background image

NOWENNA  

POMPEJAŃSKA

Małgorzata Pabis

Grażyna Kich

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

3

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

3

Małgorzata Pabis

Grażyna Kich

NOWENNA  

POMPEJAŃSKA

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

5

Projekt okładki 

Łukasz Sobczyk

Skład 

Andrzej Witek

Korekta 

Anna Kendziak 

Marlena Pawlikowska

Zdjęcia na okładce
 fot. za www.catholictradition.org 

 fot. César Díaz/sxc.hu 

ISBN 978-83-7569-312-6

© 2012   Dom Wydawniczy „Rafael” 

ul. Dąbrowskiego 16 

30-532 Kraków 

tel./fax 12 411 14 52 

e-mail: rafael@rafael.pl 

www.rafael.pl

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

5

 

Wprowadzenie

O rzewne, o tajemnicze paciorki czarne moje, 

To na nich troski moje, radości ukochania, 

I cały żar modlitwy (...).

(ks. Jan Twardowski, Budzić nadzieję...)

Żyjemy  w czasach  ostrej  i często  nieusprawiedli-

wionej krytyki ludzi Kościoła. Obiektem szczegól-

nego  zainteresowania  opinii  publicznej,  do  czego 

niewątpliwie  przyczyniają  się  środki  masowego 

przekazu, stają się przede wszystkim kapłani. To ich 

najbardziej  dotykają  niesłuszne  zarzuty,  przejawy 

prymitywnego  antyklerykalizmu,  niekiedy  zwią-

zane  z kalkulacjami  politycznymi  i pragnieniem 

wzbudzenia niechęci społeczeństwa do Kościoła. 
Czasy  te  przypominają  okoliczności,  w których 

żył i dążył do świętości bł. Bartolo Longo, założy-

ciel  słynnego  sanktuarium  Matki  Bożej  Różańco-

wej w Pompejach. Wówczas, podobnie jak dzisiaj, 

nasilał  się  sceptycyzm  i antyklerykalizm.  W tym 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

6

7

 trudnym czasie stał się on narzędziem Opatrzności 

dla  obrony  wiary  chrześcijańskiej  i otwartego  jej 

wyznawania.  Odznaczał  się  prostą  wiarą,  katechi-

zował  mieszkańców  doliny  pompejańskiej,  doko-

nywał  niezliczonych  dzieł  miłosierdzia,  odmawiał 

różaniec przed cudownym obrazem Madonny. Stał 

się  krzewicielem  różańca  i fundatorem  sławnego 

sanktuarium Matki Bożej Pompejańskiej. 
Z różańcem w ręku mówił on 11 marca 1905 roku: 

„Ożyw  swoją  ufność  w Najświętszej  Dziewicy  Ró-

żańcowej...  Winieneś  mieć  wiarę  Hioba!  Święta 

Matko uwielbiona, w Tobie składam wszelkie moje 

strapienie, wszelką nadzieję, wszelką ufność”. Jego 

przesłanie  jest  aktualne  także  dzisiaj.  Błogosławio-

ny  Bartolo  Longo  swoim  osobistym  nawróceniem 

dał świadectwo tej duchowej siły, która przemienia 

wnętrze  człowieka  i sprawia,  że  potrafi  dokonywać 

rzeczy  wielkich,  zgodnych  z Bożym  planem.  Jego 

nawrócenie,  połączone  z odkryciem  prawdziwego 

oblicza Boga, jest dla nas wymownym świadectwem.
Wielu ludzi wciąż wkracza na jego drogę. Gromadzą 

się  w miejscach  szczególnie  sprzyjających  wspólnej 

modlitwie – w dalekim sanktuarium Matki Bożej Ró-

żańcowej w Pompejach, ale i w pobliskiej Kaplicówce 

podczas  comiesięcznych  nabożeństw  różańcowych. 

Na tym wyjątkowym wzgórzu stoi krzyż, pod którym 

17 lat temu, 22 maja 1995 roku, modlił się Jan Paweł II. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

7

Wtedy  Ojciec  Święty  powiedział  pamiętne  słowa: 

„Nasza Ojczyzna stoi dzisiaj przed wieloma trudny-

mi problemami społecznymi, gospodarczymi, a tak-

że  politycznymi.  Trzeba  je  rozwiązywać  mądrze 

i wytrwale.  Jednak  najbardziej  podstawowym  pro-

blemem pozostaje sprawa ładu moralnego. Ten ład 

jest  fundamentem  życia  każdego  człowieka  i każ-

dego  społeczeństwa.  Dlatego  Polska  woła  dzisiaj 

nade wszystko o ludzi sumienia!”. Wzywał nas do 

czujności po to, aby nasze sumienia nie ulegały de-

moralizacji, aby nie poddawały się prądom moralne-

go permisywizmu, aby umiały odkryć wyzwalający 

charakter  wskazań  Ewangelii  i Bożych  przykazań, 

aby  umiały  wybierać,  pamiętając  o Chrystusowej 

przestrodze: „Cóż bowiem za korzyść stanowi dla 

człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? 

Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją du-

szę?” (Mk 8,36-37).
Jedną  z form  czuwania  jest  modlitwa,  szczególnie 

różańcowa. Różaniec jest modlitwą kontemplacyjną 

dostępną dla wszystkich: dorosłych i małych, świec-

kich  i duchownych,  światłych  i mniej  wykształco-

nych.  Jest  duchową  więzią  z Maryją,  która  jedno-

czy  z Jezusem.  Matka  Boża  pomaga  się  do  Niego 

upodobnić,  podzielać  Jego  uczucia  i postępować 

tak  jak  On.  Różaniec  jest  duchową  bronią  w wal-

ce  ze  złem,  z wszelką  przemocą,  w walce  o pokój 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

8

9

w sercach,  rodzinach,  społeczeństwie  i na  świecie. 

 Różaniec to wyjątkowa modlitwa Kościoła i ducho-

wy oręż dla każdego z nas.
„Pokażcie mi chrześcijan, którzy dobrze odmawia-

ją różaniec, a zdobędę świat” – mówił św. Pius X

Każdy  znajdzie  w tajemnicach  różańca  odpowied-

nią i dobrą naukę dla uświęcenia się w warunkach, 

w jakich żyje. Jakże pięknie mówił na temat różańca 

papież Jan XXIII: „O błogosławiony różańcu Ma-

ryi!  Ileż  doznaje  się  słodyczy,  gdy  się  widzi,  jak 

cię wznoszą ręce niewinnych, ręce świętych kapła-

nów, dusz czystych, ludzi młodych i starszych, tych 

wszystkich,  którzy  oceniają  wartość  i skuteczność 

modlitwy; gdy cię biorą do rąk niezliczone rzesze 

jako symbol i jako sztandar, będący znakiem zwy-

cięstwa  pokoju  w sercach,  pokoju  dla  wszystkich 

ras ludzkich”Różaniec pomaga nam na wiele spo-

sobów  w tym,  abyśmy  byli  mocni  w wierze,  stali 

w miłości, radośni oraz wytrwali w nadziei. Jedno-

czy rodziny i niesie pokój dla świata. 
Niezliczone są łaski z nieba, które otrzymano wsku-

tek tej modlitwy. Dobrze się stało, że zostaną zebrane 

liczne i bardzo wymowne świadectwa, które mówią 

o potędze modlitwy różańcowej zanoszonej do Boga 

przez  wstawiennictwo  Matki  Bożej  Różańcowej 

z Pompejów. Opublikowanie ich na pewno przyczy-

ni się do ożywienia kultu Matki  Bożej Różańcowej 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

9

i rozszerzenia modlitwy różańcowej. Świadectwa te 

ukażą dobitnie, jak przedziwny w swoich dziełach 

jest Bóg! 
Pięknie  pisał  w komentarzu  do  przywoływane-

go tu już we fragmencie wiersza Różaniec ks. Jan 

Twardowski:  „Matka  Boska  Różańcowa  uczy  nas 

wytrwałej i cierpliwej modlitwy, która przypomina 

kołatkę  do  Jej  drzwi.  Jakim  cudem  jest  modlitwa 

różańcowa.  Mówimy  słowa  i czasem,  gdy  ogarnia 

nas znużenie, możemy wcale ich nie rozumieć (...). 

Wypowiadamy tajemnice, księgi myśli, a nawet nie 

zastanawiamy  się,  bo  rozum  nam  ucieka.  Jednak, 

pomimo to, nawet poza myślą trzymamy się Matki 

Bożej za palec, za rękę, za pierścionek na jednym 

palcu,  za  trzewik. Trzymamy  się  Matki  Bożej  i to 

jest urok tej modlitwy. Słowa wszystkie nie wypo-

wiedzą,  myśl  również  Boga  nie  ogarnie,  więc  po-

zostaje nam cierpliwość i wytrwałość trzymania się 

Matki Bożej”.
Serdecznie  gratuluję  Paniom  Małgorzacie  Pabis 

i Grażynie  Kich  tego  ze  wszech  miar  trafnego  re-

dakcyjnego  pomysłu  i życzę  im  jego  realizacji. 

Czytelnikom  życzę,  by  dzięki  lekturze  tej  książki 

umocnili w sobie miłość do Matki Bożej Różańco-

wej i do modlitwy różańcowej. Niech modlitwa ró-

żańcowa podtrzymuje nas i niesie przez dole i nie-

dole  naszego  życia.  Niech  wszystkich  wspomaga 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

10

11

 wstawiennictwo bł. Bartolo Longo i bł. Jana Pawła 

II.   Zachęcam  również  serdecznie  wszystkich  Czy-

telników do ofiarowania modlitwy różańcowej w in-

tencji papieża, biskupów, kapłanów oraz o nowe po-

wołania kapłańskie.

bp Tadeusz Rakoczy 

Bielsko-Biała, 20 kwietnia 2012 r. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

11

 

Nowenna  

nie do odparcia 

P

ompeje leżą na południu Włoch, w Kampanii, 

nieopodal Neapolu. Słyną z odkopanego przez 

archeologów, w pełni zachowanego pogańskiego 

miasta, które zostało przysypane popiołem wul-

kanicznym i zalane lawą po wybuchu Wezuwiusza 

24 sierpnia 79 roku. W miejscowości tej, tuż obok 

starożytnego pompejańskiego amfiteatru, znajdu-

je się obecnie przepiękne sanktuarium Matki Bo-

żej Różańcowej – miejsce, do którego przybywają 

pielgrzymi z całego świata. 

Założycielem pompejańskiego sanktuarium był 

bł. Bartolo Longo (1841-1926). Mimo że pochodził 

z bardzo pobożnej rodziny, jako młody student pra-

wa porzucił Kościół i zaczął brać udział w licznych 

w dziewiętnastowiecznych Włoszech antyklerykal-

nych wiecach, a także angażować się w praktyki spi-

rytystyczne i okultystyczne. Wszedł w te praktyki 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

12

13

tak głęboko, że miał nawet zostać okultystycznym 

„kapłanem”. Wyniszczał ciało dziwacznymi postami 

i umartwieniami. W szybkim czasie okultyzm wy-

cieńczył go nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim 

psychicznie. Bartolo zaczął wyglądać i zachowywać 

się jak człowiek obłąkany. Pewnego dnia wydawało 

mu się, że słyszy głos swego zmarłego ojca nakła-

niającego go do powrotu do Kościoła. Słowa ojca 

wyrwały go z duchowego letargu. Zbawienną rolę 

w duchowym przebudzeniu młodego człowieka 

odegrał również jego nauczyciel katolik, profesor 

Vincenzo Pepe oraz włoski dominikanin ojciec Al-

berto Radente, od wielu lat zajmujący się zwalcza-

niem ruchów satanistycznych i okultystycznych. Pod 

wpływem zatroskanych o jego duszę przyjaciół Bar-

tolo zrozumiał wkrótce, że okultyzm i spirytyzm są 

„labiryntami błędów i obłudy”. Przestał brać udział 

w spirytystycznych seansach, co więcej – zaczął 

zwalczać te praktyki. 

W legowisku upiorów
Bartolo nawrócił się i zaczął pałać chęcią zadość-

uczynienia za swoje grzechy. Pewnego październi-

kowego dnia 1872 roku, podczas długiego spaceru, 

znalazł się w miejscu zwanym przez okolicznych 

chłopów  Arpaia (legowisko upiorów). Błagał Boga 

o światło, o wskazówkę, co ma czynić, by odpokuto-

wać za swoje grzechy i uspokoić sumienie.  Usłyszał 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

13

wtedy w swoim sercu niezwykłe słowa: „Jeżeli 

 pragniesz spokoju duszy i kiedyś jej zbawienia, roz-

szerzaj nabożeństwo różańca świętego, bo ten, kto 

to czyni, nigdy nie zginie. Tak obiecała Matka Boża 

św. Dominikowi”. Bartolo klęknął wtedy i zaczął się 

modlić: „Jeżeli Twoja obietnica, Matko, jest prawdzi-

wa, to na pewno odzyskam upragniony spokój su-

mienia i będę zbawiony, bo nie opuszczę tej krainy, 

dopóki nie rozszerzę Twego nabożeństwa różańco-

wego stąd jak najdalej” – przyrzekł Matce Bożej. Jak 

powiedział, tak zrobił. 
Szansę na zbawienie dostrzegł w służbie Ewange-

lii, a przede wszystkim – zgodnie ze słowami, któ-

re usłyszał – w żarliwym odmawianiu i krzewieniu 

modlitwy różańcowej. Bartolo, pod wpływem ojca 

Radenta, zaczął także studiować dzieła św. Toma-

sza z Akwinu i został dominikańskim tercjarzem. 

Religia i pełnienie dzieł miłosierdzia zaczęły go co-

raz bardziej fascynować. Porzucił karierę adwokata 

i udał się do Neapolu, by szerzyć wiarę wśród miesz-

kańców podmiejskich slumsów. 

Wychowawca
Kolejnym punktem zwrotnym w życiu młodego 

prawnika było spotkanie z bogatą wdową – hrabi-

ną Marianną de Fusco. Bartolo znalazł w niej brat-

nią duszę, został wychowawcą jej synów, a potem 

– jako administrator jej włości – wyjechał w okolice 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

14

15

Pompejów. To, co tam zastał, bardzo nim wstrząsnęło. 

Zobaczył tłumy nędzarzy-analfabetów, wegetujących 

pospołu z bydłem w lichych „norach” i żyjących jak 

poganie, niemoralnie i bez znajomości najprostszych 

zasad chrześcijaństwa. Bartolo postanowił zbliżyć tych 

ludzi do Boga, a przede wszystkim nauczyć ich mo-

dlitwy różańcowej. Pielgrzymując od chaty do chaty, 

rozdawał biedakom różańce, uczył ich najprostszych 

modlitw, zorganizował im także loterię. Do pomocy 

zaprosił wybitnego kaznodzieję i... muzykantów. 

Krzewiciel różańca
W okolicach Pompejów Bartolo znalazł mały za-

puszczony kościółek. Postanowił go odnowić i uczy-

nić centrum prowadzonej przez siebie ewangelizacji. 

Początki nie były łatwe – spotykał się z drwinami 

i obojętnością. Stopniowo sytuacja zaczęła się jed-

nak zmieniać, a do świątyni przychodziło coraz wię-

cej wiernych. Miejscowy biskup wysłał tam trzech 

misjonarzy, którzy przez niemal dwa tygodnie głosili 

ludowi rekolekcje. Zaowocowały one wieloma po-

wrotami do Boga i moralną odnową dusz.
Bartolo Longo założył w tym czasie Bractwo Różań-

cowe. Zadaniem należących do Bractwa wiernych 

było codzienne odmawianie modlitwy różańcowej. 

Bartolo zapragnął wówczas mieć w ołtarzu kościółka 

wizerunek Matki Bożej Różańcowej. Ojciec Radente 

podarował mu stosowny obraz, zakupiony za  grosze 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

15

od neapolitańskiego handlarza starzyzną. Obraz był 

duży, ale podarty, brudny i niezbyt ładny. Został 

jednak odrestaurowany i wkrótce zasłynął wieloma 

niezwykłymi łaskami. Zaczął przyciągać tłumy piel-

grzymów. W ciągu 30 lat liczba członków Bractwa 

zwiększyła się do pięciu milionów. 
Nie minęło wiele czasu, a mały kościółek zaczął pę-

kać w szwach. Longo – na chwałę Królowej Różańca 

Świętego – dzięki intensywnym zabiegom o środki 

finansowe, wzniósł wówczas znacznie większą bazy-

likę. Jej budowę ukończono w 1887 roku. 
Włoski prawnik nie poprzestał jednak na stworzeniu 

sanktuarium – jego kolejnymi dziełami było między 

innymi założenie sierocińca, domu opieki dla dzie-

ci, których rodzice odbywali kary więzienia, oraz 

żeńskiego zgromadzenia zakonnego. Longo założył 

również warsztaty, w których dzieci uczyły się przy-

datnych do uczciwego życia rzemiosł – w otoczeniu 

bazyliki powstały między innymi drukarnie, fabryki, 

szwalnie, hafciarnie. 

Błogosławiony
Operatywność Bartolo i jego poufałość z hrabiną 

sprawiały, że zawistni ludzie zaczęli brać go na języ-

ki. Papież Leon XIII, który był przyjacielem Longa, 

poradził mu, by ożenił się z wdową-hrabiną. Longo 

wziął ślub, ale jego stosunki z żoną pozostały takie 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

16

17

jak  dawniej – jedynie przyjacielskie. Udawało mu się 

również odpierać pomówienia dotyczące spraw finan-

sowych.
Bartolo Longo ostatnie lata swego życia przeżył, mo-

dląc się nieustannie w ciasnej klitce w budynku za-

łożonego przez siebie sierocińca. On, który obracał 

niegdyś milionowymi sumami, umierał nie posia-

dając dosłownie nic – wszystko przekazał bowiem 

Stolicy Apostolskiej. Ojciec Święty Jan Paweł II be-

atyfikował go w Rzymie 26 października 1980 roku.

Owoce modlitwy
Za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej wyproszo-

no wiele cudów i łask. Cudownie uzdrowiona zosta-

ła między innymi matka Bartola Longa oraz pewien 

sparaliżowany jezuita. Jedno z takich uzdrowień 

–  nieuleczalnie chorej Fortunaty Agrelli z Neapolu 

–  przyczyniło się do powstania trwającej przez 54 dni 

Nowenny pompejańskiej, zwanej „nowenną nie do od-

parcia”. Fortunacie ukazała się pewnego dnia Matka 

Boża. „Zwracałaś się do Mnie różnymi tytułami i za-

wsze otrzymywałaś Moje łaski. Teraz wzywasz Mnie 

tytułem, który jest Mi najmilszy: «Królowa Różańca 

Świętego», dlatego nie mogę odmówić twojej prośbie. 

Odpraw trzy nowenny, a otrzymasz wszystko” – po-

wiedziała Maryja. Podczas drugiego objawienia Mat-

ka Boża dodała: „Ktokolwiek pragnie uzyskać u Mnie 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

17

względy, powinien odprawić trzy nowenny różańco-

we z prośbą i trzy nowenny z podziękowaniem”.

Jak odprawiać 

Nowennę pompejańską

1.  Dzień, w którym rozpoczyna się Nowennę pom-

pejańską, należy zaznaczyć w kalendarzu.

2.  Nowenna pompejańska trwa 54 dni. Każdego 

dnia odmawia się trzy części różańca świętego. 

Jeśli ktoś chce, może odmawiać cztery części 

– z tajemnicami światła.

3.  Przed rozpoczęciem trzech części różańca mówi 

się: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, 

Królowo Różańca Świętego”.

4.  Na samym początku należy dodać swoją intencję.
5.  Przez 27 dni odmawia się część błagalną Nowen-

ny pompejańskiej. Codziennie, po ukończeniu 

trzech części różańca, odmawia się modlitwę: 

    „Pomnij, o miłosierna Panno Różańcowa z Pom-

pejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby kto-

kolwiek z czcicieli Twoich z różańcem Twoim 

pomocy Twej wzywający, miał być przez Ciebie 

opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Mat-

ko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój 

różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla 

Twej świątyni w Pompejach, wysłuchaj mnie do-

brotliwie. Amen”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

18

19

6.  Przez pozostałe 27 dni odmawia się część dzięk-

czynną Nowenny pompejańskiej. Po ukończeniu 

trzech części różańca, odmawia się modlitwę: 

    „Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Całe 

moje życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, 

będę rozszerzał/a cześć Twoją, o Dziewico Ró-

żańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twej pomo-

cy   wezwałem/am ,  nawiedziła mnie łaska Boża. 

Wszędzie będę opowiadał/a o miłosierdziu, które 

mi wyświadczyłaś. O ile zdołam, będę rozszerzał/a  

nabożeństwo do różańca świętego. Wszystkim 

głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, 

aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufa-

niem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat 

wiedział, jak jesteś dobrą, jaką masz litość nad 

cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się 

do Ciebie. Amen”.

7.  Każdą z trzech części różańca świętego, kończy-

my trzykrotnym westchnieniem do Matki Bożej:

    „Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”.
    Wytrwałość na modlitwie jest znakiem wiary 

człowieka. Modlitwa ta sama w sobie jest do-

brem, przez które modlący się nie tylko prędzej 

czy później otrzyma od Boga dary, o które błaga, 

ale może dojść do zrozumienia rzeczy istotniej-

szych, dotyczących swego życia. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

19

 

Nowenna  

różańcowa  

całego życia 

K

siądz prałat Władysław Zązel, od ponad trzy-

dziestu lat proboszcz parafii Kamesznica 

w diecezji bielsko-żywieckiej, w swoim życiu za-

wsze dostrzega dyskretną obecność Maryi. Nie-

ustające pragnienie sławienia Jej Imienia sprawia, 

że pod jego stopami ziemia staje się maryjna. 

