background image

DZIEJE RELIGII, FILOZOFII I NAUKI

 

do ko

ń

ca staro

Ŝ

ytno

ś

ci

 

 

ś

redniowiecze i odrodzenie

 

 

barok i o

ś

wiecenie

 

 

1815-1914

 

 

1914-1989

  

jak i z czego studiowa

ć

 filozofi

ę

 

 

moje wykłady

 

 

Wittgenstein

 

 

filozofowie i socjologowie nauki

 

Marek Aureliusz 

ROZMY

Ś

LANIA

 

Przeło

Ŝ

ył Marian Reiter, wybór 

Marek Aureliusz (121-180), adoptowany przez cesarza Antoniona Piusa, obj

ą

ł tron w 161 r. Cho

ć

 

cywilizacja rzymska osi

ą

gn

ę

ła wówczas szczyty, to na granicach panował niepokój i Marek sp

ę

dzał czas 

na nieustannych kampaniach wojennych. Filozoficzne notatki, jakie sporz

ą

dzał - po grecku - w wolnych 

chwilach, wydano po jego 

ś

mierci jako Rozmy

ś

lania. Wyra

ź

ny jest w nich wpływ Epikteta, liczne idee 

pochodz

ą

 te

Ŝ

 od my

ś

licieli odległych od stoicyzmu, nawet od najwi

ę

kszego wroga wczesnych stoików, 

Epikura. 

Rozmy

ś

lania to zbiór uwag zestawionych w kolejno

ś

ci przypadkowej. Dokonuj

ą

c poni

Ŝ

szego wyboru 

kierowałem si

ę

 własnymi gustami i zainteresowaniami, starałem si

ę

 te

Ŝ

, aby ten sam temat nie powtarzał 

si

ę

 zbyt wiele razy. W.S.

KSI

Ę

GA DRUGA 

1. Zaczynaj

ą

c dzie

ń

, powiedz sobie: zetkn

ę

 si

ę

 z lud

ź

mi natr

ę

tnymi, niewdzi

ę

cznymi, 

zuchwałymi, podst

ę

pnymi, zło

ś

liwymi, niespołecznymi. Wszystkie te wady powstały u 

nich z powodu braku rozeznania złego i dobrego. Mnie za

ś

, którym zbadał natur

ę

 dobra, 

Ŝ

e jest pi

ę

kne, i zła, 

Ŝ

e jest brzydkie, i natur

ę

 człowieka grzesz

ą

cego, 

Ŝ

e jest mi 

pokrewnym, nie dlatego 

Ŝ

e ma w sobie krew i pochodzenie to samo, ale 

Ŝ

e ma i 

rozs

ą

dek, i boski pierwiastek, nikt nie mo

Ŝ

e wyrz

ą

dzi

ć

 nic złego. Nikt mnie bowiem nie 

uwikła w brzydot

ę

. Nie mog

ę

 te

Ŝ

 czu

ć

 gniewu wobec krewnego ani go nienawidzi

ć

Zrodzili

ś

my si

ę

 bowiem do wspólnej pracy, tak jak nogi, jak r

ę

ce, jak brwi, jak rz

ę

dy 

z

ę

bów górnych i dolnych. Wzajemne wi

ę

c szkodzenie sobie jest przeciwne naturze, 

wzajemnym za

ś

 szkodzeniem jest uczucie gniewu i nienawi

ś

ci.

2. To, czym jestem, składa si

ę

 z ciała, tchu, woli. Precz z ksi

ąŜ

kami! Ju

Ŝ

 nie dawaj si

ę

 im 

poci

ą

gn

ąć

! Nie wolno! Ale, jakoby ju

Ŝ

 na ło

Ŝ

ś

mierci, popatrz ze wzgard

ą

 na ciało: Oto 

kupa kału i gnatów, tkanina, plecionka 

ś

ci

ę

gien, 

Ŝ

ył, t

ę

tnic. Rozwa

Ŝ

 teraz, czym te

Ŝ

 jest 

dech? Wiatrem. I to nie zawsze jest on tym samym, lecz ka

Ŝ

dej chwili wyrzuca si

ę

 go i 

znowu wci

ą

ga. Trzeci

ą

 cz

ęś

ci

ą

 składow

ą

 jest wola. Zastanów si

ę

. Jeste

ś

 starcem, nie 

pozwól ju

Ŝ

, by sług

ą

 była, by szła jak marionetka za dzikim pop

ę

dem, by była 

niezadowolona z losu tera

ź

niejszego lub by chciała unikn

ąć

 losu tego, który ci

ę

 czeka w 

przyszło

ś

ci.

3. Dzieła boskie s

ą

 pełne opatrzno

ś

ci. Ale i w dziełach przypadku wida

ć

 albo działanie 

praw natury, albo działanie praw wynikłych z powi

ą

zania i splotu faktów, które s

ą

 dziełem 

opatrzno

ś

ci. Wszystko stamt

ą

d płynie, ale z tym ł

ą

czy si

ę

 konieczno

ść

 i po

Ŝ

ytek cało

ś

ci 

wszech

ś

wiata, którego jeste

ś

 cz

ą

stk

ą

. To za

ś

 jest dobre dla ka

Ŝ

dej cz

ą

stki natury, co 

przynosi z sob

ą

 natura wszech

ś

wiata i co słu

Ŝ

y do jej zachowania. Czynnikami za

ś

 

zachowania 

ś

wiata s

ą

 i przemiany pierwiastków, i ciał zło

Ŝ

onych. To niech ci wystarczy, 

niech ci zawsze słu

Ŝ

y jako pewnik. Łaknienie za

ś

 ksi

ąŜ

ek precz od siebie rzu

ć

, by

ś

 nie 

umierał w

ś

ród narzeka

ń

, lecz spokojnie, a bogom szczerze i serdecznie wdzi

ę

czny.

4. Pomnij, od jak dawna to odraczasz i ile te

Ŝ

 sposobno

ś

ci otrzymałe

ś

 od bogów, a z nich 

nie korzystasz. Raz ju

Ŝ

 nale

Ŝ

y odczu

ć

, jakiego 

ś

wiata jeste

ś

 cz

ą

stk

ą

 i jakiemu to władcy 

swój pocz

ą

tek zawdzi

ę

czasz. I 

Ŝ

e masz wymierzony kres czasu. A je

Ŝ

eli go nie u

Ŝ

yjesz 

dla uzyskania pogody ducha, zniknie on i ty znikniesz, a po raz drugi nie powróci!

9. Nale

Ŝ

y zawsze pami

ę

ta

ć

 o tym, czym jest natura 

ś

wiata, a czym moja. I o tym, w jakim 

ona do tamtej pozostaje stosunku, i o tym, jak

ą

 ona jest cz

ą

stk

ą

 jakiej cało

ś

ci, i o tym, 

Ŝ

Strona 1 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

nikt nie ma siły powstrzymania ci

ę

, aby

ś

 w ka

Ŝ

dej chwili nie czynił lub nie mówił tego, co 

jest zgodne z natur

ą

, której jeste

ś

 cz

ą

stk

ą

.

11. Tak nale

Ŝ

y wszystko czyni

ć

 i mówi

ć

 i o wszystkim my

ś

le

ć

, jakby si

ę

 ju

Ŝ

 miało odej

ść

 

Ŝ

ycia. Odej

ść

 za

ś

 od ludzi, je

Ŝ

eli bogowie istniej

ą

, niczym nie jest strasznym; nie 

wydaliby ci

ę

 bowiem na pastw

ę

 zła. Je

Ŝ

eli za

ś

 ich nie ma lub je

Ŝ

eli ich ludzie nic nie 

obchodz

ą

, po có

Ŝ

 mi 

Ŝ

y

ć

 w 

ś

wiecie pozbawionym bogów lub pozbawionym opatrzno

ś

ci? 

Ale

ć

 i oni s

ą

, i sprawy ludzkie ich obchodz

ą

. I 

Ŝ

eby człowiek nie wpadł w nieszcz

ęś

cia 

istotne, od niego zupełnie zawisłym uczynili. A gdyby i poza tym było jakie zło, to i tak 
pami

ę

taliby o tym, aby od ka

Ŝ

dego człowieka to było zawisłe, by w nie nie popadł. Co 

za

ś

 nie robi człowieka złym, jak

Ŝ

e mo

Ŝ

e uczyni

ć

 

Ŝ

ycie człowieka złym? Ani wi

ę

nie

ś

wiadomie, ani 

ś

wiadomie (a to wtedy, gdyby mogła ustrzec si

ę

 bł

ę

du lub go 

naprawi

ć

) nie popełniłaby tego bł

ę

du wszechnatura, ani by tak dalece nie zawiniła, czy to 

wskutek niemocy, czy wskutek niezdarno

ś

ci, aby zło i dobro przypadało w udziale na 

równi i bez planu ludziom dobrym i złym. Ale 

ś

mier

ć

 i 

Ŝ

ycie, sława i niesława, cierpienie i 

rozkosz, bogactwo i ubóstwo, wszystko to na równi przypada ludziom złym i dobrym, bo 
nie jest ani pi

ę

kne, ani brzydkie. Nie jest to wi

ę

c dobre ani złe.

13. Nie ma nieszcz

ęś

liwej istoty nad człowieka, który około wszystkiego si

ę

 kr

ę

ci i 

wn

ę

trzno

ś

ci ziemi (jak mówi

ą

) bada, i wysnuwa wnioski o tym, co si

ę

 dzieje w duszach 

bli

ź

nich, a nie widzi, 

Ŝ

e mu wystarcza jedynie obcowanie z demonem wewn

ą

trz siebie i 

szczera dla niego słu

Ŝ

ba. Słu

Ŝ

ba za

ś

 jego - to utrzymywa

ć

 go wolnym od nami

ę

tno

ś

ci i 

nierozwagi, i niezadowolenia z tego, co si

ę

 dzieje z woli bogów i ludzi. Co bowiem od 

bogów pochodzi, jest czcigodne dla ich doskonało

ś

ci; czyny za

ś

 ludzkie miłe s

ą

 dla 

pokrewie

ń

stwa, a czasem jakby i politowania godne dla braku poznania złego i dobrego. 

ś

lepota to nie mniejsza ni

Ŝ

 ta, która nie pozwala rozró

Ŝ

nia

ć

 rzeczy białych od czarnych.

14. A chocia

Ŝ

by

ś

 miał 

Ŝ

y

ć

 jeszcze trzy tysi

ą

ce lat albo dziesi

ęć

 tysi

ę

cy razy dłu

Ŝ

ej, 

przecie

Ŝ

 pami

ę

taj o tym, 

Ŝ

e nikt innego nie traci 

Ŝ

ycia nad to, którym 

Ŝ

yje, a innym nie 

Ŝ

yje, jak tym, które traci. Najdłu

Ŝ

sze wi

ę

c równa si

ę

 najkrótszemu. Tera

ź

niejszo

ść

 jest 

bowiem równa u wszystkich, a wi

ę

c i to, co si

ę

 traci, jest równe. Tak wi

ę

c to, co si

ę

 traci, 

przedstawia si

ę

 jako pozbawione czasu co do długo

ś

ci. Nikt bowiem nie mo

Ŝ

e straci

ć

 

tego, co ju

Ŝ

 przeszło lub co przyjdzie. Jak

Ŝ

e bowiem mo

Ŝ

na by

ć

 pozbawionym tego, 

czego si

ę

 nie ma? O tym wi

ę

c dwojgu trzeba pami

ę

ta

ć

: po pierwsze o tym, 

Ŝ

e wszystko 

od wieków w podobny sposób si

ę

 dzieje i wci

ąŜ

 si

ę

 powtarza, i o tym, 

Ŝ

e jest wszystko 

jedno, czy si

ę

 b

ę

dzie patrzyło na te same rzeczy lat sto czy dwie

ś

cie, czy przez 

wieczno

ść

. I o drugim, 

Ŝ

e i człowiek bardzo stary, i ten, który ma umrze

ć

 we wczesnej 

młodo

ś

ci, trac

ą

 po równi. Tylko tera

ź

niejszo

ś

ci bowiem maj

ą

 by

ć

 pozbawieni (je

Ŝ

eli 

mo

Ŝ

na powiedzie

ć

Ŝ

e i j

ą

 posiadaj

ą

), a nie traci si

ę

, czego si

ę

 nie ma.

17. Długo

ść

 

Ŝ

ycia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespół 

całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Krótko 
mówi

ą

c, wszystko, co zwi

ą

zane z ciałem, to rzeka, co z dusz

ą

, to sen i mara. 

