background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

42 

Ś

WIATOWE STANDARDY WYKONYWANIA 

ORZECZE

Ń

  

Andrzej Bałandynowicz 

Kształtowanie systemu penitencjarnego na 

przełomie XVIII–XIX wieku a architektura wi

ę

zie

ń

 

„Miejsca mówi

ą

, czyni

ą

 

Ŝ

ywymi czasy przeszłe 

i słaniaj

ą

 czasy tera

ź

niejsze oczom tych, 

którzy umiej

ą

 rozumie

ć

 ich wiarygodny j

ę

zyk”. 

(J. H. Dehérain, francuski doradca do Spraw Kryminalnych, 1828) 

Cele i funkcje systemu penitencjarnego 

Organizacja  nowoczesnego  systemu  penitencjarnego  we  Włoszech  jest 

równoczesna  z  tworzeniem  przez  administracj

ę

  napoleo

ń

sk

ą

  aparatu  poli-

cyjnego  przystosowanego  do  zwalczania  przest

ę

pczo

ś

ci  przeciw  własno

ś

ci 

i instytucjom, który cz

ę

sto znajduje zbie

Ŝ

no

ść

 interesów z pogl

ą

dami polity-

ków.  Proces  ten  interesuje  wszystkie  regiony,  gdzie  rozci

ą

gaj

ą

  si

ę

  wpływy 

francuskie.  W  królestwie  Włoch  –  jak  utrzymuj

ą

  w  niedawnych  studiach 

O. Melossi i M. Pavarini

1

 – kontynuowane s

ą

 próby władzy centralnej u

Ŝ

ycia 

proboszczów  jako  agentów  polityki  nadzoru  i  kontroli.  Odbywaj

ą

  si

ę

  akcje 

policji, zmierzaj

ą

ce do: wskazywania meldunków osób przez wła

ś

cicieli hote-

li, zakazu posiadania broni bez specjalnej licencji, spisu ludno

ś

ci, obowi

ą

zku 

wskazywania  przypadków  gwałtownych 

ś

mierci  i  jej  przyczyn,  krótko  mó-

wi

ą

c, odkrywane s

ą

 te wszystkie klasyczne formy zapobiegania i prewencji, 

                                       

1

  D. M e l o s s i, M. P a v a r i n i, Wiezienie i fabryka – pocz

ą

tek systemu penitencjarnego, wyd. 

II, Wydawnictwo Mulino, Bolonia 1977, s. 124–125. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

43 

które stan

ą

 si

ę

 pocz

ą

tkiem procedury policji wspartej na paradygmacie kon-

troli i nadzoru. 

Definicji  nowych  i  surowszych  norm  prawa  odpowiada  ustawienie  sche-

matów organizacyjnych instytucji, zamieszczonych w raporcie z celami stra-
tegicznymi. Na pocz

ą

tku 1803 r., w Republice Włoskiej, zostaje zatwierdzo-

na  główna  rola  prefektur  w  kierowaniu  działaniami  policji,  s

ą

  ustanawiane 

nowe normy organizacji urz

ę

dów, jednocze

ś

nie stabilizuj

ą

c struktur

ę

 hierar-

chiczn

ą

,  w  której  centrum  znajduje  si

ę

  osoba  prefekta

2

.  Cz

ęść

  „najbardziej 

dostrzegalna planu” – tłumaczy minister spraw wewn

ę

trznych Daniele Felici 

–  „to  ta, 

Ŝ

e  umieszczaj

ą

c  centrum  i  naczelnika  policji  departamentalnej 

w prefekturze, determinuje jego kierunki. S

ą

 one przydzielone w ten sposób, 

Ŝ

e nie przeszkadzaj

ą

 jedno

ś

ci ró

Ŝ

nych frakcji współpracowników, które pra-

wie stopniowo schodz

ą

 od prefekta a

Ŝ

 do agentów komunalnych”

3

Dwa 

ź

ródła  legislacyjne  stabilizuj

ą

  u

Ŝ

ycie  nowego  systemu  penitencjar-

nego: dekret o utworzeniu powszechnym domów bezpiecze

ń

stwa i pracy dla 

włócz

ę

gów  (1802)  oraz  rozszerzenie  na  departamenty  włoskie  (1811)  ko-

deksu francuskiego z 1810 r. Przepisy prawa zawieraj

ą

 program budownic-

twa  wi

ę

ziennego,  opieraj

ą

cy  si

ę

  na  transformacji  zamków  i  zakonów,  które 

dysponuj

ą

  celami.  W  wielu  przypadkach  program  przewiduje  radykalne  za-

st

ą

pienie  przestrzeni  tych

Ŝ

e  instytucji.  W  Neapolu,  reorganizacja  wi

ę

zie

ń

 

rozpocz

ę

ta pod panowaniem Giuseppe Bonaparte i (od 1808 r.) Gioacchino 

Murata da miejsce prawdziwej i dokładnej operacji uzdrawiania miasta. 

W  1801  r.  zostaje  zburzone  wi

ę

zienie  S.  Giacomo  „znajduj

ą

ce  si

ę

  przy 

najpi

ę

kniejszej  i  najbardziej  ucz

ę

szczanej  ulicy  miasta”

4

.  Pomi

ę

dzy  rokiem 

1808 a 1809 burzone s

ą

 wi

ę

zienia Portanova, Pendino i S. Felice, uwa

Ŝ

ane 

za  „zbyt  ciasne,  niezdrowe  i  niewygodne  dla  tych,  którzy  mieszkaj

ą

  w  ich 

okolicy”. Za faz

ą

 „higieniczn

ą

” wyburzania „niebezpiecznych” budynków po-

d

ąŜ

a proces transformacji budynków znajduj

ą

cych si

ę

 na peryferiach miasta: 

klasztor S. Francesco – na zewn

ą

trz Porta Apuana i klasztor S. Maria Appa-

rente  –  na  pochyło

ś

ci  wzgórza  S.  Erasmo,  staj

ą

  si

ę

  wi

ę

zieniami. Wi

ę

zienie 

„aresztu” zostaje wybudowane przy ko

ś

ciele Montesamo, na zewn

ą

trz Porta 

Medina;  inne  wi

ę

zienie  „dla  dłu

Ŝ

ników”  zostaje  zało

Ŝ

one  przy  klasztorze 

S. Agnello. W  tym  programie ponownego  rozdziału  przestrzeni  wi

ę

ziennych 

rozpoznajemy  zastosowanie  teorii  XVIII-wiecznych,  maj

ą

cych  na  uwadze 

decentralizacj

ę

 słu

Ŝ

by i rozprzestrzenienie instytucji

5

 (od Pattea do Gwynna 

                                       

2

 L. A n t o n i e l l i, Prefekci Włoch napoleo

ń

skich, wyd. II, Wydawnictwo Mulino, Bolonia 1983, 

s. 213. 

3

 Ibidem, s. 221. 

4

  F. V o l p i c e l l a, O wi

ę

zieniach i ich lepszym regulaminem, Neapol 1838, s. 94 i nast. (autor 

był w latach 30. XIX w. najwi

ę

kszym reformatorem wi

ę

zie

ń

 Królestwa Dwóch Sycylii). 

5

 Mówimy tak

Ŝ

e o projektach decentralizacji szpitali paryskich opracowanych w Akademie des 

Science w Pary

Ŝ

u. Na ten temat por. esej B. P o r t i e r a o leczeniu szpitalnym, (w:) La poli-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

44 

czy Howarda). Te teorie, poł

ą

czone z technikami mo

Ŝ

liwo

ś

ci ekonomicznych 

opracowanymi  przez  administracje  departamentalne,  tworz

ą

  podstawy  sku-

tecznej strategii lokalizacji  instytucji. Na  drodze  reformy  zostanie ona  wpro-
wadzona w czyn tak

Ŝ

e przez administracj

ę

 pa

ń

stwa włoskiego

6

Reforma penitencjarna w Toskanii, zrealizowana pomi

ę

dzy latami 1830–

1840, opiera si

ę

 na programie ponownego wykorzystania wył

ą

cznie budow-

nictwa ju

Ŝ

 istniej

ą

cego. Metody procesu transformacji opisane powy

Ŝ

ej staj

ą

 

si

ę

  metodami  powszechnymi.  Przykładem  jest  przygotowawcze  zamkni

ę

cie 

instytucji nieu

Ŝ

ytecznych lub niebezpiecznych: antycznych wi

ę

zie

ń

 „Stiuche” 

i „Bargello”  we  Florencji  oraz  Galer Pisy  i Piombino,  uwa

Ŝ

anych  za miejsca 

korupcji za spraw

ą

 zbyt du

Ŝ

ej liczby ludzi tam przebywaj

ą

cych

7

.  

Jaka jest dynamika tych przemian? W 1833 r. kobiety ze zlikwidowanego 

wi

ę

zienia  „Stiuche”  s

ą

  przetransportowane  do  zakładu  poprawczego 

w S. Giminiano,  który  le

Ŝ

y  „na  wzgórzu,  które  dominuje  dolin

ę

  Elsa…,  na 

terenie byłego klasztoru Dominikanów (…), ex dèpot de mendicitè dla depar-
tamentu 

ś

ródziemnomorskiego pod panowaniem francuskiem”

8

W  1836  r.  zaczyna  funkcjonowa

ć

  we  Florencji  nowy  zakład  poprawczy 

w byłym  klasztorze  „Murate”  przerobionym  na  system  cel,  któremu  została 
zaaplikowana  surowa fasada boniowana  (jak  tłumaczy  j

ę

zyk  architektonicz-

ny). Od roku 1838 do 1843 trwaj

ą

 prace przy zaadoptowaniu fortecy Volterra 

na  celkowy  dom  karny  dla  m

ęŜ

czyzn.  W  1844  zostaje  utworzony  dom  po-

prawczy  w  Piombino,  „w  antycznym  pałacu  Appiani  (…),  w  budynku,  który 
niegdy

ś

 słu

Ŝ

ył jako galery dla skazanych na ci

ęŜ

kie roboty”. 

Ta gra zamiany funkcji przestrzeni zostanie zrealizowana w analogicznej 

formie w innych krajach Europy. Na przestrzeni 10 lat (1830–1840) nast

ę

pu-

je widoczne rozmno

Ŝ

enie miejsc izolacji: lecz je

ś

li chodzi o ich typologi

ę

, nie 

b

ę

d

ą

 si

ę

 one ró

Ŝ

niły mi

ę

dzy sob

ą

. Z racji ekonomicznych administracje skła-

niaj

ą

 si

ę

 ku powtórnemu u

Ŝ

yciu zamków i przede wszystkim klasztorów.  

Jak zanotuje przedstawiciel francuskiego Ministerstwa Spraw Wewn

ę

trz-

nych  Auguste  Eduard  Cerfberr:  „ogromne  budynki  skonstruowane  z  geniu-
szem, który charakteryzuje dzieła religijne, s

ą

 opuszczone (…), zostaj

ą

 prze-

rabiane  bez  ró

Ŝ

nicy  na  szpitale  lub  wi

ę

zienia”.  Lecz  nie  omieszka  on  pod-

kre

ś

li

ć

 nieadekwatno

ść

  tych  rozwi

ą

za

ń

:  „potrzebne  s

ą

  nowe  rozwi

ą

zania…, 

architektura specyficzna dla wi

ę

zie

ń

, tak jak dla wszystkich innych budynków 

                                                                                               

tique de l’espace parisien á la fin l’Ancien Régime, Pary

Ŝ

 1975; zob. tak

Ŝ

e t e g o

Ŝ

, Les ma-

chines á quérir, Pary

Ŝ

 1976; druga edycja, Bruksela 1979. 

6

 A.-E. C e r f b e r r, Rapports sur les prisons de L’Italie, Pary

Ŝ

 1839. 

7

 Kontynuuj

ą

 działalno

ść

 galery w Livorno i Portoferraio. 

8

  Por. C. P e r i (inspektor generalny wi

ę

zie

ń

), O reformie systemu penitencjarnego w Toskanii, 

Florencja 1848, s. 7 i nast. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

45 

u

Ŝ

yteczno

ś

ci publicznej (…), architektura wi

ę

zie

ń

, tak jak i zakładów dobro-

czynnych jest jeszcze do wymy

ś

lenia”

9

W Królestwie Sycylii, na pocz

ą

tku lat 30. XIX w., zostaje ustanowione za-

rz

ą

dzenie  Ministerstwa  Spraw Wewn

ę

trznych  o  utworzeniu  wi

ę

zie

ń

  central-

nych  w  ka

Ŝ

dym  głównym  mie

ś

cie  prowincji.  Nowe  wi

ę

zienia,  wybudowane 

w Capua,  Salerno  Lecce,  Avellino  i  Palermo,  doł

ą

czaj

ą

  w  ten  sposób  do 

znacznej  liczby  ju

Ŝ

  istniej

ą

cych  wi

ę

zie

ń

  okr

ę

gowych  i  powiatowych

10

W Piemoncie  Carlo  Alberto  zarz

ą

dza  budow

ę

  nowych  wi

ę

zie

ń

  w  Oneglia 

i Alessandria. Tym samym realizuje on polityk

ę

 decentralizacji miejsc izolacji 

w  stosunku  do  stolicy  prowincji,  zaczynaj

ą

c  od  adaptacji  „wi

ę

zienia  pracy” 

w zamku Saluzzo (1828), zakładu karnego dla kobiet w Pallanza nad jezio-
rem Maggiore (1831) i kolonii karnej rolno-przemysłowej „Generala” w okoli-
cach Turynu

11

. Zarz

ą

dzenie licencji królewskiej na budow

ę

 wi

ę

zie

ń

 funkcjo-

nuje jako instrument normalizuj

ą

cy rozmieszczenie przestrzeni wi

ę

ziennych. 

Wa

Ŝ

ny  jest  tu  przykład:  norma  zaproponowana  przez  doradc

ę

  pa

ń

stwa  – 

Petittiego  z  Roreto,  protagonist

ę

  reformy  piemonckiej,  wyznacza  rzeczywi-

ś

cie  precyzyjne  działanie  zakładu  ka

Ŝ

dego  typu.  Celem  jest:  rozró

Ŝ

nienie 

wi

ę

zie

ń

  (prewencyjne,  represyjne,  korekcyjne),  ich  podział  (dla  dłu

Ŝ

ników, 

wojskowych,  nierz

ą

dnic,  nieletnich),  uzyskanie  zgodno

ś

ci  poł

ą

cze

ń

  pomi

ę

-

dzy  wi

ęź

niem  z rodzajem  wi

ę

zienia  (np.:  dla  dłu

Ŝ

ników  „tam,  gdzie  ma  sie-

dzib

ę

  trybunał  komercyjny”,  dla  „

Ŝ

ołnierzy,  korekcyjne  (…),  w  fortecy”  itd.), 

likwidacj

ę

 zatłoczenia w budynkach (system cel, limit umieszczonych w wi

ę

-

zieniu)

12

.  Przestrze

ń

  o  zmienionej  strukturze  musi  funkcjonowa

ć

  jako  urz

ą

-

dzenie  kontroli  przest

ę

pczo

ś

ci.  Analogiczna  logika  zainspiruje  ogólny  regu-

lamin  wi

ę

zie

ń

  Toskanii  z  dnia  20  pa

ź

dziernika  1845  r.,  w  którym  zarz

ą

dza 

si

ę

  utworzenie  „wi

ę

zie

ń

  pierwszej  instancji  we  wszystkich  miejscach,  gdzie 

znajduj

ą

 si

ę

 ministerstwa dochodzenia aktów kryminalnych, przeznaczonych 

do:  dozoru  oskar

Ŝ

onych,  kary  wiezienia  przez  czas  krótszy  ni

Ŝ

  2  miesi

ą

ce 

i zatrzymania dłu

Ŝ

ników obywatelskich i handlowych”

13

. Regulamin ten stabi-

lizuje  zwi

ą

zek  pomi

ę

dzy  rozszerzeniem  zakresu  działania  aparatu  peniten-

cjarnego  a  rozmno

Ŝ

eniem  miejsc  izolacji.  Ustalone  s

ą

  tak

Ŝ

e  rygorystyczne 

zasady  lokalizacji  budynków  wi

ę

ziennych.  I  jeszcze  raz  Petitti  –  w  uzupeł-

nieniu do „Traktatu wi

ę

ziennego” (1840) – sugeruje najkorzystniejsz

ą

 lokali-

zacj

ę

: musz

ą

 by

ć

 wybudowane „w miejscu o zdrowym klimacie, na suchym 

terenie,  z  dala  od  bagnistych  terenów  czy  od  ska

Ŝ

onych  wyziewów  które 

mogłyby by

ć

 

ź

ródłem infekcji, wystarczaj

ą

co ochronione od wiatrów, z zapa-

sem wody (…), poza du

Ŝ

ymi skupiskami ludzi, lecz w niezbyt du

Ŝ

ej odległo-

                                       

9

  A.-E. C e r b e r, Rapports…, s. 45. 

10

 F. V o l p i c e l l a, O wi

ę

zieniach…, s. 95–96. 

11

 C. I. P e t i t t i, Traktat o wi

ę

zieniach i ich lepszym regulaminie, Turyn 1840, s. 135 i nast. 

