background image

 

Lucyna Kulińska 

Ukraińskie  nacjonalistyczne  i  komunistyczne  organizacje 
terrorystyczne w Polsce międzywojennej 

motto:  „Dla  tworzących  historię  nacji,  nacji  zwycięzców,  głównym 
celem  jest  panowanie i urządzanie życia  według własnego uznania, 
bez względu na to,jakiego wysiłku energii narodu to by kosztowało, 
bez względu na to, z jakimi by ofiarami to się miało łaczyć...” 

 

 

 

 

 

 

 

Dmytro Doncow „Nacionalizm”

1

 

 
W  okresie  międzywojennym  działalność  terrorystyczną  skierowaną 

przeciw  Rzeczypospolitej  prowadziły  przede  wszystkim  dwie  nielegalne 
organizacje  ukraińskie:  Ukraińska  Wojskowa  Organizacja

2

  i  Organizacja 

Ukraińskich  Nacjonalistów.  Mimo  mylących  sformułowań  zawartych  w  
piśmiennictwie  probanderowskim,  właśnie  wystąpienia  antypolskie,  mające  na 
celu odebrania  spornych z Polska terytoriów stanowiły istotę  ich powołania i 
sabotazowej działalności.  

 Nie  były  to  jedyne  ugrupowania  realizujące  dywersję  i  sabotaż  naszym 

terytorium w latach 1918- 1939 

3

. Informacje dotyczące OUN i UWO zawarte w 

tym  rozdziale,  pochodzą  z  kilku  źródeł.  Poza  dokumentami  programowymi  i 
publicystyką  ich  członków,  publikowanymi  w  Polsce  artykułami  i  książkami, 
korzystałam  także  z  dokumentów  II  RP  odnalezionych  archiwach  rosyjskich
które  w  postaci  kopii  powróciły  do  CA  MSWiA,  a  następnie  do  IPN,  oraz 
opracowania odnalezione w CAW w Rembertowie. Są to m.in.: Geneza i rozwój 
ukraińskiego  ruchu  wywrotowego  UWO-OUN
;  opracowanie  pt.  O  działalności 

                                                 

1

  Lwów  1926  s.53.  Twórca  tych  słów  Dmytro  Doncow–  główny  ideolog  UWO  i  OUN.  Posiadający  polskie 

obywatelstwo,  w  czasie  wojny  dzięki  polskiemu  paszportowi  wydanemu  mu  przez  Jerzego  Giedroycia  w 
Ambasadzie RP w Budapeszcie zapewnił sobie bezpieczny pobyt po wojnie za granicą. Po wojnie początkowo w 
USA (skąd jako twórca faszystowskiej doktryny został po pewnym czasie wydalony) , a w końcu dzięki pomocy 
miejscowych  banderowców  osiadł  na  stale  w  Kanadzie.  Straszne  i  amoralne  dzieło  Doncowa,  porównywalne 
tylko z „Mein Kampf” Hitlera (przyjęte „na uzbrojenie ideologiczne OUN” - jak pisali o nim  P. Mirczuk i S. 
Łenkawśkyj) jest niestety nadal wznawiane ( np. w 2006 roku  wydane w 80 rocznice pierwszego wydania na 
Ukrainie, gdzie frakcje OUN organizuja konferencje naukowe poświęcone Doncowowi i jego doktrynie, wydaje 
się publikacje  jak np. Wiktora Rogi „Dmytro Doncow, aktualność idei” (patr

www.ukrnationalizm

. org.ua 3 

XII 2006. Dziś na Ukrainie działa postbanderowski legalny Kongres Ukraińskich Nacjonalistów, który za jedno 
z głównych zadań uznaje propagowanie jego idei i Młodzieżowy Kongres Nacjonalistyczny nawiązujący w swej 
ideologii  do  tradycji  OUN.To  dowodzi  żywotności  tej  stricte  faszystowskiej  ideologii  i  wynikających  z  tego 
zagrożeń dla zamieszkujących ten kraj mniejszości i sasiadów Ukrainy. Do dziś  bowiem OUN nieodstapiła ani 
na krok od swego celu strategicznego, zaanektowania ok. 19 powiatów dzisiejszej Polski (ok.19.500 km2) jako 
ziem  ukraińskich.  Mających  w  tej  mierze  wątpliwości  warto  odesłać  do  lektury  „Naszego  Słowa”  pisama 
ukraińskiego ukazującego się w Polsce i  przy pomocy finansowej polskiego MSZ. 

2

 W tekście przyjęto skrót UWO dla Ukraińskiej Wojskowej Organizacji ( Ukraińskiej Organizacji Wojskowej). 

W niektórych tekstach źródłowych pojawia się również skrót UOW, który, jako rzadszy, został zmieniony.  

3

 Szczególnie w latach 20- stych XX wieku, mieliśmy do czynienia na terytorium Rzeczypospolitej do czynienia 

z  licznymi  sabotażami  ze  strony  organizacji  o  proweniencji  komunistycznej  (w  tym  także  ukraińskich).  Ich 
działalność zostanie w tym tekście jedynie zasygnalizowana. 

background image

 

Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UOW, dzisiejszej Organizacji Ukraińskich 
Nacjonalistów (OUN)

4

  Statuty  Organizacji  Ukraińskich  Nacjonalistów

5

.  W 

Polsce, poza kilkoma artykułami naukowymi,  ukazała się na temat OUN  tylko 
jedna  obszerniejsza  książka,  autorstwa  Romana  Wysockiego,  który  korzystał 
przede  wszystkim  ze  źródeł  ukraińskich

6

.  Ta  bogata  faktograficznie  praca,  

budzi  jednak  wiele  zastrzeżeń  natury  zasadniczej.  Autor  skoncentrował  się  na 
stronie  formalnej  funkcjonowania  OUN  (właśnie  owe  tytułowe  struktury, 
składy...). Skupiony na detalach, pomija, żeby nie powiedzieć ignoruje, prawdę 
o  destrukcyjności  tej  organizacji,  o  jej  terrorystycznym,  szowinistycznym 
charakterze.  Brak,  więc  w  książce  jednoznacznego  potępienia  zarówno 
ideologii, jak i licznych akcji terrorystycznych UWO-OUN. Za to bardzo wiele - 
zbyt  wiele  miejsca  zajmują  informacje  o  represjach  polskich  władz  policyjno-
sądowych  czy  wyrokach  dla  sprawców.  Zainteresowania  autora  nie  budzą 
ofiary,  a  jedynie  wykonawcy  antypolskich  działań  i  ich  motywacje  -  zdaniem 
autora  wysokie  i  chwalebne.  Brak  też  w  pracy  wykazania  związku  pomiędzy 
przestępstwami,  a  zbrodniczą  ideologią  skrajnego  ukraińskiego  nacjonalizmu. 
Autor  „na  siłę”  stara  się,  niezgodnie  z  prawdą  historyczną,  odcinać  ideologię 
UWO-OUN  od  myśli  Doncowa,  tuszuje  niewygodne  kwestie  finansowania 
organizacji i współpracy z wrogami Polski - głównie Niemcami, ale także Rosją 
Sowiecką i Litwą

7

. Pomija, jakże istotny, fakt przynależności nielegalnej OUN 

do międzynarodówki faszystowskiej i uczestniczenia członków tej organizacji w 
jej zjazdach

8

. Nie wspomina, jak mordercze owoce wydała ideologia i praktyka 

działalności  UWO-OUN  (mordach  na  samych  Ukraińcach  i  ściąganie  na  ich 
głowy  represji,  a  wreszcie  ludobójstwo  dokonane  na  Polakach,  Żydach, 
Ormianach  w  czasie  II  wojny  światowej.  Tak  więc  Wysocki  wydaje  się  być 
apologeta  tego  zbrodniczego  ruchu,  usiłuje  go  często  na  siłę  wybielać  i 
usprawiedliwiać.  Robi  to  często  niefachowo  np.  nazywając  OUN  w  jednym 
miejscu  „fenomenem”,  a  w  innym  „charakterystycznym  zjawiskiem  swoich 
czasów”.  

Nie można bezkarnie fałszować historii i „wypreparowywać” działalności 

terrorystycznej  UWO-OUN z całokształtu przedwojennego życia politycznego i 
społecznego  i  zbrodni  tych  organizacji  w  czasie  wojny.  Nie  można  też  unikać 
oceny  skutków  postępowania  jej  poszczególnych  przywódców  i  członków.  Za 

                                                 

4

  Centralnyj  Gosudarstennyj  Osobyj  Archiw  CCCP  2  Otdieł-  1932  Gławnyje  Uprawlienije  Gosudarstwiennoj 

Policji Ministerstwo Wnutriennych Dieł Polszy  IV Otdieł. fond 312, Opis –1 Dieło 2675.      Na listach (stron) 
36 CA MSW i A sygn. R I/ 138. K.1-34..   

 

 

 

5

 Cenrtalnyj Gosudarstwiennyj Osobnyj Archiw CCCP 2 Otdieł Gławnoje Uprawlenije Gosudarstwiennoj Policji 

Ministerstwa Wnutriennych Dieł Polszy IV otdieł, fond 312 opis 1 dzieło 2667, CA MSWiA sygn. R I/137. Dziś 
BU IPN. 

6

  Wysocki  Roman,  Organizacja Ukraińskich  Nacjonalistów  w Polsce w latach 1929-1939. Geneza. Struktura. 

Program.  Ideologia  Lublin  2003.  Autor  jest  aktywnym  członkiem  Zwiazku  Ukraińców  w  Polsce,  stażystą 
uniwersytetów ukraińskich i ukraińskich instytutów i Fundacji Batorego. 

7

 Równocześnie, jak na ironię, przytaczając źródła, w których o sprawach tych pisze się otwartym tekstem.   

8

 Jest rzeczą wiadomą,że OUN w okresie międzywojennym była członkiem międzynarodówki faszystowskiej o 

nazwie „Zjazd Zagranicznych Narodowych Socjalistów” z siedziba w Stuttgarcie, której opiekunem z ramienia 
NSDAP była J. Göbbels. 

background image

 

wyjątkowo  naganne  należy  uznać  unikanie  w  całym  tekście  polskiego 
nazewnictwa  administracyjnego  trzech  polskich  województw  południowo-
wschodnich  i  posługiwanie  się  jedynie  austriacką  nazwą  -  Galicja  Wschodnia. 
Nomenklatury  międzywojennej  –  Małopolska  Wschodnia  -  obowiązującej  od 
roku 1922, nie powinien zapominać żaden szanujący prawa swego kraju i prawo 
międzynarodowe historyk polski

9

.  

O  wiele  więcej  prac  na  temat  OUN  powstało  poza  granicami  Polski. 

Szereg  cennych  dzieł,  dotyczących  dziejów  i  ideologii  nacjonalizmu 
ukraińskiego,  napisał  mieszkający  w  Kanadzie  ukraiński  badacz,  Wiktor 
Poliszczuk

10

.  Wiele  z  nich  to  zbiory  dokumentów  i  ich  analiza,  co  oczywiście 

podnosi  ich  wartość  źródłową.  Dla  niniejszego  tematu  najistotniejsze  są:  
książka  „Źródła  zbrodni  OUN  i  UPA

11

  i  wielotomowe  dzieło  źródłowe 

„Nacjonalizm Ukraiński w dokumentach”

12

Najliczniejsze  są  prace  ukraińskich  autorów  o  proweniencji 

banderowskiej  żyjących  na  Zachodzie,  często  bezpośrednio  związanych  z  tą  
terrorystyczną organizacją, głównie Petra Mirczuka

13

. Z tej racji zawierają one 

niestety wiele pominięć, przekłamań, a co gorsza, fałszywych interpretacji. Ich 
celem  jest  zacieranie  czysto  przestępczych  wątków  działalności  UWO-OUN 
albo ich usprawiedliwianie. 

Fragmenty  dotyczące  funkcjonowania  UWO-OUN  w  okresie 

międzywojennym pojawiają się także w kilku innych pracach..  

Ponieważ 

szczegółowe 

struktury 

organizacyjne 

działalność 

propagandowa  tego  UWO-OUN  zostały  omówione  wystarczająco  w  pracach 
Wiktora  Poliszczuka  i  Romana  Wysockiego,  tu  znajdą  czytelnicy  jedynie 
najistotniejsze fakty dotyczące funkcjonowania obu organizacji. 

 
         

 

 

 ******* 

 

 
 

Źródeł  nacjonalistycznego  ukraińskiego  ruchu  terrorystycznego,  którego 

wyrazicielkami stały się najpierw Ukraińska Wojskowa Organizacja (UWO), 
a  potem  Organizacja  Ukraińskich  Nacjonalistów  (OUN),  szukać  należy  w 
wydarzeniach  przełomowego  okresu  wielkiej  wojny:  walk  polsko  - 
bolszewickich i polsko - ukraińskich z lat 1919 - 1920

14

                                                 

9

  Jest  to  praca  obroniona  na  polskiej  uczelni,  jako  praca  doktorska.  Druzgocącą  recenzję  tej  książki  pt. 

„Pdręcznik nacjonalisty ukraińskiedo” Toronto 2006 opublikował Wiktor Poliszczuk w wydaniu internrtowym 
pisma „Glaukopis” w roku 2006. www.glaukopis.gross.pl 

10

 Prac tego autora w ogóle nie uwzględnił Roman Wysocki.  

11

t.1 Zasady Ideologiczne nacjonalizmu ukraińskiego, ukraiński ruch nacjonalistyczny struktura organizacyjna i 

założenia programowe Toronto 2003. 

12

 T.1-5 Toronto 1997-2002. 

13

  Narys  istorii  OUN  t.  1,  Monachium  1968;  Jechwen  E.  Konowałeć  Toronto  1958;  Stepan  Bandera-  symwoł 

rewoliucijnoji bezkompromisowosti Nowy Jork 1961; Roman Szuchewycz Nowy Jork 1970. 

14

  W  zborach  Centralnego  Archiwum  Wojskowego  znajduje  się  obszerne  opracowanie  pod  tytułem  „Sprawa 

Ukraińska”  zawierające  wiele  szczegółów  dotyczących  Grupy  UNR  i  skomplikowanych  spraw  leżących  u 
podstaw konfliktu w Galicji lat 1918-19. Patrz CAW Zespół Sztabu Generalnego Oddział II sygn. 303.4.2607.  

background image

 

Liczebność tych organizacji jest dość trudna do ustalenia. Jeśli chodzi o UWO 
wiemy,że była to organizacja kadrowa i tym samym ilość faktycznych członków 
nie  przekraczała  nigdy  kilkudziesięciu,  być  może  kiluset  osób.  W  wypadku 
OUN  szacunkowe  dane  na  rok  1935  mówią  o  4.5-5  tys.  osób.  W  przededniu 
wojny  miało  ich  być  według  źródeł  (głównie  ukraińskich  proweniencji 
nacjonalistycznej) nawet 20 tys. osób

15

. Oczywiście ta ostatnia liczba wydaje się 

być znacznie zawyżona

16

, bo przecież faktyczny członek tych organizacji musiał 

być  zaprzysiężony  w  bardzo  złożonej  procedurze

17

.  Czym  innym  była  jednak  

liczba  osób  ścisle  z  tymi  organizacjami  wspólpracującymi  lub  bedacymi  jej 
sympatykami.  Tu,  przynajmniej  w  stosunku  do  OUN  było  to  poparcie  duże, 
liczone w dziesiatki tysięcy osób. 

Klęska, jaką ponieśli Ukraińcy po obu stronach Zbrucza w końcu  1919 r., 

kiedy to obydwie armie ukraińskie:  naddnieprzańska UNR i galicyjska UHA - 
pod naciskiem bolszewików, rosyjskiej ochotniczej armii gen. Denikina, wojsk 
polskich i straszliwej epidemii tyfusu, spowodowała, że znaleźli się oni w tzw. 
„czworokącie  śmierci”  i  nadaremnie  wyglądając  pomocy,  zdecydowali  się  na 
demobilizację.  Kolejne  etapy  dziejów  tego  konfliktu,  to  odwrót  ukraińskiej 
armii  galicyjskiej  za  Zbrucz  w  lipcu  1919  r.,  upadek  Kijowa  w  sierpniu, 
zawarcie  układu  z  gen.  Denikinem  w  listopadzie,  epidemia  tyfusu  w  zimie  i 
przejście do bolszewików części Ukraińskiej Hałyckiej Armii na wiosnę 1920 r., 
narastające 

nieporozumienia 

między 

dwoma 

rządami 

ukraińskimi, 

naddnieprzańskim  (UNR)  i  galicyjskim  (ZUNR)  i  wreszcie  nowy  pochód  na 
Kijów  w  kwietniu  1920  r.

18

  W  wydarzeniach  tych  uczestniczyły  bezpośrednio 

lub  pośrednio  dwie  ukraińskie  formacje  wojskowe:  Korpus  Siczowych 
Strzelców S.S. (naddnieprzański, „kijowski”), wchodzący w skład armii UNR i 
Legion Ukraińskich Siczowych Strzelców USS (galicyjski, „lwowski”), będący 
trzonem  UHA.  Późniejsi  założyciele  terrorystycznej  UWO  rekrutowali  się 
właśnie  z  tej  grupy

19

.  Ruch  ten  miał  w  dużej  mierze  charakter  lokalny, 

galicyjski.  Cechowała  go  nadzieja  na  obalenie  ustalonego  po  wojnie  ładu  w 
Europie i na nieuchronną wówczas, ich zdaniem, rewizję granic. Postanowili oni 

                                                 

15

 Patrz Wysocki „OUN w Polsce...”s. 335-337. 

16

 Nie przekraczała prawdopodobnie 8-9 tys. osób.  

17

  Przyjmowany  musiał  składać  przysięgę  na  rewolwer,  po  wykonaniu  zleconego  „zadania”  czyli  zamachu 

zbrodniczego,  napadu  czy  innego  przestępstwa.  Innej  drogi  do  członkostwa  w  organizacji  po  prostu  nie  było. 
Ponadto członkostwo w tej zbrodniczej organizacji było dożywotnie, a odstępstwa karane śmiercią.  

18

 24 IV 1920 r. rozpoczęła się, jak wiadomo, słynna ofensywa  wojsk polskich na Kijów, wspomagana siłami 

głównego atamana  UNR, S.  Petlury. Część  armii UHA (tzw. II i III brygada  czerwonych U.S.S) na  wieść, że 
razem  z  armią  polską  idzie  na  Wielką  Ukrainę  armia  ukraińska  pod  wodzą  atamana  Petlury-  otwiera  front 
bolszewicki i przechodzi na stronę armii UNR, dowodzonej podówczas przez gen. Omelianowicza Pawlenkę. Tę 
część władze polskie internują i rozmieszczając w obozach jenieckich kładą kres jej istnieniu. Inna część UHA, 
tzw.  grupa  gen.  Antina  Kraussa,  która  po  upadku  gen.  Denikina  musiała  połączyć  się  z  UNR  i  która  jako 
składowa  część  armii  gen.  Pawlenki  stanęła  na  froncie  przeciw  bolszewikom  w  Galicji,  zbuntowała  się,  a 
zaskoczona  odwrotem  całej  armii  i  odcięta  od  głównych  sił,  przebiła  się  przez  Karpaty  na  terytorium 
Czechosłowacji, gdzie złożyła broń i została internowana w obozach, tworząc zalążek późniejszych oddziałów 
ukraińskich w CSR, podporządkowujących się orientacji b. dyktatora Zach. Ukraińskiej Narodnej Republiki, dr. 
Eugeniusza Petruszewicza. 

19

 Głównie oficerów UHA. 

background image

 

przejść do walki partyzanckiej skierowanej przeciw Państwu Polskiemu. Można 
powiedzieć, że  od początku był to ruch rewanżystowski, którego interesy były 
od początku zbieżne z interesami  Republiki Weimarskiej. 

Tymczasem  Korpus  Siczowych  Strzelców  S.S.,  „kijowski”,  złożony 

głównie  z  Ukraińców  naddnieprzańskich,  na  historycznej  ostatniej  naradzie 
wszystkich komendantów odrębnych oddziałów armii UNR w Nowej Czartorii, 
w  obecności  głównego  atamana  Szymona  Petlury  i  prezesa  rady  ministrów 
Izaaka Mazepy, wobec zapadłej wówczas decyzji UHA o zamianie regularnych 
działań  na  wojnę  podziemną  -  postanowił  się  zdemobilizować.  W  tej  właśnie 
sprawie  powzięła  uchwałę  Rada  Strzelecka  Korpusu  S.S.  na  ostatnim  swym 
posiedzeniu w Nowej Czartorii w dniu 6 grudnia 1919 r. Oficerowie i żołnierze 
Korpusu  Siczowych  Strzelców,  podobnie  jak  żołnierze  armii  UNR  i  UHA 
(USS),  zostali  przez  polskie  władze  wojskowe  rozbrojeni  i  rozmieszczeni  w 
obozach internowanych w Łucku, Równem,  Dąbiu, Wadowicach, Strzałkowie, 
Łańcucie, Tucholi na Pomorzu, Kaliszu, i Szczypiornie. 

W  obozie  w  Łucku  znaleźli  się  niemal  wszyscy  członkowie  Komendy 

Korpusu  Siczowych  Strzelców  i  zarazem  Rady  Strzeleckiej,  a  więc  płk 
Eugeniusz Konowalec

20

, płk Andrzej Melnyk, płk Roman Szuszko, płk Roman 

Daszkiewicz, sotnyk Iwan Andruch, sotnyk Wasyl Kuczabski, sotnyk Jarosław 
Czyż, sotnyk Michał Matczak, sotnyk Iwan Dańkiw i inni.  Postanowili oni nie 
brać  udziału  w  wyprawie  kijowskiej,  a  przedostać  się  do  Czechosłowacji  i 
związać  z  przebywającą  w  Deutsch  Gablenz  (Niemieckiej  Jabłonnie), 
Reichenbergu  (Libercu),  Josefstadt  (Józefowie)  i  innych  miejscowościach 
ukraińską  brygadą,  tzw.  brygadą  gen.  Kraussa,  która  by  ewentualnie  mogła 
potem samodzielnie przejść przez Rumunię na Wielką Ukrainę w rejon Odessy i 
w  walce  z  bolszewikami  pokrzyżować  plany  Polaków.  Plan  wydostania  się  z 
Polski  powiódł  się  dzięki  porozumieniu  Konowalca  z  Petlurą.  W  ten  sposób 
Konowalec  wraz  z  innymi  członkami  Rady  Strzeleckiej  i  komendy  Korpusu 
Siczowych Strzelców

21

, wyjechał za zagranicę, gdzie z wiosną 1920 r. zawiązał 

ośrodek  ukraińskiej  akcji  wojskowo  -  rewolucyjnej,  skierowanej  zarówno 
przeciw Polsce jak i Rosji bolszewickiej. 

Zorganizowany przez Konowalca w Czechosłowacji ośrodek akcji byłych 

Siczowych Strzelców zmuszony był do lawirowania pomiędzy dwoma rządami 
ukraińskimi  i  zarazem  dwiema  orientacjami  politycznymi:  udającym  się  na 
emigrację  rządem  Ukraińskiej  Narodnej  Republiki  (z  atamanem  S.  Petlurą  na 
czele),  przebywającym  wówczas  jeszcze w  Polsce  i  usuniętym  z  terenu  Polski 
po katastrofie w Kamieńcu Podolskim rządem Zachodniej Ukraińskiej Narodnej 
Republiki  na  czele  z  dr.  Eugeniuszem  Petruszewiczem,  który  schronił  się  w 
Wiedniu. 

                                                 

20

  Płk.  Eugeniusz  E.  Konowalec,  były  dowódca  Strzelców  Siczowych  na  Ukrainie  z  pochodzenia  Ukrainiec 

galicyjski, pochodzący z Zaszkowa, z powiatu lwowskiego. 

21

  M.in.  płk.  Andrzejem  Melnykiem,  płk.  Romanem  Daszkiewiczem,  ppłk.  Jerzym  Otmerszteinem,  sotnykiem 

Wasylem  Kuczanskim,  sotnykiem  Iwanem  Andruchem,  sotnykiem  Michałem  Matczakiem,  sotnykiem 
Jarosławem Czyżem i sotnykiem Włodzimierzem Czornijem 

background image

 

O  ile  rząd  UNR  -  atamana  Petlury  -  koncentrował  swoją  uwagę  przede   

wszystkim na sprawach Ukrainy naddnieprzańskiej i szukał oparcia o Polskę

22

,  

o tyle rząd ZUNR Petruszewicza zainteresowany był jedynie problemem Galicji 
Wschodniej i nie zamierzał rezygnować z walki zbrojnej z Polską o tę ziemię. 
Płk Konowalec nie chcąc zrzekać się zainteresowania obiema kwestiami, starał 
się  uchwycić  kierowniczy  wpływ  na  całkowicie  rozbieżne  dążenia  byłych 
wojskowych  i  polityków  ukraińskich.  Spotkał  go  zawód;  antagonizmy  miedzy 
„naddnieprzańcami” i „hałyczanami” na emigracji nie malały a rosły, zwłaszcza 
na  tle  stosunku  się  do  państwa  polskiego.  Zawód  spotkał  go  też  w  brygadzie 
stacjonującej  w  Niemieckiej  Jabłonnie.  Dlatego  na  ostatnim  posiedzeniu  Rady 
Strzeleckiej 24 lipca 1920 r. w Pradze, wezwał wszystkich Siczowych Strzelców 
do  powrotu  do  kraju.  To  posiedzenie  Rady  Strzeleckiej  było  wydarzeniem 
kończącym istnienie siczowo - strzeleckiej organizacji wojskowej.  

31  sierpnia  1920  roku  z  inicjatywy  oficerów  S.S.,  odbył  się  w  Pradze 

„Zjazd Delegatów Ukraińskich Wojskowych Organizacji za granicą”, w którym 
wzięli udział, poza członkami Rady Strzeleckiej (Konowalcem i towarzyszami), 
przedstawiciele  brygady  w  Niemieckiej  Jabłonnie  (nieoficjalnie,  gdyż 
komendant  brygady  płk  Antin  Warywoda  zabronił  brania  udziału  w  tym 
zjeździe),  przedstawiciel  Ukraińskiego  Sojuzu  Starszyn  w  Wiedniu, 
przedstawiciele  robotniczych  sotni  na  Rusi  Podkarpackiej  i  przedstawiciele 
ukraińskiej  emigracji  w  Ameryce.  Zjazd  ten  stworzył  podwaliny  UWO. 
Powzięto następującą rezolucję: 
„1.  Zjazd  stoi  na  stanowisku  pełnej  soborności  (tzn.  zjednoczenia)  i 
niepodległości  Ukrainy  bez  względu na to,  w  jakich socjalnych i politycznych 
formach ukształtuje się ta niepodległość. 
2. Zjazd stwierdza, że obecne katastrofalne położenie Ukrainy jest następstwem 
zniechęcenia  do  pracy,  braku  wytrwałości,  wahań,  sprzeczności  z  hasłami 
wymienionymi  w  punkcie  1.  i  samego  faktu  istnienia  aż  dwóch  ukraińskich 
rządów i ich organów. 
3. Zjazd uważa za wskazane niestawianie militarnego sprzeciwu (oporu) wobec 
prób  zjednoczenia  ziem  ukraińskich,  jakie  akurat  następuje  przez  ofensywę 
bolszewicką i jednocześnie zjazd wzywa wszystkich oficerów i strzelców armii 
ukraińskich do dalszej konsekwentnej walki o niepodległość Ukrainy. 
4. Zjazd uważa za potrzebne zachować w zorganizowanej formie istniejące poza 
terytorium Ukrainy oddziały wojskowe i zjednoczyć je ideowo między sobą.” 

Oprócz  tego  zjazd  wezwał  wszystkich  tych,  którzy  mogą  wracać  na 

Ukrainę,  do  powrotu  i  pracy  na  miejscach,  a  następnie  powziął  postanowienia  
co  do  centralnego  ideowego  „Prowidu”  (tzn.  kierownictwa)  wszystkich 
wojskowych organizacji. 

                                                 

22

 Czego wyrazem była tzw. umowa warszawska między Marszałkiem Piłsudskim a Petlurą, zawarta 21 kwietnia 

1920 r. oraz pochód sprzymierzonych armii na Kijów. 
 

background image

 

Po  zakończeniu  zjazdu,  oficerowie  S.S.  przebywający  dotychczas  za 

granicą, z nakazem prowadzenia dalszej pracy niepodległościowej, rozjechali się 
do domów,  jedni na  Ukrainę sowiecką,  drudzy  do  Małopolski Wschodniej.  Ci 
którzy udali się na Ukrainę sowiecką, poczęli tworzyć tam, wspólnie z oficerami 
b. armii naddniestrzańskiej i galicyjskiej, konspiracyjną „Wojskową Organizację 
Siczowych  Strzelców”  (W.O.S.S.),  opartą  na  ideologii  i  tradycji  S.S.,  która 
cieszyła  się  dużym  uznaniem,  nawet  wśród  nacjonalistycznie  nastrojonych 
galicyjskich i mobilizowanych naddnieprzańskich oddziałów Armii Czerwonej, 
zwłaszcza tzw. „Hałyćkoho Czerwonoho Połku” przy 45 Czerwonoznamiennej 
dywizji CzUHA. Ci, którzy udali się do Małopolski Wschodniej, zastali tu już, 
utworzoną  z  inspiracji  dr.  E.  Petruszewicza  przez  byłych  oficerów  UHA 
(U.S.S.)

23

,  spiskującą  przeciwko  Polsce,  ukraińską  organizację  wojskową 

Wola

.

 

Organizacja  „WOLA”  powstała  w  połowie  roku  1919,  gdy 

przebywający  w  Wiedniu  rząd  ZUNR  dr  E.  Petruszewicza,  ratując  się  przed 
likwidacją,  począł  rozwijać  na  emigracji,  w  Europie  Zachodniej,  za 
pośrednictwem  swych  dyplomatycznych  przedstawicieli,  antypolską  akcję 
propagandową, w celu udowodnienia, że tzw. Galicja Wschodnia dostała się w 
granice  Polski,  wbrew  woli  narodu  ukraińskiego.  Rząd  ZUNR  głosił  bowiem 
odrębność interesów Ukraińców galicyjskich i dążył do wykazania ich aspiracji 
do samodzielności państwowej. Obok akcji politycznej (rozmaitych interwencji, 
not i demonstracji protestacyjnych), rząd Petruszewicza poszukiwał gorączkowo 
poparcia  dla  planowanej  przez  siebie  akcji  zbrojnej  przeciwko  Polsce,  na 
rozmaitych  międzypaństwowych konferencjach.  Odnalazł  wkrótce protektorów 
wśród Niemców, Czechów, Litwinów, a nawet bolszewików. W celu wsparcia 
swoich  żądań  na  forum  międzynarodowym  i  zainteresowania  zagranicy 
stosunkami  panującymi  w  Małopolsce  Wschodniej,  Petruszewicz  zaczął 
inspirować ruch  protestacyjny i sabotażowy w Polsce. 

„Wola”  była  pierwszą  w  Małopolsce  Wschodniej  ukraińską  wojskowo  - 

rewolucyjną organizacją konspiracyjną, która przejęła szybko kierownictwo nad 
całym ruchem nacjonalistycznym na tym terenie, kierując swe hasła głównie do  
ukraińskiej  młodzieży  zgrupowanej  w  legalnych  organizacjach  studenckich: 
„Akademickiej  Hromadzie”,  „Pomocy  Akademickiej”,  a  zwłaszcza  w 
„Ukraińskim Studenckim Sojuzie”. Ostatnia z nich prawdopodobnie z inspiracji 
„Woli” rozpoczęła akcję bojkotu szkolnictwa polskiego i organizowania tajnego 
ukraińskiego uniwersytetu i politechniki we Lwowie. 

Organizacja  „Wola”  rozwinęła  ożywioną  akcję  propagandową  za 

pośrednictwem swoich organów prasowych, wychodzących nielegalnie najpierw 
pod  nazwą  „Prawda”,  a  następnie  „Nasz  Szlach”,  które  w  licznych  kopiach 
kolportowane  były  potajemnie  w  terenie.  „Wola”  oficjalnie  podporządkowała 
się  celom  polityki  dr.  Petruszewicza,  starając  się  narzucić  jego  poglądy  i  cele 

                                                 

23

    Mjr  dr  Jerzy  Polański,  kpt.  Semen  Magalas,  chor.  Dmytro  Palijew,  kpt.  Ostap  Kobierski,  kpt.  Bohdan 

Hnatewicz,  kpt.  Osyp  Nawrocki,  chor.  Eugeniusz  Zyblikiewicz,  kpt.  Mikołaj  Sajewicz,  por.  Stefan  Jarosław 
Fedak i kpt. Bohdan Zełenyj. 

background image

 

wszystkim pozostałym ukraińskim organizacjom wojskowym. Ponieważ podjęta 
przez płk. Konowalca próba nawiązania stałej łączności z powstałym wówczas 
na  Ukrainie  sowieckiej  Centralnym  Rewolucyjnym  Komitetem  w  Kijowie  się 
nie powiodła (emisariusze sotnyk Iwan Andruch i sotnyk Mykoła Opoka zostali 
przez  bolszewików  schwytani  i  następnie  rozstrzelani),  a  do  porozumienia  z 
rządem  UNR  odnośnie  akcji  wojskowo  -  rewolucyjnej  nie  doszło,  płk 
Konowalec  zaczął  coraz  bardziej  oglądać  się  na  ośrodek  wiedeński  ZUNR-u, 
byłego  dyktatora  Petruszewicza.  Wprawdzie  ich  poglądy  na  sprawę  ukraińską 
różniły  się  zasadniczo,  ale  Konowalec  uznawał  jego  autorytet  i  zgadzał  się  w 
nim w kwestii „odwojowania” Małopolski Wschodniej. Z chwilą przyjazdu do 
kraju,  za  zgodą  polskiego  rządu

24

,  oficerów  S.S.:  płk.  Romana  Daszkiewicza, 

płk.  Andrzeja  Melnyka,  płk.  Romana  Suszki,  ppłk.  Michała  Kuracha,  sotnyka 
Jarosława  Czyża,  Wasyla  Kuczabskiego,  sotn.  Michała  Matczaka,  sotn.  Osypa 
Dumina  i  czetara  Dmytra  Herczaniwskiego,  doszło  do  nawiązania  przez  nich 
współpracy  z  „Wolą”  i  ustanowienia  łączności  z  praskim  ośrodkiem 
wojskowym S.S. 

Wkrótce  powołano  do  życia  jedno  wspólne  „

Naczelne  Kolegium 

Ukraińskich  Wojskowych  Organizacji”

,  w  skróceniu  zwane 

„Naczkolegium”  UWO.  Było  ono  kierowniczym  organem  dla  wszystkich 
organizacji woskowych istniejących tak w kraju, jak i zagranicą. Rozkaz nr 1 z 2 
września  1920  roku,  określa  wyraźnie  cel  nowo  powstałej  organizacji: 
„Naczelne Kolegium Ukraińskich Wojskowych Organizacji stawia sobie za cel 
wywołanie  w  stosownym  momencie  zbrojnego  wystąpienia  w  celu 
oswobodzenia  narodu  ukraińskiego.”  Zgodnie  z  nim,  do  zakresu  działania 
„Woli”  wchodziła  cała  praca  organizacyjna,  opracowywanie  planu  tworzenia 
jednostek  bojowych  i  planu  ewentualnego  zbrojnego  wystąpienia  przeciw 
Polsce.  Główne  kierownictwo  akcji  wojskowej  w  „Naczkolegium”  UWO 
spoczywało wówczas w rękach Jerzego Polańskiego. 

Pod  względem  organizacyjnym  Małopolskę  Wschodnią  podzielono  na 

Okręgi, z „Okręgowymi Kolegiami” na czele. Podlegały im z kolei „Powiatowe 
Kolegia”.  Kierownictwo  grup  bojowych  spoczywało  w  rękach  komendantów 
bojówek.  Szczegóły  dotyczące  spraw  organizacyjnych  UWO  zawarte  były  w 
specjalnej  instrukcji,  która  stanowiła  uzupełnienie  wspomnianego  wyżej 
„Rozkazu nr 1”. 

Instrukcja  ta,  nosząca  tytuł  „O  prowadzeniu  pracy  organizacyjnej  w 

terenie” brzmi następująco: 

„1/  Organizacja  jest  tajna,  dlatego  należyte  prowadzenie  pracy 

organizacyjnej  zależy  w  pierwszym  rzędzie  od  składu  osobowego  organów 
organizacji.  Tylko  oględny  dobór  politycznie  pewnych,  wojskowo 
wyszkolonych  i  zupełnie  oddanych  sprawie  ludzi  może  dać  gwarancję 

                                                 

24

  Co  miało  być  „ręką  wyciągniętą”  do  wojskowych  ukraińskich,  a  okazało  się  bardzo  brzemiennym  w 

konsekwencje błędem. 

background image

 

korzystnego  wyniku  pracy  i  jej  rozwoju.  O  tym  należy  pamiętać  przede 
wszystkim przy zakładaniu kolegiów. 

2/ Organizacja bojówek opiera się na systemie piątkowym, który polega 

na tym, iż członek kolegium czy Organizacji dobiera sobie pięciu ludzi, którzy 
stanowią  grupę,  z  tym,  iż  członkowie  znają  się  tylko  pomiędzy  sobą  i  tylko 
swojego bezpośredniego zwierzchnika. 

3/  Pięciu  członków  bojówek  tworzy  sekcję  -„rij”(rój),  którą  dowodzi 

sekcyjny „rijowyj”(rojowy). 

4/  Cztery  sekcje  tworzą  pluton  „czeta”,  którym  dowodzi  komendant 

plutonu „czetowyj komendant”. Komunikuje się on ze swoimi podkomendnymi 
tylko przez komendantów sekcji, a nigdy bezpośrednio. Cztery plutony tworzą 
kompanię  „sotnia”  i  podlegają  komendantowi  kompanii.  Cztery  kompanie 
tworzą batalion „kurin” z komendantem tegoż na czele. Tu stosunek taki sam, 
jak w poprzednich oddziałach bojowych. 

5/ Batalion stanowi wedle składu swego tylko kadrę bojowego batalionu, 

który  na  wypadek  bojowego  wystąpienia  uzupełnia  się  ludźmi  zdolnymi  do 
walki,  nienależącymi  przedtem  do  organizacji.  Batalion  jest  samodzielną 
organizacyjną jednostką i podlega Powiatowemu Kolegium. 

6/  Celem  przeprowadzenia  organizacji  bojówek,  dzieli  Powiatowe 

Kolegium  swój  powiat  na  kilka  części,  nie  więcej  jednak  niż  pięć,  wyznacza 
komendanta batalionu, na którego należy wybrać człowieka obznajomionego z 
okolicą  i  stosunkami,  rzutkiego  i  bojowego.  Temu  komendantowi  batalionu 
porucza  się  dalsze  prowadzenie  organizacji  i  jednostek  bojowych.  Komendant 
batalionu  przedkłada  Powiatowemu  Kolegium  do  zatwierdzenia  komendantów 
kompanii  i  komendantów  plutonów.  Komendantów  sekcji  zatwierdza 
komendant  batalionu  na  wniosek  komendanta  kompanii.  Komendant  batalionu 
prowadzi spis wszystkich  członków i innych bojowych organizacji. Powiatowe 
Kolegium prowadzi spis wszystkich komendantów sekcji, plutonów, kompanii i 
batalionów.  Okręgowe  Kolegium  prowadzi  spis  wszystkich  komendantów 
plutonów,  kompanii,  batalionów  i  członków  Powiatowego  Kolegium  oraz 
przesyła  spisy  naczelnemu  Kolegium.  Co  do  nazwisk,  liczb  i  pseudonimów 
będzie wydana osobna instrukcja. 

7/ Organizację prowadzić nie wedle rodzaju broni, jednak przynależnych 

do  różnego  rodzaju  broni  trzymać  w  dokładnej  ewidencji,  ażeby  na  wypadek 
potrzeby  można  ich  było  łatwo  porozdzielać  po  specjalnych  oddziałach 
stosownie do wykształcenia. 

8/  Komendanci  bojówek  i  kolegiów  prowadzą  także  na  podległym 

obszarze  ewidencje  wszystkich  mężczyzn  zdolnych  do  noszenia  broni  a  nie 
należących do organizacji.” 

Organizację  bojowych  wystąpień  Jerzy  Polański  powierzył  inż. 