Patrząc dziś na swoje życie, ks. Władysław cytuje 

słowa innego kapłana, Władysława Bukowińskiego, 

aresztowanego przez NKWD, zesłanego do Kazach-

stanu, który nigdy nie przerwał pracy duszpaster-

skiej: „Wszędzie, gdzie byłem, widziałem głęboki 

sens tego, że tam się znalazłem”.
– Ja także widzę ten sens, a to dzięki Matce Bo-

żej – wyznaje dziś ks. Władysław, a o roli modlitwy 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

20

21

 różańcowej mówi tak: – Z Matką Bożą Pompejańską 

wiąże się moje powołanie kapłańskie, choć dla mnie 

wówczas nie nazywała się pompejańska. Pochodzę 

z Dębna Podhalańskiego, niewielkiej wioski w powie-

cie nowotarskim. Od szkoły podstawowej marzyłem, 

aby zostać księdzem. To jakoś za mną szło. Pamiętam 

swoją podróż do księży pallotynów do Wadowic po 

siódmej klasie, by prosić o przyjęcie. To były jeszcze 

czasy głębokiej komuny i akurat wtedy rozwiązano 

to małe seminarium i trzeba mi było po wakacjach 

starać się o przyjęcie do liceum ogólnokształcącego 

w Nowym Targu. Byłem synem gazdy, trzeba było po-

magać w gospodarstwie i nie było wiele czasu na na-

ukę. Wstawało się rano o trzeciej, co by jeszcze parę 

owiec ostrzyc i o siódmej wsiadać w autobus i jechać 

do Nowego Targu. Nie było łatwo. Czasem dwója 

wpadła. Czworo nas chodziło do szkoły. Przy jednej 

lampie naftowej, przy jednym stole wszyscy odrabiali 

lekcje, bo to jeszcze były czasy, kiedy u nas, w Dęb-

nie, nie było elektryczności. Mnie z nauką schodziło 

najdłużej. Więc gdy przyszedł czas przygotowania 

się do matury, razem z kolegą Kazkiem Świerczkiem 

wiedzieliśmy, że będzie to niełatwy egzamin dojrzało-

ści. Ten kolega gdzieś usłyszał, może w Krakowie, bo 

chodził jakiś rok do małego seminarium księży pija-

rów, o nowennie, w której przez 54 dni odmawia się 

różaniec. Zaczęliśmy już od 1 września, pilnując jeden 

drugiego. „Zmówiłeś? Zmówiłeś?”. Nieraz było cięż-

ko, bo spać się chciało. Po 54 dniach tak nam to już 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

21

weszło w krew i tak organizowaliśmy czas, że przez 

całą klasę maturalną odmawialiśmy Nowennę pompe-

jańską – wspomina kapłan, dodając że inni koledzy 

obiecywali sobie, że jak zdadzą maturę, to na komer-

sie popiją. Władysław Zązel doszedł do wniosku, że 

jeżeli Matka Boża wyprosi mu taką łaskę zdania ma-

tury, nie wypije ani kropli alkoholu. 

„Zdoł...”
– Podchodząc do matury, postawiłem też taki zakład: 

„Panie Boze, jak chces, cobym księdzem został, to 

spraw, zebym maturę zdoł”. Zdałem tę maturę i potem 

już nie miałem wątpliwości: Pan Bóg chce, żebym został 

księdzem. Gdy szedłem do matury, tata mnie uspokoił: 

„Zdos, to zdos, a nie, to nie, robić i jeść jest co”. Uwolnił 

mnie od wyrzutów sumienia. Widział, że się uczyłem. 

Robiłem, co mogłem – opowiada ks. Zązel.
O tym, że modlitwa, którą co dzień odmawia, nazy-

wa się Nowenną pompejańską, dowiedział się dopie-

ro jako ksiądz na parafii w Kamesznicy. 
– Ale różaniec odmawiałem i odmawiam cały czas. 

To już zostało. Poszło się do seminarium, to dalej się 

odmawiało i aż do dzisiaj. Taka nowenna na całe ży-

cie. Odmawiam ją już 50 lat! – wyznaje.
Kapłan podkreśla, że kiedy wstępował do semina-

rium, to w podaniu napisał, że chciałby sławić Imię 

Matki Bożej, której opiekę czuje na każdym kroku. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

22

23

– Matka Boża sama mi w tym pomaga, bo tytuł 

wezwania każdej parafii, w której pracowałem, był 

związany z Matką Bożą. W Jordanowie, dziś już ko-

ronowane, sanktuarium Matki Bożej; w Zakopanem 

– parafia Najświętszej Rodziny przy Krupówkach; 

w Gdowie – parafia Narodzenia Najświętszej Maryi 

Panny. Kiedy w 1976 roku przybyłem do Kameszni-

cy, dwie tutejsze kaplice miały wezwania Matki Bo-

żej: Szkaplerznej na Grapce i Matki Bożej Królowej 

Świata w Górnej Kamesznicy. Miejsce pod nowy 

kościół parafialny wskazał książę kard. Adam Sa-

pieha. Starania o budowę przerwała wojna, a w cza-

sach PRL-u uzyskanie zgody władz nie było łatwe. 

W czerwcu 1978 roku przyjechał do Kamesznicy 

ks. kard. Wojtyła. Zwierzyłem się mu, że jest wnie-

sione podanie, ale gdzie ten kościół stawiać? Czy je-

den budować, czy dwa? Kardynał Wojtyła powiedział 

mi wtedy: „Jak trzeba dwa, to buduj dwa”. Zawróciło 

mi się w głowie, ale po pięciu latach, gdy przyszły 

czasy Solidarności, zaczęliśmy bez zezwolenia za-

lewać fundamenty pod wieżę przyszłego kościoła 

w Kamesznicy Górnej. To przyspieszyło zezwolenie 

na budowę. Po długich kłopotach z jednego zezwo-

lenia powstały dwa kościoły pod wezwaniem Maryi 

i plebania. Widzę w tym spełnienie mojej obietnicy 

wobec Matki Najświętszej, którą złożyłem tuż po 

maturze – wspomina ks. Władysław, pełniący już 

niemal 30 lat funkcję kapelana Związku Podhalan, 

więc i w tej roli służy Gaździnie Podhala, jak nazwał 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

23

Matkę Bożą Ludźmierską papież Jan Paweł II, gdyż 

to Ona jest patronką związku. Jej figurka jest rów-

nież w Kamesznicy u górali żywieckich. 
Jako diecezjalny duszpasterz trzeźwości ks. Włady-

sław jest przekonany, że to również Matka Boża Pom-

pejańska natchnęła go i dała możliwość działania 

w sprawie trzeźwości narodu. Ksiądz Władysław, pa-

rafrazując Jej słowa z Kany Galilejskiej: „Synu, umiaru 

nie mają”, zauważył, że na tym polu żniwo wielkie, ale 

robotników mało, lecz nie może ich zabraknąć, bo jak 

mawiał bł. Bronisław Markiewicz: „Polska albo będzie 

trzeźwa, albo jej wcale nie będzie”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

24

25

 

Umiłowali  

Nowennę  

pompejańską

B

óg zawsze zdumiewa człowieka, a kiedy ten 

jest otwarty na Jego wołanie i gotowy na przy-

jęcie propozycji, okazuje się ona wielką niespo-

dzianką. Wystarczy zacząć działać, reszty dokona 

On. Na Śląsku Cieszyńskim Pan Bóg znalazł takie 

serca, które posłuszne Jego natchnieniom realizu-

ją wezwania Matki Bożej do odmawiania różańca. 

Od września 2002 roku członkowie Apostolstwa 

Dobrej Śmierci diecezji bielsko-żywieckiej modlą 

się  i rozpowszechniają  Nowennę pompejańską nie 

tylko w Polsce, ale i na świecie. Jak do tego doszło, 

opowiada pani Lidia, wówczas naczelnik Wydziału 

Kultury Sportu i Turystyki Starostwa Powiatowego 

w Cieszynie, oraz pan Tadeusz, niegdyś wicestarosta 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

25

powiatu cieszyńskiego. Sercem pracują dla ratowa-

nia dusz, a ich pragnienia są pragnieniem Boga sa-

mego. Chcą bowiem, aby Matka Boża Pompejańska 

znalazła swoje stałe miejsce w ich diecezji, aby po-

wstały polskie Pompeje. 

Tadeusz 
– Rzadko sięgałem po różaniec – mówi pan Tadeusz. 

– W okresie studiów w Krakowie byłem zaangażowa-

ny w działalność duszpasterstwa akademickiego. Tam 

też zetknąłem się z Odnową w Duchu Świętym. Bliski 

był mi więc dar języków, dar modlitwy spontanicznej, 

bardzo lubiłem się modlić psalmami i trwać w ciszy 

przed Najświętszym Sakramentem – ale nie różaniec! 

Byłem przekonany, że to modlitwa nie dla mnie, że 

prosta, nudna, monotonna. Dopiero w 2000 roku 

odkryłem moc różańca. Zainspirowała mnie do tego 

książka-modlitewnik dominikanina ojca Stanisława 

Marii Kałdona, która przypadkowo wpadła mi w ręce 

w katolickiej księgarni. Tytuł Nowenna do Najświętszej 

Maryi Panny Różańcowej z Pompei – o wyproszenie 

łask w sprawach bardzo trudnych wskazywał, że jest 

adresowana do mnie, ponieważ szukałem wsparcia, 

skutecznej modlitwy w ówczesnej mojej sytuacji ży-

ciowej – opowiada pan Tadeusz, dodając że po przej-

rzeniu książeczki, okazało się, iż w nowennie odma-

wia się różaniec, dlatego mężczyzna zrezygnował z jej 

kupna. Myśl o książce nie dawała mu  spokoju. – Po 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

26

27

kilku dniach wróciłem do księgarni i kupiłem tę książ-

kę, a jej lektura otworzyła moją duszę na inną prze-

strzeń i czas. Byłem zafascynowany Nowymi Pompeja-

mi, postacią Bartola Longa, który z kapłana szatana stał 

się apostołem różańca, słowami obietnicy Matki Bożej: 

„Kto szerzy różaniec, ten będzie zbawiony”. Wpatrywa-

łem się w wizerunek Matki Bożej Pompejańskiej, który 

coraz bardziej mi się podobał. Dowiedziałem się, że jest  

znany na świecie, że łask wymodlonych w tym sanktu-

arium przed tym obrazem jest bardzo wiele. Problem 

miałem tylko z odmawianiem różańca. Dokładnie pa-

miętam, że 7 lutego 2001 roku odmówiłem pierwszą 

w swoim życiu pełną jedną tajemnicę różańca. Później 

coraz częściej sięgałem po tę modlitwę i odkrywałem 

całe jej piękno. W 2001 roku również odmówiłem 

pierwszą całą Nowennę pompejańską i... spełniła się 

moja prośba! – wyznaje mężczyzna.
Pan Tadeusz wiele czytał i odkrył, jaka niesamowita 

moc tkwi w tej modlitwie. Dowiedział się, że wiel-

kie zwycięstwa: Lepanto w 1571 roku, bitwa pod 

Chocimiem w 1620 roku czy Odsiecz Wiedeńska 

w 1683  roku, były zwycięstwami wyproszonymi 

w modlitwie różańcowej! 
– Uświadomiłem sobie, że w Lourdes, Gietrzwałdzie 

czy Fatimie Maryja trzymała w ręku różaniec i usilnie 

prosiła o jego odmawianie. Kiedy już na własnej oso-

bie doświadczyłem mocy różańca, kiedy  zmieniłem 

zdanie na jego temat, kiedy miałem codzienny kontakt 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

27

z różańcem, nadszedł dzień 11 września 2002  roku. 

Jechaliśmy samochodem z panią Lidią, naczelnik 

Wydziału Kultury, w służbowej sprawie. Pani naczel-

nik w drodze opowiadała o pielgrzymce, na którą się 

wybierała, wspomniała też o Pompejach. Zdałem so-

bie wtedy sprawę, że nieprzypadkowo pielgrzymi ze 

Skoczowa nawiedzą to miejsce. Dostrzegłem w tym 

Boży plan, głębszy sens: różaniec – ulubiona modli-

twa Papieża; Pompeje – światowe sanktuarium różań-

cowe; Skoczów – miasto, do którego pielgrzymował 

w 1995  roku Jan Paweł II – opowiada pan Tadeusz.
Mężczyzna zaczął wtedy opowiadać o sanktuarium, 

Nowennie pompejańskiej, historii tej modlitwy i wie-

lu doznanych łaskach. Gorączkowo przekonywał pa-

nią Lidię, żeby sama podjęła natychmiast tę modli-

twę i przekonała do niej jak najwięcej osób, jako że 

jest osobą charyzmatyczną, zelatorem Apostolstwa 

Dobrej Śmierci. Również w tym dniu pan Tadeusz 

rozpoczynał swoją drugą nowennę. Bardzo pragnął 

ją skończyć 7 października, w święto Matki Bożej 

Różańcowej i jego marzeniem było, aby modliło się 

jak najwięcej osób, bo kto szerzy różaniec... 

Lidia 
– Nigdy nie zapomnę tej podróży, tym bardziej, że 

11 września jest dniem moich urodzin – opowiada 

pani Lidia. – Dziękuję Bogu za ten błogosławiony 

dzień – dodaje.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

28

29

Jak wyznaje kobieta, ten dzień zapoczątkował inten-

sywne lekcje z przewodniczką Maryją, aby kochać 

bardziej w bliźnim Jej Syna i pozwolić Bogu wkro-

czyć w jej życie i działania. 
– Kiedy opowiadałam w czasie tej drogi, że jadę zo-

baczyć Pompeje, odkopane stare miasto, które znisz-

czył wulkan, nic nie wiedziałam o sanktuarium. Pan 

Tadeusz był zdziwiony, że nie znam słynnego miejsca 

związanego z kultem Matki Bożej Królowej Różań-

ca Świętego. Nie znałam też Nowenny pompejańskiej

Kiedy pan Tadeusz przymuszał mnie do odprawienia 

tej nowenny, myślałam, że zrezygnuję z dalszej jazdy. 

Nie chciałam podejmować nowych zobowiązań mo-

dlitewnych, trudnych, odpowiedzialnych przed Bo-

giem. Od lat codziennie chodziłam na Eucharystię, 

prowadziłam działalność apostolską w Apostolstwie 

Dobrej Śmierci i misyjną. Jako członek róży różańco-

wej odmawiałam codziennie jedną dziesiątkę różańca 

i miałam z tym problem. Broniłam się i argumentowa-

łam, że mam obowiązki rodzinne, już sporo modlitw 

odmawiam, a jako naczelnik wydziału mam także 

wiele trudnych spraw i wiele wyjazdów. Wydawało mi 

się to niemożliwe, żeby jeszcze odmawiać trzy części 

różańca. Pocieszałam się w duchu, że jak dojedziemy 

i zacznie się narada, on skończy wreszcie o tym mó-

wić. Myliłam się. Szef firmy, poważny biznesmen, sam 

okazał się zainteresowany nowenną i po zakończeniu 

narady rozmowy zeszły w końcu na Pompeje – wspo-

mina pani Lidia, dodając że powoli oswajała się z myślą 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

29

o codziennym różańcu, a nawet zawstydziła się swoją 

wcześniejszą postawą, gdyż od rodziców otrzymała 

w posagu staranne katolickie wychowanie. W drodze 

powrotnej, trochę przerażona, zdecydowała, że roz-

pocznie tę nowennę. Zostało jeszcze zorganizować lu-

dzi, aby modlitwa rozpoczęła się w większym gronie. 

Więcej ludzi, większa siła modlitwy. – Zadzwoniłam 

do różnych znanych mi osób. Zdumiona usłyszałam, 

że strzeliłam w dziesiątkę, bo jest im bardzo potrzebny 

ratunek i pomoc Maryi, aby rozwikłać swoje osobiste 

czy też zawodowe problemy – mówi zelatorka Apo-

stolstwa Dobrej Śmierci, wyznając od razu, że sama 

była zszokowana, bo od zaraz Nowennę pompejańską 

podjęło wówczas jednocześnie 27 osób. Wśród nich 

byli lekarze, właściciele firm, osoby pełniące ważne 

funkcje w administracji rządowej i samorządowej oraz 

inni, którzy zwykle narzekali na brak czasu. – Pamię-

tam studentkę, chyba czwartego roku, która, dziękując, 

powiedziała mi: „Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym 

wówczas nie otrzymała tej propozycji odmawiania 

nowenny. Byłam już na krawędzi wytrzymałości psy-

chicznej”. Po jej odmówieniu zrozumiałam, że serce 

napełnione modlitwą przemienia się w miłość i ema-

nuje pokojem – opowiada pani Lidia.
Po rozmowie z panem Tadeuszem centralnym 

punktem pielgrzymowania do Pompejów było 

 sanktuarium Królowej Różańca Świętego, akurat 

w czasie rozpoczynającego się Roku Różańca, który 

ogłosił papież Jan Paweł II. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

30

31

– To nie przypadek, ale Opatrzność Boża sprawiła, że 

rok później uczestniczyliśmy w Pompejach w uro-

czystościach kończących obchody Roku Różańca 

Świętego. Te wszystkie wydarzenia Boże, a szcze-

gólnie obecność w tym samym czasie w Pompejach 

Jana Pawła II, utwierdziły mnie w przekonaniu, że 

nie wystarczy mówić Maryi, że się Ją kocha, ale że 

trzeba dla Niej coś więcej zrobić, aby poszerzał się 

i umacniał łańcuch dobra; że należy angażować się 

i dążyć do rozwoju Jej kultu w formie Nowenny pom-

pejańskiej – zaznacza kobieta.
Pani Lidia trwa w nowennie od 2002 roku. – Sercem 

ją umiłowałam. Doświadczam owoców tego potężne-

go narzędzia Bożego Miłosierdzia. Często spotykam 

ludzi, którzy mówią: „To niemożliwe, aby odmawiać 

codziennie trzy części różańca”, ale wielu z nich po róż-

nych doświadczeniach chwyta się tej nowenny jak koła 

ratunkowego. Weźmy do ręki różaniec, nie marnujmy 

czasu na bezużyteczne rozmowy, bo jak mówi Pan Je-

zus: „Z każdego bezużytecznego słowa, które wypo-

wiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu” (Mt 12,36) 

i zaraz dodaje: „Bo na podstawie słów twoich będziesz 

uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz po-

tępiony” (Mt 12,37) – podkreśla pani Lidia. 

Polskie Pompeje 
Od tego czasu krąg odmawiających Nowennę pompe-

jańską zaczął się szybko rozszerzać. Mocne wsparcie 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

31

przyszło ze strony dominikanina ojca prof. Stanisława 

Kałdona i kapłanów: dziekana skoczowskiego ks. pra-

łata Alojzego Zubera i dyrektora krajowego Apostol-

stwa Dobrej Śmierci ks. Antoniego Żebrowskiego 

MSF. W 2007 roku biskup bielsko-żywiecki Tadeusz 

Rakoczy pobłogosławił ich staraniom o propago-

wanie nowenny. Do tej pory rozprowadzili w róż-

nej formie, głównie poprzez czasopisma katolickie 

wśród rodaków w kraju i za granicą, ponad tysiąc 

ulotek, a poprzez stronę internetową zainteresowali 

Polonię w świecie. W 2008 roku Apostolstwo Dobrej 

Śmierci ze Skoczowa otrzymało od ks. bp. Tadeusza 

Rakoczego kopię cudownego obrazu z Pompejów. 

Członkowie Apostolstwa gromadzą się przed nim na 

modlitwie różańcowej, łącząc się w tym samym cza-

sie z wszystkimi odmawiającymi nowennę, tworząc 

wspólnie różańcowe pogotowie modlitewne. Spoty-

kają się zawsze drugiego dnia miesiąca w zabytkowej, 

cudownie położonej kaplicy na skoczowskiej Kapli-

cówce, gdzie stoi papieski krzyż przeniesiony z lotni-

ska w Muchowcu. To miejsce jest również nieprzy-

padkowe, bowiem 22 maja 1995 roku Ojciec Święty 

Jan Paweł II odprawił na tym wzgórzu Mszę Świętą 

ku czci św. Jana Sarkandra, a w liście apostolskim 

Rosarium Virginis Mariae wskazał, że nigdzie drogi 

Chrystusa i Maryi nie jawią się tak ściśle  złączone 

jak w różańcu. Przypominał, że nie ma takiego pro-

blemu: prywatnego, społecznego, narodowego, któ-

rego z pomocą różańca nie można się rozwiązać.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

32

33

– Pan Bóg wybiera zawsze najprostsze i najdoskonal-

sze rozwiązania, a od nas oczekuje jedynie wytrwało-

ści, ufności i zgody – cnót, których wzorem jest Ma-

ryja. Modlitwa różańcowa wyrywa nas z duchowego 

rozleniwienia. Mimo rozlicznych obowiązków nie 

mamy już problemu z czasem, którego niespodzie-

wanie jest dosyć, by podejmować kolejne nowenny 

– mówią pani Lidia i pan Tadeusz, prezentując im-

ponującą księgę próśb i podziękowań do Matki Bo-

żej Różańcowej z Pompejów na Kaplicówce.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

33

Rozmowa  

z ks. Alojzym Zuberem,  

proboszczem parafii  

świętych apostołów  

Piotra i Pawła w Skoczowie

Proszę powiedzieć, jak wyglądał przez ostatnie lata 

rozwój kultu Matki Bożej Pompejańskiej i Jej no-

wenny w Skoczowie.

