background image

STANISŁAW WYSPIAŃSKI, WESELE (BN) oprac. Jan Nowakowski

 

 

ZARYS BIOGRAFII TWÓRCY 

 

Stanisław  Wyspiański urodził się 15 stycznia 1869 r. w Krakowie (ul.  Krupnicza)  jako syn 
rzeźbiarza  Franciszka  i  Marii  z  Rogowskich.  Matka  zmarła,  gdy  miał  7  lat,  ojciec  był 
alkoholikiem.  Stanisławem  opiekowali  się  wujowie  Stankiewiczowie,  Kazimierz  i  Joanna  z 
Rogowskich.  O  pracowni  ojca  Wyspiański  pisał  w  wierszu  z  1903  r.  (U  stóp  Wawelu  miał 
ojciec pracownię...
). 

 

Kraków  nie  był  stolicą  Galicji  (był  nią  Lwów),  ale  działały  tu  szkoły  –  uniwersytet  i 
Towarzystwo Naukowe (potem PAN) oraz Szkoła Sztuk Pięknych, której dyrektorem był Jan 
Matejko. 

 

Wyspiański w 1875 r. rozpoczął  naukę  w szkole  ćwiczeń przy seminarium  nauczycielskim, 
od 1879 r. w Gimnazjum Św. Anny (Nowodworskiego). Już wtedy interesował się teatrem  i 
malarstwem  oraz  antykiem.  Zaprzyjaźnił  się  ze  Stanisławem  Estreicherem,  Henrykiem 
Opieńskim, Józefem Mehofferem, Lucjanem Rydlem. Cztery klasy wyżej uczył się Tetmajer. 

 

Zapisał  się  do  Szkoły  Sztuk  Pięknych  jako  tzw.  uczeń  nadzwyczajny.  Po  uzyskaniu 
świadectwa  dojrzałości  w  1887  r.  stał  się  regularnym  uczniem.  Rozpoczął  też  studia  na  UJ 
(historia sztuki). 

 

W  czasie  studiów  odbywał  wyprawy  ze  szkicownikiem  po  Galicji  wschodniej  (Lwów  – 
Halicz), z prof. Łuszczkiewiczem uczestniczył w wyprawie w celu inwentaryzacji zabytków 
w  Kieleckiem  i  na  Podkarpaciu  (Nowy  Sącz  –  Bobowa).  Z  Mehoferrem  był  w  Krużlowej 
(średniowieczna rzeźba Madonny), rysował zabytki Tarnowa. 

 

Matejko wciągnął  Wyspiańskiego do prac przy restauracji kościoła Mariackiego. W 1889 r. 
dostał kierownicze stanowisko przy tych pracach. 

background image

 

W 1890 r. wyjechał przez Wiedeń, pn. Włochy, Szwajcarię do Francji. Wrócił do kraju przez 
Niemcy i Pragę. Interesowały go fr. katedry gotyckie: Chartres, Rouen, Amiens, Laon, Reims, 
Strasburg (wówczas niemiecki). Szkicował je i opisywał w listach do Rydla. W Monachium 
poznał  dramaty  muzyczne  Wagnera,  niektóre  opery  Webera  i  Verdiego  oraz  wystawienia 
Szekspira. 

 

Jakiś czas potem wyjechał na stypendium do Paryża, gdzie studiował malarstwo w prywatnej 
Academie  Colarossi  i  możliwie  często  uczęszczał  do  teatru.  W  Paryżu  był  czterokrotnie 
(potem od maja 1891 do października 1892; od lutego do grudnia 1893 i od marca do sierpnia 
1894). 

 

 

impresjonizm w Paryżu został już uznany i doceniony 

 

ok.  1890  r.  pojawiły  się  antynaturalistyczne  i  antyrealistyczne  tendencje  na  terenie 
całej sztuki, szukano ekspresji, kultywowano „linię abstrakcyjną” (Toulouse-Lautrec, 
Gaugin) 

 

Wyspiański oglądał klasyków fr. (Corneille, Racine, Molier), zachwycał się antyczną 
tragedią (na Królu Edypie Sofoklesa był 4 razy), Szekspirem 

 

czytał nowych autorów – Ibsena, Sudermanna, Hauptmanna, Maeterlincka 

 

Paryż  zainspirował  go  do  malowania  twarzy  dziecięcych.  Brał  udział  w  konkursie  na 
dekoracje  do  „Rudolfinum”  w  Pradze,  na  kurtynę  do  nowego  teatru  w  Krakowie. 
Zaprojektował  witraż  dla  katedry  we  Lwowie  (Śluby  Jana  Kazimierza  i  Polonia).  Bez 
większych sukcesów. 

 

Pisał  dramaty  w  formie  librett  operowych  (wpływ  Wagnera)  –  Fantaści,  Hiob,  Wanda
zalążek  Legendy,  Daniel  oraz  Królowa  Polskiej  Korony  (w  związku  z  witrażem  Jana 
Kazimierza). Większość z nich dokończył już w Krakowie. 

 

W sierpniu 1984 r. Wyspiański wrócił do Krakowa i został tu już niemal na stałe. 

Kraków  wydawał  mu  się  mdły  w  porównaniu  z  Paryżem,  niepowodzenia  zawodowe 
wzmagały  nastroje  depresyjne.  Wykonał  polichromię  do  kościoła  Franciszkanów  (nie  cała 
została  przyjęta),  witraże  ze  św.  Franciszkiem,  bł.  Salomeą  i  słynny  witraż  Stań  się  (Bóg-

background image

Ojciec).  Prace  przy  freskach  w  kościele  Św.  Krzyża  powierzono  komuś  innemu,  u 
Dominikanów nie  było  funduszy  na  wykończenie. Wykonywał  ilustracje do  Iliady (księgi I 
przetłumaczonej przez L. Rydla). 

 

W Krakowie otwarto nowy gmach teatru (dziś im. Słowackiego), którego dyrektorem został 
Tadeusz  Pawlikowski.  Otworzył  on  teatr  dla  Rydla,  Kisielewskiego,  Przybyszewskiego, 
Kasprowicza,  Micińskiego,  dla  Zapolskiej,  Jerzego  Żuławskiego,  Staffa,  Żeromskiego  oraz 
Wyspiańskiego (wystawiono tu 26.11.1898 r. Warszawiankę, rok potem Lelewela). 

 

W 1897 r. Wyspiański zaczął współpracę z „Życiem” Ludwika Szczepańskiego, potem został 
jego kierownikiem artystycznym. Drukarstwo uznawał za sztukę. 

 

Powstaje  organizacja  młodych  malarzy  krakowskich  –  Towarzystwo  „Sztuka”,  którego 
sekretarzem jest Wyspiański. Dostaje on pierwsze nagrody za swoje witraże. 

 

W  1897  r.  Wyspiański  proponuje  wystawienie  Legendy,  ale  trudności  techniczne  to 
uniemożliwiły.  Wydano  Legendę  drukiem  w  1898.  W  1904  r.  autor opracował  Legendę  II
którą wystawiono w 1905 r. bez większego powodzenia. 

 

W  1898  r.  wyszła  Warszawianka.  W  1899  –  Meleager,  Protesilas  i  Laodamia,  Lelewel  i 
Klątwa

 

Ujawnia się choroba, która będzie przyczyną przedwczesnej śmierci artysty. W 1900 r. bierze 
ślub z chłopką, Teodorą Teofilą Pytkówną – drugi taki „mezalians” po ślubie Włodzimierza 
Tetmajera  z  Anną  Mikołajczykówną  w  1890.  Lucjan  Rydel  ożenił  się  z  Jadwigą 
Mikołajczykówną (Wesele!!!). 

 

W 1900 r. powstają dramaty związane z przeszłością  i  monumentami  Krakowa, często jako 
komentarze do witraży na Wawelu - Bolesław ŚmiałyKazimierz Wielki. Powstał Legion, ale 
teatry nie były przygotowane na jego wystawienie. 

 

background image

16.03.1901  r.  wystawiono  Wesele  –  przyjęto  je  rewelacyjnie.  Wyspiański  zaczął  się  liczyć 
jako pisarz, malarz i kontynuator romantycznych poetów-wieszczów. 

 

Trochę słabiej przyjęto w 1903 r.  Wyzwolenie. Powstaje  Achilleis  i Akropolis (1904; w  noc 
Zmartwychwstania  ożywają  posągi  w  katedrze  wawelskiej  i  obrazy)  nawiązujące  do  mitów 
antycznych i Iliady. Temat powstania 1830 r. podejmuje Noc listopadowa (premiera 1908). 

 

Powstają  liczne  liryki,  studium  o  Hamlecie,  Skałka  (spór  między  biskupem  Stanisławem  a 
królem  Bolesławem,  dopełnienie  Bolesława  Śmiałego),  parafraza  Cyda  Corneille’a,  Powrót 
Odysa
  (pod  wpływem  Homera),  Sędziowie  (współczesne  życie  przetworzone  w  konflikt  o 
wymiarze  tragedii  antycznej,  jak  w  Klątwie).  Wielu  dramatów  nie  skończył,  Zygmunta 
Augusta
 mógł już tylko dyktować, bo nie był w stanie utrzymać ołówka w rękach. 

 

Kandydował  na  dyrektora  teatru  po  Tadeuszu  Kotarbińskim.  Przegrał  z  aktorem-reżyserem 
Ludwikiem Solskim. 

 

Od września 1906 r. był w Węgrzcach pod Krakowem, gdzie tworzył i starał się utrzymywać 
kontakt  z  miastem  i  Polską.  Zmarł  w  klinice  krakowskiej  28  listopada  1907  r.  Jego  ciało 
złożono na Skałce, a pogrzeb stał się narodową manifestacją. 

 

 

 

 

GENEZA DRAMATU 

 

Wesele  to  przykład  przetworzenia  sytuacji  towarzyskiej  w  temat  o  znaczeniu  ogólnym 

 

wesela  poety  Lucjana  Rydla  z  córką  gospodarza  podkrakowskich  Bronowic,  Jadwigą 
Mikołajczykówną. Bawiono się w domu Tetmajerów 20 listopada 1900 r. 

 

background image

O  genezie  dramatu  pisali  Tadeusz  Boy-Żeleński  w  Plotce  o  „Weselu”  Wyspiańskiego  i 
Stanisław Estreicher w Narodzinach „Wesela”

 

Ślub  odbył  się  w  kościele  Mariackim  (był  to  parafialny  kościół  dla  Bronowic),  w  kaplicy 
Matki Boskiej  Częstochowskiej. Pan  młody  na weselu  nosił  strój krakowski, choć do ślubu 
tak nie pojechał, by uniknąć teatralności i pozy. 

 

W  

Ludwik de Laveaux to pierwowzór Widma ze ceny 5 aktu II:  

 

Jechałeś do obcych miast,

 

czekałam cie długo, długo

 

i nie doczekałam się. [...]

 

Ka twój grób, ka twój grób?

 

Pono gdziesi zadaleko  

opisach Rydla widać zachwyt bajecznie kolorowym folklorem (rozwodzi się nad pięknością 
katany i gorsetu Jadwisi). 

 jest on charakterystyczny dla studentów i profesorów Akademii 

Sztuk Pięknych, dla których panny z Bronowic były często modelkami (trzecia z sióstr była 
zaręczona z Ludwikiem de Laveaux, malarzem, który zmarł przedwcześnie w 1894 r.).  

 

Gospodarz  to  Włodzimierz  Tetmajer,  Gospodyni  –  Anna.  Poeta  to  brat  Gospodarza  – 
Kazimierz  Przerwa-Tetmajer  (tworzył  wówczas  fantazję  dramatyczną  Zawisza  Czarny). 
Radczyni  to  ciotka  Rydla  –  Antonina  Domańska,  żona  profesora  uniwersytetu  i  radcy 
miejskiego,  autorka  powieści  dla  młodzieży  (Historia  żółtej  ciżemki,  Krysia  Bezimienna). 
Haneczka to siostra pana młodego. Zosia i Maryna to panny Pareńskie, córki prof. medycyny. 
Zosia to przyszła żona Boya-Żeleńskiego, a Marysia – Maria Grekowa. Dziennikarz to Rudolf 
Starzewski,  redaktor  krakowskiego  „Czasu”  (wybitny  literat,  krytyk  teatralny,  niepospolity). 
Nos  to  malarz  Tadeusz  Noskowski  lub  jego  kombinacja  ze  Stanisławem  Czajkowskim  (to 
uosobienie  przybyszewszczyzny,  która  miała  swe  panowanie  2  lata  przed  Weselem). 
Autentyczne  są  postacie  wiejskie  –  Klimina  (40-letnia  baba  wiejska,  ochotna  do  swatów  i 

background image

ożenku), olbrzymi  Czepiec. Żyd to Hirsz Singer, dzierżawca karczmy, w której pierwszego 
wieczoru  bawiła  się  część  gości.  Rachela  to  dalekie  przetworzenie  Pepy  Singer  (15-letnia, 
dość barwna, ale jeszcze bierna, jeśli chodzi o życie artystyczne; takich Rachel było dużo w 
krakowskich bibliotekach, teatrach, koncertach). 

 

Autentyczna jest scenografia i niektóre dialogi i sytuacje, choć nie realizm był celem autora. 

 

Po  trzech  miesiącach  od  wesela  Wyspiański  wysłał  sztukę  do  Józefa  Kotarbińskiego. 
Premiera odbyła się 16 marca 1901 r. w teatrze przy placu Św. Ducha. 

 

PREMIERA I JEJ PRZYJĘCIE 

 

Obsada  została  starannie  dobrana:  Kamiński  (Stańczyk),  Stępowski  (Dziad),  Siemaszkowa 
(Panna Młoda), Sobiesław (Gospodarz), Kotarbiński (Czepiec), Senowski (Hetman), Knake-
Zawadzki  (Wernyhora),  Sosnowski  (Dziennikarz),  Walewska  (Marysia),  Sulima  (Rachela), 
Zelwerowicz (Kasper). Wyspiański sam poprosił o objęcie roli Wandę Siemaszkową. 

 

Reżyserował  Adolf  Walewski,  dekoracje  malował  Jan  Spitziar.  Wyspiański  był  wyjątkowo 
wstrzemięźliwy w uwagach, nie udzielał aktorom wyjaśnień, jak mają grać. 

 

Opisu  dekoracji  nie  ma  w  pierwopisie.  Dodano  ją  w  wydaniu  książkowym  (04./05.1901), 
według tego, jak wyglądała w krakowskim teatrze. Wyspiański sam namalował obrazy Matki 
Boskiej Ostrobramskiej i Częstochowskiej. 

Pierwotne  afisze  zalepiono  innymi,  wydrukowanymi  na  koszt  p.Rydlowej,  matki  poety,  na 
których zmieniono imiona  Maryny, Zosi  i Haneczki  na  Klarę, Anielę (Śluby panieńskie !)  i 
Krzysię.  Takie  imiona  zostały  na  afiszach  krakowskich  do  końca  dyrekcji  Kortarbińskiego, 
czyli do 1904 r. 

 

Dramat wraz z rozwojem akcji budził coraz większe napięcie. Po zapadnięciu kurtyny chwilę 
trwała  przejmująca  cisza.  Sztuka  zebrała  pozytywne  recenzje,  choć  nie  zawsze  była  dobrze 

background image

rozumiana (np. Prokesch z „Nowej Reformy” o tańcu chocholim powiedział, że to rozwianie 
poprzedniej grozy i ponurej wizji poety, powrót do realnego obrazu życia). 

 

Adolf  Nowaczyński  (reprezentant  „młodych  gniewnych”)  w  „Słowie  Polskim”  pisał: 
Wyspiański  zdarł  brudną  szmatę  z  duszy  pokolenia  i  ukazał  się  stęchły,  śmierdzący, 
zarobaczony  trup,  [...]  powtórzył,  że  jesteśmy  narodem  papug  i  pawi,  [...]  pchnął  w  grób 
obłęd mesjanistyczny

 

Najlepiej  dzieło  ocenił  Rudolf  Starzewski  w  „Czasie”  (!),  gdzie  recenzja  ciągnęła  się  przez 
kilka numerów pisma (od 19 marca). 