Mikołajowi Sajewiczowi, byłemu sotniowemu UHA, który rozpoczął od bojkotu 
pierwszego  polskiego  spisu  ludności  i  przygotowania  zamachu  na  Naczelnika 
Państwa we Lwowie. 

background image

 

10 

W  tym  to  właśnie  okresie  pierwszych  wystąpień  terrorystyczno  - 

sabotażowych,  tj.  w  czerwcu  1921  r.  powrócił  z  Wiednia    Konowalec. 
Wykorzystując nawiązane już przez swoich oficerów z korpusu S.S. stosunki z 
organizacją  „Wola”,  przystąpił  do  współpracy,  wchodząc  w  skład 
„Naczkolegium” - początkowo jako referent organizacyjny Semena Magalasa, a 
następnie  awansował  na  funkcję  referenta  organizacyjnego  i  naczelnego 
referenta  bojowego.  Uzyskawszy  w  ten  sposób  decydujący  wpływ  na 
organizację,  przejął  z  rąk  Polańskiego  ster  władzy  i  zreorganizował 
„Naczkolegium”.  Konowalec  zniósł  kolegialne  organy  kierownicze, 
wprowadzając  na  ich  miejsce  Komendy  Okręgowe  i  Powiatowe.  Terytorialnie 
organizacja obejmowała już teraz nie tylko Małopolskę Wschodnią, ale i Wołyń. 
 5  września  1921  r.  we  Lwowie  UWO  dokonało  nieudanego  zamachu  na  
Naczelnika  Państwa,  Józefa  Piłsudskiego  i  wojewodę  lwowskiego 
Grabowskiego. Wykonawcą był Stefan Jarosława Fedak, były oficer UHA

25

.  

Było  to  pierwsze  duże  przedsięwzięcie  terrorystyczne  „

Ukraińskiej 

Wojskowej Organizacji” w Polsce

. Miało jednak swoją cenę. W wyniku 

dochodzeń,  szereg  wybitnych  członków  UWO  jak  Hnatowicz,  Kuczabski, 
Matczak  Kobierski,  Zełenyj  i  Fedak  znalazło  się  w  więzieniach,  zaś  Kurach  i 
Czyż  przez  długi  czas  ukrywali  się  przed  aresztowaniem,  wreszcie  zbiegli  za 
granicę.  Śledztwo  oraz  znalezione  jakiś  czas  później  materiały  organizacyjne 
umożliwiły władzom bezpieczeństwa po raz pierwszy wniknięcie w najskrytsze 
tajemnice  wrogiej  organizacji.  Ujawniono  wówczas  miedzy  innymi  regulamin, 
tzw. „Prawylnyk”, normujący zasady przyjmowania członków i składanej przez 
nich   przysięgi

26

.  

 
Ujawnienie sieci i  innych tajemnic organizacji, sparaliżowało na pewien 

czas  jej  działalność,  jednak  Konowalec,  nie  zrezygnował  z  działań 
terrorystycznych, zastępując jedynie ataki indywidualne- masowymi. Okazję do 
tego stworzyły rozpisane na dzień 5 listopada 1922 r. wybory do sejmu i senatu 
oraz  wydany  w  związku  z  tym  rozkaz  „dyktatora”  Petruszewicza, 
przeprowadzenia  bojkotu  wyborów  przez  ludność  ukraińską,  na  znak  protestu 
przeciwko okupacji „Galicji Wschodniej”. UWO podjęła się roli wykonawcy tej 
proklamacji poprzez: 1/ uniemożliwienie przeprowadzenia wyborów, mających 
stanowić,  według  dr.  Petruszewicza,  plebiscyt  ludności  ukraińskiej  za  lub 
przeciw  przynależności  tego  terytorium  do  Państwa  Polskiego,  2/  zwrócenie 
uwagi zagranicy na ten teren i wykazanie, że społeczeństwo ukraińskie nie godzi 
się  z  państwowością  polską,  3/  sterroryzowanie  tych  elementów  ukraińskich 

                                                 

25

  Stefan  Fedak,  syn  znanego  lwowskiego  ukraińskiego  adwokata  i  dyrektora  Towarzystwa  Ubezpieczeń 

„Dnister” we Lwowie. 

26

  „Ja ... /nazwisko i imię/ przysięgam i klnę się na Boga najwyższego Jezusa Chrystusa, Matkę Boską, cienie 

moich przodków i mój honor, że od dnia dzisiejszego staję się wiernym członkiem UWO i nie zdradzę organizacji 
ani na lądzie, ani na morzu, ani w powietrzu i będę spełniał wszelkie rozkazy władzy wyższej. Wiem, że jeślibym 
się temu sprzeniewierzył, czeka mnie za to kara śmierci. Tak mi Panie Boże dopomóż
!” 

background image

 

11 

(ruskich), które godziły się na wzięcie czynnego udziału w akcie wyborczym do 
polskich ciał ustawodawczych. 

Akcja  ta,  nazwana  w  kronikach  UWO  „pierwszym  częściowym 

wystąpieniem  UWO”-  przejawiła  się  w  szeregu  indywidualnych  zamachów 
terrorystycznych  i  aktów  sabotażowych  na  obiekty  kolejowe  i  budynki, 
mieszczące  lokale  posterunków  policyjnych,  podpaleniach  zabudowań 
gospodarczych,  niszczeniu  płodów  rolnych  należących  do  Polaków  (tak 
właścicieli ziemskich, jak i drobniejszych gospodarzy, włościan oraz osadników 
polskich),  wreszcie  w  terroryzowaniu  i  zamachach  na  kandydatów  na  posłów 
narodowości ukraińskiej (ruskiej) i tych Ukraińców (Rusinów), którzy czynnie 
angażowali  się  w  akcję  wyborczą.  Między  innymi,  15  X  1922  r.  na  stacji 
kolejowej  Sapieżanka  ginie  od  kuli  jeden  z  przywódców  ukraińskiego  ruchu 
ugodowego,  rzecznik  ułożenia  poprawnych  stosunków  z  Państwem  Polskim  i 
twórca  ukraińskiego  bloku  wyborczego  tzw.  Chliborobów  -  prof.  Sydor 
Twerdochlib, kandydat na posła do sejmu. 

Ponowne  aresztowania,  przeprowadzone  przez  policję  wśród  członków 

UWO  w  związku  z  tą  akcją,  a  zwłaszcza  zabójstwem  Twerdochliba,  w  tym 
aresztowanie  jednego  z  uczestników  zamachu,  Michała  Dzikowskiego  (byłego 
oficera  UHA),  który  zdradził  wiele  kolejnych  tajemnic  UWO,  a  także 
wprowadzenie  sądów  doraźnych  i  innych  form  represji  wobec  członków  tej 
organizacji,  zmusiły  Konowalca  do  ucieczki  za  granicę  jesienią  1922  roku.  Z 
obawy  przed  aresztowaniem  za  granicę  uciekli  też:  Włodzimierz  Celewicz, 
referent polityczny „Naczkolegium” UWO i Piotr Bakowicz, zastępca referenta 
bojowego UWO. 

Konowalec zatrzymał się początkowo w Pradze, po czym przeniósł się do 

Berlina i to miejsce stało się siedzibą jego i zagranicznego kierownictwa UWO. 
Zdając  sobie  sprawę  z  rosnącej  roli  propagandy  w  działalności  politycznej,  z 
dużym  powodzeniem  rozpoczął budowę  sieci  propagandowych  niemal  w  całej 
Europie  i  w  Ameryce  Północnej.  Akcję  tą  zapoczątkował  w  kwietniu  1923  r. 
Bardzo  duże  znaczenie  dla  popularyzowania  idei  UWO  miał  dwutygodnik 
„Zahrawa”,  wydawany  we  Lwowie  pod  kierownictwem  Dmytra  Doncowa. 
Wokół  tego  pisma  skupili  się  nacjonaliści  różnych  kierunków.  W  pierwszym 
numerze  z  1  kwietnia  zostały  sformułowane  cele  organizacji.  Dla 
niewtajemniczonych  czytelników  zawarte  tam  treści  były  wręcz  porażające. 
„Martwym  dźwiękiem”,  czy  „frazesem”  nazywano  tam  największe  ideały 
ludzkie,  humanizm,  solidarność,  demokrację,  pacyfizm.  W  nowym 
postulowanym społeczeństwie liczyć miał się tylko „czysty narodowy egoizm” i 
bezkompromisowość.  To  były  hasła  ocierające  się  już  o  faszyzm  w  wydaniu 
hitlerowskim. 
 

background image

 

12 

Na  początku  1923  roku,  po  odbytym  w  Gdańsku  zjeździe  okręgowych 

komendantów  UWO

27

,  Konowalec  przeprowadził  kolejną  reorganizację 

kierownictwa  UWO,  znosząc  całkowicie  „Naczkolegium”  i  powołując  w  jego 
miejsce Naczelną Komendę UWO (Werchowną Komandę UWO) zagranicą oraz  
Krajową Komendę UWO w kraju. Przywództwo zjazd powierza Konowalcowi, 
a  kierownictwo  krajowej  komendy  obejmuje  z  polecenia  Konowalca  płk 
Andrzej  Melnyk,  były  szef  sztabu  Korpusu  Siczowych  Strzelców.  Tak  więc  z  
chwilą wyjazdu płk. Konowalca zagranicę, działalność UWO w kraju, siłą faktu, 
uzależniona  została,  od  dwóch  zagranicznych  ośrodków  dyspozycyjnych:  1/ 
Głównego  Komendanta  UWO  i  2/  „dyktatora”  ZUNR  Petruszewicza.  E. 
Petruszewicz,  z  którym  UWO  od  chwili  swego  powstania  pozostawała  w 
ścisłych  kontaktach,  silnie  podporządkował  swoim  celom  politycznym  jej 
kierownictwo  i  działalność,  choćby  dzięki  udzielaniu  mu  subwencji. Jednak  w 
niedługim czasie doszło do konfliktu między nim a Konowalcem

28

. Ten ostatni, 

wyłamując się spod wpływów „dyktatora” ZUNR, zmuszony był znaleźć szybko 
inne  źródła  finansowania  dla  UWO.  Podobnie  jak  Petruszewicz,  który  przy 
pomocy swoich delegatów do USA i Kanady – dr. Osypa Nazaruka i dr. Iwana 
Boberskiego,  uzyskał  tam  tzw.  pożyczkę  narodową  od  emigracji  ukraińskiej, 
Konowalec  podjął  próbę  wysłania  do  Ameryki  swoich  emisariuszy.  Jednak 
spotykają go na tej drodze niepowodzenia: 

1/ sotnyk Jarosław Czyż, znalazłszy się za oceanem, sprzeniewierzył się 

UWO,  wspólnie  z  przebywającymi  tam  Mirosławem  Siczyńskim  i  Michałem 
Cehłyńskim  założył  odrębną  organizację  pod  nazwą  „Obrona  Ukrainy”,  i 
przystąpił  do  wydawania  czasopisma  „Ukraińska  Hromada”.  Później  został  on 
redaktorem „Narodnej Woli” i zerwał całkowicie z Konowalcem 

2/ Włodzimierz Celewicz podjął nieudaną podróż i w rezultacie powrócił 

do kraju, wreszcie 

3/  Michał  Kurach,  wyjechał  do  Wiednia  i  Pragi,  gdzie  się  zatrzymał  na 

dłużej, odsunął od pracy konspiracyjnej i skończył studia. 

Kiedy nadzieje Konowalca na zdobycie pieniędzy w Ameryce zawiodły,  

zwrócił się on do Niemiec i Litwy. I uzyskał (z kół wojskowych i politycznych) 
dużą  pomoc  finansową  na  prowadzenie  akcji  szpiegowskiej  i  sabotażowej 
przeciw Polsce. 

Mianowany  przez  Konowalca  Krajowym  Komendantem  UWO  we 

Lwowie płk A. Melnyk, w myśl dyrektyw Głównej Komendy UWO w Berlinie, 
zorganizował  w  Polsce  szeroką  sieć  wywiadu,  z  głównymi  ośrodkami  we 
Lwowie,  Przemyślu  i  Krakowie,  czasem  nawet  kosztem  działalności 
terrorystycznej.  Nie  ma  się  czemu  dziwić  -  jak  dowodzi  „Memoriał...”  Osypa 
Dumina (omówiony dalej), dochody ze sprzedaży polskich tajnych dokumentów 

                                                 

27

 Komendanci ci nazywali się po ukraińsku „prowidnicy”. Stąd w niektórych książkach autorzy posługują się 

tym  określeniem  „Prowidnyk  Krajowy”,  „prowidnyk  zagraniczny”  itp.  Autorka  przyjęła  polskie  określenie 
komendant. 

28

  Wpłynęła  na  to  decyzja  Rady  Ambasadorów  z  15  III  1923  r.  i  wysłanie  przez  Petruszewicza  do  Moskwy 

delegacji pod przewodnictwem Iwana Kossaka.  

background image

 

13 

i to czasem 3-krotne (w Berlinie, Kownie i Moskwie), były krociowe. Ogromny 
niemiecko - ukraiński ośrodek szpiegowski pod kierownictwem Andrija Fedyny  
w  Gdańsku  pracował  pełna  parą.  Akcja  ta  zostaje  zdekonspirowana  przez 
władze.  9  II  1924  r.  ma  miejsce  zatrzymanie  płk.  A.  Melnyka  i  likwidacja 
słynnej  afery  szpiegowskiej  Olgi  Bessarabowej.  Organizator,  szef  wywiadu 
UWO, Dumin, zdążył uciec z kraju. 

Fakt  powiązania  się  Konowalca  z  Niemcami  i  Litwą  spowodował  ostrą 

reakcję  ze  strony  kierującego  swe  poglądy  ku  wschodowi  Petruszewicza.  Na 
żądanie  delegacji  wysłanej  w  marcu  1923  r.  do  Moskwy,  Petruszewicz 
podejmuje  kroki  w  kierunku  usunięcia  Konowalca  z  komendantury  UWO,  co 
mu  się  udaje  jesienią  1923  r.  Miejsce  Konowalca  obejmuje,  z  ramienia 
Petruszewicza, były attaché wojskowy przy poselstwie ZUNR w Wiedniu, mąż 
zaufania  „dyktatora”,  były  sotnyk  U.S.S.  inż.  Jarosław  Indyszewski. 
Natychmiast  po  przybyciu  do  kraju  Indyszewski  rozwinął  akcje  polityczną  na 
rzecz Petruszewicza i podjął próbę powiązania UWO z czynnikami sowieckimi, 
wchodząc  w  kontakt  z  ośrodkiem  komunistycznym  w  Charkowie.  Nie  znalazł 
jednak zrozumienia u członków organizacji w kraju, ani zagranicą.  

Do  szczególnie  ostrego  zatargu  doszło  między  Indyszewskim  a  Osypem 

Rewiukiem  i  Julianem  Hołowińskim.  Osyp  Rewiuk,  były  sotnik  UHA,  po 
aresztowaniu Melnyka, pełnił przez 4 miesiące funkcję krajowego komendanta, 
po czym ustąpił, a jego miejsce objął Julian Hołowiński, dotychczasowy referent 
bojowy,  również  były  sotnik  UHA.  Zarówno  Rewiuk  jak  i  Hołowiński  byli 
ludźmi Konowalca. Ich krytyka spowodowała powrót Konowalca na stanowisko 
głównego komendanta UWO, w czerwcu 1924 r. Tym razem jednak Konowalec 
zastrzegł,  że  w  pracy  odcina  się  ostatecznie  od  kontaktów  z  Petruszewiczem. 
Równocześnie,  po  raz  pierwszy  powiodła  się  Konowalcowi  akcja  pozyskania 
środków finansowych od emigracji ukraińskiej w Ameryce.

 

Tymczasem  Julian  Hołowiński  który  z  powrotem  zmienił  priorytety  w 

organizacji  krajowej,  z  wywiadowczych  na  terrorystyczne,  przystąpił  do  ich 
realizacji.  UWO  dokonała  szeregu  aktów  terrorystycznych  i  bandyckich 
napadów  w  celu  uzyskania  pieniędzy  dla  organizacji  (tzw.  napadów 
ekspropriacyjnych): 
30 V 1924 r. pierwszy napad na ambulans pocztowy pod Kałuszem, 
12 VI 1924 r. napad na ambulans pocztowy pod Dunajewem, 
24 VII 1924 r. napad na ambulans pocztowy pod Bohorodczanami, 
30 VIII 1924 r. zamordowanie prof. Matwijasa w Przemyślu, 
5 IX 1924 r. zamach na prezydenta Wojciechowskiego we Lwowie, 
28 XI 1924 r. drugi napad na ambulans pocztowy pod Kałuszem. 

Hołowiński  jako  krajowy  komendant  (prowidnyk),  współpracował  w 

organizowaniu  akcji  z:  Piotrem  Bakowiczem,  byłym  sotnikiem  UHA,  Pawłem 
Markunem,  byłym  podchorążym  USS,  Iwanem  Pasławskim,  byłym  oficerem 
UHA, Antonim Stefanyszynem, byłym oficerem USS i Piotrem Sajkiewiczem, 

background image

 

14 

byłym  oficerem  UHA.  Każdemu  z  nich  po  kolei  powierzał  kierownictwo 
referatu bojowego. 

Byli oni odpowiedzialni za zorganizowanie przez UWO kolejnych aktów 

terrorystycznych i napadów bandyckich w latach 1925- 1926: 
27 III 1925 r. napad na urząd pocztowy we Lwowie, 
6  IV  1925  r.  nieudany  zamach  na  dyrektora  gimnazjum  ukr.  w  Przemyślu, 
Michała Hrycaka, 
18  VII  1925  r.  włamanie  do  kasy  Wydziału  Pow.  w  Dolinie  i  zamordowanie 
posterunkowego Policji Państwowej Gromadki, 
 10 V 1926 r. napad na urząd pocztowy w Śremie w województwie poznańskim, 
 19  X 1926  r.-  mord  na kuratorze  Okręgu  Szkolnego  Lwowskiego  Stanisławie 
Sobińskim we Lwowie. 

Na  skutek  tych  przestępstw  policja  przeprowadziła  liczne  rewizje  i 

zatrzymania  działaczy  UWO,  a  wśród  nich  krajowego  komendanta 
Hołowińskiego i referenta bojowego Sajkiewicza. 
Niemal  równocześnie,  21  VII  1926  r.  doszło  do  likwidacji  drugiej  afery 
szpiegowskiej  UWO,  w  Krakowie,  Przemyślu  i  Lwowie,  tzw.  afery  Dmytra 
Wołoszczaka i Włodzimiery Pipczyńskiej. 

Po  Hołowińskim  Krajową  Komendę  objął  Piotr  Bakowicz,  a  po  jego 

aresztowaniu w dniu 3 VIII 1928 r., Konowalec wyznaczył płk. Romana Suszkę, 
dotychczasowego  referenta organizacyjnego i  szefa sztabu  Krajowej  Komendy 
UWO,  b.  sotnyka  Korpusu  S.S.  Płk  Suszko  pełnił  funkcje  krajowego 
komendanta do listopada 1928 r., tj. do chwili swego aresztowania.  W okresie 
tym UWO przeprowadziła 3 VII 1928 r. napad rabunkowy na filię pocztową nr 
13 we Lwowie i 1 XI 1928 r. zbrojną manifestację na ulicach Lwowa z okazji 
10-tej  rocznicy  powstania  Zachodniej  Ukraińskiej  Narodnej  Republiki  i 
„oswobodzenia Lwowa”. 
 

Spory między Petruszewiczem a Konowalcem odżyły jeszcze raz w roku 

1925,    w  okresie  zakładania  w  kraju  legalnego  stronnictwa  ukraińskiego  pod 
nazwą  UNDO  „Ukraińskiego  Nacjonalnego  Demokratycznego  Objednania”,  i 
rozłamu wśród członków dawniejszej tzw. Trudowej Partii, której lewy odłam, 
„petruszewiczowski”  powołał  Ukraińska  Partię  Pracy  o  orientacji 
filosowieckiej

29

 

                                                 

29

  Sprzeczności  (proniemieckie  nastawienie  z  jednej  strony,  a  prosowieckie  z  drugiej)  w  łonie  UWO 

doprowadziły  do  ostatecznego  rozłamu  miedzy  zwolennikami  E.  Konowalca  i  Petruszewicza,  na  zjeździe  w 
Użhorodzie  w  połowie  września  1925  r.  i  powstania  14  maja  1926  r.  secesyjnej  organizacji  „Zachodniu 
Ukraińska  Narodnia  Rewolucyjna  Organizacja”  (ZUNRO)  na  której  czele  stanął  Osyp  Dumin.  Organizacja 
ZUNRO  przez  cały  czas  swego  istnienia  przejawiała  tendencje  komunistyczne,  o  czym  świadczą  teksty  w 
prasowym organie ZUNRO - „Ukraińskij Rewolucjoner”. Sama organizacja podporządkowała się bez zastrzeżeń 
Petruszewiczowi,  który  już  wówczas  pozostawał  na  żołdzie  sowieckim,  otrzymując  subsydia  pieniężne 
bezpośrednio od Krestińskiego, posła sowieckiego w Berlinie. 

background image

 

15 

Konkurujące z Grupą Konowalca pod względem radykalizmu „ZUNRO” 

nie  rozwinęło  jednak  szerszej  akcji  „rewolucyjnej”  (poza  kilkoma 
wystąpieniami  sabotażowo  -  terrorystycznymi  na  terenie  województwa 
stanisławowskiego) i wkrótce uległo samolikwidacji. 

Tymczasem  UWO,  z  ośrodkiem  kierowniczym  w  Berlinie,  podjęła  - 

niezależnie  od  akcji  terrorystycznej  w  kraju  -  akcję  propagandową  za 
pośrednictwem  swego  organu  prasowego  „Surma”.  Wydawnictwo  drukowane 
było  od  początku  1927  r.  czas  w  Berlinie,  a  później  w  Kownie.  Gazeta 
przemycana była do kraju i szeroko kolportowana w terenie. 
Nie  należy  zapominać  o  stałej  współpracy  ośrodka  berlińskiego  UWO  z 
wywiadem  niemieckim,  poprzez  ściśle  związany  z  UWO-  „Ukraiński 
Centralny  Komitet Wojskowy”,  
w  skład   którego  wchodził płk  Konowalec i 
szereg  oficerów  tak  z  S.S.,  jak  i  UHA,  a  m.  in.  kpt.  Wasyl  Syweńkij  i  kpt. 
Ryszard vel Riko Jaryj

30

Po aresztowaniu Romana Suszki funkcję krajowego komendanta UWO od 

listopada  1928  do  marca  1929  r.  pełnił  zastępczo  Iwan  Rudnicki.  Jednak 
faktycznie,  stanowisko  krajowego  komendanta  nie  było  obsadzone  do  maja 
1929 r., kiedy to objął je przybyły do z Berlina na polecenie  Konowalca Emil 
Senyk, były oficer UHA, jeden z jego najbardziej oddanych współpracowników. 
Senyk  był  krajowym  komendantem  do  września  1929  r.,  kiedy,  w  związku  z 
aresztowaniami po zorganizowanym przez niego zamachu na Targi Wschodnie 
we Lwowie, uciekł do Pragi. 

Zamach  ten  miał  miejsce  9  września  1929  r.  Przy  pomocy  ładunku 

wybuchowego  (dynamitu)  wysadzono  główny  pawilon  wystawy.  Usiłowano 
także podpalić Dworzec Główny we Lwowie i dokonać zamachu na ówczesnego 
ministra  przemysłu  i  handlu,  Eugeniusza  Kwiatkowskiego  oraz  na  wojewodę 
lwowskiego hr. Gołuchowskiego. Na szczęście bez powodzenia. 

Pod  nieobecność  Emila  Senyka

31

,  funkcja  krajowego  komendanta  UWO 

przeszła  ponownie  w  ręce  pozostającego  już  na  wolności  jego  zastępcy  i 
referenta  organizacyjnego,  pułkownika  Romana  Suszki,  który  pełnił  ją  od 
września 1929 r.

 32

 do czerwca 1930 r.  

 
Geneza  powstania  OUN  była  dość  złożona.  Jednostronny  charakter 

wojskowo  -  bojowy  UWO,  wykazane  w  procesach  związki  z  obcymi 
wywiadami, okazały się niewystarczająco atrakcyjne dla całości społeczeństwa 
ukraińskiego  w  kraju  i  na  emigracji,  szczególnie  dla  jego  odłamów 
kultywujących  tradycje  walk  o  tzw.  Wielką  Ukrainę.  Dlatego  liczne 
nacjonalistyczne ugrupowania ukraińskie zaczęły tworzyć organizacje, oparte na 
szerszej formule działania. OUN była bowiem w swej politycznej, antypolskiej 

                                                 

30

  Szerzej na  ten temat  w pracach Ryszarda  Torzeckiego  , głownie  „Kwestia ukrainska  w polityce  III Rzeszy” 

Warszawa 1972 , czy pracy Leszka Gondka„Dzialalność Abwehry na terenie Polski 1933-1939”Warszawa 1971. 

31

 Formalnie komendantem krajowym pozostawał Senyk. 

32

 Według informacji lwowskiego Starostwa Grodzkiego, do lutego 1930 r. funkcję tę piastował Iwan Rudnićkyj, 

[za:] Wysocki Roman, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów…, s. 123. 

background image

 

16 

postaci  owocem  działań  wielu  ukraińskich  organizacji  nacjonalistycznych  - 
politycznych  i  bojowych,  młodzieżowych  i  wojskowych,  kulturalnych  i 
gospodarczych.  W  większości  opracowań  podkreśla  się,  że  w  narodzinach  i 
kształtowaniu  ukraińskiego  skrajnego  nacjonalizmu  wielką  rolę  odegrała 
polityka  Czechosłowacji.  Tam  schroniła  się  duża  grupa  ukraińskich 
wojskowych,  tam  też  udała  się  w  roku  1922  roku  liczna  grupa  studentów 
ukraińskich  emigrujących  z  Polski.  Wkrótce  zostały  założone  w  Libercu  i 
Józefowie tzw. „Grupy Ukraińskiej Nacjonalistycznej Młodzieży”. Powstały 
lokalne  organizacje  w  Brnie,  Przybramie,  Wiedniu,  Loeben,  Grazu  i  Lwowie. 
Na  wiosnę  1924  r.  odbył  się  w  Pradze  zjazd  „Grupy  Ukraińskiej  Nacjonalnej 
Młodzieży”, który zatwierdził ideologiczne zasady grupy, powołał egzekutywę 
jako centralną organizację wszystkich grup i postanowił wydawać  miesięcznik 
„Nacjonalna  Dumka”  (wychodził  od  kwietnia  1924  r.  do  grudnia  1927  r.). 
Zarząd  grupy  stanowili:  dr  Petriw,  dr  Makaruszka,  dr  Giża,  dr  Snigurowicz, 
Bojdynuk. Do chwili powstania OUN, przez szeregi jej miało przejść, zdaniem 
polskich  służb  specjalnych,  około  1000  członków.  Organizacją  polityczną  w 
kraju  (w  Małopolsce  Wschodniej),  od  r.  1925  był  „Sojuz  Ukraińskiej 
Nacjonalnej  Mołodi”,  mający  obejmować  swymi  wpływami  młodych 
nacjonalistów  ze  wszystkich  warstw  społeczeństwa,  ale  w  praktyce  młodzież 
szkolną, która propagowała zasady nacjonalizmu także w Proświtach, Łuhach, w 
Sokiłach i kooperatywach. Sojuz UNM w roku 1927 r. miał posiadać, zdaniem 
wywiadu, kilkanaście grup w różnych miejscowościach. We Lwowie wydawał 
legalnie  „Smołoskyp”  oraz  „Junactwo”.  Dzielił  się  on  na  trzy  stopnie 
organizacyjne: pierwszy członkowie do lat 18-tu  „Płast”, drugi od 18 do 25 oraz 
trzeci - powyżej 25 lat. Ostatniej grupie były podporządkowane dwie pierwsze. 
Związek  utrzymywał  ścisły  kontakt  z  grupami  nacjonalistycznymi  za  granicą 
rozwiązał się zgodnie z uchwałami kongresu OUN w Wiedniu, wchłonięty przez 
OUN.  Mówiąc  o  ukraińskim  ruchu  nacjonalistycznym  w  kraju,  należy 
wspomnieć o skrajnie nacjonalistycznych studenckich korporacjach w Gdańsku, 
których  powstanie  również  przypada  na  okres  liczniejszego  wyjazdu  z  Polski 
studentów ukraińskich, którzy utworzyli kolonię w Gdańsku. Pod koniec 1922 r. 
powstała  tam  organizacja  „Osnowa”,  skupiając  około  130  osób.  Po  roku 
działalności jednak wskutek tarć (między nacjonalistami a lewicowcami), część 
członków, założyła na wzór niemieckich korporacji - Towarzystwo Ukraińskich 
Studentów  „Czarnomorie”.  Równocześnie  w  Niemczech  powstały  organizacje 
„Halicz”  i  „Zarewo”.  W  tych  3-ch  organizacjach,  które  od  początku  określały 
się jako nacjonalistyczne zorganizowana była większość ukraińskich studentów 
w Gdańsku. W roku 1927 r. organizacje te przystąpiły do współpracy (dołączyła 
też  czwarta  -  Towarzystwo  Ukraińskich  Chemików  „Smołoskip”).  Poza 
zjednoczeniem  pozostała  tylko  Hromada  im.  Franka,  chociaż  większość  jej 
członków  też  była  nacjonalistami.  Wszystkie  te  organizacje  funkcjonowały  do 
końca lat 30-stych.  

background image

 

17 

Druga  poważniejsza  organizacja  emigracyjna  powstała  Również  w 

Czechosłowacji.  Była  nią  powołana  12  XI  1925  w  Pradze  (na  zjeździe 
przedstawicieli 

3-ch 

organizacji 

nacjonalistycznych: 

„Ukraińskiego 

Nacjonalnego  Objednania”,  „Sojuzu  Ukraińskich  Faszystów”  i  „Sojuzu 
Wyzwolenia 

Ukrainy”)- 

Legia 

Ukraińskich 

Nacjonalistów”. 

Na 

nadzwyczajnym zjeździe delegatów Legii Ukraińskich Nacjonalistów w dniach 
17-  18  III  1928  r.,  odbytym  w  Podjebradach,  Centralny  Komitet,  składając 
sprawozdanie,  podkreślił  rozwój  organizacji  (założenie  sekcji  w  Berlinie)  i 
zainicjowanie  przez  Legię  utworzenia  Nacjonalnego  Wojskowego  Sojuzu  w 
CSR, następnie powołano, jako stały zarząd Legii  - Generalną Radę, do której 
weszli:  Ściborski  -  prezes  (po  Kostariwie),  Rudenko  -  generalny  sekretarz, 
Kostariw  -  referat  polityczny,  Kożewnykiw  -  referent  prasy  i  propagandy, 
Kordoński - referent finansowy, Harasymowicz - sekretarz. 

Wspomniane  dwie  organizacje  nacjonalistyczne:  „Grupa  Ukraińskiej 

Nacjonalnej  Młodzieży”  i  „Legia  Ukraińskich  Nacjonalistów”,  od  chwili 
założenia  dążyły  do  zjednoczenia  ukraińskiego  ruchu  nacjonalistycznego,  lecz 
napotykały na emigracji różne trudności, głownie ze strony prądów lewicowych, 
które  przenikały  do  organizacji  nacjonalistycznych,  utrudniając  działalność 
organizacyjną.  Dopiero  wiosną  1927  r.  „Legia”  i  „Grupa”  powołały  do  życia 
wspólną  organizację-  „Sojuz  Organizacji  Ukraińskich  Nacjonalistów”,  co 
przyśpieszyło konsolidację reszty.  

 
Konowalec słusznie uznał, że powstawanie kolejnych organizacji, ba ich 

konsolidacja  jest  już  realnym  zagrożeniem  dla  przyszłości  UWO  i  postanowił 
sam  opanować  nowy  ruch  przez  nawiązanie  kontaktu  z  jego  przywódcami: 
Piotrem  Kożewnikowem,  dr.  Dmytrem  Demczukiem,  inż.  Mikołajem 
Ściborskim,  inż.  Dmytrem  Andrijewskim,  doc.  Jakubem  Morałewyczem,  inż. 
Leonidem  Kostariwem,  Makarem  Kusznirem,  gen.  Mikołajem  Kapustiańskim, 
Stefanem  Niżankowskim,  Julianem  Wassjanem,  Włodzimierzem  Martyńcem, 
inż. Jerzym Rudenko i in

33

. 

W  dniach  3  -  7  XI  1927  r.  obie  organizacje  biorą  udział  w  Konferencji 

Ukraińskich Nacjonalistów i utworzeniu „Prowidu” (kierownictwa) Ukraińskich 
Nacjonalistów,  który  stawia  sobie  za  zadanie  zwołanie  kongresu  i 
przygotowanie  szeregu  referatów  ideologicznych  i  programowych.  Do 
powołanego  do  życia  na  konferencji  „Prowidu”  weszli:  inż.  Dmytro 
Andrijewski,  płk  Eugeniusz  Konowalec,  Włodzimierz  Martyneć  i  Mikołaj 
Ściborski. Jako piąty członek miał wejść jeden z przedstawicieli krajowych kół 
nacjonalistycznych.  

Na  konferencji  „Prowid”  zadecydował  o  wydawaniu  w  Pradze  swego 

organu pod nazwą „Rozbudowa Nacji”; pierwszy numer ukazał się w styczniu 
1928  r.  Należy  przypomnieć,  że  pierwszym  pismem  nacjonalistycznym  o 

                                                 

33

 Według starej rewolucyjnej zasady, że jeżeli nie jesteś w stanie zapobiec ich powstaniu najlepiej stań na ich 

czele. 

background image

 

18 

szerszej  formule  była  „Zagrawa”,  po  niej  „Nacjonalna  Dumka”  i  „Derżawna 
Nacja”.  W  „Rozbudowie  Nacji”  znalazły  się  następujące  działy:  ideologia, 
polityka,  filozofia,  socjologia,  dział  ekonomiczny  i  wojskowy,  wyzwoleńcze 
walki  innych  narodów,  przegląd  politycznego  życia  międzynarodowego  oraz 
kronika  nacjonalistycznego  ruchu.  W  dniach  8-9  IV  1928  r.  odbyła  się  druga 
Konferencja  Ukraińskich  Nacjonalistów,  na  której  powzięto  m.  in.  dwie 
następujące  uchwały:  1/  przejęcie  przedstawicielstwa  zorganizowanego 
ukraińskiego  nacjonalizmu  na  zewnątrz  i  2/  odgrodzenie  się  „Prowidu”  i 
organizacji  nacjonalistów  od  wszystkich  istniejących  partii  i  centrów 
politycznych  ukraińskich.  Ostatnia  uchwała  była  konieczna  ze  względu  na 
zabezpieczenie organizacji nacjonalistycznych i idei przed ujemnymi wpływami 
różnych  kół  emigracji.  Obydwie  konferencje  -  w  roku  1927  i  1928  służyły 
głównie porozumieniu się różnych politycznie grup nacjonalistycznych. 

W  międzyczasie,  oprócz  opracowywania  teoretycznych  planów  na 

kongres, nie przejawiano większej działalności organizacyjnej. Jedynie niektóre 
organizacje  pootwierały  swoje  filie  w  różnych  krajach  (Francja,  Belgia, 
Luksemburg.  Kanada),  jak  też  utworzono  Sojuz  Ukraińskich  Nacjonalistów  w 
Niemczech.  

Termin  kongresu  zjednoczeniowego  był  kilkakrotnie  przekładany. 

Pierwotnie  miał  się  on  odbyć  już  jesienią  1927  r.,  ale  przeszkodą  okazała  się 
nieumiejętność  opracowania  niezbędnych  dokumentów  programowych, 
zarówno  z  powodu  braku  doświadczenia  politycznego  jak  i  rozbieżnych 
poglądów.  Na  kwietniowej  konferencji  postanowiono  zwołać  kongres  na  1 
września 1928 r., jednak termin ten przesunięto na grudzień 1928 r.  

Ostatecznie I kongres odbył się  pomiędzy 28 I a 3 II 1929 r. w Wiedniu. 

Na  kongresie  tym  powołano  do  życia  ostatecznie  i  oficjalnie  „Organizację 
Ukraińskich Nacjonalistów”
, uchwalono jej założenia programowe i struktury. 
Przywództwo objął „Prowid Ukraińskich

 

Nacjonalistów”, w skrócie PUN.  

 
W  ten  oto  sposób,  w  miejsce  kadrowej,  stricte  terrorystycznej  i 

szpiegowskiej  UWO,  na  widownię  wkroczyła  organizacja  o  charakterze 
polityczno - bojowym, o o wiele szerszej, masowej formule, która oparła swoją 
ideologię na doktrynie nacjonalizmu ukraińskiego stworzonej przez dr. Dmytra 
Doncowa. 

Według  sprawozdania,  złożonego  w  imieniu  Prezydium  Kongresu  przez 

prezesa  Ściborskiego  i  sekretarza  Martyńca,  w  naradach  brało  udział  30  osób, 
które  przybyły  z  różnych  ziem  zamieszkałych  przez  Ukraińców,  a  także  z 
Czechosłowacji,  Francji,  Niemiec,  Gdańska,  Belgii  Austrii  oraz  2  gości.  Ze 
względu  na  różne  przeszkody  nie  przybyli  zaproszeni  przedstawiciele  z 
Jugosławii,  Turcji  i  Luksemburga.  Przedstawiciel  ze  Stanów  Zjednoczonych 
przyjechał  po  zakończeniu  narad.  Wszystkich  uczestników  zaproszono 
osobiście, a nie jako reprezentujących poszczególne organizacje. 

background image

 

19 

Narady  otworzył  prezes  Prowidu  ukraińskich  nacjonalistów  płk  E. 

Konowalec.  W  przemówieniu  przedstawił  rozwój  ruchu  nacjonalistycznego  w 
ostatnich latach i wyjaśnił zadania Kongresu. Po powitaniu gościa Kongresu, K. 
Płockiego, jako przedstawiciela grupy ukraińskiego Północnego Kaukazu, która 
stoi  na  gruncie  niezależnej  i  zjednoczonej  Ukrainy,  wybrano  prezydium,  do 
którego weszli

34

N. Ściborski  

- prezes 

P. Nizioła   

- zast. prezesa 

J. Wassyjan           - zast. prezesa 
M. Martyniec 

- gł. sekr. 

W. Arsenycz 

- sekr. 

J. Gerasymowicz  - sekr. 
Inż. J. Rudenko  - sekr. 
Po przyjęciu porządku i programu narad ustalono skład następujących komisji: 
1. ideologiczna        

- prezes J. Wassyjan 

2. socjalno- ekonomiczna-     ``    doc. Morałewicz 
3. wojskowa 

 

-     ``    płk E. Konowalec 

4. polityczna 

 

-     ``    D. Demczuk 

5. kulturalno- oświatowa -     ``    O. Babij 
6. organizacyjna   

-     ``    inż. L. Kostariw 

Na  kongresie  wygłoszono  39  referatów:  miedzy  innymi  o  ukraińskim 

nacjonalizmie, o obecnym położeniu na „ukraińskich ziemiach” (Konowalec), o 
państwowym  ustroju  Ukrainy  (Andrijewski),  o  międzynarodowej  polityce 
Ukrainy  (Z.  Pełeński),  o  zasadach  ukraińskiego  nacjonalizmu  (Demczuk),  o 
organizacji  ukraińskich  nacjonalistów  (Kożewnickiw),  o  nacjonalistycznej 
rewolucji na zachodnich ziemiach Ukrainy, o wojskowej sprawie (Konowalec) 
itd.  Na  kongresie  omówiono  i  uchwalono  zasady  ukr.  nacjonalizmu,  przyjęto 
statut  OUN,  powołano  „Prowid”  ukr.  nacjonalistów,  głównego  sędziego  i 
kontrolera OUN. Na prezesa „Prowidu” jednogłośnie powołano płk. Konowalca, 
na głównego sędziego - J. Dubę, na gł. kontrolera - docenta Morałewycza. Na 
wniosek prezesa „Prowidu” zostali zatwierdzeni członkowie „Prowidu”: 
M. Ściborski 
W. Martynieć 
P. Kożewnickiw 
inż. D. Andrijewski 
dr Demczuk 
inż. L. Kostariw 

                                                 

34

 Dane zawarte na tej i kolejnych stronach pochodzą z wykładu o OUN (Dokład o dziejatielnosti OUN i  spisok 

aktów tierrora  i  sabotaża....) w:  Gławnoje  Uprawlenije  Gosudarstwiennoj policyje  Ministerstwa Wnutriennych 
Dieł  Polszy  w  Warszawa.  Dieło  –fond  312,  Opis  nr.4  Dieło  nr.166.  CA  MSWiA  (dziś  IPN)  sygn.R  I  /141. 
Według  danych  z  treści  wynika,  że  powstał  w  roku  1932.  O  kongresie  pisano  też  szczegółowo  w  biuletynie 
MSW pt. „Sprawy Narodowościowe” z I kwartału roku 1929 s. 25-26. 
 

background image

 

20 

Na  Kongresie  ujawniła  się  nieliczna  grupa  opozycyjna,  przeciwna  dyktaturze 
Konowalca, składająca się z Ukraińców z Wielkiej Ukrainy. 
 
