background image

Ignacy Krasicki – Monachomachia i Antymonachomachia 

wstęp BN – Zbigniew Goliński 

 

1. Kontrowersje wokół poematu 

Debiutem  Krasickiego  była  „Myszeida”,  wydana  cztery  lata  wcześniej.  Została  dobrze  przyjęta, 

była  wynikiem  obserwacji  stosunków  w  otaczającym  autora  świecie.  Krasicki  napisał  też  „Pana 

Podstolego”,  traktat  o  edukacji  obywatelskiej  i  przekład  „Pieśni  Osjana”  (wydany  piętnaście  lat 

później!). „Myszeis” powstała w 1775 roku, „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”  - w 1776, 

„Historia”  i  „Pan  Podstoli”  w  1778,  „Monachomachia”  w  1778,  „Satyry”  w  1779,  „Wojna 

chocimska i „Antymonachomachia” w 1780 roku. 

„Monachomachia”  była  owocem  linii  wyznaczonej  przez  „Myszeis”,  nie  ma  tu  dydaktyzmu,  to 

owoc weny (J. Krzyżanowski). Większość opinii podkreśla, że wydanie jej było nietaktem (badacze 

–  F.  K.  Dmochowski,  S.  Kostka  Potocki,  L.  Osiński,  K.  Brodziński,  H.  Rzewuski,  Mickiewicz, 

Kraszewski, Bartosiewicz, Nehring, Tarnowski, Bruckner, Chrzanowski, Kleiner, Borowy, Kubacki, 

Mikulski). Opinie były różne: od deprecjacji utworu i autora, aż po gloryfikacje poematu i odwagi 

poety. 

 

2. Dzieje tekstu i publikacji 

Krasicki  był  biskupem  warmińskim.  Druk  ukazał  się  latem  1778  roku.  Krasicki  przebywał  w 

Berlinie (w poczdamskiej rezydencji Fryderyka II, 1776 – 1777 rok). Według Dmochowskiego tam 

właśnie powstała „Monachomachia”. Czy biskup powinien był napisać taki utwór? To pytanie nie 

odnosi  się  do  literatury.  Wiadomo,  że  autor  nie  chciał  drukować,  być  może  rękopis  został  mu 

skradziony, być może to wina sekretarzy, którzy odpisywali teksty. Gdy Krasicki dowiedział się, że 

publikacja będzie w Królewcu przypisał poemat swemu sekretarzowi – Michałowi Mowińskiemu. 

Dzieło wydano w Lipsku u M. Grolla, jako anonim w 1778. Było w nim sporo błędów. (Wydanie 

lwowskie było być może nawet wcześniejsze!). 

 

3. Konfrontacje 

Wielokrotnie  próbowano  lokalizować  miejsce  akcji  utworu  na  mapie  RP  –  bez  konkretnych 

rezultatów. Wystąpiło tu bowiem  przekształcenie świata otaczającego  (elementy  opisowe, realizm 

fotograficzny).  Opis  zaniedbanych  księgozbiorów  to  sposób  prezentacji  bohaterów  i  ich  poziomu 

intelektualnego.  Być  może  materiału  dostarczyła  rywalizacja  o  prymat  zakonów  Karmelitów 

bosych w Berdyczowie i Czernek k. Krakowa. Istnieją też akta procesu dominikańskiego z Lublina 

z 1669 roku. Kitowicz też wspomina o używaniu sandałów w bójkach. 

 

background image

4. Bohaterowie 

Bohaterami  utworu  są  dwa  zakony:  Dominikanie  i  Karmelici,  ale  w  mieście  występują  też  inne. 

Żeński – dominikanek, Jezuici (już nieistniejący wtedy), Franciszkanie, Bonifratrzy, Karmelici bosi, 

Augustianie oraz jeden niezidentyfikowany. Zbiorowość została zindywidualizowana. 

Na  dysputę  zaproszono  proboszcza  i  wicesgerenta  (urzędnik  sądowy).  Bierny  udział 

zgromadzonych zmienia się, gdy wybucha wojna – wtedy wszyscy biorą w niej udział. Poza Jędzą 

Niezgodą  rozruchy  spowodowali  dominikanie:  Gaudenty  i  Hiacynt,  oraz  karmelici:  Rafał  i 

Rajmund. 

