background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

1

 
 

background image

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

"MYŚLI NIEUCZESANE" 

Stanisław Jerzy Lec

 

 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

1

 

1.  Przez całe życie nie udało mu się stanąć pod pręgierzem opinii 
publicznej. 

2.  W domu powieszonego nie mówi się o stryczku. A w domu kata? 

3.  Bógowie dziedziczą po sobie przymioty i wiernych. 

4.  Z recenzji:" Poetę tego cechowało szlachetne ubóstwo myśli". 

5.  Rak rumieni się po własnej śmierci. Cóż za przykładu godna 
subtelność u      ofiary!  

6.  Sam widziałem cud. Było to wtedy, gdy obeszło się bez cudów. 

7.  Błąd staje się błędem, gdy rodzi się jako prawda 

8.  Czy można do platfusów nosić ostrogi? Można. Ale nie należy nimi 
brzękać.  

9.  Pamiętajcie o tym, że jeśli diabeł chce kogoś kopnąć, nie uczyni tego 
nigdy         swym końskim kopytem, lecz swą ludzką nogą. 

10.  Burząc pomniki, oszczędzajcie cokoły. Zawsze mogą się przydać. 

11.  Śnił mi się koszmar. Przerost biurokracji w państwie, gdzie niedawno        
ukończono likwidację analfabetyzmu. 

12.  Co nas trzyma na tym globie prócz siły ciążenia? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

2

13.  "Z eunuchami można gadać długo"- opowiadała jedna pani z haremu. 

14.  Zmartwychwstać mogą jedynie trupy. Żywym trudniej. 

15.  Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia.  

16.  Wszystko jest w rękach człowieka. Dlatego należy je myć często. 

17.  Nie każda salwa zwiastuje rewolucję. 

18.  Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie, ale góra z górą zawsze. 

19.  Nawet brodę Proroka można ogolić. 

20.  Fakt zawsze będzie nagi, choćby ubrany był według najnowszej 
mody. 

21.  Głupota jest matką zbrodni. Ale ojcowie są często genialni. 

22.  Nie należy dopuszczać do tego, by tabór trasportowy miasta nadawał 
się        jedynie na barykady. 

23.  Czy za karę, że nie wierzę w duszę, nie mam duszy? 

24.  Na konfrontacji trup nie rozpoznał swojego mordercy. 

25.  Wolę napis "Wstęp wzbroniony" aniżeli "Wyjścia nie ma". 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

3

26.  Uważajcie, satyrycy! I w krzywym  zwierciadle hieny ostrzą sobie 
zęby. 

27.  Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkanców 
Zairu        wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów. 

28.  Żeby śmierć można było na raty odespać! 

29.  Pierwszym warunkiem nieśmiertelności jest śmierć. 

30.  Konstytucja państwa powinna być taka, by nie naruszać konstytucji        
obywatela. 

31.  Gdy mit zderzy się z mitem, jest to bardzo realne zderzenie. 

32.  Do głębokiej myśli trzeba się wspiąć. 

33.  A może Bóg upatrzył sobie mnie na ateistę? 

34.  Jeśliś bez kręgosłupa, nie wyłaź że skóry! 

35.  Nawet na tronie wycierają się spodnie. 

36.  Choć dasz krowie kakao, nie wydoisz czekolady. 

37.  Okno na świat można zasłonić gazetą. 

38.  Ja jestem piękny, ja jestem silny, ja jestem mądry, ja jestem dobry. I 
ja to       wszystko odkryłem! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

4

39.  Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia. 

40.  Błoto stwarza czasem pozory głębi. 

41.  Wolności nie da się symulować. 

42.  Nie można zagrać "Pieśni Wolności" na instrumencie przemocy. 

43.  Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie wszystkich 
gryzą. 

44.  "Pogrożę mu tylko palcem"- rzekł kladąc go na cynglu. 

45.  Czasem dzwony kołyszą dzwonnikiem. 

46.  Rozmaicie można dzielić ludzi! O tym wiemy. Można na ludzi i  
nieludzi.        Rzekł zdziwiony kat: "A ja dziele ich na glowe i tulowie". 

47.  Koniom i zakochanym inaczej pachnie siano. 

48.  Gdybyż jeszcze kozła ofiarnego można było doić! 

49.  Nie należy się powtarzać! Pssst! Niech tego nie usłyszy szczęście! 

50.  Zdarza się, że haczyk zostaje połknięty razem z rybakiem. 

51.  Biada dyktatorom, którzy uwierzyli, że nie są dyktatorami! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

5

52.  "Jak należy się zachować"- pytał mnie mój znajomy-"gdy znajdzie się 
u siebie       przyjaciela żony w łóżku z obcą kobietą?" 

53.  Trzeba tak pomnożyć myśli, by nie starczyło dla nich dozorców. 

54.  Znałem osobnika, który miał tak absolutnie fałszywy słuch, że gdyby       
podbudował go teorią, zająłby niechybnie przełomową pozycję w dziejach        
muzyki. 

55.  Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość. 

56.  Nie mów o człowieku źle. On podsłuchuje w tobie. 

57.  Dziwny jest człowiek. Czasem mordując się jako skazaniec w        
kamieniołomach upatruje już sobie jakiś blok z granitu na własny 
pomnik. 

58.  XI przykazanie "Nie cudzosłów!". 

59.  Co to jest Chaos? To ten Ład, który zniszczono przy Stworzeniu 
Świata. 

60.  Gdyby kunszt konwersacji stał u nas wyżej, niższy byłby przyrost 
ludności. 

61.  Transfuzja krwi odbywa się często z kieszeni do kieszeni. 

62.  Pion z poziomem mają z sobą krzyż. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

6

63.  Historia smutna z optymistyczną pointą: Było ich czterech. Każdy 
miał        ostatnią deskę ratunku. Wszystkie cztery starczyły ledwie na 
jedną trumnę.        Którą sprzedali. 

64.  Czy z oka Opatrzności spadła ludzka łza? 

65.  Ludzie, nie bądźcie skromni. Nie udawajcie lwów. 

66.  Komu poślubić wolność, żeby była płodną? 

67.  Niełatwo jest żyć po śmierci. Czasem trzeba na to stracić całe życie.  

68.  Nie porywaj się z motyką na Słońce. Musi nam ono starczyć jeszcze 
na        miliardy lat. 

69.  Otyli żyją krócej. Ale jedzą dłużej. 

70.  Gdyby Bóg nas znowu nagich wpuścił do raju, na pewno uderzyłaby 
dzić tam         nasza nagość niemodnym już fasonem. 

71.  Czy w określeniu "to człowiek myślący" kryje się komplement dla 
ludzkości? 

72.  Nawet w jego milczeniu były błędy językowe. 

73.  Nie wiem, kto jest praworządny, ja jestem prawożądny. 

74.  Słońce, które wpada do więziennej celi, rysuje na podłodze cienie 
krat. W        tych kwadratach mogą sobie więźniowie układać krzyżówki. 
Możliwości tych          krzyżówek zależó od wielkości krat. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

7

75.  Już sam znak paragrafu wygląda jak narzędzie tortury. 

76.  Nie otwieraj nigdy drzwi takim, którzy je otwierają i bez twojego 
pozwolenia. 

77.  Nie opowiadajcie swoich snów. A może przyjdą do władzy freudyści! 

78. W jednych krajach banicja jest karą najdotkliwszą, w innych powinni 
o nią         walczyć co najhumanitarniejsi obywatele. 

79.  Nie podcinaj gałęzi, na której siedzisz, chyba że chcą cię na niej 
powiesić. 

80.  I masochiści wyznają wszystko na torturach. Z wdzięczności. 

81.  Nie odchodź od zmysłów, nie zapłaciwszy uprzednio. 

82.  Kto ma dobrą pamięć, temu łatwiej o wielu rzeczach zapomnieć. 

83.   Litera prawa powinna być włączona do alfabetu. 

84.  W piekle diabeł jest postacią pozytywną. 

85.  Można by wynaleźć karę dożywotniego więzienia obostrzoną 
sztucznym  

        przedłużaniem życia. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

8

87.  "Kawiarniany inteligent" nie jest epitetem jednoznacznym, trzeba 
dodać, z        której kawiarni.  

88.  I bezstronni nie są bezstronni. Są za sprawiedliwością. 

89.  On mi przypomina wesz na łysinie. Wokół pełno blasku - a jednak 
wesz. 

90.  Dzwon na trwogę musi mieć odważne serce. 

91.  Widziałem raz tytana cerującego skarpetki. Był to pierwszy w jego 
życiu        tytaniczny wysiłek. 

92.  Myśli niektórych ludzi są tak płytkie, że nie sięgaja nawet ich glowy. 

93.  Marzę o takiej kotwicy, która by za sobą pociągała lądy. 

94.  Najwierniej podtrzymują mity - najmici. 

95.  Owca, co miała złote runo, nie była bogata. 

96.  Róże pachną zawodowo. 

97.  Pocałunek Judaszów zamyka usta poetom. 

98.  Wiatry wieją bardzo przeźroczyście. 

99.  Wszystko należy poświęcić człowiekowi. Tylko nie innych ludzi. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

9

100.  Można umrzeć na Wyspie Św. Heleny nie będąc Napoleonem. 

101.  Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. A co ludziom? 

102.  Nie bądź snobem. Nie kłam nigdy, gdy prawda się lepiej opłaca. 

103.  Że dopuszczono wówczas do Stworzenia Świata!! 

104.  "Z jednego krzyża można by zrobić dwie szubienice" - rzekł 
fachowiec z pogardą. 

105.  My podzieliliśmy się Bogami, ale jak oni podzielili się nami? 

106.  Jeśli miałbym moich morderców spotkać na innym świecie, wolę z 
nimi żyć już na tym. 

107.  Łatwiej powiedzieć na kogoś k...., niż być nią. 

108.  Spotkałem kiedyś człowieka tak nieoczytanego, że musił cytaty z 
klasyków wymyślać sam. 

109.  Marionetki najłatwiej zamienić na wisielców. Sznurki już są. 

110.  Kto nabiera wody w usta, niech nia przynajmniej nikogo potem nie 
opluwa. 

111.  Stosy nie rozświetlają ciemności.  

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

10

112.  Do wykształcenia żonglera powinna obowiazkowo należeć 
nieznajomość praw fizyki. 

113.  Byle smród, co walczy z wentylatorem, uważa się za Don Kiszota. 

114.  Tempo! Tempo! Można czasem przeżyc życie w jednym dniu. Ale co 
zrobić z pozostałym czasem? 

115.  Nie odwraca się tyłem od rzeczywistości? Czyżby rzeczywistość nie 
otaczała nas zewsząd? Oh! 

116.  Idee można dogmatwać do końca. 

117.  Nie jeden bumerang nie wraca. Wybiera wolność. 

118.  Ciemne okna są czasem bardzo jasnym dowodem. 

119.  Jak ćwiczyc pamięć, by umieć zapominać? 

120.  Osiki drżą w każdym ustroju. Ale psiakość! W każdym się zielenią. 

121.  Człowiek z człowiekiem prowadzi od wieków jeden monolog. 

122.  Nawet szklane oko widzi swoją ślepotę. 

123.  Czasem nawet głupi but pozostawia po sobie niezniszczalny ślad. 

124.  Czy wolno mijać się z prawdą? Tak, jeśli się ją wyprzedza. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

11

125.  Ecce homo! - homini lupus est. 

126.  I miedziane czoła są pełne blasku. 

127.  Pegaz nie powinien być  kuty na wszystkie cztery nogi. 

128.  Pamiętaj, nie zdradzaj nigdy prawdy! Zdradzaj prawdę!! 

129.  "Zając lubi buraczki" - takie jest zdanie kucharza. 

130.  Cóż eunuchowi po cywilnych ślubach? 

131.  Na początku było Słowo - a na końcu Frazes. 

132.  Gdy plotki się starzeją, stają się mitami. 

133.  Życ jest bardzo niezdrowo. Kto żyje ten umiera. 

134.  On? Posiada encyklopedyczną niewiedzę! 

135.  Gdyby się była jeszcze bardziej spóźniła na randkę, byłbym został 
Petrarką. 

136.  Czy człowiek nie umiejący liczyć, który znalazł czterolistną 
koniczynę, ma też prawo do szczęścia? 

137.  Chciałem powiedzieć światu tylko jedno słowo. Ponieważ tego nie 
potrafiłem, stałem się pisarzem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

12

138.  Czy nagie kobiety są inteligentne? 

139.  Nie włazi się kaloszami do duszy bliźniego, wytarcie nóg nie 
pomaga. 

140.  Pocieszam się zawsze, że gwiazdy które toną w jeziorze są 
niezamieszkane. 

141.  Ta brudna woda była białym śniegiem. Ominąłem ją pełen 
uszanowania. 

142.  Salto morale jest bardziej niebezpieczne niż salto mortale. 

143.  Przywarli do siebie tak blisko, że nie było już miejsca na żadne 
uczucia. 

144.  "Styl to człowiek". Jakże nie zamieszkana byłaby nasza ziemia! 

145.  Rada dla pisarzy: W pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet 
przed zaczęciem. 

146.  Padł na niego cień podejrzenia. I w tym cieniu się ukrywa. 

147.  Pluskwy gnieżdżą się nawet w ramach obrazu świata. 

148.  Niejeden, co pchał się na świecznik, zawisł na latarni. 

149.  Nie wzywaj nocą pomocy. Jeszcze pobudzisz sąsiadów. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

13

150.  I na nas mówią Zachód na Wschodzie, i na nas mówią Wschód na 
Zachodzie. 

151.  Czy sceptycyzm jest wygodnym światopoglądem? Sceptycy zapatrują 
się na to sceptycznie.  

152.  Głupota nie zwalnia od myślenia. 

153.  "Nie drażnić lwa!" - "Dlaczego?" - zapytałem dozorcy. - "Dostaje 
biegunki" - odrzekł. 

154.  Za każdym rogiem czyha kilka nowych kierunków. 

155.  Optymizm i pesymizm różnia się tylko w dacie końca świata. 

156.  I pomyślec, że na tym ogniu, który ukradł Prometeusz Bogom, 
spalono Giordana Bruno! 

157.  Dialog półinteligentow równa się monologowi ćwierćinteligentów. 

158.  Ypsylon to wielki człowieczek! 

159.  Czy jeżeli ludożerca je widelcem i nożem - to postęp? 

160.  Oburznie nigdy nie powinno być tak głębokie, by nie mogło 
wybuchnąć. 

161.  Podaję wam gorzkie pigułki w słodkim lukrze. pigułki są 
nieszkodliwe, trucizna jest w tej słodyczy. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

14

162.  "Król jest nagi", ale pod wspaniałymi szatami. 

163.  Czasem diabeł mnie kusi, by uwierzyć w Boga. 

164.  Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj w pobliskim 
nosie. 

165.  Pogódźcie się! Niech teologowie rozmyślają nad tajemnicą "bytu, co 
określa świadomość". 

166.  Można kręcić wstecz katarynkę, ale nie melodię. 

167.  Sadyści i masochiści powinni tworzyć ze sobą samowystarczalne 
spółki, trusty i państwa. 

168.  Czas robi swoje. A ty, człowieku? 

169.  Do myślenia potrzebny jest mózg, nie mówiąc już o człowieku. 

170.  Nikt nie chce czuć smaku drożdży w cieście, które dzięki tym 
drożdżom wyrosło. 

171.  Śmierci nie wymiera klientela. 

172.  Mam przed sobą wiele tajemnic, czy zdołam je utrzymać? 

173.  Ona? Nawet okulista nie wyczytałby w jej oczach niczego więcej niż 
trzy dioptrie. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

15

174.  Wieko trumny od strony użytkownika nie jest ozdobne. 

175.  Ciekawy okaz samorodztwa: pisarz rodzi przymiotniki przed 
narodzeniem przymiotów. 

176.  Dramaturg: brzuchomówca duszy. 

177.  Z raju wygnano przecież jedynie Adama i Ewę. A jak się stamtąd 
wydostały na wolność lwy, orly, malpy, pchły itd. A nawet jabłka? 