Uchwalono również statut nowej organizacji. Oto jego istotne fragmenty: 
 
Rozdział II 
 
1. Członkami Dorostru OUN mogą być Ukraińcy (ki) od 8 do 15 lat 
2. Członkami Junactwa                ``                         15 do 21 lat 
3. Członkami OUN                      ``                         ponad 21 lat. 
4. Każdy zamierzający wstąpić do OUN składa podanie do jednego z oddziałów 
wraz z poręczeniami od dwóch rzeczywistych członków OUN. 
5. Nowego członka w ciągu 6-ciu miesięcy uważano się za kandydata. 
10. 

Obowiązkiem 

członka 

jest 

respektowanie 

przepisów 

statutu, 

podporządkowanie  się  postanowieniom  i  nakazom  wszystkich  kierowniczych 
organów OUN, szerzenie ideologii ukraińskiego nacjonalizmu, przyciąganie do 
organizacji  nowych  członków  i  terminowe  płacenie  obowiązujących  składek 
członkowskich. 
 
Rozdział III. 
 
1. OUN na terytorium Ukrainy dzieli się na 10 krajów. 
2. OUN za granicą dzieli się na 10 terenów. 
3. Kraj dzieli się na 6 okręgów. 
4. Teren dzieli się odpowiednio do politycznych granic - na państwa. 
5. Każdy okręg i państwo dzielą się na oddziały. 
 
Rozdział IV. 
 
1. Oddział składa się z członków OUN przebywających w jednej miejscowości. 
2. Oddział ma hurtki Dorostu i Junactwa. 
3. Na czele oddziału stoi zarząd ... 
4.  Prezesa  wybiera  walne  zebranie  oddziału.  Członków  zarządu  zatwierdzają 
walne zebrania na wniosek prezesa. 
 
Rozdział V. 
1.  Na  czele  okręgu  i  państwa  stoi  sekretarz,  którego  wyznacza  „Prowidnyk” 
kraju lub terenu. 
 
Rozdział VI. 
1. Na czele kraju czy terenu stoi „Prowidnyk”, wyznaczony przez „Prowidnyka 
OUN”. 
 

background image

 

21 

Rozdział VII. 
1.  Prawodawczym  organem  OUN  jest  Zbir  (zbor,  zgromadzenie)  Ukraińskich 
Nacjonalistów. 
2.  Członkami  Zbiru  (Zboru)  są  wszyscy  sekretarze  okręgowi  czy  też  państw, 
prowidnycy  krajów  lub  terenów,  wszyscy  członkowie  Prowidu,  wszyscy 
członkowie  Sądu,  główny  kontroler  i  wszyscy  członkowie  OUN,  którzy 
wykonują te czy inne samodzielne zadania. 
 
Rozdział VIII. 
1. Wykonawczym organem OUN jest Prowid Ukraińskich Nacjonalistów. 
2. Prowid składa się z Prezesa powołanego przez Zbir i 8-miu członków, jakich 
na wniosek prezesa zatwierdza zgromadzenie. 
3. Każdy członek Prowidu stojący na czele Referentury nazywa się referentem. 
 
Rozdział IX. 
1.  Finansowo  -  techniczną  kontrolę  OUN  przeprowadza  główny  kontroler, 
którego powołuje Zbir Ukraińskich Nacjonalistów. 
 
Rozdział X. 
1.  Prezes  Prowidu,  prowidnyki,  sekretarze  i  prezesi  oddziałów  mają  prawo 
nakładać kary na członków OUN. 
2. Sąd OUN składa się z Głównego Sędziego, którego powołuje zgromadzenie 
ukraińskich  nacjonalistów  i  2  członków,  których  mianuje  Prowid  spomiędzy 
fachowo przygotowanych członków OUN. 
3. Regulamin Organizacyjnej Karności ustanawia normy dyscyplinarnej władzy 
kierowników i działalności Sądu OUN.” 
W myśl statutu OUN „Ziemie Ukrainy Zachodniej” podzielone zostają na część 
II i III, te z kolei na 6 okręgów, te zaś zgodnie z podziałem administracyjnym na 
powiaty. W każdym powiecie mają istnieć oddziały i mężowie zaufania OUN. 

 

Uchwały  powzięte  przez  Kongres  ogłoszone  zostały  w  punktach  na  łamach  
„Rozbudowy Nacji” z r. 1929

35

.  

                                                 

35

 Oto niektóre punkty: 

I. Ustrój państwowy, 
II. Socjalno- ekonomiczne postanowienia, 
III. Polityka zewnętrzna, 
V. Polityka wojskowa. Punkt ten brzmi: 
1. Organizacja ukr. wojskowej siły będzie stopniowo rozwijać się, a jej forma będzie zmieniać się odpowiednio 
do trzech etapów politycznego stanu Ukrainy: okupacji nieprzyjacielskiej, rewolucji narodowej i państwowego 
umocnienia
2.  Na  obszarach  zajętych  przez  „wrogie  zabory”  przygotowanie  ukraińskich  mas  do  zbrojnej  walki,  a  w 
szczególności  przygotowanie  organizatorów  i  wyszkolonych  przewodników  weźmie  na  siebie  oddzielny 
wojskowy ośrodek. 
3. Tylko wojskowa siła, która oprze się o zbrojny naród gotowy do upartej walki o swoje prawa, może uwolnić 
Ukrainę od zaborców i umożliwić uporządkowanie państwa ukraińskiego. 
VI. Kultura i sztuka. 

background image

 

22 

 

Istotnemu  punktowi  IX  uchwały  o  OUN  (dotyczącemu  działań 

organizacji) poświęcił dłuższe omówienie W. Martyniec w artykule pt. „Nasza 
taktyka”

36

,  w  którym  ujawnił  plany  OUN  wobec  innych  partii  ukraińskich: 

ukraiński 

nacjonalizm, 

czy 

to 

swoją 

ideologią 

(niepodległość, 

wszechukraińskość  itp.)  czy  programem  (państwowy  ustrój,  socjalne  kwestie, 
nacjonalne  rewolucje  i  in.),  czy  taktyką  (ponadklasowość,  przeciwpartyjność, 
wszechukraińskość, nielegalność itp.) odróżnia się od uenerowskiej grupy (obóz 
petlurowski) i od UNDO, i od Hetmańców, i od takich grup jak Szapowałowcy, 
czy  w  ogólności  eserzy,  radykałowie,  petruszewiczowcy  oraz  od  pozostałych 
innych  ugrupowań  narodowych.  Z  żadną  grupą  polityczną  OUN  nie 
współpracuje.  Członek  OUN  nie  może  być  członkiem  jakiejkolwiek  partii.  Nie 
może  on  walczyć  o  wpływy  w  partii,  lecz  o  wpływy  w  społeczeństwie,  by  dla 
swoich haseł zjednać miliony”. 
Bardzo  istotnym  elementem  tzw.  „ustroju”  OUN  (czyli  programu  organizacji) 
był  „program    wychowania  w  OUN”.  Zaprezentowano  go  w  oficjalnej  części 
„Rozbudowy  Nacji”

37

.  Już  na  wstępie  akcentowano  silny  związek  (zrośnięcie) 

nacjonalizmu  ukraińskiego  z  młodzieżą.  Zadania  czekające  członków,  to 
realizacja ukraińskiej rewolucji (duchowo- kulturalnej, wewnętrzno - społecznej 
i  zewnętrzno  -  politycznej),  a  przede  wszystkim  zbudowanie  nowego  typu 
Ukraińca. W końcu pisano o potrzebie ugruntowania w OUN solidnych zasad i 
norm, dzięki którym każdy nacjonalista, członek OUN wyszkoliłby się zarówno 
na samodzielnego kierownika (twórcę) jak i zdyscyplinowanego wykonawcę.  

  

Nowo  powstała  Organizacja  Ukraińskich  Nacjonalistów  stała  się  polityczną 
nadbudówką  Ukraińskiej  Wojskowej  Organizacji.  UWO  nie  zrezygnowała 
jednak ze swej odrębności, przede wszystkim zachowując własne,  skrupulatnie 
strzeżone ośrodki finansowania (szpiegostwo), kontakty taktyczno - polityczne i 

                                                                                                                                                         

VII. Polityka szkolna. 
VIII. Polityka religijna. 
IX. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów 
1.  Biorąc  ideę  ukraińskiego  niepodległego  zjednoczonego  państwa  za  podstawę  swego  politycznego  działania 
oraz  nie  uznając  wszystkich  międzynarodowych  aktów,  umów  i  postanowień,  które  stworzyły  i  stabilizowały 
stan ukraińskiego narodowo - państwowego rozerwania, OUN stawia  sobie w przeciwieństwo kategoryczne do 
wszystkich tych sił, swoich i cudzych, jakie temu stanowisku ukraińskich nacjonalistów aktywnie albo pasywnie 
przeciwstawiają się, oraz będzie przeciwdziałać wszelkim politycznym zabiegom jednostek i kolektywów, które 
będą okazywać odchylenia od powyższych zasad. 
2.  Nie  ograniczając  się  w  swojej  działalności  do  tego  czy  innego  terenu,  ale  dążąc  do  opanowania  ukr. 
narodowej rzeczywistości na wszystkich ukr. ziemiach oraz na obcych terenach zaludnionych przez Ukraińców, 
OUN będzie prowadzić wszechukraińską politykę państwowości bez przydawania jej partyjnego, klasowego czy 
jakiegokolwiek  innego  społeczno  -  grupowego  charakteru  oraz  w  prostej  konsekwencji  przeciwstawia  ją 
wszystkim partyjnym i klasowym ugrupowaniom z ich metodami politycznej pracy. 
3.  Opierając  się  na  twórczych  elementach  ukr.  obywatelstwa  oraz  jednocząc  ich  dookoła  ukr.  narodowo  - 
państwowego  ideału  OUN  stawia  sobie  za  zadanie  uzdrowić  stosunki  wewnątrz  narodu,  wywołać  w  ukr. 
narodzie państwowo - twórcze wysiłki, rozwinąć ukraińską narodową siłę w całej jej szerokości i w ten sposób 
zabezpieczyć wielkiemu narodowi ukr. należne miejsce wśród państw i narodów świata. 

36

 „Rozbudowa Nacji” 1930, nr 1-2 s. 342 i 402. 

37

 ibidem. 

background image

 

23 

struktury  bojowe.  W  osobie  Konowalca  skupiła  się  władza  nad  obydwiema 
organizacjami, z racji  czego używał on dwóch tytułów - głównego komendanta 
UWO  i  prezesa  (hołowa)  „Prowidu”  Ukraińskich  Nacjonalistów.  „Numerem 
dwa” w OUN został również członek UWO - Włodzimierz Martynieć.  

Pozostałe  funkcje  w  „Prowidzie”  rozdzielono  początkowo  z  pozorną 

przewagą  „naddnieprzańców”,  stopniowo  jednak  Konowalec  zaczął  zmieniać 
układ sił, bądź to przeciągając na swą stronę niektórych z nich, jak np. Mikołaja 
Ściborskiego, Makara Kusznira i inż. Dmytra Andrijewskiego, bądź to usuwając 
ich  z  organizacji,  jak  np.  Piotra  Kożewnikowa,  inż.  Leonida  Kostariwa  czy 
Jakuba  Morałewycza,  bądź  też  wprowadzając  nieformalnie  do  „Prowidu” 
swoich ludzi. Tak na przykład w miejsce referenta finansowego, które zajmował 
„naddnieprzaniec”  dr  Dmytro  Demczuk,  wprowadził  członka  komendy  UWO 
„galicjanina”-  Emila  Senyka.  Osiągnięcie  takiej  przewagi  Konowalca  w 
„Prowidzie”  OUN  umożliwiła  mu  zwartość  i  dyscyplinowanie  grupy 
galicyjskich  „uwistów”,  w  przeciwieństwie  do  mniej  doświadczonych 
politycznie  i  często  skłóconych  „naddnieprzańców”.  Oczywiście  nie  bez 
znaczenia było, że jedynie od woli Konowalca zależało, kto i w jakiej wysokości 
będzie nagradzany pieniężnie

38

, a wypłaty te sięgały nieraz wysokich kwot. 

Opanowanie  „Prowidu”  udało  się  jednak  Konowalcowi  głównie  dzięki 
wprowadzeniu  do  statutu  OUN  specyficznych  form  organizacyjnych, 
uchwalonych przez Kongres 1929 roku. 

Według  zasad  „ustroju”  OUN  najwyższą  władzą  ustawodawczą  stał  się 

nominalnie kongres ukraińskich nacjonalistów zwoływany co 2 lata

39

. Udział w 

kongresie  brali  członkowie  „Prowidu”  i  sądu  organizacyjnego,  główny 
kontroler, tzw. sekretarze okręgów i terenów oraz członkowie OUN, obarczeni 
samodzielnymi  zadaniami.  Ponieważ  mianowanie  sekretarzy  i  poruczanie 
owych  „samodzielnych  zadań”,  zależne  było  faktycznie  od  samego  prezesa, 
dlatego i skład uczestników kongresu poddany został głównie jego decyzji. 

Dominująca  pozycję  zapewnia  „ustrój”  prezesowi  PUN,  który  stanowi 

najwyższą  władzę  wykonawczą  OUN.  Według  jego  zasad,  prezes  rozdziela 
pomiędzy  członków  „Prowidu”  referentury  i  wyznacza  swego  zastępcę. 
Referenci są tylko jego doradcami, z tym zastrzeżeniem, że 2/3 członków PUN 
może żądać wstrzymania wprowadzenia w życie danego postanowienia. 

O  ile  na  emigracji  i  za  granicą  OUN  podzielona  została  na  tereny  i 

„państwa”  z  sekretarzami  na  czele,  o  tyle  na  „terytorium  Ukrainy”  Kongres 
postanowił  zastosować  podział  na  10  „krajów”.  W  praktyce  jednak utworzono 
tylko jeden „kraj”, obejmujący organizację na ziemiach Polski. Kraj ten to tzw. 
baza  bądź  ZUZ  „Ziemie  Zachodniej  Ukrainy”.  Nie  utworzono  natomiast 
„krajów”  ani  w  ZSRR  (Ukraina  Wielka),  ani  w  Rumunii  (Bukowina  i 
Besarabia),  ani  w  b.  Czechosłowacji  (Ruś  Podkarpacka  i  Ruś  Preszowska)  . 

                                                 

38

 W tym okresie wprowadzono właśnie w „Prowidzie” system wypłacania stałych uposażeń pieniężnych. 

39

  W  rzeczywistości  nie  zwoływano  go  w  takim  trybie,  a  nastepne  nazywane  „kongresami”  zebrania  były 

kadłubowe. 

background image

 

24 

Usiłowania przerzucenia sieci organizacyjnej na teren Wielkiej Ukrainy, na tzw. 
SUZ  (Schidni  Ukraiński  Zemli)  nie  dały  wyników,  wszelkie  zaś  liczące 
zamachy i protesty  przeciw polityce  rosyjskiej realizowane były w Polsce i za 
pomocą polskich struktur organizacyjnych  

 
W porównaniu z UWO, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów znacznie 

rozszerzyła zakres działania, powołując w swe szeregi nawet młodszą młodzież.  

Według  cytowanego  już,  uchwalonego  na  Kongresie  statutu,  członkami 

OUN  mogli  być  Ukraińcy  i  Ukrainki,  poczynając  już  od  8-go  roku  życia.  W 
okresie od 8-15 lat należeli do tzw. „dorostu”, następnie, do 25-go roku życia do 
„junactwa”, członkami zaś właściwego OUN mogą być po ukończeniu 21 roku 
życia.  Warunek  ten  jednak  nie  był  ściśle  przestrzegany  i  w  stosunku  do 
niektórych kandydatów granicę wieku stanowiło ukończenie szkoły średniej. 

O ile członkowie UWO składali przysięgę na rewolwer, sztylet albo nóż, 

według ustalonej z góry roty, o tyle członkowie OUN wstępując do organizacji 
składali tzw. przyrzeczenia i podpisywali specjalną deklarację. 

 
Struktury organizacyjne OUN. 
 
Na  czele  tzw.  ZUZ  stał  „prowidnyk”  z  Krajową  Egzekutywą  jako 

organem  doradczym  i  pomocniczym.  „Prowidnyka”  tego  formalnie  miał 
mianować cały „Prowid” OUN, faktycznie zaś czynił to jego prezes. Członków 
Krajowej  Egzekutywy  i  „prowidnyków”  okręgowych  mianował  i  zwalniał 
„prowidnyk”  krajowy.  „Prowidnycy”  okręgowi  powoływali  z  kolei 
„prowidnyków” powiatowych z ich powiatowymi egzekutywami. W niektórych 
okręgach działały też wydzielone egzekutywy rejonowe, miejskie lub wiejskie. 
Najniższą  komórką  organizacyjną  było  kółko  (hurtok),  a  gdzie  ich  nie 
sformowano, wyznaczeni „mężowie zaufania” (muż dowiria) OUN. 
Powyższy  „,ustrój”  na  ZUZ,  odbiegający,  zresztą  znacznie  od  wytycznych 
Kongresu,  wytworzył się stopniowo, albowiem w przeciwieństwie do zagranicy 
wzajemny  stosunek  między  UWO  a  OUN    w  kraju  kształtował  się  wśród 
szeregu sporów i rozbieżności. 

 

 
 
 
Schemat organizacji OUN 

 

Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów O.U.N. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kongres [...] 

Prowid  Ukr.  Nacjon.  tzw.                                                                                                          
PUN 

background image

 

25 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ekspozytury inne w miarę  
Gdańsk 

 

tworzenia   

 

 

 

 

                     

New Jersey [...] 
Berlin  

 

 

 

 

 

 

 

                          [...] 

Wiedeń 

 

 

 

 

 

 

 

 

                          

Londyn 
Paryż 
Bruksela 
[...] 
[...] 
[...] 
[...] 
Zagrzeb 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Okręgi  i  powiaty  na 
Wołyniu 
w  stanie  tworzenia  nie 
zakończonego 

do 

wojny. 

 

 

 

 

 

Ekspozytura OUN w Pradze 

Ekspoz. Kraj.[owej] 
Egz.[ekutywy] 
W Krakowie 

Krajowa Egzekut. 

OUN 

We Lwowie 

Sam. Ref. 

dla spraw 

Wołyńskich 

 

Odrębny ref. 

dla spraw 

Wschod. Ukr. [...] 

Okręgowe Egzekutywy OUN w miastach 

przeważnie wojewódzkich 

Pow. Egzekut. OUN w 
miastach powiatowych 

Rejonowe egzekut. OUN 

background image

 

26 

 
 
Legenda:  
zależności bezpośrednie 

 

                                                                                zależności pośrednie 

lub kontakty 
                  

 

 
 

W  połowie  1929  Niemcy,  prawdopodobnie  pod  naciskiem  dyplomatów 

sowieckich – zaczęli monitować UWO, by jej centrala została (choćby czasowo) 
przeniesiona  poza  granice  Niemiec  (np.  do  Czechosłowacji,  lub  na  Litwę). 
Dlatego w połowie 1930 r., Konowalec wraz z rodziną (żoną i synem) wyjechał  
z Berlina do Genewy.  
Początkowo  OUN  i  UWO  w  Małopolsce  Wschodniej  posiadały  oddzielne 
kierownictwa  i  kadry.  UWO  miała  być  jedynie  ramieniem  zbrojnym  OUN. 
Współzależność  ta  ujawniała  się  w  początkowo  wspólnej  nazwie  organizacji 
UWO-OUN.  Postępujące  wchłonięcie  UWO  przez  struktury  OUN  nie  było 
jednak  na  rękę  sporej  części  członków  UWO,  którzy  nadal  domagali  się 
niezależności.  Należy  jednak  podkreślić,  że  wszelka  (bojowa,  organizacyjna  i 
propagandowo-  polityczna)  działalność  w  kraju  i  za  granicą,  kierowana  była 
przez jedno i to samo ciało kierownicze, „Prowid”, pozostający pod absolutnym, 
dyktatorskim  zwierzchnictwem  Konowalca,  który  skupił  w  swym  ręku  władzę 
nad  polityczną  i  bojową  działalnością  OUN.  Skład  „Prowidu”  od  kongresu  z 
1929  r.  do  roku  1931  nie  uległ  większym  zmianom  (ubyli  jedynie 
Korzewnykiw,  Wassyjan  i  Nyzoła,  przybył  zaś  generał  Kapuściański)  i 
przedstawiał się, zgodnie z ustaleniami polskich służb specjalnych, następująco: 
Konowalec Eugeniusz - przewodniczący 
Ściborski Mikołaj- zastępca 
Martyneć Włodzimierz - sekretariat i referat propagandy 
inż. Andrijewski Dymitr - referent ideologiczny 
gen. M. Kapuściański - referat wojskowy 
dr. Demczuk Dymitr - referat finansowy 
Kostariw - referat łączności 
Główny sędzia „Prowidu”- Jarosław Dub 
Główny kontroler - Morałewycz 

W  roku  1931  przedstawicielami  OUN  na  Francję  był  Antonienko,  na 

Belgię  inż.  Andrijewski,  na  Luksemburg -  Czub, na  Litwę  - Józef  Rewiuk, na 
Włochy  -  Eugeniusz  Onacki,  na  Czechosłowację  -  Martyneć,  poprzednio 
Bojdunyk. Polskie służby bezpieczeństwa nie znały wówczas przedstawicieli na 
Bułgarię, Rumunię, ani Ukrainę Sowiecką.  

background image

 

27 

Kilka słów  warto poświęcić też  wspominanej  już  wcześniej  antypolskiej 

akcji  nacjonalistów  prowadzonej  w  Gdańsku.  Polski  wywiad  wiedział,  że  w 
Gdańsku, poza wrogimi agenturami, Istniały cztery nacjonalistyczne ukraińskie 
korporacje  studenckie:  „Czernomorie”,  „Zarewo”,  „Halicz”  i  „Smołoskip”, 
założone  w  1922  r.,  które  razem  liczyły  ok.  60  członków.  Nominalnie 
akademickie,  działały  na  Politechnice;  miały  swoje  odpowiedniki  także  na 
Politechnice  Warszawskiej.  W  mniejszym  lub  większym  stopniu  powiązane  z 
UWO  i  OUN

40

,  wszystkie  zjednoczone  były  w  towarzystwie  „Osnowa”,  na 

czele  którego  w  1930  r.  stał  student  Lewicki  z  Ostroga  Wołyńskiego, 
przewodniczący  „Czarnomoria”,  które  zajmowało  dominujące  stanowisko  w 
„Osnowie”. Jego członkowie przygotowywani byli na przyszłych mężów stanu 
niepodległej  Ukrainy.  Na  czele  „Zarewa”  stał  Biłosiuk  (członek  UWO  z 
Wołynia), na czele „Halicza”- Hruszkiewicz (członek UWO ze Stanisławowa), 
na  czele  „Smołoskipu”-  Turczyk  pochodzący  z  powiatu  włodzimierskiego 
(Wołyń)

41

.Kierownikiem  działalności  OUN  w  Gdańsku  był  Zgorlakiewicz, 

który  utrzymywał  łączność  z  krajem  i  z  Berlinem,  skąd  często  przyjeżdżali 
wybitniejsi  działacze  (jak  np.  Jarry  czy  ks.  Wirhun).  Według  danych  służb 
bezpieczeństwa z marca 1932 r., wszyscy studenci ukraińscy zjednoczeni byli w 
„Osnowie”,  która  była  zawodową  organizacją  studentów  ukraińskich,  a 
powstawała  przez  kierowanie  do  jej  zarządu  różnych  przedstawicieli 
korporacyjnych,  które  prowadziły  działalność  polityczną.  Wspomniane 
korporacje  posiadały  następujących  prezesów oraz przedstawicieli  w  zarządzie 
„Osnowy”: 
 
Przedstawiciele zarządu „Osnowy” 

 
1/ „Czarnomorie”  

 

głowa: Zgorlakiewicz                Posadzkij- głowa „Osnowy” 
2/ „Zarewo” 
głowa- Maciurak Roman 

     Fiedorczuk Wsiewołod 

3/ „Halicz” 
głowa- Pidgajny Bohdan 

     Zaryckij 

4/ „Smołoskip” 
głowa- Wertyporoh 

                Czajkowska Hala 

 

                                                 

40

  Sprawy  związane  z  działalnością  „Osnowy”  były  dość  dobrze  rozpracowane  przez  wywiad  polski. 

Ekspozytura  OUN  w  Gdańsku  nosiła  kryptonim  „Mimoziwka”.  Dowodem  na  tą  jest  wiele  dokumentów 
zachowanych  w  zespołach  polskiego  Sztabu  Generalnego  w  archiwach  Straży  Granicznej  (zespoły  KOP)  czy 
CAW w Rembertowie. 

41

 Działalność tych ściśle związanych z niemieckim wywiadem ugrupowań (podobnie zresztą jak i ukraińskich 

grup poznańskich) była po wojnie przedmiotem dochodzenia służb bezpieczeństwa. Ujawniono, że wiele osób z 
tamtych  kręgów  ukraińskich,  po  wojnie  objęło  eksponowane  stanowiska  w  polskim  przemyśle  i  żegludze 
morskiej. W IPN odnaleźć można szereg teczek i mikrofilmów na ten temat,  m.in. IPN BU sygn. 00231/132 czy 
01355/251. 

background image

 

28 

Sprawy polityczne prowadził  nie oficjalny zarząd „Osnowy”- wybrany z 

przedstawicieli  organizacji,  lecz  specjalny  -  tajny,  do  którego  należeli: 
Zgorlakiewicz, Fedyna, Taras Gruszkiewicz, Mirosław Rakowski,  Geniek Sas- 
Bereźnicki i Czajkowska. 
Do „Osnowy” nie należały następujące grupy: 
-  „Dzicy”  (terroryści),  nienależący  do  żadnej  organizacji,  by  ich  nie 
kompromitować  w  składzie:  Roman  Kunyłycz  Roman,  Michał  Car,  Michał 
Friedaj, Michał Gawrylak  i Maksym Aleksander Jóźwiak. 
- „Sicz”- o ideologii Tarasa Bulby- posiadała wówczas czterech członków (tzw. 
„durniów”: Maciejewicz,    inż. Babiak, Mykitik i Najczuk). 
-  „Hromada”  –  Babij,  Szwed,  Farion-  całkowicie  podporządkowani 
Zgorlakiewiczowi. 

 
W  związku  z  „drugim  wystąpieniem”  UWO-OUN  w  roku  1930,  akcją 

propagandową  i  protestacyjną  w  Czechosłowacji  kierował  Komitet 
Wykowawczy Organizacji Protestacyjnych w składzie: W. Martyneć, Orelecki - 
prezes „Cesusa”

42

, Wasyl Kołodkij - sekretarz „Cesusa”, Gerasymowicz

43

. Rolę 

centrali  prasowej  odgrywało  Biuro  Informacyjne  w  Genewie  -  pod 
kierownictwem  Makara  Kusznira;  biuro  wydawało  dwa  biuletyny,  w  języku 
francuskim  i  angielskim  (2000  egz.).  Poza  tym  funkcjonowały  następujące  
biura  prasowe:  w  Paryżu  przy  redakcji  „Nezełeżnyst”  (Ściborski,  Stasiw),  w 
Brukseli

44

, w Gdańsku

45

, w Berlinie

46

, w Londynie

47

, w Wiedniu

48

, w Pradze

49

w  Rzymie

50

.  Organizacje  takie  działały  też  początkiem  lat  30-stych  na  terenie 

Ameryki Północnej

51

OUN w Stanach  Zjednoczonych występował początkiem lat 30-stych w 

nastepujących formach organizacyjnych: 

                                                 

42

  Reprezentujący Centralny Związek Ukraińskich Studentów. 

43

 Główny sekretarz OUN w Czechosłowacji. 

44

 Od XI 1930 r. kierował nim Andrijewski. Biuro to wydawało biuletyn w języku francuskim. 

45

 Wydawało biuletyn w języku angielskim, niemieckim i francuskim, kierowali nim miejscowi studenci. 

46

 Formalnie biuro nie zostało tam założone (ze względów taktycznych), w to miejsce  działania propagandowe  

prowadził tzw. „Ost Europ. Korespondenz”, którego naczelnym redaktorem był Zenon Kuzela. 

47

 Biuro założone przez kpt.  marynarki angielskiej Makohina, który  nawiązał stosunki z grupą  samego Lloyd 

Gorge’a Faktycznym jego kierownikiem był Iwan Maleniewski, emigrant z Wielkiej Ukrainy. 

48

 Biuro powstało dzięki  zabiegom Makohina. 

49

 Propagandę prasową prowadził tam Centralny Komitet Wykonawczy. 

50

 Propagandą prasową kierował tam Onacki. 

51

  Kierownikiem  propagandy  OUN  w  Stanach  Zjednoczonych  był  Urban  z  Chicago.  Oprócz  niego    Smook, 

współpracownik  „Nezałeżnysti”,  pracujący  w  banku  w  Chicago  (przekazał    E.  Konowalcowi  60.000  dol.  ze 
zbiórek.  „Ukraiński  Narodowy  Sojuz”  z  Chicago  przekazywał  OUN  800  dol.  miesięcznie,  „Organizacja 
Derżawnoho  Widnowlenia  Ukrainy”  (dawała  ona    najwięcej  na  cele  UWO).  Na  czele  tej  organizacji  stali: 
Rewiuk Omeljan, red. „Swobody” i prezes „Objednannia Ukraińskich Organizacji w Ameryce” w Chicago, dr. 
Myszugin  członek  redakcji  „Swobody”  i  sekretarz  generalny;  Kiedrowski  Włodzimierz,  współpracownik 
„Swobody”  i  urzędnik  z  „Objednannia”  w  Nowym  Jorku;  „Organizacja  Derżawnoho  Widnowlenia  Ukrainy” 
ściśle współpracująca z „Objednanniem”(wspólne lokale itp.); członkowie Głównego Zarządu „Amerykańskiego 
Ukraińskiego  Funduszu  Nacjonalnego”;  ks.  Lewicki  Lew  równocześnie  członek  Głównego  Zarządu 
„Objednannia”  oraz dr Gardan Włodzimierz. Wśród ukraińskich organizacji strzeleckich i siczowych na  rzecz 
OUN pracowali w USA-Biberowicz z Winnipeg i Kordynowski z  Nowego Jorku. 

background image

 

29 

1/oficjalnie i otwarcie  jako oddziały OUN - występowało 60 ugrupowań.  
2/  jako  oddziały  „Organizacji  Derżawnoho  Widnowlenia  Ukrainy”  w  których 
prowadzono  edukację  nacjonalistyczną  niezdecydowanych,  których  następnie 
poddawano wpływom przywódców OUN. 
3/  jako  „Strzeleckie  Hromady”,  tj.  organizacje  wojskowe  mające  na  celu 
szkolenie  wojskowe  emigracji.  „Hromady”  miały  być  kadrami  przyszłej  armii 
ukraińskiej. W USA było ich wówczas 36. 

Można  odnieść  wrażenie,  że  Konowalec  zwlekał  ze  zwołaniem  II 

kongresu  OUN  (ostatni  odbył  się  2  i  pół  roku  wcześniej),  aż  do  chwili 
utworzenia  europejskiego  zjednoczenia  emigracji  ukraińskiej,  by  wobec 
zarzutów  w  związku  z  przegraną  w  Genewie  (nieuzyskanie  oczekiwanego 
potepienia  Polski  za  przeprowadzenie  akcji  pacyfikacyjnej  w  Małopolsce 
Wschodniej) wykazać się osiągnięciami wśród emigracji ukraińskiej. Uczestnicy 
kongresu  mieli  nie  być  delegatami  wybranymi  przez  miejscowe  organizacje 
OUN, lecz jedynie przedstawicielami (sekretarzami) tychże organizacji, bowiem 
wszelkie  zasady  demokratyczne  miały  więc  być  w  OUN  wyeliminowane. 
Przygotowano  też  projekt  nowego  programu  OUN.  Skład  pierwotnego 
„Prowidu” uległ z końcem  1931 r. pewnym zmianom

52

.  

W  wyniku  pertraktacji  pomiędzy  Konowalcem  a  Hołowińskim, 

trwających  od  kwietnia  do  czerwca  1930  r.  w  Pradze,  został  on  po  raz  drugi 
krajowym komendantem. Po przybyciu do kraju ok. 24 czerwca 1930 r. pełnił tę 
funkcję  do  września  1930  r.  Referentem  bojowym  mianował  Hołowiński 
Bohdana Zenobiego Knysza. 

Na  okres  komendantury  Hołowińskiego  przypada  wspomniane  „drugie 

wystąpienie OUN” czyli wielka akcja terrorystyczno – sabotażowa, głównie w 
Małopolsce  Wschodniej.  Jednym  z  najpoważniejszych  przedsięwzięć 

                                                 

52

 E. Konowalec - przew. i ref. wojsk; gen. Kapuściański- pomocnik E. Konowalca i faktyczny kier. ref. wojsk; 

Jarry (szef sztabu); inż. Andrijewski  - ref. polityczny, odpowiadający za politykę zagraniczną; Ściborski  - ref. 
org.  (sprawy  zewnętrzne);  Martynieć  -  ref.  wydawnictw  i  prasy  (propagandowy);  Kostariw  -  ref.  techn.  i 
sportowy;  Tobilewicz-  ref.  wywiadu;  Demczuk  -  ref.  oświatowo-  polityczny;  Onacki  Eugeniusz  -  działał  jako 
prokurator  przy  specjalnym  trybunale,  który  posiadał  dwie  sekcje:  honorową  -  dla  załatwiania  konfliktów 
wewnętrznych  i  polityczną  -  dla  rozstrzygania  spraw  politycznych  i  wydawania  wyroków  na  tzw.  „wrogów 
narodu ukraińskiego i na szkodników w społeczeństwie ukraińskim”. Do trybunału należał sam E. Konowalec i 
dwóch  członków  „Prowidu”,  wyznaczanych  każdorazowo  w  razie  zwołania  sesji.  W  każdym  państwie,  w 
którym istniały co  najmniej dwie organizacje  OUN, tworzono sekretariat okręgowy.  Sekretarze okręgowi byli 
właściwie kierownikami całej pracy organizacyjno - politycznej w danym kraju. We Francji sekr. okręgowym 
był  b.  oficer  Antonienko;  w  Czechosłowacji  -    Nackiewicz;  w  Rumunii  -  ośrodek  w  Czerniowcach  i  wśród 
studentów  ukraińskich  w  Jassach;  Grupa  Genewska  podlegająca  wówczas  ośrodkowi  francuskiemu;  Grupa 
Wiedeńska - podlegała wówczas sekretarzowi praskiemu, ale trwały przygotowania do usamodzielnienia Austrii 
(OUN wśród przystąpił bowiem do organizowania studentów ukr. w Grazu). Organizacje miejscowe podzielone 
były na dwie kategorie: cywilne podlegające zarządzeniom referenta organizacyjnego i wojskowe, znajdujące się 
pod wyłącznym kierownictwem ref. spraw wojskowych. Najniższą instancją OUN były organizacje miejscowe, 
którymi kierował sekretarz. Oprócz tego istniała specjalna grupa tzw. „zaprzysiężonych”. Byli to ludzie, którzy 
złożyli  na  ręce  E.  Konowalca  specjalna  przysięgę,  używani  do  odpowiedzialnych  zleceń  (ich  liczba  miała 
wynosić 27). Nazwiska ich były objęte największą tajemnicą, a przebywali oni w różnych krajach. Każdy z nich 
otrzymywał  stałą  pensję  i  obowiązany  był  stawić  się    na  każde  wezwanie  E.  Konowalca  i  wykonać  każde 
polecenie.  Była  to  więc  niejako  kadra  wykonawców  konspiracyjnych  i  ważnych  zleceń.  Nie  byli  znani  nawet 
miejscowym członkom OUN danego terenu. 

background image

 

30 

zorganizowanych  przez  Hołowińskiego  był  napad  na  ambulans  pocztowy  pod 
Bóbrką 30 lipca roku. Po jego śmierci (30 IX 1930 r.) i aresztowaniu przybyłego 
z  zagranicy  do  Lwowa  płk.  Romana  Suszki,  krajową  komendę  UWO  objął 
Bohdan  Hnatewicz,  były  oficer  UHA,  który  sprawował  ją  od  dnia  17  grudnia 
1930  r.  do  połowy  października  1932  r.  W  skład  krajowej  komendy  UWO 
wchodzili  wówczas  Iwan  Gabrusewicz,  jego  zastępca i  referent organizacyjny, 
Zenan  Kossak  (  jako  referent  bojowy),  Michał  Kołodziński  Michał  i  Bohdan 
Kordiuk  -  jako  podreferenci  technicznego  bojowego  wyszkolenia,  Stefan 
Ochrymowicz- referent polityczny i Iwan Pasławski- referent finansowy. 

Pierwsza krajowa konferencja OUN we Lwowie (22 i 23 lutego 1930 r.), 

powołała do życia krajowa egzekutywę OUN na ZUZ. Postawiła sobie  ona za 
zadanie organizację masowego ruchu nacjonalistycznego. Na czele stanął Zenon 
Pełeński,  który  był  podporządkowany  bezpośrednio  zagranicznemu 
„Prowidowi” OUN. 
W  pierwszej  kolejności  zajął  się  on  opracowywaniem  ideologicznej  i 
programowej  podstawy  ruchu.  Pomagał  mu  w  tym  przybyły  do  kraju  członek 
PUN  Julian  Wassjane  -  referent  ideologiczny  „Prowidu”  OUN  oraz  Osyp 
Bojdunyk i Stefan Ochrymowicz. Kwestie  organizacyjne nadzorował specjalnie 
przybyły  na  konferencję  z  zagranicy  referent  organizacyjny  „Prowidu”  OUN 
inż.  Mikołaj  Ściborski,  który  powierzył  referat  organizacyjny  OUN  w  kraju 
Iwanowi Gabrusewiczowi. 

W  tym  czasie  (od  pierwszej  krajowej  konferencji  OUN,  tj.  od  22/23 

lutego 1930 r. do tzw. wiedeńskiej konferencji OUN, tj. do dnia 24 lipca 1932 
r.) w kraju funkcjonowały obok siebie  obydwie organizacje, zarówno UWO jak 
i  OUN. Dopóki istniała między nimi pewna linia demarkacyjna co do zakresu 
działania  i  kompetencji  kierowników  (krajowego  komendanta  UWO  i 
prowidnyka  KE  OUN),  dopóty  UWO  i  OUN  wzajemnie  się  uzupełniały  i 
działały  zgodnie.  Jednak  wypadki  lat  30  -  31,  w  okresie  zwłaszcza  tzw. 
pacyfikacji i następne: napad na ambulans pocztowy pod Birczą 31 VII 1931 r., 
napad na urząd pocztowy w Truskawcu VIII 1931 r., zabójstwo Buksy w dn. 10 
VIII  1931  r.,  zamordowanie  posła  Tadeusza  Hołówki  w  Truskawcu  29  VIII 
1931 r., zamordowanie komisarza policji Czechowskiego 22 marca 1932 r. we 
Lwowie  i  osobiste  animozje  przywodców  UWO  i  OUN,  doprowadziły  do 
wyjątkowo  ostrych  tarć  i  walki  o  opanowanie  organizacji  młodzieżowych, 
studenckich  i  sportowych.  Krajowy  komendant  UWO,  dr  Bohdan  Hnatewicz, 
nie  potrafił  uspokoić  sytuacji,  a  nieporozumienia  dotarły  do  władz 
zagranicznych.  Konowalec  wspólnie  z  Senykiem  postanowili  więc 
scentralizować władzę w kraju rękach jednego człowieka, który byłby zarazem 
przywódcą Krajowej Egzekutywy

53

 OUN i zwierzchnikiem UWO

54

                                                 

53

 Dalej skrót KE. 

