background image

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Praktyczny Przewodnik 

Żywienia Optymalnego 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych  

im. ks. prof. Wł. Sedlaka 

2008 

 

background image

Niniejszy przewodnik został opracowany w ramach programów Unii Europejskiej w 
zakresie “Uczenie się przez całe życie”- Leonardo da Vinci projekt pt.: Zdrowe Żywienie 
– dobre samopoczucie i lepsze myślenie - wymiana doświadczeń” 

nr PL/08/LLP – LdV/VETPRO/140255 

 

Komitet Redakcyjny: 

Anna Kazuba – starszy doradca żywienia optymalnego 
Zuzanna Rzepecka – starszy doradca żywienia optymalnego 
Teresa Szczepanek - starszy doradca żywienia optymalnego 

 

Autorzy:  

− 

Borkowicz Grażyna - Słupca 

− 

Buca Anna - Jaworzno 

− 

Ciesielska Lubomira - Wyrzysk 

− 

Cofta Leszek - Poznań 

− 

Czop Tadeusz - Łazy 

− 

Draws Barbara - Warszawa 

− 

Graf Iwona - Poznań 

− 

Graf Krzysztof – Poznań  

− 

Grygorczyk Mieczysława -  

            Szprotawa 

− 

Jagodziński Henryk – Ostrów  

           Wlkp. 

− 

Janicka Regina - Chludowo 

− 

Janicki Dariusz - Chludowo 

− 

Jany Małgorzata - Jaworzno 

− 

Jakubowska Zofia - Namysłów 

− 

Jaskuła Krystyna - Międzywodzie 

− 

Jurczek Joanna - Warszawa 

− 

Kazuba Anna - Szczecin 

− 

Kędzierawski Zdzisław - Poznań 

− 

Klajda Maria – Gorzów Wlkp. 

− 

Konieczna Maria - Krotoszyn 

− 

Kuder Wojciech - Kalety 

− 

Kurzejewski Roman – Stargard     

            Szczeciński 

− 

Kwaśniewski Tomasz - Włocławek 

− 

Makles Władysław- Opatów 

− 

Mikołajska Ewa - Katowice 

− 

Olechno Barbara - Szprotawa 

− 

Pidek Jan - Oborniki 

− 

Pipia Kazimierz - Katowice 

− 

Płowecka Agata - Częstochowa 

− 

Pokorska Teresa - Objazda 

− 

Rzepecka Zuzanna - Poznań 

− 

Rzepecki Zbigniew - Poznań 

− 

Smyczyńska Marianna - Krotoszyn 

− 

Sobański Michał - Poznań 

− 

Sołtysiak Jolanta – Poznań  

− 

Stachowiak-Jokiel Jolanta -   

            Szamotuły 

− 

Stołowska Anna - Poznan 

− 

Szczepanek Teresa - Ustroń 

− 

Szekiel Alina - Katowice 

− 

Świergiel Bogumił – Poznań 

− 

Wałaszewska-Majkowska Elżbieta 

-            Słupsk 

− 

Wanko Andrzej - Bydgoszcz 

− 

Waszak Teresa - Kołaczkowo 

− 

Wołek-Pochopień Iwona -  

            Katowice 

− 

Wódz Mieczysław - Katowice

 
 
Spis treści: 
 
1.Wprowadzenie 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Zasady żywienia optymalnego:   

 

 

 

 

 

 

 

- hierarchia wartości biologicznej produktów żywieniowych 

 

 

 

 

- produkty zalecane w żywieniu optymalnym 

 

 

 

 

 

 

- obliczanie proporcji i bilansowanie posiłków 

 

 

 

 

 

 

- możliwe uboczne objawy w pierwszych dniach po wprowadzeniu żywienia optymalnego 
3. Wykorzystanie hiszpańskich doświadczeń w diecie optymalnej 

najbardziej popularne 

przepisy kulinarne, które można wykorzystać w żywieniu optymalnym 
4. Doświadczenia indywidualne 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

WPROWADZENIE 

 

„ Z potraw, które się zjada, powstają wszystkie choroby ludzkie”  

 Herodot - uczony starożytnej Grecji 

 
 
 

Na  co  dzień  spotykamy  się  z  wieloma  zaleceniami  i  dietami,  które  proponuje  się 

ludziom, po to, aby poprawić zdrowie i przywrócić lepsze samopoczucie. Niestety z naszych 
obserwacji  i  doświadczenia  wynika,  że  żadna  z  zalecanych  dotychczas  metod  odżywiania  i 
leczenia ludzi nie przynosi oczekiwanego rezultatu i nie eliminuje chorób. Co tak naprawdę 
decyduje o tym, że człowiek choruje? Odporność organizmu? Środowisko, w którym żyjemy? 
Podatność  genetyczna,  a  może  sposób  odżywiania?  Chociaż  jemy  coraz  więcej  zalecanych 
owoców,  jarzyn,  kasz,  miodu,  używamy  oleje  roślinne  i  margaryny,  omijamy  tłuszcze 
zwierzęce,  tłuste  mięsa  i  wędliny  -  zdrowotność  ludzi  całego  świata  nie  tylko  się  nie 
poprawia, ale z każdym rokiem staje się coraz gorsza. Panuje otyłość, miażdżyca, cukrzyca, 
nadciśnienie  tętnicze.  Mężczyźni  w  wieku  40-50  lat  umierają  masowo  na  zawał  serca, 
młodzież ma coraz częściej zmiany kostne, skrzywienia kręgosłupa, w 90% próchnicę zębów, 
kobiety  cierpią  na  osteoporozę.  Liczba  osób  chorych  na  cukrzycę  wzrosła  w  ostatnich  30 
latach  z  300  tysięcy  do  2,5  mln.  Do  rzadkości  należy  obecnie  człowiek  zdrowy,  chociaż 
powinno być odwrotnie. 
 

Obecnie w Polsce istnieje już wiedza odpowiadająca na pytanie, jak żyć zdrowo. Jest 

to  prosta  i  niewymagająca  wielu  nakładów  finansowych  metoda  dotycząca  zmiany  naszego 
dotychczasowego  sposobu  odżywiania.  Autorem  jej  jest  polski  lekarz,  Jan  Kwaśniewski 
aktualnie mieszkający w Ciechocinku, absolwent Wojskowej Akademii Medycznej, dietetyk, 
posiadający  specjalizację  II  stopnia  z  medycyny  fizykalnej.  Przez  wiele  lat  pracował  w 
sanatorium  wojskowym  w  Ciechocinku,  gdzie  od  1966  roku  stosując  prądy  selektywne  i 
opracowany  przez  siebie  model  żywienia  –  wysokotłuszczowy,  niskowęglowodanowy  - 
wyleczył  szereg  ciężkich  schorzeń.  Ten  właśnie  model  żywienia  nazwał  „żywieniem 
optymalnym”,  czyli  najlepszym  z  możliwych  i  zalecanych  dotychczas,  zgodnym  z  naturą 
człowieka.  Zasady  tego  modelu  oparte  są  o  aktualną  wiedzę  biochemiczną  i  fizjologiczną 
związaną  z  pracą  i  funkcjonowaniem  naszego  organizmu.  Twórca  „żywienia  optymalnego” 
dokonał  analizy  produktów  spożywczych,  ustalając  ich  skład  chemiczny  oraz  oceniając 
biodostępność  pod  kątem  ich  przydatności  w  żywieniu  człowieka.  Lek.  med.  Jan 
Kwaśniewski  przekonuje,  że  „Rodzajowi  Ludzkiemu  potrzebna  jest  wiedza,  prawda  i 
mądrość”.  To  właśnie  żywienie  optymalne  zapewnia  prawidłową  czynność  mózgu,  a  to 
oznacza, że człowiek przestaje mieć wiarę i poglądy, tylko kieruje się wiedzą. To właśnie ta 
ogromna  wiedza  przekazana  nam  Polakom  i  innym  narodom  świata,  okazała  się  bardzo 
przydatna  w  leczeniu  większości  chorób  przede  wszystkim,  tzw.  chorób  nieuleczalnych,  a 
także  –  co  ma  ogromne  znaczenie  –  pozwala  na  profilaktykę  praktycznie  wszystkich 
schorzeń. Obecnie żywienie optymalne stosuje w Polsce ponad 3 mln ludzi. Jest to najlepszy 
sposób żywienia, od którego zależy nasze życie i zdrowie. 
 

Żywienie  optymalne  polega  na  spożywaniu  odpowiednich,  zgodnych  z 

indywidualnym  zapotrzebowaniem  człowieka  ilości  białek,  tłuszczów  i  węglowodanów. 
Określeniu  zapotrzebowania  służy  opracowana  przez  lek.  med.  Jana  Kwaśniewskiego 
proporcja (B - białko, T – tłuszcze, W – węglowodany):        
 

B:T:W      1: 2,5- 3,5: 0,5 – 0,8 

 
Widoczna  jest  tu  znaczna  przewaga  tłuszczów  nad  węglowodanami,  czyli  odwrotność  w 
porównaniu  do  zaleceń  w  piramidach  żywieniowych  zalecanych  przez  polski  Instytut 

background image

Żywności i Żywienia i jak z tego wynika jest to rodzaj diety niskowęglowodanowej. 
Diety  niskowęglowodanowe  cenione  były  już  od  dawna,  nie  mniej  jednak  zachowanie 
proporcji  w  spożywanych  produktach,  tak  jak  podał  dr  Kwaśniewski  przynosi  jak  dotąd 
największe efekty w profilaktyce i leczeniu. 
 

Dr Jan Kwaśniewski doceniony został przez grupę lekarzy austriackich, którzy kilka 

lat temu zgłosili jego kandydaturę do Nagrody Nobla. W latach 80-tych żywienie optymalne 
zostało  poddane  badaniom  naukowym.  Obecnie  są  prowadzone  długofalowe  badania  w 
Poznaniu przez Katedrę i Zakład Bromatologii Uniwersytetu Medycznego. Badania dotyczą 
zasadności  stosowania  tego  typu  diety  jako  alternatywnej  w  uzyskaniu  redukcji  masy  ciała 
oraz promocji, bądź zapobieganiu chorobom, u podłoża których leży nieprawidłowy sposób 
żywienia.  Do  takich  chorób  zaliczamy:  niedokrwienną  chorobę  serca,  otyłość,  nadciśnienie 
tętnicze,  cukrzycę  insulinoniezależną  oraz  niektóre  postacie  nowotworów.  Jak  dotąd  nie 
wydano  żadnej  negatywnej  opinii.  Natomiast  potwierdzeniem  wiarygodności  są  ludzie 
stosujący  z  wielkim  skutkiem  żywienie  optymalne  od  wielu  lat  oraz  wyleczeni  z  cukrzycy 
typu  I  i  II,  astmy,  chorób  reumatycznych,  nadciśnienia  tętniczego,  otyłości,  chorób  serca  i 
wielu  innych.  Żywienie  optymalne  to  model,  który  człowiek  powinien  przyjąć  na  zawsze 
gdyż: 

-  leczy  wiele  chorób  bez  uciekania  się  do  środków  medycznych,  a  generalnie  u 
wszystkich  poprawia  stan  zdrowia,  dzięki  temu,  że  dostarczamy  najlepsze, 
pełnowartościowe  białko,  które  najszybciej  regeneruje  nasz  organizm  oraz 
wysokowartościowy  (zwierzęcy)  tłuszcz,  który  daje  najlepszą  wodorową  energię 
potrzebną do życia, 
-  przywraca  prawidłową  wagę  ciała,  a  więc  odchudza  ludzi  z  nadwagą,  a  pozwala 
przytyć osobom wychudzonym, 
-  przywraca  siły,  energię,  chęć  do  życia,  optymizm,  pozwala  sprawniej  i  bardziej 
logicznie myśleć, 
-  jest  żywieniem  tanim:  zachowując  właściwe  proporcje  pomiędzy  składnikami 
pokarmowymi,  nic  się  w  organizmie  nie  marnuje,  nie  jest  on  też  zmuszany  do 
rozlicznych,  niepotrzebnych  procesów  metabolicznych  pochłaniających  energię.  W 
efekcie  jemy  mniej,  a  jesteśmy  lepiej  odżywieni.  Nie  chorujemy,  a  więc  nie  wydajemy 
pieniędzy na wizyty lekarskie, zabiegi i leki, 
-  jest łatwe i proste w praktycznym stosowaniu. 

Należy  więc  bez  żadnych  obaw  rozpocząć  „nową  drogę  życia”  z  żywieniem  optymalnym, 
drogę pozbawioną chorób, lęku i cierpienia. 
„Nikomu nigdy nie wolno odrzucać żadnej metody leczenia, która przynosi ulgę w cierpieniu 
człowieka”- powiedział ojciec medycyny Hipokrates. 
Żywienie  optymalne  jest  gwarancją  długiego  i  zdrowego  życia,  dlatego  przynosi  dobro  dla 
wielu ludzi, którzy podejmują tę metodę. 
„A więc przyjmijcie ją i Wy wszyscy. Żyjcie według niej i pomagajcie innym ją przyjąć i nią 
żyć”! (Budda) 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

ZASADY ŻYWIENIA OPTYMALNEGO 

 

Hierarchia wartości biologicznej produktów żywnościowych 

 

Zgodnie  z  wymienionymi  zasadami  lek.  med.  Jana  Kwaśniewskiego  podstawą 

żywienia człowieka powinno być białko i tłuszcz pochodzenia zwierzęcego. 

Żywienie  optymalne  gwarantuje  dostarczenie  organizmowi  odpowiedniej  ilości  i 

jakości substancji odżywczych, takich jak: białko, tłuszcze i węglowodany. 

 
Białko  (B)  -  jest  głównym  składnikiem  budulcowym,  niezbędnym  do  budowy  i 

regenerowania  organizmu.  Większość  białek  jest  zbudowana  z  20  powszechnie 
występujących  aminokwasów.  Najlepszy  pokarm  dla  ludzi  jest  wtedy,  kiedy  proporcja 
aminokwasów  jest  najbardziej  podobna  do  proporcji  20  aminokwasów  występujących  w 
ludzkim ciele. Międzynarodowym wzorcem białka według WHO jest białko zawarte w jajach 
kurzych. Wszystkie inne białka są mniej lub bardziej, ale zawsze gorsze od białka zawartego 
w  jajach  kurzych,  a  przede  wszystkim  w  żółtkach,  w  których  znajduje  się  84%  wartości 
odżywczych  zawartych  w  całym  jajku.  Dlatego  żółtka  są  najważniejszym  składnikiem 
żywienia optymalnego.  