Przez ten okres 10 lat krzewienia przez Apostolstwo 

Dobrej Śmierci Nowenny pompejańskiej  i związa-

nych z nią nabożeństw pompejańskich Królowa 

Różańca Świętego z Pompejów mocno wrosła w die-

cezję bielsko-żywiecką, tworząc historię Jej kultu, 

a poprzez promocję w rożnych dostępnych mediach 

katolickich obiegła kraj i świat. Mówią o tym infor-

macje, które otrzymujemy. Dzięki szerokiej dystry-

bucji przez centralę Apostolstwa Dobrej Śmierci 

w Górce Klasztornej również w świecie dostępne 

są foldery w języku ukraińskim i angielskim. Wier-

ni modlitwie różańcowej, inspirowani pouczeniami 

Najświętszej Panienki z Pompejów, jak się modlić, 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

34

35

aby otrzymać potrzebne łaski, sprawiły, iż tysiące, 

a  może setki tysięcy odpowiedziało na głos serca 

i rozpoczęło odprawianie pięćdziesięcioczterodnio-

wego nabożeństwa zwanego Nowenną pompejańską

Z Maryją i przez Maryję modlili się i modlą, odma-

wiając codziennie trzy, a nawet cztery części różań-

ca świętego, nie tylko kiedy dotyka ich dramatyczna 

sytuacja. Również jako ludzie praktykujący miłość, 

w duchu modlitwy różańcowej błagają o łaski dla lu-

dzi, którzy zatracili już sens życia. 

Kiedy pozna się troszkę to, co dzieje się w Skoczowie, 

nie trudno się zorientować, że to wypraszanie łask 

jest bardzo skuteczne...

Potwierdzeniem celowości i skuteczności naszych 

działań na rzecz krzewienia tej szczególnej formy 

modlitwy różańcowej, Nowenny pompejańskiej, są 

otrzymywane świadectwa osób, które obdarzone zo-

stały szczególnymi łaskami. 
Wszędzie ludzie doznają wielu łask i cudów za przy-

czyną Królowej Różańca, a  szczególnie przed cu-

downym obrazem, którego bł. Bartolo Longo nazwał 

„Narzędziem do realizacji jednego z największych 

zamierzeń Bożego Miłosierdzia”. Ufni jesteśmy sło-

wom Pani Różańcowej wypowiedzianym 3 marca 

1884 roku: „Ktokolwiek pragnie uzyskać wzglę-

dy, powinien odprawić trzy nowenny różańcowe 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

35

 –z prośbą i trzy nowenny różańcowe z podzięko-

waniem, a otrzyma wszystko". Tymi słowami Ma-

ryja dała początek nabożeństwu, które polega na 

odmawianiu codziennie trzech części różańca przez 

54 dni, zwanemu „nowenną nie do odparcia”.
Warto zainwestować czas w odprawianie tej nowen-

ny, gdyż wszyscy, którzy odmawiali ją z ufnością, 

przekonali się, że jest rzeczywiście „nowenną nie do 

odparcia”. Ta modlitwa różańcowa zrodziła owoce 

poprzez rozwój różnych form nabożeństw także tu, 

w Skoczowie.

Na Kaplicówce w Skoczowie odprawiane są nabo-

żeństwa pompejańskie...

Z tego przepięknego wzgórza papież Jan Paweł II 

wołał niegdyś o ludzi sumienia: „Być człowiekiem 

sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sy-

tuacji słuchać swojego sumienia i jego głosu w sobie 

nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymaga-

jący; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać 

je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy 

na zło (...) podnosić się z własnych upadków, ciągle 

na nowo się nawracać”. Na skoczowskim wzgórzu 

Papież błogosławił też nasze Stowarzyszenie i do de-

legacji niosącej dary powiedział znamienne słowa: 

„Jak dobrze, że jest Apostolstwo Dobrej Śmierci, bo 

moje życie chyli się ku końcowi”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

36

37

Wspólnota i wielu czcicieli Maryi zostało wiernych 

papieskim orędziom z tego wzgórza. Jan Paweł II 

swym życiem i modlitwą różańcową wskazywał ca-

łemu światu Maryję jako nieomylną przewodniczkę 

do Jezusa. Czciciele Maryi, szczęśliwi, że mogą stą-

pać po ziemi, na której stanął Namiestnik Chrystusa, 

gromadzą się przed cudownym wizerunkiem Kró-

lowej Różańca z Pompejów na Kaplicówce każdego 

drugiego dnia miesiąca, począwszy od 2 sierpnia 

2008 roku. Modlą się, powierzając Jezusowi przez 

Niepokalane Serce Maryi swoje rodziny, losy Oj-

czyzny i świata. Po różańcu uczestniczą gorliwie we 

Mszy Świętej odprawianej w asyście wielu kapłanów 

w intencji kanonizacji Jana Pawła II oraz innych, za-

pisanych w księgach: dziękczynnej i błagalnej. 

Kolejna inicjatywa to Święta Noc Modlitwy...

Tak jak w Pompejach, tak i tu, na naszej Kapliców-

ce zwanej przez wielu czcicieli górą Tabor, dwa razy 

w roku odbywa się Święta Noc Modlitwy. Zapocząt-

kowana została ona w sanktuarium Królowej Różań-

ca w Pompejach pod koniec XIX wieku. Poprzedza 

wielką uroczystość różańcową 8 maja i pierwszą 

niedzielę października. Przez całą noc odprawiane 

są tam modlitwy, śpiewane hymny i pieśni. Niezli-

czone tłumy wypełniają świątynię. Mają tylko jedno 

pragnienie: pomodlić się przed obliczem Matki Bo-

żej w wybranym przez Nią miejscu cudownych łask. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

37

W te dwie noce mają miejsce nie tylko nadzwyczajne 

uzdrowienia ciała, ale przede wszystkim uzdrowie-

nia duszy. Owocem wspólnych modlitw jest nawró-

cenie serc – największy cud ze wszystkich. O faktach 

tych można się dowiedzieć z książki pod tytułem 

Cuda i łaski autorstwa samego Bartola Longa, które-

go papież Jan Paweł II wyniósł w 1980 roku do chwa-

ły ołtarzy, ogłaszając błogosławionym.
Wzorem tych wydarzeń w Pompejach i szczęśliwi, że 

Matka Boża Pompejańska upodobała sobie miejsce 

w kaplicy św. Jana Sarkandra na Kaplicówce w Skoczo-

wie, od 2011 roku, dwa razy w roku trwamy na adoracji 

i Świętej Nocy Modlitwy. Setki rozmodlonych serc wiel-

bi Boga. Przez kilkanaście godzin modlitwa, niczym 

woń kadzidła, wznosi się ku niebu przez serce Maryi. 

Przez całą noc w modlitwach, śpiewach, hymnach łą-

czymy się z osobami modlącymi się w stolicy Królowej 

Różańca Świętego, w Pompejach, oraz odmawiającymi 

Nowennę pompejańską w kraju i na świecie. W czasie 

czuwania odprawiane są dwie Msze Święte: o półno-

cy i w południe. Na zakończenie Eucharystii w sposób 

uroczysty czytana jest Suplika bł. Bartola Longa.

Wiem, że owoce tych spotkań są zaskakujące...

„Żebrałam w tę noc, z pełnym zaufaniem, o uwol-

nienie od ducha nienawiści i niewiary w rodzinie” 

– mówiła Karolina. Owoce były natychmiastowe. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

38

39

Choć dzieliła je duża odległości, na adorację i Mszę 

kończącą czuwanie przyjechała mama i jej siostra.
„Jak to możliwe? – pytała Maryję uczestniczka nocy. 

– Mimo bolesnej dyskopatii czuwałam bez bólu i bez 

tabletki tyle godzin. Niosła mnie Boża moc; zmienia 

się stan mego ducha; Ty mnie wzywasz do odmawia-

nia nowenny i zachęcasz; «Rzuć się w moje ramio-

na, a znajdziesz czas na różaniec; uwierz, a będziesz 

jeszcze chodzić po wodzie»”.
„Wąska jest droga na Kaplicówkę, ale szeroka dla du-

cha” – po wielu godzinach czuwania radością dzielili 

się młodzi ludzie: Iza, Lucyna i Rafał. 
To wspólne wołanie miłości i wiary w Pompejach 

i Skoczowie odbiło się zapewne potężnym echem we 

wszystkich częściach świata, gdziekolwiek żyją wier-

ni czciciele Matki Bożej Pompejańskiej.
Przybądź po łaski dla siebie i twoich bliskich. Ko-

lejna Święta Noc Modlitwy na Kaplicówce odbędzie  

się 6-7 października 2012 roku. Królowa Różańca 

Świętego czeka!

Proszę jeszcze opowiedzieć o Pompejańskich Dniach 

Skupienia...

Rozwijający się ruch pompejański, którego głównym 

trzonem są członkowie Apostolstwa Dobrej Śmier-

ci, stworzył potrzebę spotkań jego uczestników, po-

trzebę pogłębiania wiedzy religijnej i  umiejętności 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

39

 

przeciwstawiania się tak licznym zagrożeniom 

współczesnego świata, Kościoła, rodziny i każdego 

człowieka. Od 2009 roku w ostatnią sobotę sierpnia 

czciciele Matki Bożej spotykają się kościele Mat-

ki Bożej Królowej Polski w Pogórzu na corocznych 

Pompejańskich Dniach Skupienia. Na spotkania 

przybywa około 300 czcicieli Matki Bożej Pom-

pejańskiej reprezentujących kilkadziesiąt parafii. 

Oprócz wiernych z diecezji bielsko-żywieckiej za-

cnymi uczestnikami są wierni archidiecezji katowic-

kiej, krakowskiej i diecezji opolskiej.
W czasie spotkań oprócz Eucharystii, sprawowanej 

przez kilku kapłanów, adoracji Najświętszego Sakra-

mentu, modlitwy Anioł PańskiKoronki do Miłosier-

dzia Bożego i modlitwy różańcowej, odbywają się 

konferencje głoszone przez wybitnych duszpasterzy. 

„Przyjeżdżamy tu do Pogórza – mówi wielu uczest-

ników – bo jesteśmy duchowo bardzo związani 

z Królową Różańca z Pompejów, to wielka Orędow-

niczka u Jezusa. Jej Syn wciąż żyje i wstawia się za 

nami u Ojca, a i Ona przedstawia Mu podobnie na-

sze wezwania. Bóg pełen miłosierdzia nie odmawia, 

przecież niczego kochającym Go dzieciom”.

Dlaczego, zdaniem Księdza, ta nowenna, tak wyma-

gająca i czasochłonna, tak porywa dziś ludzi i budzi 

entuzjazm wiary i ufności?

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

40

41

Są przynajmniej dwa powody. Wielu wiernych odma-

wiających nowennę doświadcza łask, o które błaga Je-

zusa przez Królową Różańca Świętego, ale i odkrywa 

piękno wytrwałej modlitwy różańcowej. Przez to w ich 

sercach budzi się entuzjazm wiary i cnota nadziei.

Warto może wspomnieć jeszcze o łaskami słynącym 

nabożeństwie piętnastu sobót poprzedzających uro-

czystość Królowej Różańca Świętego...

Zwyczaj odprawiania nabożeństwa piętnastu sobót, 

które Kościół zatwierdził i obdarzył odpustami, wy-

wodzi się z Francji i sięga XVII wieku.
W dniu 16 października 2002 roku papież Jan Paweł II 

wprowadził tajemnice światła. Od tego momentu 

można odprawiać nabożeństwo dwudziestu sobót.
Czciciele Królowej Różańca Świętego przez piętna-

ście względnie dwadzieścia kolejnych sobót przygo-

towują się do odebrania obfitych łask w dniu Jej uro-

czystości, to jest w pierwszą niedzielę października.
Praktyka piętnastu sobót obejmuje udział w Euchary-

stii (do pełnego uczestnictwa potrzebna jest spowiedź 

i Komunia Święta) oraz rozpamiętywanie wraz z Mat-

ką Bożą życia, męki i chwały Jezusa Chrystusa, pogłę-

bione w każdą kolejną sobotę przez odmówienie całego 

różańca lub przynajmniej jednej części, których całość 

stanowi ewangeliczną historię naszego zbawienia.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

41

Nabożeństwo to rozpowszechniło się na całym świe-

cie głównie za sprawą apostoła różańca, bł. Bartola 

Longa, którego szczególny charyzmat oparty był na 

natchnieniu, jakie usłyszał w głębi serca: „Kto szerzy 

różaniec, ten jest ocalony”. Wskazywał on skutecz-

ną drogę wszystkim potrzebującym, proszącym jego 

modlitewnego wstawiennictwa: „Chcesz otrzymać 

łaskę? Odpraw nabożeństwo piętnastu sobót”.
Tu, na Kaplicówce, zamierzamy zapoczątkować na-

bożeństwo piętnastu sobót różańcowych w inten-

cji kapłanów i rodzin, jakże dzisiaj zagrożonych we 

współczesnym świecie.

Kaplicówka cieszy się dziś tym, że znajdują się tu re-

likwie bł. Bartola Longa...

Wielkim, wymodlonym przez wiernych darem było 

otrzymanie 2 lipca 2011 roku z pompejańskiego 

sanktuarium Królowej Różańca Świętego relikwii 

pierwszego i drugiego stopnia bł. Bartola Longa, 

oddanego Apostoła Maryi, budowniczego bazyliki 

Różańcowej  w Pompejach  i krzewiciela  Nowenny 

pompejańskiej.

Sanktuarium św. Jana Sarkandra w Skoczowie cie-

szy się także specjalnym przywilejem papieskim... 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

42

43

Tak. Święta Penitencjaria Apostolska dekretem 

z 16 października 2011 roku – na mocy specjalnych 

pełnomocnictw papieża Benedykta XVI – zezwala 

wiernym zgromadzonym w sanktuarium św. Jana 

Sarkandra w Skoczowie na uzyskanie odpustu zupeł-

nego drugiego dnia każdego miesiąca oraz 8 maja. 

W dokumencie czytamy między innymi: „Peniten-

cjaria Apostolska, dla wzrostu pobożności wiernych 

i zbawienia dusz, na mocy specjalnych pełnomoc-

nictw (...) Benedykta XVI z Bożej Opatrzności Pa-

pieża, na usilne prośby niedawno przedłożone przez 

Przewielebnego i Czcigodnego Tadeusza Rakoczego, 

biskupa bielsko-żywieckiego, ze względu na Boskie 

skarby Kościoła zezwala na uzyskanie odpustu zu-

pełnego wszystkim i każdemu z wiernych, jak i du-

szom wiernym przebywającym w czyśćcu (co

 

przez 

modlitwę wstawienniczą może być udzielone), jeśli 

tylko prawdziwie żałują, po spowiedzi i pokrzepie-

ni Komunią Świętą sanktuarium św. Jana Sarkandra 

w Skoczowie pobożnie nawiedzą i tamże pobożnie 

będą uczestniczyć w podjętych na chwałę św. Jana 

Sarkandra czynnościach, albo przynajmniej przez 

należyty okres czasu będą zajmować się pobożny-

mi rozważaniami, włączając Modlitwę PańskąSkład 

Apostolski, wezwania do Maryi Dziewicy i św. Jana 

Sarkandra: 
a) dnia 2. każdego miesiąca,
b) 8 maja”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

43

Modlący się w tym sanktuarium w sposób szczegól-

ny polecają Maryi kapłanów. Dlaczego?

Już prawie cztery lata szczególną troską i modlitwą 

objęci są na tym wzgórzu kapłani, bo jakże dzisiejszy 

świat staje się brutalny wobec zastępców Chrystusa 

na ziemi, a jakże lud wierzący potrzebuje nieustan-

nych znaków ich obecności i posługi. Tu powstają 

piękne inicjatywy, aby grupy osób modliły się No-

wenną pompejańską za swoich kapłanów i osoby 

konsekrowane. Te wezwania nie idą w zapomnienie, 

lecz wiele już osób, grup, modli się przez 54 dni, ota-

czając nas „różańcowymi perłami”, aby złe moce nas 

nie dosięgły. 

Niejako podsumowując tę rozmowę, chcę zapytać, 

dlaczego – Księdza zdaniem – to właśnie w Skoczo-

wie tak pięknie rozwija się kult Matki Bożej z Pom-

pejów?

Królowa Różańca Świętego z Pompejów przyby-

ła, idąc przez wzgórza, góry, doliny, rzeki na wzgó-

rze sarkandrowskie do kaplicy św. Jana Sarkandra 

w Skoczowie. Do kaplicy wielkiego męczennika za 

wiarę przybyła 1 czerwca 2008 roku, gdzie wówczas 

– 13 lat temu – stanął Namiestnik Chrystusa papież 

Jan Paweł II, pielgrzym, apostoł różańca świętego. 

Z tego miejsca rozciąga się przepiękna panorama 

gór, które – jak mówią piewcy beskidzcy – powstały 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

44

45

z uśmiechu Boga. Wybrała miejsce uświęcone obec-

nością dwóch wielkich świętych oddanych bezgra-

nicznie Bogu, miejsce wyjątkowej urody. Bliżej Jej 

z tego miejsca do różnych parafii w kraju. Już dwu-

krotnie pielgrzymowała do sąsiedniej archidiecezji 

katowickiej: do Sióstr Miłosierdzia w Katowicach i do 

parafii Matki Bożej Wniebowziętej w Radlinie Bier-

tułtowach, by jako Matka i Przewodniczka umocnić 

życie wiary, zawrócić z drogi błądzących i towarzy-

szyć słabym, aby nie ustali w drodze ku Bogu. Zawsze 

stała u stóp krzyża i bez względu na wszystko wierzy 

w nas, w nasze ciągłe nawracanie się.
Wielki wpływ na rozwój tego kultu w Skoczowie ma 

życzliwa postawa naszego ks. bp. Tadeusza Rakocze-

go, ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, który 

w 2008 roku podarował Apostolstwu Dobrej Śmier-

ci w Skoczowie obraz Królowej Różańca Świętego 

z Pompejów wniesiony na Kaplicówkę w czasie pro-

cesji diecezjalnej ku czci św. Jana Sarkandra 1 czerw-

ca 2008 roku.
Godna podkreślenia jest także aktywność ludzi 

świeckich, a zwłaszcza zelatorki diecezjalnej apostol-

stwa Lidii Greń-Wajdzik. Jako moderator diecezjalny 

muszę podkreślić, iż od lat trwa dobra współpraca 

w krzewieniu nowenny na cały świat z ks. Antonim 

Żebrowskim, dyrektorem krajowym Apostolstwa 

Dobrej Śmierci, ks. Romanem Siatką duszpaste-

rzem krajowym odpowiedzialnym za  współpracę 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

45

 

redakcyjną i 

medialną, zespołem redakcyjnym 

„Gościa Niedzielnego”, a zwłaszcza z Aliną Świeży- 

-Sobel – dyrektorem oddziału „Gościa Niedzielnego” 

w Bielsku-Białej, redakcją miesięcznika rodzin kato-

lickich „Cuda i Łaski Boże”, redakcją Beskidzkiego 

Radia Katolickiego „Anioł Beskidów”, z ks. Jackiem 

Pędziwiatrem, wicedyrektorem radia, oraz zespołem 

redakcyjnym portalu ox.pl, z szefem firmy Wojcie-

chem Tatką i administratorem strony www.pompe-

janska.pl Kazimierzem Chrapkiem. Dziękuję za tę 

współpracę. 

Dziękuję za rozmowę.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

46

47

 

Dotknięci  

Tajemnicą

Z

astanawiałam się kiedyś, czy Kaplicówkę 

w Skoczowie może jeszcze czekać podobne 

wzniosłe wydarzenie jak wizyta na tamtejszej zie-

mi w 1995 roku Jana Pawła II. Otóż tak! 2 lipca 

2011 roku w znaku relikwii pierwszego stopnia za-

witał do Kaplicówki wielki apostoł różańca świę-

tego, bł. Bartolo Longo. Jego przybycie w trzecią 

rocznicę nabożeństw pompejańskich w Skoczowie 

i dziewiątą rocznicę krzewienia Nowenny pompe-

jańskiej było niezwykłym momentem dla wspól-

noty Apostolstwa Dobrej Śmierci. Jej członkowie 

stanowią bowiem trzon potężnej rodziny skupio-

nej w różańcowej wspólnocie w kraju i za granicą.

Wyjątkowy gość 
Nigdy nie zapomnę rekolekcji adwentowych prowa-

dzonych  w duchu  Nowenny pompejańskiej. Blisko 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

47

trzy lata temu rekolekcje w naszej parafii prowadził 

dominikanin ojciec Stanisław Maria Kałdon, pro-

fesor Uniwersytetu im. kard. Stefana Wyszyńskiego 

w Warszawie. Rozpoczynając rekolekcje, donośnym 

głosem wołał: „Błogosławiony Bartolo Longo, przy-

bądź do Skoczowa, módl się tu z nami na rekolek-

cjach i zostań tu z Pompejańską Panią w Skoczowie”. 