 

Skojarzył  Chochoła  z  obrazem  Wyspiańskiego  Chochoły  (dawniej  Kadryl)  –  noc, 
kawałek plant z Wawelem w tle, w świetle latarń odbitych w kałuży majaczeją pałuby, 
stoją rzędami, poprzeginane wiatrem. Krzew czeka aż spadnie zimowy chochoł. 

 

Dał dokładny opis przedstawienia, strojów i ruchów postaci. 

 

Ideę  dramatu  ujął  w  metaforze  historycznej:  „wesele”  trwa  ponad  wiek  (od 
Konstytucji  3  Maja,  przez  racławickie  kosy,  pańszczyznę,  wiece,  waśnie  wyborcze, 
obojętność  i  poświęcenia...).  Wyidealizowany  chłop-kosynier  stoi  jak  manekin  w 
wojowniczej pozie, jest odcięty od życia. 

 

Dramat  Wyspiańskiego  jest  jakby  wędrówką  duszy  polskiej  z  wyciśniętym  na  niej 
wizerunkiem  kosyniera  [...]  Jest  to  w  literaturze  ostatniej  doby  najbardziej 
bezwzględna rewizja jednego z ideałów okresu romantycznego

 

Stanisław Tarnowski, krakowski konserwatysta, mąż Branickiej był oburzony ujęciem postaci 
Hetmana-Branickiego. Podobno wyszedł z teatru, ale relacje co do tego są sprzeczne. 

Włodzimierz Tetmajer na premierze nie był, ale gdy zobaczył sztukę, napisał entuzjastyczny 
list  do  Wyspiańskiego.  Rydel  doznał  przykrego  wrażenia  i  ochłodziły  się  jego  stosunki  z 
autorem.  Poeta-Kazimierz  Tetmajer  ogłosił  w  październiku  1901  r.  w  „Tygodniku 
Powszechnym” studium drukowane w kilku numerach, pt. Wielki poeta

 

Tarnowski  spróbował  w  1903  r.  sparodiować  poetykę  i  styl  Wyspiańskiego  w  utworze 
satyrycznym Czyściec Słowackiego, pod wpływem Wesela i Wyzwolenia

 

background image

Głośna  była  negatywna  recenzja  Spasowicza  w  petersburskim  „Kraju”.  Spasowicz  czytał 
tylko recenzje i wersję książkową, nie widział Wesela na scenie. Przyznał, że autor ma talent, 
ale uznał utwór za zwykłą komedię obyczajową. „Heca duchów” w akcie II nie ma według 
niego żadnego celu. Akt III jest dla niego zabawny i komiczny jak wodewilowa farsa, ale bez 
głębszej treści. 

 

Na  Wesele  chodzono  tłumnie,  było  dużo  przedstawień  w  niedziele.  Na  jednym  ze  spektakli 
wręczono Wyspiańskiemu wieniec z liczbą 44 (z proroctwa ks. Piotra z Dziadów cz. III) jako 
znak przyjęcia go do grona „wieszczów narodowych”. 

 

POLSKA RZECZYWISTOŚĆ 

 

W  zaborze  pruskim  walczono  głównie  o  utrzymanie  ziemi  i  języka  wobec  tzw.  rugów 
pruskich, germanizacji czy znęcania się  nad dziećmi polskimi we  Wrześni.  Rozwój sztuki  i 
pragnienie  wolności  musiały  zejść  na  plan  drugi  (Przybyszewski  i  Kasprowicz  z  Kujaw 
dotarli do Galicji). 

 

Kongresówce literatura rozwija się bardzo dobrze, mimo intensywnej rusyfikacji po 1864 i 
szykan policyjnych. To czasy Sienkiewicza, Prusa, Konopnickiej, Orzeszkowej (w Grodnie). 
Rozwijała  się  Warszawa  i  Łódź,  rosła  klasa  robotnicza  (najważniejsza  po  górnośląskiej). 
Powstanie tu Polska Partia Socjalistyczna. Po rewolucji 1905 r. wielu działaczy  i studentów 
ucieka  do  Galicji.  W  Kongresówce  socjalizm  i  proletariat  robotniczy  wysuwa  się  przed 
kwestię ludową. 

 

Ważnym  ośrodkiem  życia  kulturalnego  na  przełomie  wieków  jest  Galicja  ze  stolicą  we 
Lwowie  i  z  Krakowem.  Lwów  jest  bogaty  gospodarczo,  są  tam  ośrodki  państwowe 
(względnie  autonomiczne  po  przegranej  wojnie  Austriaków  z  Prusami  w  1866  r.),  ale 
współżycie nacji polskiej i ruskiej zaczyna być konfliktowe. Kraków to gł. ośrodek kulturalny 
i  artystyczny.  Działa  tu  uniwersytet,  Akademia  Umiejętności  (od  1873)  i  Akademia  Sztuk 
Pięknych oraz artystyczne stowarzyszenie  „Sztuka”. Są tu muzea, biblioteki, teatr, zabytki  i 
pamiątki  historii  narodowej.  Wkrótce  cesarz  Franciszek  Józef  zgodzi  się  na  wykupienie 
Wawelu  przez  społeczeństwo  Galicji,  wojsko  austriackie  będzie  musiało  go  opuścić. 
Urządzano  manifestacje  w  czasie  pogrzebów  Mickiewicza,  Kraszewskiego,  Lenartowicza, 
Kazimierza Wielkiego. Mimo to panuje tu gł. nędza i ciemnota. 

background image

 

Teka Stańczyka (1869) to program działania galicyjskiego organizmu: 

 

konserwatyzm  rodów  arystokratycznych  i  zamożnego  ziemiaństwa  (właściciele  40% 
ziemi) 

 

wrogość wobec ruchów wolnościowych, narodowych i socjalnych 

 

dążą do zachowania „krajowej” autonomii, co pozwala im sprawować rządy, cenzurę 
ideologiczną i zachować rządy klasowe na wsi (na wsi żyło 85% ludności Galicji) 

 

Uwłaszczenie chłopów nastąpiło najwcześniej w zaborze pruskim, potem w Galicji (1848), na 
końcu w zaborze rosyjskim (1864). 

 

Końcem XIX wieku masy chłopskie zaczynają się organizować, początkowo pod patronatem 
radykalnych  inteligentów  pochodzenia  szlacheckiego  (Wysłouch)  lub  innych  (ks. 
Stojałowski). W 1895 r. na zjeździe w Rzeszowie powstało Stronnictwo Ludowe. 

  w  dobie  Wesela  chłopi  nie  byli  już  bierni,  zyskali  poczucie  indywidualności 

socjalnej 

 

Galicja jest miejscem dwojakiej realizacji aktywności chłopskiej: 

1.  kosynierzy-wyzwoliciele z  Bartoszem  Głowackim prowadzeni  przez  Kościuszkę pod 

Racławice (1794) urośli do rangi mitu (ale pod wodzą „naczelnika w sukmanie”) 

2.  w  Tarnowskiem  i  Jasielskiem  wybuchła  krwawa  rabacja  1846  r.  pod  wodzą  Jakuba 

Szeli, sprowokowana przez austriacką administrację w przeddzień wybuchu powstania 
(w noc długich noży z 20 na 21 lutego ucierpiała m.in. rodzina żołnierzy-powstańców, 
Tetmajerów) 

3.  na Podhalu górale z Chochołowa powstali przeciw zaborcy (kontynuacja „Racławic”), 

choć zostali stłumieni przez Austriaków i chłopów z pobliskich wsi 

 

W KRĘGU SZTUKI „NOWOCZESNEJ” 

 

background image

Włodzimierz Tetmajer to przykład chłopomana, inteligent-artysta o rodowodzie szlacheckim, 
który zafascynowany jest barwnością obyczaju ludowego, żeni się nawet z chłopką, ale nadal 
jako „pan”. 

Władysław Orkan to autentyczny syn chłopski z Gorców, który pojawiał się wśród cyganerii 
Przybyszewskiego i reprezentował prawdziwie ludowy punkt widzenia. 

 

Do  Warszawy  przenikały  z  łatwością  nowinki  z  Europy.  Początkowo  naturalizm  francuski 
Zoli  (Zapolska,  Żeromski,  Orkan,  Reymont),  potem  Schopenhauer,  Nietzsche,  Bergson. 
Równolegle szerzy się dialektyczny materializm Marksa, ale obejmuje tylko wąskie kręgi. W 
literaturze i sztuce pojawia się dekadentyzm i symbolizm, w plastyce prerafaelityzm, secesja i 
ekspresjonizm. 

 

w Krakowie: Tetmajer, „Życie” z Confiteor Przybyszewskiego 

 

czysty 

modernizm  (schyłkowy,  dekadencki)  zostaje  przełamany  dzięki 

Wyspiańskiemu,  Żeromskiemu  (1900:  Ludzie  bezdomni,  1904:  Popioły), 
Kasprowiczowi 

 

literatura  nie  rezygnuje  ze  zdobyczy  realizmu  i  naturalizmu,  kontynuuje  osiągnięcia 
modernizmu  (niepokoje  ontologiczne  i  etyczne,  ortodoksyjna  czystość  artystyczna), 
wraca  do  romantyzmu  (gł.  Słowackiego),  podejmuje  tematy  narodu  (już  nie  sztuka 
autoteliczna – powstanie listopadowe w Warszawiance i Lelewelu oraz Mickiewicz w 
Legionie; po Weselu Wyspiański podejmie się wystawienia Dziadów Mickiewicza) 

 

Wyspiańskiemu  bliski  był  teatr  romantyczny,  dramat  muzyczny  Wagnera,  symbolizm 
Maurice’a  Maeterlincka  (synteza,  pośredniość,  aluzja  i  nastrój  [Stimmung,  „stan  duszy” 
Mallarmego]; ewokowanie i sugerowanie, a nie nazywanie jako funkcje języka poetyckiego; 
symbol wieloznaczny, ukrywający tajemnice w łonie obrazów konkretnych [Miriam]). 

 

NA RÓŻNYCH PLANACH KONSTRUKCJI „WESELA”. REALIZM – „FANTASTYKA” 

 

A  

background image

Rachel:  

Zmówię chochoł, każe przyść  

do izb, na wesele, tu – [...]

 

zaproście tu na Wesele

 

wszystkie dziwy, kwiaty, krzewy,

 

pioruny, brzęczenia, śpiewy...

 

ktorzy odgrywali niemal jak w szopce realne osoby znane publiczności, akt I to niemal 
reportaż. Przejście na inny plan odbywa się w scenie 36 aktu I 

  

który zamykają słowa Pana Młodego: 

Skoro północ zacznie bić,

 

do nas tu na izbę przydź. [...]

 

Sprowadź jeszcze, kogo chcesz.

 

 

Akt II zaczyna się jak kontynuacja obrazu realistycznego, aż północ bije na zegarze w izbie
gdy przed oczyma Isi staje Chochoł. 

 

Komedia  rodzajowa nie ustępuje ze sceny (pijane swary Czepca z  muzykantami  i żoną), ale 
pojawia się też fantastyka i „osoby dramatu”: 

 

zjawy da się ogarnąć kategorią baśniowo-balladową: stwór fantastyczny z ogrodu jak 
z baśni dziecięcej; upiory zmarłych z ballad, romantycznych dramatów (Dziady wil.-
kow.) 

 

p  

Masz tu kaduceus, chwyć!  

Rządź!

 

background image

Mąć nim wodę, mąć!

 

Na Wesele! Na Wesele!

 

Idź!

 

Mąć tę narodową kadź,

 

serce truj, głowę trać!

 

Na Wesele! Na Wesele!

 

Staj na czele!!!

 

oza ten schemat wybija się Stańczyk, prowadzący intelektualny, historyczny, literacki 
dialog z Dziennikarzem 

 pojawia się tematyka narodowa, ewokowana jest historia, 

dokonuje się sąd nad teraźniejszością i nad osobą Dziennikarza:  

 

pojawiają  się  na  podobnej  zasadzie:  Rycerz  (z  Poetą),  Hetman  z  orszakiem 
czartowskim (z Panem Młodym), Upiór-Szela (z Dziadem) 

 

inną  sytuację  tworzy  pojawienie  się  Wernyhory  (tuż  po  połowie  dramatu)  –  nie 
ukazuje się jedne osobie w mrocznej izbie, ale Gospodarzowi, Kubie i Staszkowi; jego 
realny byt dokumentują pozostawione przedmioty (złota podkowa, złoty róg); pojawia 
się na planie realnym i fantastycznym, organizuje działania 

 

G  

Pokłońcie się o ziem czołem:

 

ma przyjechać z ARCHANIOŁEM,

 

od gościńca, od Krakowa...

 

na Zamku czeka KRÓLOWA

 

z Częstochowy

 

ospodarz oddaje róg drużbie Jaśkowi w czapce z pawich piór, który go gubi u rozstajnych 
dróg. Jasiek rozsyła wici, chłopi z kosami zbierają się przed chatą. Następuje dezorientacja i 

background image

ocknienie się pamięci w Gospodarzu. Finał dramatu to potwierdzenie „realności” i łańcuch 
konsekwencji opasujących wszystkich i wszystko 

 a wszystko to za sprawą Wernyhory.  

Na koniec Wernyhora zostaje zastąpiony przez Chochoła. 

 

Utwór ma kompozycję DWUPLANOWĄ, dwujakościową. 

 

 

akt I: rozwija plan realistyczny 

 

akt II: rozwija oba plany, które się przenikają 

 

po połowie: przeważa plan fantastyczny 

 

po  początkowych  scenach  aktu  III:  plan  fantastyczny  obejmuje  wszystkie  zdarzenia, 
postaci,  sytuacje,  zmienia  się  w  jakość  trudną  do  określenia  jednoznacznie 
(symbolizm) 

 

Cała sytuacja wyjściowa to konstrukcja konfrontująca dwa światy (środowiska) – zmienia się, 
gdy oba światy obejmie ta sama sytuacja dramatyczna i kiedy podlegną czarowi i weryfikacji 
wartości.  W  przeważającej  części  dialogi  to  zderzenia  tonacji  inteligencko-miejskiej  i 
ludowej: 

 

s  

np. Klimina-Radczyni, Poeta-Maryna, Zosia-Haneczka, Rachela-Poeta, Kasper-Jasiek

 

ubtelność (autentyczna lub rzekoma) i brutalna prostota, prostactwo  

 

żart i dowcip oraz zaduma i posępność 

 

wesołość i sceptyczny, tragiczny pesymizm 

Demaskatorskie odsłanianie prawdy widać w dialogach:  Dziennikarz-Czepiec, Ksiądz-Żyd  i 
Czepiec; młoda para. 

Wplatają się wątki z zewnątrz (Ksiądz, Żyd) i sceny autonomiczne (Poeta i Rachela). 

 

Indywidualizacja  języka  w  dialogach  pełni  funkcje:  charakteryzujące,  konfrontujące, 
ekspresyjne, zmienność nastrojów. Choć każda z postaci mów własnym językiem, wiele zdań 
przeniknęło do świadomości społecznej. 

 

background image

Osoby spotykające się z „osobami dramatu” mają różne statusy: 

 

Pan Młody to medium przywołujące Hetmana, posępne dni zdrady i zaprzepaszczenia 
ostatniej szansy Rzeczypospolitej szlacheckiej;  sam w sobie jest postacią satyryczną, 
naiwnym chłopomanem 

 

Poeta  nigdy  nie  pada  ofiarą  komizmu,  zachowuje  dystans  sceptyczny,  ironiczny, 
czasem  melancholijny  (jest  centralną  postacią  na  płaszczyźnie  niekomediowej); 
dialogi  dostosowuje  do  rozmówcy  (Maryna,  Rachela);  wyobraźnia  jego  i  Racheli 
przywołuje Chochoła 

 

Rycerz odpowiada na pesymistyczne refleksje o pustce wewnętrznej Poety: 

m  

nędzarzu, na koń, na koń,

 

przepadnie przekleństwo, męka!

 

ówi: Wiesz ty, czym ty mogłeś być?; odpowiada na pytanie Poety Ktoś jest? – Moc, ale gdy 
zdejmie przyłbicę, Poeta zawoła: Śmierć --- Noc! 