178.  Nie pisz Credo na parkanie! 

179.  Bezmyślność zabija. Innych. 

180.  Zawsze istnieje jeszcze ostrzejsza tępota. 

181.  Gdy ludożercy wyplują z niesmakiem ofiarę, czy to despekt dla 
delikwenta? 

182.  Katarynka zemle każdą melodię. 

183.  "Dzika świnia" - to brzmi slachetniej niż po prostu "świnia". 

184.  Najtrudniej o prawdę w czasach, gdy wszystko może być prawdą. 

185.  I ja mam chwile filozoficznej zadumy. Staję sobie na moście nad 
Wisłą, od czasu do czasu spluwam na falę i myślę przy tym: "Panta rhei". 

186.  Zwracaj się zawsze do Bogów obcych. Wysłuchajcie poza kolejką. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

16

187.  "Ach, jakże chciałbym być jeszcze stary!" - rzekł młody nieboszczyk. 

188.  I czas Einsteina zależał od zegara miejskiego. 

189.  Nie każda palma pierwszeństwa rodzi kokosy. 

190.  Każda miotła zmiata się sama. 

191.  Dno nie istnieje. Istnieją tylko przeszkody głębi. 

192.  I słowo może być kneblem. 

193.  Niektórzy chętnie nosiliby czapkę frygijską, gdyby była czapką-
niewidką. 

194.  Czasem czyjeś drzewa tak wyrastają, że ich owoce spadają na głowy 
sąsiadom. 

195.  Historycy sztuki, czy wynaleźliście już styl dla stworzonego świata? 

196.  Gdyby nie to, że człowiek żyje na świecie, wątpię, czy interesowałby 
się polityką. 

197.  Kto stracił głowę, tego często ona boli. 

198.  Jesteśmy nadal społeczeństwem stanowym - z przewagą stanu 
nietrzeźwego. 

199.  I góry dzielą przepaście. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

17

200.  "Czy opłaca się być bałwanem na tak krotko?" - myślę sobie, gdy go 
dzieci zimą lepią. 

201.  Można przejść na pozycję wroga pozostając na własnych. 

202.  "Nie wylewajcie dziecka z kąpielą." Ha ha! - przysłowie kiepskich 
hydraulików. 

203.  Wzruszające są wspomnienia po wspomnieniach. 

204.  Można zmienić wiarę nie zmieniając Boga. I odworotnie. 

205.  Dno jest dnem, nawet jeśli jest obrócone do góry. 

206.  Pytasz mnie, jak grał ów wirtuoz? W jego grze było coś ludzkiego: 
pomylił się. 

207.  Kanonizacja zabija w moich oczach człowieka którego mógłbym 
uważać za świętego. 

208.  Kto wyciąga losy ludzkie? Cóż za gigantyczna myszka, czy papuga 
kosmiczna! Kto stoi przy katarynce? Jedynie melodię znamy. 

209.  Nauka jest sprawa wielkich. Maluczkim dostają się nauczki. 

210.  Przepis: "Niech żywi zaczowują ciszę na cmentarzach, jeśli to 
potrafią nawet umarli". 

211.  I przeźroczyste cele rzucają na siebie cień. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

18

212.  Za każdego trupa zapisujemy śmierci plus krzyżykiem na 
cmentarzu. 

213.  Masowa hodowla czterolistnej koniczyny na pewno przynosi 
korzyści. 

214.  Niektórzy ludzie patrzaą przez własne oczy jak przez judasze. 

215.  Tragedia X. polega na tym, że kocha się w sobie a sobą być nie 
może. 

216.  Rany się zabliźniają, ale blizny rosną wraz z nami. 

217.  Czy ważna jest pielgrzymka, jeśli droga zaprowadziła pątnika daleko 
do innego celu? 

218.  Nie każda noc kończy się świtem. 

219.  Nawet kiedy się poluje na słonie, trzeba czasem zabić pchłę. 

220.  Byli i tacy męczennicy, co szli drogą krzyżową z powrotem. 

221.  Czasem trzeba zamilknąć, żeby zostać wysłuchanym. 

222.  "Ma ptasi mózg" - mówiono o pewnym orle. 

223.  W co wierzę? W Boga, jeżeli jest. 

224.  Małżeństwo jest instytucją. Więc, czy nie za mało pracowników? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

19

225.  Twarz wroga przeraża mnie wtedy, gdy widzę, jak bardzo jest 
podobna do mojej. 

226.  Uczcie się jezyków. Nawet nie istniejących. 

227.  Odkrycie Ameryki nie jest zasługą Amerykanów. Wstyd! 

228.  Kto w piekle miał szlify - i w niebie nosi akselbanty. 

229.  Bezsilna wściekłość dokonuje cudów. 

230.  Czym staje się diabeł, kiedy przestaje wierzyć w Boga? 

231.  Jest male nic i Wielki Nic. 

232.  Nie mlaskać oczyma! 

233.  Na szyi żyrafy pchła zaczyna wierzyć w nieśmiertelność. 

234.  Śnila mi się reklama środków antykoncepcyjnych: "Nie urodzeni 
będą was błogoslawić!" 

235.  Skąd wiatr wie, w którą stronę wiać? 

236.  Nie twórzcie sobie Bogów na swoje podobieństwo! 

237.  Czasem są "wtyczki", ale nie ma kontaktu. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

20

238.  Miał tak wysokie wyobrażenie o swojej osobie, że wydawał się sobie 
czasem karłem. 

239.  Nie spoufalaj się z sobą! 

240.  Klucz sytuacji tkwi często w zamku sąsiada. 

241.  Uważaj, by nie dostać się pod czyjeś koło szczęścia. 

242.  Czy ryby, które przelatują przez oka sieci, cierpią na kompleks 
niższości? 

243.  Cóż za nietakt grać na czyimś piszczelu melodię, której nieboszczyk 
nie lubił. 

244.  Nie wysyłajcie daltonistów po niebieskie migdały. Mogą wrócić z 
niczym. 

245.  Nie wyrastaj ponad miarę panteonu! 

246.  Idealiści pragną materializacji duchów. 

247.  I lwią cześć lwa ktoś zeżre. 

248.  Popełnił zbrodnię: zabił człowieka! W sobie. 

249.  Nasze wszystkie odrębne fikcje składają się na jedną wspolną 
rzeczywistość! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

21

250.  Bohaterowie dawnych mitów byli prawie nadzy, bohaterowie 
dzisiejszych są zupełnie nadzy. 

251.  Człowiek, który jest geniuszem, a nie wie o tym - nie jest nim chyba. 

252.  Własna śmierć nie jest dla dżentelmena żadną wymówką. 

253.  Im człowiek ma bogatszą fantazje, tym czuje się uboższy. 

254.  I brak owoców rodzi fermenty. 

255.  Przeludnienie świata doprowadziło do tego, że w jednym człowieku 
żyje wielu ludzi. 

256.  Trzeba też otworzyć Izby Wytrzeźwień dla ludzi pijanych szczęściem. 

257.  Zdarza się, że chorąży wieje w inna stronę niż sztandar. 

258.  Między jedną milością, a drugą trzeba dla przyzwoitości przeżyć 
kwarantannę z trzecią. 

259.  I aniołowie majaą swoich szatanów, i szatani mają swoich aniołów. 

260.  Perspektywa - rzecz słodka: zobaczyć wrogów tak małych! 

261.  Wchodź w siebie bez pukania! 

262.  Można otworzyć usta z zachwytu, by zamknąć je ziewnięciem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

22

263.  Chcesz ukryć twarz - wyjdź nago. 

264.  Serce człowieka bije drugiego niemiłosiernie. 

265.  Wykupił się z niewoli obcej, ale dalej uważał się za niewolnika 
własnego. 

266.  Straszne są słabostki siły. 

267.  I lekkość ma swój ciężar gatunkowy. 

268. Z Księgi Przeznaczenia: "A jedni muszą być czopkami!" 

269.  Nie chodź utartymi drogami bo się pośliźniesz. 

270.  Dziurę w myśli trudno zatkać rzeczywistością. 

271.  A może jesteśmy jedynie czyimś wspomnieniem? 

272.  Bosy nie stąpa po różach. 

273.  "E pur si muove!" - krzyknął rozwścieczony kat po egzekucji. 

274.  Najczęściej tam jest wyjście, gdzie było wejście. 

275.  Kto krzyczy: "Niech żyje!" - musi płacić za pogrzeb. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

23

276.  Nie zadawaj się z idiotami, jeśli nie jesteś psychiatrą. Są za głupi, by 
płacić niefachowcom za towarzystwo. 

277.  I głos sumienia przechodzi mutację. 

278.  Uważaj, żeby nie chwyciło cię za gardło czyjeś wzruszenie. 

279.  Gdy lud nie ma głosu, poznaje się to nawet przy śpiewaniu hymnów. 

280.  Samotności, jakaś ty przeludniona! 

281.  Nie wystarczy mówić do rzeczy, trzeba mówić do ludzi. 

282.  Nie należy wyciągać konsekwencji z błota. 

283.  Czasem są noce zbyt ciemne, by je ujrzeć. 

284.  Najwięcej kształtów ma abstrakcja. 

285.  Czas jest nieruchomy. Tylko my się w nim poruszamy w 
niewłaściwym kierunku. 

286.  To odważny pisarz! Postawił kropkę po nie napisanym zdaniu. 

287.  Kapitan schodzi z okrętu ostatni. Dlatego admirałowie śpią tak 
spokojnie podczas burzy. 

288.  I kaftan bezpieczeństwa powinien być na miarę szaleństwa. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

24

289.  Wiatry zmieniają drogowskazy. 

290.  Nie każdy umie tańczyć do muzyki przyszłości. 

291.  Przedostatni Mohikanin zabija często ostatniego Mohikanina, by 
nim zostać. 

292.  Miał samopoczucie widma, które jeszcze nikomu się nie 
przywidziało. 

293.  I pies w stolicy szczeka centralniej. 

294.  Jeśli twój wróg zrobi falszywy krok - uważaj! Tańczycie do jednej 
melodi. 

295.  Życie zabiera ludziom zbyt wiele czasu. 

296.  Duch czasu strzeże nawet ateistów. 

297.  Wszyscy Bogowie BYŁI nieśmiertelni. 

298.  I na drogach myśli czatują rozbójnicy. Oczywiście i oni czują się 
intelektualistami. 

299.  Niektóre charaktery są niezłomne, ale rozciągliwe. 

300.  Niejednemu zeru wydaje się, że jest elipsą ,po której świat się kręci. 

301.  Kto nie ma sumienia, musi kompensować to jego brakiem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

25

302.  W walce idei giną ludzie. 

303.  Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Pułapka. Wtedy 
już nie będzie bez winy. 

304.  Ludziom przydałby się czasem "dzień wolny od życia". 

305.  I jasnowidze to czarnowidze. 

306.  W zupie grzybowej zostało tak mało z uroków lasu! 

307.  Ludzie, nie odwracajmy się od siebie! Możemy jeszcze zobaczyć, że 
jesteśmy pomalowani tylko z jednej strony. 

308.  Każdy krzak może być ognisty, jeśli zdołasz go podpalić swoją 
wyobraźnią. 

309.  Kiedy wystrzelimy pocisk myśli poza granice rozumu?  

310.  Powiedz mi z kim sypiasz, a powiem ci o kim śnisz. 

311.  Dlaczego piszę takie krótkie fraszki? Bo słów mi brak! 

312.  Trzeba mieć dużo cierpliwości, by się jej nauczyć. 

313.  Ukrywał się za językiem, który pokazywał światu. 

314.  I z marzeń można zrobić konfitury. Trzeba tylko dodać owce i 
cukier. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

26

315.  Figury najczęściej są z kamienia. 

316.  I tyłki noszą maski. Ze zrozumiałych powodów. 

317.  Jeśli podoba ci się worek, kup go razem z kotem, którego chcieli w 
nim sprzedać. 

318.  Pechowcy, kiedy już śpią, śnią, że ziewają. 

319.  Pamiętajcie: stanowisko ma zawsze myśliwy, nigdy zwierzyna. 

320.  Jeśli znał przed laty hienę i po latach spotkał ją jako wiewiorkę, 
niech to, żeś ją poznał, da ci chwilę zadumy. 

321.  Każda krowa była kiedyś bycza. 

322.  Istnieją również perfideiści. 

323.  Oduczyliśmy się odróżniać nagrobki od pomników. 

324.  Im mniejsi obywatele, tym większe się zdaje imperium. 

325.  Najłatwiej zabłądzić w borze, gdy go zrąbią. 

326.  Smutne, gdy najdroższa istota jest dla kogoś jedynie istotą 
zagadnienia. 

327.  Negacja jest elamentem pozytywanym całości. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

27

328.  Wymiar Niesprawiedliwości jest zawsze we właściwych rekach. 

329.  Cóż z tego, że życie przemija, jeśli jest tak kosztowne? 

330.  Na jedna indywidualność może się składac cała instytucja. 

331.  To, czego sobie wyobrazić nie można, można sobie często kupić. 

332.  I co do wahania się należy podjąć decyzję. 

333.  Pomyśl, znim pomyślisz! 

334.  Gdyby człowiek znał miarę swojej wielkości, nie musiałby rosnąć 
wyżej. 

335.  Burzliwe jest Morze Obojętności. 

336.  Czy surrealizm przestaje nim być, jeśli jest urzeczywistniony? 

337.  Moralność jest kwestią umówną albo natychmiast płatną. 

338.  Wielu z moich przjaciół stało się moimi wrogami, wielu z moich 
wrogów zaprzyjaźniło się ze mną, ale obojętni pozostali mi wierni. 

339.  Ostatnia książka Iksa to powieść z kluczem. U stróża. 

340.  Czy starczy słów, by nasycić nimi wszystkie gęby? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

28

341.  W każdym "strachu na wróble" drzemią ambicje grozy. 

342.  Dajcie nawet ślepym bawić się w ciuciubabkę! 

343.  Dmijmy sami w nasze żagle! 

344.  Cezarów zabijają zazwyczaj przyjaciele. Bo są wrogami. 

345.  I pusta, zalakowana koperta zawiera tajemnice. 

346.  Mieć nóż na gardle przeciwnika - niebezpieczna chwila! 

347.  Do celu? Tam się wysiada. 

348.  Posiadł wiedzę, ale jej nie zapłodnił. 

349.  Brzydko jest posądzać kogoś, gdy ma się zupełną pewność. 

350.  Chamstwo ma tylko wtedy racje bytu, gdy jako zjawisko wywołuje 
równą sobie reakcję intelektu. 

351.  Gdy nie zawieją żadne wiatry - i kurek na kościele ma swój 
charakter. 

352.  Nie znając obcego języka nie zrozumiesz nigdy milczenia 
cudzoziemców. 

353.  Owoce zwycięstwa? Gruszki na wierzbie. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

29

354.  Nawet flądra nie jest bezstronna. 

355.  Nie użyźniajcie nieużytków umysłowych! 

356.  Nawet móżdżek cielęcy wie, jak smakować ludziom. 

357.  Dopiero po Stworzeniu Świata powstało mnóstwo niestworzonych 
rzeczy. 

358.  Lubię tych, co by byli, gdyby ich nawet nie urodzono. 

359.  Gdy się mit zamienia w rzeczywistość, czyje to zwyciestwo - 
materialistów, czy idealistów? 

360.  Uderz w struny, a nożyce się odezwą. 

361.  Nie z każdego jaja wykluwa się Kolumb. 

362.  Zawsze kiedy człowiek zaczyna wątpić w siebie, palnie takie 
głupstwo, które go zachwyci. 

363.  Są urodzeni mężowie stanu - wyjątkowego. 

364.  Przysłowia sobie przeczą. I to jest właśnie mądrością ludową. 

365.  Żaden Torquemada nie wyciągnie z ludzi tylu sekretnych myśli, co 
żądza sławy. 

366.  Dlaczego spadamy z księżyca zawsze na tę samą ziemię? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

30

367.  Można zamknąć oczy na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia. 

368.  Gasnący entuzjazm powinien zostawić osad, którym można by 
posmarować sobie twarze dla niepoznaki. 

369.  Gdy krzykną: "Niech żyje postęp!" - pytaj zawsze: "Postęp czego?" 

370.  To dziwne, jak trudno wywołać echo w najbardziej pustych głowach. 

371.  "To tylko meteor" - powiedziała pogardliwie świeczka. 