Usłyszał, przyjechał i pozostał tu wśród tych, którym 

Maryja Królowa z nieba ociera łzy, odejmuje troski 

i koi ludzkie cierpienia. 
Niezwykły scenariusz związany z przywiezieniem do 

Skoczowa – w tak krótkim czasie od podjęcia starań 

– relikwii błogosławionego nie był pisany z pewno-

ścią ludzką ręką. Już sama osoba, która przywiozła 

z Włoch relikwie bł. Bartola wraz z certyfikatem, 

była wyjątkowa: brat Ciro Vitiello, dyrektor Zgroma-

dzenia Braci Szkolnych w Rzymie. 
W czasie spotkania w parafii z ks. prałatem Alojzym 

Zubrem i dziennikarzami brat Ciro, pokazując re-

likwie, mówił o historii, która wiąże się z nim, jego 

rodziną i bazyliką Różańcową w Pompejach. Ciro od 

dziecka mieszkał z rodzicami tuż za murami bazy-

liki Królowej Różańca Świętego w Pompejach. Jego 

ojciec całe życie pracował w bazylice na stanowisku 

konserwatora. Na uwagę zasługuje fakt, że Angelo 

Tortora, krewny tej rodziny z poprzednich pokoleń, 

przywiózł z Neapolu do Pompejów na furze oborni-

ka znacznych rozmiarów zniszczony obraz Królowej 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

48

49

Różańca Świętego. Bartolo Longo kupił go w tym 

dniu za przysłowiowe grosze. Był to pierwszy wizeru-

nek Królowej Różańca Świętego, jaki zapisał się w hi-

storii kościoła w Pompejach, późniejszej bazylice. Od 

pierwszych dni obraz ten zasłynął cudami, które mają 

miejsce po dziś dzień. Cuda udokumentowane są set-

kami tysięcy wotów umieszczonych na wewnętrznych 

ścianach bazyliki i w znajdującym się tam muzeum. 

Angelo był też jedną z tych osób, która przy boku Bar-

tola Longa, bardzo angażowała się w prace związane 

z budową bazyliki i gorliwie krzewiła nabożeństwa 

różańcowe w dolinie pompejańskiej.
Dzień 2 lipca 2011 roku zapisał się w naszej księdze 

jako dzień niezwykły. 
– Dla mnie – mówił Brat Ciro – to wieczór niepowta-

rzalny, wieczór błogosławiony na skoczowskim wzgó-

rzu. Zrozumiałem tego wieczoru, że bazylika w Pom-

pejach i ta kaplica św. Jana Sarkandra w Skoczowie są 

połączone łańcuchem gorących serc, serc zjednoczo-

nych z Sercem Jezusa i Niepokalanym Sercem Maryi. 

To miejsce wprost tętni pompejańską antyfoną. Nie 

przypuszczałem, że wpiszę się do historii tego wzgórza, 

na którym stanęła Pani z nieba w wizerunku Królowej 

Różańca Świętego w towarzystwie św. Jana Sarkandra 

i błogosławionych: Bartola Longa i Jana Pawła II. Ni-

gdy nie przypuszczałem, że jest takie drugie miejsce 

modlitwy Nowenną pompejańską, gdzie modlił się też 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

49

papież Jan Paweł II. To, co mnie tutaj spotkało, prze-

szło moje wyobrażenia – dodał wzruszony.

Różańcowy ratunek
„Relikwie to widzialny znak obecności błogosławio-

nego w Skoczowie – mówił uczestnik nabożeństwa. 

– Bartłomiej Longo już w roku 2000 zrobił na mnie 

wrażenie. Spójrzmy: koniec XIX wieku był czasem, 

gdy ludzie uważali, że myśl ludzka osiągnęła najwyższy 

poziom. Wszystkie naukowe dokonania miały swe ko-

rzenie w tamtym wieku, okresie najszybszego rozwoju 

nauki oraz pojawienia się nowych prądów w sztuce. 

Fryderyk Nietzsche ogłosił śmierć Boga. Socjaliści two-

rzyli nową wizję: aż do bólu zracjonalizowanego świata. 

Wiara upadła, a ludzi dzierżących w dłoniach różańce 

uważało się za średniowieczny relikt, który jakimś cu-

dem przetrwał do progu XX wieku”.

Niezwykłe losy życia
To właśnie w tamtym czasie przypomniał o nie-

ustającej sile i mocy różańca młody włoski adwokat 

Bartolo Longo. Mimo że został ukształtowany przez 

ówczesne światopoglądy, mimo starannego katolic-

kiego wychowania pogrążył się w modnym wówczas 

okultyzmie, doszedł aż do całkowitej nędzy ducho-

wej, zostając kapłanem satanistą. Zagorzała modli-

twa dwóch jego przyjaciół: dominikanina i profesora 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

50

51

uniwersytetu, uprosiła mu łaskę zawrócenia z drogi 

szatana i sprawiła, że stał się gorliwym apostołem 

różańca świętego. Niezwykłe losy jego życia zafascy-

nowały mnie, ale i utwierdziły w tym, że Maryja to 

potężna orędowniczka u Swego Syna Jezusa, ratująca 

nawet zaprzysiężoną duszę kapłana satanisty. Zrozu-

miałam w pełni, że różańcem zawsze się zwycięża 

i zwycięstwo przychodzi przez Maryję.

Duchowa warownia
Gdy relikwie bł. Bartola Longa stanęły na ołtarzu 

w skoczowskiej Kaplicówce, zrozumiałam wielkość 

jego świętości, jego całego dzieła, gdzie na gruzach 

antycznych Pompejów zbudował nowe miasto z po-

tężną bazyliką różańcową. 
To dowód, że tam, gdzie dociera Bóg, tam nawet 

zakwitnie pustynia. Tego wieczoru znów w uszach 

zabrzmiały mi znamienne słowa papieża Benedyk-

ta XVI, które wypowiedział podczas pobytu w Pom-

pejach: „Pompeje to Cytadela Maryi i Miłości”. Tak, 

cytadelą Maryi i Miłości staje się każdego drugiego 

dnia miesiąca nasza Kaplicówka w Skoczowie.

Tętniąca modlitwa
„To cudne, że święci przybywają do Skoczowa – mó-

wiła uczestniczka nabożeństwa. – Obecność relikwii 

orędownika Matki Bożej Różańcowej z Pompejów 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

51

na Kaplicówce jest wielkim znakiem naszych czasów 

dla tego miejsca. Czuję wielką wdzięczność dla Boga 

w Trójcy Przenajświętszej i Maryi za ten dar dla nas. 

Teraz możemy jeszcze pełniej korzystać z  życiodajnego 

źródła miłosierdzia Bożego, wypraszając łaski przez 

wstawiennictwo Matki Bożej Pompejańskiej oraz tak 

wyjątkowych błogosławionych: Jana Pawła II i Bartola 

Longa, a szczególnie też św. Jana Sarkandra. Oby każ-

da chwila spędzona w tym wyjątkowym miejscu przy-

czyniała się do naszego uświęcenia”.
Wzruszona Maria mówiła: „W bracie Ciro widzia-

łam autentycznego świadka pięknej i czystej miłości 

do Maryi. Jestem przekonana, że Maryja delegowała 

go do tego miejsca ze specjalną misją”.
Wielu czcicieli Maryi mówiło: „Tu dzieją się zawsze 

na tych nabożeństwach pompejańskich nadzwyczaj-

ne Boże wydarzenia. Jesteśmy szczęśliwi, że tak się 

dzieje, że Kaplicówka tętni modlitwą”.

Odczytać znaczenie
Zastanawiam się, dlaczego z takim pośpiechem przy-

był do Skoczowa ten adwokat Maryi, wielki budow-

niczy dzieł Bożych w Pompejach, żarliwy krzewiciel 

różańca wyniesiony na ołtarze w 1980 roku przez 

papieża Polaka. Wyczuwam w tym wydarzeniu ja-

kąś tajemnicę. I myślę, że aby ją poznać trzeba nam 

mocno zahaczyć o niebo swoje serce, umysł, duszę 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

52

53

i z  wysoka, oczami przemienionymi przez łaskę, pró-

bować odczytać jego sens. Nieśmiało pytam patronów 

tego miejsca, czy tu mają powstać Polskie Pompeje?

Lidia Wajdzik 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

53

 

Módlmy się... 

ziemi cieszyńskiej Gustaw Morcinek napisał, 

że jest w swoim pięknie podobna do uśmie-

chu młodej, zamyślonej dziewczyny. Ten malow-

niczy zakątek polskiej ziemi miał jednak trudne 

i burzliwe dzieje. 

Cieszyna, stolicy regionu, nie ominęły zniszczenia 

wojenne, pożary, zmiany reżimów, państw i systemów 

politycznych. Zostawiły one ślad w jego architekturze 

i atmosferze. Z dziejami miasta zamieszkałego przez 

Polaków, Niemców, Żydów, a nawet Węgrów, rozdzie-

lonego granicą państwową na rzece Olzie, od niepa-

miętnych czasów – jak twierdzą cieszyńscy starzyko-

wie – związana jest Matka Boża. Jej obraz w kościele 

św. Marii Magdaleny, ozdobiony papieskimi korona-

mi 7 października 1997 roku, od 2002 roku spogląda 

z ołtarza głównego. W tej parafii od blisko 20 lat służy 

Matce Bożej i ludziom ks. prałat Henryk Satława. 
– Cieszyn nie jest jednolity wyznaniowo. Od wie-

lu pokoleń społeczności katolików i  ewangelików 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

54

55

egzystują obok siebie z zachowaniem pełnej tole-

rancji i z wzajemnym poszanowaniem odmienno-

ści. Katolicy szczególnie troszczyli się o kult Matki 

Bożej: Wspomożenia Wiernych, Częstochowskiej, 

z Lourdes, Nieustającej Pomocy, a teraz Matki Bożej 

Cieszyńskiej – mówi ks. Henryk. – Świadczą o tym 

liczne posągi, obrazy, ołtarze poświęcone Matce Bo-

żej wewnątrz kościoła. Dostrzegam działanie Bożej 

Opatrzności, że o Nowennie pompejańskiej dowie-

działem się w czasie, kiedy ks. bp Tadeusz Rako-

czy wynosił nasz kościół do godności sanktuarium 

Matki Bożej Cieszyńskiej. Pomyślałem sobie, jakby 

to było pięknie, gdyby zamiast do Pompejów moż-

na było jechać do ziemi cieszyńskiej. Zacząłem sze-

rzyć taką nowennę – „cieszyńską” (tak ją nazwano 

z racji odmawiania wszystkich czterech tajemnic). 

Przekazywałem ludziom, zachęcałem szczególnie 

w trudnych sytuacjach życiowych. W konfesjonale, 

w rozmowach duchowych, kiedy rozeznawałem, że 

ludzie nie radzą sobie z problemami małżeńskimi, 

rodzinnymi, zdrowotnymi. Najpierw sprawdziłem 

ją na sobie. Ponieważ rezultat był dla mnie fascynu-

jący, podpowiadałem ludziom: proś, przystępuj do 

Komunii jak najczęściej w tym czasie, bo stan łaski 

uświęcającej jest szalenie ważny. A potem dziękuj 

przez trzy nowenny i wtedy znów porozmawiamy 

– opowiada ks. Satława, dodając że sam tę nowennę 

odmawiał kilka razy w ważnych dla siebie sprawach. 

– Jestem prezesem Stowarzyszenia  „Dziedzictwo” 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

55

św. Jana Sarkandra mającego w swej pieczy cztery 

szkoły katolickie, których też jestem rektorem. Szko-

ły wówczas dopiero się rodziły i napotykałem wiele 

problemów. Za pomocą tej nowenny Pan Bóg sam 

poustawiał wszystkie sprawy tak, że ja do dzisiaj 

zbieram tego owoce – mówi kapłan.

Uwolniony z nałogu
Druga sprawa, o której opowiada ks. Satława, doty-

czyła jego samego, dlatego jest dla niego najbardziej 

czytelnym znakiem. 
– Bardzo dużo paliłem. Byłem nałogowym palaczem 

wiele lat. W domu rodzinnym wszyscy palili. Mama, 

tata, rodzeństwo, całe górnicze środowisko. Po odmó-

wieniu Nowenny pompejańskiej z dnia na dzień rzu-

ciłem papierosy. Wcześniej próbowałem kilka razy 

rzucić i nie umiałem sobie z tym dać rady. Moja wola 

była zbyt słaba. Pewnego dnia wstałem, popatrzyłem 

na rozpoczętą paczkę i od tego czasu nie palę. Nawet 

gdy poczuję dym wychodzę z takich miejsc. Zawdzię-

czam to Matce Bożej. Jestem o tym przekonany. Na 

stare lata człowiek zmądrzał, ale nie sam, i to jest moje 

doświadczenie – podkreśla kapłan.
Nawiązując do samej Nowenny pompejańskiej, mówi, 

że samo jej odmawianie wymaga od  człowieka  ofiary. 

Jak zaznacza, dzięki tej nowennie człowiek nie mar-

nuje czasu. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

56

57

– Jest wiele osób mających sporo czasu, a jakby im 

podpowiedzieć, żeby się modlili za Polskę? Gdyby 

rzesze ludzi, którzy marnują ogromne ilości czasu 

przed telewizorem i zaczynają żyć antybożym świa-

tem namówić do różańca, by cuda działy się same. 

Im więcej będziemy się modlić, tym bardziej Boży 

i ludzki świat będziemy tworzyć. Pan Bóg daje nam 

życie, abyśmy przygotowali się do wieczności, do 

nieba, nie do piekła – przekonuje duszpasterz.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

57

 

Łaska zamiast  

laboratorium 

H

istoria, którą pragnę się podzielić, wiąże się 

z moją siostrą Joanną, mieszkającą w Ka-

nadzie. Tam poznała swojego męża Krzysztofa. 

W Polsce wzięli ślub i wyjechali już jako małżon-

kowie do Toronto. Z zainteresowaniem czekali-

śmy na wieści, kiedy powiększy się rodzina i kto 

z nas jako chrzestny pojedzie za ocean na chrzci-

ny. Niestety, ta nowina zza oceanu nie nadchodzi-

ła. Tłumaczyliśmy sobie, że małżonkowie przyjęli 

styl życia rodziny amerykańskiej – praca, biznes, 

a dziecko później – rozpoczyna swoje świadectwo 

pan Jerzy. 

Sprawa miała się jednak inaczej. Okazało się, że są 

poważne przeszkody uniemożliwiające poczęcie 

dziecka. Nastąpił długi proces leczenia i ciągłe próby 

oraz potęgujące się pragnienie potomstwa. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

58

59

Pragnienie dziecka 
– W rozmowach telefonicznych zauważyliśmy, że 

dla siostry i szwagra jest to ciężar, którym chcą się 

podzielić – opowiada mężczyzna. – Bardzo smut-

ny był moment, w którym lekarz prowadzący i cały 

sztab medyczny rozłożyli ręce, mówiąc że nic więcej 

nie są w stanie zrobić. Nierozwiązany problem kłócił 

się z niesłabnącym pragnieniem potomstwa. Lekarz 

też to widział i czuł, dlatego bardzo nieśmiało pod-

suwał propozycję metody in vitro. Przygotowania 

do tej decyzji rozciągały się w czasie. W tym okresie 

małżonkowie rozważali również możliwość adopcji.
– Coraz częściej w rozmowach telefonicznych od-

czuwaliśmy problem, wobec którego nie można zo-

stać obojętnym. Dlatego też moja żona Urszula za-

proponowała odmówienie w tej intencji Nowenny 

pompejańskiej. Decyzja została podjęta natychmiast. 

Zaprosiliśmy do modlitwy oczywiście małżonków 

i kilka osób z rodziny – wyznaje pan Jerzy. 

„Chyba jestem w stanie błogosławionym” 
W tym czasie ze strony lekarza trwały przygotowa-

nia do zastosowania metody in vitro
– Wewnętrzny głos w sercu mojej siostry wyraźnie 

mówił „nie” tej metodzie. Modlitwa biegła rów-

nocześnie z wstępnym ustalaniem terminów ba-

dań. Zbiegło się to ze świętami Bożego Narodzenia 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

59

w 2007  roku. Wtedy też kończyliśmy pięćdziesię-

cioczterodniową nowennę. Z racji ogólnego przezię-

bienia mojej siostry pierwsze podejście do in vitro 

przesunięto na luty 2008 roku – opowiada pan Jerzy.
Okres świąteczno-noworoczny to czas składania so-

bie życzeń. Wśród styczniowych życzeń zza oceanu 

zabrzmiał nieśmiały głos: „Chyba jestem w stanie 

błogosławionym”. Tej nieśmiałości towarzyszyła ra-

dość i obawa, aby to była pewność i aby nikt tego 

spod serca nie wykradł.
W lutym lekarz, który telefonicznie przypomniał 

o terminie kolejnej wizyty, słyszał: „Nie ma potrze-

by, panie doktorze, jestem w stanie błogosławionym”. 

Badania, oczywiście, to potwierdziły. 

Dojrzały owoc 
Owoc modlitwy dojrzewał przez dziewięć miesięcy. 

12 października 2008 roku urodził się Mateuszek, 

owoc cudu Bożej miłości. 
– Stając wobec tego wydarzenia, zastanawiamy się, 

jak dziękować Bogu? Jak się odwdzięczyć? W słowach 

piosenki śpiewamy: „Nie umiem dziękować Ci, Panie, 

bo małe są moje słowa, zechciej przyjąć moje milcze-

nie i naucz mnie życiem dziękować”. Niech to świa-

dectwo będzie wyrazem wdzięczności Bogu za Jego 

wierność i za to, że wysłuchuje  wszystkich naszych 

próśb zgodnych ze Swoją wolą – mówi pan Jerzy.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

60

61

 

Wielka łaska

N

iezwykle ciekawe i wzruszające jest świadec-

two pani Ireny ze Śląska. Jak sama wyznaje, 

wielka łaska Boża dotknęła jej rodzinę. 

– We wrześniu 2008 roku miałam sen. Śniło mi się, 

że mój brat się powiesił. Natychmiast się obudziłam. 

Była godzina 3.00 nad ranem. Pomyślałam, że coś 

takiego może się zdarzyć. Brat nie chodzi do kościo-

ła, jest samotnym, zakompleksionym człowiekiem. 

Przyszła mi też zaraz myśl, że jedynie, co mogę zro-

bić dla brata, to rozpocząć odmawianie Nowenny 

pompejańskiej w jego intencji – rozpoczyna opo-

wieść pani Irena. 
Jak wyznaje, miała świadomość, że nie jest wytrwała 

w modlitwie. Wcześniej wielokrotnie próbowała od-

mówić nowennę, ale już po kilku dniach zrezygno-

wała z odmawiania całego różańca. 
– Szukałam partnera do modlitwy. Wierzyłam, że ra-

zem będzie nam łatwiej wytrwać 54 dni na  modlitwie 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

61

różańcowej. Spytałam męża, czy zgodzi się odma-

wiać ze mną trzy części różańca za pieniądze. Mówi-

łam: „Za każdy dzień zapłacę ci 10 złotych. Zgodził 

się” – opowiada pani Irena.
Mąż pani Ireny jest człowiekiem uzależnionym i po kilku 

dniach wspólnej modlitwy wrócił do kolegów i alkoholu. 
– Tego dnia różaniec odmawiałam sama za sie-

bie i za męża. Wieczorem rozmowa z mężem była 

krótka: „Koniec z płaceniem za wspólną modlitwę. 

Jak nie chcesz, to nie musisz się modlić”. Ku moje-

mu zdziwieniu odpowiedział: „Nie chcę pieniędzy, 

a różaniec pompejański będę odmawiał codzien-

nie” – wspomina kobieta i dodaje: – Nowennę pom-

pejańską w intencji brata rozpoczęliśmy 8 września, 

w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Po 

jej zakończeniu brat poinformował nas, że zna do-

skonale sanktuarium w Pompejach, które miał oka-

zję nawiedzić podczas pobytu we Włoszech. Zaraz 

rozpoczęliśmy kolejną nowennę w intencji ciężko 

chorej mamy, bardzo cierpiącej, a szczególnie nie-

spokojnej w nocy. Modlitwa mamę bardzo zmieniła 

i wyciszyła. Pokochaliśmy tę formę rozmowy z Panią 

Różańcową i kolejną nowennę odprawialiśmy już za 

nas samych. Ja modliłam się za męża, a mąż za mnie. 

Potem małżonkowie modlili się Nowenną pompejań-

ską za synów. 
– Mąż za syna Piotra, a ja za syna Pawła. W styczniu do-

szły dodatkowe modlitwy: dwie cząstki różańca – jedna 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

62

63

za dzieci nienarodzone, a druga za wnuki. Czytamy też 

codziennie Pismo Święte. Przez cały okres odmawia-

nia różańca mąż spotkał się z  kolegami na piwie ze trzy 

razy, ale zawsze przed wyjściem odmawiał cały różaniec 

– wspomina pani Irena, podkreślając że w jej domu stał 

się cud. – Wiem, że to owoce modlitwy pompejańskiej. 

Królowo Różańca Świętego z Pompejów, dziękujemy 

Ci i błagamy: módl się za nami! A my pozostaniemy już 

do końca z modlitwą różańcową – zapewnia.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

63

 

Mikołaj żyje 

– Jestem matką Mikołaja. W sierpniu 2007 roku, 

niespodziewanie w 26. tygodniu ciąży nastąpił po-

ród. Urodziłam syna. Był maleńki, ważył 825 gra-

mów. Po urodzeniu otrzymał tylko jeden punkt 

w skali Apgar. Nie potrafił samodzielnie oddychać. 

Do tego doszło zapalenie płuc. Wystąpiła ogólna 

infekcja organizmu. Stan zdrowia naszego synecz-

ka był krytyczny, a lekarze nie ukrywali, że utrzy-

manie przy życiu tak małego dziecka jest prawie 

niemożliwe. Mówili, że może gdzieś w Ameryce to 

się zdarza, ale nie u nas. Radzili, by przygotować 

się na najgorsze – opowiada pani Joanna. 

Rodzice mówią, że na początku nie mieli wiele na-

dziei... Słyszeli jedynie tragicznie brzmiące diagnozy 

lekarskie i widzieli maleńkie ciałko, w które wkłu-

tych było wiele igieł podłączonych do urządzeń me-

dycznych. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

64

65

– Targał nami lęk, a w sercu rodziło się pytanie, 

czy nasz synek będzie żył? Pocieszeniem było to, że 

 Mikołaj w szpitalu został ochrzczony – opowiadają 

rodzice chłopca.

