background image

 

11

Włodzimierz Gogołek 
wg@id.uw.edu.pl 
Instytut Dziennikarstwa 
Uniwersytet Warszawski 
Warszawa 

Dominacja komunikacyjna maszyn? 

Wstęp 

Do niedawna każda działalność ludzka wiązała się wyłącznie z realnym otoczeniem 

stworzonym  przez  naturę.  Stanowiła  hybrydę  mocy  intelektu  i  ludzkich  mięśni,  z  czasem 
wspomaganych  siłą  mięśni  zwierząt,  narzędzi  i  bardziej  złożonych  urządzeń 
mechanicznych. Przestrzeń funkcjonowania ludzi tworzyły wymiary świata realnego – czas  
i  przestrzeń.  Gwarantowało  to  niezakłóconą  symbiozę  myśli  z  dziełem  ludzkich  rąk. 
Społeczny  wymiar  owej  symbiozy  zawsze  gwarantuje  wymiana  informacji  –  komunikacja. 
Początkowo  przebiegała  w  swojej  podstawowej  formie  –  komunikacji  bezpośredniej  
  synchronicznej.  Jej  dystans  i  szybkość  wynikały  z  naturalnych  właściwości 
bezpośredniej  rozmowy.  Wraz  z  pojawieniem  się  pośredników  informacji,  głównie  pisma, 
komunikacja  przekroczyła  bariery  odległości  i  czasu.  Jej  asynchroniczny  charakter 
umożliwił  wierną  wymianę  informacji  bez  względu  na  odległość  i  czas,  w  jakim  owa 
informacja została stworzona w przeszłości. 

Aktywność komunikacyjna maszyn 

Okres,  w  którym  nastąpiło  wspomaganie  ludzkiej  aktywności  intelektualnej,  można 

określić  jako  początek  nowego  etapu  komunikacji  –  komunikacji  aktywnej,  w  której 
maszyny wpływają na treść przekazu. Etap ten poprzedził obecnie powstającą, dotychczas 
najwyższą formę komunikacji sieciowej – komunikacji autonomicznych maszyn [Gogołek, 
2009].  Ów  etap  wypełnia  każda  działalność  ludzka  wspomagana  siłą  maszyn,  która 
wcześniej  była  zarezerwowana  wyłącznie  dla  ludzkiego  umysłu.  Chodzi  tu  o  systemy 
początkowo  wspomagające  proste  obliczenia  rachunkowe,  potem  przetwarzające 
multimedia  i  symulujące  świat  realny,  umożliwiając  manipulowanie  czasem  i  przestrzenią  
w  świecie,  który  jest  tylko  tworem  wyobraźni,  np.  serwisy  społecznościowe  (Second  Life
czy onlinowe gry komputerowe, a także systemy wspomagające zdalną naukę. Obserwuje 
się początek ograniczania czynnika ludzkiego w procesie gromadzenia, tworzenia i wymiany 
informacji z udziałem maszyn. Wynika to z przewagi komputerów nad  człowiekiem  – ilości 
dostępnej  im  informacji  i  trwałości  ich  przechowywania,  a  nade  wszystko  z  szybkości 
przetwarzania  i  wymiany  informacji  przez  maszyny.  W  coraz  większej  liczbie  sytuacji 
człowiek  okazuje  się  zbyt  wolny  w  swoich  działaniach  wobec  współczesnych  oczekiwań 
szybkości przetwarzania informacji.  

Maszyny samodzielnie tworzą komunikaty, które przekazują między sobą, a dopiero 

po  odpowiedniej  obróbce  przekazują  ludziom.  Coraz  częściej  bywa,  iż  w  tworzeniu 

background image

 

12 

informacji źródłowej człowiek nie bierze udziału. Te formy komunikowania przyjęto określać 
terminem diginetmedia [Gogołek, 2006, s. 75].  

