarów.
    Po pieszyli my w inne miejsce i wznowili my rozmowy z m odym Ashenkiem. Ten porywczy centaur
chcia  wojny, w której móg  przecie  zdoby  s aw  i bogactwo. Wyja ni  szczegó y organizacji,
prowadzenia rejestrów, komunikacji... wszystko, co by o potrzebne sir Rogerowi. Potem baron udzieli  mu
wskazówek, jakie dokumenty nale y sfa szowa  i podrzuci  agentom Ethelberta, jakim s owom pozwoli
wymkn

 si  z pijanych ust, jakie niezr czno ci pope ni  przy próbach przekupywania Jarów... Niebawem

wiedzieli wszyscy, oprócz samego ambasadora,  e flota Ashenkoghli planuje przy czy  si  do nas.
    Ethelbert zatem wys

 na Pr?+t zalecenie przy czenia si  do wojny. Oczywi cie zrobi  to w sekrecie,

ale sir Roger przekupi  inspektora poczty dyplomatycznej Jarów, któremu obiecano ca y archipelag na
Tharixan. By a to sprytna inwestycja mego pana, jako  e umo liwi a mu pokazanie owej tajnej przesy ki
dyplomacie Ashenkoghli. A ten, przekonawszy si , jakie wielkie zaufanie . pok ada w naszej sprawie
Ethelbert, wnet pos

 po swoj  flot  i napisa  do sprzymierzonych klanów o poparcie.

    Wywiad wojskowy Body wiedzia  ju , co w trawie piszczy. Jarowie nie mogli pozwoli  by Pr?+tanie i
Ashenkoghli zebrali tak bogate  niwo, a oni sami pozostali z boku. Dlatego uradzili przy czy  si  do
sprzymierzonych. Odpowiednio poinstruowany parlament wypowiedzia  wojn  Wersgorom. Sir Roger
szczerzy  z by od ucha do ucha.
    - To by o dziecinnie  atwe - odkrzykiwa  wychwalaj cym go oficerom. - Wystarczy o tylko dowiedzie
si , jak wszystko tu si  kr ci, a to nigdy nie by o sekretem. Gwiezdne narody wpad y w pu apk , jaka by
nigdy nie zwiod a najg upszego z niemieckich ksi

tek.

    - Czy to mo liwe, panie? - zastanowi  si  sir Owain. - S
    starsi, m drzejsi i silniejsi ni  my.
    - Zgoda, starsi i silniejsi. Ale nigdy m drzejsi. - Baron mia  tak dobry humor,  e nawet do tego rycerza
zwraca  si  ze szczer  przyja ni . - Nie m drzejsi. Kiedy trzeba intrygi, nie jestem w tym takim mistrzem
jak W osi, ale ci tutaj s  zupe nie jak dzieci.
    A czemu? Jest na Ziemi bez liku narodów i panów feudalnych, od wieków wojuj cych ze sob . Czemu
mieli my tak wiele wojen z Francj ? Bo ksi

 andegawe ski by  w jednej osobie Francuzem i

suwerennym królem Anglii! Pomy lcie, do czego to doprowadzi o, a jest to tylko drobny przyk ad. Z
konieczno ci poznali my wszelkie  otrostwa istniej ce na-Ziemi.
    Tutaj od wiek wieków jedyn  prawdziw  pot

 byli Wersgorowie. Dokonywali podbojów tylko jednym

sposobem - niszczyli rasy nie posiadaj ce odpowiedniej broni, si  za  narzucali swoj  wol  trzem innym
narodom posiadaj cym niejakie umiej tno ci wojenne. Te, ubezw asnowolnione., nawet nie próbowa y
spiskowa  przeciw zwyci zcom. Taka sytuacja nie wymaga a nigdy wi kszego wojska ani dyplomacji ni
trzeba do zabawy w  nie ki. Wi c i nie trzeba mi by o wielkich zdolno ci, by wykorzysta  prostactwo,
chciwo , narastaj cy gniew i rywalizacj .
    - Jeste cie zbyt skromni, panie - u miechn  si  sir Owain.
    - Ale ! - ukontentowanie barona znikn o. - Szatan ma w opiece takie sprawy. Jedyne naprawd  wa ne
jest to,  e my tu sobie b dziemy siedzie  i dusi  si  do czasu ruszenia ich floty. A w tym czasie wróg ca y
czas jest w drodze!
    Zaiste, by  to straszliwy czas. Nie mogli my opu ci  Body i lecie  do fortecy, do naszych bliskich,
poniewa  przymierze by o wci

 nietrwa e/ Setki razy sir Roger musia  je naprawia  i ucieka  si  przy tym

do  rodków, za które w przysz ym  yciu wiele mu przyjdzie zap aci . Sp dzali my czas, jak si  da o;
studiuj c histori , j zyki, geografi  (czy mo e: astrografi ?) i mechanik . Te ostatnie studia czynione by y
pod pretekstem porównywania miejscowych urz dze  z naszymi, które naturalnie by y o wiele lepsze.
Szcz liwie (aczkolwiek do szcz cia ju  zd yli my si  przyzwyczai ) sir Roger wy udzi  od oficerów

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

mapy i dokumenty jeszcze przed opuszczeniem Tharixanu, a te dotyczy y zdobycznej broni, jeszcze nie
znanej sprzymierze com. I tak mogli my pokaza  jak  szczególnie skuteczn  r czn  bro  paln  oraz
bomb  i che pi  si ,  e to angielski or

, pilnie przy tym dbaj c, by  aden z obserwatorów nie mia  okazji

ogl da  ich zbyt dok adnie. Tej nocy, gdy powróci

cznikowy statek Jarów z wie ci  o przybyciu wrogiej

armady na Tharixan, sir Roger samotnie uda  si  do swej komnaty. Nie wiem, co tam zasz o, ale nazajutrz
miecz barona wymaga  naostrzenia, a wszystkie meble le

y w drzazgach.

    Bogu dzi ki,  e sko czy o si  oczekiwanie. Flota Bodavantu sta a ju  zgromadzona na orbicie. Przyby o
jeszcze kilkadziesi t smuk ych kr

owników z Ashenku. Niebawem pojawi y si  pude kowate maszyny z

truj cego Pr?+t. Ruszyli my do walki.
    Po przedarciu si  przez wrog  flot  i sforsowaniu atmosfery spojrza em na Tharixan. Pierwsze wra enie
zrodzi o we mnie w tpliwo ci, czy zosta o tam jeszcze cokolwiek do uratowania. Setki mil l du le

y

sczernia e, porozrywane wybuchami i wyludnione. Tam, gdzie niedawno uderzy  pocisk, jeszcze p on y
stopione ska y. Delikatna  mier , wyczuwalna tylko przez instrumenty, wyja owi a ca y kontynent i przez
ca e lata mia a tam pozosta .
    Ali ci Darova by a tak zbudowana,  e mog a si  podobnym si om oprze , lady Katarzyna za  dobrze j
zaopatrzy a. Ujrza em wersgorsk  flotyll

migaj

 nisko, tu  ponad polem si owym twierdzy. Ich pociski

wybucha y w pobli u, roztapiaj c zewn trzne zabudowania, ale nie si gaj c wn trza. Osmalona ziemia
rozwar a si : armaty z szybko ci  j zyków  mii plun y b yskawicami i cofn y si  - a trzy statki
wersgorskie obróci y si  w zgliszcza, powi kszaj c rumowisko powsta e podczas szturmu z l du.
    Potem nie widzia em ju  osnutej dymami Darovy - walka przenios a si  na powrót w przestrze , nad
nami bowiem znajdowa y si  wszelkie si y Wersgorów.
    Dziwna to by a bitwa. Toczy a si  w niewyobra alnym przestworzu przy u yciu snopów energii,
pocisków artyleryjskich i automatycznych rakiet. Statkami dowodzi y sztuczne mózgi; manewrowa y nimi
tak szybko, i  jedynie sztucznie wytwarzana si a ci enia chroni a za ogi od rozmazania si  po grodziach.
Kad uby rozpada y si  od wybuchów, ale nie mog y zaton

 w bezwietrznej przestrzeni kosmicznej, wi c

uszkodzone segmenty odcina o si  od reszty kad uba, która dalej bra a udzia  w walce.
    Tak wojna kosmiczna wygl da a zwykle, ale sir Roger wprowadzi  pewn  nowo . Przerazi a ona
admira ów jarskich, ale i tak w pewnym sensie by o. W rzeczywisto ci zrobi  to ze strachu,  e jego ludzie
mog  zdradzi  brak umiej tno ci w pos ugiwaniu si  piekieln  broni .
    Innowacja barona polega a na tym,  e rozmie ci  wszystkich zbrojnych na du ej liczbie ma ych, bardzo
szybkich i zwrotnych statków. Plan by  wysoce niekonwencjonalny i mia  prowadzi  do kompletnego
og upienia przeciwnika, tak by pozwoli  sobie narzuci  odpowiednie pozycje. Kiedy to si  sta o, jednostki
sir Rogera wcisn y si  w serce floty wersgorskiej. Utracili my kilka z nich, lecz pozosta e kontynuowa y
lot a  do okr tu flagowego wroga. By o to monstrum d ugie bez ma a na mile, tak wielkie,  e mog o
pomie ci  generatory pól si owych. Anglicy podziurawili pociskami kad ub, po czym wdarli si  na pok ad
w pancernych kombinezonach kosmicznych ozdobionych herbami rycerskimi. Uzbrojeni byli w miecze,
halabardy, topory i  uki oraz ró ne rodzaje broni palnej.
    Nie zdo ali opanowanie ca ego labiryntu korytarzy i kabin, ale rozochocili si  w boju, tutejsi  eglarze
bowiem nie mieli do wiadczenia w walce wr cz, tote  straty zadali nam niewielkie. Nasi przy okazji
narobili takiego zamieszania,  e niechc cy znacznie pomogli w ostatecznym zwyci stwie. Zreszt  nie mam
pewno ci, czy by o to zwyci stwo. Za oga okr tu porzuci a go; opu ci  statek tak e oddzia  sir Rogera, na
chwil  przed tym, jak kad ub rozpad  si  zaminowany, jak my

, przez Wersgorów.

    Tylko Bóg i bardziej wojowniczy spo ród  wi tych wiedz , czy ta akcja zadecydowa a. Nieprzyjacielska
flota przewa

a liczb  i uzbrojeniem, tote  wszelkie zdobycze liczy y si  podwójnie. Z drugiej strony nasz

atak by  nieoczekiwany; z apali my wroga mi dzy nami a Darov , sk d sz y w przestrze  najwi ksze
pociski, nios c  mier  i zniszczenie.
    Nie mog  opisa  wizji  wi tego Jerzego, jako  e nie by o mi dane jej ogl da , lecz wielu statecznych i
godnych zaufania rycerzy przysi ga o, i  widzieli tego  wi tego patrona swojego stanu jad cego Drog
Mleczn  w blasku gwiazd i przeszywaj cego lanc  statki wroga w miejsce smoka. Niech i tak b dzie.
    Po wielu godzinach, których nie pami tam wyra nie, Wersgorowie ulegli. Cho  utracili blisko  wier
swojej floty, nie uciekali w panice. Wycofywali si  w szyku, a my nie  cigali my ich daleko.
    Kr

yli my nad poczernia  Darov . Sir Roger i przywódcy sprzymierzonych ma ym statkiem

wyl dowali w g ównej hali podziemnej. Garnizon angielski, ponury, wyczerpany po wielodniowej walce
wzniós  anemiczny okrzyk. Lady Katarzyna, by nie uchybi  honorowi, wzi a d ug  k piel, w

a

najlepsze szaty i wesz a z królewskim majestatem, by powita  oficerów.
    Jednak gdy w migotliwym  wietle  uczywa ujrza a swego m a stoj cego w osmalonym kombinezonie,

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

zachwia a si .
    - Panie...
    On zdj  swój b yszcz cy he m. Przewody powietrzne nieco zawadza y, gdy rycerskim gestem usi owa
wsadzi  go pod rami . Przykl kn  przed ni .
    - Nie! - krzykn . - Nie mów nic, mnie raczej pozwól rzec:
    „Moja pani i mi

ci". Ona podesz a bli ej, st paj c jak we  nie.

