background image

Komentarz  do  skandalicznej  publikacji  [antypolskiego  Żyda]  Seweryna  Blumsztajna  na  ła-

mach “Gazety Wyborczej”  

2009-11-13 1:42 pm 

Zamieszczamy  komentarz  nawiązujący  do  skandalicznej  publikacji  Seweryna  Blumsztajna, 

gloryfikującej anarchistycznych bandytów [artykułu poniżej], którzy “polowali” na narodow-

ców  podróżujących  na  obchody  11  listopada  organizowane  przez  Obóz  Narodowo-

Radykalny. 

11  Listopada  to  najważniejsze  Święto  dla  naszego  Narodu.  W  tym  dniu  oddajemy  hołd 

wszystkim  tym,  którzy  przez  wieki  przelewali  krew  i  ginęli  w  walce  o  niepodległośd  naszej 

Ojczyzny.  Prawdziwym  bohaterom,  dzięki  którym,  możemy  żyd  w  wolnej  Polsce.  W  całym 

kraju odbywały się uroczystości ku Ich czci. Polscy narodowcy tradycyjnie w tym dniu spotkali 

się w Warszawie, aby oddad Im należny hołd.  Jak się jednak okazuje są w naszym kraju lu-

dzie, którzy w tym dniu czczą innych “bohaterów”. Anarchiści, którzy nie wierzą w jakiekol-

wiek  paostwo,  zrażeni  bogoojczyźnianą  celebrą,  którzy  nie  uważają  się  za  patriotów,  tzw. 

“obywatele  świata”  to  dla  Seweryna  Blumsztajna  z  Gazety  Wyborczej  najważniejsi  bohate-

rowie  tego  Święta. A  czymże  według  tego  uznanego  “autorytetu”  z  jakże poczytnej  gazety, 

owi  “obywatele  świata”  i  anarchiści  zasłużyli  sobie  na  to  miano  i  zepchnęli  na  dalszy  plan 

jedynych prawdziwych bohaterów, którym Polski Naród w tym dniu składa największy hołd. 

Mianowicie tym, że starli się z Policją, aby zablokowad faszystowski pochód.  

Osoby, jak pisze sam Pan Blumsztajn, które nie czują żadnego związku z naszą Ojczyzną i Na-

rodem, dla których to Święto, a co za tym idzie i bohaterowie, których w tym dniu upamięt-

niamy nie mają żadnego znaczenia. Co więcej, którzy swoimi czynami bezczeszczą to Święto i 

pamięd o wielkich Polakach. Zwykli bandyci, którzy za pomocą różnych przedmiotów, takich 

jak butelki, kamienie i pałki, atakują polskich patriotów i Policję, podczas legalnej manifesta-

cji w najważniejsze dla polskiego Narodu Święto, są dla Seweryna Blumsztajna “najważniej-

szymi  narodowymi  bohaterami”.  Nasuwa  mi  się  jedno  pytanie  Panie  Blumsztajn,  którego 

narodu, skoro z własnym się nie identyfikują?!  

Może Pan i Panu podobni nazywad polskich narodowców, dla których Naród i Ojczyzna jest 

najważniejsza,  którzy  w  tym  dniu  przyjechali  z  całej  Polski  w  jednym  tylko  celu,  aby  oddad 

background image

hołd polskim bohaterom, faszystami. Nie  spodziewam się po ludziach paoskiego pokroju ni-

czego więcej, ale za to, że na łamach gazety zwykłych bandytów, którzy łamią polskie prawo, 

nazywa Pan bohaterami, powinien zająd się Panem wymiar sprawiedliwości. Mi osobiście nie 

dane było niestety uczestniczyd w tym wielkim Święcie. Przyczynili się do tego właśnie “bo-

haterowie narodowi” według Pana Blumsztajna. Razem z dziewczyną i kolegą przejechaliśmy 

400  km,  aby  wziąd  udział  w  uroczystościach.  O  godz.  13  zaparkowałem  auto  pod  hotelem 

Mariott, w centrum miasta i kiedy wróciłem, żeby zostawid w samochodzie bilet parkingowy, 

zostałem  uderzony  w  tył  głowy  pałką  teleskopową,  a  następnie  przez  około  minutę  na 

oczach przechodniów i mojej dziewczyny, która stała na szczęście 200 metrów dalej, okładali 

mnie tą pałką i kopali owi “bohaterowie”, krzycząc przy tym “masz za Polskę frajerze”. Nie 

straciłem przytomności po tym uderzeniu, a jedynie mnie zamroczyło, więc leżąc mogłem się 

chociaż  zasłaniad  przed  kolejnymi  ciosami  w  głowę  –  gdyby nie  to, pewnie  byłoby  jednego 