Do białek pełnowartościowych zaliczane są też podroby i sery – wszystkich gatunków 

najlepiej  tłuste.  Do  białek  zwierzęcych  niepełnowartościowych  dr  Kwaśniewski  zalicza: 
cielęcinę,  baraninę,  wieprzowinę,  wołowinę  i  tłusty  drób  z  naturalnych  hodowli.  Gorszej 
jakości białka występują w rybach, nasionach strączkowych, warzywach i owocach.  

 
 

Tłuszcze  (T)  -  pochodzenia  zwierzęcego  są  najlepszym  źródłem  energii  dla 

człowieka.  Są  to  tłuszcze  twarde  (nasycone),  maksymalnie  uwodornione,  a  wodór  jest 
najlepszym ze znanych paliw. Poza tym tłuszcze pełnią w organizmie rolę hormonów. 
 

Im  więcej  wodoru  zawiera  cząsteczka  tłuszczu,  tym  jego  wartość  kaloryczna  jest 

wyższa.  Tłuszcze  nasycone  są  dla  ludzi  lepsze,  bo  nie  potrzebują  do  obrony  przed 
negatywnymi  skutkami  procesu  utleniania  żadnych  dodatkowych  cząsteczek  z  rodzaju 
przeciwutleniaczy.  Przy  spalaniu  tłuszczów  w  organizmie,  oprócz  energii,  powstaje  ciepło. 
Energia zużywana jest na wszelkie procesy życiowe i ruch, a ciepło do utrzymania ciepłoty 
naszego ciała. 
 

Tłuszcze  zwierzęce  mają  nie  tylko  wysoką  wartość  kaloryczną,  ale  także  najwyższą 

wartość  biologiczną,  gdyż  zawierają  całe  kompleksy  enzymów,  witamin  i  substancji 
mineralnych  oraz  wiele  innych  ważnych  biologicznie  składników  potrzebnych  do  ich 
spalenia. 
 

Najlepszy  tłuszcz  znajduje  się  w  żółtku  jaja.  Faktyczna  wartość  tłuszczów 

pochodzących  z  żółtek  jest  według  ścisłych  badań  naukowych  cztery  razy  większa  od 
wartości biologicznej tłuszczu z masła i śmietany i znacznie większa od wartości biologicznej 
wszystkich pozostałych tłuszczów.  
 

Poza  żółtkami  dobrymi  źródłami tłuszczu  są:  słonina,  smalec  gęsi  i  wieprzowy, łój, 

masło, śmietana. 
 
 

Węglowodany (W) - czyli cukrowce, to związki chemiczne, o których w przybliżeniu 

można powiedzieć, że są związkiem węgla i wody (mokry węgiel). Węglowodany są drugim, 
energetycznie gorszym, źródłem energii w organizmie. 
 

Spożywanie  węglowodanów  w  żywieniu  optymalnym  ogranicza  się  do  minimalnej 

ilości,  niezbędnej  do  przebiegu  procesów  biochemicznych  w  organizmie.  Szczególnie  do 
minimum należy ograniczyć spożycie węglowodanów prostych, takich jak cukier czy miód. 
Za najbardziej szkodliwy uważany jest cukier owocowy – fruktoza.  

background image

 

W  diecie  optymalnej  preferowane  są  węglowodany  złożone,  znajdujące  się  w 

warzywach  i  ziemniakach.  Ilość  spożywanych  węglowodanów  ma  również  bezpośredni 
wpływ na równowagę hormonalną organizmu, co decyduje o stanie zdrowia. Ważne jest, aby 
w  ciągu  doby  nie  przekraczać  spożycia  należnej  ilości  węglowodanów.  Dla  człowieka 
dorosłego, średniego wzrostu, najkorzystniejszą ilością węglowodanów na dobę jest około 50 
gramów, a ściślej 0,8 grama na kilogram wagi należnej. Jeżeli będą to węglowodany złożone, 
granicą dopuszczalną jest 100 – 150 gramów. Uwaga na chleb, którego głównym składnikiem 
jest mąka – węglowodan rafinowany. Zjadając 100 gramów białego pieczywa (4 – 5 kromek), 
w  rzeczywistości  spożywa  się  około  50  gramów  cukrów  przyswajalnych.  Najogólniej 
mówiąc,  ograniczenie  spożycia  węglowodanów  do  niezbędnej  ilości  pozwala  osiągnąć 
równowagę w organizmie. Jednakże najwspanialszym skutkiem ograniczenia węglowodanów 
w diecie do minimum jest to, że nie ma się wcale ochoty na jedzenie dużych ilości białka i 
tłuszczu.  Szybko  człowiek  czuje  się  syty  i  w  sposób  naturalny  przestaje  mieć  ochotę  na 
jedzenie. 

 

 

Produkty zalecane w żywieniu optymalnym  

  

O najwyższej wartości biologicznej: 
- jaja kurze, zwłaszcza żółtka, 
- podroby (wątroba, nerki, móżdżek, serca, płuca), 
- wędliny podrobowe (pasztety, pasztetowa, salceson, kaszanka), 
- galarety i wywary kolagenowe, 
- mięsa tłuste, zwłaszcza wieprzowe, 
- rosoły tłuste, 
- drób tłusty, 
- ryby tłuste, 
- sery tłuste, 
- śmietana (powyżej 30 %), 
- tłuszcze zwierzęce (szpik kostny, łój, smalec, słonina, boczek, podgardle, masło). 
 
Produkty zalecane w niewielkiej ilości: 
- ziemniaki, 
- warzywa kapustne (kapusty, kalafior, brukselka, brokuły), 
- inne warzywa (buraki, groszek, fasolka szparagowa, ogórki, pomidory), 
- owoce jagodowe (truskawki, maliny, czarne jagody, borówki, porzeczki), 
- orzechy, migdały, wiórki kokosowe, 
- majonez, przyprawy według smaku. 
 
Produkty niezalecane: 
- cukier i słodycze (poza gorzką czekoladą), 
- miód, 
- słodkie przetwory owocowe, 
- słodkie warzywa i owoce, 
- ryż, kasze; potrawy mączne; 
- pieczywo tradycyjne (chleb, bułki), 
- mąka ziemniaczana i zbożowa, 
- ziarno grochu i fasoli, 
- słodkie napoje. 
 

Żywienie  optymalne  należy  stosować  według  indywidualnego  zapotrzebowania 

organizmu na białko, tłuszcz i węglowodany. 

background image

 
 

Warunkiem skuteczności leczniczej żywienia optymalnego jest przestrzeganie zasady 

tzw.: złotej proporcji, między trzema głównymi składnikami odżywczymi: 
 
 

B: T: W = 1: 2,5-3,5: 0,8 

 

Zapotrzebowanie  organizmu  na  każdy  składnik  wynika  z  wagi  należnej  (WN).  W 

dużym  uproszczeniu  możemy  przyjąć,  że  WN  jest  to  tyle  kilogramów,  ile  centymetrów 
mierzymy dana osoba ponad metr (z tolerancją ± 10%). 
 
 

Biorąc powyższe pod uwagę, dla większości osób zamierzających stosować żywienie 

optymalne, zapotrzebowanie na białko w pierwszym etapie wynosi 1,0 g/ kg WN/ dobę. 
 
Natomiast po 2-3 miesiącach spożycie białka zmniejsza się i wynosi 0,5-0,8 g/ kg WN/ dobę. 
 

Zapotrzebowanie na tłuszcz wynosi 2,5-3,5 g na 1g spożywanego białka. Spożywanie 

tłuszczu zależy głównie od „wydatku” energetycznego i ma zapewnić uczucie sytości, ale nie 
ociężałości. 
 

Węglowodanów należy spożywać tyle, aby nie było w moczu „ciał ketonowych”. W 

praktyce oznacza to spożywaną ilość 0,5-0,8 g/ kg WN/ dobę. 
 
Podana  proporcja  1:  2,5  –  3,5:  0,8  nie  jest  zasadą  żelazną.  Taka  proporcja  zapewnia 
prawidłową pracę organizmu w początkowym okresie stosowania żywienia optymalnego. 
 
Odchylenia od tej zasady mogą występować w zależności od indywidualnych uwarunkowań, 
takich jak: wiek, płeć, waga, aktualny stan zdrowia, tryb życia czy też wykonywany zawód. 
Dlatego  ważna  jest  rola  doradcy  żywienia  optymalnego,  którego  zadaniem  jest  nauczenie 
zainteresowanego  układania  jadłospisu  i  pomoc  w  praktycznym  stosowaniu  żywienia 
optymalnego. 
 

Obliczanie proporcji i bilansowanie posiłków  

 

Przykład dziennego jadłospisu dla osoby o wzroście 175 cm, waga 80 kg, 
rozpoczynającej żywienie optymalne. 
 
Zapotrzebowanie na: białko – 75g, tłuszcze - 180g i więcej, węglowodany – 50 do 60g 
 

 Jadłospis 

 
Śniadanie: 
jajecznica na słoninie, placki serowe, masło, pomidor, kawa ze śmietanką 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

           

 

 

 

 

 

 

B           T          W 

 

 

 

 

 

       jajko     1 szt.                  6,0          6,0   

 

 

 

 

 

       żółtka   4 szt.                12,0        24,0         - 

 

 

 

 

 

       słonina   20 g                   0,5        20,0           -   

 

 

 

 

 

       pomidor 100 g                   -             -          5,0 

 

 

 

 

 

       placki    60 g                     4,4         8,0        4,0   

                                                       =================== 

         

            

                                    razem

            22,9     58, 0         9,0            

  

background image

 
Obiad: zupa kolagenowa, żeberka duszone, ziemniaki, kapusta duszona, herbata z cytryną 
                                                                              

  

              T           W 

                     wywar kolagenowy 200 ml              3,3            3,4           -   
  

         skórki wieprzowe      30  g                6,9            6,0           - 

                     nać pietruszki 

żeberka                     120 g               18,2          35,0       - 

 

           

smalec                        30 g                 -              30,0          - 

                     cebula                         20 g                                                 1,2 
                     kapusta                     100 g                1,7              -             7,0 
                     ziemniaki                  100 g                   -              -           15,0 
 

 

 

 

 

 

========================   

 

 

 

 

 

   razem

       30,1         74,4          23,2               

 

 

 

 
 
Kolacja: pasztet pieczony, ser żółty, majonez, pieczywo, herbata z cytryną 
 

      W 

                     pasztet   

        100 g 

        17,0         31,2          13,5 

 

 

         ser żółty  

          20 g 

          5,0           6,0          - 

                     majonez                       30 g                 0,9         22,5            1,5 
                     chleb graham               20 g                   -              -            10,0 
 
                                                                         ======================== 
                                                     razem:               22,9         59,7           25,0 
 

 

 

 

 

Bilans całodobowy        

 T   

     W 

            
                                                                                75,9        192,1       57,2 
                                                                                   
                                                                                  1      :      2,5     :    0,75   
 
 
Przepisy na użyte w jadłospisie potrawy znajdują się w “Książce Kucharskiej” doktora Jana 
Kwaśniewskiego  
 
 
 
 

Możliwe uboczne objawy w pierwszych dniach 

po wprowadzeniu żywienia optymalnego 

 
Stosowanie  żywienia  optymalnego  rozpoczynamy  od  razu,  nie  stosując  żadnego  okresu 
przejściowego.  Wykorzystanie  nowego  paliwa  jest  dla  naszego  organizmu  szokiem. 
Organizm musi usunąć dotychczasowe enzymy używane przy spalaniu cukrów, a wytworzyć 
nowe,  odpowiednie  do  spalania  tłuszczów.  W  związku  z  tym,  w  okresie  pierwszych  kilku-
kilkunastu  dni  intensywnej  przebudowy  organizmu  (czasem  dłużej)  mogą,  ale  nie  muszą, 
pojawić się niektóre z poniżej wymienionych dolegliwości:  

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 -  nieprzyjemny  zapach  z  ust  -  związany  jest  z  zablokowaną  czynnością  żołądka, 
niedostatecznym  wydzielaniem  soków  trawiennych,  a  tym  samym  złym  trawieniem  białka, 
które zalega w żołądku. Ustąpienie tego problemu może potrwać nawet kilka tygodni, mimo 
dbania o higienę jamy ustnej.  

 

 

 

 

 

 

 

uczucie pełności w żołądku i przesytu - występuje, ponieważ organizm nie zdążył jeszcze 
wytworzyć enzymów trawiennych odpowiedniej ilości i tłuszcz długo przebywa w żołądku. 
Zaleca  się  spożywanie  tłuszczu  w  małych  porcjach,  co  wyraźnie  usuwa  dyskomfort.  Z 
powodu dostarczania najlepszego paliwa, jakim jest tłuszcz, organizm nie sygnalizuje głodu 
tak  jak  przy  odżywianiu  go  cukrem.  Organizm  ma  zapasy  składników  odżywczych  i 
uruchamia  je  w  razie  potrzeby.  Dzięki  odpowiednim  procesom  metabolicznym  organizm 
potrafi sam zaopatrzyć się w wodę. 

 

 

 

 

 

-  biegunki  lub  zaparcia  -  należy  spokojnie  przeczekać,  znikną  po  kilku  dniach.  W  razie 
zaparcia,  można  zjeść  2  –  3  suszonych  śliwek  na  noc,  a  rano  wypić  ciepłą  wodę  z  łyżką 
masła.  

 

 

 

 

 

- skurcze w mięśniach nóg (zwłaszcza w nocy) - związane są z niedoborem węglowodanów. 
Uzupełnienie niedoboru pomaga skurcze zlikwidować. 

 

 

 

 

 

  

 -  ciała  ketonowe  w  moczu  -  jeżeli  się  pojawią,  należy  zwiększyć  ilość  spożywanych 
dziennie węglowodanów o 10 – 15 g. Po kilku dniach ciała ketonowe w moczu już się nie 
pojawią. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

-  bóle  brzucha  i  bóle  wątroby  -  w  okresie  pierwszych  kilku  dni  znacznie  zwiększa  się 
wytwarzanie  enzymów  trawiących  tłuszcze  oraz  wspomagającej  je  w  tym  żółci.  Jeżeli  w 
woreczku żółciowym były kamienie, to zwykle,  wraz z wytwarzaniem nowej  żółci, ulegają 
one powolnemu rozpuszczeniu. Może się jednak zdarzyć, że częściowo rozpuszczony kamyk 
trafi  do  przewodu  żółciowego  czasowo  go  zatykając  i  powodując  ostre  bóle.  W  takim 
przypadku  należy  skontaktować  się  z  lekarzem,  przyjąć  środki  rozkurczowe  i  spokojnie 
czekać, aż kamień przedostanie się do jelit i zostanie wydalony.   