    - Czy zwyci stwo jest twoje?
    - Nie, twoje.
    - A teraz...
    Wsta , krzywi c si ,  e przypomina mu si  o obowi zkach.
    - Obrady - powiedzia . - Naprawy zniszcze  wojennych, budowa nowych statków, zorganizowanie
wi kszej armii. Intrygi mi dzy sprzymierzonymi, podnoszenie ducha za amanych. I walka, ci

a walka, a

z bosk  wol  i pomoc  niebieskie twarze zostan  zap dzone na swoj  ojczyst  planet  i poddadz  si ... -
Zamilk ; a jej twarz utraci a swój cudowny,  ywy kolor. - Ale dzisiejszej nocy, moja pani - rzek
niezr cznie, cho  z pewno ci

wiczy  to wielokrotnie - my

,  e zas

yli my, by pozosta  sami, abym

móg  ci  uwielbia .
    - Czy sir Owain Montbelle  yje? - zapyta a dr

cym g osem. Gdy nie powiedzia : nie, prze egna a si , a

po jej wargach przemkn  blady u miech. Nast pnie powita a sprzymierzonych dowódców podaj c im d
do uca owania.

ROZDZIA  XVII

    Przechodz  teraz do najsmutniejszej cz ci tej historii, najtrudniejszej do opisania. Nie by em przy tym
obecny, je li nie liczy  samego fina u.
    Sta o si  tak, poniewa  sir Roger rzuci  si  na ow  krucjat , jakby od czego  ucieka  - co cz ciowo by o
prawd  - mnie za  porwa o to jak li  targany wiatrem. By em jego t umaczem, ale w chwili gdy nie
mieli my nic innego do roboty, stawa em si  jego nauczycielem i uczy em go wersgorskiego, a  me biedne,

abe cia o ca kiem opada o z si . Ostatnie, co widywa em zwykle, nim zapada em w sen, by o igranie

blasku  wiecy na wyn dznia ym obliczu mego pana. Cz sto wzywa  jarskiego doktora od j zyków, a ten
uczy  go do  witu. Nie min o dzi ki temu wiele tygodni, a mój pan umia  biegle przeklina  w obu
mowach.
    Tymczasem pogania  swych sprzymierze ców prawie tak samo intensywnie jak siebie samego.
Wersgorom nie mo na by o da  szansy na pozbieranie si ; nale

o atakowa  planet  za planet , niszczy  i

obsadza  w asnymi lud mi ich bazy, tak aby wróg nie zdo

 nawi za  równej walki. Du  pomoc  w tym

byli tubylcy, których Wersgorowie zniewolili. Z regu y wystarcza o da  im bro  i przywódc , a ju
atakowali swych panów z takim zapa em,  e ci ostatni przybiegali b agaj c o ochron . Jarowie,
Ashenkoghlowie i Pr?+tanie byli przera eni, nie maj c  adnego do wiadczenia w wojnie partyzanckiej; sir
Roger za  walczy  swego czasu z  akieri  we Francji. Oszo omieni wspó dowodz cy coraz bardziej
akceptowali jego i tak praktyczne przywództwo.
    Przyczyny i skutki tego, co si  wydarzy o, s  zbyt z

one, wersje wydarze  ró nie s  przedstawiane,

zale nie od planety i trudno dok adnie je opisywa  w tej relacji. Zasadniczo na ka dej zamieszkanej
planecie Wersgorowie zniszczyli zastan  kultur . Teraz z kolei run  system wersgorski i w tak  pró ni ,
jak  sta a si  anarchia, bezbo no , warcholstwo, g ód, ci

a gro ba powrotu niebieskich twarzy z

pragnieniem zniszczenia naszego garnizonu - w to wszystko wkroczy  sir Roger. Mia  jednak rozwi zanie
dla owych tarapatów; sprawdzony w Europie podczas wielu podobnych do siebie stuleci po upadku Rzymu
system feudalny.
    Ale kiedy w

nie k ad  kamie  w gielny na podwaliny zwyci stwa, ów pokruszy  mu si  w d oniach.

Niech Bóg ze le spokój na jego dusz ! Nie by o we Wszech wiecie waleczniejszego, bardziej godnego

a. Nawet teraz, pod koniec mego  ywota,  zy nap ywaj  mi jeszcze do oczu i rad bym opu ci  ow

cz

 kroniki. Móg bym by  usprawiedliwiony, jako  e sam widzia em niewiele, uczciwo  jednak mi nie

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

pozwala.
    Ci, którzy zdradzili swego pana, nie dzia ali szybko i pope nili b dy; gdyby sir Roger nie by lepy na
wszystkie znaki ostrzegawcze, nigdy by si  to nie wydarzy o. Dlatego te  nie poprzestan  na opisie
suchych faktów, ale wróc  do dawnej (s usznej, jak s dz ) praktyki zmy lania ca ych scen, by ludzie,
którzy ju  obrócili si  w proch, mogli znowu o

 i dali si  pozna  jako nie tylko zwyk e  otrzyki, ale te

upad e dusze, nad którymi Bóg mo e b dzie mia  zmi owanie, gdy czas nadejdzie.
    Zacz o si  na Tharixanie; flota w

nie odlecia a, by zaj  pierwsz  koloni  wersgorsk  z ca ego

szeregu podbitych w trakcie kampanii. Darov  obsadzi a za oga z

ona z Jarów, a tym angielskim

kobietom, dzieciom i starcom, co si  tak dzielnie spisali podczas obrony, dana zosta a taka nagroda, jaka
le

a w mocy sir Rogera: skierowa  ich na wysp , gdzie wypasa o si  nasze byd o. Tam mogli mieszka  w

borach i na polach, wznosi  domostwa, wypasa  trzod , polowa , sia  i zbiera  plony. Prawie jak w domu.
Lady Katarzyna, która sprawowa a tam rz dy, zatrzyma a przy sobie Branithara - nie tylko dlatego, by nie
da  mu okazji do wydania nas przed Jarami, lecz równie  i po to, by uczy  j  swego j zyka. Mia a te  dla
siebie ma y, szybki statek -na wszelki wypadek. Jarom za  odradzono sk adanie wizyt, .by nie poczynili
zbyt dok adnych obserwacji.
    By  to czas pokoju, wyj wszy stan serca mojej pani, zacz  si  bowiem dla niej wielki smutek po
odje dzie sir Rogera. Spacerowa a po ukwieconych  kach s uchaj c szumu wiatru w ród drzew w
towarzystwie pary s

ek. W lesie rozbrzmiewa y g osy, d wi ki siekier, szczekanie psa - lecz jej zdawa y

si  tak oboj tne i odleg e jak we  nie.
    Nagle zatrzyma a si . Przez chwil  spogl da a tylko bez s owa, a po sekundzie dotkn a krucyfiksu na
piersi.
    - Mario, ulituj si .
    Jej s

ki, dobrze u

one, usun y si , by nie pods uchiwa .

    Z polany przyku tyka  sir Owain Montbelle ubrany w swe najbardziej pstre szaty i tylko miecz
przypomina  o trwaj cej wojnie. Kula, na której si  wspiera , niewiele zak óca a jego pe ne gracji ruchy,
gdy machn  zamaszy cie swym beretem z piórami.
    - Och! - wykrzykn  - nagle to miejsce sta o si  Arkadi , a stary Hob,  winiopas, którego w

niem

spotka , niebia skim Apollinem wygrywaj cym na harfie hymn dla owej wspania ej wró ki, Wenery.
    - Có  si  dzieje? - oczy lady Katarzyny pob kitnia y z konsternacji. - Czy flota wróci a?
    - Nie. - Sir Owain wzruszy  ramionami. - Nale y wini  m  wczorajsz  niezr czno ; bawi em si ,
gra em w pi

 i potkn em si . Zwichn em sobie kostk , która teraz tak s aba jest i czu a,  e by bym

bezu ytecznym w bitwie. Z konieczno ci przekaza em dowództwo m odemu Hughowi Thorne'owi i
przyby em tutaj. Teraz musz  czeka , a  wyzdrowiej , a potem po yczy  statek z jara skim pilotem i
do czy .
    Katarzyna próbowa a powiedzie  co  rozs dnego:
    - Podczas... lekcji j zyka... Branithar nadmieni ,  e posiadaj  osobliwie doskona  wiedz  medyczn . -
Sp on a rumie cem. - Ich soczewki mog  zajrze  nawet do  rodka  yj cego cia a... oni wstrzykuj  leki, co
lecz  najgorsze nawet choroby w ci gu paru dni...
    - My la em o tym - przyzna  sir Owain - gdy  nie odpowiada mi rola marudera w tej wojnie. Ale
przypomnia em sobie surowe zakazy mego pana, gdy  ca a nadzieja nasza polega na utrzymaniu
sprzymierze ców w mniemaniu,  e jeste my tak samo uczeni, jak i oni.
     cisn a mocniej krucyfiks.
    - Nie poprosi em wi c o pomoc ich medyków - kontynuowa . - Powiedzia em im,  e chwilowo musz
zosta , by za atwi  pewne sprawy, i b

 nosi  ow  kul  jako kar  za grzechy. Kiedy natura mnie uzdrowi,

odjad , chocia  prawd  mówi c, odej  od ciebie, to odej  od w asnego serca.
    - Czy sir Roger wie?
    Przytakn  i szybko zmieni  temat. To przytakni cie by o wierutnym k amstwem. Sir Roger nie wiedzia .
Nikt z jego ludzi nie odwa

 si  go- o tym powiadomi . Ja móg bym si  o mieli  i to zrobi , gdy  nie

uderzy by duchownego, lecz i ja nie mia em o niczym poj cia. Odk d baron unika  towarzystwa sir Owaina
i mia  do  innych problemów zaprz taj cych mu umys , nie my la  o nim. S dz ,  e w g bi duszy nawet
nie chcia  my le .
    Nie mog  powiedzie  z ca  pewno ci , czy sir Owain rzeczywi cie uszkodzi  sobie kostk . By by to
jednak dziwny zbieg okoliczno ci. W tpi  jednak, czy zaplanowa  szczegó owo sw  ostateczn  zdrad .
Najpewniej chcia  porozmawia  jeszcze z Branitharem i czeka  na rozwój wypadków.
    Przybli

 si  do Katarzyny,  miej c si  d wi cznie.

    - Zanim odjad  - powiedzia  - niech mi wolno b dzie b ogos awi  ten wypadek.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Opu ci a wzrok i zadr

a.

    - Dlaczego?
    - My la em,  e wiesz. - Uj  j  za r

. Cofn a j .

    - B agam ci , pami taj,  e mój m  jest na wojnie.
    - Nie zrozum mnie  le! - wykrzykn . - Wola bym umrze , ni  straci  honor w twych oczach.
    - Nie mog abym...  le poj ... tak dworskiego rycerza.
    - Czy to wszystko, czym dla ciebie jestem? Dworski tylko? Zabawny? B azen na chwile twego
zm czenia? Có , lepszy b azen Katarzyny ni  kochanek Wenus. Pozwól wi c,  e ci  zabawi  - i zacz
jasnym g osem wy piewywa  pochwaln  canzon .
    - Nie. - Odsun a si  od niego. - Ja... przysi ga am.
    - Na dworze mi

ci - powiedzia  - jedno tylko jest zobowi zanie, sama mi

. - Blask s

ca

roz wietli  mu w osy.
    - Mam dwoje dzieci, o których trzeba mi my le  - b aga a.
    Posmutnia .
    - Zaiste, moja pani, cz sto ko ysa em Roberta i ma  Matyld  na kolanach... i ufam,  e b

 móg  jeszcze

to robi , je li Bóg pozwoli.
    Spojrza a na niego ponownie, niemal kul c si .
    - Co chcesz przez to powiedzie ?
    - Och, nic. - Spojrza  na szumi ce drzewa, których li cie mia y kszta t i kolor nie spotykany nigdzie na
Ziemi. - Nie odwa

bym si  na nielojalno .

    - Ale dzieci! - Tym razem to ona uj a jego d

. - W imi  Chrystusa  wi te, Owainie, je li wiesz

cokolwiek, mów!
    Odwróci  si  do niej swym pi knym profilem. - Nie mam  adnych sekretów, Katarzyno - powiedzia . -
Zapewne potrafisz lepiej os dzi  t  spraw  ni  ja. Lepiej znasz barona.
    - Czy ktokolwiek go zna? - spyta a z gorycz ..
    - Zdaje mi si ,  e jego marzenia s  coraz  mielsze z ka dym nowym wydarzeniem. Najpierw
wystarcza o mu lecie  do Francji i przy czy  si  do króla, potem chcia  wyzwoli  Ziemi

wi

. Z ym

trafem tutaj przywiedziony, zadziwia  w sposób godny podziwu; nikt nie mo e zaprzeczy . Lecz po
uzyskaniu zawieszenia broni, czy szuka  Terry? Nie, zagarn  ca y ten  wiat. Teraz jest w drodze, by
podbi  inne s

ca. Dok d nas to zaprowadzi?