Przykłady 

Powszechność  wymiany  informacji  za  pośrednictwem  Internetu,  także  pomiędzy 

urządzeniami (bez udziału człowieka), stwarza nowe wyzwania będące pochodną pozornie 
oczywistego  założenia,  iż  w  świecie  realnym  co  najmniej  jedną  stroną  wymiany informacji 
jest  człowiek.  Tymczasem  wymiana  informacji  pomiędzy  maszynami,  znacznie 
intensywniejsza od przebiegającej między ludźmi, przybiera formę bardzo zbliżoną do tego, 
co jest traktowane jako komunikacja. W rzeczywistości przesyłane pomiędzy urządzeniami 
informacje,  podobnie  jak  ma  to  miejsce  w  świecie  realnym  między  ludźmi,  podlegają 
automatycznej  ocenie,  klasyfikacji,  wartościowaniu,  a  także  wpływają  na  pełnione  funkcje 
uczestniczących  w  tym  procesie  maszyn.  Przykładami  takich  procesów  są:  epidemie 
wirusów  komputerowych,  które  poza  ludzką  kontrolą  uruchamiają  funkcje  autonomicznej, 
celowej wymiany informacji (np. umożliwiające uodpornianie się na programy antywirusowe) 
i  kształtują  niektóre  „zachowania”  komputerów;  przestępcze  przejmowanie  zdalnej  kontroli 
nad  milionami  komputerów  (zombi,  boty);  automatyczne  rozsyłanie  aktualizacji 
oprogramowania  instalowanego  na  firmowych  i  domowych  komputerach;  samodzielne 
uczenie  się  przez  routery  obsługi  dynamicznie  zmieniających  się  sieci  (m.in.  omijanie 
niesprawnych  lub  przeciążonych  pośredników  ruchu  informacyjnego)  do  poziomu 
złożoności,  który  pozostaje  poza  ludzką  kontrolą;  rosnąca  liczba  funkcji  powierzanych  
cloud  computingowi  czy  komputerowe  wspomaganie  nauczania,  w  którym  maszyna,  nie 
nauczyciel,  dobiera kolejne porcje i formę przekazywanej uczniowi wiedzy. 

Przejmowanie  inicjatywy  przez  maszyny  następuje  niezauważalnie,  pozostawiając 

jednak  znaczące  ślady  –  jednym  z  nich  jest  „podszywanie  się”  robotów  (specjalnych 
programów  komputerowych)  pod  człowieka.  Chodzi  tu  np.  o  masowe  zakładanie  przez 
roboty  kont  pocztowych,  blogów  i  innych  postaci  aktywności  informacyjnej  w  Sieci,  które 
zarezerwowane były i są  wyłącznie dla ludzi. Celem  takiej działalności robotów jest różnie 
pojmowana komercja – najczęściej reklama

1

.  

Aby  uniknąć  takich  zagrożeń,  świat  ludzi,  prawdopodobnie  po  raz  pierwszy, 

zmuszony  jest  bronić  się  przed  automatami,  stawiając  im  coraz  bardziej  wyrafinowane 
przeszkody.  Na  przykład  podszywający  się  pod  człowieka  robot,  który  chce  samodzielnie 
założyć konto pocztowe, musi „udowodnić”, że jest człowiekiem. Służy temu m.in. procedura 
– captcha – odpowiada za tego rodzaju identyfikację

2

.  

Szczególnie  znacząca  rola  autonomii  maszyn  jawi  się  w  funkcjonowaniu 

wyszukiwarek,  w  których  funkcje  indeksowania  i  wartościowania  informacji  oraz  jej 

                                                         

1

 Na przykład roboty tworząc mechanicznie tysiące blogów, wpisują w nich teksty zawierające słowa 

kluczowe w sąsiedztwie promowanej nazwy firmy. Słowa te, ze względu na częste ich powtarzanie, 
sprawiają,  iż  wyszukiwarki  (w  wyniku  automatycznego  indeksowania  zasobów  blogów)  po  ich 
wpisaniu  podają  linki  do  promowanej  firmy.  Inny  sposób  wykorzystania  tych  robotów  to  zakładanie 
kont pocztowych w celu rozsyłania spamu.

 

2

 Polega ona na wymuszaniu odczytania zamazanego tekstu (zazwyczaj kilka znaków) i wpisania go 

w określone pole na ekranie monitora.

 

background image

 

13

dystrybucji niemal w pełni wykonują komputery. Powstaje nowy wymiar komunikowania się 
maszyn bez udziału ludzi – świat diginetmediów. 