372.  Pod prąd własniej krwi płynąć najtrudniej. 

373.  Płacimy życiem lub śmiercia - równa waluta. 

374.  To dziwne, jak trudno wywołać echo w najbardziej pustych głowach. 

375.  Za taniochę ludek chętnie drogo płaci. 

376.  Kogut opiewa nawet ten ranek, w którym idzie na rosół. 

377.  Szkoda, że do raju jedzie się karawanem. 

378.  Młodociani przestępcy nie mają zapewnionej przyszłości. Mogą z 
nich jeszcze wyrosnąć porządni ludzie. 

379.  Wielkich mężów nie rodzą matki tylko Plutarchowie. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

31

380.  Nie sztukujcie życia letargiem. 

381.  Historia - zbiór faktów, które nie musiały zajść. 

382.  Reforma kalendarza nie skróci ciąży. 

383.  Nie sztuka powidzieć: "Jestem!" Trzeba być. 

384.  Czy wśród ludożerców są jarosze? 

385.  Ciekaw jestem, czy jakieś zwierzę, patrząc na nas, myśli: "Ecce 
homo!". 

386.  Ludzie nie mający ze sztuką nic wspólnego - nie powinni z nią mieć 
nic wspólnego. Proste? 

387.  Trzeba być zawsze tylko sobą. Koń bez ułana jest zawsze koniem. 
Ułan bez konia tylko człowiekiem. 

388.  Na każdym szczycie jest się nad otchłanią. 

389.  Oliwić koła udręki! Niech nie zagłuszają głosu człowieka. 

390.  Można być wirtuozem fałszywej gry. 

391.  Purytanie powinni nosić dwa listki figowe na oczach. 

392.  Trzeba ciągle zaczynać od końca. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

32

393.  Człowiek rośnie w cenie, którą płaci. 

394.  Różne myśli chodzą po głowie. Niektóre nawet ją opuszczają. 

395.  Myśl autora zapładnia czasem krytyków do poronień. 

396.  Wykrzyknik, który sflaczał, staje się znakiem zapytania. 

397.  Drogowskazy stoją na miejscu. 

398.  Dbaj o czystość ołtarzy. Nie wiadomo, na którym cię zlożą. 

399.  Pomnik może być doskonałym zegarem słonecznym. Nawet później, 
gdy go nie ma, wie się, co za godzina wybiła. 

400.  Żył poza swym ciałem, ale lojalnie starał się o jego utrzymanie. 

401.  Ci, którzy zjedli wszystkie rozumy, powinni nakarmić wszystkie 
brzuchy. 

402.  Nie pytaj Boga o drogę do nieba, bo wskaże ci najtrudniejszą. 

403.  Uważajmy! Lekceważony przez nas analfabeta może postawić 
kropkę nad i. 

404.  Ów naród żył jedną myślą, co podzielone przez jego liczbę, 
pozostawiało niewiele w głowie jednostki. 

405.  Już mało czasu. Wciąż grozi nam wieczność. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

33

406.  A może wykorzystamy kiedyś przemysłowo dusze ludzkie? 

407.  Ceń słowa! Każde może być twoim ostatnim. 

408.  Rozumiemy wszystko, dlatego nie możemy niczego zrozumieć. 

409.  Można się zapluć nie otwierając ust. 

410.  Zdania są zwykle podzielone - między silnych. 

411.  Waga zagadnienia liczy się brutto. Z nami. 

412.  Jak tłumaczyć westchnienia na obce języki? 

413.  Nie każdemu z życiem do twarzy. 

414.  Proteza duszy musi być niewidzialna. 

415.  Można kogoś skazać na zapomienie, ale wyrok trzeba wykonać na 
pamietających. 

416.  Z optyki: wszystko wygląda z daleka na większe. 

417.  Ile stosów podpalano żarem skazańców! 

418.  Czy produkowanie ludzi się opłaca? Kto wie, jaki procent będzie 
sprzedajny. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

34

419.  Czy muszą być ludzi ze stali? Czasem zdaje mi się, że powinni być z 
krwi i kości. 

420.  Wysoki to poziom, jeśli na glowe ludności przypada pół głowy., 

421.  Rasowa plotka nie powinna się nigdy sprawdzać w stu procentach. 

422.  Czasem czuje się człowiek jak "amen", co nie znało pacierza. 

423.  Tylko poeta mógłby wystawić kwestionariusze dla Pana Boga. 

424.  Troglodyta nie był troglodytą. Stał na poziomie ówczesnej cywilizacji. 

425.  Nie sztuka wywolywać duchy, gdy im ciało nie przeszkadza. 

426.  Brał wszystko za falszywą monetę, miała wyższy kurs. 

427.  Niewypał myśli zależy też od głowy, w którą trafi. 

428.  Zdarza się, że ktoś stawia sobie pomnik za to właśnie, że stawia 
sobie pomnik. 

429.  Gdy z radości podskoczysz do góry, uważaj, by ci ktoś ziemi spod 
nóg nie usunął. 

430.  Spotkałem na drodze mego życia ludzi, których zwykłem spotykać 
również gdzie indziej. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

35

431.  Nasze punkty widzenia pokrywaja się. Idzie tylko o to, który który 
pokrywa. 

432.  Dwie linie równoległe spotkają się w nieskończoności - i one w to 
wierzą. 

433.  Ile przepada na głowę ludzkości? Oto miara kultury. 

434.  Mamy w kraju bogate zasoby niewykorzystanej energii. Tupet 
ćwierćinteligentny. 

435.  Madre tabu udaje, że nic go dotknąć nie może. 

436.  Chodź własnymi drogami nawet po obcych rajach. 

437.  Ludzie złotego serca! Sprzedawajcie je drogo. 

438.  Cóż słowa - są już tylko miedzyliczbiem. 

439.  Nigdy nie spojrzeli sobie w oczy. Szli zapatrzeni we wspólny cel. 

440.  Wśród tanczących wokół Złotego Cielca widziano też rzeźników. 

441.  Nasza niewiedza sięga coraz dalszych światów. 

442.  Miłość ojczyzny nie zna granic cudzych. 

443.  Śmiejcie się do łez! Dla optymistów i pesymistów. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

36

444.  Palce sług powinny pozostawiać odciski panów. 

445.  Uczciwość artystyczna przeszkadza czasem narodzić się artyście. 

446.  Ludzie nie są egoistami. Nikt nie nosi żałoby po sobie. 

447.  Co kuleje - idzie. 

448.  Być własnym ministrem spraw wewnętrznych! 

449.  Za każdym krzakiem siedzi zając wyobraźni. Czasem okazuje się 
duchem gołego tyłka. 

450.  Obserwujemy ciekawe zjawisko: bełkot jako środek 
porozumiewawczy między ludźmi. 

451.  Sukces Heinego! Stać się na cały świat znanym "nieznanym poetą"! 

452.  Nigdy ton nie powraca do struny. 

453.  Cóż za snobizm! Chcieć zostac Wielkim Eunuchem. 

454.  Z wielkiej chmury - mały cień? To dziwne! 

455.  Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą. 

456.  Straszne jest, jeśli jeden pan posiada wielu niewolników. Myślę, że 
nie lepiej jest, gdy niewolnik posiada wielu panów. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

37

457.  Wielu z tych, co wyprzedzili swój czas musieli nań czekać w 
nienajwygodniejszych pomieszczeniach. 

458.  Bądzcie samoukami, nie czekajcie, aż was nauczy życie. 

459.  Zanika rękodzieło. Nawet w zbrodni. 

460.  "Słyszałem, że świat jest piękny" - rzekł niewidomy. "Podobno" - 
odpowiedział widzący. 

461.  Świt przerywa często najpiękniejsze sny o nim. 

462.  Analfabeci muszą dyktować. 

463.  Gdy wszystko musi się zgadzać, musi się coś nie zgadzać. 

464.  Poeta X stawia zawsze na dobrego konia. Nie jest nim nigdy Pegaz. 

465.  Wielu ludzi nie podpisało "Listy obecności na świecie". 

466.  Pora świtu zależy od położenia geograficznego. 

467.  Wielu próbowało stworzyć kamień filozoficzny przez petryfikację 
myśli. 

468.  I słowa bez pokrycia bywają wysoko notowane. 

469.  Gdy fatamorgana okaże się rzeczywistością, zadajcie 
odszkodowania. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

38

470.  Ideały nie są dla idealistów. 

471.  Grajmy w otwarte karty. Cóż to za hazard! 

472.  Czy psy policyjne idą jedynie po legalnym tropie? 

473.  Odpędzaj i podrzedne diabły zaklęciem: "Apage satanas!" Usłuchają, 
to im pochlebia. 

474.  W niektórych słowach brak słowa honoru. 

475.  Skazaniec nigdy nie dorasta do szubienicy. 

476.  "Jestem synem słońca!" - mówił do mnie pieg na nosie lady X. 

477.  Prawdziwa mądrość nie opuszcza głowy. 

478.  Patrzyliśmy sobie w oczy, i ja widziałem tylko siebie, i ona jedynie 
siebie widziała. 

479.  Ech! Grzybobranie z nagonką! 

480.  Należy żyć przez kalkę, by w razie zniknięcia mieć dowód istnienia. 

481.  I wygasłe kratery jeszcze zieją. Zawiścią. 

482.  Kiedy zdążył sam cel do celu? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

39

483.  Są i tacy Robinsonowie, co się rozbili jadąc ze swego odludzia i 
wylądowali tragicznie w zaludnionym świecie. 

484.  Czy ludożerca ma prawo mówić w imieniu zjedzonych przez siebie. 

485.  Cóż za straszny klimat tworzy synchronizcja wyżu demograficznego 
z niżem umysłowym. 

486.  Bacz, aby z ognistego krzaka nie przemawiali brzuchomówcy. 

487.  Dmuchając na zimne, można ostudzić własne zapały. 

488.  Prawa fizyki są prawami zwyczajowymi przyrody. 

489.  Tłum krzyczy jednymi wielkimi ustami, ale je tysiącem małych. 

490.  Najsłabsze ogniwo łancucha jest najsilniejszym. Zrywa więź. 

491.  A może czyste rece powinny być dłuższe? 

492.  Pewien mędrzec bił pokłony władcy w ten sposób, by móc pokazać 
równocześnie tyłek jego sługusom. 

493.  Jedni chcieliby zrozumieć to, w co wierzą, drudzy uwierzyć w to, co 
rozumieją. 

494.  Ach, znać prywatny adres Pana Boga. 

495.  O, my lirycy! Piszemy chytrze kijem na wodzie przez kalkę. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

40

496.  Celny strzał: nie trafić w człowieka. 

497.  Najtrudniej rozwiązać węzeł gordyjski, gdy tkwi w nim własna 
głowa. 

498.  Nie dojdą już na czas do celu. Został zbyt daleko za nimi. 

499.  Kariera człowieka we wszechświecie każe się zastanowić, czy nie 
korzysta on czasem z czyjeś protekcji. 

500.  Prawdziwy sztandar nie traci barw od wycierania sobie nim gęby. 

501.  Idea: ją mieć! 

502.  Mów mądrze, wróg podsłuchuje. 

503.  Żądamy ośmiogodzinnego dnia myślenia! 

504.  Chwila poznania swego beztalencia jest błyskiem geniuszu. 

505.  Gdy strach jest blady, trzeba mu krwi. 

506.  Były czasy, że niewolników trzeba było legalnie kupować. 

507.  Nie nazywaj rzeczy po imieniu, gdy nie znasz jej nazwiska. 

508.  I pchła nie skacze z radości. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

41

509.  Nosi wlosiennice, ale co do kroju grymasi zawsze. 

510.  Unikajmy rozlewu krwi, wprowadzmy tytuły bohaterow honorowych. 

511.  Z genialnej myśli można usunąć wszystkie słowa. 

512.  Bolesny jest poród człowieka, zwlaszcza gdy rodzi siebie sam w 
wieku doroslym. 

513.  Czasem zdaje mi się, że istnienie jest powszechną halucynacją 
ludzkości. 

514.  Wielcy Donkiszoci atakują świadomie wiatraki, by nie mełły 
horyzontów. 

515.  Zaludnić świat jest łatwo. Wyludnić świat jest łatwo. Więc gdzie 
trudność? 

516.  Nie budźcie asocjacji, gdy nie potraficie ich uśpić. 

517.  Istnieją parodie rzeczy nieistniejących. 

518.  Sezamie, otwórz się - ja chcę wyjść! 

519.  Z szeregu łatwo stworzyć łancuchy. 

520.  Zegar tyka. Wszystkich. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

42

521.  Były dwie możliwości: albo stanąć na gruncie ich zasad, albo 
zawisnąć nad nimi. 

522.  Vox populi vox Dei ex machina. 

523.  Świat bez psychopatów? Byłby nienormalny. 

524.  Dużo rzeczy powstało z niemożności ich nazwania. 

525.  Cóż to za trik perspektywy! Człowiek przesłania mi cały świat. 

526.  Moja skromna obiekcja: Boję się, by człowiek zdobywając nowe 
gwiazdy, nie stracił gruntu pod nogami. 

527.  Niektórzy odzyskują rownówagę, gdy przeważa ich szala. 

528.  Samowystarczalni umysłowo są jedynie geniusze i głupcy. 

529.  Ten stąpa po różach, co po grządkach depcze. 

530.  Czy wysnuto z budowy człowieka wnioski, do jakich celów był 
stworzony? 

531.  Pamiętajcie, cena którą płacić trzeba za wolność, maleje, gdy rośnie 
popyt. 

532.  I happy end jest tylko końcem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

43

533.  Czy człowiek osiągnie kiedyś taki poziom moralności, że stworzy dla 
nomadów ruchome więzienia? 

534.  Burzmy Bastylie, zanim je zbuduą. 

535.  Strzeżcie się, gdy pozbawieni skrzydeł je rozwijają. 

536.  Rewolucja Francuska pokazała na przykładach, że przegrywają ci, 
co tracą głowy. 

537.  Po stracie zębów podobno większa swoboda języka. 

538.  Ryba staje się winna, gdy połyka haczyk: cudza własność. 

539.  Był nieustępliwy. Wymógł na sobie kompromis. 

540.  Ogon piesków nie ostoi się zmiennym wiatrom. Merda. 

541.  A co, jeśli nic nowego pod słońcem? 

542.  Chcesz zagłuszyć głos swego serca? Zdobądź poklask tlumu. 

543.  Pamiętaj, wszystko grawituje w dół na tej ziemi. 

544.  Nie budujmy przybytków dla nędzy umysłowej. 

545.  Są ludzie głęboko wierzący, czekają jedynie na religię. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

44

546.  Wśród karłów szaleją od czasu do czasu epidemie elephantiasis.   

547.  Dwie gilotyny stały obok siebie. Kaci współzawodniczyli. Którego 
głowa właśne spadnie później. 

548.  Płaszczyzna porozumienia - idealne pole walki. 

549.  Życie ma i ciemne strony, to resztka jego przyzwoitości.  

550.  Sprawiedliwość wymienna - oko za oko, ząb za ząb - podniosła się z 
czasem na poziom sprawiedliwości kupnej. 

551.  Kto słyszy jak trawa rośnie? Kosiarze. 

552.  Wartości nieprzemijające nie mają niestety terminu realizacji. 

553.  Ludzie mylą ustawodawstwo z prawodawstwem. 

554.  "Myśli są wolne od cła?". Gdy nie przekraczają granic. 