    - Dok d... - nie mog a mówi  dalej. Nie mog a te  odwróci  wzroku od sir Owaina.
    - Miar  wszystkiego wyznacza Bóg - rzek  rycerz. - Bezgraniczna ambicja jest zal

kiem diabelskim i

tylko z o mo e si  z niego rozwin

. Czy nie s dzisz, moja pani, le c bezsennie w nocy,  e chcemy

wi cej, ni  mo emy utrzyma , i w efekcie nie zostanie nam nic?
    Po d

szej chwili doda :

    - Dlatego mówi , Chryste i Ty, Jego Rodzicielko, wspomó cie swe biedne dziatki.
    - Co mo emy zrobi ? - zakrzykn a w gniewie. - Zgubili my drog  na Ziemi !
    - Mo na by j  odnale  znowu - powiedzia .
    - Po stuletnich poszukiwaniach?
    Popatrzy  na ni  przez chwil  w milczeniu, zanim odpowiedzia :
    - Nie chcia bym budzi  z udnych nadziei w tak s odkim sercu, ale od czasu do czasu rozmawiam nieco z
Branitharem. Nasza wzajemna znajomo  j zyka jest raczej uboga, on za  nie za bardzo ufa ludziom.
Powiedzia  mi ledwie par  rzecz?... lecz s dz ,  e droga do domu jest do odnalezienia.
    - Co? - obj a go gwa townie. - Jak? Kiedy? Owainie, czy oszala

?

    - Nie - odpar  z zamierzonym spokojem. - Lecz przypu my,  e to prawda, i  Branithar istotnie móg by
by  naszym przewodnikiem. Nie zrobi tego bez nagrody, jak s dz . Czy my lisz,  e sir Roger odwo

by

sw  krucjat  i spokojnie powróci  do Anglii?
    - On... czemu...
    - Czy nie powtarza nieustannie: dopóki pot ga Wersgorów istnieje, Anglia znajduje si  w  miertelnym
niebezpiecze stwie? Czy ponowne odkrycie Terry nie doprowadzi oby jedynie do tego,  e zdwoi by swoje
wysi ki? Jaki zatem po ytek b dziemy mieli ze znajomo ci drogi powrotnej? Wojna b dzie trwa a dalej, a
sko czy si  nasz  zgub . . Wzdrygn a si  i prze egna a.
    - Skoro jednak jestem tutaj - doko czy  sir Owain - mog  spróbowa  dowiedzie  si , czy istotnie mo na
odnale  drog  powrotn . Mo e ty wymy lisz, jak spo ytkowa  to, co wiesz teraz, o ile nie jest za pó no.
    Po czym  yczy  jej uprzejmie dobrego dnia, czego nie us ysza a, i poku tyka  do lasu.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

ROZDZIA  XVIII

    Min o wiele dni tharixa skich; tygodni wed ug czasu ziemskiego. Po zaj ciu pierwszej planety z
szeregu zamierzonych sir Roger ruszy  na nast pn . Tutaj, w czasie gdy sprzymierze cy skupili na sobie
uwag  artylerzystów wroga, wzi  szturmem wrogi zamek z pomoc  piechoty zamaskowanej listowiem.
By o to miejsce, gdzie Czerwony John Hameward oswobodzi  wreszcie sw  ksi niczk . Co prawda mia a
zielone w osy i pierzast  antenk , nie by o te  nadziei na potomstwo pomi dzy nimi, ale podobie stwo do
cz owieka i niezwyk a wdzi czno  istot zwanych Yashtunari (których podbijanie dopiero by o w toku)
da y nam wiele rado ci. Nadal trwaj  tutaj gor ce dyskusje, czy mo na stosowa  w tym przypadku zakazy
Leviticusa.
    Wersgorowie kontratakowali z Kosmosu, ustanowiwszy stacj  w pier cieniu planetoid. Sir Roger
skorzysta  z okazji i kaza  na czas drogi wy czy  sztuczn  grawitacj  na statku, ludziom za  poleci

wiczy  poruszanie si  i walk  w stanie niewa ko ci. I tak, przygotowani do warunków pró ni, nasi

ucznicy dokonali s ynnego rajdu zwanego Bitw  o Meteory. D ugie na  okie  strza y przebija y

kombinezony Wersgorów bez b ysku ognia czy wibracji, tym samym nie ujawniaj c stanowisk ludzi.
Maj c w ten sposób baz  pozbawion  obs ugi, wróg wycofa  si  z ca ego systemu. Admira  Beljad
zaw adn  trzema innymi uk adami, podczas gdy Wersgorowie byli zaj ci tylko tym jednym, zatem ich
odwrót by  znacz cy.
    Tymczasem na Tharixanie sir Owain Montbelle przymila  si  do lady Katarzyny i dogadywa  si  z
Branitharem pod pretekstem nauki j zyka. Koniec ko ców stwierdzili, i  osi gn li obopólne porozumienie.
    Pozosta o przekona  baronow .
    My

,  e wzesz y wówczas oba ksi

yce. Wierzcho ki* drzew by y posrebrzone ich  wiat em,

podwójne cienie pada y na traw , w której po yskiwa a rosa. D wi ki nocy by y ju  wówczas znajome i
koj ce. Lady Katarzyna opu ci a swój pawilon, jak zwykle, gdy dzieci zapada y ju  w sen, a jej si  to nie
udawa o. Otulona w p aszcz z kapturem spacerowa a  cie

 (wytyczon  jako przysz a ulica w nowej

wiosce), obok na pó  wyko czonych domów, które wygl da y w  wietle ksi yców jak bry y cienia, i
wysz a na 

, przez któr  p yn  strumyk. Woda pluska a i migota a na ska ach. Lady Katarzyna

wdycha a dziwny, ciep y zapach kwiatów i przypomina a sobie angielski g óg, którym koronuje si
Majow  Królow . Przypomina a sobie, jak sta a na kamienistej pla y Dover,  wie o po lubiona, gdy jej

 odp ywa  na letni  kampani , i macha a, a  znik y ostatnie  odzie. Teraz gwiazdy by y owym morzem,

a w mroku nikt nie widzia by jej chusteczki, gdyby j  unios a. Zwiesi a g ow  i powiedzia a sobie,  e nie

dzie p aka .

    - W ciemno ci rozbrzmiewa y d wi ki harfy: z naprzeciwka nadchodzi  sir Owain. Odrzuci  kul , cho
wci

 wyra nie utyka . Na jego czarnej aksamitnej tunice  wieci  odbitym blaskiem ksi yców gruby

srebrny 

cuch. Ujrza a,  e si  u miecha.

    - Oho! - powiedzia agodnym g osem - pojawi y si  nimfy i driady!
    - Nie. - Mimo ca ej swej stanowczo ci poczu a zadowolenie; jego  arty i pochlebstwa roz wietla y tak
wiele smutnych godzin i przywodzi y jej na my l dziewcz

 m odo  na dworze. Zamacha a r kami w

ge cie protestu wiedz c,  e tak naprawd  nie chce wcale, by odszed .
    - Nie, dobry rycerzu, to nie przystoi.
    - Pod takim niebem i w takiej obecno ci przystoi wszystko; wiemy bowiem,  e w raju nie ma grzechu.
    - Nie mów tak! - Ból powróci  ze zdwojon  si . - Je li ju  gdzie  dotarli my, to do piek a.
    - Gdziekolwiek jest moja pani, tam jest raj.
    - Czy to miejsce nadaje si  na Pa ac Mi

ci? - zadrwi a z gorycz  w g osie.

    - Nie. - Dla odmiany on spowa nia . - Zaiste, namiot czy chata z drewnianymi  cianami i dachem nie s
miejscem dla tej, co panuje nad wszystkimi sercami. Twe spacery te  nie odbywaj  si  po  cie kach
stosownych dla ciebie... czy dla twych dzieci. Powinna  spoczywa  w ród ró , jako królowa mi

ci i

pi kna, z tysi cem rycerzy krusz cych kopie na tw  cz

 i tysi cem minstreli  piewaj cych o twych

wdzi kach.
    - Starczy oby ujrze  znów Angli  - spróbowa a zaprotestowa , lecz nie mog a powiedzie  nic wi cej.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    Sta  wpatruj c si  w strumie , gdzie migota y i drga y dwa bli niacze odbicia ksi yców; w ko cu
si gn  pod p aszcz. Ujrza a w jego r ku srebrny b ysk stali; cofn a si , ale on uniós  miecz r koje ci  ku
górze i powiedzia  owym zniewalaj cym tonem, którego dobrze wiedzia , jak u ywa .
    - Na ten znak, mego honoru i zbawienia, przysi gam,  e spe ni si  twoja wola.
    Ostrze opad o; patrzy  na nie i ledwo dos ysza a, kiedy doda : -Je li naprawd  tego zechcesz.
    - Co masz na my li? - Otuli a si  szczelniej p aszczem, jakby powietrze poch odnia o. Weso

 sir

Owaina nie by a nigdy rubaszn  otwarto ci  sir Rogera, a jego obecna powaga tym bardziej by a
wymowniejsza ni  uroczyste zapewnienia wyj kiwane przez m a. Przez chwil  jednak obawia a si  sir
Owaina i odda aby wszystkie swe klejnoty, by ujrze  w tej chwili barona wy aniaj cego si  z lasu.
    - Nigdy nie mówisz wyra nie, o co ci chodzi - wyszepta a. Na jego twarzy pojawi  si  wyraz
rozbrajaj cej szczero ci w

ciwy ma ym ch opcom.

    - Mo e, nigdy nie nauczy em si  owej trudnej sztuki otwartego mówienia. Je li jednak teraz si  waham,
to dlatego,  e to, co chc  ci powiedzie , moja pani, nie jest  atwe.
    Wyprostowa a si ; przez chwil , w nierzeczywistym  wietle, przypomina a dziwnie sir Rogera: to by
jego gest. Potem by a ju  tylko Katarzyn , która powiedzia a ze strace cz  odwag :
    - Niemniej, powiedz mi to.
    - Branithar mo e odnale  Terr !
    Nie by a z tych, co mdlej , ale gwiazdy zawirowa y nagle. Odzyska a  wiadomo  na piersi sir Owaina.
Jego ramiona obejmowa y jej kibi , a wargi przesuwa y si  po jej policzku ku ustom. Ona odsun a si
nieco, wi c nie d

 ju  do poca unku. Czu a si  jednak zbyt s aba, by uwolni  si

 jego obj .

    - Nazywam te nowiny trudnymi z powodów, o których ju  rozmawiali my. Sir Roger nie zaprzestanie tej
wojny.
    - Ale mo e nas wys

 do domu - wyszepta a. Sir Owain spojrza  ponuro.

    - My lisz,  e to zrobi? Potrzebuje ka dego cz owieka do s

by garnizonowej i podtrzymywania

wra enia o naszej sile. Pami tasz, co og osi , nim flota opu ci a Tharixan? Jak tylko oka e si ,  e jaka
planeta zosta a trwale uchwycona, przy le po paru ludzi, by przy czyli si  do nowo mianowanych ksi

t i

rycerzy. A dla siebie samego - mówi o zako czeniu niedoli Anglii, lecz czy wspomnia  kiedy o zamiarze
uczynienia ci  królow ?
    Mog a tylko westchn , przypominaj c sobie tych kilka s ów, które mu si  kiedy  wymkn y.
    - Zreszt , Branithar powinien wyja ni  ci reszt . - Sir Owain zagwizda .
    Wersgor wyszed  z zagajnika, w którym czeka . Móg  si  porusza  wsz dzie swobodnie, gdy  i tak nie
mia  szans na ucieczk  z wyspy. Jego kr pa posta  by a dostatnio odziana w zdobyczne szaty; okr

a,

bezw osa twarz z d ugimi uszami ju  nie wydawa a si  odra aj ca, a 

te  lepia by y nawet weso e.

