background image

Fraktal

  

(łac. fractus - złamany, cząstkowy) w znaczeniu potocznym oznacza zwykle obiekt samo-
podobny (tzn. taki, którego części są podobne do całości) albo "nieskończenie subtelny" 
(ukazujący subtelne detale nawet w wielokrotnym powiększeniu). Ze względu na olbrzymią 
różnorodność przykładów matematycy obecnie unikają podawania ścisłej definicji i proponują 
określać fraktal jako zbiór, który: 

 

ma nietrywialną strukturę w każdej skali, 

 

struktura ta nie 

daje się łatwo opisać w języku tradycyjnej geometrii euklidesowej, 

 

jest samo-

podobny, jeśli nie w sensie dokładnym, to przybliżonym lub stochastycznym, 

 

jego wymiar Hausdorffa jest większy niż jego wymiar topologiczny, 

 

ma względnie prostą definicję rekurencyjną, 

 

ma naturalny ("poszarpany", "kłębiasty" itp.) wygląd. 

Dokładniej, fraktalem nazwiemy zbiór, który posiada wszystkie te charakterystyki albo 
przynajmniej ich większość (zob. Falconer (1997)). Na przykład linia prosta na płaszczyźnie jest 
formalnie samo-

podobna, ale brak jej pozostałych cech i zwyczajowo nie uważa się jej za 

fraktal. Z drugiej strony, zbiór Mandelbrota ma wymiar Hausdorffa równy 2, taki sam jak jego 
wymiar topologiczny. Jednak pozostałe cechy wskazują, że jest to fraktal. 

Chaos  

 Chaos deterministyczny  

Zachowaniem  wielu  układów  fizycznych  rządzą  deterministyczne  prawa  fizyczne  zapisane  

matematycznie w postaci równań różniczkowych lub różnicowych np. równania ruchu wynikające  

z  drugiej  zasady  dynamiki Newtona,  równania  kinetyki  reakcji chemicznych  itp. Oznacza  to,  że  

jeśli znamy stan układu w wybranej chwili początkowej oraz równania opisujące dynamikę układu,  

powinniśmy być w stanie jednoznacznie przewidzieć bieg zdarzeń, w zasadzie dla dowolnej chwili  

czasu w przyszłości, podobnie znana powinna być też przeszłość badanego układu. Taki pogląd  

zwany  absolutnym  determinizmem  lub  redukcjonizmem  królował  w XIX  w.  Uważano  wówczas  

Wszechświat  za  ogromny mechanizm  taki  jak  np.  zegar,  tyle,  że  oczywiście  znacznie  bardziej  

skomplikowany.  Zachowanie  odwiecznie  zmieniającego  się  Wszechświata  miało  być,  więc  

całkowicie przewidywalne – można je zredukować do ewolucji pewnych warunków początkowych  

pod działaniem niezmiennych praw  fizyki. Wszystko można dokładnie obliczyć,  jedyną  trudność  

może  tylko  stanowić  określenie  stanu  układu  (warunków  początkowych)  oraz  rozwiązanie  

skomplikowanych  równań  dynamiki  układu. Są  to  trudności  niebagatelne  –  np.  w  każdym  cm3 

 pokoju  znajduje  się  ok.  1018 cząsteczek  powietrza,  doznających  ok.  1027 zderzeń  w  każdej 
sekundzie.  Aby  określić  stan  ruchu  1  cząstki  traktowanej  jak  punkt  materialny  potrzebujemy  

background image

podać zbiór 6 liczb, dla oznaczenia współrzędnych jej położenia i prędkości (pędu), dla N cząstek  

daje to 6N niezależnych danych. W naszym przykładzie N=1018! W tym wypadku trudność polega  

na konieczności zgromadzenia niewyobrażalnie dużej ilości informacji wejściowych  i rozwiązania  

tyluż równań ruchu – a więc mamy do czynienia z ogromną złożonością przetwarzania informacji.  

