background image

Wst

ę

p do nauki Kabbala

Autor: Baal Sulam 
...z komentarzem Michaela Laitmana
1.

I powiedziano w ksi

ę

dze "Zohar" (niedzielna cz

ęść

 "Tazria", str. 40): "Wszystko, co stworzone w 

ś

wiecie, 

stworzone jest dla człowieka i wszystko 

Ŝ

yje, i rozwija si

ę

 dzi

ę

ki człowiekowi."

I nale

Ŝ

y zrozumie

ć

, czy

Ŝ

by nie było wystarczaj

ą

co dla człowieka tego 

ś

wiata i wszystkiego, co si

ę

 w nim 

znajduje, istniej

ą

cego dlatego, 

Ŝ

eby go obsłu

Ŝ

y

ć

 i rozwija

ć

, a jeszcze s

ą

 mu niezb

ę

dne i wy

Ŝ

sze 

ś

wiaty?

Komentarz:

Tora - jest jedn

ą

 z kabbalistycznych ksi

ą

g. Napisał j

ą

 wielki kabbalista Mosze Rabejnu. Ksi

ę

ga "Zohar" 

przedstawia kabbalistyczny komentarz do Tory. Ksi

ę

ga "Zohar", tak samo jak i Tora, podzielona jest na 5 ksi

ą

g i 

działy niedzielne. Jeden z działów niedzielnych cz

ęś

ci nazywa si

ę

 "Tazria".

Powiedziano: "I stworzył Stwórca człowieka pełnym imieniem. I wszystko, co zostało stworzone, stworzono w 
całkowitej doskonało

ś

ci, i wszystko znajduje si

ę

 i utrzymuje w niej". St

ą

d mo

Ŝ

emy wyci

ą

gn

ąć

 wniosek, 

Ŝ

wszystkie 

ś

wiaty, wy

Ŝ

sze i ni

Ŝ

sze, wszystko, co je o

Ŝ

ywia - wszystko oprócz Stwórcy, znajduje si

ę

 wewn

ą

trz 

człowieka.

2.

Dlatego, 

Ŝ

eby wyja

ś

ni

ć

 to, nale

Ŝ

ałoby wyło

Ŝ

y

ć

 tu cała nauk

ę

 Kabbaly, lecz w takim ogólnym i skróconym stanie, 

aby wszystkie te rzeczy, które otwieraj

ą

 si

ę

 nam dalej, zostały zrozumiane.

Istota jest w tym, 

Ŝ

e zamiarem Stwórcy w stosunku do stworzenia, było nasłodzenie stworzenia. I jak tylko 

objawiła si

ę

 u Stwórcy ta my

ś

l - stworzy

ć

 dusze i nasłodzi

ć

 je - w tym samym momencie objawiły si

ę

 one przed 

Stwórc

ą

 w swojej doskonało

ś

ci i wielko

ś

ci, wypełnione niesko

ń

czonym nasłodzeniem, którym Stwórca 

postanowił wypełni

ć

 je. Dlatego, 

Ŝ

e u Niego sama my

ś

l finalizuje całe Stworzenie i nie ma konieczno

ś

ci 

jakichkolwiek fizycznych działa

ń

, podobnie jak u nas. W zwi

ą

zku z tym powstaje pytanie: po co On stworzył 

ś

wiaty - skrócenie po skróceniu - a

Ŝ

 do naszego szarego i nikczemnego 

ś

wiata, i umie

ś

cił duszo-stworzenia w 

nikczemne ciała tego 

ś

wiata?

Komentarz:

Je

Ŝ

eli Stwórca jest wszechmog

ą

cy, dlaczego nie mógł da

ć

 człowiekowi od razu wszystkiego, co jest potrzebne? 

Mógł da

ć

 ka

Ŝ

demu z nas mo

Ŝ

liwo

ść

, swoim 

Ŝ

yczeniem, uczyni

ć

 cokolwiek. I je

Ŝ

eliby jednego tylko 

Ŝ

yczenia nie 

było wystarczaj

ą

co, ka

Ŝ

dy z nas stworzyłby o wiele lepszy 

ś

wiat ni

Ŝ

 ten. Dlaczego Stwórca uczynił wszystko w 

ten oto sposób?

Przecie

Ŝ

, je

Ŝ

eli cierpimy teraz, aby zasłu

Ŝ

y

ć

 na wynagrodzenie w przyszło

ś

ci - to samo to, wskazuje na brak 

doskonało

ś

ci.

3.

Odpowied

ź

 znajduje si

ę

 w ksi

ę

dze "Ec Haim" Ari: "Wszystko zostało stworzone poprzez Stwórc

ę

 w taki sposób, 

Ŝ

eby objawi

ć

 doskonało

ść

 swoich czynów". A jednak nale

Ŝ

y zrozumie

ć

: w jaki sposób to mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

e od 

doskonałego Stwórcy pochodz

ą

 działania tak niedoskonałe? Do tego stopnia, 

Ŝ

e stworzenia powinny same 

siebie dopełni

ć

, naprawi

ć

, podnie

ść

 duchowo za po

ś

rednictwem pracy w tym oto 

ś

wiecie.

Komentarz:

Dlaczego potrzebne jest stworzenie tak niskiego 

ś

wiata, tak niskiego ciała, wprowadzenie do nich dusz? Dlatego, 

Ŝ

eby one pó

ź

niej dowiedziały si

ę

, co to znaczy doskonało

ść

? Przecie

Ŝ

 Stwórca sam stworzył nikczemny 

ś

wiat, 

sam stworzył nikczemnego człowieka, a człowiek w tym 

ś

wiecie powinien ci

ęŜ

ko pracowa

ć

 dlatego, aby 

doprowadzi

ć

 siebie do doskonało

ś

ci. I to nazywa si

ę

 doskonało

ś

ci

ą

 czynów Stwórcy?

Rzecz w tym, 

Ŝ

e niezb

ę

dnym jest rozró

Ŝ

ni

ć

 w duszach dwie cz

ęś

ci: 

ś

wiatło i pojemnik. Dlatego 

Ŝ

e istota duszy - 

to jej pojemnik (kli), a dostatek, którym Stwórca zamy

ś

lił nasłodzi

ć

 dusz

ę

 - jest to 

ś

wiatło wypełniaj

ą

ce pojemnik.

Poniewa

Ŝ

 Stwórca zamy

ś

lił nasłodzi

ć

 dusze, On powinien był stworzy

ć

 je w postaci 

Ŝ

yczenia otrzymania 

nasłodzenia. Dlatego, 

Ŝ

e wielko

ść

 

Ŝ

yczenia otrzymywa

ć

 nasłodzenie, okre

ś

la wielko

ść

 otrzymywanego 

nasłodzenia. I wiedz, 

Ŝ

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

 nasłodzenie jest istot

ą

 samej duszy, stworzone z niczego, które 

nazywa si

ę

 "kli" - pojemnik duszy. A nasłodzenie - dostatek, wypełniaj

ą

cy pojemnik, okre

ś

lany jest jako 

ś

wiatło 

wychodz

ą

ce od samego Stwórcy.

Page 1 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Komentarz:

To 

ś

wiatło rozprzestrzenia si

ę

 od samego Stwórcy. Stworzone zostało tylko 

Ŝ

yczenie, kli, pojemnik. A 

ś

wiatło, 

jako nasłodzenie, wychodzi od samego Stwórcy i wypełnia ten pojemnik. To znaczy, pierwotnym 

Ŝ

yczeniem jest 

nasłodzi

ć

, wtórnym - konieczno

ść

 stworzenia tego, kto chciałby nasłodzi

ć

 si

ę

. W stworzeniu s

ą

 dwa komponenty: 

pojemnik - 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

, dusza Adam aRiszon, stworzenie;

1.

drugi - samo nasłodzenie pochodz

ą

ce od Stwórcy.

2.

 

4.

Stworzenie - jest to pojawienie si

ę

 tego, czego nigdy nie było wcze

ś

niej. To znaczy pojawienie si

ę

 czego

ś

 z 

niczego. Lecz jak mo

Ŝ

na sobie wyobrazi

ć

Ŝ

e jest co

ś

, czego nie ma w Stwórcy? Przecie

Ŝ

 On powinien zawiera

ć

 

w Sobie praktycznie wszystko. I jak mo

Ŝ

e tak by

ć

Ŝ

e kto

ś

 stwarza to, czego nie ma w nim? Jak powiedziano, 

całe stworzenie zostało stworzone przez Stwórc

ę

 - jest to nie wi

ę

cej, ni

Ŝ

 pojemnik (kli) duszy, b

ę

d

ą

cej 

Ŝ

yczeniem 

nasłodzi

ć

 si

ę

, otrzymywa

ć

 (nasłodzenie). Dlatego staje si

ę

 zrozumiałym, 

Ŝ

e w Stwórcy takiego 

Ŝ

yczenia nie ma. I 

dlatego 

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

 - jest absolutnie nowym stworzeniem, tym, czego nie było wcze

ś

niej i ono jest 

okre

ś

lane jako to, które wynikło z niczego.

Komentarz:

Nie mo

Ŝ

emy sobie wyobrazi

ć

, co to znaczy "z niczego". Wszystko, co jest w naszym 

ś

wiecie, ma jak

ąś

 swoj

ą

 

prahistori

ę

, swój poprzedni wygl

ą

d, rodzi si

ę

 z czego

ś

, np. pojawia si

ę

 twardy materiał z gazu. Co znaczy - 

pojawia si

ę

 z niczego - my nie mo

Ŝ

emy tego zrozumie

ć

. Lecz pó

ź

niej, badaj

ą

c duchow

ą

 przestrze

ń

, staniemy si

ę

 

uczestnikami tego procesu.

5.

Nale

Ŝ

y wiedzie

ć

Ŝ

e poł

ą

czenie i rozdzielenie, które ma miejsce w duchowym 

ś

wiecie, sprowadza si

ę

 do 

podobie

ń

stw i ró

Ŝ

nic wła

ś

ciwo

ś

ci. Je

Ŝ

eli dwa duchowe obiekty maj

ą

 jednakow

ą

 form

ę

, to znaczy jednakowe 

wła

ś

ciwo

ś

ci, to poł

ą

czone s

ą

 one razem i objawione jako jedna cało

ść

. Poniewa

Ŝ

, je

Ŝ

eli nie ma niczego 

Ŝ

ni

ą

cego dwa obiekty jeden od drugiego, jest niemo

Ŝ

liwe podzieli

ć

 je na dwa, a podzielenie mo

Ŝ

liwe jest tylko 

wówczas, je

Ŝ

eli znajdziemy ró

Ŝ

nice wła

ś

ciwo

ś

ci pomi

ę

dzy nimi.

I na miar

ę

 ich ró

Ŝ

nic we wła

ś

ciwo

ś

ciach, okre

ś

la si

ę

 wielko

ść

 ich wzajemnego oddalenia do takiego poziomu, 

Ŝ

je

Ŝ

eli wszystkie wła

ś

ciwo

ś

ci dwóch duchowych obiektów s

ą

 przeciwne jeden drugiemu, to one duchowo oddalaj

ą

 

si

ę

 w niesko

ń

czono

ść

 jeden od drugiego. To znaczy, znajduj

ą

 si

ę

 w tak absolutnie oddalonym stanie, jaki tylko 

mo

Ŝ

na sobie wyobrazi

ć

.

Komentarz:

W naszym 

ś

wiecie, je

Ŝ

eli mówimy, 

Ŝ

e jeden podobny jest do drugiego, to istnieje i jeden, i drugi, i s

ą

 identyczni. 

W duchowym 

ś

wiecie nic takiego nie istnieje. Tam wszystko dzieli si

ę

 tylko poprzez ró

Ŝ

nice wła

ś

ciwo

ś

ci. Je

Ŝ

eli 

Ŝ

nic we wła

ś

ciwo

ś

ciach nie ma, to dwa obiekty ł

ą

cz

ą

 si

ę

 w jeden. Je

Ŝ

eli istnieje cz

ą

stkowe podobie

ń

stwo 

wła

ś

ciwo

ś

ci, to w ogólnych wła

ś

ciwo

ś

ciach równie

Ŝ

 ł

ą

cz

ą

 si

ę

 one pomi

ę

dzy sob

ą

. Na przykład, jak dwa nało

Ŝ

one 

na siebie kr

ę

gi. Cz

ęść

 jednego nakłada si

ę

 na cz

ęść

 drugiego i manifestuj

ą

 sob

ą

 wspóln

ą

 przestrze

ń

W duchowym 

ś

wiecie jest wła

ś

ciwo

ść

 "otrzymywa

ć

 nasłodzenie" i wła

ś

ciwo

ść

 "dawa

ć

 nasłodzenie". Oprócz tych 

dwóch wła

ś

ciwo

ś

ci, wi

ę

cej nie ma nic. Je

Ŝ

eli te dwie wła

ś

ciwo

ś

ci ustawi

ć

 obok siebie, b

ę

d

ą

 one absolutnie 

przeciwne i nie ma pomi

ę

dzy nimi 

Ŝ

adnego punktu styczno

ś

ci. Lecz je

Ŝ

eli wła

ś

ciwo

ść

 "otrzymywa

ć

" zmieni si

ę

 

na wła

ś

ciwo

ść

 "oddawa

ć

", czyli wynikn

ą

 jakie

ś

 wspólne 

Ŝ

yczenia u stworzenia i Stwórcy, to one zbli

Ŝą

 si

ę

 i 

poł

ą

cz

ą

 tymi samymi wła

ś

ciwo

ś

ciami, 

Ŝ

yczeniem, jeden z drugim. A reszta 

Ŝ

ycze

ń

, które nie s

ą

 podobne do 

siebie, b

ę

d

ą

 oddalone. Lecz od pocz

ą

tku stworzenie zostało stworzone w absolutnym przeciwie

ń

stwie do 

Stwórcy.

6.

Nasza ludzka my

ś

l nie jest w stanie pozna

ć

 doskonało

ś

ci Stwórcy. Nie ma mo

Ŝ

liwo

ś

ci wyrazi

ć

 Go sobie i opisa

ć

Lecz z odczucia oddziaływania Stwórcy na nas mo

Ŝ

emy zrozumie

ć

Ŝ

e w Nim jest tylko 

Ŝ

yczenie dawa

ć

 nam 

nasłodzenie. Dlatego On stworzył wszystko wył

ą

cznie dlatego, 

Ŝ

eby nasłodzi

ć

 nas - swoje stworzenia, napełni

ć

 

nas wszystkim, tylko najlepszym.

Dusze swoimi wła

ś

ciwo

ś

ciami s

ą

 absolutnie przeciwne do Stwórcy. Dlatego, 

Ŝ

e On jest daj

ą

cy i nie ma w Nim 

Ŝ

adnego 

Ŝ

yczenia otrzymywa

ć

 nasłodzenie. A stworzone przez Niego dusze maj

ą

 tylko 

Ŝ

yczenie 

samonasłodzenia i nie ma wi

ę

kszego przeciwie

ń

stwa wła

ś

ciwo

ś

ci, wi

ę

kszego oddalenia jeden od drugiego. I 

Page 2 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

je

Ŝ

eliby dusze w rzeczywisto

ś

ci pozostałyby w tym swoim egoistycznym 

Ŝ

yczeniu samonasłodzenia, to byłyby 

całkowicie oddalone od Stwórcy.

Komentarz:

W naszym j

ę

zyku nie mo

Ŝ

e by

ć

 

Ŝ

adnych słów okre

ś

laj

ą

cych Go, 

Ŝ

adnego przedstawienia Jego, dlatego 

Ŝ

absolutnie ró

Ŝ

nimy si

ę

 od Niego wła

ś

ciwo

ś

ciami, nie dotykamy si

ę

 w niczym, w 

Ŝ

aden sposób nie mo

Ŝ

emy Go 

odczu

ć

.

W tym miejscu trzeba zwróci

ć

 uwag

ę

 na to, 

Ŝ

e t

ę

 oto przedmow

ę

 pisze człowiek, który wszystko to osi

ą

gn

ą

ł na 

sobie. On mówi o tym, 

Ŝ

e odczuł Stwórc

ę

, odczuł na sobie Jego oddziaływanie, zobaczył, 

Ŝ

e Stwórca jest 

absolutnym dobrem. My, póki co, jeszcze nie mo

Ŝ

emy Go odczu

ć

. Dlaczego, 

Ŝ

eby móc nasłodzi

ć

 si

ę

 i zadowoli

ć

 

siebie, nie jest wystarczaj

ą

ce tylko 

Ŝ

yczenie? 

Dlaczego, wła

ś

nie w tym celu, jest dla mnie konieczno

ś

ci

ą

 przybli

Ŝ

y

ć

 si

ę

 ku Stwórcy, osi

ą

gn

ąć

 stan 

podobie

ń

stwa do Jego wła

ś

ciwo

ś

ci, poł

ą

czy

ć

 si

ę

 z Nim całkowicie? Przecie

Ŝ

 mógł Stwórca stworzy

ć

 od razu taki 

stan, 

Ŝ

eby stworzenie z jednej strony było otrzymuj

ą

cym nasłodzenie, a z drugiej, 

Ŝ

eby było w stanie dawa

ć

 

nasłodzenie, podobnie jak Stwórca, i natychmiast odbyłby si

ę

 stan naprawienia. Stwórca i stworzenie 

poł

ą

czyłyby si

ę

 w jedno. Kiedy stworzenie całkowicie wypełni si

ę

 

ś

wiatłem Stwórcy, ono równa si

ę

 Jemu.

Dlaczego powinni

ś

my odczu

ć

 na sobie cał

ą

 t

ą

 drog

ę

 rozwoju, odczu

ć

 ka

Ŝ

de swoje 

Ŝ

yczenie jako egoistyczne, 

przeciwne Stwórcy, a nast

ę

pnie naprawi

ć

, zrobi

ć

 je altruistycznym, podobnym Stwórcy? Dlaczego powinni

ś

my 

odczu

ć

 i zbli

Ŝ

a

ć

 si

ę

 do Stwórcy, po co nam zbli

Ŝ

a

ć

 si

ę

 i ł

ą

czy

ć

 z Nim, dlaczego przechodzi

ć

 t

ę

 cał

ą

 drog

ę

? I co 

nam to da?

 

 

7.

A teraz zrozum, co jest napisane w pierwszej cz

ęś

ci ksi

ę

gi "Ec haim": "Przyczyna stworzenia wszystkich 

ś

wiatów 

jest w tym, 

Ŝ

e Stwórca powinien by

ć

 doskonały we wszystkich Swoich czynach, a je

Ŝ

eliby nie przejawił On 

Swojej siły i oddziaływania w samych stworzeniach, to nie mógłby nazywa

ć

 si

ę

 "Doskonałym".

Na pierwszy rzut oka wydaje si

ę

 niezrozumiałe, jak to mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

eby od doskonałego Stwórcy wychodziły 

pocz

ą

tkowo niedoskonałe działania, do tego w takiej mierze, 

Ŝ

e potrzebuj

ą

 naprawy poprzez człowieka. Z 

powiedzianego wcze

ś

niej zrozum: poniewa

Ŝ

 osnow

ą

 stworzenia jest wył

ą

cznie 

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

 

nasłodzenie, wi

ę

c z jednej strony stworzenie (

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

) jest absolutnie niedoskonałe, b

ę

d

ą

przeciwie

ń

stwem Stwórcy, i tym samym w niesko

ń

czono

ść

 oddalone od Niego skrajn

ą

 ró

Ŝ

nic

ą

 wła

ś

ciwo

ś

ci 

jednego i drugiego - Stwórcy i stworzenia. Lecz z drugiej strony, wła

ś

nie to jest tym nowym, które powstało z 

niczego. Stworzenie było stworzone, aby otrzyma

ć

 całe to nasłodzenie, którym Stwórca postanowił zadowoli

ć

 i 

wypełni

ć

 go.

Komentarz

Wynika pytanie: "Dlaczego w ogóle Stwórca wszystko stworzył?". Kabbali

ś

ci, mówi

ą

cy tylko na podstawie 

duchowych osi

ą

gni

ęć

, bezpo

ś

rednio ze swoich odczu

ć

, stwierdzaj

ą

Ŝ

e Stwórca stworzył nas dlatego, 

Ŝ

eby 

nasłodzi

ć

Na przykład: id

ę

 w go

ś

ci, widz

ę

 przed sob

ą

 pi

ę

kny pałac. Naprzeciw mnie wychodzi pan tego pałacu mówi

ą

c: 

"Czekałem na ciebie całe moje 

Ŝ

ycie, chod

ź

 ze mn

ą

 i popatrz, co dla ciebie przygotowałem". I zaczyna mi 

pokazywa

ć

 wszystko, proponowa

ć

, cz

ę

stowa

ć

.

Pytam go: 

- Po co to wszystko robisz?- Robi

ę

 to dlatego, 

Ŝ

eby sprawi

ć

 tobie nasłodzenie. 

- A co b

ę

dziesz miał z tego, 

Ŝ

e b

ę

d

ę

 nasłodzony?  

- Mnie nic nie jest potrzebne, tylko jedno, 

Ŝ

eby

ś

 był nasłodzony.  

- Jak tak mo

Ŝ

e by

ć

Ŝ

e tobie nic nie jest potrzebne? 

- Ty masz 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

, a ja takiego 

Ŝ

yczenia nie mam. Dlatego moje nasłodzenie w tym, 

Ŝ

e daj

ę

 

nasłodzenie tobie.

Trudno jest nam zrozumie

ć

, co znaczy dawa

ć

, nie otrzymuj

ą

c niczego w zamian. To jest absolutnie przeciwna 

nam wła

ś

ciwo

ść

. Dlatego jest powiedziane: "Tylko ze swoich odczu

ć

 jestem w stanie pozna

ć

, kim On jest".

Je

Ŝ

eli Stwórca ma jakie

ś

 zamiary w stosunku do nas, lecz On nie przejawia nam ich, to jak mo

Ŝ

emy pozna

ć

 te 

zamiary? Jeste

ś

my stworzeni jako pojemnik i mo

Ŝ

emy zrozumie

ć

 tylko to, co wchodzi w ten pojemnik (w nasze 

Page 3 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

kli) i tylko to b

ę

dzie w naszej głowie, w naszym sercu. Kiedy rozwiniemy swoje własne kli do najwi

ę

kszego 

poziomu, wówczas otrzymamy w nie wszystko to, co wychodzi ze Stwórcy. Wtedy zobaczymy i odczujemy, 

Ŝ

Stwórca jest absolutnym dobrem, to znaczy 

Ŝ

adnych innych my

ś

li, oprócz jednej - jak nasłodzi

ć

 człowieka, w 

Stwórcy nie ma.

Istnieje tak zwane siódme, ósme, dziewi

ą

te, dziesi

ą

te tysi

ą

clecie, po pierwszych sze

ś

ciu tysi

ą

cach lat - sze

ś

ciu 

tysi

ą

cach schodków, czas, kiedy stworzenie poznaje samego Stwórc

ę

, Jego zamysły, ł

ą

czy si

ę

 z Nim do takiego 

stopnia, 

Ŝ

e u poznaj

ą

cego znikaj

ą

 wszystkie pytania.

Mo

Ŝ

liwe jest dwojakie podobie

ń

stwo wła

ś

ciwo

ś

ci: je

Ŝ

eli b

ę

dziemy swoje wła

ś

ciwo

ś

ci polepsza

ć

 lub Stwórca 

b

ę

dzie swoje wła

ś

ciwo

ś

ci pogarsza

ć

. Cała naprawa dusz zawarta jest w tym, 

Ŝ

e Stwórca opuszcza si

ę

 do nich 

pogarszaj

ą

c swoje wła

ś

ciwo

ś

ci, schodzi w ten sposób do poziomu dusz, ł

ą

czy si

ę

 z nimi, a pó

ź

niej zaczyna 

swoje wła

ś

ciwo

ś

ci polepsza

ć

. I jednocze

ś

nie polepsza wła

ś

ciwo

ś

ci dusz, jakby wypychaj

ą

c ich ze stanu 

zepsucia. 

Na przykład, wychowawca przychodzi do grupy dorastaj

ą

cej młodzie

Ŝ

y, upodabnia si

ę

 swoim zachowaniem do 

nich, zaczyna jakby ł

ą

czy

ć

 si

ę

 z nimi swoimi wła

ś

ciwo

ś

ciami, a pó

ź

niej polepsza siebie, tym samym zaczyna 

odrobin

ę

 polepsza

ć

 i ich, wyci

ą

gaj

ą

c z nizin do 

ś

wiatła. Z tego wynika, 

Ŝ

e niezb

ę

dna jest pierwotna zmiana 

wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy na gorsze, dlatego aby zrówna

ć

 si

ę

 wła

ś

ciwo

ś

ciami ze stworzeniem, a nast

ę

pnie zmieni

ć

 

wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy na lepsze, 

Ŝ

eby naprawi

ć

 nas.

Ten proces zale

Ŝ

y wył

ą

cznie od Stwórcy, odbywa si

ę

 poprzez Niego i nazywa si

ę

 dlatego "Praca 

Stwórcy" (Awodat Aszem). Ale człowiek powinien zechcie

ć

 przej

ść

 ten proces, 

Ŝ

eby Stwórca dokonał w nim tej 

odmiany. I człowiek powinien przygotowa

ć

 siebie do tego procesu, aby wynikły w nim u

ś

wiadomienie i siły 

wybroni

ć

 to, co si

ę

 odbywa. Taki człowiek nazywa si

ę

 "sprawiedliwy", dlatego 

Ŝ

e on broni czynów Stwórcy i 

wszystkiego tego, co odbywa si

ę

 w nim.

ś

yczenie otrzymywa

ć

 i oddawa

ć

 - s

ą

 to dwa przeciwne kierunki, dwa moralne, duchowe wektory, dwa zamiary. 

