background image

Modlitwy dodatkowe 

background image

Wynagrodzenie zniewag Bóstwu Pana Jezusa wyrządzonych

Panie Jezu, wpatrując się w Twe rysy oszpecone cierniem po rozważaniu Twej 
męki i śmierci serce moje pragnie być przejęte Twoją miłością, wstrętem do 
grzechu, który dziś jeszcze znieważa Twoje Oblicze Najświętsze... Nie dozwól 
Panie   abym   poprzestał(a)   na   samym   politowaniu.   Uczyń   mnie   jeszcze   Jezu 
dobrym dzieckiem  Maryi i udziel mi łaski abym szedł (szła) za przykładem 
naszej   Matki   Najświętszej   drogą   nowej   Kalwarii,   aby   zniewagi   dla   Ciebie 
przygotowane,   spadły   także   na   mnie   jako   na   członka   Kościoła   św.   i 
wprowadzały mnie odważnie na drogę zadośćuczynienia i prawdziwej miłości 
Amen. 

Pozdrowienie wszystkich ran Chrystusa Pana

Gdy Św. Gertruda na uczczenie wszystkich ran Ciała Pana Jezusa 5466 razy tę  
mod1itwę powtórzyła ukazał jej się Pan Jezus z lśniącym, kwiatem na każdej  
ranie a mile ją pozdrawiając rzekł: Ukażę ci się w tej zachwycającej postaci w  
godzinę   śmierci   twojej   i   tak   cię   przyozdobię,   jak   ty  moje   rany   tą   modlitwą 
zdobisz   i   pokryję   wszystkie   grzechy   twoje   i   tych   wszystkich,   co   w   podobny  
sposób rany moje pozdrawiać będą, odmawiając tę albo podobną modlitwę.  
Jeśli chcesz stać się uczestniczką obietnicy Chrystusowej przywiązanej do tej  
modlitwy, odmawiaj modlitwę następującą przez trzy lata codziennie 5 razy po  
każdym zaś pięciokrotnym pozdrowieniu dodaj ofiarowanie, jakie Chrystus Pan 
św.

 

Mechtyldzie dodawać rozkazał.

Bądź   pochwalona   najsłodsza,   najwdzięczniejsza,   najszlachetniejsza, 
najłaskawsza,   najwyższa,   najchwalebniejsza,   najwyborniejsza,   zawsze 
jednostajna   Trójco   Przenajświętsza   za   drogie   rany   najsłodszego   Jezusa 
Chrystusa jedynego przyjaciela, jedynego wybranego duszy mojej.

Ofiarowanie tej modlitwy po pięciokrotnym powtórzeniu 

Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego przyjmij ode mnie modlitwę niniejszą z 

tą   niepojętą   miłością,   z   jaką   wszystkie   rany   na   Ciele   Twoim 
podjąłeś, a zmiłuj się nade mną i nad wszystkimi grzesznymi oraz 
nad każdym prawowiernym żywym i umarłym. Daj nam Wszystkim 
łaskę, udział w miłosierdziu Swoim odpuszczenie grzechów i żywot 
wieczny. Amen.

Inne pozdrowienie Ran Chrystusowych

Które z natchnienia Ducha Przenajświętszego odmawiała Błogosławiona 

Mechtylda. Przedtem ani o nim nie słyszała, ani wiedziała.

Bądźcie pozdrowione najdroższe rany Jezusa mojego w wszechmocności Ojca 
Przedwiecznego,   od   którego   nam   jesteście   dane.   Bądźcie   pozdrowione   w 
mądrości Syna Jego kochanego, który dozwolił na Sobie was wyrazić. Bądźcie 
pozdrowione   w   dobroci   Ducha   Przenajświętszego,   który   przez   was   dokonał 
sprawy odkupienia ludzkiego. Wam się polecam i zanurzając się i kryjąc w 

background image

waszej głębokości abym w Was utajony(a) uszedł(a) hańby wiecznej. Amen.

Modlitwa do Chrystusa cierpiącego

Modlitwę   tę   Błogosławiona   Gertruda   bardzo   lubiła,   przez   nią   także   na   to  
zasłużyła,  że w sercu jej Rany Przenajświętsze  Zbawiciela wyrażone  zostały. 

Panie   Jezu   Chryste   Synu   Boga   żywego   spraw,   abym   całym   sercem,   ze 
wszystkimi pragnieniami w Tobie żył(a), niech dusza moja tchnie Tobą samym i 
w Tobie samym słodycz znajduje. Niech się cały(a) przemienię w Ciebie, który 
sam   jesteś   prawdziwą  szczęśliwością.   Wyryj  najmiłosierniejszy   Panie,   wyryj 
Przenajdroższą   Krwią   Swoją   Rany   Swoje   w   sercu   majem,   abym   w   nich 
odczuwał(a)   boleści   Twoje   i   miłość   Twoją,   aby   pamiątka   ran   tych 
najukochańszych   nieustannie   przechowywała   się   w   tajni   serca   mojego. 
Wzbudzaj we mnie boleści Swojego zlitowania, wzmacniaj we mnie ogień miło-
ści   Swojej.   Daj   proszę   abym   wszelkim   stworzeniem   gardził(a),   a   w   Tobie 
samym znajdował(a) urok dla serca mojego. Amen.

Westchnienie duszy litującej się nad Panem Jezusem

Chrystus Pan rzekł do św. Mechtyldy: ilekroć przy nabożnym rozpamiętywaniu 
męki Mojej serdecznie, kto westchnie tylekroć wdzięcznie łagodzi rany Moje. W  
tejże też chwili wypuszczam strzałę miłości w serce jego. Zaprawdę powiadam,  
że kto by z nabożeństwa ku męce Mojej choćby jedną łezkę uronił, tak mi jest  
miłym jak gdyby za mnie by podjął męczeństwo. Jakże się zdobędę na te łzy?  
Zapytała święta. Wówczas nauczył ją Zbawiciel modlitwy następującej:

O   Jezu   najłaskawszy,   który   przyszedłeś   odnaleźć   i   zbawić   człowieka 
straconego,   z   jaką   to   złością   przywitał   cię   świat.   Jakże  niewdzięcznym   się 
okazał   dla   Ciebie   kiedyś  dla   jego   zbawienia   duszę   Swoją   oddał   w   ręce 
nieprzyjaciół Twoich. Boleję nad Tobą o Jezu mój najukochańszy ze wszystkich 
sił duszy lituję się nad Tobą rozważając okropne Twoje wyniszczenie, w którym 
pogrążony Ty najwierniejszy przyjacielu od wszystkich przyjaciół opuszczony 
jako złoczyńca sromotnie pochwycony i niemiłosiernie skrępowany na śmierć 
skazany, a nadto zelżywie od nieprzyjaciół wyśmiany, znieważony, utrapiony, 
stałeś   się   robakiem   a   nie   człowiekiem   pośmiewiskiem   ludzkim   i   wzgardą 
pospólstwa. Ach, któż się od obfitych łez powstrzyma,  gdy rozważy, z jaką 
uprzejmością i miłością wyszedłeś na spotkanie nieprzyjaciół swoich, którzy Cię 
zbrojną ręką pochwycili, by Cię na okrutną śmierć wydać:, gdy tymczasem Ty 
jako najłaskawsza matka dzieciom swoim drogę zachodząc, dobrowolnie w ich 
ręce się podałeś, abyś ich wyrwał z paszczęki wilków Piekielnych.  Podczas, 
gdy   Cię   niemiłosiernie   policzkowali   i   tyle   Ci   wymierzali   razów,   ile   Ty 
dowodów miłości dałeś duszom, które aż do ostatniego dnia sądu Twego przez 
mękę  Twoją zbawić się miały. O jakie wielce miłowałeś nieprzyjaciół Swoich 
najłaskawszy Jezu. Gdy Cię, bowiem okrutnie biczowano. Tyś za biczujących 
Cię tak gorąco się modlił do Boga Ojca, że wielu z nich się nawróciło. Gdy na 
głowę Twoją koronę cierniową włożono tyle pereł przydałeś ich koronom ile 
ciernia w głowie Twojej utkwiło. Och najwdzięczniejszy Jezu któżby Cię nie 

background image

miłował myśląc o tej przedziwnej miłości, jaką nam niewdzięcznym okazałeś 
wówczas, gdy ręce i nogi Twoje do krzyża przybijano nielitościwie  całego na 
krzyżu rozciągano tak dalece, że można było w Tobie wszystkie kości i członki 
policzyć.   Ty   zaś   wtenczas   dusze   wszystkich,   przeznaczone   do   żywota 
wiecznego,   pociągałeś   do   Siebie   mocą   Swego   Bóstwa.   W   chwili   zaś,   gdy 
włócznią  Przenajświętszy   Bok   Twój   otworzono   ofiarowałeś   napój   żywota  z 
serca Swego tym, co przez Adama zarazili się trunkiem śmierci. Chciałeś, więc 
aby wszyscy w Tobie, który żywotem jesteś stali się synami wiecznego żywota i 
błogosławieństwa. Przychodzę, więc do Ciebie Miłośniku mój najsłodszy a na 
wywdzięczenie   miłości   Twojej   i   za   gorycz   niesprawiedliwą   męki   Twojej, 
ofiaruję Ci serce swoje pragnąc od tej aż do ostatniej godziny odejścia mego 
wszystkie przykrości i bóle najsłodszego Serca i czystego Ciała Twego znosić i 
odczuwać i proszę abyś męką Swoją tak zranił serce moje, aby odtąd pamiątkę 
męki Twojej wciąż w sobie odczuwało. Amen.

Pozdrowienie wszystkich członków Chrystusowych

Św. Gertruda Boskim natchnieniem oświecona zwykła była pozdrawiać każdy  
członek cierpiący Chrystusa Pana. Ilekroć członek, jaki pozdrawiała tylekroć  
czuła,   że   światłość   Boska   z   tego   członka   spływa   na   jej   duszę   a   zarazem  
odczuwała niewinność wysłużoną Kościołowi przez cierpienie owego członka.  
Czyńmy i my podobnie, jeśli chcemy podobne otrzymać błogosławieństwo.

Pozdrawiam Was najświętsze Członki Pana mojego   Jezusa   Chrystusa   dla 
zbawienia naszego różnymi sposobami męczone. 
Pozdrawiam   Cię   Głowo   godna   czci   za   nas   cierniem   ukoronowana   i   trzcina 
uderzona. 
Pozdrawiam   Cię,   Twarzy   Przenajświętsza   za   nas   oplwana   i   spoliczkowana. 
Pozdrawiam   Was,   Oczy   najukochańsze   Zbawiciela   za   nas   łzami   oblane. 
Pozdrawiam Was Usta najsłodsze za nas żółcią i octem napojone. 
Pozdrawiam Was, Uszy najszlachetniejsze, szyderstwami i bluźnierstwami za 
nas zelżone.
Pozdrawiam Cię Szyjo królewska za nas zbita, Ramiona przenajświętsze za nas 
ubiczowane. 
Pozdrawiam Was, Dłonie i Ręce przenajświętsze, za nas na krzyżu rozciągnięte. 
Pozdrawiam Was, Piersi Boskie za nas zbite i udręczone. 
Pozdrawiam   Was,   Kolana   przezacne   za   nas   na   modlitwę   ugięte.   Przy   męce 
wykrzywione. 
Pozdrawiam was Nogi czcigodne za nas gwoździami przybite. 
Pozdrawiam  Cię  Rano  Boku  przenajświętszego dla  nas włócznią  otworzona. 
Pozdrawiam   Cię   Ciało   Jezusowe   za   nas   na   krzyżu   zawieszone,   zmęczone, 
umarłe i pogrzebane. 
Pozdrawiam Cię Serce najsłodsze skarbono  Trójcy Przenajświętszej za nas na 
krzyżu gwałtem otworzone. 
Pozdrawiam   Cię   trzykroć   święta   Duszo   Jezusa   Chrystusa   aż   do   śmierci 

background image

smutkiem napełniona. 
Pozdrawiam Cię Krwi najsłodsza z ran Chrystusa obficie wylana. 
Pozdrawiam Was Rany czcigodne Zbawiciela zadatku miłości,  ceno naszego 
odkupienia niegdyś w męce okrutnej Jezusowi zadane teraz błyszczące w niebie 
jako   gwiazdy   jaśniejące.   Zapisz   mnie   dobry   Jezu   do   tej   księgi   bólów   i   ran 
Swoich, ukryj mnie  w tym świętym schronieniu przed czartem kusicielem a 
przez zasługi i rany członków Twoich racz dać duszy mojej przy wyjściu z ciała 
ową   niewinność,   którą   przez   mękę   wszystkich   Członków   Swoich 
Przenajświętszych razem i każdego z osobna wysłużył Kościołowi Twojemu. 
Amen. 

Trzy dziękczynienia złożone Chrystusowi na Krzyżu

Św. Mechtylda zapytała raz Chrystusa Pana, jaka boleść najcięższą dla Niego  
była? Na co taką odebrała odpowiedź:, Gdy mnie na krzyżu rozciągano tak, że  
wszystkie członki Moje można było policzyć i dalej do niej mówił:, Kto by mi za  
tę   boleść   wdzięczność   okazywał   taką   mi   przysługę   wyświadczy   jak   gdyby  
drogimi olejkami rany Moje namaścił, a kto by mi dzięki składał za pragnienie, 
jakie wycierpiałem tak mu będę wdzięczny, jak gdyby mnie najlepszym napoił  
winem, a kto by mi za ukrzyżowanie dziękował, tak mi będzie miło, jak gdyby  
mnie z krzyża uwolnił.

O najłaskawszy Baranku Boży któryś przez trzy godziny na krzyżu wisiał w 
imieniu   i   miłością   wszystkich   stworzeń   dziękuję   Ci   za   tę   nieznośną   boleść 
którąś wycierpiał, gdy niemiłosiernie dla nas na krzyżu byłeś rozciągnięty tak 
dalece, że wszystkie kości Twoje można było policzyć i proszę abyś mi dla tej 
boleści odpuścił wszystkie grzechy popełnione ułomnością  ciała, przez którą 
nieskończoną Twoją dobroć znieważyłem. Amen.
O   najniewinniejszy   Baranku   Boży   wdzięcznością   wszelkiego   stworzenia 
dziękuję   Ci   za   gorzkie   pragnienie   któreś   dla   zbawienia   naszego   na   krzyżu 
wycierpiał, kiedyś głosem płaczliwym wołał „Pragnę” a nie, co innego tylko 
żółć   i   ocet   Ci   podano.   Proszę   Cię   przez   gorzkość   tego   pragnienia   abyś   mi 
odpuścił grzechy popełnione przez nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Amen.
O Przenajświętszy Baranku Boży przez wzajemną miłość i wdzięczność Trójcy 
Przenajświętszej dziękuję Ci za to okrutne męczeństwo jakieś wówczas poniósł, 
gdy ręce Twoje i nogi niemiłosiernie do krzyża gwoźdźmi przybijano tak dalece, 
że serce Twoje od bólu drżało, a wszystkie żyły się ściągały. Przez tę boleść i 
przez gorzką śmierć Twoją przepraszam Cię mój Jezu i proszę abyś grzechy rąk 
i   nóg   moich   oczyścił   i   te  rany   Ojcu   Swemu   Przedwiecznemu   za   moje 
przebłaganie pokazywał. Amen. 

Modlitwa do Chrystusa na krzyżu wiszącego

Proszę Cię najukochańszy Panie Jezu Chryste dla tej niezmiernej miłości, którą 
naród   ludzki   ukochałeś,   gdy   niebieskim   będąc   królem   na   ciele   zraniony   z 
sercem włócznią przebitym, ze zmysłami pomieszanymi, ze smutkiem wyrytym 
na wszystkich rysach z rękami rozciągniętymi, z nogami gwoźdźmi przebitymi, 

background image

z   ustami   zsiniałymi,  zbladły   na  twarzy,   z   głową   nachyloną,   z   bokiem 
otworzonym i duszą strapioną zawisłeś na krzyżu. Przez tę miłość, która serce 
Twoje najsłodsze wówczas przeszyła, gdy dusza Twoja z ciałem się rozłączyła 
zmiłuj się nad duszą moją przy jej wyjściu z ciała. Amen.