 Rycerz to skryta tęsknota pety za Mocą, 

której szuka w wizjach przeszłości, ale stając w lęku, widzi tylko śmierć, nicość; dramat 
polega na marzeniu poetyckim niemożliwym do zrealizowania; Poeta zdejmuje maskę ironii i 
sceptycyzmu, w rzeczywistości cierpi w poczuciu własnej słabości  

(Zawisza Czarny Tetmajera, Nirwana, wola mocy Nietzschego) 

 

Dziennikarz-Stańczyk:  konfrontacja  roli  przewodnika  opinii  i  rzeczywistej  funkcji 
dziennikarza spod znaku stańczyków; dialog to gorzki rachunek sumienia: 

Ach, Sumienia, Sumienia!  

Już było tych prawd bez liku

 

dla nas – Prawdy czy Fraszki?

 

błazeństwem ja z tobą zbratan,

 

byłem ci duszą poswatan,

 

nim dusza stała się trup; -

 

a teraz mi pachnie grób;

 

czuję trąd.

 

background image

Stańczyk sarkastycznie wzywa:

 

Kłam sercu, nikt nie zrozumie,

 

hasaj w tłumie!

 

Masz tu kaduceus, chwyć!

 

Rządź! / Mać nim wodę, mąć!

 

 

 

 

 

 

 

Dramaty  postaw  to  seanse  psychoanalizy,  ujawniają  się  winy,  niespełnione  pragnienia, 
kompleksy. Kompleksy są jednostkowe, ale rozrachunek z nimi to rozrachunek z postawami o 
doniosłości społecznej, narodowej, gł. w przypadku Widma: 

 

Szela  jest  dla  weselników  historyczny,  ale  dla  Dziada  współczesny  jego  młodości 

 

jest eksterioryzacją tego, co Dziad w sobie dusi jako pamięć i pokusę, ale przekracza 
wymiar  dramatu  postaw  –  konfrontuje  sztuczne  sytuacje  i  łudzące  pozory  z  realiami 
historii i współczesnego życia 

 

odsłania kompleks społeczny, spychany w niepamięć (To, co było, może przyjś

 

socjopsychoanaliza, psychoanaliza narodowa pojawia się też przy okazji zjawienia się 
Wernyhory  (Gospodarz  ma  nad  biurkiem  fotografię  Matejkowskiego  Wernyhory  i 
litograficzne odbicie Matejkowskich Racławic

 

KONFRONTACJE I KOMPROMITACJE. WŚRÓD NARODOWYCH MITÓW 

 

Budowa  utworu  jest  wieloplanowa  i  wielowarstwowa.  Wyspiański  stworzył  nie  tylko  tekst, 
ale też wizję teatralną: 

background image

 

Wernyhora Matejki jest obecny od początku zdarzeń, do samego końca 

 

chłopi podkrakowscy z kosami na sztorc widnieją na obrazie Bitwy pod Racławicami 

 

obecny  podobnie,  choć  już  nie  realnie  jest  Stańczyk  –  wisiał  nad  biurkiem 
Starzewskiego 

 

Hetman  wywodzi  się  też  z  obrazu  Matejki  Rejtan  (choć  na  tym  obrazie  zdradę 
narodową symbolizuje głównie Poniński) 

 

Rycerz  może pochodzić z wizerunku Zawiszy Czarnego z  Grunwaldu Matejki; poza 
tym Tetmajer był autorem dramatu poetyckiego Zawisza Czarny 

 

Szela istnieje już tylko myślowo, wyobrażeniowo, jako legenda 

Wszystkie  obrazy  konkretyzują  się  plastycznie  jako  symboliczne  skróty  lub  poszerzone 
metafory i są konfrontowane ze zdarzeniami planu realnego. 

 Wyspiański „myśli obrazami” 

(S. Brzozowski) 

 

Mit społeczny (wg G. Sorela) to wyidealizowany rezultat pragnień, dążeń określonej grupy 
społecznej,  pełni  rolę  programu  stymulującego  działanie.  Od  końca  XVIII  wieku  w  Polsce 
była nim wizja kosynierów racławickich: 

 

Bitwa  racławicka  Lenartowicza,  Kościuszko  pod  Racławicami  Anczyca,  obrazy 
Matejki (wyobrażenia grupy oświeconych, inteligencji szlacheckiej, postszlacheckiej) 

 

Wernyhora to mit wspólnej sprawy panów i ludu w celu zmartwychwstania narodu  – 
Goszczyński, Czajkowski, Słowacki BeniowskiSen srebrny Salomei 

 

Konfrontacja  obrazów  i realności  staje się kompromitacją:  oszołomiony Gospodarz, trzeźwe 
sądy  Gospodyni,  pijane  monologi  Nosa  (kabotyńskie,  ale  odsłaniające  pustkę  psychiczną  i 
ideową  cyganerii),  Czepiec  przepostaciowiony  w  kosyniera  z  legendy,  zderzenie  z  sytuacją 
finałową. 

 

Mit racławickiego kosyniera nie skompromitował jednoznacznie kandydatów na bohaterów: 

 

Jasiek gubi róg dla pawich piór, ale już w pierwszym akcie mieliśmy tego zapowiedź 
(pawie pióra ładne, / pawie pióra kradne: / postawie se pański dwór! [...] / złoty wór 
wysypie / ludziskom przed ślipie: / nakupie se pawich piór
), to on wyjmie kosy z rąk i 
ciśnie za piec 

 

z Czepcem stawiają się tłumy chłopów z kosami, co Czepiec deklarował też w akcie I 
(A jak my, to my się rwiemy / ino do jakiej bijacki. / Z takich, jak my, był Głowacki.

 

pijackie zwady Czepca, targi z Żydem i Księdzem, grożenie pięścią, prostackie zaloty 
parobczaków do Kaśki nie służą ludomańskiej idealizacji chłopa (vs. zachwyty Pana 

background image

Młodego i idealizacja Gospodarza: A bo chłop i ma coś z Piasta, / coś z tych królów 
Piastów – wiele! [...] / taka godność, takie wzięcie
 

 

Szela wprowadza pewną grozę (To, co było, może przyjś), podobnie napięcie między 
Czepcem a Panem Młodym (jeźli nie pójdziecie z nami, / to my na was – i z kosami

Jednoznacznie zostali skompromitowani panowie z miasta wraz z Gospodarzem: 

 

w  akcie  I  Żyd  sceptycznie  ocenił  szopkę,  mówiąc  do  Pana  Młodego:  No,  pan  się 
narodowo bałamuci, / panu wolno – a to ładny krój – / to już było
 

 

Stańczyk  podkreśla  skłonność  panów  do  mitomanii,  nazywa  Dziennikarza 
commediante 

 

ironiczne jest zderzenie uniesienia Poety po spotkaniu z Rycerzem z trzeźwą repliką 
Pana Młodego: Będziesz sonet pisać czy oktawę? 

 

inteligenci  śnią  mit  o  własnej  roli,  własnym  wyjątkowym  przeznaczeniu, 
odpowiedzialności za los narodu – Gospodarz dostaje misję, która unicestwia ten mit 
(zleca wykonanie poleceń Jaśkowi, sam o wszystkim zapomina) 

 

SYMBOLE I „TANIEC CHOCHOLI” 

 

W  Weselu  nie  ma  czynów.  Tragizm  polega  na  tym,  że  nie  spełnia  się  czyn  oczekiwany. 
Sytuacja jest statyczna (szopkowa) aż do aktu III. 

 

Dramat ma budowę szopkową: na niezmiennej scenie pojawiają się po dwie postacie, by po 
krótkiej  rozmowie  ustąpić  miejsca  innym.  Podobne  to  jest  do obrotu  wokół  idealnej  osi  za 
sceną (wcześniej u Pola i Lenartowicza w Szopce z 1849, potem w szopkach satyrycznych np. 
Zielonego Balonika). 

 

szopka to zaaranżowana, zainscenizowana nieprawda, zabawa w coś (Żyd w akcie I: 
Taka  szopka,  /  bo  to  nie  kosztuje  nic  /  potańcować  sobie  raz;  Chochoł  w  akcie  III: 
Tańcuj, tańczy cała szopka

 

W  akcie  III  pojawia  się  dramatyczny  rozwój  ciągu  zdarzeń,  początkowo  dość 
konwencjonalny: 

 

z  jednej  strony  toczy  się  dramatyczne  działanie  wzbudzone  nocą,  wciągając  coraz 
więcej postaci, zjawisk, sytuacji 

 

z drugiej strony obciąża tę dynamikę realne zatracenie Gospodarza 

background image

 

pojawiają  się  sceny zbiorowe, przestrzeń dramatyczna powiększa się (pozasceniczna 
jest  ewokowana  w  słowach  postaci,  aż  do  Wawelu  i  stającego  w ogniach  nieba  nad 
Krakowem),  m.in.  o  to,  co  za  oknem  (sad,  krzewy,  chochoły,  jabłonie  bezlistne  w 
jesiennym chłodzie) 

 

p  

Słuchajcie, kochani, dzieci –  

ażeby to była prawda:

 

że Wernyhora tam leci

 

z Aniołem, Archaniołem na czele

 

unkt kulminacyjny to przebudzenie pamięci w Gospodarzu – dysharmonia zmienia się 
we wspólne oczekiwanie w nadziei  

 

finał przynosi przeobrażenie: faza 1 – Jasiek wpada do izby zamiast Wernyhory, gdy 
scena  zapełniona  jest tłumem  oczekujących  postaci;  faza  2  –  światło  wypełnia  izbę, 
pojawia  się  Chochoł  i  zaczyna  taniec,  z  który  współgra  muzyka  weselna;  pianie 
koguta oznajmia nowy dzień, a drużba nie może rozerwać somnambulicznego koła 

 

Satyrę osadzoną w realiach i literacką i baśniową fantastykę zastępuje wielki obraz-symbol. 

 

obraz wysuwa się na plan pierwszy, idea jest skryta na dnie 

 

tragiczna  jest  sama  idea,  koncepcja  życia  narodowego;  tragizm  na  zewnątrz  ujawnia 
się  tylko  w  momencie,  gdy  Jasiek  uświadamia  sobie  stracenie  rogu  i  znaczenie  tej 
zguby, gdy nieowładnięty czarem widzi prawdę i jest bezsilny 

 

tragizm  idei  polega  na  błędnym  kole  –  sam  naród  jest  przeszkodą  w  wyzwoleniu, 
cokolwiek jest życiem rzeczywistym, jest snem i niemocą, a cokolwiek jest mocą – to 
jest zwidzeniem snu lub marą przeszłości 

 

jest  to  komedio-tragedia,  a  fatum  narodu  polskiego  (Chochoł)  jest  zarazem  osobą 
dramatu 

 

Wyraz  sceny końcowej wzmacnia  scenografia:  w akcie I była realistyczna (zaburzona przez 
kontrasty:  szable  szlacheckie  i  skrzynia  chłopska),  w  akcie  II  –  scena  stała  się  mroczną 
przestrzenią,  nieokreślonym  tłem  dla  dialogów,  w  akcie  III  scenografia  staje  się  nierealną, 
fantastyczną wizją, świetliście błękitnym tłem jakby snu, magicznego zaczarowania. 

background image

Symbole:  złoty  róg,  Chochoł,  błędne  koło  zaczarowanego  tańca.  Nie  da  się  do  końca 
rozszyfrować ich znaczeń, tak jak znaczeń samego zakończenia. 

 

Współcześni  Wyspiańskiemu  odczytywali  Wesele  jako  wizję  narodowego  wyzwolenia. 
Dzięki  niemu  autor  został  zaliczony  do  grona  „wieszczów  narodowych”.  Złoty  róg  stał  się 
pobudką do boju (w Rocie Konopnickiej - Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg). 

 

Wesele  to  przede  wszystkim  dzieło  wielkiej  krytyki,  trzeźwego  rozrachunku,  narodowej 
bezwzględnej psychoanalizy, podważającej mity narodowe. 

 

Realizm  trzeźwej  oceny  krytycznej  okazał  się  być  –  paradoksalnie  –  przymiotem 
Wyspiańskiego,  którego  Kazimierz  Tetmajer  uznawała  za  oderwanego,  abstrakcyjnego, 
nieziemskiego  człowieka
.  Poetyka  jego  dzieł  rzeczywiście  przeciwstawia  się  prostemu 
realizmowi. 

 

Po  rewolucji  1905  r.  Wyspiański  nie  zgodził  się  na  wystawienie  Wesela  w  Kongresówce  – 
wydawało  mu  się  niegodziwością  zarzucanie  bierności  społeczeństwu  autentycznie 
działającemu. 

 

Chocholi  taniec  wywodzi  się  z  dawnej  tradycji  folklorystycznej  (taniec  zaklęty  jako  piętno 
klątwy i kary) oraz obrazów Jacka Malczewskiego: Melancholia (1894) i Błędne koło (1897). 
Motywom  tym  nadał  Wyspiański  znaczenie  obejmujące  cały  naród,  nie  tylko  inteligencję 
szlachecką czy mieszczaństwo. 

 

chocholi taniec to złudzenia i fałsz pewnych gestów oraz marazm i bezczynność 

 

błędne koło to niezdolność wyrwania się do istotnej zmiany 

 

Wyspiański  podjął  raz  jeszcze  krytyczną  analizę  idei,  postaw  i  mitów  społeczeństwa  w 
Wyzwoleniu (premiera w lutym 1903). 

 

---------------- 

background image

 

OPRACOWANIE 

 

Wstęp 
 
W  listopadzie  1900  roku  krakowski  poeta,  Lucjan  Rydel,  poślubił  prostą  dziewczynę  z 
pobliskich  Bronowic,  Jadwigę  Mikołajczykównę.  Na  weselu  obecny  był  również  Stanisław 
Wyspiański,  który  w  kilka  tygodni  później  zasiadł  do  pisania  dramatu,  opartego  na 
autentycznych  wydarzeniach  tamtej  listopadowej  nocy.  W  ten  sposób  powstało  „Wesele”, 
utwór  będący  próbą  krytycznej  oceny  współczesności,  narodowych  mitów  i  obnażeniem 
swoistej beznadziejności życia polskiego tamtych czasów.  

Dramat uświadamiał tragiczną sytuację  narodu, który nie  był  zdolny do walki o odzyskanie 
niepodległości. „Wesele” rozsławiło nazwisko autora, a krytyka i publiczność okrzyknęła go 
czwartym 

wieszczem 

narodu. 

 
Czas 

miejsce 

akcji 

 
Czas  i  miejsce  akcji  zostały  ściśle  sprecyzowane  w  didaskaliach,  poprzedzających  akt  I. 
Akcja  dramatu  rozgrywa  się  w  świetlicy  wiejskiej  chaty.  Widoczne  są  również  drzwi, 
prowadzące  do  kolejnego  pomieszczenia,  z  którego  dochodzą  dźwięki  weselnej  muzyki  i 
gwar  rozmów.  Jest  listopadowa  noc,  roku  tysiąc  dziewięćsetnego.  Wydarzenia,  opisane  w 
„Weselu” rozgrywają się w ciągu kilku godzin – rozpoczynają się przed północą (w akcie II 
wybija północ, będąca sygnałem do oczepin), a kończą o świcie następnego dnia.  

 

GENEZA WESELA 

 

Wesele” Stanisława 

Wyspiańskiego 

uważane 

jest 

za 

utwór najbardziej 

reprezentatywny dla  twórczości  autora  i  jedno  z  najważniejszych  dzieł  kultury  narodowej, 
powstałych 

epoce 

Młodej 

Polski. 