Jedno - "intra", drugie - "extra". Lecz te 

Ŝ

yczenia pó

ź

niej, w miar

ę

 rozwoju stworzenia, zaczynaj

ą

 przybiera

ć

 

wielokrotno

ść

 ró

Ŝ

nych form. Ka

Ŝ

da sfira, parcuf - jest niczym innym, jak ró

Ŝ

nego rodzaju 

Ŝ

yczeniem. Poznajemy 

Ŝ

yczenia w "czystym stanie", a w rzeczywisto

ś

ci, w odczuciach badaj

ą

cego kabbalisty nie s

ą

 one takie, ale o 

wiele bardziej skomplikowane. Lecz zawsze w fundamencie stworzenia le

Ŝ

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

, a w 

fundamencie oddziaływania na stworzenie - 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

Na zewn

ą

trz mo

Ŝ

e wydawa

ć

 si

ę

 nam, 

Ŝ

e Stwórca chce co

ś

 otrzyma

ć

. Jak w przykładzie go

ś

cia i pana. Jest to 

przykład Baal ha Sulama i w tym przykładzie s

ą

 wszystkie elementy naszych stosunków ze Stwórc

ą

. Pan mówi: 

"Ja wszystko przygotowałem dla ciebie, szukałem tego, co ty lubisz, przygotowałem to specjalnie dla ciebie. Dla 
mnie jedyn

ą

 nasłod

ą

 jest patrze

ć

, jak to spo

Ŝ

ywasz. Tobie jest ci

ęŜ

ko da

ć

 mi to nasłodzenie?" W ten sposób jest 

on w stanie zmusi

ć

 go

ś

cia, aby usiadł za stołem i zjadł. Po takiej rozmowie go

ść

 odczuwa, 

Ŝ

e jest on 

zobowi

ą

zany je

ść

 i nasłodzi

ć

 si

ę

, bo inaczej w jaki sposób go

ść

 rozliczy si

ę

 z panem za wszystkie okazane przez 

niego wysiłki?

Lecz go

ść

 ma inny problem: co by on nie uczynił, wewn

ą

trz niego zawsze "płonie" 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

. Takim 

został stworzony i od tego nigdzie nie ucieknie. Mo

Ŝ

e nasłodzi

ć

 si

ę

 tylko od tego, co otrzymuje. A w jaki sposób 

mo

Ŝ

e oddawa

ć

? Równie

Ŝ

 otrzymuj

ą

c: oddawa

ć

Ŝ

eby otrzymywa

ć

, to znaczy utrzymuj

ą

c cel otrzymywania. W 

ko

ń

cu, jego oddawanie - to nic wi

ę

cej, ni

Ŝ

 

ś

rodek do otrzymania po

Ŝą

danego.

Otrzymywa

ć

 mog

ę

 w rzeczywisto

ś

ci i w zamiarze, zgodnie ze swoj

ą

 natur

ą

. Moje działanie mo

Ŝ

e by

ć

 ró

Ŝ

ne - 

dawa

ć

 lub bra

ć

, lecz cel jest jeden - nasłodzi

ć

 si

ę

. Człowiek 

Ŝ

yczy sobie nasłodzi

ć

 si

ę

 absolutnie nie

ś

wiadomie, 

to jest nasze naturalne 

Ŝ

yczenie, to znaczy, sens i istota naszego działania zale

Ŝ

y od mechanicznego działania, 

a nie od zamiaru. 

Za pomoc

ą

 zamiaru mog

ę

 globalnie zmieni

ć

 istot

ę

 swojego działania. Mog

ę

 otrzyma

ć

, oddaj

ą

c. Jak w 

przykładzie go

ś

cia i pana. Jakby nie było, otrzymywa

ć

 musz

ę

, ale oddawa

ć

 nie mog

ę

 niczego. Mog

ę

 wył

ą

cznie 

za pomoc

ą

 swojego zamiaru, otrzyma

ć

 "dla siebie" lub "dla kogo

ś

".

Dlatego równie

Ŝ

 w relacjach mi

ę

dzy Stwórc

ą

 i człowiekiem jest mo

Ŝ

liwa niesko

ń

czona wielko

ść

 ró

Ŝ

nych 

kombinacji. Ich relacje zmieniaj

ą

 si

ę

 na ka

Ŝ

dym poziomie, ka

Ŝ

dym schodku duchowego wzrostu człowieka. 

Stwórca zmienia si

ę

 w stosunku do nas poprzez system swoich skróce

ń

, objawiaj

ą

c nam jedn

ą

 lub inn

ą

 swoj

ą

 

wła

ś

ciwo

ść

, w równowadze z naszymi siłami i mo

Ŝ

liwo

ś

ciami zrówna

ć

 si

ę

 z Nim. 

Je

Ŝ

eli Stwórca oka

Ŝ

e nam siebie takim, jaki jest w rzeczywisto

ś

ci - swoje rzeczywiste, absolutnie doskonałe 

wła

ś

ciwo

ś

ci - w nas nie b

ę

dzie 

Ŝ

adnej mo

Ŝ

liwo

ś

ci upodobni

ć

 si

ę

 do Niego, dlatego On zmniejsza swoje 

wła

ś

ciwo

ś

ci, spowalniaj

ą

c je, zanurzaj

ą

c Siebie, w jakby takiego samego jak my. I powinni

ś

my wst

ą

pi

ć

 na ten 

malutki schodek, równaj

ą

c si

ę

 ze Stwórc

ą

 t

ą

 sam

ą

 wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

Page 4 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Jak tylko dokonamy takiego podobie

ń

stwa wła

ś

ciwo

ś

ci, Stwórca zaczyna pokazywa

ć

 siebie odrobin

ę

 wy

Ŝ

ej w tej 

swojej wła

ś

ciwo

ś

ci, i tak samo jest z innymi wła

ś

ciwo

ś

ciami. Czyli On, ze swojej strony - z góry w dół, poprzez 

system 

ś

wiatów - ukrywa swoj

ą

 doskonało

ść

 i pozwala nam zrówna

ć

 si

ę

 z Nim, i w ten sposób daje nam 

mo

Ŝ

liwo

ść

 wzniesienia.

"Olam aZe" (nasz 

ś

wiat) - jest to taki wewn

ę

trzny stan człowieka, kiedy on odczuwa siebie znajduj

ą

cego si

ę

 w 

całkowicie egoistycznym stanie. W takim stanie człowiek odczuwa, 

Ŝ

e istnieje Stwórca, który jest całkowicie 

oddalony i ukryty. 

I przy tym wszystkim człowiek, ze wzgl

ę

du na swoje wła

ś

ciwo

ś

ci, jest całkowicie odwrotny i dlatego duchowo 

oddalony od Stwórcy. Takie poznanie, wewn

ę

trzne odczucie człowieka, nazywa si

ę

 "olam aZe". Mo

Ŝ

na siedzie

ć

 

w swoim pokoju i jednocze

ś

nie znajdowa

ć

 si

ę

 w "olam aZe" lub w 

ś

wiatach Asia, Jecira, Bria, Acilut - tak b

ę

d

ą

 

nazywa

ć

 si

ę

 wewn

ę

trzne stany człowieka.

Stwórca znajduje si

ę

 w absolutnym spokoju. Co to znaczy? Pan dowiedział si

ę

 o wszystkim, co ty lubisz, 

przygotował odpowiedni dla ciebie obiad i czeka na ciebie. Ty przychodzisz, On namawia ci

ę

 przyj

ąć

 

pocz

ę

stunek. Przy wszystkich tych działaniach Stwórcy mówimy, 

Ŝ

e On znajduje si

ę

 w spokoju dlatego, 

Ŝ

e Jego 

zamiar "nasłodzi

ć

 stworzenie" jest niezmienny. 

Absolutnym spokojem nazywa si

ę

 stałe, niezmienne 

Ŝ

yczenie, ono istnieje wył

ą

cznie w Stwórcy. Ono znajduje 

si

ę

 wewn

ą

trz Jego działa

ń

. Działania Stwórcy s

ą

 ogromne, niesko

ń

czone. I poniewa

Ŝ

 na

ś

laduj

ą

 one wył

ą

cznie 

jeden cel we wszystkich swoich przejawieniach, i s

ą

 niezmienne w swojej wielko

ś

ci i kierunku, dlatego nazywamy 

to całkowitym spokojem. 

W tym widzimy brak ruchu dlatego, 

Ŝ

e ruchu nie ma, je

Ŝ

eli nie ma zmian, lecz czy b

ę

dziemy oddawa

ć

 dla 

nasłodzenia? W naszym 

ś

wiecie czynimy to ci

ą

gle. Na przykład, kto

ś

 przyniósł mi herbat

ę

. Dlaczego on to 

zrobił? Dlatego, 

Ŝ

e jemu to przynosi zadowolenie, w przeciwnym wypadku nie przyniósłby. Nasze działania nie 

maj

ą

 znaczenia, czy ja oddaj

ę

 czy bior

ę

. Mechaniczne działanie nic nie znaczy. Wszystko okre

ś

la si

ę

 wył

ą

cznie 

zamiarem.

Istniej

ą

 4 gatunki poł

ą

cze

ń

 zamiarów i czynów:

otrzymywa

ć

 dla otrzymywania,

oddawa

ć

 dla otrzymywania,

oddawa

ć

 dla oddawania,

otrzymywa

ć

 dla oddawania.

Pierwsze dwa poł

ą

czenia "działanie - zamiar", istniej

ą

 w naszym 

ś

wiecie. Trzecie i czwarte poł

ą

czenie "działanie 

- zamiar", istniej

ą

 w 

ś

wiecie duchowym. To znaczy, 

Ŝ

e je

Ŝ

eli człowiek jest w stanie osi

ą

gn

ąć

 taki zamiar, znajduje 

si

ę

 w 

ś

wiecie duchowym. Duchowe rozpoczyna si

ę

 od tego, 

Ŝ

e zaczynasz oddawa

ć

Ŝ

eby kogo

ś

 zadowoli

ć

. To 

samo w sobie jest dla nas niezrozumiałe. Oddawa

ć

 dlatego, 

Ŝ

eby kogo

ś

 zadowoli

ć

? A gdzie w tym wszystkim ja? 

Ja w ogóle jestem odci

ę

ty od siebie, swojego 

Ŝ

yczenia otrzymywa

ć

. Oddaj

ę

 co

ś

, zadowalam kogo

ś

, a w zamian 

niczego nie otrzymuj

ę

... Czy co

ś

 takiego jest mo

Ŝ

liwe? 

A oprócz tego, jest jeszcze co

ś

 takiego - "otrzymywa

ć

, a przy tym oddawa

ć

". Kiedy uczymy si

ę

 tego na 

duchowych obiektach - Galgalta, A'B, Sa'G, wydaje nam si

ę

Ŝ

e jest to proste. W rzeczywisto

ś

ci nie jeste

ś

my w 

stanie wyobrazi

ć

 sobie 

Ŝ

ycia z czym

ś

 takim.

Oddawa

ć

 dla oddawania - jest to okres czasu 6000 lat. Otrzymywa

ć

 dla oddawania - jest to "thijat 

ametim" (wskrzeszenie zmarłych). Je

Ŝ

eli jestem 

Ŝ

yczeniem nasłodzi

ć

 si

ę

, to w jaki sposób mog

ę

 porusza

ć

 si

ę

my

ś

le

ć

, co

ś

 oddawa

ć

 i przy tym nie mie

ć

 

Ŝ

adnego 

Ŝ

yczenia cokolwiek otrzyma

ć

Chodzi o to, 

Ŝ

e nie jest zabronione otrzymywa

ć

 nasłodzenie od oddawania. Trzeba, 

Ŝ

eby było to działanie 

absolutnie duchowe, bez 

Ŝ

adnego zamiaru dla siebie. Na pocz

ą

tku człowiek czyni Cimcum (skrócenie), 

"wychodzi" na taki duchowy poziom, osi

ą

ga takie wła

ś

ciwo

ś

ci, kiedy w nim staje si

ę

 nieobecna jakakolwiek 

troska o siebie. I tylko po tym b

ę

dzie on mógł oddawa

ć

 i nasładza

ć

 si

ę

. Nasładza

ć

 si

ę

 tym, 

Ŝ

e oddaje. Wi

ę

nasłodzenie, które on otrzymuje, nie jest skutkiem tego, 

Ŝ

e on oddaje, a skutkiem tego, 

Ŝ

e kto

ś

 otrzymuje 

nasłodzenie od jego czynów.

Cimcum Alef (pierwsze skrócenie) - jest to nie tylko to działanie, które odbyło si

ę

 w 

Ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci: 

je

Ŝ

eli człowiek jest w stanie uczyni

ć

 na sobie Cimcum Alef, to znaczy absolutnie nie my

ś

le

ć

 o własnej wygodzie, 

to po tym on zaczyna wznosi

ć

 si

ę

, "liczy

ć

" swoje duchowe schodki. 

Ruch okre

ś

lony jest jako zamiar, 

Ŝ

yczenie. Czyli, je

Ŝ

eli twoje 

Ŝ

yczenie jest niezmienne w wielko

ś

ci i kierunku, 

okre

ś

la si

ę

Ŝ

e znajduje si

ę

 w spokoju. Na przykład: ty 

Ŝ

yczysz mi dobra tylko na 20 kg. Je

Ŝ

eli twoje 

Ŝ

yczenie jest 

tylko takie, to mo

Ŝ

na powiedzie

ć

Ŝ

e znajdujesz si

ę

 w absolutnym spokoju. Je

Ŝ

eli twoje 

Ŝ

yczenie zmienia si

ę

 w 

Page 5 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

wi

ę

ksz

ą

 lub mniejsz

ą

 stron

ę

 w stosunku do mnie, wówczas znajdujesz si

ę

 w ruchu, bli

Ŝ

ej lub dalej w stosunku do 

mnie. 

Człowiek, wznosz

ą

c si

ę

 po duchowych schodkach, znajduje si

ę

 w ci

ą

głym ruchu w stosunku do Stwórcy. I 

wydaje mu si

ę

Ŝ

e Stwórca równie

Ŝ

 znajduje si

ę

 w ci

ą

głym ruchu w stosunku do niego, 

Ŝ

e Stwórca idzie 

człowiekowi naprzeciw. Dlatego 

Ŝ

e wówczas, kiedy człowiek wznosi si

ę

 na wy

Ŝ

szy schodek, Stwórca coraz 

bardziej otwiera si

ę

 przed nim. I człowiek widzi, 

Ŝ

e Stwórca jest jeszcze wi

ę

kszym dobrem i coraz wi

ę

cej chce 

mu da

ć

. To znaczy, 

Ŝ

e w odczuciach człowieka zbli

Ŝ

enie nast

ę

puje jakby z dwóch stron.

Lecz mówimy, 

Ŝ

e "Najwy

Ŝ

sze 

ś

wiatło znajduje si

ę

 w całkowitym spokoju" (Or Elion nimca be menuha muhletet), 

Wy

Ŝ

sze 

ś

wiatło, a nie to, które przychodzi do człowieka, - czyli zamiar samego Stwórcy, a nie Jego 

ś

wiatło. 

Wy

Ŝ

szego 

ś

wiatła nie odczuwamy, dopóki ono nie zanurzy si

ę

 w kli. W kli odczuwamy ró

Ŝ

ne jego kombinacje, 

jego oddziaływanie na nas. Lecz Stwórca, Wy

Ŝ

sze 

ś

wiatło, znajduje si

ę

 w absolutnym spokoju, dlatego 

Ŝ

e Jego 

jedyne 

Ŝ

yczenie - całkowicie nas zadowoli

ć

, jest niezmienne. 

W jaki sposób mo

Ŝ

emy o tym wiedzie

ć

? Istniej

ą

 ludzie, którzy wznie

ś

li si

ę

 na taki poziom, 

Ŝ

e byli w stanie 

całkowicie osi

ą

gn

ąć

 

Ŝ

yczenie Stwórcy w stosunku do stworzenia. Oni osi

ą

gn

ę

li najwi

ę

ksze kli i wypełnili go 

całym 

ś

wiatłem pochodz

ą

cym od Stwórcy. Powy

Ŝ

ej tego wznie

ść

 si

ę

 nie mog

ą

, lecz widz

ą

: wszystko, co 

pochodzi od Stwórcy dla stworzenia - jest absolutnym dobrem. 

"Z Twego oddziaływania na mnie, ja poznaj

ę

 Ciebie" (mimaasej - ha ikarnuha) - nie jestem w stanie wiedzie

ć

jakie my

ś

li s

ą

 u pana, lecz mog

ę

 tylko sprawdzi

ć

, czy objawia si

ę

 jego absolutna dobro

ć

 we wszystkim, co on 

uczynił, stworzył dla mnie. Wówczas mog

ę

 powiedzie

ć

Ŝ

e stosunek Stwórcy do mnie - jest absolutnym dobrem. 

Co oznacza absolutne dobro? - nie On sam, a Jego wła

ś

ciwo

ś

ci w stosunku do mnie. A sam Stwórca jest dla 

mnie nieosi

ą

galny. Je

Ŝ

eli człowiek w swoim kli - nawet Baal ha Sulam, Ari, rabbi Szymon - osi

ą

gn

ą

ł ko

ń

cowe 

naprawienie (Gmar Tikun) i wszystko, co tylko mógł otrzyma

ć

 od Stwórcy - otrzymał, to znaczy, 

Ŝ

e on to 

otrzymał! Czy Stwórca mo

Ŝ

e mie

ć

 taki stosunek tylko do niego, a do reszty nie? Przecie

Ŝ

 widzimy w naszym 

ś

wiecie, 

Ŝ

e Stwórca ma do jednych lepszy stosunek, a do drugich gorszy. W jaki sposób mo

Ŝ

na stwierdzi

ć

Ŝ

Stwórca jest absolutnym dobrem dla wszystkich? 

Chodzi o to, 

Ŝ

e wchodz

ą

c po duchowych schodkach, człowiek wchłania w siebie wszystkie kli wszystkich dusz, 

podł

ą

cza do siebie wszystkie stworzone dusze. Wchodz

ą

c po duchowej drabinie na gór

ę

, wchłania w siebie kli, 

cierpienia wszystkich dusz i sam powoduje ich naprawienie. Nazywa si

ę

 to - "ten, kto cierpi z całym 

ś

wiatem, 

otrzymuje wynagrodzenie całego 

ś

wiata", on otrzymuje 

ś

wiatło, które schodzi na wszystkie dusze, w siebie. W 

ten sposób ka

Ŝ

dy kabbalista si

ę

ga w swoim ko

ń

cowym stanie takiego odczucia, jakby tylko on jeden był 

stworzony, on - Adam aRiszon. Na skutek tego, odczuwa on na sobie wszystko, co Stwórca czyni z ka

Ŝ

d

ą

 dusz

ą

czym Stwórca napełnia ka

Ŝ

d

ą

 dusz

ę

My wszyscy istniejemy tylko w jednym, doskonałym stanie. Lecz jest to poza naszymi odczuciami. Nasze 
odczucia nie s

ą

 naprawione, s

ą

 zepsute, dlatego istniejemy w stanie niedoskonałym. Nasze wewn

ę

trzne zmysły 

s

ą

 zepsute do takiego poziomu, 

Ŝ

e odczuwamy swój najdoskonalszy stan, jak stan niedoskonało

ś

ci. 

Teraz my równie

Ŝ

 znajdujemy si

ę

 w całkowicie doskonałym stanie. Lecz z góry, ku nam sprowadzono takie my

ś

li 

i odczucia, 

Ŝ

e wydaje si

ę

 nam, jakby

ś

my znajdowali si

ę

 w innym, niedobrym stanie, jak powiedziano: "kiedy 

zawróci nas Stwórca ku sobie zobaczymy, 

Ŝ

e wszystko to było we 

ś

nie". 

Wówczas u

ś

wiadomimy sobie, 

Ŝ

e wcze

ś

niej znajdowali

ś

my si

ę

 w nieprawidłowych odczuciach, wyobra

Ŝ

ali

ś

my 

sobie zupełnie inn

ą

 rzeczywisto

ść

 od tej, w której znajdowali

ś

my si

ę

. Nieprawidłowo j

ą

 w sobie odczuwali

ś

my, 

dlatego 

Ŝ

e nasze organy zmysłów były nieprawidłowo wyregulowane na to, co si

ę

 odbywa. 

W rzeczywisto

ś

ci wszystkie dusze znajduj

ą

 si

ę

 w swoim doskonałym stanie. Stwórca nie stworzył 

Ŝ

adnego złego 

stanu. Stwórca stworzył dusze, które znajduj

ą

 si

ę

 w najbardziej doskonałym stanie, w całkowitym poł

ą

czeniu si

ę

 

z Nim, które w cało

ś

ci s

ą

 wypełnione 

ś

wiatłem i zadowalaj

ą

 si

ę

 wielko

ś

ci

ą

 i pot

ę

g

ą

 - znajduj

ą

 si

ę

 w takim samym 

stanie, jak i Stwórca.

Dlaczego istniej

ą

 jeszcze inne stany? Dlatego, 

Ŝ

e w nas samych nie ma w tej chwili mo

Ŝ

liwo

ś

ci odczu

ć

 t

ą

 

doskonało

ść

. Dlaczego wewn

ą

trz nas znajduj

ą

 si

ę

 wszystkie 

ś

wiaty? Dlatego, 

Ŝ

e musimy koniecznie naprawi

ć

 

wewn

ą

trz nas te ukrycia, bł

ę

dy, i wówczas odczujemy, gdzie w rzeczywisto

ś

ci si

ę

 znajdujemy. 

A w rzeczywisto

ś

ci znajdujemy si

ę

 w całkowicie doskonałym stanie, lecz dzisiaj nie odczuwamy tego. Kabbalista 

w naszym 

ś

wiecie, w ka

Ŝ

dej sekundzie czyni naprawianie. On cierpi, prze

Ŝ

ywa, do

ś

wiadcza tych naprawie

ń

 na 

sobie. Oprócz tego, w naszym 

ś

wiecie s

ą

 szczególne dusze, które bior

ą

 na siebie ogólne naprawianie całego 

ś

wiata i w ten sposób wyci

ą

gaj

ą

 

ś

wiat do przodu, ku ogólnemu naprawieniu i błogo

ś

ci.

Page 6 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Nawet w swoich "nie

Ŝ

ywych" stanach, kiedy wydaje si

ę

 nam, 

Ŝ

e nic si

ę

 nie zmieni, w rzeczywisto

ś

ci odbywaj

ą

 

si

ę

 ogromne zmiany. My tego nie odczuwamy. Cz

ę

sto jeden dzie

ń

 przelatuje jak mgnienie, a czasem ci

ą

gnie si

ę

 

przez wieczno

ść

... 

Co to znaczy: "parcuf przyjmuje 

ś

wiatło, a pó

ź

niej wyrzuca go z powrotem"? W naszym 

ś

wiecie to, co jest 

przyj

ę

te w siebie, jest niemo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

 odda

ć

 z powrotem. Lecz wówczas, kiedy mówimy o duchowym, mamy na 

my

ś

li odczucia. Wyobra

ź

 sobie, 

Ŝ

e znajdujesz si

ę

 w jaki

ś

 dobrych odczuciach, potem w złych, potem znowu w 

dobrych i znowu w złych. Wła

ś

nie to mo

Ŝ

na porówna

ć

 w jakim

ś

 sensie do otrzymywania 

ś

wiatła i jego 

wypró

Ŝ

niania. Na tym przykładzie wida

ć

Ŝ

e nie mo

Ŝ

emy w 

Ŝ

aden sposób porówna

ć

 duchowych działa

ń

 z 

naszym organizmem. One s

ą

 zupełnie innego typu. 

To, 

Ŝ

e kli po pierwszym skróceniu nagle zechciało otrzyma

ć

 ekran i swoje wła

ś

ciwo

ś

ci zmieni

ć

 na wła

ś

ciwo

ś

ci 

podobne do Stwórcy - to wszystko jest "zewn

ę

trzne" naprawianie powłoki, tak zwane "ubrania". A wewn

ą

trz 

wła

ś

ciwo

ś

ci - 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

, tak czy inaczej pozostaje. Tak nas stworzył Stwórca - z góry w dół, i to jest 

niezmienne. 

Za pomoc

ą

 ekranu - przeciw egoistycznemu zamiarowi, kli otrzymuje napełnienie i w ten sposób realizuje swoje 

Ŝ

yczenie, zamiar. 

ś

yczenie "nasłodzi

ć

 si

ę

", tak czy inaczej, powstaje zgodnie z duchowym prawem "awijut lo 

Mizdahehet" (

Ŝ

yczenie nie znika). To znaczy wielko

ść

 

Ŝ

yczenia, które stworzył Stwórca, w 

Ŝ

adnym wypadku nie 

zmienia si

ę

Stwórca stworzył 

Ŝ

yczenia w okre

ś

lony sposób: dokładnie t

ą

 ilo

ś

ci

ą

 

ś

wiatła, któr

ą

 

Ŝ

yczy sobie wypełni

ć

 si

ę

 

stworzenie. To 

Ŝ

yczenie według miary jako

ś

ci nie zmienia si

ę

. Zmienia si

ę

 tylko zamiar, z którym stworzenie go 

otrzymuje. Mo

Ŝ

na otrzymywa

ć

 tylko "dla Stwórcy" lub "dla siebie" - jest wła

ś

ciciel, lecz ja go nie widz

ę

, nie 

odczuwam, wszystko, co jest przede mn

ą

, wykorzystuj

ę

 dla siebie. Taki stan nazywa si

ę

 "nasz 

ś

wiat".

Je

Ŝ

eli zaczynam odczuwa

ć

 Stwórc

ę

 i mog

ę

 odepchn

ąć

 to, co On mi proponuje, to znaczy, 

Ŝ

e przeszedłem 

Machsom - przegrod

ę

 pomi

ę

dzy naszym 

ś

wiatem i duchowym. To znaczy, 

Ŝ

e ju

Ŝ

 mam zamiar nie 

wykorzystywa

ć

 swojego egoizmu: 

Ŝ

yczenie pozostaje i w 

Ŝ

aden sposób nie zmniejsza si

ę

, lecz zmieniło si

ę

 jego 

wykorzystanie z "dla siebie" na "dla Stwórcy". 

Na pocz

ą

tku "utrzymuj

ę

" siebie, 

Ŝ

eby nie otrzymywa

ć

 "dla siebie", a nast

ę

pnie b

ę

d

ę

 mógł naprawi

ć

 swój zamiar 

tak, 

Ŝ

e oprócz tego b

ę

d

ę

 mógł zwi

ę

kszy

ć

 swój ekran do takiego poziomu, 

Ŝ

eby wykorzysta

ć

 swój egoizm "dla 

Stwórcy", czyli rozpocz

ąć

 otrzymywa

ć

 "dla Stwórcy". 

Mój duchowy poziom - miejsce w duchowych 

ś

wiatach - zale

Ŝ

y od tego, ile mog

ę

 otrzyma

ć

 dla Niego.

Je

Ŝ

eli b

ę

d

ę

 mógł otrzyma

ć

 dla Niego 1/5 cz

ęść

 

ś

wiatła, które przeznaczone jest dla mnie, to znajd

ę

 si

ę

 w 

ś

wiecie 

Asia,

2/5 - w 

ś

wiecie Jecira,

3/5 - w 

ś

wiecie Bria,

4/5 - w 

ś

wiecie Acilut,

5/5 - w 

ś

wiecie Adam Kadmon.