555.  Nie pokazuj zębów, gdy nimi dzwonisz. 

556.  Człowiek - persona non grata. 

557.  Moralność upada na coraz wygodniejsze posłania. 

558.  I cudzy analfabetyzm utrudnia pisanie. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

45

559.  Nie marnujcie energii zrodzonej ze staczania się. 

560.  Wiele nauczyłem się w snach, tam ludzie mówią bez ogródek. 

561.  Rzeczywistość można zmienić, fikcje trzeba na nowo wymyślać. 

562.  Nie każda szara masa ma coś wspólnego z mózgiem. 

563.  Ileż było potopów bez Noego! 

564.  Widziałem latające klatki, były w nich orły. 

565.  Iść całe życie konsekwentnie do celu można wtedy, gdy on się stale 
odsuwa. 

566.  Istnieje idealny świat bez klamstwa, gdzie wszystko jest prawdziwe. 

567.  Jakże wielu chciałoby siebie samych opuścić w chwilach grozy. 

568.  Każdemu stadu jego czarna owca! 

569.  Stawiaj czoło przemocy, by ci na nim nie wypalili piętna Kaina. 

570.  Ludzie, jest nas za dużo - boję się żeby nas nie było mniej! 

571.  Niejeden sternik otacza się zerami - przypominają koła ratunkowe. 

572.  Z uśmiechu rodzi się śmiech,ale dopiero z niego rodzi się uśmieszek. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

46

573.  Czyny nie zaistniałe wywołują często katastrofalny brak następstw. 

574.  Należy upowszechnić egalitaryzm! 

575.  Sztuka która wychodzi z czterech ścian prywatnych, trafia czasem 
między cztery mury. 

576.  I pałka policyjna jest drogowskazem. 

577.  Triumf wiedzy o człowieku - akta Tajnej Policji. 

578.  Na drodze najmniejszego oporu zawodzą najsilniejsze hamulce. 

579.  Bądźmy dyskretni, nie pytajmy ludzi, czy żyją. 

580.  Jak poznają wolość ci, którzy jej nigdy nie znali? Mogą podejrzewać 
w niej jeszcze jedną maskę tyrana. 

581.  Z jego ust wychodzą najszlachetniejsze słowa. Dziwicie się im? 

582.  Cóż z szerokich horyzontów, najczęściej można je odsłonić tylko w 
najwęższym kręgu. 

583.  Aktor powinien mieć coś do powiedzenia, nawet jeśli ma niemą rolę.  

584.  Niektórzy chorują na przerost gruczołów politycznych. 

585.  I mechanizm dyktatury nie jest perpetuum mobile. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

47

586.  Szekspir może nie był Szekspirem. X na pewno nim nie jest. 

587.  Świat dramatów Y był zabity dechami scenicznymi. 

588.  Najkrwawsza to tragedia, gdy krew zalewa widzów. 

589.  Mijajcie się celem jedynie w bezpiecznej odległości. 

590.  Ze złamanego kręgosłupa wyrasta garb polityczny. 

591.  Wyzysk człowieka przez człowieka? A więc ludzki. 

592.  Gdyby zwierzę zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch. 

593.  Z jednego systemu nie wydobędziemy się długo: ze słonecznego. 

594.  Wielu ludzi przeżywa jakąś tragedię. Nie każdemu jednak pisze ją 
Sofokles. 

595.  Rasowy aktor, który pożegna scenę, do końca życia gra już tylko 
człowieka. 

596.  Siła sztuki: bohaterem jej może być tchórz. 

597.  Aktorzy schodzą że sceny po odegraniu roli. W teatrze. 

598.  Często farse rzeczywistości może oddać na scenie jedynie tragedia. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

48

599.  Często trzeba usunąć się na strone żeby zobaczyć profil epoki. 

600.  Cała nadzieja w tym, że prócz prawa dżungli istnieje chyba i jej 
bezprawie. 

601.  Są kropki, które nie zamykają zdań, ale usta. 

602.  Zbudował domek z kart? Ale z fałszywych. Może są trwalsze. 

603.  Na czyjejś tam przecież głowie musi się stępić ostrze gilotyny! 

604.  Nie dziw, że nad jego głową zbierały się czarne chmury i waliły w nią 
zewsząd gromy - miał zbyt szerokie horyzonty. 

605.  Jakim prawem przybijają do krzyża tych, których czcić nie będą? 

606.  Ile to razy potępiano za zbrodnie. Za jej kiepskie wykonanie. 

607.  Kiedy niektórym wyjmują knebel z ust, niemieją z zachwytu. 

608.  "Powinniście znosić wszystko ze stoickim spokojem!" - radzą 
najczęściej - o dziwo - cynicy. 

609.  Każdy widz przynosi do teatru swoją własną akustykę. 

610.  Pisarze, nie atramentem, krwią należy pisać! Ale nie cudza! 

611.  Kto pierwszy zrozumiał dowcip, ten ma jeszcze dość czasu udawać, 
że go nie pojął. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

49

 

 

612.  Tylko wieczny niedosyt poetów może nasycić literaturę. 

613.  Plagiatrzy śpią spokojnie, Muza - kobieta, rzadko wyjawi kto był 
pierwszy. 

614.  Decydującą rolę w tej sztuce gra polityka. I kładzie ją. 

615.  Ileż wspaniałych tragedii jeden oklask zamieniłby w komedię! 

616.  Strzeżcie się tematów od których nie można uciec! 

617.  W każdym kraju inaczej brzmi pytanie Hamleta. 

618.  Ten, co rodzi się klasykiem nie umiera. O nim się zapomina. 

619.  Największe dzieła genialnych twórców zmieszczą się w sercu jednego 
człowieka. Sztuczkom partaczy za mało miejsca na olbrzymich scenach.  

620.  Jak często gramy komedie bez nadziei na oklaski. 

621.  Nie należy nudy rozpraszać siłami policyjnymi. 

622.  Dziwne: "filozofii rozpaczy" boją się najbardziej optymiści. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

50

623.  Pisarz ten powiedział w sposób zupelnie nowy i oryginalny: "Chcę 
siusiu!"  

624.  Satyrycy, wyzbądźcie się słów, niech mówią liczby! 

625.  Naturalizm w niektórych teatrach niezwykły! Nawet onucę czuć ze 
sceny. Jedynie ludzie są nieprawdziwi. 

626.  Kto przeżył tragedię, nie był jej bohaterem. 

627.  W zwierciadle mowy odbijają się często nagie ludzkie genitalia. 

628.  Rzekł nieboszczyk: "Nie byłem egzystencjonalistą!" 

629.  Zasada: aktorowi-jakale nie wolno grać jakały. 

630.  Niejeden żelazny repertuar powinien pójść na złom. 

631.  Wydaje się czasem, że sprawy Bogów i ludzi są w ręku kogoś 
trzeciego. 

632.  Są pisarze nieprzetłumaczalni na obce mowy. Tych można spokojnie 
propagować za granicą. 

633.  To sztuka! Tyle postaci na scenie ma materiał do gadania o tym, że 
aktor nie ma niczego do powiedzenia. 

634.  Inni ośmieszyli wszystko, a ja znieram niezasłużenie laury satyryka. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

51

635.  Wyższy rodzaj klaki: ci, którym nie płacą za klaskanie. 

636.  Tytuł: Sześć postaci ucieka przed autorem. 

637.  Obserwuje tego pisarza bacznie, od Homera począwszy. 

638.  Droga do perfekcji sztuki: eliminacja. Ale nie twórców. 

639.  Bądź realistą: nie mów prawdy. 

640.  Człowiek we własnym życiu gra zaledwie mały epizod. 

641.  Czasem wawrzyny zapuszczają korzenie w głowie. 

642.  Tragizm epoki oddaje jej śmiech. 

643.  Materiały historyczne winny być łatwopalne. 

644.  Ukamienowali go pomnikiem. 

645.  A Sokratesami pije się "bruderschafty" cykuta. 

646.  Nekrolog byłby świetnym biletem wizytowym. 

647.  Wszystko zostało już powiedziane. 

648.  Wszystko zostało już napisane, na szczęście nie wszystko jeszcze 
pomyślane. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

52

649.  Są sztuki tak słabe, że nie mogą zejść ze sceny. 

650.  Władza częściej przechodziła z rąk do rąk niż z głowy do głowy. 

651.  A może tak walka dwóch Hamletów - który ma być, a który nie być. 

652.  Kiedyż drogą ostatecznego rafiinement zobaczymy świat świeżością 
spojrzenia troglodyty? 

653.  Wieńczmy czoło jedynie tym, którzy je mają. 

654.  Układy sił nie są robione przez estetów. 

655.  Siano w głowie niektórych poetów widocznie nieźle służy Pegazowi. 

656.  Zdało próbę czasu? Podać, jakiego! 

657.  Pozytywnych bohaterow nie musi się tworzyć, wystarczy ich 
mianować. 

658.  Dwa czarne charaktery, a jak odmiennej barwy! 

659.  Może wykształcić się sztuką, która bez słów a nawet bez gestów, 
jedynie spojrzeniem, da zrozumieć przeżycia narodu. 

660.  Sztuka dydaktyczna to również ta, która oducza myśleć. 

661.  Ludzie, zauważyłem, lubią takie myśli, które nie zmuszają do 
myślenia. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

53

662.  Mądre myśli wyskakują z głowy, jak Pallas Athene, piękne myśli – z 
piany jak Afrodyta. 

663.  Najstraszniejsze są sprawy osobiste ludzi nie istniejących. 

664.  O epoce więcej mówią słowa, których się nie używa, niż te, których 
się nadużywa. 

665.  Lubimy, żeby nasz wewnętrzny głos dochodził nas z zewnątrz. 

666.  Ludzie rosną i zabijają się o to, kto wyższy. 

667.  Nieśmiertelny pisarz umiera w swoich epigoniach. 

668.  Można o nim pisać jedynie w ujemnych superlatywach. 

669.  Sztuka idzie naprzód, a za nią strażnicy. 

670.  Żebyż do niewygód życiowych należała ciasnota umysłowa! 

671.  W niektórych źródłach natchnienia Muzy myją nogi. 

672.  Arcydzieło pojmie nawet głupi. Ale jakże inaczej! 

673.  I na początku niektórych pieśni stał zamiast klucza wiolinowego -
paragraf. 

674.  Gdy bajki polityczne mówią o zwierzętach - chyba czas nieludzki. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

54

675.  Nie ma nowych kierunków, jest jeden: od człowieka do człowieka. 

676.  A zdawałoby się, nic chłonniejszego od publiczności o pustych 
głowach. 

677.  Kto znalazl echo ten się powtarza. 

678.  Gdy słowo staje się ciałem, przestaje być literaturą. 

679.  Podobno jestem mistrzem humoru sytuacyjnego bez wyjścia. 

680.  Jak poznać burze dziejowe? Długo potem jeszcze kości się łamią. 

681.  Glebę można imitować zabarwieniem. 

682.  Pisarz, który nie pogłębia utrzymuje się zawsze na powierzchni. 

683.  Gdy racje są kruche, usztywni się stanowisko. 

684.  Walczmy o estetykę wnętrz ludzkich! 

685.  Sztuka, aby była realistyczna musiała przedtem zdeformowac 
człowieka. 

686.  Siegaj po laur! Ale nie z cudzej głowy. 

687.  Niech będzie wskaźnikiem ile na jedną głowę przypada ludności. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

55

688.  Artysta, który nie sportretował ułomnego władcy jakko herosa, nie 
był realistą. 

689.  Twórzcie o sobie mity, Bogowie nie zaczynali inaczej. 

690.  Stoimy czasem nad otchłanią jak przed rampą sceny i myślimy, że 
to tylko publiczność gdzieś się zapadła. 

691.  Czy myślenie jest funkcją społeczną, czy funkcją mózgu? 

692.  Schodźmy z drogi Sprawiedliwości! Jest ślepa. 

693.  Czasem utwór ma do wyboru: stać się dziełem autora, albo dziełem 
sztuki. 

694.  Również człowiek dzieli się na sfery wpływów rozmaitych osób. 

695.  I wymagania satyry wzrastają: drwić z coraz szlachetniejszych 
zbrodniarzy. 

696.  Biada tym, których dotknie tabu! 

697.  Zebrały się lata do kupy. "Czy stworzymy epokę?" - pytały. 

698.  Wszystko jest mgnieniem oka. Ironicznym. 

699.  Zapytał mnie ktoś patrząc na X-a: "Jak się mówi: denuncjant, czy 
denuncjator?" 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

56

700.  To, co jeden poeta mówi o drugim poecie, można powiedzieć nie 
będąc żadnym. 

701.  Są sztuki, które zachodzą w ciążę jedynie w prokrustowym łożu. 

702.  "Dlaczego tak mało orłów?" Los rzuca najczęściej tak człowiekiem, 
że odsłania zwykle jedynie reszkę. 

703.  U inteligentnego autora nawet analfabeci są wykształceni. 

704.  Zmienia się konstrukcja świata, więcej zań nie ręczę. 

705.  Życie ludzkie wolno przedłużać jedynie wtedy, gdy skraca się jego 
męki. 

706.  Ci, co boją się nagiej prawdy, obdzierają ją ze skóry. 

707.  Humanizm przetrwa rodzaj ludzki! 

708.  Kto wie, ile wspaniałości zalakowanych jest pod etykietką "Puszka 
Pandory"? 

709.  W naszej epoce lud musi być zmotoryzowany, by miał hamulec. 

710.  Żaden "Sennik egipski" nie wyjaśnił mi, co znaczy sen o wolności. 

711.  Opozycjonista. Wznosił toasty trzymając puchar w zaciśniętej pięści. 

712.  Rzadkie to momenty, gdy człowiek jest sobie równy! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

57

713.  Wierzę, że urodzony pod złą gwiazdą będzie mógł - z rozwojem 
postępu - być na nią wysłany. 

714.  Człowiek jest całością, chyba że bliźni postanowia inaczej. 

715.  Zdecydował się na samobójstwo, ale czeka na potop. 

716.  Nie wierzcie im, to Odyseusze kompasami! 

717.  Jakie jest przeznaczenie człowieka? Być nim. 

718.  Gdy uderzył mieczem w pierś przeciwnika, zachwycił się dzwiękiem 
zbroi. To go zgubiło. Tak giną romantycy. 

719.  Strzeż się jętek, mają czas ograniczony. 

720.  I płynąc przez Styks ludzie drżą ,by nie utonąć. 

721.  "Głód grozi światu. Zbyt pospiesznie nawrócono ludożerców" – 
zauważył szatan. 

722.  Gdy Bastylie padają w proch, może byś powstał z niego, człowieku. 

723.  Nie należy tracić nadziei, pewnego dnia bestie okazują się ludźmi. I 
nie ponoszą odpowiedzialności za bestie. 

724.  Na drodze cnoty niebezpiecznie. Zarząd drogowy udaje, że nie 
dostrzega ruchu dwukierunkowego. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

58

725.  A może Betlejem musi leżeć blisko Sodomy i Gomory? 

726.  Nie bądź plakatem ostrzegawczym dopiero wtedy, gdy cię przycisną 
do muru. 

727.  Rzucił ostatnią kartę. Teraz jest groźny, ma ręce wolne. 

728.  Zniknęły z map białe plamy, wystąpiły krwawe. 

729.  Ilu jest takich, którzy za cenę wpatrywania się we własny pępek 
godzą się na zginanie karku. 

730.  Z zagadnień prawa: do ilu trupów wolno się mylić? 

731.  Płynął z prądem. Ale crawlem, ukrywając twarz. 

732.  Ach, dożyć tej rachuby czasu: Anno homini itd. 

733.  Są czasy, kiedy ludzie mówiąc przez sen, kłamią. 

734.  Niektórzy nastawiają bomby zegarowe, zapominając o różnicy czasu 
na świecie. 

735.  Anteusze, strzeżcie się błota! 

736.  Cóż za atrakcja dla turystów! Ile w owym kraju ruin ludzkich. 

737.  Niezmienny argument pigmejów: "My jesteśmy najbliżsi ziemii!" 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

59

738.  Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. 

739.  Cóż mi po "Przewodniku po piekle". Przedstawią je jako niebo. 

740.  Ludzie dawniej byli bliźsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko. 

741.  Ziemia - to kropka pod znakiem zapytania! 

742.  Na znak żałoby opuszcza się sztandary do połowy masztu, w 
niejednej euforii radości opadają one niżej. 

743.  Ile masek musi nałożyć człowiek, by nie odczuć uderzenia w twarz. 

744.  Łatwowiercy - cóż za groźna sekta! 