 

 

 

 

 

-  zawroty  głowy,  czasami  bóle  głowy  -  szybka  i  nagła  poprawa  odżywiania  mózgu  może 
spowodować  znaczny  spadek  ciśnienia  tętniczego  krwi,  zwłaszcza  u  osób,  które  miały  to 
ciśnienie podwyższone. Zawroty głowy mijają najpóźniej po kilkunastu dniach.   

 

 

 

 

-  mniejsza  wrażliwość  na  ból  –  każdy  ewentualny  ból  jest  mniej  dokuczliwy,  ponieważ 
podwyższa się próg odczuwania bólu. 
  

 

 

 

 

 

 

 

  

- zwiększona wrażliwość na sól - nie ma potrzeby solenia potraw. 
  
- wzrost poziomu cholesterolu - wielu optymalnych obserwuje z niepokojem, wzrastający u 
siebie z czasem, poziom cholesterolu ogólnego. Zgodnie z wiedzą dr. Jana Kwaśniewskiego 
jest  to  prawidłowy  objaw  i  nie  grozi  zachorowaniem  na  miażdżycę.  Obawa,  że  cholesterol 
znajdujący  się  we  krwi  osadza  się  wewnątrz  tętnic,  powodując  zmiany  miażdżycowe,  jest 
całkowicie nieuzasadniona. Poziom cholesterolu we krwi nie ma żadnego wpływu na rozwój 
miażdżycy,  ponieważ  zwężenie  i  w  konsekwencji  zablokowanie  naczynia  krwionośnego, 
następuje  wskutek  produkcji  cholesterolu  w  jego  ścianie,  a  nie  wskutek  osadzania  się  go  z 
przepływającej krwi. Tym, co jest istotne dla organizmu, jest względne stężenie frakcji HDL 
w  stosunku  do  całkowitego  poziomu  cholesterolu.  W  zdrowym  organizmie  ten  stosunek 
powinien przekraczać 20%. Równie istotne jest zachowanie niskiego poziomu trójglicerydów 
(TG).  Optymalni  powinni  mieć  ten  poziom  niski  (poniżej  100  mg%).  Jeśli  poziom  TG  jest 

background image

wysoki,  to  oznacza  spożywanie  zbyt  dużej  ilości  węglowodanów  lub  białek.  Może  też 
wskazywać na wysoki i długotrwały poziom stresu ze wszystkimi szkodliwymi dla organizmu 
konsekwencjami. 
  

 

 

Wiedza  doktora  Jana  Kwaśniewskiego  opisana  jest  w  14  wydanych  w  Polsce 

książkach  jego  autorstwa.  Kilka  z  nich  zostało  przetłumaczonych  na  język  angielski, 
niemiecki, rosyjski, ukraiński, oraz czeski. Poza tym w Polsce działają 24 bractwa i 42 kluby 
Ogólnopolskiego  Stowarzyszenia  Bractw  Optymalnych,  które  popularyzują  wiedzę  doktora 
Kwaśniewskiego.  
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych im. księdza prof. Włodzimierza Sedlaka 
(OSBO)  jest  zarejestrowanym,  dobrowolnym,  samorządnym  Stowarzyszeniem  o  celach 
niezarobkowych.  Stowarzyszenie  posiada  osobowość  prawną  i  działa  zgodnie  z  konstytucją 
Rzeczypospolitej Polskiej oraz obowiązującym porządkiem prawnym. Stowarzyszenie działa 
na  terenie  Polski  oraz  za  granicą.  Na  terenie  działalności  Stowarzyszenia  tworzone  są 
przedstawicielstwa  (Bractwa)  i  kluby.  Działalność  statutową  Stowarzyszenie  prowadzi  na 
rzecz  ogółu  społeczności  w  ramach  ustawy  o  pożytku  publicznym  i  o  wolontariacie 
(Organizacja  Pożytku  Publicznego  KRS  0000165677).  Wszyscy  mogą  skorzystać  z 
propagowanej  przez  Stowarzyszenie  wiedzy  doktora  Jana  Kwaśniewskiego  o  zdrowym 
odżywianiu i zdrowej żywności, czyli z zasad żywienia optymalnego. 
Adres siedziby Stowarzyszenia: 43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 200, t.: +48 32 6165182,  
fax: 

+48 

32 

6166372, 

strona 

internetowa: 

www.optymalni.org.pl

e-mali: 

biuro@optymalni.org.pl 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

WYKORZYSTANIE HISZPAŃSKICH DOŚWIADCZEŃ  

W DIECIE OPTYMALNEJ  

 
 

 

W  ramach  Ogólnopolskiego  Stowarzyszenia  Bractw  Optymalnych  działają 

doradcy  żywieniowi,  którzy  oprócz  tego,  że  sami  prowadzą  działalność  edukacyjną, 
uczestniczą również w wielu szkoleniach organizowanych w Polsce i poza granicami. Jesienią 
2008 roku grupa 45 doradców uczestniczyła w zagranicznym szkoleniu na terenie Andaluzji 
(Hiszpania). Bogaty program szkolenia zaowocował szeregiem wniosków i wskazówek. 
 
 
Ciekawym wydają się doświadczenia  

 

Instytutu Żywności Śródziemnomorskiej w Maladze 

 

Samo poznanie tego rodzaju Instytutu jest dla doradców inspiracją, aby podjąć odpowiednie 
starania w celu tworzenia podobnego instytutu w Polsce. 
W  Instytucie  Żywności  Śródziemnomorskiej  doradcy  mieli  okazję  zapoznać  się  z  tym  jak 
można promować dobry, zdrowy produkt, jakie są stosowane metody docierania z informacją 
do  poszczególnych  grup:  dzieci,  młodzieży,  kobiet,  itp.  oraz  w  jaki  sposób  rozpoznaje  się 
potrzeby tych grup. Metody, które wykorzystywane są w badaniach świadomości obywateli 
na temat zdrowego żywienia: 

-  aby  dobrze  programować  edukację  przeprowadzane  są  testy  wiedzy  na  temat 
zdrowego  odżywiania  i  żywności.  W  przeprowadzonym  przez  Instytut  teście  zapytano 
9676 osób, co wiedzą i myślą na temat diety śródziemnomorskiej. Okazało się, że wiedza 
na  ten  temat  jest  znikoma  lub  błędna.  Ponadto  stwierdzono,  że  ludzie  jedzą  za  dużo  w 
stosunku do wydatkowanej energii, co prowadzi do otyłości. 
-  zaprogramowana  została  edukacja,  która  prowadzona  jest  już  od  wieku 
przedszkolnego.  Np.  ciekawą  formą  są  konkursy  z  nagrodami  w  przedszkolach  - 
tworzenie małych form literackich z udziałem dzieci na temat właściwego odżywiania  i 
żywności. Za najciekawsze zakończenie przyznawana jest nagroda.  
-   przeprowadzane  są  masowe  akcje  promocyjne,  np.  Rewia  Zdrowia  pt.  “Serce  dla 
Kobiety” wzorowana na pokazach mody, podczas których kobiety zapoznają się z tym, co 
dla  ich  zdrowia  jest  najlepsze.  Promowane  są  także  tradycyjne,  ekologiczne  produkty 
regionalne.  Aby  wzbudzić  duże  zainteresowanie,  w  spotkaniach  tych  uczestniczą 
szczególni  goście.  W  omawianym  przypadku  była  to  kreatorka  mody  z  USA.  Należy 
zaznaczyć, że spotkania odbywają się dzięki sponsorom.  
-  program walki z nadwagą wśród młodzieży – jest to akcja kompleksowa skierowana 
do dzieci i młodzieży, ale także ich rodziców i nauczycieli. 
-  opracowano przewodnik po żywności śródziemnomorskiej. 
-  przygotowywane są programy dla gastronomii. 
-  funduje się stypendia dla magistrów, specjalistów od żywienia. 
-  konkursy z nagrodami dla najlepszych kucharzy. 
-  promuje się sektory związane z produkcją żywności śródziemnomorskiej 
-  promuje się tradycyjne produkty andaluzyjskie. 
-  powołano  Fundację  promującą  żywność  śródziemnomorską,  która  współpracuje  z 
Ministerstwem Zdrowia. 
-  Instytut współpracuje z innymi regionami Hiszpanii. 

 
Uwagę  doradców  zwróciła  doskonała  grafika  wydanych  przez  Instytut  Żywności 
Śródziemnomorskiej materiałów promocyjnych. 
 

background image

Prawie wszystkie ze stosowanych przez Instytut pomysłów mogą być wykorzystane w pracy 
przez doradców żywieniowych. Stowarzyszenie może zdobywać środki na przeprowadzanie 
podobnych  akcji  w  Polsce.  Należałoby  również  podjąć  stosowne  kroki  w  celu  powstania 
podobnego instytutu w Polsce. 
 
 
 
Innym przykładem jest 
 

Wydział Pielęgniarstwa Uniwersytetu Medycznego w Maladze 

 
Uczelnia  zauważa  narastający  problem  dotyczący  nadwagi  i  otyłości,  w  związku  z  tym 
poszerzono program nauki żywienia i dietetyki na wydziale pielęgniarskim, co spowodowało, 
że dietetyka stała się jednym z ważniejszych przedmiotów na uczelni. 
Program nauczania preferuje zasady żywienia w oparciu o: 

− 

naturalne produkty, 

− 

tradycyjne receptury bez obcych wpływów, 

− 

mówienie stanowczego “NIE” dla żywności modyfikowanej genetycznie i hormonów. 

 

Władze  Andaluzji  zainspirowały  opracowanie  programu  żywienia  dla  dzieci  i  młodzieży 
szkolnej.  Wprowadzono  nowy  przedmiot  w  szkołach.  Wydział  Pielęgniarstwa  przygotował 
grupę  dietetyków,  którzy  od  września  rozpoczęli  akcję  dokształcania  dzieci,  młodzieży,  a 
także  rodziców  i  nauczycieli  w  zakresie  zdrowego  odżywiania.  Nauka  zdrowego  żywienia 
odbywać  się  będzie  poprzez  akcje  promujące  dobrą  żywność.  Ze  szkół  wycofywane  są 
automaty ze słodkimi napojami i batonami. Akcja godna poparcia również w Polsce. 
Wykładowcy  na  tym  wydziale,  podobnie  jak  doradcy  żywienia  optymalnego,  są  zdania,  że 
dobrze skomponowane posiłki nie wymagają dodatkowej suplementacji. 
Praca wydziału jest przykładem, w jaki sposób wykorzystując naturalne dla regionu produkty 
można prowadzić działania w kierunku poprawy sposobu żywienia się ludzi. 
 
Kolejnym ciekawym źródłem informacji, jak działać w kierunku poprawy zdrowia 
społeczeństwa poprzez żywienie jest  
 

Wydział Lekarski Uniwersytetu Medycznego w Maladze 

 

Nauka  o  żywieniu  –  dietetyka  jest  tu  przedmiotem  do  wyboru,  ale  uczelnia  prowadzi 
dwuletnie  studia  podyplomowe  z  tego  przedmiotu.  Studia  te  studenci  kończą  z  tytułem 
doktora. Władze Hiszpanii zauważyły narastający problem z otyłością szczególnie w grupie 
dzieci  i  młodzieży.  Preferowana  jest  dieta  śródziemnomorska,  oparta  na  następujących 
zasadach: około 50% energii ma pochodzić z tłuszczów, główny tłuszcz to oliwa z oliwek – 
uznawana  tutaj  za  najlepszy  tłuszcz.  Jednakże  przeprowadzone  badania  składu  tłuszczu  ze 
świni  iberyjskiej  wykazały,  że  jest  on  bardzo  zbliżony  do  składu  oliwy  z  oliwek.  Źródłem 
białka w diecie śródziemnomorskiej są: owoce morza i mięso. Zaleca się czerwone mięso trzy 
razy w tygodniu w ilości po ok. 130 gram. Węglowodany w postaci warzyw i owoców należy 
spożyć w pięciu porcjach w ciągu doby. Ponadto dobrze jest wypijać 2 szklanki czerwonego 
wytrawnego wina, ponieważ wino ma korzystny wpływ układ krążenia. 
Uczelnia,  w  ramach  programów  unijnych,  prowadzi  wymiany  studentów  i  naukowców. 
Wykładowcy tej Uczeni zachęcali doradców do  propagowania zasad  żywienia optymalnego 
we wszystkich możliwych publikatorach medycznych.  
 
Na uwagę zasługują inicjatywy: 
- kucharz ze znajomością zdrowego żywienia, 

background image

- żywieniowiec z umiejętnością gotowania. 
 
W  związku  z  dość  powszechnie  panującą  w  Polsce  opinią  dotyczącą  szkodliwości 
spożywania dużych ilości jajek i ich negatywnego wpływu na poziom cholesterolu ciekawą 
okazała  się  opinia  Uczelni  na  ten  temat.  Zostały  bowiem  przeprowadzone  badania,  które 
wykazały, że ilość spożywanych jajek nie ma wpływu na poziom cholesterolu. Tak więc jest 
to  kolejne  źródło  potwierdzające  słuszność  diety  optymalnej.  Przyjęta  w  Hiszpanii  norma 
poziomu cholesterolu we krwi to 220 mg/dl, w Polsce za dopuszczalną granicę uważa się 200 
mg/dl. I są projekty, aby dopuszczalny poziom cholesterolu obniżyć do 180 mg/dl. 
Program  szkoleniowy  obfitował  również  w  wizyty  w  zakładach  przetwórstwa  żywności. 
Doradcy mieli okazję zapoznać się z zakładami  przetwórstwa warzyw i owoców, produkcji 
oliwy z oliwek, produkcji sera z mleka koziego i owczego oraz wina. 
 
 
 Obserwacje i wnioski: 

− 

we wszystkich odwiedzanych zakładach zastosowane są wysokie standardy sanitarne, 

− 

produkcja  opiera  się  na  materiale  pozyskiwanym  z  pobliskich  gospodarstw:  własny 

chów  kóz  i  owiec,  chów  świń  w  zamkniętym  cyklu  produkcyjnym,  warzywa  i  owoce 
pozyskiwane są z okolicznych gospodarstw, 

− 

preferowane są tradycyjne receptury,  

− 

stosowane są tylko naturalne konserwanty, 

− 

gotowe produkty pakowane są w opakowania z naturalnych surowców, 

− 

promowanie  produktu  regionalnego  w  połączeniu  z  turystyką;  turystyka  odgrywa 

znaczącą rolę w promocji produktów regionalnych, 

− 

w restauracjach menu komponowane jest z jak największym udziałem i podkreśleniem 

produktu regionalnego, 

− 

popularne jest łączenie się w spółdzielnie produkcyjne, 

− 

dotacje unijne kierowane są przez lokalne grupy działania. 