ś

ycie - to 

wojna i przystanek chwilowy w podró

Ŝ

y, wspomnieniem po

ś

miertnym - zapomnienie. Có

Ŝ

 

wi

ę

c mo

Ŝ

e posłu

Ŝ

y

ć

 za ostoj

ę

? Tylko jedno: filozofia. A ona zasadza si

ę

 na 

utrzymywaniu naszego demona bez zmazy i szkody, aby był silniejszym nad 
przyjemno

ść

 i cierpienie, by nic nie czynił bez rozwagi ani w sposób fałszywy i obłudny, 

by nie pragn

ą

ł od nikogo niczego. I by wszystkie zdarzenia i losy przyjmował jako 

pochodz

ą

ce sk

ą

d

ś

 stamt

ą

d, sk

ą

d sam przyszedł. A przede wszystkim, by w ka

Ŝ

dym 

poło

Ŝ

eniu 

ś

mierci oczekiwał z otuch

ą

, w prze

ś

wiadczeniu, 

Ŝ

e to nic innego jak rozkład 

pierwiastków, z których ka

Ŝ

de stworzenie si

ę

 składa. Je

Ŝ

eli za

ś

 samym pierwiastkom 

niestraszna jest przemiana nieustanna jednego w drugi, dlaczego by si

ę

 obawia

ć

 

przemiany i rozkładu wszystkich? Przecie

Ŝ

 to dzieje si

ę

 zgodnie z prawami natury. A nic 

nie jest złe, co jest zgodne z natur

ą

.

Strona 2 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

KSI

Ę

GA TRZECIA 

1. Nie tylko to powinno si

ę

 wzi

ąć

 pod rozwag

ę

Ŝ

e co dnia zu

Ŝ

ywa si

ę

 

Ŝ

ycie i pozostaje 

coraz mniejsza jego cz

ą

stka, ale i to, 

Ŝ

e gdyby si

ę

 miało 

Ŝ

y

ć

 bardzo długo, to jest 

niepewne, czy starczy równej na dalsz

ą

 przyszło

ść

 bystro

ś

ci potrzebnej do zrozumienia 

wypadków i do zrozumienia nauki maj

ą

cej na celu badanie spraw boskich i ludzkich. Gdy 

si

ę

 bowiem zacznie dziecinnie

ć

, pozostanie wprawdzie zdolno

ść

 oddychania i karmienia 

si

ę

, i tworzenia wyobra

Ŝ

e

ń

, i po

Ŝą

danie itd., ale ga

ś

nie zdolno

ść

 władania sob

ą

 samym i 

umiej

ę

tnego zdawania sobie sprawy z obowi

ą

zków, i porz

ą

dkowania zjawisk, i zdolno

ść

 

os

ą

dzania, czy ju

Ŝ

 nale

Ŝ

y st

ą

d wynie

ść

 si

ę

 samemu, i to wszystko, co w wysokim stopniu 

wymaga umysłu wy

ć

wiczonego. Nale

Ŝ

y si

ę

 wi

ę

c spieszy

ć

, i to nie tylko dlatego, 

Ŝ

ka

Ŝ

dej chwili bli

Ŝ

si stajemy si

ę

 

ś

mierci, ale i dlatego, 

Ŝ

e ustaje zdolno

ść

 wnikania w 

zdarzenia i ich zrozumienia.

7. Nie poczytuj nigdy tego za po

Ŝ

yteczne dla siebie, co ci

ę

 kiedy

ś

 mo

Ŝ

e zmusi

ć

 do 

złamania słowa, opuszczenia drogi wstydu, do nienawi

ś

ci wzgl

ę

dem kogo

ś

, do 

podejrze

ń

, przekle

ń

stw, obłudy, po

Ŝą

dania czego

ś

, co by wymagało murów i zasłon. Kto 

bowiem obrał dla siebie słu

Ŝ

b

ę

 swego rozumu i demona, i tajemnic jego cnoty, ten nie 

przybiera maski tragicznej, nie wzdycha, nie b

ę

dzie po

Ŝą

dał ani pustkowia, ani tłumu. A 

co najwa

Ŝ

niejsze, w 

Ŝ

yciu swym ani nie b

ę

dzie ubiegał si

ę

 o nic, ani unikał czegokolwiek. 

A b

ę

dzie mu to oboj

ę

tne zupełnie, czy na dłu

Ŝ

szy, czy na krótszy przeci

ą

g czasu b

ę

dzie 

korzystał z usług duszy swej zamkni

ę

tej w ciało. Bo cho

ć

by mu ju

Ŝ

 przyszło odej

ść

, to 

odejdzie tak pogodnie, jakby miał spełni

ć

 inny jaki obowi

ą

zek - jeden z tych, które daj

ą

 

si

ę

 spełni

ć

 z powag

ą

 i skromno

ś

ci

ą

. A na to tylko przez 

Ŝ

ycie całe zwraca baczno

ść

, by 

umysł nie poszedł w kierunku niegodnym stworzenia rozumnego i społecznego.

11. Do tego, co powiedziałem, musz

ę

 doda

ć

 jeszcze jedn

ą

 zasad

ę

: konieczne jest 

odgraniczenie i utworzenie zawsze dokładnego obrazu z danego wra

Ŝ

enia tak, by mo

Ŝ

na 

je widzie

ć

 takim, jakim ono jest w swej istocie, widziane w cało

ś

ci i rozdzielone na cz

ęś

ci, 

i by mo

Ŝ

na uprzytomni

ć

 sobie jego wła

ś

ciwe imi

ę

 i imiona tych rzeczy, z których jest 

zło

Ŝ

one, tudzie

Ŝ

 tych, na które si

ę

 rozło

Ŝ

y. Nic bowiem nie daje takiej wielko

ś

ci ducha, 

jak zdolno

ść

 wnikni

ę

cia w ka

Ŝ

de zdarzenie w 

Ŝ

yciu w sposób odpowiedni i istotny i 

zdolno

ść

 zachowania takiego punktu widzenia, aby ci zawsze było jasne, dla jakiego to 

szeregu zjawisk i jak

ą

 to zdarzenie korzy

ść

 przynosi, jak

ą

 przedstawia warto

ść

 dla 

wszech

ś

wiata, a jak

ą

 dla człowieka jako obywatela pa

ń

stwa najwy

Ŝ

szego, w którym 

pa

ń

stwa inne s

ą

 jakby domami, czym jest samo w sobie, jakie s

ą

 jego cz

ęś

ci składowe i 

jak długi czas mo

Ŝ

e przetrwa

ć

 to, co u mnie w tej chwili wywołuje pewne wra

Ŝ

enie. I jak 

si

ę

 wobec niego nale

Ŝ

y zachowa

ć

: czy łagodnie, m

ęŜ

nie, szczerze, ufnie, z 

zadowoleniem i prostot

ą

 itd. Dlatego nale

Ŝ

y przy ka

Ŝ

dym wydarzeniu powiedzie

ć

 sobie: 

to przychodzi z woli bogów, to za

ś

 z powodu szczególnego zbiegu i nawijaj

ą

cego si

ę

 

splotu wypadków, z woli losu albo z powodu takiego wła

ś

nie zderzenia si

ę

 wypadków lub 

z powodu przypadku, a to z r

ę

ki współplemie

ń

ca i krewnego, i przyjaciela, który jednak 

nie wie, co dla niego jest stosowne według praw natury. Ale ja wiem dobrze i dlatego 
zachowuj

ę

 si

ę

 wobec niego 

Ŝ

yczliwie i sprawiedliwie, stosownie do naturalnego prawa 

współ

Ŝ

ycia. Zarazem oczywi

ś

cie uwzgl

ę

dniam stosownie do warto

ś

ci i rzeczy oboj

ę

tne.

16. Ciało, dusza, rozum: do ciała nale

Ŝą

 wra

Ŝ

enia, do duszy pop

ę

dy, do rozumu zasady. 

Zdolno

ść

 odbierania wra

Ŝ

e

ń

 ma bydło; i dzikie zwierz

ę

ta, i obojnaki, i Falarys, i Neron 

ulegaj

ą

 pop

ę

dom. I

ść

 za przewodem rozumu ku temu, co si

ę

 wydaje obowi

ą

zkiem, mog

ą

 

i ci, którzy w bogów nie wierz

ą

 i ojczyzn

ę

 zdradzaj

ą

, i działaj

ą

 tylko przy drzwiach 

zamkni

ę

tych. Je

Ŝ

eli wi

ę

c według tego, co powiedziałem, to jest wspólne, to pozostaje 

jako swoista cecha człowieka dobrego: miłowa

ć

 i z ch

ę

ci

ą

 przyjmowa

ć

 to, co mu si

ę

 

zdarza i co los mu zsyła, demona w piersi mieszkaj

ą

cego nie plami

ć

 ani nie niepokoi

ć

 

tłumem wyobra

Ŝ

e

ń

, lecz utrzymywa

ć

 w łagodno

ś

ci, w ufnym poddaniu si

ę

 bogu, by nie 

mówił nic wbrew prawdzie ani czynił wbrew sprawiedliwo

ś

ci. A chocia

Ŝ

by i wszyscy 

Strona 3 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

ludzie mu nie wierzyli, 

Ŝ

Ŝ

yje po prostu, skromnie i pogodnie, nie unosi si

ę

 gniewem na 

nikogo i nie daje si

ę

 zwróci

ć

 z drogi wiod

ą

cej do celu 

Ŝ

ycia, do którego powinien doj

ść

 

czystym, spokojnym, łagodnym, bez przymusu pogodzonym ze swym losem.

KSI

Ę

GA CZWARTA 

3. Ustroni sobie szukaj

ą

 na wsi, nad morzem lub w górach. I ty zwyczajnie bardzo za tym 

t

ę

sknisz. Wszystko to jest bardzo niem

ą

dre, bo przecie

Ŝ

 mo

Ŝ

na usun

ąć

 si

ę

, kiedykolwiek 

zechcesz, w gł

ą

b siebie. Nigdzie bowiem nie schroni si

ę

 człowiek spokojniej i łatwiej jak 

do duszy własnej, zwłaszcza ten, kto ma tak

ą

 ustro

ń

 wewn

ę

trzn

ą

Ŝ

e si

ę

 natychmiast 

zupełny znajdzie spokój, je

Ŝ

eli w ni

ą

 si

ę

 wpatrzy. A nic innego nie nazywam spokojem 

jak wewn

ę

trzny ład. Jak najcz

ęś

ciej wi

ę

c dostarczaj sam sobie tej ustroni i od

ś

wie

Ŝ

aj 

sam siebie. A krótkie to niech b

ę

d

ą

 i elementarne zasady, które ci wystarcz

ą

 do 

natychmiastowego otwarcia tej ustroni i spowoduj

ą

Ŝ

e opu

ś

cisz j

ą

 w usposobieniu 

gotowym do cierpliwego znoszenia stosunków, do których wracasz. Z czegó

Ŝ

 bowiem 

jeste

ś

 niezadowolony? Z przewrotno

ś

ci ludzi? Zastanowiwszy si

ę

 jeszcze raz nad tym - 

co jest rzecz

ą

 rozstrzygni

ę

t

ą

 - 

Ŝ

e stworzenia rozumne istniej

ą

 dla wzajemnej pomocy i 

Ŝ

wyrozumiało

ść

 jest cz

ęś

ci

ą

 sprawiedliwo

ś

ci, i 

Ŝ

e bł

ą

dz

ą

 wbrew swej ch

ę

ci, i nad tym, ilu 

to ludzi zmarło i w proch si

ę

 rozsypało, którzy z sob

ą

 nawzajem walczyli, nawzajem si

ę

 

podejrzewali, nienawidzili, szli z sob

ą

 na no

Ŝ

e - o tym pomy

ś

l i odpocznij wreszcie! Mo

Ŝ

jeste

ś

 niezadowolony z losu? Przypomnij sobie alternatyw

ę

: albo opatrzno

ść

, albo 

atomy, i dowody twierdzenia, 

Ŝ

ś

wiat - to pa

ń

stwo. Mo

Ŝ

e pop

ę

dy cielesne ci

ę

 trapi

ą

Pomy

ś

l, 

Ŝ

e dusza nie ulega 

Ŝ

adnemu wpływowi, ani łagodnemu, ani gwałtownemu, skoro 

si

ę

 tylko sama w sobie zamknie i własn

ą

 moc sobie u

ś

wiadomi, i przypomnij sobie to 

wszystko, co

ś

 słyszał i przyswoił sobie z nauki o przykro

ś

ci i przyjemno

ś

ci. Mo

Ŝ

e ci

ę

 

Ŝą

dza sławy marnej niepokoi? Popatrz, jak szybko wszystko ulega zapomnieniu! Popatrz 

na ogrom niezmierzonego przed tob

ą

 czasu i po tobie, jak pró

Ŝ

ny jest ten brz

ę

k sławy, 

jak s

ą

 zmienni w s

ą

dzie i jak go nie maj

ą

 ci, którzy ci si

ę

 zdaj

ą

 sław

ę

 tw

ą

 głosi

ć

, jak 

szczupłe miejsce, do którego si

ę

 ta sława ogranicza. Cała bowiem ziemia - to punkcik, a 

w niej jakim

Ŝ

e k

ą

cikiem cz

ęść

 zamieszkana! A w niej ilu

Ŝ

 jest i co za jedni ci, co ci

ę

 

chwali

ć

 maj

ą

! Pami

ę

taj wi

ę

c o tym, 

Ŝ

e mo

Ŝ

esz cofn

ąć

 si

ę

 do tej własnej ustroni, a przede 

wszystkim nie daj si

ę

 poci

ą

ga

ć

 tu i tam, nie upieraj si

ę

 przy niczym, lecz b

ą

d

ź

 wolnym i 

patrz na rzeczy jako m

ąŜ

, jako człowiek, jako obywatel, jako stworzenie 

ś

miertelne. Dwa 

za

ś

 pewniki niech b

ę

d

ą

 w

ś

ród podr

ę

cznych, na których si

ę

 oprzesz: jeden, 

Ŝ

e wypadki 

zewn

ę

trzne duszy nie dotykaj

ą

, lecz stoj

ą

 spokojnie poza ni

ą

, a wszelki niepokój jest 

jedynie skutkiem wewn

ę

trznego s

ą

du, i drugi, 

Ŝ

e wszystko, co widzisz, wnet ulega 

zmianie i wnet zniknie. I zawsze miej w pami

ę

ci, ilu ju

Ŝ

 zmian sam byłe

ś

 

ś

wiadkiem. 