12

 Ibidem, s. 260 i nast. 

13

 Ibidem, s. 6. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

46 

ś

ci od nich, aby było mo

Ŝ

liwe zamówienie nadzoru, opieki sanitarnej, pomo-

cy religijnej czy przyj

ę

cie wizyty wybitnych obywateli”

14

W  drugiej  połowie  lat  30.  XIX  w.,  reforma  penitencjarna  charakteryzuje 

si

ę

  udoskonalonymi  przez  administracj

ę

  pa

ń

stwow

ą

  programami  budownic-

twa,  opracowanymi  na  podstawie  bardziej  post

ę

powych  systemów  wi

ę

zien-

nictwa, przede wszystkim ameryka

ń

skiego (systemy: Auburn i Filadelfia). 

W  Królestwie  Sycylii  nowe  wi

ę

zienia  centralne,  wybudowane  w  Avellino 

(1832)  i  w  Palermo  (1836),  s

ą

  zaprojektowane  przez  architekta  Giuliano 

Defazio

15

  na  modelu  promienistym  ameryka

ń

skiego wiezienia  w  Cherry  Hill 

(Filadelfia,  1821–1829)

16

,  znanego  z  raportów  reformatorów  europejskich

17

Natomiast  w  Piemoncie  zostaje  zaadoptowany  system  Auburn,  stosowany 
ju

Ŝ

  we  Francji  pod  wpływami  Charlesa  Lucasa.  Nowe  zasady  architektury 

wi

ę

ziennej zostaj

ą

 skoncentrowane i wyeksponowane w programie zaprojek-

towania  wi

ę

zienia  centralnego  w Alessandria, które miało by

ć

  wybudowane 

na miejscu  byłego klasztoru  S. Bernardino, wzdłu

Ŝ

  murów obronnych Porta 

Marengo. Program domaga si

ę

 przebudowy korpusu budynku byłego klasz-

toru  „przekształcaj

ą

c  go  w  pomieszczenia  mieszkalne  dla  zatrudnionych 

pracowników  i  w  pomieszczenia  wszystkich  dodatkowych  urz

ę

dów”  oraz 

zaprojektowania  od  nowa  zakładu  karnego  dla  500  wi

ęź

niów,  którzy  maj

ą

 

by

ć

  poddani  „odseparowaniu nocnemu  i dziennej  integracji  pod obserwacj

ą

 

w  absolutnej  ciszy”  (system  Auburn)

18

.  Inne  zamierzenia  to:  wybudowanie 

sektora  zarezerwowanego  dla  ci

ą

głej  izolacji  (system  Filadelfia)  uformowa-

nego  przez  20  cel  „szerszych,  z  przegradzaj

ą

cymi 

ś

cianami  z  piachu,  nie 

pozwalaj

ą

cymi na komunikowanie si

ę

 wi

ęź

niów poprzez d

ź

wi

ę

k, z mo

Ŝ

liwo-

ś

ci

ą

  pozbawienia  ich 

ś

wiatła,  lecz  nie  powietrza”;  budowa  kaplicy  w formie 

amfiteatru,  w  której  „ka

Ŝ

dy  skazany  b

ę

dzie  miał  swoje  własne  odizolowane 

miejsce,  a  tak

Ŝ

e  wi

ęź

niowie  z  klasy 

ś

cisłej  dyscypliny  b

ę

d

ą

  mieli  swoj

ą

  za-

mkni

ę

t

ą

  przestrze

ń

”.  Architektura  zostaje  rygorystycznie  uzale

Ŝ

niona  od 

programu,  w  którym  stabilizuje  si

ę

  tak

Ŝ

e  cechy  typologiczne  przedmiotu  – 

„Jakakolwiek  to by  nie była forma, musi by

ć

  w  niej  zauwa

Ŝ

alny  system Pa-

nopticonu  we  wszystkich  pomieszczeniach,  w  których  znajduj

ą

  si

ę

  zatrzy-

mani”. Architektowi zostaje powierzone zadanie organizacji urz

ą

dzenia wi

ę

-

ziennego,  w  którym  zostały  ju

Ŝ

  wcze

ś

niej  ustalone  zasadnicze  elementy 

                                       

14

 Ibidem, s. 261. 

15

 Ekspert architektury hydraulicznej, projektant urz

ą

dze

ń

 portowych. 

16

 Por. Handbook of Correctionnal Institutions Design and construction, United States Bureau 

of Prisons, 1949, s. 28–29; tak

Ŝ

e N. J o h n s t o n, The Human Cage: a brief history of Prison 

Architecture,  The  American  Foundation,  Filadelfia  1973;  Wolumen  I  pod  egid

ą

  UNSDRI, 

Prison Architecture, The Architectural Press, Londyn 1975. 

17

 Por. przede wszystkim G. d e   B e a u m o n t, A. d e   T o c q u e v i l l e, Le system penitentaire 

aux  Etats–Unis,  pierwsza  edycja  1831;  W.  C r a w f o r d,  The  penitentaaries  of  the  United 
States 1835; D e m e t z i B l o u e t, Rapports sur les pénitenciers des Etats–Unis, 1837. 

18

 Program budowy wi

ę

zienia w Aleksandrii – Powszechny Rocznik Statystyczny, t. LX, s. 252–255. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

47 

i szczegóły  techniczne

19

.  Najlepszym  projektem  architektonicznym  b

ę

dzie 

ten,  który  pozwoli  na  najbardziej  ekonomiczne  i  efektywne  zastosowanie 
programu. 

Zwyci

ę

zca  mi

ę

dzynarodowego  konkursu  to  Henri  Labrouste,  jedna 

z wielkich  indywidualno

ś

ci  nowej  architektury  francuskiej

20

.  Drugie  miejsce 

otrzymuje  natomiast  Jean  Marc  Voucher-Crèmieux,  architekt  szkoły  duran-
diana, autor wielu projektów budowli wi

ę

ziennych

21

H. Labrouste w swoim projekcie wyposa

Ŝ

onym w bardzo precyzyjne plan-

sze  rygorystycznie  interpretuje  zało

Ŝ

enia  programu.  Pod

ąŜ

aj

ą

c  za  główn

ą

 

zasad

ą

 przył

ą

czeniow

ą

, rozmieszcza on kolejno w linii trzy korpusy gmachu: 

budynek  klasztoru,  przekształcony  tak,  aby  umie

ś

ci

ć

  w  nim  słu

Ŝ

by  admini-

stracyjne;  długie  rami

ę

  wi

ę

zienia  uformowane  przez  cele  „plecy  w  plecy”, 

powtarzaj

ą

ce  dokładnie  schemat  ramion  znanych  wi

ę

zie

ń

  ameryka

ń

skich 

w Auburn (1825) i w Sing Sing (1828)

22

; warsztaty według planu Panoptico-

nu  utworzone  przez  ramiona  sczepione  z  korpusem  centralnym,  w którym 
znajdowała  si

ę

  kaplica,  a  nad  ni

ą

  wieniec  cel  zarezerwowanych  dla  skaza-

nych  na  całkowite  odosobnienie.  Rezultatem  jest architektura  uproszczona, 
zło

Ŝ

ona z niezale

Ŝ

nych korpusów budynku, z mo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

 łatwej zmiany ich 

funkcji.  W tym  projekcie  –  jak  i  w  innych:  przytułku  dla  chorych  umysłowo 
w Losanna  (1837),  kolonii  rolnej  w  Saint  Firmin  Osie  (1845)  i  seminarium 
w Rennes (1853–1872) – Labrouste ukazuje swój niezwykły talent w plano-
waniu  budynków  instytucjonalnych.  Rozdzielona  perspektywa  ramiennego 
budynku wi

ę

zienia w Alessandria, to bez w

ą

tpienia jedno z najlepszych roz-

wi

ą

za

ń

 technicznych architektury XIX w. 

H. Labrouste demonstruje, 

Ŝ

e nowy profesjonalizm jest mo

Ŝ

liwy do osi

ą

-

gni

ę

cia tylko poprzez dokładn

ą

 znajomo

ść

 metod działania instytucji; i tylko 

w oparciu  o  szczegółowe  zało

Ŝ

enia  programu  jest  mo

Ŝ

liwe  projektowanie 

architektury  sprawnej  i  skutecznej.  Oczywi

ś

cie,  z  tymi  racjami  jest  zgodny 

jego projekt, zrealizowany przy współpracy Charlesa Lucasa, jednego z naj-
wi

ę

kszych  teoretyków  epoki  nauki  penitencjarnej.  Słynny  architekt  wydaje 

                                       

19

  Por.  ibidem;  zastosowanie  systemu  Perkinsa  grzejników  na  ciepł

ą

  wod

ę

  z  ulepszeniami 

Tredgolda,  zastosowanie  rur  akustycznych,  aby  przesła

ć

  nie  słyszany  głos  z centralnego 

punktu obserwatorium do miejsca przeznaczonego dla stra

Ŝ

y w warsztatach. 

20

 Niedawna  monografia  o  H.  Labrouste  została  opracowana  przez  P.  S a d d y  (Pary

Ŝ

  1977). 

Zainteresowanie  Labrouste’a  architektur

ą

  nadzoru  wida

ć

  tak

Ŝ

e  w  jego  opracowaniach  wło-

skich, spo

ś

ród których wywieraj

ą

 wra

Ŝ

enie lazaret w Ankonie (C. Vanvitelli, 1731), hotel dla 

biednych (F. Fuga, 1751) i lazaret S. Leopoldo w Livorno. 

21

 Por. J. M. S. V o u c h e r - C r é m i e u x, (w:) T.  B e c k e r, Allegemeines Lexicon der Bilden-

der Künstler, Lipsk 1940, t. 34, s. 136; ponadto J. M. S. V o u c h e r - C r é m i e u x, Plans et 
devis des prisons d’après le système panoptique, Genua 1837; t e g o

Ŝ

, Le système pènal et 

les prisons de l’Angleterre, Genua 1868. 

22

 Por. Handbook…, s. 30–34. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

48 

si

ę

 wciela

ć

 w t

ę

 figur

ę

 technika, która w przestrzeni instytucji, jak pisze ten 

sam C. Lucas, musi umie

ć

 przeło

Ŝ

y

ć

 „na kamie

ń

 inteligencj

ę

 dyscypliny”

23

Wi

ę

zienia w perspektywie aglomeracji miejskich 

Wa

Ŝ

ne  jest  zanalizowanie  procesów  nowych  urz

ą

dze

ń

  kontroli  i  bezpie-

cze

ń

stwa (siedziby policji, s

ą

dy, wiezienia) razem ze strategiami próbuj

ą

cy-

mi  zagwarantowa

ć

  zdrowotno

ść

  miejsc  wewn

ą

trz  przestrzeni  urbanistycz-

nych lecz tak

Ŝ

e uczyni

ć

 j

ą

 idealnie przejrzyst

ą

. Jak zademonstrował historyk 

Jean  Claude,  udoskonalenie  ruchu  drogowego  –  restrukturyzacja  ró

Ŝ

nych 

tras  i  placów,  nowe  przeznaczenie  funkcjonalne  marginalnych  obszarów 
urbanistycznych  –  i  uporz

ą

dkowana  sie

ć

  miejsc  identyfikacji  oraz  kontroli 

mieszka

ń

ców prezentuj

ą

 si

ę

 jako działania 

ś

ci

ś

le współzale

Ŝ

ne; w taki spo-

sób, 

Ŝ

e „polityka sieci drogowej przedłu

Ŝ

a bezpo

ś

rednio bezpiecze

ń

stwo”

24

Generalnie,  wi

ę

zienia  zostaj

ą

  zlokalizowane  w  szczególnych  sektorach 

urbanistycznych,  w  optyce  ugrupowania  nowych  wyposa

Ŝ

e

ń

  słu

Ŝ

b. W przy-

padku Aleksandrii wi

ę

zienie zostaje umieszczone w pasie terenu przylegaj

ą

-

cym do murów przeznaczonych do u

Ŝ

yteczno

ś

ci publicznej. Jeden z post

ę

-

powych przykładów tej procedury mo

Ŝ

na zobaczy

ć

 w Padwie ju

Ŝ

 w 1824 r., 

gdzie Giuseppe Jappelli projektuje na planie ramion wi

ę

zienie

25

, aby przył

ą

-

czy

ć

  je  do  trybunału kryminalnego  na  terenie, który  obejmuje  now

ą

  rze

ź

ni

ę

 

i koszary w byłym klasztorze Eremitów

26

. Trzeba doda

ć

 

Ŝ

e projekt jest oczy-

wi

ś

cie jedn

ą

 z bardziej post

ę

powych propozycji epoki; wydaje si

ę

 by

ć

 inspi-

rowany angielskimi wi

ę

zieniami Williama Blackburna czy analogicznymi mo-

delami na planie krzy

Ŝ

a rozprzestrzenionymi przez Society for the Improve-

ment  of  Prison  Discipline,  któr

ą

  G.  Jappelli  –  utrzymuj

ą

cy  kontakty  ze 

ś

ro-

dowiskiem angielskim – prawdopodobnie znał. Brakuj

ą

ca realizacja budynku 

zostaje umieszczona w relacji z rozbudow

ą

 domu bezpiecze

ń

stwa przepro-

wadzan

ą

 w zamku od 1807 r. 

Instytucje  naukowe  uczestnicz

ą

  aktywnie  w  formowaniu  wiedzy  peniten-

cjarnej.  Akademia  Georgofili  we  Florencji  to  stra

Ŝ

  przednia  nowych  technik 

wi

ę

ziennych.  Markiz  Carlo  Torrigiani  i  architekt  Francesco  Angiolini,  człon-

kowie  Akademii,  opracowuj

ą

  interesuj

ą

cy  projekt  wi

ę

zienia  (1841).  Miał  on 

słu

Ŝ

y

ć

 do ci

ą

głej izolacji wi

ęź

niów. Uformowany przez trójk

ą

tne cele, ubogie 

                                       

23

 C. L u k a s, De la rèforme des prisons, Pary

Ŝ

 1838, wyd. II, s. 69. 

24

 J.  C.  P e r r o t,  Genèse  d’une  ville  moderne,  Czen  Au  XVIII

e

  siecle,  Wydawnictwo  Mouton, 

Pary

Ŝ

–La Haye 1975. 

25

 L. P u p p i, Wi

ę

zienie wychwalone Giuseppe Jappelli, Psicon, nr 4, lipiec–wrzesie

ń

 1975 r., 

s. 56–60;  G.  M a z z i  (red.),  Giuseppe  Jappelli  i  jego  czasy,  Wydawnictwo  Liviana,  Padwa 
1982, t. 2, Dokumenty Mi

ę

dzynarodowego Kongresu Nauki (Padwa, wrzesie

ń

 1977 r.).  

26

 Plany  miast  Królestwa  Lombardia  – Wenecja  Euganejska  z  usytuowaniem  zakładów  cywil-

nych i wojskowych, 1838. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

49 

w styczne 

ś

ciany, które uniemo

Ŝ

liwiałby komunikacj

ę

, sprzyjały dobrej wen-

tylacji  i  eliminowały  kontakt  w  przypadku  epidemii

27

.  Jest  to  projekt  konku-

rencyjny, poniewa

Ŝ

 bardziej ekonomiczny od znanego modelu zakładu peni-

tencjarnego  (1840)  zaproponowanego  we  Francji  przez  architekta  Nicolasa 
Philippe’a Harou-Romain

28

. W odró

Ŝ

nieniu od jego projektu

29

 – udoskonalo-

nej wersji Panopticonu Benthama – wi

ę

zienie Torrigianiego i Angioliniego nie 

zostało stworzone do centralnego nadzoru. Rzeczywi

ś

cie, w centrum budyn-

ku znajduje si

ę

 tylko ołtarz, widoczny z ka

Ŝ

dej celi na obrze

Ŝ

u. Aby odró

Ŝ

ni

ć

 

go  od  typu  Panopticonu,  mo

Ŝ

na  zdefiniowa

ć

  jako  panteon  celkowy;  typ  ar-

chitektoniczny  zaproponowany  przede  wszystkim  w krajach  katolickich,  w 
których nigdy nie zostanie zaakceptowana idea „bóg – wiezienie” wewn

ą

trz 

centralnej wie

Ŝ

y dozoru przesyłania w schematach Benthamowskich. 