 
Korzystając  z  obserwacji  wyniesionych  z  odwiedzanych  zakładów  można  wysnuć  ciekawe 
propozycje  i  wnioski  dla  naszego  sektora  przetwórstwa  rolniczego,  a  w  szczególności  dla 
drobnych zakładów.  
 
 

 

Najbardziej popularne przepisy kulinarne,  

które można wykorzystać w żywieniu optymalnym 

 

Kuchnia  hiszpańska  jest  bardzo  bogata  i  jak  każda  kuchnia  ma  też  swoje,  wyróżniające  ją 
wśród innych, potrawy. W kuchni hiszpańskiej wykorzystuje się dużo oliwy z oliwek i wina, 
które są sztandarowymi produktami hiszpańskiego rolnictwa. 
 
 Poniżej podane są przepisy na dwa najbardziej popularne dania w kuchni hiszpańskiej. 

  
 

Tortilla  
Bardzo popularne danie. Hiszpanie zjadają tortille jako dodatek do śniadania lub lunchu na 
zimno lub ciepło, dzieląc usmażoną tortillę na trójkąty.      
 
                                                                                            B                T                 W 
 Składniki: 2 - całe jajka                                                 12,50          10,70              1,00 
                   2 – żółtka                                                       6,52          12,76              0,28 

background image

               100g-  ziemniaków                                            2,00            0,10             14,80 
                 50g. - cebula                                                    0,70            0,20               3,45 
do smażenia -  50 g smalcu                                                 -             49,75                -   
przyprawy: sól, pieprz, ulubione zioła                            21,72         73,52             19,53 
 
Jest  to  przepis  podstawowy,  który  można  wzbogacić,  zależnie  od  upodobań:  zielonym 
groszkiem, szpinakiem, różnymi warzywami i grzybami, jak również można dodać żółty ser 
czy szynkę. 
Do tortilli bierzemy albo ziemniaki wcześniej ugotowane, albo kroimy w plasterki i smażymy 
na tłuszczu. 
 
Sposób przygotowania: 
Rozgrzać  tłuszcz  na  patelni  i  usmażyć  ziemniaki,  jeżeli  są  surowe.  W  miseczce  rozbełtać 
widelcem jaja z żółtkami, dodać ewentualne dodatki i przyprawy oraz pokrojone ziemniaki, 
jeżeli były wcześniej ugotowane. Wylać na patelnię, podsmażyć, odwrócić na drugą stronę. 
Usmażone, spożywać na ciepło lub gorąco. 
 
 
Gaspacho – czyli chłodnik iberyjski 
 
Zupa jest smaczna po dobrym schłodzeniu, poza tym ważne jest, aby warzywa były świeże i 
w  dobrym  gatunku,  zwłaszcza  pomidory,  również  ważna  jest  oliwa,  najlepszą  jest  Extra 
Virgin. 
 
                                                                                            B                T                 W 
Składniki:  80g – pomidory                                              0,89             0,16               2,08 
                  50g – świeży ogórek                                       0,35             0,05               1,45 
                  20g – cebula                                                   0,28              0,08              1,38  
                  10g – czosnek                                                 0,64             0,05               3,26 
                   ¼   - szklanki oliwy z oliwek                            -             69,72                 - 
                   ½  -  szklanki wody 
                  10g – plastrów czerwonej                              0,13            0,05                0,66 
                  10g - zielonej papryki                               0,11            0,03                0,46 
                  10g - cebuli, sól, pieprz                                  0,14          0,04                  0,69 . 
                                                                razem:               2,45         70,18                 9,98  
 
Sposób przygotowania: 

− 

utrzeć czosnek z solą i zalać oliwą 

− 

pomidory obrać ze skórki 

− 

pomidory, ogórek, cebulę wrzucić do czosnku z oliwą zmiksować, dodać wodę, wylać 

do  salaterek,  na  wierzch  ułożyć  plasterki  papryki  i  cebuli,  wstawić  do  lodówki.  Podawać 
schłodzone.  Optymalni  zamiast  oliwy  z  oliwek  i  wody  mogą  wykorzystać  esencjonalny 
wywar z kości. Smacznego! 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

DOŚWIADCZENIA INDYWIDUALNE 

 

Doradcy żywienia optymalnego, którzy uczestniczyli w szkoleniu w Hiszpanii, mają bogate 
doświadczenie związane z wieloletnim stosowaniem optymalnego modelu żywienia. Poniżej 
przedstawiamy  fragmenty  ich  oraz  innych  osób  relacji  świadczące  o  skuteczności  żywienia 
optymalnego. 
 
Leszek Cofta - Poznań 
Żywienie optymalne stosuję od 6.10.2001 r. Półtora roku wcześniej zacząłem się odchudzać 
przy pomocy diety ograniczającej ilość przyjmowanego pokarmu. Unikałem tłuszczu, jadłem 
mało mięsa, a głównie owoce i warzywa. Przy wzroście 196 cm ze 130 kg schudłem do 96 
kg. W tym momencie dowiedziałem się o żywieniu optymalnym i wkrótce je zastosowałem, 
czując  instynktownie,  że  to  coś  odpowiedniego  dla  mnie.  Szybko  straciłem  kolejne  4  kg. 
Poczułem niesamowity wprost przypływ energii (jak 10 lat wcześniej po rzuceniu palenia, z 
tym  że  wtedy  trwało  to  krótko).  Mój  organizm  zaczął  intensywnie  uwalniać  się  z  toksyn, 
trwało  to  pół  roku.  Minęło  przewlekłe  zapalenie  gardła,  wobec  którego  bezsilny  był 
Augmentin, jeden z najsilniejszych (i droższych) antybiotyków. Przestały psuć mi się zęby. 
Przez ostatnich 7 lat kłopoty mam tylko z zębami uprzednio leczonymi. Wcześniej co 4 – 5 
miesięcy  pojawiał  się  nowy  ubytek.  Po  niecałych  2  latach  ustąpiła  alergia  kontaktowa  na 
wdychane  opary  żywicy  epoksydowej  i  innych  groźnych  chemikaliów,  z  którymi  mam  do 
czynienia  w  pracy  do  dziś.  Ustąpiły  objawy  choroby  serca  –  rozpierające  bóle  w  klatce 
piersiowej.  Wyniki  badań  cholesterolu  z  czerwca  2008:  ogólny  -  200,  HDL  –  98,6,  LDL  – 
92,6,  triglicerydy  –  44,2.  Złagodniała  nawet  choroba  genetyczna,  nie  biorę  żadnych  leków. 
Bardzo  złagodniał  łojotok.  Widząc  korzystne  efekty  zdrowotne  postanowiłem  pomagać 
innym.  Odbyłem  szkolenie  i  teraz  pełnię  dyżury  w  Klubie  Optymalnych  w  Poznaniu  jako 
doradca  żywienia  optymalnego.  Jestem  również  członkiem  Zarządu  Bractwa  w  Poznaniu, 
pełnię funkcję skarbnika i organizuję wycieczki rowerowe po okolicach Poznaniu. Czasem się 
zastanawiam, co byłoby dziś ze mną, gdybym nie trafił na wiedzę dr. Kwaśniewskiego. Ile 
ważyłbym  dzisiaj?  150,  a  może  180  kg?  Czy  mógłbym  wykonywać  swą  pracę?  A  może 
toczyłaby mnie jakaś śmiertelna choroba? Tego już się nie dowiem.  
 
 
Maria Konieczna - Krotoszyn 
Wszystko zaczęło się 5 lat temu. Dlaczego nas to zainteresowało? Kilka miesięcy wcześniej 
mąż  skarżył  się  na  bóle  w  okolicy  serca,  czuł  się  osłabiony,  często  miał  anginę  -  to  nas 
zaniepokoiło.  Diagnozy  lekarzy  były  bardzo  różne.  Badania,  przez  które  przeszedł  mąż 
wykazały powikłania pogrypowe. Wielu lekarzy twierdziło, że leki są niezbędne i wszystko 
wyleczą.  Mąż  przez  krótki  okres  czasu  stosował  się  do  zaleceń  lekarzy,  jednak  z  każdym 
dniem  nie  było  widać  żadnej  poprawy.  W  końcu  postanowił  przerwać  te  doświadczenia  na 
swoim organizmie i odstawił leki. Natomiast moim problemem były częste bóle gardła, słabe 
włosy,  paznokcie  i  ogólne  osłabienie  organizmu.  Postanowiliśmy  spróbować.  Pierwsze 
rezultaty  pojawiły  się  już  po  dwóch  miesiącach  stosowania  żywienia.  Byliśmy  zaskoczeni 
tym, że efekty pojawiły się tak szybko. Wiedząc troszkę więcej o żywieniu postanowiliśmy 
wciągnąć córkę i wyjaśnić jej działanie oraz zalety diety dr. Kwaśniewskiego. Córka od kilku 
lat  narzekała  na  silne  bóle  głowy.  Bóle  te  były  na  tyle  dokuczliwe,  że  kilka  razy  córkę  ze 
szkoły przyprowadzały koleżanki. Zdarzyło się nawet, że wychowawczyni przywoziła córkę 
do domu samochodem. Trzy opakowania leków przeciwbólowych starczało zaledwie na dwa 
tygodnie. Przed maturą, w styczniu, córka miała obawy czy do niej przystąpić. To nas bardzo 
zaniepokoiło - postanowiliśmy od razu zadziałać. W marcu było widać efekty działania diety. 
Bóle, które kiedyś występowały kilka razy w ciągu dnia, pojawiały się raz na tydzień. W maju 
przed  maturą  ten  problem  zaniknął,  a  kilkugodzinne  powtarzanie  dużej  ilości  materiału  nie 
stanowiło  żadnego  problemu.  Córka  nie  czuła  żadnego  zmęczenia,  zapomniała  o  bólach 

background image

głowy,  o  tabletkach.  Maturę  zdała  bez  problemu.  To  nam  uświadomiło  jeszcze  bardziej,  że 
dokonaliśmy słusznego wyboru oraz że pomogliśmy nie tylko sobie.  
 
 
Małgorzata Jany - Jaworzno 
Z żywieniem optymalnym mam bezpośredni kontakt od samych początków OSBO – od 3-go 
maja 1999 roku. W ciągu tych 10 lat pracy na rzecz OSBO, spotykałam się z wieloma ludźmi, 
którzy  wykazywali,  że  właśnie  dzięki  żywieniu  optymalnemu  odzyskali  zdrowie  lub  je 
znacznie poprawili.  
Widząc  wokół  siebie  wiele  pozytywów  wskutek  żywienia  optymalnego,  przeszłam  na  ten 
sposób żywienia i uzyskałam w bardzo krótkim czasie, zauważalne efekty. Oto one: 
- jestem spokojniejsza, nie denerwują mnie ludzie, tak jak poprzednio, 
- mam więcej energii, więcej siły i to mnie cieszy, 
- mogę więcej czasu poświęcać pracy, a ona mnie nie męczy. 
Nie  mam  przykrego  doświadczenia  zdrowotnego,  gdyż  wcześniej  nie  chorowałam  na 
poważniejsze  choroby,  ale  wiem,  że  z  żywienia  optymalnego  nigdy  nie  zrezygnuję.  Mam 
szczupłą  sylwetkę,  czego  wiele  moich  rówieśniczek  mi  zazdrości.  Wiem,  że  gdybym 
odżywiała się tak jak one, wtedy wyglądałabym jak one – otyłe, tylko narzekające i ciągle się 
leczące. 
  
 
Mieczysława Grygorczyk - Szprotawa 
Po wprowadzeniu żywienia optymalnego opracowanego przez Doktora z Ciechocinka,  Jana 
Kwaśniewskiego, pierwsze ustąpiły mi migrenowe bóle głowy, które wyłączały mnie z życia 
na wiele godzin. Potem zniknęły plamy wątrobowe, rozlane na policzkach (powstały na nich 
po  narkozie),  które  według  poglądów  niektórych  lekarzy  miały  pozostać  do  końca  życia. 
Kolejną  dolegliwością,  która  ustąpiła  po  wprowadzeniu  optymalnych  zaleceń,  była 
nieszczelność  zastawki  trójdzielnej.  Następnie  parodontoza  -  wszystkie  swoje  zęby 
uratowałam  dzięki  żywieniu  optymalnemu.  Teraz  dziąsła  mam  zdrowe,  różowe.  Ostatnie 
badanie wykazało, że nie mam próchnicy. Jestem dowodem na to, że próchnica jest uleczalna, 
a dowód najchętniej przedstawiam szerokim uśmiechem. Nie mam już chorych potrzeb, a to 
dobitnie świadczy o powrocie do zdrowia. Mam 54 lata, 164 cm wzrostu i ważę 64 kg. Na 
żywieniu optymalnym jestem już 10 lat. Przy okazji badania wzroku (okulary) na dnie oka nie 
stwierdzono miażdżycy. 
 
 
Teresa Szczepanek - Ustroń 
Od  dzieciństwa  narzekałam  na  bardzo  dokuczliwe  bóle  głowy.  Zdiagnozowano  u  mnie 
naczyniowe  bóle  głowy  –  migrenę.  Byłam  też  częstym  pacjentem  w  Poradniach  Zdrowia. 
Łykałam  duże  ilości  tabletek  przeciwbólowych,  które  powodowały  nadkwasotę  i  bóle 
żołądka. Trzeba więc było brać znowu inne leki i tak to brnęłam w błędne koło coraz bardziej. 
W 1996 r. z prasy regionalnej dowiedziałam się o diecie optymalnej. Zaczęłam interesować 
się tą wiedzą. Przeczytałam książkę „Dieta Optymalna” i „Żywienie Optymalne” Przekonało 
mnie  to,  więc  postanowiłam  natychmiast  zastosować  ten  sposób  żywienia.  Po  paru 
miesiącach  schudłam 12 kg i wagę należną utrzymuję do dzisiaj. Zauważyłam też, że moje 
bóle migrenowe pojawiają się rzadziej. Poddałam się zabiegom prądami selektywnymi typu S 
na okolice bolesnej tętnicy skroniowej i gałkę oczną. Już po 5 zabiegach czułam się bardzo 
dobrze.  Od  tamtej  pory  minęło  11  lat,  a  objawy  migreny  nie  powróciły.  Przekonując  się  o 
zaletach  wiedzy  dr.  J.  Kwaśniewskiego  osobiście  postanowiłam  przekazywać  ją  innym 
zainteresowanym.  Zorganizowałam  jedną  z  pierwszych  Arkadii  Zdrowia  oraz  wczasy  z 
żywieniem optymalnym, na których jako pierwsza w Polsce, opracowałam i poprowadziłam 
wykłady szkoleniowe. Zajęcia te prowadzę z wielką satysfakcją do dnia dzisiejszego. W 2001 

background image

r. otrzymałam Dyplom Starszego Doradcy Żywienia Optymalnego. Od tamtej pory prowadzę 
również szkolenia dla kandydatów na doradców. Wyszkoliłam już ok. 100 doradców. Dzisiaj 
mogę powiedzieć z podniesioną głową: tak udało mi się. Chce mi się żyć. Jeżdżę na nartach, 
pływam, tańczę, ciągle chce mi się tworzyć i uczyć się czegoś nowego. Każdy dzień witam z 
uśmiechem i radością. Tak to prawda. Dzięki żywieniu optymalnemu – inaczej myślę, inaczej 
wszystko przeżywam, analizuję czy wyciągam wnioski.  
 