Ś

wiat - to zmiana, 

Ŝ

ycie - to wyobra

Ŝ

enie.

4. Je

Ŝ

eli nam jest wspólna zdolno

ść

 my

ś

lenia, to i wspólny jest rozs

ą

dek, na mocy 

którego jeste

ś

my istotami my

ś

l

ą

cymi. A w takim razie jest i wspólny rozs

ą

dek, który nam 

nakazuje co

ś

 czyni

ć

 lub nie. A w takim razie i prawo mamy wspólne. A w takim razie 

jeste

ś

my współobywatelami. A w takim razie jeste

ś

my członkami jakiego

ś

 organizmu 

pa

ń

stwowego. A w takim razie 

ś

wiat jest poniek

ą

d pa

ń

stwem. Co bowiem innego mie

ć

 

b

ę

dzie na my

ś

li ten, kto powie, 

Ŝ

e cały ród ludzki tworzy wspólny organizm pa

ń

stwowy? 

Stamt

ą

d to, z tego wspólnego pa

ń

stwa, mamy i zdolno

ść

 my

ś

lenia, i s

ą

dzenia, i poczucie 

prawa. Bo sk

ą

d

Ŝ

eby? Bo jak cz

ęść

 nasza ziemska oddzieliła si

ę

 od jakiej

ś

 ziemi, a to, co 

wilgotne, z innego pierwiastka, a i to, czym oddychamy, z jakiego

ś

 

ź

ródła pochodzi, i 

ciepłota, i to, co ogniste, z jakiego

ś

 sobie wła

ś

ciwego 

ź

ródła (nic bowiem z niczego 

pochodzi i w nic si

ę

 obraca), tak wi

ę

c i zdolno

ść

 my

ś

lenia gdzie

ś

 musi mie

ć

 swój 

pocz

ą

tek.

10. Wszystko, co si

ę

 dzieje, dzieje si

ę

 sprawiedliwie. Do tego przekonania przyjdziesz, 

gdy si

ę

 nad tym dokładnie zastanowisz. A nie my

ś

l

ę

 tylko o nast

ę

pstwie naturalnym 

rzeczy, lecz o zasadzie słuszno

ś

ci, o tym, 

Ŝ

e wida

ć

 w tym jakby wol

ę

 kogo

ś

, kto rozdziela 

Strona 4 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

wszystko według zasługi. Tej drogi dzier

Ŝ

 si

ę

, jak zacz

ą

łe

ś

, a cokolwiek czynisz, czy

ń

 w 

tym poczuciu mianowicie, by by

ć

 dobrym w tym znaczeniu, w jakim rozumie si

ę

 wła

ś

ciwie 

poj

ę

cie: dobry. Uwa

Ŝ

aj na to przy ka

Ŝ

dym czynie.

12. Nale

Ŝ

y zawsze mie

ć

 w pogotowiu dwa postanowienia, jedno: czyni

ć

 jedynie to, co ci 

rozum królewski i prawodawczy nasuwa dla dobra ludzi, i drugie: zmieni

ć

 s

ą

d, gdy ci

ę

 

kto

ś

 sprostuje i odwiedzie od jakiego

ś

 mniemania. Zmiana ta jednak zawsze powinna 

wypływa

ć

 jedynie z pewnego przekonania, 

Ŝ

e to jest słuszne, po

Ŝ

yteczne, dla ogółu itd., 

a nie, 

Ŝ

e to jest miłe lub sław

ę

 przynie

ść

 mo

Ŝ

e.

14. Zaistniałe

ś

 jako cz

ą

stka. Znikniesz w tym, co ci

ę

 stworzyło. A raczej zostaniesz na 

powrót wchłoni

ę

ty w my

ś

l twórcz

ą

 według zasady przemiany.

17. Nie 

Ŝ

yj tak, jakby

ś

 miał 

Ŝ

y

ć

 lat dziesi

ęć

 tysi

ę

cy. Los wisi nad tob

ą

. Dopóki 

Ŝ

yjesz, 

dopóki mo

Ŝ

na, b

ą

d

ź

 dobrym.

21. Je

Ŝ

eli dusze trwale bytuj

ą

, jak

Ŝ

e je od niepami

ę

tnych czasów ogarnia powietrze? A 

jak

Ŝ

e

Ŝ

 ziemia zmie

ś

ci ciała ludzi grzebanych od tak dawna? Jak tu ich przemiana 

nast

ę

puj

ą

ca po pewnym okresie trwania i rozkład umo

Ŝ

liwia wolne miejsca dla trupów, 

tak i dusze, unosz

ą

ce si

ę

 w przestrze

ń

 powietrzn

ą

, po pewnym okresie istnienia ulegaj

ą

 

przemianie i rozprószeniu, a wchłaniane na powrót do my

ś

li twórczej wszech

ś

wiata 

zostawiaj

ą

 miejsce wolne swym nast

ę

pcom. Taka byłaby odpowied

ź

 przy hipotezie o 

istnieniu po

ś

miertnym dusz. Nale

Ŝ

y za

ś

 uwzgl

ę

dni

ć

 nie tylko mnóstwo tak grzebanych 

ciał, ale i mnogo

ść

 stworze

ń

 zjadanych codziennie przez nas i inne stworzenia. Jak

Ŝ

wielka bowiem ich liczba trawi si

ę

 i w ten sposób idzie jakby do grobu w ciałach tych, 

którzy si

ę

 nimi 

Ŝ

ywi

ą

. A przecie

Ŝ

 ziemia je ogarnia, przemieniaj

ą

c w krew i zmieniaj

ą

c w 

pierwiastek powietrzny lub ognisty. Jakie w tym wszystkim jest ziarno prawdy? - Rozdział 
na materi

ę

 i twórcz

ą

 przyczyn

ę

.

26. Przyjrzałe

ś

 si

ę

 tamtemu, popatrz i na to. Nie napełniaj sam siebie niepokojem, sam 

si

ę

 poskrom! Grzeszy kto? - Na swój rachunek grzeszy. - Spotkało ci

ę

 co? - To dobrze. 

To, co ci

ę

 spotyka, było ci od pocz

ą

tku przeznaczone z cało

ś

ci wszech

ś

wiata i z tob

ą

 

sprz

ęŜ

one. Jednym słowem: 

Ŝ

ycie jest krótkie. Korzystaj z tera

ź

niejszo

ś

ci w sposób 

rozumny i słuszny. B

ą

d

ź

 rozs

ą

dny w odpoczynku.

32. Pomy

ś

l, dla własnej nauki, o czasach Wespazjana, a zobaczysz, 

Ŝ

e ludzie 

Ŝ

enili si

ę

wychowywali dzieci, chorowali, umierali, walczyli z sob

ą

, urz

ą

dzali uroczysto

ś

ci, 

handlowali, uprawiali rol

ę

, schlebiali, byli zarozumiali, podejrzewali, knuli spiski, niektórzy 

błagali o 

ś

mier

ć

, narzekali z powodu losu, kochali si

ę

, zbierali skarby, po

Ŝą

dali 

konsulatów i tronu. Owo to ich 

Ŝ

ycie ju

Ŝ

 nigdzie nie istnieje. Znowu przejd

ź

 do czasów 

Trajana. I tam to samo, i owo 

Ŝ

ycie znikło. Tak samo popatrz na inne nagrobki wszystkich 

czasów i ludów i zobacz, ilu to zmarłszy w krótkim czasie upadło i rozło

Ŝ

yło si

ę

 w 

pierwiastki. A przede wszystkim przypomnij sobie tych, których sam znałe

ś

, jak wyci

ą

gali 

r

ę

ce po rzeczy marne, a zaniedbywali czyni

ć

 to, co jest zgodne z ich własnym ustrojem, 

tego trzyma

ć

 si

ę

 r

ę

kami i z

ę

bami i tym si

ę

 zadowala

ć

. Konieczne za

ś

 jest pami

ę

ta

ć

 o 

tym, 

Ŝ

e i zaj

ę

cie si

ę

 ka

Ŝ

d

ą

 spraw

ą

 ma swoj

ą

 warto

ść

 i miar

ę

. Albowiem nie b

ę

dziesz czuł 

niezadowolenia wtedy tylko, gdy b

ę

dziesz si

ę

 zajmował rzeczami wagi drobniejszej nie 

wi

ę

cej, ni

Ŝ

 nale

Ŝ

y.

33. Zwykłe niegdy

ś

 wyrazy s

ą

 teraz pustym d

ź

wi

ę

kiem. Tak te

Ŝ

 i nazwiska ludzi niegdy

ś

 

wielce wielbionych teraz s

ą

 jakby pustym d

ź

wi

ę

kiem: Kamillus, Caeso, Yolesus, 

Dentatus, a wkrótce Scy -pion, i Kato, potem i August, potem i Hadrian, i Antonin. 
Wszystko bowiem przemija i przechodzi szybko w legend

ę

, a wnet okrywa si

ę

 zupełnym 

zapomnieniem. A mówi

ę

 to o tych, którzy tak przedziwnie jako

ś

 błyszczeli. Po innych 

bowiem wraz ze 

ś

mierci

ą

 ni 

ś

ladu, ni wie

ś

ci. Czym

Ŝ

e za

ś

 jest w ogóle wła

ś

ciwie wieczna 

Strona 5 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

pami

ęć

? Cał

ą

 marno

ś

ci

ą

. O có

Ŝ

 wi

ę

c nale

Ŝ

y si

ę

 stara

ć

? O to jedno: sprawiedliwy umysł i 

działalno

ść

 po

Ŝ

yteczn

ą

 dla ogółu, i mow

ę

 niezdoln

ą

 nigdy do kłamstwa, i umysł pogodnie 

przyjmuj

ą

cy to, co si

ę

 dzieje, wszystko, jako rzecz konieczn

ą

, jako rzecz zrozumiał

ą

, jako 

to, co płynie z tego samego, co i my, pocz

ą

tku i 

ź

ródła.

37. Wnet umrzesz, a jeszcze nie jeste

ś

 ani prosty, ani spokojny, ani wolny od 

podejrzenia, 

Ŝ

e co

ś

 zewn

ę

trznego mo

Ŝ

e ci szkod

ę

 wyrz

ą

dzi

ć

, ani 

Ŝ

yczliwy dla 

wszystkich, ani nie pojmujesz, 

Ŝ

e rozum polega jedynie na post

ę

powaniu sprawiedliwym.

45. W nast

ę

pstwie rzeczy po sobie nast

ę

puj

ą

cych wida

ć

 zawsze pewien zwi

ą

zek. Bo nie 

jest to jakoby wyliczanie szczegółów bez zwi

ą

zku, poł

ą

czonych tylko w my

ś

li, ale 

poł

ą

czenie rozumne. I jak to, co jest, jest uło

Ŝ

one w sposób harmonijny, tak i to, co si

ę

 

dzieje, okazuje nie proste nast

ę

pstwo, ale cudowny jaki

ś

 zwi

ą

zek.

KSI

Ę

GA PI

Ą

TA 

1. Rankiem, gdy si

ę

 niech

ę

tnie budzisz, pomy

ś

l sobie: budz

ę

 si

ę

 do trudu człowieka. 