 
Geneza dramatu ma swoje źródła w  fakcie z  „kroniki towarzyskiej”. O wydarzeniach, które 
zainspirowały  Wyspiańskiego  do  napisania  utworu,  mówią  relacje,  pozostawione  przez  mu 
współczesnych,  a  w  szczególności  przez  Tadeusza  Boya-Żeleńskiego  („Plotka  o  Weselu 
Wyspiańskiego”
)  oraz  Stanisława  Estreichera  („Narodziny  Wesela”).  W  1890  roku  jeden  z 
najznakomitszych krakowskich artystów, Włodzimierz Tetmajer, poślubił córkę gospodarza z 
Bronowic,  Annę  Mikołajczykównę.  Nowożeńcy  osiedlili  się  na  wsi,  a  ich  dworek  stał  się 
szybko ulubionym miejscem spotkań krakowskiej cyganerii.  

background image

Wśród  młodych  artystów  zapanowała chłopomania,  której  największym  zwolennikiem  stał 
się Lucjan Rydel. Poeta, urzeczony małżeństwem Tetmajera, uderzył w konkury do młodszej 
siostry Hanki, Jadwigi. Zdołał podbić serce dziewczyny i 20 listopada 1900 roku, w Kościele 
Mariackim, odbył się ich ślub. Po ceremonii goście zostali zaproszeni do domu Tetmajerów, 
gdzie odbyło się wesele, trwające trzy doby. Za stołami zasiedli prawie wszyscy mieszkańcy 
Bronowic, krewni Rydla, przedstawiciele krakowskiej inteligencji oraz młodopolscy artyści, 
tworząc osobliwy widok, o którym pisał pan młody w liście do F. Vondračka: 

„Był  widok  jedyny  w  swoim  rodzaju  i  zupełnie  niezwykły,  kiedy  u  Tetmajerów  zasiedli  przy  stole 
panowie  we  frakach,  a  między  nimi  wiejskie  kobiety  w  naszywanym  gorsetach  i  w  koralach  u  szyi,  i 
panie  w  sukniach  wizytowych,  i  chłopi  w  sukmanach.  A  najmilsze  z  wszystkiego  było,  że  całe  to 
nadzwyczajnie dobrane towarzystwo było  bardzo swobodne i wesołe i najwidoczniej dobrze się bawiło. 
Na prost po drugiej stronie sieni młodzież tańczyła w wielkiej izbie; w domu zaś u moich teściów reszta 
wiejskich zasiadła do stołu”. 

 
 
Wśród  zaproszonych  „z  miasta”  był  również  Stanisław  Wyspiański,  wieloletni  przyjaciel 
Lucjana Rydla, o którym Tadeusz Boy-Żeleński tak napisał w „Plotce o Weselu”: 

„…szczelnie  zapięty  w  swój  czarny  tużurek  stał  całą  noc  oparty  o  futrynę  drzwi,  patrząc  swoimi 
stalowymi,  niesamowitymi oczyma. Obok wrzało weselisko, huczały tańce, a tu do tej  izby raz po raz 
wchodziło  po  parę  osób,  raz  po  raz  dolatywał  jego  uszu  strzęp  rozmów.  I tam  ujrzał  i  usłyszał  swoją 
sztukę”. 

 

W  kilka  tygodni  później  Stanisław  Wyspiański  zasiadł  do  pisania „Wesela”. Najwcześniej 
powstała  scena  rozmowy  Gospodarza  z  Wernyhorą.  Uczestnicy  wesela  Lucjana  Rydla  i 
komentatorzy dramatu wskazywali na podobieństwo postaci utworu, niektórych sytuacji oraz 
fragmentów  rozmów  do  rzeczywistych  zdarzeń  i  osób.  Natomiast  scenografia,  określona  w 
didaskaliach, dość wiernie odzwierciedlała wnętrze domu Tetmajerów.   

Kreując  postacie „Wesela”,  autor  posłużył  sięrealnymi  pierwowzorami.  Odpowiednikiem 
Gospodarza  był  Włodzimierz  Tetmajer,  a  Gospodyni  –  jego  żona,  Hanka.  Pan  Młody  to 
Lucjan  Rydel,  Panna  Młoda  –  Jadwiga  Mikołajczykówna.  W  postaci  Poety  dostrzegano 
podobieństwo  do  przyrodniego  brata  Tetmajera,  Kazimierza.  Radczyni  wzorowana  była  na 
osobie  ciotki  Rydla,  Antoninie  Domańskiej,  żonie  profesora  uniwersyteckiego  i  radcy 
miejskiego,  znanej  autorce  książek  dla  młodzieży:  „Historia  żółtej  ciżemki”  i  „Krysia 
Bezimienna”. Haneczka to siostra Rydla. Pierwowzorami Zosi i Maryny były Zofia i Maria 
Pareńskie, 

córki 

znanego 

lekarza 

profesora 

medycyny.  

 
W postaci Widma ze sceny 5 aktu II widziano przedwcześnie zmarłego narzeczonego trzeciej 
z sióstr Mikołajczykówien, malarza Ludwika de Laveaux. Odpowiednikiem Dziennikarza był 

background image

Rudolf  Starzewski,  redaktor  „Czasu”  i  krytyk  teatralny.  Natomiast  postacie  chłopów 
zachowały swoje autentyczne imiona i nazwiska, o czym pisał Tadeusz Boy-Żeleński: 

„Autentycznymi,  z  zachowaniem  imion  i  nazwisk,  są  postacie  chłopskie:  Klimina,  wspaniała  baba 
wiejska,  mająca  pod  czterdziestkę,  pełna  ochoty  zarówno  dla  swatów,  jak  do  ołtarza,  olbrzymi  pod 
powałę Czepiec, w którego ramionach drżały od nowej emocji miejskie panienki; autentycznym jest Nos 
,  czyli  malarz  Tadeusz  Noskowski,  lub  może  kombinacja  Noskowskiego  z  malarzem  również, 
Stanisławem Czajkowskim […]  W ogóle Nos to w „Weselu”  figura godna uwagi… Nos  – to jest cała 
przybyszewszczyzna,  której  dwuletni  okres  święcił  się  w  Krakowie  bezpośrednio  przed  „Weselem”.  I 
Wyspiański przebył ten okres, ale jako pilny widz i obserwator, poza tym przybyszewszczyzna spłynęła 
koło niego bez śladu”. 

Prototypem Żyda stał się Hirsz Singer, dzierżawca karczmy, w której bawili się weselnicy. Z 
kolei  postać  Racheli  była  odległym  przetworzeniem  autentycznej  Pepy  Singer,  która 
wówczas: 

„miała piętnaście lat, była dość bezbarwna i dość bierny brała udział w bronowickim życiu artystycznym, 
mimo iż niewątpliwie mogło ono na nią działać swą odrębnością i urokiem”. 

 
Po trzech  miesiącach (17  lutego)  „Wesele”  było  ukończone  i  Wyspiański  przesłał 
dyrektorowi teatru w Krakowie, Józefowi Kotarbińskiemu, wiadomość, że może zapoznać go 
ze  swoją  nową  sztuką.  Kotarbiński  zdecydował  się  nieomal  natychmiast  na  jej 
wystawienie. Premiera odbyła się 16 marca 1901 roku. Na przełomie kwietnia i maja tegoż 
roku nakładem autora ukazało się pierwsze wydanie dramatu.  

 

PLOTKA O WESELU 

 

Plotka  o  “Weselu” to  tytuł  artykułu Tadeusza  Boya-Żeleńskiego -  najbardziej  znanego 
tekstu  napisanego  około  dwadzieścia  lat  po  premierze,  odsłaniającego  okoliczności 
powstania Wesela oraz 

identyfikującego 

postaci 

występujące 

dramacie. 

 
Goście z miasta:  

Pan Młody - Lucjan Rydel, poeta, przyjaciel Stanisława Wyspiańskiego. Autor przedstawia 
go  wWeselu na  sposób  przyjacielsko-ironiczny  z  odcieniem  komicznym.  Jest  typowym 
przedstawicielem “chłopomana” - człowieka, który ożenił się z chłopką, ale w odróżnieniu od 
Gospodarza 

chłopskiej 

natury 

nie 

rozumie.  

 
Pan Młody - chwilami szczery człowiek jednak zarazem literat, poszukujący na wsi nowych 
tematów.  To  także papierowy inteligent  w  zetknięciu  ze  wsią,  z  którą  nigdy  nie  stworzy 
organicznego  połączenia.  Sam  Rydel  ze  swoją  cerą  mola  bibliotecznego  i  z wiecznymi 
binoklami  na  nosie
,  a  zarazem  w  chłopskim  stroju  i  zamiatający  powałę  olbrzymim  pawim 
piórem,  był  humorystycznym  symbolem  zbratania  się  chłopów  z  inteligencją.  Dodatkowo 

background image

popełnia w dramacie kilka gaf, np. zaleca Pannie Młodej zdjąć buty, co jest niedopuszczalne 
na  weselu  oraz  chwali  się,  że  nie  nosi  żadnej  bielizny  pod  chłopskimi  portkami. 
 
Dziennikarz - Rudolf  Starzewski,  dziennikarz,  kolega  uniwersytecki  Wyspiańskiego,  od 
1893 r. współpracownik, w  latach 1901-1920 redaktor naczelny  stańczykowskiego“Czasu”
gdzie  umieszczał  artykuły  polityczne  i  recenzje  teatralne.  Był  jednym  z  najświetniejszych 
przedstawicieli  polskiej  inteligencji.  Zamiłowania  literackie  skierowały  go  do  “Czasu”, 
którego  poziom  kulturalny  wznosił  się  wówczas  pod  tym  względem  o  wiele  ponad  inne 
pisma. Niebawem wciągnęła go polityka. Doceniono jego wybitne zdolności i powołano go 
w  bardzo  młodym  wieku  na  stanowisko  redaktora  “Czasu”.  Był  najbardziej  odpowiednim 
człowiekiem do tego, aby objawiła mu się przenikliwa, gorzka, surowa myśl, upostaciowiona 
Stańczyku
 
Poeta - Kazimierz  Przerwa-Tetmajer,  czołowy  poeta  liryczny  Młodej  Polski,  niezwykle 
popularny  w  drugiej  połowie  lat  90.  XIX  w,  brat  Gospodarza. Słynna  była  jego  słabość  do 
panien.  W  czasie  powstawania Wesela spróbował  po  raz  pierwszy  rozwinąć  skrzydła  w 
dramacie:  napisał  utwór  pt. Zawisza  Czarny,  wystawiony  na  krótko  przed Weselem w 
krakowskim teatrze. Z tego też względu ukazał mu się Rycerz, który olśnił na chwilę artystę i 
przepadł gdzieś w nocy “nirwany”.  

 

Radczyni - Antonina  Domańska,  bliska  krewna  Lucjana  Rydla,  autorka  powieści  dla 
młodzieży. Mąż jej był lekarzem, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i radcą miejskim. 
 
Zosia - Zofia Pareńska, córka znakomitego lekarza, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego 
i prymariusza szpitala św. Łazarza; później wyszła za mąż za Tadeusza Boya-Żeleńskiego.  

 

Maryna - Maria 

Pareńska

starsza 

siostra 

Zofii. 

 
Haneczka - Hana Rydlówna, siostra Lucjana Rydla. Charakter wszystkich trzech dziewcząt 
oraz  ich  sposób  mówienia  został  zachowany  w  dramacie  bardzo  wiernie. 
 
Nos -  pierwowzorem  Nosa  miał  być,  zdaniem  Boya,  malarz Tadeusz  Noskowski albo 
kombinacja tegoż z malarzem Stanisławem Czajkowskim. Stanisław Czajkowski wsławił się 
na  bronowickim weselu następującym czynem:  dobrze upity, przeleżał  się  nieco na paltach, 
po czym wstał, chwiejnym krokiem wszedł do izby, gdzie już nad ranem kiwali się sennie pod 
ścianą bronowiccy gospodarze, i rzekł do nich: 

“A  teraz  ja  wam  powiem,  co  to  jest 
secesja”. 

To 

rzekłszy 

zwalił 

się 

jak 

długi 

pod 

stół. 

 
Nos  jest postacią wartą zauważenia w Weselu - nie  ze względu  na  jego wpływ  na tok akcji 
dramatu, bo ten wielki  nie jest, ale ze względu na postawę, której jest reprezentantem. Nos  - 
symbolizuje  całą  przybyszewszczyznę,  która  była  bardzo  modna  w  Krakowie  bezpośrednio 

background image

dwa lata przed wystawieniem Wesela. Wyspiański jako pilny widz i obserwator przyglądał się 
poczynaniom  Stanisława  Przybyszewskiego,  jednak  nigdy  nie  uległ  jego  wpływom. 
Brakowało  może głównego klucza do porozumienia:  Wyspiański  nie pijał…  Kiedy raz,  jak 
wspomina Boy-Żeleński, któryś z “paczki” zmuszał go do picia, mówiąc 

“No,  niech  się  pan  napije  dla 
fantazji”, 

Wyspiański odparł z uśmieszkiem: 

“Ja  fantazję  mam  zawsze,  a  po  wódce  mnie  głowa 
boli”. 

 
 
Przybyszewszczyzna w  Nosie  wyrażała  się  mnóstwem  cech,  przed  wszystkim  pijaństwem. 
Brać  artystyczna  pijała  zawsze,  ale  za  Przybyszewskiego  picie  wzniosło  się  do  wyżyn 
obrządku, misterium, hasła 

“Piję,  piję,  bo  pić  muszę…”,  a  tuż  potem:  “Szopen,  gdyby  żył,  to  by 
pił…”. 

Ten  “szopenizm”  to  też  echa  Przybyszewskiego,  fanatycznego  apostoła  genialnego 
kompozytora.  Owo  zagadkowe “ram-tam-tam-tam-tam”,  które  pojawia  się  w  Weselu  w 
ustach  Nosa,  to  niewątpliwie  nic  innego,  tylko fraza  z  preludium  A-dur  Szopena,  które 
Przybyszewski  godzinami  potrafił  grywać  w  chwili  największego  napięcia,  waląc  coraz 
wścieklej,  coraz  rozpaczliwiej  w  klawiaturę.  Inne  cechy  przybyszewszczyzny  w  Nosie  to 
pewne aktorstwo, desperacja i echa idei nadczłowieka (“Bonaparte, ten miał nos”). W ten 
sposób, tą jedną figurą, potraktowaną bardzo groteskowo, Wyspiański otwiera okno na cały 
dwuletni bujny okres krakowskiego i polskiego życia artystycznego pod znakiem Stanisława 
Przybyszewskiego. 

Goście 

ze 

wsi: 

 
Gospodarz - Włodzimierz Tetmajer, przyrodni brat Kazimierza Przerwy-Tetmajera, malarz 
i pisarz. Dłuższy czas przebywał na studiach za granicą, w 1890 r. ożenił się z chłopką Anną 
Mikołajczykówną  i  osiadł  w Bronowicach  Małych.  Zajmował  się  też  polityką,  w  latach 
1911-1918 był posłem stronnictwa ludowego ziemi krakowskiej do parlamentu austriackiego.  

 

Jego małżeństwo z chłopką było wydarzeniemszokującym dla całego Krakowa. Okazało się 
jednak,  że  Tetmajer  świetnie  się  czuje  zarówno  w  środowisku  artystów  krakowskich,  jak  i 
wśród chłopów. Nie próbował swojej żony edukować, przyjął ją taką, jaka jest i dobrze czuł 
się 

bronowickiej 

chacie. 

 
Gospodyni - Anna z Mikołajczyków, najstarsza siostra Marii i Jadwigi, żona Włodzimierza 

background image

Tetmajera. Figura Gospodyni dość wiernie odzwierciedla prawdziwą Hannę. Była w  niej ta 
sama macierzyńska pobłażliwość, z jaką patrzyła na hałaśliwe zabawy cyganerii krakowskiej 
w Bronowicach, na przybyszewszczyznę, na zapalone dysputy, na malarstwo i politykę. Boy-
Żeleński przypuszcza, że traktowała to wszystko jako zabawę, której potrzebują te wiecznie 
duże dzieci - mężczyźni. Poważnie traktowała jednak sprawy związane z gospodarstwem, nad 
którym 

czuwała 

doskonale, 

podczas 

gdy 

mąż 

malował 

sejmikował. 

 
Panna  Młoda - Jadwiga  Mikołajczykówna.  W  postaci  Panny  Młodej  jest  większa 
domieszka  fantazji,  jest ona raczej rozwinięciem  ślicznej Jadwisi, takiej,  jaką  mogłaby  być, 
gdyby  została  bardziej  sobą.  Wówczas  była  to  szesnastoletnia  dziewczynka,  nie  bardzo 
przygotowana  na  “honor”,  jaki  ją  spotkał.  Rydel  próbował  skutecznie  Jadwigę  “rozwijać”, 
czytywał jej swoje wiersze i dramaty, opowiadał o królach polskich, tak że na jakiś czas w tej 
ślicznej 

młodej 

główce 

wytworzył rozczulający 

zamęt

 
Żyd - Herman 

Singer

karczmarz 

Bronowic 

Małych. 