745.  Czasem zbrodnią jest własnie alibi. 

746.  Myśl nie jest nigdy wolna. Ograniczona jest horyzontem głowy. 

747.  Czasem fotel władzy pcha się komuś pod siedzenie. 

748.  Wzmocnij szmatę pałką, a wielu powie, że to sztandar. 

749.  Ile toastów spełnia się kielichem goryczy. 

750.  A może dopiero w świecie, który nie zna grawitacji, będzie opadanie 
na dno godne pogardy? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

60

751.  Prawdziwy ekshibicjonizm polega na pokazywaniu tego, czego się 
nie ma. 

752.  Wstyd jest piorunom konać w piorunochronach. 

753.  Czyżby to był zaiste cud? Ludzie czczeni jak bóstwa rzeczywiście 
zatracają z czasem ludzkie cechy. 

754.  I małym kreaturom udają się czasem wielkie kreacje. 

755.  Kapłani, którzy spożywali dary składane ich bogom, niepomni byli 
tego, że będą musieli również wypić za nich wszystko. 

756.  Ilez kurków kręci się na kościołach nie własnych obrządków. 

757.  Zbliżając się do prawdy oddalamy się od rzeczywistości. 

758.  Powinny istnieć cenniki: co należy za wszelką cenę? 

759.  Zwykle ariergarda dawnej awangardy jest awangardą nowej 
ariergardy. 

760.  Śmierć to deus ex machina tragedii ludzkiej. 

761.  Mam uczucie, że zawsze gram epizody dramatyczne w jakiejś 
wielkiej farsie. 

762.  Ach, gdybyśmy mogli widzieć życie, a nie sytuacje! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

61

763.  Sztuka aktorska dopiero żabkuje. Kiedyż zbliży się do naszego 
codziennego aktorstwa? 

764.  Niektóre szczeble kariery wiodą na szubienicę. 

765.  Po słowach ich poznacie, co chcieli przemilczeć. 

766.  Najbardziej zapładnia sama siebie sztuka bezpłciowa. 

767.  Czasem mam wrażenie, że świat to jedynie kulisy, ale drżę, że zza 
nich wyjdą tłumy statystów. 

768.  Jedna kreska artysty oddziela czasem dwie epoki sztuki. 

769.  Jak przyjemnie się wspomina czas w którym się wspominało. 

770.  Z tchórzostwa przechowywał swoje myśli w cudzych głowach. 

771.  Naklejał wszędzie listki figowe, ale lojalnie pisał, co pod nimi się 
kryje. 

772.  Ludzie mają spóźniony refleks; pojmują zwykle dopiero w 
następnych pokoleniach. 

773.  Wszystko zostało już odkryte, tylko w okolicach banału jest jeszcze 
ziemia dziewicza. 

774.  Czy można na siłę tworzyć genialne rzeczy? Tak, trzeba tylko mieć tę 
siłę. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

62

775.  Wszyscy ludzie są aktorami - skąd wziąć dla nich repertuar? 

776.  Mówili o nim z odcieniem zachwytu: "Dogania geniuszy!". Zapytałem 
zaniepokojony: "W jakim celu?" 

777.  Nie bluźnij, gdy nie wierzysz! 

778.  I wieczność była dawniej trwalsza. 

779.  Brak talentu nadrabia brakiem charakteru. 

780.  Poeci są jak dzieci; gdy siedzą przy biurku, nogami nie sięgająziemi. 

781.  Dzieło mówi samo za siebie, jeśli ma do kogo. 

782.  Każdy autoportret jest aktem, nic tak nie obnaża. 

783.  Wszystkie wielkie tragedie mają happy end, ale któż potrafi 
wysiedzieć do końca! 

784.  Wolność jest perwersyjna, ulega swoim prześladowcom. 

785.  Rezonans? Trzeba trafić właściwego człowieka we właściwe miejsce. 

786.  Poeta łowi w strumieniu, który przezeń przepływa. 

787.  Tam gdzie rządzi prawo okrutne, lud tęskni za bezprawiem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

63

788.  Gdy padają głowy, nie opuszczaj swojej. 

789.  Nie uściślaj do ciasnoty! 

790.  Jest w nim olbrzymia pustka wypełniona po brzegi erudycją. 

791.  Poetom powinny odrastać głowy jak hydrom, wtedy potrafiliby może 
cośwymyślić. 

792.  Postęp: praszczurowie nasi w skórach zwierzęcych chodzili, nam już 
w ludzkiej nieswojo. 

793.  Gdy ludzkość ma szczęście, zbrodnie sublimują się w sztukę. 

794.  Zdradził się: kłaniał się wieńcem laurowym jak melonikiem. 

795.  On - to ciągle ktoś inny, dlatego wolno mu się powtarzać. 

796.  Bełkot? Ale nowy. 

797.  Bądź sentymentalny. To ci pozwoli nawet dawne tragedie 
wspominać z rozrzewineniem. 

798.  Czasem trzeba brutalności, by wylansować swoją subtelność. 

799.  Są tacy, co sięgają głębi, by stamtąd puszczać małe bańki. 

800.  I kastraci ducha biorę najwyższe tony. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

64

801.  Poeta patrzy podejrzliwie na swoje słowa: które z nich będzie zdobić 
jego nagrobek? 

802.  Myślicie, że ten autor mało dokonał? Obniżył poziom ogólny! 

803.  Walkę o władzę prowadzi się z nią. 

804.  Niektóre dzwonki blazeńskie brzmią falszywie! 

805.  I krew przelana jeszcze bije. Pulsem epoki. 

806.  Jego myśl jest czystą rozkoszą. Nikogo nie zapładnia. 

807.  Wpadł. I to na pomysł. 

808.  Z żadnego punktu widzenia nie wolno być ślepym. 

809.  Ostrożnie z dramatyzacją życia! A nuż znajdzie się lepsza obsada 
waszych ról? 

810.  Na ludzkiej skórze spiszesz wszystko - póki na człowieku. 

811.  Pegazowi dano skrzydła, by trudniej mu było wierzgać. 

812.  Nie należy propagować "pure nonsense`u" tam, gdzie panuje 
"common nonsense". 

813.  Niektórym tragedie narastają jak odciski od samego chodzenia po 
świecie. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

65

814.  Pierwszy rzuć kamieniem, inaczej nazwą cię epigonem. 

815.  Czas obrodzil geniuszami. Miejmy nadzieje, że będzie kilku 
zdolnych. 

816.  Tresowane papugi nie powtarzają niczego. 

817.  Czasem humorysta wpada w depresję, nie potrafi być śmieszniejszy 
od patosu innych. 

818.  Uważaj: gdy sława rzuca blask na ciebie, twoi wrogowie mają 
przewagę -czyhają w cieniu. 

819.  Tam gdzie wszyscy śpiewają na jedną nutę słowa nie mają 
znaczenia. 

820.  Czasem człowiek ma uczucie, że pęta się po scenie nie będąc nawet 
statystą. 

821.  Zmartwychwstać bez zgody mroderców - odwaga! 

822.  Stać się sławnym, by móc sobie pozwolić na incognito. 

823.  Dopiero, gdy wjechal na rydwanie, poznano, że to furman. 

824.  Cienie są zdolniejsze; robią to samo bez wysiłku. 

825.  Smakiem krytyka X można kierować się jak busola; jest idealnie zły. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

66

826.  Wystarczy słowo - reszta jest gadaniem. 

827.  Zbrodnia - muza kaznodziejów i moralistów. 

828.  Pod pałką nawet w bębnie budzi się Muza. 

829.  Czas pozostanie ludożercą. 

830.  W szanujących się teatrach powinna istnieć zapadnia ze wstydu. 

831.  I lilie na bagnach drżą przed melioracją. 

832.  Niektórym wypadają skrzydła z garbu. 

833.  Własna niemoc jest tak niebezpieczna jak obca przemoc. 

834.  Słaba pamięć pokoleń utrwala legendy. 

835.  Nie wybieraj noclegu tam, gdzie nawet robactwo spać nie może. 

836.  Na koturnach trudniej zejść ze sceny. 

837.  Widziałem skutki, które co roku obradzały inna przyczyną. 

838.  Nikt nie jest tak głupi, żeby od czasu do czasu takiego nie udawać. 

839.  Któż bada na policzku odciski palców? 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

67

840.  I świnie chrząkają czasem pogardliwie pod adresem pasterza: 
"świniopas!" 

841.  Gdy wróg zaciera ręce, twoja chwila! Miej swoje wolne. 

842.  Czy gwałt na czyimś sumieniu nie musi naruszyć czyjejś cnoty? 

843.  Nieładnie pokazywać palcem, nawet na siebie jako na Mesjasza. 

844.  Za ile głosów liczy się w głosowaniu głos historii? 

845.  Koła rodzinnego nie tworzy się cyrklem. 

846.  Z doświadczenia strzelca: wielkich trudniej trafić niż małych. 

847.  Stawiaj kropkę pod znak zapytania! 

848.  I ludożercy ratują ludzi z paszczy rekina. 

849.  Nie wierzcie bajkom! Były prawdziwe. 

850.  Nie dziw się, że kto nie pachnie lubi, by mu kadzono. 

851.  Tylko wtedy można interesować się gównem, gdy jest nawozem. 

852.  Czasem bezpieczniej jest dać się przeglądać bestii w zwierciadle 
wypuklym, lub wklęsłym niż w zwyczajnym. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

68

853.  Wrogowie moi rozsiewaja wieści, że jestem zaciekłym 
indywidualistą, wrogiem wszelkiej zespołowości. 

854.  Nigdy nie popełniłbym samobójstwa. Wierzę w człowieka – zawsze 
znałazłby się usłużny morderca. 

855.  I Judasze nauczyli się nosić krzyże. 

856.  Idealne falsyfikaty muszą dzielić los oryginałów. 

857.  I złodzieje chodzą czasem w aureoli. Wcale nie kradzionej. 

858.  Jego kąt widzenia był powodem, że go zeń eksmitowano. 

859.  Czasem ściska nas coś w gardle, żeby nie dopuścić głosu serca do 
głowy lub vice versa. 

860.  Biedny, kto nie widzi gwiazd bez uderzenia w żeby. 

861.  Pierwszy człowiek nie czuł się samotny, nie umiał przecież liczyć. 

862.  Odwieczne marzenie kata: komplement skazańca za jakość 
egzekucji. 

863.  Wymówka ludożerców: "człowiek to bydle". 

864.  W niebezpiecznych czasach nie wchodź w siebie, tam cię najłatwiej 
znajdą. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

69

865.  Gdyby to, co bije w nas, było naprawdę sercem, nie umierałoby, 
żeby nas tym zabić. 

866.  Nie wszystkie fenkisy, co powstają z popiołów, przyznają się do swej 
przeszłości. 

867.  Na bocznych dróżkach myślenia przemyka obok ciebie czasem 
przerażony sens.  

868.  Niektórzy ludzie znają w jednych językach jedynie "tak", w innych 
tylko "nie". 

869.  Czy pożarty misjonarz ma uważać swoją misję za spełnioną? 

870.  I cóż ty na to, Fizyko? Oziębłość stosunków między ludźmi powstaje 
wskutek tarć między nimi. 

871.  Kiedy człowiek pokona przestrzeń międzyludzką? 

872.  Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że 
jesteśmy czym innym. 

873.  Budujmy zdania prowizoryczne. A nuż będzie trzesienie ziemi. 

874.  Ile słowików musi połknąć drapieżnik, by zacząć śpiewać? 

875.  Sztuka nie żyje sesjami, ale obsesjami. 

876.  Postacie z twych snów żrą z twojego talerza. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

70

877.  Nieobecni nigdy nie mają racji, ale bardzo często zachowują życie. 

878.  Gdy jestes na szczycie, masz wymówkę - nie możesz iść dalej. 

879.  Kajdany nie lubią przykuwać uwagi. 

880.  Nie każdy pasterz pędzi swoje owieczki, by się pasły na wyżynach 
ducha. 

881.  Nawet szatan żądał zawsze, by cyrograf podpisywać własną krwią. 

882.  Żeby być sobą, trzeba być kimś. 

883.  Często dach nad głową nie pozwala ludziom rosnąć. 

884.  Nie mogę uwierzyć, że X istnieje naprawdę, obejrzałem go onegdaj 
dokładnie. 

885.  Na ludzką pamęć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć. 

886.  Dziwny snób: marzył o tym, by na wizytówce przed jego nazwiskiem 
widniało nie dr lub hr., ale św. 

887.  Kto po śmierci nie spostrzega żadnej różnicy, niewart, że się 
narodził. 

888.  Głupstwa danej epoki są dla nauki następnych tak cenne, jak jej 
mądrości. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

71

889.  Właśnie ten ciagły brak harmonii w człowieku jest twórcą wciąż 
nowej i nowej. 

890.  Kto umiera z zachwytu, niech broni się przed zmartwychwstaniem. 

891.  Z trwogi narodu rzadko rodzi się tchórz. 

892.  Miejmy nadzieję, że literatura niższego lotu stanie się kiedyś 
elitarna. Dla wąskiego grona ćwierćinteligentów. 

893.  Jesteś dzieckiem swojego czasu. Do ciebie należy wybór, z kim cię 
spłodzi. 

894.  "Każdy krok jest ryzykowny!" - zwykł mawiać pewien tancmistrz. - 
"Może zrodzić się nowy taniec". 

895.  Ta cicha duma w człowieku: śmierć broni się przed nami, ale w 
końcu ulega. 

896.  Sztuka być sprzedawczykiem, nie mając nic do sprzedania. 

897.  Ważne jest świadectwo hańby, które sobie człowiek sam wystawia. 

898.  I wahadlo idzie z czasem. 

899.  Ludożerca nie gardzi człowiekiem. 

900.  Gdy pomyłki będą rzadsze, będą bardziej wartościowsze. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

72

901.  Marzenie niewolników: targ, gdzie można sobie kupić panów. 

902.  Ileż to ludzi podróżuje poza własne horyzonty! 

903.  Prawdziwy wybraniec nie ma wyboru. 

904.  Nie dzwoń kluczami do tajemnic! 

905.  Żyj współczesnie, jeśli nie możesz tego przełożyć na inny czas. 

906.  Najlepiej podstawiają nogi karły, to ich strefa. 

907.  Zaniósł Głupstwo do majstra: "Czy da się przerobić na Mądrość?" 
Rzekł mistrz: "Jeszcze reszta zostanie". 

908.  Świat wcale nie jest zwariowany, choć nie jest dla ludzi normalnych. 
Jest dla znormalizowanych. 

909.  Żyjmy dluzej! Niż inni. 

910.  Ileż obrządków ma niewiara! 

911.  Kocham człowieka. Nigdy nie byłbym go stworzył. 

912.  Do głowy wpadaj pomysły od wewnątrz. 

913.  Duszno jest! Otwórzcie okna, niech ci na dworze też poczują. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

73

914.  Perfidny kat rozluźnia pętle. 

915.  Granice myśli? Poszukaj na mapie. 

916.  Co zdeformmwało im twarz? Zbyt wielkie słowa. 

917.  I zło chce nas jedynie uszczęśliwić. 

918.  Torturowali go. Szukali w nim swoich myśli. 

919.  Ludzie rosną, trudno będzie im się ukryć. 

920.  Po szumowinach poznać, co się smaży. 

921.  Obłęd chorążego: myśl, że jest sztandarem. 

922.  Mówią: "To martwe!" I je zabijaja. 

923.  Kontyngenty szczęścia już są, tylko blankietów jeszcze brak. 

924.  Ile nieśmiertelności montowano z cudzych żywotów! 

925.  Myl się zbiorowo! 

926.  Jeszcze rozświetlają się mroki - próchno świeci. 

927.  Cienie możnych nie sięgają ich. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

74

928.  Wierzę w reinkarnacje idei. 

929.  Najbardziej płaski człowiek ma niestety trzy wymiary. 

930.  Dopiero w akcji widać, co może zrobić z idei reżyser. 

931.  Kierunki sztuki lubią być kierowane przez siebie. 

932.  Śpiewa w chórze, ale tylko partie solowe. 