Czy

Ŝ

 wi

ę

c czu

ć

 si

ę

 mam niezadowolonym, 

Ŝ

e id

ę

 do pracy, dla której si

ę

 zrodziłem i 

zesłany zostałem na 

ś

wiat? Czy na tom stworzony, bym si

ę

 wygrzewał, wyleguj

ą

c w 

łó

Ŝ

ku? Ale to przyjemniejsze. Czy

Ŝ

 zrodziłe

ś

 si

ę

 dla przyjemno

ś

ci? Czy

Ŝ

 nie do trudu, nie 

do pracy? Czy

Ŝ

 nie widzisz, jak ro

ś

linki, wróbelki, mrówki, paj

ą

ki, pszczoły czyni

ą

, co do 

nich nale

Ŝ

y, a stosownie do sił swoich przyczyniaj

ą

 si

ę

 do harmonii 

ś

wiata? A ty nie 

chcesz czyni

ć

 tego, co jest człowieczym? Nie 

ś

pieszysz do obowi

ą

zków nało

Ŝ

onych tw

ą

 

natur

ą

? - Ale

Ŝ

 trzeba wypocz

ąć

. - Nie przecz

ę

! Zaiste i w tym dała miar

ę

 natura. A dała i 

miar

ę

 jedzenia i picia. A przecie

Ŝ

 ty idziesz poza granic

ę

, poza potrzeb

ę

. Tylko nie w 

pracy, owszem, tu zostajesz "w granicy mo

Ŝ

no

ś

ci". Albowiem sam siebie nie miłujesz, w 

przeciwnym razie bowiem kochałby

ś

 i sw

ą

 natur

ę

, i jej wol

ę

. Inni, którzy swe zaj

ę

cia 

miłuj

ą

, w trudach około nich si

ę

 niszcz

ą

, zapominaj

ą

c o k

ą

pieli i jedzeniu. Ty za

ś

 natur

ę

 

sw

ą

 mniej cenisz ni

Ŝ

 snycerz snycerstwo albo tancerz sztuk

ę

 taneczn

ą

, albo sk

ą

piec 

pieni

ą

dz, albo człowiek ambitny sław

ę

. Oni te

Ŝ

, co

ś

 umiłowawszy, nie przenosz

ą

 jadła 

ani spoczynku nad zwi

ę

kszenie tego, ku czemu ich 

Ŝą

dza ci

ą

gnie. Tobie za

ś

 czynno

ś

ci 

dla dobra publicznego wydaj

ą

 si

ę

 mniej cenne i godne mniejszego wyt

ęŜ

enia?

8. Jak si

ę

 mówi: Asklepios zalecił temu jazd

ę

 konn

ą

 albo zimne k

ą

piele, albo chodzenie 

boso - tak i powiedzie

ć

 mo

Ŝ

na: natura wszechrzeczy zaleciła temu chorob

ę

 albo 

kalectwo, albo strat

ę

, albo co

ś

 innego w tym rodzaju. Tam bowiem "przepisał", "zalecił" 

oznacza tyle, co: "zalecił mu to jako stosowne dla zdrowia". A tu to, co si

ę

 ka

Ŝ

demu 

wydarza, jakby mu zostało zalecone jako stosowne dla losu przeznaczonego. Tak 
bowiem mówimy i my, 

Ŝ

e co

ś

 si

ę

 nam składa, jak budowniczowie mówi

ą

 o kamieniach 

kwadratowych w murach lub piramidach, 

Ŝ

e si

ę

 składaj

ą

, gdy si

ę

 ł

ą

cz

ą

 z sob

ą

 w pewnym 

powi

ą

zaniu. W ogóle bowiem istnieje jedna harmonia. A jak z wszystkich ciał 

wszech

ś

wiat wypełnia si

ę

 w ciało tak pełne, tak z wszystkich przyczyn wypełnia si

ę

 

cało

ść

, przyczyna najwy

Ŝ

sza: los. Wiedz

ą

 o tym za

ś

, co mówi

ę

, i ludzie zupełnie pro

ś

ci. 

Mówi

ą

 bowiem: to mu si

ę

 zdarzyło. A wi

ę

c to było darowane albo to mu było zalecone. 

Przyjmujmy wi

ę

c to tak, jak zalecenia Asklepiosa. I w nich bowiem jest wiele goryczy, a 

przecie

Ŝ

 przyjmujemy je ch

ę

tnie w nadziei zdrowia. Zachowuj si

ę

 wobec tego, co jest 

wypełnieniem i wyko

ń

czeniem przepisów wszechnatury, jak wobec swego zdrowia. I 

ch

ę

tnie przyjmuj ka

Ŝ

de wydarzenie, chocia

Ŝ

by si

ę

 zdawało zbyt przykre, bo ono 

prowadzi tam, prowadzi do zdrowia wszech

ś

wiata, do powodzenia i pomy

ś

lno

ś

ci Zeusa. 

Nie byłby, on bowiem tego nikomu nadarzył, gdyby to nie było zarazem darem dla 
cało

ś

ci. Albowiem i jakakolwiek natura nie zdarza nic niestosownego dla przedmiotu, 

którym rz

ą

dzi. Dla dwu wi

ę

c powodów nale

Ŝ

y z miło

ś

ci

ą

 przyjmowa

ć

 to, co si

ę

 wydarza: 

po pierwsze dlatego, 

Ŝ

e tobie si

ę

 to stało i tobie zostało zalecone, i do ciebie w jakim

ś

 

pozostawało stosunku, sprz

ęŜ

one z tob

ą

 od wieków, z przyczyn przedwiecznych, po 

wtóre za

ś

 dlatego, 

Ŝ

e dla zarz

ą

dcy 

ś

wiata jest i to, co jednostkom si

ę

 wydarza, 

Strona 6 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

czynnikiem powodzenia i doskonało

ś

ci wszech

ś

wiata, a - na Zeusa! - nawet samego 

istnienia. Kaleczy si

ę

 bowiem cało

ść

, gdyby

ś

 nawet w drobnostce przerwał zwi

ą

zek i 

spójni

ę

 tak cz

ą

stek fizycznych, jak i przyczyn. Przerywasz za

ś

 - o ile to w twej mocy - 

je

Ŝ

eli si

ę

 czujesz z czego

ś

 niezadowolonym, i jakoby niweczysz.

10. Sprawy 

ś

wiata s

ą

 okryte tak

ą

 jak

ąś

 tajemniczo

ś

ci

ą

Ŝ

e filozofom, i to nie małym ani 

pierwszym lepszym, wydaj

ą

 si

ę

 zupełnie nie do poj

ę

cia. A nawet samym stoikom wydaj

ą

 

si

ę

 trudne do poj

ę

cia. A wszelkie nasze uj

ę

cie zmienne. A gdzie

Ŝ

 jest nieomylny 

człowiek? Przejd

ź

 teraz do samych przedmiotów. Jak krótkotrwałe i marne, mo

Ŝ

liwe do 

osi

ą

gni

ę

cia i przez nierz

ą

dnika, i nierz

ą

dnic

ę

, i rabusia. A nast

ę

pnie przejd

ź

 do 

charakterów ludzi współ

Ŝ

yj

ą

cych. Trudno 

ś

cierpie

ć

 i charakter najmilszego z nich, a ju

Ŝ

 

nie mówi

ę

 o tym, 

Ŝ

e i siebie z trudno

ś

ci

ą

 si

ę

 znosi. Zupełnie wi

ę

c nie rozumiem, jak przy 

takiej ciemno

ś

ci, przy takiej brudocie, przy takim falowaniu bytu i czasu, przyczyn i 

skutków mogłoby by

ć

 co

ś

 godne poszanowania lub w ogóle po

Ŝą

dania. Przeciwnie, 

powinno si

ę

 ze spokojem samemu czeka

ć

 na rozkład naturalny, a nie z

Ŝ

yma

ć

 si

ę

 z 

powodu zatrzymania, lecz z ufno

ś

ci

ą

 polega

ć

 na tych jedynie prawdach: po pierwsze, 

Ŝ

nic mi si

ę

 nie zdarzy, co nie jest zgodne z prawami wszech

ś

wiata, po wtóre, 

Ŝ

e mam moc 

nie popełni

ć

 nic wbrew memu bogu i demonowi. Nie ma bowiem nikogo, kto by mi

ę

 

zmusił do grzechu przeciw niemu.

13. Składam si

ę

 z pierwiastka przyczyny i tworzywa. Ani jedno, ani drugie nie zmarnieje 

w nic, tak jak nie powstało z niczego. Ka

Ŝ

da wi

ę

c moja cz

ą

stka przez przemian

ę

 

przejdzie w jak

ąś

 cz

ą

stk

ę

 wszech

ś

wiata. A owa znowu w inn

ą

 jak

ąś

 cz

ą

stk

ę

 

wszech

ś

wiata si

ę

 zmieni. I tak w niesko

ń

czono

ść

. Tak

ą

 to przemian

ą

 i ja powstałem, i 

moi rodzice, i tak wstecz w niesko

ń

czono

ść

. A nie stałoby na przeszkodzie takiemu 

pojmowaniu, chocia

Ŝ

by 

ś

wiat był urz

ą

dzany w okresach 

ś

ci

ś

le odgraniczonych.

16. Od tego, co sobie cz

ę

sto wyobra

Ŝ

asz, zawisł twój sposób my

ś

lenia. Dusza bowiem 

barwi si

ę

 wyobra

Ŝ

eniami. Napawaj wi

ę

c j

ą

 szeregiem takich wyobra

Ŝ

e

ń

, na przykład: 

gdzie mo

Ŝ

na 

Ŝ

y

ć

, tam mo

Ŝ

na 

Ŝ

y

ć

 dobrze. Mo

Ŝ

na 

Ŝ

y

ć

 w pałacu, mo

Ŝ

na wi

ę

c i w pałacu 

Ŝ

y

ć

 dobrze. Albo: wszystko d

ąŜ

y do tego, dla czego zostało stworzone. Do czego za

ś

 

d

ąŜ

y, w tym jego cel. A gdzie cel, tam i korzy

ść

, i dobro wszystkiego. Dobrem wi

ę

stworzenia rozumnego - współ

Ŝ

ycie. Dawno bowiem udowodniono, 

Ŝ

e

ś

my zrodzeni do 

współ

Ŝ

ycia. Czy

Ŝ

 nie jasne, 

Ŝ

e ni

Ŝ

sze istoty stworzone dla wy

Ŝ

szych, a wy

Ŝ

sze dla siebie 

nawzajem? Wy

Ŝ

sze za

ś

 od nie

Ŝ

ywotnych s

ą

 

Ŝ

ywotne, od 

Ŝ

ywotnych za

ś

 - obdarzone 

rozumem.

19. Wypadki zewn

ę

trzne ani troszeczk

ę

 nie dotykaj

ą

 duszy ani nie maj

ą

 wst

ę

pu do 

duszy, ani nie mog

ą

 duszy zmieni

ć

, ani poruszy

ć

. Zmienia si

ę

 i porusza ona sama siebie. 

A do jakich s

ą

dów sama si

ę

 wzniesie, takie wydaje o tym, co si

ę

 jej zdarza z zewn

ą

trz.

22. Co pa

ń

stwu nie jest szkodliwe, nie przynosi szkody i obywatelowi. Przy ka

Ŝ

dym 

wyobra

Ŝ

eniu szkody - nast

ę

puj

ą

cej trzymaj si

ę

 zasady: je

Ŝ

eli to pa

ń

stwu szkody nie 

przyniosło, i mnie nie przyniosło. A je

Ŝ

eli pa

ń

stwo szkod

ę

 ponosi, nie nale

Ŝ

y gniewa

ć

 si

ę

 

na tego, kto przynosi szkod

ę

 pa

ń

stwu, lecz wskaza

ć

 mu, w czym zbł

ą

dził.

25. Kto

ś

 grzeszy czym

ś

 przeciw mnie? Zobaczy skutek. Ma własne usposobienie, własny 

sposób działania. A ja mam teraz to, co mi mie

ć

 ka

Ŝ

e natura wszechrzeczy, a czyni

ę

 to, 

co mi teraz czyni

ć

 ka

Ŝ

e natura moja.

30. Rozum wszech

ś

wiata ma na celu współ

Ŝ

ycie. Stworzył wi

ę

c istoty ni

Ŝ

sze dla 

wy

Ŝ

szych. A wy

Ŝ

sze przystosował do siebie wzajem. Widzisz, jak wszystko uło

Ŝ

ył pod - i 

współrz

ę

dnie i wydzielił ka

Ŝ

demu, co mu si

ę

 nale

Ŝ

y, a istoty najwy

Ŝ

sze sprz

ą

gł w 

harmoni

ę

 wzajemn

ą

.

Strona 7 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

KSI

Ę

GA SZÓSTA 

16. Nie jest to cenne, 

Ŝ

e wydzielamy z siebie wyziewy, jak ro

ś

liny, ani 

Ŝ

e oddychamy, jak 

bydło i dzikie zwierz

ę

ta, ani 

Ŝ

e doznajemy wra

Ŝ

e

ń

 i wyobra

Ŝ

e

ń

, ani 

Ŝ

e pop

ę

dy nami 

poruszaj

ą

, ani 

Ŝ

e tworzymy gromady, ani 

Ŝ

e si

ę

 karmimy: jest to bowiem wydzielanie 

strawionych cz

ęś

ci pokarmu. Có

Ŝ

 wi

ę

c jest cenne? Oklaski zbiera

ć

? Nie. Ani te

Ŝ

 oklaski 

za po

ś

rednictwem j

ę

zyków. Pochwała bowiem tłumu to oklaski j

ę

zyków. A wi

ę

c i sław

ę

 

odrzuciłe

ś

? Có

Ŝ

 pozostaje cennego? Moim zdaniem: działa

ć

 i przestawa

ć

 działa

ć

 

zgodnie z wła

ś

ciwym sobie ustrojem, do czego te

Ŝ

 zmierzaj

ą

 rzemiosła i sztuka. Wszelka 

bowiem sztuka stara si

ę

 o to, by jej twór odpowiadał celowi, dla którego go stworzono. 