 
Kazimierz Pipia - Katowice 
W latach 1989 - 1995 r. następowało u mnie  systematyczne pogarszanie się stanu  zdrowia, 
związane  z  miokardiopatią  przerostową  serca,  arytmią  i  dużym  ograniczeniem  przepływu 
krwi  w  tętnicach  wieńcowych  serca.  Systematyczne  przyjmowanie  leków:  propranonol, 
cordafen,  aspiryna  oraz  obniżających  poziom  cholesterolu  nie  przynosiło  oczekiwanych 
efektów, nie powstrzymywało postępu choroby. Wykonana w 1995 r. stymulacja wieńcowa 
potwierdziła  dalszy  stosunkowo  szybki  postęp  miażdżycy  naczyń  lewej  komory. 
Przeprowadzający badania prof. kardiologii stwierdził konieczność interwencji chirurgicznej 
na  sercu  w  trybie  niecierpiącym  zwłoki.  Tuż  po  tych  badaniach  przypadkowo  trafiłem  na 
artykuł dr. Jana Kwaśniewskiego w Dzienniku Zachodnim. Przeczytałem i zrozumiałem. Od 
czasu  wprowadzenia  w  swoim  życiu  żywienia  optymalnego  nie  stwierdziłem  negatywnego 
wpływu  tego  sposobu  żywienia  na  organizm.  Stosując  ten  model  żywienia  nie  choruję. 
Kserokopia dokumentacji medycznej z okresu chorób w posiadaniu piszącego. 
 
 
Teresa Pokorska – Objazda 
Optymalnie żywię się od 7 lat. ŻO rozpoczęłam mając 52 lata. Mam 159 cm wzrostu, ważę 
55  kg.  Przed  przejściem  na  żywienie  optymalne  ważyłam  64  kg  i  miałam  liczne  problemy 
zdrowotne  –  refluks,  strasznie  bolały  mnie  nogi,  ciągle  czułam  się  zmęczona,  kilka  razy  w 
roku angina, do tego torbiel na jajniku i piersi, miałam być poddana operacji, ale wyprosiłam 
lekarkę  o  trzy  miesiące  zwłoki.  W  ciągu  2  miesięcy  schudłam  9  kg,  ale  najważniejsze,  że 
odzyskałam zdrowie, energię i chęć do życia, torbiel na jajniku zmalał, a po trzech miesiącach 
badanie USG już go nie wykazało, podobnie na piersi. O refluksie zapomniałam po tygodniu.
 

Po 6-ciu latach żywienia optymalnego postanowiłam sprawdzić swoją wiedzę w tym 

zakresie  przed  doktorem  Janem  Kwaśniewskim.  Zdecydowałam  się  odbyć  szkolenie  na 
doradcę  żywienia  optymalnego.  Szkolenie  odbyłam  w  Poznańskim  Centrum  Żywienia 
Optymalnego.  Egzamin  zdałam  dnia  28  czerwca  2008  roku.  Było  to  dla  mnie  ogromne 
przeżycie, mimo że przygotowywałam się solidnie do egzaminu, czytając książki i artykuły 
pana Doktora - jest w nich zawarta ogromna wiedza. No i miło jest pochwalić się dyplomem 
doradcy ŻO.  
 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jolanta Stachowiak-Jokiel  - Szamotuły 
Mam  61  lat.  Żywię  się  optymalnie  od  maja  2000  roku.  Przedtem  przez  ponad  20  lat 
chorowałam.  Miałam  przerost  lewej  komory  serca,  arytmię,  częste  zapaści,  zwapnienia 
układu  kostnego  RZS  -GPP,  nerwicę,  zaburzenia  snu  i  pamięci,  równowagi,  zapalenie 
nerwów  obwodowych,  problemy  żołądkowo  –  jelitowe  (stany  zapalne),  z  gazami  na  czele, 
częste anginy, zapalenia krtani, chrypki i grypy. Gdy przeczytam “Dietę Optymalną” doktora 
Jana  Kwaśniewskiego,  zobaczyłam  szansę  “wyjścia”  z  chorób.  Po  6  tygodniach  żywienia 
nastąpiła wyraźna poprawa: najpierw ustąpiły problemy jelitowo-żołądkowe, przestało mi być 
zimno,  przestały  boleć  stawy,  zniknęła  poranna  sztywność  stawów  zwłaszcza  dłoni, 
poprawiła się pamięć - ”rozjaśnił się umysł”. W czwartym miesiącu żywienia, po konsultacji 
z  lekarzem  optymalnym,  zastosowałam  prądy  selektywne  (10  zabiegów  po  20  min  PS 
czterokończynowe,  a  2  miesiące  później  PS  10  zabiegów  po  20  minut  na  kręgosłup, 

background image

powtórzyłam je też po roku i po dwóch latach oraz w trzecim roku żywienia. Ponieważ słabo 
ustępowała nerwica, zastosowałam też PS na CUN 10 zabiegów po 20 minut, a potem jeszcze 
dwukrotnie co pół roku. Minęły zaburzenia snu, “wyciszyłam się”, nastąpiła dalsza poprawa 
myślenia  i  pamięci,  zmniejszyły  się  zniekształcenia  kończyn,  poprawił  się  stan  kręgosłupa. 
Nie  miewam  przeziębień,  chrypek,  grypy,  zapaleń  stawów,  katarów.  Mam  dużo  energii  i 
chęci  do  życia,  do  aktywności  fizycznej  i  umysłowej.  Załączam  pozdrowienia  i 
podziękowania dla Doktora Jana Kwaśniewskiego, za fenomenalny sposób ustalenia potrzeb 
pokarmowych człowieka. 
 
 
Elżbieta Wałaszewska-Majkowska - Słupsk 
Z żywieniem optymalnym spotkałam się po raz pierwszy w 1996 r. Po przeczytaniu książki 
Jana  Kwaśniewskiego  od  razu  na  drugi  dzień  przeszłam  na  żywienie  optymalne.  Miałam 
wtedy  44  lata  i  jak  na  kobietę  w  tym  wieku  byłam  bardzo  schorowana.  Od  kilkunastu  lat 
chorowałam  na  dyskopatię  odcinka  L5  –  S1,  do  tego  rwa  kulszowa,  migreny  głowy  z 
wymiotami  do  utraty  przytomności  włącznie  oraz  drobna  dolegliwość  jak  zgaga.  Lekarze 
przepowiadali,  że  około  pięćdziesiątego  roku  życia  czeka  mnie  wózek  inwalidzki.  Zgaga 
zniknęła praktycznie z dnia na dzień, a migreny stały się dużo łagodniejsze. Bóle kręgosłupa 
jednak  wciąż  mi  dokuczały.  Dodatkowym  atutem  stosowania  diety  była  utrata  wagi.  Ze 
straconych  8  kilogramów  byłam  dumna  i  zadowolona.  Stałam  się  również  osobą  bardziej 
radosną, pełną optymizmu, na co zwrócili uwagę moi znajomi.. Wiedząc, że jest więcej osób, 
które się interesują żywieniem optymalnym zrodziła się myśl, że należy w Słupsku założyć 
oddział  Bractwa  Optymalnego.  Na  comiesięcznych  spotkaniach  uczyliśmy  się  liczyć 
proporcje  B-T-W,  wymienialiśmy  różne  przepisy,  degustowaliśmy  nowe  potrawy  oraz 
opowiadaliśmy  kto  z  jakiej  choroby  już  się  wyleczył,  a  czyj  stan  zdrowia  polepszył  się 
częściowo.  Największą  poprawę  stanu  zdrowia  było  widać  w  grupie  cukrzyków.  Masowo 
znikały  również  wszelkie  uczulenia  oraz  mijały  migreny,  bóle  kręgosłupa,  a  uczestnicy 
zrzucali swoją nadwagę. Guzki, torbiele, żylaki i nadciśnienie znikały jak ręką odjął. 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Andrzej Wanko - Bydgoszcz 
W 2001 roku przez przypadek przeczytałem artykuł w „Expresie Bydgoskim” na temat diety 
optymalnej i spotkań, które odbywają się co miesiąc w LO nr 6. Postanowiłem udać się na 
takie  spotkanie.  Kupiłem  książki  lek.  med.  Jana  Kwaśniewskiego,  zaprenumerowałem 
miesięcznik  „Optymalni”.  Po  dwóch  tygodniach  postanowiłem  żywić  się  optymalnie. 
Zdecydowałem  się  przyjąć  serię  prądów  selektywnych,  ponieważ  w  wieku  46  lat  miałem 
spory problem z nadwagą (104 kg) przy wzroście 172 cm, cukier na górnej granicy normy, 
tendencje  do  podwyższonego  ciśnienia.  Miałem  problemy  natury  gastrologicznej  - 
rozpoznana  przepuklina  rozworu  przełykowego  i  problem  z  nadkwasotą,  stan  zapalny  w 
przewodzie  pokarmowym.  Pierwszymi  najbardziej  widocznymi  symptomami  ŻO  było 
ustąpienie  dolegliwości  związanych  z  przewodem  pokarmowym,  zacząłem  stopniowo 
chudnąć. Po kilku miesiącach waga zmniejszyła się do ok. 84 kg i na tym poziomie utrzymuje 
się do chwili obecnej. Wyregulowało się ciśnienie tętnicze. Innym schorzeniem, dla którego 
zdecydowałem się zastosować ŻO jest łuszczyca skóry, na którą choruję od 14 roku życia. Na 
tym polu nie zaobserwowałem jednak znaczącej poprawy, choć z wiekiem choroba ta ma dla 
mnie jakby łagodniejszy przebieg. Ponieważ z natury jestem człowiekiem pobudliwym (typ 
choleryka), zaobserwowałem u siebie w okresie 7 lat stosowania diety znaczne „wyciszenie” 
oraz  bardziej  pozytywny  sposób  postrzegania  rzeczywistości.  Wiążę  to  wyraźnie  z  dietą. 
Podsumowując to krótkie rozważanie na temat wpływu żywienia optymalnego na moje życie 
i zdrowie mogę powiedzieć, że wywarło ono na mnie pozytywny, trwały wpływ i czuję się 
dobrze. Niektóre dolegliwości trwale ustąpiły, mam większy komfort psychiczny i nadzieję, 
że dalsze jej stosowanie będzie skutkowało dobrym zdrowiem. 

background image

 
 
Barbara Olechno – Szprotawa 
Żywienie  optymalne  stosuję  od  roku  1999  bez  przerwy.  Ustąpiły  mi  częstoskurcze, 
nadciśnienie,  depresje,  stałam  się  silniejsza  psychicznie,  odporniejsza  na  sytuacje  stresowe, 
zwiększyła  się  moja  odporność  na  infekcje  wirusowe.  Wyniki  badań,  jakie  ostatnio 
przeprowadziłam są wzorowe. HDL - 80; LDL - 99, trójglicerydy - 46; cholesterol całkowity 
-  180.  Przez  cały  okres  żywienia  optymalnego  nie  korzystałam  z  porad  lekarskich,  co 
wcześniej zdarzało mi się dosyć często, w związku z czym nie wydaję pieniędzy na lekarstwa. 
Zastosowanie  przeze  mnie  żywienia  optymalnego  przyczyniło  się  do  bardzo  dużych 
oszczędności w moim budżecie domowym. Długofalowe stosowanie żywienia optymalnego 
wpłynęło na zmianę nawyków żywieniowych mojej rodziny. Cieszę się, że zostało mi dane 
zapoznać  się  z  wiedzą  dra  Jana  Kwaśniewskiego  i  dzięki  niej  "czerpać  z  życia  pełnymi 
garściami". 
 

 

Ilona Wołek-Pochopień - Katowice 
O  diecie  optymalnej  słyszałam  wiele  lat  temu,  ale  nie  czułam  potrzeby  zastosowania  jej  w 
swoim menu, dopiero od 2000 roku jestem na żywieniu optymalnym. Jestem lekarzem i na co 
dzień  spotykam  się  z  chorymi  stosującymi  różnorodne  diety,  próbując  wspomagać  nimi 
leczenie  swoich  dolegliwości.  Wiemy  również,  że  nawet  najlepszy  lek  może  się  okazać 
niebezpieczny, dlatego zawsze przed rozpoczęciem leczenia, nie kto inny, tylko lekarz musi 
dokonać diagnozy i ustalić optymalny rodzaj terapii dla danego organizmu. Stwierdziłam, że 
wysiłek  fizyczny  i  zdrowe  odżywianie  się  znacznie  wspomaga  leczenie  farmakologiczne, 
dlatego też od 2002 roku jestem konsultantem medycznym doradców żywieniowych Arkadii 
w  Katowicach.  Uważam,  że  krzewienie  w  społeczeństwie  kultury  fizycznej  i  zdrowego 
żywienia przyniesie wymierne efekty w leczeniu patologii takich jak: nadwaga, miażdżyca, 
cukrzyca, reumatyzm, alergia, nadciśnienie itp.  
 