Gaudenty i Hiacynt są wyraziście i ostro skontrastowano. Występują też Honorat i Pankracy. Obaj 

przeorzy  zostali  upodobnienie  tak,  że  ciężko  jest  ich  odróżnić.  Indywidualizacja  bohaterów  jest 

słaba (ojciec Hilary raz jest dominikaninem, raz karmelitą – poeta sam się mylił). 

 

5. Jedność miejsca, czasu i akcji 

Dmochowski  (wydawca  „Dzieł  zebranych”  Krasickiego)  dokonał  zabiegu  porządkującego,  przed 

każdą  pieśnią  dodał  argumentum.  Lokalizacja  akcji  jest  bardzo  trudna.  Zaczęło  się  chyba  u 

dominikanów, zebranie na naradę jest chyba u karmelitów, podobnież jak na początku pieśni III. O 

miejscu dysputy dowiadujemy się przypadkiem – jest ona u Dominikanów. Miejsca akcji są ledwie 

sygnalizowane. 

Ramy czasowe. Nie znana jest nam pora roku. Być może akcja zamyka się w jednym dniu – od rana 

do wieczora. 

Opis placu bitwy i przebiegu akcji jest niekonsekwentny. Nagle pojawiają się w nim książki jako 

oręż (to pewnie świadoma reminiscencja literacka). 

 

6. Rodowód literacki 

Tradycja 

poematu 

heroikomicznego 

jest 

bardzo 

dawna 

bogata. 

Od 

Homera 

„Batrachomyomachia”  -  wojna  żab  z  myszami,  tradycja  przypisuje  mu  „Arachnomachię”, 

„Geranomachię” i „Psaromachię”. 

W Wiekach  średnich  pojawił  się  epos  zwierzęcy.  Ożywienie  przy  schyłku  renesansu: A. Tassoni: 

„Wiadro porwane” (1622), P. Scaron - „Wergiliusz przebrany” (1648), A. Pope - „Pukiel porwany” 

(1712-1714). Z początkiem XIX wieku, gatunek zanika. 

W  Polsce,  mało  popularny.  Utwory  Krasickiego  to  polemika  z  zastaną  tradycją.  Zapożyczenia  w 

jego  dziełach  są  bogate,  ale  jest  samodzielny  i  oryginalny.  Utwór  wyrósł  z  przekonań  i  postawy 

światłego  racjonalisty,  dostrzegającego  anachronizm  instytucji.  Po  pojawieniu  się  „Myszeidy”, 

ukazało się sporo podobnych utworów – oryginałów i przekładów. 

 

background image

7. Poemat heroikomiczny 

Paralele  z  eposem  bohaterskim  –  występują  w  prezentacji  bohaterów  i  ich  czynności,  nie  ma  tu 

opisów realiów – oba są krótkie. 

Komizm  satyryczny  to  sprzeczność  między  modelem  normatywnym  a  rzeczywistością.  Komizm 

humorystyczny  to  sprzeczności  między  modelem  opisowym  a  rzeczywistością.  W  poemacie 

występuje złamanie wyobrażeń (o życiu mnichów) z artystyczną rzeczywistością. Już na początku 

poematu występuje zapowiedź burzenia prawd obiegowych. 

Komizm wynika ze sprzeczności wyobrażeń i rzeczywistości literackiej. Podobnie działają imiona 

braci, są niecodzienne: Hilary, Honorat, Gaudenty, Elijasz od św. Barbary. Występuje też kontrast. 

 

8. Współczesna funkcja poematu 

Powstały  dwa  obozy:  obrońców  i  antagonistów  poematu  i  autora,  gdyż  z  oceny  dzieła  wynikała 

ocena  autora.  Mogło  to  wskazywać  na  pęknięcie  w  Kościele.  Zarzucano  Krasickiemu  także 

trwonienie talentu. 

Powodem pęknięcia było reprezentowany tu „duch libertyński” i niewdzięczność wobec zakonów. 

Nie  dowodzono  jednak  otwarcie,  że  obraz  klasztorów  jest  przerysowany.  Krasicki  nie  dał  się 

zastraszyć  -  „Antymonachomachia”  jest  odbiciem  pierwszego  dzieła  i  kontynuacją  poglądów 

biskupa.