54

  Konferencja  odbyta  w Pradze 24 lipca 1932 r., podporządkowała  wprawdzie  formalnie  krajową  organizację 

UWO  Krajowej  Egzekutywie  OUN,  lecz  utrzymała  nadal  jej  odrębny  charakter  i  zakres  działania  w  postaci 
trzech  wydzielonych  referatów:  1/  kadrowo  -  wojskowego,  2/  wywiadu  i  3/  bojowego.  Uzależniała  też  całą 

background image

 

31 

W  połowie  października  1932  r.  pod  presją  dołów  organizacyjnych

55

Bohdan  Hnatewicz  ustąpił  ze  stanowiska  krajowego  komendanta  UWO. 
Jednocześnie prowidnykiem KE OUN na ZUZ został Bohdan Kordiuk, referent 
bojowy w Krajowej Komendzie

56

 UWO. W skład skumulowanej w ten sposób 

KK  UWO  i  KE  OUN  weszli  poza  Kordiukiem,  Włodzimierz  Michał  Janiw  - 
jako referent wojskowy, i inni. W konsekwencji zakończonego niepowodzeniem 
napadu  w  Gródku  Jagiellońskim  (na  urząd  pocztowy  i  skarbowy  w  dn.  30 
listopada  1932  r.),  w  kwietniu  1933  r.  Kordiuk  został  usunięty  ze  stanowiska 
prowidnyka KE

57

 i w czerwcu, za zgodą PUN, Prowid KE oficjalnie przeszedł w 

ręce Stefana Bandery. 

W skład Krajowej Egzekutywy OUN weszli: 
 
1/ Stefan Bandera - prowidnyk krajowy OUN i krajowy komendantUWO, 
2/ Iwan Maluca - referent organizacyjny, 
3/ Jarosław Stećko - referent polityczny 
4/ Włodzimierz Michał Janiw - referent ideologiczny, 
5/ Jarosław Spolski - referent propagandy, 
6/ Jarosław Makaruszka - referent wywiadu, 
7/ Iwan Teśla - referent wojskowy, 
8/ Anna Czemeryńska - referent łączności, 
9/ Iwan Mitrenga - referent do spraw SUZ /wschodnich ziem ukraińskich/ 

10/  Rościsław  Wołoszyn  -  referent  do  spraw  Płn.  ZUZ  /Wołyń,     
Chełmszczyzna/, 
11/Roman Szuchewicz - referent bojowy, którego następcą został później 
Bohdan Pidhajny. 

 

Bandera  na  stanowisku  „prowidnyka”  KE  OUN  i  KK  UWO,  szybko 

przeorientował  OUN-UWO  w  kierunku  wystąpień  czynnych,  bojowych. 
Przeprowadził  szereg  poważnych  antypolskich  akcji  sabotażowych  i 
propagandowych  w  tym:  antymonopolową  i  antyszkolną.  Występował  też 
przeciw  Rosji  sowieckiej,  co  było  spowodowane  ujawniemiem  faktów 
dotyczących  głodu  i  czystek  na  Sowieckiej  Ukrainie.  Był  autorem  licznych 
aktów terroru zarówno we Lwowie, jak i w Warszawie.  Zorganizował zamach 
na kuratora Gadomskiego (28 IX 1933 r., wykonawca Seweryn Mada), zamach 
na konsulat sowiecki (21 X 1933 r., wykonawca Mykoła Łemyk), zainspirował 
mord  Jakuba  Baczyńskiego  (9  I  1934  r., wykonawcy  Roman  Seńkiw i Roman 
Myhal), mord na osobie ministra Bronisława Pierackiego w Warszawie (15 VI 

                                                                                                                                                         

działalność  OUN  od  osoby  Prowydnyka  Krajowej  Egzekutywy  OUN,  mianowanego  przez  zagranicę,  gdzie 
decydujący wpływ miał Emil Senyk - jako referent bojowy Głównej Komendy UWO. 

55

 Niezadowoleni byli zarówno członkowie UWO jak i OUN. Już w styczniu 1932 r. stworzyli przeciwko niemu 

silną opozycję, doprowadzając do zniesienia tzw. „senatu OUN”. 

56

 Dalej KK. 

57

Został odwołany za granicę po prowadzonym śledztwie i sądzie organizacyjnym. 

background image

 

32 

1934  r.,  sprawca  Grzegorz  Maciejko  i  tow.),  mord  na  osobie  dyrektora  Iwana 
Babija (25 VII 1934 sprawca Michał Car). 

Zarządzona w związku z tym przestępstwami likwidacja OUN na terenie 

Małopolski  Wschodniej,  a  nawet  województwa  krakowskiego  i  śląskiego, 
doprowadziła  do  aresztowania  całej  niemal  Krajowej  Egzekutywy,  która 
znalazła  się  na  ławie  oskarżonych,  w  procesie  warszawskim  -  13  osób,  i  w 
procesie lwowskim - 23 osoby. 

Na  łamach  „Polski  Zbrojnej”

58

  (która  jak  wiemy  była  jedną  z  gazet 

prezentujących  opinie  polskiego  Sztabu  Genaralnego)  ukazał  się  w  roku  1934 
istotny  artykuł  autora  kryjącego  się  pod  inicjałami  M.  B–m,  pt.  „Najwyższy 
Czas”. Zwrócono w nim uwagę , że morderstwa i akty sabotażu wzmogły się w 
momencie  gdy  legalne  organizacje  ukraińskie  zadeklarowały  lojalność 
względem  państwa  polskiego  i  trwałą  pracę  w  granicach  wspólnej  ojczyzny, 
eliminującą spekulowanie na pomoc zza kordonu. Z rąk skrytobójców padli tak 
ze strony polskiej jak i ukraińskiej właśnie ludzie którzy stali „z wyciągniętą ku 
porozumieniu dłonią”, więcej nawet, którzy z tytułu odgrywanej w państwie roli 
mieli  możliwość  realizowania  programu  tolerancji  i  organizacji  pokojowego 
współżycia  wszystkich  narodowości  w  Polsce.  „...Przeciwko  tym  twórcom 
pokoju  wewnętrznego  wystąpiła  z  ukrytą  bronią  morderczą  nielegalna  OUN, 
kierowana  przez  czynniki  przebywające  za  granicą.  Ciemnota  ukraińska  po 
wsiach  i  miasteczkach  była  tak  sterroryzowana  i  nie  miała  nigdzie,  a  więc 
przede wszystkim we własnym kierownictwie politycznym i oświatowym oparcia 
moralnego. Chłop ukraiński - słusznie czy niesłusznie - czuł i wiedział, że jeśli 
tylko  śmie  przyczynić  się  do  wykrycia    dywersantów,  operujących  na  jego 
terenie,  zostanie  spalony  czy  padnie  od  skrytobójczej  kuli.”  
W  artykule 
podkreślano wprawdzie, że legalne organizacje polityczne potępiały same fakty 
skrytobójstw,  gdy  chodziło  o  wybitne  osobistości,  lecz  przez  swoje 
niezdecydowanie, brak sprecyzowanego stanowiska  zasadniczego, a co za tym 
idzie,  określonego  działania  przeciw  OUN,  podtrzymywały  moralnie  w 
społeczeństwie  ukraińskim  nastrój  przychylny  dla  dywersantów,  których 
traktowano  nieomal  jako  bohaterów  narodowych  „..Nie  chcemy  powtarzać  ani 
rozkawałkowywać  tych  zarzutów.  Z  zaciśniętymi  zębami,  nad  grobem 
najlepszych z nas, przyjmujemy do wiadomości, że nareszcie wszystkie legalne 
czynniki społeczne i polityczne, na czele z głową Kościoła, zajęły zdecydowanie 
pozytywne  stanowisko.  Za  tym  jednak  musi  iść  czyn:  przeoranie  własnego 
gruntu,  zmiana  nastrojów  wśród  mas  ukraińskich,  doprowadzenie  do  takiego 
stanu, w którym chłop czy inteligent ukraiński nie będzie się ani wstydził, ani bał 
lojalnego współżycia z Polakiem lub też mianowania się obywatelem polskim.... 
 

Autor pisze dalej: „Jeżeli legalne czynniki polityczne istotnie- a chcemy w 

to  wierzyć-  zerwały  z  wyczekiwaniem  bliżej  nie  określonego  „zbawienia”  z  
Zachodu  czy  Wschodu  i  zdecydowały  budować  swe  życie  w  ramach  państwa 

                                                 

58

 Numer 341. 

background image

 

33 

polskiego, zadanie mają żmudne może, lecz wykonalne. Ten moment - pomijany 
w  chaotycznej  polemice  obecnej,  mającej  raczej  charakter  doktrynerskich, 
„pryncypialnych” szermierek na słowa - pragniemy pokrótce poruszyć. Istnieje, 
jak wiadomo nielegalna „Ukraińska Organizacja Wojskowa”, której emanacją 
polityczną jest OUN. Jest to nic innego jak organizacja bojówek, której władze 
spokojnie  siedzą  za  granicą  i  za  obce  pieniądze,  pod  komendą  czynników 
zewnętrznych, knują zamachy i akty sabotażu. Stwierdza to m.in. ks. Metropolita 
Szeptycki.  Byłoby  błędem  sądzić,  że  UWO  ogranicza  się  do  werbowania 
zamachowców.  Od  kilku  lat  prowadzi  zakonspirowaną  akcję  na  wsi,  wśród 
chłopów,  nauczycieli  wiejskich,  a  przede  wszystkim  wśród  młodzieży.  Musimy 
wyraźnie  stwierdzić,  że  akcja  ta  zakonspirowana  jest  tylko  wobec  władz 
polskich. Ukraińskie organizacje polityczne i kler grecko - katolicki doskonale 
znają  źródła,  skąd  gangrena  płynie.  Spółdzielnie  ukraińskie,  korzystające  z 
dobrodziejstwa ustaw państwowych, placówki oświatowe, sportowe itp.- oto są 
źródła,  do  których  działacze  ukraińscy  dotrzeć  muszą  i  tam  zmienić  zgubne 
nastroje, jeśli chcą dowieść, że głoszone dobrowolnie ostatnie deklaracje maja 
w  sobie  treść  istotną  i  prawdziwą.
  Jeżeli  działacze  ukraińscy  naprawdę 
przerazili  się  stanem  rzeczy  u  siebie  -  a  jest  to  istotnie  stan  przerażający  -  to 
najwyższy  czas  jest,  by  zajęli  się  sami  uzdrowieniem  stosunków  w 
społeczeństwie. A wtedy równolegle będą mogli myśleć o realizacji przy pomocy 
rządu polskiego wielu swoich dezyderatów”.   

O  wiele  ostrzejsze  sformułowania  możemy  odnaleźć  w  artykule 

„Polityczny Bandytyzm” opublikowanym w „Przeglądzie Katolickim”

59

 „...szkoła  terroru  i  zbrodni  kwitnie  w  tej  chwili  w  naszym  państwie  jedynie 
wśród  Ukraińców  (...)  Rozwydrzone  zwierzę  ludzkie  można  poskromić  przede 
wszystkim batem. Brak bata poczytuje ono za słabość. A ponieważ takie zwierzę 
jest  przy  całym  swym  okrucieństwie  tchórzliwe,  nie  ma  więc  innego  nań 
sposobu,  jak  zastraszenie.  Że  tak  jest,  niestety,  wymowny  tego  dowód  złożyli 
właśnie Ukraińcy za kordonem sowieckim, na tzw. Wielkiej Ukrainie. Tam pod 
bolszewickim    terrorem  po  prostu  stchórzyli,  nie  śmieją  nawet  pisnąć,  czy 
kiwnąć  palcem  w  bucie,  raz  po  raz  natomiast  ten  czy  ów  działacz  ukraiński 
popełnia samobójstwo. Tak postępuje tchórzliwe zwierzę. Przysłowie wschodnie 
powiada: nie możesz kąsać ręki która cię bije to ją całuj! Zda się, że przysłowie 
to ma rację. Głaskaliśmy Ukraińców za to gryźli nas w rękę, jednocześnie liżąc 
obcasy moskiewskich siepaczy...” 

Tymczasem  ugodowy  filoukraiński  „Biuletym  Polsko  –  Ukraiński”,  za  

lwowską „Metą” Szeptyckiego upatrywał w narastającym lawinowo terroryzmie 
jedynie  problem  młodzieży,  nieposłusznej  starszemu,  rozsądniejszemu 
pokoleniu

60

                                                 

59

 Numer  29 z roku  1934. 

60

  „BPU”  nr  34  2  IX  1934  r.  „Bezradność  wobec  problemu  młodzieżowego”  inspirowany  artykułem 

„Konspiracja w szkołach średnich i  jej następstwa”, lwowski tyg. „Meta” nr 33. 

background image

 

34 

 „Problem konspiracji nacjonalistycznej na terenie szkoły ukraińskiej - pisano w 
„Mecie”- to sprawa izolowania młodzieży od konspiracji (...) należy stwierdzić, 
ze  wśród  młodzieży  pod  tym  względem  panują  stosunki  niezdrowe, 
patologiczne
...”.  Gazeta  sugeruje,  że  winna  jest    „praktyka  zawieszania  w 
prawach  uczniowskich  uczniów  zamieszanych  w  procesy  polityczne
”,  gdyż  w 
praktyce  sprowadza  się  to  do  wydalenia  tych  uczniów  ze  szkoły.  Oczywiście 
winni są temu Polacy - bo oni usuwają. Dalej winna jest policja - bo korzysta z 
młodocianych  konfidentów:  „deprawacja  młodych  dusz,  której  przerażającym 
symbolem  stał  się  Motyka...”.
  Z  artykułu  przebija  bezradność  kierownictwa 
życia  ukraińskiego,  wobec  problemu  młodzieżowego,  bez  refleksji,  że  samo 
stworzyło problem. 

Dyskusja  o  konflikcie  starych  i  młodych  długo  nie  schodziła  z  łamów 

prasy

61

.  Po  roku  1934  w  społeczeństwie  polskim  zaczął  się  jednak  przebijać 

pogląd,  który  bodaj  najdobitniej  sprecyzowała  „Gazeta  Polska”  w  artykule  pt. 
„Ostatni  czas”

62

.Po  raz  pierwszy,  pisząc  o  odpowiedzialności  całego 

społeczeństwa  ukraińskiego  za  akty  terrorystyczne,  stwierdziła  kategorycznie: 
„Stawiając na taką drogę trudno myśleć o normalnym uregulowaniu stosunków 
polsko - ukraińskich w Galicji”.
 

Wiedza  uzyskana  w  toku  śledztw  po  „drugim  wystąpieniu  UWO-OUN” 

lat 1930-31 oraz lektura piśmiennictwa UWO-OUN pozwoliła polskim organom 
bezpieczeństwa ustalić pewne generalne tezy programowe i informacje na temat 
tej  organizacji.  Powstawały  wiec  raporty  i  opracowania,  a  za  nimi  wnioski  na 
temat celów i taktyki organizacji. Z opracowań polskich wynika jednoznacznie, 
że  nieprzejednane  stanowisko  OUN  wobec  Polski  miało  za  przyczynę 
bezpośrednią szowinizm dużej części społeczeństwa ukraińskiego w Małopolsce 
Wschodniej,  przede  wszystkim  młodzieży  szkolnej,  po  przegranej  walce 
zbrojnej  z  Polską.  Poza  tym  przywódcy  OUN  wywodzili  się  głównie  z 
Małopolski Wschodniej i w niej widzieli najważniejszą część przyszłej Ukrainy 
i  miejsce  w  którego  ma  wyjść  odrodzenie  kulturalne  Ukraińców.  Małopolska 

                                                 

61

  Np.  „Meta”  z  2  IX  1934  r.  artykuł  „Z  zakamarków  podziemia  ludzkiego”:  „...Nasza  młodzież  szkolna  w 

większej  części  znajduje  się  w  sieciach  niesamowitej  pajęczyny,  utkanej  przez  konspirację  i  (...)  policję  (...) 
Można  powiedzieć,  że  wśród  naszej  młodzieży  szkolnej  wytworzył  się  stan  krytyczny  i  zapalny,  przy  którym 
wszelkie wystąpienia, powodujące ciężkie represje, angażować może nie tylko konspiracja ukraińska, ale i siły 
stojące poza nią, lub nawet ją zwalczające (...) Konspiracja ukraińska na terenie szkoły wytworzyła stan, przy 
którym walka prowadzona z konieczności bezpieczeństwa publicznego, sprowadza się do walki z młodzieżą i do 
likwidacji szkolnictwa
”. 

 „Chliborobśkyj Szlach” 2 IX 34 r. wyraża nieco inne poglądy. W artykule „Czy tyko OUN?”, pismo 

uważa,  że  odpowiedzialności  za  tragedię  młodzieży  ukraińskiej  nie  ponosi,  tak  jak  to  przedstawiają  organy 
UNDO – konspiracja i działalność OUN; powodem jest bowiem rozłam wewnętrzny w całym społeczeństwie – 
na  stare  i  młode.  Zabójstwo  dyr.  Babija  było  właśnie  przejawem  owej  psychozy  negacji  w  odniesieniu  do 
starszego społeczeństwa, która ogarnęła większą część młodzieży ukraińskiej. Nie jest to nacjonalizm, lecz jakaś 
prymitywna negacja, wiodąca do samobójstwa narodowego. 

 „Meta”  z  9  IX  1934  r.,  artykuł  „Konspiracja  a  rodzice”:  Zagadnienie  młodzieży  niepokoi  bardzo 

przedstawicieli starszego pokolenia ukraińskiego... 

 „Diło” 8 IX 1934 r. - „Gdzie się mają podziać ukraińscy maturzyści”- obwinia Polaków, o, rzekomo na 

fali  nastrojów  antyukraińskich  po  zamachach,  nieprzyjmowanie  absolwentów  ukraińskich  szkół  średnich  na 
studia – co „radykalizuje ukraińskie nastroje”. 

62

 Z 18 VII 1934 r. 

background image

 

35 

Wschodnia, była więc czymś ważniejszym nawet od przysłowiowego Piemontu. 
Jedynie  przez  zachodnie  ziemie  (czytaj  polskie)  Ukraina  mogła  uzyskać 
łączność  kulturalną  z  państwami  zachodnimi  i  wyzwolić  się  od  wpływów 
wschodnich  (Rosji).  Pisał  o  tym  w  roku  1930  prof.  Myciuk  na  łamach 
„Rozbudowy  Nacji”  z  1930  r.  w  tekście  „Eurazjaństwo”.  Przywódcy  OUN 
obawiali się najbardziej, by na skutek możliwej ugody między społeczeństwem 
polskim  i  ukraińskim,  ziemie  te  nie  weszły  na  stałe  w  orbitę  gospodarczo  - 
kulturalną  Polski,  nie  zespoliły  się  z  nią  zatracając  swój  odrębny  charakter 
narodowy.  Wszystkie  siły  skierowano  więc  na  uniemożliwienie  takiego 
scenariusza.  Dlatego  właśnie  kierownicy  OUN  posuwali  się  do  mordowania  i 
terroryzowania  ludzi,  w  dużej  mierze  Rusinów  -  Ukraińców  sprzyjających 
porozumieniu.  Ofiarami  padło  wiele  znanych  osób  (m.in  ukraiński  poeta  i 
działacz społeczny Twerdochlib), co najlepiej świadczy o znaczeniu tej sprawy 
dla  OUN.  Tu  też  znajdziemy  wytłumaczenie  zamordowania  przyjaciela 
Ukraińców, posła Hołówki. Według OUN ugoda - to pogrzebanie dążności do 
niepodległości.  Kierownicy  OUN  występowali  przeciwko  porozumieniu  z 
Polską, ponieważ ani ugoda, ani autonomia, ani też inna droga ewolucyjna nie 
doprowadziłaby, ich zdaniem, do uzyskania niepodległości. Autorka głęboko nie 
zgadza się z takim pojmowaniem dobra narodu, bo przyjęcie takiego założenia 
prowadzi zawsze do eskalowania przemocy i fanatyzmu, który w konsekwencji 
obraca się przeciw i własnemu społeczeństwu. 

 

Charakterystyczne cechy działalności OUN. 

 
Polskie  władze  bezpieczeństwa  ustaliły  charakterystyczne  cechy 

działalności OUN. Podkreślano, że organizacja jest doskonałe zakonspirowana, 
co  osiąga  ona  za  pomocą  brutalnego  i  bezwzględnego  postępowania  wobec 
członków zdradzających tajemnice. Posługuje się zamachami nieliczącymi się z 
życiem  ludzkim.  Dąży  bezkompromisowo  do  wytkniętego  celu,  którym  jest 
oderwanie  Małopolski  Wschodniej  od  Polski.  Wszelkie  kroki  kierownictwa 
OUN, zarówno w kraju, jak i za granicą, nacechowane są nadzwyczaj wrogim 
stosunkiem  do  Państwa  Polskiego.  Tak  więc  celem  kierowników  OUN  było 
zrewolucjonizowanie 

społeczeństwa 

ukraińskiego, 

rozbudzenie 

jego 

nacjonalizmu,  aby,  gdy  nadejdzie  moment  powstania,  nikt  nie  zdołał  mu  się 
oprzeć. Zadaniem przywódców było budzenie nienawiści nie tylko do państwa, 
ale i do samych Polaków, określanych jako największych wrogów. Przywódcy 
OUN  bez  oporów  przyznawali,  że  ich  działania  to  klasyczne  szerzenie 
fanatyzmu, ale zarazem w swych licznych publikacjach je usprawiedliwiali. W 
artykułach  powracają  słowa:  „Widzieliśmy  w  historii,  że  fanatyzm  przynosi 
zwycięstwo”. 
Kierownicy OUN podkreślali, że Ukraińcom, nie wolno wiązać się 
żadnymi  „wrogami  narodowymi”,  bo  „jak  historia  wykazała,  były  zgubne  dla 
Ukrainy,  jak  umowa  andruszowska  i  inne,  oraz  ostatnia  warszawska,  która 

background image

 

36 

doprowadziła na skutek „zdrady polskiej” do pogrzebania sprawy ukraińskiej w 
Rydze

63

Zdaniem  analityków  przywódcy  OUN  od  samego  początku  zabiegali  o 

moralną  pomoc  państw  zachodnioeuropejskich  (głównie  Włoch  i  Anglii)  na 
wypadek  ponownego  wyłonienia  się  sprawy  ukraińskiej  w  potencjalnych 
konfliktach na wschodzie Europy. Biuletyn nr 7  - 8 z 1931 r. omawiając dwie 
broszury  wydane  w  początkach  1931  r.    pt.  „Nasze  Stanowisko”  i  „Nasza 
Walka”  zaznacza,  że  „na  jedno  tylko  pytanie  nie  dano  w  tych  broszurach 
odpowiedzi, a jest nim kwestia naszych praktycznych zadań na okres obecny”. 
To,  że  z  akcjami  terrorystycznymi  lat  1929-30    duża  część  społeczeństwa 
ukraińskiego  nie  chciała  mieć  nic  wspólnego,  postawiło  na  czele  zadań 
szowinistów  rozpropagowanie  zasad  organizacji  wśród  jego  jak  najszerszych 
kół.  Akcję  przygotowawczą  (według  wiedzy  polskich  służb  specjalnych) 
podzielono na dwie części: 

1/ Przygotowanie rewolucyjnego aparatu tj. przygotowanie kierownictwa 

rewolucyjnego

64

 i samej rewolucji narodowej, włącznie z aparatem państwowo - 

administracyjnym  

2/  Przy  pomocy  tych  kierowników  poszerzenie  ruchu  rewolucyjnego  i 

psychologiczne przygotowanie mas do rewolucji narodowej.  Jest to zależne od 
wrogiego,  psychologicznego  nastawienia  przeciwko  narodowemu  wrogowi. 
Punktem  kulminacyjnym  „nastawienia  psychologicznego”  miała  być  właśnie 
„rewolucja narodowa”.  

By  owo  „nastawienie”  nie  osłabło  postanowiono  przede  wszystkim  zarzucić 
ukraińskie masy literaturą „rewolucyjną”, a sabotażami i terrorem manifestować 
stale swą obecność. Oprócz tego przygotowano szeroką akcję opanowania swym 
programem ukraińskich organizacji działających legalnie. 

Według polskich opracowań, po roku 1930 nacjonaliści podzielili między 

sobą  role.  Postanowili  wykorzystywać  predyspozycje  swych  członków  i 
sympatyków:  jedni  mieli  pisać  i  rozszerzać  literaturę  rewolucyjną,  inni 
dokonywać sabotaży i aktów terrorystycznych, pozostali prowadzić agitować - 
jak  to  wówczas  określano  -  „żywym  słowem”  szerząc  między  ukraińskim 
chłopstwem  „hasła rewolucyjne.” 

 

                                                 

63

 Patrz art. Andrijewskiego w „Rozbudowie Nacji” nr 3-4 z 1931. pt. „Akty” o warszawskiej umowie i Pokoju 

Ryskim. 

64

  Używanie  w  dokumentach  UWO-OUN  określenia  „  ruch  rewolucyjny”  budzi  u  dzisiejszych  czytelników 

niekorzystne  konotacje,  ale  i  zdziwienie.  Wydaje  się  jednak,  że  owo  przemieszanie,  czy  raczej  ukrywanie 
nacjonalistycznych,  szowinistycznych  celów  pod  osłoną  haseł  „walki  klasowej”,  było  pewnym  wybiegiem 
taktycznym w stosunku do skomunizowanej hasłami bolszewickimi ukraińskiej ludności chłopskiej i robotniczej 
Kresów Wschodnich. 

background image

 

37 

Polskie  rozpracowanie  pozwoliło  ustalić,że  działalnością  OUN  w  Polsce 

„Prowid”  kierował  za  pośrednictwem  krajowej  egzekutywy  OUN  na  teren 
Zachodnich  Ziem  Ukrainy  z  siedzibą  we  Lwowie,  pozostającej  pod 
zwierzchnictwem  komendanta  krajowego.  Szczegóły  statutu  OUN  dla 
Zachodnich  Ziem  Ukrainy  uchwaliła  I. Krajowa  Konferencja,  która  odbyła  się 
we  Lwowie  22  i  23  II  1930.  Tzw.  „Konferencja  Lwowska”.  Po  śmierci 
komendanta  krajowego  Juliana  Hołowińskiego  na  czele  Krajowej  Egzekutywy 
stanął  „senat”,  w  skład  którego  w  pierwszej  połowie  1931  wchodziły 
następujące trzy osoby: 

 
1.  dr Hnatowicz Bohdan, urzędnik Centrosojuzu we Lwowie

65

 

2.   Bojdunyk Osyp, współpracownik pisma „Nowyj Czasu” we Lwowie

66

 

3.   Wassyjan Julian, dr filozofii

67

 

 

Krajowa  Egzekutywa  posiadała  wówczas  pięć  5  referatów.  (Stan  wiedzy 
polskich służb bezpieczeństwa na rok 1931): 
 
 

 

I. 
organizacyjny 

II. 

bojowo- 

wywiadowczy 

III. finansowy  IV. polityczny 

V.  szefostwo 
„Junactwa” 

Kossak Zenon 

nieznany 

ref. II. posiada 

3 podreferaty 

Pasławski 

Iwan 

Tuczmanowicz 

Michał. ref. IV 

posiada 3 

podreferaty 

Makaruszko 

Jarosław i 

Czajkowska 

Anna 

 

podreferaty II. Referatu 

podreferaty IV. referatu 

Bojowo 
technicznego 
wyszkolenia 

konspiracyjno 
wywiadowczego 
wyszkolenia 

politycznego 
wywiadu 

propagandowy 

ideologiczno- 
polit. 
wyszkolenia 

spraw 
politycznych 

Kołodziński 
Michał 

Turjański Iwan 

Milanycz 
Atanazy 

Janiw Włodz.  Figol Danyło 

Milanycz 
Atanazy 

 

Skład    Egzekutywy  Krajowej  i  jej  referatów  w  ciągu  roku ulegał  zmianom  na 
skutek aresztowań oraz reorganizacji: aresztowany został M. Kołodziński; 2 XI 
1931 r. O. Bojdunyk i J. Wassyjan (wraz z Z. Pełeńskim, E. Zyblikiewiczem, A. 
Babijem  i  S.  Łenkawskim),  przeciwko  którym  władze  sądowe  rozpoczęły 
dochodzenie  za  udział  w  pierwszym  kongresie  OUN  w  Wiedniu  i 
antypaństwową działalność z ramienia OUN w kraju.  

                                                 

65

 Syn Piotra i Zofii, ur. w 1894 w Kolbuszowie. 

66

 Syn Michała i Katarzyny, ur. 8. 21. 1895 r. w Dolinie. 

67

 Syn Jana i Wilhelminy, ur. 1894 w Brodach i tam wówczas mieszkający. 

 

background image

 

38 

W styczniu 1932 odbyła się konferencja w Pradze, w której wzięli udział: 

E.  Konowalec,  W.  Martynieć,  Piotr  Sajkiewicz  i  Jan  Gabrusiewicz.  Na 
konferencji  całkowicie  zaaprobowano  stanowisko  Gabrusiewicza,  tzn. 
zaktywizowanie  akcji  bojowej  OUN  w  kraju,  gdzie  wkrótce  wyjechał  sam 
delegat  „Prowidu”  OUN,  który  następnie  był  mianowany  komendantem 
krajowym.  Do  czasu  jego  przybycia  Gabrusiewicz  ograniczył  działalność  do 
pracy  organizacyjnej  i  do  kampanii  na  łamach  ukraińskiego  „Ukraińskiego 
Hołosu”  w  Przemyślu,  skierowanej  przeciw  konkurentowi  Dymitrowi 
Palijewowi.  Następnie  Hnatewicz  zrezygnował  z  zajmowanego  dotychczas 
stanowiska krajowego kierownika (komendanta OUN) i ze stanowiska członka 
tzw. „senatu”, który i tak był zdekompletowany. W skład krajowej Egzekutywy 
OUN,  która  bezpośrednio  podlegała  Hnatewiczowi,  weszli  wówczas 
Gabrusiewicz i ks. Jarosław Czemeryński

68

. 

Na planowanej (na grudzień 1931 r., później styczeń 1932 r.) konferencji, 

miano  się  zająć  przede  wszystkim  kwestią  ustalenia  kompetencji  krajowego 
„Prowidu”  OUN  i  stopnia  jego  zależności  od  „Prowidu”  zagranicznego,  przy 
czym  opozycja  domagała  się  jak  najdalej  idącego  usamodzielnienia.  Poza  tym 
opozycja  miała  zgłosić  votum  nieufności  wobec  niektórych  członków 
kierownictwa zagranicznego, a specjalnie Konowalca i Martyńca, za kontakty z 
UNDO,  z  grupą  Hnatewicza

69

.  Do  zarzutów  tych  opozycja  dołączyła  słynne 

mijające  się  z  oświadczenie  Konowalca  świadczące  o  nie  braniu  za  siebie 
odpowiedzialności  za  zamachy  terrorystyczne  (złożone  Genewie)  i  sprawę 
wykorzystania  przez  „Prowid” pieniędzy  nadesłanych  z  Ameryki  na  ukraińską 
akcję protestacyjną. 

Konferencja odbyła się z początkiem stycznia we Lwowie (dr Hnatewicz, 

Sajkiewicz,  Gabrusiewicz  i  Kociumbas).  Hnatewicz  został  odsunięty  od 

                                                 

68

  Poprzednio  w  skład  Egzekutywy  wchodzili  Józef  Bojdunyk  (aresztowany),  Zenon  Kossak  (aresztowany), 

Michał  Turczmanowicz  (wyjechał  do  Czechosłowacji)  i  Stefan  Ochrymowicz  (zmarł).  Niezależnie  od  tego, 
wymienieni  sprawowali  też  inne  funkcje;  Bojdunyk  (wchodził  w  skład  „senatu”),  Turczmanowicz  redagował 
„Junaka”,  Ochrymowicz  redagował  „Biuletyn”.  Do  „senatu”  wchodzili  wówczas:  dr  Bohdan  Hnatewicz,  Jan 
Gabrusiewicz  i  ks.  Jarosław  Czemeryński  (przedtem  do  „senatu”  wchodzili  do  czasu  aresztowania:  Józef 
Bojdunyk i Julian Wassyjan) oraz  inż. Andrzej Melnyk,  prof. Włodzimierz Kuźmowicz i trzeci, nieznany. Z 
uwagi na częste uchylanie się przedstawicieli starszyzny od udziału w zebraniach, uważano „senat” za ciało w 
praktyce fikcyjne. W sprawie obsady stanowiska krajowego komendanta należy dodać, że sprawujący czasowo 
te obowiązki Piotr Sajkiewicz odbył szereg konferencji z wybitnymi członkami OUN w celu zebrania informacji 
o  Włodzimierzu  Kociumbasie  i  Romanie  Baranowskim  pod  kontem  ich  ewentualnej  nominacji.  Co  do 
Kociumbasa,  wielu  członków  odnosiło  się  z  rezerwą,  zarzucając  mu  brak  energii,  doświadczenia,  sprytu  i 
inteligencji.  Ponieważ  ze  stanowiskiem  krajowego  komendanta  związane  są  stałe  miesięczne  pobory  (50-  100 
dolarów)  przypuszczają  niektórzy,  że  stara  się  o  to  stanowisko  sam  Sajkiewicz-  pod  warunkiem,  że  mógłby 
przebywać w Pradze na studiach, w kraju zaś pozostawić zaufanego zastępcę. Mówiąc o działaczach krajowych, 
nadmienić  należy  o  silnym  niezadowoleniu,  jakie  powstało  wśród  starszych  członków  organizacji  bojowej  w 
związku z zamiarem E. Konowalca zaprzestania akcji terrorystyczno- sabotażowej w kraju, a skierowania prac 
OUN na drogę półlegalną. Podczas jesiennej Ligi Narodów  E. Konowalec złożył oświadczenie o wstrzymaniu 
przez OUN akcji bojowej, które mogło nawet grozić rozłamem i powstaniem w kraju oddzielnej organizacji o 
typie  dawnej  UWO.  Najwięcej  nieprzejednane  stanowisko  wobec  zamiarów  E.  Konowalca  zajęli  Emil  Senyk, 
który wrócił z Ameryki, Jan Gabrusiewicz i Roman Baranowski.  

69

Była  to  linia  Romana  Suszki  (nacisk  na  pracę  organizacyjną  i  propagandową  przy  jednoczesnym 

zaniedbywaniu  akcji  bojowo  -  terrorystycznych  i  odsunięciu  od  pracy  i  wpływów  zasłużonych  członków 
organizacji). 

background image

 

39 

kierownictwa  krajowego  OUN.  Działalnością  w  kraju  kierowała  Krajowa 
Egzekutywa  za  pośrednictwem  Okręgowych  Egzekutyw,  którym  z  kolei 
podlegały  Egzekutywy  Powiatowe.  W  województwie  stanisławowskim  w 
połowie 1931 roku istniała okręgowa egzekutywa w Stanisławowie (skład: inż. 
Ołeksa Diaków, Osyp Bojczuk, inż. Ilja Popowicz, Roman Szeparowicz i Makar 
Kupczenko, 

której 

podlegały 

wschodnie 

powiaty 

województwa 

stanisławowskiego)  oraz  w  Stryju  (skład:  Dmytro  Jaciw,  inż.  Krawciw,  N. 
Kotowycz,  Petro  Ruszko  i  Oleś  Bondar,  której  podlegały  powiaty  zachodnie). 
Według  sprawozdania  z  1931  r.  o  stanie  OUN  na  terenie  województwa 
stanisławowskiego,  działało  tam  wówczas  kilkuset  poważniejszych  działaczy  i 
członków. Szczególnie energicznie prowadzono pracę organizacyjną w powiecie 
horodeckim

70

 i powiecie stryjskim. W niektórych powiatach istniały oddziały i 

mężowie  zaufania  OUN.  W  województwie  stanisławowskim  doszło  do  wielu 
aresztowań członków OUN

71

.  

 
 
 

Schemat 

Powiatowej Egzekutywy OUN 

 
 
 
 
 

Referat 
bojowo- 
wywiadowczy 
/podlega 

II. 

ref. 

Kraj. 

Egz./ 

 

Referat 
propagandowy 
i  wyszkolenia 
podlega  II.  i 
III.  ref.  Kr. 
Egz. 

 

Powiatowy 
kolporter 
podlega  IV.  ref. 
Kraj. Egz. 

 

Zarząd oddziału 
Junactwa 
/podlega  V.  ref. 
Kraj. Egz./ 

 
 

Instruktorzy bojówek 

 

Przewodniczący  hurtka 
Junaków 

                                                 

70

Organizował bojowiec Roman Serbiński. 

71

 Ważniejsze aresztowania: 

1/  w  Synowódzku  pow.  skolski,  aresztowano  studenta  J.  Fedoryka,  i  P.  Sawczyna,  za  zbieranie  pieniędzy  dla 
więźniów politycznych, w myśl dyrektyw komitetu, który, w związku ze świętami ruskiego Bożego Narodzenia, 
rozesłał odezwy do społeczeństwa ukraińskiego. W pow. skolskim w grudniu 1930 r. skonfiskowano 196 takich 
odezw, 
2/ w marcu aresztowano absolwenta gimnazjum Mikołaja Jasińskiego, karanego bojowca, za napad w Dolinie w 
1926  r.  i  Jurka  Okrepkę  za  nielegalne  przekroczenie  granicy  i  udział  w  kursie  dywersyjnym  UWO  w 
Czechosłowacji; byli oni poprzednio zatrzymani w Koszycach, 
3/ szereg innych osób, za kolportaż druków, sabotaże, terror, demonstracje. 

background image

 

40 

 
 

Przewodniczący 
bojówek 

 

Hurtki Junaków 

 
 

Bojówki 

 
W  woj.  lwowskim  istniały  Powiatowe  Egzekutywy

72

  we  Lwowie  – 

władze bezpieczeństwa  rozpoznały nazwiska 52 członków, z pow. lwowskiego 
zaś  42  osoby  w  11  komórkach.  W  Bóbrce  18  osób  w  8  komórkach.  W 
Drohobyczu 80 osób w 8 komórkach. 
komórka- Drohobycz (około 35 członków, bojówka złożona z 5 osób), 

 -  Borysław  i  Tustanowice  (około  22  członków),  Nowe  Krysko- 

kierownik, Mikołaj Zarzycki- zastępca. 

  - Hubicze (3 członków) 
  - Truskawiec (5 członków)- Mikołaj Motyka- kierownik 
   - Wola Jakubowa (6 członków) 

W Jaworowie-  25 osób w 14 komórkach 
W Przemyślu- 23 osoby (m. in. Eugenjusz i Włodzimierz Zyblikiewicz, Roman 
Zahajkiewicz) w 8 komórkach; 
W Rudce - 31 osób w 13 komórkach;  
W Samborze (brak danych)  w 11 komórkach; 
W Starym Samborze - 23 członków w 10 komórkach; 
W Sokalu -  brak danych 
W Turce- 9 członków z 8 miejscowości. 

Z  cytowanych  wcześniej  zestawień  wynikało,że  na  województwo 

lwowskie  przypadła  największa  część  rewizji  i  aresztowań.  Jednak  nie  bez 
przyczyny. Terror trwał. Dość przypomnieć zabójstwa: Bereźnickiego, Hołówki, 
napady na pocztę w Gródku Jagiellońskim, Targi Wschodnie. 

Również w woj. tarnopolskim pracowało wielu działaczy OUN. Dokładną 

liczbę,  z powodu ścisłej konspiracji, trudno  było  władzom  ustalić.  Najbardziej 
czynnymi  byli  Iwan  Mitręga,  inż.  Eugeniusz  Pyndus  i  Ostap    Syjak.      Do 
największych  aresztowań  doszło  w  związku  z  rozrzucaniem  w  pow. 
tarnopolskim  i  sąsiednich  odezw,  w  czasie  rezurekcji  i  Świąt  Wielkiej  Nocy 
1931 r. Odezwy nawoływały do wystąpień gwałtownych – „rewolucyjnych”: do 
walki z policją, do strajków, do gromadzenia broni, karania lojalnych Rusinów i 
konfidentów  śmiercią  itp.  oraz  atakowały  UNDO  za  rozpoczęcie  pertraktacji 
ugodowych  Za  ich  autora  uznano  Iwana  Mitryngę,  studenta  Wyższej  Szkoły 
Handlowej,  wybitnego  członka  OUN,  u  którego  znaleziono  dwa  rewolwery, 

                                                 

72

 Dane z dokumentów datowanych  23. 4. 1931 r. 

background image

 

41 

kwestionariusz  szpiegowski i rękopis odezwy (Mitryngę 9 II 1932 r. skazano na 
1.5 roku więzienia). W Tarnopolu przeprowadzono 33 rewizje u podejrzanych o 
przynależność do OUN i kolportaż odezw. W wyniku rewizji i dochodzeń w tej 
sprawie aresztowano: 

1/  Romę  Romaniukównę,  absolwentkę  gimnazjum,  u  której  znaleziono 

referat  o  kobiecie  rewolucjonistce,  spis  nazwisk  17  kobiet  -  działaczek 
(przeważnie  absolwentek)  i  dokumenty  wskazujące,  że  była  ona  kierowniczką 
organizacji kobiecej OUN,  

2/  Eugeniusza  Romaniuka,  absolwenta  szkoły  rzemieślniczej, 

organizatora młodzieży rzemieślniczej i jej kierownika, 

3/ studenta Wasyla Wacyka  
4/ Wasyla Szczybywowka - znaleziono biuletyn OUN i spis ośmiu osób, 

które złożyły pieniądze na fundusz prasowy i bojowy.  