Ale kiedy jestem w stanie otrzymywa

ć

 wszystko przychodz

ą

ce - dla Stwórcy, to ponownie trafiam w olam Ejn 

Sof

Ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci, to znaczy w 

ś

wiat Nieograniczonego Otrzymywania.

On był 

ś

wiatem Nieograniczonego Otrzymywania bez ekranu do Cimcum Alef (C'A). Teraz równie

Ŝ

 

nieograniczenie otrzymuj

ę

 

ś

wiatło, lecz obecnie za pomoc

ą

 ekranu. Ten stan globalnie ró

Ŝ

ni si

ę

 od otrzymania 

do Cimcum Alef (C'A). Nazywa si

ę

 to Ko

ń

cowe Naprawienie i objawia si

ę

 tym, 

Ŝ

e człowiekowi otwieraj

ą

 si

ę

 wci

ąŜ

 

nowe mo

Ŝ

liwo

ś

ci otrzymywania, wzniesienia i osi

ą

gni

ę

cia.

Lecz nie uczymy si

ę

 stanu, w którym znajduje si

ę

 stworzenie po osi

ą

gni

ę

ciu przez niego 

Ś

wiata 

Niesko

ń

czono

ś

ci, poniewa

Ŝ

 wszystko to, co ma odniesienie do stanu po Ko

ń

cowym Naprawianiu, nazywa si

ę

 

"Sitrej Tora" (tajemnice Tory), a wszystko to, co ma odniesienie do naszej drogi ku Ko

ń

cowemu Naprawieniu, 

nazywa si

ę

 "Taamej Tora" (smaki Tory). Taamej Tora mo

Ŝ

na i nawet trzeba uczy

ć

 wszystkim i ka

Ŝ

dy powinien j

ą

 

pozna

ć

. To poznanie mo

Ŝ

e odbywa

ć

 si

ę

 dwiema drogami (a cz

ę

sto przez ich poł

ą

czenie): drog

ą

 cierpienia lub 

drog

ą

 Tory. W ka

Ŝ

dym wypadku wynik b

ę

dzie ten sam, a ró

Ŝ

nica tylko jest w czasie i odczuciach. Lecz wszyscy 

powinni pozna

ć

 Taamej Tora, to znaczy opanowa

ć

 nauk

ę

 poznania 

ś

wiatła Tory - Kabbal

ę

Jak zostało powiedziane, samo 

Ŝ

yczenie jest niezmienne, zmienia si

ę

 wył

ą

cznie ekran. Zgodnie z wielko

ś

ci

ą

 

ekranu bior

ę

 z całego swojego 

Ŝ

yczenia tylko t

ą

 cz

ęść

, któr

ą

 mog

ę

 wykorzysta

ć

 dla Pana. Lecz w ka

Ŝ

dym 

wypadku, bez wzgl

ę

du na to jak

ą

 cz

ęść

 swojego 

Ŝ

yczenia ja wykorzystuj

ę

, zawsze otrzymuj

ę

 okre

ś

lon

ą

 porcj

ę

 

ś

wiatła we wszystkich swoich 5-ciu cz

ęś

ciach. 

Page 7 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Przykład: Przede mn

ą

 stoi pi

ęć

 da

ń

. Obowi

ą

zkowo powinienem wzi

ąć

 z ka

Ŝ

dego dania jak

ąś

 warstw

ę

, przy tym 

"grubo

ść

" warstwy zale

Ŝ

y od grubo

ś

ci mojego ekranu. We mnie zawsze jest NaRaNHa'J - 5 

ś

wiateł zadowolenia 

(nefesz, ruach, neszama, haja, jechida), które s

ą

 odczuwane w moich pi

ę

ciu cz

ęś

ciach 

Ŝ

yczenia nasłodzi

ć

 si

ę

 

(keter, hochma, bina, zeir anpin, malchut).

Je

Ŝ

eli przyjmuj

ę

 

ś

wiatło w jedno swoje 

Ŝ

yczenie, to znaczy, 

Ŝ

e otrzymuj

ę

 go w pi

ęć

 cz

ęś

ci 

Ŝ

yczenia (w 5 sfirot) 

znajduj

ą

cych si

ę

 na jednym poziomie awijut. Oznacza to, 

Ŝ

e okre

ś

lone przyj

ę

cie 

ś

wiatła (parcuf) wynikło 

(narodziło si

ę

) na skutek jednego "ziwug de-akaa" (współdziałania ekranu ze 

ś

wiatłem).

Jest to podobne do zamówienia pełnego obiadu. S

ą

 ró

Ŝ

ne pełne obiady za: 10, 20, 30, 100, 1000 $ itd., lecz 

ka

Ŝ

dy składa si

ę

 z 5 da

ń

, dlatego 

Ŝ

e mam zawsze komplet z pi

ę

ciu 

Ŝ

ycze

ń

. Tak od pocz

ą

tku zostało utworzone 

moje 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

. Podobne jest to do posiadania przeze mnie 5-ciu organów zmysłu. W ka

Ŝ

dym 

"obiedzie" jest 5 moich 

Ŝ

ycze

ń

: keter, hochma, bina, zeir anpin, malchut, i otrzymuj

ę

 w nich 

ś

wiatła: nefesz, 

ruach, neszama, haja, jechida. 

Pojemnik i 

ś

wiatło - s

ą

 to ogólne nazwy, lecz istniej

ą

 i okre

ś

lone nazwy parcufim. Na przykład w 

ś

wiecie Adam 

Kadmon parcufim nazywaj

ą

 si

ę

Galgalta, A'B, Sa'G, M'A i Bo'N, w 

ś

wiecie Acilut - Atik, Arich Anpin, Aba 

we Ima, Zo'N, itd.

Po upadku Adama Riszon, stworzenie, dusza - została rozbita na tysi

ą

ce dusz. Na miar

ę

 naprawy one podnosz

ą

 

si

ę

 i zajmuj

ą

 okre

ś

lone miejsce w duchowych 

ś

wiatach. Dlatego, 

Ŝ

eby

ś

my mogli krócej i dokładniej nazwa

ć

 

schody, po których one podnosz

ą

 si

ę

 i gdzie si

ę

 znajduj

ą

, tym schodkom s

ą

 dane okre

ś

lone imiona: Awraam, 

Ichak, Jakow, Bejt a Mikdasz, Koen Gadol Szemesz (sło

ń

ce), Jareach (ksi

ęŜ

yc). Zgodnie z tymi stopniami i 

stanami zostały nadane nazwy dniom, sobotom, 

ś

wi

ę

tom, itd., w zale

Ŝ

no

ś

ci od tego, jak schodz

ą

 i podnosz

ą

 si

ę

 

ś

wiaty i dusze w nich. 

Teraz mo

Ŝ

emy zrozumie

ć

, o czym w rzeczywisto

ś

ci mówi si

ę

 w Torze: tam mówi si

ę

 wył

ą

cznie o duchowym - o 

ś

wiatach, parcufim, sfirot, duszach i nigdy nie mówi si

ę

 o naszym 

ś

wiecie! Lecz dla opisu tego, co si

ę

 odbywa z 

duszami, stosuje si

ę

 j

ę

zyk, który nazywa si

ę

 "j

ę

zyk gał

ę

zi", zapo

Ŝ

yczony z naszego 

ś

wiata. I dlatego w Torze nie 

ma kabbalistycznych nazw - keter, hochma, bina, Atik, Arich Anpin... tam stosuje si

ę

 własne, dokładne nazwy, 

które okre

ś

laj

ą

 tylko ten okre

ś

lony poziom lub cz

ęść

 tego poziomu w okre

ś

lonym stanie. Wówczas ten schodek 

b

ę

dzie nazywa

ć

 si

ę

 na przykład: okre

ś

lonym miejscem w przystanku, w okre

ś

lonym pustkowiu, okre

ś

lonym 

działaniem, itd. 

Bez wzgl

ę

du na to, czy 

ś

wiat wznosi si

ę

, czy upada, dusza zawsze znajduje si

ę

 w jakiej

ś

 okre

ś

lonej zewn

ę

trznej 

powłoce. Teraz nasza powłoka jest taka, 

Ŝ

e nazywamy j

ą

 "nasz 

ś

wiat", "ten 

ś

wiat". Je

Ŝ

eli człowiek b

ę

dzie 

pracowa

ć

 nad sob

ą

 i przekroczy "machsom", b

ę

dzie, oprócz tego 

ś

wiata, odczuwa

ć

 jeszcze jeden 

ś

wiat, czyli 

siły zewn

ę

trzne, wi

ę

ksze objawienie Stwórcy, b

ę

dzie jasno widzie

ć

 

ś

wiatło, które odchodzi od Niego, b

ę

dzie 

jasno współdziała

ć

 ze Stwórc

ą

.

Człowiek osi

ą

ga ten, czy inny poziom w zale

Ŝ

no

ś

ci od tego, jakiej wielko

ś

ci ekran on zdobył, dlatego 

Ŝ

e ka

Ŝ

dy 

ś

wiat, ka

Ŝ

dy poziom jest niczym innym jak filtrem: od 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci do naszego 

ś

wiata jest nało

Ŝ

one 

125 schodków, to znaczy 125 filtrów pomi

ę

dzy 

ś

wiatem Niesko

ń

czono

ś

ci i naszym 

ś

wiatem. 

ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci byłem całkowicie wypełniony 

ś

wiatłem. W "naszym 

ś

wiecie" całkowicie pozbawiony 

ś

wiatła, nie widz

ę

, nie odczuwam go, dlatego 

Ŝ

e wszystkie te filtry ukrywaj

ą

 przede mn

ą

 

ś

wiatło. Przypu

ść

my, 

Ŝ

ka

Ŝ

dy filtr ukrywa 125-t

ą

 cz

ęść

 

ś

wiatła. Jest 5 

ś

wiatów, w ka

Ŝ

dym z nich jest 5 parcufim, w ka

Ŝ

dym parcufie jest 

5 sfirot, to znaczy: 5x5x5=125 schodków. Co oznaczaj

ą

 te schodki?

Ka

Ŝ

dy z nich zatrzymuje 

ś

wiatło. Jak szkło: ustaw okre

ś

lone szkło i zobaczysz, 

Ŝ

e ono przykładowo jest 

czerwone. Dlaczego ono jest czerwone? Dlatego, 

Ŝ

e ono otrzymuje wła

ś

nie czerwone 

ś

wiatło. A jak uczyni

ć

Ŝ

eby ten schodek nie zatrzymywał dla mnie 

ś

wiatła? Bardzo prosto. Wszystko, co musz

ę

 zrobi

ć

, to zrówna

ć

 si

ę

 

wła

ś

ciwo

ś

ciami z tym schodkiem. To znaczy, 

Ŝ

e on zatrzymuje to 

ś

wiatło dla mnie dlatego, 

Ŝ

e ja nie mog

ę

 tego 

ś

wiatła otrzyma

ć

.

Je

Ŝ

eli ono dojdzie do mnie niezatrzymywane poprzez filtr, wtedy otrzymam go "ze wzgl

ę

du na siebie", poniewa

Ŝ

 

u mnie nie ma 

Ŝ

adnego ekranu. A to znaczy, 

Ŝ

e mój ekran powinien by

ć

 równy wła

ś

ciwo

ś

ciom filtra tego poziomu 

- w tym wypadku ja b

ę

d

ę

 mógł osłabi

ć

 samo 

ś

wiatło. Wi

ę

c je

Ŝ

eli ja nabywam ekran, równy swoj

ą

 sił

ą

 temu 

poziomowi, wtenczas upodabniam si

ę

 jemu wła

ś

ciwo

ś

ciami i on, i jego ograniczenia jako filtra, znikaj

ą

 dla mnie.

I tak stopniowo, schodek za schodkiem ja anuluj

ę

 te wszystkie filtry, schodki, dopóki one nie znikn

ą

 i nie 

pozostanie tylko 

ś

wiatło. Ten stan oznacza osi

ą

gni

ę

cie 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci - to znaczy takiego stanu, w 

którym nie ma ogranicze

ń

, ko

ń

ca, dlatego 

Ŝ

e ja wszystkie przyj

ą

łem ku sobie. 

Kiedy to ja podnosz

ę

 si

ę

 na jakikolwiek schodek, to wszystko, co znajduje si

ę

 na tym schodku, jest dla mnie 

absolutnie jawnym, odczuwalnym, zrozumiałym. Ja sam staj

ę

 si

ę

 wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 tego poziomu. Dlatego w Torze 

powiedziano: "Ka

Ŝ

dy powinien by

ć

 jak Mosze Rabejnu", to znaczy osi

ą

gn

ąć

 taki poziom, który osi

ą

gn

ą

ł on, 

Page 8 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

dlatego 

Ŝ

e w duchowych 

ś

wiatach "Mosze Rabejnu" oznacza nazw

ę

 schodka. I wszyscy, którzy go osi

ą

gn

ą

, staj

ą

 

si

ę

 podobni do Mosze Rabejnu. 

Mosze pochodzi od słowa "limszoch", "wypycha

ć

" człowieka z poziomu naszego 

ś

wiata w wy

Ŝ

sze 

ś

wiaty. 

Rabejnu - od słowa "Raw", "wielki" - wielkiego stanu duszy, kiedy ona otrzymuje napełnienie pełnym 

ś

wiatłem.

Za ka

Ŝ

dym razem człowiek zwi

ę

ksza ekran do wła

ś

ciwo

ś

ci tego poziomu, który znajduje si

ę

 przed nim. Dla mnie 

ka

Ŝ

dy wy

Ŝ

szy poziom nazywa si

ę

 Stwórc

ą

. Poniewa

Ŝ

 niczego nie widz

ę

 powy

Ŝ

ej niego, dla mnie on jest 

przejawieniem Stwórcy. Dlatego za ka

Ŝ

dym razem powinienem dorówna

ć

 wła

ś

ciwo

ś

ciom Stwórcy, który znajduje 

si

ę

 przede mn

ą

. I na ka

Ŝ

dym poziomie dla mnie Stwórca jest inny. On otwiera mi si

ę

 coraz bardziej i bardziej. 

W jakiej mierze? Przypu

ść

my, 

Ŝ

e człowiek mo

Ŝ

e ukra

ść

 1000$, które le

Ŝą

 przed nim, a je

Ŝ

eli b

ę

dzie le

Ŝ

e

ć

 100$, 

to ich nie ukradnie. To znaczy, 

Ŝ

e na 100$ u niego ju

Ŝ

 jest ekran, t

ą

 sum

ę

 pieni

ę

dzy mo

Ŝ

na poło

Ŝ

y

ć

 przed nim i 

on j

ą

 odepchnie, czyli b

ę

dzie mógł pracowa

ć

 z ni

ą

 altruistycznie. Znaczy to, 

Ŝ

e na niego zakaz "nie kradnij" na 

100$ ju

Ŝ

 nie działa, on sam go wykonuje, lecz działa zakaz ("Dawid" - zakaz) na 1000$. 

A je

Ŝ

eli on b

ę

dzie mógł powi

ę

kszy

ć

 ekran - i 1000$ nie ukradnie, to i 1000$ dla niego nie b

ę

dzie ograniczeniem, 

wówczas przed nim b

ę

dzie mo

Ŝ

na poło

Ŝ

y

ć

 10000$ - itd., dopóki przed nim nie b

ę

dzie poło

Ŝ

one całe 

niesko

ń

czone 

ś

wiatło, które powinno go wypełni

ć

Kiedy człowiek b

ę

dzie mógł otrzymywa

ć

 dla Stwórcy całe to 

ś

wiatło, otrzyma 625 razy wi

ę

ksze nasłodzenie od 

tego, które Malchut otrzymała w 

ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci. Dlaczego on otrzyma wi

ę

ksze nasłodzenie? Po co jest 

potrzebne opuszczenie Malchut (duszy) ze 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci do naszego 

ś

wiata, oddalenie od Stwórcy, a 

nast

ę

pnie stopniowe zbli

Ŝ

anie si

ę

 ku Niemu?

Dlatego, 

Ŝ

eby za pomoc

ą

 wolnego wyboru - własnej woli - osi

ą

gn

ąć

 taki stan, jak 

Ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci. 

Przecie

Ŝ

 pocz

ą

tkowe znajdowanie si

ę

 w 

Ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci było zaplanowane przez Stwórc

ę

, a nie 

człowieka. Je

Ŝ

eli człowiek osi

ą

ga ten stan, u niego wynikaj

ą

 własne pojemniki, własny ekran, odczucia, on sam 

zapracowuje na swoj

ą

 wieczno

ść

 i doskonało

ść

Na skutek samodzielnych wysiłków, u człowieka objawia si

ę

 niezb

ę

dne przygotowanie, które pozwala mu odczu

ć

 

to, co w rzeczywisto

ś

ci jest mu dane w 

Ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci. Kiedy Malchut 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci 

urodziła si

ę

 my

ś

l

ą

 Stwórcy i otrzymała 

ś

wiatło, a nast

ę

pnie uczyniła na niego Cimcum, ona odczuła wył

ą

cznie 

niewielk

ą

 jego cz

ęść

, dlatego 

Ŝ

e pojemnik jej jeszcze nie był przygotowany.

Kiedy stworzenie zaczyna podnosi

ć

 si

ę

 z całkowicie przeciwległego do Stwórcy punktu, z całkowitej ciemno

ś

ci, 

kiedy głód - 

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

 tym 

ś

wiatłem - narasta stopniowo, to na skutek tego, stworzenie zaczyna 

odczuwa

ć

 nasłodzenie tym samym 

ś

wiatłem, lecz ju

Ŝ

 625 razy wi

ę

kszym ni

Ŝ

 na pocz

ą

tku naprawiania. 

Ś

wiatło nie zmienia si

ę

, wszystko zale

Ŝ

y od głodu, od 

Ŝ

yczenia otrzyma

ć

 to 

ś

wiatło. Je

Ŝ

eli człowiek jest 

najedzony, on nie otrzymuje zadowolenie od najlepszego pokarmu. Je

Ŝ

eli jednak jest głodny, to i suchy chleb 

staje si

ę

 

ź

ródłem ogromnego zadowolenia. Czyli wszystko zale

Ŝ

y tylko od wielko

ś

ci głodu, a nie od 

ś

wiatła. 

Ś

wiatła mo

Ŝ

na otrzyma

ć

 minimaln

ą

 porcj

ę

, lecz pojemnik przy tym mo

Ŝ

e otrzyma

ć

 ogromne nasłodzenie. 

I odwrotnie, 

ś

wiatło mo

Ŝ

e wypełni

ć

 wszystko wokoło, lecz je

Ŝ

eli u pojemnika nie b

ę

dzie głodu, odczuje on z 

całego tego 

ś

wiatła tylko "or nefesz" - słabiutkie 

ś

wiatło. Całe stworzenie i kierowanie zostało uło

Ŝ

one w ten 

sposób, 

Ŝ

eby w najlepszy sposób przygotowa

ć

 kli do doskonałego nasłodzenia, 

Ŝ

eby ono mogło w 

rzeczywisto

ś

ci odczu

ć

 to, co jemu daje Stwórca. Dlatego jest niezb

ę

dnym oddalenie egoizmu, znikni

ę

cie jego z 

odczu

ć

 człowieka, a nast

ę

pnie jego stopniowe odrodzenie na miar

ę

 mo

Ŝ

liwo

ś

ci naprawy.

"J

ę

zyk gał

ę

zi" istnieje tylko w hebrajskim, ale mo

Ŝ

na byłoby go stworzy

ć

 na fundamencie ka

Ŝ

dego innego j

ę

zyka. 

W innych j

ę

zykach nie ma poł

ą

czenia mi

ę

dzy duchowym korzeniem i jego skutkiem w naszym 

ś

wiecie. Tego 

równie

Ŝ

 nie ma nawet i we współczesnym hebrajskim. Je

Ŝ

eli spojrzymy na główny hebrajski, fundamentalny, ze 

wszystkimi korzeniami, to w nim istnieje idealne poł

ą

czenie pomi

ę

dzy korzeniem i skutkiem. 

Takie poł

ą

czenia istniej

ą

 w ka

Ŝ

dym j

ę

zyku, lecz w innych j

ę

zykach nikt nie zajmuje si

ę

 poszukiwaniem tego 

poł

ą

czenia. Nie ma kabbalistów, którzy wskazaliby, jakie jest poł

ą

czenie pomi

ę

dzy duchowym, a materialnym w 

chi

ń

skich hieroglifach, w łaci

ń

skich literach, itd. W hebrajskim, dzi

ę

ki kabalistom, znamy te współczynniki, na 

przykład dlaczego litera "alef" napisana jest dokładnie w ten sposób. 

Co tak naprawd

ę

 chcemy wyrazi

ć

? Wyra

Ŝ

amy ludzkie odczucia. Mo

Ŝ

na popatrze

ć

 na j

ę

zyk muzyki, koloru lub 

ka

Ŝ

dy inny j

ę

zyk. Wszystko, czym mo

Ŝ

na dokładnie wyrazi

ć

 ludzkie odczucia, ludzkie poj

ę

cia, doznania, 

wszystko to mo

Ŝ

na wykorzysta

ć

 jak j

ę

zyk. W ka

Ŝ

dym j

ę

zyku mo

Ŝ

na opowiada

ć

 o duchowym. Hebrajski jest 

unikalny dlatego, 

Ŝ

e jest nam dany ju

Ŝ

 gotowy kod. A je

Ŝ

eli objawi si

ę

 kabbalista, który b

ę

dzie doskonale zna

ć

 

korzenie ka

Ŝ

dego innego j

ę

zyka, to b

ę

dzie mógł on uczyni

ć

 to samo z ka

Ŝ

dym innym j

ę

zykiem. 

Page 9 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Siła i wła

ś

ciwo

ś

ci w obrazie hebrajskich liter, ich poł

ą

czenie, wyra

Ŝ

one jest w okre

ś

lonej formie liter hebrajskiego 

alfabetu. Lecz w innych j

ę

zykach równie

Ŝ

 mogliby

ś

my wyrazi

ć

 te same poł

ą

czenia. Hebrajski jest korzeniem dla 

innych j

ę

zyków. Napisanie liter w innych j

ę

zykach odbywa si

ę

 w zasadzie z tego samego korzenia, co litery 

hebrajskiego. Jednak one s

ą

 zamienione wygl

ą

dem, dlatego poł

ą

czenie mi

ę

dzy literami w innych j

ę

zykach i 

duchowymi korzeniami jest inne. 

Kiedy osi

ą

gamy jaki

ś

 duchowy poziom, jaki

ś

 duchowy schodek, jakie

ś

 odczucie w duchowym 

ś

wiecie, to wiemy, 

jak nazwa

ć

 to odczucie. Ale co zrobi

ć

 wtenczas, je

Ŝ

eli nie osi

ą

gn

ę

li

ś

my jeszcze duchowego, je

Ŝ

eli dla nas 

praktycznie jest niemo

Ŝ

liwym wyrazi

ć

 słowami swoje odczucie, je

Ŝ

eli nie mamy jeszcze odpowiedniego j

ę

zyka? 

Co trzeba zrobi

ć

Ŝ

eby ten j

ę

zyk znale

źć

?

W duchowym 

ś

wiecie nie ma j

ę

zyka, nie ma słów, nie ma liter, jest tylko odczucie przez pojemnik 

ś

wiatła. Rzecz 

w tym, 

Ŝ

e ka

Ŝ

dy duchowy pojemnik ma swoj

ą

 gał

ąź

 w tym 

ś

wiecie, to znaczy wszystko schodzi ze 

Ś

wiata 

Niesko

ń

czono

ś

ci w nasz 

ś

wiat, w dół, a nast

ę

pnie wszystkie odczucia naszego 

ś

wiata podnosz

ą

 si

ę

 w 

Ś

wiat 

Niesko

ń

czono

ś

ci. Dlatego, je

Ŝ

eli wybierzemy jakikolwiek punkt w 

Ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci, mo

Ŝ

emy z tego 

punktu, jak z korzenia, doprowadzi

ć

 prost

ą

 lini

ę

, która przejdzie przez wszystkie 

ś

wiaty, a

Ŝ

 do naszego 

ś

wiata, 

do gał

ę

zi. 

W ten sposób mo

Ŝ

na powiedzie

ć

Ŝ

e dusza "Adam Riszon", która rozpadła si

ę

 na 600 tysi

ę

cy cz

ęś

ci, istnieje w 

ka

Ŝ

dym z duchowych 

ś

wiatów. Układ duchowych 

ś

wiatów jest absolutnie jednakowy. Ró

Ŝ

nica jest tylko w 

materiale, z którego one s

ą

 zrobione. W ka

Ŝ

dym 

ś

wiecie dusza odczuwa swój stan, oddziaływanie na siebie, 

swoje współdziałanie z duchowym poziomem. 

Je

Ŝ

eli uczyni

ć

 projekcj

ę

 tej duszy na 

ś

wiat, to znajdziemy w j

ę

zyku hebrajskim poj

ę

cia, które odpowiadaj

ą

 

duchowym stanom. I wtedy mo

Ŝ

emy wzi

ąć

 słowa z naszego 

ś

wiata, bior

ą

c pod uwag

ę

Ŝ

e przy tym mówimy nie 

o obiektach naszego 

ś

wiata, a słowami naszego 

ś

wiata wyra

Ŝ

amy obiekty, siły, działania duchowego 

ś

wiata. 

Takie współgranie otrzymuje si

ę

 dlatego, 

Ŝ

e wykorzystujemy jeden i ten sam j

ę

zyk. Ró

Ŝ

nica jest tylko w 

warstwach tego lub tamtego 

ś

wiata, gdzie znajduje si

ę

 to, o czym mamy zamiar powiedzie

ć

Ten j

ę

zyk jest do opisania obiektów, działa

ń

, odczu

ć

, reakcji wzajemnego oddziaływania wszystkiego, co jest w 

naszym 

ś

wiecie - jak równie

Ŝ

 w 

ś

wiatach duchowych, i podobnie jest na wszystkich pi

ę

ciu poziomach. Dlatego 

na ka

Ŝ

dym etapie, na ka

Ŝ

dym ze 125-ciu schodków, gdzie by

ś

 ty nie był, ty zawsze b

ę

dziesz mógł wykorzysta

ć

 

ten j

ę

zyk, 

Ŝ

eby opowiedzie

ć

 o tym, co odbywa si

ę

 na twoim poziomie. Lecz w rzeczywisto

ś

ci jest w stanie 

zrozumie

ć

 ciebie tylko ten, kto na tym poziomie ju

Ŝ

 był. A ten, kto jeszcze nie był, b

ę

dzie my

ś

lał, 

Ŝ

e mówisz o 

naszym 

ś

wiecie lub o tym poziomie, na którym on znajduje si

ę

 w momencie czytania lub słuchania twojej 

opowie

ś

ci. 