Winiarz piel

ę

gnuj

ą

cy winn

ą

 latoro

ś

l i koniuszy, i psiarczyk do tego d

ąŜ

y. Systemy te

Ŝ

 

wychowawcze i nauka podobny cel maj

ą

 na oku. To wi

ę

c jest cenne. A gdy to si

ę

 

powiedzie, to nie b

ę

dziesz starał si

ę

 naby

ć

 nic innego dla siebie. Nie przestaniesz ceni

ć

 i 

wielu innych rzeczy? To nie b

ę

dziesz ani wolny, ani zadowolony z siebie, ani panem 

nami

ę

tno

ś

ci. Musisz bowiem czu

ć

 zazdro

ść

, zawi

ść

 i nieufno

ść

 wobec tych, którzy ci

ę

 

mog

ą

 owych rzeczy pozbawi

ć

, a zdradne mie

ć

 my

ś

li wobec tych, którzy maj

ą

 to, co ty 

cenisz. W ogóle musi czu

ć

 niepokój ten, kto ich brak czuje. A w dodatku i bogom wiele 

rzeczy ma do zganienia. A poszanowanie i cze

ść

 dla własnej duszy uczyni ci

ę

 miłym 

sobie, ludziom wdzi

ę

cznym, wobec bogów uległym, to jest wielbi

ą

cym to, co oni 

przeznaczaj

ą

 i układaj

ą

.

24. Aleksander Macedo

ń

ski i jego poganiacz mułów po 

ś

mierci ten sam los osi

ą

gn

ę

li. 

Zaiste bowiem wchłoni

ę

ci zostali w t

ę

 sam

ą

 my

ś

l twórcz

ą

 wszech

ś

wiata albo rozprószyli 

si

ę

 w równy sposób w atomy.

42. Wszyscy współdziałamy dla jednego celu: jedni 

ś

wiadomie i z przekonania, inni 

nie

ś

wiadomie. Tak i Heraklit, jak mi si

ę

 zdaje, mówi o 

ś

pi

ą

cych, nazywaj

ą

c ich 

pracownikami i robotnikami przy dziełach 

ś

wiata. A ka

Ŝ

dy działa inaczej. Nawet i ten, 

który to gani, działa wiele, i ten, który usiłuje przeciwdziała

ć

 temu, co si

ę

 dzieje, i to 

usun

ąć

. Wszech

ś

wiat bowiem potrzebuje i takiego. A wi

ę

c - pozostaje tylko - u

ś

wiadom 

sobie, do kogo si

ę

 przył

ą

czasz. Ów bowiem, który rz

ą

dzi wszech

ś

wiatem, w ka

Ŝ

dym 

razie skorzysta z ciebie i przyjmie ci

ę

 do jakiego

ś

 działu pracowników i pomocników. 

Byle

ś

 si

ę

 tylko nie stał tak

ą

 cz

ęś

ci

ą

, jak ów bezwarto

ś

ciowy i 

ś

mieszny wiersz dramatu, 

wspomniany przez Chryzyppa.

44. Je

Ŝ

eli bogowie uradzili co

ś

 o mnie i o tym, co mi

ę

 ma spotka

ć

, to uradzili dobrze. 

Niełatwo bowiem wyobrazi

ć

 sobie boga niezdolnego do m

ą

drego postanowienia. A z 

jakiego te

Ŝ

 powodu mieliby d

ąŜ

y

ć

 do wyrz

ą

dzania mi krzywdy? Có

Ŝ

by z tego przyszło im 

albo cało

ś

ci, która im przede wszystkim le

Ŝ

y na sercu? A je

Ŝ

eli nic nie postanowili 

osobno o mnie, to z pewno

ś

ci

ą

 postanowienie jakie

ś

 powzi

ę

li co do cało

ś

ci, a wi

ę

c w 

nast

ę

pstwie tego powinienem uznawa

ć

 i kocha

ć

 i to tak

Ŝ

e, co mi przypadnie. A je

Ŝ

eli nie 

przedsi

ę

bior

ą

 postanowie

ń

 co do niczego - my

ś

l to bezbo

Ŝ

na - to nie czcijmy ich, nie 

módlmy si

ę

, nie wzywajmy ich w słowach przysi

ę

gi i nie czy

ń

my innych rzeczy, które 

czynimy, wierz

ą

c w obecno

ść

 i współbytno

ść

 bogów. Je

Ŝ

eli rzeczywi

ś

cie nie 

przedsi

ę

bior

ą

 postanowie

ń

 w 

Ŝ

adnej sprawie, która nas dotyczy, to ja mam władz

ę

 

postanowienia sam o sobie. Mog

ę

 oceni

ć

 to, co mi jest po

Ŝ

yteczne. A po

Ŝ

yteczne jest dla 

ka

Ŝ

dego to, co jest zgodne z jego ustrojem i natur

ą

. Natura za

ś

 moja jest obdarzona 

rozumem i stworzona do 

Ŝ

ycia społecznego. Miastem i ojczyzn

ą

 jako Antoninowi jest mi 

Rzym, jako człowiekowi - 

ś

wiat. To wi

ę

c tylko jest dla mnie dobre, co jest po

Ŝ

yteczne dla 

tych pa

ń

stw.

KSI

Ę

GA SIÓDMA 

9. Wszystko jest nawzajem powi

ą

zane, a w

ę

zeł to 

ś

wi

ę

ty. A zgoła nic nie ma, co by 

nawzajem było sobie obce. Uło

Ŝ

one to bowiem zostało we wspólny ład i współtworzy 

Strona 8 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

porz

ą

dek w porz

ą

dku tego samego 

ś

wiata. Jeden bowiem jest 

ś

wiat, a składa si

ę

 na

ń

 

wszystko, i bóg jeden we wszystkim, i jedna istota, i jedno prawo, jeden rozum wspólny 
wszystkich stworze

ń

 rozumnych i prawda jedna. I jeden wreszcie ideał doskonało

ś

ci 

stworze

ń

 o wspólnym pochodzeniu i wspólnym rozumie.

13. Czym s

ą

 w jednostkach członki ciała, w takim te

Ŝ

 stosunku wewn

ę

trznym pozostaj

ą

 

do siebie stworzenia obdarzone rozumem, jakkolwiek przedstawiaj

ą

 cało

ś

ci odr

ę

bne, 

stworzone do jednego jakiego

ś

 współdziałania. U

ś

wiadomienie tej prawdy tym łatwiej ci 

przyjdzie, je

Ŝ

eli cz

ę

sto b

ę

dziesz mówił: jestem członkiem cało

ś

ci zło

Ŝ

onej z istot 

rozumnych. A je

Ŝ

eli powiesz sobie (zmieniaj

ą

c liter

ę

), 

Ŝ

e jeste

ś

 jej cz

ęś

ci

ą

, to miło

ść

 twa 

ku ludziom nie płynie z serca. A 

ś

wiadczenie dobra jeszcze nie przenika rado

ś

nie twej 

ś

wiadomo

ś

ci. Czynisz to jeszcze tylko jako rzecz przystojn

ą

, a nie, 

Ŝ

e sobie samemu 

ś

wiadczysz dobro.

14. Niech, jaka chce, przykro

ść

 zewn

ę

trzna dotyka tego, co mo

Ŝ

e odczu

ć

 przykro

ść

 tego 

rodzaju. Przykro

ść

 odczuwszy, u

Ŝ

ali si

ę

, je

Ŝ

eli zechce. Ja za

ś

 nie odczuwam przykro

ś

ci, 

chyba 

Ŝ

e wydam s

ą

d o pewnym zdarzeniu, 

Ŝ

e jest nieszcz

ęś

ciem, a mam moc nie 

wydawa

ć

 s

ą

du.

64. Gdy ci

ę

 dotknie jakikolwiek ból, pami

ę

taj o tym, 

Ŝ

e nie ma w nim nic ha

ń

bi

ą

cego i 

Ŝ

nie osłabia ducha, który tob

ą

 kieruje. Nie wyrz

ą

dza mu bowiem szkody ani w tej jego 

wła

ś

ciwo

ś

ci, 

Ŝ

e jest obdarzony zdolno

ś

ci

ą

 rozumowania, ani w tej, 

Ŝ

e ma d

ąŜ

no

ś

ci 

społeczne. A gdy ci

ę

 ból dotknie, niech ci

ę

 zawsze umocni zdanie Epikura, 

Ŝ

e nie jest on 

ani niemo

Ŝ

liwy do zniesienia, ani wieczny, o ile sobie przypomnisz, 

Ŝ

e wszystko jest 

ograniczone, i o ile go twa wyobra

ź

nia nie powi

ę

kszy. I o tym pami

ę

taj, 

Ŝ

e wiele 

przykro

ś

ci, które s

ą

 tym samym, co ból, przecie

Ŝ

 uchodzi naszej uwagi, tak 

Ŝ

e nie 

czujemy, 

Ŝ

e s

ą

 przykre, na przykład bezsenno

ść

, gor

ą

czka, brak apetytu. Gdyby ci si

ę

 

wi

ę

c co z tego wydało przykre, powiedz sobie, 

Ŝ

e ulegasz bólowi.

KSI

Ę

GA ÓSMA 

3. Czym jest Aleksander, Gajus i Pompejusz wobec Diogenesa, Heraklita i Sokratesa? Ci 
znali istot

ę

 rzeczy i ich przyczyny, i tworzywo, a wola ich była zawsze taka sama. A tam 

wzgl

ą

d na jakie rzeczy, a zale

Ŝ

no

ść

 od jakich!

13. Zawsze i przy ka

Ŝ

dym - o ile to mo

Ŝ

liwe - spostrze

Ŝ

eniu badaj je pod wzgl

ę

dem 

przyrodniczym, uczuciowym i logicznym.

47. Je

Ŝ

eli ci

ę

 trapi co

ś

 zewn

ę

trznego, to nie to ci dolega, ale twój własny s

ą

d o tym. A ten 

zmieni

ć

 - ju

Ŝ

 jest w twej mocy. Je

Ŝ

eli ci za

ś

 przykro

ść

 sprawia jeden ze stanów twego 

własnego usposobienia, to któ

Ŝ

 ci wzbrania my

ś

l twoj

ą

 sprostowa

ć

? Podobnie, gdyby

ś

 

si

ę

 czuł strapionym, 

Ŝ

e nie mo

Ŝ

esz okaza

ć

 swej działalno

ś

ci w sposób, który ci si

ę

 zdaje 

rozumny, to czemu

Ŝ

 si

ę

 trapisz, a nie zabierzesz do pracy? - Ale silniejsza nade mnie 

przeszkoda uniemo

Ŝ

liwia mi to. - O to si

ę

 nie trap, nie w tobie bowiem powód, 

Ŝ

e nie 

pracujesz. - Ale

Ŝ

 

Ŝ

ycie nie przedstawia dla mnie warto

ś

ci, gdy w tym kierunku nie b

ę

d

ę

 

pracował. - Opu

ść

 wi

ę

Ŝ

ycie z t

ą

 pogod

ą

 ducha, z jak

ą

 umiera człowiek czynny, przy 

tym 

Ŝ

yczliwie patrz

ą

cy na przeszkody.

54. Powinno si

ę

 nie tylko współoddycha

ć

 powietrzem otaczaj

ą

cym, ale i współrozumnym 

by

ć

 z rozumem, który wszystko przenika. Moc bowiem rozumna nie mniej rozlana jest we 

wszystkim i przenika ka

Ŝ

dego, kto j

ą

 umie do siebie wci

ą

gn

ąć

, jak powietrze tego, kto 

umie oddycha

ć

.

KSI

Ę

GA DZIEWI

Ą

TA 

Strona 9 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

1. Kto popełnia nieprawo

ść

, jest bezbo

Ŝ

ny. Skoro bowiem wszechnatura stworzyła istoty 

rozumne dla wzajemnej korzy

ś

ci, by sobie nawzajem stosownie do potrzeby pomagały, a 

nigdy nie szkodziły, jasne jest, 

Ŝ

e ten, kto działa wbrew jej zamiarowi, wyst

ę

puje przeciw 

temu najczcigodniejszemu bóstwu. I kłamca grzeszy przeciw temu

Ŝ

 bóstwu. 

Wszechnatura bowiem jest natur

ą

 rzeczywisto

ś

ci, a rzeczywisto

ść

 jest zwi

ą

zana z cał

ą

 

tera

ź

niejszo

ś

ci

ą

 stosunkiem przyjaznym. Prócz tego nazywa si

ę

 ona prawd

ą

, jest te

Ŝ

 

przyczyn

ą

 wszelkiej prawdy. 