Potencjał  autonomii  maszyn  w  zakresie  operowania  informacjami  wykorzystują 

systemy  komputerowe  samodzielnie  monitorujące  media  publikowane  w  postaci  cyfrowej. 
Przykładem  tego  jest  system  wykrywający  negatywne  opinie  o  USA  i  liderach  tego  kraju 
oraz  komputerowy  monitoring  informacyjny  wspomagający  wykrywanie  potencjalnych 
zagrożeń  bezpieczeństwa  państwa  [Lipton,  2006].  Podobną  autonomię  uzyskały  maszyny 
na giełdach papierów wartościowych. Ostatecznie decyzje o kupnie i sprzedaży podejmują 
nie ludzie, ale  programy komputerowe. Doświadczenia wskazują, iż komputerowi  maklerzy 
uzyskują  lepsze  rezultaty  od  ludzi  [The  March  …,  2005;  Sikorski,  2008].  Obecnie  (maj 
2009 r.)  w  centrach  finansowych  City  i  Wall  Street  „przeprowadza  się  automatycznie  aż  
do  80%  wszystkich  transakcji.  Nie  są  one  w  żadnym  momencie  objęte  ludzką  kontrolą” 
[Czapelski, 2009]. Zapewne ma to niemały związek z głośną aferą finansową B. Madoffa. 

Autonomia  maszyn  to  także  narzędzia  samodzielnie  klasyfikujące  pocztę 

elektroniczną  (m.in.  uczące  się  filtry  antyspamowe),  programy  antywirusowe,  które  bez 
wiedzy  użytkownika  aktualizują  procedury  wykonywanych  przez  siebie  czynności 
polegających na samodzielnym nadzorowaniu bezpieczeństwa komputerów. 

Zakres wykorzystania zasobów sieciowych zwraca  uwagę na krytyczny, dotychczas 

nierozstrzygnięty problem kryteriów gromadzenia i doboru/selekcji informacji dostarczanych 
ludziom  przez  maszyny.  Dobór  tych  informacji  jest  obciążony  m.in.  specyficznymi  
miarami ich wagi (tagowanie, PageRank), zastosowaniami komercyjnymi, propagandowymi 
i  kulturowymi  (np.  dominacja  językowa).  Inne  kryteria  zazwyczaj  kształtują  –  dalekie  od 
doskonałości  i  odmienne  w  różnych  krajach  prawo  dotyczące  Sieci  oraz  w  niektórych 
państwach – religie. 

Przykładami  darzenia  maszyn  wielkim  zaufaniem  są  również  komputery,  którym 

powierzane jest życie pacjentów na OIOM-ach w szpitalach, autopiloty samolotów, statków 
kosmicznych czy urządzenia komputerowe wspomagające kierowanie samochodem

3

Wykorzystywanie  autonomicznego  potencjału  maszyn  przybiera  skrajne  formy. 

Ilustracją  tego  jest  efektywna  procedura  tworzenia  książek  będących  kompilacją 
fragmentów tysięcy różnych dzieł zgromadzonych w pamięciach komputerów podłączonych 
do Sieci

4

. Korzystając z tej procedury, Philip  M. Parker „napisał” 200 tys.  książek.  Miarami 

ich wartości rynkowej są cena i imponująca liczba sprzedanych egzemplarzy

5

. Przykład ten 

                                                         

3

 Przewiduje się, iż do 2015 roku co trzeci wojskowy pojazd w USA będzie kierowany przez maszynę. 

[Za:] J. Markoff: No Drivers, but a Lot of Drive. „The New York Times” 2007, Nov. 11. W 2006 roku 
powstała  inicjatywa  Komisji  Unii  Europejskiej  o  „inteligentnym  pojeździe”,  który  np.  uprzedza  inne 
samochody  o  śliskiej  jezdni  na  określonym  odcinku.  [Za:]  Komputery  w  samochodach,  „PCWorld” 
2008, grudzień  

4

 Polega ona na odpowiednim wyborze tytułu, stosownego ISBN-u, okładki i specyficznego tworzenia 

treści  książki.  Oryginalny  algorytm  odczytuje  odpowiednie  fragmenty  książek  zgromadzonych  
w pamięciach komputerów Amazona, a następnie łączy je, by w efekcie uzyskać nową pozycję.