Tora jest napisana j

ę

zykiem gał

ę

zi na poziomie 

ś

wiata Acilut. Nieprzygotowani ludzie rozumiej

ą

 to, co jest 

napisane w Torze wprost, licz

ą

Ŝ

e w Torze mówi si

ę

 o naszym 

ś

wiecie. Oni przyjmuj

ą

 j

ą

 jako historyczne 

opowiadanie. Wi

ę

c j

ę

zyk gał

ę

zi jest to j

ę

zyk, który opisuje duchowe działania, które równolegle odbywaj

ą

 si

ę

 na 

wszystkich poziomach. 

We "Wprowadzeniu do nauki Kabbaly" uczymy si

ę

 urodzenia, rozprzestrzenienia i budowy 

ś

wiata z góry w dół. A 

nast

ę

pnie, kiedy wszystkie 

ś

wiaty rozprzestrzeniły si

ę

 z góry w dół do naszego 

ś

wiata, dusze zaczynaj

ą

 si

ę

 

podnosi

ć

 z naszego 

ś

wiata do góry w 

Ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci.

Dusza podnosi si

ę

 dlatego, 

Ŝ

e wchłania w siebie wszystkie wła

ś

ciwo

ś

ci, cał

ą

 wiedz

ę

, wszystkie otwarcia 

poprzedniego jej schodka. I dlatego ona na pewno zna wszystko, co odbywa si

ę

 na wszystkich poziomach. 

Kabbali

ś

ci znajduj

ą

 si

ę

 w 

ś

wiecie Acilut. W jaki sposób oni opisuj

ą

 działania, które odbywaj

ą

 si

ę

 tam, słowami 

naszego 

ś

wiata? Oni nie trac

ą

 ł

ą

czno

ś

ci z naszym 

ś

wiatem, oni 

Ŝ

yj

ą

 jednocze

ś

nie w obu 

ś

wiatach, odczuwaj

ą

 i 

to, co odbywa si

ę

 w 

ś

wiecie Acilut, i to, co odbywa si

ę

 w naszym 

ś

wiecie. 

Oni dokładnie znaj

ą

 współzale

Ŝ

no

ść

 jednego z drugim i dlatego nazywaj

ą

 obiekty w 

ś

wiecie Acilut 

wła

ś

ciwo

ś

ciami tych obiektów, które wynikły w naszym 

ś

wiecie z projekcji wychodz

ą

cych ze 

ś

wiatów duchowych. 

ś

wiecie Acilut nie ma przedmiotu sztucznie stworzonego przez człowieka (np. tranzystory, komputery, itd.), 

natomiast reszta obiektów i sił istnieje. Kabbalista widzi, 

Ŝ

e dany obiekt naszego 

ś

wiata jest skutkiem tego 

samego obiektu w 

ś

wiecie Acilut. Dlatego daje obiektowi (kopii) w 

ś

wiecie Acilut takie samo imi

ę

, które jest 

przypisane odpowiedniemu obiektowi (gał

ę

zi) naszego 

ś

wiata. 

Nie ma 

Ŝ

adnej ł

ą

czno

ś

ci pomi

ę

dzy kabbalistycznym osi

ą

gni

ę

ciem i medytacj

ą

 lub innymi "mistycznymi" 

poj

ę

ciami.

Wszystko to, czym zajmuj

ą

 si

ę

 ezoterycy, mistycy, pseudokabbali

ś

ci, ma stosunek tylko do ludzkiej psychiki, lecz 

Ŝ

aden sposób nie ma 

Ŝ

adnego poł

ą

czenia z duchow

ą

 przestrzeni

ą

, z poznaniem Stwórcy, z Kabbal

ą

Wi

ę

kszo

ść

 takich ludzi nie ma nawet poj

ę

cia, co to jest ekran, a bez ekranu absolutnie niemo

Ŝ

liwym jest 

poznanie duchowego. Pseudokabbalistom, którzy słyszeli o ekranie, wydaje si

ę

Ŝ

e on u nich ju

Ŝ

 istnieje, 

Ŝ

e oni 

Page 10 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

ju

Ŝ

 znajduj

ą

 si

ę

 w 

Ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci. Kabbala - jest to tajemna nauka. Nie jest mo

Ŝ

liwe jej nikomu 

"opowiedzie

ć

". Tylko i wył

ą

cznie ten, kto odczuwa, ten rozumie. 

Dlatego wszystkie metody nauki maj

ą

 powi

ą

zanie z osi

ą

gni

ę

ciem ukrytych wła

ś

ciwo

ś

ci psychiki człowieka, jako 

skutku działania jego mózgu. Ludzie, którzy panuj

ą

 nad tym, mog

ą

 bardzo du

Ŝ

o. Oni mog

ą

 leczy

ć

, przepowiada

ć

 

przyszło

ść

, zgadywa

ć

 przeszło

ść

 - wszystko, co jest powi

ą

zanie z ciałem. Wszystko, oprócz duchowego. U 

człowieka s

ą

 siły, za pomoc

ą

 których on mo

Ŝ

e czyni

ć

 z biologicznym ciałem wszystko, co tylko zechce. 

Lecz dla wej

ś

cia w duchow

ą

 przestrze

ń

, potrzebny jest jemu ekran. I dlatego nie mo

Ŝ

na miesza

ć

 ró

Ŝ

nego 

rodzaju przypowie

ś

ci, magicznych sztuczek, cudów, z tym, co rzeczywi

ś

cie naprawd

ę

 ma miejsce w Kabbale. 

Mo

Ŝ

na przepowiada

ć

 przyszło

ść

 jak Wolf Mesing i Nostradamus, mo

Ŝ

na zna

ć

 przeszło

ść

 patrz

ą

c na człowieka, 

ale z duchowo

ś

ci

ą

 to wszystko nie ma nic wspólnego. 

Wszystko, co ma stosunek z ciałem, naszym 

ś

wiatem, człowiek jest na siłach przewidzie

ć

 i zmieni

ć

, i nie ma w 

tym niczego ponadnaturalnego. Ka

Ŝ

dy z nas, je

Ŝ

eli zechce, mo

Ŝ

e odej

ść

 od cywilizacji i na nowo zacz

ąć

 

kultywowa

ć

 w sobie podobne siły, mo

Ŝ

liwo

ś

ci. One u nas przepadły dlatego, 

Ŝ

e my odsun

ę

li

ś

my je produktami 

naszej cywilizacji.

Takie przyrodzone predyspozycje s

ą

 u ka

Ŝ

dego człowieka. Ludzie, którzy posiadaj

ą

 tego rodzaju zdolno

ś

ci, 

mog

ą

cy krytycznie oceni

ć

 je, mówi

ą

Ŝ

e istnieje Stwórca, lecz oni o Nim nic nie wiedz

ą

Ŝ

adnego zwi

ą

zku z Nim 

nie maj

ą

, a sami do ko

ń

ca nie rozumiej

ą

, w jaki sposób posiedli zdolno

ś

ci widzenia przyszło

ś

ci lub przeszło

ś

ci 

człowieka. W wi

ę

kszo

ś

ci sami stwierdzaj

ą

Ŝ

e ich zdolno

ś

ci z duchowo

ś

ci

ą

 nie maj

ą

 nic wspólnego. A poniewa

Ŝ

je

Ŝ

eli te zdolno

ś

ci nie maj

ą

 nic wspólnego z dusz

ą

, to znaczy nie rozwin

ę

ły si

ę

 na skutek otrzymywania ekranu, 

one umieraj

ą

 razem z człowiekiem. 

Dusza - jest pojemnikiem, który stworzony jest za pomoc

ą

 ekranu. Je

Ŝ

eli nie ma ekranu, to nie ma i duszy, jest 

tylko "punkt w sercu" - embrion duszy. Na miar

ę

 otrzymania ekranu, w tym punkcie zaczynaj

ą

 pojawia

ć

 si

ę

 

pierwsze, póki co malutkie - 10 sfirot. Ekran jest odrobin

ę

 wi

ę

kszy - odrobin

ę

 wi

ę

ksze jest 10 sfirot, które 

wynikaj

ą

 pod nim, itd. lecz zawsze jest ich 10. 

Je

Ŝ

eli człowiek nie ma ekranu, to jaki on urodzi si

ę

, taki umrze, bez wzgl

ę

du na to, jakich by wielkich zdolno

ś

ci 

nie miał i czym by on si

ę

 nie zajmował w tym 

ś

wiecie. Je

Ŝ

eli podobnie do nieboszczyka jogin nie oddycha, czy 

staje si

ę

 on od tego duchowym? Dlatego, 

Ŝ

eby trafi

ć

 w duchowe 

ś

wiaty, człowiek powinien odda

ć

 wszystkie 

swoje siły, cały swój czas, wszystkie swoje 

Ŝ

yczenia, oprócz tych, które s

ą

 mu potrzebne dla istnienia w tym 

ś

wiecie. Dlatego, 

Ŝ

eby duchowy 

ś

wiat otworzył si

ę

, niezb

ę

dnym jest tylko prawdziwe 

Ŝ

yczenie. Tylko ten, u kogo 

jest w rzeczywisto

ś

ci powa

Ŝ

ne 

Ŝ

yczenie, wejdzie w duchowy 

ś

wiat. Je

Ŝ

eli ty, jednocze

ś

nie z Kabbal

ą

 zajmujesz 

si

ę

 jeszcze czymkolwiek, oprócz niezb

ę

dnego dla twojego 

Ŝ

ycia istnienia, to oznacza, 

Ŝ

e twoje 

Ŝ

yczenie jest 

rozbite na kilka 

Ŝ

ycze

ń

Teraz człowiek mo

Ŝ

e my

ś

le

ć

 i s

ą

dzi

ć

 tylko z pozycji tego poziomu, na którym znajduje si

ę

 w danym momencie. 

On nie mo

Ŝ

e wiedzie

ć

, jakim si

ę

 stanie na nast

ę

pnym poziomie. Na innym poziomie zmienia si

ę

 absolutnie 

wszystko, cały wewn

ę

trzny 

ś

wiat człowieka, my

ś

li, 

Ŝ

yczenia, pogl

ą

d na 

ś

wiat, relacje - wszystko. Z ciebie 

wypycha si

ę

 wszystko, pozostaje tylko twoje mi

ę

so, twoja zewn

ę

trzna powłoka, reszta jest wstawiona na nowo. 

Dlatego teraz nie mo

Ŝ

emy zrozumie

ć

, jak to 

Ŝ

yczenie do duchowego, mo

Ŝ

e by

ć

 jedynym, stuprocentowym. Nie 

mo

Ŝ

emy tego zrozumie

ć

 dlatego, 

Ŝ

e jeszcze nie znajdujemy si

ę

 na tym poziomie. Kiedy stopniowo podniesiemy 

si

ę

 na wy

Ŝ

szy poziom, odczujemy, 

Ŝ

e to 

Ŝ

yczenie rzeczywi

ś

cie si

ę

 uformowało. Ono jest jedynym warunkiem do 

tego, 

Ŝ

eby trafi

ć

 w 

ś

wiaty duchowe, i kiedy spełnisz ten warunek, przed tob

ą

 otworz

ą

 si

ę

 duchowe wrota.

Nale

Ŝ

y zauwa

Ŝ

y

ć

Ŝ

e nawet wielki kabbalista nie jest w stanie okre

ś

li

ć

 potencjalnych mo

Ŝ

liwo

ś

ci innego 

człowieka. Wró

Ŝ

ki mog

ą

 prawidłowo przepowiada

ć

 ziemsk

ą

 materialn

ą

 przyszło

ść

 człowieka, ale duchowej 

przyszło

ś

ci człowieka one przewidzie

ć

 nie b

ę

d

ą

 w stanie. Mało tego, spotykaj

ą

c kabbalist

ę

 wró

Ŝ

bici czuj

ą

Ŝ

przepowiedzenie jego przyszło

ś

ci wychodzi poza ramy ich mo

Ŝ

liwo

ś

ci.

Kabalisty nie interesuje rozwój zdolno

ś

ci, aby pozna

ć

 swoj

ą

 przyszło

ść

. Do tego s

ą

 potrzebne siły naszego 

ś

wiata, a u kabbalistów z reguły one s

ą

 mało rozwini

ę

te. Wró

Ŝ

ka mo

Ŝ

e okre

ś

li

ć

 wszystkie choroby i cielesne 

problemy kabbalisty. Lecz o jego "ja" ona nic powiedzie

ć

 nie mo

Ŝ

e. Mo

Ŝ

e okre

ś

li

ć

 jedynie fizyczny stan jego 

organizmu w danym momencie. 

Kabbalista zajmuje si

ę

 ci

ą

gle szukaniem zwi

ą

zku ze Stwórc

ą

, nie próbuje ci

ą

gle zgadywa

ć

, co i jak on powinien 

zrobi

ć

Ŝ

eby otrzyma

ć

 lepsz

ą

 przyszło

ść

. Kabbali

ś

cie nawet do głowy nie przyjdzie poznawa

ć

 swoj

ą

 przyszło

ść

Takie 

Ŝ

yczenie nie pochodzi z Kabbaly, lecz z nieczystych 

ś

wiatów. Ale osi

ą

gaj

ą

c wy

Ŝ

sze, kabbalista osi

ą

ga 

drogi naprawiania ka

Ŝ

dej duszy.

W duchowym 

ś

wiecie ka

Ŝ

da informacja jest utworzona z 5-ciu cz

ęś

ci (bhinot). Jeden "ziwug de-akaa" w "pe de-

rosz", chocia

Ŝ

 wynika na 1 

ś

wiatło, ale doprowadza do wynikni

ę

cia parcufa, który stworzony jest z pi

ę

ciu cz

ęś

ci. 

Co oznacza jedno 

ś

wiatło? Jedno 

ś

wiatło - jest to ogólny stan. Ono zawiera w sobie 5 podcz

ęś

ci, które ró

Ŝ

ni

ą

 si

ę

 

Page 11 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

jedna od drugiej wielko

ś

ci

ą

 i jako

ś

ci

ą

. Lecz one zawsze powinny by

ć

 razem, cał

ą

 grup

ą

, podobnie do tego, jak 

odczucia s

ą

 stworzone z 5-ciu odczu

ć

 w 5-ciu organach zmysłów: wzrok, słuch, smak, w

ę

ch, dotyk. 

Tak jak do mnie przychodzi 5 ró

Ŝ

nych 

ś

wiateł, we mnie powinno by

ć

 równie

Ŝ

 5 

Ŝ

ycze

ń

. Ró

Ŝ

nica pomi

ę

dzy nimi 

powinna by

ć

 wielko

ś

ciowa i jako

ś

ciowa. Wszystkie one oddziałuj

ą

 na mnie. Ja nie mog

ę

 uczyni

ć

 jednego 

Ŝ

yczenia wi

ę

kszym, a drugiego mniejszym. Mi

ę

dzy nimi istniej

ą

 okre

ś

lone współzale

Ŝ

no

ś

ci. 

Ś

wiatło, które 

wchodzi w pojemnik, przechodzi 4 poziomy i dlatego pojemnik w swojej kolejno

ś

ci jest stworzony z 5-ciu 

poziomów 

Ŝ

yczenia nasłodzi

ć

 si

ę

.

 

 

Powtórzenie p.7

A teraz zrozum, co jest napisane w pierwszej cz

ęś

ci ksi

ę

gi "Ec haim": "Przyczyna stworzenia wszystkich 

ś

wiatów 

jest w tym, 

Ŝ

e Stwórca powinien by

ć

 doskonałym we wszystkich Swoich czynach, a je

Ŝ

eliby nie przejawił On 

Swojej siły i oddziaływania w samych stworzeniach, to nie mógłby nazywa

ć

 si

ę

 "Doskonałym".

Innymi słowy, poniewa

Ŝ

 Stwórca jest doskonały, to wszystkie Jego działania powinny równie

Ŝ

 by

ć

 doskonałe. I 

dlatego On stworzył 

ś

wiaty. Ale przecie

Ŝ

 

ś

wiaty - jest to ukrycie Stwórcy, oddalenie si

ę

 od Niego? W jaki sposób 

one pomagaj

ą

 osi

ą

gn

ąć

 doskonało

ść

 działa

ń

 Stwórcy?

Na pierwszy rzut oka wydaje si

ę

 niezrozumiałe, jak to mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

eby od doskonałego Stwórcy wychodziły 

pocz

ą

tkowo niedoskonałe działania, do tego w takiej mierze, 

Ŝ

e potrzebuj

ą

 naprawy przez człowieka. Z 

powiedzianego wcze

ś

niej zrozum: poniewa

Ŝ

 osnow

ą

 stworzenia jest wył

ą

cznie 

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

 

nasłodzenie, wi

ę

c z jednej strony stworzenie (

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

) jest absolutnie niedoskonałe, b

ę

d

ą

przeciwie

ń

stwem Stwórcy (je

Ŝ

eli Stwórca - doskonały, daj

ą

cy, to stworzenia - otrzymuj

ą

ce, niedoskonałe, 

przeciwległe Jemu swoimi wła

ś

ciwo

ś

ciami) i tym samym w niesko

ń

czono

ść

 oddalone od Niego skrajn

ą

 ró

Ŝ

nic

ą

 

wła

ś

ciwo

ś

ci jednego i drugiego - Stwórcy i stworzenia. Lecz z drugiej strony, wła

ś

nie to jest tym nowym, które 

powstało z niczego. Stworzenie było stworzone, aby otrzyma

ć

 całe to nasłodzenie, którym Stwórca postanowił 

zadowoli

ć

 i wypełni

ć

 je.

Oznacza to, 

Ŝ

Ŝ

yczenie nasłodzi

ć

 si

ę

, chocia

Ŝ

 absolutnie przeciwne Stwórcy i absolutnie niedoskonałe, z 

drugiej strony i jest tym niezb

ę

dnym, co Stwórca zobowi

ą

zany był stworzy

ć

.

Lecz je

Ŝ

eli przy tym stworzenia pozostały oddzielone swoimi wła

ś

ciwo

ś

ciami od Stwórcy, to i On nie mógłby 

nazwa

ć

 si

ę

 doskonałym. Dlatego, 

Ŝ

e od doskonałego nie mogły wychodzi

ć

 niedoskonałe czyny. I dlatego 

Stwórca skrócił swoje 

ś

wiatło i stworzył 

ś

wiaty, skrócenie za skróceniem, a

Ŝ

 do naszego 

ś

wiata. Potem Stwórca 

umie

ś

cił dusz

ę

 w ciele ni

Ŝ

szego 

ś

wiata.

Pod "naszym 

ś

wiatem" jest rozumiany nie fizyczny 

ś

wiat, a odwrotnie, 

ś

wiat egoistycznych 

Ŝ

ycze

ń

, który 

odpowiada najni

Ŝ

szej formie rozwojów 

ś

wiatów.

Zajmuj

ą

c si

ę

 Tor

ą

 i dotrzymuj

ą

c micwot (jest to poj

ę

cie szczególne: zajmowa

ć

 si

ę

 Tor

ą

 oznacza - uczy

ć

 si

ę

 dla 

naprawienia, a nie czyta

ć

 ksi

ąŜ

k

ę

, która nazywa si

ę

 "Tora". Wykonywa

ć

 micwot oznacza wykonywa

ć

 działania z 

ekranem, a nie wykonywa

ć

 jakie

ś

 tam mechaniczne działania), dusza osi

ą

ga t

ą

 doskonało

ść

, której zabrakło jej 

na pocz

ą

tku stworzenia. Oznacza to, 

Ŝ

e jej wła

ś

ciwo

ś

ci stan

ą

 si

ę

 podobne do wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy. Stanie si

ę

 

ona godna otrzyma

ć

 całe nasłodzenie, które zostało zaplanowane jeszcze w zamy

ś

le Stworzenia. Wtedy b

ę

dzie 

ona znajdowa

ć

 si

ę

 ze Stwórc

ą

 w absolutnym poł

ą

czeniu.

Oznacza to, 

Ŝ

e oprócz nasłodzenia jest jeszcze jakie

ś

 dodatkowe wynagrodzenie, które jest przygotowane dla 

duszy i to wynagrodzenie nazywa si

ę

 "poł

ą

czenie si

ę

 ze Stwórc

ą

". Jest to nie tylko otrzymanie całego 

ś

wiatła, a 

otrzymanie 

ś

wiatła w poł

ą

czeniu ze Stwórc

ą

 - otrzymanie 

ś

wiatła, które wynikło na skutek podobie

ń

stwa 

wła

ś

ciwo

ś

ci. 

Podobie

ń

stwo wła

ś

ciwo

ś

ci, poł

ą

czenie si

ę

 ze Stwórc

ą

 - jest o wiele wi

ę

ksze od zwykłego otrzymywania 

ś

wiatła. 

Dlatego, 

Ŝ

e na skutek podobie

ń

stwa wła

ś

ciwo

ś

ci dusza podnosi si

ę

 do poziomu Stwórcy. Ona staje si

ę

 nie 

prosto otrzymuj

ą

ca od Stwórcy, a podnosi si

ę

 na Jego poziom. Czyli podnosi si

ę

 z poziomu stworzenia - 

otrzymuj

ą

cego - na poziom Stwórcy, i w ten sposób osi

ą

ga i to, co znajduje si

ę

 ponad jej natur

ą

.

8.

Wył

ą

cznie w zajmowaniu si

ę

 Tor

ą

 i Przykazaniami, z zamiarem nie otrzymywa

ć

 od tego 

Ŝ

adnego 

wynagrodzenia, a wył

ą

cznie dlatego, 

Ŝ

eby stworzy

ć

 tym zadowolenie dla Stwórcy, zawarta jest szczególna siła 

(sguła), która zdolna jest doprowadzi

ć

 dusz

ę

 do całkowitego poł

ą

czenia si

ę

 z Nim. Stopniowo dusza porusza si

ę

 

do przodu i nabywa coraz nowsze wła

ś

ciwo

ś

ci podobie

ń

stwa do Stwórcy.

Page 12 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

W tym wzniesieniu, w poł

ą

czeniu ze Stwórc

ą

 jest 5 poziomów - nefesz, ruach, neszama, haja i jechida - 

otrzymywanych od pi

ę

ciu 

ś

wiatów, które nazywaj

ą

 si

ę

: Adam Kadmon, Acilut, Bria, Jecira, Asia.

Komentarz:

Kiedy dusza wznosi si

ę

 w 

ś

wiat Asia, ona otrzymuje 

ś

wiatło nefesz, kiedy wznosi si

ę

 w 

ś

wiat Jecira - otrzymuje 

ś

wiatło ruach, w 

ś

wiat Bria - 

ś

wiatło neszama, w 

ś

wiat Acilut - 

ś

wiatło haja, w 

ś

wiat Adam Kadmon - 

ś

wiatło 

jechida.

Ka

Ŝ

dy z tych pi

ę

ciu poziomów, w swojej kolejno

ś

ci, ma równie

Ŝ

 swoje pi

ęć

 poziomów, równie

Ŝ

 nazywaj

ą

cych si

ę

nefesz, ruach, neszama, haja i jechida, i otrzymuje 

ś

wiatło z pi

ę

ciu parcufim, z których jest stworzony ka

Ŝ

dy z 

tych pi

ę

ciu 

ś

wiatów. Ka

Ŝ

dy z tych podpoziomów równie

Ŝ

 ma swoje NaRaNHa'J, otrzymane przez nie od 10-ciu 

sfirot, z których jest utworzony ka

Ŝ

dy parcuf.

Za pomoc

ą

 pracy z Tor

ą

 i Przykazaniami, z zamiarem sprawi

ć

 tym zadowolenie Stwórcy, stworzenia stopniowo 

nabywaj

ą

 pojemniki - kli, 

Ŝ

yczenia od wy

Ŝ

ej wymienionych poziomów, dopóki nie osi

ą

gn

ą

 całkowitego poł

ą

czenia 

si

ę

 z Stwórc

ą

.

Komentarz:

W ten oto sposób, w duszy wynika coraz wi

ę

ksze 

Ŝ

yczenie oddawa

ć

. Razem z tym ona wypełnia si

ę

 coraz 

wi

ę

kszym i wi

ę

kszym 

ś

wiatłem, dopóki nie osi

ą

ga całkowitego podobie

ń

stwa wła

ś

ciwo

ś

ci ze Stwórc

ą

Wówczas w duszach odbywa si

ę

 odczucie Zamysłu Stworzenia, otrzyma

ć

 całe to nasłodzenie, które Stwórca dla 

nich przygotował. Mało tego, poniewa

Ŝ

 dusze otrzymały 

Ŝ

yczenie oddawa

ć

, one osi

ą

gaj

ą

 całkowite poł

ą

czenie 

(dwekut) ze Stwórc

ą

, co jest doskonałym, wiecznym i nieograniczonym nasłodzeniem, o wiele wi

ę

kszym, ni

Ŝ

 

otrzymywanie 

ś

wiatła.

Komentarz:

Stworzenie w ten sposób osi

ą

ga: 

otrzymanie nasłodzenia, które dla niego jest przygotowane w postaci NaRaNHa'J; 

1.

podobie

ń

stwo wła

ś

ciwo

ś

ci ze Stwórc

ą

, czyli ono wznosi si

ę

 na poziom Stwórcy, osi

ą

gaj

ą

c przy tym 

zrównanie z Nim. 

2.

Teraz nie mo

Ŝ

emy sobie wyobrazi

ć

 tego poziomu. Jeste

ś

my przyzwyczajeni okre

ś

la

ć

 to poj

ę

ciami: 

Ŝ

ycie, 

ś

mier

ć

czas, nasłodzenie. Kiedy mówimy o duchowych poziomach, nie wystarczy naszych odczu

ć

Ŝ

eby wyobrazi

ć

 

sobie takie stany, ani słów, aby je opisa

ć

Na miar

ę

 tego, jak człowiek otrzymuje ekran, on zaczyna zmienia

ć

 swoje wła

ś

ciwo

ś

ci i zgodnie z tym otrzymuje 

ś

wiatło, stopniowo przechodz

ą

c po schodkach z dołu do góry. Pi

ęć

 wielkich poziomów (

ś

wiatów) jest podzielone 

na pi

ęć

 mniejszych podpoziomów (parcufim), które w swojej kolejno

ś

ci maj

ą

 swoje pi

ęć

 poziomów (sfirot) - i 

wszystkie te poziomy charakteryzuj

ą

 si

ę

 coraz wi

ę

kszym podobie

ń

stwem do Stwórcy (je

Ŝ

eli patrze

ć

 na nie z dołu 

do góry). 