933.  Ma pegaza na biegunach. 

934.  Nie brak u nas troski o niepokój twórczy artystów. 

935.  Prawdziwi nowatorzy! Ich bełkot nie przypomina w niczym bełkotu 
sprzed roku.  

936.  Bada się glebę rzucając w nią kamieniem. 

937.  Doskonałość jest nieosiągalna? A przecież są tacy, co ją niszczą. 

938.  Nowość: kaganiec-niewidka. 

939.  Należy prowokować intelekt, nie intelektualistów. 

940.  Czasem trzeba swemu milczeniu wtórować na lirze. 

941.  I wróg uderza we właściwą strunę. By pękła. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

75

942.  Przejadły się nam cudze niedosyty. 

943.  Panuje ogólny niesmak, bo pożeramy się nawzajem. 

944.  Nie oddawaj czci tym, którzy ci ją zabrali. 

945.  Czas kynologów! 

946.  Szowinizm jest tak płaski, że wciśnie się wszedzie. 

947.  Uważajcie, nie tylko błąd w druku może zmienić "racjonalizm" na 
"nacjonalizm". 

948.  Nie oddawaj czci tym, którzy ci ją zabrali. 

949.  Po prostu wierzyć się nie chce, że kłamstwo istniało przed 
wynalezieniem druku. 

950.  I antysemitów poznają się po nosie. Węszącym. 

951.  Jaki skład chemiczny obywatela może tolerować państwo? 

952.  Tam gdzie spadają głowy kręcą się ci, co chcą sobie przynajmniej 
oblicza przywłaszczyć. 

953.  Szerzenie niewiedzy o świecie musi być także naukowo opracowane. 

954.  Z czego powstałeś zależy od genetyki - w co się obrócisz, od polityki. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

76

955.  Każdy reżim staje się w końcu ancien regime`em. 

956.  Zmienia się kategoryczny imperatyw; dawniej wykrzykniki 
przypominały maczugi, dziś rakiety. 

957.  Gdy ludożercy chcą poznać smak wiedzy, ucinają uczonym języki. 

958.  Nawet w labirynatch wiszą już napisy: "Błądzić nie wolno!" 

959.  Zawsze, gdy idee są bezdomne znajdują przytułek w człowieku. 

960.  Słuszność powinna być zawsze po swojej stronie. 

961.  Są czasy, gdy na łożu śmierci filozof może powiedzieć: "Na szczęście 
nie zostałem zrozumiany" 

962.  Sumienie miał czyste. Nieużywane. 

963.  Zaświaty rządzą się własnymi prawami tego świata, do którego 
przylegają. 

964.  Po każdym "ostatnim krzyku" literatury oczekuje zwykle jej 
ostatniego tchnienia. 

965.  Technika dojdzie do takiej perfekcji, że człowiek będzie mógł się 
obyć bez samego siebie. 

966.  Jedynie ludzie o zdrowych zmysłach wariują. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

77

967.  Gdy jesteś półgłówkiem w gromadzie, nie martw się, na pewno 
znajdzie się drugi. 

968.  Ćwicz mnemotechnikę. Pomoże ci czasem pamiętać, że żyjesz. 

969.  Wystarczy oddać się iluzji, by odczuć realne konsekwencje. 

970.  Strażakom własnych płomieni nie dane trąbić na drodze do pożaru. 

971.  Pst, pst błaźnie zapnij opończę, widać nagą skórę filozofa. 

972.  Z kącików uśmiechów można obliczyć rozpiętość wolności. 

973.  Widzę ludzi nagimi, ale nie zawsze to zdradzam, bo zażądają jeszcze 
ode mnie, bym ich ubrał. 

974.  Prawdę trzymają pod kluczem jak najdroższy skarb ci, co ja 
najmniej cenią. 

975.  Niektórym do szczęścia brakuje naprawdę jedynie szczęścia. 

976.  Ignorancja ludzka nie pozostaje w tyle za wiedzą. Zdobywa z nią 
równocześnie te same obszary geniuszu. 

977.  Czasem coś kryje się za czymś przed czym my się kryjemy. 

978.  I cóż po wariackich papierach. Szaleńcy ich nie uznają. 

979.  Ślepej wierze źle patrzy z oczu. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

78

980.  Zadaje pytania wymijające, by przeciać drogę wymijającym 
odpowiedziom. 

981.  Człowiek niezdolny do życia powinien być przeszkolony, może 
nadają się do innej formy bytu. 

982.  Rozmowy o pogodzie staną się interesujące przy pierwszych 
oznakach końca świata. 

983.  Za winy ojców często dopiero synowie bywają nagrodzeni. 

984.  A może twój Bóg by chciał, byś go chwalił przed innym Bogami? 

985.  Udzieliłem pewnym myślom azylu w mej głowie, nie mogę ich 
ekstradować. 

986.  Wielu przemilcza w życiorysie swe nieistnienie. 

987.  Wartości ogólnoludzkie to te, których nie opłaca się przemycać z 
kraju do kraju. 

988.  Kłamstwo nie różni się niczym od prawdy, prócz tego, że nią nie jest. 

989.  Szli zbrodniarze z transparentem: "Nie torturujcie sumień! Dajcie im 
spać spokojnie!" 

990.  Czym później małpy stałyby się ludźmi tym więcej krwi czlowieczej 
by zaoszczędziły. 

991.  Mówię rzeczy tak stare, że ludzkość już ich nie pamięta. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

79

992.  Karłom trzeba się nisko kłaniać. 

993.  Błazen miał u władców wyjątkowe prawa. Nie mogli mu ich 
zapewnić ci, co nie czuli się władcami. 

994.  Czy produkcja myśli nadąża za przyrostem naturalnym? 

995.  Nie wyobrażam sobie końca świata przed zwycięstwem prawdy. 

996.  Nie zostawiajcie zagadnieniem nadmiaru i niedosytu hermafrodytom 
i eunuchom! 

997.  By się wdrapać wyżej, trzeba złożyć skrzydła. 

998.  Czy ludzie bez winy mają moralne prawo udziału w podziale łupów? 

999.  Prawdziwy błazen nie może drwić z prawdziwego błazna. Jeden z 
nich musi być fałszywy. 

1000.  Nie sztuka płonąć pożądaniem, gdy życie wypnie komu tyłek. 

1001.  Prawo fizyczne: im woda sięgnie wyżej, tym życie zyskuje na wadze. 

1002.  Jest nadęty? Musi być, nie ma kręgosłupa. 

1003.  Nawet ludzie wcale niezłożeni rozkładają się. 

1004.  Antropomorficzna wyobraźnia człowieka każe mu myśleć o swoich 
ciemięźcach jako o ludziach. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

80

1005.  Nie wolno rozśmieszać bezzębnych tyranów! 

1006.  Naród może mieć jedną duszę, jedno serce, jedną pierś, którą 
nadstawia, ale biada, gdy ma tylko jeden mózg. 

1007.  Trzeba przejść przez życie z godnym przymrużeniem oka, dając 
tym samym  świadectwo jakiemuś nieznanemu Wielkiemu Demiurgowi, 
że poznaliśmy się na  żarcie. 

1008.  Ludzkość robi jednak postępy. Za każdym razem sądzi się 
ludobójców humanitarniej. 

1009.  I na plaży nudystów są arbitrzy elegantiarum. 

1010.  Szatani dzielaą się na upadłych aniołąw i na awansowanych ludzi. 

1011.  Nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka, nie udźiwgniesz! 

1012.  Ze stołu pańskiego spada czasem biesiadnik. 

1013.  Świat nie istnieje, stwarza się jedynie co chwilę. Wrażenie ciągłości 
wynika z braku inwencji. 

1014.  Był sumieniem swego czasu, który go nie miał. 

1015.  By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd. 

1016.  Oto stróż prawa - chroni je tak doskonale, by nikt nie mógł zeń 
skorzystać. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

81

1017.  Śmiał się jedynie w duchu i to Ustaw. 

1018.  I bat puszcza pędy, gdy natrafi na podatny grunt. 

1019.  Niektórzy widzą prawym i lewym okiem dokładnie to samo. I 
myślą, że to obiektywizm. 

1020.  Kto śni o potędze, niech nie chrapie głośno. 

1021.  Być błaznem na stypie - posłannictwo głęboko ludzkie. 

1022.  Orfeusz schodzi w podziemia nie tylko w poszukiwianiu Eurydyki. 

1023.  I brak precedensu jest precedensem. 

1024.  Bezsenność - choroba epok, która każe ludziom zamykać oczy na 
wiele rzeczy. 

1025.  Satyra nigdy nie może zdać egzaminu, w kolegiach jurorów siedzą 
jej obiekty. 

1026.  Deformują nas formuły. 

1027.  Uwaga na niewypały literackie. Ich autorzy niebezpieczni są 
jeszcze po latach. 

1028.  Nie odstawaj od czasu, bo zranisz tych, co go głaszczą. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

82

1029.  Nawet brud fizyczny baroku i rokoka nie sprzyjał czystości 
obyczajów. 

1030.  Suma doświadczeń ludzkich obrasta zupełnie jej obcymi żerami. 

1031.  Więzienia są trudnym punktem wyjścia. 

1032.  Ach, ten altruizm! Czasem chciałoby się uderzyć w stół; ale w 
ostatniej chwili widzisz, że trzasnąłbys w czyjś deser. 

1033.  Nie zapominajmy, że "definicja" i "finis" z jednego korzenia! 

1034.  Człowiek jest z żelaza. Dlatego nie odczuwa czasem kajdan jako 
obcego ciała. 

1035.  Niektórzy przerastają innych o głowę, którą im odrąbali. 

1036.  Legendy burzą często żądni jej surowca. 

1037.  Tradycja - dziedziczne szlachectwo plagiatu. 

1038.  Marionetki marzą daremnie o monologu Hamleta. 

1039.  Nie mogę nic o nim powiedzieć. Widziałem go jedynie nagim. 

1040.  Jak pies służył, jak psa ubili. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

83

1041.  Wszyscy jesteśmy ulepieni z jednej gliny, to stwarza czasem 
niebezpieczeństwo wrzucenia nas z drugimi do jednego tygla i ulepienia 
trzecich. 

1042.  Jesteśmy coraz bliżej odkrycia Boga przez Naukę. Drżę wtedy na 
myśl o jego los. 

1043.  Trudno głaskać zwierzę, gdy w ludzkiej skórze. 

1044.  Drogowskazy mogą zrobić z szosy labirynt. 

1045.  Kto nie pojmuje Stworzenia Świata, nie rozumie potrzeby 
społecznej! 

1046.  Nareszcie się porozumieli. Doszli do zgodnego wniosku, że są 
wrogami. 

1047.  Mówmy zwięźle, by zdanie skończyć w tej samej epoce.  

1048.  Obrócić się do ludzi tyłem - mówią "dwulicowcy". 

1049.  Są daltoniści, co nie odróżniają kolorów, ale za to wszystkie 
niuanse. 

1050.  A to się będę śmiał, gdy nie zdążą ze zniszczeniem świata przed 
jego końcem. 

1051.  Miał umysł otwarty, niestety na przestrzał. 

1052.  W swoich słowach zamknął epokę. Mowa o poecie? Nie, o sędzi. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

84

1053.  I Mesjasze czekają niecierpliwie na swoje przyjście. 

1054.  Rzekł krytyk tragikowi, że mało śmieszny. 

1055.  Niektórzy fetują swoje kleski, bywają bowiem zapraszani na uczty 
zwyciezców. 

1056.  Stawiają mi go za wzór: "On myśli PO naszej myśli!". 

1057.  Rzeczom nie istniejącym przysługuje już z ich natury część 
mistyczna. 

1058.  O, gdybyż los człowieka był jedynie przedmiotem filozofii! 

1059.  Czy brak złudzeń księgować po stronie "ma"? 

1060.  Rzezańce tańczą na wszystkich weselach. Nic im przecież nie 
przeszkadza. 

1061.  Można się znaleźć na dnie nie osiagnąwszy głębi. 

1062.  Jestem przekonany, że tajemnice bytu zmienily się wielokrotnie od 
chwili ich zaszyfrowania. 

1063.  Niejeden szyldwach kilkoma krokami tam i powrotem daleko 
zaszedł. 

1064.  Chiromanci kryją się za wymówką: "Z brudnych rąk nie można 
wróżyć!" 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

85

1065.  Przypinam człowiekowi łatki, by przykryć jego goliznę. 

1066.  Tabu, mimo, że nietykalne rozmnaża się zastraszająco. 

1067.  Wyjcie! Poczujecie się młodsi o miliony lat. 

1068.  Żebyż znać szlagier trab jerychońskich! 

1069.  Gdy trzeba dzwonić na trwogę, dzwoń choćbyś nie był na etacie 
dzwonnika! 

1070.  Słyszymy zazwyczaj ostatnie redakcje westchnień. 

1071.  Protestował długo. Zmyliło go "pro". 

1072.  Sztuka pokazywać język nie pokazując, co się ma na jego końcu. 

1073.  Chcesz śpiewać w chórze? Przypatrz się wpierw pałeczce 
dyrygenta! 

1074.  Prawdziwy męczennik to ten, któremu i tego tytułu odmawiają. 

1075.  Wśród ślepców i jednooki zaniewidzi. 

1076.  Czasami satyra musi rekontruować to, co zniszczył patos. 

1077.  Nie zgadzam się z matematyką. Uważam, że suma zer daje gróźną 
liczbę. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

86

1078.  Czasem łatwiej jest przyznać nagrodę niż rację. 

1079.  Uważam antropologię za pseudonaukę. Jej definicja człowieka 
przeludnia nam świat. 

1080.  Od kiedy człowiek stanął na tylnych nogach, nie może wrócić do 
równowagi. 

1081.  Łatwiej jest się ogłosić samemu cesarzem niż woźnym. 

1082.  Czasem miarą wielkości jest odległość od zbrodni. 

1083.  I czworonogi staja czasem na tylnych kończynach. Czego się nie 
robi dla żarcia i ze strachu. 

1084.  A może mury Jerycha padły od zbytniego dęcia w fanfary wewnątrz 
tych murów? 

1085.  Igła zepsutego kompasu nie drży. Zwolniona od odpowiedzialności. 

1086.  Czasem kara pociąga za sobą winę. 

1087.  Niekiedy czas mrozi ludziom krew w żyłach - by się nie rozkładali. 

1088.  Kanibale wolą tych, co nie mają kośćca. 

1089.  Gdy kapłani mają chore żołądki nie składaj Bogom 
ciężkostrawnych ofiar. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

87

1090.  Prosimy odróżniać Lekką Muzę od muzy lekko prowadzącej się. 

1091.  Czy sztuka ma być zrozumiała? Tak, ale tylko dla adresatów. 

1092.  Nie muszą mieć wiele do powiedzenia ci, co mogą rozkazywać 
gestem. 

1093.  Dyletanci zabijają w pierwszym boju mistrza. Ba! Ale gdyby 
zmartwychwstał! 

1094.  Czy może satyryk wypocząć, gdy śni mu się garbus na wielbłądzie? 

1095.  Ludzie bez piętna, strzeżcie się, łatwo was poznać! 

1096.  "Prawdy nie ma!" - mówi ona czasem sama. Z ostrożności. 

1097.  Straszny jest knebel posmarowany miodem. 

1098.  Uważaj, możesz być fantem na cudzej loterii! 

1099.  Temida jest ślepa. Czy nie widzi swoich sług? 

1100.  Kieruj się zawsze busolą, wie , kiedy drzeć. 

1101.  Tylko bardzo wielcy mogą pozwolić przeciwnikom podnieść głowę. 

1102.  Żebyż choć z dna wszystko wydawało się wzniosłe! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

88

1103.  Kto nie mieści się w szufladce, niech szykuje sobie trumnę. 

1104.  Wszystkie kajdany świata tworzą jeden łańcuch. 

1105.  I pielgrzymom pocą się nogi. 

1106.  Do sumy własnych mądrości dodawaj ostróżnie cudzą głupotę. 

1107.  Przyjąć laur to znaczy zdradzić rozmiar swojej głowy. 

1108.  Zawsze można być wyżej powieszonym. 

1109.  Sztuka była jego pasją. Prześladował ją. 

1110.  Niektóre tragedie narodowe nie znają pauz. 

1111.  Dogmaty są gwarancją postępu, interpretować je niebezpiecznie, 
musi się je łamać. 

1112.  Gdzie są kopalnie mądrości? Zazwyczaj tam, gdzie ją pogrzebano. 

1113.  Jakże maleją karły w powiększeniu! 

1114.  Świat nigdy nie może przebaczyć tym, co nic nie zawinili. 