 

5

 N. Cohen: He Wrote 200,000 Books (but Computers Did Some of the Work). „The New York Times” 

2008, Apr. 14. Przykłady książek: The Official  Patient’s Sourcebook on Acne Rosacea (24,95 USD, 
168  stron); Stickler  Syndrome:  A  Bibliography and  Dictionary for Physicians,  Patients and  Genome 

background image

 

14 

ilustruje  zjawisko  kopiuj  –  wklej,  gdzie  rolę  podmiotu  wykorzystującego  zasoby  Sieci 
przejmują maszyny. Odbiorcami – najczęściej nieświadomymi autorstwa czytanej kompilacji 
– są ludzie.  

 Ekstremalnym  współcześnie  przykładem  autonomii  maszyn  jest  próba 

komputerowej  twórczości  prozy.  Ilustracją  tego  jest  program  Brutus.1.  Za  jego  pomocą 
stworzono m.in. opowiadanie zaczynające się od słów: „Dave Striver lubił uniwersytet – jego 
porośniętą  bluszczem  wieżę  zegarową  z  mocnej  starej  cegły,  jego  zalaną  promieniami 
słonecznymi zieleń i pełną entuzjazmu młodzież...” [Akst, 2004].  

Konsekwencje 

 Zasygnalizowane  funkcje  maszyn  ilustrują  szybko  rosnący  zakres  zadań 

związanych  z  szeroko  rozumianą  komunikacją,  które  są  powierzane  autonomicznej  pracy 
komputerów.  Odnosząc  tak  interpretowaną  aktywność  maszyn  do  funkcji  ich 
komunikowania  się  z  ludźmi,  łatwo  dostrzec  szybko  powiększający  się  obszar 
samodzielności  maszyn  w  tworzeniu  informacji i  ich  przekazywaniu  między  sobą i  między 
nimi  a  ludźmi,  poza  kontrolą  tych  ostatnich.  Podane  wcześniej  przykłady  autonomii 
komputerów  pokazują, jak ogromny potencjał tkwi w branży technologii informacyjnych. Te 
niewątpliwie  imponujące  osiągnięcie  budzą  jednak  również obawy.  Oto  komputery  szybko 
wkraczają w sferę, która do tej pory wydawała się zarezerwowana wyłącznie dla człowieka  
i zupełnie nieosiągalna dla pozbawionych inteligencji oraz uczuć maszyn.  

W sposób nieuzasadniony upowszechniane informacje, jakoby maszyny mogły robić 

tylko to, co przewidział programista, od dawna są nieprawdziwe. Ich potencjał obliczeniowy, 
dysponowanie  potężnymi  zasobami  informacyjnymi  sprawia,  że  są  one  bardziej 
autonomiczne  niż  wyobrażają  to  sobie  przeciętni  użytkownicy  komputerów.  Chodzi  tu 
przede  wszystkim  o  systemy  samouczące  się,  które  zmieniają  swoje  funkcje  wraz  
z  samodzielnym  wzbogacaniem  informacji  o  otoczeniu  (np.  problem  personalizacji, 
inteligentnych antywirusów). Zauważalne jest upodobnianie funkcji maszyn do uczącego się 
dziecka.  Stan  ten  stanowi  o  nowych  wyzwaniach,  nadziejach,  ale  także  jest  swoistym 
ostrzeżeniem  przed  zbyt  pochopnym  oddawaniem  inicjatywy  intelektu  ludzkiego  – 
maszynom.  

Na  widoczną  autonomię  maszyn  zwrócił  uwagę  Tadeusz  Miczka,  nazywając  ją 

„cyberciałem”,  które  stanowi  doskonalące  uzupełnienie  człowieka.  Stwierdził,  iż  „poważna 
dyskusja  dotycząca  kształtowania  tożsamości  człowieka  w  cyberprzestrzeni  dopiero  się 
zaczyna”. Wagi nabiera już nie tylko połączenie „ludzkiej świadomości z cyberprzestrzenią”, 
ale  stworzenie  „post-człowieka”,  autonomicznie  funkcjonujących  „mądrych  maszyn”,  które 
„przewyższą  ludzi  inteligencją  i  będą  obdarzone  wyłącznie  dotąd  ludzkimi  przymiotami, 
emocjami i walorami duchowymi”

 

[Miczka, 2004, s. 25]. 