„Zabieg się udał” 
Kiedy Mikołaj kończył pierwszy miesiąc życia, lekarz 

poinformował rodziców, że konieczny będzie jeszcze 

zabieg na sercu. Chłopca przewieziono ze szpitala 

w Bielsku-Białej na oddział kardiologii dziecięcej do 

Opola. Zabieg się udał. 
– Byliśmy już silni duchem, bo od prawie trzech tygo-

dni gorliwie odmawialiśmy w cztery osoby Nowennę 

pompejańską, zwaną też „nowenną nie do odparcia”. 

Czułam, że Królowa Różańca Świętego z Pompejów 

czuwa i pochyla się nad naszym syneczkiem leżącym 

w inkubatorze. Znakiem, że Maryja słyszy naszą 

modlitwę, był dzień, w którym skończyliśmy część 

błagalną nowenny. Tego dnia lekarz poinformował 

nas, że nastąpił przełom i znaczna poprawa zdrowia 

Mikołaja. Po zakończeniu Nowenny pompejańskiej 

w duchu wiedzieliśmy, że nasz maleńki syneczek 

wróci do domu – wyznaje mama chłopca.
Mikołaj jest dziś dzieckiem pogodnym i wesołym. 

Po chorobie nie ma śladu. 
– Ogromnie radujemy się naszym synkiem. Chociaż 

pani doktor powiedziała, że jest to sukces medycyny, 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

65

my jednak wiemy, że to Pani Różańcowa ratowała. 

Dziękujemy Pani Pompejańskiej za wstawiennictwo 

i uproszenie u Pana Jezusa cudu życia dla naszego 

syna Mikołaja – mówią szczęśliwi rodzice. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

66

67

 

Uratowana  

od magii

P

ani Krystyna od wielu lat zajmowała się magią 

i ezoteryką. Nagle, niespodziewanie, w jej ży-

cie wkroczyła Nowenna pompejańska. Stało się to 

w momencie, gdy jej małżeństwo niemal się roz-

padło. Dziś swoją  modlitwę ofiarowuje w intencji 

uratowania swojego małżeństwa i łaskę wierności 

dla męża w czasie separacji.

Kobieta kilkanaście lat zajmowała się magią, kar-

tami, wróżeniem. Uczyła się nawet w dwuletniej 

szkole ezoterycznej. W tym czasie jej małżeństwo 

psuło się. W pewnym momencie konieczna była se-

paracja. Zależało jej na mężu, dlatego chciała za po-

mocą magii sprowadzić go znów do siebie. Szukała 

na to sposobu. I właśnie wtedy w jej sercu pojawiła 

się myśl, że musi się modlić modlitwą za małżeń-

stwa w kryzysie. Niedługo po tym ktoś opowiedział 

jej o Nowennie pompejańskiej. Nie wahała się, choć 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

67

– jak sama mówi – nigdy nie modliła się tak długo. 

Od razu porzuciła też magię. 
– Czuję, że toczy się o mnie jakaś walka: Zło chce 

zwalczyć Dobro. Zdarzyło mi się kilka razy, że pod-

czas odmawiania modlitwy czułam się, jakbym mia-

ła gorączkę. Uczucie to mijało, kiedy kończyłam się 

 modlić – wyznaje kobieta i dodaje, że choć nie wie, 

czy jej małżeństwo zostanie uratowane, to już dziś 

widzi łaski, jakie spłynęły na nią wraz z tą modlitwą. 

– Rzuciłam magię i poczułam spokój. Wiem, że tyl-

ko modlitwa może mi pomóc i tego będę się trzymać 

– podkreśla pani Krystyna.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

68

69

 

Cud życia

P

ewnego dnia pani Iza z Warszawy otrzymała fol-

der z modlitwą różańcową. Zapoznała się z nim 

i z przerażeniem stwierdziła, że nie znajdzie czasu na 

odmawianie trwającej blisko dwa miesiące nowenny, 

gdyż codziennie odmawia już wiele innych modlitw, 

na które przeznacza sporo czasu. W tragicznej sytu-

acji chwyciła jednak za różaniec i uprosiła dla swojej 

rodziny konieczne jej łaski... Wydarzyło się to do-

słownie trzy dni po zetknięciu się z nowenną.

Pani Iza odłożyła nowennę do szuflady, z myślą, że 

być może w przyszłości sięgnie po nią. Nieoczekiwa-

nie otrzymała od synowej okropną wiadomość. 
– Synowa poinformowała mnie, że wraz z mężem, 

a moim synem zamierzają się rozwieść. W tym mo-

mencie miecz boleści przeszył moje serce. Przecież 

dwa miesiące temu stanęli na ślubnym kobiercu w ko-

ściele św. Anny w Warszawie. Wyprawili huczne wese-

le dla ponad stu osób. Zapowiadała się dla tego związ-

ku piękna perspektywa... Tymczasem moce  złego, 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

69

mimo pobłogosławionego małżeństwa, zamanifesto-

wały swoją siłę. Nawet teraz, kiedy myślę o tym, moje 

ciało przeszywają dreszcze, bo przecież mogło dojść 

do tragedii ich duszy – opowiada pani Iza.

„Sięgnij po nowennę”
Wtedy kobieta usłyszała w sercu słowa: „Sięgnij po 

Nowennę pompejańską, przecież to sama Matka Boża 

poprzez tę modlitwę różańcową przyszła do ciebie 

z ratunkiem”.
– Z ogromną miłością sięgnęłam po tę broszurkę jak 

po los z pewną wygraną z mocami złego. Ogarnę-

ła mnie radość: przecież to jest właśnie to, czego tak 

bardzo potrzebuję, jedyny ratunek w tej tragicznej sy-

tuacji rodzinnej. Pomyślałam, że jestem szczęściarą. 

Sama Matka Boża Różańcowa przychodzi mi z pomo-

cą. Wzięłam do ręki różaniec i z wielką miłością oraz 

pokorą stanęłam do modlitwy. Obawiałam się, że nie 

podołam wszystkim modlitwom, jakie sobie narzuci-

łam. Tymczasem na odmawianie modlitw z ogromną 

łatwością znalazłam czas, i co więcej z utęsknieniem 

oczekiwałam poranka, by móc rozpocząć cztery czę-

ści różańca świętego – wspomina kobieta.

Stał się cud
W pięćdziesiątym trzecim dniu nowenny stał się cud. 
– Otrzymałam wiadomość telefoniczną od syna 

przebywającego na dalekiej wyspie, położonej na 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

70

71

Oceanie Atlantyckim. „Mamo, zostaniesz babcią!” 

– wołał uradowanym głosem. Cieszyłam się, a łzy 

szczęścia zalewały mi całą twarz. Przyznam się, że 

intencją tej nowenny było pojednanie, miłość, zgoda 

w ich małżeństwie. Niepojęta jest miłość Matki Bo-

żej. Maryja dała mnie, synowej i synowi więcej niż 

prosiłam. Bo cóż może być wspanialszego niż cud 

życia. Już urodził się zdrowy wnuczek, a w małżeń-

stwie ich panuje miłość i zgoda – wyznaje pani Iza 

i dodaje: – Skończyłam nowennę, ale nie umiem jej 

zaprzestać, aż do dziś. Ciągle ją ponawiam, i pona-

wiam, i tak już pozostanie. Poszerzyłam tylko in-

tencję o rozwój duchowy wnuczka i jego rodziców, 

a także modlę się w intencjach Matki Bożej: za Ko-

ściół Jej Syna. Od tego czasu serce moje nieustannie 

śpiewa na chwałę Pana: „O cuda, cuda, cuda niepo-

jęte. Cóż Ci się, Jezu, spodobało we mnie, żeś z tronu 

chwały zszedł w mej duszy ciernie...”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

71

 

Powróciła  

do zdrowia

– Z wielką radością, ale i z wielkim wzruszeniem 

pragnę zaświadczyć o bezgranicznym Miłosier-

dziu Bożym oraz potężnym wstawiennictwie Matki 

Najświętszej przez modlitwę różańcową. Właśnie 

przez orędownictwo Matki Najświętszej Pompejań-

skiej zostałam uzdrowiona z ciężkiej choroby, która 

zaczęła się nieoczekiwanie, wcześniej nie dając żad-

nych objawów – rozpoczyna swoje świadectwo pani 

Renata.

Była niedziela, 29 marca 2009 roku. Rano panią Re-

natę obudził niewyobrażalny ból głowy. Miała wra-

żenie, że wokół jej głowy zaciska się metalowa ob-

ręcz, która miażdży czaszkę i mózg. Do tego doszła 

wysoka gorączka i wymioty. Stan jej zdrowia pogar-

szał się z minuty na minutę... 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

72

73

„Mamo, umieram”
– Wołałam: „Dzwoń po pogotowie!”. Najpierw mama 

zadzwoniła po moją siostrę, prosząc ją o natychmia-

stowy przyjazd. Powiadomiła też najbliższą rodzinę 

i znajomych o mojej nagłej chorobie, błagając o go-

rącą modlitwę w mojej intencji. Przyjaciółka powia-

domiła o moim stanie diecezjalną zelatorkę Apo-

stolstwa Dobrej Śmierci, która akurat w tym dniu 

na Mszach Świętych w kościele pod wezwaniem 

św.  Bartłomieja w Hażlachu mówiła o tym stowa-

rzyszeniu. Wiem, że prosiła wszystkich ludzi zgro-

madzonych na Mszy Świętej o modlitwę za mnie 

i o  właściwą diagnozę lekarzy. Mateczka Boża nie 

pozostała obojętna na prośby wszystkich modlących 

się i już działała – opowiada kobieta.
Siostra natychmiast wezwała pogotowie. Przyjechał 

lekarz z pielęgniarką. Lekarzowi pacjentka zdążyła 

jeszcze powiedzieć, jak się nazywa i jakie przyjmu-

je leki. Wcześniej powiedziała do mamy: „Mamo, 

umieram, a nie jestem wyspowiadana”. Mama z prze-

konaniem odpowiedziała: „Nie Bój się, Matka Boża 

cię nie opuści i wyspowiadasz się w szpitalu”. 

Zapalenie opon mózgowych
Lekarz, widząc błyskawiczny rozwój choroby, ze 

wstępną diagnozą udaru mózgu skierował panią Re-

natę do szpitala śląskiego. W czasie przejazdu karetką 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

73

nastąpiła niewydolność oddechowa. Pacjentka trafiła 

natychmiast na odział intensywnej terapii. Potworny 

ból głowy, wysoka gorączka sprawiały, że wprowadzo-

no ją w śpiączkę farmakologiczną. 
– Chyba bym tego bólu nie wytrzymała – wspomina. 
Badanie tomografem komputerowym wykazało zaka-

żenie. Diagnoza lekarska zabrzmiała tragicznie: pneu-

mokokowe zapalenie opon mózgowo -rdzeniowych. 

Pogotowie modlitewne działało, obejmując coraz 

większe obszary.
– Na oddziale intensywnej terapii toczyła się walka. 

Podłączono mnie do maszyny podtrzymującej ży-

cie. Lekarz informował bliskich o nikłych szansach 

na przeżycie. Stan się pogarszał. Miałam wysoki po-

ziom glukozy i gorączkę przekraczającą 40 stopni 

Celsjusza. Lekarze bezradnie rozkładali ręce. Mówi-

li, że trzeba czekać i się modlić. Organizm nie bronił 

się, nie było żadnej odporności. Nie działały anty-

biotyki. Wyniki badań były przerażające. Lekarze nie 

wiedzieli, kiedy się wybudzę, a jeśli to nastąpi, jakie 

będą skutki i czy nie będę tak zwaną roślinką – mówi 

pani Renata.

Jak huragan
Sztab modlitewny trwał, wszyscy modlili się z ufno-

ścią, przyjmowali Komunię Świętą w intencji kobie-

ty i nie tracili nadziei. Modlitwa zaczęła  przybierać 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

74

75

rozmiary huraganu. Modlili się: kapłani, siostry za-

konne, krewni, przyjaciele, znajomi i nieznajomi. 

Wszyscy błagali Pana Boga przez Maryję Różańco-

wą o ratunek dla pani Renaty, o ile jest to zgodne 

z wolą Bożą. Płynęły prośby do św. Jana Sarkandra 

o wstawiennictwo, odmówiony został Telegram do 

św. Józefa, a także wiele, wiele osób podjęło Nowennę 

pompejańską
– Jedna z moich znajomych, członkini Apostolstwa 

Dobrej Śmierci z Łazisk, pani Gienia, znalazła dziesięć 

pań, które modliły się za mnie, odprawiając pięćdzie-

sięcioczterodniową  Nowennę pompejańską –  mówi 

kobieta, dodając że Msze Święte w jej intencji odpra-

wiane były w Krakowie, Bagnie i Skoczowie.
– Jednego dnia wezwano moją siostrę, którą poinfor-

mowano o beznadziejnym stanie mojego zdrowia. Sio-

stra smarowała mnie wodą od Cudownego Dzieciątka 

Koletańskiego i św. Józefa z Krakowa. Dzień później, 

we wtorek, w kościele Matki Bożej Różańcowej na 

Górnym Borze w Skoczowie prowadzący comiesięczne 

nabożeństwo o uzdrowienie ks. proboszcz Piotr Kocur 

wylosował jako pierwszą karteczkę z moim imieniem 

i prośbą o modlitwę wstawienniczą o łaskę zdrowia. 

Dla mnie jest to znak, że Matka Boża Różańcowa czu-

wała nade mną, iż cała wspólnota wraz z księdzem 

modliła się za mnie. Modły zostały wysłuchane, gdyż 

nastąpiła lekka poprawa – wyznaje pani Renata.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

75

Wymodlona pomoc
Przełom nastąpił po modlitwie różańcowej i po od-

prawieniu Mszy Świętej z prośbą o zdrowie 2 kwiet-

nia na Kaplicówce w Skoczowie. Zaczęły działać an-

tybiotyki, poprawiały się wyniki. 
– Wybudziłam się w pierwszą sobotę miesiąca, 

w wigilię Niedzieli Palmowej. Na początku nie roz-

poznawałam moich bliskich, rozchwiana była rze-

czywistość i pamięć. W niedługim czasie zobaczy-

łam przy moim łóżku osobę, za którą przed chorobą 

odmawiałam  Nowennę pompejańską. To właśnie 

ona była najbliżej mnie podczas choroby, opiekując 

się mną, wspierając i oddając mi całe swoje serce. 

Modląc się wcześniej za nią, Maryja właśnie ją po-

stawiła tak blisko mnie. Tak, wymodliłam ją sobie 

– podkreśla.
Poprawa następowała bardzo szybko, wróciła pa-

mięć. Pierwszą rzeczą, o którą pacjentka poprosiła 

pielęgniarkę, był różaniec. 
– Miałam wrażenie, że jest wpleciony w kroplówki, 

że jest w zasięgu ręki, jednak nie mogłam dosięgnąć 

krzyżyka. Poprosiłam pielęgniarkę, aby podała mi 

ten różaniec. Zdziwiona poinformowała mnie, że 

nie ma tu, na OIOM-ie, różańca. Moja siostra tak-

że to potwierdziła. A ja wciąż widziałam różaniec 

wśród kroplówek – wyznaje.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

76

77

Szybka poprawa
Na dalsze leczenie pani Renata trafiła już na oddział 

neurologiczny. Poprawa następowała tu bardzo szyb-

ko. Z pomocą rehabilitantów zaczęła stawiać pierw-

sze kroki. Pomimo bólu, cierpienia, doświadczała 

każdego dnia ogromu miłości, czułości i wsparcia. 

Pan Bóg postawił na jej drodze bardzo dobrych leka-

rzy i wspaniałe pielęgniarki oraz wielu bardzo, bar-

dzo dobrych ludzi. 
– Moje dochodzenie do zdrowia zbiegło się z przeży-

waniem Wielkiego Tygodnia i świąt Zmartwychwsta-

nia Pańskiego. Wiem, że to nie przypadek, że mogłam 

w takiej formie autentycznie uczestniczyć z Chrystu-

sem i Maryją w Jego drodze krzyżowej, zwycięstwie 

śmierci i szatana, w Jego zmartwychwstaniu. Potęga 

modlitwy okazała się taka silna, że dzięki niej otrzy-

małam łaskę dalszego życia i po trzech tygodniach 

od rozpoczęcia choroby o własnych siłach, w stanie 

ogólnie dobrym wyszłam ze szpitala. Już w szpitalu 

apostołowałam, dając przykład wyzdrowienia dzię-

ki wielkiej modlitwie wspólnotowej. Potwierdziła się 

skuteczność odprawianej Nowenny pompejańskiej

Folderek, zawierający jej treść, ofiarowałam młodej 

dziewczynie chorej na padaczkę, a także matce pię-

ciorga dzieci chorej na stwardnienie rozsiane – mówi, 

dodając: – Dziś proszę wszystkich, aby nigdy nie tra-

cili nadziei, wbrew wszystkiemu, i aby bezgranicznie 

zaufali Bogu i Matce Najświętszej. Niech nieustannie 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

77

trwa  modlitwa, choć czasem wydaje się, że nie ma już 

ratunku i nawet tracimy wiarę. Niech moje świadec-

two będzie nadzieją dla wszystkich chorych, smut-

nych, nieszczęśliwych. Bóg wysłuchuje zawsze wszyst-

kich próśb, ale musimy się zawsze zgadzać z Jego wolą 

– kończy swoje świadectwo kobieta.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

78

79

 

Dar modlitwy

E

wa Mach z różańcem nie rozstaje się od dziecka. 

– Moja mama była w żywym różańcu i tej modlitwy 

mnie nauczyła. Pochodzę spod Częstochowy, więc Mat-

ka Boża zawsze była i jest mi bardzo bliska. Moja mama 

ofiarowywała Jej wszystkie swoje sprawy i ja za jej przy-

kładem też tak czynię – wyznaje dziś blisko osiemdzie-

sięcioletnia kobieta, dodając że obecnie już od kilku lat 

każdego dnia, odmawia Nowennę pompejańską.
– Już dawno słyszałam o  tej nowennie, ale jakoś nie 

mogłam się zebrać i napisać do Skoczowa, żeby mi ją  

przysłali. W końcu miesięcznik „Cuda i Łaski Boże” 

napisał o tej szczególnej modlitwie. Pokserowałam tę 

modlitwę tam zamieszczoną, sama zaczęłam się modlić 

i rozdaję ją innym – opowiada pani Ewa.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

79

Łaski 
Jak wyznaje kobieta, dzięki tej codziennej wytrwałej 

modlitwie udało jej się wymodlić wiele łask. 
– Mój wnuczek Maciuś urodził się z chorym sercem. 

Groziła mu operacja, a obeszło się bez niej i dziś jest 

zdrowym chłopcem. Dwie moje córki miały proble-

my ze zdrowiem. Wydawało się, że może być groźnie, 

a ja nie odpuszczałam różańca i wciąż się modliłam. 

Wszystko przeszło. Wiem, że to łaska wymodlona 

za wstawiennictwem różańca – podkreśla pani Ewa, 

dodając że wciąż ma nowe intencje i ciągle się mo-

dli. – Każdego dnia wstaję o trzeciej w nocy i dwie 

godziny odmawiam Nowennę pompejańską. Od go-

dziny 5.00 do 6.00 czuwam, bo jestem w Honorowej 

Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa, a potem do 

godziny 7.00 odmawiam już „normalne” pacierze. 

Nawet gdybym chciała coś zmienić, odpocząć, to nie 

ma szans, intencja bowiem goni intencję. Ciągle ktoś 

przychodzi i prosi o modlitwę, więc się modlę, bo 

jest mi z tym dobrze. Robię to z wielką przyjemno-

ścią. Wiem, że to też dar od Pana Boga – podkreśla 

Ewa Mach. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

80

81

 

Umowa o pracę

– Muszę się podzielić radosną wiadomością – mówi 

przez łzy szczęścia pani Teresa. – Pompejańska Kró-

lowa Różańca Świętego wstawiła się za nami u swo-

jego Syna Jezusa. Pan zesłał łaski, o które prosiłam, 

odmawiając nowennę różańcową – wyznaje. 

Dwudziestopięcioletni wnuk pani Teresy ma rodzi-

nę, rocznego synka. Trudno było mu znaleźć pracę, 

a jak już ją dostał, to na miesiąc lub dwa. Jego rodzi-

nie brakowało pieniędzy. 
– Sytuacja ta spędzała mi sen z oczu. Otrzymałam 

ulotkę Nowenna nie do odparcia. Chwyciłam się kur-

czowo różańca. Wołałam: „Maryjo, ratuj! Pomóż 

znaleźć pracę mojemu wnukowi”. Pamiętam, był to 

drugi dzień nowenny dziękczynnej. Wnuk powie-

dział mi: „Babciu, mam pracę...”. Łukasz cieszył się, 

a ja z nim. To dziwne... „Jak to się stało – mówili do 

niego pracownicy – że otrzymałeś tu pracę? Przecież 

szef nie planował nowych przyjęć”. Jeszcze większe 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

81

było moje zdziwienie, gdy skończyłam część dzięk-

czynną nowenny, ponieważ wnuk przyniósł umowę 

zawartą z pracodawcą na dwa lata. Długo będę no-

wenną dziękować..., dziękować Maryi – podkreśla 

szczęśliwa babcia.
Pani Teresa, która sama wymodliła łaskę dla swo-

jej rodziny, postanowiła innym mówić o Nowennie 

pompejańskiej jako recepcie na rozwiązanie zawiłych 

życiowych problemów.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

82

83

 

Ocalony  

z wypadku

sierpnia 2010 roku pan Bartek wracał samo-

chodem z Warszawy, gdzie pracował, do ro-

dzinnego domu w Lubrańcu. W miejscowości 

Zawada w gminie Kowal na drogę wtargnął dzik 

i kierowca, chcąc uniknąć zderzenia, wpadł w po-

ślizg (droga była mokra po deszczu) i uderzył lewą 

stroną pojazdu w drzewo. Po tym wypadku stan 

zdrowia pana Bartka był bardzo ciężki. Uratowała 

go modlitwa – Nowenna pompejańska.