Ś

wiadomy wi

ę

c kłamca wyst

ę

puje przeciw bóstwu o tyle, 

Ŝ

oszukuj

ą

c popełnia nieprawo

ść

. A nie

ś

wiadomy - o tyle, 

Ŝ

e post

ę

puje wbrew woli 

wszechnatury i burzy jej porz

ą

dek, wypowiadaj

ą

c walk

ę

 naturze wszech

ś

wiata. Ale i 

przeciw sobie wyst

ę

puje ten, kogo poci

ą

gaj

ą

 rzeczy sprzeczne z prawd

ą

. Otrzymał był 

bowiem od wszechnatury uzdolnienie tego rodzaju, 

Ŝ

e przez zaniedbanie rozwini

ę

cia go 

nie jest teraz zdolny odró

Ŝ

ni

ć

 kłamstwa od prawdy. A i ten, kto si

ę

 ubiega za rozkoszami 

jako za dobrem, a unika przykro

ś

ci jako zła, grzeszy przeciw bóstwu. Człowiek taki nieraz 

czu

ć

 musi niech

ęć

 do wszechnatury, mniemaj

ą

c, 

Ŝ

e niesłusznie wymierza co

ś

 ludziom 

złym i dobrym, bo cz

ę

sto ludzie 

ź

li opływaj

ą

 w rozkosze i maj

ą

 

ś

rodki po temu, a ludzie 

dobrzy natrafiaj

ą

 na przykro

ś

ci i na warunki, które przykro

ść

 stwarzaj

ą

. Prócz tego ten, 

kto boi si

ę

 przykro

ś

ci, b

ę

dzie si

ę

 kiedy

ś

 z pewno

ś

ci

ą

 obawiał i tego, co zdarzy si

ę

 we 

wszech

ś

wiecie. A to ju

Ŝ

 jest wyst

ę

pkiem przeciw bogu. A kto goni za rozkoszami, nie 

wstrzyma si

ę

 od niesprawiedliwo

ś

ci. A to jest jasn

ą

 bezbo

Ŝ

no

ś

ci

ą

. Powinni si

ę

 wi

ę

wobec tego, co wszechnatura uwa

Ŝ

a za rzecz oboj

ę

tn

ą

 (nie stworzyłaby bowiem tego i 

tamtego, gdyby nie uwa

Ŝ

ała tego za sprawy oboj

ę

tne), zachowywa

ć

 oboj

ę

tnie ludzie, 

którzy chc

ą

 post

ę

powa

ć

 zgodnie z wszechnatur

ą

 i b

ę

d

ą

c z ni

ą

 jednej my

ś

li. Kto wi

ę

c nie 

patrzy oboj

ę

tnie na przykro

ść

 i rozkosz albo na 

ś

mier

ć

 czy 

Ŝ

ycie, albo sław

ę

 lub brak 

sławy, co wszystko oboj

ę

tne jest dla wszechnatury, ten widocznie grzeszy przeciw 

bóstwu. A mówi

ę

Ŝ

e wszechnatura zachowuje si

ę

 wobec powy

Ŝ

szych oboj

ę

tnie, w tym 

znaczeniu, 

Ŝ

e zdarzaj

ą

 si

ę

 one bez jakiegokolwiek osobnego uzasadnienia w my

ś

l prawa 

przyczynowo

ś

ci, jako skutek jakiego

ś

 pierwotnego postanowienia opatrzno

ś

ci, która 

wzi

ę

ła si

ę

, od jakiego

ś

 pocz

ą

tku zacz

ą

wszy, do tego wła

ś

nie urz

ą

dzania 

ś

wiata, 

zebrawszy w cało

ść

 pewne prawzory rzeczy przyszłych i odgraniczywszy siły twórcze 

substancji, zmian i ich nast

ę

pstw.

4. Kto grzeszy, grzeszy przeciw sobie. Kto popełnia nieprawo

ść

, wobec siebie samego j

ą

 

popełnia, bo robi si

ę

 złym.

9. Wszystko, co jest członkiem jakiej

ś

 cało

ś

ci, lgnie do tego, co jest z nim jednego 

pochodzenia. Wszystko, co ziemskie, chyli si

ę

 ku ziemi. Wszelka wilgo

ć

 zlewa si

ę

 razem, 

podobnie i powietrze, tak 

Ŝ

e trzeba u

Ŝ

ywa

ć

 przemocy dla rozł

ą

czenia. Wprawdzie ogie

ń

 

d

ąŜ

y ku górze ze wzgl

ę

du na ogie

ń

 elementarny, ale jest gotów do zł

ą

czenia si

ę

 z 

wszelkim ogniem na ziemi, tak 

Ŝ

e i wszelki przedmiot materialny, nieco tylko suchszy, 

jest łatwo zapalny. Dzieje si

ę

 to dlatego, 

Ŝ

e za mało zawiera w sobie pierwiastków, które 

uniemo

Ŝ

liwiaj

ą

 ogie

ń

. A wi

ę

c i wszystko to, co jest członkiem wszechnatury rozumnej, 

lgnie tak samo, albo i bardziej, do tego, co wspólnego jest pochodzenia. Im jest bowiem 
silniejsze od innych istot, tym ch

ę

tniej ł

ą

czy si

ę

 i zlewa z pokrewnymi. A wi

ę

c - niedaleko 

id

ą

c - u istot nierozumnych znajdziesz roje, stada, karmienie młodych i jakby stosunki 

miłosne. Maj

ą

 ju

Ŝ

 bowiem na tym stopniu dusz

ę

, a zmysł towarzyski okazuje si

ę

 u nich 

silniejszy ni

Ŝ

 u traw albo kamieni, albo drzewa. U stworze

ń

 rozumem obdarzonych 

istniej

ą

 pa

ń

stwa i przyja

ź

nie, i rody, i zgromadzenia, a w czasie wojen układy i rozejmy. A 

u istot jeszcze wy

Ŝ

szych, chocia

Ŝ

 nawet z dala istniej

ą

 od siebie, jest jakby jaka

ś

 

jedno

ść

, na przykład u gwiazd. Tak wi

ę

c podniesienie si

ę

 na stopie

ń

 wy

Ŝ

szy mo

Ŝ

wytworzy

ć

 sympati

ę

 nawet u tych istot, które istniej

ą

 z dala od siebie. A popatrz na to, co 

si

ę

 teraz dzieje. To

ć

 tylko istoty rozumem obdarzone zapomniały obecnie o tym 

wzajemnym ku sobie ci

ąŜ

eniu i o tej wzajemnej ł

ą

czno

ś

ci, a d

ąŜ

no

ś

ci do zlania si

ę

 tu 

tylko nie zobaczysz. A przecie

Ŝ

, chocia

Ŝ

 stroni

ą

 od siebie, mimo to splataj

ą

 si

ę

 z sob

ą

Przemaga bowiem natura. Gdy si

ę

 temu uwa

Ŝ

nie przypatrzysz, zobaczysz to, co mówi

ę

Strona 10 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

Łatwiej bowiem mógłby

ś

 znale

źć

 jak

ąś

 odrobin

ę

 ziemi nie stykaj

ą

c

ą

 si

ę

 z inn

ą

 odrobin

ą

 

ziemi ni

Ŝ

 człowieka zupełnie odci

ę

tego od zwi

ą

zku z lud

ź

mi.

17. Dla kamienia rzuconego w gór

ę

 nie jest niczym złym, 

Ŝ

e spadł na dół, ani dobrym, 

Ŝ

go podrzucono.

27. Gdy ci

ę

 ludzie gani

ą

 lub nienawidz

ą

, lub gdy złe pogłoski o tobie rozpuszczaj

ą

, zbli

Ŝ

 

si

ę

 do ich duszyczek, przeniknij i zobacz, jacy te

Ŝ

 oni s

ą

. A zobaczysz, 

Ŝ

e nie masz 

powodu m

ę

czy

ć

 si

ę

 nad tym, aby ludzie ci mieli taki, a nie inny s

ą

d o tobie. Mimo to 

trzeba si

ę

 do nich odnosi

ć

 

Ŝ

yczliwie, jako do przyjaciół przyrodzonych. Bogowie te

Ŝ

 

pomagaj

ą

 im w rozmaity sposób: za po

ś

rednictwem snów, wró

Ŝ

b, w tym mianowicie, na 

czym im zale

Ŝ

y.

28. Kolisty bieg wszech

ś

wiata jest zawsze ten sam: w dół, w gór

ę

, z wieczno

ś

ci w 

wieczno

ść

. A wszechrozum albo kieruje swe postanowienia ku ka

Ŝ

demu z osobna (a 

je

Ŝ

eli tak, przyjmij z poddaniem si

ę

 skutek jego postanowienia), albo jedno raz 

postanowienie powzi

ą

ł, a reszta zdarze

ń

 jest skutkiem lub wypływa jedno z drugiego. 

Albo te

Ŝ

 s

ą

 to atomy czy niedziałki. Krótko mówi

ą

c, je

Ŝ

eli bóg, to wszystko dobrze si

ę

 

dzieje, je

Ŝ

eli za

ś

 "na o

ś

lep", to aby

ś

 i ty nie "na o

ś

lep". Wnet nas wszystkich pokryje 

ziemia. Nast

ę

pnie i ona ulegnie przemianie. I owe rzeczy ulegn

ą

 przemianie 

niesko

ń

czonej. Nast

ę

pnie znowu niesko

ń

czonej. A kto si

ę

 zastanawia nad falowaniem i 

szybko

ś

ci

ą

 zmian i przemian, gardzi

ć

 b

ę

dzie wszystkim, co 

ś

miertelne.

29. Wszech

ś

wiata przyczyna - to potok rw

ą

cy: wszystko unosi. Jak marne s

ą

 te istotki 

ludzkie, te, które zajmuj

ą

 si

ę

 sprawami społecznymi i - jak s

ą

dz

ą

 - post

ę

puj

ą

 filozoficznie! 

Jak bez znaczenia! A wi

ę

c, człowiecze? Czy

ń

 to, czego w tej chwili wymaga natura. Gdy 

ci to b

ę

dzie dane, d

ąŜ

 naprzód, a nie ogl

ą

daj si

ę

 na to, czy kto

ś

 o tym b

ę

dzie wiedział. 

Nie spodziewaj si

ę

 nadej

ś

cia rzeczypospolitej Plato

ń

skiej. Lecz b

ą

d

ź

 zadowolony, je

Ŝ

eli 

cho

ć

 krok robisz najmniejszy. I tego b

ą

d

ź

 przekonania, 

Ŝ

e w tym wypadku nic nie jest 

małe. Któ

Ŝ

 mo

Ŝ

e zmieni

ć

 zasady ludzkie? A bez zmiany zasad czegó

Ŝ

 innego mo

Ŝ

na si

ę

 

spodziewa

ć

 jak nie słu

Ŝ

alczej niewoli ludzi, którzy j

ę

cz

ą

, a z pozoru ci

ę

 słuchaj

ą

? Ano 

teraz mów mi o Aleksandrze i Filipie, i Demetriosie z Faleronu! Pójd

ę

 za nimi, je

Ŝ

eli 

poznali wol

ę

 wszechnatury i sami stali si

ę

 swymi wychowawcami. A je

Ŝ

eli tylko rol

ę

 

tragiczn

ą

 odegrali, to

ć

 nikt mnie nie skazał na to, bym ich na

ś

ladował. Prostota i 

skromno

ść

 - oto owoc filozofii. Nie ci

ą

gnij mnie ku pysze pełnej namaszczenia. 

32. Mo

Ŝ

esz uwolni

ć

 si

ę

 od niesłychanie wielu strapie

ń

, bo wszystkie tkwi

ą

 w twym 

s

ą

dzie. A wnet te

Ŝ

 zyskasz szeroki pogl

ą

d, gdy my

ś

l

ą

 ogarniesz wszech

ś

wiat, a 

obejmiesz ni

ą

 niezmierzon

ą

 wieczno

ść

, a pomy

ś

lisz o szybkiej zmianie cz

ęś

ci ka

Ŝ

dego 

przedmiotu, jak on krótko trwa od urodzenia do rozkładu, jaka jest otchła

ń

 czasu przed 

jego urodzeniem i jaka równie

Ŝ

 przepa

ść

 czasu po jego rozkładzie.

33. Wszystko, co widzisz, wnet ulegnie zepsuciu, a i ci, którzy to psucie si

ę

 powolne 

widz

ą

, wnet sami zgnij

ą

. A kto umrze jako podeszły starzec, zrówna si

ę

 z tym, kto umarł 

w kwiecie młodo

ś

ci.

39. Albo wszystko płynie z jednego 

ź

ródła rozumnego, jakby ku jednemu ciału, i cz

ą

stka 

nie powinna czu

ć

 niezadowolenia z tego, co dzieje si

ę

 dla korzy

ś

ci cało

ś

ci, albo s

ą

 tylko 

atomy i nic innego jak bezładna ich mieszanina i nast

ę

pnie rozprószenie. Czemu

Ŝ

 si

ę

 

wi

ę

c niepokoisz? Powiedz do swej woli: jeste

ś

 trupem, zgnilizn

ą

, dzikim zwierz

ę

ciem, 

obłudnikiem, bydl

ę

ciem na pastwisku.