Następnie w związku z tą samą sprawą aresztowano 11 innych członków 

OUN, którzy werbowali nowych członków, kolportowali literaturę i odezwy, a 
ujawnieni  zostali  na  skutek  zatrzymania  w  październiku  przez  KOP  w  strefie 
granicznej:  Kozuby,  lat  19  i  Rodawskiego  Włodzimierza  lat  20.  Badani 
przyznali się do przynależności do UWO i wskazali nazwiska innych członków; 
prócz nich aresztowano w Smykowcach pow. tarnopolski - Piotra Kozubę, który 
przyznał  się  do  zwerbowania  Józefa  Kozuby  oraz  czterech  innych;  w 
Dyczkowie zatrzymano Omeljana Pawlusia, u którego znaleziono spis literatury 
zalecanej do czytania przez „Surmę” - i dwóch innych. 

W  trakcie  dochodzeń  w  sprawie  rozrzucenia  ulotek  w  kwietniu  1931 

/Wielkanoc/,  wykryto  w  Czortkowie  tajną  organizację  młodzieży  ukraińskiej, 
założoną  w  r.  1926  przez  Stefana  Ołeśkowa,  pod  nazwą  „Lew”.  W  1931  r., 
kiedy  kierownikiem  jej  został  Marian  Ostrowski,  zmienił  jej  nazwę  na 
„Ukraińskie  Towarzystwo  Czornych”  (skrót:  Utecze),  nadając  jej  charakter 
bojowy. Cele tej organizacji odpowiadały kierunkowi działalności OUN, o czym 
świadczyła  instrukcja,  ujawniona  przez  służby  bezpieczeństwa,  w  której  OUN 
poleca  zakładać  „Dorosty”  spośród  młodzieży  w  wieku  od  13  do  17  lat  oraz 
kółka  sportowe,  aby  przygotować  „materiał  ludzki  na  przyszłych  bojowców 
OUN”. Aresztowano 6 osób, w tym Ostrowskiego i Michała Pasiecznika. Poza 
tym    aresztowano  dwie  „piątki”  sabotażowe,  pozostające  pod  kierownictwem 
Onufrego  Szymańskiego,  pod  zarzutem  podpalenia  stert  zboża  w  pow. 
zaleszczyckim  i  borszczowskim  oraz  Feliksa  Kordubę,  ur.  1908,  jednego  z 
wybitniejszych  działaczy  OUN  w  Tarnopolu,  u  którego  znaleziono  napisany 
przez  niego  referat  o  treści  antypaństwowej  podpisany  przez  „Ideologiczną 
Referenturę Prowidu OUN”. 

 

Zdaniem  służb  polskiego  wywiadu na  Wołyniu,  próby  nawiązania  przez 

UWO kontaktów organizacyjnych, dały wynik dopiero na początku 1929 r. W 
maju  1930  r.  zlikwidowano  tu  organizację  w  pow.  rówieńskim,  aresztując  14 

background image

 

42 

osób, w 1931 r. ujawniono członków OUN w Dąbrowie pow. rówieński oraz w 
Kowlu, gdzie organizacja powstała na skutek zabiegów studenta Kosacza.  

 
W  1930  r.  Jerzy  Kosacz,  student  Uniwersytetu  Warszawskiego

73

  wraz  z 

Aleksandrem 

Rybenkiem, 

Pawłem 

Nowosielskim, 

przystąpili 

do 

zorganizowania  skrajnie  nacjonalistycznego  towarzystwa  ukraińskiego, 
ściągając  młodzież  ze  szkoły  mierniczo  -  drogowej  i  handlowej.  Kosacz 
zorganizował  pięć  piątek  UWO,  na  kierowników  których  wyznaczył 
Włodzimierza  Markiewicza

74

  i  Mirosława  Onyszkiewicza

75

.  Kontaktowali  się 

oni  z  Pawłem  Nowosieleckim  -  studentem  Politechniki  Gdańskiej  i  Miłą, 
Tamarą  i  Haliną  Chwilewskimi.  Od  jesieni  1930  r.  całą  pracę  UWO  objął 
Markiewicz.  Na zebraniu w sierpniu 1930 r. nawoływał do organizowania akcji 
sabotażowych.  W  związku  z  powołaniem  do  wojska,  Markiewicz  przekazał 
przywództwo Onyszkiewiczowi. Wszystkich wymienionych aresztowano 23 IX 
1931 r. jako podejrzanych o podpalenie mostu koło miejscowości Ratna, które 
jak się okazało nie było ich dziełem, bo czynu tego dokonał dywersant sowiecki.  

27 listopada 1931 r., w Dąbrowie zatrzymano usiłującego uciekać Lewkę 

Horbaczewskiego,  u  którego  znaleziono  zakazaną  literaturę  UWO.  Pod 
zarzutem należenia do UWO aresztowano także jego braci: Iwana, Daniela oraz 
Grzegorza, który służył w 5 Pułku Strzelców Konnych w Tarnowie.  Literatura 
była  własnością  Grzegorza,  który  otrzymał  ją  od  Michała  Blacharczuka  z 
Równego. W lipcu 1930 r. brał on udział w obozie „Płastów Wodnych” razem z 
Dołgopilskim i trzema innymi młodymi ludźmi ze Lwowa. 

To oczywiście jedynie przykłady, ale obrazują w jak dynamiczny sposób 

rozwijała się OUN i jak młodych ludzi wciagała do działań terrorystycznych. 

 

AKCJE PROPAGANDOWE OUN 

 

W  celu  masowego  naboru  członków,  propagowania  swych  idei,  a  przede 
wszystkim  budzenia  nastrojów  rewolucyjnych  i  skrajnie  antypolskich,  OUN  
prowadziła  kolportaż  odezw  i  ulotek.  Akcje  propagandowe  wiązano  z 
ważniejszymi rocznicami obchodzonymi przez UWO-OUN jak np.: data śmierci 
Bessarabowej  (z której zrobiono bohaterkę), dzień 1 listopada (zajęcia Lwowa i 
powołania Rządu Zachodnio-Ukraińskiego) itp.,  
Piewszym  sposobem  działań  propagandowych  było  kolportowanie  ulotek  Oto 
przykładowe tytuły: 
1/  „W  odnu  z  ricznyć”-  ulotka  UWO  kolportowana  w  rocznicę  śmierci 
Bessarabowej, wzywająca do walki z okupantami (czyli Polakami), 
2/  „Ukraińskij  Narode”-  odezwa  Krajowej  Egzekutywy  OUN,  występująca 
gwałtownie przeciw UNDO z powodu rokowań ugodowych, 

                                                 

73

 Został aresztowany i osadzony w więzieniu w Warszawie. 

74

 Członkowie to: Sergiej Somczyński, P. Witryk, Ilja Kunycia. 

75

 Członkowie to: Grzegorz Leśniewicz, Zinowiej Siczyński, Walenty Nowiczewski i n.n. „Jurko”. 

background image

 

43 

3/  „Ukraińci”-  odezwa  OUN,  wzywająca  do  zaopatrywania  się  w  broń  i  do 
organizowania się, 
4/  „Junaki”-  popularyzatorska  odezwa  OUN  kolportowana  wśród  członków 
OUN 
5/  „Desiat  zapowidiw  ukraińskiego  nacjonalista”-  ulotka  kolportowana  wśród 
członków OUN, 
6/  „W  rokowyny  perszeho  łystopada”-  odezwa  Krajowej  Egzekutywy 
omawiająca znaczenie 1 listopada i nawołująca do organizowania się. 
 

Na  początku  1932  r.  na  Wołyniu  dość  intensywnie  kolportowano 

odezwy  OUN  poświęcone  rocznicy  ogłoszenia  niepodległej,  zjednoczonej 
Ukrainy.  Zapewne  pozostawało  to  w  związku  z  wzrostem  wpływów  grupy 
petlurowskiej i chęcią podkreślenia, że Ukraińcy Galicyjscy nie walczą tylko o 
swój  „zakątek”, o czym świadczyć  ma dzień 22 I 1919 r., w  którym nastąpiło 
połączenie Zachodnio - Ukraińskiej Narodnej Republiki z Wielką Ukrainą. 
Poza tym wywieszano hasła bojowe i antypolskie w postaci napisów, plakatów i 
ręcznych odezw: 
1/ „Na pohybel Lacham, chaj żywe ukr. rewolucja OUN”- plakat nalepiony w 
gminie Czerniatyn pow. Horodelskiego. 
 
2/  „Ukraińci  pamiatajmo  szczo  łysze  rewolucjeju  zdobudemo  sobi  wolnośt!- 
OUN”. Plakat nalepiono w gminie Czerniatyn pow. Horodelskiego. 
 
3/  „Chto  poczuwaje  sebe  Ukraińcem,  chaj  staje  w  rady  OUN”-  plakat 
wywieszono jak dwa poprzednie. 
 
4/  „Chaj  żywe  Ukraina”-  odezwa  pisana  ręcznie,  wywieszona  w  Borodnicy, 
pow.  kałuskiego,  w  tekściektorej  były  sformułowania  pełne  nienawiści  do 
Polaków. 

 
Ponadto  prowadzono  na  masową  skalę  kolportaż  nielegalnych  druków  i 

pism  OUN  wydawanych  w  kraju,  jak  i  przede  wszystkim  za  granicą,  skąd 
przywożono  je  głównie  drogą  Ławoczne  (Czechosłowacja)  –  Stryj  -  Lwów. 
Dnia  2.  10.  1931  r.  na  dworcu  w  Stryju  aresztowano  Helenę  Butkowską, 
uczennicę  II  kursu  seminarium  nauczycielskiego,  która  przywiozła  tą  drogą 
transport  „Surmy”  w  ilości  762  egz.,  oraz  Szafczyńskiego,  absolwenta  szkoły 
rolniczej  i  Roszko,  ucznia  7  klasy,  oczekujących  na  ich  odbiór.  Poza  tym 
aresztowano  trzech  innych  uczniów.  Wszyscy  byli  znanymi  członkami  UWO. 
Według  poufnych  informacji  „bibułę”  przemycano  również  przez  Gdańsk, 
Cieszyn oraz w okolicach Zakopanego. 

Nacjonaliści ukraińscy kolportowali następujące wydawnictwa prasowe: 

1/ „Rozbudowa Nacji”- dwumiesięcznik wydawany w Pradze,  
2/ „Surma”- miesięcznik wydawany w Pradze, 

background image

 

44 

3/ „Nezałeżnist”- dwutygodnik wydawany w Paryżu, drukowany, ze względu na 
koszty, także w Sofii. 

Ponadto  w  kraju  pod  częściowym  wpływem  OUN  pozostawały: 

„Ukraińskij  Hołos”  w  Przemyślu  i  „Nowyj  Czas”  we  Lwowie,  założone  za 
pieniądze  UWO  oraz  wydawnictwo  „Kałyna”  we  Lwowie.  O  pisma  te  OUN 
toczył  walkę  z  UNDO,  pod  zarządem  którego  się  znajdowały.  Najbardziej  
nacjonalistyczny  „Ukraińskij  Hołos”  w  1931  r.  zmienił  nieco  formę  w  celu 
zamaskowania  właściwych  treści.  Do  stałych  pism  zaliczyć  można  także 
miesięcznik  „Junak”  i  „Biuletyn  Krajowej  Egzekutywy  Zachodniej 
Zjednoczonej  Ukrainy”,  najbardziej  agresywny  i  nienawistny  w  stosunku  do 
Polaków. W czasie rewizji skonfiskowano wiele wymienionych wydawnictw u 
poszczególnych członków OUN. 

Sprawdzianem  siły  organizacyjnej  OUN  obok  sabotaży  i  działalności 

terrorystycznej były akcje  demonstracyjne i manifestacje. Tego typu działania 
łączono  często  z  „panachidami”  czyli  nabożeństwami  żałobnymi  i 
wspomnianymi  wcześniej  obchodami.  Pierwszemu  listopada  OUN  nadała 
charakter  święta  ogólnoukraińskiego.Na  przykład  w  czasie  obchodów  1 
listopada  roku 1931 (które z racji niedawnej akcji pacyfikacyjnej uchodziły za 
wyjątkowo spokojne) zanotowano następujące  przedsięwzięcia OUN: 

Województwo  tarnopolskie:  w  przeddzień  1  listopada  1931  roku  w 

pociągu Lwów - Tarnopol znaleziono pakiet, zawierający 350 odezw OUN i 30 
Biuletynów.  W  miastach  powiatowych  i  niektórych  wioskach  odprawiono 
żałobne nabożeństwa za poległych żołnierzy ukraińskich. Po nabożeństwach w 
Tarnopolu,  złożono  wieńce,  w  tym  jeden  z  cierni,  w  Przemyślanach  zaś  i  w 
gminie Husiatyn rozplakatowano odezwy OUN i Krajowej Komendy UWO. 

Województwo  lwowskie.  We  Lwowie  26  października1931  roku 

znaleziono  walizkę,  zawierającą  144  biuletyny  OUN,  17  egz.  „Junaka”,  108 
odezw  OUN,  93  odezwy  Kraj.  Kom.  UWO  i  kilka  egz.  „Rozbudowy  Nacji”. 
Odbyły się 3 panachidy. W cerkwi wołoskiej i św. Jura rozrzucono ulotki OUN. 
W  pow.  bóbreckim,  w  Chodorowie,    dwóch  członków  „Sokiła”  zamierzało 
złożyć wieniec cierniowy na grobie; w pow. drohobyckim odbyły się panachidy 
w  11  miejscowościach,  w  7  innych  powiatach  zanotowano  panachidy  w  2 
miejscowościach. 

Województwo  stanisławowskie.  W  szeregu  miejscowości  odbywały  się 

panachidy.  W  kilku  rozrzucono  odezwy  OUN,  UWO  i  KPZU  1/  pow. 
Stanisławów: w nocy na 1 XI 1931 rozrzucono 30 odezw OUN pt. „Ukraińcy”, 
omawiających  rocznicę  i  wzywających  ukraińską  inteligencję,  chłopów  i 
żołnierzy  do  walki  o  niepodległość  Ukrainy.  W  Chryplinie  rozrzucono  10 
podobnych  odezw.  W  Stanisławowie  w  cerkwi  katedralnej  zebrało  się  około 
tysiąc  osób,  przeważnie  młodzieży  szkół  średnich.  2/  powiecie  kołomyjski: 
komuniści  zamierzali  urządzić  pochód  do  Zabłotowa,  celem  uczczenia 
powstania  Ukrainy  i  wyrażenia  solidarności  z  ukraińską  organizacją 
terrorystyczną.  W  cerkwi  w  Kołomyi  rzucono  z  chóru  60  ulotek  OUN.  W 

background image

 

45 

Kniaźdworzu  rozrzucono 17 odezw.  3/  w Kałuszu  rozrzucono 20  odezw. 4/  w 
Stryju rozrzucono dużo odezw komunistycznych. W Krościańcu aresztowano 18 
osób,  zdążających  na  pochód  do  Zabłotowa.  W  Czerniatynie  pow. 
horodeckiego,  naklejono  3  odezwy  pisane  ręcznie,  nawołujące  do  rewolucji 
ukraińskiej. 

Charakterystyczne  było  stanowisko  ukraińskich  komunistów.  Różne  na 

Wołyniu  i  w  Małopolsce  Wschodniej.  Na  Wołyniu  KPZU  wydała  odezwę, 
nawołując  do  bojkotowania  rocznicy  ukraińskich  nacjonalistów,  natomiast  w 
Małopolsce  Wschodniej,  szczególnie  w  woj.  stanisławowskim,  komuniści 
usiłowali  wziąć  udział  w  uroczystościach  pierwszolistopadowych  na  znak 
solidarności z akcją terrorystyczną OUN. 

Uroczystościom, 

panachidom 

związanym 

rocznicą 

śmierci 

Bessarabowej i innym, towarzyszyło kolportowanie okolicznościowych ulotek i 
odezw oraz umieszczanie na grobach narodowych wieńców, często o napisach 
antypolskich  (np.  na  grobie  Hołowińskiego  i  Bessarabowej),  przy  czym  dla 
podsycania nienawiści, OUN oskarżał Polaków, że rozmyślnie ich zamordowali 
oraz na grobie Hrycia Piseckiego, zastrzelonego podczas napadu w Bóbrce. 

Nagminne  były  też  demonstracyjne  przypadki  niszczenia  godeł 

państwowych np. w : 
1/  W  Sadzawie  pow.  bohorodczańskiego,  19  I  1931  r.  zerwano  ze  szkoły  i 
porwano  flagi  o  barwach  państwowych.  Ustalono,  że  dokonali  tego  czterej 
chłopcy  w  wieku  14  lat  z  namowy  Ołeksy  Bojki,  byłego  przewodniczącego 
stowarzyszenia „Płast”, i Stefana Ciupy. 
2/ W Rosulnej tego samego powiatu był podobny wypadek: nieznany sprawca 
zerwał flagę polską z budynku gminnego. 
3/ W Strzeliskach pow. bóbreckiego 19 III 1931 r. włamano się do szkoły, gdzie 
w czterech salach poniszczono godła państwowe i portrety polskiego prezydenta 
i  marszałka,  z  budynku  zaś  zerwano  flagi.  Sprawcami  okazało  się  ośmiu 
uczniów, którzy przyznali się. Moralnym sprawcą był ojciec jednego z nich. 
4/ W Winnikach pow. drohobycki 14 III 1931 r. zniszczono portrety prezydenta, 
marszałka i królów polskich. 
5/ W Bóbrce 13. IV. 1931 r. na grobie Hrycia Piseckiego złożono dwa wieńce. 
6/  W  tymże  dniu  złożono  wieniec  na  grobie  Juliana  Hołowińskiego  w 
Chlebowicach. 
7/  W  Chlebowicach  30  IV  1931  r.  odbyło  się  nabożeństwo  żałobne  za 
Hołowińskiego.  Po  nabożeństwie  Aleksander  Kociumbac  usiłował  złożyć  na 
grobie wieniec z drutu kolczastego. 
8/  W  Wólce  Mazowieckiej  pow.  rawskiego  w  celu  demonstracyjnym  wybito 
szyby w czytelni im. Kaczkowskiego w przeddzień jej otwarcia 11 X 1931. 
9/ W Trustowie pow. trembowelskiego, 9 X 1931 r. odcięto głowę kamiennego 
orła  polskiego,  umieszczonego  na  grobach  żołnierzy  Polaków,  poległych  w 
czasie  walk  Polsko  -  ukraińskich.  Aresztowano  diaka  Terluka  i    dwie  inne 
osoby.  

background image

 

46 

10/ W Brodach 13 XI 1931 r. oblano atramentem pamiątkową tablicę marszałka 
Piłsudskiego umieszczoną na szkole. 
11/ W gm. Welawa pow. przemyskiego 11 XI 1931 r. na budynku gm. w dzień 
święta  państwowego  wywieszono  chorągiew  żałobną.  Sprawców  Chorniaka  i 
dwóch innych aresztowano. 
12/  We  Lwowie  1  XII  1931  r.  odbyły  się  z  okazji  trzeciej  rocznicy  secesji 
Rusinów  z  Uniwersytetu  Lwowskiego  obchody,  w  których  wzięło  udział  400 
młodych  Ukraińców,  przeważnie  studentów.  Po  akademii  ok.  200  studentów 
sformowało pochód na Plac Bernardyński, wykrzykując „Niech żyje Ukraina”. 
Aresztowano pięciu studentów. 
 
Zestawiając uwagi o stanie organizacyjnym i działalności OUN podkreślano, że 
w  momencie  gdy  ukraińska  „akcja  protestacyjna”  na  forum  Ligi  Narodów  nie 
powiodła  się,    kierownicy  OUN  przystapią  do  energicznych  prac 
organizacyjnych,  zwiastujących  prowadzenie  dalszych  aktów  sabotażowo  - 
terrorystycznych na terenie Polski. Niestety przewidywania te spełniły się co do 
joty. 

 

 

ORGANIZOWANIE 

SIŁY 

ZBROJNEJ 

SZKOLENIE 

CZŁONKÓW OUN 

 

OUN  wymagała  od  społeczeństwa  ukraińskiego  samokształcenia  w 

zakresie  wiedzy  wojskowej  i  organizowania  w  konspiracji  siły  zbrojnej, 
szczególnie  kadr  wyższych  dowódców,  których  brak  przyczynił  się  w  latach 
1918-1920 – jej zdaniem - do zmarnowania sprzyjających wówczas dla sprawy 
ukraińskiej  okoliczności.  Nakłaniano  także  poborowych  ukraińskich  do 
zdobywania jak najpilniej wiedzy wojskowej w WP, w celu wykorzystania jej w 
przyszłości przeciw Polsce

76

. Kwestia ta miała dla OUN zasadnicze znaczenie, o 

czym  świadczą  liczne  artykuły  na  łamach  „Rozbudowy  Nacji”  i  wydawnictw 
pokrewnych.  Według  informacji  wywiadu  -  organizowano  różne  kursy   
zarówno  w  kraju,  jak  i  za  granicą:  w  Pradze,  Podjebradzie,  Libercu,  Brnie, 
Berlinie,  Brukseli,  Liége,  Genewie,  Paryżu,  Chalet,  Gdańsku  oraz  w  Stanach 
Zjednoczonych,  gdzie  otwarcie  funkcjonowały  oddziały  sportowo  -  wojskowe, 
jak „Sicz” i inne. Ale ze względu na oddalenie  nie mogły one być przez OUN 
brane poważnie pod uwagę. Powstawaniu organizacji wojskowych w Ameryce 
sprzyjał napływ byłych wojskowych z armii ukraińskiej, którzy dość liczne po 
zakończeniu walki o niepodległość przybyli do Ameryki. Wojskowi ci w 1924 r. 
założyli  Ukraińską  Strzelecką  Hromadę,  która  w  roku  1931  liczyła  36 
oddziałów. Wojskowe „hurtki” zakładano też w Kanadzie. 29 I 1928 w Nowym 

                                                 

76

 Dowodzą tego liczne meldunki dowódców brygad KOP oraz dowództwa Dywizjonów Żandarmerii ( np. ASG  

zespół KOP sygn. 542)  

background image

 

47 

Jorku odbył się ogólny zjazd Ukraińskich Strzelców, na którym powzięto szereg 
uchwał w sprawie wojskowej emigracji ukraińskiej. 

Jak wiadomo, po roku 1929 UWO nie była organizacją zupełnie odrębną, 

jedynie  zachowywała  samodzielność  w  ramach  OUN.  Pewne  światło  na  tę 
sprawę  rzuca  przeprowadzona  w  województwie  stanisławowskim  analiza  
uzyskanych  w  czasie  dochodzeń  (od  1929  r.)  materiałów  OUN,  w  postaci  22 
różnych  rozkazów,  instrukcji  i  okólników  o  charakterze  wywiadowczo  – 
wojskowym. Były to m. in.  polecenia prowadzenia przez „komendy wojskowe” 
OUN  ewidencji  wojskowych  i  zdatnych  do  służby  wojskowej  Ukraińców    i 
aktualizowanie  tej  ewidencji    itp.  Z  analizy  tych  instrukcji,  wydanych  przez 
różne  stopnie  terenowe  „komend  wojskowych”  wynika,  że  OUN  już  wówczas 
dążyła do pilnego zorganizowania w konspiracji ukraińskiej siły zbrojnej. 
Używanie  terminów:  wojskowy  referat  OUN  czy  UWO  było  jedynie 
maskowaniem  prawdziwej  działalności  ukraińskich  nacjonalistów,  gdyż  ścisły 
sztab  spraw  wojskowych  i  dywersyjnych  mieścił  się  za  granicą  i  krył  się  pod 
firmą „Ukraińskiego Sojuza Starszyn” w Berlinie (Jarry), a jedynie niektóre jego 
agendy pozostawały w Czechosłowacji, ze względu na bliskość Małopolski. W 
Pradze  przebywał  też  wówczas  kierownik  techniczny  organizacji  bojowej, 
występujący  pod  nazwiskiem  Zabawskiego.  Według  wiedzy  służb,  tam  też, 
mieściła się centrala wywiadowcza, szefem której był człowiek występujący pod 
nazwiskiem Tobilewicz. Adiutantem Konowalca, pełniącym funkcje łącznika ze 
sztabem UWO był, inż. Szeleszko. Poza tym wiedziano, że w Pradze „Prowid” 
prowadzi  ścisłą  współpracę  z  organizacjami  niemieckimi  i  litewskimi 
(stworzono  nawet  wspólne  ukraińsko  -  litewskie  antypolskie  organizacje 
konspiracyjne). 

Wiedziano o dążeniach Konowalca stworzenia (już w 1929 r.) przy OUN 

„Wojskowej  Rady”  i  zaproszeniu  w  tym  celu  do  pracy  generałów: 
Omeljanowicza-Pawlenki,  Tarnowskiego,  Wsiewołoda  Petruwa  (esera), 
Kapuściańskiego  i  Krawciwa  (dwaj  ostatni  propozycję  przyjęli)  i  innych.  
Generał  Kapuściański,  oficer  byłego  rosyjskiego  Sztabu  Generalnego, 
zwolennik  Konowalca,  który  stale  mieszkał  w  Paryżu,  gdzie  kierował 
wyszkoleniem  oficerskim,  wydawał  wykłady  wojskowe  w  postaci  broszur, 
rozsyłane do wszystkich krajów, gdzie istniały organizacje Konowalca. 

Oprócz  kursów,  o  charakterze  ogólnowojskowym,  wiedziano  o  istnieniu 

specjalnych szkoleń oddziałów bojowców, którzy wysyłani byli do kraju, w celu 
dokonywania  zamachów.  Dowodem  tego  było  aresztowanie  w  Koszycach  w 
Czechosłowacji  5  -  ciu  bojowców,  którzy,  po  odbytym  w  marcu  1930  r. 
techniczno - bojowym kursie dla instruktorów w Pradze, udawali się do Polski. 
Na kursie tym wykładali: Senyk - o akcji bojowej, Martyniec - o ideologii, inż. 
Jaworowski - o materiałach wybuchowych, Zabawski - o fotografii i szyfrach, 
inż.  Kulczycki  -  terenoznawstwo.  Z  pięciu  członków  kursu,  dwóch,  którzy 
zwolnieni przez władze czeskie nielegalnie przekroczyli granicę aresztowano w 
Stanisławowskiem. 

background image

 

48 

Według  poufnych  wiadomości  wywiadu  w  1931  r.  zorganizowano  kurs 

dywersyjny  w  Podjebradach,  dla  osób  z  Małopolski,  przygotowując  ich  do 
dokonania kilku zamachów terrorystycznych. Oddziały bojowców działały też w 
Pradze i Gdańsku, gdzie od dawna istniała aktywna grupa UWO rekrutująca się 
spośród studentów Politechniki Gdańskiej. O istnieniu tego rodzaju bojówek za 
granicą  świadczyły  częste  alarmy  służby  bezpieczeństwa  o  planowanych 
przyjazdach  bojowców  z  zagranicy,  w  celu  dokonania  poważniejszych 
zamachów  terrorystycznych  w  kraju.  Za  najważniejszy  oddział  bojowców 
uważano  wspominają  już  zakonspirowaną  grupę  zaprzysiężonych  do  zadań 
specjalnych,  składającą  się  z  27  osób,  otrzymujących  stałą  pensję  od 
Konowalca. 

Ciekawą  inicjatywą  polityczną  OUN  było  szkolenie  przyszłych 

ukraińskich mężów stanu. W tym celu członkowie OUN kończyć mieli wyższe 
studia  (niewątpliwie  przy  pomocy  stypendiów  OUN)  i  ubiegać  się  o  polskie 
stanowiska rządowe i samorządowe (np. inż. Smitiuch w woj. Tarnopol) oraz w 
fabrykach chemicznych i elektrotechnicznych. 

W  wyniku  pracy  służb  bezpieczeństwa  ustalono,  że  OUN  w  terenie 

opierało  na  pracy  piątek  bojowych.  Taki  system  wykryto  podczas  likwidacji 
organizacji  bojowych  w  Kowlu,  w  pow.  borszczowskim,  w  pow.  kałuskim. 
Zebrane  w  województwie  stanisławowskim  instrukcje  wojskowo  - 
wywiadowcze OUN pozwalają na ocenę wojskowej działalności OUN w kraju. 
Z  instrukcji  tych  wynika,  że  organizacji  wojskowej  OUN  zlecano: 
organizowanie  służby  konfidencyjnej,  prowadzenie  ewidencji  dla  wywiadu 
Ukrainców  –  wojskowych  i  urządzeń  komunikacyjnych  (dróg,  mostów  itp.), 
zbieranie  informacji  o  polskich  organizacjach,  związkach  i  wybitniejszych 
Polakach,  gromadzenie  broni  i  wiele  innych.  Listy  byłych  żołnierzy  -  
Ukraińców,  według  zeznań  aresztowanego  Daniczewskiego,  miały  na  celu 
określenie  ukraińskich  możności  mobilizacyjnych  na  danym  terenie. 
Organizacja  wojskowa  OUN  przewidywała  istnienie  komend  okręgowych, 
powiatowych, rejonowych i stanic. Komendant powiatu miał do pomocy sztab, 
składający  się  z  szefa  sztabu,  referenta  wywiadu,  inspektora  sabotażowego, 
komendanta  uzupełnień,  referenta  sztabowego  i  innych.  Niższą  jednostką  był 
rejon,  a  najniższą  „stanycia”  obejmująca  kilka  wsi.  Charakterystycznymi 
dokumentami OUN były kwestionariusze o treści wybitnie szpiegowskiej (jeden 
znaleziony m. in. u Mitringi ), rozesłane przed akcją sabotażową  roku 1930 r. 
obejmujące 28 pytań, m. in.: miejscowość; czy we wsi jest dwór i jaki jest jego 
stosunek do wsi; czy jest posterunek PP; jaka jest tam szkoła; czy funkcjonuje 
„Strzelec”;  gdzie  przechowywana  jest  broń;  czy  mieszkają  tam  koloniści;  jak 
położone  są  ich  chaty;  nazwiska  „hruniw”,  komunistów,  donosicieli;  czy  jest 
poczta - stacja; czy blisko od miejscowości są mosty, itd. 
Nakazanie wypełnienia tych kwestionariuszy w czasie przed rozpoczęciem akcji 
sabotażowej  jest  jeszcze  jednym  z  dowodów  przeprowadzania  tej  akcji 
terrorystycznej  przez  OUN.  Ta  właśnie  organizacja  nakazywała  wręcz 

background image

 

49 

prowadzenie  tego  typu  działań  inwigilacyjnych.  Porażające  wydaje  się  to,  że 
„listy proskrypacyjne” obejmowały nie tylko członków służb państwowych, ale 
sporą  ilość  polskiej  i  części  ukraińskiej  ludności  cywilnej!  Ta  prowadzona 
wówczas dzialalność dała zbrodnicze owoce w czasie II wojny swiatowej, gdy 
znalezienie się na takiej liście oznaczało śmierć lub w najlepszym razie zełanie 
do  sowieckich  łagrów.  Podsuwano  je  bowiem  zręcznie  polskim  okupantom  w 
celu skuteczniejszego pozbycia się  niechcianej ludności z terytorium uznanego 
za ukraińskie. 

W  świetle  opracowań  polskich  władz,  nie  ulega  wątpliwości,  że  OUN 

prowadziła  intensywnie  wywiad  dla  celów  polityczno  -  sabotażowych,  jak 
również na wypadek wywołania antypolskiego powstania.  Na początku lat 30-
stych  tak szerokiej  akcji szpiegowskiej na  rzecz sąsiadów  Polski,  jak  w latach 
20-stych, już nie było (choć służby wywiadowcze liczyły się z tym, że jest ona 
lepiej  zakonspirowana  niż  wcześniej).  Ich  zdaniem    kierownicy  OUN, 
pamiętający  wpadkę  UWO,  która    zdobywaniem  funduszy  drogą  szpiegostwa 
przeciw  Polsce  poważnie  skompromitowała  swoją  organizację  (afera 
Wołoszczaka, Besarabowej i in.) stali się ostrożniejsi. 

Cały  czas  podkreślano,  że  OUN  zwraca  ogromną  uwagę  na  ścisłą 

konspirację. W tym celu organizacja ta wydawała liczne instrukcje szkoleniowe: 
jak  prowadzić  działalność  konspiracyjną,  jak  wykonywać  akcje,  jak 
zachowywać  się  w  śledztwie  wobec  władz  bezpieczeństwa,  sądu. 
Najobszerniejszą  instrukcję  dotyczącą  konspiracji  wydali  nacjonaliści  w  roku 
1928  r.  Liczyła  ona  30  stron  i  była  ukryta  w  broszurce  pod  tytułem 
„Elektryfikacja i traktory w silskim hospodarstwie”, Lwów 1928

77

. Instrukcja ta 

mówi  o  znaczeniu  zachowania  tajemnicy  i  milczenia,  co  trzeba  wiedzieć 
podczas  pisania  listów  i  zapisek,  jak  zachowywać  się  podczas  obserwacji, 
podczas pobytu w obcym mieście, podczas przekraczania granicy, w śledztwie, 
o prawdziwych i fałszywych dokumentach, jak policja i sądy zbierają potrzebne 
im  wiadomości,  o  policyjnych  praktykach,  o  technice  śledzenia,  o  zeznaniach 
prawdziwych i fałszywych, o odmowie zeznań

78

Informacje  o  szkoleniach  wojskowych  w  ukraińskich  organizacjach 

sportowych  pochodzą  z  licznych  dochodzeń.  Jak  wspominałam  OUN  polecało 
swym  członkom  zdobywanie  wiedzy  wojskowej  podczas  służby  w  wojsku 
polskim i indywidualne czytanie dzieł z zakresu wojskowości zarówno polskich, 
jak i obcych autorów

79

 

 
 

                                                 

77

 Tytuły bywały różne, zawsze obojętne i trudne do identyfikacji.  

78

 Odmawianie zeznań było nagminną praktyką bojowców OUN. 

79

  Wiemy,  że  w  okresie  późniejszym  edukację  wojskową  szerzono  także  przy  wykorzystaniu  popularnych 

wydawnictw np. ukraińskich „Kalendarzy dla pobożnych chrestian”, gdzie na odwrotach stron były drukowane 
instrukcje  dotyczące    kolejnych  etapów  szkolenia  z  musztry,  obsługi  broni  itp.  Relację  na  ten  temat  złożyła 
autorce  była  mieszkanka  Lwowa,  córka  emerytowanego  oficera  WP  Maria  Krynicka,  która  w  domu  oglądała 
tego typu publikacje zebrane przez jej ojca, rozprowadzane na targach i pod cerkwiami. 

background image

 

50 

FUNDUSZ BOJOWY 

 
UWO  przywiązywała  wielką  wagę  do  istnienia  własnego  funduszu 

bojowego.  W  latach  20-stych  udzielanie  pomocy  UWO  przez  państwa  tym 
zainteresowane było możliwe pod warunkiem prowadzenia akcji szpiegowskich, 
i  to  dokonywanych  nawet  w  niewygodnym  dla  OUN  okresie  akcji 
terrorystyczno  -  sabotażowych.  Po  najgłośniejszych  aferach  szpiegowskich  lat 
dwudziestych, głównym źródłem finansowania stała się emigracja amerykańska, 
gdzie  zbieraniem  pieniędzy  na  akcję  UWO  zajmowała  się  najpotężniejsza 
ukraińska  miejscowa  organizacja-  „Objednanie  Ukraińskich  Organizacyj  w 
Ameryce”. Na uwagę zasługuje udzielenie upoważnienia Zarządowi Głównemu 
„Objednania”  przez  V  Kongres  Objednania  -  odbyty  23  X  1930  r.  w  Nowym 
Yorku,  przy  udziale  102  delegatów,  reprezentujących  106  oddziałów  na  139 
istniejących  oraz  przedstawiciela  UWO  Omeljana  Hrybiwskiego-  do  zbierania 
żelaznego  funduszu  (do  100.000  dol.)  z  przeznaczeniem  na  „aktywną  walkę 
wyzwolenia  kraju  ojczystego  z  jarzma”.  Statut  funduszu  ogłoszono  dopiero  w 
lutym  1931  r.  (na  łamach  „Swobody”-  Jersey  City

80

).  Warto  zaznaczyć,  że  z 

uchwalonego  na  Kongresie  projekcie  statutu  na  skutek  przemówienia 
sejmowego ministra Składkowskiego

81

, usunięto wszelkie wzmianki o UWO, a 

w  nazwie  funduszu  zmieniono  słowo  „bojowy”  na  „nacjonalistyczny”. 
Ostatecznie statut funduszu ogłoszono w następującym brzmieniu: 

I. Nazwa: Amerykańsko - Ukraiński Nacjonalny Fundusz. 
II. Fundusz zostaje utworzony w celu: 
a/  subsydiowania  odbudowania  Niezależnego  Sobornego  Ukraińskiego 

Państwa i nawiązania ścisłych stosunków między Ameryką a Ukrainą, 

b/ niesienia  aktywnej  pomocy  w  czasie narodowej katastrofy  jak  wojna, 

epidemie, głód itp. 

III.  Źródła  Funduszu:  Fundusz  składa  się  z  dobrowolnych  na  ten  cel 

przeznaczonych ofiar społeczeństwa amerykańskiego. 

IV. Zarząd Funduszu: 

 

a/  Zarząd  Funduszu  spoczywa  w  rękach  trzech  członków,  wybranych 

przez  kongres  „Objednania”,  podległych  kontroli  Zarządu  Głównego 
„Objednania”, 

b/  zużytkowanie  procentów:  Do  chwili  osiągnięcia  kwoty  100.000  ani 

kapitał, ani odsetki nie mogą być naruszone. Gdy Fundusz dojdzie do powyższej 
kwoty,  odsetki  mogą  być  zużyte  (na  cele  w  par.  2)  na  podstawie  zezwolenia 
Głównego  Zarządu  „Objednania”.  Zezwolenie  to  musi  być  stwierdzone 
własnoręcznymi  podpisami,  nie  mniej  jednak  jak  3/4  pełnej  ilości  członków 
Zarządu  Głównego,  tj.  15  członków  i  tylko  na  podstawie  takiego  zezwolenia 
członkowie  Zarządu  Funduszu  mają  prawo  zużytkować  odsetki  na  cel 
przeznaczony. 

                                                 

80

 Z 19 II 1931 roku zawarty w stenogramach sejmowych.  

81

 Cytującego wyjątki z ukraińskiej prasy nacjonalistycznej USA w sprawie akcji bojowej UWO. 

background image

 

51 

Po  kongresie  „Objednania”  tj.  w  listopadzie  i  grudniu1930  r.  i  styczniu 

1931  r.,  przed  ogłoszeniem  statutu  funduszu  bojowego  z  zebranej  gotówki 
przeznaczono 12.475 dol. na akcję bojową UWO, co ujawniła polemika między 
„Diłem” lwowskim, a amerykańską „Swobodą” na temat pytania „Diła”, gdzie 
się  podziało  20.000  dol.  zaofiarowanych  przez  „Objednanie”  dla  kraju.  W 
odpowiedzi „Swoboda” wyliczając się z sumy wysłanej na różne cele do kraju 
wymienia  m.  in.  sumę  600  dol.  zaofiarowaną  na  wydanie  propagandowych 
broszur  antypolskich  i  sumę  12.475  dol.  zaofiarowaną  zgodnie  z  życzeniem 
ofiarodawców  na  UWO.  Polemika  ta  o  tyle  ostrzej  była  prowadzona  przez 
„Swobodę”  i  obóz  OUN,  że  przypadła  na  okres  prowadzenia  pertraktacji 
ugodowych przez UNDO, w związku z czym napad „Diła” uważano za nacisk 
na emigrację, by wstrzymała dopływ zasiłków na akcję UWO w kraju. 
 
W  latach  30-stych  największe  dotacje  płynęły  od  rządu  kowieńskiego,  który 
według  danych  z  „Archiwum  Senyka”  wypłacał  dla  UWO-OUN    6-8  tys.  $ 
rocznie  oraz  wystawiał  na  użytek  organizacji  fałszywe  litewskie  paszporty  za 
których pomocą członkowie tej organizacji podróżowali po Europie i Ameryce 
oraz od Niemców

82

 

 

DROGA  DO  UNICESTWIENIA  POLSKI.  WSPÓŁPRACA  OUN-
UWO  Z  WROGAMI  POLSKI  I  WYWIAD  NA  RZECZ  PAŃSTW 
OBCYCH. 