 
Mieczysław Wódz - Katowice 
Od kilku lat choruję na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, alergię i nadwagę – leczony jestem 
przez  lekarzy  farmakologicznie.  Stosowanie  dotychczas  różnych  diet  odchudzających,  jako 
wspomaganie  leczenia  farmakologicznego  nie  było  skuteczne  i  najczęściej  kończyło  się 
szybkim  powrotem  do  poprzedniej  lub  jeszcze  większej  wagi  ciała.  Żywienie  optymalne 
zastosowałem u siebie w ubiegłym roku jako dietę wspomagającą dotychczasową terapię. W 
rezultacie  po  kilku  miesiącach  straciłem  na  wadze  około  20  kg,  nie  pojawiają  się  już 
dotychczasowe  oznaki  alergiczne,  nadciśnienie  zostało  ustabilizowane,  a  poziom  cukru  we 
krwi  jest  w  normie,  zauważyłem  także  poprawę  swego  samopoczucia.  Oczywiście  dietę  tę 
zastosowałem za wiedzą i aprobatą swojego lekarza. Negatywnych skutków stosowania diety 
optymalnej jak dotychczas nie zauważyłem.  
 
  
Wojciech Kuder - Kalety  
O  wpływie  żywienia  na  zdrowie  wiedziałem  od  dawna.  Regularnie  kupowałem  i  czytałem 
“Dziennik  Zachodni”,  w  który  ukazywały  się  artykuły  lek.  med.  Jana  Kwaśniewskiego. 
Postanowiłem  spróbować  odżywiać  się  tak  jak  proponował  ten  lekarz.  Zanim  to  zrobiłem 
poszedłem  jednak  do  znajomego  lekarza  i  przeprowadziłem  szczegółowe  badania.  Badania 
wypadły  bardzo  dobrze,  ale  miałem  podwyższony  poziom  bilirubiny  i  tenże  lekarz 
przestrzegał mnie przed tłustym jedzeniem. Ja w tym czasie jadłem chudo i intuicyjnie mało 
białka.  Gdy  usłyszałem,  że  nie  mogę  jeść  tłusto  od  razu  poszedłem  do  rzeźnika  i  kupiłem 
boczek. Następne badanie bilirubiny było już w normie. Innych dolegliwości nie miałem, nie 

background image

miałem  też  problemów  z  wagą.  Teraz  do  lekarza  trafiam  tylko  wtedy,  kiedy  ulegnę 
wypadkowi. Pracuję jako górnik na kopalni, a tam wypadki są częścią pracy. 
 
 
Jan Pidek - Oborniki  
Pięć  lat  temu  byłem  otyłym  chorym  człowiekiem.  Przy  wzroście  164  cm  ważyłem  104  kg, 
cierpiałem  na  nadciśnienie,  miałem  wysoki  cholesterol  i  trójglicerydy.  Przy  tak  wysokiej 
nadwadze  poruszanie  się  sprawiało  mi  trudności,  a  każda  czynność  męczyła.  W  trakcie 
wykonywanego USG lekarz urolog pokazał mi na monitorze moje zwały tłuszczu i doradził, 
abym coś z tym zrobił, bo zagraża to mojemu zdrowiu i życiu. W tym czasie moim dalszym 
sąsiadem  był  Józef  Turostowski,  na  temat  którego  i  jego  diety  dużo  się  mówiło  na  naszej 
ulicy. Od niego też otrzymałem pierwsze informacje o żywieniu optymalnym. Był to dla mnie 
duży wstrząs, gdyż obalał dotychczasową moją wiedzę o żywieniu człowieka. Po około pół 
roku  od  zmiany  sposobu  żywienia  straciłem  30  kilogramów  i  byłem  mile  zdziwiony,  gdyż 
moi znajomi mnie nie rozpoznawali. W tym też czasie ustąpiły moje dolegliwości, a wróciła 
chęć  do  życia  i  wigor.  Znajomy  lekarz  był  zaskoczony  moim  wyglądem  i  bez  wnikania  w 
szczegóły  powiedział  “tak  trzymać”.  Od  tego  też  czasu  nie  odwiedzam  aptek,  a  do  lekarza 
chodzę sporadycznie. Dzięki mądremu lekarzowi Janowi Kwaśniewskiemu inaczej patrzę na 
świat i mam wielką ochotę na życie aż do 100 lat. 
 
 
Maria Klajda - Gorzów Wielkopolski 
Z końcem lat 90 do Polski wraz z lawiną poradników „Jak w weekend opanować sztukę...” 
docierać zaczęła moda na zmiany stylu życia, żywienia itp. Porwana tą falą też postanowiłam 
rozprawić  się  ze  swoim  życiem,  wziąć  wszystko  w  swoje  ręce  i...  przeszłam  na 
wegetarianizm. Trwało to 9 lat. Często bolał mnie żołądek, moja wątroba była powiększona, a 
kręgosłup  na  trzech  poziomach  z  dyskopatią.  No  i  te  kłopoty  z  wypróżnianiem,  mimo 
kilogramów błonnika zjadanych tygodniowo, jak zalecały wszystkie zdrowe diety i poważne 
żywieniowe  autorytety  /czytaj:  przemysł  spożywczy/.  Książkę  „Dieta  Optymalna”  Jana 
Kwaśniewskiego  podsunęli  mi  moi  znajomi.  Był  koniec  1998  roku.  Po  kilku  tygodniach 
wewnętrznych  przygotowań  zebrałam  się  na  odwagę  i  zaczęłam  przygodę  z  tłustą  dietą 
doktora Kwaśniewskiego. Na efekty nie musiałam długo czekać. W ciągu 6 m-cy schudłam 6 
kg i dotarła do mnie jedna z prawd całkowicie sprzeczna z oficjalnymi poglądami nauki: „od 
tłuszczu się nie tyje". Jadłam dziennie blisko 0,15 kg czystego tłuszczu i chudłam. Czułam się 
coraz lepiej, całkowicie ustąpiły jakiekolwiek kłopoty ze strony układu pokarmowego, jestem 
sprawna, zdrowa. Dietę stosuję 10 rok, przez ten czas oprócz 1-2 dniowych przeziębień nie 
chorowałam. Na moje 60 urodziny „zafundowałam sobie” szczegółowe badania i wszystkie - 
łącznie z przepływami - są bardzo dobre. 

 
 

Alina Szekiel - Katowice 
Odkąd sięgam pamięcią byłam dzieckiem chorowitym z ciągłymi bólami brzucha i głowy. Od 
1982  do  1998  roku  byłam  hospitalizowana  12  razy  z  rozpoznaniem  choroby  wrzodowej 
żołądka, trzustki oraz jelit. Pomimo stosowania zaleceń lekarskich mój stan zdrowia był coraz 
gorszy.  Stale  zażywałam  leki  rozkurczowe  i  przeciwbólowe,  dalej  miałam  częste  wymioty 
oraz silne bóle brzucha i niestety 20 kilogramową nadwagę, anemię, zawroty głowy i ciągłą 
słabość.  Moje  wyniki  biochemiczne  były  niezadowalające:  zaniżona  hemoglobina,  wysoki 
alat, aspat, bilirubina, kreatynina. Zażywałam duże ilości leków, a mój stan zdrowia nie był 
zadowalający. Ostatnia moja operacja była w roku 1998 z rozpoznaniem niedrożności jelit z 
zapaleniem  otrzewnej.  Po  tej  operacji  postanowiłam  coś  zmienić  i  przeszłam  na  dietę 
optymalną. Nie mając nic do stracenia i będąc w desperacji, bo miałam na wychowaniu dwoje 
nieletnich  dzieci,  w  tym  dziecko  specjalnej  troski,  i  chcąc  je  wychować,  wiedziałam,  że 

background image

muszę  zmienić  swoje  życie  m.in.  dietę.  Po  przejściu  na  żo,  pomału  symptomy  chorób 
ustępowały  i  o  dziwo  czułam  się  lepiej.  Po  kilku  miesiącach  zauważyłam  znaczny  spadek 
wagi ciała i większą chęć do życia W ciągu około 2 lat waga spadła o 20 kilogramów. Wtedy 
też  postanowiłam  zająć  się  dietą  optymalną  zawodowo  i  pomagać  innym  zdesperowanym 
pacjentom.  Od  8  lat  prowadzę  w  Katowicach  Arkadię,  która  skupia  wielu  optymalnych 
lekarzy  różnych  specjalizacji.  W  naszej  przychodni  udzieliliśmy  tysiące  porad  lekarskich  z 
zakresu diety optymalnej.  
 
 
Zuzanna Rzepecka - Poznań 
O  żywieniu  optymalnym  usłyszałam  po  raz  pierwszy  w  lutym  1999  roku.  Moje  problemy 
zdrowotne to: migreny z towarzyszącymi wymiotami, które wyłączały mnie z życia na dwa 
trzy  dni,  bóle  ze  strony  układu  pokarmowego  (żołądek,  wątroba,  trzustka,  drażliwe  jelito, 
wzdęcia), paradontoza – ruszały się moje zęby, miałam obawę, że za chwilę sama je wyjmę, 
ciągłe  zmęczenie,  opryszczka,  zajady  (znikały  tylko,  gdy  brałam  witaminę  B

),  wysuszona 

skóra,  ciągle  zimne  ręce  i  nogi.  Z  uwagi  na  osłabienie  mięśni,  po  wykonaniu  EMG  – 
rozpoznano  u  mnie  miastenię.  Dokładnie  27  lutego  1999  roku,  w  sobotę,  rozpoczęłam 
żywienie  optymalne.  Prawie  natychmiast  ustąpiły  dolegliwości  ze  strony  układu 
pokarmowego – bóle żołądka, wątroby, wzdęcia, wiatry. Stopniowo powracała energia i chęć 
do życia. Po około pół roku poprawił się stan moich dziąseł. Po serii prądów selektywnych 
pożegnałam  się  z  migreną.  Dłużej  trwało  uregulowanie  pracy  jelit,  ale  większość  chorób 
przeszło  i  tak  zmieniło  się  moje  życie.  13  maja  2000  roku  z  inicjatywy  kilku  poznańskich 
optymalnych powstało Bractwo w Poznaniu, jako oddział OSBO. Następnie skorzystałam ze 
szkolenia  i  zostałam  najpierw  doradcą  żywienia  optymalnego,  a  teraz  jestem  starszym 
doradcą.  Ponieważ  prowadzę  również  Arkadię  w  Poznaniu,  a  brakowało  mi  wykształcenia 
medycznego,  skończyłam  także  pomaturalną  szkołę  medyczną  na  kierunku  fizjoterapia.  Do 
tego przeszkoliłam się również w zakresie stosowania prądów selektywnych i tak z magistra 
geografii stałam się fizjoterapeutą z uprawnieniami do podawania prądów selektywnych. 
 
 
Anna Stołowska - Poznań 
Moja przygoda z żywieniem optymalnym rozpoczęła się 10 lat temu. Nazywam to przygodą, 
ponieważ  żywienie  optymalne  w  sposób  pozytywny  wpłynęło  na  moją  psychikę  i  na  moje 
zdrowie, które właśnie w tym czasie zaczęło podupadać. Był to okres naturalnych przemian 
hormonalnych, a złe stany samopoczucia i zdrowia przypisywano na siłę temu okresowi. Nie 
mogłam się z tym pogodzić. Sądziłam i jak się później okazało słusznie, że przyczyna musi 
być  inna,  że  to  żywienie  jest  złe  i to  ono  doprowadziło  mnie  do  otyłości  -  14  kg  nadwagi, 
nadciśnienia  -  220/105,  wysokiego  cholesterolu  –  trzykrotnie  powiększony  poziom 
trójglicerydów, znacznego osłabienia wzroku. Nie poddałam się leczeniu farmakologicznemu. 
Po przeczytaniu książki “Żywienie Optymalne” nie zawahałam się, od zaraz rozpocząć moją 
“przygodę”...  Była  to  też  duża  odpowiedzialność,  zmiana  nawyków  żywieniowych  –  z 
wykształcenia  jestem  pielęgniarką.  Po  wprowadzeniu  żywienia,  stopniowo  moje 
samopoczucie  zaczęło  się  poprawiać.  Powoli  traciłam  kilogramy,  co  było  dla  mnie  ważne, 
lżej mi się oddychało, nie męczyłam się przy wysiłku, wyniki badań polepszały się, poprawił 
się wzrok i całkowicie ustąpiły bóle głowy - teraz już nie wiem, co to ból głowy. Ciśnienie w 
miarę  uregulowało  się,  jestem  spokojniejsza  i  radosna.  Po  tym  jak  zauważyłam,  jaki 
pozytywny wpływ wywarło na moje zdrowie żywienie optymalne, zainteresowałam się nim 
bardziej i postanowiłam pomagać innym. W roku 2001 ukończyłam kurs na doradcę żywienia 
optymalnego,  a  w  trzy  lata  później  kurs  uprawniający  mnie  do  podawania  prądów 
selektywnych. Po obydwu tych kursach pomagałam, jako doradca żywienia optymalnego w 
poznańskim oddziale OSBO, przekazując bezpośrednio wiedzę Doktora. 
 

background image

Anna Kazuba - Szczecin 
Po kilku dniach stosowania żywienia optymalnego ustąpiły uporczywe niestrawności układu 
pokarmowego,  zgaga,  następnie  bóle  głowy  i  bezsenność.  Po  serii  zabiegów  prądami 
selektywnymi,  bolące  nogi  stały  się  sprawniejsze,  kręgosłup  mniej  dokuczał.  Po  kilku 
tygodniach  skóra  moja  stała  się  gładsza  i  młodsza.  To  było  nie  do  wiary!  Z  osoby  ciągle 
zmęczonej, przytłoczonej codziennymi problemami, stawałam się coraz silniejsza, pogodna i 
jakby bardziej rozgarnięta. Zauważałam, że wspaniałe uczucie najedzenia, a nie przejedzenia, 
wzmaga  „apetyt  na  życie”.  Zaczęłam  wreszcie  rozumieć,  że  to  ode  mnie  zależy  jakość 
każdego  dnia,  a  zatem  jakość  całego  mego  życia.  Korzystne  u  mnie  zmiany  zauważali 
również znajomi – „… wyglądasz inaczej, lepiej – co robisz?...” Jako wieloletnia optymalna 
mogę  już  teraz  stwierdzić,  że  właśnie  my  optymalni  wiemy,  jak  ważną  funkcją  w  życiu 
człowieka  jest  odżywianie  –  właściwe  odżywianie,  czyli  żywienie  optymalne
Niepodważalna  skuteczność  żywienia  optymalnego,  moje  doświadczenia  i  wiedza,  które 
zdobyłam o żywieniu i dzięki żywieniu optymalnemu, przyczyniły się do rozpoczęcia nowego 
etapu w moim życiu. „Pomagaj tym, którzy cię o to poproszą” – Jan Kwaśniewski. Jest ku 
temu wiele możliwości. 
Będąc  starszym  doradcą  żywienia  optymalnego  pomagam  wszystkim  chętnym  w 
odzyskiwaniu  zdrowia,  współpracując  zawsze  z  lekarzem  optymalnym  i  pielęgniarką, 
uprawnioną do wykonywania zabiegów prądami selektywnymi. Prowadzę siedem lat Arkadię 
na Wybrzeżu Szczecińskim. Kontakty z optymalnymi z kraju, jak i spoza jego granic są dla 
mnie ogromną radością i satysfakcją.  
 