1115.  Idziemy niewidomi przez ciemność, ale tą białą laską chcielibyśmy 
czasem zdzielić kogoś przez łeb. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

89

1116.  Można stracić twarz nadając ją epoce. 

1117.  Gdy na krew kapnie trochę łez - jakże różowo. 

1118.  Najdoskonalsi strzelcy nie muszą znać nawet kalibru głów, do 
których celują. 

1119.  Lira Nerona była kamertonem. 

1120.  I republikami rządzą czasem nadzy królowie. 

1121.  Że też tchórze nie boją się nigdy leżeć na cmentarzach bohaterów! 

1122.  Krew pokonanych zmienia często barwy zwycięzcy. 

1123.  Często oskarża się literaturę, że ułatwi więźniom ucieczkę od 
rzeczywistości. 

1124.  Niektórzy nie odróżniają onanii od "wierności samemu sobie". 

1125.  I słowo, które straciło funkcję, jest czasem dalej na etacie. 

1126.  "Wracamy zawsze do naszej pierwszej miłości". Może. Ale w coraz 
to innych celach. 

1127.  I w opokach idei i wiar tworzą się jaskinie, gdzie gnieżdżą się 
ludzie. 

1128.  Równouprawnienie w czasach bezprawia to także coś! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

90

1129.  Kto zboczyl z drogi do piekła, tego nie przerazi przestroga: "To 
droga do nikąd!" 

1130.  Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna. 

1131.  Ludzie rodzą się na społeczne zamówienie z prywatnej inicjatywy. 

1132.  Nasze dni są policzone - przez statystyków. 

1133.  Prawda zawsze wychodzi na wierzch. Dlatego zaraz musi dawać 
nura. 

1134.  I niepotrzebni są stale potrzebni. 

1135.  Miał barwne życie. Zmieniał sztandary. 

1136.  Czasem trzeba użyć koturnów, żeby na przykład splunąć w twarz 
wyższym od siebie. 

1137.  Biada, gdy głowa oklaskiwanego dostanie się między dłonie 
oklaskujących. 

1138.  I liberie są konfekcyjne i na miarę. 

1139.  Niektóre tła nie tolerują niczego przed sobą. 

1140.  Straszna rzecz płynąć w brudnej rzece przeciw prądowi. 

1141.  Żebyż mieć tylu słuchaczy, ilu podsłuchujących! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

91

1142.  Niektórym się wydaje, że pochodzą od małp, co siedziały na 
drzewie wiadomości złego i dobrego. 

1143.  Gdy zaludnimy pustynię, znikną oazy. 

1144.  Obnażam człowieka? Moi ludzie jedynie rosną i dlatego czasem 
przykrótkie koszulki nie zasłaniają tam czegoś. 

1145.  Jedynie ci ze złotych klatek mają nadzieję wyzwolenia. 

1146.  Gdy znajdziesz się z wilkiem w jednej jamie, nie okazuj mu swojego 
lekceważenia. 

1147.  Nie mogłem sobie cały dzień przypomnieć słowa "gilotyna". Głowa 
się broniła. 

1148.  Wrogowie z pierwszych linii frontu są sobie najbliżsi. 

1149.  Gdy woda sięga twych ust, nie martw się, że nie nadaje się do 
picia. 

1150.  Wyznania "Świat jest piękny!" żądają ode mnie zwykle ci, co mi go 
obrzydzili. 

1151.  Wszyscy muszą dobić do brzegu, czekają tam przecież celnicy! 

1152.  Rzekł eunuch:"Cóż mi po jednej kobiecie, muszę mieć harem." 

1153.  "Niech żyje!" jest zaledwie okrzykiem tolerancji. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

92

1154.  Nie każdy człowiek, który wie za dużo, wie o tym. 

1155.  Prorokowi wolno się mylić. Ale nie co do terminu, kiedy prorokiem 
być przestanie. 

1156.  Trudno roszerzać horyzonty? Z zezem? 

1157.  A najoptymistyczniejsze to Ben Akiby: " Wszystko już było!". 

1158.  Trudno doczytać się własnego analfabetyzmu. 

1159.  Sny zależą od pozycji śpiącego. 

1160.  Literatura faktu? Niektóre fakty nie życzą jej sobie. 

1161.  Należy obnażać człowieka nie pokazując przy tym jego brudnej 
bielizny. 

1162.  Czyn dogania myśl. Biada, gdy ja przegoni. 

1163.  Orły winny być zdolne wykluć się nawet z kukulczego jaja. 

1164.  Pożreć wroga żywcem to nic, ale połknąć jego ostatnie zdanie. 

1165.  Bezzębnym wiele rzeczy łatwiej przechodzi przez usta. 

1166.  Wszyscy chcieliby na pewno po zmartwychwstaniu awansować 
przynajmniej jeden stopień służbowy. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

93

1167.  Tylko ten, co postradal zmysły nie przyjmie wariackich papierów. 

1168.  I grabarzowi nie wolno być zapatrzonym jedynie w przeszłość. 

1169.  Nie strzelaj do manekinów, gotowi w pamięci zmartwychwstać jako 
ludzie. 

1170.  Prawdziwego mężczyznę poznać, nawet gdy jest goły. 

1171.  Wierzę w koniec życia organicznego na ziemi, ale nigdy 
organizacyjnego. 

1172.  Drąż Myśl, a nuż tamtędy będzie można czmychnąć? 

1173.  Prostolinijność ludzka nie jest najkrótszą drogą do celu. 

1174.  Działanie ucisku zależy od materialu, jedni stają się mniejsi. 
Drudzy więksi. 

1175.  Człowiek wynajdywał narzędzia sukcesywnie. Ale od pradziejów był 
już człowiek narzędziem człowieka. 

1176.  Wszystko ma cechy dwupłciowe. Nawet małżeństwo. 

1177.  Nie poddawajcie się nigdy rozpaczy - nie dotrzymuje obietnic. 

1178.  Małość nie cierpi nigdy na mikromanię. 

1179.  By go góra dotrzegła, płaszczył się jak najszerzej. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

94

1180.  Niektórzy nigdy nie wypuszczają steru z ręki, może się przecież 
przydać w innej łodzi. 

1181.  Jedynie błazem nie może bezkarnie drżeć, dzwonią dzwoneczki. 

1182.  W historii i fakty nie dokonane się liczą. 

1183.  Był wiernym chorążym. Gdy dzierżył drzewce sztandaru, nie dał 
sobie niczym odwrócić uwagi, nawet zmianą barw. 

1184.  Śmiałek: je z ręki tyrana. 

1185.  Wielkie czasy mogą zmieścić pokaźną ilość małych ludzi. 

1186.  Na czyj koszt żyją ludzie w cudzych wspomnieniach? 

1187.  Kiedy rodzi się pesymizm? Gdy zetkną się dwa odmienne 
optymizmy. 

1188.  Gdy karły chcą rosnąć, trzeba im cudzych kości. 

1189.  Prowincja umysłowa - usiłowanie myślenia z dala od mózgu. 

1190.  Smutne, gdy ludzie gwiżdzą na siebie tą samą melodią. 

1191.  Czym niżej upadasz, tym mniej cię to boli. 

1192.  Za wielka była troska Noego o rodzaj ludzki. Wziął po parze z 
każdego gatunku. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

95

1193.  Czasem sztywna postawa jest wynikiem paralizu. 

1194.  Dziwne, że fagasy i nałożnice władców nigdy nie widzą ich nagimi. 

1195.  Milczącym nie można odebrać słowa. 

1196.  Świat jest chyba stożkowaty, największe jest dno. 

1197.  Najczęściej tracą wolność ci, co jej pragną. 

1198.  Z pamiętnika Wieczności: "Tylko jeden żył od Początku Świata do 
jego  Końca - Strach". 

1199.  Chleb otwiera każde usta. 

1200.  "Tęsknię do Arkadii szczęśliwej!" - "Nie utrzymujemy z nią 
stosunków dyplomatycznych. 

1201.  Na początku było Slowo. Dopiero później powstało Milczenie. 

1202.  Tylko całkiem zimni dranie potrafią mieć w piekle ciepły kącik. 

1203.  Donos: Ecce homo! 

1204.  Kij ma dwa końce, nie bądź na żadnym. 

1205.  Jeden falszywy krok, a jesteś u celu innych. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

96

1206.  Słowo trafia wszędzie, ale wyjść mu potem czasem trudno. 

1207.  Jestem tak pełen optymizmu, że ani krzty więcej nie zmieszczę. 

1208.  "Myjcie uszy!" A nuż wybije godzina. 

1209.  Lubię czytać żywoty niektórych świętych od końca, odzyskuję 
wiarę, że ktoś może się znowu stać człowiekiem. 

1210.  Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem. 

1211.  Boję się zawsze tych, co rządają rządu dusz. Co robią z ciałami? 

1212.  Starożytni posiadli zdolność balsamowania zwłok tak, by nie 
traciły znaczenia. 

1213.  Wielka jest siła nicości, nic jej nie można zrobić. 

1214.  Nic w przyrodzie nie ginie, jedynie spełnione nadzieje. 

1215.  Nie zabijaj - rzekł - gdy masz się kim wyręczyć - dodał. 

1216.  Dobosze, którym mniej zależy na takcie, a więcej na skutku, biją 
od razu w łeb publiczności. 

1217.  Są tacy, co nie mogą zabić człowieka. Muszą go wpierw pozbawić 
człowieczeństwa. 

1218.  Najlepszą miarą epoki: rozpiętość między karłem, a gigantem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

97

1219.  I ordery o siebie rozmaicie dzwonią. 

1220.  Niektórzy ludzie pozbawieni są daru widzenia prawdy. Ale jakąż 
szczerością tchnie za to ich kłamstwo! 

1221.  Tajemnice nie muszą się ukrywać. 

1222.  Gdy powiedzieć "Nie ma świętych", obrażają się nawet ateiści. 

1223.  Przeniósł się z Sodomy do Gomory. 

1224.  Rasiści! Nie dopuszczają czarnych myśli. 

1225.  I wymiary wszechświata będą tajemnicą wojskową. 

1226.  Czy człowiek ma prawo uważać się za autora myśli nieproszonych? 

1227.  Diabeł nie śpi. Z byle kim. 

1228.  Nie wolno opuszczać głowy temu, co nosi koronę cierniową - 
spadnie mu. 

1229.  Czasem trzeba chorążego identyfikować po odciskach palców na 
sztandarze. 

1230.  Koniec nekrologu: Nie umarł! Zmienił tryb życia. 

1231.  Spełniają się nasze najśmielsze marzenia, czas już na nieśmiałe. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

98

1232.  Niektóre myśli przychodzą do głowy pod eskortą. 

1233.  Gliniane golemy, których nie dało się ożywić, robią czasem kariery 
pomników. 

1234.  Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę. 

1235.  Krzyknął: "Król jest nagi!" Ale dworzanie zatkali mu usta. "Nie 
wolno!" "Dlaczego?" - "Gotów się zaziębić". 

1236.  Prostolinijni zwłaszcza, uważajcie na zakrętach! 

1237.  Podobno - słyszałem - interesuje mnie morale polityki. PrzeBóg! 
Czyżbym był mistykiem? 

1238.  Wielkim, którzy sięgają nizin, trzeba do ich wielkości doliczyć 
jeszcze odcinek od normalnego poziomu w dół. 

1239.  Człowiek jest miarą wszechrzeczy, co za wygoda! Raz się mierzy 
karłem, raz olbrzymem. 

1240.  Ofiara bierze zawsze udział w zbrodni. I to negatywny! 

1241.  Szkoda, że Abel i Kain nie byli braćmi syjamskimi. 

1242.  Już dawno ze złotego cielca - dojna krowa. 

1243.  Miał manię prześladowczą, że ktoś za nim chodzi, a to był jedynie 
pracownik urzędu śledczego. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

99

1244.  Wieża w Pizzie nachylona jest pod kątem widzenia turystów. 

1245.  Z wiersza czyjegoś, zasłyszanego we śnie: "Obróć się do mnie dobra 
strona życia". 

1246.  Ach, ileż Atlantyd widnieje w politycznych atlasach! 

1247.  Kat występuje zazwyczaj w masce - sprawiedliwości. 

1248.  Gdy chce śnić o wolności, ubiera szlafmyce w kształcie czapki 
frygijskiej. 

1249.  Nie widać zupełnie czapek - niewidek!! 

1250.  W raju winno być wszystko: i piekło! 

1251.  Można śnić i na jawie, gdy się od czasu do czasu przymyka jedno 
oko. 

1252.  Mistyk! Wierzy, że istnieje. 

1253.  Trudno chodzić z podniesionym czołem i nie zadzierać nosa. 

1254.  To był człowiek postępowo-religijny, zgadzał się, że człowiek 
pochodzi od małp, ale tych z arki Noego. 

1255.  Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

100

1256.  Filozofowie, nie wynajdujcie kamienia mądrości, uwiążą go wam u 
szyi! 

1257.  Człowiek - produkt uboczny miłości. 

1258.  Z postępów geometrii: linia generalna nie składa się z niezliczonej 
ilości punktów widzenia. 

1259.  Nie bądźcie okrutni, nie słodźcie życia masochistom! 

1260.  Żółw musi być aż tak twardy, bo jest aż tak miękki. 

1261.  Trafiłem obok? Tam był mój cel. 

1262.  Prawda leży zazwyczaj pośrodku. Najczęściej bez nagrobka. 

1263.  Rzekło łajno: "Tchórz! Boi się mnie tknąć". 

1264.  Pragnął poznać ludzi od wnętrza. Zaproponowali mu, by uczynił to 
z niewłaściwej strony. 

1265.  Nie dowierzajcie cmokierom, śliną zachwytu mogą was opluć. 

1266.  I jak tu nie być optymistą. Moi wrogowie okazali się - jak dotąd- 
takimi świniami, jak przewidywałem. 

1267.  Istnieją eknomiczne bodźce seksualne. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

101

1268.  Jak najsprawiedliwiej wydać sąd o jakimś państwie? Najprościej – 
na podstawie jego sądownictwa. 

1269.  Ludzie są w rękach rzeczo-znawców! 

1270.  Tchórzliwy satyryk tworzy tylko jeden dowcip - siebie. 

1271.  Kłamstwa są twarde, zdemaskowane myślą, że stały się prawdą. 

1272.  Półgłówki i ćwierćinteligenci nie lubią pół- i ćwierćtonów. 

1273.  Dyscyplina sztuki wymaga wolności. 

1274.  Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. 

1275.  Wpisuj się w koła wpływowe! 

1276.  Neokantysta? Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś. 

1277.  W przyszłości ludzie-chorągiewki będę wiali z wichrem 
międzyplanetarnym. 

1278.  I tyran nie korzysta ze swobody przekonań. 

1279.  Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. 

1280.  Trudno poznać kto płynie z prądem dobrowolnie. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

102

1281.  Czy zbrodnie nie przewidziane w prawodawstwie są nielegalne? 

1282.  Narcyz-sodomita: kocha tę bestię w sobie! 

1283.  Mimo, że ich drogi się rozstały, szli razem dalej - jako strażnik i 
eskortowany. 

1284.  Niektóre zebry siedziałyby i w klatce, by uchodzić za białego konia. 

1285.  Z dumą nosili na piersiach kartki z ceną, za którą kupić ich nie 
można. 

1286.  "Omijam ludzi!" -rzekł pewien ich przyjaciel - "aby im nic złego nie 
zrobić". 

1287.  Wtedy człowiek nie ma odwrotu, gdy nie ma go również jego 
przeciwnik. 

1288.  Powiesił się na sznurze zbyt wielkiego dzwonu, by ten się o tym 
rozdzwonił. 

1289.  Niektórzy przemycają się w podwójnym dnie losu. 

1290.  W krajach, w których obywatele nie czują się pewni w więzieniach, 
nie czuje się również pewni na wolności. 

1291.  Nie zapominajcie nigdy, o tym, że rządy myślą, że są frontami. 

1292.  Wilki są chyba szlachetniejsze od owiec, z trudem wyobrażają 
sobie istnienie bez tych ostatnich, zaś owce? Szkoda mówić. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

103

1293.  Któż nie jest po stronie człowieka? Ale nie wszyscy po wewnętrznej. 

1294.  "Jestem poetą jutra!" powiedział. "Pomówimy o tym pojutrze!" 
odrzekłem. 