Chwała oddana Chrystusowi wzgardzonemu w Męce Jego

Której sam Pan Jezus błogosławioną Mechtyldę nauczył

Chwalę i błogosławię niepojętą wszechmocność Twoją Jezu Królu nieba i ziemi 
tę wdzięczną wszechmocność, która Cię przy męce Twojej dla naszej miłości 
obezwładniła.   Chwalę   i   wysławiam   niepojętą   mądrość   Twoją,   tę   wdzięczną 
mądrość,   która   to   sprawiła,   że   chciałeś   uchodzić   za   rozumu   pozbawionego. 
Chwalę i wynoszę niewymowną miłość Twoją, która Cię dla naszego zbawienia 
na   wszelką   wydała   nienawiść.   Chwalę   i   wielbię   najłaskawsze   miłosierdzie 
Twoje, to wdzięczne miłosierdzie Twoje, które Cię z miłości ku ludziom na 
okrutną śmierć skazało. Chwalę i wielbię wdzięczną słodycz Twoją, tę słodycz, 
dla której dozwoliłeś serce Swoje zanurzyć w morzu goryczy i okrutnej śmierci. 
Amen. 

Pieszczoty duchowe z Panem Jezusem

Gdy   podczas   Mszy   św.   w   Ewangelii   czytano   te   słowa:   ”Czarta   masz”,   św.  
Gertruda tą potwarzą była tak zmartwiona, że zaczęła Pana Jezusa  pocieszać 
słowami poniżej umieszczonymi: „Witaj  perło ożywiająca” a Zbawiciel chcąc 
jej się odwzajemnić zbliżył się do niej z wielką dobrocią, pozdrowił ją i rzekł:  
„Ktokolwiek mnie uczci podobnym uczuciem za zelżywości podjęte dla ludzi dla  
tego w dzień sądu straszliwego tak będę łaskaw, że wszyscy jego nieprzyjaciele  
zdumieni pierzchać będą. 

Witaj ożywiająca perło najszlachetniejszego Bóstwa, witaj niezwiędły kwiecie 
najgodniejszego   człowieczeństwa,   Jezu,   najukochańszy.   Pozdrawiam   Cię   za 
wszystkie  bluźnierstwa   i   zelżywości,   jakimi   Cię   na   ziemi   znieważono. 
Pozdrawiam   Cię   i   błogosławię   tyle   tysięcy   razy,   ile   kropel   krwi   przy   męce 
Swojej   wylałeś,   ile   ran   na   Ciele   Przenajświętszym  podjąłeś,   ile   otrzymałeś 
policzków kułaków i zniewag. Wielbię i pozdrawiam Cię tyle tysięcy razy, ile 
wydałeś westchnień, wylałeś łez i ile poniosłeś boleści. Wielbię i pozdrawiam 
Cię   tyle   tysięcy   razy,   ileś   uczynił   aktów   cnót   świętych,   ileś   razy   pragnął 
zbawienia   ludzkiego,   Ile   razy   oczy   miłosierne   na   Matkę   Swoją   i   przyjaciół 
obróciłeś. Błogosławię Cię i pozdrawiam tyle tysięcy razy ileś razy upadł, ileś 
razy zemdlał, ileś razy Rękami lub Nogami przenajświętszymi ruszył. Wielbię 
Cię   i   pozdrawiam   słodki   Jezu   tyle   razy   ileś   ran   poniósł   przy   biczowaniu   i 
bolesnym koronowaniu, ile razy Twarz Twoją Przenajświętszą opluwano. Bło-
gosławię   Cię   i   pozdrawiam   tyle   tysięcy   razy   ile   razy   powrozami   zostałeś 
związany, zelżywościami nakarmiony i szyderstwem pozdrowiony. Błogosławię 
i pozdrawiam Cię tyle tysięcy razy, ile razy od fałszywych świadków zostałeś 
oskarżony, ile Cię razy  fałszerzem nazwano,  ileś razy od niesprawiedliwych 
sędziów   na   sromotną   śmierć   został   potępiony.   Wszystkie   te   chwały   i 

background image

pozdrowienia powtórzone tysiąc tysięcy razy ofiaruję Tobie i w każdej godzinie 
pragnę je Tobie ofiarować najdobrotliwszy Jezu. Z całą czułością serca mego i 
duszy   pragnąc   złagodzić   i   zniweczyć   wszystkie   krzywdy,   zelżywości   i 
bluźnierstwa   niesłusznie   wyrządzone   Tobie   najsłodszemu   Odkupicielowi 
mojemu. Ty zaś Panie proszę nie racz gardzić nędznym tym moim pragnieniem, 
lecz według łaskawości Swojej racz je dobrotliwie ode mnie przyjąć. Amen. 

Pozdrowienie rany Boku Przenajświętszego

(Z św. Mechtyldy i z św. Gertrudy)

Panie Jezu litościwy, któryś nas nieczystych Krwią swoją najdroższą oczyścił 
dziękuję  Ci  za  przenajsłodszą   i  najdroższą  ranę  miłości,  którą  Ci na  krzyżu 
zadano wówczas, gdy niezwyciężona miłość włócznią miłości słodki bok Twój 
otworzywszy   najsłodsze   Serce   Twoje   zraniła.   Niech   będzie   błogosławiona 
blizna i rana Boku Twego, niech będą błogosławione Krew i woda na obmycie 
grzechów   z   niej   wytoczone.   Źródłem   tym   skutecznym   Najmiłościwszy   Jezu 
oczyść mnie nieczystego, namaść krwią tą schorzałego na duszy i uzdrów, a 
spraw to żeby przynajmniej jedna kropelka tej krwi w godzinę śmierci mojej 
była   posileniem   duszy   mojej.   Przez   Serce   Twoje   przebodzone   Jezu 
najukochańszy proszę Cię przeszyj włócznią miłości Twojej serce moje tak, aby 
niczym ziemskim nie było zajęte, lecz samą miłością Twoją. Amen.

Modlitwa do Rany Ramienia

Św.   Bernard   pytał   się   raz   Pana   Jezusa,   która   z   Jego   boleści   jeszcze   przed  
ludźmi   utajona   była   największą.   Miałem   ciężką   ranę   odpowiedział   Jezus   w  
ramieniu,   na   którym   krzyż   dźwigałem,   ta   rana   była   mi   najboleśniejszą,  
ponieważ ludzie o tym nie wiedzą, nie pamiętają o niej, oddaj tej ranie cześć, a  
cokolwiek   przez   nią   prosić   będziesz   otrzymasz.   Wszyscy,   którzy   tę   ranę   po-
zdrawiać będą, dostąpią odpuszczenia grzechów powszednich, a śmiertelnych  
zapomnienie. 
( z aktów w Clarvaux).

O Jezu najukochańszy Baranku Boży najukochańszy ja nędzny(a) grzesznik(ca), 
pozdrawiam   Cię   i   całuję   Przenajświętszą   ranę   ramienia   Twego   wskutek 
dźwigania krzyża. Krzyż ten odarłszy Ciało Twoje ciążył na nagich kościach 
Twoich i więcej Ci zadał boleści niż wszystkie inne rany błogosławionego Ciała 
Twojego. Ach przez tę ranę i dla tego okropnego ciężaru krzyża Twojego, który 
z   największą   przykrością   dźwigałeś   błagam   Cię   zmiłuj   się   nade   mną 
grzesznym(ą) i odpuść mi grzechy tak powszednie jako i śmiertelne, a potem 
przez krzyżową mękę Swoją wprowadź mnie do Królestwa niebieskiego. Amen. 

Wianek Perłowy 

Uwity z trzech złotych i piętnastu srebrnych pereł

Gdy   św.   Gertruda   podobne   pozdrowienie   ofiarowała   Bogu,   na   cześć 
Najsłodszego Imienia Jezus widziała przed sobą te pozdrowienia w kształcie 

background image

ślicznych róż, u których wisiały złote dzwonki wydające dziwny dźwięk, z czego  
serce Boskie niewymowną napełniło się radością. Pozdrowienia, które bardzo  
żarliwie odmawiano wydały się przedziwną muzyką Bogu, te zaś, które ozięble  
odmawiano   wydawały   głuchy   tylko   i   smutny   dźwięk.   I   rzekł   do   niej   Pan:  
Ktokolwiek mnie pozdrowi tymi słowy: Pozdrawiam Cię Jezu najsłodszy itd., na  
tego rozleję zapach żywota wiecznego albowiem na te słowa, Bóstwo moje samo  
w   sobie   wzruszone   wydaje   z   siebie   niepojęty   i   wdzięczny   zapach   dziwnej  
radości.

Pierwsza perła złota

Pozdrawiam   Cię   ożywiająca   Perło   Bóstwa   najszlachetniejszego.   Pozdrawiam 
Cię   niezwiędły   kwiecie   człowieczeństwa   Chrystusowego,   Jezu 
najwdzięczniejszy Tyś moim jedynym i najwyższym zbawieniem. Tyś Stwórca, 
Odkupiciel i Miłośnik mój, Ty opuściwszy pieszczoty łona Ojca Swojego przed-
wiecznego pozyskałeś mnie Sobie przez uciski śmierci. 

Pięć pereł srebrnych

1.

  Pozdrawiam   Cię,   Jezu   najsłodszy.   Przenajświętszej   Trójcy   perło 

nieoszacowana, której wagą i ceną cały świat okupiony.

2.

 Pozdrawiam Cię, Jezu najłaskawszy dziwne światło chwały ojcowskiej, 

który   w   szczęśliwej   wieczności   oświecasz   i   cieszysz   wybranych   Swoich 
jasnością oblicza Swego.

3.

  Pozdrawiam   Cię,   Jezu   najukochańszy   jasny   promieniu   Słońca 

Sprawiedliwości,   który   ogniem   miłości   swojej   zapalasz   Aniołów   i   Świętych 
wybranych.

4.

 Pozdrawiam Cię, Jezu najszlachetniejszy żywy obrazie istoty ojcowskiej, 

który wszystkich miłośników swoich czynisz uczestnikami Bóstwa Swojego.

5.

  Pozdrawiam   Cię,   Jezu,   najjaśniejsza   gwiazdo   zaranna   Kościoła 

wiernych, który oświecasz ciemności świata i rozpraszasz czarne kłęby grzechu. 
Amen.

Druga perła złota

Pozdrawiam Cię, Jezu Oblubieńcze najukochańszy z całym wdziękiem Bóstwa 
Twojego   przytulam   Cię   do   siebie   całując   głęboką   ranę   miłości,   ranę   Serca 
Twego Najświętszego.

Pięć pereł srebrnych

1.

 Pozdrawiam Cię, Jezu najpiękniejszy z synów ludzkich najwydatniejsza 

perło zrodzona w oceanie Bóstwa Ojca przedwiecznego, której początku żaden 
rozum stworzony pojąć nie może.

2.

 Pozdrawiam Cię, Jezu najsłodszy niebieska manno przedziwnej słodyczy 

posilająca i nasycająca każdego łaknącego.

3.

  Pozdrawiam Cię, Jezu najjaśniejszy ogniu miłości niestworzonej, który 

ulgę przynosisz w pracach i osładzasz trudy nędznego żywota naszego.

4.

  Pozdrawiam   Cię,   Jezu   najwdzięczniejszy   strumieniu   żywej   wody, 

background image

zamieniający w słodką pociechę gorycz utrapionej duszy naszej.

5.

 Pozdrawiam Cię, Jezu nieoszacowana skarbnico Boskiej istoty bogacąca 

ubóstwo i nędze nasze. Amen.

Trzecia perła złota

Pozdrawiam Cię, Jezu łaski pełen, miłosierdzie z Tobą Błogosławionyś między 
Synami ludzkimi i błogosławione niech będzie Najświętsze Imię Twoje jako i 
żywot  i  męka   Twoja.  Słodki  Jezu,   Synu  Boga  żywego   zmiłuj  się  nad  nami 
grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Pięć pereł srebrnych

1.

  Pozdrawiam   Cię,   Jezu   oblubieńcze   i   korono   Panien,   Ciebie,   którego 

miłość ku nam uczyniła Synem Panny chwalimy na wieki.

2.

 Pozdrawiam Cię, Jezu Panie wszechrzeczy, ozdobniejszy nad wszystkie, 

syny ludzkie: Ciebie czcimy i wyznajemy jako Pana naszego najłaskawszego.

3.

  Pozdrawiam   Cię,   Jezu   światłości   przedziwna   i   bóstwa   wiecznego 

niesłychane cudo, Jezu, który wszystkie zmazy świata gładzisz.

4.

  Pozdrawiam   Cię,   pociecho   nasza   Panie   Jezu   przedziwna   skarbnico 

bogactw   niewidomych   samego   Boga,   jedyna   ucieczko   ubogich,   ochłodo 
strapionych.

5.

  Pozdrawiam   Cię   Jezu   ozdobo   Aniołów,   źródło   żywe,   światło   serc 

ludzkich przewyższające wszelkie pociechy i wszelkie żądze światowe. Amen. 

Ofiarowanie

O dobry Jezu miłości, pociecho i słodkości moja, Ciebie samego miłuje dusza 
moja,   do   Ciebie   wzdycha,   Ciebie   żąda   duch  mój.   Ty,   bowiem   nad   słońce 
jaśniejszy, nad miesiąc piękniejszy, nad jutrzenkę wydatniejszy, światło gwiazd 
przewyższający.   Tyś   bielszy   nad   lilie,   rumieńszy   nad   hiacynty,   milszy   nad 
wszystkie kwiaty. Tyś słodszy nad wszystkie słodycze. W Tobie samym miłość 
gruntowna,   spoczynek   pokrzepiający,   spokój   najmilszy.   Tyś   Ram   mocny   i 
chwalebny,   Tyś   sam   słodki   i   miły.   Tyś   sam   piękny   i   przyjemny.   Tyś   sam 
ozdobny i rozkoszy pełen. Ty sam jesteś tym i takim, któremu równego ani 
ziemia, ani niebo w  chwale swojej nie znajdą. Tobie, zatem  w dowód miłości 
serca swojego ofiaruję ten wianeczek perłowy łącząc się z tą ofiarą, z którą całe 
niebo   na   złotym   ołtarzu   Boskiego   Serca   Twego   oddaje   chwałę   wiecznego 
pienia. Dopomóż mi, więc Chryste Jezu prawdziwa miłości serca mego, chwała 
moja, bowiem bardzo nikczemna i bynajmniej Ciebie niegodna. Ty sam, Jezu 
wykonaj za mnie, co  moje siły przechodzi. Sam sobie w imieniu moim oddaj 
świetny hołd pochwał, z którymi się łączą Wybrani Twoi za ten szczególnie dar, 
że Ty sam mi jesteś Bogiem moim i że mnie jako i całemu stworzeniu dałeś się 
poznać i dozwoliłeś byśmy Cię miłowali i chwalili. Amen.

background image

Pieszczoty duszy miłującej Jezusa

Modlitwę tę natchnął Pan Jezus św. Gertrudzie sam w chwili, kiedy łaską Bożą  
silnie wstrząśniętą była: Ktokolwiek modlitwę tę pobożnie odmówi rzekł do niej 
Pan otrzyma za każdym razem łaskę poznania Mnie lepiej, a mocą słów w niej  
zawartych zawita jasność Bóstwa mego w jego serce, podobnie jako ten, co  
płytę szczerozłotą odwracając ku słońcu widzi odbijające się jego promienie na  
przedmiotach naprzeciwko tej płyty leżących. 