Pamiętajmy  w  tym  miejscu,  że  dzisiejsi  specjaliści  od  modelowania  dynamiki  molekularnej,  z  

dostępem do najszybszych superkomputerów, są w stanie symulować ruch jakichś 105 

 cząstek i to w dodatku tylko w przybliżeniu. Przekorny determinista mógłby się jednak upierać, że 
wszystko to są  przejściowe  ograniczenia  praktyczne,  nie  sięgające  istoty  rzeczy,  bo  w  zasadzie  

hipotetycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby można było każdy ruch obliczyć dokładnie, a więc  

przewidzieć. Tymczasem okazuje się, że tak nie jest i to przynajmniej z dwóch różnych powodów.  

1.  Pierwszy  wiąże  się  z  faktem, że właściwą  teorią  podstawową  ruchu  ciał  fizycznych  nie  jest  

mechanika  klasyczna  (newtonowska)  lecz mechanika kwantowa. Zawarta  jest w  niej zasada  

nieoznaczoności, która ogranicza dokładność, z jaką możemy jednocześnie określić położenie  

i pęd  cząstki. Kiedy  próbujemy wyznaczyć  jedną  z  tych wielkości  dokładnie, druga  staje  się  

coraz bardziej niepewna. To wzajemne powiązanie położenia  i pędu pozwala na  jedynie  

probabilistyczne  przewidywanie  przyszłości  obiektów  mikroskopowych  tzn.  w  skali  

atomów, cząsteczek i jeszcze mniejszych obiektów.  W większych skalach „świata średnich  

i dużych  rozmiarów”,  a więc w  świecie znanym  z  codziennego,  dla wszystkich praktycznych  

celów  obowiązują  prawa  mechaniki  klasycznej.  Kwantową  nieoznaczoność  w  świecie  

makroskopowym możemy zaniedbać, niemniej jednak powinniśmy być świadomi jej istnienia.  

2.  Drugim  powodem  jest  nieprzewidywalność  makroskopowa  zwana  chaosem  

deterministycznym,  pojawiająca  się  w  układach  makroskopowych,  niejednokrotnie  bardzo  

prostych,  których  dynamikę  opisują  deterministyczne  prawa  fizyczne.  Tego  rodzaju  

zachowania nie należy mylić z mikroskopowym nieporządkiem cieplnym (np. ruchami Browna).   

  Jak  jednak  układ  może  być  deterministyczny,  a  równocześnie  zachowywać  się  

chaotycznie  (w  sposób  nieprzewidywalny)? Czy  nie są  to  wyrażenia  sprzeczne  ze  sobą. Otóż  

okazuje się, że nie.  Istota chaosu deterministycznego  tkwi we wrażliwości układu na warunki  

początkowe.  Jak  wielokrotnie  mówiliśmy,  prawa  deterministyczne  dają  nam  przepis,  dzięki  

background image

któremu  dany  zestaw  warunków  początkowych  prowadzi  do  jednoznacznego,  możliwego  do  

obliczenia,  stanu  układu  w  dowolnej  przyszłej  chwili  czasu. W  domyśle  zakładamy  jednak,  że  

warunki początkowe są dane z nieograniczoną dokładnością, lub  jak kto woli, z dokładnością do  

nieskończenie  dużej  liczby  cyfr  dziesiętnych.  Jest  to  jednak  ideał  nieosiągalny  - błędy  i  

niepewności pomiarowe są przecież wszechobecne, a więc warunki początkowe znamy zawsze  

tylko w przybliżeniu.   

Jeśli podczas ewolucji układu błędy związane z  niepewnością warunków początkowych nie  

narastają  w  czasie,  mówimy,  że  układ  zachowuje  się  w  sposób  regularny  i  przewidywalny.  

Jednak prawa deterministyczne nie dają gwarancji  regularnego zachowania układu. Zdarza się,  

że początkowe błędy rosną z czasem (i to w dodatku wykładniczo), wówczas układ ma charakter 
Chaos chaotyczny i długofalowe przewidywanie jego ewolucji staje się niemożliwe. Często nazywa się 
to obrazowo efektem motyla.  