Podczas kongresu naukowców włoskich, w debacie nad systemami wi

ę

-

ziennictwa, wa

Ŝ

ny argument zostaje podj

ę

ty przez sekcje nauki penitencjar-

nej

30

.  Carlo  Cattaneo,  na  Kongresie  w  Padwie  (1841),  zajmuje  stanowisko 

przeciwstawiaj

ą

ce si

ę

 „fałszywemu filantropizmowi” systemu Auburn i w imi

ę

 

pozytywnego  rozwoju  instytucji  deklaruje  si

ę

  jako  zwolennik  wi

ę

zienia  cel-

kowego  systemu  Filadelfia  –  systemu,  który  miałby  przemieni

ć

  wszystkie 

wi

ę

zienia  włoskie

31

.  Na  Kongresie  we  Florencji  (1842)  zostaje  zapropono-

wane  opracowanie  tablicy  statystyczno-geograficzno-ekonomicznej  pa

ń

stw 

włoskich  z  danymi  dotycz

ą

cymi  geografii,  polityki,  etnologii,  metereologii, 

higieny,  formy  rz

ą

dów,  administracji,  zakładów;  tablicy,  która  zawierałaby 

ka

Ŝ

d

ą

 instytucj

ę

 od bibliotek do szkół, od szpitali do wi

ę

zie

ń

; w praktyce za

ś

 

obraz o funkcji kontroli polityki rozwoju

32

Po  zjednoczeniu  Włoch  nast

ę

puje  reorganizacja  generalna.  Statystyka 

tworzy  ponownie  kompletny  schemat  bezpiecze

ń

stwa.  Dostarczone  przez 

Ministerstwo Sprawiedliwo

ś

ci tabele z podziałem na regiony, miasta, proku-

ratury generalne, ukazuj

ą

 wymiar przest

ę

pczo

ś

ci w skali kraju. Ta g

ę

sta sie

ć

 

bada

ń

  szczegółowo  opisuje  działalno

ść

  organów  policji  (kryminaln

ą

,  aresz-

                                       

27

 C.  T o r r i g i a n i,  O  prawie  karania…  w  niektórych  jego  raportach  z  ekonomi

ą

  moraln

ą

 

i polityczn

ą

, Florencja 1841. Pod koniec rozprawy naukowej zostaje zaprezentowany projekt 

zakładu penitencjarnego. 

28

 Architekt  ten  –  razem  z  Blouetem  i  Moreau  –  opracował  program  konstrukcji  wi

ę

zie

ń

 

ś

led-

czych i s

ą

dowych, 1841. 

29

 N. P. H a r o u - R o m a i n, Projettde pènitencier, Czen 1840. 

30

 Por.  S c o p o l i,  S a l e r i,  P e t i t t i,  Kwestie  higieniczne  wokół  reformy  wi

ę

zie

ń

,  skierowane 

do Sekcji medycznej IV Kongresu, Padwa 1842. 

31

  G.  C.  M a r i n o,  Kształtowanie  si

ę

  ducha  bur

Ŝ

uazji  we  Włoszech,  Wydawnictwo  La  Nova 

Italia,  Florencja  1974,  s.  364;  C.  C a t t a n e o,  Ró

Ŝ

ne  prace  nad  reform

ą

  wi

ę

zienn

ą

,  Il  Poli-

technico, XVIII, 1840. 

32

 G. C. M a r i n o, ibidem, s. 65–66. Według tego, co pisze ten autor, we Włoszech starano si

ę

 

wprowadzi

ć

  statystyczno-ekonomiczno-geograficzn

ą

  metodologi

ę

  zauwa

Ŝ

on

ą

  od  jakiego

ś

 

czasu w Niemczech. Modelem była tablica statystyczno-geograficzna zrealizowana przez p. 
Karetzen z Assia – Darmstadt, obejmuj

ą

ca pa

ń

stwa federacji niemieckiej. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

50 

tow

ą

,  problemy  recydywy),  s

ą

dów  (procesy,  sentencje,  rejestr  s

ą

dowy) 

i zakładów karnych. Te ostatnie zostaj

ą

 analizowane i konfrontowane: dane 

dotycz

ą

 higieny, zdrowia, dyscypliny, liczby i motywów ucieczek

33

. Bada si

ę

 

dogł

ę

bnie struktur

ę

 przestrzeni, która była w 

ś

cisłej zale

Ŝ

no

ś

ci z programem. 

W  jednym  ze  studiów  parlamentarzysty  Federico  Bellazzi,  budynki  zostaj

ą

 

sklasyfikowane  na  podstawie  warunków  materialnych  i  ich  przeznaczenia 
oryginalnego.  Zostaj

ą

  one  podzielone  na  „stare  zamki,  stare  fortece,  forty 

wojskowe,  klasztory  i  budynki  religijne,  wille  królewskie,  własno

ś

ci  królew-

skie,  własno

ś

ci  prywatne,  kolonie  karne,  nowoczesne  wiezienia”:  dziwny 

zestaw, w którym za pomoc

ą

 uło

Ŝ

enia warstwami miejsc mo

Ŝ

na poj

ąć

 trudn

ą

 

histori

ę

  s

ą

downictwa  karnego  od 

ś

redniowiecza  do  czasów  współcze-

snych

34

.  Ujawnia  si

ę

  przestrze

ń

  ró

Ŝ

norodna,  niedostatecznie  funkcjonalna. 

Mało  jest  budynków  obmy

ś

lonych  od  pocz

ą

tku  jako  wiezienia;  rzadkie  s

ą

 

przypadki  budynku  uwa

Ŝ

anych  za  „nowoczesne”.  Nawet  wi

ę

zienie 

w Alessandria – zrealizowane pomi

ę

dzy rokiem 1840 a 1844 przez in

Ŝ

yniera 

Francesco  Ignazio  Bossi,  na  podstawie  projektu  Labrouste’a  –  nie  umknie 
krytyce. Budynek – czytamy w raporcie – wzniesiony „w miejscu szkodliwym 
dla zdrowia, tak 

Ŝ

e z łatwo

ś

ci

ą

 rozwijaj

ą

 si

ę

 tam choroby…, le

Ŝ

y na północy 

miasta  w  pobli

Ŝ

u  nagromadzenia  wód  stoj

ą

cych  znanych  pod  imieniem 

«umarła Bormida» (…), zbyt niski i dlatego przedmiot powodzi i ci

ą

głej filtra-

cji wody (…) z dwóch stron jest otoczony pasem fortyfikacji”. Uwagi te pod-
kre

ś

laj

ą

  niedoskonało

ść

  wyborów  dokonanych  przez  techników  piemonc-

kich, przynajmniej tych, które dotycz

ą

 lokalizacji, higieny i wentylacji. Pragnie 

si

ę

 pokaza

ć

Ŝ

e zastosowanie nowoczesnego schematu nie jest wystarcza-

j

ą

ce do realizacji dobrego wi

ę

zienia. Aby to osi

ą

gn

ąć

, potrzebne jest działa-

nie uzdrawiaj

ą

ce cały teren, który je otacza. Tak

Ŝ

e cele minime (cubi cola), 

zaproponowane przez Labrouste’a, zostaj

ą

 skrytykowane, poniewa

Ŝ

 s

ą

 „zbyt 

ciasne”.  Lecz  nie  mo

Ŝ

na  zapomnie

ć

 

Ŝ

e  jeste

ś

my  w  nowej  fazie  reformy 

i techniki  lat  40.  XIX  w.  wydaj

ą

  si

ę

  ju

Ŝ

  nieaktualne,  poł

ą

czone  z  epok

ą

  nie-

cierpi

ą

cego zwłoki rozwoju instytucji. Ostra krytyka warunków wi

ę

zie

ń

 odzie-

dziczonych  po  pa

ń

stwach  włoskich  to przesłanka do  nowego  programu bu-

downictwa wi

ę

ziennego. Najwa

Ŝ

niejsze kroki s

ą

 podj

ę

te poprzez opracowa-

nie  programu  konkursu  skonstruowania  nowych  wi

ę

zie

ń

 

ś

ledczych  Turynu 

i Genewy

35

.  

                                       

33

 F.  B e l l a z z i,  Wi

ę

zienia  i  wi

ęź

niowie  w  Królestwie  Włoch,  Florencja  1866;  M.  B e l r a n i -

S c a l i a, Reforma penitencjarna we Włoszech, Rzym 1879. Dwa tomy tego ostatniego dzie-
ła zawieraj

ą

 tabele statystyczne dotycz

ą

ce ka

Ŝ

dego aspektu systemu penitencjarnego. 

34

 F. B e l l a z z i, ibidem, s. 29. 

35

 Program Konkursu powstania projektów wi

ę

zie

ń

 do skonstruowania w Turynie i Genui, opu-

blikowany  w:  V.  G o m o l i - M a n d r a c c i, Wi

ę

zienie  i  społecze

ń

stwo  XVII–XIX  w., Wydaw-

nictwo Centro studi piemontesi, Turyn 1974, s. 77 i nast. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

51 

Miały  one  by

ć

  przeznaczone  do  dozoru  oskar

Ŝ

onych  poddanych  ci

ą

głej 

izolacji,  przewidzianej  przez  prawo  z  dnia  28  czerwca  1857  r.  i  z  dnia 
28 stycznia  1864  r.  Zwyci

ę

ski  projekt  Konkursu  na  wiezienie  w  Turynie 

(1869–1870) to dzieło Giuseppe Polani, generalnego inspektora urz

ę

du ka-

tastralnego miasta, przeznaczonego, aby zosta

ć

 jednym z bardziej znanych 

projektantów wi

ę

zie

ń

36

. Projekt Polaniego, według systemu „prostok

ą

tnego”, 

jest  uformowany  przez  wyst

ę

p  budynku  przeznaczonego  dla  słu

Ŝ

b  admini-

stracyjnych,  sczepiony  z  organizmem  cel  na  planie  podwójnego  krzy

Ŝ

z kaplic

ą

  i  słu

Ŝ

bami  nadzoru  w  jego  centrum.  „Forma  prostok

ą

tna”  –  pisze 

Polani  w  realizacji  ilustruj

ą

cej  projekt  –  „jest  idealnie  odpowiednia  dla  zdro-

wotno

ś

ci,  poprzez  zachowanie  odległo

ś

ci  mi

ę

dzy  budynkami  gmachu… 

Trudno

ść

 najwi

ę

ksza polegała na uzyskaniu, jak w formie Panopticonu, cen-

trum, do którego mo

Ŝ

na by przył

ą

czy

ć

 i od którego miałyby zale

Ŝ

e

ć

 działania 

słu

Ŝ

by  i  nadzoru  (…).  Wierzyłem, 

Ŝ

e  b

ę

dzie  mo

Ŝ

na  idealnie  osi

ą

gn

ąć

  cel, 

ł

ą

cz

ą

c wszystkie ramiona budynku w dwóch obserwatoriach le

Ŝą

cych nieda-

leko  siebie  (…);  najwi

ę

ksz

ą

  zalet

ę

  reprezentuje  ten  system  we  wzgl

ę

dzie 

bezpiecze

ń

stwa  (…),  poniewa

Ŝ

  ramiona  budynku  mog

ą

  by

ć

  separowane 

z du

Ŝą

  łatwo

ś

ci

ą

,  tak  wi

ę

c,  je

ś

li  wiezienie  obejmuje  bunt  cz

ęś

ci  zatrzyma-

nych, zostaje on podzielony i tym samym łatwiejszy w tłumieniu”

37

Rozpatrujemy tutaj schemat innowacyjny wprowadzony ze schematu Pa-

nopticonu,  charakterystycznego  dzi

ę

ki  post

ę

powym  technikom  badania  cel; 

wyposa

Ŝ

ony w systemy wentylacji i ogrzewania zaczerpni

ę

te z modelu wi

ę

-

zienia londy

ń

skiego w Pentonville. 

Trudno

ś

ci  zaczynaj

ą

  si

ę

 w  fazie  szukania dla  budynku  lokalizacji  w mie-

ś

cie. I nie s

ą

 to trudno

ś

ci natury technicznej, poniewa

Ŝ

 budynek jest obiek-

tem absolutnie prawidłowym z mo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

 umieszczenia go w ka

Ŝ

dych wa-

runkach, lecz dotycz

ą

 interesów zwi

ą

zanych z polityk

ą

 gruntow

ą

 i Statusem 

miejskim. Rada miejska, interpretuj

ą

c opini

ę

 bur

Ŝ

uazji miejskiej, wyra

Ŝ

a nie-

zadowolenie  z  powodu  wyboru  miejsca  (przyznanego  przez  Ministerstwo 
Spraw  Wewn

ę

trznych  terenu  byłej  cytadeli  osłoni

ę

tego  od  Placu  d’Armi)  – 

„zwa

Ŝ

ywszy, 

Ŝ

e (…) jest wystarczaj

ą

co przykre widzie

ć

 zaj

ę

ty przez wiezie-

nie tak wa

Ŝ

ny i pi

ę

kny obszar, najodpowiedniejszy pod przyszł

ą

 rozbudow

ę

 

miasta  (…),  i  to 

Ŝ

e  natura  i  przeznaczenie  projektowanego  budynku  i muru 

otaczaj

ą

cego  go  nie  mog

ą

  sprawi

ć

  nic  innego,  jak  tylko  wra

Ŝ

enie  smutku 

i melancholii,  tego,  co  teraz  jest  tak  szcz

ęś

liwym,  uroczym,  cenionym 

i ucz

ę

szczanym przez mieszka

ń

ców Turynu miejscem rozrywki”

38

. Aby unik-

                                       

36

 Architekt  ten  realizuje  wi

ę

zienie 

ś

ledcze  w  Perugi  (1863),  w  Sassami  (1862,  ze  zmianami 

In

Ŝ

ynierii  l

ą

dowej)  i  w  Genui  (1863,  ze  zmianami  In

Ŝ

ynierii  l

ą

dowej).  Por.  V.  G o m o l i -

M a n d r a c c i, ibidem, s. 127. 

37

 Relacja projektu por. V. G o m o l i - M a n d r a c c i, ibidem

38

 Posiedzenie  Rady  Miejskiej  z  dnia  27  wrze

ś

nia  1860  r.;  por.  V.  G o m o l i - M a n d r a c c i, 

ibidem, s. 118. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

52 

n

ąć

  trudno

ś

ci,  budynek  zostaje  wybudowany  na  obszarze  peryferyjnym, 

blisko  kolei,  tworz

ą

c  cz

ęść

  sektoru,  który  obejmuje  Foro  Boarico  i Nuovo 

Macello. 

Metoda zastosowana w projektowaniu wiezienia w Turynie stanie si

ę

 mo-

delem  wielkich  realizacji  wi

ę

ziennych  lat  70.  XIX  w.,  zarówno  je

ś

li  chodzi 

o wskazówki  techniczne  dotycz

ą

ce  konstrukcji  budynku,  jak  i  wskazówki 

dotycz

ą

ce zasad lokalizacji. Wyposa

Ŝ

one w analogiczny zwi

ą

zek powstanie 

nowe  wi

ę

zienie 

ś

ledcze  w  Mediolanie  (1872–1879),  blisko  nowej  rze

ź

ni 

i koszar S. Vittore. 

Kolonizacja przest

ę

pczo

ś

ci 

Podczas gdy s

ą

 budowane wielkie wi

ę

zienia miejskie, umacnia si

ę

 idea, 

aby zrealizowa

ć

 plan penitencjarny rozszerzony na całe terytorium kraju. 

Martino  Betrani-Scalia,  inspektor  generalny  Ministerstwa  Spraw  We-

wn

ę

trznych,  proponuje  zatrudnia

ć

  skazanych  przy  pracach  melioracyjnych, 

a tak

Ŝ

e  przy  „budowie  dróg,  sieci  kolejowych,  konstrukcji  przybrze

Ŝ

nych 

fortyfikacji  i  dr

ąŜ

eniu  portów”

39

.  Chce  on  zastosowa

ć

  we  Włoszech  system 

zastosowany ju

Ŝ

 z sukcesem w USA, gdzie „w Alabamie i Teksasie skazani 

pracuj

ą

  przy  budowie  dróg  kolejowych,  w  Missisipi  przy  uprawie  bawełny, 

w Tennessee  i w Nowym  Yorku  w  kopalniach  oraz  w  wielu  innych  stanach 
przy uprawie ogrodów i plantacji”

40

System  ten,  według Beltraniego-Scalii, miał  by

ć

  bez  w

ą

tpienia korzystny 

dla Włoch,  które  w  odró

Ŝ

nieniu  od  Francji  i  Anglii,  nie  posiadały  kolonii,  do 

których mogłyby  wysła

ć

  skazanych.  Kolonie miałyby  si

ę

  pokrywa

ć

  ze  słabo 

rozwini

ę

tymi  obszarami  kraju:  problem  penitencjarny  zostałby  rozwi

ą

zany 

przez plan kolonizacji kraju, który pozwoliłby odzyska

ć

 zasoby ludzkie i ma-

terialne zaniedbane przez polityk

ę

 rozwoju.  

Tak geografia zacofania gospodarczego koresponduje z populacj

ą

, która 

musi si

ę

 poprawi

ć

: natura bezproduktywna koresponduje z jednostk

ą

, która 

musi nauczy

ć

 si

ę

 wytwarza

ć

, aby zosta

ć

 uwolniona, w sposób przykładowy 

energia  odj

ę

ta  przest

ę

pcy  na  rzecz  natury,  aby  uczyni

ć

  j

ą

  u

Ŝ

yteczn

ą

.  Ta 

praca musi uczyni

ć

 lepszymi ludzi, poprawi

ć

 urodzajno

ść

 ziem; wyproduko-

wa

ć

 

ś

rodki  materialne;  stworzy

ć

  maj

ą

tki, 

ź

ródła  dochodów,  swobodn

ą

  wy-

mian

ę

  towarow

ą

,  otworzy

ć

  nowe  drogi  komunikacji.  Dla  jednostek  niebez-

piecznych,  paso

Ŝ

ytniczych  i  leniwych  praca  nad  transformacj

ą

  ziem  dzikich 

i jałowych to jedyna mo

Ŝ

liwo

ść

 rehabilitacji. Ich integracja terytorialna tworzy 

pierwsz

ą

 faz

ę

 powolnej integracji socjalnej.  