O   Królu   nad   królami   najwyższy,   Monarcho   najprześwietniejszy   Jezu 
najukochańszy. Tyś duszy  mojej  żywotem.  Niechaj serce moje  z Twoim się 
jednoczy ścisłym węzłem gorącej miłości, a bez Ciebie niech utraci życie i siłę. 
Albowiem Ty sam jesteś najmilszą wesołością. Ty nadajesz wdzięk barwom, 
rozkoszą   słodycz   smakowi,   wdzięczną   wonność   zapachom,   głosom   miły 
dźwięk, uczuciom powab i miłość. W Tobie są zawarte niewymowne rozkosze, 
z Ciebie płyną zdroje żywota, Ty zachwycasz urokiem niewypowiedzianym. W 
Tobie serce napawa się radością, Tyś bezdenną przepaścią Bóstwa. O Królu nad 
królami najgodniejszy, Panie najłaskawszy, Opiekunie najgruntowniejszy. Tyś 
jest   Perłą   ożywiającą   dostojność   ludzką.   Tyś   Twórcą   najdowcipniejszym, 
Nauczycielem   najgodniejszym,   Doradcą   najmędrszym.   Wspomożycielem 
najłaskawszym,   Przyjacielem   najwierniejszym.   Kto   z   Tobą   złączony,   ten 
zażywa najczystszych rozkoszy  i  najczulszymi obsypany pieszczotami. O naj-
milszy   Przyjacielu,   najczulszy   Oblubieńcze,   Miłośniku   najczystszy.   Tyś 
rozkwitłym   kwiatem   prześlicznej   piękności.   O   Braciszku   najukochańszy, 
Młodzieniaszku   najwdzięczniejszy,   Towarzyszu   najlepszy,   Gospodarzu   naj-
hojniejszy, usługujący przyjaciołom Swoim jako królom. Ciebie sobie obieram 
nad wszystkie stworzenia, dla Ciebie zrzekam się wszelkich uciech, dla Ciebie 
gotowym narazić się na wszystkie przeciwności. Sercem i ustami wyznaję żeś 
Ty Twórcą wszelkiego dobra, i że Ty je utrzymujesz. Zanurzając biedne serce 
moje w żarze Serca Twojego łączę niniejsze nabożeństwo z mocą nieomylnych 
modlitw Twoich abym przez Boskie to zjednoczenie doszedł(a) do najwyższego 
stopnia  doskonałości   po   zwyciężeniu   w   sobie   wszelkich   napadów   złych 
pobudek do grzechu. Amen.

Prośba do Pana Jezusa

Aby Sam przez święty żywot swój zadośćuczynił za nasze występki. (Z ćwiczeń  
św. Gertrudy)

O   Jezu   Najmiłościwszy.   Pełen   łaskawości   i   miłosierdzia,   który   i 
najgrzeszniejszego do Ciebie się uciekającego nie opuszczasz i nim nie gardzisz 
uciekam się do Twego miłosierdzia i żebrzę Twej łaskawości. Ty sam za mnie 
odpowiadaj, Ty sam zastąp nieudolność moją, albowiem wyznaję przed Tobą 
wszystkie grzechy moje. Ty sam przez najczystsze łzy źrenic Twoich oczyść 
wszelkie   zmazy   grzechowe   oczu   moich.   Przez   błogosławione   uszy   Twoje 
zawsze otwarte na wołanie nieszczęśliwych zmaż uszu moich nieprawość. Przez 
zbawienną   słodycz   ust   Twoich   świętych   oraz   przez   ich   wskrzeszającą 

background image

wszechmocność   zgładź   grzechy   ust   moich.   Przez   doskonały   sposób 
wykonywania czynów Twoich, przez rany Przenajświętsze rąk Twoich rozwiąż 
ręce moje z sideł szatańskich. Przez bolesne trudy nóg Twoich i przez okrutne w 
nich   gwoździ   utkwienie   sprowadź   mnie   z   dróg   nieprawości.   Przez  czystość 
intencji, która wszystkie Twoje myśli i sprawy uświęciła przez żarliwą miłość 
Twoją i przez ranę zadaną Sercu Twemu Najświętszemu, oświeć myśli moje i 
zgładź z serca mego wszelkie winy. Ty sam przez najszlachetniejszą niewinność 
życia Swego  i przez Najświętszą czystość Swoją oczyść życie moje skażone 
grzechem.   Na   koniec   przez   najświętsze   wylanie   Najdroższej   Krwi   Twojej 
oczyść, zalej i ugaś wszelką serca i duszy do złego pożądliwość abym przez 
Najświętsze zasługi Twoje stał(a) się na zawsze czystym(ą) w oczach Twoich 
strzegąc szczerze przykazań Twoich w przynależnej niewinności. Amen.

Pięć westchnień do Pana Jezusa

które człowieka bardzo ku Niebu wznoszą, a których sam Chrystus Pan

św. Mechtyldę nauczył

Słodki   Jezu   wzdycham   do   Ciebie   łącząc   się   z   tą   chwałą   jaka   z   Ciebie   na 
wszystkich   Twoich   wybranych   spływa   chciał(a)   bym   tym   sposobem 
zadośćuczynić tej chwale którą by Cię wszystkie stworzenia chwalić i wielbić 
powinny.
Miłościwy Jezu wzdycham do Ciebie łącząc się z tą wdzięcznością jaką wybrani 
Twoi   czerpią   w   przechwalebnym   Sercu   Twoim   dla   podziękowania   za 
dobrodziejstwa  jakimi  ich obdarzyłeś.  Najmiłosierniejszy  Jezu  wzdycham do 
Ciebie za swoje i wszystkich grzechy łącząc się z tą Boską cierpliwością z jaką 
znosisz i dźwigasz nieprawości wszystkich łudzi.  
Najukochańszy Jezu wzdycham do Ciebie łącząc się z tym Boskim pożądaniem 
zbawienia ludzi jakim pałałeś będąc tu na ziemi i pragnąłeś tego żeby wszyscy 
ludzie Bogu chwałę oddawali, a duszę swoją zbawili.
Dobry Jezu wzdycham do Ciebie łącząc się ze wszystkimi modlitwami jakie z 
Boskiego Serca Twojego oraz z serc wszystkich Świętych kiedykolwiek zlały 
się na żywych i umarłych. Amen.

Ofiarowanie zasług Chrystusa Pana za grzechy nasze

Gdy Chrystus Pan na prośbę św. Gertrudy  ofiarował Bogu Ojcu następującą 
modlitwę Święta przyodzianą została w szaty bielsze od śniegu, więcej lśniące  
od szkarłatu i we wszelkiego rodzaju przepych. Modlitwę tę jako istotnie bardzo  
skuteczną należy często powtarzać. 

background image

Najłaskawszy Jezu ponieważ według niepojętej miłości Twojej lepiej niż ja i 

ktokolwiek znasz nędzę ułomności ludzkiej błagam Cię ulituj się nad 
wielką moją słabością i sam zechciej zadośćuczynić sprawiedliwości 
Bożej za wszystkie moje błędy. Ofiaruj łaskawy Jezu miłosiernemu 
Ojcu   Twojemu   cichość   ust   Twoich   Świętych   na   zgładzenie   i   dla 
naprawienia   tego   wszystkiego,   czego   się   przez   nieużyteczne 
wielomówstwo z obrazą Boga mego dopuściłem (am} i uzupełnij co 
przez   nie   zaniechałem(am)   dobrego   uczynić.   Ofiaruj   Mu   także 
dobrotliwy  Jezu  za   wszystkie   moje   grzechy   słuchem  popełnione, 
powściągliwość   uszu   swoich   świętych,   umartwienie   oczu   swoich 
świętych za moje spojrzenia niewstydliwe. Ofiaruj także Jezu mój 
przeczyste   czyny   rąk   Twoich,   oraz   skromność   nóg   swoich 
Najświętszych   za   wszystkie   występki   próżnej   pracy   mojej   i 
nieużytecznych   moich   przechadzek.   Nareszcie   o   najsłodszy   Jezu 
ofiaruj Boskiemu Majestatowi ubóstwione Serce swoje za wszystkie 
zbrodnie   moje,   jakie   kiedykolwiek   popełniłem(am)   myślą, 
pożądaniem lub zezwoliłem na grzech. Amen.

Oddanie chwały Chrystusowi Panu przez Alleluja

Gdy   św.   Gertruda   w   uroczystość   wielkanocną   rzekła   do  Chrystusa:   Panie   i  
Nauczycielu mój najłaskawszy naucz mnie jak Cię mam chwalić przez Alleluja 
odebrała tę odpowiedź: Uwielbisz Mnie bardzo godnie, jeśli w zjednoczeniu z tą  
chwałą   jaką   Mi   nieustannie   wyśpiewują   Święci   w   Niebie   odmówisz   co  
następuje.

Chwalę Cię o mój Jezu w zjednoczeniu z ową najwyborniejszą chwałą z jaką 
wszyscy Święci wychwalają niewymowną pociechę która już teraz spływa z 
Bóstwa Twojego na człowieczeństwo Twoje ubóstwione otaczając Cię chwałą 
nieśmiertelności, a to za niewypowiedziane gorycze jakich doznawałeś podczas 
męki i śmierci podjętych dla naszego zbawienia.
Chwalę Cię o mój Jezu łącząc się z ową nieokreśloną chwalą z jaką wszyscy 
Święci   jednomyślnie   sławią   tę   niewypowiedzianą   radość   jakiej   doznajesz   w 
wiecznej   wiośnie   niebios,   gdy   oczy   Twojego   człowieczeństwa   miłośnie 
spoczywając   na   nierozdzielnej   i   najwyższej   Trójcy   całą   Ją   odrazu   obejmują 
napawając się kwiatami tego ogrodu pełnego rozkoszy.
Chwalę Cię o mój Jezu łącząc się z chwałą  pełną zachwytu z jaką wszyscy 
Święci   wysławiają   przesłodką   pociechę   uszu   Twego   człowieczeństwa 
ubóstwionego. Ileż oni doznają rozkoszy ze słodkich rozmów czcigodnej zawsze 
Trójcy Przenajświętszej oraz i z tej chwały którą Ci Aniołowie i wszyscy Bło-
gosławieni bezustannie oddają.
Chwalę Cię o mój Jezu łącząc się z niepojętą chwałą z jaką wszyscy Święci 
jednozgodnie   wysławiają   ową   wonność   rozkoszną   wydzielającą   się   z 
wdzięcznych   zapachów   samej   Trójcy   Przenajświętszej   którą   się   zmysły 
nieśmiertelnego człowieczeństwa Twojego napełniają.

background image

Chwalę Cię o mój Jezu w zjednoczeniu z tą nieskończoną chwałą jaką wszyscy 
Święci wyśpiewują chwaląc w Tobie nieogarnione, nieoszacowane, niepojęte 
Bóstwo złączone z człowieczeństwem Twoim przez co już stałeś się 
nieśmiertelnym na wszystkich zmysłach cielesnych zażywając po wszystkie 
wieki niewymownych rozkoszy. Amen

Przesłodkie pozdrowienie Pana Jezusa

Św. Gertruda bardzo często odmawiała następujące krótkie pozdrowienie chcąc  
tym   sposobem  pocieszyć   Boskiego   swego   Oblubieńca   tak   często   przez   ludzi  
obrażanego. Naśladuj tę Świętą, naucz się na pamięć tej modlitwy i odmawiaj ją 
przed obrazem Zbawiciela.

Witaj ożywiająca perło bóstwa najszlachetniejszego, witaj niezwiędły kwiecie 
godności ludzkiej. Najukochańszy Jezu pozdrawiam Cię z wdziękiem Bóstwa 
Twojego   sercem   wszystkich   ludzi,   mile   Cię   do   serca   swego   przytulając. 
Polecam się Sercu Twemu i cały(a) się zanurzam w Przenajświętszej ranie Serca 
Twojego. Amen. 

Modlitwa do Pana Jezusa o wytrwanie w dobrym

O Jezu któryś tak ukochał dusze nasze żeś Krew Twoją przelać i męki śmierci 
cierpieć   dla   nas   raczył   udziel   nam   zasługi   Krwi   i   śmierci   Swojej,   a   spraw 
abyśmy wspomożeni łaską Twoją świętą dla Ciebie tylko żyli teraz i na wieki 
wieków. Amen.

Litania do Chrystusa Kapłana i Żertwy

(często odmawiana przez Jana Pawia II)

Kyrie eleison.
Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,
Jezu, Kapłanie na wieki, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nazwany przez Boga Kapłanem na wzór Melchizedeka,
Jezu, Kapłanie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą,
Jezu, Kapłanie wielki,
Jezu, Kapłanie z ludzi wzięty,
Jezu, Kapłanie dla ludzi ustanowiony,
Jezu, Kapłanie naszego wyznania,
Jezu, Kapłanie większej od Mojżesza czci godzien, 
Jezu, Kapłanie prawdziwego przybytku,
Jezu, Kapłanie dóbr przyszłych,

background image

Jezu, Kapłanie święty, niewinny i nieskalany,
Jezu, Kapłanie wierny,
Jezu, Kapłanie miłosierny,
Jezu, Kapłanie dobroczynny,
Jezu, Kapłanie pałający gorliwością o Boga i ludzi, 
Jezu, Kapłanie na wieczność doskonały,
Jezu, Kapłanie, który wszedłeś do nieba,
Jezu, Kapłanie, siedzący po prawicy Majestatu na wysokości,
Jezu, Kapłanie wstawiający się za nami przed obliczem Boga,
Jezu, Kapłanie, któryś nam otwarł drogę nową i żywą, 
Jezu, Kapłanie, któryś umiłował nas i obmył od grzechów Krwią swoją,
Jezu, Kapłanie, któryś siebie samego wydał jako ofiarę i hostię dla Boga,
Jezu, Ofiaro Boga i ludzi,
Jezu, Ofiaro święta,
Jezu, Ofiaro niepokalana,
Jezu, Ofiaro przyjęta przez Boga,
Jezu, Ofiaro przejednania,
Jezu, Ofiaro uroczysta,
Jezu, Ofiaro chwały,
Jezu, Ofiaro pokoju,
Jezu, Ofiaro przebłagania,
Jezu, Ofiaro zbawienia,
Jezu, Ofiaro, w której mamy ufność i śmiały przystęp do Boga,
Jezu, Ofiaro, która dwoje jednym uczyniła,
Jezu, Ofiaro od założenia świata ofiarowana,
Jezu, Ofiaro żywa przez wszystkie wieki.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu. 
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

Od zła wszelkiego, wybaw nas Jezu.
Od nierozważnego wejścia na służbę Kościoła, 
Od grzechu świętokradztwa,
Od ducha niepowściągliwości,
Od pogoni za pieniądzem,
Od wszelkiej chciwości,
Od złego używania majątku kościelnego,
Od miłości świata i jego pychy,
Od niegodnego sprawowania świętych Tajemnic,
Przez odwieczne Kapłaństwo Twoje,
Przez   święte   namaszczenie   Boskości,   mocą   którego   Bóg   Ojciec   uczynił   cię 
Kapłanem,
Przez Twego kapłańskiego ducha, Przez Twoje posługiwanie, którym na ziemi 

background image

wsławiłeś Ojca Twego,
Przez krwawą ofiarę z Siebie raz na Krzyżu złożoną,
Przez tę samą ofiarę codziennie na ołtarzu odnawianą,
Przez Boską władzę, którą jako jedyny i niewidzialny Kapłan wykonujesz przez 
swoich kapłanów, 

Abyś wszystkie sługi Kościoła w świętej pobożności zachować raczył,  Ciebie 
prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Aby ich napełnił duch kapłaństwa Twego,
Aby usta kapłanów strzegły wiedzę,
Abyś na żniwo swoje robotników nieugiętych posłać raczył, 
Abyś sługi Twoje w gorejące pochodnie przemienił,
Abyś pasterzy według Twego Serca wzbudzić raczył,
Aby wszyscy kapłani nienaganni byli i bez skazy,
Aby wszyscy, którzy zobaczą sługi ołtarzy, Pana uczcili, 
Aby składali Ci ofiary w sprawiedliwości,
Abyś przez nich cześć Najświętszego Sakramentu rozkrzewić raczył,
Kapłanie i Ofiaro, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Módlmy się

Boże, Uświęcicielu i Stróżu Twojego Kościoła, wzbudź w nim przez Ducha 
Twojego   godnych   i   wiernych   szafarzy   świętych   Tajemnic,   aby   za   ich 
posługiwaniem i przykładem, przy Twojej pomocy, lud chrześcijański kierował 
się na drogę zbawienia.
Boże,   Ty   nakazałeś  modlącym   się   i  poszczącym  uczniom  oddzielić   Pawła  i 
Barnabę do dzieła, do którego ich przeznaczyłeś, bądź teraz z Twoim Kościołem 
trwającym na modlitwie, i wskaż tych, których do służby Twej wybrałeś.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

O Duchu Święty duszo mej duszy, uwielbiam Cię, Oświecaj mnie,  prowadź 
mnie, umacniaj, pocieszaj i pouczaj co mam czynić, rozkazuj mi. 
Poddaję się chętnie wszystkiemu, czego ode mnie zażądasz. Pragnę wszystko 
przyjąć co na mnie dopuścisz, daj mi tylko poznać Twoją świętą Wolę. Amen.