 
Rachela - Józefa  (Pepa)  Singer,  córka  bronowickiego  karczmarza.  Najbardziej  samoistny 
twór czystej fantazji Wyspiańskiego. Autentyczna Pepa Singer miała piętnaście lat, była dość 
bezbarwna  i  nie  brała  czynnego  udziału  w  bronowickim  życiu  artystycznym,  mimo  że 
niewątpliwie  mogło  ono  ją  kusić  swą  odrębnością  i  urokiem.  Ciekawy  jest  wpływ, 
jaki Wesele Wyspiańskiego  wywarło  na  dalsze  losy  Pepy  Singer:  stała  się  ona 
niejako chodzącym cieniem swojego literackiego sobowtóra, istniała odtąd wyłącznie jako 
Rachela, ożywiała się jedynie, gdy zetknęła się z którąś z osób znających jej postać z Wesela
Przez  wiele  lat “obijała  się” w  artystycznych  knajpkach  krakowskich,  znana  jedynie  jako 
Rachela. 

Rachela  z  dramatu odgrywa  ważną  rolę  na  weselu  bronowickim.  Rachela  jest uosobieniem 
muzy
, niejako organizuje poezję w bronowickiej  chacie. Rachela, ulegając namowom Poety 
zaprasza  na  wesele  Chochoła.  Nie  widzi  w  nim  tajemniczego  widma,  pozostaje  z  boku 
podczas pokazywania się kolejnych duchów.  

 

Klimina - 

gospodyni 

Bronowic 

Małych, 

postać 

autentyczna. 

 
Czepiec -  Błażej  Czepiec,  wuj  Jadwigi  Mikołajczykówny,  starosta  na  weselu  Rydla, 
ówczesny 

pisarz 

gminny 

Bronowicach. 

 
Czepcowa - 

żona 

Czepca. 

 
Marysia - Maria  z  Mikołajczyków,  siostra  Anny  i  Jadwigi,  była  zaręczona  z  młodym 
malarzem  Ludwikiem  de  Laveuax.  Był  on  uczniem  Jana  Matejki,  kształcił  się  następnie  w 
Monachium i w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę. W Weseluukazuje się Marysi jako Widmo. 
Marysia po śmierci Ludwika wyszła za mąż za chłopa bronowickiego Wojciecha Susła, który 
zmarł  rok  po  ślubie  na  suchoty.  Wyszła  potem  jeszcze  raz  za  mąż  za jakiegoś  miastowego
Najładniejsza  z  sióstr,  była  wielokrotnie  malowana  przez  znanych  malarzy.  Była  dziwną 
dziewczyną,  miała  w  sobie  coś  zgaszonego,  jakąś  melancholię.  Snuło  się  także  koło  niej 
fatum 

związanej 

ze 

śmiercią 

jej 

dwóch 

partnerów. 

 
Ojciec - Jan Mikołajczyk, gospodarz z Bronowic Małych, ojciec Anny, Marii, Jadwigi, Jana i 

background image

Jakuba. 
 
Jasiek -  Jan  Mikołajczyk,  brat  Jadwigi,  późniejszy  gospodarz  w  Bronowicach  Małych. 
 
Wojtek -  Wojciech  Suseł,  chłop  z  Bronowic  Małych,  mąż  Marii  Mikołajczykówny. 
 
Kuba - 

Jakub 

Mikołajczuk, 

brat 

Jadwigi. 

 
Kasper - 

Kasper 

Czepiec, 

krewny 

Błażeja 

Czepca. 

 
Isia - Jadwiga, najstarsza córka Włodzimierza i Anny Tetmajerów. 

REALIZM I "FANTASYKA" WESELA 

 

Premiera „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego stała się głośnym wydarzeniem w Krakowie
Widzowie,  zmierzający  do  teatru,  oczekiwali,  że  ujrzą  na  scenie  obrazy,  odtwarzające 
autentyczne  wydarzenie  z  kręgu  życia  lokalnej  inteligencji,  a  postacie  dramatu  będą  z 
łatwością skojarzone z osobami powszechnie znanymi w mieście. Spodziewano się skandalu i 
reportażu z głośnego wesela powszechnie lubianego poety z wiejską dziewczyną z Bronowic.   

 

Te  oczekiwania  w  dużej  mierze  spełnił akt  I dzieła  Wyspiańskiego,  w  którym  analogie  do 
autentycznych  ludzi  i  zdarzeń  zostały  zachowane.  Przed  oczami  widzów  przesuwały  się 
kolejno  grupy  osób,  przystających  jakby  na  chwilę,  aby  odpocząć  od  weselnej  zabawy  i 
wymienić  ze  sobą  parę  słów.  Momentem  przełomowym,  w  którym  dramat  realistyczny 
zmienił  się  w  utwór o  zupełnie  odmiennej  ekspresji  i  charakterze,  są  ostatnie  sceny  aktu  I, 
kiedy  to  Rachela  zaprasza  do  izby  weselnej  słomianego  chochoła  z  sadu.  Zaproszenie  to 
powtarza 

Młoda 

Para, 

wieńcząc 

tym 

samym 

zakończenie 

aktu 

I.  

 
Akt II
 początkowo kontynuuje realistyczne obrazy z aktu I do chwili, gdy na zegarze wybija 
północ. O tej właśnie godzinie przed  nastoletnią  córką Gospodarzy staje  Chochoł, a wraz z 
nim do „komedii rodzajowej” wkracza element fantastyczny. Od tej chwili obydwa plany  – 
realistyczny i fantastyczny współistnieją obok siebie, przeplatają się i wzajemnie przenikają. 
Plan  realistyczny  składa  się  z  szybko  następujących  po  sobie  sytuacji  i  dialogów  między 
realnymi  osobami  dramatu.  Plan  fantastyczny  podlega  nieustannej  zmianie  –  pojawiają  się 
kolejne  zjawy  ze  świata  nadprzyrodzonego,  a  każda  wypełnia  określoną  misję.  
 
Przybycie Widma zmarłego  narzeczonego  Marysi  można  zaliczyć  do  kategorii  balladowo-
baśniowej,  charakterystycznej  dla  romantycznych  ballad  i  dramatów.  Zjawa  powraca  z 
zaświatów,  aby  ponownie  ujrzeć  ukochaną  kobietę  i  przypomnieć  o  łączącym  ich  niegdyś 
uczuciu. Podobną postacią, utrzymaną w kreacji fantastycznej, jest Stańczyk. Wraz z nim do 
dramatu  Wyspiańskiego  zostają  wprowadzone  treści  intelektualne,  historyczne  i  literackie. 
„Wesele” przestaje być satyryczną komedią i wzbogaca się o trudną problematykę narodową, 
historia  jest  ewokowana  i  dokonuje  się  sąd  nad  teraźniejszością  i  podstawą  Dziennikarza,  z 
którym  Stańczyk  wiedzie  dyskurs.  Na  podobnej  zasadzie  zostały  skonstruowane  kolejne 
Widma: Rycerza, Hetmana i Upiora. 

background image

Wzajemne przenikanie się dwóch planów dramatu następuje w scenie 22 aktu II, kiedy to 
pojawia  się  postać  Wernyhory.  Wernyhora  nie  ukazuje  się  wyłącznie  jednej  osobie  – 
Gospodarzowi,  lecz  także  parobkom,  Kubie  i  Staszkowi.  Swoisty„realny  byt”  zjawy z 
przeszłości potwierdzają pozostawione przez nią jak najbardziej materialne przedmioty: złota 
podkowa,  ukryta  później  w  skrzyni  przez  Gospodynię  oraz  złoty  róg,  oddany  przez 
Gospodarza  Jaśkowi,  który  miał  za  zadanie  zgromadzić  przed  kaplicą  uzbrojonych  w  kosy 
chłopów. Istotną cechą postaci wieszcza jest to, że pojawia się on na obydwu planach sztuki – 
jest  zjawą  ze  świata  fantastyki  i  jednocześnie  staje  się  czynnikiem  organizującym  tok 
działania  i  następujące później sytuacje. W końcowych scenach dramatu Wernyhora zostaje 
zastąpiony  przez  Chochoła,  który  wchodzi  za  Jaśkiem  do  izby  i  przygrywa  do 
somnambulicznego  tańca  wszystkim  zgromadzonym  ludziom  w  izbie,  zastygłym  w 
oczekiwaniu na obiecany im znak. 

Kompozycja  dramatu  Stanisława  Wyspiańskiego  jest  więc dwuplanowa,  przy  czym 
wzajemny stosunek obu planów jest dość skomplikowany. Akt I zbudowany jest w całości z 
planu realistycznego, akt II składa się zarówno z planu realistycznego, jak i fantastycznego, 
które  występują  naprzemiennie.  Natomiast  w akcie  III plan  fantastyczny  rozszerza  się  na 
całość 

dramatycznych 

zdarzeń, 

postaci 

sytuacji.  

 
Plan realistyczny w toku akcji dramatycznej również ulega zmianie. Został skonstruowany na 
zasadzie konfrontacji dwóch środowisk, odległych od siebie i nie powiązanych ze sobą na co 
dzień. Te dwa różne „światy” zaczynają przenikać się nawzajem i obcować ze sobą w tańcu i 
dialogach w szczególną  noc weselną poety z  Krakowa z wiejską dziewczyną. Dialogi także 
podkreślają  różnice,  dzieląca  przedstawicieli  obu  środowisk:  chłopskiego  i  miejskiego. 
Rozmowy  miedzy  „gośćmi  z  Krakowa”  a  bronowickimi  chłopami  nasycone  są  dowcipem  i 
przemiennością 

subtelności 

oraz 

brutalnej 

prostoty.  

 
Wyróżnieniu tej podwójnej tonacji rozmów sprzyja indywidualizacja języka. Każda postać 
„Wesela”  mówi  własnym  językiem,  charakterystycznym  dla  danego  środowiska.  Plan 
fantastyczny  spełnia  nieco  odmienną  rolę  niż  plan  realistyczny.  Wnosi  do  akcji  dzieła 
różnorakie  niepokoje  i  komplikacje,  przypomina  o  narodowych  bólach,  zdradach  i  dniach 
chwały.  Postać  Hetmana  przywołuje  dni  zdrady  i  zaprzepaszczenia  ostatniej  szansy 
Rzeczpospolitej  szlacheckiej.  Rycerz  symbolizuje  skryte  tęsknoty  Poety  za  „mocą”, 
odsłaniając dramat postaw mężczyzny – człowieka cierpiącego w poczuciu własnej słabości i 
nicości  świata.  Ów  dramat  postaw  zarysowuje  się  także  w  rozmowie  Dziennikarza  ze 
Stańczykiem. Dziennikarz zostaje wówczas poddany bezwzględnemu osądowi, a jego dialog 
z trefnisiem przybiera kształt gorzkiego rachunku sumienia.  

 

Osoby  z  planu  fantastycznego  stają  się  w  ten  sposóbmaterializacją  myśli  o  charakterze 
symbolicznym
. Poprzez postacie zjaw następuje konkretyzacja kompleksów indywidualnych, 
osobistych i jednocześnie rozrachunek z nimi, urastający do rangi rozrachunku z postawami o 
doniosłości społecznej i narodowej. Najpełniej odzwierciedla to pojawienie się widma Szeli, 
który spełnia w dramacie ważną rolę. Szela dokonuje bowiem konfrontacji sztucznego układu 
sytuacji  z  realiami  historii  i  współczesnego  życia.  Widmo  staje  się  przez  to  elementem 
dramatu narodowego, ostrzega, odsłaniając kompleks społeczny, spychany w niepamięć.  

Plan  fantastyczny  stanowi  szczególną  płaszczyznę  świata  przedstawionego  w  „Weselu” 
Stanisława Wyspiańskiego. Dzięki niemu realistyczny dramat, którego akcja została oparta na 

background image

autentycznych  wydarzeniach,  nabiera  cech  dramatu  narodowego,  rozszerzając  znacznie 
problematykę,  poruszaną  w  dziele.  Ponadto  na  płaszczyźnie  planu  fantastycznego  autor 
dokonuje ostrej krytyki narodowych mitów i rozrachunku z polskim społeczeństwem.  

 

 

KONFRONTACJE I KOMPROMITACJE NARODOWYCH MITÓW 

 

Wesele  jest  dramatem wielopłaszczyznowym,  w  pierwszym  rzędzie  jednak  odczytywano  je 
jakodramat  narodowy.  Temu  odczytaniu  dopomaga  teatr  -  Wyspiański  w  didaskaliach  na 
początku utworu informuje widza, że na ścianach bronowickiej chaty znajdują się dwa obrazy 
Matejki: Wernyhora orazKościuszko  pod  Racławicami.  Te  dwa  obrazy  odwołują  się 
do narodowych  mitów:  mitu  wspólnej  sprawy  "panów"  i  "ludu",  mitu  "racławickich 
kosynierów", którzy angażują się w sprawy narodowe oraz idei "zmartwychwstania" narodu 
(przepowiednia  Wernyhory).  W  dramacie  dokonuje  się konfrontacja  tych  mitów  z 
rzeczywistością
.  Ośrodkiem  i  niejako  katalizatorem  tej  konfrontacji  staje  się  sprawa 
Gospodarza, nawiedzonego przez  Wernyhorę  i  stojącego wobec potencjalnej realizacji  mitu 
kosynierów-wybawców,  którym  by  tylko  hasła  potrzeba.  Konfrontacja  staje  się  tu  - 
kompromitacją  

 

Na ową kompromitację składają się: zaspanie, pijaństwo i oszołomienie weselników, którzy 
mają  podobno  iść  się  bić,  trzeźwe  sądy  Gospodyni,  nie  chcącej  uwierzyć  w  możliwość 
narodowego  zrywu,  pijackie  monologi  Nosa  oraz  sytuacja  finałowa.  Finał  jest  bowiem 
bolesny:  Jasiek  zgubił  złoty  róg  (symbol  czynu,  hasła  do  zmartwychwstania),  a  został  mu 
jedynie  sznur  -  nic,  pustka,  rozpacz.  Jasiek  zgubił  "narzędzie"  spełnienia  się  mitu 
"racławickiego  kosyniera",  ponieważ  uległ  pokusie  pragnień  prywatnych:  zależało  mu 
bardziej  na  kolorowej  czapce  z  piór.  Zmarnuje  przez  to  Jasiek  wyczekiwaną  od  dawna 
możliwość działania, od której  miał zależeć  los  narodu, spełnienie "cudu" zapowiedzianego 
proroctwem Wernyhory. To właśnie Jasiek wyjmuje weselnikom kosy z rąk i ciska je w piec.  
 
Mit  "kosyniera-wybawcy" nie  został  jednak  jednoznacznie  skompromitowany.  Wraz  z 
Czepcem  stawia  się  bowiem  na  pierwsze  nocne  wezwanie  cały  tłum  chłopów  z  kosami, 
poświadczając  przez  to  swoją  potencjalną  siłę  i  wolę  działania.  Z  drugiej  strony,  sceny 
obrazujące  prymitywną  krzepę  Czepca  w  pijackich  bójkach  z  biesiadnikami,  muzykantami, 
jego  targi  z  Żydem,  z  księdzem,  nie  służą  na  pewno  idealizacji  chłopa  według  reguł 
ludomanii  
 
Skompromitowani  za  to  na  pewno  zostali  "panowie  z  miasta"
 wraz  z  Gospodarzem. 
Szczerość i efektywność przebrania się Pana Młodego w "chłopski strój" jako wyraz zbratania 
z  ludem,  zakwestionowana  jest  w ten  sposób,  że  zostaje  w  całym  utworze  podważona  jako 
ogólna  skłonność  "panów"  do  frazesów  i  mitomanii.  Rola  Gospodarza  w tej  kompromitacji 
jest ogromna - jemu właśnie przypada misja, której wynikiem staje się totalne unicestwienie 
mitów. 

background image

Nawiedzony  przez  mitycznego  Wernyhorę,  wprawdzie  głęboko  i  szczerze  przejęty 
możliwością  nadejścia  wieszczonej  przez  narodowych  proroków  chwili,  zleca  wykonanie 
poleceń  Jaśkowi,  sam  zaś  o  wszystkim  zapomina  i  idzie  spać.  Zamiast  oczekiwanego 
Archanioła  i  Wernyhory  do  izby  wpadnie  tylko  Jasiek,  który zgubił  złoty  róg,  a  za  nim 
wsunie  się  na  chwilę  groteskowy  i  niesamowity  zarazem  Chochoł.  Inteligencja  okazuje  się 
więc  niezdolna  do  poprowadzenia  chłopów  do  walki.  Nawarstwione  w  świadomości 
inteligenckiej mity zostały w Weselu skazane na zagładę.  