W  1963  roku  meteorolog  N.E.  Lorenz  badał  stosunkowo  prosty  układ  trzech  sprzężonych  

nieliniowych  równań  różniczkowych,  opisujący  (w  przybliżeniu)  ruch  powietrza  w  ziemskiej  

atmosferze,  a  więc  pośrednio  zagadnienia  prognozowania  pogody.  Jak  zauważył,  wyniki  

długoczasowych obliczeń numerycznych były niesłychanie czułe na warunki początkowe, do tego  

stopnia,  że  np.  machnięcie  skrzydeł  motyla  w  Brazylii  mogło  stać  się  przyczyną  tornada  w  

Teksasie. Nie wierzcie długoterminowym prognozom pogody!  

Czy można uściślić i matematycznie opisać pojęcie wrażliwości na warunki początkowe? Jak  

mówiliśmy,  stan  układu  dynamicznego  można  dogodnie  przedstawić  w  postaci  punktu  w  

abstrakcyjnej  przestrzeni  fazowej  (zwanej  też  inaczej  przestrzenią  stanów).  Natura  i  wymiar  

przestrzeni  fazowej  zależy  oczywiście  od  rodzaju  badanego  układu.  Tak więc  np.  dla  układów  

mechanicznych współrzędnymi punktu w przestrzeni fazowej będą  liczby określające położenia i  

pędy wszystkich cząstek  tworzących układ  (dla N cząstek swobodnych będzie  to przestrzeń 6N  

wymiarowa), w przypadku reakcji chemicznej  współrzędnymi punktu w przestrzeni fazowej będą  

stężenia  poszczególnych  reagentów  np.  dla  reakcji C B A Æ 

¨ + -  przestrzeń  fazowa  jest  3  

wymiarowa.  Ewolucja  czasowa  układu  opisywana  jest  jako  trajektoria  punktu  w  przestrzeni  

background image

fazowej. W języku przestrzeni fazowej niewielka zmiana warunków początkowych sprowadza się  

do puszczenia układu w  ruch z dwóch sąsiadujących ze sobą punktów prze strzeni stanów. Dla  

układu  regularnego  trajektorie  punktów  przestrzeni  fazowej sąsiadujących  ze  sobą  w  chwili  

początkowej będą  przebiegały  blisko  siebie  również  w  dowolnej  chwili  przyszłości,  natomiast  

charakterystyczną  cechą  układów  chaotycznych  jest  to,  że  dowolne  trajektorie  startujące  z  

bliskich  sobie  punktów  przestrzeni  fazowej  rozbiegają  się,  przy  czym  odległość  pomiędzy  nimi  

rośnie  wykładniczo  jak  ) exp( t l .  Parametr   ,  zwany  wykładnikiem  Lapunowa,  jest  miarą  

szybkości  rozbiegania  się  (lub  zbiegania  dla   <0)  trajektorii  w  przestrzeni  stanów  oraz  

wrażliwości układu na warunki początkowe.  

Czy  można  przewidzieć  (np.  na  podstawie  postaci  równań  różniczkowych  opisujących  

ewolucję  układu)  czy  w  danym  układzie będzie  występował  chaos  deterministyczny?  Tak.  Z  

matematycznego punktu widzenia, wszystkie nieliniowe  układy dynamiczne  o więcej niż  dwóch  

stopniach  swobody  mogą  przejawiać  chaos.  Podstawowym  warunkiem  koniecznym  (ale  nie  

wystarczającym)  do  pojawienia  się  chaosu  jest  więc  nieliniowość  równań  opisujących  

dynamikę  układu.    Z  drugiej  strony  chaos  nie  pojawia  się  jeśli  istnieje  możliwość  podania  

rozwiązania analitycznego równań ewolucji układu dla dowolnej chwili czasu. Nieliniowe równania  

ewolucji układu rozwiązujemy numerycznie, krok po kroku, od stanu początkowego, do wybranej  

chwili  końcowej.  Tylko  w  takich  warunkach  może  uwidocznić  się  wrażliwość  na  warunki  

początkowe.  