Dopóki człowiek jeszcze nie jest naprawiony, ka

Ŝ

dy z tych poziomów jest dla niego ukryciem Stwórcy. Kiedy 

człowiek zostaje naprawiony, to ten sam poziom staje si

ę

 dla niego otwarciem Stwórcy, 

ś

wiatła. Wi

ę

c ka

Ŝ

dy 

poziom jest z jednej strony ukryciem Stwórcy, a z drugiej jego otwarciem. 

Ka

Ŝ

dy poziom przedstawia sob

ą

 okre

ś

lony poziom wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy. Przypu

ść

my, 

Ŝ

Ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci 

odpowiada w 100% wła

ś

ciwo

ś

ciom Stwórcy, i to jest najwy

Ŝ

szy poziom.

Wówczas nasz 

ś

wiat opowiada 0% wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy. I reszta cało

ś

ci stworzenia wszystkich 

ś

wiatów znajduje 

si

ę

 pomi

ę

dzy nimi, podzielona na 125 poziomów, które odpowiadaj

ą

 125-ciu miarom wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy. 

Jak ju

Ŝ

 powiedziano, niezb

ę

dnym jest pozby

ć

 si

ę

 egoizmu, dlatego 

Ŝ

e egoizm - jest niepełnowarto

ś

ciowym kli. 

Jak tylko ono zaczyna odczuwa

ć

 nasłodzenie, odczucie nasłodzenia natychmiast zabija samo 

Ŝ

yczenie, na 

skutek czego ga

ś

nie równie

Ŝ

 samo nasłodzenie. Z tego wynika, 

Ŝ

e po wypełnieniu 

Ŝ

yczenia, nasłodzenie 

natychmiast znika. Czyli egoistyczne kli - jest to kli, które nigdy nie mo

Ŝ

e odczu

ć

 napełnienia nasłodzeniem. 

Egoizm jest nam dany wył

ą

cznie dlatego, 

Ŝ

eby

ś

my naprawili go do takiego stopnia, by

ś

my mogli odczuwa

ć

 nim 

wieczne doskonałe nasłodzenie. 

Człowiek odczuwa, 

Ŝ

e osi

ą

gn

ą

ł jaki

ś

 poziom tylko wtedy, gdy wzniósł si

ę

 na niego. Wtedy wie, na jakim poziomie 

znajduje si

ę

 i jakie schodki przeszedł. Przed sob

ą

 widzi nast

ę

pny stopie

ń

, na który jeszcze b

ę

dzie musiał si

ę

 

wznie

ść

. Na miar

ę

 tego, jak on powa

Ŝ

nie zajmuje si

ę

 prawdziw

ą

 Kabbal

ą

 korzystaj

ą

c z prawdziwych ksi

ąŜ

ek, 

wynika u niego rozumienie nast

ę

pnego poziomu, który znajduje si

ę

 przed nim. 

Page 13 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Na pocz

ą

tku on odczuwa tylko ukrycie tego poziomu, czyli to, 

Ŝ

e Stwórca ukrywa si

ę

 odprzeda nim w nim. 

ź

niej, człowiek zaczyna rozumie

ć

, jakie wła

ś

ciwo

ś

ci s

ą

 u Stwórcy i w jaki sposób ma te wła

ś

ciwo

ś

ci naby

ć

. Na 

tej drodze jest wiele etapów, lecz najci

ęŜ

szy jest pierwszy. W porównaniu do pierwszego, osi

ą

gni

ę

cie reszty 

schodków jest o wiele l

Ŝ

ejsze. 

Wynika to z tego, 

Ŝ

e na pierwszym poziomie rodz

ą

 si

ę

 najwi

ę

ksze kelim - 

Ŝ

yczenia: akurat te kelim, które 

wynikaj

ą

 na pierwszym poziomie, pó

ź

niej objawiaj

ą

 si

ę

 na ostatnim, dlatego 

Ŝ

e jest wzajemny zwi

ą

zek 

zale

Ŝ

no

ś

ci pomi

ę

dzy 

ś

wiatami i pojemnikami.

Teraz znajdujemy si

ę

 w takim stanie, i

Ŝ

 nie wiemy, z jakich kelim w rzeczywisto

ś

ci korzystamy. Chocia

Ŝ

 

wykorzystujemy bardzo wielkie kelim, w naszych odczuciach, póki co, one jeszcze nie s

ą

 przejawione. 

Najwi

ę

kszy awijut z szoresz, alef, bet, gimel, dalet - jest w 

ś

wiecie Asia. Lecz najwi

ę

kszy ekran znajduje si

ę

 w 

ś

wiecie Adam Kadmon - jest to ekran dalet, w 

ś

wiecie Acilut - gimel, w Bria - bet, w Jecira - alef, w Asia - 

szoresz. 

Zawsze trzeba zwraca

ć

 uwag

ę

 na to, o czym mówimy - czy o ekranie, czy o 

Ŝ

yczeniu, w które jest ubrany ekran. 

Dlatego nasza praca na danym etapie jest najci

ęŜ

sza. Wyj

ść

 z tego 

ś

wiata w 

ś

wiat duchowy - jest najwi

ę

kszym 

problemem w całej duchowej pracy człowieka.

ź

niej u człowieka pojawiaj

ą

 si

ę

 ju

Ŝ

 inne problemy, praca równie

Ŝ

 u niego zupełnie inna: ju

Ŝ

 wiadomo, co 

nale

Ŝ

y zrobi

ć

, ma ju

Ŝ

 poj

ę

cie o swoich 10-ciu sfirotach, które zdobył, i niewielkie, ale rzeczywiste poj

ę

cie całego 

stworzenia. Przecie

Ŝ

 całe stworzenie zbudowane jest według jednej zasady. I je

Ŝ

eli człowiek ma swoje 10 nawet 

najmniejszych sfirot, on ju

Ŝ

 wie, o czym mówi si

ę

 w Torze, chocia

Ŝ

by na poziomie swoich 10-ciu sfirot. 

Je

Ŝ

eli na przykład przyprowadzi

ć

 człowieka z d

Ŝ

ungli w cywilizowany 

ś

wiat, to on nie b

ę

dzie wiedział jak 

wykorzysta

ć

 technik

ę

. Człowiek, który wyrósł w rozwini

ę

tym kraju, mo

Ŝ

e nie wiedzie

ć

, co odbywa si

ę

 w 

wewn

ę

trznych procesach mechanizmu, ale jak z nich korzysta

ć

 on wie, poniewa

Ŝ

 

Ŝ

yje i jest otoczony nimi. Tak 

samo i człowiek, który wyszedł na najni

Ŝ

szy poziom duchowego 

ś

wiata, ma minimalne wyobra

Ŝ

enie o 

duchowo

ś

ci. On ma ju

Ŝ

 okre

ś

lone chocia

Ŝ

 najmniejsze kelim. A grubsze procesy osi

ą

ga si

ę

 na wy

Ŝ

szych 

poziomach. 

Je

Ŝ

eli u człowieka pojawił si

ę

 ekran, on czyni ziwug de-akaa i otrzymuje wewn

ą

trz siebie wewn

ę

trzne 

ś

wiatło, 

które daje mu wyobra

Ŝ

enie o duchowym. Na zewn

ą

trz nie odczuwamy niczego: nawet ten 

ś

wiat my równie

Ŝ

 

odczuwamy wewn

ą

trz siebie. Mało tego, wewn

ą

trz siebie my odczuwamy duchowy 

ś

wiat. Wła

ś

nie to wewn

ę

trzne 

ś

wiatło, które wypełnia kli i daje t

ą

 miar

ę

, któr

ą

 my nazywamy poziomem lub schodkiem, lub 

ś

wiatłem poziomu 

"nefesz", "ruach", "neszama", "haja", "jechida".

ś

eby porusza

ć

 si

ę

 do przodu, człowiek powinien stale wchłania

ć

 i przepuszcza

ć

 przez siebie kabbalistyczne 

teksty, cały czas by

ć

 tym napełniony. Nie ma 

Ŝ

adnej innej metody, oprócz uczenia Kabbaly zgodnie z 

prawdziwymi ksi

ąŜ

kami, korekty nauczyciela i obecno

ś

ci grupy. Znaczenie ogólnych wysiłków jest bardzo 

wielkie. Nawet grupa pocz

ą

tkuj

ą

cych - jest ju

Ŝ

 duchow

ą

 sił

ą

, bez wzgl

ę

du na to, 

Ŝ

e uczestnicy jej jeszcze bardzo 

słabo przedstawiaj

ą

 sobie, dlaczego ucz

ą

 si

ę

 Kabbaly i jaki cel stoi przed nimi. Jest to potencjalna duchowa siła, 

która w przyszło

ś

ci sama z siebie mo

Ŝ

e przyci

ą

ga

ć

 ku sobie ogromne duchowe 

ś

wiatło. 

Król Dawid opisał wszystkie duchowe stany, w których mo

Ŝ

e znajdowa

ć

 si

ę

 dusza, człowiek - od najmniejszego 

do najwy

Ŝ

szego. Król Dawid (Dawid aMelech, malchut) nazywa si

ę

 tak dlatego, 

Ŝ

e sam przeszedł wszystkie 

duchowe stany i opisał je. Jest to ksi

ę

ga "Teilim" (Psalmy) - najwy

Ŝ

szy poziom Kabbaly, wł

ą

cza w siebie 

wszystkie mo

Ŝ

liwe poziomy duszy.

Je

Ŝ

eli człowiek zdobył absolutnie wszystkie wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy, wszystkie Jego 

Ŝ

yczenia, wszystkie Jego 

przyzwyczajenia i wszystkie Jego mo

Ŝ

liwo

ś

ci, to taki stan nazywa si

ę

 poł

ą

czeniem człowieka ze Stwórc

ą

Oznacza to, 

Ŝ

e człowiek staje si

ę

 całkowicie równy Jemu. Có

Ŝ

 on tworzy? Tym, co on oddaje Stwórcy - on 

tworzy siebie, tworzy ekran. A dokładniej, on staje si

ę

 pełnoprawnym partnerem Stwórcy po stworzeniu samego 

siebie. 

Stwórca stworzył egoizm - człowieka, a człowiek czyni z tego egoizmu - z siebie - altruizm, Stwórc

ę

. Rzecz 

jasna, 

Ŝ

e on nie tworzy go z niczego (jesz mi ajn), podobnie temu, jak Stwórca stworzył nasze 

Ŝ

yczenia 

otrzymywa

ć

, egoizm z niczego. Lecz obróci

ć

 to 

Ŝ

yczenie w przeciwne - jest zadaniem człowieka. Proces ten 

nazywa si

ę

 naprawieniem (Tikun), w rzeczywisto

ś

ci jest to urodzenie całkowicie nowej jako

ś

ci. To znaczy, 

Stwórca stworzył egoizm w człowieku, a człowiek z niego tworzy podobie

ń

stwo Stwórcy! 

Co to znaczy stworzenie stworzone z niczego? Znamy to od kabbalistów. Oni badaj

ą

 wszystkie wła

ś

ciwo

ś

ci 

Stwórcy i widz

ą

Ŝ

e On jest absolutnym dobrem. Na skutek tego On stworzył stworzenie z niczego. Kiedy 

człowiek ł

ą

czy si

ę

 wła

ś

ciwo

ś

ciami ze Stwórc

ą

, wznosi si

ę

 na wy

Ŝ

sze poziomy, które nazywaj

ą

 si

ę

 "dziesi

ą

te 

tysi

ą

clecie" - tam, gdzie poznaj

ą

 tajemnice Tory, to widzi samo stworzenie, poznaje, w jaki sposób Stwórca go 

stworzył. 

Page 14 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Dla nas ksi

ąŜ

kami 

ź

ródłowymi s

ą

 ksi

ę

ga "Zohar", ksi

ę

gi Ari, ksi

ę

gi Baal ha Sulama i Rabasza. Nie jest polecane 

czytanie 

Ŝ

adnych innych 

ź

ródeł do tej pory, dopóki człowiek nie osi

ą

gn

ą

ł wewn

ę

trznego kabbalistycznego sensu 

tekstów. 

Minie wiele czasu, zanim człowiek zaczyna automatycznie widzie

ć

 za słowami Tory duchowe działanie. Najlepiej 

jest czyta

ć

 psalmy - tam mówi si

ę

 o odczuciach człowieka. Chocia

Ŝ

 tam mówi si

ę

 o duchowych odczuciach, w 

naszym 

ś

wiecie one s

ą

 mniej wi

ę

cej adekwatne. Człowiek nie b

ę

dzie tak mocno myli

ć

 si

ę

, jak na przykład 

czytaj

ą

c Tor

ę

.

 

9.

Teraz tobie nie b

ę

dzie ci

ęŜ

ko zrozumie

ć

 to, co jest powiedziane w ksi

ę

dze "Zohar", 

Ŝ

e wszystkie 

ś

wiaty wy

Ŝ

sze i 

ni

Ŝ

sze, i wszystko, co znajduje si

ę

 wewn

ą

trz nich, stworzone tylko dla człowieka. Wszystkie te poziomy 

stworzone s

ą

 wył

ą

cznie dlatego, 

Ŝ

eby doprowadzi

ć

 dusz

ę

 do doskonało

ś

ci, do tego poziomu poł

ą

czenia ze 

Stwórc

ą

, który jest nieobecny w nich od momentu Zamysłu Stworzenia.

Na pocz

ą

tku były stworzone poziomy pi

ę

ciu 

ś

wiatów, od Stwórcy do naszego materialnego 

ś

wiata, dlatego 

Ŝ

eby 

umie

ś

ci

ć

 dusz

ę

 w materialnym ciele naszego 

ś

wiata. Materialnym ciałem naszego 

ś

wiata nazywa si

ę

 

Ŝ

yczenie 

otrzyma

ć

, niczego nie oddaj

ą

c w zamian. Wła

ś

nie jest to ostateczna forma 

Ŝ

yczenia samonasłodzi

ć

 si

ę

. Dlatego 

człowiek, który znajduje si

ę

 w naszym 

ś

wiecie, swoimi wła

ś

ciwo

ś

ciami absolutnie jest przeciwny Stwórcy.

Zajmuj

ą

c si

ę

 Kabbal

ą

, człowiek zaczyna stopniowo otrzymywa

ć

 wła

ś

ciwo

ść

 oddawania i razem z tym stopniowo 

podnosi si

ę

 z dołu do góry, otrzymuj

ą

c wła

ś

ciwo

ś

ci poziomu, które schodz

ą

 z góry w dół, charakteryzowane 

wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 oddawa

ć

 - a

Ŝ

 do samej wła

ś

ciwo

ś

ci oddawa

ć

, niczego nie otrzymuj

ą

c dla siebie w zamian. Na 

skutek tego człowiek całkowicie ł

ą

czy si

ę

 ze Stwórc

ą

, to znaczy osi

ą

ga taki stan, dla którego był stworzony. 

Dlatego wszystkie 

ś

wiaty były stworzone dla człowieka.

Komentarz:

Wi

ę

c wszystkie 

ś

wiaty stworzone były dlatego, 

Ŝ

eby pomóc człowiekowi wznie

ść

 si

ę

, zaczynaj

ą

c od zerowego, 

najbardziej przeciwnego do Stwórcy punktu, i w ko

ń

cu osi

ą

gn

ąć

 ostatni punkt - poł

ą

czenie ze Stwórc

ą

, czyli 

przej

ść

 cały ten szlak, który człowiek powinien przej

ść

, zaczynaj

ą

c od stanu całkowitego ukrycia Stwórcy, 

nast

ę

pnie przej

ść

 przez 125 poziomów, z których ka

Ŝ

dy objawia sob

ą

 coraz wi

ę

ksze i wi

ę

ksze otwarcie Stwórcy. 

Mówili

ś

my ju

Ŝ

 o tym, 

Ŝ

e Stwórca 

ś

wiadomie ukrył siebie za pi

ę

cioma 

ś

wiatami, z których ka

Ŝ

dy zbudowany jest z 

pi

ę

ciu parcufim, a ka

Ŝ

dy parcuf z pi

ę

ciu sfirot - i wszystkich jest 125 poziomów ukrycia. I wszystko to jest po to, 

Ŝ

eby doprowadzi

ć

 człowieka do stanu całkowitego oddalenia od Stwórcy. 

Człowiek w ogóle nie odczuwa Stwórcy, tak jakby on w ogóle nie znajdował si

ę

 pod Jego władz

ą

, on, jak wydaje 

mu si

ę

, posiada woln

ą

 wol

ę

 - wol

ę

 samodzielnie rozwija

ć

 si

ę

 i wykorzystywa

ć

 swój egoizm, okre

ś

lany przez 

niego jako potrzebny. Takie warunki nazywaj

ą

 si

ę

 "nasz 

ś

wiat" i w rzeczywisto

ś

ci s

ą

 siłami Stwórcy działaj

ą

cymi 

na nas w stanie Jego absolutnego ukrycia. 

Wszystko, co nas otacza w tym 

ś

wiecie, jest wył

ą

cznie ostatnim schodkiem ró

Ŝ

nych sił oddziałuj

ą

cych na nas ze 

strony Stwórcy. To, co człowiek odczuwa w sobie i wokoło siebie - wszystko to nazywamy "nasz 

ś

wiat" - jest w 

porównaniu do Stwórcy ostatnim schodkiem, jaki tylko istnieje w stworzeniu. 

Jak tylko człowiekowi, za pomoc

ą

 wewn

ę

trznej pracy nad sob

ą

, udaje si

ę

 anulowa

ć

 najbli

Ŝ

szy dla niego poziom 

ukrycia Stwórcy, odsun

ąć

 t

ę

 zasłon

ę

, natychmiast zaczyna odczuwa

ć

 Jego w minimalnej 125-tej cz

ęś

ci. 

Nie znaczy to, 

Ŝ

e ka

Ŝ

dy ze 125-ciu poziomów ukrywa od nas Stwórc

ę

 w równej mierze. Im poziomy s

ą

 ni

Ŝ

ej, tym 

wi

ę

cej one ukrywaj

ą

. Jak tylko człowiek otwiera najni

Ŝ

sz

ą

 zasłon

ę

, oddzielaj

ą

c

ą

 go od nast

ę

pnego poziomu, od 

razu zaczyna mu 

ś

wieci

ć

 

ś

wiatło Stwórcy i zaczyna on widzie

ć

 za wszystkim to, co jest wokoło niego 

objawieniem Stwórcy. 

Przyroda (nie

Ŝ

ywa, ro

ś

linna, zwierz

ę

ca, ludzka), wszystko, co znajduje si

ę

 wokół człowieka i w nim samym, 

wszystkie jego 

Ŝ

yczenia do zwierz

ę

cego nasłodzenia, do władzy, do szacunku, do popularno

ś

ci, p

ę

d ku wiedzy, 

nauce - wszystko to teraz, dla niego jest objawieniem Stwórcy. 

On odczuwa, jak Stwórca wpływa na jego ja za po

ś

rednictwem otaczaj

ą

cego go 

ś

wiata i wła

ś

ciwo

ś

ci Wy

Ŝ

szego 

ś

wiatła. Pierwszy poziom otwarcia, chocia

Ŝ

 i najci

ęŜ

szy, jest najwa

Ŝ

niejszy dla człowieka, poniewa

Ŝ

 pokonuj

ą

go, on od razu otrzymuje, chocia

Ŝ

 najmniejsz

ą

, ale ł

ą

czno

ść

 ze Stwórc

ą

, i w tym momencie ju

Ŝ

 nigdy jej si

ę

 nie 

pozb

ę

dzie. Powrotnej drogi nie ma.

Czasami człowiekowi wydaje si

ę

Ŝ

e został pozbawiony tego, co osi

ą

gn

ą

ł, 

Ŝ

e pada ze swojego poziomu w dół. 

Lecz te odczucia wysyła si

ę

 człowiekowi specjalnie, dlatego 

Ŝ

eby mógł podnie

ść

 si

ę

 jeszcze wy

Ŝ

ej. Duchowe 

Page 15 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

poziomy s

ą

 zbudowane w ten sposób, 

Ŝ

e ukrycie Stwórcy na ka

Ŝ

dym z nich zale

Ŝ

y od tego, na ile człowiek 

został naprawiony. Ukrycie jest dane jemu w tej mierze, w jakiej on jest stanie to ukrycie pokona

ć

.

Przypu

ść

my, człowiek naprawił swój zamiar otrzymywa

ć

 w 10%. Znaczy to, 

Ŝ

e teraz na te 10% on otrzyma 

nasłodzenie nie dla siebie, a dla Stwórcy. Wówczas na te same 10%, on otrzyma otwarcie Stwórcy. Czyli miara 
ukrycia Stwórcy i miara jego otwarcia - jest to jeden i ten sam poziom, tył i przód jednej cz

ęś

ci. Innymi słowy, 

poza człowiekiem nie ma niczego, wszystkie poziomy stworzone s

ą

 dla człowieka i wszystkie one znajduj

ą

 si

ę

 

wewn

ą

trz człowieka.

Wszystkie duchowe 

ś

wiaty znajduj

ą

 si

ę

 w duszy człowieka, tworz

ą

c drabin

ę

 pomi

ę

dzy nim i Stwórc

ą

. To znaczy, 

Ŝ

e wszystkie one s

ą

 125-cioma stopniami zepsucia naszych wła

ś

ciwo

ś

ci. Wokół nas jest tylko jedna, absolutnie 

altruistyczna wła

ś

ciwo

ść

 oddawa

ć

 i nasłodzi

ć

 nas. T

ą

 wła

ś

ciwo

ść

 nazywamy Stwórc

ą

. Wewn

ą

trz nas jest 

absolutnie egoistyczna wła

ś

ciwo

ść

Stopniowe naprawianie wewn

ę

trznych wła

ś

ciwo

ś

ci człowieka jest celem jego istnienia w naszym 

ś

wiecie. I ka

Ŝ

dy 

człowiek jest zobowi

ą

zany naprawi

ć

 sam siebie. Odczucie Stwórcy, którym człowiek wypełnia si

ę

 na miar

ę

 

swojego naprawiania, nazywa si

ę

 "duchowym wzrostem" z jednego poziomu na drugi, z jednego 

ś

wiata w drugi. I 

wszystko to odbywa si

ę

 wył

ą

cznie wewn

ą

trz człowieka.

Niejednokrotnie mówili

ś

my o tym, 

Ŝ

e otaczaj

ą

cy nas 

ś

wiat jest wył

ą

cznie reakcj

ą

 naszych zmysłów na 

oddziaływanie Stwórcy, to znaczy wszystkie 

ś

wiaty, wszystkie parcufim, wszystkie sfiroty - wszystko, o 

czymkolwiek by

ś

my nie mówili, znajduje si

ę

 wewn

ą

trz człowieka, na zewn

ą

trz nie ma niczego. Mo

Ŝ

na 

powiedzie

ć

Ŝ

e na zewn

ą

trz istniej

ą

 wył

ą

cznie 4 wła

ś

ciwo

ś

ci prostego 

ś

wiatła. 

Ś

wiatło, które schodzi do człowieka, tworzy jego samego i wszystkie jego wewn

ę

trzne wła

ś

ciwo

ś

ci. Wszystkie 

duchowe 

ś

wiaty wewn

ą

trz nas s

ą

 wył

ą

cznie miarami odczucia Stwórcy wewn

ą

trz człowieka. Wszystkie anioły, 

demony, ciemne i jasne siły s

ą

 nie wi

ę

cej, jak tylko wewn

ę

trznymi siłami człowieka, które stworzone zostały 

poprzez Stwórc

ę

 specjalnie, 

Ŝ

eby pomóc mu ci

ą

gle naprawia

ć

 siebie i pokonywa

ć

 swój urodzony egoizm.

One pocz

ą

tkowo zostały ukryte, poziom za poziomem, 

ś

wiat za 

ś

wiatem, i zostały opuszczone do poziomu 

naszego materialnego 

ś

wiata dlatego, 

Ŝ

eby umie

ś

ci

ć

 dusz

ę

 w ciało naszego 

ś

wiata, obłóczy

ć

 "ja" człowieka w 

absolutnie egoistyczne jako

ś

ci - najbardziej oddalone od Stwórcy, najbardziej przeciwne Jemu wła

ś

ciwo

ś

ci.

One nazywane s

ą

 "jako

ś

ci tego 

ś

wiata". I mówi si

ę

 nie o materialnych obiektach, które nas otaczaj

ą

 - płynne, 

gazowe, lub twarde. Słowo "materialny 

ś

wiat" oznacza absolutnie egoistyczne wła

ś

ciwo

ś

ci, od najmniejszego do 

najwi

ę

kszego i nie jest wa

Ŝ

ne, czy jest to małe dziecko, czy najbardziej egoistyczny w 

ś

wiecie dorosły człowiek. 

Kiedy kabbali

ś

ci mówi

ą

: "ciało tego 

ś

wiata", okre

ś

laj

ą

 tym 

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

. Jest ciało naszego 

ś

wiata - 

egoistyczne 

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

, jest ciało duchowe - 

Ŝ

yczenie otrzymywa

ć

, lecz ju

Ŝ

 z ekranem, to znaczy 

egoistyczne 

Ŝ

yczenie, które zostało odwrócone w 

Ŝ

yczenie altruistyczne.

Jak było powiedziane, dlatego 

Ŝ

eby człowiek chciał tylko otrzymywa

ć

, a nie oddawa

ć

, Stwórca umie

ś

cił dusze w 

ciała naszego 

ś

wiata. Taki stan nazywa si

ę

 "zwierz

ę

cy" - jak powiedziano: "dzikim osłem rodzi si

ę

 człowiek". 

Kiedy człowiek wchodzi w ten 

ś

wiat, otrzymuje tam egoistyczne 

Ŝ

yczenie, które nazywa si

ę

 ciałem i staje si

ę

 

absolutnie przeciwny do Stwórcy wła

ś

ciwo

ś

ciami, maksymalnie oddalony od Niego. 

Stwórca daje człowiekowi wył

ą

cznie jedn

ą

, malutk

ą

, altruistyczn

ą

 zdolno

ść

, która nazywa si

ę

 "dusza". Je

Ŝ

eli 

człowiek zaczyna zajmowa

ć

 si

ę

 Tor

ą

 i Przykazaniami z prawidłowym zamiarem, to stopniowo objawia 

Ŝ

yczenie 

Stwórcy "oddawa

ć

". Wszystkie te wła

ś

ciwo

ś

ci, które opu

ś

ciły si

ę

 ku niemu z góry w dół, a

Ŝ

 do jego dzisiejszego 

stanu, zaczyna on stopniowo osi

ą

ga

ć

 z dołu w gór

ę

, i dzisiaj one dla niego s

ą

 wył

ą

cznie ró

Ŝ

nymi miarami 

Ŝ

yczenia oddawa

ć

.