Kardynał Mercier tak powiedział: Co dzień powiedz tę modlitwę i pięć minut  
milczcie, jest to tajemnica szczęścia i świętości. 

Wierzę   Panie,   wzmocnij   wiarę   moją   i   braci   moich   zachwianych   w   wierze. 
Przywróć światło wiary tym, którzy ją utracili i szamocą się w udręce, pogrążeni 
w   pustce   życia.   Niech   wrócą   do   Ciebie   i   odnajdą   prawdziwe   wartości   bytu 
ziemskiego w powiązaniu ich z celem wiecznym, w głębokim zakotwiczeniu 
życia w Tobie, który jeden możesz zaspokoić serce człowieka. 

background image

Akty oddania się Panu Jezusowi

O Panie, samotnie konający w Ogrójcu, - Oddaje się Tobie!
O Panie, w ciemnościach nocy samotnie płaczący, 
Dlatego że chcę Cię kochać,
Dlatego że Ci oddać pragnę wszystko,
Dlatego że pragniesz dusz ofiarnych,
W udręczeniach i oschłościach duszy,
W pokusach i zniechęceniu,
W troskach i smutkach moich,
W chorobach i niedostatku,
W pociechach i przeciwnościach,
Kiedy wielkość grzechów moich mnie przeraża,
Kiedy rozpacz i zwątpienie odbierają siły do walki i życia,
Moje upodobania i wstręty, w ręce Twoje oddaję, Panie!
Moje winy i trwogi,
Moje trudności i walki,
Tych, których kocham i którzy mnie kochają, 
Tych, którzy nade mną pracowali i dziś pracują,
Tych, którzy się za mnie modlą i o modlitwę proszą,
W niebezpieczeństwie duszy zostających,
Zakony bliskie duchem i sercu drogie, 
Ojca Świętego, Kościół Święty, biskupa i proboszcza naszego,
Biednych, zbłąkanych kapłanów,
Misje katolickie i naszych polskich misjonarzy,
Prześladowanych za wiarę,
Nawrócenie Rosji i Żydów,
Ojczyznę naszą i rządy sprawujących,
Przyjaciół i wrogów,
Dusze zmarłych Rodziców i bliskich duchem,
Myśli, słowa, uczynki, pracę i spoczynek,
Trudy, cierpienia, uczucia i radości moje,
Wolę moją, życie i śmierć,
Twojej miłości nieskończonej oddaję się, Panie.
Daj mi, co chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz, 
Uczyń mnie duszą ofiarną, hostią żywą, miłą Tobie
Daj mi  poznać, ukochać i spełnić Wolę Twoją Najświętszą w każdej chwili 
życia mego.
Maryjo, Matko i Ucieczko dusz grzesznych i słabych ratuj mnie, gdy ciemno, 
zimno, straszno wokoło, gdy fale pokus zda się zatapiają mą duszę, Gwiazdo 
morza, Jedyna Nadziejo tonących, wspomnij na dziecko Swoje, nie pozwól mu 
ginąć na wieki, natchnij ufnością, wiarą i miłością. Jezusie, Maryjo, Waszą chcę 
być w życiu i po śmierci! Fiat. Amen. Niech się tak stanie.

background image

Modlitwa (o uniknięcie Czyśćca)

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najświętsze Serce Boskiego Syna Twojego, 
Jezusa Chrystusa i Niepokalane Serce Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny, z 
całą   Ich   Miłością   i   nieskończonymi   cierpieniami,   i   zasługami,   na   zado-
śćuczynienie za grzechy moje dzisiaj popełnione i w ciągu całego mojego życia.
Chwała Ojcu...
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najświętsze Serce Boskiego Syna Twojego, 
Jezusa Chrystusa i Niepokalane Serce Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny, z 
całą Ich Miłością i nieskończonymi cierpieniami, i zasługami, na na prawienie 
tego dobra, które źle spełniłem dzisiaj i w całym moim życiu.
Chwała Ojcu...
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najświętsze Serce Boskiego Syna Twojego, 
Jezusa Chrystusa, i Niepokalane Serce Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny, z 
całą Ich Miłością i nieskończonymi cierpieniami i zasługami na uzupełnienie 
tego dobra, które źle spełniłem dzisiaj i w całym moim życiu. 
Chwała Ojcu...

Różaniec

13 Tajemnic ku czci 13 Cnót Najświętszej Maryi Panny za dusze w Czyśćcu 

cierpiące

Na krzyżyku odmawia się

Wierzę w Boga...

Na pierwszym dużym paciorku (złoty)

Ojcze nasz...

Na trzech małych paciorkach

1. Ku czci wszystkich Świętych (biały)
Chwała Ojcu...
2. Ku czci Św. Michała Archanioła (zielony)
Chwała Ojcu...
3. Ku czci Aniołów Stróżów (różowy)
Chwała Ojcu...

Na drugim dużym paciorku (niebieski)

Zdrowaś Maryjo...

Na medaliku

Matko Miłosierdzia Bożego, wstawiaj się za duszami w Czyśćcu cierpiącymi 
przez  Moc  Twojego  Niepokalanego  Serca  dla  uwielbienia   Boga  i  zbawienia 
wszystkich dusz. 

Na trzech małych paciorkach (w każdej tajemnicy)

Wieczny   odpoczynek   racz   im   dać,   Panie,   a   Światłość   wiekuista   niechaj   im 
świeci. A dusze wiernych zmarłych przez Miłosierdzie Boże niech odpoczywają 
w Pokoju wiecznym. Amen. 

Na dalszych dużych paciorkach (niebieski)

background image

Zdrowaś Maryjo...

background image

Obietnice Matki Bożej

Kiedy ta Koronka zostanie odmówiona z wielkim nabożeństwem i miłością, w 

zjednoczeniu   z   duszami   w   Czyśćcu   cierpiącymi,   pięćset   dusz   zostaje  
wybawionych z Czyśćca i pięćset dusz z każdego poziomu. 

-  Każda   dusza   wybawiona   przez   Łaskę   tej   Koronki   będzie   się   wstawiać   w 

szczególny sposób za te osoby, które się za nią modliły.
- Specjalna Łaska z każdej z Moich Cnót będzie udzielona przez Nieskończone 
Miłosierdzie Mojego Boskiego Syna, oraz skrucha serca dla tych, którzy tego  
pragną.
-  Ci, którzy odmawiają tę Koronkę, pomogą przede  wszystkim duszom  z ich 
pokrewieństwa... otrzymają widzialny znak mocy tej modlitwy.
-  Na tę Koronkę zostało nałożone bardzo szczególne błogosławieństwo Trójcy  
Świętej   przez   Moje   Niepokalane   Serce.   Każdy   poziom   Czyśćca   nosi   nazwę  
jednej z Naszych Cnót:
I poziom - Bojaźń Boża
II poziom - Miłość 
III poziom - Wiara 
IV poziom - Nadzieja 
V poziom - Posłuszeństwo 
VI poziom - Cierpliwość 
VII poziom - Pobożność
VIII poziom - Wstydliwość
IX poziom - Roztropność
X poziom - Męstwo
XI poziom - Umiarkowanie
XII poziom - Czystość 
XIII poziom – Sprawiedliwość

background image

Uwielbienie Maryi

„Błogosławiony bądź, Boże, Stwórco wszystkich rzeczy, który raczyłeś zstąpić 
w łono Dziewicy Maryi. Błogosławiony bądź, Boże, który chciałeś dokonać 
tego bez jakiegokolwiek uszczerbku Dziewicy Maryi i raczyłeś wziąć od Niej 
niepokalane ciało – bez grzechu. Błogosławiony bądź, Boże, który wyszedłeś 
naprzeciw Dziewicy w radości Jej duszy i wszystkich Jej zmysłów, i z Niej 
zrodziłeś się w radości całego Jej ciała, bez grzechu. Błogosławiony bądź, Boże, 
który   po   swym   wniebowstąpieniu   częstymi   pociechami   radowałeś   Dziewicę 
Maryję,   Matkę   swoją,   i   sam   nawiedzałeś   Ją,   przynosząc   Jej   pociechę. 
Błogosławiony bądź, Boże, który wziąłeś do nieba z ciałem i duszą Dziewicę 
Maryję, swoją Matkę, i z wielką czcią umieściłeś Ją ponad aniołami obok swego 
Bóstwa. Przez Jej modlitwy – zmiłuj się nade mną”.

Modlitwy serca

Modlitwa jest mową serca

Patrz   na   Mnie!   Wiszącego   na   krzyżu   i   czytaj   we   Mnie,   w   Moim   Sercu, 
niezmierzoną miłość, jaką mam dla Ciebie. 
ZAWSZE: Oddawaj mi chwałę!
Przez wiarę - ponieważ jestem Bogiem! 
Przez ufność - ponieważ jestem Zbawicielem! Przez wierność - ponieważ jestem 
Twoim Przyjacielem.
Witam Cię z pierwszym promykiem słońca Panie... 
Uwielbiamy   Cię   Boże   w   Trójcy   Świętej   Jedyny,   który   w   Tajemnicy 
Najświętszego Serca Pana Jezusa objawiasz światu swoją nieskończoną miłość 

background image

ku ludziom.  Przed rozważaniem Twoich tajemnic...  Panie mój i Boże, wierzę 
mocno, że Jesteś tutaj obecny i że Twoje oczy są na mnie zwrócone. Upadam 
przed Tobą na kolana, czując się niegodną stanąć przed Twoim Obliczem. Pełna 
jednak ufności w Twą nieskończoną dobroć, błagam Cię pokornie o łaskę bym 
to rozmyślanie odprawiła na Twoją większą chwałę i mój duchowy pożytek. 
Oświeć mój rozum wzrusz moje serce, wzmocnij moją wolę, abym Cię lepiej 
poznała,   bardziej   ukochała   i   wierniej   Tobie   służyła.   Proszę   o   tę   łaskę   za 
wstawiennictwem   Najświętszej   Maryi   Panny,   moich   Patronów   i   Patronek   i 
mojego Anioła Stróża. 
Po rozważaniu Twoich tajemnic...
Dziękuję   Ci,   Panie,   za   wszystkie   natchnienia   jakich   mi   udzieliłeś   w   tym 
rozmyślaniu. Z miłości do Ciebie żałuję za wszystkie wykroczenia i niedbalstwa 
popełnione dzisiaj i w całym moim życiu. Błagam Cię o łaskę skuteczną, bym 
wykonała wszystkie moje postanowienia i służyła Ci coraz doskonalej. W ręce 
Twoje o Najświętsza Panno składam owoce tego rozmyślania. 
Poświęcam   się   Tobie   Panie  Jezu   najsłodszy,   upadam   u   Twych   stóp,   by   się 
poświęcić i na nowo ofiarować Twemu Sercu, zranionemu miłością i boleścią 
dla zbawienia mojego i całego świata. Czczę, uwielbiam, wysławiam i miłuję 
Twoje   Najświętsze   Serce   ze   Słowem   Bożym   najściślej   zjednoczone   i 
najgodniejsze wszelkiej chwały. Błogosławię i dziękuję Twemu Najmilszemu 
Sercu,   z   którego   pełni   wszyscyśmy   otrzymali.   Błagam   Cię,   przebacz   mi   i 
wszystkim ludziom, że za niewysłowioną miłość i obfite dobrodziejstwa Twego 
Serca   pełnego   miłości   i   dobroci   tak   często   odpłacamy   oziębłością   i 
niewiernością. Przyrzekam Ci przez czystość uczuć, umiłowanie umartwienia i 
cierpliwe znoszenie przeciwności, szczerą pobożność, sumienne zachowywanie 
przykazań Bożych i wypełnianie wszystkich moich obowiązków będę się starać 
z większą gorliwością upodobnić moje serce do Twojego Najświętszego serca, 
które jest cnót wszelkich bezdenną głębiną. Przyrzekam usilnie zabiegać o to, 
aby modlitwą, przykładem i apostolstwem przyprowadzić wszystkie dusze do 
Kościoła   katolickiego,   do   Twojego   namiestnika   na   ziemi,   do   Twojego 
Najsłodszego   Serca,   które   jest   królem   i   zjednoczeniem   serc   wszystkich. 
Przyrzekam dołożyć wszelkich starań, aby przez umartwienie, pokutę i świętość 
życia,   przez   pobożne   ofiarowanie   Mszy   świętej   i   Komunii   świętej 
zadośćuczynić za grzechy, szczególnie  za tak liczne zniewagi Najświętszego 
sakramentu,   którymi   niewdzięcznicy   przepełniają   Twe   Serce   zelżywością   i 
ponownie przebijają włócznią. Serce syna Ojca Przedwiecznego, Serce Jezusa, 
w   którym   jest   pełnia   Bóstwa,   Serce   godne   nieskończonego   uwielbienia   i 
miłości, Serce starte dla naszych nieprawości, Tobie się oddaję i poświęcam. W 
Twym   Sercu   wraz   ze   sobą   składam   wszystkich   moich   braci   i   siostry,   całą 
rodzinę ludzką. Oczyść ją Swą Najdroższą Krwią, rozpal Swą Boską miłością i 
uświęcaj swą łaską niebieską. Błagam Cię o to gorąco przez zasługi bolejącego 
Serca   Niepokalanej   Dziewicy,   Twej   Matki,   przez   zasługi   świętego   Józefa, 
Twego   przybranego   Ojca,   a   naszego   Opiekuna,   przez   wstawiennictwo 

background image

wszystkich świętych, szczególnie tych, którzy czcili Twoje godne uwielbienia 
Serce, które jest życiem i zmartwychwstaniem naszym oraz rozkoszą wszystkich 
świętych.  Z   Tobą   idę   do   codziennych   obowiązków  Panie   Jezu   Chryste,   w 
zjednoczeniu   z   tym   Boskim   zamiarem,   w   jakim   pracowałeś   na   ziemi 
rozpoczynam dzisiejszą pracę na Twoją chwałę i pożytek mojej duszy. Proszę 
Cię za przyczyną Najmiłościwszej Matki, byś mnie wspierał swą łaską i strzegł 
od wszelkich pokus. Św. Józefie, Opiekunie pracujących wypraszaj dla mnie 
błogosławieństwo Boże i dopomagaj mi w pracy. Boskie Serce Jezusa - bądź 
moją   miłością.   Najłaskawsze   Serce   Maryi   -   bądź   moim   ratunkiem.