 

Jakkolwiek można spotkać się z tezą, że akcje wywiadowcze UWO-OUN 

nie były prowadzone stale, w całym okresie międzywojennym, i służyły jedynie 
dorywczemu  zwiększeniu  dochodów  organizacji

83

,  to  jednak  nie  znajduje  ona 

potwierdzenia  w  źródłach.  W  rzeczywistości,  ścisła  współpraca  z  Abwehrą 
trwała w tej dziedzinie nieprzerwanie. Działalność Jarego, szkolenia, a następnie 
szkoły  wywiadu  dla  Ukraińców  dowodzi  czegoś  wręcz  przeciwnego. 
Organizacje UWO i OUN pełniły w Polsce rolę „V kolumny”. UWO, a potem i 
OUN, dostarczały polskie dokumenty wojskowe i inne nie tylko Niemcom, ale 
także  Rosjanom  i  Litwinom  (przynajmniej  do  początku  lat  30-stych)  -  co 
ujawnił  „memoriał  Dumina”  i  „akta  Senyka”.  Sprzedawano  wykradzione 
dokumenty  polskiego  wojska  każdemu,  kto  był  w  stanie  na  nie  zapłacić  - 
czasem  kilku  naraz.  Ten  handel  stanowił  podstawowy  sposób  utrzymania 
rezydujących  w  Berlinie  członków  UWO.  Wertując  wykazy  osób 
zaangażowanych  w  antypolską  działalność  na  Kresach  –  łatwo  zgadnąć,  jakie 
mogły być sposoby pozyskiwania tych dokumentów. Ukraińcy byli jak wiemy 
w polskim wojsku na wszelkich szczeblach, pracowali w policji, sądownictwie, 

                                                 

82

 Przykładowy preliminaż Funduszu Bojowego znajdzieny w sprawozdaniu przywódców OUN za okres od 1 

sierpnia 1936 do 31 lipca 1937 w: Wiktor Poliszczuk „ Nacjonalizm ukrainski w dokumentach cz.2 , toronto 
2002 s.62. 

83

 Roman Wysocki, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów…, s.52. 

background image

 

52 

a  nade  wszystko  stanowili  liczną  grupę  kolejarzy  –  którzy  kradli  (Stryj, 
Przemyśl),  niezbyt  przezornie  wysyłane  drogą  kolejową  dokumenty  i  rozkazy 
(potem to zmieniono).  

Źródłem,  które  w  sposób  szczególnie  drastyczny  ujawnia  kulisy  pracy 

wywiadowczej UWO w latach 20-stych jest Memoriał Osipa Dumina. Po wojnie 
dokument  ten  został  opublikowany  na  łamach  paryskich  Zeszytów 
Historycznych

84

. Dumin  zajmował w UWO znaczące stanowisko – był szefem 

komórki wywiadu. Sporządził on dla Abwehry dokument o charakterze donosu 
na  swoich  dawnych  kolegów  z  UWO.  Powodem  jego  napisania  były,  jak  się 
wydaje,  tarcia  w  organizacji  i  rywalizacja  autora  z  samym  Konowalcem.  Jest 
nasycony silną niechęcią i krytyką kierowania przez niego UWO. „Memoriał”, 
to  materiał  z  jednej  strony  kompromitujący,  a  z  drugiej,  obnażający  całą 
amoralność  przywódców  ruchu,  którzy  bez  wahania  szafowali  przyszłością  i 
życiem młodzieży ukraińskiej, która im zawierzyła bez reszty. 

Dumin już w pierwszych słowach nie pozostawia złudzeń co do tego jaki 

jest cel  walki i wszelkich innych  przedsięwzięć UWO: „Zadaniem UWO była 
nieustanna i bezwzględna walka przeciwko Polsce. Celem UWO było zniszczenie 
polskiego  panowania  we  wszystkich  ukraińskich  dzielnicach,  podkopanie 
polskiego  autorytetu  państwowego,  materialne  i  moralne  niszczenie  polskich 
organów  władzy  państwowej,  wreszcie  zdobycie  i  ustanowienie  własnego 
państwa ukraińskiego

85

.

 

Znalazło  się  tu  wiele  cennych  się  informacji.  Między  innymi  o 

zorganizowaniu  przez  referat  wywiadu  UWO  w  roku  1923  kursu 
wywiadowczego w Monachium. Zdaniem Dumina, właśnie dział wywiadu, a nie 
bojowy  działał  najlepiej.  Powodem  było,  że  przynosił  organizacji  najwięcej 
dochodów.  Od  Litwinów  UWO  dostawała,  według  Dumina,  1.000  $ 
miesięcznie,  od  bolszewików  500-600  $  miesięcznie.  Jedynie  część  tych 
pieniędzy  wędrowała  do  kraju  na  „aktywną  działalność”  (zdaniem  Dumina 
zdecydowanie za słabą). Resztę zużywano jego zdaniem na przestawienie UWO 
z działalności rewolucyjno - wojskowej na legalistyczno - polityczną. Stosunki z 
Litwinami  UWO  nawiązała  już  w  roku  1922.  Przedstawiciele  UWO  mieli 
przekonać Litwinów, że są armią ukraińską , która jest dostatecznie silna, by w 
każdej  chwili  przeprowadzić  powstanie  przeciwko  Polsce.  Litwini  uwierzyli  i 
okazali    gotowość  utworzenia  podobnej  organizacji  na  białoruskich  terenach 
będących pod polską władzą. Dlatego przekazali pieniądze do dyspozycji UWO, 
która  miała  współdziałać  w  tej  akcji

86

.  Ażeby    utwierdzać  Litwinów    w    tym 

przekonaniu  UWO  skierowała  swego  delegata  do  Wilna,  oraz  przesłała  do 
Kowna  sprawozdanie  o  organizowaniu  sieci  organizacji  białoruskich  i  ich 

                                                 

84

 ZH 30/1974. Materiał napisany jest w jęz.  niemieckim, a jego tytuł brzmi „Die Wahrheit über die ukrainische 

Organisation“. Pieczęć rejestracyjna Auswärtiges Amt, IV Oddział polityczny sygn. 0662 z datą 17 VI 1926. 

85

 ZH 30/1974 s.104 i dalsze. 

86

 ZH 30/1974 s. 104 i dalsze. 

background image

 

53 

rozprzestrzenianiu  się  na  cały  kraj.  Litwini  ufali  UWO  do  schyłku  1924  roku, 
kiedy to zażądali wspólnego litewsko – ukraińsko - białoruskiego ataku przeciw 
Polsce.  Kiedy  UWO  się  wycofała,  Litwini  wstrzymali  dalsze  finansowanie. 
Konowalec  uzyskał  tyle,  że  litewska  organizacja  strzelców  utrzymywała 
przedstawiciela  UWO  na  stałym  etacie  w  Kownie.  Gdy  z  litewskiej  strony 
przestały  przychodzić  pieniądze,  kierownictwo  UWO  postanowiło    poprosić  o 
fundusze bolszewików , którzy dali je, ale na pewnych warunkach. Starania o tę 
współpracę prowadzone były jednocześnie w kraju i w Berlinie. Doszło do niej 
po zakończeniu konferencji o odszkodowaniach wojennych w Genui (10-19 IV 
22), a Niemcy i Rosja (22 IV 22)  podpisały słynny układ w Rapallo

87

. Z kraju 

do  Charkowa  pojechał  też  prosić  o  wsparcie  dla  UWO  Dymitr  Palijew

88

.  Na 

Ukrainie Sowieckiej zażądano od niego obietnicy, że organizacja wypowie się 
jednoznacznie  za  przyłączeniem  ziem  zachodnio  -  ukraińskich  do  Ukrainy 
Sowieckiej.  Na  to  Palijew  zgodzić  się  nie  mógł,  ale  z  jakichś  przyczyn  całe 
negocjacje trzymano w ścisłej tajemnicy przed członkami organizacji

89

. Starania 

UWO  prowadzone  w  Berlinie  okazały  się  skuteczniejsze.  Tu  UWO  wydostała 
od bolszewików stałe subsydiowanie w wysokości. Później wspomniana kwota 
500  –  600  $  uległa  zmniejszeniu,  a  w  końcu  Rosjanie  wstrzymali  wypłaty  w 
ogóle.  Wtedy,  jak  pisał  Dumin,  kierownictwo  UWO  zaczęło  okazywać 
ostentacyjną  wrogość  wobec  Związku  Sowieckiego.  Jako  doskonały  przykład 
niechętnego  stosunku  kierownictwa  UWO  do  Związku  Sowieckiego,  ale 
przychylnego do ich pieniędzy cytuje Dumin list Konowalca do Bandriwskiego 
z  sierpnia  1924  (który  zresztą  załączył  do  raportu).  Zdaniem  Dumina 
Konowalec  jeszcze  w  roku  1926  zlecił  mu  osobiście  nawiązanie  kontaktów  z 
bolszewikami, aby im sprzedać polskie materiały wywiadowcze. Dumin ujawnia 
też okoliczności związane z aresztowaniem i śmiercią Besarabowej (rok 1924), 
w którą to sprawę był jak wiemy bezpośrednio zamieszany. Śmierć Besarabowej 
postanowiono  spektakularnie  pomścić  przez  zorganizowanie  zamachu  na 
polskiego  komisarza  policji,  Kajdana.  Dumin  osobiście  zobowiązał  się  go 
zorganizować.  Nie  doszło  do  niego,  bo  kierownictwo  obawiało  się  dalszych 
aresztowań

90

.  

                                                 

87

 ZH 30/1974 s. 109. 

88

 Dymitr Palijiw ( Palijew), ur. 1869, oficer Siczowych Strzelców, polityk i dziennikarz. Wydawał we Lwowie 

pismo  ukraińskie  „Nowyj  Czas”  kupione  od  UWO  i  częściowo  za  jego  pieniądze.  Jeden  z  twórców  grupy 
politycznej „zahrawa”, był następnie członkiem Centralnego Komitetu UNDO. Poseł na sejm od 1928 roku. Po 
dojściu do władzy Hitlera Palijew, stał się  z radykała skrajnym rzecznikiem współpracy Ukrainców z Niemcami 
hitlerowskimi. 

89

 „Raport Dumina” ZH 30/1974 s.109. 

90

Przy rewizji w mieszkaniu Besarabowej znaleziono kompromitujące Dumina dokumenty więc musiał uciekać 

do  Berlina.  Polskie  źródła  sugerują,  że  niechęć  do  badania  tej  sprawy  wynikała  z  faktu,  że  to  UWO  była  w 
pierwszej  kolejności  zainteresowana  jej  śmiercią,  przed  ewentualnymi  szerszymi  zeznaniami  w  śledztwie  -  co 
mogłoby zdekonspirować całą organizację.

 

background image

 

54 

Rozwijała  się  natomiast  dalsza  współpraca  UWO  z  Niemcami,  które 

zgodziły się na finansowe wspieranie służby informacyjnej UWO. By szybciej 
sfinalizować  rozmowy,  kierownictwo  zleciło  swojemu  przedstawicielowi  w 
Królewcu Riko Jaremu

91

 wywrzeć za pomocą kapitana Weissa,  (z którym Jary 

był  w  kontakcie)  nacisk  na  Niemców.  Temu  celowi  służyły  sprawozdania  z 
pracy  w  kraju,  które  wręczył  Weissowi

Porozumienie  przyśpieszył  nieudany 

wprawdzie, ale spektakularny zamach na prezydenta Wojciechowskiego. Samo 
jego  przeprowadzenie  wskazywało  bowiem  Niemcom,  że  Ukraińców  stać 
będzie na wiele więcej, jeśli strona niemiecka dostarczy im więcej finansowego 
i  szkoleniowego  wsparcia.  Tak  więc  cel  został  osiągnięty  i  jesienią  1924  roku 
Niemcy zaczęły dawać pieniądze, choć początkowo, jak pisał Dumin - niezbyt 
duże.  By  wzbudzić  większe  zainteresowanie  Niemiec,  UWO  zorganizowało 
kurs wywiadowczy w Preusich - Hollandod

92

.

 Kurs trwał od listopada 1924 do 

10 stycznia 1925. Z 12 uczestników trzech było z Gdańska, a reszta z kraju. Po 
kursie UWO, Dumin dostał polecenie udania się do Polski i zorganizowania tam 
służby  wywiadowczej,  co  też  uczynił.  Rozpoczął  od  zorganizowania  aparatu 
informacyjnego. Następnie powrócił do Berlina i złożył relację Konowalcowi.  

Na  kurs  w  Preusich  -  Hollandod  porucznik  Rauch  przywiózł  fotografie 

polskich  dokumentów,  które  zastawił  u  Jarrego.  Ten  zabrał  je  do  Królewca  i 
kazał  Smudze  zrobić  kopie,  by  móc  sprzedawać  dalej.  Potem  kopiował  w  3-5 
egzemplarzy wszystkie materiały jakie UWO dostawała od Niemców, łącznie z 
tymi,  które  Niemcy  dawali  do  tłumaczenia.  Z  rozkazu  Konowalca  i  Jarego, 
część  sprzedano  bolszewikom,  a  cześć  Litwinom.  Dumin  załączył  w  swym 
raporcie ich spis i kopie

93

.

 

Kolejny  kurs  wywiadowczy  odbył  się  we  Wrocławiu.  Mieli  nim 

uczestniczyć ludzie młodzi, inteligentni, przyszli poborowi. Nie udało się takich 
skompletować  i  pojechało  wielu  starszych,  którzy  w  wojsku  już  służyli,  co 
wywołało  zresztą  furię  Dumina

94.

  Jednocześnie  z  kursem,  powstał  plan 

zorganizowania  konferencji  przewodniczących  ekspozytur  wywiadowczych. 
Niemcy przeznaczyły na ten cel 2 tys. marek

Istniały wówczas, według Dumina, 

następujące  ekspozytury:  krakowska,  warszawska  i  lwowska.  Stanisławowska, 
tarnopolska  i  przemyska  zostały  sprokurowane  specjalnie  na  tę  konferencję. 
Miała  więc  miejsce  mistyfikacja,  bo  zamiast  6-7  ekspozytur,  o  których 

                                                 

91

 Łącznikowi Ukraińców do Reichswehry (Abwehry), a następnie mężowi zaufania hitlerowców. Był członkiem 

„Prowidu OUN”.

 

92

 Dzisiejszy Pasłęk - 25 km od Elbląga. 

93

 ZH 30/1974, s. 116.    

94 Nazwiska i wiek uczestników: Schulz (30), Schulz (26), Doroszenko (25), Duczeminski (25), Michanski (25), 
Meszehinskyj (26), Czipak (24), Sałyj (26), Biłyj (25) (ZH 30/1974 s. 119). 

background image

 

55 

meldowano  Niemcom,  były  tylko  3.  „Szefów”  pozostałych  rekrutowano  na 
miejscu, najczęściej przypadkowo

95

.

 

Dalej Dumin pisze, że w pewnym momencie dowództwo UWO budowało 

całą swoją działalność na referacie wywiadowczym, co jak sam przyznaje, nie 
było działalnością godną, ale za to wysoce dochodową. Zresztą część działaczy 
była  przeciwna  działalności  wywiadowczej.  Należał  do  nich  Jurewicz. 
Tolerowano  ją  jednak  jako  główne  źródło  dochodów.  Niemcy  posiadali  poza 
służbą wywiadowczą UWO jeszcze inny aparat informacyjny mieszczący się w 
Prusach  Wschodnich,  w  którym  działał  wspomniany  wcześniej  porucznik 
Rauch.  Niewatpliwie  stanowiło  to  dla  UWO  niewygodną  konkurencję.  Z  tego 
powodu  Jary  starał  się  uniemożliwić  jej  działalność  do  tego  stopnia,  że 
zaproponował  Duminowi, żeby zbadał jacy agenci pracują w Gdańsku, by ich 
wydać Polakom. Przy rozmowie na ten temat byli podobno obecni Konowalec i 
Smuga

96

.   

Latem  1925  odbyły  się  na  Wołyniu  manewry  polskiej  kawalerii.  Rauch 

dostał  o  nich  dużo  wartościowych  szpiegowsko  materiałów.  Jary  kazał 
Duminowi napisać fałszywe sprawozdania z tych manewrów, a gdy ten zwlekał, 
napisał je sam, umieszczając informacje z „Polski Zbrojnej” i podając, że zebrali 
je  jego  współpracownicy.  Niemcy  uznali  je  za  dobre  i  zapłacili  150  czy  200 
marek. 

Po  kursie  wrocławskim  Niemcy  zwrócili  się  do  władz  UWO  o 

dostarczenie  polskiego  karabinu.  Prośba  ta  została  spełniona  -  podobnie  jak  w 
przypadku  zdobytych  przez  przewodniczącego  lwowskiej  ekspozytury 
Bednarskiego  tajnych  instrukcji  polskiej  armii  (wskazówki  operacyjne  dla 
oficerów sztabu generalnego).   

Od  jesieni  1925  kierownictwo  w  Niemczech  zaczęło  organizować 

comiesięczne  konferencje  w  Gdańsku.  Brali  w  nich  udział  współpracownicy 
Dumina  w  kraju  i  za  granicą.  Najważniejsza  z  nich  odbyła  się  w  ostatnich 
dniach lutego 1925. Brali w niej udział: Galiński - szef ekspozytury w Gdańsku, 
Stroński

 

- szef ekspozytury w Krakowie, Poniatowski- współpracownik fabryki 

„Pocisk”;  Boguski  -  współpracownik  z  Gdańska  i  sam  Dumin

97

.  Ze  strony 

niemieckiej major Just i kpt. Forster.  

Kolejna licząca się konferencja  Referatu Wywiadu w Gdańsku odbyła się 

w marcu 1926 roku. Udział w niej wzięli Galiński, Stroński, Gorski i Boguski. 

                                                 

95

 ZH 30/1974 s.119-120. 

96

 

Dumin zapytał, czy postępowanie w stosunku do Niemców jest uczciwe i czy mogą oni sprawdzić, czy i jaka 

działalność  w  kraju  jest  przez  UWO  prowadzona?  Na  to  Jary  miał  odpowiedzieć,  że  w  takim  wypadku  nie 
byłoby trudne wydać takiego Niemca polskiej policji, a miałoby to jeszcze tę korzyść, że po powrocie do Berlina 
opowiedziałby  on  o  wyjątkowo  trudnych  warunkach  pracy  OUN  -  jest  to  doskonały  przykład  praktycznego 
zastosowania dekalogu ukraińskiego nacjonalisty. (Memoriał Dumina, ZH 30/1074 s.112). 

97

 ZH 30/1974 s.125. 

 

background image

 

56 

Major  Just  był  już  wtedy  oficerem  łącznikowym  między  UWO  a  RM 
(Niemcami)

98

Tyle  jeśli  chodzi  o  „Memoriał  Dumina”,  który  wskazuje  jednoznacznie, 

że  UWO  prowadziła  wrogą  wywiadowczą  działalność  przeciw  Państwu 
Polskiemu.  

Warto  jednak  wrócić  do  sprawy  Olgi  Besarabowej.  Polskie  władze 

aresztowały  ją  9  lutego  1924  r.  pod  zarzutem  szpiegostwa  na  rzecz  Niemiec  -
członkinię  zarządu  ukraińskiej  kobiecej  organizacji  Sojuzu  Ukrainok, 
realizującej  w  owym  czasie,  ale  i  później,  program  UWO.  Rewizje 
przeprowadzone  w  jej  mieszkaniu  i  w  mieszkaniu  Stefanii  Sawićkiej  ujawniły 
materiały  szpiegowskie  (m.  in.  odpisy  wysyłanych  za  granicę  raportów 
dotyczących spraw wojskowych – organizacji i dyslokacji polskich oddziałów i 
pułków). Podczas śledztwa Besarabowa milczała, ale odnalezione dokumenty – 
głównie pochodzące od  Osypa Dumina

 

były wystarczająco kompromitujące, by 

dokonać  kolejnych  zatrzymań.  Wśród  aresztowanych  znalazł  się  A.  Melnyk. 
Tajemnicza  śmieć  Besarabowej  (popełniła  samobójstwo  przez  powieszenie  w 
więzieniu lwowskim w czwartym dniu po aresztowaniu), o które przez lata były 
podejrzewane  władze  polskie,  ma  w  sobie  wiele  niewiadomych.  Przede 
wszystkim,  wobec  braku  zeznań,  zarówno  policja  jak  i  sąd  były  ostatnimi 
instytucjami  zainteresowanymi  jej  zamordowaniem,  natomiast  wykonawcy 
działalności  szpiegowskiej,  obawiający  się  ujawnienia,  na  pewno  tak. 
Jednocześnie,  poza  zamknięciem  ust  niewygodnemu  świadkowi,  uzyskaliby  o 
wiele więcej - z Besarabowej nacjonaliści zrobili bowiem męczennicę walki za 
wolną  Ukrainę  i  manifestacyjnie  czcili  rocznice  jej  śmierci.  W  ten  sposób 
ciężkie  przestępstwo  jakim  było  szpiegostwo  (karane  śmiercią  we  wszystkich 
krajach europejskich) zamieniono w powód do chwały.  

Inną  głośną  aferą  szpiegowską  była  tzw.  „Sprawa  Wołoszczaka”  z  roku 

1927. I tutaj śledztwo świadczyło jednoznacznie o dalszym prowadzeniu przez 
UWO antypolskiej działalności wywiadowczej. 

Wiele  dowodów  na  taką  działalność  przyniosło  ujawnienie  tzw. 

„Archiwum Senyka”

99

 - niezwykle bogaty materiał, pochodzący bezpośrednio z

 

naczelnych  władz  UWO-OUN  za  granicą.  Zawierało  ono  przede  wszystkim 
dowody  na  agenturalną  działalność  UWO-OUN.  Było  wykorzystywane  jako 

                                                 

98

 ZH 30/1974 s.128-129. 

99

 Było to 418 oryginałów i 2055 fotokopii maszynopisów i rękopisów, na które składały się listy, sprawozdania, 

protokoły, rachunki i depesze, oraz inne dokumenty pierwszorzędnej wartości. Oryginały sfotografowanych akt 
zabrane  zostały  przez  władze  czeskie  jesienią  1933  roku,  przy  rewizjach  dokonanych  w  mieszkaniach  Emila 
Senyka  i  sześciu  innych  działaczy  OUN  osiadłych  w  Czechosłowacji  i  przekazane  władzom  polskim.  O 
autentyczności „Archiwum Senyka” pisał F. Świątek w artykule „Czy tzw. Archiwum Senyka było autentyczne, 
czy też było archiwum falsyfikatów?”, w „Najnowsze Dzieje Polski, Materiały i Studia z Okresu 1914 – 1939 
r.”,  1963  t.  IX.  Wg.  jego  opinii  było  autentykiem,  skopiowanym  i  przetłumaczonym  przez  nasze  służby 
specjalne. W posiadaniu władz były co najmniej 2 egzemplarze. W czasie wojny zaginęły, być może spłonęły w 
Warszawie  lub  zostały  wykradzione.  Istnieje  jednak  duże  prawdopodobieństwo,  że  przynajmniej  fragmenty 
mogą znajdować się w Rosji. Wiele informacji na ich temat zachowało się w relacjach osób, w sprawozdaniach 
prasowych i w relacjach z zeznań. 

background image

 

57 

materiał  dowodowy  i  wielekroć  cytowane  w  czasie  procesu  zabójców  B. 
Pierackiego

100

„Archiwum  Senyka”  ujawniło  w  całej  rozciągłości  stosunki  łączące 

UWO-OUN z władzami litewskimi i czeskimi

101

.

 Szczególną rewelacją były dla 

Polaków rozmiary pomocy rządu litewskiego. Wiedziano wprawdzie o tym, że 
w  Kownie  drukował  się  wojskowy  organ  OUN  „Surma”  i  liczne  antypolskie 
broszury, ale okazało się, że działała tam też duża ukraińska ekspozytura UWO-
OUN  pod  kryptonimem  „Leniwka”,  kierowana  przez  dawnego  sotnika  Osypa 
Rewiuka, występującego pod litewskim nazwiskiem Jonas Bartowicjus. Druki z 
Kowna  wysyłane  były  do  Gdańska  i  Pragi  lub  przemycane  do  Wilna,  skąd 
dochodziły do Lwowa. Rząd kowieński wypłacał na ręce Rewiuka sumę 6-8 tys. 
$  rocznie,  wystawiał  na  użytek  organizacji  fałszywe  litewskie  paszporty,  za 
pomocą których członkowie UWO-OUN podróżowali po Europie i Ameryce. W 
razie potrzeby konsulaty litewskie załatwiały wizy wjazdowe i tranzytowe oraz 
wystawiały  fałszywe  zaświadczenia.  Wszystko  to  odbywało  się  za  zgodą 
litewskich  władz  i  samego  min.  spraw  zagranicznych  Zauniusa

102

.  Informacje 

dotyczące kolaboracji litewskiej z OUN przedostały się do opinii publicznej po 
serii  artykułów  w  „Kurierze  Porannym”,  które  zawierały  naturalnej  wielkości 
fotografie  najbardziej  kompromitujących  dokumentów  w  tej  sprawie.  Wiele 
wskazuje na to, że pomoc litewska obok niemieckiej (wypłacanej głównie przez 
Abwehrę  za  działalność  szpiegowską)  stanowiła  prawie  połowę  dochodów 
UWO-OUN ujawnionych w „Aktach Senyka”. 

Kolejne  źródło  dochodów  stanowiły  zbiórki  wśród  emigrantów 

ukraińskich  w  Ameryce  Północnej.  Listy  Senyka  i  Konowalca  pełne  były 
rozważań  jak najlepiej pobudzić tę ofiarność i dochodziły do jednego wniosku: 
że  najlepiej  wykazywać  się  aktywnością  w  „bazie”,  czyli  Polsce,  kolejnymi 
aktami  terrorystycznymi,  na  tyle  głośnymi  by,  jak  pisali  „można  je  było 
skapitalizować
” w Ameryce. Dzięki litewskim paszportom udawało się to robić 
skutecznie przez cale lata. 

W  „Archiwum  Senyka”  nie  było  mowy  o  pomocy  udzielanej  przez 

Niemcy, co dowodziło, że ta dziedzina była zazdrośnie ukrywana przez Jarego, 

                                                 

100

  Wydział  Bezpieczeństwa  Ministerstwa  Spraw  Wewnętrznych  przekazał  „Archiwum  Senyka”  sędziemu 

Wituńskiemu. 

101

 Dla tych ostatnich stanowiło to niewątpliwie dużą niedogodność. 

102

 W „Archiwum Senyka znaleziono nawet kompromitujący list E. Konowalca do Rewiuka ze sprawozdaniem z 

rozmowy  odbytej  przez  niego  6  X  1932  w  Genewie  z  Zauniusem,  który  przybył  na  sesję  Ligii  Narodów.  E. 
Konowalec prosił o dalsze subwencje dla organizacji oraz o załatwienie legitymacji litewskiego korespondenta 
prasowego i inne ułatwienia. Zaunius wyraził zgodę na wszystkie prośby i obiecał  wstawić do budżetu dalsze 
subwencje, a ponadto polecił wydać paszport dla delegata OUN jadącego z misją do USA. Rewanżem miało być 
wpłyniecie  przez  OUN  „mające  doskonale  stosunki  z  Niemcami”  na  złagodzenie  niemieckiego  kursu  wobec 
Litwy.  Wprawdzie  ta  skrajnie  antypolska  postawa  została  nieco  złagodzona  po  odejściu  Zauniusa  z  rządu,  w 
czerwcu 1934 r., ale ekspozytura OUN w Kownie działała dalej w najlepsze, a dotacje były ciągle wypłacane. 

background image

 

58 

a  sądząc  z  korespondencji,  nawet  sam  Konowalec  nie  mógł  doprosić  się  od 
Jarego rozliczeń. Wiele wskazuje, że były to kwoty bardzo znaczne. 

O  współpracy  OUN  z  Rzeszą  nie  dowiemy  się  też  wiele  z  procesu  i 

ujawnionych  w  jego  trakcie  dokumentów.  Był  to  okres  porozumień  z 
Niemcami

103

  i  sprawy  te  dyskretnie  wyciszono,  nie  dopuszczając  prasy  do 

jakichkolwiek  rewelacji  w  tej  mierze.  Zresztą  Niemcy,  wydając  Łebeda, 
zastrzegły  sobie  nieujawnianie  na  rozprawie  sądowej  ich  tajnych  związków  z 
OUN.  Mimo  tak  oczywistego  skrępowania,  w  akcie  oskarżenia  pojawił  się 
wątek placówki Fedyny w Gdańsku oraz Jarego w Berlinie i ogromne znaczenie 
tego  ostatniego  w  Naczelnej  Komendzie  UWO

104

.  Również  Czechosłowacja 

znalazła  się  po  ujawnieniu  zawartości  „Archiwum  Senyka”  w  niewygodnym 
położeniu.  Wynikało  z  niego  bowiem,  że  ukraińska  akcja  wywrotowa  przeciw 
Polsce prowadzona była z obszaru Czechosłowacji, w zasadzie bez przeszkód. 
Przebywające  na  jej  terenie  liczne  kierownictwo  OUN  posługiwało  się  jawnie 
fałszywymi  paszportami  i  dowodami  osobistymi,  zamachowcy,  dokonujący  w 
Polsce aktów terroru i sabotaży, napadów, morderstw zbiegali na jej terytorium i 
znajdowali  tam  bezpieczne  schronienie  –  jak  chociażby  zabójca  Pierackiego  – 
Maciejko.  W  Pradze  mieściła  się  też  centralna  redakcja  wszystkich  pism, 
prowadzona przez Martyńca, m.in. naczelnego organu Rozbudowa Nacji, odezw 
i broszur antypolskich (częściowo drukowanych w Kownie) i to właśnie z Pragi 
przez Cieszyn, lub przez Karpaty druki te wysyłane były do Polski. Oprócz tego 
ekspediowano  broń  (rewolwery),  amunicję  i  materiały  wybuchowe.  Przesyłki 
były  tak  częste,  a  punkty  przerzutowe  tak  jawne,  że  władze  czechosłowackie 
musiały  o  nich  doskonale  wiedzieć.  Na  terenie  Czech  omawiane  były  plany  i 
organizowano przygotowania do zamachów w Polsce.  „Archiwum” przyniosło 
na to szereg dowodów. Tak było szczególnie w sprawie zamachu na Pierackiego 
w Warszawie czyli w „kawce”

105

. W czasie śledztwa, ze względu na umowę z 

Niemcami  nie  udało  się  wyjaśnić  spraw  związanych  z  tajemnicami 
wojskowymi.  Że  zaangażowanie  Niemiec  w  pomoc  OUN  było  wielkie,  nie 
ulega  wątpliwości.  Jak  stwierdzał  w  swym  liście  gen.  Szymański,  podpisanie 
umowy  polsko  -  niemieckiej  niewiele  zmieniło  w  stosunku  Reichswehry  do 

                                                 

103

 26 stycznia 1934 r. Polska zawarła z Niemcami pakt o nieagresji. 

104

  Tak  w  czasie  II  wojny  światowej  pisano  na  temat  Jarego.  „Jeżeli  się  zważy,  że  głównym promotorem 

dywersji w tym ruchu był kapitan Ryszard Jary, dzisiejszy protektor Bandery, pracujący od czasu wybuchu 
wojny z ramienia głównej Komendy UOW i Prowodu OUN w zakresie szpiegostwa na rzecz Niemiec, za co 
organizacja  ta  była  subsydiowana  (dzisiaj  został  przez  Niemców  zlikwidowany  jako  agent),  to 
przeobrażenia obecne staną się jaśniejsze. Jary bowiem pracował jednocześnie i na korzyść bolszewików, 
a o czym ani Niemcy ani społeczeństwo ukraińskie dotychczas nie wiedzą! Jary zadanie swoje wobec Polski 
spełnił  między  innymi  razem  z dzisiejszym  szefem  bezpieczeństwa  Bandery  –  Mikołajem  Łebediem  – 
organizatorem mordu min. Pierackiego w r. 1934. Za czyje jednak pieniądze i na czyją korzyść? Pułkownik 
Melnyk nie chce ujawnić dotąd wobec swego społeczeństwa roli Jarego w Berlinie, mimo, że postawił go 
przed trybunał rewolucyjny za nadużycia pieniężne w prowodzie OUN. Bandera zaś nie chce się przyznać, 
że  korzysta  z poparcia  b.  szpiega  niemieckiego  i posługuje  się  jego  agentem,  podejmując  nową  akcję  na 
ziemiach Polski.
”  Patrz: Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.), Kwestia ukraińska i eksterminacja ludności 
polskiej w Małopolsce Wschodniej, 
Kraków 2004, s. 230. 

105

 Taki był w korespondencji kryptonim Warszawy. Wszystkie kraje i miejscowości miały swoje kryptonimy. 

background image

 

59 

OUN, a ówczesnego jej dowódcę Fritscha obowiązywał rozkaz o prowadzeniu 
wojny  totalnej;  dotyczyło  to  też  działań  dywersyjnych  w  krajach  ościennych. 
Przekazywałem - pisze gen. Szymański - informacje o przebywaniu na terenie 
Niemiec, zwłaszcza w obozie w Doebnitz pod Berlinem, jednostek ukraińskich, 
przeszkalanych  w  ćwiczeniach  dywersyjnych,  zaopatrywanych  w  odpowiedni 
sprzęt  z  nadawczo-odbiorczymi  radiami
  (...)  że  Niemcy  wykorzystywali 
Ukraińców  w  sieci  wywiadowczej

106

Dotyczyło  to  szkolenia  wojskowego  i 

akcji  wywiadowczej.  Wydział  bojowy  natomiast,  w  którym  skupiały  się  akcje 
terrorystyczne,  nie  był  prawdopodobnie  (choć  nie  wiemy  tego  na  pewno) 
związany  z  działem  wojskowym.  „Archiwum  Senyka”  i  doniesienia  z 
konferencji  berlińskiej  wskazują,  że  Konowalec  zachowywał  tu  niezależność  i 
swobodę decyzji. 

Dane  o  współpracy  UWO,  a  potem  OUN  z  wywiadem  niemieckim 

potwierdza  także  Ryszard  Torzecki.  Od  1926  roku,  kiedy  to  siedzibą 
Naczelnego Kolegium UWO stał się Berlin, współpraca z Reichswehrą nabrała 
rumieńców.  Wiemy,  że  związki  te  trwały  już  od  roku  1921,  a  od  roku  1924 
organizacja  ta  wręcz  uzależniła  się  od  niemieckiego  finansowania.  Pracą 
wywiadowczą na rzecz Niemiec kierowali osobiście Riko Jaryj i Roman Suszko. 
Była  ona  prowadzona  za  pomocą  służby  łącznikowej  UWO.  Jaryj  –  agent 
Reichswehry  od  roku  1921  ankietował  uciekinierów  z  Polski  na  blankietach 
Towarzystwa Studiów Ukraińskich przy Uniwersytecie w Królewcu

107

. Procesy 

sądowe  lat  1924-27  ujawniły  tylko  niewielki  fragment  tej  dywersyjnej  pracy. 
Ucieczka  Teofila  Olszańskiego  w  1924  roku  odsłoniła  nie  tylko  współpracę  z 
Reichswehrą, ale także z hitlerowcami. Należy podkreślić, że UNDO popierało 
politykę współpracy z Niemcami w całej rozciągłości, uznając je za opiekunów i 
protektorów 

108

Przyzwolenie  na  tę  współpracę  było  więc  w  kołach  ukraińskich 

powszechne.  Nie  sposób  nie  zauważyć  koordynacji  kolejnych  wystąpień 
antypolskich  w  Małopolsce  Wschodniej  z  wystąpieniami  antypolskimi 
mniejszości  niemieckiej  w  zachodniej  Polsce,  czy  z  antypolską  kampanią 
prowadzoną  na  arenie  międzynarodowej.  Wskazuje  to  na  wyraźne 
zaangażowanie  Auswärtiges  Amt,  które  w  latach  1924-33  z  upodobaniem 
wykorzystywało  problem  ukraiński  w  rozgrywkach  z  Polską.  A  był  to  trudny 
okres: polsko - niemieckiej wojny gospodarczej, walki na terenie Ligi Narodów 
o  prawa  mniejszości,  okres  budzenia  się  niemieckiego  rewizjonizmu.  Wydaje 
się, że nawet ostentacyjne opuszczenie przez Konowalca Berlina, miało jedynie 
na  celu  zakamuflowanie  faktycznego  udziału  czołowych  niemieckich  służb  w  

                                                 

106

 Żeleński W. Zabójstwo ministra Pierackiego, Warszawa 1995, s.59. 

107

 Torzecki R., Kwestia ukraińska w polityce III Rzeszy 1933-1945, Warszawa 1972 s.109. 

108

 Najlepszym dowodem tego są teksty Iwana Kedryna w „Dile”, czy nawet „Biuletynie Polsko - Ukraińskim”, 

np. nr.10 z 9 VII 1935 r. 

background image

 

60 

„samorzutnej walce Ukraińców o swe prawa”

109

. Ukraińscy skrajni nacjonaliści 

z UWO, a potem OUN mieli kontakty z otoczeniem Hitlera niemal od samego 
poczatku jego kariery politycznej. 

Wiadomo,  że  Jary  kontaktował  się  z  Rosenbergiem,  Göringiem  i 

Roehmem.  Członek  „Prowidu”  OUN,  Sciborśkyj,  utrzymywał  w  roku  1929 
bliskie  stosunki  z  dr.  Motzem  ze  sztabu  Rosenberga.  Od  roku  1932  Jaryj  i 
Ściborśkyj  byli  oficjalnymi  rzecznikami  OUN  przy  sztabie  zwolenników 
Hitlera.  Ze  względu  na  jednoznacznie  terrorystyczny  program,  nawet  w 
Niemczech  kontakty  te  były  tajne.  Dlatego  OUN  występowała  oficjalnie  jako: 
Ukraińska  Służba  Obsługi  Prasowej  (Ukrainische  Pressedienst,  Vertretung  in 
Deutschland)  i  redakcja  „Osteuropäische  Korrespondenz”.  Pierwszą  prowadził 
osobisty  adiutant  Konowalca  inż.  Sełeszko.  Dostarczała  ona  Niemcom 
opracowań  na  tematy  ukraińskie  oraz  bieżących  informacji.  Druga,  powołana 
pod płaszczykiem obsługi instytucji naukowych i wydawniczych, była komórką 
kontaktową  OUN  dla  spraw  zlecanych.  Na  jej  czele  stał  dr  Zenon  Kuzela, 
wiceprezes  Zjednoczenia  Dziennikarzy  Zagranicznych  w  Niemczech  i 
pracownik  Ukraińskiego  Instytutu  Naukowego  w  Berlinie.  Obie  ekspozytury 
powstały na przełomie lat 1929/30.  

Nacjonaliści z OUN indoktrynowali ukraińskich robotników sezonowych 

z  Małopolski  za  pośrednictwem  ks.  Petro  Werhuna,  kierującego 
greckokatolickim  duszpasterstwem,  działającym  w  Niemczech  od  roku  1927 
(Katholische  Seelsorge  für  die  unienten  Ukrainer  in  Deutschland).  Wśród 
prawosławnych  działało  z  kolei  duszpasterstwo  prowadzone  przez  ks.  bp. 
Tychona.  Obie  placówki  prowadziły  skrajnie  nacjonalistyczno  -  radykalną, 
antypolską działalność

110

.  

Napływającą  do  Niemiec  i  do  Gdańska  młodzież  ukraińską  wciągano 

szybko  na  drogę  pracy  wywrotowo  –  antypolskiej:  do  Stowarzyszenia 
Studentów  Ukraińców  w  Niemczech  (Spiłka  Studentiw  Ukraϊnciw  w 
Nimeczczini  -  Verein  Ukrainischer  Studenten  in  Deutschland).  Również  na 
terenie  Niemiec  działały  wspomniane  już  korporacje  studentów:  „Zarewo”, 
„Czernomorie”.  Przynależność  do  nich  decydowała  o  przyznaniu  pomocy 
materialnej.  Było  to  regułą  po  roku  1933.  Szczególnie  „Zarewo”  stanowiło 
kuźnię kadr UWO- OUN, w tym przede wszystkim szkoliło „bojowców” UWO 
do wykonywania akcji na terenie Polski. 

Szczególnie  istotną  rolę  w  działalności  OUN  spełniał  Związek 

Ukraińskich  Oficerów  w  Niemczech  (Sojuz  Ukraϊnśkich  Starszyn  w 
Nimeczczyni  –  Vereinigung  Ukrainischer  Offiziere  in  Deutschland,  założony 
jeszcze w 1921 roku przez byłych oficerów ZURL i Naddnieprzańców. Związek 

                                                 

109

  Patrz  też:  Krasuski  J.  „Stosunki  polsko  -  niemieckie  1926-1932,  Poznań  1964:  Dzialalnośc  Abwehry  na 

terenie Polski 1933-1939, warszawa 1971. 