Katarzyna nauczy a si  jego j zyka na tyle, aby móc si  z nim porozumie .
    - Moja pani dziwi si , jak móg bym odnale  drog  powrotn , zygzakiem mi dzy licznymi
nienazwanymi gwiazdami - powiedzia . - Kiedy zapiski nawigatora zosta y stracone u wrót Ganturathu,
sam rozpacza em. Tak wiele s

c podobnych do waszego le y w zasi gu naszych wypraw,  e ich

przeszukiwanie na chybi  trafi  mog oby zabra  tysi ce lat. Jest to tym pewniejsze,  e liczne mg awice
przes aniaj  wiele gwiazd, które wida  dopiero z bliska. Pewnie, gdyby 

 który  z oficerów pok adowych

mego statku, móg by zaw zi  rejon poszukiwa . Ale ja pracowa em przy maszynach, a gwiazdy widzia em
tylko przypadkiem i nic one dla mnie nie oznacza y. Kiedy oszuka em was - nieszcz sny by  to dzie ! -
wystarczy o mi tylko w czy  ster awaryjny, który przes

 rozkazy automatowi, by przej  pilota .

    Podniecenie zaw adn o Katarzyn ; wyzwoli a si  z ramion sir Owaina i rzuci a niecierpliwie:
    - Nie jestem a  tak pozbawiona rozumu: mój m  szanuje mnie na tyle,  e próbowa  mi to wyja ni  i
wiem, niezale nie od tego, z jakim nastawieniem go s ucha em. Co nowego odkry

?

    - Nie odkry em - odpar  Branithar - przypomnia em sobie. Ten pomys  powinien przyj  mi do g owy ju
wcze niej, ale tak wiele si  dzia o... Wiesz zatem, moja pani,  e s  pewne gwiazdy s

ce jako

drogowskazy;  wiec ce wystarczaj co silnie, aby je by o wida  przez spiralne rami  Via Galactica. U ywa
si  ich w nawigacji. I tak, je li s

ca zwane przez nas. Ulovarna, Yariz i Grateh tworz  pewn

konfiguracj , znajdujemy si  w okre lonym miejscu Kosmosu. Nawet przybli one wizualne ustalenie

tów pozwala na obliczenie pozycji w promieniu dwudziestu paru lat  wietlnych. Nie jest to a  tak du a

sfera, by nie znale  takiego 

tego kar owatego s

ca jak wasze. Ona przytakn a powoli i z namys em.

    - Tak, to mo liwe. Je li my lisz o gwiazdach tak jasnych jak Syriusz lub Rigel...
    - G ówne gwiazdy na niebie jednej planety nie musz  by  tymi, o których mówi  - ostrzeg . - Mog
le

 po prostu w pobli u. Nawigator potrzebowa by dobrego szkicu waszych konstelacji, tak jak je znacie,

z zaznaczonymi ich kolorami (tak jak wida  je z Kosmosu). Wówczas faktycznie móg by obliczy , które

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

gwiazdy s  owymi drogowskazami; ustali  ich po

enie wzgl dem siebie i okre li  miejsce, sk d by y

obserwowane.
    - My

,  e mog abym nakre li  dla ciebie nasz zodiak -powiedzia a niepewnie lady Katarzyna.

    - To by si  na nic nie zda o, pani - nie potrafisz okre la  typów gwiazd. Przyznaj ,  e ja te  niewiele
umiem - o tyle, o ile pami tam rozmowy z nawigatorami. Raz mia em sposobno  by  w sterowni, gdy
nasz statek orbitowa  wokó  waszej Terry podczas obserwacji dalekosi nej, lecz nie zwa

em zbytnio na

konstelacje i nie pami tam, jak one wygl da y.
    Jej serce za omota o.
    - A zatem nadal jeste my zgubieni!
    - Nie ca kiem. Powiniene  by  powiedzie ,  e nie pami tam tego na jawie, ale od dawna wiemy,  e mózg
sk ada si  z wi cej ni  jednej tylko,  wiadomej cz ci.
    - Prawda to - przyzna a roztropnie lady Katarzyna. - Istnieje jeszcze dusza.
    - Hm... nie to mia em na my li. Jest jeszcze nie wiadoma czy te  pó wiadoma g bia umys u,  ród o
snów i ... có , w ka dym razie, owa pod wiadomo  nigdy niczego nie zapomina. Zapisuje nawet
najbardziej banalne rzeczy, które kiedykolwiek odebra y zmys y. Gdybym zapad  w specjalny trans i zosta
odpowiednio poprowadzony, móg bym sporz dzi  do  dok adny i przydatny nam obraz ziemskiego nieba
zgodny z tym, co sam widzia em. Wówczas do wiadczony nawigator z tablicami gwiezdnymi w r ku
móg by zbada  moje rysunki przy u yciu sztuki matematycznej. Niejedna gwiazda mo e by  taka jak
chocia by Grath i tylko dok adne badanie wyeliminuje te, których po

enie wyklucza, by by y

poszukiwanym obiektem. W ko cu zaw zi to mo liwo ci do ma ego obszaru, który mo na zbada  lec c
tam - i odwiedzaj c wszystkie 

te kar owate gwiazdy w s siedztwie znale  S

ce.

    Katarzyna klasn a w d onie.
    - Ale to cudownie! - krzykn a. - Och, Branitharze, jakiej chcesz nagrody? Mój pan obdarzy ci
królestwem! Ten rozstawi  szerzej swe grube nogi, spojrza  w jej ocienion  twarz i powiedzia  z dumn
pewno ci  siebie, która da a ju  wcze niej si  pozna :
    - Jak  rado  mo e mi przynie  królestwo zbudowane na ruinach imperium mego ludu? Czemu
mia bym pomaga  w ocaleniu Anglii, je li to sprowadzi jedynie wi cej ludzi  dnych krwi i  upu?
    Zacisn a pi ci. - Nie ukryjesz swojej wiedzy przed jednookim Hubertem - oznajmi a z norma sk
szczero ci .
    - Nie atwo jest pobudzi  pod wiadomo , moja pani. Wasze barbarzy skie metody mog yby na
jedynie nieprzebyt  barier . - Wzruszy  ramionami i si gn  pod tunik ; w jego r ku zab ysn  nó . - Nie
musz  si  zreszt  ju  tego obawia . Cofnij si ! Owain da  mi to, a wiem dobrze, gdzie jest moje serce.
    Katarzyna odwróci a si  z przyt umionym okrzykiem. Rycerz po

 r ce na jej ramionach.

    - Wys uchaj mnie, nim zaczniesz s dzi  - powiedzia agodnie.
    - Przez wiele tygodni próbowali my go wybada . Da  mi co nieco do zrozumienia, a ja napomkn em o
czym  w zamian. Targowali my si  jak sarace scy kupcy, nigdy otwarcie si  do tego nie przyznaj c. Na
koniec wymieni  ów sztylet jako cen  za to, co ju  znasz. Nie wyobra

em sobie, jak móg by zrobi  tym

komu  krzywd . Nawet dzieci chodz  z lepsz  broni . Wzi em to na siebie. Wówczas ten opowiedzia  mi
to wszystko, co tobie teraz.
    Napi cie opad o - lecz ostatnimi czasy prze

a zbyt wiele wstrz sów, zbyt wiele trwogi i samotno ci.

Jej si y by y na wyczerpaniu.
    - Czego  dasz? - zapyta a.
    Branithar przejecha  kciukiem po ostrzu swego no a, skin  g ow  i schowa  go. Przemówi  i to wcale
uprzejmie:
    - Najpierw musicie zdoby  dobrego wersgorskiego badacza umys u. Mog  znale  takowego z pomoc
katalogu planetarnego, który znajduje si  w Darovie. Wypo yczycie go od Jarów pod byle pretekstem.
Ten e lekarz musi wspó pracowa  z dobrym wersgorskim nawigatorem, który wska e mu, jakie pytania
zadawa  i jak kierowa  moim o ówkiem, gdy b

 rysowa  map  b

c w transie. Pó niej b dziemy

potrzebowali równie  pilota i koniecznie dwóch artylerzystów - wszystkich znajdziemy na Tharixanie.
Swoim sprzymierze com mo esz przekaza ,  e potrzeba ci ich do pomocy w badaniu technicznych
sekretów wroga.
    - Kiedy b dziesz ju  mia  map , to co dalej?
    - Có , nie dam jej z w asnej woli twemu m owi! Proponuj , by my weszli skrycie na pok ad twego
statku. Równowaga si  b dzie ca kiem w

ciwa - wy macie bro , a my, Wersgorowie, wiedz . B dziemy

przygotowani na zniszczenie danych, jak i siebie samych, na wypadek zdrady. Je li odniesiemy sukces,
wówczas mo emy si  z oddali potargowa  z sir Rogerem. Twe pro by powinny wystarczy . Je li wycofa

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

si  z wojny, zorganizujemy wasz transport do domu, a nasz naród zobowi

e si  zostawi  was na zawsze w

spokoju.
    - A je li on si  nie zgodzi? - jej g os nadal brzmia  ponuro. Sir Owain przybli

 si , by szepn  po

francusku:
    - Wówczas ty i dzieci... i ja... i tak powrócimy. Ale tego oczywi cie nie trzeba mówi  sir Rogerowi.
    - Nie mog  pozbiera  swoich my li. - Ukry a twarz w d oniach. - Ojcze Niebieski, nie wiem, co czyni !
    - Je li twój lud b dzie obstawa  przy tej ob ka czej wojnie -wtr ci  Branithar - mo e si  ona zako czy
jedynie jego zniszczeniem.
    Sir Owain powtarza  jej wielokrotnie to samo, gdy by  jedynym przy jej boku, jedynym, z którym mog a
swobodnie rozmawia . Pami ta a zw glone zw oki w ruinach, pami ta a krzyki ma ej Matyldy podczas
obl

enia Darovy, kiedy wybuchy wstrz sa y murami; my la a o zielonych lasach angielskich, do których

je dzi a na polowania z soko ami razem ze swym panem w pierwszych latach ma

stwa, i o tych latach,

które on mia  zamiar sp dzi  na walce o co , czego nie mog a poj . Podnios a twarz w stron  ksi yców;
jej  zy rozb ys y zimnym  wiat em i powiedzia a: - Tak.

ROZDZIA  XIX

    Nie umiem odgadn , co doprowadzi o sir Owaina do zdrady. Zawsze  ciera y si  w nim dwie dusze: w

bi serca pewnie zawsze pami ta  cierpienia, jakie ludzie jego matki znosili z r k jego ojca. Po cz ci

jego uczucia, tak jak przedstawia  je lady Katarzynie, by y prawdziwe: groza sytuacji, zw tpienie w
zwyci stwo, mi

 do niej i troska o jej bezpiecze stwo. Ale by y te  i mniej szlachetne pobudki, które

mog y si  rozpocz

 od jednej b ahej my li, rozrastaj cej si  z up ywem czasu: czegó  mo na by dokona

na Ziemi z wersgorsk  broni ? Czytelniku, kiedy modlisz si  za dusze sir Rogera i lady Katarzyny,
wspomnij i na dusz  nieszcz snego sir Owaina Montbelle.
    Cokolwiek powodowa o skryt  natur  tego odst pcy, dzia

 on sprytnie i zuchwale. Czuwa  gorliwie

nad przywiezionymi do pomocy Branitharowi Wersgorami. Mija y tygodnie ich mozolnej pracy: to czego
zapomnia  Branithar, wydobywano ze , a raczej z jego snów i badano przyrz dami matematycznymi
chytrzejszymi od arabskich. Przez ten czas rycerz w sekrecie przygotowywa  statek do odlotu.
    I jeszcze musia  bezustannie podtrzymywa  na duchu wspó spiskowca - baronow . Ta waha a si ,
odmienia a postanowienia,  ka a, gniewa a si , przep dza a go... Przyby  statek z wyliczeniem sir Rogera,
ilu ludzi ma wyruszy  do zasiedlenia kolejnej zdobytej planety. Przywieziono równie  list barona do
ma onki. Sir Roger dyktowa  go mnie, jako  e najlepiej w ada em ortografi , tote  wzi em na siebie
wypolerowanie jego fraz. Katarzyna natychmiast odpowiedzia a, do wszystkiego si  przyznaj c i b agaj c
o wybaczenie. Jednak e sir Owain przewidzia  to i nim statek odlecia , przechwyci  list i spali  go.
Nast pnie przekona  Katarzyn , by post powa a zgodnie z jego planem, i przysi ga ,  e to w

nie jest

najlepsze dla wszystkich, nawet dla jej ma onka.
    Ostatecznie znalaz a jak  wymówk  przed swoimi podw adnymi - najpewniej,  e pod a za m

em -

zabra a dzieci i dwie s

ce i odlecia a. Sir Owain wystarczaj co nauczy  si  sztuki nawigacji kosmicznej,

by poprowadzi  statek do jakiego  znanego i okre lonego miejsca, polega o to przecie  tylko na.
przyciskaniu zwyk ych guzików, wi c móg  przy czy  si  do nich. Uprzedniej nocy przemyci  na pok ad
Branithara, lekarza, pilota, nawigatora i dwóch 

nierzy do obs ugi dzia  pok adowych.