Wdzięczna   Ci   jestem   za   Twoją   obecność   pośród   codziennych   moich 
obowiązków Dziękuję Ci Panie Boże, żeś mi pozwolił wykonać dzisiejszą pracę 

background image

i wspierał mnie swoją łaską. Proszę Cię, abyś mi przebaczył wszystkie moje 
niewierności   i  niedbalstwa.  Przyjmij   tę  ofiarę  jako  pokutę  za   moje   grzechy. 
Najświętsza Matko, oddaj tę pracę Najświętszemu Sercu Twego Boskiego Syna, 
by   ją   oczyścił,   udoskonalił   i   nagrodził.  Pomnij   o   Najsłodsze   Serce   Jezusa
Pomnij,   o   Najsłodszy   Jezu,   że   jeszcze   nigdy   nie   słyszano,   abyś   tego   miał 
opuścić, kto się uciekał do Twojego Najświętszego Serca, wzywał Jego ratunku 
i o miłosierdzie błagał. Tą nadzieją ożywiona, o Serce, o Królu Serc, przychodzę 
do Ciebie, biegnę do Ciebie, a znając wielkość moich grzechów, z serdecznym 
żalę   staję   przed   Tobą.   O   Serce   Najświętsze   nie   gardź   moimi   pokornymi 
prośbami,   ale   przyjmij   je   łaskawie   i   wysłuchaj!   Okaż,   iż   jesteś   Sercem 
Najlepszego Ojca, i niech Ten, który dla zbawienia naszego, raczył nam Cię dać, 
przyjmie   także   przez   Ciebie   nasze   prośby.  Przyjmij   moje   uwielbienie, 
dziękczynienie, prośbę
-   chwała   i   uwielbienie,   miłość   i   dziękczynienie   bądź   w   każdym   momencie 
Tobie, o Serce Jezusa, w Najświętszym Sakramencie, na wszystkich ołtarzach 
całej ziemi, aż do końca świata /św. J.S. Pelczar/ 
-   o   Serce   Jezusa,   proszę   najgoręcej,   spraw   nich   Cię   kocham   jak   najwięcej
- Słodkie Serce Jezusa bądź moją miłością - oto Panie serce moje składam przed 
Tobą   i   błagam   Cię,   byś   je   obmył     w   drogocennej   krwi   najsłodszego   Serca 
Twojego /św. Gertruda/ 
- przez Twoje zranione Serce proszę Cię Panie Najmiłościwszy, zrań serce moje 
strzałami Twojej miłości, by nie kochało niczego ziemskiego /św. Gertruda/ 
-   o   mój   najukochańszy   Jezu,   racz   ukształtować   moje   biedne   serce,   według 
Twojego Boskiego Serca /bł. Henryk Suzo/ - Boże, weź serce moje, a daj mi 
Serce Twoje /św. Ludgarda/ 
- o Eucharystyczne Serce Jezusa, przymnóż nam wiary, nadziei i miłości /św. 
J.S. Pelczar/ 
-   mój   Boże,   ofiaruję   Ci   Serce   Twojego   Syna   jako   podziękę   za   wszystkie 
dobrodziejstwa które mi wyświadczyłeś /św. Małgorzata Maria/ 
Na godzinę śmierci  O Jezu uwielbiając Twe ostatnie tchnienie, błagam Cię, 
przyjmij mojego ducha. Nie wiedząc obecnie czy w ostatniej chwili zachowam 
przytomność umysłu, ofiaruję Ci już teraz moje konanie i wszystkie cierpienia 
mej śmierci. Tyś moim Panem i Zbawicielem. W ręce Twoje oddaję moją duszę. 
Pragnę umierać w zjednoczeniu z Tobą konającym na krzyżu, a niech ostatnie 
uderzenie mojego serca, będzie aktem czystej miłości dla Ciebie. O Panie Boże 
mój,   już  teraz   przyjmuję   każdy   rodzaj   śmierci   jaki  Ci   się   spodoba   na   mnie 
zesłać,   ze   wszystkimi   cierpieniami,   z   zupełnym   oddaniem   się   i   gotowością. 
Jezu, Maryjo, Józefie - Wam oddaję moje serce i duszę 
Jezu, Maryjo, Józefie - błądźcie ze Mną przy skonaniu 
Jezu, Maryjo, Józefie - niech przy Was w pokoju oddam ducha Bogu 
Mówię Ci dobranoc Panie...
Nieustanna chwała i uwielbienie, miłość i dziękczynienie niech będzie Tobie o 
Serce Jezusa w Najświętszym Sakramencie na wszystkich ołtarzach całej ziemi, 

background image

aż do końca świata. Z pokorą staję przed Tobą Boże i składam Ci pokłon jak 
najgłębszy. Dziękuję Ci za wszystkie łaski i dobrodziejstwa dane dziś mnie i 
wszystkim ludziom. Ofiaruję Ci przez ręce Niepokalanej Dziewicy wszystkie 
dzisiejsze prace i nadchodzącą noc. 
"O duszo, patrz, twój Najsłodszy Oblubieniec otworzył Ci swój bok, ażeby Ci 
darować Swoje Serce. Powstań zatem, przyjaciółko Chrystusa, bądź jak gołębica 
ścieląca gniazdko. Jak wróbel znalazłszy mieszkanie, nie przestawaj czuwać; jak 
synogarlica, ukrywaj swe młode płody czystej miłości; usta przykładaj, ażebyś 
piła wodę ze źródeł Zbawiciela. To jest bowiem źródło wytryskujące w środku 
raju, które dzieląc się na cztery ramiona i wylewając się na serca, użyźnia całą 
ziemię" św. Bonawentura

Sekrety 

dusz czyśćcowych

W czyśćcu podobno wahadło zegara zamiast tik-tak wydaje dźwięki: „cierpieć-  
czekać” 
W czyśćcu są dusze które żarliwie modlą się do Boga, ale za które nie modli się  
na ziemi już żaden krewny ani przyjaciel. Bóg pozwala im korzystać z modlitw  
innych osób. Zdarza się, że Bóg im pozwala przejawiać swą obecność w różny  
sposób wobec bliskich na ziemi, aby przypomnieć ludziom o istnieniu czyśćca i  
uzyskać od nich modlitwy do Boga, który jest sprawiedliwy, ale dobry. 

Matka Boża z Medjugorie

(10 stycznia 1993r.) 

Dusze czyśćcowe najczęściej proszą o to aby zamówić  Msze święte  i w nich 
uczestniczyć, aby odmawiać za nie różaniec, a także drogę krzyżową.
Jeżeli podczas Mszy św. modlili się z całego serca, jeżeli w zależności od czasu, 
którym dysponowali uczestniczyli w niej także w dni powszednie, oni właśnie  
skorzystają najbardziej z Mszy św. odprawianych w ich intencji. 
W tym także zbierzemy to, co posialiśmy.

(Maria Simma)

Modlitwy św. Brygidy, są bardzo zalecane, aby pomóc duszom czyśćcowym.

Gdy chcemy wyzwolić z czyśćca duszę, która jest nam bardzo droga, ofiarujmy  
Bogu,   przez   świętą   ofiarę   Mszy   św.,   Jego   umiłowanego   Syna   z   wszystkimi  
zasługami Jego męki i śmierci. Bóg nie będzie mógł nam niczego odmówić.

Innym,   bardzo   potężnym   środkiem   pomocy   duszom   w   czyśćcu,   jest   ofiara 
złożona   z   naszego   cierpienia.   Z   naszego   cierpienia   dobrowolnego   postu, 
pokuty,   wyrzeczenia   (nawet   najmniejszego)   i   cierpienia,   którego   nie 

background image

wybraliśmy, choroby, żałoby, niepowodzenia. 
Zjednoczyć   nasze   cierpienie   z   cierpieniami   Jezusa,   składając   je   w   dłonie  
Maryi.
  Ona będzie najlepiej potrafiła je wykorzystać, bo my sami nie znamy  
najpilniejszych potrzeb wokół nas. Wszystko to Maryja zwróci nam w godzinie  
naszej śmierci. I te cierpienia - trzeba to sobie mówić i dodawać odwagi, gdy  
cierpimy - te właśnie ofiarowane cierpienia będą naszymi najbardziej cennymi  
skarbami na tamtym świecie.
Miłość,   pokora,   zawierzenie   Bogu,   oto   złote   klucze,   które   wprowadzają   nas  
bezpośrednio do nieba. Zmarli oczekują od nas abyśmy żyli na co dzień  wiarą i  
dużo się modlili abyśmy z serca przebaczyli wszystko wszystkim i do nikogo nie  
chowali w sercu urazy.    
Mistyczka Marta Robin mówiła: „Dusza nie opuszcza ciała tak szybko, jak  
myślimy. Gdybyśmy wiedzieli, co się wówczas rozgrywa, modlilibyśmy się na  
kolanach za zmarłego z całego serca, zamiast śpieszyć się z ubieraniem go”.

Prawda   o   czyśćcu   jest   wezwaniem   do   wielkiej   odpowiedzialności   za   swoje  
postępowanie,   za   wcielanie   w   codziennym   życiu   przykazanie   miłości   Boga  
poprzez miłość bliźniego.  
Zaniedbania rodziców w wychowywaniu dzieci, brak opieki dzieci nad starymi  
i schorowanymi rodzicami, deprawowanie dzieci i młodzieży przez pornografię  
i   życie   bez   zasad   moralnych,   różnego   rodzaju   oszczerstwa,   pomówienia,  
obmowy, podważanie autorytetu Kościoła, egoistyczne traktowanie drugiego  
człowieka   jako   przedmiotu   użycia   i   wyzysku,   noszenie   w   sercu   urazów,  
niechęci i nienawiści oraz brak gotowości do przebaczenia i pojednania, to  
grzechy niosące w sobie wyjątkowo duży ładunek cierpienia, który w czyśćcu  
będzie odczuwany ze szczególną intensywnością. 

Pojawia się zasadnicze pytanie: Czym naprawdę jest czyśćciec? Otóż jest to 
genialny pomysł Pana Boga. Wyobraź sobie: pewnego dnia otwierają się przed 
tobą drzwi i pojawia się Ktoś nad  zwyczajnie piękny, tak bardzo piękny, ze  
nigdy przedtem nie widziałeś kogoś podobnego na ziemi. Jesteś poruszony i  
zafascynowany tą Istotą, która jest samym pięknem i światłem, tym bardziej, że  
ten Ktoś okazuje ci, ze jest zakochany w tobie do szaleństwa a nigdy przedtem  
nie mogłeś sobie nawet wyobrazić, iż możesz być tak bardzo kochany!
Odkrywasz także, że On bardzo pragnie cię przyciągnąć do siebie i przytulić.  
Ogień miłości, który płonie już w twoim sercu popycha cię, aby jak najszybciej  
rzucić   się   w   jego   ramiona,   ale   oto...   uświadamiasz   sobie   w   tym   samym  
momencie,   że   od  wielu   miesięcy   się   nie  myłeś,   że   obrzydliwie   cuchniesz,   że  
cieknie ci z nosa, że masz tłuste, pozlepiane włosy, okropne plamy na ubraniu  
itd. 
Wtedy mówisz sobie: Nie, nie mogę pokazać się w takim stanie. Najpierw się  
umyję, wezmę porządny prysznic, a potem szybko wrócę, aby się z Nim spotkać.  
Tylko że miłość, która narodziła się w twoim sercu, jest tak intensywna, tak  
płonąca, tak żarliwa, że to opóźnienie spowodowane prysznicem jest zupełnie  

background image

nie do zniesienia. I ten ból nieobecności - nawet, gdy trwa tylko kilka minut -  
okrutnie  parzy  ci serce.  Ten płomień jest oczywiście  proporcjonalny  do siły  
objawionej miłości. Otóż czyściec - to dokładnie to. To opóźnienie z powodu 
naszej   nieczystości,   zanim   obejmiemy   Boga;   to   żar   miłości,   który   zadaje  
ogromne cierpienie, ta miłosna tęsknota - to właśnie ona obmywa nas z tego, co 
jest w nas jeszcze brudne. Czyściec, to miejsce pragnienia, szalonego głodu  
Boga. Głodu Boga, którego już znam, ponieważ Go zobaczyłem, ale z którym nie 
jestem jeszcze zjednoczony. Dusze czyśćcowe mówią często Marii Simmie o tym,  
jak bardzo to pragnienie jest bolesne. To prawdziwa  agonia. Czyściec  to w  
rzeczywistości  ból braku Boga.

- Czy dusze w czyśćcu  pośród swego   cierpienia   odczuwają   pomimo   wszystko 
radość i nadzieję?
- Tak, żadna dusza nie chciałaby wrócić na ziemię z czyśćca, ponieważ one  
poznały już Boga w sposób,  który nieskończenie  przekracza  nasze  poznanie. 
Dusze nie mogłyby się więc zdecydować na powrót w ziemskie ciemności.
To właśnie jest różnica pomiędzy cierpieniami dusz w czyśćcu a cierpieniami,  
których   doświadczamy   na   ziemi.   W   czyśćcu     nawet   jeżeli   ból   duszy   jest  
przerażający - pewność, że pewnego dnia będzie się żyć na zawsze z Bogiem, ta 
pewność jest tak bardzo niewzruszona i mocna, że radość przewyższa ból. Dusze  
w czyśćcu za nic w świecie nie  chciałyby  na nowo  żyć   na ziemi,  gdzie  ostate-
cznie nigdy niczego nie jesteśmy pewni.

- Mario, czy może nam Pani odpowiedzieć na pytanie, czy to Pan Bóg wysyła  
duszę do czyśćca, czy raczej to ona sama decyduje się tam pójść?
- To dusza sama chce pójść do czyśćca, aby być czysta przed pójściem do nieba.
- Czy w chwili śmierci widzimy Boga w pełnym świetle czy w sposób niejasny,  
niezrozumiały?
- Widzimy Go w sposób jeszcze niejasny, ale jest to jednak na tyle wyraźne, że  
wystarczy, aby bardzo tęsknić. 
Dusza   w   czyśćcu   przyjmuje   całkowicie   wolę   Boga,   na   przykład   raduje   się  
dobrem, pragnie go dla nas, kocha Boga i nas także. Dusze te są doskonale  
zjednoczone ze światłem Bożym. Jest to bowiem światłość olśniewająca w po-
równaniu z ciemnością ziemi, ale to jeszcze nic wobec pełni światła, którą dusza  
pozna   dopiero   wtedy,   gdy   pójdzie   do   nieba.   Tutaj   można   odwołać   się   do  
licznych świadectw osób, które doświadczyły „życia po życiu” - dusza jest tak  
bardzo zafascynowana tym światłem, że po tym przeżyciu powrót do ciała, na  
ziemię, jest dla niej przykry.