110

  Duża  pomoc  nacjonalistom  w  dziedzinie  propagowania  swej  ideologii  świadczyła  spółka  wydawnicza 

Ukraϊnśka Nakładnia” ( Ukrainischer Verlag) i Stowarzyszenie Ukraińców w Niemczech ( Spiłka Ukraϊnciw w 
Niemeczczyni-  Verein  der  Ukrainer  in  Deustchland)  założone  jeszcze  w  roku  1921  przez  członków  Legii 
Ukraińskich Nacjonalistów, która w okresie II Rzeszy grupowała Ukraińców- obywateli niemieckich. 

background image

 

61 

ten propagował założenia UWO-OUN  wśród sfer kombatanckich byłych armii 
ukraińskich,  usiłując  eliminować  wśród  nich  wpływy  petrulowców  i 
hetmańców.  Przyczyniał  się  też  do  zacieśniania  współpracy  z  Reichswehrą  i 
kierował  do  niej  młodych  kandydatów  na  dywersantów.  Proceder  ten  trwał 
prawdopodobnie  już  od  roku  1924.  Ich  służba  w  Reichswehrze  była 
utrzymywana  w  tajemnicy,  jednak  raz  po  raz  ujawniała  te  fakty  prasa,  co 
prowadziło do skandali politycznych (rok 1926, 1930). Wprawdzie od początku 
lat  30-stych  strona  polska  próbowała  neutralizować  skrajnych  nacjonalistów 
rękami petrulowców, ale działania te okazały się nieskuteczne. 

Jak  wspomniałam,  nacjonaliści  ukraińscy  w  Niemczech  nawiązali 

kontakty  z  NSDAP  już  w  roku  1921.  Ze  strony  Niemieckiej  kontakty  te 
podtrzymywali Rosenberg, Roehm i Göring

111

. Ściślejsze związki datują się od 

roku  1929.  Sam  Hitler  jednak  nigdy  Ukraińcom  samodzielnego  państwa  nie 
obiecywał,  co  bynajmniej  nie  przeszkadzało  jego  otoczeniu  prowadzić  z  nimi 
swoistej  gry.  Do  rozmów  hitlerowców  z  OUN  doszło  w  roku  1933  w 
Monachium,  dzięki  rekomendacji  Abwehry,  poparciu  Motza  i  Leibrandta

112

Jarry  przekonywał  Niemców,  że  OUN  ma  zasięg  ogólnoukraiński,  a  nie  tylko 
galicyjski.  Uzgodniono  wówczas  przyjęcie  do  niemieckiego  wojska  grupy 
nacjonalistów ukraińskich. Zdaniem Torzeckiego istnieją dowody na to, że Jaryj 
podpisał  z  Roemem  kontrakt  o  przyjęciu  grupy  nacjonalistów  ukraińskich  na 
przeszkolenie  do  S.A.  Po  zabójstwie  konsula  radzieckiego  we  Lwowie,  Jaryj 
został wezwany do gestapo i zmuszony do usunięcia części członków UWO z 
Berlina z sugestią, by terroryści w przyszłości tak przygotowywali wystąpienia 
przeciw ZSRR, aby ich skutkiem było poróżnienie ZSRR z Polską. Sugerowano 
też by akty terrorystyczne zaktywizować. To było tematem rozmów Konowalca 
w  Berlinie  z  niemieckimi  władzami  bezpieczeństwa  w  grudniu  1933

113

.  Na 

przełomie  1933/34  roku,  poprzednik  Canarisa  na  stanowisku szefa  Abwehry  – 
Conrad Patzing, zasugerował hitlerowcom wykorzystanie nacjonalistów z OUN 
w  akcjach  przeciwko  Polsce  i  ZSRR.  W  tym  celu  przystąpiono  do  szkolenia 
ukraińskich  agentów,  dając  im  edukację  wojskową  dzisiejszych  komandosów, 
na wzór rosyjskiego „Specnazu”. Tą drogą podążać będą Niemcy także w czasie 
wojny, tworząc armię bezwzględnych morderców (siekierników, dusicieli)

114

.  

 

Wywiad  polski  i  czeski  miał  dobre  informacje  o  negocjacjach  OUN  z 

Niemcami, przy czym wcześniej zdobyli je Czesi. Informacje o zaprzedaniu się 
OUN  hitlerowcom  przekazali  nieoficjalnie  do  prasy,  po  czym  wystąpili 

                                                 

111

 AAN, Zespół MSZ (np. t. 253197;1039); a także komunikaty informacyjne z konsulatów w Niemczech i z 

ambasady polskiej w Berlinie. W jednym z nich, z 24 VII 1931 roku, znajduje się nawet informacja o 
nawiązaniu kontaktu między  Jarym a Hitlerem. 

112

 Torzecki R., Kwestia ukraińska..., ss. 126-127. 

113

 Torzecki pisze o planach utworzenia komórek wypadowych OUN przeciw ZSRR na Wołyniu, rozszerzenia 

wywiadu na państwa Małej Ententy i organizacji akcji terrorystycznych w Czechosłowacji i w Rumunii. Kwestia 
ukraińska
..., s. 129. 

114

  Wystarczy  przypomnieć  słynne  szkolenia  z  lat  1940-42  ukraińskich  oddziałów  w  Krynicy  i  Przemyślu 

przyszłych członków SB Bandery. 

background image

 

62 

przeciwko  nim,  zmuszając  do  wycofania  agend  OUN  z  Czechosłowacji  do 
Wiednia, a końcu z powrotem do Berlina. Tak  więc przełom lat 1933/34 można 
uznać za krótki, ale owocny okres polsko - czechosłowackiego współdziałania 
skierowany przeciw skrajnemu nacjonalizmowi ukraińskiemu. 

Niestety  polsko  -  niemiecki  pakt  o  nieagresji  odebrała  Czechosłowacja 

jako  wiarołomstwo  i  automatycznie  złagodziła  swój  kurs  względem  OUN.  Z 
drugiej  strony,  wywołane  polsko-  niemieckim  porozumieniem  cofnięcie  przez 
Niemcy  oficjalnego  poparcia,  zmusiło  nacjonalistów  ukraińskich  do 
ograniczenia akcji i konspirowania swej współpracy z Rzeszą. Mimo to trwała 
ona  nieprzerwanie;  OUN  nadal  prowadziła  akcje  werbunkowo  -  szkoleniowe 
wśród  ukraińskich  robotników  sezonowych  w  Niemczech  i  zakładała  komórki 
Komitetu Pomocy dla Uchodźców z Zachodniej Ukrainy. Tworzono ośrodki na 
Pomorzu Zachodnim, w Meklemburgii, na Rugii i w innych miejscach, o czym 
donosił w marcu 1934 r. konsul polski w Szczecinie, Heliodor Stark

115

. Opiekę 

duszpasterską  sprawował  nad  nimi  ks.  Werhun,  który  nawet  kazania 
wykorzystywał dla potrzeb propagandy.  
Akcje te trwały do 1937 roku. 
W  antypolskiej  działalności  Niemcy  posługiwali  się  ludnością  zamieszkującą 
polskie województwa południowo - wschodnie. Jedną z takich central prowadził 
pastor Kleidienst z Łucka, którego okolice były silnym ośrodkiem niemczyzny. 
Podobnie było w województwie stanisławowskim. Aby pozyskać sobie ludność 
ukraińską,  niemiecki  Konsulat  Generalny  we  Lwowie  organizował  wiele  akcji 
pomocowych i propagandowych.  

Niemcy uruchamiali też coraz nowe ośrodki badań ukrainistycznych i w 

tym celu wysyłali oficjalną drogą do Polski dziesiątki „naukowców” – w celach 
wywiadowczych.  Od  roku  1935  zaobserwować  też  można  wzmożony  ruch 
turystyczny  na  te  tereny

116

.  Od  roku  1935  ośrodki  prowadzące  „badania” 

ukrainistyczne  (Berlin,  Wrocław,  Królewiec) podzieliły  zakres  zadań.  Ośrodek 
wrocławski kierowany przez prof. Hansa Kocha (byłego członka USS) zajął się 
Małopolską Wschodnią.  

Niemcy  zręcznie  wykorzystali  milczenie  strony  polskiej  na  temat  ich 

współpracy  z  OUN  po  zamachu  na  Pierackiego  i  z  satysfakcją  komentowali 
ujawnione  w  „Archiwim  Senyka”  dowody  na  pomoc  Litewską  dla  tej 
organizacji,  mszcząc  się  niejako  za  stłumienie  puczu  w  Kłajpedzie.  Wskutek 
polskich  nacisków,  Litwa  zmuszona  była  cofnąć  swe  subsydia  dla  OUN. 
Oficjalnie  Niemcy  wypierali  się  nadal  współpracy  z  OUN.  Tymczasem  OUN 
rozbita  w  wyniku  licznych  aresztowań  po  zabójstwie  Pierackiego,  nie 
zrezygnowała  bynajmniej  z  dalszych,  drobniejszych  akcji  terrorystycznych, 
których w każdym roku było po kilkaset

117

. Niestety, począwszy od roku 1935 

                                                 

115

 Torzecki R., Kwestia ukraińska..., s.149. 

116

 Polskie  władze monitowały nawet nasze przedstawicielstwa co do ograniczania ilości wydawanych wiz dla 

osób kierujących się w swych podróżach właśnie na Kresy.  

117

 Torzecki R., Kwestia ukraińska… s.152. 

background image

 

63 

brutalna ideologia ukraińskiego faszyzmu coraz głębiej przenikała do legalnego 
ruchu ukraińskiego. 

W roku 1936 Niemcy wyraźnie ożywiły agitację na ziemiach województw 

południowo  -  wschodniej  Polski.  Corocznie  podróżowali  do  Polski  (rzekomo 
odwiedzając swe  ukraińskie  rodziny,  lub w  celach  „naukowych”)  - prof.  Hans 
Koch,  prof.  T.  Oberländer,  Horst  Eberhardt  Metzel,  Peter  Heintz  Seraphin

118

Wszyscy  oni  kontaktowali  się  bezpośrednio  z  ukraińskimi  politykami, 
działaczami  i  naukowcami.  Odbywali  nawet  aranżowane  przez  Ukraińców 
spotkania  z  dziennikarzami.  Wszystko  to  dowodzi  penetracji  południowo  -
wschodnich  województw polskich przez Abwehrę oraz  Aussenpolitisches  Amt 
der  NSDAP.  To  ostatnie  kolportowało  ponadto  dzięki  działaczom  Deutscher 
Volksverband biuletym OUN „Ukrainischer Pressedienst”

119

. W sukurs szła jej 

gdańska organizacja Bund der Deutschen aus Polen. Ostland Institut w Gdańsku 
prowadził  jak  wiemy  stałą  prace  dla  Abwehry  i  wydawał  periodyk  „Ostland 
Berichte”.  Pastorzy  kościoła  ewangelicko  -  augsburskiego  prowadzili,  jak  to 
określano, „dobroczynno - duchowe usługi” dla ukraińskiej ludności. Zarówno 
pastor  Kleidienst  na  Wołyniu,  jak  i  pastor  Zöckler  w  Stanisławowskiem, 
utrzymywali  ścisłe  kontakty  z  ośrodkami  wywiadowczymi  i  politycznymi  w 
Niemczech

120

 Poważnym wstrząsem dla działalności OUN był konflikt na Zakarpaciu i 

nadziei  nacjonalistów  na  stworzenie  własnego  państwa  ukraińskiego  na  tym 
czechosłowckim  terytorium.  Odczucia  członków  tej  organizacji  były 
ambiwalentne, bo w owym czasie Czechosłowacja na powrót stała się „rajem” 
dla ukraińskich nacjonalistów. Mieli tam swoje bazy, bezpieczne schronienie po 
akcjach w Polsce, ba, nawet własny program radiowy, nadawany z Koszyc, co 
wywoływało  stałe  polskie  protesty.  Wszystko  to  odbywało  się  w  czasie  gdy 
położenie polityczne Czechosłowacji zaczęło się gwałtownie pogarszać. 

Działania Abwehry i Patziga były kontynuowane przez Canarisa.  Już od 

roku 1937, kiedy Niemcy uświadomili sobie, że Polacy nie są chętni do marszu 
ma  Rosję,  Canaris,  już  osobiście,  nawiązał  kontakty  z  Konowalcem.  Dla 
nacjonalistów  nadeszła  oczekiwana  chwila.  W  kraju  można  wówczas 
zaobserwować gwałtowny wzrost aktywności OUN. Tymczasem 11 X 1938 r. w 
Rotterdamie  zabito  Jehwena  Konowalca.  Jego  następcą  został  Andrij  Melnyk. 
On  prowadził  dalej,  i  co  więcej,  rozszerzył  współpracę  OUN  z  Abwehrą. 
Wprawdzie  w  przededniu  wojny  ostrze  OUN-owskiej  agitacji  zostało 
przejściowo  skierowane  na  rzecz  dezintegracji  Czechosłowacji  (autonomia 
Ukrainy  Zakarpackiej),  ale  i  to  działanie  miało  niebezpiecznie  antypolski 
kontekst.  Autonomia  na  Zakarpaciu  prowadziła  bowiem  do  stworzenia  tam 
„Piemontu ukraińskiego” pod auspicjami Niemiec i tym samym do kompletnego 

                                                 

118

  Jak  w  praktyce  były  wykorzystywane  owe  „badnia”,  świadczą  prace  „Ost  Institut”  w  czasie  II  wojny 

światowej. Patrz: Schafft G. E., Od rasizmu do ludobójstwa. Antropologia w III Rzeszy, Kraków 2006.   

119

 

Biuletyn ten był konfiskowany przez polską policję we Lwowie i Stanisławowie.   

 

120

 Torzecki R., Kwestia ukraińska... s. 169. 

background image

 

64 

oskrzydlenia  Polski  przez  wrogów.  Jednak  dzięki  m.  in.  działaniom  polskiej 
dyplomacji chwilowo groźbę tę zażegnano

121

. Nie zmienia to faktu, że Ukraina 

Zakarpacka stała się elementem przetargowym w polityce III Rzeszy. Otrzymała 
autonomię, a zwycięstwo nacjonalistów w rządzie przesądziło o powołaniu tzw. 
„Siczy  Karpackiej”-  organizacji,  która  przejęła  rolę  policji,  a  była  w  praktyce 
zalążkiem  ukraińskich  sił  zbrojnych  formowanych  przez  OUN  na  wzór 
niemieckich  SA  i  SS  (sztafety  ochronne  hitlerowskiej  NSDAP  i  oddziały 
szturmowe NSDAP). Dowódcą Siczy był Dmytro Klempus, nieoficjalnie działał 
tam terrorysta Roman Szuchewycz (organizator zamachów w Polsce, a w czasie 
wojny jedna z osób odpowiedzialnych bezpośrednio za ludobójstwo Polaków na 
Kresach). Sicz liczyła początkowo 2 tys. osób, ale zasilana masami ukraińskich 
członków  OUN  zbiegłych  z  Polski  urosła  wkrótce  do  6  tys.

122

.  Stanowiła 

kadrowy  zespół  skrajnie  sfanatyzowanych  nacjonalistów  i  przedstawiała  dużą 
siłę  bojową,  jednak  przezornie  słabo  wyposażoną  w  broń  przez  Niemców.  W 
szeregach  Siczy  pracowało  200  instruktorów  niemieckich,  w  większości 
oddelegowanych  tam  Niemców  sudeckich

123

.  OUN  w  kraju  starała  się  jednak 

przeciwstawiać masowej migracji członków z Małopolski Wschodniej, z obawy 
przed  spadkiem  swych  wpływów  w  tej  dzielnicy.  Oczywiście  Abwehra 
wykorzystywała  Ukraińców  z  „Siczy”  do  penetracji  polskich  stanowisk 
obronnych przy granicy południowej. Przyszłość pokazała, jak niechlubną rolę 
miała odegrać „Karpacka Sicz” w dziejach Polski

124

Radiostacje, głównie wiedeńska, prowadziły ostrą kampanię panukraińską 

i  antypolską,  co  wywoływało  protesty  strony  polskiej

125

.  Od  jesieni  1938  r. 

zarówno  przez  radio  wiedeńskie,  jak  i  prasę,  Niemcy  zaczęły  coraz  bardziej 
propagować  ideę  Wielkiej  Ukrainy,  przyłączając  się  do  głosów  nacjonalistów 
ukraińskich  w  postulatach  uzyskania  przez  nich  autonomii  województw 
południowo - wschodniej Polski. Równocześnie, zarówno w Niemczech jak i w 
Gdańsku, szkolono kolejne, liczne ukraińskie grupy wojskowo - dywersyjne. Z 
ich  to  inspiracji  dochodziło  do  demonstracji  ukraińskich  we  Lwowie  i 
Stanisławowie.  Pobudzano  też  do  czynu  Ukraińców  zamieszkałych  w 
Niemczech. 

                                                 

121

  W  wyniku  arbitrażu  państw  „Osi”  w  Wiedniu  (2  XI  1938)  sprawę  załatwiono,  z  pominięciem  czynników 

ukraińskich. 

122

 Planowano nawet powołanie tzw. „ukraińskiego legionu narodowego”, organizacji liczącej 20-60 tys. ludzi. 

123

 Torzecki R., Kwestia ukraińska... s.161-162. 

124

  Oto jak pisano o jej roli dokumentach polskiego podziemia czasów II wojny światowej: „... „Karpacka Sicz” 

była  pierwszą  jawną  ukraińską  formacją  wojskową  w Europie.  Szczątki  tego  legionu,  po  krwawym  epilogu 
węgierskim  z Rusią  Podkarpacką,  widzieliśmy  potem  na  terenie  Słowacji  i Rzeszy  Niem[ieckiej],  gdzie  zostały 
podporządkowane Oberkommando der Wehrmacht lub po prostu przydzielone do armii niem[ieckiej], z racji, że 
składały się z obywat[eli] Rzeszy Niem[ieckiej]. One to pojawiły się na ziemi polskiej we wrześniu 1939 i dały 
(niezbyt  fortunny  wprawdzie,  na  skutek  stanowiska  władz  niem[ieckich]),  początek  zawiązanej  na  emigracji 
w Krakowie  „Siczy  Galicyjskiej”,  przyszłego  (w  projekcie  Ukr[aińców])  legionu  ukr[aińskiego],  który  ze 
sprzymierzonymi wojskami niem[ieckimi], miał wkroczyć po wybuchu wojny niem[iecko]-bolszew[ickiej] w 1941 
do  oswobodzonego  przez  bolszewików  Lwowa...”.  
Patrz:  Kulińska  L.  (red.),  Roliński  A.  (red.),  Kwestia 
ukraińska...
 s. 235. 

125

 Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.),  Kwestia ukraińska… s. 235. 

background image

 

65 

Nadzwyczajna  aktywność  w  kontaktach  z  Niemcami  zapanowała  też  w 

ukraińskich instytucjach gospodarczych. Inspirowane przez Niemców ożywienie 
nacjonalizmu  ukraińskiego  można  było  zaobserwować  i  za  oceanem.  Na 
przełomie  lat  1938/39  Ukraińcy  urządzali  tam  z  Niemcami  wspólne 
„mityngi”

126

.  Prasa  OUN  popierała  wszelkie  niemieckie  posunięcia, 

zapowiadając, że żądania terytorialne Ukraińców zostaną zaspokojone zgodnie z 
oczekiwaniami nacjonalistów.  

Sprawa  Ukrainy  Zakarpackiej  była  jeszcze  otwarta  w  pierwszych  2 

miesiącach roku 1939, a wraz w końcem złudzeń co do wykorzystania Polski we 
wspólnym ataku na Rosję, karta ukraińska nabierała wagi. Jeśli 22 I 1939 roku 
Ribbentrop  wyraził  się  do  swych  generałów:  „Przez  uruchomienie  kwestii 
ukraińskiej  byłoby  możliwe  zadanie  Polsce  ostatecznego  ciosu,  ale  również  i 
Rosji, zależnie od sytuacji, sprawi się poważne trudności. Biorąc pod uwagę te 
możliwości,  można  kontynuować  realizację  ideowego  celu  niemieckiej 
wschodniej  polityki  tj.  stworzyć  Wielka  Ukrainę,  która  obejmowałaby  tereny 
zamieszkałe przez Ukraińców w Rosji, Polsce i na Ukrainie Zakarpackiej 
(...) To 
państwo  
(...)  musiałoby  utrzymywać  się  przy  bezwarunkowym  oparciu  się  o 
Niemcy, co predestynowałoby je do roli niemieckiego państwa wasalnego
...”

127

Aktualizowaniu problemu ukraińskiego pomagała zachodnia prasa - oczywiście 
przede  wszystkim  niemiecka,  ale  wspomagana  przez  dzienniki  angielskie, 
francuskie,  szwedzkie.  Kierujący  OUN  Melnyk,  inspirowany  przez  Niemców, 
wydał  w  lutym  1939  r.  odezwę,  w  której  pisał:  „...Dziś  w  boju  tym  obok  nas 
stoją już i inne narody – Niemcy, Italia, Hiszpania, Japonia, których zwycięstwa 
zmierzają  do  ostatecznego  zniszczenia  wspólnego  wroga...”.
  W  kraju 
członkowie  OUN  zaczęli  sporządzać  na  terenie  województw  południowo  - 
wschodnich  listy  proskrypcyjne,  obejmujące  polską  inteligencję,  księży, 
pracowników KOP, działaczy politycznych, o czym donosiły polskie raporty

128

W  sprawę  Zakarpacia  włączyła  się  i  Polska  w  porozumieniu  z  Węgrami  przy 
pomocy komandosów. To, ale przede wszystkim postępujący chaos gospodarczy 
i polityczny na tym terenie skłonił w końcu Niemców do podpisania zgody na 
aneksję  Zakarpacia  przez  Węgrów.  Zachwiało  to  morale  niektórych  członków 
OUN. 
 

Niezależnie  od  sprawy  karpackiej  Ukraińcy  z  OUN  zaczęli  od  początku 

1939  roku  przygotowywać  się  do  zorganizowania  powstania  przeciw  Polsce. 
Rozpoczęli też podburzanie miejscowej ludności ukraińskiej. W marcu 1939 r. 
polskie służby przystąpiły do masowych aresztowań aktywistów OUN znanych 
policji  i  II  Oddziałowi  Sztabu  Generalnego

129

.  Nie  dało  to  rezultatu,  bo  już  w 

kwietniu  OUN  odbudowała  nowe,  jeszcze  bardziej  zakonspirowane  struktury. 
18 marca 1939 roku we Lwowie u  św. Jura, odbyła się manifestacja, na której 

                                                 

126

 Ścisła współpraca niemiecko - ukraińska w Ameryce miała miejsce już w roku 1936. 

127

 Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.),  Kwestia ukraińska… s. 163-164. 

128

 Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.),  Kwestia ukraińska… s. 181. 

129

 Z kraju przezornie uciekali przywódcy krajowej OUN . Stećko już w roku 1937, Szuchewycz w 1938. 

background image

 

66 

wznoszono  antypolskie  okrzyki.  Podobna  manifestacja  odbyła  się  w  Wiedniu, 
gdzie  zebrani  składali  przysięgę  na  wierność  OUN  i  jej  wodzowi  Melnykowi. 
Oczekiwano  na  nowe  dyspozycje  Berlina,  gdzie  zresztą  od  maja  1939  r. 
przeniósł  się  Prowid  OUN  i  jego  czołowe  agendy.  Wszystko  było  już  jasne. 
Decyzja  o  niemieckim  ataku  na  Polskę  już  bowiem  zapadła.  Wskutek  działań 
Canarisa,  zarówno  Węgry  jak  i  Rumunia  wypuściły  z  więzień  „siczowców”, 
którzy  trafili  do  Niemiec,  gdzie  przystąpiono  -  w  Górach  Harzu  i  na 
Opolszczyźnie - do ich szkolenia w celu utworzenia ukraińskich legionów pod 
nadzorem i opieką Abwehry. Po anektowaniu Czech i Moraw, z uciekinierami 
przedostało  się  do  Polski  ok.  600  „siczowców”.  Niemcy  wypłacali  zaś  pensje 
ukraińskim  urzędnikom  z  Rusi  Zarkarpackiej.    Zarówno  w  Polsce  jak  i  w 
Niemczech  trwały  przygotowania  do  ukraińskiego  powstania  na  Kresach  II 
RP

130

.  Ukraiński  legion  doszkalano  w  okolicach  Berlina.  Brał  on  udział  w 

kampanii wrześniowej pod dowództwem R. Suszki i dotarł aż do Sambora. 

 

 

PLANOWANE 

PRZEZ 

OUN 

LATACH 

30-STYCH 

ZACHOWNIE  NA  WYPADEK  WOJNY  I  POMOC  WROGOM 
POLSKI. 

 

Już początkiem lat 30-stych kierownicy OUN określali swe stanowisko na 

wypadek  wojny  Polski  z  sąsiadami.  O  części  tych  planów  wiedziały  polskie 
służby bezpieczeństwa. W opracowaniach przebija wyraźnie, że OUN nie kryła 
się z tym, że na wypadek wojny zamierz szkodzić Polsce przez niszczenie linii 
komunikacyjnych i namawianie żołnierzy narodowości ukraińskiej, do dezercji 
na stronę przeciwną. Konowalec w rozmowie z Daszkiewiczem w sierpniu 1931 
r. w Karlsbadzie określił następująco ówczesną sytuację: „Polska znajduje się w 
tej  sytuacji,  że  pójdą  na  nią  Rosja,  Niemcy.  Armia  polska  pod  naciskiem 
rosyjskim  przejdzie  do  Niemiec.  Wtedy  wydzielone  zostaną  z  niej  elementy  
ukraińskie. Dlatego zadaniem emigracji jest tworzyć kadry oficerów. Rozpocznie 
się wtedy akcja odbudowania Ukrainy. Z chwilą wejścia wojsk ukraińskich OUN 
rozpocznie akcję terrorystyczno - dywersyjną dla złamania Polski, czasowo na 
rzecz bolszewików. Taki jest nasz plan”
. Na pytanie Daszkiewicza, czy orientuje 
się  on,  że  nim  to  nastąpi  Polacy  mogą  zupełnie  zniszczyć  Ukraińców 
odpowiedział,  że  liczy  się  z  tym,  iż  Polacy  nawet  zniszczą  Ukraińców,  zanim 
ustąpią.  Przypuszczalnie  w  podobny  sposób  kierownicy  OUN  zamierzali 
postąpić  w  wypadku  wojny  niemiecko  -  polskiej.  Wskazywałby  na  to  fakt 
umieszczenia  od  samego  początku  sztabu  UWO  w  Berlinie,  gdzie  
współpracował  on  ściśle  z  władzami  niemieckimi,  które  udzielały  mu 
wszelkiego rodzaju pomocy. Stosunek UWO - OUN do Niemiec ujawnił się w 

                                                 

130

 Patrz m.in. : „ Protokół posiedzenia przywódców OUN z dnia 7-8 XII 1937”, w: Wiktor Poliszczuk, 

„Nacjonalizm Ukraiński w Dokumentach cz.2, Toronto 2002 s.64-66, 

background image

 

67 

przemówieniu  Jarrego,  wygłoszonym  z  okazji  założenia  korporacji 
„Czornomirje” w Gdańsku, w którym nawoływał do łączności z Niemcami, przy 
pomocy których zostaną odebrane Polsce ziemie ukraińskie. Ogromne nadzieje 
UWO-OUN wiązała z Hitlerem. Dowodziło tego chociażby spotkania do jakich 
dochodziło pomiędzy nim, a członkami i sympatykami UWO-OUN

131

 Niektórzy 

członkowie UWO przyjaźni niemiecko - ukraińskiej usiłowali nadać tradycyjne, 
historyczne formy. Według akt znalezionych przez Zgorlakiewicza w archiwum 
gdańskim,  a  przytoczonych  w  artykule  niemieckiego  autora  na  łamach 
„Rozbudowy  Nacji”,  już  za  czasów  Bohdana  Chmielnickiego  Ukraina 
pozostawała  w  styczności  z  kulturą  niemiecką,  a  nawet  dochodziło  do 
współpracy  politycznej,  czego  dowodem  miały  być  zabiegi  Chmielnickiego  o 
niemiecką  pomoc  wojskową  przeciwko  Polsce.  Poza  tym  członkowie  OUN 
nadawali historyczne znaczenie ogłoszeniu zjednoczonej Ukrainy przez Traktat 
Brzeski,  mimo  że  dla  Niemców  było  to  jedynie  posunięcie  taktyczne.  Byli  i 
Ukraińcy skłonni liczyć na Anglię, dla której powstanie wielkiej i zjednoczonej 
Ukrainy  mogłoby  mieć  znaczenie  na  wypadek  konfliktu  z  Rosją.  Sprawy 
dotyczące  planów  OUN  wobec  zbliżającej  się  wojny  hitlerowskimi  Niemcami 
przedstawił szczegółowo Ryszard Torzecki

132

Nacjonalistyczne  pismo  „Nowyj  Szlach”  ukazujące  się  w  Winnipeg  w 

styczniu  1939  roku  opublikowało  artykuł  pt.:  „W  1939  roku  nastąpi  rozbicie 
Polski”. Czytamy w nim: „Obecnie nadeszła chwila, kiedy koło historii zaczyna 
się  dla  ukraińskiego  narodu  obracać.  Jeżeli  45  milionów  Ukraińców  zgodnie 
popchnie to koło, wówczas potoczy się ono szybciej i dalej... Znamy tylko jeden 
sztandar,  a  wszystkie  inne  muszą  ustąpić,  bo  Ukraina  jest  i  będzie 
nacjonalistyczna  
(...)  nacjonalistyczne  zasady  będą  też  zastosowane  do 
polskiego  problemu.  Niech  nie  myśli  sobie  nikt,  że  OUN  będzie  walczyła  na 
barykadach  i  urabiała  opinię  za  granicą,  a  autonomiści  będą  piekli  przy  tym 
swoją  pieczeń
  (...)  nasz  program  wyzwolenia  Zachodniej  Ukrainy  i  rozbicia 
Polski czyni nas, i tylko nas suwerennym kierownikiem walki  na jej wszystkich 
etapach  i  prowadzi  nas  prosto  do  władzy,  bez  żadnych  nawet
  czasowych 
prowizoriów. Tego wymaga prędka i pewna wygrana 
(...Mobilizacja coraz to 
nowych  sił  nie  oznacza  ustępowania  na  rzecz  tych  nowych  sił,  ale  oznacza 
przekształcenie ich w pełnowartościowy materiał ludzki, jaki dotychczas posiada 
OUN. My przekonujemy, albo NISZCZYMY...” 

Jak  ważne  było  dla  Ukraińców  budowanie  własnej  siły  wojskowej, 

pokazuje  jedno  z  opracowań  Polskiego  Państwa  Podziemnego,  które  powstało 
już w czasie okupacji: „...Trzeba pamiętać, że ruch wojskowy wśród Ukraińców 
nie  datuje  się  bynajmniej  od  tej  wojny,  sięga  on  swymi  początkami  daleko 
w głąb czasów pokojowych i dotyczy zarówno akcji b. uczestników poprzedniej 
wojny  z lat  1917-1921,  jak  i działalności  elementów  świeższych,  które 

                                                 

131

 Z Hitlerem konferowali na temat spraw ukraińskich : w styczniu 1932- Piotr Kożewnikow - sympatyk UWO,  

w Gdańsku  Zgorlakiewicz, szef powiazanej z wywiadem niemieckim i UWO „Osnowy”. 

132

  Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.),  Kwestia ukraińska… s. 106-192. 

background image

 

68 

poznawszy  służbę  wojskową  obcą  jęły  się  pracy  na  rzecz  przyszłej  armii 
ukraińskiej.  Świadectwem  tego  są podjęte  od dawna  na  terenie  tak  Polski,  jak 
i zwłaszcza  poza  jej  granicami  –  na  emigracji,  próby  organizowania  kół 
wojskowych  i szkolenia  wojsk[owego]  młodzieży.  Tajna  „Ukraińska  Wojskowa 
Organizacja”  (pułkownika  Konowalca),  legalne  stowarzyszenia  wojskowe  b. 
żołnierzy  armii  galicyjskiej  UHA  i naddnieprzańskiej  UNR,  „Tow.  B.  Wojakiw 
Armii  UNR”,  „Sojuz  Ukraińskich  Kombatatiw”  (o  kierunku  bądź 
nacjonalistycznym  bądź  petlurowskim),  niezależna  „Federacja  Ukraińskich 
Kombatantów”  (gen.  M.  Omelianowicz  –  Pawlenko),  wreszcie  ruch  wojskowy 
wśród ukraińskich emigrantów – Kozaków - „Wolnego Kozactwa” (b. hetmana 
P.  Skoropadskiego),  pułkownika  Ihnata  Biłyja  lub  UNAKOR  (Ukr.  Nar.  Koz. 
Ruchu  pułkownika  Iwana  Połtawca  -  Ostrianycia)  –  w Europie,  a na  gruncie 
amerykańskim  Sicze  Hetmańskie  (pułkownika  A.  Szapowała),  „Ukr.  Striłeckie 
Hromady”  (USA  i Kanada),  oddziały  ODWU  („Org.  Derż.  Widrżdenia  Ukr.” 
Eugeniusza  Skoćko  –  USA),  MNU  („Mołod.  Nacjon.  Ukr.”-  Kanada)  oraz 
Czorno  Morskie  Sicze  (pułkownik  Dmytro  Bileckyj  -  USA)  i na  koniec 
Ukraińskie  Szkoły  Lotnicze  z własnymi  samolotami  („Ukraina”,  „Kijiw”, 
„Lwiw”,  „Duch  Pomsty”,  „Nacjonalist”  w Chicago,  Detroit,  Ohio  i New 
Yorku).  To  wszystko  w swoim  rozwoju  i działalności  może  posłużyć  jako 
przykład,  że  zagadnienia  wojskowe  po  stronie  ukraińskiej  nie  były  dotąd 
ignorowane,  a wprost  przeciwnie,  rozwiązywane  na  daleką  metę  pod  kątem 
potrzeb  istotnie  militarnych.  Rzecz  oczywista,  że  ruch  ten  był  w wielu 
wypadkach wykorzystywany przez czynniki obce (wrogie Polsce: Niemcy, Litwa, 
ZSSR i CSR), które robiły z niektórych ugrupowań swoją agenturę szpiegowską, 
jak  to  miało  miejsce  z UWO  (pułkownika  Konowalca)  przez  cały  czas  jej 
istnienia,  nie  mniej jednak  w rachubach  tego  ruchu  wojskowego na  przyszłość 
leżało  przygotowanie  sił  wojskowych  dla  narodu  ukraińskiego  na  moment 
potrzeby, i to pod względem tak liczebnym jak i jakościowym.
 

To  założenie  ruchu  wojskowego  w poszczególnych  obozach  emigracji 

ukr[aińskiej]  było  wielokrotnie  wentylowane  i dostosowywane  do  wymagań 
czasu i miejsca, a przede wszystkim warunków swobody rozwoju i politycznego 
celu przy ewentualnym poparciu obcym jak to np. miało miejsce w okresie Rusi 
Podkarpackiej (1937-38), gdy tworzono Karpacką Sicz.  

Jak  dalece  sprawy  wojskowe  wchodziły  w sferę  planowego  działania 

Ukraińskich Organizacji Politycznych niech świadczy fakt, że powstała w 1929 
na  tzw.  Kongresie  Wiedeńskim  „Organizacja  Ukraińskich  Nacjonalistów” 
(złożona 

z tzw. 

Legii 

Ukraińskich 

Nacjonalistów 

– 

organizacji 

naddnieprzańskiej i grup „nacjonalistycznej mołodji” – organizacji galicyjskiej) 
tworzy  z miejsca  w swoim  zakresie  odrębny  referat  wojskowy,  w Prowidzie 
ukraińskich nacjonalistów, który obejmuje gen. Mikołaj Kapustjański z Paryża. 
Poświęca  się  on  od  razu  zagadnieniu  fachowego  wyszkolenia  wojskowego 
żołnierzy,  podoficerów  i oficerów  ukraińskich,  wydaje  drukiem  specjalne 

background image

 

69 

elaboraty  tzw.  lekcje  paryskie,  stanowiące  dzisiaj  ważną  literaturę  wojskową 
w języku ukraińskim, na której szkoli się obecnie młodzież nacjonalistyczną. 

Przy  krajowej  egzekutywie  Prowid  OUN  tworzy  analogiczny  referat 

wojskowy  z całą  podbudową  organizacyjną  na  terenie  Małopolski  Wschodniej 
(terenem  Wołynia  opiekuje  się  przez  cały  czas  odrębna  berlińska  ekspozytura 
UWO). W 1933 powstaje wojskowy sztab OUN, którego szefostwo obejmuje gen. 
Wiktor  Kurmanowycz  z Wiednia.  Sztab  zajmuje  się  szkoleniem  kadr 
instruktorskich  na  specjalnie  przez  siebie  urządzanych  kursach  krajowych 
i zagranicznych oraz przygotowaniu planów mobilizacyjnych i operacyjnych (v. 
zał. nr 6). Gen. Kapustjański i Kurmanowycz współdziałają w pewnym zakresie 
z niezależną  akcją  konsolidacyjną,  prowadzoną  wśród  b.  wojskowych  przez 
organizatora  FUK  (Feder.  Ukr.  Komb.)  gen.  Omelianowycza  –  Pawlenko 
z Pragi. Odrębnie pracują w sprawach wojskowych ośrodki ruchu hetmańskiego 
i kozaczego,  (Skoropadskij  w Berlinie,  Iwan  Połtaweć-Ostrjanycia,  Wołodymir 
Zołotarenko, Feir Zrebko w Monachium) oraz emigracyjny ośrodek Rządu UNR 
z gen.  Włodzimierzem  Salskim  w Paryżu  i gen.  Martynem  Bezruczko 
w Warszawie. 

Umyślnie  przytaczamy  tu  szczegóły  dotyczące  ruchu  wojskowego,  aby 

wskazać,  jaki  stan  na  tym  odcinku  zastaje  wojna  w r.  1939,  która  aktualizuje 
o wiele  silniej  jego  cele  i zadania.  Szczególne  ożywienie  w tej  dziedzinie 
powstało  w czasie  powstania  tzw.  Ukrainy  Karpackiej  i tworzenia  legionów 
ukraińskich  pod  nazwą  „Karpacka  Sicz”,  który  stał  się  pierwszą  jawną 
ukraińską  formacją  wojskową  w Europie.  Szczątki  tego  legionu,  po  krwawym 
epilogu węgierskim z Rusią Podkarpacką, widzieliśmy potem na terenie Słowacji 
i Rzeszy  Niemieckiej,  gdzie  zostały  podporządkowane  Oberkommando  der 
Wehrmacht lub po prostu przydzielone do armii niemieckiej, z racji, że składały 
się  z obywateli  Rzeszy  Niemieckiej.  One  to  pojawiły  się  na  ziemi  polskiej  we 
wrześniu 1939 i dały (niezbyt fortunny wprawdzie, na skutek stanowiska władz 
niemieckich),  początek  zawiązanej  na  emigracji  w Krakowie  „Siczy 
Galicyjskiej”,  przyszłego  (w  projekcie  Ukraińców)  legionu  ukraińskiego,  który 
ze  sprzymierzonymi  wojskami  niemieckimi,  miał  wkroczyć  po  wybuchu  wojny 
niemiecko - bolszewickiej w 1941 do oswobodzonego przez bolszewików Lwowa. 
Nieszczera,  obłudna  od  samego  początku  gra  Niemiecka  z Ukraińcami 
pokrzyżowała  im  wiele  planów  i w efekcie  nie  dała  zamierzonych  celów. 
Niemniej  jednak  ta  gra  z Niemcami  trwa  nadal  i wykorzystywana  jest  przez 
Ukraińców  w zamiarach  już  bardziej  przed  nimi  ukrytych.  Stąd  obserwujemy 
coraz  bardziej  się  pogłębiającą  dziś  konspirację  ukraińską  w dziedzinie 
wojskowej, obliczoną na samodzielność końcową. 