                                       

39

 M. B e l t r a n i - S c a l i a, Reforma penitencjarna…, s. 312 i nast. 

40

 Ibidem, s. 315. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

53 

Te mechanizmy definiuj

ą

 to, co mo

Ŝ

na nazwa

ć

 karn

ą

 maszyn

ą

 terytorial-

n

ą

, opracowan

ą

 jak prawdziwy aparat wojskowy.  Rzeczywi

ś

cie, od strategii 

bezpiecze

ń

stwa  przechodzimy  do  prawdziwego  projektu  podboju,  do  planu 

wojny na wst

ę

pnie podzielonym i ograniczonym obszarze, na którym zostaj

ą

 

wytyczone  precyzyjne  cele:  na  nim  zostaj

ą

  rozpostarte  siły,  odbywaj

ą

  si

ę

 

ruchy  i  manewry  taktyczne

41

.  Plan  tego  typu  mo

Ŝ

e  zagwarantowa

ć

  równo-

cze

ś

nie osi

ą

gni

ę

cie szczegółowych celów: 

  rozlokowanie w terenie systemu karnego, a tym samym du

Ŝ

ej liczby nie-

bezpiecznych  jednostek,  oddalaj

ą

c  go  jednocze

ś

nie  od  miasta  i  tym  sa-

mym izoluj

ą

c na peryferyjnym polu działania; 

  otrzymanie,  za  pomoc

ą

  działa

ń

  socjalnych,  przemiany  dyscyplinarnej 

skazanych poprzez ci

ęŜ

kie roboty i prace produkcyjne; 

  dysponowanie sił

ą

 robocz

ą

, któr

ą

 mo

Ŝ

na umie

ś

ci

ć

 na ró

Ŝ

nym terenie. 

Na  mapie  zakładów  karnych,  opublikowanej  przez  Beltraniego-Scali

ę

wi

ę

zienia  ju

Ŝ

  istniej

ą

ce  i  te,  które  maj

ą

  powsta

ć

,  s

ą

  umieszczone  w  relacji 

z tras

ą

  kolei,  obszarami  przemysłowymi  i  głównymi  miastami  prowincji.  To 

prawdziwy  plan matematyczny,  aby  uczyni

ć

  szybszym  rozmieszczenie  ska-

zanych i rozprowadzi

ć

 prac

ę

 na całe terytorium kraju, stabilizuj

ą

c najbardziej 

ekonomiczn

ą

 przestrze

ń

Przygotowywane  jest  tak

Ŝ

e  nowe  wyposa

Ŝ

enie  odpowiednie  dla  tego 

programu.  Filippo Bucci,  in

Ŝ

ynier  –  szef  In

Ŝ

ynierii  l

ą

dowej  i  wodnej  „w  misji 

przy Ministerstwie Spraw Wewn

ę

trznych”, formułuje sugestywn

ą

 propozycj

ę

 

techniczn

ą

 przeprowadzenia prac w miejscach odległych od wi

ę

zie

ń

. Suge-

ruje  on  zastosowanie  składanych  baraków  do  szybkiego  ich  transportu, 
w momencie  uko

ń

czenia  prac,  w  inne  miejsca,  gdzie  potrzebna  jest  praca 

skazanych

42

.  Rozwa

Ŝ

amy  tu  budynki  ruchome,  które  pozwalaj

ą

  przemieni

ć

 

prac

ę

  wi

ę

zienn

ą

  w  prac

ę

  w

ę

drown

ą

  z  mo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

  natychmiastowej  inter-

wencji.  Baraki,  skonstruowane  z  materiałów,  które  gwarantuj

ą

  optymalne 

warunki mieszkalne w miejscach o ro

Ŝ

nym klimacie, zaopatrzone w sanitaria 

i system wentylacji, mog

ą

 by

ć

 ł

ą

czone według ró

Ŝ

nych systemów kompozy-

cyjnych.  Baraki  łatwo  zmieniaj

ą

ce  swoje  funkcje,  oferuj

ą

  ró

Ŝ

ne  mo

Ŝ

liwo

ś

ci 

ich wykorzystania: „przy budowie dróg kolejowych (…) mog

ą

 by

ć

 u

Ŝ

yte jako 

składy towarowe, magazyny materiałów trakcyjnych i naprawczych; w fortyfi-
kacjach  u

Ŝ

yte  jako  koszary,  stra

Ŝ

nice  i  prochownie;  w  wiejskich  posiadło-

                                       

41

 O idei planu i innych metaforach terytorialnych por. A. F o n t a n a, Od przedmiotu policja do 

planu  wojny,  Albo  albo,  nr  167–168,  wrzesie

ń

–grudzie

ń

  1978  r.,  s.  31–45;  M.  F o u c a u l t, 

Mikrofizyka  władzy,  Wydawnictwo  Einaudi,  Turyn  1977,  s.  147–161;  o  relacjach  pomi

ę

dzy 

maszyn

ą

 terytorialn

ą

 a maszyn

ą

 socjaln

ą

 por. G. D e l e u z e, F. G u a t t a r i, Anty-Edyp, Wy-

dawnictwo Einaudi, Turyn 1975, s. 155 i nast. 

42

 F.  B u c c i,  P.  M a r s  (in

Ŝ

ynier,  projektant  baraków  ruchomych),  O  konstrukcji  baraków 

i hangarów  dla  skazanych  na  prac

ę

  w  otwartym  terenie,  Przegl

ą

d  dyscyplin  wi

ę

ziennych 

(Biuletyn  urz

ę

dowy  Generalnej  dyrekcji  wi

ę

zie

ń

  przy  Ministerstwie  Spraw  Wewn

ę

trznych), 

t. XI, zeszyt 8, 1881. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

54 

ś

ciach jako zagrody wiejskie, stajnie, obory, stodoły i szopy dla maszyn rol-

niczych”

43

Okazja,  aby  wypróbowa

ć

  wyposa

Ŝ

enie,  nadarzy  si

ę

  w  nast

ę

pstwie  za-

twierdzenia ustawy o melioracji terenu Agro Romano (21 maja 1878 r.); pro-
jekt, który przewiduje, 

Ŝ

e cz

ęść

 prac zostanie wykonana przez kolonie karne. 

Pierwsza kolonia, przykładowa, zostanie skonstruowana na latyfundium Tre 
Fontane, niedaleko Rzymu. Na bazie porozumienia zawartego przez Dyrek-
cj

ę

  generaln

ą

  wi

ę

zie

ń

  i  Stowarzyszenie  rolne  ojców  trapistów  –  wła

ś

cicieli 

gruntów, skazani zostaj

ą

 zatrudnieni przy pracach ornych i melioracji terenu, 

konstrukcji budynków  wiejskich,  budowie dróg  i  sieci irygacji. Po  dziewi

ę

ciu 

latach prace s

ą

 uko

ń

czone, konstrukcje pozostan

ą

 własno

ś

ci

ą

 Towarzystwa 

rolnego, a skazani zostan

ą

 zast

ą

pieni przez koloni

ę

 rolników. 

Sukces  operacji Tre  Fontane  skłania  administracje  wi

ę

ziennictwa  do  za-

proponowania likwidacji mało korzystnych prac wi

ęź

niów, aby „skierowa

ć

 do 

Agro Romano cał

ą

Ŝ

yw

ą

 sił

ę

 skazanych (…), stworzy

ć

 wokół Rzymu 30 lub 

40  kolonii  karnych  (…),  które  wychodz

ą

c  z  centrum  do  peryferii,  miały  by

ć

 

przeznaczone  do  prac  melioracyjnych  tego  obszaru”

44

.  W  momencie  uko

ń

-

czenia  fazy  rozmieszczenia  na  terenie  siedlisk  zbudowanych  przez  skaza-
nych,  nast

ę

puje  praca  rolna  wykonywana  przez  sezonowych  robotników 

rolnych pochodz

ą

cych ze słabo rozwini

ę

tych terenów Umbrii, Abruzzo i pół-

nocnego Lazio. Praca skazanych zaj

ę

łaby si

ę

 faz

ą

 przygotowawcz

ą

 operacji 

uporz

ą

dkowania  terenu  i  przywrócenia  równowagi  zatrudnienia,  faz

ą

  mo

Ŝ

li-

w

ą

  do  realizacji  bez  interwencji  klasy  robotniczej,  wystarczaj

ą

co  niebez-

piecznej,  jak  utrzymuje  wyra

ź

nie  Beltrani-Scalia,  „pomy

ś

lmy  tylko  (…) 

o szkodach,  które  byłyby  spowodowane  wezwaniem  do  Rzymu  ogromnej 
liczby robotników, których nie mo

Ŝ

na by było si

ę

 pozby

ć

 łatwo, gdy  zmniej-

szy si

ę

 zapotrzebowanie na ich prac

ę

”. 

Powrót przymusowych prac, tej archaicznej formy kary, koresponduje za 

zmniejszeniem  si

ę

  działalno

ś

ci  produkcyjnej  w  wi

ę

zieniach  centralnych; 

dzieje  si

ę

  tak  za  przyczyn

ą

  wielu  racji:  po

ś

ród  nich  –  niebezpiecze

ń

stwo 

konkurencji  dla  wolnego  przemysłu  i  protesty  klasy  robotniczej  przeciwko 
formacji specjalistycznej i zbyt dyspozycyjnej siły pracy. Praca przymusowa 
rzeczywi

ś

cie nie przynosi niebezpiecze

ń

stw, je

ś

li nie produkuje przedmiotów 

komercyjnych,  lecz  jest  wykorzystana  do  realizacji  obiektów  u

Ŝ

yteczno

ś

ci 

publicznej. Przywrócenie tej formy kary – nie tylko we Włoszech, lecz tak

Ŝ

we  Francji  i  Anglii  –  ziszcza  si

ę

  wła

ś

nie  w  momencie,  w  którym  wi

ę

zienie 

odsłania niemo

Ŝ

no

ść

 bycia aparatem pozytywnej przemiany jednostek. Lecz 

upadek wi

ę

zienia nie byłby tak niewinny, jak głosił w swojej hipotezie Michel 

Foucault: jego „rzekoma pora

Ŝ

ka” miałaby by

ć

 cz

ęś

ci

ą

 jego funkcjonowania, 

                                       

43

 Ibidem, s. 6. 

44

 M. B e l t r a n i - S c a l i a, Reforma penitencjarna…, s. 318. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

55 

tak wi

ę

c „kara nie powstrzymywałaby czysto i prosto bezprawia; rozró

Ŝ

niała-

by je jedynie i zabezpieczała jego generaln

ą

 ekonomi

ę

45

. Tak ci

ą

głe poszu-

kiwanie przestrzeni, aby odnale

źć

 rozwi

ą

zanie formy wi

ę

zienia, ukazywałoby 

pora

Ŝ

k

ę

,  lecz  tak

Ŝ

e  sił

ę

  technologii  karnej,  która  rozwijałaby  si

ę

  poprzez 

zró

Ŝ

nicowane  techniki;  tworzyłaby  cz

ęść

  „generalnej  ekonomii”  przestrzeni 

karnych.  To  hipoteza  do  przyj

ę

cia.  Jest  w  ka

Ŝ

dym  razie  oczywiste, 

Ŝ

e  sys-

tem penitencjarny tworzy własn

ą

 sie

ć

 miejsc, umieszczaj

ą

c j

ą

 w precyzyjnej 

geografii kontroli i rz

ą

dów kraju. Segregacja na wi

ę

zienia centralne i kolonie 

karne  nie  jest  niczym  innym  jak  jednym  z  wielu  podziałów  przewidzianych 
w programach  ustawodawczych.  Sie

ć

  penitencjarna  jest  uformowana  przez 

miejsca centralne i miejsca peryferyjne, które w ka

Ŝ

dym przypadku pozosta-

j

ą

  dobrze  odizolowane  od  społecze

ń

stwa,  jako  obszary  bezpiecze

ń

stwa. 

Tym  niemniej  pozostanie  pewna  dwuznaczno

ść

  w  administrowaniu  i  funk-

cjonowaniu  tych  miejsc.  Je

ś

li  program  kolonii  karnych  prezentuje  si

ę

  jako 

próba rozwi

ą

zania „pod wzgl

ę

dem ekonomicznym” problemu penitencjarne-

go poprzez decentralizacj

ę

 – tendencja jeszcze bardziej ewidentna w post

ę

-

powym procesie utworzenia zakładów karnych na wyspach – w rzeczywisto-

ś

ci  ukrywa  on  prób

ę

  rozproszenia  wi

ę

zie

ń

  po  terytorium  z  dala  od  społe-

cze

ń

stwa,  gdzie  zostało  popełnione  przest

ę

pstwo,  odepchni

ę

cia  ich  w  kie-

runku nieistniej

ą

cej – fikcyjnej peryferii. Upadła nadzieja wyzwolenia; wi

ę

zie-

nie zajmuje pozycj

ę

 na terenie barbarzy

ń

skim, na granicy prawa. 

Wi

ę

zienia a infrastruktura społeczna 

 „Cela była długa i w

ą

ska, podobna do mrocznego korytarza (…), w szczycie 

muru, naprzeciwko drzwi, znajdowało si

ę

 otwarte okno wielko

ś

ci jednej cegły 

pozwalaj

ą

ce  wpada

ć

  w  t

ą

  ciemno

ść

  cienkiemu  promykowi 

ś

wiatła,  którego 

trajektoria ukazywała mi wpływ godzin (…). Szybko odkryłem nud

ę

 siedzenia 

na łó

Ŝ

ku i regularnymi krokami zacz

ą

łem chodzi

ć

 tam i z powrotem. O tym, 

Ŝ

e w tym pomieszczeniu zostały ju

Ŝ

 w ten sam sposób przemierzone wielkie 

odległo

ś

ci, 

ś

wiadczył 

ś

lad  w  glinianej  podłodze,  który  w  punktach  skr

ę

tu 

ko

ń

czył si

ę

 dwoma okr

ą

głymi wkl

ę

sło

ś

ciami”. 

(Ernst J

ő

nger, „Afrikanische Spiele”, 1936) 

 
Około połowy XIX w., we Francji, słowa Balzaca brzmi

ą

 jak fatalna prze-

powiednia,  która  ma  si

ę

  nieuchronnie  urzeczywistni

ć

.  Napisał  on:  „Za  dwa-

dzie

ś

cia  lat  Pary

Ŝ

  zostanie  opanowany  przez  40-milionow

ą

  armi

ę

  byłych 

wi

ęź

niów skazanych na ci

ęŜ

kie roboty. Poniewa

Ŝ

 Departament Sekwany ze 

swoim półtora milionem mieszka

ń

ców jest tylko miejscem Francji, w którym 

                                       

45

 M. F o u c a u l t, Nadzorowa

ć

 i kara

ć

. Pocz

ą

tki wi

ę

zienia, Wydawnictwo Einaudi, Turyn 1976, 

s. 300. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

56 

ci nikczemnicy mog

ą

 si

ę

 ukry

ć

, Pary

Ŝ

 jest dla nich tym, czym dziewiczy las 

dla dzikich zwierz

ą

t”

46

Znajdujemy  si

ę

  w  sercu  sceny  kryminalnej:  metropolia  która  mo

Ŝ

e  by

ć

 

zaatakowana przez te siły, których samo wi

ę

zienie nie potrafiło zmieni

ć

. Jest 

ju

Ŝ

  teraz  wiadomym, 

Ŝ

e  galery  nie  s

ą

  w  stanie  dokona

ć

  poprawy  moralnej 

wi

ęź

niów.  W  tym  miejscu  zbyt  otwartym  i  mieszanym,  skazany  na  ci

ęŜ

kie 

roboty mógł 

ć

wiczy

ć

 cał

ą

 swoj

ą

 sił

ę

 i wytrzymało

ść

, wykonuj

ą

c ci

ęŜ

kie i nie-

bezpieczne prace

47

. Teraz te „dzikie zwierz

ę

ta” gro

Ŝą

 doł

ą

czeniem do prze-

st

ę

pców dr

ę

cz

ą

cych nieustannie miasto. Jules Janin, pisarz i kronikarz „Jo-

urnal  des  Dèbats”,  opisuje  degradacj

ę

  miasta  spowodowan

ą

  przez  prze-

st

ę

pczo

ść

 w terminach prawdziwej patologii: 

„S

ą

 w Pary

Ŝ

u (…) straszne zaułki, labirynty, ruiny, podwórka zamieszkałe 

wył

ą

cznie  przez  złodziei  miasta  (…).  Pary

Ŝ

  noc

ą

,  gdy  podziemna  czereda 

zaczyna działa

ć

, jest przera

Ŝ

aj

ą

cy (…). W okropnych zakamarkach na tyłach 

gmachów i muzeów (…) mrowi si

ę

 nieuczciwa społeczno

ść

 nieporównywal-

na z niczym, 

Ŝ

yje ona w zaawansowanej n

ę

dzy i nie mówi o niczym, jak tylko 

o kradzie

Ŝ

ach  i  morderstwach,  w  j

ę

zyku  stworzonym  przez  galery.  Godny 

pogardy cyga

ń

ski 

ś

wiat, 

ś

wiat potworny, ropiej

ą

ca brodawka na obliczu wiel-

kiego miasta”