Miłość zakrywa wiele grzechów

- Jaką rolę pełni Najświętsza Dziewica wobec dusz czyśćcowych?
- Przychodzi często, aby je pocieszyć mówiąc im, że uczyniły dużo dobrych 
rzeczy. Dodaje im odwagi.

background image

- Czy są jakieś szczególne dni w których je uwalnia?
- Tak, przede wszystkim w dzień Bożego Narodzenia, w Wielki Piątek, w dzień  
Wniebowstąpienia Jezusa i swego Wniebowzięcia.
- Dlaczego idzie się do czyśćca? Które z naszych grzechów najbardziej nas tam  
prowadzą?
-   To   są   grzechy   przeciwko   miłosierdziu,   przeciwko   miłości   bliźniego:  
zatwardziałość serca, wrogość, oszczerstwo.
-   Mówi   się,   że   oszczerstwo   i   obmowa   są   jednymi   z   najgorszych   brudów   i  
wymagają najdłuższego oczyszczenia...
Tu Maria przytacza nam przykład, który bardzo ją poruszył. To świadectwo,  
które   wam   teraz   opowiem,   dotyczy   pewnego   mężczyzny   i   pewnej   kobiety. 
Poproszono Marię, aby dowiedziała się, czy są oni w czyśćcu. I ku wielkiemu  
zdziwieniu tych, którzy pytali kobieta była już w niebie, natomiast mężczyzna był  
w czyśćcu. Tymczasem kobieta ta zmarła podczas poddawania się zabiegowi  
aborcji, mężczyzna zaś był bardzo często w kościele, wydawało się, że prowadził 
życie bardzo godne i pobożne. Wtedy Maria zapytała jeszcze raz myśląc, że się  
pomyliła. Ale nie, to było właśnie tak. Umarli oni praktycznie w tym samym  
czasie,   ale   kobieta   ogromnie   żałowała   i   była   bardzo   pokorna,   podczas   gdy  
mężczyzna krytykował wszystkich, cały czas skarżył się i źle mówił o innych. To  
dlatego jego czyściec był długi. 
Maria mówi: nie wolno sądzić według pozorów.
Grzechy przeciwko miłosierdziu to takie odrzucanie osób, których nie kochamy, 
nasza   odmowa   pojednania,   odmawianie   przebaczenia.   Maria   podała   nam 
bardzo uderzające świadectwo właśnie na ten temat. 
Pewna kobieta którą Maria znała bardzo dobrze   po śmierci znalazła się w  
czyśćcu najbardziej przerażającym i strasznie cierpiała. I gdy odwiedziła Marię  
opowiedziała jej dlaczego. 
Otóż: kobieta ta miała przyjaciółkę, do której odczuwała wielką niechęć. Przez  
wiele,   wiele   lat   podtrzymywała   tę   niechęć,   podczas   gdy   jej   przyjaciółka  
kilkakrotnie   przychodziła   do   niej   z   prośbą   o   pojednanie.   Za   każdym   razem  
odmawiała, nawet na łożu śmierci. I to właśnie z tego powodu znalazła się w 
czyśćcu wyjątkowo bolesnym i przyszła prosić Marię o pomoc. To zdarzenie  
dotyczące chowania urazy jest bardzo znaczące. Jeżeli chodzi o słowa, nigdy nie  
powiemy   dość,   jak   bardzo   słowo   krytyki,   słowo   nieuważne,   może   naprawdę  
zabić, a takie jak bardzo słowo może uzdrawiać.
- Czy może Pani nam powiedzieć jacy ludzie mają najwięcej szansy na to, by  
pójść prosto do nieba?
- Ci, którzy mają dobre serce. Dobre serce dla wszystkich. Miłość zakrywa wiele  
grzechów.
- Jakie są środki, które możemy przedsięwziąć na ziemi, aby uniknąć czyśćca i 
iść bezpośrednio do nieba?
- Musimy wiele pomagać duszom czyśćcowym, ponieważ to one pomagają nam  
w zamian. Trzeba mieć także dużo pokory - to jest największa broń przeciwko  

background image

grzechowi i przeciwko diabłu. Pokora przepędza zło.
Oto świadectwo ojca Berlioux (dziewiętnastowiecznego pisarza, który napisał 

wspaniałą książkę: Un mois avec les ames du purgatoire (Miesiąc z duszami  
czyśćcowymi),   świadectwo   na   temat   pomocy   ofiarowanej   przez   dusze  
czyśćcowe   tym,   którzy   pomagają   im   przez   swoje   modlitwy   i   cierpienia.  
Opowiada   on,   że   pewna   osoba   szczególnie   zaprzyjaźniona   z   duszami 
czyśćcowymi poświęciła swoje życie, aby przynieść im ulgę. Gdy przyszedł  
czas jej śmierci została zaatakowana ze wściekłością przez demony, które  
widziały, że właśnie im się wymyka. Wydawało się, że całe piekło połączyło  
się   w   walce   przeciwko   niej,   została   otoczona   przez   piekielne   kohorty.  
Umierająca walczyła już od jakiegoś czasu z największym wysiłkiem, gdy  
nagle   zobaczyła   tłum   wchodzących   do   jej   mieszkania   nieznajomych,  
promieniejących pięknem osób, które przepędziły demony i zbliżając się do  
jej łóżka skierowały do niej słowa dodające odwagi i pocieszenia, słowa  
całkowicie niebiańskie. Wydając więc głębokie westchnienie i w radosnym  
uniesieniu zawołała: „Kim jesteście? Kim jesteście wy, którzy czynicie mi  
tyle   dobra?   „.   „Jesteśmy,   odpowiedzieli   ci   odwiedzający   dobroczyńcy 
mieszkańcami nieba, których twoja pomoc doprowadziła do pełni szczęścia.  
Teraz my z kolei, przez wdzięczność, przychodzimy pomóc ci przekroczyć 
próg wieczności, wydobyć cię z tego miejsca trwogi, aby wprowadzić cię do  
radości Miasta świętego”. Na to słowo uśmiech rozjaśnił twarz umierającej,  
jej oczy się zamknęły i zasnęła w pokoju Pana. Jej dusza czysta jak gołębica  
stając przed Panem panów znalazła tylu opiekunów i obrońców, ile sama 
uwolniła dusz i uznana za godną chwały weszła do nieba tryumfalnie pośród 
oklasków i błogosławieństw tych wszystkich, których wydobyła z czyśćca.  
Pewnego dnia możemy mieć to samo szczęście!

Dusze   uwolnione  przez   naszą   modlitwę  są   niezmiernie   wdzięczne,  pomagają 
nam w naszym życiu, znają nasze potrzeby; dzięki nim otrzymujemy dużo łask.  
Naprawdę radzę wam tego doświadczyć.
- Mario, co uczynił Dobry Łotr, który był obok Jezusa na krzyżu, że Ten obiecał  
mu, iż będzie jeszcze tego samego dnia w Królestwie razem z Nim?
- Łotr pokornie zaakceptował swoje cierpienie mówiąc, że to jest sprawiedliwe i  
zachęcał drugiego łotra, aby on także to uznał. Posiadł bojaźń Bożą, to znaczy  
był pokorny, uniżony.
Inny przykład dany przez Marię Simmę pokazuje do jakiego stopnia „miłość  
zakrywa wiele grzechów”. Oto jej świadectwo:

-   Znałam   dwudziestoletniego   mężczyznę,   mieszkającego   w   sąsiednim  

miasteczku,   które   przez   serię   lawin   zostało   nagle   zniszczone   i   pogrążone   w  
żałobie.   Zginęła   ogromna   liczba   mieszkańców.   Otóż  pewnego   wieczoru,   gdy  
mężczyzna przebywał w domu swoich rodziców, usłyszał  straszną  lawinę tuż  
obok.   A   następnie   rozdzierające   krzyki:   „Ratujcie   nas!   Ratujcie!   Jesteśmy  
zasypani przez lawinę!”. Wyskoczył z łóżka i z wielkim pośpiechem pobiegł na 
dół, aby przyjść z pomocą tym ludziom. Ale jego matka usłyszała krzyki i prze-

background image

szkadzała mu, blokowała drzwi i mówiła: „Nie! Niech inni idą im na ratunek, a  
nie zawsze tylko my. To zbyt niebezpieczne, nie chcę abyś zginął”. Jego zaś  
przeszywały   te   krzyki,   bardzo   chciał   ocalić   te   osoby,   odepchnął   matkę   i  
powiedział: „Tak, idę tam, nie mogę ich tak zostawić, aby umarli”. Wyszedł i  
wtedy sam, będąc w drodze, zginaj zasypany przez lawinę. I oto dwa dni po  
swojej śmierci przyszedł do mnie nocą z wizytą. Powiedział mi: „Zamów trzy  
Msze św. za mnie w ten sposób będę wybawiony z czyśćca”. Powiadomiłam jego 
rodzinę i przyjaciół, którzy byli zdumieni tym, że zaledwie po trzech Mszach św.  
zostanie uwolniony z czyśćca, ponieważ popełnił w swoim życiu bardzo wiele  
głupstw. Ten młody człowiek powiedział mi: „Oto uczyniłem akt czystej miłości,  
ryzykując życie dla tych osób. To dzięki temu Pan przyjął mnie tak szybko do  
swojego nieba. Bo miłość zakrywa mnóstwo grzechów”. Pan skorzystał z tego  
momentu   czystej   miłości,   aby   go   zabrać,   ponieważ   ten   człowiek   wyjaśnił   to  
Marii, być może już nigdy w życiu nie miałby okazji dokonać czynu tak silnej  
miłości   i   być   może   stałby   się   złym   człowiekiem.   Bóg   w   swoim   miłosierdziu 
zabrał go akurat w chwili, gdy był on najpiękniejszy, najczystszy przed Nim.
Ważne jest także, gdy przewidujemy śmierć, aby powierzyć się całkowicie woli  
Pana. Maria opowiedziała mi przypadek pewnej matki czworga dzieci, która  
miała  umrzeć.   I  zamiast  buntować  się  i  niepokoić, powiedziała   Panu  Bogu:  
„Akceptuję śmierć, ponieważ Ty chcesz tego i w Twoje ręce na nowo oddaję  
moje życie. Powierzam Tobie moje dzieci. Wiem, że Ty zatroszczysz się o nie”.  
Dzięki   temu   bezgranicznemu   zaufaniu   do   Boga   ta   kobieta   poszła   prosto   do  
nieba, bez przejścia przez czyściec.
Miłość,   pokora,   zawierzenie   Bogu,   oto   złote   klucze,   które   wprowadzają   nas  
bezpośrednio do nieba. 

Ofiarujcie Msze!

Mario, czy może pani powiedzieć nam, jakie są najbardziej skuteczne środki,  
którymi możemy pomóc duszom w wyswobodzeniu się z czyśćca?
- Msza św.
- Dlaczego Msza św.?
- Ponieważ w niej Chrystus ofiarowuje się Bogu z miłości do nas. To ofiara  
samego Chrystusa, najpiękniejsza z ofiar. Kapłan jest przedstawicielem Boga,  
ale to sam Bóg poświęca i składa samego siebie w ofierze. Skuteczność Mszy 
św. za zmarłych jest tym większa, im większym szacunkiem oni sami za życia  
darzyli Mszę św. Jeżeli podczas Mszy św. modlili się z całego serca, jeżeli w za-
leżności   od   czasu,   którym   dysponowali   uczestniczyli   w   niej   także   w   dni  
powszednie, oni właśnie skorzystają najbardziej z Mszy św. odprawianych w ich  
intencji. W tym także zbierzemy to, co posialiśmy.
Trzeba zaznaczyć, że dusza w dniu swojego pogrzebu widzi bardzo dobrze, czy  
naprawdę modli się za nią, czy tylko zwyczajnie pokazuje się swoją obecność na  
ceremonii. Dusze czyśćcowe mówią, że łzy są bezużyteczne; to jedynie modlitwa  
może im pomóc.

background image

Proboszcz z Ars w taki sposób tłumaczył swoim parafianom skuteczność Mszy  
św.:   „Moje   dzieci,   pewnego   dobrego   kapłana   spotkało   nieszczęście,   stracił  
przyjaciela, którego ogromnie kochał. Toteż bardzo modlił się za spokój jego  
duszy. Któregoś dnia Pan Bóg pozwolił mu poznać, że jego przyjaciel jest w  
czyśćcu i że strasznie cierpi. Ten święty ksiądz wierzył, że nie może zrobić nic  
lepszego,   jak   ofiarować   najświętszą   ofiarę   Mszy   św.   za   swojego   drogiego  
zmarłego. W momencie przeistoczenia wziął Hostię w swoje ręce i powiedział: 
„Ojcze   święty   i   wieczny,   zrobimy   zamianę.   Ty   trzymasz   duszę   mojego 
przyjaciela, który jest w czyśćcu, a ja trzymam Ciało Twojego Syna, który jest w  
moich rękach. Tak więc Ojcze dobry i miłosierny, uwolnij mojego przyjaciela, a  
ja ofiaruje Tobie Twojego Syna z wszystkimi  zasługami Jego śmierci i Jego  
męki”. Jego prośba została wysłuchana. Rzeczywiście, w momencie podniesie-
nia   zobaczył   duszę   swojego   przyjaciela,   całą   promieniejącą   chwałą,   jak 
wstępowała do nieba. Bóg zaakceptował zamianę. A więc moje dzieci  dodał 
święty Proboszcz z Ars, gdy chcemy wyzwolić z czyśćca duszę, która jest nam  
bardzo droga czyńmy tak samo. Ofiarujmy Bogu, przez świętą ofiarę Mszy św.,  
Jego umiłowanego Syna z wszystkimi zasługami Jego męki i śmierci. Bóg nie  
będzie mógł nam niczego odmówić ".
Innym,   bardzo   potężnym   środkiem   pomocy   duszom   w   czyśćcu,   jest   ofiara 
złożona z naszego cierpienia. Z naszego cierpienia dobrowolnego postu, pokuty,  
wyrzeczenia   (nawet   najmniejszego)   i   cierpienia,   którego   nie   wybraliśmy,  
choroby, żałoby, niepowodzenia.

Nie trwońcie cierpień!

Mario, wielokrotnie była Pani proszona, aby cierpieć za dusze czyśćcowe. Czy  
może   Pani   nam   powiedzieć,   co   Pani   przeżyła   i   czego   doświadczyła   w   tych  
chwilach?
pierwszy raz dusza zapytała mnie, czy chciałabym cierpieć za nią przez trzy  
godziny w moim ciele, a potem mogłabym na nowo pracować. Powiedziałam  
sobie, że jeżeli wszystko skończy się po trzech godzinach, chętnie przyjmę to  
cierpienie. Przez te trzy godziny miałam wrażenie, że to trwało raczej trzy dni -  
tak bardzo było bolesne. Ale potem - spoglądając na zegarek zobaczyłam, że  
trwało   rzeczywiście   trzy   godziny.   Dusza   powiedziała   mi,   że   przyjmując   z  
miłością te trzy godziny cierpienia, oszczędziłam jej dwudziestu lat czyśćca.
- Dlaczego trzy godziny Pani cierpienia na ziemi pozwoliły uniknąć dwudziestu  
lat czyśćca?
- To dlatego, że cierpienia na ziemi mają inną wartość. Na ziemi, gdy cierpimy,  
możemy wzrastać w miłości. Możemy zyskać zasługi. W czyśćcu natomiast jest  
to niemożliwe cierpienie tam służy tylko naszemu oczyszczeniu z grzechów. Na 
ziemi posiadamy wszystkie łaski, mamy wolność wyboru.
Jest   to   bardzo   krzepiące,   ponieważ   może   nadać   niezwykły   sens   naszemu  
cierpieniu. Cierpienie ofiarowane dobrowolne i to, które nam jest dane  jeżeli  
jest przyjęte z cierpliwością i pokorą może mieć niesłychaną moc wyzwalania  

background image

dusz z czyśćca. Najlepsze, co możemy uczynić, to zjednoczyć nasze cierpienie z 
cierpieniami Jezusa, składając je w dłonie Maryi. Ona będzie najlepiej potrafiła  
je   wykorzystać,   bo   my   sami   nie   znamy   najpilniejszych   potrzeb   wokół   nas.  
Wszystko to Maryja zwróci nam w godzinie naszej śmierci. I te cierpienia -  
trzeba to sobie mówić i dodawać odwagi, gdy cierpimy - te właśnie ofiarowane  
cierpienia będą naszymi najbardziej cennymi skarbami na tamtym świecie.

Nie żałujcie modlitwy!