40. Albo 

Ŝ

adnej władzy nie maj

ą

 bogowie, albo maj

ą

. Je

Ŝ

eli wi

ę

c nie maj

ą

, po co si

ę

 

modlisz? A je

Ŝ

eli maj

ą

, czemu

Ŝ

 si

ę

 raczej nie modlisz o ten ich dar, by

ś

 nie czuł strachu 

przed niczym, nie po

Ŝą

dał niczego, by

ś

 nie czuł przykro

ś

ci z jakiegokolwiek powodu, ni

Ŝ

 

Strona 11 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

o to, aby czego

ś

 takiego dozna

ć

 lub czego

ś

 nie dozna

ć

? Bo je

Ŝ

eli w ogóle maj

ą

 moc 

udzielania pomocy ludziom, to i w tym kierunku jej u

Ŝ

yczy

ć

 mog

ą

. Ale mo

Ŝ

e mi 

odpowiesz: bogowie uczynili to zawisłym ode mnie. To czy nie lepiej korzysta

ć

 z tego 

swobodnie, co jest zawisłe od ciebie, ni

Ŝ

 jak niewolnik, w poni

Ŝ

eniu goni

ć

 za tym, co od 

ciebie nie zawisło? A któ

Ŝ

 ci powiedział, 

Ŝ

e bogowie nie u

Ŝ

yczaj

ą

 nam swej pomocy i w 

tych sprawach, które od nas zawisły? Zacznij wi

ę

c o to si

ę

 modli

ć

, a zobaczysz. Ten 

modli si

ę

: jakbym mógł si

ę

 przespa

ć

 z t

ą

 kobiet

ą

! A ty módl si

ę

: obym nie pragn

ą

ł jej 

miło

ś

ci! Inny: jak si

ę

 pozb

ę

d

ę

 tamtego! A ty: obym nie czuł potrzeby pozbycia si

ę

 go! 

Inny: obym dziecka nie stracił! A ty: obym si

ę

 nie l

ę

kał straty! W ogóle tak si

ę

 módl, a 

zobaczysz skutek.

41. Gdym był chory - opowiada Epikur - nie rozmawiałem o cierpieniach ciała i nie 
rozprawiałem o niczym takim - mówi - z tymi, którzy mi

ę

 odwiedzali. Ale zajmowałem si

ę

jak poprzednio, zasadami przyrody i tym mianowicie, jak si

ę

 to dzieje, 

Ŝ

e umysł, który 

odczuwa wra

Ŝ

enia cielesne, przecie

Ŝ

 pozostaje spokojny i swoiste swe dobro utrzymuje 

nietkni

ę

te. I nie dawałem - opowiada - sposobno

ś

ci lekarzom do nadymania si

ę

Ŝ

e co

ś

 

robi

ą

, alem 

Ŝ

ył dobrze i pi

ę

knie. To rób, co i on, w chorobie i innym utrapieniu. Jest to 

bowiem wspóln

ą

 zasad

ą

 wszystkich szkół filozoficznych: nie sprzeniewierza

ć

 si

ę

 

filozoficznemu na 

ś

wiat pogl

ą

dowi w jakiejkolwiek przygodzie, nie plotkowa

ć

 z lud

ź

mi 

niewykształconymi i nie znaj

ą

cymi tajników przyrody, a zaj

ąć

 si

ę

 prac

ą

 bie

Ŝą

c

ą

 i 

ś

rodkami, które j

ą

 ułatwiaj

ą

.

KSI

Ę

GA DZIESI

Ą

TA 

5. Od wieków przygotowywało si

ę

 dla ciebie to, cokolwiek ci

ę

 spotka

ć

 mo

Ŝ

e. A splot 

przyczyn splótł si

ę

 od wieków na twe istnienie i jego przypadło

ś

ci.

6. Czy s

ą

 atomy, czy natura organicznie spojona, tej zasady przede wszystkim si

ę

 

trzymaj: jestem cz

ęś

ci

ą

 cało

ś

ci zostaj

ą

cej pod władz

ą

 natury. I tej: stoj

ę

 w pewnym 

zwi

ą

zku z cz

ą

stkami, które wspólne ze mn

ą

 maj

ą

 pochodzenie. Maj

ą

c bowiem to w 

pami

ę

ci, 

Ŝ

e jestem cz

ęś

ci

ą

, nie b

ę

d

ę

 si

ę

 czuł niezadowolonym z udziału, który mi 

przypadł z cało

ś

ci. Nic bowiem nie jest szkodliwe dla cz

ęś

ci, co jest korzystne dla cało

ś

ci. 

A cało

ść

 nie zawiera w sobie nic takiego, co by dla niej nie było korzystne. Wszystkie 

bowiem natury t

ę

 maj

ą

 cech

ę

 wspóln

ą

, a natura wszech

ś

wiata tym si

ę

 w

ś

ród nich 

odznacza, 

Ŝ

Ŝ

adna przyczyna poza ni

ą

 le

Ŝą

ca nie zmusza jej do stworzenia czego

ś

, co 

by jej było szkodliwe. Na podstawie wi

ę

c przekonania, 

Ŝ

e jestem cz

ęś

ci

ą

 takiej cało

ś

ci, 

czu

ć

 b

ę

d

ę

 zadowolenie z ka

Ŝ

dego zdarzenia. O ile za

ś

 jestem w pewnym zwi

ą

zku z 

cz

ęś

ciami o równym ze mn

ą

 pochodzeniu, nie popełni

ę

 nic niespołecznego. Owszem, 

maj

ą

c wzgl

ą

d na pokrewie

ń

stwo, wszelkie swe d

ąŜ

enie skieruj

ę

 do pracy dla ogółu 

po

Ŝ

ytecznej, a od przeciwnej odwiod

ę

. A gdy tak b

ę

d

ę

 działał, 

Ŝ

ycie mi musi płyn

ąć

 

pomy

ś

lnie. Tak samo, jak uzna

ć

 musisz za pomy

ś

lne 

Ŝ

ycie obywatela, który kroczy drog

ą

 

u

ś

cielon

ą

 czynami obywatelskimi i z rado

ś

ci

ą

 spełnia obowi

ą

zki nało

Ŝ

one na

ń

 przez 

pa

ń

stwo.

20. Dla ka

Ŝ

dego człowieka korzystne jest to, czego mu udziela wszechnatura. I wtedy 

jest korzystne, kiedy mu udziela.

26. Nasienie w łono matki wrzuciwszy, odszedł, a potem inna siła przyczynowa, 
wzi

ą

wszy pod sw

ą

 władz

ę

, pracuje i tworzy dzieci

ę

. Z takiego pocz

ą

tku jaki skutek! 

Znowu

Ŝ

 dziecko połyka pokarm gardłem, a potem inna siła przyczynowa, wzi

ą

wszy pod 

sw

ą

 władz

ę

, tworzy zdolno

ść

 odczuwania i pop

ę

d, i w ogóle 

Ŝ

ycie, i sił

ę

 itd. Ile i jakie 

skutki! Badaj wi

ę

c te tajemnicze zdarzenia i odczuwaj t

ę

 sił

ę

, tak jak odczuwamy sił

ę

która nas ku ziemi ci

ą

gnie i w gór

ę

 podnosi. Nie oczyma, ale mimo to wyra

ź

nie.

Strona 12 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

27. Niech ci to zawsze stoi w pami

ę

ci, 

Ŝ

e wszystko to, co si

ę

 teraz dzieje, działo si

ę

 ju

Ŝ

 

przedtem. A my

ś

l i o tym, co b

ę

dzie si

ę

 działo. A niech ci stan

ą

 przed oczyma wszystkie 

dramaty i utwory sceniczne o tre

ś

ci podobnej, ile

ś

 ich poznał z do

ś

wiadczenia własnego 

lub opowiada

ń

 dawniejszych, na przykład cały dwór Hadriana, i cały dwór Antonina, i cały 

dwór Filipa, Aleksandra, Krezusa. Wszystko to bowiem było tym samym, tylko osoby były 
inne.

31. Zobaczywszy Satyriona, pomy

ś

l o Sokratyku lub Eutychesie, lub Hymenie. A 

zobaczywszy Eufratesa, pomy

ś

l o Eutychionie i Sylwanie. A zobaczywszy Alkifrona, 

pomy

ś

l o Tropajoforze. A zobaczywszy Ksenofonta, pomy

ś

l o Krytonie lub Sewerze. A 

popatrzywszy na siebie, pomy

ś

l o którym

ś

 z cezarów i przy ka

Ŝ

dym człowieku pomy

ś

l o 

innym odpowiednim. Nast

ę

pnie postaw sobie pytanie: gdzie

Ŝ

 wi

ę

c s

ą

 oni? Nigdzie albo 

byle gdzie. W ten bowiem sposób b

ę

dziesz zawsze patrzał na sprawy ludzkie jako na 

dym i nic. Zwłaszcza gdy sobie te

Ŝ

 przypomnisz, 

Ŝ

e co raz uległo przemianie, ju

Ŝ

 nigdy 

na wieczno

ść

 cał

ą

 nie b

ę

dzie tak istniało. Po co si

ę

 wi

ę

c wysilasz? Czemu

Ŝ

 nie 

wystarcza ci to, by

ś

 ten krótki czas godnie prze

Ŝ

ył? Przed jakim materiałem i zadaniem 

uciekasz? Czym

Ŝ

e jest bowiem to wszystko jak nie 

ć

wiczeniem rozs

ą

dku, który na 

sprawy 

Ŝ

ycia patrzy jasno i naukowo? Nie usuwaj si

ę

 wi

ę

c od tego, a

Ŝ

 je sobie 

przyswoisz, tak jak zdrowy 

Ŝ

ą

dek wszystko sobie przyswaja albo jak ogie

ń

 płon

ą

cy 

stwarza sobie płomie

ń

 i 

ś

wiatło z tego, cokolwiek we

ń

 wrzucisz.

KSI

Ę

GA JEDENASTA 

1. Te s

ą

 swoiste cechy duszy rozumnej: sam

ą

 siebie widzi, sama siebie rozkłada na 

cz

ęś

ci, robi siebie tak

ą

, jak

ą

 chce, sama spo

Ŝ

ywa owoc, który wydaje (owoce bowiem 

ro

ś

lin i odpowiadaj

ą

ce cz

ęś

ci zwierz

ą

t inni spo

Ŝ

ywaj

ą

), osi

ą

ga cel swoisty, gdziekolwiek 

j

ą

 koniec 

Ŝ

ycia spotka. Nie tak, jak przy ta

ń

cu lub na scenie itp., gdzie cała czynno

ść

 

zostaje bez ko

ń

ca w razie jakiej

ś

 przeszkody. Ale na czymkolwiek i kiedykolwiek si

ę

 j

ą

 

zatrzyma, zamiar swój doprowadza do pełni i bez uszczerbku. Tak, 

Ŝ

e mo

Ŝ

na 

powiedzie

ć

: mam wszystko, co moje. Prócz tego przebiega cały wszech

ś

wiat i pró

Ŝ

ni

ę

 

naokoło, i jego form

ę

, pod

ąŜ

a w bezmiar wieczno

ś

ci, pojmuje i rozwa

Ŝ

a okresowe 

wszechodradzanie si

ę

 i dochodzi do poznania, 

Ŝ

e potomkowie nasi nic bardziej nowego 

widzie

ć

 nie b

ę

d

ą

 ani nasi przodkowie nic bardziej niezwykłego nie widzieli, tak 

Ŝ

e i 

człowiek czterdziestoletni o pewnej bystro

ś

ci umysłu zna cał

ą

 przeszło

ść

 i przyszło

ść

 w 

my

ś

l prawa jednostajno

ś

ci. Wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 te

Ŝ

 jest duszy rozumnej i miło

ść

 bli

ź

nich, 

prawda, skromno

ść

 i powa

Ŝ

anie siebie nad wszystko inne, co jest i wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 prawa. 

W ten sposób nie zachodzi 

Ŝ

adna ró

Ŝ

nica mi

ę

dzy rozumem id

ą

cym drog

ą

 prost

ą

 a 

rozumem id

ą

cym drog

ą

 sprawiedliwo

ś

ci.

3. Jaka

Ŝ

 to jest dusza, gotowa, gdy ju

Ŝ

 zajdzie potrzeba odł

ą

czenia si

ę

 od ciała, albo 

zgasn

ąć

, albo rozprószy

ć

 si

ę

, albo dalej trwa

ć

! Byle ta gotowo

ść

 szła z własnego 

postanowienia, nie przez prosty upór, jak u chrze

ś

cijan, ale w sposób rozumny i 

powa

Ŝ

ny, i tak, by innego mogła przekona

ć

, bez maski tragicznej.