48

Bez  w

ą

tpienia  opis  Janina  jest  spojrzeniem  subiektywnym,  lecz  problem 

przest

ę

pczo

ś

ci istnieje i jest bardzo realny. Metropolia, w ka

Ŝ

dym razie, musi 

by

ć

 uwolniona od tych „dzikich populacji” – jak je nazywał Eugène Sue, wy-

ra

Ŝ

aj

ą

c w perfekcyjnym j

ę

zyku kolonialnym – które trzymaj

ą

 ja w stanie ob-

l

ęŜ

enia ze swoimi agresywnymi działaniami i ciemnymi spiskami

49

Prawdziwa  rasowa  obsesja  ogarnia  teoretyków  wi

ę

ziennictwa  w  połowie 

wieku. W ich tekstach zbrodnia jest analizowana poprzez etnologiczne i an-
tropologiczne  paradygmaty

50

.  Zbrodnia  zostaje  zidentyfikowana  z  tym,  co 

w społecze

ń

stwie  najbardziej  agresywne,  nieracjonalne  i  dzikie.  Nie  jest 

jednak profesjonalny przest

ę

pca tym, co budzi l

ę

k, lecz człowiek z margine-

su,  ubogi,  bezrobotny i  generalnie ci  wszyscy,  którzy  tworz

ą

  wci

ąŜ

  rosn

ą

c

ą

 

mas

ę

  n

ę

dzarzy,  dla  której  kradzie

Ŝ

  i  zbrodnia  s

ą

 

ś

rodkami  w 

ś

lepej  walce 

                                       

46

 H. d e   B a l z a k, Blaski i utrapienia dworu, Wydawnictwo Einaudi, Turyn 1972. 

47

 A. Z y s b e r g, Polityki Galer (1820–1850), (w:) Niemo

Ŝ

liwe wi

ę

zienie, pod red. M. P e r r o t, 

Wydawnictwo  Rizzoli,  Mediolan  1981,  s.  125  i  nast.;  w  tym  samym  tomie  zobacz  tak

Ŝ

J. V a l e t t e, Galery Rochefort (1815–1852), s. 157 i nast. 

48

 J. J a n i n, Uh hiver á Paris, 1845, (w:) L. C h e v a l i e r, Klasy robotnicze, klasy niebezpiecz-

ne. Pary

Ŝ

 podczas Rewolucji przemysłowej, Wydawnictwo Laterza, Bari 1976, s. 80–81. 

49

 Powołujemy si

ę

 na powie

ść

 E. S u e, Tajemnice Pary

Ŝ

a. Odno

ś

nie literatury tego typu, por. 

jeszcze L. C h e v a l i e r, ibidem, s. 519 i nast. 

50

 Analiz

ę

  etnologiczn

ą

  klas  przest

ę

pczych  próbuje  przeprowadzi

ć

  we  Francji  L.  A.  M a r q u -

e t - V a s s e l o t,  (w:)  Ethhographie  des  prisons,  1841.  Por.  tak

Ŝ

e  M.  F o u c a u l t,  Nadzoro-

wa

ć

…, s. 277 i nast. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

57 

o przetrwanie,  walce  niegodziwej  i  nie  do  przewidzenia,  która  mo

Ŝ

e  po-

pchn

ąć

 a

Ŝ

 do przewrotu i rewolty. 

Dlatego  uwaga  reformatorów  –  takich  jak:  Charles  Lucas,  Ducpetiaux, 

Cerfber  i  innych  protagonistów  dyskusji  nad  systemem  penitencjarnym  – 
przesunie  si

ę

  ze  studiowania  nowych  systemów  wi

ę

ziennictwa  na  analiz

ę

 

problemów  dotycz

ą

cych  w  sposób  bardziej  generalny  bezpiecze

ń

stwa

51

Jakie  rozwi

ą

zania  s

ą

 proponowane?  Z jednej  strony,  zarz

ą

dza  si

ę

  deporta-

cj

ę

 skazanych na ci

ęŜ

kie roboty do kolonii pozamorskich – tak wiec t

ą

 mas

ę

 

ludzk

ą

 zagra

Ŝ

aj

ą

c

ą

 metropolii przenosi si

ę

 do puszczy realnej, tropikalnej

52

Z  drugiej  strony  zostan

ą

  zaproponowane  projekty  interwencji  w  społecze

ń

-

stwie:  stworzenie  organizacji  do  spraw  wł

ą

czenia  do  społecze

ń

stwa  byłych 

wi

ęź

niów, otwarcie zakładów poprawczych dla prostytutek; domów pracy dla 

młodocianych  przest

ę

pców  oraz  generalnie  –  opracowanie  programów  po-

prawy  warunków 

Ŝ

ycia  (szkoły,  przedszkola,  sieroci

ń

ce,  przytułki,  mieszka-

nia  dla  robotników).  Rozwa

Ŝ

amy  tu  dwie  ró

Ŝ

ne  linie  interwencji,  lecz  we-

wn

ą

trz  tej  samej  strategii:  pierwsza  umieszczona  w  ambitnym  programie 

kolonialnym,  druga,  długoterminowa,  uformowana  na  bazie  precyzyjnego 
programu kolonizacji pa

ń

stwowej skierowanej na wychowanie od nowa klas 

robotniczych i niebezpiecznych.  

Deportacja b

ę

dzie alternatywnie zniesiona lub przywrócona w sytuacjach 

niezwykłej wagi i powa

Ŝ

nego niebezpiecze

ń

stwa pa

ń

stwa. W dniu 8 grudnia 

1851 r., zaraz po zamachu stanu, który miał miejsce 2 grudnia, dekret ska-
zuje na deportacj

ę

 do Caienna lub Algierii konspiratorów i członków tajnych 

stowarzysze

ń

.  Dekret  z  dnia  27  marca  1832  r.,  a  nast

ę

pnie  ustawa  z  dnia 

30 maja 1854 r., ustalaj

ą

Ŝ

e skazani na ci

ęŜ

kie prace przymusowe zostan

ą

 

wysłani  do  Gujany,  aby  tam  zosta

ć

  zatrudnieni  przy  pracach kolonizowania 

kraju. To zarz

ą

dzenie da pocz

ą

tek zniszczenia galer metropolii, uwa

Ŝ

anych 

za ekstremalnie gro

ź

ne z punktu widzenia bezpiecze

ń

stwa i całkowicie bez-

u

Ŝ

yteczne ekonomicznie. Inicjatywa napotyka całkowite poparcie marynarki, 

która  w  nast

ę

pstwie  zmniejszonego  zapotrzebowania  na  wi

ę

zienn

ą

  sił

ę

  ro-

bocz

ą

 prosiła wiele razy o zamkni

ę

cie galer

53

. Pó

ź

niej, wraz z reorganizacj

ą

 

wi

ę

zie

ń

 morskich – w nast

ę

pstwie dekretu z dnia 7 kwietnia 1873 r. – zosta-

                                       

51

 C. L u c a s, Observations sur L’établissement permenent en Angleterre de la déportation, et 

sur l’utilite de son établissement transitoire en France, Pary

Ŝ

 1855; J. H. D é t r i m o n t   A l -

p h o n s e   C e r f b e r r   d e   M é d e l s h e i m, Projekt de colonization d’une partie de l’Algérie 
par les condamnés liberés, les pauvres et les orphelins, Pary

Ŝ

  1846. O zakładach karnych 

Gujany najlepsze ostatnie badania to: M. D e v é z e, Cayenne, déportés et bagnards, Pary

Ŝ

 

1965.  Na  temat  zwi

ą

zany  z  opiek

ą

  społeczn

ą

:  A.  B o n n e v i l l e,  Des  institutions  compl-

émentaires du system pénitencier, 1874; E. D u c p e t i a u x, Colonies agricoles, écoles rura-
les et écoles de réforme pour les indigents, les mendiants et les vagabonds, Bruksela 1851.  

52

 D ’ H a u s s o n v i l l e,  Les  établissements  pénitentiaires  en  France  et  aux  colonie,  Pary

Ŝ

 

1875, s. 525–530. 

53

 A. Z y s b e r g, Polityki Galer…, s. 126. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

58 

n

ą

  zamkni

ę

te  tak

Ŝ

e  wi

ę

zienia  pływaj

ą

ce,  z  przyczyn  zbyt  du

Ŝ

ego  ci

ęŜ

aru 

wydatków

54

. We Francji deportacja zostanie zniesiona definitywnie w 1938 r. 

To  koniec  podró

Ŝ

y,  która  z  portów  –  Brest,  Rochefort,  Tulon  –  prowadziła 

skazanych w kierunku nieznanego do

ś

wiadczenia, lecz w którym w gruncie 

rzeczy była nadzieja. 

Wraz  ze  zniesieniem  deportacji  –  co  pami

ę

ta Jean  Genet  podczas  swo-

jego  bolesnego  okresu  odbywania  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  –  jest  oma-

wiana  tak

Ŝ

e  desperacyjna  emocja:  zaokr

ę

towania  si

ę

,  aby  popłyn

ąć

 

ś

wia-

domie  i  bohatersko,  mo

Ŝ

e  nawet  na  spotkanie 

ś

mierci,  „wchodzenia  nasz

ą

 

Ŝ

yw

ą

 

ś

wiadomo

ś

ci

ą

 w mityczne rejony podziemne” do

ś

wiadczenia. W gale-

rach  wszystko  działo  si

ę

  w 

ś

wietle  sło

ń

ca,  „

ś

wiatło,  które  skłania  do  tego, 

aby okre

ś

li

ć

 je jako znak jasno

ś

ci” – podkre

ś

la J. Genet

55

. Było to dokładne 

przeciwie

ń

stwo wi

ę

zie

ń

 centralnych z ich ponur

ą

 atmosfer

ą

, dusz

ą

c

ą

 archi-

tektur

ą

 ograniczonych pomieszcze

ń

 mierzonych geometrycznie: urz

ą

dzenia, 

które zgniataj

ą

 ciała swoj

ą

 nieelastyczn

ą

 struktur

ą

, instrumenty napawaj

ą

cej 

strachem,  która  n

ę

ka  dusz

ę

,  łudz

ą

c  si

ę

Ŝ

e  naprostuje  tym  człowieka.  „At-

mosfera w nich jest tak ci

ęŜ

ka” – ko

ń

czy J. Genet – „

Ŝ

e zmusza do chodze-

nia na czworakach. Do pełzania”. Dekret, który znosi deportacj

ę

, przywraca 

tym  samym  cał

ą

  władz

ę

  karania  wi

ę

zieniom  centralnym,  ich  zimnym  urz

ą

-

dzeniom  kontroli,  ich  miernej  scenie,  na  której  dopełnia  si

ę

  zabójcze,  przy-

musowe istnienie. 

Technologie izolacji wi

ę

ziennej 

„Nie zna swojego wyroku skazuj

ą

cego?… Byłoby bezu

Ŝ

ytecznym oznajmia

ć

 

mu go, i tak pozna go na własnym ciele”. 
(Franz Kafka, „In der Strafkolonie”, 1914) 

Udoskonalenie  ogniwa  cel  nie  jest  przedsi

ę

wzi

ę

ciem  szybkim,  ani  te

Ŝ

 

prostym w wykonaniu, przede wszystkim przez wysokie koszty, które niesie 
z  sob

ą

.  Trzeba  czeka

ć

  na  okólnik  Ministerstwa  Spraw  Wewn

ę

trznych  Ga-

sparina, z dnia 2 pa

ź

dziernika 1836 r.

56

, który naka

Ŝ

e wypróbowanie syste-

                                       

54

  D ’ H a u s s o n v i l l e,  Les  établissements…,  s.  609  i  nast.;  od  1867  r.  skazani  na  prace 

przymusowe  europejczycy  zostaj

ą

  deportowani  do  Nowej  Kaledonii,  podczas  gdy  Afryka

ń

-

czycy czy arabowie zostaj

ą

 przeniesieni do Algierii i Gujany. Jest to zarz

ą

dzenie natury sani-

tarnej. Istnieje obawa, 

Ŝ

e klimat Gujany mo

Ŝ

e szkodzi

ć

 zdrowiu europejczyków, podczas gdy 

Nowa Kaledonia wydaje si

ę

 dla nich bardziej odpowiednia ni

Ŝ

 dla Afryka

ń

czyków, bior

ą

c pod 

uwag

ę

 szeroko

ś

ci geograficzne, które trzeba przekroczy

ć

, aby do niej dotrze

ć

55

 J. G e n e t, Pami

ę

tnik złodzieja (1949), tłum. włoskie G. Caproni, Wydawnictwo Mondadori, 

Mediolan 1978, s. 4–5. 

56

 Zarz

ą

dzenie jest potwierdzone w Programie Ministerialnym Duchâtela z dnia 9 sierpnia 1841 r. 

O  przej

ś

ciu  od  koncepcji  filantropistycznej  wi

ę

zienia  do 

ś

cisłej  wiedzy  penitencjarnej  we 

Francji; por. C. D u p r a t, Kara

ć

 i wyzdrowie

ć

, 1819: wi

ę

zienie filantropów, (w:) Niemo

Ŝ

liwe 

wi

ę

zienie, pod red. M. P e r r o t, s. 55–91. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

59 

mu celkowego we wszystkich planach wi

ę

zie

ń

. Zaczyna si

ę

 wymaga

ć

 tak

Ŝ

zastosowania  zasady  Panopticonu  w  nowych konstrukcjach,  a  tak

Ŝ

e  w  sta-

rych  budynkach  –  tam,  gdzie  jest  mo

Ŝ

liwe  jej  zastosowanie  przy  pomocy 

odpowiednich modyfikacji. 

W

ś

ród  wi

ę

zie

ń

  wybudowanych  w  latach  1815–1845  znajdujemy  tylko 

dwie  realizacje  przykładowe  w  płaszczy

ź

nie  poszukiwa

ń

  architektonicznych 

i zastosowania  systemu  celkowego

57

:  wi

ę

zienie  dla młodocianych  przest

ę

p-

ców  –  Petite  Roquette

58

  w  Pary

Ŝ

u  (1826–1836),  zaprojektowane  przez  Hi-

polyte  Lebas,  i  wi

ę

zienie  centralne  Beaulieu  w  Caen  (1828–1844),  dzieło 

Harou-Romain, ojca i syna

59

. Architektura Roquette wydaje si

ę

 by

ć

 otrzyma-

n

ą

 poprzez modyfikacj

ę

 promienistego schematu Panopticonu tradycjonaln

ą

 

geometri

ą

 fortecy. Konstrukcja jest uformowana przez sze

ść

 ramion gwiazdy 

zamkni

ę

tych  przez  wysoki  budynek  sze

ś

ciok

ą

tny,  na  rogach  którego  wzno-

sz

ą

  si

ę

  masywne  wie

Ŝ

e  cylindryczne.  W  centrum  konstrukcji  znajduje  si

ę

 

okr

ą

gła  kaplica  odizolowana  od  dziedzi

ń

ców  fos

ą

  i  poł

ą

czona  z  ramionami 

tylko  mostkami.  Centralny  plan  budynku  nie  podporz

ą

dkowuje  si

ę

  rygory-

stycznemu  zało

Ŝ

eniu  Panopticonu  –  nie  ma  tutaj 

Ŝ

adnego  systemu  kontroli 

wzrokowej – lecz d

ąŜ

y do stworzenia jednorodnych przebiegów i organizacji 

m

ą

drej  dystrybucji  zada

ń

.  Lecz  Roquette  ze  swoj

ą

  niejasn

ą

  struktur

ą

,  po 

cz

ęś

ci „wymown

ą

”, po cz

ęś

ci „funkcjonaln

ą

”, mo

Ŝ

e by

ć

 uwa

Ŝ

ane za jeszcze 

jedn

ą

  przestrze

ń

  kryzysu  pomi

ę

dzy  dwoma  odmiennymi  koncepcjami  wi

ę

-

zienia. 

Jest  niewytłumaczalna  niepewno

ść

  w  architekturze  Roquette.  Racjonal-

no

ść

  nowej  maszyny  wi

ę

ziennej  zostaje  zakryta  poprzez  pancerz  z  bonio-

wanego  kamienia.  Jej  rygorystyczna  geometria  wewn

ę

trzna  jest  zamasko-

wana cz

ęś

ci

ą

 zewn

ę

trzn

ą

 imituj

ą

c

ą

 Zamek Sforzów w Mediolanie

60

 i w jaki

ś

 

sposób  przypomina  zapomniane  formy  Bastylii.  I  tak  jakby  nowe 

ś

niło 

o starym, jakby nowoczesna technologia karna, obawiaj

ą

c si

ę

 nieefektywno-

ś

ci swoich urz

ą

dze

ń

, powoływała si

ę

 na antyczne wie

Ŝ

e. 