Innym  bardzo  skutecznym  sposobem  pomocy  duszom   czyśćcowym  jest  droga  
krzyżowa,   ponieważ   kontemplując   cierpienia   Pana   Jezusa   zaczynamy 
nienawidzić grzech i pragnąć zbawienia wszystkich ludzi. I ta skłonność serca  
przynosi wielką ulgę duszom czyśćcowym, a takie wzbudza w nas żal za grzechy. 
Kolejnym   bardzo   zalecanym   środkiem   jest   różaniec   w   intencji   zmarłych.   To  
dzięki różańcowi każdego roku wiele dusz opuszcza czyściec.
Sama Matka Boża przychodzi do czyśćca, aby je stamtąd wyprowadzić. Dusze  
nazywają Maryję Matka Miłosierdzia.
Dusze   czyśćcowe   mówią   także   Marii   Simmie,   że   odpusty   mają   nieocenioną  
wartość   dla  ich  wyzwolenia.  To  naprawdę  okrucieństwo   z naszej  strony  nie 
korzystać z tych skarbów, które Kościół nam proponuje dla korzyści dusz. Jeżeli  
chodzi o odpusty, nie miejsce, by tę sprawę dokładnie tutaj tłumaczyć.
Trzeba   wreszcie   powiedzieć,   że   ogromnie   skutecznym   sposobem   uwalniania 
dusz   z   czyśćca   jest   modlitwa,   każda   jej   forma.   Chciałabym   tutaj   przytoczyć  
świadectwo   Hermana   Cohena,   który   był   żydowskim   artystą.   Przyjął   wiarę  
katolicką i ogromnie czcił Eucharystię. Działo się to w 1864 r. Wtedy porzucił  
ten świat, wstąpił do bardzo surowego zakonu. Żarliwie adorował Najświętszy  
Sakrament, błagając Pana, aby nawrócił jego matkę, którą bardzo kochał. Ale  
jego matka umarła nie nawróciwszy się. Herman odchodził od zmysłów z bólu,  
padł na twarz przed Najświętszym Sakramentem i skarżył się Bogu modląc się:  
„Panie, wszystko Tobie zawdzięczam, to prawda, ale czego Tobie odmówiłem? 
Moja młodość, nadzieje tego świata, dobrobyt, radości życia rodzinnego, wy-
poczynek,   nawet   ten   zasłużony?   Odkąd   wezwałeś   mnie,   wszystko   Tobie  
poświeciłem. Życie? Je takie oddałbym, a Ty Panie, Ty wieczna dobroci, który  
obiecałeś oddać stokrotnie, Ty odmówiłeś mi duszy mojej matki... Mój Boże,  
uginam się z udręki, wydam ostatnie tchnienie...”   Szloch dławił jego biedne 
serce. Nagle usłyszał tajemniczy głos: „Człowieku małej wiary, twoja matka jest  
zbawiona. Wiedz, że modlitwa ma wobec Mnie wielką  moc. Zebrałem wszystkie  
te, które skierowałeś do mnie w intencji twojej matki i Opatrzność wzięła to pod  
uwagę w jej ostatniej godzinie. W momencie, gdy konała, objawiłem się jej. Ona  
zobaczyła Mnie i wykrzyknęła: „Mój Pan i mój Bóg”. Nie upadaj na duchu,  
twoja matka uniknęła zguby i twoje żarliwe modlitwy niedługo uwolnią jej duszę 
z więzienia czyśćca”. Wiemy, że wielebny ojciec Herman Cohen niedługo potem  
dowiedział się, przez kolejne objawienie, że jego matka poszła do nieba.
Przypominam   również   modlitwy   św.   Brygidy,   które   są   bardzo   zalecane,   aby  

background image

pomóc duszom czyśćcowym.
Jeszcze jedna ważna rzecz. Dusze w czyśćcu nie mogą już nic zrobić dla siebie,  
są   zupełnie   bezsilne   i   jeżeli   żyjący   nie   modlą   się   za   nie   są   całkowicie  
opuszczone. Dlatego jest to tak ważne, aby wykorzystywać ogromną moc, jaką  
posiada każdy z nas w swoich rękach, aby wyzwalać i nieść ulgę tym cierpiącym  
duszom. Na przykład nigdy nie przyszłoby nam do głowy nie pomóc dziecku,  
które   spadło   z   drzewa   i   potwornie   się   połamało.   Oczywiście,   zrobilibyśmy  
wszystko   dla   niego.   Podobnie   powinniśmy   przejąć   się   tymi   duszami,   które  
oczekują   wszystkiego   od   nas,   gdyż   są   całkowicie   zależne   od   najmniejszej   z  
naszych ofiar, od najmniejszej z naszych modlitw, bo one mogą złagodzić ich 
karę. Być może jest to najpiękniejszy sposób praktykowania miłosierdzia. Myślę  
na   przykład   o   postawie   Dobrego   Samarytanina   z   Ewangelii   wobec   prawie 
martwego człowieka na skraju drogi, z pewnością skopanego we krwi. Ten czło-
wiek był zupełnie zależny od dobrego serca przechodnia.

-   Mario,   dlaczego   nie   można   zdobywać   zasług   w   czyśćcu,   skoro   można   je  

zyskiwać jeszcze na ziemi?
- Ponieważ w chwili śmierci zasługi kończą się. Tak długo jak jesteśmy na ziemi,  
możemy naprawić zło, które uczyniliśmy. Dusze w czyśćcu zazdroszczą nam tej 
możliwości. Nawet aniołowie zazdroszczą nam, ponieważ tak długo jak jesteśmy  
na ziemi, możemy wzrastać.
- Ale często pojawienie się cierpienia w naszym życiu sprawia, że buntujemy się,  
że  nie potrafimy  zaakceptować  go i dobrze  go przeżyć.  Jak więc  przeżywać  
cierpienie, aby ono mogło przynieść owoce?
- Cierpienia są największym dowodem miłości Boga i jeżeli rzeczywiście się je  
ofiaruje, mogą uratować wiele dusz.
- Co zrobić, aby przyjąć cierpienie jak prezent, a nie jako karę, co często ma  
miejsce?
- Trzeba wszystko dać Matce Bożej, ponieważ Ona wie najlepiej, kto najbardziej  
potrzebuje takiej czy innej ofiary, aby być zbawionym.

Oto świadectwo na temat cierpienia, które Maria nam opowiedziała. Działo się  
to  w   1954  r.  Jej  sąsiednia  wioska  była  wielokrotnie   niszczona  przez   szereg  
bardzo groźnych w skutkach lawin. Okazało się, że jakiś czas później następne  
lawiny zagrażały wiosce, ale w sposób całkowicie cudowny zostały zatrzymane  
przed osadami, nie czyniąc żadnych szkód. W tej wsi umarła pewna kobieta,  
która chorowała przez 30 lat i źle leczona ogromnie cierpiała. Ofiarowała ona 
wszystkie swoje cierpienia i znosiła je z cierpliwością dla dobra swojej wioski.  
Dusze czyśćcowe powiedziały Marii, że dzięki ofierze tej kobiety wieś została  
ocalona od lawin. Przez cierpienie znoszone z cierpliwością ratuje się więcej  
dusz niż przez modlitwę.
Nie postrzegajmy stale cierpienia jako kary. Cierpienie może być przyjęte jako  
zadośćuczynienie nie tylko za nasze własne grzechy, ale przede wszystkim za  
innych. Chrystus był samą niewinnością i to On właśnie cierpiał najbardziej,  

background image

aby   zmazać   winę   naszych   grzechów.   Dopiero   w   niebie   poznamy   w   pełni   to 
wszystko, co otrzymaliśmy przez cierpienie zniesione z cierpliwością w jedności  
z cierpieniami Chrystusa.
- Mario czy dusze w czyśćcu buntują się przeciw swojemu cierpieniu?
- Nie, one chcą się oczyścić. Rozumieją, że to jest konieczne.

W chwili śmierci

- Jaka jest rola skruchy, żalu za grzechy w chwili śmierci?
- Skrucha jest bardzo ważna, grzechy są odpuszczone w każdym przypadku, ale  
pozostają   ich   konsekwencje.   Jeżeli   chce   się   otrzymać   odpust   zupełny   w  
momencie śmierci  to znaczy iść bezpośrednio do nieba trzeba, aby dusza była  
wolna od wszelkiego przywiązania.
Tutaj   chcę   przedstawić   pełne   znaczenia   świadectwo,   które   usłyszeliśmy   od 
Marii. Poproszono ją, aby dowiedziała się o los pewnej kobiety. Jej krewna  
uważała ją za potępioną ponieważ prowadziła ona bardzo złe życie. Kobieta ta  
zginęła w wypadku - wypadła z pociągu. Pewna dusza powiedziała Marii, że  
kobieta ta została wybawiona od piekła, ponieważ w chwili śmierci powiedziała  
Bogu: „Masz rację zabierając mi życie, ponieważ w ten sposób nie będę już  
mogła Cię obrażać” i to zmazało wszystkie jej grzechy. Jest to bardzo istotne,  
ponieważ pokazuje, że jeden poryw pokory i żalu w chwili śmierci może nas  
uratować.   To   nie   znaczy,   że   ona   nie   trafiła   do   czyśćca,   ale   przynajmniej  
uniknęła piekła, na które być może skazywała się przez swoją bezbożność.

- Mario, chciałabym teraz Panią zapytać,  czy w chwili śmierci jest czas,  w  
którym   dusza   ma   jeszcze   możliwość   nawrócenia   się   do   Boga,   nawet   po  
grzesznym życiu, przed jej wejściem do wieczności? Czas pomiędzy śmiercią  
kliniczną a śmiercią rzeczywistą? 
- Tak, Pan Bóg daje każdemu kilka minut, aby żałować za grzechy i aby się  
zdecydować: Zgadzam się albo nie zgadzam się iść na spotkanie z Bogiem”. W  
tej chwili Widzi się film ze swojego życia. 
Znałam   mężczyznę,   który   wierzył   w   przykazania   Kościoła,   ale   nie   w   życie 
wieczne. Pewnego dnia ciężko zachorował i pogrążył się w śpiączce. Zobaczył  
się wtedy w pokoju, w którym była tablica, na której zostały spisane wszystkie  
jego czyny, dobre i złe. Potem ta tablica zniknęła, podobnie jak i ściany pokoju,  
i było to nieskończenie piękne. Następnie obudził się ze śpiączki i zdecydował 
się zmienić życie.
To doświadczenie światła i ten powrót na ziemię są bardzo podobne do innych 
świadectw "życia po życiu „. Osoby, które raz ujrzały to światło nie mogą już  
żyć jak przedtem.
- Czy w momencie śmierci Bóg Objawia się wszystkim  duszom z taką samą  
intensywnością?
-   Każdemu   jest   dane   poznanie   jego   życia.   Ale   to   nie   jest   takie   samo   dla  
wszystkich. Moc objawienia Bożego zależy od życia każdego człowieka.

background image

- Mario, czy diabeł ma pozwolenie, aby nas atakować w chwili śmierci?
- Tak, ale człowiek ma także łaskę, aby oprzeć mu się i go odepchnąć, bo jeżeli  
człowiek nie chce, demon nic nie może uczynić.
- Gdy ktoś wie, że niedługo umrze, Pani zdaniem jak najlepiej może się do tego  
przygotować?
- Zdać się całkowicie na Boga, ofiarować całe swoje cierpienie, być szczęśliwym  
w Bogu.
-   Jaką   mieć   postawę   wobec   kogoś,   kto   ma   umrzeć?   Co   najlepszego   można  
zrobić dla niego?
- W każdym przypadku dużo się modlić i przygotować go do śmierci. Trzeba  
mówić mu prawdę.
- Jakie rady dałaby Pani temu, kto chciałby stać się świętym już tu, na ziemi?
- Być bardzo pokornym. Nie należy zajmować się samym sobą. To pycha jest  
najpotężniejszą pułapką złego.
- Czy można prosić Boga, aby odpokutować swój czyściec na ziemi, żeby nie  
odbywać go po śmierci?
-   Tak.   Znałam   pewnego   księdza   i   pewną   dziewczynę,   którzy   oboje   chorzy  
przebywali w szpitalu. Dziewczyna ta powiedziała księdzu, że prosiła Boga, aby 
mogła cierpieć na ziemi tyle, ile to jest konieczne, by pójść prosto do nieba. 
Ksiądz odpowiedział jej, że on sam nie odważył się o to prosić. Tę ich rozmowę  
słyszała pewna zakonnica, która była blisko nich. Dziewczyna umarła pierwsza.  
Ksiądz zmarł później i ukazał się zakonnicy, mówiąc: „Gdybym miał takie samo  
zaufanie jak ona, ja także poszedłbym bezpośrednio do nieba”.

Kto jest w czyśćcu?

- Czy w czyśćcu są różne poziomy?
- Tak, są różne stopnie cierpienia. Każda dusza cierpi w inny sposób.
- Czy dusze czyśćcowe wiedzą, co wydarzy się na świecie?
- One nie wiedzą wszystkiego, ale wiedzą bardzo dużo.
- Czy dusze te mówią Pani czasami, co się wydarzy?
- One mówią po prostu, że coś się będzie działo, ale nie mówią co. Przekazują  
tylko to, co jest konieczne dla nawrócenia ludzi.
- Czy cierpienia w czyśćcu są bardziej uciążliwe od największych cierpień na  
ziemi?
- Tak, ale w sposób symboliczny. One bardziej bolą w duszy.
- Czy Jezus przychodzi do czyśćca?
- Nigdy żadna dusza mi tego nie powiedziała. To Matka Boża tam przychodzi.  
Pewnego razu zapytałam duszę czyśćcową, czy to ona sama musiała odszukać  
duszę, o los której pytałam. Odpowiedziała mi: „Nie, to Matka Miłosierdzia 
mówi nam, kto tam jest”. Święci również nie przychodzą do czyśćca, za to są  
tam aniołowie i Archanioł Michał. Każda dusza ma także swojego anioła stróża  
przy swoim boku.
- Co robią aniołowie w czyśćcu?

background image

- Przynoszą ulgę i pocieszają. Dusze mogą nawet ich widzieć.
- Ależ, jeszcze trochę i przez Pani opowiadanie o aniołach i tym wszystkim będę  
prawie miała ochotę iść do czyśćca! 
Współcześnie   wielu   ludzi   wierzy   w   reinkarnację.   Co   mówią   Pani   dusze  
czyśćcowe na ten temat?
- Dusze mówią, że Bóg daje nam jedno życie.
- Niektórzy twierdzą, że jedno życie nie wystarczy, żeby poznać Boga i aby mieć  
czas   na   prawdziwe   nawrócenie,   i   że   to   nie   jest   sprawiedliwe.   Co   Pani   im  
odpowie?
- Wszyscy ludzie mają głos wewnętrzny nawet jeżeli nie praktykują, rozpoznają  
w sposób utajony Boga. Ktoś, kto nie wierzy to nie istnieje. Każdy człowiek ma  
sumienie, aby rozpoznać dobro i zło, sumienie dane przez Boga i wewnętrzne  
poznanie, różnie rozwinięte oczywiście, ale każdy umie rozróżnić dobro i zło.  
Dzięki sumieniu każdy może zostać zbawiony.
- Co dzieje się z osobami, które popełniły samobójstwo? Czy odwiedziły już  
Panią takie osoby?
-  Do   dzisiaj   nigdy   nie  spotkałam   się   z  przypadkiem   samobójcy,   który   byłby 
potępiony. Co oczywiście nie oznacza, że nie ma takich przypadków, ale bardzo  
często dusze mówią mi, że najbardziej winni są ci z ich otoczenia, którzy byli  
lekceważący albo rozpowszechniali oszczerstwa.
- Czy osoby te żałują, że popełniły samobójstwo?
-   Tak,   ale   samobójstwo   jest   często   związane   z   chorobliwymi   skłonnościami  
psychicznymi.   Dusze   te   żałują.   ponieważ   widząc   wszystko   w   świetle   Bożym 
poznają   od   razu   wszystkie   łaski   zarezerwowane   dla   nich   na   ten   czas,   który  
pozostał  im do przeżycia.  Widzą  one także wszystkie  dusze,  którym  mogłyby  
pomóc ofiarując tę resztę życia Bogu. Najbardziej boli je to, że widzą dobro,  
które mogłyby uczynić, ale którego nie uczyniły skracając sobie życie. Ale, jeżeli  
przyczyną samobójstwa jest ta chorobliwa skłonność. Bóg bierze to pod uwagę.
-   Czy   odwiedziły   już   Panią   osoby,   które   się   samo   zniszczyły,   np.   przez  
przedawkowanie narkotyku?
- Tak, one nie są potępione. To zależy od przyczyn narkomanii, ale dusze te  
muszą cierpieć w czyśćcu.
- Jeżeli powiem Pani np.: „Zbyt cierpię fizycznie i w moim sercu, to zbyt trudne 
dla mnie, chciałabym umrzeć”. Co mogę zrobić?
-   Tak,   to   bardzo   częste.   Powiedziałabym:   „Mój   Boże,   mogę   ofiarować   to  
cierpienie, aby ocalić dusze. Pan da mi wiarę i odwagę”, Ale już nikt dzisiaj tak  
nie mówi! Można powiedzieć także, że w ten sposób dusza zasługuje sobie na  
niebiańską rozkosz, na ogromne szczęście w niebie. Tam każdy jest szczęśliwy w  
różny,   sobie   tylko   właściwy   sposób,   ale   jest   to   pełnia   szczęścia.   W   niebie  
wszystkie pragnienia są zaspokojone. Każdy wie, że nie zasłużył na więcej.
- Czy odwiedziły Panią osoby innych religii, na przykład żydzi?
- Tak, oni są szczęśliwi. Ten, kto prawdziwie żyje swoją wiarą jest szczęśliwy.  
Jednak poprzez wiarę katolicką można najwięcej zyskać dla nieba.