Wy

Ŝ

szy poziom - jest to 

Ŝ

yczenie tylko oddawa

ć

 i w ogóle niczego nie otrzymywa

ć

 dla siebie. Kiedy zostanie 

osi

ą

gni

ę

ty ten stan, człowiek uko

ń

czy swoje zbli

Ŝ

enie ku Stwórcy, poł

ą

czeniem si

ę

 z Nim. Zbli

Ŝ

enie i oddalenie 

duchowych obiektów nast

ę

puje na skutek podobie

ń

stwa lub ró

Ŝ

nicy ich wła

ś

ciwo

ś

ci. Dlatego, kiedy osi

ą

ga si

ę

 

absolutnie 

Ŝ

yczenie oddawa

ć

, to znaczy ostatni 125-ty poziom, człowiek staje si

ę

 godny całkowitego otwarcia 

Stwórcy, całkowitego poł

ą

czenia si

ę

 z Nim wła

ś

ciwo

ś

ciami. 

W ten oto sposób wszystkie 

ś

wiaty i wszystko, co je wypełnia, stworzone jest tylko dla człowieka i jego 

naprawienia. Wykonywanie Tory i Przykaza

ń

 z zamiarem stworzy

ć

 tym zadowolenie Stwórcy, nic nie otrzymuj

ą

w zamian, oznacza wykonanie duchowych prawd, które powstaj

ą

 przed nim, kiedy porusza si

ę

 po tym poziomie.

Za ka

Ŝ

dym razem, kiedy znajduje si

ę

 w okre

ś

lonym wewn

ę

trznym duchowym stanie, u niego zawsze jest jaki

ś

 

wybór: jak post

ą

pi

ć

, jak my

ś

le

ć

, jak odczuwa

ć

, w jaki sposób wybiera

ć

 swoje my

ś

li, zamiary, wewn

ę

trzne 

postanowienia. I chocia

Ŝ

 Stwórca jeszcze si

ę

 nam nie otworzył, powinni

ś

my stara

ć

 si

ę

 porównywa

ć

 wszystkie 

nasze my

ś

li, postanowienia, zdania, z pragnieniem naby

ć

 jego 

Ŝ

yczenie oddawa

ć

Page 16 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

To, jak analizujemy i jak wybieramy ka

Ŝ

de swoje zdanie, postanowienie - wszystko to jest nazywane 

"Przykazania" (micwa). I je

Ŝ

eli człowiek prawidłowo wykonuje Przykazania, tym jakby zapala 

ś

wiec

ę

 - pozwala 

jeszcze jakiej

ś

 małej ilo

ś

ci 

ś

wiatła wej

ść

 w duchowe 

Ŝ

yczenie. A na wy

Ŝ

szych poziomach, znajduj

ą

c si

ę

 w 

duchowych 

ś

wiatach, człowiek naprawia swoje egoistyczne 

Ŝ

yczenie i to naprawione 

Ŝ

yczenie, za pomoc

ą

 ziwug 

de-akaa (uderzeniowe poł

ą

czenie), otrzymuje porcj

ę

 

ś

wiatła. To 

ś

wiatło, które człowiek otrzymał wewn

ą

trz siebie 

nazywa si

ę

 "Tora", lub "Stwórca", lub "

Ś

wiatło duszy" - co jest jednym i tym samym. 

Istnieje tak zwana Istota Stwórcy (Acmut aBore). My odczuwamy nie Istot

ę

 Stwórcy, a wył

ą

cznie Jego 

oddziaływanie na nas. Jeste

ś

my jak czarna skrzynka; wszystko, co trafia do nas poprzez 5 organów zmysłu - 

wzrok, słuch, smak, w

ę

ch, dotyk, a tak

Ŝ

e za pomoc

ą

 tych urz

ą

dze

ń

, które tylko rozszerzaj

ą

 nasze odczucia, 

stwarza w nas obraz 

ś

wiata, jakby znajduj

ą

cy si

ę

 poza nami.

Lecz ten 

ś

wiat jest wył

ą

cznie naszym wewn

ę

trznym odczuciem, czym

ś

, co uciska na nas z zewn

ą

trz. Podobnie 

do tego, je

Ŝ

elibym przykładowo ulepił jakie

ś

 ciało z kawałków gliny i dałbym mu jak

ąś

 miar

ę

 wra

Ŝ

liwo

ś

ci. Pó

ź

niej 

ucisn

ą

łbym na niego i ono, jako

ś

 wewn

ę

trznie odreagowałoby. Ten ucisk ono przyjmuje swoimi odczuciami, w 

jaki

ś

 sposób on si

ę

 w nim odbija. I to zewn

ę

trzne oddziaływanie, a mianowicie swoj

ą

 reakcj

ę

 na nie, ono nazywa 

wła

ś

ciwo

ś

ciami. 

Je

Ŝ

eli uku

ć

 go, ono nazwie to zewn

ę

trznym niezadowoleniem. I nie wie o tym, 

Ŝ

e na niego oddziałuj

ą

 z zewn

ą

trz, 

a odczuwa wył

ą

cznie swoje reakcje na to, co uciska na niego. Wszystkie reakcje stworzenia na zewn

ę

trzne 

oddziaływanie, a jest ich mnóstwo, tworz

ą

 wewn

ą

trz stworzenia odczucie "otaczaj

ą

cego" 

ś

wiata. 

Człowiek, który od urodzenia ma utracony jeden z organów zmysłów, np. wzrok, tworzy obraz 

ś

wiata 

otaczaj

ą

cego za pomoc

ą

 innych zmysłów, czterech. Ten obraz mocno ró

Ŝ

ni si

ę

 od naszego, jest on inny. I 

odwrotnie, je

Ŝ

eli my w jaki

ś

 sposób b

ę

dziemy mogli rozszerzy

ć

 gam

ę

 naszych organów zmysłu (doda

ć

 organu 

nie jeste

ś

my w stanie), wi

ę

c obraz 

ś

wiata równie

Ŝ

 ulegnie zmianie. Lecz tak czy inaczej, b

ę

dziemy reagowa

ć

 

tylko na to, co do nas "wchodzi" (poniewa

Ŝ

 nazywamy swoje reakcje na oddziaływanie z zewn

ą

trz), a nie to, co 

jest na zewn

ą

trz nas. 

Wejdzie w nas jeszcze jedno dodatkowe poruszenie, które nazywa si

ę

 

ś

wiatło Stwórcy. Ono wejdzie wewn

ą

trz i 

zacznie wypełnia

ć

 nas w zgodno

ś

ci z miar

ą

 podobie

ń

stwa naszych wła

ś

ciwo

ś

ci z Jego wła

ś

ciwo

ś

ciami. Całe 

nasze istnienie jest to "kawałek egoistycznej gliny", je

Ŝ

eli ten "kawałek" otrzymuje wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy, to 

znaczy nauczy si

ę

 oddawa

ć

, to pomi

ę

dzy nimi nie b

ę

dzie 

Ŝ

adnej ró

Ŝ

nicy, zniknie zewn

ę

trzna granica mi

ę

dzy 

nimi i tym "kawałkiem", oni poł

ą

cz

ą

 si

ę

 w jedn

ą

 cało

ść

 i Stwórca wypełni t

ą

 "glin

ę

" od wewn

ą

trz, i b

ę

dzie ona 

znajdowa

ć

 si

ę

 w całkowitej harmonii, w całkowitym poł

ą

czeniu z tym, co znajduje si

ę

 na zewn

ą

trz. 

Jest to stan najbardziej doskonały, najbardziej komfortowy, wieczny i absolutnie błogi. Wła

ś

nie do tego stanu 

"kawałek gliny" powinien doj

ść

. Człowiek powinien osi

ą

gn

ąć

 ten stan, zaczynaj

ą

c od swojego najni

Ŝ

szego 

poziomu, który nazywa si

ę

 "nasz 

ś

wiat". Dusza, która zanurza si

ę

 w ciało, zmusza to ciało pracowa

ć

Na zerowym poziomie, dusza - jest egoistyczn

ą

 wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 i w ko

ń

cowym swoim stanie powinna naprawi

ć

 si

ę

 

na altruistyczn

ą

. Je

Ŝ

eli sam człowiek ze swojej własnej woli nie chce tego czyni

ć

, to pomog

ą

 mu z góry, 

podepchn

ą

 go cierpieniem. I ka

Ŝ

dy z tych "ułamków egoizmu" (dusz) powinien pokona

ć

 wszystkie te 125 

poziomów. Te "ułamki" podzielone s

ą

 tylko dlatego, 

Ŝ

e ka

Ŝ

dy z nich odczuwa wył

ą

cznie swoje malutkie 

Ŝ

yczenie.

Lecz na miar

ę

 podobie

ń

stwa ich wła

ś

ciwo

ś

ci do wła

ś

ciwo

ś

ci Stwórcy, one zaczynaj

ą

 odczuwa

ć

 spójno

ść

 i 

niepodzielno

ść

 całej swojej masy, całkowit

ą

 ł

ą

czno

ść

 wszystkich tych egoistycznych ułamków, widz

ą

Ŝ

pokonuj

ą

 sob

ą

 jedno całe. W jakiej mierze człowiek siebie naprawił, tak on widzi siebie, jako całkowicie 

niepodzieln

ą

 cz

ęść

 ogólnego, to znaczy on zale

Ŝ

y od wszystkich i wszyscy zale

Ŝą

 od niego. 

Je

Ŝ

eli stworzenie jest jedynym organizmem, to nie ma 

Ŝ

adnego znaczenia, jaka jego cz

ęść

 otrzymała, a jaka 

oddała. Małym ułamkom l

Ŝ

ej przej

ść

 napraw

ę

, i kiedy wszyscy s

ą

 naprawieni, ł

ą

cz

ą

 si

ę

 wtedy w swoich 

odczuciach w jedn

ą

 cało

ść

 - nazywa si

ę

 to poł

ą

czenie dusz. 

Jest wiele przeszkód i wszystkie one specjalnie zesłane nam. Nie trzeba mie

ć

 

Ŝ

adnych specjalnych 

predyspozycji, szczególnego intelektu, szczególnych jako

ś

ci lub wła

ś

ciwo

ś

ci, trzeba mie

ć

 tylko upór, a dokładnie 

- zdolno

ść

 wytrzyma

ć

, tylko to prowadzi do osi

ą

gni

ę

cia celu. 

Ka

Ŝ

dy z nas jest takim, jakim go stworzył Stwórca i nic z tym uczyni

ć

 nie jeste

ś

my w stanie. Wszystkie nasze 

wewn

ę

trzne zmiany w my

ś

lach, 

Ŝ

yczeniach, ambicjach - to wszystko zało

Ŝ

ono nam z góry i wszystko to podlega 

naprawie. Jest to wła

ś

nie ten materiał, ten "kawałek gliny", nad którym trzeba pracowa

ć

Naprawiona egoistyczna wła

ś

ciwo

ść

, w któr

ą

 wchodzi 

ś

wiatło Stwórcy, nazywa si

ę

 "kli" (pojemnik). Człowiekowi, 

który dopiero rozpocz

ą

ł nauk

ę

 Kabbaly, mo

Ŝ

na mówi

ć

 wszystko, wszystko w niego wchodzi, nic nie zapomina i 

nic nie znika. Kiedy zajdzie potrzeba, po prostu o tym sobie przypomni, lecz w takiej mierze, na ile b

ę

dzie w 

stanie dokona

ć

 naprawy. Kiedy u niego b

ę

d

ą

 wewn

ę

trzne minimalne kelim i ta informacja b

ę

dzie potrzebna mu 

do pracy, ona wyjdzie z pod

ś

wiadomo

ś

ci w 

ś

wiadomo

ść

Page 17 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Wówczas człowiek powinien sam sortowa

ć

 t

ą

 informacj

ę

 i pracowa

ć

 z ni

ą

. Na tym etapie ju

Ŝ

 nie mo

Ŝ

na dawa

ć

 

mu gotowych odpowiedzi na wszystkie pytania, teraz on sam mo

Ŝ

e i powinien znajdowa

ć

 odpowiedzi na 

wynikaj

ą

ce pytania. 

Człowiek, który znajduje si

ę

 na wysokich poziomach duchowego rozwoju, cierpi nie z powodu tego, 

Ŝ

ź

le jest 

duszom, które znajduj

ą

 si

ę

 na niskich poziomach. On cierpi z tego powodu, 

Ŝ

e nie mo

Ŝ

na wykona

ć

 

Ŝ

yczenia 

Stwórcy w stosunku do tych dusz, do ich dzisiejszego stanu, to znaczy, 

Ŝ

e nie wszystkie dusze odczuwaj

ą

 

chocia

Ŝ

by to poł

ą

czenie ze Stwórc

ą

, które odczuwa on. I on, rzecz jasna, chce przyspieszy

ć

 ten proces i dlatego 

zajmuje si

ę

 propagowaniem Kabbaly, wiedzy o niezb

ę

dno

ś

ci naprawiania. 

Dlatego, 

Ŝ

eby człowiek mógł wykona

ć

 swoj

ą

 duchow

ą

 prac

ę

, potrzebny jest mu cały 

ś

wiat, dlatego 

Ŝ

e praca ta 

jest zawarta nie tylko w tym, 

Ŝ

eby naprawi

ć

 siebie, lecz równie

Ŝ

 w tym, 

Ŝ

eby na ka

Ŝ

dym poziomie prowadzi

ć

 

okre

ś

lon

ą

 wspóln

ą

 prac

ę

 z innymi duszami. 

Kabbalista powinien odczuwa

ć

 cały 

ś

wiat, odczuwa

ć

 cierpienia całego 

ś

wiata, wł

ą

cza

ć

 je w siebie na swoim 

poziomie i naprawia

ć

 je. I w ten sposób na ka

Ŝ

dym etapie, na ka

Ŝ

dym poziomie, odbywa si

ę

 wł

ą

czenie 

wszystkich w jego dusz

ę

 i jego w inne dusze.

10.

A teraz, po tym jak poznałe

ś

 to wszystko, mo

Ŝ

esz uczy

ć

 si

ę

 Kabbaly bez 

Ŝ

adnej obawy, 

Ŝ

e w jakikolwiek sposób 

sprowadzisz to wszystko w materi

ę

. Pocz

ą

tkuj

ą

cy, ucz

ą

cy si

ę

 Kabbaly maj

ą

 spor

ą

 pl

ą

tanin

ę

, dlatego 

Ŝ

powiedziano, i

Ŝ

 z jednej strony wszystkie 10 sfirot i parcufim, zaczynaj

ą

c od 

ś

wiata Acilut i a

Ŝ

 do 10-ciu sfirot 

ś

wiata Asia - jest to absolutna bosko

ść

 i duchowo

ść

, to znaczy praktycznie sam Stwórca.Z drugiej strony 

powiedziano, 

Ŝ

e wszystkie te 

ś

wiaty były stworzone na skutek Cimcum (skrócenia). W jaki sposób mo

Ŝ

na w tym 

momencie stwierdza

ć

Ŝ

e boskie sfirot, które nale

Ŝą

 do samego Stwórcy, objawiły si

ę

 po tym, jak był uczyniony 

Cimcum? Prócz tego, jak przyjmowa

ć

 takie poj

ę

cia jak: liczby, góra, dół, wzniesienie, upadek, duchowe 

poł

ą

czenie, podzielenie, itd., jak wszystko to, mo

Ŝ

e mówi

ć

 o boskim, o doskonałym?

Przecie

Ŝ

 powiedziano: "Ja nic nie zmieniam, wsz

ę

dzie wył

ą

cznie Ja, Jeden, Stwórca Niezmienny". W jaki sposób 

wtedy mówimy o tym, 

Ŝ

e w duchowym istniej

ą

 jakiekolwiek zmiany, skrócenia, jak mo

Ŝ

na mówi

ć

 o zmianach w 

doskonałym, przecie

Ŝ

 ka

Ŝ

da zmiana mówi o niedoskonało

ś

ci?

Komentarz:

Pytanie jest proste: to, co nazywamy 

ś

wiatami - jest to Stwórca, czy stworzenie? Dlaczego pocz

ą

tkuj

ą

cy myl

ą

 si

ę

 

w tym? Dlatego, 

Ŝ

e z reguły przeistaczaj

ą

 poj

ę

cia w materialne. Próbuj

ą

 narysowa

ć

 sobie 

ś

wiaty w postaci 

materialnych obiektów. Jest to normalne dla człowieka, który jest ograniczony poprzez nasze realia. Lecz w jaki 
sposób mo

Ŝ

na da

ć

 mu prawidłowe przedstawienie i czy jest to mo

Ŝ

liwe?

Wła

ś

nie z powodu obawy, 

Ŝ

e ludzie, którzy rozpoczynaj

ą

 nauk

ę

 Kabbaly bez nauczyciela, kieruj

ą

cego nimi, 

niepozwalaj

ą

cego zej

ść

 z prawidłowej drogi, b

ę

d

ą

 przeistacza

ć

 duchowe, był zakaz uczenia Kabbaly na skal

ę

 

masow

ą

. Przecie

Ŝ

 je

Ŝ

eli człowiek na samym pocz

ą

tku uchyli si

ę

 na milionow

ą

 cz

ęść

 stopnia, to na miar

ę

 

poruszania si

ę

, odchylenie od celu zwi

ę

kszy si

ę

Im dalej idzie i czym bli

Ŝ

ej, jak mu si

ę

 wydaje, jest cel, w rzeczywisto

ś

ci coraz dalej i dalej oddala od niego. 

Dlatego kabbali

ś

ci ustalili szczególne wymagania dla ucz

ą

cych si

ę

 Kabbaly i stworzyli dla nich ograniczenia. 

Zwykłemu człowiekowi lepiej jest pozosta

ć

 na mechanicznym poziomie wykonania Przykaza

ń

 (przy tym 

ś

wieci 

mu ogólne otaczaj

ą

ce 

ś

wiatło i bardzo powoli go oczyszcza), ni

Ŝ

 samemu uczy

ć

 si

ę

 Kabbaly.

Mo

Ŝ

emy zaobserwowa

ć

 wielu samoucz

ą

cych si

ę

 i to, do czego to doprowadza - oni wymy

ś

laj

ą

 swoje 

wyobra

Ŝ

enia o duchowym 

ś

wiecie, zasiedlaj

ą

 go jakimi

ś

 ciałami, które współdziałaj

ą

 z siłami, aniołami ze 

skrzydełkami, demonami, ró

Ŝ

nego rodzaju czarodziejami, piekłem i rajem, nie rozumiej

ą

c tego, 

Ŝ

e duchowy 

ś

wiat 

znajduje si

ę

 tylko i wył

ą

cznie wewn

ą

trz duszy człowieka, a poza ni

ą

 jest wył

ą

cznie Stwórca.

Wszystkiego tego obawiaj

ą

 si

ę

 kabbali

ś

ci. Główne przykazanie - nie rób ze swojego egoizmu idola. Chcesz tego 

czy nie, tak czy inaczej pokłonisz mu si

ę

 - jest to ju

Ŝ

 stworzony wewn

ą

trz ciebie idol: od momentu twojego 

urodzenia bijesz pokłony wył

ą

cznie swoim 

Ŝ

yczeniom i tylko wył

ą

cznie je wykonujesz, my

ś

l

ą

c o ich napełnieniu. 

Je

ś

li chcesz w jaki

ś

 sposób przenikn

ąć

 w duchowe, mie

ć

 z nim kontakt, to po pierwsze - nie buduj sobie 

złudzonego obrazu, dlatego 

Ŝ

e to odci

ą

ga ci

ę

 w bok. Powiedziano: "Sied

ź

 i nic nie rób - jest to bardziej mile 

widziane od bł

ę

du".

Wynika pytanie: czy mo

Ŝ

e człowiek, który uczy si

ę

 Kabbaly, wtr

ą

ca

ć

 si

ę

 w sprawy obcych ludzi? Czy mo

Ŝ

e on 

cokolwiek im tłumaczy

ć

? Czyni

ć

 to trzeba, lecz bardzo ostro

Ŝ

nie. Mo

Ŝ

na da

ć

 poczyta

ć

 ksi

ąŜ

k

ę

, niewiele 

powiedzie

ć

 o Kabbale, lecz w 

Ŝ

adnym wypadku nie dyskutowa

ć

 na ten temat.

Jest to bardzo szkodliwe dla wszystkich. Wy utracicie wszystko to, na co zapracowali

ś

cie swoimi wysiłkami i 

nauk

ą

. Popularyzacja Kabbaly powinna by

ć

 nienarzucaj

ą

ca, w 

Ŝ

adnym wypadku nie przekonywa

ć

 człowieka. To 

Page 18 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

nie da 

Ŝ

adnych skutków. Egoizm człowieka jest silniejszy od jakiegokolwiek oddziaływania z zewn

ą

trz. Wy w 

Ŝ

adnym wypadku go nie przekonacie. Mo

Ŝ

ecie go naprawi

ć

, ukierunkowa

ć

 tylko wówczas, kiedy on tego sam 

zechce. Człowiek przyjmuje cokolwiek tylko wówczas, kiedy czuje, 

Ŝ

e mo

Ŝ

e napełni

ć

 swoje 

Ŝ

yczenie.

 

11.

Ze wszystkiego, co powiedziano wy

Ŝ

ej, mo

Ŝ

emy wyci

ą

gn

ąć

 wniosek, 

Ŝ

e wszystkie te 

ś

wiaty, parcufim i wszystko, 

co odbywa si

ę

 w nich, procesy (wzniesienia, upadki, skrócenia, itd.) - wszystko to s

ą

 wewn

ę

trzne otrzymuj

ą

ce 

pojemniki człowieka, wła

ś

ciwo

ś

ci jego duszy.

To znaczy, 

Ŝ

e wszystko to, o czym czytamy w Kabbale, odbywa si

ę

 wewn

ą

trz duszy człowieka i wszystko to jest 

podzielone na dwa typy: to, co odbywa si

ę

 w zamy

ś

le i to, co odbywa si

ę

 w czynie. Podobnie do tego, jak 

człowiek buduje dom - skutek jego czynów ju

Ŝ

 jest zało

Ŝ

ony na pocz

ą

tku zamysłu.

Obraz domu, samo pojecie dom, które jest w my

ś

lach człowieka, zupełnie niepodobne jest do rzeczywistego 

domu, dlatego 

Ŝ

e dom, który istnieje póki co tylko w zamy

ś

le, jest stworzony z "materiału" jego my

ś

li. Na miar

ę

 

tego, jak zaczyna si

ę

 budow

ę

 domu, zamysł manifestuje si

ę

 w innych jako

ś

ciach, on stopniowo materializuje si

ę

obracaj

ą

c si

ę

 w budowl

ę

 z drzewa i kamienia.

My

ś

l coraz bardziej staje si

ę

 spowolniona, gruba, dopóki nie dochodzi do swojego ko

ń

cowego wygl

ą

du, wtopion

ą

 

w materialn

ą

 zrealizowan

ą

 ide

ę

 - dom do zamieszkania. Tak samo równie

Ŝ

 w duszach, niezb

ę

dny jest podział na 

dwie cz

ęś

ci: zamysł i działanie. Stan dusz w 

Ś

wiecie Niesko

ń

czono

ś

ci, to znaczy kiedy one jeszcze nie s

ą

 

oddzielone od Stwórcy, kiedy skrócenie jeszcze si

ę

 nie odbyło, kiedy one jeszcze s

ą

 zgrane z Zamysłem 

Stwórcy, nazywa si

ę

 "dusze w zamy

ś

le stworzenia".

W Zamy

ś

le Stworzenia te dusze znajduj

ą

 si

ę

 w samym Stwórcy bez jakiegokolwiek rozró

Ŝ

nienia pomi

ę

dzy Nim i 

tymi duszami. Taki stan nazywa si

ę

 Ejn Sof - 

ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci. Podobny stan równie

Ŝ

 jest w 

ś

wiatach 

Adam Kadmon i Acilut. Stan, kiedy dusze s

ą

 oddzielone od Stwórcy, nazywa si

ę

 "dusze w działaniu stworzenia", 

oddzielenie to odbywa si

ę

 w 

ś

wiecie 

ś

wiata Bria.

Komentarz:

Ś

wiat Bria (słowo "Bria" ma jeden i ten sam korze

ń

 ze słowem "bar", co oznacza "na zewn

ą

trz", "oprócz"; to 

znaczy "bar le madrega" - znajduj

ą

cy si

ę

 poza Boskim poziomem) - pierwszy, znajduj

ą

cy si

ę

 pod 

ś

wiatem Acilut; 

zaczynaj

ą

c ze 

ś

wiata Bria, istnieje przej

ś

cie dusz w stan "działania". 

Ś

wiat Bria - jest to pierwszy 

ś

wiat, w którym dusze jakby wychodz

ą

 z zamysłu Stwórcy i staj

ą

 si

ę

 bardziej 

zmaterializowane, "samodzielnie" istniej

ą

ce. Wszystkie my

ś

li i 

Ŝ

yczenia w naszym 

ś

wiecie i w duchowych 

ś

wiatach przychodz

ą

 do człowieka z góry. Co on powinien czyni

ć

 z tymi przychodz

ą

cymi my

ś

lami i 

Ŝ

yczeniami w 

naszym 

ś

wiecie oraz w 

ś

wiecie duchowym - tego wła

ś

nie si

ę

 uczymy. 

Nie ty uczyniłe

ś

 wszystko to, co jest wewn

ą

trz ciebie i na zewn

ą

trz ciebie. Ty reagujesz na ka

Ŝ

de zewn

ę

trzne 

podra

Ŝ

nienie zgodnie ze swoj

ą

 zwierz

ę

c

ą

 natur

ą

. Ka

Ŝ

d

ą

 twoj

ą

 reakcj

ę

 mo

Ŝ

na przewidzie

ć

 wcze

ś

niej i 

powiedzie

ć

, co ty b

ę

dziesz czyni

ć

 w jakiej

ś

 sytuacji. Wi

ę

c gdzie jest tu miejsce na jak

ą

kolwiek woln

ą

 wol

ę

Wolna wola jest wył

ą

cznie w tym, 

Ŝ

eby dowiedzie

ć

 si

ę

, wychodz

ą

c z wszystkich tych wewn

ę

trznych i 

zewn

ę

trznych wła

ś

ciwo

ś

ci, okoliczno

ś

ci i danych, jakby na moim miejscu post

ą

pił Stwórca - i post

ą

pi

ć

 dokładnie 

tak.