W wi

ę

zieniu centralnym w Caen, zmodyfikowanym po roku 1844, zasada 

Panopticonu jest natomiast zastosowana w rozwi

ą

zaniu prawie paradoksal-

nym. Rozmieszczenie wewn

ę

trzne dwóch ramion współosiowych to rezultat 

mocnej  deformacji  formy  okr

ą

głej.  Przestrze

ń

  wewn

ą

trz  dwóch  ramion, 

w centrum której znajduje si

ę

 wie

Ŝ

a nadzoru, jest otrzymana geometrycznie 

                                       

57

 O architekturze wi

ę

zienniczej pierwszej połowy XIX w. we Francji, por. G. F o u c a r t, Archi-

tecture  carcérale  et  architectes  fonetionnalistes  en  France  Au  XIX

e

  siécle,  Revue  de  l’Art 

1976, nr 32. 

58

 Oprócz tekstu G. F o u c a r t a por. tak

Ŝ

e P. S a d d y, La prison de la Petite Roquette, Archi-

tecture Mouvement Continuité 1974, nr 33, s. 86 i nast. 

59

 Po 

ś

mierci ojca, Nicolas Philippe obejmuje jego funkcj

ę

 architekta departamentu Calvados. 

Ojciec, przyjaciel Perciera, otrzymał drugie grand prix d’architecture w 1788 r. Por. A. L a n -
c e, Dictionnaire des architectes français, Pary

Ŝ

 1872, t. I, s. 351. 

60

 Por. B. F o u c a r t, Architecture…, s. 48. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

60 

poprzez 

ś

ci

ś

ni

ę

cie  figury  eliptycznej.  W  ten  sposób  przez  małe  okienka 

umieszczone w drzwiach cel jest mo

Ŝ

liwe ogl

ą

danie wie

Ŝ

y centralnej z ołta-

rzem. Schemat teatru zostaje zaaplikowany w budynku w sposób niezwykły. 
Nicolas Harou-Romain  wyraził  całkowit

ą

  wiar

ę

  w  czyst

ą

  form

ę

 Panopticonu 

w  znanym  projekcie  wi

ę

zienia  okr

ą

głego  (1840)

61

  i  w  serii  projektów  kon-

strukcji  wi

ę

zie

ń

 

ś

ledczych  opublikowanych  przez  Ministerstwo  Spraw  We-

wn

ę

trznych  w  „Instruction  et  Programme”,  adresowanych  do  Prefektów 

9 sierpnia 1841 r.

62

. Ten zbiór przygotowany przez N.  Harou-Romain razem 

z Abelem  Blouet  i  Hektorem  Horeau  zawiera  chyba  najlepsze  projekty  na 
planie  centralnym  opracowane  we  Francji  a

Ŝ

  do  tego  momentu.  Tutaj,  Ha-

rou-Romain  proponuje  ró

Ŝ

ne  wariacje  na  czystym  modelu  Panopticonu:  od 

schematów  okr

ą

głych  i  półokr

ą

głych  a

Ŝ

  do  rozwi

ą

za

ń

  naro

Ŝ

nych.  A.  Blouet 

natomiast  przeplata  rozwi

ą

zania  ramienne  ze  schematami  perfekcyjnie 

okr

ą

głymi. Lecz zwi

ę

złe poszukiwania w „Instruction” nie przynios

ą

 konkret-

nych realizacji, za wyj

ą

tkiem wi

ę

zienia Autun (1854–1856) – małego pante-

onu celkowego zaprojektowanego przez architekta Berthiera

63

Pod koniec lat 30 XIX w. nowe systemy zatrzymania oddziaływaj

ą

 w spo-

sób  decyduj

ą

cy  na  organizacj

ę

  programów

64

.  Dyskusja  roznieca  si

ę

  nad 

wyborem  pomi

ę

dzy  dwoma  fundamentalnymi,  penitencjarnymi  systemami 

ameryka

ń

skimi:  Auburn  –  bazuj

ą

cym na nocnej izolacji  w  celach i  wspólnej 

pracy  podczas  dnia  oraz  Filadelfia  –  kontynuuj

ą

cym  izolacj

ę

  w  celi  tak

Ŝ

podczas  pracy.  Lecz  model  Filadelfii  ze  swoj

ą

  radykaln

ą

  technologi

ą

  od-

osobnienia zyskuje najwi

ę

ksz

ą

 aprobat

ę

W wi

ę

zieniu Cherry Hill, w Filadelfii (1821–1829), dyscyplina zostaje uzy-

skana  poprzez  szczególne  traktowanie psychologiczne  i fizyczne  wi

ę

zienia. 

Zaledwie  zamkni

ę

ty  w  celi  zostaje  pozostawiony  sam sobie  przez  kilka dni: 

zostaje, aby zagł

ę

bi

ć

 si

ę

 w absolutnej samotno

ś

ci, a

Ŝ

 do momentu, kiedy nie 

poprosi  o  prac

ę

  lub  ksi

ąŜ

ki.  Tak  wi

ę

c  dyrektor  w  zale

Ŝ

no

ś

ci  od  charakteru, 

stopnia uległo

ś

ci i natury dokonanego przest

ę

pstwa, decyduje o typie pracy 

czy lektury, która zostanie mu powierzona. Praca i ksi

ąŜ

ki zostaj

ą

 przyznane 

                                       

61

 N.  P.  H a r o u - R o m a i n,  Projekt  de  pénitencier,  Caen,  1840;  t e g o

Ŝ

,  Prison  cellulaire, 

entourée  de  promenoirs  et  de  terrains  cultives,  Pary

Ŝ

  1844;  t e g o

Ŝ

,  Projekt  de  prison  de 

plan circulaire de 480 cellules, Pary

Ŝ

 1844. 

62

 Minister de l’Interieur, Instruction et Programme pour la construction des maisons d’arret et 

de  justice  par  Blouet,  Harou-Romain  et  Moreau,  Pary

Ŝ

  1841.  Tom  z  wprowadzeniem 

zawieraj

ą

cym Program Ministra Duchâtela. 

63

  Por.  B.  F o u c a r t,  Une  prison  cellulaire  de  circulaire  Au  XIX

e

  ciecle:  la  prison  d’Autun,  In-

formation d’histoire de l’art, nr 1, stycze

ń

–luty 1971 r., s. 11–24. 

64

 Dla  poszerzenia  obrazu  generalnego  debaty  nad  systemami  penitencjarnymi  we  Francji 

odsyłam do ksi

ąŜ

ki M. F o u c a l t a, Nadzorowa

ć

…, s. 250 i nast., lecz tak

Ŝ

e do doskonałych 

bada

ń

 M. P e r r o ta, Délinquance et system pénitentiaire en France Au XIX

e

 Siecle, Annales 

E.S.C., stycze

ń

–luty 1975 r., s. 67–91. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

61 

jako łaska i w przypadku złamania dyscypliny zostaj

ą

 natychmiast odebrane. 

Ich utrata tworzy pierwszy stopie

ń

 kary

65

Wy

Ŝ

sze kary to zaciemnienie cel, zredukowanie jedzenia do chleba i wo-

dy,  gorset  bezpiecze

ń

stwa  dla  buntowników.  Nie  ma  tutaj  gro

ź

nych  wie

Ŝ

 

nadzoru, tak jak w Panopticonie, lecz tylko solidne mury celi, z której skaza-
ny  nie ma mo

Ŝ

liwo

ś

ci  wydostania  si

ę

. Wi

ę

zienie jest  uformowane  przez  ra-

miona  rozmieszczone  promieni

ś

cie,  ka

Ŝ

de  z  nich  składa  si

ę

  z  serii  cel  po 

bokach  długiego  korytarza  centralnego.  Cele  s

ą

  wyposa

Ŝ

one  w  małe  dzie-

dzi

ń

ce z otwartym dachem, gdzie skazani mog

ą

 pracowa

ć

 w samotno

ś

ci

66

Jak mo

Ŝ

e zanotowa

ć

 Alexis de Tocqueville podczas swojej wizyty w wi

ę

-

zieniu  w  Filadelfii  (1831),  warunki  wi

ęź

nia  s

ą

  całkowicie  odmienne  od  wa-

runków w starych wi

ę

zieniach. Zatrzymany cieszy si

ę

 zdrowym pomieszcze-

niem, jest odpowiednio 

Ŝ

ywiony i piel

ę

gnowany, lecz jest okropnie nieszcz

ę

-

ś

liwy;  nieszcz

ęś

ciem  prowokowanym  przez  kar

ę

 intelektualn

ą

, która  rozsie-

wa  w  jego  duszy  „terror  gł

ę

bszy  ni

Ŝ

  ła

ń

cuchy  i  ciosy”

67

.  Lecz  w  Cherry  Hill 

prawdziw

ą

 kar

ą

 jest radykalny warunek izolacji narzucony przez cel

ę

, obse-

syjne istnienie jej 

ś

cian. Jak mówił Abel Blouet, po powrocie ze swojej misji 

w Stanach Zjednoczonych, „mury s

ą

 kar

ą

 dla przest

ę

pstwa, cela umieszcza 

skazanego  naprzeciw  siebie samego,  jest  on  zobligowany  słucha

ć

  swojego 

sumienia… Mury s

ą

 przera

Ŝ

aj

ą

ce”

68

Nie brakuje krytyk i obiekcji natury higienicznej i pedagogicznej tego sys-

temu  zatrzymania

69

,  lecz  model  architektoniczny  zostanie  zaakceptowany 

prawie powszechnie tak

Ŝ

e w Europie. Wi

ę

zienie Pentonville (1842) w Anglii 

                                       

65

 D e m e t z   i  B l o u e t,  Rapports  à  M.  le  Comte  de  Montalivet…  sur  les  pénitenciers  des 

Etats–Unis, Pary

Ŝ

 1837, s. 28; zob. tak

Ŝ

e Documents officiels sur le pénitencier de l’Est ou 

de Cherry Hill à Philadelphie, traduits par M o r e a u - C h r i s t o p h e, s. 19. 

66

 Konstrukcja oryginalna była parterowa, do niej dobudowano pi

ę

tro. 

67

 Fragment  umieszczony  przez  M.  P e r r o t  w  eseju:  Alexis  de  Tocqueville  i  wi

ę

zienia,  czyli 

brzydki zapach liberalizmu, Albo albo, nr 195–196, maj–sierpie

ń

 1983 r., s. 127. Por. tak

Ŝ

G.  d e   B e a u m o n t, A. d e   T o c q u e v i l l e, Le système pénitentiaire aux Etats–Unis et de 
son  application  en  France,  Pary

Ŝ

  1845

3

;  jest  to  tekst,  który  zbiera  materiały  z  ich  misji 

w Stanach Zjednoczonych. O wi

ę

zieniach Filadelfii i Auburn, zob. tak

Ŝ

e C. L u c a s, Du sys-

téme pénitentiaire en Europe et aux Etats–Unis, Pary

Ŝ

 1828–1830. 

68

 A.  B l o u e t,  Projekt  de  prison  cellulaire,  1843.  Blouet  był  inspektorem  budynków  wi

ę

zien-

nych francuskich. 

69

 Documents…, traduits par M o r e a u - C h r i s t o p h e, s. 30–31. Notuje si

ę

Ŝ

e odosobnienie 

zwi

ę

kszało  efekty  zamkni

ę

cia  na  ciele  i  na  duszy,  prowokuj

ą

c  formowanie  si

ę

  uczu

ć

  smut-

nych i melancholijnych; wzbudza to nadmierne zag

ę

szczenie krwi wewn

ą

trz ciała ze szkod

ą

 

dla kr

ąŜ

enia ogólnego; w konsekwencji system nerwowy b

ę

dzie słabo stymulowany, funkcje 

skóry  słabn

ą

  i  system  limfatyczny  dominuje,  prowokuj

ą

c  dla  chorób  jamy  brzusznej,  klatki 

piersiowej,  głowy,  naczy

ń

  limfatycznych,  oraz  zaburzenia  umysłowe;  tak

Ŝ

e  M o r e a u -

C h r i s t o p h e,  De  la  mortalité  et  de  la  folie  dans  le  régime  pénitentaire  et  spécialement 
dans  les  pènitenciers  de  Philadelphie,  d’Auburn,  de  Geneve  et  de  Lausanne,  Pary

Ŝ

  1839. 

Ujawnia  si

ę

  te

Ŝ

  brak  instrukcji  wewn

ą

trz  wi

ę

zienia  w  Filadelfii;  por.  Raport  sof  the  Prison 

Discipline society, Boston 1834, Ninth Report, s. 60. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

62 

i Mazas  (1841–1849)  we  Francji  posłu

Ŝą

  do  rozprzestrzenienia  modelu 

w wersji technicznie udoskonalonej. U

Ŝ

ycie naukowe izolacji stanie si

ę

 zało

Ŝ

e-

niem  inspiruj

ą

cym  now

ą

  architektur

ę

  wi

ę

ziennicz

ą

.  W wielkich  wi

ę

zieniach  eu-

ropejskich drugiej połowy wieku – La Santé (1864) i Frenes (1898) we Francji, 
wi

ę

zieniach 

ś

ledczych  w  Turynie  (1869–1870)  i  w  Mediolanie  (1879),  tych 

w Anversa  (1854–1857),  w  Lovanio  (1846–1858),  w  Brukseli  (1847–1848), 
w Berlinie  (1869–1871)  –  znajdujemy  charakterystyczn

ą

  sekcj

ę

  celkow

ą

 

z centraln

ą

  galeri

ą

,  zrealizowan

ą

  w  Cherry  Hill.  Czyste  formy  Panopticonu 

zostaj

ą

  opuszczone,  wi

ę

zienia  stan

ą

  si

ę

  gigantycznymi  maszynami,  gdzie 

ramiona tworz

ą

 urz

ą

dzenia klasyfikuj

ą

ce perfekcyjne odseparowanie. 

Cele wi

ę

zienne 

Inauguracja  wi

ę

zienia  Pentonville,  w  Londynie  (1842),  odbywa  si

ę

  w  at-

mosferze  zainteresowania  i  oczekiwania  godnego  ogólno

ś

wiatowej  ekspo-

zycji

70

.  Ogromny  budynek,  zaprojektowany  przez  Joshu

ę

  Jebba,  in

Ŝ

yniera 

wojskowego, mianowanego nadintendentem generalnym wi

ę

zie

ń

 w 1837 r., 

jest  wizytowany  przez  najwy

Ŝ

sze  głowy  pa

ń

stw  europejskich  i  przez  przed-

stawicieli prawie wszystkich rz

ą

dów

71

. Poszukiwanie nowych technik kontroli 

i represji stało si

ę

 ju

Ŝ

 teraz problemem mi

ę

dzynarodowym. 

Nowy  zakład  penitencjarny,  skonstruowany  wzdłu

Ŝ

  Caledonian  Road, 

w centrum dzielnicy robotniczej, nie reprezentuje wielkich innowacji od stro-
ny przestrzennej; powtarza on, rozmieszczaj

ą

c cztery ramiona tworz

ą

ce k

ą

ty 

60°,  promieniowy  schemat  Cherry  Hill.  Architektura  jest  oparta  na  planie 
najbardziej wypróbowanym i chyba najbardziej sprawnym, lecz w Pentonville 
technika jest tym, co robi wra

Ŝ

enie na wizytuj

ą

cych. Inwencja chyba najbar-

dziej  niezwykła  to  mechaniczne  urz

ą

dzenie  –  pasy  przesuwaj

ą

ce  si

ę

,  które 

pozwalaj

ą

 na transport misek z jedzeniem na ró

Ŝ

ne pi

ę

tra, aby dostarcza

ć

 je 

bezpo

ś

rednio do cel poprzez specjalne okienka w ich drzwiach. W ten spo-

sób mo

Ŝ

na regularnie, w mniej ni

Ŝ

 10 minut, dostarczy

ć

 jedzenie 520 wi

ęź

-

niom, pozostawiaj

ą

c ich w izolacji. 

Szczegółowe  badania  dotycz

ą

  organizacji  celi,  tego  miejsca,  w  którym 

wi

ę

zie

ń

 sp

ę

dza wi

ę

kszo

ść

 swojego czasu. W Pentonville cela tworzy mikro-

kosmos całkowicie odseparowany od reszty wi

ę

zienia; ma podwójn

ą

 funkcj

ę

                                       

70

 R.  E v a n s,  The  fabrication  of  wirtue.  English  prison  architecture,  1750–1785,  Cambridge 

University Press 1982, s. 364 i nast.; tak

Ŝ

e M. I g n a t i e f, A just measure of pain. The peni-

tentiary in the industrial revolution, Pantheon Books 1978, tłum. włoskie Pocz

ą

tki wi

ę

zienia, 

Wydawnictwo Mondadori, Mediolan 1882, rozdz. I. 