    Wewn trz statku tylko Owain i Katarzyna nosili bro . Równie  nieco or

a przechowywano w-kufrze na

szaty Katarzyny, a jedna ze s

ebnych zawsze przebywa a w sypialni. Dziewcz ta tak ba y si  niebieskich

twarzy,  e gdyby tylko który  próbowa  wej , ich wrzask sprowadzi by natychmiast sir Owaina. Arsena
by  zatem dobrze strze ony.
    Mimo to oboje musieli pilnowa  swoich towarzyszy jak wilków. Branithar bowiem najch tniej wzi by
kurs prosto na Wersgorixan, a tam powiadomi by swojego cesarza o po

eniu Terry. A gdyby ca a Anglia

sta a si  zak adnikiem, Sir Roger musia by si  podda . Przy tym  wiadomo , i  bynajmniej nie jeste my
przedstawicielami mi dzygwiezdnej cywilizacji, a tylko prostym i niewinnym ludem chrze cija skim,
zwyk ymi owieczkami prowadzonymi na rze , tak podnios aby na duchu Wersgorów i zdemoralizowa a

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

naszych sprzymierze ców,  e nie mo na by o pod  adnym pozorem pozwoli  Branitharowi na ujawnienie
tej tajemnicy, a na pewno nie przed spe nieniem si  planów sir Owaina. Jestem pewien,  e Branithar
przewidzia  dla siebie niejakie trudno ci w tej chwili, gdy dostarczy ju  swego ludzkiego towarzysza na
angielsk  ziemi . Zapewne uk ada  przeciw temu przebieg e plany. Lecz na razie jego zainteresowania
bieg y tym samym torem, co zamiary sir Owaina.
    Te rozwa ania obal  pewne plotki ci

ce na lady Katarzynie. Nigdy nie odwa yli si  wespó

odpoczywa  - przecie  we dnie i w nocy musieli pilnowa  za ogi, gdy  w przeciwnym razie ta
opanowa aby statek. Sytuacja ta by a najskuteczniejsz  w historii przyzwoitk . Zreszt  Katarzyna nigdy nie
zachowa aby si  nie-przystojnie. Mog a by  zmieszana lub przestraszona, lecz nigdy nie sta a si
niewierna.
    Sir Owain czu  si  wprawdzie wystarczaj co pewien Branithara, lecz mimo to za da  dowodu. Przez
dziesi  dni lecieli do wyznaczonego w przestrzeni obszaru. Nast pne tygodnie sp dzano na
poszukiwaniach i badaniach ró nych budz cych nadziej  gwiazd. Nie podejm  si  opisania, co czuli ludzie
widz cy,  e konstelacje staj  si  znajome, i dostrzegaj cy flagi zamku Dover powiewaj ce nad bia ymi
klifami. Nie s dz , by w ogóle mówili o tym.
    Ich statek przelecia  przez atmosfer  i pomkn  w stron  wrogich gwiazd.

ROZDZIA  XX

    Sir Roger za

 obóz na planecie nazwanej przez nas Nowym Avalonem. Ludzie potrzebowali

odpoczynku, a on czasu na rozwi zanie zagadnie  zwi zanych z utrzymaniem w

nie zdobytego

rozleg ego królestwa. Jednocze nie potajemnie negocjowa  z wersgorskim gubernatorem ca ego skupiska
gwiezdnego. Gubernator zdawa  si  sk onny do uznania kontroli barona w zamian za stosowne  apówki i
gwarancje. Targi sz y powoli, ale sir Roger by  pewny ich skuteczno ci.
    - Tutaj tak ma o wiedz  o s

bie wywiadowczej i zdrajcach -zauwa

 -  e mog  kupi  tego Wersgora

taniej ni  w oskie miasto. Nasi sprzymierze cy nigdy tego nie próbowali, uwa aj c swoich wrogów na
równie zwartych jak oni sami. A tymczasem sama logika wskazuje,  e rozleg e maj tki, oddzielone od
siebie o tygodnie podró y, musz  przypomina  Europ  i jej zwyczaje, cho  mo liwe,  e przekupstwo jest
tu jeszcze wi ksze.
    - Skoro brak im prawdziwej wiary... - powiedzia em.
    - Hm, tak, niew tpliwie. Cho  te  nigdy nie spotka em chrze cijanina, który by odmówi apówki ze
wzgl dów religijnych. My la em o tym,  e wersgorski rodzaj rz dów nie wymaga wierno ci lennej.
    W ka dym razie mieli my chwil  spokoju w tym obozie rozbitym mi dzy zawrotnie wysokimi  cianami
skalnymi. Do jeziora czystszego ni  szk o spada  pionowo wodospad, d wi cz c w ród drzew. Nawet nasz
rozleg y i ha

liwy obóz nie niszczy  tego pi kna.

    Rozsiad em si  wygodnie w starym fotelu przed moim ma ym namiotem, od

em na chwil  ci kie

studia i zag bi em si  w zabran  z domu ksi

, mi  kronik  cudów  wi tego Ko my. Z daleka s ysza em

odg osy towarzysz ce  wiczeniom strzeleckim,  wist  uków i weso y stukot szermierki na kije. Prawie ju
zasypia em, gdy kto  zatrzyma  si  przede mn . Zatrwo ony spojrza em w gór  na nie mniej zatrwo on
twarz baronowego giermka.
    - Bracie Parvusie! - wysapa . - Chod  natychmiast w imi  Bo e!
    - Co? Jak? - wyj ka em zaspany.
    - Szybko! - wrzasn .
    Podkasa em habit i po pieszy em za nim. Blask s

ca, obsypane kwiatami  ki i  piew ptaków nad

ow  nagle si  oddali y. Czu em tylko bicie serca i my l o tym, jak nas ma o, jak s abi i oddaleni od domu

jeste my.
    - Co si  z ego wydarzy o?
    - Nie wiem - powiedzia  giermek. - Nadesz a wiadomo , przes ana przeka nikiem g osu z jednego z
naszych statków patrolowych. Sir Owain Montbelle  da  rozmowy z naszym panem na osobno ci. Nie
znam jej tre ci, widzia em tylko,  e sir Roger wypad  z namiotu zataczaj c si  jak  lepiec i wo aj c ciebie.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

Och, bracie Parvusie, straszny to by  widok!
    Pomy la em,  e powinienem pomodli  si  za nas wszystkich, gdy  je li si a i spryt barona nie b

 nas

ej podtrzymywa , to jeste my zgubieni. Przy tym by o mi te

al jego samego: d wiga  zbyt du o, zbyt

ugo bez jakiej  bratniej duszy, która podzieli aby t brzemi . Wszyscy m ni  wi ci, pomy la em, b

cie

z nim teraz.
    Czerwony John Hameward trzyma  stra  przed przeno nym schronem Jarów. Wyczu  za amanie swego
pana i przybieg  z naci gni tym  ukiem, krzycz c do pomrukuj cego t umu:
    - Wracajcie! Z powrotem na miejsca! Na rany boskie, przeszyj  ka dego sukinsyna, który zaszkodzi
mojemu panu, i jeszcze dla pewno ci z ami  mu kark! Id cie, skoro mówi !
    Odsun em go i wyszed em. W pó prze roczystym schronie by o gor co, s cz cy si  przez materi  blask

oneczny by  jakby zag szczony. Meblami by y tu przewa nie nasze w asne rzeczy: skóry, gobeliny,

zbroje; tylko na jednej pó ce by y obce przedmioty i na pod odze sta  przeka nik g osu.
    Sir Roger siedzia  przed nim z podbródkiem na piersi i bezw adnie obwis ymi r kami. Stan em cicho za
nim i po

em mu d

 na ramieniu.

    - Co si  sta o, panie? - zapyta em, najdelikatniej jak umia em. Ledwie si  poruszy .
    - Wyjd  - powiedzia .
    - Wzywa

 mnie.

    - Nie wiedzia em, co robi . To moja sprawa i... odejd . - G os jego by  beznami tny, lecz i tak musia em
zebra  ca  odwag , by obej  go naoko o i rzec:
    - S dz ,  e to urz dzenie jak zwykle zapisa o rozmow .
    - Tak. Niew tpliwie. Lepiej zniszcz  ten zapis.
    - Nie.
    Popatrzy  na mnie ponuro. Przypomnia em sobie widziane ongi

lepia z apanego w pu apk  wilka, gdy

podeszli ludzie, by go zabi .
    - Nie chc  ci zrobi  krzywdy, bracie Parvusie.
    - Wi c nie rób - odpowiedzia em szorstko i pochyli em si , by odtworzy  g os.
    Zm czony zebra  si y.
    - Je li us yszysz t  wiadomo  - ostrzeg  - b

 musia  ci  zabi  dla ocalenia honoru.

    Znów pomy la em o swej m odo ci. By y wówczas w powszechnym u yciu ró ne krótkie, zjadliwe,
czysto angielskie s owa. Wymówi em teraz jedno z nich i zaj em si  regulowaniem aparatu. K tem oka
widzia em jego opadaj

 szcz

. Siad  na krze le, wi c dla wzmocnienia efektu powiedzia em nast pne

angielskie s owo.
    - Twój honor spoczywa w dostatku twych ludzi - doda em. -Nie masz prawa rozs dza  sam niczego, co
mog o tak tob  wstrz sn

. Sied  i pozwól mi to us ysze .

    Zamkn  si  w sobie. W czy em przycisk. Na ekranie zjawi a si  twarz sir Owaina. Ujrza em,  e by
wyn dznia y, jego uroda przygas a, a oczy by y suche i rozpalone. Mówi  zwyk ym, uprzejmym tonem, ale
nie potrafi  ukry  swego triumfu.
    Jego s ów nie pami tam dok adnie, bo i nie one maj  tu znaczenie. Oznajmi  mojemu panu, co si
wydarzy o: by  teraz w Kosmosie na skradzionym statku. Zbli

 si  do Nowego Avalonu jedynie po to, by

przekaza  t  wiadomo , po czym natychmiast uciek . Nie by o nadziei odnalezienia go w tym
przestworze. Je li si  poddamy, oznajmi , zorganizuje przewóz nas wszystkich do domu. Mia  te
zapewnienie Branithara,  e cesarz wersgorski
    z

y obietnic  pozostawienia Terry w spokoju. Gdyby my si  wahali lub odmówili, wówczas osobi cie

uda si  na Wersgorixan i wyjawi prawd  o nas, a w takim razie, je li oka e si  to konieczne, wróg
poprowadzi zaci g francuskich lub sarace skich najemników. Najpewniej jednak do zniszczenia nas
wystarczy demoralizacja naszych sprzymierze ców, skoro dowiedz  si  o naszej s abo ci. A nadto, w tym
drugim wypadku, sir Roger wi cej nie ujrzy  ony ani dzieci.
    Na ekranie pojawi a si  lady Katarzyna; jej s owa pami tam, ale nie zamierzam ich tu spisa . Po
sko czeniu nagrania wymaza em je osobi cie.
    Milczeli my chwil .
    - Có ... - sir Roger odezwa  si  jak stary cz owiek. Utkwi em wzrok w pod odze.
    - Montbelle zapowiedzia ,  e ponownie zjawi si  jutro o ustalonej godzinie,  eby us ysze  twoj  decyzj
- zastanawia em si  g

no. - Mo na by wys

 dwa lub wi cej tych bezza ogowych statków sterowanych

automatycznie... Gdyby wype ni  je materia em wybuchowym i pos

 wzd

 fali radiowej... nie uciek by.

    - Wiele ode mnie ju

da

, bracie Parvusie - g os barona nadal by  jak bez  ycia. - Nie  daj wszak e,

bym mordowa  swoj

on  i dzieci... gdy nie maj  rozgrzeszenia.