Tak czy inaczej, cały 

ś

wiat manifestuje si

ę

 poprzez wol

ę

 Stwórcy i 

Ŝ

aden atom nie mo

Ŝ

e poruszy

ć

 si

ę

 wbrew tej 

woli. Ró

Ŝ

nica jest wył

ą

cznie w tym, 

Ŝ

e kabbalista 

ś

wiadomie próbuje zgra

ć

 swoje ruchy z tym, co czyni Stwórca. 

To znaczy, on chce sam wewn

ę

trznie, wszystkimi swoimi 

Ŝ

yczeniami dokładnie płyn

ąć

 zgodnie z tym 

strumieniem, który nadaje Stwórca całemu stworzeniu. I w ten sposób trafia on w najbardziej komfortowy stan 
absolutnego "odpr

ęŜ

enia" (woli wiecznego pokoju).

Znika czas, znika wszystko, oprócz odczucia Niesko

ń

czono

ś

ci, poniewa

Ŝ

 nie ma 

Ŝ

adnego przegapienia, 

Ŝ

adnych 

przeciwie

ń

stw pomi

ę

dzy tob

ą

, a reszt

ą

 stworzenia i Stwórc

ą

. Powiedziano, 

Ŝ

e wszystkie dusze wł

ą

czone s

ą

 w 

malchut 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci, która nazywa si

ę

 "centralny punkt" (nekuda merkazit), dlatego 

Ŝ

e ten punkt jest 

zamysłem, z niego wychodz

ą

 wszystkie pojemniki, wszystkie wła

ś

ciwo

ś

ci duszy w działaniu, lecz to działanie 

zaczyna si

ę

 w 

ś

wiecie Bria i kontynuowane jest w 

ś

wiatach Jecira i Asia.

Wszystko, co znajduje si

ę

 w 

ś

wiatach Niesko

ń

czono

ś

ci - Adam Kadmon, Acilut, jeszcze nale

Ŝ

y do zamysłu 

Stwórcy. Wiemy to z czterech stadiów zej

ś

cia prostego 

ś

wiatła. 

Ś

wiatło schodz

ą

ce od Stwórcy nazywa si

ę

 "bhina 

szoresz", nast

ę

pnie 

ś

wiatło całkowicie tworzy kli, lecz ono jeszcze nie ma 

Ŝ

adnych samodzielnych odczu

ć

 - 

stadium to nazywa si

ę

 "bhina alef". W stadium bhina szoresz 

ś

wiatło wyszło od Stwórcy, a w stadium bhiny alef 

kli wyszło od Stwórcy. Obydwa te stany jeszcze znajduj

ą

 si

ę

 całkowicie pod władz

ą

 Stwórcy, całkowicie w Jego 

Page 19 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

zamy

ś

le, one jeszcze nie s

ą

 oderwane od Niego. 

Ś

wiat Adam Kadmon nale

Ŝ

y do stadium szoresz, 

ś

wiat Acilut 

nale

Ŝ

y do stadium Alef (Galgalta szoresz le orot, A'B - szoresz le kelim).

Cimcum Alef (Pierwsze skrócenie) odbyło si

ę

 wła

ś

nie na ten centralny punkt, to znaczy na t

ą

 jego wła

ś

ciwo

ść

 i w 

tej mierze, w której on jest zamysłem w stosunku do przyszłych dusz. W stosunku do Stwórcy nie ma 

Ŝ

adnego 

skrócenia w tym punkcie, lecz tylko i wył

ą

cznie do tych dusz, które wychodz

ą

 z tego centralnego punktu.

I wiedz, 

Ŝ

e wszystkie kelim, sfirot i 

ś

wiaty do 

ś

wiata Bria, które znajduj

ą

 si

ę

 w dół od centralnego punktu na 

skutek ziwug de-akaa, nazywane "or hozer" (odbite 

ś

wiatło), wszystkie one okre

ś

lone jak Zamysł Stworzenia bez 

wydzielenia ich w samodzielne dusze. Lecz te zmiany, które ju

Ŝ

 s

ą

 w zamy

ś

le, nast

ę

pnie wchodz

ą

 w działanie w 

procesie zej

ś

cia dusz ze 

ś

wiata Bria w dół, a do 

ś

wiata Bria s

ą

 one jeszcze niepodzielone z wła

ś

ciwo

ś

ciami 

Stwórcy.

Komentarz:

Przedmowy do ksi

ąŜ

ek kabbalistycznych s

ą

 bardzo skomplikowane, poniewa

Ŝ

 ich przeznaczenie - to prawidłowo 

ukierunkowa

ć

 ucz

ą

cego si

ę

, ukierunkowa

ć

 jego wewn

ę

trzne wysiłki we wła

ś

ciwym kierunku. Wystarczy zmieni

ć

 

kierunek i zrozumienie kabbalistycznych ksi

ą

g staje si

ę

 niemo

Ŝ

liwe.

Zadanie człowieka jest w tym, 

Ŝ

eby u

ś

wiadomi

ć

 sobie, co odbywa si

ę

 z nim, w jaki sposób z nim z góry pracuje 

Stwórca i uczyni

ć

 tak, 

Ŝ

eby był on całkowicie harmonijny z działaniami Stwórcy w stosunku do siebie. 

Sprawiedliwy - jest to ten, kto stwierdza, broni i akceptuje działania Stwórcy. Kiedy człowiek znajduje si

ę

 w 

całkowitym samooddaniu i nasłodzeniu, przepuszcza przez siebie całe Wy

Ŝ

sze 

ś

wiatło, które przechodz

ą

c przez 

niego powraca do swojego 

Ź

ródła - jest to odbite 

ś

wiatło (Or Hozer), które przychodzi z góry w dół, jako proste 

ś

wiatło (Or Jaszar) i odbija si

ę

 z powrotem wypełniaj

ą

c całe kli całkowicie. Or Jaszar wchodzi w Or Hozer i 

człowiek staje si

ę

 jedno

ś

ci

ą

 ze Stwórc

ą

S

ą

 dwa główne podej

ś

cia człowieka do Stworzenia: jedno nazywa si

ę

 "Daat balabajtim" - zdanie małych 

indywiduum, to znaczy zdanie egoistycznych mas, a drugi - "daat Tora". Tora - od słowa 

ś

wiatło (or, oraa - droga 

do Stwórcy). Te dwa podej

ś

cia s

ą

 absolutnie przeciwne sobie.

Problem jest w tym, 

Ŝ

e dopóki znajdujemy si

ę

 w granicach naszego 

ś

wiata, dopóki jeszcze nie wyszli

ś

my za jego 

granice, nie otrzymali

ś

my duchowych wła

ś

ciwo

ś

ci, nie mo

Ŝ

emy zrozumie

ć

Ŝ

e te dwa stosunki do stworzenia s

ą

 

przeciwne. Odbywa si

ę

 to dlatego, 

Ŝ

e wtedy, kiedy człowiek otrzymuje duchowe wła

ś

ciwo

ś

ci, czas i przestrze

ń

 

dla niego ł

ą

cz

ą

 si

ę

 w jeden punkt, nast

ę

puje brak ruchu.

W tym momencie on zaczyna widzie

ć

 wszystko absolutnie statycznie, to znaczy wokół niego absolutnie nic si

ę

 

nie dzieje, a odbywa si

ę

 wszystko wył

ą

cznie wewn

ą

trz niego. W zale

Ŝ

no

ś

ci od tego wewn

ę

trznego duchowego 

stanu, od swoich duchowych jako

ś

ci, człowiek zaczyna widzie

ć

 wokół siebie zupełnie inny 

ś

wiat.

I za ka

Ŝ

dym razem, kiedy w nim zmieniaj

ą

 si

ę

 te jako

ś

ci, on widzi zupełnie inny obraz. I wówczas zaczyna on 

rozumie

ć

Ŝ

e w ogóle cały obraz wokół niego jest absolutnie statyczny i wył

ą

cznie wewn

ą

trz niego on ci

ą

gle 

zmienia si

ę

 w zale

Ŝ

no

ś

ci od zmiany jego wła

ś

ciwo

ś

ci, organów otrzymywania "zewn

ę

trznej" informacji 

(zewn

ę

trzna - ta, która si

ę

 wydaje, a w rzeczywisto

ś

ci zmienia si

ę

 sam człowiek).

Czyli wokół nas istnieje niezmienne, amorfne, jednolite duchowe 

ś

wiatło, które nazywa si

ę

 "Stwórca". W nas 

istnieje, podobnie do fizycznych organów zmysłów, 5 duchowych organów odczucia - duchowe oczy (wzrok), 
uszy (słuch), nos (w

ą

chanie), usta (smak), r

ę

ce (dotyk). W zale

Ŝ

no

ś

ci od tego, jakie jako

ś

ci maj

ą

 jak

ą

 

wła

ś

ciwo

ść

 przepuszczania, jak

ą

 wra

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

 one b

ę

d

ą

 manifestowa

ć

, tak b

ę

dziemy otrzymywa

ć

 ró

Ŝ

ne 

wra

Ŝ

enia od tego jednorodnego duchowego 

ś

wiatła. Najbardziej prymitywnym wra

Ŝ

eniem jest to, które 

posiadamy dzi

ś

.

Duchowe 

ś

wiatło rejestruj

ą

 nasze organy zmysłów, które tworz

ą

 w naszej 

ś

wiadomo

ś

ci ogólny obraz stworzenia, 

który nazywamy nasz 

ś

wiat, ten 

ś

wiat. Je

Ŝ

eli nasze organy odrobin

ę

 si

ę

 zmieni

ą

, czyli stan

ą

 si

ę

 mniej przeciwne 

temu 

ś

wiatłu, stan

ą

 si

ę

 poprzez swoje wła

ś

ciwo

ś

ci bli

Ŝ

ej niego, a to znaczy, 

Ŝ

e zdob

ę

d

ą

 altruistyczne 

wła

ś

ciwo

ś

ci, zaczn

ą

 przyjmowa

ć

 go bardziej prawidłowo, bardziej podobnym do tego, czym ono jest w 

rzeczywisto

ś

ci.

Takie ogólne odczucia samego siebie to na przykład - 

ś

wiat Asia. Czyli 

ś

wiat Asia staje si

ę

 nie wi

ę

cej, ni

Ŝ

 miar

ą

 

odczucia swojego naprawiania lub ró

Ŝ

no

ś

ci od 

ś

wiatła, Stwórcy. Dlatego mówi si

ę

Ŝ

e wszystkie 

ś

wiaty znajduj

ą

 

si

ę

 wewn

ą

trz człowieka.

Je

Ŝ

eli jeszcze bardziej udoskonalimy swoje organy przyjmowania, zmienimy egoizm na duchowny altruizm, 

otrzymamy wtedy jeszcze bardziej prawdopodobny obraz w stosunku do 

ś

wiatła, który nazywa si

ę

 

ś

wiat Jecira, 

itd. Na najwy

Ŝ

szym poziomie, kiedy całkowicie naprawiamy samych siebie, odbieramy ten obraz jako proste 

Wy

Ŝ

sze 

ś

wiatło, bez 

Ŝ

adnych zakłóce

ń

, czyli jednolite 

ś

wiatło wypełni nas, wejdzie przez nasze 5 organów 

Page 20 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

zmysłu, nie zakrzywiaj

ą

c si

ę

 w nich, i wówczas odczujemy samego Stwórc

ę

 we wszystkich jego prawdziwych 

wła

ś

ciwo

ś

ciach, my

ś

lach, 

Ŝ

yczeniach w stosunku do nas.

Ten stan całkowitego poł

ą

czenia ze Stwórc

ą

 człowiek powinien osi

ą

gn

ąć

 jeszcze znajduj

ą

c si

ę

 w naszym 

ś

wiecie. Człowiek ma do wszystkiego taki stosunek, tak si

ę

 zachowuje, jak zmusza go do tego ten poziom, na 

którym on si

ę

 znajduje, jak zmuszaj

ą

 go do tego wewn

ę

trzne wła

ś

ciwo

ś

ci, które on posiada w danym momencie: 

cz

ą

stkowo naprawione i nienaprawione.

Wy nie mo

Ŝ

ecie zmieni

ć

 swojego stosunku do tego, co si

ę

 odbywa, nie mo

Ŝ

ecie równie

Ŝ

 inaczej post

ą

pi

ć

 do tej 

pory, dopóki nie zmienicie samych siebie, i wówczas wasza lepsza, nowa, wewn

ę

trzna wła

ś

ciwo

ść

 da wam inny, 

lepszy stosunek do rzeczywisto

ś

ci.

Kiedy człowiek zaczyna uczy

ć

 si

ę

 Kabbaly, wydaje mu si

ę

Ŝ

e b

ę

dzie mógł przej

ść

 za pomoc

ą

 umysłu analizuj

ą

c, 

badaj

ą

c, robi

ą

c wnioski. Jeden prowadzi konspekt, inny nagrywa lekcje na magnetofon. To jest naturalne, 

dlatego 

Ŝ

e umysł - jest naszym narz

ę

dziem przyjmowania i analizy 

ś

wiatów. Lecz jest to prawidłowe wył

ą

cznie w 

granicach naszego 

ś

wiata.

W rzeczywisto

ś

ci duchowe osi

ą

gni

ę

cia przychodz

ą

 inaczej. Kiedy człowiek przykłada wysiłki, nawet je

Ŝ

eli jego 

zamiary s

ą

 gł

ę

boko egoistyczne, wywołuje na siebie zwi

ę

kszony poziom promieniowania otaczaj

ą

cego 

ś

wiatła 

(or makif). To otaczaj

ą

ce promieniowanie zaczyna i

ść

 ku okre

ś

lonej osobowo

ś

ci, a nie na masy.

Człowiek, który zajmuje si

ę

 kabbalistyczn

ą

 metodyk

ą

, wywołuje na siebie osobiste promieniowanie otaczaj

ą

cego 

ś

wiatła. I to osobiste promieniowanie otaczaj

ą

cego 

ś

wiatła zaczyna konkretnego człowieka przesuwa

ć

 do 

przodu, ku duchowo

ś

ci - 

ś

wiatło "ci

ą

gnie" ku sobie. I jest to zupełnie inna droga: nie droga za pomoc

ą

 umysłu, a 

droga, na której człowieka "pozbawiaj

ą

" jego ziemskiego umysłu, od czasu do czasu podrzucaj

ą

 mu takie 

okoliczno

ś

ci, 

Ŝ

e zmuszony jest z nimi walczy

ć

, ale nie on dyktuje, jak ma post

ę

powa

ć

, a otaczaj

ą

ce 

ś

wiatło 

zaczyna nim rz

ą

dzi

ć

, rzuca

ć

 z jednych okoliczno

ś

ci w inne, 

Ŝ

eby wywoła

ć

 w człowieku nowe odczucia, 

przygotowa

ć

 go do odczu

ć

 duchowych. 

Zwi

ę

ksza si

ę

 promieniowanie otaczaj

ą

cego 

ś

wiatła - czujemy si

ę

 gorzej. Dlaczego? Dlatego, 

Ŝ

e odczuwamy: 

istnieje co

ś

 zewn

ę

trzne, silne, dobre, co

ś

, co nie mo

Ŝ

e w nas wej

ść

. Wtedy w nas nast

ę

puje czas upadku. Wi

ę

w rzeczywisto

ś

ci przyczyn

ą

 upadku jest wielkie promieniowanie 

ś

wiatła.

Człowiek swoim rozumem w 

Ŝ

aden sposób nie mo

Ŝ

e przewidzie

ć

 kolejnych schodów swojego duchowego 

rozwoju. Znika mo

Ŝ

liwo

ść

 w jakikolwiek sposób kontrolowa

ć

 swoje duchowe osi

ą

gni

ę

cia, stany (w rzeczywisto

ś

ci 

one jeszcze nie s

ą

 duchowymi). W zasadzie wszystko to czyni si

ę

 dlatego, 

Ŝ

eby doprowadzi

ć

 do rozerwania z 

ziemskim rozumem, 

Ŝ

eby nabył człowiek rozum innego typu - wiar

ę

 ponad wiedz

ę

. Nazywa si

ę

 to "wej

ść

 w 

ibur" (wej

ść

 w zarodzenie) wewn

ą

trz wy

Ŝ

szego, duchowego parcufa.

Zrobi

ć

 mo

Ŝ

na to tylko wówczas, kiedy człowiek całkowicie zamyka swoje analityczne wła

ś

ciwo

ś

ci, które maj

ą

 

stosunek do naszego 

ś

wiata, to znaczy jest on całkowicie oddany Wy

Ŝ

szej sile, chce całkowicie by

ć

 w ni

ą

 

ą

czony. Takie podej

ś

cie absolutnie jest nieobecne u mas. W Kabbale, kiedy człowiek porusza si

ę

 wiar

ą

 ponad 

wiedz

ę

, na pocz

ą

tku kontroluje, co z nim si

ę

 odbywa, a pó

ź

niej wył

ą

cza swój rozum całkowicie.

U tłumu jest wiara poni

Ŝ

ej wiedzy. "Zohar" nazywa ich "domem de-kdusza". "Domem" - nie

Ŝ

ywe, "kdusza" - 

ś

wi

ę

te, czyli 

ś

wi

ę

ty nie

Ŝ

ywy poziom. Co to znaczy? W całym Stworzeniu istnieje 5 poziomów:

nie

Ŝ

ywy;

ro

ś

linny;

zwierz

ę

cy;

ludzki;

i jeszcze jeden wy

Ŝ

szy poziom Boski.

Jest to 5 poziomów przyrody. W duchowym 

ś

wiecie równie

Ŝ

 istnieje 5 poziomów rozwoju wewn

ę

trznych 

wła

ś

ciwo

ś

ci człowieka.

Co to znaczy najni

Ŝ

szy "duchowo nie

Ŝ

ywy" poziom? Znajdujecie si

ę

 w jednym i tym samym, niezmiennym 

"nieporuszonym" stanie, podobnie jak obiekt nie

Ŝ

ywej przyrody - na przykład jak kamie

ń

 - dlatego 

Ŝ

e was takimi 

stworzyli i powiedzieli, jak i co trzeba czyni

ć

. Czyli wszystko wykonujecie na nie

Ŝ

ywym poziomie bez swojego 

osobistego stosunku, bez osobistego duchowego zamiaru, wykonujecie okre

ś

lone duchowe czynno

ś

ci, które 

nale

Ŝą

 do duchowych prawd, lecz wykonujecie je mechanicznie, bez osobistego ja.

W duchowym 

ś

wiecie odbywa si

ę

 proces współdziałania duszy człowieka ze Stwórc

ą

. Ogólne, wzajemne 

oddziaływanie człowieka ze Stwórc

ą

 dzieli si

ę

 na 620 ró

Ŝ

nych działa

ń

, które nazwane s

ą

 Przykazaniami. 620 

prawd, duchowych działa

ń

, które człowiek wykonuje, kiedy przechodzi wszystkie schodki, zaczynaj

ą

c od 

naszego 

ś

wiata do całkowitego poł

ą

czenia si

ę

 ze Stwórc

ą

.

Page 21 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Od nas, do całkowitego poł

ą

czenia si

ę

 ze Stwórc

ą

 jest 620 schodków i ka

Ŝ

dy z nich pokonuje si

ę

 wykonaniem 

okre

ś

lonego duchowego działania, które nazywa si

ę

 Przykazaniem (prawo, umowa).

Wykonuje si

ę

 to działanie wył

ą

cznie zamiarem człowieka, a mianowicie, zmieniamy go z zamiaru "czyni

ć

 ze 

wzgl

ę

du siebie", na zamiar "czyni

ć

 ze wzgl

ę

du na Stwórc

ę

" (al menat leaszpia). Wielko

ść

 tego altruistycznego 

zamiaru, z którym człowiek wykonuje działanie, okre

ś

la, jaki duchowy poziom on przy tym osi

ą

ga.

Je

Ŝ

eli wszystkie 620 duchowych czynów b

ę

dziemy wykonywa

ć

 wył

ą

cznie mechanicznie, nie naprawiaj

ą

c swoich 

zamiarów (w ten sposób czyni wi

ę

kszo

ść

), to wywołamy na siebie okre

ś

lone otaczaj

ą

ce 

ś

wiatło, or makif, które 

chroni te masy tak samo, jak chroni nie

Ŝ

yw

ą

 przyrod

ę

 w konkretnym wygl

ą

dzie: to 

ś

wiatło obdarza ich 

natchnieniem i nadal wykonuj

ą

 to, czego ich uczono, lecz nie przesuwa si

ę

 ich i nie zmienia ich duchowo 

nie

Ŝ

ywej przyrody w ro

ś

linn

ą

.

ś

eby przej

ść

 z duchowej nie

Ŝ

ywej przyrody w duchow

ą

 ro

ś

linn

ą

, niezb

ę

dna jest szczegółowa metodyka, której 

si

ę

 uczymy. Jak tylko człowiek przekracza t

ę

 granic

ę

 i staje si

ę

 "duchowo ro

ś

linnym", wchodzi w duchowy 

ś

wiat. I 

nast

ę

pnie rozwija si

ę

 na pocz

ą

tku jak ro

ś

linna przyroda, to znaczy, czyni okre

ś

lone duchowe działania, ci

ą

gle 

naprawiaj

ą

c swoje zamiary, i w ten sposób wykonuj

ą

c, przypu

ść

my, 100 Przykaza

ń

, które maj

ą

 odniesienie do 

ro

ś

linnego duchowego poziomu, nast

ę

pnie jeszcze na przykład 100 - 150 Przykaza

ń

, które maj

ą

 odniesienie do 

zwierz

ę

cego duchowego poziomu, nast

ę

pnie jeszcze na przykład 200 - 300 Przykaza

ń

, które maj

ą

 odniesienie 

do ludzkiego duchowego poziomu, a pó

ź

niej reszt

ę

, które maj

ą

 odniesienie do boskiego poziomu - keter. Jest to 

podane obrazowo, a nie jest to dokładny przykład.

Wszystkie duchowe poziomy, od 0 do 620 zbudowane s

ą

 na tym, 

Ŝ

e człowiek zmienia siebie wewn

ę

trznie, ci

ą

gle 

polepsza si

ę

, coraz bardziej upodabniaj

ą

c si

ę

 do Stwórcy, dopóki całkowicie nie stanie si

ę

 podobny do Niego.

Na najni

Ŝ

szym poziomie, na którym dzisiaj jeste

ś

my, mo

Ŝ

emy wykonywa

ć

 Przykazania wył

ą

cznie mechanicznie. 

Lecz mechaniczne działania nigdy nie doprowadz

ą

 do przej

ś

cia w duchowo ro

ś

linny stan. Wyskoczy

ć

 z tego 

duchowo nie

Ŝ

ywego stanu mo

Ŝ

na tylko pod oddziaływaniem Kabbaly - metodyki, która wywołuje na nas 

szczególne otaczaj

ą

ce 

ś

wiatło, wypychaj

ą

ce nas z tego 

ś

wiata i czyni

ą

ce z "kamienia" - "ro

ś

lin

ę

".

Człowiek rodzi si

ę

 tak samo, jak ka

Ŝ

de zwierz

ę

 w tym 

ś

wiecie i 

Ŝ

adnej duchowo

ś

ci przy tym w nim nie ma. 

Wszystko, co mo

Ŝ

na powiedzie

ć

 o człowieku, ze wszystkimi m

ą

dro

ś

ciami, które mo

Ŝ

na wchłon

ąć

 z ró

Ŝ

nych, w 

szczególno

ś

ci wschodnich nauk - wszystko to ma stosunek do wewn

ę

trznego "duchowego" (mo

Ŝ

na tak go 

nazwa

ć

) poziomu zwierz

ę

cego, który nosi imi

ę

 - człowiek naszego 

ś

wiata. Wszystkie te m

ą

dro

ś

ci mówi

ą

 o siłach, 

które wspieraj

ą

 nasze fizyczne ciało.

Aura, czakramy i inne - wszystko to istnieje, lecz wszystko jest biologicznymi, bioenergetycznymi strukturami 
ludzkiego ciała. U zwierz

ą

t to wszystko równie

Ŝ

 jest, one maj

ą

 nawet wi

ę

ksz

ą

 wra

Ŝ

liwo

ść

 na ró

Ŝ

nego rodzaju 

biopola od człowieka. Ka

Ŝ

dy człowiek mo

Ŝ

e rozwin

ąć

 w sobie te zdolno

ś

ci.

Wszystko to ma odniesienie do ludzkiego ciała, a nauka tego jeszcze nie otworzyła, dlatego 

Ŝ

e tego zaniechała. 

Dzi

ś

 ta sfera nauki zaczyna coraz bardziej si

ę

 rozwija

ć

 i chocia

Ŝ

 wiele jeszcze nie jest wyja

ś

nione, całkowicie jest 

podporz

ą

dkowana naukowym badaniom, bez duchowego naprawienia przez człowieka samego siebie. Rzecz 

jasna, człowiek moralnie oddziałuje na te pola, lecz tak czy inaczej pozostaje egoist

ą

, a dokładniej staje si

ę

 

"egoistycznym altruist

ą

" (oddaje tylko dla siebie).

W ten sposób człowiek rodzi si

ę

 ze wszystkimi tymi duchowymi nasionami, które mo

Ŝ

e w sobie rozwin

ąć

. Jest 

jeszcze jedna wzmianka: prócz egoistycznych 

Ŝ

ycze

ń

, człowiekowi mo

Ŝ

na nada

ć

 jeszcze jedno 

Ŝ

yczenie, które 

w naszym 

ś

wiecie nie istnieje. Jest to 

Ŝ

yczenie oddawa

ć

, b

ę

d

ą

ce duchowym 

Ŝ

yczeniem. Ono nazywa si

ę

 

"Nekuda sze balew" (kropka w sercu).

Wspólnie zbadamy, jak ona trafia w ludzkie serce. Jest ona umieszczona w egoistycznym ja człowieka - przecie

Ŝ

 

nasze całe ciało zbudowane jest na egoistycznym ja. I nagle w to egoistyczne ja trafia kropka, która jest 
zarodkiem duchowego ja, to znaczy altruistycznego ja. W zasadzie, ta kropka do ludzko

ś

ci nie ma 

Ŝ

adnego 

odniesienia, dlatego 

Ŝ

e człowiek - to wył

ą

cznie egoistyczne stworzenie.