71

 Przy tej okazji Guglielmo di Prussia decyduje wybudowa

ć

 nowe wi

ę

zienie w Berlinie imituj

ą

-

ce dokładnie to w Pentonville. W Anglii, po roku 1847, zostaje wybudowanych ponad 50 wi

ę

-

zie

ń

  na  tym  samym  schemacie;  por.  T.  A.  M a r k u s,  Pattern  of  the  Law,  The  Architectural 

Review 1954, nr 116, s. 256. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

63 

wygodnego pomieszczenia i efektywnego urz

ą

dzenia nadzoru. Ka

Ŝ

da czyn-

no

ść

  słu

Ŝ

by  i  kontroli  jest  poł

ą

czona  w  dokładnie  zaplanowanym  systemie 

technicznym.  Sieci  przewodnictwa,  które  zaopatruj

ą

  bezpo

ś

rednio  wn

ę

trze 

w powietrze i wod

ę

, s

ą

 perfekcyjnie odizolowane, aby uniemo

Ŝ

liwi

ć

 komuni-

kowanie si

ę

 poprzez ich opukiwanie; z tego samego powodu przewody wen-

tylacyjne słu

Ŝą

ce wprowadzeniu czystego powietrza i usuni

ę

ciu tego zu

Ŝ

yte-

go  s

ą

  niezale

Ŝ

ne.  Okno  jest  stałe,  poniewa

Ŝ

  nie  słu

Ŝ

y  wentylacji.  Jest  za-

mkni

ę

te przez krat

ę

 i matow

ą

 szyb

ę

, która nie pozwala patrze

ć

 na zewn

ą

trz. 

„Judasz”  umieszczony  w  masywnych,  nieprzepuszczaj

ą

cych  d

ź

wi

ę

ku 

drzwiach pozwala na stał

ą

 kontrol

ę

 działa

ń

 wi

ęź

nia. 

Wi

ę

zie

ń

  natomiast  nie mo

Ŝ

e  widzie

ć

  poprzez  soczewk

ę

,  poniewa

Ŝ

  ogl

ą

-

danie jest mo

Ŝ

liwe tylko w jednym kierunku; nie mo

Ŝ

e tak

Ŝ

e słysze

ć

 zbli

Ŝ

aj

ą

-

cych si

ę

 kroków nadzoruj

ą

cych, znajduj

ą

c si

ę

 w absolutnej izolacji akustycz-

nej i dlatego, 

Ŝ

e nadzoruj

ą

cy poruszaj

ą

 si

ę

 w specjalnym obuwiu z filcu, któ-

re wycisza hałas. Cela jest sama w sobie perfekcyjnym mikro-panopticonem, 
to „wi

ę

zienie w wi

ę

zieniu”, jak mawiał Tocqueville. Tutaj urz

ą

dzenie – panop-

ticon  nie jest  zastosowane  w  całym  budynku  według  rozwi

ą

zania, które  su-

gerował Bentham  (rotunda  z  wie

Ŝą

  centraln

ą

), lecz  zostaje u

Ŝ

yte  w  sposób 

rozleglejszy:  bezpo

ś

rednio  w  celach,  zamkni

ę

tych  przez  masywne  drzwi, 

niepozwalaj

ą

ce na 

Ŝ

adn

ą

 komunikacj

ę

, lecz wyposa

Ŝ

one w „judasza” lub te

Ŝ

 

dziedzi

ń

ce z promienist

ą

 lini

ą

 podziału, z centralnym obserwatorium nadzo-

ru. Zniknie idea totalnego teatru. Mechanizmy kontroli wizualnej zostaj

ą

 za-

stosowane w urz

ą

dzeniach podzielonych na cz

ęś

ci, rozmieszczone we wn

ę

-

trzu  wi

ę

zienia:  system  mikrofizyki,  która  rozdziela  miejsca,  kawałkuje  je, 

organizuj

ą

c mikroanalityczn

ą

 technik

ę

 izolacji. 

Dla  wi

ęź

nia  wn

ę

trze  jest  powłok

ą

  nieprzepuszczaj

ą

c

ą

  d

ź

wi

ę

ku

72

,  która 

przeciwstawia  si

ę

  jego  wolno

ś

ci,  to  czysta  pojemno

ść

  zawieraj

ą

ca  proste 

wyposa

Ŝ

enie i stały sprz

ę

t (zlew, piec, serwis higieniczny). Zapiecz

ę

towane 

drzwi,  okno,  przez  które  prze

ś

wieca  białe,  neutralne 

ś

wiatło,  wydr

ąŜ

enia 

kanałów  wentylacyjnych,  s

ą

  elementami  granicznymi 

ś

wiata  zewn

ę

trznego, 

do którego nie sposób si

ę

 zbli

Ŝ

y

ć

. Z efektem znieczulaj

ą

cym cela wyznacza 

limity  odwróconego mikrokosmosu:  jedna mo

Ŝ

liwa przestrze

ń

,  w  której  wi

ę

-

zie

ń

 musi nauczy

ć

 si

ę

 prze

Ŝ

y

ć

Cela  jest  tak

Ŝ

e  szczególnym  miejscem  zamieszkania  zredukowanym 

w swoich  podstawowych  funkcjach;  lecz  „komfort”,  który  oferuje,  nie  mo

Ŝ

nigdy przewy

Ŝ

szy

ć

 pewnego stopnia, jak uprzedza Charles Lukas, inspektor 

generalny  wi

ę

zie

ń

 francuskich:  „Nie  nale

Ŝ

y  nigdy we  wn

ę

trzu  wi

ę

zie

ń

  stwo-

rzy

ć

 stopnia materialnego dobrobytu, który przewy

Ŝ

szyłby ten, o który mog

ą

 

si

ę

  stara

ć

  ni

Ŝ

sze  klasy,  poniewa

Ŝ

  w  ten  sposób  mo

Ŝ

na  by  uwierzy

ć

  w  tak 

                                       

72

 Dokładne  badania  nad  uszczelnieniem  d

ź

wi

ę

kowym  cel  zostaj

ą

  przeprowadzone  w  wi

ę

zie-

niach angielskich przez fizyka Michaela Faradaya i przez architektów Abela Blouet i Thoma-
sa Bullara; por. R. E v a n s, The fabrication…, rozdz. 7. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

64 

zwan

ą

  nagrod

ę

  o

ś

mielaj

ą

c

ą

  przest

ę

pstwo”

73

;  zasada,  która  koresponduje 

punktualnie  z  „reguł

ą

  surowo

ś

ci”,  została  zdefiniowana  przez  Benthama; 

według  niego  „wi

ę

zienie,  które  oferuje  winnym  sytuacj

ę

  lepsz

ą

  od  ich  nor-

malnych  warunków  przed  ich  ukaraniem,  byłoby  niebezpieczn

ą

  pokus

ą

  dla 

ludzi słabych i nieszcz

ęś

liwych”

74

To  s

ą

  aksjomaty  determinuj

ą

ce  organizacj

ę

  przestrzeni  celi,  tego  n

ę

dz-

nego mieszkania, w którym mo

Ŝ

na rozpozna

ć

 wyblakłe wyobra

Ŝ

enie kwate-

runku  socjalnego,  minimalnego,  poprzez  który  ni

Ŝ

sze  klasy  powinny  by

ć

 

edukowane.  I  na  bazie  tych  koniecznych  zasad  zostaje  ustalony  standard 
minimalnych  warunków  socjalnych,  którym  zostaje  poddane  istnienie  ludz-
kie. 

Lecz poprzez komfort przechodz

ą

 tak

Ŝ

e efekty delikatnej, dezorientuj

ą

cej 

dyscypliny.  Z  relatywnym  komfortem  celi  koresponduje  maksymalne  od-
osobnienie  i  absolutne  zniewolenie  jej  mieszka

ń

ca,  posłusznego  rozkazom 

tego, który korzysta z jego usług. Wszystko jest zaprojektowane na przyj

ę

cie 

człowieka  do  resocjalizacji,  kierowanie  jego  czynno

ś

ciami,  drygowanie  jego 

uczuciami;  ka

Ŝ

de  urz

ą

dzenie  jest  gotowe,  aby  wchłon

ąć

  jego  energi

ę

,  od-

wróci

ć

  jego  sił

ę

,  osłabi

ć

  jego  moc.  Cela  jest  maszyn

ą

,  która  narzuca  jed-

nostkom  doz

ę

  funkcji 

Ŝ

yciowych  (jedzenie,  praca, 

ć

wiczenia)  i  zmusza  je, 

aby  przyjmowały  zachowania  powtarzaj

ą

ce  si

ę

  zawsze  w  ten  sam  sposób. 

Modeluje  ona  człowieka  według  systemu  dyscypliny,  która  musi  do

ś

wiad-

czy

ć

 ciało, aby zmusi

ć

 je do czynno

ś

ci obowi

ą

zkowych i nieuniknionych. 

Czas izolacji wi

ę

ziennej 

To,  co  fascynuje  administratorów  i  teoretyków  wi

ę

zienia,  to  mo

Ŝ

liwo

ść

 

skonstruowania  nie  tylko  urz

ą

dzenia  dyscyplinarnego,  które  pozwoliłoby 

zmienia

ć

  zachowania  biologiczne  i  psychiczne  ludzi,  lecz  tak

Ŝ

e  stworzy

ć

 

efektywne  laboratorium  bada

ń

  zachowa

ń

 przest

ę

pców.  Budynek  wi

ę

zienny, 

poniewa

Ŝ

 jest 

ś

wiatem nadzorowanym, jest dokładnie zamkni

ę

ty. Ze swoimi 

wyodr

ę

bnionymi  pomieszczeniami  i  stałymi  wła

ś

ciwo

ś

ciami  klasyfikuj

ą

cymi 

mo

Ŝ

e  stworzy

ć

  archiwum  –  kartotek

ę

 

ś

ladów  przest

ę

pstw.  C.  Lombroso 

prowadzi  swoje  badania  nad  charakterem  przest

ę

pcy,  analizuj

ą

c  rozmiesz-

czenie 

ś

ladów  pozostawionych  przez  skazanych  na  murach  cel,  meblach, 

ksi

ąŜ

kach i rzeczach codziennego u

Ŝ

ytku. Te graffitti – mówi C. Lombroso – 

mog

ą

 dostarczy

ć

 „dokładnych informacji na temat prawdziwej siły psychicz-

                                       

73

 List  Charlesa  Lucas  do  barona  De  Gerando,  który  był  parem  Francji  i  radnym,  z  dnia 

23 stycznia  1833  r.;  cyt.  za  W.  H.  G i l l a c,  Les  Maisons  de  correction  (1830–1845),  Wy-
dawnictwo Cujas, Pary

Ŝ

 1971, s. 34. 

74

 J.  B e n t h a m,  Panoptique,  s.  21;  cyt.  za  edycj

ą

  francusk

ą

  opublikowan

ą

  ponownie  przez 

Wydawnictwo Belfond w 1977 r. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

65 

nej  tej  nowej  nieszcz

ęś

liwej  rasy,  która 

Ŝ

yje  obok  nas”;  ka

Ŝ

da  linijka  tych 

palimpsestów  ujawnia  charakter  przest

ę

pcy”

75

;  cz

ę

sto  tworz

ą

  one  kod  se-

kretnej wiadomo

ś

ci, pisanej niekiedy na „ruchomych piaskach pasa

Ŝ

y otwar-

tych dla spacerów (…), na zapoconych szybach, czy na 

ś

niegu”

76

. Oko de-

tektywa  kontynuuje  w  wi

ę

zieniu  prac

ę

  rozszyfrowywania 

ś

ladów  pozosta-

wionych na miejscu przest

ę

pstwa

77

Bez  w

ą

tpienia  istnieje  zwi

ą

zek  pomi

ę

dzy  tym  badaniem  klas  przest

ę

p-

czych a organizacj

ą

 nowej przestrzeni wi

ę

ziennej. Figura archiwum koncen-

truje, zarówno na poziomie obserwacji fenomenologicznej, jak te

Ŝ

 na pozio-

mie  uruchomienia  urz

ą

dzenia  przestrzeni,  analogiczne  metody  analityczne 

i taksonomiczne.  Rozmieszczeniu  wi

ęź

niów  w  budynkach  cel  odpowiada 

struktura seryjnej kartoteki w tym samym wi

ę

zieniu. Tutaj dossier skazanych 

s

ą

  dokładnie  zaszeregowane.  Wzrok  dyrektora  przebiega  te  teksty,  w  któ-

rych  s

ą

  rejestrowane  przest

ę

pstwa,  przyzwyczajenia,  dewiacje  ka

Ŝ

dego 

zatrzymanego: przestrze

ń

 literacka, w której fragmenty istnienia zostaj

ą

 opi-

sane, zanalizowane i uwa

Ŝ

nie skatalogowane. 

W wi

ę

zieniu, tak jak w bibliotece, muzeum, szpitalu i wielu innych takso-

nomicznych  przykładach  architektury  XIX  wieku,  rzeczy,  ludzie  maj

ą

  swoje 

odpowiedniki w katalogu. Lecz te przykłady ró

Ŝ

ni od wi

ę

zienia jeden istotny 

szczegół:  tutaj 

Ŝ

ycie  jest  tworzone  w  przestrzeni  wolnej  codzienno

ś

ci,  aby 

zosta

ć

  umieszczone  w  czasie  specjalnym,  w  czasie,  który  podkre

ś

la  waru-

nek radykalnego zerwania ze zwykłym czasem społecze

ń

stwa

78

. Z tego po-

wodu  w  tych  przestrzeniach  i  budynkach  jest  niezb

ę

dna  atmosfera  metafi-

zyczna.  Lecz  w  odró

Ŝ

nieniu  od  wiecznego  czasu  muzeów,  bibliotek,  czas 

wi

ę

zie

ń

 charakteryzuje obsesyjna idea jego u

Ŝ

ytkowania i dr

ę

cz

ą

ca niewia-

doma  jego  trwania.  Je

ś

li  w  wi

ę

zieniu  zupełna  samotno

ść

  przenosi  pocz

ą

t-

kowo  w  czasow

ą

  pustk

ę

,  to  w  nast

ę

pstwie  zast

ę

puje  si

ę

  t

ą

  pustk

ę

  czasem 

odmierzanym  przez  rytm 

ć

wicze

ń

,  modlitw,  posiłków  i  naznaczonych  wizyt. 

Regulamin  jest  nowym  motorem  czasu.  Codzienne  czynno

ś

ci  oddziałuj

ą

 

nieustannie  bezpo

ś

rednio  na  ciało  znajduj

ą

ce  si

ę

  pod  przymusem  prze-

strzenno-czasowym:  s

ą

 one  nierozerwalnie  poł

ą

czonymi 

Ŝ

yciem i kar

ą

.  De-

speracja  wi

ęź

nia  polega  na  konsumowaniu  własnej  kary  w  ka

Ŝ

dej  minucie 

przedłu

Ŝ

one  w  czasie.  Idea  przemijania,  bezu

Ŝ

yteczno

ś

ci  do

ś

wiadczenia, 

zawsze  istnieje  w  całkowitej  izolacji.  Jej  przeciwległy  limit  to  marzenie 

                                       

75

 C. L o m b r o s o, Palimpsesty z wi

ę

zienia, Turyn 1888, s. 6 i 282. 

76

 Ibidem, s. 311. 

77

 Bardziej  ogólnie  o  metodzie  poszlakowej  w  XIX  w.  por.  C.  G i n z b u r g,  Objawy.  Korzenie 

paradygmatu  poszlakowego,  (w:)  Kryzys  rozumu,  pod  red.  A.  G a r g a n i,  Wydawnictwo 
Einaudi, Turyn 1979, s. 57–106. 

78

 M.  F o u c a u l t,  Des  espace  autrea,  Konferencja  w  Cercle  d’études  architecturales,  z  dnia 

14 marca  1967  r.,  cz

ęś

ciowo  opublikowana  w:  Architektura  –  Kroniki  i  historia,  t.  XIII,  

s. 822–823; por. tak

Ŝ

e G. A g a m b e n, Dzieci

ń

stwo i historia, Wydawnictwo Eidaudi, Turyn 

1978, w szczególno

ś

ci rozdział: Czas i historia, krytyka momentu i ci

ą

gło

ś

ci, s. 97 i nast. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

66 

o wieczno

ś

ci:  nadej

ś

cie  czasu  niesko

ń

czonego,  nieruchomego,  który  przy-

niesie  koniec  kary.  Perfekcyjn

ą

  alegori

ę

  tej  kary  odmierzanej  przez  czas 

mo

Ŝ

na  zobaczy

ć

  w  znanym  opowiadaniu  Borgesa

79

.  Skazany  zamkni

ę

ty 

w gł

ę

bi  wi

ę

zienia  widzi  we 

ś

nie  ziarenko  piasku,  które  spoczywa  na  podło-

dze jego celi. Do tego ziarenka doł

ą

cza drugie, potem trzecie. Szybko i nie-

pokoj

ą

co ziarenka rozmna

Ŝ

aj

ą

 si

ę

 a

Ŝ

 do wypełnienia celi. Niepowstrzymany 

piasek, jak w przepływie klepsydry, zaczyna dusi

ć

 wi

ęź

nia. W tym momencie 

krzyczy  on:  „przy

ś

niony  piasek  nie  mo

Ŝ

e  mnie  zabi

ć

”.  Lecz  piach  zabija 

i ła

ń

cuchu  snów,  mieszcz

ą

cych  si

ę

  jeden  w  drugim  jak  chi

ń

skie  pudełka, 

ś

mierci  si

ę

  powtarzaj

ą

.  Figura  celi  –  klepsydry  zaatakowanej  przez  piach, 

która jest zarazem materializacj

ą

 czasu i instrumentu bezkrwawej kary, pre-

zentuje  w  znakomity  sposób kar

ę

 konsumowan

ą

  w ka

Ŝ

dym momencie. Po-

wtarzaj

ą

ce si

ę

 

ś

mierci s

ą

 wieloma 

ś

mierciami metafizycznymi, które wi

ę

zie

ń

 

musi znosi

ć

Kara,  w  nowoczesnej  koncepcji  wi

ę

zienia,  przepowiada  w  ka

Ŝ

dym  razie 

nieuchronny proces zniszczenia energii 

Ŝ

yciowej ci

ą

gn

ą

cy si

ę

 dniami, tygo-

dniami,  latami.  Czynno

ś

ci  dyscyplinarne  przybieraj

ą

  tak  charakter 

ś

wiado-

mego  procesu  zniszczenia  indywidualnego  do

ś

wiadczenia:  to  kara,  która 

ę

boko  uderza  w  dusz

ę

  ni

Ŝ

  raczej  w  ciało,  jak  wywnioskował  Tocqueville 

podczas swojej wizyty w wi

ę

zieniu w Filadelfii. 