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

    - Tak... gdyby mo na by o pojma  ten statek... Ale tego nie da si  zrobi  - odpowiedzia em sobie. - Jest
to praktycznie niemo liwe. Ka dy pocisk wystrzelony z du ej odleg

ci, zamiast zniszczy  tylko silnik,

rozniós by t  ma  jednostk  w py . A gdyby uszkodzenie by o nieznaczne, natychmiast ulecia by z
pr dko ci  wi ksz  od  wietlnej.
    Baron podniós  skamienia  twarz.
    - Co by si  zdarzy o - powiedzia  - nikt nie mo e wiedzie ,  e moja pani bierze w tym udzia .
Rozumiesz? Ona postrada a zmys y. Jaki  demon j  op ta .
    Obserwowa em go z wi ksz  ni  dot d lito ci .
    - Jeste  zbyt m ny,  eby si  skry  za tak  g upot  -powiedzia em.
    - Wi c co mam robi ?
    - Mo esz walczy !
    - Je li Montbelle uda si  na Wersgorixan, walka nie ma sensu.
    - Mo esz jeszcze przyj  jego warunki.
    - Ha! To dobre! Uwa asz,  e jak d ugo niebieskoskórzy zostawi  Terr  w spokoju?
    - Sir Owain musi mie  jaki  powód, aby im wierzy  - powiedzia em ostro nie.
    - Sir Owain jest g upcem. - Sir Roger uderzy  pi ci  w oparcie krzes a. Wyprostowa  si , a w
szorstko ci jego g osu widzia em dla siebie jedyny znak nadziei. - Albo te  jest wi kszym Judaszem, ni
si  przyzna , i ma nadzieje zosta  wicekrólem po podboju naszej planety. Czy nie widzisz,  e co  wi cej
ni

dza ziemi zmusza Wersgorów do opanowania naszej planety? Chodzi o to,  e nasza rasa jest dla nich

miertelnym niebezpiecze stwem. Jak dot d ludzie s  bezradni na swoim terenie, ale maj c kilka wieków

na przygotowania mog  zbudowa  w asne statki i podbi  wszech wiat.
    - Wersgorowie ucierpieli w tej wojnie - argumentowa em bez przekonania. - Trzeba im b dzie czasu na
wyrównanie strat, nawet gdyby nasi sprzymierze cy opu cili wszystkie okupowane  wiaty. I cho by z tej
przyczyny mog  zostawi  Terr  w spokoju na sto lat i na wi cej.
    - A  my bezpiecznie pomrzemy? - sir Roger przytakn . -Tak, to wielka pokusa, prawdziwe
przekupstwo. Ale czy nie b dziemy sma

 si  w piekle,, gdy tak z rozmys em sprzeniewierzymy si  nie

narodzonym dzieciom?
    - To najlepsze, co mo emy zrobi  dla naszej rasy. Cokolwiek le y poza nasz  w adz , jest w r ku Boga.
    - Nie... - zamacha  r kami. - Lepiej umrze  teraz, jak cz owiek... ale Katarzyna...
    Po d

szym milczeniu powiedzia em:

    - Mo e nie jest za pó no, by odwie  od tego sir Owaina?  adna dusza, póki  yje, nie jest stracona
bezpowrotnie. Mo esz odwo

 si  do jego honoru i wskaza , jak nierozs dnie jest polega  na obietnicach

Wersgora; mo esz ofiarowa  mu przebaczenie i wysokie stanowisko.
    - I jeszcze mo e moj

on ? - zadrwi , lecz po chwili doda : -Mo e. Najch tniej rozbi bym mu jego

diabelski  eb, ale mo e... Tak, mo e by porozmawia ... Spróbowa bym nawet ukorzy  si . Wspomo esz
mnie, bracie Parvusie? Nie wolno mi z orzeczy  mu prosto w oczy. Podniesiesz mnie na duchu?

ROZDZIA  XXI

    Nast pnego wieczora opu cili my Nowy Avalon w ma ym nieuzbrojonym statku. Sami te  byli my
ledwie uzbrojeni: ja mia em swój habit i ró aniec, jak zwykle, i nic wi cej. On by  odziany w prosty
skórzany kubrak, cho  przypasa  miecz i sztylet, a u butów zostawi  ostrogi. Siad  w fotelu jak w siodle, a
jego oczy, zwrócone ku niebu, przepe nia  lodowaty ch ód.
    Powiedzieli my naszym oficerom,  e jest to krótki lot dla obejrzenia kilku ciekawych rzeczy, które
sprowadzi  sir Owain. Obóz wyczu garstwo i wrza  z niepokoju; Czerwony John po ama  dwa dr gi, nim
zaprowadzi  porz dek. Zdawa o mi si , kiedym odje

,  e ca a nasza wyprawa nagle si  za ama a;

ludzie siedzieli tak spokojnie. By  bezwietrzny wieczór i nasze sztandary zwiesza y si  z drzewców.
Zauwa

em, jakie s  porwane i wyblak e.

    Nasz statek przemkn  przez b kitne niebo i skierowa  si  w mrok jak wygnany Lucyfer. Ledwie
dostrzeg em patrolowy pancernik na orbicie; by bym bardziej spokojny, gdyby my mieli za sob  jego

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

artyleri . A mogli my wzi

 tylko s ab

upiny... Sir Owain podkre li  to, kiedy mówi  do nas przez

przeka nik:
    - Je li sobie  yczysz, de Tourneville, przyjmiemy ci  na rozmowy, ale musisz przyby  sam, w zwyk ej

odzi ratunkowej i nieuzbrojony... O, tak, mo esz wzi  równie  swego zakonnika... Powiem wam, jak

macie przyj  orbit . Tam, w okre lonym punkcie, spotkacie mój statek. Je li moje teleskopy lub detektory
wykryj  jak  zdrad , zamiast spotka  si  z tob , polec  prosto na Wersgorixan.
    Nabierali my pr dko ci w ciszy. Raz odwa

em si  tylko powiedzie :

    - Je li wy dwaj pogodzicie si , doda to odwagi naszemu ludowi. Wówczas b dziecie naprawd
niezwyci

eni.

    - Katarzyna i ja? - warkn .
    - Nie, ja m-m-mia em na my li ciebie i sir Owaina. - wyj ka em. Ale wówczas poj em prawd : w
rzeczy samej, Owain by  nikim. To na sir Rogerze spoczywa a ca a odpowiedzialno  za nasz los, a on nie
móg  ud wign  jej oddzielony od pani, która posiada a jego dusze.
    Ona to i dzieci, które zabra a ze sob , by y powodem,  e tak potulnie zgodzi  si  b aga  sir Owaina o
zmi owanie.
    Lecieli my coraz dalej, a planeta zmala a za nami niczym pozbawiona po ysku moneta. Nigdy przedtem
nie czu em si  tak samotny, nawet wówczas, gdy po raz pierwszy wzlecieli my nad Ziemi .
    W ko cu osi gn li my w

ciwe miejsce i dostrzeg em co , co przes ania o  wiat o niektórych gwiazd, a

po chwili zmieni o si  w smuk y i czarny kszta t statku, który si  ku nam zbli

. Mogliby my zniszczy  go

cznie odpalon  rakiet , ale sir Owain wiedzia  dobrze,  e tego nie uczynimy, skoro lady Katarzyna,

Robert i Matylda s  na pok adzie. Elektromagnesy przyci gn y nasz statek dok adnie brama w bram .
Otworzyli my nasz  i czekali my na ci g dalszy.
    Przyszed  do nas sam Branithar. Zwyci stwo rozpala o go, ale cofn  si , gdy dostrzeg  miecz i
mizerykordi  sir Rogera.
    - Mieli cie nie mie

adnej broni! - rzuci .

    - Co? Ach, to... - baron spojrza  oboj tnie na ostrze. - Nigdy bym nie pomy la ... one s  jak moje ostrogi,
insygnia mego Stanowiska... nic wi cej.
    - Daj mi je!
    Sir Roger zdj  je i odda  Wersgorowi, a ten poda  dalej innemu niebieskiemu, po czym dok adnie nas
obszuka .
    - Nie ukryli cie broni - stwierdzi  na koniec. Czu em, jak policzki p on  mi z obawy, ale sir Roger
zdawa  si  nie zwraca  na to uwagi.
    - Bardzo dobrze - rzek  Branithar - chod cie ze mn .
    Szli my korytarzem do g ównej kabiny, gdzie sir Owain siedzia  za sto em z inkrustowanego drewna.
Odziany by  w czarny aksamit, a d

, co spoczywa a na le cej przed nim broni, b yszcza a od klejnotów.

Lady Katarzyna nosi a czarn  sukni  i welon.
    Spogl da a spod prostego kosmyka w osów, który opada  jej na czo o jak migocz cy p omyk.
    Sir Roger przystan  w drzwiach kabiny.
    - Gdzie dzieci? - zapyta .
    - S  w sypialni ze s

cymi - jego  ona mówi a jak maszyna. - Czuj  si  dobrze.

    - Usi

, panie - zaproponowa  g adko sir Owain,, a jego wzrok b dzi  po kabinie.

    Branithar po

 przed nim miecz i sztylet i stan  po jego prawej r ce. Dwaj inni, którzy ju  czekali,

stan li z za

onymi r kami przy wej ciu tu  za nami. Wzi em ich za wspomnianego lekarza i nawigatora;

dwaj 

nierze byli zapewne na stanowiskach bojowych, pilot za  przy sterach, na wypadek, gdyby co

przebiega o nie tak, jak powinno. Lady Katarzyna sta a jak skamienia a na tle  ciany, po lewicy sir Owaina.
    - Nie  ywisz do mnie, mam nadziej ,  alu - odezwa  si  zdrajca. - Na wojnie i w mi

ci wszystko jest

dozwolone.
    Katarzyna unios a r

 na znak protestu. - Tylko na wojnie -ledwie by o j  s ycha , a r ka jej zaraz

opad a.
    Sir Roger nie usiad , lecz splun  na pod og .
    Owain poczerwienia . - S uchaj, no - krzykn  - nie lamentuj nad z amanymi przysi gami. Twoja w asna
pozycja jest bardziej ni  w tpliwa: przyw aszczy

 sobie prawo tworzenia szlachciców z ch opów i

cych, rozdawania lenn, uk adania si  z obcymi monarchami. Sam by  si  uczyni  królem, gdyby

móg ! I jak wygl daj  twoje  lubowania wobec Edwarda?
    - Nie zrobi em niczego na jego szkod  - odpar  sir Roger. -Je li kiedykolwiek odnajd  Terr , do
moje zdobycze do jego korony. Do tego czasu musimy sobie jako  dawa  rad  bez niego i nie mamy

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

wyboru, jak za

 w asny system rz dów.

    - Tak mog o by  dotychczas - przyzna  sir Owain z u miechem. - Jednak e powiniene  mi podzi kowa ,
Rogerze, bo uwolni em si  od tej konieczno ci. Mo emy wraca  do domu!
    - Jako byd o Wersgorów?
    - Nie s dz . Si

cie wszak e obaj. Rozka , by przyniesiono wina i ciast -jeste cie teraz moimi go mi.

    - Nie. Nie b

 si  z tob

ama  chlebem.

    - A zatem zag odzisz si  na  mier  - oznajmi  weso o sir. Owain. Sir Roger skamienia , a ja zauwa

em

po raz pierwszy,  e lady Katarzyna nosi a futera  na bro , lecz by  on pusty. Owain pewnie zabra  jej bro
pod byle pretekstem i teraz tylko on by  uzbrojony.
    Spowa nia , kiedy zobaczy  nasze spojrzenia.
    - Mój panie - rzek  - kiedy zaofiarowa

 si ,  e przyb dziesz na rozmowy, nie mog

 oczekiwa ,  e

zaprzepaszcz  tak  szans . Pozostaniesz z nami.
    Katarzyna poruszy a si .
    - Nie, Owainie! - krzykn a - nigdy mi tego nie mówi

... obiecywa

,  e b dzie móg  swobodnie

odlecie , je li... Obróci  si  i zacz  jej uprzejmie wyja nia :
    - Pomy l, pani, czy nie by o twoj  najszczersz  wol  ratowa  go? Ale ty  ka

 obawiaj c si ,  e jego

poczucie dumy nigdy nie pozwoli mu si  podda . Teraz wszak jest wi niem. Twoja wola zosta a
wykonana, a ca a ha ba spada na mnie. Znios  to brzemi  z  atwo ci  przez wzgl d na ciebie, moja pani.
    - Nie mam z tym nic wspólnego, Rogerze - przysi ga a dr

c. -,-Nigdy nie s dzi am...