 

 

SYMBOLE W WESELU 

 

Pod koniec aktu I młoda para zaprasza na weselechochoła. Jest on twórcą urojeń. W utworze 
tym występują trzy rodzaje symboli: 

 

rzeczy 

 

postaci 

 

sceny 

Chochoł rzuca czar na zebranych, budzą się w nich ukryte uczucia. Uosobienia utajnionych 
pragnień. Chochoł to także krzak bez życia otulony słomą na zimę. Oznacza uśpione wartości 
narodu.  Na  wiosnę  się  obudzi  i  latem  rozkwitnie,  co  wyraża  nadzieję  na  odzyskanie 
niepodległości.  

 

Widmo - 

symbol 

miłości 

romantycznej. 

Narzeczony Marysi, który zmarł na suchoty. Malarz francuski. Jego duch przybył na wesele. 
Rozpamiętuje  chwile  gdy  byli  razem,  gdy  istniała  między  nimi  jakaś  więź.  
 
Jest to upostaciowanie wewnętrznych przeżyć Marysi. Z jednej strony cieszy się ona z jego 
przybycia, a z drugiej obawia. Pogodziła się z jego śmiercią. Jest to symbol utraconej miłości. 
Marysia przypomina sobie spędzone z kochankiem chwile i boi się stabilizacji z mężem. Nie 
wie  czy  ma  zostać  z  Wojtkiem.  To  właśnie  wesele  sprowokowało  ją  do  tych  rozważań.  
 
Stańczyk (ostatni 

błazen 

Jagiellonów, 

uważany 

za 

symbol 

mądrości)  

 
Dziennikarz  “Czasu”  należy  do organizacji  “Stańczyków”.  Stańczyk  to  symbol  mądrości,  a 
zarazem  głos  wewnętrzny  dziennikarza.  Wie  on,  że  dziennikarz  jako  inteligent  powinien 
przewodzić narodowi. Jest też symbolem postawy patriotycznej. Ukazuje niebezpieczeństwo 
zaniku walki o niezawisłość Rzeczpospolitej. Zarzuca dziennikarzowi wypowiadanie jedynie 
słownych deklaracji. Przyznaje się do bezczynności, obwinia za sytuację przeszłość. Jawi się 
jako  dekadent,  pragnie  śmierci.  Stańczyk  przypomina  czasy  Jagiellonów.  Nie  wierzy  w 
deklaracje  społeczne.  Dziennikarz  pragnie  katastrofy  by  wstrząsnąć  społeczeństwem,  by 
wyrwać ich z marazmu. Ceną jest świętość tradycji. Stańczyk wręcza mu kaduceusz Polski. 
Dziennikarz wyraża pogardę dla bratania się z ludem. Widzi fałsz solidaryzmu. Stańczyk to 

background image

jego 

sumienie 

dla 

tego 

ironią 

wręcza 

mu 

kaduceusz.  

 
Rycerz (Zawisza 

Czarny) 

Symbol  honoru  i  patriotyzmu.  Jest  uosobieniem  pragnień  poety.  Poeta  ma  odczucie  siły. 
Chociaż  w  epoce  Młodej  Polski  panują  dekadenckie  postawy,  tęskni  do  mocy  i  siły.  
 
Rycerz  to  symbol  mocy,  odwagi  i  zwycięstwa.  Zwiastun  odrodzenia.  Nazywa  poetę 
nędzarzem.  Poeta  cierpi  bo  to,  co  tworzy  jest  odzwierciedleniem  ducha  czasu.  Rycerz 
przypomina czasy Jagiełły. Poeta ma szansę prowadzenia ludu do walki. We fragmencie tej 
rozmowy  osądzona  jest  zdegenerowana  młodopolska  poezja.  Poeta  nie  chce  napisać 
wielkiego dzieła. Nie  jest w stanie podołać przywództwu narodu. Rycerz to symbol dawnej 
siły poezji oddziałującej na społeczeństwo. 

 

Hetman (Branicki- jeden z przywódców targowicy. Uznawany za symbol zdrady narodowej) 
 
Hetman  to  duch  Branickiego.  Symbol  fałszu,  zdrady,  magnackiego  egoizmu.  Jest  butny, 
dumny,  dominuje  nad  chłopami.  Polska  mu  nie  pomoże  bo  zaprzedał  on  kraj  szatanowi. 
Uważa, że Pan Młody, żeniąc się z chłopką, zdradził swój stan. Ten tłumaczy mu, że to moda, 
a nie szczere bratanie się z ludem.   

 

Upiór (Jakub  Szela-  przywódca  rabacji  chłopskiej,  czyli  ruchu  mającego  na  celu 
wymordowanie 

ograbienie 

polskiej 

szlachty.) 

 
Jakub  Szela  stanął  na  czele  powstania  chłopskiego.  Jest  cały  we  krwi,  gdyż  podczas 
galicyjskiej  rabacji  zabił  wielu  szlachciców.  Chce  się  obmyć  wodą.  Dziad  stara  się  go 
odpędzić.  Dla  Szeli  ważne  są  dobra  materialne.  Przypomina,  że  bratanie  się  chłopów  i 
szlachty 

jest 

niedorzeczne. 

Jest 

symbolem 

krwawej 

zemsty 

na 

panach. 

 
Wernyhora (legendarny 

wieszcz 

ukraiński)  

Wywodzący się z XVII wieku, znany z głównie z legend Kozak, wróżbita, propagator polsko-
ukraińskiego  pojednania.  Jego  przybycie  jest  związane  z  jedną  z  jego  przypowieści, 
mianowicie zapowiedział swój powrót w chwili, gdy Polska będzie prawie martwa i pomoże 
ją  wskrzesić.  Ofiarowuje  złoty  róg  gospodarzowi.  Przewiduje  przyszłość.  Zwiastun  czynu  i 
niepodległości.  
 
Złoty róg to symbol walki, znak  czynu,  ma poderwać ospałe  społeczeństwo. Do walki  nie 
dochodzi, 

bo 

gospodarz 

oddał 

róg 

Jaśkowi, 

który 

go 

gubi.  

 
Czapka  z  piór to  symbol  przywiązania  do  rzeczy  błahych  i  materialnych.  Ostrzeżenie  by 
nie 

przekładać 

wartości 

prywatnych 

nad 

państwowe.  

 
Sznur to 

symbol 

niewoli. 

Dzwon 

Zygmunta symbol 

wielkości 

Polski.  

Kosy 

nasadzone 

na 

sztorc to 

mit 

racławicki, 

gotowość 

walki.  

 
Weselu jesteśmy  świadkami  prawdziwego  symbolicznego  teatru  gestów  i  rekwizytów. 

background image

Gdybyśmy odrzucili całą warstwę ukrytych znaczeń, otrzymalibyśmy dość prostą, może nieco 
bajkową  historię  o  zagubieniu  złotego  rogu  i  letargicznym  śnie  bohaterów.  Ale  wymowa 
poszczególnych 

zdarzeń 

jest 

dużo 

głębsza 

bardziej 

skomplikowana. 

 
Oto pierwszy symboliczny gest, któremu towarzyszy pierwszy rekwizyt - symbol: Wernyhora 
wręcza złoty róg Gospodarzowi, powołując go do misji politycznej.  

 

 

Złoty róg to symbol walki narodowowyzwoleńczej, on bowiem miał dać sygnał wzywający 
do powstania, gdy przyjdzie na to właściwy czas. Ale Gospodarz zapomina o odwiedzinach 
tajemniczego  gościa  i  oddaje  róg  Jaśkowi,  lekceważąc  w  ten  sposób  zadanie,  jakie  miał 
wypełnić.  Jednocześnie  Wernyhora  gubi złotą  podkowę,  a  w  powszechnej  świadomości 
podkowa  jest  znakiem  szczęścia  i  jej  strata  źle  wróży  powodzeniu  sprawy  narodowej. 
Podkowę jednak znajduje Gospodyni i chowa ją na "zaś". Ten gest można odczytać w sposób 
niejednoznaczny  -  albo  jako  znak  chwiejności  chłopskiej,  pazerności,  albo  jako  zapowiedź 
szczęśliwego finału sprawy narodowej, który nadejdzie we właściwym czasie. 

Chłopi zgromadzeni o świcie przed kaplicą czekają na sygnał do walki. Każdy trzyma w dłoni 
osadzoną  na  sztorc kosę -  kolejny  rekwizyt  o  wadze  symbolu,  który  wskrzesza  mit 
kosynierów  spod  Racławic  i  sugeruje,  że  roli  chłopstwa  w  powstaniu  pominąć  nie  można. 
 
Jasiek  gubi  jednak  złoty  róg,  schylając  się  po  czapkę  z  piór  -  młody  chłopak  nie  sprostał 
zadaniu, zaprzepaścił szansę walki, bo uwiodły go kuszące marzenia o bogactwie, przedłożył 
prywatę  nad  sprawę  powstania,  okazując  swoją  niedojrzałość  i  brak  odpowiedzialności. 
Władzę 

nad 

społecznością 

obejmuje chochoł

 
Taniec chocholi symbol zniewolenia, marazmu i niemocy narodowej. Scena tańca ma wyraz 
pesymistyczny.  Końcowy  taniec  chochoła  to  kwintesencja  myśli  zawartej  w  utworze. 
 
Goście 

weselni symbolizują 

naród,  

 
Chata 

bronowicka to 

Polska  w  której  krzyżują  się  wszystkie  problemy.  

 
Osoby dramatu to symbole tradycji i przeszłości. 

 

WESELE - PLAN WYDARZEŃ 

 

Akt 

I 

1.Rozmowa 

Dziennikarza 

Czepcem. 

2.Rozmowa 

Dziennikarza 

Zosią. 

3.Radczyni  uznaje,  że  towarzystwo  chłopów  jest  nieodpowiednie  dla  Zosi  i  Hani. 
4.Rozmowa 

Kliminy 

Radczynią. 

5.Kasper 

uwodzi 

Zosię. 

background image

6.Hania 

proponuje 

Jaśkowi 

taniec. 

7.Rozmowa 

Radczyni 

Kliminą. 

8.Rozmowa 

Pana 

Młodego 

Księdzem. 

9.Naiwność 

Panny 

Młodej. 

10.Miłość 

Pana 

Młodego 

do 

żony. 

11.Poeta 

flirtuje 

Maryną. 

12.Rozmowa 

Księdza 

młodą 

parą. 

13.Pan 

Młody 

zachwyca 

się 

urodą 

żony. 

14.Rozmowa 

Pana 

Młodego 

Księdzem. 

15.Radczyni 

gani 

Marynę. 

16.Zaloty 

Poety 

do 

Maryny. 

17.Wyznanie 

Zosi. 

18.Nadejście 

Mośka. 

19.Rozmowa 

Pana 

Młodego 

Żydem. 

20.Nadejście 

Racheli. 

21.Rozmowa 

Pana 

Młodego 

Rachelą. 

22.Zainteresowanie 

Poety 

osobą 

Racheli. 

23.Rozmowa 

Radczyni 

Panem 

Młodym. 

24.Rozmowa 

Poety 

Gospodarzem 

chłopach. 

25.Czepiec 

radzi 

Poecie, 

aby 

ożenił 

się 

chłopką. 

26.Rozmowa 

Dziada 

Gospodarzem. 

27.Żyd 

nazywa 

wesele 

szopką. 

28.Spór 

dług. 

29.Rozmowa 

Pana 

Młodego 

Gospodarzem 

powstaniu 

chłopskim. 

30.Rozmowa 

drużbów 

pannach. 

31.Piosenka 

Jaśka 

pawich 

piórach. 

32.Wyznanie 

Pana 

Młodego. 

33.Rachel 

proponuje 

Poecie, 

aby 

zaprosił 

na 

wesele 

chochoła 

sadu. 

34.Młoda 

para 

zaprasza 

chochoła 

do 

izby 

weselnej. 

 
Akt 

II 

35.Przygotowania 

do 

oczepin. 

36.Pojawienie 

się 

Chochoła. 

37.Rozmowa 

Marysi 

Wojtkiem. 

38.Pojawienie 

się 

Widma. 

39.Przybycie 

Stańczyka. 

40.Rozmowa 

Stańczyka 

Dziennikarzem. 

41.Stańczyk 

wręcza 

Dziennikarzowi 

błazeńską 

laskę. 

42.Dziennikarz 

zwierza 

się 

Poecie 

ze 

swych 

duchowych 

rozterek. 

43.Poeta 

widzi 

zjawę 

Rycerza. 

44.Wyznanie 

Poety. 

45.Przed 

Panem 

Młodym 

staje 

widmo 

Hetmana. 

46.Zarzuty 

Hetmana. 

47.Pan 

Młody 

żali 

się 

Dziadowi. 

48.Dziad 

widzi 

Upiora. 

49.Jasiek 

Kasper 

flirtują 

Kasią. 

50.Nos 

prosi 

Kasię, 

aby 

go 

pocałowała. 

51.Pan  Młody  opowiada  żonie  o  szczęściu,  jakie  będą  wspólnie  dzielili. 
52.Rozmowa 

Dziennikarza 

Zosią. 

53.Powrót 

Rachel. 

background image

54.Przybycie 

Wernyhory. 

55.Rozmowa 

Wernyhory 

Gospodarzem. 

56.Polecenie 

rozesłania 

wici. 

57.Wernyhora daje Gospodarzowi złoty róg. 

58.Rozmowa 

Gospodarza 

żoną. 

59.Gospodarz 

powierza 

złoty 

róg 

Jaśkowi. 

60.Staszek 

znajduje 

złotą 

podkowę. 

61.Gospodyni 

chowa 

podkowę 

do 

skrzyni. 

62.Gospodarz 

zarzuca 

gościom 

miasta 

fałszywe 

zachowanie. 

 
Akt 

III 

63.Gospodarz 

udaje 

się 

na 

spoczynek. 

64.Pijaństwo 

Nosa. 

65.Awantura 

Czepca. 

66.Rachel 

wyznaje 

swe 

uczucia 

Poecie. 

67.Rozmowa 

Pana 

Młodego 

Haneczką. 

68.Rozmowa 

Poety 

Maryną. 

69.Kuba 

opowiada 

Czepcowi 

wizycie 

Wernyhory. 

70.Dziad 

prosi 

Czepca, 

aby 

powstrzymał 

zbrojących 

się 

chłopów. 

71.Rozmowa 

Czepca 

Gospodynią. 

72.Rozmowa 

Radczyni 

Dziennikarzem. 

73.Radczyni 

ostrzega 

Pannę 

Młodą. 

74.Marysia 

współczuje 

Pannie 

Młodej. 

75.Marysia 

prosi 

ojca 

pomoc. 

76.Panna 

Młoda 

opowiada 

Poecie 

swój 

sen. 

77.Pan 

Młody 

zachwyca 

się 

życiem 

na 

wsi. 

78.Przebudzenie 

Gospodarza. 

79.Groźby 

Czepca. 

80.Pan 

Młody 

Poeta 

zachwycają 

się 

pięknem 

przyrody. 

81.Gospodarz 

nie 

pamięta 

nocnej 

wizyty 

Wernyhory. 

82.Pan 

Młody 

dostrzega 

stado 

białych 

gołębi. 

83.Poeta 

widzi 

stado 

wron. 

84.Dziwne 

znaki 

na 

niebie. 

85.Gospodyni 

przynosi 

wiadomość 

wojsku, 

stojącym 

pod 

Krakowem. 

86.Krwawa 

zorza 

nad 

Krakowem. 

87.Pojawienie 

się 

kruka. 

88.Wieści  o  uzbrojonych  w  kosy  chłopach,  gromadzących  się  przy  kaplicy. 
89.Gospodarz 

przypomina 

sobie 

rozkaz 

Wernyhory. 

90.Tętent 

końskich 

kopyt. 