 
Jolanta Sołtysiak - Poznań  
Moja historia żywienia zaczęła  się ok. sześciu lat temu. Zimą 2002 przypadkowo trafiła do 
moich  rąk  jedna  z  książek  lek.  med.  Jana  Kwaśniewskiego.  Byłam  wówczas  studentką 
medycyny.  Z  ciekawości  postanowiłam  spróbować.  Po  kilku  dniach  po  zastosowaniu 
żywienia optymalnego ustąpił katar, który był uporczywy od kilku tygodni, poczułam więcej 
energii, chęci do życia. Kiedy trafiłam do Arkadii w Poznaniu, dowiedziałam się jakie robię 
błędy.  Dzięki  poradom  (zwłaszcza  co  do  równowagi  kwasowo-zasadowej  )  zaczęłam 
rozumieć,  jak  mam  stosować  żywienie  optymalne.  Teraz  jestem  po  okresie  przebudowy. 
Pozytywne efekty żywienia optymalnego, które zauważyłam: poprawa koncentracji i pamięci, 
zmniejszenie  ilości  snu,  dużo  lepsza  wydolność  fizyczna,  lepszy  humor,  poprawa  wyglądu 
skóry, ustąpienie przetłuszczania się włosów.  
 
 
Krystyna Jaskuła - Międzywodzie 
Na żywieniu optymalnym jestem od września 2002 roku. Przypadkowo dowiedziałam się, że 
w  Międzywodziu  organizowane  są  turnusy  optymalne.  Bez  wahania  zostałam  uczestnikiem 
takiego  turnusu.  Po  około  2  tygodniach  schudłam  6  kg.  Wstąpiło  we  mnie  tyle  energii,  że 
rodzina  mnie  nie  poznawała.  Po  dwóch  miesiącach  ubyło  na  wadze  16  kg,  ustąpiły  bóle  w 
kolanach,  poprawił  się  wzrok,  wzmocnił  się  układ  kostny.  Jak  do  tej  pory  zauważyłam 
następujące pozytywy stosowania diety optymalnej: 
 1. Poprawa wzroku o 1,5 D; 
 2. Wyregulowanie ciśnienia tętniczego; 
 3. Uodpornienie się na stresy; 
 4. Wyleczone hemoroidy, z którymi miałam problem od dzieciństwa; 
 5. Od dwóch miesięcy waga zaczęła powoli jednak ubywać – 7 kg mniej; 
 6. Inaczej zaczęłam patrzeć na świat i wiem, że z dnia na dzień, może już być tylko lepiej. 

 
 

 
 

background image

Bogumił Świergiel - Poznań 
Z żywieniem optymalnym spotkałem się w 2001 roku. Zanim zacząłem żywić się w sposób 
ludzki  –  optymalnie,  byłem  głupim,  nawiedzonym  wegetarianinem.  Mimo  tak  “zdrowego 
żywienia” miałem potworne zgagi, arytmię serca, przetoki w układzie wydalniczym, prawie 
codziennie  przy  większym  wysiłku  z  nosa  kapała  mi  krew.  Utrudniało  mi  to  pracę,  jestem 
zawodowym  kierowcą,  poza  tym  usypiałem  za  kierownicą.  Musiałem  sięgnąć  także  po 
okulary,  psuł  mi  się  wzrok.  Mimo,  że  wyniki  badań  lekarskich  nie  były  złe,  ja  się  czułem 
fatalnie. Stał się “cud” po trzech dniach stosowania żo. Ustąpiła wykańczająca mnie zgaga, a 
potem kolejne dolegliwości, nawet zespoliły się uciążliwe przetoki. Wstąpił we mnie “nowy 
duch”. Odbyłem szkolenie na doradcę żywienia optymalnego i w czerwcu 2008, po egzaminie 
w Ciechocinku, uzyskałem dyplom doradcy.  
 
 
Iwona Graf - Poznań 
Żywienie  optymalne  rozpoczęłam  1  lutego  2001  roku.  Na  początku  żywiąc  się  optymalnie 
moje  samopoczucie  było  przeciętne,  efektem  ubocznym  było  zrzucenie  paru  kilogramów, 
mimo  że  to  nie  było  moim  zamiarem  (mam172  cm  wzrostu  i  wówczas  ważyłam  63  kg, 
schudłam do 56 kg – w tym momencie wiedziałam, że na tłuszczach nie da się utyć, dopiero 
po podwyższeniu ilości zjadanych węglowodanów przytyłam do 60 kg i to jest moja obecna 
waga).  Jeszcze  nie  wiedziałam,  jakie  popełniam  błędy.  Po  2  miesiącach  zrobiłam  wyniki, 
głównie  cholesterol.  Ogólny  miałam  wysoki  –  około  360.  Nie  powiem  -  byłam  w  lekkim 
szoku,  do  czasu  jak  nie  zadałam  pytania  lekarzowi  optymalnemu,  który  powiedział: 
„fantastycznie, widać że pani organizm świetnie się przebudowuje”. To mnie uspokoiło.  
 
               
Krzysztof Graf - Poznań 
Na  żywieniu  optymalnym  jestem  od  2003  roku.  Czuję  się  dobrze,  nie  widzę  u  siebie 
nadzwyczajnych zmian. Wyniki mam dobre. Przygotowywaniem posiłków zajmuje się żona. 
To  ona  zgłębia  wiedzę  na  ten  temat,  a  ja  chętnie  ja  wspieram  i  poszukuję  ciekawych 
rozwiązań alternatywnych. Żywimy się optymalnie razem do dnia dzisiejszego. Angażujemy 
się  w  życie  Bractwa.  Poznaliśmy  wielu  optymalnych,  z  którymi  chętnie  spędzamy  czas 
wolny,  np.  na  spływach  kajakowych,  w  klubie  i  na  wyjazdach.  W  roku  2008  przy  moim 
zaangażowaniu  został  opracowany  projekt  szkoleniowy  dla  Stowarzyszenia.  W  ramach 
projektu  grupa  45  doradców  żywieniowych  stowarzyszenia  uczestniczyła  w  wyjeździe 
szkoleniowym do Hiszpanii (region Andaluzji).  
               
 
Grażyna Borkowicz - Słupca 
Moja przygoda z dietą optymalną rozpoczęła się w 1999 roku. Pozbyłam się między innymi 
takich dolegliwości jak: 
- kamienie w woreczku żółciowym, 
- torbiel na nerce, 
- bólów stawów po przebytym gośćcu stawowym, 
- tarczycy. 
Mam  dużo  energii  i  nie  jestem  zmęczona  pomimo  wielu  godzin  pracy  w  ciągu  dnia. 
Obserwujący mnie rówieśnicy często mówią: „ładnie wyglądasz, tylko nie mów, że to od tego 
tłustego  jedzenia..."  Od  kwietnia  2000  roku  jestem  członkiem  OSBO,  w  miejscowości,  w 
której  mieszkam  byłam  wśród  osób  organizujących  Bractwo  Optymalnych.  Obecnie  jestem 
prezesem tego Bractwa i członkiem Komisji Rewizyjnej przy Zarządzie Głównym OSBO. 
 

background image

Henryk Jagodziński – Ostrów Wielkopolski 
Zacznę od chwili, kiedy przestałem palić papierosy w 1999 r. Wówczas zaczęły mi smakować 
węglowodany - były to słodkości - coca cola, słodkie batoniki i moja waga urosła do 115 kg, 
przy wzroście 191 cm. Ja zamiast czuć się coraz lepiej, bo przestałem palić, czułem się coraz 
gorzej.  Postanowiłem  znowu  coś  z  tym  zrobić.  Zacząłem  grać  w  koszykówkę,  jeździć  na 
rowerze (nawet po 100 km), ale i to nie skutkowało. Stosowanie różnych diet też na nic, aż do 
momentu poznania pewnej bardzo miłej pani, której opowiedziałem o swoich problemach, a 
ona zaproponowała mi książkę lekarza Jana Kwaśniewskiego "Żywienie Optymalne" i tak się 
zaczęła moja przygoda z optymalnością, która trwa aż do dzisiaj bez przerwy. Przez pierwsze 
6 miesięcy schudłem 25 kg i od tamtej pory mam wagę 90 kg. Dzisiaj żywienie optymalne 
jest moim sposobem na życie, życie bez chorób. Mam dużo ruchu (rower, basen, spacery). W 
Ostrowie  Wielkopolskim,  gdzie  mieszkam,  założyłem  Stowarzyszenie  Optymalnych. 
Uczestniczę w spotkaniach i szkoleniach. 

 
 

Teresa Waszak - Kołaczkowo 
Mój  sposób  na  zdrowe  życie  odnalazłam  w  żywieniu  optymalnym.  Zaczęło  się  to  w  2001 
roku.  Przez  wiele  lat  uporczywie  walczyłam  z  całą  listą  dolegliwości  jakie  towarzyszą 
migrenowym bólom głowy. No i CUD. Choć w cuda nie wierzę. Po kilku dniach stosowania 
zasad przeczytanych w książce czułam się jakoś inaczej, lepiej. Od tego czasu nie wiem, co to 
migrenowe  bóle  głowy.  Oprócz  korzyści  w  przewodzie  pokarmowym  ustąpiły  u  mnie  inne 
jednostki  chorobowe.  Jestem,  a  może  byłam  w  wieku,  gdy  kobiety  mają  usuwane  narządy 
rodne z powodu mięśniaków. W moich badaniach USG i objawach zewnętrznie namacalnych 
miałam mięśniaki, które szybko się powiększały. Diagnoza jedna - operacja. Do dziś jestem 
cała i badania nie wykazują obecności mięśniaków. Poza tym życie jakie prowadzę /bardzo 
intensywne/  sprawiało,  że  stres  był  wszechobecny.  Niejednokrotnie  po  powrocie  do  domu 
byłam zmęczona i zdenerwowana. Dziś twierdzę, że mało jest sytuacji i rzeczy, które mogą 
mnie zdenerwować. Jestem pełna wigoru i życia, chcę pracować i pomagać innym, czuję się 
wspaniale,  a  to  dzięki  temu,  jak  się  odżywiam.  Z  zawodu  jestem  pielęgniarką  i  zawsze 
pomagałam  ludziom  i  widziałam  jak  ludzie  cierpią.  Teraz  też  pomagam  -  w  swojej  małej 
miejscowości prowadzę Klub Optymalnych.  
 
 
Lubomira Ciesielska - Wyrzysk 
Żywienie optymalne stosuję od 2003 roku. Dzięki temu wyleczyłam się  z cukrzycy typu II 
oraz schudłam z 72 kg do 55 i jest to moja waga należna. Podczas tych pięciu lat stosowania 
żywienia  optymalnego  nie  zauważyłam  żadnych  negatywnych  skutków,  tylko  same 
pozytywy.  Obecnie  nie  zażywam  żadnych  leków.  Raz  w  roku  korzystam  z  turnusu 
rehabilitacyjnego  w  sanatorium  lub  wyjeżdżam  na  wypoczynek  do  Arkadii  stacjonarnej. 
Korzystam  także  z  zabiegów  fizykoterapeutycznych.  W  czasie  tych  pięciu  lat  żywienia 
optymalnego nie zdarzyło się, abym musiała korzystać z pobytu w szpitalu. Moje wydatki na 
żywność w skali miesięcznej to 300 – 500 zł. 
 
 
Tadeusz Czop - Łazy 
Funkcję burmistrza miasta i gminy Łązy objąłem w lipcu 1994 roku. Pewnego razu przyszedł 
do  mnie  do  gabinetu  sołtys  z  sąsiedniego  sołectwa  Ireneusz  Małecki,  który  oświadczył,  że 
żegna  się,  ponieważ  nie  będzie  mógł  pełnić  funkcji  sołtysa  z  uwagi  na  zły  stan  zdrowia  – 
zwyrodnienie stawów kończyn dolnych i górnych – lekarze sugerowali nawet zaopatrzenie się 
w  wózek  inwalidzki.  Minęło  kilka  miesięcy  i  pan  Małecki  ponownie  pojawił  się  w  moim 

background image

gabinecie – był bez laski i w dobrym nastroju. Oczywiście byłem ciekawy, jak to się stało. 
Opowiedział  mi,  jak  zapoznał  się  z  treścią  książki  dra  Jana  Kwaśniewskiego.  Wraz  z  żoną 
wdrożyli w życie zawarte w tej książce zalecenia żywieniowe i stał się “cud”. Po tej wizycie, 
na  drugi  dzień  zakupiłem  dwie  książki  dra  Jana Kwaśniewskiego  i  zabraliśmy  je  ze  sobą  z 
żoną na urlop do Chorwacji. W ciągu jednej nocy przeczytałem jedną z zakupionych książek i 
z chwilą otwarcia sklepu zakupiłem kobiałkę jajek, masło, śmietanę i boczek. Schudłem, moje 
samopoczucie uległo znacznej poprawie. Po powrocie z urlopu postanowiłem założyć Klub 
Optymalnych w Łazach, którego działanie zarejestrowane jest przy Domu Kultury w Łazach.  
 
 
Marianna Smyczyńska- Krotoszyn  
Pewnego  pięknego  sierpniowego  dnia  w  2003  roku,  przeczytałam  w  prasie  lokalnej 
ogłoszenie treści: „Zapraszamy na spotkanie Bractwa Optymalnych”. Ze spotkania wyszłam 
oszołomiona,  z  zakupioną  książką  “Tłuste  Życie”  oraz  miesięcznikami  “Optymalni”.  Moja 
decyzja  była  na  TAK.  W  krótkim  czasie  do  odżywiania  optymalnego  dołączył  mąż.  Nie 
mieliśmy  żadnych  zaawansowanych  chorób  oraz  nadwagi.  Nasze  dobre  samopoczucie 
przekłada się na efektywną pracę oraz wzorową naukę syna. Uważam, że żywienie optymalne 
jest dla ludzi cierpliwych i mądrze myślących. 
 