    - Co planujesz, Montbelle? - przerwa  jej sir Roger nawet na ni  nie patrz c.
    - Nowa sytuacja daje mi nowe mo liwo ci. Przyznaj ,  e nigdy nie mia em ochoty uk ada  si  z
Wersgorami. Teraz nie jest to ju  konieczne - mo emy uda  si  do domu. Bro  i skrzynie z ota na
pok adzie tego pojazdu dadz  mi tyle, ile chc  posiada .
    Branithar, jedyny niecz owiek, który znal angielski, warkn :
    - A co ze mn  i mymi przyjació mi?
    - Czemu nie mieliby cie nam towarzyszy ? - spyta  ch odno sir Owain. - Bez sir Rogera de Tourneville
angielska krucjata szybko si  sko czy, zatem spe nicie obowi zek wobec swego narodu. Pozna em wasz
sposób my lenia - konkretne miejsce nic dla was nie znaczy. We miemy po drodze kilka samic waszej
rasy. Jako moi wierni wasale zdob dziecie wi cej w adzy i gruntów na Ziemi ni  gdziekolwiek indziej.
Wasi potomkowie b

 dzielili ze mn  planet . Prawda to,  e po wi cicie pewne kontakty osobiste, ale z

drugiej strony zdob dziecie tyle wolno ci, na ile wasz rz d nigdy by wam nie pozwoli .
    Mia  bro , ale s dz ,  e Branithar podda  si  samej argumentacji i jego powolny pomruk zadowolenia
by  szczery.
    - A my? - spyta a bez tchu lady Katarzyna.
    - Ty i Roger b dziecie mieli swój maj tek w Anglii - zapewni  sir Owain. - Dodam do niego Winchester.
    Mo e i teraz mówi  szczerze, a mo e s dzi ,  e kiedy b dzie w adc  Europy, b dzie móg  zrobi , co
zechce z ni  i jej m em. By a zbyt wstrz ni ta, by przewidzie  ow  drug  mo liwo . Nagle zacz y
spe nia  si  jej marzenia (tak to przynajmniej wygl da o); patrzy a na sir Rogera, u miechaj c si  przez  zy.
    - Najdro szy, mo emy wróci  do domu! Spojrza  na ni  przelotnie.
    - A co z lud mi, których zabrali my tutaj? - zapyta .
    - Nic. Nie mog  ryzykowa  brania ich ze sob  - wzruszy  ramionami sir Owain. - I tak s  nisko urodzeni.
    - Ach, tak - mrukn  sir Roger. - No tak.
    Raz jeszcze spojrza  na swoj

on  i b yskawicznie kopn  do ty u, za siebie, trafiaj c w brzuch

stoj cego tam Wersgora, który osun  si  na pok ad.
    Nast pnie rzuci  si  na pod og , a sir Owain zerwa  si  ze sto ka i strzeli . Nie trafi . Sir Roger by  zbyt
szybki, znalaz  si  przy drugim obcym, z apa  go od ty u i zas oni  si  nim jak tarcz . Drugi strza  Owaina
trafi  w  ywy cel - lecz nie w ten, o który mu chodzi o.
    Sir Roger, trzymaj c martwe cia o przed sob , zebra  si  do skoku i da  Owainowi czas tylko na jeszcze
jeden strza , który zw gli  ju  martw  tarcz . Sir Roger rzuci  trupa ponad sto em prosto w twarz
przeciwnika. Ten przewróci  si  pod nieoczekiwanym ci arem.
    Sir Roger si gn  po swój miecz, lecz Branithar zd

 ju  go z apa , chwyci  wi c sztylet. Us ysza em

stuk, gdy przybi  nim wyci gni

 d

 Branithara do blatu, wbijaj c nó  a  po r koje .

    - Poczekaj na mnie! - warkn  sir Roger i uj  miecz. -Naprzód! Niech Bóg wspiera sprawiedliwych!
    Sir Owain wyswobodzi  si  i podniós  wci

ciskaj c bro . Znalaz em si  tu  obok niego, tyle  e

oddzielony sto em. Celowa  prosto w przepon  barona. Obieca em  wi tym wiele  wiec i trzasn em

cem w przegub d oni zdrajcy. Ten zawy , bro  wypad a mu z r ki i potoczy a si  po stole. Za wista

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

miecz sir Rogera, a Owain ledwie umkn . Ostra stal wbi a si  w drewno. Przez chwil  sir Roger musia  si
mocowa , aby j  uwolni . Miotacz Owaina le

 na pod odze - rzuci em si  po niego. To samo uczyni a

lada Katarzyna, która obieg a stó  - nasze skronie zderzy y si . Kiedy odzyska em zmys y, siedzia em, a sir
Roger wybiega  za Owainem gdzie  poza kabin .
    Katarzyna wrzasn a.
    Roger us ysza  i zatrzyma  si  jak ra ony gromem. Katarzyna zerwa a si  na nogi.
    - Dzieci, mój panie! S  na rufie, w sypialni, tam gdzie dodatkowa bro ...
    Zakl  i wybieg , a dna pospieszy a za nim. Podnios em si , trzymaj c chwiejnie bro , o której oboje
zapomnieli. Branithar wyszczerzy  na mnie z by. Próbowa  wyrwa  sztylet, ale tylko zwi kszy  up yw
krwi. Uzna em,  e jest dobrze unieruchomiony. Ten, którego mój pan rozpru , 

 jeszcze, cho  wida  by o,

e nied ugo poci gnie. Przez chwil  waha em si ... gdzie mam wi ksze obowi zki: przy baronie i jego

pani, czy przy konaj cym poganinie?... Pochyli em si  nad wykrzywion  niebiesk  twarz .
    - Ojcze - westchn . Nie wiedzia em, kogo wzywa , ale odprawi em nad nim, co mog em, w tak
niesprzyjaj cych warunkach i trzyma em go, a  umar . Modl  si  wci  w nadziei,  e osi gn
przynajmniej czy ciec.
    Sir Roger powróci , wycieraj c miecz. U miechn  si  szeroko. Rzadko widywa em tak  rado  u
cz owieka.
    - Ma y wilczek! - zawo

. - Tak, krew Normanów da si  pozna !

    - Co si  sta o? - zapyta em, podnosz c si  w mych zabrudzonych szatach.
    - Owain nie pobieg  po bro , ale do sterówki. Kanonierzy musieli jednak us ysze  walk  i s dzili,  e
nadesz a oczekiwana szansa, wi c pop dzili si  uzbroi . Zobaczy em jednego, jak wpada przez drzwi
sypialni, drugi depta  mu po pi tach wyposa ony w d ugi  om. Dopad em go, ale walczy  dobrze i zaj o mi
troch  czasu, aby go ubi . Tymczasem Katarzyna goni a drugiego i walczy a z nim go ymi r kami, a  ten j
powali . Te kury, jej s

ce, tylko wrzeszcza y i kry y si  po k tach. Ale wtedy! S uchaj, bracie Parvusie!

Mój syn Robert otwar  skrzyni , wyj  miotacz i uderzy  Wersgora tak celnie, jak tylko Czerwony John by
potrafi . Och, moje ma e diabl tko!
    Wesz a moja pani: jej warkocze zwisa y w nie adzie, na policzku czerwienia

lad po uderzeniu, ale

rzuci a oboj tnie, jak dowódca przekazuj cy meldunek:
    - Uspokoi am dzieci.
    - Biedna ma a Matylda - mrukn  jej m . - Czy bardzo si  przestraszy a?
    Lady Katarzyna wygl da a na oburzon .
    - Oboje chcieli przyj  i walczy !
    - Czekaj tu. Zajm  si  Owainem i pilotem. Wzi a krótki oddech.
    - Czy zawsze musz  si  ukrywa , gdy mój pan si  nara a? Zatrzyma  si  i spojrza  na ni .
    - A ja s dzi em... - zaczai, nagle bezradny.
    -  e zdradzi am ci  tylko dlatego, aby by  znowu w domu? Tak. - Wbi a wzrok w pod og . - My

,  e

przebaczysz mi wcze niej, ni  sama sobie kiedykolwiek wybacz . Zrobi am to, co wydawa o mi si
najlepsze... równie  dla ciebie... Straci am orientacj  - to by o jak sen w gor czce. Nie powiniene  by  mnie
zostawia  na tak d ugo, mój panie. T skni am za tob  tak bardzo...
    - To ja musz  prosi  ci  o przebaczenie - powiedzia  powoli. -Bóg da mi jeszcze tyle lat, bym sta  si
wartym ciebie. - Schwyci  j  w ramiona. - Ale zosta  tutaj, trzeba pilnowa  tego zdrajcy. Gdybym musia
zabi  i Owaina, i pilota...
    - Uczy  to! - krzykn a w przyp ywie gniewu.
    - Lepiej nie - powiedzia  ze swoj  zwyk

agodno ci , jak zawsze, gdy do niej mówi . - Patrz c na

ciebie, rozumiem go dobrze. Ale gdyby przysz o do najgorszego, Branithar mo e nas poprowadzi  do
domu. Zatem pilnuj go.
    Wzi a ode mnie bro  i usiad a. Przybity wi zie  sta , lekcewa

co wyprostowany.

    - Cho , bracie Parvusie - powiedzia  sir Roger. - Mog  potrzebowa  twego zwinnego j zyka.
    Wzi  miecz w d

, za pas wsun  miotacz i ruszy . Pod

ali my korytarzem do  adowni, a nast pnie do

wej cia do sterówki. Jej drzwi by y zamkni te i zaryglowane od wewn trz. Sir Roger uderzy  w nie

koje ci  miecza.

    - Wy dwaj w  rodku! - krzykn . - Poddajcie si !
    - A je li nie? - g os Owaina dobiega  niewyra nie przez warstw  metalu.
     - Je li nie, zniszcz? silniki i odlec  moim statkiem pozostawiaj c was dryfuj cych - powiedzia  sir
Roger zdecydowanie. - Ale zrozumcie,  e nie chc  waszej  mierci; pozby em si  gniewu. Wszystko
sko czy o si  jak najlepiej i naprawd  wrócimy do domu - jak tylko gwiazdy stan  si  bezpieczne dla

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

Anglików. Ty i ja byli my kiedy  przyjació mi, Owainie. Podaj mi znowu r

, a przysi gam,  e nie stanie

ci si

adna krzywda.

    Zaleg a martwa cisza, w ko cu jednak zza drzwi dobieg o:
    - Zgoda. Ty nigdy nie  amiesz obietnic, prawda? A wi c (Robrze, wejd , Rogerze. .
    Us ysza em szcz k zamka. Baron po

 r

 na uchwycie. Nie wiem, co mnie sk oni o, by powiedzie :

    - Stój panie - i wcisn em si  przed niego w nies ychanie grubia ski sposób.
    - O co chodzi? - zamruga  zaskoczony.
    Otworzy em drzwi i przeszed em próg - a wtedy dwie  elazne sztaby spad y na m  g ow .
    Reszt  tej przygody musz  opowiedzie  tak, jak j  znam ze s yszenia, poniewa  nie mog em przyj  do
siebie przez tydzie . Ton em we krwi i sir Roger s dzi ,  e zosta em zabity.
    W chwili, w której dostrzegli,  e trafili kogo innego, Owain i pilot zaatakowali w

ciwy cel, czyli

barona. Byli uzbrojeni w dwa wsporniki wykr cone spod pulpitu, tak d ugie i szerokie jak miecze. B ysn o
ostrze sir Rogera; pilot uniós  sw  sztab  i miecz ze lizgn  si  w deszczu iskier. Sir Roger zawy , a echo
roznios o si  w ród  cian.
    - Wy, mordercy niewinnych! - Drugi jego cios wytr ci  sztab  ze zdr twia ej d oni, a po trzecim
niebieska g owa odlecia a od karku i potoczy a si  po  adowni.
    Katarzyna us ysza a ha as. Podesz a do drzwi komnaty i spojrza a przed siebie, jakby trwoga mog a
wyostrzy  jej wzrok a  do zdolno ci widzenia przez  ciany. Branithar zacisn  z by,  cisn  mizerykordi
woln  r

, napi  mi nie ramion. Niewielu ludzi mog oby wyci gn  owo ostrze, ale jemu si  uda o.

    Moja pani us ysza a ha as i odwróci a si . Branithar obchodzi  stó  z praw  r

 zwisaj

 i rozdart ,

ociekaj

 krwi ; w drugiej jednak b yszcza  nó .

    - Z powrotem! - krzykn a, unosz c bro .
    - Od

 to - warkn  z pogard  - nigdy tego nie u yjesz. Nigdy nie zobaczysz gwiazd i Ziemi. Je li

cokolwiek stanie si  na dziobie statku, ja jestem wasz  jedyn  nadziej .
    Spojrza a w oczy wroga jej m a i zastrzeli a go, po czym pobieg a do sterowni.
    Sir Owain cofa  si ; nie potrafi  si  oprze  niezwyk ej furii sir Rogera. Baron wyci gn  miotacz - Owain
chwyci  ksi

 i przycisn  j  do piersi.