91.Oczekiwanie. 
92.Powrót 

Jaśka. 

93.Jasiek 

zauważa, 

że 

zgubił 

złoty 

róg. 

94.Nadejście 

Chochoła. 

95.Piosenka 

Chochoła. 

96.Lunatyczny taniec zebranych.  

 

OBRAZ SPOŁECZEŃSTWA POLSKIEGO W WESELU 

background image

 

Stanisław  Wyspiański  napisał „Wesele”,  opierając  akcję  utworu  na autentycznym 
zdarzeniu
 i kreując swych bohaterów w oparciu o istniejące w rzeczywistości pierwowzory. 
Dzięki temu dramat, osadzony w konkretnych realiach epoki, tworzy obraz współczesności, 
doskonale  znanej  autorowi.  Należy  jednak  zaznaczyć,  iż  Wyspiański  skupił  się  przede 
wszystkim  na  przedstawieniu chłopów  i  inteligencjipochodzenia  szlacheckiego,  pomijając 
pozostałe  grupy  społeczne.  Poruszona  w  dziele  problematyka  narodowowyzwoleńcza  nie 
oddaje  w  pełni  charakteru  społeczeństwa  polskiego  pod  koniec  XIX  wieku.  Dramatopisarz 
ukazał  stosunek  jedynie  wybranych  grup  do  zagadnienia  walki  o  wolność  narodu, 
przybliżając w ten sposób dojrzałość i świadomość narodową w zaborze austriackim.   

 

Z „Wesela” wyłania  się  obraz chłopów „skłonnych  do  bitki  i  wypitki”.  Są  oni  zapalczywi, 
uparci  i  kierują  się  własnym  rozumem,  choć  jednocześnie  wykazują  się  dobrymi  chęciami. 
Jest  to  grupa  wewnętrznie  zróżnicowana,  o  ukształtowanej  świadomości  narodowej,  lecz 
potrzebują  odpowiedniego  przewodnictwa,  które  utwierdziłoby  ich  w  tej  świadomości. 
Uwidacznia  się  także  zróżnicowanie  materialne  (zamożni  chłopi  i  parobkowie),  a  także 
charakterologiczne. Panna Młoda jest naiwna i prosta. Jej przeciwieństwem jest nostalgiczna 

natury 

Marysia. 

 
Goście z miasta”, reprezentujący drugą grupę społeczną, ukazaną w dramacie, przedstawieni 
zostali  jako  ludzie  skłonni  do  popadania  w  samozadowolenie,  bierni  i  bezradni  w  obliczu 
rzeczywistości  i  narodowej  niewoli.  Można  wśród  nich  odnaleźć  przedstawicieli 
mieszczaństwa  (Radczyni),  inteligentów  (Dziennikarz)  oraz  artystów  (Pan  Młody,  Poeta). 
Mieszczanie są niechętnie nastawieni do chłopów, myślą schematami, przekonani o własnej 
wyższości i należnej im roli przewodniej w narodzie. Inteligenci są świadomi faktu, że zostali 
powołani  do  oświecania  społeczeństwa,  lecz  lekceważą  swoją  rolę.  Czują  jednak  własną 
niemoc,  cierpią  przez  to,  choć  podejmują  żadnych  kroków,  aby  wypełnić  wyznaczone  im 
zadanie.  Natomiast  artyści  poddają  się  nastrojom,  charakterystycznym  dla  epoki,  ulegają 
dekadencji bądź ludomanii oraz pijaństwu. Są to ich sposoby na ucieczkę od rzeczywistości, 
spowodowane rozpaczą, wynikającą ze świadomości, iż nie potrafią sprostać roli duchowego 
przewodnika narodu, a niekiedy rozterkami, dotyczącymi własnej niemocy twórczej.  

 

Przedstawione w „Weselu” grupy społeczne sąniezdolne do wzajemnego porozumienia się
Inteligenci  obawiają  się  siły,  tkwiącej  w  chłopach,  są  niechętni,  by  zrozumieć  rzeczywiste 
problemy  wsi  i  poznać  charakter  jej  mieszkańców.  Chłopi  natomiast  dostrzegają  niemoc  i 
ignorancję „gości z miasta”, zarzucając im chwilowe zauroczenie życiem na wsi. Obie grupy 
zostały surowo ocenione, a Wyspiański ukazał ich największe wady: prymitywizm niektórych 
reakcji  chłopów,  schematyczność  myślenia  inteligencji  i  brak  odpowiedzialności, 
przejawiającą  się  w  powierzeniu  złotego  rogu  Jaśkowi,  który  nie  został  odpowiednio 
przygotowany  do  wypełnienia  misji  zwołania  pospolitego  ruszenia.  Autor „Wesela”oskarża 
wprost  inteligencję,  podkreślając,  że  to  właśnie  ta  grupa  społeczna  została  powołana  do 
uświadamiania  i  oświecania  chłopów.  Ów  oskarżycielski  ton  łagodzi  nieco  interpretacja 
finałowej sceny dzieła. Obie grupy łączą się w lunatycznym tańcu w takt muzyki Chochoła. 
Chochoł,  okrywający  przez  zimę  różę,  która  zakwitnie  na  wiosnę,  symbolizuje  swoisty 

background image

optymizm oraz nadzieje Wyspiańskiego, że społeczeństwo polskie przebudzi się w końcu ze 
snu, spowodowanego wieloletnią niewolą.  

Z  poszczególnych  scen  dramatu  Wyspiańskiego  wyłania  się gorzka  krytyka  narodu 
polskiego
,  zawierająca  elementy  satyry  i  autoironii.  Społeczeństwo  polskie  zostało  ukazane 
jako bierne  i zniechęcone,  niezdolne do aktywnego podjęcia walki  narodowowyzwoleńczej, 
czekające na cud i nie dostrzegające nadarzającej się okazji odrzucenia pęt niewoli. Najpełniej 
charakteryzują je słowa Chochoła, wypowiedziane w końcowej scenie dzieła: 

„To  ich  Lęk  i  Strach  tak 
wzion, 
Posłyszeli 

Ducha 

głos: 

Rozpion się nad nimi los.” 

 
Jednocześnie autor „Wesela” wskazuje, że brak jest grupy społecznej, która byłaby zdolna do 
przyjęcia odpowiedzialności  za  losy  całego  narodu,  choć  można  doszukać  się  odrobiny 
nadziei i optymizmu, iż nadejdzie czas, kiedy społeczeństwo polskie będzie gotowe do walki 
o wolność swej ojczyzny.  

 

WESELE JAKO DRAMAT NEOROMANTYCZNY 

 

Terminem „neoromantyzm” określano  nowatorskie  tendencje  w  literaturze  przełomu  XIX  i 
XX wieku. Była to również jedna z nazw Młodej Polski, wprowadzona przez E. Porębowicza. 
Neoromantyzm podkreślał związki tego okresu w dziejach literatury polskiej z romantyzmem, 
wskazując na liczne pokrewieństwa i analogie w dziełach obu epok. 

Wesele” Stanisława  Wyspiańskiego  można  określić  mianem dramatu  neoromantycznego
Autor  wykorzystał  nowe  tendencje,  charakterystyczne  dla  sztuki  modernistycznej,  takie  jak 
symbolizm  i  ekspresjonizm,  łącząc  je  z  romantyczną  ideologią  i  poetyką.  Poza  cechami, 
specyficznymi  dla  romantycznej  dramaturgii,  można  odnaleźć  w  dziele  bezpośrednie 
nawiązania  do  konkretnych  utworów  wielkich  romantyków.  Literackim  pierwowzorem 
postaci  Hetmana  jest  widmo  Złego  Pana  z  II  części  „Dziadów”  oraz  widmo  Doktora  z  III 
części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Z kolei kreację postaci Wernyhory można uznać za 
poetycką  kontynuację  postaci  wieszcza  ze  „Snu  srebrnego  Salomei”  Juliusza  Słowackiego.  
 
Dramat  Wyspiańskiego,  podobnie  jak  dzieła  polskich  romantyków,  nasycony  jesttreściami 
patriotycznymi
. Wzywa do walki narodowowyzwoleńczej, do podjęcia czynu zbrojnego. W 
utworze stanowi to bardzo istotny i zarazem trudny do rozwiązania problem, ponieważ żadna 
z  przedstawionych  grup  społecznych  nie  jest  zdolna  do  podjęcia  się  roli  przewodzenia 
narodowi. Z literatury romantycznej wywodzi się także pragnienie znalezienia odpowiedniego 
miejsca w społeczeństwie dla artysty i inteligenta, którzy mogli spełniać funkcję duchowego 
przewodnika 

narodu. 

 
Z dramatu romantycznego Wyspiański zaczerpnął konstrukcję świata przedstawionego, w 

background image

którym  sceny  realistyczne  przeplatają  się  z  fantastycznymi.  Osobom  rzeczywistym  ukazują 
się  różnorakie  zjawy  ze  świata  nadprzyrodzonego,  a  różany  chochoł  nabiera  cech  ludzkich. 
Także  sceny  wizyjne,  występujące  w  „Weselu”,  są  charakterystyczne  dla  twórczości 
romantycznej. 
 
Swoistą  cechą  literatury  doby  romantyzmu  był zwrot  ku  ludowości,  co  można  również 
odnaleźć w dziele Wyspiańskiego. Ponadto ludowość w epoce Młodej Polski była także modą 
na  „ludomanię”  i  wiązała  się  z  fascynacją  malowniczością  wsi,  jej  zwyczajami  i  strojami. 
Przejawem chłopomanii w „Weselu” jest małżeństwo Pana Młodego z córką gospodarza oraz 
jego zachwyt nad prostolinijnym życiem z dala od miasta.  

 

Stanisław  Wyspiański,  uważany  za  jednego  z  czołowych  reformatorów  teatru,  stworzył 
w „Weselu”nowatorską  wizję  teatru,  łącząc  wzorce  romantyczne  ze  współczesnymi  mu 
tendencjami  w  dramaturgii.  Sięgnął  również  do  antyku,  zachowując  zasadę  trzech  jedności: 
miejsca, czasu i akcji. W twórczości polskich romantyków dostrzegał niewyczerpane źródło 
inspiracji  i  nowych pomysłów.  W swym  dziele poruszył  istotną dla czasów, w których żył, 
problematykę  narodowowyzwoleńczą,  polemizując  jednocześnie  z  pewnymi  cechami  i 
poglądami  romantycznymi.  Podjął  ważny  temat  roli  artysty  w  społeczeństwie,  problem 
wolności osobistej i całego narodu oraz ocenę zróżnicowanego społeczeństwa. 

 

ARTYZM WESELA 

 

Wesele” Stanisława  Wyspiańskiego,  zawierające  liczne  i  bogate  treści  bezpośrednio 
odnoszące  się  do  społecznej  i  politycznej  sytuacji  Galicji  pod  koniec  XIX  wieku,  można 
określić  mianem traktatu  socjologicznego.  Dramat  w  swym  przesłaniu  zawiera  przestrogę, 
skierowaną do inteligencji, żyjącej złudzeniami i narodowymi mitami i niepotrafiącej dostrzec 
prawdziwej  siły,  tkwiącej  w  chłopstwie.  Autor  ponadto  porusza  problem  niemożności 
porozumienia  narodowego  oraz  bezsilności,  która  paraliżuje  jakąkolwiek  możliwość 
aktywnego działania.  

Dzieło  Wyspiańskiego  składa  się  z trzech  aktów,  podzielonych  na  sceny.  Akt  I  można 
określić  jako  komedię  realistyczną,  natomiast  akty  II  i  III  mają  charakter  symboliczny, 
wizyjny.  Kompozycja  „Wesela”  zbliżona  jest  do  kompozycji  szopkowej:  na  niezmiennej 
scenie  pojawiają  się  kolejno  pary  aktorów,  by,  wypowiedziawszy  swoje  kwestie,  ustąpić 
miejsca  kolejnej  parze.  W  toku  akcji  reportaż  z  autentycznego  zdarzenia  nabiera  cech 
„dramatu  polskiej  duszy  i  polskiej  historiozofii”,  przeobrażając  się  w  krytyczny  osąd 
współczesności 

postaw 

wobec 

sprawy 

narodowej.  

 
Akt I rozgrywa się w planie komediowym, na wskroś realistycznym, z dominacją paradoksu, 
dowcipu  i aforyzmów.  Cięte riposty  i  lapidarne  wypowiedzi  bohaterów utworu funkcjonują 
do dziś w słownictwie obiegowym w charakterze przysłów. Wyspiański zachował tu zasadę 
trzech  jedności:  miejsca,  czasu  i  akcji,  konstruując  poszczególne  sceny  z  autentycznych 
rozmów,  których  był  świadkiem  podczas  wesela  Lucjana  Rydla.  W  akcie  II  zaczynają 
dominować  elementy  fantastyczne,  a  plan  realistyczny  zmienia  się  stopniowo  w 

background image

fantasmagorię.  Na  scenę  wkraczają  zjawy,  które  odrealniają  rzeczywistość,  a  komedia 
zmienia  się  w  dramat.  Wraz  z  galerią  widm  treść  dramatu  zostaje  wzbogacona  o  elementy 
symboliczne.  Obydwa  plany:  realistyczny  i  fantastyczny,  przenikają  się  i  przeplatają.  Owa 
dwuplanowość  świata  przedstawionego  jest  nadrzędną  cechą  struktury  „Wesela”.  
 
Stanisław  Wyspiański wykorzystał również inne zabiegi artystyczne.  Wesoły rytm  muzyki 
weselnej,  pawie  pióra,  mnogość  barw  kontrastują  z  atmosferą  grozy,  która  towarzyszy 
pojawianiu się kolejnych zjaw. Ruch postaci poddany został wyraźnej organizacji rytmicznej, 
którą wyznacza muzyka weselnych grajków. Można tu mówić o kompozycji „parabaletowej”. 
Dramat, skomponowany z licznych, migawkowych scen, tworzy spójną, jednolitą i zarazem 
wielobarwną całość, a każdy akt kończy się wyraźną pointą. Z tych pozornie błahych rozmów 
wyłania się nadrzędna i istotna problematyka utworu, w którym ważą się losy Polski i narodu, 
zostaje zarysowany konflikt między chłopami a panami oraz brak porozumienia. 

Kolejnym  charakterystycznym  elementem  struktury  dramatu  jest silna  indywidualizacja 
postaci
, język  i  muzyczność.  Wyspiański  jako pierwszy wprowadził do  literatury  i  na scenę 
teatru  gwarę  wsi  podkrakowskiej,  nie  stylizując  jej,  lecz  zachowując  dosadność  i 
prostolinijność  wypowiedzi  chłopów.  Dla  utrzymania  rytmu  istotna  jest  również  kadencja 
wiersza,  wykorzystana  przez  twórcę,  który  posłużył  się  ośmiozgłoskowcem,  przełamując 
monotonię wersów licznymi powtórzeniami.   

 

Stanisław  Wyspiański,  posługując  się  wzorcami  romantycznymi,  stworzył  dzieło  na  wskroś 
współczesne wobec czasów, w których powstało. Najtrafniej ocenił to Tadeusz Boy-Żeleński: 

„Wesele”  jest  obrachunkiem  z  minionego  okresu,  ostrym,  surowym.  Genialny  utwór  był  zarazem 
przejrzystym  pamfletem.  Każdy  w  Krakowie  wiedział,  kto  jest  Gospodarz,  kto  Poeta-żurawiec,  kto 
Dziennikarz, kto Pan Młody, i w czyim stylu jest pijaństwo „Nosa”. 

Wstrząs,  jaki  wywołały  „Wesele”,  „Wyzwolenie”  dowiódł,  jak  zbawcze  było  instynktowne 
odcięcie się Młodej Polski od romantycznych szablonów. 

WESELE JAKO ROZRACHUNEK Z NARODOWYMI MITAMI 

 

„Wesele”  Stanisława  Wyspiańskiego  można  odczytywać  jako dramat  symboliczny, 
neoromantyczny, realistyczną anegdotę bądź jako dramat psychologiczno-fantastyczny

Powszechnie 

jednak 

dzieło 

odczytywano 

jako 

dramat 

narodowy. 