Ukraiński  ruch  wojskowy  jest  dlatego  dziś  tak  wrażliwy  i czynny,  że  pod 

okupacją niemiecką, tworzy się mimo wszystko wiele dla Ukraińców możliwości, 
choćby  np  związanych  z próbą  ...organizowania  Ukraińskiej  Armii  Narodowej 
i bojowych  oddziałów  ukraińskich,  a ponadto  przypisuje  się  duże  znaczenie 
wydzielaniu  przez  Niemców  w obozach  jeńców  bolszewickich,  żołnierzy 

background image

 

70 

narodowości ukraińskiej, z którymi stykają się bezpośrednio Ukraińcy z Galicji 
i Wołynia  na  gruncie  działalności  Ukraińskiej  Krajowej  Komisji  Dopomohy 
Połonenym,  bądź  w rozmaitych  formacjach  frontowych  i pozafrontowych. 
Zadaniem  obecnym  strony  ukraińskiej  w zakresie  wojskowym  jest  wykorzystać 
wszędzie  wszystkie  możliwe  drogi,  środki  i warunki  przy  tolerancji  władz 
niemieckich,  aby  osiągnąć  cel  główny:  przeszkolenie  wojskowe  młodzieży  i jej 
zaprawę bojową...”

133

 

Czy  wobec  takich  sił  i  takiej  pomocy  zewnętrznej,  uwikłana  na  wielu 

frontach walki o swe istnienie Polska miała jakiekolwiek szanse na zachowanie 
dla  Polski  jej  południowo-  wschodnich  województw  i  ocalenia  życia  i  mienia 
ich polskich mieszkańców moim zdaniem – nie. 

 
 
 

 

WYKAZ  

CZOŁOWYCH DZIAŁACZY UWO –OUN GRUPY BANDERY 

ZAANGAŻOWNYCH W RUCHU REWOLUCYJNYM I 

WOJSKOWYM

134

 

 

a) Nazwiska prawdziwe i odp[owiadające] im pseudonimy: 

 1. sotn. Riko Jaryj    

 

pseud. Karpat 

 2. Iwan Gabrusewycz  

 

       Irten-Dżon 

 3. Jarosław Stećko    

 

        Zenon Karbowycz 

 4. Stepan Bandera    

 

       Łys-Siryj 

 5. Jarosław Stanich 
 6. Stepan Łenkawskyj 
 7. Wasyl Kaczmar 
 8. Wołodymyr Stachiw 
 9. Ostap Hrycaj 
10. Roman Szuchewycz 
11. Mykoła Lebed    

 

       Marko 

12. Ołeksa Hasyn 
13. Iwan Rawłyk 
14. Wasyl Turowskyj 
15. dr Wołodymyr Horbowyj  

       Kawka-Slipyj 

16. Jarosław Horbowyj 
17. Mykoła Kłymyszyn    

       Nepobornyj 

18. inż. Eugen Wreciona    

       Gandi 

                                                 

133

 Opracowanie PPP dotyczące problemu ukraińskiego z lat 1942/43 z Biblioteki Ossolineum [w:] Kulińska L. 

(red.), Roliński A. (red.), Kwestia ukraińska… s. 220-266. 

134

 Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.), Kwestia ukraińska… s. 264-265. 

background image

 

71 

19. Jarosław Hajwas 
20. Iwan Teśla 
21. Aleksander Paszkiewycz 
22. Jarosław Makaruszka 
23. Wołodymyr Mychajło Janiw         Jankiel 
24. Jarosław Spolskyj 
25. Miron Bohun 
26. Jarosław Rak 
27. Mykoła Bihun 
28. Osyp Tiuszka 
29. Roman Zacnyj 
30. Michał Kaczmar 
31. dr Markian Zajoć 
32. Roman Łewyćkyj 
33. Jarosław Dzyndra 
34. Bohdan Hałajczuk 
35. Iwan Mitrynga   

 

pseud. 

Zozyk 

36. Jarosław Karpynec 
37. Michał Kuśpiś 
38. Jarosław Cenko 
39. Iwan Łokacz 
40. Jarosław Dzioba 
41. adw. dr Wołodymir Demko 
42. Mykoła Jasiński 

b) Pseudonimy i przezwiska nierozszyfrowane: 

1. Niedobity 
2. Mik 
3. Hryć   
4. Ołeksa Julek 
5. Petrowycz   

 

 

Vide Biała Księga Melnyka 

6. Hołuka 

 

 

 

i Biała Księga Bandery 

7. Marczak 
8. Koral 
9. Szczuka 

 
 
 

Komunistyczne  akcje  terrorystyczno  –  sabotażowe 
na na terenie Wołynia i Małopolski Wschodniej. 
 

Obraz  działalności  terrorystycznej  na  Kresach  II  RP  w  okresie 

międzywojennym  nie  byłby  pełny  gdyby  nie  wspomnieć  o  działających  tam 

background image

 

72 

grupach  komunistycznych.  Ich  aktywność,  z  całego  tego  okresu,  największa 
była  w  początku  lat  20–stych,  podczas  tzw.  „pierwszego  wystąpienia  UWO”. 
Większość  informacji  na  ten  temat  autorka  znalazła  w  opracowaniu

 

polskiego 

Sztabu Generalnego pt: „Dywersja nieprzyjacielska na południowo - wschodniej 
części  Rzeczypospolitej”  (Dywersja  ukraińska  i  bolszewicka  w  Małopolsce 
Wschodniej i na Wołyniu za czas od roku 1919 do roku 1923
)

135

. T

emat ten jest 

stosunkowo  słabo  zbadany,  a  powiazania  ukraińskich  nacjonalistów  z 
komunistami  prawie  wogóle.  Z  racji  niedoskonałości  bazy  źródłowej  autorka 
zajęłaie w tym podrozdziale przede wszystkim poczatkiem lat 20-stych, bo takie 
dokumenty  udało  się  jej  odnaleźć.  Ma  nadzieję,ze  badania  te  będą 
kontynuowane  przez innych historyków. 

Oddziały  terrorystyczno  –  sabotażowe  o  proweniencji  bolszewickiej, 

stanowiły  w  pierwszym  okresie  samodzielnego  bytu  Polski  bardzo  duży 
problem.  W  ich  skład  wchodzili  Ukraińcy,  wśród  których,  mimo  wyraźnych 
zakazów, nie brak było licznych nacjonalistów. Dotykamy tu bardzo zawikłanej 
kwestii  współpracy  organizacji  UWO,  a  potem  także  OUN  ze  służbami 
specjalnymi  ZSRR.  Niewątpliwie  do  współdziałania  dochodziło  i  są  na  to 
dowody.  Nieprzypadkowo  kolejne  „częściowe  wystąpienia  UWO”  przeciw 
Polsce  zbiegają,  się  w  czasie  z  nasileniem  działalności  sowieckich  organizacji 
terrorystycznych  i  sabotażowych.  Dopiero  śledztwa  wyjaśniały,  że  niektóre 
zamachy  czy  sabotaże  przypisywane  UWO,  były  dziełem  komunistów,  często 
przenikających  na  terytorium  Polski.  Cel  jakim  było  unicestwienie  naszej 
młodej państwowości był bowiem wspólny. Ponieważ wiedza historyków o tym 
jest  stosunkowo  mała  (w  zasadzie  nie  wychodzi  poza  badania  nielicznych 
wojskowych) przedstawmy najważniejsze informacje na ten temat. 

Ukraińską  agendą  w  Rzeczypospolitej  była  Komunistyczna  Partia 

Zachodniej  Ukrainy.  Podobnie  jak  UWO-OUN,  negowała  ona  postanowienia 
traktatów  międzynarodowych  zawartych  po  I  wojnie  światowej  i  tym  samym 
prawo  Polski  do  sprawowania  władzy  państwowej  na  terytorium  Małopolski 
Wschodniej i Wołynia. 

 

 

 

„ZAKORDONT” 

 

Organizacją  terrorystyczno  -  sabotażową  działającą  na  Wołyniu,    a  od 

roku  1922  także  w  Małopolsce  Wschodniej,    był  „ZAKORDOT”.

 

Decyzja  o 

jego  utworzeniu  na  III  Kongresie  Międzynarodówki  w  ostatnich  miesiącach 
1920  r.  Rosjanie  przystąpili  do  organizowania  konspiracyjnej  działalności 
agitacyjnej  i  dywersyjno  -  bojowej  zaraz  po  podpisaniu  pokoju  ryskiego, 
wykorzystując  w  pierwszej  kolejności  antagonizmy  społeczne  (klasowe), 
narodowe  i  religijne.  Organizacja  rekrutowała  się  z  Białorusinów,  Rosjan, 
niestety  nie  brakowało  i  Polaków  -  renegatów.  Zdecydowaną  większość 

                                                 

135

 Warszawa 18 maja 1923. Aktualna sygnatura: Oddział II Sz. Gen, I.303.4.2517. 

 

background image

 

73 

stanowili  jednak  Ukraińcy.  Celem  jej  działalności  było  wywoływanie  powstań 
zbrojnych i w konsekwencji zniszczenie Państwa Polskiego. W to miejsce miała 
powstać kolejna republika sowiecka.  

Utworzono 2 centrale „Zakordotu”, w Moskwie i Charkowie. Centrala w 

Moskwie posiadała 2 oddziały prowincjonalne: w Pskowie, który działalnością 
swoją obejmował Estonię i Łotwę, i w Smoleńsku, obejmujący Litwę i polskie 
kresy północno - wschodnie, tj. Wileńszczyznę. Centrala w Charkowie posiadała 
2  oddziały  prowincjonalne:  w  Odessie  -  na  Rumunię,  i  w  Kijowie  -  na  kresy 
wschodnie  Rzeczypospolitej.  Oddziały  prowincjonalne  „Zakordotu”  posiadały 
po  3  wydziały:  organizacyjny,  którego  zadaniem  było  organizowanie  akcji  i 
przygotowywanie planów działania w granicach danego państwa; werbunkowo - 
techniczny,  którego  działalność  polegała  na  werbowaniu  członków, 
zaopatrzeniu ich w potrzebne dokumenty i wysyłkę zgodnie z planami wydziału 
organizacyjnego,  i  gospodarczy,  załatwiający  zaopatrzenie  organizacji  w  broń, 
pieniądze,  bibułę,  żywność  itd.  Prócz  powyższych,  w  Kijowie  istniał  także 
wydział  wywiadowczy,  tzw.  „Registrod”,  wykorzystujący  dla  swych  prac 
„Zakordot”.  Na  terenie  obcego  państwa  oddziały  tworzyły  3  tzw. 
„Obłastkomitety”, obejmujące swoją działalnością prowincję, albo części kraju 
/np.  Wołyń,  Galicja  Wschodnia/.  „Obłastkomitety”  pracowały  pod 
bezpośrednim  kierownictwem  oddziałów.  Dla  pracy  na  terenie  danego  kraju 
tworzyły „Trójki” gubernialne, powiatowe i wiejskie

136

. Ich zadaniem było m. in  

tworzenie  oddziałków  bojowych:  grup  lotnych,  zbierane  dla  wykonania 
określonych celów i z powrotem rozpuszczanych. 

Pierwsze  miesiące  po  decyzji  utworzenia  „Zakordotu”  zajęła  rozbudowa 

organizacji  na  terenie  Rosji  i  Ukrainy  sowieckiej.  Zorganizowano  oddziały, 
wydziały,  ich  obsadę  personalną  oraz  zgromadzono  środki  potrzebne  do 
uruchomienia  machiny.  Na  terenie  Rosji  sowieckiej  trwał  oficjalny  zaciąg 
ochotników, kierowanych przez oddziały „Zakordotu” do pracy za granicę.  

W  marcu  1921  r.  rozpoczęto  konstruowanie  organizacji  w  Polsce. 

Kierownikiem  „Obłastkomitetu”  na  Wołyń  został  towarzysz  Russakow.  Na 
czele kijowskiego oddziału „Zakordotu” stał Nawałowski, prawdopodobnie ten 
sam,  który  organizował  akcję  „Zakordotu”  w  roku  1922  w  Małopolsce 
Wschodniej.  Potwierdza  to  fakt,  że  w  1920  r.  do  „Zakordotu”  werbowano 
członków przy pomocy „Galbiura” w Kijowie. Sekretarzem Nawałowskiego był 
Stanisławski,  skarbnikiem  Mironow,  kierownikiem  wydziału  technicznego 
Sokołow,  pseudonim  Orchekaidze.  Terytorium  Polski  podzielono  między  3 
„Obłastkomitety”:  a)  Polskę  Centralną,  b)  Galicję  Wschodnią,  c)  Wołyń,  
Podole,  Białoruś.  Zadaniem  Kierownika  „Obłastkomitetów”  na  terenie  Polski 
było  prowadzenie  agitacji  komunistycznej,  terror  wobec  ludności  polskiej, 

                                                 

136

 Trójki składały się z 3 osób, w tym: prezesa, który prowadził akcję wojskową, bojową i organizował oddziały 

powstańcze,  organizatora  kontrwywiadu,  którego  zadaniem  było  przeciwdziałanie  czynnościom  władz 
bezpieczeństwa i ułatwienie ucieczki więźniom politycznym.  

background image

 

74 

zamachy  na  przedstawicieli  władz  administracyjnych  i  bezpieczeństwa  oraz 
wysadzanie mostów kolejowych i niszczenie urządzeń komunikacyjnych. 

„Trójki”  posługiwały  się  konspiracyjnymi  mieszkaniami,  tak  zwanymi 

„Jawkami”,  dokąd  zgłaszali  się  przybywający  z  Rosji  nowi  członkowie 
„Zakordotu”, dla otrzymania  rozkazów  i przydziałów.  Wzdłuż  granicy  istniały 
„przeprawy”,  ułatwiające  przejście  ludzi,  przesyłkę  broni  i  amunicji. 
„Przeprawy”  zorganizowano:  1/  w  Sławucie,  2/  w  Zwiahlu,  3/  w  Olewsku. 
Każda składała się z 3 pracowników i 2 par koni. 
 

Środki  techniczne  przesyłane  były  z  Rosji  Sowieckiej.  Używano  broni 

palnej  krótkiej  i  długiej.  Oddziały  zaopatrzone  były  w  karabiny  maszynowe. 
Używano  granatów  ręcznych,  prochu,  dynamitu  i  pyroksyliny.  Organizacja 
posiadała  także  truciznę  o  nieznanym  bliżej  składzie  chemicznym.  Pieniądze, 
nadsyłane z Rosji Sowieckiej, wypłacał oddział kijowski Banku Państwowego. 
Fundusze dostarczane były w walucie rosyjskiej, polskiej, funtach szterlingach, 
dolarach  i  brylantach.  Kierownik  „Obłastkomitetu”  Russakow  otrzymał 
osobiście  na  akcję  20  karatów  brylantów,  na  imię  jego  zaś  do  Kijowa 
przekazano 175 karatów. Budżet kierownika „trójki” wynosił na jeden miesiąc 
175.000 rubli carskich i 20 karatów brylantów. Jako środka łączności używano 
tylko  kurierów.  Do  specjalnie  ważnych  spraw  kierownicy  „Obłastkomitetów” 
byli obowiązani przybywać osobiście do oddziału w Kijowie.  

Cztery  miesiące  zajęło  częściowe  tylko  wykonanie  zadań.  Terenu  nie 

zorganizowano  całkowicie.  Dokonano  kilku  napadów.  Dnia  10  lipca  1921  r. 
zostaje  „Zakordot”  na  terenie  równieńskiego  zlikwidowany,  jak  również  do 
końca  września  1921  zostają  zlikwidowane  szczątki  organizacji,  operującej  na 
terenie Pińszczyzny i Sarneńskiego.  Bilans 

Działalności 

terrorystycznej 

„Zakordotu” przedstawia się następująco: 
Dnia 9 VII 1921 r. zamordowano małżonków Korensztejnów w Równem,  
Dnia  19  VII  1921  r.  napadnięto  na  miasteczko  Mizocz,  rozbito  posterunek 
polskiej  policji,  urząd  pocztowy,  urząd  gminny,  napadnięto  na  Polaka 
Karwickiego. 
Dnia  20  VII  1921  r.  zamordowano  na  kolonii  Czerniawki    polskiego  agenta 
defensywy Czermachowicza. 
We wrześniu 1921 r. napadnięto posterunek polskiej policji w Wysocku. 
Dnia 14 X 1921 r. zamordowano agenta polskiej policji Szendera. 

Działalność  agitacyjna  „Zakordotu” przejawiała się  rozrzucaniem  odezw 

nawołujących do zbrojnego powstania przeciw władzom polskim i utworzenia z 
pomocą Rosji Sowieckich Republik. Zawierały  one  między innymi hasło: „Bij 
Żydów, rżnij Polaków, ratuj Rosję”.
 

Działalność  wywiadowcza  przejawiała  się  przez  wykorzystywanie 

organizacji i jej członków do pracy szpiegowskiej w Polsce. Jednak członkowie 
„Zakordotu”  pracujący  w  Polsce  uprawiali  działalność  wywiadowczą    raczej 
jako  rzecz  uboczną.  Wysyłką  agentów  wywiadu  zajmował  się  wspomniany 
wydział  „Registrod”.  Agenci  korzystali  z  pomocy  „Zakordotu”  i  odwrotnie, 

background image

 

75 

udzielali  mu  pomocy  dostarczając  potrzebnych  informacji.  Zadaniem  agenta 
było stworzenie  wokół  sobie sieci  w terenie. Członkowie „Zakordotu” zbierali 
informacje  o  dyslokacji  wojsk,  policji,  o  nastrojach  miejscowej  ludności  itp., 
przekazując ją swoim kierownikom. Ci zaś przesyłali meldunki do oddziału w 
Kijowie. 

W  stosunkowo  krótkiej  historii  „Zakordotu”,  znalazło  się  w  nim  wielu 

zwyczajnych  bandytów.  Potwierdzają  to  przejęte  przez  polski  wywiad  i  sądy, 
listy  kierownika  „Obłastkomitetu”  rówieńskiego,  wyrzucające  członkom 
organizacji  pospolity  bandytyzm  i  zrzucającego  z  siebie  odpowiedzialność. 
Organizacja  cierpiała  też  na  niedobór  ludzi  inteligentnych.  Trzeba  jednak 
przyznać,  że  w  środków  technicznych  było  pod  dostatkiem.  Materiały 
wybuchowe  dostarczane  były  w  dostatecznej  ilości.  Operowanie  nimi 
pozostawiało jednak wiele do życzenia i było stosowane sporadycznie. Chętniej 
operowano  bronią  palną,  mimo  że  warunki  przygotowania  i  wykonania 
zamachów  przy  użyciu  materiałów  wybuchowych  były  bardzo  dogodne.  Nie 
należy zapominać o zapleczu w terenie, gdyż  ludność miejscowa sprzyjała tej 
działalności  (niewątpliwy  wpływ  rewolucji  bolszewickiej),  służąc  chętnie 
informacjami.  

W  ocenie  polskich  władz  wojskowych,  organizacja,  w  teorii  pomyślana 

dobrze,  technicznie  zaopatrzona  w  stosunku  do  celów  znośnie,  pod  względem 
materiału  ludzkiego  przedstawiała  się  tragicznie  źle.  Przyczyną  złego 
wykonywania  zadań  był  dobór  ludzi:  niesfornych  i  źle  kierowanych

137

.  To 

decydowało o jej niewielkiej skuteczności. 
 

 

„SOJUZ OSWOBOŻDIENIJA PONEWOŁONYCH”. 

 
Kolejną  liczącą  się  organizacją  prowadzącą  działalność  terrorystyczną  był, 
według  ustaleń  polskich  służb  specjalnych,  „Sojuz  Oswobożdienia 
Ponewołonych”. Jej geneza jest następująca: 

Po  zawarciu  pokoju  pozostała  na  terenach  Ukrainy  i  Rosji  Sowieckiej 

duża  ilość  Ukraińców,  pochodzących  z  Galicji  Wschodniej.  Byli  to:  dawni 
żołnierze  Armii  Petruszewicza  (1  brygada),  jeńcy  z  armii  austriackiej,  byli 
członkowie  oddziałów  Petlury  i  wreszcie  pewna  ilość  petlurowców,  którzy 
skorzystali z amnestii sowieckiej. Jeszcze w czasie I wojny światowej istniały w 
Armii  Czerwonej  dwie  brygady,  po  trzy  pułki  każda,  składające  się  z  samych 
Ukraińców  galicyjskich.  Z  biegiem  czasu  brygady  te  stopniały  do  jednej 
brygady  nr  134,  potem  do  jednego  pułku  nr  402,  wreszcie  do  sotni  piechoty, 
którą  wcielono  do  134  pułku  piechoty.  Oprócz  tego  w  Kijowie  istniała  tzw. 
Druga  Kijowska  Szkoła  „Starszyn”  dla  szkolenia  dowódców  z  Galicji  (w 
Kadietskoj  Roszczy),  która  gromadziła    inteligencję  wywodzącą  się  z  Galicji. 
Poza  tym    pewna  liczba  inteligencji  galicyjskiej  znalazła  zatrudnienie  różnych 

                                                 

137

  Mimo  otrzymanego  rozkazu  wysadzenia  linii  kolejowej  grupa  kilkunastu  bojowców,  po  kłótni,  orzekła,  że 

jest za słaba i  zaniechała wykonania zadania. 

background image

 

76 

urzędach  i  zakładach  sowieckich.  Wśród  rozproszonej  rzeszy  emigrantów 
żyjących stale nadzieją na powrót do „wyzwolonej ojczyzny”, powstał pomysł 
zorganizowania  grupy,  która  mogłaby  odegrać  czynną    rolę  w  ruchu 
niepodległościowym. Taki był początek zorganizowanej w Kijowie organizacji 
galicyjskiej  (początkowo  organizacji  komunistycznej  jednak  o  jednoznacznych 
celach  nacjonalistycznych,  a  nawet  szowinistycznych),  której  naczelnikiem 
został  Nawałowski

138

.  Kolejnym  krokiem  było  powołanie  w  roku  1920  przy 

Centralnym Komitecie Komunistycznej Partii Bolszewików Ukrainy tzw. Biura 
Galicyjskiego (Galbiuro - Halbiuro) w Kijowie

139

Polskie  władze  wojskowe    przypuszczały,  że  „Zakordot”  i  „Galbiuro” 

istniały równolegle, przy czym „Zakordot” zajmował się wyłącznie wywiadem i 
dywersją  poza  granicami  Ukrainy  Sowieckiej,  a  Galbiuro  prowadziło  pracę 
głównie na terenie jej terenie. Zwierzchnią władzą Galbiura było Kolegium, w 
skład którego wchodzili: Baran, Nawałowski i Tomkiewicz

140

.  

Oddział  rejestracyjny,  z  pełnomocnikami  w  każdym  powiecie,  miał  za 

zadanie  zapisywać  wszystkich  Galicjan  zamieszkałych  na  terytorium  Ukrainy 
Sowieckiej.  Na  skutek  interwencji  rządu  polskiego,  zarówno  komunistyczne 
organizacje  galicyjskie  jak  i  samo  Galbiuro  oficjalnie  zlikwidowano  w  lipcu 
1921 r. Stało się tak jedynie de jure, bo w praktyce, komunistyczna organizacja 
Galicjan  nie  przestała  istnieć,  zmieniła  tylko  nazwę  na  „Sojuz  Oswobożdienia 
Ponewołonych”  i  została  ściślej  zakonspirowana.  Jej  działania  można  było 
zaobserwować w  Małopolsce Wschodniej. Przy każdej sposobności starała się 
destabilizować  sytuację  wewnętrzną.  Obecność  na  terenie  Sowieckiej  Rosji 
większej  ilości  emigrantów  galicyjskich,  posiadających  w  dodatku  swą 
organizację,  znakomicie  nadawała  się  dla  celów  dywersyjnych  wywiadu 
sowieckiego, 

czyli 

Wydziału 

Wywiadowczego 

przy 

Sztabie 

Głównodowodzącego  Siłami  Zbrojnymi  Ukrainy  i  Krymu,  tak  zwanego 
„Razwiedupr”

141

,  z  siedzibą  w  Charkowie

142

.  Wykorzystywano  ich  dla  celów 

wywiadowczych  i  dywersyjnych  na  terenie  Małopolski.  Sposobność  taka 
nadarzyła  się  właśnie  w  okresie  terrorystyczno  -  sabotażowej    akcji 
nacjonalistów  ukraińskich  w  okresie  polskich  wyborów  do  sejmu  i  senatu. 
Celem  szowinistów  ukraińskich  było  sterroryzowanie  Ukraińców  w  okresie 
wyborów.  Celem  „Razwieduprawlenia”-  wywołanie  rozruchów  powstańczych. 
Narzędziem  stała  się  galicyjska  organizacja  komunistyczna  o  zabarwieniu 

                                                 

138

  Głównymi  działaczami  tego  ugrupowania  byli:  Baran  -  „wojenkom”  (komisarz  wojskowy)  w  Szkole 

Czerwonych Starszyn; Nawałowski - były przewodniczący Wsiegalicyjskoj Czeka i naczelnik „Osobotdielenja”; 
Tomkiewicz vel Zatoński - były członek Wsiegalicyjskoj Czeka i sekretarz „Osobotdielenja”. 

139

 

Jego siedziba mieściła się w Kijowie przy ulicy Dolna Włodzimierska nr 26. 

140

  Biuro  dzieliło  się  na  6  oddziałów:1/  ogólny,  2/  agitacyjny,  3/  gospodarczy,  4/  prasowy,  5/  informacyjno- 

instruktorski, 6/ rejestracyjny. 

141

 Razwieduprawleńie przy Sztabie Komandujuszczawo Wsiemi Woorużonnymi Siłami Ukrainy i  Kryma 

142

  Szefem  „Razwiedupr”,  według  ustaleń  wywiadu  polskiego,  był  niejaki  Łągwa,  narodowości  polskiej, 

komunista, członek W.U.C.I.K.

 

background image

 

77 

szowinistycznym z Kamieńca Podolskiego

143

. Tamtejsi wpływowi Ukraińcy jak 

Nawałowski,  Tomkiewicz  i  kilku  innych,  przystąpili  do  organizowania  akcji 
antypolskiej. Nie obyło się bez kłopotów (starania trwały od marca do listopada 
1922),  ale  w  końcu  uzyskali  zgodę  Komunistycznej  Partii  Ukrainy  na  akcję 
powstańczą.  Tomkiewicz  udał  się  do  Kijowa,  by  werbować  ochotników  do 
walki.  Mimo  braku  zgody,  już  w  maju  Nawałowski  wysłał  do  Małopolski 
Wschodniej  tajnych  instruktorów  i  komendantów  miejscowych  bojówek  za 
zgodą  i  pomocą    „Razwiedupra”.  Wiele  wskazuje  na  to,  że  wysłanie  broni  na 
teren  Małopolski  zostało dokonane  pod  naciskiem  nacjonalistów.  Mieli  jednak 
pewne  ograniczenia.  W  instrukcjach  dawanym  powstańcom,  zabroniono  im 
kontaktów z oddziałami Petruszewicza i nakazano podkreślać, że są oddziałami 
komunistycznymi.  Tymczasem  według  polskiego  wywiadu,  zarówno 
Nawałowski  jak  i  Tomkiewicz  byli  w  stałym  kontakcie  ze  stronnikami 
Petruszewicza

144

Plan  akcji  terrorystyczno  -  dywersyjnej  opracowali  przez  Nawałowski  i 

Tomkiewicz.  Pierwszy  był  szefem  politycznym  przedsięwzięcia,  a  drugi  - 
organizatorem  i  kierownikiem  technicznym.  Planowano  rozszerzenie  akcji  na 
teren Wołynia. 
Plan ten przedstawiał się następująco: 
 

1.  Przygotowanie bojówek: 

Cała  Małopolska  Wschodnia  miała  być  podzielona  na  11  okręgów 
powstańczych,  na  czele  których  mieli  stanąć  dawni  wykształceni  partyjnie  i 
bojowo  Galicjanie.  Ich  zadaniem,  poza  prowadzeniem  agitacji,  było 
zorganizowanie  oddziałów  bojowych.  Bojówki  te  miały  na  razie  siedzieć  w 
ukryciu  i  wystąpić  na  hasło  Nawałowskiego.  Miały  one  być  one  zaczątkiem 
Galicyjskiej Armii Czerwonej i w odpowiednim momencie dokonać dywersji na 
tyłach Armii Polskiej. Z Rosji otrzymywać miały tylko pieniądze, (a nie broń i 
wyposażenie),  aby  w  razie  zdekonspirowania  nie  skompromitować  rządu 
sowieckiego. 
 
2. Organizacja band powstańczych, które miały wkroczyć z Ukrainy Sowieckiej 
w czasie tzw. „pierwszego wystąpienia UWO”: 
W celu wywołania nastrojów rewolucyjnych w masach ukraińskich planowano 
wejście na teren  Małopolski Wschodniej szeregu band, liczących od kilkunastu 
do  kilkudziesięciu  ludzi,  w  celu  prowadzenia  walk  z  władzami  polskimi, 
polskim  wojskiem,  policją,  a  wreszcie    po  to,  by  sterroryzować  ludność 
miejscową  w  przededniu  wyborów.  Bandy  te  miały  składać  się  z  ukraińskich 
żołnierzy  Armii  Czerwonej,  wywodzących  się  z  Małopolski  Wschodniej.  Dla 

                                                 

143

  Siedzibę  miał  przy  ul.  Moskiewskiej  nr  5  B.,  w  tzw.  Czerwonym  Domu  pod  opiekuńczymi  skrzydłami 

„Pogran. Osobotdielenja”. 

144

 Potwierdziły to zeznania zatrzymanych bojowców przybyłych z Ukrainy Sowieckiej. 

background image

 

78 

realizacji  tego  planu  wysłano  do  Małopolski  Wschodniej  pięciu  komendantów 
okręgów: 
1/ Osadczuka Eustachego, na powiaty: Tarnopol, Skałat, Zbaraż, Trembowla, 
2/ Tymkina Andrija: Buczacz i Czortków, 
3/ Janyszyna Iwana: Rohatyn i Żydaczów, 
4/ Bartosza Danyłę do powiatu: Złoczów, 
5/ Zalipskiego Pawła do powiatu: Stryj. 
Wszyscy oni byli absolwentami kursów komunistycznych. 

Ponadto,  jako  kierownika  owych  komendantów  skierowano  na  polską 

stronę  Stefana  Koroluka,  Galicjanina,  oficera  Armii  Czerwonej.  Łączność 
między  Korolukiem  a  Tomkiewiczem  utrzymywać  miał  kurier  -  Teodor 
Słyczak.  „Sojuz...”  dążył  do  obsadzenia  całego  terytorium  Galicji  Wschodniej 
zakonspirowanymi  bojówkami.  Bojówki miały  być  zorganizowane  w  systemie 
piątkowym, a każda piątka miała znać tylko swego komendanta, poszczególne 
zaś bojówki nie miały się znać między sobą. Kontakt możliwy był tylko przez 
komendantów.  Bojówki  miały  być  rozbudowane  w  dół,  tj.  każdy  z  członków 
bojówki miał zakładać nową piątkę, zakonspirowaną przed pierwszą itd. W ten 
sposób  cały  kraj  miał  zostać  pokryty  siecią  bojowych  organizacji 
komunistycznych.  Z  czasem  organizacja  miała  w  całości  składać  się  z  ludzi 
miejscowych. „Sojuz Oswobożdienija Poniewołenych” werbował ochotników i  
przywoził  ich  do  punktów  w  pobliżu  granicy,  gdzie  się  ich  zbierano, 
zaopatrywano  w  dokumenty,  odzież  i  broń,  a  następnie  przemycano  przez 
granicę  w  dogodnych  miejscach,  najczęściej  przy  udziale  chłopów  i  Żydów, 
przemytników  z  polskiej  strony.  Wszystko  to  oczywiście  odbywało  się  „bez 
wiedzy”  władz sowieckich.  Jednak  kamuflaż ten  stosowano  jedynie  względem 
miejscowej ludności pogranicznej, gdyż członkowie bojówek i band doskonale 
znali głównego protektora przedsięwzięcia.  

Z  problemem  bojówek  władze  polskie  uporały  się  dość  szybko,  bo 

aresztowano  wszystkich  komendantów,  zanim  zdążyli  rozpocząć  jakąkolwiek 
robotę.  Nieco  gorzej  przedstawiała  się  sprawa  trzech  band,  które  wkroczyły  z 
terytorium Ukrainy Sowieckiej do Wschodniej Małopolski. 

Pierwsza  z  nich  -  banda  Seniowa  -  liczyła  ok.  40  ludzi;  około  13 

października 1922 r.  konno  przeszła w dwóch grupach przez Myszkowce pow. 
krzemienieckiego do województwa tarnopolskiego i dokonała kilku morderstw i 
kilkunastu  rabunków.  Udało  jej  się  też  zorganizować  jedną  bandę  spośród 
miejscowej  ludności  ukraińskiej.  Wycofywała  się  również  w  dwóch  grupach. 
Pierwsza  grupa  w  całości  przekroczyła  granicę  sowiecką  22  X  1922  r.  w 
okolicach Szydłowiec, druga rozproszyła się w okolicach Trembowli i małymi 
grupkami  przedostała  się  na  terytorium  sowieckie  przez  Zbrucz,  z  końcem 
października 1922 r. 

Druga  banda  -  Cepki  i  Melniczuka  -  w  sile  12  pieszych,  przeszła  przez 

Zbrucz  około  Kudryniec  w  województwie  tarnopolskim.  Dokonała  jednego 
morderstwa i została ujęta w całości 26 października 1922 r. 

background image

 

79 

Trzecia  banda  -  Kujbidy  -  w  sile  18  ludzi,  przeszła  przez  Wołyń  i  23 

października 1922 r. wkroczyła do Małopolski rozproszona. Została częściowo 
wyłapana przez władze, a resztki uciekły za granicę w początkach grudnia 1922 
r. 

Oprócz    tego,  wysłannicy  Nawałowskiego  i  Tomkiewicza  zorganizowali 

luźną grupę z miejscowej ludności, która ujawniła się 20 października 1922 r. w 
okolicach  Kamionki  Strumiłowej,  następnie  w  Nieznanowie  (tam  dokonała 
rabunku) i w końcu w Gajach Witkowickich w powiecie Brody 5 listopada, po 
czym rozproszyła się i prawdopodobnie uciekła za granicę.  

Opisywane  bandy  były  dobrze  przygotowane  do  dłuższej  walki 

partyzanckiej.  Uzbrojone  w  karabiny  rosyjskie,  granaty  ręczne,  rewolwery, 
lekkie karabiny maszynowe, posiadały bomby i materiały wybuchowe, a także 
wystarczające  ilości  amunicji,  środków  opatrunkowych  itd.  Posiadały  dobre 
konie,  przeważnie  dostarczone  przez  władze  sowieckie.  Najlepiej 
zorganizowana  była  banda  Seniowa.  Stanowiła  zupełnie  porządny  konny 
oddział  partyzancki,  który  operował  zręcznie  i  zdołał  w  całości  wymknąć  się 
siłom  polskim.  Niestety  stwierdzono  też,  że  Ukraińcy  posiadali  po  polskiej 
stronie konfidentów, np. w baonach  celnych, bo aresztowani posiadali wykazy 
haseł tygodniowych posterunków polskiej straży granicznej. 

W  ocenie  władz  wojskowych,  rezultaty  całej  akcji  wypadły  blado  w 

porównaniu  z  zamierzeniami  organizatorów  i  nakładami  pieniężnymi.  Cała 
Galicja  Wschodnia  miała  być  pokryta  siecią  bojowych  organizacji 
komunistycznych; miał być wzniecony ruch masowy- co skończyło się na kilku 
komendantach i instruktorach, którzy nie zdołali nawet rozpocząć projektowanej 
działalności,  ukrywając  się  pilnie  nie  tylko  przed  władzami,  ale  i  przed 
miejscową  ludnością,  wśród  której  mieli  przecież  działać.  Schwytani  przez 
zwykłą zdradę jednego z członków, nie okazali hartu ducha, wszyscy zeznawali 
szczegółowo, a nawet proponowali swe usługi jako konfidenci i agenci policji. 
Jeżeli chodzi o bandy, to rezultat ich działalności też był stosunkowo skromny. 
Oddziały  tak  porządnie  zorganizowane  i  wyekwipowane,  składające  się 
przeważnie  z  ludzi  inteligentnych,    znających  doskonale  teren  i  warunki 
miejscowe,  zamiast  przejść  wzdłuż  i  wszerz  Galicję,  siejąc  postrach  wśród 
władz i  poruszając masy  do  ruchów  rewolucyjnych,  przemykały  się  chyłkiem, 
skrajem lasów, rozsyłając pilnie patrole na wszystkie strony i starannie unikając 
spotkania  z  oddziałami  wojska  i  policji.  Natomiast  gorliwie  zajmowały  się 
rabunkiem i dokonały kilku morderstw na pojedynczych policjantach i osobach 
cywilnych, rozrzucały odezwy. 

Bandy  te  nie  próbowały  nawet  przeniknąć  w  głąb  Galicji  Wschodniej, 

pomimo instrukcji i wyraźnego przygotowania ich do akcji wewnątrz kraju (np. 
na  Huculszczyźnie  lub  pod  Lwowem),  nie  oddalały  się  zbytnio  od  granicy, 
operowały  tylko  w  pasie  nadgranicznym,  gotowe  każdej  chwili  do  ucieczki. 
Naciskane przez wojsko i policję państwową salwowały się ucieczką w całości, 
lub tez rozpraszały się, a każdy z członków ratował się na własną rękę. Pewien 

background image

 

80 

efekt  wywołały  bandy,  jeżeli  chodzi  o  wybory  do  Sejmu,  gdyż  mordami 
wywołały panikę  wśród zwolenników wyborów. 

Oczywiście  opisane  fakty  nie  kończyły  problemu  antypolskiej 

działalności  terrorystycznej  i  wywiadowczej  organizacji  komunistycznych  w 
Polsce  międzywojennej.  Jednak  na  taką  skalę  działały  one  tylko  w  okresie 
początków naszego państwa. Zresztą tego typu organizacje nie mogą działać bez 
zaplecza  w  postaci  ludności  miejscowej.  A  nastawienie  tej  ludności  w  latach 
trzydziestych  było  już  zupełnie  inne.  Zbrodnie  stalinowskie  dokonywane  za 
Zbruczem,  ich  skala  i  okrucieństwo  sprawiły,  że  większość  Ukraińców 
zamieszkujących Polskę stała się zdecydowanie antybolszewicka. 
 

Nie zmienia to faktu, że  przez cały okres międzywojenny na pograniczu 

lała się krew, a antypolskie akcje sabotażowe i wywiadowcze były na porządku 
dziennym. Akty te nasilały się w okresie kolejnych  aktywnych wystąpień OUN- 
UWO  (np.  rok  1930-31).  Nie brakuje  ma  to dowodów  w  meldunkach   brygad 
KOP

145

.    

Mimo  ewidentnych  sprzeczności  ideologicznych,  w  działalności 

antypolskiej  nasze  służby  specjalne  domniemywały  istnienia  nieoficjalnych 
taktycznych    porozumień  OUN  z  czynnikami  sowieckimi.  Dowodem  na  to 
mogłoby  być  wydzielenie  się  w  OUN  grupy  „ZOW”  (Zew),  która  dokonała 
secesji  w   roku  1933.  W  jej  skład  wchodzili  m.in.  Michał  Kopacz,  Irena 
Kowaluk i Julian Dmyterka. Ta grupa została wprawdzie krwawo unicestwiona 
przez ówczesną krajową egzekutywę, ale była pewnym precedensem. Podobnie 
zagadkowa  jest  prawie  pewna  współpraca  Jarego  nie  tylko  z  Abwehrą,  ale  i  z 
wywiadem  sowieckim.  Faktem  są  kontakty  wysłannika  Bandery,  Jarosława 
Horbowego,  we  Lwowie,  Kijowie,  Charkowie  i Moskwie,  z NKWD,  a w 
szczególności  z zamieszanym  w sprawę  zabójstwa  Konowalca  w Rotterdamie 
w 1938 Jacenką – Marbut – Waluchem. Sprawa ta nigdy nie została zbadana do 
końca.  Niewątpliwie  skuteczną  walkę  z  nacjonalizmem  ukraińskim  i 
komunizmem  utrudniało  także  umiejscowienie  przez  obie  strony  swoich 
agentów  w  najwyższych  sferach  przedwojennych  władz  cywilnych  i 
wojskowych  

146

 
 
 
 
 
 

                                                 

145

 Kulińska L. (red.), Roliński A. (red.),  Kwestia ukraińska… . 

146

 

Warto  zapoznać  się  ze  wspomnieniami  Wiktora  Tomira  Drymmera,  byłego  dyrektora  personalnego  w 

przedwojennym MSZ - Zeszyty Historyczne nr. 27-31, 1974 i 1975. W numerze 31 w rozdziale zatytułowanym 
„Szpiegostwo i wroga dywersja w MSZ i innych resortach państwowych” omówiono przypadki stwierdzonej w 
resortach zdrady, głównie na rzecz ZSSR. 
 
 

background image

 

81