    - Uwa aj! - wydysza  - to ksi ga pok adowa statku, zawiera notatki o po

eniu Ziemi, nie ma takiej

drugiej!
    - 

esz - jest umys  Branithara. - Jednak sir Roger wcisn  bro  za pas i ruszy  na niego. - Przykro mi

bezcze ci  czyst  stal tw  krwi , ale za to,  e zabi

 brata Parvusa, zginiesz.

    Sir Owain spr

 si  w sobie, jego sztaba by a niepor czn  broni , ale zdo

 j  cisn

 i sir Roger,

trafiony w skro , zatoczy  si  do ty u. Owain rzuci  si , wyrwa  bro  zza pasa oszo omionego barona i z
triumfalnym okrzykiem uskoczy  przed s abym ciosem miecza. Roger poku tyka  za nim - Owain
wycelowa .
    Katarzyna stan a w drzwiach. B ysn a jej bro ; ksi ga podró y znikn a w dymie i obróci a si  w
popió . Owain zawy  z w ciek

ci. Ponownie wycelowa a i z zimn  krwi  strzeli a. Spokojnie

obserwowa a jak trafiony osuwa si  na pok ad.
    Dopiero wtedy rzuci a si  w ramiona sir Rogera i za ka a. Przygarn  j ; jednak dot d zastanawiam si ,
które dawa o drugiemu wi cej si y.
    - Obawiam si ,  e nam si

le powiod o. Droga do domu jest teraz naprawd  stracona - odezwa  si

skruszony.
    - To nic, nie szkodzi - szepn a. - Anglia jest tam, gdzie jeste  ty.

EPILOG

    Powietrze rozdar  d wi k tr b i b bnów. Kapitan od

 maszynopis i nacina  guzik interkomu.

    - Co si  dzieje? - rzuci  oschle.
    - Ten o miono ny zarz dca z zamku w ko cu z apa  swego szefa, kapitanie - odpowiedzia  g os

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

socjotechnika. - O ile si  nie myl , ksi

 tej planety by  na safari i znalezienie go zabra o troch  czasu, bo

za swój teren  owiecki ma ca y kontynent. Tak czy inaczej w

nie nadje

a, radz  przyj  i obejrze

parad . Sto antygrawów - dobry Bo e! - a z tych, co wyl dowa y, wy aniaj  si  autentyczni rycerze na
koniach!
    - Ceremonia , nie ma w tpliwo ci. Przyjd  za chwil . - Kapitan wbi  wzrok w maszynopis (by  ju  w
jego po owie). Jak zdo a m drze rozmawia  z tym fantastycznym magnatem, nie wiedz c, co tu si

ciwie wydarzy o?

    Przekartkowa  dalsze strony. Kronika krucjaty wersgorskiej by a d uga i burzliwa, ale jemu wystarczy o
zako czenie: król Roger I zosta  koronowany przez arcybiskupa Nowego Canterbury i panowa  owocnie
przez wiele lat.
    Ale co si  sta o? Och, Anglicy w taki czy inny sposób wygrywali swe bitwy. W ko cu zdobyli tak
pot

,  e mogli wynik walki uniezale ni  od szcz cia i sprytu swojego dowódcy. Ale ich spo ecze stwo!

Ju  nie mówi c o reszcie -jak ich j zyk przetrzyma  kontakt ze starymi i rozwini tymi cywilizacjami? Do
licha, czemu socjotechnik w ogóle t umaczy  tego gadatliwego brata Parvusa, skoro nie by o tam  adnych
wa nych danych?... Stop. Oto kapitana przyci gn  ko cowy fragment.
    „...zaznaczy em, i  sir Roger de Tourneville ustanowi  system feudalny na nowo podbitych  wiatach
oddanych pod jego piecz  przez sprzymierze ców. Niektórzy pó niejsi krytycy mojego szlachetnego pana
dawali do zrozumienia,  e nie zna  innego wyj cia. Zaprzeczam temu stanowczo. Jak ju  wcze niej
mówi em, upadek Wersgorixanu nie ró ni  si  od upadku Rzymu i podobne k opoty znalaz y podobne
rozwi zanie. Jego przewaga polega a na tym, i  mia  odpowied  pod r

 i do wiadczenie wielu ziemskich

pokole !
    Oczywi cie ka da planeta by a innym przypadkiem, wymaga a odmiennego traktowania. Jednak e
wi kszo

czy y wspólne i wa ne cechy. Tubylcza ludno  ochoczo poddawa a si  poleceniom swych

oswobodzicieli, i to nie tylko przez zwyk  wdzi czno . Sami nie mieli nic - ich cywilizacje dawno
zagin y, we wszystkim potrzebowali przewodnictwa. Przyj ciem wiary dali dowód,  e posiadaj  dusze, a
to zmusi o nasze duchowie stwo, by w du ym po piechu wy wi ca  nawróconych. Ojciec Simon znalaz
natchnienie w tekstach Pisma  wi tego i Ojców Ko cio a - zaiste, cho  on sam nigdy tego nie twierdzi ,
zdawa o si ,  e sam Bóg, posy aj c go in partibus infidelium, nama ci  go na biskupa. Trzeba przyzna ,  e
nie nadu ywa  swojej w adzy siej c ziarno naszego ko cio a katolickiego. Oczywi cie, w owym czasie-
nazywali my arcybiskupa Nowego Canterbury „naszym papie em" czy „papie ykiem", pami taj c, i  by
tylko przedstawicielem prawdziwego Ojca  wi tego, którego nie mogli my odnale . Ubolewam nad
beztrosk  w owej sprawie tytu ów u pó niejszych pokole .
    Rzecz zastanawiaj ca, niema o Wersgorów wkrótce przyj o nowy obrz dek. Ich rz d centralny zawsze
by  dla nich odleg y: ot, zwyk y poborca podatków i egzekutor arbitralnych praw. Wyobra nia wielu
niebieskoskórych da a si  ow adn

 naszemu bogatemu ceremonia owi oraz w adzy sprawowanej przez

poszczególnych szlachciców, z którymi zawsze mo na si  by o zetkn  twarz  w twarz. Co wi cej, s

c

lojalnie swym panom mogli mie  nadziej  na uzyskanie maj tku czy nawet tytu u. W ród tych Wersgorów,
którzy odkupili swe grzechy i stali si  wiernymi angielskimi chrze cijanami, winienem wspomnie  naszego
dawnego wroga, Hurug , którego ca y  wiat Yorkshire czci jak arcybiskupa Williama.
    W post powaniu sir Rogera nie by o nieszczero ci: wbrew niekktórym zarzutom nigdy nie zdradzi
swych sprzymierze ców. Post powa  przebiegle, z konieczno ci tai  nasze prawdziwe pochodzenie
(umocniwszy si  wystarczaj co, przesta  si  l ka  wykrycia prawdy), ale zawsze zosta  uczciwy. Nie by o
jego win ,  e Bóg zawsze faworyzuje Anglików.
    Jarowie, Ashenkoghlowie i Pr?+tanie ch tnie przystali na jego propozycj ; sami nie mieli prawdziwego
wyobra enia o imperium. Skoro mogli posi

 ka

 opanowan  przez nas nie zaludnion  planet , ch tnie

pozostawili nam, ludziom, nadzwyczaj k opotliwe zadanie rz dzenia pozosta ymi, na których 

a ludno

niewolnicza. Ob udnie odwracali wzrok od miejsca, gdzie rz d zmuszony by  przela  krew. Jestem pewien,

 potajemnie wielu ich polityków cieszy a my l,  e ka dy nast pny obowi zek tego rodzaju os abia si y

ich tajemniczego sprzymierze ca, który musia  wsz dzie osadzi  za og  wojskow , dowodzon  przez
ksi cia i mniej znacznych arystokratów, po czym wyszkoli  tubylców. Powstania, wojny wewn trzne,
utarczki z Wersgorami jeszcze bardziej zmniejsza y liczebno  szlachty. Nie posiadaj c w asnej znacz cej
tradycji militarnej Jarowie, Ashenkoghlowie i Pr?+tanie nie zdawali sobie sprawy,  e te okrutne lata
wzmocni y wi zi lojalno ci mi dzy tubylcami a angielsk  arystokracj . Ponadto, sami b

c ma o p odni,

nie przewidzieli, jak szybko rozmno  si  ludzie.
    Potem, gdy wszystkie te fakty sta y si  tak jasne jak s

ce, by o ju  za pó no. Sprzymierze cy wci

byli trzema narodami posiadaj cymi w asny j zyk i sposób  ycia. Wokó  nich rozwija o si  sto ras

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

background image

zjednoczonych w chrze cija stwie oraz j zyku i koronie angielskiej. Nie zmieniliby my tego, nawet
gdyby my chcieli. W samej rzeczy te  byli my ,tym zdziwieni.
    Na dowód,  e sir Roger nigdy nie spiskowa  przeciw sprzymierze com, rozwa cie, jak  atwo móg  ich
pokona , gdy by  ju  w podesz ym wieku i rz dzi  najpot niejszym narodem ze wszystkich
zamieszkuj cych mi dzy gwiazdami. Ale on powstrzyma  si , chc c by  wspania omy lnym. Nie on
sprawi ,  e m odzi, zachwyceni naszym sukcesem, j li nas coraz bardziej na ladowa ..."
    Kapitan od

 zapiski i po pieszy  do g ównego wej cia; rampa zosta a ju  opuszczona i na jego

powitanie ruszy  czerwonoskóry olbrzym. Fantastycznie odziany, uzbrojony by  w miotacz i miecz z
kwietnymi ornamentami. Za nim sta a wypr

ona gwardia honorowa z zielono odzianych strzelców. Nad

ich g owami powiewa  sztandar z herbem wielkiej rodziny Hameward.
    R ka kapitana znikn a we w ochatej  apie ksi

cej. Socjotechnik przet umaczy  ko law

angielszczyzn .
    - Nareszcie! Chwali  Boga, w ko cu nauczyli si  budowa  statki kosmiczne na Starej Ziemi! Witajcie,
dobry panie!
    - Czemu nas nigdy nie znale li cie... wasza wysoko ? - wyj ka  kapitan. Gdy to zosta o
przet umaczone, ksi

 wzruszy  ramionami i odpar :

    - Och, szukali my. Przez wiele pokole  ka dy m ody rycerz zamiast  wi tego Graala móg  szuka
Ziemi. Ale wiesz, jak cholernie du o s

c jest w tej okolicy, a jeszcze wi cej w centrum galaktyki. Tam

spotkali my inne nacje. Handel, wyprawy badawcze, wojny - wszystko pcha o nas do  rodka, a z dala od
tej ubogiej w gwiazdy spiralnej odnogi. Zdajesz sobie spraw ,  e to tylko biedna, pograniczna prowincja, ta
wasza ojczyzna. Król i papie  mieszkaj  daleko, w Siódmym Niebie... W ko cu zaprzestali my
poszukiwa  i w ostatnich stuleciach Stara Ziemia sta a si  raczej tradycj  ni  czym  rzeczywistym. - Jego
wielka twarz rozja ni a si . - Ale teraz wszystko wróci o na swoje miejsce. To wy nas znale li cie.
Wspaniale! Powiedz mi zara , czy Ziemia  wi ta zosta a uwolniona od pogan?
    - No có  - powiedzia  kapitan Yeshu ha Levy, lojalny obywatel Imperium Izraelskiego - w zasadzie tak.
    - Szkoda; bardzo by mnie ucieszy a nowa krucjata. Odk d podbili my Dagonów, dziesi  lat temu,  ycie
sta o si  nudne. Cho  mówi si ,  e królewskie wyprawy do mg awic Kozioro ca odkry y par  obiecuj cych
planet... Ale, ale - zapraszam do zamku. Zabawie was najlepiej, jak potrafi , i wyposa  na drog  do króla.
To wielce trudna nawigacja, lecz dam wam astrologa, który zna drog .
    - Co on teraz powiedzia ? - spyta  kapitan ha Levy, gdy ucich  basowy bulgot.
    Socjotechnik wyja ni .
    Kapitan ha Levy poczerwienia  jak burak.
    -  aden astrolog nie dotknie mojego statku!
    Socjotechnik westchn . Zapowiada o si ,  e w nadchodz cych latach b dzie mia  wiele pracy.

Poul Anderson - Podniebna krucjata

- Scanned by Elfslayer -
- 1 -

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m

Click to buy NOW!

PD

F-XChange

w

w

w

.doc

u-trac

k.

co

m