Już  dzisiaj  maszyny  z  powodzeniem  odbierają  i  poprawnie  interpretują  bodźce 

wzrokowe  i  dźwiękowe,  odpowiadają  na  zadawane  pytania,  uczą  się,  wyciągają  wnioski,  
a  nawet  rozwiązują  niektóre  problemy.  Przewiduje  się,  iż  komputery  osiągną  poziom 
inteligencji  dającej  im  samoświadomość  oraz  umiejętność  samodzielnego  konstruowania 

                                                                                                                                                
Researchers  (28,95  USD,  126  stron);  The  2007–2012  Outlook  for  Tufted  Washable  Scatter  Rugs, 
Bathmats and Sets That Measure 6-Feet by 9-Feet or Smaller in India
 (495 USD, 144 strony).

 

background image

 

15

lepszych  i  szybszych  maszyn  i  robotów  od  tych,  które  są  budowane  obecnie  przez  ludzi. 
Etap ten zapewne będzie „ostatnim wynalazkiem, jakiego dokona człowiek” [Vinge, 1993].  

Uzależnienie od maszyn przekroczyło umowny próg samodzielnego funkcjonowania 

instytucji,  grup  społecznych  i  całych  organizmów  państwowych,  które  uległy  dominacji 
szeroko  rozumianej  technologii.  Nieco  później  podobny  kierunek  zmian  następuje  
w  odniesieniu  do  bardziej  złożonych  bytów  –  indywidualnych  jednostek.  Człowiek  coraz 
bardziej  jest  zależny  od  technologii  wspomagających  jego  funkcjonowanie,  a  nawet  życie 
(np.  urządzenia  wspomagające  pracę  serca  i  innych  organów).  Technologie  stają  się 
niezbędnym wzmocnieniem ludzkich zmysłów, uzupełniają  naszą pamięć i – tymczasem – 
tylko niektóre funkcje związane ze zdolnościami intelektualnymi

6

.  

Komunikacyjne  funkcje  Sieci  umożliwiają  powszechne  korzystanie  z  zasobów 

wirtualnego  świata.  Jego  bogactwo  (mimo,  iż  ograniczane)  dzięki  ułatwionemu  dostępowi 
często  jest  traktowane  jako  autorytet  –  twór,  który  sprawnie  i  spolegliwie  informując, 
decyduje  o  zachowaniach  wielu  osób.  Część  z  nich  w  sposób  naturalny  ograniczając 
wysiłek  niezbędny  do  samodzielnego  korzystania  z  innych  źródeł  informacji,  uznaje  Sieć  
za  podstawowe,  wystarczające,  wiarygodne  źródło informacji  –  uniwersum  wiedzy.  Jest to 
zapowiedzią przekraczania progu uzależnienia od technologii w odniesieniu do ludzi. 

 Proces  rosnącego  zakresu  technologicznego  wspomagania  funkcjonowania  grup 

społecznych  i  pojedynczych  osób  trwa  i  przebiega  na  wzór  przewracających  się  kostek 
domina.  Szybkość  jego  jest  pochodną  postępu  naukowego  oraz  miarą  tempa 
postdarwinowskich  zmian  cywilizacji  początku  XXI  wieku.  Następuje  intensywne, 
krótkowzroczne  dostosowywanie  otoczenia,  przyrody  do  ludzi,  a  nie  hołdowanie  w  pełni 
uzasadnionej harmonijnej koegzystencji człowieka z naturą. 

Fundamentalną odpowiedzią na wynikające z intelektualnego i fizycznego potencjału 

maszyn  wyzwania  jest  stosowna  edukacja.  Chodzi  tu  o  przygotowanie  do  umiejętnego 
wykorzystania  potencjału  inteligentnych  maszyn  w  celu  uniknięcia  wynikających  z  tego 
potencjału  zagrożeń  [http://singularityu.org/overview,  2009].  Dotyczy  to  przede  wszystkim 
kompetencji  komunikacyjnych,  które  są  dotychczas  zaniedbywanym  obszarem  nauczania 
na wszystkich etapach edukacji. 