W wyniku odniesionych obrażeń pan Bartek stra-

cił przytomność. Na miejscu zdarzenia natychmiast 

znaleźli się dobrzy ludzie, którzy nie tylko wezwali 

służby ratunkowe, ale sami bardzo skutecznie rato-

wali ofiarę wypadku. 
– Mężczyzna, którego udało mi się odnaleźć i osobi-

ście mu podziękować, zabezpieczył mój samochód, 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

83

odłączając między innymi akumulator, dzięki czemu 

zapobiegł powstaniu pożaru. Natomiast kobieta, której 

danych nikt nie zna, więc podziękować jej, niestety, nie 

mogę, do czasu przyjazdu karetki pogotowia w fachowy 

sposób podtrzymywała moją głowę, abym nie udusił 

się własnym językiem. Te osoby pomogły ratownikom 

wydobyć mnie z samochodu – opowiada mężczyzna.

Kolejny wypadek
Z miejsca wypadku karetka zabrała pana Bartka do 

włocławskiego szpitala. Jednak nie udało im się tam 

dojechać, ponieważ we Włocławku ktoś wymusił 

pierwszeństwo i... nastąpił wypadek. Po pacjenta 

przyjechała druga karetka, którą dotarł do szpitala. 
– Zaniepokojona moim przedłużającym się powro-

tem do domu mama zaczęła do mnie dzwonić, ale 

ja już, niestety, nie odebrałem tego telefonu. Po pew-

nym czasie policjant, który był na miejscu zdarzenia, 

widząc że dzwoni mama, odebrał i poinformował ją 

o moim wypadku. Rodzice i brat natychmiast udali się 

do szpitala. Ja leżałem nieprzytomny na izbie przyjęć. 

Rodzina usłyszała wtedy, że mój stan jest bardzo cięż-

ki, a właściwie beznadziejny – wspomina mężczyzna.

Śpiączka
Poza drobnymi otarciami pan Bartek doznał przede 

wszystkim stłuczenia pnia mózgu. Lekarze w celu 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

84

85

oceny poziomu przytomności pacjenta stosują ska-

lę Glasgow w przedziale 3-15 punktów. Pan Bartek 

w pierwszych minutach otrzymał trzy punkty. Do-

piero po podaniu leku stwierdzono, że ma tych punk-

tów cztery. Jednak to w dalszym ciągu nie rokowało 

niczego dobrego. Zabrano pacjenta na oddział inten-

sywnej terapii, wprowadzając go na trzy doby w stan 

śpiączki farmakologicznej. Rodzina dowiedziała się, 

że trzeba czekać i nic więcej zrobić nie można. 
– Rzeczywiście, z medycznego punktu widzenia nie 

można było wiele, natomiast z religijnego można było 

prosić o cud, bo tak to określają ci, którzy widzieli mnie 

i patrzą na mnie teraz. Już następnego dnia po wypad-

ku w mojej rodzinnej parafii w Lubrańcu o godzinie 

7.00 odprawiono pierwszą Mszę Świętą w mojej inten-

cji. Później odprawiono kolejne w wielu kościołach. Moi 

najbliżsi docierali do wszystkich księży, których znali, 

prosząc ich o modlitwę za mnie. Sierpień to miesiąc pie-

szych pielgrzymek, więc moja rodzina, wiedząc że ktoś 

idzie do Częstochowy, prosiła, aby podczas pielgrzymko-

wego trudu jak i przed tronem Jasnogórskiej Pani modlił 

się o mój powrót do zdrowia. Msze w mojej intencji od-

prawiane były także w innych sanktuariach maryjnych: 

w Licheniu, Brdowie, Oborach – wyznaje pan Bartek.

Krąg modlitwy 
Rodzina, sąsiedzi, bliżsi i dalsi znajomi spotyka-

li się w rodzinnym domu pana Bartka i trwali na 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

85

 modlitwie. Powstał również krąg osób, które przez 

48 godzin modliły się za niego w swoich domach, 

każdy po jednej godzinie. 
– Mój stan się nie zmieniał. Lekarze mówili, aby się 

przygotować na najgorsze. Po trzech dobach śpiączki 

farmakologicznej nie wybudzałem się i nadal pozosta-

wałem nieprzytomny, nie dając żadnych oznak życia. 

Mojej rodzinie ktoś przypomniał o nowym bł. ks. Je-

rzym Popiełuszce, którego beatyfikację ogłoszono do-

kładnie dwa miesiące przed moim wypadkiem, czyli 

6 czerwca 2010 roku. Udali się więc oni do parafii pod 

wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej we Włocław-

ku, gdzie Bracia Pocieszyciele z Getsemani wznoszą 

sanktuarium męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. 

Tam także moja rodzina spotkała się z bardzo ciepłym 

przyjęciem i zapewnieniem Braci Pocieszycieli o mo-

dlitwie. Również w tym kościele odprawiono Msze 

w intencji mojego powrotu do zdrowia. Często rodzi-

na, wracając ode mnie ze szpitala, jechała właśnie do 

tego kościoła, prosząc braci o otwarcie i możliwość 

modlitwy – mówi mężczyzna.

„Cuda i Łaski Boże”
W sierpniu 2010 roku miesięcznik „Cuda i Łaski 

Boże” poświęcony był Nowennie pompejańskiej
– Jedna ze znajomych mojej rodziny po jego prze-

czytaniu natychmiast zaczęła odmawiać tę nowennę 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

86

87

w mojej intencji. Przekazała również miesięcznik 

moim najbliższym i także oni rozpoczęli odmawia-

nie  Nowenny pompejańskiej w intencji mojego po-

wrotu do zdrowia. Odmawiali także Telegram do 

św. Józefa, prosząc opiekuna Pana Jezusa o przywró-

cenie mnie do życia. Do wspomnianego wcześniej 

błogosławionego kapelana Solidarności modlono 

się także poza parafią pod wezwaniem Matki Bożej 

Fatimskiej we Włocławku, między innymi litanią do 

bł. ks. Jerzego Popiełuszki i modlitwą za jego wsta-

wiennictwem – opowiada mężczyzna. – Nie sposób 

jest mi nawet wymienić, za czyim pośrednictwem 

proszono Pana Boga o mój powrót do zdrowia. Był 

wśród nich na pewno późniejszy błogosławiony pa-

pież Jan Paweł II – dodaje.

Powrócił do życia
Po niecałych trzech tygodniach pan Bartek odzyskał 

przytomność. Na początku odzyskiwał świadomość 

tylko na krótkie chwile, potem na coraz dłuższej. Po-

wracały kolejne funkcje życiowe. Trzy miesiące po 

wypadku mężczyzna wrócił do domu o własnych si-

łach z 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Byd-

goszczy, gdzie był rehabilitowany. 
– Dziś jeszcze nie pracuję, cały czas się rehabilituję, 

odwiedzam po kolei wszystkie te miejsca, w  których 

modlono się w mojej intencji, aby podziękować 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

87

Panu Bogu za to „drugie” życie. Lekarze, którzy 

 teraz  widzą moją dokumentację medyczną i mnie, 

pytają, ile lat temu był ten wypadek, albo co ja ta-

kiego robię, że jestem w takiej formie. Dla mnie te 

pytania utwierdzają mnie tylko w jednym: dla Boga 

nie ma rzeczy niemożliwych i jestem żywym przy-

kładem cudu – mówi wzruszony. – Dopiero niedaw-

no uświadomiłem sobie, że 6 sierpnia, czyli w dzień 

mojego wypadku, Kościół obchodzi uroczystość 

Przemienienia Pańskiego. Przed wiekami Jezus za-

prowadził apostołów Piotra, Jakuba i Jana na górę 

Tabor. Tam przemienił się wobec nich: „... twarz Jego 

zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak 

światło” (Mt 17,2). Obok Niego pojawiły się czcigod-

ne postaci Mojżesza i Eliasza. W tej samej chwili ze 

„świetlanego obłoku” dał się słyszeć głos Ojca: „To 

jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodoba-

nie, Jego słuchajcie!” (Mt 17,5). Dwa tysiące lat póź-

niej Kościół z taką samą mocą powtarza, że Chrystus 

jest światłością świata! Jego światło każdego dnia na-

daje nowy sens naszej egzystencji. Myślę, że Pan Bóg 

chce na moim przykładzie pokazać nam wszystkim 

ogromną moc modlitwy. Dziś staropolskim: „Bóg za-

płać”, serdecznie dziękuję tym wszystkim, którzy tak 

skutecznie modlili się za mnie, jak również wspierali 

moich najbliższych w trudnych chwilach. Dziękuję 

również tym wszystkim, którzy podpowiadali moim 

najbliższym za czyim pośrednictwem i gdzie można 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

88

89

się jeszcze modlić. Moja rodzina chętnie korzystała 

z takich podpowiedzi i to wszystko zaowocowało 

wyproszeniem u Boga cudownego przywrócenia 

mnie do zdrowia – dodaje. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

89

 

Sen powrócił

maju 2011 roku swoje świadectwo uzdro-

wienia złożyła w Skoczowie pani Maria. 

Napisała w nim między innymi:

„Bogu w Trójcy Jedynemu, Ojcu, Synowi, Ducho-

wi Świętemu i Królowej Różańca Świętego składam 

dziękczynienie i błogosławię tę chwilę, w której po-

znałam  Nowennę pompejańską. Było to na począt-

ku marca, informacja była bardzo skromna. Mimo 

tego postanowiłam, że zdobędę Nowennę pompe-

jańską i dzięki Królowej rozpoczęłam się modlić już 

w kwietniu”.
W maju pani Maria wzięła udział w nabożeństwie 

do Królowej Różańca Świętego – Świętej Nocy Mo-

dlitwy w Skoczowie. „Wspaniałe przeżycie, którego 

doznałam na Kaplicówce. Choruję i moja choroba 

nie pozwalała mi spać w nocy już od półtora roku, 

nawet jednej godziny. Po powrocie do domu z czu-

wania na Kaplicówce, około trzeciej nad ranem, 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

90

91

 zasnęłam i do tej pory każdą noc przesypiam. Dzię-

kuję Królowej Różańca Świętego i Opatrzności Serca 

Jezusowego za ten cud. Nadal gorąco proszę Nowen-

ną   pompejańską i mam wielką nadzieję na uwolnie-

nie mnie od pozostałych dolegliwości związanych 

z  chorobą nowotworową, zabliźnienie ran i powrót 

do zdrowia”.
Pani Maria zapewnia wszystkich, którzy chcieli-

by się modlić Nowenną pompejańską a boją się, czy 

na przykład znajdą na to czas bądź czy Matka Boża 

na pewno przyjdzie im z pomocą: „Nie lękajcie się, 

że nowenna trwa 54 dni. Podaj dłoń Maryi i razem 

z Nią się módl! Ona poprowadzi cię sama. Zoba-

czysz, że po skończonej nowennie nie będziesz po-

trafić już bez niej żyć i zapragniesz obecności Maryi 

w swoim życiu.
Zapewniam cię, że czas poświęcony na odmawianie 

nowenny jest błogi i błogosławiony, i sprawia, że je-

steś bardziej zorganizowany i wbrew pozorom masz 

o wiele więcej czasu niż przed jej rozpoczęciem” 

– podkreśla czcicielka Maryi.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

91

 

O modlitwie  

różańcowej 

K

siądz Przemysław Sawa, prezbiter diecezji 

bielsko-żywieckiej, doktor teologii dogma-

tycznej, dyrektor Diecezjalnej Szkoły Nowej Ewange-

lizacji świętych Cyryla i Metodego w Bielsku-Białej, 

rekolekcjonista, wykładowca, egzorcysta tak pisze: 

„O różańcu napisano i powiedziano wiele. Mimo 

tego można odnieść wrażenie, że często jest on nie-

zrozumiany. By go właściwie rozumieć i praktyko-

wać, należy mieć wiarę w obecność Maryi w życiu 

Kościoła. Różaniec w swej zewnętrznej formie jest 

prostą modlitwą. Jednak nie chodzi w nim przecież 

jedynie o odmówienie odpowiedniej ilości słów, ale 

o medytację, wejście w obecność Bożą, więź z Oj-

cem przez Jezusa Chrystusa. Jest to możliwe jedynie 

w Duchu Świętym, który wprowadza modlącego się 

w rzeczywiste doświadczenie Boga.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

92

93

Różaniec jest modlitwą chrystologiczną i chrysto-

centryczną. Należy przez to rozumieć fakt, że Jezus 

Chrystus, wcielony Syn Boży, jest jedynym Zbawicie-

lem, jedyną drogą do Ojca. To On wysłużył łaski, On 

jest obecny w swoim Kościele, On objawił prawdę 

o Bogu, jest Tym, który się wstawia za swoim ludem. 

To właśnie Jezus Chrystus jest dobrą nowiną dla 

świata – „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna 

swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego 

wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). 

Tej perspektywy wiary nigdy nie wolno utracić. Wy-

rażają to również modlitwy maryjne, bo w Zdrowaś, 

Maryjo w centrum stoi imię Jezusa – „i błogosławio-

ny owoc żywota Twojego, Jezus”.
Oprócz tego chrystocentryzmu należy postrzegać 

różaniec jako modlitwę maryjną. Samo łacińskie 

słowo rosarium (różaniec) oznacza „ogród różany”. 

Kolejne pozdrowienia Maryi stanowią swoisty dar 

róż, który Kościół składa z wdzięczności za wiarę 

Bogurodzicy, ucząc się od Niej przyjęcia zbawienia. 

Ta maryjność różańca jest wyrazem obecności Ma-

ryi w życiu Kościoła, w którym pełni posługę wsta-

wienniczki, pocieszycielki, nauczycielki. Ten wymiar 

nie może jednak w żaden sposób pomniejszać roli 

Jezusa Chrystusa.
Różaniec jest wreszcie modlitwą biblijną. Stano-

wi bowiem rozważanie poszczególnych wydarzeń 

związanych z dziełem zbawienia. Kolejne rozważane 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

93

 tajemnice, osnute wokół konkretnych perykop biblij-

nych, są prawdziwą szkołą medytacji, ewangelizacji 

i katechizacji. Często jednak właśnie to jest słabym 

punktem w praktykowaniu różańca. Niejednokrot-

nie ogranicza się jedynie do zapowiedzenia tajem-

nicy. To nie modlitwa do Maryi jest najważniejsza, 

ale medytacja słowa Bożego. Odmawianie modlitwy 

staje się akompaniamentem refleksji biblijnej, jej 

tłem, a nie celem samym w sobie.
Warto też zwrócić uwagę na to, że wymawiając Po-

zdrowienie Anielskie, człowiek modli się wprost sło-

wem Bożym, a słowo Boże uzdrawia, bo przynosi 

Bożą obecność w życie człowieka. Powtarzanie na-

tchnionych słów anioła przynosi przemianę w życiu 

człowieka. Trzeba więc wciąż pragnąć słowa Bożego, 

wierzyć w jego moc, zgodnie z obietnicą: „... słowo, 

które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bez-

owocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, 

i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa” (Iz 55,11).
Jest to jednak wszystko możliwe tylko dzięki Ducho-

wi Świętemu, który jest źródłem naszej wiary, modli-

twy, działania. To On ocenił Maryję i poczęła Syna 

Bożego, to On był Jej światłem i siłą. Również osoba 

rozpoczynająca modlitwę winna być świadoma wła-

snej ograniczoności, słabości. Zaproszenie Ducha 

Świętego u progu modlitwy, uwielbienie Go jest klu-

czem do głębokiego spotkania z Bogiem i owocnej 

medytacji.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

94

95

Trzeba wreszcie stwierdzić, że różaniec jest modli-

twą uświęconą tradycją, ale jest również praktyką 

nieobowiązkową i nie można jej traktować jako pod-

stawowej wizytówki katolicyzmu. Stanowi on pro-

pozycję, drogę, której słuszność potwierdza swoim 

autorytetem Kościół, ale nie może stawać na równi 

z liturgią, sakramentami czy Biblią.
Powyższe stwierdzenia stanowią nieodzowne tło 

mówienia o charakterze różańca pompejańskiego 

jako tak zwanej „nowenny nie do odparcia”. Trzeba 

wspomnieć, że prośba jest wyrazem wiary, miłości 

i zaufania. Tylko ten, który w Bogu pokłada nadzieję 

i doświadcza własnej ograniczoności, będzie wołał 

do Boga w rozmaitych intencjach. Konieczne jest też 

przebaczenie. Jego brak stanowi przeszkodę w Bo-

żym działaniu, uzdrowieniu wewnętrznym i fizycz-

nym, doświadczeniu miłości Bożej.
Różaniec pompejański stanowi okazję do kształto-

wania wytrwałości w modlitwie. Trud 54 dni wytę-

żonej modlitwy jest okresem mocnego formowania 

postawy zawierzenia Bogu. Jednocześnie dni te są 

okazją do oczyszczenia serca, motywacji, doskonale-

nia woli. Duch Święty ukazuje również w tym okre-

sie prawdziwy sens modlitwy, intencji, rzeczywisto-

ści. Dokonuje się to poprzez doświadczenie przez 

modlącego się własnej słabości, walki duchowej, 

zniechęcenia i odrodzenia. Człowiek doskonali tym 

samym własną wolę i uszlachetnia decyzje.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

95

Od dziecka doświadczałem różnych form modlitwy, 

szczególne znaczenie zawsze miała i ma nadal Biblia. 

To właśnie słowo Boże prowadzi mnie ku całemu 

bogactwu życia Kościoła. Od czasów liceum bliska 

mi była duchowość chrześcijańskiego Wschodu, 

później uczyłem się modlitwy Jezusowej. Obok tego 

doświadczenie i praktykowanie modlitwy chary-

zmatycznej dopełnia powołanie chrześcijańskie do 

uwielbienia Boga. Uczyłem i uczę ludzi modlitwy 

prośby, wynikającej właśnie z adoracji (uwielbienia) 

Pana. W tym kontekście zapoznałem się z praktyką 

różańca pompejańskiego. Najpierw byłem bardzo 

krytyczny. Duch Święty jednak ukazał mi piękno tej 

trudnej modlitwy. W jednym roku odprawiłem kil-

ka pięćdziesięcioczterodniowych nowenn. Doświad-

czyłem radości i znużenia, a moje życie stało się 

bardziej medytacyjne. Różaniec traktuję jako zapro-

szenie Bogurodzicy do modlitwy, zgodnie z obietni-

cą Jezusa: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię 

moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20). Bóg wie-

le mi pobłogosławił przez tę praktykę. Owocem 

duchowym jest żarliwsza adoracja eucharystyczna 

i modlitwa uwielbienia, jak również modlitwa wsta-

wiennicza nad zniewolonymi czy chorymi”. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

96

97

 

Dostała drugą 

szansę

S

andra Berus ma zaledwie 23 lata. W 2011 roku 

ciężko zachorowała. Diagnoza była straszna: 

ziarnica złośliwa. 

– Miałem iść odwiedzić Sandrę. Nie wiedziałem, 

co mam jej w tej sytuacji powiedzieć. Przecież ta 

dziewczyna miała 21 lat i małe dziecko. W końcu 

pomyślałem, że zbiorę ludzi i będziemy w intencji 

Sandry odmawiać Nowennę pompejańską. I tak zro-

biłem. Poszedłem do Sandry i powiedziałem jej, że 

nie wiem, co będzie, ale będziemy się modlić. Po-

tem zjedliśmy ciastko, wypiliśmy kawę i ruszyliśmy 

z modlitwą – rozpoczyna opowieść ks. Dariusz Dą-

browski, filipin, proboszcz z Gostynia.
Sandra Berus wspomina, że choroba rozpoczęła się 

bardzo niewinnie. 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

97

– Na nogach zaczęły mi się pojawiać siniaki, ale że 

pracowałam wówczas jako kasjerka, nie bardzo się 

tym przejmowałam. Myślałam, że tu czy tam się ude-

rzyłam. W końcu jeden z sińców zaczął rosnąć i co-

raz bardziej mi dokuczać. Poszłam więc do lekarza, 

a ten, kiedy mnie zbadał, powiedział, że to rumień 

guzowaty. Przez trzy miesiące leczył mnie sterydami, 

a to jeszcze bardziej zaostrzyło chorobę – opowiada 

pani Sandra.

Ziarnica złośliwa
W końcu kobieta trafiła na oddział onkologiczny do 

Poznania, gdzie lekarz postawił prawidłową diagno-

zę: ziarnica złośliwa. Niestety, przeprowadzone ba-

dania potwierdziły słowa lekarza. 
– Na początku nie wiedzieliśmy, którego stopnia jest 

ta choroba. Po badaniach okazało się, że to ostatnie 

stadium choroby – podkreśla pani Sandra.
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia kobieta 

dostała się na chemię. Potem, co dwa tygodnie brała 

kolejną dawkę. Wzięła ich aż czternaście...