 
Wyspiański  w  sposób  mistrzowski  skonstruowałwieloplanowy  i  wielowarstwowy  utwór
wpisał w jego treść symbole, które umożliwiły mu przedstawienie wizji narodu jako zespołu 
ludzkiego  całkowicie  niezdolnego  do  podjęcia  walki  narodowowyzwoleńczej.  Jednocześnie 
wskazał winnych za taki stan rzeczy – inteligencję, która powinna wziąć na swoje barki rolę 
przewodnika  narodu.  Poruszył  ważną  ideę  zaangażowania  do  czynu  zbrojnego  chłopów, 
doceniając  ich  patriotyzm  i  niezmierzone  chęci  do  walki.  „Wesele”  jest  oskarżeniem 
inteligencji  o  pielęgnowanie  mitów  narodowych,  bierność  i  wewnętrzną  niemoc,  rozbijając 
przy tym mit racławickiego chłopa oraz mit przywódczej roli samej inteligencji. 

background image

Rozrachunek z mitami narodowymi wskazują jużdidaskalia, dzięki którym stworzona została 
plastyczna  wizja  przestrzeni  scenicznej.  Wszystko  to,  co  zacznie  dziać  się  na  scenie,  jest 
zgodne z dekoracją, a w szczególności z wizerunkami Matejkowskich obrazów, opiewających 
dni  chwały  polskiego  narodu.  Na  obrazie,  zawieszonym  przez  pana  domu,  można  dostrzec 
postać Wernyhory, który w trakcie akcji dramatu stanie przed Gospodarzem, aby udzielić mu 
odpowiednich  wskazówek  do  zwołania  powstania.  Na  innym  płótnie  widnieją 
kosynierzy „Bitwy  pod  Racławicami”. W  ostatnich  scenach  dramatu  ta  sytuacja  znajduje 
odzwierciedlenie  w  rzeczywistości  –  przed  kaplicą  stawiają  się  wezwani  podkrakowscy 
chłopi z kosami nastawionymi na sztorc. Podobny rodowód, wywiedziony z Matejkowskich 
dzieł, mają kolejne zjawy: Stańczyka i Hetmana, choć ich wizerunki nie zostały umieszczone 
na ścianach wiejskiej chaty. Natomiast postać Rycerza jest poetyckim wyobrażeniem Poety, 
którego 

pierwowzór, 

Kazimierz 

Przerwa-Tetmajer, 

był 

autorem 

dramatu 

poetyckiego„Zawisza  Czarny”.  Upiór  Szeli  jest  materializacją  żywej  pamięci  narodowej  i 
Dziada, 

który 

latach 

młodości 

był 

świadkiem 

powstania 

chłopskiego. 

 
Zjawy,  pojawiające  się  w  dramacie,  konkretyzują  się  plastycznie,  wywodząc  się  z  warstw 
symbolicznych  historii,  sztuki  i poezji, gdzie  funkcjonują  jako  mity. Ich przybycie odsłania 
prawdę o pozorach i złudzeniach bohaterów dzieła, z którymi prowadzą dialogi. Wraz z nimi 
upadają kolejne mity, o czym wspomniał Wilhelm Feldmann: 

„Złoty  Róg  nie  zagrzmiał  […]Pany,  chłopy,  chłopy,  pany  kręcą  się  w  zaklętym  kole  –  do  czynu 
pokolenie nie jest zdolne. Złoty Róg zgubił się – zginął ideał: z polską szlachtą polski lud”. 

W  taki  właśnie  sposób  upadł  mit  społeczny  –  mit  narodowy,  wyidealizowany  od  czasów 
romantyzmu,  kiedy  to  wizja  racławickich  kosynierów,  pod  odpowiednim  przewodnictwem, 
miała  być  głównym  czynnikiem  sprawczym  walki  wyzwoleńczej.  Żywotność  tego  mitu 
niejako  potwierdzały  obrazy  Matejki,  zawieszone  na  ścianach  bronowickiej  chaty. 
Wyspiański w „Weselu” dokonał konfrontacji tych mitów z rzeczywistością. Konfrontacja 
ta  zakończyła  się  kompromitacją.  Gospodarz,  przedstawiciel  inteligencji,  nawiedzony  przez 
widmo Wernyhory, nie potrafi dobrze wypełnić powierzonego mu zadania i oddaje złoty róg 
lekkomyślnemu Jaśkowi, który nie jest do tego odpowiednio przygotowany. Dramat obnaża 
bezlitośnie pustkę psychiczną i ideową środowiska z miasta.  

 

Nieco  łagodniej  Wyspiański  kompromituje mit  „kosyniera-wybawcy”. Chłopi  stawiają  się 
na  wezwanie,  poświadczając  tym  samym  swoją  siłę  i  wolę  działania.  Nie  mają  jednak 
odpowiedniego  przywódcy,  który  ostatecznie  pokierowałby  ich  krokami.  Ten  fakt  pogłębia 
jeszcze  bardziej  kompromitację  „panów  z  miasta”,  podkreślając  skłonność  inteligencji  do 
mitomanii  i  przypisywania  sobie  roli  narodowych  przywódców,  choć  nie  ma  to  realnego 
pokrycia w rzeczywistości. W dramacie można odnaleźć wiele słów, obnażających bezsilność 
i  niemoc  inteligencji,  żyjącej  jałowymi  snami  o  spełnieniu  narodowych  mitów,  urzeczonej 
przekonaniem  o  wyjątkowości  własnego  przeznaczenia  i  odpowiedzialności  za  los  narodu. 
Zachowanie  Gospodarza  unicestwia  mit  własnej  roli  i  wartości,  a  także  romantyczny  mit  o 
zmartwychwstaniu narodu.  

 

background image

Wyspiański skazuje na zagładę narodowe mity, uformowane  i utrwalone przez  literaturę i 
sztukę w postaci obrazów, żywiących wyobraźnię narodową. Rozbija mit o przywódczej roli 
inteligencji,  jej  przekonaniach  o  posłannictwie  i  czynnej  odpowiedzialności  za  naród  i  jego 
przyszły los. Ostateczny rozrachunek z narodowymi mitami odsłania bolesną rzeczywistość. 

 

KRYTYKA LITERACKA O WESELU 

 

Józef Kotarbiński w „Ze świata ułudy”: Gdy w dniu 16 marca 1901 roku zapadła kurtyna 
po  ostatnim  akcie  pierwszego  przedstawienia  „Wesela”,  nastała  w  teatrze  krakowskim 
„chwila  osobliwa”.  Cała  publiczność,  oszołomiona  napięciem  teatralnego  wrażenia, 
siedziała  z  tchem  zapartym,  jakby  do  miejsca  przykuta…  Pomimo  oklasków  Wyspiański  nie 
ukazał się na proscenium. Zniknął nagle z teatru niepostrzeżony... Powoli opróżniała się sala. 
Jeden  z  ostatnich  wyszedł  malarz  Stanisławski,  gdy  już  światła  gaszono,  i  szeptał 
przyciszonym głosem: – To nadzwyczajne, szalone, ale genialne.
  

 

Włodzimierz Lewicki w „Wesele Wyspiańskiego”: Że sztuki słuchano nie z taką powagą i z 
takim  pietyzmem,  jaki  się  jej  należy,  winna  przede  wszystkim  pogłoska,  która  mówiła,  że 
sztuka  jest  odbiciem  życia  znanych  z  mieście  osób,  że  jest  satyrą,  krytyką,  ironią…  Ogół, 
chcący sensacji kosztem drugich, śledził też od początku sztuki tylko za ową „sensacją”, tracił 
z oczu i uszu myśli i obrazy, a kiedy później błysła mu przed oczyma jedna i druga, i dziesiąta 
błyskawica myśli, gdy zahuczał grom porywu  – ogół zasłaniał oczy, oślepiony blaskiem, lub 
drżał  od  zgrozy,  nie  zdając  sobie  sprawy  z  tych  „nieoczekiwanych”  wydarzeń.  To,  co  w 
„Weselu”  nosi  na  sobie  cechy  obrazów  i  postaci  z  życia,  jest  ze  stanowiska  etycznej  i 
estetycznej  wartości  dzieła  tym,  czym  płócienna  dekoracja  dla  wielkiej  tragedii  Szekspira, 
czym 

papier 

czcionki 

dla 

dzieła 

wielkiego 

poety. 

 
W. Prokesch w „Wesele, dramat w 3 aktach Stanisława Wyspiańskiego”: Jest to fantazja 
poetycka, napisana przepysznym wierszem i językiem, rzucona na barwne tło wsi krakowskiej. 
Grają tu hasła dzisiejsze i echa wielkiej dziejowej przeszłości narodu, płyną pogodne obrazy 
weselne,  wśród  których  natchniona  fantazja  poety-dramaturga  snuje  swoje  poetyckie  wizje 
[…] Jako dzieło sceniczne, jako sztuka teatralna  „Wesele”  Wyspiańskiego odbiega zupełnie 
od  prawideł  dramaturgii  i  może  być  oceniane  tylko  jako  utwór  poetycki  nastrojowy, 
odbijający pewne prądy społeczne, a nawet fakta doby dzisiejszej. Jako taki jest on dla teatru 
rzeczą nową zarówno w formie, jak w treści.
 

Włodzimierz  Lewicki  w  „Wesele  Wyspiańskiego”: Postaci  „Wesela”  wypowiadają  też 
drugą prawdę: że panowie „z miasta” tej siły [tj. siły ludu] jeszcze dziś nie rozumieją, że nie 
wiedzą  kędy  leży  i  czym  ją  ująć,  że  budząc  ją  porywami  własnej  fantazji  i  swoich 
indywidualnych  nastrojów,  budzą  ją  często  fałszywie,  a  zbudziwszy  stają  bezradni  i 
zostawiają  na  łup  lada  podmuchowi  namiętności  lub  zbrodni.  W  takiej  chwili  dobrze  się 
jeszcze  stanie,  jeżeli  przyjdzie  słomiany  „chochoł”  i  zagra  uzbrojonym  w  kosy  do  tańca,  i 
zbudzi  z sennego marzenia, które lud  uzbroi  w kosy  i  cepy i  przygotuje go do  żywiołowego 
wybuchu,  podczas  gdy  jego  budziciele,  usnąwszy  znowu,  zapomnieli  o  tym,  do  czego  lud 

background image

zbudzili, a przypomniawszy sobie nie umieli powiedzieć, gdzie, dokąd i po co ma iść z kosami 
i z kim walczyć dla lepszego jutra.
  

 

Adolf  Nowaczyński  w  „Wesele,  dramat  w  3  aktach  Stanisława  Wyspiańskiego: Nam, 
którzy  dożyliśmy  tego  drugiego  aktu  „Wesela”  Wyspiańskiego,  którzy  mamy  już  głębokie 
przeświadczenie, że jesteśmy strasznie powykrzywianymi kukłami na theatrum życia polskiej 
inteligencji  od  lat  kilkudziesięciu,  nam  już  gorszych  rzeczy,  bardziej  bolesnych,  bardziej 
policzkujących nikt chyba nie powie. Ten taniec śmierci, wirowania zaśniętych, to obrzydliwe, 
a tak przepiękne majaczenie z III aktu to bólów ból, to obraz, jaki staje obok obrazów Matejki 
i powoli zasłania je wszystkie […] Tu wrażenie jest tylko jedno  – puste, niezmazane: wstyd, 
wstyd,  może  smutek,  może  i  gorycz,  wstyd,  z  którego  inwektywne  temperamenty  mogą  i 
powinny  kować  sobie  broń  na  skosmopolityzowane  łby  inteligencji  i  skokociałe  matki-Polki 
naszego pokolenia […] Wyspiański  zdarł  brudną szmatę z duszy pokolenia i  ukazał  stęchły, 
śmierdzący,  zarobaczony  trup,  Wyspiański  powtórzył,  że  jesteśmy  narodem  papug  i  pawi, 
„dziennikarzy”,  erotomanów,  szaleńców,  zawadiaków,  głupców  i  komediantów.  Wyspiański 
pchnął  w  grób  obłęd  mesjanistyczny,  którym  upijali  się  wielcy  prymitywi. 
 
 
Rudolf Starzewski w „Wesele, dramat w 3 aktach Wyspiańskiego”: Przed kilku laty był w 
Sukiennicach dziwny obraz. Noc chmurna; kawałek Plant z zamkiem wawelskim w tle. Przy 
świetle latarń, odbitych  w  rozlanej kałuży, majaczeją  „pałuby”: słomiane okrycia  krzewów, 
owiązanych  na  zimę.  Stoją  naprzeciw  siebie,  rzędami,  poprzeginane  wiatrem  i  słotą, 
ponachylane, jakby w takt szumu drzew za chwilę miały ruszyć w tan widmowy. Pod obrazem 
kartka:  „Kadryl”.  Wiosenne  życie  –  krzew  „z  zapachem  róż,  owinięty  w  słomę  zbóż”  – 
drzemie,  czeka,  aż  spadnie  zimowy  chachoł.  Czy  go  odwiążą?  Czy  krzew  odkwitnie?  Taki 
żałobny kontredans na nutę polską opisał  Wyspiański-malarz  w obrazie; podobną „historię 
wesołą, a przy tym ogromnie smutną” odmalował Wyspiański-poeta w dramacie pt. „Wesele” 
[…] Już drugi dzień wesela – jak w kalejd
 

CIEKAWOSTKI O WESELU 

 

 Stanisław  Wyspiański  sam  namalował  „obrazy  święte”,  które  zostały  zawieszone  nad 
drzwiami  sceny  teatralnej: Matkę  Boską  Ostrobramską  i  Częstochowską.  W  przygotowaniu 
scenografii  do  „Wesela”  wykorzystano  ostatecznie  kopie  jego  pastelowych  szkiców. 
 
-  Istniały dwie  wersje  afisza  teatralnego,  zapowiadającego  premierę  sztuki,  różniące  się  w 
spisie  osób.  W  jednej  z  tych  wersji  postacie  „panien  z  miasta”  miały  inne  imiona:  zamiast 
Maryny,  Zosi  i  Haneczki  widniały  imiona  Klary,  Anieli  i  Krzysi.  Powodem  wydrukowania 
zastępczego  afiszu  była  interwencja  matki  Lucjana  Rydla.  Na  jej  żądanie  i  koszt  pierwotne 
afisze zostały zalepione innymi. 

- Po premierze dramatu Lucjan Rydel, wieloletni przyjaciel Wyspiańskiego jeszcze z czasów 
gimnazjalnych, poczuł się urażony sposobem, w jaki autor „Wesela” przedstawił jego żonę. 
Stosunki 

między 

nimi 

uległy 

znacznemu 

oziębieniu. 

 
-  Również  Włodzimierz  Tetmajer  początkowo  ostro  zareagował  na  wiadomość,  że  akcja 
dramatu  Wyspiańskiego  opiera  się  na  autentycznym  zdarzeniu,  które  miało  miejsce  w  jego 

background image

domu,  a  postaci  sztuki  wzorowane  są  na  rzeczywistych  osobach.  Jednakże  po 
obejrzeniu„Wesela” napisał  do  Wyspiańskiego  list,  w  którym  wyraził  swój podziw  i 
entuzjazm

„Drogi, serdeczny Panie Stanisławie! Pierwszy raz w życiu dzieło sztuki zrobiło na mnie takie wrażenie, 
że  płakałem,  jak  małe  dziecko.  …  Zwalił  pan  Chrobrego  mieczem  starą,  głupią,  pozytywną  myśl  o 
Polsce, zwalił pan sztandar organicznych prac, pozytywnych idei i zasiał pan złote ziarno miłości ideału i 
wszystkiego,  dla  czego  siać  warto.  Jak  Archanioł,  zatknął  pan  chorągiew  z  napisanym  na  niej  hasłem 
miłości Ojczyzny i wielkiej, nieśmiertelnej sztuki.” 

 
- Opis dekoracji, widniejący w tekście drukowanym, nie znajdował się w pierwszopisie, który 
był  podstawą  skryptu  teatralnego.  Został  dodany  w  pierwszym  wydaniu  dramatu,  a 
Wyspiański  stworzył  didaskalia,  opierając  się  na  scenografii,  która  była  wykorzystana  w 
krakowskim 

spektaklu. 

 
- W 1973 roku na podstawie „Wesela” powstał film w reżyserii Andrzeja Wajdy.