Można  odnieść  wrażenie,  że  konieczna  dla  chaosu  wrażliwość  na  warunki  początkowe  

wymaga  szczególnego  dopasowania  parametrów  równania,  co w  przyrodzie może  zdarzyć  się  

wyjątkowo  i  przypadkowo.  Czyniłoby  to  z  chaosu  ciekawostkę,  osobliwość  rzadko  mogącą  

występować  w  świecie  fizycznym,  niewartą  zainteresowania.  Takie  wyobrażenie  jest  jednak  

nieprawdziwe.  W  ostatnich  latach  stało  się  jasne,  że  zjawisko  chaosu  deterministycznego  

występuje  powszechnie  w  przyrodzie  i  pociąga  za  sobą  daleko  idące  konsekwencje  w  wielu  

dziedzinach  nauki.  A  oto  przykłady  układów  wykazujących  zachowania  typowe  dla  chaosu  

deterministycznego:  wahadło  z  siłą  wymuszającą, płyny  w  pobliżu  progu  turbulencji,  lasery,  

background image

nieliniowe  urządzenia  optyczne,  reakcje  chemiczne,  klasyczne  układy  wielu  ciał  (już  np.  

zagadnienie 3 ciał), akceleratory cząstek, biologiczne modele populacji, sygnały EKG pacjentów z  

arytmią serca i EEG osób cierpiących na epilepsję, makroskopowe fluktuacje cen towarów i akcji.  

Niemal każdy rzeczywisty układ dynamiczny, odpowiednio napędzany, okazuje się chaotyczny.  

Omówimy  teraz  (bardzo  krótko)  typy  układów  mechanicznych  wykazujących  chaos  

deterministyczny  oraz  możliwe  drogi  (albo  scenariusze)  dochodzenia  układów  nieliniowych  do  

chaosu  przy  zmianie  parametru  kontrolnego.  Wszystkie  te  scenariusze  można  zrealizować  

doświadczalnie.  Zauważmy  przy  tym,  że  przejście  do  chaosu  w  układach  dyssypatywnych ma  

miejsce  jedynie  wtedy  gdy  układ  jest  pobudzany  z  zewnątrz  (np.  poprzez  mieszanie,  

pompowanie, ogrzewanie, uderzanie). Takie układy nazywamy otwartymi. Chaos  

  

Pierwsza  z  dróg  dochodzenia chaosu zwana  jest  drogą  bifurkacji, albo  podwajania  okresu.  

Zilustrujmy ją  prostym  przykładem  cieknącego  kranu.  Wszystko  czego  potrzeba  do  naszego  

eksperymentu  to cieknący kran oraz urządzenie do pomiaru odstępu czasu pomiędzy kolejnymi  

kroplami (ponieważ może zachodzić konieczność pomiaru odstępów czasu rzędu mili-  lub nawet  

mikrosekund należałoby użyć detektorów innych niż tylko nasze oczy  i uszy, najodpowiedniejsze  

wydaje  się użycie  fotodiody  rejestrującej  przerwanie  wiązki  światła  przez  padającą  kroplę  i  

rejestracja  uzyskanych  danych  przy  pomocy  komputera.  Parametrem  kontrolnym,  stopniowo  

zwiększanym  podczas  doświadczenia, będzie  natężenie  przepływu  cieczy.  Przy  dostatecznie  

małym natężeniu przepływu kran cieknie z monotonną powtarzalnością – kap, kap, kap,  ...(rys.)   

Kolejne krople spadają w równych odstępach czasu, powiedzmy T0. W miarę wzrostu natężenia  

przepływu odstęp czasu T0 staje się oczywiście coraz krótszy,  jednak sposób kapania pozostaje  

niezmieniony, aż  do  momentu  przekroczenia  pewnego  progowego  natężenia  przepływu.  Po  

przekroczeniu  progu  charakter  kapania  zmienia  się  – słyszymy  kap-kap,  kap-kap,  kap-kap  

...Odstępy między kroplami stają się nierówne – mamy krótki odstęp T1 na przemian z długim T2,  

tworzące  regularny  ciąg T1,T2,T1,T2,... Mówimy,  że  okres  kapania  podwoił  się  (uległ  bifurkacji).  