Nowenna pompejańska
Ksiądz Dariusz Dąbrowski wspomina, że bardzo 

ciężko było mu pójść do Sandry. Co powiedzieć 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

98

99

młodej dziewczynie, matce, która może niebawem 

umrzeć? Czuł, że musi zrobić coś, co młodej  kobiecie 

da nadzieję... Lekarze dawali jej pięćdziesiąt procent 

szans na przeżycie. Tylko albo aż pięćdziesiąt... 
– Przypomniałem sobie wtedy o Nowennie pompe-

jańskiej i jej skuteczności. Mam w sobie takie prze-

konanie, że Pan Bóg błogosławi tylko duże projekty, 

małe zostawia nam samym do realizacji. Od razu 

więc wszedłem na spotkanie grupy modlitewnej, 

gdzie opowiedziałem o Sandrze i poprosiłem o włą-

czenie się ludzi w nowennę. Od razu zgłosiło się 

osiem osób, w tym jeden mężczyzna, który nie wie-

dział, na czym ona polega. Gdy się dowiedział, że 

każdego dnia trzeba odmówić trzy części różańca, 

powiedział: „Ale wdepnąłem, ale słowo się rzekło...” 

– opowiada z uśmiechem ks. Dariusz.
Kiedy kapłan przyjechał do chorej, dał jej różaniec 

z Ziemi Świętej i powiedział o swoim pomyśle. Od 

razu do pierwszej ósemki modlących się dołączyła 

sama Sandra i jej bliscy, którzy znaleźli kolejne oso-

by chętne do modlitwy. Jednym z modlących się był 

czternastoletni Kamil, brat pani Sandry. 
– To nie było takie łatwe, ale modliłem się każde-

go dnia za siostrę. Gdyby dziś trzeba było podjąć 

ten trud, na pewno ponownie zacząłbym się modlić 

– powiedział nam chłopiec.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

99

Fala różańcowa
Choroba młodej mamy zjednoczyła na modlitwie 

blisko czterdzieści osób. Modlili się bliscy Sandry, 

kapłani, studenci, parafianie ze Świętej Góry, nawet 

z dalekiej Bydgoszczy i Koronowa. Wielu z nich nie 

znało Sandry. Po prostu modlili się, poświęcali około 

godzinę dziennie dla kogoś, kto potrzebował pomocy. 
– Ta modlitwa, ta świadomość, że są ze mną ludzie, 

że modlą się za mnie, dawała mi ogromne wsparcie 

i pomoc – wyznaje pani Sandra. – Każdego dnia, na-

wet wtedy, gdy brałam chemię i było mi ciężko, tak 

się organizowaliśmy, że odmawiałam różaniec. Kie-

dy sama nie dawałam rady, zawsze był ktoś, kto się 

modlił ze mną – dodaje.
– Na tej modlitwie przeżywaliśmy różne chwile, 

także zwątpienia. Choć początkowo nie było żadnej 

poprawy, fenomenem było to, że Sandra była goto-

wa na każdą dawkę chemii. Nigdy nie było żadne-

go opóźnienia – opowiada ks. Dariusz. – W święto 

Matki Bożej z Lourdes Sandra przyjęła sakrament 

namaszczenia chorych. Modliliśmy się w jej intencji 

na cośrodowej nowennie, odprawialiśmy Msze Świę-

te z prośbą o jej uzdrowienie. Nowenna pompejańska 

była jakby środkiem, sprawdzonym sposobem na 

umocnienie naszej wiary w to, że zawsze możliwy 

jest cud – tłumaczy filipin.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

100

101

Poprawa
Pewnego dnia, już po zakończonej Nowennie pom-

pejańskiej, ks. Dariusz otrzymał wiadomość, że pani 

Sandra ma znacznie lepsze wyniki. 
– Ja nie wierzę w Boga łatwych rozwiązań – podkre-

śla ks. Dariusz. – Nie każda historia tak się kończy, 

ale wiem, że każda czegoś nas uczy. Ze zdziwieniem 

patrzę na to, co Pan Bóg daje nam każdego dnia, jak 

nas prowadzi – dodaje.
Historia Sandry i Nowenny pompejańskiej nie jest 

jedyna.
– Po tym, jak zachorowała Sandra i jak zwarliśmy 

szeregi, okazało się, że pewien pan jest bardzo cho-

ry na nerki. Konieczna była transplantacja. Pod 

dużym wpływem córki chorego, znowu spora gru-

pa ludzi – tym razem około pięćdziesięciu osób 

– zaczęła odmawiać Nowennę pompejańską. Po jej 

zakończeniu wszyscy spotkali się na Mszy Świętej 

dziękczynnej. Dzisiaj jako wielką łaskę tej modli-

twy odczytują fakt, że dawcą nerki może być jego 

żona... Wielka jest siła wspólnej modlitwy i przyno-

si zaskakujące rozwiązania – podkreśla ks. Dariusz 

Dąbrowski. Dowodem na te słowa niech będzie i to, 

że kiedy pisaliśmy to świadectwo, otrzymaliśmy 

wiadomość, że pani Sandra spodziewa się przyjścia 

na świat drugiego syna...

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

101

 

Modlitwa mat-

ki ocaliła go od 

śmierci

P

ani Bronisława w pierwszy dzień świąt Wiel-

kanocnych 2010 roku kończyła odmawianie 

Nowenny pompejańskiej w intencji swojego syna.

„Jak co roku, poszliśmy razem na rezurekcję o świ-

cie, a potem zjedliśmy wielkanocne śniadanie. Po 

jego zakończeniu wybrałam się z córkami na cmen-

tarz, na grób męża. Mój syn tego poranka został 

w domu, gdyż chciał oglądać telewizję. Na cmentarz 

chciał iść później. Na stole paliła się mała świeczka, 

paschalik. Nie gasiłam go, bo przecież w domu był 

syn. Nie wiedziałam jednak, że on chciał się nieco 

zdrzemnąć” – napisała w swoim świadectwie pani 

Bronisława.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

102

103

W drodze powrotnej z cmentarza kobieta powie-

działa do córek, aby nie rozpraszały jej rozmową, bo 

chce skończyć różaniec. Ostatnią dziesiątkę kończy-

ła, będąc przy kościele.
„Wtem moje córki pobiegły, a ja nie wiedziałam, o co 

chodzi. Okazało się, że w naszym domu jest pożar. 

Dziewczyny z daleka zobaczyły dym. Jak później się 

okazało, od paschalika zapalił się stół, w którym wypa-

liła się wielka dziura. Kiedy tam dotarłyśmy, w miesz-

kaniu było czarno od dymu i sadzy. Syn wtedy twardo 

spał, coś go jednak obudziło. Gdy zaczął się dusić, ogień 

sam zgasł” – czytamy w świadectwie kobiety.
Półprzytomny mężczyzna pootwierał okna. „Gdy 

zobaczyłam, co się stało, byłam przerażona, ale nie 

powiedziałam ani słowa, choć zazwyczaj w podob-

nych sytuacjach wpadam w panikę. Tego, co działo 

się potem, nie da się opisać: wietrzenie, sprzątanie, 

smród i swąd spalenizny. Najważniejsze było jednak 

to, że mój syn żył. Wieczorem uklękliśmy wszyscy 

razem i ze łzami w oczach dziękowaliśmy Matce Bo-

żej za ratunek. Jestem przekonana, że to Ona ugasiła 

pożar i obudziła syna” – wyznaje pani Bronisława.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

103

 

Uratowane  

małżeństwo

N

iezwykle wzruszające świadectwo ocalenia 

małżeństwa przed rozpadem daje Teresa 

i Maksymilian. Młodzi małżonkowie podkreślają, 

iż trudno im znaleźć właściwe słowa, by podzięko-

wać Matce Bożej, że była z nimi w bardzo trudnym 

dla nich czasie.

„My, Twoje dzieci, które przez dwa lata nie wypusz-

czały Twego łańcucha ratunkowego z ręki, Twojego 

świętego różańca, modląc się Nowenną pompejań-

ską, dziękujemy Ci za to, że cudownie wyratowałaś 

nasze małżeństwo od zguby! Wówczas, kiedy pewni 

ludzie zastawili na nas kłamliwą pułapkę, pomówi-

li, przekreślili naszą przyszłość, Ty – NIEPOKALA-

NA – nadeszłaś prędko z ratunkiem. Nie dałaś dłu-

go naśmiewać się z Twych dzieci! Kiedy źle życzący 

nam zafundowali nam sądy, Ty nie opuściłaś wraz ze 

swym Synem Jezusem, a naszym Królem” –  czytamy 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

104

105

w świadectwie złożonym w Polskich Pompejach 

w maju 2011 roku.
Małżonkowie wyznają, że pięć lat temu, 27 kwiet-

nia, odeszła do Pana ich dopiero co narodzona có-

reczka. „Uczyłaś nas, jak przeżyć ten dramat. Gru-

bo ponad pięć lat trwaliśmy w ciągłym sądowym 

utrapieniu, a Ty przyszłaś z nieba z ratunkiem wła-

śnie w tym samym dniu i o tej samej godzinie (pięć 

lat później). Właśnie 27 kwietnia o godzinie 14.30 

tego roku byliśmy w sądzie i wtedy nas wyzwoliłaś 

z tych niezawinionych sytuacji. Ty nauczyłaś nas, 

jak przebaczyć tym ludziom, którzy tak nas zranili. 

Do śmierci pragniemy służyć Tobie i Twemu Syno-

wi i dziękować chcemy! Dziękujemy Ci za łaskę, że 

mogliśmy przez wszystkie godziny adorować Twoje-

go Syna i uczestniczyć w Mszach Świętych w czasie 

trwania tej cudnej majowej Świętej Nocy Modlitwy 

na Kaplicówce w Skoczowie. Już dzisiaj błagamy 

Cię o to, abyśmy mogli tu znowu przyjechać na taką 

Świętą Noc zaplanowaną przez organizatorów z 1 na 

2 października przed Twoim wizerunkiem, Królowo 

Różańca Świętego z Pompejów, w kaplicy św. Jana 

Sarkandra w Skoczowie. Skarb nosimy w glinianych 

naczyniach, dlatego ponownie błagamy: nie opusz-

czaj, lecz wspomagaj w każdej życiowej decyzji, aby 

zawsze była zgodna z wolą Bożą i natchniona Bożym 

Duchem. Królowo Różańca Świętego, módl się za 

nami!” – napisali w świadectwie małżonkowie Tere-

sa i Maksymilian.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

105

 

Syn słyszy

P

ani Danuta odmawia różaniec każdego dnia. 

Należy do Żywego Różańca. W sytuacjach naj-

trudniejszych, jakie zdarzają się w jej rodzinie, 

sięga po Nowennę pompejańską. Wie, że ta modli-

twa zawsze przynosi upragnione owoce...

– Pewnego dnia wieczorem przyszedł do mnie mój 

syn i poprosił, bym zrobiła mu zastrzyk. Jestem eme-

rytowaną położną, więc dla mnie to żaden problem. 

Okazało się, że syn ma zapalenie ucha środkowego 

i konieczny jest antybiotyk – rozpoczyna opowieść 

pani Danuta.
Mijały dni, a lekarstwo nie pomagało. W uchu poja-

wiła się ropa i sytuacja stawała się coraz poważniej-

sza. Lekarz wypisał skierowanie do szpitala... 
– Syn nie chciał iść na oddział, a było coraz gorzej. 

Bałam się o niego, więc nie widząc już innego ra-

tunku, powiedziałam, że zaczynam odmawianie 

 Nowenny pompejańskiej. Wiedziałam, że Maryja mu 

pomoże – opowiada kobieta.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

106

107

Już po kilku dniach przyszła poprawa. Po pewnym 

czasie syn pani Danuty zaczął słyszeć i stan zapalny 

w uchu mijał. 
– Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby być 

inaczej – mówi pani Danuta. – Dziś już kończę od-

mawiać nowennę w intencji syna, a po chorobie nie 

ma śladu. Muszę powiedzieć, że codziennie budzi-

łam się wcześnie rano, gdzieś koło godziny 5.00, żeby 

zdążyć z wszystkimi modlitwami jeszcze przed Mszą 

Świętą. Zdarzyło mi się trzy razy, że ktoś bił w ścianę, 

a raz słyszałam dzwoniący dzwonek, właśnie około 

godziny 5.00. Wiedziałam, że to pobudka na modli-

twę. Mój anioł czuwał i nie pozwolił, bym zaspała na 

nowennę. Wiem, że to ogromna łaska, za którą co 

dzień dziękuję Panu Bogu – kończy swoje świadec-

two kobieta.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

107

 

Pomoc  

w rozeznaniu drogi

P

ani Renata – jak sama wyznaje – doświadczyła 

cudownej opieki Maryi wielokrotnie. – Ma-

ryja ochrania płaszczem macierzyńskiej miłości 

wszystkich, którzy się do niej zwracają – podkreśla 

kobieta.

Pani Renata zaczęła odmawiać Nowennę pompejań-

ską pod koniec 2008 roku. Pierwsza nowenna była 

w intencji znalezienia odpowiedniej pracy i pomyśl-

nego napisania pracy doktorskiej. „Był to czas, kie-

dy akurat zostałam bez pracy, a jeśli chodzi o pracę 

naukową, to miałam zamiar ją kontynuować, ale 

nie miałam ani koncepcji, ani środków na jej reali-

zację. Początkowo po odmówieniu nowenny nic się 

nie zmieniło, ale po jakimś czasie dostałam propo-

zycję pracy na uczelni, a potem stworzyłam kon-

cepcję pracy doktorskiej, która spodobała się mojej 

pani promotor i uzyskała akceptację na zebraniu 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

108

109

 pracowników katedry. Poza tym praca, którą wyko-

nuję, jest pracą na godziny, nie na etat, co daje mi 

większą swobodę, tak potrzebną podczas pisania 

doktoratu. Moja praca naukowa ma zawierać wyniki 

badań 100 firm. Ze względu na fakt, iż firmy niechęt-

nie udzielają jakichkolwiek informacji, miałam po-

ważne obawy, jak to się uda. Tymczasem na targach 

okazało się, że wszystkie firmy, poza jedną, w której 

konieczna była zgoda dyrektora naczelnego, wypeł-

niły ankiety i zgodziły się na dalsze, dokładniejsze 

badania” – zaświadcza pani Renata, dodając że na 

pewno pomogła jej w tym wszystkim Matka Boża.
Pani Renata podkreśla, iż odmawia także Nowennę 

pompejańską w innych intencjach i może stwierdzić, 

że Maryja pomaga podejmować właściwe decyzje 

nie tylko zawodowe, ale również osobiste. Ważne, 

zwłaszcza dla młodych osób, jest rozeznanie powo-

łania. Jeśli jest to powołanie do małżeństwa, istotne 

jest, by nie popełnić błędu w wyborze tej właściwej 

osoby. „Ja dzięki Nowennie pompejańskiej, dokładnie 

dwa dni po jej zakończeniu, otrzymałam łaskę do-

strzeżenia w konkretnej osobie tego, co w normal-

nych okolicznościach jest niemożliwe do zobacze-

nia, jeśli się z kimś nie mieszka, a tylko spotyka się 

z sobą. Te fakty oznaczały koniec naszej znajomości, 

ale dziś z perspektywy czasu wiem, że uniknęłam 

wielkiego zła. Szatan niejednokrotnie podsyła rożne 

osoby, by nas zniszczyć. Wiem, że Maryja cały czas 

mnie prowadzi. Polecam Nowennę pompejańską. To 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

109

Maryja depcze głowę węża, każde Zdrowaś... to nasz 

wkład w budowanie cywilizacji miłości” – czytamy 

w świadectwie pani Renaty.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

110

111

 

Łaska  

macierzyństwa 

P

ani Joanna z mężem przez ponad dwa lata sta-

rała się o dziecko.

„Po miesiącach chodzenia do lekarza postanowiłam 

na jakiś czas przerwać leczenie i całkowicie zaufać 

Bogu i Matce Najświętszej... Jakiś czas temu w koście-

le znalazłam ulotkę z Nowenną pompejańską i posta-

nowiłam ją odmawiać! W trakcie odmawiania części 

dziękczynnej dowiedziałam się, że jestem w stanie 

błogosławionym! Matka Najświętsza mnie wysłucha-

ła! Obecnie jestem w szóstym tygodniu... i teraz mo-

dlę się o zdrowie dla mojego maleństwa” – czytamy 

w świadectwie pani Joanny.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

111

 

„Idź tak...”

P

ani Anna mieszka w Chicago już blisko trzy-

dzieści lat. Zdobyła wykształcenie, pracę w są-

downictwie, ma wspaniałą rodzinę. Była niedziel-

ną katoliczką, nie angażowała się w życie parafii, 

daleka była od przejawiania jakichkolwiek form 

gorliwości w życiu religijnym. Do czasu...

Jakiś czas temu pani Anna zapoznała się z Nowenną 

pompejańską. Ulotkę, którą dostała od rodziny odło-

żyła do szuflady, twierdząc że nie będzie jej potrzebna. 
– Kto by tak wiele modlił się na różańcu... – mówiła.
Dziś przyznaje, że wówczas już nawet nie bardzo pa-

miętała, jak się go odmawia. Niespodziewanie w jej 

życiu pojawił się ogromny problem i wówczas się-

gnęła po schowaną do szuflady ulotkę. Od razu za-

częła się modlić wszystkimi częściami różańca. Było 

to dokładnie 1 października 2010 roku. 
Kobieta modliła się w domu, przed pracą, w koście-

le, w czasie odpoczynku, w drodze do pracy. Od 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

112

113

 pierwszych dni modlitwy Maryja zmieniała jej my-

ślenie. Zaczęła wzrastać duchowo. Dzień rozpoczy-

nała od uczestnictwa we Mszy i Komunii Świętej. 

Dziwne słowa
Niezapomniany dla pani Anny był dwudziesty siód-

my dzień odmawiania Nowenny pompejańskiej bła-

galnej. W tym bowiem dniu nieznany jej kapłan 

pochylił się nad nią w ławce i powiedział: „Idź tak...! 

Jesteś w połowie drogi”.
Te słowa zapadły jej głęboko w serce. Rozważała je 

i dzieliła się nimi z bliskimi. Jak wyznaje, wydarzenie 

to umocniło i rozbudziło w niej pragnienie trwania 

na modlitwie Nowenną pompejańską
Kobieta wyznaje także, że podczas odmawiania mo-

dlitwy końcowej, czuła, że ma krzewić Nowennę 

pompejańską w Ameryce. Prosiła więc Maryję, aby 

podpowiedziała jej, co ma robić, aby modlitwą ró-

żańcową „zarazić” jak najwięcej ludzi na tym kon-

tynencie. 
– Pomóż mi, Maryjo, kieruj mną! – wołała. 
Odmawiając nowennę, Anna zauważyła, że stała 

się innym człowiekiem. Odnalazła bliskość Jezusa 

i Jego Matki Maryi. Pani Anna zrozumiała, że Bóg 

zajmie się jej intencją i rozwiąże według Swojej mą-

drości. Kobieta wyznaje, że z Nowenną pompejańską 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

113

 pozostanie już do końca życia. Dziś nowenną modlą 

się także jej koleżanki z pracy. Pani Anna mówi: 
– Nie przypuszczałam, że ta mała ulotka o Nowen-

nie pompejańskiej, która dotarła z Polski, zawiera tak 

drogocenne wskazówki modlitwy różańcowej, która 

przemienia nie tylko modlących się, ale i tych, za 

których się modlimy. Chwała Panu!

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

114

115

 

Amputacji nie było

W

śród wielu łask wymodlonych za pomocą 

Nowenny pompejańskiej znajduje się i taka:

„Jestem osobą schorowaną i cierpiącą. Mój stan 

zdrowia zawierzyłam Matce Bożej Pompejańskiej, 

odmawiając „nowennę nie do odparcia”. Okrutne 

cierpienia, jakie spadły na moją mamę, sprawiły, że 

przerwałam nowennę w mojej potrzebie i rozpo-

częłam na nowo  ją odmawiać w jej intencji. Mama 

z bólu nie spała całymi nocami, a lekarze orzekli, 

że konieczna jest amputacja nogi. Zaczęłam gorli-

wie modlić się na różańcu i błagać Królową Różań-

ca Świętego o ratunek dla mamy. Ogromna radość 

ogarnęła nas, kiedy ustąpiły bóle, mama mogła już 

spokojnie spać, a do amputacji nogi nie doszło. Od-

mawiałam z dziecięcą ufnością tylko jedną nowennę, 

a Maryja mnie wysłuchała i uprosiła u Syna potrzeb-

ną łaskę zdrowia dla mamy. Nie umiem dziękować 

Ci, Panie, i Tobie, Różańcowa Pani”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

115

Uzdrowiona  

Michalinka

lecie 2010 roku trzyletnia Michalinka, któ-

ra mieszka w Norwegii, ciężko zachorowa-

ła. Jej mama błagała czcicieli Matki Bożej z Pom-

pejów, aby modlili się za jej córkę. Pisała: „Stan 

zdrowia córeczki jest krytyczny”. Zaznaczyła też, 

że sama już modli się Nowenną pompejańską 

w intencji córki. „Pomóżcie mi ratować dziecko!” 

– błagała pani Agnieszka.

Matka Michalinki odezwała się ponownie po miesiącu. 
– Było to 17 września. Późnym wieczorem otrzy-

małam esemesa, w którym zatroskana matka pisa-

ła: „Stan zdrowia mojego dziecka jest nadal cięż-

ki.” Akurat byliśmy we Włoszech. Na drugi dzień 

uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w sanktuarium 

Królowej Różańca Świętego w Pompejach. Na ołta-

rzu przed Jej wizerunkiem kładłam wagony próśb, 

Michalinkę też, jej rodziców, lekarzy i lekarstwa, 

którymi ją leczono. Błagałam Królową Różańca, aby 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

116

117

swoim  błogosławieństwem objęła ich wszystkich. 