W biologicznym sensie, człowiek niczym nie ró

Ŝ

ni si

ę

 od zwierz

ą

t. Ró

Ŝ

ni si

ę

 on od nich wył

ą

cznie t

ą

 kropk

ą

 - 

"Nekuda sze balew", czarna kropka. Dlaczego ona nazywa si

ę

 "czarna"? Przecie

Ŝ

 jest duchowa. Dlatego, 

Ŝ

póki co jeszcze nie jest napełniona 

ś

wiatłem. Kiedy za pomoc

ą

 Kabbaly zaczyna 

ś

wieci

ć

 indywidualne 

otaczaj

ą

ce 

ś

wiatło, ono 

ś

wieci w t

ą

 czarn

ą

 kropk

ę

 i w ten sposób ona zaczyna odczuwa

ć

 napi

ę

cie, ró

Ŝ

nic

ę

 

pomi

ę

dzy sob

ą

 i tym 

ś

wiatłem.

Człowiek, kontynuuj

ą

c zaj

ę

cia, zaczyna stopniowo rozwija

ć

 ten punkt, on jakby si

ę

 rozszerza, a

Ŝ

 do tego 

poziomu, 

Ŝ

e w nim objawia si

ę

 10 sfirot. Jak tylko pojawia si

ę

 w niej pierwszych 10 sfirot, wł

ą

czaj

ą

 si

ę

 one w 

zestaw o wiele wi

ę

kszego duchowego parcufa i to ju

Ŝ

 nazywa si

ę

 "ibur" (zarodzenie). Ten punkt jest zarodkiem 

duszy. Pierwsze 10 sfirot, które zjawiaj

ą

 si

ę

 u człowieka, nazywaj

ą

 si

ę

 dusz

ą

, pojemnikiem duszy, a 

ś

wiatło, 

które je wypełnia, nazywa si

ę

 

ś

wiatłem duszy.

Page 22 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

Człowiek powinien rozwin

ąć

 w sobie ten punkt do takich rozmiarów, 

Ŝ

eby mógł zamieni

ć

 całkowicie wszystkie 

swoje egoistyczne jako

ś

ci na altruistyczne. Czarny punkt zaczyna p

ę

cznie

ć

, dlatego 

Ŝ

e człowiek doł

ą

cza do 

niego egoizm, odwracaj

ą

c go w altruizm. Ten punkt - to sfira keter. Z niego, za pomoc

ą

 dodatkowego egoizmu, 

zaczynaj

ą

 rozwija

ć

 si

ę

 10 sfirot. Im wi

ę

kszy egoizm człowiek do niego przył

ą

cza, tym wi

ę

ksze duchowe kli, które 

nazywa si

ę

 dusza, on otrzymuje.

A je

Ŝ

eli to si

ę

 nie odbywa - jak człowiek urodził si

ę

 zwierz

ę

ciem, tak on nim i umrze. Je

Ŝ

eli chocia

Ŝ

 niewiele 

rozwin

ą

ł w sobie duchowe kli - nawet je

Ŝ

eli nie osi

ą

gn

ą

ł duchowego 

ś

wiata, lecz cho

ć

 odrobin

ę

 odczuł na sobie 

oddziaływanie duchowego 

ś

wiatła, to ju

Ŝ

 pozostaje w nim na zawsze, dlatego 

Ŝ

e nowa jako

ść

, która wynikła, nie 

ma 

Ŝ

adnego stosunku z ciałem, nie umiera razem z nim, ma odniesienie do czarnego punktu - który jest 

duchowy, a to znaczy, 

Ŝ

e wieczny i dlatego ta praca, ten wysiłek nigdy nie znika.

Jak z tego punktu uczyni

ć

 10 najmniejszych sfirot? Przypu

ść

my bierzemy 1 gram ze swojego egoizmu, 

otrzymujemy na niego ekran, egoizm + ekran razem z tym punktem daj

ą

 nam najmniejsze duchowe kli. Na sam 

punkt nie jest potrzebny 

Ŝ

aden ekran, on jest dany człowiekowi z góry.

Powrócimy teraz do pytania o woln

ą

 wol

ę

. W ksi

ąŜ

ce Baal ha Sulama "Płód m

ą

dro

ś

ci" jest napisane: 

"Jak powiedziałem w imieniu Baal Szem Towa, zanim b

ę

dzie mo

Ŝ

na czyni

ć

 jakiekolwiek duchowe działanie 

(mówi si

ę

 tu o Przykazaniu), w ogóle nie ma potrzeby my

ś

le

ć

 o osobistym sterowaniu Stwórcy na człowieka, a 

odwrotnie, człowiek powinien powiedzie

ć

: je

Ŝ

eli nie ja, to kto mi mo

Ŝ

e pomóc?.

Lecz po tym, jak człowiek uczyni to działanie w całkowitej pewno

ś

ci, 

Ŝ

e wszystko zale

Ŝ

y wył

ą

cznie od niego, a 

Stwórca w tym momencie w ogóle nie istnieje, powinien zebra

ć

 wszystkie swoje my

ś

li i uwierzy

ć

Ŝ

e nie swoimi 

wysiłkami uczynił to duchowe działanie, a wył

ą

cznie dzi

ę

ki obecno

ś

ci siły Stwórcy, dlatego 

Ŝ

e wła

ś

nie tak 

wszystko było zaplanowane przez Niego wcze

ś

niej.

Tak samo trzeba post

ę

powa

ć

 w zwykłych, codziennych sprawach, dlatego 

Ŝ

e duchowe i ziemskie jest podobne. 

Dlatego, zanim człowiek wyjdzie z domu, 

Ŝ

eby zarobi

ć

 to, co powinien zarobi

ć

 w ci

ą

gu dnia, zobowi

ą

zany jest 

całkowicie odej

ść

 od my

ś

li o indywidualnym sterowaniu przez Stwórc

ę

 nad sob

ą

 i powiedzie

ć

: "Je

Ŝ

eli nie ja, to 

kto pomo

Ŝ

e mi?" i czyni

ć

 to samo, co reszta ludzi w tym 

ś

wiecie, którzy zarabiaj

ą

 na 

Ŝ

ycie.

Lecz wieczorem, wracaj

ą

c do domu z tym, co zarobił, w 

Ŝ

adnym wypadku nie powinien my

ś

le

ć

Ŝ

e zarobił to 

swoim wysiłkiem, lecz powinien by

ć

 przekonany, 

Ŝ

e nawet je

Ŝ

eliby nie wychodził z domu, otrzymałby to samo. 

Dlatego, 

Ŝ

e to Stwórca postanowił o wiele wcze

ś

niej ile on powinien dzi

ś

 zarobi

ć

, i wieczorem obowi

ą

zkowo on 

powinien był to otrzyma

ć

".

Bez wzgl

ę

du na to, 

Ŝ

e w naszym umy

ś

le te dwa podej

ś

cia do jednego i tego samego działania s

ą

 absolutnie 

przeciwne, i przecz

ą

 jeden drugiemu, i ani rozum, ani serce ich nie przyjmuje, tak czy inaczej człowiek jest 

zobowi

ą

zany w to wierzy

ć

. Nam wydaje si

ę

 to przeciwnym dlatego, 

Ŝ

e nasze wła

ś

ciwo

ś

ci przeciwne 

wła

ś

ciwo

ś

ciom Stwórcy i w ogóle nie wychodz

ą

 w duchow

ą

 przestrze

ń

, w której wszystkie przeciwie

ń

stwa ł

ą

cz

ą

 

si

ę

 w jedn

ą

 cało

ść

, i wszystkie sprzeczno

ś

ci przepadaj

ą

 w jedno

ś

ci.

Jest sterowanie, które nazywa si

ę

 AWA'Ja - znaczy to, 

Ŝ

e Stwórca steruje absolutnie wszystkim i człowiek w 

Ŝ

aden sposób w niczym nie mo

Ŝ

e uczestniczy

ć

 w tym sterowaniu: wszystkie jego my

ś

li, 

Ŝ

yczenia, post

ę

powanie, 

itd., wszystko jest dane mu z zewn

ą

trz. I jest sterowanie, które nazywa si

ę

 "Elokim", z gematrii "tewa" (przyroda). 

Jest to sterowanie poprzez przyrod

ę

, kiedy człowiek post

ę

puje zgodnie ze swoj

ą

 przyrod

ą

, znajduj

ą

c si

ę

 pod 

całkowitym sterowaniem Stwórcy.

Je

Ŝ

eli człowiek próbuje poł

ą

czy

ć

 te dwa rodzaje sterowania w sobie (chocia

Ŝ

 one nie ł

ą

cz

ą

 si

ę

 ani w mózgu, ani 

w sercu) lecz wykracza poza swój rozum, te starania doprowadzaj

ą

 go w ko

ń

cu do tego, 

Ŝ

e one ł

ą

cz

ą

 si

ę

 i 

wówczas on widzi, 

Ŝ

e jest to prawda, i nie istniej

ą

 

Ŝ

adne przeciwie

ń

stwa. Lecz dopóki nie doszli

ś

my do tego 

poł

ą

czenia, b

ę

dziemy zawsze zadawa

ć

 to samo pytanie: kto to uczynił - Stwórca czy ja? I od tych pyta

ń

 nigdzie 

si

ę

 nie ukryjemy, dopóki nie wejdziemy na poziom poł

ą

czenia AWA'Ja - Elokim.

Mówimy o stosunku człowieka do działania. Przed ka

Ŝ

dym swoim działaniem człowiek 

ś

wiadomy postanawia by

ć

 

pod sterowaniem Elokim, daje mu to mo

Ŝ

liwo

ść

 analizowania swojego post

ę

powania, swojego stosunku do 

niego. W ten sposób on ustawia te dwa systemy, ci

ą

gle pami

ę

taj

ą

c o ich obecno

ś

ci, doprowadza swoje ja do 

podobie

ń

stwa do Stwórcy.

Je

Ŝ

eli człowiek zapomina lub w ogóle nie wie o istnieniu tych dwóch systemów, wtedy na niego działa wył

ą

cznie 

przyroda (Elokim), a nie osobiste sterowanie Stwórcy (AWA'Ja). Je

Ŝ

eli człowiek nie porównuje tych dwóch 

systemów w sobie, a przyjmuje jeden z nich: lub tylko Stwórca wszystkim steruje, lub wszystko robi

ę

 tylko ja, 

wtenczas nie ma lub człowieka, lub Stwórcy. Ruch człowieka do Stwórcy mo

Ŝ

e by

ć

 wył

ą

cznie wówczas, kiedy 

b

ę

dzie mógł sił

ą

 zamiaru poł

ą

czy

ć

 te dwa systemy sterowania w sobie.

 

Page 23 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

12.

Poka

Ŝę

 ci przykład z naszego 

ś

wiata. Przypu

ść

my, człowiek ukrywa si

ę

 przed obcymi wszystkimi metodami, 

Ŝ

eby nikt nie mógł widzie

ć

 i odczuwa

ć

 go, lecz przed sob

ą

 nie jest on w stanie si

ę

 ukry

ć

. Tak samo i 10 sfirot, 

które nazywamy keter, hochma, bina, hesed, gwura, tiferet, necach, hod, jesod, malchut - jest to wył

ą

cznie 10 

zasłon, za którymi ukrywa si

ę

 

Ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci, a dusze w przyszło

ś

ci powinny otrzyma

ć

 w tej mierze, w 

której te 10 sfirot odmierz

ą

 im ze 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci.

Komentarz:

I tak istniej

ą

: niesko

ń

czono

ść

, 10 ukrywaj

ą

cych ekranów, dusze. Je

Ŝ

eli dusza znajduje si

ę

 za wszystkimi 

dziesi

ę

cioma zasłonami, ona absolutnie nie odczuwa 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci. Na miar

ę

 tego, jak dusza 

zdejmuje te zasłony, ona zbli

Ŝ

a si

ę

 do 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci coraz bardziej i bardziej odczuwa go.

Ś

wiaty odczucia 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci nazywaj

ą

 si

ę

 

ś

wiatami: Adam Kadmon, Acilut, Bria, Jecira, Asia lub 

schodami duchowego wzniesienia. 620 schodków, 125 schodków, 10 schodków sfirot - mo

Ŝ

na to nazwa

ć

 

jakkolwiek, nie ma to znaczenia, droga i odległo

ść

 s

ą

 takie same.

Dusze nabywaj

ą

 wła

ś

ciwo

ś

ci 

ś

wiatła w zale

Ŝ

no

ś

ci od tego, ile 

ś

wiatła otrzymuj

ą

 i z jakiego poziomu od dziesi

ę

ciu 

sfirot, jak równie

Ŝ

 za jak

ą

 zasłon

ą

 si

ę

 znajduj

ą

. Lecz samo 

ś

wiatło wewn

ą

trz dziesi

ę

ciu sfirot jest absolutn

ą

 

jedno

ś

ci

ą

, niezmienne na wszystkich poziomach wszystkich 

ś

wiatów. Wtedy kiedy dusze otrzymuj

ą

ce to 

ś

wiatło, 

podzielone s

ą

 na 10 poziomów, odpowiadaj

ą

cych wła

ś

ciwo

ś

ciom imion tych poziomów.

Komentarz:

Mówi

ę

 o tym, 

Ŝ

e Stwórca jest jedyny i niezmienny w Niesko

ń

czono

ś

ci. A kiedy dusza otrzymuje 

ś

wiatło, 

znajduj

ą

c si

ę

 na jakim

ś

 poziomie, ona otrzymuje poprzez ekrany ukrycia Stwórcy i otrzymuje ju

Ŝ

 zakrzywione 

ś

wiatło.

Ka

Ŝ

de z tych imion - keter, hochma, bina, hesed, gwura, tiferet, necach, hod, jesod i malchut - oznacza 

okre

ś

lon

ą

 wła

ś

ciwo

ść

 ukrywaj

ą

c

ą

 i otwieraj

ą

c

ą

. Z jednej strony ka

Ŝ

de imi

ę

 mówi o tym, jak gł

ę

boko ono ukrywa 

Stwórc

ę

, a z drugiej mówi, na ile otwieram dla siebie Stwórc

ę

, je

Ŝ

eli wznosz

ę

 si

ę

 ku Niemu. S

ą

 to dwa przeciwne 

sobie kierunki - miara ukrycia i miara otwarcia.

Lecz wszystkie te ukrywaj

ą

ce ekrany, o których teraz mówimy, działaj

ą

 tylko w 

ś

wiecie Bria i ni

Ŝ

ej, dlatego 

Ŝ

wył

ą

cznie w tych trzech 

ś

wiatach: Bria, Jecira, Asia - znajduj

ą

 si

ę

 dusze otrzymuj

ą

ce to 

ś

wiatło.

Komentarz:

Jak to rozumie

ć

? Dusze mog

ą

 znajdowa

ć

 si

ę

 i wy

Ŝ

ej od 

ś

wiatów: Bria, Jecira, Asia, lecz tylko wtedy, kiedy 

wznosz

ą

 si

ę

 z tymi 

ś

wiatami. To znaczy, dusze zawsze znajduj

ą

 si

ę

 w tych trzech 

ś

wiatach. Jest takie poj

ę

cie, 

jak wzniesienie 

ś

wiatów, i je

Ŝ

eli człowiek wyszedł z tego 

ś

wiata, on mo

Ŝ

e znajdowa

ć

 si

ę

 w 

ś

wiecie Asia, 

nast

ę

pnie Jecira, nast

ę

pnie Bria lecz wy

Ŝ

ej 

ś

wiata Bria wznie

ść

 si

ę

 nie mo

Ŝ

e. Je

Ŝ

eli wznosi si

ę

, to tylko 

wewn

ą

trz tych 

ś

wiatów. Swoj

ą

 prac

ą

 zmusza te 

ś

wiaty wznosi

ć

 si

ę

 razem z nim. One s

ą

 jego powłok

ą

. I 

wówczas on razem z tymi 

ś

wiatami wznosi si

ę

 w 

ś

wiat Acilut, pó

ź

niej w 

ś

wiat Adam Kadmon, a nast

ę

pnie w 

Ś

wiat Niesko

ń

czono

ś

ci.

ś

wiatach Adam Kadmon i Acilut dusze istniej

ą

 wył

ą

cznie w zamy

ś

le, tam one jeszcze nie s

ą

 oddzielone od 

Stwórcy. I dlatego 10 zasłon działa tylko w 10-ciu sfirot, które znajduj

ą

 si

ę

 w 

ś

wiatach Bria, Jecira, Asia. Lecz 

nawet w tych wspomnianych 

ś

wiatach te 10 zasłon s

ą

 okre

ś

lane jako absolutnie Boskie, do samego ko

ń

ca 

ś

wiata Asia. To znaczy, nie ma 

Ŝ

adnej ró

Ŝ

nicy pomi

ę

dzy sfirot i Stwórc

ą

 - dokładnie tak, jak do wszystkich 

skróce

ń

. Ró

Ŝ

nica jest tylko w kelim, z których s

ą

 zbudowane 10 sfirot, dlatego 

Ŝ

e w 

ś

wiatach Adam Kadmon i 

Acilut nie ma jeszcze w wystarczaj

ą

cej mierze objawienia władzy 10-ciu sfirot, gdy

Ŝ

 te 10 sfirot znajduje si

ę

 tam 

w zamy

ś

le. Tylko w 

ś

wiatach Bria, Jecira, Asia kelim 10-ciu sfirot zaczynaj

ą

 objawia

ć

 swoj

ą

 ukryt

ą

 sił

ę

. Lecz w 

ś

wietle, które znajduje si

ę

 w tych 10-ciu sfirot, nie ma 

Ŝ

adnych zmian od tych zasłon, ekranu, jak powiedziano: 

"Ja siebie nie zmieniam - to Stwórca mówi o sobie - Ja jestem obecny absolutnie wsz

ę

dzie jednakowo, a 

"zmieniam si

ę

" Ja wył

ą

cznie w oczach człowieka, wył

ą

cznie w zale

Ŝ

no

ś

ci od tego, jak mo

Ŝ

e on Mnie odczuwa

ć

na ile s

ą

 naprawione jego wła

ś

ciwo

ś

ci, jego oczy".

13.

Wynika pytanie: je

Ŝ

eli w 

ś

wiatach Adam Kadmon i Acilut nie ma jeszcze 

Ŝ

adnego objawienia dusz otrzymuj

ą

cych 

ś

wiatło, to w jakim celu tam znajduje si

ę

 te 10 sfirot, 10 kelim, dlaczego w ogóle istniej

ą

 

ś

wiaty Adam Kadmon i 

Acilut, je

Ŝ

eli tam nie ma dusz? Je

Ŝ

eli te 

ś

wiaty niczego nie ukrywaj

ą

 i nie zatrzymuj

ą

, to jaka jest ich rola? A 

je

Ŝ

eli one zatrzymuj

ą

 tam swoje 

ś

wiatło w ró

Ŝ

nych 

ś

wiatach, to dla kogo? Na to pytanie s

ą

 dwie odpowiedzi:

w ten sposób powinny rozwija

ć

 si

ę

 wszystkie 

ś

wiaty i sfirot;

1.

Page 24 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

dusze w przyszło

ś

ci powinny otrzyma

ć

 od 10-ciu sfirot, znajduj

ą

cych si

ę

 w 

ś

wiatach Adam Kadmon i 

Acilut, na skutek wzniesienia 3-ech 

ś

wiatów Bria, Jecira, Asia w 

ś

wiat Acilut, a nast

ę

pnie w 

ś

wiat Adam 

Kadmon, dlatego w tych 

ś

wiatach powinny by

ć

 przygotowane wcze

ś

niej poziomy i miejsca, 

Ŝ

eby te 

ś

wiaty 

- Bria, Jecira i Asia - mogły tam si

ę

 wznie

ść

, wł

ą

czy

ć

 si

ę

 w nie i otrzyma

ć

 wi

ę

ksze otwarcie Stwórcy. 

2.

Komentarz:

Ŝ

aden inny sposób dusza nie mo

Ŝ

e si

ę

 wznie

ść

 - wznosi si

ę

 ona tylko razem ze 

ś

wiatami Bria, Jecira, Asia. 

Dlatego 

Ŝ

e w ten wła

ś

nie sposób dusze powinny wznie

ść

 si

ę

 tam, i te 

ś

wiaty b

ę

d

ą

 

ś

wieci

ć

 duszom wówczas, 

kiedy te wznios

ą

 si

ę

 tam razem ze 

ś

wiatami Bria, Jecira, Asia. I wtenczas otrzymaj

ą

 one tam ka

Ŝ

dy swój poziom 

z tych 10-ciu sfirot.

14.

Teraz widzimy, 

Ŝ

e w Kabbale mówi si

ę

 o wszystkich 

ś

wiatach i poziomach, o wszystkim, oprócz Stwórcy - mówi 

si

ę

 tylko w stosunku do kli, pojemnika, który mierzy duszom stan ukrycia, 

Ŝ

eby dusze mogły nast

ę

pnie otrzyma

ć

 

ś

wiatło od 

Ś

wiata Niesko

ń

czono

ś

ci zgodnie ze swoim wzniesieniem po poziomach. Wszystkie te zasłony działaj

ą

 

tylko na tego, do kogo powinno by

ć

 doprowadzone 

ś

wiatło, a nie na tego, kto ukrywa si

ę

 za nimi, to znaczy nie 

oddziałuj

ą

 na samego Stwórc

ę

.

Komentarz:

Ś

wiaty - poziomy, jak i w naszym 

ś

wiecie - nie

Ŝ

ywe filtry, zatrzymuj

ą

ce 

ś

wiatło, lecz w odró

Ŝ

nieniu od 

Ŝ

ywych 

dusz, nie mog

ą

 

ś

wiadomie odczuwa

ć

 w procesie poł

ą

czenia ze Stwórc

ą

. Sfira (ekran, 

ś

wiat) sama w sobie - jest 

to nie

Ŝ

ywe urz

ą

dzenie ukrywaj

ą

ce duchowe 

ś

wiatło od dusz. Co to jest za urz

ą

dzenie - ju

Ŝ

 mówili

ś

my o tym, jest 

to urz

ą

dzenie, które znajduje si

ę

 w nas samych, jest to nasz egoizm.

15.

Dlatego mo

Ŝ

emy te sfirot, parcufim w ka

Ŝ

dym duchowym miejscu podzieli

ć

 na 3 cz

ęś

ci: Istota Stwórcy, pojemniki 

Ś

wiatło. Samego Stwórcy w 

Ŝ

aden sposób nie mo

Ŝ

emy zrozumie

ć

 ani odczu

ć

 - ani odczuciami, ani rozumem - 

niczym.

W pojemnikach zawsze s

ą

 dwie przeciwne wła

ś

ciwo

ś

ci, które nazywaj

ą

 si

ę

 ukrycie i otwarcie. Dlatego, 

Ŝ

pojemnik na pocz

ą

tku ukrywa 

ś

wiatło w ten sposób, 

Ŝ

e te 10 pojemników, które nazywaj

ą

 si

ę

 10 sfirot, 

przedstawiaj

ą

 sob

ą

 poziomy ukrycia. Lecz po tym, jak dusze otrzymuj

ą

 swoje naprawiania zgodnie z duchowymi 

warunkami, które dyktuje 10 sfirot - odwracaj

ą

 si

ę

 te poziomy ukrycia w poziomy otwarcia, poznania Stwórcy.

Wychodzi na to, 

Ŝ

e pojemniki s

ą

 zło

Ŝ

one z dwóch wła

ś

ciwo

ś

ci, przeciwnych sobie i miara otwarcia, znajduj

ą

ca 

si

ę

 w samym pojemniku, w człowieku, w naszej duszy, jest taka sama jak miara ukrycia. I na tyle, na ile pojemnik 

- dusza, jest grubsza, czyli bardziej ukrywa Stwórc

ę

, bardziej egoistyczna w procesie naprawiania, w takiej 

mierze w niej otwiera si

ę

, po uko

ń

czeniu naprawiania, wielkie 

ś

wiatło Stwórcy. Dlatego i wychodzi, 

Ŝ

e te dwie 

przeciwne wła

ś

ciwo

ś

ci - w rzeczywisto

ś

ci s

ą

 jednym.

Ś

wiatło, które znajduje si

ę

 w sfirot - jest to miara 

ś

wiatła Stwórcy, któr

ą

 dusze otrzymuj

ą

 zgodnie z ich 

naprawionymi wła

ś

ciwo

ś

ciami. Dlatego 

Ŝ

e wszystko pochodzi od Stwórcy - i same pojemniki, i 

ś

wiatło, które je 

wypełnia. I dlatego równie

Ŝ

 zawsze jest 10 

ś

wiateł w 10-ciu pojemnikach, to znaczy 10 poziomów otwarcia 

zgodnie z wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 pojemników.

Nie mo

Ŝ

emy podzieli

ć

 

ś

wiatła Stwórcy i Jego samego. Sam Stwórca poza pojemnikiem absolutnie nie jest 

odczuwalny, w 

Ŝ

aden sposób nie mo

Ŝ

emy Go osi

ą

gn

ąć

. Poznajemy tylko to, co wchodzi w nasze kelim, w nasze 

naprawione wła

ś

ciwo

ś

ci. My poznajemy tylko to, co przychodzi od Niego do nas, ubiera si

ę

, odziewa si

ę

 w nasze 

pojemniki, to znaczy w nasze wła

ś

ciwo

ś

ci, które s

ą

 stworzone z 10-ciu sfirot. Dlatego to, co przyjmujemy od 

Stwórcy, nazywane jest przez nas "

ś

wiatłem", lecz jest to subiektywne odczucie wewn

ą

trz naprawionych 

wła

ś

ciwo

ś

ci naszych dusz.

Komentarz:

Pojemnik odczuwa siebie samodzielnie istniej

ą

cym i jest to jego iluzja. Co mo

Ŝ

emy otworzy

ć

 w Stwórcy? 

Otwieramy nasze własne naprawione wła

ś

ciwo

ś

ci. I dlatego tak nazywamy nasze naprawione wła

ś

ciwo

ś

ci: 

miłosierdzie, dobro

ć

, itd. - tymi wła

ś

ciwo

ś

ciami nazywamy Stwórc

ę

. I wła

ś

nie w całkowitym podobie

ń

stwie do 

Stwórcy, w otrzymaniu całej Jego wielko

ś

ci, wieczno

ś

ci, doskonało

ś

ci jest zawarty cel stworzenia, miara naszego 

poł

ą

czenia z Nim.

Tłumaczenie komentarzy na podstawie materiałów
Rawa Michaela Laitmana

kabbala.pl 

Page 25 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...

background image

 

 

Nast. >

 

Page 26 of 26

Wstęp do nauki Kabbala

2010-01-25

http://akademia.kabbala.pl/index.php?view=article&catid=3%3Aksiega-przedmow&i...