background image

Wierszowana wczesna historia Polski Stanisława Szemiota.  

Stanisław  Samuel  Szemiot,  zm.  24  IV  1684  w  Żeleźnicy  (Nowogródczyzna), 
poeta,  pamiętnikarz.  Szlachcic  z  Litwy,  mieszkał  niedaleko  Radzynia 
Podlaskiego,  w  Przegalinach  (obecna  gmina  Komarówka  Podlaska).  Autor 
wierszowanej  historii  Polski.  Za  datę  początkową  uznał  rok  550  n.e.,  co  w 
ś

wietle nawet etymologicznych porównań z innymi sagami i legendami wydaje 

się niemożliwe- część legend o Wandzie czy Kraku opisuje epokę sprzed dościa 
do władzy Atylli. Ów legendarny początek należało by cofnąć do ok. 300 r.n.e. 

(opr. A. Fularz) 

Kiedy rok pięćdziesiąty pięćsetny bieg toczył 
Swój, i Febus tylekroć w morzu koła zmoczył, 
Pierwszym Orła polskiego książeciem nazwany 
Lech, który żył fortunny i nieprzekonany, 
W Gnieźnie sławną stolicę wprzódy ufundował 
Gdzie długo z potomkami swymi rozkazował. 
Wiszymir po nim księży majestat otrzymał, 
A ten najpierw morzem wojować zaczynał. 
Pierwszy zdrowia powierzać śmiał drzewu lichemu, 
W czym dał met Sywardowi, monarsze Duńskiemu. 
Sprzykrzyli się Polakom lub dobrzy panowie, 
Po czym jęli rządzić źli wojewodowie, 
Których dwanaście było, a ci lud gubili 
I prawie do ostatniej toni dopędzili. 
Obaczywszy się potem, Krakusa obrali, 
Króla czeskiego temu miry powierzali, 
Który Kraków założył i z Gniezna stolicę 
Przeniósł do niego mocno obwiodszy granicę. 
Smoka przy tym z porady szewca struł pod górą, 
Która po dziś dzień widać w skale z dawną dziurą. 
Lech wtóry, syn Krakusów, po ojcu panował, 
Który tak się na państwie osiedzieć gotował, 
Ż

e nawet braterską krew tyrańsko wysączył. 

Za co dosyć mizernie żyjąc, wiek swój skończył. 
Siostra po nim fortunniej na tronie siedziała 
Wanda, trzykroć niemieckie książę porażała. 
Nawet czystości broniąc, pogańską manierą, 
W Wisłę sama skoczyła z niestroskaną cerą. 
Dwanaście wojewodów ponownie rządziło, 
Co Polakom z nieznośnym utęsknieniem było, 
Nie barzo jednak długo, bo Lestka obrali 

background image

Pierwszego i onego poddaństwo oddali, 
Który nieprzyjaciela bił u Łysej Góry 
I częstokroć kusił o warowne mury. 
Trzydzieści lat fortunnie Polakom panował, 
Morawiany pod swą wszystkie zawojował. 
Leszko wtóry królestwa prędkim biegiem dostał, 
Ale dla chytrej zdrady obnażony został. 
Trzeci tego imienia książę pokój mając 
Węgrom pomagał, a sam wieku dopędzając. 
Dwudziestu synów swoich zostawił na potem, 
Jako Kromer w swej księdze rządnie pisze o tem. 
Za nim Popiel nastąpił, syn Leszka Trzeciego. 
Ten Kruszwicę założył, dalej nic dobrego 
Nie sprawiwszy odumarł. Żył rozkosznie prawie, 
Delicyi szukając w każdej niemal sprawie. 
Popiel wtóry w książecym honorze panował. 
Ten dwudziestu trucizną stryjów pomordował, 
Ale jawnie pokaran, bo go myszy zjadły. 
W Kruszwicy, które z Wisły na zamek wypadły.(...)