Odpisałam matce, bardzo się wzruszyła – opowiada 

pani Lidia.
2 listopada przyszedł kolejny esemes. Matka Micha-

linki napisała: „Pragnę podziękować Maryi Królo-

wej i wszystkim, którzy modlili się o uzdrowienie 

 mojej trzyletniej Michalinki, która czuje się coraz 

lepiej, wręcz świetnie! Nie rozstaję się z Nowenną 

 pompejańską, właściwie nie potrafię tego wszystkie-

go ująć w słowa. Dziękuję z całego serca”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

117

 

Świadectwo  

szczęśliwej matki

S

yn pani Aleksandry, Kubuś, urodził się 29 paź-

dziernika 2009 roku z wodniakami jądra. Le-

karze stwierdzili, że nie obejdzie się bez interwen-

cji chirurga. 

– Od lutego jeździliśmy na konsultacje do Zabrza, aby 

sprawdzić czy wodniaki się wchłonęły. Niestety, za-

wsze okazywało się, że się nie zmniejszały. W czerwcu 

chirurg zdecydował, że gdy Kubuś skończy roczek, 

będzie konieczna operacja. W sierpniu dowiedziałam 

się o Nowennie pompejańskiej. Od 1 września rozpo-

częłam modlitwę z prośbą: „Mateńko Najukochańsza, 

pomóż, aby mojemu synowi wchłonęły się wodniaki 

jąder” – opowiada pani Aleksandra.
Pod koniec października zatroskani o zdrowie syna 

rodzice udali się do lekarza, aby się umówić na 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

118

119

 operację. Jakże wielkie było ich zaskoczenie, gdy chi-

rurg stwierdził, że wodniaki się wchłonęły.
– To dzięki nowennie do Matki Bożej z Pompejów 

mój syn uniknął operacji. Dziękuję Maryi za ten 

cud! – wyznaje szczęśliwa mama.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

119

 

Odnalazła  

powołanie

P

ani Aneta dzięki Nowennie pompejańskiej od-

nalazła swoje powołanie. O tej niezwykłej mo-

dlitwie dowiedziała się z „Gościa Niedzielnego”. 

Jak wyznaje, do jej podjęcia zachęciły ją w sposób 

szczególny przedstawione na łamach pisma świa-

dectwa. Pomyślała, że skoro osoby posiadające 

rodzinę, a więc mające ogrom obowiązków, są 

w stanie odmawiać trzy lub cztery części różańca 

świętego codziennie, to może również i ona – oso-

ba bez zobowiązań, mieszkająca z rodzicami. I tak 

się zaczęło...

Pani Aneta, już od dawna zastanawiała się nad swo-

im powołaniem. „Wiem, że jest to tajemnica i nie 

każdy z nas od razu wie, jaką drogą podążyć. Mam 

tu na myśli wybór stanu, a nie zawód. Wola Boża nie 

zawsze, a może nie dla każdego jest łatwa w rozezna-

niu. Potrzeba naprawdę dużo modlitwy i otwarcia się 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

120

121

na światło Ducha Świętego. Ja o własnych siłach nie 

potrafiłam tego dokonać. Postanowiłam więc odmó-

wić nowennę w intencji rozeznania mojego powoła-

nia” – rozpoczyna swoje świadectwo pani Aneta.

Powołanie do... świętości
Któregoś dnia odmawiania nowenny kobieta pomy-

ślała, że każdy ma powołanie do świętości. Nie trze-

ba się więc martwić, którą drogę wybrać: czy ma to 

być małżeństwo, czy też samotność. Ważne jest, żeby 

tak kierować swoim życiem, aby się zbawić. 
– Nasunęła mi się refleksja, że w niebie „dali mi wol-

ną rękę” i nikt nie oczekuje ode mnie deklaracji, co 

dalej z moim życiem. Mam żyć tak, by dążyć do świę-

tości, a reszta sama się ułoży. Tuż po odprawieniu 

nowenny, a było to 1 stycznia 2009 roku, przystąpi-

łam do spowiedzi świętej. Kapłan sam poprowadził 

rozmowę o powołaniu życiowym, mimo że o nic go 

nie pytałam, ale przecież w konfesjonale działa sam 

Pan Jezus. Dowiedziałam się wtedy, że trzeba dać 

Panu Jezusowi czas i może warto byłoby pojechać na 

rekolekcje – wspomina pani Aneta.
Jakiś czas po tym kobieta odwiedziła księdza, u któ-

rego pisała pracę maturalną z religii. – Zapytałam 

wprost: „Proszę księdza, jak rozeznać swoje powo-

łanie?”. To, co wtedy usłyszałam, na zawsze pozo-

stanie w mej pamięci i sercu. Ksiądz powiedział: 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

121

„Jeżeli  będziesz miała powołanie do zakonu, to po 

prostu tam wstąpisz. Bóg pokieruje i będziesz wie-

działa, które zgromadzenie wybrać. Jeżeli twoim po-

wołaniem jest małżeństwo, to też będziesz to czuła: 

patrząc na mężczyznę będziesz wiedziała, że to on 

właśnie ma być ojcem twoich dzieci. Ale wtedy uwa-

żaj na emocje i uczucia. One utrudniają obiektywny 

osąd sytuacji. Trzeba odczekać, aż emocje opadną, 

i wtedy spokojnie podjąć decyzję”.
To, co powiedział ksiądz, utwierdziło mnie w prze-

konaniu, że moje dotychczasowe myślenie było 

słuszne. Nic na siłę, na wszystko jest czas i pora. 

Potrzebowałam widać potwierdzenia z zewnątrz. 

Potrzebna mi też była modlitwa: Nowenna pompe-

jańska, aby to wszystko dobrze zrozumieć. Teraz je-

stem bardzo szczęśliwa, wszystko widzę w zupełnie 

innym świetle – wyznaje pani Aneta.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

122

123

 

Świadectwa łask

P

ani Agnieszka od kilkunastu lat mieszka 

w Monachium. W swoim życiu wielokrotnie 

doznała łaski dzięki Nowennie pompejańskiej.

– Na początku marca 2009 roku dowiedziałam się, 

że mój dwudziestotrzyletni brat zawarł znajomość 

z dziewczyną, która po prostu chciała zajść w ciążę 

i jak najszybciej wyrwać się z domu rodzinnego. Nie 

akceptowaliśmy tej znajomości. Nic nie pomaga-

ły nasze argumenty. Okazało się później, że była to 

znajomość bez miłości, czystości i piękna przyjaźni. 

Zaznaczam, że jesteśmy rodziną katolicką, głębo-

ko wierzącą. Z moją mamą próbowaliśmy prawie 

wszystkiego, aby oczy Pawła otworzyły się i aby sta-

nął w prawdzie. Bezskutecznie. Sytuacja po ludzku 

nie była możliwa do rozwiązania. Z pomocą przy-

szedł nam artykuł z „Gościa Niedzielnego” o No-

wennie pompejańskiej, „nowennie nie do odparcia” 

– opowiada pani Agnieszka.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

123

Jeszcze w marcu 2009 roku kobiety podjęły szturm do 

nieba i już po pięciu dniach Paweł zaczął powoli rozu-

mieć, o co mamie właściwie chodzi. Po zakończeniu 

nowenny kontakt z dziewczyną zerwał całkowicie. 
– Drugim cudem dla nas było to, że w momencie, 

kiedy podjęłam modlitwę nowenną za brata, zaszłam 

w ciążę. Nadmieniam, że od trzech lat staraliśmy się 

o drugie dziecko, ale, niestety, bez efektu. Lekarz su-

gerował leczenie hormonalne, na które się nie zgo-

dziłam. Niestety, po siedmiu tygodniach poroniłam 

to dzieciątko. Wierzę jednak głęboko, że „nowen-

na nie do odparcia” podoba się Panu i Jego Matce” 

– wyznaje pani Agnieszka.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

124

125

 

Medulloblastoma 

P

ani Cecylia pod koniec sierpnia 2007 roku 

rozpoczęła pielgrzymkę po Europie z Apo-

stolstwem Dobrej Śmierci, zorganizowaną przez 

parafię pod wezwaniem świętych apostołów Pio-

tra i Pawła w Skoczowie. Celem pielgrzymowania 

była Irlandia, kraj św. Patryka. 

– Zaraz w pierwszym dniu współorganizatorka piel-

grzymki rozdała folder zawierający szczegółowe in-

formacje związane z „nowenną nie do odparcia”, czyli 

Nowenną pompejańską. Wyjaśniła wszystkim pielgrzy-

mom, jak bardzo skuteczne jest odmawianie tej no-

wenny w różnych trudnych sprawach, jakie niesie nam 

życie – rozpoczyna swoją opowieść pani Cecylia.
Przez cały czas trwania pielgrzymki jej uczestnicy 

odmawiali codziennie trzy części różańca (radosną, 

bolesną i chwalebną), każdy w swoich intencjach. 
– Ja rozpoczęłam odmawiać nowennę w inten-

cji czteroletniej Wiktorii. Dziewczynka w lipcu 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

125

2006 roku zachorowała na raka: guz w mózgu o na-

zwie medulloblastoma, który zdarza się raz na mi-

lion przypadków, właściwie nie do wyleczenia. Po 

operacji guza (wycięto go w 3/5 wielkości), wystąpił 

przerzut na kręgosłup. Ogniska raka były w trzech 

miejscach! – wspomina kobieta.

Dziecko jest zdrowe
Pani Cecylia modliła się bardzo gorąco, prosząc Pana 

Jezusa o łaskę powrotu do zdrowia małej Wiktorii 

za wstawiennictwem Matki Najświętszej. Nowennę 

 odmawiała przez 54 dni i zakończyła ją 24 paździer-

nika 2007 roku. 
– Po dziesięciu dniach od zakończenia odmawiania 

nowenny zadzwonił do mnie prosto z kliniki w Kato-

wicach uradowany ojciec Wiktorii. „Wiesz – powie-

dział – przed chwilą lekarze specjaliści prowadzący 

Wiktorię przedstawili mi wyniki badań... Ustąpiła 

pozostała część guza mózgu, usunęły się również 

ogniska raka na kręgosłupie. Lekarze byli zdumieni” 

– snuje swoją opowieść pani Cecylia. Medycy wprost 

mówili, że tylko cud uratował Wiktorię. 
Nowennę pompejańską odmawiała również mat-

ka Wiktorii. Niewątpliwie zadziałał tu Bóg przez 

pośrednictwo świętych, między innymi św. Józefa 

Bilczewskiego i Królowej Różańca Świętego z Pom-

pejów. Cała rodzina Wiktorii modliła się w intencji 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

126

127

wyzdrowienia Wiktorii. Również wiele osób, które 

nie znały Wiktorii, modliło się w jej intencji Nowen-

ną pompejańską
Wiktoria dziś jest zdrowa i cieszy się pełnią życia. 
– Jestem przekonana, że Najświętsza Panienka do-

brotliwie wysłuchała naszych próśb i udowodniła, że 

Nowenna pompejańska jest faktycznie „nowenną nie 

do odparcia – kończy swoje świadectwo pani Cecylia 

z Bielska-Białej.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

127

 

Kurs został  

zaliczony

P

ani Anna z Konina opowiada, jak Matka Boża 

z Pompejów pomogła znaleźć szkołę dla jej 

córki.

– Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, więc zaczęłam 

odmawiać  Nowennę pompejańską. Dziś już mogę 

dziękować za otrzymaną łaskę. Dla mnie to znak nie-

ustannej opieki Matki Najświętszej nie tylko w kie-

rowaniu ku wiecznemu szczęściu, ale i w troskach 

życia codziennego – wyznaje kobieta.
Pani Anna opowiada, że jej córka, by móc uczyć 

w szkole, musiała po studiach uzupełnić kwalifikacje 

pedagogiczne w studium podyplomowym. Na skutek 

długotrwałej choroby straciła jednak jeden semestr 

nauki, a w następnym roku okazało się, że z powodu 

małej liczby uczestników studium szkoła zawiesiła za-

jęcia tej specjalizacji na czas bliżej nie określony.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

128

129

– Ponieważ ponad połowę nauki córka miała już za 

sobą, sytuacja była bardzo trudna, tym bardziej, że 

nauka była w tej szkole płatna, na co złożyły się wy-

rzeczenia całej rodziny. Sytuacja wydawała się bez-

nadziejna. Same straty i rozczarowania – opowiada 

stroskana mama. – Zaczęłam w tej intencji odma-

wiać „nowennę nie do odparcia” i Matka Boża wska-

zała rozwiązanie. Znalazłam przez internet (szukając 

zupełnie czegoś innego) szkołę, w której można było 

kontynuować przerwaną naukę. Do tego taniej, bli-

żej domu i w krótszym wymiarze czasu. Córka za-

liczyła kurs oceną bardzo dobrą, a my wiemy, że to 

wszystko dzięki ufnej modlitwie i wstawiennictwu 

Matki Najświętszej – dodaje wdzięczna pani Anna 

z Konina.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

129

 

Sarkoidoza 

grudnia 2009 roku niezwykle wzruszające 

świadectwo w szczególnym miejscu – w ka-

plicy św. Jana Sarkandra na wzgórzu Kaplicówka 

w Skoczowie – dał pan Jerzy. Stojąc przed zebrany-

mi w świątyni ludźmi, powiedział:

– Kaplica jest mi szczególnie bliska, gdyż jednym 

z jej budowniczych w latach dwudziestych XX wieku 

był pradziadek mojej żony Andrzej Zdonek, miesz-

kający przy ulicy Stalmacha w Skoczowie. Bliski jest 

mi również obraz Królowej Pompejańskiej, który też 

zapisał się w kronice dziejów mojej rodziny. Otóż 

2 czerwca 2008 roku w czasie uroczystości odpusto-

wych ku czci św. Jana Sarkandra moja córka  Paulinka 

niosła w procesji do poświęcenia przez księdza bi-

skupa obraz Królowej Różańca Świętego z Pompe-

jów. Nie przypuszczałem wtedy, że tak szybko przyj-

dzie mi i mojej rodzinie wzywać Jej orędownictwa.
Tak, tu przed Twoim wizerunkiem, Królowo Ró-

żańca, pragnę wyrazić podziękowanie za  Twoje 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

130

131

 

orędownictwo u 

Syna i 

powiedzieć wszystkim 

obecnym na nabożeństwie, a przez media i światu, 

o moim powrocie do zdrowia za Twoją przyczyną!

Leki nie działały
Jak to wszystko się stało? Choroba przyszła nagle. 

Najpierw spuchła mi jedna noga. Lekarz zapisał serię 

antybiotyków. Niestety, leki nie zadziałały. Na doda-

tek po kilku dniach spuchła mi druga noga. Ból był 

tak dokuczliwy, że traciłem siły i w ogóle nie mogłem 

chodzić. Do ubikacji chodziłem na kolanach. Później 

przy pomocy kul z trudem poruszałem się po miesz-

kaniu. Trafiłem do szpitala. Wykonano wiele badań 

i zabiegów. Wyniki wykluczały przypuszczalne cho-

roby. Lekarz prowadzący skierował mnie na bada-

nia specjalistyczne do szpitala wojewódzkiego. Tam 

postawiono diagnozę: sarkoidoza. Zacząłem czytać 

o tej chorobie w internecie, poznawałem chorych nią 

dotkniętych i wtedy uświadomiłem sobie, jak niedo-

skonała jest nauka o człowieku i o jego chorobach. 

W przypadku sarkoidozy niewiele wiadomo, skąd się 

w ogóle bierze i jakie należy  zastosować leki, aby ją 

skutecznie wyleczyć. Czekała mnie terapia sterydowa, 

nieobojętna dla organizmu, lub cierpliwe czekanie, aż 

choroba być może ustąpi sama. Cały czas zażywałem 

środek przeciwbólowy. Bez niego nie mogłem nor-

malnie funkcjonować ani się poruszać. Równolegle 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

131

próbowałem innych metod leczenia. Pojechaliśmy 

nawet do sióstr boromeuszek w Stryszawie koło Żyw-

ca. Siostra przepisała mi terapię ziołową. 

Prezent urodzinowy
Gdy kupowałem te zioła w aptece, a było to dzień 

przed moimi czterdziestymi urodzinami, które wy-

padły dokładnie w niedzielę Miłosierdzia Bożego, 

moja żona spotkała się z animatorką Nowenny pom-

pejańskiej. Wracała akurat do domu z nocnego czu-

wania w Krakowie-Łagiewnikach. Ze łzami w oczach 

przedstawiła jej nasze problemy. Pani Lidia wraz z za-

przyjaźnionymi osobami z tak zwanego „pogotowia 

modlitewnego” bez chwili zastanowienia postanowi-

ła podjąć najbardziej skuteczną terapię: Nowennę do 

Matki Bożej Pompejańskiej. Nowennę bez wahania 

rozpoczęła także moja żona Barbara, a za jej przykła-

dem i ja. Wiem też, że wiele z was tu obecnych orędo-

wało u Maryi Nowenną pompejańską. Jestem przeko-

nany, że ustąpienie choroby po pół roku jest owocem 

modlitwy różańcowej armii ludzi. Tak, nasza wspólna 

modlitwa zjednoczyła nas i  została wysłuchana. Ja zaś 

cieszę się obecnie dobrym zdrowiem. O tym, że Kró-

lowa Różańca Świętego wysłuchuje, mówią słowa mo-

dlitwy kończącej różaniec: „... jako nigdy nie słyszano, 

aby ktokolwiek z czcicieli Twoich z różańcem Twoim 

pomocy Twej wzywający, miał być przez Ciebie, Mat-

ko Boża Pompejańska, opuszczony...”.

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

132

133

Nie stracony czas
Niedawno usłyszałem słowa wypowiedziane przez 

pewnego kardynała: „... nigdy nie wróci się zmarno-

wany czas. Za ten czas i za miłość będziemy kiedyś 

rozliczeni!...”. Tak, to prawda, pomyślałem. W czasie 

odprawiania nowenny doświadczyłem wielu szcze-

gólnych chwil. Na przykład, aby nie marnować cza-

su, czekając w poczekalni do gabinetu lekarskiego, 

odmawiałem na mojej małej dziesiątce różaniec. 

Siedząca obok siostra zakonna również odmawiała 

różaniec, który miała zawieszony przy habicie. Sio-

stra zapewne nie wiedziała o mojej modlitwie, ale 

poprzez nasze wspólne orędownictwo była mi bar-

dzo bliska. Oboje wiedzieliśmy, że w tym oczeki-

waniu nie jesteśmy sami, dało się wyraźnie odczuć 

obecność Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wie-

działem, że czas spędzony w oczekiwaniu na poradę 

lekarza nie był czasem straconym. Nowenna uświa-

domiła mi, ile czasu marnujemy codziennie na  różne 

 niepotrzebne rozmowy, czynności, niewnoszące ni-

czego cennego w nasze życie.
Dzięki nowennie, którą kontynuuję w intencjach 

bliskich czy dalszych mi osób, codziennie bliżej je-

stem Matki Bożej i ludzi, za których tę nowennę od-

prawiam. Stojąc w kolejce na poczcie, w sklepie czy 

na stacji benzynowej, odmawiam różaniec. Tak, ta 

modlitwa daje mi pokój, wyciszenie, usuwa zdener-

wowanie, pośpiech i pozwala z innej  perspektywy 

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

133

popatrzeć na ludzi. Jadąc samochodem, też wyko-

rzystuję czas na odprawianie nowenny. Wiem, że 

rozmawiam z Maryją o Jej Synu, odmawiając po-

szczególne tajemnice. Nie jestem zatem sam i dro-

ga mija mi szybciej. Teraz codziennie wykorzystuję 

wolne chwile i różne okazje na odprawianie nowen-

ny zwanej „nowenną nie do odparcia”. I, o dziwo, za-

wsze znajduję czas na wyhamowanie, wyciszenie się 

i na refleksję w tak bardzo zabieganej dzisiejszej co-

dzienności. Przez modlitwę poznaję głębiej wartość 

miłości, radości i pokoju.
Królowo Różańca Świętego, módl się za nami!

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

134

135

 

Spis treści

Wprowadzenie ...........................................................5
Nowenna nie do odparcia  ......................................11
Nowenna różańcowa całego życia  .........................19
Umiłowali Nowennę pompejańską ..........................24
Rozmowa z ks. Alojzym Zuberem,  

proboszczem parafii świętych apostołów  

Piotra i Pawła w Skoczowie ................................33

Dotknięci Tajemnicą ................................................46
Módlmy się...  ............................................................53
Łaska zamiast laboratorium  ...................................57
Wielka łaska ..............................................................60
Mikołaj żyje  ..............................................................63
Uratowana od magii .................................................66
Cud życia ...................................................................68
Powróciła do zdrowia ..............................................71

Księgarnia MilionTalentow.pl

background image

135

Dar modlitwy ............................................................78
Umowa o pracę .........................................................80
Ocalony z wypadku ..................................................82
Sen powrócił ..............................................................89
O modlitwie różańcowej  .........................................91
Dostała drugą szansę ................................................96
Modlitwa matki ocaliła go od śmierci ..................101
Uratowane małżeństwo...........................................103
Syn słyszy ..................................................................105
Pomoc w rozeznaniu drogi ....................................107
Łaska macierzyństwa  .............................................110
„Idź tak...” .................................................................111
Amputacji nie było ..................................................114
Uzdrowiona Michalinka .........................................115
Świadectwo szczęśliwej matki ................................117
Odnalazła powołanie ..............................................119
Świadectwa łask .......................................................122
Medulloblastoma  ....................................................124
Kurs został zaliczony ...............................................127
Sarkoidoza  ...............................................................129

Księgarnia MilionTalentow.pl