Zmuszony do powtarzania tego samego programu dyscyplinarnego, wi

ę

-

zie

ń

  jest  skazany  na  zagubienie  si

ę

  w  obsesyjnym  echu  swojego  ciała, 

w swojej własnej 

ś

wiadomo

ś

ci, na powtarzanie dr

ę

cz

ą

co co dzie

ń

, z drobia-

zgow

ą

  dokładno

ś

ci

ą

,  tych  samych  czynno

ś

ci.  Przyczyn

ą

  działa

ń

  dyscypli-

narnych  jest  ch

ęć

  osi

ą

gni

ę

cia  doskonało

ś

ci  niemo

Ŝ

liwej  i  dlatego  czynno

ść

 

b

ę

dzie musiała powtarza

ć

 si

ę

 bez ko

ń

ca. Zna

ć

 ka

Ŝ

d

ą

 chwil

ę

 własnego cza-

su, najmniejszego gestu w dniu, powtarza

ć

 bole

ś

nie zawsze te same gesty, 

Ŝ

y

ć

  „podwójnie”  własnym  istnieniem  i  nie  móc  wyj

ść

  z  siebie  samego:  to 

ę

boki sens kary regularnego uwi

ę

zienia.  

Nowoczesne  wi

ę

zienie  to  perwersyjne  urz

ą

dzenie,  które  do

ś

wiadcza 

rozwoju  osoby  w  najbardziej  okrutnej  formie. 

ś

ycie  zatrzymuje  si

ę

  za  przy-

czyn

ą

  sankcji  karnej:  aresztowania;  od  tego  momentu  zast

ę

puje  je 

Ŝ

ycie 

pozorne,  puste  i  mechaniczne.  To  maszyna  syzyfa,  ju

Ŝ

  nie  w  rozmiarze 

wzrostu 

ś

wiata psychicznego osoby wi

ę

zionej. 

W ciszy  budynku  wi

ę

zienia,  masywne  drzwi  cel  zamykaj

ą

  si

ę

  całkowicie 

przed 

ś

wiatem zewn

ę

trznym. Nic wi

ę

cej nie jest widoczne: ani na zewn

ą

trz, 

ani  wewn

ą

trz  wi

ę

zienia.  Jest  si

ę

  obserwowanym  przez  dziurk

ę

.  Tworzy  si

ę

 

tutaj  ogrom  l

ę

ku,  który  trzyma  wi

ęź

niów  w  niepewno

ś

ci,  napi

ę

ciu,  tak  jak 

cela  trzyma  odseparowanych,  pozostawionych  samym  sobie  z  własnym 

Ŝ

yciem. 

                                       

79

 J. L. B o r g e s, Pismo boga, (w:) L’Aleph, Wydawnictwo Feltrinelli, Mediolan 1961, s. 114–120. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

67 

W  pomieszczeniu  zdominowanym  przez  abstrakcyjn

ą

  władz

ę

  warunki 

człowieka  staj

ą

  si

ę

  takie,  jak  zwierz

ę

cia  w  klatce,  zmuszonego  do  trwania 

w ci

ą

głym  stanie  czuwania,  jak  dzieje  si

ę

  w  trwo

Ŝą

cej  architekturze  Kafki, 

gdzie „nie mo

Ŝ

na mie

ć

 nadziei ani na intymno

ść

, ani na bezpiecze

ń

stwo”

80

Lecz  kiedy  człowiek  jest  zmuszony,  aby  zrezygnowa

ć

  z  „bycia”,  rzeczy  s

ą

 

tymi, które kieruj

ą

. Tak wi

ę

c, jak zauwa

Ŝ

ył Jan Starobi

ń

ski, urz

ą

dzenia, przy-

rz

ą

dy, znajduj

ą

ce si

ę

 pomi

ę

dzy jednostk

ą

 a władz

ą

, zmieniaj

ą

 ich sens, po-

d

ąŜ

aj

ą

c za paradoksaln

ą

 i głupi

ą

 logik

ą

. Mury, drzwi, meble, „te przedmioty 

tak banalne i tak naturalne staj

ą

 si

ę

 niepostrze

Ŝ

enie elementami akcji, wro-

gimi za przyczyn

ą

 swojej ciszy, agresywnymi w swojej mechanicznej bierno-

ś

ci”

81

.  I wła

ś

nie  ta  ich  oboj

ę

tno

ść

  odpycha  nas  i  opanowuje.  Nie  ma  ju

Ŝ

 

sprawiedliwo

ś

ci, do której mo

Ŝ

na apelowa

ć

. Własno

ść

 reaguje z odległo

ś

ci; 

istnieje  ogromny  dystans,  który  nas  od  niej  separuje,  daj

ą

c  jej  mo

Ŝ

liwo

ść

 

absolutnej  dominacji.  Czynno

ś

ci  odbywaj

ą

  si

ę

  niepostrze

Ŝ

enie  według  po-

rz

ą

dku;  przestrzenie 

ś

cie

ś

niaj

ą

  si

ę

  gro

ź

nie  wokół  podmiotu.  Mechanizmy, 

nakazy,  reaguj

ą

  zimno,  oboj

ę

tnie;  „nie  wyra

Ŝ

aj

ą

  niczego  (…),  s

ą

  anonimo-

wymi przeszkodami”

82

Cele, powtarzaj

ą

ce  si

ę

,  zawsze  identyczne,  s

ą

 cichymi mikrokosmosami 

s

ą

siaduj

ą

cymi z sob

ą

 i pozbawionymi komunikacji. Jak zaobserwowali Ador-

no  i  Horkheimer,  „rz

ę

dy  cel  nowoczesnego  wi

ę

zienia  reprezentuj

ą

  monady 

ś

cisłym sensie filozofii Leibniza. Jedna monada na drug

ą

 nie ma 

Ŝ

adnego 

bezpo

ś

redniego  wpływu,  regulamin  i  koordynacja  odbywaj

ą

  si

ę

  dzi

ę

ki  dzia-

łaniu  Boga,  lub  odpowiednio  dyrekcji”

83

.  Całkowicie  pozbawione  autonomii 

cele  odbijaj

ą

  negatywnie osobliw

ą

  i  polityczn

ą

  organizacj

ę

 

ś

wiata.  Jest  nie-

mo

Ŝ

liwy  udział  tych,  którzy  je  zamieszkuj

ą

  w  jakimkolwiek  do

ś

wiadczeniu. 

W tych seryjnych mikrokosmosach 

Ŝ

ycie powtarza si

ę

 bez ró

Ŝ

nicy; miasto za 

wysokim profilem muru jest nieosi

ą

galne. 

W wi

ę

zieniu, „skrajne odosobnienie i radykalna redukcja zawsze do tego 

samego nic bez nadziei, tworz

ą

 jedno

ść

”. Tak wi

ę

c wi

ę

zienie jest przera

Ŝ

a-

j

ą

cym  procesem  zniszczenia  do

ś

wiadczenia 

Ŝ

yciowego.  Kara  jest  pozba-

wieniem  czasu  społecznego.  Zamkni

ę

cie  prowadzi  do  powtarzanej,  metafi-

zycznej 

ś

mierci,  która  nie  polega  „na  stanie  fizycznym”,  lecz  „odpowiada 

czystej formie, która wyrzekła si

ę

 jakiejkolwiek materii na rzecz pustej formy 

czasu”

84

  Tak  wi

ę

c  „fakt  umierania  zawiera  radykalne  odwrócenie,  tak 

Ŝ

ś

mier

ć

, która była form

ą

 ekstremaln

ą

 mojej mocy (…), stanie si

ę

 czym

ś

, co 

mnie dotyczy, czym

ś

, co nie jest zwi

ą

zane z 

Ŝ

adn

ą

 mo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

, nierealno

ść

 

                                       

80

 J. S t a r o b i n s k i, Sen architekta – wn

ę

trza Kafki, Domus 1947, nr 218, s. 23 i nast. 

81

 Tam

Ŝ

e. 

82

 Tam

Ŝ

83

 M.  H o r k h e i m e r,  T.  W.  A d o r n o,  Dialektyka  O

ś

wiecenia,  Wydawnictwo  Einaudi,  Turyn 

1971, s. 242. 

84

 G. D e l e u z e, Ró

Ŝ

nica i powtórzenie, wyd. Il, Wydawnictwo Mulino, Bolonia 1971, s. 184. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 2, 2011 

 

68 

niesko

ń

czona  (…)  jest  czym

ś

,  co  si

ę

  nigdy  nie  zrealizuje,  bezterminowym 

i nieprzemijaj

ą

cym.  Czas  bez  tera

ź

niejszo

ś

ci,  z  którym  nie  mam  zwi

ą

zku, 

poniewa

Ŝ

 ja w nim nie umieram, jestem pozbawiony mocy umierania, w nim 

si

ę

  umiera,  nie  zaprzestaje,  nie  ko

ń

czy  nigdy  umiera

ć

85

.  Cela  jest  pust

ą

 

skorup

ą

, biał

ą

 kartk

ą

, na której do

ś

wiadczenie jest spisane i szybko wyma-

zane. 

W  zbyt  ciasnej  identyfikacji  ciała  z  miejscem,  w  umieszczeniu  ciała 

w przestrzeni,  która  jest  negacj

ą

  jakiejkolwiek  przestrzeni  –  nie  miejscu  – 

rodzi  si

ę

  warunek  prze

Ŝ

ycia  z  limitami  szale

ń

stwa;  sytuacja,  która  opó

ź

nia 

czas 

Ŝ

ycia i 

ś

mierci, zwiastuj

ą

c kontynuuj

ą

cy powrót przedmiotu jako widma. 

Osobnik  anonimowy,  z  ogolon

ą

  głow

ą

,  oznaczony  tylko  numerem:  i  to  jest 

nowa figura idealna nowej epoki wi

ę

ziennictwa? 

Podsumowanie 

Francuski  socjalista  Louis  Auguste  Blanqui,  który  sp

ę

dził  33  lata  w  wi

ę

-

zieniu,  był  zdania, 

Ŝ

e  takie  miejsca,  zreformowane  przez  władz

ę

  bur

Ŝ

uazji, 

były uosobieniem absurdalnego cierpienia. 

W  zbiorze  przestrzeni  charakterystycznych  dla  wieku  mieszcza

ń

stwa 

wi

ę

zienie  jest  jedn

ą

  z  bardziej  tragicznych,  lecz  nie  mo

Ŝ

na  powiedzie

ć

Ŝ

nie  jest  zarazem  przestrzeni

ą

  interesuj

ą

c

ą

,  w  pewnym  sensie  fascynuj

ą

c

ą

Jak wykazuje Michel Foucault w „Nadzorowa

ć

 i kara

ć

”, nowoczesne wi

ę

zie-

nia  celkowe  reprezentowały  narz

ę

dzia  polityki  społecznej  uwa

Ŝ

ane  za  pre-

cyzyjne i bezpieczne: „XIX wiek pysznił si

ę

 nimi; jak był dumny – mogliby

ś

my 

doda

ć

 – z tych swoich mieszka

ń

 kolektywnych przedstawianych jako symbol 

demokracji  czy  z  tych  parków  stworzonych  dla  zdrowia  mieszka

ń

ców  wiel-

kich miast, lecz w rzeczywisto

ś

ci słu

Ŝą

cych jako bierne instrumenty najwi

ę

k-

szych  spekulacji  miejskich.  Została  zanotowana  tak

Ŝ

e  pojedyncza  analogia 

pomi

ę

dzy  nowoczesnym  wi

ę

zieniem  a  passage:  obydwa  typy  przybieraj

ą

 

form

ę

 wynikł

ą

 z powtarzaj

ą

cych si

ę

 serii pustych przestrzeni – pomieszcze

ń

 

po  bokach  głównej  drogi;  obydwa  wydaj

ą

  si

ę

  by

ć

  zainspirowane  uniwersal-

n

ą

,  cyniczn

ą

  nauk

ą

  magazyniera,  który  umieszcza  w  pomieszczeniach  bez 

Ŝ

nicy ludzi i towar

86

Wi

ę

zienie, na ko

ń

cu swojej drogi organizacyjnej, z udoskonalonymi 

ś

rod-

kami oddziaływania, które s

ą

 w cz

ęś

ci u

Ŝ

ywane jeszcze do dnia dzisiejsze-

go,  musi  uzna

ć

  swój  tragiczny  upadek:  nie  tworzy  ono  ludzi  lepszymi,  nie 

zmienia  ich;  przeciwnie,  prowokuje  ich  coraz  bardziej  zajadł

ą

  wrogo

ść

,  ich 

nieugi

ę

ty opór. Mo

Ŝ

e ich unicestwi

ć

, lecz nie mo

Ŝ

e ich zmieni

ć

. Przez dziw-

                                       

85

 M. B l a n c h o t, Przestrze

ń

 literacka, Wydawnictwo Einaudi, 1967, s. 87 i 132–133. 

86 

B. F o u c a u r t, Architecture carcérale…, s. 43. 

background image

Kształtowanie systemu penitencjarnego na przełomie XVIII–XIX wieku... 

Probacja 2, 2011 

69 

ne, niebezpieczne przystosowanie si

ę

 do sytuacji ludzie staj

ą

 si

ę

 wrodzy, jak 

urz

ą

dzenia, które próbuj

ą

 ich złama

ć

.  

„Cudzoziemiec”  Alberta  Camusa  i  wspomnienia  Blanqui  przekonuj

ą

Ŝ

w ponurym kontek

ś

cie systemu wi

ę

ziennictwa nawet gwiazdy nie symbolizu-

j

ą

 nadziei. S

ą

 to bowiem bardzo cz

ę

sto, jak w przypadku Meursaulta – boha-

tera  przywołanej  powie

ś

ci  –  gwiazdy  widziane  przez  kraty  celi  w  noc  przed 

egzekucj

ą

.  Dla  protagonisty  Meursaulta 

ś

wiat  ma  wymiar  specjalny  –  zara-

zem  tragiczny  i  spokojny.  Istnienie  zostało  niejako  przetransportowane 
w wymiar  oboj

ę

tno

ś

ci:  „Musiałem  spa

ć

  –  mówi  on  oboj

ę

tnie  –  „poniewa

Ŝ

 

obudziłem  si

ę

,  patrz

ą

c  w  gwiazdy”

87

.  Lecz  oboj

ę

tno

ść

  nie  jest  rezygnacj

ą

jest otwartym buntem przeciwko historii. Gwiazdy widziane przez Meursaulta 
nie  zwiastuj

ą

  nowego 

ś

wiata,  przeciwnie  –  s

ą

  po

Ŝ

egnaniem  ze 

ś

wiatem 

straconym. Pod koniec drogi, która prowadzi wi

ęź

nia do 

ś

mierci, jego ciało, 

niczym  ciało  Syzyfa,  staje  si

ę

  zimne  jak  kamie

ń

,  który  pchał:  „twarz,  która 

cierpi tak blisko kamienia, ju

Ŝ

 sama jest kamieniem”

88

W  1943  r.  Jean  Genet  wspomina 

Ŝ

ycie  swojego  towarzysza  z  Santé  – 

wielkiego wi

ę

zienia wybudowanego w Pary

Ŝ

u w epoce Haussmanna – tymi 

słowami:  „W  tym  fatalnym  miejscu  skonstruował  własne 

Ŝ

ycie,  minuta  po 

minucie, mo

Ŝ

na powiedzie

ć

 kamie

ń

 na kamieniu, jak ka

Ŝ

dy z nas skonstru-

ował  tu  swoje,  aby  sta

ć

  si

ę

  fortec

ą

  nieczuł

ą

  na  ciosy  zn

ę

caj

ą

cych  si

ę

  lu-

dzi”

89

                                       

87 

A. C a m u s, Cudzoziemiec, tłum. włoskie A. Levi, Mediolan 1972, s. 149. 

88 

A. C a m u s, Mit Syzyfa, tłum. włoskie A. Corelli, Mediolan 1980, s. 119. 

89

 J. 

G e n e t, Cud ró

Ŝ

y, tłum. włoskie G. 

Caproni, Mediolan 1980, s. 150.