1295.  Mądrości winno być pod dostatkiem, któż z niej bowiem korzysta. 

1296.  Nie zasiedź się przy stole ludożerców, możesz na półmisku 
zobaczyć siebie. 

1297.  Nie cierpię filozofów, którzy lubią dzielić włos na czworo na 
cudzych, żywych głowach, i to przy pomocy topora. 

1298.  Cóż za pochlebcy ci satyrycy, którzy drwią z takich cnót narodów, 
których ten nie posiada. 

1299.  No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sasiedniej celi? 

1300.  Anonim jest tylko wtedy dopuszczalny, gdy piszący go rzeczywiście 
jest nikim. 

1301.  Napis na grobie: "Życie mija, niestety nie bez skutków". 

1302.  W przyszłości świat obejdzie się bez kluczy. Chciałbym to zobaczyć 
przez ich dziurki. 

1303.  Dowcipy o wariatach opowiadane przez nich, mają niepokojąco 
trzeźwe pointy. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

104

1304.  Można być pełnym głębokiej czci dla Boga nie wierząc w jego 
istnienie. 

1305.  Straszny jest oddech epoki, w której go brak. 

1306.  Chwalił się, że pochodzi w prostej linii od Abla. Racja, był 
potomkiem Kaina. 

1307.  Człowieku, świat stoi przed toba otworem, uważaj więc, byś zeń nie 
wyleciał. 

1308.  Czasem ma się wrażenie,że mieszka w nas ktoś z przydziału 
urzędowego. 

1309.  Że się znam na ludziach? Dopiero na . 

1310.  Chytry tyran doprowadza do inflacji, a więc dewaluacji Golgoty. 

1311.  Nie jest ślepą ta uliczka, z której można się wycofać. 

1312.  Życie jest za ciężkie, by przykładać do niego wagę! 

1313.  Najważniejsze, by pluskwy nie przedostały się do snów! 

1314.  "Głowa do góry!" - rzekł kat zarzucając stryczek. 

1315.  Trudno powstawać światom, u których Początku są Słowa, Słowa, 
Słowa. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

105

1316.  Pięta Achillesowa ukryta jest często w bucie tyrana. 

1317.  I z drżenia obywateli rysują się fundamenty państwa. 

1318.  To mistrz anegdoty! Opowiadał mi tak swoje życie, że drżałem – 
gdy skończy opowieść, przestanę istnieć. 

1319.  Smutno, gdy kręgosłup prostuje się dopiero na krzyżu. 

1320.  Życie człowieka kończy się czasem cudzą śmiercią. 

1321.  Fideiści wierzą w zmartwychwstanie, ateiści w "come back". 

1322.  Tam gdzie śmiech wzbroniony, zwykle i płakać nie wolno. 

1323.  Kto daje zawsze satyrykom prawo ciskania gromów? Panujące 
bezprawie. 

1324.  "Przespał epokę!" powiedziano o nim. "Spokojnie?" zapytałem. 

1325.  Gdyby niektórych wzięto na serio, nie wróciliby więcej. 

1326.  Czapką błazeńską nie można się kłaniać. 

1327.  Jestem za reprywatyzacją życia wewnętrznego. 

1328.  Trud życia: nawet głupstwo trzeba dopiero "zrobić". 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

106

1329.  A może wspaniałe malarstwo jaskiniowe musiało ongiś zejść w 
podziemia? 

1330.  Puknąłby się czasem człowiek w czoło, ale nie zna kodu. 

1331.  Ci, co przerośli epokę, chodzą ze spuszczoną głową. 

1332.  Kolejność, kolejność! Długo przedtem nim pomyślano o sztucznym 
stworzeniu człowieka, umiano go sztucznie uśmiercić. 

1333.  Nie traćcie głowy! Życie chce was po niej pogłaskać. 

1334.  Są chwile, gdy wolność dzwoni kluczami dozorców. 

1335.  Kainowie zmądrzeli. Zostawiają znak na czole Abla. 

1336.  Niech nie rzuca rękawicy, kto ma brudne ręce. 

1337.  Sumienie rodzi się czasem z jego wyrzutów. 

1338.  Dziwne, przemyca się zawsze prawdę do krajów, gdzie jest niżej 
notowana. Co za interes? 

1339.  Że człowieka niebo i piekło rozrywa, to nic, ale, że w końcu niebo 
chce ten kawałek, co wyrwało piekło, a piekło głodne jest ochłapu, co 
dostało niebo. 

1340.  Nie lżyj w nie znanym lżonemu języku! To sadyzm. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

107

1341.  Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać 
na miejscu, być giętkim, ale nieugiętym, być lwem czy orłem, ale nie 
zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, trudna 
rzecz! 

1342.  Myśl jest nieśmiertelna, pod warunkiem, że się ją ciągle na nowo 
rodzi. 

1343.  Ci, co mają szersze horyzonty, mają zazwyczaj gorsze perspektywy. 

1344.  Podrzuć własne marzenia swoim wrogom, może zginą przy ich 
realizacji. 

1345.  Nie należy ruszać z martwego punktu kosztem żywych. 

1346.  Biada żywym władcom, którym oddają cześć należną zmarłym. 

1347.  Strzeżcie się tych botaników, co twierdzą, że drzewo poznania rodzi 
korzenie zła. 

1348.  Rzekł zbrodniarz: "Winić człowieka za nieludzkie czyny?" 

1349.  Człowiek żyje krótko. Sprawa przelotności świata. 

1350.  Czy mają ideały przynajmniej ci, co je innym odebrali? 

1351.  Ciała niebieskie krążą po tych samych koleinach według coraz 
innych praw. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

108

1352.  Głupota nigdy nie przekracza granic; gdzie stąpnie, tam jej 
terytorium. 

1353.  Istnieją idealne parawany zasłaniające same siebie. 

1354.  Zgubiłem zeszyt z moimi nie drukowanymi "Myślami". Może się z 
czasem przypomną ale, niestety, o ile dojrzalsze! 

1355.  Ludzie są "nawozem historii"? Trzeba i tu zastosować jak 
najszybciej nawóz sztuczny. 

1356.  Oszczędzaj, śnij zawsze w tej samej scenerii! 

1357.  "Nie zabijaj!" pisane było niestety z prawa do lewa, w kierunku 
serca. 

1358.  Biedna ta ziemia, wszystkie nasze cienie padają na nią. 

1359.  Ludzie są niewolnikami przesądów, ale można ich wykupić, płacąc 
pieniądze samym niewolnikom. 

1360.  I wisielcy mogą się chwiać w niewłaściwą stronę. 

1361.  Wielu, co wyszli jedynie wymoczyć sobie nogi w morzu, zostało 
sprowokowanych , by zostać Kolumbami. 

1362.  Koło ratunkowe? Czasem jest to kółeczko, które ktoś zakreśli na 
swoim czole, wskazując na ciebie. 

1363.  Napis na pomniku brzmi czasem jak list gończy. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

109

1364.  Był w sztuce czas, gdy kastrowano nawet masturbantów, w 
obawie, by nie zapłodnili atmosfery. 

1365.  Jeszcze raz zacząć od początku! Tylko jak przedtem skończyć? 

1366.  Miałem go zawsze za lwa, ale gdy go zobaczyłem na czworakach,  
poznałem, że nim nie jest. 

1367.  Satyrycy winni ostrzyć swój język na kamieniu madrości. 

1368.  Donkiszoci, atakujcie wiatraki tylko przy pomyślnych wiatrach! 

1369.  Bogu - co boskie, cesarzowi - co cesarskie! Trzeba było być przy 
podziale. 

1370.  Czasem kłamstwo tak przystaje do prawdy, że trudno żyć w tej 
szparze. 

1371.  Sprawdzin wzrostu stopy życiowej: któż by dziś za miskę soczewicy 
sprzedał pierwszeństwo. 

1372.  Budujmy Sodomy, gdy będziemy ich mieli tysiąc, dorobimy się  
sprawiedliwych. 

1373.  Trudno patrzeć przez palce na tych, co nam zasłaniają nimi oczy. 

1374.  Niósł wysoko sztandar, nie chciał go widzieć. 

1375.  Pięść chciała uderzyć. Jeden palec cofnął się:"Ja tylko wskazuję!"  
zapiszczał. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

110

1376.  Oto męczennik - trwał na krzyżu nie przybity. 

1377.  Posypywał sobie głowę popiołem swoich ofiar. 

1378.  Cóż wart knebel, co da się strawić? 

1379.  Kto wie, co by odkrył Kolumb, gdyby nie stanęła na drodze 
Ameryka. 

1380.  Fałszywi prorocy spełniają  sami swoje przepowiednie. 

1381.  Kto wpadł na trop myśli, niech nie daje go obwąchiwać psom. 

1382.  Biedny człowieku, mówisz: "Po mnie choćby potop!" i pociągasz 
jedynie za łancuch rezerwuaru. 

1383.  Skad wziąć odwagę? Odważnie jej nie oddadzą. 

1384.  Wierzę w postęp: w wynalazek "maszyny do odczytywania myśli", 
jakich nie pomyślano. 

1385.  Maksymalne poczucie humoru mają umarli - śmieją się ze 
wszystkiego. 

1386.  Pewien człowiek miał na piersiach wytatuowaną twarz żandarma. 
Gdy oddychał pełną piersią, żandarm szczerzył kły. 

1387.  Czasem psy merdają łańcuchem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

111

1388.  I w raju chyba zaszły przeobrażenia na lepsze. 

1389.  Najtrudniej podpalić piekło. 

1390.  Czasem przestaje wierzyć w błękit, zdaje mi się, że to przestrzeń 
idealnie pokryta sińcami. 

1391.  Retusz obrazu świata nie może i człowiekowi ujść na sucho. 

1392.  Kwiaty na grobie pachną upajająco. 

1393.  Straszne, że wieczność składa się z okresów sprawozdawczych. 

1394.  I tchórz zieje nienawiścią. Ale którędy! 

1395.  Orły winny załatwiać się w chmurach! 

1396.  Śniło mi się stado baranów przewodnich. Pędzili, każdy z 
dzwoneczkiem nastrojonym na inny ton. A za nimi ani jedna owieczka. 

1397.  Szatan jest podstępny, może przyjść po prostu jako szatan. 

1398.  Nie uważam, że posiadacz jednej duszy jest "drobnym 
posiadaczem". 

1399.  Pchała go wzwyż siła manekinetyczna. 

1400.  Spostrzegaj w czas, na czyj widok pies macha ogonem. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

112

1401.  Najmniej przestępstw na świecie popełniają w więzieniach. 
Więźniowie. 

1402.  Gdyby się można było urodzić dopiero po śmierci wrogów! 

1403.  Nie ma bezużytecznego piękna, istnieje choćby po to, by go 
nienawidzić. 

1404.  Gdy woda sięga do ust, głowa do góry! 

1405.  Kogóż życie nie oszukało, przecież i tych, których zrodziło, na 
drani, a wyniosło wysoko. 

1406.  Szatan musi być okrutny, zbyt mało czasu dały mu Ewangelie. 

1407.  Krzyżyk przy nazwisku innych uważa wielu za plus. 

1408.  Spotkali pigmeje olbrzymów. "Jesteśmy sobie równi!" - rzekli. "Tak" 
- odpowiedzieli giganci. 

1409.  Satyryk, który pluje z wiatrem, opluwa własną twarz.  

1410.  Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Ale 
znajomość często. 

1411.  Z rany nieudolnie zadanej despocie leje się morze cudzej krwi. 

1412.  Zrzucił skorę, a krzyczał jakby go z niej obdzierano. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

113

1413.  Prawdziwy wróg nigdy cię nie opuści. 

1414.  Gdy despoci wracają do terroru, można spać spokojnie. To żaden 
podstęp. 

1415.  Gdy bóstwo odwraca się tyłem, może obrządek trwać dalej? 

1416.  Obcowanie z karłami deformuje kręgosłup. 

1417.  Satyryk popełnia samobójstwo stępionym ostrzem własnej satyry. 

1418.  To as! Ale w bardzo brudnej ręce. 

1419.  Niektórzy tak kochają patos, że zgodzą się użyć go z każdym 
tekstem. 

1420.  Znałem strażaków, nad których łóżkiem wisial Prometeusz, a nie 
swiety Florian. 

1421.  Jestem za zniesieniem kary śmierci, ale również przeciwko 
wprowadzeniu śmierci jako nagrody. 

1422.  Zmuszony byłem do rozwinięcia skrzydeł, przecież zrzucono mnie z 
najwyższych nieb bez spadochronu. 

1423.  Jakieś przyszłe Darwiny wystąpią może z tezą, że wysoko 
rozwinięte istoty (do których należeć będę) pochodzą od ludzi. Będzie to 
szok niemały! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

114

1424.  Że też Judaszom wystarczy trzydzieści srebrników na ich wszystkie 
trzy grosze! 

1425.  Odniosłem tyle wiktorii nad sobą, że jestem już zbłazowanym 
zwycięzcą. 

1426.  Któż wynajdzie alfabet, by się móc porozumieć z analfabetami. 

1427.  Od czasu wynalezienia człowieka udoskonała się go jedynie 
protezami. 

1428.  Bądź altruista, szanuj egoizm drugich! 

1429.  Nie flirtuj z kuchta tyrana, możesz się otruć jego kotletem. 

1430.  O, gdby jakiś Bóg powiedział: "Wierzcie mi!", nie "Wierzcie we 
mnie!" 

1431.  Strusiu, wsadziłeś głowę w piasek klepsydry! 

1432.  Najstraszniejsi są inkwizytorzy pozbawieni ognia, zacierają rączki 
dopiero przy płonących stosach. 

1433.  Nie witajcie ludzi otwartymi rękami, nie ułatwiajcie ukrzyżowania 
was. 

1434.  Dmą głośno w róg obfitości, musi być pusty. 

1435.  Pisze same utwory okolicznościowe: o życiu. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

115

1436.  Nawet gdy usta zamknięte, pytanie pozostaje otwarte. 

1437.  Ci, co śnią mają noce bezsenne. 

1438.  Cała głowa własna - piekne trofeum zwycięstwa. 

1439.  Człowiek zżera sam siebie przez całe życie, by nie zostać 
kanibalem. 

1440.  Chyba wspaniale żyć w dżungli, gdzie nie rządzi jej prawo. 

1441.  Gdybym był wiedzial wtedy to, co wiem dziś, nie wiedziałbym tego 
dzisiaj. 

1442.  Człowiek zwycięży. Człowieka. 

1443.  Ubogich duchem stać jedynie na tani optymizm, kosztuje 
wprawdzie drogo, ale innych. 

1444.  Świat jest piękny! I to jest właśnie takie smutne. 

1445.  Ludzie są sobie coraz bliżsi, świat się przeludnia. 

1446.  Sursum corda! Ale nie wyżej mózgu. 

1447.  I oswojone hieny żrą padlinę. 

1448.  Charo wyjmował często z ust zmarłym słowa, które im tam 
włożono. 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

116

1449.  Ciasnota umysłowa się rozszerza! 

1450.  Nie ufajcie ludziom! Zdolni są do rzeczy wielkich. 

1451.  Niektórzy prorokują mi przelotną aktualność. Myślą, że piszę o 
nich. 

1452.  Witajcie się podawaniem ręki. Wzrośnie spożycie mydła. 

1453.  Gdy nie ma się z czego śmiać, rodzą się satyrycy. 

1454.  Będę pisarzem regionalnym, ograniczę się do naszego globu! 

1455.  Są żyzne piaski, rodzące głowy strusi. 

1456.  Ten, co wciąż depce prawo, rzadko stoi na mocnych nogach. 

1457.  Prawda zwycięża czasem, gdy nie przestaje być. 

1458.  Nieprzyzwoitością jest powiedzieć zawodowym żonglerom: "Nie 
igrajcie z ogniem!" 

1459.  Ach, żeby najwyższa godność państwowa była ludzka! 

background image

Stanisław Jerzy Lec 
 

 

117