Zakończenie 

Symbioza  technologii  z  człowiekiem  zwraca  uwagę  na  problem  zagrożeń 

wynikających  już  nie  tylko  z  manipulacyjnej  roli  Sieci,  ale  z  utraty  samodzielności, 
niebezpiecznego  uzależnienia  intelektualnych  i  fizycznych  funkcji  człowieka  od  maszyn. 
Tymczasem  owo  zagrożenie  nie  tkwi  w  wirtualnym  świecie,  a  w  technologiach,  które 
służebnie  pośredniczą  w  łatwym  sięganiu  do  zasobów  Sieci.  Pokusa  korzystania  
z  bogactwa  tych  zasobów,  stwarzana  przez  spolegliwe  „pomostowe  technologie”  
–  komunikację  sieciową  –  często  okazuje  się  wystarczająca,  by  zrezygnować  

                                                         

6

  Służą  także  wielokrotnemu  wzmacnianiu  ludzkich  mięśni.  Przenoszenie  kilkusetkilogramowego 

ciężaru  przez  osobę  korzystającą  ze  specjalnego  kombinezonu,  wyposażonego  w  silniczki 
elektryczne (HAL-5), nie wymaga szczególnego wysiłku, a chorzy z ograniczeniami ruchowymi dzięki 
kombinezonowi  mogą  się  swobodnie  poruszać.  Kontrolowanie  sztucznych  mięśni  obywa  się 
intuicyjnie – tak, jak prawdziwych. 

background image

 

16 

z  samodzielności  w  wykonywaniu  niektórych  czynności  związanych  z  wysiłkiem 
intelektualnym,  a  nawet  z  samodzielnej  pracy  koncepcyjnej  prowadzącej  do  osiągnięcia 
istotnego  celu.  Już  dzisiaj  w  wielu  rozwiązaniach  wykluczono  możliwości  awaryjnego 
działania  polegającego  na  zastępowaniu  automatów  przez  świadome,  merytorycznie 
uzasadnione  manualne  sterowanie.  Wskazuje  to  nie  na  potrzebę  rezygnacji  z  potencjału 
wirtualnego świata (na wzór luddystów niszczących 200 lat temu parowe maszyny), ale na 
zrównanie  szans  wykorzystywania  ludzkiej  kreatywności  z  dostępnością  do  jej  „cyfrowych 
substytutów”  oferowanych  przez  Sieć  i  tworzące  ją  komputery.  Chodzi  o  świadome 
postawienie  intelektualnej  bariery  pomiędzy  tym,  co  należy  zarezerwować  dla  naturalnej 
potęgi ludzkiego umysłu, a  potencjałem  wirtualnego świata. Bywa, iż jeden własny pomysł 
jest  więcej  wart  od  efektów  ciężkiej  pracy  całego  ludzkiego  życia  według  sprawdzonych 
(także dostępnych w Sieci) wzorów. 

Tymczasem  obserwujemy  objawy  totalitaryzmu  nowych  technologii.  Konformizm  

i  zachowania  algorytmiczne  sprzyjają  tworzeniu  ludzi-automatów  w  sferze  mentalnej  
i  biologicznej.  Cechy  te  jest  łatwo  przyswoić.  Będąca  w  opozycji  konstruktywność,  którą 
charakteryzują nonkonformizm i zachowania heurystyczne, po pierwsze występuje rzadziej, 
a  po  drugie  –  jest  znacznie  trudniejsza  do  kształtowania.  Między  innymi  z  tych  powodów 
zagrożenie jest duże. 

Bibliografia  

Akst D.: An Essay, Literary Luddites Unite! Computers as Authors? „The New York Times” 
2004, Nov. 22  

Czapelski M.: Szybszych procesorów nie będzie? „PCWorld” 2009, czerwiec  

Gogołek W.: Kategorie komunikacji sieciowej. [W:] Informatyka w dobie XXI wieku. 
Technologie informatyczne w nauce, technice i edukacji
. Pod red. A. Jastriebowa. Wydaw. 
Politechnika Radomska, Radom 2009  

Gogołek W.: Technologie informacyjne mediów. Wyd. II. Oficyna Wydaw. Aspra J-R, 
Warszawa 2006  

http://singularityu.org/overview/ [dostęp, maj 2009]  

Lipton E.: Software Being Developed to Monitor Opinions of U.S. „The New York Times” 
2006, Oct. 4  

Miczka T.: Globalizacja – Internet – Kultura – Tożsamość. [W:] Oblicza Internetu. Pod red. 
M. Sokołowskiego. Wydaw. PWSZ, Elbląg 2004  

The March of the Robo-T

raders. „The

 Economist” 2005, Sept. 17; Sikorski M.: Od 

internauty do milionera. „Chip” 2008, wrzesień  

Vinge V.: Technological Singularity „Whole Earth Review” 1993, Winter