background image

- Czy istnieją religie, które są szkodliwe dla dusz?
- Nie, ale na ziemi jest tyle religii... Najbliżej są prawosławni i protestanci.  
Wśród protestantów wielu odmawia różaniec. Sekty natomiast są bardzo złe, 
bardzo szkodliwe. Trzeba zrobić wszystko, aby się z nich wyzwolić.
- Czy są księża w czyśćcu?
-   Tak,   jest   ich   wielu...   To   ci,   którzy   nie   wzmacniali   poszanowania   dla  
Eucharystii  z   tego   powodu   ucierpiała   wiara   innych.   Często   są   w   czyśćcu,  
ponieważ lekceważyli modlitwę, co pomniejszyło ich wiarę. Ale jest też wielu  
kapłanów, którzy poszli prosto do nieba!
-   Co   powiedziałaby   Pani   księdzu,   który   chciałby   być   naprawdę   kapłanem  
według Serca Bożego?
- Poradziłabym mu dużo modlić się do Ducha Świętego i odmawiać różaniec  
każdego dnia.
- Czy są dzieci w czyśćcu?
- Tak, ale ich czyśćciec nie jest bardzo długi ani bardzo uciążliwy, ponieważ  
brakuje im pełnego rozeznania.
- Najmłodsze dziecko, które Pani widziała było w jakim wieku?
- Była to czteroletnia dziewczynka. Na święta Bożego Narodzenia otrzymała od  
rodziców lalkę, jej siostra bliźniaczka również. Dziewczynka ta zepsuła swoją  
lalkę   i   potajemnie   wiedząc,   że   nikt   jej   nie   widział  podłożyła   swoją   zepsutą 
zabawkę siostrze. W ten sposób zamieniła lalki. W swoim sercu była świadoma,  
że sprawi tym przykrość siostrze, a także wiedziała bardzo dobrze, że było to  
kłamstwo   i   niesprawiedliwość.   Z   tego   powodu   biedna   dziewczynka   była   w 
czyśćcu.
Tak,   dzieci   mają   często   sumienie   wrażliwsze   od   dorosłych.   Trzeba   przede  
wszystkim walczyć z kłamstwem dzieci są na nie bardzo uwrażliwione.
- Jak rodzice mogą pomóc w formowaniu sumień swoich dzieci?
- Przede wszystkim przez dobry przykład. To jest najważniejsze. Następnie przez  
modlitwę,   rodzice   muszą   błogosławić   dzieci   i   dobrze   je   ukształtować   w 
sprawach Bożych.
-   Czy   odwiedziły   Panią   osoby,   które   na   ziemi   praktykowały   zboczenia  
seksualne?
- Tak, te osoby nie są potępione, ale muszą bardzo cierpieć, aby się oczyścić. 
Homoseksualizm pochodzi naprawdę od Złego. 
- Jakie rady dałaby Pani osobom zranionym przez homoseksualizm?
-   Dużo   modlić   się,   aby   mieć   siłę   odwrócić   się   od   tego.   Trzeba   szczególnie  
modlić   się   do   św.   Archanioła   Michała,   ponieważ   to   On   przede   wszystkim  
zwalcza Złego.

Piekło

- Które postawy serca mogą nas doprowadzić do ostatecznej zguby naszej duszy  
to znaczy do piekła?
- Dzieje się to wtedy, gdy Nie chce się iść w stronę Boga.

background image

Jedynie ci idą do piekła, którzy Sami decydują się tam pójść. To nie Bóg wysyła  
do piekła, przeciwnie  Bóg błaga duszę, aby przyjęła Jego miłosierdzie. Grzech  
przeciwko   Duchowi   Świętemu,   o   którym   mówi   Jezus,   i   który   nie   jest  
odpuszczony, to radykalna odmowa miłosierdzia i to z pełną świadomością, w  
pełnym świetle. Jan Paweł II tłumaczy to bardzo dobrze w swojej encyklice o 
miłosierdziu. Tutaj także przez modlitwę możemy dużo uczynić dla dusz, które są  
w niebezpieczeństwie potępienia. Poprośmy Marię o świadectwo.
- Pewnego dnia byłam w pociągu i w moim przedziale znajdował się mężczyzna,  
który   nie   przestawał   źle   mówić   przeciwko   Kościołowi,   przeciwko   księżom,  
przeciwko Bogu samemu. Powiedziałam mu: „Nie ma pan prawa mówić tak. To  
nie jest dobre”. Następnie, przybywszy na miejsce, wysiadałam z pociągu i scho-
dząc z dwóch schodów wagonu powiedziałam po prostu Bogu: „Panie, niech ta  
dusza się nie zgubi”. Kilka lat później dusza tego mężczyzny odwiedziła mnie i  
opowiedziała, że znalazła się bardzo blisko piekła i została uratowana od niego 
jedynie przez moją modlitwę w tamtym momencie.
To   nadzwyczajne   wiedzieć,   że   prosty   poryw   serca   może   uratować   kogoś  od  
piekła! Piekło to pycha, to uporczywe trwanie w „nie” przeciwko Bogu. Nasza  
modlitwa może wywołać akt pokory u umierającego. Ten jeden poryw skruchy  
choćby najmniejszy sprawi, że uniknie on zatracenia.
Jak można dojść do tego, by powiedzieć ostateczne „nie” Bogu w momencie  
śmierci, gdy przecież widzi się Go?
- Pewien mężczyzna powiedział mi, że nie chce iść do nieba, ponieważ Bóg  
akceptuje niesprawiedliwość. Powiedziałam mu, że to ludzie, nie Bóg. Mówił:  
„Mam nadzieję, że nie spotkam Boga po śmierci, inaczej zabiłbym Go siekierą”.  
Ten mężczyzna żywił głęboką nienawiść do Boga. Pan Bóg zostawił człowiekowi 
jego wolną wolę, On chce pozwolić każdemu wybierać w wolności. Bóg daje  
każdemu w jego życiu na ziemi i w godzinie śmierci wystarczająco dużo łask,  
aby się nawrócić nawet po życiu spędzonym w ciemnościach. Jeżeli prosi się o 
przebaczenie bez wyrachowania oczywiście  można być zbawionym.

Pokusy

- Jezus powiedział, że trudno jest bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.  
Czy spotkała się Pani z podobnymi przypadkami?
- Jeżeli czynią oni dzieła miłosierdzia, jeżeli praktykują miłość mogą wejść do  
nieba jak ubodzy.
- Czy obecnie odwiedzają Panią jeszcze dusze czyśćcowe?
- Tak, dwa albo trzy razy w tygodniu.
-   Co   myśli   Pani   o   praktykach   spirytystycznych   o   wywoływaniu   duchów  
zmarłych, o wirujących stolikach itd.?
- Doświadczenia te nie są dobre. To zawsze zły, to diabeł porusza stoliki.
-   Jaka   jest   różnica   pomiędzy   tym,   co   przeżywa   Pani   z   duszami   zmarłych   a  
praktykami spirytystycznymi?
-   Nie   można   przywoływać   dusz,   ja   nie   staram   się,   aby   one   przyszły.   W  

background image

spirytyzmie wywołuje się dusze, przyzywa się je.
- Czy Pani osobiście była już oszukana przez fałszywe objawienia, przez diabła,  
który udaje duszę z czyśćca, aby z Panią rozmawiać?
- Tak, jeden raz pewna dusza przyszła do mnie i powiedziała: „Nie przyjmuj  
duszy, która przyjdzie po mnie, ponieważ będzie cię ona prosić o zbyt wiele  
cierpienia”.   Byłam   zaniepokojona,   pamiętałam   bowiem,   co   zalecił   mi   mój  
proboszcz:  powinnam  przyjmować  każdą   duszę  ze   szczodrym  sercem.   Byłam  
zatem naprawdę doświadczana w posłuszeństwie. Zastanawiałam się więc, czy  
nie   chodzi   raczej   o  demona   niż  o  duszę   z  czyśćca.   Wtedy   powiedziałam   tej 
zjawie: „Jeżeli jesteś diabłem, odejdź”. W tym momencie zakrzyczał z całej siły  
i zniknął. Rzeczywiście dusza, która przyszła po nim naprawdę potrzebowała  
mojej pomocy.
- Gdy pojawia się diabeł, czy woda święcona zawsze go przepędza?
- Tak.
- Pani Mario, teraz jest Pani bardzo znana, na początku była Pani ukryta. Jak z  
dnia   na   dzień   ludzie   uznali,   że   Pani   nadzwyczajne   doświadczenia   są  
autentyczne?
- Wówczas, gdy dusze prosiły, aby pozytywnie nastawić ich rodziny, które miały  
zwrócić   dobra   niesprawiedliwie   przywłaszczone.   Wiedziano   wtedy,   że   to,   co  
mówiłam to była prawda.
- Czy Kościół oficjalnie uznał ten szczególny charyzmat, którym Pani wspiera  
dusze czyśćcowe i tych, którzy są poruszeni przez Pani apostolstwo?
- Biskup powiedział mi, że tak długo, jak nie ma błędu teologicznego, powinnam  
kontynuować. On się zgadza. Proboszcz mojej parafii, który jest jednocześnie  
moim przewodnikiem duchowym, potwierdza to również.
- Uczyniła Pani tyle dla dusz czyśćcowych, że z pewnością gdy będzie Pani  
umierać tłum dusz czyśćcowych będzie Panią eskortować do nieba. Wyobrażam  
sobie, że Pani na pewno nie będzie musiała przechodzić przez czyściec!
- Nie sądzę, abym poszła do nieba bez czyśćca, ponieważ miałam więcej światła,  
większe poznanie, moje przewinienia są więc cięższe. Ale mimo wszystko mam  
nadzieję, że dusze czyśćcowe pomogą mi wspiąć się do nieba.
- Czy jest Pani zadowolona z posiadania tego charyzmatu, czy raczej wszystkie  
te nieustanne prośby ze strony dusz czyśćcowych są uciążliwe dla Pani?
-  Nie skarżę się na trudności, ponieważ  wiem, że mogę bardzo pomóc wielu 
duszom i jestem szczęśliwa czyniąc to.

Propozycja

Teraz robię każdemu z was propozycję: możemy podjąć decyzję, że nikt z nas nie  
pójdzie do czyśćca. Jest to zupełnie możliwe, mamy wszystko w zasięgu ręki, aby  
tego dokonać.
Przypominam sobie słowa św. Jana od Krzyża. Mówi on, że Opatrzność Boża  
dostarcza zawsze każdemu konieczne oczyszczenie, aby pozwolić nam iść prosto  
do nieba w godzinie śmierci.

background image

Opatrzność   daje   wystarczająco   dużo   przeciwności   w   naszym   życiu   (walki,  
cierpienia, choroby...) tak, żeby wszystkie te oczyszczenia jeżeli zaakceptujemy  
je mogły być wystarczające, aby nas zaprowadzić prosto do nieba. Dlaczego nie  
dzieje się tak? Ponieważ buntujemy się, nie akceptujemy z miłością, z wdzię-
cznością   tych   prezentów   w   naszym   życiu   i   grzeszymy   przez   sprzeciw,   przez  
niepodporządkowanie się.
Tak więc prośmy Pana o łaskę wykorzystania każdej okazji, aby w dniu śmierci  
ujrzał nas jaśniejących czystością i pięknem. Oczywiście, jeśli zdecydujemy się 
na   to,   nie   mówię,   że   droga   będzie   łatwa,   ponieważ   Pan   nigdy   nie   obiecał 
łatwizny, ale droga ta będzie przeżyta w pokoju i doprowadzi, nas do szczęścia.
Pan będzie z nami, a przede wszystkim wykorzystamy czas, który zostaje nam na  
ziemi; ten czas, który jest tak cenny, podczas którego mamy jeszcze możliwość  
wzrastać w miłości. A wzrastać w miłości oznacza pomnażać chwałę przyszłego  
życia   i   piękno   nam   przeznaczone.   My   w   każdej   chwili   możemy   wzrastać   w 
miłości,   podczas   gdy   dusze   w   czyśćcu   już   tego   nie   mogą.   Właśnie   dlatego  
aniołowie zazdroszczą nam tej możliwości, jaką mamy będąc jeszcze tutaj na  
ziemi. Każdy akt miłości, który ofiarujemy Panu, każde  drobne wyrzeczenie, 
każde małe umartwienie, każdy choćby niewielki post, każda nawet najmniejsza  
walka  przeciwko  naszym  złym  skłonnościom,  przeciwko  naszym  wadom  albo 
jakiekolwiek przebaczenie nieprzyjaciołom  w sumie wszystkie te małe rzeczy,  
które   możemy   ofiarować,   będą   później   naszym   ornamentem,   klejnotem,   pra-
wdziwym skarbem w wieczności.
Tak więc wykorzystajmy każdą okazję, aby być tak pięknymi, jakimi Bóg nas już  
teraz pragnie w swojej wyprzedzającej wiedzy. Gdybyśmy widzieli w pełnym  
świetle blask czystej duszy płakalibyśmy z radości.
Dusza człowieka jest czymś wspaniałym wobec Boga, to dlatego pragnie On  
naszej doskonałej, idealnej czystości. Niewinność nie polega na tym, żeby nigdy  
w życiu nie popełnić błędu, ale na umiejętności żałowania za popełnione błędy, 
na byciu pokornym. Widzicie to jest ogromna różnica! Święci to nie są osoby  
bezgrzeszne, ale to są ci, którzy umieją podnieść się i prosić o przebaczenie za  
każdym razem, gdy upadają. To różnica.
Przyjmijmy zatem my także te wspaniałe sposoby, ofiarowane nam przez Boga,  
aby pomóc duszom, które czekają jeszcze, aby Go posiąść, duszom umierającym  
z tęsknoty z powodu tego opóźnienia, w oczekiwaniu Boga, którego zobaczyły  
już niewyraźnie i którego pragną poznać z całego serca.
Nie  zapominajmy  o  tym,  że  modlitwa  dzieci  ma ogromna  moc  wobec  Serca  
Boga, tak więc nauczmy je modlitwy.
Przypominam sobie dziewczynkę, której mówiłam o duszach czyśćcowych. Na  
koniec   powiedziałam   jej:   a   teraz   pomodlisz   się   za   dusze   wszystkich   twoich  
krewnych, wszystkich twoich znajomych, którzy już umarli. Chcesz pójść przed  
Jezusa, aby modlić się do Niego?. Dziewczynka poszła przed Najświętszy Sakra-
ment   i   wróciła   po   pięciu   minutach.   Zapytałam   ją:   „o   co   prosiłaś   Pana?”.  
Odpowiedziała   mi:   „Prosiłam   o   uwolnienie   wszystkich   dusz   z   czyśćca”,   Ta  

background image

odpowiedź   poruszyła   mnie   głęboko,   ponieważ   byłam   małostkowa   w   moich 
prośbach,   dziewczynka   natomiast   zrozumiała   od   razu,   o   co   należało   prosić.  
Małe dzieci mają naprawdę tę natychmiastową wrażliwość i posiadają ogromną  
moc wobec Serca Boga.
Chciałabym poradzić także aby wszyscy emeryci i wszyscy ci, którzy mają czas  
wolny,   uczestniczyli   jak   najczęściej   we   Mszy   św.   w   dzień   powszedni.   Jakie  
skarby łask gromadzą, nie tylko dla siebie samych, ale i dla swoich zmarłych i  
dla mnóstwa innych dusz! Wartość jednej jedynej Mszy św. jest nieskończona!  
Gdybyśmy tylko mogli to pojąć...
Ile bogactw marnotrawimy z powodu naszej niewiedzy, naszej obojętności albo 
po prostu z powodu lenistwa! I pomyśleć, że mamy w rękach moc zbawiania  
naszych   braci,   stając   się   sami   współodkupicielami   razem   z  Jezusem   naszym 
Zbawicielem i Odkupicielem.


Document Outline