“faszystę” mniej. Tak więc “bohaterowie” odnieśli “wielki sukces”, bo zamiast uczestniczyd w 

uroczystościach, 8 godzin spędziłem na ostrym dyżurze w szpitalu. Zwykli tchórze bez hono-

ru,  którzy w  kilku  atakują  jednego  i biją metalową  pałką  w  tył  głowy,  co  więcej  –  pospolici 

złodzieje, którzy ukradli mi telefon aby móc bluzgad moich znajomych, którzy chcieli później 

zaatakowad  moją  dziewczynę  (na  szczęście  udało  jej  się  uciec)  –  to  właśnie  Ci  anarchiści  i 

“obywatele świata”, którzy w ten sposób “uratowali polski honor w dniu narodowego świę-

ta”.  Wspaniali  bohaterowie,  którzy  “odważyli  się  splunąd  w  najgorszą  z  polskich  twarzy”.  

Mimo usilnych starao Pana, Paoskich “narodowych bohaterów”, gazety, którą Pan reprezen-

tuje i wielu innych “obywateli świata”, polscy narodowcy godnie uczcili to Święto. Ponad pół 

tysiąca osób, przeszło ulicami Warszawy w strugach padającego deszczu, spełniając tym swój 

patriotyczny obowiązek. Jak Pan widzi z każdym rokiem jest nas więcej, mimo  bezpodstaw-

nych  represji,  absurdalnych  wyroków  (20  listopada  2007,  osoba  reprezentująca  Stowarzy-

szenie ONR w Brzegu, wysłała do Starosty pismo informujące o rozwiązaniu stowarzyszenia, 

a Sąd 2 lata po tym fakcie zdelegalizował coś co już zgodnie z polskim prawem nie istania-

ło!!!), szkalujących artykułów itd. Ślepa nienawiśd do polskich narodowców, bezsilnośd zwią-

zana z faktem, że w żaden sposób nie możecie zniszczyd naszej wiary i miłości do Ojczyzny, 

fakt, że coraz więcej Polaków widzi, że łatki “faszystów i antysemitów”, które nam przyczepa-

icie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, sprawia, że takim artykułem jak “Moi narodo-

wi bohaterowie” pokazuje Pan swoją prawdziwą twarz. 

background image

Krzysztof Fąferko 

Za: nacjonalista.org (" O publikacji Seweryna Blumsztajna z Gazety Wyborczej") 

 

*** 

Moi narodowi bohaterowie 

 

Seweryn Blumsztajn 2009-11-12,  

Grupka  młodzieży  ścigająca  się  z  policją,  żeby  zablokowad  faszystowski  pochód,  to  byli 

najważniejsi bohaterowie naszego narodowego święta 

Listopadowe święto, celebra jak co roku: prezydent przemawia i składa wieoce, przebieraocy 

maszerują w różnych mundurach, biskupi odprawiają msze za ojczyznę.  

Jest też nowa tradycja. Na ulicach Warszawy, po raz kolejny, odbywa się praktyczna dyskusja 

o kształcie polskiego patriotyzmu. Pod pomnik Romana Dmowskiego maszeruje ONR - młodzi 

ludzie bez żenady odwołujący się do tradycji polskiego faszyzmu. Przeciwko nim protestuje 

lewicowa  młodzież,  też  przywołująca  hasła  z  lat  30.,  ale  zupełnie  inne:  "Faszyzm  nie  przej-

dzie" czy "No pasaran".  

ONR  poszedł  w  koocu  wczoraj  inną  trasą  niż  zaplanowana.  Antyfaszystów,  z  których  częśd 

usiłowała zablokowad wraży pochód, policja rozgoniła i spisała.  

Patrzyłem na kilka dziewczynek (chłopaki uciekają, na koocu zawsze zostają dziewczyny) wtu-

lonych  w  ogromny  transparent  "Faszyzm  nie  przejdzie",  otoczonych  przez  rosłych  policjan-

tów. Zastanawiałem się, za co je skażą, za manifestowanie pod takim transparentem?  

Grupka młodzieży ścigająca się z policją, żeby zablokowad faszystowski pochód, to byli naj-

ważniejsi bohaterowie naszego narodowego święta. Wielu z nich uważa się za anarchistów i 

nie wierzy w jakiekolwiek paostwo, wielu zrażonych nieustanną bogoojczyźnianą celebrą nie 

background image

uważa się za patriotów. Chcą byd obywatelami świata. To oni jednak uratowali polski honor 

w dniu narodowego święta. Jedyni, którzy odważyli się splunąd w najgorszą z polskich twa-

rzy. 

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl - http://wyborcza.pl/0,0.html © Agora SA