Ten nowy sposób kapania utrzymuje się do kolejnego progowego natężenia przepływu, któremu  

background image

towarzyszy kolejna niestabilność i kolejne podwojenie okresu – każdy z odstępów T1 i T2 bifurkuje  

na 2 nierówne odstępy,  co  prowadzi  do wzoru T3,T4,T5,T6, T3,T4,T5,T6...Ta  tendencja utrzymuje  

się  –  przy  n-tej  bifurkacji mamy 2n 

  różnych  odstępów  czasu.  Kolejne  bifurkacje  pojawiają  się  

coraz  szybciej, aż wreszcie  dla  pewnej  krytycznej wartości  natężenia  przepływu  • Æ n . Okres  

staje  się  równy  

• 2 czyli  nieskończony  –  sposób  kapania  nigdy  się  nie  powtarza  –  staje  się  

aperiodyczny.  I  to  jest  chaos.  Odkryliśmy  w  ten  sposób  przejście  układu  do  chaosu  drogą  

bifurkacji.  

Drugi  scenariusz  przejścia  do  chaosu  nazwany  został  scenariuszem  intermitencji  (czyli  

przerywania).  Oznacza  to,  że  sygnał  zachowujący  się  regularnie  (albo  przepływ  laminarny)  w  

czasie  przerywany  jest  raptownie  przez  wybuchy  intermitencji,  czyli  przypadkowo  rozłożone  

okresy  ruchu nieregularnego  (lub przepływu  turbulentnego czyli burzliwego). Wraz ze wzrostem  

wartości parametru kontrolnego układu wzrasta  liczba wybuchów  intermitencji, aż do momentu,  

gdy ruch układu staje się całkowicie chaotyczny. Tego rodzaju scenariusz bywa obserwowany w  

doświadczeniu  Benarda.  W  eksperymencie  tym  warstwa  cieczy  (o  dodatnim  współczynniku  

rozszerzalności  objętościowej)  ogrzewana  jest  od  dołu  w  polu  grawitacyjnym.  Parametrem  

kontrolnym układu jest  liczba Rayleigha, proporcjonalna do różnicy  temperatur pomiędzy dolna i  

górną warstwą cieczy. Płyn o wyższej  temperaturze (a zatem mniejszej gęstości) znajdujący się  

przy dnie „chce” unieść się do góry, a chłodniejszy płyn w górnej warstwie cieczy „chce” opaść na  

dół.  Tej  tendencji  przeciwstawiają  się  jednak  siły  lepkości.  Przy  małej  różnicy  temperatur  

T D lepkość przeważa – płyn pozostaje w spoczynku, a ciepło przenoszone  jest wyłącznie drogą  

przewodnictwa.  Przy  pewnej  progowej  wartości T D pojawia  się  stacjonarny  stan  tzw.  rolek  

konwekcyjnych. Przy dalszym ogrzewaniu, powyżej drugiej wartości progowej  T D , obracające się  

rolki konwekcyjne stają się niestabilne, pojawiają się coraz bardziej złożone postacie przepływu,  

aż do ruchu całkowicie turbulentnego.  

Ostatnim  dość  dobrze  poznaną  drogą  przejścia  układów  dyssypatywnych  do  chaosu  jest  

background image

dziwny  atraktor.  O  ile  w  scenariuszu  bifurkacji  ruch  chaotyczny  pojawiał  się  w  wyniku  

nieskończonego  ciągu  niestabilności,  w  tym  wypadku  już  po  dwóch  niestabilnościach,  przy  

pojawieniu  się  trzeciej,  trajektorie  w  przestrzeni  fazowej  zaczynają  być  przyciągane  przez  

ograniczony obszar przestrzeni  fazowej, w którym  ruch staje się chaotyczny (jest  to  tzw. dziwny  

atraktor). Tego rodzaju przejście również było obserwowane w doświadczeniach Benarda. 


Document Outline