6. Pierwotnie wystawiano tragedie, aby uzmysłowi

ć

 przypadło

ś

ci 

Ŝ

ycia i pouczy

ć

Ŝ

musz

ą

 si

ę

 zdarza

ć

 na mocy praw przyrodzonych i 

Ŝ

e nie powinni

ś

my czu

ć

 niech

ę

ci na 

wi

ę

kszej arenie 

Ŝ

yciowej z powodu tych zdarze

ń

, które nas na scenie tak zajmuj

ą

. Widzi 

si

ę

 bowiem, 

Ŝ

e tak si

ę

 dzia

ć

 musi i 

Ŝ

e nawet ci, którzy wybuchn

ę

li wołaniem: "Biada, 

Cyteronie!" znosz

ą

 to. A niejedn

ą

 po

Ŝ

yteczn

ą

 my

ś

l wyczytuje si

ę

 w dziełach 

dramaturgów. Szczególnie tak

ą

 np.: "Je

ś

li mnie i me dzieci opu

ś

ciły bogi, i to ma te

Ŝ

 swój 

powód." Albo: "Na to, co si

ę

 wydarzy, gniewa

ć

 si

ę

 nie wolno!" Albo: "Zrywaj owoce 

Ŝ

ycia, 

jak z pełnego kłosu!" A po tragedii wprowadzono star

ą

 komedi

ę

, nacechowan

ą

 swobod

ą

 

satyryczn

ą

 i przypominaj

ą

c

ą

 z wielk

ą

 otwarto

ś

ci

ą

, a nie bez po

Ŝ

ytku, konieczno

ść

 

pozbycia si

ę

 zarozumiało

ś

ci. St

ą

d i Diogenes niejedno z niej przej

ą

ł. Czym jest 

nast

ę

puj

ą

ca z kolei komedia 

ś

rednia i po co te

Ŝ

 potem wprowadzono komedi

ę

 nowsz

ą

Strona 13 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

która wnet wyrodziła si

ę

 w sztuczki mimiczne, niech mi kto powie! Wiem ja dobrze, 

Ŝ

e i w 

niej napotyka si

ę

 niejedn

ą

 my

ś

l po

Ŝ

yteczn

ą

, ale jaki te

Ŝ

 cel ma cało

ść

 zakroju tego 

rodzaju poezji i dramaturgii?

12. Kula duszy zachowuje sw

ą

 posta

ć

, gdy ani nie po

Ŝą

da niczego poza sob

ą

, ani si

ę

 w 

sobie zamyka, ani si

ę

 rozprasza, ani w miejscu osiada, ale błyszczy 

ś

wiatłem, którym 

widzi prawd

ę

 wsz

ę

dzie i w sobie.

16. Zdolno

ść

 

Ŝ

ycia najszcz

ęś

liwszego tkwi w duszy, byle człowiek był oboj

ę

tny wobec 

spraw oboj

ę

tnych. A b

ę

dzie oboj

ę

tny, gdy b

ę

dzie patrzył na ka

Ŝ

d

ą

 z osobna, 

rozebrawszy j

ą

 raz na cz

ęś

ci składowe, to znowu jako na cało

ść

, a b

ę

dzie pami

ę

tał o 

tym, 

Ŝ

Ŝ

adna sprawa nie wtłacza w nas s

ą

du o sobie i sama do nas nie idzie. Ale 

wszystko pozostaje na swym miejscu, a my to wydajemy o nim s

ą

dy i jakoby je w sobie 

ryjemy, chocia

Ŝ

 mo

Ŝ

emy ich tam nie ry

ć

 i mo

Ŝ

emy, gdyby si

ę

 s

ą

d jaki gdzie tajemnie 

wytworzył, natychmiast go stamt

ą

d wymaza

ć

. A przez krótki czas b

ę

dzie potrzebna tego 

rodzaju ostro

Ŝ

no

ść

, bo wnet ustanie 

Ŝ

ycie. A có

Ŝ

 w tym zreszt

ą

 trudnego, je

Ŝ

eli tak jest? 

Je

ś

li bowiem to dzieje si

ę

 naturalnie, to niech ci b

ę

dzie miłe i łatwe do wykonania, a gdy 

jest naturze przeciwne, wybadaj, co jest zgodne z tw

ą

 natur

ą

, i tym si

ę

 zajmij, cho

ć

by ci 

to sławy nie przyniosło. A kto szuka wła

ś

ciwego sobie dobra, ka

Ŝ

demu si

ę

 przebacza.

KSI

Ę

GA DWUNASTA 

3. Trzy s

ą

 twe cz

ęś

ci składowe: ciało, dech, rozum. Z tych dwie pierwsze s

ą

 twymi tak 

długo, jak długo si

ę

 o nie stara

ć

 musisz, a jedynie trzecia jest twoj

ą

 bezwzgl

ę

dnie. A 

je

Ŝ

eli oddalisz od siebie, to jest od swego umysłu, wszystko to, co inni czyni

ą

 lub mówi

ą

 

albo co

ś

 sam uczynił lub powiedział, i to, co ci

ę

 niepokoi jako przyszło

ść

, i to, co z tob

ą

 

jest zł

ą

czone, ale od wyboru niezawisłe jako własno

ść

 ciała, które ci

ę

 otacza, i tchu z nim 

spojonego, i to, co toczy nurt 

Ŝ

ycia zewn

ą

trz ciebie płyn

ą

cy, tak by twa zdolno

ść

 

umysłowa, wyj

ę

ta ze zwi

ą

zku z tym, co jest z tob

ą

 zł

ą

czone przeznaczeniem wspólnym, 

czysta i niezawisła 

Ŝ

yła w zakresie siebie samej, post

ę

puj

ą

c sprawiedliwie i chc

ą

c tego, 

co si

ę

 dzieje, i mówi

ą

c prawd

ę

, je

Ŝ

eli oddalisz - powtarzam - od tej woli twej to, co z ni

ą

 

jest zł

ą

czone na podstawie wpływów zewn

ę

trznych, i przyszło

ść

, i przeszło

ść

, a 

stworzysz z siebie to, czym jest Empedoklesowa "kula okr

ą

gła, dumna z otaczaj

ą

cej j

ą

 

samotno

ś

ci", a stara

ć

 si

ę

 b

ę

dziesz jedynie o to 

Ŝ

ycie, którym 

Ŝ

yjesz, to jest o 

tera

ź

niejszo

ść

 - b

ę

dziesz mógł prze

Ŝ

y

ć

 reszt

ę

 

Ŝ

ycia a

Ŝ

 do 

ś

mierci bez niepokoju, w 

zgodzie z miło

ś

ci

ą

 dla twego demona.

5. Jak

Ŝ

e

Ŝ

 bogowie, którzy wszystko urz

ą

dzili pi

ę

knie i z miło

ś

ci

ą

 dla ludzi, to tylko mogli 

przeoczy

ć

Ŝ

e niektórzy z ludzi, nawet bardzo zacni i z bóstwem jakby przymierzem 

ś

cisłym zwi

ą

zani, a dla uczynków zbo

Ŝ

nych i dzieł pobo

Ŝ

nych z bóstwem w stosunku 

poufało

ś

ci pozostaj

ą

cy, raz zmarłszy, ju

Ŝ

 nigdy na powrót nie otrzymuj

ą

 bytu, lecz na 

zawsze gasn

ą

? - Je

Ŝ

eli tak jest istotnie, b

ą

d

ź

 przekonany, 

Ŝ

e gdyby powinno było by

ć

 

inaczej, to zrobiliby to byli. Gdyby to bowiem było słuszne, to byłoby i mo

Ŝ

liwe, a gdyby to 

było zgodne z natur

ą

, to byłaby to z sob

ą

 przyniosła natura. Z tego wi

ę

c, 

Ŝ

e tak nie jest 

(je

Ŝ

eli tak nie jest), nabierz wiary, 

Ŝ

e tak by

ć

 nie powinno było. I sam bowiem widzisz, 

Ŝ

to dociekanie jest ch

ę

ci

ą

 prawowania si

ę

 z bóstwem, a nie prawowaliby

ś

my si

ę

 tak z 

bogami, gdyby nie byli najlepszymi i najsprawiedliwszymi. A je

Ŝ

eli tak jest, to z 

omini

ę

ciem słuszno

ś

ci i rozs

ą

dku nie przeoczyliby 

Ŝ

adnego zaniedbania w urz

ą

dzeniu 

spraw wszech

ś

wiata.

11. Co za moc ma człowiek! Czyni

ć

 to tylko, co zasłu

Ŝ

y na pochwał

ę

 boga, i wszystko 

przyjmowa

ć

, co mu przeznaczy bóg!

13. Jak

Ŝ

e jest 

ś

mieszny i obcy 

Ŝ

yciu człowiek, który dziwi si

ę

 jakiemukolwiek zdarzeniu w 

Ŝ

yciu!

Strona 14 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

14. Albo konieczno

ść

 przeznaczenia i porz

ą

dek niezmienny, albo opatrzno

ść

 dobrotliwa, 

albo mieszanina bezpa

ń

skiej przypadkowo

ś

ci. Je

Ŝ

eli wi

ę

c konieczno

ść

 niezmienna, 

dlaczego

Ŝ

 z ni

ą

 walczysz? Je

Ŝ

eli opatrzno

ść

, skłonna do przebaczenia, zasłu

Ŝ

 sobie na 

pomoc bóstwa. A je

Ŝ

eli mieszanina bezrz

ą

dna, to ciesz si

ę

Ŝ

e w takim wirze masz w 

sobie samym umysł jako kierownika. A gdy ci

ę

 wir ze sob

ą

 unosi, niech unosi ciało, dech 

itd., umysłu bowiem nie porwie z sob

ą

.

21. Wnet b

ę

dziesz nikim nigdzie - a tak samo b

ę

dzie z tym, co teraz widzisz i z lud

ź

mi, 

którzy teraz 

Ŝ

yj

ą

. Wszystko bowiem rodzi si

ę

 dla zmiany, przemiany i zniszczenia, aby co 

innego w to miejsce mogło powsta

ć

.

24. Trzy te zasady powinno si

ę

 mie

ć

 zawsze w pogotowiu: co do post

ę

powania, aby 

nigdy nie działa

ć

 na o

ś

lep i nie inaczej, jakby post

ą

piła sama sprawiedliwo

ść

; co do 

zdarze

ń

 zewn

ę

trznych, 

Ŝ

e albo s

ą

 dziełem przypadku, albo opatrzno

ś

ci - a nie nale

Ŝ

y si

ę

 

gniewa

ć

 ani na przypadek, ani 

Ŝ

ali

ć

 na opatrzno

ść

Po wtóre: nale

Ŝ

y rozwa

Ŝ

a

ć

, jak

ą

 jest ka

Ŝ

da istota, od jej pocz

ę

cia do chwili otrzymania 

duszy i od chwili, w której dusz

ę

 otrzymała, do chwili, gdy j

ą

 oddaje, i z jakich cz

ęś

ci si

ę

 

składa, i w jakie si

ę

 rozkłada. 

Po trzecie: gdyby

ś

 nagle w powietrze uniesiony mógł z góry popatrze

ć

 na sprawy ludzkie 

i ich rozliczno

ść

, wiedz, 

Ŝ

e lekcewa

Ŝ

yłby

ś

 je, przejrzawszy od razu cały obszar istot 

mieszkaj

ą

cych w powietrzu i eterze. I wiedz, 

Ŝ

e ilekro

ć

 by

ś

 si

ę

 mógł wznie

ść

 w gór

ę

, to 

samo zawsze widziałby

ś

 równe co do kształtu i krótkie co do czasu. A te rzeczy s

ą

 

podstaw

ą

 dumy naszej!

26. Je

Ŝ

eli ci si

ę

 co

ś

 nie podoba, to

ś

 zapomniał o tym, 

Ŝ

e wszystko dzieje si

ę

 w my

ś

wszechnatury, i o tym, 

Ŝ

e bł

ą

d jest obcy, a oprócz tego i o tym, 

Ŝ

e wszystko to, co si

ę

 

dzieje, tak samo zawsze si

ę

 działo, dzia

ć

 b

ę

dzie i dzisiaj wsz

ę

dzie si

ę

 dzieje. I o tym, jak 

wielkie jest pokrewie

ń

stwo człowieka z całym rodzajem ludzkim. Nie jest to bowiem 

wspólno

ść

 krwi lub nasienia, ale umysłu. Zapomniałe

ś

 za

ś

 i o tym, 

Ŝ

e umysł ka

Ŝ

dego 

człowieka to bóg i 

Ŝ

e stamt

ą

d wypłyn

ą

ł. I o tym, 

Ŝ

e nikt nie ma nic swego własnego, lecz 

Ŝ

e i dzieci

ę

, i ciało, i nawet dusza z tamtego przychodz

ą

 

ś

wiata. I o tym, 

Ŝ

e wszystko 

polega na s

ą

dzie. I o tym, 

Ŝ

e ka

Ŝ

dy człowiek 

Ŝ

yje jedynie tera

ź

niejszo

ś

ci

ą

 i t

ę

 traci.

28. Pytaj

ą

cym si

ę

: gdzie

ś

 te

Ŝ

 widział bogów i sk

ą

d wywnioskowałe

ś

 ich istnienie, 

Ŝ

e ich 

tak czcisz? - odpowiadam: najpierw, widzialni s

ą

 i wzrokiem. Po wtóre, i duszy swej 

przecie

Ŝ

 nie widziałem, a mimo to powa

Ŝ

am j

ą

. Tak wi

ę

c i o istnieniu bogów wnioskuj

ę

 z 

tego, w czym ci

ą

gle ich pot

ę

gi do

ś

wiadczam; a wi

ę

c i czci

ą

 ich otaczam.

Strona 15 z 15

Bez tytułu 1

2009-10-20