 
Zbigniew Rzepecki - Poznań 
 Pierwszy  raz  z  dietą  optymalną  zetknąłem  się  podczas  wyjazdu  w  góry  w  roku  w  grudniu 
1998 roku. Miałem 48 lat, nic mi w zasadzie nie dolegało, oprócz tego, że posiadałem lekką 
nadwagę 76 kg (przy wzroście 170 cm), w zimie nękały mnie chroniczne katary i stale marzły 
mi nogi. Po kilku tygodniach stosowania diety waga ciała zaczęła spadać i obniżyła się do 68-
69  kg.  Ustały  katary,  a  nogi  przestały  marznąć.  Na  diecie  jestem  obecnie  10  lat,  waga 
utrzymuje  się  stale  na  tym  samym  poziomie.  Nie  odczuwam  żadnych  negatywnych 
skutków stosowanego żywienia. Jestem stale syty i zadowolony. 

 

 
Zdzisław Kędzierawski - Poznań 
31  października  1999  roku  przeczytałem  książkę  Doktora  Jana  Kwaśniewskiego  “Żywienie 
Optymalne”  i  od  następnego  dnia  zacząłem  żywić  się  według  zasad  tam  przedstawionych. 
Trzeba  podkreślić,  że  zanim  zapoznałem  się  z  tą  książką  zaliczałem  się  do  osób 
schorowanych – przebyłem dwa zawały serca, chorowałem na cukrzycę typu II, byłem słaby. 
W  sierpniu  2000  roku  Bractwo  Optymalnych  w  Poznaniu  zorganizowało  w  sali  Polskiej 
Akademii Nauk spotkanie z doktorem Kwaśniewskim. Byłem tam i oczywiście wypełniłem 
deklarację  członkowską  OSBO.  Od  tej  pory  jestem  związany  z  ruchem  optymalnych  w 
Poznaniu.  Byłem  na  pierwszym  kursie  zorganizowanym  w  Jastrzębiej  Górze  i  uzyskałem 
dyplom doradcy żywienia optymalnego. W grudniu tego roku kończę 70 lat, nie czuję tego 
bagażu, mam zdrowie, siłę oraz chęci, aby dużo jeszcze w życiu zdziałać. 
 
 
Michał Sobański - Poznań 
Do uważniejszego przestudiowania prac twórcy żywienia optymalnego zachęciła mnie wiosną 
2003  roku  lecząca  się  na  astmę  siostra,  polecając  do  przeczytania  książkę  „Żywienie 
Optymalne”. Po kilku dniach intensywnego czytania stwierdziłem, że zawarte w tym dziele 
argumenty  są  niepodważalne  i  przyjąłem  je  za  swoje.  Zbawienne  efekty  zastosowanego 
przeze mnie żywienia optymalnego potwierdzają bardzo wymowne fakty. 
1. Już po kilkunastu dniach żywienia zniknęła z moich rąk i nóg dokuczliwa egzema, którą  

background image

bezskutecznie leczyłem przez kilkadziesiąt lat − od dzieciństwa. 
2. Ból w kręgosłupie − efekt pewnego eksperymentu siłowego z podnoszeniem sztangi i…  
kolegów  wiszących  na  jej  gryfie  (jeszcze  w  czasach  studenckich),  który  odczuwałem 
dotkliwie po ciężkiej pracy fizycznej i wychłodzeniu − zniknął bezpowrotnie. 
3. Waga ciała − wcześniej oscylująca w zakresie 67-73 kg − ustabilizowała się ostatecznie na  
poziomie 69 kg, czyli na poziomie z czasów, gdy miałem 20 lat! 
4. W zasadzie nie choruję, choć raz przytrafiło mi się − na własne życzenie − odnowienie  
żylaków  prawej  nogi.  Obecnie  odczuwam  z  tego  powodu  pewne  dolegliwości,  ale  bez 
większych problemów radzę sobie z nimi. 
5. Lekarka rodzinna, którą ostatnio odwiedziłem, stwierdziła ze zdziwieniem: „Bardzo dawno 
pana u mnie nie było, więc pomyślałam, że pewnie wyprowadził się pan z naszego osiedla!”. 
6. W lipcu bieżącego roku poddałem się badaniom. Wyniki są bardzo dobre (załączam je).  
Pragnę też podkreślić, że ciśnienie mam wręcz wzorowe, bo zawsze około 120/80. 
 
 
Danuta Kubiak - Warszawa 
1.  Żywienie  optymalne  stosuję  od  października  2002  r.  (z  ok.  trzytygodniową  przerwą  w 
sierpniu 2004 r.). 
2.  Przede  wszystkim  dzięki  żywieniu  optymalnemu  zatrzymał  się  rozwój  stwardnienia 
rozsianego, które stwierdzono u mnie w 1999 r. Przez kilka lat choroba postępowała powoli 
(zawroty  głowy,  drętwienie  kończyn,  zmęczenie).  Później  –  pozagałkowe  zapalenie  nerwu 
wzrokowego w obydwu oczach i najgorsze – zimne stopy, bezwład nóg, zdrętwienie ciała aż 
do klatki piersiowej.  
Oprócz SM odczuwałam dolegliwości  ze strony  układu pokarmowego (zgaga, niestrawność 
itp.), miałam „skaczące ciśnienie” (lekarz zalecił „Amlozek” do końca życia), zaburzenie snu, 
nerwicę i nadwagę, z którą bezskutecznie walczyłam. Będąc w skrajnej depresji i nie mając 
już nic do stracenia uchwyciłam się „ostatniej deski ratunku”, czyli żywienia optymalnego i 
zaczęłam korzystać z prądów selektywnych. Po trzecim zabiegu poczułam, że nogi są coraz 
silniejsze  i  ciepłe.  Na  zabiegi  jeździłam  już  sama.  Zdrętwienie  ciała  zaczęło  ustępować, 
zmniejszyły się zawroty głowy, czułam się coraz lepiej. Przekonałam się, że TO DZIAŁA!  

− 

w ciągu pierwszych tygodni ustąpiły zaburzenia żołądka, 

− 

samoistnie uregulowało się ciśnienie, 

− 

po  ok.  2  miesiącach  zauważyłam  w  moczu  kilka  malutkich  czarnych  kulek  (mam 

płytki sedes) - były to kamyczki, 

− 

w 3 miesiącu stosowania diety zaczęłam odczuwałam ostre bóle w okolicy woreczka 

żółciowego; trwały 1 dzień, przetrzymałam i więcej już się nie powtórzyły, 

− 

schudłam 6 kg, do wagi należnej – 60 kg (przy wzroście 160 cm), 

− 

na klatce piersiowej mam keloid wielkości ok. 4 cm - przed żywieniem optymalnym 

był  on  stwardniałą,  wypukłą  naroślą,  w  którą  wbijano  igły  wstrzykując  „Porcoltolon”, 
zamrażano  laserowo,  a  ja  niczego  nie  odczuwałam.  Po  kilku  miesiącach  żywienia 
optymalnego  miejsce  to  „ożyło”.  Skóra  zaczęła  się  wygładzać  i  reagować  na  najmniejszy 
dotyk; keloid zmniejsza się i blednie, 

− 

zasypiam  bez  środków  nasennych;  nawet  jeżeli  muszę  wstać  w  nocy,  sen  powraca 

samoistnie, 

− 

menstruacja jest bardziej regularna i mniej bolesna; chyba zaczyna się klimakterium 

(miesiączka w lipcu 2007, a później w kwietniu 2008 – w wieku 54 lat), ale objawy są raczej 
łagodne. 
 
 

background image

3. Korzystam oczywiście z porady lekarza optymalnego, zwłaszcza jeżeli chodzi o PS. A jeśli 
już coś dolega, wybieram zioła. Po zażyciu jakichkolwiek leków „chemicznych” (zwłaszcza 
na  bazie  sterydów)  mój  organizm  reaguje  rozległą  wysypką,  puchnięciem  nóg  (kostki)  i 
twarzy. 
4.  Żywienie  optymalne  uratowało  mnie  od  wózka  inwalidzkiego,  zapewniło  dobre 
samopoczucie  i  inne  spojrzenie  na  świat.  Szkoda  tylko,  że  tylu  ludzi  nie  potrafi  docenić 
wielkiego dzieła Jana Kwaśniewskiego. 
 
 
Bożena Jankowska - Warszawa 
Żywienie  optymalne  stosuję  od  01.02.2000  r.  bez  żadnych  przerw.  Przede  wszystkim 
odczułam  wielki  przypływ  energii.  Zawsze  jest  mi  ciepło,  w  ciągu  dnia  nie  jestem  senna, 
potrzebuję mniej snu w nocy, chętnie rano wstaję do pracy. Duchem się czuję młodo, wygląd 
też  mam  chyba  nie  najgorszy  –  trudno  ludziom  uwierzyć  w  mój,  już  emerytalny,  wiek  (61 
lat). Nie narzekam na bóle głowy, brzucha, nóg, kręgosłupa – tak, jak moje koleżanki (służba 
zdrowia!),  które  dzień  pracy  zaczynają  od  opowieści  o  swoich  cielesnych  dolegliwościach. 
Dziwią  się,  że  mnie  nic  nie  boli.  Z  wizyt  lekarskich  w  przychodniach  specjalistycznych  w 
zasadzie  nie  korzystam.  Mam  większą  odporność  na  infekcje  –  jeśli  się  już  trafi,  to  trwa 
krótko, katar najwyżej 2 – 3 dni. Córka moja od 15 roku życia choruje na cukrzycę I-go typu 
(insulinozależną). I wreszcie żywienie optymalne - wybawienie! Córka ma w tej chwili 31 lat, 
poznała  zasady  żo,  uważa  na  węglowodany.  Mimo,  że  nie  przestrzega  reguł  ściśle 
matematycznych,  osiągnęła  bardzo  wiele.  Ma  dużo  energii,  zapał  do  pracy,  żadnych 
niedocukrzeń,  insulina  krótkodziałająca  odstawiona.  Rano  i  wieczorem  tylko  insulina 
długodziałająca.  Syn  mój,  mieszkający  w  Chicago  miał  okazję  poznać  osobiście  dr.  Jana 
Kwaśniewskiego  –  jest  wielkim  propagatorem  jego  modelu  żywienia.  Uprawia  sporty 
ekstremalne  –  nurkuje,  lata  samolotem  (zrobił  licencję  pilota),  trenuje  Aikido.  Jest  bardzo 
sprawny fizycznie. Ma synka 1,5-rocznego, urodzonego z rodziców „optymalnych”. Dziecko 
przez  rok  było  karmione  mlekiem  matki.  Rozwija  się  wspaniale,  nie  choruje,  jest  bardzo 
pogodnym  dzieckiem.  Nadmienić  muszę,  iż  moja  synowa  urodziła  Kubusia  (bo  tak  ma  na 
imię mój wnuk) w wieku 39 lat – w sposób naturalny, bez żadnych powikłań. Będąc doradcą 
żywienia optymalnego, znam też kilka osób wyleczonych za pomocą żo z astmy. Syn mojego 
optymalnego  kolegi  do  14-go  roku  życia  zmagał  się  z  astmą,  bardzo  często  miewał  ataki 
duszności.  Niejednokrotnie  pogotowie  ratowało  mu  życie.  Po  przejściu  na  żo  nie  ma  śladu 
choroby, jest bardzo przystojnym, zdrowym młodzieńcem. 

 
 

Barbara Draws - Warszawa 
Doradcą  żywieniowym  jestem  od  6  lat,  natomiast  żywienie  optymalne  ja  i  moja  rodzina 
stosujemy od 9 lat. Z uzyskanych efektów zdrowotnych jestem bardzo zadowolona.  
 
 
Zofia i Adam Kuzyk - Kraków  
Żywienie optymalne stosuję wraz z mężem od 23 września 1999 roku. Żywimy się tak stale 
bez żadnych przerw. Obydwoje z mężem jesteśmy ludźmi bliżej osiemdziesiątki. Na przejście 
na  żywienie  optymalne  zdecydowaliśmy  się,  zostając  emerytami.  W  wyniku  prawidłowego 
stosowania żywienia optymalnego, u obydwojga z nas nastąpiło całkowite wyleczenie chorób 
serca.  U  męża  nie  trzeba  było  przeprowadzać  operacji  wszczepienia  by-bassów,  którymi 
straszyli  go  podczas  wizyt  i  badań  kardiologicznych.  Moja  choroba  wieńcowa  bardzo 
zaawansowana,  stwierdzona  podczas  pobytów  w  szpitalu,  wysokie  ciśnienie,  stan 
przedzawałowy.  Obydwoje  z  mężem  łykaliśmy  moc  leków.  Mąż  cierpiał  na  chorobę 

background image

wrzodową  żołądka  od  młodzieńczych  lat.  Lekarze  leczyli  nadkwasotę,  a  to  była 
niedokwasota, więc leki żadne nie skutkowały. Mąż wiał dwie operacje, które okaleczyły go 
fizycznie  i  psychicznie  (hemoroidy  i  przepuklina).  Miał  chory  kręgosłup  i  dyskopatię,  brał 
wiele leków i diadynamiki, które pomagały na chwilę. A ja oprócz choroby wieńcowej serca i 
nadciśnienia, cierpiałam na woreczek żółciowy, przelewanie się treści żołądka do przełyku i 
straszne  pieczenie.  Gościec  postępujący  wykrzywiał  mi  palce  rąk.  Opuchnięte  i  opuchnięte 
kolana. I znów leki na to wszystko. Osteoporoza i sztywny kark, ból przy odwracaniu głowy. 
Parodontoza,  odsłonięte  szyjki  zębów,  nadwrażliwość.  Obydwoje  z  mężem  używaliśmy 
okularów do czytania i pisania. Nadmieniam, mąż miał podczas wypadku naświetlone oczy i 
poparzony. Miał też operację cysty, która umiejscowiła się w zewnętrznym kąciku oka. Mąż 
dalej  nosi  okulary,  ale  wzrok  się  nie  pogarsza,  mimo  ciągłego  kontaktu  z  monitorem 
komputera  i  telewizora.  Natomiast  ja  mam  wspaniały,  dobry  wzrok  czytam  najdrobniejszy 
druk  bez  okularów.  Nie  potrzebujemy  leczyć  zębów,  bo  się  nie  psują.  Wszystkie  nasze 
choroby to już historia. Z wizytami u lekarzy skończyliśmy prawie 9 lat temu. Wydatków na 
żywienie nie liczę. Wiem, że żywienie to moje zdrowie i męża. Nie wydaję pieniędzy na nic, 
co nie służy naszemu zdrowiu. 
 
 
 
 
 

 

 
 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych  

im. ks. prof. Wł. Sedlaka 

2008 

background image